background image

NABOŻEŃSTWO

DO

CIERPIĄCEGO JEZUSA

Ar A

KAŻDY DZIEŃ TYGODNIA 

a mianowicie 

na wielki tydzień

ułożone

priei Ś. Alfonsa dc l>ignrio.

P O Z N A Ń .

U lit/MEN PSWICKUOO * CMI.

background image

W  niniejszćm  tlomacteniu  p.  t. 

JfaboźciiDt  wo  «Io  etc.  nic  niespo- 

strzeglem  przeciwnego  wierze  i.  kato­
lickiej  ale  owszem
,  ie  zawiera  w  sobie 

gruntowne  rozmyślania  na  piśmie  i. 

oparte  i  modlitwy  nacechowane,  du­
chem  prawdziwej  poboiności  zdolne
 

wzniecić  miłość  ku  Zbawcy  świata, 
w  sercach  prawowiernych  przeto  je 

godne druku być sądzę.

w Krakowie d. 29. Marca 1855.

F. Gołaszewski, kapf. Zgro.

Ceni. ki. ueici relig.

background image

SŁOWO

o polskim przekładzie.

Znaleziony 

papierach 

zmarłej  w  Bogu  ukochanej 
siostry  mojej,  niniejszy  prze­

kład  ftabozeń*twa  do  Cierpią­

cego  Jezusa  rad  drukiem  ogła- 
szam,  w  miłej  dla  mnie  ufno­

ści,  że  ilekroć  w  czyjem  sercu 
nabożeństwo  to,  albo  miłości 
Bożej  przyczyni,  albo  troskę 

jaką podniesieniem myśli osło­

dzi  i  uświęci  —  skutek  ten 

błogosławiony  pobożnej  pracy, 
stanie przed Bogiem — i duszy, 
ęo  Go  tu  tak  rzewnie  i  wier­

background image

nie  w  dnchu  i  prawdzie  ko­
chała,  zapłaty  szczęścia  wie­

cznego przymnażać będzie.

Każdego  odmawiającego  te 

modlitwy,  śmiem  prosić  o  po­

zdrowienie  Anielskie  za  duszę 

Teodory, ufając że ona tę świę­
tą  i  drogą  pomoc,  wzajeinuą 

i  sknteczną  odwdzięczy, 

w Krakowie 1. Marca 1855.

A. Sk.

VIII

Gdyby  «lę  biedy  homo,  wydenie  to  prse- 

drokować 

poiyttronta 

uhwilo, 

oprano 

dtiiirjujr 

wydawca, 

aby 

pnpraednjfee 

Si 

owo 

rtiłtia 

nriauiiiu 

ni|dy 

opniicioiićm nie było.

background image

t

J« R( J«

Haboże^^no

do

CIERPIĄCEGO JEZUSA

pa

KAtPI utuli 

ttoodnia

 

a mianowicie na wielki tydneń.

MODLITWA

htórą molna odmawiać przed i po 

kaidćm roimy tlnniu naslfpującim.

Najsłodszy  Jezu!  na  modlitwie 

w  Ogrojca  oliwnym,  krwawym 
polem  oblany,  konający  i  śmier­
telnym  ogorniony  smutkiem:  zmi­

łuj się nad nami!

Ę. Zmiłuj się nad nami Panie, zmi­

łuj się nad nami.

1

background image

Najsłodszy  Jezu!  zdradzony  poca­

łowaniem  Judasza  i  wydany  nie­
przyjaciołom  Twoim,  przez  nich 
porwany,  związany  i  od  uczniów 

Twoich  opuszczony:  zmiłuj  się  nad 
nami!

Ę. Zmiłuj się nad nami etc.

#.  Najsłodszy  Jezu!  przez  Sąd  Ży­

dowski  winnym  śmierci  uznany  i 

oczy mając zawiązane, policzkowa­

ny,  zeplwany,  wyszydzony:  zmiłuj 
się nad nami!

Ę. Zmiłuj się nad nami etc.

Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca 

do Piłata wiedziony, wzgardzony 

od Heroda i za szalonego poczy­
tany: zmiłuj się nad nami! 

fy. Zmiłuj się pad nami etc.

Najsłodszy Jezu! a szat obnażony, 
do ałupa przywiązany i okrutnie 
biczowany: zmiłuj się nad nami. 
Zmiłuj aię nad nami etc.

2

I

background image

<\\  Najsłodszy  Jezu!  cierniem  korono­

wany,  |)fo37.ctem  szkarłatnym  o- 

kryty, policzkowany, a królem Ży­

dowskim  na  urągowisko  obwołany: 
zmiłuj  się  nad  nami. 

ty. Zmiłuj się nad nami ele.

<Y. Najsłodszy Jezu! przez Żydów od­

rzucony,  niżej  Barrabasza  poczy­
tany,  niesprawiedliwie  przez  Piła­
ta  na  żmierć  krzyżową  skazany: 

zmiłuj  się  nad  nami. 

ty. Zmiłuj sic nad nami etc.

<V.  Najsłodszy  Jezu!  krzyżem  obcią­

żony,  i  jak  niewinny  baranek  na 
(Śmierć prowadzony: zmiłuj się nad 

nami.

ty. Zmiłuj się nad nami etc.

Najsłodszy  Jezu!  między  dwoma 

łotrami  do  krzyża  przybity,  wy. 

śmiany  iblużniony:  przez  tny  go­
dziny  w  najsroiszych  mąkach  ko­
nający:  zmiłuj  się  nad  nami. 

ty. Zmiłuj się nad nami etc.

3

background image

Najzłodszy  Jezu!  umierający  na 
krzyiu,  włócznią  wobec  Najświęt- 
szćj  Maiki  Twojćj  przeszyły,  *  bo- 

kuTwojego  krew  szafujący  i  wodę: 

zmiłuj się nad nami.

R. Zmiłuj się nad nami etc.

Najsłodszy Jezu! zdjęły z krzyła 
i na rękach zbolałćj Maiki Two- 

jćj zloiony: zmiłuj się nad nami. 

ft. Zmiłuj się nad nami etc. 

iy. Najsłodszy Jezu! wszystek pora­

niony i z zachowanemi pięciu ran 

bliznami do grobu złoiony: zmi­

łuj się nad nami.

Ę. Zmiłuj się nad nami etc.

Prawdziwie  choroby  nasze  Ou  no­

sił.

]£. I boleści nasze wziął na Siebie. 

Módlmy ti(.

O  Bołe,  któryś  chciał  dla  odku­

pienia  świata  narodzić  się,  być  obrze­
zanym, od Żydów potępionym, Judasza

4

background image

zdradzieckim  pocałowaniem  wydanym, 
skrępowanym,  wiedzionym  na  ofiarę 

jako  niewinny  baranek,  sromotnie  do 

Aunaaza,  Kajfasza,  Piłata  i  Heroda  o- 
prowadzanym, przez fałszywych świad­

ków  oskarżonym,  rózgami  sieczonym, 
policzkowanym,  uplwanym,  wyśmia­
nym,  cierniem  ukoronowanym,  trzcin; 
uderzonym,  z  szat  obnażonym,  trzema 
gwoźdźmi  do  krzyża  przybitym  i  pod­
wyższonym,  zo  złoczyńcami  poczyta­

nym,  pojonym  żółcią  i  octem  i  włó­

cznią  przeszytym.  O  Panie!  przez  te 
święte  boleści  które  ja  niegodny  czczę 
i  uwielbiam  —  przez  najświętszy  krzyż 
i  śmierć  Twoję,  wybaw  muie  od  Pie­

kła,  a  racz  mnie  w  miłosierdzia  Two- 

jćm  doprowadzić  tam,  gdzieś  dobrego 

łotra  z  Tobą  ukrzyżowanego  domic- 
ścił  —  który  żyjesz  i  królujesz  z  Oj­

cem  i  Duchem  Świętym,  po  wszystkie 
wieki wieków Amen.

Tak aię spodziewam, daj niech się 

tak stanie.

5

background image

r>

MKDZ1ELA.

0  miłości hu nam Je tuta bolejącego.

1.  Od przyjścia Jezusa Chrystusa,

czas,  nie  jest  już  czasem  bojaźni,  ale 

miłości,  jak  to  był  Proiok  przepowie­
dział  :  O

ho

  c:at  twój  etatem  miła- 

jąeych;  (1)  albowiem  Bóg  dla  IVas 

umarł.  Chrytłut  umiłował  nat  mówi 

Apostoł,  i  wydal  tameyo  siebie  ta 
nat  (2).  W  starym  Zakonie  przed 
wcieleniem  się  Słowa,  mógł  człowiek 
ie  tak  powiem,  wątpić  czyli  go  Bóg 
kocha: ale widząc jako (en Bóg umiera

1  do  ostatniej  kropli  krew  wylewa, 

sromotnie na hanicbnćj szubienicy przy­
bity; nic, już wątpić nie możemy o naj­

wyższej  ku  nam  Boga  miłości.  Bo 
kto  kiedy  zdoła  pojąć  nadmiar  miłości 
Jezusa Chrystusa przyjmującego na

(I) Tempa* laam, tempo* emantiam. 

Ctetb. XVI. 8.

(3) Cłiri»ta» rtiletit nos, et tradidit »e- 

raet ipsam pro nobi*. Epb, V. 2.

background image

siebie  wszystkie  grzechy  nasze?  A  Je­
dnakże  prawdą  jest  wiary,  że  Ort  bo~ 

leici  misze  odnosił,  ie  zranion  jest 

za  nieprawości  nasze  i  starły  jest  za 
złości  nasze.  (1)  A  to  wszystko  skut­
kiem  było  wielkiej  Jego  dla  nas  mi- 

łoóci.  Umiłował  nas  mówi  &  Jan  i 
omył  nas  z  grzechów  naszych  tce 
krwi  Swojej.  (2)  Wszystką  krew  do 
ostatniej  kropli  chciał  przelać  na  ob- 
mycio  naszych  zmaz  grzech  owych.  0 
miłosierdzie  nieskończone!  0  nieo­
garniona Miłoici.

MODLITWA.

O  mój  Odkupicielu,  zbyt  wiele 

czynisz,  aby  do  kochania  Cię  zobo­
wiązać serce moje. —- Stałoby się

7

(1)  Vere  tangnoret  noalrot  Ipte  tali',  ot 

dolores  Milo*  ipaa  porta  vlti  mineralna 
c«t  prnpler  ini<|D>tate*  nmlru:  allntnt  rat 
praptrr treler* noatra. (I>. 1.111. 4.)

(2)  Ttitrzit  noa,  lavtrit  not  in  Mngnine 

tao.  (Apoe.  I.  i.)

background image

ono  winnóm  najczaniiejszćj  niewdzię­
czności,  gdyby  Cię  z  całćj  siły  nie 

kochało.  —  Jezn  mój,  pogardziłem 
dotąd  Tobę  zapominając  o  miłości 
Twojćj.  Jednakie  Tyś  mnie  nieopa- 

ścił.  Ja  się  oddalałem  od  Ciebie  — 
a  Tyś  mnie  nie  odstępował:  ja  Cię 
ustawnie  obraiałcm,  a  Tyś  mi  tyle 
my  przebaczali  jam  Cię  znów  obra­
żał,  a  Tyś  mi  jeszcze  odpuszczał.  — 
O  Panie!  proszę  Cię  przez  tę  miłość 

która  Cię  dla  mnie  na  krzyi  zawiodła, 
przyciągnij  mnie  ku  Tobie!  przywiąi 
mnie  tak  silnie  słodkiemi  więzami  mi­
łości  Twojćj,  abym  się  już  nigdy  od 

Ciebie  nie  oddalał.  Kocham  Cię  o  naj­

wyższe  dobro,  i  kochać  Cię  zawsze 
pragnę.

2. 

Najwięcćj nas do miłości ko Je­

zusowi  Chrystusowi  pobudzać  winny, 

nie  tyle  Jego  boleści,  zniewagi  i  śmierć 
która  dla  nas  poniósł,  jak  nadewszy- 
stko  cel  dla  którego  cierpiał  męki 
tak  srogie.  Chciał  nam  w  nich  albo­

8

background image

wiem  dowieść  miłość  Swoją  ko  nam 
i  serca  nasze  do  Siebie  przyciągnąć. 

B  temeimy  poznali  miłość  Unią,  mó­

wi  Ś.  Jan,  ii  On  duszę  swą  za  nas 
polohyt.  (1)  Niebyło  to  koniecznćin 
do  zbawienia  naszego,  aby  Jesus  tyle 
wycierpiał  i  umarł  na  krzyiu!  Jedna 
kropla  krwi  Jego,  jedna  łza  dla  nas 

wylana,  byłaby  wystarczyła.  Jedna 
krwi  kropla,  jedna  łza  Boga-Człowie- 
ka  tysiące  światów  zbawićby  mogła; 

ale  On  chciał  wszystką  krew  swoją 
przelać,  chciał  umierać  w  tein  morzu 
wzgardy  i  boleści,  aby  dać  nam  po­
znać  wielkość  Jego  ku  nam  Miłości, 
i  zniewolić  serca  nasze  ku  Sobie.  — 
Miłość  Jezusa  Chrystusa  jtriy  ciska 
nas  (jł)  mówi  Ś.  Paweł.  —  Nic  po­

wiada On, ie męka i śmiorć, ale ie

9

(1) In hoc cognovimn« caritatem Del, 

qnoniam ille aniraam pro nobia poanit I. 

Joan. III. lO.

(vt) 

Charitas  Chriiti 

urgeł 

doi

II.  Cor. 

5 — 14.

background image

Miłość  Jezusa  Chrystusa  kochać  Go 
nam  kaie.  I  rzćmic  In  byliśmy  o  Pa­
nie,  obyś  się  tak  drogo  miłości  nn- 
szćj  dokupywał?  Za  wszystkich  umarł 
Chrystus,  mówi  dalćj  Apostoł,  ahy 

którzy  żyją,  już  nie  sobie  żyli,  ale 

Temu, który za nie umarł. (1)

MODLITWA.

Umarłeś  więc  Jezu  mój  dla  nas, 

abyśmy  wszyscy  dla  Ciebie  tylko  łyli 
i  dla  miłości  TwojĆj.  Jednakie  o  mój 
dobry  biedny  Panie,  (wybacz  ii  tak 
mówię  do  Ciebie)  gdyś  tyle  ucierpiał 

dla  pozyskania  sobie  miłości  ludzi; 
gdzieś  sę  ci  klórzyhy  Cię  prawdziwie 
kochali?  Wszystkich  widzę  rozmiło­
wanych  w  stworzeniu;  jednych  w  bo­
gactwie,  drugich  w  zaszczytach,  tych 

w  uciechach,  innych  w  krewnych  lub 

przyjaciołach swoich, ba nawet wzwie-

10

(1)  Pro  omnibus  mortnns  e*ł  Chrislus, 

ul  et  qni  vivnnt  jam  non  sihi  viv«nł,  «e<] 
cl cjui |iro ipiia nioituus est ib. 15.

background image

Ii

rzętarh.  Ale  gdzież  są  ci  którryby 
Ciebie  prawdziwie  kochali,  Ciebie  je­
dynie  Miłości  godnego?  Arh!  jakie 

mało  ich  widzę!  O  Boże  jakie  icli 

mało!  Jednakie  pragnę  do  tego  szczu­

płego  grona  należeć,  ja,  córo  Cię 
dotąd  obrażał,  kochając  jak  drudzy 
proch  i  marności!  Ach!  ale  teraz 
Panie  chcę  Cię  nad  wszelkie  dobro 
miłować.  O  Jezu  mój,  męki  któreś 

dla  mnie  podjął,  pobudzają  mnie  do 

kochania  Ciebie.  —  Ale  miłość  Twoja 
ku  mnie,  którąś  mi  tyloma  cierpienia­
mi  okazał  i  pragnienie  pozyskania 
mojćj  miłości  więcćj  jeszcze  zapala 

ją i rozgrzewa serce moje.

Najukochańszy Panic, jako Ty przez 

miłość  cały  się  dla  mnie  wydałeś,  tak 

ja  przez  miłość  wszystek  się  oddaję 
Tobie.  Dla  miłości  ku  mnie  nmarłeś, 

ja  tći  dla  miłości  Twojćj  chcę  umrzeć, 

kiedy  zechcesz,  i  jak  się  Tobie  po­
dobać  będzie.  Daj  mi  abym  Cię.  ko­
chał, abym Cię kochał nad wszystko.

background image

3. 

Najstateczniejszy  sposób  do 

wzniecenia  w  sobie  miłości  Bożćj  jest 
rozważanie  Męki  Jezusa.  Rany  Je­
zusa  Chrystusa,  mówi  Ś.  Bonawentura, 

sn  ranami  miłości;  są  to  więc  groty, 
zdolne  najtwardsze  serca  skruszyć,  s;j 
płomienie,  zdolne  najzimniejsze  dusze 
rozpalić.  Niepodobna,  aby  wierzący 
w  Mękę  Zbawiciela  rozważał  ją  i  śmiał 
Go  obrażać,  aby  Go  niekochał,  nie- 
czuł  w  sobie  świętego  szału  miłości, 

na  widok  Boga,  który  przez  miłość 
ku  nam  chciał  być  sam  za  szalonego 
poczytanym,  jak  powiada  Ś.  Wawrzy­

niec  Justynian.  —  Poganie,  twierdzi 
Apostoł,  słysząc  opowiadanie  męki 
Chrystusa  Pana  za  głupstwo  ją  po­
czytywali. 

„A 

my 

przepowiadamy 

Chrystusa 

ukrzyżowanego, 

łydom 

wprawdzie zgorszeniem, (_!) a Clre-

12

(I) 

Pntetliramtia 

Christom 

rrnrifijom, 

Judaeia  quidem  stan  dalom,  gentilflu  tu­

background image

kom  głupstwemlak  to  być  mole, 
mówili  oni,  aby  Bóg  wszechmocny, 
nieskończenie  szczęśliwy,  jak  Go  nam 
oni  wystawiają  w  kazaniach  swoich, 

chciał dla stworzenia swego umierać?

MODLITWA.

I  my  takie,  którzy  wiemy  przez 

wiarę,  icś  umarł  dla  miłości  naazćj, 
o  Boże  miłością  ludu  przejęty,  mówiin 
do  Ciebie:  jak  to  być  może,  aby  lu­
dzie  tak  ile  Ci  odpłacali  za  tak  wielką 

dobroć,  za  lak  wielką  miłość?  Zwykle 

mówią  ie  miłością  miłość  się  płaci; 
ale  jakaż  miłość  o  mój  Jezu  mogłaby 
Twoją  zapłacić?  —  O  krzyiu,  o  rany, 

o  śmierci  Jezusowa,  jakże  zniewalacie 
mnie kochać Gol O wiecznie, nieskoń­
czenie  dobry  Boże!  kocham  Cię,  dla 
Ciebie  tylko  żyć  chcę,  Tobie  się  je­
dynie podobać; daj mi wiedzieć czego

13

Mm stullitiua. I, Cor. 1 —- 23.

background image

chcesz  po  mnie,  na  wszystko  gotów 

jestem.

Maryo  nadziejo  moja,  przyczyń  się 

za mną do Jezusa!

NA PONIEDZIAŁEK.

Pot krwawy i konanie Jeiuta 

Ogrojcu,

I. 

Najmilszy nasz Odknpiciel wi­

dząc  zbliżającą  się  godzinę  śmierci, 

udał  się  do  ogrodu  Gelhsemańskiego, 

gdzie  z  własnej  woli  rozpoczął  gorzką 
mękę swoją, dopuszczając aby i bojażó, 
niesmak  i  smutek  strapiły  Boską  duszę 
Jego.  (1)  Nastąpiła  więc  wielka  trwo­
ga,  lękanie  się  śmierci  i  mąk  które  ją 
poprzedzić  miały.  Bicze,  ciernie,  gwo­
ździe  i  krzyż,  żywo  mu  się  w  myśli 

przedstawiając,  tęsknotą  Go  zdjęły, 
a  obok  nieb  wyobrażenie  okropnćj, 
którą miał ponieść śmierci, bez wszel­

14

ki) 

Ooepit 

p»Tcrp, 

Mm. 

conlrburi 

et nieilu c«*e. Marc. XIV. >3.

background image

kiój  pociechy  i  ratunku  od  Boga  I 
ludzi.  Uciśniony  widokiem  najokro­
pniejszym tylu boleści i zniewag, prosi! 

przedwiecznego  Ojca  aby  Go  od  nich 

uwolnił.  „Ojcze  mój,  wyrzekł,  jeiełi 

być mnie oddal ten kielich odemnie.“( 1) 
Jak  to?  nirjcstże  to  ten  sam  Jezus 

który  tyle  pragnął  cierpieć  za  nas  i 
który  powiedział:  ,1hm  być  chrztem 
ochrzcimy,  o  jakom  jest  iciinion  ah 
si(  wykona,  i  J)  Jakiei  więc  teraz 
mąk  i  śmierci  się  lęka?  Ach!  zapra­
wdę  cliceć  On  jeszcze  umrzeć  za  nas! 
ale  abyśmy  nie  sądzili  ie  mocą  Bó­
stwa  swego  umarł  bez  cierpienia, 

modli  się  do  Ojca  cwego,  aby  nam 
okazać,  ie  nielylko  z  miłości  dla  nas 

umiera,  ale  ie  umiera  w  najsroiszych 
mękach,  których  myśl  sama  trwogą 

Go przejmuje.

(1)  Pater mi, aj poaaibile est, (ranaeat 

■ me mlii iate, Math. XXVI. 39.

(2)  Baplismo liabeo baptiaariel qiiomodo 

coarrtnm*«|ue <tnm perGcialor. Lne. XII. 30.

15

background image

2. 

Do tćj męki Pana naszego przystą­

pi! jeszcze smutek tak wielki, ie jak sam 
powiada:  jui  prawie  od  smutku  umie­
rał:  „Smutna  jest  do  sza  moja  ai  do 

śmierci.“(1)  Ale  Boie  mój,  niemógł- 
iebyi,  gdybyś  chciał,  ujść  śmierci 

którą  Ci  ludzie  gotują?  dla  czego  się 
więc smucisz? Ach! nie męki które po­
nieść  miałeś,  ale  grzechy  moje,  nękały 
serce  Twoje  mój  Jezu]  —  Przyszedł  na 
świat,  aby  zgładzić  grzechy  świata; 
ale  widząc,  ie  pomimo  bolesnćj  męki 
Jego  ludzie  grzeszyć  okropnie  nie- 
przeslaną,  taką  był  isłością  zdjęty, 
ie  poczuł  w  sobie  konanie  śmiertelne 
i  krwawy  pot  wystąpił  na  Nim  lak 
obfity,  ie  ai  ziemię  zrosił  — 

i  stał 

się  pot  Jego  jako  krople  krwi  spły- 
wajijctj na siemię. (2) — Tak jest,

16

(1)  Triatiaeat  ani  ma  mes  a<ique  ad  mor­

zem. Maih. XXVI. 38.

(?)  Kl  factuaeat  audor  ajna  aicnl  puH*e 

ł*nguinis decnrrenlts iu icrram. Lot. XXII.

background image

przyczyną  cierpień  Jezusa  był  widok 

wszystkich  grzechów,  których  ludzie 
dopuszczać  się  mieli  po  Jego  męce  i 

śmierci;  —  wszystkie  nienawiści,  nie­

czystości,  kradzicie,  blużnierslwa  i 

świętokradztwa,  w  całćj  mu  się  nie- 
godziwości  swojćj  przedstawiły  i  serce 
mu  rozdzierały.  Także  to  więc,  rzekł 
pewnie,  o  ludzie!  zawdzięczacie  mi 
miłość  moją?  Ach!  gdybym  wdzię­
czność  waszą  widział,  jakie  chętnie 
szedłbym  na  śmierć?  Ale  po  tylu  mę­
kach,  widzieć  tyle  grzechów,  po  ta- 
kićj  miłości,  czarną  niewdzięczność! 
to  jest  przyczyną  krwawego  potu  ino- 

jego.

MODLITWA.

f'•  Najmilszy  Jezu,  moje  to  grzechy 
przejmowały  smutkiem  serce

i

  Twoje. 

Gdybym  mnićj  był  grzeszył,  mnlej- 

byś  był  rierpiał;  tern  większe  były 
boleści  Twoje,  im  z  większćm  upo­
dobaniem obrażałem Ciebie. A teraz,

S

17

background image

jakież  nic  umieram  z  ialu  na  wspo­

mnienie  ie  za  miłość  Twoją  ku  mnie 
przymnażałem  Ci  boleści  i  smutku  1 
Zasmuciłem  więc  to  serce,  które  mnie 
lak  bardzo  ukochało?  Względem  lu­

dzi,  rad  okazuję  się  wdzięcznym; 
Twoją  tylko  miłość  niewdzięcznością 
odpłacam.  Mój  Jezu  przebacz!  Żal 
mi, ż.at z całego serca!

3. 

Jezus obciążony grzechami na- 

szemi  patii  na  oblicze  twoje  (1)  ja­
koby nie śmiał oczów podnieść w Nie­

bo,  a  będąc  te  cięikaiei  dluiej  *ip 
modlił  (2j.  Wtedy  to  Tanie  prosiłeś 
Ojca  Przedwiecznego,  aby  mi  prze­
baczył,  i  ofiarowałoś  mu  śmierć  Twoją 

na zadusyćuczynienie za grzechy moje.

MODLITWA.

0  duszo  moja,  jakoż  się  opierasz 

tak wielkićj miłości? Jak możesz,

18

(1)  Procklil  in  faciem  anam,  Math 

XXVI. 30,

(■2) El fartn* in agonia proliilcu ora­

lni. Luc. XXII. ii.

background image

wierząc,  kochać  co  innego  jak  Je­
zusa?  Rzuć  się  do  nóg  Boga  Twe­
go  i  mów:  Ukochany  mój  Odkupi­
cielu,  jakie  mogłeś  miłować  lego, 
co  Cię  lak  ciężko  i  często  obrażał? 
1  przewidując  niewdzięczność  moją, 

jak  chciałeś  za  mnie  umierać?  Ach! 

daj mi być uczestnikiem boleści Twojćj 
w  Ogrójcu.  Brzydzę  się  teraz  wszy- 
stkiemi  grzechami  mcmi.  O  miłości 

Jezusa,  moją  jesteś  miłością.  Panie 

kocham  Cię,  i  z  miłości  ku  Tobie 
ofiaruję  się  na  wszelkie  cierpienia  i 
śmierć  nawet  samą.  Ach!  przez  za­
sługi  konania  Twego  w  Ogrójcu  daj 
mi  świętą  wytrwałość!  O  Mary  o  na­
dziejo moja proś Jezusa za mną.

WTOREK.

Jesus uwifziony ; przez Żydów wle­

czony.

1. 

Judasz przybywszy do Ogrójca 

wydaje  pocałowaniem  Mistrza  swego. 

Rota  i  rotmistrz  i  służebnicy  iydo-

19

background image

»vscg  pojmali  Jezusa  i  związali  Got  1). 
Bóg  skrępowany!  dla  czego?  i  przez 

kogo?  przez  własne  swoje  stworze­
nie.  Aniołowie  Niebiescy,  jakoż  to 

cierpicie?  A  ty  mój  Jezus,  dla  czego 
się  krepować  dajesz?  O  królu  kró­
lów,
  woła  ze  łzami  Ś.  Bernard,  co 
Toinę  wspólnego  z  wifzami?  (2)  dla 

czegóż  to,  co  tylko  niewolnikom  przy­
stało,  widzę  na  Tobie  Pann  Najwyż­

szym,  na  Świętym  Świętych?  Ale  gdy 

ludzie  zuchwali,  śmią  pętać  członki 
Twoje;  czemu  wszechmocnnśeią  pet 
tych  nie  potargasz,  aby  uniknąć  mąk 

jakie  Ci  te  okrutniki  gotują?  Ach 

nie!  nic  więzy  Cię  to  wstrzymują, 
ale  Miłość  Twoja  ku  nam  —  ta  Cię 
krepuje  i  na  śmierć  prowadzi.  Patrz 
człowiecze,  mówi  S.  Bonawentura, 

jak łotry one obchodzą się z Jezu-

20

(1) Compreoliendrrnnt Jesnm et liga- 

verunt enra. Joan. XVIII. 1‘2.

(‘2) U Hci regum, qnid libi et vin- 

ealii.

background image

21

gem.  Ten  Go  porywa,  tamten  po­
pycha,  ów  krępuje,  inny  uderza:  patrz 

jak  Jczns,  podobny  do  łagodnego  ba­

ranka,  bez  oporu  daje  się  na  ofiarę 
prowadzić.  A  wy  uczniowie 

J e g o  

gdzie  jesteście?  czemu  nie  spieszycie 

wyrwać  Go  z  rąk  oprawców?  czemu 
nie  idziecie  za  nim,  aby  przed  Sę­
dziami,  Jego  niewinności  bronić?  Ale 

o  Boie  uczniowie  sami  widząc  Go 
porwanego  i  związanego  opuściwszy 

go, icsiytcy uciekli O).

MODLITWA.

O  Jezn!  kto  stanie  w  obronie  Two- 

jćj,  jeieii  Cię  najmilsi  przyjaciele 
Twoi  opuszczają.  Ach  n

!

estety!  ta 

zniewaga  z  męką  się  Twoją  nie  koń­
czy.  Ileś  to  dusz  poświęciwszy  się 
słuibie  Twojćj  i  odebrawszy  od  Ciebie 

łask tyle, odstępują Cię dla iądzy

(I) 

Tnnc 

discipnli 

ejus 

relinqaen(ea 

cum, omues fngerunt. Marc. XIV. 50.

background image

nędznego  zysku,  dla  względów  ludz­
kich,  lub  niegodziwej  rozkoszy!  Biada 
mi,  iiem  był  takie  z  liczby  tych  nie­
wdzięczników!  Moj  Jezu  przebacz 
mi,  już  Cię  nie  odstąpię.  Kocham 
Cię  i  wolę  raczćj  umrzeć  niż  łaskę 
Twoją utracić.

2. 

Gdy  Jezusa  przywiedziono  do 

Kajfasza,  pylą  Go  Kajfasz  o  uczniach 
i  nauce  jego.  Jezus  odpowiedział 
mu:  ic  nie  tajemnie  ale  publicznie 
uczył,  i  że  ci  nawet  co  go  otaczali 
doskonale  czego  nauczał  wiedzieli  (I). 

Na  tę  odpowiedź,  jeden  ze  sług  Arcy­
kapłana  jakuby  karcąc  tę  jego  odpo­

wiedź  sromotny  daje  mu  policzek, 

mówiąc:  Tak  odpowiadasz  JSajtcyi- 
szemu kaptanowi? (2).

O Cierpliwości Boga mojego! tak

22

(1)  Kgo  pałam  locutni 

Mim  mumio... 

Bece  hi  neiunt 

qqae 

dizerim  ego.  Joan. 

XVIII. 20.

(*J)  Sie  reapondea  pontiflcil  Joinnca 

XVUI. 22.

background image

łagodna  odpowiedź  zasługiwałaś  na 
lak  wielką  obelgę  w  obec  mnogiego 
ludu,  w  obec  samego  Arcykapłana, 
który  zamiast  skarcić  zuchwałego  słu­
gę,  milczeniem  mu  potakuje]  Ach 

Jezu  mój,  wszystko  to  cierpiałeś  za 
grzechy  moje,  któremi  Cię  znieważa­
łem.  Dzięki  Ci  o  miłości  moja.  — 
Ojcze  przedwieczny,  przebacz  mi  dla 
zasług  Jezusa.  Mój  Odkupicielu  ko­
cham  Cię  nadewszyslko.  —  Polćm 

niecny  Arcykapłan  pyta  Go,  czyli 
prawdziwie  jest  Synem  Bożym.  Je­

zus,  dla  czci  imienia  Ojca  swego  od­
powiada  mu:  tak  jest.  Wtedy  Kaj­
fasz  rozdarł  szaty  swoje  mówiąc: 
zbluźnił,  a  oni  odpowiadając,  rzekli: 

winien jest imierci (I).

MODLITWA.

Tak jest Zbawicielu mój, winien 

śmierci jesteś, boś się ta mnie śmierci

(

1

^ Al illi responilrnlr* dizerunt: rem 

p»l moilis. Maili. JśiYJ. (10.

23

background image

wiecznćj  winnego  zadosyć  uczynić  zo­
bowiązał.  Ale  ie  przez  śmierć  swo­

ją,  tycie  mi  dałeś,  słusznie  abym  Ci 

je  całe  poświęcił.  Kocham  Cię  i 
niczego  nie  pragnę  tylko  kochać  Cie­
bie.  A  ie  dla  miłości  ku  mnie,  chcia­
łeś  królu  królów,  być  wzgardzonym 
od  ludzi,  ja  chcę  dla  Twój  miłości 

znosić  od  nich  wszelkie  upokorzenia. 
Ach!  przez  zasługi  Twoje  daj  mi 
moc  i  łaskę  abym  je  zbawiennie 
znosił.

3. 

Skoro zbór kapłanów uznał Je­

zusa  winnym  śmierci,  nikczemne  po­
spólstwo  przez  całą  noc  najgorzej  się 

z nim obchodziło, policzkując Go, noga­
mi kopiąc, plwając nań jak na człowieka 

jut  od  czci  odsądzonego.  Tedy  plwali 

na  (Alicie  jeyo  i  bili  ffo  ( \ ) .   Szydzili 

z niego mówiąc: prorokuj Chrystu-

24

(1) Tunc czspnerant in faciem ejo», et 

eolaphia euu ceciderant. Maili. XXXVI. 07.

background image

sie  kio  jest  który  Cif  wierzył  (1), 

Ach  Jezu  mój  miły,  te  nędzniki  po­

liczkują  Cię,  na  twarz  Ci  plwają,  a 
Ty  milczysz  —  i  jak  baranek  niena- 

rzeknjąc  cierpisz  dla  naszej  miłości, 

jako  baranek  przed  strzygącym  go 

samilkme(2).  Ale  oni  Cię  nie  znają, 
ale  ja  Cię  uznaję  za  Boga  i  Pana 
mego  i  wierzę,  ie  jedynie  tylko  dla 
miłości  ku  nam  cierpiałeś  —  dziękuję 
Ci  mój  Jezu  i  kocham  Cię  z  całego 
serca.  —  Gdy  się  dzień  zrobił  za­
prowadzili  Jezusa  do  Piłata  aby  tam 

był  na  śmierć  skazany.  Ale  Piłat 
uznał  go  niewinnym,  i  aby  się  od 
natręctwa  Żydów  nieustannie  o  śmierć 

jego  wołających  uwolnił,  odesłał  go 

do  Heroda.  Ten  przez  ciekawość, 

pragnąc  cudu  jakiego  być  świadkiem, 
rozmaite Mu zadawał pytania. Alo

25

(1)  Propheta nobis Chrisie, qni» cJt 

qoi te perenssit. Ibid. 68.

(2)  Qnui ignus coram tondente 

10 

obmutuit. l«»j. LIII. 7,

background image

Jezu}  sądząc  nikczemnika  tego  nie­
godnym  odpowiedzi,  milczał;  przcloi 
Herod  w  niepohamowanej  domie  swo- 

jćj,  wydal  go  na  wszelkiego  rodzaju 

obelgi  j  wzgardy,  i  kazał  go  jakoby 
szalonego w białą szatą oblec.

MODLITWA.

O  Mądrości  Przedwieczna,  Jezu 

mój!  tej  jeszcze  zniewagi  trzeba  było, 
aby  za  szaleńca  Cię  miano!  O  Itoie 

ja  także  w  przeszłości  mojdj  pogar­

dzałem  Tobą,  jak  Herod!  ach  mów 
do  mnie  Panie!  nie  karz  mnie  lak 

jak  jego,  milczeniem  Twojćin.  Herod 

nie  poznał  Cię  kim  byłeś;  ale  ja  wy­
znaję, żeś Bogiem moim jest. Herod nie 
żałował,  że  Cię  znieważył,  ja  z  ciłego 

serca  żałuję.  Herod  nie  knrhał  Cię,  ja 
Cię  miłuję  nadewszysllto.  Ach  nie  od­
mawiaj mi głosu natchnień Twoich! Po­
wiedz czego pu mnie chcesz. Wspomoż 
mnie łaską Twoją. Wszystko chcę uczy­
nić.  Maryo  nadziejo  moja  proś  za  mną 
Jezusa.

20

background image

ŚRODA.

Dżezowanie Jezusa Chrystusa.

1. 

Piłat widząc, łe Żydzi zażarci, 

śmierci  Jezusa  żądają,  skazuje  Go  tia 
biczowanie.  11  tenczas  Piłat  wziął 

Jezusa  i  ubiczował  (1).  Ten  nie­

sprawiedliwy  Sędzia  chciał  tym  spo­

sobem  zaspokoić  nieprzyjaciół  Jego, 
ale  skutkiem  wyroku  tego,  był  nad­

miar  boleści  dla  Jezusa:  bo  Żydzi 
spostrzegłszy  że  Piłat  uwolnić  go  miał 
po  tćj  męce,  jako  im  był  powiedział: 
skarżę  go  i  wypuszczę  (2)  co  złoić 
siepaczy  podwoiło,  biczowali  go  tak 

silnie  jakoby  chcieli  aby  pod  razami 
ich  skonał.  Mejdi  duszo  moja  do 

pretoryum  Piłata,  któro  w  dniu  onyin 
uczyniono  straszną  widownią  wzgardy 
i zniewag Odkupiciela'; patrz jak tam

27

(1)  Time  ergo  spprehendit  Pilsias  Je* 

sam e« fi»£<dlnvit. Jonii. XIX. 1.

(2)  Corri|nam  erjo  illum  e<  dimittam. 

Lnc. XXI1J. 22.

background image

przywiedziony  Jezus,  według  obja­

wień  Ś.  Drygidy,  sam  szały  z  siebie 
zwleka,  jako  całuje  słup  biczowania 
swego,  aby  zląd  Indzie  poznali,  z  ja­
ką  radością  podejmuje  za  nich  nnj- 

sroższe  męki,  1  jaką  ich  miłością  u- 
kochał.  Patrz  jak  ten  niewinny  ba­
ranek,  z  głową  pokornie  schyloną, 
zawstydzony  i  uniżony,  oczekuje  Ićj 
strasznej  katuszy.  Ale  otoż  oprawcy 
z  wściekłością  rzucili  się  na  Niego. 

Patrz  na  tych  rozjuszonych  katów, 
jak  go  po  wszystkiem  ciele  biją  za­
pamiętali,  nicoszczędzając  nawet  świę- 
tćj  głowy  Jego  i  boskiego  oblicza! 

Niestety! płynie krew zewsząd strumie­
niem,  narzędzia  męczarni,  ręce  sie- 
paczów, słup i ziemię krwawi t O Bożo 
już  okrutni  kaci  członki  wszystkie  do 
jednego  zranili,  jeszcze  rany  do  ran 

dokładają  i  wszystko  najświętsze  ciało 
szarpią (I).

(1) Et super dotorem vulneruiu meo- 

rum addlderuut. Psalm LXXVliI. 24.

28

background image

MODLITWA.

O  duszo  moja,  jakżeż  mogłaś  Boga 

dla  Ciebie  biczowanego  obrażać!  O 

Jezu  mój,  jakże  dla  niewdzięcznika 
tyłeś  chciał  wycierpieć!  O  rany  Je­
zusowe  wyście  nadzieją  moją!  O  Jezu 
mój, lyś jedyną miłością mćj duszy.

2. 

Biczowanie męczarnią było nie­

zmierną  dla  Jezusa,  bo  katów,  którzy 
się  kolejno  zmieniali,  było  podług 
objawień 8. Maryj Magdaleny de Pazzis, 
około  sześćdziesięciu.  Wybrano  do 
tej  katuszy  najokrutniejsze  oarzędz

;

a, 

tak  iż  każde  uderzenie,  ranę  otwie­
rało.  Liczbn  razów  wynosiła  kilka 
tysięcy.  Słowem,  męczarnia  tak  była 
straszna  i  widoczna,  ic  Piłat  rozumie­

jąc  że  wzbudzi  litość  w  samychże 

nieprzyjaciołach,  gdy  im  pokaże  w  tym 
stanie  Jezusa,  wywiódł  go  na  ganek 
mówiąc: 

Oto  alowirk  (I).  Prorok 

Izajasz przepowiedział był stan opfa-

29

ęl) Eece Homo. Joan, XIX. 5.

background image

kany  Zbawiciela  Pana  po  ubiczowaniu, 

gdy  mówił  ie  ciało  Jego  Śte  po­
szarpane  będzie  i  jafcoft//  trędowatego, 
całe ranami okryte (i).

MODLITWA.

Dzięki  Ci  czynię  Jezu  mój  za  mi­

łości  tyle.  Oli!  jak  mi  inl,  iżem  się 
łączył  do  biczowników  Twoich.  Zło­
rzeczę  niegodziwym  rnsknszom,  któro 
Cię  tyle  boleści  kosztowały.  Przywódź 
mi  często  na  pamięć  o  Panie  Imiłnść 
Twoje dla mnie, abym Cię kochał i wię- 
cćj  Cię  już  nigdy  nie  obrażał.  Ach!  na 

jakieś  piekielne  nie

2

asłużyłbym  męki 

gdybym  poznawszy  miłość  Twoją,  i 

tylekroć  odpuszczenie  grzechów  mnich 
otrzymawszy,  znów  śmiał  Cię  olira- 

iać  i  lecieć  na  wieczną  zgubę.  Two­

ja  miłość,  Twoje  miłosierdzie,  byłyby 

dla  mnie  w  piekle,  drngićm  i  naj- 

sroiszćm piekłem t Nie, kochanie

30

(1)  Et  nos  pntavimns  cum  qnasi  le- 

prosnm. baj. ŁtU. 4 et 3.

background image

moje!  nicdopnszczaj  tego.  Miłuję  Cię 
najwyższe  ilnltro  moje,  miłuję  Cię 
z  całego  serca  i  miłować  Cię  coraz 
więcćj  pragnę.  —  Jezus  chciał  więc 

ponieść  tę  straszną  męczarnie  na  ciele 
awćm  nicwinnćm  aby  grzechy  nasza 
zmazać.  Zraniony  jett  za  nieprawości 
nasze  (1)  n  zwłaszo  za  grzechy  nie­

czyste.  O  Panie!  my  obraziliśmy 

Boga,  a  Tyś  chciał  karę  za  nasze 
występki  ponieść!  Niechże  ta  nie­
skończona  miłość  Twoja,  będzie  bło­
gosławiona  na  wieki!  Cnżby  się  ze 
inną  było  stało,  Jezu  mój!  gdybyś 

nie  był  za  mnie  cierpiał?  Oh  gdy­
bym  Cię  nigdy  był  nie  obrażał!  a 
labom  dotąd  w  grzechach  moich,Twoją 
miłością  gardził,  niczego  teraz  już 
nie  pragnę  jak  kochać  Cię  i  być  od 
Ciebie  kochanym.  Powiedziałeś  Pa­
nie, że miłujących Cię miłujesz: Ko-

31

(l> tp«e 

yulnernliii r*l propter

iniquiialp* no«t:as. I». LIII. 5.

background image

cham  Cię  nad  wszystko,  kocham  Cię 
z  całćj  duszy:  uczyń  mnie  sam,  go­
dnym  miłości  Twojój.  —  Ufam,  iei 

mi  odpuścił!  że  teraz  z  miłosierdzia 

Twego,  jestem  w  łasce  u  Ciebie. 
O  Najdroższy  mój  Odkupicielu!  zje­
dnocz  mnie  z  Tobą  ściśle  nieroze- 
rwanym  węzłem!  nic  daj  abym  aię 
kiedykolwiek  oddalił  od  Ciebie.  Tobie 

się  cały  oddaję  —  karz  mnie  jako 
chcesz  —  ale  nie  dopuszczaj,  abym 

żyć  miał  bez  miłości  Twojój.  Byłem 
Cię  kochał,  Boże  mój,  byłem  Cię  ko­

chał,  czyn  zemną  cod  się  podoba.  — 
Maryo  nadziejo  moja,  proś  ta  mną 
Jezusa i

CZWARTEK.

Cierniem koronowanie — i Ecce 

komo.

\.  Nie  przestając  na  barbarzyńskim 

ubiczowaniu Najświętszego Ciała Chry­
stusa  Pana,  poczęły  jeszcze  nędzne 
okrutniki,  za  poduszczeniem  szatali- 

skićm  i  Żydów,  szydzić  i  naigrawać

32

background image

się  z  Niego.  Za  króla  go  przebrali, 
zanucili  mu  na  ramiona  stary  łachman 
purpurowy,  niby  płaszcz  królewski, 
za  berło  dali  mu  w  rękę  trzcinę,  a 
na  głowę,  za  koronę,  wieniec  cier­

niowy.  Aby  mu  zaś  ta  korona,  nio 
tylko  na  nrągowisko  była,  ale  i  na 
mękę  —‘  uderzali  go  trzcinę  po  gło­
wie, aby się w kość ciernia wbijały 1(1) 
Tak,  ii  według  Ś.  Piotra  Damiana, 

ciernia  dosięgały  do  mózgu,  a  krew 

lak  obficie  z  ran  płynęła,  ie  nię 
włosy  Zbawiciclowe,  oczy  i  twarz 
cała  zbroczone  były  —  jak  to  sam 
Chrystus  Pan,  świętej  Brygicie  obja­
wił.  To  więc  cierniem  ukoronowanie 
najbolcśniejszćm  było  i  najdłuistćm 
Jego  męki  cierpieniem,  bo  trwało  ai 

do  śmierci,  i  gwałtownie  się  sa  ka- 
iilćm  w  głowę  lub  w  cierń  uderze­
niem, powiększało.

(1) Arrepcruni sramllnrm, e« persa- 

liebaul caput ej u*. Msib. XXVII. 30.

3

33

background image

MODLITWA.

Niewdzięczne  ciernie!  taką  zada­

jecie  mękę  Stwórcy  waszemu!  Lecz 

co  mówię?  nie  ciernie  to,  nie  ty  du­
szo  inojn,  zraniłaś  gfowę  Pana  Twe­

go  niegodziwemi  myślami!  Drugi  mój 
Jezu!  królem  jesteś  Nicba^  a  dopu­
szczasz  aby  Cię  królem  wzgardy  i 

boleści  czyniono!  Do  tegoż  Cię  mi­

łość  dla  owieczek  Twoich  przywodzi! 
O  Boże  mój,  kocham  Cię!  ale  nie­

stety!  dopokąd  żyję,  mogę  Cię  je­
szcze  odstąpić  —  mogę  Cię  nieko- 
chać,  jak  to  dnwniój  bywało...  dci(| 

mój!  jeżeli  w  Twojej  wszechwiedzy 
przeglądasz,  iżbym  Cię  znowu  miał 

obrażać,  i  do  dawnych  grzechów  po­
wrócić,  daj  mi  teraz  umrzeć!  teraz, 
gdy  ufam,  że  w  łasce  jestem  u  Cie­

bie.  Zachowaj  mnie  Panie,  abym  Cię 
kiedy  jeszcze  utracić  miał!  Zasłu­
żyłbym  wprawdzie  za  grzechy  moje 
na  tę  najstraszniejszą  karę,  ale  mógł- 

żebym na nowo zapomnieć o Tobie!

34

background image

fiio  —  Jezu  mój!  nic  clicę  Cię  jai 

więcćj nigdy utracić!

2.  Zgraja  oprawców,  niedosyć  je­

szcze  mając  i  na  okrutnćm  ukorono­
waniu  Jezusa  Pana,  podwoiła  ku  sza- 
tańskićj  zabawie  swojej,  obelgi  i  urą- 

gimiu,  kUmiując  się  przed  nim,  mii- 
graicali  (jo  mówiąc:  fiądi  pazdrn- 

icion 

Królu 

Żydowski. 

plując 

u  dii,  (hiicnli  mu  paliczki  (1),  i  lżyli 
go  zuchwale  pogardliwemi  słowy  i 

szyderstwy.  —  O  najsłodszy  mój  Pa­
nic!  do  jakiegoi  Cię  stano  miłość 
Twa  przywiodła!  O  Boże!  gdyby 
kto  przechodząc  mimo,  spostrzegł  był 
człowieka  lak  zeszpeconego,  w  łach­
manie  czerwonym,  z  lakićm  berłem 
w  ręku,  i  z  taką  na  głowie  koroną, 
wyśmiewanego  i  potrącanego  od  ni­
kczemnej tłuszczy — za kogoby go

Cl) Kt cenuflexi antę cum, illudrhanl 

ei dioentes: Avc Rcx Jndsearum. Et n- 
•pnente* in enm, dabant ri ntupes. 

XXVII. Juan. XIX. 3.

35

background image

poczyta?,  jeżeli  nie  za  cz?owieha  od 
czci  odsądzonego,  i  za  największego 
zbrodniarza?  —  Oto  Syn  Boży  — 
sta? się urągowiskiem Jerozolimy.

MODLITWA.

Ach!  Jezu  mój,  gdy  spojrzę  na 

Cisfo  Twoje,  krew  tylko  widzę  i  ra­
ny:  gdy  wnijdę  do  se.rca  Twego,  ucisk 
w  nićm  tylko  i  gorycz  znajduję  — 
boleść  i  śmiertelne  konanie.  Ach  Boże 
mój!  któżby  się  mógł  tak  bardzo  po­
niżyć  i  tyle  dla  nędznego  człowieka 

wycierpieć,  jedno  Ty  Panie,  nieogar­

niona  dobroci!  Iż  Bogiem  jesteś,  po 
Bożemu  kochasz.  Te  rany  Twoje, 

znakami  są  miłości  Twojój  ku  nam. 
Oh!  gdyby  wszyscy  ludzie  rozmyślali 

jakim  Cię  o  Jezu,  na  widowisko  bo­

leści  i  hańby  całćj  Jerozolimie  sta­
wiono,  mogłyżby  wtedy  serca  oprzeć 
się  gorącćj  ku  Tobie  miłości!  Panie 

kocham  Cię  i  Tobie  się  cały  oddaję. 

Ofiaruję  Ci  krew  i  życie  moje.  Go-

36

background image

lii w jestem cierpieć i umrzeć dla przy­

podobania  się  Tobie.  Czegoi  mógł­
bym  odmówić  Tobie,  któryś  krew  i 
życie  wydał  za  mnie?  Przyjmij  ofiarę 
nędznego  grzesznika,  który  Cię  teras 
s całego serca miłuje.

3. 

Jezusa znów odprowadzono do 

Piłata,  który  z  wysokiego  ganku  oka­
zał  go  ludowi,  wołając:  Oto  czło­
wiek!
  (I)  jakby  mówił:  Oto  człowiek 

któregoście  przed  sąd  mój  stawili, 
oskarżając  Go  iż  sobie  prawo  do  kró­
lestwa  rości:  teraz  nie  macie  już  po­
wodu  obawiania  się  Go  —  patrzcie 
na dzieło wasze — zaledwie mu tchnie­
nie  życia  zostało  —  dajcie  mu  jui 
umrzeć  spokojnie.  Nie  przymuszajcie 
mnie,  abym  niewinnego  polepił.  — 

Ale  Żydzi,  na  zgubę  Jego  zawzięci, 

jui  byli  w  szaleństwie  swojćm  wołali: 

Krew Jeyo na nas i na syny nasze (2)

37

(1) Eceo liomo. (Joan XIX. S.)

(i)  (Hsnguii  ej  u*  super  nos).  Maili. 

XXVII. 2ó.

background image

tera*  Jeszcze  wrzeszcząc  wołeją:  V- 

krzyiuj  Co  —  ukrzyżuj  Co  —  strnif 

—  strać  —  ukrzyżuj  Co,  (O  Kiedy 

Piłat,  z  ganku  Jezusa  liniowi  pokazał, 

Ojciec pzzedwieczny z wysokości Nie­

bios  wskazywał  nam  Syna  Swego, 

podobnież  mówiąc  do  nas:  Oto  czło­

wiek  —  klóregom  wam  obiecał  za 
Odkupiciela,  i  któregoście  tak  długo 
Czekali.  To  syn  mój  jedyny  w  któ­
rym  sofiie  it/iorfottalem,
  a  który  dla 
waszćj  miłości  stał  się  człowiekiem 

boleści  i  wzgardy  nad  wszystkich  cier­
piących  i  wzgardzonych.  Ach!  wpatruj 
się  w  Niego  i  twoje  oddaj  mn  serce! 

MODLITWA.

O  Boże  mój!  patrzę  na  Syna  Twe­

go,  i  kocham  (jo.  Ale  spojrzyj  i  Ty 
na  Niego  Panie  i  przez  zasługi,  bo­
leści  Jego  i  uniżenia,  odpuść  mi  grze­

chy moje! niech krew Jego na nas

38

(I)  Cruciflje,  crncifljjc  rum....  (olle, 

tolle;  ciucifige  eum.  Jo»n.  XIX,  6.  13

background image

pndnic!  Niech  krew  Boga-człowieka, 

Syna  Twojego  spłynie  na  dusze  na­
sze  i  zjedna  nam  miłosierdzie  Twoje. 

Żałuję  iem  Cię  dobroci  nieskończona 
obraził  i  z  całego  Cię  serca  miłuję. 

Alo  znasz  słabość  moje,  wspomoż 
innie  Panie  i  zmiłuj  się  nademną. 

Maryot  nadziejo  inoja,  przyczyń  się 

za mnę do Jezusa.

PIĄTEK.

Jezus skazany idzie na górę Kal- 

wargi.

1.  W  końcu  Piłat,  tyle  razy  gło­

śno  uznawszy  Jezusa  niewinnym,  ska­
zuje  Go  na  śmierć  krzyiową  lękając 
sic  łaski  cesarza  utracić.  O  mńj  naj- 
niewinniejszy  Zbawicielu,  woła  Ś  Ber­
nard  z  boleścią,  jakiejie  się  zfirodni 
dopuśeiteś,  ii  Cię  na  śmierć  skaza­

no/ (l) Ach wiem, mówi dalćj, zbro-

30

1)  (Juiil  fcri.fj  łnnofpnti»*imr  R»1v»- 

fnr;  ul  *ic  jndicaimt  Pcccłtnm  luuai  e>t 
amur Hi ui..

background image

dnia  Twoja,  to  miłość  Twoja,  ta  nie­
ograniczona  miłość  dla  nas;  ona  Cię 
to raczej nii Piłat na śmierć posyła.

Czy  taję  niecny  wyrok;  Jezus  słu­

cha  go  i  z  uległością  przyjmuje,  pod­
dając  się  woli  Przedwiecznego  Ojca 

Swego,  który  chce  aby  umarł  na  krzyiu 
za  grzechy  nasze.  Sam  sif  poniiyl 

mówi  Apostoł,  zlawszy  sif  posłusznym 
ai  do  śmierci,  uśmiercikrzyiowdj.  (1) 

Niewinny Jezu mój, przyjmujesz śmierć 
dla  miłości  ku  mnie  i  ja  nędzny 

grzesznik  dla  miłości  Twojćj  chcę 

umrzeć  kiedy  Ty  zechcesz  i  jaką  ze­
chcesz śmiercią.

Zaledwo  odczytano  wyrok,  porywa­

ją  ze  wściekłością  niewinnego  baranka 
Boiego;  przyoblekają  Go  w  Jego  szalę 
i  nieść  mu  kaią  krzyl,  na  prędce 

z dwóch sztuk drzewa zbity. Jezus

40

(1)  Ilumiliarit  nemctipaam,  factai  eat 

obedieue  usąuc  «d  rnortem,  mortem  autem 

cruclg. Phil- U. 8.

background image

nie  czekał  aby  Go  nań  włożono,  sam 
go  oborącz  chwyta,  całuje,  a  biorąc 
go  na  zranione  i  skrwawione  ramiona 
mówi:  pójdź  ukochany  krzyln.  Szu­
kałem  Cię  przez  lat  trzydzieści  trzy, 
chcąc  na  Tobie  umrzeć  dla  miłości 
drogich  owieczek  moich.  O  Jezu  mój 
cóż  więcój  mogłeś  uczynić  aby  mnie 

do  kochania  Cię  zniewolić?  Gdyby 
sługa  mój,  ofiarownl  ti(  tylko,  umrzeć 
za  mnie,  pewnie  zjednałby  sobie  całe 
serce  moje;  jakież  mogłem  żyć  tak 
długo  niekochając  Ciebie,  a  wiedząc 
żeś  ttmorł  dla  zgładzenia  grzechów 
moich,  jedyny  i  wszechmocny  Panie 
mój.  O  najwyższe  dobro  moje  ko­
cham  Cię!  i  dla  tego  że  Cię  kocham 
żałuję, żem Cię Boga mego obraził.

2.  Już  skazani  wychodzą  z  Sądu  i 

udają  się  na  miejsce  śmierci.  Idzie 
pośród  nich  król  Nieba,  Miotąc  krzyi 
Sobie. (1) O Serafiny, oto Pan wasz

41

(1) Kl bajałam aibi r rasem. Jo a n-XIX. 17.

background image

idzie  na  ukrzyżowanie,  wynijdżcio 
z  raju  towarzyszyć  mu.  Oh  jakiż  to 

widok!  Bóg  ma  być  za  ludzi  ukrzy­
żowanym!  Duszo  moja  patrz!  oto  Zba­
wiciel  twój  idzie  na  śmierć.  Patrz 

jako  idzie  ze  zwieszoną  głową,  cliwie- 
jącemi  się  nogami.  Okryły  rnnami  i 

krwią  oblany;  z  wieńcem  cierniowym 
na  skroniach,  z  cicżkiem  na  ramionach 
drzewem!  O  Boże!  z  taką  męką  po­
stępuje,  żo  za  każdym  krokiem  umie­
rać  się  zdaje.  0  Baranku  Boży,  do­
kąd  idziesz?  —  Chcę  umrzeć  za  Cie­
lne  mówi:  j,o  mojćj  śmierci  pamiętaj 

jak  Cię  ukochałem.  Niech  to  wspo­

mnienie  rozgrzewa  Cię  lyiłością  dla 
mnie.

MODLITWA.

O  mój  Odkupicielu,  jak  mogłem 

dotąd  być  lak  niewdzięcznym  za  mi­
łość  Twoją!  O  przeklęto  grzechy, 
wyście  to  unpełniły  goryczą  serce, 
które  mnie  Ink  ekocliało,  serce  Boga 
mojego.  Wyrzucam  sobie  o  Jezu  mój

42

background image

boleść,  jaką  Ci  zadałem;  dziękuję  Ci 
ie  tak  na  umie  cierpliwie  czekasz  i 
kuclimn  Cię.  Miłuję  Cię  z  całej  du­
szy  i  Ciebie  tyłku  jedynie  miłować 
pragnę.  Ach!  wyraź  mi  na  zawsze 

w  sercu  pamięć  miłości  Twojej  ku 

mnie,  abym  Cię  już  niczapomniaf  ko­
chać.  —  Jezus  Chrystus  wstępując  na 
Kalwnryą,  woła  nas  za  sobą.  Tak 

Panie  mój  niewinny,  pokazujesz  mi 
drogę  krzyżem  obciążony.  Oh!  już 
nieclicę  Cię  więcej  opuszczać.  Daj 

mi  krzyż  jaki  Ci  się  podoba,  wezmę 
go  na  siebie  i  chcę  do  śmierci  dźwi­
gać  go  za  Tobą.  Chcę  umrzeć  z  Tobą 
boś  Ty  za  mnie  umarł.  Każesz  im 
abym  Cię  kochał,  i  ja  tći  niczego 

więcćj  nie  pragnę  tylko  Cię  kochać. 

Jezu  mój  jesteś  i  będziesz  zawsze 

jedynym  ctlem  miłości  inojćj,  daj  mi 

abym  Ci wiernym był do końca. Maryo 
nadziejo moja proś za mnę Jezusa.

43

background image

44

SOBOTA.

TJkrzylowanie i źmieri Chrystusa 

Pana.

1.  Jesteśmy  więc  już  na  Kalwaryi, 

gdzie  Bóg  z  miłości  ku  nam,  w  o- 

gromie  boleści  umiera.  —  Za  ledwo 

był  tam  doszedł  Chrystus  Pan,  wnet 
z-Nfego  kaci,  przywarty  do  ran  odziei 
gwałtownie  zdzierają  i  rzucają  Go  na 
drzewo  krzyża.  Baranek  Boży  leżąc 
na  tćm  łożu  śmierci,  podaje  ręce  ka­

tom,  a  Ojcu  przedwiecznemu  składa 

życie  swoje  w  Ofierze  dla  zbawienia 
ludzi. Przybijają Go gwoźdźmi i z krzy­
żem  podnoszą.  Rozważ  duszo  moja! 

Bóg  Twój,  do  sromotnego  drzewa 
trzema  gwoźdźmi  przybiły  —  któro 
najsroisze  zadają  mu  boleści  —  bez 

folgi — bez wytchnienia.

|M0DUTWA.

Ach!  Jezu  mój,  jak  srogą  śmiercią 

umierasz!  czytam  na  krzyżu  Jesus  Na-

background image

lateński,  król  Żydowski.  (1)  Ale  pod 

tym  szyderskim  napisem,  gdzie*  znaki 
królestwa  Twego?  zaprawdę,  tam  tron 
boleści,  ręce  gwoźdźmi  przebite  — 
głowa  cierniem  ukoronowana  —  ciało 
ranami  poszarpane,  mówią  głośno,  te 

królem  jesteś,  ale  królem  miłości. 
We  łzach  cały  zbliżam  się,  aby  uca­
łować  przebito  na  wylot  nogi  Twoje: 

do  serca  przyciskam  to  drzewo  krzyża, 
na  którćm,  oliaro  miłości,  życie  Twoje 
za  mnie  oddałeś.  Arii!  Jezu  mój! 
cóiby  gię  było  stało  zemną,  gdybyś 
niebył  zadosyć  uczynił  sprawiedliwo­
ści  Bożćj!  dzięki  Ci  składam  i  ko­
cham Cię nad życie.

2.  Jezus  na  krzyżu  nikogo  niema, 

coby  go  pocieszył.  Z  tych  co  Go 
otaczają,  jedni  mu  bluźnią,  drudzy 
z  Niego  szydzą.  Ten  mówi:  Jeilii 

Syn Boży zstąp i krzyża. Tom ten:

45

(1)  Jem*  Na  ca  renu  Rei  Jndaeorum. 

Joan. XIX. Ib.

background image

Inszych  zachował,  sam  siebie  utcho~ 
wad  nie  moie.  (I)  Wspólnicy  nowel 

jego  męki,  nie  litują  się  nad  Nim, 

owszem  jeden  z  nich  bluźni  mu  za 
drugimi.  (2>  Wprawdzie  Maryn  pełna 
miłości  stało  pud  krzyżem  żałośnie: 

ale  widok  Molki  slroskanćj,  nic  koił 
lecz  powiększał  boleści  Jezusa!  Wi­
dział  bowiem  ilo  cierpiała  z  miłości 
ku  Niemu.  Zbawiciel  więc,  pociechy 
żadnćj  na  ziemi  nie  mając,  myśl  o- 
braca  ku  Niebu  do  Ojca  Swojego: 

Ale  Ojciec  widząc  na  Nim  brzemię 
grzechów  całego  świata,  za  które 
wtedy  zndosyć  czynił  sprawiedliwości 

Jego  rzekł  mu:  nio  synu  mój,  nicmo- 
gę  Cię  pocieszyć.  Trzeba  abym  i  Ja 

Cię  w  ciężkościach  Twoich  opuścił  i 

duł Ci umierać bez ulżenia. Wlen-

46

(1) 

Si  alias  dei  en,  denrnnde  de  rrncc. 

Aliny  »nlvu»  Ferii,  neipsnni  nim  poletl 
ynhum Inccro. (Mmli. XXVII. 42.

(2)  I.uc. XXIII. 13.

background image

cms  Jezus  zawołał:  Bole  mu},  Bole 

mój. czemu* mnie upuścił! (J)

MODLITWA.

Ar.li!  Jezu  mój!  jakże  Cię  widzę 

zbolałym  i  smolnym!  Przejrzałeś  to 
Panie,  Je  lubo  tuką  mękę  podjąłeś 
dla  zjednania  sobie  serc  ludzkich,  tak 
mało  z  nich  kochać  Cię  będzie.  O  go­
rejąca  iniłośn,  coś  iyric  Doga  stra­

wiła  —  zniszrz  we  umie  wszystkie 

ziemskie  uczucia,  alty  serce  inoje  go­

rzało  jedynie  dla  tego  dobrego  Pana, 

który  dla  miłości  mojćj  na  sromotnym 

krzyżu  umrzeć  raczył.  Aln  Ty  Panie 

jakże  śmierć  dla  mnie  podjąłeś,  zna­

jąc  naprzód  niewdzięczność  moją!  — 

Ach!  teraz  Panie,  teraz  karz  mnie  mi­

łościwie  ku  zbawieniu:  duj  mi  skru­
chę serdeczną, abym ustawicznie opła­
kiwał  grzechy  moje.  Bicze,  ciernie, 
gwoździe i krzyżu Zbawiciela mego,

47

(I)  Den*  mens.  Den*  meni,  nt  ątiiil 

deie|iqnixtt me. M*tb. XXVII. 441.

background image

zrańcie  serce  moje,  przypominajcie  mi 
nieustannie  miłość  Jego  dla  mnie.  Je­

zu  mdj,  zbaw  mnie!  ale  abyś  mnie 
zbawił,  daj  mi  abym  Cię  kochał,  bo 

miłość Twoja jest zbawieniem mojćm.

3.  Odkupiciel  konając  zawołał: 

Wykonało  «'f  /  (1)  jakby  rzekł:  Lu­

dzie—  oto  jui  odkupienie  wasze  speł­
nione.  Miłujcież  mnie;  bo  cóż  więcćj 
uczynić  jui  mogłem,  aby  być  od  was 
kochanymi  —  Dnszo  moja  —  spoj­
rzyj  na  umierającego  Jezusa.  Widzisz 

te  oczy  zagasłe,  twarz  wybladłą,  serce 
zaladwo  jeszcze  bijące,  ciało  zmar­
twiało!  Wspomnij  no  duszę  Boską 
Zbawiciela  Twego,  opuszczającą  to 
najświętsze  ciało.  SfoAce  ciemnieje, 

ziemia  drży,  groby  się  otwierają  — 

śmierć  Stworzyciela  zwiastując.  —  Je­
zus, poleciwszy świętą duszę Swoją Oj­

cu Niebieskiemu, wyjęknął z głębi zbo­
lałego serca ostatnie westchnienie —

46

(1) CoMammatum cal. Jo«n. XIX. 30.

background image

skłania  płowe  na  znak  dobrowolnej 
Ofiary  życia,  którą  w  Ićj  chwili  dla 

zbawienia  naszego  odnawia,  kona 
z  gwałtownej  boleści  —  i  w  ręce 
ukochanego Ojcu, ducha oddaje.

MODLITWA.

Pospiesz  duszo  moja  do  krzyła  — 

ucałuj  nogi  Boga  Twego,  dla  Ciebie 

umęczonego  —  a  pamiętaj  zawsze,  ie 

umarł  dla  miłości  Twojćj.  Ach!  Jezu 

mój,  do  czrgoi  Cię  przywiodła  ta 
miłość  Twoja!  a  komuż  Panie  więcej 
nademnie  owoc  śmierci  Twojćj  po­
trzebny?  Aclil  daj  mi  zrozumieć  wiel­
kość  i  siłę  miłości,  która  Boga  na 

śmierć  —  dla  muie  nędznego  zawio­

dła  —  abym  odtąd,  Ciebie  jedynie 

kochał.  Miłuję  Cię  o  najwyisze  do­

bro,  o  prawdziwe  duszy  mćj  kocha­
nie!  a  tę  duszę  w  ręce  Twoje  oddaję. 

Przez  zasługi  śmierci  Twojćj,  daj  mi 

umrzeć dla wstelkićj ziemskićj miło-

4

49

background image

ści,  abym  tylko  Ciebie  kochał,  któryś 

8am  tylko  jeden  godzien  jest  miłości 
tnojćj.  —  Maryo!  nadziejo  moja!  módl 
się  za  mną  do  Jeznao.  Będł  pozdro­
wiony  Jezu  miłości  nasza  i  Maryo 
nadziejo nasza!

Jezu nkrzyiowany, szczęście, iycio 

moje,

lłaj niech się moje serce, schroni 

w serce Twoje.

50

background image

K O R O N K A

na nmczenie

pięciu ran Chrystusa Pana.

I.

Fanie  Jezu  Chryste,  oddaję  cześć 

i  pokłon,  ranie  lcwćj  nogi  Twojćj. 
Dziękuję  Ci,  icś  z  lakę  miłością,  lę 

wielką  boledd  dla  mnie  wycierpiał. 

Boleję  nad  Twoją  męką  i  Matki  Two­
jej  żałością.  Przez  zasługi  lej  świę­
tej  rany  proszę  Cię,  odpuść  mi  wszy­

stkie  grzechy  moje,  za  które  z  całego 

serca  żałuję,  dla  lego  ie  Ciebie,  do­
broci nieskończona obraziły.

Maryo  Matko  Bolesna,  przyczyń  się 

za mną do Jezasn.

Ojcze nasz. Zdrowaś Mary a.

Chwała Ojcu.

background image

Przez Twoją męką i nkrotne mny,

Bądź nam miłościw o Jezu kochany;

Na Matki Twojćj wejrzyj łzy prze­

czyste,

I dla nich, odpuść nam Chryste.

II.

Panie  Jezu  Chryste,  oddaję  czość 

i  pokłon,  ranie  prawćj  nogi  Twojej. 
Dziękuję  Ci,  żeś  z  laką  miłością  tę 
wielką  boleść  dla  mnie  wycierpiał. 

Boleję  nad  Twoją  męką  i  Matki  Two­

jćj  żałością.  Przez  zasługi  tćj  świę- 

tćj  rany,  proszę  Cię,  daj  mi  męzlwo 
do  unikania  okazyi  grzechowycli,  i 
dawnych  moich  upadków,  a  wytrwa­

nia wr łasce Twojćj do śmierci.

Maryo  Matko  Bolesna,  przyczyń  się 

za mną do Jezusa.

0/c:e nntz. Zdrowa/! Maryn.

Chwała Ojcu.

Przez Twoją mękę i okrutne rany,

Bądź nam miłościw o Jezu kochany;

52

background image

Na Maiki Twojćj wejrzyj łzy prze­

czyste ,

1 dla nich, odpaść nam Chryste.

III.

Panic  Jezu  Chryste,  oddaję  rześd 

I  pokłon,  ranie  lewćj  ręki  Twojćj. 
Dziękuję  Ci,  ieś  z  taką  miłością,  tę 
wielką  dla  mnie  boleść  wycierpiał. 
Boleję  nad  męką  Twują  i  Matki  Two­

jej  żałością.  Przez  zasługi  tej  świę­

tej  rany,  proszę  Cię,  wybaw  mnie  od 

piekła,  na  które  tyle  razy  grzechami 
mojemi  zasłużyłem,  o  gdziebym  nie 
mógł Cię kochać.

Mary o Matko Bolesna, przyczyn się 

za mną do Jezusa.

Ojcie nasz. Zrlrmcati Maryn.

('hienia Ojcu.

Przez Twoją mękę i okrutne rany,

Bądź nam miłościw o Jezn kochany!

Na Matki Twojej wtgrzyj łzy prze­

czyste,

I dla nich, odpuść nam Chryste.

53

background image

IV.

Panie Jezu Chryste, oddaję czcić

pokłon,  ranie  prawśj  reki  Twojćj. 

Dziękuję  Ci,  ieś  z  Inkę  miłością,  tę 
wielką  boleść  dla  mmc  wycierpiał. 
Boleję  nad  męką  Twoją,  i  Walki  Two­

jćj  żałością.  Przez  zasługi  Ićj  świę- 

tćj  rany,  proszę  Cię,  daj  mi  być  u- 
czestnikiem  chwały  niebieskiej,  gdzie 
ze  wszystkich  sił  moich,  i  doskonale 
kochać Cię będę.

Maryo  Matko  Bolesna,  przyczyń  się 

za mną do Jezusa.

Ojcte nasz. Zdrowaś Maryn.

Chwała Ojcu.

Przez Twoją mękę i okrutne rany,
Bądź nam miłościw o Jezu kochany;
Na Matki Twojćj wejrzyj łzy prze­

czyste,

I dla nich, odpuść nam Chryste.

V.

Panie  Jezu  Chryste!  oddaję'  cześć 

i  pokłon,  ranie  boku  Twojego.  Dzię-

54

background image

koję  Ci,  łcś  i  po  skonania  Twojćm, 
chciał  jeszcze  nową  zniewagę  ponieść, 
bez  cierpienia  już  wprawdzie,  ale 
z  niezmierną  dla  mnie  miłością.  Bo­

leję  nad  niewysfowioną  iałością  Maiki 

Twojej.  Przez  zasługi  tćj  świetćj  rany, 
udziel  mi  Panie  daru  świętej  miłości 
Twojćj:  abym  kochając  Cię  niezmien­
nie  w  Ićm  życiu,  dostąpił  szczęścia 

kochania  Cię  bez  końca  w  błogosła­
wionej wieczności.

Maryo Malko Bolesna, przyczyń się 

za mną do Jezusa.

Ojcze nasz. Zdraira-ł Mary a. 

Chwała Ojcu.

Przez Twoją mękę i okrutna rany,

Bądź nam miłości w o Jem kochany!

Na Matki Twojej wejrzyj łzy prze­

czyste,

I dla nich, odpuść nam Chryste!

Amen.

55


Document Outline