background image

 

 

Tłumaczenie nieoficjalne 

KAZchomik 

 

background image

Rozdział piąty

 

 

 

Zoey 

 

„Ona  wciąż  śpi,”  powiedział  Darius,  ściszając  swój 
głos  i  zamykając  delikatnie  drzwi do pokoju Afrodyty 
za sobą. 

„Już  naprawdę  późno.  Wszystko  z  nią  dobrze?” 
Spytałam czując się dziwnie stojąc w holu i szepcząc. 

„Będzie dobrze.” Odpowiedział. „Ostatnia noc była dla 
niej trudna.” 

„Jak dużo wypiła?” Stark zapytał szyderczo. 

„Jej  ojciec  został  zamordowany  na  terenie  naszej 
szkoły. Piła,” Darius powiedział wymijająco. 

„A teraz musi leczyć kaca.” Rzucił Stark. 

„A  teraz  musi  odpocząć,”  Darius  poprawił  go, 
prostując się i rosnąc w oczach. 

Ah,  cholera.  To  wszystko,  czego  potrzebowałam  – 
Stark i Darius trzepoczący głowami.  

background image

„Odpoczynek to dobry pomysł.” Poruszyłam się tak, że 
stanęłam pomiędzy nimi. „Pamiętam jak strasznie się 
czułam  po  tym  jak  moja  mama została zabita. Ty też 
pamiętasz, czyż nie, Stark?” Spytałam ostentacyjnie. 

„Nie  przypominam  sobie,  żebyś  była  pijana” 
odpowiedział. 

„I  nie  pamiętam  byś  mnie  osądzał!”  Miałam  w  końcu 
dość.  „Rany,  daj  dziewczynie  przerwę.  Jej  ojciec 
został  zamordowany  a  jej  mama  wyparła  się  jej  –  tej 
samej nocy. W jaki sposób nie patrzeć, jest do bani.” 

„Upijanie  się  nie  jest  właściwym  sposobem  radzenia 
sobie z problemami.” Powiedział Stark. 

„Kto tak do cholery powiedział? Brzmisz jakbyś miał z 
zylion lat. Zostaw ją w spokoju,” powiedziałam. 

„Jesteś jedyną, która mówiła, że chciałaś ją zobaczyć. 
Zatem jesteś tu a ona jest zbyt skacowana by nawet z 
tobą porozmawiać,” powiedział Stark. 

„Nie,  powiedziała,  że  chcę  sprawdzić,  co  u  niej.” 
Zwróciłam  się  do  Dariusa.  „Wszystko  z  nią  będzie 
dobrze?” 

„Tak, wierzę, że tak,” powiedział. 

„Proszę” odwróciłam się do Starka. „Sprawdziłam, co 
z nią.” 

background image

„Nie mam na myśli braku szacunku, Kapłanko, ale czy 
wy  dwoje  moglibyście  znaleźć  inne  miejsce  by  się 
kłócić? 

Moja 

Prorokini 

naprawdę 

potrzebuje 

odpoczynku,” Darius powiedział. 

Ramiona Starka opadły i potarł twarz swoją dłonią. „Z 
i ja nie kłócimy się.” Spojrzał na mnie i uśmiechnął się 
przepraszająco.  „Przynajmniej  nie  chciałem  zacząć 
kłótni. Przepraszam za to.” 

„W porządku.” Powiedziałam. „A ja nie chcę kłócić się 
później.” 

„Dobrze.”  Jego  uśmiech  poszerzył  się  i  wydawał  się 
jak zwykle słodki i uroczy ponownie. „Hej, Darius, nie 
chciałem być ironiczny, nie po to przyszedłem tu z Z.” 

Usta Dariusa pochyliły się. „Cieszę się, że to słyszę.” 

„Właściwie, przyszedłem zapytać czy nie wiesz czegoś 
o  piwnico  podobnym  miejscu.  Damien  wspomniał,  że 
tam  właśnie  Smok  przechowywał  stare  tarcze  i 
miecze.” 

„Znam  takie  miejsce.  Rozciąga  się  pod  główną 
częścią  budynku  szkoły.  Wejście  do  niego  jest  z 
korytarza między stajnią a salą treningową.” 

„Czy  wiesz  może,  czy  jest  tam  tylko  jedno wejście?” 
Spytałam. 

background image

„Nie  jestem  pewien.  Byłem  tam  tylko  parę  razy  i 
wtedy wizyty były krótkie. Musiałem po prostu oddać 
tarczę  do  miejsca  ich  przechowywania.  W  mojej 
pamięci był to długi, ciemny pokój. Sufit był niski, ale 
podłoga  jest  kamienna  i  tak  samo  solidny  jak  reszta 
Domu Nocy.  

„Brzmi  świetnie,”  powiedział  Stark.  „Chcesz  może 
pokazać nam jak się tam dostać?” 

„Jasne.”  Zawahał  się  i  spojrzał  przez  ramię  na 
zamknięte drzwi do pokoju, który dzielił z Afrodytą. 

„Nie  będzie  cię  długo,”  Zapewniłam  go.  „Tylko  pokaż 
nam  wejście  do  piwnicy  i  możesz  tu  wrócić  i 
zobaczyć, czy Afrodyta będzie gotowa coś zjeść.” 

„Duży, tłusty hamburger i frytki są dobrym sposobem 
na kaca.,” Powiedział Stark. 

Darius uśmiechnął się. „Afrodyta mówi, że dziewczyny 
jedzące krowy zaczynają wyglądać jak one.” 

„Oczywiście,  że  nie.”  Powiedziałam.  „Może  zamiast 
możliwości  zmiany  w  krowę  zabierz  ją  na  coś,  przez 
co będzie jak seksowny kotek.” 

„Hej,  zapłacę,  aby  zobaczyć,  co  zrobi  Afrodyta,  jeśli 
Darius  przyniesie  jej  miskę  śmietany  i  puszkę 
tuńczyka.” Powiedział Stark. 

background image

W trójkę się roześmialiśmy i udaliśmy się z akademiku 
dziewczyn  na  zewnątrz  budynku.  Noc  była  bardzo 
ciepła  jak  na  luty.  Myślałam,  że  nawet  wyczułam 
zapach  wiosny  na  miękkim  wietrze,  który  wiał  przez 
kampus.  Z  pewnością  słyszałam  odgłosy  wiosny  – 
adepci rozmawiający pod lampami i koty miałczące na 
ich wybranych wampirów. 

Koty! 

„Ah, do diabła! Nala i wszystkie inne koty nadal są w 
tunelach.  Pewnie  całkowicie  przerażone,  że  nie 
wróciliśmy,” powiedziałam. 

„Nic  im  nie  będzie  przez  parę  dni,”  powiedział  Stark. 
„One wszystkie mają takie duże auto podajniki i mogą 
pić  z  pryszniców,  których  nie  dało  się  zakręcić, 
pamiętasz?”  

„Ich  kuwety  będą  przepełnione.”  Skrzywiłam  się, 
myśląc  o  tym w jak zły humor wpadną te, które już i 
tak są zawsze w złym humorze – jak Nala. 

„Taa,  to  będzie  obrzydliwe.”  Powiedział Stark. Darius 
mruknął  zgadzając  się.  „Czuje  się  winny,  że  biedna 
Cesarzowa utknęła z tymi wszystkimi kotami.” 

„Hej,  ona  lubi  koty,”  przypomniałam  mu.  „Ona 
naprawdę śpi z kotem Damiana Cammy.” 

background image

„Każdy  lubi  Cammy  Damiena.”  Powiedział  Stark, 
uśmiechając się. 

„Jeśli  mamy  zostać  tu  więcej  niż  jedną  noc,  mam 
zamiar  powiedzieć  Thanatos,  że  musimy  pójść  po 
nasze koty i Cesarzową, nie ważne co powiedzą na to 
policjanci.” Powiedziałam. 

„Nie  jesteśmy  przestępcami.  Nie  zrobiliśmy  niczego 
złego  i  powinniśmy  odejść  –  wrócić  do  naszego 
normalnego  życia”.  Powiedział  Darius  brzmiąc  na 
sfrustrowanego.  

„A  przecież  jesteśmy  w  zasadzie  tu  zamknięci.” 
Powiedziałam. 

Żaden  z  nich  nie  miał  nic  więcej  do  dodania.  Bo  co 
było  do  powiedzenia?  Prawda  była  taka,  że  szalona 
nieśmiertelna,  która może wciąż mieć za ciało jakieś 
widomo,  zapewne  zjadła  burmistrza.  Jak  mamy 
zdobyć  dowody,  nawet,  gdybyśmy  przyszli  z 
dowodami,  ludzka  policja  uwierzyłaby  w  nasze 
dowody,  czy  były  dla  nich  zbyt  szalone?  Smutna,  ale 
prawdziwa odpowiedź była taka  – nie uwierzą nam w 
to, ponieważ wszystko było bardzo, bardzo szalone. 

Darius  prawe  wejście  –  piwnica  była  długą,  ciemną i 
zimną  kamienną  podłogą.  Nie  było  tam  na  dole 
elektrycznych żarówek, tylko latarnie gazowe wiszące 
na  bardzo  starych,  żelaznych  hakach  wzdłuż  murów 

background image

kamiennych  między  mieczami  i  tarczami  na  ścianie. 
Kiedy  Stark  i  Darius  zapalili  latarnie,  światła 
zamigotały na metalowych powierzchniach, jak gdyby 
były żywymi, oddychającymi rzeczami. 

„To mogłoby być sceną Gry o Tron.” Powiedziałam. 

„Co jest niesamowite,” powiedział Stark. 

„Jeśli  masz  na  myśli  jak  niesamowite  są  lochy  i 
przerażające,” powiedziałam. 

„Ale jest sucho i pod ziemią.” Powiedział Stark. 

„Hej, jest tu parę elektrycznych gniazdek na dole. Na 
ścianach  wiszą  śpiwory,  są  też  te  wielkie  puchowe 
poduchy  do  siedzenia  i  parę  telewizorów  z 
odtwarzaczami  DVD,  to  lepsze  niż  kemping.” 
Powiedziałam. 

„Spalanie  się  na  tosty  w  słońcu  nie  jest  lepsze  od 
kempingu.” Powiedział Darius.  

„Muszę się z tobą zgodzić.” Powiedział Stark. 

„Hej, one są prawdziwe?” Spytałam, zahipnotyzowana 
rękojeścią  jednego  z  mieczy,  które  było  obsadzone 
kamieniami szlachetnymi – albo oszlifowanym szkłem. 

„Możesz  być  pewna,  Kapłanko,”  powiedział  Darius. 
„Wszystkie kamienie są prawdziwe.” 

background image

„O  kurczę!”  Powiedziałam.  „Są  piękne  i  mogą  być 
warte  fortunę.  Dlaczego  Smok  schował  je  tutaj?  Nie 
powinien  był  je  wstawić  do  gabloty  albo  zamknąć  w 
skarbcu albo coś?” 

„Pamiętam, że słyszałem komentarz Smoka, iż nie ufa 
pokazywaniu  innym  naszych  bogactw.”  Powiedział 
Darius. 

„Nie  brzmiał  jak  Neferet.  Ona  pokazywała  swoje 
bogactwa,  a  Neferet  była  jego  Wyższą  Kapłanką.” 
Powiedział Stark. 

„Nie  jestem  pewien,  czy  Neferet  wiedziała  o  zapasu 
tej  broni.  Nie  pamiętam  też,  aby  Neferet  tu 
przychodziła,  czy  mówiła  o  starożytnych  mieczach  i 
tarczach.” Darius mówił powoli jakby myśląc na głos. 
„Nie  interesowała  się  zbytnio  bronią,  wolała  swoją 
własną moc.” 

„Uważasz,  że  ona  nie  wiem  o  tym  wszystkim  tutaj?” 
Powiedziałam. 

„Może nie wiedzieć,” zgodził się Darius.  

„To  może  być  naprawdę  dobre  dla  nas,”  powiedział 
Stark.  „Nie  tylko  nie  wie  o  piwnicy,  ale tak jak Zoey 
powiedziała,  nie  wie  o  fortunie  ulokowanej  w 
kamieniach i złocie wiszących na ścianach.” 

background image

„Ale  każdy  Dom  Nocy  jest  niezależnie  zamożny,” 
Darius  powiedział.  „Dlaczego  potrzebujemy  ukrywać 
majątek w kamieniach i złocie?” 

„Każdy Dom Nocy jest bogaty,” powiedziałam. „Ale my 
właśnie  zerwaliśmy  ze  szkołą  przenosząc  się  poza 
kampus. Co jeśli problemy między ludźmi i wampirami 
pogorszą  się  z  powodu  śmierci  burmistrza?  Czy 
którykolwiek  z  was  wie,  czy  policjanci  mogą 
zablokować nam konta?” 

Darius pokręcił głową. „Nie wiem.” 

„Nie  mam  pojęcia.  Wciąż  mam  tą  tamą  kartę 
debetową, której uważałem, gdy byłem w Domu Nocy 
w  Chicago,”  powiedział  Stark.  „Nigdy  tak  o  tym  nie 
myślałem.” 

„Musimy o tym pomyśleć,” powiedziałam. „Weźmiemy 
wszystkie  jako  pewnik,  że  Dom  Nocy  będzie  o  nas 
dbał.” 

„Nie  wierzę,  że  Wysoka  Rada  Wampirów  będzie 
milczeć  i  zostawi  naszą  szkołę  dryfującą  między 
ludzkim systemem prawnym,” powiedział Darius. 

„Ale  jeśli  tak  zrobią,  będziemy  potrzebować 
bezpieczeństwa  i  pieniędzy.  To  są  z  pewnością 
pieniądze wiszące na ścianach, i są one bezpieczne tu 
n  dole,  –  jeśli  Neferet  o  nich  nie  wie.”  Pomyślałam 

background image

sekundę  i  dodałam.  „Założę  się,  że  Kalona  będzie 
wiedział czy ona wie, czy też nie.” 

„Więc, 

zatem, 

chodźmy 

zapytać 

skrzydlatego 

nieśmiertelnego,” Stark powiedział.  

„Nie  lubię  myśleć  o  całkowitym  odłamaniu  się  od 
Domu Nocy,” Darius powiedział ponuro. „Ale zgadzam 
się  z  twoim  rozumowaniem.  Porozmawiajmy  z 
Kaloną.” 

 

Nasza  trójka  pośpiesznie  opuściła  piwnicę  i 
zdecydowała,  że  będzie  mądrym  pomysłem,  abyśmy 
nonszalancko  wili  się  drogą  do  głównego  budynku 
szkoły – i zrobili duże koło z powrotem w stronę stajni 
i  starego  biura  Smoka  Lankforda,  które  zajmował 
obecnie Kalona. 

„Nie  ma  potrzeby,  abyśmy  zwracali  na  siebie  uwagę 
wchodząc i wychodząc stamtąd” powiedział Darius. 

„Tak,  a  następnie  zwrócić  uwagę  na  to  miejsce,  „ 
zgodziłam się z nimi, bardziej entuzjastycznie niż było 
po  prawdopodobnie  konieczne  zmusiłam  się  do 
uśmiechu  i  posłałam  go  do  Kramisha  i  Shaylin  jak 
wyszły  z  kawiarni.  „Szpiegostwo,”  mruknęłam  i 
westchnęłam.  

„O co chodzi?” spytał Stark. 

background image

„Jestem tym zniesmaczona,” powiedziałam.  

Złapał  moją  rękę  a  Darius  zachichotał  cicho,  kiedy 
zwróciliśmy  się  w  naszą  prawą  stronę  podążając 
korytarzem  w  stronę  frontu  szkoły  –  i  nasza  trójka 
zatrzymała  się,  zamrugała  na  widok  jasnych  świateł 
skierowanych  na  nas  i  gapiła  się  na  małą  grupę 
stojącą w foyer.  

„Co się dziele? Czy to kamera?” spytał Stark. 

„Cudownie!  Tam  jest  jeden  z  nowych  czerwonych 
wampirów!  Za  mną!”  Kobieta  wskazała ręką na nas i 
kamerzysta,  dwóch  chłopaków  niosących  światło 
ruszyli za nią w naszym kierunku.  

Nieprzyjemne  jasne  światło  zamknęło  nas  w  swoim 
kręgu wraz z kobietą, kamerami i Dianą, wyglądającą 
na  bardzo  speszoną  wampirzycę,  która  zazwyczaj 
służyła,  jako  swego  rodzaju  sekretarka  w  szkole  i 
zawsze  pozostawała  spokojna  i  chłodna  w  stosunku 
do wszystkiego.  

„O-Mój-Boże! Myślałam, że widziałem vana Fox 23 na, 
zewnątrz,  ale  nie  sądziłem,  że  faktycznie  tu  są!” 
Damien  zapiszczał  jak  tylko  wpadł  do  przedpokoju  z 
korytarza, który prowadził o kawiarni. „Chera Kimiko! 
Trudno mi w to uwierzyć! Jestem jej wielkim fanem!” 

background image

Zerknęłam  na  światła  kamer.  Jasny  gwint!  To  była 
gwiazda  wiadomości  Fox.  Moją  pierwszą  myślą  było: 
Wow, ona jest jeszcze ładniejsza niż w telewizji. Moja 
druga myśl nie była pozytywna: Wow, burmistrz musiał 
kopnąć w kalendarz, żeby Chera tu przyjechała. 

„Dziękuję  bardzo!  Naprawdę  doceniam  wszystkich 
moich  fanów,”  Chera  powiedziała  do  Damiena,  który 
znajdował  się  w  siódmym  niebie,  wciąż  uśmiechając 
się do niej. 

„Damien, czemu nie pójdziesz i nie powiesz Thanatos, 
że  reporter  tu  jest?”  Uśmiechnęłam  się  i  dałam  mu 
lekkie  popchnięcie  w  stronę  schodów,  które 
prowadziły do biura Thanatos.  

„Oh,  absolutnie!  Zaraz  wracam!”  jak  tylko  Damien 
ruszył,  zatrzymał  się  i  dodał,  „Naprawdę  cię  o  po 
prostu kocham!” 

Chera  posłała  mu  piękny  uśmiech  i  otworzyła  swoje 
ramiona.  „Damien,  jesteś  skarbem.  Co  powiesz  na 
przytulenie?” 

„O-Mój-Boże,  tak!”  uśmiech  rozjaśnił  jego  twarz  gdy 
objął Chere. Usłyszałam jej szept, 

„Adam powiedział mi, bym przekazała jego cześć.” 

„Oooh! Powiedz mu cześć ode mnie z powrotem!” 

background image

Damien  skończył  ją  ściskać,  a  potem  pośpieszył  w 
stronę biura Thanatos.  

Przysięgam,  że gdyby był szczeniaczkiem zamerdałby 
się ogonem na śmierć. 

„Jesteś  pierwszym  czerwonym  wampirem  jakiego 
widziałam  osobiście!  Twoje  tatuaże  są  bardzo 
piękne.”  Chera  i  kamera  były  teraz  skupione  na 
Starku. 

„Tak,  uh,  jestem  czerwonym  wampirem,”  powiedział, 
spoglądając nerwowo z niej na kamerę i z powrotem. 

„Nazywasz się Stark, prawda?” Chera zapytała go. 

„Zgadza się.” 

Świadoma  migającej,  czerwonej  lampki  nagrywania 
na  kamerze,  otworzyłam  usta  próbując  dowiedzieć 
się,  czy  jeśli  coś  powiem  nie  skończy  się  to 
histerycznym  wrzeszczeniem,  złapaniem  Starka  i 
ucieczki  z  nim  do  pokoju,  ale  Chera  wpatrywała  się  
Starka, 

uśmiechając 

się, 

jakby 

studiowała 

zachwycona  jego  Znakiem.  Przysunęła  się  bliżej  do 
niego.  Brzmiąc  przyjaźnie  i  niegroźnie  powiedziała: 
„Wzór jest intrygujący. Wygląda jak strzały. Nie jesteś 
z Broken Arrow, czyż nie?” 

„Um, nie. Jestem z Chicago.”  

„Strzały są symboliczne?” 

background image

„No,  ta,  tak  myślę.  Jestem  całkiem  dobrym 
łucznikiem,” powiedział. 

Chera  zwróciła  swoje  duże,  brązowe  oczy  na  mnie  i 
uśmiechnęła  się  jakbyśmy  ona  i  ja  były  BFF.  „Twoje 
tatuaże są niesamowite, również. I masz je wszędzie! 
Myślę,  że  widzę  ptaki  i  kwiaty  i,  wow,  nawet 
płomienie i fale w tym filigranowym projekcie. Musisz 
być bardzo specjalnym młodym wampirem.” 

Otworzyłam  i  zamknęłam  usta.  Nie  miała  pojęcia  co 
powiedzieć.  Jeśli  Chera  byłaby  tępym  i  nachalnym 
reporterem nie byłoby trudno rzucić „bez komentarza” 
i odejść, ale wydawała się brzmieć bardzo ładnie i po 
prostu  grzecznie.  Brzmiąc  równie  nerwowo  co  Stark 
spojrzałam i powiedziałam, „Więc, nie czuje się dobrze 
z  całej  tej  etykiety  kogoś  szczególnego,  nawet  jeśli 
nasza 

Bogini 

Naznaczyła 

mnie 

dodatkowymi 

tatuażami.” 

„Ach,  rozumiem.”  Chera  machnęła  do  kamerzysty. 
„jery,  wytnij  tą  część.”  Potem  zwróciła  swoją  uwagę 
ponownie  do  mnie.  „Przepraszam.  Nie  jestem  tu  by 
sprawiać by ktokolwiek czuł się niewygodnie.” 

„Dlaczego tu jesteś?” Spytałam. 

„Aby  uzyskać  wewnętrzną  reakcje  na  zabicie 
burmistrza Tulsy.” 

background image

„Nie zabiliśmy burmistrza,” powiedziałam. 

„Nie  chciałam  cię  oskarżyć!  Żadnego  z  was!  Wcale 
nie,”  Chera  zapewniła  nas,  brzmiąc  tak  szczerze  jak 
wyglądała. 

„Czy ktoś stwarza zarzuty?” Thanatos przyszła szybko 
wraz z Damienem podążającym tuż za nią. 

Chera  spojrzała  na  operatora.  „Jerry  zatrzymaj 
nagrywanie,  proszę,”  Wystawiła  rękę  do  Thatans. 
„Wyższa Kapłanko, jestem Chera Kimiko, Wiadomości 
Fox 23.” 

Thanatos  uścisnęła  jej  rękę.  „Jestem  Thanatos, 
Wyższa  Kapłanka  tego  Domu Nocy. I uznaję cię, pani 
Kimiko.” 

„Proszę,  mów  do  mnie  Chera.  Nie  jestem  tu  aby 
oskarżać  kogokolwiek  o  cokolwiek.  Staram  się  tylko 
pokazać  całą  historię,  prawdziwą  historię  śmierci 
Charlesa  LaFont.”  Wyciągnęła rękę w stronę jednego 
gościa od świateł. 

„Andy,  pozwól  mi  zobaczyć  mojego  iPada.”  Facet 
podał  go  jej  –  postukała  w  ekran,  a  następnie 
przytrzymała  go  tak,  abyśmy  mogli  zobaczyć  mamę 
Afrodyty  dającą  wywiad  wyglądającemu  na  prze 
zainteresowanemu  mężczyźnie  w  garniturze,  który 
wcale dobrze na nim nie leżał.  

background image

„Pani  LaFont,  proszę  przyjąć  nasze  kondolencje  z 
powodu  śmierci  pani  męża,  naszego  ukochanego 
burmistrza,” powiedział reporter.  

„Doceniam 

sentyment, 

ale 

będę 

naprawdę 

pocieszona,  gdy  wampirzy  morderca  stanie  przed 
sądem.” 

Diana  i  ja  wciągnęłyśmy  powietrze.  Thanatos 
wydawała  się  kamiennym  posągiem.  Darius  i  Stark 
wyglądali jakby mieli wybuchnąć. Ale Afrodyty mama 
wyglądała  pięknie  i  na  zniszczoną  oraz  pełną 
determinacji  w  jej  czarnej  sukience  i  perłach.  Otarła 
rogami  koronkowej  chusteczki swoje niebieskie oczy 
pełne łez zanim zaczęła kontynuować.  

„Więc,  jesteś  pewna,  że twój mąż został zabity przez 
wampira?” spytał reporter. 

„Absolutnie  pewna.  Byłam  tam.  Znalazłam  jego 
brutalnie osuszone z krwi ciało.” Pani LaFont spojrzała 
z  reportera  prosto  do  kamery.  „Coś  musi  zostać 
zrobione związku z Domem Nocy.” 

Wywiad  się  skończył  i  Chera  stuknęła  w  ekran  by 
wyłączyć ekran.  

„To  tylko  jedna  strona,  której  wysłuchałam  i 
oczywiście współczuję pani LaFont straty, ale jestem 
dziennikarzem i wierzę, że usłyszę całą historię.” 

background image

„Pani  Kimiko,  nie  ma  tu  ani  dramatu,  ani  intrygi  ani 
historia morderstwa nie została tu ukryta. Są tu tylko 
uczniowie i profesorzy oraz zakłócony dzień w szkole 
z powodu tragicznych zdarzeń ostatniej nocy.” 

„Proszę,  Thanatos,  nie  widź  we  mnie  wroga.  Pozwól 
mi  opowiedzieć  resztę  historii  i  sfilmować  twoich 
uczniów w normalnych czynnościach. Pozwól pokazać 
mi Tulsie, kim naprawdę jesteś. Zawsze uważałam, że 
strach  i  nienawiść  są  napędzane  przez  ignorancję,” 
Chera  powiedziała  szczerze,  napotykając  spojrzenie 
Thanatos bez wahania. „Jeśli nasze miasto nie ma się 
czego  bać  ze  strony  twojego  Domu  Nocy,  pozwól  by 
moja kamera to pokazała. Pozwól dokształcić Tulse.” 

„Chera, twoje intencje zdają się dobre, ale tak jak już 
powiedziałam, 

nasi 

studenci 

mają 

zakłócony 

harmonogram dnia.” 

„Wybacz mi, Thanatos.” Damien podniósł rękę. 

„Tak, Damien. O co chodzi?” 

„Większość  adeptów  wciąż  jest  na  śniadaniu  w 
kawiarni.  To  normalna  rzecz  podczas  szkolnej 
aktywności.” 

„Bardzo  chciałabym  sfilmować  tam  uczniów!”  Chera 
powiedziała. 

background image

„Bardzo  dobrze.  Damien,  możesz  odprowadzić  panią 
Kimiko do kawiarni. Dołączę do was, ale pozostanę w 
tle,  aby  nie  zakłócać  autentyczności  sceny  w 
kawiarni.” 

„Ooooh! To będzie fantastyczne!” Rzucił Damien. 

„To  jest dokładnie to, o czym myślę, również.” Chera 
uśmiechnęła się do niego. 

„Pani  Kimiko,”  Thanatos  powiedziała.  „Będziemy 
kręcić  tylko  w  kawiarni.  Tylko  tyle  zakłóceń  z 
zewnątrz moja szkoła będzie dziś tolerowała.” 

„Rozumiem  i  doceniam,  nawet  jeśli  to  mała 
sposobność,” Powiedziała Chera. 

„Zatem  Damien  pokaże  drogę  do  naszej  kawiarni,” 
powiedziała 

Thanatos. 

„Zoey, 

Stark, 

Darius, 

kontynuujcie to, co robiliście.” 

Z  ulgą  skupiłam  się  z  dala  od  kamer,  kiwnęłam 
Thanatos  i  nasza  trójka  pobiegła  do  drzwi,  chociaż 
czułam zaciekawione spojrzenie Chery podążające za 
nami. 

„Myślisz, że każda reklama to dobra reklama?” Spytał 
Darius. 

„Nie!” Stark i ja powiedzieliśmy razem. 

 

background image

Kalona 

Skrzydlaty nieśmiertelny nienawidził faktu, iż człowiek 
został  zabity.  Nie  miał  nic,  przeciwko,  że  mężczyzna 
stracił  życie.  Z  informacji,  które  zebrał  od  innych 
Kalona 

wynikało, 

iż 

burmistrz 

był 

słabym, 

zmanipulowanym  i  bezużytecznym ludzkim bytem. Do 
Kalony  docierały  informacje  o  tym,  co  się  działo,  od 
kiedy został Wojownikiem Wysokiej Kapłanki Śmierci, 
gdy człowiek został zamordowany. 

Kalona  nienawidził  również  faktu,  że  to  Neferet  była 
oczywistą morderczynią. Z całym tym rozdrażnieniem, 
Kalona  odchylił  się  na  przestronnym,  skórzanym 
krześle  i  rzucił  sztyletem  do  tarczy,  która  była 
zamocowana  na  ścianie  naprzeciw  biurka  Smoka 
Lankforda.  Trafił  w  samo  centrum  w  kolorze  krwi 
strzałem za dziesięć punktów. 

„Powinienem  być  bardziej  czujnym.  Powinienem  był 
wiedzieć,  że  Tsi  Sgili  znajdzie  sposób,  aby  odzyskać 
cielesną formę i powrócić do swojej zemsty.” Mówiąc 
to  rzucił  innym  nożem.  Trafił  milimetr  obok 
poprzedniego. 

„Ale  zamiast  ochraniać,  ukrywałem  się”  –  powiedział 
to słowo czując na języku jego obrzydliwy smak – „bo 
miejscowi  ludzie  doznaliby  szoku  na  mój  widok.” 
Zaśmiał  się  ponuro.  „Nie,  zamiast  szoku  przeze  mnie 

background image

dostali go przez dwa zgodny.” Kalona sięgnął po inny 
sztylet,  a  jego  dłoń  musnęła  delikatnie  słonecznika 
włożonego  do  kryształowego  wazonu,  na  którym 
znajdowała  się  wyryta  podobizna  Nyx,  jej  ramiona 
wznosiły się do góry i obejmowały półksiężyc.  

Ruch  spowodował,  że  wazon  zachwiał  się  tak,  że 
stracił  równowagę,  przewrócił  i  upadł  w  kierunku 
kamiennej podłogi. 

Kula  światła,  tak  jasna  jak  wschodzące  słońce, 
eksplodowało w biurze. Czas został zawieszony. 

Wazon i kwiat przerwały swój upadek, unosząc się tuż 
nad nieuchronną kamienną podłogą. 

Ręka, tak opalona, że przynosiła na myśl polerowane 
złoto,  wyszła  z  kuli  światła  i  przecięła  powietrze  w 
kierunku  kwiatu,  następnie  do  wazonu  z  Boginią, 
ustawiając je po prawo na biurku. 

 „Bracie,  potrzebujesz  pracy,”  Kalona  powiedział 
sarkastycznie. 

„Mam jedną,” powiedział Erebus, wysuwając się z kuli 
światła.  Rozsiadł  się  lekceważąco  na  skraju 
szerokiego,  drewnianego  biurka  Smoka  Lankforda. 
„Chronię  to,  co  jest  wspaniałe  i  piękne.”  Wskazał  na 
kryształowy wazon. 

background image

Kalona prychnął. „Czy ty porównujesz Nyx do wazonu? 
Nie  jestem  pewny,  czy  Bogini  będzie  wdzięczna  za 
takie porównanie.” 

„A  jednak  to  też  jest  ważne,”  powiedział  Erebus. 
„Wazon  jest  wspaniały  i  piękny,  a  ty  traktujesz  go 
niedbale.  Gdybym  nie  interweniował,  to  zostałby 
rozbity.” 

„I on zostałby uszkodzony a nie Nyx.” 

„Postąpiłem  poprawnie.  Porównywanie  Bogini  do 
wazonu  jest  głupie.  Nyx  nie  może  zostać  tak  łatwo 
rozbita,  zwłaszcza,  kiedy  będzie  mieć  wiecznie  mnie 
jako jej opiekuna,” Erebus powiedział.  

„Ty? Opiekunem bogini?” 

Wesoły śmiech Kalony wypełnił pokój wraz z zimowym 
chłodem księżyca, powodując, że letni blask Erebusa 
zbladł.  „Bracie,  zawsze  będziesz  tylko  jedną  rzeczą, 
ale nie Wojownikiem. Tylko ja spełniłem z nas dwóch 
zobowiązania Bogini.” 

„Miłość nie jest zobowiązaniem,” Erebus powiedział. 

„Nie  jest?  Nie  uważam, że  wiem więcej o miłości niż 
ty,  ale  ja  wiem,  że  czasem  jesteś  zobowiązany 
utrzymać miłość żywą, i nie pozwolić jej zgasnąć.” 

„Nic  dziwnego,  że  nie  mogłeś  jej  utrzymać,” 
powiedział  Erebus.  „Kochanie  bogini  nie  jest 

background image

zobowiązaniem,  niezależnie  od  tego,  co  próbujesz 
powiedzieć.” 

„Ty  byłeś  tym,  który  jej  nie  utrzymał.  Skoro  w  pełni 
usatysfakcjonowałeś  Nyx,  dlaczego  zwróciła  się  do 
mnie?” Kalona uśmiechnął się do brata. 

Światło  Erebusa  bardziej  pociemniało.  „Jednak  teraz 
jej obraz na szkle jest jedyną rzeczą związaną z  Nyx, 
do której możesz się dostać.” 

„Ale  nie  zostawiasz  mnie  w  spokoju.  Dlaczego  tak 
jest,  bracie?  Boisz  się,  że  ponownie  się  do  mnie 
odwróci?” 

Erebus  uderzył  dłonią  w  biurko,  aż  drewno 
zatrzeszczało.  Kalona  nie  drgnął,  ani  nie  odwrócił 
wzroku od brata, choć ten płonął światłem ojca paląc 
księżycowe oczy Kalony. 

„Jestem  tutaj  tylko,  dlatego,  że  znowu  popełniłeś 
straszny błąd.” 

Kalona  odchylił  się  do  tyłu  i  skrzyżował  ramiona  na 
piersi. „Nie przeczę, że popełniłem długą listę błędów. 
W  przeciwieństwie  do  Ciebie,  ja,  nigdy  nie 
oświadczałem  doskonałości.  Który,  z  pośród  długiej 
listy, chcesz przedyskutować?” 

„Twoje  błędy,  rzeczywiście,  są  ogromne.  Twoja  lista 
krzywd  przeciw  ludzkości,  jak  również  przeciw 

background image

wampirom i Bogini jest długa. Ale nie mam ani czasu, 
ani  ochoty  do  omawiania  ich  wszystkich.  To  twój 
ostatni  błąd  muszę  omówić.  Zwróciłeś  Wysoką 
Kapłankę  Nyx  w  stronę  Ciemności  i  stała  się 
narzędziem  zła.  Uszkodzona  Kapłanka  stała  się 
nieśmiertelna i niewymownie niebezpieczna.” 

„Neferet  była  zaintrygowana  Ciemnością  na  długo 
zanim dowiedziała się o mnie.” 

„Neferet  była  złamaną  dziewczyną,  która  stała  się 
złamanym adeptem. Twoje szepty były odpowiedzialne 
za  karmienie  jej  potrzebę  kontroli  i  władzy,  co 
ostatecznie doprowadziło ją do szaleństwa.” 

„Mylisz  się.  Nie  wiesz  nic  o  Neferet.  Kapłanka  była 
uszkodzona  i  szalona  zanim  zaczęła  słuchać  moich 
szeptów.” 

„Wiem,  że  Neferet  spowodowała  Bogini  wiele  bólu, a 
to  oznacza,  że  musi  zostać  powstrzymana,”  Erebus 
powiedział. 

Kalona  znów  się  roześmiał.  „A  teraz  udowodniłeś,  że 
ponad  wszelką  wątpliwość  nie  wiesz  nic  o  Neferet. 
Ona wybrała ścieżkę chaosu. Nawet śmierć nie może 
ją od tego odwieść.” 

„A jednak można ją odwieść.” 

background image

„Ty  idioto  –  tydzień  temu  Vessel  Aurox  w  pełni 
magicznej  formie  bestii,  ugodził  Neferet  i  cisnął  ją  z 
balkonu  na  szczycie budynku. Ostatniej nocy Neferet 
odzyskała  wystarczająco  dużo  siły  fizycznej  żeby 
manifestować  swoją  obecność  w  szkole,  ponieważ 
adept  odrzucił  przemianę,  i  zabiła  dorosłego 
człowieka. 

Potem 

znów 

zniknęła. 

Ona 

jest 

nieśmiertelna.  Nie  można  jej  zabić,”  powiedział 
Kalona. 

„A jednak trzeba coś z nią zrobić. Otworzyłeś jej drzwi 
do nieśmiertelnej władzy – ty je zamkniesz.” 

Kalona  pokręcił  głową,  zbierając  zimne  światło 
księżyca  blisko  niego.  „Kim  jesteś,  aby  mi 
rozkazywać? Jesteś moim bratem, nie moją Boginią” 

„Mówię  w  imieniu  twojej  bogini!”  Światło  Erebusa 
zapłonęło,  płonęło  tak  jasno,  że  nawet  Kalona  nie 
mógłby nie rozpoznać boskości pożyczonej mocy Nyx, 
którą  władał.  „Kiedy pierwszy Spadłeś z Otherworldu 
siałeś spustoszenie w świecie ludzi, którzy próbowali 
się  od  ciebie  uwolnić,  aż  usłyszała  ich  Nyx,  płacze  i 
modlitwy  tych  Mądrych  Kobiet, nazywając je razem i 
pozwalając korzystać z Boskiej Kobiecości w nich. W 
ten sposób została ukształtowana A-ya, która więziła 
cię przez pokolenia.” 

background image

„Dobrze pamiętam co się stało,” Kalona warknął. „Nie 
potrzebuje  abyś  ty,  czy  Nyx,  mi  przypominał  o  tych 
ciemnych czasach.” 

„Cisza,  ty  idioto!  Przychodzę  z  edyktem  od  Nyx!” 
Erebus  zapłonął.  „Nie  przypominam  ci  czasu. 
Przypominam  go  z  twojego  powodu.  Ty  odrzuciłeś 
swoją Bogini, twoja próba by ją zastąpić się nie udała, 
aż A-ya została stworzona. Wtedy uznałeś iskrę Nyx w 
niej.  Dlatego  byłeś  na  nią  podatny.  Dlatego  bo  ją 
kochasz.” 

Kalona oderwał wzrok od Erebusa. Był tam taki czas, 
nie tak dawno temu, gdy mógłby arogancko odmówić 
słowom  brata  i  użyć  swojej  nieśmiertelnej  siły  by 
wykorzystać śmiertelników i wrócić do Otherworldu. 

Ale  Kalona  się  zmienił.  A  prawda  była  taka,  że  jego 
brat  powiedział  mu  więcej  niż  płonące,  nieostre 
światło Erebusa, które odziedziczył po ojcu, słońcu. 

Więc skrzydlaty nieśmiertelny milczał, nieruchomo jak 
posąg,  gdy  Erebus  dotknięty  dotykiem  Bogini 
kontynuował. 

„Ale  nie  pozostałeś  uwięziony.  Nawet  pochowany  w 
ziemi, owinięty w ramiona, które tchnęła do życia Nyx, 
nadal  pragnąłeś  tego,  przez  co  Twoja  arogancja 
spowodowała utratę. Więc wysłałeś swoje szepty, by 
szukały  kogoś  innego  dotkniętego  przez  Nyx,  –  kto 

background image

może  wypełnić  pustkę  w  tobie.  Od  tej  chwili  była 
Naznaczona,  Neferet  była  wyjątkowa  dla  Bogini, 
ponieważ  na  przekór  przeciwnościom  i  okropnością 
przetrwała. Ale w rzeczywistości była podatną, młodą 
adeptką.  Dlatego  Neferet  była  podatna  na  twoje 
wołanie.  To,  dlatego  po  tym  jak  dokonała  Zmiany, 
uwolniła cię.” 

Kalona  chciał  uciec  –  biec  jak  najdalej  od  bolesnych 
słów  brata,  ale  coś  wewnątrz  kazało  mu  zostać  i 
usłyszeć edykt Nyx, z którym Erebus przyszedł. 

„A  ponieważ  była  tylko  dotknięta przez Boginię a nie 
wcieleniem Nyx, Neferet nie udało się wypełnić twojej 
pustki.  Jej  uszkodzenie  zwróciło  się  do  trucizny.  Czy 
zaprzeczasz,  że  nie  kochałeś  jej  tak  jak  tą 
dziewczynę, A-ya?” 

„Niczemu  nie  zaprzeczam,  tak  jak  uznaję  za  nic. 
Wypowiedz edykt i odejdź. Twoje słowa mnie męczą.” 

„Popatrz  na  siebie.  To  nie  moje  słowa  cię  męczą. 
Dzień,  w  którym  możesz  przyznać  prawdę  o  twej 
przeszłości  i  zaakceptować  pełną  odpowiedzialność 
za całe zło, które przyniosłeś do tego świata, to dzień, 
kiedy  twoje światło zacznie jaśnieć.” Gniew w głosie 
Erebusa  złagodniał,  choć  siła  dotyku  Bogini  nadal  w 
nim  błyszczała.  „Następnie  spotkałeś  adepta,  Zoey 

background image

Redbird,  i  zwróciłeś  na  nią  uwagę,  jej  połączenie  z 
Nyx. Chciałeś ją uwieść i zniszczyć.” 

„Ale tego nie zrobiłem!” 

„Tylko,  dlatego,  że  połączenie  Zoey  i  Nyx  jest 
rzeczywiście  jest  silne,  w  przeciwieństwie  do  A-ya, 
jest  kobietą  w  pełni  ukształtowaną  z  własne  wolnej 
woli  i  w  przeciwieństwie  do  Neferet,  ona  nie  jest 
uszkodzona. Serce Zoey jest lojalne i wierne. Chociaż 
twoje działania niemal ją zniszczyły. Nie zapominaj, że 
rozbiłeś dusze dziecka. Nie zapominaj, jak wtargnąłeś 
do Otherworldu, ryzykując gniewem Nyx. Nie udało ci 
się,  ponieważ  Bogini  sama  wstawiła  się  za  swoją 
córką.” 

Kalona  spoglądał  w  nicość  dalej,  pamiętając  krótką 
chwilę,  kiedy  gorzko  pożałował,  że  znalazł  się  w 
obecności  Nyx.  Nie  wybaczyła  mu,  Kalona  ronił  łzy 
goryczy i żalu. 

„Neferet  uwięziła  moją  duszę  i  używając  mocy 
Ciemności rozkazywała mi. Nie chciałem tego robić.” 

„Ponownie  Neferet.  Sam  stworzyłeś  tą  kreaturę. 
Jesteś  odpowiedzialny  by  ją  zatrzymać.  Zatem 
powiem ci edykt Bogini!” Erebus wykonał zamaszysty 
gest.  Żółte  światło  słońca  mieniło  się  i  stawało  się 
płonącym napisem wywalając słowa w powietrzu: 

background image

Ten, co był kiedyś mi umiłowany 

Musi pokonać tą, której miłość do mnie kiedyś 

Lśniła. 

Za pomocą tego polecenia ja wstawiam. 

Wojownik  Śmierci  musi  chronić  tych,  którzy  są  w 
potrzebie. 

Jeśli  otworzy  swoje  serce,  ponownie  obnaży 
przebaczeniem podbije nienawiść i miłość zwycięży 

… zwycięży… 

 

Erebus  zacisnął  dłonie  na  drewnianym  biurku  i 
pochylił się do przodu, tak, że jego twarz i twarz brata 
dzieliły  cale.  Kalona  wyczuwał  nadchodzące  ciepło  z 
jego ciała i zapach nasłonecznionego letniego dnia w 
jego oddechu, gdy przemówił. 

„Chciałbym  powiedzieć,  że  mam  nadzieje,  iż 
zawiedziesz, 

ale 

nie 

muszę 

tracić 

nadziei. 

Nieśmiertelny  nie  może  zostać  pokonany  bez 
poświęcenia,  które  jest  równe  lub  większe,  niż 
nieśmiertelność.  Jesteś  w  stanie  wielkiego  gniewu, 
wielkiej  przemocy,  wielkiej  walki.  Nigdy nie będziesz 
w  stanie  wielce  się  poświęcić.  Nie  uda  ci  się.  Nyx 

background image

dalej  będzie  trwała  w  bólu  przez  błędy,  które 
popełniłeś a ja będę dalej ją pocieszał.” 

Gniew  Kalony  wreszcie  okazał  się  zbyt  wielki  by  go 
powstrzymać. Z rykiem wstał, przewracając krzesło i 
podniósł ręce w potężnym klaśnięciu, które zamroziło 
księżycowym blaskiem powietrze pomiędzy nimi. 

Zimno,  srebrzyste  światło  przygasiło  kule  światła 
słonecznego  Erebusa.  Z  sykiem  niczym  zanurzenie 
dopiero, co kutego miecza w wodzie, Erebus zniknął. 

Rozległo się pukanie do drzwi i głos Dariusa przeciął z 
łatwością  ciszę.  „Kalona?  Możemy  zamienić  z  tobą 
słowo?”