background image

CH OPI

Geneza „Ch opów”

Ch opi to dzie o, które przynios o
Reymontowi mi dzynarodow  s aw .
Pierwodruk powie ci ukazywa  si  w
latach 1902-1908 na  amach „Tygodnika
Ilustrowanego”. Sk din d wiadomo,  e
pomys  napisania powie ci zrodzi  si  w
umy le pisarza wiele lat wcze niej, a
pierwsza wersja ksi zki zosta a spalona
przez autora. Cho  trzeba pami ta ,  e
nie we wszystko trzeba Reymontowi
wierzy , bo jak wiadomo pisarz mia
sk onno ci do fantazjowania na swój
temat i ta historia mo e by  tego
wynikiem..
Do czynników wp ywaj cych na podj cie
tematu ch opskiego  ycia mia y z
pewno ci  wp yw
zmiany o znaczeniu historycznym,
zachodz ce na polskiej wsi w II po owie

background image

XIX wieku: unarodowienie ch opów
polskich, rabacja Jakuba Szeli w Galicji
oraz powstanie styczniowe w Królestwie
Polskich. Natomiast literack  inspiracj
Reymont znalaz  w powie ci Zoli pt. La
Terre. Ponadto du y wp yw na kszta t
powie ci musia y mie  w asne
do wiadczenia autora, który by
cz owiekiem ziemi i wsi.

Ostatecznie opowie  o  yciu polskich
ch opów zosta a zawarta w czterech
cz ciach, zatytu owanych: Jesie , Zima,
Wiosna, Lato. Taki kszta t dzie a
ukazuje ch opa  yj cego zgodnie z
cyklem natury i przemian zachodz cych
w przyrodzie w ci gu roku. Du y wp yw
na  ycie na wsi ma równie  cykl
liturgiczny, kolejne  wi ta nast puj ce
po sobie, wyznaczaj  czas rado ci,
smutku, pracy i odpoczynku. Powie  w
partiach dialogowych zosta a napisana
pi kna, stylizowana na gwar  proz , do

background image

dzi  zachwycaj

 czytelników sw

naturalno ci . Brak tu g ównego w tku,
przez utwór przewija si  mnóstwo
barwnych postaci, który osy splataj  si
ze sob , na pierwszym planie pozostaje
jednak historia rodu Borynów.

CH OPI- STRESZCZENIE

TOM PIERWSZY: JESIE

Rozdzia  I

Ksi dz przywita  troskliwie, id

 na

zimowe  ebry star  Agat . Przez chwil
rozmawia  z kobiet  o jej ci kim losie
(dzieci wygna y j  z domu), po czym

 jej w r ce kilka monet i

pob ogos awi . Kiedy Agata odesz a
ksi dz chcia  modli  si  brewiarzem, ale
zaduma  si  nad roztaczaj cym si

background image

jesiennym krajobrazem. Ruszy  w drog
w stron  kaplicy, co rusz to zagadywa
jakiego  przechodnia, chwile zatrzyma
si  ko o grupy ludzi, pracuj cych na
polu. Pob ogos awi  wszystkim,
porozmawia  i odszed . Stoj cy na polu
pocz li chwali  ksi dza, ale przywo ani
do porz dku przez Ann  szybko wrócili
do pracy.
Wzi li si  chy o za robot  i w cicho ci,

e ino s ycha  by o dziabanie motyczek o

tward
ziemi , a czasem suchy d wi k  elaza o
kamie . Czasami kto  niekto
wyprostowa  zgi ty i
zbola y grzbiet, odetchn  g boko,
popatrzy  bezmy lnie na siej cego przed
nimi i znowu
kopa , wybiera  z szarej ziemi 

te

ziemniaki i rzuca  do kosza, przed si
stoj cego.

background image

Ludzi. by o kilkana cioro, przewa nie
starych kobiet i komorników, a za nimi
bieli y si
dwa krzy aki, u których w p achtach
le

y dzieci raz w raz pop akuj c.

Kobiety znowu zaczynaj  gada  to o
Agacie, to o Dominikowej, któr
pos dzaj  o czary i jej córce Jagnie,
która tylko si  stroi i rozgl da za

czyznami. Nagle do Hanki

przybieg a Józka Borynówna z
wiadomo ci ,  e zdycha jedna z krów.
Tymczasem s

ce zachodzi i wszyscy

przerywaj  prac . Jeszcze tylko
Jagustynaka plotkuje o Borynie,
twierdzi,  e gospodarz jeszcze krzepki i
ka da panna by za niego posz a.

Rozdzia  II

background image

Na Borynowym podworcu, obstawionym
z trzech stron budowlami
gospodarskimi, a z
czwartej sadem, który go oddziela  od
drogi, ju  si  zebra o do  narodu; kilka
kobiet radzi o i
wydziwia o nad ogromn  czerwono-
bia  krow , le

 przed obor  na

kupie nawozu.

Hanka rozpaczaj c nad chor  krow ,
pos

a Józk  po Ambro ego, który zna

si  na leczeniu. Niestety by o ju  a
pó no. Na podwórku pojawi  si  Boryna
z synem Antkiem, rozw cieczony
gospodarz, krzycza  na kobiety,  e
zmarnowa y mu zwierz . Wszyscy
rozeszli si , widz c,  e z

 gospodarza

mo e si  sko czy  bijatyk . W ko cu
Boryna za

da  posi ku, wi c udano si

do domu.

background image

„Dom by  zwyk y kmiecy – przedzielony
na przestrza  sieni  ogromn ; szczytem
wychodzi  na podwórze, a frontem
czterookiennym na sad i na drog .
Jedn  po ow  od ogrodu zajmowa
Boryna z Józi , a na drugiej siedzieli
Antkowie. Parobek z pastuchem sypiali
przy koniach.”

Nieco udobruchany gospodarz zarz dzi
oporz dzenie krowy i poszed  spa .
Witek, który pas  krow  i boi si  gniewu
Boryny, prosi o pomoc Józi .
Tymczasem gospodarz wsta  i uda  si
do wójta, by dowiedzie  si  o oskar enia,
jakie rzuci a na niego Jewka. Po drodze
rozmy la o zmar ej  onie. Wójt podsun
go ciowi my l o nowej  onie, proponuj c
mu Jagn  Dominikow , co wyra nie
spodoba o si  Borynie, cho  nie da  tego
po sobie pozna , jednak wracaj c do
domu, nadrobi  drogi, by przej  ko o
domu Jagny. My l o ma

stwie

background image

podoba a mu si  bardziej o tyle,  e nie
chcia  przepisywa  gospodarki na dzieci,
poza tym Jagna mia a spory posag.
Wieczorem le

c w 

ku rozmy la  o

Jagnie..

Rozdzia  III

Kuba pierwszy si  obudzi  i zacz
chodzi  po gospodarstwie, chwil
pobawi  si  z psem  ap , by zaraz zaj
si  obrz dkiem. Potem poszed  obudzi
Witka, który wstawszy, siad  przed
cha up  i bawi  si  z ptaszkami. Nagle
pojawi  si  Boryna i nie bacz c na
lamenty parobka, pocz  go bi  za
zmarnowanie najlepszej krowy.
Nast pnie stary gospodarz pocz  budzi
syna (Antka) i wydawa  mu polecenia,
co sko czy o si  kolejnym ju  spi ciem
mi dzy m czyznami. Boryny wyda
reszt  polece  i pojecha  na s d.

background image

Przed s dem panowa  gwar. Wiele ludzi
czeka o na rozstrzygni cie sporu. Jedna
sprawa dotyczy a Dominikowej – matki
Jagny – wi c Boryna uwa niej si  jej
przygl da . Oskar ano Bartka Koz a o
przyw aszczenie sobie  wini
Dominikowej. Po przerwie przysz a pora
na spraw Boryny. Jewka, która s

a

przez pewien czas u niego, twierdzi a,  e
wygna  j  z dzieckiem (którego by
ojcem) i nie zap aci  jej za pos ug .

aka a i krzycza a, ale nikt nie da  jej

wiary, nie mia a równie

adnych

wiadków na potwierdzenie swoich s ów.

Boryna wygra  spraw  i poczu  wielk
ulg . Poczeka  na Dominikow , by pój
z ni  do karczmy napi  si  wódki. Matka
Jagny uzna a,  e to kowal namówi
Ewk  na to oskar enie, byle tylko
pogn bi  te cia. Wracali do wsi razem,
w drodze kobieta zacz a si
podpytywa , czy Boryna nie zamierza
si  jeszcze o eni , na co ten

background image

odpowiedzia : „I... nie bier  mnie ju
ci gotki do kobiet, za starym...”

Rozmowa toczy a si  dalej, a tymczasem
Dominikowa zobaczy a córk , chcia a
zej  do niej, ale ta obrabiaj a z innymi
kobietami len. Boryna grzecznie powita
Jagn  i pomysla : „Dzieucha kiej  ania...
W sam raz”.

Rozdzia  IV

Niedziela. Kuba pilnowa  inwentarza i
uczy  niech tnego Witka pacierza.
Wystrojeni ludzie ju  szli do ko cio a.
Kuba pobieg  na plebanie zanie
ksi dzu kilka kuropatw, za co otrzyma
„ca a z otówk ” oraz b ogos awie stwo
od dobrodzieja. Rozradowany poszed
do ko cio a i stan  z przodu, tam gdzie
wójt i najbogatsi gospodarze, przez co
us ysza  kilka s ów nagany. Modli  si

arliwie, a w czasie kazania wpatrywa

background image

si  w ksi dza, jak w jakiego Archanio a.
Kap an tak  arliwie wzywa  do
nawrócenia,  e po ca ym ko ciele
rozszed  si

osny p acz wiernych. Gdy

Jambro y zbiera  ofiar , Kuba rzuci
swój pieni

ek i d ugo wybiera  reszt ,

jak to czyni  gospodarze. Potem podczas
procesji szed  blisko nios cych
baldachim i  piewa  g

no w uniesieniu.

Po procesji wszyscy zbierali si  na
przyko cielnym „sm tarzu”. Kuba nie

pieszy  si  wyj tkowo na obiad i sta  z

reszt , rozgl daj c si  naoko o i
rozmawiaj c ze znajomymi. W ród
zebranych sta  kowal, na którego co i
rusz spogl da  Boryna, boj c si  gadania
zi cia. Jednak Jagna odci gn a wzrok
Ma ka, sz a powoli z matk , pi kna i
strojna. Kobieta rozgl da a si  naoko o,
a gdy jej oczy ujrza y Antka, obla a si
rumie cem.

background image

Obiad u Borynów by  d ugi i smaczny.
Józia tego dnia robi a za gospodyni ,
wi c tylko chwilami przysiada a na

awie. Boryna zagadn  Kub  o wizyt  u

ksi dza, ten z zapa em wszystko
opowiedzia . Wszyscy w czyli si  w
rozmow  o ksi

kach i gazetach, które

czyta ksi dz, co doprowadzi o do
kolejnej k ótni mi dzy ojcem a synem:
- I kowal z m ynarzem trzymaj  gazet .
- I... to i taka kowalowa gazeta! - rzek
ur gliwie Boryna.
- Takutka sama kiej ksi a - powiedzia
ostro Antek.
- Czyta

? Wiesz?

- Czyta em i wiem, a bo raz!
- I nie zm drza

 nic z tego,  e si

zadajesz z kowalem.
- La ojca to ino ten m dry, co chocia z

óczek ma abo i ogonów krowich z

mendel.

background image

- Zawrzyj g

, pókim dobry! A to ino

okazji szuka,  eby si  k

ni ! Chleb ci

to rozpiera,
widz ... mój chleb...
- O ci  on mi ju  stoi we grdyce, o ci ...
- Szukaj se lepszego, na Hanczynych
trzech morgach b dziesz jad  bu ki.
- B

ar  ziemniaki, ale mi ich niktój

nie wymówi.

Nie wymawiam ci i ja...
- Ino kto drugi?... Haruj jak ten wó ,
jeszcze ci s owa dobrego nie dadz ...
- We  wiecie jest lekciej, nie trza robi ,
a dadz  wszystko...
- Pewnie,  e jest lepiej.
- To se id  i posmakuj.
- Z go ymi r kami nie pójd .
- Kijek ci dam, coby  si  mia  czym od
piesków ogania .
- Ociec! - wrzasn  Antek zrywaj c si
z  awki, ale pad  zaraz, bo Hanka uj a
go wpó , a

background image

stary popatrzy  gro nie, prze egna  si ,
jako  e ju  by o po obiedzie, i
odchodz c do izby
rzek  twardo:
Na wycug do ciebie nie pójd , nie!.
Kuba my la  o czekaj cych go
wydatkach na ko uch i buty. Hanka z
dzieckiem na r kach oraz Antek poszli
na pole, rozmawiali co i rusz, o biedzie,
o tym,  e ojciec nie chce im przepisa
ziemi. Kobieta narzeka a coraz
bardziej, a Antek nie s ucha , kiedy
Hanka to zauwa

a rozz oszczona i

smutna posz a sobie. Biedna kobieta
nie mia a nawet z kim porozmawia .
Nawet Kuba udawa a,  e  pi. Kiedy
sobie posz a, otworzy  oczy i patrzy  w
kierunku karczmy, bo go pali a „ta

otówka”. Poszed , d ugo si  namy la ,

po czym kaza  nala : „Pó kwaterek,
ino krzepkiej!”.  yd Jankiel,
dowiedziawszy si  zap acie od ksi dza
za kuropatwy, obieca  da  dziesi taka

background image

za jednego ptaszka. Widz c
zainteresowanie parobka doda , ze za
sarn  zap aci ca ego rubla. Kuba
pocz tkowo nie chcia a si  zgodzi  (nie
wolno by o zabija  zwierz t w pa skim
lesie), ale  e by  ju  zad

ony u

sprytnego Jankiela – zgodzi  si .
Tymczasem w karczmie zrobi o si
gwarnie, pijani ludzie ta cowali,
szczególnie Franek m ynarczyk skory
by  do zabawy. W alkierzu natomiast
siedzia  Antek z kowalem, podesz a do
nich równie  Jagustynka. Kowal
rozprawia  o lepszym  yciu, o tym  e
dworscy maj  wszystko,  e si  ucz  i s
panami. Jagustynka rozz

ci a kowala

niedowierzaniem, wi c j  wyrzuci  z
alkierza. Karczma opustosza a. Tylko
Kuba jeszcze spa  w popiele i nie chcia
si  obudzi . W ko cu jednak da  si
przekona  do wyj cia. Jankiel zd
mu obieca  strzelb ,  eby móg
odpracowa  przepitego rubla.

background image

Zrozpaczony Kuba wraca  do domu,
nie wiedzia , jak móg  przepi  w jeden
wieczór ca ego rubla.

Rozdzia  V

„Jesie  sz a coraz g bsza”. Wszyscy
gor czkowo przygotowywali si  na
jarmark. W domu Borynów
pracowano do pó na w nocy.
Wieczorem gospodarz pocz  pyta
Kub , czy zostanie u niego na s

bie

ej. Parobek waha  si , wi c

targowali si  d ugo przy gorza ce, a
ustalili odpowiednie wynagrodzenie
(„trzy ruble i dwie koszule miasto
zadatku”). Boryna troch  by  z y,  e
tyle pieni dzy musi wyda , ale wiedzia
za co p aci – Kuba by  doskona ym
pracownikiem. Na koniec parobek
prosi  jeszcze,  eby Maciej nie
sprzedawa

rebicy. Kocha  to wierz ,

background image

bo je odchowa  i w asnym ko uchem
przykrywa .
Rano drogi do Tymonowa zape ni y si
lud mi zmierzaj cymi na jarmark.

„Tyla narodu sz o, jakby wie  ca a
wychodzi a.
Szli gospodarze, co biedniejsi, sz y
kobiety, sz y parobki i dziewczyny, i
komornicy te  szli, a i biedota sama –
najemnicy tego  ci gn li, bo jarmark
to by  ten, na którym godzono si  do
robót i zmieniano s

by.”

Od Borynów na jarmark pojecha
Antek z pszenic  i koniczyn , a Józia z
Hank  pogna y macior  i wieprzka.
Maciej poszed  pó niej na piechot , bo
liczy ,  e si  z kim  zabierze po drodze.
Sta o si  nie inaczej, spotka  organist ,
który zaproponowa  podwózk . Na
wozie siedzia  równie  Ja , który
przyjecha  ze szko y specjalnie na
jarmark. Okaza o si ,  e syn organisty

background image

po sko czeniu szko y ma i  na
ksi dza. M czy ni troch  ponarzekali
na ci kie czasy. Niebawem z przodu
ukaza  si  wóz Dominikowej. Kiedy
organista ich wymija , Boryna a  si
obejrza  i krzykn

artobliwie:

„Spó nita si !”. Jagna tylko
odkrzykn a z u miechem,  e zd

.

Ja  od razu zwróci  uwag  na urod
dziewczyny, natomiast organista do
pogardliwie wyrazi  si  o Jagnie, co nie
spodoba o si  Borynie. Gdy tylko
dojechali do miasteczka podzi kowa
za podwiezienie i po egna  si .

Jarmark by  wielki, kolorowy i g

ny.

Czego tam nie by o: i pszenica, i
zwierz ta, i ksi

ki nabo ne, i zabawki,

i czego tylko dusza zapragn a. Boryna
szybko odnalaz  córk  i synow ,
dowiedzia  si ,  e jeszcze nie sprzeda y

wini, bo ma o daj . Potem pocz

szuka  Antka. Zobaczy  go siedz cego

background image

na workach i twardo targuj cego si  z

ydami. Boryna oznajmi  synowi,  e

idzie do pisarza z

 skarg  na dwór,

bo to z ich winy pad a „jego
graniasta”. Opowiedzia  wszystko
pisarzowi, ten troch  podkolorowa
ca  histori , napisa  skarg  i zgodzi
si  wyst powa  w s dzie, je li sprawa
przejdzie. Boryna po egna  si  i
poszed  z powrotem na jarmark, a tam
natkn  si  na Jagn , wybieraj
kapelusze. Dziewczyna zacz a si  go
radzi , Boryna wykorzysta  okazj  i
zacz  dziewczyn  czarowa , a  si
zawstydzi a. Zaprasza  j  na wódk ,
ale nie chcia a, poszed  wi c przed ni ,
by torowa  jej drog  w ród t umu.
Gdy doszli do stoisk z p ótnami,
dziewczyna a  wzdycha  z zachwytu
nad wst

kami, chustami. Boryna ca y

czas towarzyszy  Jagnie, chcia  jej
nawet kupi  wst

, ale si  nie

zgodzi a. Maciej jednak nie da  za

background image

wygran  i odchodz c ofiarowa
dziewczynie jedwabn  chust  i
wst

, kupione, kiedy nie patrzy a.

Jagna nagle zobaczy a  ebrz

 Agat ,

porozmawia y chwile.
Boryna id c do Antka, spotka  kowala,
który zaraz zacz  upomina  si  o
swoje. Ale Boryna upiera  si ,  e nic
nie jest zi ciowi winien. Poszli napi  si
wódki. W karczmie kowal znowu
zacz  rozmow  o przepisaniu ziemi,
na co Boryna oznajmi ,  e nic nie da
póki  yw, a jak zechce to si  i o eni.
Ale nieco uspokojony gospodarz
obieca  kowalowi cio ka po graniastej.
Rozeszli si  do swoich. Jarmark
dobiega  ko ca.
Rozdzia  VI

„Deszcz si  rozpada  na dobre”. Ca y

wiat zrobi  si  szary i smutny. Nasta a

powszechna cisza. Tego dnia ca a wie
wycina a kapust . Pod wieczór Jagna i

background image

Szymek ko czyli swoj  prac , a Józia z
Hank  swoj . Jagustynka zacz a
pyta  o  luby, tak zesz o na ewentualny
ponowny o enek Boryny. Jagna

ucha a w ciszy sprzeciwów Józi i

Hanki. Kobiety umówi y si  jeszcze
„na obieranie” i rozesz y si  do
domów. W drodze powrotnej Jagna
spotka a Antka, oboje szli dziwnie
zmieszaniu, a m ody Boryna namawia
dziewczyn  by przysz a „w niedziel  na
muzyk  do K ebów”. Jagna waha a si ,
ale po gor cych zach tach Antka
obieca a przyj . W domu Jagna
zasta a starego cz owieka –w drownika

wi tego od grobu Jezusowego. Starzec

nie wychodzi , ale zapowiedzia ,  e

pewnie jeszcze wróci. Tymczasem
przyby  Jambro y. Poopowiada
troch  nowin, podano kolacja, po czym
synowie Dominikowej „jak zwykle
zaj li si  sprz taniem, myciem naczy
i obrz dkiem”, a Jagna siad a z

background image

Jambro ym przed kominem. Starzec
pocz  wypytywa  Jagn , czy kto si
stara  o jej r

, itd. Komplementowa

dziewczyn , by zaraz wybada , czy
by aby przychylna Borynie.
Dominikowa zach cona perspektyw
du ego zapisu, powiedzia a,  eby
przysy ali swaty. Jagnie by o wszystko
jedno, zrobi, co matka ka e.
Zadowolony Jambro y poszed  od razu
do Boryny. Dominikowa pyta a potem
córki, jak jej si  ta propozycja podoba,
ale Jagna jakby nie s ucha a, siedzia a
zamy lona:
„A bo to jej  le by o przy matce?
Robi a, co chcia a, i nikt jej marnego

owa nie powiedzia . Co j  tam

obchodzi y gronta, co zapisy, a maj tki
– tyle, co nic, abo i m

? Ma o to

ch opów lata o za ni ? – niechby tylko
chcia a, to cho by wszystkie na jedn
noc si  zlec ...(...) jak matka ka

, to

pójdzie za Boryn ... Ju ci,  e go nawet

background image

woli od innych, bo kupi  jej wst

 i

chustk ... ju ci... ale i Antek by kupi  to
samo... a i inne mo e...  eby tylko
mia y Borynowe pieni dze... ka den
dobry... i wszystkie razem... a bo ona
ma g ow ,  eby wybiera ? Matki w
tym g owa,  eby zrobi , jak potrza...”
Tymczasem wpad a Józia z
zaproszeniem na obieranie nast pnego
dnia.

Rozdzia  VII

Kolejny dzie  deszczowej pogody,
wszyscy siedzieli po cha upach. Jagnie
od rano by o jako  sm tnie, nie mog a
znale  sobie miejsca, bo niecierpliwie
czeka a na wieczorne obieranie u
Borynów. Nagle do cha upy wszed
Mateusz, ten sam o którego Jagn
pomawiano najwi cej, „ e z nim w
sadzie nocami si  schodzi, a cz sto i
gdzie indziej puszcza...”. M czyzna

background image

porwa  dziewczyn  i pocz  j  ca owa ,
oszo omiona próbowa a si  wyrywa ,
ale to by  na nic. Na szcz cie J drzej
nadszed , a potem matka, które od
razu przegoni a parobka. Czas ju
by o si  ubiera  i i  do Borynów.
„U Boryny ju  by o sporo ludzi.
Ogie  buzowa  si  na kominie i
roz wietla  ogromn  izb , a  l ni y si
szk a od obrazów i ko ysa y si  te

wiaty, czynione z kolorowych

op atków i na nitkach wisz ce u
czarnych, okopconych belek; na

rodku izby le

a kupa czerwonej

kapusty, a w pó kole, szeroko
zatoczone, twarzami do ognia,
siedzia y rz dem dziewczyny i kilka
kobiet starszych - obiera y z li ci
kapust , a g ówki rzuca y na rozes an
pod oknem p acht .
Jagu  ogrza a r ce przy kominie,
ostawi a trepy pod oknem i siad a

background image

zaraz z kraju przy starejJagustynce, i

a si  roboty.”

Zacz y si  rozmowy, wszyscy cieszyli
si ,  e Mateusz wróci , bo b dzie mia
kto przygrywa  przy robocie.
Mówiono te  o Rochu, starym

drowniku (by  podobno u Grobu

Jezusowego), który w

nie po trzech

latach nieobecno ci zawita  do Lipiec.
Bardzo to dziwny cz owiek, mówi
wieloma j zykami, nie przyj  go ciny
od ksi dza, bo uwa a,  e jego miejsce z
ludem, a nie na pokojach. Od ludzi
tylko kapk  mleka przyjmie i kawa ek
chleba, a i za to dzieci uczy. Rozmowy
trwa y, a tymczasem do cha upy
wpad a „Nastusia Go bianka,
Mateusza siostra” z wiadomo ci ,  e

ynarzowi konie ukradli jakie  „trzy

pacierze temu”. Zacz y si  liczne
komentarze, które przerwa o wej cie
Boryny. Nakryto do sto u. Po posi ku
nasta a chwila przerwy przed

background image

powrotem do pracy. Wtedy do izby
wszed  Roch z b ogos awie stwem na
ustach. Kto  zacz  gra  tak rzewnie,

e Jagnie ze wzruszenia zacz y p yn

zy. Nagle za oknem zawy  pies, kto

przyci  mu nog , Roch wsta  uwolni
psa, bo:” I pies stworzenie boskie, i
czuje krzywd  jako i cz owiek... Pan
Jezus mia  te  swojego
pieska i nie da  nikomu krzywdzi ...”
Na s owa niedowierzania, i by Pan
Jezus mia  psa jak zwyk y cz owiek,
odpowiedzia  tak  to histori : W
czasach gdy Pan Jezus jeszcze po ziemi
chodzi , szed  robie jednego razu na
odpust do Mstowa. A upal by  straszny
i droga piaszczysta, a do losu jeszcze
daleko. Zm czony bardzo Pan Jezus co
jaki  czas przysiada  sobie na
wydmach, ale Z y, chc c mu zmyli
drog  i dokuczy , bi  racicami w piach,
a kurz si  podnosi  ogromny i Pan
Jezusa dusi  Doszed  w ko cu Pan

background image

Jezus do lasu. Odpocz  tam w cieniu,
napi  si  i posili , u ama  „niezgorszy
kijek”, prze egna  si , a potem wszed
w g sty las. A w lesie Z y z innymi
strachami pocz li trz

 ga ziami i

wy , i ciemno  ca kowita nasta a. Pan
Jezus spieszy  si  na odpust, wi c
przegna  wszycie strachy, tylko si
jeden dziki pies osta , „bo w ony czas
pieski nie by y jeszcze z lud mi
pobratane”.
„Ten ci to pies osta  i lecia  za Panem
Jezusem, szczeka , to dociera  do

wi tych nó ek. Jego, to udar  z bami

za porteczki, to kapot Mu ozdar  i za
torby chyta , i sielnie si  dobiera  do
mi sa... ale Pan Jezus, jako  e by
lito ciwy i krzywdy nijakiemu
stworzeniu zrobi  by nie
zrobi , a móg  go kijaszkiem przetr ci
abo i zasie samym pomy leniem zabi ,
to ino powieda:

background image

- Na ci, g upi, chlebaszka, kiej  g odny
- i rzuci  mu z torby. Ale pies si
roze li  i zapami ta ,  e nic, ino k y
szczerzy, warczy, ujada, a dociera i
ca kiem ju  psuje Jezusowe porteczki.
- Chlebam ci da , nie ukrzywdzi , a
obleczenie mi rwiesz i szczekasz po
pró nicy. G upi ,
mój, piesku, bo  Pana swego nie
pozna . Jeszcze ty za to cz owiekowi
ods

ysz i 

 bez

niego nie poradzisz... - powiedzia  Pan
Jezus mocno, a  pies siad  na zadzie,
potem zawróci ,
ogon wtuli  mi dzy nogi, zawy  i kiej
og upia y pogna  w ca y  wiat.”
Pan Jezus poszed  na odpust. Po ród

umu nagle rozleg  si  krzyk:

„w ciek y pies, w ciek y pies!” i
rzeczywi cie miedzy lud mi bieg  pies z
wywalonym j zykiem prosto na Pana
Jezusa. Przestraszeni ch opi chcieli
zabi  psa, ale Pan Jezus pozna ,  e to

background image

to samo zwierz , które spotka  w borze
i zabroni  robi  mu krzywd . Okry  go
swoim p aszczem, gdy ch opi mimo
zakazu chcieli bi  psa i powiedzia
ludziom zgromadzonym na odpu cie,

e s  „ ajdusy” i bezbo nicy. Pan Jezus

chcia  ju  odchodzi , ale lud prosi ,

eby z nim zosta  i przebaczy  mu

grzechy. Tak tez Pan Jezus uczyni , a
na odchodne powiedzia ,  e odt d psy

 s

 ludziom. Za  odchodz c

zawo

 Burka (takie imi  nada

dzikiemu psu), by szed  za nim. I tak
te  si  sta o, pies s

 Panu Jezusowi

 do ko ca, kiedy to wy  pod krzy em,

a po zmartwychwstaniu Jezusa poszed
z nim do nieba.
Wszyscy trwali w milczeniu po tej
opowie ci, tylko Jagustynka drwi co
rzuci a,  e ona lepsza zna histori , o
tym „sk d si  wó  wzi  cz owiekowi”.
Wszyscy wybuchli  miechem.
Przyszed  wójt z ksi dzem, pogadali z

background image

gospodarzem. Boryna na koniec
dzi kowa  wszystkim za pomoc i
ogl da  si  za Jagn , która szykowa a
si  do wyj cia. Na to te  czeka  Antek,
który wymkn  si  wcze niej, by móc
pod oslon  nocy odprowadzi
dziewczyn .

Rozdzia  VIII
„Nazajutrz gruchn a po Lipcach
wie  o Borynowych z Jagn
zmówinach. Wójt by  dziewos bem -
wi c wójtowa,  e m

 srogo

przykazywa  pary z g by nie puszcza
przódzi, nim powróci, dopiero na
odwieczerzu pobieg a do s siadki,
rzekomo soli po yczy , i ju  na
odchodnym nie wytrzyma a, ino wzi a
kum  na bok i szepn a:
- Wiecie to, Boryna pos

 z wódk  do

Jagny! Ino nie mówcie, bo mój tak
przykazywa .”

background image

Plotki szybko si  rozesz y i wywo

y

wielkie oburzenie:  e taki stary, a za
trzeci

on  si  bierze;  e taka, co si  z

niejednym szlaja a, a zostanie pierwsz
gospodyni  we wsi i b dzie g ow
wysoko nosi . Tylko dzieci Borynowe
nic nie wiedzia y, bo nikt nie mia
odwagi z taka wiadomo ci  do nich
zawita .

Maciej ca y dzie  chodzi  struty, bo
denerwowa  si  o wynik o wiadczyn.
Jagustynka widz c to, pociesza a go,
mówi c,  e i Dominikowi, i Jagna
rozum maj , a sam Boryna dobrze
robi, bior c  on . Jagustynka

owa a,  e sama sobie drugiego m a

nie wzi a, tylko ziemi  na dzieci
przepisa a i teraz musi po ludziach

,  eby mie , co je . Boryna pod

wieczór poszed  do karczmy i tam

background image

czeka  na wójta z wie ciami.
Tymczasem wójt z Ambro ym u
Dominikowej wed ug zwyczaju
targowali si  i przepijali, kiedy matka
zgodzi a si  odda  córk  Borynie,
poszli wszyscy do karczmy. Szcz liwy
Maciej hojnie wszystkich ugo ci .
„G sto pi  pocz li, jeden po drugim i
na przek adank  arak ze s odk , i
wszyscy wraz mówi  zacz li, nawet
Dominikowa podpi a se niezgorzej i
nu  wywodzi  ró no ci, nu  prawi , a
si  wójt dziwowa ,  e taka m dra
kobieta jest.
Synowie si  te  popili, bo Jambro y, to
wójt przepijali do nich g sto i
zach cali.”
W czasie tej radosnej zabawy przysz o
do rozmowy o zapisie na rzecz Jagny.
Minikowa chcia a sze  morgów
najlepszej ziemi. Boryna pocz tkowo
nie chcia  si  zgodzi , ale szybko uleg .
W karczmie by o coraz g

niej,

background image

wszyscy si  popili. Boryna co rusz to
prawi  jakie  czu

ci Jagnie. A

przyszed  czas powrotu do domu.
Dominikowi z trudem wyci gn a
pijanych synów z karczmy, gdzie zosta
ju  tylko Boryna z dziewos bami.
Tymczasem pojawi  si  m ynarz z
wiadomo ci ,  e „dziedzic sprzeda
por

 na Wilczych Do ach”, do której

ch opi równie  roszczyli sobie prawo z
dziada pradziada. To wywo

o wielkie

oburzenie, szczególnie u Boryny.
Rozdzia  IX

W ca ej wsi zapanowa  powszechny
sm tek zwi zany z pogorszeniem si
pogody. Szczególnie cicho by o w
cha upie Boryny, bo dzieci dowiedzia y
si  o planach matrymonialnych ojca.
W Zauszki Boryna ubra  si  od wi tnie
i poszed  op otkami do Jagny, co by si
na dzieci nie natkn

. Witek prosi

Kub ,  eby nauczy  go strzela .

background image

Ch opakowi marzy y si  buty i lepsze

ycie w mie cie. Poszli potem obaj na

cmentarz do ko cio a da  na
wypominki.

Popo udniu na nieszpory odprawiane
raz w roku na cmentarzu poszli ju
wszyscy z Borynowej cha upy. Po
okolicy rozchodzi y si  odg osy
pobo nych pie ni. Ludzie chodzili
mi dzy grobami, rozmy laj c o
blisko ci  mierci. Kuba poszed  na
stary cmentarz i tam rzuca  na groby
okruchy chleba, co by dusze czy cowe
si  po ywi y. Parobek wspomina
swoj  zmar a matk  – Magdalen .

Wieczorem w izbie u Antków siedzia a
ca a gromada ludzi, a w ród nich
Roch. Tylko Boryny nie by o, bo
siedzia  do pó na u Jagny. Stary p tnik
pociesza  zasmuconych ludzi,  e nie

background image

straszno umiera , bo dusza ludzka po

mieci do Pana Jezusa pod

a.

Rozdzia  X

Antek poszed  do ksi dza pou ala  si
na ojca i poradzi , a ten go zap dzi  do
szukania zgubionej koby ki. Ksi dz
pociesza ,  e przecie inni nic nie maj  i
Bogu dzi kuj , a Antek, i trzy morgi
ziemi posiada, i  on  i dzieci. Szli obok
karczmy, gdzie gwar wielki panowa .
Antek powiedzia ,  e ch opi nie
pozwol  wycina  lasu, dopóki dwór si
z nimi nie pogodzi, jak b dzie trzeba to
i si y u yj , by swoich praw broni .
Ksi dz chcia  zgani  za te s owa Antka,
ale m czyzna ju  gdzie  znikn .
Antek my

c ca y czas o Jagnie, a „jak

zadra tkwi a mu ona pod sercem, jak

a zadra,  e jej nie wyci gn

 ni uciec

od niej”, poszed  do kowala. M czy ni
pok ócili si , kto wi cej wzi  od

background image

Boryny. Kowal wypomnia  Antkowi,  e
si  za Jagn  ugania . Wszed  wójt i
pocz  Boryn  usprawiedliwia , wi c i
z nim k ótnia si  wywi za
Nast pnego dnia rano syn Macieja
rozmy la ,  e teraz to ju  wszyscy b
przeciwko niemu, ale ku jego
zdziwieniu kowal wszed  do izby,  eby
si  pogodzi . Kowal zaproponowa ,  e
jego  ona przyjdzie dzi  do Antka i
razem rozmówi  si  z ojcem. Chodzi o
to,  eby Boryna reszt  ziemi
przyobieca  tym dwojgu przy

wiatkach, a Józk  i Grzel  si  sp aci.

Je li Boryna obieca przy  wiadkach
zawsze b dzie z czym do s du pój , a
ju  teraz jest, bo przecie  s  jeszcze
cztery morgi po tankowej matce.
„- Wielka parada, cztery morgi - na
mnie i na twoj ...
- Ale go nie da  tobie ni mojej! A tyle
roków sieje i zbiera! Zap aci wam
dobrze za to i z procentami...”

background image

Kowal nakaza  spokój i
niesprzeciwianie si  ojcu w rozmowie.
Wszystko po dobroci ma i , a jak
ojciec nie da, to si  do sadu pójdzie.
Po egnali si , ale Antek na koniec,
niewiadomo czemu pogrozi  kowalowi.
Teraz ju  Borynowy zi

 nie wiedzia ,

co Antek uczyni.
„Ju ci, kto go ta wie, co zrobi? Skl
mnie, a gotów zrobi , com redzi ... to i
lepiej,  e kobieta przy tym b dzie... a
nie zrobi, pok óc  si ... stary go
wyp dzi... Tak abo i nie, a zawsze si
cosik udrze la siebie... - za mia  si
rado nie, zatar  r ce (…)”

Antek jednak zdecydowa  si
porozmawia  z ojcem. W domu Hanka

background image

gotowa a obiad i rozmawia a ze swoim
ojcem starym Bylic , który akurat
przyszed  w odwiedziny. Skar

 si

nie mia o na Weronk , córk  u której
mieszka . Kobieta tak oszcz dza a,  e i
je  czasem ojcu zapomnia a da , a i
pierzyn , i 

ko mu zabra a. Hanka

zaproponowa a mu,  eby si  przeniós
do niej a wiosn , ale on tylko zabra
tobo ek przygotowany przez córk  i
poszed , gdy w izbie pojawi a si
Kowalowa z dzie mi. Antek naradza
si  z siostr , kiedy wpad a Jagustynka
z wiadomo ci ,  e Maciej z Jagn  byli
u ksi dza na wesele prosi . Antek
wyszed  na podwórze, ci gle w g owie

ysza  kowalowe s owa – nie o grunt ci

idzie, a o Jagusie. I tak si  w nim
uczucia przeplata y, raz nienawi , raz
nami tno  w nim wzbiera a. Nagle z
zamy lenia wytr ci  go Witek, który
dostrzeg  Boryn  z daleka.

background image

W izbie panowa o jakie  napi cie,
tylko Józia siedzia a spokojnie, bo nie
wiedzia a, co si

wi ci. Gdy dosz o do

rozmowy o zapisie, rozp ta a si

ótnia. Antek domaga  si  swojej

ziemi, straszy  ojca s dem. Hanka
równie  doda a swoje pretensje, a co
najbardziej rozw cieczy o Macieja,
nazwa a Jagn  „ wini ” i „lakudr ”.
Boryna chcia  w z

ci uderzy

synow , ale Anek nie da , dorzuci
jeszcze kilka zda  prawdy o Jagnie, co
doprowadzi o do bojki.
„Rzucili si  na siebie jak dwa psy

ciek e, chycili si  za piersi i wodzili

po izbie, miotali, bili sob  o 

ka, o

skrzynie, o  ciany, a

by trzaska y.

Krzyk si  podniós  nieopisany, kobiety
chcia y ich rozerwa , ale przewalili si
na ziemi  i tak zwarci ca  nienawi ci
i krzywdami tarzali si , gnietli, dusili...
Ca e szcz cie,  e rych o rozerwali ich

siedzi i odgrodzili od siebie...”

background image

Antka przenie li na drug  stron  i
zlewali wod , tak os ab  z um czenia i
up ywu krwi, bo
twarz mia  porozcinan  o szyby.
Staremu nic si  nie sta o; spencer mia
nieco podarty i twarz podrapan  i a
sin  z w ciek

ci...Skl  i powygania

ludzi, co si  byli zlecieli, drzwi od sieni
zamkn  i siad  przed kominem... Ale
uspokoi  si  nie móg , bo mu ci giem
wraca o przypomnienie tego, co na
Jagn  wypowiedzieli, a  ga o go w
serce jakby no em...

Boryna przed snem chodzi  jeszcze

ugo po wsi, rozmy laj c. Rano, gdy

ranny Antek le

 jeszcze w 

ku,

Maciej wszed  do izby syna i kaza  si
mu wynosi  wraz z rodzin . Kaza
zawezwa  Kub  do pomocy przy
przeprowadzce, ale parobek le

background image

chory, bola a go noga i ruszy  si  nie
móg . Antkowie si  wynie li na koniec
wsi do ojca Hanki ju  bez krzyków i

ótni. Przyszli ludzie z Rochem na

czele, godzi  ich chcieli. Bezskutecznie.

apa pobieg  za Antkiem. Przy

obiedzie Boryna pociesza  markotn
Józi  obietnicami nowych trzewików,
kaftana i wst

ek.

Rozdzia  XI

W dniu wesela Jagny i Boryny
Dominikowa od rana chodzi a po
cha upie i ino patrzy a na córk  z
trosk  i  alem, bo ckni o jej si ,  e
Jagny ju  przy sobie mie  nie b dzie.
Tymczasem panna m oda wsta a,
ubra a si  i s ucha a matczynych rad.
Zdziwi a si  bardzo, kiedy dowiedzia a
si ,  e to Antek najbardziej przeciwko
niej do ojca wygadywa . Nie chcia a
wcale w to wierzy , nawet broni a

background image

czyzn , co lekko zatrwo

o

Dominikow . Tymczasem przysz a
Ewka do gotowania, a Jagna posz a z

aczem do komory.

W cha upie pi knie przystrojonej
wycinankami przez Jagn  coraz
gwarniej si  robi o i weselej, tylko
pannie m odej by o wszystko jedno,
wci

 my la a o Tankowych s owach:

„Jak e, on by wygadywa , on?... Nie
mog a wierzy , nie chcia a... bo a  si
jej na p acz
zbiera o!... A mo e?... Wczoraj, kiedy
pra a w stawie, przeszed  i ani si  nie
spojrza ! A jak
szli rano do spowiedzi z Boryn ,
spotkali go przed ko cio em... z miejsca
zawróci  jak przed

ym psem... A mo e?... Niech szczeka,

kiej taki, niech szczeka!...
Zacz a si  buntowa  przeciw niemu,
ale z nag a wspomnienia tego wieczora,
kiedy wracali

background image

z obierania kapusty od Boryny,
buchn y jej do mózgu i zatopi y j
ca  w ogniu, i obwin y
jej dusz  z tak  moc , a tak wyrazi cie
w niej od

y,  e rady sobie da  nie

mog a..”
Nagle Jagna powiedzia a matce,  eby
jej po  lubie w osów nie obcinali.
Matka i inne kobiety próbowa y j
przekona ,  e to nie wypada, ale ona
by a nieugi ta. Nagle wpad  Witek po
Jagustynk  bo z Kub  by o gorzej.

Nadszed  czas  lubu i wesela. Boryna
wraz z dru bami poszed  do domu
Dominikowej po narzeczon . A
stamt d oboje - Maciej przez druhny,
a Jagna przez dru by - zostali
zaprowadzeni do ko cio a. Przed
wyj ciem Dominikowi pob ogos awi a
par  obrazem. Po  lubie wszyscy poszli
do Dominikowej cha upy na wesele.

background image

Muzyka gra a g

no, a weso o. Boyna

z Jagn  ta cowali pi knie, ale niezbyt

ugo. Podano wieczerz , wszyscy

zasiedli u sto u wed ug dostoje stwa.
Po wódce wójt zacz  rozmow ,
oznajmi ,  e zarz dzono zbiórk  na
budow  szko y. Na to powsta  wielki
sprzeciw, nikt takiej szko y nie chcia .
Potem jeszcze o wycinaniu lasu
gor czkowo rozmawiali. Ale wesele
trwa o dalej. Toczy y si  przeró ne
rozmowy.  artowano sobie spro nie z

odej pary. Kucharki obmawia y

Jagn ,  e si

le prowadzi a,  e z

niejednym j  widzieli a teraz Antkom
si  przez ni  krzywda dzieje. Ch opi
dobrze ju  napici dalej pomstowali na
dwór i z y los. Zacz to si  rozchodzi
po k tach po op otkach. To znowu
wszyscy si  zebrali, kiedy muzykanci

wawiej pocz li przygrywa .

„odprawowa  pocz li obrz dki ró ne,
jak to jest zwyczajnie przy oczepinach.

background image

Najpierw Jagusia musia a wkupywa
si  do gospody !
A potem jednym ci giem odprawiali
drugie ceremonie; a  parobcy uczynili

ugie powrós o z nieom óconej

pszenicy i opasali nim wielgachne ko o,
które druhny pilnie trzyma y i
strzeg y, a Jagusia stoja a w po rodku:
chcia  z ni  któren ta cowa ,
podchodzi  musia , wyrywa  przez
moc i hula  w kole, nie bacz c,  e go ta
i pra

y drugimi powrós ami po

abi nie. Za  na doko czenie

ynarzowa i Wachnikowa zacz y

zbiera  na czepiec. Pierwszy wójt
rzuci  z oty pieni dz na talerz, a za
nim, kiej ten grad brz kliwy, posypa y
si  srebrne ruble i jako te listeczki na
jesieni, papierki lecia y. Wi cej ni li
trzysta z otych zebrali!”
Teraz na nowo tance rozgorza y
przeró ne, Boryna pochodzi , to do
jednych, to do drugich,a ca y czas

background image

wodzi  oczami za Jagn . Tak mia o
trwa  wiejskie wesele, póki ludzie si
nie pom cz  i nie porozchodz .

witem Witek wygoniony przez

Jagustynk  z wesela polecia  do
cha upy, zajrza  do Kuby, który le
zmarnowany, ca y w gor czce od kilku
dni. Jakby na pocieszenie wróci

apa

od Antków. Kuba 

owa ,  e nie móg

uczestniczy  w weselu, które wci
trwa o. Parobek czu  si  coraz gorzej,

 pocz  wzywa  Witka,  pi cego

obok:
„- Zamr  ju ! Zamr ! Tak mnie boli,
tak we mnie choroba ro nie i dusi...
Witek, bie yj po
Jambro a... o Jezus, albo Jagustynki
zawo aj... mo e co poredz , bo ju  nie
wydzier ... ju  ta
ostatnia godzina na mnie idzie... ten
czas ostatni...”

background image

Przestraszony Witek pobieg  na wesele
po pomoc, ale wszyscy byli spici i nie
zwracali na niego uwagi. Kuba
tymczasem zasn  przykryty s om  i

achmanami. Po  niadaniu przysz a do

niego Jagustynka, ale tylko po to,  eby
przepowiedzie  mu rych a  mier .
Chcia a do niego wzywa  ksi dza, ale
nie pozwoli , bo jego zdaniem nie
godzi o si  tak wielebnej postaci w
stajni przyjmowa . Zosta  wi c sam,
tylko Witek czasem do niego zagl da  i

apa dzielnie mu towarzyszy a.

Tymczasem na podwórku trwa y
przygotowania do przenosin.
Wieczorem przyszed  do parobka
Ambro y, ledwo wytrze wia y. Pocz
nog  ogl da  i dziwi  si
co to za rana. Kuba wyzna ,  e to
borowy go postrzeli  Jamrozy
powiedzia ,  e jest za pó no na jego
leczenie, teraz to tylko do szpitala,

background image

gdzie nog  utn . Wtedy Kuba
wyzdrowieje. Ale Kuba do szpitala nie
chcia , ba  si . Z reszt , co to za
parobek bez nogi. Boryna by go
wygna , a wtedy co?

Przenosiny trwa y. Jagna przyby a do
domu Boryny, gdzie przywita  j  m

.

Muzyka zacz a gra , w izbie ju
ta cowano. Przed domem kobiety
ubolewa y,  e takiej nieporz dnej
dziewczynie najlepsze gospodarstwo
si  trafi o. Przyszed  wójt i wtedy
najlepsza zabawa si  rozpocz a,
prze miewano si  z pa stwa m odych i
pito wódk . Nagle w izbie pojawi  si

yd Jankiel, pocz tkowo przywita y go

przezwiska, ale wójt o Boryna kazali
poda  mu wódki i zagra

ydowskiego”, co by se pota cowa .

Ale Jankiel niepostrze enie wykrad
si  do sieni, poszed  do Kuby strzelb
odebra .

background image

Ludzie zasiedli do wieczerzy pod ug
starsze stwa, kiedy Roch zacz  wo
Jambro ego do Kuby. Okaza o si ,  e
parobek ba  si  szpitala, wi c sam
sobie nog  odr ba  siekier  i teraz le
w ka

y krwi prawie nieprzytomny.

Roch pojecha  do Woli po ksi dza, a do
Kuby przysz a Jozia z jedzeniem.
Potem znowu zosta  tylko z  ap  i
ko mi. I kiedy w domu wci
ta cowano i pito, ulatywa a „Kubowa
dusza”.

TOM DRUGI: ZIMA

Rozdzia  I
„Nadchodzi a zima...
- jeszcze si  barowa a z jesieni  i
porykuj cy t uk a po sinych dalach
jako ten zwierz srogi

background image

i g odny,  e nie wiada by o, kiej
przeprze a skoczy i lutymi k ami we re
si  we  wiat...
- jeszcze czasami prószy

nieg nik y,

owy - jesienny  nieg...”

Do  d ugo si  zapowiada a, a
przysz a jako  zaraz po  wi tej
Barbarze. Zrobi o si  ciemno i
wietrznie. Wszystko by o jak u pione,

 do pierwszego du ego  niegu, kiedy

to na dworze zrobi o si  ca kiem
bielutko. Antkowie mieszkali teraz w
bardzo skromnej cha upie Bylicy
razem z rodzin  Weronki. Ci ki to
by  czas da Hanki, wci

 k óci a si  z

siostr , a i m

 si  od niej oddali . Poza

zimnem domownikom doskwiera
równie  g ód. Zawzi ty Antek zabroni
Hance przyjmowa  jakiejkolwiek
pomocy od Boryny. Gorycz Antkow

background image

pog bia o to,  e ca a wie  si  od niego
odwróci a, od trzech niedziel nikt ich
nie odwiedza .

„Tego dnia Hanka czeka a na kupców,
którzy mieli kupi  krow , patrzy a na

a siedz cego przy stole z zimn

min  i rozmy la a.
Nie, tak by  nie mo e d

ej, krow

sprzedadz , je  nie ma co, a on siedzi,
roboty nie szuka, do m ócki, cho
prosz , nie idzie, a cho by i ten z oty
groszy dwadzie cia zarobi  na dzie ,
na sól by by o, na okras , kiej ju  i tej
kapki mleka zbraknie!”

Hanka ju  mia a skrzycze  m a,
kiedy spojrza  na ni

nie i jako

odesz a jej z

. Pobiedzili si  razem

nad swoim losem chwil , po czy Antek
poszed  odkopa  ziemniak,  eby

background image

sprawdzi , czy nie pomarz y. Przyszli

ydzi po krow . Zacz y si  ostre targi,

w ko cu zabrali krow . Hance tak si
sm tno zrobi o, jakby kogo z rodziny
wywie li. Antek kaza

onie pop aci

wszystkie d ugi, a reszt  schowa . Sam
wzi  w kiesze  pi  rubli i powiedzia ,

e idzie w  wiat roboty szuka , bo w

Lipcach za wyrobnika nie b dzie. Nie
uszed  jednak daleko, bo nagle obok
przejecha y sanie, a na nich Jagna z
Boryn . Zgn biony poszed  do
karczmy, pod drodze min  jeszcze
kilka sa , jechali na s d z dworem o
krow  i pobitego parobka. Antek
siedzia  w prawie pustej karczmie i pi .
Po czym wyszed  bez zap aty, a przy
wyj ciu prawie pobi  Jankiela.
Rozdzia  II

U Antków Hanka wci

 k óci a si  z

Weronk  i zamartwia a o m a.

background image

Spogl da a z t skno ci  na Borynow
cha up  i zazdro ci a w duszy Jagnie
dobrobytu. Kobieta pokrz ta a si  w
obej ciu, po czym kaza a ojcu wszytego
dopilnowa  i posz a do wsi. Po drodze
spotka a Jankiela, który „wywró

jej n dzn  przysz

. Dalej natkn a

si  na p acz

 Magd , dziewk

organistów, która w

nie z domu

wyrzucano za to,  e si  z Frankiem
prowadza a, a teraz jest w ci

y.

Organi cina zaprosi a Hanke do

rodka. W domu sk adali w

nie

op atki, kto  wezwa  organist  na
chrzest. A Hanka powoli zacz a si

ali , sko czy a dopiero gdy w pe ni

da a sobie upust. Wys uchali jej,
pocieszyli ale na Borne s owa z ego nie
rzekli. Za to gospodyni zaproponowa a
Hance prac  - prz dzenie we ny.
Podzi kowa a i posz a dalej, my

c,

gdzie poszuka  pracy dla m a.
Postanowi a pój  od m yna, po drodze

background image

spotka a Nastk  Go biank . M ynarz
obieca  zatrudni  Antka, ale nie
oszcz dzi  kobicie s ów prawdy o m u.
Hanka dowiedzia a si ,  e Antek nadal
romansuje z Jagn . Hanka pobieg a
szybko do domu, tam zasta a ju  trzy
worki we ny. W jednym z nich znalaz a
bochen chleba i kawa  s oniny. Siad a i
prz

a, czekaj c na Antka.

Nast pnego dnia Hanka ju  si  tak nie
martwi a, nie mia a czasu. Antek
wróci  dopiero pod wieczór taki
zbiedzony,  e nie mia a serca go o nic
pyta . Niespodziewani do cha upy
Bieliny zawita  stary K b.
Poplotkowali z nim troch , na koniec
zach ca  ich by czasem si  u niego
pokazali i jakby co prosili o pomoc.
Antkowie zostali sami. Hanka Atala

a, czy szuka  roboty, sk ama ,  e

tak. Ona tez nieco prawd
przeinaczy a, mówi c,  e m ynarz sam
zaproponowa  mu posad .

background image

Rozdzia  III

Antek zacz  now  robot  przy

ni ciu drzewa. Po pierwszym dniu

Antek wróci  do domu ledwo  ywy,
wszytko go bola o. Wiedzia ,  e si
przyzwyczai, ale i tak by o mu ci ko.
Hanka dogadza a mu jak mog a. Praca
by a jeszcze bardziej wyczerpuj ca,  e
mróz i wicher doskwiera y, ale dla
Antka najgorsze by o „Mateuszowe
przewodnictwo”. A wszystko przez
Jagn : „Do ,  e si  zawzinali na si
coraz sro ej, bo na samym dnie z

ci,

jak zadra bol ca, tkwi a Jagusia. Obaj
oni, a ju  z dawna, jeszcze od wiosny, a
mo e i od zapust, chodzili za ni ”
na przyprz

 i przepierali jeden

drugiego kryjomo, dobrze jednak
wiedz c o sobie. Jeno Mateusz robi  to
prawie na oczach wszystkich i w g os
powiada  o swoim mi owaniu, a Antek

background image

kry  si  z tym musia , to i g ucha,
pal ca zazdro  parzy a mu serce.

Hanka cieszy a si ,  e Antek ma
robot , a sama co dzie  przynosi a mu
obiad do tartaku. Mia a wtedy okazj
powpatrywa  si  w ukochanego m a i
pogada  o strawach bie

cych.

Którego  dnia gdy Hanka posz a ch opi
jeszcze rozmawiali o „bracie
dziedzicowym z Wólki”, który
niedawno wróci  z zagranicy, a we
dworze mieszka  nie chce, tylko si  do
borowego przeniós  i sam wszystko
kolo siebie robi. Podobno po wsiach
chodzi i wypytuje si  wszystkich o
„jakiego  Kub ”, „któren go mia  pono
z wojny wynie  i
od  mierci uchroni !”. Antek pocz
mówi  o zmar ym parobku, ale
Mateusz ju  wzywa  do roboty.
Antek coraz bardziej zamyka a si  w
sobie. Przesta  chodzi  do ko cio a, bo

background image

bal si  spotkania z Jagn , znajomych
nie odwiedza . Jeszcze wi cej zaci ty
by  na Mateusza. Którego  dnia
spotka  kowala, który zacz  mu
wypomina ,  e nie przyszed  do niego
po rad , przecie  taka sama krzywda
ich spotka a. Kowal zacz  mówi  co  o
zgodzie z Boryn , ale Antek go
pogoni . Ten dzie  w ogóle jaki
niedobry by . Nic nie sz o. Antek
poszed  do m yna przypilnowa ,  eby
kasz  zrobili. Zastal tam kup  ludzi, a
po ród nich Mateusza. Opowiadali co
o wyp dzeniu Magdy i  miali si  przy
tym. W pewnym momencie zacz a si
rozmowa o Jagnie, Mateusz si
przechwala , jak to sobie z ni
romansowa . Tego Antek nie
wytrzyma  i stan  w obronie dobrego
imienia Jagny. Pobi  straszliwie
Mateusza, po czym poniós  go i rzuci
do wody, co wzbudzi o wieli podziw

ród obecnych. M ynarz zawo

 do

background image

robot, ale Antek i  nie chcia , chyba  e
za tyle co Mateusz, a  e cennym
pracownikiem by , to i utargowa
lepsz  pensj .

Rozdzia  IV

Zbli

o si  Bo e Narodzenie.

Wsz dzie panowa  rwetes – po
cha upach robiono porz dki i
przygotowywano tradycyjne posi ki.
Boryna z nowym parobkiem,
Pietrkiem pojecha  do miasta po
przed wi teczne sprawunki.
Tymczasem Jagn  odwiedzi  w domu
ksi yk Jasio, przyniós  op atek i przy
okazji podzieli  si  nowinami.
Powiedzia  miedzy innymi Antkowej
biedzie.
Boryna by  coraz bardziej zakochany
w Jagnie, niczego jej nie 

owa .

Natomiast dziewczyna ca y czas
my la a o Antku:” Jasio go jej

background image

przypomnia ,  e jak  ywy stan  przed
ni , jak  ywy...
Prawie trzy miesi ce go nie widzia a,
bo jeszcze na d ugo przed  lubem, tyla
ino, co wtedy przejazdem na drodze
pod topolami... ju ci, czas p yn  jak ta
woda; a to  lub, przenosiny, k opoty
ró ne, gospodarstwo,  e i kiej to mia a
o nim pomy le ! Nie widywa a go, to i
na my l nie przychodzi , a ludzie te
wagowali si  mówi  o nim przed ni ...
A teraz, nie wiada dlaczego, tak z
nag a stan  przed oczami i patrzy  z
tak

ci , z takim wyrzutem, a  si

jej dusza zatrz

a ze zgryzoty...”

Jagna chodzi a niespokojna, pop aka a
sobie, po czym nagle weso

 j

wzi a. Z tego Dominikowa i Boryna
wywnioskowali,  e m oda  ona jest w
ci

y. Gdy jej to oznajmili, zacz a

zaprzecza , wcale jej si  to nie

miecha o. Tymczasem nasta

wigilijny wieczór, Borynowie w

background image

towarzystwie Dominikowej, jej synów,
Rocha, s

by oraz Jagustynki pod ug

obyczaju zasiedli do wieczerzy. O
pó nocy ca a wie  posz a do ko cio a,
na „pierwsz  msze”, powita
nowonarodzonego. Podczas
nabo

stwa Antek przysn  si  do

Jagny i poprosi , by którego  dnia
wysz a do boru, bo musi pilno z ni
pomówi .

Rozdzia  V

Jagna wróci a po pasterce pe na

tpliwo ci, spotka  si  z Antkiem, czy

nie. W ko cu jej z e my li przesz y i
znowu wzi a si  do roboty. Józia z
Nastk  pogadywa y weso o, ale i
smutne wie ci przysz y. Mana zleg a w
nocy i dziecko zamarz o, ona ledwo

ywa si  osta a. Rozmowa zesz a

równie  na Mateusza, który wci
dochodzi  do siebie, bo bojce z

background image

Antkiem. Kiedy Jagna o tym us ysza a
nag y p acz j  z apa , ale
oprzytomnia a szybko i wypytywa a si
o szczegó y. Jeszcze bardziej jej teraz
tkwi o w sercu to Antkowe proszenie:
„Wyj  na bróg”. Tymczasem wci
trwa  spór z dworem, ch opi mieli si
zebra , by co  uradzi  i prosili Macieja
o udzia  w zebraniu. Ale m dry
gospodarz si  wykr ci , bo akurat
musia  jecha  pilnie do Woli.
„- Hale, uradzajcie sobie, ale beze
mnie! - my la  - wójt ni m ynarz, ni co
pierwsi nie pójd  z wami! Niech si
dwór dowie,  e nie nastaje na niego,
pr dzej zap aci za krow ... i b dzie si
chcia  godzi  z osobna..: G upie!...do
ostatniego chojaka pozwoli  mu ci

...

a potem dopiero w krzyk, do s dów,
areszt po

, przycisn

 - da by

wi cej ni li zgod . Niech se radz ,
poczekam na boku, nie pilno mi,
nie!...”

background image

Jagna pocz tkowo cieszy a si ,  e
Boryny ca y dzie  nie b dzie, my la a
„wieczorem, wyjde na bróg”. Serce a
ulatywa o jej w stron  Antka, ale kiedy
Maciej ju  mia  wychodzi , nagle
zatrzyma a go i poprosi a, by ja ze
sob  zabra . Pojechali razem.

Rozdzia  VI

Maciej wyszed , strapiony,  e go na
narad  z dziedzicami nie prosz . Jagna
zosta a z Witkiem w domu. Nagle w
progu stan  jaki  nieznajomy, pyta ,
czy to dom Boryny. Chcia  si  ogrza ,
rozgl da  si  po cha upie, rozpytywa  o
wycinanki i inne r kodzie a. W
pewnym momencie zagai  o Jakuba
Soch . Okaza o si ,  e zmar y parobek
by  niegdy  jego towarzyszem walki,
jemu to pan Jacek (nieznajomy okaza
si  bratem dziedzica) zawdzi cz  ycie.

background image

Kiedy powiedziano mu o  mierci
Kuby, poszed  na jego grób i  arliwie
si  modli . Witek wracaj c do domu,
spotka  Antka o czym zwróci  uwag
Jagny. Niespokojna kobieta posz a do
obory doi  krowy i tam naszed  j  syn
Macieja. Porozmawiali chwil , Antek
prosi ,  eby wysz a na bróg, mia
czeka  przez godzin  albo dwie.
Schadzka im si  jednak tego dnia nie
uda a, bo skoro tylko si  spotkali,
rozleg o si  Wo anie Boryny: „Jagu ,
Jagu ”. Maciej widz c zdyszan  i
zarumienion

on , zacz  j

podejrzewa  o jakie schadzki z
parobkami. Przyszed  Rocho wypyta
o sytuacje z dworem, ale Boryna nic
mu nowego nie powiedzia . Kiedy go
poszed  Jagna s

a ju

ka Boryna

rzuci  jej szmat  pod nogi i powiedzia
z wyrzutem: „Zapaski gubisz,
nalaz em j  przy prze azie!”. Dieczyna
wykr ci a si  przytomnie,  ap ,  e

background image

wyci gn  z cha upy, ale Boryna nie
uwierzy .

Rozdzia  VII

wi to Trzech Króli wypad o tego

roku w poniedzia ek, po nieszporach
ludzie zebrali si  w karczmie, gdzie
odbywa y si  w

nie zmówiny córki

by. Konflikt lipieckich ch opów z

dworem pog bia  si , dlatego nie
zatrudniono nikogo ze wsi przy
wyr bie lasów, co dotkn o przede
wszystkim najbiedniejszych.
Poproszono o pomoc ksi dza, wys ano
do niego delegacje, ale dobrodziej nie
chcia  si  wstawi  za nimi u dziedzica.
Biedacy siedzieli w karczmie, pili
wódk  i rozmawiali. Tymczasem
zabawa zacz a si  na dobre, cz
osób posz a w tany, inni stali i gwarzyli
weso o. Nagle pojawi  si  Mateusz, id c
jeszcze o kiju i zawo

 m odego

background image

Boryn . Ku zdziwieniu Antka rywal
przyszed  si  pojedna . Mateusz
schlebia  Ankowej sile i przyzna ,  e
lata  za Jagn , ale ta go nigdy nie
chcia a. M czy ni co rusz to przepijali
zgod , a m

 Hanki poczu  si  tak

dobrze,  e zwierzy  si  towarzyszowi z
mi

ci do Jagny. Do Antka i Mateusza

ostro nie zbli yli si  inni m odzi
gospodarscy synowi i pomstowali a
dziedzica,  e lasu nie chce odda , i na
starych,  e si  rz dzi  nie potrafi , a
na wycug nie chc  i , m odych do

osu nie dopuszcz . Uradzili,  e nale y

„ca  wsi  i , rozegna , nie pozwoli
dopóty, a  si  dziedzic ze wsi  nie
ugodzi”, a buntowi mia
przewodniczy  Antek.
Do karczmy wszed  Boryna z  on , co
oderwa o uwag  Antka od sprawy.
Kiedy tylko ojciec si  odwróci
podszed  do Jagny i porwa  j  do
ta ca. Jozka widz c jak brat z

background image

macoch  na parkiecie wydziwia posz a
po Boryn  do alkierza,  eby przerwa
to wszystko. W ciek y m

 wyrwa

Antkowi  on  z obj  i pogna  j  do
domu. Ca a wie  tylko o tym gada a.
Zabawa si  sko czy a, karczma
opustosza a, tylko Antek siedzia  w
koncie jak zamroczony. Ockn  si  na

os Hanki, która przysz a zabra  go

do domu, ale odp dzi  j . Sam wyszed ,
szwenda  si  po wsi d ugo, a wracaj c
do domu znalaz  Hanke le

ca pod

cmentarzem. Kobieta p aka a rzewnie,
wtedy wzi a go 

 i poniós

on

na r kach do cha upy.

Rozdzia  VIII

U Borynów po wydarzeniu w karczmie
by o nie do wytrzymania, panowa o
straszliwe milczenie. Maciej
rozchorowa  si  z tego wszystkiego.
Józka dogryza a Jagnie, kiedy tylko

background image

mia a okazj . M oda  ona nie mog a
znale  sobie miejsca w domu, wci
my la a o Antku. Dominikowa
próbowa a wstawia  si  za córka u
Boryny, ale ten ju  swoje wiedzia  i
przekona  si  nie da . Jagnie na ten
gniew Borynowy Jagustynka radzi a
nie dobroci , a z

ci  ch opa z ama .

Nie dopuszcza  do siebie i stawia  na
swoim. Tak te  Jagna zrobi a i wtedy
to dopiero si  piek o w domu zacz o.
Zgod  przyniós  ksi dz, który
przyszed  na kol

 i przemówi  do

rozumu Borynie. Ale zgoda to by a
tylko pozorna. Maciej wci

 pilnowa

ony, a oboje pami tali krzywdy sobie

wyrz dzone. Jagna coraz bardziej
nienawidzi a m a i coraz mocniej
ci gn o j  do Antka, z którym teraz
cz sto spotyka a si  pod brogiem.
Kochankom pomagali Jagustyna (ot
przez z

 do ca ego  wiata) i Witek,

background image

który by  z y na gospodarza,  e kaza
mu odda  oswojonego bo ka ksi dzu.

Tymczasem dosz o do ugody mi dzy
dworem a bogatymi gospodarzami -
wójtem, kowalem i m ynarzem. Mieli
sami zwozi  drewno. Boryna
pocz tkowo obra ony,  e go na narad
dziedzic nie zaprosi , w ko cu si
zgodzi , my

c jednak skrycie,  e jak

przyjdzie co do czego, to si  jeszcze o
las b dzie s dzi  z dworem.
Tego dnia na dworze by o okropnie,
chmurno, wietrznie imro nie, ale
Hanka i Bylica musieli uda  si  po
chrust do lasu z grup  innych kobiet.
U Antków panowa a teraz straszna
bieda:” w cha upie zi b nie do
wytrzymania, dzieci skwiercz  z
zimna, warzy ju  nie by o
przy czym zrobi ,  e jeno suchego
chleba pojedli...”

background image

Po drodze zatopiona w my lach o
Tankowym przeniewierstwie, w
cichych gro bach kierowanych w
stron  Jagny, któr  obwinia a o swoje
nieszcz cie, od czy a si  od grupy i
wraca a sama. Tymczasem obok
przejecha y Borynowe sanie,
gospodarz wraca  z s du (przegra
spraw  o krowe). Maciej pozna
synowa i zaproponowa  podwózk .
Boryna zdumia  si  przemian  Hanki:
„Dziwny, mro

cy spokój bi  od niej, a

jaka  moc skamienia a, nieust pliwa
widnia a w jej
zaci tych wargach. Nie przera

 j

jak dawniej, mówi a niby z równym a
obcym o ró nych
rzeczach nie skar

c si  ani s ówkiem,

nie  al c... Odpowiada a prosto, do
sk adu, a g osem
dziwnie surowym, przecierpianym i
przez to jakby st

ym w chropaw

grud  utajonych

background image

bole , jeno w oczach niebieskich,
wyp akanych tli o si  ostre zarzewie
czuj cej mocno duszy.”
Boryna przy rozstaniu zaproponowa
Hance pomoc. Po powrocie do domu
kobieta d ugo rozmy la a o propozycji
te cia. Bylica radzi  jej pogodzi  si  z
Boryna, przysta  na jego propozycj , a
nie ogl da  si  na Antka. Hanka
my la a teraz ju  tylko o dzieciach
(by a brzemienna) i sobie, poczu a
nag a moc do walki, do stanowienia o
sobie, chcia a wróci  do Orynowej
cha upy, bo czu a,  e tam jest jej
miejsce. Pracowa a jeszcze, a co i rusz
wygl da a za okno czy m

 nie wraca.

Nagle us ysza a ha as, co  si  pali o.
Wpad  Antek. „Okrwawiony by , bez
czapki, ko uch mia  porozrywany,
twarz osmolon  i dziki,
nieprzytomnyogie  w oczach.”
Rozdzia  X

background image

Tego samego dnia zeszli si  ludzie do

bów na prz dzenie we ny.

Plotkowano, bawiono si . By  tam i
Roch, który tym razem opowiedzia
zebranym histori  o królach. Jagna tak
si  zas ucha a , tak prze ywa a ka de

owo Rocha,  e nic ju  nie widzia a,

tylko wycina a to co, us ysza a z
papieru. Tymczasem zniecierpliwiony
Antek dawa  jej znaki. Nagle us yszano
ujadanie psów za oknem i jaka  posta
przemkn a przez podwórze. Wszyscy
si  wystraszyli,  e to z y jaki. Roch,

eby uspokoi  towarzystwo pocz

opowiada  kolejn  histori , tym razem
o Matce Boskiej. Zadumanie i dzwi k
Mateuszowego fletu sprawi y,  e
prawie nikt nie zauwa

, jak Antek i

Jagna wymkn li si  razem, by schroni
si  w stodole. „...Wpadli do sadu,
chy kiem przesun li si  pod obwis ymi
ga ziami i pr dko, trwo nie, niby
sp oszone jelonki, wybiegli za stodo y,

background image

w omrocza e  niegi, w noc bezgwiezdn
i w niezg bion  cicho  pól
przemarz ych.”
Potem kochankowie sp dzili razem
nami tne godziny. Ogarn o ich
ca kowite szale stwo, tak,  e na chwile
o Bo ym  wicie zapomnieli. Nadszed
czas powrotu. Szli w ca kowitych
ciemno ciach, a  znale li si  na dró ce
„biegn cej wzd

 wsi za stodo ami,

ale ju  po Borynowej stronie”. Nagle
Jagna zacz a p aka . Poczuli nag a

skno ,  e „jeszcze bardziej rwali si

do siebie”. Ju  wracali. Nagle us yszeli
jaki  glos niedaleko. Przyspieszyli. Nie
min a. Zdrowa ka jak wyrós  przed
nimi nag y ogie , a zaraz po nim
gniewny Boryna z wid ami w d oniach.
Kochankom jednak uda o si  uciec,
Boryna krzycza  oszala y, zlecieli si
ludzie, by ugasi  ogie .
Rozdzia  XII

background image

Wie  a  hucza a po wydarzeniach
poprzedniej nocy. Nikt nie mia

tpliwo ci kogo Boryna zasta  na

brogu. Kochanków zdradzi a zapaska
zgubiona przez Jagn . Zebrani na
pogorzelisku ludzie podejrzewali,  e to
Antek w z

ci podpali  bróg. Wina za

wszelkie nieszcz cia obwiniali jednak
„t  suk ” Jagn . Gdy tak pomstowano
na kochanków i obmy lano
odpowiedni  kar , na tych, co wie
ca  mogli spali , nadszed  ksi dz z
Panem Jezusem, a przed nimi
Jambro y ze  wiec  i dzwonkami.
pod

 z ostatni  pos ug  do

umieraj cych, cz

 ludzi pod

a za

nim.

Do wsi przyby  pisarza ze stra nikami
ogl da  pogorzelisko. Wszyscy
niecierpliwie czekali, kiedy pójd
zabra  Antka do krymina u. Plotki
narasta y. Wielkie by o rozczarowanie

background image

wszystkich, kiedy dowiedziano si ,  e
Brynowego syna nikt nigdzie nie
zamyka. To znaczy,  e nie podpali ?
Wi c kto? Przecie  nie Jagna czy stary.
Zacz y si  pojawia  glosy broni ce
Antka. Za to nienawi  do Jagny
rozgorza a na dobre. Ponadto cala wie
jednomy lnie wspó czu a Hance.

Przyszed  marzec, plotki ucich y, tym
bardziej  e  adne z uczestników
wydarze  nie rzuca  si  ludziom w
oczy.

Hanka dowiedzia a si  wszystkiego od
Weronki. Jak e ta wiadomo  rozdar a
jej dusz , jak j  przemieni a. Ból
ogromny przerodzi  si  w
determinacj . Hanka przesta a si  ba

a, postanowi a pój  do Boryny po

pomoc. Wcze niej pogodzi a si  jednak
z siostr , przeprosi a za wszystko,
podzi kowa a za go cin , nie skar

a

background image

si  jednak na m a, co zdziwi o
Weronk . Antkowa  ona w Popielec
wybra a si  rano na msz , po czym
zasz a do Orynowej cha upy, gdzie
rado nie przywita a j  Józka. Boryna
ciep o rozmawia  z synow , ulitowa  si
nad ni  i dzie mi, kaza  zapakowa  im
jedzenie w tobo ki i zaprosi  do
cz stszych odwiedzin. Antek w ciek
si  widz c ojcow  darowizn , ale
Hanka zrobi a mu tak  awantur , ze
struchla  i poszed  w wie . Pil teraz
Rawie nieustannie i mimo wszystko
spotyka  si  z Jagn , cho  ta widywa a
si  z nim tylko, dlatego  e si  go ba a.
Tymczasem dzi ki interwencji ksi dza
pogodzono ma

stwo, co

rozw cieczy o zaskoczonego Antka.
Czatowa  wiele dni na Jagn  ale jej nie
spotka , w poszukiwaniu kochanki
poszed  na nieszpory, a tam pod
wp ywem kazania, w którym zosta
wypomniany, prze ywa najwi ksze

background image

upokorzenie. Odczuwa straszliwa
samotno  i ból, pl cze si  bezradnie
po okolicy, bo nikt nie chce z nim
rozmawia ..
Rozdzia  XIII

„Na zwiesn  si  mia o;” Odwil e i
ch ód dawa y si  we znaki szczególnie
lipickim biedakom. Ludzie chorowali.
U Borynów nowe porz dki nasta y.
Maciej cho  przyj

on  do domu, to

nie mia  ju  dla niej serca, zap dza  j
do roboty i traktowa  tak jak dziewk .
Nie pilnowa  jej nawet, bo sta a mu si
zupe nie oboj tna. Jednej nocy
podobno w ogóle nie wróci , bo
zasiedzia  si  do pó na w mie cie. By
rejenta jaki  zapis zrobi , ale jaki
wiedzia a tylko Hanka, bo teraz by a w
takiej  asce u te cia,  e radzi  i zwierza
jej si  we wszytym. Bywa a u niego co
dzie , a dzieci nawet nocowa y z
dziadkiem, bo tak je mi owa . A Jagna

background image

coraz zajadlejsza by a, coraz bardziej

ciek a. I do Antka ju  nie mia a

ochoty wychodzi , a  jej raz wszystko
wypomnia  i poszed  sobie.

Którego  dnia marca, w wsi pojawi a
si  wiadomo ,  e dziedzic las wycina.

 zawrza o w ród ch opów, zacz to

si  radzi . Po czym posz a delegacja do
Boryny, by si  go poradzi . Gdy
Maciej dotar  na plac przed karczm
ch opi ju  czekali. Wcze niej i kowal, i
Roch, i ksi dz próbowali odwie  t um
od walki. Maciej przemówi , po czym
poprowadzi  naród do walki o swoje.

bacze ust pili widz c gro ne twarze

lipieckich ch opów, ale z dworu
nadesz a odsiecz i dosz o do zajad ej
bójki. Boryna nie mia  sobie równych
walce. W ród ch opów by  równie
Antek, który pocz tkowo zamierza
zabi  ojca, ale cos w ostatniej chwili

background image

mu nie pozwoli o. Gdy dostrzeg ,  e
borowy powali  Macieja na ziemie,
najpierw wpad  w rozpacz, a potem
pogna  za przeciwnikiem i zabi  go.
Lipczaki wygrali. Ci ko ranny w

ow  Maciej ledwo rozpoznaje syna,

po czym traci przytomno .

TOM TRZECI: WIOSNA

Rozdzia  I

„Czas by  wiosenny o  witaniu”. Kiedy
doko a wszystko zacz o si  budzi  do

ycia, Agata powraca a z ogromn

rado ci  w sercu do Lipiec z zimowych

ebrów. Ci gn o j  do znajomych

stron, bo czu a,  e  mier  ju  bliska, a
nie chcia a umiera  w ród obcych.
Nios a ze sob  zreszt  gromniczn

wiec , wod

wiecona i kropid o z

my

 o w asnym pochowku.

Rozgl da a si  doko a ciesz c oczy

background image

znajomym widokiem i wtedy zwróci a
uwag , na to  e na polach brak
pracuj cych ludzi. Pomy la a
„Pró niaki”, jednak nied ugo
dowiedzia a si  od Jagustynki a potem
jeszcze od K bowej,  e wszystkie
lipeckie ch opy ju  trzy tygodnie siedz
w kryminale, czekaj  na s d za najazd
na dwór. Niewiadomo, kiedy wróc , a
tu robota czeka. We wsi tylko kowal,
wójt, kilku starszych, jeden parobek
oraz ci ko rany Boryna si  ostali.
Agata nie Przybyla do krewniaków z
pustymi rekami, po wieczerzy
wyci gn a ze swojego tobo ka prezent
dla ka dego: sznury paciorków, koziki
dzielne, paczk  machorki dla Tomasza
oraz fryzk  dla K bowej. Ka dy si
radowa  otrzymanym podarkiem.
Rozdzia  II

„Nazajutrz by a Palmowa Niedziela”.
Hanka nad ranem wysz a z Borynowej

background image

cha upy, rozejrza a si  po obrz dku,
pobudzi a  pi cych jeszcze parobków.
Kobieta wprowadzi a si  z powrotem
do domu Macieja zaraz po tym, jak
ch opi wrócili z bitwy z dworem.
Obawia si ,  e skoro Boryna zleg , to
kowal mo e si  wprowadzi  do jego
cha upy i ju  go nikt nie wygoni.
Czu a,  e musi teraz wszystkiego
dopilnowa , w ko cu „to  Antkowy te
by  gront”.
Hanka pilnie zaj a si
gospodarstwem, a z Jagn  toczy a
ci

, milcz

 wojn .

„Przeciech sama osta a kiej ten kierz
na rozdro nym wywieisku, jeno  e si
nie cofn a
przed robot  ni ludzi nie ul

a. A

przeciwko niej by a Jagna; byli
kowalowie, zawzi ci na
ni ,  e niech Bóg broni; by  wójt,
któren by  swoje zamys y na Jagn
powzi  i bez to sielnie

background image

si  ni  opiekowa ; by  nawet
dobrodziej, rychtowany na sprzeciw
przez Dominikow .”
Tymczasem Hanka starannie
dogl da a chorego Boryn , karmi a go,
zmienia a po ciel, posy

a po

doktorów. Natomiast Jagnie coraz
bardziej ckni o si  w domu. Posz aby
do makti, ale ta kaza a jej siedzie  u
Boryny, swego pilnowa , póki m

 nie

zemrze. Jagna, kiedy mog a chodzi a
po wsi, odwiedza a znajomych. Coraz
cz ciej odwiedza  j  wójt, bo sobie
upatrzy  dziewczyn .

Po  niadaniu, Józka, Jagna i
parobkowie szli do ko cio a z palmami.
Hanka zosta a w domu, pilnowa
starego, poza tym czeka a na Rocha,
który mia  przynie  wie ci o Antku.
Okaza o si ,  e z m

em wszystko w

porz dku, jednak jeszcze niewiadomo
kiedy wyjdzie. Borynowy syn kaza

background image

ubi  wieprzka na Wielkanoc i sobie
przywie  – te  chce mie

wi ta.

Kowal co rusz to przychodzi w szy  za
Borynowymi pieni dzmi. Którego
dnia Maciej nagle si  przebudzil pocz
wo

 Hank  i kaza  jej wszystkich

odprawi  z izby. Kowal nie chcia
wyj , bo miarkowa ,  e Maciej chce
synowej jak  tajemnice wyjawi . W
ko cu jednak musia  ust pi . Okazuje
si ,  e w komorze we zbo u ukryte s
pieni dze. Te  przykazuje, aby Hanka
zrobi a wszystko,  eby Antka z
wi zienia wyci gn

.

Rozdzia  III

Haka posz a odwiedzi  siostr  i Bylice.
A tam w cha upie straszna bieda i
zimno, a ojciec ledwo  ywy le

 pod

ko uchem. Weronka narzeka a na
bied , wypomina a Jagnie,  e si  z
wójtem po karczmach prowadza.
Hanka obieca a,  e sprawi wi cej

background image

mi sa i siostry razem pójd  m om

wi teczn  straw  zanie . Kiedy ubito

ju  u Borynów wieprzka, przyszed
kowal wojowa  o swoje. Hanka nie
da a si  wyprowadzi  z równowagi,
powiedzia a kowalowi,  e bez zgody
Antka nie da kowalowi, ani walka

oniny. Ten widz c,  e nic nie wskóra,

pocz  s owa zgody wypowiada  i
wypytywa  o rozmow  z ojcem, i
pieni dze. Hanka si  z niczym nie
zdradzi a, ale chytry kowal domy li
si ,  e kobieta musi co  wiedzie .
Tymczasem ksi dz szed  z Panem
Jezusem do Agaty, która wygoniona od

bów, le

a teraz chora u Koz ów i

czeka a  mierci. Hanka przy apa a
kowala jak r ce w beczkach ze zbo em
zapuszcza  i czego  szuka . Pogoni a go,
ale teraz jeszcze bardziej czu a,  e
musi pieni dzy pilnowa ..
Rozdzia  IV

background image

Do wsi przybyli stra nicy, 

daj c koni

i robotników do naprawy drogi.
Ludzie pomstowali a nich i na bied .
Bo to ju  wiosna sz a, a r k do roboty
nie by o. Roch patrzyl na to wszystko
zmartwiony i umy la  jaki  plan,
tymczasem pomaga  ile móg .
„(…) szed  dalej po cha upach
miarkuj c, gdzie mo e by  w czym
pomocny.
Przycisza  k ótnie, spory  agodzi ,
doredza , a gdzie by o potrza, i w
robocie, cho by najci szej, pomaga ,
bo jak u K bów drew nar ba  widz c,

e K bowa nie mog a poradzi

katemu pniakowi, a Paczesiowej

wody przyniós  ze stawu; gdzie znowu
rozswawolone
dzieci do pos uchu nap dza ...”
Nasta a straszliwa wichura, wiele
szkód we wsi poczyni a. Najgorzej,  e
Bylicowa chata si  zawali a. Hanka
polecia a natychmiast do siostry i ojca.

background image

Znale li si  dobrzy ludzie, co im
dopomogli. Weronka zamieszka a w
izbie u Sikorów, ksi dz przys

 trzy

ruble na dobry pocz tek. Bylica nie
chcia  zamieszka  u Hanki, cho
prosi a bardzo. Zrobi  sobie legowisko
w sieni zawalonego domu, chcia
zemrze , tam gdzie si  urodzi .

Trwa y ostatnie przygotowania do

wi t. Sprz tano, gotowano, krz tano

si  po obej ciach. W sobot  ksi dz
odwiedza  cha upy z kropid em i

wi ci  po ywienie. Nast pnego dnia

rano, kiedy ju  wszyscy poszli na
rezurekcje, Hanak w lizn a si  po
cichu do ojcowej komory i cosik
wynios a po czym równie  posz a do
ko cio a.

Rozdzia  V

background image

W ko ciele Hanka sta a ca a
roztrz siona, nie mog a si  skupi  na
pacierzach. Na Mszy by o pe no ludu,
tylko ch opów lipickich brakowa o.
Ksi dz przemawia  gor co o
Zmartwychwstaniu Pa skim. Potem
hucza o: „Alleluja, Alleluja!”. Hance
ca a z

 na m a przesz a, chcia a

tylko,  eby wróci  ju  do domu..
Nazajutrz po  wi conym Hanka
pojecha a odwiedzi  Antka. Na
gospodarstwie zosta a Józia. Jagna
siedzia a wystrojona w ubrania po
zmar ej  onie Boryny. W domu by o
weso o przez ca y dzie , dziewczyny z
parobkami si  zabawia y. Hanka
wróci a bardzo pó no, po wieczerzy
rozmawia a z Rochem o spotkaniu z

em. Nie skar

a si  jednak na to

co jej na sercu zleg o, tylko si
rozp aka a.
(…)to  Antek j  przyj  kiej tego psa
uprzykrzonego...  wi cone ze smakiem

background image

jad , te kilkana cie z otych wzi , nie
pytaj c, sk d mia a, i nawet si  nie

ali  nad jej um czeniem dalek

drog !...

Nast pnego dnia by  Lany
Poniedzia ek, ch opaki biega y za
dziewczynami i polewali je srogo.
Okaza o si ,  e kto  si  wkrad  do
Borynowej komory i szuka  czego w
beczkach ze zbo em. Hanka wiedzia a,

e to kowal. Cieszy a si ,  e zdarzy a

przed nim zabra  pieni dze. Przybyli
so tys i wójt ogl da  miejsce w amania.
Odeszli. Hanka w 

ku le

a, bo

brzemienna by a i odpocz

 musia a.

Drugiego dnia  wiat Jagna spotka a na
drodze syna organistów, Jasia. M ody
Ksi yk pokazywa  Jagnie ksi

ki o

dalekich krajach. By o mi dzy nimi

background image

jakie  napi cie, pragnienie blisko ci,
ale Ja  w ostatniej chwili si  po egna  i
poszed . Jagna by a zauroczona
Jasiem, ale jednocze nie romansowa a
z wójtem.

U Borynów w cha upie znowu gwarno,
zebrali si  wszyscy znajomi, a Roch
opowiada  cudne historie. Nagle kto
krzykn : „Podlesie si  pali!”. Nikt z
lipieckich ludzie nie ruszy , by ratowa
dworskie zabudowania. Pan Bóg
pokara  ogniem dziedzica – my leli
wszyscy.

Rozdzia  VI

Hanka niedawno urodzi a syna i teraz
le

a w 

ku, ale mimo s abo ci

pilnowa a gospodark skrz tnie. Bylica
siedzia  przy niej i opowiada , tym,  e
pan Jacek zamieszka  u niego za
komorne. Teraz obok niego w sieni

background image

zrobi  sobie legowisko i  pi w
ch opskiej chacie, cho  dziedzicowy
brat. Tymczasem Jozia i Dominikowi
przynios y dziecko Hanki od chrztu i
poda y ma ego Rocha matce na r ce.
Zacz o si  przyj cie.
Tymczasem rozpogodzi o si  na dobre,
wiosna sz a g boka, a w polu nie mia
kto robi . Kobietom nie starcza o ju
si , ino narzeka y na n dze. Tylko u
Borynów robota sz a jako , troch
wolniej, ale jednak Pietrek i Witek
dawali rad . Hanka wszystkiego
dogl da a i pop dza a do roboty
wszystkich, sama te  si  nie
oszcz dzaj c. Do wsi zawitali Cyganie,
wszyscy zamykali drzwi, zaganiali
zwierz ta, bo bali si  kradzie y. Jagna
jakby na z

 Hance ca y dzie  z

cyganami si  prowadza a, a wieczorem
wróci a ca kiem pijana. Noc nie
przesz a spokojnie. Balcerkowej
ukradli konia z wozem. Pojechano

background image

szuka  Cyganów, ale nic nie wskórano.
Kradzie e si  mno

y po okolicy, a na

ludzi pad  strach o dobytek. Jednak i
szcz cie si  w ko cu w Lipcach
pojawi o. Po d ugiej nieobecno ci
wróci  Roch z wiadomo ci ,  e czwarte
na dwa dni ch opi z okolicznych wiosek
przyb

 na dwa dni pomaga  w

najpilniejszych robotach „za Bóg
zap

”. Roch chodzi  rozradowany,  e

co  dobrego móg  zrobi ,  e ludzie
sobie po chrze cija sku b

 pomaga .

Przez dwa dni we wsi wrza o w dzie
od roboty, w noc od zabawy. Na koniec
ksi dz jeszcze ka demu z osobna
dzi kowa  za pomoc, mówi c:” Bo co
dasz potrzebuj cemu, jakby  samemu
Jezusowi dawa ! No, mówi  wam,  e
cho
nieskorzy jeste cie dawa  na msz ,
cho  o potrzebach ko cio a nie
pami tacie, cho  ju  od

background image

roku wo am,  e dach mi zacieka na
plebanii, co dzie  modli  si  za was

, za wasz  poczciwo  Lipcom

okazan ... „
Rozdzia  VII

„Ch opy wracaj !” - rozleg o si  po wsi
radosnym okrzykiem. Kobiety pogna y
do wójta, by potwierdzi  wiadomo .
Wyrywa y sobie z r k urz dowy
papier. Gotowano si  na przyj cie
ch opów, ma o to wychodzi  w pole.
Tymczasem Jas od organistów
wyje

 do szkó , uczy  si  na

ksi dza. Jagna  egna a go wzrokiem.
Czu a si  bardzo samotna i co rsz to o
Antku, jeszcze wi cej o Jasiu, my la a.

Cala wie  ruszy a z procesj  na
nabo

stwo, ksi dz przewodzi , dalej

ludzie  piewaj c i mówi c litanie.

ród nich by a i Agata, która jaki

ju  czas temu ozdrowia a. Nagle kto

background image

zobaczy  ch opów jaki  id cych od
lasu. Az si  porwali ku nim, ale ksi dz
pouczy ,  e nabo

stwo pierwsze.

Hance te  serce drgn o, cho
wiedzia a,  e Antka ta nie ma.
Mówiono,  e jeszcze drugim mog

ugo posiedzie . W ko cu dosz o do

powiania, gor cego i radosnego. Tylko
Hanka i Jana czu y si  tego dnia
samotne. Jagna chcia a powita
Mateusza, ale jakby jej nie dostrzeg .
Matka go dopad a i siostra, i Tereska

nierska, która odwiedza a go przez

ca y czas w wiezieniu, teraz trzyma a
go za r

. Wieczór min  na wsi pod

znakiem mi osnych powita . Jagna
wysz a na wie  i co rusz natyka a si  na
jak  par . To jej brat Szymon z
Natka, to Marysia Balcerkówna z
Wawrzkiem, w ko cu Mateusz z
Teresk . Zawróci a szybko.

Rozdzia  VIII

background image

„Wszystko ju  w Lipcach wraca o z
wolna do dawnego, jakoby po tej burzy
srogiej, co
szkód narobi a niema ych,  e naród,
och on wszy z trwogi, wyrzekaj c a

al c si  na dol ,

ima  si  po  dziebku pracy wetuj cej.”

Do Tereski przyszed  list od m a,
Ja ka, który w

nie z wojska mia

wraca . Ciep y to by  list, pe en troski
o ni . W li cie jeszcze Grzela prosi , by
zawiadomi a jego ojca (Boryn )
powrocie, nie wiedzia  bowiem,  e
Maciej ledwo  ywy dogorywa  w 

ku

od miesi cy. Tereska wcale z powrotu

a si  nie cieszy a, kocha a

Mateusza i ca a wie  ju  wiedzia  o ich
romansie. U wójtów wywi za a si
awantura miedzy wójtow  o Koz ow ,
tak ostra,  e do bijatyki dosz o.
Mateusz obejrza  cha up  Bylicy –
wed ug niego trzeba by o now

background image

stawia . Pan Jacek obiecywa
zmartwionej Weronce,  e drzewo na
budow  si  znajdzie.
We wsi wrza o od plotek o wójtowej
bitce i o sprzeda y Podlesia. Nikt nie
chcia  mie  Niemców za s siadów, ale
zad

ony dziedzic nie mia  innego

wyj cia. U Dominikowej w cha upie te
nie dzia o si  najlepiej. Synowi nie
chcieli po dawnemu wykonywa  w
domu kobiecych obowi zków. Jagna
te  niewiele pomaga a, romansowa a z
wójtem. A ludzie gadali. Hance to
nawet na r

 by o, ale u Borynów te

robota kiepsko sz a, bo parobek si
rozhula  i gospodyni nie dawa a sobie z
nim rady. Którego  dnia przyszed
kowal, z informacja,  e Antka do
procesu nie wypuszcz , a i potem nie
wiadomo, bo dziesi

 lat mu grozi.

Podpowiedzia ,  eby go wykupi, a
potem niech do Ameryki ucieka.

background image

Hanka nie wierzy a za bardzo s owom
kowala, ale l ka a si  o m a.

Rozdzia  IX

Dzie  przed Bo ym Cialem pojawi  si
Roch we wsi i od razu Hanki poszed .
Zobaczy  Macieja i prorokowa ,  e
stary nied ugo odejdzie. Dowiedzia  si
od Hanki,  e Stachowi i Weronce
cha up  buduj , bo pan Jacek da  na to
„dziesi  choja ów”. Zdziwi  si  Roch

 hojno ci . Stary niós  dobre wie ci.

Mo na by o Antka wykupi  za pi set

oty jeszcze przed spraw . Ale

por czenie by o potrzebne,  e nie
ucieknie. Hanka wyci gn a Borynowe
pieni dze, troch  by o za ma o, ale
uradzili,  e inwentarza troch
sprzedadz  i wykupi  jej m a.

Jagny nie by o, pojecha a z matka do
miasta bo ta chcia a córce ca y grunt

background image

zapisa , po z

ci buntuj cym si

synom. Kto  potem widzia  Jagn  i
wójta, jak le eli pod jakim krzakiem i
spici spali w najlepsze. Podobno
Dominikow  zostawili w mie cie, co ty
nie przeszkadza a. Plotki si  rozesz y i

owa pot pienia rzucano to na Jagn ,

to na wójta. Jego najwi cej o wszystko
obwiniali: „Zwali  go z urz du, to
jedyna rada, zaraz mu tr ba zmi knie!
(…) - Posadzilim go na wójtostwie, to
mocnim i zesadzi ! To, co dzisiaj
zrobi , wstyd la ca ej wsi, ale  gorsze
robi , z dziedzicem zawdy trzyma  na
szkod  gromady, szko  chce w
Lipcach stawia , Miemców na Podlesie
to on pono dziedzicowi narai . A hula
ci giem, pije, stodo  sobie postawi ,
konia przykupi , mi so co tydzie  jada
i herbat  pija - za czyje to pieni dze?
co? Ju ci, nie za swoje, jeno za
gromadzkie.”
Rozdzia  X

background image

Po Bo ym Ciele Mateusz i inni chodzili
po cha upach i namawiali ludzi
przeciw Niemcom. Chcieli zmusi  ich
do wyrzeczenia si  kupna Podlesia.
Pomaga  i Grzela, i Roch cho  uwa

,

e to zbójecki sposób, to nie widzia

innego wyj cia. Ca a wie  by a
przeciwko Jagnie, krzyczano za ni
„wójtowa kochanica”. „Gdzie  to teraz
pójdzie? Drzwi przed ni  pozawieraj  i
jeszcze psami szczu  gotowi!... Nawet
do matki nie ma i  po co: prawie j
wygna a mimo pró b i p aczów...  e
gdyby nie Hanka, ju  by co z ego sobie
zrobi a... Ju ci, jedna Antkowa
zaopiekowa a si  ni  poczciwie, nie
cofaj c r ki pomocnej i jeszcze broni c
przed lud mi...”
Tymczasem przyszed  papier z urz du,
ze Antka mo na wykupi .
Rozradowana Hanka, poczu a nowe
si y. Uwija a si  ze sprzeda

, by

background image

zgromadzi  ca a sum  na wykup.
Jagna cho  nic jej nie powiedziano,
czu a,  e Antek nied ugo wroci.

A w domu u Dominikowej wywi za a
si  awantura, Szymek oznajmi ,  e  eni
si  z Nastk , prosi  matk  o pieni dze,
co by da  na zapowiedzi. Dominikowa
odmówi a, i zabroni a u si

eni .

Rozw cieczony, chcia  bra  pieni dze
si a, dosz o do szamotaniny i matka
wpad a na kuchni  miedzy garnki z
wrz tkiem. Cho  poparzona wsta a i
wyrzuci a syna z domu. Ten siad
przed domem i powiedzia ,  e nigdzie
nie pójdzie, co to jego, ojcowe. Obok
przysiad  jego brat Jedrek oraz
Mateusz. Ten ostatni widz c,  e Jagna
z domu wychodzi, poszed  za ni  nad
staw. Rozmawiali ciep o, mateusz
kaza  jej „pogoni  t  pokrak ”, wójta,
obieca  pom ci  dziewczyn . Jagna
by a znowu dobrej my li. Hanka

background image

wraca a do domu, podprowadzi  j
Mateusz. Mówili o tym,  e Jagn  i
Teresk  ksi dz wypomnia  na kazaniu.
Pod domem czekali ju  ch opi na
Rocha. Poszli do Niemcow, ale ci nie
chcieli nawet s ysze  o oddaniu
Podlesia. Wtedy zacz y si  gro by,
Niemcy chcieli si  strzela , ale Roch
wycofa  swoich. Nie tracili nadziei.
Rozdzia  XI

Anek mia  wróci  za trzy dni. Hanka
czeka a na niego niecierpliwie. Posz a
do Boryny powiedzie  mu o wszystkim.
Stary le

 teraz w sadzie, bo cha upie

za gor co by o. Hanka posz a na pole
zanie  obiad wyrobnikom. Gadali o
Niemcach, ze si  wynios  i zgoda z
dziedzicem te  b dzie. Nagle przybieg
Witek. Hanka pogna a o domu. Maciej
si  przebudzi  prosi  o buty, chcia  i
na pole. Przenie li go do cha upy,
widz c, ze to ju  koniec. Pos ali po

background image

ksi dza, co by go na ma ci . Boryna
le

 spokojnie w 

ku, ju  nic nie

majacz c nawet. W dniu, w którym
mia  wróci  Antek, Hanka ca y dzie
go wypatrywa a, ale si  nie doczeka a.
W  rodku nocy Boryna si  przebudzi  i
wyszed  na dwór, my

c  e dnieje i

trzeba i  na pole (ksi yc  wicie
jasno). Poszed  i pocz  sia . „A potem,
kiej ju  noc  dziebko zm tnia a,
gwiazdy zblad y i kury zaczyna y pia
przed  witaniem, zwolnia  w robocie,
przystawa  cz ciej i zapomniawszy
nabiera  ziemi pust  gar ci  sia  -
jakby ju  jeno siebie samego rozsiewa
do ostatka na te praojcowe role,
wszystkie dni prze yte, wszystek  ywot
cz owieczy, któren by  wzi  i teraz tym
niwom  wi tym powraca  i Bogu
Przedwiecznemu.” Boryna us ysza
jeszcze wo ania jakie i zmar .

TOM CZWARTY: LATO

background image

Rozdzia  I

Dopiero rano dowiedziano si  w
Borynowej cha upie o  mierci
gospodarza.  apa zaprowadzi Józk
na pole, gdzie le

 martwy Macieja.

Przygotowaniom do pogrzebu
towarzyszy y lament i p acz. Boryna
le

 w pi knie odziany, a ludzie

umnie przychodzili, by si  za niego

pomodli  i po egna  si  z zacny
gospodarzem. Hanka 

owa a,  e

Antek nie zd

 po egna  si  z ojcem.

Mateusz robi  trumn  dla
nieboszczyka. Kto przyby  pociesza
Hank , Magd  Józk , tylko Jagny nikt
nie 

owa , jeszcze obgadywali

dziewczyn  srogo. Hanka marzy a,

eby sp aci  rodze stwo Antkowe i

pozosta  na ca ym gospodarstwie.

 j  bra a gdy wspomina a

przepisane na Jagn  sze  morgów.

background image

Nast pnego dnia ca a przyroda zda a
si

egna  starego gospodarza. Hanka

obudzi a si  o  wicie i od razu zacz a
rozporz dza , co trzeba zrobi .
Przyjecha  kowal po pieni dze na
sprawunki niezb dne na jutrzejsz
styp , a przy okazji nagabywa  Hanke
o Borynowe pieni dze. Hanka go
przep dzi a. Przygotowania trwa y.
Pogrzeb Boryny odby  si  kolejnego
dnia. Odprawiono w ko ciele uroczyste
nabo

stwo, potem wyniesiono

trumn ,  piewaj c „Miserere mei
Deus”. Ruszy a 

obna procesja:”

Czarna chor giew z ko ciotrupem
za omota a na wietrze kiej ten ptak
straszliwy i ponios a si  przodem, a za
ni  dopiero b yska  srebrzysty krzy  i
otwiera a si  d uga ulica brackich z
zapalonymi  wiecami, i szli ksi a w
czarnych kapach.
Trumna jecha a w po rodku, u

ona

na s omie wysoko,  e j  ci giem i

background image

wszystkie mieli na oczach, a tu  za ni
wlek a si  rodzina srodze zawodz c

aczem i j kami, za  pobok i kaj gdzie

kto wzi  miejsce, ci bi a si  ca a wie ,
w niema ym smutku a cicho ci id ca.

e nawet chore i kalekie nie osta y w

cha upach.”
Nawet dziedzic do czy  do pochodu i
szed  z ludem  egna
najznakomitszego gospodarza we wsi.
Na pogrzebie ludzie p akali szczerze

uj c zmar ego i jego rodziny. Potem

rozchodzili si  przy d wi kach
bij cych dzwonów do izby Borynowej
na styp . A tam niczego nie zabrak o ni
smacznego jedzeni, ni gorza ki;
komentowano,  e stypa by a okaza a,
jak niejedno wesele. Jak zawsze w
wi kszym zgromadzeniu rozmawiano o
zmar ym, bie

cych zdarzeniach oraz

siadach. Przeniesiono si  pó niej do

karczmy, a w domu kobiety op akiwa y
Boryn .

background image

Rozdzia  II

W dzie

wi tego Piotra i Paw a

obywa  si  w Lipcach odpust. Antka
wci

 nie wypu cili z wi zienia. Do wsi

zjecha o si  mnóstwo ludu, handlarzy

wi to ciami, dziadów i innych.

ycha  by o odg os katarynki. Ko ció

 p ka  w szwach podczas Mszy,

podczas której „spad y zapowiedzie
Szymka Dominikowej z Nastusi ”, co
pó niej ch tnie komentowano.
Tymczasem Niemcy wynosili si  z
Podlasia, nie poszcz ci o si  im tam.
Ch opi  egnali ich nieprzyjemnymi
docinkami. Pojawi  si  równie
dziedzic, który teraz przymilnie
rozmawia  z mieszka cami Lipiec, bo
chcia  z nimi ubi  dobry interes. W

umie dostrze ono te  Jasia

organistów, szczególnie Jagn
zainteresowa  ten widok. Natomiast do

background image

niej ponownie zaleca  si  Mateusz. Na
odpust przyby o wiele dziadów

ebraczych, Hanka rozdaj c im

ja mu

, dostrzeg a w pewnym

momencie w ród nich w asnego ojca.
Kobieta by a w szoku, kaza a ojcu
natychmiast wraca  do domu – jaki  to
by  dla niej wstyd. Na to dobrotliwy
ojciec odpowiedzia :” Nie póde... Ju  to
sobie z dawna umy li em... Co wama
mam ci

, kiej dobre ludzie

wspomog ... We  wiat se poci gne z
drugimi...  wi te miejsca obacze... co
nowego si  prze wiem... Jeszczech
wama spory grosz przyniese... Na ci

otówk , kup jakiego cudaka la

Pietrusia... kup...”
Hanka nie mog a si  z tym pogodzi ,
posz a do Weronki, nakrzycza a na
siostr ,  e ojca g odzi a, itd. Jednak ta
si  nie da a, biednie u niej by o, sama
nie mia a, co do garnka w

.

Kobiety musia y si  pogodzi , z

background image

wyborem ojca. Tego dnia w karczmie
odbywa a si  narada na temat zgody z
dziedzicem. nie wszyscy wierzyli w
jego dobre intencje. Chcia  odda
cztery morgi ziemi na Podlesiu za
morg  lasu. Rozeszli si  ch opi z
karczmy, wie  k ad a si  spa , bo
radosnym dniu. Tylko Jagna
wieczorem sta a pod oknem Jasia i
wzdycha a ci ko, bo cosik j  za serce
chwyta o.

Rozdzia  III

W oktaw

mierci starego Boryny

rozina zamówi a msz  za jego dusz ,
ponadto tego dnia rodzina zgodnie z
tradycj  mia a rozmawia  o podziale
maj tku. Ksi dz napomina
dziedzicz cych, by dzielili si
sprawiedliwie i nie pokrzywdzili sierot,
szczególnie Józki, która jest jeszcze
„skrzatem” oraz Grzeli

background image

przebywaj cego w wojsku z dala od
domu. Jak mo na by o przewidzie  nie
obesz o si  bez star : o pieni dze po
Borynie, o ko uch, zwierz ta, itp.
hanka nie pozwoli a nic bra  póki
spisu nie b dzie i Antek nie wróci.
Kiedy kowal ju  wyszed  pojawi a si
wójtowa z listem o Grzeli, widz c
Jagusie pocz a j  wyzywa .Dosz o do
awantury z Dominikow , która broni a
córki. Na koniec Jagna tak ze li a
Hank ,  e Antkowa  ona wyrzuci a j
z domu. Jagna z pogard  rzuci a zapis
(na sze  morgów ziemi) pod nogi
rywalki, powiedzia a przy tym,  e
Antek tylko j  kocha , a  on  mia  za
nic. Jagna zabra a swoje rzeczy i
posz a do matki. W li cie donoszono,  e
Grzela nie  yj . Najm odszy syn
Boryny utopi  si  jeszcze na
Wielkanoc. Hanka z jednej strony

owa a ch opaka, z drugiej ul

o jej,

e mniej osób do podzia u gospodarki

background image

dzie. nast pnego dnia wójt przyszed

z wiadomo ci ,  e Antek na dniach
powróci do domu.

Rozdzia  IV

Hanka od rana by a niespokojna,
pogania a wszystkich do roboty
bardziej ni  zwykle. Wci

 wygl da a

a, który rzeczywi cie pojawi  si

tego dnia, a wraz z nim Roch.
Ma onkowie przywitali si  ciep o i
rado nie. Antek nie wróci  z pustymi

kami, przywióz

onie pi kne

prezenty – we nian  chust , jedwabn
chusteczk  na g ow  oraz trzewiki.
Hanka pokaza a mu syna, którego
urodzi a w czasie pobytu m a w
wi zieniu. Antek zjad  pyszny, swojski
obiad, a potem poszed  ogl da
gospodark . Hanka opowiedzia a mu o
wygonieniu Jagny i o skardze, któr

ona Boryny na ni  z

a. Na polach

background image

Antek odkry , ze jest bardzo zwi zany
z ojcowsk  ziemi . Zrozumia ,  e  le
post powa . By  dumny,  e  ona tak
dobrze poprowadzi a gospodarstwo.
Wieczorem przyszli znajomi, wita  si
z Antkiem, by  i Mateusz, i kowal.
Pomstowano,  e ch opi g upi, nie chc
podpisa  zgody z dziedzice i tylko
nosami kr

. Wszystko dlatego, brak

im przewodnika. W tej roli ch tnie
widziano by Antka – tylko kowalowi
by o to nie w smak. Szwagier
przypomnia  niedawnemu wi niowi,

e czeka go jeszcze proces o zabójstwo

i nie powinien bra  na siebie
odpowiedzialno ci za sprawy ca ej wsi.
Rozdzia  V

Parobek Pietrek coraz bardziej daje
si  we znaki Hance swoj
bezczelno ci . Antek na polu spotyka
Jagustynk  – kobieta wróci a
niedawno do dzieci. Pogodzi a si  z

background image

nimi, bo teraz bied  klepi , a matka to
zawsze matka. Od niej dowiaduje si
Antek o piekle w Dominikowej
cha upie. Jako  mu serce dziwnie
drgn o na brzmienie Jagusinowego
imienia. W domu Antek warcza  na
Hank , potem poszed  do kowala,
który radzi  mu ucieka  do Ameryki
przez wyrokiem. Pogn bi y te s owa

odego gospodarza. My la ,  e jakiej

rady dobrodziej mu udzieli, ale nic
nowego nie us ysza . Tymczasem by
umówiony z Jagn . Pocz tkowo
przywita a go oschle, wymawia a
krzywdy, ale kiedy przysun  j  do
serca i pocz  nami tnie ca owa ,
podda a mu si  zupe nie bezwolna. Po
wszystkim pok ócili si  ostatecznie, a
Antek postanowi  zako czy  romans
raz na zawsze. Nie spa  ca a noc, a
rano lepszy by  ju  dla  ony.

background image

Zabra  si  Antek do pracy. Ale to nie
pomog o, coraz bardziej strapiony
chodzi , my la  o sprawie, o ucieczce, o
Jagnie. Zrobi  si  chmurny i niedobry
dla  ony, która nie rozumia a, co si
dzieje. Dopiero, gdy którego  wieczora
przyszli stra nicy pyta  o Rocha,
Antek zwierzy  si

onie. Ta jednak

powiedzia a,  e do  adnej Ameryki nie
pojedzie, je li Antka zamkn , ona
gospodarki dopilnuje.

Rozdzia  VI

Dzi ki por czeniu Antka i Mateusza
Szymek wykl ty syn Dominikowej
wzi  od dziedzica sze  morgów na
sp aty. Okrutnie zapuszczone to by o
pole i odradzali mu ludziska,
przestrzegali,  e nic tam nie uro nie,
ale Szymek si  zapar . Robi  od  witu
do nocy i nie zniech ca  si  ni bied , ni
narzekaniami narzeczonej. Mimo

background image

zakazu matki pomaga  mu J drek. A i
inni widz c jego zaci to , postanowili
go wesprze . Pan Jacek przyszed  i
robi  z Szymkiem, Mateusz, postawi
siostrze i przysz emu szwagrowi
niewielk  ale „galant ” cha up . Kiedy
wszystko by o ju  gotowe, odby  si
skromny  lub Nastki i Szymka. M oda

ona pop akiwa a nad bied  w której

przysz o im 

, ale pocieszeniem byli

hojni s siedzi, którzy to z dobrego
serca, to przez z

 do Dominikowej,

pomagali m odej parze.
Rozdzia  VII

Józka chorowa a na osp . Dogl da a
jej Jagustyka i Witek. M ody parobek
znosi  do domu ptaszki i inne
stworzonka, by zabawi  chor . A lato
by o upalne i wszyscy cierpieli z
powodu suszy. Zanoszono b agania do
Pana Jezusa o deszcz. W ko cu
zahuka o gdzie  i burza rozp ta a si

background image

straszliwa. Ludzie modlili si  o
zmi owanie. Piorun waln  w stodo
wójtow  i spali  j  do cna..
Jagna odwiedzi a Szymonów,
dowiedzia a si  ile dobra Antkowie im
uczynili. Ofiarowa a Nastce dziesi
rubli i obieca a matk  udobrucha . W
drodze powrotnej spotka a Mateusza,
poszed  za ni , ale  e nie móg  si  z ni
dogada  szybko zawróci . Wtedy Jagn
dopad  wójt, ale go pogoni a i zakaza a
si  zbli

 do siebie. My la a tylko o

Jasiu. Jak  rado ci  wybuch a
dowiedziawszy si ,  e upragniony
„ksi yk” przyje

a nast pnego dnia.

Rozdzia  VIII

Tymczasem mia o si  odby  spotkanie
w sprawie budowy szko y. Od ch opów

dano podatku na ten cel. We wsi

panowa a bieda, a ponadto szko a
mia a by  rosyjska, wi c postanowiono

background image

osowa  przeciw. Kiedy jednak

przysz o co do czego tylko
najodwa niejsi nie bali sprzeciwi  si
naczelnikowi. G

no upomniano si  o

polsk  szko . Ale g osowanie i tak
zosta o sfa szowane – w ten sposób
zatwierdzono budow  szko y.

Rozdzia  IX

W drodze powrotnej Antek spotka

yda, pomóg  mu pcha  jego tobo y, a

przy okazji dowiedzia  si ,  e kontrakt
na budow  szko y od dawna by
podpisany. Dalej spotka  dziedzica,
przywitali si  i rozmawiali o spotkaniu
z naczelnikiem. Dziedzic dziwi  si ,
sk d u ch opów taka znajomo
historii i  wiadomo  narodowa –
widzia  w tym r

 Rocha i swego

brata. Antek odwa nie rzuci
oskar enie za wszystkie nieszcz cia
polskiego ludu na panów, co

background image

rozgniewa o straszliwie dziedzica.
Wzburzeni rozstali si . Wtem Antek
zdziwiony zobaczy  Jagn  i Jasia
stoj cy przy drodze. Poszed  dalej, a
tam si  natkn  na organi cin , nie
móg  jej nie powiedzie , gdzie i z kim
widzia  jej syna. Wtem Ja  wylecia
matce na przeciw, ta pocz a go
poucza ,  eby z Jagn  si  nie
pokazywa , bo zaraz b

 plotki.

Niewiele to pomog o, bo Jagna w niego
by a mocno zapatrzona, cz sto bywa a
u organistów i w ko ciele. A Ja  niby
bierny, ale co  go do niej ci gn o.
Którego  dnia spotkali si
przypadkowo, „ksi yk” pocz  jej
czyta  ksi

. Przydyba a ich razem

Koz owa, Jasia wzywano do domu, bo
na plebani pojawili si

andarmi.

Rozdzia  X

We wsi panowa  zam t, bo nie
wiadomo by o, po co ci  andarmi

background image

przyjechali. Kto  przytomnie domy li
si ,  e to Rocha chc  zabra  i poszed
do Borynów z ostrze eniem. Ten uciek
szybko, a wcze niej kaza  Józce, le

cej

wci

 z osp  w 

ku, w

 pod siebie

jakie  papiery i pilnowa . Antkowie
nie wydali Rocha,  andarmi odeszli.
Rozdzia  XI, XII

Zbli

 si  czas  niw. Po wsi rozesz a

si  wiadomo ,  e kowal ma zamiar
budowa  m yn – konkurencje dla
dotychczasowego m ynarza. Jasiek
wróci  z wojska i od razu  yczliwi
powiadomili go o romansie  ony.
Tereska szuka a pomocy u kochanka,
ten jednak nie chcia  nic zaradzi . M
pocz tkowo z y, wybaczy  jej jednak.
Wszyscy podziwiali poczciwo

nierza. Na Agat  przysz a ostatnia

godzina. Kobieta umar a tak jak
marzy a, w K bowym 

ku pod

asn  pierzyn . Nawet ksi dz do niej

background image

przyszed  z ostatni  pos ug . Ja
rozpacza  po  mierci Agaty, a we
frasunku pociesza a do Jagna. T  scen
zobaczy a organi cina i okrutnie
nawymy la a Jagnie. Matka
opowiedzia a synowi o szczegó ach
Jaginych romansów. Pocz tkowo nie
móg  uwierzy , ale potem si
przekona , ze to prawda. Na pogrzebie
Agaty Jagna wgapia a si  w niego
nami tnie, wi c postanowi  si  z ni
rozmówi . Ale rozmowa przerodzi a
si  wczu a scenk  zakochanych i tak
ich przy apa a organi cina. Nie mog a
odp dzi  Jagny, do której nie dociera y
nawet najwi ksze obelgi.

Nied ugo po tym z Lipiec wyruszy a
pielgrzymka do Cz stochowy, w której
poszli: „Hanka, Marysia Balcerkówna,

bowa z córk , Grzela z krzyw

, Tereska z m em, które si

ochfiarowa y przez ca  drog  nie bra

background image

do ust nic gor cego, i par  komornic,
ale wraz z lud mi z drugich wsi
zebra o si  ze sto narodu”. Na
pielgrzymk  wyruszy  równie
skruszony Jasio, co doprowadzi o
Jagn  do rozpaczy.

Rozdzia  XII

Po tym wszystkim w ciek a
Dominikowa spra a Jagn , mówi c,  e
musi si  zmieni . Na to córka jej
wypomnia a,  e w m odo ci podobno
nie by a lepsza. Tymczasem rozesz a
si  wie ,  e aresztowano wójta, bo z
kasy znik o pi  tysi cy rubli. Nie do ,

e skonfiskowali wójtowi ca

gospodark , to jeszcze podobno Lipce
maj  sp aca  reszt  d ugu. Roz

ci o

to ca a wie , do tego organi cina
podpowiedzia a,  e to przecie
wszystko na Jagn  przepu ci  i ca a

 na niej si  skumulowa a.

background image

Gromad  uradzili,  e Jagn  trzeba
wyp dzi  ze wsi, nawet Antek si  nie
sprzeciwi , przysta  na wol  wsi. Jedne
Mateusz nie godzi  si  na to. Ca a wie
posz a do Dominikowej, si
wyci gn a Jagn  i dokona a s du na
dziewczyn .
„(...)Jagusia w postronkach, na gnoju,
zbita do krwi, w porwanym odzieniu,
poha biona
na wieki, skrzywdzona ponad
cz owiecze wyrozumienie i nieszcz sna
ponad wszystko, le

a

jakby ju  nie s ysz c ni czuj c, co si
dzieje doko a, tylko  ywe  zy
nieustann  strug  ciek y
po jej twarzy posiniaczonej, a niekiedy
wznies a si  pier  niby w tym krzyku
skamienia ym.” Z

 jako  w ludziach

opad a, wszystko si  uspokoi o.
Wracali do domów, a burza si
rozp ta a. Nazajutrz nasta  pi kny
dzie . Rozpocz y si

niwa. Jagna

background image

wraz z matk  zamieszka y w chacie
Szymka na Podlesiu. Jagna wci
le

a og upia a. Którego  dnia do wsi

zawita  dziad i pocz  wypytywa
Mateusza o zdrowie Jagny. Tylko ci
dwaj jej 

owali.

CH OPI- PLAN WYDARZE

1.Jesienne roboty na polu.
2.Zdech a krowa – gniew Boryny z
powodu strat oraz my l o ponownym

enku.

3.Boryna w s dzie – wygrana sprawa z
Jewk .
4.Rado ci i troski parobka Kuby.
5.Konflikt Antka z ojcem o przepisanie
gruntu (awantura przy obiedzie) –
tajemny romans syna Boryny z Jagn

background image

6.Jarmark – prezent dla Jagny od
Boryny.
7.Krojenie kapusty w Borywnoej
cha upie – historia o Panajezusowym
psie opowiedziana przez Rocha.
8.Wiadomo  o zr kowinach Boryny i
Jagny – rado  narzeczonego i
rozgoryczenie jego dzieci.
9.Zaduszki – wspomnienia Kuby.
10.Nieudany plan kowala, zako czony
wyp dzeniem Antków z Borynowej
cha upy.
11.Wesele Jagny i Macieja

12.Dramatyczna  mier  Kuby.
13.Bieda Hanki – zaniedbania Antka
wzgl dem rodziny (bójka z Mateuszem
w obronie kochanki).
14.Przedbo onarodzeniowa wizyta
„ksi yka” Jasia w Borynowej cha upie.
15.Rozmi owanie Boryny w Jagnie –
dalszy romans m odej  ony z Antkiem
(potajemne spotkania kochanków).

background image

16.Konflikt lipieckich ch opów z
dworem o las – pojednanie mi dzy
Antkiem i Mateuszem.
17.Podejrzenia strapionego m a.
18.Przypadkowe spotkanie Boryny i
Hanki – propozycja pomocy dla
synowej.
19.Prz dzenie we ny u K bów –
zdemaskowanie kochanków przez
rozw cieczonego Boryn  (po ar).
20.Nowe porz dki w domu Boryny,
oboj tno  wobec  ony.
21.Rozterki i samotno  Antka.

22.Bitwa z ch opów z dworem: ci ka
rana Boryny; zabicie borowego przez
Antka
23.Opustosza e Lipce – ch opi w
kreminale.
24.Troskliwa opieka Hanki nad chorym
te ciem – konflikty z Jagn .
25.Wielkanoc – smutne odwiedziny
Hanki u m a w wiezieniu.

background image

26.Lany Poniedzia ek – w amanie do
Borynowej cha upy.
27.Kolejne spotkanie Jagny i Jasia.
28.Chrzest nowonarodzonego syna
Hanki.
29.Pomoc okolicznych ch opów w
pracach na lipieckich polach.
30.Powrót ch opów z krymina u (bez
Antka) – starania Hanki o wykupienie

a z wiezienia.

31. Romans Jagny i wójta.
32. mier  i pogrzeb Boryny – wst pne
rozmowy o podziale maj tku.
33.Powrót Antka z wi zienia.
34.Zebranie w sprawie budowy
rosyjskiej szko y we wsi.
35. andarmi we wsi – nieudane
poszukiwania Rocha.
36.Próby uwiedzenia Jasia przez Jagn  –
gniew organi ciny.
37.Skrucha Jasia – pielgrzymka do
Cz stochowy.
38.Samos d

background image

ÓWNE W TKI

W Ch opach brak przewodniego w tku,
ci gn cego si  przez wszystkie kolejne
tomy. Tytu  powie ci doskonale
odzwierciedla tre  utworu, który jest
przede wszystkim prób  (udan !)
uchwycenia  ycia ch opskiej zbiorowo ci
we wszelkich jej aspektach. Poznajemy
losy wielu bohaterów, które przeplataj
si  ze sob  nawzajem. Najwa niejszy w
powie ci wydaje si  ród Borynów, wokó
którego otwiera si  kilka istotnych

tków:.

1)Konflikt miedzy synem (Antkiem) a
ojcem o przepisanie gruntu, a potem
równie  o kobiet , pi kn  Jagn ;
2)Walka Hanki o uratowanie
ma

stwa i rodziny;

3)W pierwszym tomie wa

 rol

odgrywa wzruszaj ca historia  ycia
Borynowego parobka – Kuby;

background image

4)Historia burzliwej i nami tnej historii
romansu Antka i Jagny;

W powie ci pojawia si  kilka w tków
dotycz cych ca ej zbiorowo ci
Lipieckiej:

1)Walka z dworem o las, a potem o
Polesie;
2)Kwestia edukacji: próba wymuszenia
na ch opach podatku na wybudowanie
rosyjskiej szko y oraz patriotyczne
nauczania Rocha;
3)w tek, który mo na nazwa
obyczajowo-obrz dowo-liturgicznym, a
na który sk ada si  ci g opisów
powtarzanych ka dego roku elementów

ycia ch opskiego, takich jak zwyczaje i

obrz dy wielkanocne czy odpustowe;

Ponadto nale y wspomnie  o
nast puj cych w tkach dotycz cych
poszczególnych bohaterów:

background image

1)Historia upadku Jagny;
2)Mi

 Szymona i Nastusi oraz

wytrwa a walka m czyzny o ziemi ;
3)Historia Tereski „

nierskiej”;

4)Wójtowe oszustwa;
5)Dziwne losy Pana Jacka;