background image

Wywiad z doktorem Paulem O.
Autorem „Lekarz, alkoholik, nałogowiec”

AA Grapevine lipiec 1995

Historia  doktora Paula O. „Lekarz, alkoholik, nałogowiec” została opublikowana w trzeciej i 
czwartej edycji Wielkiej Księgi. Jego uwagi o akceptacji, które pojawiają się na stronach 449 
i 450 (strony 417-418 w czwartym wydaniu) okazały się pomocne dla wielu członków AA w 
ostatnich  latach.  Wywiad  został  przeprowadzony  przez  telefon  do  domu  doktora  Paula  w 
Kalifornii.

Q…Jak to się stało, że napisałeś historię, która znalazła się w Wielkiej Księdze?

Dr  Paul…Redaktor  „Grapevine”-kobieta  o  imieniu  Paula  C.-Była  także  przewodniczącą 
komisji ds. przeglądania historii osobistych. Napisała do mnie, że magazyn chce opublikować 
napisany  przeze  mnie  artykuł o tym, dlaczego lekarze  nie powinni przepisywać alkoholikom 
żadnych  pigułek.  Więc  widziała, o  czym  tam napisałem  i  spytała  mnie  czy mam  podwójny 
problem i  czy byłbym skłonny  napisać o tym artykuł do rozpatrzenie pod kątem publikacji w 
Wielkiej Księdze.

Moja reakcja na to była  taka sama jak moja reakcja, kiedy kiedyś zaproponowana mi pójście 
na AA. Uważałem, że jest to jeden z najgłupszych pomysłów, jakie kiedykolwiek słyszałem i 
zignorowałem jej list.

Kiedy później zadzwoniła i poprosiła o napisanie tego artykułu skłamałem, że nie mam czasu 
go  napisać. Ale  ona  wydłużyła  termin i  zadzwoniła  do mnie  po  raz drugi.  Pomyślałem,  że 
skoro już jestem w Programie to byłoby miło jakbym napisał historię, która może znaleźć się 
w Wielkiej Księdze. Powiedziałem sobie- a co mi tam! Napiszę to i jej wyślę!

Więc tak  zrobiłem, ale do tego  czasu zrobiono kolejne wydanie  drugiej  edycji  i pomyślałem 
sobie- no i dobrze! To znaczy, że tego nie opublikują.

Ale  Paula  powiedział,  że  artykuł  bardzo  jej  się  spodobał  i  Grapevine  opublikował  go  pod 
tytułem  „Brązowe  mokasyny”  wraz  z  ilustracją  pary  brązowych  mokasynów.  Ostatecznie 
został  on  umieszczony w Wielkiej  Księdze, ale tytuł  został  zmieniony jak mi  się  wydaje  w 
tym  celu, żeby pokazać,  że alkoholik może być  zawodowym  lekarzem  i być uzależnionym i 
to  nie  czyni  go nie  alkoholikiem.  Zostało  to dobrze odebrane  i  do dziś jest dla  mnie  czymś 
nieprawdopodobnym, kiedy ludzie podbiegają do mnie po mityngach i mówią mi jak to miło, 
że ta historia jest w książce. Mówią, że walczyli ze swoimi grupami domowymi, ponieważ te 
grupy nie  pozwalały  im  mówić  o  narkotykach.  Więc  pokazali  swojej  grupie  tę  historię  w 
książce  i  powiedzieli  „Na  Boga!  Teraz  musicie  mi  pozwolić  mówić  o  narkotykach”.I 
naprawdę  cierpię,  kiedy  widzę  jak  rozdzielamy   te  dwie  rzeczy.  Nie  sądzę,  że  w  AA 
przestaliśmy walczyć w tej kwestii.

Q…Czy żałujesz czegoś, co napisałeś w tej historii?

background image

Dr  Paul…Cóż…muszę  powiedzieć,  ze  jestem  naprawdę  zaskoczony  liczbą  ludzi,  którzy 
przychodzą  do  mnie  i  pytają  mnie  poufnie,  bo  słyszeli  to  od  największego  autorytetu- 
zazwyczaj od swojego sponsora-czy to prawda, że są rzeczy w mojej historii, które chciałbym 
zmienić  albo  czy żałuję,  że  ją  napisałem,  ponieważ jest tam  o  narkotykach  albo  czy może 
zmieniłem  zdanie,  że AA jest odpowiedzią  czy też akceptacja  jest odpowiedzią.  Ja  również 
słyszałem-  od  najlepszych  autorytetów!-  On  już  umarł!  Zapił  się  albo  zaćpał  prochami! 
Ostatnią  z  takich  pogłosek  było,  że  umarła  moja  żona  Max  a  ja  wpadłem  w  takie 
przygnębienie,  że  upiłem  się  z  rozpaczy.  Więc  czy  jest  coś,  co  chciałbym  w  tej  historii 
zmienić?  Nie. Dzisiaj  wierzę w to, co napisałem  jeszcze mocniej  niż w momencie,  kiedy to 
pisałem.

Q…Czy uważasz, że twoja historia może pomóc tym, którzy są podwójnie uzależnieni?

Dr Paul…Myślę, że tak. Myślę, że ta historia pokazuje prawdę o tym, że alkoholik może być 
uzależniony również od  innych  środków,  a  nawet, że  alkoholik  ma  konstytucyjne prawo  do 
posiadania  tylu  problemów  ile  chce!  Ale  myślę  też,  że  jeżeli  nie  jesteś  alkoholikiem 
uzależnienie od czegoś innego nie czyni cię  kimś wyjątkowym. Ja  to widzę tak, że alkoholik 
to osoba, która nie może pić i nie powinna korzystać z leków a nałogowiec to osoba, która nie 
może używać narkotyków i nie może  pić. Ale to nie oznacza, że  każde spotkanie AA ma być 
otwartą dyskusją na temat narkotyków, jeśli ktoś sobie  tego nie życzy. Każdy na  mityngu ma 
prawo powiedzieć, że nie życzy sobie żeby gadać o prochach.

Ludzie,  którzy chcą  pogadać  o  narkotykach  mają  inne  miejsca,  do  których  mogą  się  udać 
żeby  omówić  ten problem. I AA jest bardzo  otwarte  dając Kroki  i  Tradycje  innym grupom, 
które chcą z nich korzystać. Wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ napisałem do GSO 
i  dostaliśmy  pozwolenie  na  założenie  Anonimowych  Lekomanów  (PA)  i  Anonimowych 
Uzależnionych  od  Substancji  Chemicznych  (CDA).  Zrobiłem  to,  kiedy   pracowałem  w 
dziedzinie  uzależnień  chemicznych.  Założyliśmy  grupy,  ale  nie  chodzę  na  nie,  bo  mam 
wszystko, czego potrzebuję  od AA. Nie  mam  żadnych  problemów w trzymaniu się z daleka 
od myśli o lekach i nigdy nie przedstawiam się jako alkoholik i narkoman.

Jestem  wkurzony- a  może  podrażniony jest lepszym  słowem- na ludzi, którzy nalegają na to 
żeby   AA  poszerzyło  swoją  działalność  włączając  w  to  leki  i  inne  uzależnienia  oprócz 
alkoholu.  Naprawdę  słyszałem  jak  ktoś  powiedział,  że  AA,  powinno  zmienić  nazwę  na 
Anonimowych  Nałogowców.  Uważam,  że  to  bardzo  wąski  punkt  widzenia  oparty   na 
osobistych opiniach a  nie na  zdrowym  rozsądku. Historia  uczy nas, że Towarzystwo imienia 
Waszyngtona  tak  rozszerzyło  swoją  działalność,  że  wyparowało.  Jim  B.  powiedział,  że 
najwspanialszą  rzeczą,  jaka  kiedykolwiek  wydarzyła  się  w  AA  była  publikacja  Wielkiej 
Księgi, ponieważ Program AA został  spisany  i  udostępniony w tej formie na całym  świecie. 
Tak, więc  gdziekolwiek jesteś, jest to  ten  sam program. I  nie  rozumiem  jak  można  zmienić 
program, chyba, że zmienią książkę, ale nie widzę żeby tak było.

Q: Czy to kwestia zachowania prostoty i jedynego celu?

Dr  Paul:  Zachowanie  jedności  celu  jest  bardzo  istotne.  Wygląda  na  to,  że  to  działa,  więc 
dlaczego mielibyśmy to zmieniać? Nie myślę, że każda zmiana spowoduje poprawę.

background image

Q: Obecnie pijacy wydają się przychodzić na spotkania już na sucho, ale nie zawsze tak było

Dr Paul:  Nie,  nie  było tak. Obecnie krok  12  nie  przebiega  już tak  dramatycznie  jak kiedyś. 
Teraz jak sądzę, jeśli  dostajesz zadanie wykonania  wizyty 12 kroku to  idziesz do kogoś, kto 
leży w  szpitalu.  Informujesz  go,  kiedy są  dostępne  mityngi  AA,  nie  jakieś  inne  mityngi  i 
umawiasz się na spotkanie.
Kiedyś chodziliśmy do ludzi, którzy  wcale  nie  prosili o  pomoc. Jednego  razu poszedłem  do 
gościa, który wyglądał  jak ogromny pies husky. Dowiedziałem się od kierownika motelu, że 
facet mieszka  na  drugim  piętrze  a  ja  szedłem  w  górę zewnętrznymi  schodami  żeby  się  tam 
dostać. Pomyślałem sobie, że jeśli facet da kopniaka w drzwi może łatwo zrzucić mnie przez 
poręcz schodów  a ja  wyląduję  na  betonie.  Pomyślałem  sobie, więc- ok.!  Dobra  wiadomość 
jest taka,  że  prawdopodobnie  zostanę  jednym  z pierwszych  męczenników AA. Pomyślałem 
też-  no tak! Ale  zła  wiadomość  jest taka,  że  będę  anonimowym  męczennikiem. W  każdym 
razie nawiązałem kontakt z tym gościem i pozostał przez chwilę trzeźwy.

Q:  W  swojej  historii  w  big  booku  mówisz,  że  akceptacja  jest  kluczem  do  wszystkiego. 
Zastanawiam  się  czy  kiedykolwiek  miałeś  problemy  z  przyjmowaniem  tego,  co  życie  ci 
przyniosło.

Dr  Paul”  Myślę  dziś,  że  moim  zadaniem  jest  naprawdę  cieszyć  się  życiem  czy  mi  się  to 
podoba  czy nie. I nie podoba  mi  się  wszystko, co wymaga  mojej  akceptacji. Tak naprawdę, 
jeśli  wszystko  byłoby  zgodne  z  moimi  oczekiwaniami  i  pragnieniami  nie  byłoby 
najmniejszego  problemu  z  akceptacją.  To  godzenie  się  z  rzeczami,  których  nie  lubię  jest 
trudne. Akceptacja  tego,  z  czym  nie  jest  mi  po  drodze.  Tak.  Uważam,  że  czasami  jest to 
bardzo trudne.

Q: Jakieś przykłady?

Dr. Paul: Nic wielkiego. Po prostu czasami wydaje mi się, że muszę akceptować sposób życia 
mojej  żony Max  i  jej  odmienny sposób robienia wielu rzeczy. Ona  jest zupełnie  inna  osobą 
niż ja. Ona lubi bałagan, ja  lubię porządek.  Ona  myśli  chaotycznie  ja lubię  uporządkowane 
myślenie. Bardzo, bardzo się od siebie  różnimy. Nigdy nie powinniśmy za siebie wychodzić! 
A w  grudniu zeszłego roku obchodziliśmy 55-tą rocznicę małżeństwa.

Q: Sądzę, że ona też ma swoje przemyślenia na ten temat

Dr Paul: Z pewnością

Q: Nadal chodzisz na mityngi?

Dr Paul: Jasne. 5-6 razy w tygodniu.

Q: Czy ty i Max chodzicie na mityngi razem?

background image

Dr Paul: Max  nie  jest w AA. Ona  jest w Al.-Anon i jest nadal bardzo aktywna  na  tym polu. 
Ale  ja  też  chodzę  na  Al.-Anon  co  jest wielce  pomocne  a  Max  chodzi  ze  mną  na  otwarte 
mityngi AA co jest pomocne  dla niej. To trochę tak jak mawiała Elsa C.: Kiedy  dwie osoby 
mają swoje indywidualne programy są one jak dwa tory, dwie oddzielne równoległe szyny ale 
jedziemy po nich razem obok siebie a wszystkie mityngi trzymają nas razem.

Q: Myślisz, że jeszcze byłbyś żonaty gdybyś nie chodził na mityngi przez te wszystkie lata?

Dr Paul: Jestem pewien, że nie byłbym. Początkowo myślałem ,że Modlitwa o Pogodę Ducha 
mówi,  że  muszę  zmienić  rzeczy,  których  nie  mogę  zaakceptować. Więc  pomyślałem,  że  to 
dobrze, że  nie  możemy się  dogadać  i  nadszedł  czas żeby zmienić  małżeństwo.  Krążyłem  w 
poszukiwaniu weteranów, którzy zgodzą się ze mną i powiedzą mi, że właśnie o tym mówi ta 
modlitwa.  Ale  Max  i  ja  w  końcu  przyzwyczailiśmy się  do  tego małżeństwa  i  przestaliśmy 
rozmawiać  o  rozwodzie  oraz zaczęliśmy pracę  nad  swoimi  programami.  W  rzeczywistości 
mamy  tendencję  do  sponsorowania  sobie  nawzajem,  co  jest  dość  niebezpieczne,  ale 
pomagamy  sobie  nawzajem  zobaczyć,  kiedy  potrzebujemy  więcej  mityngów  lub  musimy 
popracować mocniej na którymś kroku czy coś w tym stylu.

Q: Czy masz lub miałeś sponsora?

Dr Paul: Na początku rozmawiałem z moim przyjacielem Jackiem N., który  był trzeźwy kilka 
miesięcy  dłużej niż ja. Jack, jego żona, Max  i ja chodziliśmy wszyscy  razem na mityngi AA. 
Gadałem  mu  jak  moja  grupa  macierzysta  prześladuje  mnie,  bo  nie  mam  sponsora  i  pod 
wpływem chwili wypaliłem wtedy „Czy ty nie mógłbyś być moim sponsorem?” A on od razu 
powiedział  do  mnie  „Będę  twoim  sponsorem,  jeśli  ty  będziesz  moim  sponsorem”.  A  ja 
odparłem „Nie wiem czy inni na to pozwolą.”. Ale zdecydowaliśmy się spróbować i udało się. 
Dzwoni do mnie, bo  jestem  jego  sponsorem  i ja  go tak nazywam, bo jest moim  sponsorem, 
więc  dzwonimy do siebie  dwa razy częściej. Wciąż się nawzajem  sponsorujemy. To ciągnie 
się  już od  27  lat. Przeniósł  się do Los Angeles, ale  pozostajemy w kontakcie  głównie  przez 
telefon.

Q: Czy masz jakieś narzędzie, slogan lub krok, który  jest dla ciebie szczególnie przydatny na 
dziś?

Dr  Paul:  Prawie  codziennie  rano  zanim  wyjdę  z  łóżka  mówię  Modlitwę  o  Pogodę  Ducha. 
Modlitwę  Trzeciego  Kroku  i  Siódmego  Kroku.  Potem  Max  i  ja  powtarzamy  te  modlitwy 
razem z innymi  plus medytacja przed śniadaniem. I mówię te  trzy modlitwy wielokrotnie w 
ciągu dnia. Wychowałem się myśląc, że  muszę doskonalić swoją  osobowość, potem  trafiłem 
do AA i AA powiedziało mi, że nie  ma żadnego sposobu żeby tego dokonać i,  że tylko Bóg 
może usunąć nasze braki. Byłem zdumiony, że nie staję się lepszym człowiekiem im mocniej 
próbuję.  To,  co  zrobiłem  z  wieloma  moimi  problemami-  takimi  jak  strach,  depresja, 
bezsenność-  to  potraktowanie  ich  jako  wady  charakteru,  bo  z  pewnością  wpływają  one 
niekorzystnie  na moją  osobowość. Na depresję nigdy nie  pomogły mi żadne  antydepresanty. 
Zamiast tego z każdą wadą, której chcę się pozbyć robię tak, że staję się chętny, aby ją usunąć 
i  proszę  Boga  żeby  ją  usunął  a  potem  to  już  On  działa.  Teraz  wiem,  ze  Bóg  ma  swoje 
sztuczki,  które  mogą  usunąć  moje  wady  chyba,  że  są  one  przydatne  dla  ciebie  lub  moich 

background image

bliźnich.  Więc  nie  mówię  mu,  który  mój  defekt  ma  zostać  całkowicie  usunięty  i  śpię 
spokojnie a rano może mi zostawić tę wadę, którą uzna za stosowne a ja przyjmuję ją jako dar 
od  Niego.  Biorę  wszystko,  co  mi  daje.  Nigdy nie  miałem  pretensji,  kiedy nie  usunął  wielu 
moich wad, ale  też nigdy  nie rościłem pretensji, kiedy niektóre wady usunął na stałe. Wynik 
tego jest taki, że już nie walczę sam ze sobą.

Q: Ciekawy sposób widzenia rzeczy. To znaczy, że wady otrzymujemy w prezencie.

Dr Paul: Zgadza się. I to jest biznesowa zasada 62 (zobacz „12 kroków i 12 tradycji” str. 149) 
Tak jak zawsze  mówił ojciec Terry „Zaprzyjaźnij się ze  swoimi wadami”. I faktycznie  jeden 
poeta  powiedział  „Przytul  swojego  demona,  bo  w  przeciwnym  razie  może  cię  ugryźć  w 
dupę”. Poeci mogą tak mówić. 

Q: czy twój sponsoring zmienił się w ciągu tych wielu lat?

Dr Paul:  Dużo więcej  rzeczy robimy przez telefon. Zawsze  mówię  na mityngach-jeśli  masz 
jakiś  problem  dam  ci  swój  domowy  numer  telefonu.  Tak,  więc  odbywam  wiele  rozmów 
telefonicznych z ludźmi z całego kraju. Ludzie pytają mnie czy jestem gotowy pomóc im jako 
sponsor a ja im mówię- dobra, dzwoń do mnie codziennie przez 30 dni a może 60 lub 90 dni i 
oni dzwonią do mnie codziennie i nawzajem się poznajemy  i w tym czasie  dowiadujemy się, 
jakie są nasze  relacje. To coś w rodzaju okresu próbnego. Następnie, jeśli nadal chcą  żebym 
był  ich  sponsorem  możemy pójść  dalej  a  jeśli nie, rozchodzimy się  i  nie  ma  problemu. I to 
przyzwyczaja ich żeby zadzwonić, kiedy mają  problem  zagrażający trzeźwości. Ja osobiście 
przerabiam każdy  Kroki indywidualnie z wieloma ludźmi, ale  też przerabiam sam wszystkie 
Kroki średnio, co 5 lat. I za każdym razem, kiedy je robiłem moja  trzeźwość wznosiła się na 
inny poziom tak jakby robił  je pierwszy raz. Czasami  ludzie  dzwonią do mnie w strachu, bo 
ich  sponsor  odszedł  lub  umarł  albo  oni  odeszli  od  sponsora  lub  mityngi  już  im  nie 
wystarczają. 

I z powodu mojego związku z prochami dużo ludzi przychodzi do mnie żeby mi powiedzieć-
Jakby pan to nazwał? Brak równowagi chemicznej? Widzą we mnie doradcę, który mówi-tak, 
masz depresję-i ten doradca ma im wypisać receptę na leki antydepresyjne. Moja propozycja 
brzmi wówczas-jeśli chcesz zrobić coś takiego i nie robiłeś Kroków przez te parę lat, to zrób 
teraz krok Pierwszy. I wielokrotnie ludzie robią to decydując, że jednak nie chcą pigułki.

Q: Podczas wystąpienia na krajowym zjeździe AA Max będzie z tobą?

Dr Paul: Nie. Chyba nie pojedziemy tam.

Q: Dlaczego nie?

Dr  Paul:  Ponieważ uznałem  że  nie  przyszedłem  do  AA żeby zostać  komiwojażerem  i  być 
ciągle z dla od domu.

Q: We Wspólnocie jest teraz coraz więcej  młodych ludzi. Czy  uważasz, że  młodym ludziom 
jest szczególnie trudno, bo przestali pić w tak młodym wieku?

background image

Dr Paul: Ludzie zawsze mówią, że cieszą się, że jest tylu młodych i ja się z tym zgadzam, ale 
też  jestem  zadowolony,  że  jest  tylu  starych.  Chciałbym  zobaczyć  jak  osiągają  oni  trwałą 
trzeźwość. Trudno powiedzieć czy twój ból jest większy od mojego i czy moje cierpienie było 
gorsze  niż twoje.  Jestem  przekonany,  że  młodzi  ludzie  mają  problemy,  ale  my  wszyscy je 
mamy-geje  też mają  problemy,  ludzie  uzależnieni  od leków mają  problemy,  ludzie  samotni 
mają  problemy.  Nie  ma  większego  problemu  niż bycie  z  kobietą,  kiedy  alkoholik  próbuje 
zachować  trzeźwość,  Albo  tego,  kiedy  alkoholik  nie  może  być  z  kobietą.  To  największy 
problem, jaki można sobie wyobrazić Każdy ma swoje wyjątkowe problemy.

Ja  uważam  i  nigdy nie  zmieniłem  tego  zdania-  nigdy  nie  miałem  takiego  problemu  i  nikt 
nigdy nie przyszedł do mnie z takim problemem, na który nie byłoby rozwiązania w Krokach. 
To  dodaje  mi  dużej  pewności  siebie.  Myślę,  że  program,  kroki,  zawierają  wszystko,  czego 
potrzebuję.

Zszedłem  trochę  z  tematu,  ale  nie  mogę  dać  tutaj  krótkiej  odpowiedzi.  Często  mówię 
ludziom,  że  im  więcej  o  czymś  wiem  tym  krótszą  daję  odpowiedź,  ale  kiedy   nie  wiem 
zaczynam tworzyć własne koncepcje.

Q:, Który moment jest najlepszy żeby zapoznać się z tradycjami?

Dr  Paul:  Uważam,  że  Kroki  są  łatwiejsze  do  zrozumienia  niż  Tradycje  a  Tradycje  niż 
Koncepcje. Faktycznie to uważam, że długa forma Tradycji jest łatwiejsza do zrozumienia niż 
krótka  ich wersja  oraz uważam, że  długa  wersja  Tradycji  zawiera  bardziej  specyficzne  idee 
AA i  jest  tylko  dla  alkoholików,  ale  nie  dla  wszystkich.  Wiele  osób  wyraża  taką  opinię-
jedynym warunkiem uczestnictwa jest pragnienie zaprzestania picia- i ludzie interpretują to w 
ten sposób, że jeżeli jesteś w stanie nie pić możesz nazywać siebie alkoholikiem i członkiem 
AA.  Myślę, że  oznacza  to, że jeśli  jesteś alkoholikiem  z chęcią  zaprzestania picia  to jest to 
jedynym wymogiem członkostwa.

Q: Ile lat jesteś teraz trzeźwy?

Dr Paul: 27

Q: 27 lat mityngów. Zauważyłeś jakieś zmiany w sposobie ich prowadzenia?

Dr Paul:: Widzę, że jest więcej mityngów są to większe mityngi oraz są bardziej różnorodne. 
Uwielbiam obserwować jak AA się rozrasta. I cieszyć się mityngami. Byłem na mityngach w 
Singapurze,  Hong  Kongu  i  w  Japonii,  ale  myślę,  że  najbardziej  interesujące  było,  kiedy 
Chuck  C., Al. D. i ja byliśmy na wakacjach na  Kajmanach i  nie  mogliśmy znaleźć  żadnego 
mityngu. W ramach 12 kroku postanowiliśmy zorganizować  tam  mityng,  więc poszliśmy  do 
lokalnej  gazety  żeby nadać  sprawie  trochę  rozgłosu.  Potem  zrobiliśmy  publiczne  spotkanie 
informacyjne  i  teraz mamy tam  regularne  mityngi. O  ile  mi  wiadomo  te  mityngi  nadal  się 
odbywają.

Q: Więc nie jesteś znudzony AA?

background image

Dr, Paul: Cóż. Myślałem  o tym kilka lat temu. Dlaczego dzieje się tak, że wielu ludzi nie ma 
już  wśród  nas?  Dokąd  poszli?  Wydaje  mi  się,  że  większość  ludzi,  którzy  opuszczają  AA 
odchodzi z powodu nudy. I postanowiłem, że nie zamierzam się nudzić, i jedną z rzeczy, którą 
robię,  kiedy  się  nudzę,  i  nie  bardzo  wiem,  co  ze  sobą  zrobić,  zakładam  nowy  mityng.  I 
prawdopodobnie  założyłem  ich z 15 lub  20. Ostatni  z nich w listopadzie. Razem  z kilkoma 
przyjaciółmi  założyliśmy  mityng  „Radosna  trzeźwość”.  Jest  to  jednogodzinny  dyskusyjny 
mityng  tematyczny, przy czym temat zawsze jest z Wielkiej Księgi jest oparty na programie i 
mówimy  jak  żyć  w  oparciu  o  program.  Dużo  gadamy i  mamy z  tego  mnóstwo  frajdy to 
świetna odtrutka na depresję.

Q: Co jest dla ciebie najważniejsze w AA?

Dr, Paul: Tu chodzi o coś więcej niż o samo nie picie. Aby być trzeźwy i kontynuować życie 
musiałem  odstawić  alkohol.  Jedną  z  rzeczy,  która  bardzo  mi  się  podoba  w AA jest  to,  że 
wszyscy  mamy poczucie wspólnego kierunku plus mapę  drogową informującą nas dokładnie 
jak tam  się  dostać. To mi się podoba. Wszystko, czego chcę  od AA to żeby było go więcej i 
więcej dopóki nie odejdę.

Dr Paul Ohliger, autor słynnego fragmentu o akceptacji na stronach 449-450 Wielkiej Księgi 
(wydanie  amerykańskie)  zmarł  w  piątek  19  maja  2000  roku  w  Mission  Viejo  w  Kalifornii. 
Miał  83 lata i  zmarł z powodu powikłań  po  operacji  serca.  Max zmarła rok później  1  lipca 
2001 roku.

Dał siłę każdemu z nas, który  jest  w tym Programie  i  nie  sądzę  żeby ktokolwiek z nas mógł 
myśleć o akceptacji nie myśląc o jego historii powiedział jeden z członków AA, który nazywał 
Dr.Paula swoim sponsorem.

Historia  doktora  Paula  „Lekarz,  alkoholik,  nałogowiec”  została  opublikowana  w  3-ciej 
edycji Wielkiej Księgi. Jego uwagi o akceptacji, które zaczynają się na stronie 449 są jednymi 
z najczęściej  cytowanych i  najważniejszych  fragmentów tej  książki,  która  używana  jest  jako 
podręcznik powrotu do zdrowia przez miliony alkoholików.

Tłumaczenie-, Remik C. 04.2013