background image

                     Cherie Carter-Scott

JEŚLI ŻYCIE JEST GRĄ

OTO JEJ REGUŁY

Z angielskiego przełożył Piotr Kołyszko

Jeśli   w   ciągu   ostatnich   dwudziestu   pięciu   lat   zetknąłeś   się   z   Dziesięcioma   Regułami
Człowieczeństwa, kopiowałeś je i rozdawałeś znajomym, jeśli były ci one ostoją, jeśli oprawiałeś
je i wieszałeś na ścianie, aby zawsze  mieć je na widoku, jeśli czytając je, uśmiechałeś się ze
zrozumieniem  — tobie   właśnie  dedykuję  tę  książkę  -  oraz  wszystkim  poszukującym,  którzy
przez   ostatnie   dwadzieścia   pięć   lat   wzbogacali   te   zasady.   Ta  książka   ma   służyć   tobie   i
twoim   bliskim  jako  wsparcie  na  trudnej  drodze  Życia. Niechaj  zaprowadzi  cię na wyższy
poziom świadomości.

Spis treści

Podziękowania ...2
Słowo   wstępne...3
Przedmowa...4
Wstęp...5
1.  Pierwsza reguła — DOSTAJESZ CIAŁO...5
Akceptacja
Poczucie   własnej   wartości...
Szacunek
Przyjemność
2.   Druga  reguła - POBIERASZ  LEKCJE...11
Otwartość
Wybór
Sprawiedliwość
Łaska
3.   Trzecia reguła — NIE ISTNIEJĄ BŁĘDY  TYLKO LEKCJE...15
Współczucie
Przebaczenie
Etyka
Humor
4.  Czwarta reguła — LEKCJA POWTARZA SIĘ DOPÓKI NIE OSTANIE
OPANOWANA...21
Świadomość
Dobre chęci
Przyczynowość
Cierpliwość
5.   Piąta reguła — NAUCE NIE MA KOŃCA...25
Poddanie się
Zaangażowanie

1

background image

Pokora
Elastyczność
6.  Szósta reguła - „TU" NIE JEST GORSZE NIŻ „TAM" ...28
Wdzięczność
Brak przywiązania
Obfitość
Spokój
7.  Siódma reguła — INNI SĄ TYLKO TWOIMI ZWIERCIADŁAMI...35
Tolerancja
Klarowność
Leczenie
Wsparcie
8.  Ósma reguła - OD CIEBIE ZALEŻY, CO ZROBISZ ZE SWOIM ŻYCIEM...38
Odpowiedzialność
Dystans
Odwaga
Siła
Przygoda
9.  Dziewiąta reguła - ODPOWIEDZI DRZEMIĄ W TOBIE...44
Wsłuchiwanie   się
Ufność
Natchnienie
10.  Dziesiąta reguła — WSZYSTKO TO ZAPOMNISZ PRZY NARODZINACH...48
Wiara
Mądrość
Bezgraniczność
Streszczenie...52
O autorce

Podziękowania

Debra Goldstein była moją największą podporą, kiedy pracowałam nad tą książką. Czuwała

nad nią jak anioł stróż i wpłynęła na jej ostateczny kształt Lauren Marino całkowicie poświęcił
się   opracowywaniu   tych   Reguł,   które   stały   się   duchowym   elementarzem   ludzi   dążących   do
osiągnięcia wyższej świadomości Trigg Robinson, Nancy Clair Morgan i Donna Gould wcielały
w życie Reguły, wiedząc, ze zostały już do końca wyjaśnione.

Serdeczna, przychylna  i oddana współpracowniczka Lynn Stewart, która przez ponad ćwierć

wieku podczas treningów pomagała mi otwierać przed ludźmi nowe horyzonty, przyczyniła  się
do powstania tej książki.

Oddany i kochający mąż Michael A. Pomije  wspierał wszystkie moje pragnienia, nadzieje  i

marzenia.

Wspaniała   córka   Jennifer   Carter-Scott   była   moją   najlepszą   nauczycielką   i   najsurowszym

krytykiem   Jack   Canfield,   Mark   Victor   Hansen   i   Patty   Aubery   upowszechnili   Reguły
Człowieczeństwa.

Michael Larsen i Elizabeth Pomada utrzymywali mnie w przekonaniu, ze ta książka powinna

zostać opublikowana.

Serdecznie dziękuję tym wszystkim, którzy dodawali mi otuchy podczas pracy nad książką.

Moimi dobrymi duchami byli Barbara Adamich, Danita Allen, John Arno, Brook Ashley,  Pam
Beckerman,  Nora Blanco, Jan Campbell,  Jilhan Dowhng, Jenny Edwards, Connie  Fueyo, Bob
Furstenau, Penny A Godhs, Carrell Halley, Kąty Jacobson, Betty Mazeth Hatch, Richard Mantei,
JoAnn  Mermis,   Greg  Klein,  Dan  Millman,  Terry Myrrdin,  Molly  Post, Joey Rosenberg,  Jen

2

background image

Rovsek, Julie Simpson, Linda Smukler, Helen Strodl, Maria Weiss i Mady Widyasurya.

Wyrażam tez podziękowania  Barbarze Rasmussen i Rogerowi Hanneganowi,  którzy cieszą

się z te] książki, choć odeszli od nas.

Jestem wdzięczna za pomoc wszystkim przyjaciołom, współpracownikom, członkom rodziny

i całemu personelowi.

Słowo wstępne Jacka Canfielda

Znam dr Cherie Carter-Scott od ponad dwudziestu lat. Brałem udział w prowadzonym przez

nią  treningu,  wspólnie  organizowaliśmy  konferencje.   Była  też  konsultantką  w  mojej  firmie  i
moją osobistą trenerką.

Kiedy włączyliśmy Reguły Człowieczeństwa jako anonimowy tekst do książki Chwken Soup

for the Soul®, nie miałem pojęcia, że Cherie jest jego autorką. Gdy dowiedziałem się, że to ona
ułożyła   Reguły,   byłem   zachwycony,   ale   nie   zdziwiony   Cherie   jest   mistrzynią   animacji.
Poświęciła  życie na otwieranie przed ludźmi nowych możliwości i przekształcanie ich sposobu
przezywania,  więc wydawało  się całkiem oczywiste, ze stworzyła  ten zdumiewająco  głęboki i
prosty wzorzec rozumienia życia.

Dzięki lekturze tej książki zaczniesz  postrzegać swoje  życie  z całkiem nowej perspektywy.

Obiecuję,  ze jeśli  będziesz  się  kierował przedstawionymi  w mej zasadami,  twoje życie  dozna
magicznej przemiany. Poznasz sekret ujawniania pragnień swego serca.

Dziesięć  Reguł  Człowieczeństwa  otworzy  przed  tobą   wiele   możliwości   przemiany.   Życzę

przyjemnej  lektury,  opanowania  lekcji  zawartych  w książce  i osiągnięcia  mistrzostwa w grze
życia.

Jack Canfield  współautor książki Chcken Soup for the Soul®

Przedmowa

W   1974   roku,   w   wieku   dwudziestu   pięciu   lat,   przeszłam   przedwczesny   kryzys   wieku

średniego   Zaczęłam   pracować   jako   nauczycielka,   zęby   zadowolić   matkę,   a   następnie
próbowałam zrobić  karierę aktorską, zęby zadowolić  siebie  Żadna  z tych życiowych dróg me
przyniosła   mi   prawdziwej   satysfakcji   Nie   wiedziałam,   co   robić   dalej   Sugestie   rodziny   i
przyjaciół tylko pogłębiały mój zamęt Nie miałam pojęcia, gdzie szukać odpowiedzi, zęby więc
znaleźć jakieś wsparcie, zaczęłam się modlić.

Po kilku tygodniach otrzymałam trzy jasne  „komunikaty" - me miałam pewności, z jakiego

boskiego   źródła   —   przynoszące   odpowiedź   na   moje   pytania.   Pierwszy   brzmiał   „Jesteś
katalizatorem   odkryć”.   Drugi   stwierdzał   „Będziesz   zajmować   się   rozwojem   fizycznym   i
psychicznym". Trzeci był głośny i wyraźny „Masz dar do pracy z ludźmi".

Wiedziałam,   ze   komunikaty   są   odpowiedzią   na   moje   modlitwy,   ale   nie   umiałam   ich

wykorzystać Te trzy „objawienia' me podpowiadały charakteru zajęcia ani me dostarczały opisu
pracy, więc pozostawało mi tylko zastanawiać się nad tym, co robić. Ułożyłam zdanie „Jestem
katalizatorem fizycznego i psychicznego rozwoju ludzi".

Od   tamtej   chwili   komunikaty   pojawiały   się   regularnie.   Kazały  mi   stworzyć   seminarium

poświęcone Treningowi Wewnętrznej Negocjacji oraz Poczucia Własnej Wartości. Niezależnie
od   samych   komunikatów,   zaczęli   się   do   mnie   zgłaszać   ludzie,   zęby   nauczyć   się   znajdować
odpowiedzi   płynące   z   ich   wnętrza   Spotykałam   się   z   nimi   na   sesjach   indywidualnych,   zęby
pomóc   im   odkryć   własne   komunikaty.   Wkrótce   poprosili   mnie   o   zorganizowanie   kursu
poświęconego  uciszeniu  głosów umysłu  i wsłuchaniu  się  w wewnętrznego  ducha.  Na prośbę
klientów opracowałam programy odpowiadające ich potrzebom. Wkrótce po wsłuchaniu  się  w
siebie uczestnicy kursu uzyskali wewnętrzne wskazania, otrzymali odpowiedzi na swoje pytania

3

background image

i   opowiedzieli   o   tym   swoim   znajomym   I   tak   zajęłam   się   poradnictwem,   później   ułożyłam
program treningów, żeby uczyć innych zasad mojej pracy.

Pewnego dnia, kiedy planowałam program treningów dla doradców, przyszedł mi do głowy

pomysł   Reguł   Człowieczeństwa,   które   natychmiast   zapisałam   „Całe   życie   prosiłam   o   te
odpowiedzi i w końcu zostały mi udzielone" Reguły odpowiadały na podstawowe pytanie „Jaki
jest   cel   życia?"   Zachwycona,   postanowiłam   wykorzystać   je   jako   podstawę   trzymiesięcznego
treningu.

W   ciągu   ostatnich   dwudziestu   czterech   lat   Reguły   Człowieczeństwa   obiegły   świat   —

kserowane i rozpowszechniane w kręgu znajomych, przekazywane przez Internet, drukowane w
postaci broszur, pojawiły  się  jako  anonimowy utwór na  81 stronie  książki,  którą napisałam  z
Jackiem Canfieldem,  Chwken  Soup for łhe  Soul  Pewnego  dnia  Jack zatelefonował do mnie  i
powiedział, że wie od Dana Millmana, autora książki The Way of the Peaceful Warrwr („Ścieżka
pokojowego   wojownika"),   iż   to   ja   jestem   autorką   Reguł   Człowieczeństwa.   Zapytał,   czy   to
prawda.   Kiedy   potwierdziłam,   Jack   przeprosił   mnie   i   obiecał   przypisać   mi   autorstwo   w
następnym wydaniu książki.

Od tamtej pory minęło  wiele lat. Ostatni komunikat, jaki otrzymałam, nakazywał mi napisać

książkę na temat Dziesięciu  Reguł, żeby mógł je poznać każdy, kto poszukuje wzorca szczęś-
liwego   życia.   Mam   nadzieję,   że   stanie   się   ona   duchowym   elementarzem   dla   tych,   którzy
podejmują drogę samorozwoju, i subtelnym przypomnieniem dla już wtajemniczonych.

Życzę ci,  żebyś  czerpał satysfakcję  z Dziesięciu  Reguł Człowieczeństwa, dzielił  się  mmi  z

innymi i wykorzystywał je do prowadzenia rozmów, o których zawsze marzyłeś. Przede wszyst-
kim radzę ci stosować Reguły we własnym życiu Opanuj zawarte w nich lekcje, wsłuchaj się w
swoje   wewnętrzne   komunikaty,   zestrój   z   własnym   duchowym   DNA   i   spełnij   wszystkie
marzenia.

Życzę powodzenia na nowej drodze  dr Cherie Carter-Scott

Wstęp

Życie to ciąg lekcji, które trzeba przeżyć, żeby je zrozumieć.

Helena Keller

Życie często porównuje się do gry. Niestety, nikt nie podaje nam reguł ani nie podpowiada,

jak w nią grać. Zaczynamy po prostu od „Startu", a następnie posuwamy się na planszy w na-
dziei, ze gramy prawidłowo. Nie znamy dokładnie celu gry ani znaczenia wygranej.

Tego właśnie dotyczy Dziesięć Reguł Człowieczeństwa. Zawierają wskazówki, jak prowadzić

grę zwaną życiem, ale nie ograniczają się tylko do tego. Reguły te tworzą podstawowy duchowy
elementarz wprowadzający w sens bycia człowiekiem.  To uniwersalne prawdy znane każdemu
od   urodzenia,   które   jednak   zostały   po   drodze   zapomniane.   Tworzą   fundament   spełnionego,
pełnego życia.

Każda  Reguła   stawia   specyficzne   wyzwanie,   zawierające   określone   lekcje,   które   wszyscy

muszą   opanować.   Owe   lekcje   obejmują   to,   czego   uczymy   się   w   obliczu   problemów,   które
musimy rozwiązać i zjawisk, które powinniśmy okiełznać. Każdy człowiek na ziemi ma własny
zestaw odrębnych  i niepowtarzalnych  lekcji.

Podczas  lektury Czwartej Reguły  przekonasz  się,  że  lekcje  powracają,  dopóki nie  zostaną

opanowane.

Dziesięć  Reguł Człowieczeństwa  to nie  magia.  Nie  obiecują  tez dziesięciu  łatwych etapów

osiągnięcia spokoju wewnętrznego. Nie podsuwają szybkiej metody uleczenia dolegliwości emo-
cjonalnych lub braków duchowych, nie stanowią też tajemnej drogi błyskawicznego oświecenia
Ich jedynym celem jest dostarczenie ci mapy, którą będziesz się mógł posługiwać, przemierzając

4

background image

drogę rozwoju duchowego.

Te Reguły nie są zestawem uciążliwych zasad i przepisów, które dyktują nam, co powinniśmy

robić,   myśleć   czy   mówić.   Nie   są   rozkazami,   lecz   podpowiadają,   jak   prowadzić   grę.   Nie
zawierają   nic,   co   koniecznie   musisz   zrobić   Mam   nadzieję,   ze   ta   książka   pomoże   ci   lepiej
uświadomić sobie te Reguły. Opanowując cenne lekcje i zawartą w nich mądrość, przynajmniej
w niewielkiej mierze łatwiej ci będzie przebyć ziemską drogę.

ROZDZIAŁ 1

Pierwsza reguła

DOSTAJESZ CIAŁO

Swoje ciało możesz kochać lub nienawidzić, ale wciąż pozostaje ono twoją własnością

na czas życia na ziemi

W chwili pojawienia się na ziemi otrzymałeś ciało, w którym mieszka twoja istota duchowa.

W  tym ciele  mieści  się  twoje  prawdziwe  „ja"  - wszystkie  nadzieje,  marzenia, obawy, myśli,
oczekiwania  i przekonania  czyniące  z ciebie  niepowtarzalnego  człowieka.  Chociaż  będzie  ci
towarzyszyć przez całe życie, ty i ciało pozostaniecie dwoma różnymi, odrębnymi bytami.

Ciało  ma  odgrywać  rolę  buforu  między  tobą a  światem  zewnętrznym  i przeprowadzić  cię

przez   grę   zwaną   życiem.   Jest   ono   również   nauczycielem   udzielającym   wstępnych,
podstawowych lekcji  na  temat  bycia  człowiekiem.  Jeśli  pozostaniesz  otwarty na  lekcje  i dary
ciała,  przyniesie  ci cenne  okruchy mądrości oraz przysporzy łask,  które ułatwią  ci podążanie
drogą rozwoju duchowego. Ciało może ci dać podstawową wiedzę i zrozumienie,  potrzebne do
zakorzenienia się w mm, żebyś mógł wstąpić na ścieżkę duchową.

Ciało,   które   otrzymujesz,   będzie   twoją   własnością  na   czas  życia.  Możesz je  kochać lub

nienawidzić, akceptować lub odrzucać, ale w tym życiu me dostaniesz innego. Pozostanie z tobą
od zaczerpnięcia pierwszego oddechu do ostatniego uderzenia serca. Ponieważ swojego ciała nie
możesz zastąpić ani wymienić, warto, żebyś nauczył się je przekształcać ze zwykłego instrumentu
w umiłowanego partnera i sprzymierzeńca na całe życie, relacja między tobą a twoim ciałem jest
bowiem   najbardziej   podstawową   relacją  w   całym   życiu.   Tworzy   matrycę,   z   której   zostaną
odlane wszystkie pozostałe związki.

Każdy człowiek wchodzi w inny związek z własnym ciałem Możesz traktować swoje ciało

jako świadomie urządzony dom, idealnie  dostosowany do twojego ducha i duszy. Może ci się
wydawać, ze ciało me pasuje do twojej istoty i jest ciasną klatką  Możliwe, ze odczuwasz silną
więź  z własnym  ciałem i łączy cię  z mm niewymuszony,  satysfakcjonujący  i bliski związek.
Albo   tez  źle   się   czujesz   we   własnym   ciele   i   wolałbyś,   zęby   było   inne  —   silniejsze,
szczuplejsze,   zdrowsze,   atrakcyjniejsze   lub   mniej  niezgrabne.   Możesz   się   tez   czuć   z   niego
wyobcowany,  jakby popełniono  błąd przy rozdzielaniu  ciał. Bez względu na to, jak  odbierasz
własne ciało, jest twoje, a związek, jaki z nim stworzysz, będzie miał istotny wpływ na charakter
twoich doświadczeń życiowych.

Wyzwanie, jakie  stawia Pierwsza Reguła, polega na pogodzeniu  się  z własnym  ciałem,  aby

mogło   skutecznie   spełniać   swój   cel  i   udzielać   cennych   lekcji   akceptacji,   poczucia   własnej
wartości, szacunku i przyjemności. Każdy musi opanować te podstawowe zasady, zanim będzie
mógł z powodzeniem podążać drogą życia.

5

background image

AKCEPTACJA

Stwierdzam, że kiedy człowiek naprawdę kocha, akceptuje siebie takim jakim jest, wszystko

w życiu układa się dobrze.

Louise Hay

Jeśli należysz do tych nielicznych szczęśliwców, którzy uważają własne ciało, ze wszystkimi

jego słabościami i mocnymi stronami, za doskonale, opanowałeś już lekcję akceptacji i możesz
przejść do następnej. Jeśli jednak komukolwiek z was się wydaje, że czułby się szczęśliwszy,
gdyby był szczuplejszy, wyższy, silniejszy, obdarzony jędrniejszym ciałem, miał jaśniejsze włosy
albo przeszedł jakąś mną zmianę fizyczną, która jego zdaniem magicznie  odmieni jego życie na
lepsze, powinien poznać wartość prawdziwej akceptacji.

Akceptacja to przyjmowanie z otwartymi ramionami tego, co  przynosi życie. Nasze ciała  to

najbardziej  chętni i mądrzy nauczyciele  udzielający  tej lekcji.  Jeśli  przez większość  czasu nie
doświadczasz   stanu   wyjścia   poza   ciało,   towarzyszy   ci   ono   nieustannie.   Przypomina   stale
obecnego   życzliwego   przewodnika  albo   krzyż,   który   dźwigasz   przez   całe   życie.   Decyzja
należy do ciebie i zależy od tego, jak dobrze opanujesz tę lekcję.

Dla wielu ludzi ich ciało jest obiektem najsurowszych ocen, a zarazem barometrem własnej

wartości. Przymierzają się do nieosiągalnych norm i krytykują siebie za niedoskonałości. Ponie-
waż powłoka cielesna  to postać, w jakiej jawimy  się światu,  bardzo często na jej podstawie
charakteryzujemy siebie, a także mm odwołują się do niej, szukając dla nas określenia. Sposób
postrzegania przez siebie własnego ciała wpływa bezpośrednio na to, w jakim stopniu potrafisz
nauczyć się lekcji akceptacji.

Surowa  ocena  własnego   ciała   ogranicza   zakres  doświadczeń,  którymi  pozwalasz  się   sobie

cieszyć. Ile razy potencjalnie  cudowny dzień na plaży zepsuło  ci złe samopoczucie w kostiumie
kąpielowym? Wyobraź sobie, jak przyjemny i wyzwalający byłby spacer po rozgrzanym piasku
bez   skrępowania.   Pomyśl,   ile   zajęć   w   życiu  odłożyłeś   w   oczekiwaniu   na   to,   ze   będziesz
wyglądał inaczej, lepiej lub nawet doskonale. Mam przyjaciółkę, która marzy o nurkowaniu, ale
nie   chce   nawet   spróbować,   bo   się   boi,   jak   będzie  wyglądać   wciśnięta   w   mokry,   obcisły
gumowy   kombinezon.  Pełna  samoakceptacja  pozwoliłaby  jej,  jak  również  tobie, uczestniczyć
całkowicie, bez zastrzeżeń, bezpośrednio we wszystkich sferach życia.

Jak wiele  znanych  mi kobiet, martwiłam  się  przez lata swoimi  udami. Nie tylko pragnęłam,

zęby były  szczuplejsze,  ale  prowadziłam  z  nimi  skrytą   wojnę.   Tak  bardzo   wstydziłam   się   je
pokazać,  ze  nawet  w najcieplejsze  letnie  dni nosiłam  długie  bermudy.  Byłam  przekonana,   ze
życie   zmieniłoby   się   na   lepsze,   gdyby   moje   uda  stały   się   jędrne,   napięte   i   nie   falowały.
Chciałam,   zęby   uda   dostosowały   się   do   idealnego   obrazu   mojego   wyglądu,   jaki   sobie
stworzyłam.   Wyparłam   się   ich,   więc   odwzajemniły   mi   się   i   absolutnie   nie   chciały   się
przekształcić jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w prężne, twarde kończyny. Wystarczy
powiedzieć, ze między mną a moimi udami me było pokojowego współistnienia.

W  końcu   postanowiłam  położyć  kres  tej zimnej  wojnie,   przyrzekając  sobie,  ze nauczę  się

kochać moje uda Łatwiej to było powiedzieć, niż zrobić. To nie sztuka kochać te części siebie,
które   uznajesz   za   godne   miłości.   Dużo   trudniej   wyzbyć   się   wyobrażeń   na   temat   tego,   jaki
powinien  być   twój  wygląd  Postanowiłam  codziennie  przez kilka  minut  kierować  pozytywną
uwagę  na  mojego  wroga. Codziennie  wcierałam  w uda  waniliową  odżywkę.  Podczas  masażu
skupiałam   się   mentalnie   na   zapewnianiu   samej  siebie   o   częściowej,   a   potem   całkowitej   ich
akceptacji.   Przez   kilka  pierwszych   tygodni  czułam   się   śmiesznie,   ale   potem   udało   mi   się
przezwyciężyć  to uczucie.  Nadal me  chciałam  co  rano  oglądać  swoich  ud w ostrym świetle
łazienki, ale przynajmniej me zakrywałam ich od razu ręcznikiem, żeby chronić oczy przed tym
widokiem.

Z   biegiem   czasu   zaczęłam   cenić   swoje   uda   za   siłę   i   niezawodność.   Z   wdzięcznością

przyjmowałam   wsparcie,   jakiego   mi   udzielały,   i   zdolność   podtrzymywania   mnie   podczas
codziennych   pięcio-kilometrowych   biegów.   Ku   mojej   radości   odwzajemniły   się   i   stały  się
bardziej jędrne. Istotne było  jednak me to, ze zmieniły  się po  to, bym mogła je zaakceptować.

6

background image

To dlatego, ze je zaakceptowałam, dostosowały się do moich życzeń.

Istnieją liczne świadectwa tego, ze umysł i ciało  łączy silna  więź, tak więc akceptacja ciała

jest   nie   tylko   niezbędna   dla   dobrego  samopoczucia   emocjonalnego,   ale   wręcz   konieczna   dla
zdrowia fizycznego. Odmawianie ciału pełnej akceptacji może prowadzić do choroby, podczas
gdy  praktykowanie  akceptacji  leczy   dolegliwości.  Nawet  współczesna  medycyna   zdaje   sobie
obecnie sprawę z wartości samoakceptacji i ceni ją za moc utrzymywania  w zdrowiu umysłu  i
ciała.

Wiesz, ze zmierzasz we właściwym kierunku, kiedy potrafisz zaakceptować ciało takim, jakim

jest   Prawdziwa   akceptacja   polega  na   tym,   zęby   przyjąć   i   cenić   ciało   w   jego   istniejącym
kształcie, i przestać uważać, że musisz je zmienić, aby zasłużyć na czyjąś, a przede wszystkim
własną miłość.

Czy oznacza to, ze nie powinieneś nigdy próbować udoskonalać ciała? Albo ze musisz pogodzić

się z tym, co otrzymałeś? Oczywiście, że nie. Chęć osiągnięcia jak najlepszej kondycji fizycznej
jest  czymś   zupełnie   naturalnym.   Oznacza   to   jednak,   ze   powinieneś  przestać   krytykować,
oceniać   i   osądzać   swoje   ciało,   nawet   jeśli  nie   jesteś   najzdrowszy   czy   najatrakcyjniejszy.
Dążenie  do samodoskonalenia  jest całkowicie  zdrowym odruchem, dopóki wypływa  z miłości
do siebie, a me z poczucia niedoskonałości. Jeśli chcesz się przekonać, dlaczego pragniesz mieć
nową  fryzurę  czy  bardziej  rozbudowane   bicepsy,   zadaj  sobie   pytanie  „Czy  potrzebna   mi  do
szczęścia  lepsza figura (lub kolor włosów, krem przeciw zmarszczkom, nowe kreacje  lista jest
długa)?"   Jeśli   odpowiedź   brzmi  „tak"   -   a   musisz   być   wobec   siebie   szczery   —   spróbuj
popracować  nad   własną   samoakceptacją,   zanim   poświęcisz   czas   i   pieniądze   na  poszukiwanie
rozwiązania na zewnątrz.

Często powtarzam swoim klientom i uczniom „Kochajcie  wszystkie części siebie, a jeśli me

potraficie,  to je  zmieńcie.  Jeśli  nie  potraficie  ich  zmienić,  zaakceptujcie  je  takimi,  jakimi  są".
Kiedy  będziesz  dojrzewać i starzeć się, twoje ciało  postawi przed tobą wyzwania,  którym nie
będziesz mógł sprostać — pewnych rzeczy nie zmienisz. W skrajnym przypadku może grozić ci
niepełnosprawność fizyczna lub zaatakować cię niszcząca choroba albo  możesz zapaść na inną
dolegliwość fizyczną, która sprawi, ze dużo trudniej będzie ci zaakceptować własne ciało. Ale
mimo  wszystko musisz je zaakceptować, bez względu na to, jakie  to trudne. Na olimpiadach
dla   niepełnosprawnych   roi   się   od   osób,  które   mimo   wyraźnych   ułomności   zaakceptowały
swoje ciało.

Jak możesz przyswoić lekcję akceptacji? Uświadamiając sobie, ze jest to, co jest, i ze klucz

do otwarcia więzienia krytycznych ocen własnej osoby znajduje się w twojej głowie. Możesz
albo  nadal walczyć z realiami, jakie stwarza własne ciało skarżąc się gorzko i pogardzając sobą
albo  dokonać subtelnego, lecz  skutecznego  manewru  mentalnego  i zdobyć  się  na  akceptację.
Tak czy inaczej,  rzeczywistość  się  nie  zmieni.  Akceptacja  lub odrzucenie  ciała  ma znaczenie
tylko dla twojej psychiki,  postrzeganie  nie ma  wpływu  na wygląd  ciała. Czemu  więc  zamiast
bólu   odrzucenia  nie  wybrać  łatwiejszej  drogi akceptacji?  Wybór  należy  do  ciebie.  Czego   w
swoim ciele nie akceptujesz?

POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI

Nikt nie zdoła poniżyć człowieka bez jego przyzwolenia.

Eleanor Roosevelt

Poczucie własnej wartości to poczucie godności i zdolność do sprostania wyzwaniom życia.

Jest równie niezbędne jak powietrze, którym oddychamy, i równie nieuchwytne. Wywodzi się z
głębi  twojej istoty,  ale  znajduje  odbicie  w każdym,  istotnym  bądź  błahym,  podejmowanym
przez ciebie działaniu. Na podstawie poczucia własnej wartości kształtujesz swoją godność, jest
najważniejszym elementem fundamentu twojej psychiki.

Skoro   poczucie   własnej   wartości   jest   lekcją,   którą   powinieneś  opanować,   będziesz

7

background image

wielokrotnie   sprawdzany,   dopóki   nie   zyskasz  pewności   siebie   i   me   uwierzysz   w   swoją
wewnętrzną wartość.  Twoje ciało  dostarczy ci wiele  okazji do pracy nad tą lekcją  przez  całe
życie.

Ciało  udziela lekcji poczucia własnej wartości, sprawdzając  twoją gotowość do traktowania

siebie  jako  człowieka  obdarzonego  godnością,  bez  względu  na  wygląd  czy kondycję  fizyczną.
Mam przyjaciela,  który występuje  publicznie,  mimo  ze uległ dwóm  poważnym  wypadkom -
najpierw przeżył kraksę motocyklową, z której wyszedł z oparzeniami 90 procent powierzchni
ciała, a po kilku latach w katastrofie awionetki złamał kręgosłup i został na resztę życia skazany
na wózek inwalidzki. Dzięki wieloletniej,  ciężkiej pracy nad sobą zrozumiał, ze bez względu na
okoliczności  może   czerpać   zadowolenie   z   życia   -   pod   warunkiem   przyjęcia  odpowiedniej
postawy Zamiast  zastanawiać  się  nad  tym,  do  czego jest  niezdolny,  obecnie  skupia  się nad
tym,   co   leży   w   zasięgu   jego   możliwości.   Celem   jego   życia   jest   inspirowanie   słuchaczy   za
pośrednictwem wykładu pod tytułem „Nieważne, co ci się przydarza, istotne jest, co potrafisz
z   tym   zrobić".   Potwierdza  on  nieustannie,   ze   potrafi   sprostać   wyzwaniom   życia   i   jest   wart
szczęścia mimo poważnego upośledzenia fizycznego.

Proces kształtowania poczucia własnej wartości jest trójstopniowy. Pierwszy etap polega na

rozpoznaniu  tego, co  jest  przeszkodą. Uświadamiając  sobie  ograniczającą wizję  własnej osoby
przechodzisz do drugiego etapu - poszukujesz w duszy głębszej  więzi z tym, kim jesteś. Trzeci
etap polega na podjęciu działania  docenieniu swego wyglądu bądź wprowadzeniu pozytywnej
zmiany.

Przez całe życie moja serdeczna przyjaciółka Helen była wyjątkowo atrakcyjną kobietą Miała

cudowne  jasnoblond  włosy,  które  kontrastowały   z  olśniewającą   opalenizną,  co  sprawiało,   że
ludzie nie mogli oderwać od niej wzroku. Zewnętrzna tożsamość Helen opierała się na frapującej
opaleniźnie, toteż spędzała wiele godzin, smażąc się na słońcu.

Kiedy  Helen   dobiegała  pięćdziesiątki,  okazało   się,  że   ma  raka  skóry.  Musiała   poddać  się

operacji twarzy, po której została mała  blizna, i zakazano jej opalać się. Dla Helen blizna  miała
niewielkie  znaczenie  w porównaniu  z faktem, ze przestanie  być  opaloną na  brąz pięknością, z
którą   się   utożsamiała.   Bez   firmowej   opalenizny  Helen   musiała   powrócić   do   pierwotnego,
kasztanowego   koloru  włosów,   żeby   me   wyglądać  jak   zmokła   kura.  Kiedy   Helen   próbowała
pogodzić się  ze stratą swojego wieloletniego  „wizerunku",  straciła  poczucie  własnej wartości.
Musiała zrezygnować z dawnego obrazu własnego ciała.

Odbudowanie   poczucia   własnej   wartości   zabrało   Helen   prawie  rok.   Musiała   zdać   sobie

sprawę,     że   mierzyła     własną   wartość  wyglądem   zewnętrznym,   który   musiał   w   dodatku
odpowiadać wizerunkowi opalonej blondynki. Po wielu miesiącach ciężkiej pracy udało jej się
odzyskać kontakt z własną istotą i uświadomić sobie, ze wspomniane wyobrażenie nie pozwalało
jej się dobrze poczuć we własnej skórze.

Minęło  kilka lat Blizna Helen jest ledwie  widoczna. Wróciła  do  naturalnego koloru włosów i

karnacji   - ma   teraz  piękne  kasztanowe  włosy   i   skórę   barwy  kości  słoniowej.   Czasami,   kiedy
przegląda się  w lustrze, musi przypomnieć  sobie o wewnętrznej wartości,  nawiązując kontakt
ze   źródłem   wewnętrznym   —   własną   istotą   duchową.   Ma   świadomość,   ze   prawdziwe,
wewnętrzne   „ja"   będzie   jej   towarzyszyć   przez   resztę   życia,   podczas   gdy   uroda   będzie   się
zmieniała i błąkała — jest ona zawodnym źródłem poczucia własnej wartości.

Warto sobie  często przypominać,  ze  poczucie  własnej wartości  jest   ulotne.   Osiągamy   je,

tracimy,   doskonalimy,  pielęgnujemy  i jesteśmy  zmuszeni wciąż  na nowo je  odbudowywać.
Nie można go zdobyć i zachować - to proces, który należy zgłębiać i podtrzymywać przez całe
życie.

Jakie są korzenie  twojego poczucia  godności? Odkryj drogę do tego źródła, bo będziesz  je

musiał odwiedzać wielokrotnie w ciągu  życia. Jeśli potrafisz bez trudu odnaleźć drogę do jądra
swojej niezbywalnej wartości, możesz być pewien, że opanowałeś tę lekcję.

8

background image

SZACUNEK

W   tym   życiu   ciało   jest   twoim   wehikułem   Dopóki   jesteś  na   ziemi,   musisz   w   nim   żyć.

Kochaj je, szanuj, pielęgnuj i traktuj dobrze, a będzie a wiernie służyć.

Suzy Prudden

Szacunek  dla ciała oznacza  poważanie  go i  respektowanie. Zakłada traktowanie swojego

ciała z tą samą troską, z jaką traktowałbyś inny cenny i niepowtarzalny przedmiot.
Nieodzowne jest nauczyć się szacunku dla ciała.

Kiedy  szanujesz  swoje  ciało, nawiązujesz  z nim  więź  partnerską.  Zapuszczasz   korzenie   w

fizycznym   ciele   i  czerpiesz   korzyści  z tego, co ci ofiarowuje  Szacunek  zakłada  wzajemną
wymianę energii Galo będzie cię szanowało, jeśli ty je uszanujesz. Traktuj swoje ciało jako twór
godny szacunku, a ono ci się odwzajemni Jeśli będziesz je źle traktował lub lekceważył, odmówi
ci posłuszeństwa, dopóki nie opanujesz lekcji szacunku.

Znam pewnego mężczyznę, Gordona, który traktuje swoje ciało jak świątynię Poza tym, ze

zachowuje wysoką sprawność  fizyczną  dzięki regularnym  ćwiczeniom i uprawianiu  sportów,
cieszy   się   doskonałym   zdrowiem,   bo   zawsze   troszczy   się   o   ciało.  Jada   wyłącznie   zdrową
żywność, nigdy me  wyszedłby  z domu  w chłodny dzień nieodpowiednio  ubrany i,  ogólnie
mówiąc,  traktuje   swoje   ciało   jak   cenny   skarb.   Dzięki   miłości,   jaką   je   darzy,  nigdy   go   nie
zawiodło.   Niemal   zawsze   utrzymuje   doskonałą   sprawność.   Ciało   jest   jego   ukochanym
partnerem, gotowym wypełniać jego polecenia.

Oczywiście, ciało każdego człowieka jest inne. Ktoś uznałby za przesadę obdarzanie ciała taką

uwagą jak Gordon. Ciało każdego człowieka ma wyjątkową, niepowtarzalną formułę. Ponosisz od-
powiedzialność   za   poznanie   wymogów   swojego   ciała   Żadna  dieta   nie   jest   skuteczna   dla
wszystkich,   każdy   ma   inną   normę   snu  czy   idealny   program   ćwiczeń.   Prawdziwy   szacunek
polega na  poznaniu, czego wymaga  ciało, zęby funkcjonować optymalnie,  i na zaspokajaniu
tych potrzeb.

Skrajnym  przeciwieństwem Gordona jest  Travis, dwudziesto-dziewięcioletni cukrzyk, który

nie  traktował poważnie  swojej  choroby  Travis  był  bogatym,  przystojnym  hulaką,  lubiącym
szybkie tempo życia. Często pijał koktajle alkoholowe, nierzadko  wracał późno do domu, jadł
czerwone mięso i obfite, słodkie desery, a w końcu uzależnił się od kokainy. Pomimo ostrzeżeń
lekarza,   Travis   nie   zamierzał   zrezygnować   z   żadnego   z   niezdrowych   nawyków   Nie   chciał
pogodzić się z tym, ze choroba narzuca mu rygorystyczny sposób dbania o ciało.

Poważne   ataki   choroby   zdarzały   się   coraz   częściej,   aż   pewnego   dnia   nastąpił   kryzys.

Przyjaciel znalazł go w stanie śpiączki na podłodze łazienki Przybył na czas, by uratować życie
Travisowi. Cena, jaką Travis zapłacił za opanowanie lekcji szacunku, była  bolesna, ale w końcu
przezwyciężył   zaprzeczenie,   abnegację   i   zaniedbywanie 

i   nauczył   się   szanować

niepowtarzalność swojego ciała i jego specyficzne potrzeby.

Jak   ilustruje  przykład  Travisa,  nauczenie  się  szacunku  dla   swojego   ciała   jest  prawdziwym

wyzwaniem w świecie pełnym nadmiaru i pokus. Poddanie się grupie i folgowanie własnym za-
chciankom jest nieraz dużo łatwiejsze niż szacunek dla granic  własnego „ja". Nie ma  niczego
złego  w pobłażaniu  sobie  od  czasu do czasu — bywa to nawet zdrowe — ale nie wolno lek-
ceważyć specyficznych wymagań swojego ciała. Jeśli wiesz, ze ostro przyprawione potrawy ci
szkodzą,   a   mimo   to   je   lubisz,   ile  razy pofolgujesz  sobie,  zaprzeczając  prawdzie  ciała,  zanim
nauczysz się szanować jego ograniczenia? Mam nadzieję — dla twojego dobra — że niewiele.

Szanuj własne  ciało  i respektuj je,  a ono ci się  odwzajemni.  Wsłuchuj  się  w ciało  i jego

mądrość. Jeśli będziesz czujny, samo ci powie, czego mu potrzeba.

9

background image

PRZYJEMNOŚĆ

Cieszyć się życiem to nie grzech.

Bruce Sprinsteen

Przyjemność jest fizycznym przejawem radości. Ciało uczy cię przyjemności za pośrednictwem

pięciu   zmysłów.   Kiedy   angażujesz  się   w  spontaniczne   zachowanie   lub   fizyczne   doznawanie,
które wyzwalają  nagromadzoną w tobie  radość, stwarzasz  w swojej świadomości miejsce  dla
przyjemności.

Ciało  staje  się  jednym   z najgłębszych   źródeł przyjemności, kiedy w pełni otwierasz pięć

zmysłów   i   doświadczasz   fizycznego  cudu   bycia   żywym.   Przyjemność   może   przybrać   postać
wzrokową,  na   przykład   kiedy   podziwiasz   wspaniały   zachód   słońca,   lub   smakową,   kiedy   jesz
ulubione danie. Niekiedy pojawia się w formie  cudownych dźwięków muzyki, a innym razem w
postaci delikatnej  pieszczoty kochanki. Jedynym  sekretem opanowania lekcji przyjemności jest
wyznaczenie jej miejsca i czasu w swoim życiu.

Na   ile   przyjemności   sobie   pozwolisz?   Wielu   ludzi   wyznacza  sobie   w   myślach   normę

dopuszczalnej radości. Są tak zaabsorbowani życiem,  ze traktują przyjemność  jako luksus, na
który nie mają czasu. Uprawianie miłości czy zabawa zajmują podrzędne miejsce w codziennym
kołowrocie życia.

Ale jeśli odmówisz sobie przyjemności, me będzie ci się wiodło w życiu. Ileż prawdy kryje się

w starym powiedzeniu, ze życie  wypełnione  pracą i pozbawione  rozrywki czyni  z człowieka
nudziarza, jeśli nie zrobisz sobie od czasu do czasu przerwy i nie pofolgujesz swoim zmysłom,
twoje życie stanie się bezbarwne. Przyjemność jest jak smar, który sprawia, ze maszyna życia
sprawnie funkcjonuje. Bez niej mechanizm się zacina, a ty się załamujesz.

Czasami, kiedy staram się realizować zadania i osiągać życiowe cele, zapominam o istotnej roli

przyjemności. Rezygnuję ze spędzenia dnia na plaży z mężem, zęby dokończyć jakiś projekt, lub
odwołuję wizytę u masażystki, zęby zająć się ważnymi sprawami. Nieuchronnie staję się napięta
i   drażliwa,   co   jest   sygnałem,   ze  muszę   zwolnić   tempo   i   pozwolić   sobie   na   odrobinę
przyjemności.

W  jednym   z   moich   treningów   uczestniczył   Bili,   który   rozpaczliwie   potrzebował   lekcji

przyjemności. Bili był znakomitym konsultantem finansowym w dużym banku. Miał żonę, troje
dzieci,  dom na kredyt, starszą matkę, dwa samochody i mnóstwo rachunków. Był człowiekiem
poważnym, który surowo i ponuro wypełniał pochłaniające go bez reszty obowiązki .Jak to sam
ujął „Nie tracił czasu na zabawę".

Ale życie mu się me układało. Nie umiał zaradzić dotkliwemu  poczuciu niezadowolenia  Bili

zgłosił   się   na   trening,   żeby   dowiedzieć   się,   jak   wyplątać   się   z   okowów,   które   sam   sobie
nałożył.

W trakcie treningu uświadomił sobie, ze od wielu lat nie pozwolił sobie nawet na małą chwilę

przyjemności.  Miał zaledwie  jedenaście  lat, gdy zmarł jego ojciec  Wuj powiedział chłopcu, ze
odtąd   on  zostanie   głową   rodziny.   Tego   dnia   Bili   przemienił   się   z   beztroskiego   dziecka   w
dojrzałego, odpowiedzialnego małego mężczyznę.

Kiedy   na   treningu   wykonywaliśmy   ćwiczenie   polegające   na  tym,   zęby   pójść   za

wewnętrznym impulsem, Bili wstał, rozluźnił krawat i ku zdumieniu oraz zachwytowi wszystkich
zaczął skakać po sali.  Najpierw powoli,  a potem coraz szybciej  pląsał jak w transie. Kiedy w
końcu   się   zatrzymał,   brak   mu   było   tchu,   ale   uśmiechał  się,   najwyraźniej   poruszony   tym,   ze
odblokował radość zakodowaną w pamięci komórkowej.

Co   daje  ci  przyjemność?  Oddawaj  się   temu  często,  bo  to  sprawi,  ze będzie  ci lekko na

sercu, i zdziała cuda dla twojej duszy. 

10

background image

ROZDZIAŁ 2

Druga reguła

POBIERASZ LEKCJE

Przyjęto   cię   na   naukę   w   pełnym   wymiarze   godzin   do  nieformalne]   szkoły   zwane]

życiem   Każdy dzień w te] szkole da ci możliwość opanowania nowych lekcji Możesz lubić te
lekcje albo ich nie znosie, ale są częścią obowiązkowego programu nauczania.

Dlaczego tu jesteś? W jakim celu? Ludzie od dawien dawna szukali sensu życia. Jednak w

trakcie tych nie kończących się  poszukiwań zarówno my, jak i nasi przodkowie, przeoczyliśmy
fakt, że nie ma jednej odpowiedzi. Dla każdego człowieka sens życia jest inny.

Każdy   człowiek   ma   własny   cel   i   odmienną,   niepowtarzalną  drogę.   Idąc   drogą   życia,

pobierasz   wiele   lekcji,   które   musisz  opanować,   zęby   urzeczywistnić   ten   cel.   Te   lekcje   są
przeznaczone tylko  dla ciebie.  Przyswojenie  ich daje ci klucz do odkrycia  i nadania sensu
i znaczenia twojemu życiu.

Kiedy  opanujesz  podstawowe lekcje  udzielane  przez własne  ciało,  będziesz  gotowy,  aby

pobierać   bardziej   zaawansowane   nauki   u   innego   nauczyciela,   jakim   jest   świat.   Każda
sytuacja  życiowa   przyniesie   ci   lekcję.   Kiedy   doznajesz   bólu,   dostajesz  nauczkę   Gdy
odczuwasz radość, dostajesz inną lekcję. Każdemu  działaniu czy wydarzeniu odpowiada lekcja,
której trzeba się  nauczyć.   Nie  da się  uniknąć  tych lekcji ani wymigać  od nauki.  Idąc przez
życie   możesz   otrzymać   trudne   lekcje,   które  innych  ominą,  ktoś  z   kolei   będzie   zmagał   się   z
wyzwaniami,   które   tobie  zostaną   oszczędzone.   Możesz   nigdy   się   nie   dowiedzieć,   dlaczego
poszczęściło   ci   się   w   małżeństwie,   a   twoi   przyjaciele   przezywają   udrękę   kłótni   i   bolesnych
rozwodów,   tak   jak   me   masz   pewności,  dlaczego   borykasz   się   z   problemami   finansowymi,
podczas  gdy  inni  cieszą się  dobrobytem Jednego  możesz być  pewien — otrzymasz  wszystkie
lekcje, które ty właśnie musisz opanować, to, czy się ich nauczysz, zależy wyłącznie od ciebie.

Wyzwanie, jakie stawia Druga Reguła, polega więc na wkroczeniu na własną niepowtarzalną

drogę i opanowaniu przeznaczonych dla siebie lekcji. To jedno z najtrudniejszych wyzwań ży-
ciowych,  niekiedy bowiem twoja  droga jest  całkowicie  odmienna  od dróg życia  innych  ludzi.
Nie porównuj ich i nie skupiaj się na różnicach między lekcjami, jakie otrzymujecie. Pamiętaj, że
otrzymasz tylko te lekcje, które możesz opanować i które są związane z twoim indywidualnym
rozwojem.

Jeśli potrafisz  sprostać temu wyzwaniu, rzucisz światło na  tajemnicę  celu swojego życia  i

będziesz go osiągał. Przestaniesz być ofiarą losu czy okoliczności. Otworzą się przed tobą nowe
możliwości - życie  przestanie  sprowadzać się  do tego, co „ci się  przydarza". Kiedy pracujesz
nad   osiągnięciem   swojego   autentycznego   celu,   odkrywasz   w   sobie   zdumiewające   talenty,
których nie przeczuwałeś. Ten proces bywa niełatwy, ale korzyści wynagradzają wysiłek.

Dążąc   do   odkrywania   siebie   i   uczenia   się   o   sobie   najprawdopodobniej   otrzymasz

podstawowe   lekcje   otwartości,   wyboru,  sprawiedliwości   i   łaski.   Traktuj   te   lekcje   jako
narzędzia, które pomogą ci odkryć twój własny niepowtarzalny cel. 

11

background image

OTWARTOŚĆ

Doświadczenie postrzegane w pewien określony sposób otwiera jedynie drzwi do duszy.

Jon Kabat-Zinn

Otwartość oznacza chłonność i wrażliwość Życie udzieli ci wielu lekcji. Żadna ci się jednak

nie przyda, dopóki nie zdasz sobie z nich sprawy i nie otworzysz się na ich wartość. Będziesz
pobierał  te lekcje  codziennie  i choćby okazały się  nawet  bardzo  trudne,  musisz  zmienić  swój
sposób widzenia  i postrzegać  je  jako  dary lub  przewodników  na  drodze  do  życia  zgodnego  z
autentycznym „ja".

Setki   ludzi   na   moich   treningach   doświadczają   głębokiej   przemiany   związanej   ze

zrozumieniem,   ze   każde   wydarzenie   w   ich  życiu   ma   ich   czegoś   nauczyć   o   sobie.   Kiedy
przyjmujesz lekcje  od życia, bez względu na to, jak są niemiłe  lub trudne, dokonujesz istotnego
pierwszego kroku, by odkryć autentyczne  „ja"  i swój  cel Zaczynasz  hołdować podstawowej
postawie otwartości.

Często ludzie pytają mnie, jak te lekcje rozpoznać Odpowiadam, że lekcje są dla każdego

oczywiste,   chodzi   tylko   o   to,   jak  się   wówczas   postrzega   świat.   Jeśli   patrzy   się   przez
pryzmat  oporu,   można   wpaść   w   złość   lub   zgorzknienie,   a   wtedy   hamuje  się   rozwój
wewnętrzny człowieka  Ten, kto patrzy przez pryzmat  otwartości i jasnego sądu, lepiej pojmie
naukę płynącą z różnych sytuacji życiowych.

Łatwo dostrzec w tych  lekcjach  szansę, ponieważ  są one  atrakcyjne.    Znaczący  awans  w

pracy jest określoną lekcją - odpowiedzialności i dobrych chęci.   Zaangażowanie się w nowy
romans  udziela   lekcji   zaufania   i   kompromisu.     Świeżo   upieczony   rodzic  pobiera   lekcję
cierpliwości   i   dyscypliny.   Te   lekcje   łatwo   rozpoznać  ponieważ   są   atrakcyjnie   opakowane.
Zachowanie otwartości wobec nich nie jest zbyt trudne.

Trudniej rozpoznać lekcje, które wydają się ciosem od życia  .Te lekcje podane są w mniej

atrakcyjnym opakowaniu i powodują, ze większość ludzi zaczyna patrzeć przez pryzmat oporu.
Kiedy  nie   jesteś   otwarty   na   owe   lekcje,   utrata   pracy   wydaje   się   katastrofą,   a   nie   szansą
opanowania lekcji przebaczenia lub elastyczności. Doznanie zawodu miłosnego może wydawać
się   kryzysem,   nie  zaś   szansą   przyswojenia   lekcji   dobroci   i   braku   przywiązania   Jeśli  masz
dziecko z upośledzeniem, możesz uważać, ze spotkała cię kara, a me dostrzeżesz, ze jest szansa
zgłębienia   wartości  leczenia  lub   pomocy.   Chociaż   te   mniej   pociągające   lekcje   mogą   być
przykre, często są najwspanialszym darem.

Ostatnio   otrzymałam   lekcję   cierpliwości.   Wiedziałam,   ze   muszę   się   jej   nauczyć,   bo

nieustannie przytrafiały mi się sytuacje, w których czułam pośpiech, rozdrażnienie i irytację. To
była   nieodzowna   lekcja,   ale   postrzegałam  ją   przez   pryzmat   oporu,  zanim   potrafiłam  dostrzec
szansę   jej   opanowania.   Byłam   przekonana,   że   w  tej  określonej   sytuacji   muszę   koniecznie
wszystko zrobić  szybko  na  swój sposób i ze pojawiająca  się frustracja nie wiąże się z potrzebą
opanowania przeze mnie lekcji cierpliwości Lekcja została zakamuflowana przez mój opór.

Jak przejść od oporu do otwartości? Najpierw trzeba sobie uświadomić pojawienie się uczucia

oporu. Fizycznie  opór przejawia  się w zaciśniętych  szczękach, napięciu  w klatce piersiowej lub
wzdychaniu.  Na poziomie  psychicznym  znajduje  wyraz  w takich  myślach,  jak  „Czemu  muszę
zajmować  się  tym problemem?  Nie  chcę  tego, nie  potrzebuję,  to mi  się  nie  podoba”.   Kiedy
odkryjesz,   gdzie   w   twoim   ciele   lub   umyśle   umiejscowił   się   opór,   łatwiej  rozpoznasz   go   w
przyszłości.

Następny etap polega na przypomnieniu sobie, ze masz wybór. Możesz albo trwać w oporze

i  czuć się  złe,  albo  opanować  udzielaną  ci lekcję  Możliwość dokonania  wyboru pozwoli ci
dostrzec, ze panujesz nad oporem i możesz decydować o tym, jak  sobie  radzić  z wyzwaniami
życia.

Ostatni etap polega na zadaniu sobie  pytania „Czy chcę  zrezygnować z oporu i opanować

daną lekcję?" Pamiętaj, jeśli pragniesz żyć zgodnie z autentycznym „ja", musisz być otwarty na
opanowanie wszystkich otrzymanych lekcji, abyś stał się człowiekiem, jakim chcesz się stać.

Jakie lekcje wywołują twój opór?

12

background image

WYBÓR

Będę zdecydowanie czynił w obliczu słońca i księżyca to, co sprawia mi wewnętrzną radość

i na co przyzwala moje serce.

Ralph Waldo Emerson

Wybór to poznawanie  pragnień, a następnie  dobór działania.  W każdej chwili dokonujesz

wyboru,   czy   podążać   własną,   prawdziwą   drogą,   czy   z   niej   zboczyć   Nie   ma   neutralnych
czynów.  Nawet  najdrobniejszy  gest  ma  kierunek,  przybliża   cię  do  twojej  drogi   lub  od   niej
oddala,  bez  względu   na   to, czy  zdajesz  sobie  z tego sprawę. Czyste czyny — jak spędzenie
czasu   z   ukochanym  przyjacielem   —   przybliżają   cię   do   prawdy   wewnętrznej,   podczas  gdy
fałszywe  — np. przebywanie  z kimś, kogo  naprawdę  nie  lubisz, ale wobec kogo czujesz się
zobowiązany - oddalają cię od niej.  Każdy wybór ma znaczenie.

Chociaż „wybór" i „decyzja" są synonimami, to kryją się za nimi  odmienne zjawiska Decyzje

podejmuje   się   w   głowie,   a   wyborów   dokonuje   w   głębi   serca.   Decyzje   zapadają   w   wyniku
racjonalnego, rozumowego  rozważania  możliwości,  natomiast  wybory podejmuje  się   w  głębi
swojej istoty, w harmonii z wyższym „ja".

Rozważmy przykład śpiewaczki operowej Betty, która musiała  rozejrzeć się  za inną  pracą,

bo nadwyrężyła struny głosowe. Zwróciła się do mnie po poradę, niepewna, czy ma jakiekolwiek
umiejętności potrzebne, aby podjąć nowy zawód. Zapewniłam Betty, ze ma pewne upodobania
i pasje, które wskażą jej kierunek, i poprosiłam, zęby opowiedziała, co lubi robić.

Betty zastanowiła  się  przez chwilę,  a potem wymieniła  cztery czynności,  które przedkłada

nad   inne   jedzenie,   robienie   zakupów,  mówienie   po   francusku   i   odwiedzanie   eleganckich
restauracji.  Zapaliła  się,   opisując   radość,   jaką   daje   jej   każda   z   tych   przyjemności.   Następnie
szybko dodała, ze zdaje sobie sprawę, iż inni nie uznają tych zainteresowań za użyteczne i ze z
pewnością   nie  pomogą   jej   one   znaleźć   nowego   zawodu.   Ale   tu   się   pomyliła   Kiedy   już
zaakceptowała  i uszanowała  swoje  prawdziwe  zainteresowania, mogła  rozglądać się  za zaję-
ciem,   które   pozwoliłoby   jej   pozostać   w   harmonii   z   prawdą   wewnętrzną,   zamiast   szukać
„rozsądnej"  pracy,  która nie  zapewniłaby  takiej  zgodności  Betty  postanowiła   poszukać   pracy
przynajmniej w części odpowiadającej jej zainteresowaniom.

Ku   swojemu   zdumieniu,   otrzymała   pracę   zgodną   ze   wszystkimi,  tak   zróżnicowanymi,

upodobaniami. Została koordynatorką do spraw programów specjalnych w znanym luksusowym
domu  towarowym.   Jej   głównym   zadaniem   było   podejmowanie   dyrektorów  reprezentujących
francuskich projektantów mody kolacjami w eleganckich restauracjach.

Przypomnij sobie autentyczny wybór, jakiego kiedyś w życiu  dokonałeś. Być może było  to

głębokie  pragnienie  wyjazdu za  granicę, poczucie ze jakiś związek miłosny musi się skończyć,
lub  chęć   rezygnacji   z   pracy   w   firmie   i   otworzenia   własnego   interesu.  Jak   się   czułeś,
wprowadzając w życie swoje wybory?

Przypomnij sobie to uczucie. To kwintesencja życia zgodnego z twoją drogą.

SPRAWIEDLIWOŚĆ

Poczucie   sprawiedliwości   to   liczenie   na   równość   -   założenie,   ze   wszystko   podlega

rekompensacie   i   ze   słuszność   zawsze   zwycięża.  Jednak  życie  nie  jest  sprawiedliwe,  a ty sam
możesz mieć — całkowicie bez swojej winy — trudniejsze życie  od innych. Warunki  życiowe
każdego   człowieka   są   niepowtarzalne   i   każdy   inaczej  sobie   radzi.   Jeżeli   pragniesz   żyć   w
zgodzie   z  indywidualną  prawdą  i osiągnąć  wewnętrzny  spokój, musisz  się  przestać  uskarżać  i
twierdzić, że „to niesprawiedliwe". Kiedy skupiasz  się  na niesprawiedliwych okolicznościach,

13

background image

porównujesz się z innymi, zamiast zdać sobie sprawę z własnej niepowtarzalności. Nie zdołasz
się nauczyć swoich lekcji, gdyż przeszkadzają ci uczucia zgorzknienia i urazy.

Przyjrzyj się, na przykład, Jackie i Kirsten — dwóm siostrom Jackie była wysoką, posągową

brunetką   z   przepięknymi   błękitnymi   oczyma,   pełnym   wdzięku   sposobem   bycia   i   eleganckim
wyczuciem  stylu  Jej uroda była  tak uderzająca, że ludzie  na ulicy często się  za nią  oglądali,
przekonani, że to jakaś gwiazda filmowa.

Kirsten   natomiast   była   klasycznym   typem   chłopczycy.   Dobrze  zbudowana,   o   pospolitym

wyglądzie, nie dbała o makijaż i modę Nikt nie wziąłby Kirsten za gwiazdę filmową.

Jackie   miała   dwóch   mężów,   Kirsten   żadnego.   Do   Jackie   często   telefonowali   adoratorzy,

proponując jej randkę, do Kirsten o wiele  rzadziej. Chociaż nikt nie spodziewałby się tego po
Kirsten,   trawiła   ona   wiele   czasu   na   porównywanie   się   ze   starszą   siostrą  i   żyła   w   cieniu
Jackie. Rozmyślała nad niesprawiedliwością rozdziału genów między nią a siostrą.

Dopiero kiedy Kirsten wreszcie sporządziła listę swoich mocnych stron, cech, które czyniły ją

wyjątkową,   dostrzegła   własne  niepowtarzalne   dary   i   przestała   porównywać   siebie   z   Jackie.
Uświadomiła   sobie,   ze   jej   wrodzone   zdolności   sportowe   to   prawdziwy   dar,   który   daje   jej
przewagę nad konkurentkami, oraz ze uwielbia pomagać innym.  Chociaż wiedziała, ze nikt się
za   mą   nigdy  me   obejrzy   tak  jak   za  Jackie,   musiała   tez   docenić  liczne  dobre   strony swojej
kondycji   fizycznej  Kirsten   musiała  opanować  następującą   lekcję   nawet   jeśli   uważała   coś  za
krzywdzące, nie musiała się poddawać poczuciu dojmującej niesprawiedliwości.

Jakie poczucie niesprawiedliwości cię hamuje?

ŁASKA

Wypełnianie przeznaczenia syci duszę.

Harold Kushner

Łaska to jedna z tych nieuchwytnych cech, które trudno opisać, ale łatwo rozpoznać. Ludzie

żyjący w stanie łaski zdają się iść bez wysiłku przez życie. Ma się wrażenie, iż promieniują od
wewnątrz i ze ten blask dostrzega cale otoczenie.

Życie  w stanie  laski oznacza pełną harmonię  z własną  istotą  duchową i podtrzymującą  cię

wyższą   mocą   Łaska   pojawia   się,  kiedy   potrafisz   przejść   od   niższego   „ja",   w   którym   ego
wyznacza  „słuszną"  drogę, do wyższego „ja", w którym potrafisz  przekroczyć ego i wznieść
się   do   wyższego   dobra.   Istnieje   tam,   gdzie   przechodzisz   od   skupiania   się   na   sobie   do
zrozumienia ogólnego porządku rzeczy. Łaska przychodzi wtedy, kiedy rozumiesz i przyjmujesz,
ze świat zawsze tworzy okoliczności kierujące każdego człowieka na jego prawdziwą drogę i ze
wszystko ma sens, gdyż jest częścią Bożego planu.

Brzmi wspaniale, ale jak osiągnąć taki cudowny stan? Pamiętając  codziennie, ze lekcje, jakie

otrzymujesz, są darem specjalnie  dla ciebie  i ze ich przyswojenie  wprowadzi cię  w stan łaski.
Żywiąc  głębokie przekonanie, ze otrzymasz to, co jest dla ciebie  korzystne,  bez względu na to,
jak bardzo odbiega od twoich osobistych planów.

Rozważmy przykład Delii, młodej kobiety obdarzonej talentem pisarskim. Delia pochodziła z

bogatej rodziny ze Wschodniego Wybrzeża, która chciała, zęby dziewczyna poślubiła równie bo-
gatego   kawalera,   przeniosła   się   do   dużego   domu   pod   miastem  i   znalazła   sobie   jakieś
„stosowne"   zajęcie,   takie   jak   praca   wolontariuszki   lub   gromadzenie   funduszy   dla   instytucji
dobroczynnych. Jednak Delia wiedziała w głębi serca, ze ma dar od Boga, a jej prawdziwą drogą
jest kariera pisarska. Oczywiście, rodzina  była przerażona, kiedy dziewczyna  oznajmiła,  ze chce
się przenieść do Nowego Jorku i zająć pisaniem.

W   końcu   Delii   udało   się   zrealizować   marzenie.   Uwielbiała  swoje   małe   mieszkanko   w

śródmieściu,  spotykała  się  z innymi  początkującymi  pisarzami,  z  którymi  omawiała  problemy
zawodowe, a praca przychodziła jej niemal bez wysiłku Życie układało się harmonijnie. Chociaż
musiała poradzić sobie z zawodem, jaki sprawiła rodzinie, i strachem, jaki budziło wyłamanie się z

14

background image

wygodnego, stworzonego   dla   niej   schematu,  pozostała  wierna  swojej  wewnętrznej   prawdzie.
Ostatnio   Delia   otrzymała   zamówienie   na  napisanie   obszernego   artykułu   do   popularnego
czasopisma i promieniowała poczuciem łaski.

W stanie laski ufasz sobie i światu Cieszysz się z sukcesów innych, świadomy, że ich dary

są dla nich stosowne i właściwe, a świat trzyma w zanadrzu dar dla ciebie.

ROZDZIAŁ 3

Trzecia reguła

NIE ISTNIEJĄ BŁĘDY, TYLKO LEKCJE

Rozwój   to   proces   eksperymentalny,   ciąg   prób,   błędów  i   sporadycznych   zwycięstw

Nieudane eksperymenty w tym samym stopniu co udane są elementem procesu.

Rozwój   człowieka   to   proces   złożony   z   eksperymentów,   prób  i   błędów   prowadzący

ostatecznie do prawdy. Za każdym razem,  kiedy postanowisz zaufać sobie i podjąć działanie,
nie masz pewności, jak rozwinie się sytuacja. Czasami odnosisz zwycięstwo, kiedy indziej tracisz
złudzenia.   Nieudane   eksperymenty   są   jednak  nie   mniej   wartościowe   niż   te   uwieńczone
sukcesem, w istocie,  zwykle  uczymy  się  więcej z rzekomych  „niepowodzeń" niż z pozornych
„sukcesów".

Większość ludzi odczuwa wielkie rozczarowanie i złość, kiedy me udają się  plany, w które

zainwestowali wiele energii, czasu i pieniędzy. Przeważnie ludzie odbierają takie doświadczenie
jako porażkę. Chociaż nietrudno w pierwszym odruchu dojść do takiego wniosku, wpływa on
hamująco na zdolność przyswajania życiowych lekcji.

Zamiast postrzegać własne błędy jako niepowodzenia, a błędy innych jako drobiazgi, można

w   nich   dojrzeć   szansę   nauki   Jak  stwierdził   Emerson   „Każda   klęska   jest   bodźcem   i   cenną
wskazówką".   Każda   sytuacja,   w   której   nie   spełniasz   własnych   oczekiwań   to   okazja,   by
dowiedzieć   się   czegoś   ważnego   o   swoich   myślach  i   zachowaniach.   Wszystkie   sytuacje,   w
których czujesz się „skrzywdzony" przez kogoś, stwarzają szansę, by poznać własne reakcje. Bez
względu   na   to,   czy   błąd   wynika   z   twojej,   czy   z   cudzej   winy,  daje   możliwość   rozwoju
duchowego.

Kiedy   rozważymy   trudy   życia   -   rozczarowania,   urazy,   straty,  choroby,   wszelkie

nieszczęścia,   jakie   mogą   się   przydarzyć   -i   przekształcimy   swój   sposób   widzenia   tak,   iż
zaczniemy   w   nich  dostrzegać   szansę   uczenia   się   i   rozwoju,   otworzą   się   przed   nami  nowe
perspektywy. Będziemy mogli zatroszczyć się o swoje  życie i stawić czoło jego wyzwaniom,
zamiast czuć się pokonani, zepchnięci do roli ofiary lub zdani na łaskę losu.

Tę   prawdę   ilustruje   przepiękna   opowieść   zaczerpnięta   z   książki  The   Speed   of   Light

(„Prędkość światła") pióra Gwyneth Cravens.

Asad przytoczył jej pewną opowieść. Dotyczyła młodej dziewczyny z Maroka, której

ojciec był przędzarzem. Wzbogacił się na swoim rzemiośle, po czym zabrał córkę w po-
dróż po Morzu Śródziemnym.  Pragnął sprzedać przędzę,  ale doradził tez córce, zęby
rozglądała się za stosownym kandydatem na męża. Na morzu rozszalał się sztorm, okręt
utknął na mieliźnie  w pobliżu Egiptu, ojciec zginął, a córka została wyrzucona na brzeg.
Wyczerpana,   ledwie   pamiętając,  kim   jest,   brnęła   przez   piasek,   aż   spotkała   rodzinę
tkaczy. Przyjęli ją do siebie i nauczyli robić tkaniny Nareszcie poczuła zadowolenie.

Ale   po   kilku   latach   schwytali   ją   łowcy   niewolników  i zabrali  na  wschód  do

Stambułu,  gdzie  wystawili  na  sprzedaż.  Człowiek,  który  wyrabiał  maszty okrętowe,
przyszedł   na   targ   kupić   niewolników   do   pracy   w   swoim   warsztacie,  ale   kiedy
zobaczył   dziewczynę,   zlitował   się   i   zabrał   do   domu,   zęby   usługiwała   żonie.   Ale

15

background image

piraci   ukradli   ładunek,  w   który   zainwestował,   toteż   me   mógł   nabyć   pozostałych
niewolników.   On,   dziewczyna   i   żona   musieli   sami   wyrabiać  maszty   Dziewczyna
pracowała ciężko i sumiennie.  Wytwórca masztów docenił jej umiejętności, darował
wolność i uczynił partnerką w interesie, co napełniło ją radością.

Pewnego dnia poprosił dziewczynę, zęby nadzorowała  transport masztów na Jawę.

Zgodziła się, ale u wybrzeży Chin tajfun pochłonął okręt. Morze ponownie wyrzuciło
ją  na   nieznany   brzeg   i   znowu   opłakiwała   swój   los   „Czemu  przydarzają   mi   się   te
nieszczęścia?" - pytała Nie było odpowiedzi Podniosła się i zaczęła iść w głąb lądu.

W   Chinach   istniała   legenda,   ze   pojawi   się   cudzoziemka,  która   zrobi   namiot   dla

cesarza.   Ponieważ   w   Chinach   nikt  nie   umiał   wyrabiać   namiotów,   wszyscy
mieszkańcy tego kraju, w tym kolejne pokolenia cesarzy, rozmyślali nad przepowiednią.
Raz do roku cesarz wysyłał emisariuszy do każdego miasta, zęby sprowadzali wszystkie
cudzoziemki na dwór cesarski.

Pewnego   dnia   kobieta,   która   przeżyła   katastrofę   okrętu,  stanęła   przed   cesarzem.

Władca zapytał ją przez tłumacza, czy potrafi zrobić namiot „Sądzę, że tak" – odparła.
Poprosiła o linę, ale Chińczycy nie słyszeli o czymś takim, więc, przypominając sobie
dziewczęce   lata   w   domu   ojca  przędzarza,   poprosiła   o   jedwab   i   splotła   linę.
Poprosiła o grube płótno, ale Chińczycy go nie mieli, więc, przypominając sobie pobyt
u tkaczy,  utkała  materiał  nadający  się  na  namiot. Poprosiła  o paliki  do namiotu, ale
Chińczycy   ich  nie   mieli,   więc,   przypominając   sobie   pracę   u   wytwórcy  masztów,
zrobiła   paliki   do   namiotu.   W   końcu   wykonała  namiot.   Cesarz   zachwycił   się
konstrukcją   i   spełnieniem  starej przepowiedni,  obiecał więc  ofiarować  jej to, czego
zapragnie.   Poślubiła   przystojnego   księcia,   pozostała   w   Chinach   otoczona   gromadką
dzieci   i   dożyła   późnej   starości.   Uświadomiła   sobie,   ze   chociaż   swego   czasu   jej
przygody wydawały  się  przerażające, w ostatecznym rozrachunku  przyczyniły  się  do
jej szczęścia.

Dziewczyna z opowieści Asada po jakimś  czasie zdała sobie sprawę z magicznego wymiaru

ciężkich   przejść.   Dostrzegła   doskonałość   w   ramach   wyższego   porządku   rzeczy.   Chociaż
niekiedy  trudno   spojrzeć  na  jakąś  sytuację  z  szerszej   perspektywy,  jest  to  nieodzowne, aby
odkryć dobro w pozornie niefortunnych okolicznościach.

Żeby ułatwić ten proces uczenia, musisz najpierw opanować podstawowe lekcje współczucia,

przebaczenia, etyki i — w końcu – humoru. Bez tych istotnych lekcji, będziesz tkwił w pułapce
ograniczonego punktu widzenia i nie zdołasz przekształcić błędów w cenne lekcje.

WSPÓŁCZUCIE

Człowiek jest zdolny zarówno do wielkiego współczucia, jak i do wielkiej obojętności. Może

wzmocnić to pierwsze uczucie i wyzbyć się drugiego.

Norman Cousins

Współczucie   to  akt  otwarcia  serca.  Życie  pełne  współczucia  oznacza  podejście  do  świata

odznaczające się  obniżeniem  barier  emocjonalnych i nienaruszoną zdolnością  do nawiązywania
kontaktów z ludźmi.  Współczucie  to spoiwo  emocjonalne,  które  gwarantuje  zakorzenienie  w
uniwersalności ludzkiego doświadczenia i pozwala nawiązać więź z własną istotą, a także istotą
otaczających nas, ludzi.

Jednak   me   mamy  nieustannie   szeroko   otwartego   serca,   byłoby  to   zbyt   przytłaczające   i

niebezpieczne dla stanu uczuć. Gdybym  codziennie oglądała dziennik telewizyjny z otwartym i
obnażonym sercem, prawdopodobnie nigdy nie doszłabym do siebie, przytłoczona bezradnością
i beznadziejnością wzbudzonymi przez  ludzkie tragedie Niekiedy trzeba bronić samego siebie,
wznosząc bariery emocjonalne.

16

background image

Kluczem do przyswojenia lekcji współczucia jest zdanie sobie  sprawy, ze to my wznosimy i

usuwamy bariery,  oddzielające  nas  od innych.  Możesz obalić  te mury, jeśli będziesz pragnął
dotrzeć  do serca drugiego  człowieka.    Jeśli  sobie życzysz,  możesz tez ograniczyć   dostęp
innych  ludzi do  twojego  serca,  formułując osądy oddzielające cię od obiektu oceny.

Oceny   nie   zawsze   są   czymś   złym.   Sprawiają,   ze   nie   przypominasz  otwartej   membrany,

wystawionej na wszelkie napływające informacje. Czasami oceny pomagają ci decydować, które
myśli i przekonania z zewnętrznego świata dopuścić do siebie, oraz jak rozpoznać, co uznajesz za
prawdę. Bez zdolności oceniania  byłbyś  bombardowany  setkami sprzecznych  idei,  których me
potrafiłbyś różnicować.

Niekiedy jednak oceny mogą cię ograniczać i czynić  niezdolnym do współczucia, gdy jest

ono wskazane. Kiedy oceny biorą górę nad zdolnością do empatii, dystansujesz się wobec istoty
własnego   człowieczeństwa.   Zamykasz   się   w   wieży   obłudy   i   blokujesz   wewnętrzną   potrzebę
nawiązywania więzi z innymi. Masz poczucie wyższości wobec tych, których osądzasz, ale takie
izolowanie   sprowadza   samotność   Jedynym   antidotum   przeciw   surowym   ocenom   jest
współczucie.

Sekret nauczenia się, jak otworzyć serce, kryje się w chęci nawiązania więzi z własną istotą i

z istotą ocenianego człowieka. W tym momencie magia współczucia otwiera na oścież drzwi do
więzi międzyludzkich.

Zęby   opanować   lekcję   współczucia,   musisz   najpierw   uświadomić  sobie,   kiedy   dałeś   się

zniewolić   ograniczającym   ocenom.   Aby   to  ustalić,   zwróć   uwagę   na   oddychanie.   Jeśli
oddychasz płytko  lub  z wyczuwalnym napięciem, najprawdopodobniej tkwisz w pułapce  ocen,
których   trzeba   się   wyzbyć.   Również   świadomy   umysł  może   pomóc   ci   stwierdzić,   kiedy
niezbędne  jest współczucie  Istnieje szansa, jeśli wydając osąd zrobisz dostatecznie dużą pauzę,
by   pomyśleć   o   współczuciu,   jest   ono   nieodzowne   Inaczej   taka  myśl   nie   przyszłaby   ci   do
głowy.

Jeśli   przyswoiłeś   sobie   Drugą   Regułę,   umiesz   wybrać,   czy  chcesz   nauczyć   się

przedstawionych   ci   lekcji,   będziesz   więc   musiał  sam   postanowić,   czy   zdecydować   się   na
współczucie,  czy się  nie  otwierać. Jeżeli  wybierzesz  współczucie,  musisz   przenieść  ocenę  z
umysłu  do sfery emocjonalnej serca. To tam możesz sprawdzić,  jak  czuje  się  oceniana  przez
ciebie osoba. Pozwoli to nawiązać więź z jej istotą i wyrzucić z serca tę ocenę.

Opowieść mojej przyjaciółki Michelle  o tym, jak nauczyła  się  lekcji współczucia, to jeden z

najbardziej wyrazistych, znanych mi przykładów ludzkiej dobroci. W dzieciństwie Michelle  i jej
koleżanka   w   drodze   ze   szkoły   do   domu   były   molestowane   przez  mężczyznę   w   brązowym
samochodzie Michelle  zapamiętała  numery rejestracyjne  brązowego samochodu i zawiadomiła
policję, która schwytała i aresztowała przestępcę. Ten incydent  niepokoił Michelle  przez wiele
lat.

Michelle   została   pracownikiem   społecznym.   Nigdy   do  końca  nie  zapomniała  zdarzenia  z

dzieciństwa, okazywała więc szczególnie dużo serca ofiarom przemocy i molestowania. Pewnego
dnia zlecono jej zajęcie się przestępcą seksualnym, który wymagał rehabilitacji. Ku przerażeniu
Michelle,  okazał  się  nim  być  mężczyzna  z  brązowego samochodu, który po  piętnastu latach
popełniał te same przestępstwa.

Umysł   Michelle   natychmiast   zalało   morze   ocen.   Przypomniała  sobie   wstyd   i   złość

odczuwane   przed   wieloma   laty.   Zrodziło   się  w   niej   coś   na   kształt   nienawiści   do   tego
mężczyzny.  Nadal trudno jej było uwierzyć, ze ktokolwiek mógł popełnić tak ohydny czyn. Nie
miała   zamiaru   w   jakikolwiek   sposób   pomóc   mężczyźnie  odpowiedzialnemu   za   potworne
wspomnienia.

W trakcie  dokonywania  tych osądów Michelle  zdała  sobie  sprawę z ważnego  faktu - ten

mężczyzna   miał   głębokie   zaburzenia  i   wymagał   pomocy.   Chociaż   ta   decyzja   należała   do
najtrudniejszych  w  jej  życiu,  Michelle   zdecydowała  się  otworzyć  serce  na  tego człowieka  i
pomóc   w   jego   leczeniu   Nawiązała   kontakt   z   tą  częścią   własnej   osoby,   która   wiedziała,   ze
czasami każdy, łącznie z nią, jest zdolny popełniać niestosowne czyny. Zyskując więź z własną
istotą,   pozwoliła   sobie   wyobrazić   ból   tego   mężczyzny,  który   skłonił   go   do   takich   czynów,
stawiając się na jego miejscu, uwolniła się od swoich ocen i zdecydowała na współczucie.

Współczucie jest konieczne również wówczas, kiedy surowo osądzamy samych siebie. Jeśli

17

background image

popełniłeś  coś, co postrzegasz jako  błąd, zachowałeś się w sposób nie napawający cię dumą lub
me spełniłeś własnych oczekiwań, najprawdopodobniej wzniesiesz  mur między swoją istotą a
tą częścią  własnej  osoby,  która jest  odpowiedzialna  za zło. Postępując  tak, stwarzasz lukę,
którą wypełniają surowe, samokrytyczne sądy Taka bariera jest równie ograniczająca i niszcząca
jak ta, która oddziela cię od innych ludzi.

W   takich   przypadkach   będziesz   musiał   świadomie   otworzyć  serce   na   siebie   i   okazać

współczucie. Współczucie stworzy możliwość przebaczenia i pozwoli uwolnić się od ocen, które
pobudzają do pogardy dla siebie

Jakie osądy musisz przezwyciężyć, zęby przyswoić lekcję współczucia

7

PRZEBACZENIE

Błądzić jest rzeczą ludzką, przebaczać — boską.

Alexander Pope

Przebaczenie to akt wymazania długu emocjonalnego. Kiedy przechodzisz od współczucia do

przebaczenia, masz już otwarte serce, przystępujesz więc do świadomego i przemyślanego wy-
zbycia   się   urazy.   Traktowanie   dawnych   czynów   jako   błędów  zakłada   poczucie   winy   i
oskarżanie się, co nie uczy niczego wartościowego.

Istnieją   cztery   rodzaje   przebaczenia.   Pierwsze   to   przebaczenie  początkującego   –   sobie.

Niedawno   zabłądziłam   w   nowojorskim  metrze.   Spóźniłam   się   na   spotkanie   z   przyjaciółką,
musiała  więc przeze mnie  czekać blisko  godzinę w lodowatym deszczu. Czułam się  naprawdę
okropnie. Miałam  ochotę siebie  ukarać, kiedy wsiadłam do następnego pociągu zmierzającego
do miejsca  przeznaczenia. W końcu zdałam sobie  sprawę, ze robię co mogę. Przypomniałam
sobie  o wartości darzenia  siebie  współczuciem i naprawiłam wszystko, przepraszając  gorąco
przyjaciółkę W ten sposób uzdrowiłam sytuację.

Drugim   rodzajem   przebaczenia   jest   przebaczenie   początkującego  –   innym.       Zdarza     się

wówczas,     kiedy   musisz     darować     komuś  niezbyt   poważne   wykroczenie.   Na   przykład
przyjaciółka, która  musiała na mnie  czekać w deszczu, mogła się zdenerwować i mieć  do mnie
żal, ale  zamiast  chować urazę, przyjęła  z dobrą wolą  moje przeprosiny i udało się zażegnać
chwilowe  nieporozumienie.  Kiedy spytałam ją, dlaczego tak szybko mi przebaczyła, stwierdziła,
że wiedziała, iż nie chcę jej dać czekać na siebie. Ona sama zgubiła się kiedyś w metrze, więc
utożsamiała się z moją sytuacją. Chociaż na początku była  rozdrażniona, uświadomiła  sobie, ze
trwając w gniewie, marnuje tylko energię i przysparza mi poczucia winy. Postanowiła mi zatem
przebaczyć.

Możesz się buntować przed opanowaniem tej lekcji, bo niekiedy miło jest obwiniać ludzi o ich

błędy. Zaznaje się poczucia wyższości i sprawiedliwości, żywiąc urazę do kogoś, kto wobec nas
zawinił.  Życie   w   złości   pochłania   jednak   mnóstwo   energii.   Po   co   tracić  cenną   energię   na
przedłużający się gniew i poczucie winy, skoro można ją spożytkować na dużo wznioślejsze cele?
Kiedy wyzbywasz się złości, poczucia winy i urazy, twoje siły żywotne się zwiększają, a dusza
zyskuje przestrzeń do rozwoju.

Trzecim   rodzajem   przebaczenia   jest   zaawansowane   przebaczanie  sobie.   Dotyczy   ono

poważnych wykroczeń, budzących głęboki wstyd. Kiedy zrobisz coś, co narusza twoje wartości
i poczucie moralności, powstaje luka między uznawanymi  normami a obecnym  zachowaniem,
co naraża na szwank twoją integralność. Trzeba bardzo ciężko pracować, zęby wybaczyć sobie
te czyny,  zlikwidować lukę i odzyskać więź z najlepszą częścią  własnej osoby. Nie twierdzę,
ze powinieneś zagłuszać głos sumienia pośpiesznie sobie przebaczając czy nie odczuwając żalu,
ale  pławienie  się w takich uczuciach przez dłuższy czas nie jest zdrowe.  Karanie  siebie  tworzy
większą   lukę   między   tobą   a   twoim   poczuciem  moralności,  a   im  większa   luka,  tym  większa
szansa,   ze  powtórzysz   nie   akceptowane   zachowanie.   Pamiętaj,   sumienie   nie  jest   twoim
wrogiem,   jest   po   to,  by   przypominać   ci   o   twojej  drodze i przestrzeganiu  wartości. Zwróć

18

background image

uwagę na wysłany przez nie komunikat emocjonalny, naucz się lekcji i idź naprzód.

Ostatnim i chyba  najtrudniejszym  rodzajem przebaczenia  jest  zaawansowane   przebaczanie

innym.   Wszyscy  znani  mi  ludzie zostali kiedyś skrzywdzeni moralnie lub zranieni przez kogoś
tak mocno, ze przebaczenie  zdawało się niemożliwe. Jednak pielęgnowanie  urazy i oddawanie
się marzeniom o zemście więzi nas  w roli ofiary. Tylko dzięki przebaczeniu możesz wymazać
krzywdę i oczyścić konto.

Kiedy   Margo  miała  czterdzieści  pięć   lat,  porzucił  ją  mąż.  Po  dwunastu  latach  małżeństwa

wybrał wszystkie pieniądze  ze wspólnego  konta i zlikwidował depozyt  bankowy,  a następnie
odszedł  do innej kobiety.  Margo wpadła w popłoch, bo poza uczuciową  katastrofą przeraził ją
brak kwalifikacji zawodowych i środków utrzymania. Czuła wstręt do męża, o jaki nigdy się nie
podejrzewała.

Naprawa życia  zabrała  Margo trzy lata Pożyczyła  od siostry pieniądze,  żeby odbyć  kurs  i

uzyskać licencję maklera do spraw nieruchomości, a w końcu otworzyła własny interes. Margo
ma  teraz poczucie prawdziwego sukcesu, bo interes kwitnie. Chociaż nadal żałuje  utraty męża,
wyzbyła się silnej nienawiści, która tak długo trzymała ją we władaniu.

Margo zdołała w końcu przebaczyć mężowi, kiedy zrezygnowała z roli ofiary i zmusiła się do

przyjęcia szerszej perspektywy.  Zamiast  skupiać się na złości dostrzegła w zaistniałej sytuacji
szansę   rozwoju.   W   retrospekcji   postrzega   całe   wydarzenie   jako  cenne   doświadczenie
umożliwiające  uczenie  się, w końcu bez tej  oczywistej tragedii nie  zrealizowałaby  siebie  i nie
poznałaby zaawansowanego przebaczenia.

Oto cztery rodzaje przebaczenia i sposoby opanowania ich zasad:
1Przebaczenie początkującego — sobie  Okazuj sobie współ czucie za to, ze zrobiłeś, co
mogłeś, dysponując określonymi środkami   Następnie napraw sytuację i uznaj ją za zakoń-
czoną.
2Przebaczenie początkującego — innej osobie Postaw się na miejscu tej osoby, zęby
zrozumieć, dlaczego tak postąpiła, okaz współczucie i uznaj sprawę za zakończona.
3Zaawansowane przebaczanie sobie  Postaraj się zrozumieć, dlaczego tak postąpiłeś, napraw
sytuację, a następnie siebie rozgrzesz.
4 Zaawansowane przebaczanie innym Pozwól sobie w pełni odczuć ból lub złosć, abyś mógł

je rozładować, a następnie potraktuj sytuację jako niezbędny etap swojego rozwoju duchowego.

ETYKA

Nie ma błędów ani zbiegów okoliczności.  Wszystkie zdarzenia są błogosławieństwem i

dają szansę uczenia się.

Elisabeth Kubler-Ross

A więc popełniłeś coś, co uznałeś za błąd, przebaczyłeś sobie, uzdrowiłeś sytuację i przestałeś o

mej  myśleć.  Pozostaje  jeszcze  jedna  lekcja  do  nauczenia  — o  istotnej roli  etyki.  Moralność  to
działanie  zgodne z normami dobra i zła ustalonymi przez społeczeństwo, w którym żyjesz Ale
kodeksy etyczne nie mają waloru uniwersalności. Nie ma jednego zestawu wskazań użytecznych na
całym świecie,  bo to, co uznajemy za złe  w jednej kulturze, bywa  akceptowane  w innej. Dla
niektórych etykę  wyznaczają  przepisy  religijne  Inni  kierują  się  kodeksami  etycznymi,  których
nauczyli  się  w szkole  lub  od rodziców. Większość ludzi w naszej kulturze wychowało  się  na
złotej regule  „Czyń innym to, co chcesz, aby tobie czynili".

Zasadniczo  etyka  zakłada  wybieranie  słusznego  lub  dobrego  postępowania  w  związkach  z

innymi.   Nieustannie   wzmacniamy  własną  zdolność  wyboru   między   dobrem  i   złem.   Chociaż
podstawowe zasady etyczne są w nas zakodowane i w głębi serca wiemy,  co jest  dobre, a co
złe, życie  przynosi wiele  zdarzeń,  w których to, co słuszne, nie zawsze jest oczywiste. Życie
jest  skomplikowane   i  pełne   sytuacji   pośrednich.   Każde   położenie,  w jakim  się  znajdujesz,
zmusza cię do wyboru. Na przykład, kiedy chodziłeś do szkoły, zastanawiałeś się czy to właściwe
pozwalać  ściągać od siebie  koleżance  na klasówce. Koleżanka mogła mieć  problemy  w domu i

19

background image

dlatego me przygotowała się do sprawdzianu. Wiedziałeś, ze źle jest dawać ściągać, ale gdybyś
tego nie zrobił, dostałaby ocenę niedostateczną  i wpadłaby w jeszcze większe tarapaty.

Kiedy   twoje   czyny   odzwierciedlają   twój  wewnętrzny   kodeks,  pozostajesz   w   zgodzie   ze

swoją moralnością. W ten sposób człowiek osiąga integralność. Integralność jest ważna, bo bez
niej   żyjesz   z   poczuciem   rozdwojenia   wewnętrznego,   czujesz   się   niepełny,   towarzyszy   ci
sprzeczność.

Zawsze  wiesz, kiedy nie  postępujesz  zgodnie  ze swoim kodeksem moralnym,  bo  sumienie

przypomina  ci o różnicy  między  tym,  co słuszne  z etycznego  punktu widzenia,  a tym,  jak  się
zachowałeś.  Najprawdopodobniej   doświadczysz   poczucia   winy   lub   żalu,   które  będą
podpowiedzią,   ze   należy   wziąć   lekcję   etyki.   Nie   ma   znaczenia,  czy   zostaniesz   przyłapany   i
ukarany za naganne  zachowanie.  Będziesz  instynktownie  wiedział,  ze postąpiłeś  źle. Niekiedy
odpowiadamy wyłącznie przed sobą, ale czy jeśli wsłuchasz się w swoje  sumienie, me okaże się
ono dobrym nauczycielem?

Antonio  bardzo kochał swoją żonę Cynthię.  Był dobrym  mężem,  a ich  życie  przepełniała

harmonia i zgoda.

Podczas   pewnego   weekendu,   kiedy   wyjechali   na   ślub   przyjaciół,   zdarzyło   się   coś,   co

zagroziło   ich   idylli   Antonio  poczuł   pociąg   do   przyjaciółki   Cynthn,   Vivian,  i  nie   mogąc  się
oprzeć,   pochylił   się   i   pocałował   Vivian,   kiedy   jechali   we  dwoje  hotelową   windą.   Vivian
odwzajemniła   pocałunek  i  stali   tak  przez   kilka  chwil  w  objęciach,  oparci o  ścianę.  Nagle,
jakby oblano go zimną wodą, Antonio doszedł do siebie, odskoczył i wykrzyknął „Co ja robię?'
Przepraszam.  Nie   wiem,   co   mi  się   stało.   Zawsze  mi   się  podobałaś,   ale   to  nie  w  porządku.
Bardzo mi przykro". Bez wahania uzgodnili, że zapomną o całym wydarzeniu, udając, ze go w
ogóle nie było. Wyszli z windy i każde poszło do swojego pokoju.

Antonio  był załamany.  Zachodził w głowę, jak mógł się do czegoś takiego posunąć. Miał

świadomość,   że   kocha  Cynthię   najbardziej   na   świecie,   toteż   przeraził   go   ten   postępek.
Odczuwając wstyd i pogardę dla siebie, spędził resztę tygodnia trawiony niepokojem..

W   niedzielę   wieczorem,   na   lotnisku,   kiedy   czekali   na   samolot   do   domu,   Antonio   nadal

boleśnie   przezywał  poczucie  winy.  Wewnętrzny  rozziew  między  jego  kodeksem  etycznym  a
czynami  sprawił,  ze  odezwały  się  w  nim  skrupuły.   Nie   potrafił   spojrzeć   w  oczy   żonie.  W
końcu postanowił przyznać się do wszystkiego, wiedząc, że chociaż prawda może zniszczyć jego
małżeństwo i całkowicie zmienić ich życie,  musi być uczciwy wobec Cynthi. Wyznał  prawdę,
przeprosił serdecznie za swoje zachowanie i błagał o przebaczenie.

Cynthia   była   zaszokowana,   zraniona   i   zła.   Po   pewnym  czasie   uporządkowała   uczucia   i

odnalazła   w   sercu   wolę  przebaczenia,   rozładowała   sytuację,   rozgrzeszając   Antonia.   Oboje
odczuli ulgę, że ich związek miał na tyle trwałe fundamenty, by przetrwać tę próbę.

Chociaż przebaczenie Cynthu sprawiło, że Antonia mniej bolało serce, nadal był skazany na

wewnętrzny oddźwięk swojego braku uczciwości. Pogwałcił normy swojego kodeksu etycznego
i, chociaż żałował za popełnione zło, musiał  jeszcze przebaczyć sobie, zęby usunąć sprzeczność
między  swoją etyką a czynami i uwolnić się od wstydu i poczucia  winy. Z czasem wyzbył  się
poczucia   winy,   ale   nie   zapomniał,   jak   strasznie   czuł   się   owego   wieczoru   na   lotnisku   -   to
wspomnienie  przypominało  mu o tym, by ponownie nie  przekraczać norm własnego  kodeksu
etycznego.

20

background image

HUMOR

Jest bardzo ważne, by nauczyć się z siebie śmiać.

Kathenne Mansfield

Lekcja humoru uczy umiejętności wprowadzania lekkości i zabawy do sytuacji, które inaczej

można by odebrać jako katastrofę.

Jeśli chcesz traktować swoje perypetie życiowe lub gafy jako lekcje, nie zaś błędy, poczucie

humoru   okaże   się   niezwykle   pomocne.   Kiedy   nauczysz   się   śmiać   ze   swoich   nieszczęść,
będziesz  potrafił natychmiast dostrzegać w przykrych sytuacjach szansę  nauczenia się czegoś o
absurdalności czynów ludzkich, szczególnie swoich własnych.

Humor i  śmiech  są również  ogromnie  ważne  w relacjach  międzyludzkich.  Pośmianie  się  z

kimś   czyni   cuda.   Moja   przyjaciółka   opowiadała   mi,   ze   kiedyś   podczas   sprzeczki   mąż   zrobił
wyjątkowo  komiczną   minę,   więc   wybuchnęła   śmiechem.   Oboje   uświadomili  sobie   własną
głupotę i zaśmiewali się, zażegnując konflikt dzięki przyjęciu nowej perspektywy. Jak stwierdził
Victor Borge „Śmiech najlepiej skraca dystans między ludźmi".

Istnieje wiele dowodów dobroczynnego wpływu humoru na  zdrowie zarówno fizyczne, jak

psychiczne. Serdeczny śmiech obniża napięcie, likwiduje stres i uwalnia endorfiny, które w na-
turalny sposób poprawiają  nastrój. W książce  Anatomy of an  lllness  („Anatomia  choroby")
Norman Cousins opisuje reżim, jakiemu się poddał, zęby przezwyciężyć poważną, wyniszczającą
chorobę,   na   którą   cierpiał.  Częścią   tego   reżimu   był   śmiech   i   humor   w   dużych   dawkach
Książka ta, wydana w 1976 roku, zyskała popularność i została zaakceptowana przez środowisko
lekarskie.

Śmiech oddala nieszczęście. Uczy znajdować ulgę i traktować siebie mniej poważnie, nawet

w najtrudniejszych sytuacjach  Może tez pomóc odnaleźć właściwą perspektywę. Pewna młoda
kobieta, Alisa, przez blisko rok planowała swoje wesele. Narzeczeni zaprosili ponad trzysta osób
na   wystawne,   oficjalne   przyjęcie  w   pięknej   sali   bankietowej   Alisa   chciała,   zęby   wypadło
wspaniale, więc dopilnowała wszystkiego z najdrobniejszymi szczegółami, nawet serwetek.

Nadszedł   wielki   dzień.   Wszystko   szło   doskonale,   dopóki   na  wózku   me   wtoczono

kosztownego tortu weselnego. Kółko  wózka  zahaczyło  o drut i tort poszybował w powietrze,
lądując   ostatecznie   w   postaci   czekoladowo-lukrowej   masy   na   parkiecie   tanecznym.  Wszyscy
wstrzymali   oddech,   spoglądając   na   Alisę   -   sądzili,   że  zaraz   się   rozpłacze.   Ku   zdziwieniu
wszystkich, spojrzała  na tort, roześmiała  się i zażartowała „Hej, zamówiłam przecież tort  wani-
liowy".

A więc pozwólcie sobie na śmiech. Będziecie zdumieni, jak pod wpływem humoru kryzys

szybko przeistacza się w komedię.

Rozdział 4

Czwarta reguła

LEKCJA POWTARZA SIĘ, DOPÓKI NIE ZOSTANIE OPANOWANA

Lekcje   powtarzają   się   w   różnych   formach,   dopóki   się   ich  nie   nauczysz   Dopiero   wtedy

możesz przejść do następnej lekcji.

Czy kiedykolwiek  zauważyłeś,  ze lekcje  się powtarzają? Czy masz  wrażenie, ze kilkakrotnie

poślubiłeś lub adorowałeś tę samą osobę w różnych wcieleniach i o różnych nazwiskach? Czy nie

21

background image

zdarzyło  ci się  wielokrotnie  trafiać  na  ten sam typ szefa?  Czy miewasz  te same  problemy  z
różnymi współpracownikami?

Przed kilku  laty Bili Murray zagrał w filmie  pod tytułem  Dzień  świstaka,  w którym główny

bohater   budzi   się   ciągle   tego   samego  ranka,   dopóki   nie   opanuje   wszystkich   lekcji
przeznaczonych na ten dzień. Te same wydarzenia powtarzały się, dopóki nie zrozumiał, czego
od mego wymagają. Czy nie wzbudza to w tobie zabawnych, ale znajomych skojarzeń?

Lekcje   są   powtarzane,   aż   się   ich   nauczysz.   Kiedy   uczyłam  w szkole  średniej,  zawsze

powtarzałam   uczniom   „Jeśli  w  domu  rodzinnym   nie   uporacie   się   z   problemem   autorytetów,
napotkacie  je   w dorosłym   świecie.  Będziecie  przyciągali  ludzi  pragnących  egzekwować   swój
autorytet i zmagali  się  z nimi,  dopóki nie  opanujecie  lekcji posłuszeństwa". Nastolatki często
uważają rodziców za nadmiernie surowych. Jedna z moich byłych uczennic w wieku czternastu
lat  zamieszkała  w internacie.  Ku  swojemu  zdziwieniu  stwierdziła,  ze  nauczyciele  i  personel
przestrzegają tych samych reguł, co matka w domu i ja w szkole. W końcu zrozumiała.

W poradnictwie  małżeńskim  często odnotowuje  się  fakt, ze ludzie,  którzy się  rozwodzą i

ponownie wstępują w związek małżeński, niemal zawsze poślubiają osobę bardzo podobną do
tej,   którą   porzucili.   Na   tej  zasadzie   moja   przyjaciółka   Cassidy,   obowiązkowa  perfekcjonistka,
zwykle wchodziła w związki z niewłaściwymi mężczyznami. To nie był zbieg okoliczności, ze
Cassidy,  którą napawają  grozą źle  dobrane skarpetki, a włożenie  podartej koszuli  jest  dla  mej
poważnym   przestępstwem,   nieustannie   natykała   się   w   życiu   na   mężczyzn   ubierających   się
niedbale  Ściśle  przestrzegała dobrych manier, natomiast jej ostatni partner trzymał łyżeczkę jak
Fred Flinstone pałeczkę od bębna. Dopiero niedawno Cassidy zdała sobie sprawę, że być może ci
mężczyźni pojawiają się w jej życiu jako nauczyciele, żeby dać jej szansę zweryfikowania kwestii
perfekcjonizmu.

W swoim życiu  nieustannie  przywołujemy  tę samą lekcję.  Przyciągamy  również  do siebie

nauczycieli,  którzy mają  nam  pomóc się  jej nauczyć.  Jedynym  sposobem, by uwolnić  się  od
wymagających   wzorców   i   problemów   powtarzających   się   w   naszym   życiu,   jest   zmiana
perspektywy   pozwalająca   rozpoznać   wzorce   i   przyswoić   lekcje,   jakie   niosą.   Nawet   jeśli
próbujemy unikać pewnych sytuacji, i tak się nam przytrafiają.

Żeby   stawić   czoło   tym   wyzwaniom,   musisz   przyjąć   do   wiadomości,   ze   coś   w   tobie

przyciąga cię do tego samego typu osób lub problemów, bez względu na to, jak przykre są te
kontakty czy sytuacje. Mówiąc słowami C. G. Junga „Dochodzenie do świadomości jest zawsze
bolesne". A musisz dojść do świadomości, jeśli masz przestać powtarzać tę samą lekcję i przejść
do nowych.

Czwarta   Reguła   wzywa   do   rozpoznania   i   przezwyciężenia  powtarzanych   przez  nas

wzorców.   Jak   powie   ci   każdy   dobry  doradca   czy   terapeuta,   to   trudne   zadanie,   ponieważ
oznacza  konieczność  przemiany,  a przemiana  nie  zawsze jest  łatwa. Pozostawanie  w  dawnym
stanie  nie  prowadzi do rozwoju duchowego,  chociaż  znane  sytuacje  dają  poczucie  komfortu.
Ukształtowałeś swoje wzorce dawno temu, szukając w nich ochrony. Przyjęcie nieznanej, nowej
postawy może być przykre, a nawet przerażające.

Podjęcie wyzwania polegającego na rozpoznaniu i przezwyciężeniu schematów zmusi cię

do przyznania, ze dotychczasowy sposób  działania okazał  się  nieskuteczny.   Cenne jest  to,
ze identyfikacja i przezwyciężenie wzorca pozwala ci nauczyć się zmieniać. Na moich
seminariach uczę, ze istnieje sześć podstawowych etapów wprowadzania zmian w życiu.
Oto one:

1. świadomość - uświadomienie sobie wzorca lub problemu,
2. potwierdzenie — przyznanie, ze musisz odstąpić od wzorca,
3. wybór — aktywna decyzja o wyłamaniu się spod wzorca,
4. strategia - stworzenie realistycznego planu,
5. zaangażowanie — podjęcie odpowiedzialnego działania,
6. gratyfikacja — nagrodzenie siebie za osiągnięcie sukcesu

Bez przejścia wszystkich etapów nie można dokonać żadnej zmiany ani na trwałe odstąpić od
żadnego wzorca. Żeby pobudzić proces zmiany, będziesz musiał nauczyć się lekcji świadomości,

22

background image

dobrych chęci, przyczynowości i cierpliwości. Kiedy je przyswoisz, mniej będzie cię onieśmielało
zadanie identyfikacji i odbiegania od wzorców.

ŚWIADOMOŚĆ

Świta tylko ten dzień, do którego jesteśmy przebudzeni.

Henry David Thoreau

Świadomość   to   proces   pełnego   uświadomienia   sobie   czegoś.  Może   powoli   przenikać   do

zakamarków   umysłu,   który   oczyszczasz,   lub   rozbłysnąć   nagle,   kiedy   zdasz   sobie   sprawę   z
własnych  schematów   i   zaczniesz   postrzegać   siebie   obiektywnie.   Bez   względu  na   sposób
pojawienia   się,   przypomina   zapaloną   żarówkę   rozświetlającą   ciemne   zakamarki
nieświadomości.   Rozpoczyna   pierwszy   etap   pobudzania   zmian,   których   pragniesz   w   sobie
dokonać.

Rozwijanie   świadomości   to   proces   trwający   cale   życie.   Każda  chwila   daje   szansę,   by

pozostać   w   stanie   czuwania   lub   popaść  w  nieświadome  zachowania.   Możesz  przejść   przez
życie,   włączając  „automatycznego   pilota"   lub   być   uważnym   i   zachowywać   się  świadomie.
Kluczem do nauczenia się świadomości jest prześledzenie źródeł własnych zachowań, tak, zęby
rozpoznać   przekonania   nakazujące   powtarzać   te   same   wzorce.   Kiedy   rozpoznasz   wzorce,
możesz   próbować   od   nich   odejść   dzięki   dobrym   chęciom.   Zawsze,   kiedy   czujesz   się
niezadowolony, zyskujesz okazję, by nauczyć się lekcji świadomości. Każde pragnienie zmiany
drogi  lub wizja  nowego daje możliwość spojrzenia  w głąb siebie  i zadania  sobie pytania  „Na
czym polega prawda moich pragnień?  Jakiej zmiany chcę dokonać?" Odpowiedź na te pytania
da ci świadomość niezbędną do wprowadzenia zmiany.

Wiele  jest   sposobów   przebudzenia.   Najłatwiej  dotrzeć  do  wewnętrznych   procesów  dzięki

zwróceniu uwagi na swoje uczucia. Uczucia to światła na tablicy rozdzielczej życia, kiedy jest ona
oświetlona, to znak, ze jakiś wewnętrzny problem domaga się rozwiązania.

Możesz   zyskać   świadomość   tylko   dzięki   zwróceniu   uwagi  na  własne   zachowani.e   Kiedy

obserwujesz swoje działania  jako obiektywny widz, usuwasz filtr osobistej oceny i pozwalasz
sobie   dostrzec   powtarzany   przez   siebie   schemat.   Kiedy   obserwujesz  siebie   w   rożnych
sytuacjach i dostrzegasz podobne działania  oraz  reakcje, wydobywasz  na  jaw  wspólny  temat
niezbędnej lekcji.

W   uczeniu   się   świadomości   pomocnych   jest   wiele   technik,   np.  medytacja,   prowadzenie

pamiętnika,   trening   i   terapia.   Innym  wystarcza   po   prostu   naklejenie   na   lustrze   w   łazience
przypominających karteczek. Dla mnie najlepszym sposobem trwania w stanie przebudzenia jest
otaczanie się ludźmi rozwijającymi się wewnętrznie i żyjącymi świadomie.

Ponieważ lekcje są powtarzane, dopóki się ich nie nauczysz, a me można ich przyswoić bez

świadomości, trzeba rozwijać świadomość, jeśli chcesz poczynić jakiekolwiek postępy.  Zapytaj
siebie, jakie wzorce powielasz.   Zdziwisz się, ze były od dawna oczywiste.

DOBRE CHĘCI

Życie nie wymaga, żebyśmy byk najlepsi   ale żebyśmy dawali z siebie wszystko.

Jackson Brown Jr

Sekret naszej zdolności do przemiany  tkwi w dobrych chęciach.  Jeśli masz poczynić  jakieś

postępy w porzucaniu  zniewalających  nawyków, musisz  rozpoznać stereotypy,  które cię  więżą.
Wówczas będziesz mógł przezwyciężyć dawne zachowania.

23

background image

Jeśli naprawdę chcesz się zmienić, dokonasz takiego wyboru i zaangażujesz w zmierzający

do   tego   proces.   Jeśli   jednak   uznasz,   ze  powinieneś  się   zmienić,   podejmiesz   taką  decyzję  i
odczujesz  ciężar ofiary.  Kierowanie  się  obowiązującą  modą, radami przyjaciół  czy  życzeniami
członków rodziny prowadzi do podejmowania decyzji, kierowanie się wewnętrznym wyczuciem
prowadzi do wyboru.

Być może pożądana zmiana polega na rzuceniu palenia. Jeśli  naprawdę  chcesz  przestać palie,

dokonujesz takiego  wyboru  i  angażujesz  w takie działanie  Jeśli jednak masz natrętne uczucie, że
powinieneś  rzucić   palenie,   może  postanowisz  to   zrobić   i   potraktujesz  takie   działanie   jako
wyrzeczenie.

Podobnie z przyrzeczeniem uprawiania  ćwiczeń fizycznych.  Jeśli naprawdę chcesz tego, bo

pragniesz  być  zdrowsza lub sprawniejsza,  podejmiesz  w głębi serca odpowiedni  wybór  i dzięki
temu  łatwiej  zaangażujesz  się   w   odpowiednie   działania.   Jeśli   jednak  uważasz,   że  powinnaś
ćwiczyć, zęby wyglądać czy czuć się lepiej,  najprawdopodobniej podejmiesz takie postanowienie
bez   pełnego  przekonania,   toteż   za   każdym   razem,   kiedy   zaczniesz   ćwiczyć,  będziesz   miała
poczucie wyrzeczenia. 

Pamiętaj:
 CHĘĆ prowadzi do WYBORU,  który wiedzie do ZAANGAŻOWANIA.
  POWINNOŚĆ prowadzi do DECYZJI,  która wiedzie do WYRZECZENIA..

Zawsze, kiedy myślę o lekcji dobrych chęci, przypomina mi się  Karen, uczestniczka treningu

poświęconego   gospodarowaniu   czasem   Karen   była   niezwykle   zajętą   osobą,   bezustannie
biegała  w kółko, próbując załatwić wszystkie pilne sprawy. Liczne interesy, telefony, gorączkowa
praca i zobowiązania towarzyskie sprawiały, że Karen była cały czas w biegu i nigdy z niczym
nie zdążała.

Jej rodzina była zła, ze nigdy nie ma dla nich czasu, a kiedy znajdowała chwilę na spotkanie,

spóźniała   się   całą   godzinę.   Szef  wciąż   udzielał   jej   upomnień   za   spóźnianie   się   do   pracy.
Przyjaciele  czuli się  lekceważeni i złościło  ich,  że Karen nie  potrafi przysłać  na czas życzeń
urodzinowych. Wywierano silną presję na Karen, zęby zmieniła  przyzwyczajenia, postanowiła
więc popracować nad lepszym gospodarowaniem czasem.

Karen udoskonaliła  nawyki,  ale tylko na tydzień. Próbowała  lepiej się zorganizować, żeby

wszyscy byli szczęśliwi, ale przeoczyła  jeden zasadniczy fakt - tak naprawdę nie  chciała się
zmienić. Nie miała  ochoty zrezygnować z dopływu adrenaliny,  jaki zapewniało jej nieustanne
bieganie i załatwianie spraw. Przyjemność sprawiało jej to, ze jest potrzebna w kilku miejscach
naraz.   Odstąpienie   od   swego   modelu   postępowania   traktowała  jako   wyrzeczenie.   Wysiłki
Karen, zęby się zmienić, nie powiodły się, powróciła zatem do dawnych nawyków.

Kiedy   Karen   pojawiła   się   na   treningu,   kilka   miesięcy   po   nieudanej   próbie   zmiany,   była

wycieńczona  fizycznie  i  wyczerpana  emocjonalnie.  Nie  potrafiła  dłużej  znieść   takiego  życia.
Przyznała,  że  musi   się  zmienić,  nie   dla  czyjejś  korzyści,  ale  dla  ocalenia  własnego   zdrowia
psychicznego.   Pragnęła   się   zmienić   i   dokonała  takiego  wyboru  Nie   chciała   dłużej   tracie
pierwszej   godziny   każdego   rodzinnego   obiadu   czy   zakradać   się   rano   do   biura   tylnymi
drzwiami.   Jej dobre chęci pozwoliły wypracować bardziej  optymalny plan zajęć i odzyskać
panowanie nad własnym życiem.

A więc kiedy następnym razem podejmiesz wysiłek, by dokonać zmiany w życiu, zadaj sobie

pytanie  „Jak bardzo pragnę tej  zmiany?"  Jeśli me  potrafisz udzielić  odpowiedzi, istnieje praw-
dopodobieństwo,   ze   kierujesz   się   przekonaniem,   iż  powinieneś  się  zmienić,   a   me   głębokim
pragnieniem zmiany.

24

background image

PRZYCZYNOWOŚĆ

Każdej akcji odpowiada równoważna reakcja.

Sir Isaac Newton

Przyczynowość to uznanie,  ze jesteś źródłem swoich przejawów. Innymi słowy, wszystko,

co przywołujesz do siebie, pojawia się dzięki temu, ze rzutujesz coś na świat, tak więc jesteś od-
powiedzialny  za kształtowanie okoliczności swojego życia. Trudno  wyzbyć  się  przekonania, ze
okoliczności   po   prostu   ci   się   przytrafiają,   a   nie   są  skutkiem  twojego   zachowania.  Pozostając
niewinną  ofiarą losu, me musisz przyznawać, ze jesteś w jakikolwiek sposób odpowiedzialny za
to, co cię spotyka i możesz nadal szukać ukrycia w głębi własnych nawyków.

Przypomnijcie  sobie moją przyjaciółkę, perfekcjonistkę, która wciąż  przyciągała  do siebie

abnegatów.   Kiedy   omówiłyśmy  ten   wzorzec,   zaczęła   brać   pod   uwagę   możliwość,   ze
odzwierciedla   coś,   co   przyciąga   tych   mężczyzn.   Być   może   była   tak  zadbana   i
wypielęgnowana, ze ciągnęło ich ku mej, aby przez kontrast mogła znaleźć potwierdzenie  dla
tożsamości   abnegatów.   Albo   była   to   kwestia   chemii.   Bez   względu   na   to,   jaka  siła
sprawiała, ze ci mężczyźni pojawiali  się w jej życiu, musiała  uświadomić  sobie,  ze to ona jest
przyczyną okoliczności swojego życia.

Albo przyjrzyjmy się Matthew, szefowi kuchni, którego wyrzucono z czterech rożnych

restauracji za nieodpowiednie zachowanie. Za każdym razem twierdził, ze winę ponosi
kierownictwo restauracji. Mówił, ze kierownictwo go przesiaduje, ze szef „go wrobił" albo ze
nie przedstawiono mu jasno zakresu obowiązków Matthew musiał jednak zwrócić uwagę na
powtarzające się zachowanie, które utrwalało wzorzec. Nie znaczy to, ze ponosił całkowitą
winę za każde zwolnienie, po prostu w zarzutach pracodawców z czterech różnych restauracji
musiało się kryć się ziarno prawdy Matthew musi się nauczyć, ze odgrywa rolę w
kształtowaniu okoliczności życiowych Tylko wówczas rozpozna towarzyszący mu wzorzec i
podejmie próbę jego zmiany.

CIERPLIWOŚĆ

Bądź cierpliwy.  Będziesz wiedział, kiedy trzeba się przebudzić i pójść naprzód.

Ram Dass

Cierpliwość   to   wykazywanie   się   tolerancją   w   oczekiwaniu   na  wynik.   Kiedy   próbujesz

dokonać   w   sobie   zmiany,   otrzymujesz  lekcję   cierpliwości.   Oczekujesz   natychmiastowych
rezultatów  i   często   bywasz   rozczarowany   niepowodzeniem   pierwszych   prób.  Kiedy   ludzie
próbujący pozbyć się nadwagi oszukują przy stosowaniu diety, przezywają  frustrację, gdyż nie
udało im się  rygorystycznie  przestrzegać nowej diety, i przeklinają  siebie  za to, ze nie  zmienili
swoich wzorców.

Jak wiesz, zmiana rzadko przychodzi łatwo, dlatego w trakcie  prób musisz być wobec siebie

łagodny  i   wykazać  się  cierpliwością.  Rozwój   to   powolny,   mozolny   proces,   cierpliwość   zaś
dostarczy ci energii do tego, by stać się tym, kim chcesz.

Jeśli   nie   znosisz   korków   ulicznych,   prawdopodobnie   musisz  nieco   popracować   nad

cierpliwością.  Prawdopodobnie na swojej drodze spotkasz więcej korków ulicznych niż ktoś,
komu   cierpliwość   przychodzi   bez   trudu,   i   to   me   tylko   dlatego,   ze   świat  ma   poczucie
humoru     Po   prostu  będziesz   zwracał   większą   uwagę   na   korki  uliczne   niż   ktoś,   kogo   nie
wyprowadzają one z równowagi. Pamiętaj, lekcja powtarza się, dopóki nie zostanie opanowana.
Wymaga to tylko trochę cierpliwości.

25

background image

ROZDZIAŁ 5

Piąta reguła

NAUCE NIE MA KOŃCA

Każdy etap życia niesie jakąś lekcję. Dopóki żyjesz, czekają cię wciąż nowe lekcje.

Czy zauważyłeś,  że kiedy opanujesz  jedną  lekcję, natychmiast  pojawia  się  nowe wyzwanie?

Kiedy poznasz smak poczucia własnej wartości, stajesz przed lekcją pokory. Kiedy już nauczysz się
być  dobrym   rodzicem,   dzieci   opuszczają   dom   i   musisz   opanować  lekcję   nieingerencji.
Pewnego dnia doceniasz  wartość wolnego  czasu dla siebie, a nazajutrz ktoś prosi cię o pomoc.
Kontrolowanie  wszystkich   przejawów  życia   jest   niemożliwe,   bo  życie   co   dzień   niesie   nowe
lekcje.

Lekcje  nigdy się  me  kończą, bo  dopóki żyjesz,  czekają  cię  nowe. Bez względu na  wiek,

pozycję   życiową   i   odnoszone   sukcesy,   nic   nie   zwolni   cię   nigdy   od   lekcji,   które   musisz
opanować, by nadal się rozwijać. Nieustannie otwiera się przed tobą nowy odcinek ziemskiej
pielgrzymki,   a   skoro   stajesz   się   mądrzejszy  i   doskonalisz   umiejętność   radzenia   sobie   z
wyzwaniami, pojawiają się nowe lekcje. W istocie, wraz z pogłębianiem się mądrości rozwijają
się twoje zdolności, pozwalając ci sprawniej rozwiązywać coraz trudniejsze problemy.

Ulgę przynosi świadomość, ze nigdy nie osiągniesz mistrzostwa w sztuce życia, takie dążenie

prowadzi tylko do frustracji. Możesz jedynie  pogłębiać sposoby doświadczania życia.   Życie
to całoroczna  szkolą,   której   nigdy   nie   kończysz,     tak  więc     to  proces  uczenia  się  nadaje
autentyczną wartość egzystencji.

Podjęcie wyzwania Piątej Reguły wymaga przyjęcia roli wiecznego adepta życia. Oznacza to

pogodzenie  się  z  tym,   że   nie  wiesz wszystkiego i nigdy nie  będziesz wiedział.  Oznacza tez
konieczność przekonania  siebie, ze rola adepta nie stawia cię  w gorszej pozycji. W gruncie
rzeczy,   bycie   adeptem   otwiera  niezliczone   możliwości   niedostępne   dla  tych,  którzy nie   chcą
zaakceptować tej roli.

Żeby sprostać wyzwaniu, jakie stawia rola wiecznego adepta, musisz nauczyć się lekcji

poddania, zaangażowania, pokory i elastyczności. Bez tych ważnych lekcji nie będziesz nigdy
potrafił otworzyć umysłu, serca ani ducha na tyle, żeby przyjąć lekcję życia.

PODDANIE SIĘ

Poddanie się nie ogranicza naszej siły, ale ją wzmacnia.

Marianne Williamson

Poddanie   się   to   przekroczenie   ego   i   wyzbycie   się   kontroli.  Kiedy   poddajesz   się

udzielanym   ci   lekcjom,   pozwalasz   sobie  płynąć   z   rytmem   życia,   me   stawiając   mu   oporu.
Kiedy   poddasz  się   wzlotom   i   upadkom   znaczącym   twoją   indywidualną   drogę,   łatwiej   je
przeżyjesz.

Kluczem do pogodzenia się  z rolą wiecznego adepta jest poddanie  się  temu, co  jest,  a nie

próba tworzenia  tego, co  powinno  być  Jeśli w całym  twoim życiu  pojawiał się motyw oporu,
powinieneś uwzględnić w swoim programie nauki lekcję poddania. Jeżeli zawsze musisz robić
wszystko po swojemu lub masz silne, apodyktyczne ego, poddanie potraktujesz jako klęskę. Ale
poddanie oznacza porażkę tylko na wojnie. W życiu oznacza transcendencję, wykroczenie poza
to, co zastane.

To me znaczy, ze powinieneś być bierny i pozwalać, by życie samo się toczyło. Musisz raczej

26

background image

nauczyć się poddawać tym okolicznościom, nad którymi i tak nigdy nie panowałeś Jak na
ironię, kiedy pracowałam nad tym rozdziałem, wybryk komputera po zbawił mnie dwunastu
stron tekstu. Kiedy pojawił się przede mną pusty ekran, wiedziałam, że to próba. Miałam do
wyboru - albo martwić się z powodu straconego materiału, albo poddać się, przyjąć ten fakt i
zacząć od nowa. Bez względu na moje zachowanie - rzeczywistość pozostałaby taka sama.

Materiał był stracony, niezależnie od tego, czy poddałam się  i przyjęłam ten fakt, czy się

mm zamartwiałam. Czy wolałabym  nie stracić tylu godzin ciężkiej pracy? Oczywiście Ale nic
me  mogłam  poradzić, więc  postanowiłam  nie  dramatyzować, iść  na  spacer, zęby ochłonąć, a
potem napisać na nowo utracone strony.

Jeśli   poddasz   się   faktowi,   ze   świat   zawsze   będzie   udzielał   ci  lekcji,   przestaniesz

podejmować próby odgadnięcia  boskiego  planu. Zdziwisz  się, o ile  łatwiejsze stanie  się  życie,
kiedy przestaniesz stawiać mu opór i podporządkowywać je sobie, i poddasz się fali, zmierzając
ku realizacji swojego przeznaczenia.

ZAANGAŻOWANIE

Największą  słabością  jest   rezygnacja.  Najpewniejszym  sposobem  osiągnięcia  sukcesu  jest

podjęcie jeszcze jednej próby.

Thomas Edison

Zaangażowanie  oznacza poświęcenie  się czemuś lub komuś  i wytrwanie  w tym oddaniu

bez   względu   na   wszystko.   Dobry   uczeń   jest   wspaniałym   przykładem   zaangażowania.
Oddaje  się  w pełni nauce, poświęcając cały czas i energię  na dążenie do  doskonałości. Kiedy
przyjmiesz   rolę   adepta,   musisz   wykazać  zaangażowanie   i   ślubować   sobie   oraz   światu,   ze
opanujesz wszystkie lekcje. Jeśli ta lekcja  pojawi się na twojej życiowej drodze, będzie  miała
postać   niezdolności   do   dokonywania   wyborów   lub   dochowania   wierności   już   dokonanym
wyborom.  Może zacząć się  od trudności z wyborem smaku  lodów, przerodzić się  w dylemat
dotyczący   sposobu   spędzania   wolnego   czasu,   a   następnie   doprowadzić   do   wahania   przy
wyborze miejsca zamieszkania. Jeśli nie przyswoisz tej lekcji do czasu wkroczenia w dorosłość,
może  znaleźć  przejaw  w ambiwalencji  dotyczącej poślubienia  osoby  z którą spotykałeś  się
osiem   lat.   Jeśli   przez   dwadzieścia   minut  bijesz   się   z   myślami,   czy   zamówić   kanapkę   z
tuńczykiem   na  chlebie   żytnim,   czy   pszennym,   zdecydowanie   musisz   opanować   lekcję
zaangażowania.

Molly, wdowa mieszkająca na Florydzie, żyła  samotnie przez sześć lat, gdy postanowiła, ze

chce znaleźć nowego partnera. Tak więc, w wieku siedemdziesięciu pięciu lat zaczęła się umawiać
na randki po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat Ale zamiast uznać, ze nie musi i nie chce uczyć
się  niczego  nowego w swoim wieku, Molly  z entuzjazmem  zaangażowała  się  w przyswajanie
całkiem  nowych  lekcji  niezbędnych  do  chodzenia  na  randki.  Kiedy  mężczyzna,   który jej   się
spodobał,   nie   zatelefonował  po  pierwszej  randce, musiała  przypomnieć  sobie  lekcję  poczucia
własnej wartości Kiedy spotkała  pana, który okazał się niegrzeczny,  musiała  przywołać lekcję
współczucia. Kiedy nieustannie przyciągała mężczyzn, którzy nie  chcieli zobowiązań, musiała
przeanalizować  lekcję   przyczynowości.   Podtrzymywało   ją   zaangażowanie   w   nieprzerywanie
nauki,   doprowadziło   w   końcu   do   poznania   Morty'ego,   siedemdziesięcioośmioletniego
emerytowanego agenta ubezpieczeniowego, który dzielił jej pasję do golfa i chińskiej kuchni. 
Miło mi oznajmić, że obecnie Molly i Morty planują ślub. 

27

background image

POKORA

Kiedy zdobyłeś szczyt, powinieneś podjąć wspinaczkę.

Kahil Gibran

Osoba   pokorna   ma   ufne,   choć   pełne   skromności   poczucie   swoich   atutów,   lecz   również
świadomość własnych ograniczeń. Kiedy wydaje ci się, że wszystko już widziałeś lub poznałeś
(„Byłem tam i tam, robiłem to i to...”), świat wyczuwa arogancje i daje ci dobra lekcje pokory.
Musisz  wyzbyć  się przekonania, ze można zyskać takie oświecenie, które wystarczy za dalszą
naukę; mistrzowie zen wiedzą, ze nawet oni musza się ciągle uczyć.
Lekcja   pokory   bywa   przykra,   bo   zwykle   towarzyszy   jej   strata   lub   upadek.   Świat   dba   o
równowagę  rzeczy,  więc  kiedy nadęte ego  ignoruje  wymogi grzeczności  i cierpliwości,  zsyła
pokorę,   żeby   sprowadzić   ego   na   ziemię.   Chociaż   przykrość   w   danej   chwili   rani,   jest
szturchnięciem od wyższej mocy, mającym ci przywrócić równowagę.
Niektórzy ludzie  wciąż  odnoszą sukcesy, więc uznają  to za oczywiste i oczekują, ze wszystko
będzie im szło jak z płatka. Kiedy to pasmo powodzenia sprawiam, ze człowiek staje się próżny i
pomija  wymogi  grzeczności  i  cierpliwości,  do  losu   dochodzi arogancja   i konieczna  staje  się
lekcja pokory. Coś takiego przydarzyło się Willowi.
Był   wyjątkowo   przystojny,   opalony   i   wysportowany,   miał   przenikliwe   oczy   –   wyglądał   jak
model. Wszystko mu  się  udawało  i przychodziło  łatwo. Dzięki jego wdziękowi,  inteligencji  i
talentom należąca do niego firma prosperowała. Odnosił w życiu same sukcesy.
Kiedy więc pewnego dnia wytoczono mu proces, nie martwił się, bo uznał, że pójdzie mu równie
gładko  jak  przedtem. Ale  stało się  inaczej.  Proces doprowadził firmę  do upadku. Przez wiele
miesięcy   Will   szukał   pracy,   ale   nikt   nie   chciał   go   przyjąć.   Jego   zasoby   finansowe   były   na
wyczerpaniu, zalegał z rachunkami.  Jedynym  rozwiązaniem było  ogłoszenie  bankructwa. Will
nie potrafił pojąć, czemu jego „magia” przestała działać. Po siedmiu  latach imania  się różnych
zajęć, które kończyły się niepowodzeniem, czekała go lekcja pokory.
Kiedy zgłosił się do mnie, nie mógł zrozumieć, dlaczego tyle nieszczęść spało na tak „wspaniałą
osobę” jak on. Musiał sobie uświadomić, ze własna arogancja przekreślał swoje wybitne talenty.
Z   pogardą   traktował   ludzi,   nie   obdarzonych   jego   przymiotami   –   przemawiał   do   nich
protekcjonalnie, był wobec nich niecierpliwy i drażliwy, uważał ich za nic nie wartych głupców
–  aż   dostał lekcję  pokory.  Z  czasem  Will  pojął,   dlaczego  życie  udzieliło  mu  tyle  bolesnych
doświadczeń.  Na początku lekcje  te były  dla  niego  trudne, ale dzięki zrozumieniu  Will  pojął
swoją   sytuacje   i   zaangażował   się   w   przyswojenie   lekcji;   w   końcu   udało   mu   się   zmienić
okoliczności życiowe.
Bądź  dumny  z tego, kim jesteś  i z  tego, co osiągnąłeś.  Jeśli  jednak  w skrytości ducha  jesteś
arogancko lub zarozumiały, pamiętaj o lekcji pokory, zanim przypomni ci o niej świat. Będzie to
dla ciebie mniej bolesne. 

ROZDZIAŁ 6

Szósta reguła

„TU" NIE JEST GORSZE NIŻ „TAM"

Kiedy twoje „tam" stanie się „tu", efektem będzie „tam" które bardziej ci się spodoba niż

obecne „tu".

28

background image

Wielu   ludzi   uważa,   ze   będą   szczęśliwi,   jeśli   osiągną   jakiś  konkretny   cel,   który   sobie

wyznaczą. Dla niektórych celem jest zdobycie miliona dolarów, dla jednych schudnięcie pięciu
kilogramów, dla innych znalezienie partnera Innymi ewentualnymi  celami są znalezienie lepszej
pracy, kupno bardziej eleganckiego  samochodu lub zrobienie wymarzonej kariery. Bez względu
na   to,  czym   jest   owo   „tam",   jesteś   przekonany,   ze   kiedy   się   tam   znajdziesz,   odnajdziesz
wymarzony spokój. Wreszcie zyskasz spełnienie, szczęście, bogactwo, miłość i zadowolenie.

Najczęściej   jednak,   kiedy   docierasz   „tam",   nadal   jesteś   niezadowolony   i   przenosisz   wizję

„tam"   do   jakiegoś   nieokreślonego  momentu   w   przyszłości.   Ale   wciąż,   uganiając   się   za
kolejnym  „tam",   nie   doceniasz   naprawdę   tego,   co   masz   „tu"   Przypomnij  sobie   sytuacje   z
przeszłości, w których mówiłeś sobie „Będę szczęśliwy, gdy ", i zapytaj siebie  „Czy naprawdę
osiągnąłem  szczęście, kiedy tam dotarłem'" Być może na krótką chwilę, ale  wciąż odradza się
ta sama tęsknota, musisz więc podejmować nowe poszukiwania.

Nieustannie angażując się w cykl tęsknoty, nie pozwalasz sobie  nigdy być w teraźniejszości.

Wiedziesz życie w jakimś  odległym  momencie przyszłości. W rzeczywistości dana ci jest tylko
jedna chwila — owo „tu i teraz" Jeśli ominiesz „tu" w pogoni za „tam" pozbawisz się całej gamy
uczuć i doznań, które można przeżyć tylko w chwili obecnej.

Sprostanie wyzwaniu Szóstej Reguły polega na życiu w teraźniejszości. Mistrzowie duchowi

od niepamiętnych  czasów zmagali  się  z pytaniem,  jak żyć  w teraźniejszości — zadanie  to jest
szczególnie trudne we współczesnym świecie, w którym nieustannie ulegamy pokusom większej
chwały,   piękna,   sławy   czy   bogactwa  i   jesteśmy   bombardowani   nieosiągalnymi   wzorcami
wyznaczającymi sposoby osiągnięcia tych walorów.

Trzeba   zdać   sobie   sprawę,   ze   człowieczeństwo   polega   na   pogodzeniu   się   z   pradawnym

dążeniem do wykroczenia poza obecny stan. Z jednej strony, marzenia i aspiracje prowadzą do
nadania  życiu  większej  wartości.  Popychają  nas  do  przodu  i budzą   namiętności,   a   poza   tym
gwarantują rozwój społeczny.

Z   drugiej   strony,   te   dążenia   odciągają   nas   coraz   bardziej   od  cieszenia   się   życiem   w

teraźniejszości.   W   procesie   kształcenia,   w   miejscu   pracy  i  w  życiu   prywatnym   trzeba  się
koniecznie nauczyć stawiać sobie cele. Nie ma niczego złego w tym, ze chce się poprawić swoją
sytuację.   Zadanie   polega   na   skupieniu   się   na  teraźniejszości,   na   tym,   co   aktualne,   przy
jednoczesnym pielęgnowaniu marzeń o przyszłych celach.

Sekret polega na balansowaniu na cienkiej linie między życiem „tu" i „teraz" a żywionymi w

sercu   ukochanymi   marzeniami  i   aspiracjami   na   przyszłość.   Opanowując   lekcje
wdzięczności,  braku przywiązania, obfitości i spokoju, zbliżysz  się do realizacji  zadania,  jakim
jest życie w teraźniejszości. 

WDZIĘCZNOŚĆ

Kiedy przestajesz porównywać to, co jest ci dane z tym czego pragniesz zaczynasz

cieszyć się tym co jest.

Chen Huber

Wdzięczność   oznacza   podziękowanie   za   to,   co   posiadasz,   za  swoją   pozycję   oraz   ich

docenianie. Napełnia  serce radosnym  uczuciem związanym z otrzymaniem licznych darów i
pozwala w pełni cieszyć się wszystkim, co nam się przydarza. Dążąc do skupienia się na chwili
obecnej, możesz doznać w pełni cudu tego, co „tutaj"

Mój przyjaciel Martin od zawsze uskarżał się na Los Angeles, gdzie mieszkał przez trzy lata

w trakcie przygotowywania doktoratu. Nieustannie  narzekał na smog, ruch uliczny i drożyznę
Martin  był  przekonany,  ze  życie  będzie  o  wiele  piękniejsze,  kiedy  przeniesie  się   do  innego
miasta.

Kilka tygodni po uzyskaniu tytułu doktora Martin spakował manatki i przeprowadził się do

Boulder. Po kilku  miesiącach  zaczął skarżyć się na zimno, powolne tempo i trudności ze zna-
lezieniem domu o odpowiednim standardzie. Nagle poczuł żal, że nigdy nie doceniał słonecznej

29

background image

pogody   i   bujnego   życia   Los   Angeles.  Podczas   ostatniej   rozmowy   z   Martinem   delikatnie
podpowiedziałam   mu,   ze   otrzymuje   teraz   lekcję   wdzięczności   i   ze   może   ją  opanować,
doceniając walory nowego miasta, zamiast skupiać się na innym „tam".

Lekcję   wdzięczności   trzeba   często   powtarzać.   Nazbyt   łatwo  przeoczyć   dary,   które

otrzymałeś,   kiedy  skupiasz  się   na   tych,  które masz  nadzieję  uzyskać,  me  doceniasz  wartości
swojej pozycji życiowej, jeśli nie zatrzymujesz się często, zęby ją właściwie ocenić.

Oto kilka podpowiedzi, jak pielęgnować wdzięczność 

□ Wyobraź sobie, jakie byłoby twoje życie, gdybyś  musiał zrezygnować ze wszystkiego,

co posiadasz.  Podobnie jak George Bailey w filmie It's a Wonderful Life („Wspaniale życie")
zaczniesz doceniać to, co masz.

O   Codziennie   zrób   listę   wszystkiego,   za   co   jesteś   wdzięczny,  żebyś   był   nieustannie

świadomy  otrzymanych  darów. Rób  to szczególnie  wtedy, kiedy wydaje  ci się,  ze me  masz
powodów   do   wdzięczności.   Albo   kilka   minut   przed   zaśnięciem   podziękuj   za  wszystko,   co
posiadasz.

□Pomóż tym, którzy mieli mniej szczęścia od ciebie, żebyś mógł odzyskać właściwą
perspektywę.
□Postaraj się dostrzec dar w każdym stanowiącym wyzwanie wydarzeniu.

Nie ma znaczenia, jak chcesz nauczyć się wdzięczności. Warto przebudować świadomość tak,

aby  docenić   wszystko,   co   obecnie  posiadasz.   Dzięki   temu   będziesz   mógł   czerpać   więcej
radości z życia w chwili obecnej.

BRAK PRZYWIĄZANIA

Być może najtrudniej nauczyć się nie przywiązywać do rezultatów swojego działania.

Joan Borysenko

Brak przywiązania  oznacza wyzbycie  się  potrzeb lub oczekiwań  związanych  z  konkretnym

rezultatem.   Dla   większości   ludzi   to  jedna   z   najtrudniejszych   lekcji.   Przywiązujemy   się   do
określonego   postrzegania   sposobu   realizacji   jakiegoś   zamierzenia   i   próbujemy  nagiąć
okoliczności  do  naszych   pragnień.  Jednak  życie  biegnie  swoim  torem  i skazani  jesteśmy  na
cierpienie,   dopóki   nie   wyzbędziemy   się   przywiązania   do   określonego   przebiegu   wypadków
zgodnego   z   naszymi   oczekiwaniami.   Uczymy   się   braku   przywiązania,   kiedy   rezygnujemy   z
przekonania, ze „tam" jest lepsze niż „tu".

Brak przywiązania  to jeden z  fundamentów buddyzmu.  Od  wieków buddyści nauczali, że

jedną z głównych przyczyn cierpienia jest pożądanie - pożądanie jakiejś osoby, rzeczy material-
nych, pieniędzy lub prestiżu. Te pożądania tworzą przywiązanie.  Przywiązujemy się do osoby,
pieniędzy, nowego samochodu lub prestiżu związanego z funkcją wicedyrektora Te przywiązania
są nietrwałe, poświęcamy wiele czasu i energii na ich realizowanie, odrywają nas od poświęcenia
się   ważnym   sprawom.   Odczuwanie  pożądania   zakłada   poczucie   niezadowolenia   i   niesie
cierpienie.  Droga do szczęścia wiedzie przez wyzbycie  się pożądania, co umożliwia eliminacja
przywiązań.

Brak  przywiązania  nie  oznacza braku  zainteresowania  czy wycofania,   zakłada   zachowanie

neutralności  w ocenie  okoliczności i w pragnieniu  osiągnięcia  konkretnego  wyniku  Innymi
słowy, jeśli celem jest zdobycie miliona dolarów, dążenie do tego celu jest naturalne i słuszne.
Klucz do spokoju wewnętrznego leży  jednak w zdolności wyważonego traktowania dążeń do
realizacji  tego   celu.   W   ten   sposób   zachowasz   wewnętrzny   spokój  bez  względu  na   wynik.
Brak przywiązania  oznacza, ze nie  jesteś  zniewolony przez oczekiwania  dotyczące przebiegu
spraw i ze potrafisz zachować dystans.

Żeby   nauczyć   się   przezwyciężać   przywiązania,   musisz   postępować   według   poniższych

30

background image

zaleceń: 

1. Zwróć uwagę na to, czego chcesz, i uświadom sobie, do

jakiego wyniku jesteś przywiązany,

2. Wyobraź sobie doskonały wynik swoich poczynań, a następnie

przywołaj najgorszy scenariusz.  W ten sposób wydobędziesz na
światło dzienne ukryte obawy i zaakceptujesz zarówno
pozytywny, jak i negatywny rezultat,

3. Przekaz światu swoje życzenie, zapisując lub głośno wypo-

wiadając pragnienie

4. Stwórz w umyśle obraz siebie delikatnie trzymającego zamiar,

w dłoni o rozwartych palcach,

5. Umieść psychicznie pragnienie w świecie, ufając, ze każdy

rezultat będzie dobry.   

Możesz posłużyć  się wizualizacją i umieścić życzenie w balonie wypełnionym helem, a potem
mu się unieść Wyobraź sobie, ze wyzbywasz się przywiązania.
Jeśli pragniesz dobrobytu, powinieneś najpierw uświadomić sobie to pragnienie i zdać sprawę z
przywiązań,  jakie  towarzyszą  zamiarowi  zdobycia  bogactwa..  Być  może   oczyma   wyobraźni
widzisz wygodne życie, pełne wszelkich luksusów, z mnóstwem wolnego czasu, i mniemasz, ze
dostatek zapewni ci to wszystko Wyobraź sobie wynik realizacji swojego pragnienia.
Przyjrzyj   się   najgorszemu   scenariuszowi.   Co   by   się   stało,   gdybyś   nie   osiągnął   dobrobytu?
Wyobraź  sobie  krańcową  sytuację,  nawet jeśli  wydaje  ci się  to przesadne  i niemożliwe.  Ten
zabieg  wydobędzie  na   jaw  najgłębsze   obawy   i  przekonania   i  częściowo  uwolni   cię   od   ich
wpływu.  Następnie   umieść   chęć   osiągnięcia   dobrobytu   we   wszechświecie.   Posłuż   się
wyobrażeniami,   myślami,   słowami,   możesz   to  również   zapisać.   Zadbaj   o   to,   by   jasno   i
konkretnie określić to, czego chcesz. Po trzecie, przywołaj w myślach obraz siebie  delikatnie
trzymającego w rozwartej dłoni dobrobyt.
Następnie umieść swoje pragnienie  we wszechświecie, w balonie wypełnionym  helem, który
unosi się w powietrzu. Bądź głęboko przekonany, ze bez względu na rezultat wszystko będzie
w porządku Jeśli pragniesz wstąpić w związek małżeński, stosuj się do poniższych wskazówek
Uświadom sobie własną chęć znalezienia partnera i małżeństwa. 

1. Zdaj sobie sprawę z przywiązania, jakie żywisz do zawarcia

małżeństwa. Być może sądzisz, ze da ci poczucie bezpieczeństwa lub
szczęście.   Może uważasz,  że dopiero wówczas zaczniesz w pełni
żyć lub ze odnajdziesz miłość, o jakiej zawsze marzyłeś.

2. Teraz wyobraź sobie najgorszy scenariusz, w którym nie spełnia się

twoje pragnienie  Co by się stało, gdybyś nigdy nie spotkał swojej
partnerki i nie ożenił się? Wysil wyobraźnię aż do granic możliwości,
nawet gdybyś miał założyć, że zawsze będziesz samotny.  Ujawnij
wszystkie straszne obawy, to osłabi ich moc. Wypowiedz, sformułuj
w myśli lub zapisz pragnienie po znania partnera i poślubienia go.
Umieść je we wszechświecie w jasny i bezpośredni sposób.

3. Przedstaw sobie w myśli zamiar wzięcia ślubu i przywołaj obraz tego

wydarzenia.   Wyobraź sobie, ze trzymasz ten obraz w otwartej dłoń.

4. Wizualizuj  uwolnienie  obrazu i wyzbycie  się wszystkich

towarzyszących mu przywiązań. Pamiętaj, ze świat zapewni ci
możliwości rozwoju gwarantujące realizację tego pragnienia.

Zwróć   uwagę   na   motywy   swoich   przywiązań.   Być   może   jesteś  przywiązany   do  zawarcia

małżeństwa lub zyskania bogactwa, bo sądzisz, ze dadzą ci poczucie bezpieczeństwa. Tymczasem
zdobycie  majątku   lub   zawarcie   ślubu   w   żaden   sposób   nie   gwarantują   bezpiecznego   życia
wolnego  od zmartwień. W rzeczywistości mogą  zmniejszyć  poczucie  bezpieczeństwa. Poczucie
bezpieczeństwa pochodzi z wewnątrz i nie wynika z przywiązania do jakiejkolwiek osoby, rzeczy
lub idei.

31

background image

Należy uświadomić  sobie, ze twoje pragnienie  lub zamiar  może pojawić  się  w innej niż

oczekiwana formie. Na przykład,  jeśli pragniesz dobrobytu, może ci go zapewnić nie wygrana
na  loterii,  ale  bardziej  pośrednio  - lukratywna  oferta pracy.  Jeśli  pragniesz  znaleźć  partnera,
możesz spotkać wspaniałego nowego przyjaciela, który zastąpi ci kochankę. Miej oczy szeroko
otwarte,  wypatrując   darów   od   świata,   niekiedy   bowiem   pojawiają   się  w   nietypowym
opakowaniu. 

OBFITOŚĆ

Najbogatszy jest ten, kto zadowala się tym, co ma.

Robert C  Savage

Jedną z najczęstszych ludzkich obaw jest lęk przed doświadczeniem niedostatku. Wielu ludzi

boi się, ze me będą mieli dość tego, czego chcą lub potrzebują, i dlatego wciąż dążą do osiąg-
nięcia   w   przyszłości   stanu   pełnego   dostatku.   Oszukują   siebie,  wierząc,   ze   pewnego   dnia
wszystko się  „ułoży" — będą mieli  tyle  pieniędzy, ile  im potrzeba, wszystkie upragnione dobra
materialne, miłość, o której marzą, sukces, do którego dążą. Ale czy kiedykolwiek możemy mieć
wszystkiego pod dostatkiem? Czy ktokolwiek „tam" dotarł?

Obfitość oznacza, ze wszystko jest możliwe, oraz ze tu i teraz wszystkiego jest w bród dla

każdego. Kiedy przeniesiemy  punkt  ciężkości z  jakiegoś  momentu  w  przyszłości   na  chwilę
obecną,  w pełni dostrzeżemy bogactwa i dary, jakie  już posiadamy W ten sposób przyswoimy
lekcję obfitości.

Alan   i   Linda   zawsze   marzyli   o   „dobrym   życiu".   Oboje   pochodzili   z   ubogich   rodzin

robotniczych,  wcześnie  się  pobrali  i postanowili zrealizować wspólny cel wzbogacenia się.
Oboje przez lata bardzo ciężko pracowali i zgromadzili mały majątek, dzięki któremu przenieśli
się   z   dwupokojowego   mieszkania   do   wspaniałego   siedmiopokojowego   domu   w   najbardziej
eleganckiej dzielnicy. Skupili energię na zdobywaniu rzeczy kojarzących im  się z obfitością -
członkostwa w miejscowym ekskluzywnym  klubie, luksusowych samochodów, ubrań szytych
na zamówienie  i przyjaciół z wyższych sfer. Bez względu na to, ile  posiadali, wciąż nie mieli
dość.   Nie   potrafili   wymazać   głęboko   zakorzenionego   w   dzieciństwie   strachu   przed
niedostatkiem Musieli opanować lekcję obfitości.

W   wyniku   krachu   giełdowego   w   1987   roku   Alan   i   Linda  stracili   sporo   pieniędzy.

Dziwaczny,   ale   kosztowny   proces   sądowy  pochłonął   kolejną   ogromną   część   oszczędności.
Jedno zdarzenie pociągało następne, aż znaleźli się w tarapatach finansowych. Musieli pozbyć
się majątku, żeby spłacić rachunki — w końcu  stracili członkostwo klubu, samochody i dom.
Trzeba było  kilku lat i ogromu pracy, żeby Alan i Linda stanęli na  nogi. Chociaż teraz ich życie
dalekie jest od wystawności, doceniają  jego zalety i czują się zadowoleni. Teraz bowiem, kiedy
podsumowują to, co im zostało — trwałe, pełne miłości małżeństwo, dobre zdrowie, stałe dochody
i dobrzy przyjaciele - są świadomi tego, ze prawdziwa obfitość wynika nie z gromadzenia, lecz
z doceniania.

Poczucie   niedostatku   jest   wynikiem   „syndromu   dziury   w   duszy".   Polega   on  na   próbach

zapełniania  luk w życiu wewnętrznym przedmiotami ze świata zewnętrznego. Ale podobnie jak
w łamigłówce nie da się wcisnąć elementu tam, gdzie nie pasuje, tak żadna ilość zewnętrznych
wyrazów - serdeczności,  miłości ani  uwagi,  nie  wypełni  pustki wewnętrznej.  Pustkę można
tylko  wypełnić, kierując  wzrok do wewnątr. Masz wszystkiego pod  dostatkiem, niczego ci nie
brakuje, rozkoszuj się swoją obfitością wewnętrzną, a nie będziesz musiał szukać na zewnątrz.

32

background image

SPOKÓJ

Nie ma nic do zrobienia jak tylko być.

Stephen Levine

Życie   w   teraźniejszości   przynosi   to,  o   co   większość   ludzi  zabiega   przez   całe   życie,   to

znaczy   spokój.   Odprężenie   i   skupienie   się   na   chwili   obecnej   wprawia   nas   w   umysłowy   i
psychiczny stan spokoju, wyciszenia i błogiego pokoju i uwalnia od młyna, który każe zmierzać
od „tu" do „tam". Jeśli robisz w danej chwili to, co robisz, nie ma czasu na to, by zgłębiać lukę
między oczekiwaniami  a rzeczywistością  lub między stanem,  w którym jesteś a stanem,  w
którym   chciałbyś   być.   Jesteś   zbyt   zaangażowany  w  chwilę   obecną,   by  analizować  ją   i
krytykować. Jednym z moich ulubionych filmów jest Wystarczy być, w którym Peter Sellers gra
miłego  mędrca-idiotę, Chaunceya  Gardnera.  Prostoduszny Chauncey żyje  tylko chwilą  obecną,
nieświadomy istnienia  niczego, co nie znajduje się przed jego oczyma. Kiedy dziwny traf losu
sprawia, ze opuszcza swój ukochany ogród, którego doglądał prawie przez cale życie, i zaczyna
doradzać  prezydentom i  potężnym  magnatom przemysłowym.  Chauncey  po prostu dzieli się
mądrością, jaką zdobył, hodując kwiaty i uprawiając ziemię  Oczywiście,  reszta świata traktuje
jego proste uwagi jako mądre analogie, zostaje więc obwołany jednym z najtęższych umysłów
epoki.

Chauncey jest spokojny w swojej prostocie. Dla mego nie  mają znaczenia odniesienia do

przeszłości   i  przyszłości,  dlatego  jego  życie  jest  proste i łatwe.  Jest  całkowicie  skupiony  na
chwili obecne.j

Większość z nas  gna przez życie,  wciąż  dokądś zmierzając.  Jeśli z samego  rana zapytamy

dziesięciu kierowców, co robią, dziewięciu odpowie „Jadę do pracy" Dziesiąty, który odpowie
„Prowadzę   samochód",   opanował   lekcję   spokoju   chwili   obecnej.   Najprawdopodobniej   nie
spóźni   się   do   pracy   podobnie   jak   pozostałych   dziewięciu,   którzy   w   trakcie   jazdy
koncentrowali się na  celu drogi, a nie na obecnym stanie  Wydaje  się nawet, ze jazda  sprawiła
temu dziesiątemu przyjemność.

Oczywiście   nie   proponuję,  żebyś  szedł  przez  życie   całkowicie  oderwany   od  przeszłości   i

ślepy na przyszłość. Sugeruję tylko,  żebyś  od czasu  do czasu zatrzymał  się  i znalazł pełne
oparcie w chwili obecnej oraz odnalazł w wyniku tego spokój.

ROZDZIAŁ 7

Siódma reguła

INNI SĄ TYLKO TWOIMI ZWIERCIADŁAMI

Nie możesz kochać lub nienawidzić jakiejś cechy drugiego  człowieka, jeśli nie odzwierciedla

cechy, którą kochasz lub nienawidzisz u siebie.

Kiedy   spotykasz   kogoś   po   raz   pierwszy,   od   razu   w   twoim  umyśle   powstaje   wrażenie

dotyczące tej osoby. W ciągu pierwszych czterech minut stwierdzasz, co ci się podoba, a co nie.
Ta  ocena   opiera   się   na   szczegółach   dostarczonych   przez   zmysły  takich  jak  kolor oczu  lub
zapach wody kolońskiej,  albo  na przechowywanych  w banku  doświadczeniach  z przeszłości,

33

background image

które kojarzą ci się z tą osobą.

Jednak twoje reakcje na innych są barometrem wyznaczającym odbiór samego siebie. To, jak

postrzegasz   innych,   mówi   więcej  o   tobie   niż   o   nich.   Nie   możesz   kochać   lub   nienawidzić
jakiej s cechy drugiego człowieka, jeśli nie odzwierciedla cechy, którą kochasz lub nienawidzisz
w   sobie.   Odczuwasz   pociąg   do   ludzi   podobnych   do   siebie,   nie   darzysz   sympatią   ludzi
przejawiających cechy, za którymi nie przepadasz u siebie. Postrzegasz innych przez pryzmat
swoich   przeszłych   doświadczeń,   uczuć   i   myśli  Zwykle   jesteś   przekonany,   ze   twój   sposób
postrzegania ich jest obiektywny i nie związany z twoimi własnymi problemami.

Spróbuj   jednak   spojrzeć   na   swoje   życie   tak,   jak   gdybyś   otrzymywał     od   innych     ważne

informacje  przypominające  lustrzane odbicie. Jeśli przyjmiesz to założenie, każde spotkanie da ci
sposobność zbadania twojego stosunku do siebie samego i do uczenia się. Przyjmij na chwilę
założenie, ze cechy, które podziwiasz w innych — ich silą, talenty i pozytywne atrybuty — to w
rzeczywistości cechy, które dostrzegłeś w sobie Rzucą one pełniejsze światło na twoje poczucie
własnej wartości.

Odwrotnie,   możesz   tez   uznać,   ze   ludzie,   których   oceniasz  negatywnie,   dają   ci   cenną

sposobność dostrzeżenia tego, czego w sobie me akceptujesz. Za każdym razem, kiedy ktoś
cię  zezłości, zrani lub zirytuje, masz okazję uleczyć skutki dawnych  wybuchów złości, napadów
bólu czy rozdrażnienia. Być może dostrzeżenie w innych słabości stworzy ci szansę, by okazać
im  życzliwe   współczucie,   a   może   to   dobry   moment,   żeby   uleczyć  skutki   nieświadomych
ujemnych ocen, jakim w duchu poddawałeś własną osobę.

Kiedy   podejdziesz   do   życia   w   ten   sposób,   przejrzysz   się  w   zwierciadłach   tych,   do

których żywisz  najwięcej  żalu,  jak  również  tych, których kochasz  i podziwiasz,  zwierciadła
pomogą ci odkryć cechy, które u siebie odrzucasz i te, które bardzo wysoko cenisz.

Aby sprostać wyzwaniu Siódmej Reguły należy radykalnie  zmienić  perspektywę — zamiast

oceniać innych, czyli to, co zewnętrzne, powinieneś przez resztę życia zgłębiać „ja", czyli to, co
wewnętrzne   Rozpoznawaj   wszelkie   decyzje,   oceny   i   projekcje,  jakie   rzutujesz   na   innych,  i
dostrzeż w nich wskazówki ukazujące, jak leczyć siebie i osiągnąć pełnię.

Lekcje, jakich udziela Siódma Reguła, obejmują tolerancję,  zrozumiałość, leczenie  i wsparcie.

Kiedy nauczysz się tych lekcji,  zrobisz  duży krok na drodze do zmiany  perspektywy — prze-
staniesz się skupiać na innych, a skoncentrujesz na sobie. 

TOLERANCJA

Wszystko, co drażni nas w innych  może prowadzić do zrozumienia siebie.

Carl Jung

Stosując się do Pierwszej Reguły, pobrałeś lekcję akceptacji — nauczyłeś się przyjmować

wszystkie   swoje   cechy.  Tolerancja  to   zewnętrzny   wymiar   akceptacji   -   musisz   nauczyć   się
przyjmować   wszystkie   cechy   innych   i   pozwolić   im   być   i   znajdować   wyraz   dla   własnego
człowieczeństwa.   Żeby   żyć   w   zgodzie  z  innymi,   musisz   nauczyć   się   tolerancji.   Tolerancja
ucisza   ukrytego  w  twoim  umyśle  wewnętrznego  krytyka,  dzięki  temu   możesz  kierować  się
zasadą „żyj i pozwól żyć innym".

Pewnego dnia, a miałam wtedy szesnaście  lat, szłam 57 Ulicą  w Nowym Jorku. Wówczas

po raz pierwszy w życiu uświadomiłam sobie nagle, ze jakiś głos w głowie przemawia do mnie.
Przypominało   to   nieustanny   komentarz   na   temat   każdego,   kto  znalazł   się   w   moim   polu
widzenia.   Głos   bez   ustanku   przekazywał  swoje   wrażenia,   najczęściej   niepochlebne   Zdałam
sobie sprawę, ze potrafię odnieść się krytycznie do każdej mijanej osoby. Następnie przyszła mi
do głowy myśl „Czy to nie zdumiewające?  Jestem chyba  jedyną doskonałą osobą na świecie,
bo wszyscy mają jakieś negatywne cechy".

Kiedy zdałam sobie  sprawę z tego, jak śmiesznie  to brzmi,  przyszło  mi do głowy, ze być

może  moje  oceny przechodniów  są odzwierciedleniem mnie  samej i nie mają  nic wspólnego z
obiektywną   rzeczywistością.   Zaczęłam  rozumieć,   ze  to, jak   ich   postrzegam,  mówi  więcej  o

34

background image

mnie  niż o nich. Uświadomiłam sobie  również, ze prawdopodobnie oceniałam wszystkich tak
surowo by samej poczuć się lepiej. Postrzegając ich jako zbyt otyłych,  niskich czy dziwacznie
ubranych,  uważałam  siebie  przez  porównanie  za szczuplejszą, wyższą  i modniej  ubraną. Moja
nietolerancja we własnym pojęciu gwarantowała mi poczucie wyższości.

W   głębi   duszy   wiedziałam,   ze   krytyka   innych   pomaga   pokrywać  własne  niedostatki i

rekompensuje   poczucie   braku   bezpieczeństwa.   Postanowiłam   przeanalizować   każdą   ocenę
usłyszaną w głowie i potraktować ją jako zwierciadło  odbijające ukrytą część własnej natury.
Odkryłam, ze potrafię zaakceptować tylko nielicznych ludzi i ze większość z nich jest podobna
do   mnie.   Ponieważ   rzadko   nawiązywałam   kontakty   z   ludźmi   odmiennymi  od   siebie,
doprowadziłam  do własnego wyobcowania. Od tamtego  dnia  traktowałam  każdą  ocenę  jako
szansę poszerzenia wiedzy o sobie.

Dokonanie tej przemiany oznaczało, ze muszę przestać oceniać świat. Rezygnacja z pełnego

nietolerancji   przekonania   o   własnej  racji   sprawiła,   ze   nie  mogę   już   automatycznie   uznawać
siebie za lepszą od innych, a w rezultacie musiałam przyjrzeć się uważniej własnym wadom.

Ostatnio  byłam  na służbowym  obiedzie  z mężczyzną,  który miał  złe  maniery  przy stole. W

pierwszym odruchu chciałam uznać go za nieprzyzwoitego, a jego maniery za odrażające. Kiedy
zauważyłam,  że  go oceniam,  przerwałam i zapytałam  siebie,  co czuję. Odkryłam,  że  było  mi
wstyd,  iż   ludzie  widzą  mnie  z   kimś,  kto  żuje  z   otwartymi   ustami   i   głośno   wyciera   nos   w
serwetę. Zdumiało  mnie to, jak wielką wagę przywiązuję do tego, jak postrzegają mnie goście
w   restauracji.   Musiałam   świadomie   zmienić   perspektywę   -   nie   postrzegać   sytuacji   jako
związanej z tym mężczyzną,  tylko ze mną i moim zawstydzeniem. To pozwoliło  mi potrakto-
wać zachowanie tego człowieka jak zwierciadło, w którym mogłam dostrzec własny brak poczucia
bezpieczeństwa związany z tym, ze jestem widziana z kimś tak dalece odbiegającym od normy.

Ostatecznym celem dokonania  takiej zmiany perspektywy w postrzeganiu i nauczeniu się

tolerancji jest powiedzenie sobie „No i co z tego, ze ktoś jest taki to a taki" i odzyskanie dzięki
temu władzy. Gdyby mężczyzna, z którym jadłam obiad, nadal budził mój wstręt, miałby nade
mną  władzę.  Pozwoliłabym,  żeby  jego  zachowanie  wyznaczało  moje  uczucia.  Uświadamiając
sobie,   że   moja   ocena   jego   osoby   odnosiła   się   pod   każdym   względem  do   mnie,
zneutralizowałam wpływ, jaki miały na mnie jego maniery, i odzyskałam władzę. Kiedy kogoś
nie tolerujesz, zapytaj siebie „Jakie uczucie, którego me chcę doznać, kryje  się pod tą oceną?"
Może   to   być  przykrość,   zażenowanie,   brak   poczucia   bezpieczeństwa,   lęk   lub  jakieś   inne
negatywne uczucie, które ta osoba w tobie budzi Skup się na doświadczeniu tego uczucia, aby
nietolerancja   zniknęła  i   abyś   mógł   przyjąć   zarówno   własne   emocje   i   działania,   jak  i
zachowanie ocenianej osoby.

Pamiętaj,   że   twoja   ocena   drugiego   człowieka   nie   chroni   cię   przed  powielaniem   jego

niedociągnięć.   Fakt, że  uznałam  mężczyznę  z którym jadłam obiad, za nieprzyzwoitego, nie
chronił   mnie   przed  zachowywaniem   się   lub   wyglądaniem   jak   on,   podobnie   okazanie  mu
tolerancji nie sprawi, że zacznę nagle przeżuwać jedzenie  z otwartymi ustami. Bez względu
na surowość ocen i nieprzejednanie nietolerancji, nie chronią one przed niczym poza miłością.

KLAROWNOŚĆ

Czasem, jeśli  odpowiednio się patrzy,   można dostrzec światło w najdziwniejszych

miejscach.

Jerry Garcia

Klarowność   to   zdolność   jasnego   widzenia.   Osiągasz   klarowność   w   tych   chwilach

zaskakującego   olśnienia,   gdy   potrafisz   zmienić  perspektywę   i   ujrzeć   sytuację   w   nowym
świetle.   Klarowność  kojarzy   mi   się   z   zaaplikowaniem   duszy   środka   czyszczącego.  Kiedy
zaczynasz postrzegać innych jako zwierciadła samego siebie, wkraczasz w nową rzeczywistość
i   zyskujesz   zadziwiająco  krystaliczną   wizję   życia.   Opanowujesz   lekcję   klarowności   w   tych

35

background image

chwilach, w których udaje ci się uzyskać zmianę perspektywy.

Przeżyłam   moment   klarowności   tego   dnia,   kiedy   jako   szesnastolatka   nagle   zdałam   sobie

sprawę  z  komentującego  głosu  w  mojej  głowie.   Pewna   kobieta   o   imieniu   Elaine   zyskała
klarowność  w   chwili,   kiedy  uświadomiła  sobie,  że  cała  jej   złość   na   źle   zorganizowanego
męża jest w rzeczywistości złością na siebie za przejawianie  tej samej cechy. Moja przyjaciółka
wzięła lekcję klarowności, kiedy dostrzegła, że jej nawyk surowego oceniania  mężczyzn łączy
się   z   projekcją   na   zewnątrz   własnego   strachu  przed   zaangażowaniem.   Możesz   nauczyć   się
klarowności w każdym momencie życia, kiedy tylko otworzysz wewnętrzne oko na to, co twoje
oceny innych ludzi mówią o tobie.

Najlepszym   sposobem,   by   nauczyć   się   klarowności,   jest   uświadomienie   sobie   tych

sposobności, w których jej nie doświadczasz, chwile mglistości wskazują na to, ze udzielana jest
nam   lekcja   klarowności.   Kiedy   skupiasz   się   na   osądzaniu   innych,   nie   traktujesz  ich   jako
zwierciadeł,   i   dlatego   błądzisz   we   mgle.   Kiedy   koncentrujesz   się   na   tym,   jak   się   ktoś
zachował,  błądzisz  we  mgle.  Krótko mówiąc,  kiedy jesteś  oderwany  od tego, co  sytuacja
mówi o tobie, i od własnego postrzegania, a zamiast tego skupiasz się na tym, co mówi o kimś
innym, błądzisz we mgle.

W   takich   chwilach   można   po   prostu   osiągnąć   klarowność  przez  zmianę  perspektywy  z

innej osoby, czyli tego, co zewnętrzne, na „ja", czyli  to, co wewnętrzne. W tych momentach
należy  się  zatrzymać, zapytać siebie,  co czujesz  i przez jaki subiektywny  pryzmat  postrzegasz
sytuację. Kiedy patrzysz w zwierciadło, przybliżasz się do klarowności.

LECZENIE

Leczenie jest kwestią czasu, a niekiedy również sposobności.

Hipokrates

Leczenie to przywracanie stanu pełni i dobrego samopoczucia. Chociaż traktuje się je zwykle

w kategoriach fizycznych, jest me  mniej istotne w sferze duchowej i emocjonalnej. Leczenie
to  proces trwający całe życie, który ma ujawnić  problemy zaciemniające  duszę i zlikwidować
metaforyczne  dziury w  sercu.  Wszyscy ludzie  na jakimś  etapie  życia  muszą  opanować lekcję
leczenia. Nawet ci, którzy wiodą wspaniałe, pozbawione problemów życie, nie mogą ominąć tej
lekcji. Życie stawia zbyt wiele przeszkód i wyzwań, by można było przez nie przejść całkowicie
bez szwanku. Na szczęście, żyjemy w kulturze świadomej wagi leczenia, dlatego dysponujemy
szeroką gamą  środków. Mniejsza o to, jaką metodę wybierzesz, istotne jest  to, by poświęcić
czas na dążenie do pełni.

Drogę ku pełni można przejść szybciej, jeśli posłużymy się doświadczeniami z życia w świecie

zewnętrznym jako narzędziami leczenia urazów wewnętrznych. Każde negatywne doświadczenie
stwarza szansę  wyleczenia  czegoś w sobie.  Kiedyś  zaprzyjaźniony  mężczyzna  wyznał mi,  ze
cierpi   na   impotencję.   Czuł   się   tym   zawstydzony,   pogardzał   sobą.   Wiedział,   ze   przyczyną
impotencji   jest   poczucie   mniejszej   wartości   wywołane   nagłym   odejściem   partnerki,   która
porzuciła go dla innego mężczyzny, nie potrafił jednak odbudować poczucia własnej wartości.

W   końcu   mój   przyjaciel   poznał   Andreę,   wspaniałą   kobietę  która   ofiarowała   mu

bezwarunkową miłość Po wielu miesiącach bezwarunkowa akceptacja Andrei wywarła leczniczy
wpływ   na  jego   zaburzony   obraz   własnej   osoby.   Stopniowo   pozwolił   jej  odgrywać   rolę
zwierciadła   jego   samoakceptacji   Dzięki   jej   miłości  odzyskał   miłość   dla   samego   siebie.   Na
szczęście, jego impotencja znikła wraz z innymi negatywnymi uczuciami.

Pozytywne   postrzeganie   nas   przez  innych   ludzi   może   z   całą   pewnością  leczyć   zaburzone

poczucie własnej wartości. Ale leczenie przez odzwierciedlanie  odbywa się tez w inny sposób.
Uczymy  się  leczyć  dawne  urazy, gdy pojawiają  się  w chwili  obecnej.  Odbywa się  to dzięki
opanowywaniu   raz   na   zawsze   uczuć   pojawiających   się   w   trudnych   sytuacjach.   Ludzie
odgrywający   w   chwili  obecnej   rolę   zwierciadeł   dają   nam   możliwość   leczenia   urazów  z

36

background image

przeszłości.

Stephanie, jedna z moich klientek, chciała zrezygnować z pracy w wydawnictwie i otworzyć

prywatną firmę wydawniczą. Jednak ona i jej szef, a zarazem mentor, funkcjonowali niemal od
siedmiu  lat  w  zaburzonym   układzie  zawodowym,  przy  czym.  Stephanie  miała  trudności w
uniezależnieniu  się  od zwierzchnika.  Traktował ją  jak  dziecko, rzadko  pozwala! podejmować
decyzje   bez   konsultacji   z   nim   i   dawał   mało   swobody.   Kiedy   Stephanie   protestowała  lub
próbowała uzyskać niezależność, szef wpędzał ją w poczucie winy, wypominając, ze poświęcił jej
wiele lat i ze zawdzięcza mu karierę.

Kiedy Stephanie zgłosiła się do mnie, była sfrustrowana, zgnębiona i niezdolna do wyrwania

się z tego układu. Szef budził jej głęboką pogardę, jednak zaprzeczyła swojej kąśliwości, snując
serdeczne opowieści o jego ojcowskim podejściu. Nie ulegało  wątpliwości, że Stephanie  musi
poddać   leczeniu   relacje   rodzic  -   dziecko,   a   ta   sytuacja   doskonale   odzwierciedla   to,   czego
Stephanie potrzebuje.

Kiedy   spytałam   Stephanie,   czy   ta   sytuacja   przypomina   jej   coś  lub   kogoś,   zaraz   mi

opowiedziała   historię   z   czasów,   gdy   miała  dwadzieścia  jeden   lat.   Po  raz  pierwszy   oficjalnie
opuszczała  dom,  wyprowadzając   się   z   domu   rodziców   i   przenosząc   do   chłopca,  z którym
łączyła   ją   długotrwała   więź.   Matka   traktowała   odejście  Stephanie   jako   osobistą   zdradę   i
poprzedniego  wieczoru przypuściła  na  mą  słowny  atak Siedząc  nocą w swoim pokoju  pośród
spakowanych   bagaży,   Stephanie   ujrzała   matkę   pędzącą   ku   mej  przez   korytarz   w   sukni
rozwianej   niczym   szata   czarownicy.   Kiedy  matka   dobiegła,   wysyczała   „To,   co   robisz,   jest
samolubne.  Po  prostu samolubne  Jak  możesz sobie,  ot tak, odejść?"  Stephanie  skuliła  się  ze
strachu, a następnego dnia rano wyślizgnęła z domu.

Stephanie   i   ja   uznałyśmy,   ze   obecna   sytuacja   odzwierciedla   dawny   uraz   łączący   się   z

poczuciem   winy   i   wspomnieniami  okoliczności,   w   których   nie   potrafiła   się   bronić.   Obie
wiedziałyśmy,   że   otrzymała   szansę   wyleczenia   tego   urazu,   tym   razem  wycofując   się   w
stosowny   sposób,   z   zachowaniem   honoru   i   godności.   Po   wielu   próbach   Stephanie
przekonująco, z wdziękiem  i niewzruszoną pewnością siebie  oznajmiła  szefowi, ze odchodzi,
zęby zająć się własnym rozwojem. W ten sposób dawny uraz psychiczny został uleczony.

Jakie urazy w tobie muszą zostać uleczone

WSPARCIE

Istnieją dwa sposoby rozsiewania światła — bycie świecą lub zwierciadłem  w którym

odbija się jej blask.

Edith Wharton

Wsparcie to podtrzymywanie. Wspierasz kogoś, kiedy świadomie umacniasz go, dodajesz mu

energii   i   pomagasz   przejść   trudny  okres.   Jednak,   paradoksalnie,   kiedy   wspierasz   innych,
wspierasz   tez   zarazem   siebie.   Kiedy   odmawiasz   innym   wsparcia,   świadczy  to   o   tym,   ze
odmawiasz go tez sobie.

Kiedy   przygotowuję   chętnych   do   roli   animatorów  na   moich  treningach,   uczę   ich   przede

wszystkim  tego, zęby  byli  świadomi,  ze  wsparcie  okazywane  uczestnikom odzwierciedla  ich
własne  problemy.   Jeśli   animator   ma   trudności   ze   wspieraniem   uczestnika,  który   ujawnia
wściekłość, to oznacza, ze nie  wspiera własnej  tolerancji na wściekłość lub skłonności do niej
Jeśli animator nie  potrafi wesprzeć kogoś, kto rozwija poczucie mocy wewnętrznej, oznacza to,
że  animator  odrzuca  własną  moc  wewnętrzną   Przypomina   to  szkolenie  psychoanalityków,   w
którym traktują własne reakcje na pacjentów jako zwierciadła pozwalające przejrzeć się samym
pacjentom.

Najczęściej   jesteśmy   wezwani   do   udzielania   wsparcia   przyjaciołom.   Jedna   z   moich

animatorek,   Donna,   opowiedziała   mi   ostatnio   historię,   która   potwierdza   magiczny   wymiar
wsparcia i jego  potencjalną  moc jako zwierciadła emocjonalnego. Przed kilku laty  Donna czuła
się bardzo przygnębiona. Właśnie rozstała się z partnerem, z którym spędziła dwa lata, i było jej
trudno   zaakceptować  stratę   .Leżała   przez   kilka   dni   w   domu   z   urazem   kolana,   a   samotność

37

background image

dodatkowo pogarszała sytuację. Jej nieszczęście pogłębiała jeszcze frustracja z powodu własnej
nieumiejętności „pozbierania się' i przerwania płaczu.

Pewnego   dnia   wcześnie   rano   Donna   otrzymała   telefon   ze  straszliwą   wieścią   -   brat   jej

najlepszej przyjaciółki zginął w wypadku samochodowym.   Donna znała  Mary Ann i jej brata
niemal   od  urodzenia   i   wiadomość   ta   wstrząsnęła   nią.   Jednak   Donna   szybko  się  pozbierała,
wsiadła do samochodu i pojechała do domu przyjaciółki, zęby jej towarzyszyć.

Przez następnych kilka dni, w zamieszaniu związanym z pogrzebem i przyjazdem setek gości,

Donna  była  całkowicie  oddana  Mary Ann.  Przytulała  ją,  gdy tamta płakała,  nie  odstępowała
pogrążonej w żałobie  przyjaciółki za dnia  i spała na podłodze  przy jej łóżku, zęby nie  była
samotna,   gdy   obudzi   się   w   nocy.  W  tym czasie  nie   odczuwała  prawie  bólu  w  kolanie   ani
uprzedniego przygnębienia.

Po kilku  tygodniach,  kiedy życie  zaczęło  wracać do normy,  Donna zdała  sobie  sprawę, ze

wsparcie,   jakie   ofiarowała   Mary  Ann,   znacznie  przewyższało   to,   jakiego   udzieliła   sobie   w
trudnym  dla   siebie   okresie.   Posłużyła   się   wsparciem,   jakie   okazała   przyjaciółce,   jako
zwierciadłem  dla wsparcia, jakiego  odmawiała  sobie.  Zdała  sobie  sprawę, ze jej własne  łzy
wymagały od niej tyle uwagi i troski co łzy innej osoby i ze skoro potrafi komuś pomóc, potrafi
tez pomóc sobie.

Kiedy   nie   umiesz   udzielić   komuś   wsparcia,   wejrzyj   w   siebie  i   sprawdź,   czy   nie

odmawiasz  wsparcia  czemuś  w sobie.  I odwrotnie, kiedy udzielasz  innym  pełnego  wsparcia,
odzwierciedli ono te obszary w tobie, które wymagają takiej samej uwagi.

ROZDZIAŁ  8

Ósma reguła

OD CIEBIE ZALEŻY,
CO ZROBISZ ZE SWOIM ŻYCIEM

Masz wszystkie niezbędne narzędzia i środki.   Od ciebie zależy, jak je wykorzystasz.

Każdy   człowiek   tworzy   własną   rzeczywistość.   Masz   absolutne  prawo   do   bycia   autorem

swojego życia, jednak bardzo często ludzie zaprzeczają temu, ze umieją ułożyć scenariusz życia,
jakiego  pragną.  Często  usprawiedliwiają   się,  ze   nie  mogą   robić   tego, co  chcą,  lub  osiągnąć
tego,   czego   pragną,   bo   brak   im   środków.   Nie  baczą   na   fundamentalną   prawdę,   że   to   nie
zewnętrzne środki decydują o sukcesie lub porażce, ale wiara w siebie i chęć kształtowania życia
według najwyższych aspiracji.

Możesz   oddawać   się   grze   w   obwinianie,   posługując   się   często  sformułowaniem   „Nie

mogłem,  bo...”, albo  wziąć  w ręce ster  życia i kształtować je  zgodnie ze swoją wolą. Albo
pozwalasz   żeby   okoliczności,  czy  to wygląd  fizyczny,  sytuacja   finansowa  czy pochodzenie
społeczne, wyznaczały  to, co ci się  przydarza  albo  wykraczasz poza postrzegane przez siebie
ograniczenia   i   dokonujesz   niezwykłych   rzeczy.   Stwierdzenia   typu   „tak,   ale"   nie  przynoszą
rezultatów   -   wzmacniają   tylko   urojenia   niemożności.  Jeśli   będziesz   przytaczał   argumenty
przemawiające   za   własnymi  ograniczeniami,   w   końcu   świat   przyzna   ci   rację   i   odpowiednio
zareaguje.  Joseph   Campbell   stwierdził   „Świat   jest   twoim   godnym   partnerem,   a   ty   jesteś
godnym  partnerem  świata".   Oznacza   to,  że  kiedy w pełni uświadomisz  sobie  stojące  przed
tobą wyzwania, osobiste talenty i indywidualne realia  oraz zaakceptujesz drogę życiową, którą
wyobrażają,  świat  dostarczy ci środków do  osiągnięcia   sukcesu.   Ty  z   kolei   odkryjesz,  jaki
wkład  możesz  wnieść  w świat. Kiedy  uznasz, ze jesteś autorem własnego  życiorysu,  świat
zareaguje i narodzi się geniusz.

38

background image

Aby sprostać wyzwaniu, jakie stawia Ósma Reguła, trzeba  stworzyć własną rzeczywistość.

Pierwsza chwila, w której jesteś  do tego zdolny, staje się momentem swoistego przebudzenia,
ponieważ  wiąże się  ze zmierzchem nieświadomości Pamiętam  żywo, ze nastąpiło  to wtedy,
gdy   otrzymałam   trzy   komunikaty  na   temat   tego,   co   zrobić   ze   swoim   życiem.   Ku   mojemu
zdziwieniu,  zamiast   ulgi   lub   przypływu   natchnienia   poczułam   przygnębienie.  Kiedy   już
przepłakałam wiele dni — a nie zdawałam sobie sprawy, dlaczego płaczę - uświadomiłam sobie, że
dobiega końca pewien etap mojego życia, w którym brnęłam przez mroczne bagno „nie wiem".
Po otrzymaniu trzech komunikatów i poznaniu celu opuściłam strefę bezpieczeństwa niewiedzy,
to znaczy „dzieciństwo", i wkroczyłam w rzeczywistość świata dorosłych. Wiedziałam, ze gdy
przejmę świadomą kontrolę nad własnym życiem, me grozi mi niemal na pewno osunięcie się
w   niepamięć.   Opłakiwałam  stratę,   bo   pokonałam   tunel   dojrzałości   i   zostawiłam   za   sobą
nieświadome życie. Byłam smutna, ale gotowa wziąć ster życia w swoje ręce.

Kiedy  zaczynasz  żyć,  rozumiejąc,  ze  twoje  życie  zależy od  ciebie,  możesz  planować   je

zgodnie   z   autentycznymi   wyborami  i   pragnieniami.   Reguła   ta   udzieli   ci   lekcji
odpowiedzialności,  dystansu, odwagi, siły i przygody, które pozwolą ci przeżyć  życie, jakie
ci przeznaczono. Te lekcje dają ci niezbędne narzędzia, zęby wziąć życie w swoje ręce.  

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Przez cale życie musimy ponosić konsekwencje każdego czynu słowa i myśli.

Elisabeth Kubler-Ross

Wzięcie  odpowiedzialności  oznacza zaakceptowanie  własnego  udziału, wpływu  oraz roli w

okolicznościach, w jakich się znalazłeś. Oznacza, że odpowiadasz za własne zachowanie i w pełni
akceptujesz wszelkie konsekwencje swoich działań.

Odpowiedzialność   nie   ma   jednak   nic   wspólnego   z   obwinianiem   a   zrozumienie   różnicy

między tymi dwoma zjawiskami jest niezbędne, aby nauczył się tej lekcji. Obwinianie łączy się
z błędem, a odpowiedzialność zakłada autorstwo. Obwinianie idzie w parze z poczuciem winy i
negatywnymi   uczuciami,   odpowiedzialności  towarzyszy   ulga   —   nie   trzeba   omijać   pełnej
prawdy,  a wtedy  poczucie winy ustępuje. Obwinianie  zakłada błąd, odpowiedzialność — moc
sprawczą. Obwinianie  prowadzi do zastoju, odpowiedzialność popycha naprzód ku większemu
dobru.

Odpowiedzialność  nie   jest  pozbawiona   nagród,  ale   tę lekcję  trudno  przyswoić.  Kiedyś  w

moim treningu uczestniczyła  Mary,  kobieta, której historia osobistej odpowiedzialności zawsze
była dla mnie  inspiracją  Mary urodziła się na Kubie i przeniosła z rodziną do Miami, kiedy
miała dwa lata. Żyli w strasznej nędzy w niebezpiecznej dzielnicy miasta, gdzie przestępstwa i
narkotyki  były   na   porządku   dziennym.   Mary   postanowiła   jednak,   pomimo   iż   miała   tylko
osiem   lat,   ze   weźmie   życie  w  swoje  ręce   i   nie  pójdzie  typową drogą, zostając  służącą  lub
kasjerką   w   supermarkecie.  Codziennie   chodziła   do   szkoły,   czasami   przestępując   lezących   w
drzwiach pijaków, po to, by zdobyć wykształcenie i zapewnić sobie lepsze życie.

Mary w końcu wyjechała  z Miami,  zdobyła  wykształcenie  i rozwinęła wrodzone talenty

muzyczne.   Wiedziała,   ze   od   niej  zależy   ukształtowanie   swojego   życia,   bez   względu   na
okoliczności Jest obecnie jedną  z najsłynniejszych  latynoskich  piosenkarek  studyjnych a jej
glos rozbrzmiewa w niezliczonych krajowych reklamach Mary mogła poprzestać na życiu, jakie
wiodła  od  urodzenia, lub oddać się  obwinianiu  rodziców i kultury za określone okoliczności.
Mogła odmówić podjęcia odpowiedzialności za swoje położenie — nie była bowiem mu winna — i
stłumić  własne  pragnienia.  Jednak  zamiast   tego   Mary   przejęła  odpowiedzialność  za   siebie   i
stworzyła życie, z którego może być dumna.

Jako   matka   próbuję   codziennie   udzielać   mojej   córce   Jennifer   małych   lekcji

odpowiedzialności.   Pragnę,   by   Jennifer   wyrosła   na   osobę,   która   dotrzymuje   przyrzeczeń,

39

background image

rozumie, ze przywilejom  towarzyszą  obowiązki,  i bierze  odpowiedzialność  za  swoją  rolę  w
każdych   okolicznościach   życiowych.   Wiem,   ze   mam   mało  czasu   na   to,   by   wpoić   jej
przekonanie o wadze odpowiedzialności, zanim wkroczy samodzielnie w świat.

Odpowiedzialność   to  najważniejsza   lekcja   wieku  dorosłego.  Jeśli  me  opanowałeś  jeszcze

lekcji odpowiedzialności, me  jest za późno. Pamiętaj, życie  da ci mnóstwo okazji, by dobrze ją
sobie przyswoić.

DYSTANS

Naucz się dystansu.   To klucz do szczęścia.

Budda

Dystans   to   po   prostu   przyzwalanie   na   to,   co   jest.   Zawsze  możesz   albo   wziąć

odpowiedzialność i próbować wywierać wpływ, albo pogodzić się z tym, co jest Żadne z tych
rozwiązań  me   jest   lepsze   czy   gorsze.   Każda   sytuacja   jest   odmienna   i   tylko  ty   będziesz
wiedział, jak należy postąpić w danym przypadku. Czasami musisz wziąć odpowiedzialność za
przyszłość   związku,  kiedy   indziej   zaś   musisz   się   zdystansować   i   odejść,   tak   jak   istnieją
okoliczności,  w których musisz  walczyć  z szefem w obronie  własnych  przekonań,   bądź  —
wycofać     się,     by     ocalić   siły   na  istotniejsze   zmagania.   Opanujesz   lekcję   dystansu,   kiedy
będziesz   wybierać   ją   świadomie,   a   nie   traktować   jako   bierny   sposób   uniknięcia
odpowiedzialności.

Niekiedy  będziesz   się  musiał  zdystansować  wobec  pewnych  przekonań  o  sobie,  które nie

pozwalają ci stworzyć własne] rzeczywistości Nancy uczestnicząca w jednym z moich treningów
cierpiała  na  brak poczucia  własnej  wartości,  co ograniczało  jej  zdolność  do  ułożenia  życia  w
wymarzony   sposób.   Miała   zawsze  poczucie,   ze   nie   zasługuje   na   to,  co   najlepsze   i   dlatego
poprze  stawała   na  tym,   co   „dostatecznie  dobre"  Nancy  odkryła  źródła   tego  przekonania  w
dzieciństwie  spędzonym  w   Brazylii,   kiedy  była  traktowana  gorzej od starszej siostry Matka
Nancy   zawsze  przedstawiała   ją   jako   „drugie   dziecko",   co   stworzyło   w   umyśle  Nancy
przekonanie,   że   zawsze   będzie   nie   najlepszą,   ale   drugą  w   kolejności.   Nosiła   ubrania   po
siostrze,   także   wszystkie   jej  zabawki   należały   wcześniej   do   siostry   Nancy   musiała
zdystansować się wobec tego przekonania, by pozwolić sobie na stawianie  w wieku dorosłym
odpowiednich i sprawiedliwych wymagań.

Inną emocją, która często czai się w umysłach ludzi, jest złość. Przywiązują  się do złości na

rodziców za to, jak ich wychowali na małżonka za to, ze jest przyczyną rozczarowania, na los
za  liczne   niesprawiedliwości.   Ta   złość   jątrzy   się   w   ich   nieświadomości  hamując   przepływ
naturalnej mocy kształtowania życia. Tak intensywnie  skupiają  się na negatywnych uczuciach,
ze są ślepi na moc przebaczenia i zdystansowania się.

Niekiedy  negatywne  wspomnienia  zaśmiecają  umysł  i wypełniają  przestrzeń niezbędną  dla

wyobraźni i kształtowania życia zgodnie z pragnieniem. To niedobrze, ze dzieją się złe rzeczy,
ale  przywiązywanie  się  do psychicznych  szczątków fatalnych  wydarzeń czyni  niekiedy więcej
szkody niż one same. Jeśli ludzie chcą potrafią darować nawet najbardziej haniebne przeżycia i
odciąć  się   od   nich.   Serce   ludzkie   jest   wyjątkowo   elastyczne   i   musisz   mu   zaufać,   zęby
zdystansować się wobec wspomnień, które cię obciążają.

Czasami,   aby   stworzyć   sobie   lepszą   rzeczywistość,   musisz  odżegnać   się   od   różnych

sytuacji,  takich   jak   toksyczny  związek  czy poniżająca  praca.  Pamiętam,  ze przed kilku  laty
zajmowałam  się  przypadkiem pary zniewolonej przez lepką  sieć  toksycznego  związku   Eric  i
Sarah torturowali siebie  za pomocą  krytyki,  złości i przykrych zachowań. Kiedy spytałam
ich, dlaczego są razem, pomimo tego, ze są ze sobą nieszczęśliwi, żadne me potrafiło udzielić
logicznej   odpowiedzi.   Gdy   omawialiśmy   ich  związek,   zarówno   Eric   jak   i   Sarah   zaczęli
dostrzegać, że poprzez  kurczowe trzymanie  się  beznadziejnej  sytuacji  oboje  unikali  ułożenia
sobie niezależnego życia. Zgodnie przyznali, ze boją  się stworzyć sobie nową rzeczywistość

40

background image

To   wyznanie  doprowadziło   do   wytworzenia   takiego   poziomu   świadomości,   że   zdali  sobie
sprawę z potrzeby zakończenia związku, i udało im się tego dokonać.

Bez względu na to, jakie  emocje lub przekonanie  w sferze nieświadomej powstrzymuje  cię

przed ukształtowaniem  własnej rzeczywistości,  możesz  nauczyć  się  dystansować  wobec  nich,
przypominając sobie dwie lekcje, które już opanowałeś — świadomości i dobrych chęci. Kiedy
uświadomisz   sobie   przeszkody  i   będziesz   miał   dobre   chęci,   zęby   je   przezwyciężyć,   dasz
sygnał światu, ze jesteś gotowy do podjęcia życia, do jakiego zostałeś powołany.

ODWAGA

Odwaga to cena, jaką życie wyznacza za spokój.

Amelia Earhart

Odwaga   to   odnalezienie   siły   wewnętrznej   i   brawury,   potrzebnych   przy   zetknięciu   z

niebezpieczeństwem,   trudnościami   lub  przeciwnościami.   Odwaga   to   energia   ożywiająca
wszystkie   wielkie   czyny   i   iskra,   która   staje   się   inspiracją   pierwszych   etapów   rozwojowych.
Spoczywa głęboko w każdym z nas, a odkrywamy ją  wtedy,   gdy musimy  iść  naprzód   czy
przedzierać   się   poprzez  pozornie   niepokonane   bariery   Jest   to   nieuchwytna   silą,   która
zapewnia napęd na drodze życia.

Odwagi wymaga przyjęcie  idei, ze od nas zależy, co uczynimy z naszym życiem, trzeba tez

odwagi,   by  rzeczywiście  uczynić  to  co  potrzebne.  Uczymy  się  zdobywać  dostęp  do  odwagi,
zgłębiając  to, co wewnętrzne, i czerpiąc  z właściwego  nam źródła duchowego. Co zapewnia
inspirację   do   działania?  Dla   jednych   jest   to  wiara  w  siłę  wyższą,  dla  innych  medytacja  lub
natchniona muzyka a dla jeszcze innych wybitna literatura lub nauki duchowe. Bez względu na
to, jaka więź łączy cię z boskim źródłem, pielęgnuj ją starannie, będziesz się bowiem musiał do
niej odwołać w chwilach wymagających odwagi.

Zdarza   się   oczywiście,   że   nie   potrafisz   umiejscowić   nagromadzonych   w   sobie   zasobów

odwagi.   Wówczas   musisz   skorzystać  z   wsparcia   bliskich,   ukochanych   osób.   Możesz
zapożyczyć   niezbędną   ci   odwagę   od   osób,   które   mocno   w   ciebie   wierzą,   co  pozwoli   ci
przetrwać stan okresowej amnezji, kiedy zapominasz o własnych zdolnościach i wytrwałości.

Uczymy się odwagi, gdy pod wpływem wiary wykonujemy skok i podejmujemy działanie.

Pamiętam,   jak   w   dzieciństwie  uczyłam   się   skakać   do   wody.   Całymi   tygodniami   stałam   na
skraju  trampoliny  miejscowego  basenu,  próbując  wykrzesać  z siebie  odwagę, zęby rzucić  się
głową w dół do wody Ojciec przez trzy soboty z rzędu stał u podnóża drabinki, próbując mnie
ośmielić.  Pokazywał   wielokrotnie,   jak   to   zrobić,   ale   nadal   się   bałam   Strach  był
bezprzedmiotowy, bo wiedziałam, ze nic złego mi się me stanie, nie martwiłam się tez porażką
Podejrzewam,   że   mój   strach   był   przejawem   ludzkiego   lęku   przed   skokiem,   dosłownym   czy
metaforycznym, w nieznane.

W końcu nadszedł dzień, kiedy zdałam sobie sprawę, ze mogę w nieskończoność analizować

motywy psychologiczne i otrzymywać wsparcie od ojca, ale w końcu trzeba będzie zaczerpnąć
głęboki oddech i skoczyć. Kolejny raz wspięłam się na drabinkę  stanęłam na znajomym  skraju
trampoliny, pomodliłam się chwilę I skoczyłam. Nie był to doskonały skok, ale w każdym razie
skok.  Fanfary   nie   ogłosiły   chwały   mojego   dokonania,     ale   w   tamtej  chwili   opanowałam
cenną lekcję odwagi, która przydawała mi się w dalszym życiu. 

Jakie  obawy ci przeszkadzają? Ujawnij je, a wtedy ich moc  osłabnie.  Obawy,  rzeczywiste

czy urojone, tylko cię krępują. Uwolnij się od nich, aby nauczyć się lekcji odwagi i ukształtować
życie, zgodnie ze swymi pragnieniami.

41

background image

SIŁA

Nie ma takiego człowieka, który nie potrafi zrobić więcej, niż sądzi.

Henry Ford

Siła oznacza pokazywanie zdolności do dawania świadectwa rzeczywistości. W każdym z nas

znajduje  się ośrodek siły.  Uczymy  się do mej odwoływać, kiedy kształtujemy  życie  zgodnie  z
własną  wolą   Siła   to   naturalny   stan   istnienia   —   moc,   do   której   wszyscy  mamy   prawo   i
nieograniczony dostęp.

Nie  trzeba  szukać  siły  wewnętrznej,  bo  ona już  i tak w  nas  istnieje.  Otrzymaliśmy  ją  w

chwili   narodzin,   gdyż   jest   równie   niezbędna   do   tego,   zęby   przetrwać,   jak   umiejętność
oddychania. Siła popycha cię naprzód dzień za dniem, podtrzymując cię w trudnych chwilach, daje
ci możność dokonywania rzeczy, które chcesz  zrobić  Świeci w tobie jak światło, którego snop
możesz kierować na świat zewnętrzny.

W 1983 roku założyłam nie nastawioną na zysk organizację  uczącą młodych ludzi w wieku

od osiemnastu do dwudziestu  pięciu  lat, jak prowadzić dom za granicą. Byłam  bardzo zaan-
gażowana w to przedsięwzięcie i dokładałam starań, żeby się powiodło. Naszym prawnikiem w
owym czasie  był  gburowaty, dystyngowany starszy pan imieniem  Marcus, mający  193 centy-
metry wzrostu, który bardzo górował nade mną  i onieśmielał  mnie   Twierdził,  ze nigdy me
załatwimy wiz dla cudzoziemców, żeby mogli spędzie rok w Stanach Zjednoczonych i uczyć
się  w   warunkach   domowych.   Kiedy   czekaliśmy   w   korytarzu   na  rozmowę   w   Urzędzie
Imigracji  i Naturalizacji  (INS), Marcus  studził mój zapał i mówił,  że staranie  się  o wizę  to
strata czasu.

W   owej   chwili   zdałam   sobie   sprawę,   ze   aby   przedsięwzięcie  odniosło   sukces,   muszę

przywołać  swoją  wewnętrzną  silę  Zrobi  łam głęboki wdech, przypomniałam  sobie,  ze zawsze
mogę  odnieść  sukces,   jeśli   mi   na   mm   zależy,   i   rzuciłam   wyzwanie   temu   dryblasowatemu
prawnikowi.      Powiedziałam    Marcusowi,      że   jestem  przekonana,   iż  uzyskamy   wizy  i   że
oczekuję   od   niego   pełnego  wsparcia.     Weszliśmy   na   rozmowę   do   INS   i   ku   mojemu
zadowoleniu,   a   zdumieniu   Marcusa   stanęłam   na   wysokości   zadania   i   od  powiedziałam
bezbłędnie   na   wszystkie   pytania.   Myślę,   że   nawet   Marcus   był   w   głębi   serca   zadowolony,
kiedy INS przychylił się do mojej prośby.

Czasami   mamy   jednak   trudności   z   dostrzeżeniem   w   sobie  światła.   Doświadczamy

„wycieków siły", które pozbawiają nas zdolności do dawania świadectwa rzeczywistości. Trzeba
wtedy zbadać, co pozbawia cię twojej siły, i załatać przecieki.

Wyciek   siły   przybiera   wiele   form   m.in.   zastraszenia,   onieśmielenia   i   rozczarowania,

zahamowania,   odrzucenia   lub   straty.  Do  wycieku   dochodzi,   kiedy   elastyczność   wewnętrzna
zostaje  zniszczona albo  słabnie  poczucie własnej wartości. Najlepszym  sposobem, by zatkać te
przecieki   jest   przywołanie   w   pamięci   dawniejszych   sukcesów,   żeby   przypomnieć   sobie,   do
czego jesteś zdolny. Rób to, co pozwala ci doświadczyć siły — choćby to były tak mało znaczące
czynności   jak   zawieszenie   obrazu   czy   zaprogramowanie   magnetowidu   —   aby   stopniowo
usunąć przecieki i odbudować pewność siebie.

Być   może   wielokrotnie   w   ciągu   życia   będziesz   musiał   łatać   przecieki   siły,   ale   kiedy

otworzysz łatwy dostęp do wewnętrznego źródła siły i zaczniesz z niego czerpać, nigdy już me
zakwestionujesz poglądu, ze od ciebie zależy, co zrobisz ze swoim życiem.

42

background image

PRZYGODA

Życie jest albo śmiałą przygodą albo niczym.

Helena Keller

Twoje życie  może się stać cudowną podróżą, pełną fascynujących chwil i zdumiewających

przeżyć.   Jeśli   jesteś   otwarty   na  zgłębianie   wszystkiego,   co   dostępne,   może   zamienić   się   w
ekscytującą wędrówkę Przygoda to wynik chęci przezywania życia w duchu entuzjazmu.

Przygoda   to   każde   doświadczenie,   które  wykracza   poza   wygodę   Przygody  sprawiają,   ze

krew   krąży   szybciej,   a   serce   bije  mocniej,   kiedy   wykraczasz   poza   ludzkie   ograniczenia.
Poszerzają  twoje   horyzonty   i   pozwalają   poznać   nowe,   fascynujące   światy.   Kiedy   odczujesz
żywą moc wypróbowywana nowych możliwości, nauczysz się wartości przygody w życiu.

Ponieważ   od   ciebie   zależy,   co   zrobisz   ze   swoim   życiem,   możesz  albo   przeżyć   wiele

cudownych   przygód,   albo   skulić   się   bezpiecznie  i   nigdy   nie   doświadczyć   radosnego   pędu
śmiałego  i wyzbytego  hamulców podróżowania poza granice swego świata. Życie pozbawione
przygód daje poczucie bezpieczeństwa, ale brak mu  kształtu i barwy Jeśli nigdy me przesz do
przodu, nie możesz wzrastać i rozwijać się.

Małe   dzieci   mają   naturalne   poczucie   przygody.   Wszyscy   rodzimy   się   z   poczuciem

zdziwienia,   które   popycha   nas   do   badania  świata.   Większość   dzieci   wykazuje   ciekawość   i
potrzebę eksperymentowania  - chcą zakosztować wszystkiego. Nie hamują  ich obawy przed
dezaprobatą   społeczną   czy   niepowodzeniem  Kiedy   dorastają,   świat   narzuca   im   obawy   i
ograniczenia  i   bardzo  często  owo   poczucie   przygody   ginie   pod   wieloletnimi   upomnieniami,
takimi   jak   „Nie   dotykaj!"   i   „Zachowuj   się!"   Kiedy   dzieci  uczą   się   być   odpowiedzialnymi,
dojrzałymi dorosłymi, blask przygody gaśnie.

Trzeba   rozniecić   na   nowo   to   dziecięce   poczucie   zdziwienia,   by  przypomnieć     sobie

fascynację, jaką budzi odkrywanie nowych światów. Ta iskra zwykle przybiera postać śmiałych
dążeń,  które  uznajemy   za   głupie   lub   nieroztropne,   takich   jak   nagłe   pragnienie  spróbowania
surfingu lub wyprawy na Alaskę. Kiedy odnajdziesz w sobie tę iskrę i ją uszanujesz, otworzysz
drzwi do cudownych przeżyć i magicznych związków. Stawiasz wówczas śmiałe, duże kroki w
kierunku realizacji swoich marzeń.

W pewnym okresie  mego życia  nie  chciałam  dostrzec tej iskry. Skupiałam całą  energię  na

byciu  odpowiedzialną  i zdyscyplinowaną, lekceważąc  podstawową  ludzką  potrzebę badania  i
poznawania.   W   końcu   moje   życie   stało   się   tak   nudne,   ze   zmusiłam  się   do   porzucenia
sztywności i odzyskania  dawno  utraconego  poczucia  przygody.   Źle   mi   było   z   tym,  ze   me
jestem osobą otwartą na odkrywanie nowych doznań i śmiało podejmującą ryzyko. Wówczas
przyrzekłam   sobie,   ze   zawsze   będę   robić   wszystko,   żeby   mieć   świadomość   istnienia   tej
wewnętrznej iskry i nie tracić szansy na rozwój. Od tamtej pory moje życie stało się cudowne,
pełne niezwykłych podróży i przeżyć, które ominęłyby mnie, gdybym się me przebudziła.

Podczas ostatniej wizyty  w Nowym  Jorku odwiedziłam  kościół  Riverside  na  Upper  West

Side na Manhattanie. Był pogodny,  piękny grudniowy wieczór i nagłe  poczułam impuls,  by
wspiąć  się  na  szczyt  budynku  kościoła  i podziwiać  wspaniały  widok  miasta. Wiedziałam  z
doświadczenia,   ze   ten   bodziec   jest   sygnałem,   iż   moje   poczucie   przygody   wiedzie   mnie   ku
czemuś  cudownemu.  Pomimo  nieznacznego  lęku  wysokości pokonałam chyba  z tysiąc  stopni
wiodących na szczyt.

Tak jak  podejrzewałam,  widok był  cudowny.  Migocące światła  w dole błyszczały  niczym

miliony gwiazd, odbijając się w rzece jak klejnoty. Oddychając chłodnym, nocnym powietrzem
przeżyłam   rzadki   moment   doskonałej   radości.   Byłam   wdzięczna,   ze   uszanowałam   poczucie
przygody i zafundowałam sobie takie doświadczenie.

Przypomnij   sobie   przygody,   jakie   kiedykolwiek   przeżyłeś.  Chwile,   kiedy   na   mocy   aktu

wiary przezwyciężasz pragnienie wygody, to cenny dar, ponieważ przypominają o radości poja-
wiającej się, gdy podchodzisz do życia ze szczodrością. Te chwile często są przełomem w twoje]
osobistej historii i stają się bodźcem do tworzenia nowe] rzeczywistości.

Wyobraź sobie, ze masz dziewięćdziesiąt  lat i wspominasz całe życie. Co chciałbyś  ujrzeć?

43

background image

Kiedy o tym pomyślę, przypomina mi się koleżanka ze studiów, która często mawiała „Żałuje się
tylko  tego,   czego   się   nie   zrobiło".   Nie   chciałabym   wspominać   życia  pełnego   żalów.
Pragnęłabym   przywołać   w   pamięci   życie   pełne   magicznych   chwil   inspirowanych   duchem
przygody, takich jak ta  przeżyta na wieży kościoła  Czy potrafisz  wzmocnić  w swoim życiu
ducha przygody? Jeśli tak, kieruj się słowami Goethego:

Jeśli   potrafisz   coś   lub   uważasz,   że   potrafisz,   zacznij,   nie   wahaj   się.  Śmiałość   ma   w

sobie geniusz, silę i magię.

ROZDZIAŁ 9

Dziewiąta reguła

ODPOWIEDZI DRZEMIĄ W TOBIE

Wystarczy tylko patrzeć, słuchać i ufać.

Wszystkie odpowiedzi, jakich szukasz, są w twoim zasięgu - wystarczy tylko patrzeć do

wewnątrz, słuchać i ufać sobie. Żadne źródło zewnętrzne me zawiera odpowiedzi na twoje naj-
skrytsze   pytania   -   ty   sam   jesteś   najmądrzejszym   nauczycielem.   W   głębi   duszy   wiesz
wszystko, co należy wiedzieć.

Wszyscy   mamy   duchowe   DNA,   to   znaczy   mądrość   wewnętrzną,   która   przekazuje

komunikaty na temat drogi życiowej. Te komunikaty to sygnały lub wskazówki z wewnętrznego
źródła  intuicji,  które prowadzą do autentycznego życia. Komunikaty  przypominają  oświetlone
kamienie   na   drodze,   które  wskazują  jakie   działania   powinieneś  podjąć,   zęby   kontynuować
proces  rozwoju. Błyskają  i rozbrzmiewają  w najskrytszym  umyśle,  wskazując  kierunek i dając
zalecenia oraz udzielając wszelkich niezbędnych odpowiedzi.

Te skuteczne rady są zawsze dostępne. Przybierają  różnorodne formy.  Czasem mają  postać

„cichego głosu" w głowie, innym  razem — intuicyjnego przeczucia. Niekiedy przynosi je list
lub telefon albo odnajdujesz je wydrukowane na wieczku pudełka  z herbatą. Mogą brzmieć
jak szept - czego przykładem jest  przesłanie Kevina Costnera w filmie  Field of Dreams „Jeśli
stworzysz to, nadejdą" - lub jak odległy głos dzwonów Oto wskazówka, że coś jest naprawdę
komunikatem - jeśli nie mija,  choć starasz się je ignorować. Pojawia się wielokrotnie, dopóki
nie wysłuchasz tego i nie uszanujesz.

Nawet jeśli me jesteś otwarty na prawdziwe komunikaty, znajdą one dostęp do ciebie, bez

względu   na   to,  gdzie   się   skryjesz  Jeśli   zamkniesz   drzwi,   wejdą   oknem   Jeśli   zabijesz   okna,
dostaną  się  przez komin.  Tak jak  w znanym  powiedzeniu  „Trwa  to,  czemu stawiasz opór".
Prawda odnajdzie cię, bez względu na to, gdzie się schronisz. Ignorowanie głosu wewnętrznego
lub zamykanie  się na prawdę wewnętrzną każe im się przejawiać  w inny,  bardziej negatywny
sposób, taki jak  depresja,  uzależnienie  od  substancji  czy zwykłe  niezadowolenie  Im szybciej
otworzysz się na prawdę, tym szybciej i dalej posuniesz się na swojej drodze. Życie przebiega
płynniej, kiedy zwracamy uwagę na swoje komunikaty wewnętrzne.

Przed   wielu   laty,   kiedy   mieszkałam   w  Bostonie,   poszłam  na  obiad  z  kilkoma  członkami

mojego  zespołu. Nasza trójka przybyła  wcześniej i czekała  na pozostałą czwórkę, a ponieważ
była zimna noc grudniowa i padał śnieg, weszliśmy do środka. Mocno się spóźniali, a ponieważ
należeli do odpowiedzialnych osób, bardzo mnie nurtowało, gdzie się podziewają.

Minęła prawie godzina, a ich wciąż nie było. Zastanawiałam się, co się z nimi stało. Nagle

usłyszałam  cichy   głos   w   głowie,  brzęczący   jak   natrętna   mucha   „Idź   na   róg".   Ponieważ
byłam w siódmym miesiącu ciąży, a na dworze panował mróz, nie chciało mi się wychodzić
i iść na róg. Zlekceważyłam komunikat i kontynuowałam rozmowę.

Ale tak jak wszystkie prawdziwe komunikaty, i ten me chciał zniknąć na mój rozkaz. Nadal

44

background image

usłyszałam   głos   „Idź   na   róg".  W   końcu,   zniecierpliwiona,   wstałam,   okryłam   płaszczem
wydatny  brzuch  i przeprosiłam  na  chwilę  towarzystwo, by - tak, odgadliście  -  pójść   na   róg.
Wyglądałam i czułam się śmiesznie.

W   minutę   po   moim   zjawieniu   się   na   rogu   pozostali   członkowie  zespołu   podjechali

samochodem. Byli zdumieni,  ze mnie  widzą, bo błądzili prawie godzinę. Kiedy spytali mnie,
dlaczego  stałam  na tym rogu właśnie  wtedy, kiedy  przejeżdżali,  uśmiechnęłam się,  zaczęłam
przewracać     oczami   i   odparłam   „Nie   pytajcie."   Tego  wieczoru   przyrzekłam   sobie   zawsze
zwracać uwagę na komunikaty, choćby najbardziej śmieszne. Wiedziałam, ze dają mi dostęp do
zgromadzonej we mnie całościowej wiedzy.

Nie ma znaczenia, czy komunikaty pojawiają się w postaci śmiesznie brzmiących nakazów,

takich   jak   opisany   powyżej,   czy   w   bardziej   bezpośrednich   formach.   Powtarzający   się
komunikat  zęby pójść z psem do parku, jest nie mniej ważny niż komunikat zęby zrezygnować
z   pracy   w   dużej  firmie   i   otworzyć  własny  interes.  Prawdopodobnie  pierwszy  komunikat  to
wyraz tego, ze czujesz, iż musisz dla zdrowia spędzać więcej czasu na powietrzu co jest równie
ważne jak to, gdzie zarabiasz na utrzymanie.  Wszystkie komunikaty, bez względu na to, czy
wydają ci się głupie, skutecznie wskazują drogę do prawdy i ofiarowują bez pośredni dostęp do
wiedzy wewnętrznej.

Jeśli   słuchasz   uważnie,   odnajdziesz   częstotliwość   fal,   na   której  przekazywana   jest   cenna

wiadomość. Sprostanie wyzwaniu Dziewiątej Reguły polega na dostrojeniu się i uszanowaniu
komunikatów  oraz  odpowiedzi  uzyskiwanych  ze  źródła  duchowego. Ponieważ  w głowie
panuje     nieustanny     zgiełk,       często     trudno  usłyszeć   komunikaty   zawierające   prawdziwe
odpowiedzi.   Kiedy już do ciebie dotrą, mogą ci się czasami wydać dziwaczne, jeśli nie masz
kontaktu ze swoimi  prawdziwymi  uczuciami.  Trzydziestopięcioletnia  ceniona  antykwariuszka
handlująca  dziełami  sztuki  może  zignorować   odpowiedź  na   pytanie,   dlaczego   czuje   wyob-
cowanie   i  niespełnienie,  jeśli   głos   wewnętrzny  każe  jej  zrealizować  marzenie   całego   życia   o
wstąpieniu   do   akademii   medycznej   i   zostaniu   psychiatrą.   Komunikaty,   które   nie   pasują   do
twojego obrazu rzeczywistości, łatwo odrzucić, ale trudno zignorować.

Nastrajając   się   na   odbiór   komunikatów,   dowiadujesz   się,   czego  naprawdę   potrzebujesz.

Kiedy   postanawiasz   szanować   te   odpowiedzi,   żyjesz   w   zgodzie   z   autentyczną   wiedzą
wewnętrzną  i   uczuciami,   odżegnując   się   od   „syndromu   szalbierza".   Być   może   ta
antykwariuszka byłaby  szczęśliwsza,  gdyby rozpoczęła  nowe  życie  i została lekarką. Pewność
mogą mieć tylko ona i jej głos wewnętrzny. Żeby nastroić się i uszanować wiedzę wewnętrzną
musisz  nauczyć   się   lekcji   wsłuchiwania   się,   ufności   i   natchnienia.   Te  lekcje   pozwolą   ci
osiągnąć taki stan, który zapewni dostęp do  wszelkich odpowiedzi na temat tego, jak osiągnąć
życiową satysfakcję.

WSŁUCHIWANIE SIĘ

Świadomość to nic innego jak bycie świadomym wszystkiego, na co zwracamy uwagę.

Deepak Chopra

Wsłuchiwanie  się to aktywne skupianie  się na otrzymywanych werbalnych  i niewerbalnych

komunikatach.   Lekcja   wsłuchiwania  ma   szczególne   znaczenie   w   odniesieniu   do   wiedzy
wewnętrznej jaką wartość ma taka boska wiedza, jeśli nie skoncentrujemy się  i me usłyszymy
jej? Opanujemy lekcję wsłuchiwania się, kiedy skupimy się na komunikatach przekazywanych
przez duchowe DNA i na tym, co dla nas właściwe.

Istnieje  stary żart  na  temat  religijnego  człowieka,  który miał  niewzruszoną wiarę  w  Boga.

Modlił się codziennie i miał poczucie, ze cokolwiek się zdarzy, Bóg mu pomoże.

Pewnego dnia zaczął padać deszcz. Zalało jego wieś i wszyscy w pośpiechu uciekali Pod jego

dom podjechał samochód, a jego pasażerowie namawiali go, by wsiadł i odjechał z nimi w bez-
pieczne miejsce.

45

background image

Odpowiedział — Bóg mnie ocali.
Deszcz nadal padał, a poziom wody podniósł się tak, ze nieszczęśnik musiał schronić się na

drugie  piętro domu. Podpłynęła  łódź, a jej pasażerowie  namawiali  go, by wsiadł i odpłynął  z
nimi w bezpieczne miejsce.

I tym razem odparł — Dziękuję wam serdecznie, ale Bóg mnie ocali. Wkrótce musiał wejść na

dach, zęby uciec przed szybko  wzbierającą  wodą.   Nad domem przeleciał helikopter, a pilot
krzyknął —Rzucę ci linę i wciągniemy cię na pokład. Ale po raz trzeci ten człowiek odmówił
— Serdeczne dzięki -powiedział pilotowi — ale Bóg mnie ocali. Lada moment Bóg zrobi coś i
będę ocalony.

W ciągu kilku minut poziom wody podniósł się tak, że uparciucha zmyło do morza.

Poszedł do nieba, a kiedy Bóg przyjmował nowo przybyłych, zdumiał się na widok pobożnego
człowieka —Nie powinno cię tu być! — zdziwił się Bóg  — Twój czas jeszcze nie nadszedł.
Co tu robisz? 

  

Człowiek ten rzekł Bogu - Wierzyłem w ciebie. Ufałem, ze mnie ocalisz.

Czekałem i czekałem, a Ty nie przybyłeś. Co się stało?

Bóg odparł -Wysłałem ci samochód, łódź i helikopter. Czego byś jeszcze chciał?
Chodzi o to, że musimy się pilnie wsłuchiwać, żeby nie przeoczyć komunikatów, nie

zawsze są one bowiem takie, jakich się spodziewamy.  Musimy się mocno skupić, żeby
uchwycić częstotliwość fal, na jakich są nadawane, bo inaczej mogą nam umknąć cenne
wskazówki pochodzące z centrum duchowego.

UFNOŚĆ

Ufaj sobie — każde serce wibruje zestrojone z tą żelazną struną.

Ralph Waldo Emerson

Kiedy nauczysz  się  wsłuchiwać  w komunikaty,  przechodzisz  do nowego, wyższego etapu

rozwojowego — ufności w te komunikaty. Przyswoisz lekcję ufności, kiedy zdobędziesz się na
akt wiary i uwierzysz, ze wewnętrzna wiedza prowadzi cię do większego dobra. Ufność to takie
zestrojenie instynktów, które daje  wiedzę na temat tego, kto i co jest dla ciebie najlepsze, abyś
mógł w pełni polegać na słuszności komunikatów.

Istotą   mojego   Treningu   Negocjacji   Wewnętrznej   jest   zachęcanie  uczestników   do   ufania

komunikatom. Bardzo często budzi to ich strach, bo nie rozumieją, ze w czasie treningu można
bezpiecznie  ufać   otrzymywanym   komunikatom   i   działać   zgodnie   z   nimi  Kiedy   jednak
odprężą   się  i  wzbudzą  w  sobie   ufność,  dzieją   się  niezwykłe   rzeczy   Byłam   świadkiem,   jak
powściągliwy  na co  dzień bankier wyrażał swój żal, brzdąkając na strunach elektrycznej  gitary.
Obserwowałam,   jak   San,   modelka   z   Nowego   Jorku,   zaufała  komunikatowi   mówiącemu,   że
musi tu i teraz zdobyć się na skowyt, chociaż nie wiedziała, czemu ma on służyć. Wydobyła
z  siebie   skowyt,   i  to   GŁOŚNY.  Dzięki   ufności   w  ten  komunikat  San   nawiązała  kontakt   z
dawno wypartą potrzebą wewnętrzną  życia  na łonie  przyrody. Nie zrezygnowała  z pracy w
Nowym Jorku, ale spędza wiele czasu w lesie, gdzie ma poczucie więzi i ześrodkowania.

Uczy się nas, by nie ufać sobie. Zaleca się nieustannie dzieciom, zęby robiły wszystko tak,

jak  nakazują  rodzice, „dlatego, ze tak każą". Środki masowego przekazu uczą, zęby szukać
odpowiedzi   na   zewnątrz   —   w   produktach,   rozrywce,   u   różnych  guru.   Nawet   najbardziej
nowoczesna   edukacja   nie   zachęca   do  samodzielnego   myślenia.   Z   każdej   strony   jesteśmy
bombardowani   komunikatami   mówiącymi,   ze   nie   możemy   ufać   własnym  wskazaniom
wewnętrznym.

Przez  całe  dzieciństwo  Emily  otoczenie  wmawiało  jej,  ze  jej  uczucia  są  nieadekwatne  do

sytuacji. Na przykład Emily była  smutna w dniu swoich dwunastych urodzin i nie próbowała
się  z tym kryć. Matka upomniała  ją „Powinnaś się cieszyć na własnym przyjęciu. Powinnaś się
uśmiechać i wspaniale bawić". Innym razem, w dniu śmierci babci, matka zganiła Emily za to, ze
dziewczynka   bawiła   się   w   ogrodzie   „Przestań   się   śmiać   Czy   nie  wiesz,   ze   babcia   umarła?
Powinnaś być w żałobie".

Przy   tych   i   innych   okazjach   Emily   krytykowano   za   bycie  sobą   i   za   spontaniczne

46

background image

wyrażanie   uczuć.     Za   każdym   razem   była  zażenowana,   zmieszana,   me   przystosowana   do
otaczających   ją  wydarzeń  i   niezdolna  zaufać  własnym  emocjom.     Kiedy   była  już  dorosła,
towarzyszyło jej zwątpienie w siebie.  Przy każdej decyzji, przed podjęciem działania zasięgała
opinii innych ludzi. Kiedy ktoś zadawał jej pytanie, często odpowiadała „Nie wiem", a potem
pytała o zdanie  przyjaciół.   Główna  lekcja  życiowa,  jaką musiała opanować Emily, polegała
na wyrobieniu w sobie ufności we własne uczucia, intuicję i wybory.

W   wieku   trzydziestu   dwóch   lat   Emily   zapragnęła   otworzyć  interes   —   produkować   i

prowadzić   sprzedaż   wysyłkową   zestawów  do   robienia  lalek.   Całe   życie   szyła,   wykonała
dziesiątki  lalek  dla  przyjaciół  i ekscytowała  ją  myśl,   że mogłaby  z własnego  hobby  uczynić
interes.

Ale   rodzina   i   przyjaciele   bali   się   o   Emily.   Inwestycja   wymagała  znacznego   kapitału,   ta

kobieta   zaś   nie   miała   doświadczenia   w   interesach,   a   poza   tym   nie   było   gwarancji,   ze
zestawy do robienia lalek będą się sprzedawały. Kiedy kolejni przyjaciele wyrażali wątpliwości,
Emily zaczęła się wycofywać. Postanowiła zamiast tego powrócić do szkoły, zęby zrobić kolejny
dyplom. Wówczas przyjaciółka zaproponowała jej, zęby zgłosiła się do mnie.

Po   rozmowie   na   temat   pomysłu   otworzenia   interesu   i   związa  nych   z   tym   obaw   oraz

wątpliwości spytałam Emily — Niezależnie od względów praktycznych i efektów, co chciałabyś
robić najbardziej na świecie?

Nie wahając się ani sekundy Emily odpowiedziała — Produkować zestawy do robienia lalek

i sprzedawać je.

Rozparłam się wygodniej w fotelu, spojrzałam na nią ze zdumieniem i oświadczyłam
- Nie słyszałam nigdy mc równie jasnego Emily zadziwiła tez samą siebie klarownością

własnej odpowiedzi Kiedy spytałam, co ją powstrzymuje, wyznała Nigdy nie zrobiłam nic,
czego nie aprobowaliby moi przyjaciele i rodzina.

W pokoju zapadło milczenie. Co czujesz, rozważając taką możliwość? Boję się
-To chyba kwestia zaufania do siebie - podsunęłam - Czy mam rację, sądząc, ze musisz
naprawdę sobie zaufać, żeby podjąć to ryzyko?
Długo patrzyła w podłogę, zanim wyjąkała. Jest się wystawionym na krytykę Nie wiem,

czy mam dość wiary w siebie, żeby podołać temu bez żadnego wsparci.a

Otworzyłam drzwi i dałam Emily szansę samodzielnego pójścia  w życie  Skorzystała z niej

Interes rozwijał się tak kwitnąco, ze me przewidziała tego w najśmielszych marzeniach, a kiedy
zachowała wierność sobie, otrzymała wsparcie rodziny i przyjaciół

Jak ilustruje historia Emily, ufność we własne instynkty i komunikaty to ważny etap rozwoju

duchowego, ponieważ tworzą mapę drogi życiowej. Pozwalają opanować lekcje, dlatego musisz
nauczyć  się  im ufać, jeśli  masz  przyswoić  wiedzę niezbędną  do  osiągnięcia  przeznaczonego  ci
celu.

Powinieneś uczyć się ufać swoim komunikatom, nawet najmniej znaczącym. Na przykład skup

się i zaufaj prostemu komunikatowi,  takiemu jak „Zadzwoń do matki"  czy „Kup tę sukienkę",
aby  wzbudzić   w   sobie   ufność   do   wewnętrznego   radaru.   Przydatne  jest  tez przypominanie
sobie   momentów   z   przeszłości,   gdy   zaufanie   instynktowi   pomogło   ci   podjąć   odpowiednie
działanie.   Kiedy   otrzymuję   z   wewnętrznego   źródła   komunikat,   który   brzmi   śmiesz  nie,
przypominam sobie „historię o tym, jak miałam stanąć na rogu", i ufam, ze znajdę się w takich
okolicznościach, które okażą się dla mnie niezwykle sprzyjające.

NATCHNIENIE

47

background image

Pośród codzienności musimy odnaleźć pokarm dla naszej twórczej duszy.

Sark

Natchnienie to chwila, w której znajdujemy dostęp do ukrytego wewnątrz ducha i odsłaniamy

go.   Natchnienie   przychodzi,   kiedy  coś   w   świecie   zewnętrznym   zapala   w   nas   iskrę   i   daje
początek komunikatowi. Przypomina  ona, ze wszystkie  odpowiedzi są  w tobie i że ty sam
jesteś najmądrzejszym czarnoksiężnikiem w swoim królestwie.

Często łatwo przegapić te momenty, dopóki człowiek nie nauczy się naprawdę wsłuchiwać

w wewnętrzny dzwonek i me pozwoli mu dotrzeć do świadomości. Kiedy zaczynasz szanować
wiedzę   wewnętrzną,   łatwiej   zauważysz   te   chwile   natchnienia,  z   których   wiele   potrafi
odmienić życie.

Spędzanie  czasu  na  łonie  przyrody może  się  stać cudownym  źródłem  natchnienia.  Natura

kryje energię, która umożliwia  kontakt z najgłębszymi sferami samego siebie. Thoreau spędził
samotnie  dwa  lata  w  lesie,  odnajdując  więź  z  naturą  i  mądrość  wewnętrzną.  To  tam napisał
najbardziej   natchnione   dzieła,   z   których  większość   zawiera   wieczystą   mądrość   aktualną   i
prawdziwą   sto  lat   później.  Odkrył,   że   wszystkie   odpowiedzi   znajdują   się   w   nim,  twoje
odpowiedzi są  w tobie. Popływaj w oceanie,  wejdź  na  drzewo, zdobądź jakiś  szczyt  lub po
prostu wybierz się na długi spacer do lasu. Zrób coś fascynującego, co pozwoli ci się zestroić z
rytmem przyrody i ujawnić wrodzone instynkty.

Innym   cudownym   źródłem   natchnienia   jest   sztuka.   Piękna  poezja   czy   proza   często

otwierają  dostęp do serca i duszy, pozwalając ujawnić się wrodzonej wiedzy. Wspaniały utwór
muzyczny lub obraz tez potrafią rozniecić w nas iskrę boskości. Każde  arcydzieło  powstało w
chwili natchnienia i jest zdolne wzbudzić w tobie osobiste natchnienie.

Moja   przyjaciółka   Laura   trzyma   na   kredensie   „szkatułkę   natchnień",   w   której

przechowuje cytaty zapisane  na karteczkach  i drobiazgi będące dla niej Źrodłem natchnienia.
Jest   tam   wszystko,   od   chińskiej   wróżby   mówiącej   „Jesteś   swoim   najgłębszym   źródłem"   po
błyszczącą,   błękitną   kulkę   sprezentowaną   jej   przez   synka.  Kiedy   szuka   odpowiedzi   na   jakieś
pytanie czy pragnie rozwiązać życiowy problem, sięga do szkatułki natchnień i wydobywa coś,
co odnawia jej więź z osobistą mądrością.

Co umieściłbyś w swojej szkatułce natchnień? 

ROZDZIAŁ  10

Dziesiąta reguła

WSZYSTKO TO ZAPOMNISZ PRZY NARODZINACH

Jeśli  chcesz,   możesz to sobie przypomnieć,   rozplątując podwójną spiralę wiedzy

wewnętrznej.

Przyszedłeś na świat dysponując już informacjami zawartymi w tych dziesięciu regułach. Po

prostu zapomniałeś je w trakcie podróży ze świata duchowego do świata materialnego. Każda
lekcja jest jak kamień milowy na drodze życia, a kiedy ją  przemierzasz i uczysz się kolejnych
lekcji, niektóre wydają ci się  znajome. Kiedy coś budzi w tobie odzew i w końcu przyswajasz
sobie  którąś z nauk, przypominasz  sobie  to, co początkowo  wiedziałeś. Kiedy masz olśnienie
zwane   przeżyciem   „aha"   —   przypominasz   sobie   Kiedy   jesteś   spokojny   i   wyciszony   —
przypominasz sobi.e Jedni nazywają to harmonią planetarną, drudzy zjednoczeniem z Bogiem,
a   jeszcze   inni   spokojem,   bez   względu  na   to,  jak   to   nazywasz   powinieneś   wiedzieć,   ze   to
chwila przypomnienia.

48

background image

Przypominanie sobie i zapominanie składają się na taniec świadomości. Przypominanie  sobie

to   chwila   przebudzenia   do   własnej   prawdy.   Zapominanie   to   okresowa   amnezja,   do   której
dochodzi,  kiedy twoja prawda jest uwięziona. Kiedy czujesz, ze utknąłeś, zapominasz  o swojej
prawdzie  Kiedy me możesz się  wyzwolić  zapomniałeś.      Gdy oddalasz  się  zbytnio  od swojej
świadomości, tracisz  kontakt  z uniwersalną  mądrością  wrodzoną  wszystkim ludziom.

W  ciągu  życia  każdy  przezywa   wiele  cykli  przypominania  sobie  i zapominania.  Czasem

pamiętasz  i posiadasz  wiedzę  o  uniwersalnych   prawdach   tam,   gdzie   odnoszą   się   do   jednej
sfery życia, na przykład pracy, a zapominasz o nich całkowicie, gdy w grę wchodzą miłość i
romantyczne przeżycia.

Niekiedy pamiętasz o nich przez cały dzień, a zupełnie zapominasz wieczorem Dziesięć Reguł

Człowieczeństwa   to  wskazówki,  które mają  ci pomóc,  kiedy zapomnisz,  mają  ci przypomnieć
wszystko,   o   czym   już   wiesz.   To   nie   przykazania,   ale   uniwersalne   prawdy,  jednakowe   dla
wszystkich.  Kiedy  pobłądzisz,  odwołaj się  do  nich,  a chwilowa  amnezja  zniknie  jak  burzowe
chmury wypalone słońcem.

Aby sprostać wyzwaniu Dziesiątej Reguły, trzeba nieustannie pamiętać o własnej prawdzie i

opracować sposoby jej odzyskania, kiedy ją zapomnisz. Można tego dokonać, opanowując lekcje
dla   zaawansowanych,   to   znaczy   lekcje   wiary,   mądrości,   a   wreszcie   bezgraniczności.
Przyswojenie   ich   sobie   zapewnia   głębszy   poziom  świadomości   i   szerszy   zakres   rozwoju
duchowego.

Zakorzenienie w prawdzie oznacza rezygnację z rozkoszy ignorancji Ale życie w zgodzie z

prawdą nadaje  życiu  blask.  Dzięki temu możesz odnaleźć prawdziwe „ja", a twoje życie staje
się doświadczeniem z sensem.

WIARA

Wiara to dar ducha pozwalający duszy zachować więź z własnymi przejawami.

Thomas More

Miej wiarę  w siebie,  abyś  mógł pamiętać o swojej prawdzie  i wiedzy ukrytych w głębi

duszy.  Czasami przychodzą chwile,  kiedy   nie  umiesz  jasno    dostrzec  drogi wiodącej   do
prawdy  momenty  ciemności  i  niepewności.    Życie   bywa  trudne  i  czasami   nie  potrafisz  go
zrozumieć

 

czy

 

utrzymać

 

się

 

na

 

powierzchni.

Takie chwile wymagają wiary.

Wiara to samotna świeca w ciemności, kiedy zostajesz wtrącony w pustkę, i rozpięta pod tobą

niewidzialna   sieć,   kiedy   grozi   ci  upadek.   Pozwala   przetrwać   okresową   amnezję   Wiara   to
przekonanie, nie poparte namacalnym dowodem, ze chociaż prawda zostaje czasem zaćmiona,
nie   znika   na   zawsze.   Spoczywa   ukryta  w  tobie,   dopóki   nie   odzyskasz   więzi   z   wrodzoną
mądrością.

To   wiara   pomagała   May,   trzydziestoośmioleniej   matce   dwojga  dzieci,   przetrwać   bolesne

miesiące po rozwodzie, kiedy zapomniała, jak wygląda radość. 
To   ona   podtrzymywała   Sama,   bogatego   przedsiębiorcę,   kiedy   jego   fabryka   —   i   inwestycje
całego życia spłonęły w pożarze spowodowanym zwarciem elektrycznym. 
Wiara

 

wspomagała

 

moją

 

przyjaciółkę

 

Ellen

 

w

 

okresie

 

strachu

i   niepewności   po   przeprowadzce   do   Paryża,   oddalonego   o   tysiące
kilometrów

 

od

 

rodzinnego

 

domu.

 

Wszystkim

 

tym

 

ludziom

 

wiara

pomogła

 

zachować

 

pamięć

 

o

 

zdolności

 

do

 

przezywania

 

pełni

kiedy   już   utracili   jej   poczucie.   To   wiara   ułatwiła   im   przypomnienie
sobie mądrości ukrytej w duszy.

Istnieje   wiele   sposobów   przywrócenia   wiary   w   trudnych   chwilach,   kiedy   jest  zbyt   mało

światła, by widzieć jasno, a prawda jest na tyle przymglona, ze nie można jej sobie przypomnieć.
Otaczając się ludźmi znającymi twoją osobistą prawdę i twoje autentyczne „ja", podtrzymujesz

49

background image

zakorzenienie   w   prawdzie.   Możesz   oprzeć  się   na   tych   ludziach   i   poprosić   ich,   żeby
przypomnieli  ci o prawdzie w chwilach okresowej amnezji Thea Alexander nazywa tych  ludzi
„mistrzami rozwoju osobistego". Kiedy słabnie  nasza wiara  owi mistrzowie  pobudzają  w nas
przebłyski świadomości.

Moim  mistrzem  rozwoju  osobistego  jest  siostra  i przyjaciółka  od serca, Lynn,  która dba,

żebym   nie   zeszła   z   kursu.   Kiedy   przed  laty   uczęszczałam   na   studia   magisterskie,   nieraz
chciałam  się  poddać z powodu obciążeń i nawału  pracy.  W najtrudniejszych  chwilach,  kiedy
wszystko traciło  dla  mnie  sens, Lynn przypominała  o tym,  jak  bardzo zależy mi  na uzyskaniu
dyplomu.   Okresowa  amnezja   omal   nie   doprowadziła   do   klęski   procesu   edukacyjnego  i
porzucenia marzeń, które narodziły się, kiedy mój umysł działał sprawnie i miał dostęp do prawdy
Lynn jako mistrz rozwoju osobistego pomogła mi odzyskać więź z moim wyborem, przybliżając
mnie do mojej prawdy wewnętrznej.

Innym   sposobem   podtrzymania   wiary   są   kamienie   probiercze.   W   jasnych   chwilach

kolekcjonuj   rzeczy,   które   zapewniają   ci   więź   z   twoimi   źródłami.   Mogą   to   być   symbole,
przedmioty, zapiski, cytaty, czy cokolwiek innego, co pozwala ci nawiązać kontakt z tą sferą
własnej osoby, która jest otwarta na uniwersalnego ducha. W chwilach zapomnienia otaczaj się
tymi rzeczami, zęby przypomnieć sobie, kim jesteś i na co cię stać.

Wiarę można również odnowić, podejmując działania, które cię ześrodkowują. Dla niektórych

jest to modlitwa, dla innych oddychanie, czytanie, medytacja, jogging, rysowanie lub zabawa
z  psem.  Te  działania  mogą  wyciągnąć  cię  z  amnezji.  Co  napełnia  cię  energią  duchową? Co
wzmacnia   instynkt   samozachowawczy?   Jaka   siła   podtrzyma  cię,   kiedy   będziesz   tonął?   Kiedy
jesteś  rozbudzony   i   świadomy,   poświęć   nieco   czasu   na   zastanowienie   się,  co   może   dać   ci
oparcie w życiu i uchronić od upadku.

To tylko  kilka  propozycji.  Tylko  ty wiesz, co pomoże ci  przypomnieć  sobie o prawdzie i

odzyskać więź z własną istotą. Odkryj to i noś na sercu jak największy skarb Pomoże ci wtedy,
kiedy oddalisz się zbytnio od prawdy.

MĄDROŚĆ

Nie otrzymujemy mądrości, musimy odkryć ją samodzielnie po podróży, której nikt za nas

me odbędzie i nikt nam nie oszczędzi.

Marcel Proust

Mądrość jest ostatecznym celem drogi życiowej.  Mądrość to najwyższy stopień wiedzy,

wnikliwości  i rozumienia.   Otwiera najszerszą perspektywę na życie, jego cel i lekcje, które
mesie. Kiedy odnajdujesz mądrość, żyjesz w świetle.

Mądrość nie jest stanem, który trzeba osiągać, lecz stanem który należy sobie przypomnieć.

Pojawiłeś   się   na   naszej   planecie  w   pełni   wyposażony   w   nieograniczoną   mądrość   wrodzoną
wszystkim ludziom, zęby ją sobie przypomnieć, wystarczy znaleźć dostęp do tej sfery własnej
osoby, którą łączy więź z nieskonczonym boskim źródłem Jesteś me  mniej  mądry niż Budda
Arystoteles lub Konfucjusz — po prostu om dotarli w sobie do takiej sfery, do której ty jeszcze
nie przeniknąłeś.

Mądrość to nie inteligencja. Nie ma nic wspólnego z ilorazem inteligencji ani osiągnięciami

w szkole. Mądrość to najwyższy poziom rozwoju emocjonalnego, duchowego i umysłowego, na
którym ceni  się  intuicję  nie  mniej  niż  informację,  dobre chęci nie  mniej  niż   umiejętności,   a
natchnienie   nie   mniej   niż   wiedzę.   To  tam   najgłębsze   zrozumienie   wspomaga   codzienne
działania.

Najbardziej  bezpośrednia  droga  do  mądrości  wiedzie   przez  lekcje  życiowe. Przyswajając

sobie   udzielane   ci   codziennie   lekcje  przybliżasz   się   coraz   bardziej   do   połączenia   z   tym,   co
Emerson nazwał „duszą świata", a CarI Jung „zbiorową nieświadomością"  Są  to uniwersalne
siły,   które   łączą   nas   wszystkich   i   zapewniają  więź   z   niezgłębionym   źródłem   mądrości.   To
proste   —   przyswajaj  sobie   udzielane   ci   lekcje,   abyś   odnalazł   więź   z   tym   źródłem  i

50

background image

przypomniał sobie własną mądrość.

Prawdziwe piękno mądrości polega na tym, że kiedy ją przywołasz, poczujesz natchnienie, by

przekazywać ją dalej. Przypomnisz sobie lekcję obfitości i poznasz, ze mądrości nie brakuje i ze
nie ma granic Podobnie jest w miłości - im więcej dajesz, tym więcej otrzymujesz. Zdolność
do mądrości rośnie za każdym razem, gdy się nią z kimś podzielisz. Za mądrość czci się tych,
którzy dzielili się nią hojnie, by pomóc innym w rozwoju.

Elisabeth Kubler-Ross korzystała z własnej mądrości, by pomagać milionom ludzi radzić sobie

z procesem umierania. Łącząc mądrość ze współczuciem, przybliżyła  innym swój poziom rozu-
mienia i pozwoliła im dostrzec, że to, jak umieramy, jest me mniej ważne, niż to, jak żyjemy. Nie
co dzień spotyka się ludzi, których można uznać za mądrych. Może to być dziadek lub babcia,
nauczyciel, mentor, ktoś, kto patrzy na życie z szerokiej perspektywy, czasami ich mądrość jest
niewspółmierna   do   wieku.   Czasem   jest   to   ktoś   bliski   albo  ktoś sławny  jak  Matka  Teresa,
Dalajlama,   Albert   Schweitzer   lub  Jonas   Salk   Ja   miałam   szczęście   poznać   Willisa   Harmana,
dyrektora  Instytutu   Nauk   Noetycznych,   który   moim   zdaniem   był   obdarzony  tego   rodzaju
mądrością.

Kiedy   spotykałam   się   z   nim,   miałam   wrażenie   że   odbywamy  w   naszych   umysłach   lot

helikopterem nad ziemią, by poznać panujące  na niej warunki. Czułam się  wyróżniona, ze
mogę  z   nim   rozmawiać.   Czerpałam   natchnienie   z   jego   poglądów.  Nie   kierował   się
osobistym interesem, był całkowicie wolny od potrzeb, pragnień i przywiązania  do rzeczy
materialnych,  co dawało  mu  niesłychaną  siłę.  Jego przemyślenia  pozwalały  oderwać się  od
codziennego kołowrotu życia. Pisał „Prawdopodobnie zaangażujemy się w proces przemiany
wewnętrznej, prowadzący do ufności do głębokiego „ja" i „wiedzy wewnętrznej", co pozwoli
uświadomić  sobie  głębokie  poczucie  celu, kierunku i źródła  mądrości oraz potwierdzić  wolę
odkrycia  zadania   życiowego   i   jego   wypełnienia   ".   Niezwykle   cenne  było   dla   mnie
śledzenie jego filozoficznych rozważań i dopasowywanie ich do wymogów rzeczywistości, co
wówczas  jeszcze  sprawiało  mi  trudność. Jestem mu  nieopisanie  wdzięczna  za  wszystko, bo
dzięki niemu mogłam poznać zasady, do których dążę.

Pomyśl o osobie ze swojego otoczenia, która pozwoliła ci zakosztować mądrości. Zastanów

się, jakie  atrybuty mądrości u mej zauważyłeś. Następnie zastanów się, które cechy chciałbyś
naśladować.   Zdobędziesz   odrobinę   więcej   mądrości   za   każdym  razem,   kiedy   spojrzysz   na
własne życie z szerszej perspektywy, odnajdując odpowiedni dystans wobec tego, co oczywiste
w danej sytuacji.

Odkrycie   w   sobie   mądrości   i   osiągnięcie   najwyższego   poziomu  rozwoju   jest   najbardziej

wyzbytą egoizmu lekcją, jaką możesz sobie przyswoić. Lekcja ta pozwoli ci się  wznieść  na
wyższy poziom i da ci bodziec do kroczenia własną drogą, tak że będziesz mógł przekazać reszcie
świata rezultaty wszystkich pozostałych lekcji .

BEZGRANICZNOSC

To, co nazywamy rezultatami, to początki.

Ralph Waldo Emerson

Ostatnia lekcja,  jakiej musisz się nauczyć, przyswajając  sobie  Reguły Człowieczeństwa, to

bezgraniczność,  bo to ona pozwoli  ci iść  swoją drogą jeszcze długo po odłożeniu  tej książki
Bezgraniczność   to   poczucie,   że   nie   ma   granic   dla   twoich   poczynań  bądź   przeobrażeń.
Opanujesz ją, kiedy będziesz wiedział, ze twój rozwój me ma końca, a twój potencjał rozwojowy
sięga nieskończoności. Urodziłeś się, świadom swojej bezgraniczności. Kiedy dorastałeś i byłeś
wychowywany,   mogłeś   jednak   uznać,   ze   są   granice,   które   nie   pozwalają   ci   osiągnąć
najwyższych   poziomów   rozwoju   duchowego,   emocjonalnego   i   umysłowego.   Ale   granice
istnieją  tylko   w   twojej   głowie   Kiedy   uczysz   się   je   przekraczać,   opanowujesz   lekcję
bezgraniczności.

Miałam w szkole nauczycielkę, która rozumiała wagę tej lekcji Przypominała nam codziennie,

51

background image

ze stać nas na wszystko, co sobie wymarzymy, bez względu na to, jak bardzo wydawałoby się to
niewykonalne   czy   jak   wielkie   byłyby   przeszkody.   Życzyłabym  każdej   szkole   takiej
nauczycielki  jak  pani  Carbone,  która nauczyłaby  dzieci  poznać  cudowną   moc,  jaką   mają  w
sobie, i dążyć do jej odkrycia.

Możesz   sięgać   do   coraz   to   wyższych   poziomów   dzięki   temu   że   już   dysponujesz

nieskończonym potencjałem. Twoim wyzwaniem w tym życiu jest odkrycie tego potencjału przez
usunięcie  kolejnych   warstw   i  pamiętanie   o   podstawowej   prawdzie     nie   ma  nic,   czego   me
mógłbyś  zrobić  czy mieć,  nie  ma  nikogo, kim nie  mógłbyś  się  stać. Wszystko  znajduje  się  w
twoim zasięgu.  Poznaj  swoje  ograniczenia,  me  po to, by je  uszanować, lecz  by rozbić  je  na
kawałki i sięgnąć po wspaniałość.

Ostatnio   w   wiadomościach   przedstawiono   sylwetkę   Valdasa   Adamkusa,   który  udowodnił

sobie   i   światu,   ze   człowieka   stać   na  wszystko   Valdas   wyemigrował   z   Litwy   do   Stanów
Zjednoczonych  i  po   latach   ciężkiej   pracy  doszedł  do   stanowiska  wielokrotnie  odznaczanego
urzędnika państwowego. Stworzył szeroko zakrojony plan oczyszczenia  środowiska Wielkich
Jezior  i   otrzymał  z rąk prezydenta  Ronalda  Reagana  najwyższe  odznaczenie  dla  urzędników
państwowych.  W 1991  roku Litwa  odzyskała  wolność,  a   Valdas  postanowił   tam  wrócić,   by
pomóc ojczyźnie tak jak Ameryce.

W tym roku, w wieku siedemdziesięciu  jeden lat, wówczas gdy wielu  ludzi wycofuje  się  z

czynnego  życia, Valdas Adamkus  został prezydentem Litwy. Zapytany o proces wewnętrzny,
który doprowadził go do kandydowania  na tak wymagający urząd, Valdas  odparł „W życiu
me ma granic".

Wielu   innych   ludzi   wykazało   podobnego   ducha,   udowadniając,   ze   człowieka   stać   na

wszystko,   co   sobie   zamierzy.   Bracia   Wright,   pomimo   wątpliwości   otoczenia,   skonstruowali
maszynę latającą. Gandhi zainicjował rewolucję, która porwała miliony ludzi

Nie   tylko   heroiczne   osiągnięcia   są   przykładem   bezgraniczności.   Otrzymanie   najwyższej

oceny za pracę semestralną czy zawieszenie samemu  zasłon w kuchni dowodzi, ze stać cię na
wszystko, nawet jeśli  same  działania  są niepozorne. Ważny jest  fakt, ze  wierzysz, iż cię na to
stać, i dajesz sobie szansę osiągnięcia sukcesu.

Każda   życiowa   lekcja   otwiera   ci   furtkę   do   poczucia   bezgraniczności.   Nie   ma   granic   dla

twojego   współczucia   czy   cierpliwości,   dobrych   chęci,   zaangażowania,   tolerancji   czy   innych
cech.  Masz  nieskończone   przyzwolenie   na   to,  żeby   kochać,   rozwijać   się  i przypominać
sobie wciąż od nowa całą ukrytą w tobie mądrość. 

STRESZCZENIE

Twój czas tu, na ziemi,  jest  krótki. Czas  mija  i wszystko się  zmienia. Masz możliwości i

wybory, które pozwalają urzeczywistnić życzenia, marzenia i osiągnąć cele.

Gdy zadasz sobie pytanie „Dlaczego tu jestem'" albo  „Dlaczego mi się to przytrafiło?",  czy

tez   „Jaki   ma   to   wszystko   sens'"  sięgnij   po   duchowy   elementarz.   Zapytaj   siebie   „Jaka   to
lekcja'"  Jeśli w twojej odpowiedzi pojawi się  motyw obronny, jeśli padną  słowa „nigdy"  albo
„zawsze", oznacza to, ze jeszcze me przyswoiłeś sobie lekcji. Następnie posuń się nieco dalej i
zapytaj „Czego ma mnie nauczyć to doświadczenie”.

Kiedy tylko  odnajdujesz  wartość w danych ci okolicznościach  bez  względu  na  nieład  czy

trudy,   to się  rozwijasz.  Osobisty  rozwój  zależy   od  tego,  jak   ochoczo   przyswoisz   sobie
lekcje  i   zintegrujesz   je   ze   swoim   życiem.   Pamiętaj,   ze   jeśli   będziesz   się  wzbraniać   przed
pobieraniem lekcji, będą się one powtarzać, dopóki ich me opanujesz. Kiedy przyswoisz sobie
lekcję, wciąż będziesz poddawany sprawdzianom. Jeśli nauczysz się lekcji, sprawdzian pójdzie
ci łatwo, a ty przejdziesz do bardziej złożonych i wymagających lekcji.

Możesz   zrobić   przegląd  wydarzeń   z   przeszłości   i   wyróżnić  lekcje,   które   opanowałeś,

którym   stawiałeś   opór   i   które   wciąż  powtarzasz.   „Przeszłość   to   historia,   przyszłość   to
tajemnica, a dzień dzisiejszy to dar, i dlatego nazywamy go teraźniejszością ".

Większym wyzwaniem jest przyjrzenie  się obecnej sytuacji i dokładne stwierdzenie, jakie

52

background image

lekcje   są  ci udzielane.  Najtrudniej  jest   spojrzeć  w   przyszłość.  Pragnienie,  by  już   ukończyć
szkołę  życia,   me   przyśpiesza   postępów   w   nauce   i   me   sprawia,   że   lekcje  są   łatwiejsze.
Poszukiwanie autentycznej lekcji przypomina zabawę  towarzyską, w której pary szukają trudno
dostępnych artykułów.

 Przypomnij sobie, że jesteś tu po to, żeby przyswajać sobie lekcje. 
 Uprzytomnij sobie proces, jaki przechodzisz. Zwracaj uwagę na to, czego doświadczasz.
 Przykładaj się do działań, które pozwalają ci nauczyć się udzielanych ci lekcji.
 Proś o odpowiedzi, a zostaną ci udzielone.
 Wsłuchuj się z otwartym sercem.
 Zrób przegląd wszystkich możliwości.

Traktuj swoje oceny jak zwierciadło.

 Dostrzegaj szansę w każdym kryzysie.

Ufaj sobie.

 Wierz w siebie.
 Wejrzyj w siebie i traktuj wyższe „ja" jako przewodnika ułatwiającego podejmowanie

wyborów.

 Obejmij współczuciem również siebie.
 Pamiętaj, ze me ma błędów, tylko lekcje (Trzecia Reguła).
 Kochaj siebie, ufaj swoim wyborom, a wszystko stanie się możliwe. 

O autorce

Dr   Cherie   Carter-Scott   jest   przedsiębiorcą,   międzynarodowym  wykładowcą,   konsultantką,   trenerką,   autorką,

prowadzi seminaria i przewodniczy Radzie Instytutu MMS, Inc (Kierowania Motywacją), specjalizującego się w
promowaniu rozwoju osobistego i w organizowaniu treningów dla profesjonalistów. Pracowała z ponad 200
000 ludzi, prowadząc treningi i przeprowadzając prywatne konsultacje na całym świecie, między innymi dla takich
firm jak IBM, GTE, Burger King i American Express Mieszka w Santa Barbara z mężem, córką i siostrą.

Ma dwudziestopięcioletnie doświadczenie jako mówca, konsultantką ds. zarządzania, trenerką i nauczycielka. Jest

autorką czterech książek.

Dr Carter-Scott uzyskała doktorat w dziedzinie rozwoju indywidualnego i rozwoju organizacji za pracę Związek

między satysfakcją pracowników a satysfakcją klientów. Prowadziła tez dwadzieścia trzy kursy promujące rozwój
osobisty   i   zawodowy.  Szczególnym   darem   dr   Carter-Scott  jest   umiejętność   zadawania   celnych   pytań,
pozwalających  odkrywać ludziom własne odpowiedzi dotyczące lekcji życiowych. Pomaga również przekształcać
negatywne postawy w pozytywne zachowania.

Dr Carter-Scott   jest   znana   z   tego,   ze motywuje    ludzi   do brania odpowiedzialności za własne życie i

wyzwalania w sobie  sil do realizacji tego, co niemożliwe. Pracuje na zlecenie Fortune  500 dla przedsiębiorstw,
stowarzyszeń, firm rodzinnych i przedsiębiorców jako animatorka i „trenerka" i uchodzi za dobrego ducha CEO.

Dr Carter-Scott występowała w programie „Oprah, Regis i Kathie Lee" na antenie CNN, wzięła tez udział

w   ponad   dwustu  dyskusjach   radiowych   Prowadziła   seminaria,  warsztaty   i   wygłaszała   odczyty   w   dwunastu
krajach na trzech kontynentach, a jej kasety wideo, nagrania i książki wpłynęły na życie milionów ludzi na całym
świecie.

Wraz z Jackiem Canfieldem i Markiem Victorem Hansenem  jest współautorką książki Chtcken Soup for the

Global Soul, która ma się ukazać w 1999 roku.

Oto   propozycje   dla   osób   pragnących   skor zystać   z   usług  dr   Carter-Scott   oraz   Instytutu   MMS,   Inc

(Kierowania Motywacją)

-   uczestnictwo   w   programach   rozwoju   osobistego   lub   treningach  dla  profesjonalistów,   takich  jak  Trening

negocjacji wewnętrznej oraz Trening dla animatorów lub konsultacjach albo treningach

• zespołowych konsultacjach lub treningach

53

background image

programowania

przeprowadzania zmian w przedsiębiorstwach tworzenia zespołów,
• kursach doskonalenia zarządzania, w tym

umiejętności komunikowania się
rozwiązywania konfliktów

treningu konsultowania sprzedaży
satysfakcji klienta
prawidłowego prowadzenia spotkań
umiejętności prowadzenia wywiadów
oceny funkcjonowania
umiejętności prezentacji
umiejętności radzenia sobie ze stresem
umiejętności gospodarowania czasem,

,

•książki i kasety autorstwa dr Chene Carter -Scott
Negahohcs How to Ouercome Negatwity and Turn Your Life Around The Corporate Negahohc How to

Successfully   Deal   with  Negatwe  Colleagues, Managers and Corpomtwns  (Negahohcy —  jak  przezwyciężać
negatywne   nastawienia   i   współżyć   w   zespole  z negaholikiem, jak radzić sobie skutecznie z negatywnie na-
stawionymi kolegami, szefami i firmami)

The New Species The Euolution of the Hutnan Being (Nowy gatunek — ewolucja człowieka)
The lnner Vtew A Womans Daily Journal (Spojrzenie do wewnątrz — codzienny dziennik kobiety)
Numer telefonu (800) 321-6342 (NEGA) lub w Kalifornu (805) 563-0789
strona komputerową  www themms com     e-mail  755073167 @ compuserve com

Drogi Czytelniku,

Książka Jeżeli życie jest grą, oto jej reguły — Dziesięć Reguł Człowieczeństwa próbuje

odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jesteśmy na ziemi.  Praca ta poświęcona jest wsłuchiwaniu
się, ufności i szacunkowi dla głosu wewnętrznego czy wiedzy  wewnętrznej. Fundamentem tej
pracy jest szacunek dla każdej jednostki i jej wyborów. Każdy człowiek ma wiedzę i osobistą
siłę, pozwalającą zrealizować marzenia i na podstawie duchowego DNA wypełnić cel życia.

Założyłam   Instytut   MMS,  Inc   w   1974  roku,   by   pomóc   ludziom  zyć   zgodnie   z   regułami

zawartymi w niniejszej książce

Jeśli chciałbyś kontynuować rozwój duchowy za pośrednictwem kursów, które proponujemy w

naszej   światowej   sieci,   skontaktuj  się   z   naszą   siedzibą   w   Santa   Barbara   Tam   uzyskasz
kontakt z filiami np  w Holandii, Szwajcarii, Szwecji.

Życzę ci,  abyś opanował wszystkie  lekcje na swojej  drodze życia i zrealizował

wszystkie marzenia

dr Cherie Carter-Scott

54

background image

Życie często przyrównujemy do gry, której zasady tworzymy w trakcie jej trwania.
Autorka przedstawia dziesięć reguł, którym podlega życie każdego człowieka niezależnie

od jego zamierzeń i planów.

Jeśli uświadomimy sobie,

co decyduje o kształcie naszego

człowieczeństwa, możemy własne życie

uczynić atrakcyjniejsze i bardziej

satysfakcjonujące.

Jeśli przeczytasz tę książkę obudzisz się do życia - bez ograniczeń

Mark Victor Hansen -współautor Balsamu dla duszy

Tytuł oryginału IF LIFE IS A GAME, THESE ARE THE RULES

Projekt okładki

Cecylia Stamszewska Ewa Łukasik

Redaktor prowadzący Sylwia Bartkowska

Redakcja

Lilianna Mieszczańska

Redakcja techniczna Mirosława Kostrzyńska

Korekta

Dorota Michasik-Stępniak Bozenna Burzyńska

Copynght © 1998 by Chene Carter-Scott

© Copynght for the Pohsh translation by Bertelsmann Media Sp z o o , Warszawa 1999

Bertelsmann Media Sp z o o Klub Świat Książki Diogenes   Warszawa 2000

Druk i oprawa Wrocławska Drukarnia Naukowa PAN im Stanisława Kulczynskiego Sp z o o

ISBN 83-7227-457-6 Nr 2461

*

55