background image

Koncepcja ucieleśnionego umysłu w filozofii Maurice'a Merleau 

Ponty'ego

 

Ciało  własne  odczuwane bezpośrednio  może  być  traktowane  jako  warunek   konieczny  dla 

zaistnienia   wyższych   poziomów   poznawczych   człowieka.   Dzięki   posiadaniu   sprawnych 

narzędzi poznawczych, w jakie wyposażone jest ciało, możliwa jest 'pierwotna semantyka', 

która przygotowuje podłoże dla wtórnych w stosunku do niej operacji pojęciowych. W obszarze 

charakterystyki intencjonalnego ciała, które aktywnie odnosi się do świata, tworząc zarazem 

ugruntowanie   pod   istnienie   świadomości   refleksyjnej,   odnajduję  Fenomenologię   percepcji 

Maurice’a Merleau-Ponty’ego. Szczególnie intrygujące zagadnienie w odkrywaniu relacji ciało-

umysł jawi  się na granicy intencjonalności  realizującej  się już na płaszczyźnie cielesności, 

relacji świadomości źródłowej do struktur świadomości pojęciowej i językowej. Przewodnim 

zadaniem   fenomenologii   Merleau-   Ponty’ego   jest   właśnie   zaakcentowanie   semantyki 

cielesności,   w   takim   kręgu   problemowym   pragnę   zawrzeć   te   rozważania. Pytaniem 

wyjściowym,   jakie   towarzyszy   namysłowi   podążającemu   tropem   fenomenologicznych 

medytacji   z   zakresu   opisu   aktywnej   konstytucji   znaczeniowej   dokonywanej   przez   ciało   w 

działaniu, jest to, jakiej natury jest postulowana tu 'pierwotna semantyka' oraz opis tego w jakie 

relacje jest uwikłana.

 

 „

Zadanie refleksji radykalnej, to znaczy takiej, która pragnie zrozumieć samą 

siebie, polega paradoksalnie na odnalezieniu bezrefleksyjnego  doświadczenia 

świata, by na jej gruncie ująć postawę weryfikacji i operacje refleksyjne i by 

ukazać refleksję, jako jedną z możliwości mojego bytu. Co zatem mamy na 

początku? Otóż nie wielorakość danych wraz z syntetyczną apercepcją, która 

miałaby je ogarniać i przenikać na wskroś, ale pewne pole percepcyjne na tle 

świata. Nic tu nie jest poddane tematyzacji. Ani przedmiot, ani podmiot nie są 

jeszcze   ustanowione.   (...)   Źródłowa   percepcja   jest   doświadczeniem 

background image

nietetycznym, przedobiektywnym i przedświadomym. (...) Z każdego punktu 

pierwotnego   pola   wybiegają   intencje   puste   i   określone;   analiza, 

urzeczywistniając   owe   intencje,   dotrze   do   tego,   co   jest   przedmiotem   dla 

nauki, do wrażenia jako zjawiska prywatnego i do czystego podmiotu, który 

ustanawia jedno i drugie. Ale te trzy człony występują tylko na horyzoncie 

pierwotnego doświadczenia. Dopiero w doświadczeniu rzeczy znajdzie swe 

ugruntowanie refleksyjny ideał myślenia tetycznego. Refleksja zatem chwyta 

swój pełny sens tylko wtedy, gdy pamięta o bezrefleksyjnym gruncie, który z 

góry zakłada,  z którego korzysta i  który stanowi  dla niej  jakby źródłową 

przeszłość (...).

”  

 

Fenomenologia Percepcji

 

 

        

Pokusa jaka czyha u bram wszelkich analiz na linii ciało-umysł polega na obciążaniu teorii 

tradycyjnym   kartezjańskim   dualizmem. Przeciwstawienie   ciała   -jako   biernego   mechanizmu 

realizującego ukryte przed  dostępem świadomości cele- umysłowi, nie prowadzi  jednak na 

gruncie  Fenomenologii   percepcji  do   silnej   opozycji   dwóch   odrębnie   działających   bytów. 

Akceptacja dualistycznego stanowiska prowadziłaby   do problemu ‘mostu’: skoro zakładamy, 

że naczelną cechą podmiotu jest jego jedność (także identyczność z samym sobą) trudno byłoby 

uściślić   w   jakim   stosunku   są   do   siebie   dwie   różne   substancje-  res   cogitans  i  res   extensa

Maurice Merleau-Ponty odrzuca model kartezjańskiej duszy i ciała, również z tej przyczyny, że 

przeciwstawienie aktywnej działalności umysłu zmechanizowanemu funkcjonowaniu ciała nie 

jest wystarczającym zabiegiem dla wyjaśnienia kompleksu zachowań ciała intencjonalnego. 

Deprecjacja   cielesności-   jako   mechanizmu   pozbawionego   zdolności   do   ustanawiania 

znaczeniowości-   w   ujęciu   dualistycznym   wiąże   się   ze   zbyt   wąskim   ujęciem   problemu 

odnoszenia się i stanowienia treści o czymś. Dualizm kartezjański uznając ciało za mechaniczną 

background image

maszynę, spełniającą szereg nieświadomych poleceń koniecznych dla zachowania stabilności 

funkcjonalnej organizmu, ogranicza charakterystykę cielesności w ten sposób, że pozbawia ją 

zdolności do aktywnej działalności intencjonalnej. Ta zaś jest cechą charakteryzującą wyłącznie 

umysł. Odwracając kierunek rozumowania od mocnego podziału na to co cielesne i na to co 

duchowe   -dwóch   oddzielnych,   choć   współistniejących   ze   sobą   substancji-   ku   stanowisku 

integracyjnemu przypisującemu ciału własność pierwotnej inteligencji, która figuruje także pod 

nazwą   ucieleśnionego   umysłu,   zdobywamy   pozycję   unifikującą   oba   dotychczas 

przeciwstawiane byty. Podkreśla się wówczas całościowy charakter podmiotu sprowadzonego 

do jedności cielesno-duchowej. Słusznie więc zauważyć można, że  „przyznanie ciału na mocy 

jego   własnej   intencjonalności   zdolności   uczenia   się,   orientowania   w   świecie,   podważa 

rozumienie świadomości jako władzy pojęć. Świadomość uwikłana w ciele, określona jako ja 

mogę, nie posiada cech kartezjańskiego cogito- jasności i przejrzystości

[1]

, co przekłada się na 

konieczność dalszej modyfikacji zagadnienia relacji ciało-dusza. Ciało intencjonalne posiada 

oczywisty   charakter  res   extensa,  lecz   również   jest   bytem   w   pełni   aktywnym   i   twórczym, 

dlatego też można mówić o nim jako posiadającym pierwotną charakterystykę res cogitans

 

.„Ja nie znajduję się przed moim ciałem, tylko jestem w moim ciele, a raczej 

jestem moim ciałem.” 

[2]

 

         

Husserl zmierzając w stronę wyszczególnienia ostatecznej podstawy świata będącego w 

zasięgu świadomości poszukiwał praw pomostowych, scalających rozum z doświadczeniem. 

Konstytuowanie przedmiotów nie opiera się według niego wyłącznie na łączeniu w całość, 

ujednolicaniu   i   szeregowaniu   danych   zmysłowych   przez   aprioryczną   świadomość 

transcendentalną. Istnieje bowiem szczególny typ świadomości, będący percepcją źródłową o 

strukturze przedrefleksyjnej, którego finalnym aktem jest tworzenie przedpojęciowych i w tym 

background image

znaczeniu pasywnych syntez. Przypisywał on jednak według Merleau-Ponty’ego wciąż zbyt 

dużą   istotność   mocy   konstytutywnej   świadomości   transcendentalnej   ujmującej   w   pojęcia 

doświadczenie, co miało przełożenie w podniesieniu jej do godności instancji, poprzez którą 

jest   objaśniana   świadomość   jako   strukturalna   całość.   Obaj   jednak   w   swoich   dyskursach 

wyznaczają   priorytet   odnalezieniu   ostatecznego   ugruntowania   poznania   w   bezstronnym, 

nieuprzedzonym   oglądzie.   Zauważenie   przez   Husserla   znaczenia   świadomości   aktowej   i 

pojęciowej istniejącej w kontraście do świadomości macierzystej leżącej u podstaw działania 

ciała   intencjonalnego   miało   głęboki   wpływ   na   rozwój   myśli   Merleau-Ponty’ego,   który 

następnie będzie podejmował próbę wykazania niedostateczności ujęcia świadomości zarówno 

przez   Kartezjusza,   jak   i   Husserla,   ujawniając   te   jej   obszary,   które   wykraczają   poza 

konstytutywną rolę świadomości pojęciowej. Zakreślenie znaczeń jej niedostępnych, choć w 

bezpośredni   sposób   dokonujących   się   na   płaszczyźnie   przeżywającego   podmiotu   stało   się 

priorytetem analizy egzystencjalnej w Fenomenologii percepcji

          

Wobec   powyższych   ustaleń   doświadczenie   jawi   się,   jak   mawia   Merleau-Ponty,   jako 

autentyczny   dialog   zachodzący   w   relacji   podmiotowo-przedmiotowej,   co   miałoby   wyrażać 

aktywne   nastawienie   podmiotu   cielesnego   do   świata.   Pojęcie   intencjonalności   ulega   tu 

zogniskowaniu wokół źródłowej percepcji, jakie dostarcza ciało własne. Zauważmy, że ono 

samo może być  ujmowanego zarówno jako ciało podmiotowe, jak i przedmiotowe, integracja 

tych dwóch stosunków prowadzi do jedności ciała własnego. U podstawy jedności ciała leży 

bowiem   podwójna   interakcja   ciała   jako  obiectum  postrzeganego   oraz  subiectum 

postrzegającego, tak jak w przypadku gdy lewa ręka osoby dotyka jej własną prawą dłoń. 

Doświadczenia dotykania i bycia dotykanym- bycie osobą działającą i przyjmującą zarazem od 

siebie działanie- nie można rozdzielić gdy mówimy o całości tego przeżycia, w przeciwieństwie 

do   podziału   mającego   miejsce   wówczas,   gdy zdystansowaniu   ulega   podmiot   poznający   do 

obiektu poznawanego w trakcie procesu poznawczego. Na tej podstawie ciało nie przyjmuje 

background image

takiej   samej   charakterystyki   jak   inne   obiekty   fizyczne.   Nie   wszystkie   obiekty   fizyczne   są 

bowiem zdolne do odbierania i interpretowania bodźców dochodzących z własnego ciała. 

Złożoność   tego   zagadnienia   (zagadnienia   granic   podmiotowości)   nie   pozwala   na   jego 

eksplikację w ramach intelektualnego obrazu cielesnego, który miałby powstawać przez proste 

złożenie doświadczeń dotyczących ciała. Jedność świadomości ciała jawi się nam bowiem w 

sposób bezpośredni na płaszczyźnie przeżycia, z pominięciem działania intelektu. Poznanie 

ciała   pod   względem   budowy   anatomicznej,   czy   też   funkcji   poszczególnych   organów   jest 

zjawiskiem wtórnym i jako analiza refleksyjna tworzy nadbudowę nad warstwą przeżycia ciała 

własnego. Może   wydawać   się   zadziwiające,   prima   facie,   że   Merleau-Ponty   skłania   się   ku 

ujęciu aktywnej   roli   ciała   jako   jednostki   nie   tylko   już   nadającej   sensy,   lecz 

również konstytuującej   wiedzę   o   świecie   w   sposób   przedreflesyjny.   Początkowo,   równie 

enigmatycznie jawi się teza, że „Jeżeli przy percepcji ciała własnego można jeszcze mówić o  

interpretacji, to trzeba uznać, że interpretuje ono samo siebie.”

[3]

  Interpretowanie wymaga 

rozumienia, posiadania jakiegoś klucza przedstawiającego jak dany zespół przedmiotowy może 

zostać skodyfikowany do postaci zrozumiałej dla jego odbiorcy. W jaki jednak sposób ciało 

miałoby pojmować w odrębności od pojmowania intelektualnego, a także interpretować samo 

siebie oraz przedmioty wchodzące z nim w interakcje? Czy używanie powyższych pojęć jest 

rzeczywiście   uzasadnione   w   stosunku   do   ciała,   któremu   zostało   przyporządkowane 

pierwszeństwo oglądu świata na drodze niepropozycjonalnej? By odpowiedzieć na postawione 

powyżej pytania spróbujmy przyjrzeć się ciału w działaniu, przytaczając przypadki, gdy ciało 

zachowuje się w sposób automatyczny lub jest podmiotem twórczym.

background image

   Motoryka cielesności stanowi przykład usytuowania podmiotu cielesnego wobec świata. Jego 

istota nie polega na wypełnianiu odgórnie sporządzonego pojęciowego planu ruchu, lecz na 

aktywnym działaniu ciała na bieżąco partycypującego w świecie. Egzemplifikacją omawianego 

zagadnienia   jest   nauka   kroku   tanecznego,   która   podług   Merleau-Ponty’ego   zasadza   się   na 

pierwotnym związku ciała będącego w ruchu z systemem wykonywanych kroków, nie zaś na 

translacji przyswojonego pojęciowo układu ruchów na ruch konkretny. Zanim Ja świadomości 

rozplanuje siatkę pojęciową noematu musi zwrócić się ku ciału własnemu, które jest warunkiem 

podmiotowym i przedmiotowym doświadczenia. Ruch własny można określić jako bezpośredni 

i  przedrefleksyjny sposób dotarcia do świata, a także jako fundament usytuowania podmiotu w 

czasie i przestrzeni, gdyż każda faza ruchu jest w pełni ze sobą związana funkcjonalnie pod 

względem jego przebiegu w przestrzeni i trwania w czasie. Wraz z motoryką ciała, jak sądzi  

Merleau-Ponty,   tworzy   się   wtórna   reprezentacja   idei   czasu   i   przestrzeni   mających   status 

intelligibilny. Warstwa znaczeń aktywizowana przez ciało znajduje swe dopełnienie w akcie 

ujęcia   pojęciowego,   podczas   którego   na   bazie   przeżycia   cielesnego   tworzone   są   sądy   o 

strukturze językowej i logicznej. Wobec takiego ułożenia gradacji struktury poznania nie jest 

background image

możliwa, według Merleau-Ponty'ego, odrębność aktu nadawania sensu przez świadomość od 

pierwotnej   intencjonalności   ciała   własnego.   Oba   omawiane   źródła   poznania   tworzą 

funkcjonalną całość i nie można wyodrębnić jednego z tych członów i przypisać mu własności 

odrębnych od całości. Dzięki jedności obu struktur możliwy jest też pełny sens doświadczenia. 

Nadawanie znaczenia przy współpracy z ciałem w sposób najbardziej klarowny ma miejsce w 

przypadku   pacjenta,   który   nie   jest   w   stanie   wykonać   ruchu   bez   uprzednich   ruchów 

naprowadzających. Szereg ruchów przygotowawczych nakierunkowują chorego na poprawne 

wykonanie   komendy   motorycznej,   pomagają   mu   określić   pozycję   ciała   własnego,   a   nawet 

warunkują   rozpoznanie   kształtu   przedmiotu   lub   przynajmniej   bodźca   dotykowego   z   jakim 

wchodzi w styczność. Ujawnia się w tym przypadku sensotwórcza rola języka, ponieważ aktom 

motorycznym towarzyszy sylabizowanie cech przedmiotu, które umożliwia w takich sytuacjach 

patologicznych   -niepozwalających   na   standardowe   funkcjonowanie   naszej   cielesności- 

wydedukować dany kształt czy inne jakości przedmiotów. Dopiero przy wykorzystaniu takiego 

towarzyszącego   repertuaru   behawioralnego   chory   może   posłużyć   się   swoim   ciałem   jako 

aparatem poznawczym gwarantującym stabilne i efektywne wykonanie poleceń motorycznych. 

Tego   typu   badania   zachowań   w   przypadkach   niestandardowych   dostarczają   bazy   opisowej 

działania   odbiegającego   od   norm   poprawności.   Opis   ten   wraz   z   porównaniem   do   sytuacji 

motorycznej osoby zdrowej stawia sobie za cel dotarcie do tych struktur, które jako zaburzone 

wpływają   ujemnie   na   komunikację   ciała   z   otoczeniem.   Dodajmy,   że   osoba   z   omawianego 

przypadku rozumie intelektualnie znaczenie polecenia, ma jednak problemy z jego translacją na 

znaczenie   motoryczne.   Dodatkowo   posiada   ona   świadomość   ruchu   i   potrafi   wykonywać 

bezbłędnie   ruchy   konkretne   związane   z   wykonywaniem   szeregu   prac   manualnych,   które 

uwewnętrzniła na drodze wielokrotnego ich powtarzania (np. bezproblemowe wykonywanie 

prac manualnych związanych z historią zawodową pacjenta). Problem pojawia się wówczas gdy 

jest   proszona   o   wykonanie   ruchu   abstrakcyjnego,   a   więc   takiego,   który   polega   na 

background image

zdystansowaniu się do tła przedmiotów konkretnych i próbie ponownego jego zinterpretowania 

bez ograniczenia się do aktualnej sytuacji. Trudno jej będzie na przykład zrealizować zadanie 

motoryczne polegające na świadomym wyobrażeniu sobie i przedstawieniu jazdy rowerzysty, 

jeśli nie będzie mogła użyć roweru, pomimo tego, że świetnie poradzi sobie z samą jazdą na 

rowerze. Posługując się terminologią zaczerpniętą z  Fenomenologii percepcji  projekcja jest 

właśnie tą funkcją, która jest odpowiedzialna za zaistnienie ruchu abstrakcyjnego i polega na 

twórczym konstruowaniu systemu znaczeń, nie zaś na biernym powtarzaniu schematycznego 

ciągu poleceń uprzednio przyswojonym na drodze nawykowej powtarzalności. Oprócz modelu 

świata,   w   którym   aktualizuje   się   działanie   konkretne,   istnieje   także   świat,   który   podmiot 

tematyzuje i twórczo określa wprowadzając nowy wymiar znaczeń i wpływa przez to na status 

ontologiczny   obiektów   intencjonalnych.   Przedmioty   spostrzeżeń   są   w   istocie   dane 

przedpodmiotowo:   podmiot   zastaje   świat,   lecz   również-   podług   myśli   Merleau-Ponty’ego- 

posiada świat w przeżywaniu, „świat milcząco obecny”, który realizuje się już poprzez ciało 

-nie  zaś   przez  akty  świadomości   w  sensie  kartezjańskiego  cogito-   wnosząc  własny  system 

znaczeń. Łączność ze światem gwarantuje nasza zdolność do jego uchwytywania za pomocą 

wielokrotnie  przywoływanej  już  intencjonalności.  Czy  jednak  zadowalające  jest   na  gruncie 

filozoficznym   orzekanie   jedynie   o   tym,   jak   świat   nam   się   jawi   i   pozostawienie   sporu   o 

rzeczywisty status rzeczy w nim istniejących nierozstrzygniętym? Zasadne wydaję się dalsze 

rozwiniecie   tego   problemu   wraz   z   próbą   odpowiedzenia   na   pytanie   o   prawomocność 

twierdzenia o istnieniu świata przedpodmiotowego.

 

background image

 

          

Jeśli   aktywizatorem   doświadczenia   jest   ciało   intencjonalne   to   świat   obiektów 

postrzeganych   jest nam dany   w postaci wyników aktów percepcji, czy też wtórnej analizy 

pojęciowej operującej na treściach spostrzeżeń i dalszej refleksji. Tylko światu rozumianemu w 

takich   granicach   możemy   przyznawać   rację   istnienia.   Z   powyższych   ustaleń   nie   będą 

zadowoleni   filozofowie   o   ukierunkowaniu   eksternalistycznym,   którzy   pragną   wyjaśnić 

ontologię świata obiektywnego, rozumianego jako zespół przedmiotów istniejących samoistnie, 

niezależnie   od   perspektywy   poznawczej   podmiotów   ich   spostrzegających.   Merleau-Ponty 

opisuje świat przedmiotowy jako coś nieokreślonego jeszcze treściowo, do którego podmiot 

zwraca się za sprawą ciała własnego. Jeżeli jednak świat dany w pierwotnym doświadczeniu 

jest już zawsze ujęty przez ciało, jakimi wówczas przesłankami kieruje się Merleau-Ponty w 

background image

określaniu   statusu   ontologicznego   świata   jako   niezależnego   od   możliwego   stanowiska 

świadomości tematyzującej (zarówno ucieleśnionej, jak i refleksyjnej)? Spór o sposób istnienia 

świata pozostanie tutaj nierozstrzygnięty, pragnąłem jedynie nakreślić sytuację kluczową dla 

rozstrzygnięcia tego:

a)   jaki   jest   zespół   pierwotnych   obiektów   istniejących   w   świecie   (obiekty 

niezinterpretowane,   przedmioty   fizyczne,               przedmioty   intencjonalne,   zdarzenia, 

relacje, cechy, etc.)

b)   jaka   jest   relacja   pomiedzy   tym   jak   dane   przedmioty   się   nam   jawią,   a   obiektami 

posiadającymi naturę obiektywną   

c) do jakich obiektów posiadamy uprzywilejowany dostęp oraz czy są obiekty, co do 

natury których nie możemy mieć fałszywych przekonań 

Argument c) odnosi się do problemu weryfikowalności prawdziwości doznań zmysłowych, w 

szczególności do odróżniania przedmiotów wyimaginowanych w stanach halucynacyjnych od 

realnych   obiektów.   Przy   założeniu,   że   świat   przedmiotowy   (rozumiany   w   ramach 

rozstrzygnięcia   punktu   a)) ma   naturę   intersubiektywną,   stanowi   on   wówczas   fundament 

korygowalności spostrzeżeń z obrębu doświadczenia oraz weryfikacji złudzeń zmysłowych. 

Według   Merleau-Ponty’ego   nawet   jeśli   poszczególny   przedmiot   okaże   się   wyobrażeniem 

iluzorycznym to istnienie świata w ogólności nie jest zakwestionowane lub nie sprowadza się 

do samych spostrzeżeń. Istnieje zatem podstawa do której ustosunkowuje się permanentnie 

ciało   intencjonalne.   Do   kwestii   wartościowania   spostrzeżeń   pod   względem   ich   wartości 

logicznej   wraz   z   zakreśleniem   wiążących   się   z   takim   ujęciem   problemu   konsekwencji 

powrócimy, po omówieniu dodatkowych cech ciała intencjonalnego, które pozwolą poszerzyć 

jego rozumienie.

 

background image

 

.„Tym, co ma znaczenie dla kierunkowej orientacji spektaklu nie jest moje 

ciało jako takie, jakim jest faktycznie w obiektywnej przestrzeni, lecz moje 

ciało jako system możliwych działań, ciało wirtualne, którego fenomenalne 

miejsce zostaje określone przez jego zadania i sytuację. Moje ciało jest tam, 

gdzie ma coś do zrobienia

[4]

.

 

Zwracanie się ku światu, przedrefleksyjne przyjmowanie nastawienia na przedmioty, a także 

wykraczanie poza sferę faktualną w płaszczyznę tego co wyłącznie możliwe określane jest w 

Fenomenologii percepcji  jako łuk intencjonalny. Jego zadaniem jest również wprowadzenie 

syntezy   treści   pochodzących   od   różnych   modalności   poznawczych,   zmysłów   i   intelektu, 

projektowanie   przyszłości   i   przeszłości,   środowiska   społecznego,   kwestii   moralnych, 

ideologicznych.  Niejasność  analizowanego   pojęcia   związane  jest   z  jego   wieloznacznością  i 

przypisaniem do grupy jego znaczeń zbyt wielu nie będących we wzajemnej korelacji aktów 

świadomości.   Istotne   jest   natomiast   podkreślenie   poprzez   pojęcie   łuku   intencjonalnego 

formowania   się   znaczeń   już   na   poziomie   odnoszącego   się   do   świata   ciała   żywego,   ich 

interpretacji oraz ciągłej otwartości do nabywania nowych struktur znaczeniowych. Ilustracją 

omawianego   zagadnienia   jest   przyswajanie   nawyku   motorycznego,   w   którym   dochodzi   do 

reorganizacji   aktualnego   schematu   cielesnego,   w   konsekwencji   zaś   do   przedłużenia 

intencjonalności  cielesnej   wraz  ze  zwiększeniem pola  doświadczenia. Rozszerzenie  zasięgu 

intencjonalności ciała polega na włączeniu w obręb cielesności obiektów, które towarzyszą na 

codzień  ciału   i  odnosi  się między  innymi  do takich  przypadków jak  noszenie  kapelusza  z 

piórkiem,   prowadzenie   samochodu,   czy   posługiwanie   się   laską   przez   osobę   niewidomą. 

Używanie   tych   przedmiotów   dokonuje   się   bezpośrednio   bez   dokonywania   pojęciowej 

rekonstrukcji,   czy   wizualizacji   owych   obiektów   z   poświęceniem   uwagi   na   ich   rozmiary 

przestrzenne. Spaceruję więc dumnie w miejskich parkach z wielkim kapeluszem i łabędzim 

background image

piórem do niego przyczepionym, czy przemieszczam się przy użyciu samochodu nie zważając 

na   charakterystykę   geometryczną   tych   obiektów-   za   sprawą   dłuższego przebywania   z   tymi 

obiektami   niejako   internalizuje   wszystkie   cechy   przedmiotowe,   które   są   niezbędne   do 

bezkolizyjnego poruszania się i wchodzenia w interakcje z pozostałymi obiektami z mojego 

otoczenia.   Innym   przykładem   jest   opisywane   w  Fenomenologii   percepcji  doświadczenie 

Strattona,   które   również   podkreśla   aktywną   partycypację   cielesności   w   przebudowywaniu 

aktualnego   schematu   cielesnego.   Polega   ono   na   zmianie   o   180   stopni   obrazu   pola 

siatkówkowego   przez   zastosowanie   specjalnych   okularów   odwracających.   Wraz   z   trzecim 

dniem zauważalne jest zjawisko pełnego procesu adaptacyjnego. Przystosowanie się do nowych 

warunków   następuje   szybciej,   gdy   badany   może   się   poruszać,   co   daje   podstawę   do 

wnioskowania o tym, że ciało w działaniu aktywnie uzgadnia pole widzenia ze zmysłem dotyku 

właśnie

 

przy

 

współpracy

 

z  

motoryką

 

cielesności.

Naszkicowane   powyżej   wybrane   przykłady   podkreślają,   że   nabywanie   wiedzy   o   świecie 

inicjowane jest u podstaw intencjonalnego ciała. Przyswajanie nawyków motorycznych jest 

przy tym kolejnym sposobem przejawiania się i posiadania świata przez ciało fenomenalne oraz 

nie jest możliwe wyłącznie na drodze pojęciowego zrozumienia poszczególnego składowego 

elementu ruchu i wtórnej rekonstrukcji. Świadomie kształtowane gesty i inne akty osobowe 

mogą  jednak zostać włączone w obręb schematu ciała i w taki sposób utrwalone. Poczyniona 

przechadzka   poprzez   charakterystykę   cielesności   i   relacji   budowanych   u   podstaw,   pozwoli 

rzucić nieco więcej światła na zagadnienie sensowności intencjonalnego ciała znajdującego 

przełożenie   i   odzwierciedlenie   w   świadomości   językowej   i   pojęciowej.

Podsumowując,   Maurice   Merleau-Ponty   dystansuje   się   do   koncepcji   transcendentalnego 

podmiotu oraz do pojęcia czystego podmiotu warunkującego pełny sens doświadczenia  przez 

dookreślanie przedmiotów pojęciowo. Poznanie dyskursywne jest zwieńczeniem działalności 

podmiotu cielesnego, który stanowi jego nieodłączne tło. Dlatego też można zgodzić się, że 

background image

przeżywanie świata przez ciało warunkuje pierwotne nadawanie sensu temu z czym wchodzi w 

kontakt,   wprowadza   w   świat   indywidualne,   a   więc   autorskie   struktury   znaczące. Dopiero 

zapytanie   o   podstawę   doświadczenia,   zwrot   ku   temu   co   przeżywane   prowadzi   do 

ukształtowania pełnego doświadczenia, mającego w ostateczności   formę pojęciową i w ten 

właśnie sposób na drodze komunikacji językowej zyskującą postać intersubiektywną. Wrażenie 

jest   tym   produktem   sensorycznym,   które   nakierowuje   na   efektywne   działanie   zmysłów 

wycinkowo obejmujących świat ze względu na ich jednostronną i w tym znaczeniu ograniczoną 

funkcjonalność,   lecz   również   stanowi   płaszczyznę   odniesienia   dla   ujęcia   kategoryzującego 

dokonywanego przez funkcje cielesności. 

 

 „

Wrażenie uchwytuje na marginesie mego życia osobowego i moich aktów, 

życie dane świadomości, z którego wrażenia wyłaniają się, życie moich oczu, 

rąk,   uszu,   które   są   naturalnymi   Ja,   (…)   nie   dotyczy   ono   mojego 

jednostkowego   istnienia,   tego   za   które   jestem   odpowiedzialny,   o   którym 

mogę   decydować,   lecz   innego   Ja,   które   już   trzyma   stronę   świata,   już 

otworzyło się na jego aspekty i zsynchronizowało z nim.”

[5]

 

Moje   ciało   jest   osnową   wszystkich   przedmiotów   i   w   stosunku   do   świata   postrzeganego 

ogólnym narzędziem mojego jego zrozumienia.   Nadawanie sensów przez ciało nie tylko ma 

odzwierciedlenie   w   świadomości   pojęciowej,   lecz   według   autora  Fenomenologii   percepcji  

ciało   aktywnie   ustosunkowuje   się   do   warstwy   leksykalnej.   Powołuje   się   on   na   dane 

eksperymentalne polegające na prezentacji badanemu słów: gorący, wilgotny, twardy w takim 

przedziale czasu, by badany nie mógł ich odcyfrować. Słowo to ma rzekome odzwierciedlenie 

background image

w postawie ciała, tak jakby ciało aktywnie się do niego ustosunkowywało. W rzeczywistości 

wartość tego typu eksperymentu wydaję się znikoma, gdyż zależy od złożoności czynników mu 

towarzyszących. Inaczej jest jednak w świadomym posługiwaniu się i dobieraniu słów w akcie 

mowy. Słowa mające sygnować przedmioty konkretne, czy służące za wyznaczniki przestrzeni 

w   poruszaniu   się   ciała,   wraz   ze   swym   znaczeniem   podniesione   do   godności   pojęcia   są 

niejednokrotnie na drodze abstrakcji nośnikiem znaczenia metaforycznego, co przyczynia się 

do   wzmocnienia   koncepcji   Merleau-Ponty’ego,   który   skłoni   się   ostatecznie   do   uznania 

intencjonalności   ciała   jako   absolutnego   źródła   wszelkiego   sensu.   Wyraźnym   przykładem 

przedstawionego problemu jest wyróżnienie wielowarstwowości językowej znajdującej swoje 

podłoże   w   analizie   przestrzeni.   Nadbudowa   warstwy   symbolicznej   nad   takie   pojęcia   jak 

‘’góra’’, ‘’dół’’ jest wyrazem według Merleau-Ponty’ego istnienia różnych typów przestrzeni: 

obiektywnej, ale również i etycznej, estetycznej, religijnej itd. Z tego właśnie powodu zwykłe 

terminy odnoszące się do motoryki cielesności, takie jak ruch w górę i dół wzbogacone o 

warstwę   symboliczną   mogą   znaleźć   w   praktyce   języka   potocznego   odzwierciedlenie   w 

oznaczaniu naszego uduchowienia, samopoczucia, czy opinii wartościującej. Złożoność języka 

zaczerpniętego z warstwy odnoszenia się ciała intencjonalnego do świata jest obecna również w 

obszarze językowym  nauk.

[6]

  

Ponadto świadomość pojęciowa może nadal posługiwać się przyswojonymi znaczeniami pojęć, 

nawet wówczas, gdy nie odpowiadają one wcześniejszemu opisowi obiektywnemu. Przykładem 

jest   wymienione   już   doświadczenie   Strattona.   Odwracalność   pola   widzenia   nie   wpływa   na 

rozróżnienie   dwóch   sprzecznych   systemów   kierunkowego   pola   widzenia,   lecz   po   fazie 

adaptacyjnej   następuje   pełna   akceptowalność   nowych   warunków   wraz   z   stosowaniem 

terminologii   odnoszącej   się   do   ukierunkowania   w   przestrzeni,   będącej   w   sprzeczności   z 

terminologią stosowaną do desygnatów przed doświadczeniem (terminy prawo, lewo, góra, 

dół). Ciało wobec tego wyznacza orientację przestrzeni włączając w to świadomość pojęciową i 

background image

językową. Świadomość kartezjańskiego  cogito, by powtórzyć to po raz kolejny, nie ujmuje 

przestrzeni w ramy pojęciowe przed doświadczeniem przestrzeni przez ciało, a przesądza o tym 

zjawisko ciała intencjonalnego, które wprowadza substancję myślącą w świat, wyrażając się 

metaforycznie:   oswaja   poprzez   swoją   obecność   dzikość   i   odmienność   świata   danego   w 

pierwotnym kontakcie. Ciało wpisuje nas tym samym w daną, konkretną sytuację, otwiera nam 

jej horyzonty i aktywnie współpracuje w uobecnianiu świata. Może ono działać twórczo lub 

tylko odruchowo, doznawać i być doznawane. 

W   swojej   koncepcji   odnoszącej   się   do   semantyki   ciała   Merleau-Ponty   będzie   próbował 

argumentować na rzecz ciała fenomenalnego, które z pozycji źródłowego dostępu do świata 

będzie podstawą kwalifikacji wrażeń pod względem ich prawdziwości i fałszywości, o czym 

wspomnieliśmy   na   płaszczyźnie   rozważań   dotyczących   statusu   ontologicznego   obiektów 

intencjonalnych. Nie jest nadużyciem interpretacyjnym podkreślenie podobieństwa pomiędzy 

zakresem   możliwości   ciała,   a   kantowską   świadomością   transcendentalną.   Odpowiedź   na 

pytanie   o   warunki   możliwości   doświadczenia   jawi   się   u   podstaw   ciała   intencjonalnego 

wiążącego   podmiot   ze   światem.   Wydaję   się,   że   Merleau-Ponty   w   opisie   pozytywnym 

przypisuje   ciału   fenomenalnemu   zbyt   wiele   cech   świadomości   refleksyjnej.   Przypisywanie 

wartościowania   nawet   w   mikroskali   ciału   stanowiłoby upozycjonowanie   możliwości 

wydawania pierwotnego sądu i przypisania mu jakiejś ‘wartości logicznej’ już na płaszczyźnie 

percepcji   źródłowej.   Czy   wobec   tego   świadomość   refleksyjna   jest   wyłącznie   rozwinięciem 

przez   uszeregowanie,   stematyzowanie,   ujęcie   w   ramy   pojęciowe   globalnego   sensu 

ukonstytuowanego   w   interakcji   ciała   intencjonalnego   ze   światem?   Powyższa   interpretacja 

weryfikacji  spostrzeżeń  pod  względem ich  prawdziwości   bądź  fałszywości  na  płaszczyźnie 

ciała fenomenalnego jest o tyle kłopotliwa, że trudno odnaleźć przykład ją obrazujący. Ów 

podany   przez   M.   Merleau-Ponty’ego   dotyczący   doświadczenia   dotykowego   rzeźbionego 

drewna nie jest w pełni przekonujący. Polega on na tym, że kiedy penetrujemy dotykiem np. 

background image

drewno, natychmiast odróżniamy włókna drewna, będące jego strukturą naturalną od nadanych 

struktur   przez   rzeźbiarza.   Świadczy   to   raczej   o   istnieniu   pewnego   odnośnika,   do   którego 

odwołujemy się przy przydawaniu prawdziwości naszym spostrzeżeniom, nie zaś o tym że w 

pierwotna  percepcja   jest   strukturą  wartościującą.   Prawdziwość  wiedzy   nie  jest   koniecznym 

następstwem struktur prawdziwości ciała fenomenalnego, o czym może świadczyć chociażby 

to, że istnieją zdania prawdziwe nie znajdujące potwierdzenia w warstwie przeżycia, lub wręcz 

warstwa przeżycia poddaje je w wątpliwość, jak w przypadkach zjawisk odnoszących się do 

złudzeń wzrokowych omawianych obszernie w psychofizjologii widzenia. Ponadto jeśli moje 

ciało ulega oparzeniu lokalnemu cofa się ono od źródła ciepła w sposób automatyczny. Czy 

mielibyśmy wówczas, jak chciałby autor  Fenomenologii percepcji,  uznać, że ciało dokonało 

aktu   przyporządkowania   wartości   w   sposób   instynktowny   bez   zapośredniczenia   działania 

świadomego? Zasadne wydaje się wówczas rozpatrzenie podobnych zjawisk przenosząc pole 

uwagi na analogiczne przypadki reagowania na bodźce zewnętrze przez zwierzęta.  

Warto   także   zauważyć,   że   prowadzony   dyskurs   dotyczy   dwóch   różnych   płaszczyzn: 

prawdziwości zdań oraz prawdziwości treści nie ujętych jeszcze w zdania, a konkretyzujących 

się jedynie w ogólnych sensach przydawanych przez ciało intencjonalne, co może powodować 

nadużycia interpretacyjne. Dlatego też zcentralizowanie i przyporządkowanie pierwszeństwa 

poznawczego   ciału   intencjonalnemu   niesie   ze   sobą   dodatkową   komplikację.   Zakłada   się 

bowiem,  że  zastosowanie  pojęć   dotyczących   operacji   intelektu   ma  przełożenie  w  warstwie 

cielesności.   Tematyzacja   aktywnej   działalności   poznawczej   ciała   jest   jednak   o   tyle 

problematyczna,   o   ile   prowadzi   wprost   na   ujęcie   jej   w   pojęciowe   struktury   refleksyjne 

stosujące się do operacji intelektu. Jeśli translacja opisu cielesności na opis umysłu nie byłaby 

możliwa   z   powodu   ich   strukturalnej   nieprzekładalności   wtedy nie   byłoby   w   pełni   zgodne 

ujmowanie   ciała   intencjonalnego   w   kategorie   myślenia   i   świadomości.   Powrocilibyśmy 

wówczas   do   rozumianej   w   dogmacie   kartezjańkiej   dystynkcji  res   extensa-res   cogitans

background image

Wyjściem   z   tej   sytuacji   może   okazać   się   rozszerzenie   sensów   pojęć   traktujących   o 

umysłowości i wyjście poza kartezjanizm. Wyróżnienie w obrębie świadomości ’anonimowego 

podmiotu   percepcji’,   ‘ja   naturalnego’  w   przeciwieństwie   do   świadomości   refleksyjnej,   by 

podkreślić   fakt,   że   podmiot   nie   jest   jeszcze   jednostką   świadomą   w   sensie   świadomości 

językowej   i   pojęciowej   komplikuje   adekwatność   przekładu   tak   długo,   jak   nie   daży   się   do 

unifikacji  różnicy. Podział  ten  ma  bowiem jedynie przedstawiać genezę myślenia, odsłonić 

źródło struktur znaczeniowych powstałych na lini ciało-świat.  Dlatego też tak ważne jest ciągłe 

podkreślanie   przez   Merleau-Ponty’ego   strukturalnej   jedności poszczególnych   typów 

świadomości.   Jeśli   bowiem   świadomość   ’przenika   i   zakotwicza   się’  w   warstwie   cielesnej 

wówczas   posiada   odniesienie   do   świata   poprzez   cielesność.   Odniesienie,   które   może   być 

ubogacone teoretycznie na wyższym poziomie referencyjności. W taki oto sposób pojawia się 

również możliwość opisu pojęciowego ucieleśnionego umysłu. 

Z drugiej strony problemem jest jednak brak ścisłego zakreślenia relacji podmiot-świat (jeśli 

silnie   zależy   nam   na   zatrzymaniu   tego   pojęciowego   pokartezjańskiego   podziału).   Pewne 

komplikacje wprowadza stwierdzenie, że świat rozumiany jest sam przez się, bez uczestnictwa 

podmiotu refleksyjnego oraz że ciało intencjonalne jest fundatorem wiedzy przedpojęciowej. 

Taki model fundacyjny wiedzy pogrąża w niepokoju tych filozofów, którzy wspierają tezę o 

tym, że nasza wiedza jest propozycjonalnie domknięta ze względu na uzasadnienie. Uważają 

oni,  że  nie  ma   żadnego   takiego   elementu   fundamentalnego  w  poznaniu,  które  posiadałoby 

zarazem   naturę   niepropozycjonalną,   a   jednocześnie   byłoby   gwarancją   refleksyjności   i 

stanowiłoby czynnik uzasadniający nasze przekonania. Podobnież poddawać pod wątpliwość 

można wszelkie tezy o tym, czy znaczenie może mieć charakter wyłącznie subiektywny, dalej 

czy język może być prywatny, etc. 

Zogniskowanie badawczego oglądu na strukturę przedrefleksyjnego poznania pozwala jednak, 

co jest niewątpliwie zasługą koncepcji cielesności Merleau-Ponty’ego, wytłumaczyć wiele form 

background image

znaczenia,   których   genezę   upatrywano   w   świadomości   pojęciowej   i   językowej,   co   ma   w 

ostateczności przełożenie we wzbogaceniu całościowego problemu świadomości. 

[1]

  Maciejczak Marek, Świat według ciała w ‘’Fenomenologii percepcji” M.Merleau-Ponty’ego

Wydawnictwo Comer, Toruń 1995, s. 41.

[2]

  Merleau-Ponty Maurice, Fenomenologia percepcji, Fundacja Alethea, Warszawa 2001, s.171.

[3]

  Jw. 

[4]

  Merleau-Ponty Maurice, Fenomenologia percepcji, Fundacja Alethea, Warszawa 2001, s.272.

[5]

  Merleau-Ponty Maurice, Fenomenologia percepcji, Fundacja Alethea, Warszawa 2001, s. 256.

[6]

  Istnieje niezliczona ilość przykładów omawianego zagadnienia np. uniesienie i rozczarowanie, 

głębokość i płytkość rozważań, niska lub wysoka inteligencja, przypisywanie wartości temu co u 
góry i na dole itp. itd. Szczególnie bogata symboliczność pojęć zaczerpniętych z zakresu przestrzeni 
ciała intencjonalnego znalazło swoje użycie w systemach religijnych. Zob. także: Mircea Eliade, 
Sacrum i profanum: o istocie religijności, wydawnictwo KR, Warszawa 1999, s. 29.  

Bibliografia

Edie James M., Speaking and meaning. The phenomenology of language. Bloomington 1976.

Maciejczak   M.,  Świat   według   ciała   w   ‘’Fenomenologii   percepcji”   M.   Merleau-Ponty’ego

Wydawnictwo Comer, Toruń 1995.

Mallin S.B. Merleau-Ponty’s philosophy. New Haven and London 1979.

Merleau-Ponty M., Fenomenologia percepcji, Fundacja Alethea, Warszawa 2001.

Merleau-Ponty M., Proza świata. Eseje o mowie, Warszawa 1976.

Migasiński J., Merleau-Ponty, Wiedza Powszechna, Warszawa 1995.

Wykorzystano źródło Wikimedia Commons autorstwa Eadwearda Muybridge'a (1893r)