background image

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

 

3.1. ?Takim był pierwszy Kościół, jakimi teraz starają się być mnisi?

a. Charyzmatyczni asceci przedmonastyczni

Monastycyzm starożytny jako masowy ruch odnowy Kościoła rozprzestrzenił się z niewiarygodną szybkością
dopiero na początku IV wieku. Ale przecież jego objawione źródła pochodzą już z samej Biblii. Ponieważ w
Nowym Testamencie opisane są wszystkie elementy późniejszego stylu życia mnichów, dlatego ono samo nie
było absolutną nowością ? nowe było natomiast połączenie tych zasad w jedną całość w specyficznej formie
życia:   w   monastycyzmie.   I   tak   życie   chrześcijańskie   osób,   które   zobowiązywały   się   publicznie   do
niezawierania   małżeństwa,   wspomina   się   już   w   Pierwszym   Liście   do   Koryntian   (1 Kor   7),   a   w   postaci
dostosowanej do sytuacji życiowej wdów ? w Pierwszym Liście do Tymoteusza (1 Tm 5,11-12). Wzmianki o
sprzedawaniu   majętności   i   przekazywaniu   pieniędzy   na   użytek   Kościoła   rozsiane   są   po   tekście   Dziejów
Apostolskich. A jeden i drugi wątek zapowiedziany został przecież w Ewangeliach (Mk 10,21; Mt 19,12.21). Co
natomiast   jest   najważniejsze   dla  nas  na   potrzeby  niniejszego  studium,  to  fakt,  że   tekst   1 Kor   7,7  używa
wprost   słowa   ?charyzmat?   na   określenie   daru   Bożego  pozwalającego  żyć   bezżeństwie;  z  kolei   Ewangelia
Mateuszowa   wyraźnie   to   sugeruje   (?bezżenni,   którzy   ze   względu   na   królestwo   niebieskie   sami   zostali
bezżenni? ? Mt 19,12).

Początkowo,  w   wieku   II   i  III,  ewangeliczna  forma  życia,  która  później   przekształciła  się  w   monastycyzm,
przybrała postać zwaną ascetyzmem. Na przykład w anonimowej homilii o dziewictwie z pierwszej połowy III
wieku   znajdujemy  opis  pewnej   formy  życia,  którą  można  by  nazwać   ascetyzmem   rodzinnym.  Asceci   tacy
przebywali   w   domach   rodzinnych   (a  nie  ?   jak  byśmy  tego  oczekiwali   dzisiaj   ?   w   klasztorach),  co  zresztą
niekiedy   budziło   nawet   odruchy   zniecierpliwienia   u   rodziców:   ?Jeśli   matka   musi   szyć   chitony   dla   syna
[ascety],  niech   się  nie   irytuje  z  tego  powodu   [?].  Król   nie  omieszka   uczcić   tych,  którzy  uszanowali   Jego
żołnierzy?

[1]

. Przełożonym takiego ascety był  ojciec pełniący  obowiązki głowy domu, który  niczym  biblijny

Abraham   ofiarowywał   w   ten   sposób   swojego   syna   Bogu:   ?prowadź   na   górę   twojego   nowego   Izaaka,
przedstaw żywemu Bogu żywą ofiarę, abyś stał się kapłanem Boga najwyższego?

[2]

. W taki właśnie sposób

rozumiano początkowo praktyczne wprowadzenie w życie biblijnego charyzmatu bezżeństwa (1 Kor 7,7).

Wspomina też o tym Metody z Olimpu, pisarz z III wieku, który podkreślał, że człowiek planujący życie w
bezżeństwie  nie  może  dokonywać  tego wyboru  tylko  na  podstawie  osobistej decyzji,  licząc  jedynie  na  siłę
swojej woli. Koniecznym warunkiem podjęcia życia według biblijnych rad bezżeństwa i ubóstwa (według Mt
19,12.21) jest obdarowanie przez Boga stosownym charyzmatem: ?Według Apostoła (1 Kor 7) praktykowanie
dziewictwa   jest   też  darem   Bożym;  dlatego   tych   z  grona   ludzi   nieumiarkowanych,  którzy  zdecydowali   się
zachować czystość powodowani pychą, Paweł odtrąca i radzi im się ożenić?

[3]

.

Inny pisarz, który pozostaje anonimowy  i zwany  jest  Pseudo-Klemensem  Rzymskim,  niedługo  po roku  200
pisał do chrześcijan żyjących w bezżeństwie: ?Czy wiesz, że jak dzielny mąż masz pójść do walki umocniony
mocą Ducha Świętego, aby zdobyć wieniec chwały??

[4]

. Z podobnych wypowiedzi starożytnych chrześcijan

widać, że życie w bezżeństwie i ubóstwie powszechnie uważano za uprzywilejowaną formę życia w Duchu
Świętym.

Uczono, że moc Ducha przybierze wtedy również kształt dodatkowych, konkretnych darów duchowych, które
w   połączeniu   z   darem   bezżeństwa   i   wyrzeczenia   się   dóbr   materialnych   pozwolą   na   owocne   życie   we
wspólnocie   kościelnej:   ?Jeśli   otrzymałeś   słowo   wiedzy   albo   obowiązek   nauczania,   prorokowania   lub
posługiwania, dziękuj Bogu? ? pisze Pseudo-Klemens, odwołując się do nazw charyzmatów zaczerpniętych z
tekstów   św.   Pawła.   Daru   duchowego,   o   którym   tu   mowa,   udziela   się   zawsze   tylko   w   jednym   celu,   a
mianowicie jako wyposażenie ku owocnej służbie potrzebującym braciom i siostrom. ?Łaska, jaką otrzymałeś
od   Pana,   niech   służy   wiernym   braciom   i   prorokom   [?].   Stąd   popłynęły   owoce   dobre   i   obfite,   które
wspomagają ludzi Bożych, jeśli naprawdę posiadasz charyzmaty Boże?

[5]

.

W   piśmie   Pseudo-Klemensa   natrafimy   nawet   na   bardzo   konkretne   opisy,   jak   wyglądała   codzienna
charyzmatyczna  posługa  chrześcijańskich   ascetów.  Może  się  to  stać   ciekawym   źródłem   wiedzy  o  tym,  jak
praktycznie wyglądało życie bezpośrednich poprzedników ruchu monastycznego z III wieku:

 

?Słuszne to, sprawiedliwe i piękne, aby bracia [asceci] w Chrystusie odwiedzali dręczonych przez złe duchy,
odprawiali nad nimi egzorcyzmy,  służyli im roztropnie poważną i miłą Bogu  rozmową [?]. Egzorcyzmować
należy w postach i modlitwach [?]. Należy to czynić jak ludzie, którzy łaskę uzdrawiania odebrali od Boga [?].

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

1 z 7

2011-03-06 22:35

background image

Umartwiajcie swoje ciało w mocy Ducha Świętego. Kto tak postępuje, staje się świątynią Ducha Świętego ?
Boga; wyrzuca demony i Bóg mu w tym pomaga ? jest bowiem rzeczą piękną pomaganie takim chorym?

[6]

.

 

b. Bohaterowie życia monastycznego

Niewątpliwie najsłynniejszym spośród charyzmatycznych mnichów starożytności był żyjący w latach 250-355
Antoni  z  Egiptu.  Rzucającą  się  w  oczy  podstawową motywacją podjęcia  przez  niego  takiego  właśnie  stylu
życia   jest   dogłębne   przejęcie   się   nauczaniem   Pisma   Świętego.   Antoni   wszedł   kiedyś   do   kościoła,   gdzie
czytano  akurat fragment Ewangelii  wzywający do  wyrzeczenia się dóbr materialnych.  ?Usłyszał głos  Pana,
który mówił bogaczowi: ?Jeśli chcesz być doskonały idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim. Potem
przyjdź i pójdź za mną, a będziesz miał skarb w niebie? (Mt 19,21)?.

Po latach ścisłej ascezy Antoni powrócił do ludzi, pełen mocy Ducha Świętego i charyzmatycznych darów.
Wtedy ?wielu obecnych uleczył Pan za jego pośrednictwem z chorób ciała, a innych uwolnił od demonów?.
Antoni   otrzymał   też   dary   duchowe,   dzięki   którym   mógł   ewangelizować:   ?dar   słowa,   tak   że   pocieszał
smutnych,  zwaśnionych   doprowadzał   do  przyjaźni?,  a  także  dar   kerygmatycznej   ewangelizacji:  obchodząc
miasta i wsie ?nawoływał: ?Ten, który nawet własnego Syna nie oszczędził, za nas wszystkich Go wydał? (Rz
8,32)?

[7]

.

Wiara   Antoniego   przejawiała   się   szczególnie   przez   to,   że   ze   wszystkich   sił   wprowadzał   zalecenia   słowa
Bożego  w   życie.  W  

Żywocie św. Antoniego

  odnajdziemy  przekonanie,  że  taka  właśnie  droga  prowadzi  do

obdarowania  charyzmatami:  ?Zbawiciel  powiedział  uczniom   i  wszystkim,  którzy  w   Niego  wierzą:  ?Chorych
uzdrawiajcie,  wyrzucajcie   czarty;  darmoście   wzięli,  darmo  dawajcie??

[8]

.  Autorem   tego  dzieła   jest   znany

nam już św. Atanazy, słynny biskup Aleksandrii, który był wielkim teologiem i poważanym autorem trudnych
rozpraw   teologicznych.  Zdarzało  się   też,  że   w   swoich   pismach   dotyczących   teologii   teoretycznej   poruszał
problemy   związane   z   charyzmatycznym   działaniem   Ducha   Świętego   w   człowieku.   ?Dary,   których   Duch
wszystkim udziela, pochodzą od Ojca i rozdawane są za pośrednictwem Słowa?

[9]

.

Antoni nie uzurpował sobie w tym wszystkim jakiejś specjalnej władzy duchowej, ale wiedział, że pozostaje
ona w rękach Boga. ?Uzdrawiał Antoni nie rozkazem, ale modlitwą oraz przyzywaniem imienia Chrystusa, a
w ten sposób każdy widział, że to nie on sam działał, ale Pan okazywał miłosierdzie?

[10]

. Jego celem była

pomoc ludziom w odnowieniu ich relacji z Bogiem, zarówno w odzyskiwaniu zdrowia, jak i w chorobie:

 

?Dla   chorych   miał   wielkie   współczucie   i   modlił   się   razem   z   nimi;   często   w   wielu   wypadkach   Pan   go
wysłuchiwał; a kiedy został wysłuchany, nie był z tego dumny; ani też nie szemrał, gdy jego modlitwa nie
odniosła skutku, lecz stale dziękował Panu. Chorzy uczyli się nie poddawać cierpieniu, ale je wytrzymywać,
uleczeni zaś ? dziękować nie Antoniemu, lecz Bogu?

[11]

.

 

Charyzmatem   kilkakrotnie   wspomnianym   w  

Żywocie   św.   Antoniego

  jest   dar   rozpoznawania   duchów

[12]

.

Duchy dobre, posłane od Boga, czyli aniołowie, przynoszą pokój pobudzający do chrześcijańskiego działania;
duchy zaś złe, czyli demony, wnoszą niepokój i karykaturę pokoju: duchowe zniechęcenie zwane acedią.

Najbardziej   rzucającym   się  w   oczy  owocem   działalności   św.  Antoniego  było  niesłychane  rozpropagowanie
wzoru jego życia wśród uczniów i naśladowców:

 

?Pustelnie na pustyni stały się jakby przybytkami, pełnymi boskich chórów, które śpiewały psalmy, zajmowały
się czytaniem Pisma, pościły, modliły się, cieszyły nadzieją rzeczy przyszłych, trudniły dziełami miłosierdzia,
zachowując między sobą miłość i pokój?

[13]

.

 

Atanazy,   biorąc   wzór   z   biblijnego   nauczania   o   względnej   wartości   charyzmatów,   podkreślał   zarówno
charyzmatyczną   moc   Ducha   Świętego,   jak   i   doktrynalną   jasność   wiary   mnicha   Antoniego.   Oba   sposoby
działania Bożego Ducha muszą się przecież spotkać i tylko to jest gwarancją, że znaki i cuda nie są znakami
fałszywymi.   W   niespokojnym   pod   względem   teologicznym   IV   wieku   nie   brakowało   przecież   radykalnych
odstępstw zarówno od ortodoksyjnej wiary, jak i od jedności z Kościołem. Dlatego 

Żywot

 usilnie podkreśla, że

Antoni   nigdy   nie   bratał   się   ze   schizmatyckimi   melecjanami,   z   manichejczykami   ani   z   żadnymi   innymi
heretykami. A jeśli już się z nimi spotykał, to tylko po to, aby ich naprowadzić na ścieżkę właściwej wiary.
Odrzucał  też  herezję  arian, ci jednak  fałszywie  rozgłosili  pewnego  razu,  że  Antoni  podziela ich  heretyckie

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

2 z 7

2011-03-06 22:35

background image

poglądy. Wtedy mnich otrzymał wezwanie od biskupów i od kierowanych przez nich wspólnot, aby stawić się
w Aleksandrii. Przybył  do miasta z gór, w których  przebywał, aby  zapewnić wszystkich, że  w  jego  oczach
ariańscy   heretycy   są   nikim   innym   jak   poplecznikami   Antychrysta.   ?Wszyscy   wtedy   rozradowali   się,   gdy
usłyszeli, jak antychrześcijańska herezja została odrzucona przez takiego człowieka?, następnie ?przyszli do
kościoła, mówiąc: ?Chcemy zobaczyć męża Bożego?. A Pan oczyścił wtedy wielu z demonów i uzdrowił tych,
którzy postradali zmysły?

[14]

.

Podczas długiego życia Antoniego pojawiły się na pustkowiach Bliskiego Wschodu, a potem w innych części
świata   śródziemnomorskiego   tysiące   mnichów,   niekiedy   żyjących   w   odosobnieniu,   czasem   zaś   we
wspólnotach mniszych. Wielu z nich zasłynęło charyzmatycznymi obdarowaniami. W opisach życia tych ludzi
spotykamy wzmiankę o darze języków. Wspomniany w życiu Pachomiusza (żyjącego w IV wieku w Egipcie)
fenomen języków polegał na tym, że ten ? chociaż nigdy nie uczył się łaciny ? po kilkugodzinnej modlitwie
był w stanie rozmawiać ze swoim gościem w tym właśnie języku

[15]

.

Wiele  odniesień   do  cudownych   obdarowań   przez  Ducha  Świętego  zawiera 

Żywot  św.  Pawła,  tebańskiego

pustelnika

 autorstwa św. Hieronima, które to dzieło powstało ok. 375 r., jakieś 30 lat po śmierci mnicha św.

Pawła  z  Teb. Opisany również przez  Hieronima św. Hilarion  Pustelnik (ok.  350  r.) przedstawiony  jest jako
wybitny   chrześcijanin,   którego   zapamiętano   z   wielu   charyzmatycznych   dokonań.   Uzdrowił   na   przykład
niepłodną   kobietę   modlitwą:   ?podnosząc   oczy   ku   niebu,   rozkazał   jej,   by   ufała?;   uzdrowił   trójkę   dzieci:
?wezwał   Jezusa,   kreśląc   znak   krzyża?;   skutecznie   modlił   się   też   o   uzdrowienie   kobiety   niewidomej   od
dziesięciu   lat   i   o   zdrowie   wielu   innych   osób

[16]

.   Obok   uzdrowień   szeroko   znane   były   jego   modlitwy   o

wypędzenie   złych   duchów.   To   właśnie   odnotowano   w   życiu   Hilariona   Pustelnika   w   spotkaniach   z
młodzieńcem siłaczem, z bogaczem, z urzędnikiem cesarskim, a nawet z konsekrowaną dziewicą

[17]

. Hilarion

miał też dar rozpoznawania duchów

[18]

 i na wzór Jezusa Chrystusa uciszył wzburzone morze

[19]

. Cuda te

pomogły  znakomicie w  ewangelizacji i w  masowych  nawróceniach  w palestyńskiej Gazie

[20]

  i w arabskiej

Eleusie

[21]

.

 

c. Bazyli ? mnich i teolog o dziełach Ducha

Wielki   entuzjasta   życia   monastycznego,   który   zasłynął   jako   znakomity   teolog   i   równocześnie   jako   wielki
mnich, św. Bazyli (329-379), był jednocześnie autorem próbującym opisać, jak Duch Święty działa w swoim
ludzie,   a   zwłaszcza   pośród   tych,   którzy   pragną   jak   najwierniej   żyć   tekstem   Ewangelii.   Bazyli   w   długim
spisanym   wyznaniu   wiary   stwierdza,   że   wiara   w   charyzmatyczne   obdarowania   należy   do   przekazywanej
Tradycji   Kościoła:   ?Wierzymy   w   jednego   Ducha   Świętego   Pocieszyciela,   [?]   który   rozdziela   każdemu   dla
wspólnego dobra i daje duchowe dary Boga, tak jak chce?

[22]

. Opisuje też dokładniej, jakie to mogą być

dary,   a   przypominając,   że   to   ?stosownie   do   wiary   Bóg   udziela   każdemu   darów   dla   wspólnego   dobra?,
przytacza  tekst  biblijny:  ?Mamy  według   udzielonej  nam   łaski   różne  dary:  dar   proroctwa  ?  do  stosowania
zgodnie z wiarą? (Rz 12,6). Dla zilustrowania, czego należy oczekiwać od Ducha Świętego, cytuje też inny
tekst św. Pawła:

 

?Wszystkim objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa,
drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu,
innemu   łaska   uzdrawiania   w   jednym   Duchu,   innemu   dar   czynienia   cudów,   innemu   proroctwo,   innemu
rozpoznawanie   duchów,   innemu   dar   języków   i   wreszcie   innemu   łaska   tłumaczenia   języków?   (1 Kor
12,7-10)

[23]

.

 

Przypomina, że ?ponieważ różne są dary Ducha i nikt nie może posiąść wszystkich ani wszyscy jednego daru,
dlatego każdy powinien rozsądnie i z wdzięcznością pozostawać przy tym, co otrzymał?

[24]

.

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech teologicznej wizji Bazylego jest kościelny, a więc wspólnotowy
cel udzielania charyzmatów przez Ducha Świętego. Tylko pozornie są one dawane pojedynczym osobom. W
rzeczywistości   zaś   w   Bożym   zamyśle   obdarowywania   całej   wspólnoty   rola   charyzmatycznej   jednostki   jest
instrumentalna.

 

?Jednostka  nie  jest  zdolna  przyjąć   wszystkich   duchowych   darów,  gdyż  Duch   udziela  się  każdemu   według
głębi   jego  wiary.  We  wspólnym   życiu   dar   udzielony  jednemu   staje   się  zarazem   wspólnym   dobrem   tych,

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

3 z 7

2011-03-06 22:35

background image

którzy z nim żyją. Jednemu jest dany dar mądrości, innemu umiejętność poznawania, innemu wiara, innemu
prorokowanie, innemu znów dar uzdrawiania chorych i tak dalej [?]. Tak więc w życiu wspólnym moc Ducha
Świętego udzielona jednemu, siłą rzeczy przechodzi równocześnie na wszystkich?

[25]

.

 

Oprócz takich ogólnych uwag odnoszących się do całościowego zamysłu Bożego Bazyli wypowiadał też słowa
o  bardzo  konkretnych   zastosowaniach   charyzmatów.  Gdy  na  przykład   ?zajdzie   potrzeba   rozmowy  z  tymi,
którzy   trafiają   do   nas   przypadkiem,  niech   spotkają   się   z  nimi   ci,   którym   jest   powierzony   dar   słowa,   bo
potrafią  umiejętnie  mówić  i słuchać, prowadząc  ku  zbudowaniu  w  wierze?. Uzasadnieniem  tego  zalecenia
jest  odesłanie do  tekstu  biblijnego:  ?Apostoł poucza wyraźnie, że nie  wszystkim  dana jest moc słowa,  ale
tylko  niektórzy  posiadają   ten   dar,  mówi   bowiem:  ?Jednemu   dany  jest   przez  Ducha  dar   mądrości   słowa,
drugiemu umiejętność poznawania? (1 Kor 12,8)?

[26]

.

Gorliwy mnich, a później ? jako biskup ? entuzjastyczny propagator monastycznego stylu życia, Bazyli zdawał
sobie   oczywiście   sprawę   z   ludzkiej   słabości,   z   którą   często   łączy   się   charyzmatyczne   obdarowanie.   Aby
uzmysłowić kryjące się tu ryzyko, cytuje tekst:

 

?Gdybym   mówił   językami   ludzi   i   aniołów,  a  miłości   bym   nie  miał,  stałbym   się  jak  miedź  brzęcząca  albo
cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i
wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał
na  jałmużnę  całą  majętność   moją,  a  ciało  wystawił   na  spalenie,  lecz  miłości   bym   nie  miał,  nic   bym   nie
zyskał? (1 Kor 13,1-3),

 

po czym pisze: ?Jakże mogliby nie być sprawcami nieprawości ci, którzy używają darów Bożych dla własnego
zadowolenia??

[27]

.   Przytacza   też   słowa:   ?Panie,   czy   nie   prorokowaliśmy   mocą   Twego   imienia   i   nie

wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twojego imienia i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twojego imienia?? (Mt
7,22), komentując: ?Nie jest rzeczą dziwną, że ktoś niegodny przyjmuje łaskę i dar Boga: Bóg w swej dobroci
i wielkoduszności sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i na dobrymi?

[28]

.

3.2. Charyzmatyczny i monastyczny Kościół celtycki

Chrześcijaństwo końca starożytności zaczęło obejmować też Celtów. Ludy celtyckie, niegdyś dominujące na
wielkich obszarach Europy, pod koniec istnienia cesarstwa rzymskiego zostały zepchnięte na zachodnie kresy
kontynentu ? na Wyspy Brytyjskie. Przynajmniej jeden starożytny Celt wszedł do powszechnej świadomości
teologicznej.  Pelagiusz,  z  którym   tak  wiele  polemizował  św.  Augustyn,  był  najprawdopodobniej  brytyjskim
Celtem (urodzony ok. 350, przebywał w Rzymie do 410 roku).

Nasze   spotkanie   z   pełnym   charyzmatycznej   obecności   Ducha   Świętego   chrześcijaństwem   Celtów   trzeba
zacząć od niezwykłej osobowości św. Patryka. Przyszedł na świat w 387 roku w Szkocji. W tym samym roku
zmarł w Galii człowiek, który był duszą tamtejszego monastycyzmu ? św. Marcin z Tours. Patryk zaś był z nim
spokrewniony,  i   to  nie  tylko  poprzez  naturalne   więzy  rodzinne,  ale  również  przez  jeszcze  silniejsze  więzy
duchowe,  co objawiało  się  stopniowo w  ciągu  jego  burzliwego  życia.  Zanim  zmarł pod  koniec  V  wieku  w
Downpatrick  w  Irlandii,  przeżył niezwykłą historię.  W  413 roku  szesnastoletni Patryk  został  porwany przez
piratów   do   Irlandii,   gdzie   przez  sześć   lat   pasł   trzody.   Poznał   tam   język  Celtów   i   religię   druidów   ?   jego
irlandzki pan był nawet kapłanem druidyzmu. Po ucieczce z Irlandii Patryk udał się na kontynent, do Tours i
do   Lerynu,   przyjął   święcenia   kapłańskie,   towarzyszył   św.   Germanowi   do   Brytanii   w   misji   zwalczania
pelagianizmu. Aż wreszcie papież Celestyn I (? 432) wydelegował go z misją do Irlandii. I w ten sposób w
433   roku   Patryk   wylądował   z   powrotem   w   kraju   swojej   niegdysiejszej   niewoli,   tym   razem   z   nadzieją
ogłoszenia tutaj Dobrej Nowiny.

 

a. Wylanie Ducha Świętego w życiu św. Patryka

Swoją   działalność   ewangelizacyjną   św.   Patryk   bardzo   ściśle   wiązał   z   działaniem   Ducha   Świętego.
Wspominając lata niewoli w pogańskiej jeszcze wtedy Irlandii, opisywał początki działania Ducha w swoim
sercu, który najpierw objawił mu się z mocą uwolnienia od grzechu i w darze uświęcenia: ?Nie wolno mi
ukryć   tego  daru   Bożego,  który  dał  nam   obficie  w   kraju   mojej  niewoli,  ponieważ  wtedy  poszukiwałem   Go
gorliwie i znalazłem Go, i zachował mnie od wszelkiej nieprawości. Wierzę, że stało się tak z powodu Ducha
mieszkającego we mnie?

[29]

. Pisze, odnosząc się tu wyraźnie do czasu przymusowego pobytu w Irlandii:

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

4 z 7

2011-03-06 22:35

background image

 

?Wstawałem   przed   świtem,  nie  odczuwając   niczego  złego  ani   żadnego  duchowego  lenistwa.  Teraz  wiem,
dlaczego tak było: Duch był wtedy we mnie płomienny?

[30]

.

 

Niezwykłe doświadczenia wewnętrzne Patryka doprowadziły go do zrozumienia nieustannej i przemieniającej
mocy  Bożego  Ducha,  który  stopniowo  przygotowywał  go  do  późniejszej   posługi   ewangelizacyjnej:  ?Innym
razem   ujrzałem   Go   modlącego   się   we   mnie   [?];  modlił   się   potężnie   wśród   wzdychań   [?],   a   przy  końcu
modlitwy jasnym się stało, że był to Duch?

[31]

.

Źródło   skuteczności   swoich   późniejszych   ewangelizacyjnych   przedsięwzięć   Patryk   rozumiał   tak:   ?Ojciec
obficie   wylał   na   nas   Ducha   Świętego,   dar   i   rękojmię   nieśmiertelności,   który   przemienia   wierzących   i
słuchających   w   synów   Boga  Ojca  i   współdziedziców   w   Chrystusie?

[32]

.  Ewangelizator   Irlandii   ewidentnie

utożsamiał   się   z  bohaterami   biblijnych   opisów   ewangelizacji   apostolskich.   Czytał   o  nich   nie   tylko   jako  o
postaciach historycznych, ale też jako osobach, których czyny można podjąć, gdyż wciąż żywa i dostępna jest
moc   tego   samego   Ducha,   który   działał   niegdyś   w   Apostołach.   Dlatego   pisząc   o   swojej   własnej   misji
ewangelizacji w Irlandii, Patryk powoływał się nie tylko na biblijne teksty odnoszące się przed wiekami do
Apostołów   ?   ?uczynię   was   rybakami   ludzi?   (Mt   4,19),   oraz   ?idźcie   i   nauczajcie   udzielając   chrztu?   (Mt
28,19-20), ale przypominał także obietnicę:

 

?W ostatnich dniach ? mówi Bóg ? wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i
córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy ? sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje
wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali? (Dz 2,17-18)

[33]

.

 

Podsumowując ewangelizacyjne nauczanie Patryka w Irlandii, Muirchú ? autor 

Żywota Patryka

 z końca VII

wieku ? czyni czytelną aluzję do tekstu Markowej Ewangelii, że ?zwiastował on Dobrą Nowinę wszędzie, a
Pan współdziałał z nim i potwierdzał orędzie znakami, które mu towarzyszyły?

[34]

 (por. Mk 16,20). Sam zaś

Patryk, spoglądając później refleksyjnie na minione lata swego życia, pytał:

 

?Skąd wziąłem tę mądrość? Nie było jej we mnie [?]. Skąd wziąłem później ten wielki i uzdrawiający dar, że
mogłem poznać i umiłować Boga? [?] I wiele darów ofiarowano mi wśród utrapień i łez?

[35]

.

 

Spośród   darów   duchowych   Patryk   wspomina   zwłaszcza   prowadzenie   przez   cudowne   interwencje   Ducha
Świętego. Gdy był jeszcze w niewoli, ?pewnej nocy usłyszał głos mówiący: ?Dobrze pościłeś ? już niebawem
udasz się w podróż do ojczyzny??. Niedługo potem usłyszał objawienie, które mówiło mu: ?Oto okręt twój już
przygotowano?

[36]

. Objawienia te zapowiadały zbliżający się czas ucieczki na wolność. Podobne prowadzenie

światłem duchowego zrozumienia towarzyszyło też innym osobom, które przyjęły wiarę dzięki jego posłudze.
Kiedy Patryk ochrzcił pewną młodą Irlandkę ze szlachetnego rodu, ta powróciła do niego po kilku dniach,
mówiąc,   że   ?otrzymała   Boży   przekaz   od   posłańca   Boga,   który   doradzał   jej   zostanie   dziewicą   dla
Chrystusa?

[37]

.

Żywot   Patryka   napisany   przez   Muirchú   wylicza   mnóstwo   cudów,   których   opisy   wzorowane   są   w   wielu
przypadkach na cudach biblijnych, jak na przykład sprowadzenie ciemności na przeciwników Boga, przejście
przez   zamknięte   drzwi,   uwolnienie   napoju   od   trucizny  lub   sprowadzenie   (i   późniejsze   usunięcie)   śniegu.
Wymienia także przywrócenie do życia ludzi, a nawet zwierząt

[38]

.

Duchową moc zaobserwować można  nie  tylko w zewnętrznej posłudze Patryka, ale  też w zdumiewającym
stylu życia osobistego. Ten patriarcha chrześcijańskiej Irlandii zwykł modlić się w rzece: zanurzał się w niej i
tam odmawiał psalmy

[39]

.

Nadzwyczajne   interwencje   duchowe   to   zresztą   stały   element   monastycznego   chrześcijaństwa   celtyckiej
Irlandii końca starożytności i początków średniowiecza. Słynny ze swych podróży po zachodnich obszarach
Oceanu Atlantyckiego mnich Brendan znany był też z niecodziennych przejawów mocy Bożej w swoim życiu:
?Święty Brendan, syn Findlinga, [?] zasłynął z cudów i znany był jako duchowy ojciec prawie trzech tysięcy
mnichów?

[40]

. W opisie podróży św. Brendana spotykamy się z opisem klasztoru, w którym ?jeśli mnich jakiś

potrzebował czegoś [tj. porady duchowej], podchodził do opata, klękał przed nim i prosił w sercu swoim o

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

5 z 7

2011-03-06 22:35

background image

to, czego potrzebował; opat zaś natychmiast sięgał po tabliczkę i rylec i zapisywał, co Bóg mu objawił, i w
ten sposób udzielał proszącemu mnichowi odpowiedzi?

[41]

.

Wiele niezwykłych cudów relacjonuje też 

Żywot

 

św. Brygidy

 z Kildare (452-524), matki życia monastycznego:

uzdrowienia głuchych i ślepych od urodzenia, rozmnożenie żywności, zamianę wody w piwo, cudowne znaki
w   postaci   zmiany   pogody

[42]

.   Charakterystyczne   jest   regularne   powracanie   motywu   cudownego

posłuszeństwa   dzikich   zwierząt   wobec   św.   Brygidy

[43]

.   Ten   sam   wątek   posłuszeństwa   zwierząt   oraz  ich

gotowość do służenia Bogu pojawia się w opisie podróży św. Brendana z VI wieku 

[44]

.

Moc Boża, na którą otwierali się ci wielcy święci, działała nie tylko za ich życia, ale trwała również po ich
śmierci. Tak wielka była ?obfitość Bożego daru? w Brygidzie, że ?nie tylko za swego życia na ziemi, ale także
po  tym,  jak  odłożyła   ciężar   ziemskiego  ciała,  dokonywała   wielu   cudów?:  ?słyszeliśmy  o  wielu   cudach,   a
nawet wiele widzieliśmy na własne oczy? w klasztorze, ?gdzie jej czcigodne ciało zostało złożone?

[45]

.

 

b. Charyzmat i instytucja we współdziałaniu ? św. Brygida z Kildare

Dzisiejszego   czytelnika   opisów   powstania,  rozwoju   i   rozkwitu   celtyckiego  chrześcijaństwa   z  V,  VI   czy  VII
wieku   urzeka   harmonijne   współdziałanie   charyzmatycznego   i   instytucjonalno-sakramentalnego   oblicza
Kościoła. Te dwa aspekty wspólnoty wierzących, które dziś raczej powoli i mozolnie odnajdują się nawzajem
w praktyce chrześcijańskiej, wydawały się współpracować w chrześcijańskim życiu Irlandii owych czasów w
naturalnej   symbiozie   płynącej   z  codziennego  doświadczenia   takiej   właśnie,  podwójnej   działalności   Ducha
Świętego. Doświadczenie wiary ówczesnych Celtów irlandzkich promieniowało taką właśnie harmonią między
ustanowionymi dla porządku  kościelnego pasterzami a pełnymi mocy w dziele głoszenia zbawienia oraz  w
trwaniu w nauce Ewangelii charyzmatycznymi przywódcami.

A oto niezwykle mocny w swojej wymowie przykład zgodnego współdziałania elementu charyzmatycznego i
hierarchicznego w celtyckim chrześcijaństwie Irlandii:

 

Św. Brygida z Kildare ?wezwała pewnego sławnego pustelnika [?], aby porzucił swoją pustelnię i dołączył do
niej, aby mógł zarządzać kościołem wraz z nią w godności biskupiej i by nie brakowało posługi kapłańskiej w
jej   kościołach.   Później   [oboje]:   on,   namaszczony   jako   głowa   i   pierwszy   spośród   biskupów,   oraz   ona,
najbardziej   błogosławiona   głowa   ze   wszystkich   kobiet,   ustanowili   swój   główny   kościół   w   szczęśliwej   i
wzajemnej   współpracy   pod   kierunkiem   wszelkich   cnót,   a   przez   zasługi   ich   obojga   ich   stolica   biskupia   i
niewieścia rozciągnęła się  na całą wyspę  Irlandii  [?]. [Kościół ten] zawsze był rządzony przez arcybiskupa
Irlandczyków oraz przez opatkę, którą czciły wszystkie irlandzkie opatki, przez błogosławioną linię sukcesji i
przez nieustające obrzędy?

[46]

.

 

Charakterystyczny rys monastyczny celtyckiego chrześcijaństwa tamtych czasów to instytucjonalne wcielenie
zasady harmonijnego współdziałania tych, których Duch Święty obdarzył sakramentem pasterzowania, i tych,
których Duch Boży napełnił innymi charyzmatami.

 

[1]

 

Anonimowa homilia o dziewictwie

, 5.

[2]

 

Anonimowa homilia o dziewictwie

, 5.

[3]

 Metody z Olimpu, 

Uczta

, 11.

[4]

 Pseudo-Klemens Rzymski, 

List

 

I

, 5.

[5]

 Pseudo-Klemens Rzymski, 

List

 

I

, 11.

[6]

 Pseudo-Klemens Rzymski, 

List

 

I

, 12.

[7]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 14.

[8]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 83.

[9]

 Atanazy Wielki, 

Listy do Serapiona

, I, 30.

[10]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 84.

[11]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 56.

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

6 z 7

2011-03-06 22:35

background image

[12]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 22, 38, 88.

[13]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 44.

[14]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 68-70.

[15]

 

Paralipomena de sanctis Pachomio et Theodoro

, 27.

[16]

 Hieronim, 

Żywot św. Hilariona

, VII-IX.

[17]

 Hieronim, 

Żywot św. Hilariona

,

 

X, XII-XIII.

[18]

 Hieronim, 

Żywot św. Hilariona

,

 

XIX.

[19]

 Hieronim, 

Żywot św. Hilariona

,

 

XXIX.

[20]

 Hieronim, 

Żywot św. Hilariona

,

 

XI.

[21]

 Hieronim, 

Żywot św. Hilariona

,

 

XVI.

[22]

 Bazyli Wielki, 

O wierze

, 4.

[23]

 Bazyli Wielki, 

Reguły moralne

, 58,2.

[24]

 Bazyli Wielki, 

Reguły moralne

, 60.

[25]

 Bazyli Wielki, 

Reguły dłuższe

, 7,2.

[26]

 Bazyli Wielki, 

Reguły dłuższe

, 32,2.

[27]

 Bazyli Wielki, 

Reguły krótsze

, 282.

[28]

 Bazyli Wielki, 

Reguły krótsze

, 179.

[29]

 Patryk, 

Confessio

,

 

33.

[30]

 Patryk, 

Confessio

, 16.

[31]

 Patryk, 

Confessio

, 25.

[32]

 Patryk, 

Confessio

, 4.

[33]

 Patryk, 

Confessio

, 40.

[34]

 Muirchú, 

Żywot Patryka

, 1,22.

[35]

 Patryk, 

Confessio

, 36-37.

[36]

  Patryk, 

Confessio

,  17.  Serie   innych   objawień   i   prowadzeń:  Patryk,  

Confessio

,   19-24.29.45  i   in.  Przy

początku 

Żywota Patryka

 autorstwa Muirchú czytamy o wielu odwiedzinach u św. Patryka anioła imieniem

Victoricus oraz o wielu znanych cudach; Muirchú, 

Żywot Patryka

, 1,1.

[37]

 Patryk, 

Confessio

, 42.

[38]

 Muirchú, 

Żywot Patryka

, 1,18-20; 1,28; 2,2.

[39]

 Muirchú, 

Żywot Patryka

, 1,25.

[40]

 

The Voyage of Brendan

.

[41]

 

The Voyage of Brendan

.

[42]

 Cogitus, 

The Life of St. Brigit the Virgin

, s. 124-127.

[43]

 Np. Cogitus, 

The Life of St. Brigit the Virgin

, s. 129-130.

[44]

 

The Voyage of Brendan

, s. 165.

[45]

 Np. Cogitus, 

The Life of St. Brigit the Virgin

, s. 135.

[46]

 Cogitus, 

The Life of St. Brigit the Virgin

, prolog, s. 123.

 

Copyright by ks. Bp Andrzej Siemieniewski

 

 

Rozdział III Mnisi, czyli żywa świątynia Ducha Świętego

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

7 z 7

2011-03-06 22:35