background image

NOWA

 

POLSZCZYZNA

44

 

AGNIESZKA OGONOWSKA*

Kultura popularna

Najpierw historycznie…

Refl eksja nad kulturą popularną rozpoczyna 

się już w końcu XVIII wieku, przy okazji poja wie-
nia się samej idei kultury. Ta ostatnia jest na  to-
miast łączona z procesami społecznymi , eko no-
micznymi  i politycznymi: postępującą indu   stria lizacją 
i urbanizacją, rozwojem struktur rynkowych i tech-
nologii, wzrostem mobilności spo łecznej związa-
nej z migracją dużych rzesz lud ności do pierw-
szych osiedli miejskich. Efektem tych procesów 
był wzrost gęstości zaludnienia i li czeb ności po-
pulacji złożonej z ludzi niewykształconych, a czę-
sto i zagubionych w nowej rzeczywistości spo-
łecznej. Zjawiska, o których mowa, w dużym 
stop niu określały charakter samej kultury popu-
larnej, jak również jej pierwszych odbiorców: spo-
łeczeństwa masowego, złożonego z jednostek 
poszukujących nowych podstaw do tworzenia 

włas nej tożsamości, nowych au-
torytetów moralnych, adekwat-
nych wzorów postępowania i za-
chowania się w ob cym śro do wis-
ku. Tak sytuacja rozwijała się bez 

mała do początków XX wieku, także na ziemiach 
polskich. Małgorzata Henrykowska, analizując 
spo łeczno -kulturowe konteksty naro dzin fi lmu oraz 
wczesnego rozwoju rodzimej kine matografi i, kon-
statuje: „Ten błyskawiczny rozwój ludnościowy 
uwarunkowany był przede wszyst kim czynnikami 
ekonomicznymi. Możliwości zatrudnienia stwa-
rzał nie tylko przemysł, ale i postępujący za nim 
rozwój handlu, usług, a także rozbudowa war-
szawskiego węzła kolejowego. […] [Mieszkańcy 
Warszawy] tworzyli ową rozbitą «bez kształtną 
masę tłumu». Masę, która często oderwana od 
swej rodzimej kultury żyła na zagęszczonych 
przedmieściach Warszawy w świecie nierzadko 
zupełnie im obcym, w którym zachwiane zostały 

dotychczasowe hierarchie wartości i bar dzo szyb-
ko uległy zatarciu tradycyjne formy kultury ludo-
wej”

1

1

. Potrzeby kulturowe ówczesnych odbiorców 

były oczywiste: oczekiwali oni sztuki powszech-
nie zrozumiałej, atrakcyjnej w formie oraz silnie 
oddziałującej na emocje. Kultura popularna peł-
niła dla nich nie tylko funkcję ludyczną, ale rów-
nolegle – społeczną i edukacyjną; stając się istot-
nym elementem ich codziennego życia, stanowi-
ła fundament budowania egzystencji w nowym 
środowisku. Cyrk, przedstawienia teatrów ogródko-
wych, popularne wystawy przemysłowe, po kazy 
ogni sztucznych, magicznych kul, prymi tywnych 
wynalazków technicznych towarzyszyły pierw -
szym projekcjom fi lmowym organizowa nym przez 
wędrownych kinematografi stów. Każdy z wcześ-
niej wymienionych dostarczał całkowicie odmien-
nych doświadczeń kulturowych, które w su mie 
składały się na fenomen kul tury popularnej. Jej 
narodziny zwią zane były jedno-
cześnie z pro cesem demokraty-
zacji kultury. Z jednej strony ozna-
czał on przystosowanie tej ostat-
niej do najmniejszego wspólnego 
mianownika, tak by prezentowane treści były zro-
zumiałe dla wszystkich odbiorców, z drugiej – 
możliwość udziału szerokich mas społecznych 
w całkowicie nowym, niedostępnym dla nich do 
tej pory, doświadczeniu, a zatem pewną formę 
społecznej emancypacji. Niezwykłą popularno-
ścią cieszyły się nie tylko teatrzyki i variétés, 
gdzie grano między innymi komedie, farsy, melo-
dramaty, operetki i wodewile, ale również bruko-
wa powieść zeszytowa, której rozkwit przypada 
na pierwszą dekadę XX wieku. Już w tym okresie 
następował proces przemieszania się treści z róż-
nych poziomów: w teatrach ogródkowych wysta-
wiano także repertuar klasyczny i fragmenty wi-
dowisk operowych, popularnością cieszyło się 
malarstwo akademickie spod znaku Delaroche’a, 
czy dzieła Siemiradzkiego ze względu na sensa-
cyjność fabuły, w gmachu Teatru Miejskiego w Kra-
kowie odbyła się pierwsza na ziemiach polskich 
prezentacja lumierowskiego kinematografu… 

*  Autorka jest adiunktem w Katedrze Literatury XX wieku 

(IFP) w Akademii Pedagogicznej im. KEN w Krakowie. 
Z wykształcenia psycholog i fi lmoznawca.

garderoba słów i znaczeń

Społeczeństwo 
masowe

Demokratyzacja 

kultury

1.   M. Henrykowska, Śladami tamtych cieni. Film w kul-

turze polskiej przełomu stuleci 1895 -1914, Poznań 
1993, s. 13. 

background image

NOWA

 

POLSZCZYZNA

45

Współcześnie…

Opisywanie kultury popularnej jako tej formy 

kultury, która – adresowana do mas – zawiera 
pośledniejsze rodzaje dzieł, zdominowała w spo-
sób znaczący współczesne rozumienie tego fe-

nomenu. Należy jednak pamię-
tać, że podobnie, jak ewoluuje 
społeczeństwo, tak następuje 
i rozwój związanej z nim kultu-
ry, a przy tym także jej funkcji. 

Nie jest ona bytem samoistnym i autonomicznym 
wobec struktur społecznych, które ją wytwarzają, 
a z drugiej strony, podlegając jej wpływowi, de-
terminują dalszy rozwój. „Społeczne znaczenie 
kultury popularnej w erze nowoczesnej można 
omawiać, utożsamiając ją z ideą kultury maso-
wej, dyskusje nad którą zapoczątkowało upo-
wszechnienie się mass mediów oraz wzrastają-
ca komercjalizacja kultury i poszerzenie się sfery 
czasu wolnego”

2

2

. Rozwój nowych technologii pro-

dukcji związanych z rozwojem społeczeństwa 
indu strialnego umożliwił standaryzację i ujedno-
licenie oferowanych produktów i usług oraz zapo-
cząt kował prymat formy. To, co wcześniej sta-
nowiło wartość kultury ludowej, a mianowicie 
oryginalność i niepowtarzalny charakter wytwo-
rów dzieł ludzkich, zostało wyparte przez ekono-
mię taśmy produkcyjnej, która stała się znakiem 
nowoczesności. Usprawnienie procesu produkcji 
dóbr i usług sprawiło, że społeczeństwo zaczęło 
swobodnie dysponować sferą czasu wolnego, po 
pracy przeznaczając ją między innymi na różne 
formy konsumpcji produktów kultury popularnej. 
Współcześnie to nie tylko kino, ale również oglą-
danie telewizji, spożywanie posiłków w sieci re-
stauracji, takich jak Pizza Hut i McDonald’s, czy 
podążanie za aktualnymi trendami mody. 

Badacze samego fenomenu kultury popular-

nej koncentrują się nie tylko na opisaniu jej roz-
woju i przejawów na przełomie wieków, ale rów-
nocześnie stawiają pytania dotyczące jej funkcji 

i wpływów na społeczeństwo. 
Jeśli zestawić kulturę ludową 
z popularną, jasny wydaje się 
fakt, że o ile ta pierwsza wyra-
sta z naturalnych potrzeb ludzi 

do wyrażenia ich własnych wartości, tradycji, hi-
storii oraz sposobów interpretowania otaczającej 
ich rzeczywistości, o tyle za kulturą popularną  nie 

stoi żadna tak wyraźnie określona grupa spo-
łeczna ani też motywacja. Dominic Strinati stawia 
niezwykle istotne pytanie: „Skąd kultura popular-
na pochodzi? Czy jest ona wytworem samych lu-
dzi jako autonomiczny wyraz ich zainteresowań 
i sposobu doświadczania świata, czy została im 
narzucona odgórnie przez sprawujących władzę 
jako rodzaj społecznej kontroli?”

3

3

 Próba ustalenia 

genezy tego fenomenu jest w mniejszym stopniu 
kwestią rozstrzygnięcia jego umocowania histo-
rycznego, precyzyjnego ustalenia praźródeł w po-
staci konkretnej daty powstania, bardziej istotne 
staje się określenie: kto za tym stoi i jakie cele 
mu przyświecają. Badania nad kulturą popular-
ną nastawione między innymi na rozstrzygnięcie 
także i tej kwestii rozpowszechniły się w latach 
20. i 30. XX wieku. Były one znów konsekwencją 
takich procesów, jak rozwój kinematografi i, prasy 
i radia, masowej produkcji, a także powodowane 
narodzinami faszyzmu i ruchów nacjonalistycz-
nych w krajach Europy Zachodniej. Niektórzy in-
telektualiści już w tym okresie zaczęli dostrzegać 
negatywne skutki narodzin i ekspansywnego roz-
woju kultury popularnej, upatrując w niej zagro-
żenia dla kultury wysokiej, gustu kształtowanego 
dotąd przez wykształcone elity społeczne, a tak-
że postrzegając ją jako formę zniewolenia. Kry-
tykę społeczeństwa masowego odnaleźć można 
zarówno w książce Ortegi y Gasseta Bunt mas 
(1930), jak również w myśli społeczno -literackiej 
F. R. Leavisa oraz pracach T.  S. Eliota dotyczą-
cych kulturowego krytycyzmu, wydanych między 
1934 a 1949 rokiem. Opowiadali się oni niezwy-
kle zgodnie przeciwko demokratyzacji kultury, 
upatrując w niej upadku całego dziedzictwa es-
tetycznego, artystycznego i literackiego, a nawet 
moralnego. Nie szczędzili oni również dowodów 
świadczących o bezzasadności powszechnego 
edukowania, stając się w ten sposób rzecznika-
mi konserwatyzmu i egalitaryzmu kulturowego. 

Na osobne wzmiankowanie zasługuje nato-

miast działalność Szkoły Frankfurckiej, której 
początki  sięgają 1923 roku. Skupieni  
w niej wybitni badacze społeczni 
i fi lo zofowie, między innymi: Ador-
no, Horkheimer, Marcuse, Lowenthal 
stworzyli solidne podstawy lewico-
wej krytyki kultury masowej, silnie inspirowanej 
myślą marksistowską. Kluczowym pojęciem ich 
teorii jest fenomen przemysłu kulturowego, który  

Ewolucja 
społeczeństwa 
a rozwój kultury

Funkcja i wpływ 
na społeczeństwo

2.   D.  Strinati,  Wprowadzenie do kultury popularnej

Poznań 1999, s. 15.

Przemysł 

kulturowy

3.   D. Strinati, op. cit., s. 16.

background image

NOWA

 

POLSZCZYZNA

46

 

związany jest ze zdolnością wpływania kultury 
popularnej i łączącej się z nią ideologii na zbio-
rową świadomość społeczną. Działa ona zatem 
jako kolejna, po faszyzmie, a potem stalinizmie, 
siła ujednolicająca ludzkie myślenie; siła, która 
utrwala ciągłość kapitalizmu poprzez lansowa-
nie ideologii konsumpcyjnej oraz kształtowanie, 
związanych z nią, fałszywych potrzeb. Zwrócili 
oni również uwagę na związek pomiędzy cha-
rakterem produkcji kulturowej a motywami eko-
nomicznymi pro ducentów, które nią rządzą nie-
mal w całości. „Zgodnie z tą teorią masy zostały 
zdradzone na rzecz strategii ukrytych doradców. 
Zmuszono je do konsumowania papki literackiej, 
korzystania z telewizji, zmotoryzowanych kin, fast-
-foodów, komiksów, radia, które zabawia, ale nig-
dy nie informuje; w istocie, jest to życie wypełnio-
ne rozrywką”

4

4

. O ile początkowo istotną funkcją 

kultury popularnej była adaptacja członków spo-
łeczeństwa masowego do nowych warunków ży-
cia, o tyle – zdaniem frankfurtczyków – w wieku 
XX jej ekspansja przyczynia się do rozwoju czło-
wieka jednowymiarowego, dla którego istotą jest 
nieustanne konsumowanie towarów i usług, jak-
by niezależnie od ich rzeczywistych funkcji użyt-
kowych. W orbicie oddziaływań frankfurtczyków 
znajdował się jeszcze jeden wybitny badacz, któ-
rego nazwiska i skrótowego opisu dorobku nie 
sposób w tym miejscu pominąć. W połowie lat 30. 
napisał on esej poświęcony problematyce kultury 
popularnej. W tekście Dzieło sztuki w dobie re-
produkcji technicznej
 Walter Benjamin, o którym 
mowa, przedstawia błyskotliwą analizę zależno-
ści między wpływem masowej produkcji i kon-
sumpcji na status dzieła sztuki. Zgodnie z jego 
spostrzeżeniami technologia zabiła niepowtarzal-
ny charakter sztuki, unicestwiła aurę wokół poje-
dynczego i oryginalnego wytworu rąk ludzkich, 
podporządkowując całą wytwórczość zdolności 
reprodukcji wybranych form, przedmiotów i usług. 
Co warte podkreślenia, Benjamin w przeciwień-
stwie do przedstawicieli Szkoły nie waloryzuje tej 
ewolucji negatywnie, ponieważ za sprawą wpro-
wadzenia nowoczesnych form produkcji, sztuka 
i kultura staje się udziałem większej rzeszy od-
biorców docelowych. 

Kultura popularna i edukacja

Pogłosy Szkoły Frankfurckiej, jak również prze-

konanie, iż zaliczane do niej produkty nie wyma-

gają specjalnych kompetencji odbiorczych, przy-
nosi współcześnie negatywne skutki edukacyjne. 
Przekonanie o ich „niskim statusie” i wartości po-
znawczej wywołuje błędne przekonanie, iż nie 
warto się uczyć ich rozumienia. Wątpliwość ta nie 
pojawia się w odniesieniu do tych sfer kulturowej 
działalności człowieka, które związane są z prze-
kazywaniem wiedzy na temat tekstów kanonicz-
nych, jak literatura wysoka, malarstwo, muzyka 
klasyczna, czy fotografi a artystyczna. Wiedza na 
ich temat składa się bowiem na kompetencję kul-
turową człowieka wykształconego. Co w tej sytu-
acji z takimi reprezentantami kultury popularnej, 
jak reality show, telenowela ra-
diowa, magazyny kobiece, blogi 
w Internecie, czy gry sieciowe? 
Szczególny status kultury po-
pularnej stwarza sze reg proble-
mów z jej dydaktycznym wykorzystaniem, a za tem 
pojawia się zagadnienie „pedagogizacji” mediów 
związane z próbą włączenia dyskursów medial-
nych, takich jak literatura popularna, fi lmy, gry 
komputerowe, programy telewizyjne, reklama ra-
diowa, komiksy w proces działania pedagogicz-
nego. Nie jest to łatwe zadanie w sytuacji, gdy 
zachodzi jawna opozycyjność między kulturą po-
pularną odwołującą się do ciała, do struktur po-
pędowych i pożądań a szkołą, główną agendą 
kultury dominującej i elitarnej, opartej na kontro-
li, dyscyplinowaniu, podziale pracy, hierarchizacji, 
porządku i władzy.

Istotnym problemem jest również odpowiedź 

na pytanie, jak zareagują sami uczniowie na fakt 
‘kolonizacji’ kultury popularnej przez nauczycieli 
i pedagogów.

Zagadnienia te wydają się szczególnie istotne 

w związku z brakiem jasnych, czytelnych i pre-
cyzyjnych opozycji między wysoką i niską formą 
kultury; w sytuacji, gdy powstają teksty o struktu-
rze palimpsestowej, a zjawiska intertekstualności 
i intermedialności rządzą współczesną produkcją 
kulturową

5

5

Problematyzacji ulegają również niegdyś czy-

telne kategorie ogólne, jak literatura popularna, 
ze względu na charakterystykę grupy docelowej, 
samych autorów i autorek oraz podejmowanych 
przez nich tematów. Jeśli uczynić przedmiotem 
analizy jedynie wybrane pisarki, jak Manuela Gret-

Problemy 

„pedagogizacji” 

mediów

4.   Ch. Jenks, Kultura, Poznań 1999, s. 147.

5.  Więcej informacji na temat tych zjawisk zob.: 

A. Ogo nowska, 2005, Współczesna tekstologia
„Nowa Polszczyzna” 2005, nr 1.

background image

NOWA

 

POLSZCZYZNA

47

kowska, Izabela Sowa, Katarzyna Grochola, 
Joanna  Chmielewska oraz Krystyna Kofta, oka-
żą się w pełni jasne zasygnalizowane tu zaledwie 
zagadnienia. Problem zmieszania granic, dotąd 
wyraźnie rozdzielających obszar kultury popular-
nej od wysokiej i elitarnej nie jest bynajmniej wy-
nikiem nastania postmodernistycznego porządku/
chaosu, ale rezultatem naturalnych procesów 
transgresji kulturowej, gatunkowej i obyczajowej, 
która wpisana jest we wszelkie procesy rozwoju 
zwią zane z przełamywaniem zastanych granic. 

Podobnie rzecz wygląda na terenie produkcji 

audiowizualnej. Związki między literaturą, fi lmem 
a grami komputerowymi uwidacznia dla przykła-
du niezwykłe przedsięwzięcie Petera Jacksona. 
Ten nowozelandzki reżyser, twórca takich popular-
nych horrorów, jak Martwica mózgu (1992) oraz 
Przerażacze (1996), podjął się w końcu ekrani-
zacji Władcy Pierścieni, jednej z najbardziej popu-
larnych powieści XX wieku; legendarnej „epopei”, 
której tematyka dotąd nie mieściła się w orbicie 
fi lmowych zainteresowań Jacksona. W wywia dzie 
udzielonym Januszowi Wróblewskiemu dla „Poli-
tyki” reżyser tak opisuje atrybuty literackiego  pier-
wowzoru: „Niektórzy uważają Władcę pier ścieni 
za literacką wariację na temat skandynawskich 
lub germańskich mitów. Tolkien, erudyta i znaw-
ca europejskiej kultury, istotnie wykorzystał dwa 
nurty mitologii: nordycko -pogański i judeo -chrze-
ścijański.  […] Edmund Fuller uważał np., że 
Władca pierścieni jest alegorią, w której chrze-
ścijańskie ideały Zachodu zostają przeciwsta-
wione faszyzmowi i komunizmowi. Inni badacze 
próbowali dowieść, że dzieje walki wolnych lu-
dów Śródziemia z Sauronem stanowią zakamu-
fl owany opis średniowiecznych zmagań chrześci-
jańskiej Europy z wyznawcami Mahometa”

6

6

. Po 

niefortunnych doświadczeniach awangardowego 
twórcy Ralpha Baksiego, autora animowanej ada-
ptacji pierwszej części Władcy Pierścieni, Jack-
son decyduje się nie tylko na przeniesienie dzie-
ła na ekran, a następnie asystuje przy realizacji 
gier komputerowych bezpośrednio inspirowanych 
fi lmem. Krok ten czyni z niego twórcę interme-
dialnego, a zarazem staje się znakiem współ-
czesnych produkcji kulturowych, w których jeden 

twórca swobodnie porusza się między różnymi 
formami twórczości. 

Kultura popularna nie pełni już wprawdzie ta-

kiej roli adaptacyjnej, jak to bywało w początkach 
narodzin społeczeństwa masowego, ale wciąż 
stanowi podstawowy poziom odniesień, zwłasz-
cza dla przedstawicieli młodszych generacji. Ana-
liza poszczególnych praktyk tekstotwórczych 
wskazuje, iż są one nie tylko podporządkowane 
prawom rynku i związanej z nim produkcji kultu-
rowej i medialnej, ale również kondycji człowieka 
ponowoczesnego. Kultura 
popularna powinna stać 
się przedmiotem zorgani-
zowanego działania edu-
kacyjnego, ponieważ po-
większanie schizmy między szkołą a medialnymi 
doświadczeniami spoza szkolnej aktywności ucz-
nia nie pozwala mu stać się w pełni kompetent-
nym użytkownikiem tej kultury. Wprowadzenie 
tych zagadnień nie jest wbrew pozorom sprawą 
trudną, jeśli wziąć pod uwagę podstawowe zasa-
dy, które pokrótce zobrazujemy na konkretnym 
przykładzie. 

Po pierwsze, teksty audiowizualne można 

analizować i interpretować podobnie jak tek-
sty literackie.
 Kryteria takiej analizy mogą obej-
mować dla przykładu poziom wewnątrztekstowy: 
sposób konstrukcji utworu, np. wykorzystane 
kody werbalne, ikoniczne, muzyczne, dźwięko-
we oraz związki między nimi, charakterystykę 
bohaterów (cechy ich osobowości, jej związki 
z wyglądem zewnętrznym i zachowaniem posta-
ci, relacje między bohaterami oraz ich wpływ na 
rozwój wydarzeń przedstawionych w tekście), 
sposób prowadzenia narracji oraz miejsce nar-
ratora w obrębie/wobec świata przedstawionego. 
Przedmiotem uwagi mogą być również elemen-
ty zewnątrztekstowe, np. w przypadku adaptacji 
fi lmowej: postać autora literackiego pierwowzo-
ru, scenariusza fi lmowego, reżysera; inne fi lmy 
składające się na dorobek artystyczny adaptatora 
lub też jego związki z konkretną szkołą, nurtem, 
poetyką fi lmową. 

Po drugie, wszystkie produkty kultury po-

pularnej to teksty kultury, które pozostają 
ze sobą w określonych związkach intertek-
stualnych i intermedialnych.
 Można pokazać 
te związki oraz opisać ich specyfi czne funkcje 
w odniesieniu do konkretnych praktyk teksto-
twórczych. Dla przykładu fragment tekstu pisa-
nego przeniesiony do środowiska internetowego 
nabiera całkowicie nowych właściwości, zarówno  

Konieczność 

zorganizowanych 

działań edukacyjnych

6.   Hobbit w Hollywood. Rozmowa z Peterem Jackso-

nem, nowozelandzkim reżyserem, autorem ekrani-
zacji „Władcy Pierścieni” J. R. R. Tolkiena
, „Polityka” 
z 25 sierpnia 2001. Wywiad przeprowadził Janusz 
Wróblewski.

background image

NOWA

 

POLSZCZYZNA

48

 

w związku ze specyfi ką nowego medium, jak 
i strategiami recepcyjno -odbiorczymi, które ono 
inicjuje u swojego użytkownika. Tekst wydruko-
wany przyjmuje pewną stabilną, gotową, utrwa-
loną formę; ten sam tekst w Internecie poddaje 
się różnym zmianom: można go kopiować, prze-
syłać pocztą elektroniczną, dokonywać zmian 
jego  formy  grafi cznej, a nawet nanosić w nim do-
wolne poprawki, bez konieczności jego ciągłego 
przepisywania. Ponadto, tekst w tym ostatnim 
przypadku jest formą otwartego komunikatu, któ-
ry może być adresowany do każdego potencjal-
nego internauty. 

Warto rozważyć te dwie wymienione zasady 

na przykładzie produktu reprezentatywnego dla 
kultury popularnej, cieszącego się ogromną po-
pularnością wśród odbiorców o różnych charak-
terystykach socjodemografi cznych (wiek, płeć, 

zawód, poziom wykształcenia), utwo-
ru będącego tekstem audiowizualnym. 
Shreck jest fi lmem animowanym, któ-
ry z jednej strony nawiązuje do boga-

tej tradycji literackiej, głównie baśniowej, z dru-
giej do konwencji obrazowania oraz gatunków 
charakterystycznych dla telewizji. W prologu do 
pierwszej części fi lmu widz ogląda karty bogato 
ilustrowanej baśni i słyszy często obecną w niej 
formułę: „Dawno, dawno temu była sobie pięk-
na królewna. Ktoś musiał rzucić na nią zły urok, 
który złamać mógł tylko pocałunek prawdziwej 
miłości…” ; jest ona jednocześnie zapowiedzią 
początku znajomości Shrecka z księżniczką Fio-
ną zamkniętą w wieży. Fakt, iż baśń jest czytana 
przez Ogra w wychodku, a na dodatek wyrywa 
on kartkę z książki w zastępstwie papieru toaleto-
wego, buduje charakterystykę tytułowego bohate-
ra. Zostaje ona zresztą uzupełniona w pierwszej 
scenie fi lmu, która przedstawia szczegóły jego 
intymnej toalety, jak również w scenie konfronta-
cji Shre cka z mieszkańcami wioski uzbrojonymi 
w widły. W scenie zbrojnego napadu pojawia się 
problem wpływu stereotypów na spostrzeganie 
społeczne. Ogr jest przedstawicielem gatunku 
innego niż ludzki; to ogromny zielony stwór żyją-
cy na odludziu i budzący – ze względu na swoje 
gabaryty, nawyki życiowe oraz nieziemską siłę – 
postrach okolicznych mieszkańców. Odmienność 
wyglądu oraz brak kompleksowej wiedzy na jego 
temat staje się źródłem lęku i wrogości. Wbrew 
tym uprzedzeniom Shreck jest nastawiony po-
zytywnie do swoich prześladowców; a w chwili, 
w której dochodzi do bezpośredniego kontaktu 
z wieśniakami, pozwala sobie nawet na pewną 

uwagę techniczną. Mówi: „To jest scena, w której 
dajecie nogę”. Wypowiedź ta wskazuje, iż ma on 
cały czas świadomość fi kcyjności świata fi lmowe-
go, którego wszak jest bohaterem. Tekst przesy-
cony jest ponadto odniesieniami do innych zna-
nych baśni i bajek, z których przejmowane są, 
jak w retake’u, takie postaci, jak: Królewna Śnież-
ka i siedmiu krasnoludków, Pinokio, Kot w bu-
tach, Kopciuszek, Wilk z Czerwonego Kapturka
Trzy Świnki, Plastuś oraz postaci uniwersalne: 
wróżki, trole, gadające zwierzęta oraz magiczne 
przedmioty, np. zwierciadło, które z jednej stro-
ny udziela odpowiedzi zgodnie ze znaną formu-
łą: „Lustereczko, powiedz przecie…”, a z drugiej, 
przypomina zasady funkcjonowania telewizji in-
teraktywnej, która dostosowuje swoją ofertę pro-
gramową do oczekiwań widza, a jednocześnie 
wchodzi z nim w dialog. Duch lustra polemizuje 
nawet z Lordem Farklandem, a po osiągnięciu 
wymuszonego przez władcę kompromisu, zwra-
ca się do niego: „Po prostu usiądź i patrz”. Twórcy 
Shrecka nawiązują również do konkretnych pro-
gramów telewizyjnych o międzynarodowym for-
macie, np. Randki w ciemno czy Koła Fortuny
Duch magicznego zwierciadła (tele wizji interak-
tywnej) zwraca się do władcy zamku w Tullot: „A te-
raz nasz przyszły król pozna piękne kandydatki. 
Kandydatka numer 1 to upośledzona psychicznie 
dziewczynka z odległego królestwa […]” (chodzi 
o Kopciuszka); kandydatka numer 2 to śpiąca 
piękność, o której marzą mężczyźni. Przyzna-
je się do związku z siedmioma krasnalami, ale 
podkreśla, że nie jest łatwa; kandydatka numer 
3: piękna mieszkanka luksusowego zamku strze-
żonego przez smoka i otoczonego wrzącą lawą. 
Oby to nie ostudziło waszego entuzjazmu. Dziew-
czyna lubi drinki z palemką i malować paznok-
cie. Na kogo padnie wybór?! Kandydatka numer 
1, kandydatka numer 2, czy kandydatka numer 
3?” Znajomość konwencji programu telewizyjne-
go stanowi dla widza dodatkowe źródło atrak-
cji, gdy dokonuje on właściwego rozpoznania. 
Zwłaszcza że charakterystyka bohaterek baśni 
została uwspółcześniona i wzbogacona o atry-
buty nowoczesnych kobiet, które widz bez trudu 
identyfi kuje na podstawie własnego doświadcze-
nia społecznego. Jednocześnie rozbieżność mię-
dzy utrwalonym w literaturze obrazem Kopciusz-
ka czy Śpiącej Królewny a ich ekranową wersją 
Shrecku jest kolejnym przykładem dystansowa-
nia się twórców wobec konwencji i zarazem źród-
łem komizmu. To uwspółcześnienie baśniowych 
historii, prowadzące często do ich trawestacji, 

Przykład

background image

NOWA

 

POLSZCZYZNA

49

widoczne jest również w postaci takich ikon i mo-
tywów współczesności, jak McDonald’s Drive, 
przy którym zatrzymuje się czarodziejska karoca 
Chrzestnej Wróżki uwikłanej w struktury mafi jne, 
czy fi lmowy motyw specjalisty od mokrej roboty-
(w tej roli Kot w butach), który zostaje wynajęty 
przez Króla, żeby zgładzić niewygodnego zięcia. 
Pojawia się również problem zaburzeń w zakre-
sie prawidłowej identyfi kacji seksualnej (Pinokio, 
który nosi damską bieliznę), transwestytka (sio-
stra Kopciuszka obdarzona głosem Tomasza 
Manna), przypadek poligamii (Śpiąca Królewna, 
która współżyje z siedmioma krasnalami, na do-
datek jako półdenatka, co sugeruje nekrofi lię). 
W fi lmie występują również wyraźne nawiązania 
do reklamy, miedzy innymi Tik -Taków (w scenie, 
w której Osioł mówi do Shrecka: „Naprawdę sta-
ry, zainwestuj w tik -taki, bo ci jedzie” oraz kam-
panii społecznej przeciwko przemocy w rodzinie, 
której sztandarowe hasło brzmiało: „Bo zupa była 
za słona”). W Shrecku mamy zatem do czynie-
nia z typowymi dla kultury popularnej zjawiskami 
kontekstualizacji i rekontekstualizacji oraz sym-

plifi kacji i trawestacji. Dwa pierwsze oznacza-
ją kolejno: proces polegający na wyizolowaniu 
pewnych elementów danego systemu, a zatem 
„wyrwanie” ich z pewnych pierwotnych związków 
z innymi elementami, które tworzą dany system. 
Rekontekstualizacja polega na włączeniu tych ele-
mentów w ramy nowego tekstu, gdzie tworzą 
one związki o charakterze wtórnym. Symplifi ka-
cja oznacza z kolei proces upraszczania określo-
nych motywów, wątków, schematów fabularnych 
i postaci, by mogły one zaistnieć w nowej prze-
strzeni dyskursywnej; trawestacja zaś odmianę 
parodii związaną z ośmieszeniem wybranego 
pierwowzoru.  Shreck  funkcjonuje jako przykład 
tekstu fi lmowego, w którym z powodzeniem od-
naleźć można różne tropy kulturowe, zarówno lite-
rackie, jak i audiowizualne. Z kolei, kultura po-
pularna nieustannie korzysta z szeroko pojętej 
tradycji kulturowej, dlatego nie tylko może funk-
cjonować jako istotny element sfery czasu wol-
nego, ale z powodzeniem poddaje się procesom 
pedagogizacji, gdzie stanowi niezwykle inspirują-
ce i bogate źródło znaczeń.