background image

11 lipca 2012, 10:32

Autor: Jarosław Zachwieja
czytano: 6907 razy

Poznaj   techniki   robienia   zachwycających   zdjęć   z   Olympusem:   Gdy   ludzie

przeszkadzają w kadrze, czyli fotografowanie atrakcji turystycznych

Kolejnym   –   po   "problemie   walących   się
budynków" – wyzwaniem, z jakim musi zmierzyć
się   fotograf   wykonujący   zdjęcia   interesujących
miejsc i atrakcji turystycznych są... ludzie. Zwykli
przechodnie   i   turyści   wchodzący   nam   w   kadr
potrafią zepsuć  zdjęcie nie mniej  skutecznie  niż
złe oświetlenie. Dlatego w drugim  odcinku cyklu
"Poznaj techniki robienia zachwycających zdjęć z
Olympusem"  zajmiemy się technikami  usuwania
ze   zdjęć   ludzi   –   zarówno   przy   użyciu   technik
cyfrowych, jak i typowo fotograficznych.

Zobacz   także  pozostałe   artykuły   z   cyklu   "Poznaj   techniki   robienia   zachwycających   zdjęć   z
Olympusem":

Gdy nic nie jest proste - co należy wiedzieć o perspektywie
Gdy przed obiektywem stanie dziecko
Gdy brakuje koloru
Kiedy warto pokazać świat czarno-biały
Odważne kadrowanie
Kiedy znajdziesz się na ulicy
Jak pokazać prawdziwy charakter ludzi

Z   punktu   widzenia   sporej   części   ludzi   odwiedzających   piękne   miejsca   podczas   wakacji   (nie   tylko
fotografów), miejsca te mają jedną wadę:  nie tylko my wybraliśmy je jako cel  wakacyjnych wojaży.
Tłumy   turystów   potrafią   często   uprzykrzyć   życie   nawet   sobie   nawzajem,   nie   wspominając   o
miejscowych.   Dla   fotografa   problemem   może   być   nawet   zaledwie   kilka   osób,   które   nieoczekiwanie
zaplączą się w planowany od dłuższego czasu kadr. Bardzo często czekanie na to, aż niepożądane osoby
opuszczą go, mija się z celem, zwłaszcza jeśli fotografujemy 

obiektywem

 o dużym polu widzenia. Nigdy

nie wiadomo, czy  zanim   przeszkadzający  nam   człowiek opuści  scenę  nie  pojawią się  w  niej   kolejne
osoby.  A   w   większości   przypadków   nie   mamy  przecież   możliwości   (ani   prawa)   przeganiać   nikogo  z
interesującego nas miejsca.
 

1 z 14

background image

Ciekawe   i  zabytkowe   miejsca   oraz   budynki  mogą   być   wdzięcznym   tematem  do   zdjęć.   Niestety   pojawiający   się   w   kadrze

spacerowicze są w stanie skutecznie zepsuć nam kompozycję kadru. (Fot. Jarosław Zachwieja)

 

Na szczęście istnieje kilka sposobów radzenia sobie w podobnych sytuacjach. Zapewne czytając o nich
zdziwicie się, jak proste może być wykonywanie tego typu zdjęć, które do tej  pory podziwialiście w
wysokiej klasy albumach.

 

Kluczem jest ekspozycja

Usuwanie ludzi z fotografowanej sceny jest proste i polega tak naprawdę na odpowiednim operowaniu
czasem   naświetlania.   Z   pewnością   wielu   z   Was   zauważyło,   że   jeśli   fotografujemy   w   warunkach
niedostatecznego oświetlenia bez użycia 

lampy błyskowej

, to postacie ludzkie na zdjęciach często są

rozmazane i niewyraźne. Jest tak, ponieważ w trakcie naświetlania klatki fotografowana osoba zdążyła
się przemieścić, co spowodowało uchwycenie całego procesu jej ruchu.
 

2 z 14

background image

Na  "zwykłym"  zdjęciu   wykonanym  wieczorną  porą  w  jednej   z   prowadzących   do   Rynku   Głównego   uliczek  Krakowa  mijający

fotografa ludzie są  doskonale  widoczni. Chcąc uwiecznić to   miejsce pustym, należy podejść do   tematu   nieco   inaczej.  (Fot.

Antoni Żółciak)

 

Co się stanie, jeżeli jeszcze bardziej wydłużymy czas naświetlania? Wówczas poruszająca się w kadrze
osoba zostanie "rozciągnięta" na jeszcze dłuższy obszar sceny (od momentu rozpoczęcia ekspozycji aż
po jej zakończenie), a jednocześnie stanie się coraz bardziej przezroczysta. Przy odpowiednio długim
naświetlaniu   doprowadzimy   do   tego,   że   zniknie   ona   z   kadru   zupełnie.   Na   tym   właśnie   polega
najprostsza, znana już od ponad stu lat technika wykonywania zdjęć w gęsto zaludnionych miejscach w
taki sposób, aby w kadrze nie było widać absolutnie nikogo.

Niezbędny  do  uzyskania pożądanych   efektów  czas   naświetlania  w  dużej  mierze  zależy  od  prędkości
przemieszczania się spacerowiczów oraz tego, jak często się zatrzymują i na jak długo. W większości
przypadków wystarczy kilkanaście sekund, jednak najlepiej jest zapewnić sobie ekspozycję co najmniej
20-sekundową.   Jeżeli   nasz   aparat   umożliwia   ustawienie   czasu   naświetlania   trwającego   przez   30
sekund, to nasze szanse powodzenia rosną jeszcze bardziej. W praktyce pozwala na to każdy aparat z
manualną   kontrolą   ekspozycji   i   wymienną   optyką,  a   niektóre   (np.  

Olympus   OM-D   E-M5

)   pozwalają

naświetlać jeszcze dłużej. Problemy mogą mieć natomiast użytkownicy niektórych kompaktów (nawet
tych   z   możliwością   manualnej   kontroli   ekspozycji),   w   których   maksymalny   czas   naświetlania   bywa
ograniczony do 10 lub 15 sekund.
 

3 z 14

background image

Obniżenie czułości matrycy o ponad 5 EV (z 4000 ISO do 200 ISO) i przymknięcie przysłony do f/11 pozwoliło wydłużyć czas

naświetlania kadru do 20 sekund. Przy takiej ekspozycji żaden z przechodniów nie został uchwycony na zdjęciu. (Fot. Antoni

Żółciak)

 

Innym, tym razem zewnętrznym problemem jest oświetlenie. Gdy jest ono mocne, uzyskanie długich
czasów   ekspozycji   nawet   przy   silnie   przymkniętej  

przysłonie

  i   minimalnej  

czułości

  ISO   może   być

trudne.   O   sposobach   radzenia   sobie   w   takich   przypadkach   piszemy   na   kolejnych   stronach   tego
poradnika.

[kn_advert]

Uwaga na światła!

Korzystając z wydłużonych czasów ekspozycji w celu pozbycia się z kadru niepożądanych osób musimy
uważać   na   wszelkie   ruchome   źródła  

światła

.   Elementy   takie   jak   światła   rowerów   czy   w   jeszcze

większym   stopniu   skuterów,  motocykli   i   samochodów,   a   nawet   rozmaite   świecące   gadżety   niesione
przez przechodniów nawet przy bardzo długich czasach ekspozycji mogą zostać uchwycone na zdjęciu –
i co gorsza zostaną one wówczas uchwycone nie w postaci punktów, lecz jasnych smug znaczących całą
drogę, jaką przebyły podczas gdy powstawało nasze zdjęcie.
 

4 z 14

background image

Nawet   przy  ustawionych   bardzo   długich   czasach   ekspozycji  na   zdjęciu   mogą   zostać  uchwycone  poruszające   się  elementy

świecące   i   osoby   oświetlone   silnym   strumieniem   światła.   Fakt   ten   wykorzystuje   się   m.in.   do   fotografowania   pokazów

fajerwerków   i  tzw.   pokazów   fireshow.   W   tym   drugim   przypadku   efekt   może   być   szczególnie   interesujący,   gdyż   szybko

przemieszczający się tancerz może po prostu zniknąć ze zdjęcia, a nam zostaną same strumienie ognia układające się w koliste

wzory. (Fot. Jarosław Zachwieja)

 

Podczas   wykonywania   fotografii   naświetlanych   przez   kilkadziesiąt   sekund,   a   nawet   dłużej,   musimy
zatem przez cały czas obserwować, co dzieje się w obrębie sceny. Jest to trudne, ponieważ nie mamy
wówczas   dostępu   do   podglądu   fotografowanej   sceny   ani   przez   wizjer   ani   na   ekranie   LCD   aparatu.
Musimy obserwować scenę na własne oczy i nauczyć się oceniać, co z tego, co widzimy, widzi również
aparat.

Jest jednak jeden godny odnotowania wyjątek od tej reguły! W najnowszym aparacie bezlusterkowym z

5 z 14

background image

rodziny   Mikro   Cztery   Trzecie   firmy   Olympus,   czyli   używanym   m.   in.   przez   nas   przy   realizacji   tego
artykułu   modelu  

OM-D   E-M5

  dostępne   są   unikatowe   (bo   na   chwilę   obecną   niedostępne   w   żadnym

innym aparacie) tryby Live Bulb i Life Time. Pomimo pewnych różnic w funkcjonowaniu ich działanie
sprowadza się w gruncie rzeczy do tego samego: długotrwałego, wielosekundowego naświetlania kadru
przy   jednoczesnej   możliwości   obserwowania   na   ekranie   LCD   bieżących   efektów   takiej   ekspozycji.
Pozwala to przerwać naświetlanie w momencie, gdy stwierdzimy, że mamy już na zdjęciu dokładnie to,
czego   chcieliśmy   (tzn.   że   poznikali   nam   ze   sceny   wszyscy   ludzie)   bądź   gdy   jakieś   nieoczekiwane
ruchome   źródło  

światła

  zepsuje   nam   zdjęcie.   Funkcja   ta,   reklamowana   pierwotnie   jako   narzędzie

idealne   do   fotografowania   fajerwerków   (co   rzeczywiście   jest   prawdą),   sprawdza   się   też   znakomicie
podczas usuwania z kadru ludzi i zwierząt.
 

Kluczem do osiągnięcia pełnego sukcesu w stosowaniu techniki wydłużonej ekspozycji jest odpowiednio długi czas naświetlania

uwzględniający wszystkie aspekty zdjęcia. Im wolniej poruszają się przechodnie (i inne obiekty) oraz  im większy ich odsetek

przemieszcza się mniej lub bardziej równolegle w stosunku do osi obiektywu (a więc ich ruch w obrębie kadru jest nieznaczny),

tym   dłuższe   czasy   mogą   być   niezbędne.   W   powyższym   przypadku   –   na   pozór   zupełnie   poprawnym   –   nawet

dwudziestosekundowa ekspozycja nie doprowadziła do usunięcia wszystkich pieszych i pojazdów przemieszczających się ulicą,

które jako przejrzyste "widma" są nadal dość dobrze widoczne po powiększeniu zdjęcia. Niemniej jednak fotografię tę można

uznać za udaną, ponieważ przedstawia ona ulicę Floriańską w Krakowie – jedną z najbardziej zatłoczonych o każdej porze dnia

i   nocy   tras   turystycznych   w   Polsce.   Dla   porównania   poniżej   obejrzeć   można   zdjęcie   tego   samego   miejsca   wykonane   z

"normalnym" czasem ekspozycji 1/10 s. (Fot. Antoni Żółciak)

6 z 14

background image

 

Tylko na to, co się porusza

Opisana technika jest bardzo skuteczna pod warunkiem, że wszystkie osoby widoczne w fotografowanej
scenie  poruszają się  –  jeśli  nawet   nie  bez  przerwy, to przynajmniej  przez  większą część  ekspozycji
zdjęcia.  Gdyby   któraś   zatrzymała   się   na   dłuższy   czas,  a   zwłaszcza   gdyby   od   momentu   rozpoczęcia
naświetlania, aż do jego końca stała w miejscu, stałaby się doskonale widoczna. W takich przypadkach
(a także w kilku innych opisywanych w dalszej części artykułu) należy odwołać się do innych technik,
które opiszemy na następnej stronie.

 

Techniki fotograficzne

Techniki cyfrowe

Istnieje kilka sytuacji, w których technika wykonywania zdjęć miejsc pozbawionych  obecności  ludzi,
zwierząt i pojazdów oparta na stosowaniu wydłużonych czasów ekspozycji się nie sprawdza. Jest tak np.
podczas   fotografowania   przy   silnym   oświetleniu   (gdy   uzyskanie   czasów   naświetlania   rzędu
kilkudziesięciu sekund bywa niemożliwe), w momencie gdy mamy do czynienia ze wspomnianymi już
przemieszczającymi się źródłami 

światła

 oraz gdy nie mamy pod ręką 

statywu

 i musimy fotografować z

ręki   (co  przy   spełnieniu   pewnych   warunków   ma   szanse   powodzenia).   W   takich   sytuacjach   musimy
posłużyć się technikami cyfrowej obróbki obrazu.
 

Jak fotografujemy?

Jeżeli zależy nam na tym, aby ludzi z fotografowanej sceny pozbyć się przy użyciu technik cyfrowych,
to   potrzebna   będzie   nam   cała   seria   zdjęć   przedstawiających   ten   sam   widok,   wykonanych   w
kilkusekundowych   odstępach   czasu.   Liczba   tych   zdjęć   uzależniona   jest   od   sytuacji   –   liczby   ludzi,
prędkości   ich   przemieszczania   się,   kąta   widzenia  

obiektywu

  itd.   Chodzi   bowiem   o   to,   aby   każdy

fragment sceny był choć na jednej fotografii czysty i pozbawiony przechodniów.
 

7 z 14

background image

Fotografię malowniczego zaułka zdecydowanie psują sylwetki przechadzających się w tę i z powrotem turystów, mieszkańców

pobliskich   domów  oraz   innych   przechodniów.  Na  szczęście  problem  ten   nie  jest   zbyt   trudny  do   rozwiązania.  (Fot.  Antoni

Żółciak)

 

Przy wykonywaniu kolejnych zdjęć należy spełnić kilka warunków. Fotografie muszą mieć taką samą
ekspozycję   –   i   to   nie   tylko   pod   względem   stopnia   naświetlenia   kadru,   lecz   pod   kątem   wszystkich
parametrów   składowych,   czyli   czasu   naświetlania,   wartości  

przysłony

  i  

czułości

  ISO.   Powinny   też

odznaczać się tym samym punktem ostrości (najlepiej podczas ich wykonywania wyłączyć lub zamrozić
działanie układu AF). Aparat pomiędzy kolejnymi kadrami nie powinien zmieniać położenia – najlepiej
oczywiście   gdyby   spoczywał   on   na  

statywie

,   jednak   przy   odrobinie   wprawy   można   pokusić   się   o

fotografowanie z ręki. Nie wolno jednak przemieszczać się do przodu, do tyłu, ani też na boki. Jeżeli
fotografujemy z  ręki, to upewnijmy się czy program  graficzny,  którego używamy dysponuje funkcją
automatycznego   wyrównywania   warstw.   Opcja   taka   przyda   nam   się   zresztą   również   wówczas,   gdy
skorzystamy ze 

statywu

.

[kn_advert]

Jak obrabiamy?

Dokładny   przebieg   pracy   zależy   oczywiście   od   programu   graficznego,   którego   będziemy   używać   do
wykonania   tego   zadania.   Niektóre   aplikacje   dla   mniej   zaawansowanych,   takie   jak   np.   Photoshop
Elements   dysponują   nawet   narzędziami,   które   pozwolą   cały   proces   w   znacznym   stopniu   uprościć   i
zautomatyzować. My jednak pokażemy metodę bardziej klasyczną i tym samym dostępną dla większej
liczby fotografów.
 

8 z 14

background image

Funkcja importu zdjęć do Photoshopa z  jednoczesnym ułożeniem ich w wielowarstwowy stos dysponuje bardzo przydatnym

narzędziem   pozwalającym   dokonać   automatycznego   wyrównania   poszczególnych   warstw   w   oparciu   o   analizę   zawartości

poszczególnych obrazów. Działa ona znacznie szybciej i bardziej precyzyjnie niż najzdolniejszy nawet grafik.

 

Do   wykonania   stojącego   przed   nami   zadania   potrzebny   będzie   nam   program   graficzny   oferujący
możliwość pracy na warstwach. My w naszym przykładzie posłużymy się Photoshopem CS5, ale cały
proces bardzo podobnie prezentuje się również w innych aplikacjach, takich jak GIMP. Zaczynamy od
otwarcia  nowego projektu  będącego zestawem   wykonanych   przez  nas   zdjęć  ułożonych   na  kolejnych
warstwach.   Dobrze   jest   je   w   tym   momencie   automatycznie   wyrównać   –   jeśli   tylko   nasz   program
dysponuje odpowiednim narzędziem.

W   Photoshopie   czynność   przeprowadzamy   wybierając   z   menu   File   ->   Scripts   opcję   Load   Files   into
Stack
.   W   nowo   otwartym   oknie   wybieramy   interesujące   nas   pliki   i   zaznaczamy   opcję   Attempt   to
Automatically   Align   Source   Images
.   Po   mogącej   trwać   dość   długo   obróbce   otrzymamy   materiał,   na
którym będziemy mogli przystąpić do dalszej pracy.
 

9 z 14

background image

Usunięcie znajdujących się na pierwszym planie zdjęcia przechodniów odsłania kobiety z  drugiej warstwy idące w przeciwnym

kierunku. Nie jest to żaden problem – wkrótce i one znikną ze zdjęcia.

 

W tym momencie, aby maksymalnie ułatwić sobie zadanie dobrze jest przesunąć na najwyższą warstwę
zdjęcie   najbardziej   odpowiadające   naszemu   ideałowi   –   nie   jest   to   jednak   konieczne.   Następnie
wymazujemy  z   warstwy  górnej  te  fragmenty  obrazu,  na  których   widoczni   są ludzie  i  inne ruchome
elementy, które chcemy usunąć. Najłatwiej jest to wykonać narzędziem gumki, ale jeżeli wiemy jak to
zrobić i mamy taką możliwość, to skorzystajmy raczej z tzw. masek obrazu – narzędzia, które zapewni
nam większą swobodę działania i w razie potrzeby pozwoli poprawić coś, co przeoczyliśmy wcześniej.

Zapewne   podczas   wymazywania   okaże   się,   że   w   niektórych   obszarach   kadru   na   miejscu   usuniętej
postaci z warstwy górnej pojawi się inna – z warstwy położonej niżej. Jest to zupełnie normalne i zaraz
sobie z tym poradzimy. Dokończmy jednak najpierw czyszczenie z ludzi  pierwszej warstwy i  dopiero
wówczas   przełączmy   się   na   kolejną   (ale   bez   wyłączania   widoczności   warstwy   poprzedniej!).   Całą
operację powtarzajmy tak długo, aż zdjęcie będzie wyglądało dokładnie tak, jak tego chcemy.
 

Często w trakcie pracy przekonamy się, że uzyskanie pustego zdjęcia nie wymaga wcale korzystania ze wszystkich warstw. W

powyższym przykładzie wykorzystaliśmy pięć z siedmiu, ale równie dobrze możemy mieć na tyle szczęścia, że wystarczą nam

dwie.

 

Dokonując korekty pamiętajmy o tym, aby pędzel, którym  usuwamy fragmenty warstw miał miękkie
krawędzie. W innym przypadku granice przejścia pomiędzy warstwami mogą być widoczne. Ostatnim
etapem pracy będzie wykadrowanie zdjęcia – konieczne, jeżeli skorzystaliśmy z opcji automatycznego
wyrównywania  warstw. Efektem   ubocznym   jej  działania  jest  bowiem  poszerzenie obszaru  roboczego
fotografii po to, aby zrobić miejsce dla mniej lub bardziej przesuniętych względem siebie kadrów.

 

Remedium na brak ruchu? Niestety nie

W  opisywanej  technice, podobnie jak w przypadku wcześniejszej, musimy bardzo uważać na ludzi  i
inne   niepożądane   obiekty   w   kadrze   pozostające   w   bezruchu.   Jeżeli   choć   na   jednym   zdjęciu   nie
będziemy   mieli   w   tym   miejscu   pustej   przestrzeni,   to   zabieg   nam   się   nie   uda.   O   ile   jednak   tylko
możemy chwilę poczekać (i mamy aparat na 

statywie

), to ta technika daje nam niezaprzeczalną zaletę:

z wykonaniem ostatniego zdjęcia możemy poczekać do momentu, gdy przeszkadzający nam przedmiot,
człowiek lub zwierzę wreszcie zmieni położenie.
 

10 z 14

background image

Gotowa fotografia przedstawia  zaułki krakowskiego  Kazimierza w sposób, w jaki nie można byłoby  ich  podziwiać za  dnia –

kompletnie   pozbawione   ludzi.   Jest   to   ciekawy   sposób   uwiecznienia   miejsc,   które   odwiedzamy.   Zwłaszcza   jeżeli   są   to

nastrojowe, zabytkowe dzielnice miast. (Fot. Antoni Żółciak)

 

Akcesoria niezbędne i przydatne

Podczas wykonywania zdjęć z zamiarem uchwycenia jakiegoś zaludnionego miejsca bez widocznych w
kadrze ludzi oprócz aparatu i 

obiektywu

 przydać mogą nam się pewne akcesoria. Ich brak może zaś

bardzo utrudnić lub wręcz uniemożliwić uzyskanie takich zdjęć, na jakich nam zależy. To samo dotyczy
określonych funkcji aparatu, które również wymienimy na tej stronie.

 

Statyw

Wykonanie udanych zdjęć z długimi czasami naświetlania bez użycia 

statywu

 jest po prostu niemożliwe

–   jeżeli   nie   mamy   trójnoga,   to   o   technice   tej   możemy   zapomnieć.   Nieco   lepiej   jest   w   przypadku
techniki łączenia zdjęć, przy której 

statyw

 jest "jedynie" bardzo, ale to bardzo przydatny. Nie mając go

możemy spróbować wykonać serię zdjęć, które będzie można potem na siebie nałożyć, ale w trakcie ich
robienia   nie   wolno  się   nam   poruszyć   –   co  oznaczać   może   konieczność   wielominutowego   trwania   w
jednej pozycji.

Statyw, nawet  najprostszy i najlżejszy, będzie podczas  wykonywania omawianego typu zdjęć służył nam bezcenną pomocą.

Bez niego nie tylko nie mamy co myśleć o poprawnym naświetlaniu zdjęcia przez 20 sekund, ale też trudno będzie nam uzyskać

serię fotografii nadających się do nałożenia na siebie. (Fot. Manfrotto)

 

Filtr neutralny

11 z 14

background image

Fotografując  w dzień  często możemy znaleźć  się w  sytuacji, kiedy nawet  bardzo silne przymknięcie

przysłony

 oraz obniżenie 

czułości

 ISO do minimum nie da nam czasu naświetlania na tyle długiego, aby

usunąć z kadru wszystkich ludzi. W takich sytuacjach najlepiej mieć przy sobie 

filtr

 neutralnie szary,

który   nakręcony   na  

obiektyw

  zmniejszy   ilość   wpadającego  przezeń  

światła

  i   pozwoli   wydłużyć   czas

ekspozycji. Będzie on też niezbędny jeżeli zechcemy wykonywać zdjęcia przy otwartej 

przysłonie

 (np. w

celu   zmniejszenia   głębi   ostrości   –   choć   tu   już   w   sporadycznych   przypadkach   wspomóc   mogą   nas
niektóre z filtrów artystycznych dostępnych we wszystkich bezlusterkowcach Olympusa, takie jak np.
użyta w przykładzie z pierwszej strony tego artykułu Diorama).
 

Filtr neutralny (szary) to tak naprawdę tylko wycinek przyciemnianego szkła. Niemniej jednak pozwala on wydłużyć ekspozycję.

 [kn_advert]

Wężyk spustowy / wyzwalacz migawki

Gdy wykonujemy serię zdjęć aparatem stojącym na 

statywie

 to pojawia się inny problem: aparat nam

się porusza, czy tego chcemy, czy nie. Po prostu za każdym naciśnięciem spustu 

migawki

 popychamy

sprzęt   palcem.   Rozwiązaniem   tego   problemu   jest   użycie   elektronicznego  wężyka   spustowego,  który
pozwoli   nam   wykonać   dowolną   liczbę   zdjęć   w   zasadzie   bez   potrzeby   dotykania   aparatu.   W   roli   tej
dobrze sprawdzi się też wyzwalacz bezprzewodowy, czyli po prostu pilot zdalnego sterowania dostępny
dla niektórych 

cyfrówek

.

Funkcje aparatu

Jakimi cechami powinien odznaczać się aparat idealny do użycia opisanych w tym artykule technik? Nie
są   one   zbyt   wygórowane   i   spełnia   je   praktycznie   każdy   bezlusterkowiec,   czy   nawet   najprostsza

lustrzanka

.   Najważniejszą   cechą   jest   manualna   kontrola   ekspozycji   (tryby   PASM)   –   możliwość

ustawienia dowolnych parametrów naświetlania, a przede wszystkim długich czasów ekspozycji. Zakres
najdłuższych   dostępnych   czasów   powinien   obejmować   co   najmniej   20-30   sekund,   choć   oczywiście
ideałem  byłoby 60 sekund i/lub obecność trybu Bulb (możliwość tak długiego otwarcia 

migawki

, jak

długo   trzymamy   wciśnięty   jej   spust).   To   niestety   dyskwalifikuje   wiele   bardziej   zaawansowanych
aparatów kompaktowych, w których najdłuższa ekspozycja wynosi znacznie mniej.
 

12 z 14

background image

Aparaty   bezlusterkowe,   takie   jak   Olympus   PEN  są   znakomitymi  narzędziami  do   wykonywania   opisanych   zdjęć.   Dysponują

wszystkimi niezbędnymi funkcjami, a przy tym ich niewielkie rozmiary i waga czynią je wygodnymi narzędziami do  fotografii

ulicznej i wykonywania miejskich pejzaży. (Fot. Olympus)

 

Do   wykonywania   zdjęć   drugą   z   opisanych   metod   potrzebna   jest  

cyfrówka

  dysponująca   manualną

kontrolą   ekspozycji.   Bardzo   przydatna   jest   też   opcja   wyłączenia   mechanizmu   automatycznego
ustawiania ostrości, no i oczywiście możliwość współpracy z wężykiem spustowym. Jak widać nie są to
zbyt wygórowane wymagania. 

 

Podsumowanie

W poprzednim odcinku cyklu poradników "Poznaj techniki robienia zachwycających zdjęć z Olympusem"
dowiedzieliście   się,   w   jaki   sposób   wykonywać   zdjęcia   budynków,   aby   interesujące   Was   miejsca
wyglądały   na   fotografiach   dobrze   i   poprawnie.   Dziś   natomiast   nauczyliśmy   Was,   jak   usunąć   z   nich
psujących kompozycję ludzi. Mamy nadzieję, że to pomoże Wam podczas fotografowania miejsc, które
odwiedzicie   w   trakcie   wakacyjnych   wojaży.   A   już   w   następnym   odcinku   cyklu   zajmiemy   się   czymś
zupełnie innym, choć równie ważnym: zasadami obowiązującymi podczas wykonywania zdjęć dzieci. Do
zobaczenia!

 

Zobacz   także  pozostałe   artykuły   z   cyklu   "Poznaj   techniki   robienia   zachwycających   zdjęć   z
Olympusem":

Gdy nic nie jest proste - co należy wiedzieć o perspektywie
Gdy przed obiektywem stanie dziecko
Gdy brakuje koloru
Kiedy warto pokazać świat czarno-biały
Odważne kadrowanie
Kiedy znajdziesz się na ulicy
Jak pokazać prawdziwy charakter ludzi

 

  Autorami wszystkich użytych w tym artykule fotografii są Antoni Żółciak i Jarosław

Zachwieja. Każda z nich ma charakter instruktażowy. Zdjęcia wykonane zostały aparatem

Olympus OM-D E-M5

 i nie zostały poddane komputerowej obróbce mającej na celu

modyfikację tonalności, ekspozycji czy kolorystyki. Wszystkie widoczne na nich efekty

świetlne i barwne uzyskane zostały przy użyciu wbudowanych w aparat filtrów artystycznych.

 

13 z 14

background image

www.swiatobrazu.pl

14 z 14