229
tytuł: "Seks partnerski"
autor: DRN.MED ZBIGNIew LEWSTAROWICZ
tekst wklepał: dunder@poczta.fm
OPRACOWANIE GRAFICZNE MICHAŁ MARYŃ IAK
WARSZAWA 1983
PAńSTWOWY ZAKŁAD WYDAWNICTW LEKARSKICH
Copyright by Zbigniew LewStarowicz, 1983
Recenzent dr n. med. Bohdan Wasilewski
Redaktor mgr Teresa Materkowska
Redaktor techniczny Tadeusz Wojdowski
Korektor Andrzej Nalej
* * *
Spis Treści
Wstęp...3
Dojrzewanie do partnerstwa seksualnego...5
Uwarunkowania rodzinne...7
Uwarunkowania społeczne...11
Uwarunkowania kulturowe...12
Mity seksualne...15
Mit raju erotycznego...16
Mit kobiety fatalnej...19
Mit Pandory...22
Mit don Juana...24
Mit Casanovy...26
Mit raju miłości...29
Przesądy seksualne...30
Samowychowanie seksualne...33
Samoświadomość seksualna...
Samookreślenie seksualne
Poczucie wstydu
Samorealizacja seksualna
Norma seksualna
Seks jako wartość
U progu partnerstwa seksualnego
Dojrzałość psychoseksualna
Rozwój męskościkobiecości
Osobowość i seks
Fantazje seksualne
Przestrzeń między kobietą a męŜczyzną
Spotkanie
Miłość
Start w małŜeństwo
Miodowy miesiąc
Perspektywy małŜeństwa
Fenomeny partnerstwa seksualnego
Skóra i seks
Erekcja
Ejakulacja
Lubricatio
WraŜliwość na bodźce seksualne
Rytmy biologiczne
Rytuał nocy
Defloracja
Orgazm
Orgazm kobiety
Orgazm męŜczyzny
Orgazm z wyobraźni seksualnej
Pozycje współŜycia
Oralizm
Analizm
Typy partnerek
Typy partnerów
Subkultury seksualne
Więź psychiczna we współŜyciu seksualnym
Rozwój partnerstwa seksualnego
Strona 1
229
Partnerstwo seksualne
Porozumienie seksualne
Przystosowanie seksualne
Fazy Ŝycia partnerskiego
Rodzicielstwo
Bariery w partnerstwie seksualnym
Ja i świat
Poczucie niŜszości
Kompleks onanistyczny
Kompleksy Amazonki i PallasAteny
Niepewność w roli seksualnej
Lęk przed inicjacją
Wczesne związki
Przedwczesna inicjacja seksualna
Partner bez doświadczeń
Trudności w przystosowaniu seksualnym
Teatr seksualny
Rywalizacja
Zmierzch fascynacji
Problemy z opóźnieniem wytrysku
Rozwój impotencji
Rozwój oziębłości płciowej u kobiet
Triolizm
Dewiacje seksualne
Pedagogika i terapia partnerstwa
Przygotowanie do Ŝycia partnerskiego
Praktyczne kompendium seksualne
Terapia partnerstwa
Skuteczność leczenia
„Taktyka" partnerska
Szansę sukcesu w związku partnerskim
Zakończenie
Seks przyszłości
Słowniczek terminów
* * *
WSTęP
"Seks partnerski" jest próbą opisania fenomenu, jakim jest więź erotyczna między
partnerami róŜnej płci oraz czynników, które je kształtują. Inna jest
perspektywa widzenia seksu, płciowości i współŜycia przez jednostkowe JA, a inna
przez wspólne MY.
Rosnące uwiadomienie i oczytanie z zakresu seksuologii stawia coraz większe
wymagania publicystyce i twórczości popularnonaukowej. Jednym z tych wymagań
jest oczekiwanie porad, w jaki sposób moŜna podnosić poziom więzi erotycznej i
kultury współŜycia seksualnego w związku partnerskim. Wiadomo, Ŝe typowe ABC
seksualne, czyli opis anatomii narządów płciowych, współŜycia i typowej
patologii seksualnej, nie dostarcza takiej porady. Z wielu danych wynika, Ŝe
rośnie równieŜ pułap oczekiwań i wymagań wobec partnera i związku, który dotyczy
nie tylko kultury Ŝycia seksualnego, ale i umiejętności dialogu z partnerem,
liczenia się ze specyfiką odmienności płci. Istnieje równieŜ zapotrzebowanie na
ujmowanie, spraw seksu z ponadjednostkowego wymiaru, z uwzględnieniem
perspektywy biologicznej, psychologicznej i kulturowej.
„Seks partnerski" jest więc próbą zaspokojenia tych potrzeb Czytelników, próbą
spojrzenia z perspektywy ponadjednostkowej (stąd nazwa „partnerski").
Poszczególne części pracy poświęcone są kolejno dojrzewaniu do partnerstwa,
startowi w partnerstwo, fenomenom partnerstwa oraz barierom i przeszkodom
utrudniającym tworzenie partnerstwa. W zakończeniu pracy daję krótki opis metod
leczenia.
Czytelnik w niektórych rozdziałach moŜe zauwaŜyć liczne podrozdziały i podziały
klasyfikacyjne, ułatwiające zbliŜenie zagadnień, których szerszy opis wymagałby
większej objętości pracy.
Partnerstwo seksualne w związku uczuciowym jest podstawowym zadaniem rozwoju
psychoseksualnego człowieka. Rozwój ten obejmuje kilka kolejno następujących po
sobie faz - okresów; płodowy, niemowlęcy, wczesnodziecięcy, zabaw, szkolny,
pokwitania, czyli dojrzewania oraz dojrzałości psychoseksualnej.
Okres dojrzałości psychoseksualnej umoŜliwia, jako jeden z warunków, tworzenie
partnerstwa seksualnego. ZłoŜony proces rozwoju psychoseksualnego i dojrzewania
Strona 2
229
do wspomnianego partnerstwa jest wielorako uwarunkowany. Mamy w nim do czynienia
z fenomenem cielesności, fizjologii seksualnej, uwarunkowań psychicznych,
powstałych w strukturze środowiska rodzinnego, rówieśniczego, społecznego oraz
kulturowego.
Zaburzenia w partnerstwie powstają wówczas, gdy uwarunkowania są rozbieŜne lub
sprzeczne, nieprawidłowe lub dewiacyjne. Stąd m.In. trudności seksualne u
jednych osób są wynikiem niewłaściwego procesu socjalizacji w rodzinie, u innych
natomiast - kompleksów powstałych na tle braku akceptacji przez rówieśników,
powielania róŜnych stereotypów i mitów.
Dojrzewanie do partnerstwa seksualnego jest zatem procesem bardzo złoŜonym i
jemu jest poświęcona pierwsza część pracy. Omawiane w niej uwarunkowania
rodzinne, społeczne, kulturowe oraz wynikające z samowychowania wzajemnie na
siebie oddziaływają. Rozwój psychoseksualny jest procesem dynamicznym i
zmiennym. Tworzące się w nim JA seksualne niesie w sobie nie tylko przeszłość z
własnego Ŝycia, ale i przeszłość własnej rodziny, środowiska, kultury. Podobnie
złoŜone jest JA seksualne drugiej osoby w późniejszym związku. Nie znaczy to
oczywiście, iŜ najwaŜniejszy w partnerstwie seksualnym jest czas przeszły,
równieŜ waŜne jest „tu i teraz" oraz nastawienie na przyszłość. W partnerstwie
seksualnym bowiem istnieją wszystkie wymiary czasu jednocześnie.
Partnerstwo seksualne oznacza spotkanie dwu osobowości mających róŜne
uwarunkowania środowiskowe, charakterologiczne i róŜne biografie. Jest to zatem
spotkanie w wymiarze teraźniejszości i przeszłości, a takŜe i przyszłości. KaŜde
z partnerów wkracza w związek z całym dziedzictwem swej przeszłości, a przecieŜ
potrafi dzięki miłości, więzi seksualnej stworzyć zupełnie nową jakość, jaką
jest partnerskie MY. Wspomniana metamorfoza z JA na MY przebiega według pewnych
reguł, a partnerskie MY bywa róŜne u róŜnych partnerów. Proponowana praca
usiłuje opisać ten proces przemiany.
Chciałbym na zakończenie podkreślić, iŜ seks partnerski naleŜy widzieć z
perspektywy wielowymiarowej, zarówno bowiem waŜna jest w nim biologia seksualna
(wraŜliwość zmysłowa, fizjologia współŜycia), jak i tradycje kulturowe, świat
wartości, uwarunkowania psychologiczne. Wszystkie te wymiary zachodzą na siebie
i choć ich podział jest. nieco sztuczny, podkreśla jednak złoŜone i wielorakie
UWARUNKOWANIA BIOLOGICZNE, UWARUNKOWANIA
KULTUROWE i SPOŁECZNE. „ UWARUNKOWANIA PSYCHOLOGICZNE, UWARUNKOWANIA DUCHOWE,
(system wartości, światopogląd) i Uwarunkowania rządzące Ŝyciem seksualnym
człowieka i Ŝyciem związku partnerskiego.
Praca ma charakter popularnonaukowy, kierowana jest do Czytelników bez
medycznego wykształcenia, zawarte są w niej osobiste poglądy. Odbyte studia
medyczne i psychologiczne oraz zainteresowanie zagadnieniami kulturowymi
ułatwiły mi w duŜym stopniu uzyskanie pewnej perspektywy widzenia problemów
seksu partnerskiego, ale najwięcej zawdzięczam swoim pacjentom oraz autorom
listów kierowanych do czasopism, z którymi od dawna współpracuję.
* * *
DOJRZEWANIE DO PARTNERSTWA, SEKSUALNEGO Wpływ środowiska rodzinnego na rozwój
osobowości człowieka, jego JA seksualnego i partnerstwo seksualne jest dokładnie
zbadanym procesem. Od czasów Freuda, który twierdził, iŜ w łóŜku zakochanych
spotykają się nie tylko oni, ale i ich rodzice, upłynęło juŜ sporo czasu. Liczne
badania naukowe potwierdziły trwałość i głębokość uwarunkowań wyniesionych z
domu rodzinnego, które rzutują na nasze związki seksualne. Wpływy te w zasadzie
zaczynają się juŜ w okresie rozwoju płodowego, gdyŜ stan psychiczny matki,
przebieg ciąŜy i towarzyszący jej nastrój rodziców przyszłego dziecka, jakość
ich przekazu genetycznego itd. mają związek z rozwojem biologicznym i
psychicznym płodu i późniejszej osobowości rozwijającego się człowieka.
W rozwoju poporodowym, a zwłaszcza w pierwszych 5 latach Ŝycia, klimat
psychiczny domu, zaspokojenie potrzeby miłości, bezpieczeństwa i kontakt z
dzieckiem tworzą trwałe fundamenty osobowości.
Wiemy obecnie znacznie więcej niŜ kiedyś o złoŜoności psychiki noworodka, małego
dziecka, które odbiera liczne bodźce i świadome sygnały uczuciowe ze strony
otoczenia, mające istotny wpływ na harmonię rozwoju i podstawowe cechy
osobowości.
Przez cały czas wychowania w rodzinie istniejące w niej typy więzi uczuciowych,
komunikacji, postaw wobec siebie i innych, seksu i płci, ujawniane wzorce,
modele zachowań i system wartości tworzą „matrycę" późniejszych postaw wobec
seksu, płci i osoby partnera oraz związków uczuciowych.
Strona 3
229
Wynosimy zatem z domu ,matrycę" przyszłych związków uczuciowych. Problem okazuje
się jeszcze bardziej złoŜony, jeŜeli uświadomimy sobie ilość moŜliwych
kombinacji więzi uczuciowych między wszystkimi członkami rodziny. Inna jest
„matryca" osoby będącej w domu przysłowiowym „kozłem ofiarnym", inna natomiast
osoby uprzywilejowanej i wyróŜnianej z grona rodzeństwa.
Z wyników badań wynika np., Ŝe jedynacy i dzieci pierworodne mają większe
predyspozycje do problemów w Ŝyciu uczuciowym i seksualnym. W przypadku
jedynaków moŜna to tłumaczyć skłonnością do pewnego egocentryzmu, a w przypadku
pierworodnych - częściej popełnianymi błędami wychowawczymi lub teŜ ich
narodzeniem „przedwczesnym" w stosunku do oczekiwań rodziców, co moŜe rzutować
na postawy uczuciowe wobec nich. Innym przykładem struktury rodzinnej jest np.
typ więzi między rodzeństwem. Okazuje się, Ŝe najbardziej optymalna „matryca"
związków uczuciowych powstaje w przypadku rodzeństwa róŜnej płci z niewielką
róŜnicą wieku oraz w przypadku braci, natomiast siostry częściej ujawniają
tendencje rywalizacyjne i zazdrość przenoszona jest na późniejsze ich Ŝycie
osobiste. Nie oznacza to bynajmniej, iŜ jedynak, pierworodne dziecko lub siostry
skazani są w przyszłości na problemy seksualne i uczuciowe, warto jednak
pamiętać o stwierdzonych predyspozycjach. Podobnie wygląda sprawa w przypadku
dzieci „chcianych" i „niechcianych".. Postawy uczuciowe wobec nich rzutują na
poczucie bezpieczeństwa i potrzebę miłości, a zaspokojenie tych potrzeb jest
fundamentem zdrowia psychicznego.
Istnieją jeszcze inne ciekawe prawidłowości. Okazuje się np., Ŝe osoby
wychowujące się w konfliktowych środowiskach rodzinnych, w których małŜeństwa
rodziców są niedobrane i istnieje w nich walka np. o dominację, często powielają
w swym własnym Ŝyciu podobne problemy i zachowania, przypisując im
„dziedziczność". Trzeba teŜ przyznać, Ŝe w wielu przypadkach wspomniane
podobieństwo nie jest dostrzegane wbrew oczywistym faktom. Problem ten jest o
tyle bardziej złoŜony, iŜ przeŜywane w dzieciństwie kłótnie rodziców skłaniały
do stworzenia modelu innego związku, jakby „anłymodelowego" w stosunku do
rodziców. Okazuje się, Ŝe nawet tego typu oczekiwania i idee nie są barierą do
tworzenia podobnych sytuacji konfliktowych. Często jestem świadkiem ogromnego
zaskoczenia u moich pacjentów, którzy uświadomili sobie wiele podobieństw między
sobą a rodzicami, między konfliktami we własnym związku i w małŜeństwie
rodziców.
Wspomniane podobieństwa układów konfliktowych, rodzące przekonanie o ich
„dziedziczności", bywają zarówno wówczas, gdy np, syn jest podobny do swego
ojca, jak i wtedy, gdy czuje się bardziej podobny do matki. Istota konfliktu
moŜe być podobna, ale następuje niekiedy odwrócenie ról i tak np. ojciec
tyranizował rodzinę, kłócił się z matką, a jego córka moŜe powielać zachowanie
ojca lub matki.
Problemy seksualne równieŜ bywają podobne i teŜ wzbudzają pogląd o ich rzekomej
„dziedziczności". Córka mająca problemy z doznawaniem orgazmu moŜe przypuszczać,
Ŝe dziedziczy to po matce, która miała podobne problemy. Zapomina się wówczas o
tym, Ŝe to nie fakt braku orgazmu jest najwaŜniejszym podobieństwem, ale postawa
wobec seksu, osoby partnera, oczekiwań wobec niego itp., które właśnie wpływają
na przeŜywanie orgazmu.
Nie chciałbym rozbudowywać tych zagadnień o dodatkowe i zresztą waŜne pojęcie
identyfikacji, naśladownictwa itp.
* * *
Uwarunkowania rodzinne w Ŝyciu seksualnym są bogatym problemem i mogłyby
zapełnić całą ksiąŜkę. Warto natomiast dostrzec złoŜoność i trwałość tych
uwarunkowań, kształtowanych juŜ od okresu płodowego aŜ do okresu dojrzewania.
Uwarunkowania rodzinne, mimo swej złoŜoności, nie stanowią jednak Ŝadnego fatum
czy bezwzględnego determinizmu. Szerzej będę o tym pisał dalej, ujawniając
znaczenie innych uwarunkowań, a zwłaszcza samowychowania.
Oceniając uwarunkowania rodzinne musimy strzec się skrajności;
ich niedoceniania lub przeceniania. Przykładem ostatniej skrajności Jest
czynienie z rodziców „kozła ofiarnego" za własne problemy seksualne, kompleksy,
nerwice seksualne. Nie twierdzę, Ŝe takiego mechanizmu nie ma, ale zbyt często
się go u siebie rozpoznaje. Wynika to z powszechności szukania „winnego" za
własne problemy, zaburzenia seksualne, rozwój zainteresowań homoseksualnych itp.
Oto kilka dość typowych cytatów: „W moim domu nigdy się nie mówiło na tematy
seksualne, rodzice mnie nie uświadomili i teraz mam problemy ze wzwodem
członka", ,gdyby rodzice mnie uświadomili, to nie miałabym problemów z brakiem
orgazmu, to przez nich kolejne sympatie odchodzą", „rodzice nie pozwalali mi na
urządzanie prywatek w domu, krytykowali młodzieŜ, dlatego stałem się
homoseksualistą". Niekiedy sami rodzice obwiniają siebie za trudności seksualne
Strona 4
229
u dzieci. Obwinianiu rodziców sprzyja równieŜ podkreślany w wielu publikacjach i
w wychowaniu szkolnym motyw waŜności uświadomienia seksualnego w rodzinie.
Rodzice w roli „kozła ofiarnego" słuŜą zaspokojeniu róŜnych potrzeb:
przerzuceniu poczucia winy z siebie na innych, uzasadnieniu niepowodzeń,
bierności, złagodzeniu napięcia i lęku, poprawie samooceny. Istnieje jednak
niebezpieczeństwo zamknięcia się w tym kręgu i wówczas obie strony, tzn. rodzice
i ich dorosłe dziecko, przyjmują narzucone sobie role lub teŜ toczy się słaba
walka w celu udowodnienia, kto jest winien. Wiadomo równieŜ, Ŝe stwierdzenie
„winy" prawdziwej lub rzekomej nie daje rozwiązania wewnętrznego konfliktu ani
problemu. JeŜeli nawet rodzice obciąŜeni są winą, np. za izolowanie dziecka od
rówieśników, to uświadomienie sobie istnienia tego mechanizmu nie poprawi tych
kontaktów. W końcu to sam zainteresowany musi się uporać z własnymi problemami.
Osiągnięcie tzw. wglądu, czyli poznanie mechanizmów prowadzących do powstania
trudności seksualnych, nie likwiduje ich automatycznie. Podobnie zresztą jest w
konfliktowym związku - określenie, kto jest „winny", nie usuwa samego konfliktu,
a moŜe nawet go nasilać, jedna strona bowiem występuje w roli oskarŜyciela,
pozornego zwycięzcy, a druga zaczyna się bronić.
W przełamywaniu własnych problemów naleŜy dokonywać wysiłku „tu i teraz", a nie
odwoływać się do przeszłości, której i tak nie moŜna cofnąć. Warto teŜ
podkreślić fakt, iŜ całe pokolenia rodziców nie uświadamiały seksualnie swych
dzieci, a jednak potrafiły one ułoŜyć sobie Ŝycie seksualne i osobiste.
Z wielu badań wynika, Ŝe bardziej istotny od uświadamiania seksualnego i
świadomie planowanego rozwoju psychoseksualnego dzieci jest klimat psychiczny
wokół seksu, męskość ojca, kobiecość matki, ich styl odnoszenia się do siebie,
wartościowanie etyczne zachowań seksualnych. MoŜna nawet zaryzykować
stwierdzenie, iŜ właśnie to, co jest niewypowiedziane, jest waŜniejsze od
wypowiedzianego. Rodzice nie są kwalifikowanymi wychowawcami ani seksuologami
swych dzieci, prezentują natomiast określone postawy, wzorce i modele zachowań
seksualnych. Rzadko teŜ bywają ideałami, muszą jednak sobie uświadamiać swój
wyjątkowy wpływ na rozwój psychoseksualny dzieci i na przyszłość ich związków
uczuciowych. Istotą tego wpływu jest
osobisty przykład, więź małŜeńska i umiejętność nawiązania dialogu z członkami
rodziny.
Uwarunkowania rodzinne w kulturze polskiej związane są z przekazem waŜnych
tradycji narodowych. Istnieje zatem w kręgu rodziny nakładanie się uwarunkowań
rodzinnych i kulturowych. Dokładniej o jednych i drugich będzie mowa w dalszych
rozdziałach.
Chciałbym na zakończenie zwrócić jeszcze uwagę na pewien problem: osobą znaczącą
w środowiskach rodzinnych najczęściej jest matka, a ojciec defacto staje się
postacią drugoplanową. W konsekwencji prowadzi to do swoistego matriarchatu w
rodzinach, a nawet w obyczajowości, a kryzys męskości utrwala niedojrzałość
wielu młodych męŜczyzn. Jakie to moŜe mieć wpływy na partnerstwo seksualne,
dowiemy się dalej. Pozytywne uwarunkowania rodzinne kształtują się w przypadku
partnerstwa męskości ojca i kobiecości matki, a wszelkie zakłócenia w tym
partnerstwie i w rolach seksualnych mogą wpływać na późniejsze trudności w
partnerstwie seksualnym dzieci. Mamy zatem do czynienia z bardzo złoŜonymi
procesami.
Proces dojrzewania do partnerstwa seksualnego odbywa się
w złoŜonych oddziaływaniach środowiska społecznego, na które składają się m.
in.: system oświatowy, związki rówieśnicze, organizacje i ideologie. Wspomniane
oddziaływania tworzą określone postawy wobec płci, seksu, wzorce i modele
zachowań seksualnych, system wartości. Dokładne informacje na ten temat moŜemy
znaleźć w pracach poświęconych socjologii i psychologii społecznej. W swojej
pracy pragnę zwrócić uwagę na kilka waŜniejszych problemów. W oddziaływaniach
systemu oświatowego najwaŜniejsze są przekazywane treści wychowawcze, atmosfera
tworzona wokół seksu i zachowań erotycznych młodzieŜy oraz cechy osobowościowe
nauczycieli jako osób znaczących. Wiadomo np., Ŝe najlepszy nawet program
przygotowania do Ŝycia w rodzinie nie jest przeciwwagą ani uzupełnieniem
wszystkich dotychczas przekazywanych treści wychowawczych. Problemy i
zagadnienia seksualne znajdujemy głównie w przedmiotach humanistycznych i
przyrodniczych. Jakość przekazu tych zagadnień, umiejętność dyskutowania o nich
wpływają na formowanie postaw wobec seksu. Atmosfera wokół seksu i płciowości
tworzona przez świadome i podświadome oddziaływania ze strony pedagogów moŜe być
Ŝyczliwa, tolerancyjna, ale teŜ i bywa surowo rygorystyczna, nieufna lub nawet
agresywna. WaŜne są równieŜ cechy osobowości pedagogów, ich własna formacja
seksualna, męskość i kobiecość. Niekiedy nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego,
jak waŜne powstają wówczas uwarunkowania. Jednym z najwaŜniejszych problemów
systemu oświatowego jest feminizacja tego środowiska. Wspomniany w rozdziale o
Strona 5
229
uwarunkowaniach rodzinnych swoisty matriarchat ulega tu dalszemu pogłębieniu i w
rezultacie istnieje brak lub niedosyt wzorców męskości, co pogłębia jego kryzys.
Przekonanie, iŜ właściwe wychowanie seksualne moŜe być wynikiem specjalnego
przedmiotu jest nieporozumieniem. W zasadzie jedynie cały proces kształcenia i
osobowość nauczycieli decydują o jakości wspomnianego wychowania.
Środowisko rówieśnicze jest kolejnym waŜnym czynnikiem procesu dojrzewania do
partnerstwa seksualnego. Z wielu badań wynika, Ŝe ono właśnie jest
najwaŜniejszym źródłem uświadomienia seksualnego. Skądinąd wiadomo, Ŝe to
uświadomienie jest po prostu powielaniem mitów i stereotypów seksualnych. W
biografii seksualnej wielu dorosłych osób znajdujemy efekty tego „uświadomienia"
w postaci lęków, wielu błędów, niezrozumienia odmienności psychoseksualnej płci,
sprowadzania osoby partnera do przedmiotu, rzeczy itp.
Środowisko rówieśnicze tworzy równieŜ określone postawy wobec seksu, mody,
hierarchiczność wartości w męskości i kobiecości. Stąd powstają róŜnorodne
kompleksy, tendencje do porównywania siebie z innymi, konformizmy. Zrozumiałe,
iŜ rówieśnicy wpływają na formowanie osobowości, poglądów i postaw. Jednak brak
właściwego wychowania w rodzinie moŜe sprzyjać decydującemu wpływowi środowiska
rówieśniczego, a to moŜe okazać się dobrem względnym. Jakkolwiek środowisko
rówieśnicze daje równieŜ i pozytywne wzorce i poglądy, jednak nie wyrównuje to
całości „skrzywionego" oddziaływania. Być moŜe ten pogląd wzburzy niektórych
Czytelników, ale zbyt wiele powielanych stereotypów znajduję w genezie
róŜnorodnych trudności i zaburzeń seksualnych. Bywają pozytywne środowiska
rówieśnicze, swoiste subkultury młodzieŜowe, tworzące wartości
i poglądy rozwijające dojrzewanie psychoseksualne. Fakt jednak ich podstawowego
znaczenia w tym rozwoju pozostawia wiele do myślenia.
środowisko rówieśnicze stanowi istotne źródło socjalizacji, nawiązywania więzi,
kreowania postaw. śycie w nim jest konieczne dla normalnego i prawidłowego
rozwoju. Nie ma przecieŜ innej drogi do tworzenia związków uczuciowych,
subkultury Ŝycia młodzieŜowego. Nie moŜe ono być jednak podstawowym fundamentem
rozwoju. Środowisko rówieśnicze spełnia pozytywną rolę wówczas, gdy jest
miejscem konfrontacji idei, postaw i poglądów.
Wszelkiego typu organizacje równieŜ wtedy wywierają wpływ na proces dojrzewania
do partnerstwa seksualnego, gdy nie uwzględniają go w programie swego działania.
Proces ten odbywa się w klimacie Ŝycia zbiorowego, ujawnianych opinii, postaw i
zachowań, ideologii. Szkoda, Ŝe tak mało mamy badań na ten temat. Z tych, które
są, moŜna wyciągnąć wniosek, iŜ znaczenie tego oddziaływania jest niedoceniane.
Moje liczne podróŜe po klubach studenckich przekonały mnie, Ŝe niektóre z nich
sprowadzały swoją działalność jedynie do rozrywki, inne natomiast prowadziły
szeroką akcję wykładową i dyskusyjną. Zapewne ma to wpływ na formowanie m. in.
postaw seksualnych.
Istnieje teŜ swoisty etos harcerstwa, mający piękne tradycje. Prowadzony w
określonym stylu moŜe on sprzyjać lub szkodzić rozwijaniu postaw i zachowań
seksualnych. Jakkolwiek Ŝyjemy w epoce krytycznie oceniającej werbalizowanie
spraw seksu, to jednak nawet jedna dyskusja z prawdziwego zdarzenia moŜe
niektórym jej uczestnikom całkowicie zmienić poglądy na seks i zawaŜyć na
przyszłych związkach.
Być moŜe będziemy kiedyś znali zakres oddziaływań na postawy
i zachowania seksualne róŜnych organizacji społecznych, nie moŜna nie doceniać
ich wpływu, a właściwie mówiąc niedoceniania samego tego wpływu. Jednym z
przykładów jest oddziaływanie Kościoła, jak i innych związków wyznaniowych. W
strukturze katechizacji i wielu form organizowanego działania, np. nauk
przedmałŜeńskich, zawarty jest program Ŝyciowej wizji seksu i płciowości
człowieka, istoty i celu jego więzi Uczuciowej, małŜeńskiej. Ten spójny
doktrynalnie program przekazyWany Jest jednocześnie przez wiele kanałów. W jakim
zakresie formujemy postawy wobec seksu i płci, trudno w tej chwili powiedzieć,
ale niewątpliwie "jest on źródłem wielu uwarunkowań tkwiących u źródeł
partnerstwa seksualnego w związkach. Moim zadaniem w tej pracy nie jest
ocenianie tego oddziaływania, Moge natomiast wyrazić pogląd, iŜ jest ono
rozległe, unowocześniane w swych formach i prowadzone od wieku przedszkolnego do
dojrzałego. O ile w przypadku uwarunkowań rodzinnych znamy ich znaczenie, o tyle
w przypadku społecznych - w konkretnie interesującym nas temacie - pozostajemy w
kręgu przypuszczeń. Wynika to z faktu, Ŝe nie dysponujemy wieloma badaniami na
ten temat, a fachowe podręczniki, np. „Seksuologia społeczna", są nieliczne i
wyczerpane.
* * *
Uwarunkowania społeczne trudno oddzielić od kulturowych, o których będzie mowa
Strona 6
229
w dalszych rozdziałach. Fakt, iŜ w tej pracy są one skromniej przedstawione,
wynika z jednej strony z kompetencji autora, a z drugiej strony z niemoŜności
wyczerpania tematu o wszystkim co waŜne. Wiele z tych zagadnień będzie znacznie
dokładniej omówionych w dalszych rozdziałach.
* * *
Uwarunkowania kulturowe w procesie rozwoju osychoseksualnego mają nieco inny
charakter niŜ uwarunkowania rodzinne. W tych ostatnich rodzą się one w
złoŜonych, przewaŜnie pozasłownych kontaktach między członkami rodziny, mających
silne zabarwienie uczuciowe. Ich wynikiem jest m. in. „matryca" więzi
uczuciowych z innymi ludźmi. Tymczasem uwarunkowania kulturowe mają mniejszy
koloryt uczuciowy, silniejszy natomiast jest wpływ idei, poglądów, z których
większość oddziaływa na podświadomość człowieka. Znajdujące się w podświadomości
i w świadomości treści kulturowe tworzą swoisty „filtr", przez, który przechodzą
nasze potrzeby i oczekiwania. Pojęcie uwarunkowania kulturowego oznacza zatem ,
filtry"
Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie są to „filtry" i jak bardzo
nasze ujawniane postawy wobec ciała, płci, drugiej osoby stanoWią kontynuację
tradycji kulturowych, sięgających często odległej złości.
"Filtry" psychiczne tworzą tradycje kultur narodowych. Na
przykład dla kultury polskiej typowa jest silna pozycja rodziny, kobiety
chrześcijaństwa, rubaszność itp. Ponadto „filtry" powstały równieŜ w kulturach
związanych z danym środowiskiem, np. robotniczym, wiejskim, inteligenckim, są
wynikiem upowszechniania się kultury masowej. W wyniku działania określonych i
nakładających się na siebie tradycji kulturowych powstają wzorce i modele
seksualne, wartości, postawy wobec płci, seksu i partnera. Do tych zagadnień
częściej będę wracał w dalszych rozdziałach ksiąŜki.
W spotkaniu seksualnym partnerów istnieje zatem ich autentyczne indywidualne JA
oraz JA uwarunkowane przez środowisko rodzinne i kulturowe. Istnieją w tym
spotkaniu wszystkie wymiary. Sukces, jakim jest udane partnerstwo seksualne,
zaleŜy m. in. od tego, czy wspomniane uwarunkowania nie są sprzeczne oraz od
świadomego formowania własnej wizji seksu, wspólnego związku. Uwarunkowanie
kulturowe u jednych polega na dalszym powielaniu i realizowaniu tych wszystkich
uwarunkowań, u innych natomiast na świadomym ich przekształcaniu, a nawet
przezwycięŜaniu. Z drugiej strony natomiast wiele konfliktów między partnerami
wynika z odmiennych i' sprzecznych oczekiwań i potrzeb wyniesionych ze środowisk
zróŜnicowanych kulturowo.
Uwarunkowanie tego typu wpływa równieŜ na obraz patologii seksualnej. Istnieją
np. zespoły chorobowe charakterystyczne dla danej kultury (Susło, Koro). RównieŜ
dość typowe zaburzenia seksualne u męŜczyzn - zaburzenia wzwodu członka - mogą
mieć inną genezę, przebieg oraz sposób reagowania na nie w zaleŜności od tego,
czy pacjent naleŜy do takiej lub innej kultury, do takiego
lub innego środowiska.
W celu większego przyswojenia sobie specyfiki uwarunkowania kulturowego posłuŜę
się przykładami z zakresu patologii seksualnej. Natomiast Czytelników
zainteresowanych zagadnieniami kulturowymi w obyczajowości erotycznej, w ich
wzorcach i modelach, odsyłam do wydanych u nas pozycji - np. „Seksuologii
kulturowej" pod redakcją K. Imielińskiego, „Miłość i świat w kulturze Zachodu" -
Denisa de Rougemnont, „Natura, kultura, płeć" - wydawnictwa Znak. Wiele
ciekawych informacji na te tematy moŜna równieŜ znaleźć w serii „śycie
codzienne" wydawanej przez PIW lub w serii o kobietach w róŜnych kulturach,
wydawanej przez Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe.
Zespół Koro występuje u Chińczyków zamieszkujących Azję PołudniowoWschodnią.
Klinicznie objawia się on bardzo ostro narastającym lękiem prowadzącym do
paniki. Częściej występuje u męŜczyzn. Pacjent ma wraŜenie jakby wciągania
narządów płciowych (członka, a niekiedy jąder) do jamy brzusznej; podłoŜem lęku
jest przekonanie, iŜ całkowite wciągnięcie prowadzi do śmierci. U kobiet zespół
Koro jest rzadziej spotykany i polega na odczuciu, iŜ brodawki piersiowe lub
wargi sromowe wciągane są do wnętrza ciała.
Subiektywne uczucie wciągania narządów płciowych do wnętrza ciała jest wynikiem
określonych przekonań zrodzonych przez kulturę. W tradycyjnej kulturze chińskiej
wspomniane „wciąganie" związane jest z brakiem równowagi yin i yang w ciele. Yin
symbolizuje Ŝeńskie pierwiastki Ŝycia (zimno, ciemność, energię witalną), a yang
- męskie pierwiastki Ŝycia (ciepło, jasność, energię twórczą). W Koro istnieje
przewaga yin nad yang i stąd negacja męskich rysów ciała. Częstotliwość
pojawiania się zespołu Koro moŜe być tak duŜa, Ŝe przybiera charakter epidemii.
Opisano juŜ tego typu epidemie w Singapurze. Chorzy będący w stanie ostrego lęku
i w panice przed śmiercią usiłują ręcznie lub pałeczkami do jedzenia
Strona 7
229
przeciwdziałać wciąganiu się członka; pomocy udzielają im członkowie rodziny,
przyjaciele. Inaczej mówiąc, zespół Koro jest to ostry seksualny stan lękowy na
podłoŜu określonej kultury.
W Meksyku spotykany jest zespół Susto, znany jako „choroba strachu", polegający
na gwałtownie narastającym lęku, bezsenności, utracie apetytu, drŜeniu kończyn,
wymiotach, biegunce. Występuje u osób, które nie sprostały oczekiwaniom
seksualnym partnera. W kulturze latynoskiej istnieje pojęcie machizmo, czyli
męskiej energii, prestiŜu. Nieudane współŜycie jest więc jednoznaczne z „utratą
twarzy" i odczuwane bardzo boleśnie.
W wielu innych przypadkach róŜnorodne ostre stany lękowe, typowe dla danej
kultury, stanowią zastępczą formę uzyskania zaspokojenia seksualnego. U Malajek
występuje np. zespół Latah, wyraŜający się serią wulgarnych wypowiedzi.
W zachowaniach seksualnych typowych dla zachodniego kręgu kulturowego równieŜ
moŜna znaleźć ostre stany lękowe uwarunkowane kulturowo. Wiele przypadków
impotencji ma genezę kulturową. Często u podłoŜa histerii leŜą zaburzenia
seksualne. W kulturze Zachodu współŜycie seksualne często przybiera charakter
zadaniowy, polegający na uczuciu konieczności wykazania się wobec partnera
sprawnością seksualną, „dobrymi" reakcjami podniecenia i przeŜyciem orgazmu.
Stąd u wielu kobiet udawanie orgazmu, a u wielu męŜczyzn udawanie doświadczenia
w tej dziedzinie. Charakterystyczne SĄ równieŜ przejścia z jednej skrajności w
drugą, I tak np. kobiety Ŝyjące w epoce wiktoriańskiej ukrywały swoje przeŜycia
seksualne, hamowały ekspresję erotyczną, gdyŜ „porządna" kobieta powinna być
skromna i nieco aseksualna. W wyniku przemian rewolucji obyczajowej powstał
drugi biegun modelu kobiecego - ekspresyjne wyraŜanie podniecenia i orgazmu.
Ruchy feministyczne głoszą natomiast hasło samowystarczalności seksualnej
kobiety - stąd nastawienie na autoerotyzm, samozaspokajanie się.
Uwarunkowanie kulturowe polega zatem na nakładaniu się na siebie określonych
tradycji typowych dla danej kultury z hasłami i poglądami niesionymi przez
przemiany obyczajowe czasów współczesnych.
* * *
MiTY SEKSUALNE
Mit seksualny jest to kulturowo uwarunkowane podanie, opisujące idealnego
bohatera seksualnego, świat płci i współŜycia płciowego. Są mity uniwersalne,
np. mit o raju erotycznym, stworzeniu człowieka, powstaniu płci, oraz mity
typowe dla danej tylko kultury. Problem ten jest bardzo interesujący, gdyŜ mity
seksualne naleŜą równieŜ do jednej z form uwarunkowania kulturowego, „filtru"
psychicznego. Mity i blisko z nimi związane zespoły zachowań seksualnych
przedstawiane są w formie literackich nazw, ogólnie znanych w dziejach kultury,
zwłaszcza zachodniej. W literaturze pięknej znalazły one szczególnie opisowy
wyraz - np. mit Tristana i Izoldy, Romea i Julii, Casanovy, Don Juana, Tytanii
itp.
Z wielu mitów wybrałem dla przykładu jeden, uniwersalny - mit raju erotycznego -
oraz cztery mity charakteryzujące świat płci. W przypadku kobiet wybrałem mit
kobiety fatalnej i mit Pandory, gdyŜ są one wyjątkowo trwałe i moŜna w nich
dopatrywać się źródeł wielu sprzeczności w postawach męŜczyzn wobec kobiet, a
ponadto
, lęków i niepokojów. Mity Casanovy i Don Juana przedstawiają typy' męskich
bohaterów seksualnych, charakterystycznych dla podświadomości wielu męŜczyzn i
kobiet i przewijających się przez dzieje kaŜdej kultury.
* * *
MIT RAJU EROTYCZNEGO
Mit ten występuje we wszystkich znanych nam kulturach. Jego przejawy znajdziemy
w literaturze, malarstwie, baśniach i legendach. Jakkolwiek w poszczególnych
kulturach
treści tego mitu - uzaleŜnione są od miejscowych badań i wierzeń. Są nieco
odmienne, to jednak mają wspólne elementy, takie jak:
, Kult wysokiej potencji, witalności, energii seksualnej, zapewniającej
długotrwałość aktywności płciowej.
Ideał sprawności współŜycia seksualnego, prowadzącej do
intensywnej i fascynującej przyjemności, rzadko dostępnej
w codzienności. DuŜa aktywność seksualna przedstawicieli płci odmiennej, Ich
adoracja. Bogactwo form współŜycia
seksualnego. Swoboda, naturalność, wzajemna śmiałość w kontaktach między
płciami. W niektórych mitach znajdujemy to, co w danej kulturze stanowi tabu
Strona 8
229
seksualne. Mit jest więc formą przekroczenia, ominięcia tabu. Szkoda, Ŝe te tak
interesujące zagadnienia są słabo opracowane w języku polskim.
Jakie są najczęstsze formy mitu raju erotycznego!
Raj erotyczny w innym Ŝyciu
Rajem pozagrobowym mahometan jest np. 700 hurys - zawsze
dziewic. Natomiast w kulturze Trobriandczyków rajem jest Tuma, wyspa duchów, na
której „kobietyduchy", bezcielesne dla nas, istot śmiertelnych, są jednak pełne
Ŝaru i namiętności, i to w stopniu nie znanym na ziemi. Tłumnie gromadzą się
dookoła męŜczyzny, otaczają go pieszczotami, ciągną go siłą... Pobudzony
erotycznie przez zaklęcie bubwayayta, poddaje się wszystkiemu; dzieją się
rzeczy, które dla tych, co nie znają zwyczajów w świecie duchów, mogłyby się
wydawać wysoce nieprzystojne, lecz które w raju są najwidoczniej na miejscu.
MęŜczyzna poddaje się tym awansom ze strony kobiet, spółkuje z gościnnymi
duchami publicznie, czemu inni przyglądają się, lub pobudzeni tym widokiem,
robią to samo.
Raj erotyczny w świecie fantastycznym
Przykłady takiego raju znajdujemy w podaniach i baśniach o harpiach, Scylli,
syrenie (powszechne chociaŜby w poematach Homera). Współczesnym przykładem
literackim mitu erotycznego jest przepiękne opowiadanie Giuseppe di Lampedusy -
„Profesor i syrena":
To była syrena. LeŜała na wznak z rękami skrzyŜowanymi pod głową i ze spokojnym
bezwstydem pokazywała delikatne włosy pod pachami, rozsunięte piersi, kształtny
brzuch, a emanowało z niej to, co tak źle nazwałem zapachem - jakiś magiczny
aromat morza, aromat budzącej się namiętności... Zaczęła mówić i tak jak
przedtem zostałem oczarowany jej uśmiechem i zapachem, teraz uległem trzeciemu
największemu jej urokowi: czarowi głosu... Z jej nieśmiertelnego ciała wyzwalało
się tyle sił Ŝyciowych, Ŝe straty energii szybko były kompensowane, i to nawet z
nadmiarem. W ciągu tych dni, Corbera, kochałem tyle, ile stu waszych donŜuanów
razem wziętych przez całe swoje Ŝycie, i jaką miłością!... wolną od pretensji,
od fałszywej ekstazy i udawanych westchnień, które zawsze brukają wasze Ŝałosne
pocałunki".
Raj narkotyczny
Raj ten rozpowszechniony jest w wielu kulturach Indian Ameryki Północnej i
środkowej, obecnie zaś w niektórych środowiskach młodzieŜowych - z tym Ŝe
częściej wyzwalany za pomocą środków syntetycznych. Niektóre z tych środków
wywołują barwne wizje erotyczne.
Raj erotyczny czasu przeszłego
„Złoty wiek" obyczajowości seksualnej często odnajdujemy w mitach o stworzeniu
świata wielu kultur. Gautier, Flaubert widzieli go np. w barbarzyńskim i
orientalnym świecie staroŜytnym. Temat ten często wraca do literatury i
kinematografii (orgiastyczne uczty itd.).
Malinowski B.: „śycie seksualne dzikich". PWN, Warszawa 1981.
Raj erotyczny w innych krajach
Forma tego typu raju jest moŜe najpowszechniejsza, przynajmniej współcześnie, i
coraz częściej spotykana. Kraje Orientu umiejscawiały go w krajach Zachodu i
odwrotnie. Merimee szukał go w Hiszpanii", literatura francuska z końca XIX
wieku - w Rosji. Na początku XX wieku raj umiejscawiano na Tahiti. Obecnie
uosobieniem raju jest Dania, Szwecja lub - rzadziej - Indie. Przykładów tej
formy mitu mamy mnóstwo w reportaŜach, w literaturze, w filmie. Na przykład Grek
Zorba mówi
„Musisz wiedzieć, szefie, Ŝe Słowianki, to nie to samo co nasze małe, skąpe
Greczynki, które sprzedają ci miłość na gramy, robią wszystko, aby ci dać mniej,
niŜ ci się naleŜy, oszukują na wadze. Słowianka, szefie, daje dobrą miarę. We
śnie, w miłości, w jedzeniu. Jest w niej coś ze zwierząt, z ziemi, pól".
Warto zastanowić się, co tkwi u źródeł tego mitu, jakie podświadome i świadome
zaspokaja on potrzeby. Odnajdujemy w nim:
Pragnienie zaspokojenia potrzeb natury seksualnej.
Ucieczkę od kompleksów, niepowodzeń, trudności seksualnych w świat mitologii.
Rozczarowanie z rozdźwięku między oczekiwaniem a rzeczywistością. Idealizację
kobiecości, rzadziej męskości.
Niekiedy źródłem mitu mogą być elementy prawidłowych spostrzeŜeń i przeŜyć w
kontaktach i stykach międzykulturowych; np. wiele tego rodzaju mitów powstało w
okresie Wielkich Odkryć, kiedy zetknięcia się z nie znanym, nowym światem
podsycało fantazję i marzenia. Dotąd jeszcze zetknięcie się z inną kulturą - a
zatem z innymi wzorami kobiecości i męskości - wyzwala u wielu reporterów
skłonność do idealizowania swych obserwacji i przeŜyć.
Strona 9
229
W kulturze polskiej mitologia raju erotycznego ma mniejsze tradycje. MoŜe
wynikało to z mniejszych niŜ w świecie protestanckim zahamowań w sferze
seksualnej (poza oczywiście kulturą mieszczańską i drobnomieszczańską). Na ogół
idealizowano temperament seksualny kobiet z Południa, co mogło wiązać się z
przenikaniem kultur w wielonarodowościowej Rzeczypospolitej. Obecnie najczęściej
stykam się w środowiskach młodzieŜowych z mitologizacją obyczajowości Szwecji,
Danii, a czasem, choć rzadziej - Indii. Mitologizacja Danii i Szwecji polega
najczęściej na orgiastycznych tendencjach seksualnych, kulcie techniki i
sprawności seksualnej, zaś miłologizacja Indii - na bogactwie kultury
współŜycia, harmonii między osobowością a seksem.
Ta mitologizacja odzwierciedla w pewnym sensie podstawowe trudności okresu
dojrzewania: brak harmonii między seksualizmem
a osobowością, erotyzacje psychiki i dąŜenie do ominięcia barier i zasad oraz
poszukiwanie pozytywnego i bogatego modelu Ŝycia
seksualnego, którego nie znajduje się w procesie wychowania. Nic nie wskazuje na
to, aby mitologia raju erotycznego przestała istnieć, nadal zaspokaja ona bowiem
lub wyraŜa pewne jawne czy ukryte tendencje. Warto natomiast poznać źródła tej
mitologii w sobie.
* * *
MIT KOBIETY FATALNEJ
Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów jest mit
kobiety fatalnej, niebezpiecznej, zagraŜającej. Znajdujemy
go w większości znanych nam kultur. Im bardziej widoczne jest
rozdzielenie świata męskiego od kobiecego (na ogół), tym Ŝywotność mitu wzrasta.
W kulturach, w których sprawy płci
powiązane były z niewiedzą, demonizacją, postawami irracjonalnymi, mit ten
przyjmował charakter grozy, lęku wobec
kobiecości. Kobietę fatalną znajdujemy w „KsiąŜce 1001
nocy", w Biblii, w mitologii greckiej, w poematach homeryckich, w literaturze
Zachodu od jej praźródeł do chwili obecnej - w Opowieściach polinezyjskich itd.
Treść mitu o kobiecie fatalnej jest nieskomplikowana - w roli ofiary groźnej
kobiecości występuje zdominowany, popychany w kierunku odwrotnym do poŜądanego i
niszczony męŜczyzna.
MoŜna wyróŜnić pewne formy mitu:
Kobiecość demoniczna
Często kobiecość ta bywa antropomorfizacją szatana, demonów. W sztuce kobieta
była przedstawiana jako alegoria grzechu. Demon, zły duch, przyjmuje
uwodzicielską postać kobiecą w celu zdobycia i zgubienia męŜczyzny. Potrafi on
zniszczyć kaŜdą świętość. W opisach kuszenia często jawi się piękna kobieta -
przykładem Matylda z „Mnicha" Lewisa:
Rozdarła na sobie habit, na wpół obnaŜając łono. Ostrze noŜa spoczywało na lewej
piersi. Ach, jakaŜ to była pierś! Promienie słońca oblewały ją jasnym światłem,
pozwalając mnichowi dostrzec jej biel... nie znane dotychczas uczucie wypełniło
jego serce bojaźnią zmieszaną z rozkoszą... krew kipiała mu w Ŝyłach... Stój! -
zawołał gwałtownie łamiącym się głosem. - Nie mogę się opierać dłuŜej! Pozostań
tu, czarnoksięŜniczko! Pozostań na moją zgubę."
Innym znanym w sztuce przykładem jest Dalila niszcząca moc duchową Samsona. Aria
Dalili z II aktu opery C.SaintSaena świetnie oddaje nastrój kuszenia Samsona. W
biblii, w krótkich słowach poznajemy sposób, w jaki obezwładnia ona wolę
Samsona:
„Łzy przed Samsonem wylewała i uskarŜała się mówiąc: Masz mnie w nienawiści, a
nie miłujesz, dlatego zagadki, któreś dał synom ludu mego, nie chcesz mi
wyłoŜyć... Przez siedem dni wesela płakała przed nim, aŜ siódmego dnia, gdy mu
się uprzykrzyła, wyłoŜył, a ona zaraz powiedziała sąsiadom... uśpiła go na
kolanach swoich i połoŜyła głowę jego na swym łonie, i wezwała balwierza, i
ogoliła... i poczęła go odpychać... odeszła moc od niego."
Kobiecość niszcząca
Pozycja, rozwój, wiedza, człowieczeństwo męŜczyzny, a nawet Ŝycie to często
forma tego mitu. Przykładów jest wiele: Kleopatra, Lady Makbet, Lukrecja Borgia,
Herodiada. Prawzorem jest modliszka poŜerająca samca po kopulacji. Być moŜe
wspomniany mit jest pewnym atawizmem do tego prawzoru; dowodem moŜe być
chociaŜby polinezyjska legenda o bogini Vehini Hai, która wabi męŜczyzn swą
nieprzeciętną urodą do pieczary i poŜera ich po stosunku. Podobną myśl
znajdujemy w „Ofiarnicach" Ajschylosa:
„KtóŜ zdoła opisać zuchwałe pragnienie męŜczyzn i waŜące się na wszystko
Strona 10
229
namiętności kobiet władczego serca, które idą w parze z ludzkimi nieszczęściami?
Zaś Ŝyciem w stadle rządzi okrutna miłość panująca w sercu samicy - zarówno
wśród zwierząt, jak i ludzi."
Wliteraturze II połowy XIX wieku typ kobiety niszczącej był nader
rozpowszechniony. Wiele o tym mówi wspaniała, wydana przez PIWy praca Mario z
PraŜ: „Zmysły, śmierć i diabeł w literaturze romantycznej".
Kobieta-wampir to specyficzna, baśniowa forma mitu spotykana w wielu kulturach.
W polinezyjskiej opowieści Tonga piękna Fehuluni doprowadza do unicestwienia
męŜczyzny:
nie spostrzegł, co się z nim dzieje, aŜ stopniowo całe wnętrze z siebie wyrzucił
i została tylko skóra z powietrzem... rozległ się syk, powietrze uszło...
pozostała z niego sucha, skurczona szmatka."
W kulturze Zachodu kobieta-wampir często była przenoszona w świat orientalnej
grozy. Przykład mamy w noweli Gautiera o pięknej Jawajce:
„SoudŜaHari mogła mieć ze trzynaście lat... naleŜała do rasy tych groźnych
Jawajek, tych pełnych wdzięku wampirów, które wysysają Europejczyka w trzy
tygodnie, zostawiając go bez kropli złota i bez kropli krwi."
Kobiecość zaślepiająca
Jest to chyba najpowszechniejszy w codzienności i najłagodniejszy w formie mit
kobiety fatalnej, zawierający element przejściowości. Zaczarowany urokiem
kobiecości męŜczyzna po pewnym czasie wraca do równowagi, ,uwalnia się" lub
„przejrzał". Oznacza to, Ŝe mija czar erotyczny, zafascynowanie seksem, a
pojawia się krytycyzm, potrzeba pozaseksualnych więzi. Częsty to temat w
literaturze i w kinematografii.
RozwaŜania na temat tego mitu, jakkolwiek połowiczne i z konieczności skromne,
warto uzupełnić przykładami najczęściej podawanych form zachowania i uwodzenia
kobiety fatalnej. Syreni śpiew lub śpiew Dalili to jedna z najpiękniejszych
form. Inne formy to działanie z pozycji władzy, szantaŜ, uwiedzenie seksualne,
zupełne owładnięcie wolą męŜczyzny, który staje się wykonawcą, narzędziem (np.
Carmen). Szekspir, świetny psycholog, wskazuje głębsze formy, które moŜna by
określić jako działanie na zasadzie drugiego JA (np. Lady Makbet).
Co ten mit tworzy, jakie są jego źródła, mechanizmy dotychczasowego działania!
Sprzeczność wobec kobiecości, wynikająca z poczucia niepewności siebie w roli
męŜczyzny, lęku przed współŜyciem seksualnym. Lęk ten wyzwalać ma kobiecość.
Próba przezwycięŜenia poczucia małowartościowości i niŜszości odczuwana przez
męŜczyznę. Kobiecość Jest wówczas demonizowana, przedstawiona jako wroga, groźna
sfera.
Projekcja własnych niepowodzeń, trudności, zaburzeń.
Reakcja wobec nie znanej natury kobiecości, róŜnej od męskiej natury.
Innym, aczkolwiek waŜnym źródłem mitu, jest autentyczne doświadczenie,
uogólnione na świat kobiecy jako taki. IleŜ np. opracowań doczekała się słynna
Kleopatra, Lukrecja Borgia itd., ile jest w tych opowieściach fantazjj twórczej.
Popularność i rozpowszechnienie tego mitu jest wyrazem pewnych trudności w
prawdziwym rozumieniu istoty natury i płciowości kobiecej, własnych niepowodzeń
czy zaburzeń seksualnych.
* * *
MIT PANDORY
W erotyźmie kultury śródziemnomorskiej zbliŜony do mitu
kobiety fatalnej jest mit Pandory. Jego główną treść moŜna
oddać następująco: „Kobieta
jest początkiem i źródłem wszelkiego zła". Przejawy mitu
odkrywamy w obyczajowości staroŜytnego Egiptu, którego
literatura okresu Ramassydów (XIIIXII wiek p.n.e.) określała kobietę jako
„frywolną, zalotną i kapryśną, niezdolną dotrzymać tajemnicy, kłamliwą i mściwą,
niewierną z samej juŜ
natury (...) worek wszelkich niegodziwości".
Mit Pandory szczególnie rozwinięty był w kulturze greckiej. Stamtąd zresztą
bierze się jego źródłosłów, gdyŜ Pandora była córką Praksitei i Erechteusa, a
Ŝoną Epimeteusza. Kierując się ciekawością (motyw często przypisywany naturze
kobiecej) otworzyła Pandora puszkę Prometeusza i w efekcie na ludzkość spadły
klęski: starości, cięŜkiej pracy, chorób, obłędu, występku, namiętności,
złudnych nadziei.
W tradycji judeochrześcijańskiej równieŜ kobiecie przypisywano przez wieki winę
za grzech pierworodny - zerwanie owoców
z „drzewa poznania dobra i zła" i skłonienie Adama do udziału w tym samym
przekroczeniu zakazu. Jakkolwiek źródło powstania tego mitu ginie w pomroce
Strona 11
229
dziejów (być moŜe była nim reakcja męŜczyzn na matriarchalizm, który w wyniku
róŜnorodnych przemian społecznokulturowych przeszedł w patriarchalizm kultury
greckiej), swoistą obudowę filozoficzną tego mitu stworzył Hezjod, Platon
Arystoteles. Ten ostatni wręcz twierdził, iŜ kobieta jest męŜczyzną, tyle Ŝe
nieco gorszym.
Przez całe wieki rozwoju kultury europejskiej kobieta budziła nieufność,
poczucie zagroŜenia - z wyjątkiem moŜe kilku jaśniejszych i cieplejszych nurtów,
do jakich moŜna zaliczyć kulturę XIIwiecznej Prowansji. Klęski Ŝywiołowe,
śmierć, pomory i epidemie najczęściej były przedstawione alegorycznie jako
kobieta. W większości bajek kobiety znacznie częściej niŜ męŜczyźni były
traktowane jako symbole zła; czarownice, wiedźmy, babyjagi, złośliwe duchy.
Jedynie diabeł przybierał postać męską, ale i on rychło nabrał w obyczajowości
ludowej charakteru sympatycznego czarta z rogami, w kusym
kubraczku.
W XX wieku nawet nazwy cyklonów i tajfunów mają imiona Ŝeńskie. Źródłem jest
oczywiście długotrwała tradycja mitu Pandory, ulokowana - dla odmiany - w tym
nazewnictwie. W tymŜe XX stuleciu, szczycącym się emancypacją kobiety, nadal
utrzymuje się zakamuflowany mit Pandory w baśniach i legendach, w sprzeczności
uczuciowej wielu męŜczyzn. MoŜna powiedzieć, Ŝe zmianie obyczajowości i
świadomości seksualnej towarzyszą ukryte w głębokich pokładach podświadomości
męskiej przejawy mitu Pandory i kobiety fatalnej.
Jedną z przyczyn nerwic seksualnych męŜczyzn jest głęboko tkwiący lęk przed
kobiecością, poczucie zagroŜenia, nieufność. W ten sposób biologia i kultura są
ze sobą nierozerwalnie powiązane.
JakŜe często kobiecie przypisywano zgubny wpływ na dzieje Europy. Wystarczy
wspomnieć znaczenie przypisywane Lukrecji Borgii w polityce Rzymu, papieŜa,
Aleksandra VI czy wpływ pani de Maintenon (morganatycznej małŜonce Ludwika XIV)
na politykę Francji. Przez całe wieki utrzymywały się zniekształcone wersje ich
(i wielu innych kobiet) roli w polityce. Dopiero dokładniejsze badania
historyków pozwoliły stwierdzić obraz wręcz odwrotny do stereotypowego.
Supremacja męska przez wiele wieków nie pozwalała dostrzegać zdolności naukowych
i organizacyjnych kobiety (choć zawsze były wyjątki od tej reguły), stanowiła
źródło głębokiej wobec niej nieufności. W moralistyce częściej kobietę niŜ
męŜczyznę widziano jako zarzewie niebezpieczeństwa i pokus. W tym, jak i w wielu
podobnych mitach, potwierdza się istnienie podświadomych nurtów w kulturze.
ChociaŜ nie naleŜy przesadzać z ich znaczeniem, to jednak wywierały one i
wywierają nadal pewien wpływ na całokształt kultury
i obyczajowości.
Tego typu przemiany obyczajowe, jak: swoboda seksualna, partnerski model
związków heteroseksualnych nie muszą jakościowo zmieniać stosunku męŜczyzn do
kobiet. Do tego potrzebna jest dłuŜsza ewolucja kultury i czas. W wielu
spotkaniach i dyskusjach z rodzicami często przejawia się ten sam motyw - mówi
się obecnie o tym, Ŝe to dziewczęta są źródłem erotyzacji środowisk
młodzieŜowych, natomiast męŜczyźni naraŜeni są na ciągłą prowokację z ich
strony. Czyli znowu źródłem zła są kobiety.
Motyw stary, tyle Ŝe nie przemyślany, bo njby skąd biorą się te rzekome
zachowania kobiet? Z ich natury?
Obyczajowość seksualna męŜczyzn i kobiet nie biegnie róŜnymi torami ani nie jest
rodem z róŜnych planet. Obyczajowość jest rezultatem interakcji płci, przemian
ogólnospołecznych i kulturowych, systemu wartości. Takie czy inne zachowania
kobiet nie biorą się z powietrza ani tylko z ich natury. W ten sposób
musielibyśmy utrwalać ' istnienie mitów. Zachowania te biorą się z oczekiwań i
sygnałów otrzymywanych ze świata męskiego i wychowania. Dotąd inny jest stosunek
do „ekscesów seksualnych" kobiet, a inny do męŜczyzn. Wydaje się, Ŝe przyczyną
jest brak popularyzacji zagadnień obyczajowych płci w róŜnych kulturach.
* * *
MIT DON JUANA
Istnieją róŜne określenia męŜczyzn z bujnym Ŝyciem seksualnym, często
zmieniających partnerki: uwodziciel, don
Juan, Casanovą, playboy, erotoman, rozpustnik itp. W zasadzie moŜna ten rodzaj
męŜczyzn sprowadzić do dwu typów:
don Juana i Casanovy. Mimo pozornych podobieństw, typy
te róŜnią się jednak motywacjami i stylami zachowań.
Mit don Juana ma obszerną literaturę, znalazł się równieŜ
w arcydziełach muzycznych. Fantazja literacka widziała
rodowód seksualnych poczynań don Juana w róŜnych źródłach, zgodna była natomiast
Strona 12
229
w opisywaniu jego postaci jako barwnej, męskiej, atrakcyjnej, pełnej wigoru,
bujnego temperamentu
i energii Ŝyciowej. Ocena morał na tej postaci (przewaŜnie krytyczna) ma zmienne
natęŜenie barw - od pobłaŜania do surowego napiętnowania. Do najczęściej
wymienianych i opisywanych cech męŜczyzny typu Don Juana naleŜą:
Częste zmiany partnerek seksualnych zdobywanych „przebojem".
Atrakcyjność męska, witalność, z pewną dozą bezczelności oraz Pewności siebie,
Uczynienie z podbojów erotycznych hobby, głównej wizji Ŝycia, celu samego w
sobie, Dominująca potrzeba przyjemności we współŜyciu seksualnym, satysfakcji z
kolejnego zdobycia kobiety, zmiany obiektu (brak natomiast więzi uczuciowych).
Egocentryzm seksualny, w którym liczy się tylko własna przyjemność, własna
osoba, zaspokojenie własnych potrzeb.
Pozostawianie byłych partnerek własnemu losowi, brak jakiejkolwiek
odpowiedzialności za konsekwencje swych zachowań, Budowanie samooceny swej
męskości na podstawie liczby podbojów, ilościowe traktowanie współŜycia,
wyłączne koncentrowanie się na
atrakcyjności zewnętrznej.
W literaturze specjalistycznej donŜuanizm jest tłumaczony poczuciem niepewności
w roli męŜczyzny, kompleksem impotencji (który narzuca potrzebę stałego
sprawdzania się, samopotwierdzania), ukrytymi cechami homoseksualnymi,
niedojrzałością uczuciową i seksualną. Inni badacze posuwają się jeszcze dalej i
mówią o cechach psychopatycznych. DonŜuanizm nie stanowi jednostki chorobowej,
patologii psychicznej, jest określonym rodzajem zachowań mogących występować w
róŜnych typach osobowościowych i sprzęŜonych z określonymi mechanizmami
samookreślania się w roli męskiej, Na podstawie własnych doświadczeń
terapeutycznych mogę stwierdzić, Ŝe donŜuanizm kryje w sobie następujące,
najczęściej występujące mechanizmy:
Kult falliczny
MęŜczyzna uwaŜa, Ŝe naleŜy do "lepszej płci, a w budowie płciowej męskiej
upatruje istotę seksualizmu. Kobiety są stworzone do uległości,'podboju,
przyjemności, naleŜą do płci słabej, nieracjonalnej. W kontakcie z nimi
przyjmuje się postawę łaskawego dawcy, dopuszczającego do „łaski bycia z sobą".
W zasadzie kobiety ocenia don Juan negatywnie.
Tego typu postawa obecnie rzadziej jest formowana w procesie wychowawczym, a
prymat świata męskiego jest coraz słabszym motywem kulturowym. Kult falliczny
często jest wtórny, moŜe stanowić np. rezultat łatwych podbojów seksualnych
atrakcyjnego męŜczyzny, który często był prowokowany i zdobywany przez kobiety.
Kryją się teŜ w nim cechy narcystyczne, mogące opierać się na rzeczywistej
własnej atrakcyjności.
Kompleks impotencji
Lęk przed impotencją, ośmieszeniem się w oczach kobiety, kompromitacją swej
sprawności seksualnej wyzwala u niektórych męŜczyzn tak silny lęk, Ŝe zaczynają
oni unikać współŜycia lub rzeczywiście stają się impotentami. U innych natomiast
rozwija się mechanizm potrzeby stałego sprawdzania się. Pomyślna próba
współŜycia nie eliminuje jednak niepewności, istnieje konieczność potwierdzania
się w kolejnych kontaktach z róŜnymi partnerkami.
Niedojrzałość psychiczna
Kobietę utoŜsamia się z fantomem seksualnym, współŜycie seksualne - z
rozładowaniem podniecenia, czas - z chwilą spędzoną przyjemnie, a własnymi
zachowaniami kieruje dziecięce „chcę".
Efekt seksualnej subkultury i rywalizacji
W środowisku, w którym istnieje klimat swobody obyczajowej, licytowania się w
doświadczeniach seksualnych, moŜe rodzić się potrzeba rywalizacji w celu
zyskania prestiŜu i powaŜania w oczach innych. DonŜuanizm staje się wówczas
sportem.
Badania poziomu temperamentu seksualnego tej grupy nie wykazały cech róŜniących
ich od innych męŜczyzn, podobnie jest zresztą z kryteriami atrakcyjności
męskiej. Byli oni róŜni - atrakcyjni i bardzo przeciętni. Zapewne
wyspecjalizowanie się w tej formie zachowań moŜe dać większą swobodę podbojów i
większe wyczucie, gdzie mogą liczyć na sukces. DonŜuanizm często przypomina
polowanie, w którym zwierzyną łowną jest kobieta.
PoniewaŜ wiąŜe się teŜ ze zniekształceniem postaw wobec widzenia płci męskiej i
kobiecej, trudno o stworzenie stałych związków uczuciowych, wierności,
partnerstwa. Przemijające luźne związki z kobietami nie pozwalają na poznanie
odmienności psychicznej płci i nie umoŜliwiają powstania związku osobowego.
Poprzestaje się na poziomie więzi seksualnej.
DonŜuanizm moŜe być trwałą postawą Ŝyciową, moŜe teŜ być postawą przejściową w
dojrzewaniu do głębszej więzi uczuciowej. Ta ostatnia moŜliwość powstaje
Strona 13
229
wówczas, gdy znudzi się seria podbojów i szuka się innego typu kontaktu z
kobietami. MoŜe być równieŜ rezultatem zakochania się w kobiecie, która potrafi
wzbudzić szacunek do siebie, zafascynuje sobą.
* * *
MIT CASANOVY
W powierzchownej obserwacji typ męŜczyzny zwany poprzednio don Juanem i typ
zwany Casanovą jest prawie identyczny.
Dostrzega się bowiem to, co zewnętrzne: zmiany partnerek, uwodzicielskie
zachowanie, zainteresowanie głównie światem kobiet. PoniewaŜ w naszej kulturze
istnieje swoiste wyczulenie na swobodne zachowanie seksualne, oba wspomniane
typy zazwyczaj spotykają się z negatywnymi i rygorystycznymi ocenami i to w
stopniu o wiele większym niŜ np. ludzie nieuczciwie zdobywający
majątek, karierowicze, tyrani domowi itd.
MęŜczyzna typu Casanova jest znawcą psychiki kobiet, ich
koneserem. Jego prawzór autentyczny Casanova - wzbudzał duŜe zainteresowanie u
swych współczesnych, jak
i potomnych. Poświęcono mu wiele biografii, powieści, fałszowano jego
pamiętniki, kilkakrotnie ekranizowano jego dzieje, tworzono dzieła muzyczne.
Ciekawe jednak, Ŝe głównie zewnętrzna strona jego zachowań, tzn. mnogość
podbojów erotycznych, przygód cieszyła się popularnością. Podobnie i współczesny
Casanova budzi agresję, zawiść, zainteresowanie, w wyniku klimatu, jaki się
tworzy wokół jego podbojów miłosnych, mniej natomiast znane są prawdziwe cechy i
motywy jego zachowań.
Tajemnica sukcesów męŜczyzny typu Casanova tkwi głównie w specyficznej postawie
wobec kobiet. A. Bursa przedstawił ją w swym wierszu:
Giuseppe Casanova, któremu tak zazdrościsz, nie był wcale bardzo bogaty
ani bardzo silny, a jego epoka znała męŜczyzn
równie pięknych, jak on
lub piękniejszych od niego, ale był grzeczny, tkliwy
rycerski.
Cechy charakterystyczne męŜczyzny typu Casanova to:
Fascynacja kobiecością, adoracja kobiecości
Casanova urzeczony jest odmiennością nie tylko biologiczną, ale i psychiczną
płci. Odczuwa potrzebę bycia w tym świecie, poznawania go. M. Pavlowic tak o nim
pisze: ..poświęca się kobietom tak samo, jak inni poświęcają się karierze,
polityce, malarstwu, sportom, historii... właśnie w kontaktach z kobietami, w
róŜnych sytuacjach erotycznych, uzyskuje największy stopień zadowolenia i
najintensywniejsze odczuwanie Ŝycia, wszystko inne natomiast wydaje mu się
szarzyzną i popiołem."
Indywidualizowanie kobiet i dostosowywanie taktyki uwodzenia do danego typu
psychicznego kobiety
Dla męŜczyzny typu don Juana wszystkie kobiety mają więcej cech wspólnych niŜ
indywidualnych, dla Casanovy - odwrotnie. Typ Casanovy szuka w kaŜdej kobiecie
jej specyficznej inności i dostosowuje do niej swoje „podchody". Opis tego
rodzaju podstawy znajdujemy w ksiąŜce Zb. Nienackiego „Uwodziciel":... KaŜda
kobieta nosi w sobie swój mit o miłości... kobieta musi się odnaleźć w
męŜczyźnie, dlatego on musi nieustannie się zmieniać, niejako ciągle
przetwarzać, dostosowywując się do wyobraŜenia, jakie owa kobieta ma o
męŜczyźnie. Jedna pragnie romantycznego trubadura, wzdychacza i pojękiwacza,
inna pragnie brutalnego i władczego samca, jeszcze inna zwykłego słabeusza, inna
znów beztroskiego wesołka, wodzireja... Pierwszym zadaniem jest odkryć, czego
ona szuka w męŜczyźnie i potem takim się stać... kobiety są to istoty, które
przede wszystkim pragną być zauwaŜane. Jedne chcą, aby zauwaŜać w nich poetyczną
duszę, strój, nastrój, dowcip, inteligencję, inne wreszcie chcą, aby widzieć w
nich ponętną samiczkę. Do kobiety więc naleŜy podchodzić zawsze z
zainteresowaniem... Czasem, aby zdobyć kobietę, wystarczy jedno ciepłe słowo,
jeden ciepły gest... do pięknej kobiety trzeba podchodzić z prostotą".
Pozytywne uczucie wobec kobiet
Dla don Juana są one właściwie obojętne uczuciowo, liczy się tylko sukces
podboju, zdobycia. Tymczasem typ Casanovy je lubi, jest ich uroczym
powiernikiem, jest przyjacielski. RównieŜ po romansie pozostaje w nim poczucie
Strona 14
229
wdzięczności i potrafi zachować serdeczny kontakt.
Oprawa romansów
Typ Casanovy jest estetą, ceni sobie oprawę, klimat, nastrój, zadowolenie ze
strony kobiety i swoją męskość, ale widzi ją jako w pewnym sensie partnerską
wobec kobiecości. W swoim uwodzeniu stara się równieŜ przewidywać przyszłość,
nie doprowadza zatem do sytuacji dramatycznych, komplikujących Ŝycie osobiste
jego partnerów.
Szukając mechanizmów zachowań tego typu męŜczyzn znajdowałem najczęściej:
Niedosyt uczuć w Ŝyciu rodzinnym
Luźny kontakt z matką i niezaspokojenie przez nią potrzeb uczuciowych syna moŜe
prowadzić do stałego poszukiwania akceptacji uczuciowej i więzi przy trudności
do tworzenia stałych związków uczuciowych.
Traktowanie swych romansów jak pasji badawczej, zgłębiania tajemnicy kobiecości
Szukanie ideału kobiety
Jak wiemy, w okresie dojrzewania tworzy się ideał drugiej płci. MoŜe jednak ta
idealizacja sięgać w rejony trudne do urzeczywistnienia. Zachowanie Casanovy
będzie zatem oznaczać szukanie ideału.
MęŜczyzna typu Casanovy potrafi stworzyć udany, trwały związek w przypadku, gdy
trafi na swój ideał, lub... zrezygnuje z jego poszukiwań. Zdobyte doświadczenie
moŜe mu pomóc w tworzeniu dobrej kultury współŜycia codziennego i seksualnego i
wzajemnego porozumienia. JednakŜe dochowanie wierności, stałości wymaga od niego
przewartościowania wielu pojęć i powstania nowych wartości. Inaczej mówiąc musi
on dojrzeć do dostrzeŜenia wartości, jaką jest wierność, stałość, a to staje się
moŜliwe w przypadku powstania prawdziwej miłości.
Warto tu wrócić do dalszego ciągu wiersza A. Bursy;
Więc o ile chcesz
tak jak on
zdobywaj serca kobiet
i nie zraŜaj się
trudnościami.
Zacznij od własnej Ŝony.
* * *
MIT RAJU MIŁOścI
Istnieją trzy mity róŜnych rajów, np. mit raju erotycznego, mit złotego wieku w
historii, mit młodości jako raju zdrowia, Ŝycia itp. Jednym z takich mitów jest
równieŜ mit miłości
widzianej jako raj. Jego źródłem jest naturalne pragnienie
szczęścia, radości, udanego partnerstwa. Miłość moŜe być
wyrazem tych pragnień, a jej przeŜywanie, bycie w niej, moŜe dać uczucie
posiadania szczęścia. Jednak tego typu
wizja miłości oznacza dostrzeŜenie jednego z jej fenomenów, jednego z biegunów.
Wszelkie zagroŜenia tego szczęścia, konflikty i nieporozumienia, nieoczekiwane
poczucie osamotnienia w miłości, niezrozumienie przez partnera, naturalna
bariera, jaką jest psychika płci, wzbudzają lęk przed utratą
miłości, jej umniejszeniem. Innym źródłem takiego lęku jest
perspektywa czasu i dość powszechne przekonanie, Ŝe
miłość nie trwa wiecznie, Ŝe później zacznie dominować przyzwyczajenie, Ŝe
zmniejszy się atrakcyjność seksu w związku i fascynacja partnerem. To poczucie
zagroŜenia mobilizuje do walki o utrzymanie miłości. RóŜne są formy tej walki:
uatrakcyjnianie współŜycia, uprzyjemnianie Ŝycia partnerowi, troska o własną
atrakcyjność fizyczną, dom, standard materialny, rozrywki itp.
Miłość widziana z perspektywy bieguna szczęścia skłania równieŜ do porównywania
jej w czasie przeszłym z czasem teraźniejszym, do swoistego bilansowania zysków
i strat. Jednym z takich przykładów moŜe być ocenianie zachowania partnera, jego
„taniec godowy" u progu miłości. Adoracja i starania w przeszłości są
potwierdzeniem miłości, natomiast aktualna powściągliwość w słownym wyraŜaniu
miłości, zmniejszenie zachowań adoracyjnych oceniane jest jako „zobojętnienie",
a co za tym idzie - zmniejszenie miłości z jego strony. Powszechne są skargi i
Ŝale typu: „kiedyś bardziej mnie kochałeś" itp. Zapomina się wówczas o kilku
prawidłowościach miłości. Jedną z nich jest dwubiegunowość miłości: biegun
Strona 15
229
szczęścia i cierpienia. Podobne fenomeny dwubiegunowości znajdujemy zresztą w
innych formach egzystencji człowieka, np. w macierzyństwie. Źródłem cierpienia w
miłości jest np. tęsknota za ukochana osobą, jej choroba, przeŜywane przez nią
problemy, które odczuwa się jako własne itp.
Inną prawidłowością jest naturalna ewolucja miłości z prymatu emocji,
nastrojowości, sentymentalizmu w głębszy świat przyjaźni, przywiązania,
zjednoczenia psychicznego. Barwa emocji moŜe pozostać ta sama, ale intensywność
ulega zmianie i właśnie jej często się przypisuje zarzut „zaniku" miłości.
Jeszcze inna prawidłowość - „taniec godowy", adoracja - wyraŜające
zafascynowanie osobą partnera, chęć zyskania jej akceptacji, ewoluują w stałość,
nawyki Ŝycia codziennego. Partner zatem słyszy błędne zarzuty, iŜ „dawniej
bardziej mnie kochałeś", gdy tymczasem rzeczywistość jest inna. JeŜeli zatem
widzi się tylko jeden biegun miłości, a jej początek jako ideał miłości, to
moŜna jej prawdziwą naturę oceniać jako schyłek i upadek. Zapewne oprócz
nieznajomości praw rządzących miłością drugim źródłem niezrozumienia jej istoty
jest tradycja kulturowa gloryfikująca miłość sentymentalną, zmysłową,
nastrojową, a nie miłość przyjacielską, dojrzałą, wyraŜającą się w poświęceniu,
ofiarności, wyrozumiałości i przebaczaniu.
RóŜne są formy rozwiązania dylematu miłości. Jednym z rozwiązań jest refleksja
nad jej naturą i akceptacja rządzących nią praw, czyli inaczej mówiąc wzrost
dojrzałości psychicznej. Innym bywa poszukiwanie nowej miłości, zaczęcie od
początku, czyli zwrot ku radości, jaką daje nastrojowość, „taniec godowy"
drugiej osoby. Jeszcze inni - rozczarowani „taką miłością", jaka aktualnie jest
- uciekają w krzątaninę domową, w opiekowanie się dziećmi, w pracę zawodową, w
rutynę codzienności.
Mit raju miłości moŜe zatem prowadzić do negacji faktu istnienia miłości przez
niezrozumienie jej natury, a jest to utrata wielkiej szansy i dobra.
* * *
PRZESĄDY SEKSUALNE
Jedną z postaci uwarunkowania kulturowego są przesądy. Stanowią one relikt
potocznego uświadomienia, powierzchownych obserwacji, lęków oraz obsesji. Są one
jednak na tyle
trwałe, Ŝe wbudowują się w poglądy, oceny, nierzadko teŜ
bywają źródłem lęków, napięć, uprzedzeń. Ich „praźródło" często sięga w tak
odległą przeszłość, iŜ niemoŜliwością jest go odnaleźć. Właściwie kaŜdy z
cytowanych niŜej
przesądów był źródłem jakiegoś cierpienia, nieporozumienia, a nawet zaburzenia
seksualnego. MoŜna powiedzieć, iŜ przesądy seksualne to wynik niewiedzy, ale
kształtują one określone postawy i oczekiwania zniekształcające rzeczywistość
Ŝycia seksualnego. Nastawienie na ich prawdziwość prowadzi do jej rzekomego
potwierdzenia się w Ŝyciu, co wynika z naturalnej selekcji docierających do nas
informacji. W ten sposób przesąd znajduje swoje potwierdzenie i stąd jego
trwałość. Nieprawdą jest, Ŝe uświadomienie seksualne prowadzi do jego
eliminacji. Przeceniamy znaczenie wiedzy. Przesąd moŜe trwać nadal, mimo iŜ jest
irracjonalny, gdyŜ jest danej osobie potrzebny do neutralizacji niepokoju,
wyjaśnienia niepowodzenia, uzasadnienia swego postępowania. Z tego punktu
widzenia przesądy jako takie będą zawsze. PosłuŜmy się przykładem. Niejeden
pacjent tłumaczy sobie np. zdradę Ŝony i odejście jej do nowego partnera rzekomo
„większą" budową członka kochanka. Tłumaczy mi, iŜ , tamten w ten sposób lepiej
jej dogodził". Natomiast rozmowa z pozostałymi zainteresowanymi osobami ujawnia
inny obraz sytuacji - nowy partner po prostu potrafił dostrzec w swej partnerce
kobietę i umiejętnie ją rozbudził seksualnie przez wyŜszy poziom kultury
współŜycia i więź uczuciową. Ten mechanizm zdrady i odejścia Ŝony jest jednak
blokowany jako zbyt przykry i uporczywie powtarzany jest inny, związany z budową
narządu płciowego. W tym przypadku przesąd daje moŜność uwolnienia się od
poczucia winy i przerzucenia jej na tzw. czynniki obiektywne.
W większości przypadków przesądy seksualne wpływają na określone postawy wobec
seksu i oczekiwania na pojęcie normy seksualne). Oto kilka z nich:
„Polucje są objawem choroby" - przesąd ten wyraŜa lęk przed typowym zjawiskiem
fizjologicznym.
„Kobiety mają wytrysk" - jest to uogólnienie dość rzadkiego zjawiska, kiedy
obfita wydzielina pochwowa w momencie orgazmu ulega wydaleniu.
„Wytrysk i orgazm u męŜczyzny są tym samym" - istnieje tu utoŜsamienie orgazmu
biologicznego i psychicznego męŜczyzny; są to jednak róŜne doznania, chociaŜ
często występują w tym samym czasie.
„Brak krwawienia i bólu podczas pierwszego stosunku kobiety Jest dowodem braku
Strona 16
229
dziewictwa" - przesąd ten jest źródłem wielu dramatów młodych kobiet, którym
zarzuca się fakt ukrywania rzekomych doświadczeń seksualnych; tymczasem u
pewnego odsetka kobiet defloracja nie daje Ŝadnych objawów, a u innych brak
błony dziewiczej nie jest wynikiem doświadczeń seksualnych, lecz jej przerwania,
np. w trakcie ćwiczeń sportowych itp.
„Większy członek daje kobiecie większą przyjemność seksualną... MęŜczyzna z
duŜym członkiem ma większy temperament seksualny" - przesąd ten wynika z kultu
fallicznego u męŜczyzn przesadnie oceniających znaczenie swojej budowy dla
jakości przeŜyć seksualnych kobiety.
„MęŜczyzna moŜe mieć tylko określoną liczbę stosunków płciowych w Ŝyciu" -
przesąd ten wyraŜa energetyczny punkt widzenia seksu, przypisując mu istnienie
określonej wielkości, mającej starczyć na całe Ŝycie. Stąd inne, często
spotykane pojęcie - „wyszumiał się" - które oznacza, Ŝe dany męŜczyzna juŜ wiele
z tej energii utracił i nie wystarcza jej na obecne współŜycie. Nie ma Ŝadnej
określonej energii seksualnej, a skądinąd wiadomo, iŜ właśnie ustabilizowane i
częste współŜycie rozwija zdolność jego zwiększania i wydłuŜenia w Ŝyciu.
„Abstynencja seksualna prowadzi do zaburzeń psychicznych" - istnieje tu
stereotyp konieczności współŜycia seksualnego dla zdrowia, a abstynencja,
celibat traktowane są jako przeciwne naturze i patologiczne z zasady.
„Przekwitanie prowadzi do zaniku współŜycia płciowego" - obecnie przesąd
spotykany nieco rzadziej, ale nadal wiele osób po przekwitaniu rezygnuje
świadomie z Ŝycia seksualnego, obawiając się rzekomych konsekwencji zdrowotnych.
„Palenie i picie nie ma wpływu na potencję seksualną, gdyŜ znam takich, co ją
zachowali do późnej starości, chociaŜ pili i palili" - tzw. przykłady z Ŝycia są
bardzo mylące, zapomina się bowiem o tym, iŜ wyposaŜenie genetyczne i ogólny
stan zdrowia ludzi jest bardzo zróŜnicowany i stąd konsekwencje teŜ mogą być
róŜne.
„Prawdziwy orgazm u kobiety jest w stosunku" - przesąd ten jest źródłem dramatów
i poczucia choroby u tysięcy normalnych, prawidłowo reagujących seksualnie
kobiet, które nie akceptują u siebie orgazmów „wyzwalanych przez pobudzenie
łechtaczki i domagają się leczenia. RównieŜ często ich partnerzy oczekują
orgazmu w czasie stosunku - w ten sposób orgazm łechtaczkowy, typowy dla
większości kobiet, utoŜsamiany jest z niedojrzałością lub patologią. Zapewne
wspomniany przesąd powstał w epoce Freuda, gdyŜ psychoanaliza klasyczna
traktowała orgazm w wyniku pobudzenia łechtaczki jako niedojrzały.
„Homoseksualizm jest wrodzony" - uogólnia się tak jedną z wielu przyczyn
homoseksualizmu, dotychczas zresztą jeszcze mało zbadaną. Pojawia się tu równieŜ
zjawisko tzw. rzutowania w przeszłość, znajduje się w niej bowiem rzekome dowody
na wczesne ujawniania się objawów zainteresowań i zachowań homoseksualnych. Z
wielu badań natomiast wynika, iŜ zdecydowana większość homoseksualistów
rozwinęła swoje zainteresowania w okresie dojrzewania.
„Oziębłość... impotencja są dziedziczne" - jest to wynik kojarzenia problemów
seksualnych u siebie z występującymi u rodziców.
„Prostytutki mają jakieś zboczenia" - najczęściej przypisuje się im orientację
homoseksualną. Przesąd ten wynika z poglądu, iŜ „normalna"" kobieta nie byłaby w
stanie wybrać takiej formy Ŝycia, muszą zatem kryć się w niej jakieś
patologiczne zaburzenia. Badania przeprowadzone w środowisku prostytutek
zawodowych i „dorabiających okazjonalnie" wskazują, iŜ większość z nich nie ma
dewiacji seksualnych. Natomiast ich osobowość to zupełnie inna sprawa i w niej
moŜemy szukać predyspozycji do wybranego stylu Ŝycia.
„JeŜeli jest miłość, to wszystko się ułoŜy" - pogląd ten często jest przyczyną
opóźniania podjęcia leczenia trudności seksualnych, liczy się bowiem na
uzdrawiającą moc miłości. To prawda, Ŝe więź uczuciowa, przyjaźń między
partnerami są juŜ połową leczenia, ale najlepsza nawet miłość moŜe się zakończyć
dramatycznie, jeŜeli więź seksualna jest konfliktowa i zaburzona. Miłość musi
mieć zapewnione warunki swego rozkwitu, a jednym z nich jest harmonia seksualna.
„Dobra technika seksualna jest podstawą udanego współŜycia" - przesąd ten
prowadzi do rozkwitu zainteresowań technikami, pozycjami, traktowanymi jako
szczyty ars amandi. Dobra technika, a właściwie powinno się mówić (i czynić)
kultura współŜycia, istotnie jest waŜna, ale w ramach ogólnej kultury bycia,
umiejętności wczuwania się w świat płci odmiennej, tworzenia więzi. Tymczasem
dla wielu osób mnoŜenie technik seksualnych jest głównym źródłem ich dobrego
samopoczucia w roli kochanka.
„MęŜczyźni są niewierni z natury" - przesąd ten przypisuje męŜczyźnie
zdeterminowaną przez ich naturę konieczność posiadania wielu partnerek, zdrad,
„skoków w bok". Inaczej mówiąc, męŜczyzna rzekomo jest poligamiczny z natury, a
kobieta monogamiczna. Miesza się tu kilka pojęć. Popęd płciowy jest poligamiczny
z natury, ale wybór dokonywany przez danego człowieka co do formy realizacji
Strona 17
229
tego popędu moŜe być poli lub monogamiczny (w naszym kręgu kulturowym); proces
ten jest teŜ niezaleŜny od płci.
NaleŜy równieŜ sprecyzować pojęcie zdrady. JeŜeli postrzegamy zdradę jako
kontakt fizyczny z partnerem, to statystycznie rzecz biorąc istotnie męŜczyźni
częściej miewają takie kontakty. JeŜeli natomiast pojęcie zdrady rozszerzymy na
zdradę psychiczną, czyli podstawianie w wyobraźni innych osób w trakcie
współŜycia z partnerem, to dane statystyczne nie byłyby tak łaskawe dla kobiet.
Warto teŜ przy okazji przypomnieć, iŜ wspomniany przesąd stworzyli sami
męŜczyźni w czasach obyczajowej podwójnej moralności, dającej im większe
uprawnienia w swobodzie Ŝycia seksualnego.
* * *
SAMOWYCHOWANIE SEKSUALNE
^
W procesie dojrzewania do partnerstwa seksualnego i rozwoju psychoseksualnego
istnieje współoddziaływanie czynników zewnętrznych oraz wewnętrznych.
Uwarunkowania rodzinne, społeczne i kulturowe moŜemy umownie traktować jako
„zewnętrzne", a samowychowanie, samoświadomość i samorealizację jako
„wewnętrzne". Oczywiście granice między nimi są płynne.
Nasze Ŝycie seksualne, postawy wobec płciowości, seksu, odmiennej płci w duŜym
stopniu regulowane są poprzez zdobyte uwarunkowania „zewnętrzne", tkwiące w
naszej świadomości, a jeszcze bardziej w podświadomości. Nie jesteśmy jednak
zdeterminowani w sposób bezwarunkowy i nasze świadome JA potrafi nie tylko
zmieniać istniejące uwarunkowania, ale teŜ i tworzyć nowe jakości. Wynika to z
(aktu, iŜ człowiek jest twórcą własnej osobowości, a przynaimniej jest w stanie
nim być. Proces twórczego samorozwoju i samorealizacji jest obecnie bardzo
podkreślany w psychologii i pedagogice. Odwołujemy się do niego w leczeniu
zaburzeń seksualnych i konfliktów partnerskich. Jego istnienie wymaga jednak
samowiedzy. Wyniki badań i obserwacje wskazują, Ŝe samowiedza i samowychowanie
są jednak raczej postulałem i Ŝyczeniem niŜ rzeczywistością, wielu ludzi bowiem
nie rozwija w sobie potencjału twórczego. J. Kozielecki twierdzi np., iŜ u ponad
70% ludzi dominują' niepewności w obrazie JA, a takie czynniki, jak faworyzacja
własnej osoby, powszechny brak umiejętności samoobserwacji, ucieczka przed
samopoznaniem i brak kompetencji zmniejszają obiektywność samowiedzy. Inaczej
mówiąc - u wielu ludzi istnieje duŜa przewaga uwarunkowań „zewnętrznych"^ wobec
JA nad świadomie sterowanym samowychowaniem i samorealizacją.
SAMOWYCHOWANIE SEKSUALNE
JA
+
Samoświadomość
+
Poczucie wstydu
Samookreślenie
ł
Samorealizacja
Istnieje równieŜ jeszcze jedna waŜna zaleŜność - okazuje się, iŜ nasza
wewnętrzna postawa wobec własnego JA rzutuje na postawy wobec innych, co krócej
moŜna opisać stwierdzeniem: miłość do siebie prowadzi do miłości innych.
Obecnie przedstawię niektóre fenomeny samowychowania seksualnego.
SAMOWIADOMOĆ SEKSUALNA
Postawy wobec własnej seksual
ności (budowy, reakcji seksual
nych) kształtują się przede wszy
stkim w wyniku wychowania, działania tradycji kulturowych, rozwoju obrazu
własnej płci
oraz oddziaływania na nasze
seksualne JA osób odmiennej
płci. W ten sposób, począwszy
od dzieciństwa, powstaje pierw
sza struktura postawy. Następna
kształtuje się w praktyce seksual
nej. Sprawność seksualna, prze
Ŝycia nasze oraz partnera po
zwalają poznać cechy własnej
seksualności. Decydującym jed
nak czynnikiem okazuje się
hierarchia wartości i widzenia
Strona 18
229
seksualizmu z perspektywy celu
i sensu Ŝycia oraz jego znacze
nia dla związku partnerskiego.
JeŜeli uświadomimy sobie
złoŜoność tych nakładających
się na siebie czynników, to
oczywisty będzie fakt zróŜnicowania postaw wobec własnej seksualności.
Przyjrzyjmy się tym najczęściej spotykanym:
Postawa akceptująca
Moje ciało, moje reakcje seksualne są przeŜywane i rozumiane jako dobro,
wartość, dzięki której realizuje się moja osobowość, wyraŜa miłość, jest teŜ ono
darem dla drugiej osoby. Jako istota płciowa poprzez ciało i jego reakcje
poznaję siebie i mogę poznać drugą osobę. Tworząc z nią jedność, wspólnotę,
przeŜywamy zjednoczenie, mamy potencjalną zdolność przekazywania Ŝycia. Przez
taką postawę akceptuje się teŜ przemiany ciała związane z wiekiem, rozumiejąc
ich konieczność i prawidłowość tego zjawiska.
Postawa lękowa
Osoby wychowane w pruderyjnym środowisku, mające zahamowania, trudności,
kompleksy czy zaburzenia przyjmują postawę lękową. Ciało i jego reakcje
wzbudzają poczucie zagroŜenia. Na przykład
45
męŜczyzna z kompleksem małego członka obawia się ośmieszenia, kobieta z
oziębłością obawia się odrzucenia, przeŜywa dramat braku satysfakcji, impotent
czuje się zagroŜony niepewnością, jak zareaguje jego ciało w sytuacji intymnej.
Zaburzenia seksualne uderzają nie tylko w poczucie ambicji, prestiŜu, ale
umniejszają poczucie wartości swej kobiecościmęskości, są zagroŜeniem dla
związku partnerskiego.
Postawa narcystyczna
W postawie tej dominuje poczucie znaczenia swego ciała i jego reakcji. Są one
przedmiotem dumy, prestiŜu („znam wartość tego dla innych"). Przedmiotem dumy
moŜe teŜ być obiektywna atrakcyjność ciała, wielkość budowy, wysoka potencja,
duŜy temperament. Postawa ta jest typowa na początku okresu dojrzewania (narcyzm
młodych dziewcząt) i dla osób mających sukcesy erotyczne, stanowiących przedmiot
adoracji ze strony przedstawicieli płci odmiennej. MoŜe jednak dojść do widzenia
siebie głównie z perspektywy ciała. Kobieta moŜe przyjąć postawę bierną,
oczekującą adoracji i podziwu; kochanek ma być jej paziem. MęŜczyzna moŜe
oczekiwać, Ŝe partnerka powinna omdlewać na sam widok jego podniecenia i
sprawności.
Poczucie owładnięcia
W początkach okresu dojrzewania, wobec braku zdolności do samoopanowania
seksualnego, dominuje uczucie: „Seks jest silniejszy ode mnie". Seksualizm
stwarza napięcia, stany podniecenia, burzy harmonię i poczucie równowagi, staje
się jakby czymś obcym wobec JA, przyjmuje się zatem wobec niego postawę
tłumienia. PrzeŜycia te typowe są np. dla osób z kompleksem onanisłycznym.
Poczucie owładnięcia przez seks jest tym większe, im mniejsze jest
samoopanowanie jako takie. W wielu kulturach istnieje jakby prewencyjne
przygotowanie młodzieŜy do wejścia w tę fazę rozwoju.
Poczucie owładnięcia powstaje równieŜ w wybuchu namiętności i miłości erotycznej
do danej osoby, odkrywając nie znane uprzednio moŜliwości i przeŜycia erotyczne.
Postawa dystansu
U niektórych osób następuje rozdzielenie seksualizmu od JA, z wyraźnym
tłumieniem i wypieraniem potrzeb erotycznych. Skrajne formy mogą u danej osoby
prowadzić do aseksualizmu. U innych natomiast następuje wyrzeczenie się
seksualizmu w imię innych wartości.
KaŜda z wymienionych postaw ma swoje konsekwencje w stylu współŜycia seksualnego
i w typie więzi z partnerem. Postawa akceptująca sprzyja rozwojowi partnerstwa,
kultury współŜycia, harmonii psychicznej, dobrym kontaktom z ludźmi. Postawa
lękowa moŜe narzucać róŜnorodne mechanizmy obronne, w powaŜnym stopniu
zakłócające współŜycie seksualne i kontakty z ludźmi. Postawa narcystyczna
sprzyja powstaniu związków z uzaleŜnieniem partnera, narzuceniem mu
AA
własnej dominacji, manipulowaniem własną atrakcyjnością w celu uzyskania
korzyści. Poczucie owładnięcia moŜe prowadzić do powstania związku traktowanego
jako „wyładowanie się"; drugą osobę uwaŜa się wówczas za przedmiot, narzędzie do
zaspokajania własnych potrzeb. Postawa dystansu moŜe rodzić niezrozumienie
waŜności i wartości seksualizmu, bagatelizowanie tego u innych.
Warto teŜ wspomnieć, iŜ wiele związków powstających na zasadzie potrzeby
rozwiązywania osobistych trudności potrafi później stworzyć dobrą więź, nie
Strona 19
229
przekreśla to zatem szans dobrego związku, chociaŜ utrudnia jego start.
Postawa wobec własnego ciała i jego reakcji nie ogranicza się zatem do własnego
JA, rzutuje na postawę wobec partnera, a takŜe innych osób. W kręgu naszej
kultury przez całe wieki rozwijała się postawa dystansu wobec ciała, „mowa
ciała" była jedynie czytelna i akceptowana w przypadku choroby, cierpienia.
Tymczasem nawet spontaniczne reakcje seksualne, jak np. polucje, erekcje dzienne
u męŜczyzn, zwilŜenie pochwy w wyniku podniecającego tańca itp. bywały źródłem
zaŜenowania, wstydu czy nawet lęku.
W związku partnerskim dobra więź seksualna powstaje między osobami z postawą
akceptującą ciało i jego reakcje, umiejących odczytywać „mowę ciała", a
jednocześnie nie rozdzielających ciała od całej osoby partnera.
Samoświadomość seksualna zakłada zatem widzenie siebie jako osoby płciowej o
charakterystycznej inności psychoseksualnej niŜ partner, umiejętność
odczytywania „mowy ciała", akceptację ciała i jego reakcji oraz traktowania
ciała jako integralnej części osoby.
SAMOOKRELENIE SEKSUALNE
Proces samookreślenia seksual
nego w zasadzie kończy się
w okresie dojrzewania i wy
raŜa się określonym poczuciem
jako kobietymęŜczyzny, po
stawą wobec własnej płci oraz
pewną „filozofią" płci, seksu.
Prawidłowo rozwijająca się
osobowość potrafi odpowie
dzieć sobie na pytanie, co to
znaczy być męŜczyzną lub
kobietą, na czym polega inność
psychoseksualna płci i jakie
jest jej miejsce w związku
partnerskim.
Większość tych spraw istnie
je w podświadomości, w głębo
ko ukrytych motywach zacho
wania i dlatego często na za
dane wprost pytania dotyczące
płci, seksualizmu w odniesieniu do własnego JA trudno wielu osobom wprost
odpowiedzieć. Wystarczy jednak refleksja, aby sformułować odpowiedź, wyraŜającą
znajomość siebie. Nie kaŜdy jednak zadaje sobie trud samopoznania i dlatego
wielu ludzi jest zagubionych w sobie.
SAMOOKRELENIE
Seksualizm
Piec biologiczna
Wychowanie
Rówieśnicy
Podświadomość
SAMOOKRELENIE PŁCIOWE
• Idealny obraz siebie jako kobietymęŜczyzny
• Realny obraz siebie jako kobietymęŜczyzny
• Stosunek emocjonalny do własnej płci
zjologia" płci
Samookreślenie seksualne jest wypadkową biologicznej determinacji płci i
seksualizmu, całego procesu wychowania, doświadczeń erotycznych i
samoświadomości seksualnej. Proces jego rozwoju przebiega róŜnymi drogami, ale
zdecydowanie najwaŜniejszymi są identyfikacja i naśladownictwo. Inne osoby, np.
członkowie rodziny, rówieśnicy, bohaterowie z literatury i filmu itp., są
źródłem wspomnianych procesów. Identyfikacja moŜe być pełna, czyli np. własna
męskość jest powielaniem męskości ojca razem z postawą wobec tej męskości, ale
moŜe być równieŜ niepełna i wówczas poczucie własnej męskości jest niepełne.
Podobne naśladownictwo moŜe dotyczyć np. stylu bycia, zachowania, moŜe teŜ być
ograniczone oo jakiejś jednej z cech.
Powszechność poczucia małowartościowości seksualnej, niepewności swej
męskościkobiecości, zaburzeń seksualnych wskazuje, iŜ u wielu ludzi proces
samookreślenia seksualnego jest zaburzony, a źródeł tych zaburzeń na ogół moŜna
doszukiwać się w okresie dojrzewania lub dzieciństwa.
Najczęstsze źródła zaburzeń procesu samookreślenia seksualnego to:
Sprzeczność między płcią biologiczną a psychiczną
Własna płeć biologiczna jest nieakceptowana i istnieje psychiczne
Strona 20
229
identyfikowanie się z płcią odmienną. Cieleśnie jest się np. męŜczyzną, ale
psychicznie kobietą. Dana osoba usiłuje rozwiązać tę sprzeczność poprzez
metrykalną zmianę płci oraz zabieg operacyjny, dający cechy płci odmiennej. Z
badań wynika, Ŝe tego typu zabiegi jednym osobom pomagają w ostatecznym
samookreśleniu seksualnym, ale innym subiektywne rozdarcie przynaleŜności do
dwóch płci pozostaje nadal.
RozbieŜność między idealnym a realnym obrazem swej płci
KaŜdy człowiek ma obraz idealnego JA, nie tylko w sensie seksualnym. MoŜe jednak
powstać sytuacja, kiedy obraz idealnego JA jest tak dalece nierealny, nie na
miarę moŜliwości danej osoby, iŜ powstaje przepaść wobec JA realnego, co rzutuje
na związki partnerskie.
Dana osoba albo się z nich wycofuje, albo stwarza niemoŜliwe do spełnienia
wymagania, tak Ŝe partner się wycofuje. MoŜe teŜ powstać stałe poczucie
niezadowolenia z siebie lub z osoby partnera. Inaczej mówiąc komunikaty nadawane
o sobie są odbierane przez otoczenie jako sprzeczne lub nieczytelne.
PosłuŜmy się przykładami. U danej osoby JA idealne stwarza wysokie wymagania co
do atrakcyjności zewnętrznej, sprawności seksualnej i atrakcyjności osoby
partnera. Tymczasem nie dysponuje on moŜliwościami spełnienia tych oczekiwań.
Wówczas "moŜe powstać trudność w stworzeniu związku, realni kandydaci bowiem są
odrzucani, a nierealni poŜądani. W innym przypadku w JA idealnym zawarta
48
4 - Seks partnerski
49
jest potrzeba bycia wiernym, spokojnym i ustabilizowanym partnerem, tymczasem JA
realne stale zmienia partnerów, jest pełne niepokoju, zmienności. DąŜy się zatem
do celu, ale poprzez wybór drogi oddalającej moŜność jego osiągnięcia.
RozbieŜność między JA idealnym a realnym jest bardzo częsta, ale na szczęście
nie przybiera skrajnych rozmiarów. Do pewnego stopnia moŜe być ona czynnikiem
pobudzającym twórczość i rozkwit, mobilizuje bowiem do rozwoju własnej
osobowości, narzucając jej wysokie wymagania. MoŜe jednak słać się czynnikiem
destrukcyjnym, kiedy JA realne w sposób trwały nie jest akceptowane, co sprzyja
poczuciu niezadowolenia z siebie. Człowiek dojrzały akceptuje sie' bie takim,
jakim jest, ze swymi wadami i zaletami.
Niepełna identyfikacja seksualna
Niepełna identyfikacja seksualna'tkwi u podstaw wielu zaburzeń seksualnych.
Profesor A. Kępiński podkreślał, iŜ sprzyja powstaniu postaw lękowych: kobiety
niejednokrotnie boją się roli matki, a męŜczyźni roli męŜczyzny. Skrajnym
przykładem postawy lękowej w tym mechanizmie jest gwałt seksualny, zwłaszcza w
grupie. Wówczas męŜczyzna jedynie jako przedstawiciel grupy (my" silniejsze od
,ja") moŜe wystąpić w roli męskiej. W wielu innych przypadkach agresja seksualna
świadczy o jej podłoŜu lękowym; jest to lęk przed odmienną płcią i niepewność
własnej roli seksualnej.
Niepełna identyfikacja seksualna jest najczęściej wynikiem trudności
wychowawczych oraz braku równowagi między pozycją ojca i matki w rodzinie. Syn
moŜe czuć się psychicznie i fizycznie podobny do matki, mając świadomość
przynaleŜności do płci męskiej. Wówczas w swych zachowaniach seksualnych de
facto ujawnia sprzeczność
między tym ,kim jestem" a „kim powinienem być".
Innym źródłem niepełnej identyfikacji seksualnej jest zasada bycia
antywzorcem własnych rodziców, np. syn dąŜy do bycia krańcowo róŜnym od ojca,
zwalcza w sobie wszelkie podobieństwa do ojca i w rezultacie jego męskość jest
budowana jako antymęskość ojca.
Wychowanie seksualne powinno wspomagać proces samookreślenia seksualnego przez
ujawnienie mechanizmów tego procesu, ukazanie tła kulturowego
męskościkobiecości, akcentowanie własnej niepowtarzalnej osobowości.
Samookreślenie seksualne bardzo często jest pogłębiane i rozwijane dzięki
związkowi partnerskiemu. Niejeden partner potrafi zmobilizować nasze JA do
rozwoju bogatej męskościkobiecości.
POCZUCIE WSTYDU
W procesie samowychowania
i samorozwoju seksualnego
pojawia się - jako naturalny
problem wstydu. Jest to fenomen
rzadko rozwaŜany przez seksuo
logów, natomiast częściej przez
moralistów. Nie jest to równieŜ
temat „modny" w dyskusjach
podczas prelekcji, spotkań. MoŜ
Strona 21
229
na by rzec, iŜ myślenie o po
czuciu wstydu jest wstydliwe.
Wstyd najogólniej oznacza
reakcję uczuciową na sytuacje
zagraŜające szacunkowi wobec
własnej osoby, naruszające
poczucie własnej godności.
W potocznym języku przybrał
znaczenie negatywne, jest
bowiem rozumiany jako jakieś
zahamowanie, pruderia. Rów
nieŜ nie wiadomo, dlaczego
jest on tak silnie kojarzony z sek
sem, skoro obejmuje szerszy
zakres znaczeń.
Poczucie wstydu, jeśli przyjrzymy mu się bliŜej, kryje w sobie potrzebę
zachowania własnej toŜsamości, szacunku dla siebie, ochrony integralności osoby.
Wstyd stanowi równieŜ pewną barierę ochronną wobec granic swego JA, wobec
ekspansji innych w „terytorium" swego JA, w tajemnicę JA, a zwłaszcza w
tajemnicę mojej płciowości i seksu. Istnienie wstydu daje poczucie własnej
inności, niepowtarzalności, płciowej indywidualności.
Poczucie wstydu nie jest wrodzonym fenomenem, dziecku np. nie jest znane.
Powstaje w wyniku nałoŜenia się na siebie kilku mechanizmów rozwojowych.
Pierwszym z nich jest samoświadomość, powstanie osobowego JA. Doświadcza się
wyłączności i inności JA, istnienia w sobie świata psychicznego, wymagającego
ochrony i bezpieczeństwa. Drugim mechanizmem jest proces wychowania, a ten jest
zróŜnicowany w zaleŜności od epoki, kultury i środowiska. Analizując dzieje
kultur widać jak zmieniały się kryteria i granice poczucia wstydu, formy jego
ujawniania. Następnym mechanizmem jest reakcja JA na zachowanie innych. Przez
obserwację innych osób moŜe powstać świadomość erotycznego oddziaływania sobą.
Istota wstydu ujawnia się w miłości. W spotkaniu miłosnym (rozumianym szerzej
aniŜeli współŜycie seksualne) poczucie wstydu
51
zmienia się stopniowo. Ofiarowując siebie drugiej osobie tym samym wyraŜa się
gotowość wprowadzenia jej w najintymniejszą sferę JA, daje się wyraz swego
zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Otwierają się granice JA dla partnera.
Podobne oczekiwania są kierowane wobec drugiej osoby, pragnie się poznać jej JA,
wejść w ten inny świat. Wzajemne otwarcie się osób wobec siebie daje poczucie
jedności, a zatem miłość stwarza poczucie bezpieczeństwa i zaufania, to otwarcie
się bowiem dla innej osoby słuŜy rozwojowi, dobru wspólnoty.
Nagość jest jednym z elementów wzbudzających poczucie wstydu, jest symbolicznym
otwarciem JA dla drugiej osoby, a we współŜyciu seksualnym staje się źródłem
poznania, podziwu, przeŜycia. Dzięki temu poczucie wstydu towarzyszące nagości
wzbudza szacunek dla tej osoby. W miłosnym, erotycznym spotkaniu partnerów
poczucie wstydu zanika i dominuje otwartość, swoboda, naturalność w ekspresji
ciała. Ta naturalna swoboda jest waŜnym i cennym elementem ars amandi, ale jej
urok jest tym większy, im głębiej przeŜyło się wzajemne oswojenie z nagością.
W takim rozumieniu poczucia wstydu np. plaŜa nudystów oznacza przyjęcie pewnej
konwencji, jest specyficznym stylem kontaktu ludzi. Nie ma tu intencji otwarcia
ku innym, dlatego granice JA są zachowane. Poczucie wstydu moŜe powstać za
kogoś, kto usiłuje te konwencje przekroczyć, kierując się ciekawością,
sensacyjnością.
Spotykamy dwa najczęstsze zniekształcenia poczucia wstydu. Pierwszym z nich jest
bezwstyd. Ujawnia się on u ludzi pozbawionych poczucia własnej wartości,
indywidualności, nadmiernie oczekujących akceptacji. MoŜe być równieŜ bezwstyd
narcystyczny, wynikający z potrzeby zyskania podziwu dla własnej osoby, wówczas
JA psychiczne i ciało wysławione są niejako na pokaz.
Paradoksalnie - bezwstyd spotyka się równieŜ u osób pozbawionych pozytywnych
przeŜyć seksualnych. Spotkanie seksualne, kontakt ciał jest czymś zupełnie
obojętnym, neutralnym, nie jest otwarciem dla drugiej osoby. Bezwstyd moŜe teŜ
mieć ściśle charakter erotycznie prowokujący i jest wówczas bodźcem do spotkania
samych ciał: nie oznacza tu równieŜ otwarcia ku drugiej osobie.
Drugim zniekształceniem jest wstyd pruderyjny, nadmierny. Oznacza stworzenie
trudnej do przekroczenia bariery JA dla innych. Formy mogą być róŜne, np.
niedopuszczenie partnera do swego świata wewnętrznego, ukrywanie swej nagości w
sytuacjach, kiedy ma ona być źródłem erotycznego zjednoczenia. Nadmierny wstyd
najczęściej wyraŜa postawę lękową, brak zaufania do innych, kompleksy, moŜe teŜ
wyraŜać manichejską pogardę dla ciała i seksu. Istnieje równieŜ forma pozorna
Strona 22
229
wstydu, udawana, np. w celu przekonania partnera o swej wyjątkowej
„tajemniczości", „porządności". Jest wówczas
maską kryjącą prawdziwe JA.
W niektórych środowiskach rodzinnych istnieje nieskrępowana
nagość, wyraŜająca pozytywną postawę wobec ciała, naturalność.
JeŜeli towarzyszy jej partnerstwo, wzajemny szacunek, to jest wartością i
dobrem.
Wiele pytań powstaje w przypadku nagości ujawnianej w fotografii, np. w
osławionych wystawach „Wenus". Czy modelka pozbawiona jest poczucia wstydu? Czy
jej nagość oznacza otwarcie się ku innym czy teŜ wyraŜa narcyzm? Na te pytania w
zasadzie moŜna odpowiedzieć przy bliŜszym przyjrzeniu się jej samej w danym
akcie. Arystyczny akt jest źródłem doznań estetycznych (chociaŜ niektórym
wszystko moŜe kojarzyć się z seksem). Ekspozycja własnego ciała nie jest wówczas
otwarciem się ku innym, jest natomiast formą wyraŜenia kobiecości.
SAMOREALIZACJA SEKSUALNA
Najogólniej biorąc samorealiza
cja oznacza wszechstronny roz
wój siebie i swych moŜliwości.
Obejmuje rozwój intelektualny, zawodowy, seksualny we wspól
nocie społecznej, w związku
partnerskim. U wielu. osób
ogranicza się do rozwoju inte
lektualnego i samopoznania, co
jest wynikiem naszej przeinte
lekłualizowanej kultury.
W samorealizacji moŜna kon
centrować się na własnym JA:
wobec partnera i Ŝycia adre
suje się określone oczeki
wania i Ŝądania, domaga się
stworzenia moŜliwości poszerze
nia swego JA. Przy tego typu
nastawieniu, w istocie egocen
trycznym, moŜna sobie uzasad
niać wszelkie decyzje dobrem
samorealizacji. Z podobnymi
postawami spotykam się często
przy analizie rozpadu związ
ków. Oto w danym związku odczuwa się stagnację, gdyŜ konieczność ponoszenia
wielu trudów Ŝycia codziennego oceniana jest jako ograniczenie rozwoju. W imię
rozwoju i idei samorealizacji niektórzy negują nawet wartość rodzicielstwa,
dzieci bowiem stają się przeszkodą dla rozwoju zawodowego i intelektualnego.
Przychodzą do gabine
53
tu naweł osoby proszące o pomoc w wytłumaczeniu partnerowi, iŜ będzie porzucony
dla dobra samorealizacji! JeŜeli samorealizacja sprowadza się jedynie do
egocentryzmu, to łatwo przewidzieć konsekwencje: druga osoba staje się źródłem
manipulacji i oceny jej uŜyteczności dla własnej samorealizacji. Przypomina to
niekiedy przysłowiowe „wyciśnięcie cytryny".
Kiedy juŜ od partnera nie oczekuje się niczego dla siebie, wówczas zostaje
odrzucony dla kolejnej „cytryny".
Samorealizacja tymczasem polega na realizacji i wyborze wartości nie słuŜących
jedynie dobru własnego JA. W przypadku powstania związku partnerskiego zakres
samorealizacji poszerza się na dobro wspólne i wartości z niego wynikające. W
perspektywie jest dobro wszystkich, a to często wymaga wyrzeczeń i poświęceń.
Często zatem trudności Ŝycia codziennego, ofiarność wyraŜa ideę samorealizacji,
własne JA widzi się bowiem w związku z drugą osobą, w dobru wspólnym.
Istnieją równieŜ sytuacje, kiedy samorealizacja partnerów w ich związku jest
niemoŜliwa; ich więź doprowadziła do regresu, a dobro wspólne nie istnieje.
Wówczas okazuje się, Ŝe wartością staje się rozpad związku źle rokującego dla
przyszłości, ale w tym wypadku chodzi o dobro wszystkich zainteresowanych.
Pojęcie samorealizacji słało się modne u niektórych neurotyków, którzy przeszli
proces psychoterapii. Dla nich ten proces stał się bodźcem do ustawicznego
samopoznawania, a pojęcie samorealizacji jest utoŜsamiane z poglądem: „robię to,
co jest dla mnie waŜne i cenne", często z zupełnym pomijaniem osoby partnera i
innych. Samorealizacja jest widziana jako wolność od wszystkiego co ogranicza,
krępuje, jest wyzwoleniem egocentryzmu na olbrzymią skalę. W wielu związkach dla
danego partnera pojęcie samorealizacji oznacza równieŜ narzucenie własnej wizji
Strona 23
229
Ŝycia i dominacji drugiej osobie. Przy okazji muszę ze smutkiem przyznać, Ŝe
upowszechnia się swoisty bełkot psychologicznego języka. Trudno niekiedy uzyskać
obiektywne informacje, gdyŜ „erudyci" posługują się słownictwem w istocie
zaciemniającym ich problemy.
W Ŝyciu seksualnym samorealizacja moŜe być równieŜ egoistycznym narzuceniem
partnerowi własnych potrzeb i upodobań, ale moŜe teŜ być czynnikiem rozwoju
związku, jeŜeli obie strony stworzą swój wspólny styl bycia razem, styl ars
amandi, dający wzajemną satysfakcję.
Samorealizacja oznacza wówczas wzajemny rozwój w poszukiwaniu coraz lepszego,
wyŜszego poziomu kultury seksualnej, dostosowanej do wraŜliwości i potrzeb obu
stron.
Nieraz słyszy się opinie, iŜ atrakcyjność współŜycia i partnera przemija, a
pozostaje przyzwyczajenie, obowiązki, dom, dzieci. Zakłada się tu zatem, iŜ
atrakcyjność erotyczna jest z natury czasowa
54
i całkowite poznanie ciała partnera oraz wiele przeŜytych orgazmów wyczerpują
ryŜliwości rozwoju. Tego typu pogląd potwierdza się wówczas, gdy partnerzy
zatrzymali się w swym rozwoju i samorealizacji seksualnej, w erotyzmie tkwi
bowiem tyle moŜliwości, iŜ wystarczy ich na całe Ŝycie seksualne.
Samorealizacja osobowości moŜe być spójna lub częściowa. Spójna samorealizacja
obejmuje róŜne sfery Ŝycia: erotyczną, partnerską, zawodową, rodzicielską itd.,
natomiast częściowa ogranicza się do jednej z wymienionych sfer. Dla
wszechstronnego rozwoju osobowości potrzebna fest samorealizacja spójna, ale
wymaga to wielu warunków, a najwaŜniejszym z nich jest odczuwanie takiej
potrzeby.
NORMA SEKSUALNA
W dojrzewaniu psychoseksualnym wcześniej
lub później powsłaje problem norm seksualnych, określenia granicy między nimi a
patologią. Potrzeba określenia granic świata norm wynika z dąŜenia do posiadania
spójnego systemu wartości, wewnętrznej harmonii, jest to zatem motywacja
„wewnętrzna", konsekwencja samorealizacji. Często źródłem zainteresowania się
normą seksualną jest partner, który sam wypowiada określone poglądy, ocenia
nasze zachowania, a nawet usiłuje narzucić swój własny system norm. O normach
seksualnych słyszy się równieŜ w domu, w środowisku rówieśnic czym czyta się o
nich w publikacjach. Wiele osób potraf, stawiać bardzo ostre granice między
światem normy i patologu, kierując się własnymi przekonaniami, uprzedzeniami lub
chęciami.
W obecnych przemianach obyczajowych wiele dojrzewających
osób spotyka się z rozbieŜnościami w określaniu norm seksualnych, co zmusza do
refleksji, wartościowania i wyboru.
Częstym kryterium normy seksualnej jest statystyka, czyli to co robi większość
populacji utoŜsamiane bywa z normą. Rzecz w tym, Ŝe statystyczna ocena jakiegoś
zjawiska seksualnego nie określa jeszcze normy, ujawnia jedynie jego rozmiary.
Gdybyśmy na serio traktowali statystykę jako kryterium normy okazałoby się np.,
ze zdrowie jest „nienormalne", większość bowiem populacji cierpi na
jakieś dolegliwości.
Innym kryterium normy seksualnej są obyczaje seksualne danego
społeczeństwa, czyli norma obyczajowa. Studiując obyczaje seksualne społeczeństw
widzimy, jak zmienne są pojęcia normy i patologu.
56
l tak np. w kulturze europejskiej były okresy kiedy nagość pary we współŜyciu,
pieszczoty oralnogeniłalne, róŜne pozycje stosunku traktowane były jako
patologiczne, wyrafinowane, „rozwiązłe".
RóŜne środowiska społeczne równieŜ zakreślały granice norm i np. środowiska
artystyczne są bardziej liberalne i elastyczne niŜ np. tradycyjne kręgi
wiejskie. MoŜna zatem mówić o kryterium środowiskowym norm seksualnych.
Szuka się teŜ określenia granic norm seksualnych w światopoglądzie mającym
zwarty system wartości. Czy i w takim systemie normatywnym istnieje trwałość i
niezmienność w określaniu normy? Dokładniejsza analiza wskazuje, Ŝe jakkolwiek
są w nim trwałe i niezmienne elementy, jednak pojęcie normy seksualnej równieŜ
ulega pewnym zmianom.
Określenie granic normy seksualnej moŜe być zatem trudnym zadaniem i zresztą
jest nim. Obecnie dzięki bogatszej wiedzy na te tematy, poznaniu natury
człowieka, praw rządzących Ŝyciem seksualnym, rozwojem psychoseksualnym coraz
częściej kryterium normalności potrzeb i zachowań seksualnych jest sprowadzane
do dobra związku, rozwoju miłości, partnerstwa, idei wzbogacania osobowości,
oparcia tego rozwoju na systemie wartości. Tego typu kryterium okazuje się być
Strona 24
229
bardzo złoŜone, ale wprowadza harmonię między biologicznymi, kulturowymi,
społecznymi i etycznymi czynnikami rozwoju człowieka. W takiej perspektywie
okazuje się, Ŝe kryterium normy nie moŜe być określane subiektywizmem partnerów.
JeŜeli np. istnieje udany związek sadomasochistyczny o dobrym przystosowaniu
seksualnym, to jeszcze nie znaczy, Ŝe poczucie satysfakcji określa pojęcie
normy. Rzecz w tym, Ŝe występujące w nim cechy sadystyczne i masochistyczne -
jakkolwiek znalazły dopełnienie w tym związku - ulegają pogłębieniu i
utrwaleniu. Rozwój osobowości partnerów został skierowany w kierunku utrwalenia
określonych cech. Związek, chociaŜ wewnętrznie wzajemnie satysfakcjonujący, nie
jest wspólnotą dojrzałych osobowości pomagających sobie we wzajemnym rozwoju,
lecz wspólnotą osób pozostających w kręgu własnych tendencji.
Podobne rozwaŜania mogą dotyczyć oceny związku między partnerami ze znaczną
róŜnicą wieku, w którym jedno pełni rolę rodzicielską a drugie dziecka. Ich
współŜycie i wzajemne przystosowanie uczuciowe, seksualne moŜe wprawdzie dawać
poczucie satysfakcji, jest jednak utrwaleniem się cech osobowości niedojrzałej u
jednego z partnerów, a u drugiego cech, „rodzica". Nie ma zatem w tym związku
wszechstronnego rozwoju osobowości partnerów, partnerstwa i dojrzałości.
Zatem kryterium normy seksualnej określane jest przez poznanie sensu i celu
współŜycia seksualnego, w którym poza funkcją prokreacyjną waŜne jest wyraŜanie
i pogłębianie wzajemnej miłości, wszechstronny i twórczy rozwój osobowości,
partnerstwa, realizacji systemu wartości.
57
Powstaniu udanego związku sprzyja wspólne pojęcie norm seksualnych, brak
konfliktów na tym tle. Jakkolwiek wiele osób tworzących związek wnosi własne
kryteria norm, to ewolucja wzajemnej miłości, dialog, współpraca, potrzeba
wspólnego dobra pozwalają stworzyć wspólną koncepcję granic tego co dobre,
prawidłowe i normalne.
Ciekawe, Ŝe w związkach partnerskich złączonych głęboką miłością pojęcie norm
seksualnych jest od początku czymś wspólnie oczywistym. Głęboko kochający się
ludzie mają jakby wyczucie tego, co słuŜy lub zagraŜa ich dobru.
SEKS JAKO WARTOść
Dojrzewanie do partnerstwa seksualnego przebiega
w wielorakich uwarunkowaniach; o niektórych z nich wspomniałem w poprzednich
rozdziałach. Istnieje jeszcze inny, równie waŜny wymiar - duchowy, czyli świat
wartości, którego nie moŜna pominąć w rozwaŜaniach na tematy tak istotne, jak
miłość, seks, partnerstwo. W ostatnich dziesiątkach lat jesteśmy świadkami
wzrostu zainteresowania światem wartości z róŜnych dziedzin: filozofii,
psychologii, pedagogiki, medycyny. Istniejące w dobie tzw. rewolucji seksualnej
zjawisko autonomizacji seksu, czyli rozdzielenie go do norm, zasad,
dotychczasowych struktur obyczajowych, doprowadziło do zagubienia i trudności w
rozwoju formacji psychoseksualnej i do trudności w określeniu kryteriów normy.
Wyzwolony seks nie dał bynajmniej harmonii i oczekiwanego szczęścia, a nowe
propozycje jego realizacji, np. małŜeństwa zbiorowe (coolsex, czyli wolny od
więzi uczuciowych), 59
komuny nie sprawdziły się, czego dowodzą najnowsze opracowania z USA. RównieŜ
śmiałe pomysły skandynawskiej pedagogiki seksualnej w ostatnich latach wyraźnie
przycichły i powstają nowe, bardziej
wywaŜone.
Rewolucja seksualna zainicjowała wielkie przemiany obyczajowe, nie odpowiedziała
jednak na pytanie, Jakiego typu wartością jest seks. Jakkolwiek byśmy traktowali
pojęcia seks, ciało, wymagają one jednak podjęcia decyzji co do ich
umiejscowienia w hierarchii wartości.
Osobowość przyswaja sobie wartości i hierarchizuje je przez proces uczenia,
naśladownictwa, refleksji i przebiegu Ŝycia. WaŜne są równieŜ determinanty
kulturowe, sama przynaleŜność do danego kręgu kulturowego narzuca bowiem
określone wartościowanie. Nawet w tym samym kręgu kulturowym róŜnice mogą
wynikać z wpływów róŜnych systemów kształcenia. E. Bołha - badając 200 uczniów
bejruckich szkół średnich pochodzenia arabskiego - stwierdziła interesujące
zaleŜności: okazało się, Ŝe uczniowie wychowani w szkolnictwie
francuskojęzycznym bardziej wyróŜniali Ŝyczliwość, wartości estetyczne,
natomiast uczniowie ze szkół arabskich - wartości religijne, a wychowani w
angielskim systemie oświatowym - wartości hedonisłyczne. Interesujące badania
nad systemem wartości młodzieŜy w Polsce równieŜ ujawniały znaczący wpływ
środowiska, kultury i wypływające z nich zróŜnicowania.
Seks, ciało mogą być wartościami wysoko ujętymi w hierarchii wartości, ale
zaleŜy, jaki przypisuje się im wymiar. Biologiczny wymiar jest najbardziej
powierzchowną waloryzacją. U wielu innych osób seks i ciało naleŜą do wartości
zewnętrznych wobec JA, następuje jakby rozdzielenie JA od seksu. Przykładem,
Strona 25
229
takiej formacji moŜe być osoba mająca np. udane Ŝycie seksualne i kontakty z
partnerem, ale przeŜywająca orgazm i reakcje ciała jako coś obcego własnemu JA;
szczególną formą tego rozdzielenia jest odczuwanie orgazmu biologicznego bez
psychicznego. U innych natomiast seks i ciało stanowią integralną część JA i w
kontaktach seksualnych, w reakcjach erotycznych bierze udział ich całe JA.
Seks moŜe słać się wartością ograniczoną do świata własnego JA i wówczas druga
osoba jest jakby jego częścią. MoŜe teŜ słać się wartością międzyosobową,
partnerską i wtedy seks zyskuje zupełnie inny wymiar. Pisze o tym A. Kępiński:
„Z codziennych obserwacji wiadomo, jak ludzie zmieniają się w związkach
erotycznych z drugą osobą. Rozkwitają pod wpływem miłości, gasną i więdną, gdy
są odrzuceni. W kontakcie erotycznym dopełnia się ocena samego siebie, widzi się
siebie oczyma partnera". Seks staje się nie tylko elementem samorealizacji, ale
i komunikacji między partnerami, więzi". Umiejscowienie seksu w perspektywie JA
lub MY ma waŜne znaczenie i następstwa. JeŜeli seks zamyka się w perspektywie
JA, to związek nie osiąga poziomu partnerstwa, a wszelkie trudności i zaburzenia
seksualne są uderzeniem w wartość JA; druga osoba staje się źródłem poczucia
zagroŜenia. Natomiast seks w perspektywie MY daje poczucie bezpieczeństwa,
poszerza nasze poczucie odpowiedzialności na drugą osobę, a w przypadku
wystąpienia zaburzeń i trudności seksualnych - stwarza moŜliwość wzajemnej
pomocy i współdziałania.
Seks i ciało mogą być wartościami ograniczonymi jedynie do biologii, łzn.
reprodukcji i odruchów seksualnych, mogą teŜ być ograniczone do świata
przyjemności, czyli hedonisłycznego JA, mogą teŜ słuŜyć ekspansji JA •poprzez
posiadanie i zdobywanie innych. Dla wielu seks i ciało są anływarłościami, widzi
się w nich bowiem źródło zła, upadku i zagroŜenia.
Właściwa perspektywa wartości seksu i ciała obejmuje ich powiązanie z celem i
sensem Ŝycia, samorealizacją i ideą związku jako partnerstwa osób równych sobie
co do wartości, godności, z ideą Ŝycia twórczego. Seks i ciało mogą poszerzyć
granice JA lub je zmniejszyć, mogą być źródłem zjednoczenia partnerów lub ich
oddalenia, mogą wyraŜać akceptację Ŝycia, miłości, więzi lub im zaprzeczać.
Decyduje o tym wyborze miejsce seksu i ciała w hierarchii wartości i ich
harmonijne powiązanie z innymi wartościami.
Seks i ciało są równieŜ ,miejscem" przeŜywania wartości drugiej osoby. Mogą tu
być dwie skrajności; jedną z nich jest miłosna nirwana, wzajemna satysfakcja,
więź partnerska, kiedy ciało drugiej osoby staje się bliskie, kochane, a seks
jest formą wyraŜania uczuć, akceptacji, fascynacji, zjednoczenia. W drugiej
skrajności, jaką jest wstręt seksualny, ciało partnera jest obce, wrogie,
przykre, a seks staje się barierą dla MY.
PrzeŜycia ciała i seks drugiej osoby promieniują na nią całą i staje się ona dla
nas albo wartością, albo antywartością. Częsty jest i kierunek odwrotny - nasza
postawa wobec partnera, uczucia do niego promieniują na jego ciało i współŜycie
seksualne. Wartości, jakimi są ciało i seks, mogą być równieŜ rozdzielone i np.
partner moŜe być wartością jedynie ze względu na swoje ciało, a wówczas
współŜycie seksualne staje się de facto konsumpcją tego ciała. Natomiast w tzw.
miłości plałonicznej osoba „duchowa" partnera jest wartością, a jego ciało „nie
przemawia", jest obojętne, nie znane.
W związku partnerskim mającym wspólny cel, sens Ŝycia i wspólny świat wartości
ciało i seks stają się jednym z elementów zjednoczenia. Upływający czas, który w
sposób naturalny zmienia ciało i więź zmysłową, nie zmienia jednak ich
jednoczącej i bliskiej wartości. CzyŜ nie jest radosny fakt, iŜ istnieją związki
o bardzo długim staŜu, które nadal kontynuują udane Ŝycie seksualne, w których
ciało partnera jest równie bliskie jak kiedyś? Gdyby atrakcyjność i bliskość
ciała i seksu zaleŜała jedynie od prawidłowości fizjologicznych, nieuchronnie
prowadziłaby do zaniku, uwiądu, takie są bowiem prawa rządzące odruchami
warunkowymi i potrzebami fizjologicznymi. Stąd stwierdzenie, iŜ po wielu latach
związku następuje przyzwyczajenie, a na
miętność wygasa jesł prawdziwie wówczas, gdy ciało i seks były wartościami
biologicznymi, często zmysłowymi. Związki z długim staŜem i nadal kontynuujące
więź seksualną są dowodem na to, iŜ wartość ciała i seksu naleŜą i do innego
wymiaru.
Ciało i seks - będąc wartościami - wymagają równieŜ wiele pielęgnowania i muszą
stale się doskonalić; dotyczy to zarówno ich higieny, jak i umiejętności
samoopanowania, wzajemnego poznania. Radosne zjednoczenie zakochanych nie zamyka
się jedynie w czasie teraźniejszym. Fakt, dość powszechnie znany, iŜ zakochani
po pewnym czasie upodabniają się do siebie, wyraŜa pewną prawidłowość, fenomen
polegający na tym, iŜ stają się jednym ciałem, osobowością MY, wspólnotą
psychiczną. Ciało i seks są zatem wartością poznawczą, dzięki której poznajemy
świat płci, zjednoczenia zmysłowego, reakcji seksualnych i jedną z dróg
Strona 26
229
prowadzących do poznania drugiej osoby. Są teŜ wartością więziotwórczą,
pozwalają bowiem przez zjednoczenie wyrazić bliskość, uczucia, przekroczyć
granicę JA przez partnerów.
Stanowią równieŜ wartość twórczą, zarówno w sensie rodzicielskim, jak równieŜ w
sensie rozwoju osobowości partnerów, ich męskościkobiecości, wspólnoty
partnerskiej, mają istotne znaczenie jako wartość komunikacji międzyludzkiej,
przez nie bowiem przekazujemy zróŜnicowany wachlarz sygnałów kierowanych do
drugiej osoby, począwszy od ekstazy miłosnej, a kończąc na wstręcie i
niszczeniu, od najsubtelniejszej miłości do najbardziej ukrywanego odrzucenia.
MoŜna równieŜ powiedzieć, iŜ seks i ciało naleŜą do wartości egzystencjalnych,
przez nie bowiem wyraŜają się podstawowe formy bycia człowieka: Ŝycie, miłość.
WARTOCI SEKSUALNE
WARTOĆ
EGZYSTENCJALNA
WARTOĆ
TWÓRCZA
WARTOĆ
POZNAWCZA
Ciało
Seks
WARTOĆ
WIĘZIOTWÓRCZĄ
WARTOĆ
KOMUNIKACJI
U PROGU PARTNERSTWA SEKSUALNEGO
DOJRZAŁOĆ PSYCHOSEKSUALNA
Po omówieniu procesu dojrzewania do partnerstwa seksualnego przejdę do omówienia
początków partnerstwa seksualnego, do których naleŜą: spotkanie dwojga osób, ich
świat fantazji, marzeń, upodobań seksualnych, przekroczenie bariery ciał, czyli
nawiązanie kontaktu seksualnego, rozwój miłości i starł w małŜeństwo. W ten
sposób dokonuje się pełen tajemnicy i oczekiwań starł w nieznane, w. którym
początkowo obce sobie dwie osoby stają się sobie bliŜsze od rodziny, przyjaciół,
kolegów, pasji zawodowych.
5 - Sźks partnerski xc
Miłość i więź seksualna stają się formami największej bliskości, jaka
moŜe być między ludźmi.
Tytuł tej części pracy zawiera jednak pojęcie „u progu", gdyŜ miłość, więź
seksualna i małŜeństwo jedynie stwarzają potencjalne moŜliwości rozwoju
partnerstwa seksualnego, dopiero bowiem ewolucja danego związku wskaŜe, czy
zostało ono osiągnięte. Wspomniałem równieŜ, Ŝe ten proces pełen jest tajemnicy,
bo czymŜe bowiem moŜe być fakt tak duŜej bliskości między uprzednio obcymi
ludźmi? Jakie są przyczyny tej bliskości? Czym moŜna uzasadnić wybór na partnera
osoby z punktu widzenia zdrowego rozsądku tak „niepasu
jącej"?
Jakkolwiek rozwój wiedzy o seksie, uczuciach, więzi partnerskiej
jest imponujący, to jednak podstawowe tajemnice tej więzi nadal pozostają nie
znane i oby nadal nimi pozostały. Miłość i seks muszą mieć w sobie coś z
szaleństwa, przygody, niespodzianki, tylko bowiem wówczas mogą rodzić
fascynację. Rozmawiając z wieloma ludźmi o początkach ich udanego później
związku często słyszy się nadal Ŝywe wyraŜenie zaskoczenia, jak doszło do tego
związku, momentu poznania i zdecydowania się na bycie razem.
Omawiając zjawiska i problemy progu partnerstwa seksualnego nie zamierzam
wyjaśnić wszystkiego, nie byłoby to zresztą moŜliwe. Poruszę jedynie kilka
istotnych prawidłowości.
Związek partnerski moŜe powstać w przypadku istnienia dojrzałych osobowości
partnerów. Dojrzałość psychoseksualna jest jednym z elementów dojrzałości całej
osobowości kierowanej przez system wartości. Dojrzałość ta, to m. in. harmonijne
scalenie wszystkich struktur psychicznych (intelektualnych, emocjonalnych,
motywacyjnych, seksualnych...), umiejętność realizacji celów Ŝyciowych, zdolność
do poznania siebie, osiągnięcie niezaleŜności emocjonalnej, ekonomicznej,
zdolność do pełnienia określonych ról społecznych wynikających z płci,
wykształcenia, zawodu, postawy wobec innych osób, określającej ich jako równych
sobie w godności, szacunku.
Dojrzałość psychoseksualna, jako jeden z elementów dojrzałości, osobowości,
zawiera w sobie kilka cech:
Zdolność do nawiązywania trwałych więzi uczuciowych z osobami odmiennej płci,
wspólnoty psychicznej, przyjaźni, współpracy.
Samoświadomość płci, seksu oraz zbudowanie swej męskościkobiecości.
Strona 27
229
Widzenie partnera o odmiennej płci jako równego sobie z poczuciem
odpowiedzialności za siebie i za niego.
Umiejętność kierowania swymi potrzebami, zachowaniami seksualnymi, zdolność
panowania nad własnym seksualizmem oraz okazywanie pomocy drugiej osobie, aby
równieŜ osiągnęła zdolność samokontroli seksualnej.
66
Dojrzałość psychoseksualna umoŜliwia nawiązywanie dialogu, daje świadomość
odrębności psychoseksualnej płci, umoŜliwia rozwój miłości, inicjuje współŜycie
jako wyraz więzi partnerskiej, miłości między partnerami o równych prawach,
godności, szacunku, budzi
wdzięczność wobec partnera za jego oddanie, wspólne przeŜycia i zjednoczenie.
Dojrzałość psychoseksualna wynika z dojrzałości osobowości, ale często się
zdarza, iŜ istnieje między nimi rozbieŜność typu: dojrzałość osobowości i
niedojrzałość psychoseksualna. Ta specyficzna rozbieŜność powstałe w wyniku
wpływu na seks, erotyzm określonych mechanizmów społecznokulturowych (mitów,
stereotypów, modeli i wzorców). Tak więc dojrzała osobowość w sferze seksu moŜe
być niedojrzała i jest to dość powszechne zjawisko w naszym kręgu kulturowym.
ROZWÓJ MĘSKOCIKOBIECOśCI
Partnerstwo seksualne oznacza spotkanie osób zdecydowa
68
i kulturowych. Wpływy kulturowe, do których często wracam w ksiąŜce, obejmują
określone tradycje obrazu męŜczyzny i kobiety oraz obraz własnej płci, tworzony
pod wpływem kontaktu ze środowiskiem rówieśniczym i kultura masowa.
Mniej znany jest natomiast wpływ czynników biologicznych i psychologicznych na
rozwój poczucia własnej męskościkobiecości. Ilustracja tego rozwoju jest schemat
wg Robmaulta. Jak widać, jest to złoŜony proces rozwojowy. Zaczyna się on juŜ w
momencie zapłodnienia, kiedy powstaje płeć genetyczna (XX - kobieca, YX -
męska). W okresie rozwoju płodowego człowieka następuje zróŜnicowanie budowy
(płeć somatyczna), hormony róŜnicujące dalszy rozwój płci (płeć hormonalna) m.
in. przez działanie na struktury mózgowe, w których powstają ośrodki sterujące
późniejszymi zachowaniami seksualnymi, typowymi dla danej płci.
W momencie narodzenia stwierdzana jest płeć biologiczna; To chłopiec)
Dziewczynka!, co decyduje o zachowaniach wobec dziecka rodziców, którzy dają
dziecku róŜnorodne sygnały świadczące o przynaleŜności do danej płci (słowa,
typowe zabawki, podkreślanie podobieństwa, wzmacnianie zachowań dla danej płci
itp.). Zatem rodzice pobudzają do poczucia przynaleŜności do danej płci. RównieŜ
samo dziecko odkrywa tajemnicę swego ciała i odmienność budowy płci, co w
okresie przedszkolnym prowadzi do poczucia bycia dziewczynką lub chłopcem.
Ostateczne zróŜnicowanie psychiczne płci powstaje w okresie dojrzewania.
Zmiany zachodzące w budowie i w wyglądzie ciała oraz przejawy płciowości
(polucje, wytryski, miesiączki) pogłębiają poczucie przynaleŜności do danej
płci, a ośrodki pobudzenia seksualnego w mózgu oraz hormony wzbudzają pociąg
erotyczny do drugiej płci. Powstaje poczucie bycia męŜczyznąkobietą. W tym
okresie rozwojowym „dołączają się" wpływy kulturowe i powstają związki uczuciowe
z poczuciem odrębności własnej płci. Dalsze pogłębianie poczucia
męskościkobiecości powstaje dzięki związkom uczuciowym. Obie strony przekazują
sobie wiele sygnałów o wzajemnej atrakcyjności, oczekiwaniach i ideałach
męskokobiecych. Tak więc ostatecznie męŜczyzna czuje się męski dzięki kobietom i
odwrotnie.
Dokładna ilustracja schematu rozwoju męskościkobiecości ujawnia, Ŝe zaburzenia
mogą powstać na wielu jego poziomach. Wiemy np., iŜ u niektórych osób powstają
nieprawidłowości w rozwoju płodowym. U innych np. rodzice niezadowoleni z płci
dziecka we wczesnym dzieciństwie wzmacniają sygnały typowe dla płci odmiennej,
co zaburza samookreślenie seksualne. Zdarza się równieŜ, iŜ róŜne kompleksy i
zahamowania mogą w okresie dojrzewania prowadzić do poczucia przynaleŜności do
płci odmiennej) (transseksualizm). U innych moŜe np. powstać zespół dezaprobaty
płci i np. dojrzewająca dziewczyna odczuwa bunt w przypadku pojawienia się
miesiączki, nie akceptuje bowiem u siebie cech płci Ŝeńskiej MoŜliwości jest
wiele i dlatego
69
ROZWÓJ MĘSKOCI - KOBIECOCI
JĄDRA X Y PŁÓD X X JAJNIKI)
HORMONY SEKSUALNE
HORMONY PŁODU
T
PŁEĆ wewnętrzna członek, moszna
BIOLOGICZNA: zewnętrzna pochwa, wargi sromowe
NARODZINY T" i P'
Strona 28
229
• To jest dziewczynka!
•W MÓZG
'T
Mój syn
SYGNAŁY
RODZICÓW on...ona
OBRAZ SWEGO
CIAŁA
U DZIECKA
-T'l l
Jestem „ OKRES Jestem •
chłopcem PRZEDSZKOLNY dziewczynką l
ZAUWAśANIE CHŁOPCÓW
ZAUWAśANIE DZIEWCZĄT
Ipolucje DOJRZEWANIE Mies iąc;kaj
JESTEMMĘśCZYZNĄ
JESTEM KOBIETĄ
MĘSKOĆ - KOBIECOĆ
wiele osób ma róŜnorodne zaburzenia w poczuciu przynaleŜności do swej płci.
RównieŜ konfliktowe związki uczuciowe mogą niekiedy prowadzić do „wycofania" się
z rozwoju seksualnego w określonym kierunku i przemieszczenia go w kierunku
drugiej płci.
Męskośćkobiecość jest zatem fenomenem powstającym w złoŜonym procesie rozwojowym
i w interakcji między czynnikami biologiczno
-psychologicznokulturowymi.
70
RóŜne typy osobowości wiąŜą się ze zróŜnicowaniem za
chowań seksualnych. W wielu typologiach charakteru podkreślano specyfikę potrzeb
i reakcji seksualnych, charakterystyczną dla danego typu. Przeglądając prace
poświęcone wychowywaniu, wydane w przeszłości, często moŜna trafić na dokładne
wskazówki pedagogiczne, rady, jak postępować z młodym człowiekiem przynaleŜnym
do określonego charakterologicznego typu.
Obecnie przedstawię odmienność zachowań seksualnych w bardzo znanej, gdyŜ
stosowanej nawet w języku potocznym, typologii Junga, ale skoncentruję się
jedynie na typie ekstrawertywnym i inłrowertywnym. W zasadzie bardzo rzadko
spotyka się „czysty" typ osobowości, najczęściej przewaŜa w danym osobniku jeden
z nich. Ekstra
wersja cechuje się orientacją Ŝyciową skierowaną nazewnątrz JA, łatwym
nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, więzi uczuciowej z innymi, dobrym i szybkim
dostosowywaniem się do środowiska, otwartością, uzewnętrznianiem swoich uczuć,
aktywnością, ruchliwością. Inłrowersja oznacza skierowanie energii psychicznej
do wewnątrz JA, nastawienie na treść własnych przeŜyć, poczucie dystansu wobec
otoczenia i większą wobec niego niezaleŜność, wolniejsze powstawanie więzi
uczuciowej z innymi, tendencje do ukrywania własnych przeŜyć. Dokładne omówienie
wspomnianych typów osobowości moŜna znaleźć w publikacjach psychologicznych.
Jak więc wynika z powyŜszego, powierzchownego zresztą opisu dwu typów
osobowości, ekstrawertycy mają większą łatwość w nawiązywaniu znajomości,
kontaktów erotycznych, w uzewnętrznianiu reakcji seksualnych (m. in. dlatego
kobiety eksłrawerływne częściej osiągają orgazmy od inłrowertyczek i mają mniej
z nim kłopotów).
Odmienność zachowań seksualnych jest więc w zasadzie większa u męŜczyzn z
róŜnymi typami osobowości, co moŜna tłumaczyć silniejszym związkiem danego typu
z temperamentem i biologią. U kobiet róŜnice mają mniejszą rozpiętość, co wynika
z większego na ich Ŝycie seksualne wpływu norm kulturowych i Ŝycia psychicznego.
Analiza tych danych moŜe prowadzić do kilku błędnych wniosków, np. Ŝe
ekstrawertycy mają „lepsze" Ŝycie seksualne od introwertyków, Ŝe wyŜsze cyfry
wiąŜą się z pojęciem „lepszej" normy. OtóŜ cyfry mówią o zjawisku jako takim, o
powszechności pewnych reakcji czy zachowań, a nie o kryterium „dobra"
seksualnego. Po drugie introwertycy nie są „upośledzeni" lub „gorsi" w Ŝyciu
seksualnym, bardzo często bowiem ich mniejszej aktywności seksualnej towarzyszy
większa intensywność przeŜyć i doznań, wynikających z wyŜszego poziomu
autorefleksji. MoŜna posłuŜyć się przykładem. Kobieta eksłrawerływna moŜe
łatwiej nawiązać więź erotyczną, szybciej rozwinąć zdolność osiągania orgazmu,
który jest ekspresyjny w uzewnętrznianiu. Kobieta introwertywna natomiast
później rozwija w sobie zdolność przeŜywania orgazmu, ale częściej towarzyszy mu
głębszy wymiar przeŜyć i poczucia zjednoczenia z partnerem.
W przypadku trudności i zaburzeń seksualnych niektóre badania wskazują, Ŝe np.
męŜczyźni ekstrawertycy częściej mają zaburzenia czasu trwania współŜycia (zbył
Strona 29
229
wczesne lub przedwczesne wytryski nasienia), natomiast męŜczyźni introwertycy
częściej mają zaburzenia wzwodu.
Ekstrawertycy są bardziej konfliktowi, ich reakcje są bardziej burzliwe, ale i
łatwiej im „przechodzi", natomiast u introwertyków konflikt narasta stopniowo,
dojrzewając do wybuchu, wolniej teŜ ustępuje.
Typologia osobowości jest zjawiskiem dokładnie zbadanym zarówno co do
powszechności danych typów, odmienności ich struktur psychicznych, jak i
najczęstszych przyczyn i form konfliktu i zakresu patologii seksualnej. Z badań
tych wynika np., Ŝe bardziej udane
72
związki powstają między typami ludzi o mniejszej rozpiętości róŜnic niŜ u
partnerów ze skrajnymi typami osobowości.
Jednym z często spotykanych zjawisk jest „zazdroszczenie" innym posiadania wyŜej
cenionego typu osobowości. W ten sposób własne JA nie jest akceptowane i w JA
idealnym istnieje zespół cech, których się nie ma. Przypuszcza się, Ŝe Ŝycie w
innej osobowości niŜ własna byłoby łatwiejsze i bardziej udane. Umiejętność
akceptacji siebie jest jednym ze źródeł zdrowia psychicznego i moŜliwości
realizacji siebie w roli męskiej i kobiecej. Nie ma „lepszych lub „gorszych"
typów osobowości, jest tylko mniejsza lub większa akceptacja siebie, większa lub
mniejsza zgodność JA idealnego z realnym.
* * *
FANTAZJE SEKSUALNE
Fantazja, marzenia seksualne stały
się obecnie jednym z tematów wielu
opracowań seksuologicznych i wielu
prac badawczych. Okazało się bo
wiem, Ŝe mają one nie tylko znacze
nie poznawcze, pozwalające lepiej
wniknąć w seksualizm danej osoby, ale wiele teŜ mówią o ukrytych
tendencjach i potrzebach, a nawet
o moŜliwościach leczenia w przypadku
istniejących zaburzeń seksualnych.
73
Sam temat nie jest niczym nowym. Sny seksualne i ich interpretacje znajdujemy w
wielu słynnych sennikach, np. w senniku egipskim, chaldejskim. Fantazje i
marzenia seksualne znajdujemy równieŜ w wielu dziełach literackich. Naukowo
zainteresowała się nimi psychoanaliza, począwszy od Freuda. Okazało się, Ŝe
marzenia i fantazje seksualne ujawniają wiele waŜnych podświadomych potrzeb, są
równieŜ powszechnym fenomenem seksualizmu człowieka niezaleŜnie od kultury,
epoki. W czasach współczesnych rozwój audiowizualnych bodźców seksualnych
zwiększa ,obszar erotyzmu" w psychice, a co za tym idzie równieŜ i fantazji
seksualnych.
Rozwój naukowej seksuologii nie mógł pominąć tak powszechnego i waŜnego fenomenu
- stąd wzrost liczby opracowańi badań.
Fantazje i marzenia seksualne są badane przez: analizę snów (o jawnej treści
seksualnej, symbolicznych), analizę marzeń na jawie, towarzyszących
samopobudzaniu (masturbacji), współŜyciu seksualnemu, oglądaniu wydawnictw i
fotografii, slajdów i filmów oraz tzw, erotycznej muzyce.
Okazało się, Ŝe treść fantazji seksualnych uzaleŜniona jest od wieku, płci,
temperamentu seksualnego, poczucia zadowolenia ze współŜycia seksualnego,
istniejących zaburzeń. W Ŝyciu jednej osoby fantazje seksualne mogą być zmienne,
a u innej ujawniają stałość i podobieństwo.
Ciekawe są równieŜ badania porównujące treść marzeń i fantazji seksualnych w
róŜnych pokoleniach. Okazało się np., Ŝe w starszych pokoleniach więcej było
fantazji symbolicznych, natomiast w młodszych więcej jest fantazji o treści
jawnie seksualnej i Ŝeńskiej. Skłoniło to niektórych badaczy do stwierdzenia, iŜ
w kulturze Zachodu następuje stopniowy zanik tradycji patriarchalnych na rzecz
partnerskich lub matriarchatu. Okazało się jednak, Ŝe był to przedwczesny sąd,
treść fantazji seksualnych uzaleŜniona jest bowiem m. in. od najczęściej
spotykanej ekspozycji erotycznej i dlatego przez wiele lat w tzw. pornofali
przewaŜała treść Ŝeńska.
U męŜczyzn fantazje seksualne częściej dotyczą seksu jako takiego, u kobiet
natomiast częściej danej osoby lub osób. RównieŜ sposób ich przeŜywania jest
inny u męŜczyzn i kobiet. Dla wielu męŜczyzn fantazje seksualne są czymś
zewnętrznym, a oni sami występują bardziej w roli widza, natomiast u kobiet
częściej mamy do czynienia z wyobraŜeniem sobie osobistego udziału w tych
Strona 30
229
obrazach i w akcji.
Nieco inaczej wyglądają sny seksualne u róŜnych płci. U kobiet sny mają częściej
charakter nieprawdopodobny, Ŝyczeniowy, upragniony, natomiast u męŜczyzn
bardziej realny. Istnieje równieŜ powiązanie snów seksualnych z biorytmami i tak
np. u kobiet w pierwszej połowie cyklu miesiączkowego przewaŜają sny o treści
seksualnej, a w drugiej połowie o treści macierzyńskiej. U męŜczyzn brak jest
takiej fazowości. Potwierdza się zatem prawidłowość, iŜ seksualizm kobiety
związany jest z cyklem przemian zachodzących w jej organiz
74
mię w kolejnych cyklach miesiączkowych, z przewagą potrzeb seksualnych w
pierwszej połowie cyklu. Nie jest to jednak coś trwałego i niezmiennego, i tak
np. kobiety stosujące biologiczne metody zapobiegania ciąŜy mogą „przestawić"
sobie pobudliwość seksualną na tzw. okresy niepłodne, w których istnieje większa
aktywność seksualna, ZauwaŜono równieŜ znamienne róŜnice między męŜczyznami
z duŜą ilością fantazji seksualnych w porównaniu do męŜczyzn z bra• kiem tych
fantazji lub niskim ich poziomem. U męŜczyzn ujawniających więcej fantazji
istnieje teŜ większa aktywność seksualna, zdolność kontrolowania ("zasu
wytrysku, bogactwo form w ars amandi, intensywniejsze przeŜywanie współŜycia i
orgazmu.
Bardzo waŜne dla rozwoju psychoseksualnego okazały się fantazje seksualne
towarzyszące masturbacji, mogą one bowiem ukierunkować nie tylko przyszłe
zachowanie, ale i zainteresowania seksualne. JeŜeli np. młody człowiek w trakcie
masłurbacji rozbudowuje swoje fantazje seksualne, drobiazgowo określa w nich
zachowanie własne i partnerki, wyobraŜa sobie określony typ budowy kobiety, to
zakodowane reakcje seksualne mogą być tak trwałe, iŜ we współŜyciu seksualnym z
partnerką odczuwana satysfakcja jest znacznie mniejsza niŜ w samogwałcie, moŜe
teŜ nie być jej wcale. Ten mechanizm bywa przyczyną paradoksalnego zachowania
męŜczyzny w związku - woli nadal uprawiać samogwałt niŜ współŜyć z partnerką,
chociaŜ nic nie potrafi jej zarzucić i związek ocenia jako udany. Dla partnerki
tego typu zachowanie partnera wzbudza rozczarowanie, zaŜenowanie, a nawet
uczucie upokorzenia i zazwyczaj usiłuje „winę" za odrzucenie jej osoby przypisać
sobie, jakimś własnym cechom; stąd łatwo powstają kompleksy. Fantazje
towarzyszące masturbacji mogą równieŜ prowadzić do powstania róŜnego typu
dewiacji. Wielu badaczy w nich właśnie upatruje genezę np. homoseksualizmu,
ekshibicjonizmu, triolizmu itp. Muszę przyznać, iŜ u wielu moich pacjentów
równieŜ udało się rozpoznać taki właśnie mechanizm rozwoju dewiacji.
Stwierdzono równieŜ duŜy wpływ pornografii, brutalności seksualnej, np. w
filmach, w wydawnictwach ilustrowanych na rozwój agresywności seksualnej
niektórych męŜczyzn, dla których były one treścią fantazji masturbacyjnych.
Zostały one zakodowane w ich późniejszym Ŝyciu seksualnym.
Zatem ekspozycja scen gwałtu seksualnego, brutalności moŜe pobudzać niektóre
osoby do fantazji seksualnych o zabarwieniu sadystycznym, przenoszonych z
masturbacji na późniejsze kontakty hełeroseksualne. Stąd wielu badaczy alarmuje,
iŜ kultura masowa sprzyja wzrostowi brutalności seksualnej, zwłaszcza w
populacji młodzieŜy znajdującej się w okresie dojrzewania.
Z wyników wielu badań wynika, iŜ ponad 60 kobiet ma fantazje seksualne; w
przypadku męŜczyzn liczby są róŜne - od 35 do 76. Przedstawię obecnie, dla
przykładu, wyniki badań Talbota, który zajmuje się fantazjami seksualnymi u
kobiet. W badanej przez niego
75
populacji 67 kobiet w wieku od 18 do 50 roku Ŝycia (62) miało fantazje seksualne
towarzyszące współŜyciu. Ich treść przedstawiała się następująco:
Wspomnienia z przeszłości - 45
Zgwałcenie - 29
WspółŜycie z więcej niŜ 1 partnerem - 21
Fantazja abstrakcyjna - 19
Fantazje zoofilne - 10
Występowanie w roli widza współŜycia innych - 7
Fantazje sadomasochistyczne - 7
Obserwowanie przez innych we współŜyciu - 5
Kazirodztwo - 2
Inne - 10
Wspomniana treść fantazji seksualnych była częściowo wynikiem własnych przeŜyć,
zapamiętanych scen z wydawnictw porno, filmów, a częściowo czystej fantazji. O
ile wspomnienia z przeszłości moŜna łatwo tłumaczyć faktem ich zakodowania, to
wyobraŜenie gwałtu na sobie moŜe wydawać się dziwne. Po głębszej analizie
okazało się, Ŝe ten typ fantazji erotycznych nie oznacza bynajmniej potrzeb
masochistycznych, lecz jest wyrazem aławisłycznego modelu kobiecości - oznacza
Strona 31
229
pragnienie zdobycia przez męŜczyznęsamca. Dla wielu kobiet idea partnerstwa
seksualnego, łzn. postulał wzajemnej aktywności, potrzeba subtelności i
wraŜliwości ze strony męŜczyzny, jego dbałość o zróŜnicowana ars amandi, jest
sprzeczna z potrzebami.
śyjąc w emancypowanym'środowisku, w którym istnieje pomieszanie ról
męskokobiecych, zmuszane do róŜnej aktywności, dominacji, obciąŜone obowiązkami,
właśnie ,w łóŜku" pragną być zdobywane, czuć się kobietami. Dla tych kobiet
subtelność partnera, jego delikatność jest utoŜsamiana ze zniewieścieniem. Ten
interesujący problem wskazuje, iŜ procesy przemian obyczajowych nie są
jednoznaczne.
Przez kilka lał zajmowałem się zagadnieniem fantazji seksualnych, zbadałem ponad
600 osób. Okazało się, Ŝe niektóre wyniki moich badań i innych badaczy są
zbieŜne.
Fantazje seksualne występujące w badanej populacji dają się ułoŜyć w kilka
charakterystycznych grup:
Brak fantazji i marzeń częściej występuje u osób z małym temperamentem
seksualnym, zahamowanych lub mających zaburzenia seksualne.
Fantazje mogą być formą przedłuŜenia „fu i teraz" w Ŝyciu seksualnym, i tak np.
w śnie seksualnym odtworzone jest współŜycie z partnerem, identyczne w przebiegu
(zarówno udane, jak i nieudane).
Fantazje mogą wyraŜać potrzeby i Ŝyczenia dotyczące osoby partnera, sytuacji,
przebiegu pieszczot, stosunku itp.
Fantazje są formą kompensacji własnych problemów i trudności, i tak np. impotent
wyobraŜa sobie siebie jako superkochanka.
Fantazje jako wspomnienia: bardziej udanego związku niŜ aktualny lub „złotego"
wieku aktualnego związku.
Fantazje jako ujawnienie „drugiej natury", ukrytych tendencji, podświadomości,
np. potrzeb homoseksualnych, orgiastycznyćh ifp.
Okazało się równieŜ, Ŝe związki bardzo udane, o bogatym Ŝyciu uczuciowym i
seksualnym, dobrze przystosowane, mają wspólny, podobny świat fantazji
seksualnych. Wspólnota partnerów moŜe zatem przejść równieŜ i do poziomu
fantazji, a w okresach rozdzielenia, nieobecności drugiej osoby świat fantazji
ją przybliŜa, czyni obecną.
WYOBRAŹNIA SEKSUALNA
PŁEĆ
OSOBOWOĆ
KULTURA
BIOGRAFIA
EROTYCZNA
Seksualne
marzenia, sny, fantazje
TEMPERAMENT
PORNOGRAFIA
SEKSUALNE
PROBLEMY
l ZABURZENIA
-wiat fantazji seksualnych jest dobrym źródłem poznania seksualizmu danej osoby,
wzajemnych potrzeb i oczekiwań oraz dostarcza waŜnych informacji i
przystosowaniu seksualnym związku partnerskiego.
* * *
PRZESTRZEŃ MIĘDZY KOBIETĄ A MĘśCZYZNĄ
Pojęcie „przestrzeń" rozumiem tu jako naturalny dystans
psychiczny między kobietą a męŜczyzną, poprzedzający spotkanie między nimi. We
wspomnianej przestrzeni istnieje pewna akcja, komunikacja między światami obu
płci, wyraŜająca postawy wobec siebie, oczekiwania i nastawienia. Obie strony
nadają określone
78
sygnały słowne i niesłowne, będące wypadkową ich uwarunkowań (omówionych w
pierwszej części pracy), sytuacji, umiejętności odczytywania tych sygnałów.
Wspomniane sygnały mają określone znaczenie; są informacjami o własnej osobie,
zmierzają do określonej, oczekiwanej reakcji u drugiej osoby. Zrozumiałe, Ŝe
tego typu komunikacja moŜe być autentyczna i prawdziwa, ale moŜe teŜ być
konwencjonalna, lub nawet pozorowana, kryjąca prawdziwe intencje i potrzeby.
Jednym z waŜnych elementów tej komunikacji jest skłonność do faworyzacji własnej
osoby. JA odbierane jest jako centrum, a jego odbiór przez drugą osobę jest
oceniany z własnej perspektywy. Stąd np. wiele osób nie zgadza się na ocenę
Strona 32
229
własnej osoby, nie moŜe pogodzić się z faktem, iŜ taki jest właśnie jej odbiór.
Zrozumiałe, iŜ moŜemy być odbierani nieprawdziwie i krzywdząco, ale naleŜy
nieraz wyciągać wnioski z powtarzających się sytuacji. JeŜeli np. młoda,
atrakcyjna dziewczyna nie potrafi przyciągać do siebie męŜczyzn, nie udaje się
jej znaleźć sympatii, spotyka się z odrzucaniem, moŜe reagować na ten fakt
poczuciem krzywdy, zaskoczeniem, buntem wobec „złego losu", moŜe teŜ jednak
zastanowić się nad przyczynami tego zjawiska i lepiej wczuć się w kierowane
wobec niej sygnały ze strony męŜczyzn. MoŜe np. okazać się, Ŝe brak jej
kokieterii, wdzięku lub jest zbył arbitralna i zadufana w sobie, w swoją
atrakcyjność, moŜe teŜ jej charakter zniechęcać do spotkania itp.
Innym przykładem faworyzacji własnej osoby jest przekonanie, Ŝe moje JA ma
rację. Takie nieliczenie s'ię ze zdaniem drugiej osoby moŜe prowadzić do
wzajemnego niezrozumienia.
Innym elementem komunikacji między światem męskiego i kobiecego JA jest trafność
odczytywania sygnałów, mogą mieć one bowiem inne znaczenie dla danej osoby; np.
słowo „kocham" dla jednej osoby jest wyraŜeniem uczucia, zaangaŜowaniem, dla
drugiej natomiast sloganem, pustosłowiem, konwencją pasującą do danej sytuacji.
Podobnie odmienne moŜe być wyraŜenie poŜądania, potrzeby
PRZESTRZEŃ MIĘDZY KOBIETĄ A MĘśCZYZNĄ
KOBIECE
JA
Scena
Lęk
Sąd
Zabawa
Laboratorium
Partnerstwo
MĘSKIE
JA
seksualnej. Dla jednej osoby oznacza ono wyraz uczucia dla partnera, bliskości,
dla drugiej osoby natomiast jest to potrzeba rozładowania napięcia seksualnego,
a partner jest narzędziem do samozaspokojenia. Przykłady moŜna mnoŜyć, ale
problem jest waŜny, gdyŜ w wielu
79
związkach nawet po wielu latach bycia razem istnieje trudność w odczytywaniu
wzajemnych sygnałów i na tym tle powstaje wiele konfliktów.
Istnieje teŜ zjawisko selekcji informacji, czyli odczytywania ich „po własnej
myśli", l tak np. z wielu wzajemnie przekazywanych sobie sygnałów osoba mająca
poczucie niŜszości, kompleksy wybiera takie, które je potwierdzają, natomiast
osoba narcystyczna wybiera te, które potwierdzają jej poczucie wartości. MoŜna
równieŜ sygnały zniekształcać i przypisywać im zupełnie inne znaczenie, l tak
np. impotent moŜe autentyczny uśmiech swej partnerki odbierać jako wyśmiewanie
się z niego i nie wierzy wówczas wyjaśnieniom, Ŝe miał on zupełnie inne
znaczenie.
Jak więc wynika z tych rozwaŜań komunikacja między dwiema osobami jest procesem
złoŜonym i dobra komunikacja, tzn. czytelna, odbierana trafnie, autentyczna,
jest waŜnym elementem właściwego rozwoju więzi. W procesie psychoterapii par
problem poprawy komunikacji naleŜy do najwaŜniejszych zadań leczenia.
Tak więc u samego startu do poznania drugiej osoby mamy do czynienia z
przekazywaniem sygnałów o zróŜnicowanym znaczeniu, odbiorze i reagowaniu na nie.
MoŜe to często decydować o szansach nawiązania więzi.
Poza zjawiskiem komunikacji w przestrzeni między kobietą a męŜczyzną istnieje
jeszcze inne, równie waŜne zjawisko, a mianowicie ujawniana postawa wobec
drugiej płci, określony przebieg akcji zmierzającej do spotkania lub
uniemoŜliwiającej to spotkanie.
Wymieńmy kilka moŜliwości:
Scena
Z tym typem postawy stykamy się wówczas, gdy wobec drugiej płci przyjmuje się
rolę, zakłada odpowiednią maskę; dramatyczną, romantyczną, tajemniczości,
melodramatu itp. W ten sposób ukrywa się prawdziwą postawę wobec płci odmiennej,
a stwarza pozorną, w celu zyskania określonego efektu. W czasach tzw. moralności
mieszczańskiej powszechna była między kobietą a męŜczyzną scena pełna
konwenansów, gier, taktyk. Bez względu na przyczyny scena zawsze jest czymś
nieautentycznym, a efekt gry zaleŜy m. in. od talentu aktora i dlatego jeden
odnosi sukces, a drugi się ośmiesza. Zjawisko sceny jest dość typowe w okresie
przedmałŜeńskim u osób usiłujących „złapać" drugą osobę lub u osób nawiązujących
romans, ale napotykających przeszkody. Praktyka Ŝyciowa dowodzi, iŜ z reguły
lepszymi aktorami są kobiety, a jedną z udawanych ich ról jest np. rzekome
Strona 33
229
przeŜywanie orgazmu.
Lęk
Między własnym JA a światem drugiej płci moŜe istnieć pole lęku, poczucie
zagroŜenia. Wówczas powstaje bariera utrudniająca dostęp
80
do własnego JA, a kaŜdy sygnał od drugiej płci jest odbierany jako zagroŜenie,
ocena własnej osoby. Lęk moŜe równieŜ dotyczyć niepewności co do odbioru własnej
osoby u drugiej, l tak np. męŜczyzna mający wiele nieudanych kontaktów
seksualnych zaczyna się obawiać kobiet, współŜycia i np. kokieterię, ujawnienie
potrzeb seksualnych wobec niego odbiera jako zagroŜenie dla siebie. U innych lęk
ma charakter pierwotny, tzn. uniemoŜliwiający nawiązywanie kontaktów z drugą
płcią; istnieje jakby nieprzekraczalna bariera dla takiego spotkania. Bez
względu na to, czy lęk jest wynikiem kompleksów, nerwicy, rozpieszczenia w domu,
zahamowań - wymaga przełamania.
Sąd
Jest to postawa, w której wobec przedstawicieli drugiej płci występuje się w
roli oskarŜyciela i sędziego, brakuje natomiast obrońcy. Przykłady tego mamy
liczne, a najczęściej są one wynikiem doznanych przykrości, rozczarowań. Łatwo w
takiej sytuacji podciągnąć cały świat drugiej płci do jednego mianownika, np.
,wszyscy męŜczyźni to łajdacy" itp. U innych natomiast trybuna oskarŜycielska
zmienia się w kunsztowną retorykę pełną erudycji i sypią się cytaty z dzieł
sfrustrowanych filozofów, literatów potwierdzających niŜszość drugiej płci.
PoniewaŜ takich było więcej wśród męŜczyzn, więc tego rodzaju erudycja częściej
jest spotykana w świecie męskim. Kobiety natomiast na ogół posługują się w tym
oskarŜycielskim dowodzeniu tzw. przykładami z Ŝycia, czyli przeŜyciami własnymi,
matki, sąsiadki, koleŜanki.
Tego rodzaju sąd, bez względu na przyczyny, stwarza jednak barierę między
płciami, barierę obcości, nierównej inności, utrudnia zatem prawdziwe, pełne
spotkanie.
Zabawa
Postawa ludyczna jest kolejnym przykładem przestrzeni między płciami. Odbywa się
w niej karnawał, a spotkanie jest wyrazem potrzeby rozrywki, przyjemności. W
świecie drugiej płci interesujące jest to, co słuŜy zabawie i co ją umoŜliwia.
JeŜeli ,zabawa radosna w łóŜku we dwoje" jest jedną z form wielorakiej więzi
między partnerami, to naleŜy do ars amandi, jeŜeli natomiast jest podstawową
orientacją Ŝyciową, to sprowadza drugą osobę do świata uciechy, przyjemności,
stwarzając blokadę do nawiązania bogatszego spotkania.
Laboratorium
Są osoby o silnych tendencjach do unaukowienia świata płci, seksu i miłości. Dla
nich spotkanie z drugą płcią ma głównie charakter poznawczy, sprawdzający
słuszność poznanych teorii. W innym przypadku nawet współŜycie seksualne . nre
stać się ,naukowym" laboratorium, w którym stosuje się ,naukowe" techniki
współŜycia. Znam wiele osób, które przed podjęciem współŜycia seksualnego
przeczytały tak duŜo fachowych wydawnictw, iŜ strtły się niezdolne do swo
6 - Seks partnerski
81
body improwizacji, autentyzmu, a zamieniły się w „naukowców" przeprowadzających
eksperymenty na sobie i partnerze.
Partnerstwo
-wiat drugiej płci moŜe być traktowany jak równy własnemu co do wartości i
godności. Fakt inności psychoseksualnej jest źródłem fascynacji. Porozumienie
jest autentyczne, prawdziwe, spontaniczne. PrzewaŜa tendencja ,do". Osoba
drugiej płci najpierw jest traktowana jako człowiek, osobowość, a dopiero
później jako druga płeć. Tego rodzaju postawa umoŜliwia otwartość, szczerość,
przestają istnieć uprzedzenia i stereotypy; zostają stworzone warunki do rozwoju
miłości. Dzięki niej wychodzi się z kryjówki własnego JA i tworzy nowy, wspólny
świat. Inaczej mówiąc jest to postawa twórcza, rozwijająca.
Wymienione typy przestrzeni między kobietą a męŜczyzną nie wyczerpują wszystkich
moŜliwości, nie wspomniałem tu jeszcze bowiem o typie przestrzeni neurotycznej,
psychopatycznej, dewiacyjnej itp.
Nie wszystko jeszcze wiemy o tym, co się dzieje w tej przestrzeni, np. o
bioprądach, intuicji, postrzeganiu pozazmysłowym itp. Nie dość jeszcze znamy
prawa rządzące tą przestrzenią, istniejące w niej sprzeczności, zmienności,
prawa przyciągania i odpychania.
Jakkolwiek wiele zjawisk przestrzeni między światem męskim a kobiecym ocienia
tajemnica, jest ona jednak rzeczywistością, którą moŜna tworzyć. Określona jest
głównie osobowością partnerów, ich postawą do ludzi, Ŝycia, miłości. W ksiąŜce
prof. Kozieleckiego o samopoznaniu znajdujemy ciekawe stwierdzenie, iŜ miłość do
Strona 34
229
siebie umoŜliwia miłość do innych, istnieje teŜ związek odwrotny. W psychologii
rozwija się dynamicznie kierunek poświęcony porozumieniu, zachowaniom
altruistycznym. O typie przestrzeni decyduje prawdziwe JA partnerów, postawa
wobec ludzi, a wymienione kierunki starają się przybliŜyć nam te
najsubtelniejsze prawidłowości, jakimi są spotkania między ludźmi.
SPOTKANIE
Spotkania erotyczne z płcią
odmienną uwarunkowane są naszą przeszłością, wychowaniem, rodzajem kontaktów z
ludźmi, rodzicami, tradycjami kulturowymi, powstałymi potrzebami psychicznymi,
poczuciem własnej wartości lub jej brakiem itp. Stajemy wobec partnera
uwarunkowani nie tylko naszą osobniczą przeszłością, ale i naszym środowiskiem,
kulturą.
•• 83
Nasze spotkania uzaleŜnione są równieŜ od teraźniejszości, czyli od aktualnych
potrzeb psychicznych, naszej aktualnej osobowości, kultury, od zachowania
drugiej osoby, które wzbudza w nas określone uczucia i oczekiwania.
To co dzieje się w tym spotkaniu erotycznym rzutuje w przyszłość, w nasza
postawę wobec płci odmiennej, w codzienność bycia z partnerem małŜeńskim, w
budowany obraz JA, w nasze późniejsze oddziaływania wychowawcze wobec własnych
dzieci. Nie widzieć tych wymiarów czasu nawet w przelotnym spotkaniu erotycznym
- oznacza nie tylko brak wyobraźni, ale i nieświadomość plastyczności naszej
osobowości, która podlega procesom przemian, jak równieŜ nieświadomości naszego
oddziaływania na osobowość drugiej osoby, która w przyszłości będzie czyimś
współpartnerem małŜeńskim, która będzie realizować swoja męskośćkobiecość wobec
innych.
PosłuŜmy się kilkoma przykładami:
Pierwsze uwarunkowania erotyczne
Nasze pierwsze spotkania erotyczne wyzwalają, zwłaszcza u kobiet, pewne
zakodowane reakcje uczuciowe i seksualne. Związane to jest z tzw. prawem
pierwszych połączeń i generalizacji. Sposób, w jaki byliśmy potraktowani, nasze
decyzje i zachowania, przebieg ars amandi, forma zerwania wpływają na nasze
przyszłe współŜycie seksualne, postawy wobec płci odmiennej, poczucie własnej
wartości. Tu tkwią często źródła kompleksów, agresywności wobec płci odmiennej,
poczucie winy, jak równieŜ określone oczekiwania i wymagania wypływające z
porównań tego, co juŜ otrzymaliśmy, a co daje nam druga osoba. Inicjacja
seksualna jest zawsze przełamaniem pewnej bariery:
intymności, wstydu, granic JA, motywacji.
PrzeŜycia, doznania stają się doświadczeniami o określonej treści i emocji, one
zaczynają formować naszą postawę wobec płci odmiennej i ars amandi.
Seksualne ,teraz" staje się przyszłością. Często brak świadomości tego co się
dzieje, czas jakby się zatrzymał, przyszłość jakby nie istniała, a przecieŜ to
„teraz" juŜ uległo zakodowaniu psychicznemu. Jesteśmy wbudowani w losy tej
osoby, jak we własne.
Przygoda seksualna
Zwykło się przypuszczać, Ŝe jeŜeli dwie osoby mają przelotny romans wypływający
z umowy między nimi, to ich spotkanie ogranicza się do teraźniejszości. Ono
jednak równieŜ w istocie łączy wszystkie wymiary czasu. Mówiąc bardziej obrazowo
- nasze przeŜycia, doświadczenia są jakby zapisywane na „taśmie magnetofonowej
mózgu", z tym Ŝe tego zapisu nie moŜna zmazać. Rzutuje ona na „następne
nagrania", np. przez wpływ na nasze decyzje, postawy wobec siebie i innych.
Wiemy np., jak często nieufność, brak zaufania
84
wobec drugiej osoby, przypisywanie jej określonych pragnień jest wynikiem
własnych przeŜyć i obserwacji. MoŜe równieŜ nastąpić zmiana w naszym systemie
wartości. Łatwość podbojów seksualnych moŜe np. podwaŜyć wiarę w trwałość uczuć,
stworzyć stereotyp, np. niezdolność męŜczyzn do wierności, moŜliwość uwiedzenia
kaŜdej kobiety itp.
Prawo do „wyszumienia się"
Młodość często bywa łączona z rozbujałym erotyzmem psychicznym, niezdolnym do
samoopanowania. Istnieje teŜ stereotyp seksualnej energii, która musi się
„wyszumieć" w młodzieńczych przygodach. Często taką postawę prezentują sami
rodzice, wzmacniając w ten sposób określone zachowania seksualne swych dzieci,
dając im placet na „wyszumienie". Zapomina się jednak o tym, Ŝe „wyszumienie"
jest z Kimś, jest spotkaniem z osobą, a właściwie spotkaniem dwu osób, które
będą istnieć w przyszłości, a tę przyszłość budują juŜ teraz. „Wyszumienie"
poprzez kogoś, działa teŜ na tego kogoś.
Rygoryzm moralny
W wielu środowiskach rodzinnych wizja spotkania z drugą płcią naznaczona jest
Strona 35
229
wieloma tabu, zastrzeŜeniami, wzbudzanymi lękami, jak równieŜ rozbudzonym
sztucznie poczuciem własnej wartości i godności przesłaniającej wartość i
godność drugiej płci. Czego spodziewa się np. matka mówiąca dorastającej córce:
„UwaŜaj na męŜczyzn, im chodzi tylko o twoje ciało; dbaj o swoją godność, gdyŜ
jesteś kobietą". W ten sposób przyszłe spotkanie juŜ ulega zafałszowaniu, gdyŜ
kobieta startuje z pozycji wyŜszości, a męŜczyzna jest traktowany nieufnie, jako
samiec o większej lub mniejszej kulturze, ale któremu i tak chodzi o jedno.
Dlatego spotkania z męŜczyzną u wielu kobiet wyraŜają się obroną ich ciała
(pochwica) i psychiki (oziębłość).
Prymat powinności i obowiązków
W wyniku określonych oddziaływań wychowawczych moŜna spotkanie płci widzieć z
perspektywy obowiązków i powinności. Dostaję np. listy od rodziców, którzy
uwaŜają, Ŝe sam fakt spotkania seksualnego zobowiązuje do ślubu. PrzecieŜ czym
innym jest widzenie go w ramach małŜeństwa, a czym innym widzenie w ramach
powinności zawarcia małŜeństwa. Te matki popełniają podobny błąd, jak osoby,
które w spotkaniu z drugą osobą widzą jedynie seks, a nie osobę - i tu właśnie
seks widzi się jako podstawową formę spotkania męŜczyzny i kobiety.
RównieŜ dla wielu osób spotkanie z partnerem wypływa z obowiązku „praw
małŜeńskich". Tak więc spotkanie widziane jest z perspektywy umowy prawnej,
podpisanej w obecności świadków.
Spotkanie erotyczne męŜczyzny i kobiety jest spotkaniem odbywającym się we
wszystkich wymiarach czasu, staje się bowiem doświad
85
czeniem i przeŜyciem wpisanym w osobowość i wpływającym na nią u obojga
partnerów, bez względu na „umowę", jaką zawarli ze sobą partnerzy. Rzutuje ono
na późniejsze spotkania nie tylko w sensie erotycznym. Czy na przykład oznacza
to fatalizm popełnionych błędów?, omyłek?, niezawinionych czy zawinionych
rozczarowań, rozstań? To prawda, Ŝe te spotkania ulegają zakodowaniu, ale nie
jesteśmy jedynie zaprogramowanym komputerem, który musi pracować na danym
programie. Plastyczność i złoŜoność naszej osobowości wyraŜa się m. in. w
zdolności do róŜnicowania tych programów, np. przez wyciąganie wniosków, zmianę
naszych spotkań, umiejętność spojrzenia na siebie z dystansem, tworzenie
altruistycznych postaw, przebudowywanie systemu wartości.
Warto podkreślić tę zdolność do zmiany JA i przezwycięŜania przeszłości, nieraz
bowiem dominuje smutek, niewiara i katastrofizm w widzeniu swej przeszłości i
przyszłości. Jest to jakby poddawanie się własnym zakodowanym uwarunkowaniom,
bez wiary w moŜ
ność zmiany. MoŜe powstać tu refleksja: No dobrze, jeŜeli nawet nastąpi zmiana
teraz, to moŜe to pomóc przyszłości, ale nie zmieni przeszłości? To prawda, Ŝe
na przeszły wymiar czasu nie mamy juŜ wpływu, ale przecieŜ spotkania nasze teraz
i w przyszłości są naszym nowym zadaniem. JeŜeli spotkanie z drugą osobą będzie
wzajemnie uszczęśliwiające, jeŜeli będzie ono wzajemnym dobrem, jeŜeli wyrazi
miłość, to juŜ oznacza zwycięstwo nad przeszłością. MoŜemy teŜ nie mieć wpływu
na losy innych ludzi z naszych przeszłych spotkań. Znane są długotrwałe poczucia
winy wynikające ze świadomości, Ŝe nasze przeszłe spotkanie z daną osobą
zawaŜyło negatywnie na jej Ŝyciu. Poprzestanie jednak na stwierdzeniu tego faktu
i poczuciu winy niewiele zmieni poza doznaniem egzystencjonalnym. Z procesu
psychoterapii wynika, Ŝe wartościowe spotkanie z innymi ludźmi „teraz" mogą
przezwycięŜyć ciąŜenie przeszłości i odbudować poczucie własnej wartości.
Inicjacja seksualna
Decyzja o podjęciu współŜycia seksualnego, jak wynika z badań, jest najczęściej
przypadkowa, powstaje nagle, pod wpływem impulsu, podniecenia narastającego w
trakcie pieszczot; często towarzyszy jej działanie alkoholu. Niekiedy
poprzedzona jest narastającą potrzebą przekroczenia Rubikonu seksualnego w celu
udowodnienia sobie, Ŝe naleŜy się do świata dorosłego, Ŝe jest się
męŜczyznąkobietą. Dość powszechnym „stylem" inicjacji seksualnej jest równieŜ
„udowadnianie" przez młodą kobietę swych uczuć wobec coraz bardziej natarczywej
sympatii. W tych przypadkach ujawnia się inność seksualizmu płci, inność rozwoju
potrzeb erotycznych, co często jest źródłem rozczarowań i nieporozumień, nie
mówiąc o moŜliwości przedwczesnego zajścia w ciąŜę.
Istnieją równieŜ dwie inne - oprócz „dowodów miłości" - po
S6
stawy wobec inicjacji, obecnie coraz bardziej powszechne. Pierwsza wiąŜe
inicjację z dojrzewającą miłością. WspółŜycie seksualne widzi się jako znak i
wyraz miłości. Oczywiście, Ŝe nazwanie swych uczuć miłością nie musi oznaczać,
Ŝe istnieje ona naprawdę. Nasz język jest stosunkowo ubogi w słownictwie
erotycznym i nastrój, podniecenie teŜ nazywa się miłością.
Natomiast druga postawa charakteryzuje się dąŜeniem do wykształcenia w sobie
Strona 36
229
właściwej motywacji do współŜycia seksualnego, do określenia optymalnych
warunków koniecznych przy współŜyciu;
widzi je równieŜ w perspektywie rozwoju swego erotyzmu, osobowości i związku. Ta
refleksyjna postawa oznacza szukanie prawdy o sensie i celu współŜycia
widzianego w perspektywie dobra całej osobowości i jej przyszłości. Sprzyja jej
odpowiedni klimat wychowawczy, prymat wartości oraz wzrost wiedzy na temat
erotyzmu. Wystarczy przeczytać wydane u nas publikacje poświęcone Ŝyciu
seksualnemu, aby przekonać się, jak bardzo jest złoŜone i jak bardzo rzutuje na
całą przyszłość człowieka rozpoczynające się współŜycie seksualne.
Podobne zjawiska moŜna znaleźć w wydanych pracach na Zachodzie. Entuzjazm
seksofali stopniowo opadł i badania poświęcone pokoleniu z lat rewolucji
seksualnej wyraźnie wskazują, Ŝe przedwczesna inicjacja wiąŜe się z wieloma
negatywnymi konsekwencjami (patologia ginekologiczna młodych kobiet, trwały
rozdział erotyzmu od uczuciowości i określonego systemu wartości, trudności w
przystosowaniu małŜeńskim, patologia płodności itp.). Cena zbył wczesnej
inicjacji seksualnej okazała się bardzo wysoka, zwłaszcza u kobiet, a pozytywne
efekty dość iluzoryczne. Stąd w pracach wielu seksuologów więcej jest refleksji
o warunkach niezbędnych do kształtowania dojrzałej motywacji współŜycia, do
wyrabiania zdolności samoopanowania.
WspółŜycie seksualne jest sztuką wymagającą odpowiedniego przygotowania i
pielęgnowania, wyrobienia w sobie koniecznych postaw wobec płci, płodności,
erotyzmu. DąŜenie do udanego i szczęśliwego współŜycia nie jest toŜsame jedynie
ze sprawnością odruchów seksualnych, ale oznacza teŜ umiejętność sterowania swym
seksualizmem i liczenie się ze specyfiką odmienności płci, z dobrem swego
związku. Nie raz pisałem o warunkach, jakie są konieczne do inicjacji
seksualnej, ale przypomnę je teraz jeszcze raz.
Wzajemna miłość
Wzajemna miłość widziana jest jako coś bogatszego niŜ nastrój, uczucie,
poŜądanie, fascynacja erotyczna. Miłość jest pragnieniem uszczęśliwienia
ukochanej osoby, darzenia jej dobrem. WspółŜycie jest jednym ze sposobów jej
wyraŜania. Dzięki temu rozwijają się pozytywne emocje towarzyszące współŜyciu, a
ono samo słuŜy przekazywaniu sobie fascynacji uczuć. WspółŜycie symbolicznie i
realnie
87
wyraŜa najgłębszą więź między zakochanymi, wkraczając w dziedziny trudne do
wyraŜenia słowami.
Dojrzałość
Dopiero współŜycie z osobowością w pełni rozwiniętą - nie tylko biologicznie -
stwarza moŜliwości wszechstronnej więzi i bogactwa wyrazu. Dojrzałość zapewnia
poczucie bezpieczeństwa, zaspokaja wielorakie potrzeby psychiczne, daje uczucie
pełni kontaktu, wiąŜe się równieŜ ze współodpowiedzialnością. Dzięki niej
współŜycie jest czymś więcej niŜ przyjemnością, słuŜy bowiem spotkaniu całych
osobowości. Pozornie tylko współŜycie obejmuje określony wycinek czasu - jest w
nim bowiem przeszłość i przyszłość. Obecnie coraz częściej mówi się o poczuciu
odpowiedzialności za siebie i drugą osobę. Potocznie rozumie się ją w
perspektywie moŜliwej płodności, tymczasem jest czymś znacznie szerszym.
Stwarzamy przecieŜ określoną rzeczywistość, uruchamiamy prawa rządzące
współŜyciem, rozwijamy uwarunkowanie rzutujące na całą przyszłość seksualną,
decydujemy teŜ wówczas o losach tego związku.
Wiedza
Najlepsze nawet intencje nie wysączają, jeŜeii nie dysponujemy koniecznym
minimum wiedzy o podstawach fizjologii współŜycia, płodności, prawidłowości
rozwoju ars amandi. WspółŜycie jest sztuką, a nie improwizacją czy zdobywaniem
doświadczeń ,na poligonie seksualnym". Niewiedza zniszczyła wiele doskonale
lokujących związków przez sprawienie zawodu, zaburzeń seksualnych itp.
Specjalnie zaznaczyłem, Ŝe chodzi o znajomość podstaw, gdyŜ nadmiar wiedzy przy
inicjacji równieŜ szkodzi, powstaje bowiem wówczas przesadna obawa, lęk,
zagroŜenie, myślenie kategoriami moŜliwej patologii i wówczas współŜycie staje
się egzaminem własnego zdrowia, sprawności, samooceny.
Komfort psychiczny
Pielęgnowanie sztuki współŜycia wymaga odpowiednich warunków:
spokoju, relaksu, intymności, pięknego tła. Z jednej strony sprzyja to
eliminowaniu poczucia zagroŜenia, lęku i patologii współŜycia, z drugiej strony
daje oprawę współŜyciu.
Harmonia z systemem wartości
Radosna i piękna sztuka miłości powstaje wówczas, gdy angaŜuje się w niej cała
osobowość. Poczucie niezgodności ze swymi poglądami, postawami rodzi wewnętrzne
rozdwojenie, pęknięcie, a w konsekwencji poczucie winy wobec siebie. Tu tkwią
Strona 37
229
źródła wielu zahamowań, tłumień, racjonalizacji fałszujących prawdę o nas,
wykrzywiających naturalność i spontaniczność odczuć i przeŜyć seksualnych. Mamy
wówczas do wyboru - albo połączyć nasz seks i erotyzm
88
z wewnętrznymi konfliktami (co zawsze negatywnie odbija się na współŜyciu), albo
dostosować nasze poglądy i wartościowanie do nowej sytuacji (powstaje „nowa"
filozofia sytuacyjna), albo teŜ pozostać sobą i wiernym sobie, swemu systemowi
wartości.
Nasze systemy wartości bywają oparte na określonym systemie światopoglądowym, w
którym seks i erotyzm równieŜ poddany jest ocenie. MoŜna równieŜ tworzyć system
wartości oparty na własnej drodze myślowej, W wielu jednak przypadkach system
wartości jest przypadkowy, nieokreślony, sprowadzony do podstawowej zasady
wygody, przyjemności. Decyzja o inicjacji seksualnej i jej motywacja jest zatem
testem naszego systemu wartości. We współŜyciu jednak spotykają się dwie osoby -
stąd zgodność ich poglądów ma równieŜ znaczenie i wymaga poszanowania stanowiska
drugiej osoby. WspółŜycie nie moŜe być gwałtem wobec przekonań drugiej strony (a
najczęściej widzi się tylko gwałt fizyczny), „wyprowadzeniem w pole' W przypadku
istniejących rozbieŜności istnieje przecieŜ moŜność dialogu i przekonania o
słuszności swej postawy. Tak więc we wspó.Ŝyciu mamy równieŜ do czynienia ze
współwychowaniem.
MIŁOĆ
W tradycji kultury europejskiej mamy do czynienia z czterema podstawowymi
rodzajami miłości, które zresztą mogą występować razem i zachodzić na siebie.
Miłość seksualna
Miłość ta oparta jest głównie na więzi fascynacji seksualnej. WspółŜycie staje
się radosnym szczęściodajnym misterium. Druga osoba jest wartością, dobrem,
głównie przez swoje zalety partnerstwa seksualnego. wiat zainteresowań,
najgłębszych przeŜyć, świat psychiczny moŜe być odmienny, ale udana więź
seksualna silnie wiąŜe partnerów. Niejedno małŜeństwo „startowało" z takiego
punktu wyjściowego. Dalsze moŜliwości są róŜne. Udana więź seksualna moŜe
stopniowo obejmować i inne cechy i związek staje się bardziej wszechstronny.
Jeśli jednak seks dominuje, to istnieje niebezpieczeństwo stopniowego „wypalania
się" namiętności i rodzi się niedosyt bardziej głębokiej więzi.
Miłość erotyczna
Ten typ miłości oparty jest na fascynacji odmiennością psychoseksualną drugiej
osoby. Odnosi się wraŜenie, jakby łączyły się ze sobą dwie potrzebujące
uzupełnienia natury, powstaje nowa, pełniejsza, doskonalsza. KaŜdy ma jakiś
ulubiony typ męskościkobiecości, znalezienie tych cech w danej osobie jest
olśnieniem, odkryciem. Tego typu fascynacja moŜe być trwała, radosna, ale moŜe
teŜ nie wystarczać. Oczekuje się wówczas szerszej więzi. Miłość erotyczna moŜe
być odkrywanieni bogactwa natury drugiej płci, moŜe stymi ować twórczość w tym
wzajemnym poznawaniu się.
Miłość uczuciowa
Ta miłość rozwija się przez świat uczuć i on jest głównym źródłem fascynacji.
Poznanie drugiej osoby i wspólnie przeŜywane nastroje zmieniają koloryt
uczuciowy na jasny, radosny, promieniujący na innych. Zmienia się świat
wewnętrzny, wzrasta optymizm, radość, druga osoba przez samą swoją obecność
wzbudza pozytywne uczucia, nastroje. Niektórzy mają w tym przeŜywaniu coś z
transu. Uczucia mają jednak róŜne prawidłowości, mogą się zmieniać w róŜne
strony i sama więź uczuciowa moŜe być niewystarczająca do powstania trwałego
związku. JeŜeli są i inne, wspólne obszary więzi, to istnieje większe
prawdopodobieństwo udanego związku.
Miłość partnerska (oblubieńcza)
Miłość partnerska jest pełniejsza, wielowarstwowa, łączy w sobie elementy
poprzednich, ale pogłębiona jest przez wspólny świat zainteresowań, wartości,
fascynacji psychicznej, przyjaźni, partnerstwa. Ma najbardziej optymalne warunki
do przeobraŜenia się w miłość głęboką, prawdziwą i trwałą.
Tu powstaje najbardziej twórcza więź, dzięki której partnerzy doskonalą rozwój
swych osobowości, czują się dojrzalsi, bogatsi duchowo. WspółŜycie seksualne
staje się wyrazem tego, co się dzieje między nimi, jest nie tyle celem, co
rezultatem wzajemnej więzi Ŝycia codziennego. Sytuacje konfliktowe i trudne
stanowią prawdziwy test miłości.
To wszystko nie świadczy przeciw miłości. Dla większości ludzi jest ona
podstawową potrzebą egzystencjalną, źródłem rozkwitu ich osobowości, źródłem
twórczości. Szkoda jedynie, Ŝe tak mało obrazów udanej i prawdziwej miłości
spotykamy w literaturze i kulturze masowej. Częściej widzimy ją w krzywych
zwierciadłach niŜ w całym jej naturalnym pięknie.
Miłość nie jest jednoznacznym pojęciem, stanowi fenomen w egzystencji człowieka
Strona 38
229
o bardzo zróŜnicowanej treści. Miłość jest podstawową potrzebą psychiczną,
fundamentem zdrowia psychicznego. Jej istnienie łączy się z zaspokojeniem innych
waŜnych potrzeb psychicznych; bezpieczeństwa, więzi, rozwoju, akceptacji,
poczucia własnej
91
wartości itd. Jej praźródłem i prawzorem jest miłość doznawana od rodziców,
uczenie się jej ujawniania i dawanie w Ŝyciu rodzinnym. Jest to jakby pierwszy
stopień miłości - jej potrzeba zaistnienia, czyli oczekiwania. Nią wypełnione są
marzenia i fantazje we wczesnym etapie okresu dojrzewania. Swoje JA widzi się
jako biorcę tej miłości.
Drugim stopniem w rozwoju miłości jest uczynienie z niej wizji Ŝycia, próba
określenia, jak ma wyglądać, jakie są jej kryteria. Inaczej mówiąc tworzy się
jyj obraz. Treść tego obrazu moŜe w sobie zawierać doświadczenia wyniesione ze
środowiska rodzinnego, lektury, modele kreowane przez kulturę oraz, co jest
szczególnie waŜne, własne projekcje. W obrazie miłości znajdują się nasze
najgłębsze potrzeby psychiczne, odbija się w nim typ naszej osobowości. Stąd
bierze się inność startu do miłości, zróŜnicowanie jej kryteriów i pragnień. U
jednych przewaŜa obraz miłości romantycznej, u innych opiekuńczej, twórczej,
erotycznej. Jedni widzą w niej głównie aktywność i rozwój - dzięki miłości mają
się słać kimś - inni chcą nią obdarzyć kogoś.
Wiele osób zatrzymuje się na jednym z tych stopni, stając się biorcami miłości,
realizując jej obraz lub starając się narzucić wizję innym, ,wychować do niej"
drugą osobę.
Głębszym stopniem miłości jest uczynienie z niej Ŝyciowej, podstawowej wartości
w kontakcie z drugą osobą. Miłość oznacza wówczas:
pragnę Cię uszczęśliwić, dać dobro, bycie z Tobą mnie uszczęśliwia. W tej
miłości następuje wzajemna akceptacja i tolerancja z obu stron, rozwija się
fascynacja erotyczna. Rosnąca bliskość psychiczna prowadzi do więzi seksualnej,
która jest jednym ze sposobów wyraŜania swej miłości. Zakochani Ŝyją w świecie
intensywnych uczuć, nastrojów, stają się dla siebie przyjaciółmi, pomagają sobie
w rozwoju swych osobowości, radość sprawia im uczynienie czegoś dobrego drugiej
osobie. Miłość staje się postawą, jest więc czymś więcej niŜ uczuciem, jest
formą kontaktu z drugim człowiekiem o fascynującej inności osobowościowej,
erotycznej, seksualnej. WyraŜa się we współŜyciu seksualnym, w czułościach, w
pomaganiu sobie, w tworzeniu wspólnego systemu wartości, wizji Ŝycia. Jest w
niej dawanie i branie, radość i wspólnie znoszone cierpienie, dobroć,
Ŝyczliwość, dialog i przebaczenie.
Tak realizowana miłość szczególny rozwój znajduje w małŜeństwie i w Ŝyciu
rodzinnym, wyraŜa się w niej bowiem potrzeba bycia razem, utrwalenie poprzez
dziecko, wspólny dom. Ośrodkiem centralnym miłości staje się wspólny świat
wartości, wizja Ŝycia, przewaga MY nad JA obu stron. Im wyŜszy stopień miłości,
tym większe są teŜ jej zagroŜenia. Jednym z nich jest uczynienie z miłości z
daną osobą głównej wizji Ŝycia, jedynego celu i sensu istnienia. Miłość do
konkretnej osoby staje się podstawowym źródłem samooceny, poczucia
bezpieczeństwa, perspektyw Ŝyciowych. Inaczej mówiąc, na drugiej osobie buduje
się nie tylko wspólną przyszłość, ale i własny sens
92
Ŝycia. W przypadku „zawalenia się" tej miłości zburzeniu ulega wszystko,
przyszłość i własna osobowość, traci się cel i sens Ŝycia. Dlatego tak
dramatyczne bywają losy nieszczęśliwych czy nieudanych
miłości.
JeŜeli natomiast miłość jest jedną z wartości Ŝycia, jednym z celów i sensów
Ŝycia, to ryzyko niepowodzenia nie daje takiego spustoszenia. Ryzykiem jest
budowanie całej wizji Ŝycia i jego sensu na jednej osobie. MoŜe zabrzmi to
niemile, ale konieczne jest przyjęcie ryzyka niepowodzenia.
Miłość tworzą określone osobowości - stąd tak róŜne są jej formy i sposób
realizacji. U jednych miłość jest spokojną przystanią, u innych burzliwą
przygodą Ŝyciową. U jednych dominuje więź intelektualna, u innych uczuciowa.
Jedni cenią sobie spokojne barwy i nastroje, inni Ŝywe i barwne. Miłość jednych
jest stałym wzajemnym rozwojem, innych oazą itp. Im barwniejsze, bogatsze
osobowości, tym większe są moŜliwości stworzenia fascynującej miłości. Podobnie
zróŜnicowany jest wspólny świat wartości. Dla jednych jego istotą jest budowanie
gniazda rodzinnego, całą energię skierowują na organizację domu, wychowanie
dzieci. U innych ten świat wartości wyraŜa bogatsze aspiracje: szczęśliwy dom,
stały rozwój osobowości, ciekawie spędzone Ŝycie. Są teŜ związki, które
realizują dzięki miłości wartości związane z Ŝyciem społecznym. Ich miłość staje
się jakby ,matrycą" miłości, ich altruizm słuŜy teŜ i innym. Inaczej mówiąc
miłość jednych ogranicza się do nich samych, do gniazda, które tworzą, miłość
Strona 39
229
innych promieniuje na ich pasje, zainteresowania, pracę czy teŜ na kontakty z
ludźmi.
Miłość jest czymś nie znanym. MoŜe być trwała, wierna, spokojna, moŜe teŜ być
burzliwa. Jednych zmienia, czyni lepszymi, inni pozostają nie zmienni. MoŜe
powstać nagle, z wybuchu i bywa szczęśliwa. Inni mozolą się w jej tworzeniu,
całymi latami pracują nad nią. U jednych przychodzi ,w porę", gdy yaistniało
zapotrzebowanie na nią, u innych „nie w porę", przeobraŜając całe dotychczasowe
Ŝycie.
Osobiście nie lubię traktatów poświęconych miłości. Jest ona zapewne sztuką, ale
i czymś nieprzewidzianym w przebiegu. W traktatach mówi się o fazach miłości, o
metodach jej wzbogacania itp. Rzeczywistość wymyka się tym racjonalnym
dowodzeniom. Sądzę, Ŝe to dobrze. Miłość jest wielką przygodą, mającą cos z
tajemnicy. Jest szansą, moŜliwością o nie znanej przyszłości.
Im bogatsze osobowości, im więcej łączy zakochanych, im większy jest ich
altruizm, im bogatszy wspólny system wartości, tym większe szansę na ich miłość,
l to napawa optymizmem.
Granice miłości
DąŜenie do wszechstronnej, bogatej, pełnej ekspresji i barw miłości jest
zrozumiałą tęsknotą ludzkiego serca, kaŜdy bowiem marzy
93
o przeŜyciu piękna i doświadczeniu szczęścia. Warło jednak pamiętać o tym, Ŝe
miłość powstaje między ludźmi, a nie aniołami, zrozumiałe zatem, Ŝe róŜne wady,
błędy, konflikty, trudności w porozumieniu są prozą najlepszej miłości. Tak więc
naturalną barierą miłości jest nasza natura, osobowość z jej wadami i zaletami.
Im bardziej idealizujemy miłość, im większe stawiamy jej wymagania, tym trudniej
ją realizować.
Pierwszą barierą dla miłości jest jej wyidealizowana koncepcja, model, utworzone
nie na miarę realnych moŜliwości człowieka. Są jeszcze inne, równie częste
bariery miłości.
Bariera samotności
Miłość tylko niekiedy bywa nirwaną, zatopieniem się partnerów w przeŜywanym
szczęściu. W kaŜdej miłości doświadcza się samotności. Nie oznacza to
umniejszenia miłości, po prostu nasze JA stale nam towarzyszy i konieczna jest
umiejętność bycia z sobą. JeŜeli nasze JA jest formowane głównie przez świat
zewnętrzny (inne osoby, dźwięki, zajęcia, stałą krzątaninę), to nic dziwnego, Ŝe
nie potrafi się przebywać ze sobą. Wiele osób tak dalece ucieka od własnego JA
lub nie potrafi być z sobą, Ŝe w kaŜdej wolnej chwili gorączkowo szuka
jekiegokolwiek bodźca, np. muzyki, radia, alkoholu, czyjejś obecności.
Osoby z bogatym światem wewnętrznym, refleksyjne, potrafią nie tylko być z sobą,
ale prowadzą z sobą jakby dialog. Dla nich samotność jest nawet konieczną
potrzebą. Tak więc prawdziwa dojrzałość psychiczna i uczuciowa polega na
właściwej proporcji naszego JA wewnętrznego i JA zewnętrznego, samotność staje
się nie ograniczeniem, lecz wartością. W miłości istnieje nie tylko MY, ale i
oddzielne JA.
Dotąd mówiłem o egzystencjalnym doświadczeniu samotności, istnieje jednak
bolesna samotność (a właściwie poczucie osamotnienia), wynikające z
niezrozumienia, z bariery wzajemnego kontaktu, z róŜnych konfliktów.
Wówczas jedynie usiłowanie otwarcia się wobec siebie, nawiązanie bardziej
szczerego kontaktu, moŜe eliminować wspomniane osamotnienie.
Bariera płci
Istnieją pewne fenomeny psychiczne i biologiczne, naleŜące do świata danej płci,
ograniczone tym światem, np. doświadczenia ciąŜy, porodu, doznania seksualne we
współŜyciu, znaczenie ciała, wieku, ojcostwa itp. KaŜdy z tych fenomenów oznacza
inność płci. Nie jest to równoznaczne z poczuciem obcości, samotności. Zdarza
się, Ŝe partnerzy pozostają tu w pewnej izolacji i niezrozumieniu dla siebie,
ale inni, dzięki umiejętności wczuwania się, wraŜliwości, interakcji,
przekraczają wspomnianą granicę inności. Jest to moŜliwe równieŜ
wtedy, kiedy partnerzy znają specyfikę psychoseksualnej i psychicznej
odmienności płci. Jest to zresztą konieczny warunek dla dobrego porozumienia
małŜeńskiego.
Bariera osobowości
KaŜdy jest niepowtarzalną indywidualnością, formowaną w innych środowiskach
rodzinnych, z odmiennym doświadczeniem Ŝyciowym, ze zróŜnicowanymi
zainteresowaniami, cechami charakteru itp. Zrozumiałe zatem, Ŝe postrzeganie
świata, emocje, potrzeby, oczekiwania, hobby mogą 6yć u róŜnych osób odmienne.
Rzecz jednak w tym, jak na naszą inność reaguje druga osoba. Są formy reakcji
prowadzące do odczucia „od" w związku: np. usiłowanie ,wychowania" sobie
partnera, ośmieszanie jego hobby, postaw, przypisywanie im typowych wad itp. W
Strona 40
229
związkach lepiej rozumiejących się inność partnera wzbudza nie tylko tolerancję,
ale i potrzebę współuczestniczenia w tej inności i wówczas zaczyna przewaŜać
tendencja „do" w związku.
Zatem osobowość partnerów moŜe zbliŜać ich do siebie lub oddalać w zaleŜności od
przyjętej postawy wobec tej inności.
Bariera przeszłości
W miłości tylko pozornie wszystko zaczyna się od „tu i teraz" związku, od
określenia wspólnej przyszłości. KaŜdy ma swój bagaŜ przeszłości, moŜe być ona
bezkonfliktowa, ale moŜe być i konfliktowa dla związku. Źródłem konfliktu moŜe
być np. inność stylów bycia i wzorców roli kobiety, męŜczyzny wyniesione z domu,
tzw. przeszłość erotyczna, wzbudzająca zazdrość, poczucie zagroŜenia. Jakkolwiek
nikt nie ma prawa do przeszłości drugiej osoby, jednak wiele elementów tej
przeszłości stwarza zagroŜenie, napięcie. Często zauwaŜa się to np. w związkach,
w których kobieta dysponuje bogatym doświadczeniem seksualnym.
Konflikłowość przeszłości moŜe wynikać z gry wyobraźni, z trudności w aktualnym
dostosowaniu się partnerów, jak równieŜ z odczuwalnego ciąŜenia tej przeszłości,
traktowanej przez partnera jako „złoty okres" swego Ŝycia.
PrzezwycięŜenie bariery jest moŜliwe jedynie wówczas, gdy obie strony czują, Ŝe
„tu i teraz" związku jest szczęśliwe i bogatsze od przeszłości.
Bariera sygnałów
Partnerzy przekazują sobie wiele sygnałów słownych i niewerbalnych (mimicznych,
dotykowych, wynikających z zachowania itp.), wzbudzających określone na nie
reakcje. Zrozumiałe, Ŝe istnieje pewna specyficzna inność tych sygnałów,
uwarunkowana środowiskiem, wykształceniem, płcią, doświadczeniem itp. W dobrym
związku wspomniane sygnały odczytywane są prawidłowo i wzbudzają oczekiwaną, 94
95
poŜądaną reakcję. W związkach niedostosowanych, konfliktowych sygnały te mogą
być mało czytelne, odbierane odwrotnie od swego znaczenia.
Pozytywne uczucia, przeŜycia moŜna równieŜ uzewnętrzniać, czego np. mamy liczne
przykłady w reakcjach naszego organizmu: wyrazem najwyŜszego zadowolenia moŜe
być płacz, śmiech, milczenie, burzliwa lub powściągliwa reakcja. Podobne
zróŜnicowanie istnieje równieŜ i w innych uczuciach, nie ma bowiem jednej formy
ekspresji. Im mniejsza jest wzajemna znajomość partnerów, im uboŜszy dialog,
wymiana informacji, tym większe moŜe okazać się zagubienie, co do trafności
odczytywania sygnałów.
Jedni ujawniają swoją miłość bardzo burzliwie, wylewnie, inni przez milczenie i
dotyk; jedni mają bogatą mimikę, inni ,kamienną".
Zdawałoby się, Ŝe poruszam sprawy bardzo oczywiste, często jednak jestem
świadkiem dramatów związków, które nie potrafiły przełamać bariery milczenia,
wymiany informacji koniecznej dla wzajemnego poznania i zrozumienia.
Miłość jest potencjalną moŜnością, tworzeniem, ewolucją. Wspomniane wyŜej
bariery mogą być jej ograniczeniem, źródłem zaniku lub tvc Ŝenią wzajemnego
zrozumienia i wzbogacenia. Decyduje o tym dialog, współpraca i wymiana
informacji.
START W MAŁśEŃSTWO
Przejście z okresu przed
małŜeńskiego w małŜeń
stwo straciło wiele ze
swych dotychczasowych
typowych cech, nie stało
się jednak przejściem
łagodnym, płynnym. W czasie przeszłym istniały pewne określone fazy chodzenia ze
sobą: poznanie, sympatia, narzeczeństwo. KaŜda z tych faz miała określone
kulturowo obyczajowe formy i cechy. Wiemy z wielu badań, Ŝe „noc poślubna"
raczej rzadko była inicjacją współŜycia seksualnego, ale w wyniku dominujących
norm i tradycji wcześniejsze współŜycie było „zakazanym owocem". Analiza wielu
małŜeństw, które nie miały wspomnianych typowych faz, wskazuje jednak, Ŝe
istnieje inność okresu przedmałŜeńskiego i małŜeństwa, początkowo
nieuświadomiona i nieprzewidywana przez samych zainteresowanych.
Okres przedmałŜeński jest właściwie okresem oczekiwań, nadziei i marzeń.
Wszystko w przyszłości jest moŜliwe, ale ta przyszłość jeszcze nie istnieje.
Gloryfikacja miłości jako podstawowego motywu
Seks partnerski
97
zawierania małŜeństwa rodzi teŜ pewne mity, np. o miłości przezwycięŜającej
wszystkie przeszkody. Teoretycznie jest to moŜliwe, gdyŜ prawdziwa miłość
potrafi być twórcza i przekształcająca, potrafi tworzyć człowieka na nowo. Czy
jednak zawsze mamy do czynienia z taką miłością przez wielkie „M"? Zwróćmy uwagę
Strona 41
229
np. na dość powszechny fakt lekcewaŜenia środowisk, z których wywodzą się
zakochani. Istnieje u nich wiara, Ŝe łącząca ich miłość potrafi zatrzeć wszelkie
róŜnice.
Często jednak juŜ pierwsze tygodnie wspólnego Ŝycia wskazują, Ŝe cechy
uformowane w środowisku rodzinnym mają znacznie większy zakres oddziaływania,
niŜ to pierwotnie przewidywaliśmy. Dopiero Ŝycie codzienne ujawnia z całą siłą,
jak bardzo potrafimy być podobni do swych rodziców. Spotykam niekiedy
dramatyczne przykłady przeŜywania niechcianej identyfikacji ze swymi rodzicami:
„Zawsze chciałem być inny niŜ mój ojciec, boleśnie przeŜywałem jego stosunek do
matki, obiecywałem sobie, Ŝe u mnie będzie inaczej, tymczasem stałem się podobny
do niego, nienawidzę siebie za to". CzyŜ to jest jednak takie dziwne? Zapominamy
o tym, Ŝe nasza osobowość, męskośćkobiecość formuje się nie tylko przez
wyreŜyserowany przez nas samych scenariusz, ale zawiera teŜ wiele nieświadomych
identyfikacji i naśladownictw.
Nie twierdzę bynajmniej, Ŝe jesteśmy zawsze wiernymi kopiami naszych przodków,
ale nie bagatelizujmy ich wpływu na nas i wpływu na naszych przyszłych
współmałŜonków. Niejeden związek rozpadł się w wyniku niemoŜności ,przerwania
pępowiny" z własnym środowiskiem rodzinnym czy teŜ niemoŜności pogodzenia
sprzecznych modeli Ŝycia codziennego, kultury codziennej i wpojonych systemów
wartości.
W okresie przedmałŜeńskim istnieje teŜ powszechna i zrozumiała wiara w przyszły
sukces.
Optymizm miłości daje często dobre samopoczucie i wiarę, Ŝe „jakoś wszystko
ułoŜy się dobrze, bo się kochamy". Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie
przewidzieć znaczenia spraw mieszkaniowych, współŜycia z teściami, rozłoŜenia
obowiązków wynikających z narodzenia dziecka. CięŜar nowych zadań moŜe okazać
się silniejszy od optymizmu. Czy oznacza to kryzys miłości, czy teŜ kryzys
koncepcji wspólnego Ŝycia? Wydaje mi się, Ŝe problem tkwi gdzie indziej. W
okresie przedmałŜeńskim fascynacja uczuciowa i optymizm pozwalają łatwo
przezwycięŜać konflikty. Nie umiemy uczyć się sztuki optymalnego rozwiązywania
konfliktów między sobą, są one więc najczęściej łagodzone lub bagatelizowane.
Tymczasem w Ŝyciu codziennym, wspólnym, właśnie taka umiejętność jest niezbędna.
Konflikty są nieuniknione, rzecz w tym, aby umieć je rozwiązywać.
Inna prawidłowość: Próby współŜycia seksualnego mogą w okresie przedmałŜeńskim
dać złudne poczucie przystosowania seksualnego Niby wszystko przebiega idealnie:
fascynująca wzajemnie ars amandi, są orgazmy, zadowolenie, zainteresowanie,
podobne potrzeby i temperamenty. Później okazuje się, Ŝe owo przystosowanie było
pozorne i zaczynają się trudności we współŜyciu. Wiele impotencji i oziębłości
ma charakter wtórny, a nie pierwotny. Udane czy nieudane współŜycie
przedmałŜeńskie jeszcze niczego nie przesądza. Wynika to z faktu, który moŜna
odnieść i do innych sfer Ŝycia we dwoje, Ŝe nic tu nie ma charakteru stałego,
niezmiennego.
Okazuje się, Ŝe Ŝycie we dwoje jest procesem ewolucyjnym, stale zmieniającym
się, a jego przebieg zaleŜy w równym stopniu od naszych cech, dyspozycji, jak i
od umiejętności przewidywania. Stąd m. in. w wielu krajach postuluje się nauki
przedmałŜeńskie, przygotowanie do Ŝycia w rodzinie, w których kładzie się nacisk
na rozbudzenie wyobraźni i ukazanie ewolucyjnego i zmiennego charakteru Ŝycia we
dwoje, podaje najbardziej typowe prawidłowości, frustracje i konflikty.
Okres przedmałŜeński charakteryzuje się m. in. pozornością znajomości wzajemnych
JA - jest to pozorne MY. Zupełnie zrozumiałe, Ŝe tak się dzieje. W tym okresie
silnie wyraŜa się potrzeba akceptacji, uznania, widzenia siebie w oczach drugiej
osoby jako poŜądanego współtowarzysza Ŝycia. Tak więc z jednej strony zakładamy
róŜowe okulary, z drugiej jesteśmy często pozornie prawdziwi, jesteśmy takimi,
jakimi chcielibyśmy być w oczach ukochanej osoby. Obraz realny, a idealny to
jednak nie to samo i Ŝycie codzienne odsłania prawdę o nas - stąd poczucie
rozczarowania: „Był zupełnie inny przed ślubem", „to nie ten sam człowiek".
Jedynie w tych związkach, które juŜ w okresie przedmałŜeńskim łączyła przyjaźń i
dojrzałość prawda o JA, z jej wadami i zaletami ujawnia się wcześniej, a ich
znajomość, akceptacja i tolerancja gwarantują sukces w przyszłości.
Zwróćmy uwagę na jeszcze inną prawidłowość. Okres przedmałŜeński to przede
wszystkim przyjemne bywanie ze sobą. Nie ma jeszcze obowiązków, jesteśmy tylko
dla siebie z naszymi marzeniami, oczekiwaniami. Miłość nas opromienia i grzeje.
Na spotkania przygotowujemy się, jesteśmy nastawieni na drugą osobę. W Ŝyciu
codziennym we dwoje zaczyna przesuwać się akcent na inne treści - budowanie
świata MY, urządzanie się, a to wymaga ofiar i poświęceń. Miłość okazuje się
dwubiegunowa, a nie jednobiegunowa. l bywa, Ŝe nie likwiduje poczucia
osamotnienia, niepokojów, Ŝe nie jest wiecznotrwałą nirwaną. Nie jest to
bynajmniej zaprzeczeniem miłości, ale pewnej jej nierealnej koncepcji.
Strona 42
229
Wiele badań poświęconych przystosowaniu małŜeńskiemu wskazuje, Ŝe właśnie okres
przedmałŜeński decyduje o przyszłych losach związku, ale polega to głównie nie
tyle na samej sile uczuć czy więzi erotycznej, co więzi charakterologicznej,
środowiskowej, intelektualnej. Inaczej mówiąc: im więcej sfer łączy, tym większe
szansę na przyszłość. Decyduje tu pewna podstawowa orientacja Ŝyciowa:
altruisłyczna lub egocentryczna. Ta druga sprzyja powstawaniu konfliktów.
Ciekawe, Ŝe takie cechy, jak: dobroć, łagodność, tolerancja, ciepły stosunek do
ludzi, pozytywny świat wartości, które przecieŜ stanowią bardzo
98
99
sprzyjające szczęściu małŜeńskiemu predyspozycje, stosunkowo rzadko są
wymieniane w litanii cech idealnego partnera Ŝyciowego. Szkoda, Ŝe te cechy są
doceniane poniewczasie.
Okres małŜeński stanowi nową jakość Ŝycia we dwoje, moŜe tworzyć pojęcie MY, ale
jak wiemy, nie musi. Następuje zmiana priorytetów. Nadal waŜna jest miłość,
przystosowanie seksualne, ale dochodzą do głosu potrzeby ustalenia rozkładu dnia
i obowiązków, urządzania się, tworzenia „gniazda". Dotykamy teraz nader
istotnego problemu mieszkaniowego. Byłoby ideałem, aby w tym trudnym, aczkolwiek
pięknym okresie Ŝycia, młodzi mogli być sami we własnym, niekrępującym
mieszkaniu. Daje to wiele szans: oderwania się od rodziny, stworzenia własnego
modelu Ŝycia, klimatu intymności dla lepszego przystosowania seksualnego,
poczucia odpowiedzialności za MY. śycie pozbawione warunków intymności albo
doprowadza do nerwic i dysharmonii seksualnej, albo teŜ przeszkadza dostosowaniu
seksualnemu i później nawet najpiękniejsze mieszkanie moŜe nie poprawić
współŜycia.
Mamy tu do czynienia z paradoksalną formą Zespołu Trisłana i Izol
dy. WspółŜycie seksualne w warunkach skrępowania moŜe nawet być udane. Warunki
pewnego napięcia, określonego czasu i zachowania pozorów, Ŝe „nic się nie
dzieje", mogą działać mobilizująco na czas trwania reakcji seksualnych i
skrócenia ars amandi. W warunkach nieskrępowanego luksusu, jakim jest
samodzielne mieszkanie, brak stymulacji wynikającej z napięcia moŜe właśnie
paradoksalnie zaburzyć osiąganie satysfakcji seksualnej. Warto pamiętać o tym
mechanizmie trudności seksualnych, najczęściej bowiem utoŜsamia się złe warunki
mieszkaniowe z nieudanym współŜyciem seksualnym. Okazuje się, Ŝe jest to równieŜ
jedna z przyczyn psucia się kontaktów seksualnych w przyszłości, gdy warunki juŜ
będą dobre.
Wczesna faza Ŝycia we dwoje, „miodowy miesiąc", kryje w sobie bardzo istotny
proces kształtowania równowagi sił partnerów. Jest to termin moŜe niezbyt udany,
ale zaczerpnięty z psychologicznej teorii gier. Inaczej mówiąc w tym okresie
usłała się układ wzajemnych zaleŜności między partnerami, rozkładu dominacji -
uległości. Obecnie coraz więcej mówi się o małŜeństwach partnerskich, niektórzy
rozumieją ten termin w sensie absolutnej równowagi, równości, co - oczywiście -
jest mitem. W kaŜdym związku zawsze jedna ze stron, przynajmniej nieznacznie,
dominuje.
W tradycyjnej obyczajowości najczęściej był to proces łagodny, przebiegający bez
wstrząsów. Po prostu męŜczyzna i kobieta wchodzili w konkretne role społeczne
Ŝony i męŜa, z podziałem obowiązków, powinności, przy uznanym społecznie
priorytecie męskim. Obecnie, w epoce emancypacji i nieokreśloności modeli
męskościkobiecości jest to proces znacznie trudniejszy i często konfliktowy. Z
moich doświadczeń terapeutycznych wynika, Ŝe jest to obecnie bardzo powszechna
przyczyna wielu konfliktów małŜeńskich. Nakładają się tu pewne
sprzeczności związane z przeobraŜeniami społecznymi. Z badań wynika, Ŝe w wielu
domach osobą sterującą Ŝyciem rodzinnym, „silniejszą" psychicznie, jest matka.
Nie pozostaje to bez wpływu na córki, które mają określony wzór do naśladowania,
a jednocześnie same są niezaleŜne w wyniku posiadanego zawodu, wykształcenia i
aspiracji własnego awansu. Z kolei synowie, mający matki wyręczające ich we
wszystkim, mogą oczekiwać „matkowania" ze strony swoich Ŝon, choć są równieŜ
dziedzicami pałriarchalnego modelu męskości. Powstaje oczywisty w tej sytuacji
konflikt. Jedną z form jego ujawniania jest Ŝycie seksualne, ty bowiem moŜe
podświadomie wyraŜać się protest wobec partnera. Tak więc wiele przypadków
oziębłości, impotencji, ucieczki w samozaspokajanie się ma taki właśnie
mechanizm.
W badaniach wielu młodych małŜeństw powtarza się teŜ jeszcze inny rodzaj skarg:
na znuŜenie szarzyzną i codziennością. W okresie przedmałŜeńskim wspólnie
spędzony czas był bardziej „barwny", drugiej osobie zaleŜało na przedstawieniu
się w korzystnym, atrakcyjnym świetle. Sam fakt zawarcia małŜeństwa, a w związku
z tym poczucie bezpieczeństwa, moŜe „podciąć skrzydła" i zmniejszyć zachowania
adoracyjne. Partner jawi się zatem w sposób nagły jako inny, mniej interesujący,
Strona 43
229
mniej zabiegający o względy. Dotyczy to obu stron. Sztuka Ŝycia małŜeńskiego
polega m. in. na umiejętności podtrzymywania zachowań adoracyjnych i
uatrakcyjniania wzajemnego Ŝycia, przeciwdziałania nudzie i monotonii. Wymaga to
wiedzy o inności psychicznej i psychoseksualnej płci, jak równieŜ wiedzy o
„strategii małŜeńskiej", umiejętności komunikowania sobie swych potrzeb. Na
zakończenie zatrzymam się przy tym ostatnim pojęciu. MoŜe nam się zdawać, Ŝe
nasze potrzeby, przeŜycia i oczekiwania powinny być czymś oczywistym dla drugiej
osoby; rzekomo powinna ona wiedzieć, co się w nas dzieje, l poprzestaje się na
samym oczekiwaniu. JeŜeli partner nie spełnia tych oczekiwań, to przypisuje mu
się „brak wyobraźni", „wraŜliwości" itd. Dotyczy to równieŜ ars amandi.
Niezbędne jest zatem wzajemne komunikowanie się, ujawnianie swych potrzeb i
oczekiwań, które nie zawsze muszą być oczywiste dla drugiej osoby.
Wszystkie te rozwaŜania z wielu punktów widzenia podwaŜają stereotyp „miodowego
miesiąca", który zazwyczaj przebiega później, kiedy związek wypracował sobie
stan równowagi, jeśli oczywiście
jest ona akceptowana i atrakcyjna dla obu stron.
100
DIODOWY MIESIĄC
Historia obyczajo
wości erotycznej
pełna jest mitów, kryjących w sobie
sprzeczność kulty
wowanego wzorca
z rzeczywistością.
Jednym z takich
)rzykładów jest mit miodowego miesiąca. Samo sformułowanie „mioiowy" wskazuje,
Ŝe współŜycie seksualne młodej pary utoŜsamia ię z najpiękniejszym okresem ich
więzi seksualnej, ze światem najardziej przyjemnych przeŜyć i doznań
erotycznych.
JeŜeli jednak głębiej przyjrzeć się rozwojowi wspomnianego mitu v obyczajowości
i rzeczywistości seksualnej, to przysłowiowy „miód" zęsło okazuje się
iluzoryczny. Początki współŜycia młodej pary, czym obecnie juŜ wiele wiemy,
często są właśnie zaprzeczeniem miodu". RóŜnorodne trudności, zahamowania,
zaburzenia seksualie utrudniają osiąganie przystosowania seksualnego, częste teŜ
bywaą rozczarowania i zawody. W wielu związkach prawdziwie miodowy skres
współŜycia seksualnego następuje znacznie później, kiedy udaje
102
się - dzięki wzajemnemu poznaniu, dostosowaniu swych upodobań
i reakcji seksualnych - stworzyć wspólnotę erotyczną.
Jak wygląda w młodych, świeŜo zawartych małŜeństwach ich
„miodowy miesiąc"? Jakie są jego najczęściej spotykane formy
i typy?
Na podstawie badań i obserwacji tych związków moŜna odróŜnić kilka
charakterystycznych przykładów.
Legalizacja istniejącej więzi seksualnej
Dla wielu młodych par małŜeństwo staje się legalizacją istniejącego juŜ
uprzednio związku seksualnego i uroczystą ceremonią. W ich Ŝyciu „miodowy
miesiąc" istniał juŜ przedtem: doszło do przystosowania seksualnego i
sprawdzenia się pod tym względem, l właśnie to skłoniło ich do podjęcia
ostatecznej decyzji Ŝycia we dwoje. Tak więc przysłowiowy miodowy miesiąc nie
oznacza w tych przypadkach Ŝadnej inności w kontaktach seksualnych. Często
jednak rodzice młodych udają, iŜ wierzą, „Ŝe nic między młodymi nie było". Taka
postawa jest wyrazem potrzeby zachowania konwenansów, pozorów, potwierdzenia
skuteczności wpajanych dzieciom norm i zasad. MałŜeństwo niekiedy staje się
uczuciem ulgi dla rodziców, teraz bowiem „seks jest dozwolony", a jego
konsekwencje mieszczą się w ramach
małŜeństwa.
Zespół Trisłana i l Ŝołdy
W obyczajowości europejskiej istnieje interesujący fenomem - tzw. zespół
Tristana i l Ŝołdy. Występuje on u osób, które mają silnie zakodowane normy
zakazu współŜycia przedmałŜeńskiego z jednoczesną silną potrzebą zerwania
„zakazanego owocu". W okresie przedmałŜeńskim następuje zatem zderzenie się
sprzecznych potrzeb. Podjęcie współŜycia seksualnego prowadzi z jednej strony do
odczuwania przyjemności i powstania więzi seksualnej, z drugiej jednak
towarzyszy mu pewne napięcie i poczucie winy z powodu przekroczenia wpojonego
zakazu, normy. WspółŜycie seksualne moŜe być bardzo udane, ale emocje i napięcia
wynikające z przełamania zakazu stanowią specyficzny czynnik dopingujący.
Inaczej mówiąc współŜycie przebiega na wysokim poziomie wewnętrznego napięcia,
Strona 44
229
dodatkowej energii. Atmosfera owocu zakazanego pobudza podświadomość, aktywność
psychiczną, nadaje współŜyciu specyficzny klimat.
Po zawarciu związku małŜeńskiego współŜycie staje się „legalne", dozwolone, nie
budzi poczucia winy. Zdawałoby się, Ŝe istotnie będzie to miodowy miesiąc
związku wolnego juŜ od napięć. Okazuje się, Ŝe jest odwrotnie. Pojawia się
spadek zainteresowania współŜyciem, obniŜa się poziom odczuć i doznań, niekiedy
wyzwala się zniechęcenie czy nawet oziębłość. Dla młodej pary jest to źródłem
wielkiego zaskoczenia. PrzecieŜ jeszcze niedawno ich współŜycie było udane,
dostarczało wiele przyjemności, kończyło się orgazmem, od
103
czuwali potrzebę bycia razem, a teraz bez istotnego powodu nagle przesłało ich
interesować, słało się mdłe, mało atrakcyjne. Zrozumiałe, Ŝe szukają przyczyn
tego stanu rzeczy, ale przecieŜ w ich Ŝyciu codziennym nic się nie zmieniło,
skąd zatem ten dramat?
Dokładniejsza analiza takiego związku pozwala stwierdzić, Ŝe przyczyną
pogorszenia ich współŜycia seksualnego słała się owa legalność, zabrakło
dopingu, klimatu pewnego napięcia czy energii psychicznej towarzyszącej
uprzednio współŜyciu. Zmaganie się z poczuciem winy, przekraczanie tabu okazało
się bodźcem dopindującym seksualnie; teraz tego bodźca nie ma.
l tym m. in. moŜna tłumaczyć niezrozumiały dla otoczenia fakt rozpadu niektórych
świeŜo powstałych małŜeństw, będących uprzednio zgranym, udanym związkiem, m.
in. seksualnym.
Miesiąc dziecka
Znany jest fakt zawierania małŜeństw w sytuacji przymusowej, z powodu ciąŜy. Nie
chodzi mi tu o związki, które przez fakt ciąŜy przyspieszyły decyzję zawarcia
małŜeństwa. Mam na myśli pary, które jeszcze nie miały matrymonialnych planów,
ale z powodu nacisków otoczenia, poczucia odpowiedzialności i winy zmusiły się
do podjęcia takiej decyzji. Dla nich miesiąc miodowy oznacza praktycznie
przygotowanie się do porodu i Ŝycia rodzinnego. śycie seksualne w takich
związkach często jest zakłócone, przede wszystkim, z racji zaawansowanej ciąŜy,
a ponadto - z racji konfliktów powstałych między partnerami, odczuwającymi
przymusowość swej sytuacji. Seks staje się dla nich źródłem rozczarowania i
niechęci, „bo przez nią (niego) wpadłem (wpadłam)".
Pozytywna ewolucja związku
W wielu młodych małŜeństwach, w których juŜ uprzednio istniała więź seksualna,
nowy związek jest inną rzeczywistością, innym stanem, i to nie tylko z
formalnego punktu widzenia. Dzięki zawarciu małŜeństwa powstała w nich
świadomość rozpoczęcia wielkiej przygody Ŝyciowej, nadziei. Dało ono poczucie
bezpieczeństwa, przynaleŜności do siebie, poczucie bycia razem. Nastąpiła
jakościowa przemiana świadomości, potrzeb, odczuć. Często sam fakt zawarcia
małŜeństwa daje poczucie dojrzałości i dorosłości, pogłębia poczucie
odpowiedzialności za siebie, drugą osobę, wspólną przyszłość. Jest to
interesujący fenomen jakościowej zmiany w psychice partnerów. Wiele osób
twierdzi, Ŝe układa sobie Ŝycie dobrze i tworzy udany związek bez prawnej
formalizacji, a małŜeństwo nazywa instytucją, aktem dla innych, dla nich
niekoniecznym. Okazuje się jednak, Ŝe często te same osoby po tej pogardzanej
przez nich uprzednio formalizacji związku zaskoczone są zmianą swej mentalności,
jakby narodziło się w nich coś nowego i nieoczekiwanie innego. MoŜna tu
dyskutować czy to wynik podświadomości, wpływu pewnych tradycji, czy zmiany w
struk
104
turze postaw i potrzeb, ale sam fakt wewnętrznej przemiany jest odczuwany.
Równie nieoczekiwanie zmienia się atmosfera współŜycia seksualnego, które
uprzednio mogło być przecieŜ bardzo udane i szczęśliwe. Charakterystyczne są
wypowiedzi tych osób:
„Nie spodziewałem się, Ŝe małŜeństwo jako takie moŜe tak zmienić moje podejście
do współŜycia. Było nam przedtem bardzo dobrze i miałem wraŜenie, Ŝe niczego do
szczęścia nie potrzebujemy. Okazało się, Ŝe teraz przeŜywam to jakoś inaczej,
chyba głębiej, Ŝe czuję się bardziej z Ewą związany i zjednoczony, Ŝe to jednak
coś innego, chociaŜ nie potrafię,tego jasno wypowiedzieć."
„Największym zaskoczeniem było dla mnie to, Ŝe po ślubie na nowo odŜyła
intensywność naszego współŜycia. śyliśmy przez 3 lała i było nam dobrze, byliśmy
zgrani, powstały przyzwyczajenia, znaliśmy się dobrze. Po ślubie jakbym na nowo
spotkała Marka, wróciły nasze najpiękniejsze dni, wierzę, Ŝe moŜe być miesiąc
miodowy."
Skąd takie zmiany odczuć? Znamy wiele zagadnień Ŝycia małŜeńskiego, to prawda,
ale pewne egzystencjalne fenomeny są jeszcze niejasne. Na obrazie małŜeństwa
zaciąŜyła przewaga opracowań socjologicznych, ekonomicznych, statystycznych,
Strona 45
229
obyczajowych, a badania psychologiczne dopiero zaczynają ujawniać głębiej
sięgające fenomeny Ŝycia małŜeńskiego.
Renesans miodowego miesiąca
W przemianach obyczajowych powstają niekiedy zjawiska zaskakujące, biegnące
jakby „pod prąd" typowego kierunku przemian. Jednym z nich jest renesans
miodowego miesiąca jako idei, oczekiwania, wzorca. Jakkolwiek nie jest to
tendencja dominująca, powszechna, to jej rozwój zasługuje na ocenę i refleksję.
Okazuje się, Ŝe pewna liczba młodych par świadomie unika współŜycia przed ślubem
(nie chodzi mi w tym przypadku o pary kierujące się względami religijnymi).
Dokonywany jest świadomy wybór pewnej postawy, dla innych nieraz niezrozumiałej
i nietypowej. wiadome unikanie współŜycia seksualnego i czekanie na jego
inicjację po ślubie, w dodatku motywowane względami pozareligijnymi, wydaje się
niezrozumiałe i wzbudza nieufność w otoczeniu. Mam zresztą konkretne tego
przykłady, kiedy przychodzą do mego gabinetu zaniepokojeni rodzice (l), skarŜący
się, Ŝe ich dzieci są „nienormalne", poniewaŜ nie tylko dotąd nie współŜyły, ale
jeszcze czekają z tym do ślubu. Jestem proszony o pomoc, o badanie i ewentualne
leczenie.
Po analizie podobnych przypadków mogę pokusić się o podanie kilku typowych
mechanizmów rozwoju wspomnianej wyŜej postawy:
Potrzeba nonkonformizmu
Dla osób odczuwających tego typu potrzeby obiegowe poglądy, postawy ich
rówieśników stają się źródłem oporu i chęci przeciwdziałania przez stworzenie
postawy odwrotnej, nietypowej.
105
Renesans romantycznej miłości
RóŜne są rodzaje miłości i drogi dochodzenia do niej, jej koncepcja. Nic więc
dziwnego, Ŝe dokonany wybór moŜe być wynikiem koncepcji miłości romantycznej,
atrakcyjnej dla obu stron. Zakładają one sobie świadomą ewolucję swej miłości, a
współŜycie pragną rozpocząć w pewnej oprawie, poprzedzonej ceremonią weselną.
Idea miłości, wyznawana przez obie strony, moŜe ich zjednoczyć w dokonywanych
wyborach.
Potrzeba bycia wolnym od potrzeb seksualnych
Dzięki świadomie wybranej drodze samoopanowania seksualnego w określonym czasie
przedmałŜeńskim niektóre osoby pragną dać wyraz swej sile charakteru,
umiejętności bycia psychicznie wolnym. Współudział w tym drugiej osoby jest
traktowany jako test charakteru, zdolności do zachowania w przyszłości wierności
itd. Motywy te są zrozumiałe, wiele osób dąŜy bowiem do sterowania sobą, do
dokonywania w swym Ŝyciu pewnych wyborów.
Bywa jednak i tak, Ŝe wspomniany motyw kryje w sobie manicheizm, czyli pogardę
dla ciała, seksu, płci, a uwielbienie dla ducha, woli. MoŜna „zarazić" drugą
osobę dąŜeniem do doskonałości zgodnie ze wspomnianą koncepcją.
Idea pięknego świata erotycznego
Są osoby, które seks postrzegają jako piękno, wielką wartość, dobro i właśnie
dlatego opóźniają start w Ŝycie seksualne, aby ten świat uczynić jeszcze
bardziej upragnionym, ponętnym. Niekiedy idealizacja jest tu tak duŜa, Ŝe
współŜycie seksualne widzi się jako raj erotyczny.
Ukrywane kompleksy, zahamowania, zaburzenia, lęk i obawy
Odczuwane problemy seksualne mogą prowadzić do róŜnego typu zachowań obronnych.
Jednym z nich jest racjonalizacja. Odkłada się inicjację seksualną, obudowując
tę decyzję róŜnymi poglądami, aby opóźnić jej przebieg i nie stracić partnera.
Czy wspomniany renesans idei miodowego miesiąca (poza ostatnim motywem)
zaspokaja oczekiwania? Sama koncepcja z pewnością nie daje gwarancji powodzenia
i „miodu" seksualnego.
„Miodowy miesiąc", jak wspomniałem na początku, jest pewnym mitem, ale kryjącym
w sobie nadzieje na szczęście, chociaŜby to szczęście miało być tak krótkie.
Obecnie wiemy, 70 idea miodowego miesiąca jest ideą realną, ale naleŜy ją
widzieć w szerszej perspektywie. „Miodowe małŜeństwo" to takie, które potrafi
stworzyć sobie udane przystosowanie seksualne, udaną więź psychiczną, wspólny
świat wartości, umiejętności radosnego bycia z sobą w codziennym Ŝyciu,
wzajemnego pomagania sobie, 106
pielęgnowania uczucia i nastawienia na wzajemne uszczęśliwianie siebie. Jest ono
moŜliwe, chociaŜ u wielu Czytelników taka teza wzbudzi zwątpienie. W Ŝyciu
małŜeńskim u jednych okres miodowy jest stałą realnością, w Ŝyciu innych •
wspomnieniem z przeszłości lub stworzonym miraŜem na przyszłość. Smak „miodu
małŜeńskiego" jest następstwem znalezienia optymalnego towarzysza Ŝycia i pewnej
sztuki Ŝycia we dwoje, co na ogół nie dzieje się przypadkiem, a wymaga starań.
PowyŜszych rozwaŜań nie naleŜy rozumieć jako konieczności pojawiania się
problemów w „miodowym miesiącu", ich nieuchronności. Zdarza się, iŜ niejeden
Strona 46
229
związek rzeczywiście przeŜywa piękno harmonijnego zjednoczenia, radość bycia z
sobą, szybko powstałe przystosowanie seksualne w tym okresie. Dla niego okres
ten realnie jest przeŜywany jako „miodowy". Ale tego typu wariant nie naleŜy do
powszechnych. Trudno ocenić, dlaczego jedni mają rzeczywisty „miodowy miesiąc",
a inni pozorny, zbyt mało jeszcze wiemy o prawach rządzących spotkaniem
kobiecościmęskości.
106
PERSPEKTYWY MAŁśEŃSTWA
Z pewnością nie ma recepty ani idealnego modelu li małŜeństwa: są np. związki
małŜeńskie udane, mimo Ŝe współŜycie seksualne nie układa się najlepiej UB ale
są równieŜ udane właśnie dzięki obustronnie
zadowalającemu współŜyciu, chociaŜ małŜonków
dzielą róŜne inne sprawy.
Istnieje wiele badań poświęconych analizie szczęścia małŜeńskiego i wiele
kryteriów udanego doboru współpartnerów. Wyłaniające się z nich prawidłowości
dotyczą większości badanej populacji, nie obejmują jednak wszystkich wariantów
udanych związków. Przedstawię jedynie typowe, powtarzające się prawidłowości.
MałŜeństwa udane
Są to związki uczuciowe, w których istnieje wzajemna akceptacja partnerów,
poczucie radości, udanego wyboru tego właśnie towarzy
108
sza Ŝycia. W małŜeństwach udanych najczęściej ujawnia się następująca
konstelacja cech:
Osobowość partnerów:
Dojrzałość psychiczna, uczuciowa.
Bogactwo osobowości.
Refleksyjność, wytrwałość, tolerancja, poczucie humoru.
Przyjacielskość.
Umiejętność rozładowywania konfliktów i napięć.
Zainteresowanie* innymi ludźmi, ofiarność i Ŝyczliwość wobec nich.
Kierowanie się systemem wartości.
Stawianie sobie i drugiej osobie wymagań.
Męskośćkoblecość:
Wzajemna atrakcyjność
Zdecydowane cechy męskie i kobiece, dające poczucie uzupełniania się róŜnych
światów psychicznych.
U kobiet: inteligencja, praktyczność, zdolność do samokontroli, kierowanie
sprawami gospodarstwa domowego, dbania o siebie (wygląd, ubiór), kokieteria,
wdzięk, macierzyńskość.
U męŜczyzn: refleksyjność, stałość, partnerstwo, umiejętność bycia niezaleŜnym,
ciepło uczuciowe, posiadanie jakiejś stale rozwijanej pasji, siła woli i
przekonań.
Seks
Podobne temperamenty, udana więź seksualna.
Posiadanie własnego mieszkania.
Wspólne spędzanie wolnego czasu w sposób aktywny.
Brak nudy, monotonii, barwne Ŝycie.
Zgodny podział ról, kompetencji, obowiązków.
środowisko rodzinne partnerów:
Udane związki rodziców, szczęśliwe domy rodzinne.
Okazywanie dzieciom zainteresowania, ciepła, zrozumienie, przy jednocześnie
istniejącej dyscyplinie, stawianie wymagań.
Uświadomienie seksualne w domu.
Wspomniane wyŜej cechy powtarzały się najczęściej, i to w róŜnych badaniach
przeprowadzanych w róŜnych krajach (w Polsce np. w badaniach M.
BraunGałkowskiej). Istnieją jednak róŜnice w akcentowaniu waŜności i
pierwszoplanowości danej cechy, co wynika z róŜnic wykształcenia i środowisk
kulturowych badanych populacji.
MałŜeństwa nieudane
Analiza małŜeństw nieudanych nie wskazuje, Ŝe występują w nich cechy będące
dokładną odwrotnością przedstawionych wyŜej. MałŜeństwa nieudane to takie, w
których partnerzy czują się nieszczęśliwi, pragną zmienić osobę partnera, w
których przewaŜają sytuacje konfliktowe, napięcia.
W związkach tych najczęściej powtarzają się następujące cechy:
Osobowość partnerów:
Niedojrzałość psychiczna, uczuciowa, brak poczucia odpowiedzialności.
Egocentryzm, obojętność wobec ludzi, zamykanie się w swoich sprawach.
Ubóstwo świata uczuciowego.
Strona 47
229
Brak wraŜliwości, subtelności.
Brak ambicji Ŝyciowych, nastawienie na małe, doraźne cele. Zachowanie agresywne.
Neurotyzm.
Niechęć do dzieci lub brak postaw rodzicielskich.
Męskośćkobiecość:
Uczucie wzajemnego niezrozumienia, obcości.
Brak fascynacji męskościąkobiecością partnera.
U kobiet: cechy silnej dominacji, zachowania rywalizacyjne, oziębłość i oschłość
uczuciowa.
U męŜczyzn; brak wytrwałości, pobudliwość, podejrzliwość, nieumiejętność
zachowania się, nudna osobowość, postrzeganie u kobiet jedynie wartości
seksualnych i walorów gospodyni domowej.
Seks:
RóŜnice temperamentów seksualnych, potrzeb, oczekiwań, upodobań.
Nieprzystosowanie seksualne i zaburzenia seksualne.
Ubóstwo form pieszczot, klimat nudy i monotonnej rutyny.
Brak kultury współŜycia seksualnego.
Koncentracja jedynie na własnych potrzebach.
śycie codzienne:
Złe warunki mieszkaniowe i materialne.
Klimat rywalizacji, walkf, pretensji, obwiniania drugiej osoby.
Nuda, monotonia, szarość.
Alkoholizm.
środowisko rodzinne partnerów:
DuŜe róŜnice środowiskowe, róŜnice stylów bycia rodzin partnerów. Matki;
dominujące, wścibskie, nadopiekuńcze, domagające się wdzięczności, podkreślające
swoje poświęcenie.
Ojcowie: nieobecni w domu, niemęscy lub agresywni, nadmiernie karzący.
Brak jakiejkolwiek dyscypliny lub klimat strachu, kary.
Większość badaczy stwierdza, Ŝe na ogół wyŜej wspomniane cechy małŜeństw
nieudanych ujawniają się jeszcze przed ślubem, są jednak niedoceniane lub liczy
się, Ŝe , jakoś to będzie".
Jakkolwiek powszechna jest wiara w moc miłości, często jednak załamuje się ona i
ginie, jeśli nie ma sprzyjających warunków do jej rozwoju. Omówione cechy są
pewną ramą, klimatem dla rozwoju lub regresu miłości. '
Przedstawione cechy małŜeństw udanych i nieudanych ujawniają pewną wspólną
właściwość - większość z nich jest w zasięgu moŜliwości partnerów. Oni sami
bowiem mogą, świadomi budowania wzajemnego szczęścia, sterować swymi
zachowaniami, tworzyć „bazę" udanego związku, rozumieć inność potrzeb płci itp.
Tego typu „skorowidze" cech związków mogą wzbudzać niepokój, jeŜeli szuka się w
nich diagnozy własnego związku, ale mogą być równieŜ bodźcem do poprawy w
związku partnerskim.
Osiągnięcie sukcesu, jakim jest udany związek, nie zaleŜy od czynników
zewnętrznych, losu, fatum, lecz spoczywa w sercach i poczynaniach partnerów.
JeŜeli pozna się zespół czynników mogących negatywnie wpływać na więź
partnerską, to zyskuje się olbrzymią szansę przeciwdziałania nim. Często słyszy
się w psychoterapii partnerskiej wypowiedzi typu „jakŜe inaczej wyglądałby nasz
związek, gdybyśmy wcześniej wiedzieli o tych sprawach... dlaczego nikt nam o tym
nie mówił". Wszelkie studia o patologii małŜeńskiej i seksualnej moŜna odbierać
jako niepokojące i wzbudzają one wówczas lęk, „Ŝe i mnie moŜe się to
przytrafić", ale moŜna równieŜ odbierać jako ostrzeŜenie, Ŝe warto przemyśleć,
co się dzieje teraz w naszym związku, jak stworzyć mu dobre szansę.
W zasadzie nie ma takich cech, które determinują niepowodzenie związku w sposób
bezwzględny, nieuchronny, odbierając mu wszelkie szansę. W naszej naturze
istnieje tak duŜa elastyczność, potencjalna szansa rozwoju, przeobraŜenia, iŜ
popularnie mówiąc wady moŜna zmienić w zalety, braki w wartości. Źródłem tego
optymistycznego poglądu nie jest jakaś wydumana teoria Ŝycia partnerskiego, lecz
praktyka lekarska. Partnerzy motywowani do starań o wzajemne uszczęśliwienie
siebie potrafią przeciwdziałać wszystkim zagroŜeniom, uruchomić potencjały
twórcze tkwiące w osobowości. Zatem perspektywy małŜeństwa, związku
partnerskiego znajdują się w rękach samych partnerów.
110
FENOMENY PARTNERSTWA SEKSUALNEGO
8 - Seks partnerski
SKÓRA l SEKS
Fenomeny partnerstwa seksualnego obejmują
fascynację partnerem, reakcje seksualne w kontakcie z partnerem, których
uwieńczeniem jest orgazm. Istnieje w nich ,mowa ciała" między partnerami.
Strona 48
229
Dlatego teŜ pewną część tego rozdziału poświęciłem opisowi zjawisk
psychofizjologicznych i biologicznych. Szczególnie duŜo miejsca poświęcam
zjawisku orgazmu, jest ono bowiem uwieńczeniem więzi seksualnej, a jednocześnie
istnieje wiele niejasności i nieporozumień co do drogi jego powstania, formy
przebiegu i występujących w nim przeŜyć.
i Nasze tradycje obyczajowości erotycznej kultywowały piękno ciała kobiecego i
Polki od dawna znane były z urody, elegancji, dbałości o ciało. Wobec męŜczyzn
kierowane były oczekiwania natury „duchowej", związanej z cechami charakteru -
obecnie częściej erotycz
8 115
ne - ale niezmiernie rzadko dotyczące ich ciała (w sensie dbałości o nie).
Trwałość tych tradycji, wywodzących się z czasów sarmackich, utrzymuje się
nadal, wystarczy chociaŜby przyjrzeć się najczęściej deklarowanym cechom
idealnego partnera.
Wielu męŜczyzn określając cechy idealnej partnerki podkreśla atrakcyjność
fizyczną, kobiecość, uczuciowość itp. Często dominuje kryterium atrakcyjności
rozumianej jako uroda, zgrabna budowa, ładne ciało, zadbana i pielęgnowana
skóra. Tymczasem wiele kobiet w doborze męŜczyzn ceni cechy charakteru,
umiejętności seksualne, ,przystojność". Natomiast ciało męŜczyzny w świetle tych
badań rzadko jest cenionym i oczekiwanym bodźcem erotycznym. W populacji kobiet
wymieniających atrakcyjność ciała męŜczyzny jako waŜny element ich oczekiwań
najczęściej chodzi o harmonijną budowę, czystość.
Nic zatem dziwnego, Ŝe określone oczekiwania ze strony drugiej płci dopingują
kobiety do starań o swoją atrakcyjność zewnętrzną i wygląd ciała. U męŜczyzn są
to sprawy trzeciorzędne. Pośrednio prawidłowości te ujawniają się w kulturze
współŜycia seksualnego. Jakkolwiek wiele się juŜ w niej zmieniło i rosną
wzajemne oczekiwania co do troski o przebieg ars amandi i wzajemną aktywność we
współŜyciu, to jednak dominuje w niej nastawienie na ciało kobiece, a ciało
męŜczyzny rzadko bywa źródłem ekscytacji seksualnej. Wiele kobiet z bardzo
udanym Ŝyciem seksualnym stwierdza, Ŝe ciało męŜczyzny jest dla nich obojętnym
bodźcem erotycznym.
W obrazie męskości kreowanym przez wiele kobiet istnieje nawet negatywna ocena
zainteresowania męŜczyzn własnym ciałem utoŜsamiana ze ,zniewieścieniem", z
podejrzewaniem o tendencje homoseksualne. Nic zatem dziwnego, Ŝe stwarza to
antydoping i dlatego ciało znika z perspektywy myślenia męŜczyzn o sobie. MoŜna
zaryzykować stwierdzenie, iŜ niewiele się zmieniło od czasów Marii Kazimiery,
która na dworze Jana III Sobieskiego budziła niechęć, poniewaŜ wprowadzała
,rozwiązłe obyczaje" polegające na nakłanianiu do cotygodniowej kąpieli panów,
którzy na co dzień skraplali się perfumami, a kąpali się 23 razy w roku.
W Ŝyciu seksualnym wachlarz działających bodźców erotycznych obejmuje m. in.
skórę, dotyk, zwłaszcza dłoni. Atrakcyjność zewnętrzna męŜczyzny jest jednym z
wielu waŜnych bodźców zmysłowych. Coraz częściej zauwaŜa się wielu nawet młodych
męŜczyzn z wydatnym brzuchem. Nie cierpią oni z tego powodu na kompleksy, tak
dalece perspektywa ciała umknęła im z pola potrzeb psychicznych. Ich partnerki
nie wzbudzają tych potrzeb, ceniąc zalety innego typu.
Ewolucja kultury seksualnej i oczekiwań erotycznych przechodzi przez pewne fazy.
Przez wiele dziesięcioleci, rzekłbym wieków, dojrzewała idea pielęgnowania
pieszczot, ars amandi ukierunkowanej na seksualną specyfikę płci. A teraz
ujawniane są oczekiwania wobec męŜczyzn, aby we współŜyciu seksualnym bardziej
cenili potrzebę pieszczot, czułości, miłych słów, pewnej improwizacji
dostosowanej
116
do indywidualności erotycznej kobiet, a do kobiet właśnie adresowane są
oczekiwania na współaktywność w ars amandi. Po osiągnięciu tego poziomu ewolucja
kultury seksualnej będze ewoluować w kierunku dalszego wzrostu wzajemnych
oczekiwań i upodobań. Ciało męŜczyzny w ars amandi to dla wielu związków sprawa
przyszłości.
Uderzające jest, Ŝe w terapii partnerskiej zagadnienie atrakcyjności męskiego
partnera rzadko przewija się jako problem, jeszcze rzadziej jako sprawa
pierwszoplanowa. JeŜeli „obieta skarŜy się, Ŝe rozczarowała się osobą partnera,
dotyczy to najczęściej jego kultury uczuciowej i seksualnej Czasem kobiety
mówiąc o utracie atrakcyjności seksualnej partnera stwierdzają, Ŝe stało się to
w wyniku np. utraty włosów lub przez porównanie z innym partnerem. Kobiety
kreśląc obraz idealnego męŜczyzny znacznie jednak rzadziej niŜ męŜczyźni w
stosunku do kobiet zwracają uwagę na jego aparycję, atrakcyjność
zewnętrzną.
Podtrzymywany jest pewien ogólny stereotyp obrazu prawdziwego męŜczyzny. Wiele
jednak kobiet nie umie sprecyzować, jakie konkretne cechy partnera im
Strona 49
229
odpowiadają. Dopiero po pewnym czasie współŜycia ujawniają one niezadowolenie,
np. z powodu braku troski partnera o higienę osobistą, schludny wygląd w domu, o
zachowanie dobrej sylwetki i pozbycie się osławionego brzucha, który tak często
prezentują młodzi jeszcze męŜczyźni.
Zdarzają się jednak i takie przypadki, Ŝe męŜowie dbający o siebie, o swój
wygląd, Uprawiający intensywne ćwiczenia fizyczne w celu zachowania zgrabnej,
wysportowanej sylwetki, spotykają się niekiedy z niechęcią i przejawami
zazdrości ze strony Ŝon, podejrzewających, Ŝe te starania czynione są w celu
podobania się innym kobietom. Partnerki te lapidarnie stwierdzają, Ŝe ,męŜczyzna
moŜe być piękniejszy od diabła". Tego typu postawa kobiet nie działa na męŜczyzn
mobilizująco.
Często przyczyną zbyt małej troski męŜczyzn o własny wygląd jest
zwykłe wygodnictwo, zaniedbywanie higieny osobistej ciała i starań o zachowanie
zgrabnej i wysportowanej sylwetki czy pewnej elegancji, koniecznej, aby się
podobać, zwrócić na siebie uwagę.
Przez wiele lat uwaŜało się, Ŝe w seksualizmie męŜczyzn waŜne są bodźce
wzrokowe, zapachowe, a w seksualizmie kobiet - raczej słuchowe i dotykowe. W
konsekwencji kobiety czuły się wewnętrznie mobilizowane do starań o to, aby
cieszyć oko męŜczyzny. Obecnie wiadomo, Ŝe następuje zacieranie się tych róŜnic
w zapotrzebowaniu na bodźce erotyczne. Zmiany w ars amandi powodują, Ŝe
męŜczyźni będą musieli zwrócić większą uwagę na swoją atrakcyjność zewnętrzną.
W jednym z ośrodków seksuologicznych zrobiono ciekawy eksperyment dotyczący
wpływu nikotyny na atrakcyjność partnera. Okazało się, Ŝe ,okopcony" tytoniem
męŜczyzna, z zaŜółconymi paznokciami i zębami jest przez wiele kobiet oceniany
jako ,męski", a podobne cechy u kobiet zostały ocenione jako antybodziec
seksualny. Powtó
117
rzone po kilku latach badania wykazały, Ŝe część wypowiadających się kobiet
uwaŜa palenie tytoniu za anłybodziec seksualny u męŜczyzn, którzy stają się
znacznie mniej atrakcyjni, a czasami wręcz odpychający.
MoŜna zatem sądzić, Ŝe w niedalekiej przyszłości atrakcyjność zewnętrzna
męŜczyzny będzie podobnie wysoko ocenianym bodźcem erotycznym, jak to jest
obecnie w stosunku do kobiet, l starania o to, aby się podobać, będą w równym
stopniu dotyczyły partnerów płci Ŝeńskiej, jak i męskiej.
W rozdziale poświęciłem więcej uwagi atrakcyjności męŜczyzn, wydawało mi się
bowiem, Ŝe jest to bagatelizowana sprawa. Natomiast w przypadku kobiet ich
własna natura, zakodowane nawyki itp. sprzyjają oczywistym staraniom o własną
atrakcyjność, jeŜeli nawet dana kobieta nie uświadamia sobie ich erotycznego
mechanizmu. Nie jest to zresztą jedyny mechanizm, drugim, o podobnym znaczeniu,
jest jakby wrodzona u kobiet potrzeba estetyzmu, która obejmuje równieŜ ich
ciało, ars amandi. NaleŜy jednak zaznaczyć iŜ w wyniku zmian trybu Ŝycia,
odŜywiania, ubierania się wielu kobiet (a równieŜ i przeobraŜeń psychicznych) u
części ich ciało traci atrakcyjność dotykową, jest zbliŜone do męskiego.
Zacierają się w pewnym stopniu granice męskościkobiecości, i na tym poziomie,
jakim jest specyfika skóry, równieŜ wraŜeń dotykowych. MoŜe to być źródłem
zaniku atrakcyjności seksualnej i stąd konieczność dbania o atrakcyjność ciała
jest jednym z waŜniejszych czynników seksu partnerskiego.
EREKCJA
Erekcja (wzwód) polega na wypełnieniu ciał jamistych
członka (prącia) krwią w wyniku rozszerzenia naczyń. Istnieje kilka „dróg"
powstania erekcji. Najbardziej typowa to pobudzenie seksualne. Ośrodki sterujące
odruchami seksualnymi znajdują się u człowieka na 3 poziomach: pierwszy obejmuje
ośrodek rdzenia kręgowego, drugi ośrodek znajduje się w strukturach podkorowych
mózgu, a trzeci to kora mózgowa. Stymulacja kaŜdego z tych ośrodków moŜe
wyzwolić erekcję. Bodźce seksualne, które przyczyniają się do pobudzenia tych
ośrodków, są bardzo zróŜnicowane: dotykowe, wyobraŜeniowe, wzrokowe, psychiczne
itd. Erekcja moŜe równieŜ nastąpić w wyniku nieseksualnego pobudzenia, np.
podraŜnienia przez ubranie, kąpiel, ruch, we śnie. Erekcja powstająca z przyczyn
pozaseksualnych moŜe mieć charakter patologiczny (choroby rdzenia kręgowego).
119
Erekcja moŜe występować od urodzenia do późnej starości (znane są przypadki
erekcji i w wieku około 90 lat). We wczesnym dzieciństwie ma ona, co oczywiste,
charakter nieseksualny.
Czy istnieje związek między wielkością członka w słanie spoczynku
a w słanie erekcji?
Jako prawidłową długość członka w słanie spoczynku przyjmuje się
następujące wielkości:
1. Mała: 6,57 cm.
Strona 50
229
2. rednia: 7,58,5 cm.
3. DuŜa: 8,510,0 cm.
Okazało się jednak, Ŝe powyŜsze spoczynkowe wielkości członka nie mają wpływu na
długość w stanie erekcji. Członek o długości 7,59 cm wydłuŜa się o 7,58 cm, a
członek o długości 1011,5 cm wydłuŜa się o 77,5 cm. Tak więc wielkość członka w
stanie spoczynku nie oznacza wielkości w stanie erekcji, co jednak jest
powszechnie ignorowane. Wielkość ta nie ma równieŜ związku z ogólnym rozwojem
fizycznym męŜczyzny.
Prawidłowość erekcji
Czas powstania erekcji od momentu pobudzenia wynosi 38 sekund; u starszych
męŜczyzn czas ten ulega pewnemu wydłuŜeniu.
Czas trwania erekcji w ars amandi w duŜym stopniu zaleŜy od fascynacji
seksualnej osobą partnerki, zaangaŜowania we współŜycie, techniki współŜycia.
Czas ustępowania erekcji równieŜ w duŜym stopniu zaleŜy od techniki współŜycia.
U męŜczyzn umiejących przedłuŜyć współŜycie (techniki wydłuŜone, Carezza itp.)
erekcja nie tylko trwa dłuŜej, ale i ustępuje wolniej, łagodniej. Podobnie jest
z zakończeniem współŜycia. JeŜeli po ejakulacji (wytrysku) następuje gwałtowne,
szybkie wysunięcie członka z pochwy, to erekcja zanika szybciej niŜ w przypadku
pozostawienia członka w pochwie.
Po wytrysku u wielu męŜczyzn erekcja zanika, u innych moŜe utrzymywać się nadal.
Podobnie zróŜnicowany jest czas ponownego jego wystąpienia: u jednego szybko i
bez bezpośredniej stymulacji seksualnej, u innych po dłuŜszej przerwie.
U wielu męŜczyzn następuje osłabienie erekcji w trakcie trwania ruchów
frykcyjnych, w wyniku odczuwalnego „luzu w pochwie". U innych męŜczyzn
osłabienie to wynika z uwarunkowania na samozaspokojenie się, kiedy
przyzwyczaili się do określonej siły i zakresu dotyku. Powstaje wówczas pogląd,
Ŝe istnieje niedopasowanie seksualne z partnerką lub teŜ niezdolność do
współŜycia w wyniku samozaspokajania się (kompleks onanisłyczny).
W przypadku powstania uczucia „luzu" w pochwie wskazana jest zmiana ułoŜenia
(pozycji) na taką, która daje większe poczucie zjednoczenia, lub teŜ
ukierunkowania ruchów na jedną ze ścian pochwy. Aktywność partnerki - w formie
pieszczot ręcznych czy teŜ ruchów miednicą - moŜe mieć róŜny wpływ na czas
trwania i jakości erekcji, moŜe przyspieczyć ejakulację, a w konsekwencji
skrócić czas erekcji. Związki dobrze znające swoją psychofizjologię seksualną,
współaktywne w ars amandi, potrafią świetnie dostosować rytm pieszczot i ruchów
w celu wydłuŜenia czasu trwania erekcji i zwiększenia jej intensywności.
Zabarwienie Ŝołędzi członka w słanie erekcji zmienia się u około
20 męŜczyzn, nie jest to jednak cecha słała i niezmienna.
Na zmniejszenie erekcji wpływają następujące czynniki; niskie temperatury, stan
wyczerpania, zmęczenia, starszy wiek, róŜnorodne choroby, nadmierną
częstotliwość współŜycia (niedostosowana do
moŜliwości optymalnych danego męŜczyzny).
Dokładne badania wykazały równieŜ, Ŝe erekcja jest mniejsza
w przypadku utrzymującej się impotencji u danego męŜczyzny, jeŜeli trwa ona 24
lata, jak równieŜ w powtarzającej się serii nieudanego
współŜycia.
Wielkość erekcji zmniejsza się równieŜ u nałogowych palaczy tytoniu i w wyniku
naduŜywania alkoholu. W tych przypadkach moŜe
to być zmniejszenie trwające długo, a nawet trwałe.
Konieczność dopasowania się wielkością narządów płciowych partnerów jest mitem,
pochwa bowiem przystosowuje się do róŜnych rozmiarów członka, a w przypadku
subiektywnego odczucia niedopasowania moŜna je usunąć przez zmianę pozycji
współŜycia.
Kompleks małego członka
Kompleks ten jest bardzo rozpowszechniony wśród młodych męŜczyzn i najczęściej
powstaje w wyniku nakładania się na siebie błędnego przeświadczenia o
decydującej roli wielkości członka w pobudzeniu seksualnym kobiety oraz na
skutek porównania długości członka w stanie spoczynku z członkami innych
męŜczyzn.
Priapizm
Priapizm jest to określenie dla patologicznie długo trwającej erekcji (dni,
tygodnie). Nazwa wywodzi się z mitologii greckiej. Afrodyta urodziła Dionizosowi
Priapa - brzydkie dziecko z olbrzymimi genitaliami. Jak więc widać, nazwa
niedokładnie odpowiada istocie zaburzenia. Priapizm moŜe powstać w wyniku zmian
organicznych (po urazach, w chorobie nowotworowej itd.), jak równieŜ moŜe mieć
charakter nerwicowy, kiedy nagle zadziała bodziec stresowy. Wymaga leczenia
specjalistycznego.
Zespół Koro
Strona 51
229
Określa się nim ostry stan lękowy, charakteryzujący się gwałtownym uczuciem
zmniejszania się członka i wciągania go do jamy brzusznej. Jest to jedna z form
nerwic lękowych, typowych zwłaszcza dla kultur
południowowschodniej Azji.
121
120
Znaczenie wielkości erekcji
W piśmiennicłwie i w publicystyce seksuologicznej dominuje pogląd, Ŝe jakkolwiek
istnieje zróŜnicowanie wielkości narządów płciowych, to nie ma ono znaczenia we
współŜyciu seksualnym, plastyczność pochwy umoŜliwia bowiem przystosowanie się
do róŜnej budowy członka. Przytaczane równieŜ bywają nieporozumienia na tym tle,
kiedy rzekomemu niedopasowaniu fizjologicznemu przypisywano zaburzenia seksualne
związku, tymczasem ich przyczyny tkwiły w zupełnie innych problemach. Okazuje
się jednak, Ŝe nie jest to takie bezproblemowe zagadnienie. W gabinecie analiza
niektórych związków potwierdziła istnienie ,kompleksu wielkości członka" u
kobiet, które porównując aktualnego partnera z poprzednim odczuwają dyskomfort
seksualny. Dokładna analiza tych sytuacji wskazuje, Ŝe mamy tu do czynienia z
kilkoma typowymi mechanizmami:
Fascynacja płciowością męską
U części kobiet członek, zwłaszcza w stanie erekcji, jest jednym z
najsilniejszych bodźców erotycznych, wyzwalających podniecenie seksualne. Działa
tu najczęściej zsumowanie bodźców wzrokowych i dotykowych. Zrozumiałe, Ŝe w tych
sytuacjach większe rozmiary członka są silniej działającym bodźcem, stąd
porównywanie partnerów. Rzadko się zdarza, aby tylko ten jeden bodziec erotyczny
decydował o przebiegu współŜycia, zazwyczaj sumują się i nakładają róŜnorodne
bodźce, choć moŜe się zdarzyć, Ŝe właśnie ten działa najsilniej.
Uwarunkowanie seksualne
JeŜeli współŜycie seksualne z danym partnerem przebiega pomyślnie, jeŜeli jest
on pierwszym partnerem wyzwalającym orgazmy, powstają róŜnorodne uwarunkowania
wobec typu męskości, jaki reprezentuje, wobec ars amandi, a równieŜ wobec jego
budowy. Uwarunkowania dotyczą tu równieŜ bodźców wzrokowych, dotykowych.
Powstaje jakby „pamięć wypełnienia" w stosunku, tzn. głębokość immisji, stopnia
rozszerzenia pochwy itp. MoŜe się zdarzyć, Ŝe inny partner dysponując odmiennym
typem budowy wyzwoli mniejsze podniecenie w wyniku porównania z zakodowanymi
informacjami.
WraŜliwość zmysłowa
Niektóre kobiety dysponują wysokim poziomem wraŜliwości zmysłowej, odbierają
wiele bodźców dotykowych, wzrokowych i innych o znacznie szerszym zakresie w
porównaniu z przeciętną populacją kobiet. Wynika to m. in, z bogatszego
unerwienia pochwy, z większej wraŜliwości dotykowej i wzrokowej, z większego
stopnia koncentracji w ars amandi, z wyŜszego poziomu temperamentu seksualnego
itd. Inaczej mówiąc, tego typu kobiety bardzo subtelnie potrafią odczuwać
róŜne typy budowy męŜczyzny i ich reakcje są w związku z tym bardziej
zróŜnicowane, niezaleŜnie od stopnia więzi uczuciowej.
Biologiczny model męskości
Wiadomo, Ŝe istnieje duŜe zróŜnicowanie modeli i wzorców męskości u kobiet.
Część z nich w ideale męŜczyzny ceni głównie wartości biologiczne, jak budowa,
wielkość narządów płciowych, ,samczość". Niekiedy ten model partnera seksualnego
bywa rozbieŜny z modelem męŜa, partnera Ŝyciowego. JeŜeli mąŜ nie jest tym typem
seksualnym, powstają trudności we współŜyciu seksualnym.
Kompleks pozorny
Często jakość ars amandi bywa utoŜsamiana z budową partnera, tymczasem wynika
ona z innego przebiegu współŜycia, stylu zachowania partnerów. Miałem np.
przypadek, kiedy dana kobieta współŜyła w jednej pozycji z partnerem A, a w
innej z partnerem B. RóŜnice doznań seksualnych tłumaczyła właśnie
zróŜnicowaniem budowy, a okazało się, Ŝe to inność pozycji współŜycia
zadecydowała o jakości odczuć. W innych przypadkach nastąpiło złudne
uzaleŜnienie wielkości członka w stanie spoczynku z wielkością w stanie erekcji
i stąd subiektywne później odczucie inności budowy między partnerami, a
tymczasem wielkość erekcji w tych przypadkach była prawie identyczna.
Podobnie subiektywnie moŜe być tłumaczona inność potencji partnerów. Większa
potencja utoŜsamiana jest z większą budową członka, co nie jest prawdą, ale moŜe
przecieŜ powstać takie skojarzenie.
122
EJAKULACJA
Ejakulacja (wytrysk nasienia) jest odru
chem złoŜonym, sterowanym przez ośrodek ejakulacji połoŜony w odcinku lędźwiowym
rdzenia kręgowego. Ośrodek ten naleŜy do współczulnej (sympatykotonicznej)
Strona 52
229
części tego układu, tymczasem ośrodek erekcji do przywspółczulnej
(parasympatykotonicznej).
Wspomniany ośrodek pobudzany jest przez dopływające z Ŝołędzi członka bodźce
(ich zsumowanie do pewnego poziomu wyzwala ejakulację) lub przez wyŜsze ośrodki
seksualne połoŜone w strukturach podkorowych i korowych mózgu. Tak więc nie
tylko pobudzenie bezpośrednie Ŝołędzi członka wyzwala ten odruch. Przykładem
innej drogi pobudzania są chociaŜby tzw. polucje, kiedy sny o treści erotycznej
pobudzają ośrodek erekcji i ejakulacji.
Pobudzenie ośrodka ejakulacji prowadzi do skurczu nasieniowodów, gruczołów
krokowych (dzięki czemu zostaje wypchnięta do cewki moczowej wydzielina
gruczołów oraz plemniki stanowiące podstawowy skład nasienia). Następuje równieŜ
otwarcie przewodu wytryskowego, seria skurczów mięśni miednicy miejszej oraz
wyrzucenie nasienia z cewki moczowej. Mówimy wówczas o orgazmie.
Wiele elementów tego procesu niezupełnie jeszcze poznano, równieŜ wiele zjawisk
ma charakter hipotetyczny, o czym będzie późnię)
mowa.
Orgazm jest procesem złoŜonym z 5 następujących po sobie faz:
Pierwsza faza - uczucie zbliŜającego się wytrysku, którego nie moŜna juŜ
powstrzymać. Poprzedza ona właściwy wytrysk na kilka sekund, ale moŜe teŜibyć
wydłuŜona, np. u męŜczyzn stosujących tzw. techniki wydłuŜonego stosunku.
Natomiast u męŜczyzn ze skłonnością do zbyt wczesnych lub przedwczesnych
wytrysków nasienia moŜe ulec skróceniu. Wówczas wszystkie fazy orgazmu
przebiegają w bar
dzp krótkim czasie.
RównieŜ u starzejących się męŜczyzn ta faza moŜe być skrócona, wydłuŜona lub
moŜe jej nie być wcale.
Warto równieŜ wspomnieć o tym, Ŝe u około 25 męŜczyzn pojawia się w tej fazie
tzw. płyn przedejakulacyjny, w którym są plemniki mogące doprowadzić do
zapłodnienia. Stąd nieskuteczność u wielu męŜczyzn stosunku przerywanego,
subiektywnie bowiem wydaje się, Ŝe wycofanie się z pochwy nastąpiło we właściwym
czasie, gdy tymczasem plemniki juŜ rozpoczęły swoją wędrówkę w kierunku komórki
jajowej.
Druga faza - uczucie skurczów w cewce moczowej. Jej trwanie
równieŜ jest zróŜnicowane i zaleŜne od wieku, czasu trwania współŜycia, stopnia
intensywności doznań i ich odbioru.
Trzecia faza - uczucie ,wędrówki nasienia", jego objętości
Zazwyczaj jest ono przyjemne (u wielu męŜczyzn znacznie przyjemniejsze aniŜeli
wytrysk nasienia). RównieŜ intensywność i czas trwania tych doznań są bardzo
zróŜnicowane, zaleŜne od wieku i indywidualnej wraŜliwości. Jeśli współŜycie
jest rzadsze, a ilość nasienia większa, to uczucie objętości jest
intensywniejsze.
Czwarta faza - wytrysk nasienia na zewnątrz i uczucia temu towarzyszące. Wytrysk
moŜe następować pod ciśnieniem i towarzyszą mu wtedy intensywne skurcze ciała,
nóg. MoŜe teŜ wystąpić w formie wycieku, a sarg orgazm moŜe być mało zauwaŜalny.
U starzejących się męŜczyzn coraz częściej występuje wyciek przy zmniejszonym
ciśnieniu lub jego braku.
Piąta faza - uczucie po wytrysku nasienia. Mogą one mieć charakter przyjemności
,lokalnej", tzn. uczucia rozładowania napięcia w narządach płciowych lub teŜ
przyjemności zgeneralizowanej, o róŜnym stopniu intensywności; jego maksimum -
to uczucie błogostanu, szczęścia.
U niektórych męŜczyzn moŜe występować uczucie przykrości, a nawet smutku po
wytrysku. Niekiedy jest to cecha ściśle indywidualna. wynikająca ze struktury
związku z partnerką.
124
Prawidłowości ejakulacji:
MęŜczyźni bywają zdolni do wielokrotnej ejakulacji, u niektórych przedzielonej
krótkimi odstępami czasu. Jest to typowe u młodych męŜczyzn. W przeciwieństwie
do kobiet z wielokrotnym orgazmem, które 2 lub 3 orgazm odczuwają jako
przyjemniejszy i silniejszy, u męŜczyzn właśnie pierwszy wytrysk jest
najintensywniej przeŜywany.
Zdolność do ponownej ejakulacji jest zjawiskiem indywidualnym, np. u jednych
męŜczyzn moŜe ona wystąpić po kilku minutach przerwy we współŜyciu, a u innych
dopiero po kilku godzinach, mimo Ŝe są oni w tym samym wieku.
W miarę upływu wieku zmniejsza się zdolność powtórzenia ejakulacji.
Wytryski w czasie stosunku, podczas snu, w samozaspokajaniu się nie dają Ŝadnych
negatywnych następstw (z wyjątkiem przypadków, gdy są wyzwalane po wymuszonym
współŜyciu).
MęŜczyźni niepłodni mogą mieć prawidłowe orgazmy, ejakulację, a jedynie wynik
Strona 53
229
laboratoryjny badania nasienia jest negatywny.
Składniki nasienia mają pozytywny wpływ na stan zdrowia kobiety zarówno w jej
biologii narządów płciowych, jak równieŜ dla jej równowagi psychicznohormonalnej
(znaczenie składników wchłanianych z pochwy). Niedawno odkryto w nasieniu
składnik antybakłeryjny o duŜej sile (seminaplazminę).
Niektóre cechy nasienia zaleŜą od diety, np. zapach.
Nałogowe palenie papierosów uszkadza zarówno ośrodek erekcji, jak i ośrodek
ejakulacji w rdzeniu kręgowym.
Trwają badania neurofizjologiczne, andrologiczne, biochemiczne oraz
seksuologiczne poświęcone ejakulacji. MoŜna spodziewać się więc jeszcze
niejednej rewelacji.
Polucje (inaczej zwane zmazami nocnymi)
Polucje są to mimowolne wytryski nasienia podczas snu nie zawierającego na ogół
treści erotycznej. Pojawiają się w okresie dojrzewania biologicznego, a niekiedy
sporadycznie, juŜ w 1112 roku Ŝycia. W miarę upływu lat stają się coraz
powszechniejsze, w wieku lał 15 występują prawie u połowy chłopców, a w wieku
lat 1819 prawie u wszystkich. Moment wystąpienia pierwszej polucji przypada więc
na róŜne okresy Ŝycia.
Polucje są objawem dojrzałości biologicznej narządów płciowych. Zupełny brak
polucji do 20 roku Ŝycia, mimo wstrzemięźliwości seksualnej, moŜe oznaczać pewne
opóźnienia dojrzewania biologicznego. W takich przypadkach wskazana jest wizyta
u lekarza.
Polucje występują u męŜczyzn równieŜ w okresach dłuŜszych przerw we współŜyciu -
są wówczas przejawem samoregulacji organizmu.
Dlatego właśnie polucje nie są zjawiskiem charakterystycznym tylko dla okresu
dojrzewania, a występują podczas całego Ŝycia seksualnego męŜczyzny. W miarę
jednak upływu lał pojawiają się coraz rzadziej, a u męŜczyzn prowadzących
ustabilizowane współŜycie seksualne mogą nawet wcale nie występować.
Częstotliwość polucji moŜe być bardzo róŜna; u chłopców i młodych męŜczyzn
często występują one codziennie, w innych przypadkach istnieje pewna
charakterystyczna częstotliwość - nie ma więc praktycznie Ŝadnych reguł i
prawidłowości w tej kwestii.
Dopiero w wieku W zaczęto traktować polucje jako zjawisko zupełnie prawidłowe i
będące wyrazem samoregulacji organizmu. W wiekach poprzednich krąŜyło mnóstwo
mroŜących krew w Ŝyłach opowieści o tzw. polucjonizmie, groźnej rzekomo
chorobie, wyniszczającej organizm i osuszającej rdzeń kręgowy. Podobne poglądy
występowały juŜ w medycynie staroŜytnej Grecji, a literackie opisy polucjonizmu
spotyka się bardzo często w literaturze XVIIXVIII wieku. Miały one źródło w tym,
Ŝe właśnie rdzeń kręgowy traktowany był jako zbiornik nasienia, a nasienie -
jako najwaŜniejszy składnik organizmu - produkowane było według AIkeona w mózgu.
Do II wojny światowej niektórzy uczeni twierdzili, Ŝe i u kobiet występują
polucje. Na przykład Adier dowodził, Ŝe polucje nigdy nie występują u dziewic i
niewinnych kobiet, jedynie u tych, które współŜyły seksualnie, lecz zmuszone są
do wstrzemięźliwości: polucje te nazwano nawet ,cierpieniem młodych wdów".
Inni uczeni dowodzili z całą powagą, Ŝe polucje prowadzą do neurastenii. W celu
przeciwdziałania im zalecali specjalną dietę, wyjazdy na wieś lub w góry,
leczenie natryskami wodnymi, masaŜe, preparaty bromowe i inne, przeznaczone do
miejscowego wprowadzania do cewki moczowej. Łatwo sobie wyobrazić, do czego
doprowadzić mogły takie poglądy: rosła liczba rzekomych chorych, a doszło nawet
do humorystycznych przejaskrawień i skrajności. Konstruowano np. specjalne
przyrządy do uciskania narządów płciowych.
Sumując zatem, moŜna stwierdzić, Ŝe:
Polucje są mimowolnymi wytryskami nasienia, występującymi podczas snu.
Polucje są zjawiskiem zupełnie prawidłowym, wyrazem zdrowia i dojrzałości
biologicznej: występują z róŜną częstotliwością w okresie dojrzewania i w
okresach przerw we współŜyciu.
126
Podniecenie seksualne kobiety m. in. wyraŜa się nawilŜe
niem ścian pochwy - łzw. lubricatio. Niestety nie ma w języku polskim
odpowiednika nazwy łacińskiej dla tego zjawiska. Literackie nazwy, np. „płyn
miłosny", „nektar erotyczny" lub popularne np. „nawilgotnienie", „naoliwienie",
„mokra pochwa" w pewnym
sensie odpowiadają prawdzie. Lubricatio jest bardzo czułym testem podniecenia
seksualnego kobiety. UmoŜliwia odbycie stosunku seksualnego, gdyŜ zwilŜenie
ścian pochwy ułatwia ruchy frykcyjne.
Lubricatio naleŜy do podstawowych zjawisk fizjologicznych, ale dotąd niewiele
jeszcze wiemy o jego pochodzeniu. Prawdopodobnie jest to płyn przesiękowy. W
miarę poznawania zjawisk biologicznych dotyczących seksualizmu człowieka dowiemy
Strona 54
229
się zapewne więcej o składzie chemicznym, właściwościach biofizycznych i
źródłach
lubricałio.
Pojawia się ono w 1030 sekund od pobudzenia seksualnego
kobiety, w wyniku działania bodźców seksualnych. Mogą to być 128
bodźce „konkretne", jak np. dotyk, słowa, widok poŜądanego partnera, lub bodźce
wyobraŜeniowe, psychiczne.
Istnieje kilka charakterystycznych prawidłowości lubricatio:
ZróŜnicowanie lubricatio u poszczególnych kobiet
U jednych pojawia się ono szybciej, jest bardziej „gęste", obfite, u innych
natomiast pojawia się wolno, jest „rzadkie", skąpe. MoŜna powiedzieć, iŜ kaŜda
kobieta ma typowe dla siebie lubricatio. Wspomniane zróŜnicowanie jest wynikiem
właściwości biologicznych organizmu danej kobiety, jej temperamentu seksualnego,
reaktywności
seksualnej itd.
ZróŜnicowanie w zaleŜności od fazy cyklu miesiączkowego kobiety
W okresach płodnych, kiedy charakterystyczne zwilŜenie pochwy uzaleŜnione jest
od cyklu przemian hormonalnych, lubricatio „nakłada" się na istniejące juŜ
zwilŜenie i moŜe być odbierane jako róŜniące się od okresów niepłodnych,
„suchych". Inaczej mówiąc jedynie w okresach niepłodnych moŜna rozpoznać typowe
dla danej kobiety cechy lubricatio.
Właściwości zapachowe i konsystencja
U jednych kobiet lubricałio jest gęste, o wyraźnym indywidualnym zapachu, u
innych natomiast jest pozbawione zapachu i rzadkie. We współŜyciu seksualnym
partner wyczuwa wspomniane właściwości i mogą być one czynnikiem pobudzającym
lub odpychającym seksualnie. Zdarzają się zaburzenia lubricatio, np. nadmiernie
obfite wydzielanie sprawiające we współŜyciu wraŜenie „pływania", co utrudnia
przebieg stosunku. U innych kobiet moŜe być np. lubricatio przypominające watę,
co jest wynikiem nieprawidłowości wydzielniczych i wówczas odczucia seksualne
mogą być przykre. W róŜnych chorobach ginekologicznych zdarza się, Ŝe
występujące lubricatio ma nieprzyjemny zapach, co równieŜ ma duŜe znaczenie we
współŜyciu
seksualnym.
Intensywność wydzielania
Na ogół lubricatio jest najbardziej nasilone w fazie orgazmu u kobiety i
bezpośrednio przed nim. Wydzielina moŜe być nawet tak obfita, Ŝe w okresie
skurczów, w trakcie orgazmu, lubricatio jest wydalone na zewnątrz w formie
przypominającej wytrysk u męŜczyzny. Stąd np. niektóre osoby są przekonane, iŜ
istnieje odpowiednik wytrysku u kobiet. Miałem pacjentki, które zostały
skierowane do mnie przez swoich partnerów zarzucających im, Ŝe nie przeŜywają
orgazmu, poniewaŜ nie mają wytrysku z pochwy.
U niektórych kobiet, zwłaszcza silniej podnieconych, lubricatio
utrzymuje się nadal po orgazmie, a nawet wydzielane jest dość długo.
129
9 - Seks partnerski
Ułałwia to im ponowne przeŜycie orgazmu w kolejnych następujących po sobie
stosunkach.
Sprawa jest nieco niejasna w przypadku kobiet mających serię orgazmów, jeden po
drugim. Zazwyczaj ich lubricatio utrzymuje się przez cały ten czas, ale zdarza
się, iŜ ostatnie orgazmy mogą nastąpić juŜ w okresie ukończenia wydzielania i
stają się przez to bolesne. Jest to jednak dość rzadkie zjawisko.
Bodziec wyzwalający
U jednych kobiet wystarczy zadziałanie bodźca psychicznego, np. wyobraŜenie
kontaktu ze swoim partnerem, u innych do powstania lubricatio konieczne jest
bezpośrednie pobudzanie fizyczne sfer erogennych.
Próg wraŜliwości zmysłowej
Niektóre kobiety mają lubricałio po dłuŜszym czasie pobudzenia seksualnego, inne
natomiast juŜ na sam widok swego partnera.
Poziom temperamentu seksualnego
W przypadku tzw. kobiet namiętnych lubricałio jest częste i towarzyszy wyobraźni
erotycznej, a nawet moŜe zaistnieć bez konkretnego bodźca seksualnego. W
przypadku łzw. kobiet ,chłodnych" powstaje jedynie w sytuacji długotrwałego
pobudzania seksualnego, relaksu i komfortu psychicznego.
Lubricałio jest zatem z jednej strony indywidualną właściwością danej kobiety,
ale teŜ i reakcją na osobę partnera. ,Seksowny" partner u namiętnej kobiety moŜe
wyzwalać lubricatio na zasadzie samego faktu bycia obok niej. Poza wymienionymi
czynnikami waŜny teŜ jest fakt poziomu zaspokojenia potrzeb seksualnych. W
przypadku ich niezaspokojenia podniecenie seksualne moŜe być stałe, długie i
Strona 55
229
wówczas lubricałio wyraŜa nienasycenie seksualne. W przypadku „sytości"
seksualnej, czyli pełnego zaspokojenia potrzeb seksualnych danej kobiety,
lubricatio powstaje z trudem, mimo właściwego pobudzania ze strony partnera.
Niekiedy duŜe zainteresowanie budzi fakt częstego współŜycia prostytutek i
powstaje pytanie, jak wygląda u nich wydzielanie się lubricatio. Okazuje się, Ŝe
zaleŜy to od danej kobiety. U jednej lubricałio powstaje „na zawołanie" i nie ma
Ŝadnego związku z osobą partnera; jest to wynik odruchu sytuacyjnego. Natomiast
u innych jest ono wyzwalane przez wyobraŜeniową stymulację lub teŜ pozorowane
przez uŜycie specjalnych kremów.
Zaburzenia wydzielania lubricatio nie naleŜą do rzadkich. Wywołują je choroby
ginekologiczne, hormonalne, choroby infekcyjne dróg rodnych, rzęsisłkowica itp.
Szczególnym rodzajem zaburzeń jest dyspareunia, w której stosunki są bolesne,
pochwa jest bowiem sucha, lub awersja seksualna do partnera. Wówczas najlepsze
nawet
130
formy stymulacji seksualnej uniemoŜliwiają pojawienie się lubrica_ tio Zatem
brak lubricatio moŜe być efektem róŜnych chorób lub łez
:iSS"
.e.SS
padkach na stosowaniu specjalnych preparatów, które obecn.e w w.e
'"WMch2 łnShprzystosowanych seksualnie rico
jest wyrazem prawidłowego podniecenia seksualneokoble„sea),e się teŜ „nektarem
erotycznym", działającym pobudza)ąco na partnera.
WRAśLIWOĆ NA BODŹCE SEKSUALNE
W warunkach ustabilizowanego
i satysfakcjonującego współŜycia seksualnego wraŜliwość na bodźce seksualne
uzaleŜniona jest od typu temperamentu seksualnego. Inaczej mówiąc - róŜnimy się
zdolnością odbioru sygnałów seksualnych i ich odczytywania w naszym otoczeniu.
Cały proces odbierania bodźców wiąŜe się równieŜ ze zdolnością do samokontroli,
strukturą uczuciowości, ukierunkowaniem zainteresowań seksualnych. Osoby
„specjalizujące się" w problematyce seksualnej łatwiej odczytują ukryte sygnały
seksualne, reagują skojarzeniami nawet przy dość wątpliwej symbolice, np. Freud
bardzo często odkrywał w treści marzeń sennych symbole o treści seksualnej,
które w obecnym rozumieniu mogły oznaczać coś innego. W tzw. projekcyjnych
testach psychologicznych ujawnia się nieraz tłumiona, wypierana sfera seksualna.
Jej interpretacja i odczytywanie równieŜ jednak jest uzaleŜnione od postawy
wobec seksu osoby badającej.
W obecnych rozwaŜaniach będę mówił nie tyle o wraŜliwości w normalnych
warunkach, co o obniŜeniu jej progu, np. w przypadkach niezaspokojenia potrzeb
seksualnych czy erotyzacji psychiki w okresie dojrzewania. W tych przypadkach
taki czy inny próg
132
wraŜliwości jest równieŜ wypadkową poziomu temperamentu, samokontroli,
zainteresowań. Osoby obdarzone wysokim poziomem temperamentu seksualnego w
warunkach niezaspokojenia potrzeb seksualnych mają znacznie niŜszy próg
wraŜliwości niŜ osoby z przeciętnym lub niskim poziomem libido.
Czym charakteryzuje się obniŜenie progu wraŜliwości seksualnej)
Zaostrzeniem odbioru wszystkich bodźców seksualnych, np. przyjacielski, obojętny
dotyk moŜe być odbierany erotycznie. Obojętnym bodźcom przypisuje się więc
podświadomie erotyczne znaczenie. Podobna sytuacja dotyczy wszystkich bodźców, w
tym szczególnie wzrokowych i słuchowych, czyli tych, które mają szczególne
znaczenie w ars amandi. Obojętne bodźce wzrokowe mogą nabierać znaczenia
erotycznego i z tego punktu widzenia ,wszystko moŜe być pornografią" - jak
twierdzą jej zwolennicy.
Podobne zniekształcenia mogą dotyczyć np. przebiegu rozmowy. Przy obniŜeniu
progu wraŜliwości seksualnej nie tylko łatwiej schodzi ona na zagadnienia jawnie
lub skrycie seksualne, ale i same sygnały słowne: barwa głosu, intonacja mogą
przybierać charakter erotyczny.
Intensyfikacją marzeń sennych o treści jawnie lub symbolicznie seksualnej,
fantazji, skojarzeń, czyli tego wszystkiego, co oddaje treść podświadomości,
ukrytych i niezaspokojonych potrzeb. JuŜ klasyczne badania fizjologiczne
wyraźnie potwierdzają zasadę, Ŝe niezaspokojenie jednej z podstawowych potrzeb
psychicznych wiąŜe się z jej uaktywnieniem w tzw. drugim Ŝyciu psychicznym,
czyli w marzeniach, snach, skojarzeniach. Czasem dochodzi do powstania tzw.
fatamorgany seksualnej, kiedy u osób z wysokim poziomem temperamentu, a
niezaspokojonych seksualnie, powstają stany bliskie iluzji, halucynacji z
treściami seksualnymi. Wiele tego typu informacji dostarcza obserwacja osób
przymusowo odosobnionych - ich reakcja jest bardzo zróŜnicowana aŜ do
Strona 56
229
wspomnianej fatamorgany włącznie.
Wspomniane prawidłowości psychofizyczne Ŝycia seksualnego są równieŜ powiązane z
czynnikami kulturowymi. Erotyzm europejski przez wiele wieków formował
skomplikowaną symbolikę seksualną, system zakazów i nakazów, i w ten sposób
wydłuŜał „czasoprzestrzeń" między bodźcem seksualnym a jego realizacją w ars
amandi. JeŜeli dla porównania sięgniemy np. do świata z „Baśni z 1001 nocy", to
widzimy skrócenie tej „czasoprzestrzeni".
W erotyce okresu dojrzewania wspomniana „czasoprzestrzeń" jest skrócona
(szczególnie u chłopców), co wynika z ich małej zdolności do samokontroli -
samozaspokajanie staje się środkiem zastępczym.
Taka czy inna wraŜliwość ma równieŜ powaŜne konsekwencje wychowawcze i dlatego
konieczna jest indywidualizacja wychowania. Osoba z wysokim poziomem
temperamentu, ale słabym systemie samokontroli, ma większe trudności z
opanowywaniem swych potrzeb seksualnych i próg wraŜliwości jest u niej niŜszy
niŜ u innych.
133
JeŜeli system kulturowy przez erotyzację kultury masowej i zmniejszenie wymagań
pogłębia tę trudność, to powstaje prawdziwy dylemat wychowawczy (dotyczy to
szczególnie postulatu powściągliwości seksualnej).
Jest równieŜ i odwrotny biegun wraŜliwości seksualnej - podwyŜszenie jej progu,
np. u osób z zaburzeniami hormonalnymi, ze spadkiem temperamentu w miarę upływu
lat, w zrutynizowanym i stereotypowym współŜyciu, w nadmiernej aktywności
seksualnej. Intensyfikacja bodźców, ich kojarzenie z innymi, pozwala wówczas na
przekroczenie progu wraŜliwości. Niektórzy ,pomagają" sobie przez pornografię,
inni przez wyrafinowanie czy perwersyjne tendencje - zgodnie z prawem eskalacji
bodźców.
PodwyŜszony próg wraŜliwości zmysłowej, który wiąŜe się z potrzebą silnej
stymulacji seksualnej, moŜe być zatem cechą indywidualną danej osoby, związaną z
jej osobowością lub stanem organizmu w ogólnym pojęciu tego słowa. Podobnie
zresztą bywa w zakresie innych reakcji zmysłowych: są np. osoby o znacznie
obniŜonym lub podwyŜszonym progu bólowym. Tego rodzaju indywidualne cechy nie
mają charakteru patologii, jakkolwiek są rzadko spotykanym fenomenem. W
wyjątkowych przypadkach przeprowadza się leczenie farmakologiczne.
PodwyŜszony próg wraŜliwości zmysłowej moŜe wiązać się z bardzo dyskretnymi
zaburzeniami hormonalnymi, neurologicznymi oraz z miejscowymi zmianami, np. w
stanach pozapalnych. RównieŜ niektóre choroby w słanie utajenia ujawniają
osłabienie reakcji zmysłowych, np. cukrzyca.
Masochizm w czystej postaci jest rzadko spotykany, częściej mamy do czynienia z
tendencjami masochistycznymi osobowości. Jednym z ich objawów jest podwyŜszony
próg wraŜliwości zmysłowej - dopiero bodźce seksualne na granicy bólu zaczynają
działać podniecająco.
Tak więc samo zjawisko podwyŜszonego progu wraŜliwości zmysłowej kryje róŜne
moŜliwości. JeŜeli trafia do mnie pacjent z tego rodzaju problemem, najpierw
staram się znaleźć przyczynę, a następnie przez ewentualne leczenie obniŜyć ten
próg. Najczęściej spotykam się z dyskretnymi zaburzeniami organizmu i wówczas
małe dawki hormonów, witamin lub leków działających na autonomiczny i ośrodkowy
układ nerwowy prowadzą do obniŜenia progu wraŜliwości zmysłowej. JeŜeli
natomiast jest to cecha indywidualna, specyfika reaktywności danego organizmu,
to leczenie najczęściej jest niepotrzebne, chyba Ŝe wymaga tego dobro danego
związku erotycznego.
Jeśli próg wraŜliwości zmysłowej zostaje podwyŜszony na skutek uwarunkowań
psychicznych, to dzięki specjalnym metodom badania i testom moŜna ujawnić
wyzwalające to zjawisko mechanizmy psychiczne i rozwiązać problem przez poradę
lub psychoterapię.
Warto teŜ na marginesie tych rozwaŜań poruszyć inny problem. Wyczucie stopnia
wraŜliwości zmysłowej partnera jest bardzo potrzebne
134
i wymaga pewnej spostrzegawczości. Osoby mające doświadczenie seksualne dobrze
wiedzą, Ŝe w zasadzie kaŜdy partner ma nieco odmienny próg wraŜliwości
zmysłowej; równieŜ poszczególne sfery erogenne róŜnią się stopniem wraŜliwości.
Na przykład delikatne pieszczenie i pobudzanie u jednej osoby moŜe wywołać
podniecenie, u drugiej moŜe okazać się nieskuteczne. Lęk przed sprawieniem bólu,
posądzeniem o brutalność sprawia, iŜ unika się silniejszego pobudzania partnera.
Wiele kobiet jest przekonanych o swej rzekomej oziębłości, tymczasem problem
tkwi w zbyt słabym pobudzaniu ich sfer erogennych. Nieraz trudno powiedzieć to
partnerowi, który postępuje zgodnie z zasadami sztuki miłosnej. W ten sposób
jego styl pobudzania staje się układem odniesienia, pojęcia normy w pobudzaniu.
Problem jest o tyle delikatny, Ŝe w wyniku porady, kiedy wyniki badań
Strona 57
229
przedstawiam partnerowi, okazuje on zaniepokojenie „nienormalnością" partnerki,
przypisując jej cechy masochistyczne. Tak więc podwyŜszony próg wraŜliwości
zmysłowej moŜe być równieŜ pozornym problemem.
RYTMY BIOLOGICZNE
W seksuologii wzrasta za
interesowanie rytmami biologicznymi. Okazało się bowiem, Ŝe wiele problemów
seksualnych związanych z dostosowaniem partnerów wiąŜe się z charakterystyką ich
rytmów fizjologicznych. Zjawisko to jest powszechnie znane i ujawnia się np. w
zakresie róŜnic potrzeb seksualnych, sprawności seksualnej. Uprzednio tłumaczono
to zbieŜnością lub rozbieŜnością temperamentów, obecnie wiemy, Ŝe jest to
bardziej
złoŜone zagadnienie.
KaŜdy człowiek ma specyficzne dla siebie rytmy biologicznej
sprawności, przemian hormonalnych, natęŜenia Ŝycia uczuciowego, intelektualnego
itd. Są to rytmy dobowe, tygodniowe, miesięczne, roczne. PosłuŜymy się
przykładami. Dana osoba niezaleŜnie od płci, ma najwyŜszy poziom aktywności
seksualnej w godzinach popołudniowych, natomiast jej partner w godzinach
nocnych. Dochodzi zatem do sytuacji, kiedy jeden partner dąŜy do współŜycia w
nocy, podczas kiedy drugi odczuwa wówczas sciność, zmęczenie, ujawnia natomiast
sprawność w godzinach, które partnerów': nie odpowiadają. Podobne róŜnice
dotyczą równieŜ rytmu tygodniowego, np. jeden z partnerów odczuwa wzrost potrzeb
seksualnych co 3 dni, a drugi co 5 dni. MoŜe zatem istnieć biologicznie odmienna
potrzeba współŜycia
seksualnego u partnerów. Sprawa wygląda na jeszcze bardziej skomplikowaną,
jeŜeli uświadomimy sobie fakt, iŜ są np. osoby mające powiedzmy 2tygodniowe
okresy wzrostu aktywności seksualnej, przedzielone okresami spadku potrzeb
seksualnych, a ich partnerzy mają rytmy tygodniowe. Podobne róŜnice mogą
dotyczyć rytmów rocznych, a nawet kilkuletnich.
Wiele konfliktów między partnerami wynika z nieznajomości własnych
rytmów biologicznych - stąd łatwo o złudzenie, iŜ istnieje ,niedopasowanie"
seksualne. Obecnie panuje nawet moda na poznawanie własnych rytmów i wioJe osób
poświęca temu zagadnieniu wiele uwagi. Na pewno poznanie własnych rytmów i
rytmów partnera pozwala lepiej zrozumieć indywidualne róŜnice. Nie oznacza to
bynajmniej, iŜ optymalnym związkiem moŜe być taki, w którym biorytmy partnerów
idealnie zachodzą na siebie. Bywają takie związki, ale stanowią one rzadkość.
Trudno równieŜ wyobrazić sobie ideę dobierania się partnerów przez świadome
szukanie ,podobnego" biorytmu. Właściwe przystosowanie seksualne partnerów
oznacza m. in. uznanie istnienia zróŜnicowanych biorytmów, umiejętność ich
odczytania oraz brania ich pod uwagę. Fakt, iŜ w danym dniu partner odczuwa brak
potrzeby współŜycia, a druga osoba znajduje się akurat w wyŜu biorytmu
seksualnego, nie musi przecieŜ prowadzić do nieuchronnego konfliktu. Związek
przystosowany i udany to taki, w którym obie strony ułatwiają sobie wzajemne
zaspokajanie potrzeb, nie tylko zresztą seksualnych. Podkreślam to dlatego, iŜ
dość często jedna ze stron - odczuwając brak potrzeby współŜycia seksualnego -
poprzestaje na odmowie zbliŜenia z partnerem, a równie często partner potrafi
wymusić zbliŜenie. Okresowy spadek potrzeb seksualnych utoŜsamiany bywa
przedwcześnie z zaburzeniami seksualnymi lub rodzi podejrzenie co do lojalności
partnera. W wielu związkach wzajemnie usiłuje
się narzucić partnerowi swoją wolę i potrzeby.
W udanym związku partnerskim mamy zatem do czynienia z sytuacjami, kiedy
biorytmy obu stron nakładają się na siebie. Partnerzy odczuwają wówczas radość z
bycia razem, z poczucia dopasowania poi trzeb, temperamentów. Są jednak i takie
sytuacje, w których jedna ze stron czyni pewien wysiłek, aby uszczęśliwić drugą,
nie udczuwając ! potrzeby zbliŜenia. W udanym związku są to sytuacje naturalne,
oczy
wiste.
Biorytmy seksualne są zagadnieniem bardzo interesującym, niedokładnie jeszcze
poznanym. Są one powiązane nie tylko z indywidualnynii cechymi danej osoby, ale
i z procesami klimatycznymi i kosmicznymi. Istnieje równieŜ bardzo interesująca
hipoteza, iŜ v wielu udanych związkach następuje upodobnienie biorytmów
partnerów. Połwierdza
; łaby się zatem obserwacja, iŜ zakochani i szczęśliwi z biegiem ciosu
upodabniają się, tworzą jedność.
136
Badania socjologiczne są zgodne co do
kwestii, Ŝe największa intensywność współŜycia przypada na porę wieczorną.
Istnieje jakby rytuał nocy, sprzyjający intymnej bliskości, ma on zresztą
głębokie tradycje obyczajowe, których praźródła sięgają zapewne do form Ŝycia
Strona 58
229
naszych praprzodków. Koloryt wieczoru i nocy sprzyja miłości seksualnej, m. in.
przez potęgowanie nastroju, intymności, skupienie na sobie, oddalenie od
codzienności, obowiązków, prac. MoŜna zatem powiedzieć, Ŝe barwa nastrojowa nocy
sprzyja zbliŜeniu i potęguje działanie bodźców erotycznych. U wielu ludzi ich
biorytmy seksualne równieŜ dostosowane są do tego nastroju;
natura i nastrój współdziałają na siebie.
MoŜe się jednak zdarzyć, Ŝe rytmy bioseksualne mają inny przebieg, np. osoby
cięŜko zapracowane padają dosłownie ze zmęczenia, nie
odczuwają kuszącego zewu nocy i jedynie pragną snu, rano natomiast, po nocnym
wypoczynku, ich potrzeby seksualne ujawniają się. U wielu męŜczyzn ranne erekcje
są typową reakcją fizjologiczną, wynikającą z przewagi działania układu
przywspółczulnego po śnie i parcia na pęcherz. MoŜe się jednak zdarzyć, Ŝe
reakcji fizjologicznej towarzyszy wzrost potrzeb seksualnych i zainteresowań
współŜyciem. U męŜczyzn z zaburzeniami potencji właśnie te naturalne ranne
erekcje umoŜliwiają im odbywanie udanych kontaktów seksualnych, wypływa to
jednak nie tyle z nastroju, co z konieczności. W przypadku jednak biorytmu
seksualnego, w którym nasilenie potrzeb erotycznych ujawnia się rano, inność
biorytmu partnera moŜe sprawiać trudności.
Gdyby przyjąć zasadę idealnego przystosowania seksualnego, to okazałoby się, Ŝe
większość partnerów jest nieprzystosowanych, róŜnią się bowiem nie tylko
biorytmami, ale i zmiennością potrzeb seksualnych, w zaleŜności od wieku
biologicznego, stanu zdrowia, nastroju, wyobraźni, oczekiwań itp. Idealna
zbieŜność bioryłmów i potrzeb seksualnych jest raczej wyjątkiem niŜ regułą, a
przecieŜ nie decyduje to o poziomie satysfakcji ze współŜycia. Wprawdzie skrajne
róŜnice między partnerami są raczej rzadziej spotykane, ale i tu moŜliwe jest
stworzenie modus vivendi. Akceptacja inności psychofizjologii seksualnej
partnera jest pierwszym stopniem przystosowania w związku. Drugim jest
stworzenie modelu współŜycia zaspokajającego oczekiwania, upodobania i potrzeby
obu stron. Dzięki niemu partnerzy nie tylko mogą wyraŜać swą inność, ale uczą
się równieŜ podstawowej sprawy w małŜeństwie - wzajemnej ofiarności i
współdziałania. Trudno niekiedy wprost zrozumieć, w imię czego narzuca się
drugiej osobie upodobania, nie licząc się z odmiennością ich u partnera. Czy to
moŜna tłumaczyć jedynie egoizmem? Czy teŜ brakiem wyobraźni i zrozumienia, Ŝe
kaŜdy jest inny?
Wielu terapeutów zmuszonych jest do przyjmowania roli adwokata
obu stron i przez ujawnienie róŜnic między partnerami powoduje ich akceptację,
potrzebę wzajemności i dialogu, współdziałania, czyli rzeczy podstawowych we
współŜyciu dwojga ludzi. Jedną z technik psychoterapii partnerskiej jest łzw.
metoda świąt, czyli np. dni nieparzyste są „jego świętami", a parzyste „jej"
świętami. W dniu , święta" danej osoby druga stara się uczynić coś dla niej
dobrego, myśleć z perspektywy jej upodobań, potrzeb. O ile ta technika jest w
związkach rywalizacyjnych, pełnych długotrwałych konfliktów i zalegających
negatywnych uczuć metodą przełamania impasu, okopania się wokół własnego JA, o
tyle w związkach młodych staŜem częściej
jest ,szkołą" altruizmu i przełamania egocentryzmu.
138
DEFLORACJA
Przerwanie błony dziewiczej (defloracja)
jest nie łylko zjawiskiem biologicznym, ale teŜ psychologicznym i kulłurowym. U
większości kobieł przed pierwszym współŜyciem istnieje obawa związana z
przekonaniem, Ŝe defloracja jest czymś bardzo przykrym, bolesnym. Lęk ten jest
niejednokrotnie pogłębiony przez matki, które istotnie mogły niekiedy przykro
odczuć deflorację oraz przez samych partnerów, którzy nastawiają się na
trudności w pierwszym stosunku kobiety.
Część moich pacjentek to młode kobiety, nierzadko świeŜo zamęŜne, które
odczuwają bardzo silny lęk przed swym pierwszym stosunkiem; u niektórych z nich
rozwija się łzw. pochwica, czyli bolesny skurcz mięśni uniemoŜliwiający immisję
(wprowadzenie członka do pochwy). Brak oczekiwanych objawów, dowodów defloracji
(bólu, krwawienia) moŜe być powodem posądzenia ze strony partnera o rzekomą
niewierność, oszukanie - niekiedy kończące się porzuceniem kobiety.
U pewnej części kobiet błona dziewicza zostaje nieświadomie przerwana w trakcie
zabiegów higienicznych, u innych - w niektórych
140
formach samozaspokajania się. U pewnej liczby kobiet błona dziewicza jest tak
zbudowana, Ŝe jej przerwanie nie wiąŜe się z Ŝadnymi objawami. Nie zawsze więc w
pierwszym współŜyciu seksualnym kobiety mamy do czynienia z jakimiś wyraźnymi
objawami.
Istnieją równieŜ przypadki, Ŝe błona dziewicza jest nadmiernie zgrubiała i
Strona 59
229
wówczas rzeczywiście jej przerwanie moŜe być bardzo bolesne, a nawet utrudnione;
niekiedy niezbędny jest nawet zabieg chirurgiczny.
Jak z tego wynika - wskazane byłoby ginekologiczne badanie przedmałŜeńskie
kafdej młodej kobiety, pozwalające stwierdzić cechy błony dziewiczej. W
przypadku stwierdzenia nadmiernie grubej błony naleŜałoby ją przerwać przez
dokonanie specjalnego zabiegu. W ten sposób moŜna by wyeliminować niektóre
przypadki późniejszej pochwicy czy bolesnych urazów seksualnych.
W zdecydowanej większości przypadków błona dziewicza jest tak delikatna, Ŝe jej
przerwanie powoduje tylko niewielki ból i małe krwawienie. W takich przypadkach
po pierwszym współŜyciu wskazane jest zrobienie około dwutygodniowej przerwy w
stosunkach. Ten okres zupełnie wystarcza do zagojenia się niewielkiej ranki i
usuwa ewentualny ból podczas następnych kontaktów.
JeŜeli obawy związane z defloracja są bardzo nasilone, nie jest wskazane
rozpoczynanie współŜycia. Jedynie badanie lekarskie moŜe usunąć źródła
niepokoju. Bardzo wiele równieŜ zaleŜy od kultury partnera. Jego egoizm,
prymitywizm moŜe być przyczyną urazu defloracyjnego - jednej z przyczyn
późniejszej oziębłości płciowej, wstrętu lub pochwicy. Delikatność, serdeczność,
czułość, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa - to najbardziej wskazane elementy
takiej kultury. JuŜ wtedy powinno istnieć poczucie wspólnoty, zainteresowanie
przeŜyciami drugiej osoby. Jest to o tyle waŜne, Ŝe w Ŝyciu seksualnym kobieta
ma subiektywne uczucie oddawania się, a nawet - jak twierdzą psychoanalitycy -
kobieta „oddaje męŜczyźnie część swego terytorium, swego JA". Interesująco o tym
pisze Hedwig Rohde:
„Początkowo bronisz się na wskroś instynktownie, wszystko się w tobie buntuje
przeciw wtargnięciu obcego ciała w sferę najbardziej wraŜliwą. To ma być miłość?
Nie czujesz nic prócz przemocy. A on oczuwa rozkosz i samotnie spieszy ku
krainie wyzwolenia i pozostawia ..bezradną kobietę, która jest dla niego jedynie
środkiem do celu. Niewiele brakuje, aby znienawidzieć tego bezwzględnego
poszukiwacza rozkoszy i prawdopodobnie znienawidzisz go, jeśli go juŜ nie
kochasz."
Skala przeŜyć w czasie defloracji jest wypadkową wzajemnego uczucia partnerów,
postawy kobiety i jej partnera wobec dziewictwa drugiej płci i samego przebiegu
współŜycia. Elementy te są oczywiste i niejednokrotnie były tu poruszane.
Warto na chwilę zatrzymać się przy postawie kobiety wobec swego
141
dziewictwa. JeŜeli traktuje je jako przeszkodę, źródło kompleksu (motyw obecnie
nie taki rzadki), to defloracja jest traktowana jako uwolnienie z kompleksu i
przyjmowana z ulgą. W pamiętnikach wielu dziewcząt moŜna znaleźć wątek uczucia
wstydu, Ŝe jeszcze jest się dziewicą. Warto przy okazji wspominać, Ŝe motyw ten
nie bierze się z powietrza - w przekonaniu niektórych męŜczyzn (z czym się nie
kryją) błona dziewicza zmniejsza wartość kobiety.
W postawie narcystycznej defloracja traktowana jest jako dar niegodny męŜczyzny
i zazwyczaj stawia mu się wiele wstępnych warunków w celu udowodnenia swych
uczuć. śaden jednak z tych dowodów nigdy nie będzie dość cenny i ostatecznie
wyraŜenie zgody na pierwsze współŜycie staje się aktem łaski Najjaśniejszego
Majestatu.
Podstawa właściwa to uczucie daru dla ukochanego męŜczyzny, chęć dania mu
siebie. Wówczas defloracja, nawet jeŜeli byłaby nieco bolesna, wiąŜe się z
pozytywnymi uczuciami.
W róŜnych kulturach przywiązywano róŜną wagę do defloracji. W kulturach
zdominowanych przez męŜczyzn była ona godziwa jedynie w warunkach
instytucjonalnego małŜeństwa i musiała wiązać się z wyraźnymi dowodami. Były one
nawet przedstawiane publicznie miejscowej społeczności. W wielu innych kulturach
defloracja była dokonywana sztucznie przez stare kobiety szczepu (np. Indian
Pane - noŜem bambusowym przy świetle księŜyca), przez matki (Indianie z
Kolumbii), przez przyszłego ojca chrzestnego (u Indian Yuracare) itd. W
kulturach, w których kobieta została dowartościowana i stała się partnerką
równoprawną, defloracja przebierała ściśle indywidualny charakter, wiąŜący się z
określonym systemem wartości dziewictwa jako takiego.
ORGAZM
Orgazm („szczytowanie", ,punkt kulminacyjny", ,satysfakcja") do XX wieku
opisywano w konwencji literackiej. Wystarczy przejrzeć dzieła literatury
pięknej, poezje - począwszy od Grecji homeryckiej do czasów współczesnych - aby
rozpoznać dość podobne konwencje w opisie orgazmu: „słodycz", „słodki bezwład",
„rozkosz", „radosny spazm", „szczyt upojenia miłosnego" itp. Istnieje pewne
interesujące zjawisko wiąŜące się z obrazem orgazmu w literaturze; dotyczy ono
nie tylko kręgu kultury Zachodu, ale i Wschodu - zbieŜność opisu orgazmu i
ekstazy mistycznej. Psychoanalitycy tłumaczyli ten fakt rzekomą toŜsamością tych
Strona 60
229
przeŜyć, a ekstaza mistyczna była dla nich zastępczą formą orgazmu psychicznego.
Obecnie nieco więcej wiemy na ten temat i dostrzegamy nie tyle toŜsamość co
podobieństwo w niezwykle silnym nasyceniu uczuciowości przy zawęŜonym polu
świadomości w obu tych stanach. Odmien
143
ne natomiast są przyczyny, jak i cele tych doznań. Podobne mogą być procesy
przebiegające w mózgu.
O ile np. w kulturze Indii dąŜenie do przeŜywania orgazmu naleŜało do kanonu
sztuki miłosnej i widoczna jest ciągłość tradycji obyczajowych, o tyle w
kulturze Zachodu zauwaŜalne są zmienne postawy wobec faktu przeŜywania orgazmu
przez kobiety. W epoce wiktoriańskiej, w obyczajowości mieszczańskiej, fakt
przeŜywania orgazmu był przez kobiety ukrywany, a nawet tłumiony, wiązał się
bowiem z nieufnością wobec rozkoszy ciała, przy jednoczesnym stereotypie modelu
,porządnej kobiety".
W modlitewnikach XIX wieku znajdujemy teksty świadczące o pogardzie wobec ciała,
o tłumieniu wszelkich pozytywnych doznań. Natomiast w czasach nam współczesnych
istnieje mit konieczności przeŜywania orgazmu i to w formach bardzo
ekspresyjnych. Wielu kobietom wydaje się, Ŝe im więcej będzie ruchu, wypowiedzi,
hałasu w momencie przeŜywania orgazmu, tym lepiej świadczy to o ich seksowności.
Istnieje nawet przekonanie, Ŝe są ,gorsze" i ,lepsze" orgazmy. ,Lepszym"
orgazmem np. jest ten doznawany podczas stosunku.
W XX wieku badacze postanowili zająć się bliŜej i bardziej naukowo fenomenem
orgazmu. Powstało wiele specjalistycznych dzieł opisujących orgazm z punktu
widzenia zasad fizjologii, biochemii, statystyki. Wiemy obecnie, co się dzieje
dosłownie w kaŜdym centymetrze ciała osoby przeŜywającej orgazm. Wiemy równieŜ,
jaki odsetek kobiet przeŜywa orgazm, w zaleŜności od ich wieku, pochodzenia,
wykształcenia, wyznania, statusu społecznego itp. Badania socjologiczne ujawniły
równieŜ częstotliwość przeŜywania orgazmu w poszczególnych kategoriach wieku,
drogi jego wyzwalania itp. Jak zwykle między badaczami rozgorzały spory. Hiłe
np. dowodzi, Ŝe kobieta jest samowystarczalna i głosi wyŜszość orgazmu
wyzwalającego przez samopobudzanie łechtaczki. MęŜczyzna jest zatem zbyteczny i
został sprowadzony do roli trutnia. Współcześni psychoanalitycy, kontynuując
myśli Freuda, twierdzą, Ŝe właśnie orgazm tzw. łechtaczkowy jest niedojrzały, a
prawdziwy seksualizm kobiety wyraŜa się w orgazmie wyzwalanym przez stosunek.
ZauwaŜamy obecnie interesujące zjawisko. O ile w przeszłości wiele osób miało
trudności z przeŜywaniem orgazmu w wyniku niewiedzy i płynących z niej błędów, o
tyle obecnie trudności wynikają raczej z przeuczenia w tej dziedzinie. Niektóre
związki badają swoje bioryłmy seksualne, dobierają się na zasadzie znaków
Zodiaku i np. spotykam się w gabinecie z sytuacjami, kiedy młoda kobieta pyta
się, czy radzę jej związek z partnerem ze znaku Skorpiona, co wiąŜe się z
większym temperamentem, ale i trudniejszym charakterem, czy teŜ z partnerem z
innego zr.aku na niekorzyść temperamentu, ale na korzyść charakteru itp. W wielu
krajach Zachodu istnieją biura matrymonialne oparte na ,naukowych" podstawach i
partnera
dobiera komputer. W podtekście moŜna odczytać kult orgazmu, jako podstawowej
wartości w doborze partnerów. Tak więc z jednej skrajności powstała druga.
W niektórych związkach istnieje tendencja do traktowania partnera jako robota do
wyzwalania orgazmu. Partner staje się maszyną, mającą dostarczać mocnych i
częstych wraŜeń seksualnych, a podręczniki seksuologii dostarczają pomysłów.
Istnieje podstawowa róŜnica między kulturą Wschodu i Zachodu w postawie wobec
orgazmu. W tradycjach kultur Wschodu (Indie) orgazm jest naturalnym elementem
całej sztuki miłosnej. DąŜenie do rozkoszy seksualnej poprzedzone jest ascezną i
ćwiczeniem ciała, istnieje silna koncentracja na wszelkich bodźcach seksualnych,
przedłuŜaniu gry miłosnej, rosnącym zespoleniu psychicznym partnerów. Sam orgazm
jest jednym z wielu elementów ars amandi, a nawet bywa opóźniany lub hamowany w
imię rozciągnięcia w czasie innych doznań erotycznych. Natomiast w kulturze
Zachodu mamy do czynienia z seksem prometejskim, w którym orgazm jest celem
traktowanym jako zadanie do wykonania, a jego istnienie jest testem sprawności i
wartości partnerów.
Jakkolwiek wiele juŜ wiemy o orgazmie, nadal pozostaje on w kręgu pewnych
tajemnic. Mam na myśli choćby olbrzymie zróŜnicowanie zarówno co do form, jak i
intensywności przeŜywania. Orgazm uwarunkowany jest osobowością partnerów,
postawami wobec ciała i seksu, stylem kultury seksualnej, fizjologią, sytuacją,
nastrojem itd. U niektórych osób orgazm graniczy z ekstazą miłosną, u innych
jest intensywnym doznaniem fizycznym, ale słabszym psychicznie. Jedna osoba
potrafi tracić świadomość w orgazmie, inna rejestruje wszystkie przeŜycia i umie
je dokładnie odtworzyć. Orgazm moŜe być róŜny co do czasu trwania - od sekund do
kilku minut, a nawet i dłuŜej. MoŜe wiązać się z osobą partnera, ale potrafi teŜ
Strona 61
229
dotyczyć osoby wyimaginowanej, z wyobraźni. Niektórym wyobraźnia pomaga, innym
przeszkadza. Są osoby mające zawsze taki sam orgazm, są inne, które mają róŜne
orgazmy, w zaleŜności od osoby partnera, sytuacji itp.
144
Seks partnerski
* * *
ORGAZM KOBIETY
Fenomen orgazmu u kobiet jest
bardziej zróŜnicowany niŜ
u męŜczyzn. Jakkolwiek
u męŜczyzny jest on dany
z natury" i najczęściej po
wstaje w momencie wytrysku, to jednak zakres form wyzwala
nia jest mniejszy niŜ u kobiety.
Do niedawna sądzono, Ŝe
orgazm u kobiety powstaje
przez wyuczenie, obecnie
wiemy, Ŝe nie zawsze tak jest.
Są kobiety, które potrafią prze
Ŝywać orgazm juŜ w pierwszym
kontakcie z partnerem, inne
dopiero po pewnym czasie.
Najbardziej zróŜnicowane są
u kobiet drogi wyzwalania or
gazmu. Najczęściej powstaje
on w wyniku pobudzania łech
taczki (tzw. orgazm łechtaczko
wy). Pobudzanie to u jednych
kobiet wymaga silnych bodź
ców, u innych bardzo delikat
nych, mamy więc do czynienia
ze zróŜnicowanym rodzajem stymulacji - od lekkiego do granicy bólu. U jednych
orgazm moŜe powstać po pobudzaniu łechtaczki ruchami okręŜnymi, u innych
natomiast po pobudzaniu podłuŜnym - ograniczonym od samejłechtaczki lub teŜ
poszerzonym o wzgórek łonowy i wargi mniejsze. Stymulacja optymalna łechtaczki
moŜliwa jest jedynie wtedy, kiedy partner dobrze pozna „mapę" ciała partnerki.
Niekiedy ona sama powinna mu w tym pomóc przez sygnalizowanie, jaka forma
pobudzania najbardziej jej odpowiada. Dotychczas sądzono, iŜ orgazm w wyniku
pobudzania łechtaczki jest następstwem samozaspokajania się kobiety (np. przez
strumień wody, pobudzanie ręczne) lub pettingu - w trakcie pieszczot przez
partnera. Obecnie wiemy, Ŝe sprawa nie jest aŜ tak prosta. Są kobiety mające
fizjologicznie uwarunkowane, większe unerwienie łechtaczki i u nich moŜliwy jest
jedynie orgazm w wyniku pobudzania łechtaczki. Natomiast u innych kobiet moŜliwe
jest łączenie pobudzania łechtaczki i pochwy, np. w trakcie stosunku partner
równocześnie pobudza ręcznie łechtaczkę.
Orgazm łechłaczkowy moŜe być wyzwalany przez ręczne pobudza
146
nie przez partnera, pieszczoty oralnogenitalne lub teŜ w wyniku pobudzania w
czasie stosunku, kiedy ruchy członka jednocześnie pobudzają łechtaczkę, np. w
pozycji klasycznej. Zdarza się jednak, Ŝe niektóre kobiety - z nawykiem
masłurbacyjnym - jedynie same mogą pobudzić się do orgazmu, a wszelkie
pobudzenia partnera są nieskuteczne. Problem jest niekiedy jeszcze bardziej
złoŜony. Kobiety z tzw. orgazmem łechtaczkowym mogą dochodzić do orgazmu w
wyniku skutecznego pobudzania przed stosunkiem i dopiero kiedy osiągną orgazm,
partner przechodzi do stosunku. W innych przypadkach konieczne jest przerwanie
pobudzania łechtaczki, odbycie stosunku, a dopiero po nim nawrót do pobudzania
łechtaczki. Istnieje jeszcze inna prawidłowość. Są kobiety, które w momencie
przeŜywania takiego orgazmu pragną obecności członka w pochwie, w przeciwnym
razie odczuwają orgazm jako niepełny czy bolesny. Natomiast innym kobietom
obecność członka w pochwie przeszkadza, rozprasza je.
Jak więc wynika z powyŜszych rozwaŜań, orgazm w wyniku pobudzenia łechtaczki
wymaga niekiedy dobrej znajomości własnego ciała przez kobietę, poznania go
przez partnera i współpracy partnerów.
U części kobiet orgazm występuje w wyniku stosunku (tzw. orgazm
pochwowy). Tu mamy równieŜ do czynienia z duŜym zróŜnicowaniem. U jednych kobiet
najbardziej optymalne są silne, gwałtowne ruchy członka w pochwie, innym
potrzebne są ruchy wolne i delikatne. WaŜna równieŜ jest pobudliwość
Strona 62
229
poszczególnych okolic pochwy, l tak np. są kobiety najsilniej reagujące na
pobudzanie górnej ściany pochwy (optymalna jest wówczas pozycja od tyłu), inne
reagują najsilniej przy pobudzaniu tylnego sklepienia pochwy (optymalna jest
wówczas pozycja ,na jeźdźca" lub z uniesionymi wysoko nogami). Potocznie mówiąc
są łzw. kobiety ,głębokie", wymagające głębokiego wprowadzenia członka, i
,płytkie", którym bardziej odpowiada płytkie
wprowadzenie.
RównieŜ czas trwania stymulacji jest zróŜnicowany. Jedne kobiety
potrzebują długiego stosunku, inne krótkiego. U niektórych pobudzanie musi być
stałe, u innych zmienne. Jednym kobietom najbardziej odpowiada ruch wzdłuŜ linii
pochwy, innym ruch poprzeczny. RównieŜ własna aktywność kobiety jest
zróŜnicowana. Niektóre wolą bierność, inne wykonują ruchy miednicą. Istnieje teŜ
typ kobiet, które osiągają orgazm po 1 lub nawet 2 wytryskach u partnera, inne
natomiast wolą osiągać orgazm w tym samym czasie, w którym następuje wytrysk u
partnera, inne jeszcze wolą przed wytryskiem.
Jak więc widać, istnieje duŜe zróŜnicowanie w stymulacji pochwy, wynika to u
jednych kobiet z poprzednich uwarunkowań, a u innych z ich indywidualnej
wraŜliwości zmysłowej. Podobnie wygląda sprawa w przypadku pozycji współŜycia.
Niektóre kobiety osiągają orgazmy w kaŜdej pozycji, inne natomiast mają kilka
optymalnych, ale bywają i takie, które mogą osiągnąć orgazm tylko w jednej
pozycji.
147
Poza wspomnianymi wyŜej typami wyzwalania orgazmu istnieją równieŜ inne, np.
mieszana (łecztaczkowopochwowa), oraz takie, które wiąŜą się z poszczególnymi
strefami erogennymi. l tak np. są kobiety osiągające orgazm w wyniku całowania w
usta, pobudzania
piersi itd.
Warto zapamiętać podstawową prawidłowość - bez względu na rodzaj koniecznej
stymulacji orgazm jako taki jest jeden. Obejmuje on zespół zachodzących przemian
w całym organizmie kobiety. Pojęcie orgazm łechtaczkowy, pochwowy, mieszany,
ustny, piersiowy jest jedynie wskazaniem, pod wpływem jakiej stymulacji
powstaje. Nie moŜna zatem twierdzić, iŜ istnieje ,lepszy" lub ,gorszy"
rodzaj orgazmu.
Sposób osiągania orgazmu nie zawsze jest równieŜ trwały. U niektórych kobiet
przez całe Ŝycie tylko określony rodzaj pobudzania doprowadza do orgazmu, u
innych zmienia się to w zaleŜności od osoby partnera, wieku, doświadczenia itd.
Bywa równieŜ i tak, Ŝe wszystkie metody wyzwalania orgazmu istnieją u jednej
kobiety, ale
to rzadkość.
ZróŜnicowane są równieŜ formy przeŜywania orgazmu przez kobiety. Mogą one być
róŜne zarówno pod względem intensywności fizjologicznej, jak i psychicznej.
PrzeŜywanie zmysłowe moŜe obejmować skale orgazmu - od poziomu szczytowego
napięcia ciała, przez skurcze pochwy mniej lub silniej odczuwane - aŜ do
skurczów całego ciała. PrzeŜywanie psychiczne moŜe przebiegać od poziomu
przyjemności aŜ do poziomu utraty świadomości, stanu ekstazy. MoŜe to być poziom
słały u danej kobiety lub zmienny, zaleŜny od osoby partnera, stanu organizmu
itp. Istnieją więc - w rozumieniu potocznym - kobiety ,gorące", które szybko
ulegają podnieceniu i osiągają intensywny orgazm, oraz kobiety „chłodne", u
których dominuje
orgazm słabiej wyczuwalny.
Seksualizm kobiety jest tak specyficzny, iŜ nie zawsze partner jest
w słanie stwierdzić, czy przeŜyła ona orgazm. Są bowiem orgazmy bardzo wyraźne,
ekspresyjne, ale są i niewyczuwalne przez partnera. Orgazm fizjologiczny i
psychiczny mogą przebiegać na podobnych poziomach intensywności, ale moŜe teŜ
poziom psychiczny dominować
nad fizjologicznym i odwrotnie.
Całe zagadnienie komplikuje fakt, iŜ nie wiemy, dlaczego dana
kobieta ma dany rodzaj orgazmu. Usiłowano badać profile osobowości kobiet z
róŜnymi typami orgazmów, ale niewiele z tego wynikło. Wiadomo jedynie, Ŝe orgazm
jest zjawiskiem bardzo indywidualnym i zróŜnicowanym. Botyczy to równieŜ reakcji
w orgazmie. U pewnych kobiet przewaŜają reakcje skupione: milczenie, poczucie
oddalenia, nieobecności, zamknięcia w sobie, u innych - reakcje mimiczne, i to
bardzo róŜne: grymasy zadowolenia, jakby bólu, uśmiech, płacz, błogostan itp.
Niektóre kobiety zachowują się spokojnie, inne obejmują partnera, odsuwają się
od niego, mocno go ściskają itp. Najbardziej zróŜnicowane bywają reakcje słowne;
spotyka się krzyki, pytania, zaprzeczenia, wyznania, wulgaryzmy, pochwały,
polecenia, imiona świętych. Niekiedy te reakcje są zaskoczeniem dla partnera,
który niepotrzebnie doszukuje się w nich jakiegoś sensu, znaczenia.
Strona 63
229
Bywają równieŜ reakcje wzbudzające poczucie niepokoju u partnera, np. gryzienie,
szloch, drapanie, głośne krzyki, utrata przytomności itp. Szczególnie waŜne jest
to, aby partner nie usiłował ingerować w świat przeŜyć orgazmowych kobiety,
spotykam się bowiem z sytuacjami, kiedy proszony jestem o ,wyleczenie" partnerki
z uŜywania wulgarnych słów podczas orgazmu, z czego kobieta zresztą nie zdaje
sobie sprawy. Nie jest moŜliwe wpływanie na świat tych przeŜyć i moŜe to jedynie
doprowadzić do utraty zdolności przeŜywania orgazmu.
Trudno równieŜ wyciągać wnioski z wypowiadanych deklaracji. Wyznanie: „kocham
cię" moŜe być rzeczywiście wyraŜeniem uczuć do partnera, ale moŜe to teŜ być
spontaniczna wypowiedź, niezaleŜna
od osoby partnera.
Chciałbym równieŜ poruszyć jeszcze jedno zagadnienie. Utarł się
stereotyp, iŜ tylko męŜczyzna moŜe przeŜyć orgazm z niekochaną kobietą,
natomiast ona musi być przynajmniej trochę zaangaŜowana uczuciowo. Nie jest to
takie oczywiste u wszystkich kobiet. Niektóre z nich potrafią przeŜywać orgazm
niezaleŜnie od tego, jakie uczucia
wzbudza w nich osoba partnera.
Osoba ta ma waŜne znaczenie w przeŜywaniu orgazmu kobiety..
Są partnerzy pobudzający do bardziej zmysłowych doznań, inni natomiast do
bardziej lirycznych, opiekuńczych. Jedni męŜczyźni wzbudzają poczucie oddania
się, inni natomiast poczucie zdobywania ich. W ars amandi wyrazem postawy wobec
partnera jest przebieg i forma pieszczot. Wiadomo np. Ŝe dana kobieta jednemu
męŜczyźnie pozwala dosłownie na wszystko i daje teŜ wszystko z siebie, a wobec
innego zachowuje się jak królewna lub teŜ kopciuszek. Tak więc poza „stałą
149
148
sferą" ars amandi istnieje zróŜnicowanie wobec osoby partnera. Wielu męŜczyzn
sądzi, iŜ wyrazem uczuć partnerki wobec nich są stopnie głębokości orgazmu,
bardziej jednak prawdziwym testem tych uczuć jest zachowanie kobiety w ars
amandi.
Orgazm w stosunku
Orgazm osiągany przez kobietę w wyniku ruchów frykcyjnych jest bardziej ceniony
i lubiany przez męŜczyzn. Dotyczy to oczywiście męŜczyzn bez zaburzeń
seksualnych, gdyŜ w przypadku impotencji, zbyt wczesnych wytrysków, właśnie
orgazm wyzwalany przez pobudzenie zewnętrzne nie stwarza problemów z
osiągnięciem przez kobietę satysfakcji. Wspomniane upodobanie męŜczyzn jest
przyczyną odczuwanej przez kobiety - podświadomie i świadomie - potrzeby
posiadania ,orgazmu pochwowego", widząc w nim poczucie wartości własnego
seksualizmu. Druga przyczyna potrzeby orgazmu osiąganego w stosunku wynika ze
stereotypu, który powstał w czasach Freuda, gdyŜ psychoanaliza ortodoksyjna jako
niedojrzały i niepełnowartościowy traktowała orgazm osiągany przez kobiety w
wyniku stymulacji zewnętrznej, tymczasem tzw. orgazm pochwowy miał wyraŜać
pełnię kobiecości.
Tego typu pogląd dość głęboko zapuścił korzenie w obyczajowości, a nawet w
nauce. W wielu publikacjach moŜna do tej pory znaleźć poglądy o pełni, jaką jest
orgazm ,pochwowy". Dla przykładu zacytuję fragment ksiąŜki, wydanej przez IW
PAK, napisanej przez autorkę wielu prac na temat rodziny - Ingrid Trobisch -
pt.„Być kobietą":
Jestem całkowicie pewna tego, Ŝe istnieje dwojaki sposób przeŜywania przez
kobietę przyjemności zmysłowych. Jeden sposób porównałabym do chlapania dziecka
w brodziku, co sprawia mu pewną przyjemność, choć nie umie jeszcze pływać. Drugi
przypomina nurkowanie i pływanie w głębokich czystych wodach jeziora górskiego.
Ten bardziej powierzchowny sposób polega na manipulowaniu łechtaczką... Kobiety
opisują to jako powierzchowny nerwowy skurcz wynikający z ostrej kulminacji,
która nie daje pełnego zadowolenia. Dojrzewająca zmysłowość kobieca polega na
przeniesieniu doznań z okolicy łechtaczki na pochwę... W zasadzie doznanie
łechtaczkowe jest w swej istocie doświadczeniem męskim... działaczki ruchu
kobiecego zaprzeczają przeŜyciom pochwowym, co idzie w parze z ich zaprzeczeniem
kobiecości... Gdyby poznały głębsze przyjemności seksualne, doprowadziłoby to je
do akceptacji i pokochania swej kobiecości."
Trudno zatem się dziwić, Ŝe gabinety seksuologów pełne są sfrustrowanych kobiet,
proszących o leczenie ich ,niepełnej wartości" kobiecej, a wiele z nich orgazm
wyzwalany poprzez stymulację łechtaczki traktuje jako patologiczny, chorobowy!
Badania poświęcone psychofizjologii seksualnej kobiet wyraźnie dowodzą, co
potwierdza zresztą i Ŝycie praktyczne, Ŝe podobnie jak
150
róŜne są sposoby wyzwalania orgazmu u kobiet, podobnie są róŜne poziomy
intensywności ich przeŜyć w orgazmie. Bywa i tak, Ŝe kobieta osiągająca orgazm w
Strona 64
229
stosunku przeŜywa go bardzo powierzchownie, bez większych doznań, a niejedna
kobieta z orgazmem łechtaczkowym osiąga bardzo wysoki poziom swych przeŜyć i
doznań; podobnie zróŜnicowane są cechy ich kobiecości. O głębi orgazmu decyduje
nie tyle sposób jego wyzwalania, ile osobowość kobiety, jej partnera i poziom
ich więzi uczuciowej. Są równieŜ kobiety, które mają zdolność osiągania orgazmu
w wyniku róŜnych form stymulacji. Nie zawsze tzw. pochwowy *orgazm określają one
jako lepszy od innych.
Presja obyczajowa jednak sprawia, Ŝe jest on przez wiele kobiet wyŜej ceniony;
poczucie własnej wartości wynika wówczas ze spełnienia oczekiwań ich partnera i
„normy" obyczajowej.
Wielu seksuologów pomaga kobietom w rozwinięciu zdolności przeŜywania orgazmu
pochwowego, kierują się jednak nie tyle pojęciem normalności tej formy
stymulacji, ile istnieniem takich moŜliwości wyzwalania orgazmu. Po prostu moŜna
pomóc w rozwijaniu u danej kobiety szerokiego wachlarza moŜliwości seksualnych.
Tego typu forma pomocy sprowadza się np. do poradnictwa; zaleca się róŜne
pozycje i formy stymulacji, niekiedy przez środki farmakologiczne zwiększa się
wraŜliwość erogenną pochwy. Inne, obecnie szeroko upowszechniane porady, dotyczą
pewnych ćwiczeń zalecanych kobietom. Przykład takiego ćwiczenia podany jest w
wyŜej cytowanej ksiąŜce: jej autorka mówi o metodzie dr Kegla, badacza mięśnia
łonowoguzicznego. Jak sądzi dr KegI większym źródłem doznań seksualnych kobiety
jest górny brzeg obszaru, który otacza ujście pęcherza, pochwy i odbytnicy - u
wielu kobiet jest on zbyt wiotki, mało rozwinięty.
JeŜeli przekrój pochwy porównamy do tarczy zegara, to liczba 12 będzie oznaczać
kość łonową, liczba 6 kość guziczną, a miejsca najmocniejszych doznań
seksualnych wyraŜałyby liczby 4 i 8. Aby wzmocnić ten waŜny mięsień, naleŜy:
,zrobić taki wysiłek, jak przy powstrzymywaniu strumienia moczu... Trzeba
ćwiczyć to regularnie, trzymając przy tym lekko rozchylone nogi. MoŜna tak robić
przez kilka minut, wiele razy w ciągu dnia... Wzmacniany w ten sposób mięsień
zwykle zwęŜa i wydłuŜa pochwę..., a narządy miednicy zostają podciągnięte." Dr
Kegel proponuje, aby „kaŜde oddanie moczu słało się okazją do tego ćwiczenia.
Podczas tej czynności kobieta powinna powstrzymać mocz i znowu go oddać i
czynność tę powtórzyć wielokrotnie... Rzadko się zdarza, aby nie udało się
kobiecie znacznie podnieść swej sprawności seksualnej przez zrozumienie
mechanizmów fizjologicznych i naukę techniki współŜycia... śona powinna być
równieŜ aktywna. Mając wyrobiony „mięsień Kegla" moŜe obejmować członek męŜa
swoją pochwą... NaleŜy wiedzieć, Ŝe to nie ruchy w przód i w tył dają kobiecie
najwięcej przyjemności, ale łagodny nacisk na boki w kierunku ścianek pochwy,
gdzie znajduje się cyfra 4 i 8 na
151
tarczy zegara, jak to zostało wcześniej opisane... tarcie boczne wzbogaca
doznania kobiety i podnieca męŜczyznę".
Wspomniane ćwiczenie wskazane jest dla kobiet ze słabo rozwiniętym „mięśniem
Kegla". Nie muszą go wykonywać jedynie kobiety mające juŜ doświadczenia
seksualne.
Dla innych jest to jedna z wielu form przygotowania do późniejszego współŜycia w
małŜeństwie.
Chciałbym jednak jeszcze raz wyraźnie podkreślić, Ŝe wspomniane ćwiczenie nie
moŜe być traktowane jako ,lek na brak orgazmu pochwowego", a jedynie jako
moŜliwości zwiększenia moŜliwości fizjologicznych kobiety.
U wielu kobiet orgazm łechtaczkowy daje im pełną satysfakcję i jest jednym z
elementów harmonii związku, u innych natomiast orgazm pochwowy staje się źródłem
tych wartości. W obu jednak przypadkach nie łyp orgazmu powinien być źródłem
poczucia własnej wartości w roli kobiecej, a realizacja wielu innych wartości:
osobowościowych, rodzicielskich, rozwijanie umiejętności tworzenia harmonii
psychicznej z partnerem itd.
Warunki przeŜycia orgazmu
Podręcznikowe" warunki przeŜycia orgazmu przez kobietę to:
optymalny stopień rozbudzenia seksualnego, ars amandi, zachowana intymność, więź
uczuciowa z partnerem, poczucie bezpieczeństwa i brak lęku, np. przed ciąŜą,
umiejętność zrelaksowania się i ,zapomnienia".
Te ogólne teoretyczne warunki są istotnie waŜne dla wielu kobiet, które z natury
swej psychofizjologii „uczą" się przeŜywania orgazmu. Nie dla wszystkich są one
jednak konieczne. BliŜsze poznanie specyfiki seksualizmu kobiety wskazuje, Ŝe
niejedna kobieta potrafi osiągać orgazm nawet w niesprzyjających warunkach.
Podkreślam to dlatego, Ŝe niepotrzebnie wiele kobiet martwi się, iŜ specyfika
przeŜywania orgazmu jest rzekomo nietypowa lub nieprawidłowa.
PosłuŜę się kilkoma przykładami. Najczęstszym jest nieakceptowanie orgazmu
wywołanego poza stosunkiem. Przypisuje mu się „niedojrzałość", niepełną wartość,
Strona 65
229
a „właściwy" ma być rzekomo jedynie orgazm osiągany w wyniku stosunku, który
zresztą występuje u mniejszości kobiet.
Istnieje teŜ pogląd, iŜ kobieta rozbudza się wolniej od męŜczyzny i wymaga
zróŜnicowanych pieszczot poprzedzających stosunek. Nie jest to jednak powszechna
prawidłowość. Wiele kobiet potrafi osiągać orgazm w bardzo krótkim czasie, nawet
bez pieszczot wstępnych. Dla innych natomiast długotrwałe pieszczoty są
warunkiem koniecznym.
Czasem kobiety osiągają orgazm jedynie w określonej pozycji stosunku,
najbardziej odpowiadającej ich budowie, inne wtedy, gdy stale pozycję się
zmienia. Podobnie wygląda problem intymności. Dla jednych kobiet nastrój,
spokój, całkowita intymność są koniecznoś
cią, dla innych natomiast nawet obecność innych osób w pobliŜu nie stanowi
Ŝadnej bariery.
Jeszcze większe zróŜnicowanie mamy w przypadku bodźców erotycznych. Gama
rozpiętości jest bardzo róŜna. Część kobiet dobrze reaguje na szeroki wachlarz
róŜnych bodźców, inne natomiast potrzebują jedynie dotykowych. Dla jeszcze
innych konieczne są bodźce wzrokowe, słuchowe itp. Znane są przypadki
uwarunkowań na zapachy, określony rodzaj towarzyszącej współŜyciu muzyki,
oświetlenie lub ciemność itp.
Nawet zdawałoby się oczywisty dla seksualizmu kobiety konieczny poziom więzi
uczuciowej wobec partnera wygląda róŜnie. Bywa, Ŝe warunkiem przeŜywania orgazmu
jest silna wzajemna więź uczuciowa z partnerem, a wszelkie napięcia i konflikty
uniemoŜliwiają jego osiąganie. Bywa jednak i tak, Ŝe orgazm moŜe być przeŜyty z
partnerem nie darzonym Ŝadnym uczuciem, obojętnym.
Podobnie wygląda problem towarzyszącej współŜyciu seksualnemu wyobraźni. U
jednych kobiet istnieje silne zespolenie z osobą partnera i jego osoba wypełnia
świadomość, uczucia. U innych natomiast kobiet w trakcie współŜycia pojawiają
się wyobraŜenia kontraktu z kimś innym, bycia zdobywaną siłą itp.
RóŜny jest teŜ czas przeŜywania orgazmu przez partnerów. W wielu związkach jest
on przeŜywany wspólnie, w tym samym czasie, w innych natomiast najpierw przeŜywa
go jedno z partnerów, a później drugie. MoŜe być i tak, Ŝe warunkiem przeŜycia
orgazmu jest powtórzenie stosunku przez partnera, jego ponowny orgazm itp.
RóŜnorodne uwarunkowania seksualne z pierwszych kontaktów w Ŝyciu sprawiają, iŜ
zakodowane reakcje okazują się trwałe, l tak np. dla jednych kobiet poczucie
bezpieczeństwa i relaksu jest bezwzględną koniecznością, a innym potrzebny jest
właśnie pewien poziom napięcia i zagroŜenia.
Tego typu przykłady moŜna mnoŜyć. Sprowadzają się one do kilku podstawowych
wniosków: istnieje duŜe zróŜnicowanie warunków koniecznych do przeŜycia orgazmu
przez kobietę i w zasadzie „kaŜda kobieta jest inna". Nie ma zatem typowego
modelu ars amandi.
Druga prawidłowość to znaczenie zakodowanych reakcji seksualnych z początkowego
okresu współŜycia seksualnego. Istnieje teŜ zjawisko zmienności warunków
przeŜywania orgazmu w biografii seksualnej danej kobiety. To, co było
najwaŜniejszym warunkiem w pierwszej fazie trwania związku, później przestaje
być waŜne i powstają nowe warunki. Wiele zaleŜy równieŜ od osoby partnera. Jedne
kobiety przeŜywają swoje współŜycie tak samo z kaŜdym partnerem, inne z kaŜdym
inaczej.
Warunki przeŜywania orgazmu okazują się zatem bardzo indywidualne i specyficzne
dla danej kobiety i dla danego związku, a takŜe dla fazy trwania tego związku.
Wielu niepotrzebnych problemów i frustracji moŜna by uniknąć, gdyby wspomniane
zróŜnicowania były rozumiane jako prawidłowości.
152
153
Stereotypy orgazmu u kobiet
Wiele dramatów rodzi się z niewiedzy o prawidłowościach Ŝycia seksualnego.
Obecny rozdział poświęcony będzie typowym mitom orgazmu, które zaciąŜyły na
szczęściu i harmonii niejednego związku.
Kult orgazmu wyzwalanego przez stosunek
Wiele osób wszelkimi sposobami stara się wyzwolić orgazm w wyniku stosunku,
traktując go jako jedyny normalny. JeŜeli nawet znane są inne formy wyzwalania
orgazmu i dana kobieta osiąga np. orgazm łechtaczkowy, mimo wszystko pochwowy
jest przedmiotem starań, utoŜsamiany teŜ bywa z ,wyŜszą formą orgazmu".
Niewątpliwie jest to wynik utoŜsamiania stosunku z koniecznością wyzwalania
orgazmu i wynik starych poglądów, które orgazm łechtaczkowy traktowały jako
„niedojrzały", a „pochwowy" jako „dojrzały i pełny". Prawda jest taka, Ŝe orgazm
osiągany w stosunku dotyczy około 1015 kobiet. Orgazm ten wiąŜe się z pewną
innością fizjologiczną tych właśnie kobiet (większe unerwienie pochwy), z
uwarunkowaniami na stymulację pochwy oraz z innością przeŜyć psychicznych
Strona 66
229
(poczucie oddawania się partnerowi, łagodniejszy przebieg reakcji
fizjologicznych, intensywniejszy przebieg odczuć psychicznych).
Orgazm łechtaczkowy
W słynnym raporcie „Hite" z USA głoszony jest pogląd, Ŝe istnieje jedynie orgazm
łechtaczkowy, a kobieta jest istotą samowystarczalną seksualnie. Raport ten
okazał się przydatny dla skrajnych ruchów feministycznych. U nas pogląd ten nie
jest zbyt popularny i wiele kobiet raczej cierpi na kompleks niŜszości z powodu
osiągania orgazmu w ten właśnie sposób. Dokładne badania wskazały na pewną
inność psychoseksualną kobiet z tym typem orgazmu: są one np. bardziej
niezaleŜne, nastawione na partnerstwo, mają bardziej intensywne reakcje
fizjologiczne.
Intensywność orgazmu
Dla wielu osób orgazm jest równoznaczny z „omdlewaniem z rozkoszy", z utratą
świadomości i z bardzo silnymi widocznymi reakcjami fizjologicznymi. Kobiety
przeŜywające go „słabiej" mają poczucie niŜszości. Wynika to z porównywania się
do innych kobiet lub teŜ z wypowiedzi ich partnerów, którzy zarzucają im zbyt
słabe reakcje. Zapomina się natomiast o tym, Ŝe poziom intensywności jest sprawą
bardzo subiektywną i indywidualną i nie moŜna skrajnie intensywnych form
traktować jako wzorcowych, modelowych. KaŜdy ma swoją inność psychoseksualną;
moŜe być ona cechą stałą lub teŜ zaleŜną od osoby partnera, nie ma natomiast
modeli docelowych.
Częstotliwość orgazmu
Popularny jest pogląd, Ŝe orgazm powinien występować w kaŜdym współŜyciu
seksualnym lub teŜ wielokrotnie w danym kontakcie. Zapomina się o tym, Ŝe kaŜdy
ma własny optymalny rytm współŜycia, zaleŜny od poziomu temperamentu i wielu
innych czynników (nastrój, stan zdrowia, zachowanie partnera...). JeŜeli
partnerzy róŜnią się poziomem temperamentu seksualnego, to moŜe się zdarzyć, Ŝe
współŜycie jest dostosowane do większych potrzeb, np. męŜczyzny, i wówczas jest
oczywiste, Ŝe nie kaŜdy kontakt musi prowadzić do orgazmu u kobiety. Zdolnoić do
kilkakrotnego orgazmu w trakcie jednego współŜycia jest cechą indywidualną danej
kobiety, inne mogą osiągać tylko jeden orgazm. Sam fakt „chcenia" nie przesądza
efektu, nie moŜna oczekiwać tego, co nie znajdzie się w granicach moŜliwości
danej osoby.
Automatyzm orgazmu
Orgazm bywa nieraz traktowany jako efekt bodźców seksualnych
na zasadzie przyczynaskutek. Nie dostrzega się wówczas złoŜoności czynników
warunkujących powstawanie orgazmu (nastrój, uczucie do partnera, odczuwana
potrzeba współŜycia, intymność, brak zmęczenia, lęku przed ciąŜą...). To prawda,
Ŝe są kobiety, które osiągają orgazm na zasadzie odruchu, niezaleŜnie od ich
stanu emocjonalnego, potrzeb, są to jednak wyjątki. Tak więc skargi, Ŝe
„wszystko przebiega jak naleŜy, staram się o pieszczoty, a ona nie ma orgazmu",
nie muszą
oznaczać zaburzeń seksualnych.
DłuŜsze pobudzanie kobiety
Pewną statystyczną prawidłowość, Ŝe czas narastania podniecenia i osiągania
orgazmu jest krótszy u męŜczyzn, utoŜsamia się niekiedy z powszechnie
obowiązującym prawem. Bywa przecieŜ i tak, Ŝe właśnie ten czas jest krótszy u
kobiety, a dłuŜszy u partnera. W konsekwencji powstaje poczucie „nienormalności"
lub przypisywania kobiecie „męskiej natury". Wszystkie t" rozwaŜania dotyczą
oczywiście prawidłowego czasu trwania współŜycia, a nie patologicznie
wydłuŜonego. Tak więc czas poszczególnych 4 faz współŜycia jest
sprawą indywidualną.
Konieczność orgazmu
Dla wielu osób konieczność i „normalność seksualna" równa się
osiąganiu orgazmu, niezaleŜnie od czynników warunkujących jego rozwój:
wielokrotnie spotykam się z tego typu skargą: „Miałam juŜ 3 kontakty, a jeszcze
nie mam orgazmu, jestem chyba oziębła". Inny przykład: „WspółŜyję z nim kilka
miesięcy i nie mam orgazmu" (a w wyniku pytań dowiedziałem się, Ŝe partner nie
jest w jej typie i czuje do niego jedynie sympatię). MoŜe to zaskoczy niektórych
155
154
Czytelników, ale znam małŜeństwa, w których kobieta ani razu nie przeŜyła
orgazmu, a mimo to czuje się szczęśliwa. Nie znaczy to, Ŝe ten przykład godny
jest upowszechnienia, ale nie dajmy się na tym punkcie zwariować. NaleŜy
natomiast znać czynniki warunkujące moŜliwość jego powstania, a z wielu badań
wynika, Ŝe do takich podstawowych czynników naleŜą: więź uczuciowa z partnerem,
intymność, potrzeba współŜycia, przyjemny nastrój, zadowolenie estetyczne z
siebie, akceptacja swej płci i fascynacja męskością partnera, traktowanie
Strona 67
229
współŜycia jako radosnego bycia z sobą.
Na zakończenie chciałbym wspomnieć, Ŝe badania wskazują na istotną rolę ojca w
rozwoju psychoseksualnym kobiet. Okazuje się, Ŝe kobiety mające bardzo udane
Ŝycie seksualne, z bogactwem form przeŜyć, miały ojców interesujących się ich
wychowaniem i umiejętnie stosujących kary i nagrody, wprowadzających pewne
ograniczenia i zasady.
Szczęście bez orgazmu
Wiele kobiet nie doznających orgazmu potrafi odczuć tyle radości we współŜyciu,
Ŝe daje im ono poczucie szczęścia. wiadomość zjednoczenia, przyjemność płynąca z
pieszczot, zachowania partnera, przekonanie o istnieniu miłości „wynagradza" im
brak orgazmu.
Obecnie jednak coraz częściej słyszy się mit o konieczności orgazmu. Sam fakt
braku jego przeŜywania dla wielu kobiet oznacza jakby niepełne poczucie własnej
wartości i w rezultacie poczucie szczęścia ulega zmąceniu. Problem doznawania
orgazmu jest tak rozbudowany w oczekiwaniach (zapewne wpłynęła na to równieŜ
popularyzacja wiedzy na te tematy), Ŝe jego brak staje się źródłem kompleksów.
NaleŜy zatem postawić pytanie, czy kaŜda kobieta, która współŜyje seksualnie,
musi osiągać orgazm? Czy brak orgazmu w udanym Ŝyciu erotycznym jest chorobą?
Anorgazmia (brak orgazmu) staje się problemem wówczas, gdy jest boleśnie
przeŜywanym doświadczeniem i wiąŜe się z negatywnymi konsekwencjami dla harmonii
związku. Inaczej mówiąc, sam fakt braku orgazmu nie jest patologią. JeŜeli brak
orgazmu danej kobiecie nie przeszkadza i nie odbija się niekorzystnie na
związku, to nie ma konieczności , leczenia" tego stanu rzeczy. Zapewne
doznawanie orgazmu jest korzystnym, radosnym przeŜyciem, doświadczeniem, staje
się bowiem źródłem wielu nowych doznań, poszerza zakres wraŜeń erotycznych, ale
nie jest to jednak bezwzględna konieczność.
W wielu związkach brak orgazmu wiąŜe się jednak nie tylko z ujemnymi
następstwami dla harmonii związku, ale równieŜ z przykrymi następstwami
zdrowotnymi, rozdraŜnieniem i napięciem u kobiety. Zrozumiałe, Ŝe w tych
przypadkach pomoc lekarska staje się potrzebna.
Mit konieczności orgazmu, tak obecnie wyraźny w obyczajowości erotycznej,
prowadzi do kompleksów, rozdraŜnień i zmienia przebieg współŜycia seksualnego.
Przestaje ono być radosnym zbliŜeniem, by
156
ciem z sobą, wymianą spontanicznych pieszczot i uczuć. WspółŜycie staje się
zadaniem zmierzającym do konkretnego celu: wyzwolenia orgazmu. On jest punktem
centralnym, ośrodkiem zabiegów, a pieszczoty stają czymś wtórnym, „grą miłosną".
Zmienia się zatem struktura współŜycia. JeŜeli orgazm jest celem, to współŜycie
staje się źródłem frustracji w przypadku braku wystąpienia orgazmu.
Pogoń za orgazmem moŜe przyczynić się do wystąpienia negatywnych następstw:
niezadowolenia ze współŜycia, osłabienia reakc)i seksualnych, poczucia winy ze
strony partnera lub partnerki, rozczarowania związkiem itp.
NaleŜy zatem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naleŜy za wszelką cenę dąŜyć do
wyzwolenia orgazmu? JeŜeli dotychczasowe współŜycie jest w pełni udane, daje
wzajemne poczucie szczęścia to koncentracja na „być lub nie być" orgazmu moŜe to
szczęście zaburzyć.
* * *
ORGAZM MĘśCZYZNY
Orgazm męŜczyzny dość długo
nie budził zainteresowania ba
daczy. Powstała w seksuologii
dość paradoksalna sytuacja
ukazywały się kolejne monogra
fie dotyczące orgazmu u kobiet, a jednocześnie brakowało opra
cowań dotyczących orgazmu
u męŜczyzn. Nie moŜna tego
zjawiska tłumaczyć faktem, iŜ
wielu seksuologów to męŜczyź
ni, a zatem bardziej ich intere
sowała płeć odmienna. Dopiero
w ostatnich 5 latach sytuacja
się poprawiła i pojawia się wię
cej prac poświęconych seksu
alizmowi męŜczyzn. Przyczyn
było kilka; rosnąca luka między
znajomością seksualizmu kobiet
a męŜczyzn, interesujące spos
Strona 68
229
trzeŜenia ze strony kobiet
seksuologów obalające istnie
jące miły oraz opór męŜczyzn wobec nacierającego ruchu feministycznego na
Zachodzie, odzierającego płeć męską ze wszystkich wartości.
Przez długi czas seksualizm męŜczyzny objęty był kilkoma stereotypami: mniejszej
uczuciowości, ubóstwa ekspresji seksualnej, toŜsamości
157
orgazmu z wytryskiem, większej biclogizacji. Okazało się, Ŝe nazbyt uproszczono
seksualizm męski. Po pierwsze trudno przypisać męŜczyźnie mniejszą uczuciowość;
nie jest ona mniejsza niŜ u kobiet, tylko inaczej jest wyraŜana. W wychowaniu
męŜczyzny dominował przez wieki nacisk na ukrywanie uczuć, ujawnianie
,twardości" i siły. Za tłumienie uczuć płacili męŜczyźni chorobami
psychosomatycznymi, a zwłaszcza zawałem serca i chorobą wieńcową. Nie ma zatem
mniejszej uczuciowości, lecz inne są jej kierunki oraz ekspresja.
Ubóstwo ekspresji seksualnej okazało się równieŜ stereotypem. Na ten pogląd
wpłynął takŜe model wychowania, narzucający męŜczyźnie „męskość" w łóŜku, czyli
pewność siebie, zdobywczość, kult ilości nad jakością. W związkach partnerskich
wyzwolonych z konwencji i tabu ekspresja seksualna męŜczyzn ma szeroką skalę i
często dorównuje kobiecie. Inaczej mówiąc seksualizm męŜczyzny w znacznym
stopniu jest pochodną, nie tyle jego natury, co kultury i wychowania.
W ars amandi przypisywano męŜczyźnie większą wraŜliwość na
bodźce wzrokowe, a kobiecie na słuchowe i dotykowe. Stereotyp ten naleŜało
zmienić, jakkolwiek statystycznie rzecz biorąc tak jest w większości przypadków.
Wynika to jednak w duŜej mierze z tradycji, a nie z natury psychoseksualnej
płci. Wielu męŜczyzn potrafi ujawniać wysoką wraŜliwość na wszelkiego typu
bodźce zmysłowe i współczesna kultura seksualna podkreśla potrzebę rozwoju
wszechstronności w tej dziedzinie. Inny stereotyp - biologizacja seksualizmu
męskiego - juŜ dawno został rozpoznany jako błędny, okazało się bowiem, Ŝe
erotyzację okresu dojrzewania rozciągnięto na cały okres seksualnego Ŝycia
męŜczyzny. Okazało się, Ŝe biologizm seksualny nie zaleŜy od płci, lecz od typu
osobowości i wychowania. Nie ostał się równieŜ inny stereotyp - orgazmu
utoŜsamianego z wytryskiem. Okazało się, Ŝe u męŜczyzn równieŜ istnieje zjawisko
orgazmu biologicznego i psychicznego, niekoniecznie związanego z faktem
wytrysku. Są bowiem męŜczyźni przeŜywający orgazm psychiczny bez
wytrysku i odwrotnie.
W porównaniu do kobiet zakres form stymulacji seksualnej prowadzących do orgazmu
jest u męŜczyzn mniejszy, gdyŜ podstawową formą jest stymulacja członka (ręczna,
oralna, podczas stosunku). Bywają jednak męŜczyźni osiągający orgazm w wyniku
wyobraźni oraz draŜnienia innych sfer erogennych, np. brodawek piersiowych,
pobudzania karku. PrzewaŜa jednak potrzeba pobudzenia członka.
Reakcje w orgazmie równieŜ są zróŜnicowane. Mimika moŜe wyraŜać błogostan,
zadowolenie, rzadsze są grymasy. Wielu męŜczyzn w wyniku nieujawniania swych
uczuć zachowuje ,kamienną" twarz. Niektórzy w momencie wytrysku mają drgawki
całego ciała, inni jedynie miednicy, ale wielu nie ujawnia Ŝadnej ekspresji
ruchowej. Bywają róŜne reakcje słowne, częściej proste (mruczenie), rzadziej w
formie zdań. Intensywność doznań w orgazmie równieŜ jest zróŜnicowana - od
spazmu, zadowolenia - do drgawek ciała, przejściowej utraty świadomości.
U wielu męŜczyzn intensywność przeŜyć jest największa tuŜ przed
wytryskiem, sam orgazm jest obojętny lub nawet draŜniący. U innych natomiast
najsilniejsze są doznania w czasie wytrysku. PrzeŜycia psychiczne mogą obejmować
np. uczucie rozładowania napięcia, przyjemność o róŜnym stopniu natęŜenia, stan
ekstazy, poczucie
zjednoczenia z partnerką albo obcość i dystans wobec niej.
Osobowość męŜczyzny w sferze przeŜyć seksualnych ma pewne stałe cechy, a sfery
yczuć zaleŜne są od osoby partnerki. Jedne partnerki działają bardziej zmysłowo,
inne pobudzają do uczuć opiekuńczych, romantycznych. Jedna kobieta potrafi
wzbudzić wzniosłe uczucia, inna prowokuje do figlarności, a jeszcze inna do
agresywności, a nawet sadyzmu. Dany męŜczyzna moŜe być zatem róŜny w kontaktych
z róŜnymi kobietami. Im bardziej prymitywny jest męŜczyzna, tym większa jest
stałość form jego przeŜywania. Im bardziej natomiast złoŜona jest jego
osobowość, tym większa jest jego zdolność do indywidualizowanej reakcji wobec
danej kobiety.
W związku partnerskim kobieta moŜe prowokować męŜczyznę do zaspokajania róŜnych
potrzeb psychicznych przez współŜycie. Zachowanie jednej kobiety prowokuje
potrzeby ambicjonalne, chęć „wykazania się" sprawnością, natomiast inna wciąga
partnera w głębsze zakresy przeŜyć.
Częstym fenomenem męŜczyzny jest autoerotyzm seksualny, czyli
przeŜywanie orgazmu „dla siebie", w oderwaniu od osoby partnerki. Inaczej mówiąc
Strona 69
229
współŜycie jest przedłuŜeniem samozaspokajania się, a osoba partnerki staje się
narzędziem do wyzwolenia orgazmu. PrzezwycięŜenie autoerotyzmu jest warunkiem
stworzenia partnerstwa
seksualnego.
W miarę upływu czasu u wielu męŜczyzn stopniowo zmniejsza się
fizyczna zdolność częstotliwości orgazmów. O ile w młodym wieku moŜe mieć ich
kilka w ciągu jednej nocy, o tyle później ta częstotliwość się zmniejsza. U
niektórych męŜczyzn problem ten jest boleśnie przeŜywany i traktują oni młodość
jako „złoty wiek" swego erotyzmu. Z punktu widzenia bogactwa form przeŜywania
orgazmu częstotliwość nie ma znaczenia. Bogate kultury seksualne wyraźnie
podkreślają, iŜ bardziej jest wartościowe wzbogacania form ars amandi i
pogłębianie przeŜyć niŜ większa czy mniejsza częstość kontaktów. Ich wielość
prowadzi raczej do spłycenia niŜ wzbogacenia
przeŜyć w orgazmie.
Innym waŜnym zagadnieniem seksualizmu męŜczyzny jest zdolność
do sterowania reakcjami seksualnymi i opóźniania momentu orgazmu. Z wielu badań
wynika, iŜ jest to problem większości męŜczyzn, nie potrafią oni bowiem
przedłuŜać współŜycia i ich reakcje są zbyt krótr kie, a zatem i orgazm jest
tylko w części rozwinięty. Bogactwo i pełnię orgazmu moŜna przeŜyć jedynie w
warunkach bogatej i długiej
159
158
ars amandi. Nie jest to moŜliwe, kiedy rozpoczyna się współŜycie po dłuŜej
przerwie i często zmienia partnerki. Postępowanie takie prowadzi do wzrostu
pobudliwości, przez co utrwala się nawyk krótkiego czasu współŜycia. Później
nawet nawiązanie stałego związku i częste współŜycie moŜe niewiele zmienić. Zbył
wczesne wytryski nasienia zdarzają się ponad połowie męŜczyzn. Jak juŜ
wspomniałem, zuboŜa to zakres przeŜywanych doznań. WydłuŜenie czasu trwania
współŜycia wymaga zatem specjalnego wysiłku i odpowiednich warunków, które
zapewni jedynie stała partnerka i ustabilizowane co do
częstości współŜycie. Tak więc pogląd, iŜ orgazm jest w sposób naturalny dany
męŜczyźnie jest tylko w połowie prawdziwy, gdyŜ pełnia przeŜyć w orgazmie
równieŜ wymaga czasu, pielęgnowania, kultury współŜycia
i optymalnej więzi partnerskiej.
Stosunek przedsionkowy
Nie jest to rzadki styl współŜycia u męŜczyzn. Przyczyny jego wyboru i trwałości
bywają róŜne. PosłuŜę się kilkoma przykładami rozwoju tego typu upodobania
seksualnego u męŜczyzn, opierając
się na najczęściej spotkanych przypadkach:
Uwarunkowania fizjologiczne wynikające
z samozaspokajania się
Długotrwałe samozaspokajanie się męŜczyzny prowadzi do przyzwyczajenia się do
określonej intensywności bodźców dotykowych, dających poczucie „ciasności". W
normalnym stosunku, z głęboką immisją, moŜe powstać uczucie nadmiernego luzu w
pochwie i w konsekwencji ruchy frykcyjne są zbyt słabe, aby wyzwolić wytrysk.
Wówczas stosunek płytki daje większe uczucie tarcia, umoŜliwiając
w ten sposób osiągnięcie wytrysku.
Uwarunkowania wynikające z pettingu, ze współŜycia z dziewicą
Zdarza się, Ŝe w danym związku dochodzi jedynie do płytkiego stosunku, partnerka
pragnie bowiem zachować błonę dziewiczą lub z innych przyczyn nie moŜe dojść do
defloracji. Powstaje w ten sposób przyzwyczajenie do tego stylu współŜycia i
później trudno ,przestawić się" na normalny stosunek. MoŜe on zresztą nie dawać
optymalnego uczucia tarcia.
Niedostosowanie seksualne
U części męŜczyzn współŜyjących z łzw. wąskimi kobietami lub mających mały obwód
członka w stanie wzwodu normalny stosunek z pełną immisją moŜe dawać subiektywne
odczucie luzu w pochwie i stąd wybór wspomnianego stylu współŜycia. Głęboka
immisją nie daje uczucia tarcia, nie działa zatem podniecająco.
160
Przeciwdziałanie zaburzeniom wzwodu
W przypadku istnienia ww. przyczyn lub przykrych doświadczeń
z zaburzeniem wzwodu, niepełna immisja moŜe stanowić doping do wzmoŜenia odczuć
dotykowych w trakcie ruchów frykcyjnych, umoŜliwiających zachowanie pełnego
wzwodu.
Podświadome lub świadome tendencje walki z partnerką
Zdarza się, Ŝe współŜycie seksualne staje się formą podświadomej lub świadomej
walki z partnerką, motywowanej róŜnymi przyczynami. Istotą wspomnianej postawy
moŜe być unikanie tego, czego oczekuje partnerka, niezaspokojenie jej potrzeb.
Strona 70
229
Jest ona dzięki temu ,ukarana".
Po stosunku
W dyskusjach na tematy seksualne kobiety często opisują typowe
ich zdaniem zachowania seksualne męŜczyzn: ,starają się zdobyć kobietę, ale po
zdobyciu stają się zimni, a nawet nieprzyjemni". Tłumaczy się to w tych
dyskusjach róŜnie: ,męŜczyźni są prymitywniejsi", „rola męŜczyzny w ewolucji
ukształtowała z niego zdobywcę, to jest jego celem", „męŜczyzna typowy niewiele
wie o psychice
kobiety".
Fakt częstego powtarzania się skarg na zachowania męŜczyzn po
stosunku wymaga zajęcia się tym zagadnieniem.
Badania poświęcone zachowaniom erotycznym ujawniły ich zróŜnicowanie, w
zaleŜności od płci. Kobiety po stosunku znamiennie często oczekują dalszych
pieszczot, czułości, wyznań. Krzywa podniecenia seksualnego opada u nich
wolniej. JeŜeli zasypiają, to najczęściej instynktownie przytulają się i
obejmują partnera. Dla wielu kobiet zasypianie w objęciach ukochanego męŜczyzny
jest jednym z najpiękniejszych przeŜyć. U części kobiet natomiast pierwszy
stosunek i późniejsze pieszczoty są wprowadzeniem do następnego współŜycia,
które przeŜywają pełniej, silniej i wówczas krzywa podniecenia opada szybciej.
U męŜczyzn natomiast krzywa podniecenia po stosunku zazwyczaj
opada szybciej, pojawia się zobojętnienie erotyczne, potrzeba snu. U mniejszości
męŜczyzn ich reakcje upodabniają się do kobiecych. Istnieje jeszcze jedna
kategoria męŜczyzn, u których po stosunku rodzą się niemiłe odczucia obrzydzenia
seksualnego, smutku, zniechęcenia wraz z potrzebą dystansu wobec partnerki.
Wyjaśnienie przyczyn zróŜnicowania zachowań po stosunku jest bardzo trudne,
nakładają się tu bowiem mechanizmy fizjologiczne, podświadome i świadome,
uczuciowe, kultura i poziom wiedzy erotycznej.
Indywidualnie moŜna tłumaczyć, dlaczego po stosunku jeden męŜczyzna odwraca się
i zasypia, drugi „nagle trzeźwieje" i zajmuje się czymś innym, trzeci staje się
smutny i przygnębiony, czwarty przy161
11 _ Seks partnerski
tulą się, pieści, piąty oczekuje pochwały „za to, co zrobił", następny za
wszelka cenę dąŜy do powtórzenia współŜycia itp. Podobne zachowania mogą kryć za
sobą odmienne motywy.
Z punktu widzenia ars amandi partnerzy powinni znać specyfikę odmienności
psychoseksualnej płci, wzajemne potrzeby i oczekiwania, w celu tworzenia kultury
współŜycia, dającej pełne wzajemne zadowolenie. W typowym modelu współŜycia
wskazane jest po stosunku kontynuowanie pieszczot i czułości, wzajemne
dostosowywanie się do potrzeb i oczekiwań.
JeŜeli nawet są naturalne mechanizmy fizjologiczne i uczuciowe zniechęcające
męŜczyzn do kontynuowania pieszczot po stosunku, to nie moŜna poprzestać na
poddaniu się im. W świadomości powinno istnieć nastawienie, Ŝe istnieje druga
osoba, która coś przeŜywa, oczekuje.
Tak więc konkretne zachowanie partnera po stosunku ujawnia nie
tylko specyfikę jego reakcji seksualnych, ale równieŜ poziom jego kultury
seksualnej, uczuciowej, wraŜliwości, jest równieŜ testem prawdziwej postawy
wobec partnerki. MoŜna z tych zachowań odczytać:
niewiedzę, obojętność, lekcewaŜenie, fascynację, narcyzm, miłość.
WspółŜycie jest sztuką seksualną, ale równieŜ i sprawdzianem wzajemnego kontaktu
uczuciowego. Zapewne brak uświadomienia seksualnego jest znaczną przeszkodą.
JeŜeli jednak wiedzy nie brakuje, a zachowania pozostawiają osad rozgoryczenia i
Ŝalu u drugiej osoby, to przyczyn takiego, a nie innego zachowania partnera
naleŜy szukać
gdzie indziej.
Podkreślam to dlatego, Ŝe zbyt często pokłada się ufność w samym
uświadomieniu, w informacjach. Tymczasem w zachowaniach seksualnych więcej
znaczy postawa wobec partnera, umiejętność odczytywania wzajemnych oczekiwań i
potrzeb. Partner moŜe być prawdziwym encyklopedystą seksualnym, mimo to daje z
siebie o wiele za mało:
bo nie moŜe, bo nie chce, bo nie czuje takiej potrzeby wobec danej osoby.
* * *
ORGAZM Z WYOBRAŹNI SEKSUALNEJ
Wśród róŜnych form pobudzania
seksualnego prowadzącego do
orgazmu istnieje - wprawdzie
rzadko, ale jednak spotykana
naturalna wyobraźnia. Najczęś
Strona 71
229
ciej znaczenie wyobraźni seksu
alnej polega na rozbudzaniu
i potęgowaniu podniecenia, jest
ona jedyna z wielu bodźców
seksualnych w ars amandi.
Czasem wyobraźnia naleŜy do
świata marzeń, oczekiwań, poprzedzających współŜycie
seksualne, prowadzi do podnie
cenia, rozbudzenia. W okresie
poprzedzającym inicjację seksu
alną wiele osób uruchamia swo
ją wyobraźnię i buduje fanta
zje seksualne, w których spełnia
ją się marzenia, pragnienia, idealny partner itp. Wyobraźnia
seksualna ,wprowadza" więc
do wyidealizowanego i oczekiwanego współŜycia. Najczęściej treścią tego świata
wyobraźni są własne fantazje, zapamiętane sceny erotyczne z filmów, fotografii,
tekstów literackich, opowiadania i zwierzenia
innych.
Badając Ŝycie seksualne wielu moich pacjentów mogłem się równieŜ przekonać, Ŝe u
części z nich tworzywem świata wyobraźni seksualnej była lektura publikacji z
zakresu seksuologii (w ostatnim okresie szczególnie ,Sztuki kochania" dr M.
Wisłockiej). Opis technik seksualnych, pieszczot, zachowań partnera rozbudza
wyobraźnię, dostarczając jej wielu nowych informacji. W konsekwencji prowadzi to
do nowych oczekiwań i potrzeb. Dobrze, jeŜeli partner równieŜ ,dojrzał" do tych
nowych oczekiwań, wówczas bowiem wspólna lektura moŜe pomóc parze we wzbogaceniu
ich ars amandi. Często jednak się zdarza, iŜ tylko jedno z pa merów poznaje
wspomniane lektury, a drugie uznaje, Ŝe są one zbędne: „nic nowego dla mnie".
Powstaje rozbieŜność oczekiwań, potrzeb i paradoksalnie - lektura moŜe
przyczynić się do powstania rozdźwięku między partnerami. wiat wyobraźni
seksualnej moŜe zatem sprzyjać pogłębieniu lub
powodować rozluźnienie więzi seksualnej partnerów.
Innym światem wyobraźni seksualnej są fantazje towarzyszące samo
pobudzaniu seksualnemu, czyli masturbacji. W typowych sytuacjach 163
silna potrzeba rozładowania napięcia seksualnego prowadzi do pobudzania narządów
płciowych, a wyobraźnia jesł łu jednym z wielu bodźców, „drugim" co do waŜności
po mechanicznym draŜnieniu. Osłatnie badania wskazują, ze wyobraźnia
towarzysząca masturbacji ma duŜe znaczenie dla późniejszego Ŝycia seksualnego.
Im bardzie) jest ona drobiazgowa, dokładna, obrazowa, tym większe mogą powstać
problemy w realnym współŜyciu z konkretną osobą. Wyobraźnia moŜe bowiem stwarzać
oczekiwania i scenariusz Ŝycia seksualnego, nie zawsze moŜliwy do zrealizowania
w praktyce. Partnerowi mogą nie odpowiadać adresowane do niego potrzeby,
pragnienia, moŜe tez reagować zupełnie inaczej niŜ ,partner z fantazji". Tego
typu mechanizm jest jedną z przyczyn braku zadowolenia ze współŜycia. Na
szczęście w większości przypadków wyobraźnia towarzysząca samozaspokajaniu
ogranicza się do ogólnego tła współŜycia, do samego faktu kontaktu z drugą
osobą, co nie daje późniejszych następstw w realnym współŜyciu seksualnym.
Omówione wyŜej fenomeny wyobraźni seksualnej sprowadzają się do ograniczenia jej
roli do jednego z bodźców erotycznych, często waŜnego w prawidłowym rozwoju ars
amandi.
Wyobraźnia seksualna moŜe tez odgrywać w Ŝyciu seksualnym rolę pierwszoplanową,
odpowiedzialną za fakt przeŜywania orgazmu. Częściej to się zdarza w
samozaspokajaniu się, w którym dla dane) osoby draŜnienie mechaniczne narządów
płciowych spada do ,drugiej" rangi. Wyobraźnia tak dalece rozbudza podniecenie,
iŜ draŜnienie mechaniczne jest jedynie elementem towarzyszącym. Czasem nie osoba
partnera, a właśnie wyobraźnia i dostarczane przez nią bodźce działają
najsilniej podniecająco. Osoba partnera staje się często drugoplanowa, sprowadza
się do roli narzędzia lub substytutu (podstawia się inną osobę). Tego typu
przykłady nie są rzadkie i tak np. partnerka rozczarowana swoim partnerem woli
wspominać innego, znanego z jej przeszłości erotycznej i w zasadzie nadal z
tamtym współŜyje, chociaŜ ogranicza się to do świata wyobraźni. Istnieje zatem w
jej współŜyciu partner realny, sprowadzający się do roli „pobudzacza"
mechanicznego, oraz partnerkochanek (w świecie wyobraźni) fascynujący
erotycznie.
Innym przykładem pierwszoplanowe) roli wyobraźni seksualne) jest reakcja na
stymulację audiowizualną, np. podczas oglądania wydawnictw porno. MoŜe dojść do
orgazmu bez Ŝadnego fizycznego pobudzenia, bez draŜnienia sfer erogennych.
Badania wskazały, Ŝe tego typu orgazm częściej jest spotykany u męŜczyzn niŜ u
Strona 72
229
kobiet, chociaŜ częstsza stymulacja pornografią u kobiet moŜe równieŜ wyzwolić u
nich zdolność przezywania orgazmu. W tych przypadkach wyobraźnia seksualna jest
pobudzana z zewnątrz, jej tworzywem są oglądane sceny erotyczne. MoŜna zatem tu
mówić o orgazmie z wyobraźni wzbudzone) z zewnątrz.
Niektóre osoby obdarzone bogatym światem fantazji mogą rów
164
nieŜ przeŜyć orgazm w wyniku rozbudzenia własnej wyobraźni, bez bodźca z
zewnątrz. Istnieje w nich tak silna koncentracja na wyobraŜonych bodźcach
erotycznych, iŜ zaciera się granica między światem realnym a światem fantazji.
Następuje pobudzenie sfer erogennych z poczuciem konkretności i realności, np.
dana kobieta wyobraŜając sobie stosunek moŜe mieć uczucie wypełnienia pochwy,
ruchów frykcyjnych, jakby to się działo w rzeczywistości. Prowadzi to u niej do
orgazmu i wraŜenia prawdziwego fizycznego kontaktu. Sprowokowało to niektórych
badaczy do głoszenia poglądu o samowystarczalności seksualnej człowieka, który
szybko podchwyciły ruchy feministyczne na Zachodzie. JeŜeli jednak dokładniej
zbada się to zjawisko to okaŜe się, ze tak przezywany orgazm jest odczuwany jako
niepełny. W przypadku kobiet skurcze pochwy w momencie orgazmu odbierane są jako
przykre, draŜniące. Dopiero wówczas odczuwa się niepełnowartościowość świata
wyobraźni seksualnej.
U innych natomiast osób przeŜyte w wyobraźni współŜycie i orgazm wyzwalają
potrzebę kontynuacji pieszczot i stosunku z realną osobą. Orgazm staje się zatem
me tyle satysfakcją seksualną, co początkiem jej osiągnięcia. Brak realne) osoby
staje się wówczas źródłem przykrości, smutku, wewnętrznego rozdarcia.
Idea samowystarczalności seksualne) z pozoru tylko jest prawdziwa U e źródeł
tkwi błędny pogląd, iŜ źródłem radości seksualnej jest orgazm. Kult orgazmu
doprowadza do tego, ze coraz wiece) partnerów doskonali odruchy seksualne,
fizjologię, techniki współŜycia, a nie docenia partnerstwa, więzi psychicznej z
drugą osobą, zjednoczenia z nią. W ten sposób - paradoksalnie - mamy coraz
doskonalszą, pełną perfekcji technikę współŜycia z coraz głębszym towarzyszącym
je) smutkiem i brakiem zadowolenia psychicznego. MoŜna być coraz bardziej
sprawnym seksualnie, a zarazem coraz bardziej smutnym we współŜyciu.
Orgazm w wyobraźni seksualnej jest jednym z fenomenów seksualizmu człowieka,
wskazującym na znaczenie te) wyobraźni, na moŜliwości tkwiące w psychofizjologn
seksualnej, ale nie jest w stanie zastąpić pełni fascynacji erotyczne), )aką się
realizuje w związku partnerskim opartym na miłości.
* * *
POZYCJE WSPÓłśYCIA
Pozycje współŜycia seksualnego mają kilka znaczeń:
fizjologiczne, psychologiczne oraz kulturowe. Znaczenie fizjologiczne wynika z
łypu budowy partnerów oraz z ich wraŜliwości zmysłowej. Inne zatem będą
optymalne pozycje w przypadku np. kobiety z długą, wąską pochwą, reagującą
najsilniej na pobudzanie tylnego sklepienia pochwy, niŜ kobiety z pochwą krótką
i szeroką, uwraŜliwionej na draŜnienie okolicy szyjki macicy. Znaczenie
psychologiczne pozycji wynika z rodzaju partnerstwa i struktury zaspokajanych
potrzeb
psychicznych we współŜyciu - inne pozycje cenią np. męŜczyźni nastawieni na
maksimum bodźców wzrokowych i traktujących obojętnie osobę partnerki, inne
natomiast wybierają ci, którzy pragną zespolenia ciała i wymiany czułości.
Znaczenie kulturowe pozycji wynika z przyjętych postaw wobec drugiej płci. l tak
np. w niektórych tradycjach kulturowych pozycja klasyczna wyraŜała dominację
męŜczyzny i uległość kobiety, w innych - pozycja wzajemnie siedząca lub boczna
wyraŜała partnerstwo płci.
Wiele informacji na ten temat znajdujemy w dziełach historii sztuki
erotycznej, a częstość pojawiania się danej pozycji daje nam pośrednie dane o
rodzaju postew między płciami. Znane są równieŜ atlasy pozycji seksualnych - od
90 do 160 - chociaŜ podstawowych jest w zasadzie 12; inne - to ich warianty.
Pozycje współŜycia moŜna traktować jako sztukę dla sztuki i znam takich, którzy
poczucie własnej męskiej atrakcyjności biorą z faktu ,zaliczania" wszystkich po
kolei.
Kultura współŜycia seksualnego zakłada, iŜ kaŜdy związek partnerski znajduje
optymalne dla siebie pozycje, dostosowane do wzajemnej budowy, typu wraŜliwości
zmysłowej i potrzeb psychicznych. Zdarza się jednak, iŜ w niektórych związkach
stosowana jest jedynie 1 lub 2 pozycje, inne bowiem traktowane są jako
,wynaturzenie". Mam nieraz do czynienia z partnerami, którzy po wielu latach
pierwszy raz przeŜywają udane współŜycie dzięki doborowi optymalnej
pozycji.
Strona 73
229
Pozycja klasyczna
Partnerka leŜy na plecach, a partner jest pochylony nad nią. Oboje
zwróceni są twarzami do siebie. Bodźce dotykowe z pochwy i członka są
przeciętnie silne. Lepiej pobudzana jest przednia ściana pochwy. Łechtaczka jest
słabo draŜniona. Pozycja sprzyja pieszczeniu kobiety, zjednoczeniu ciał,
opiekuńczemu objęciu głowy partnerki. Dla wielu kobiet jest cenna ze względu na
oczekiwany kontakt całego ciała, uczu. cię cięŜaru męŜczyzny na sobie. WyraŜa
tradycyjny podział ról - dominację męŜczyzny i uległość kobiety. Trzeba
przyznać, iŜ wielu
osobom dlatego właśnie ona odpowiada.
166
Wariant l
Partnerka lekko unosi nogi i zgina je w kolanach. Zwiększa się wówczas zakres
pobudzania pochwy, ułatwione jest zapłodnienie. DraŜnienie łechtaczki jest nieco
silniejsze. Pozycja ułatwia ruchy frykcyjne oraz ruchy miednicą.
Wariant 2
Partnerka przesuwa nogi na ramiona partnera. Immisja członka jest głęboka, co
jest przydatne w maksymalnej wraŜliwości sklepienia pochwy (tzw. kobiety
głębokie) lub przy krótkim członku. Zwiększa zdolność zapłodnienia. UmoŜliwia
aktywność męŜczyźnie oraz bierność kobiecie.
Wariant 3
Uda partnerki są między udami partnera. LeŜą płasko. Pozycja jest korzystna przy
długim członku, częściowo bowiem pozostaje on między udami. Przydatna jest
równieŜ przy słabych wzwodach, gdyŜ wszechstronny ucisk na członek poprawia
ukrwienie. Zwiększone jest draŜnienie łechtaczki. Nie jest wskazana przy krótkim
członku.
Wariant 4 *
Partnerka leŜy na plecach, partner unosi się na rękach. Pozycja
i~;ana orzez męŜczyzn ceniących bodźce wzrokowe przy ,wchodze
Wariant 4
rariiKi"
lubiana przez męŜczyzn
niu" do pochwy.
Pozycja klasyczna odwrotna
Partnerka leŜy na męŜczyźnie. MęŜczyzna leŜy na plecach. Ułatwia
aktywność kobiecie, która moŜe swobodnie poruszać miednicą w róŜnych kierunkach
i draŜni łechtaczkę przez pocieranie. Często stosowana w związkach, w których
nie jest wskazana aktywność partnera (np. w chorobach układu krąŜenia). Lubiana
przez partnerów związku, w którym istnieje odwrócenie tradycyjnych ról
płciowych.
168
Pozycja leŜąca tylna
Partnerka leŜy na brzuchu, a partner wykonuje ruchy lekko nad nią uniesiony.
Pozycja utrudnia utrzymanie członka w pochwie, który często wysuwa się. Bardziej
przydatna przy silnym tyłozgięciu pochwy. Pozycja lubiana przez męŜczyzn z
fetyszyzmem kobiecych pośladków lub ceniących harmonię budowy pośladków.
Utrudnia pieszczoty. W zasadzie moŜliwa jest tylko aktywność partnera.
Pozycja boczna przednia
Ułatwia współŜycie przy mniejszym wysiłku fizycznym, moŜliwa jest większa
aktywność obojga partnerów, wymiana pieszczot. Partnerzy mogą mocno do siebie
przylegać, moŜe teŜ partnerka górne udo przenieść na udo partnera. Wskazana w
pierwszym okresie ciąŜy, zmniejsza bowiem ucisk na brzuch. W pozycji tej, przy
złączonych udach partnerki, jej ruchy ułatwiają utrzymanie wytrysku, moŜliwe
jest równieŜ lepsze ściągnięcie napletka.
Pozycja boczna tylna
Partnerzy leŜą na boku, kobieta tyłem do męŜczyzny, odchylona od niego, ze
zgiętymi kolanami. Stopień jej odchylenia reguluje głębokość immisji; im
bardziej jest odchylona, tym głębsza immisja. Pozycja ta pozwala na aktywność
obojgu. Korzystna przy orgazmie mieszanym lub łechtaczkowym, umoŜliwia bowiem
dobre ręczne pobudzanie łechtaczki przy jednoczesnym draŜnieniu członkiem
przedniej ściany pochwy.
Pozycja „na jeźdźca"
Partner leŜy na plecach, a partnerka siedzi na nim. Pozycja obecnie bardzo
popularna, lubiana przez partnerów oczekujących pieszczot i bodźców wzrokowych,
których dostarcza zgrabna w tej pozycji figura kobiety (ona sama musi być raczej
szczupła). UmoŜliwi? aktywność kobiecie, która moŜe wykonywać ruchy miednicą we
wszystkich kierunkach. Immisja członka jest głęboka i draŜnienie moŜe obejmować
wszystkie ściany pochwy. Przydatna dla kobiet z orgazmem pochwowym i dla
Strona 74
229
męŜczyzn z zaburzeniami erekcji, osłabionych.
Pozycja naleŜy do jednej z najbardziej podniecających, przez wszechstronną
zmysłową stymulację, zwłaszcza wzrokową. Zalecana przez seksuologów do leczenia
impotencji i anorgazmii.
170
Pozycja ginekologiczna
Partnerka leŜy na podwyŜszeniu (tapczan, niski stół) z szeroko rozwartymi udami,
a partner klęczy lub stoi między jej udami. Pozycja zalecana przez seksuologów w
przypadkach zaburzeń wzwodu, umoŜliwia bowiem wprowadzenie członka do pochwy
nawet w stanie małego wzwodu przy pomaganiu sobie ręką. Przydatna równieŜ dla
męŜczyzn zaczynających współŜycie seksualne, ułatwia bowiem immisję, oswaja z
budową kobiety i pozwala delikatnie wprowadzić członek do pochwy. Inaczej mówiąc
jest to pozycja terapeutyczna. Przez kobiety jest ona mało lubiana, utrudnia
bowiem pieszczoty, często jest teŜ odbierana jako Ŝenująca.
Pozycja od tyłu (kolankowołokciowa)
Kobieta klęczy, a partner wprowadza członek od tyłu, trzymając partnerkę rękami
za biodra. Ułatwia aktywność męŜczyźnie. Przydatna do pobudzania łechtaczki,
sprzyja zajściu w ciąŜę. Obecnie rzadziej stosowana, ma bowiem mało walorów
erotycznych. Była częściej spotykana w kulturach antycznych, agrarnych
(naśladownictwo świata przyrody).
Pozycja siedząca przednia
Partner siedzi na krześle, a partnerka na nim, twarzami do siebie. Immisja
członka jest głęboka. Pozycja sprzyja pocieraniu łechtaczki. Ułatwia
przytulenie. Zakres ruchów jest ograniczony. Pozycja stosowana najczęściej w
przypadku duŜej róŜnicy wzrostu między partnerami (wysoki męŜczyzna, niska
kobieta).
172
173
Pozycja stojąca
Pozycja ła ułatwia draŜnienie łechtaczki i Ŝołędzi członka. Przydatna jest u
partnerów podobnych wzrostem. Spotykana częściej w przypadkach braku
odpowiednich warunków do współŜycia. Immisja płytka. Pozycja rzadko stosowana.
Pozycja stojąca bardziej jest ceniona przez
męŜczyzn niŜ ich partnerki, daje bowiem
specyficzne bodźce wzrokowe, moŜliwość
szybkiego kontaktu seksualnego. Kobiety wy
bierają tę pozycję w zasadzie wówczas, gdy
odpowiada ich budowie pochwy, uczuciowo
natomiast jest ona mało przez nie ceniona.
Trzeba przy okazji wspomnieć, iŜ w przy
padku powyŜszych pozycji dość często istnieje
subiektywne poczucie ,panowania" lub
bycia zdobywanym" u partnerów, a wybór
pozycji przez drugą osobę bywa oceniany
jako postawa wobec własnej osoby, np. wyraz
szacunku lub jego braku. Nie jest to takie
irracjonalne, jakby się zdawało.
Pozycja buddyjska (seksualnej medytacji)
Nie tyle waŜna jest sama pozycja, co technika kontaktu i jej idea. Partnerzy
mogą siedzieć odchylając się od siebie do tyłu, podpierając się rękami. Zasadą
pieszczot, dłuŜszego zjednoczenia w bezruchu, a następnie delikatnych, wolnych i
długotrwałych ruchów jest umiejętność koncentrowania się na danej fazie
pieszczot, kontaktu. Akt przebiega jak na filmie o zwolnionych obrotach.
Stosować ją mogą partnerzy z umiejętnością technik kontemplacyjnych. Dzięki nim
potęgowane są wraŜenia zmysłowe, przeŜycia psychiczne, rozszerza się zakres
bodźców. Jogiści porównują to przeŜywanie do oglądania kwiatu. MoŜna go
podziwiać krótko, koncentrując się na wyglądzie, zapachu i szybko wraŜenie ginie
albo przyglądać się dłuŜej i zauwaŜyć nie dostrzegane uprzednio odcienie barw i
zapachu. MoŜna równieŜ w trakcie trwania tej koncentracji i medytacji dalej
potęgować zakres wraŜeń i przenieść przeŜywanie piękna kwiatu do piękna i
harmonii całej przyrody, bytu. W spotkaniu seksualnym moŜna właśnie przejść od
prostego wraŜenia i przeŜycia o pełni zjednoczenia z partnerem, do ekstazy
mistycznej. Wspomniana technika jest jednak elitarna, wymaga bowiem ćwiczeń
medytacyjnych, bogatej i wraŜliwej osobowości, dobrego partnerstwa oraz wielu
tygodni ćwiczeń.
174
ORALIZM
Oralizm, czyli pieszczoty oralnogenitalne, zwane jeszcze inaczej miłością
Strona 75
229
francuską, nadal są jeszcze oceniane kontrowersyjnie. Z jednej strony wszystkie
dane socjoseksuologiczne ujawniają ich powszechność, z drugiej jednak strony
nadal w wielu związkach dochodzi do konfliktów na ich tle. Źródłem tych
konfliktów moŜe być przypisywanie tym pieszczotom cech dewiacji seksualnej,
zaŜenowanie i niechęć do tego typu pieszczot, a najczęściej odmienne ich
traktowanie przez partnerów. Dla jednego z nich wspomniane pieszczoty są
odczuwaną potrzebą, dla drugiego natomiast czymś nieprawidłowym, wyrafinowanym.
Bywają równieŜ opory natury moralnej, estetycznej i uczuciowej.
Pieszczoty oralnogenitalne mają róŜne formy; draŜnienie ustami narządów
płciowych partnera (od lizania do gryzienia), połykanie na
176
sienią, formy jednostronne lub wzajemne. Najczęściej mamy do czynienia z dwiema
postaciami tych pieszczot - wzajemnym draŜnieniem narządów płciowych przez
partnerów przy bocznym ułoŜeniu ciała lub teŜ naprzemiennym draŜnieniu. Partner
pobudza językiem wargi mniejsze, łecztaczkę (dość często dochodzi wtedy do
orgazmu), pochwę, a partnerka draŜni członek ustami, pobudzając jego Ŝołądi,
imitując ruchy jak w stosunku; niekiedy w tym samym czasie pobudza trzon członka
ręką (w tym przypadku równieŜ moŜe dojść do wytrysku nasienia). Wytrysk moŜe być
na zewnątrz, ale moŜe teŜ być
wypluwany lub połykany.
NaleŜy odróŜniać pieszczoty oralnogenitalne jako jedną z form
pieszczot poprzedzających stosunek, ale nie mających na celu doprowadzenie do
orgazmu, od oralizmu, w którym wspomniana forma pobudzania doprowadza do orgazmu
i jest ona formą podstawową. W tym drugim przypadku powstają zakodowane reakcje
i oralizm staje się niekiedy jedyną formą osiągania satysfakcji seksualnej.
Pieszczoty oralnogeniłalne są bardzo specyficzną formą partnerstwa seksualnego i
kryją w sobie zróŜnicowane motywy. W niektórych związkach są one wyrazem
ewolucji więzi uczuciowej, seksualnej i wówczas całe ciało partnera jest
odbierane jako dobro, nie ma w nim miejsc ,gorszych' ani ,lepszych". Pieszczoty
stają się wyrazem pełnej akceptacji ciała, osoby partnera, jedną z wielu form
ars amandi. W innych związkach natomiast mogą być wyrazem narcyzmu jednej ze
stron, potrzeby poniŜenia partnera, potrzeb orgiastycznych. W związkach długo
trwających wspomniane pieszczoty bywają metodą dopingu seksualnego w przypadku
osłabienia reakcji seksualnych, lub teŜ nawet metodą leczenia impotencji.
Zdarza się, Ŝe pieszczoty oralnogenitalne rozwijają się jako naturalna potrzeba
u partnerów, ale niekiedy są one moŜliwe wobec niektórych tylko osób. Słyszę
nieraz w gabinecie słowa; „MąŜ domaga się tych pieszczot, ale nie potrafię się
przełamać. Kiedyś je stosowałam wobec innego partnera, ale wobec męŜa nie mogę".
W tego typu postawie ujawnia się jakaś bariera między partnerami. Opór wobec
tych pieszczot moŜe być wynikiem dyskomfortu estetycznego, ale i uczuciowego.
Mało pociągający partner, odbierany jako niemęski, utrudnia
przełamanie się co do akceptacji tych pieszczot.
Niekiedy wspomniany opór bierze się stąd, iŜ odczytuje się oczekiwania partnera
jako zagraŜające, orgiastyczne. Odczuwa się je nie jako potrzebę wyraŜania
uczuć, fascynacji, lecz jako potrzebę sztuki dla
sztuki, wyraŜenia dominacji, prymatu własnej płci.
Dochodzimy teraz do kolejnego waŜnego zagadnienia. Zdarza się
dość często, iŜ w związku jedynie jedno z partnerów domaga się tych pieszczot,
ale nie potrafi i nie chce ich odwzajemniać. Z moich badań wynika, iŜ postawa
biorcy tych pieszczot częściej występuje u kobiet, dla których ciało męŜczyzny
jest neutralne seksualnie. W innych związkach pieszczoty oralnogenitalne są
wyrazem pod
177
177
12 _ Sęki partnerski
dańsłwa, całkowitego oddania partnerowi i wówczas stanowią swoistą formę hołdu
wobec niego. Bywa i tak, Ŝe są one dokonywane „dla świętego spokoju", z potrzeby
zaspokojenia nieakceptowanych potrzeb partnera, z lęku, iŜ mógłby on szukać ich
zaspokojenia gdzie indziej.
W trakcie przeprowadzania badań w jednym środowisku młodzieŜowym mogłem się
przekonać np., iŜ młodzi męŜczyźni znali kobiety stosujące ten styl pieszczot i
obdarzali je mało pochlebnymi epitetami, Ŝargonowymi określeniami. Dotyczyło to
tych kobiet, które chętnie i bez oporu stosowały te pieszczoty w pierwszych
kontaktach z danym partnerem.
Pieszczoty oralnogenitalne, jako jedna z form pieszczot, mogą być zatem wyrazem
rosnącej więzi uczuciowej i erotycznej związku i wtedy pogłębiają partnerstwo,
są zatem tendencją „do". W innych jednak przypadkach mogą być wyrazem tendencji
„od" w związku i niekiedy znajduje epilog w sądzie, w którym druga osoba jest
Strona 76
229
oskarŜona o dewiacyjne zachowania, brak taktu i delikatności. Granica między ich
znaczeniem ,do" i „od" bywa nieraz bardzo subtelna i rozpoznawana jest
subiektywnie. Podkreślam to dlatego, iŜ nazbyt często poprzestaje się na samym
ocenianiu pieszczot, a nie na ocenianiu towarzyszących im motywów. Zdarza się
równieŜ, iŜ partnerzy z lęku przed oceną, odrzuceniem, nie ujawniają swych
potrzeb wobec drugiej osoby.
W niektórych przypadkach płynna jest równieŜ granica między tymi pieszczotami a
oralizmem; partnerzy muszą sami ją wyczuć i ocenić, jakie to ma znaczenie dla
ich więzi.
Sumując: pieszczoty oralnogeniłalne mogą być wyrazem pogłębiającej się więzi
partnerskiej i jej bogactwa, mogą być równieŜ wyrazem anłyparłnersłwa,
uprzedmiotowienia osoby partnera i sprowadzenia seksu do zasady przyjemności.
r
Jak zwykle bywa w takich sytuacjach, rozpoczęły się dyskusje co do kwalifikacji
tych zachowań, poniewaŜ uprzednio były one zaliczane do
dewiacji seksualnych.
Analizm obejmuje zachowania seksualne róŜnego typu. W „czystej" postaci oznacza
wyłącznie osiąganie satysfakcji seksualnej w wyniku kontaktu doodbyłniczego.
Częściej występują inne formy analizmu, np. naprzemienne współŜycie analne ze
stosunkiem pochwowym lub kontakt analny w okresie miesiączkowania partnerki.
Istnieją równieŜ pobudzania analne, np. w trakcie stosunku w pochwie partner
,wspomaga" pobudzanie seksualne przez ręczne draŜnienie odbytu. W tym ostatnim
przypadku pobudzanie analne ma na celu zwiększenie zakresu doznań powstających w
stosunku pochwowym. Jest to forma pobudzeń stosowanych w przypadku kobiet ze
zbyt szeroką pochwą lub bardzo wraŜliwych na draŜnienie ściany pochwy
znajdującej się bliŜej odbytu.
Podobnie jak w pieszczotach oralnogenitalnych ta forma kontaktów
seksualnych wzbudza skrajne oceny i emocje. Dla jednych partnerów jest to
,wstrętne", graniczy z największymi „zboczeniami", u innych wzbudza dyskomfort
estetyczny i uczuciowy, odbijający się następnie na osobie partnera i prowadzący
aŜ do odrzucenia uczuciowego r wstrętu. Równie często zachowania analne
kojarzone są z homoseksualizmem (pederasłia) i partnera ocenia się jako
biseksualistę lub ewoluującego do homoseksualizmu.
Analiza motywacji, skłaniających do zachowań analnych we współŜyciu seksualnym,
skłania do oceny następujących, najczęściej spotykanych potrzeb l motywów:
Tendencje homo i biseksualne
Potrzeba kontaktów analnych bywa nieraz jedynym wyrazem takich
skłonności.
Konformizm i naśladownictwo
Wiadomo, Ŝe wiele osób próbuje ,wszystkiego", o czym usłyszy. Dlatego tego typu
rozdział zachęci niektórych Czytelników do ,spróbowania" rzeczy uprzednio im nie
znanej.
Potrzeba eskalacji bodźców seksualnych
W wielu związkach powstaje uczucie znudzenia i monotonii i w celu
uatrakcyjnienia więzi seksualnej stosowane są róŜne formy dopingu erotycznego;
jedną z nich jest właśnie kontakt analny.
Forma zastępcza
Partner, który nie potrafi wykształcić w sobie samoopanowania seksualnego, przy
jednoczesnym dość wysokim poziomie temperamentu seksualnego, będzie usiłował w
okresie przerw we współŜyciu
seksualnym „dopochwowym" stosować róŜne formy zastępcze w celu zaspokojenia
własnych potrzeb. Wiadomo, Ŝe takimi formami bywają wówczas np. pieszczoty
oralnogenitalne, stosunek tzw. udowy lub
właśnie kontakty analne.
Formy uzupełniające, stosowane we współŜyciu nie dającym pełni
satysfakcji.
W przypadkach zmian poporodowych u kobiety moŜe powstać
u partnera uczucie nadmiernego luzu w pochwie i wówczas kontakt analny daje
wraŜenie większego ścieśnienia. Inny przykład, to potrzeba wzrostu podniecenia
seksualnego u kobiety w wyniku jednoczesnego draŜnienia pochwy z „kilku stron"
jednocześnie.
Forma antykoncepcyjna
W niektórych związkach kontakty analne są traktowane jako metoda
capobiegania ciąŜy.
Zmiana postawy wobec partnera lub ujawnienie się wobec niego
postawy agresywnej, lekcewaŜącej, pogardliwej, odrzucającej
Fiksacja analna
Psychoanalitycy mówią o zatrzymaniu się rozwoju psychoseksualnego na tym
Strona 77
229
wczesnodziecięcym poziomie rozwoju i wówczas potrzeby
kontaktów analnych stają się wyrazem tej (iksac)i rozwojowej.
O ile w rozdziale poświęconym oralizmowi (pieszczotom oralno
-genitalnym) róŜnicowałem formy i motywy tych zachowań znajdując i pozytywne
wartości w niektórych sytuacjach, to w przypadku analizmu interpretacja
motywacji, jak i kryteriów estetycznych (nie mówiąc juŜ o innych sprawach
związanych z wartościowaniem współŜycia) skłania mnie do traktowania analizmu
jako nieprawidłowej formy
współŜycia seksualnego.
180
TYPY PARTNEREK
Gamologia (nauka zajmu
jąca się małŜeństwem)
opisuje róŜnorodne typo
logie związków partner
skich oraz typy partnerów.
Przedstawiam w rozdziale
własną propozycję typologii partnerek, która, moim zdaniem, we współczesnej
obyczajowości erotycznej jest dość powszechna. Zakładam równieŜ, Ŝe nie ma typu
,czystego", najczęściej bowiem mamy do czynienia ze współistnieniem jakby kilku
natur w jednej osobie. Warto równieŜ wspomnieć, Ŝe kobieta moŜe być wobec
jednego męŜczyzny ,matką", a wobec drugiego przyjmie rolę
partnerskoprzyjacielską. Nie moŜna zatem załoŜyć, Ŝe dany typ jest stały i
niezmienny.
Obserwacja wielu związków pozwala jednak stwierdzić, Ŝe postawy kobiet wobec ich
partnerów dają się sprowadzić do następujących typów:
Przyjaciel
Postawa przyjaźni moŜliwa jest w związkach opartych na zasadzie
partnerstwa, miłości, wzajemnej dojrzałości i współodpowiedzialności. We
wspólne') drodze Ŝyciowej taka postawa umoŜliwia osiągnięcie sukcesu
małŜeńskiego, pełnego rozwoju osobowości, kultury seksualnej. Dzięki nie")
istnieje nastawienie na dobro partnera, wzajemna Ŝyczliwość, okazywanie sobie
pomocy. Idea Ŝony - przyjaciela opiewana była w kulturze staropolskiej jako
synonim szczęścia małŜeńskiego i miłości, najlepszego skarbu. Rzeczywiście, nie
ma cenniejszej wartości w małŜeństwie od wzajemnej przyjaźni.
Dyplomata
Ten łyp postawy jest charakterystyczny dla dojrzałych kobiet, znających inność
płci i umiejących znaleźć „klucz" do psychiki partnera. Dzięki tej umiejętności,
dobrze wyraŜonej w przysłowiu o głowie i szyi w małŜeństwie, związek zachowuje
harmonię i osiąga dobre przystosowanie. Właściwie w kaŜdym związku wskazana jest
pewna „strategia" w zachowaniach wobec drugiej osoby. Skuteczna strategia z
jednej strony wyraŜa dojrzałość, z drugiej - dobrą znajomość inności płci i
osobowości swego partnera.
Kochanka
Współczesna obyczajowość, wysoko ceniąca zalety seksualne kobiety i kulturę
współŜycia, skłania wiele kobiet do odgrywania roli kochanki. Niektóre z nich
„mają ją we krwi", inne udają, jeszcze inne wierzą, Ŝe ta rola najbardziej
gwarantuje sukces małŜeński, co moŜe być prawdziwe w przypadku partnerów wysoko
ceniących udaną więź seksualną. Wspomniana postawa wyraŜa traktowanie seksu jako
podstawowej więzi między partnerami, a z niej wypływają inne. Badania sukcesu
małŜeńskiego wskazują, Ŝe ideałem w małŜeństwie byłoby
połączenie przez kobietę roli przyjaciela i kochanki.
Matka
Typ kobietymatki jest coraz częściej spotykany, co wynika z przemian
obyczajowych i braku dojrzałości u wielu męŜczyzn. Układ małŜeński matka -
dziecko, jakkolwiek moŜe zaspokajać potrzeby obu stron, na dłuŜszą metę staje
się dość męczący, zwłaszcza gdy w tym układzie pojawi się rzeczywiście dziecko.
Typowe stają się rozczarowania obojga partnerów. Moim zdaniem jest to częste
źródło wielu konfliktów małŜeńskich i zniechęcenia do partnera.
KsięŜniczka
Postawa księŜniczki sprowadza męŜczyznę do roli bluszcza i tła, co jest typowe
dla nierzadkiego w naszej kulturze narcyzmu wielu kobiet. W takim związku
powstaje układ dawca - biorca, uniemoŜli183
182
wiający rozwój partnerstwa i miłości, a w Ŝyciu seksualnym dominuje branie ze
strony kobiety, potrzeba kultu jej ciała i doznawania pieszczot bez wzajemności
wobec partnera.
Rywal
Strona 78
229
W wyniku emancypacji i walki o dominację w związku niektóre kobiety przyjmują
wobec partnera postawę rywala, która obejmuje wiele dziedzin wspólnego Ŝycia, w
tym i seksualnego. Wspomniana postawa stwarza stan napięcia i chwiejnej
równowagi w związku, a często i długotrwałej walki.
Dziecko
Kobiety niedojrzałe, wygodne, z nie zaspokojonymi potrzebami opiekuńczość ze
strony ojca, mogą przenieść swoje potrzeby na osobę partnera. Powstały układ
rodzicdziecko moŜe być udany, jakkolwiek nie ma w nim partnerstwa. Sukces tego
związku m. in. zaleŜy od faktu, czy partner jest autorytetem w dziedzinie
seksualnej, ekscytującym erotycznie. Wiele takich związków jest szczęśliwych, a
dojrzała postawa męŜczyzny moŜe ułatwić rozwój pełnej osobowości kobiety.
Echo
Postawa echa jest typowa dla kobiet z tzw. jaźnią odzwierciedloną, czyli
pozbawionych własnej indywidualności. Sensem ich Ŝycia i światem psychicznym
staje się osoba partnera. Przyjmują jego styl myślenia, przeŜywania, jego świat
wartości. W takim związku istnieje właściwie jedna osobowość - męŜczyzny, a
partnerka jest jej widzem i klakierem. Skrajną formą tej postawy jest typ
kobiety „dumnej ze swego samca", adorującej jego myślenie i styl zachowań,
imponującego jej stylem bycia. Zewnętrznym, chociaŜ moŜe niekiedy nieprawdziwym,
przykładem takiej postawy jest znany wielu kierowcom styl zachowania kierowcy -
pirata, który agresywnie reaguje na słusznie zwróconą uwagę i znajduje echo i
klakiera u zachwyconej ,wyczynem" towarzyszki podróŜy.
Niewolnica
W niektórych związkach partner tak dalece zdominuje swoją partnerkę, wzbudzi w
niej zagroŜenie i lęk, Ŝe jej rola sprowadzi się do roli niewolnicy. Postawa ta
bywa spotykana w rodzinach patologicznych, psychopatycznych partnerów. Sensem
Ŝycia takiej kobiety staje się uniknięcie konfliktu, przeŜycie w spokoju dnia za
cenę ustępstw, a nawet poniewierania sobą. Marzeniem stają się dla nich
oczekiwanie raju i innego Ŝycia.
Gracz n.owadzenia podwójnego est to typ kobiety z potrzebą Przyprawianie rogów
S.Łff
fewo.""'' "
"",::":::„, n,. • rólnorod sterMlypy
• s M
W!od d0 "
w Ŝyciu „róŜnie moŜna tratic
184
mu poczucie znaczenia, siły i pewności siebie. W przypadku pojawienia się
zaburzeń seksualnych wpada w panikę i jest to łyp pacjenta [reagującego
histerycznie na niepowodzenia w Ŝyciu seksualnym.
Fachowiec
Fachowiec jest to typ męŜczyzny oczytanego w seksuologii, podchodzący ,naukowo"
do współŜycia seksualnego. We współŜyciu jest „badaczem" reakcji seksualnych
partnerki i przeprowadza na niej eksperymenty seksualne. Oczytanie sprzyja
argumentacji, potrafi zatem sugestywnie przekonywać. W związku partnerskim
ujawnia pewien chłód uczuciowy, dystans wobec partnerki, nie potrafi być
l autentyczny, naturalny.
Gość
Niektórzy męŜczyźni traktują dom jak hotel i pojawiają się w nim
kiedy chcą. Podobnie wygląda ich współŜycie seksualne: zaleŜy ono od ich
widzimisię. Niekiedy mogą po kilka miesięcy nie współŜyć bez podania motywów,
,bo nie chce ;m się". W związku istnieje tendencja do zdominowania partnerki i
narzucenia jej własnej woli.
Pan i Władca
' ••źinum - swoje
Style zachowań seksualnych męŜczyzn, jakkolwiek zróŜ
nicowane w zaleŜności od osobowości, moŜna jednak sprowadzić do kilku typowych,
najczęściej się powtarzających.
SexMan
SexMan jest to określenie sportowca seksualnego. Źródłem jego męskiej wartości
jest liczba „zaliczonych" partnerek, kontaktów seksualnych w ciągu jednej nocy,
znanych pozycji i technik pobudzania. Podobnie jak w sporcie inni męŜczyźni są
dla niego rywalami, których pragnie zdystansować. Natomiast widownią są kobiety
i od nich oczekuje wawrzynów. wiadomość uzyskanych „sukcesów" daje
Ten"*' _ swoje
"fi
ffsS"
;ie konieczności P
Strona 79
229
. no podstaw psycho
'9"° la się tYP P33 nie TSzeT kręgów i rr_a,ąc
We współ
"". „ c,y p'"
Ł&s' •ys "
K,' p"sob" "ę
skłania go do spełnienia jej Ŝyczeń, a nawet ich uprzedzania. W domu wykonuje
wszelkie narzucone sobie prace, pragnie okazać się dla partnerki niezbędny.
Impotent
Impotentem nazywamy męŜczyznę mającego zaburzenia sprawności seksualnej lub
reagującego lękiem wobec współŜycia seksualnego. Zachowania jego bywają bardzo
zróŜnicowane i skrajne: od agresji do uległości, od walki o zachowanie „twarzy"
do roli chorego i „nic nie wartego" partnera. Niektórzy wałcza o zachowanie
związku, wchodząc w rolę „pazia", inni prowokują rozstanie nie chcąc narazić się
na upokorzenie. Leczenie często odbywa się w tajemnicy przed partnerką.
Jednocześnie istnieje wyczulenie wobec reakcji partnerki, draŜliwość i w
konsekwencji powstają zadraŜnienia. Niekiedy impotencja prowadzi do powstania
mechanizmów obronnych i np. następuje wzrost aktywności zawodowej, potwierdzanie
swej wartości w innych formach działania, „sprawdzanie" się w innych związkach.
Kochanek
Kochanek to łyp męŜczyzny dbającego o udany przebieg ars amandi, poświęcający
jej wzbogaceniu duŜo uwagi. Satysfakcja seksualna u partnerki naleŜy do
podstawowych celów jego zabiegów. Uzyskana wysoka ocena w roli kochanka
podbudowuje jego poczucie wartości. Męskość jest dla niego najwaŜniejszą
wartością i rolą w Ŝyciu. Dzięki nastawieniu na przeŜycia partnerki często
zyskuje akceptację z jej strony i wiele związków z tym typem partnera jest
udanych, na zasadzie dobrego przystosowania seksualnego.
Przyjaciel
Określamy tak typ męŜczyzny dąŜącego do wszechstronnej więzi z partnerką,
partnerstwa. Troszczy się on zarazem o więź intelektualną, uczuciową, erotyczną,
potrafi prowadzić dialog, okazuje altruizm, czułość, wraŜliwość. Stwarza
kobiecie poczucie bezpieczeństwa, daje oparcie i zrozumienie. Seks jest dla
niego jednym z wyrazów więzi uczuciowej i formą okazywania czułości. Wobec
kobiety przyjmuje równieŜ zasadę równości, godności, szacunku. Jest to typ
męŜczyzny dojrzałego psychicznie i stwarzającego dobre podstawy do trwałości i
satysfakcji w związku.
Wymienione typy partnerów seksualnych najczęściej zachodzą na siebie i
współistnieją (nieraz 2 lub 3 typy znaleźć moŜna w zachowaniu jednego
męŜczyzny). Zdarza się równieŜ, iŜ dany męŜczyzna jest róŜnym typem w zaleŜności
od osoby partnerki. O przynaleŜności męŜczyzny do danego typu decyduje zatem nie
tylko środowisko, wychowanie, obraz własnej męskości, poziom dojrzałości, ale i
wpływ
188
partnerki. Typ partnera jest w pewnym stopniu odpowiedzią na za
Sro związkach wynika, iŜ najbardziej
ceniony i poszukiwany przez kobiety jest typ przy)ac,ela, partnerskiego
męskFego, umiejącego nawiązać dialog z ••"
odmienność psychiczną płci, nastawionego; na m"3 00
Wiele rozczarowań kobiet wynika z tego, z ch partnerzy "mkmęo są w kręgu własnej
męskości i nie są zdolni do odczytania adresowanych do nich oczekiwań.
Obraz kultury seksualnej danego społeczeństwa moŜna
przedstawić kierując się róŜnymi kryteriami. Jednym z nich są wyniki badań
socjoseksualnych. Dzięki danym o powszechności róŜnych form zachowań
seksualnych, wieku inicjacji seksualnej, motywacji inicjacji, częstości
samozaspokajania się, poziomie zadowolenia z Ŝycia seksualnego itd. rodzi się
obraz pewnej przeciętnej kultury seksualnej, porównywanej z wynikami badań
innych krajów oraz z danymi
z przeszłości.
Innym kryterium jest obraz obyczajów, modeli i wzorców seksualnych danej
kultury; takie badania były równieŜ przeprowadzane np. w środowiskach wiejskich,
robotniczych lub teŜ w róŜnych regionach kraju. Dane te prezentują określone
środowisko lub teŜ region i moŜna je porównywać z podobnymi, przeprowadzanymi w
innych kulturach. Seksuologia transkulturowa przeŜywa obecnie rozkwit i stanowi
rozległą dziedzinę wiedzy.
190
Istnieje natomiast jeszcze jedno kryterium kultury seksualnej - wyodrębnienie
pewnych, specyficznych, najczęściej spotykanych subkultur erotycznych,
obejmujących zachowania i motywacje seksualne określonych grup ludzi. Tego
Strona 80
229
rodzaju obraz przypomina barwną mozaikę, ukazującą zróŜnicowanie społeczne i
dominujące subkultury.
Na podstawie licznych badań moŜna wyodrębnić następujące
subkultury seksualne:
Analfabetyzm seksualny
Z analfabetyzmem seksualnym mamy do czynienia wówczas, gdy partnerzy nie znają
podstawowych prawidłowości Ŝycia seksualnego i psychofizjologii płci. Ich poziom
wiedzy seksualnej kształtuje się znacznie poniŜej niezbędnego minimum. Obraz
seksu, płci, współŜycia tworzą na podstawie własnych doświadczeń i powielania
stereotypów, a często Ŝenujących błędów. W rezultacie we współŜyciu powstają
problemy wyzwalające konflikty. Mimo wieloletniego uświadamiania, wielu
publikacji, nadal seks dla wielu osób jest , białą plamą" w ich świadomości,
realizowany jest jedynie na poziomie fizjologii, a problemem staje się wówczas,
gdy związek przeŜywa konflikt.
Gwałty seksualne
W niektórych związkach współŜycie wymuszane jest siłą bądź jeden z partnerów nie
liczy się z potrzebami i odczuciami drugiego. Czasem połączone jest ono z
wulgaryzacją postaw wobec płci, seksu, partnera. Powstają wówczas sytuacje
dające się porównywać z przysłowiowym dantejskim piekłem. Maltretowane partnerki
niekiedy ponad 10 razy przerywały ciąŜę, do współŜycia i partnera czują odrazę,
lęk. Są niezdolne do oporu wobec brutalnego traktowania. Wbrew pozorom gwałty
tego rodzaju występują nie tylko w rodzinach alkoholików, psychopatów, nie są
charakterystyczne jedynie dla osobowości prymitywnych i brutalnych.
Nie są to bynajmniej przypadki wyjątkowe, a z wielu względów
udzielenie pomocy jest niemoŜliwe.
Ukryta prostytucja
Wcale nie są tak rzadkie sytuacje, przy których jawna prostytucja pozostaje
daleko w cieniu. Nie chodzi mi tu o tzw. prostytucję małŜeńską, którą określa
się związek zawarty dla kariery, pieniędzy lub współŜycie jest za coś (prezent,
ustępstwo). Raczej mam na myśli związki seksualne, które powstają niejako w
sytuacji przymusowej, np. za cenę znalezienia pracy, awansu, premii, załatwienia
mieszkania, kariery naukowej.
Ostatnim stadium tej prostytucji są róŜne prywatne haremy, „róŜowe" i „błękitne"
baleciki itp. Osoba poddana presji seksualnej dokonuje wyboru między
powiedzeniem „nie" a załatwieniem swej
kariery czy sprawy.
191
Sport seksualny
Subkultura sportu seksualnego polega na kulcie ilościowej sprawności seksualnej.
Poprzez „zaliczanie" kolejnych partnerów seksualnych, róŜnych technik i pozycji
współŜycia, sprawdzanie maksymalnej potencji i częstotliwości współŜycia,
mnoŜenie kontaktów z pornografia formuje się obraz JA seksualnego. Im więcej
tych doświadczeń i „rekordów", tym większe jest poczucie własnej atrakcyjności
erotycznej. Wobec osoby partnera przyjmuje się charakterystyczne postawy.
Partner jest „widzem" popisów seksualnych, które go maja olśnić i przekonać co
do wysokiej wartości doświadczonego współpartnera. Inna postawa, to sprowadzenie
partnera do roli fantomu do ćwiczeń seksualnych, dzięki którym moŜna powiększyć
zakres doświadczeń i „rekordów". Związek jest zdominowany przez seks i JA, a
druga osoba staje się przedmiotem manipulacji i źródłem potwierdzenia podziwu
dla samego siebie. Wizja seksu, płci, erotyzmu jest zdominowana przez kryterium
przyjemności i biologię. Stad np. niechęć do wszelkich rozwaŜań o psychologii i
etosie seksu, o partnerstwie widzianym jako związek międzyosobowy. W
publikacjach seksuologicznych cenione są jedynie stronice poświęcone rysunkom
technicznym i pozycjom, technikom ars amandi, natomiast wszelka humanistyka jest
traktowana jako „czcza gadanina".
Tego typu mentalność „sportowa" jest najbardziej typowa dla osób, które
realizują siebie jedynie w seksie i w konsumpcji Ŝyciowej. Często jest teŜ
wyrazem infantylizmu, osobowości partnera.
Mentalność „sportowa" moŜe równieŜ stać się wtórną, np. w wyniku oddziaływania
środowiska rówieśniczego lub powstania kompleksu braku doświadczenia
seksualnego.
Pacjenci o wspomnianej mentalności pojawiają się w gabinecie najczęściej w
wyniku niepowodzenia we współŜyciu i domagają się leczenia „wzmacniającego"
utraconą sprawność seksualną.
Subkultura erotomanska
Szwedzi nazwali kiedyś subkulturę erołomańską „chorobą dobrobytu", czyli typową
dla osób mających duŜo czasu, wyśmienite warunki Ŝyciowe i nudzących się. Cechą
typową tej subkultury jest potrzeba mnoŜenia dopingu erotycznego, przyjemności
Strona 81
229
seksualnej jako celu samego w sobie i rozrywki. W tym celu przez seks zbiorowy,
wymianę partnerów, róŜne „sex party" i formy perwersyjne poszerza się zakres
przyjemności seksualnej. Innym motywem dla rozwoju tej subkultury jest potrzeba
„elitarności seksualnej", czyli robienia tego, czego nie zna większość. Niekiedy
takie potrzeby wzbudza określone środowisko, a niekiedy ujawniają się w nich
tendencje ekshibicjonistyczne lub pigmalionizm.
Obskurantyzm seksualny
W subkulturze obskuranckiej dominuje wrogość wobec seksu, płci, nadmierne
wyczulenie na wszystko to, co się z nimi wiąŜe. Najczęściej dotyczy ona osób
bardzo sztywnych, rygorystycznych, moralizatorskich, z jednoczesnym niskim
poziomem wiedzy seksualnej i zahamowaniem seksualnym. Sfera seksu staje się
swoistą idee fixe w ich myśleniu, i stąd biorą się gwałtowne ataki na wszystkie
publikacje seksuologiczne, koncepcję wychowania seksualnego jako takiego,
bezwzględność w ocenianiu nieakceptowanych zachowań seksualnych, domaganie się
rygorystycznego oceniania moralnego tych wszystkich, którzy
przekraczają określone normy i zasady.
Niekiedy usiłuje się postawę obskurancką przenieść na płaszczyznę
światopoglądową i wówczas własne odczucia i oceny uzasadnia się zasadami
mądrzejszymi, religijnymi. Postawa obskurancką moŜe teŜ być bardziej ukryła,
subłelniejsza w wyrazie, np.: „Źródłem degradacji społeczeństwa zawsze jest
seks, a uświadomienie seksualne prowadzi młodzieŜ do rozbudzenia seksualnego i
odhamowania niskich popędów. NaleŜy zlikwidować wszelkie publikacje na ten
temat, a młodzieŜ zachęcić do nauki, sportu. Po ślubie mogą poznać sprawy
seksualne, ale i wtedy nie potrzeba im Ŝadnych rad. Leczenie jest niepotrzebne,
bo trudności seksualne same miną w kochającym
się małŜeństwie".
Wspomniana postawa obecnie coraz wyraźniej ulega zanikowi, traktowanie bowiem
seksu i płci jako dobra, wartości, stało się powszechną orientacją i tematem
spotykanym w publikacjach' o róŜnej orientacji światopoglądowej. W przeszłości
obskurantyzm seksualny był związany z mentalnością tzw. kołłuńsłwa, obecnie jest
wyrazem osobliwych kompleksów, zahamowań i słłumień seksualnych. Tak więc z
patologii obyczajowej słał się patologią osobowości.
Eros powaŜny i monotonny
WspółŜycie seksualne o rutynowym, monotonnym przebiegu, pozbawione lekkości,
figlarności, dialogów erotycznych, odbywające się bez słów, z powagą, traktowane
często jako „obowiązek małŜeński" naleŜy do jednej z bardziej rozpowszechnionych
subkultur seksualnych w naszej obyczajowości. Siedząc jej rodowód dojdziemy do
wpływów kultury mieszczańskiej i purytańskiej na postawy wobec seksu i płci.
Płciowość i seks były w nich podporządkowane interesom instytucji małŜeństwa i
prokreacji, a relacje między partnerami traktowane były na zasadzie powinności i
obowiązków. Wobec seksu i płci dominowała postawa nieufności, wyczulenia i
„wietrzenia zła". W ocenie bliźnich dominowała analiza ich obyczajowości
seksualnej. W publicystyce XIX i pierwszej połowy XX w., poświęconej
obyczajowości erotycznej i psychofizjologii współŜycia seksualnego, dominował
klimat piętnowania „zgubnego ulegania poŜądliwości", 193
)3 - Seks partnerski
powielane były wzorce „obyczajnego" zachowania, w których odseksualizowano
relacje między płciami, nawet w ramach małŜeństwa. Wszelkie próby urozmaicenia
współŜycia w małŜeństwie utoŜsamiano z wynaturzeniem i zboczeniami.
Jakkolwiek tego typu wzorce i modele obyczajowe stały się przeszłością, jednak
ich wpływy nadal są wyraźne, i to nie tylko w pokoleniach starszych wiekiem.
Mamy zatem liczne małŜeństwa, które nigdy nie rozmawiają z sobą na tematy seksu,
współŜycia, a we współŜyciu seksualnym stosują pozycję klasyczną utoŜsamianą z
„normalną", natomiast pieszczoty sprowadzają się do pocałunków i pełnego
zaŜenowania dotyku sfer erogennych. W wychowaniu rodzinnym seks jest tematem
tabu, a wszelkie przejawy erotyzmu dziecięcego utoŜsamiane bywają z patologią;
stąd np. samogwałt czy ciekawość seksualna wieku dziecięcego są traktowane jako
ujawnienie się „cech zboczonych".
W odczuciu partnerów ich współŜycie ma w sobie coś niedobrego, biologicznego,
jest ono jakby ustępstwem na rzecz „zwierzęcej" natury człowieka. Nic zatem
dziwnego, Ŝe wspomniana postawa wobec seksu i współŜycia często prowadzi do
zahamowań i stłumień seksualnych, czyli genezy wielu przypadków oziębłości
płciowej. U innych natomiast stłumione potrzeby dają znać w swoistym wyczuleniu
na tematy seksualne, w marzeniach i fantazjach seksualnych lub w znamiennej ich
realizacji w nieformalnych związkach. Przeprowadzone badania seksuologiczne
ujawniły, Ŝe osoby skrępowane i zahamowane w swych związkach, właśnie w
związkach nieformalnych szukają innych form współŜycia, mnoŜą pozycje i
techniki, realizują styl orgiasłyczny.
Strona 82
229
Dla wieki innych związków dziedzina seksu i współŜycia pozostaje stłumiona i
zahamowana.
Model dawcabiorca
Najczęściej model ten jest utoŜsamiany ze znanym stereotypem aktywności
męŜczyzny i bierności kobiety we współŜyciu. Jest to jednakŜe jeden z moŜliwych
wariantów. Model dawcabiorca moŜna porównać z zasadą hierarchii w przyrodzie.
Osobnik stojący wyŜej w hierarchii jest adorowany i prowokowany seksualnie przez
osobniki znajdujące się niŜej w hierarchii, one są „dawcami" wobec przyjmującego
hołdy „biorcy". W wielu związkach istnieje równieŜ specyficzna hierarchia między
partnerami, np. królowa - paź, król - paź, partner i jego bluszcz. Wspomniana
hierarchia moŜe wynikać z róŜnych przyczyn, np. z postrzegania własnej
atrakcyjności seksualnej, wynikającej z pozycji, ze statusu materialnego.
„Biorcą" moŜe być równieŜ osoba „wywalczona" dla małŜeństwa, przestrzegająca
siebie jako bardziej atrakcyjną i „waŜniejszą" od partnera. Niekiedy synowie są
wychowywani przez matki na „biorców", a ich Ŝony mają być „dawcami", oczywiście
nie tylko w sensie erotycznym.
194
We współŜyciu seksualnym „biorca" przyjmuje postawę oczekiwania na inicjatywę
drugiej osoby, na jej aktywność w ars amandi, na reakcję składanych hołdów, na
sterowanie płodnością itd. W roli „dawcy" moŜe być zarówno kobieta, jak i
męŜczyzna.
We wspomnianym modelu brak jest partnerstwa, i to nie tylko w sensie seksualnym.
Rozciąga się on i na inne dziedziny codziennego Ŝycia, wiąŜe się z ponoszeniem
odpowiedzialności, obciąŜeniem obowiązkami itd.
Model neurotyczny
Osoby mające cechy neurotyczne lub zaburzenia seksualne we współŜyciu seksualnym
szukają potwierdzenia swej wartości, akceptacji ze strony partnera, koncentrują
się na przebiegu współŜycia seksualnego. Zatem współŜycie seksualne staje się
„zadaniem" dla obu stron, często teŜ ma charakter manipulacyjny. Istnieje tak
silna koncentracja na własnym JA, Ŝe ono właśnie decyduje nie tylko o przebiegu
współŜycia, ale i o relacjach między partnerami.
Subkultura „elitarna"
U wielu osób z bogatym doświadczeniem seksualnym, oczytanych w publikacjach na
tematy seksualne, znających pornografię, „sexshopy", inne tego rodzaju
instytucje na świecie, moŜe powstać poczucie „wtajemniczenia" i wyŜszości wobec
„szarego" tłumu. Sam fakt stosowania róŜnych technik seksualnych, bogatych form
współŜycia, znajomości najnowszych badań z tej dziedziny, stwarza poczucie
dystansu wobec mniej wtajemniczonych i doświadczonych. Postawa taka moŜe być
zrozumiała, istnieje bowiem tak duŜe zróŜmcowanie społeczne w zakresie kultury
seksualnej, Ŝe własna inność jest oczywistym doświadczeniem. Skrzywienie tej
postawy polega jednakŜe na tym, Ŝe poczucie elitarności zbyt często moŜe się
sprowadzać do poziomu wiedzy i doświadczenia praktycznego. Tymczasem w kulturze
seksualnej istnieje coś więcej aniŜeli behawior seksualny i poziom
uświadomienia. Istotnym kryterium kultury seksualnej są: umiejętność tworzenia
wspólnoty psychicznej i erotycznej, wraŜliwość i delikatność we współŜyciu,
wzajemne zaspokojenie róŜnych potrzeb psychicznych i seksualnych, stwarzanie
poczucia bezpieczeństwa, budowanie miłości, realizowanie świata wartości. Kiedy
tego typu kulturze seksualnej towarzyszy wysoki poziom wiedzy seksualnej i
bogactwo form ars amandi, wtedy moŜemy mówić o istotnej elitarności, rozumianej
tu jako bogactwo osobowości i wspólnoty partnerskiej. Subkultura „elitarna" moŜe
być zatem pozorna lub prawdziwa. Kryterium róŜnicującym jest „więcej
mieć" czy teŜ „więcej być".
Są osoby, które nie przeczytawszy „Sztuki kochania" czy wielu artykułów na temat
seksu, pozbawione wielości doświadczeń, potrafią jednak stworzyć elitarną
kulturę współŜycia i fascynująco bogaty związek, obdarzone są bowiem intuicją,
postawą twórczą i wszech
13'
195
stronną osobowością. Dla wielu innych osób natomiast kolejne ich doświadczenia i
lektury niewiele wzbogacają ich formacje psychoseksualne i związek. Tego typu
skrajne przykłady nie negują oczywiście wartości poznania; rzecz w tym, czemu ma
ono słuŜyć i na jaki
„grunt" pada.
Przystosowanie seksualne
W wielu związkach współŜycie seksualne jest ustabilizowane, udane, wyzwala
poczucie satysfakcji, dzięki zaspokojeniu wzajemnych potrzeb erotycznych.
Partnerzy nie mają w tej dziedzinie większych problemów, osiągają orgazm,
stworzyli nawyki i przyzwyczajenia seksualne. Mogli mieć w przeszłości
Strona 83
229
doświadczenia z innymi partnerami, ale aktualny związek określają jako bardziej
udany. Wobec seksu nie adresują większych oczekiwań, są zadowoleni z tego, co
jest. W miarę upływu czasu ich„ współŜycie, jakkolwiek nabiera cech rutyny,
nadal jednak dostarcza satysfakcji. Na tematy współŜycia w zasadzie nie
rozmawiają, wystarczy im świadomość, Ŝe drugiej osobie jest dobrze. JeŜeli
dojdzie do sytuacji przysłowiowego trójkąta, to jest ona traktowana jako
niewiele znaczący epizod, a związek jako taki nadal zachowuje trwałość, dzięki
zbieŜności wielu potrzeb, instytucji domu i rodziny. Seks jest jedną z wielu
wartości Ŝycia codziennego, do której nie przywiązuje się nadmiernego znaczenia.
BliŜsza analiza tego modelu więzi erotycznej wskazuje, Ŝe w zasadzie kaŜde z
partnerów jest silnie skoncentrowane na sobie, na zaspokojeniu własnych potrzeb,
we współŜyciu dominuje potrzeba przyjemności, rozładowania napięcia seksualnego,
motyw współŜycia „dla zdrowia", przyzwyczajenie. Inaczej mówiąc - przez
współŜycie zaspokajane są własne potrzeby, a harmonia układu wynika z braku
konfliktów na tym tle. RozwaŜania o twórczym i więziotwórczym znaczeniu
współŜycia traktowane są jako poezja i nieco wymyślna filozofia „prozaicznych
spraw". Trudności seksualne innych ludzi najczęściej interpretowane są jako
wynik niezrównowaźenia psychicznego, pogoni za ułudą szczęścia, oderwania od
ziemi („Ŝe teŜ moŜna mieć takie
kłopoty").
Wymieniony model kultury seksualnej, jakkolwiek pozbawiony pewnej fantazji,
artyzmu, głębszego znaczenia sensu współŜycia daje poczucie zadowolenia, jest
harmonijny, spokojny, nieco zdrowo rozsądny, ale nie stwarza problemów.
Twórcza ekspresja
W wielu związkach seksualizm, erotyzm, współŜycie są sprzęŜone z ideą rozwoju
osobowości i miłości. WspółŜycie zaspokaja, poza potrzebami seksualnymi, wiele
innych potrzeb miłości, samorealizacji, twórczości, ma równieŜ charakter
więziotwórczy, partnerski, nastawiony jest na wzajemną satysfakcję, poczucie
szczęścia. Nie ma w tym modelu oddzielenia sfery seksu od osobowości, uczuć,
istnieje ścisłe
196
sprzęŜenie. Stąd m.in. partnerzy przywiązują wagę do jakości kultury współŜycia,
wzbogacenia jej form, prowadzenia dialogu, wymiany informacji, szukania
optymalnych form współŜycia. 2ycie seksualne jest nastrojowe, bardzo uczuciowe,
dzięki wzajemnej delikatności, wraŜliwości, nastawieniu na zaspokojenie
oczekiwań i potrzeb drugiej osoby. WspółŜycie staje się wyrazem uczuć,
wzajemnych do siebie postaw, jest cenną wartością. W procesie wychowawczym
przyjęta jest zasada wychowania seksualnego dzieci, pokazania im sfery seksu z
perspektywy wartości i dobra. Partnerzy nie tylko sami szukają optymalnego
modelu współŜycia, kultury seksualnej, ale korzystają równieŜ z lektur,
dyskusji. Wobec seksu są otwarci, okazują zainteresowanie. W przypadku powstania
trudności czy niesprawności we współŜyciu udzielają sobie pomocy, okazują takt,
cierpliwość, wyrozumiałość.
W ars amandi potrafią odczytywać swe wzajemne potrzeby, nastrój, są pełni
fantazji i finezji. Wspomniany typ kultury seksualnej jest obecnie coraz
bardziej rozpowszechniony, dzięki niemu wzbogaca się osobowość, związek,
pogłębia się miłość. Harmonia seksualna i uczuciowa wpływa na harmonię
osobowości i Ŝyczliwość. Tego typu ludzie są w kontaktach z innymi pogodni,
serdeczni, nastawieni na współpracę. Udane Ŝycie osobiste, seksualne przez
generalizację obejmuje inne sfery Ŝycia, kontaktów z ludźmi. Ta od dawna znana
prawidłowość w wielu krajach została wykorzystana do spraw zawodowych, np. na
funkcje związane z kierowaniem zespołami ludzi dopuszczani są ludzie mający
udane Ŝycie osobiste. Podobne są równieŜ oczekiwania wobec niektórych zawodów,
np. psychoterapeułów poradnictwa małŜeńskiego i rodzinnego. W omawianym modelu
kultury seksualnej poziom jej bogactwa i twórczości koreluje z poziomem bogactwa
osobowości i miłości, wszechstronności kultury Ŝycia codziennego. Niektóre
związki potrafią tworzyć wzajemne szczęście w miłości w bardzo głębokim
wymiarze. Tego rodzaju związki moŜna równieŜ nazwać przyjacielskimi,
wszechstronnie partnerskimi, opartymi na systemie wartości, z głęboką postawą
wzajemnego szacunku
i oddania.
Szkoda, Ŝe w kulturze masowej mamy rzadko do czynienia z tego
typu przykładami, a nawet w literaturze pięknej nie znajdują one odpowiedniego
odbicia. W publicystyce seksuologicznej spotykane są rzadko, najczęściej bowiem
piszą ci, co mają problemy, a nie szczęśliwi. Stąd m. in. istnieje pewien brak
proporcji i nazbyt częste widzenie seksu od strony patologii i trudności, a nie
szczęścia i sukcesu.
Omówione typy kultur erotycznych ujawniają w istocie postawy wobec parntera i
Strona 84
229
źródła tych postaw. W relacjach męŜczyzna - kobieta moŜe więc dominować postawa
instrumentalna, manipulaływna, podporządkowania, ekspansji własnego JA. MoŜe teŜ
ujawniać się
197
postawa partnerstwa osobowego. Źródłem wspomnianych postaw zawsze jest system
wartości, orientacji Ŝyciowej i rodzaju miłości (lub jej braku). W konsekwencji
powstały typ kultury erotycznej pogłębia wspomniane postawy niekiedy w sposób
trwały. Stąd sfera seksu u jednych prowadzi do destrukcji ich osobowości i
związku, u innych do ich wzbogacenia i rozwoju. Innych moŜliwości nie ma.
Usiłowanie sprowadzenia kultury seksualnej do techniki jest wielkim
nieporozumieniem, podobnie jak widzenie jej jedynie w kontekście uczuć i
wartości. Ars amandi jest zarówno sztuką czułości, pieszczot, techniki, jak i
więzi uczuciowej, rozwoju miłości i tworzenia wzajemnego dobra, wyraŜa „do" lub
„od" partnerów. Istnieje pokusa wprowadzenia jednego kryterium kultury
erotycznej, jeśli dla obu stron współŜycie jest satysfakcjonujące. JeŜeli jest
takie, to typ kultury nie ma znaczenia i nie naleŜy go wartościować. Prawdziwym
kryterium kultury erotycznej jest jej wpływ na rozwój osobowości związku.
WIĘŹ PSYCHICZNA WE WSPÓŁśYCIU SEKSUALNYM
Fakt inności naszych przeŜyć w przebiegu współŜycia
z róŜnymi osobami jest oczywisty. To, co dzieje się teraz, zaleŜy przecieŜ od
stopnia więzi uczuciowej, fascynacji drugą osobą, realizowanych w tym związku
potrzeb, uczuć wzbudzanych przez zachowanie i osobowość partnera. Tak więc z
róŜnymi partnerami moŜna mieć odmienne doznania i przeŜycia. RównieŜ w związku
stałym, ustabilizowanym i udanym bywają zróŜnicowane formy wzajemnej więzi
psychicznej. Jedne osoby mają jakby stałą dyspozycję do więzi z partnerami, są
ukierunkowane na niego, w innych są ukierunkowane
199
na siebie. Mogą być równieŜ znane przeŜycia wynikające z naszych przeŜyć
codziennych, ze spontanicznej wyobraźni, z odbicia się w nas róŜnych doświadczeń
itp. Rzadko się zdarza, aby we współŜyciu z daną osobą dominowała jedyna forma
więzi psychicznej z nią. Podając niŜej róŜne formy takiej więzi naleŜy zatem
widzieć je niekoniecznie jako coś stałego, trwałego, bywają to bowiem stany
naprzemienne występujące po sobie. Tylko u części osób rodzaj ich więzi
psychicznej z partnerami ma charakter stały, trwały, co wynika ze stopnia
głębokości tej więzi, jej rodzaju, jak i samej osobowości.
Wspólnota z partnerem
WspółŜycie seksualne jest zjednoczeniem z osobą, która darzona jest uczuciem,
wyzwala fascynację. Wszystko, co się dzieje we współŜyciu, oznacza więź z tą
osobą, ona jest podmiotem, obiektem i źródłem przeŜyć, doznań, fascynacji. Jej
radość wyzwala naszą, jej podniecenie mobilizuje nasze, wchodzi się wspólnie na
coraz wyŜsze piętra wzajemnych przeŜyć i orgazm jest pełnym, ,szczytowym"
zjednoczeniem partnerów. Wprawdzie intensywność tych przeŜyć moŜe być zmienna,
pozostaje jednak niezmienność wzajemnego
zjednoczenia i świadomość bycia z sobą.
Homoerotyzm
WspółŜycie seksualne jest ukierunkowaniem na własną osobę. Nasze przeŜycia,
doznania, przyjemności odbierane są jako własne, dla siebie. Tu coś się dzieje z
moim JA, ono przeŜywa, odbiera bodźce, reaguje, osiąga szczyt przyjemności.
Partner jest widziany jako osoba niezbędna dla wyzwolenia własnych odczuć, jest
niejako instrumentem wyzwalającym rozkosz. Podobnie zresztą moŜe to odbierać i
partner i wówczas jest to wzajemny homoerotyzm. Pozornie jest wspólne
zjednoczenie, orgazm, jedność reakcji seksualnych, ale w rzeczywistości kaŜdy
samotnie doznaje, odbiera, przeŜywa i krąŜy w zakamarkach swej jaźni
psychicznej.
Podstawianie osoby partnera
WspółŜycie seksualne pozornie, zewnętrznie, jest zjednoczeniem z osobą partnera.
W wyobraźni i w pragnieniach istnieje jednak inna osoba. MoŜe to być kłoś w
przeszłości, niedawno poznany, upragniony, ale niezdobyty, posłać poznana w
obrazie filmowym itp. MoŜe równieŜ to być wytwór fantazji, jakiś ideał, osoba
nierzeczywista. Partner darzący pieszczotą, pobudzający, będący z nami jest w
istocie widziany jako nie on. Naprawdę to kłoś inny dotyka, pieści, pobudza.
Partner nie wie nawet, Ŝe udane współŜycie było nie z nim. Badania
seksuologiczne wykazały, Ŝe podstawienie innej osoby bynajmniej nie jest tak
rzadkie, obejmuje podobno około 2640 kobiet i dość podobną liczbę męŜczyzn.
Nazywa się to ,zdradą psychiczną".
Podstawienie innej osoby moŜe być wyrazem znudzenia, rozczarowania osobą
partnera, rułynizacji współŜycia, tłumioną namiętnością do
Strona 85
229
kogoś innego, niespełnieniem marzeń itp.
Wyłączanie się
Istnieje zjednoczenie ciał, ale nieobecność ducha. To, co dzieje się
we współŜyciu, dotyczy jedynie ciała, a psychika staje się obserwatorem
przebiegu współŜycia lub błąka się gdzie indziej, np. wybiega do pracy, treści
lektury, filmu, do tego, co naleŜy jeszcze dziś zrobić itp. W związkach, które
nie mają więzi uczuciowej, które przeŜywają konflikt ub w związkach z „innym"
partnerem takie „wyłączenie się" stanowi wyraz poświęcenia dla drugiej osoby,
poddanie się obowiązkowi współŜycia (prawo małŜeńskie), pragnienie zyskania
spokoju itp. Są róŜne stopnie tego wyłączania się. W najlŜejszych dochodzi nawet
do orgazmu odbieranego jako biologiczny. Stał się on po prostu wynikiem
odruchów, bodźców, bez wewnętrznego zaangaŜowania i obecności. W innych partner
przeŜywa satysfakcję, ale jego JA jest nieobecne, partnerowi oddawane jest
ciało, ale istnieje dysocjacja ciała od psychiki. Szczególnym typem wyłączenia
się jest niezdolność do odbycia stosunku, np. pochwica, dyspareunia, impotencja.
Wówczas następuje wyłączenie psychofizyczne.
Dereallzaca więzi
Zjednoczeniu ciał, narastającemu podnieceniu, szczytowaniu towarzyszy zmiana
scenerii współŜycia przebiegająca w wyobraźni. Oto jesteśmy w niej kimś innym,
jesteśmy gdzie indziej. MoŜna np. widzieć we współŜyciu gwałt, który kłoś
popełnia w jakiejś scenerii, moŜna widzieć jakby fragment filmu z innymi
aktorami itp. Nie ma tu innego JA ani JA partnera, występują inne osoby. W
skrajnych przypadkach derealizacji zatraca się nawet poczucie więzi osób, widzi
się jakby gigantycznie powiększone zjednoczenie narządów lub nawet pracę maszyny
itp. Derealizacja najczęściej wynika z frustracji seksualnej, uczuciowej, z
orgiastycznych potrzeb, moŜe teŜ być szukaniem analogii, podobieństw, płodem
bujnej wyobraźni itd.
Zmiana roli JA
Istnieją osoby obdarzone jakby podwójną naturą, stają się Kimś
Innym we współŜyciu i inny jest wówczas sens tego związku. Inna jest zatem
rzeczywistość związku w pozaseksualnych relacjach, inna we współŜyciu. PosłuŜmy
się przykładem związku sadomasochi stycznego. Cechy te niekoniecznie muszą
występować we wzajemnych codziennych relacjach. Związek moŜe być np. partnerski,
ale w sytuacji seksualnej zmienia się JA partnerów na sadystyczne dla jednej
osoby i masochistyczne dla drugiej osoby.
Częściej jednak formy zmiany roli nie są tak skrajne, następuje
bowiem jej odwrócenie, np. partner uległy, podporządkowany wła201
200
śnie we współŜyciu, staje się dominujący, aktywny, sterujący, a druga osoba
odwrotnie. Trudno wówczas powiedzieć, jaka jest prawdziwa struktura tego
związku, jaki jest obraz autentyczny, moŜe oba?
W niektórych związkach, w których męŜczyzna jest podporządkowany kobiecie
sterującej Ŝyciem codziennym, dominującej, aktywnej, właśnie we współŜyciu
sytuacja zmienia się - wówczas on staje się męŜczyzną i właściwie tylko tu
realizuje swoją męskość. MoŜe to zresztą odpowiadać i jego partnerce.
Więź zadaniowa
We współŜyciu seksualnym zaczynają ujawniać się określone postawy, mechanizmy
partnera, który przez współŜycie coś chce osiągnąć, uzyskać coś, udowodnić,
pokazać, sprawdzić itp. MoŜna np. ,testować" drugą osobę, czy jest dobra w
łóŜku", czy ma juŜ doświadczenie. MoŜna teŜ chcieć udowodnić jej swoją męskość,
sprawność seksualną, czyli coś pokazać i przekonać o tym. Niektóre kobiety
pragną utrzymać przy sobie partnera, ,udowadniając" mu w ten sposób swoją
miłość, swoją niezbędność. Spotykam się np. z sytuacjami, kiedy partnerka
ujawnia niebywałą wprost biegłość seksualną jedynie w celu zniechęcenia do
szukania innych kobiet (pokaŜę mu, Ŝe Ŝadna mnie nie zastąpi"). Niejeden
męŜczyzna pragnie „olśnić" partnerkę swą potencją, sprawnością itp.
Najczęściej zdajemy sobie sprawę z tego, jaki rodzaj więzi psychicznej występuje
w naszym związku. W wielu jednak przypadkach jest to trudne do odkrycia, a nawet
sami zainteresowani nie potrafią określić swego prawdziwego JA we współŜyciu.
Istnieje zawsze potencjalne niebezpieczeństwo, Ŝe lektura tego typu
„diagnostycznych" artykułów sprowokuje do usiłowania „zdiagnozowania" swego
partnera, budząc np. niepokój, Ŝe być moŜe „podstawia on kogoś". Lepiej byłoby
jednak tworzyć taki rodzaj więzi, który dąłby maksymalne zjednoczenie
psychiczne.
ROZWÓJ PARTNERSTWA SEKSUALNEGO
PARTNERSTWO SEKSUALNE
Idea związku
partnerskiego upowszechniana jest od wielu juŜ lał. Związek ten ma opierać się
Strona 86
229
na zasadzie równości płci, braku dominacji kogokolwiek z partnerów, podziale
obowiązków, wspólnym podejmowaniu decyzji, współaktywności seksualnej,
postulacie jednej moralności (a nie jak poprzednio - innej dla kobiet, innej dla
męŜczyzn). W dziedzinie Ŝycia seksualnego związek partnerski to taki, w którym
istnieje aktywność seksualna obu stron, podobieństwo przywilejów i obowiązków,
równe traktowanie płci (a nie np. domaganie się dziewictwa ze strony Ŝony, przy
jednoczesnym prawie do swobody seksualnej męŜczyzny), współodpowiedzialność za
przebieg współŜycia seksualnego, zapobieganie ciąŜy itp. Bardziej praktyczny
obraz związku partnerskiego polega na aktywności zawodowej obu stron, wspólnym
prowadzeniu
205
gospodarstwa domowego, wychowywaniu dzieci, egalitaryzmie partnerów, wyraŜaniu
swoich potrzeb i oczekiwań seksualnych, a tzw.
przeszłość seksualna jest „bez znaczenia".
Idea związku partnerskiego, upowszechniana w oddziaływaniach wychowawczych, w
publicystyce, w kulturze masowej, opiniach naukowców stała się częścią
świadomości społecznej i racjonalnego
traktowania Ŝycia.
Jednocześnie wiele danych dowodzi, iŜ tradycje kulturowe, środowiskowe,
uwarunkowania indywidualne wielu osób bywają sprzeczne z postulatem partnerstwa
i na tym tle dochodzi do konfliktów. Upraszczając problem moŜna by powiedzieć,
Ŝe ,stare walczy z nowym". Czy rzeczywiście?
Przyjrzyjmy się bliŜej niektórym z tych konfliktów:
Postulat równowagi sił, braku dominacji stron
Okazuje się, Ŝe idealna równowaga, wspólnota w podejmowaniu decyzji jest rzadko
spotykana. Najczęściej jedna ze stron z racji swych właściwości psychicznych,
kompetencji, sprawności nieco bardziej dominuje. Istnieje podział kompetencji i
uprawnień. Problem powstaje wówczas, gdy kaŜda ze stron dąŜy do dominacji i
toczy się walka, a idea partnerstwa bywa traktowana wówczas jako teoretyczny
postulał, intelektualny oręŜ.
Postulat równości płci
Równość płci polega na podobnej godności, wartości, a nie ma równości
psychofizycznej. Trudno mówić o równości płci w płodności, skoro to kobieta
ponosi większe konsekwencje wynikające z jej płodności. wiat męski i kobiecy
róŜnią się w wielu przejawach Ŝycia psychicznego, w Ŝywotności. W Ŝyciu
seksualnym męŜczyzna ,naturalnie" doznaje orgazmu, a kobieta musi się go nauczyć
przeŜywać. Odmienna jest równieŜ specyfika seksualizmu płci. Nie moŜna zatem
sądzić, iŜ oba światy płci róŜnią się jedynie budową, a inne róŜnice są wynikiem
jedynie kultury i wychowania.
Postulat współaktywności seksualnej
W wielu związkach wzajemna aktywność seksualna partnerów, spontaniczność,
wyraŜanie swych potrzeb i oczekiwań istotnie tworzy partnerstwo, ale w wielu
innych realizowane są odmienne modele aktywności. Wielu męŜczyzn, podobnie jak i
ich partnerki, woli model własnej aktywności i bierności partnerki we
współŜyciu. Po prostu obu stronom nie odpowiada aktywność seksualna kobiety.
Niekiedy dochodzi do konfliktów na tym tle, kiedy aktywność seksualna kobiety
doprowadza do zniechęcenia seksualnego u jej partnera. Idea wzajemnej aktywności
musi być akceptowana i oczekiwana przez obie strony, nie moŜe natomiast być
wynikiem przymierzania się do teoretycznego
postulatu.
206
Przeszłość seksualna partnerów
W tradycjach obyczajowych dominował obraz doświadczenia seksualnego męŜczyzny i
dziewictwa kobiety w chwili zawierania związku małŜeńskiego. Stąd m. in.
istniała podwójna moralność i znane są dramaty wielu kobiet, które nie mogąc
udowodnić faktu dziewictwa, były odrzucane przez partnerów, którzy sami mieli
juŜ doświadczenia seksualne. We współczesnej obyczajowości istnieje postulat
równości płci pod tym względem. Zdarza się jednak, i to dość często, iŜ
tradycyjny stereotyp nadal istnieje i nadal kobiety wchodzące w małŜeństwo z
własnym doświadczeniem seksualnym wzbudzają poczucie zagroŜenia i niechęci u
partnerów, podobnie zresztą, jak i męŜczyźni bez doświadczeń seksualnych nie
mają u swych partnerek autorytetu. Istnieje w tych związkach rozbieŜność między
rzeczywistymi a deklarowanymi postawami wobec tzw. przeszłości seksualnej.
Pomoc partnerki w trudnościach seksualnych partnera
W wielu związkach pomoc taka traktowana jest jako naturalne zjawisko i częste są
wizyty u seksuologów partnerów, którzy oznajmiają gotowość do pomocy w leczeniu
ze strony partnerki. Niekiedy taka wizyta nie jest potrzebna, dzięki bowiem
umiejętnej pomocy ze strony kobiety mijają zaburzenia seksualne u jej partnera.
Strona 87
229
Często jednak bywają teŜ i konflikty na tym tle. W jednych związkach partner nie
wyobraŜa sobie takiej pomocy ze strony partnerki i woli unikać współŜycia lub
ukrywa fakt swego leczenia, aby ,nie stracić twarzy". W innych natomiast
związkach udzielająca pomocy partnerka zaczyna ujawniać lekcewaŜenie dla
partnera. Zbierając wywiady od męŜczyzn z zaburzeniami seksualnymi często
słyszę, Ŝe wprawdzie partnerka zachowała się spokojnie i nie zareagowała na
niepowodzenie partnera, ale właśnie sam fakt milczenia z jej strony został
odebrany bardzo przykro i wywołał poczucie zagroŜenia.
Wszechstronna więź partnerów
W kreowanym modelu partnerstwa istnieje obraz wspólnoty intelektualnej,
uczuciowej i erotycznej partnerów, dopasowania charakterologicznego itp.
Istnieją jednak związki nie mające wielu z tych cech, a jednocześnie udane.
Okazuje się, Ŝe satysfakcja z Ŝycia małŜeńskiego moŜe wypływać z róŜnych jego
sfer. MałŜonków łączą róŜne subiektywne potrzeby, a zarazem róŜnice, np. w
poziomie intelektualnym, które bywają źródłem wzajemnej atrakcyjności. MoŜe się
równieŜ zdarzyć, iŜ związek ma wszechstronną wspólnotę i nie czuje się
szczęśliwy. Nie moŜna zatem tych postulatów traktować modelowo, w sposób
sztywny.
Bogactwo ars amandi
Istnieją róŜne poradniki seksualne, opisujące style i techniki kontaktów
seksualnych, pozycji, pieszczot. Okazuje się, Ŝe w wielu związ
207
kach łypowe jest zróŜnicowanie postaw wobec współŜycia. W jednych rzeczywiście
wzbogacenie form pieszczot i technik seksualnych ma znaczenie więziotwórcze, w
innych natomiast jest to zbyteczne. Są szczęśliwe, udane związki, w których była
stosowana tylko jedna pozycja współŜycia, te same formy pieszczot, a nawet
partnerka nie przeŜywała orgazmu. W innych natomiast źródłem sukcesu związku
była właśnie rozbudowana ars amandi. Podkreślam to dlatego, iŜ wiele osób
usiłowało w wyniku lektur wprowadzić na „siłę" róŜne urozmaicenia do swojego
współŜycia, przestawiać reakcje seksualne z negatywnym skutkiem dla więzi
małŜeńskiej. Typowym tego przykładem jest traktowanie orgazmu wyzwalanego przez
stymulację łechtaczki jako mało wartościowego, ,gorszego" i usiłowanie jego
„przestawienia" na orgazm wyzwalany w stosunku. Niejeden związek przeŜywa
kłopoty z tego powodu i utracił poprzednio udaną więź.
Postulat dialogów erotycznych
Mówi się o potrzebie prowadzenia przez partnerów dialogów erotycznych,
ujawniania swych oczekiwań, potrzeb i przeŜyć. W wielu związkach tego typu
dialogi dały wiele dobrego i poprawiły więź seksualną. W innych natomiast dały
efekty odwrotne od zamierzonych i słyszę niekiedy, iŜ odarcie seksu z pewnej
tajemniczości, „przegadanie" go zmniejszyło atrakcyjność więzi seksualnej. W
niektórych równieŜ ujawniono informacje, które partner odczuł boleśnie i
zinterpretował jako groźne dla siebie, chociaŜ wypowiedziane były z potrzeby
szczerości, poprawienia więzi, otwarcia się.
Wymienione przykłady bywają źródłem konfliktów partnerskich, rozczarowań,
poczucia zagroŜenia, a nawet i trudności seksualnych. Niekiedy prowadzą do
przyjmowania biegunowo skrajnych postaw, np.; „Teraz juŜ wiem, Ŝe nigdy nie
naleŜy rozmawiać na te tematy", „Powinnam udawać przeŜywanie orgazmu", „Nie
powinnam mu
pomagać", „Nie naleŜy nigdy ujawniać przed kobietą własnych trudności" itp.
PowyŜszych rozwaŜań nie naleŜy traktować jako negowanie idei partnerstwa
związku, były to tylko ilustracje pewnych sytuacji Ŝyciowych, W codziennym Ŝyciu
związku kreowane są, niekoniecznie teoretycznie, modele najbardziej optymalne
dla osiągnięcia wzajemnej satysfakcji.
Jakkolwiek idea partnerstwa opartego na równości w godności, w prawach,
moralności, egalitaryzmie jest słuszna, naleŜy zawsze pamiętać o pewnych
prawidłowościach:
Udane Ŝycie związku opiera się na dobrej znajomości własnego JA i osoby
partnera. KaŜdy związek wymaga improwizacji i indywidualizacji. To, co w jednym
słuŜy jego dobru, w drugim moŜe szkodzić.
208
nie mogą jednak być bezkrytycznie przyimowane )ako idealna „matry ca" dla
wspólnego Ŝycia.
Scr0
"'IT;... odc,y;.róe g,dn„c, m„d,y l''"" "
kacji. „,M S S'
jako recepty na szczęście. ... piprdza się w tym wszystkim ogólnie znana zasada,
iŜ Ŝycie seksainefmałŜSńsk.ejest szJką wymagającą mądrości i improwizacji.
14 - Seks partnerski
Strona 88
229
POROZUMIENIE SEKSUALNE
Związek uczuciowy
jest zawsze startem
w nieznane. Dotyczy
to równieŜ więzi ero
tycznej i seksualnej.
Obecnie stwierdza się
coraz częstsze zjawisko
świadomego przygo
towania się do przy
szłej roli seksualnej, m. in. przez lektury, refleksję, dyskusje rówieśnicze
itp. Oznacza to powstawanie potrzeby kształtowania przyszłego Ŝycia seksualnego,
stworzenia szans sukcesu i powodzenia. Dowartościowanie seksu w obyczajowości
polega m. in. na tym, Ŝe harmonia więzi seksualnej, ars amandi przepojone
wspólną radością z bycia razem, stały się oczekiwanym doświadczeniem. Partnerzy
tworzący związek wprowadzają do niego owe oczekiwania, marzenia i usiłują
stworzyć porozumienie seksualne, czyli taki świat więzi seksualnej, który daje
wzajemną satysfakcję z poczucia dobrego przystosowania i zjednoczenia.
WaŜne jest ujrzenie perspektywy tego porozumienia. WspółŜycie seksualne jest
spotkaniem obu osobowości bardzo zróŜnicowanych pod względem psychicznym,
doświadczeń Ŝyciowych, wychowaw
210
czym i świata wartości. Inaczej mówiąc w tym spotkaniu współistnieją, poza
róŜnymi osobami i płciami, równieŜ i róŜne wymiary czasu. Czas przeszły, to
wpływy wychowania, okresu dojrzewania, urazy, kompleksy, uformowane postawy.
Czas teraźniejszy, to charakter interakcji między partnerami, budowany przez
nich świat, nastroje, a czas przyszły, to cele tego związku. Im bardziej złoŜone
i bogate są wspomniane wymiary czasu, tym większa złoŜoność procesu porozumienia
seksualnego.
Osiągnięcie porozumienia seksualnego jest sukcesem, a właściwie
jednym z sukcesów związku, oznacza bowiem stworzenie dobrego fundamentu dalszego
wspólnego Ŝycia, ułatwia i umoŜliwia rozwój
wzajemnej miłości i opromienia codzienność tego związku.
RóŜne są poziomy osiąganego porozumienia seksualnego, im jest ich więcej, tym
większe jego bogactwo i poczucie wzajemnej satysfakcji, tym większa szansa
bogatego Ŝycia seksualnego.
Do poziomów porozumienia seksualnego naleŜą:
Poziom fizjologiczny
Poziom fizjologiczny oznacza zgodność poziomów temperamentów seksualnych między
partnerami, zgodność lub podobieństwo poziomu potrzeb seksualnych, reakcji
seksualnych, jak równieŜ subiektywne
poczucie dobrego dopasowania.
Istnieje równieŜ jakby ,harmonia ciał", czyli poczucie wzajemnej
atrakcyjności, fascynacji, poŜądania, pełnej akceptacji swej cielesności
przez drugą osobę.
We współŜyciu seksualnym powstaje harmonia reakcji seksualnych
ze wzajemnym osiąganiem orgazmu.
U wielu osób porozumienie seksualne na tym poziomie przebiega
bez problemów na zasadzie optymalnego dobrania się partnerów, jakby przyciągania
podobnych biorytmów seksualnych. JuŜ od początku współŜycie moŜe układać się
bardzo pomyślnie, dając przyjemne poczucie zaskoczenia tak udanym ,zgraniem".
Inne osoby osiągają ten poziom dzięki stopniowej pracy nad kulturą współŜycia,
przystosowania się, jakby uczenia się jedno od drugiego.
Poziom porozumienia fizjologicznego często jest utrudniany przez
liczne istniejące stereotypy i mity, np. co do dopasowania na zasadzie zgodności
wielkości budowy czy teŜ ,dopasowania temperamentów" ocenianych na podstawie
kilku (a nawet jednego) kontaktów seksualnych. Inna przeszkoda, to
niecierpliwość oczekiwania szybkiego ,zgrania" temperamentów i sztuki miłosnej.
Porozumienie fizjologicznego poziomu bywa okresowo utrudniane, np. w wyniku
wielu chorób, zmian układu hormonalnego w okresie przed przekwitaniem, zmian po
porodzie. Są to jednak w zdecydowanej większości procesy przejściowe.
211
Poziom erotyczny
Poziom erotyczny oznacza optymalne dopasowanie się typu męskości z kobiecością.
Inaczej mówiąc związek tworzą osoby oceniające siebie jako „ulubiony łyp". KaŜdy
ma jakiś ideał drugiej płci, ulubiony typ męskościkobiecości, wyraŜający się w
wyglądzie, sposobie bycia, w uczuciowości, w róŜnych cechach psychicznych.
Optymalne dopasowanie się w tych cechach ułatwia wyzwalanie fascynacji, potrzeb
Strona 89
229
erotycznych, daje wiele codziennego zadowolenia z bycia razem. Ułatwia zatem ars
amandi i tworzenie kultury współŜycia.
Więź z partnerem, ocenianym jako rozbieŜny od oczekiwanych cech, stwarza ryzyko
nieporozumienia seksualnego. NiŜszy poziom fascynacji erotycznej, brak
wewnętrznego zadowolenia, tęsknota za niespełnionym oczekiwaniem itp. w
konsekwencji zmniejszają poziom odczuć seksualnych.
Poziom intuicyjny
Poziom intuicyjny oznacza spontaniczną i naturalną aktywność w ars amandi,
wyzwalaną przez wyczucie oczekiwań i potrzeb partnera. Jest to twórczy proces
osób „czujących" siebie i dzięki temu tworzących optymalną sztukę miłosną. Bez
słów, wywiadu, pytań i odpowiedzi potrafi się odczytać potrzeby, przewidzieć
reakcje. Tego typu poziom porozumienia seksualnego znamionuje wielkich
kochanków, ludzi bardzo wraŜliwych, obdarzonych intuicyjnym poznaniem. MoŜe on
teŜ powstać w wyniku bliŜszego wzajemnego poznania osób. Muszę przyznać, Ŝe ten
poziom przeŜywa obecnie kryzys. O modelu współŜycia seksualnego coraz częściej
zaczynają decydować róŜnego rodzaju poradniki seksualne - lektury, z których
przenosi się poznane wzorce i modele zachowań seksualnych do własnego związku.
Drugim źródłem utrudnienia jest silna koncentracja na sobie, uniemoŜliwiająca
otwarcie
się ku drugiej osobie.
Porozumienie intuicyjne jest jednym z piękniejszych przeŜyć w sztuce erotycznej,
daje ono bowiem partnerom poczucie niezwykle silnej więzi, wzajemnego poznania,
kultury, delikatności i wraŜliwości. Jest ono równieŜ postawą partnerską, czyli
nastawioną na wzajemne dobro i szczęście. „Mowa bez słów" ma szczególne
znaczenie w sztuce miłosnej, która przecieŜ jest właśnie sztuką, a nie rutynową,
odruchową czynnością. Poziom porozumienia intuicyjnego wyzwala twórczość i
tworzy sztukę miłosną.
Poziom uczuciowy
Uczuciowe porozumienie seksualne najogólniej oznacza stworzenie optymalnego
nastroju, klimatu, podobne jego odczuwanie, oznacza równieŜ przeŜywanie
psychiczne reakcji i doznań seksualnych na podobnych poziomach intensywności i
bogactwa. Często się zdarza, iŜ partnerzy mają odmienny świat przeŜyć
seksualnych; jedna osoba
212
osiąga stan nirwany, ekstazy miłosnej, a druga stan umiarkowanego zadowolenia.
Dla jednej osoby orgazm oznacza zawrót, oderwanie od rzeczywistości, a dla
drugiej krótką przyjemność zmysłową. RóŜne są stopnie orgazmów, róŜne skale
doznań i przeŜyć we współŜyciu. Jednak zbliŜenie się poziomów tych odczuć i
podobieństwa reakcji psychicznych dają silne poczucie więzi - są specyficznym
jej wyrazem i pogłębieniem. Stąd tak waŜne jest spotkanie partnerów o zbliŜonym
poziomie uczuciowości. Nie jest to jednak warunek konieczny dla powstania
właściwej więzi. Często związek powstaje między partnerami o bardzo róŜnej
wraŜliwości nastrojowej, róŜnym stopniu uzewnętrzniania uczuć, ich
intensywności. Jednak w udanych związkach zwykle spotyka się zjawisko wzajemnej
indukcji uczuciowej, czyli takiego wzajemnego współoddziaływania partnerów na
siebie, Ŝe ich światy uczuciowe zbliŜają się do siebie. Podobnie często jedno z
partnerów ułatwia drugiemu zbliŜenie jego świata uczuciowego do siebie przez
stymulację uzewnętrzniania uczuć i ich rozbudzenie. MoŜe w tekście brzmi to
nieco niejasno, ale w róŜnych treningach interpersonalnych prowadzonych z parami
wyraźnie widać, jak po pewnym czasie nabierają oni zupełnie nowych właściwości
uczuciowych. Tego typu „rolę trenera" moŜe równieŜ pełnić partner. Im wyŜszy
jest poziom uczuciowego porozumienia seksualnego, tym głębsza jest wzajemna
więź partnerów.
Poziom werbalny (słowny)
W naszej obyczajowości erotycznej poziom ten ma bardzo nikłe tradycje, zazwyczaj
jest słaby lub nie ma go w ogóle. Wynika to przede wszystkim z faktu ubóstwa
słownictwa erotycznego w języku polskim. Obecnie zauwaŜa się wprawdzie wzrost
kontaktu werbalnego w kulturze współŜycia, ale pozostawia on wiele do Ŝyczenia.
Bywa to bowiem słownictwo zbyt raŜące fachowością, terminologią medyczną.
Szkoda, Ŝe w ewolucji języka polskiego zakres słownictwa obejmującego przeŜycia
i reakcje seksualne nadal pozostaje niezmieniony i zbył jest zabarwiony
pojęciami medycznymi. Dla ucha są to po prostu
słowa raŜące i niezbyt przyjemne.
Niekiedy słownictwo sprowadza się do języka uczuciowego, czyli
przenosi się na sferę erotyki i seksu zwroty z innego rodzaju kontaktu, np.
„kochać się" oznacza współŜycie, a zarazem to słowo jest bardzo wieloznaczne i
oznacza wiele rodzajów miłości. Często spotykam się z tym, Ŝe ludziom trudno
wypowiedzieć swoje odczucia i przeŜycia seksualne, brakuje im pojęć, słów. Tak
Strona 90
229
więc ubóstwo językowe sprawia, Ŝe ten tak waŜny dla kultury erotycznej poziom
porozumienia jest
niezmiernie prymitywny.
Mamy równieŜ przejawy nadmiaru kontaktu werbalnego, sprowadzonego do swoistego
wywiadu seksuologicznego. Partner przez pytania usiłuje zdobyć informacje od
drugiej osoby o jej przeŜyciach, orgazmie. Erudycyjne gadulstwo, z zastosowaniem
terminologii facho213
wej wyniesionej z podręczników czy z artykułów, moŜe niekorzystnie odbijać się
na współŜyciu seksualnym, powodując u drugiej osoby uczucie odarcia erotyzmu z
intymności, tajemniczości, delikatności. Jesteśmy zatem w obyczajowości rozdarci
między biegunem erotycznym fachowego gadulstwa a biegunem milczenia lub
niewłaściwej
terminologii.
Odwoływanie się seksuologów do językoznawców jak dotychczas
pozostaje bez echa. Słowo w ars amandi nie jest jedynie bodźcem erotycznym
(szczególnie w seksualizmie kobiety), ale stwarza równieŜ odpowiedni klimat
nastrojowy, kontakt, pozwala wyraŜać swoje przeŜycia.
Porozumienie werbalne, oparte na słownictwie erotycznym, figlarne, lekkie,
delikatne, jest piękną formą dialogu nadającego kontaktowi
erotycznemu ładną oprawę.
Istnieje równieŜ pewien nurt w naszej obyczajowości, nurt słownictwa sprośnego,
zwulgaryzowanego, najczęściej ograniczającego się do męskich pogaduszek;
rzadziej jest przenoszony do więzi erotycznej między partnerami w znaczeniu
bodźców seksualnych. Nie
wszystkim on jednak odpowiada.
Tak więc seksualne porozumienie werbalne pozostaje sprawą otwartą i w naszej
obyczajowości naleŜy do przyszłości.
Poziom wartości
Poziom wartości oznacza zjednoczenie we wspólnym etosie seksualnym, w podobnym
celu i sensie współŜycia seksualnego, w jego głębokim powiązaniu z miłością, z
dobrem wzajemnym, rozwojem osobowości partnerów, z ich postawami rodzicielskimi.
Seks, erotyzm moŜe słuŜyć róŜnym celom: przyjemności, zaspokojeniu własnych
potrzeb biologicznych, ambicjonalnych, potwierdzaniu siebie w roli męskiej i
kobiecej, moŜe równieŜ stać się formą wyraŜania swych uczuć, miłości, wzajemnego
uszczęśliwiania, specyficznego bycia z sobą. Im głębszy jest ten poziom i treść
jaką wyraŜa, tym wyŜszy jest poziom porozumienia seksualnego i wbudowania go w
ogólne porozumienie między partnerami wspólnie realizującymi cel
i sens swego Ŝycia.
Odnoszę wraŜenie, Ŝe w wielu publikacjach istnieje rozdźwięk
między podkreślaniem znaczenia poziomu fizjologicznego porozumienia oraz poziomu
wartości. KaŜdy z nich jest waŜny i śmieszne byłoby mówienie, który jest
,waŜniejszy". Porozumienie seksualne powinno przebiegać na wszystkich omówionych
wyŜej poziomach.
PRZYSTOSOWANIE SEKSUALNE
.HHgB
WspółŜycie seksualne jest wartością wzbo
gacającą wzajemną miłość, jest jedną z form jej wyraŜania i pogłębiania, sprzyja
wszechstronnemu rozwojowi osobowości i tworzeniu wielowachlarzowej wspólnoty
zakochanych. Wartości te prawie zawsze są świadomie lub intuicyjnie odczuwane
przez zakochanych i nic dziwnego, Ŝe wzbudzają w nich potrzebę harmonii
seksualnej, szczęśliwego obustronnie współŜycia, pomyślnej i atrakcyjnej więzi
erotycznej. Jednym z wyrazów tego dąŜenia i oczekiwania jest zagadnienie
przystosowania seksualnego.
Fakt, Ŝe startują w nie znaną przyszłość, znajdują się na etapie
wzajemnego poznania z poczuciem tajemnicy drugiej osoby rodzi pewien niepokój i
niejasność co do przyszłości więzi erotycznej. Jest to jednak niepokój twórczy,
mobilizujący do starań, aby wspólne MY uczynić szczęśliwe, udane. Przystosowanie
seksualne jawi się nam zatem jako proces twórczy, cel, nadzieja, choć powiązana
z niepewnoś215
cią i niepokojem. Popularne stwierdzenie, Ŝe „miłość wszystko moŜe" ma i tu
swoje znaczenie. Prawdziwa, dojrzała miłość stwarza poczucie bezpieczeństwa,
stwarza warunki do powstania dobrego przystosowania seksualnego, które nie jest
traktowane jako pierwszoplanowy, główny cel, ale jedno z głównych zadań. Im
mniejsza miłość, dojrzałość, tym większa niepewność i skłonność do kładzenia
nadmiernego nacisku na przystosowanie seksualne, które moŜe stać się głównym
źródłem zabiegów. Wyzwala się wówczas poczucie zagroŜenia, niepewności, obaw
przed współŜyciem, zachowaniem drugiej osoby, przekonanie, Ŝe jakość współŜycia
będzie stanowić o być lub nie być związku. W celu bliŜszego poznania tych
Strona 91
229
zagadnień konieczne jest zasygnalizowanie pewnych prawidłowości i postaw.
ZałoŜenia podstawowe
Przystosowanie seksualne nie jest czymś statycznym, jest potencjalna
moŜnością
Sam fakt podobieństwa temperamentów seksualnych i upodobań erotycznych, a nawet
udanego współŜycia, nie decyduje jeszcze o dobrym przystosowaniu seksualnym.
Nasze Ŝycie uczuciowe, erotyczne, nasze osobowości znajdują się w stałym
procesie przemian, w dynamicznej interakcji czynników „od" i ,do" w związku i
dlatego musimy być nastawieni na Ŝycie twórcze, zmienne, wymagające aktywnej,
wzajemnej współpracy, dialogu, pomocy. Dobre przystosowanie seksualne oznacza,
Ŝe wzajemna satysfakcja z udanej więzi erotycznej wynika z naszej umiejętności
współpracy, wzajemnej troski o nasze MY, w tym i seksualne MY. Podkreślam to
dlatego, Ŝe dla wielu osób sam fakt, Ŝe obecnie, teraz, mamy udane współŜycie
seksualne łączy się z pewnością Ŝe jesteśmy dobrze „zgrani", „dostosowani". Jest
to tylko pozorna prawda, mówiąca o tym, Ŝe teraz jesteśmy zgrani, a przyszłość
jest niepewna i nie mamy gwarancji, Ŝe będzie udana, jakkolwiek mamy na nią
wpływ i moŜemy ją juŜ teraz formować, przygotowywać.
Przystosowanie seksualne jest procesem ewolucyjnym
Nie chodzi tu o zmienność, a o pewne prawidłowości wynikające z samego przebiegu
naszego wspólnego Ŝycia, upływu lat, etapów Ŝycia małŜeńskiego, równowagi
procesów „od" i „do" w naszym związku. Spróbujmy przyjrzeć się temu bliŜej. Inne
znaczenie ma współŜycie seksualne w początkowej fazie trwania danego związku,
kiedy, silna jest wzajemna atrakcyjność erotyczna, duŜa intensywność uczuć,
„docieranie" się charakterów. WspółŜycie przybiera wówczas charakter poznawania
siebie, jest intensywnie uczuciowo przeŜywane, spełnia rolę więziotwórczą,
wspomagającą formowanie naszego wspólnego świata MY. W późniejszych latach Ŝycia
małŜeńskiego moŜe przybrać charakter bardziej przyjacielski, jest miejscem azylu
i relaksu w radosnym przebywaniu ze sobą.
W pierwszej fazie Ŝycia małŜeńskiego przystosowanie seksualne 1 będzie miało
raczej charakter dostosowania rytmów potrzeb fizjologicznych i będzie zmierzało
do stworzenia własnego stylu współŜycia, równowagi tendencji „biorę" i „daję". W
późniejszych fazach Ŝycia małŜeńskiego przystosowanie to bardziej słuŜy
realizacji uformowanej juŜ wspólnoty psychicznej, zaspokajaniu potrzeb
psychicznych, wyraŜaniu małŜeńskiej przyjaźni. Nie są to cechy bezwzględnie
zdeterminowane staŜem małŜeńskim, kaŜde bowiem małŜeństwo ma swój rytm przemian.
Warto jednak zapamiętać samą ideę ewolucji
przystosowania seksualnego.
Przystosowanie seksualne jest procesem wielorako uwarunkowanym
NaleŜy tu właściwie wyjść od określenia, czym jest przystosowanie seksualne. Nie
ma jednej definicji, a najczęściej jest ono róŜnie ujmowane. Wydaje mi się, Ŝe
przystosowanie seksualne naleŜy rozumieć jako osiągnięcie harmonijnej, udanej,
wzajemnie satysfakcjonującej więzi erotycznej, zaspokajającej potrzeby
erotyczne. Takie rozumienie przystosowania seksualnego włącza w nie zarówno
zagadnienia typowo
fizjologiczne, jak i psychiczne.
Warto się im bliŜej przyjrzeć.
Uwarunkowania fizjologiczne
Budowa moŜe mieć znaczenie dla więzi seksualnej, aczkolwiek
jest w popularnym myśleniu wyraźnie przeceniana. RóŜne są wielkości narządów
płciowych. U kobiet dość powszechne są tyłozgięcia, przodozgięcia macicy itp.
Podobnie róŜne są u męŜczyzn rozmiary członka w stanie erekcji. W zdecydowanej
większości przypadków budowa nie jest Ŝadnym problemem w osiąganiu dobrego
przystosowania seksualnego. Wynika to z elastyczności ścian pochwy,
dostosowującej się do danej budowy męskiej. Niekiedy dany typ budowy jednej ze
stron, zmiany poporodowe u kobiety, mogą początkowo utrudniać powstanie
fizjologicznego dopasowania seksualnego, ale
odpowiednie ułoŜenie eliminuje moŜliwe trudności.
Chciałbym to wyraźnie podkreślić z dwu względów. Po pierwsze
dlatego, Ŝe dość powszechny jest mit moŜliwej dysproporcji biologicznej budowy,
rzekomo uniemoŜliwiającej współŜycie, a po drugie dlatego, Ŝe ułoŜenie ciała
(inaczej zwane pozycjami współŜycia) jest niekiedy traktowane nieufnie, z
podejrzeniem o wyrafinowanie. Prawda jest taka, Ŝe zdecydowana większość
małŜonków nie ma trudności z dostosowaniem fizjologicznym co do budowy, niekiedy
tylko konieczne staje się odkrycie optymalnego ułoŜenia. Niekiedy spotyka się
zaburzenia, ale jest to zjawisko rzadkie, choć wskazuje na potrzebę
badań przedmałŜeńskich. UłoŜenie ciał (pozycje) moŜe mieć zatem charakter wymogu
naturalnego, fizjologicznego, a to, Ŝe niekiedy stają się źródłem postaw
zabawowych, wyrafinowania wynika juŜ z innych mechanizmów (postawy wobec seksu i
Strona 92
229
współŜycia jako takiego). 217
216
Innym z zagadnień fizjologicznych jest zapach erotyczny. Podkreślam to dlatego,
Ŝe niekiedy słyszy się przesadzone i podawane w sensacyjnej atmosferze sądy o
jego znaczeniu w dopasowaniu seksualnym. Jest to tak dalece marginalny problem,
Ŝe statystycznie wręcz nieistotny. Spotykane niekiedy zaburzenia zapachu
wynikają z procesów chorobowych, w większości moŜliwych do wyleczenia.
Uwarunkowania wynikające z fzw. temperamentów seksualnych
Temperament seksualny jest cechą indywidualną, określoną przez czynniki
genetyczne. On właśnie nadaje naszemu seksualizmowi odpowiedni poziom
fizjologiczny. Dla dobrego przystosowania seksualnego waŜne jest podobieństwo
temperamentów obu stron, rzecz jednak w tym, Ŝe nie ma obiektywnego kryterium
dla temperamentu. RównieŜ zbyt wiele innych czynników (zdrowie, nastrój,
intymność, potrzeby psychiczne, postawa wobec drugiej osoby) determinuje
współŜycie seksualne, aby sam temperament miał decydujące znaczenie.
Na początku trwania związku zazwyczaj dominują potrzeby seksualne męŜczyzny, po
kilku latach sytuacja zmienia się na odwrotną, a prawidłowość ta wynika nie z
cech temperamentu, a z wielu przemian hormonalnych i fizjologicznych. Nie
oznacza to bynajmniej, aby temperament tak dalece był nieuchwytny do określenia,
Ŝe staje się nieistotny. Sam ,dobór" obu stron, rozumiany w kategoriach pociągu
erotycznego, wzajemnej atrakcyjności seksualnej, najczęściej ma charakter
instynktowny i podświadomy, właśnie dzięki podobieństwom przyciągających się
temperamentów. Brzmi to moŜe mało konkretnie, ale dopiero niedawno odkryto
pojęcie tzw. biopola (biologiczne promieniowanie u kaŜdego człowieka), będącego
m. in. cechą temperamentu. Usiłowanie ,sprawdzenia" temperamentów przez kontakt
seksualny jest zatem pozornie prawdziwym testem.
Uwarunkowania wynikające z męskościkobiecości
Wzajemny pociąg erotyczny, upodobanie w sobie, współŜycie seksualne to formy
komunikacji między męŜczyzną a kobietą. Popularnie mówi się, Ŝe mamy ,ulubiony
typ" drugiej płci, co praktycznie oznacza poŜądane i oczekiwane cechy formujące
właśnie męskość kobiecość. Dobre przystosowanie seksualne oznacza zatem potrzebę
więzi z takim ,ulubionym typem".
Niekiedy w motywacji zawarcia małŜeństwa przewaŜają motywy pozaseksualne i
pozauczuciowe (potrzeba posiadania domu, usamodzielnienie się, lęk przed
samotnością itp.). JeŜeli nie ma pociągu erotycznego do drugiej osoby, nie
wzbudza ona atrakcyjności erotycznej, to przystosowanie seksualne staje się
wątpliwe i rodzi niebezpieczeństwo co do przyszłości związku. Im większa
atrakcyjność męskościkobiecości ukochanej osoby, tym większe prawdopodobieństwo
stworzenia dobrego przystosowania seksualnego.
218
Uwarunkowania wynikające z postaw wobec seksu, współŜycia
Gdy zakochani mają podobne postawy wobec wartości seksualnych, podobne widzenie
celu i sensu współŜycia, wówczas łatwiej dochodzi do dobrego przystosowania
seksualnego. Jest to zrozumiałe, gdyŜ podobne widzenie seksu sprzyja powstawaniu
wspólnoty erotycznej, staje się w danym związku tendencją „do". JeŜeli natomiast
obie strony ujawniają tendencje rozbieŜne, to nawet istnienie miłości i
podobieństwa temperamentów moŜe nie wystarczać dla dobrego przystosowania.
Posłuzłny się typowym przykładem. JeŜeli dla jednej osoby seks jest pozytywną
wartością i dominuje w nim afirmacja ukochanego, a dla drugiej seks jest
niebezpieczną, brudną i „grzeszną" sferą, to wspólne Ŝycie przybiera charakter
,od" związku, inne bowiem wyraŜa nastawienie. Nie oznacza to bynajmniej, Ŝe
ujawniające się róŜnice na początku powstawania danego związku mają charakter
trwały. Miłość i wzajemny dialog potrafią doprowadzić do powstania wspólnej
„ideologii" seksualizmu. Jedynie osobowości stłumione, zahamowane, o trwałych
negatywnych postawach wobec płciowości mogą uniemoŜliwić powstanie
przystosowania seksualnego. Dlatego mówi się, Ŝe jak nie kaŜdy jest zdolny do
miłości, małŜeństwa, tak samo nie kaŜdy jest zdolny do udanego współŜycia
seksualnego.
Uwarunkowania wynikające ze struktury potrzeb
erotycznych
Potrzeby erotyczne mają kilka poziomów. Pierwszy z nich nazwijmy umownie
poziomem biologicznym. Wówczas współŜycie słuŜy
potrzebie zdrowia, rozładowuje napięcia seksualne, zaspokaja podniecenie. Drugi
z poziomów jest ukierunkowany na realizację siebie w roli kobiecejmęskiej.
WspółŜycie staje się wówczas źródłem akceptacji siebie i drugiej osoby w tej
roli, daje poczucie satysfakcji z siebie - „jestem prawdziwym męŜczyzną,
prawdziwa kobietą". Trzeci poziom jest ukierunkowany na potrzeby więziotwórcze,
rozwoju obu osobowości, wyraŜania miłości, stwarzania wspólnego świata wartości.
Strona 93
229
Wszystkie z omawianych poziomów mogą i powinny być realizowane przez współŜycie
i im większa ich zgodność, tym większe jest przystosowanie seksualne. JeŜeli
jednak jedna ze stron jest „zakodowana" na poziomie pierwszym, a druga dojrzała
do realizacji wyŜszego poziomu, to przystosowanie seksualne staje się niepełne i
inne zaspokaja potrzeby. Samo współŜycie moŜe być obustronnie udane i
satysfakcjonujące, nie ma jednak warunków do tworzenia wspólnoty erotycznej,
wspólnego poziomu przeŜyć i doznań. Wspomniane rozbieŜności równieŜ są typowe i
często w początkowym etapie danego związku dopiero rozwój wspólnoty małŜeńskiej,
wzajemne dojrzewanie i pogłębiająca się miłość rozwijają strukturę potrzeb
erotycznych w kierunku osiągania dobrego przystosowania seksualnego.
219
Uwarunkowania wynikające z systemu wartości
Wspólny świat wartości, np. religijnych, widzenia świata, postaw wobec ludzi,
wspólna filozofia Ŝycia, rodzicielstwa - sprzyjają powstawaniu dobrego
przystosowania seksualnego. WspółŜycie staje się wówczas nie tylko jeszcze
jednym z waŜnych czynników jednoczących, ale i sposobem wyraŜania wspólnoty
wartości. W nim moŜna ujawnić postawę wobec drugiego człowieka, wobec wartości
Ŝycia. Więź religijna znajduje swoje odbicie w widzeniu seksu w innej panoramie;
wkraczamy tu w istotę i fenomenologię sakramentu małŜeństwa. Szkoda, Ŝe u wielu
wierzących osób te wartości są tak trudne do połączenia, widzą je rozbieŜnie lub
neutralnie wobec siebie. Wynika to moŜe z pewnej rezerwy wobec płciowości,
trudności harmonijnego ich powiązania. Brak wspólnoty religijnej nie oznacza
bynajmniej niemoŜności osiągnięcia odpowiednio wysokiego poziomu wspólnoty
wartości, reprezentują one po prostu pewną inność. WaŜna jest sama zasada, cel,
jakim jest wspólnota świata wartości i jej harmonijne powiązanie ze sferą
płciowości i seksualizmu.
Wspomniane uwarunkowania wskazują, jak złoŜona jest droga tworzenia dobrego
przystosowania seksualnego. Wkraczamy na nią uwarunkowani swoją naturą, całą
przeszłością, wychowaniem, nastawieniami i poglądami.
To, Ŝe osiągamy dobre przystosowania i wspólnotę erotyczną, na
pozór wydaje się czymś niecodziennym i trudnym. Wielka jest jednak potęga
miłości i prawdą jest, Ŝe miłość „wszystko moŜe", Ŝe jest najsilniejszym
czynnikiem przekształcającym nas samych. Ona właśnie umoŜliwia powstanie
jedności nawet z przeciwieństw i róŜnic. Dlatego tak waŜna jest motywacja
zawierania małŜeństwa z miłości, jej stałe pielęgnowanie i rozwój. Dzięki niej -
jeŜeli nawet przystowanie seksualne początkowo będzie przebiegało z trudnościami
- stopniowo staje się wspólnie stworzoną wartością. To, co było potencjalną
moŜnością, staje się realnym faktem. Zarazem dobre przystosowanie seksualne jest
pewnego rodzaju testem miłości i tego, co łączy obie strony. Jest dowodem, Ŝe
partnerzy potrafili stworzyć jedność i budują swoje szczęście. Udane Ŝycie
seksualne staje się źródłem przeŜyć i doznań trudnych do wypowiedzenia,
przekazania. Jakkolwiek wiele powstało miłosnych traktatów, jednak ich autorzy
przyznawali, Ŝe to za mało, aby oddać rzeczywistość. Wkraczamy tu bowiem w sferę
czegoś niewyraŜalnego słowem. Istnieje pewna analogia do stanów kontemplacyjnych
i mistycznych - wchodzi się w bogaty świat, wobec którego jakŜe nieporadne
wydają się słowa. SaintExupery powiedział w ,Małym Księciu", Ŝe najwaŜniejsze
jest niewidoczne dla oczu, dobrze widzi się tylko sercem. Ma to swoje dobre
odzwierciedlenie w udanym przystosowaniu seksualnym, kiedy to niewyraŜalne jest
silniejsze od słów, kiedy powstaje więź nazywana obecnie niewerbalną,
pozasłowną, niewyraŜalną, o bardzo dyŜym natęŜeniu i intensywności. Dlatego
słuszna jest stara prawda, 220
ze zakochani nie muszą do siebie mówić, Ŝe więcej niŜ słowa potrafi
powiedzieć ich milczenie, spojrzenie, gest.
Niekiedy słyszy się stwierdzenie, Ŝe przystosowanie seksualne jest
dla wybranych, nie kaŜdemu jest dane. Pozornie jest to prawdziwe. Wielość
rozmaitych zaburzeń seksualnych, sytuacji konfliktowych, oziębłości zdaje się
potwierdzać tę wątpliwość. Jednak prawda jest taka, Ŝe wspomniane zaburzenia nie
tyle mówią o niemoŜności osiągania dobrego przystosowania co o trudnościach na
tej drodze. Właściwie kaŜdy związek oparty na dojrzałej, prawdziwej miłości
dysponuje taką potencjalną moŜnością.
Przystosowanie seksualne w procesie tworzenia
Zakochani tworzący wspólnotę miłości, wkraczający w świat Ŝycia erotycznego
stają u progu procesu przystosowania seksualnego. WaŜny wpływ na ten proces mają
wymienione juŜ uwarunkowania i prawidłowości, wzajemna miłość, dojrzałość,
rodzaj pozaseksualnych więzi, wiedza o podstawach Ŝycia seksualnego, płodności,
naturze psychoseksualnej kobiety i męŜczyzny, wspólny świat wartości, typ
osobowości, cechy charakterologiczne, ogólna kultura itp. Obecnie chciałbym
dokładniej przeanalizować nie tyle wyŜej wspomniane determinanty, przekraczałoby
Strona 94
229
to bowiem granice tego rozdziału, co bardziej erotyczne i seksualne
prawidłowości.
Kultura współŜycia seksualnego
Jakkolwiek kultury współŜycia nie moŜna oddzielić od kultury Ŝycia jako takiej,
są one bowiem ze sobą nierozerwalnie związane, dla większej przejrzystości
wykładu wprowadzam taki właśnie termin. Kultura współŜycia najogólniej oznacza
troskę o właściwy przebieg ars amandii, wykształcenie prawidłowego i wzajemnie
satysfakcjonującego stylu wspłŜycia słuŜącego wyraŜaniu miłości, zaspokajaniu
potrzeb erotycznych obu stron oraz nastawienia na przekroczenie granic swego JA
w stronę formowania wspólnoty erotycznej MY.
Nie ma doskonałego, typowego wzorca współŜycia seksualnego. Właściwie kaŜdy
związek wykształca swój własny styl współŜycia, który jest oparty na wzajemnych
relacjach, potrzebach, wraŜliwości i oczekiwaniu. Wiedza seksualna jest tu
bardzo pomocna i wskazana, ale nie daje wszystkiego. Znajomość stref erogennych
kobiety i męŜczyzny, dróg wyzwalania orgazmu u kobiety, pozycji czy technik nie
daje jeszcze kultury współŜycia. KaŜdy związek musi najpierw poznać swoje własne
oczekiwania, prawidłowości, naturę psychoseksualną. Tak więc poznanie siebie i
drugiej osoby jest jedną z podstaw kultury współŜycia. Przez pieszczoty, dialog
erotyczny, mówienie o swych odczuciach i doznaniach, oczekiwaniach i potrzebach
zakochani poznają „mapę" erotyczną swego ciała i strukturę swych potrzeb. Do
tego konieczna jest wraŜliwość, subtelność, delikatność i szczerość. MoŜe się
np. okazać, Ŝe bodźce wzrokowe
221
są w danym związku wskazane i potrzebne do tworzenia odpowiedniego klimatu do
współŜycia, w innym natomiast związku początkowe zaŜenowanie i skrępowanie mogą
eliminować potrzebę takich bodźców. Udane współŜycie seksualne rzadko bywa dane
od razu, tworzy się je najczęściej stopniowo. Zdolność do przeŜywania orgazmu u
wielu kobiet rozwija się stopniowo i jego brak w początkach współŜycia jest
czymś naturalnym i prawidłowym. Sprzyja jednak jego powstawaniu nie tylko ogólny
klimat psychiczny i więź między zakochanymi, ale i poznanie specyfiki
seksualności danej kobiety i dlatego pieszczoty, ujawnianie odczuć przez kobietę
pozwalają „odkryć" drogę wyzwalania orgazmu. MęŜczyzna w początkach współŜycia
jest z natury swej skłonny do przyspieszonych reakcji seksualnych. Jest to
uwarunkowane fizjologicznie oraz związane z samym faktem początku współŜycia. W
miarę poznawania siebie i upływu pewnego czasu obie strony ,przystosowują" do
siebie czas swych reakcji seksualnych. Podobnie bywa i z rodzajami, formami
pieszczot, ułoŜeń ciała. W miarę postępującej ewolucji więzi erotycznej
zakochani wykształcają swój własny, indywidualny styl współŜycia, dostosowany do
ich natur, wraŜliwości, fizjologii.
W procesie tym konieczny jest dialog erotyczny. Polega on na wzajemnym
ujawnianiu własnych reakcji i potrzeb. Nadal zbyt często spotyka się osoby,
które uwaŜają, Ŝe to partner powinien znać ich naturę seksualną i przyjmują
postawę bierną, wyczekującą. Jest to oczywisty błąd, utrudniający powstanie
przystosowania seksualnego. Innym stereotypem jest mit aktywności seksualnej
męŜczyzny (rzekomo typowy dla jego natury) i bierność kobiety (równieŜ rzekomo
naturalnej). Mit taki zrodził się w wyniku pewnych tradycji kulturowych i
obyczajowości seksualnej.
We współŜyciu powinniśmy wyraŜać siebie, a nie konwencje, stereotypy i dlatego
aktywność powinna wypływać z potrzeby, a nie z konwencji. W niejednym związku
większą aktywność moŜe przejawiać kobieta i wynika to z potrzeb obu stron. Jest
to wówczas zupełnie prawidłowe i naturalne zjawisko. Kultura współŜycia wymaga
autentyzmu. Jesteśmy w nim sobą, wyraŜamy siebie i swoje potrzeby. Dla
niektórych osób wszelkie odstępstwa od typowości współŜycia są traktowane jako
patologia, wyrafinowanie. Jak juŜ wspomniałem, ułoŜenie ciała jest sprawą
potrzeb i uwarunkowań fizjologicznych i dlatego np. tzw. pozycje boczne czy inne
nie muszą być ,gorsze" lub ,lepsze" od tzw. pozycji klasycznej. Wyrafinowanie
pojawia się wówczas, gdy pozycja słuŜy jako cel sam w sobie, jest rozrywką dla
wzbudzenia podziwu i przekonania o posiadaniu bogactwa
technicznego.
Tak więc postawa wobec danej pieszczoty czy ułoŜenia decydują
o ich wartości czy braku wartości. Kultura współŜycia oznacza równieŜ wraŜliwość
i tolerancję wobec drugiej osoby, liczenie się z jej potrzebami, zdaniem. Nie
moŜna myśleć jedynie o realizowaniu
swych własnych upodobań i potrzeb kosztem drugiej osoby. JeŜeli jej np. nie
odpowiada dany typ pieszczot, to nie moŜna do nich nakłaniać, zmuszać. Podobnie
istotne jest dostosowanie częstotliwości współŜycia seksualnego. Jak juŜ
wspomniałem, jest ona zróŜnicowana przez temperament seksualny, nastrój,
potrzeby. Kultura współŜycia oznacza wypracowanie pewnego optymalnego modelu
Strona 95
229
częstotliwości współŜycia, co wymaga tolerancji, porozumienia i wzajemnego
poświęcenia. Ideałem byłoby doskonałe zgranie tych potrzeb, ale nie zawsze jest
to moŜliwe, są to bowiem rzeczy zmienne i bogato róŜnicowane. Celem" współŜycia
jest teŜ dobro drugiej osoby i dlatego kultura współŜycia zawsze polega na
braniu pod uwagę tego, co się dzieje w drugiej osobie. Na początku równowaga
jest tu prawie zawsze chwiejna. Udane przystosowanie seksualne oznacza
uformowanie bogatej kultury współŜycia, dostosowanej do natury obu
stron.
Wzajemna pomoc
Jedynie część związków ma udane, harmonijne współŜycie seksualne. Wiele innych
przeŜywa okresy przejściowych niepowodzeń, trudności, zaburzeń, wynikających z
osłabienia rytmów fizjologicznych, stanu zdrowia, wielu czynników sytuacyjnych,
stresów itp. Najczęściej te przejściowe trudności bywają traktowane z lękiem,
jako zapowiedź powaŜniejszych zaburzeń, kiedy indziej są źródłem napięć
prestiŜowych i ambicjonalnych (zwłaszcza u męŜczyzn). Właściwie kaŜdy
rozpoczynający współŜycie seksualne powinien przyjąć ryzyko przejściowych
niepowodzeń, a przynajmniej spodziewać się okresowego ich występowania. JeŜeli
związek ma właściwy ,podkład", jakim jest miłość, kultura, bliskość, stwarza to
poczucie bezpieczeństwa. Niepowodzenia mogą przemijać samoistnie lub wymagają
niekiedy pomocy ze strony osoby drugiej. Pomoc taka polega nie tylko na
tolerancji i cierpliwości (chociaŜ jest to bardzo waŜne), ale i na aktywnym
włączeniu się we współŜycie: moŜna np. uatrakcyjnić przygotowanie do współŜycia,
relaksować drugą osobę przeŜywającą aktualnie kryzys. W wielu publikacjach
podawane są konkretne przykłady pomocy ze strony współpartnera w danego typu
zaburzeniach seksualnych. NaleŜy przyznać, Ŝe obecnie coraz więcej małŜeństw
korzysta świadomie z tych informacji, traktując wskazaną pomoc jako coś
naturalnego i oczywistego. Jedynie w określonych przypadkach wymagana jest pomoc
specjalistyczna, ale i wówczas wskazana i potrzebna jest współaktywność drugiej
osoby. Dobre przystosowanie seksualne wymaga świadomego przyjmowania takiej
postawy.
Muszę przyznać, Ŝe podobne wskazówki, jak zachowywać się
i pomagać w ujawniających się niepowodzeniach seksualnych, są bardzo potrzebne w
popularnych wydawnictwach. Oszczędziłoby to z pewnością wielu dramatów i
zmniejszyłoby liczbę potencjalnych pacjentów.
223
Praca nad sobą
JeŜeli przystosowanie seksualne traktujemy jako zadanie, cel, to zrozumiała jest
konieczność jego formowania, pewnego wysiłku. W tym procesie niezbędna jest
praca nad sobą. Obejmuje ona wiele róŜnych zagadnień. Jednym z nich jest
pogłębienie wiedzy na te tematy. Na podstawie swojej dotychczasowej pracy mogę
wyraźnie stwierdzić, Ŝe ponad połowa wszystkich spotykanych łrudnos'ci
seksualnych i konfliktów w małŜeństwach wynika z niewiedzy co do prawidłowości
współŜycia, natury seksu, płciowosci, ewolucji erotycznej związku. Niewiedza,
stereotypy, mity, irracjonalne kompleksy stają się źródłem dramatów, gdy
tymczasem niekiedy sama lektura moŜe być wystarczającym „lekarstwem" dla ich
usunięcia. Nie znaczy to, Ŝe kaŜde małŜeństwo ma zdobywać jakieś specjalne
kwalifikacje. Wystarczy poznanie zasad fizjologii współŜycia z jednej popularnej
ksiąŜki, podręcznika poświęconego Ŝyciu małŜeńskiemu, aby wypełnić lukę. Jak
wiele dała wielu ludziom lektura np. „O sztuce miłości" E. Fromma. RównieŜ nowe
raporty seksuologiczne wyraźnie potwierdziły fakt poprawy jakości i kultury
współŜycia seksualnego dzięki procesowi uświadamiania seksualnego.
Innym elementem pracy nad sobą jest poznanie siebie, tzn. swej natury
psychoseksualnej, mechanizmów sterujących naszymi zachowaniami, uwarunkowań
wypływających z naszego Ŝycia i doświadczeń. U kobiety szczególnie waŜne jest
poznanie natury płodności, co przecieŜ jest tak waŜne w przyjmowaniu postawy
sterującej własną płodnością, a nie lęku przed nią (co równieŜ odbija się na
przystosowaniu seksualnym).
Dalszym etapem jest świadome formowanie siebie, łzn. wykształcenie pozytywnych
postaw wobec płciowosci, seksualizmu, współŜycia, uformowanie siebie jako
twórcy, wypracowanie czynnej i aktywnej postawy wobec kultury seksualnej.
Dla dobrego przystosowania seksualnego waŜne jest kształtowanie umiejętności
sterowania reakcjami seksualnymi - podstawowego warunku dla kultury współŜycia
(co jest zwłaszcza zadaniem męŜczyzny). Wówczas dzięki pracy nad sobą ułatwiamy
tworzenie wspólnoty z drugą osobą.
Przeszkody w tworzeniu przystosowania seksualnego
W procesie formowania przystosowania seksualnego przeszkodą mogą być tak róŜne
czynniki, jak np. niewiedza, niedojrzałość, brak dbałości o kulturę współŜycia,
róŜne postawy wobec seksu i płciowosci, zaburzenia seksualne itd. Obecnie
Strona 96
229
zatrzymamy się nad najczęściej spotykanymi przeszkodami, najbardziej typowymi.
Nastawienie na dane, gotowe
Wiele osób oczekuje we współŜyciu seksualnym szybkich sukcesów. Pierwszy kontakt
traktują jako sprawdzian „dostosowania" i jeŜeli
224
próby wypadną niepomyślnie, zrywają więź, przeŜywają kompleksy, wpadają w
poczucie winy, poczucie choroby. Niejednokrotnie do poradni zgłaszają się osoby
juŜ po pierwszych kontaktach, domagając się leczenia w wyniku rzekomych
zaburzeń. Jest to mechanizm bardzo rozpowszechniony w naszej obyczajowości.
Wynika on zarówno z rosnącego popularyzowania zagadnień seksualnych, jak i z
wyczulenia na osiąganie powodzenia i sukcesów w roli męskiejkobiecej często
sprowadzanych jedynie do seksualnego wymiaru. Niekiedy ci zakochani, którzy są
autentyczni w swych uczuciach, we współŜyciu seksualnym grają rolę „namiętnych
kochanków", chcąc sprostać zadaniu wykazania się wobec drugiej osoby. Kobiety
wówczas udają np. przeŜywanie orgazmu. RównieŜ podczas wykładów w środowiskach
młodzieŜowych dość często spotykam podobną postawę oczekiwania na sztukę
seksualną daną natychmiast, a nie wypracowaną. Podobne nastawienie moŜe nawet
uniemoŜliwić powstanie przystosowania seksualnego, gdyŜ wobec drugiej osoby
przyjmuje się postawę oczekiwania, aby „wykazała się". Wydaje mi się, Ŝe jest to
zagadnienie, które naleŜy koniecznie podkreślać w pedagogice seksualnej i w
poradnictwie zbiorowym.
Egocentryzm seksualny
Określenie „seksualny" nie jest przypadkowe. Egocentryzm moŜe wynikać z ogólnej
postawy Ŝyciowej, jest totalny, ale moŜe teŜ sprowadzać się do sfery seksualnej,
np. w wyniku pewnych uwarunkowań z przeszłości. JeŜeli np. rozpocznie współŜycie
seksualne osoba, która w przeszłości nałogowo samozaspokajała się i rosło u niej
wciąŜ ukierunkowanie na samoobserwację i koncentrację na siebie (inaczej
nazywamy to homoerotyzmem), to współŜycie moŜe być naturalnym kontynuowaniem tej
postawy.
We współŜyciu egocentryzm polega na potrzebie realizowania własnych potrzeb
erotycznych, osiąganiu przyjemności, natomiast osoba partnera staje się
narzędziem, instrumentem (postawa instrumentalna). WspółŜycie słuŜy dobru
własnego JA, nie ma natomiast wymiaru więziotwórczego, wspólnotorowego.
Egocentryzm moŜe przybierać róŜne formy: od dąŜenia do uzyskania własnej
przyjemności do realizowania upodobań (np. wyrafinowanych, perwersyjnych), przy
braku liczenia się z uczuciami drugiej osoby. Częstą formą egocentryzmu jest np.
narzucanie własnej częstotliwości współŜycia, bez liczenia się z odmiennymi
potrzebami drugiej osoby. Postawa egocenłryczna uniemoŜliwia powstanie
przystosowania seksualnego lub daje złudzenie jego istnienia. Inną, bardziej
zawoalowaną formą egocentryzmu jest przyjmowanie własnych doświadczeń i upodobań
jako prawidłowych i właściwych. Dość często np. spotyka się jeszcze sytuacje, Ŝe
męŜczyźni uznają jedynie stosunek jako właściwą drogę wyzwalania orgazmu u
kobiety, a formę wyzwalania orgazmu przez pieszczoty traktują jako
„nienormalną", niewłaściwą. MoŜe to w konsekwencji
15 - Seks partnerski
225
prowadzić do powstania wtórnej oziębłości płciowej u kobiety. Dobre
przystosowanie seksualne oznacza wykształcenie MY - wspólnoty erotycznej będącej
wypadkowa wzajemnych potrzeb, oczekiwań i upodobań.
Nieautentyczne motywy współŜycia seksualnego
Dla niektórych osób rozpoczęcie współŜycia jest motywowane nie tyle potrzebą
wyraŜania miłości do drugiej osoby, potrzebami wiziotwórczymi, co
manipulacyjnymi, np. chęcią pozyskania drugiej osoby, utrzymania jej przy sobie,
ucieczką od samotności, rozładowania swoich neurotycznych napięć, posiadanie
dziecka (jako celu samego w sobie, w oderwaniu od układu partnerskiego). Inne
motywy są bardziej ukryte, podświadome, np. współŜycie moŜe słać się okazją do
rywalizacji, dominacji, a nawet karania, ujawniania swojej przewagi nad drugą
osobą. Nieautentyczne motywy współŜycia są szczególnie typowe dla osób
neurotycznych, które mają zachwianą zdolność wykraczania w granic swego JA.
Przedstawionych motywów nie moŜna oceniać w kategoriach „dobre" - „złe", są one
bowiem często nieświadome, trudne do odkrycia. RównieŜ często towarzyszą motywom
więziotwórczym wypływającym z miłości, ale wówczas jest istotne, która z tych
tendencji dominuje. Motywy nieautentyczne nie oznaczają w konsekwencji
nieudanego współŜycia, np. osoby sadomasochistyczne mogą być bardzo
usatysfakcjonowane swoją więzią erotyczną, ale wówczas nie realizuje się w niej
pełna, dojrzała miłość, wspólnota MY, przekraczająca granice JA.
Inne nieautentyczne motywy wynikają z wielu popularnych stereotypów, np.
współŜyje się po to, aby zaspokoić potrzeby seksualne partnera - „aby nie
Strona 97
229
poszedł do innej" - lub po to, aby „mieć spokój w domu".
Konflikty i napięcia w Ŝyciu małŜeńskim
Zrozumiałe, Ŝe nieporozumienia między małŜonkami, tłumione urazy, nawarstwiające
się uczucia negatywne, rozczarowania, spięcia znajdują swoje odbicie w Ŝyciu
seksualnym. Nieprawdziwe jest twierdzenie, Ŝe „dzień dzieli, a noc łączy", jest
to bowiem moŜliwe tylko na krótki okres lub wówczas, kiedy współŜycie słuŜy
jedynie potrzebom biologicznym. Wszystkie tendencje „od" związku zakłócają
proces przystosowania seksualnego i jeŜeli nawet było ono niegdyś udane, to
nacisk sytuacji konfliktowych moŜe rozbić więź erotyczną i doprowadzić do
wtórnych zaburzeń, np. impotencji w odniesieniu do określonej osoby, oziębłości
itp. Tak więc to wszystko, co dzieje się między małŜonkami, ma powiązanie ze
sferą seksualną, odbija się na niej. Niejednokrotnie sygnałem narastających
tendencji „od" związku są właśnie pojawiające się trudności seksualne w pozornie
udanym związku. MałŜonkowie nieraz mówią: „wszystko między nami układa się
dobrze z wyjątkiem Ŝycia seksualnego" - dopiero
226
dokładniejsza analiza ich związku wskazuje, Ŝe trudności seksualne nie wzięły
się z powietrza, ale mają swoje źródła w tłumionych motywach, często nawet
nieświadomych.
Patologia seksualna
Nerwicowe reakcje seksualne i nerwice seksualne są dość częstym zjawiskiem w
wielu związkach. RóŜne są ich przyczyny i mechanizmy rozwoju, ale sam fakt
istnienia takich zaburzeń moŜe zakłócić lub uniemoŜliwić powstanie
przystosowania seksualnego. Niektóre osoby czekają aŜ „miną sałne", naraŜając w
ten sposób związek na nasilenie tendencji „od" i wzbudzenie negatywnych,
wtórnych reakcji u drugiej osoby. WaŜne byłoby wprowadzenie poradnictwa
przedmałŜeńskiego, gdyŜ start do małŜeństwa przy istniejących zaburzeniach
seksualnych (zahamowania, stłumienia, lęki, urazy, oziębłość) moŜe być źródłem
późniejszej patologii współŜycia. Podobnie niektóre osoby z wyraźnymi
tendencjami homoseksualnymi traktują małŜeństwo jako formę ucieczki od swoich
skłonności i usiłowania bycia „normalnym". Rodzi to jedynie trudności i dramaty.
Sam fakt wystąpienia patologii wymaga leczenia, a nadal niestety spotyka się w
gabinecie małŜeństwa z wieloletnim staŜem, które przychodzą wyczerpane czekaniem
na samoistną poprawę.
Zagadnienie regulacji urodzin
KaŜdy związek zaczynający współŜycie staje przed zagadnieniem regulacji urodzin.
Sterowanie płodnością jest zadaniem obu stron i wymaga wspólnych decyzji i
współodpowiedzialności. Dość często spotykam się z tendencją do przerzucania
odpowiedzialności na jedną ze stron, postawą beztroski - , jakoś to będzie" -
lub działań doraźnych. Lęk przed ciąŜą, obciąŜenie odpowiedzialnością za
regulację urodzin, narzucenie metody przez drugą osobę, wybór metody
zakłócającej fizjologię współŜycia seksualnego, postawa antykoncepcyjna, mogą
zakłócać rozwój przystosowania seksualnego. Odpowiedzialne rodzicielstwo,
poznanie płodności, wzajemna współpraca i świadoma współodpowiedzialność są
podstawowymi załoŜeniami w procesie tworzenia udanego przystosowania
seksualnego.
15"
FAZY śYCIA PARTNERSKIEGO
śycie we dwoje, wspólnota partnerska, zaczynająca się od tzw. chodzenia ze sobą,
a kończąca się w starości, obejmuje wiele etapów tworzących pewną linię
ewolucyjną. Mają one specyficzne cechy, stawiają nieco inne wymagania, wyraŜają
róŜne potrzeby. Wprowadzenie takiego zróŜnicowania jest potrzebne dla
dokładniejszego omówienia wspólnoty małŜeńskiej.
Okres pierwszych miesięcy
Tradycyjnie zaczynał się po obrzędach ślubnych, obejmował tzw. miesiąc miodowy,
zagospodarowywanie się. W obyczajowości ludowej towarzyszyły mu pewne rytuały,
czynności magiczne, r
np. uroczyste wprowadzenie panny młodej do domu pana młodego.
l W wielu małŜeństwach zapoczątkowywał więź seksualną.
Obecnie ten okres jest znacznie bardziej zróŜnicowany. Dla niekłó rych małŜeństw
oznacza kontynuowanie dotychczasowego stylu Ŝycia, który został oficjalnie
zalegalizowany. Dla innych oznacza początek l wspólnego zamieszkania, tworzenia
gospodarstwa domowego; zdecy1 dowana mniejszość kontynuuje tradycyjne obyczaje.
Jakie są podstawowe cechy i trudności tego okresu!
-wiadomość zostania małŜeństwem zwiększa poczucie bezpie
czeństwa, stabilizuje miłość, wyzwala optymizm, chęć urządzenia się.
U osób zamieszkujących wspólnie jest źródłem róŜnorodnych doświadczeń,
poznawania przyzwyczajeń, konieczności ułoŜenia planu dnia, rozdzielenie
Strona 98
229
czynności. Im mniej znaliśmy siebie poprzednio, tym większe mogą być
rozczarowania; najczęściej wtedy właśnie zaczyna się ,walka o władzę", o
kierownictwo. Prawdziwa radość z moŜliwości stałego przebywania ze sobą często
powoduje, ze podział ról i funkcji odbywa się bezkonfliktowo.
i Oddzielne, samodzielne mieszkanie byłoby najlepszym zapoczątkowaniem Ŝycia
małŜeńskiego. Zamieszkiwanie u rodziny któregoś z małŜonków stanowi potencjalne
niebezpieczeństwo i tylko wyjątkowo
; w takich warunkach współŜycie układa się zgodnie.
Tworzy się świadomość MY, zapoczątkowuje nowy okres Ŝycia, wielkiej przygody. W
przeŜyciach wielu osób jest to okres najmilej
wspominany.
Czas do urodzenia pierwszego dziecka jest poświęcony na przyjemności, rozrywki,
hobby, wzajemne przebywanie w nowym zaciszu
domowym.
śycie seksualne jest waŜnym elementem wzajemnego poznawania, wyraŜania swej
miłości, pragnienia bycia szczęśliwym. Nieudane, konfliktowe współŜycie
seksualne bywa bolesnym doświadczeniem;
część małŜonków pomaga sobie, inni liczą, Ŝe samo minie, wszystko się ułoŜy, ale
bywają sytuacje, Ŝe nieudane współŜycie seksualne prowadzi do rozejścia się,
wyzwolenia wstrętu, niechęci, agresji.
Okres pierwszego dziecka
Coraz wyraźniej zarysowują się dwie tendencje; dziecko przychodzi na świat
wkrótce po ślubie, często przyspieszając decyzje zawarcia małŜeństwa. Trzeba
przyznać, Ŝe nie jest to sytuacja optymalna. Druga tendencja, to oddalanie
narodzin pierwszego dziecka. W poradni młodzi małŜonkowie deklarują okres 57
lał. Najczęściej podawane motywy, to obiektywna sytuacja materialna,
mieszkaniowa, chęć przedłuŜenia beztroskiego Ŝycia, obawy związane z posiadaniem
dziecka itp. Warto jednak zaznaczyć, Ŝe odkładanie narodzin dziecka
229
228
wiąŜe się z pewnym zagroŜeniem: moŜe minąć wiek biologicznie najbardziej
wartościowy dla pierwszej ciąŜy kobiety (do 25 lat), więź małŜeńska moŜe
rozluźnić się w wyniku „Ŝycia dla przyjemności", atrakcyjność seksualna moŜe
ulec osłabieniu i wówczas dalsze trwanie małŜeństwa staje pod znakiem zapytania;
uroki Ŝycia, pewna wygoda mogą zniechęcić do posiadania dziecka w ogóle. Wydaje
się, Ŝe najbardziej optymalnym modelem jest posiadanie dziecka w pierwszych 3
latach małŜeństwa, Jakie bywają wtedy problemy!
Trudności związane z wychowaniem dziecka, zorganizowaniem
opieki.
Brak przygotowania rodziców do ról rodzicielskich. Dominuje poczucie
bezradności, stany podenerwowania i niepokoju młodych matek pozbawionych
jakichkolwiek doświadczeń z własnych domów rodzinnych.
Zmiana w'konstelacji rodzinnej. U niektórych kobiet dziecko oznacza odsunięcie
od siebie męŜa, przeniesienie go na dalszy plan, co rodzi u niego frustrację,
wyczulenie. Szczególnie duŜym błędem jest tworzenie układu matkadziecko obok lub
przeciw męŜowi. Kobieta musi tu wykazać duŜo taktu, rozsądku, a nawet strategii,
aby nie zrazić sobie męŜa, a wprost przeciwnie, jeszcze bardziej związać
go ze sobą.
Trudności seksualne wynikające z okresów przerwy we współŜyciu, z konieczności
zapobiegania ciąŜy. U niektórych kobiet przejściowo zanikają lub znacznie są
słabsze potrzeby seksualne, inne przez zaniedbanie, nieprzywiązywanie wagi do
własnego wyglądu mogą utracić atrakcyjność seksualną. Szczególnie duŜo potrzeba
taktu i wyrozumiałości ze strony męŜa.
Podział funkcji w gospodarstwie domowym. Część męŜczyzn przeprowadza ostry
podział zajęć domowych na „męskie" i „niemęskie", z tym Ŝe znacznie więcej jest
tych ostatnich. Zaczynają się pierwsze
konflikty, Ŝale, wypominania.
W wielu kulturach dzieci niejako nobilitują rodziców, a samo ich narodzenie jest
wielkim świętem, wyzwalającym nieukrywaną dumę rodziców. W cywilizacjach Wschodu
niepłodność była wyrazem kary niebios, hańby, choroby, a płodność przedmiotem
dumy, powaŜania.
Okres funkcji wychowawczych
W tym okresie małŜonkowie utworzyli juŜ lepszą lub gorszą wspólnotę, ich miłość
osiąga pełnię wyrazu, znają juŜ dobrze siebie i swoje przyzwyczajenia,
wykształcili pewien styl Ŝycia codziennego, specyficzny klimat domu. Wzajemne
poznanie, wspólnota umoŜliwiają coraz częściej porozumiewanie się bez słów,
przez mimikę, gesty, spojrzenie, Jedną z najwaŜniejszych funkcji Ŝycia
małŜeńskiego staje się proces wychowania dzieci. Jest to nowa rola o wielkiej i
Strona 99
229
doniosłej randze. Tu właśnie formuje się przyszła osobowość człowieka, gdyŜ
okres dzieciństwa jest najwaŜniejszy w modelowaniu i formowaniu osobowości;
zwłaszcza waŜne są pierwsze lała, pierwszych 5 lat. Na rodzicach spoczywa załem
wielka odpowiedzialność za kształt i typ
przyszłej osobowości.
Jakie są najczęściej spotykane postawy małŜonków wobec funkcji
wychowawczych)
Postawa spontaniczna, Ŝywiołowa, charakteryzująca się działaniem
na zasadzie spontanicznych reakcji, najczęściej mało przemyślanych. UwaŜa się
wówczas, Ŝe najwaŜniejsze jest postępowanie „naturalne", a umiejętności
wychowawcze istnieją same przez się. Tu małŜonkowie ujawniają swoje prawdziwe
cechy, błędy popełnione przez swych własnych rodziców, aspiracje i dąŜenia.
Osoby nerwowe, impulsywne szybko np. karzą dzieci, traktują je jako istoty w
pełni odpowiedzialne, nie są wyrozumiałe, a jednocześnie przejawiają skrajnie
zmienne stany nastrojowe. W zaleŜności od nich przejawiają takie lub inne
zachowania wobec dzieci. Tego typu postawy łatwo doprowadzają do powstania
zaburzeń nerwicowych u dzieci, lęków, zahamowań
lub postaw buntowniczych, aspołecznych.
Postawa perfekcjom styczna charakteryzuje się powaŜnym traktowaniem przez
małŜonków obowiązków wychowawczych. Jedni postępują zgodnie z zasadami zawartymi
w podręcznikach, traktując je dosłownie, skrupulatnie, bez cech plastyczności,
nie usiłując dostosowywać ich do własnej sytuacji. Chcą wychować przyszłych
„wielkich" ludzi i dlatego pozbawiają swoje dzieci wszelkich uroków dzieciństwa,
obarczając je juŜ od wczesnych lat wieloma obowiązkami i później chwalą się
osiągnięciami, np. w formie popisów przed znajomymi. Inni pragną wychować dzieci
na „porządnych" ludzi, ale rozumieją przez to rygorystyczne nakłanianie do
porządku, przestrzegania planu dnia, surowość. Tego typu postawa równieŜ
wywołuje niepokojące konsekwencje w rozwoju młodych osobowości, prowadząc do
postaw legalistycznych, zahamowań rozwoju, tłumień, a zatem nerwic,
przeciąŜenia.
Postawa racjonalna, w której wychowanie jest rezultatem przemyślanych działań,
plastyczności, klimatu ciepła, serdeczności, dostosowywania takich lub innych
form wychowawczych w zaleŜności od typu psychicznego dziecka, w której
przewaŜają nagrody nad karami, a i te są dostosowane do typu zasług i
przewinień. StaroŜytni uwaŜali, Ŝe funkcje społeczne mogą sprawować tylko ci,
którzy we własnym domu potrafią właściwie postępować. Sofokles mówił;
„Kto w swoim domu potrafi się rządzić, ten sterem państwa pokieruje
dobrze".
231
230
Jakie wyłaniają się tu problemy!
Dzieci absorbują czasowo, domagają się kontaktu z rodzicami, którym trudno
niekiedy godzić róŜnorakie obowiązki z tymi potrzebami.
Dzieci bywają inne od nas, zaznaczają swoją osobowość, nie zawsze
nam miłą, mogą być impulsywne, nudne, co wymaga cierpliwości.
Typ wspólnoty małŜeńskiej jest łatwo rozszyfrowywany przez dziecko; im jest on
gorszy, tym większa jego frustracja, poczucie
zagroŜenia.
Konflikt między potrzebami zawodowymi, rozrywkami, czasem dla siebie a
oczekiwaniami dzieci moŜe doprowadzić do izolacji społecznej dziecka, do
traktowania go jako przeszkody, intruza. Jest to niestety sytuacja dość częsta,
prawdziwy dramat naszych czasów. M. Czerwiński pisze: „Dziś dopiero w młodszych
rocznikach zjawia się nowy dramat, którego opowieści starszych nie zawierają:
złej miłości do rodziców i złej do dzieci, miłości źle odwzajemnianej, w której
brak
zrozumienia, brak elementu przyjaźni.
Przetrwanie egocentryzmu utrudnia, a nawet uniemoŜliwia bycie
rodzicami.
Upowszechniające się jedynactwo jest problemem społecznym, moŜe bowiem w
powaŜnym stopniu utrudniać uspołecznienie i dobre
rozwijanie się osobowości.
Jednym z testów Ŝycia rodzinnego jest sposób spędzania wolnego
czasu. Rodziny, w których brak jest udanej wspólnoty, po prostu „zabijają" czas.
Natomiast rodziny szczęśliwe cenią sobie kaŜdą wolną chwilę, kiedy mogą
przebywać ze sobą.
Okres funkcji wychowawczych nie oznacza bynajmniej zatracenia się w poświęceniu
dla dzieci, waŜna jest równieŜ miłość, rozwijanie wspólnoty małŜeńskiej.
Całkowite poświęcenie się dzieciom jest sygnałem niebezpieczeństwa, objawem
Strona 100
229
kryzysu wspólnoty małŜeńskiej. Podstawowym celem i zadaniem tego okresu jest
stworzenie szczęśliwego domu, w którym czują się dobrze małŜonkowie, ich dzieci,
który dla obcych jest łatwy do odczytania i odczucia dzięki swemu specyficznemu
klimatowi i atmosferze.
Lata średnie małŜeństwa
Lała te są okresem stabilizacji Ŝyciowej, dokonywania bilansu swych osiągnięć i
niepowodzeń, odchodzenia dzieci z domu, ich usamodzielniania się. O ile w
okresach poprzednich moŜna było mieć złudzenie, oczekiwania, Ŝe jeszcze moŜna
wiele zmienić, osiągnąć, o tyle obecnie jest się bardziej realnym. Jeśli były
rzeczywiste, upragnione sukcesy, łatwiej o zdrowie psychiczne. Niezaspokojenie
róŜnorodnych, upragnionych potrzeb i oczekiwań rodzi stan frustracji,
niezadowolenia z siebie lub obwiniania okoliczności, otoczenia, a najczęściej
współmałŜonka.
W codziennym poŜyciu waŜne stają się przyzwyczajenia i nawyki;
jeŜeli są one uciąŜliwe, przykre, niemiłe, stają się źródłem róŜnorodnych
konfliktów.
Sfera seksualna przybiera niejednokrotnie charakter stabilizacji, monotonii,
słereotypowości, moŜe nawet utrudniać osiąganie wzajemnej harmonii, są bowiem
okresy wzmoŜenia potrzeb seksualnych, których nie dostrzega, nie rozumie druga
osoba, podejrzewając
istnienie kogoś trzeciego.
-wiadomość, Ŝe wiele juŜ jest za nami, a coraz mniej przed nami, większa ilość
wolnego czasu, stabilizacja materialna, dokonanie podsumowania dotychczasowych
sukcesów i poraŜek - mogą niejednokrotnie rodzić popłoch, niepokój, Ŝal
„straconego Ŝycia". Odczuwamy brak wdzięczności ze strony dzieci, ich odejście,
załoŜenie rodziny. Częste niezrozumienie, pragnienia emancypacyjne młodych
pogłębiają ten stan niepokoju. RóŜne są wyjścia, sposoby reagowania:
Moralizowanie, prawienie kazań, owe słynne i zawsze znane wybrzydzanie na
teraźniejszość, gloryfikacja przeszłości „tamtego"
społeczeństwa, utyskiwanie na stan moralności.
Szukanie zapomnienia przez zwiększenie ilości pracy, zajęć. Izolowanie się,
zamykanie się w kręgu swych nawyków, przyzwyczajeń, wspomnień z przeszłości.
Pogoń za przyjemnością, smakowaniem Ŝycia za wszelką cenę, „nadrabianie
zaległości".
Niejednokrotnie poszukuje się nowych przeŜyć miłosnych, które pomagają sprawdzić
siebie, swą atrakcyjność; mogą równieŜ być formą ucieczki, zapomnienia się,
zemsty wobec współpartnera za jego
niechęć do współŜycia itd.
Wiele jednakŜe osób wkracza w ten okres Ŝycia z optymizmem, radością Ŝycia,
chęcią bycia wśród młodych, z usiłowaniem rozumienia ich. Im większy zakres
kultury, zainteresowań, akceptacji wartości Ŝycia, umiejętności współŜycia z
innymi, tym lepsza psychiczna harmonia. Niektórzy odnajdują radość przez
przebywanie wśród młodych, zajęcie się dziećmi, inni przez podróŜe itd. Troska o
wzajemne doznania i przeŜycia seksualne moŜe utrzymywać pozytywną
więź seksualną.
Okres przekwttania
Przekwiłanie jest okresem Ŝycia związanym z wieloma irracjonalnymi zachowaniami,
obawami, stereotypami co do rzekomego zaniku potencji, zdolności odczuwania
przyjemności seksualnych, zaniku miłości itd. Innym, dość rozpowszechnionym
błędem, jest utoŜsamianie przekwitania z płcią kobiecą, gdy tymczasem występuje
ono i u męŜczyzn, chociaŜ bez tak wyraźnych przemian fizjologicznych, 233
232
Przyczyną dość częstej frustracji seksualnej okresu przekwiłania jest błędne
ujmowanie psychofizjologii. Biologiczne widzenie spraw seksu (hormony + czynność
narządów płciowych + odruchy seksualne) prowadzi do przekonania, ie przekwiłanie
jest łu okresem przełomowym. l istotnie, mamy przecieŜ do czynienia z
osłabieniem czynności hormonalnej, sprawności narządowych. Nie pamięta się
jednak, Ŝe Ŝyciem seksualnym kierują ośrodki połoŜone w mózgu, a świat
psychiczny ma większe znaczenie niŜ narządy. Jakkolwiek istnieje pojęcie wieku
biologicznego, waŜniejsze jest odczuwanie wieku psychicznego.
Inną przyczyną frustracji jest kultura masowa, gloryfikująca młodość, piękno,
sprawność seksualną, duŜą wiłalność. Wiek tzw. średni nie ma „wzmocnień" i nic
zatem dziwnego, Ŝe w praktyce usiłuje się moŜliwie jak najdłuŜej pokazać sobie i
innym, Ŝe się jest młodym, pręŜnym, sprawnym.
WydłuŜanie się w tym okresie Ŝycia, wolnego czasu, zmniejszenie dzietności,
aktywność zawodowa - to czynniki modyfikujące w duŜym stopniu obraz
przekwiłania. Dawniej przekwiłająca kobieta była matroną, która większość
dotychczasowego Ŝycia poświęcała macierzyństwu i wchodziła w rolę babci. Obecnie
Strona 101
229
małŜonkowie mają znacznie więcej czasu dla siebie. Zwiększa to oczekiwania co do
więzi partnerskiej, uczuciowej, seksualnej.
Okres starości
Interesujące są zmienne modele kulturowe i postawy wobec
starości. W kulturach Wschodu starość oznacza szacunek, powaŜanie, autorytet, a
dodanie lał jest jednym z najlepszych komplementów. We współczesnej kulturze
europejskiej starość nie jest ceniona, znalazło to zresztą odbicie i w naszej
publicystyce. MałŜonkowie są sobie nawet bardziej potrzebni, chociaŜby w
przeciwdziałaniu poczuciu osamotnienia. Wierny towarzysz Ŝycia i jego przyjaźń,
a często i miłość - to jedna z rozjaśniających stron starości. Złote czy
diamentowe gody mają specyficznie uroczysty charakter, są bowiem dowodem trwania
miłości, mimo wszystko, dowodem, Ŝe jest jednak moŜliwe Ŝycie we dwoje.
Przygotowanie do Ŝycia we
dwoje zakłada m. in. przygotowanie do rodzicielstwa, co obejmuje postawy wobec
płodności, posiadania i wychowania dziecka, konieczność kierowania swoją
płodnością, realizowanie macierzyństwa i ojcostwa, osiąganie na tej drodze
satysfakcji. Wśród wielu młodych małŜeństw zauwaŜa się duŜe zainteresowanie tym
tematem. Wynika ono z kilku przyczyn: upowszechnianie się małŜeństw
partnerskich, potrzeba dobrego wywiązywania się z tych zadań, uświadomienie
sobie waŜności pierwszych lał Ŝycia dziecka dla rozwoju całej osobowości,
niejasność roli macierzyńskoojcowskiej, czyli usiłowanie znalezienia odpowiedzi
na pytania: co to znaczy być dzisiaj ojcem matką?, jaka wynika z tego faktu
satysfakcja?, czy ta rola rzeczywiście jest pierwszoplanowa czy teŜ drugoplanowa
wobec roli zawodowokształceniowej?
235
Wielorakie przemiany obyczajowe zmieniły pewne tradycyjne schematy,
wartościowania. Zaczyna odchodzić w przeszłość tradycyjna, szeroka,
wielopokoleniowa, wielodzietna rodzina, inna jest więź rodzinna, inne są
oczekiwania. Wiele mówiono o kryzysie rodzicielstwa, o unikaniu
odpowiedzialności rodzicielskiej, o Ŝenującej kulturze antykoncepcji. Wydaje
się, Ŝe zbył mało pisze się natomiast i mówi o fenomenologii rodzicielstwa, o
jego istocie, wartości. Sądzę, Ŝe wycinkowe i z konieczności uproszczone
rozwaŜania mogą być
przydatne w formowaniu postaw rodzicielskich.
W kulturze zachodnioeuropejskiej nałoŜyły się na siebie róŜne tradycje
kulturowe, np. staroŜytnego Rzymu, judeochrześcijańskie, narodowe i dlatego
warto chociaŜ na krótko zatrzymać się na niektórych z nich. W republikańskim
Rzymie rodzina miała wielką rangę. Pater familias (ojciec rodziny) był właściwym
wychowawcą dziecka począwszy od 7 roku Ŝycia. W okresie wczesnego dzieciństwa
wiodącą rolę miała matka, widziana jako „straŜniczka domowego ogniska". Jerome
Carcopino pisze, Ŝe „rodzina miała być ostoją i straŜniczką tradycji narodowej,
kuźnią cnót obywatelskich i twardych zasad moralnych". W miarę rozkładu
Cesarstwa Rzymskiego zmieniła się i struktura rodziny. PowaŜnie osłabła władza
ojcowska, zasady moralne zaczęły zanikać, coraz więcej małŜeństwa miało
negatywny stosunek do rodzicielstwa, świadomie doprowadzano siebie do trwałej
niepłodności, znane były przypadki porzucania dzieci. Jedynie w prowincjach
odległych od Rzymu pielęgnowano stare wzory rodzinne, o czym mamy przekazy
jeszcze z IVVI w.
W kulturze judajskiej męŜczyzna był typowym pater familias - niekiedy
despotycznym, samowładnym, ostro egzekwującym prawa wynikające z IV przykazania
(„Czcij ojca swego i matkę swoją"). Kobieta, jakkolwiek według prawa traktowana
była jako niepełnoletnia, miała wielki wpływ na wychowanie dziecka, poświęcała
się zupełnie Ŝyciu rodzinnemu. Dzieci były traktowane jako skarb i
błogosławieństwo. Niepłodność w ogóle była hańbą, a świadoma - jednym z
największych przestępstw. Akceptacja dziecka była tak duŜa, Ŝe w tradycyjnych
uroczystościach obrzezania, nadawania imienia uczestniczyła cała
mikrospołeczność. Większa liczba dzieci wyzwalała dumę, dowodziła o pełni
kobiecości.
W kulturze polskiej rodzicielstwo było duŜą wartością, a przekazy wiele nam
mówią o kulcie Ŝycia rodzinnego. Do niedawna w środowiskach wiejskich dominował
tradycyjny model wielopokoleniowej, wielodzietnej rodziny. Jakkolwiek jesteśmy
świadkami wielu przeobraŜeń społecznych i obyczajowych, to jednak nasza swojska
rodzinność
nadal jest cechą uderzającą.
Macierzyństwo, ojcostwo są elementami natury człowieka (rozumianej w kategoriach
biologicznopsychologicznokulturowych), kontynuacją i wypełnieniem
„męskościkobiecości". Rodzicielstwo naleŜy do największych wartości osobowości
człowieka, co wynika z racji
Strona 102
229
236
biologicznych (prokreacja, przedłuŜanie gatunku, trwanie Ŝycia), pedagogicznych
(dzięki rodzicielstwu dzieci są wprowadzane w świat wartości kultury, w Ŝycie
społeczne), psychologicznych (zaspokaja potrzeby samorealizacji, celu i sensu
Ŝycia, miłości). Rodzicielstwo nadaje wspólnocie małŜeńskiej nową rangę,
znaczenie, a zarazem
doprowadza do jej pełni.
Rodzicielstwo w przyrodzie to nie tylko przedłuŜenie gatunku, prokreacja. Im
wyŜej w rozwoju ewolucyjnym, tym głębsze i szersze jest jego znaczenie,
wystarczy chociaŜby prześledzić Ŝycie rodzinne wysoko zorganizowanych ssaków.
Rodzicielstwo człowieka równieŜ wynika z tej linii ewolucyjnej, podlega przecieŜ
wewnętrznej ewolucji w róŜnych systemach kulturowych w kierunku rodzicielstwa z
wyboru, z potrzeby, z powołania, jako partnerstwa macierzyństwa
ojcostwa, partnerstwa w relacji rodzicedzieci.
Macierzyństwo jest najbliŜsze Ŝyciu, egzystencji człowieka, ma naj
' większy wpływ na formowanie się osobowości człowieka. Matka jest synonimem
ciepła, pokarmu, pełnego błogości stanu zadowolenia, poczucia bezpieczeństwa,
czyli zaspokaja najbardziej podstawowe i waŜne potrzeby psychiczne osobowości,
aby mogła być ona ludzka, aby mogła istnieć. E. Frornm tak określa wzór miłości
matczynej:
„Jestem kochany, poniewaŜ jestem", czyli samo moje istnienie jest źródłem
radości dla matki. Sumienie matczyne mówi: „Nie ma karygodnego czynu, nie ma
zbrodni, która mogłaby pozbawić cię mojej miłości, mego pragnienia, abyś Ŝył i
był szczęśliwy". Brak matki we wczesnym dzieciństwie, brak czasu, niedorozwój
jej macierzyństwa są najbardziej urazowymi, frustrującymi czynnikami w rozwoju
osobowości. Wiele o tym mówią analizy tzw. marginesu społecznego, głębokich
zaburzeń osobowości.
Jednym z zadań męŜczyzny jest pomóc Ŝonie dostosować się emocjonalnie do wizji
macierzyństwa, jednym z zadań Ŝony jest pomóc męŜowi w przygotowaniu się do
ojcostwa, poniewaŜ dzięki miłości małŜeńskiej rodzicielstwo nabiera właściwego
sensu, który powinien być podkreślony przez ukochaną osobę. Jej postawa moŜe
„wzmocnić" postawę rodzicielską, osłabić ją lub nawet wyeliminować.
Ojcostwo jest naturalną kontynuacją i wypełnieniem męskości. W Ŝyciu psychicznym
dzk ka wpływ ojca rośnie i zaznacza się w tzw. okresie edypalnym (;5 lał).
Ojcostwo zakłada: samowiedzę, pragnienie i potrzebę bycia ojcem, uznanie
specyficznych potrzeb dziecka. Ojciec wskazuje dziecku nowe drogi,
wartościowanie. E. Fromm mówi, Ŝe miłość ojcowska jest uwarunkowana: „Kocham
cię, poniewaŜ spełniasz moje oczekiwania, poniewaŜ jesteś taki, jak ja". Oznacza
to w praktyce, Ŝe na miłość ojcowską trzeba sobie zasłuŜyć, Ŝe jest ona w
zasięgu moŜliwości dziecka, co pozwala i umoŜliwia wyzwalanie jego twórczości.
Elementem zdrowia psychicznego, prawidłowego rozwoju dziecka jest ewolucja
miłości od
matki do ojca i synteza ich obu.
237
Specyfika wartości rodzicielstwa
Zastanówmy się, jakie wartości wnosi w Ŝycie rodziców dziecko, co ono daje
rodzicom, co jemu zawdzięczamy, jakie są płaszczyzny tych wartości.
MoŜna wyróŜnić następujące wartości:
Aspekt biologiczny rodzicielstwa
Wiemy, Ŝe popęd zachowania gatunku jest oprócz popędu samozachowawczego
najsilniejszym mechanizmem w Ŝyciu człowieka. Występujący u kobiet „instynkt
gniazda" jest przejawem tego mechanizmu. MoŜna zatem powiedzieć, Ŝe
rodzicielstwo daje zaspokojenie jednego z najsilniejszych mechanizmów Ŝyciowych.
Rozwój biologiczny
Ta wartość rodzicielstwa dotyczy głównie kobiety. Z wielu badań wynika, Ŝe
macierzyństwo przyczynia się do rozkwitu biologicznego kobiety, jej równowagi
hormonalnej, do wzmocnienia sił obronnych, odmłodzenia witalności. Organizm
kobiecy jest przystosowany do specjalnego jego obciąŜenia, którego brak
przyczynia się do przedwczesnego starzenia się, zaburzeń hormonalnych,
zmniejszenia sił odpornościowych itd. Z tego punktu widzenia najbardziej
optymalne jest pierwsze macierzyństwo do 25 roku Ŝycia, odmładza ono
biologicznie kobietę i pomaga jej spełnić wiele funkcji biologicznych.
Rozwój roli erotycznej
Męskośćkobiecość dzięki rodzicielstwu zyskuje nowe znaczenie, jest jego
wypełnieniem, daje wewnętrzne poczucie własnej wartości. Przez rodzicielstwo
subiektywnie stajemy się „w pełni kobietą", „w pełni męŜczyzną".
Rozwój osobowości rodziców
Dziecko poszerza i pogłębia osobowość swoich rodziców o wiele nowych wymiarów.
Strona 103
229
Ułatwia formowanie postawy dawcy, altruistycznej, przez uczenie bezinteresownej
miłości. Objawia własną wartość rodzicielską, wyzwala nowe potrzeby psychiczne,
opiekuńcze, pedagogiczne, rozwija poczucie odpowiedzialności, daje poszerzenie
granic JA w nieskończony wymiar dalszych pokoleń; stąd uczucie:
non omnis moriar („nie wszystko umiera").
Rozwój miłości partnerskiej
Dzięki dziecku miłość staje się unieśmiertelniona, tworzy inną wartość, nową
więź uczuciową. Wiele obserwacji wskazuje, Ŝe udane rodzicielstwo staje się
renesansem miłości i źródłem jej odświeŜenia, utrwalenia.
238
Rozwój wspólnoty partnerskiej
Dziecko stawia rodzicom pewne zadania jednoczące ich w ich spełnianiu;
małŜeństwo staje się rodziną, czyli wspólnotą poszerzoną, z większym zakresem
współoddziaływań, zadań, celów. MałŜonkowie jednoczą się w wielu nowych celach i
dziecko staje się jednym więcej z układów dośrodkowych, „do" związku.
Rozwój postaw wychowawczych
Dziecko przyczynia się do powstania nowej orientacji psychowychowawczej. Rodzice
"wprowadzają je w świat wartości, tradycji kulturowych, formują jego osobowość.
Dziecko staje się więc potencjalnym źródłem wielu wartości i satysfakcji.
Radość przebywania z sobą
Uśmiech dziecka, jego gesty, formy zwracania się do rodziców, ufność, podziw,
sympatia są niezastąpionymi i wyjątkowymi wartościami. RównieŜ obserwacja jego
rozwoju, powstawania jego indywidualności wyzwala zdumienie i podziw. Dziecko
moŜe stać się radością dnia codziennego. Wiele osób przyznaje, Ŝe to prawda, ale
do określonego wieku, później zaczyna się proces odwrotny. Jest to mit.
Wiele badań wskazuje, Ŝe tzw. konflikty rodzinne wcale nie muszą prowadzić do
niezrozumienia i obcości między pokoleniami. W wielu rodzinach silne i pozytywne
uczucia istnieją we wszystkich fazach rozwojowych osobowości dziecka, a okres
dojrzewania nie musi prowadzić do rozdźwięków. Istnieje wiele rodzin radosnych,
pogodnych, pełnych humoru. Inna rzecz, Ŝe ten klimat nie powstał sam z siebie;
jest on rezultatem postawy i osobowości rodziców i ich wzajemnych uczuć. Oni w
zasadzie tworzą klimat psychiczny w domu;
wymaga to jednak pewnej sztuki.
Dochodzimy zatem do pojęcia sztuki Ŝycia rodzinnego, podobnie jak istnieje
sztuka miłości, seksualna, małŜeńska.
Jak wynika z tych rozwaŜań dziecko stanowi wartość poznawczą, emocjonalną,
egzystencjalną, słuŜącą rozwojowi osobowości rodzica, rozwojowi wspólnoty
małŜeńskiej; jest teŜ wartością autonomiczną. wiadomie pomijam jeszcze inny
świat - wartości społecznej. Uwidocznienie tych wartości, ich doświadczenie
wymaga m. in. wykształcenia w sobie odpowiednich postaw rodzicielskich, sztuki
Ŝycia rodzinnego. MoŜna tu dopatrywać się analogii z miłością. Jest ona
niewątpliwie wartością, ale brak pielęgnowania miłości moŜe doprowadzić do jej
zaniku. Podobne wartości, jakie daje dziecko, mogą słać się przejściowe, a nawet
mogą subiektywnie słać się antywartościami, kiedy traci się kontakt z dzieckiem
i rodzina przybiera charakter konfliktowy. Dochodzimy zatem do pojęcia
pielęgnowania wartości, jakie reprezentuje dziecko, inaczej mówiąc do sztuki
Ŝycia rodzinnego.
BARIERY W PARTNERSTWIE SEKSUALNYM
JA l WIAT
Nasze kontakty i związki uczuciowe z ludźmi
w duŜej mierze wywodzą się z wcześniejszych faz rozwoju: z dzieciństwa, wieku
szkolnego i okresu dojrzewania. Kontakt z matką w niemowlęctwie i w okresie
przedszkolnym wpływa na ukształtowanie późniejszych uczuć i stosunku do ludzi.
Rozwój przebiega na wielu poziomach: intelektualnym, uczuciowym, seksualnym,
estetycznym itp.
Dość często - w wyniku błędów wychowawczych, niekorzystnych wpływów, wadliwego
samorozwoju i samowychowania - człowiek zatrzymuje się na jakimś poziomie i
mówimy o nim, Ŝe jest infantylny. Infantylizm (niedojrzałość) moŜe dotyczyć
wszystkich sfer rozwoju lub jednej z nich. Mamy liczne przykłady wszechstronnie
wykształconych ludzi, o wysokich walorach intelektualnych, których rozwój
uczuciowy kształtuje się na poziomie piętnastolatków. Spotykam się często z
problemem niedojrzałości w terapii małŜeńskiej. MałŜonkowie dojrzali wiekiem i
staŜem, po studiach, dobrze wykonujący swój zawód, w stosunku do siebie
ujawniają zachowania infantylne, a poziom ich Ŝycia seksualnego odpowiada
okresowi dojrzewania.
Zajmę się obecnie kilkoma przykładami zatrzymania się w rozwoju psychoseksualnym
i konsekwencjami infantylizmu we współŜyciu dwojga ludzi.
ł ó 243
Strona 104
229
Myślenie magiczne
Myślenie magiczne charakterystyczne jest dla wieku dziecięcego. Dziecko uwaŜa
się za „pępek świata", nie liczy się z realiami Ŝycia, Ŝyczenie traktuje jako
rzeczywistość. Taki sposób myślenia moŜe jednak trwać do późnego wieku, l
wówczas zakłóceniu ulegają kontakty z ludźmi, a szczególnie z płcią odmienną.
Swemu JA przypisuje się nadmierną wartość, a partner ma grać rolę ,satelity".
Wobec Ŝycia przyjmuje się postawę pełną wymagań i oczekiwań. Inni mają
zaspokajać potrzeby JA, które ogranicza się do postawy biorcy. W Ŝyciu
seksualnym oczekuje się realizacji Ŝyczeń, bez liczenia się z moŜliwościami.
Mit Tytani!
Dziewczęce fantazje przepojone są narcyzmem. Oto ma zjawić się wspaniały ksiąŜę
z bajki, uosobienie męskości, wzór cnót. W wyobraźni widzi się nie tylko jego
posłać, ale i jego zachowanie. Siebie natomiast we wspaniałej scenerii ciekawego
Ŝycia. KsiąŜę się nie zjawia, a ten, który staje się męŜem, nie dorasta do tego
ideału i później „odpowiada" za to. Fantazje owe nie tylko mogą przetrwać, lecz
takŜe zniekształcają rzeczywistość. Niejeden mąŜ słyszy, jakich to miał
konkurentów, jakie wspaniałe perspektywy zostały zniweczone. MoŜna równieŜ innym
przypisywać nieistniejące uczucia i motywy. Oto kłoś podobny do wymarzonego
księcia z bajki uśmiechnął się, powiedział coś miłego. Budzi to na niczym nie
oparte przekonanie, Ŝe się zakochał, jego gesty nabierają innych znaczeń. MoŜna
powiedzieć, Ŝe u tak odczuwających kobiet rozwój zatrzymał się na poziomie
wczesnego dojrzewania.
Marzenia seksualne
Budząca się zmysłowość w okresie dojrzewania, lektury, filmy sprzyjają marzeniom
o współŜyciu „idealnym". Powstaje dokładny scenariusz ars amandi, zachowania
partnera, własnych reakcji, które są powielaniem zasłyszanych lub poznanych
sytuacji z lektur, z filmów. Rzeczywistość często odbiega od tego ideału.
Wówczas wini się partnera, Ŝe to nie takie przeŜycia, nie taka sceneria, nie
takie zachowanie. Zaburzenia seksualne mogą nawet rozwinąć się w wyniku
rozminięcia się rzeczywistości z marzeniami. W wielu listach czytamy:
„Chciałabym, aby mąŜ przed współŜyciem zaprosił mnie na dansing, Ŝeby wykazał
czułość, zainteresowanie mną, a we współŜyciu, aby dał mi to wszystko, co
powinien dać prawdziwy kochanek. Zupełnie inaczej wyobraŜałam sobie współŜycie.
Podsunęłam mu „MałŜeństwo doskonałe", ale on nic się nie zmienił". Oczywiście,
Ŝe lepiej byłoby nawet rzadziej współŜyć za cenę wzbogacenia scenerii i ars
amandi, ale świat marzeń zawsze moŜe być bogatszy od moŜliwości, jakimi
dysponujemy.
244
Moja płeć, druga płeć
Tak naprawdę, to chyba do końca płeć odmienna pozostanie dla nas jakąś zagadką,
l to dobrze. Czym innym jednak jest zagadkowość, a czym innym poczucie dystansu
i obcości. Znamy typowe obrazki z okresu szkolnego, kiedy chłopcy i dziewczęta
mają własne paczki, a wobec płci odmiennej przyjmują postawę lekcewaŜącą,
pogardliwą, pełną dystansu. Dzięki temu okresowi rozwojowemu rodzi się poczucie
toŜsamości własnej płci, model zachowań i reakcji. MoŜe to jednak przetrwać i do
wieku dojrzałego. W wielu związkach istnieje nieprzekraczalna barierS inności,
prowadząca do dystansu, niezrozumienia i braku przyjaźni. Kobieta potrafi swej
przyjaciółce opowiedzieć z największymi detalami intymne sprawy swego
współŜycia, lecz nigdy nie przemoŜe się, aby porozmawiać na ten temat z męŜem.
Zastanawiający jest paradoks, Ŝe przyjaciel męŜczyzny czy przyjaciółka kobiety
wiedzą wszystko o ich małŜeństwie, współŜyciu, są ich doradcami, powiernikami,
ba, instruktorami, a wieloletnie małŜeństwo pozostaje na poziomie nastolatków (w
sensie kontaktu psychicznego)
i nie potrafi dojść ze sobą do porozumienia.
JA realne i JA Idealne
Dla okresu dojrzewania typowe są kompleksy związane z wyglądem, budową ciała.
PrzewaŜnie nie mają one uzasadnienia. Większość kompleksów jest irracjonalna i
wynika z niezadowolenia z siebie, z rozbieŜności między tym, co jest, a tym, co
chciałoby się mieć. MęŜczyzna moŜe np. marzyć o muskularnej budowie, obfitym
owłosieniu, wysokim wzroście itp. Natura obdarza nas jednak niezaleŜnie od
naszych chęci. Istnieje więc konieczność akceptacji samego siebie, swego
temperamentu, budowy (z wyjątkiem, rzecz jasna, wyraźnych wad, zaburzeń,
nieprawidłowości). Stałe niezadowolenie z siebie prowadzi do poczucia niŜszości,
smutku, braku samoakceptacji. Niekiedy w kontaktach z innymi usiłuje się te
kompleksy kompensować lub teŜ „steruje się" z poczuciem niŜszości. IleŜ to
atrakcyjnych kobiet uwaŜa siebie za kopciuszków. Inni ludzie natomiast odwrotnie
- będąc przeciętnymi - starają się udowodnić ponadprzeciętność. Akceptacja
samego siebie oparta na znajomości swego JA, zbliŜenie JA realnego do idealnego,
Strona 105
229
to warunki zdrowia psychicznego
i autentyzmu w kontaktach z innymi.
PowyŜsze przykłady, bynajmniej nie tak rzadkie, wskazują na utrzymanie się u
wielu ludzi poziomu rozwoju z ich lat młodzieńczych. Konsekwencje tego typu
myślenia rzutują na kontakty z innymi, pozbawione autentyzmu, naturalności i
zwykłego, ludzkiego szczęścia. Natomiast czym innym jest budowanie świata marzeń
i fantazji, aby osiągnąć dalszy rozwój. Trudno przecieŜ poprzestać na tym, co
jest. We współŜyciu między dwojgiem ludzi moŜna dąŜyć np. do rozkwitu ars
amandi, stworzenia związku bogatego w doznania uczuciowe
245
i seksualne. Lekłury łakich podręczników jak np. „Sztuka kochania" lub
„MałŜeństwo doskonałe" mogą pomóc w urzeczywistnieniu tych planów. Czym innym
jednak jest wzbogacenie rzeczywistego, realnego Ŝycia, a czym innym naginanie go
do dziecięcych i młodzieńczych fantazji.
Udana więź partnerska wymaga dojrzałego JA partnerów i realnego widzenia świata.
Właśnie wspomniana potrzeba realizmu moŜe mobilizować związek do budowy własnego
świata, który poza poczuciem konieczności adaptacji do rzeczywistości obejmuje i
wspólny świat marzeń, fantazji, nonkonformizmu, szczypty szaleństwa. Inne jednak
jest znaczenie tych marzeń, snów powstałych spontanicznie w związku, czym innym
wejście z nimi w związek, jako wyraz „posagu psychicznego".
POCZUCIE NIśSZOCI
U wielu osób prawdziwym problemem jest po
czucie niŜszości. Rzutuje to na nasze kontakty z ludźmi, którzy mogą odczuwać
sprzeczność między obrazem naszej osoby „nadanym" przez nas a obrazem stwarzanym
przez nich samych i prowadzi do sytuacji konfliktowych.
Nie będę tutaj zajmował się genezą poczucia niŜszości, jest to obszerne
zagadnienie. Sygnalizuję tylko, Ŝe moŜe ono powstać w wyniku niewłaściwego
rozwoju psychicznego, błędów wychowawczych, rozbieŜności między wyidealizowanym
i nierealnym JA a rze
247
czywistością, jak równieŜ w wyniku sytuacji stresowych, które odbieramy jako
kompromitujące (dość to powszechny mechanizm u męŜczyzn mających zaburzenia
sprawności seksualnej).
Istota poczucia niŜszości polega na zdeformowaniu sygnałów odbieranych od
otoczenia w wyniku innego widzenia JA.
Do typowych zniekształceń naleŜą:
NadwraŜliwość wobec ocen otoczenia
Człowiek mający prawidłową samoocenę kształtuje ją m. in. poprzez odbiór siebie
przez otoczenie, przyjmowanie ocen, opinii. W tym przypadku waŜniejsze się
staje, co widzi u mnie otoczenie, przewaŜa widzenie siebie przez pryzmat innych.
Wyczulenie na sposób traktowania
Zrozumiałe, Ŝe w kontaktach z ludźmi stany zmęczenia, rozdraŜnienia, euforii,
nastroju wpływają na nasz sposób porozumiewania się z nimi. Nieraz powiemy to,
czego nie chcieliśmy powiedzieć itd. Człowiek z poczuciem niŜszości kaŜde
zachowanie wobec siebie analizuje i wyciąga wnioski co do tego, jak jest
oceniany. Nie potrafi abstrahować od swej osoby, tylko kaŜde zachowanie innych
wiąŜe ze sobą.
„Nadmuchiwanie" negatywnych postaw i ocen
Wiemy, Ŝe nie wszyscy nas lubią, cenią, nie wszystkie nasze cechy i zachowania
odpowiadają innym. W tym jednak przypadku kaŜda negatywna ocena, reakcja
odbierana jest jako totalne odrzucenie („nic nie znaczę", , jestem nic nie
wart"). W skrajnych przypadkach poczucie niŜszości nawet przypadkowe reakcje
mimiczne drugiej osoby są zniekształcane i np. uśmiech kobiety moŜe być odebrany
jako ośmieszenie, zlekcewaŜenie, skrzywienie brwi, grymas - jako nienawiść,
niechęć, powiedzenie ,muszę juŜ pójść" - jako niechęć do przebywania razem,
znudzenie itd.
Bagatelizowanie ocen pozytywnych
Pochwały, pozytywne oceny, wyrazy wdzięczności są odbierane jako wyrazy nic nie
znaczącej grzeczności czy teŜ litości, współczucia, a nawet subtelnej, acz
zjadliwej ironii. Obojętność odbierana jest natomiast jako wrogość. Dla
człowieka z poczuciem niŜszości nie ma pojęcia obojętności, wszystko ma mieć
konkretny znak uczuciowy. Obojętność zatem odbierana jest jako forma ukrywanej
wrogości czy niechęci. Nieraz istnieje dąŜenie do zmuszenia takiej osoby do
ujawnienie bardziej jasnych uczuć, prowokuje się ją do „powiedzenia wprost, co o
mnie myśli"
Tego typu zniekształcenia informacyjne w kontaktach z ludźmi najczęściej
prowadzą do lęków, poczucia wrogości, izolacji, dystansu.
248
Strona 106
229
Inni są odbierani jako ci, którzy zagraŜają. Ujawnienie wobec nich wrogości
najczęściej przyjmuje formę obrony przez atak, wyprzedzający przewidywaną
wrogość i negację. Powstaje nadmierna koncentracja na sobie, okopywanie się na
pozycjach obronnych. Inni stają się „obcy", są potencjalnymi agresorami. Nic
więc dziwnego, Ŝe odbija się to na kontaktach seksualnych.
Najczęściej mamy do czynienia z następującymi formami związków seksualnych:
ź
Postawa rezygnacyJna
Unika się nawiązywania sympatii, kontaktów seksualnych. Potrzeby seksualne
bywają głęboko tłumione lub realizowane w formie samozaspokajania się.
Otoczeniu, zaniepokojonemu takim stanem rzeczy, deklaruje się pozorne motywy,
wyjaśnienia. Niekiedy obiera się sposób Ŝycia umoŜliwiający trwałą izolację od
związków erotycznych.
Związki bez zaangaŜowania uczuciowego
Chodzi tu o związki typu „zdroworozsądkowego", umowne, z uprzedzającym
nastawieniem „na nie" co do miłości. Mogą to być związki typu towarzyskiego, ale
bywają teŜ i erotyczne, w których realizuje się swoje potrzeby seksualne.
Związki z zaburzeniami seksualnymi
Z psychopatologii seksualnej wiemy, Ŝe wele przypadków oziębłości płciowej,
pochwicy, impotencji ma poczucie niŜszości jako „punkt startowy". Istnieje
niewiara w swoje moŜliwości, w bycie atrakcyjnym dla drugiej osoby. Tego typu
postawa wyjściowa oczywiście potwierdza to przekonanie i współŜycie jest
nieudane, co z kolei staje się potwierdzeniem nastawienia i mamy do czynienia z
typowym błędnym kołem.
Erotomania
Erotomania to znany mechanizm przezwycięŜania swego poczucia niŜszości. Liczne
przygody erotyczne, prowokowanie innych, porzucanie ich później, zachowania
cyniczne bywają nieraz wyrazem ukrywanego poczucia niŜszości. W ten sposób
dokonuje się stałego sprawdzania siebie i innych.
Związki homoseksualne
Niejeden z tych związków jest formą rozwiązywania swego poczucia niŜszości.
Osoba płci odmiennej jest odbierana jako ktoś budzący poczucie zagroŜenia, lęk.
Osoba ze świata własnej płci stwarza natomiast poczucie swoistego
bezpieczeństwa.
RóŜne są drogi wyzwalania się z kompleksu niŜszości. Znamy przykłady
kompensowania tego poczucia na innym polu i np. impotent
249
moŜe zdobywać sukcesy i uznanie w innych sferach działalności. Oziębła płciowo
kobieta moŜe starać się o zyskanie uznania w roli zawodowej, w byciu idealną
Ŝona i matką itp. Innym przykładem wyzwolenia jest poznanie mechanizmu
powstawania poczucia niŜszości u siebie, co moŜe prowadzić do powstania wobec
niego dystansu.
W procesie psychoterapii często omawia się z pacjentem obraz własnej osoby i
wskazuje na to, Ŝe kaŜdy człowiek ma swoje słabe i mocne strony, a obraz JA
składa się z wielu sfer: intelektualnej, uczuciowej, moralnej, zawodowej,
erotycznej itd. Podkreśla się to co dobre, pozytywne. Sam fakt, Ŝe w sferze
seksualnej mam trudności, nie oznacza, Ŝe jako człowiek nie przedstawiam
wartości. Istotą wyzwolenia jest przełamanie zniekształcenia odbioru przez
innych. Często odbywa się to bez pomocy z zewnątrz. Przyjaciel lub zakochana
osoba moŜe przełamać ten impas. Przełamanie poczucia niŜszości ma znaczenie nie
tylko dla poprawy związków uczuciowych, ale i dla lepszego rozumienia innych,
pozwala bowiem przyjąć postawę tolerancji i zrozumienia.
KOMPLEKS ONANISTYCZNY
Aułoerołyzm (samogwałt, onanizm, ipsacja, samozaspokajanie się) oprócz złoŜonej
problematyki współŜycia przedmałŜeńskiego, nerwic seksualnych stanowi bardzo
rozpowszechniony temat wszelkich pytań. Osoby mające we współŜyciu zaburzenia
typu nerwicowego najczęściej wiąŜą je z samogwałtem. Ponad połowa młodzieŜy
uprawiającej samogwałt przejawia niewłaściwe wobec niego postawy;
albo nadmiernie przecenia jego następstwa, albo lekcewaŜy problem, nie
dostrzegając róŜnorodności przyczyn i form samogwałtu.
251
Obecnie chciałbym zastanowić się nad tzw. kompleksem ona
nistycznym, którego źródła sięgają do okresu dojrzewania, a następstwa jeszcze
długo dają znać o sobie (np. w poczuciu małowartościowości seksualnej, w próbach
tłumaczenia późniejszych niepowodzeń we współŜyciu seksualnym).
Kompleks ten rozwija się u części młodzieŜy, która styka się z samogwałtem.
Najczęściej dotyczy to osób, które uprawiały samogwałt nałogowy, dość często, z
jednoczesnym poczuciem winy. Jest równieŜ sporadycznie spotykany i u tych,
Strona 107
229
którzy przelotnie praktykowali samozaspokajanie się.
Kompleks onanisłyczny polega na przekonaniu, Ŝe samogwałt zawsze wyzwala
patologiczne następstwa, uniemoŜliwiające lub powaŜnie utrudniające współŜycie
seksualne. Samogwałt jako taki traktowany jest jako rodzaj perwersji, zboczenia,
powaŜnej patologii. Kompleks wiąŜe się z uczuciem lęku, niepokoju, z poczuciem
małowartościowości. Tego typu uczucia są tak trwałe, Ŝe nawet racjonalne próby
wyjaśnienia, rozmowy z lekarzem, lektura nie są w stanie ich wyeliminować. MoŜe
zmienić się werbalna strona kompleksu, ale pozostaje emocjonalna. Kompleks
prowadzi w rezultacie do załamania się obrazu JA w roli seksualnej. Lęki, obawy
związane z kompleksem onanisłycznym mogą zablokować wszelkie próby nawiązania
kontaktów heteroseksualnych. Wobec przedstawicieli płci odmiennej odczuwa się
strach, niepewność, nieśmiałość. Przewiduje się juŜ z góry swoją niezdolność do
współŜycia, niepowodzenie we współŜyciu, impotencję, niezadowolenie ewentualnego
partnera. Zaczyna się wykluczać moŜliwość podjęcia współŜycia seksualnego.
JeŜeli nawet dojdzie do sytuacji sprzyjającej czy prowokującej współŜycie,
następuje reakcja ucieczki, wycofania się.
Niekiedy dokonywane są próby przełamania kompleksu przez
tzw. sprawdzenie się w moŜliwie „najbezpieczniejszej sytuacji". Bezpieczeństwo
ma zapewnić brak więzi uczuciowej z partnerem, wykluczenie trwalszego związku.
Najczęściej jest to tylko przelotna próba z anonimowym partnerem. W trakcie
„próby" cała uwaga jest koncentrowana na czynności narządów płciowych,
analizowaniu podniecenia seksualnego, samoobserwacji swych doznań. Oczywiście w
takiej sytuacji niepowodzenie utrwala kompleks. JeŜeli nawet osoba z kompleksem
nawiąŜe trwały kontakt uczuciowy i rozpocznie współŜycie seksualne, nadal będzie
jej towarzyszyć niepewność, ukryty lęk, potrzeba kontrolowania siebie. Tego typu
postawa sprzyja powstawaniu zaburzeń i reakcji nerwicowych, które stają się
rzekomym potwierdzeniem kompleksu.
Kompleks onanistyczny zdecydowanie częściej jest spotykany u męŜczyzn niŜ u
kobiet. Jego utrwalenie się moŜe równieŜ wynikać z wybiórczego i subiektywnego
korzystania z lektury. Wyczulenie jest tak duŜe, Ŝe wszelkie rozwaŜania na temat
ewentualnych następstw autoerotyzmu są przyjmowane „do siebie", a wszelkie
rzeczowe
252
próby ukazania róŜnych stron samozaspokajania się są wypierane, nie przyjmowane
i omijane.
Co sprzyja rozwojowi tego kompleksu, dlaczego powstaje on tylko u części
dojrzewających osobowości?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, przeanalizujmy przyczyny, które najczęściej
sprzyjają rozwojowi kompleksu.
Niewłaściwa atmosfera wychowawcza w domu, w którym samogwałt jest naznaczony
piętnem „zboczenia", „choroby"; stwarza to oczywiste pogotowie" lękowe i
pierwsza próba samogwałtu wyzwala lęk, a następnie przeradza się w kompleks.
Niewłaściwa lektura, w której samogwałt jest kwalifikowany jako zboczenie o
powaŜnych następstwach.
Jednostronnie negatywne ujmowanie autoerofyzmu młodzieńczego przez wychowawców,
prelegentów.
Połączenie się w krótkim czasie praktyk samozaspokajania się z nieudanymi
próbami współŜycia seksualnego; następuje powiązanie obu tych zjawisk na
zasadzie przyczyny i skutku.
Poczucie winy, niesmaku, niechęci do samej formy samozaspokajania się z
jednoczesnym niezadowoleniem z siebie; u dojrzewających osób niezadowolenie z
siebie jest częstym i prawidłowym odczuciem wynikającym z przebudowywania
swojego JA, z tzw. dezintegracji pozytywnej tego okresu, ale nałoŜenie się na
siebie tych róŜnych negatywnych emocji sprzyja rozwojowi kompleksu.
Trudności w nawiązywaniu kontaktów z odmienną płcią, wynikające z róŜnych
przyczyn, są niekiedy przenoszone, rzutowane na samozaspokajanie się.
Kompleks onanistyczny często mija dzięki sprzyjającym okolicznościom - aktywnej,
rozumiejącej, uczuciowo zaangaŜowanej partnerce, zmianie postawy dzięki dobrej
lekturze, dyskusji. Niekiedy jednak tkwi tak głęboko, Ŝe wymaga specjalistycznej
porady, a nieraz - leczenia psychoterapeutycznego.
Najlepszym przeciwdziałaniem jest odpowiednia atmosfera wychowawcza, w której
osoba rozwijająca się jest uświadomiona i uprzedzona o pokusie samozaspokajania
się jeszcze przed samym dojrzewaniem, oraz właściwie przeprowadzone
uświadomienie i wychowanie seksualne w szkole. Z pewnością dałoby się w ten
sposób ułatwić Ŝycie niemałej liczbie osób, które niepotrzebnie czują się
małowarłościowe seksualnie.
KOMPLEKSY AMAZONKI l PALIASATENY
Udane partnerstwo seksualne
Strona 108
229
wymaga m. in. spotkania osób
z uformowaną męskością i ko
biecością, dla których świat
drugiej płci jest fascynującą od
miennością, potrzebą zjedno
czenia z nią. Męskośćkobiecość formują się głównie w środowisku rodzinnym i
uczócia wobec rodziców, ich naśladownictwo i identyfikacja z nimi stanowią bazę,
, matrycę" do widzenia siebie jako
męŜczyzny i kobiety.
ZłoŜone mechanizmy związków uczuciowych w rodzinie wiąŜą
się niekiedy z rozwojem pewnych postaw, zachowań określanych mianem kompleksów,
które rzutują później na nawiązywanie kontaktów z płcią odmienną. Powszechnie
juŜ znane są kompleksy Edypa i Elektry, u podstaw których tkwi zazdrość dziecka
o rodzica płci odmiennej. Mniej natomiast są znane inne kompleksy, mające
równieŜ znaczenie w formowaniu postaw wobec płci odmiennej. Dla przykładu opiszę
krótko dwa kompleksy występujące u kobiet.
254
Kompleks amazonki powstaje w wyniku nadmiernej identyfikacji córki z matką. wiat
kobiecy jest wyŜej wartościowany niŜ męski, dochodzi nawet do rozwoju swego
rodzaju narcyzmu. W zachowaniach ujawniana jest „męska" forma bycia, pewność
siebie, siła, samowystarczalność. MęŜczyzna zostaje sprowadzony do roli
inseminatora, inaczej mówiąc zapładniacza, i właściwie na tym się kończy
widzenie jego wartości w Ŝyciu takiej kobiety. Zrozumiałe, Ŝe tego typu postawa
wobec męŜczyzn, połączona z potrzebami seksualnymi, kobiecymi stwarza róŜnorodne
napięcia. Istnieje sprzeczność między „do" i „od" męŜczyzn, między potrzebą
miłości a agresywnością. Często obiektem uczuć staje się „kobiecy" męŜczyzna,
któremu partnerka matkuje, ale nad którym jednocześnie dominuje. Agresywność
wobec świata męskiego często bywa pozorowana poświęceniem i współczuciem: „oni
są tacy biedni i słabi, potrzebują opieki".
We współŜyciu seksualnym ujawnia się dąŜenie do ujarzmienia męŜczyzny,
narzucenia mu określonego zachowania. Wynikiem istniejących sprzeczności w
postawie wobec męŜczyzn bywają dość typowe dla kobiet z kompleksami Amazonki
zaburzenia seksualne, np. bolesne współŜycie (dyspareunia), brak orgazmu,
sprzeczne uczucia w trakcie stosunku. Istnieje równieŜ jeszcze inna ciekawa
prawidłowość dotycząca marzeń i fantazji seksualnych - męŜczyźni są w nich
uśmiercani, okaleczani, pozbawieni atrybutów męskości (kastracja).
Sprzeczność dotyczy nie tylko postaw wobec świata męskiego, _ale i
macierzyństwa; z jednej strony jest ono wyrazem kobiecej potrzeby, z drugiej
jednak strony budzi opór wobec odczuwanego w nim ograniczenia swej wolności.
Kobiety z kompleksem Amazonki są władcze, dominujące, agresywne wobec męŜczyzn,
wychwytują wszelkie sygnały potwierdzające ich postawę wobec męŜczyzn, tak więc
pozornie jest ona dla nich uzasadniona. Wspomniana identyfikacja z matką
powstaje łatwiej wówczas, gdy rola ojca w domu bywa drugorzędna. Tak więc
kompleks Amazonki ujawnia związek wczesnodziecięcych mechanizmów rozwoju z
późniejszym typem kontaktu z męŜczyznami.
Kompleks PallasAłeny powstaje w wyniku identyfikacji z obrazem Ojca lub innych
WaŜnych MęŜczyzn. wiat męski jest odczuwany jako „swojski", bliŜszy psychicznie
aniŜeli świat kobiecy. Nieraz jest on zauwaŜalny w większej rodzinie, kiedy
córka nie tylko podkreśla swoje podobieństwo psychiczne do ojca, ale i wobec
młodszych wiekiem braci przyjmuje postawę „ojcowską". Wspomniany mechanizm
powstaje niekiedy równieŜ w wyniku rywalizacji córki z matką o względy ojca.
Wówczas podkreślanie swego podobieństwa wobec niego moŜe zyskać akceptację ojca,
wyróŜnienie.
Badania wspomnianego kompleksu wskazują, Ŝe tego rodzaju
kobiety zazwyczaj są inteligentne, mają cechy męskiej mentalności, chłopięcą
sylwetkę, ze słabo zaznaczonymi cechami kobiecości. Nie
255
stwierdza się jednak nieprawidłowości genetycznych ani nieprawidłowości w
budowie narządów płciowych.
W Ŝyciu seksualnym tych kobiet równieŜ ujawniają się trudności i zaburzenia.
Zrozumiałe, Ŝe męski typ psychiczny rzutuje na rozwój potrzeby dominacji,
aktywności. W powstałych związkach uczuciowych partner zazwyczaj jest
zdominowany, istnieje równieŜ duŜe poczucie bliskości i podobieństwa
psychicznego. Są to niekiedy świetne związki - tzw. kumplowskie. We współŜyciu
seksualnym ujawnia się jednak niekiedy pochwica lub oziębłość, istnieje bowiem
wewnętrzna bariera, uniemoŜliwiająca oddanie się partnerowi. Mówiąc obrazowo -
ciało kobiety mówi „nie" zdobywaniu go przez
męŜczyznę. Pozornie mogłoby się wydawać, Ŝe odwrócenie roli we współŜyciu
Strona 109
229
rozwiąŜe problem. PrzecieŜ kobieta moŜe przyjąć rolę aktywną i zdobywać
męŜczyznę. Okazuje się jednak, Ŝe nie jest to takie proste. Sam fakt aktywności
seksualnej ze strony kobiety nie zmienia faktu, Ŝe jej ciało oddaje się
partnerowi, ,oddaje mu ona część swego terytorium, część swego JA" - jak mówią
psychoanalitycy. Specyfika przeŜyć seksualnych kobiety polega równieŜ na tym, iŜ
w miarę nasilania się podniecenia, zwęŜa się u niej obszar świadomości, powstaje
poddanie się narastającej fali podniecenia, a orgazm jest kulminacyjnym tego
wyrazem. Kobiety z kompleksem PallasAteny mając męską mentalność z trudem
poddają się tej fali;
podświadomie dąŜą one bowiem do panowania nad sytuacją.
Kompleks Amazonki i kompleks PallasAłeny są wyrazem skrajnych identyfikacji z
matką lub z ojcem. Obie skrajności, jak widać, utrudniają rozwój kobiecości i
seksualizmu. Rozwój ten wymaga udanej więzi uczuciowej z obojgiem rodziców.
Przeczy to stereotypom typu: „syn
jest dla ojca, a córka dla matki".
NIEPEWNOĆ W ROLI SEKSUALNEJ
WspółŜycie seksualne zawsze jest poprzedzone określo
nym nastrojem, widzeniem siebie jako partnera. Dla jednych współŜycie jest
pogodnym, fascynującym misterium, w którym czują się pewnie, w którym są wolni
od lęku i niepokoju, a przejściowe niepowodzenia traktują jako zjawisko
naturalne i przemijające. Dla innych współŜycie jest przede wszystkim
poszukiwaniem przyjemności;
w związkach tego typu partnerzy mogą mieć wysokie mniemanie o sobie, o swej
sprawności; w ars amandi są zbyt pewni siebie.
Wiele osób oczekuje jednakŜe współŜycia z niepokojem, obawą, z napięciem. Są
rozdarci między sprzecznymi uczuciami: „chcę i nie chcę, bo się boję".
WspółŜycie staje się sferą zagraŜającą, wyzwala - Seks partnerski
257
łającą nadmierną koncentrację, samoobserwację swych funkcji fizjologicznych,
zachowań partnera. W postrzeganiu siebie jako partnera seksualnego dominuje
niepewność, poczucie zagroŜenia. WspółŜycie nie jest radosnym misterium i
źródłem satysfakcji, lecz staje się stałym sprawdzaniem siebie i sprawdzaniem
przeŜyć drugiej osoby, jej stosunku do nas.
Opisane zachowania charakteryzują niekiedy osoby, które mogłyby mieć zupełnie
sprawne, udane współŜycie, ale ciąŜąca przeszłość, róŜnorodne kompleksy,
frustracje zmieniają koloryt uczuciowy współŜycia. W tych przypadkach
najczęściej dochodzi do zaburzeń nerwicowych i trudności z osiąganiem orgazmu.
We współŜyciu następuje przesunięcie w kierunku samoobserwacji, autoanalizy ,na
gorąco". Pieszczoty nie spełniają swej naturalnej funkcji - fascynacji ciałem
drugiej osoby, spontaniczności, przekazywania uczucia, lecz stają się techniką
mającą gwarantować powodzenie. Akt moŜe przebiegać sprawnie, moŜe nawet wyzwolić
orgazm, ale w świecie przeŜyć istnieje skupiona czujność, samoobserwacja,
szukanie potwierdzenia u partnera i np. w bardzo zaawansowanej fazie aktu pada
pytanie:
„podobam ci się?" lub „czym to jest dla ciebie?". Padające w takim momencie
pytania potwierdzają rozszczepienie między fizjologią a przeŜyciami.
Jeśli partner nie ma takich neurotycznych potrzeb i traktuje współŜycie
właściwie, to tego typu sytuacja moŜe być coraz bardziej uciąŜliwa. Początkowa
akceptacja partnera, więź uczuciowa i erotyczna mogą w wyniku braku
współbrzmienia, współodczuwania pełnego partnerstwa ewoluować w kierunku
zniechęcenia, rosnącego zobojętnienia, poczucia bezsilności, skoro kolejne
zapewnienie czy potwierdzenie udanej więzi nie zmniejszają niepewności partnera.
Jakie są najczęstsze przyczyny niepewności seksualnej!
Kompleksy z okresu dojrzewania
We wczesnej fazie okresu dojrzewania dość powszechne są
kompleksy związane z budową, wyglądem, widzeniem siebie jako kobietymęŜczyzny.
JeŜeli ulegną one utrwaleniu lub potwierdzeniu, to powstaje niepewność, potrzeba
akceptacji. Nie wystarcza obiektywna ocena, istnieje rdzeń niewiary, nieufności.
Bardzo często dotyczy to męŜczyzn z tzw. kompleksem małego członka. Niekiedy nie
wystarcza uspokojenie w wyniku badania lekarskiego, które wyklucza nieprawidłową
budowę. Szuka się wówczas porady u kolejnych specjalistów, a ich zgodne opinie
wyzwalają przekonanie: „Mówią tak, bo nic tu nie moŜna pomóc". We współŜyciu
stale obserwują reakcje swoich partnerek i kaŜda trudność, zaburzenie,
przejściowe nawet zniechęcenie tłumaczą wadą swej budowy. Tego typu kompleksy
wyczulają na sposób traktowania przez partnera i wówczas kaŜdy uśmiech, gest
moŜe być odbierany jako potwierdzenie kompleksu.
258
Niepowodzenia w początkach współŜycia seksualnego
Strona 110
229
Mechanizm polega na tym, Ŝe prestiŜowe, ambicjonalne przeŜywanie pierwszych
niepowodzeń seksualnych (które są czymś zrozumiałym i naturalnym w początkach
współŜycia) zaczyna wyzwalać głębokie poczucie niepewności. Utrwala się lęk
przed ponownym pojawieniem się niepowodzeń.
W takiej sytuacji najczęściej powstaje błędne koło: lęk wyzwala zaburzenia, a
zaburzenia pogłębiają lęk.
Niepewność swej atrakcyjności jako męŜczyznakobieta
Jeśli powstanie niepewność w roli seksualnej, współŜycie staje się sprawdzianem
swej atrakcyjności. Zachowania, gesty, reakcje mimiczne partnera interpretowane
są według jednego kryterium; „Podobam się - nie podobam się". To, co dla innych
byłoby czytelne i zrozumiałe, tu wymaga wyraźnego potwierdzenia, wielokrotnego
powtarzania, udowadniania. W nieskończoność mogą trwać rozmowy typu: „Dlaczego
jesteś ze mną?", „co właściwie podoba ci się we mnie?". KaŜda wypowiedź moŜe być
uznana za zbyt racjonalną, nieautentyczną, pocieszającą. Niekiedy dochodzi do
kolejnych zmian partnerów i mimo to nadal utrzymuje się niedosyt akceptacji,
niepewność. WspółŜycie seksualne zmienia się w obserwację zachowań drugiej
osoby, jej reakcji, sposobu traktowania, otrzymywania pieszczot.
DuŜa rozbieŜność między JA idealnym a realnym
Model JA idealnego w roli seksualnej formowany jest w wyniku oddziaływań,
poglądów, wzorców środowiska rówieśniczego, kultury masowej, publikacji,
oczekiwań partnerów, własnych wyobraŜeń o sobie. U niektórych ludzi istnieje
bardzo duŜa dysproporcja między tym wymarzonym, wyidealizowanym,
perfekcjonistycznym JA w roli partnera a tym, które istnieje aktualnie. MoŜe to
rzutować na innych i wówczas przypisuje się im takie wygórowane potrzeby i
oczekiwania, których nie są w stanie zaspokoić. W takiej sytuacji partnera
obwinia się o rzekome rozczarowania sobą, ma się poczucie „niewywiązywania z
roli partnera" itp.
Niewiara w zaspokojenie potrzeb seksualnych
partnera
Niewiara ta moŜe być rezultatem ww. czynników, ale bywa teŜ i skutkiem
subiektywnej oceny róŜnic temperamentu, porównań z innymi partnerami. JeŜeli np.
w pierwszych swych doświadczeniach seksualnych męŜczyzna poznał partnerkę z
intensywnym, wyraźnym typem przeŜywania orgazmu, to inne formy orgazmu będzie
traktował jako rzekomy brak satysfakcji, objaw swojej niezdolności doprowadzenia
partnerki do określonego typu szczytowania. Mimo Ŝe współŜycie jest
17'
259
najzupełniej normalne i udane, moŜe jednak zrodzić się niepewność zmieniająca
charakter więzi na konfliktową.
W wymienionych formach i źródłach niepewności często powtarzał się motyw
irracjonalności, przewagi nastawienia uczuciowego nad rozsądkiem. W wielu
potencjalnie udanych związkach te właśnie przyczyny powodują narastanie
konfliktów. Najczęściej potrzebna jest pomoc specjalistyczna.
Niepewność w roli seksualnej jest obecnie zjawiskiem rosnącym, co m. in. jest
wynikiem niepełnej identyfikacji z własną rolą męskokobiecą oraz poczuciem
zagroŜenia wobec drugiej płci, odbieranej jako wymagającej, oceniającej. W
przypadku powstania związku partnerskiego, osoba niepewna w swej roli róŜne moŜe
wzbudzać uczucia: opiekuńcze, litość, rozczarowanie, agresję, sama równieŜ
ujawnia róŜne uczucia do ,pewnej siebie" osoby partnera. Mamy zatem do czynienia
z róŜnym układem więzi uczuciowej, której pośrednim , testem" jest współŜycie
seksualne. JeŜeli np. partner w swych marzeniach sennych ujawnia, iŜ jest
gwałcony, zdobywany siłą, moŜe to oznaczać, iŜ kontakt z osobą niepewną w swej
roli seksualnej nie daje satysfakcji uczuciowej. W innych przypadkach partner
„matkuje" osobie niepewnej i współŜycie seksualne ujawnia tkliwość,
opiekuńczość. Osoba niepewna w swej roli seksualnej nie zawsze występuje w roli
„słabszej", często dla kompensacji poczucia niŜszości ujawnia zachowania
agresywne. Niekiedy taki mechanizm pojawia się w gwałtach seksualnych.
Niepewność w roli seksualnej wymaga poznania, jakie pozaseksualne mogą być jej
następstwa, jakie w relacjach partnerskich.
LĘK PRZED INICJACJĄ
Inicjacja seksualna
stała się problemem wychowawczym, etycznym i obyczajowym, widzianym przez
pryzmat przedwczesnej decyzji, niewłaściwe) sytuacy)nej motywacji, zupełnego
niezrozumienia odmiennego startu obu płci do dojrzałego Ŝycia seksualnego.
RozwaŜania na te tematy dominują w spotkaniach z rodzicami, znajdują równieŜ
odbicie w postawach samych zainteresowanych, usiłujących określić wiek: „Kidy
l"2 moŜna...". Problemem natomiast mniej dostrzeganym jest lęk przed inicjacją.
Coraz częściej spotykają się z jego skutkami lekarze seksuolodzy i psychiatrzy.
Strona 111
229
Lęk przed rozpoczęciem współŜycia traktowany jest u kobiet )ako prawidłowość,
iąŜe się on z obawą przed defloracją, rzekomym
261
bólem, a takŜe zajściem w ciąŜę. Obserwacje potwierdzają powszechność tych
właśnie przyczyn, które opóźniają inicjację seksualną. Obawa przed odrzuceniem
za „zły wynik" współŜycia, postawy neurotyczne, zahamowania psychiczne występują
rzadziej. Obyczajowa akceptacja sprawia, Ŝe lęk przed inicjacją u kobiet uwaŜa
się za objaw naturalny. Sama zainteresowana moŜe się go pozbyć, jeŜeli poczucje
się bezpieczna i zaufa partnerowi.
Zupełnie inaczej wygląda ta sprawa u męŜczyzn, inne ma źródła, przebieg i
następstwa. Po pierwsze: nie moŜna ukryć jego moŜliwych konsekwencji
(impotencji), które pogłębiają istniejącą frustrację.
Istnieją u męŜczyzn róŜne stopnie lęku przed inicjacją, które wiąŜą się z
mechanizmami obronnymi:
Unikanie stosunku przy istniejącym pettingu
Ten typ lęku jest postacią najlŜejszą. MęŜczyzna doprowadza do więzi erotycznej,
a pieszczoty są testem sprawności. Partner staje się obserwatorem swego wzwodu,
nie ma jednak odwagi na „posunięcie się dalej". Partnerka początkowo wierzy, Ŝe
wszystko jest dobrze, dopiero w miarę przedłuŜania się tej formy współŜycia
zaczyna wątpić w sprawność partnera. Niekiedy jej inicjatywa rozwiązuje problem.
Unikanie sytuacji mogących prowadzić do współŜycia
Związek jest utrzymywany na etapie koleŜeńskim. MęŜczyzna unika wszelkich
intymnych sytuacji. Początkowo postawa jego' budzi uznanie partnerki, później
niepokój, a wreszcie niecierpliwość. Zdarza się, Ŝe partner stwarza sztuczny
parawan norm moralnych,' wiąŜe inicjację z małŜeństwem (nie dotyczy to osób,
które mając takie normy, pozbawione są lęku). MoŜe to odroczyć lękołwórczą
sytuację. W wielu innych przypadkach kobieta sama zrywa związek lub jest do tego
sprowokowana.
Unikanie kontaktów z kobietami
Często przychodzą do mnie zaniepokojeni rodzice skarŜąc się na „nienormalne"
Ŝycie syna. Dorosły człowiek unika wszelkich kontaktów z kobietami, Ŝyje
samotnie lub w gronie kolegów (którzy stopniowo się wykruszają). Jedni męŜczyźni
niczym tego nie tłumaczą, po prostu milczą lub przerywają dyskusje otoczenia.
Inni stwarzają róŜne parawany racjonalne, wygłaszają opinie, teorie, stwarzają
pozory itp. Niekiedy sami wierzą w te zasłony dymne. PrzedłuŜająca się sytuacja
zaczyna im ciąŜyć. U jednych męŜczyzn prowadzi to do nasilenia się konfliktu
neurotycznego, inni stosują próbę „skoku w przepaść", czyli podejmują
rozpaczliwą próbę współŜycia. Jej negatywny przebieg potwierdza ich diagnozę o
sobie i pogłębia kompleks niŜszości. Wizyta u lekarza, która moŜe ukierunkować
leczenie i doprowadzić do rozwiązania problemu, z reguły traktowana
262
jest jako ostateczność, stale odkładana. Sam jej fakt przeŜywany jest jako
wydanie wyroku na siebie, wiąŜe się równieŜ z lękiem. JeŜeli nie idzie się do
lekarza, to widzi się jakąś szansę lub Ŝyje się w złudnym świecie swych
fałszywych interpretacji. Wizyta staje się „przyznaniem" - stąd jej urazowy
charakter.
Moje obserwacje wskazują, Ŝe lęk przed inicjacją u męŜczyzn staje się coraz
częstszym zjawiskiem. Wynika to z kilku przyczyn. Wymienię najbardziej typowe.
Synowie emancyparłtek
Synowie wychowani przez dominującą, zaradną matkę, nie mają warunków
identyfikacji się z rolą męską, która jest przeŜywana jedynie teoretycznie.
Efekt oczytania z zakresu seksuologii
Dziedzina seksu traktowana była przez naszych przodków nieco rubasznie,
naturalnie. Nie robiono z niej problemu, nie stanowiła teŜ słresorodnej
sytuacji. Obecnie odnosi się czasem wraŜenie, Ŝe udane współŜycie wymaga
ukończenia niemal „uniwersytetu seksuologicznego". Dziedzina seksu jawi się jako
bardzo złoŜona, biorąc pod uwagę cechy dziedziczne, tradycję, róŜne mechanizmy
psychiczne. Orgazm stał się podstawowym warunkiem współŜycia. Oczywiście, Ŝe
pojmowanie seksu niemal jako dyscypliny naukowej, trudnej do opanowania,
występuje najczęściej u męŜczyzn nieśmiałych, zakompleksionych, niepewnych swej
męskości. Tak więc nadmiar teorii moŜe prowadzić do impotencji.
Postawy kobiet
Przyjmowanie postawy wymagającej, wyczekującej, nastawienie na konieczność
doznania orgazmu, rosnące doświadczenia praktyczne wielu kobiet są silnym
mechanizmem lękotwórczym u męŜczyzn. Kobieta staje się źródłem zagroŜenia.
MęŜczyzna niepewny swej męskości, słaby, usiłuje je zneutralizować przez gwałt
lub unikanie współŜycia.
Podane przyczyny nie wyczerpują istoty zagadnienia. Zapewne czytelnicy oczekują
Strona 112
229
ode mnie środków zaradczych, przykładów neutralizowania lęku. Odpowiem krótko:
widzę jedynie drogę poradnictwa i leczenia. Wszelkie inne sposoby nie dają
większych rezultatów. Niekiedy partnerka staje się uzdrowicielem, ale nie ma
gwarancji, Ŝe się na taką trafi. Odkładanie wizyty lekarskiej nasila z czasem
konflikt i nawarstwia róŜnego rodzaju lęki. Później trudno nawet dociec, jaki
lęk był pierwotny. Lęk przed inicjacją u męŜczyzn jest m. in. rezultatem
zachodzących przemian obyczajowych i wychowawczych, stanowi problem określonej
populacji męŜczyzn i wymaga konkretnej pomocy. Im szybciej jest ona udzielona,
tym jest skuteczniejsza.
263
WCZESNE ZWIĄZKI
Nasze Ŝycie seksualne, erotyzm, związki uczuciowe, miłość przede wszystkim są
uwarunkowane doświadczeniami wyniesionymi ze środowiska rodzinnego oraz
poszczególnymi fazami rozwoju psychoseksualnego. Jedną z nich jest tzw. faza
homoerotyczna, kiedy tworzą się ,paczki", grupy złoŜone z przedstawicieli tej
samej płci. Dzięki niej rozwija się samookreślenie w roli płciowej, poczucie
odrębności świata męskiego i kobiecego, poczucie przynaleŜności do tego świata.
Wczesny okres dojrzewania wprowadza zmiany biologiczne i psychiczne związane z
przejawami płciowości, zainteresowaniami seksualnymi.
264
Nasz start w związki hełeroseksualne, jakkolwiek jest w duŜym stopniu
uwarunkowany przez poprzednie fazy rozwoju, zaleŜy od kontaktu z rówieśnikami,
postaw wobec płci odmiennej i własnej. Najbardziej optymalną „bazą" dla rozwoju
przyszłej miłości, związku erotycznego, są związki koleŜeńskie i przyjaźnie.
Inaczej mówiąc, dobro rozwoju psychoseksualnego i przyszłego związku, kontaktu z
obiema płciami zaleŜy od tych nieseksualnych związków rówieśniczych. W typowych
związkach koleŜeńskich uczymy się poznawania świata obu płci, znaczenia
pozaseksualnych więzi, powstają przyjaźnie, widzi się równieŜ wartość
ponadseksualną człowieka. RównieŜ współpraca z przedstawicielami własnej płci i
związki koleŜeńskie z nimi dają poczucie solidarności, przynaleŜności do tej
płci, umiejętność współŜycia i współdziałania. Dzięki związkom koleŜeńskim
jesteśmy zdolni do przyjaźni, rozwijają się w nas postawy obecnie zwane
prospołecznymi (altruizm, ofiarność, współpraca). Jednocześnie wielość kontaktów
koleŜeńskich i ich róŜnorodność ułatwia obycie towarzyskie, poznanie róŜnych
typów męskich i kobiecych, dzięki czemu moŜemy uformować swój ulubiony typ,
czyli oczekiwane cechy partnera w przyszłości. Oswojenie z płcią odmienną
ułatwia teŜ bardziej obiektywne ocenianie partnera i widzenie jego wad i zalet,
mamy bowiem moŜliwość porównywania.
W obecnej obyczajowości zauwaŜa się upowszechnianie wczesnych związków
heteroseksualnych, czyli inaczej ,chodzenia parami", na niekorzyść związków
koleŜeńskich. W początkowym okresie dojrzewania coraz więcej osób tworzy związek
izolujący ich od rówieśników lub teŜ ,koleŜeństwo", polegające na wspólnym
przebywaniu kilku par. W ten sposób z fazy dzieciństwa wchodzi się w
pseudodorosłość z pominięciem fazy młodzieńczości. Powstawanie wczesnych
związków jest wynikiem pewnej mody, ale spełniają one teŜ inne waŜne znaczenia.
W wielu rodzinach istnieje niedosyt więzi uczuciowych, brak w nich czasu na
zajmowanie się dziećmi, ograniczanie opieki rodzicielskiej do spraw bytowych,
nic więc dziwnego, Ŝe rozwijają się określone potrzeby i oczekiwania,
zaspokajane we wczesnych związkach. W wielu wypadkach są one ucieczką od
poczucia samotności.
Sam fakt powszechności wczesnych związków wymaga zwrócenia uwagi na wiąŜące się
z nimi moŜliwe konsekwencje:
Wzrost potrzeby akceptacji, uznania, dowartościowania
Wzrost tych potrzeb powoduje uzaleŜnienie od swego partnera, jego widzenia
naszego JA, co staje się źródłem przeŜyć, zabiegów. MoŜe to stwarzać poczucie
zagroŜenia, niepewność, obawy.
265
ROZWÓJ postaw rywalizacyjnych wobec przedstawicieli własnej płci
Potrzeba posiadania partnera ,do chodzenia" stwarza pewien doping rywalizacyjny,
przecieŜ waŜne są cechy atrakcyjności takiego partnera. Stąd biorą się
róŜnorodne przejawy rywalizacji, konkurencji. MoŜe to prowadzić do utrwalenia
tej postawy i wówczas w przyszłości ujawnią się te postawy niezaleŜnie od
kontekstu. Wiemy z codziennego doświadczenia, Ŝe coraz częściej jesteśmy tego
świadkami.
W wywiadzie często moŜna spotkać tego typu sformułowania wypowiadane przez
kobiety: „Nie lubię kobiet, wolę męŜczyzn"; ich Ŝycie to potwierdza. Ten problem
często występuje u kobiet, konkurencja jest tu bowiem bardziej zaciekła i wynika
z waŜności ich cech zewnętrznych, atrakcyjności wizualnej.
Strona 113
229
Wczesne inicjacje seksualne
Oczywiste jest, Ŝe trwały związek po pewnym czasie ,dojrzewa" do więzi
seksualnej i odczuwa się potrzebę współŜycia. Związki koleŜeńskie, jakkolwiek
nie są wolne od potrzeb seksualnych, mają jednak inny przebieg.
Przejawy walki o partnera, „odbijanie" go innym, „polowania"
W klimacie rywalizacji i konkurencji pierwotne potrzeby uczuciowe i
więziotwórcze, problemy samotności mogą zejść na dalszy plan. Zdobycie partnera
wszelkimi dostępnymi metodami (m. in. poprzez seks) słuŜy potrzebie
samopotwierdzenia, wyróŜniania się wśród rówieśników, przyjemności ze
„zwycięstwa" nad innymi. Pogłębia się rozdźwięk z własną płcią, poczucie
dystansu wobec niej, znikają przyjaźnie (lub są tylko pozorne). Znajomość
własnej płci i owe pozorne przyjaźnie dostarczają jedynie informacji przydatnych
w walce rywalizacyjnej. Dzięki tej znajomości poszerza się wachlarz metod,
poznaje się słabe punkty „przeciwnika", lepiej wyczuwa się szansę u płci
odmiennej. Tak więc chęć „zdobycia" partnera i odniesione zwycięstwo nie ma
związku z potrzebami miłości, przyjaźni, więziotwórczymi, słuŜy natomiast
prestiŜowi, „pokazaniu się", potwierdzeniu swej pozycji w środowisku
rówieśniczym. Im bardziej partner jest cenny, tym większe starania o zatrzymanie
go przy sobie; zakres metod jest powszechnie nam znany.
Wczesne związki mogą zatem prowadzić do swoistej formy „walki o byt", o prestiŜ,
o poczucie własnej wartości. W rezultacie szkodzi to formułującym się postawom
wobec płci własnej i drugiej.
Utrwalenie się związku, a jego ewolucja w więź małŜeńską
Znane są liczne przykłady, kiedy długotrwałe chodzenie z pierwszą sympatią
zakończyło się na ślubnym kobiercu. Nie jestem przeciwny tym związkom, warto
jednak zaznaczyć, Ŝe jedynie część z nich była wyrazem udanej ewolucji i
optymalnego doboru partnerów. MoŜe się
266
zdarzyć „miłość od pierwszego spojrzenia", która okaŜe się jedyną i szczęśliwą.
Częściej jednak do małŜeństwa dochodzi dlatego, Ŝe powstało zbył silne
przywiązanie, przyzwyczajenie, psychiczne uzaleŜnienie. Związek staje się jakby
koniecznością bycia razem. Częste są przypadki rozpadu tych związków, ale w
następnych partnerzy mają nieporównywalnie większe trudności - patrzą przecieŜ z
perspektywy tego jednego.
Tak więc, jakkolwiek róŜne mogą być przyczyny wczesnych związków, bywają one
przeszkodą w rozwoju psychoseksualnym.
PRZEDWCZESNA INICJACJA SEKSUALNA
- Z raportów socjoseksuologicznych wynika, Ŝe
około 10 młodzieŜy rozpoczyna zbyt wcześnie współŜycie seksualne - od 15 roku
Ŝycia. Inna populacja młodzieŜy zaczyna natomiast współŜycie późno, ale w
stosunku do poziomu swego rozwoju biologicznego i psychicznego równieŜ
przedwcześnie. Wiele osób sądzi, iŜ sam fakt biologicznej zdolności do
współŜycia seksualnego jest wystarczający do podjęcia kontaktów.
Najwięcej danych o skutkach przedwczesnej inicjacji seksualnej dostarczają
badacze z USA, którzy śledzili losy pokolenia młodzieŜy z tzw. rewolucji
seksualnej. Okazało się, Ŝe wczesne przekroczenie Rubikonu seksualnego prowadzi
do charakterystycznych następstw. Wymienię kilka z nich:
268
Zakłócenie równowagi układu hormonalnego
Inicjacja seksualna wiąŜe się z pobudzeniem układu hormonalnego, który zaczyna
pracować na ,nowych obrotach". Zakłóca to bardzo subtelną strukturę tego układu
i w konsekwencji powstają zaburzenia hormonalne.
U wielu młodych dziewcząt przedwczesna inicjacja wiąŜe się z następstwami w
równowadze biochemicznej narządów płciowych i stąd większa ich podatność np. na
nadŜerki szyjki macicy. Podobne zjawisko obserwuje się w przypadku częstych
zmian partnerów seksualnych. Wynika* to z faktu, Ŝe kaŜdy człowiek ma pewną
specyficzną odrębność biochemiczną i np. męŜczyźni róŜnią się między sobą
składem nasienia. Inną przyczyną zmiany równowagi biochemicznej jest stosowanie
środków antykoncepcyjnych, l tak np. tabletki hormonalne, kremy plemnikobójcze
mają inne działanie na organizm dorosłej kobiety, a inne na organizm młodej
dziewczyny. Zakłócenie tej równowagi poza stanami zapalnymi moŜe prowadzić do
zaburzeń w płodności i w równowadze hormonalnej, która u kobiet ma szczególnie
subtelną strukturę.
Przedwczesne macierzyństwo
Wystarczy sięgnąć do danych demograficznych, aby przekonać się, ile jest matek w
poszczególnych kategoriach wieku. Wczesne macierzyństwo to nie tylko problem
biologiczny, który zmienia układ równowagi hormonalnej i biologicznej kobiety,
ale i problem psychologiczny oraz społeczny. Zmiana linii Ŝyciowej dziewczyny,
Strona 114
229
wynikająca z macierzyństwa, prowadzi do wielu rozczarowań i frustracji, a w
konsekwencji do rozpadu związków lub rosnącej liczby tzw. rodzin niepełnych, w
których brak jest ojca. Fakt, iŜ dany męŜczyzna znajdując się w przymusowej
sytuacji zgodzi się na zawarcie małŜeństwa i formalne uznanie ojcostwa jest
doraźnym wyjściem z sytuacji. Znane powszechnie są losy tego typu związków
połączonych przymusową sytuacją. Najbardziej poszkodowani są młoda matka i
dziecko. Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na dość częsty jeszcze fakt
zaskoczenia młodych kobiet faktem swej płodności, które dopiero po współŜyciu
„przypomniały" sobie, iŜ mogą zajść w ciąŜę i z lękiem oczekują terminu
miesiączki, modląc się lub oczekując szczęśliwego losu. Dla nich chwilowe
„zapomnienie się" oznacza długotrwały stres. Ich młodzi partnerzy albo dopytują
się, jak moŜna poznać wczesną ciąŜę, albo pytają, czy moŜna ją „profilaktycznie"
uszkodzić, w jaki sposób moŜna się od „tej całej sprawy wykręcić", czyli jakie
są moŜliwości zaprzeczenia ojcostwa. Niekiedy to ojcostwo jest rzeczywiście
problematyczne, nie wszystkie bowiem kontakty odbywały się z tym samym partnerem
i potencjalnych ojców jest kilku.
269
Zahamowanie procesu dojrzewania psychoseksualnego
Proces ten obejmuje rozwój biologiczny, dojrzewanie psychiczne i społeczne.
Przedwczesna inicjacja seksualna moŜe rozdzielić dojrzałość biologiczną od
psychicznej, uczuciowej. Jest to akurat proces odwrotny do zakładanego. Sądzi
się bowiem, iŜ fakt rozpoczęcia współŜycia seksualnego jest pasowaniem na
męskośćkobiecość, dorosłość. Zapomina się o tym, Ŝe proces dojrzewania
psychicznego jest późniejszy od biologicznego i struktury mózgowe sterujące
Ŝyciem psychicznym człowieka rozwijają się innym rytmem. Przedwczesna inicjacja
moŜe zakłócić proces rozwoju psychicznego, uruchomić funkcje niektórych z
ośrodków mózgowych na niekorzyść innych. śycie seksualne inicjuje bowiem pewien
lawinowy proces w układzie nerwowym, uruchamia prawa rządzące Ŝyciem seksualnym,
zwłaszcza łzw. prawo pierwszych połączeń. Polega ono na tym, Ŝe pierwsze
doświadczenia seksualne prowadzą do trwałych uwarunkowań, rzutujących na
przyszłość seksualną danej osoby. W ten sposób ,teraz" w Ŝyciu seksualnym wpływa
na czas przyszły. Przedwczesna inicjacja seksualna z konieczności, przy
niedojrzałej psychice i niedojrzałym systemie nerwowym, prowadzi do uboŜszych
uwarunkowań i w ten sposób zubaŜa przyszłe Ŝycie seksualne i uczuciowe danej
osoby.
Przedwczesna inicjacja seksualna zakłóca rozwój systemu wartości, przypada
bowiem na okres początkowego rozwoju tego systemu. Wiadomo, Ŝe nasza praktyka
Ŝyciowa ma wpływ na nasze odczuwanie, myślenie i wartościowanie, na nasze
postawy wobec płciowości, seksu i drugiej płci. W przedwczesnej inicjacji seks
wpływa na system wartości, a nie odwrotnie, odwraca się zatem naturalny porządek
rzeczy.
O tym, Ŝe takie są następstwa przedwczesnej inicjacji seksualnej wypowiadają się
sami zainteresowani. Z perspektywy czasu inaczej bowiem oceniają swoje wczesne
doświadczenia seksualne i sami stając się rodzicami starają się uchronić własne
dzieci od popełnienia błędów będących ich udziałem.
Potwierdza się w ten sposób prawda, Ŝe dobro rozwoju osobowości, miłości i seksu
wymaga liczenia się z pewnymi warunkami i zdrowiem psychicznym. Ostatecznie
kaŜdy jest „kowalem swego losu" i ponosi odpowiedzialność za swój rozwój.
Niekiedy jednak zapomina, Ŝe odpowiedzialność ta obejmuje równieŜ i drugą osobę.
PARTNER BEZ DOWIADCZEŃ
•••• Często zdarzają się rozczarowania
brakiem ,męskości" partnerów, nie
kiedy połączone z lekcewaŜeniem
niedoświadczonego seksualnie partnera, nierówną jego ocenę, np. uznanie za
wartości moralne, charakterologiczne, a krytyczne ocenianie jego roli
seksualnej. Istnieje dość często rozdzielenie wartości partnera - jest np.
idealny jako mąŜ, opiekun, ojciec, a nisko ceniony lub wcale w roli kochanka.
Podobne do opisanych postawy kobiet, które mają doświadczenia seksualne z innymi
męŜczyznami, moŜna tłumaczyć porównywaniem partnerów. Jeden był idealny w roli
seksualnej, ale fatalny w roli kandydata na męŜa, inny miał kryształowy
charakter, ale nie wzbudzał Ŝadnej fascynacji, u jeszcze innego atrakcyjności
zewnętrznej towarzyszyła wewnętrzna jałowość itd. PoniewaŜ rzadko spotyka się
ideały, to wybrany na towarzysza Ŝycia partner moŜe mieć zalety dystansujące
innych męŜczyzn, ale miewa teŜ braki określonych cech, które z kolei mieli inni.
Idealny partner miałby łączyć poszczególne walory róŜnych męŜczyzn, ale taka
konfiguracja cech nie zawsze jest moŜliwa w jednej osobie. Dokonuje się zatem
wyboru takiej osoby, która odpowiada
271
Strona 115
229
przyjętej koncepcji Ŝycia we dwoje. Jest to zatem wybór w miarę i optymalny, ale
nie idealny.
Inaczej wygląda jednak ten problem, jeŜeli dana kobieta nie ma moŜliwości
porównań, l tu spotykamy się z interesującym fenomenem obyczajowym. Okazuje się,
Ŝe dla części kobiet typowe jest rozdzielenie cech idealnego męŜa i idealnego
męŜczyzny. Obraz idealnego męŜczyzny bywa pierwowzorem męskości doświadczonej
seksualnie, pewnej siebie, dominującej i interesującej w ars amandi. Wspomniany
pierwowzór męskości jest dziedzictwem przeszłej obyczajowości, która wyróŜniała
model dziewiczej kobiecości i model doświadczonego i seksualnie męŜczyzny. On
wprowadzał Ŝonę w arkana sztuki miłosnej, był jej „nauczycielem" w tej roli i ta
właśnie rola formowała jego autorytet w oczach kobiety. W pierwowzorze tym kryje
się równieŜ pewna potrzeba narcystyczna kobiety - oto wiąŜe się z męŜczyzną,
którego „zdobyła", zwycięŜając inne rywalkikobiety w jego dotychczasowym Ŝyciu.
Jest to potwierdzenie jej wartości kobiecej. Z grona kobiet została wybrana i
ten właśnie fakt podbudowuje poczucie własnej wartości. Brak doświadczeń
seksualnych męŜa moŜe być zatem odczuciem braku rywalizacji z innymi kobietami.
NaleŜy tu jeszcze wspomnieć, Ŝe źródłem tego pierwowzoru moŜe być nie tylko
tradycja obyczajowa, ale i model męskości własnego ojca. Pierwowzór męskości nie
jest bynajmniej jedynym moŜliwym wyjaśnieniem wspomnianej postawy kobiet. Inny
moŜliwy mechanizm rozwoju tej postawy, to brak podstaw do zazdrości, dopingu
rywalizacyjnego. Zasady męŜa mogą wzbudzić pewność jego stałości, wierności, ale
brak jest tu czynnika zagroŜenia, mobilizującego do starań o niego.
Znajdujemy jeszcze inny mechanizm rozwoju tej postawy, wynikający z poczucia
winy wobec partnera. MoŜna np. odczuwać róŜnice postaw moralnych - oto mąŜ jest
dobrym i kierującym się w Ŝyciu pewnymi zasadami i normami człowiekiem, jest
autorytetem moralnym, a jednocześnie odczuwa się wobec niego własną inność
moralną (np. wewnętrzną gotowość do zdrady). Poczucie niŜszości moralnej wobec
niego niekiedy wzbudza agresję połączoną z poczuciem winy. MoŜna zatem cały ten
problem przenieść na dziedzinę współŜycia seksualnego i wówczas własne potrzeby
seksualne tłumaczy się brakiem jego doświadczenia, nieporadnością we współŜyciu.
Spotyka się równieŜ jeszcze inny motyw - oto w wielu publikacjach, zwierzeniach
innych osób moŜna znaleźć przykłady bardziej atrakcyjnego współŜycia niŜ
istniejący we własnym związku. Powstaje poczucie braku czegoś waŜnego i
atrakcyjnego. Partner na zasadzie porównań z tymi przykładami zaczyna tracić
swoją atrakcyjność męską. Mógł ją równie utracić w wyniku niespełnionych
oczekiwań i pragnień seksualnych.
We wszystkich wspomnianych przykładach rola seksualna partnera staje się rolą
podstawową w ocenie jego wartości. Tego typu przesunięcie akcentów oceny moŜe
prowadzić do głębokich konfliktów
w związku i sprowokowania zdrady. Ta z kolei nie rozwiązuje problemu, gdyŜ nowy
partner, będący bardziej atrakcyjny w roli seksualnej, bywa często mniej
atrakcyjny w roli męŜa i pogłębia się rozdźwięk między tymi rolami. Właściwym
rozwiązaniem problemu jest określenie swoich oczekiwań od małŜeństwa. Udane
małŜeństwo z pewnością wymaga dobrego i satysfakcjonującego przystosowania
seksualnego, ale nie jest to jedyna i podstawowa sprawa. Udany związek opiera
się na wzajemnej miłości, przyjaźni, więzi psychicznej, a ich realizacja w duŜym
stopniu jest uzaleŜniona od cech charakterologicznychpartnera i
wspólnoty*wartości i zasad. JeŜeli istnieje rozdzielanie roli seksualnej od roli
partnerskiej we wspólnym Ŝyciu, to tego typu dysocjacja ujawnia niedojrzałość do
Ŝycia małŜeńskiego.
272
8 - Seks partnerski
Przedstawię obecnie niektóre trudności w przystosowaniu
seksualnym partnerów. Wspomniane trudności nie mają charakteru chorobowego, ale
budzą wątpliwości i niepokój, przekonanie, Ŝe mogą być wyrazem patologii lub
„niedopasowania" związku, któremu moŜe nawet z tego powodu zagraŜać rozkład.
WraŜenie luźnej pochwy
Uczucie luzu w pochwie we współŜyciu seksualnym moŜe mieć przykre następstwa.
Dla męŜczyzny brak silniejszej stymulacji członka moŜe oprócz uczucia
dyskomfortu osłabiać wzwód lub opóźniać wytrysk. Natomiast kobieta, jeŜeli
osiąga orgazm w wyniku stymulacji pochwowej, moŜe w takim przypadku stracić
zdolność jego odczuwania. U kobiet z orgazmem w wyniku stymulacji łechtaczki
uczucie luzu w pochwie nie przeszkadza w osiąganiu orgazmu, ale równieŜ daje
uczucie dyskomfortu oraz wraŜenie niedopasowania z partnerem.
274
WraŜenie nadmiernego luzu w pochwie najczęściej powstaje w następujących
przypadkach:
Nawyk masturbacyjny męŜczyzny
Strona 116
229
W wyniku przyzwyczajenia się do określonej intensywności bodźców dotykowych w
trakcie samozaspokajania się, moŜe w stosunku powstać uczucie nadmiernego luzu.
Niektórzy męŜczyźni uciekają się wówczas do „pomagania" sobie przez
samopobudzanie po stosunku. W takich przypadkach najbardziej wskazane jest, aby
partnerka pobudzała członek ręcznie (w cetu zmiany istniejącego nawyku), a po
kilku takich spotkaniach kończących się wytryskiem, powinna nastąpić próba
współŜycia w pozycjach z zaciśniętymi udami partnerki. Po pewnym czasie moŜe to
wystarczyć do zmiany nawyku.
Zmiany w budowie kobiety
Zmiany takie, np. poporodowe, mogą powstać w wyniku starzenia się, chorób
ginekologicznych itd. Wówczas zmiana pozycji współŜycia (jak wyŜej) pozwala
zmienić odczucia.
Fizjologiczna niewspółmierność budowy
Niewspółmierność ta spotykana jest bardzo rzadko i polega na tym, Ŝe minimalna,
w granicach normy, wielkość członka moŜe dać uczucie luzu w stosunku z kobietą
mającą pochwę szeroką i długą. W takich przypadkach zmiana pozycji współŜycia
moŜe zmienić odczucia. Niekiedy konieczne jest badanie obu stron w celu
dostosowania najbardziej wskazanych pozycji współŜycia.
RóŜnice czasu podniecenia seksualnego
Potocznie mówiąc są osoby „wolno rozbudzające się" i pobudliwe. RóŜnica czasu
podniecania moŜe doprowadzić do jego spadku u osoby pobudliwej lub
przedwczesnego zakończenia współŜycia. Wolne rozbudzanie się moŜe być cechą
indywidualną lub teŜ być wynikiem warunków, w jakich przebiega współŜycie.
Przyczyny moŜna równieŜ szukać w zakresie umiejętności w ars amandi. JeŜeli jest
to cecha indywidualna, to wszelkie sposoby „przyspieszenia" tej reakcji mogą
okazać się nie tylko nieskuteczne, ale i szkodliwe. Konieczne jest w takich
przypadkach samoopanowanie seksualne partnera i wydłuŜenie reakcji seksualnych.
Istnieje wiele „technik" prowadzących do celu, np. rytmiczny przebieg pobudzania
i pieszczoty z krótkimi przerwami. Nie jest to bynajmniej trudne do
zrealizowania.
RóŜnica biorytmów seksualnych
RóŜne są jej objawy, np. dana osoba woli współŜycie późnym wieczorem, a druga
rano po obudzeniu się, w innym przypadku Jedna osoba woli częste współŜycie w
krótkich przerwach po sobie (godzinnych, dziennych), a druga woli ustabilizowaną
częstotliwość.
275
W takich przypadkach wszelkie usiłowania zmiany biorytmu drugiej osoby nie są
poŜądane, konieczny jesł kompromis i naprzemienne spełnianie oczekiwań i
upodobań.
Brak równoczesnego orgazmu
Oddzielne osiąganie orgazmu jesł przez wielu partnerów przykro odczuwane,
woleliby wspólnie przeŜywać zjednoczenie w orgazmie. JeŜeli jest to niemoŜliwe z
powodu róŜnic temperamentu, cech indywidualnego pobudzania itd., wskazana jest
akceptacja wspomnianej inności. Z punktu widzenia psychofizjologii seksualnej
róŜnoczasowość osiągania orgazmu jest stanem prawidłowym, a często i pozytywnie
odbieranym, podwaja bowiem radość w byciu z sobą.
Libido owulacyjne
U części kobiet stosujących kalendarzyk małŜeński, metodę termiczną lub metodę
Billingsa (śluzową) w zapobieganiu ciąŜy maksimum potrzeb seksualnych przypada
akurat na okres owulacji. W takich przypadkach moŜliwe jest doprowadzanie ich do
orgazmu w wyniku pieszczot (w orgazmie wyzwalanym przez pobudzanie łechtaczki)
lub przez łzw. praktykę Carezza (w wypadku kobiet osiągających orgazm w
stosunku). W tym ostatnim wypadku partner rezygnuje z osiągania orgazmu u
siebie. Jest to jednak technika współŜycia przydatna jedynie u męŜczyzn ze
zdolnością do samoopanowania i świetnie znających własną fizjologię seksualną, w
celu wyeliminowania łzw. kropelkowania nasienia.
RóŜnice w aktywności seksualnej
W niektórych związkach kobieta lubi np. wolne i łagodne ruchy frykcyjne, a jej
partner szybkie i silne. Innych moŜliwości jest wiele. W takich przypadkach
konieczny jest kompromis i najpierw np. doprowadza się partnerkę do orgazmu w
wyniku jej ulubionych form stymulacji, a później partner realizuje własne
upodobania w celu wyzwolenia orgazmu u siebie.
Uwarunkowanie pieszczot
Zdarza się, Ŝe w wyniku uprzednio powstałych przyzwyczajeń kaŜda ze stron
przyzwyczaiła się do odmiennego stylu pieszczot, form pobudzania. Niekiedy
partnerka nie chce ujawnić ich partnerowi, aby ,nie było mu przykro" lub „nie
domyślił się jej przeszłości". WspółŜycie seksualne wymaga często taktu i
taktyki w celu poznania swych reakcji i upodobań u obu partnerów i wówczas albo
Strona 117
229
udaje się stworzyć kompromisową ars amandi, albo konieczne jest jej naprzemienne
zróŜnicowanie, dostosowane do upodobań obu stron.
Orgazm lechtaczkowy z następowym zniechęceniem do stosunku
Kobiety osiągające orgazm w wyniku stymulacji łechtaczki mogą przykro odczuwać
stosunek po orgazmie, zniechęcają się do niego, oczekują szybkiego jego
zakończenia. W takich przypadkach wskazane jest, aby najpierw orgazm osiągnął
partner, a dopiero później partnerka w wyniku stymulacji łechtaczki.
Podałem kilka przykładów trudności z przystosowaniem seksualnym. Wariantów jest
znacznie więcej. W zasadzie mniejszość jest tak idealnie dopasowana, Ŝe w pełni
nakładają się na siebie ich fizjologie, upodobania, oczekiwania. W większości
związków konieczny jest kompromis, takt, współpraca; są to zresztą typowe
elementy kultury współŜycia seksualnego.
TEATR SEKSUALNY
Partnerstwo seksualne po
wstaje w warunkach auten
tyzmu, naturalności i we
wnętrznej wolności w kon
taktach między płciami. Jedną z częściej spotykanych barier w powstaniu
partnerstwa jest zjawisko teatru seksualnego. Partner staje się odtwórcą
narzuconej roli, obie strony grają, a poziom aktorstwa bywa róŜny. Przyczyną
narzucenia sobie odgrywania określonej roli jest potrzeba ukrycia prawdziwych
motywów zainteresowania partnerem, potrzeba wywarcia na nim oczekiwanego
wraŜenia, spełnienia jego oczekiwań lub teŜ samooszukiwanie własnego JA.
Zaryzykuję stwierdzenie, Ŝe większość osób gra role w Ŝyciu seksualnym. PosłuŜmy
się typowymi przykładami.
W wielu związkach nawiązanie kontaktu seksualnego motywowane jest „miłością",
tymczasem prawdziwym motywem jest prosta potrzeba rozładowania napięcia
seksualnego, doznania przyjemności lub „złapanie" chłopaka na męŜa. Obie strony
odgrywają zatem „miłość", wiele o niej mówią, nawet w łóŜku, a tymczasem
sprawdzają, na ile to łóŜko juŜ procentuje w zaspokajaniu własnych potrzeb. Bywa
nieraz i tak, iŜ kaŜda ze stron jest przekonana, Ŝe druga gra, ale udaje brak
rozeznania. W ten sposób partnerzy realizują konkretne własne potrzeby, ale
ukrywając je, odgrywają coś innego.
Innym przykładem "jest udawanie orgazmu przez kobiety pragnące w ten sposób
sprawić satysfakcję partnerowi, a zarazem dostarczyć mu dowodu swej 100
kobiecości. Wrodzone uzdolnienia aktorskie kobiety ułatwiają jej odegranie
orgazmu i w zasadzie jedynie bardzo doświadczony męŜczyzna moŜe być przekonany o
istnieniu lub braku orgazmu u jego partnerki. Jedne kobiety odgrywają
przeŜywanie orgazmu na sposób filmowy, czyli podpatrzony w kinie. Inne szukają
natchnienia w lekturach, a jeszcze inne korzystają z rad przyjaciółek. IleŜ
mógłbym powiedzieć o odgrywaniu przez kobiety roli dziewic pozbawionych
doświadczeń seksualnych. Nieraz je same bawi taka gra wobec męŜczyzny.
W związkach rówieśniczych większa dojrzałość psychiczna kobiet i ich uzdolnienia
aktorskie sprawiają, iŜ w zasadzie męŜczyzna jest bezbronny i moŜe być
wyprowadzony w pole zarówno co do faktu rzekomego orgazmu, jak i rzekomego braku
doświadczenia seksualnego, rzekomej seksowności kobiety itp. Tym równieŜ naleŜy
tłumaczyć fakt, Ŝe wszelkie romanse lepiej potrafią ukryć kobiety niŜ męŜczyźni.
Zatem prawdziwą „bronią kobiecą" jest nie tyle seksapil, co uzdolnienia
aktorskie, umiejętność taktyki.
Role odgrywane przez męŜczyzn najczęściej sprowadzają się do kilku typowych:
maskowania prawdziwych motywów nawiązania kontaktu seksualnego (odgrywanie
zakochanego, altruisty, pokrzywdzonego przez Ŝycie, mecenasa itp.), gdy
tymczasem prawdziwym motywem jest romans łóŜkowy. Inną typową grą męską jest
rzekoma opiekuńczość, np. szefa wobec podwładnej, obiecywanie małŜeństwa,
udawanie obojętności, która draŜni płeć odmienną itp. Specyfika gier męskich
polega równieŜ na tym, Ŝe często oszukują oni samych siebie lub sobie samym
usiłują coś udowodnić, l tak np. mnoŜenie liczby partnerek ma im udowodnić
„męskość", przynaleŜność do „elitarności seksualnej", ma im potwierdzić
normalność tendencji dewiacyjnych.
W teatrze seksualnym gra polega nie tylko na określonym stylu zachowania, ale
głównie na argumentacji słownej, przekonywaniu drugiej osoby. W tego typu
monologach rzuca się argumentami z dzieł seksuologów, filozofów, psychoterapii,
z gazet, z tego, co się dzie na „postępowym" Zachodzie itp. MoŜna się przerzucać
od socjologii do biofizyki i do bioprądów, wzywa się na pomoc przezna
278
279
czenie, los itd. Tymczasem ukryty prawdziwy podtekst jest dość prosty: pragnę
się z tobą przespać, zdobyć cię, posiadać.
Strona 118
229
Istnieje równieŜ jeszcze inna typowa konwencja teatru seksualnego - zasłaniania
się działaniem np. alkoholu: „Nie wiem, co się ze mną działo". Jest to o tyle
wygodne, iŜ później moŜna się wykręcać z faktów dokonanych.
Szczególnym rodzajem teatru seksualnego jest odgrywanie partnerstwa. Obie strony
traktują siebie z pozornym szacunkiem, intymnością, pozornie są bardzo sobie
bliskie, a świat zewnętrzny jest odbierany jako inny wobec ich MY. Tymczasem
niewiele później w kontakcie koleŜeńskim z przedstawicielami tej samej płci
płyną dokładne, drobiazgowe wręcz zwierzenia z intymnego kontaktu i udzielane są
rady. W ten sposób partner jest ustawiany w roli naleŜącego do innego świata
płci, który traktuje się z dystansem, niekiedy z ironią. Otoczenie poznaje
niekiedy bardzo pikantne szczegóły ars amandi, a nawet cechy budowy anatomicznej
partnera. Jakkolwiek moŜna to lapidarnie nazwać brakiem kultury, jednak istotą
kontaktu między partnerami jest teatr seksualny.
Obecnie częstym rodzajem teatru seksualnego jest seks „naukowy". Partnerzy
przenoszą na swoje współŜycie rady i wskazówki z lektur ksiąŜek
seksuologicznych. MoŜe to zabrzmi wręcz niewiarygodnie, ale znam pary, które
dosłownie kartka za kartką praktykują rady ze „Sztuki kochania". O ile wiele
innych związków znajduje tam pomoc dla siebie, o tyle te odczuwają „fachowość"
swej ars amandi. Inaczej mówiąc są to manekiny seksualne, które przez lektury
narzucają sobie „naukowy" styl współŜycia.
JeŜeli do tych rozwaŜań dodamy róŜnorodne taktyki i strategie świadomie
stosowane w celu manipulowania partnerem, np. oddawanie się męŜowi za prezent,
to staje się jasne, Ŝe teatr seksualny nie jest egzotycznym zjawiskiem. Brzmi to
moŜe pesymistycznie, ale jest to przecieŜ zjawisko, którego nie moŜna pominąć.
Nie wiemy, ile związków jest prawdziwie partnerskich, a ile pozornie
partnerskich. Fakt teatru seksualnego moŜna równieŜ tłumaczyć tym, Ŝe w
kontaktach między płciami duŜo jest konwencji, pozorów, ale i lęków, oporów. Są
równieŜ mody, subkultury. CzyŜ demonstrowana w niektórych środowiskach
młodzieŜowych swoboda seksualna równieŜ nie jest teatrem seksualnym? Droga do
autentyzmu w kontakcie między płciami jest podstawą partnerstwa, a ono wymaga
wzajemnego szacunku i oparcia na określonych wartościach.
RYWALIZACJA
Od czasu, kiedy zaczął się kruszyć fundament patriarchalnego modelu małŜeństwa
częściej mówi się o rywalizacji, walce o dominację między małŜonkami.
Antyfeminiści upatrują źródła rywalizacji w emancypacji kobiet, w daniu im
nadmiernej (ich zdaniem) swobody, niezaleŜności, wykształcenia. Faktem jest, Ŝe
wiele badań potwierdza częstość występowania napięć rywalizacyjnych we
współczesnych małŜeństwach, ale ich przyczyny sięgają znacznie dalej niŜ sądzą
ci, 281
którzy ich upatrują w podwaŜaniu tradycyjnego modelu Ŝycia małŜeń j
skiego.
O rywalizacji częściej moŜemy usłyszeć w rozwaŜaniach naukowych niŜ w
publicystycznych. Wynika to m. in. z tego, Ŝe wiele przejawów rywalizacji ma
charakter nieczytelny, a nawet ukrywa się przed pozornie odległymi sprawami.
RównieŜ w procesie terapii małŜeńskiej mechanizm rywalizacji ujawnia się z
trudem, jest on bowiem podświadomie blokowany, a odkrycie go bywa duŜym
zaskoczeniem dla
samych małŜonków.
Nie oznacza to bynajmniej, Ŝe źródłem większości skarg na trudne poŜycie
małŜeńskie i konflikty między partnerami jest rywalizacja, ale jest ona na tyle
częsta, iŜ warto przyjrzeć się jej bliŜej.
Istota rywalizacji w małŜeństwie jest zniekształcenie więzi między partnerami.
Druga osoba staje się konkurentem, zagroŜeniem dla JA, a nawet przeciwnikiem.
Prowadzi to do zachowań polegających na usiłowaniach zdominowania partnera,
dąŜenia do osłabienia jego pozycji. Związek znajduje się w chwiejnej równowadze,
staje się wypadkową dąŜeń dominacyjnych, partnerzy są dopingowani przez swoje
pragnienia „wyprzedzenia" drugiej osoby, koncentrują się na bilansie swych
sukcesów i poraŜek, pozycji w stosunku do partnera, jego sukcesów. UniemoŜliwia
to stworzenie wspólnoty z nadrzędnymi wartościami MY. Wykształcone w ten sposób
postawy mogą istnieć nawet wówczas, kiedy partnerzy osiągają późny wiek, stały
się one bowiem siłą napędową ich Ŝycia psychicznego.
Jakie przyczyny tkwią najczęściej u źródeł zachowań rywalizacyjnych? Czy
rzeczywiście zawiniła tu przemiana modelu małŜeństwa? Czy teŜ „wina" tkwi w
naturze psychicznej obu płci?
Z wielu danych i z własnych doświadczeń terapeutycznych wysuwają się na plan
pierwszy następujące przyczyny zachowań rywalizacyjnych:
Cechy wykształcone'w Ŝyciu rodzinnym
Nasze kontakty z płcią odmienną formowane są przede wszystkim na „matrycy"
Strona 119
229
stosunków rodzinnych. Zachowania rywalizacyjne i walka o dominację między
rodzicami mogą wzbudzić podobne nastawienie u ich dzieci. ZbliŜone układy mogą
powstać między siostrami. Wielu badaczy podkreśla np. fakt, Ŝe najbardziej
optymalne więzi uczuciowe i postawy formują się między rodzeństwem
róŜnopłciowym, a najbardziej rywalizacyjne między siostrami. Innym mechanizmem
moŜe być napięcie w kontaktach matka - dojrzewająca córka. Stają wobec siebie
dwie kobiety, z których jedna nie czuje się juŜ dzieckiem i pragnie pewnej
niezaleŜności, a druga broni się przed faktem wyrastania przy jej boku innej
kobiety, młodszej i róŜniącej się poglądami, wchodzącej w świat romansowania i
adoracji ze strony męŜczyzn. Im boleśniej przeŜywa się upływ czasu, tym
trudniejsze
282
jest pogodzenie się z „rywalem" w kobiecości. Wspomniane mechanizmy są bardzo
zawoalowane i subtelnie ukryte.
Istnieje równieŜ zjawisko jedynactwa, które w części przypadków wiąŜe się z
postawami rywalizacyjnymi wobec innych, nie tylko wobec swego partnera
Ŝyciowego. W obu przypadkach istnieje potrzeba
walki o zachowanie pierwszoplanowej pozycji.
Oddziaływanie środowiska
Postawy rywalizacyjne kształtują się równieŜ w środowisku szkolnym,
rówieśniczym. Powstają one w wyniku kompleksów, porównań na swoją niekorzyść.
Przyczyny bywają róŜne. Jeśli młodzieŜ pochodzi ze środowisk o zróŜnicowanym
poziomie Ŝycia, to podkreślanie przez innych ubiorem, standardem Ŝycia itp.
lepszej pozycji moŜe wzbudzić zazdrość i potrzebę dorównania. Łatwo o
generalizację tego typu nastawień i na swoje Ŝycie prywatne, uczuciowe. RównieŜ
w systemie oświatowym mogą tkwić mechanizmy prowokujące do zachowań
rywalizacyjnych. PrzecieŜ np. lepsze oceny, wyŜsza pozycja w oczach przełoŜonych
mogą być postrzegane jako otwierające drogę na przyszłość - wygrywa przecieŜ
„lepszy" (w określonych kryteriach). Zaindukowana w ten sposób początkowo zdrowa
rywalizacja, jeśli nie będzie wyrównana wspólnymi celami i wspólnymi formami
Ŝycia młodzieŜy, moŜe przerodzić się w postawy rywalizacyjne.
Cechy osobowościowe
KaŜdy człowiek ma jakby „garb" psychiczny (dawniej mówio
no - wadę), moŜe nim być np. zazdrość. Ta ostatnia równieŜ moŜe ulec
generalizacji i zaczyna prowadzić do bezinteresownej zawiści w społeczeństwie,
skierowanej wobec wybijających się, róŜniących jakąś innością, sukcesem. Zawsze
istnieje moŜliwość przeniesienia tego
na grunt prywatny.
Rywalizacja indukowana przez partnera
KaŜdy związek określa się jakością postaw między partnerami. Kiedy jedna osoba
ujawnia postawy rywalizacyjne, wówczas i u drugiej mogą one być wzbudzone. Znam
przykłady związków, w których stałe wysłuchiwanie kazań na temat własnej
doskonałości, zalet, wspaniałości, łaski dawanej partnerowi rozbudziło potrzebę
rywalizacji, początkowo w celu udowodnienia, Ŝe i mnie stać na podobne „zalety";
później „idzie to siłą rozpędu" dalej, zwłaszcza Ŝe partner nie zamierza stracić
swej upatrywanej pozycji.
Walka płci
Często spotykamy się z przejawami udowadniania wyŜszości jednej płci nad drugą;
pomocne są w tym rozmaite mity i stereotypy. Niekiedy wiąŜe się to z poczuciem
zagroŜenia w swej tradycyjnie
widzianej roli.
283
PosłuŜymy się przykładem. Związek małŜeński między niedoświadczonym męŜczyzną a
doświadczoną kobietą moŜe zrodzić u męŜczyzny poczucie zagroŜenia i lęku wobec
moŜliwości porównań z poprzednikami. Stwarza teŜ pewien kompleks niŜszości.
Wzbudzona w ten sposób postawa rywalizacji moŜe być skierowana na „udowodnienie"
partnerce, Ŝe nie jest „się gorszym". RównieŜ słaba identyfikacja z własną płcią
moŜe rodzić potrzebę zdominowania partnera, powstaje bowiem potrzeba konkurencji
z nim.
CiąŜenie pałriarchalnego modelu małŜeństwa wyzwoliło u niektórych kobiet
utoŜsamienie tzw. cech męskich z czymś lepszym, przyjęcie zatem męskiego stylu
bycia za własny pozwala poprawić poczucie własnej wartości. Skrajnym przykładem
tego rodzaju postaw jest łzw. kult falliczny, kult waginalny, o czym pisałem juŜ
poprzednio.
Wymienione przyczyny nie wyczerpują wszystkich moŜliwości, ale są dość często
spotykane. Tkwią one częściej w podświadomości, niŜ w świadomości, sterują zatem
konkretnymi zachowaniami, którym przypisuje się zupełnie odmienne znaczenie.
W celu lepszego ujawnienia zachowań rywalizacyjnych warto przyjrzeć się Ich
Strona 120
229
najczęściej spotykanym formom.
Rywalizacje prestiŜowe
MoŜna dąŜyć do „bycia nad" partnerem dzięki zdobytym kwalifikacjom, pozycji,
stanowisku, a nawet przez wysokość zarobków. Znam przykłady małŜeństw, w których
podstawowym motywem zrobienia doktoratu, ukończenia studiów, zmiany miejsca
pracy była rywalizacja. W niektórych związkach istnieje nawet jakby wyścig, kto
będzie więcej zarabiał, zdobędzie lepsze stanowisko, wyŜszy cenzus.
Szczególnie zagroŜony czuje się w swej pozycji męŜczyzna, jeŜeli jego Ŝona
osiągnęła wyŜszy pułap pozycji zawodowej, naukowej lub zarobkowej. Jest to o
tyle zrozumiały mechanizm, Ŝe wyŜszość męŜczyzny w tych rolach była przez
stulecia prawidłowością. Nawet niedawno robione badania autorytetu męŜczyzny
wskazywały, Ŝe dla wielu kobiet są to istotne cechy autorytetu męŜczyzny. Z
własnego doświadczenia mogę powiedzieć, Ŝe jest to istotna konfliktogenna
sytuacja w małŜeństwach. Ujawnia się jednak wzrost częstości potrzeby wyŜszości
w tych rolach i u niektórych kobiet.
Nieraz trudno zorientować się, czy u podstaw owego „więcej mieć", „więcej
znaczyć" i potrzeby samorealizacji istnieje autentyczny motyw samorozwoju,
poprawy standardu, czy teŜ kryje się motyw rywalizacyjny.
Rywalizacja towarzyska
W tego typu rywalizacji „areną" stają się inni, a zwycięstwem określa się
większe uznanie, podobanie się, akceptacje ze strony innych. Niekiedy zachowania
zmierzają do ośmieszenia drugiej osoby
284
w oczach innych. Tu nie wystarcza własne poczucie „bycia nad", potrzebni są
widzowie. Mogą teŜ oni być niezbędni w przypadku niepowodzenia w walce o „bycie
nad". Niech przynajmniej w ich oczach to tak wygląda. Słyszę nieraz w gabinecie
pełne zdumienia wypowiedzi: „On (ona) w towarzystwie staje się zupełnie kimś
innym, nie mogę poznać, Ŝe to ta sama osoba, z którą przebywam na co dzień,
kiedy wrócimy do domu, wszystko zmienia się, jak za
dotknięciem róŜdŜki".
Niekiedy w tej rywalizacji ujawniają się róŜne własne kompleksy
i potrzeba kompensacji*. Przykładów moŜna dostarczyć mnóstwo.
Rywalizacja kompensacyjna
O tym typie rywalizacji wspomniałem wyŜej. W przypadku poczucia niŜszości wobec
partnera, zwłaszcza gdy on akcentuje swoją przewagę, wyŜszość w jakiejś sprawie,
np. w pozycji, w zarobkach, w wykształceniu, w seksowności itp., moŜe powstać
postawa rywalizacyjna w tej sferze, w której ma się poczucie przewagi. PosłuŜmy
się przykładami. MoŜna np. podkreślać wyŜszość swego pochodzenia społecznego,
wraŜliwości w postępowaniu moralnym, w znajomościach itp. Daje to poczucie
wyrównania wobec partnera, a moŜe teŜ i przerodzić się w kompensacyjne poczucie
wyŜszości.
U niektórych osób ta forma rywalizacji przybiera charakter fantazyjny,
marzeniowy. Widzi się np. siebie jako księŜniczkę, kogoś waŜnego, przy boku
kogoś waŜnego itp. MoŜe łez świat fantazji przerodzić się w określone
zachowanie, nie przystające do rzeczywistości, np. przyjmuje się wielkopańskie
maniery. Wówczas zmieniający się styl bycia i zachowań ujawnia to, co się dzieje
w sercu
i w wyobraźni.
Rywalizacja erotyczna
Istnieje bardzo wiele form i rodzajów rywalizacji erotycznej. Podam kilka
bardziej typowych przykładów. Przy okazji teŜ wspomnę, Ŝe w tej formie większość
zachowań rywalizacyjnych przybiera charakter podświadomy, symboliczny, ukryły.
Rywalizacja moŜe np. zmierzać w stronę konfrontacji i temperamentów seksualnych,
podwyŜsza się pułap własnych potrzeb i oczekiwań aŜ do osiągnięcia przez
partnera niemoŜności sprostowania zapotrzebowaniu. Zaburzenia mogą ujawnić się w
negacji wartości drugiej osoby w roli partnera seksualnego, np.: „Nie osiągam
orgazmu, bo nie potrafisz mnie rozbudzić", „jestem sprawny we współŜyciu, ale
nie daje mi ono zadowolenia, nie jesteśmy dopasowani". Skrajną formą moŜe być
zaburzenie seksualne we współŜyciu z tym jednym tylko partnerem („z innym
męŜczyzną osiągam orgazm", „przy innej kobiecie jestem sprawny") itp.
Nie oznacza to bynajmniej, Ŝe u podstaw wszystkich zaburzeń tkwi mechanizm
rywalizacji, ale warto zapamiętać i taką moŜliwość.
Chciałbym teŜ zaznaczyć jeszcze inny, obecnie często spotykany
285
przykład rywalizacji, jakim jesł wspieranie się aułorytetami. Drugiej osobie
podsuwa się np. ksiąŜkę M. Wisłockiej, artykuł seksuologa, z sugestią, Ŝe
naleŜałoby to przeczytać i zastosować w praktyce, „bo tak powinna zachować się
prawdziwa kobieta... prawdziwy męŜczyzna". W konsekwencji niejeden nasz
Strona 121
229
czytelnik „patrzy na nas wilkiem".
Rywalizacja w rodzicielstwie
Dziecko równieŜ staje się centrum zachowań rywalizacyjnych i przetargów. Wciąga
się je w róŜnego rodzaju manipulacje w celu przeciągnięcia na własną stronę i
zyskanie w ten sposób sprzymierzeńca. U innych przedmiotem rywalizacji stają się
koncepcje wychowawcze i metody wychowania. Jest to zapewne najbardziej
dramatyczna w skutkach forma rywalizacji, odbijająca się niekorzystnie na
psychice dziecka.
Jak juŜ wspomniałem, formy rywalizacji częściej przyjmują charakter ukryty,
pozorowany czymś innym, nawet altruizmem, poświęceniem, zaburzeniem itp. Jest to
równieŜ motywacja, przed uświadomieniem której bardzo partnerzy bronią się,
usiłują zaprzeczać, przekonywać, Ŝe tak nie jest, a nawet stają się agresywni.
Jest to zresztą zrozumiałe, trudno przecieŜ uświadomić sobie fakt, Ŝe
deklarowany altruizm np. wobec dziecka ma tak wiele motywów rywalizacyjnych, Ŝe
nie chodzi o dobro dziecka, ale o dobro własne.
Trudno równieŜ przyjąć do wiadomości fakt, Ŝe towarzyskość, liczne przyjaźnie
mogą wyraŜać potrzebę zyskiwania sprzymierzeńców i moŜliwość zdyskredytowania
partnera w oczach innych.
Obecnie istnieje moda na aułoanalizę, aułopsychoterapię, poznawanie swej
podświadomości. To poznawanie niekoniecznie bywa przyjemne. Zresztą wiele
naszych motywacji ma charakter podświadomy i nie ma w tym nic problematycznego.
NiemoŜliwe jest stałe analizowanie siebie i dochodzenie do głębin swych motywów,
nie jest to zresztą potrzebne. JednakŜe w przypadku, kiedy nasze cechy,
zachowania stają się źródłem napięć, konfliktów, trudności, taki proces jest
poŜyteczny, moŜe bowiem poprawić sytuację.
Często u niektórych Czytelników istnieje pokusa „przymierzenia" się do
poruszanych zagadnień, co moŜe dać fałszywe rozpoznanie własne i fałszywą ocenę
innych. PowyŜsze rozwaŜania o rywalizacji moŜna dopasować do wielu autentycznie
nierywalizacyjnych motywów i zachowań. Warto się jednak zastanowić, jak wiele
znaczeń mogą mieć nasze zachowania: u jednych będą wyrazem alłru i stycznych
motywów, u innych natomiast są ich przeciwieństwem.
We współŜyciu
wielu ludzi często
spotykamy skraj
ność zachowań
i postaw. Niewiedza, brak podstawowego rozeznania psychofizjologii seksualnej
kobiety i męŜczyzny powodują, Ŝe współŜycie w wyniku popełnianych błędów nie
daje zadowolenia drugiej osobie, a wiele potencjalnych moŜliwości pozostaje
ukrytych, jak nie znany ląd. Ars amandi w takim Ŝałosnym wydaniu nie daje
związkowi przystosowania seksualnego i prowadzi do oziębłości, rozczarowań,
znudzenia sobą. Czasem biegunowo odmienną skrajnością we współŜyciu seksualnym
jest przerost myślenia nad odczuwaniem. Obecnie otrzymuję listy od czytelników,
którzy nazbyt dosłownie potraktowali ksiąŜkę
287
M. Wisłockiej „Sztuka kochania". Stała się ona dla nich podręcznikiem, kłóry
naleŜy strona po stronie realizować praktycznie. Są teŜ czytelnicy innych
podręczników, którzy bez wyobraźni i z poddańczą wiernością wobec autorytetu
realizują w swym Ŝyciu przeczytane teksty. W ten sposób Ŝywi ludzie zamienili
się w seksualne komputery z odpowiednim zaprogramowaniem. Ars amandi pozbawiona
została spontaniczności, improwizacji, a w konsekwencji wzajemnej fascynacji.
Obawiam się, Ŝe ta druga ze wspomnianych skrajności zacznie być coraz bardziej
rozpowszechniana. Wynika to m. in. z przeinłelekłualizowania naszej kultury, z
braku rozwoju uczuciowości i wraŜliwości, z tłumienia naszej biologicznej natury
(tzn. utraty zdolności reagowania zmysłowego). WspółŜycie seksualne przestaje
być radosnym i fascynującym spotkaniem zakochanych w sobie ludzi, umiejących
przeŜywać piękno. Staje się zadaniem do spełnienia, potwierdzeniem siebie,
osiągnięciem celu, jakim jest techniczna sprawność i orgazm. Postawie tej
sprzyja równieŜ ogólna przemiana obyczajowości i wzrost doświadczeń seksualnych
partnerów. Wielu męŜczyzn świadomych przeszłości erotycznej swych partnerek chce
„pokonać" swych poprzedników i eliminować ewentualne porównanie na ich
niekorzyść. RównieŜ i wiele kobiet, dopingowanych przez rywalizacyjne przeŜycia
i skoncentrowanych na ukazaniu siebie jako „seksownych", czyli atrakcyjnych dla
partnera, zmusza siebie do róŜnych form aktywności seksualnej w celu wywarcia
odpowiedniego wraŜenia i akceptacji. Tak więc obie strony znajdują się w
sytuacji zagroŜenia i dopingu, co musi przecieŜ odbijać się na współŜyciu jako
takim. Jednocześnie coraz bardziej rozbudowana literatura na tematy seksualne i
publicystyka ujawniająca nieprzystosowania seksualne, trudności i rozwody
równieŜ stwarzają psychiczny doping ze współistniejącym lękiem przed negatywnym
Strona 122
229
„wypadnięciem" wobec partnera. WspółŜycie seksualne zaczyna być widziane jako
bardzo trudna i złoŜona sztuka, która w przypadku niepowodzenia zakończy się
odrzuceniem lub zdradą. Stąd powstają tak paradoksalne formy, jak zbieranie
„wywiadu" sytuacyjnego przed współŜyciem.
Konsekwencje takiej postawy sprowadzają się do kilku typowych form:
Utrata fascynacji erotycznej
Długotrwały trening w samoobserwacji, w samokontroli, nastawieniu na sprawność i
wyzwolenie określonych reakcji partnera daje zahamowanie odczuć, zanik
naturalności przeŜyć i fascynacji erotycznej. Traci się w ten sposób tę bezcenną
umiejętność tak potrzebną we współŜyciu i stanowiącą jego fundament. W związku z
tym pojawiają się dalsze konsekwencje.
Rozwój oziębłości płciowej u kobiet
Oziębłość ta moŜe być zarówno wynikiem zachowań partnera, jak i wyŜej
wspomnianej negatywnej samokontroli samej kobiety. Tak czy inaczej, utrata
fascynacji erotycznej to droga do oziębłości.
Utrata zdolności przeŜywania orgazmu przez męŜczyznę
MoŜe być zachowany orgazm biologiczny, czyli wytrysk, zanika natomiast orgazm w
sensie psychicznym. U innych męŜczyzn moŜe wystąpić tzw. orgazm opóźniony lub
teŜ całkowity jego zanik. Wynika to nie tylko z "utraty fascynacji, ale i ze
zmęczenia stałym wysiłkiem samoobserwacji i samokontroli, psychicznego
„wyłączenia" się z przeŜyć niekontrolowanych i spontanicznych. W gabinecie
często słyszę, Ŝe zapewne jest to wynik zaburzeń hormonalnych, wyczerpania
organizmu; niejednokrotnie wini się za to partnerkę. Dokładna analiza wskazuje,
Ŝe prawdziwą przyczyną w tych przypadkach stał się negatywny trening, tłumiący
własne reakcje i przeŜycia.
ZawęŜenie zakresu odczuć i doznań
Nadmierna racjonalizacja i kontrola we współŜyciu seksualnym prowadzi do
zawęŜenia odbioru doznań zmysłowych. Następuje ostra rozbieŜność między
oczekiwaniem a rzeczywistością. WspółŜycie dostarcza coraz mniej doznań i
następuje znudzenie, zanik orgazmu.
ZawęŜenie miłości do jej chcenia i brania
Skoro umiejętność dawania i fascynacji ulega atrofii, a we współŜyciu dominuje
„zadaniowość", powstającą w konsekwencji pustkę wypełnia oczekiwanie na
przeŜycie miłości, na jej otrzymanie. Istnieje przecieŜ nadal naturalna potrzeba
przeŜywania fascynacji, czegoś pięknego. Wspomnianą lukę ma wypełniać inny
partner. Staje się nim osoba nie wzbudzająca zagroŜenia w erotyce, moŜe niezbyt
biegła, ale za to naturalnie prawdziwa i spontaniczna.
PowyŜsze rozwaŜania potwierdzają znaną zresztą prawdę, Ŝe prawdziwa ars amandi
wymaga harmonijnego współudziału całej osobowości. Wszelki przerost intelektu,
zmysłowości, nastrojowości, oczekiwań moŜe prowadzić do jej unicestwienia. To
prawda, Ŝe coraz więcej osób jest przeintelekłualizowanych, ma to jednak swoje
konsekwencje we współŜyciu, które zawsze wymaga dla swego rozkwitu umiejętności
przeŜywania piękna, zachowania naturalności, spontaniczności oraz wzajemnej
fascynacji.
' - Seks partnerski
PROBLEMY Z OPÓŹNIANIEM WYTRYSKU
U męŜczyzn dominują problemy wynikające z ich nerwic
seksualnych, a zwłaszcza przedwczesnych wytrysków nasienia. Jest to bardzo
często spotykana forma zaburzeń seksualnych, która w wielu przypadkach prowadzi
w związkach do konfliktów. Dla kobiet przezywających satysfakcję seksualną w
wyniku draŜnienia zewnętrznego, fakt przedwczesnego wytrysku nasienia ich
partnera me jest istotnym problemem, jednak dla męŜczyzny jest to zawsze źródłem
poczucia
mniejszej wartości seksualnej, kompleksu.
Ciekawe, Ŝe po wielu latach upowszechniania publicystyki seksualnej nadal wielu
męŜczyzn nie zdaje sobie sprawy z tego, ze czas trwania współŜycia jest
zdecydowanie zbyt krótki dla ich partnerek, które z tego powodu nie osiągają
satysfakcji seksualnej, stają się coraz bardziej rozdraŜnione, a wreszcie po
kilku latach potratią ostro wyrazić swoje niezadowolenie zaskoczonemu tym
wybuchem
partnerowi.
WydłuŜanie czasu trwania współŜycia jest dla wielu męŜczyzn dramatycznie
przeŜywanym problemem, z którym nie mogą się uporać. Warto zwrócić uwagę na
„techniki", jakie stosują męŜczyźni w celu wydłuŜenia czasu swoich reakcji
seksualnych. Jedną z nich jest. - alkohol. To prawda, Ŝe u części męŜczyzn małe
dawki alkoholu wydłuŜają czas reakcji seksualnych. Taka metoda moŜe być
przydatna w początkach współŜycia z daną partnerką, ale istnieje
niebezpieczeństwo powstawania uwarunkowania seksualnego i wówczas współŜycie
Strona 123
229
będzie uzaleŜnione od alkoholu, co z wielu względów nie jest właściwym
rozwiązaftiem.
U niektórych męŜczyzn poprawa czasu trwania współŜycia następuje w drugim
stosunku, który przebiega po pewnej przerwie. wiadomie pierwszy stosunek
„odpisują na straty". Wspomniana metoda jest z powodzeniem stosowana przez wiele
związków, ale w wielu innych jest trudna do realizacji: męŜczyzna nie jest w
stanie powtórzyć po raz drugi stosunku, niekiedy partnerka ulega zniechęceniu i
odmawia kontynuacji współŜycia. Nie jest to zatem metoda optymalna dla
wszystkich przypadków zbył krótkiego czasu współŜycia.
Wielu męŜczyzn usiłuje wydłuŜyć czas trwania reakcji, np. przez odwracanie uwagi
od współŜycia, myślenie o czymś innym, robienie przerw w stosunku itd. Ta metoda
równieŜ daje sukces jedynie w części przypadków, ale w konsekwencji prowadzi do
nadmiernej koncentracji na przebiegu współŜycia" i własnej reaktywności
seksualnej, moŜe teŜ zakłócić przebieg reakcji u kobiety.
Dość często spotykaną inną „techniką" jest zwielokrotnienie prób współŜycia
seksualnego, co moŜe dać dobre efekty, gdyŜ częste stosunki po pewnym czasie
prowadzą do pewnego zmęczenia fizjologicznego, wydłuŜenia czasu reakcji, ale i
tu wiele zaleŜy od postawy partnerki, której moŜe nie odpowiadać zbyt częste
współŜycie.
Istnieje równieŜ popularna metoda wydłuŜania czasu współŜycia, np. przez
przyjmowanie leków psychotropowych lub od wielu lat zalecanej Lupuliny. Podobnie
jak w innych przypadkach jest to metoda względna, gdyŜ tylko u niektórych
męŜczyzn daje dobre rezultaty. Czasem jednak leki psychotropowe prowadzą do
wydłuŜenia czasu, ale i zaburzeń erekcji. RównieŜ i ta metoda nie jest dla
wszystkich.
W ostatnich latach upowszechniła się metoda przewarunkowania seksualnego, w
wyniku stosowania tzw. ucisku przez kobietę. Polega ona na tym, Ŝe partnerka
przez ręczną stymulację członka prowadzi do wzrostu podniecenia i zbliŜającego
się wytrysku, nie dopuszcza jednak do niego w wyniku ucisku członka ręką poniŜej
Ŝołędzi. Po kilku minutach powtarza tę czynność, wreszcie czas stymulacji jest
na tyle długi, Ŝe moŜna przejść do prób współŜycia - najpierw w pozycji ,na
jeźdźca" - a następnie w ulubionej.
NaleŜy przyznać, Ŝe wspomniana metoda jest coraz częściej zalecana w lecznictwie
seksuologicznym i daje trwałą poprawę, ale i w niej są pewne ograniczenia dla
niektórych związków, wynikające
290
291
z postaw partnerki. Niektóre kobiety nie akceptują takiej roli, inne czują się
jak laboratoria do ćwiczeń seksualnych i szybko rezygnują, inne wreszcie
zaczynają krytycznie oceniać takich partnerów, „którym muszą pomagać". Jest to
zatem metoda zalecana w przypadkach, kiedy partnerka jest pozytywnie nastawiona
do swego partnera i skłonna do udzielenia mu pomocy, a zaburzenia seksualne
męŜczyzny traktuje jako niewiele znaczące przejściowe zaburzenia.
Z rozwaŜań tych wynika, Ŝe jakkolwiek istnieje wiele metod przedłuŜania czasu
trwania współŜycia u męŜczyzn, wymagają one jednak umiejętnego dostosowania do
danego związku, układu uczuciowego między partnerami, postaw partnerki. Nie ma
metody uniwersalnej dla wszystkich i byłoby wskazane, aby wybór takiej czy innej
metody był wynikiem konsultacji specjalistycznej oraz moŜliwości współpracy
partnerki.
Trzeba przyznać, Ŝe w lecznictwie seksuologicznym przedwczesne lub zbyt wczesne
wytryski nasienia są jedną z najłatwiejszych do leczenia postaci zaburzeń
seksualnych, a dobre rezultaty osiąga się w około 80 przypadków. W innych
leczenie wymaga bardziej skomplikowanych metod, np. hipnozy, seansów seksualnych
ze współudziałem partnerki itp.
Powszechność zbyt krótkiego czasu trwania reakcji seksualnej u męŜczyzn wynika
m. in. z tego, Ŝe początki ich współŜycia seksualnego lub podejmowane próby są
sprzeczne z zasadami psychofizjologii seksualnej. Oto kilka takich przykładów:
Wielu męŜczyzn w wyniku niepowodzenia seksualnego czuje się skompromitowanych,
zrywa więc związek szukając „sprawdzenia się" z inną partnerką. Nowy związek juŜ
sam przez się jest dodatkowym dopingiem erotycznym i sytuacja powtarza się,
powodując pogłębienie zaburzenia i kompleksu oraz niewiarę w moŜliwość poprawy.
Dla przykładu przedstawię schemat rozwoju impo
tencji opracowany przez Ch. Lobiłza. Ma on kilka zalet: jest dość często
spotykany w praktyce, przejrzysty i zrozumiały. NaleŜy go traktować jako jeden z
wielu moŜliwych wariantów rozwoju impotencji. Przy okazji wspomnę, Ŝe w wielu
podręcznikach seksuologii podawane są takie schematy i najczęściej opierają się
one na teorii, której wyznawcą jest autor.
Istnieje wiele teorii ełiopałogenezy impotencji, np. psychoanalityczne,
Strona 124
229
behawioralne, kulturowe itp. Praktyka jednak wskazuje, Ŝe trafność ich sprawdza
się w poszczególnych grupach pacjentów i stąd u niektórych potwierdzenie
znajduje model psychoanalityczny, 293
u innych np. behawioralny. Wynikają z tego konsekwencje terapeutyczne, czyli
konieczności dostosowania optymalnej metody leczenia u pacjenta. Schemat Lobitza
polega na ukazaniu impotencji jako wyniku nałoŜenia się na siebie i interakcji
wielu czynników.
„Kiedy chcę, to mogę wyzwolić erekcję"
„Wszyscy zdrowi męŜczyźni ma)ą erekcję
kredy chcą"„Seks polega na aktywności"Nieświadomość jednego z partnerów co do
seksualnego behawioruZadawniony lęk
Cechy osobowości
MęŜczyzna wczuwa się w twardość członka w ars
amandiSkąpe lub zbyt słabe pobudzanie męŜczyzny przez kobietę Wzrost lęku,
depresjaiBrak reaktywności
„Jestem chory"
"S"Zaburzenia wzwodu
;.
*
Jak wynika z przedstawionego schematu rozwoju impotencji, wpływają na nią
czynniki poznawcze, uczuciowe i określone zachowania.
„Kiedy chcę, to mogę wyzwolić erekcję" - jest to postawa wielu męŜczyzn,
przekonanych, Ŝe moŜe sobie „nakazać" wzbudzenie erekcji, która jest całkowicie
zaleŜna od ich woli. JeŜeli ktoś nie ma Ŝadnych problemów seksualnych, to
rzeczywiście moŜe ulec złudzeniu, Ŝe organizm go „słucha". Prawda jest jednak
taka, Ŝe czynności wegetatywne nie są bezwzględnie zdeterminowane wolą i dlatego
stan erekcji tylko częściowo wynika z „chęci".
„Wszyscy zdrowi męŜczyźni mają erekcję, kiedy chcą" - jest to podobny mechanizm
myślowy do wyŜej przedstawionego i jako kryterium zdrowia seksualnego widzi
dowolność w wyzwalaniu erekcji. Prawda jest taka, Ŝe zdrowi seksualnie męŜczyźni
najczęściej mają erekcję, ale tylko częściowo jest ona uzaleŜniona od ich woli.
„Seks zwykle polega na aktywności" - w kręgu naszej kultury seks bardzo często
utoŜsamiany jest z aktywnością i dlatego poczucie
294
własnej wartości i sprawności męskiej utoŜsamiane jest z praktyką seksualną.
Jest to tylko w części prawdziwe, gdyŜ seks przekracza granice aktywności i
obejmuje sferę całej osobowości. Bywa, Ŝe seks jest prawidłowo rozwiniętą
psychofizjologią i strukturą potrzeb, a niekoniecznie realizowaną w praktyce.
PowyŜsze postawy wobec seksu wpływają na powstanie tzw. zadaniowego lęku.
Inaczej mówiąc, współŜycie seksualne jest widziane jako potrzeba wykazania się,
potwierdzenia męskości. Stwarza to pewien stan napięcia* i samoobserwacji
reakcji seksualnych. Nadmierna koncentracja na stanie erekcji sprawia, Ŝe
słabnie reaktywność na bodźce erotyczne w wyniku „przeciąŜenia" układu
autonomicznego. Zaburzenie erekcji jest odpowiedzią na powyŜsze mechanizmy,
często pogłębioną w wyniku braku właściwej postawy partnerki. Jej nieświadomość
psychofilozofii seksualnej męŜczyzny, nieśmiałość, bierność wiąŜą się z brakiem
optymalnej aktywności we współŜyciu (niedostateczne pieszczenie partnera,
unikanie pobudzania członka itp.). wiadomość zaburzenia wzwodu najczęściej
wzbudza zaniepokojenie, nawet panikę i przekonanie - „jestem chory". Prowadzi to
w konsekwencji do nasilenia samoobserwacji i lęku, a przy utrzymywaniu się
zaburzeń - do stanu przygnębienia i poczucia niŜszości. Nasilenie się tych
odczuć i zachowań pogłębia powstały mechanizm nerwicowy. Sytuacyjne zaburzenie
wzwodu moŜe się utrwalić i powstaje impotencja jako nerwica.
Zasygnalizowane w schemacie cechy osobowości dotyczą męŜczyzn, którzy np.
nadmiernie ambicjonalnie traktują własne doświadczenia seksualne lub męŜczyzn ze
skłonnościami hipochondrycznymi, niepewnych swej męskości, lękliwie nastawionych
wobec współŜycia, kobiet, seksu.
Rola partnerki z jednej strony moŜe być nazwana „profilaktyczną", czyli jej
kultura, intuicja, wiedza o seksie, umiejętna aktywność we współŜyciu mogą
przeciwdziałać powstaniu impotencji. Dobra partnerka moŜe teŜ pełnić rolę
„terapeutyczną", co oznacza przyjęcie postawy wzbudzającej poczucie
bezpieczeństwa i umiejętnej aktywności nie tylko w pieszczotach, ale i w
stworzeniu pewnego dystansu u męŜczyzny wobec niepowodzenia we współŜyciu. Bywa
jednak, Ŝe nawet jej najlepsze zachowania i postawy okazują się nieskuteczne w
wyniku nadmiernie prestiŜowego przeŜywania swych niepowodzeń przez partnera.
U części moich pacjentów partnerki pełnią rolę równieŜ „neurogenną", gdyŜ ich
negatywne reakcje, ośmieszające lub lekcewaŜące partnera, mogą wyzwolić
powstanie lub utrwalenie nerwicowego koła.
Jak więc wynika z przedstawionego wyŜej schematu, w zasadzie ••proces leczenia
zaburzeń seksualnych powinien łączyć się ze współuczestnictwem w programie
terapeutycznym osoby partnera.
295
Przedstawiony schemat rozwoju impotencji nie wyczerpuje bynajmniej wszystkich
Strona 125
229
moŜliwości, jest po prostu jednym z przykładów często spotykanej impotencji
psychogennej, czyli powstałej w wyniku mechanizmów psychicznych. Impotencja
psychogenna towarzyszy równieŜ często róŜnorodnym zaburzeniom nerwicowym, moŜe
teŜ mieć charakter sytuacyjny, występujący wobec konkretnej osoby. Występuje ona
wówczas, kiedy męŜczyzna mając dotychczas udane współŜycie seksualne w kontakcie
z nowa partnerką jest nadmiernie podniecony lub czuje się zagroŜony czy teŜ po
prostu „nie wychodzi" mu pierwszy z nią kontakt, co przecieŜ jest zrozumiałe. W
dalszych próbach współŜycia z tą partnerką poczucie zagroŜenia moŜe być na tyle
silne, iŜ powtarzają się niepowodzenia, których nie ma w przypadku kontaktów z
innymi partnerkami.
Warto równieŜ pamiętać o tym, Ŝe istnieje wiele przypadków impotencji wywołanych
innymi przyczynami, np. zaburzeniami neurologicznymi, krąŜeniowymi,
hormonalnymi. Niejednokrotnie trudno zdecydowanie rozpoznać impotencję na tle
somatycznym lub psychicznym, bywają zresztą i mieszane postacie. W zasadzie
moŜna powiedzieć, Ŝe zaburzenia wzwodu występujące jedynie w sytuacji
współŜycia, przy istnieniu pełnych wzwodów rannych, nocnych lub w masturbacji,
przemawiają za impotencją psychogenną. JeŜeli natomiast brak jest równieŜ
wzwodów rannych, we śnie, w masturbacji, to moŜna podejrzewać istnienie przyczyn
somatycznych.
Niekiedy moŜna poznać dokładnie przyczyny impotencji psychogennej i jej rozwój,
ale w wielu przypadkach przewlekłych trudno znaleźć początek zaburzenia, na
które nałoŜyły się później czynniki nerwicowe. Jakkolwiek moŜna o impotencji
pisać podręczniki, to jednak praktyka wskazuje, Ŝe nie tyle ona sama jest
groźna, co przesadnie lękowa wobec niej reakcja.
Częstość występowania impotencji (w odsetkach)
(McCary's)
ROZWÓJ OZIĘBŁOCI PŁCIOWEJ U KOBIET
do 35 lat
do 45
do 55
do 65
do 7?
do 91
2
4
10
22
50
prawie 100
Oziębłość płciowa utoŜsa
miana jest z brakiem or
gazmu, tymczasem obejmu
je ona równieŜ spadek
potrzeby kontaktów sek
sualnych, reakcji na bodźce
seksualne i satysfakcji uczu
ciowej ze współŜycia z
partnerem. OdróŜnia się
oziębłość pierwotną - czyli od początku rozpoczęcia kontaktów seksualnych - oraz
wtórną, kiedy przez pewien okres współŜycie seksualne było udane, a później
pojawiła się oziębłość. Warto równieŜ pamiętać i o tym, Ŝe dość powszechna jest
tzw. oziębłość rzekoma;
dotyczy to np. tych kobiet, które mają zdolność osiągania orgazmu w wyniku
pobudzania łechtaczki, ale do tego pobudzenia nie dochodzi, gdyŜ obie strony lub
jedna z nich uwaŜa takie pobudzanie za nieprawidłowe lub teŜ nie kontynuuje go
do końca, czyli osiągnięcia orgazmu. Natomiast dąŜy się do osiągnięcia orgazmu w
stosunku i brak tego utoŜsamiany jest z oziębłością. W konsekwencji po serii
nieudanych prób powstaje poczucie choroby i do braku orgazmu dołączają się
spadek zainteresowania współŜyciem i zniechęcenie.
297
RóŜne są równieŜ poziomy nasilenia oziębłości. W l stopniu występują rzadkie
orgazmy, długi czas reakcji seksualnych, przyjemność ze współŜycia z partnerem.
W 11 stopniu nie ma orgazmu, partnerka obojętnieje na współŜycie, brak
pozytywnego uczucia z faktu bliskości z partnerem (więź jest uczuciowa i zarazem
seksualna). Will stopniu poza brakiem orgazmu pojawiają się negatywne uczucia w
kontaktach seksualnych i wobec partnera, a w IV stopniu dołącza się do tego
niechęć do świata męskiego, seksu jako takiego. Zrozumiałe, Ŝe im głębszy poziom
oziębłości, tym bardziej skomplikowane będzie leczenie. Istnieje równieŜ jeszcze
Strona 126
229
inna postać oziębłości - wyodrębniona jako inne zaburzenie - awersja seksualna
(wstręt do seksu, współŜycia).
Przyczyny oziębłości są bardzo zróŜnicowane i najogólniej rzecz biorąc moŜna je
wyodrębnić w kilku podstawowych grupach:
Przyczyny somatyczne
Przyczynami somatycznymi mogą być np. zaburzenia hormonalne. U niektórych kobiet
powstają one z dysfunkcji poszczególnych narządów produkujących hormony
(przysadka, tarczyca, jajniki...). Przyczyną mogą być równieŜ doustne tabletki
antykoncepcyjne. Istnieje równieŜ wiele innych chorób prowadzących do
oziębłości, np. neurologiczne, ginekologiczne itd.
Przyczyny inłrapsychiczne
Przyczyny inłrapsychiczne są to takie przyczyny, które stwarzają blokady
seksualne, uniemoŜliwiają optymalny rozwój podniecenia seksualnego w wyniku
istnienia barier psychicznych. NaleŜą do nich np. urazy wyniesione z domu
rodzinnego, szoki seksualne (np. kontakt w dzieciństwie z ekshibicjonistą),
zahamowanie, lęk przed ciąŜą. Obecnie coraz częściej zauwaŜa się problem orgazmu
u kobiet z bardzo dominującą osobowością, nadmiernie kontrolujących się,
niezdolnych do oddania się w pełni partnerowi. RównieŜ około 30 kobiet mających
zaburzenia nerwicowe ma teŜ trudności z osiągnięciem orgazmu.
Przyczyny diadyczne
Chodzi tu o przyczyny wynikające z układu partnerskiego, np. konflikty między
partnerami, błędy popełniane przez nich we współŜyciu, walka o dominację w
związku, rywalizację oraz opór wobec partnera. Oziębłość jest wówczas formą
negacji osoby partnera, braku jego akceptacji. Przyczyny diadyczne są bardzo
typowe w oziębłości wtórnej i zdarza się, Ŝe dana kobieta mająca orgazmy z
innymi partnerami, nie ma ich w aktualnym związku, lub teŜ miała orgazmy w tym
związku, ale w wyniku narastania napięć zaczęła odczuwać oziębłość.
298
Przyczyny sytuacyjne
Do przyczyn sytuacyjnych moŜemy zaliczyć np. brak warunków zapewniających
intymność we współŜyciu, poczucie zagroŜenia, Ŝe ktoś moŜe wejść, usłyszeć itp.
Przyczyny kulturowe
Wśród tych przyczyn moŜna wymienić np. wizję orgazmu jako zapadanie się w
nicość, utratę przytomności lub teŜ efekt róŜnych stereotypów, mitów, o czym
była mowa w pierwszej części ksiąŜki.
Warto równieŜ wspomnieć o tym, iŜ dość często oziębłość rozwija się w wyniku
braku kultury współŜycia w danym związku oraz na skutek stosowania niektórych
metod zapobiegania ciąŜy, np. stosunku przerywanego.
Oziębłe kobiety przeŜywające poczucie swej niepełnej wartości kobiecej mogą
pogłębiać w sobie poczucie niŜszości, czują się gorsze od innych, są
zakompleksione, niektóre ukrywają fakt braku orgazmu, co zresztą nie jest takie
trudne. Inne natomiast, nieświadome przyczyn oziębłości, widzą ją w swej
„naturze" i np. są przekonane, Ŝe to dziedziczne, bo „moja matka teŜ nie miała
orgazmu". Bywa i tak, Ŝe obciąŜa się winą partnera, co nieraz jest zresztą
prawdą, ale w wielu przypadkach ta „wina" partnera jest wyimaginowana. Z kolei
on sam wpada w kompleks, przychodzi się leczyć i okazuje się, Ŝe nie tylko nie
ma Ŝadnych zaburzeń swej sprawności seksualnej, ale jako kochanek i partner
Ŝyciowy czyni to wszystko, co potrzeba. Oziębłość moŜe równieŜ prowadzić do
róŜnych zachowań kompensacyjnych i np. negliŜowanie się kobiety, ekspresja
rzekomego temperamentu, ukazywanie się jako seksowej ma na celu poprawę
samooceny oraz wywarcie odpowiedniego wraŜenia na męŜczyznach. Inną postawą
obronną jest negacja wartości seksu, moralizatorstwo, ulatywanie w świat marzeń,
duchowości itp. Znane są równieŜ przypadki, iŜ w wyniku oziębłości rozwijają się
róŜnorodne zaburzenia nerwicowe i choroby psychosomatyczne, jak np. zaburzenia
ze strony pęcherzyka Ŝółciowego, wątroby itp.
W wielu przypadkach histerii mamy równieŜ do czynienia z ukrytą oziębłością, ale
nie wiemy nieraz, czy oziębłość była pierwotna, a histeria jest wtórna, czy teŜ
odwrotnie.
Obecnie leczenie oziębłości, zwłaszcza w krótkim czasie po jej ujawnieniu, jest
wysoce skuteczne. Trudniej natomiast leczy się jej głębsze postacie i wymagają
one złoŜonej psychoterapii. Niekiedy leczenie wymaga leków, w innych przypadkach
porady i zalecenia treningów ze współudziałem partnera lub teŜ wymaga
psychoterapii.
czyzny, rzadziej 2 męŜczyzn i 1 kobiety.
Zjawisko jako łakie znane juŜ było w wielu kulturach seksualnych, przedstawione
jest równieŜ na wazach greckich i malowidłach odkrytych w Pompei. NaleŜało do
kanonu zabaw erotycznych „złote) młodzieŜy". Praktykował go równieŜ słynny
Casanovą twierdząc ze w takiej sytuacji łatwiej jest uwieść kobietę, jej opór
Strona 127
229
bowiem szybcie) jest złamany dzięki rywalizacji między kobietami. Twierdził
równieŜ, iŜ w naturze kobiecej leŜy łatwość do „grzeszenia w grupie
300
Triolizm naleŜał zatem do formy zabawy seksualnej w określonych subkulturach. W
czasach nam współczesnych jest równieŜ spotykany. Nierzadko zgłasza się do mnie
jedno z partnerów zaniepokojone faktem ujawniania przez współpartnera potrzeby
takiego współŜycia. Zaniepokojenie wynika z niejasności co do oceny łriolizmu z
perspektywy patologii czy wyrafinowania oraz z konsekwencji na więź między
partnerami.
Trudno powiedzieć jak często triolizm praktykowany jest przez róŜne związki. W
badaniach ankietowych zainteresowani rzadko wypowiadają się szczerze na ten
temat. Osoby akceptujące triolizm nie zgłaszają się do lekarzy, chyba Ŝe pojawia
się problem, ale i wtedy nie są skłonne do ujawnienia prawdy, istnieje bowiem
poczucie, iŜ nie jest to w pełni prawidłowa forma zachowań.
Badałem kilka par biorących udział w kontaktach typu triolizm l udało mi się
ujawnić kilka typowych motywów wyboru tej formy t współŜycia:
i Potrzeba dopingu seksualnego
j W wielu związkach współŜycie seksualne prowadzi do znudzenia, s monotonii,
chociaŜ partnerzy starają się, aby je urozmaicić. Są po prostu osoby na dalszą
metę niezdolne do wyłączności współŜycia z jedną osobą i moŜliwość zachowania
związku zaleŜy m. in. od wprowadzenia róŜnych form dopingu seksualnego. Niekiedy
taki mechanizm ujawnia się w związkach, które Ŝyją jak małŜeństwo, ale wolne są
od obowiązków rodzicielskich i wielu innych, związanych z codziennym
gospodarstwem domowym. Sytuacja taka nie mobili(zuje do wysiłku, a pełne
zaspokajanie róŜnych potrzeb w związku (prowadzi do znudzenia. Uatrakcyjnieniem
więzi bywa wówczas sfera i seksualna.
Potrzeba dominacji
t U niektórych męŜczyzn triolizm ujawnia potrzebę jakby panowania i nad płcią
kobiecą, wyraŜania męskiej dominacji, głównie w sferze (Seksualnej, ale kryje
się w tym głębsza postawa wobec kobiet. Są one tylko pozornie traktowane w
sposób partnerski, naprawdę istnieje wobec nich dystans, urzeczowienie,
sprowadzenie do roli poddania wobec męŜczyzny. W łriolizmie satysfakcję daje
męŜczyźnie fakt manipulowania uczuciami i poŜądaniem partnerek, dla których jest
„panem i władcą", chociaŜ pozornie mogą one tego nie wyczuwać. Podobny zresztą
mechanizm potrzeby dominacji, dystansu, panowania istnieje w triolizmie ze
współudziałem 2 męŜczyzn i jednej kobiety.
Potrzeba wyraŜenia własnej mocy
-wiadomość własnej atrakcyjności seksualnej dla partnerki, zaspokajanie jej
potrzeb, wzbudzenie w niej podziwu dla siebie mogą nie
301
wystarczać partnerowi oczekującemu wyŜszego poziomu podziwuj swego JA we
własnych oczach. Triolizm staje się dla niego łesłemj własnej męskości, mocy
samczej, siły erotycznego JA. Dopiero świaj domość zaspokojenia potrzeb
seksualnych więcej niŜ jednej partnerki j zaspokaja wspomniane potrzeby, j
Potrzeba „nowoczesności", konformizm wobec zachowań seksuaM nych traktowanych
jako elitarne j
Znacznie rzadziej występuje motyw sadomasochistyczny. Znane mi są j 3 przypadki,
w których męŜczyzna „oddawał" swoją partnerkę j innemu, sam biorąc udział w
grupowym kontakcie. Dzięki niemu] zaspokajał masochistyczną potrzebę, gdyŜ to
inny męŜczyzna przez j współŜycie z jego stałą partnerką wyzwalał poczucie
cierpienia, bólu. j Zaspokajał równieŜ potrzeby sadystyczne, zmuszał bowiem
własną partnerkę do uległości wobec innego partnera, a często bywał nimi jego
przyjaciel, l
Triolizm zatem moŜe wyraŜać zaspokajanie róŜnych potrzeb, często zresztą
ukrytych, a nawet podświadomych.
DEWIACJE SEKSUALNE
Zaburzenia seksualne, zwane dewiacjami, nadal wzbu
dzają silne emocje w opiniach i postawach ludzi. Jako biegły sodąwy mam często
moŜność obserwowania tych ocen, ale i w badaniach postaw społecznych potwierdza
się fakt duŜego rygoryzmu wobec dewiantów. Słyszy się opinie, iŜ naleŜy ich
kastrować, fizycznie likwidować, zapędzać do cięŜkiej pracy itd. Opinie takie
wygłaszają zdawałoby się światli ludzie, od których moŜna by oczekiwać większej
tolerancji i potrzeby rozumienia dewiacji w kategoriach choroby, zaburzenia. Dla
wielu innych osób problem dewiacji to głównie sensacja, a dewiant to osoba,
która byłaby chętnie oglądana jak zwierzę w ZOO.
JeŜeli nawet dane osoby uznają specyfikę zaburzeń seksualnych, jakimi są
dewiacje, to zakładają, Ŝe są one nieuleczalne, wrodzone
303
Strona 128
229
i nic łu nie moŜna pomóc poza konieczną izolacją od społeczeństwa. Natomiast
osoby oczytane w dziełach inspirowanych psychoanalizą przyjmują ideę, Ŝe w
kaŜdym człowieku istnieje skłonność do dewiacji, a jej ujawnienie to sprawa
okoliczności, wychowania, zdarzeń.
Sądzę, Ŝe warto poświęcić nieco refleksji temu zagadnieniu, nie jest ono bowiem
tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać, a zarazem
wzbudza szeroki rezonans.
Rzeczywiście istnieje wiele form dewiacji, obecnie zwanych
innościami psychoseksualnymi. Ich lista obejmuje ponad 30 róŜnych rozpoznań. W
wielu klasyfikacjach homoseksualizm wyodrębniony jest jako oddzielny problem.
MoŜna wyróŜnić róŜne formy cięŜkości dewiacji, od skrajnych do takich, których
objawy znajdują się na pograniczu pojęcia „normy", jak np. ekshibicjonizm,
fetyszyzm - gdzie nie zawsze moŜna powiedzieć, czy to jeszcze „norma", czy juŜ
patologia. NaleŜy równieŜ odróŜniać zdecydowane dewiacje, w których dane
zachowanie seksualne jest jedyną formą uzyskiwania satysfakcji seksualnej, od
form pośrednich, tendencji towarzyszących „normalnemu" współŜyciu seksualnemu.
Warto jeszcze wspomnieć, Ŝe dewiacje mogą mieć charakter pierwotny, łzn.
związany z patologicznym rozwojem psychoseksualnym danej osoby lub są zjawiskiem
wtórnym, wynikającym np. z rozwoju choroby psychicznej. W tym ostatnim przypadku
dewiacja jest jednym z wielu jej objawów.
Nie chciałbym wkraczać w dziedzinę rozwaŜań teoretycznych istoty dewiacji, jej
genezy, form itp., są to bowiem bardzo złoŜone zagadnienia, trudno równieŜ w
kaŜdym przypadku określić ostrą granicę między normą a patologią seksualną.
Warto natomiast przyjrzeć się bliŜej osobom, łzw. dewiantom, i przeŜywaniu przez
nich własnych
zachowań seksualnych.
U części tych osób istnieje poczucie jakby podwójnej, sprzecznej
natury własnej osoby, przypominającej w pewnym stopniu posłać dr. Jekyl i mr
Hyde'a. PosłuŜmy się jednym z przykładów. Oto wzorowy pracownik, dobry mąŜ i
ojciec, określany w swym środowisku jako łagodny i dobry człowiek, w ukryciu
realizuje swoje potrzeby ekshibicjonisłyczne wzbudzające szok i uraz u innych.
Dla jednych osób jest pozytywnie ocenianym człowiekiem, dla innych postacią
wzbudzającą wstręt, szok, uraz. Rodzina nie daje wiary oskarŜeniu, uznając je za
tragiczną pomyłkę. Sam zainteresowany męczy się ze swoją podwójną naturą i czuje
się zamknięty w zaczarowanym kręgu sprzeczności własnej osoby. Pragnie temu
przeciwdziałać, ale im silniej angaŜuje się w tłumienie swoich nieakceptowanych
potrzeb seksualnych, tym bardziej one się nasilają i dochodzi do nowego
zdarzenia dającego odczucie, Ŝe „to jest silniejsze ode mnie". W wielu
przypadkach udaje mu się kontrolować te potrzeby, które przez dłuŜszy czas nie
ujawniają się. Wystarczy jednak niekiedy trochę alkoholu, sprzyjająca sytuacja i
ponownie uaktywniają się.
W innych przypadkach świadomość własnej inności psychoseksualnej
304
wzbudza bolesne poczucie izolacji społecznej, nieprawidłowości tkwiących u
siebie. W tej sytuacji uruchamiane bywają róŜne mechanizmy, np. u jednych
rozwija się poczucie niŜszości, zakompleksienie, izolacja wobec środowiska. U
innych powstają zachowania aułoagresywne, prowadzące niekiedy do tendencji
samobójczych, masochistycznych. Są i tacy, którzy ujawniają zachowania agresywne
i destrukcyjne wobec społeczeństwa i bliskich osób, obwinianych za te
skłonności. W ten sposób poczucie winy i odpowiedzialności przerzuca się poza
granice własnego JA, obciąŜając nim innych. Dzięki temu inni są karani za
przeŜywane przez siebie trudności, a zachowania destrukcyjne społecznie są
wyzwaniem wobec społeczeństwa; zazwyczaj są one tym gwałtowniejsze i silniejsze,
im wyŜszy jest rygoryzm danej społeczności. Zachowania agresywne i destrukcyjne
mogą być równieŜ kierowane do ofiar, poszkodowanych, na nie przerzucane jest
poczucie winy. l tu równieŜ im silniejsze jest poczucie winy i własnej inności,
tym gwałtowniejsza bywa agresja wobec ofiary.
Warto równieŜ wspomnieć o jeszcze jednym dość charakterystycznym zachowaniu
dewiantów - prowokowania przez nich kary.
Popełniane przez nich czyny mają taki przebieg, Ŝe ułatwiają schwytanie i
oskarŜenie, a ono samo wiąŜe się z poczuciem ulgi, „Ŝe juŜ się to słało". W tych
przypadkach oskarŜeni sami ułatwiają przebieg dochodzenia, ujawniając wszystkie
dotychczasowe i sprzeczne z prawem czyny, chcą za nie wszystkie odpowiadać.
MoŜna takie zachowanie zaliczyć do aułoagresji, ale nie tylko, moŜe teŜ kryć się
w nim potrzeba izolacji, bezpieczeństwa przed sobą samym.
PowyŜsze formy postaw wobec własnej inności psychoseksualnej nie są jednak
jedyne, są jeszcze inne i one właśnie stwarzają o wiele większe
niebezpieczeństwo społeczne. NaleŜy do nich np. adaptacja i akceptacja własnych
Strona 129
229
potrzeb seksualnych u osób psychopatycznych. Brak jest tu poczucia winy,
współczucia wobec ofiar, a własne zachowania dają poczucie satysfakcji, radości.
Brak jest równieŜ potrzeb zmiany siebie, reorientacji zachowań seksualnych, tak
bowiem wysoki jest poziom ich akceptacji i osiąganej przyjemności. W tych
przypadkach zaspokajaniu własnych potrzeb seksualnych towarzyszy potrzeba ich
ukrycia, zatarcia śladów i uniknięcia odpowiedzialności. Bardziej skrajną formą
takiej postawy jest morał insaniły, czyli Ŝycie bez jakichkolwiek norm i zasad,
„wyzucie z człowieczeństwa". Jakkolwiek ta postawa w przypadku dewiacji nie jest
najczęstsza, jednak to ona właśnie rzutuje na oceny społeczne i postawy wobec
dewiantów, na traktowanie ich jako groźnych i bezwzględnych przestępców.
Inaczej natomiast wygląda problem dewiantów, których potrzeby i zachowania
seksualne są jednym z objawów choroby psychicznej. Jakkolwiek w przypadku chorób
psychicznych zachowania dewiacyjne są rzadko spotykane, budzą one jednak wiele
emocji i agresji wobec psychiatrów. Słyszy się nieraz opinie, Ŝe dewiant nie
został przykładnie
20 - Seks partnerski
305
ukarany, wpadł bowiem „w łapy psychiatrów i ci zrobili z niego wariata". Kryje
się w takiej postawie pogląd, iŜ psychiatrzy są skłonni do rozpoznawania chorób
psychicznych nawet tam, gdzie ich nie ma. Jest to zresztą jeden z przejawów
nieufności do psychiatrii i rzekomej tendencji rozpoznawania ,na siłę"
patologii. Uczestnicząc juŜ od wielu lał w sprawach karnych muszę lojalnie
przyznać, Ŝe nie stwierdziłem u psychiatrów tendencji rozpoznawania „na siłę"
patologii tam, gdzie jej nie było. W wielu sprawach uczestniczą nie tylko
zespoły biegłych, ale istnieje obszerna dokumentacja lekarska, a nawet
ostroŜność w rozpoznawaniu choroby psychicznej. Zrozumiałe jest jednak, Ŝe w
przypadku choroby psychicznej zupełnie inaczej wygląda
problem dewiacji i odpowiedzialności za nią.
W związku z omawianym problemem bardzo waŜny jest program postępowania w
przypadku dewiacji. Jak juŜ wspomniałem na samym j początku, istnieje mit
nieuleczalności dewiacji i rzekomego jej Ŝako dowania w genach. Trzeba przyznać,
Ŝe wyniki leczenia rzeczywiście nie są za wysokie, ale przecieŜ w wielu
przypadkach są i dlatego naleŜy je podejmować. Coraz częściej zdarza się, Ŝe
sami zainteresowani zgłaszają się z prośbą o pomoc, a własna potrzeba zmiany
jest dobrą i obiecującą szansą wyleczenia. Mniej natomiast jest ono skuteczne w
przypadku, gdy motywacja do leczenia wynika z przymuszenia, groźby, kary.
Istnieje problem skuteczności kary w dewiacji. Zrozumiałe, iŜ
w przypadku groźnych przestępstw, wyŜej omówionych przykładów psychopatycznych
osobowości o specyficznym profilu morał insaniły, istnieje konieczność
odosobnienia dla ochrony dobra społeczeństwa oraz próba reorientacji w takich
właśnie warunkach. Dla niektórych osób sama kara lub jej groźba potrafią
skutecznie zablokować realizację swych potrzeb seksualnych, ale w wielu innych
przypadkach odbycie kary nie tylko niczego nie zmienia, ale wręcz nasila
zachowania dewiacyjne. Istnieje zatem potrzeba zróŜnicowania form postępowania
nie tylko leczniczego, ale i reedukacyjnego w niektórych przypadkach dewiacji.
Prawdopodobnie ten problem będzie rozwiązany w przypadku postępu prac nad ustawą
o ochronie zdrowia
psychicznego.
Warto jeszcze zastanowić się nad zapobieganiem dewiacji - dotyczy to osób, u
których potrzeby i zachowania dewiacyjne rozwijają się w niekorzystnych
warunkach socjalizacji w rodzinie, w przypadku zakompleksienia i poczucia
własnej wartości, co prowokuje rozwój zastępczych form zaspokajania potrzeb
seksualnych w formie dewiacji. Wtedy okazana wcześniej pomoc mogłaby
przeciwdziałać rozwojowi choroby. PosłuŜmy się typowym, nierzadkim przykładem.
Niektórzy rodzice okazują beztroskę wobec dorosłego juŜ dziecka, które wyraźnie
stroni od rówieśników, jest zahamowane, nie ma Ŝadnych związków uczuciowych, a
po pracy przychodzi prosto do domu i obcuje tylko z sobą, ujawnia
zainteresowanie seksem, ale nie miało
306
dotąd Ŝadnej sympatii, zbiera masę wydawnictw na ten temat. Czego się właściwie
spodziewają? Nie oznacza to, Ŝe musi wówczas dojść do rozwoju dewiacji, moŜe to
być nerwica, stłumienie osobowości, ale mogą teŜ rozwinąć się zaburzenia
seksualne. Większość zachowań dewiacyjnych rozwija się stopniowo, powoli i
otoczenie bywa świadome, Ŝe „coś tu nie jest w porządku" ze sferą seksu, ale
pruderia, fałszywe poczucie wstydu, bagatelizowanie mogą pogłębić poczucie
osamotnienia u osoby przeŜywającej trudności w tej dziedzinie, dla której
zachowania dewiacyjne mogą stać się jedyną formą zaspokajania własnych potrzeb
protycznych. RównieŜ wychowawcy, rówieśnicy bywają teŜ świadomi, Ŝe dana osoba
Strona 130
229
ma problemy seksualne, ale przyjęcie postawy tabu i zaŜenowania moŜe być utratą
szansy udzielenia pomocy. Ciekawe równieŜ, Ŝe wiele dewiacji rozwija się w Ŝyciu
małŜeńskim tych osób, a współmałŜonkowie bagatelizując sprawy seksualne,
ułatwiają rozwój tych zachowań. W wielu przypadkach dewiacja to inność, do
której sami się przyczyniliśmy.
20
PEDAGOGIKA l TERAPIA PARTNERSTWA
Przygotowanie do partner
stwa seksualnego, małźeń
stwa, Ŝycia rodzinnego jest
. ** juŜ dawno postulowane jako paląca konieczność. Nie moŜna bowiem tak waŜnej
sfery Ŝycia pozostawiać impulsom, przypadkowi, losowi. Przygo
towujemy się przez wiele lał
do naszej roli zawodowej, zdobywając kolejne szczeble wykształcenia, a przecieŜ
Ŝycie we dwoje jest sztuką znacznie trudniejszą.
Istnieją programy minimum i maksimum przygotowania do partnerstwa seksualnego.
Programy maksimum polegają na wszechstronnym wychowaniu seksualnym, począwszy od
środowiska rodzinnego, przez oddziaływanie systemu oświatowego, środki masowego
przekazu, róŜne ,szkoły" Ŝycia, narzeczonych itp. Wizję takiego programu
311
przedstawiłem w swojej publikacji ksiąŜkowej pł. „Seksuolog radzi", wydanej
przez MAW w 1981 r. Podobne ambicje znajdujemy w słynnym programie przygotowania
do Ŝycia w rodzinie, który miał być wprowadzony w szkolnictwie, w programie
opracowanym przez Kościół itd.
Częściej natomiast spotykamy się z programem „minimum", ograniczającym się do
serii pogadanek w urzędzie stanu cywilnego, w szkołach, w naukach
przedmałŜeńskich, w publikacjach prasowych. Nie zamierzam tu oceniać przyczyn
ograniczania się do programu minimum ani jego jakości, jest to bowiem zbył
złoŜony problem. Chciałbym jednak podkreślić, Ŝe przygotowanie do partnerstwa
seksualnego nadal pozostaje otwartym problemem. Uświadomienie seksualne jest
wprawdzie konieczne, ale stanowi jedynie jego fragment. Konieczne jest
wprowadzenie w Ŝycie programu wychowania seksualnego, począwszy od domu
rodzinnego, a' kończąc na publikatorach. Miałoby to wiele znaczeń:
profilaktyczne, wychowawcze oraz zwyczajnie ułatwiające wielu związkom szansę
porozumienia i przystosowania.
Wspomniany program przygotowania do Ŝycia partnerskiego powinien się opierać na
idei wszechstronnego rozwoju osobowości, systemie wartości, rozwijaniu sztuki
bycia razem i to we wszystkich relacjach. WaŜna zwłaszcza jest umiejętność
przekraczania granic egocentryzmu własnego JA i tworzenia świata MY. Na nic się
zdadzą najlepsze podręczniki z zakresu seksuologii i Ŝycia małŜeńskiego, jeŜeli
nie będzie się wykraczało z własnej kryjówki, z kręgu świata własnych potrzeb,
nastawienia na branie. Na szczęście naturalnym otwarciem się wobec drugiego
człowieka jest miłość, więź erotyczna, ale i one wymagają pielęgnowania,
zabiegów i określonej wizji. Stąd m. in. mówimy o sztuce miłości, sztuce
kochania, sztuce seksualnej. Ich fundamentem jest system egzystencjalny
(poczucie sensu Ŝycia, etos, postawa wobec człowieka, siebie). Drugim
fundamentem jest umiejętność współŜycia z innymi i rozwiązywania konfliktów, od
których przecieŜ nie jesteśmy w stanie się ustrzec. Kolejnym fundamentem jest
poznanie siebie i drugiej osoby oraz umiejętność wzajemnego przystosowania.
Przygotowanie do Ŝycia partnerskiego jest zatem wieloletnim procesem, w którym
musi istnieć samowychowanie, współdziałanie partnerów oraz wzajemna pomoc.
Osoby wspomagające ten proces, a więc wychowawcy, seksuolodzy, personel ośrodków
poradnictwa przedmałŜeńskiego i małŜeńskiego obciąŜone są wielką
odpowiedzialnością i dlatego szczególnie waŜna jest ich własna formacja
psychoseksualna, udane Ŝycie osobiste, specjalne kompetencje zawodowe.
W licznych spotkaniach autorskich zadawano mi
wiele pytań, które wymagały konkretnej i szybkiej odpowiedzi. Miałem do wyboru:
albo odpowiedzieć na 12 pytania wyczerpująco, albo na wszystkie skrótowo.
Dokładniejsze informacje moŜna uzyskać w publikacjach, tymczasem krótka
odpowiedź teŜ ma swoje zalety, zmusza bowiem do maksymalnej koncentracji na
problemie. Wiele pytań powtarzało się, naleŜą one do podstawowych zagadnień
seksu i płci. Właśnie na nie zamierzam teraz odpowiedzieć w skróconej wersji.
Sądzę, Ŝe ta forma odpowiedzi, jakkolwiek powierzchowna, 313
moŜe się jednak przydać, choć naleŜy ją traktować jako mój osobisty pogląd.
Czy samogwałt jest szkodliwy)
Samozaspokajanie się jest typowym zjawiskiem w rozwoju psychoseksualnym okresu
dojrzewania. Ocena tego typu zachowania seksualnego zaleŜy od tego, czy
samozaspokajanie się jest epizodycznym zjawiskiem, czy teŜ nawykowym, jaka jest
Strona 131
229
jego motywacja i jaka jest jego sceneria. W zdecydowanej większości przypadków
samozaspokajanie się ma charakter epizodyczny, wynika z sytuacyjnego podniecenia
seksualnego, a jego przebieg, „technika" wykonania ma charakter zastępczy,
imitujący współŜycie seksualne. Tego typu samozaspokajanie się jest przejściowym
zjawiskiem, nie pozostawiającym następstw w rozwoju seksualnym. JeŜeli jednak
samozaspokajanie się ma charakter przymusowego częstego nawyku, towarzyszy mu
rozbudowana fantazja erotyczna oraz skomplikowane formy pobudzania, to moŜe
prowadzić do powstania uwarunkowań seksualnych, utrudniających później
współŜycie seksualne. Przykładem takiego uwarunkowania moŜe być np. Zespół
HavelockEllisa, w którym kobieta pobudza siebie do orgazmu strumieniem wody.
Kiedy moŜna rozpocząć współŜycie seksualne!
Nie ma Ŝadnego ściśle oznaczonego wieku, w którym naleŜy juŜ rozpocząć
współŜycie seksualne. O tym, kiedy moŜe się ono rozpocząć, decyduje kilka
podstawowych warunków: wzajemna miłość partnerów, dojrzałość psychiczna,
poczucie odpowiedzialności za siebie, partnera i konsekwencje współŜycia, klimat
nieskrępowanej intymności, minimum wiedzy o seksie i współŜyciu, rozwiązanie
problemu płodności oraz zgodność z wyznawanym systemem wartości, aby współŜycie
nie wzbudzało poczucia winy z przekraczania akceptowanych norm i zasad.
Czy budowa partnerów ma jakieś znaczenie dla współŜycia!
W zdecydowanej większości przypadków budowa narządów płciowych i ich wielkość
nie ma wpływu na przebieg współŜycia seksualnego. Nie dotyczy to oczywiście osób
z nieprawidłowościami w rozwoju biologicznym. Zdarza się niekiedy, iŜ partnerzy
mający budowę i wielkość narządów płciowych mieszczące się w granicach normy
muszą poszukiwać pozycji współŜycia dających im uczucie optymalnego zjednoczenia
seksualnego. Nie ma zatem problemu z łzw. niedopasowaniem fizjologicznym, gdyŜ
plastyczna budowa kobiety ma zdolność przystosowania się do róŜnych typów budowy
męŜczyzny.
Czy pierwsze kontakty seksualne decydują o przyszłości)
Pierwsze kontakty seksualne, szczególnie u kobiet, wiąŜą się z powstaniem
uwarunkowań seksualnych oraz generalizacji emocji
314
wobec seksu, współŜycia i świata drugiej płci. Nie jest zatem sprawą obojętną,
jaki jest scenariusz tych kontaktów, jakie powstały w nich uczucia i co wiąŜe ze
sobą partnerów.
Czy alkohol i palenie mają wpływ na Ŝycie seksualne)
Z licznych badań wynika, Ŝe nasz ,narodowy styl picia" alkoholu, łzn. duŜe dawki
jednorazowe wysokoprocentowego alkoholu, prowadzi do impotencji u męŜczyzn.
Palenie papierosów ma niekorzystny wpływ na nasienie, pogarsza zatem płodność,
sprzyja równieŜ pogorszeniu sprawności seksualnej. Dotyczy to oczywiście osób
nałogowo pijących i palących. MoŜna się często spotkać z argumentami typu:
„Są tacy, co piją i palą do późnej starości i to im nie zaszkodziło". Tego typu
argument jest śmieszny, gdyŜ sprawność seksualna m. in. zaleŜy od czynników
genetycznych i stanu zdrowia i dlatego osoby obdarzone duŜą wiłalnością mogą nie
odczuć w Ŝyciu seksualnym konsekwencji nałogów. Nie jest to jednak reguła i
praktyka stwierdza szkodliwość wspomnianych nałogów, niestety powszechnie
lekcewaŜonych.
Czy są Istotne róŜnice seksualizmu kobiety l męŜczyzny)
Istnieje kilka zasadniczych róŜnic. Po pierwsze sfery erogenne kobiety są
liczniejsze niŜ u męŜczyzny i m. in. dlatego w Ŝyciu seksualnym tak waŜne jest
dla niej pieszczenie całego ciała. Po drugie istnieje zróŜnicowanie co do
wraŜliwości na bodźce seksualne. Większość kobiet jest wraŜliwa na bodźce
dotykowe oraz słuchowe, a większość męŜczyzn na wzrokowe. Po trzecie kobieta
moŜe dojść do orgazmu w wyniku pobudzania róŜnych sfer erogennych, zwłaszcza
łechtaczki (większość kobiet!), ruchów członka w pochwie. U męŜczyzn typową
drogą osiągnięcia orgazmu jest stosunek. Istnieją równieŜ róŜnice związane z
wiekiem i tak np. wiele kobiet ulega rozbudzeniu seksualnemu w końcu lat 20 i
później ich potrzeby seksualne rosną;
stąd kobiety w wieku 3040 lat mają przewaŜnie większe potrzeby niŜ uprzednio.
Tymczasem u wielu męŜczyzn maksimum potrzeb seksualnych przypada na lata 1725, a
później ich poziom stopniowo opada.
Czy orgazm łechłaczkowy wymaga leczenia)
Orgazm jest jeden, a drogi jego wyzwalania u kobiet są róŜne, jedną z nich, dość
powszechną, jest pobudzanie łechtaczki. Jest to zupełnie naturalna i powszechna
forma osiągania orgazmu u kobiety.
Dlaczego tak wielu młodych męŜczyzn ma zbył szybkie wytryski nasienia)
Wynika to z typowych błędów. Jednym z nich jest rzadkie współŜycie oraz
zmienianie partnerki w przypadku niepowodzenia. Ambicjonalna postawa męŜczyzny
sprawia, iŜ jest on wyczulony na sprawność
Strona 132
229
315
seksualną i dlatego dla zachowania „twarzy" zrywa znajomość i nawiązuje nową.
Innym błędem jest oczekiwanie, iŜ „samo przejdzie" i dlatego nieraz całymi
latami czeka się na samoistną poprawę, tymczasem nawyk szybkiego wytrysku
utrwala się. Optymalną formą współŜycia seksualnego jest jego kontynuowanie ze
stałą partnerką, w warunkach poczucia bezpieczeństwa i częste powtarzanie prób.
JeŜeli natomiast istnieje nadal tendencja do zbyt szybkich reakcji, to moŜna
wydłuŜyć ich czas przez uŜycie łagodnych leków uspokajających (Neospazmin,
lupulina itp.). Niekiedy powtórzenie stosunku po krótkiej przerwie pozwala na
wydłuŜenie czasu reakcji. JeŜeli i to nie pomoŜe, moŜna szukać bardziej
specjalistycznej pomocy
u lekarza.
Czy są środki dające gwarancję sprawności seksualnej
u męŜczyzny]
Wielu męŜczyzn sądzi, iŜ np. johimbina czy inne leki gwarantują im sprawność
seksualną i proszą np. o danie czegoś, co zapewni im udane pierwsze współŜycie
seksualne z daną partnerką. OtóŜ nie ma Ŝadnych takich magicznych leków i w
zasadzie kaŜdy rozsądny partner, jak równieŜ kaŜda rozsądna kobieta powinni być
przygotowani na to, Ŝe pierwsze kontakty seksualne mogą się nie udać i nie jest
to Ŝadna patologia. Poziom podniecenia i napięcia na początku współŜycia z daną
partnerką są tak wysokie, iŜ istnieje skłonność do zbył wczesnych wytrysków lub
teŜ niepełnych erekcji. JeŜeli nadal kontynuuje się współŜycie i obie strony nie
dramatyzują, to sprawność seksualna poprawia się.
Jak częste powinno być współŜycie seksualne!
Nie ma określonych norm co do częstotliwości współŜycia dla danego wieku, są
jedynie statystyczne opisy. W zasadzie kaŜdy człowiek ma swoją indywidualną
normę fizjologiczną i np. jeden męŜczyzna 30letni moŜe współŜyć codziennie, a
drugi 12 razy w tygodniu. Zatem równie prawidłowe są codzienne stosunki, jak
równieŜ raz w tygodniu. Częstotliwość współŜycia zaleŜy m. in. od temperamentu,
stanu zdrowia, atrakcyjności związku i współŜycia. Sygnałem, iŜ dzieje się coś
nieprawidłowego, moŜe być szybka zmiana aktywności seksualnej u danej osoby lub
teŜ bardzo niewielkie potrzeby współŜycia.
Czy homoseksualizm jest wrodzony)
Określone dane wykazują, iŜ pewien odsetek orientacji homoseksualnej powstaje w
wyniku mechanizmów powstałych w rozwoju płodowym. Zdecydowana jednak większość
przyczyn rozwoju homo
seksualizmu wiąŜe się z późniejszym wiekiem (okres przedpokwiłaniowy i
pokwiłania).
316
Czy defloracja jest bolesna l występuje krwawienie)
Krwawienie w defloracji nie zawsze występuje i dlatego wiele kobiet niesłusznie
oskarŜono o wcześniejszą utratę dziewictwa. Defloracja nie zawsze równieŜ bywa
bolesna, zaleŜy to od budowy błony dziewiczej, stanu podniecenia w trakcie
stosunku oraz nastawienia psychicznego kobiety.
Czy miłość francuska jest zboczeniem)
Miłość francuska, czyli pieszczoty oralnogeniłalne, są nieprawidłowym zjawiskiem
jedynie wówczas, gdy jest to jedyna forma osiągania orgazmu. O tym, czy jest to
wyrafinowanie, czy teŜ forma pieszczot wyraŜająca pełnię akceptacji przez
partnerów, decyduje ich wewnętrzna postawa. W wielu związkach wspomniane
pieszczoty naleŜą do kanonu ars amandi i są źródłem wzbogacenia więzi
erotycznej. W innych mogą natomiast działać destrukcyjnie na więź, jeŜeli stają
się sztuką dla sztuki.
Czy seks jest mono czy poligamiczny!
Seksualizm człowieka jest z natury poligamiczny, oznacza bowiem fascynację
erotyczną wobec określonego typu przedstawicieli płci odmiennej, jest reakcją na
atrakcyjność drugiej płci. Natomiast realizacja seksualizmu moŜe być mono lub
poligamiczna i zaleŜy od wyznawanego systemu wartości, tradycji kulturowych i
społecznych. Najpełniejszą i najbogatszą formą realizacji seksualizmu jest udany
związek monogamiczny.
Jaka jest najlepsza metoda zapobiegania ciąŜy!
Nie ma jednej „cudownej" metody. O wartości danej metody
decydują następujące kryteria: skuteczność, bezpieczeństwo, łatwość oraz wpływ
na więź erotyczną i uczuciową.
Najbardziej skuteczne są metody: tabletka doustna, metoda Billigsa i metoda
termiczna ścisła, spirala domaciczna.
Najmniej skuteczne, to stosunek przerywany, płukanie pochwy po stosunku,
kalendarzyk małŜeński.
Najbardziej bezpieczne są metody maksymalnie opierające się na fizjologii:
Strona 133
229
metoda Billingsa i metoda termiczna.
Najłatwiejsza w stosowaniu jest spirala domaciczna, a najtrudniejsze:
kapturki dopochwowe, metoda termiczna. Natomiast wpływ danej metody na więź
seksualną i uczuciową jest bardzo złoŜony i zróŜnicowany. Na przykład w wielu
związkach prezerwatywa działa hamująco na doznania erotyczne i stwarza poczucie
bariery, w innych natomiast zbliŜa partnerów metoda biologiczna, a w jeszcze
innych - metody maksymalnie skuteczne.
Jak więc widać, sprawa nie jest prosta. W zasadzie kaŜda kobieta, która jeszcze
nie rodziła, powinna stosować metody biologiczne lub
317
mechaniczne miejscowe (kapturek). Właściwie kaŜda metoda ma wskazania i
przeciwwskazania do jej stosowania i sprawę naleŜy indywidualizować, kierując
się stanem zdrowia kobiety, dobrem płodności, więzi między partnerami oraz
wyznawanym systemem
wartości.
Czy zboczenia są dziedziczne!
Tego typu pogląd, iŜ dewiacje seksualne mogą być dziedziczne, ujawnia wiele
ludzi. Badania naukowe nie stwierdziły tego typu faktu. W innych przypadkach,
kiedy np. Ŝona dowiaduje się, Ŝe jej mąŜ jest oskarŜony o ekshibicjonizm, poza
postępowaniem rozwodowym zmierza do ograniczenia władzy rodzicielskiej i
uniemoŜliwienia kontaktu ,zboczeńca" z dzieckiem. Tłumaczy to moŜliwością
ujawnienia się cech dziedzicznych, które dziecko juŜ zapewne ma, chociaŜ jeszcze
w ukryciu. Tego typu lęki są zrozumiałe, ale moŜliwość pojawienia się tendencji
ekshibicjonistycznych u syna dewianta nie będą wynikiem dziedziczenia, lecz
zupełnie innych mechanizmów. Muszę jednak przyznać, Ŝe ja osobiście nie
spotkałem się z faktem pojawienia się dewiacji w tej samej rodzinie, w kolejnych
pokoleniach, w jakiejś
znaczącej liczbie.
Czy w Ŝyciu seksualnym powinno się być szczerym!
W zasadzie partnerzy powinni szczerze, acz taktownie, informować siebie o
własnych przeŜyciach, doznaniach i trudnościach seksualnych. UwaŜam natomiast,
iŜ nie powinni informować o faktach z własnej przeszłości seksualnej, do której
partner nie ma prawa, a często ujawnienie tego moŜe odczuć przykro, zagraŜające.
Zaburzenia sek
sualne oraz kon
flikty partnerskie
do XX wieku
były rzadko u
jawniane poza
kręgiem wtajemniczonych członków rodziny. Niekiedy tzw. lekarz domowy słuŜył
radą, podstawowymi lekami. Wiele osób godziło się ze swoją oziębłością,
impotencją czy innymi zaburzeniami, nieraz dochodziło do rozpadu związku lub teŜ
nawiązywano romanse nie chcąc doprowadzić do rozbicia rodziny. Natomiast wiele
innych osób kierowało się tzw. zdrowym rozsądkiem, medycyną ludową, praktycznymi
radami doświadczonych osób.
Od czasów Freuda zaczęła upowszechniać się psychoterapia, problemy seksualne
były rozpatrywane w kategoriach teoretycznego modelu danej szkoły
psychoterapeutycznej. Natomiast specjalistyczne techniki leczenia zaburzeń
seksualnych i konfliktów partnerskich rozwinęły się głównie po II wojnie
światowej. Obecnie jest to dziedzina wiedzy z bogatym doświadczeniem, oparła na
wielu modelach leczenia. Ukazało się wiele monografii specjalistycznych,
istnieje równieŜ wyszkolona kadra lekarzy i ośrodki lecznicze.
319
l
Najogólniej rzecz biorąc leczenie zaburzeń seksualnych sprowadza się do kilku
podstawowych form: treningi behawioralne, metody • psychoterapii indywidualnej,
partnerskiej oraz grupowej. Konflikty partnerskie rozwiązywane są przez
róŜnorodne techniki psychoterapii par, grup złoŜonych z par. Znacznie równieŜ
udoskonaliła się diagnostyka tych zaburzeń, wprowadzono bowiem obiektywne metody
pomiarów fizjologicznych, kwestionariusze, skale, testy. Inaczej mówiąc mamy do
czynienia z dziedziną, wiedzy o zróŜnicowanej metodologii
diagnostycznej i terapeutycznej.
Upowszechnienie informacji na ten temat wpływa równieŜ na oczekiwania
szukających pomocy. Jedni oczekują „cudownego" środka w celu uzyskania poprawy
ich sprawności seksualnej i np. wielu męŜczyzn traktuje johimbinę jako magiczny
lek przywracający erekcję, a lupulinę jako lek poprawiający czas trwania
stosunku. Inne osoby oczytane w psychoterapii nie chcą Ŝadnych preparatów,
oczekując hipnozy itp. Istnieją równieŜ mody na metody leczenia; obecnie
Strona 134
229
popularna jest np. akupunktura. Związki przeŜywające konflikty równieŜ ujawniają
róŜne oczekiwania - jedne rozumieją konieczność psychoterapii, inne sam fakt
szukania pomocy u kogoś z zewnątrz traktują jako nieporozumienie, ,bo kto moŜe
mi pomóc poza mną
samym".
W miarę upływu czasu zauwaŜam jednak przyrost liczby osób
szukających pomocy, zgłasza się równieŜ wiele par. Istniejąca w kraju kadra
specjalistów nie moŜe nawet sprostać tym oczekiwaniom.
W popularnej publikacji nie jestem w słanie rozwinąć rozwaŜań na temat leczenia
zaburzeń seksualnych i konfliktów partnerskich. Przedstawię jedynie kilka
refleksji i przykładów na ten temat.
Zasadą leczenia jest indywidualizowanie dostosowane do osoby, jej związku,
sytuacji. Stąd u jednych osób właściwe będzie leczenie farmakologiczne jako
podstawowe, u innych seanse treningów seksualnych ze współudziałem partnera, u
jeszcze innych głęboka psychoterapia ukierunkowana na zmianę postaw wobec seksu,
płci, partnera itd. Technik leczenia jest kilkadziesiąt i dlatego terapeuci nie
są w słanie ani stosować, ani znać ich wszystkich - stąd oczywiste róŜnice. Z
wielu badań np. wiadomo, iŜ wielu terapeutów, mimo stosowania róŜnych metod
leczenia, osiąga podobne wyniki. WaŜna jest nie tyle technika leczenia, co
kompetencje terapeuty, nastawienie pacjenta wobec leczenia oraz łzw. czynniki
rokownicze. Czynniki rokownicze określają szansę leczenia. PosłuŜę się
przykładem: JeŜeli dany męŜczyzna ma zaburzenia erekcji i stale zmienia
partnerki, to sam fakt zmiany utrudnia proces leczenia, w kaŜdym bowiem związku
istnieje specyficzna inność tego związku, inność sytuacji. Zmiany partnerek
utrudniają zatem leczenie.
Inny przykład: JeŜeli dana kobieta od pewnego czasu nie ma orgazmu we współŜyciu
z partnerem, a jednocześnie odczuwa do niego wstręt fizyczny i decyduje się z
nim zostać jedynie ze względu na
320
dzieci, nie mając Ŝadnych pozytywnych uczuć do niego, to równieŜ utrudnia to, a
nawet moŜe uniemoŜliwić uzyskanie poprawy. Seksuolog nie jest cudotwórcą, nie
moŜe zmienić uczuć wobec partnera, jeŜeli one wygasły i zastąpiły je negatywne.
Innym utrudnieniem procesu leczenia jest oczekiwanie latami na „samoistną
poprawę", gdyŜ zaburzenia utrwalają się, zainteresowana osoba w końcu zgłasza
się, ale nie wyraŜa zgody na kontakt z jej partnerem.
Są równieŜ pacjenci oczekujący natychmiastowej pomocy. Zgłasza się np. pacjent z
zaburzeniami erekcji i mówi mi, Ŝe za dwa dni jedzie na weekend z nowo poznaną
sympatią. Domaga się ode mnie szybko i skutecznie działającego leku
gwarantującego mu 100 sukcesu w tym spotkaniu.
Są zaburzenia łatwiejsze do wyleczenia, np. zbył wczesne wytryski nasienia,
pochwice oraz trudniejsze, np. oziębłość płciowa kobiet połączona z awersją
seksualną do męŜczyzn. Stąd leczenie jednych zaburzeń moŜe trwać krótko, a
innych rozciąga się na całe miesiące.
Podobnie rzecz wygląda z leczeniem konfliktów partnerskich. W niektórych
przypadkach proces destrukcji związku jest tak głęboki, iŜ nic juŜ w nim nie
łączy partnerów, w innym natomiast pomoc w poprawie komunikacji prowadzi do
poprawy współŜycia partnerów.
Optymalną sytuacją w leczeniu zaburzeń seksualnych i konfliktów partnerskich
jest wspólne zgłoszenie się partnerów. Bywa jednak i tak, iŜ jedna z osób ukrywa
swoje zaburzenia przed partnerem i wówczas terapeuta ma do czynienia z inną
sytuacją, chociaŜ i wówczas moŜna wiele pomóc.
Drugim sprzyjającym warunkiem leczenia jest zgłoszenie się pacjenta w krótkim
czasie po wystąpieniu zaburzenia. Wówczas niekiedy wystarcza porada, a leczenie
jest niepotrzebne.
20 - S*kx pźrłnrxki
Choroby seksualne bywają nie
kiedy traktowane jako „inne", nietypowe, a poczucie wyjątko
wości często jest wynikiem przekonania o rzadkości zaburzeń seksualnych. Wielu
pacjentów wchodząc do gabinetu wyraŜa zdziwienie. Ŝe w poczekalni czeka „aŜ tyle
osób z problemami". Gdyby znali dane statystyczne, to mogliby się przekonać, Ŝe
zaburzenia seksualne są bardzo rozpowszechnione i to równieŜ w młodych
populacjach. Nie są zatem osamotnieni.
W rozdziale omówię więc skuteczność leczenia nerwicowych zaburzeń seksualnych,
opierając się na badaniach populacji ponad 600 pacjentów leczonych w warunkach
ambulatoryjnych.
U kobiet częstszym zaburzeniem jest brak orgazmu. Skuteczność leczenia tego
zaburzenia m. in. wynika ze stopnia jego głębokości. Forma najlŜejsza (kiedy w
większości stosunków brak orgazmu) ma
Strona 135
229
322
najwyŜszą skuteczność - 89,1 , a forma najgłębsza (brak orgazmu połączony z
negatywnymi postawami do męŜczyzn) - około 60. Innym czynnikiem wpływającym na
skuteczność leczenia jest fakt pierwotnego lub wtórnego charakteru zaburzenia. W
przypadku wtórnego charakteru (kiedy brak orgazmu odczuwa się po okresie udanego
współŜycia) - szansę leczenia są bardzo wysokie, sięgają bowiem ponad 90.
Szansę wyleczenia z pochwicy (skurcz mięśni uniemoŜliwiający odbycie stosunku)
sięgają 90, a dyspareunii (bolesne współŜycie) około 82.
U męŜczyzn częstym zaburzeniem jest przedwczesny wytrysk nasienia (przed
immisją, co uniemoŜliwia odbycie stosunku). Skuteczność leczenia wynosi - 81,7.
Natomiast skuteczność leczenia zbył wczesnego wytrysku nasienia (po kilku lub
kilkunastu ruchach frykcyjnych) jest równieŜ wysoka - 78.
Kolejnym częstym zaburzeniem występującym u męŜczyzn są
zaburzenia wzwodu. JeŜeli występują one w czasie przebiegu stosunku, to
skuteczność leczenia wynosi około 70. W przypadku zaburzeń wzwodu
uniemoŜliwiających odbycie współŜycia
około 55.
U męŜczyzn z nerwicą lękową uniemoŜliwiającą podjęcie inicjacji seksualnej
skuteczność leczenia wynosi około 68, a pacjenci z niechęcią i zobojętnieniem do
współŜycia (przy zachowanej sprawności seksualnej) uzyskują poprawę w około 80
%.
Jak więc wynika z cytowanych danych, globalna skuteczność leczenia nerwic
seksualnych w warunkach ambulatoryjnych jest dość wysoka. Leczenie nieskuteczne
nie oznacza natomiast, Ŝe jest ono niemoŜliwe, Ŝe zaburzenie ma charakter
nieodwracalny. Taka skrajność jest raczej wyjątkowo spotykana, leczenie jest w
tych przypadkach bardziej złoŜone i wymaga pobytu w specjalistycznych ośrodkach
leczenia nerwic.
Warto równieŜ poznać warunki sprzyjające leczeniu, jego szybszemu przebiegowi. U
wszystkich pacjentów, niezaleŜnie od płci i rozpoznania, leczeniu sprzyja krótki
czas trwania zaburzenia (do kilku miesięcy).
U kobiet pozytywny wpływ na czas oraz przebieg leczenia maja m. in. następujące
czynniki:
Dobra samoocena siebie w roli kobiety, poczucie własnej wartości. Pozytywne
uczucie wobec partnera, zadowolenie ze związku. Pozytywne nastawienie wobec
leczenia, chęć współpracy z lekarzem.
Warunki współŜycia zapewniające intymność, komfort psychiczny. Bogata wyobraźnia
erotyczna, zainteresowanie sprawami seksu, płci.
21'
323
Brak zahamowań seksualnych, tłumienia i awersji wobec płciowości własnej i
partnera.
U męŜczyzn pozytywny wptyw na przebieg oraz wyniki leczenia mają m. In.
następujące czynniki:
WywaŜona samoocena siebie w roli partnera, czyli ani poczucie braku wartości,
ani nadmierne wymagania wobec siebie.
Pozytywna postawa wobec leczenia, wolna od magicznego oczekiwania na
błyskawiczny sukces.
Optymalne uświadomienie seksualne, czyli ani brak uświadomienia, ani erudycyjne
oczytanie w specjalistycznych publikacjach.
Brak kompleksu onanistycznego, czyli trwałego poczucia winy z faktu
młodzieńczego samozaspokajania się, traktowania go jako źródła swych trudności
seksualnych.
Unikanie „sprawdzania się" z coraz to nowymi partnerkami, a w przypadku
niepowodzenia szybkie zrywanie związku i szukanie nowej moŜliwości
„wypróbowania" sprawności seksualnej.
Unikanie stosunku przerywanego jako metody zapobiegania ciąŜy.
Wychowanie w środowisku rodzinnym, w którym rodzice wspólnie zajmowali się
wychowaniem, a ojciec był postrzegany jako atrakcyjny model męskości.
PowyŜsze prawidłowości nie oznaczają, Ŝe brak ww. czynników uniemoŜliwia
przebieg leczenia i jest odpowiedzialny za nieskuteczność, wszystko bowiem
zaleŜy od tego, jaki jest zasięg braku tych czynników oraz poziom kaŜdego z
nich.
NiezaleŜnie od omówionych prawidłowości procesowi leczenia sprzyja fakt udanego
związku uczuciowego i moŜliwość wprowadzenia partnera pacjenta do programu
leczenia; w tym ostatnim przypadku leczenie jest znacznie szybsze, a wyleczenie
bardziej trwałe.
Przedstawione w rozdziale dane o skuteczności leczenia oparte są na wynikach
moich badań i dotyczą jedynie pacjentów leczących się w przychodni. Inaczej
Strona 136
229
wyglądają takie dane w przypadku leczenia się pacjentów w ośrodkach
psychoterapeutycznych. Nie moŜna równieŜ z tych danych wyciągać wniosku, iŜ
cytowany odsetek wyleczenia jest słały i niezmienny. Bywa i tak, Ŝe dana osoba
nie uzyskała poprawy sprawności seksualnej, doznań seksualnych, gdyŜ w jej
związku okazało się to trudne do spełnienia.
Inna jest natomiast skuteczność leczenia zaburzeń seksualnych tzw. organicznych,
czyli wynikających z róŜnych chorób wpływających negatywnie na funkcje
seksualne. W tych przypadkach szansę leczenia związane są z wyleczeniem
podstawowej choroby.
Wiele osób interesuje skuteczność leczenia homoseksualizmu. OtóŜ często leczenie
nie jest stosowane, gdyŜ zainteresowana osoba akceptuje swój homoseksualizm i
nie czuje się chora, jest po prostu
inna w swej formacji psychoseksualnej. Leczenie moŜe dotyczyć jedynie tych osób,
które nie akceptują swego homoseksualizmu, cierpią z jego powodu; w tych
przypadkach leczenie polega albo na ułatwieniu akceptacji swej formacji, albo na
usiłowaniu jej przewacunkowania, o ile istnieją do niego wskazania.
Homoseksualizm nie jest choroba, lecz innością psychoseksualną.
Dewiacje seksualne to złoŜony problem i skuteczność ich leczenia jest trudna do
określenia. JeŜeli towarzyszą zaburzeniom psychicznym, to ich leczenie jest
sprawą podstawową. JeŜeli natomiast dewiacja wynika z uwarunkowań seksualnych,
podejmuje się próby leczenia, często zresztą skuteczne. Nie jest jednak tych
zaburzeń łąk duio. jak się potocznie sądzi.
324
Utrzymanie i rozwijanie wzajemnej miłości, więź
seksualna, szczęście rodzinne, dobre wychowa
nie dzieci to podstawowe cele i zadania
małŜeństwa. Ich realizacja, oprócz dobrej woli, codziennego obcowania ze sobą,
wzajemnego rozumienia się, wymaga równieŜ odpowiedniej taktyki, strategii.
Wiedziały o tym dobrze poprzednie pokolenia przekazując sobie bardzo praktyczne
wskazania, w jaki sposób postępować z druga osoba, jak się zachować w sytuacjach
konfliktowych, kiedy przymknąć, a kiedy szeroko otworzyć oczy. W pierwszej
chwili mogłoby się odnieść wraŜenie, Ŝe jesł to jakaś perfidia, sztuczność,
nieszczerość i niektórzy sądzą, Ŝe błędem jest stosowanie jakiejkolwiek taktyki.
Tymczasem właśnie umiejętność postępowania z innymi ludźmi w taki sposób, aby
zawsze górowało dobro, naleŜy dc jednej z najtrudniejszych sztuk, zawiera wiele
tej treści, którą nazywamy potocznie „mądrością Ŝyciową".
W dzisiejszych szybkich „zagonionych" czasach mniejszą rolę odgrywają owe
przekazy między pokoleniami, często zresztą nie rozumiciącymi się nawzajem,
kaŜdy jednak staje wobec konieczności zastosowania określonej taktyki. Jedni
działają „na wyczucie", inni szukają pomocy w róŜnych poradnikach Ŝycia
codziennego, seksualnego, w poradniach przedmałŜeńskich i rodzinnych. Tego typu
poradnie nie są bynajmniej czymś zupełnie nowym. Rolę powierników i nauczycieli
sprawowali kiedyś kapłani róŜnych religii, filozofowie i „mędrcy", a na
codzienny uŜytek wydawano uczone księgi, np. Plutarcha „Zalecenie małŜeńskie", w
których m. in. czytamy:
„Przede wszystkim na początku powinni się nowoŜeńcy strzec sporów i zadraŜnień,
wiedząc, Ŝe i przedmioty złoŜone ze spojonych ze sobą części z początku łatwo
się rozpadają dla byle przyczyny, a z czasem, gdy się spojenia umocnią, ledwie
ogień i Ŝelazo dadzą im radę".
Alfons Mądry twierdził, Ŝe jedność wśród małŜonków moŜna utrzymać, gdy kobieta
jest we właściwym czasie niema, a męŜczyzna we właściwym czasie głuchy" - w tym
stwierdzeniu podkreślona jest istota najsilniejszego oręŜa kobiet i czułego
miejsca męŜczyzn i potrzeba ich okolicznościowego „wyłączenia" z uŜycia.
Jak juŜ wspomniałem, wiele osób staje się samoukami w zdobywaniu tej trudnej
wiedzy, jaką jest taktyka Ŝycia codziennego. Dobrym przykładem i wartym dalszej
popularyzacji są wypowiedzi ankietowe, np. „MąŜ i Ŝona", w których znajdujemy
tego typu uwagi: małŜeństwo wymaga codziennej dyscypliny, waŜne jest posiadanie
podobnych zainteresowań i upodobań, istnieje potrzeba dwustronnych kompromisów,
wielką rolę w Ŝyciu codziennym odgrywają drobiazgi, w sytuacjach zagraŜających
miłości pomocna moŜe być rełrospekcja, u kobiety zawsze istnieje potrzeba bycia
adorowaną, nie naleŜy przeceniać roli rozumu, ale waŜna jest intuicja i uczucie,
duŜą rolę odgrywa umiejętność dobrej organizacji Ŝycia codziennego, nuda jest
wielkim wrogiem małŜeństwa, podobnie jak monotonia, słereotypowość.
Potwierdzenie waŜności tej taktyki, a jednocześnie konsekwencji wynikających z
braku jedności małŜeńskiej, odnajdujemy w twórczości Mauriaca, w „Układzie"
Kazana czy w „PodróŜy do źródeł czasu" Alejo Carpenłiera: ,... Moja Ŝona uległa
automatyzmowi narzuconej pracy, tak jak ja poddałem się temu... W niedzielę
późnym rankiem spędzałem chwilę w jej łóŜku, wypełniając to, co uwaŜałem za swój
Strona 137
229
obowiązek małŜeński, ale nie byłem pewien, czy moja inicjatywa odpowiada
rzeczywistym pragnieniom Rułh. Prawdopodobnie ona równieŜ uwaŜała, Ŝe powinna
się poddawać tej codziennej praktyce na mocy zobowiązania podjętego w chwili
złoŜenia swego podpisu na blankiecie w urzędzie stanu cywilnego".
Jeden z najwybitniejszych prawników francuskich, specjalista od rozwodów, uwaŜa,
Ŝe rozwody byłyby sporadyczne, gdyby małŜonkowie stosowali się do następujących
wskazań:
326
śony:
Unilcanie rozrzutności.
Słała troska o porządny wygląd, zwłaszcza w domu, w codziennym
Ŝyciu.
Unikanie zalotności wobec innych męŜczyzn w sposób, który denerwuje jej męŜa.
Spędzanie jak najmniej czasu ze swoją matką.
Nieopowiadanie znajomym o sprawach rodzinnych.
Niemówienie nikomu o wadach i błędach męŜa.
Ustępliwość w rzeczach drobnych.
Zachowanie taktu, delikatności, pogody w kaŜdej sytuacji.
MęŜowie:
Troska o przypodobanie się swej Ŝonie, traktowanie jej jakby była zawsze
narzeczoną, zbliŜone do traktowania z okresu narzeczeństwa. Zachowanie
uprzejmości, pogody, grzeczności, taktu we wszystkich
sytuacjach.
Unikanie drobiazgowości i sprzeczania się o drobiazgi.
Troszczenie się o wypoczynek i rozrywkę dla Ŝony.
Traktowanie Ŝony jak równego sobie partnera.
Pomaganie Ŝonie w wypełnianiu prac domowych, w opiekowaniu
się dzieckiem.
W upowszechniającej się psychoterapii małŜeńskiej m. in. uczy się małŜonków
umiejętności poznawania mechanizmów swych zachowań, rzeczywistych przyczyn ich
konfliktów, a nawet przeprowadzania łzw. konstruktywnej kłótni, która po fazie
przekazania sobie Ŝalów, pretensji i fazie dyskusji przechodzi do próby
przełamania konfliktu, znalezienia cech pozytywnych u drugiej osoby. Ramy
rozdziału nie pozwalają na szersze omawianie tych zagadnień, ale warto
zaznaczyć, jak róŜnorodne są sposoby „uczenia się" trudnej i potrzebnej sztuki,
jaką jest taktyka, strategia Ŝycia małŜeńskiego.
SZANSĘ SUKCESU W ZWIĄZKU PARTNERSKIM
Lektura publikacji
zajmujących się
Ŝyciem seksualnym
i rodzinnym moŜe
nieraz prowadzić
do przekonania, iŜ
jest to łąk trudna i złoŜona dziedzina Ŝycia, iŜ trzeba być psychologiem lub
seksuologiem, aby dać sobie radę w Ŝyciu codziennym. Niepokój wzbudzają równieŜ
opisy zaburzeń i trudności seksualnych, konfliktów, oczekuje się bowiem ich u
siebie, w związku. Niekiedy osoba przeŜywająca np. trudności z osiąganiem
orgazmu, czuła się bardziej „szczęśliwa" przed przeczytaniem jakiegoś tekstu na
ten temat, sądziła bowiem, iŜ wystarczy jakaś porada lub lek i problem
przesłanie istnieć. Natomiast lektura moŜe wywołać panikę, iŜ to tak trudny
problem, Ŝe nie wiadomo, co się da zrobić. Wydawnictwa mające w załoŜeniu
ułatwienie ludziom Ŝycia paradoksalnie przyczyniają się do wzrostu liczby
pacjentów. Na szczęście jednak wielu osobom pomagają i zapobiegają wystąpieniu
zaburzeń, dają bowiem moŜność przeciwdziałania im.
329
Sukces w partnerstwie seksualnym nie wymaga ukończenia „uniwersytetu"
psychologicznego lub seksuologicznego, gdyby tak bowiem było, wszyscy fachowcy z
tych dziedzin mieliby nad wyraz udane Ŝycie osobiste. Nie moŜna zatem reagować
przesadnie na lektury z tych dziedzin i wpadać w niepokój. Poprzednie pokolenia
nie miały tak dalece rozbudowanej publicystyki i jakoś potrafiły dać sobie radę
ze swymi problemami. Nie chciałbym równieŜ wywołać wraŜenia, iŜ publicystyka na
te tematy jest niepotrzebna i sprzyja wystąpieniu urazów, byłoby zatem lepiej,
gdyby w ogóle jej nie
było.
W czasach nam współczesnych wzrost zainteresowania publi
cystyką na tematy seksualne i partnerskie wynika z faktu, iŜ samo Ŝycie słało
się bardziej skomplikowane, a wymagania co do Ŝycia osobistego są coraz większe.
WydłuŜył się równieŜ czas trwania więzi partnerskiej, co wynika z faktu
Strona 138
229
wydłuŜenia się Ŝycia populacji oraz skrócenia okresu rodzicielstwa; ma się zatem
więcej czasu dla
siebie, ale i więcej wymagań, oczekiwań.
Publicystyka na wspomniane tematy słuŜy zatem potrzebie informacji w stale
wzbogacającym się poznaniu natury człowieka, słuŜy równieŜ potrzebie bardziej
racjonalnego ułoŜenia sobie Ŝycia, zapobiegania trudnościom i zaburzeniom
seksualnym, partnerskim. Oczywiście, Ŝe u osób podatnych na kompleksy,
zalęknionych moŜe budzić uczucie
zagroŜenia.
Szansę partnerstwa seksualnego zaleŜą jednak nie od przeczytania
takiej lub innej liczby lektur, lecz od świadomego wpływania na wzajemne
uszczęśliwianie siebie, nastawienia na wzajemne dobro. Partnerzy startują we
wspólną przyszłość z potencjalną moŜliwością osiągnięcia sukcesu, jakim jest
udany związek, współŜycie, rozwijająca się miłość. JeŜeli bliŜej przyjrzeć się
tego typu sukcesom, to fakt osiągnięcia go przez dwie róŜne osobowości,
wywodzące się z róŜnych środowisk, Ŝyjące razem przez wiele lał, zmagające się z
trudnościami Ŝycia codziennego, zakrawa wręcz na cud, nie jest jednak cudem,
lecz wyrazem umiejętności bycia ze sobą, opartej na więzi uczuciowej,
seksualnej, partnerskiej. Wspomnianej umiejętności nie nabywa się w wyniku
lektury - moŜe ona jedynie ją ułatwiać - lecz w wyniku nastawienia na wzajemne
uszczęśliwianie siebie, a więź z osobą partnera umoŜliwia wybory takich
zachowań, które okaŜą się
optymalne.
Fakt istnienia pojęć: sztuki miłości, sztuki seksualnej, sztuki Ŝycia
małŜeńskiego potwierdza tylko konieczność łączenia umiejętności i refleksji,
widzenia Ŝycia ewolucyjnie, dynamicznie, jako szansy osiągnięcia sukcesu. Jedni
osiągają wspomniane sztuki dzięki mądrości Ŝyciowej, inni dzięki dobrym wzorcom
wyniesionym z domu rodzinnego, jeszcze inni dochodzą do nich dopingowani przez
lektury. MoŜna zatem powiedzieć, Ŝe samo Ŝycie jest uniwersytetem, rozumianym
jako zdobywanie mądrości i umiejętności.
330
Nieraz warto przyjrzeć się otoczeniu i zastanowić, jaka była przyczyna sukcesu
partnerstwa w danym związku. Pomocne tu mogą być równieŜ lektury pamiętników,
wypowiedzi róŜnych małŜeństw, osób. Wychodziła przed kilku lały cała seria
publikacji typu: „Młodzi po ślubie", „2ycie rodzinne", „Nas dwoje" itp. Z
obserwacji tych wynika, Ŝe nie ma jakiegoś generalnego klucza, jednej recepty na
sukces. W jednym związku pomocne okazało się udane Ŝycie seksualne, w innym
rodzicielstwo, a w jeszcze innym czas dla siebie itp.
W pracy starałem się w kilku rozdziałach ukazać panoramę spraw ułatwiających
osiągnięcie sukcesu, którym jest udany związek partnerski. MoŜna te warunki
osiągnięcia sukcesu sprowadzić do kilku podstawowych: miłość, dojrzałość, udana
więź seksualna, dialog i współdziałanie, wspólny system wartości, sztuka bycia z
sobą, dostosowana do osobowości partnerów.
ZAKOŃCZENIE
współŜycia seksualnego, to byłoby to dla mnie najwyŜsza satysfakcja. JeŜeli
nałomiasł pobudzi do sprzeciwu, to w pełni go uszanuję, gdyŜ tak intymna sfera
Ŝycia i jej bogactwo znacznie przekraczają zdolności interpretacyjne autora i
jego kompetencje.
Chciałbym równieŜ podkreślić, Ŝe niektóre fragmenty pracy mogły być trudniejsze
w odbiorze ze względu na „zagęszczenie" treści interpretacyjnych. Kierowałem się
w tych przypadkach potrzeba zamieszczenia maksimum tego, co moŜna w ramach
koniecznej objętości. Mam nadzieję, Ŝe czytelnik wybaczy mi taki zabieg.
Czytelnik, który cierpliwie przebrnął przez tekst ksiąŜki, sam oceni jej
przydatność i wartość. Moim zamiarem było przedstawienie kilku waŜnych zagadnień
wiąŜących się z seksem partnerskim na poziomach: biologicznym, psychologicznym
oraz kulturowym. Własne refleksje i doświadczenia terapeutyczne skłoniły mnie do
zajęcia stanowiska w róŜnych sprawach, ale wyraŜając osobisty pogląd, zdaję
sobie sprawę z tego, Ŝe jest on jedną z propozycji. JeŜeli ta praca ułatwi komuś
Ŝycie, porozumienie z partnerem, poprawę
332
SEKS PRZYSZŁOCI
Na podstawie danych z róŜnych badań socjoseksuologicznych nie moŜna przedstawić
rzetelnej wiedzy co do kierunku przemian obyczajowości seksualnej. Po pierwsze
wspomniane badania są nieliczne i były przeprowadzane w kilku zaledwie krajach.
Po drugie naleŜy wyniki badań ankietowych w tej dziedzinie oceniać nader
ostroŜnie, najczęściej bowiem wypowiadają się w nich ci, którzy odczuwają taką
potrzebę i w taki sposób, który często ujawnia ich podświadome potrzeby. Badacze
miewają teŜ swoje, niekoniecznie obiektywne, poglądy. Natomiast wypowiedzi
Strona 139
229
seksuologów, oparte na generalizacji ich praktyki terapeutycznej, dotyczą
jedynie małej części populacji, która szuka u nich pomocy, nie są zatem wyrazem
obiektywnej i dokładnej wiedzy. Istnieją równieŜ mechanizmy społeczne, które w
sposób nieprzewidziany wpływają na dane zjawiska i tak np. w 1982 r. Polska
znalazła się na pierwszym miejscu w Europie w przyroście naturalnym, a przecieŜ
prognozy przewidywały coś odwrotnego.
W obyczajowości seksualnej mamy takŜe do czynienia z mechanizmami społecznymi,
które wprowadzają róŜne mody. Na podstawie wyników róŜnych badań moŜna
hipotetycznie stwierdzić, Ŝe w obyczajowości seksualnej nasilają się następujące
zjawiska:
1. Rośnie rywalizacja płci jako skutek procesów emancypacyjnych;
prowadzi ona do konfliktów partnerskich i patologii seksualnej.
2. Zdecydowanie wzrastają wymagania i oczekiwania seksualne •kobiet, które
pośrednio wynikają z emancypacji i z edukacji seksualnej. Wspomniane zjawisko
jest obecnie jedną z najczęstszych przyczyn zaburzeń seksualnych męŜczyzn.
3. Znacznie poszerza się zakres ars amandi i zjawiskiem powszechnym jest
stosowanie zróŜnicowanych pozycji współŜycia, pieszczot oralnogenitalnych,
wydłuŜenie czasu współŜycia.
4. W Polsce wzrasta liczba impotencji wynikającej z picia alkoholu i nałogu
palenia, co zaczyna być problemem juŜ u młodych męŜczyzn.
5. ObniŜa się wiek inicjacji seksualnej, co wynika ze zjawiska akceleracji oraz
przemian obyczajowych.
6. W kulturze seksualnej męŜczyzn dotychczasowe nastawienie na ilość zaczyna
zmieniać się na jakość współŜycia, egocentryzm seksualny zmienia się w
partnerstwo. O tym zjawisku donoszą zgodnie wszystkie raporty
socjoseksuologiczne z ostatnich lał.
7. Upowszechnia się zjawisko wymiany informacji, dialogów erotycznych między
partnerami, łatwość w ujawnianiu swych przeŜyć, potrzeb.
8. W ars amandi zaczynają zanikać typowe zróŜnicowania reaktywności seksualnej
płci i tak kobiety zaczynają cenić równieŜ bodźce wzrokowe, własną aktywność, a
męŜczyźni ujawniają wzrost oczekiwań na pieszczoty, wraŜliwość i subtelność.
9. W wyniku rywalizacji między płciami nasilają się tendencje feministyczne u
części kobiet, antyfeministyczne u części męŜczyzn. Jednym z następstw jest
wzrost samozaspokajania się u obu płci, mimo posiadania partnera seksualnego,
demonstrowanie obojętności seksualnej, tworzenie nieformalnych związków, a takŜe
pojawianie się agresywności wobec drugiej płci i zachowań przestępczych.
10. W sterowaniu płodnością wzrasta poczucie współodpowiedzialności męŜczyzn
oraz renesans takich metod, jak np. prezerwatywa, metody biologiczne, środki
dopochwowe.
11. Samozaspokajanie się (onanizm, masłurbacja) jest traktowane jako zjawisko
fizjologiczne i coraz rzadziej spotyka się kompleks onanistyczny (poczucie winy
i lęk przed rzekomymi następstwami zdrowotnymi).
12. Jakkolwiek ogólnie rośnie liczba partnerów seksualnych w biografii
seksualnej, jednak większy dynamizm tego zjawiska obserwuje się u kobiet.
13. Wzrasta tolerancja i liberalizm wobec takich inności psychoseksualnych, jak
np. homoseksualizm, biseksualizm.
14. Poszerza się zakres wychowania seksualnego w publikatorach, w systemie
oświatowym, w rodzinach (ale w Polsce w małym jeszcze stopniu).
15. W środowiskach młodzieŜowych istnieje coraz większe zróŜnicowanie postaw
wobec norm i wartości seksualnych; konformizm środowiskowy jest częściej
wypierany przez świadomy wybór norm i zasad.
16. Wzrost patologii seksualnej, ginekologicznej w narządach płciowych wiąŜe się
częściej z wcześniejszą inicjacją seksualną, zmianami partnerów, zabiegami
przerwań ciąŜy oraz stosowaniem metod zapobiegania ciąŜy o wyŜszym wskaźniku
ryzyka biologicznego (metody hormonalne, spirale).
W spotkaniach z młodzieŜą zauwaŜa się przesunięcie akcentu na problemy ars
amandi, techniki seksualne, zjawisko orgazmu, patologię seksualną, zmniejszenie
się zainteresowania fenomenem dziewictwa, normami związanymi ze współŜyciem
przedmałŜeńskim - wiernością, samoopanowaniem. Jakkolwiek by tłumaczyć to
zjawisko, niepokojący jest fakt pomijania określonego systemu wartości,
zmniejszania zainteresowania nim.
334
335
Czytelnik sam oceni, czy wymienione zjawiska naleŜy uznać za pozytywne, czy
negatywne. Niektóre z nich są wyrazem dowartościowania seksu, partnerstwa, inne
natomiast - wyrazem zagubienia w systemie wartości, napięć między płciami w
wyniku przemian obyczajowych. Historia oceni nasze pokolenie i jego obyczajowość
seksualną. Czy jest to droga w stronę rozwoju, czy kryzysu?
Strona 140
229
SŁOWNICZEK TERMINÓW
Akceptacja - przychylna, pozytywna postawa wobec danej osoby.
Ambiwalencja - równoczesne występowanie pozytywnych i negatywnych uczuć wobec
tej samej osoby.
Androgeny - męskie hormony płciowe, np. testosteron.
Apatia - obojętność, spadek aktywności.
Archetyp - tkwiące w podświadomości wyobraŜenia i doświadczenia ludzkości;
wyraŜają się one w formie mitów, symboli.
Ars amandl - sztuka współŜycia seksualnego.
Atrofia - zanik.
Autoerotyzm - pobudzenie seksualne bez uczestnictwa drugiej osoby.
Badanie andrologiczne - badanie płodności u męŜczyzny.
Behawioryzm seksualny - zachowania seksualne; kierunek seksuologii oparły na
teorii uwarunkowań i uczenia się.
BIseksualIzm - skierowanie zainteresowań i potrzeb seksualnych na
przedstawicieli obu płci.
Carezzapraktyka - technika przedłuŜonego stosunku, w którym świadomie nie
doprowadza się do wytrysku nasienia.
Determinacja pici - uwarunkowania rozwoju cech płci - genetyczne, hormonalne i
somatyczne.
Dewiacja (zboczenie, perwersja) - potrzeby i zachowania seksualne skierowane ku
obiektom erotycznym społecznie nieakceptowanym.
Dominacja - dąŜenie do kierowania innymi osobami, zapewnienia
rozdzielenie tego, co powinno być złączone.
- odczuwanie bolesności w trakcie stosunku seksualnego
swej przewagi.
Dysocjacja
Dyspareunia •
nego.
Egocentryzm - traktowanie własnej osoby jako centrum, przecenianie własnej
wartości i waŜności, nieliczenie się z innymi.
Ejakulacja - wytrysk nasienia.
Ekshibicjonizm - obnaŜanie narządów płciowych w obecności innych osób w celu
zaspokojenia swych potrzeb seksualnych.
Empatia - zdolność wczuwania się w słany uczuciowe innych osób.
Erekcja - wzwód, usztywnienie łechtaczki, prącia (członka).
Erotyzm - odczuwanie przyjemności seksualnej i podniecenia jako wyraz reakcji na
atrakcyjność płci odmiennej. Atrakcyjność ta obejmuje poza cechami fizycznymi
równieŜ cechy męskościkobiecości.
Estrogeny - Ŝeńskie hormony płciowe.
Fetyszyzm - osiąganie satysfakcji seksualnej w wyniku kontaktu z częściami
ubioru, naleŜącego do obiektu zainteresowań erotycznych.
FIksacja - utrwalenie się zachowań, motywów, charakterystycznych dla
wcześniejszej fazy rozwojowej.
337
Frustracja - stan emocjonalny, powstały w wyniku niezaspokojenia potrzeb,
napotkania przeszkód.
Heteroseksualizm - skierowanie potrzeb i zachowań seksualnych na przedstawicieli
płci odmiennej.
Homoseksualizm - skierowanie potrzeb i zachowań seksualnych na przedstawicieli
tej samej płci.
Identyfikacja - utoŜsamianie się z daną osobą.
Immisja - p. intromisja.
Intromisja - wprowadzenie członka do pochwy.
Inicjacja - rozpoczęcie współŜycia seksualnego.
JA - w pracy obejmuje kilka znaczeń: 1) poczucie własnej osoby, jej inności i
niepowtarzalności, 2) realne wyobraŜenie własnej osoby (jaka jest rzeczywiście),
Ŝyczeniowe (jaka pragnie być), idealne (jaka powinna być).
Kompleks - przesadna reakcja na własne myśli, zachowania, odczucia, cechy
związane z budową (np. kompleks małego członka).
Kompleks Edypa - podświadoma i stłumiona potrzeba erotyczna syna wobec matki
połączona z traktowaniem ojca jak rywala.
Kompleks Elektry - podświadome i stłumione potrzeby erotyczne córki wobec ojca,
połączone z traktowaniem matki jak rywalki.
Kompleks Kaina - uczucie rywalizacyjne wobec rodzeństwa, które stają się źródłem
rywalizacji z innymi ludźmi.
Kompleks onanistyczny - przesadna obawa przed rzekomymi
następstwami samozaspokajania seksualnego (samogwałtu).
Strona 141
229
Konformizm - bezkrytyczne upodobanie i naśladownictwo zachowań otoczenia, mody,
poglądów.
Libido - witalność, energia Ŝyciowa.
Matriarchat - forma społeczeństwa, w którym główną rolę sprawuje kobieta (w
obyczaju, w Ŝyciu rodzinnym i społecznym).
Manicheizm - postawa wroga wobec ciała i seksu powstała
w III w. w ruchu religijnym Manesa.
Masochizm - 1) osiąganie satysfakcji seksualnej w wyniku doznawanego bólu, 2)
postawa prowokująca innych do zadawania cierpienia
i bólu.
Mit - 1) przekonanie o słuszności własnej postawy uformowanej przez tradycje
danego kręgu cywilizacyjnego, 2) typowe dla danej kultury typy postaw i zachowań
wobec płci odmiennej i własnej, 3) kulturowo uwarunkowane podanie opisujące
bohatera seksualnego, świat płci i kontaktów seksualnych.
Mit miodowego miesiąca - przekonanie, Ŝe pierwsze kontakty seksualne są od
początku źródłem harmonii, szczęścia, Ŝe są bezkonfliktowe.
Morał insanity - brak norm, zasad etycznych.
Narcyzm - samouwielbienie, zachwycanie się sobą.
Neurastenia - jedna z postaci nerwicy.
Neurotyzm - 1) objawy chorobowe o charakterze czynności
powstałe w wyniku konfliktów psychicznych, 2) zmiana zacr_ ocen i odczuć wobec
siebie i innych w wyniku uruchomienia tzw. chanizmów obronnych.
Niedojrzałość emocjonalna - ujawnienie uczuć nieadekwatnych do danego wieku,
niezdolność kierowania uczuciami.
Patriarchat - ustrój społeczny z dominującą rolą męŜczyzny w obyczaju, Ŝyciu
rodzinnym i społecznym.
Petting - osiąganie orgazmu w wyniku pieszczn* ze świadomym unikaniem stosunku.
Pigmalionizm - osiąganie satysfakcji seksualnej w wyniku podniecenia się
widokiem np. rzeźb, obrazów itp.
Pieszczoty oralnogeniłalne - styl francuski; draŜnienie ustami narządów
płciowych partnera.
Płciowość - reakcje biologiczne charakterystyczne dla danej płci.
Podświadomość - 1) treści psychiczne poza świadomością, 2) procesy psychiczne
wpływające na Ŝycie psychiczne jednostki, ale nieczytelne dla niej, 3) procesy
psychiczne wyparte, stłumione, których pozornie nie ma w Ŝyciu psychicznym
„teraz".
Pornografia - wydawnictwa mające na celu wyzwolenie podniecenia seksualnego.
Prawo eskalacji bodźców - w miarę powtarzania się tych samych bodźców słabnie
reakcja na nie; w celu wzrostu tej reakcji stosowane są coraz silniejsze bodźce.
Prawo pierwszych połączeń - utrwalenie się pierwszych bodźców, form kontaktu
seksualnego.
Postawy manipulacyjne - zachowania mające na celu kierowanie innymi ludźmi przez
stwarzanie u nich złudzenia, iŜ chodzi o inne motywy, niŜ te, które istnieją
rzeczywiście.
Sadyzm - 1) osiąganie satysfakcji seksualnej w wyniku zadawania cierpień drugiej
osobie, 2) zadowolenie powstałe w wyniku cierpienia innych, Sadomasochizm -
współistnienie cech sadyzmu i masochizmu
(przyjemności osiąganej w wyniku doznawaiiia cierpienia).
Sfery erogenne - miejsca najbardziej wraŜliwe na bodźce seksualne.
Temperament seksualny - genetycznie uwarunkowany poziom
potrzeb i aktywności seksualnej.
338
SPIS TRECI
Wstęp ................. 3
Dojrzewanie do partnerstwa seksualnego ........ 7
Uwarunkowania rodzinne ............ 9
Uwarunkowania społeczne ............ 14
Uwarunkowania kulturowe ........... 18
Mity seksualne ............... 22
Mit raju erotycznego ............ 23
Mit kobiety fatalnej ............ 26
Mit Pandory .............. 29
Mit don Juana ............. 31
Mit Casanovy .............. 34
Mit raju miłości ............. 37
Przesady seksualne ............ 39
Samowychowanie seksualne ........... 43
Samoświadomość seksualna .......... 45
Strona 142
229
Samookreślenie seksualne ........... 48
Poczucie wstydu ............. 51
Samorealizacja seksualna ........... 53
Norma seksualna .............. 56
Seks jako wartość .............. 59
U progu partnerstwa seksualnego ........... 63
Dojrzałość psychoseksualna ........... 65
Rozwój męskościkobiecości ........... 68
Osobowość i seks .............. 71
Fantazje seksualne ............. 73
Przestrzeń między kobieta a męŜczyzna ....... 78
Spotkanie ................ 83
Miłość ................. 90
Start w małŜeństwo ............. 97
Miodowy miesiąc .............. 102
Perspektywy małŜeństwa ........•••• 108
Fenomeny partnerstwa seksualnego • • • • • • • • • 113
Skóra i seks ............... 115
Erekcja ................ 119
Ejakulacja ................ 124
Lubricatio ...........••••• 128
WraŜliwość na bodźce seksualne ......•••• 132
. • • • 136
. • • 138
Rytmy biologiczne
Rytuał nocy
Defloracja ................ 140
Orgazm
143
Orgazm kobiety ........••••• 146
341
Orgazm męŜczyzny ............. 157
Orgazm z wyobraźni seksualnej .......... 163
Pozycje współŜycia ............. 166
Oralizm ................ 176
Analizm ............... 179
Typy partnerek .............. 182
Typy partnerów .............. 186
Subkultury seksualne ............. 190
Więź psychiczna we współŜyciu seksualnym ....... 199
Rozwój partnerstwa seksualnego ........... 203
Partnerstwo seksualne ............ 205
Porozumienie seksualne ............ 210
Przystosowanie seksualne ............ 215
Fazy Ŝycia partnerskiego ............ 228
Rodzicielstwo ............... 235
Bariery w partnerstwie seksualnym .......... 241
Ja i świat ........•••••••• "3
Poczucie niŜszości ......•••••••• 247
Kompleks onanistyczny ............ 251
Kompleksy Amazonki i PallasAteny ......... 254
Niepewność w roli seksualnej .......... 257
Lęk przed inicjacją ..........••• 261
Wczesne związki ...........••• 264
Przedwczesna inicjacja seksualna .......... 268
Partner bez doświadczeń ..,......••• 271
Trudności w przystosowaniu seksualnym ........ 274
Teatr seksualny .........••••• 278
Rywalizacja ...........••• 281
Zmierzch fascynacji ........•.••• 287
Problemy z opóźnieniem wytrysku ......... 290
Rozwój impotencji ..........••• 293
Rozwój oziębłości płciowej u kobiet .......•• 297
Triolizm .........••••••• 300
Dewiacje seksualne ............. 303
Pedagogika i terapia partnerstwa .......... 309
Przygotowanie do Ŝycia partnerskiego ........ 311
Praktyczne kompendium seksualne ......... 313
Strona 143
229
Terapia partnerstwa ............. 319
Skuteczność leczenia ............. 322
„Taktyka" partnerska ............ 326
Szansę sukcesu w związku partnerskim ..... 329
Zakończenie ............... 332
Seks przyszłości .............. 334
Słowniczek terminów ............. 337
MOśLIWOśCI UZYSKANIA PORADY i LECZENIA
Porad przedmałŜeńskich, małŜeńskich, w tym równieŜ i z zakresu seksuologii,
udzielają róŜne placówki. Specjalistyczne leczenie z zakresu zaburzeń
seksualnych i więzi partnerskiej podobnie jest zróŜnicowane i dlatego na
zakończenie chciałbym przedstawić moŜliwości uzyskania pomocy w tym zakresie:
1. Placówki poradryane i terapeutyczne Towarzystwa Rozwoju Rodziny:
Specjalistyczne Przychodnie Lekarskie
Kraków, ul. Rynek Główny 6
Włocławek, ul. Toruńska 85
Warszawa, Plac Trzech KrzyŜy 16
Poradnie PrzedmałŜeńskie i Rodzinne
Cieszyn, ul. Bielska 37
Katowice, Plac Dworcowy 3
Konin, ul. Mickiewicza 11
Kraków, Plac Wiosny Ludów 6
KrakówNowa Huta, Osiedle Młodości 1
ŁomŜa, ul. Swierczewskiego 10
Opole, ul. Ozimska 20
Poznań, Plac Wolności 18
Radom, ul. Lekarska 1
Ruda śląska, ul. Wincentego Lipa 2
Sosnowiec, ul. Wawel 15
Tarnów, ul. Wałowa 2
Warszawa, ul. Karowa 31
Włocławek, ul. Mickiewicza 3
2. Placówki słuŜby zdrowia:
a. Zakłady seksuologii:
Kraków, ul. Waryńskiego 712
Warszawa, Al. B. Bieruta 216
b. Poradnie seksuologiczne przy zespołach opieki zdrowotnej. c. Poradnie zdrowia
psychicznego (na terenie całego kraju). Nie podaję dokładnych adresów, moŜna
bowiem je uzyskać w placówkach zdrowia na danym terenie.
Nie wyczerpuje to jeszcze wszystkich moŜliwości, istnieją bowiem jeszcze r6l
poradnie i przychodnie przyszpitalne, w instytutach naukowych, resortowe, wy
niowe, przy organizacjach społecznych, akademickiej słuŜby zdrowia itp.
3. Telefony Zaufania:
Wiele porad i informacji z zakresu spraw seksualnych, partnerskich, prze skich
moŜna uzyskać przez Telefony Zaufania, istniejące w większości ot wojewódzkich,
a ich numery i czas pracy podaje regionalna prasa.
Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich
Warszawa 1983
KONIEC
Strona 144