background image

Podstawy korekty tonalnej. 

 

Zanim  zaczniemy  mówić  o  samej  korekcie  tonalnej  spróbujmy  przyjrzeć 
się bliżej zasadom ogólnym. Pierwsza zasada mówi: jpeg-ów nie obrabia-
my. Nie obrabiamy w ogóle plików (obrazów) o 8 bitowej głębi barw. Dla-
czego? Bo w tak małej głębi obróbka jest katastrofalnie niszcząca. Nielicz-
ni "artyści" photoshopa  obrabiają 8 bitowe  obrazki i na koniec  są dumni, 
że są tacy świetni, że z tak marnego materiału udało im się tak dużo wy-
ciągnąć. Well, well, well... spróbujmy przeprowadzić mały eksperyment. W 
Photoshopie utwórzmy nowy 8 bitowy obraz (File->New) o rozmiarach np. 
1024x300 pikseli z rozdzielczością np. 72 DPI. Obraz wypełnijmy gradien-
tem  od  czarnego  do  białego.  Następnie  pięciokrotnie  "męczymy"  obrazek 
Levelami  (Image->Adjustments->Levels  lub  ctrl+L)  wstawiając  naprze-
miennie 2.0 i 0.2 dla parametru gamma (środkowy suwak albo środkowe 
okienko  w  wierszu  Input  Levels).  Za  każdym  razem  akceptujemy  "po-
prawki" wciskając "Enter".Ja zrobiłem to dość precyzyjnie wpisując warto-
ści z klawiatury ale nie jest to konieczne, to w końcu tylko eksperyment. 
Paskowanie jest widoczne już po pierwszej ingerencji. Po trzeciej "popraw-
ce"  nasze  umowne  zdjęcie  jest  zniszczone  a  po  piątej  to  już  katastrofa. 
Wiem, że mocno przesadziłem i że w praktyce aż tak duże niszczenie nie 
następuje. Bardziej chodzi mi uzmysłowienie czym grozi i skutkuje obrób-
ka ośmio bitowych obrazków. Teraz wykonajmy drugą część eksperymen-
tu. Zanim zaczniemy bawić się Levelami zmieniamy 8 bitowy obrazek w 16 
bitowy  (Image->Mode->16  bit/Channel).  Potem  dokonujemy  na  nim  do-
kładnie takie same operacje i na koniec zamieniamy obrazek z powrotem 
na 8 bitowy. Rezultat poniżej. U góry oryginał, w środkowym rzędzie wy-
nik działań na 8 bitach i na samym dole te same działania na 16 bitach.  

background image

 

Ciekawe  czy  ktoś  jeszcze  wątpi  w  sens  konwersji  do  16  bitów.  16  bitów 
nie zabezpiecza nas przed utratą danych ale "wygładza" przejścia tonalne i 
zapewnia akceptowalny dla oka wygląd obrazka. Dodam jeszcze, że zdję-
cie w poniższym przykładzie obrabiane dokładnie tak samo z 8 bitową głę-
bią wykazuje wyraźne obwódki (artefakty) wokół kontrastowych krawędzi 
a na 16 bitach prawie zupełnie tego nie widać. 

Napisałem,  że  jpeg-ów  nie  obrabiamy.  Jaka  jest,  wobec  tego,  alternaty-
wa? 90% swoich zdjęć robię w RAW-ach pozostałe 10% to jpegi pstrykane 
kieszonkowym  "głuptakiem"  na  imieninach  u  cioci  Zuzi  albo  służbowym 
rupieciem  w  celach  dokumentacyjnych.  Zdjęć  pstrykanych  komórką  nie 
zaliczam do żadnej z kategorii - to, jak na razie, naprawdę trudno nazwać 
zdjęciem.  Jeśli  Twój  aparat  ma  możliwość  zapisu  w  RAWach  to  włącz  tę 
opcję i zapomnij jak się zmienia na jpg. RAWy mogą być "wywoływane" do 
TIFF w celu dalszej obróbki albo do jpegów jeśli nie zamierzam dalej zdjęć 
męczyć. Zwykle 80% zdjęć nie wymaga specjalnej obróbki i wystarczy mi 
to co mogę uzyskać w konwerterze RAW. Jeśli już muszę poprawić zdjęcie, 
które istnieje tylko w jpegu to pierwszą czynnością jest zamiana na głębię 
16 bit. Co jest zatem drugą czynnością? Odpowiedź jest prosta...  

 

 

background image

Warstwy dopasowania. 

Właściwie  99.9%  poprawek  tonalnych  wykonuje  się  na  warstwach  dopa-
sowania. Jest to tak efektywne, że po kilku próbach nikt już nie wraca do 
poprawiania  bezpośrednio  na  warstwie  tła.  Są  dwie  metody  utworzenia 
warstwy dopasowania. Z Menu->Layer->New Adjustment Layer->xxxx lub 
z palety Layers klikając u dołu na czarno/białe kółko. Sam używam oczy-
wiście sposobu numer trzy czyli korzystam z akcji konwertującej głębię do 
16 bit i tworzącej trzy podstawowe warstwy. Akcji przypisałem skrót kla-
wiszowy i całość załatwiam jednym przyciskiem F9. 

Dlaczego na warstwach? Bo prościej, bo łatwiej, bo szybciej i dużo, dużo 
więcej możliwości bez zbytniego niszczenia zdjęcia. Na dodatek jak mi się 
po jakimś czasie coś nie spodoba to mogę sobie warstwę wyłączyć, wrócić 
do jej edycji i coś pozmieniać, podejrzeć jak mają się poprawki do efektu 
końcowego  i  najważniejsze  -  wykorzystać  tryby  mieszania  warstw  z 
ogromną gamą możliwości w nich tkwiącą. Mogę ponakładać maski, doko-
nać  korekty  lokalnej  i  zrobić  "cuda"  niemożliwe  do  uzyskania  bez  użycia 
warstw. Na dodatek cały czas mam drogę  odwrotu. Zawsze mogę wrócić 
do warstwy dopasowania, wcisnąć Alt (zamiast Cancel wyswietli się Reset) 
i zresetować wszystkie ustawienia danej warstwy. 

Jakich warstw używamy? Wszystkich?. Ale trzy są "podstawowe" i omówię 
je w kolejności, w której zwykle ich używam.  

 

Levels (Poziomy) 

Napisałem,  że  używam  tej  warstwy  a  jest  to  prawda  tylko  częściowa. 
Wszystko  co  można  zrobić  za  pomocą  polecenia  Levels  można  uzyskać 
używając  Curves  (Krzywe).  Po  cholere  używać  Leveli?  Do  podglądu  i  dla 
podglądu. Do tego, żeby ocenić zdjęcie, zobaczyć co mu dolega i co ewen-
tualnie można będzie z niego wyciągnąć. Tą warstwą (poleceniem) operuje 
się głównie z wciśniętym klawiszem Alt. Można, a nawet trzeba, zobaczyć 
jak wyglądają poszczególne kanały, można, a nawet trzeba, pojeździć su-
wakami  cieni  i  świateł  ale  trzeba  trzymać  wciśnięty  Alt.  Mamy  wówczas 

background image

podgląd tego co obcinamy w światłach lub w cieniach. Widzimy co naroz-
rabiamy obcinając poziomy.  

Z pipetek właściwie nie korzystamy. Jedyną pipetką "do użycia" jest środ-
kowa, szara ustalająca punkt tonów średnich co jest, w pewnym stopniu, 
równoważne do próby ustawienia balansu bieli (WB) ale nie tylko bo moż-
na tu ustawić właściwie dowolny kolor jako ten neutralny. Napisałem "pró-
by ustawienia WB" bo są dużo lepsze sposoby ale o nich za chwilę.  

Najczęściej używam warstwy dopasowania Levels jako "pustej" z neutral-
nymi  ustawieniami  do  sztuczek  z  trybami  mieszania  warstw.  Mieszanie 
warstw to temat sam w sobie, ale tu napiszę tylko, że dwa tryby mają za-
stosowanie  szczególnie  częste. Multiply  (mnożenie)  i  opacity  ok.  38-39% 
to prawie to samo co zmiana naświetlenia o jedną działkę, o 1 EV skutkuje 
przyciemnieniem zdjęcia o odpowiednik zmiany parametrów naświetlania. 
Screen  (ekran)  i  opacity  ok.  38-39%  działa  identycznie  tyle,  że  w  drugą 
stronę. Ułamki EV to oczywiście zmiany w opacity i ok. 19% to 1/2 EV a 
13% to ok. 1/3 EV. Na dodatek mieszanie warstw nie powoduje "odlotu" 
świateł czy cieni  bo mnożenie to naprawdę pomnożenie wartości  na oby-
dwu warstwach i podzielenie ich przez 225. Screen to mnożenie odwrotno-
ści i też nic nie ucieka poza zakres 0 - 255. Z Levelami jest też trochę nie-
bezpiecznie. Levele działają  liniowo, czyli zmieniają wszystkie piksele ob-
razka o taką samą wartość. Kliknięcie pipetką czarną czy białą na obrazku 
powoduje  zniwelowanie  wszystkich  wykonanych  wcześniej  poprawek 
krzywymi. Jedynie środkowa, szara pipetka jest bezpieczna.  

 

Curves (Krzywe) 

Postraszyłem  trochę  tymi  Levelami  więc  pora  zareklamować  krzywe.  To 
genialne narzędzie do korekt obrazu. Oczywiście pod warunkiem sensow-
nego użycia. Do czego służą poszczególne suwaki  pokazałem na  rysunku 
poniżej  a  jak  z  tego  korzystać  najlepiej  będzie  pokazać  na  przykładzie. 
Każda próba wyjaśnienia do czego służą poszczególne suwaki wymaga na-
pisania  kilkudziesięciu  stron  tekstu  a  i  tak  badzie  niepełna.  Z  istotnych 

background image

rzeczy  należy  wymienić  użycie  klawiszy  Ctrl+lewy  klik  i  Shift+Ctrl+lewy 
klik  myszą  do  ustalenia  punktów  na  krzywej.  Sam  Ctrl+klik  ustala  punkt 
na RGB a z Shiftem ustala punkt na każdej ze składowych R, G, B. Klika-
jąc na wykresie z wciśniętym Alt zmieniamy siatkę z podziału "na cztery" 
na  podział  "na  dziesięć".  Podział  "na  cztery"  jest  bliżej  naturalnemu  po-
działowi na światła, cienie i tony pośrednie a "na dziesięć" jest zbliżony do 
podziału strefowego Adamsa. Crtl+Tab i Shift+Ctrl+Tab przesuwa "aktyw-
ne" punkty na krzywej a zmianę z RGB na R najwygodniej wykonać wci-
skając Ctrl+1 (Ctrl+2 da nam G, Ctrl+3 => R a Ctrl+~ (tylda) powrót do 
RGB).  Pipetki  mają  działanie  identyczne  jak  w  Levels  (pamiętamy  NIE 
używać białej i czarnej!!!).  

 

background image

Długo  się  zastanawiałem  jaki  przykład  wybrać  -  wybrałem  dość  skompli-
kowany, żeby pokazać jak najwięcej możliwości włącznie z usuwaniem za-
farbu i  próbą ustawienia  balansu bieli. Oczywiście nic nie zastąpi RAWu i 
ustawień  w  konwerterze  przed  "wywołaniem"  zdjęcia,  ale  efekty  użycia 
krzywych mogą być całkiem przyzwoite. Jak dobre? Muszę powiedzieć, że 
zdumiewająco  dobre.  Wykonałem  kilkadziesiąt  prób  z  tablicą  GretagMac-
beth i za każdym razem po zdefiniowaniu 3-4 punktów na krzywych kolory 
na zdjęciu były rewelacyjnie blisko oryginału. Tablica Gretaga daje możli-
wość  ustalenia  pięciu  punktów  na  krzywych,  ale  zwykle  nie  jest  to  ko-
nieczne.  Nawet  przypadki  zdecydowanie  złego  balansu  bieli  -  np.  RAW 
zrobiony "pod" jarzeniówką (temp. ok. 3000K ) i wywołany z temperaturą 
barwową np. 5000K ze złym ustawieniem tintu daje się łatwo sprowadzić 
do w  miarę poprawnego zdjęcia  już za pomocą czterech punktów. Jak to 
zrobić? O tym za chwilę. Na razie przykład zdjęcia tablicy GretagMacbeth i 
efekt obróbki.  

Rys. 2a 

 

i to samo po poprawkach krzywymi  

background image

Rys 2b. 

 

Właściwie temu drugiemu zdjęciu niewiele dolega. Jedyne przekłamania to 
wiersz 3 i kolumna 1 i ostatnia. Niebieskie są nieco inne niż w oryginale. 
Minimalny  zafarb  w  szarych  kwadratach  (niestety  zmieniający  się  wraz  z 
jasnością) nie jest szczególnie przeszkadzający.  

Poniżej jeszcze to samo zdjęcie wywołane z RAWa za pomocą CameraRAW 
z poprawnie ustawionym profilem zrobionym dla tego konkretnego zdjęcia 
i z poprawnym WB. Zdjęcie wydaje się nieco wyblakłe, ale rozmyślnie nie 
podciągałem kontrastu żeby zachować maksymalną wierność barw.  

 

 

 

 

 

background image

Rys 2d.  

 

Wracając do tematu, na początek oryginał obrazka. Zdjęcie zrobione sta-
rym aparatem (o zgrozo) Sony z "kartami pamięci" w postaci floppy dys-
ku. Zdjęcie zrobione przez szybę. Potrójną, hartowaną, ognioodporną, ku-
loodporną  pewnie  też.  Szyba  oczywiście  wiele  "wnosi"  do  zdjęcia.  Balans 
bieli jest popaprany dodatkowo przez ostre słońce i nadmiar błękitów do-
okoła.  

Kompozycja nieciekawa, ale zawiera wszystko co potrzebne do zabawy w 
poprawianie  zdjęcia.  Na  zdjęciu  zaznaczyłem  punkty  do  których będę  się 
odnosił w trakcie dalszego wykładu. Najpierw oryginał (dla tych co zechcą 
sami popróbować) a potem powtórka z punktami.  

 

 

 

background image

Rys. 3  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Rys. 4  

 

Zaczynamy  od  obejrzenia.  Mam  ZAWSZE  włączoną  paletę  INFO.  Mam 
zawsze  włączoną  paletę  histogram  -  zwykle  w  wersji  "rozszerzonej"  dla 
każdego kanału. Krótkie pojeżdżenie kursorem po obrazku daje sporo in-
formacji o "jakości" zdjęcia. Klikam te moje F9 (mam napisaną akcję) czyli 
tworzę warstwy dopasowania dla Levels, Curves and Hue/Saturation. Ro-
bię  "double  click"  na  warstwie  z  Levels.  Oglądam  wszystkie  kanały.  Wy-
raźnie widać brak szczegółów w cieniach zwłaszcza w kanale G i B. Dodat-
kowo oglądam każdy z kanałów w palecie Channels - wyświetlam po kolei 
R, G i B. Wyraźnie widać zaszumiony B (normalka) ale również mocno za-
szumiony  czerwony  (R).  To  ważne  informacje  przy  odszumianiu  i  ostrze-
niu.  Daje  sobie  spokój  z  Levelami.  Problem  to  silny  brak  zrównoważenia 
kanałów  RGB  zmieniający  się  wraz  z  poziomami.  Dominanta  cyanu  daje 
się we znaki po całości. Zabieramy się za najtrudniejszy problem. Tak wła-
śnie  należy  postępować  największe  i  najtrudniejsze  rzeczy  robimy  na 
wstępie  -  w  razie  niepowodzenia  oszczędzamy  sobie  czas  na  bezproduk-
tywne zabawy w nieskuteczne drobne poprawki.  

background image

1.  Zbalansowanie  kolorków.  Najpierw  ustalam  sobie  "punkty  kontrolne" 
czyli wybieram takie punkty o których wiem, że są neutralnie szare. Usta-
wiam  "Color  Sample  Tool"(I)  z  palety  narzędzi  w  punktach  pokazanych 
powyżej. Mam następujące odczyty:  

(1) 65, 106, 114  

(2) 212, 213, 199 

(3) 34, 70, 93 

(4) 231, 233, 228  

Klikam  na  warstwie  dopasowania  Curves  i  otwieram  okno  Curves.  Jadę 
myszą w okolice pkt. 1. (kursor powinien zamienić się w białą pipetkę). To 
mniej więcej w okolicach półtonów, w pobliżu środka wykresu więc zwykle 
to  najważniejszy  punkt.  Wciskając  Shift+Ctrl  klikam  myszą.  Wracam  do 
Curves  i  sprawdzam  co  mam.  U  mnie  R=65  G=106  i  B=114  dla  Input  i 
Output. Środkowa wartość to 106 więc zmieniam w okienkach Output war-
tości dla R i B na te 106. WIEM, że tam jest kolor BIAŁY i do niego usiłuje 
sprowadzić krzywe. Obrazek wydaje mi się teraz za czerwony więc powta-
rzam operację dla punktu #2 (w światłach Shift+Ctrl+klik na pkt #2). Tu 
środkowa wartość to 213 więc sprowadzam krzywe G i B do 213. Powta-
rzam to dla pkt 3 i 4. W wyniku otrzymuję mocno pogięte krzywe dla po-
szczególnych kanałów, choć krzywa kanału zielonego jest prawie linią pro-
stą.  

Zwykle już pierwsza korekta w zakresie półtonów jest wystarczająco sku-
teczna, ale to zdjęcie jest paskudnie spaprane. Aparat chyba też nie jest 
za cudowny bo dla wszystkich innych zdjęć z tego aparatu miałem zbliżo-
ne kształty krzywych. Jeszcze należy poprawić nieco kontrast. Korzystam 
z mojej ulubionej krzywej RGB podbijającej kontrast w półcieniach i "od-
zyskującej"  nieco  szczegółów  w  światłach  i  głębszych  cieniach.  Krzywa 
wygląda jak na rysunku poniżej a jej zapis matematyczny to: 0-0, 29-36, 
64-53, 128-128, 193-204, 226-225, 255-255. To oczywiście liczby z okie-
nek Input-Output dla krzywej RGB. Krzywa jest sporo przesadzona, kolor-

background image

ki  a'la  Cepelia  ale  zamierzam  dokonać  dalszych  poprawek,  które  osłabią 
kontrast więc się nie przejmuję zwłaszcza, że zawsze mogę tu wrócić i do-
konać kolejnych drobnych zmian.  

Rys. 5  

 

2.  Zdjęcie  wygląda  mi  na  nieco  prześwietlone  więc  uaktywniam  warstwę 
Levels i zmieniam jej tryb mieszania na Multiply a Opacity na ok. 15%.  

3. Zafarb trzeba usunąć. No właśnie "usunąć" to niezbyt dobre słowo. Ni-
czego nie będziemy usuwać. Dodamy trochę czegoś dla przeciwwagi i pro-

background image

blem zniknie. Nie podoba mi się kolor nieba. Jeżdżę po nim samplerem i 
przyglądam się wartościom HSB w palecie Info (zmieniłem z CMYK na HSB 
kilkając na pipetkę). Wychodzi, że zafarb jest we fioletach dla H=229 i to 
właśnie  muszę  skompensować.  Najpierw  tworzymy  nową  warstwę.  Oczy-
wiście jest to warstwa dopasowania (w menu jest pod nazwą New Fill Lay-
er->Solid Color ale na palecie Layers dalej jest pod cz-b kółeczkiem) o na-
zwie "Solid Color". Tworzę nową warstwę dopasowania klikając na kółku w 
zakładce  Layers  i  wybieram  "Solid  Color".  Następnie  zmieniam  tryb  mie-
szania na Color. W Color Pickerze interesuje mnie tylko model HSB. Jako, 
że  dominanta  była  równa  H=229  to  równoważę  ją  kolorem  przeciwnym 
położonym  po  drugiej  stronie  koła  barw  H=229-180=49.  Nasycenie  i  ja-
sność ustawiam na środek S=50 i B=50%. Otrzymałem jakiś odcień przy-
dymionej żółci. Warstwa dopasowania automatycznie wypełnia się ustalo-
nym  kolorem.  Zmniejszam  Opacity  (krycie)  na  ok  20%. Kilkakrotne  klik-
nięcie  na  ikonce  oka  przy  warstwie  z  kolorem  pozwala  przekonać  się  że 
zafarb prawie zniknął. Krzywej RGB już nie poprawiam – wygląda w miarę 
dobrze.  Tak  naprawdę  to  w  pkt.  1  wyglądała  zupełnie  inaczej  i  wróciłem 
do niej na samym końcu doprowadzając ją do wartości opisanych w pkt 1. 
Na koniec odrobinę  podostrzam  - operacje wykonuje na warstwach ale o 
tym  innym  razem.  Na  koniec  wracam  do  8  bitów  i  mam  obrazek  dość 
mocno różniący się od oryginału ale chyba przyjemniejszy w odbiorze.  

To  wszystko  wygląda  bardzo  skomplikowanie  ale  przy  minimum  wprawy 
wykonuje się w 2-3 minuty. Dużo łatwiej to zrobić niż o tym napisać - po-
próbuj sam.  

 

 

 

 

 

background image

Rys. 6  

 

Jak do tej pory nie napisałem nic o Hue/Saturation a przecież otwieram tą 
warstwę dopasowania za każdym razem "w automacie" wciskając te moje 
F9. Do czego więc służy ta warstwa? Do poprawiania globalnego na całym 
obrazku to się mało nadaje a użycie "saturationą" grozi raczej śmiercią ze 
śmiechu.  W  najlepszym  razie zamieni  zdjęcie  w  "Cepelię"  a  przynajmniej 
w  pocztówkę  z  mocno  przesadzonymi  kolorami.  Jest  to  wspaniałe  narzę-
dzie  do  korekty  wybiórczej,  lokalnej.  Po  tych  wszystkich  powyższych  po-
prawkach morze nieco nam wypłowiało, niebo zresztą również jakby nieco 
wyblakło.  To  zdjęcie  niezbyt  się  nadaje  do  jakichś  większych  poprawek 
(pracuję  na  takim  samym  pliku  jaki  jest  umieszczony  w  internecie)  bo  i 
rozmiar i kompresja pozostawiły spore ślady w postaci artefaktów od jpe-
gów. Spróbujmy przywrócić szmaragdowy kolor morza. Aktywuję warstwę 
Hue/Saturation.  W  okienku  u  góry  wybieram  dowolny  zakres  koloru  byle 
nie  Master.  Klikam  pipetką  na  morzu  i  pipetką  z  plusem  na  niebie.  Prze-
suwam Hue na maksa w prawo żeby zobaczyć zakres zmian. Jeśli jest OK 

background image

to wracam z Hue na zero albo zmieniam Hue na jakieś -7 i zwiększam na-
sycenie do ok +30 +35. Obrazek jest ogólnie nędzny jakościowo, nie za-
pominajmy  że  to  był  maleńki  jpeg  od  samego  początku  więc  nie  wyma-
gajmy za dużo.  

Rys. 7  

 

Dlaczego tak to zachwalam i dlaczego warstwy dopasowania są takie efek-
tywne? Warstwy zapewniają mi to czego pracując "na oryginale" nie da się 
uzyskać. Zawsze mogę wrócić do każdej z warstw i zmienić jej ustawienia. 
Dodatkowo mogę warstwy dopasowania zapisać w  osobnym pliku (Dupli-
cate  Layer  i  wybrać  opcje  do  nowego  pliku)  i  użyć  ich  z  każdym  innym 
zdjęciem  z  serii  zrobionej  w  tym  samym  miejscu  w  tych  samych  warun-
kach.  Wystarczy  otworzyć  plik  z  zapisanymi  warstwami,  zaznaczyć  je 
wszystkie  i  przeciągnąć  myszą  nad  nowo  otwarty  obrazek.  To  ogromna 
oszczędność czasu. Przykładam  się do poprawienia jednego zdjęcia a po-
zostałe poprawiają się prawie same. Wystarczy wczytać warstwy dopaso-

background image

wania.  Nawet  jeśli  są  potrzebne  jakieś  dodatkowe  drobne  poprawki  do 
zajmują one minimum czasu bo to co pracochłonne jest już zrobione.  

Z  warstwami  i  poprawianiem  zrównoważenia  barw  w  sposób  pokazany 
powyżej wiąże się jeszcze jedna ciekawostka. Ten sposób da nam w miarę 
poprawne  wyniki  nawet  na  nieskalibrowanym  monitorze!!!  Poprawiamy  i 
dostrajamy wartości liczbowe więc nie musimy troszczyć się o nieskalibro-
wany monitor.  

Wiem, że nieco przesadziłem i że np. kolor morza i nieba łatwiej poprawiać 
tylko z użyciem Hue/Saturation. Wmieszałem tą warstwę z Solid Color po 
to żeby pokazać możliwie dużo sposobów. Usuwanie zafarbu i balans bieli 
można  wykonać  na  1001  sposobów  np.  za  pomocą  "Color  Match"  i/lub 
szarej pipetki z polecenia Levels z dodatkową kompensacją na dominante 
ale to temat na osobny artykuł. I tak tekst wyszedł przydługi, ale powtó-
rzę to się łatwiej robi niż o tym pisze.  

Na  zakończenie  jeszcze  dwa  zdjęcia.  Fotografia  największego  obecnie 
statku  na  Świecie.  Knock  Nevis  liczy  sobie  563  tyś  ton  nośności  (DWT). 
Fotka zrobiona, jak poprzednia, przez szybę w pochmurny dzień ze słoń-
cem ledwo przeświecającym przez mgłę. Sposób poprawiania praktycznie 
taki sam, tyle że obciąłem dość mocno suwakami w Levels dla każdego z 
kanałów  po  obydwu  stronach  histogramu.  Podkreślę,  że  obrabiałem  tego 
samego  jpega,  który  jest  tu  umieszczony.  Gdybym  miał  to  zrobić  lepiej 
zaczął bym od porządnego wywołania RAWa.  

 

 

 

 

 

 

background image

Rys. 8 Nevis przed.  

<BR 

background image

I Nevis po...