background image

STANISŁAW DUBISKI 

NIE TYLKO JĘZYK, ALE I GENY 

 
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 10/1998 
http://archiwum.wiz.pl/1998/98103400.asp 
 
Z  wielkim  zainteresowaniem  przeczytałem  w  lipcowym  numerze  "WiŻ" artykuł Bronisława 
Jakubowskiego  pt.  Euskera.  O  tym,  że  Baskowie  są  populacją  zupełnie  odmienną  od 
wszystkich innych populacji europejskich, świadczy nie tylko ich język, ale także ich cechy 
antropologiczne. Chciałbym zwrócić uwagę na różnice w częstościach tzw. grup krwi, które 
występują  między  Baskami  a  innymi  populacjami  Europy.  Spośród  genów  kontrolujących 
najbardziej  znany  układ  grupowy  AB0  Baskowie  nie  mają  prawie  zupełnie  genu 
determinującego cechę B (częstość tego genu u Polaków wynosi około 15%).[...] 
 
Dużo  ciekawsze  są  jednak  różnice  w  układzie  grupowym  Rh.  Ten  układ  grupowy 
determinowany jest przez trzy ściśle ze sobą sprzężone loci, z których wymienię tylko locus 
mieszczący  ge-ny  D  i  d.  Gen  D  powoduje  syntezę  na  powierzchni  krwinek  czerwonych 
antyge-nu  D,  zwanego  także  Rh+.  Gen  d  jest  genem  amorficznym,  a  więc  nie  produkuje 
żadnego antygenu: osoby o genotypie d/d należą do grupy Rh-. Produkt ge-nu D (Rh+) jest 
tak  silnym  antygenem,  że  może  spowodować  uodpornienie  matki  na  krwinki  płodu. 
Stwierdzono,  że  podczas  porodu  spora  dawka  krwi  płodu  może  dostać  się  do  krwiobiegu 
matki. Jeżeli matka należy do grupy Rh-, a płód odziedziczył po ojcu gen D (po matce musiał 
odziedziczyć  d,  ma  więc  genotyp  D/d),  matka  może  wytworzyć  przeciwciała  anty-Rh. 
Podczas  następnej  ciąży  przedostają  się  one  przez  łożysko  do  płodu  i  mogą  go  uszkodzić, 
powodując tzw. chorobę hemolityczną noworodków. 
 
Dziś chorobę tę umiemy leczyć, a nawet jej zapobiegać, ale jeszcze nie tak dawno była ona 
powodem  śmierci  wielu  noworodków.  Częstość  występowania  choroby  hemolitycznej 
noworodków zależy od częstości genów D i d w danej populacji (w kombinacji konfliktowej 
matka jest zawsze d/d, podczas gdy ojciec może być D/d lub D/D, płód zawsze D/d). W czasie 
gdy nie umieliśmy jeszcze leczyć i zapobiegać chorobie hemolitycznej noworodków, była ona 
ważnym  czynnikiem  selekcyjnym.  W  każdym  przypadku  śmierci  noworodka  z  powodu  tej 
choroby ginął jeden gen D i jeden d. Proces ten musiał prowadzić do wyeliminowania jednego 
genu,  a  mianowicie  tego,  który  w  danej  populacji  był  rzadszy.  We  wszystkich  populacjach 
europejskich  z  wyjątkiem  Basków  gen  d  występuje  rzadziej  niż  gen  D.  U  Basków  częstość 
genu D wynosi od 35% do prawie 50%, podczas gdy u Polaków gen D występuje w około 
56%. 
 
Wynika z tego, że gdyby nie interwencja współczesnej medycyny, to selekcja spowodowana 
chorobą hemolityczną noworodków doprowadziłaby w końcu do zupełnego wyeliminowania 
genu d u wszystkich populacji europejskich. Populacje te upodobniłyby się do ludów odmiany 
żółtej,  na  przykład  Koreańczyków  (u  których  częstość  D  jest  równa  100%).  U  Basków 
natomiast zupełnie odwrotnie - zostałby wyeliminowany gen D.