background image

 

 

 

Mi

ę

dzynarodowa konferencja pt.: „Chiny w globalnym 

ś

wiecie” 

Warszawa 29.01.2007 r. 

 

 

 

Andrzej Herman 

Prof. w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie 

 

Chiny – co dalej z ich strategi

ą

 transformacyjn

ą

 „walca”? 

 
 

„Nauka nigdy nie zapewni całościowego i ostatecznego zrozumienia rzeczywistości´/ F. 

Capra /. 

 

Sukces przeobraŜeń w Chinach sprawił, Ŝe zajmowanie się tą problematyką stało się 

obecnie wyjątkowo modne. Poza Chinami równie modne jest tylko zajmowanie się Indiami 

lub najlepiej dokonywanie róŜnego rodzaju porównań między tymi krajami. Okazuje się, Ŝe 

mamy do czynienia nie tylko z coraz większą liczbą specjalistów i ekspertów od „spraw 

chińskich”, ale takŜe z poszerzającą się liczbą instytucji, które są skłonne obecnie uznawać, 

Ŝ

e to właśnie one przyczyniły się do tego sukcesu / np. w ostatnim czasie zaczęli to czynić 

przedstawiciele Banku Światowego, czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego /.       

Równocześnie próby zajmowania się „na odległość” analizą przemian w gospodarce 

Chin muszą być z natury rzeczy obarczone wieloma słabościami i z całą pewnością są 

ułomne. Zrozumienie, choćby cząstki tych przemian, wymaga bowiem nie tylko znajomości 

kilkutysięcznej kultury i języka / języków / tego kraju, ale takŜe – szczególnie w ciągu 

ostatnich kilkunastu latach – rozumienia ogólnych chińskich realiów i ich lokalnych 

kontekstów. Takie zrozumienie jest   bardzo utrudnione, jeśli nie odwiedza się często Chin i 

background image

 

nie widzi się tych przemian bezpośrednio. Bez częstego „bycia na miejscu” i „w środku” 

Państwa Środka nie moŜna we właściwy sposób ocenić tempa, skali i głębokości 

dokonujących się tam procesów transformacyjnych i rozwojowych. Wystrzegać się przy tym 

trzeba „grzechu”, który nie tak dawno temu popełniali wszyscy ci, którzy podejmowali się 

analiz gospodarki dawnego Związku Radzieckiego  / sowietolodzy /, a dziś kiedy tę lukę 

licznie zapełniają sinolodzy, powiększając nie małe teŜ w świecie grono tranzytologów, 

aspirujących do posiadania wiedzy na ten temat. Z całą pewnością takŜe i autor tego tekstu 

nie jest wolny od tego „grzechu”. 

W przypadku próby analizy przebiegu obecnych  przekształceń w gospodarce 

chińskiej większość tranzytologów stawia tezę, Ŝe mamy tam do czynienia z procesem 

transformacji systemowej. Takie postawienie sprawy wymaga jednak sprecyzowania,  jaki 

rodzaj transformacji systemowej mają oni na myśli. Zgodnie ze „Słownikiem języków 

obcych”, słowo „transformacja” / łac. „transformato” = przekształcenie / oznacza przemianę, 

przekształcenie, przeobraŜenie, przeistoczenie. Tak więc kaŜdorazowo jest potrzebne 

skonkretyzowanie nie tylko kierunku i rodzaju przemian o których jest mowa, ale takŜe tego, 

od jakiego do jakiego systemu one zmierzają. Czy mowa jest tu o systemie ekonomicznym 

czy o systemie ustrojowym, czy moŜe w ogóle o czymś innym? Najczęściej jest to kompletnie 

niejasne. 

W  kontekście  zmian,  jakie  dokonują  się  w  Chinach,  wyraźnie  widać,  Ŝe  nowego 

znaczenia  nabierają  relacje  między  takimi  pojęciami,  jak:  ewolucja  –  rewolucja  i  reforma  – 

transformacja. Kiedy jedno przechodzi w drugie? Kiedy to drugie staje się kompletne i przy 

pomocy jakich instrumentów moŜna to stwierdzić? W jednym i w drugim przypadku jest to z 

jednej strony pytanie o proporcje między procesami kreacji i destrukcji; z drugiej zaś o to, co 

w nich przewaŜa – synchronia, czy diachronia.  

Jednak nie sposób nie zauwaŜyć takŜe, Ŝe czym innym jest kwestia zmian w ogóle, a 

zupełnie czym innym takie ich nagromadzenie ilościowe i jakościowe, które doprowadza do 

transformacji danego systemu ekonomicznego. Próby wyjaśniania przyczyn bogactwa 

jednych narodów i nędzy innych mają swoją ogromną historię i były dokonywane znacznie 

wcześniej, niŜ zaczął to czynić A. Smith.  RównieŜ i w tym względzie trudno jest jednak 

znaleźć jakieś jedno, zdecydowanie przekonywujące stanowisko. W zaleŜności od tego, kto to 

czyni, to moŜna odwoływać się tu do przedstawicieli róŜnych światowych szkół 

historycznych, antropologicznych, socjologicznych, psychologicznych i oczywiście takŜe 

background image

 

ekonomicznych. Jednak najbardziej inspirujące intelektualnie są tu nieliczne prace o 

charakterze interdyscyplinarnym i porównawczym.

1

   

Do  jednej  z  najwaŜniejszych  kwestii  w  ekonomii  rozwoju  naleŜą  relacje  między 

gradualizmem i skokowością procesów rozwojowych. Inaczej mówiąc, czy bardziej właściwe 

i  ewentualnie,  kiedy  i  w  jakich  warunkach  historycznych  jest  przyjęcie  koncepcji  zmian 

transformacyjnych  o  charakterze  gradualistycznym,  /  tak,  jak  dokonuje  się  to  obecnie  w 

Chinach /, czy teŜ skokowym / np. w postaci „terapii szokowej” – tak, jak to miało miejsce w 

Polsce /.  

Wyraźne formułowanie tej kategorii pytań - z pozoru bardzo ogólnych i akademickich 

- ma trudne do przecenienia znaczenie praktyczne. Jest tak dlatego, Ŝe pytania tej rangi warto 

zawsze  stawiać  odpowiednio  wcześnie,  aby  mieć  czas  na  znalezienie  na  nie  trafnej 

odpowiedzi i dokonanie trafnego wyboru oraz zastosowania adekwatnej do niego, właściwej 

strategii rozwojowej. Jeśli popełnia się tu błędy, to ich koszt społeczny jest zazwyczaj bardzo 

wysoki  i  najczęściej  później  pomijany,  bądź  teŜ  jest  niechętnie  uwzględniany  w  analizach 

ekonomicznych. 

Okazuje  się,  Ŝe  porównania  Chiny  –  Polska  były  czynione  znacznie  wcześniej  i  to 

bynajmniej nie z inicjatywy polskiej.  Jak podaje W. Wowczuk, w 1898 r. w Pekinie jeden z 

głównych  przedstawicieli  „  Pao  Kuo  Huei”,  czyli  Stowarzyszenia  Ratowania  Ojczyzny” 

postulował, aby studiować jego tekst nt.:” Notatki o rozbiorach i upadku Polski”. Pisał w nim: 

„  Nie  potrafię  czytać  spokojnie  dziejów  Polski  i  zmuszony  jestem  od  czasu  do  czasu 

przerywać  czytanie,  gdyŜ łzy zalewają mi oczy.  PrzeŜywałem los narodu i króla polskiego i 

myślałem o przyszłości Chin”.

2

 

Jednak – niezaleŜnie od historii - wszelkie próby dzisiaj czynionych porównań między 

transformacją systemową Polski i Chin z natury rzeczy muszą być obarczone wielką słabością 

-    i  to  nie  tylko  z  powodu  róŜnic  w  wielkości  obu  gospodarek.  Trzeba  tu  wskazać  na  kilka 

innych fundamentalnych przyczyn.  

Po pierwsze - wynika to przede wszystkim z tego, Ŝe w Polsce transformacja 

ustrojowa przejścia od socjalizmu do kapitalizmu juŜ się dokonała. Tego z całą pewnością  

nie moŜna powiedzieć o Chinach, które są krajem mającym ustrój socjalistyczny i stworzyły 

                                                 

1

Np. J. Goody, Kapitalizm i nowoczesność. Islam, Chiny, Indie a narodziny Zachodu, Dialog, Warszawa 2006. 

Czy teŜ w innym kontekście: E. W. Said, Orientalizm, Zysk i S-ka, Poznań 2005.  

2

 W. Wowczuk, Nowe oblicze starej tradycji Chiny – Japonia, Kreator, Warszawa 2003, s. 63.  

background image

 

w udany sposób socjalistyczną gospodarkę rynkową. Pomijanie tej zasadniczej kwestii w 

dyskusjach i wszelkich porównaniach oznacza poruszanie się w obszarach eufemizmów, a nie 

realiów.  

Po drugie -  jest to róŜnica, która wynika z wielkości rynków, ale widziana z zupełnie 

innej perspektywy. Po wejściu do Unii Europejskiej Polska w oczach inwestorów 

zagranicznych utraciła walor duŜego, autonomicznego rynku. Jak piszą autorzy Raportu 

„Polska centrum usług dla Europy”: ”…po przystąpieniu do Unii Europejskiej inwestowanie 

w Polsce nie będzie juŜ warunkiem koniecznym sprzedaŜy produktów na polskim rynku. 

Firmy będą mogły równie dobrze ulokować swoje fabryki na przykład na Słowacji i 

eksportować wyprodukowane tam towary do Polski. Oznacza to, Ŝe duŜy rynek krajowy w 

przyszłości będzie juŜ stanowił relatywnie mniejszą przewagę konkurencyjną.”

3

 W tym 

miejscu więc trzeba podkreślić, Ŝe Chiny w bardzo mądry i konsekwentny sposób uchroniły 

się od skutków takiej sytuacji.  

Po trzecie, róŜnice te są widoczne w kanałach dopływu kapitału zagranicznego i 

metodach jego zagospodarowywania. W Polsce – w całym okresie transformacji od 

socjalizmu do kapitalizmu - dominującym

 

ź

ródłem dopływu kapitału były inwestycje 

zagraniczne

 

dokonywane poprzez prywatyzację. Co więcej, były one w przewaŜającej mierze 

ukierunkowane na rynek wewnętrzny. W wyraźny i naturalny sposób źródło to uległo obecnie 

wyczerpaniu.     

Po czwarte, są to zasadnicze róŜnice, które plasują się w obszarze zachwianych 

proporcji między procesami: imitacja - innowacja. Odnosi się to przede wszystkim nie do 

przejmowanych technologii, ale idei rozwojowych.        

II 

Gospodarka  Chin  od  kilkunastu  lat  nieprzerwanie  rozwija  się  w  tempie  powyŜej  9% 

rocznie. Chiński Urząd Statystyczny poinformował, Ŝe w 2006 roku PKB wzrósł o 10,5% w 

stosunku do analogicznego okresu w roku 2005. Jak wszystkie źródła podkreślają, jest to juŜ 

czwarty rok z rzędu, kiedy Chiny odnotowały dwucyfrowy wzrost gospodarczy. Stało się tak 

pomimo prób ograniczania inwestycji /”schładzania inwestycji”/, których wkład w tworzony 

PKB  w  2005  r.  był  na  poziomie  49%,  gdy  chińskiego  eksportu  na  poziomie  18%,  a 

konsumpcji tylko 33%.  

                                                 

3

„ Polska – centrum usług dla Europy? Nowe szanse inwestycji zagranicznych w Polsce”, Polska Rada Biznesu, 

McKinsey&Company, Warszawa, październik 2003 r., s.10. 

background image

 

Istniejące  proporcje  /  dysproporcje  /  pomiędzy  tymi  trzema  czynnikami  tworzonego 

PKB  wyraźnie  pokazują,  Ŝe  najprawdopodobniej  moŜna  oczekiwać  w  najbliŜszym  czasie 

zasadniczych korekt w polityce makrostrukturalnej Chin. Nie chodzi tu juŜ tylko o związaną 

z  tymi  proporcjami  rosnącą  nadprodukcję  w  wielu  branŜach  i  regionach  kraju,  ale  przede 

wszystkim  o  niewykorzystany  ogromny  potencjał  rynku  wewnętrznego.  Bez  uruchomienia 

tego  potencjału  nie  będzie  moŜliwy  z  kolei  wzrost  PKB  na  1  mieszkańca.  Zwracał  na  to 

ostatnio  uwagę  min.  Rektor  Chińskiego  Uniwersytetu  Dyplomatycznego  Wu  Iianmin 

podkreślając, iŜ ze względu na swoje ogromne zasoby ludnościowe Chiny pod tym względem 

znajdują  się  poza  pierwszą  setką  krajów  na  świecie.  Według  szacunków  niektórych 

ekonomistów,  jeśli  by  przyjąć,  Ŝe  realne  dochody  wszystkich  chińskich  gospodarstw 

domowych  będą  średniorocznie  rosły  w  tempie  8%,  to  w  roku  2020  tylko  100  mln  spośród 

nich osiągnie poziom dochodów gospodarstw europejskich.

4

       

Superszybki  wzrost  gospodarczy,  jaki  juŜ  od  wielu  lat  ma  nieprzerwanie  miejsce  w 

Chinach,  podwaŜa  panującą  dotychczas  w  ekonomii  politycznej  globalizacji  tezę,  iŜ  z 

procesów  globalizacyjnych  mogą  korzystać  tylko  te  gospodarki,  a  w  ich  ramach  tylko  te 

przedsiębiorstwa,  które  stosują  się  wyłącznie  do  zaleceń  ortodoksyjnej  ekonomii 

neoliberalnej.  Pozytywny  przykład  Chin  –  po  raz  kolejny  –  zmusza  do  weryfikacji  tego 

poglądu.  

Rodzi  jednak  pytanie,  gdzie  szukać  przyczyn  tego  stanu  rzeczy,  czyli  kluczowych 

czynników  sukcesu  gospodarczego  tego  kraju.  Opinie  ekspertów  są  w  tej  kwestii  bardzo 

rozbieŜne.  Trudno  tu  bowiem  o  trafną  ocenę  źródeł  tych  procesów,  bez  dobrej  znajomością 

nie tylko historii, ale  i teraźniejszości Chin. Wymaga to sięgnięcia do genetycznego sposobu 

wyjaśniania  procesów  transformacji  gospodarczej  w  Chinach.

5

  Tylko  metoda  genetyczna 

pozwala bowiem na wydobycie najwaŜniejszych  uwarunkowań kulturowych, historycznych, 

politycznych,  a  takŜe  demograficznych,  które  zdeterminowały  procesy  transformacyjne  i 

metody zarządzania przedsiębiorstwami w Chinach.  

Taka  metoda  miała  do  tej  pory  tę  ogromną  zaletę,  Ŝe  umoŜliwiała  nie  tylko 

poszukiwanie  przyczyn  i  czynników,  które  spowodowały  zmiany  w  przeszłości,  ale  takŜe 

stwarzała  szansę  na  trafne  przewidywanie  ewentualnych  trendów  tych  zmian  w  przyszłości. 

                                                 

4

 http://polish.cri.cn 

5

Kołodko G. W., Globalizacja, marginalizacja, rozwój / w: / Globalizacja a odrabianie zaległości rozwojowych, 

Warszawa 2003;zob. teŜ:A. Bolesta,  Rozwój i reformy systemowe w Chinach a zarządzanie przedsiębiorstwami 
państwowymi, praca pod kier. prof. dr hab. G. W. Kołodko, Warszawa,  czerwiec 2005. 

background image

 

Jednak  tak,  jak  w  przypadku  wielu  innych  sytuacji  w  Chinach,  tak  i  w  odniesieniu  do 

poszukiwania  odpowiedzi  na  pytanie,  jakie  będą  dalsze  kierunki  przekształceń  w  tej 

gospodarce,  metoda  ta  równieŜ  uwidocznia  swoje  znaczne  ograniczenia.  Choć  bardziej,  niŜ 

jakakolwiek inna metoda, w syntetyczny sposób stwarza moŜliwość pokazania, jak od czasów 

chińskiego muru – rozumianego dosłownie i w przenośni – kraj ten z sukcesem przeszedł w 

tak wielkiej skali do zewnętrznej ekspansji gospodarczej.  

Znacznie  bardziej  wyraźne  staje  się  wówczas  to,  Ŝe  głównym  czynnikiem,  który 

zadecydował  o  sukcesie  Państw  Środka,  było  umiejętne  i  konsekwentne  wykorzystywanie 

okazji,  jakie  stwarzają  procesy  globalizacyjne  i  dobre  zarządzanie  nimi  na  szczeblu  makro i 

mikroekonomicznym.  W  praktyce  stało  się  to  jednak  moŜliwe  dzięki  mądremu, 

strategicznemu  zarządzaniu,    w  ramach  prowadzonej  polityki  makroekonomicznej  -  przy 

jednoczesnych staraniach władz chińskich o minimalizację cech negatywnych tej polityki.  

W  długim  okresie  powodzenie  kraju,  który  korzysta  z  tego  rodzaju  mechanizmów 

globalizacji, zaleŜy przede wszystkim od umiejętnej kompozycji trzech czynników rozwoju.  

Po pierwsze, od tego, czy jego krajowe przedsiębiorstwa potrafią rozwinąć kupowane 

techniki i technologie. W rezultacie tego powinno dojść do stworzenia własnego, 

konkurencyjnego przemysłu.  

Po  drugie,  od  umiejętnie  zastosowanej  polityki  protekcjonistycznej,  której  celem 

powinna  być  skuteczna  ochrona  własnych  rynków  przed  niepoŜądanym  importem,  przy 

równoczesnym, na róŜne sposoby popieraniu własnego eksportu. 

Po  trzecie,  od  konsekwentnie  realizowanej  roli  i  wpływie  giełd  w  Szanghaju  i 

Shenizen na zmiany w metodach zarządzania chińskich przedsiębiorstwami, w szczególności 

w  sektorze  przedsiębiorstw  państwowych.  Podkreślanie  znaczenia  tych  czynników  nie  jest 

niczym nowym. Taką politykę z powodzeniem stosowały np. Tajwan i Korea Płd. Skutecznie 

posługiwały  i  posługują  się  nią  USA,  Japonia  i  UE.  NiezaleŜnie  od  całej  retoryki  o  tzw. 

wolnym  handlu  światowym,    to  jej  właśnie  w  ogromnej  mierze  kraje  te  zawdzięczają  w 

długim okresie wysoki wzrost gospodarczy i przewagę konkurencyjną.  

Wbrew doktrynalnemu neoliberalizmowi, transformację rynkową  w Chinach trzeba  

przede wszystkim postrzegać jako współzaleŜny i łączny proces modernizacji gospodarczej i 

społecznej. Nie przypadkiem 5-cioletnie plany są nazwane planami rozwoju społeczeństwa i 

background image

 

gospodarki. Przebieg tych procesów z natury rzeczy nie moŜe być wolny od róŜnego rodzaju 

przeszkód, zagroŜeń i konfliktów interesów. Bez tego trudno jest zrozumieć istotę makro i 

mikroekonomicznych reform w Chinach. Proces tej jednoczesnej modernizacji gospodarczej i 

społecznej został oparty na kilku podstawowych zasadach. 

Po  pierwsze  -  twórcy  i  realizatorzy  reform  w  Chinach  od  początku  przyjęli  słuszne 

fundamentalne  załoŜenie,  Ŝe  nie  istnieje  coś  takiego,  jak  tylko  jeden  model  gospodarki 

rynkowej.  Wbrew  temu,  co  głoszą  w  ekonomii  wszyscy  zwolennicy  teorii  światowego 

wolnego  handlu  -  nie  natychmiastowe  i  pełne,  ale  stopniowe  i  kontrolowane  przez  państwo 

otwarcie  gospodarki, umoŜliwia korzystne włączenie się w procesy globalizacyjne. Chińscy 

reformatorzy  nie  byli  i  nie  są  w  tym  poglądzie  odosobnieni.  Podobną  strategię  rozwoju  z 

sukcesem  zastosowali  wieloletni  premier  Malezji  dr  M.  Mahatir  i  premier  Singapuru  Lee 

Kuan Yew.  

Jeśli chcieć by to ująć obrazowo, to moŜna by do niedawna zawrzeć istotę tej strategii 

w sformułowaniu: ”Nie my do nich, tylko oni do nas”. Mowa jest tu o strategii przyciągania 

bezpośrednich  inwestycji  zagranicznych  przez  Chiny.  Dodać  do  tego  trzeba  jeszcze  i  to,  Ŝe 

jak  się  szacuje  ok.  70%  tych  inwestycji  zostało  dokonanych  przy  mniejszym  lub  większym 

zaangaŜowaniu  tzw.  „zagranicznych  Chińczyków”  /  chińskiej  diaspory  /.  Fenomen  tego 

zjawiska, w znacznie szerszym kontekście niŜ tylko chiński, opisała A. Chua.

6

   

Jest to związane z uwarunkowaniami kulturowymi`/ „family business” / i z tradycyjną 

nieufnością  do  „obcych”.  Od  innej  strony,  znakomicie  to  zjawisko  kulturowe 

scharakteryzował  F.  Fukujama  w  jednej  ze  swoich  wcześniejszych  prac,  która  jeszcze 

wówczas  nie  była  tak  przesiąknięta  kolonializmem  intelektualnym,  jak  jego  późniejsze 

ksiąŜki.

7

  

Trzeba  w  tym  miejscu  dodać  za  F.  Caprą,  iŜ:  ”Gdy  dzisiaj  ludzie zajmują  się  nauką, 

we  współczesnym  znaczeniu  tego  słowa,  robią  to  zgodnie  z  istniejącym  paradygmatem 

europejskim, bez względu na to, czy dzieje się to w Japonii, Chinach czy Afryce. /.../ Nauka 

europejska i amerykańska ma pewne tendencje kolonizacyjne. Teraz odnosi się to głównie do 

nauki  amerykańskiej,  ale  korzenie  tego  zjawiska  tkwią  oczywiście  w  nauce  europejskiej”.

8

 

                                                 

6

 A. Chua, Word on fire: how exporting free market demokracy breeds ethnics hatred and globar instability, 

Doubleday, 2003. 

7

 F. Fukujama, Zaufanie. Kapitał społeczny a droga do dobrobytu, PWN, Warszawa-Wrocław 1997. 

8

 F. Capra, NaleŜeć do wszechświata, Znak, Kraków1995, s.64. 

background image

 

Warto  więc  w  tym  miejscu  zauwaŜyć,  iŜ  tej  presji  nie  ulegli  ekonomiści  i  politycy  chińscy, 

którzy  poszukują  własnych  rozwiązań  transformacyjnych.  Jest  to  fundamentalny  aspekt 

polityki transformacji w Chinach.  

Po drugie – w Chinach trafnie dostrzeŜono współzaleŜności i róŜnice, jakie zachodzą 

między  procesami  transformacji  rynkowej  i  restrukturyzacji  gospodarczej  róŜnych 

podmiotów  gospodarczych.  Dopiero  właściwa  kombinacja  jednego  i  drugiego,  a  takŜe 

przestrzeganie  odpowiedniej  sekwencji  czasowej,  stwarzają  moŜliwości  trwałego  wzrostu 

gospodarczego. 

Po  trzecie  –  przyjęto  tam,  Ŝe  kluczem  do  sukcesu  jest  tworzenie  przez  państwo 

stabilnych  warunków  makroekonomicznych,  które  umoŜliwiają  przedsiębiorstwom  wzrost 

ich  konkurencyjności.  W  Ŝadnej  mierze  nie  jest  tu  wystarczające  tylko  podejście 

mikroekonomiczne  i  zdanie  się  wyłącznie  na  mechanizm  rynkowy,  czyli  tzw.  „niewidzialną 

rękę” rynku.  

Właśnie gospodarka chińska jest znakomitym przykładem tego, jak dopiero właściwa 

kombinacja czynników kosztowych i kontrolowanych relacji kursów wymiany własnej waluty 

w stosunku do innych / w szczególności do dolara amerykańskiego /, stwarzają moŜliwości 

uzyskiwania istotnych przewag konkurencyjnych na rynkach światowych. W wyniku 

trwałego związania od 1993 r. wartości kursu juana RMB z kursem $ – dodać naleŜy, iŜ na 

sztucznie zaniŜonym poziomie -  państwo od wielu lat promuje chińską produkcję 

eksportową. Jej taniość wynika więc nie tylko z niskich kosztów pracy, jakie ponoszą 

chińskie przedsiębiorstwa, ale teŜ z umiejętności wykorzystywania mechanizmów globalnego 

rynku kapitałowego.   

Z punktu widzenia ekonomii politycznej globalizacji, Chiny są obecnie świetnym 

przykładem tego, jak moŜna ominąć ograniczenia związane z własnym popytem 

wewnętrznym i korzystając z szerokiego dostępu do rynków zewnętrznych rozwinąć na 

ogromną skalę ekspansję eksportową przedsiębiorstw krajowych. Jednak taka strategia 

wymaga spójnej i konsekwentnie prowadzonej polityki rozwojowej przez państwo. Nie moŜe 

ono  być postrzegane jedynie jako źródło kosztów, ale przede wszystkim jako instytucja, która 

jest odpowiedzialna za rozwój i realizację bieŜących i przyszłych interesów swoich obywateli. 

Jest kwestia o fundamentalnym znaczeniu dla właściwego zrozumienia znaczenia aspektów 

społecznych i potrzeby walki z ubóstwem w okresie transformacji rynkowej.  

background image

 

Wszyscy chińscy reformatorzy – zarówno w odległej przeszłości, jak i w bliŜszej nam 

teraźniejszości – pragmatycznie dostrzegali i dostrzegają waŜną rolę państwa, jako kreatora i 

stymulatora rozwoju w procesach transformacyjnych, a nie tylko ich regulatora. 

III 

Doświadczenie chińskie stawia więc w nowym świetle pytanie o kluczowe źródła i 

czynniki sukcesu wielkich transformacji społeczno – ekonomicznych w gospodarce 

ś

wiatowej. Próby odpowiedzi na nie podejmuje się min. laureat Nagrody Nobla z 1993 r. D. 

C. North, który w swojej niezmiernie interesującej ksiąŜce na temat źródeł procesu zmian 

ekonomicznych, wyodrębnia trzy podstawowe źródła tych przemian. Po pierwsze wskazuje 

on na czynniki demograficzne, po drugie – zasoby wiedzy i po trzecie – instytucje.

9

 

Według D. N. Northa, kluczowe znaczenia mają te trzecie, czyli instytucje. Ma on tu 

na myśli przede wszystkim prywatną własność i wszystkie te instytucje, które słuŜą jej 

ochronie i regulują nie tylko jej swobodne funkcjonowanie w gospodarce rynkowej, ale 

przede wszystkim ekspansję i nowe atrakcyjne moŜliwości akumulacji kapitału.  

Sama w sobie nie jest to oczywiście teza nowa, gdyŜ na niej to właśnie bazuje teoria 

ekonomii instytucjonalnej. Interesujące jest tu jednak, co innego. Jak i pod wpływem, jakich 

czynników zmieniają się te instytucje? Wyjaśnienie D. N. Northa sprowadza się do wskazania 

kilku istotnych grup tych czynników. Jego zdaniem: „Instytucje są regułami gry, a 

organizacje jej graczami”. 

10

 

W odróŜnieniu od darwinowskiej teorii ewolucji -  w teorii ewolucji, która kładzie 

akcent na wielką rolę kapitału ludzkiego i społecznego, najistotniejsza jest percepcja 

rzeczywistości, jaką posiadają sami gracze.   

To  właśnie  ona  powoduje,  Ŝe  dochodzi  do  stałej  interakcji  między  instytucjami  i 

organizacjami  w  ekonomicznym  obszarze  róŜnego  rodzaju  niedoborów.  Decydującą  rolę  w 

tych 

procesach 

interakcji 

odgrywa 

konkurencja, 

jako 

główny 

czynnik 

zmian 

instytucjonalnych. Wymusza ona w organizacjach nieustanne inwestowanie w umiejętności i 

wiedzę,  gdyŜ  jest  to  warunek  konieczny  ich  przetrwania  na  rynku.  Doświadczenie  chińskie 

zdaje się w istotnym stopniu potwierdzać tę tezę D. N. Northa.    

IV 

                                                 

9

 D. C. North, Understanding the proces of economic change, Princeton University Press 2005, s. 43. 

10

 op. s. 44. 

background image

 

10 

Niezbędne  jest  równocześnie  w  tym  miejscu  przypomnienie,  Ŝe  od  czasów  reformy, 

którą zainicjował Deng Xiaoping, Chiny konsekwentnie realizują tworzenie swojej globalnej 

strategii  konkurencyjnej  przy  pomocy  długofalowej,  wewnętrznej  polityki  przemysłowej, 

która  jest  oparta  na  tzw.  „strategii  walca”.  Rozpoczęła  się  ona  od  stworzenia  w  części 

południowej  kraju  pięciu  Specjalnych  Stref  Ekonomicznych  oraz  w  44  miastach  stref 

rozwoju, do których przyciągnięto inwestycje zagraniczne z najnowocześniejszą technologią. 

U  podstaw  tej  strategii  było  załoŜenie,  Ŝe  ten  „walec  technologiczny”  ma  się  następnie 

przetoczyć  do  przedsiębiorstw  w    środkowej  części  kraju,  które  najczęściej  bazowały  na 

przestarzałej technice i technologii radzieckiej. W trzeciej fazie miał on dotrzeć do najsłabiej 

rozwiniętej gospodarczo i zacofanej części północnej Chin.  

Realizacja restrukturyzacyjnej strategii „walca” napotyka jednak w ostatnich latach na 

wiele  przeszkód  i  trudności,  uwidaczniając  róŜnego  rodzaju  sprzeczności  interesów 

ekonomicznych,  społecznych  i  politycznych.  Z  administracyjnego  punktu  widzenia 

gospodarka  chińska  składa  się  z  33  prowincji.  Wspomniana  restrukturyzacyjna  strategia 

„walca” sprawiła, Ŝe gdyby potraktować te 33 prowincje jako samodzielne gospodarki, to aŜ 

20 spośród nich naleŜałoby zaliczyć do najszybciej rozwijających się gospodarek w świecie. 

Między  nimi  –  obok  współpracy  –  ma  jednak  takŜe  miejsce  intensywna  konkurencja  o 

zapewnienie  sobie,  jak  najlepszych  warunków  rozwojowych,  co  oczywiście  prowadzi  do 

róŜnego rodzaju sprzeczności i regionalnych konfliktów interesów.  

Po  blisko  30  lat  reform  gospodarczych  w  Chinach  konkurencja  między  prowincjami 

doprowadziła do ukształtowania się widocznych dysproporcji rozwojowych między nimi. W 

rezultacie tego procesu, w szczególnie korzystnej sytuacji są obecnie prowincje Guangdong i 

Fujian  oraz  prowincje  regionu  przybrzeŜnego  na  wschodzie  kraju.  Taka  sytuacja  stwarza 

obecnie wiele napięć i zagroŜeń dla dalszego przebiegu procesów gospodarczych w Chinach i 

niewątpliwie  będzie  wymagała  dokonania  wielu  istotnych  korekt  w  ramach  centralnie 

prowadzonej polityki gospodarczej. Bez tych korekt obiektywnie będą narastać wspomniane 

regionalne konflikty interesów ekonomicznych i społecznych.       

Godzi  się  takŜe  w  tym  miejscu  zauwaŜyć,  Ŝe  ze  względu  na  obniŜające  się  wpływy 

dochodów  państwa  z  tytułu  podatków,  a  takŜe  częste  przeinwestowanie  produkcyjne  w 

Specjalnych  Strefach  Ekonomicznych  państwo  chińskie  kilka  lat  temu  rozpoczęło  proces 

wycofywania  się  z  preferencyjnych  warunków  funkcjonowania  specjalnych  stref  rozwoju. 

Atrakcyjność gospodarki chińskiej jest obecnie tak duŜa, Ŝe moŜe ona przyciągać inwestycje 

background image

 

11 

zagraniczne  bez  korzystania  z  takiego  instrumentu,  jakim  są  te  strefy.  Rezygnacja  z  ich 

istnienia  jest  dalszym  krokiem  na  drodze  reform.  Sprzyja  ona  bowiem  usprawnieniu  i 

standaryzacji ogólnokrajowego systemu podatkowego.  

JednakŜe w tym miejscu rodzi się takŜe inne, bardzo waŜne pytanie -  jak długo będzie 

moŜliwa realizacja strategii rozwoju przedsiębiorstw, która bazuje na cudzej innowacyjności. 

Paradoksalnie  ma  tu  miejsce  zupełnie  odwrotna  sytuacja,  niŜ  w  okresie,  kiedy  to  właśnie 

Chiny  były  głównym  autorem  róŜnego  rodzaju  epokowych  innowacji.  Nie  sposób  nie 

odwołać  się  w  tym  miejscu  do  znakomitej  i  klasycznej  juŜ  pracy  R.  Temple    /  ze  wstępem 

J.Needhama / -  „Geniusz Chin”. Postawione jest w niej pytanie, jak to się stało, iŜ pomimo 

tego,  Ŝe:  „...prawdopodobnie  więcej  niŜ  połowa  podstawowych  odkryć  i  wynalazków,  na 

których  opiera  się  współczesny  świat  pochodzi  z  Chin”

11

,  to  kraj  ten  popadł  w  tak 

długotrwałą stagnację.  

Po  ponad  200    latach,  stan  ten  ulega  obecnie  szybkiemu  i  radykalnemu  odwróceniu. 

Dziś  ma  miejsce  właśnie  sytuacja  odwrotna,  gdyŜ  to  właśnie  Chiny  korzystają  z  wielu 

moŜliwości,  jakie  stwarza  globalizacja  –  w  tym  w  sferze  wdraŜania  innowacji.  Jako  jeden z 

pierwszych  dostrzegł  to  J.  Naisbitt,  który  wówczas,    kiedy  nie  tak,  jak  wszyscy  piszący  na 

temat  ekonomii  Chin zwracali  wyłącznie  uwagę  na  ich  przewagi  konkurencyjne  w  kosztach 

pracy  –  on  nie  negując  znaczenia  tego  czynnika  –    podkreślał,  Ŝe  następuje  tu  zasadnicza 

zmiana.

12

    Jest  ona  coraz  bardziej  jest  widoczna  w  sposobach  poszukiwania  i 

wykorzystywania w Chinach wiedzy, jako ich przyszłego i głównego czynnika rozwoju.  

Wspomniana powyŜej strategia „nie my do nich, tylko oni do nas” została uzupełniona 

aktywnie  realizowaną  strategią  –  „teraz  my  teŜ  do  nich”.  Coraz  większa  liczba  obywateli 

Chin kształci się na najlepszych światowych uniwersytetach, a takŜe odwróceniu uległ proces 

„drenaŜu  mózgów”.  Polega  to  min.  na  tym,  Ŝe  coraz  większa  liczba  najwybitniejszych 

uczonych świata jest zatrudniana i współorganizuje na najwyŜszy poziomie centra badawcze i 

dydaktyczne w Chinach.  

RównieŜ  coraz  silniejsza  ekspansja  chińskich  przedsiębiorstw  w  postaci 

bezpośrednich  inwestycji  zagranicznych  na  globalnym  rynku  ma  na  celu  nie  tylko  wsparcie 

ich eksportu i pozyskanie nowych rynków zbytu oraz zapewnienie sobie dostępu do nowych 

                                                 

11

R. Temple, Geniusz Chin. 3000 lat nauki, odkryć i wynalazków, Ars Polona, Warszawa 1994.  

12

 J. Naisbitt, Megatrends Asia. Eight asian megaatrends that are reshaaping our Word, Simon&Schuster, New 

York 1996.   

background image

 

12 

ź

ródeł surowców i energii / to ostatnie jest obecnie szczególnie widoczne w Afryce /. Coraz 

bardziej  nabierającym  na  znaczeniu  chińskich  BIZ  jest  pozyskanie  poprzez  przejęcia  i  fuzje 

oraz  alianse  strategiczne  najbardziej  zaawansowanych  technologii  i  globalnych  marek,  przy 

równoczesnej budowie marek własnych.          

Stało się tak min., iŜ dzięki procesom  globalizacji zupełnie inną rolę, niŜ  dotychczas 

odgrywa  w  ekonomii  czynnik  lokalizacyjny.  Obecnie  moŜna  wyprodukować  wszystko  w 

dowolnym miejscu na świecie i próbować to sprzedać gdzie indziej. Dzieje się teŜ tak dzięki 

temu,  Ŝe  moŜna  swobodnie  przemieszczać  w  gospodarce  światowej  zarówno  kapitał,  jak  i 

technologie  /  a  w  jej  ramach  metody  zarządzania  /  do  takich  lokalizacji,  które  gwarantują 

produkcję  przy  najmniejszych  kosztach.  Z  tego  punktu  widzenia  Chiny  są  ogromnie 

atrakcyjne  ze  względu  na  swoje  ogromne  zasoby  ludnościowe.  W  gospodarce  chińskiej  jest 

zatrudnionych  obecnie  ok.  750  mln  pracowników,  spośród  których  375  mln  pracuje  w 

sektorze przedsiębiorstw państwowych.  

Zgodnie  z  oficjalna  informacją  podaną  prze  Chiński  Urząd  Statystyczny  wartość 

sprzedaŜy  produktów  przedsiębiorstw  państwowych  w  2006  r.  wyniosła  8  bilionów  yuanów 

RMB,  a  zyski  720  miliardów  yuanów  RMB.  Oznacza  to  więc  kolejny  znaczny  wzrost 

dochodów chińskich przedsiębiorstw państwowych. 

Równocześnie:  ”19  grudnia,  Komitet  Nadzoru  i  Zarządzania  Mieniem  Państwowym 

przy Radzie Państwa Chin opublikował dane statystyczne, z których wynika, Ŝe 18 grudnia, 

Komisja ds. Zarządzania i Kontroli nad Kapitałami Państwowymi przy Radzie Państwa Chin 

po  raz  pierwszy  wyjaśniła,  Ŝe  gospodarka  państwowa  będzie  posiadać  kontrolę  nad  7 

głównymi  branŜami  i  do  2010  roku  rozwinie  30-50  wielkich  grup  o  międzynarodowej  sile 

konkurencyjnej”.

13

 

 

”Sekretarz  Komisji  ds.  Zarządzenia  i  Kontroli  nad  Kapitałami  Państwowymi,  Li  Rongrong 

powiedział dziennikarzom, Ŝe gospodarka państwowa powinna zachować absolutną zdolność 

kontroli  nad  waŜnymi  branŜami  i  dziedzinami  dotyczącymi  bezpieczeństwa  państwowego  i 

gospodarki  narodowej.  Do  7  głównych  branŜ  naleŜą:  przemysł  wojskowy,  elektrownie, 

                                                 

13

 http:// polish.cri. cn 

background image

 

13 

wydobycie  ropy  naftowej,  telekomunikacja,  wydobycie  węgla,  lotnictwo  cywilne  oraz 

Ŝ

egluga”.

14

 

Na temat przyszłości reform mikroekonomicznych w Chinach nie są w stanie udzielić 

przekonywującej odpowiedzi najbardziej renomowane ośrodki naukowe w świecie. Stawia to 

obecnie w dość kłopotliwej sytuacji teoretyków ekonomii i zarządzania, którzy zazwyczaj są 

skłonni  do  bardzo  szybkiego  i  autorytatywnego  diagnozowania  i  przewidywania  rozwoju 

wydarzeń - zgodnie z panującymi paradygmatami wiedzy.  

Reasumując, docenia się i szanuje w świecie przede wszystkim partnerów, którzy są 

silni  i  odnoszą  sukcesy.  Do  takich  niewątpliwie  naleŜą  Chiny.  Przyczyniają  się  one  obecnie 

do  obniŜki  cen  światowych  czynników  produkcji  oraz  zwiększają  konkurencyjność 

dystrybucyjną  produktów  na  rynkach  światowych  -  co  min.  wyraŜa  się  w  niŜszych  cenach, 

jakie płacimy jako konsumenci. Mają one pozytywny wpływ na inflację i stopy procentowe. 

Jak  piszą  autorzy  jednego  z  dokumentów  roboczych  Komisji  UE:  „Rozkwit  Chin 

nadal  będzie  wywierać  duŜy  wpływ  na  wszystkie  elementy  globalnej  gospodarki.  Fakt  ten 

odczujemy  w  codziennym  Ŝyciu,  począwszy  od  kosztu  paliwa  po  ceny  płacone  za  odzieŜ. 

Pociąga on za sobą waŜne wyzwania związane z globalnym zrównowaŜonym rozwojem. /…/ 

Europa  i  Chiny  będą  coraz  bardziej  zmuszone  do  współpracy  w  kwestiach  globalnych,  jako 

odpowiedzialni globalni liderzy w dziedzinie handlu i gospodarki.”

15

 

 

 

 

 

  

    

                                                 

14

 http://polish.cri.cn 

15

 „Dokument programowy w sprawie handlu i inwestycji UE – Chiny. Konkurencja i partnerstwo”, /COM 

2006/, Podsumowanie, s.18.