background image

Bogusława  Dobek-Ostrowska, 

Janina Fras i Beata Ociepka

om 

1QQ7

background image

Kolegium Redakcyjne
Marek Bojarski, Ewa Bylińska, Jan A. Choroszy, 
Janusz Drożdżyński, Janina Gajda-Krymcka, 
Teresa Kulak (przewodnicząca), Ludwika Ślękowa

Recenzent 
Wiesław Dudek

Redaktor Wydawnictwa 
Barbara Bober

Projekt okładki i opracowanie techniczne 
Bożena Sobota

^-•3

 

9

 

8

 

8

 

7

© Copyright by B. Dobek-Ostrowska, J. Fras, B. Ociepka 1997

ISBN 83-229-1545-4

Wydrukowano we Wrocławskiej Drukami Naukowej

background image

Wstęp

Na  budynku  przy  Piazza  di  Spagna  w  Rzymie  widnieje  do  dziś 

napis  „Collegium  Urbanum  de  Propaganda  Fide”.  Mieściła  się  w  nim  bowiem, 
powołana  przez  papieża  Grzegorza  XV  w  1622  r.,  instytucja  zajmująca  się 
krzewieniem  wiary  katolickiej  —  Sacra  Congregatio  de  Propaganda  Fide. 

Jedno  słowo  z  tej  nazwy  —  „propaganda”  (dosłownie  „która  powinna  być 

krzewiona”)  weszło  z  czasem  do  słowników  większości  języków  europejskich, 
choć  zjawisko,  które  oznacza  —  nieodłącznie  towarzyszące  władzy  —  jest 
oczywiście znacznie starsze.

Po  II  wojnie  światowej  upowszechniła  się  świadomość  negatywnych 

konotacji,  ujemnego  wartościowania  słowa  „propaganda”,  głównie  ze  względu 
na  pamięć  praktyk  totalitarnych.  Uważamy  jednak,  że  konotacje  te  nie  depre­
cjonują  propagandy  jako  terminu  naukowego  i  uznajemy  jego  dalszą  przydat­
ność.  Zgodnie  jednak  z  powszechnymi  tendencjami  postrzegamy  propagandę 

jako  jedną  z  form  komunikowania  między  ludźmi  i  używamy  terminów  ekwi­

walentnych  (choć  nie  we  wszystkich  szkołach  badawczych)  —  przede  wszyst­
kim  „komunikacja  polityczna”  i  „perswazja  polityczna”.  Mamy  przy  tym 
świadomość  wieloznaczności kluczowego terminu „komunikacja” w polszczyź- 
nie  i  potocznych,  „transportowych”  z  nim  skojarzeń.  Dlatego  proponujemy 
wymienne  stosowanie  nazwy  „komunikowanie”  (rodzime  wyrażenie  „porozu­

miewanie  się”  raczej  trudno  zaakceptować  jako  termin  naukowy).  Podobną 
dwuznacznością  jest  obarczone  słowo  „medium”,  które  —  choć  ma  polski  od­
powiednik:  środek  przekazu  —jest  powszechnie  stosowane,  nie  tylko  w  litera­

turze  przedmiotu  (zwłaszcza  forma  liczby  mnogiej  —  media),  i  niezastąpione 
przy opisie współczesnej komunikacji masowej. Związaną z mediami mediatyza- 
cję  należy  rozumieć  jako  „nasycenie  środkami  przekazu”,  a  mediatyczny  to 

„taki,  w  którym  media  dominują,  są  bardzo  ważne”,  np.  kultura  mediatyczna. 
Nazwy te są i tak bardziej zadomowione w polszczyźnie niż nie mające dobre­
go polskiego odpowiednika liczne nazwy angielskie, zwłaszcza public relations, 
oznaczające  „działania  zmierzające  do  wykreowania  i  utrwalenia  pozytywnego 
wizerunku  (image’u)  osoby/instytucji”,  publicity  „rozgłos,  zaistnienie  w  me­
diach osoby /instytucji, nie opłacone przez nie”, czy najbardziej ogólny marke­
ting, których w rozważaniach nad współczesną propagandą nie sposób pominąć.

background image

6

Wstęp

Skrypt,  który  otwieramy  niniejszym  wstępem,  jest  przeznaczony  przede 

wszystkim  dla  studiujących  nauki  społeczne.  Zawiera  w  miarę  wyczerpujący 
opis zjawiska propagandy we współczesnym świecie. Opis uwzględnia — zgod­
nie  z  kryterium  istotności  —  wiadomości  o  propagandzie,  postrzeganej  jako 

jedna  z  form  komunikowania,  pozostająca  w  relacjach  systemowych  do 

władzy,  ideologii,  mediów  i  opinii  publicznej.  Ponieważ  podstawowym  narzę­
dziem  i  tworzywem  propagandy  jest  język,  osobny  rozdział  poświęcono 

głównym  językowym  środkom  wyrażania  apeli  oraz  sugestii  ocen  i  interpretacji 

w polszczyźnie. Całość zamyka aneks prezentujący propagandę hitlerowską.

Podręcznik  został  napisany  głównie  na  podstawie  dostępnej  nam  litera­

tury  zachodniej.  Odwołujemy  się  zarówno  do  klasyków  teorii  propagandy 

—  L.  Dooba,  H.  D.  Lasswella,  W.  Lippmanna  czy  L.  Frasera,  jak  i  uwzględ­

niamy  —  stosunkowo  szeroko  —  najnowsze  publikacje  niemieckie,  angielskie, 
hiszpańskie  i  francuskie,  m.in.  G.  S.  Jowetta,  V.  0’Donnel,  J.  M.  Sproulego, 
T.  J.  Smitha  Ul,  M.  Kunczika.  Mamy  nadzieję,  że  lektura  podręcznika 
przyczyni  się  do  zrozumienia  kluczowych  zagadnień  teorii  propagandy  i  ułatwi 
poruszanie  się  w  gąszczu  stosunkowo  nowej  i  obcej  polskiemu  czytelnikowi 
problematyki  komunikacyjnej.  Naszym  zamierzeniem  jest  też  wypełnienie, 
choć  w  niewielkiej  części,  luki  w  literaturze  przedmiotu  „teoria  komunikowa­

nia  społecznego”  i  konwersatoriów  o  pokrewnej  tematyce,  znajdujących  się 
w  programie  studiów  nauk  politycznych.  Wiele  książek  z  tej  dziedziny 
(skądinąd  nielicznych)  sprzed  1989  r.  straciło  aktualność,  przede  wszystkim  ze 
względu  na  podporządkowanie  ideologicznej  ortodoksji,  a  teksty  autorów 
obcych  są  w  dalszym  ciągu  trudno  dostępne.  Spodziewamy  się,  że  skrypt 
zapoczątkuje  serię  podręczników  poświęconych  szeroko  rozumianemu  komu­
nikowaniu.

Mamy  świadomość,  że  prezentowany  materiał  nie  wyczerpuje  zagad­

nienia,  nie  jest  też  z  pewnością  wolny  od  niedociągnięć.  Sądzimy  jednak,  że 
konwencja  skryptu,  ze  swej  istoty  zakładająca  roboczy,  otwarty  charakter,  daje 

możliwość  przygotowania  lepszej,  aktualniejszej  wersji.  W  związku  z  tym 

będziemy wdzięczne Czytelnikom za wszelkie uwagi i opinie.

Autorki

background image

Rozdział 1

Propaganda jako forma komunikowania

1.1.  Pojęcie propagandy

Propaganda  jest  jedną  z  wielu  form  komunikowania,  rozumianego 

jako  proces  porozumiewania  się  ludzi,  którzy  odgrywają  w  nim  zróżnicowane 

role.

K.  Sereno  i  C.  D.  Mortensen

1

  definiują  komunikowanie  jako  zdarzenie 

(lub  ciąg  zdarzeń),  w  którym  A  mówi  do  B  o  X,  przy  czym  A  i  B  mogą  być 
osobami,  grupami,  instytucjami  lub  społecznymi  i  politycznymi  systemami. 
Porozumiewanie między nimi może mieć charakter:

• bezpośredni, tj. interpersonalny,

• pośredni, czyli impersonalny.

1

 K. Sereno, C. D. Mortensen, Foundations of Communication Theory, New York 

1974, s. 73.

background image

W  drugim  wypadku  rolę  pośrednika  C  pełnią  środki  masowego  przekazu, 

czyli telewizja, radio, prasa i inne media.

W  teorii  komunikowania  występują  liczne  modele.  Jednymi  z  nich  są  tzw. 

modele  transakcjonalne,  używane  do  opisu  zjawisk  i  procesów  komunikacyj­

nych.  E.  M.  Rogers  i  D.  L.  Kincaid

2

  uważają,  że  komunikowanie  jest 

procesem,  w  którym  jego  uczestnicy  dzielą  się  posiadanymi  informacjami 
z  innymi  po  to,  aby  się  lepiej  wzajemnie  zrozumieć.  Modele  transakcjonalne 
nie dadzą się jednak zastosować do opisu wszystkich zjawisk. Znacznie częściej 
mamy do czynienia z przepływem komunikatów tylko w jednym kierunku, i do 
tego z opóźnionym sprzężeniem zwrotnym.

Zdecydowana  większość  modeli  komunikacyjnych  zakłada  istnienie  czte­

rech podstawowych elementów tworzących proces komunikacyjny:

•  nadawca,
•  przekaz (komunikat),
•  kanał,
•  odbiorca,

oraz dwóch innych elementów, których znajomość jest niezbędna:

•  sprzężenie zwrotne,
•  efekt procesu przekazu.

Propaganda  jest  formą  komunikowania.  Jej  istotą  jest  wysyłanie  komuni­

katu  (message)  od  nadawcy  do  odbiorcy.  W  przytłaczającej  większości 
wypadków  przybiera  ona  formę  pośrednią,  bo  komunikat  trafia  do  odbiorcy 
za pośrednictwem mediów masowych

3 4 *

. Współcześnie propaganda jest najbar­

dziej  zinstytucjonalizowaną  formą  komunikowania.  Jej  nadawcami  są  przede 
wszystkim  organizacje,  instytucje,  takie  jak:  rządy,  partie  polityczne  i  różnego 
rodzaju  organizacje  społeczno-polityczne,  korporacje,  kościoły  i  związki  wy­
znaniowe, instytucje wychowawcze i kształcące, elity polityczne etc.

W  literaturze  przedmiotu,  od  narodzin  teorii  propagandy  na  początku  lat 

trzydziestych  XX  w.  do  chwili  obecnej,  występuje  wiele  definicji  propagandy. 
Do najważniejszych zaliczyć należy definicję:

•  W.  W.  Bidelle’a  (1931  r.):  „pod  wpływem  propagandy  każda  jednostka 

zachowuje  się  tak,  jak  gdyby  jej  reakcje  były  wynikiem  jej  własnej  decyzji. 
Szereg  jednostek  można  zmusić  do  takiego  samego  zachowania,  przy  czym 
każdą pozornie kierują jej własne sądy” *.

Rozumienie  propagandy  jako  manipulacji  i  wpływania  na  zachowania 

ludzkie,  zaprezentowane  przez  Bidelle’a,  zaciążyło  generalnie  na  opinii  wielu 
badaczy, głównie amerykańskich. Koncepcję tę rozwinęli:

2

  E. M. Rogers, D. L. Kincaid, Communication Networks: Towarda New Paradigm for 

Research,

 New York 1981, s. 63.

3

  Zarys teorii procesów i środków komunikowania masowego, Katowice 1985, s. 19-20.

4

  D. Krech, R. Crutchfield, Theory and Probiems of Social Psychology, New York 1948,

s. 316.

background image

•  D.  Krech,  R.  Crutchfield  (1948  r.):  „propagandę  rozumie  się  jako 

specyficzną  formę  pobudzeń,  która  —  jeżeli  jest  skuteczna  —  daje  w  wyniku 
proces sugestii”

5

.

•  W.  Schramm  (1954  r.):  „Sprowadzenie  procesów  propagandowych  do 

modyfikowania postaw i opinii oraz do efektów funkcjonowania w grupie” 

6

.

  L.  Fraser  (1957  r.):  „Propagandę  można  zdefiniować  jako  sztukę 

zmuszania  ludzi  do  robienia  tego,  czego  by  nie  robili,  gdyby  dysponowali 
wszystkimi danymi dotyczącymi sytuacji”

7

.

Współczesne definicje mieszczą się w tym samym nurcie.

•  G.  S.  Jowett,  V.  0’Donnell  (1986  r.):  „Propaganda  jest  celową  i  sys­

tematyczną  próbą  kształtowania  percepcji,  manipulowania  myślami  i  bezpo­
średnimi  zachowaniami  w  celu  osiągnięcia  takich  reakcji,  które  są  zgodne 
z pożądanymi intencjami propagandzisty”

8

.

Jacques  Ellul,  współczesny  francuski  socjolog,  uważany  powszechnie  za 

jeden  z  największych  autorytetów  w  dziedzinie  teorii  propagandy,  zarzuca 

Amerykanom,  że  zatrzymali  się  na  analizie  zainspirowanej  przez  „ojców” 

teorii  propagandy,  tj.  W.  W.  Bidelle’a,  H.  D.  Lasswella  i  L.  Dooba.  Sam 
prezentuje  odmienne  podejście  do  zagadnienia.  Należy  jednak  podkreślić,  iż 

jego koncepcja uległa pewnej ewolucji. W 1965 r. definiował propagandę jako:

•  „zespół  metod  stosowanych  przez  zorganizowane  grupy  w  celu  wciąg­

nięcia  do  aktywnej  działalności  mas  ludzkich,  u  których  w  konsekwencji 
manipulacji  psychicznej,  wytwarza  się  jedność  psychiczna  pozwalająca  na 
włączenie ich do masowych działań”

9

.

W  pracy  z  1990  r,  autor  proponuje  prowadzenie  procesu  badawczego  na 

dwóch płaszczyznach: szerokiej i wąskiej.

W sensie szerokim propagandę tworzą:

•  akcja  psychologiczna,  tj.  metody  czysto  psychologiczne  stosowane 

w  celu  modyfikowania  opinii,  najczęściej  w  formie  semiedukacyjnęj,  adreso­
wane do współobywateli,

•  wojna  psychologiczna,  skierowana  na  przeciwników  zarówno  wewnę­

trznych,  jak  i  zewnętrznych,  za  pomocą  środków  psychologicznych  —  chodzi 
o obniżenie lub całkowite zniszczenie ich morale,

•  reedukacja  i  pranie  mózgów,  mające  na  celu  transformację  przeciwnika 

w sprzymierzeńca,

•  publiczne  i  ludzkie  relacje,  uważane  przez  badacza  za  bardzo  ważną 

płaszczyznę  działań  propagandowych,  mają  na  celu  z  jednej  strony  promowa­
nie,  afirmowanie  pewnych  wartości,  z  drugiej  zaś  ich  celem  jest  adaptacja

3

 Ibidem, s. 333.

*  M. Rodrigo Alsina, Los modelos de lo comunicación, Madryd 1989, s. 44-45.

7

  L. Fraser, Propaganda, London 1957, s. 1.

8

  G. S. Jowett, V. 0’Donnell, Propaganda and Persuasion, Beverly Hills 1986, s. 16.

*  J. Ellul, Propaganda, New York 1965, s. 9.

background image

10

Bogusława Dobek-Ostrowska

jednostki  lub  grup  do  społeczeństwa,  do  konsumpcji  i  do  aktywności,  czyli 

wytworzenie postaw konformistycznych

10 11

.

W  sensie  wąskim  badacz  koncentruje  się  na  instytucjonalnym  charakterze 

propagandy.  Uważa,  że  jest  ona  połączeniem  technik  organizacyjnych  i  ob­
ramowania, czyli zarządzania i programowania akcją propagandową

11

.

Wspomniani  Jowett  i  0’Donnell  rozwinęli  zaprezentowany  w  1986  r. 

model  propagandy.  Autorzy  zdefiniowali  ją  jako  specyficzny  rodzaj  komuni­

kowania,  włączający  i  opierający  się  na  dwóch  elementach:  informacji  i  per­
swazji

12

.

Badacze  proponują  używanie  terminu  „komunikowanie  informacyjne” 

wówczas,  gdy  twórcy  komunikatu  propagandowego  dzielą  się  informacją, 
wyjaśniają  ją  bądź  instruują  odbiorcę.  Informacja  jest  wysyłana  w  celu 
zredukowania  niepewności  co  do  ludzi,  miejsc,  idei  czy  grup  promujących 
wzajemne zrozumienie się nadawcy i odbiorcy.

Propaganda  rozumiana  jako  „komunikowanie  perswazyjne”,  to  proces 

akceptacji  i  adaptacji  nowych  zachowań  (reakcji)  w  sposób  dobrowolny  przez 
odbiorcę,  który  pozostaje  w  związku  z  nadawcą.  Związek  ten  może  mieć 
charakter  symboli  werbalnych  lub  niewerbalnych.  Perswadujący  stara  się 

wpłynąć na zmianę zachowań (reakcji) lub wzmocnienie istniejących postaw.

Propaganda  jako  komunikowanie  informacyjne  i  perswazyjne  (za  G.  S. 

Jowettem, V. 0’Donnell)

13

:

CEL: promowanie interesów (celów) A nie zawsze zgodnych z interesami B.

Rys. 3. Propaganda jako komunikowanie informacyjne i perswazyjne

10

  J. Ellul, Propagandes, Paris 1990, s. 7.

11

  Ibidem, s. 8-9.

12

  Propaganda. A Pluralistic Perspectńe, New York 1989, s. 59-60.

13

  Ibidem, s. 60.

background image

11

Propaganda jako forma komunikowania

W  tym  kontekście  badacze  definiują  propagandę  jako  proces  kontroli 

przepływu  informacji,  kierowania  opinią  publiczną  i  manipulowania  wzorami 
zachowań

14

.

1.2.  Propaganda jako zjawisko historyczne

Propaganda  jest  zjawiskiem  tak  starym  jak  władza.  Towarzyszy 

działaniom  ludzi  związanym  z  polityką  i  ideologią  od  najdawniejszych  czasów. 
Nie  czekała  —  jak  pisze  w  Alchemii  słowa  J.  Parandowski  —  swej  nazwy,  by 

zacząć  istnieć  i  działać.  Przez  wieki  zmieniały  się  jej  formy  i  techniki,  ale  cel 
i  istota  pozostały  ciągle  te  same:  zdobycie  i  podporządkowanie  mas,  np.  tezy 
głoszone przez J. Goebbelsa.

Samo  pojęcie  „propaganda”  (od  łacińskiego  propago,  propagare  —  krze­

wić,  rozszerzać,  rozciągać)  zostało  wprowadzone  do  życia  publicznego  dość 
późno.  W  pierwszej  połowie  XVII  w.  powstała,  uznawana  za  pierwszą 
w  historii,  instytucja  propagandowa  o  wykształconej  strukturze  organiza­
cyjnej:  Sacra  Congregatio  de  Propaganda  Fide.  Jej  zadaniem  było  kształce­
nie  misjonarzy  w  celu  krzewienia  wiary  na  „nowych”  kontynentach.  Sowo, 
użyte  na  gruncie  Kościoła,  szybko  przyjęło  się  na  płaszczyźnie  działalności 

politycznej.

W rozwoju zjawiska propagandy należy wyróżnić dwa podstawowe etapy:

•  etap  bezpośrednich  form  propagandowych,  opierających  się  na  słowie 

mówionym, trwający do wynalezienia druku w XV w.,

•  etap  zróżnicowanych  form  propagandowych  (bezpośrednich  i  pośred­

nich), od XVI w. do chwili obecnej.

1.2.1.  Etap bezpośrednich form propagandowych

Etap  ten  obejmuje  starożytność  i  średniowiecze  —  epoki,  w  których 

podstawową  i  w  zasadzie  jedyną  formą  porozumiewania  się  w  sferze  polityki 
było  komunikowanie  interpersonalne,  opierające  się  na  słowie  mówionym. 
W  naszej analizie skoncentrujemy się na cywilizacji europejskiej, pozostawiając 
na boku inne kręgi kulturowe.

Wielu  teoretyków  propagandy  wskazuje  na  równoległy  rozwój  propagan­

dy  i  retoryki  w  starożytności

1S

.  Retoryka,  czyli  nauka  o  pięknym  wysławianiu 

się, rozwinęła się intensywnie w starożytnej Grecji. Ważną rolę w tym procesie

14

  Ibidem, s. 61.

15

  S. Kuśmierski, Teoretyczne problemy propagandy i opinii publicznej, Warszawa 1980, 

s. 62.

background image

12

Dobek-Ołtrowikft

odegrali sofiści. Kształcili oni mówców, z położeniem nacisku na umiejętności 
pokonywania przeciwników w dyskusji. Do najbardziej znanych przedstawi­
cieli  tego  nurtu  zalicza  się  Protagorasa  z  Abdery,  Gorgiasza  z  Leontinoj, 
Isokratesa i Demostenesa, polityka ateńskiego, uznawanego za jednego z naj­
wybitniejszych mówców starożytności. Celem retorów było „uczynienie mowy 
słabej silną" za pomocą odpowiednio skonstruowanej argumentacji. Była to 
ważna umiejętność, wykorzystywana przez greckich polityków w walce polity­
cznej.

Tradycje retoryki greckiej zostały przejęte przez starożytny Rzym. Wielu 

badaczy  wskazuje na podobieństwo uwarunkowań społeczno-politycznych, 
występujących w Atenach i Rzymie. W senacie, na forum, na zebraniach czy 

w sądzie o powodzeniu spraw decydował mówca, sposób jego wysławiania 
i  rodzaj  stosowanej  argumentacji.  Retoryka  stała  się  ważnym  elementem 
wychowania rzymskiego. Umiejętność posługiwania się żywym słowem była 
podstawowym warunkiem zaistnienia na scenie politycznej i utrzymania się na 

niej. Każdy wielki rzymski mąż stanu musiał być oratorem. Dzięki temu był 
w  stanie  promować  swoją  osobę,  utrzymywać  popularność  i  zdobywać 
politycznych zwolenników. Za wybitnego mówcę rzymskiego uznaje się Marka 
Juliusza Cycerona, adwokata, polityka i „publicystę” wieków starożytnych. 
Wywarł on olbrzymi wpływ na umysłowość społeczeństwa rzymskiego u schył­
ku republiki

16

.

Tak  jak  w  Grecji,  bezpośredni  przekaz  oparty  na  żywym  słowie  był 

najważniejszą  formą  działalności  propagandowej.  Jednakże,  co  należy  za­
znaczyć, nie była to forma jedyna. W starożytnym Rzymie spotykamy się także 
z pośrednimi, zewnętrznymi formami przekazu, takimi jak:

•  prototyp  gazety  „Acta  Diuma”  —  rodzaj  urzędowego  informatora, 

który ukazywał się od czasów Cezara aż do 209 r. n.e.,

•  ręcznie przepisywane ulotki,
•  napisy na murach,
•  plakaty (ogłoszenia, rysunki, karykatury).

Ze względu na niewielkie możliwości techniczne oraz nikłą znajomość 

języka pisanego, odgrywały one drugorzędną i mało znaczącą rolę w procesie 

przekazu propagandowego.

Okres średniowiecza nie sprzyjał kreowaniu nowych, skuteczniejszych 

form  porozumiewania  się.  Dopiero  wynalezienie  przez  Gutenberga  i  za­
stosowanie w praktyce druku otworzyło nowy rozdział w historii komuniko­
wania międzyludzkiego i instytucjonalizacji propagandy.

16

 J. Wolski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa 1971, s. 431.

background image

13 Pmpegsede Jsko fonu kanulkawuria

0.2. Etap zróżnicowanych fora propagandowych

Nowożytność to czas intensywnego rozwoju propagandy, warun­

kowany przez następujące czynniki:

•  ekonomiczne — rozwój gospodarczy powodował wzrost zamożności 

społeczeństw, wpływał na przeobrażenia struktur i świadomości 

społecznej,

•  technologiczne — nowe wynalazki usprawniały różne dziedziny ludz­

kiej aktywności,

•  społeczne  —  coraz  powszechniejszy  dostęp  do  oświaty  wpłynął  na 

wzrost edukacji społeczeństwa,

•  polityczny—pojawienie się nowych form żyda politycznego, jak partie 

polityczne, parlamentaryzm i prawo wyborcze,

•  rozwój środków masowego przekazu,
•  wyodrębnienie się specjalistycznych dziedzin nauki, jak teoria propa­

gandy, psychologia propagandy, marketing polityczny, pubUc relations (PR), 

mających  na  celu  intensyfikację  procesu  propagandowego  oddziaływania 
i podnoszenia poziomu jego skuteczności.

Analizowany etap nie jest jednolity. Biorąc za podstawę analizy formy 

i techniki przekazu propagandowego, można podzielić go na cztery fazy:

Faza propagandy nowożytnej 

(XVI 

do końca 

XVIII 

w.). Skonstruowanie 

przez Gutenberga ruchomych czcionek i urządzenia do ich odlewania w poło­
wie 

XV 

w.  dało  poważny  impuls  do  rozwoju  komunikowania  międzyludz­

kiego. Jednak do pojawienia się pierwszego środka masowego przekazu, jakim 

jest  prasa,  upłynęło  ponad  sto  lat  Należy  zgodzić  się  z  opinią  S.  Kuśmier- 

skiego,  że  „propaganda  jako  zjawisko  zaczęła  zmieniać  swoją  jakość  wraz 
z ukazaniem się pierwszych gazet”. Pojawiły się one w XVII w., np.:

•  w 1609 r. „Avise Rdation odcr Zeitung” w Niemczech,
•  w 1622 r. „The Weekley News in London” w Anglii,
•  w 1631 r. „La Gazette” we Francji,
•  w 1661 r. „Merkuriusz Polski ordynaryjny, dzieje wszystkiego świata 

w sobie zamykający dla informacji pospolitej” w Polsce

17

.

Ukazywały  się  one  co  tydzień  lub  rządzie)  i  były  przeznaczone  dla 

wąskiego grona odbiorców. Czytelnicy prasy wywodzili się z elit politycznych 
i intelektualnych — umiejętność czytania posiadała bowiem niewidka grupa 
społeczeństwa. Dopiero od początku XVIII w. zaczęły Sukcesywnie wychodzić

dzienniki

Wraz  z  rozwojem  prasy  pojawiła  się  reklama.  Regularnie  wydawane 

czasopisma stworzyły rynek ogłoszeń. Początkowo zamieszczano je na famach 
zwykłej prasy. Na przełomie XVI i XVII w., dzięki powstaniu w większych

17

 S. Kuimierski, op. dt„ i. 71.

background image

14

Bogusława Dobek-Ostrow&ka

miastach  europejskich  biur  adresowych,  wykształciły  się  wyspecjalizowane 
czasopisma  ogłoszeniowe.  Najwcześniej  zaczęły  one  wychodzić  w  Wielkiej 

Brytanii,  we  Francji  i  w  Holandii.  Reklama,  choć  narodziła  się  w  Europie, 
znacznie  lepsze  warunki  rozwoju  znalazła  na  kontynencie  północnoamery­
kańskim.

W  okresie  nowożytnym  rozwinęły  się  nowe  sposoby  porozumiewania. 

Propaganda  polityczna  i  religijna  nie  ograniczały  się  już  do  interpersonalnych 
kontaktów  nadawcy  z  odbiorcą.  Nowe  techniki  druku  umożliwiły  rozwój 
impersonalnych  form  komunikowania,  wykorzystywanych  szeroko  przez  war­
stwy  rządzące:  władców,  arystokrację,  szlachtę,  rodzącą  się  burżuazję.  Coraz 
bardziej  zróżnicowane  formy  przekazu  pośredniego  służyły  promocji  elit 
władzy  i  kreowaniu  wizerunku  jednostek  panujących.  Przykładem  ilustrującym 
tę  tezę  jest  panowanie  Maksymiliana  I  w  Niemczech  oraz  Ludwika  XIV  we 
Francji.

Maksymilian  I  potrafił  bardzo  skutecznie  korzystać  z  nowego  medium 

w  sprawach  publicznych.  Wpływał  na  politykę  wydawniczą  w  swoim  kraju  i, 

jak  twierdził  M.  Kunczik,  „był  wirtuozem  oddziaływania  na  opinię  publicz­

ną” 

18

.  Udało  mu  się  czterokrotnie  zwiększyć  nakład  wydawanych  czasopism 

i  książek  popierających  władcę.  Wzrosła  liczba  ulotek,  sloganów,  rysunków 
i  innych  drukowanych  form  propagandowych.  Artyści  dworscy  zostali  zaanga­
żowani  do  prowadzenia  kampanii  politycznej

19

.  Dążąc  do  wzmocnienia  swoje­

go pozytywnego wizerunku, Maksymilian wykorzystywał tzw. reklamę zewnę­
trzną,  czyli  upowszechnianie  tego,  co  współcześnie  nazywa  się  gadżetami,  jak 
tanie drzeworyty z cesarskim konterfektem, pamiątkowe monety, medale etc.

Potrzebę  uprawiania  propagandy  w  celu  skuteczniejszego  sprawowania 

rządów  rozumiały  także  francuskie  elity  władzy.  Szczególna  rola  w  tym 
względzie  przypadła  kardynałowi  Richelieu  i  królowi  Ludwikowi  XIV.  Kar­
dynał  Richelieu,  odgrywający  pierwszoplanową  rolę  na  scenie  politycznej 

w  okresie  panowania  Ludwika  XIII,  podkreślał  znaczenie  pojęcia  „la  reputa- 
tion”  w  swej  filozofii  uprawiania  polityki.  Poważnym  instrumentem  wpływa­

nia  na  opinię  publiczną  była  w  jego  ręku  „La  Gazette”,  pierwsza  francuska 
gazeta.  Jak  na  tamte  czasy  miała  ona  dość  szeroki  krąg  odbiorców.  Obok  elit 
politycznych  i  społecznych,  docierała  także  do  warstw  uboższych,  gdyż  była 
czytana  głośno  w  miejscach  publicznych.  Innym  środkiem  kreowania  opinii 

publicznej  przez  Richelieu  była  założona  przez  niego  Akademia  Francuska. 
Wybitnym  literatom  i  pisarzom,  członkom  Akademii,  wypłacano  honoraria 

i pensje, czym zjednywano ich przychylność dla systemu władzy.

Za  szczytowe  osiągnięcie  w  okresie  nowożytnym  wielu  badaczy  uznaje 

propagandową  działalność  króla  Ludwika  XIV.  M.  Kunczik  nazywa  ją 

„politycznym  rodzajem  «public  relations»,  rodzajem  niepowtarzalnego  i  nie-

18

  Prasa jako kontrola władzy, Warszawa 1994, s. 98.

19

  H. Wiesflecker, Kaiser 

/, Munchen 1986, s. 452.

background image

Propaganda jako forma komunikowania

13

„politycznym  rodzajem  «public  relations»,  rodzajem  niepowtarzalnego  i  nie­
zrównanego  osobowościowego  «show»”

20

.  Monarcha  wykreował  swój  wize­

runek,  a  następnie  starannie  go  utrzymywał  w  oczach  zarówno  Francuzów,  jak 
i cudzoziemców. W tym celu zakładał nowe gazety, otwierał kolejne akademie, 
budował zamki lub rozbudowywał już istniejące (Wersal), uroczyście obchodził 
swoje  urodziny,  świętował  zwycięskie  bitwy  i  inne  ważne  wydarzenia.  Na 
dworze  zatrudniał  malarzy,  rzeźbiarzy,  poetów,  muzyków,  których  wówczas 
określano mianem  pochlebców  (dzisiaj właściwy wydawałby się termin „spec­

jalista  od  reklamy”).  Innym  przykładem  działań  propagandowych,  wykorzy­

stujących  z  pełnym  rozmysłem  dostępne  środki  masowego  przekazu,  była 

wojna  o  niepodległość  Stanów  Zjednoczonych.  Wydarzenia  1776  r.  poprze­
dziła  kampania  propagandowa,  prowadzona  przez  Samuela  Adamsa  i  jego 
zwolenników  z  Massachusetts.  Niektórzy  badacze  prezentują  tezę,  że  wiele 
wydarzeń,  np.  masakra  bostońska,  zostało  tak  zainscenizowanych,  aby  donie­
sienia  prasowe  odpowiednio  kształtowały  opinię  publiczną  i  postawy  oby­
wateli.

Faza  prasy  masowej  (XIX  w.).  Wiek  XIX  to  stulecie  przełomu,  okres 

wielkiego  przyspieszenia  i  radykalnych  zmian  we  wszystkich  sferach  ludzkiej 
aktywności.  Rewolucja  przemysłowa  wywarła  olbrzymi  wpływ  także  na 
praktykę  ówczesnej  propagandy.  Procesy  komunikacyjne  determinowane  były 
przez  wiele  czynników,  z  których  za  podstawowy  należy  uznać  rozwój 
kapitalizmu.  W  jego  konsekwencji  nastąpiły  głębokie  przeobrażenia  struktur 
społecznych,  wyrażające  się  w  podniesieniu  stopy  życiowej,  dominacji  miesz­
czaństwa,  urbanizacji,  zmianach  ilościowych  i  jakościowych  klasy  robotniczej, 
upowszechnianiu  się  obowiązkowego  wykształcenia  podstawowego.  Wyraźne 

procesy  modernizacyjne  zaczęły  występować  w  sferze  polityki.  Obejmowały 
one  takie  zjawiska,  jak  przyznawanie  praw  wyborczych,  ruchy  wolnościowe, 
rozwój  parlamentaryzmu  i  masowych  partii  politycznych,  pojawienie  się 
nowych ideologii.

Wiek  XIX  to  przede  wszystkim  era  rewolucji  technicznej  i  nowych 

technologu,  usprawniających działalność człowieka.  Jednym z  najważniejszych 
wynalazków  była  maszyna  parowa.  Wykorzystano  ją  następnie  do  konstrukcji 

parowozu  i  parowca,  co  pozwoliło  ludziom  i  rzeczom  na  szybsze  przemiesz­
czanie  się.  W  1830  r.  otwarto  pierwszą  linię  kolejową  Manchester-Liverpool, 

a  w  1838  r.  parowiec  „Great  Western”  przebył  Atlantyk  w  piętnaście  dni. 

W  1811  r.  Friedrich  Konig  zastosował  parę  do  napędzania  urządzeń  drukars­
kich.  W  trzydzieści  lat  później  londyński  „Times”  uruchomił  po  raz  pierwszy 
na  świecie  arkuszową  prasę  drukarską  o  napędzie  parowym,  będącą  w  stanie 
wydrukować  trzy  tysiące  egzemplarzy.  Wynalezienie  w  latach  czterdziestych 
XIX w. telegrafu skróciło czas przesyłania informacji. W 1844 r. miała miejsce

20

  Prasa jako kontrola władzy, s. 99.

background image

10

Bogusława Dobek-Ostrowska

pierwsza  transmisja  telegraficzna.  W  1851  r. położono  kabel telegraficzny  pod 
kanałem  La  Manche,  a  w  1866  r.  —  kabel  transatlantycki.  W  1875  r.  A.  Bell 
zaprezentował  własną  wersję  telefonu,  a  w  rok  później  T.  Edison  usprawnił 
urządzenie  Bella.  Ważnym  wydarzeniem  w  dziejach  komunikowania  było 
wynalezienie  fotografii.  Daguerre  sprzedał  swój  wynalazek  (dagerotyp) 

w 1839 r. Kilka lat później pojawiły się w prasie pierwsze ilustracje opatrzone 
informacją: „rysowane podług dagerotypu”

21

.

Intensywnie  rozwijała  się  technika  drukarska.  W  prasie  pierwsze  foto­

grafie  ukazały  się  w  1865  r.  W  1880  r.  zastosowano  po  raz  pierwszy  raster, 
a  w  piętnaście  lat  później  pojawiła  się  rotacyjna  maszyna  heliograwiurowa, 
która umożliwiła wydawanie prasy ilustrowanej.

Od  1450  do  1814  r.  szybkość  druku  wzrosła  10-krotnie,  a  między  1814 

a  1884  r.  —  stukrotnie.  Rotaqa  początkowo  jedno-,  następnie  dwustronna 
umożliwiła w krótkim czasie druk wielu tysięcy egzemplarzy gazet. Ważne też 
było  powstanie  pierwszych  agencji  informacyjnych,  z  których  „Associated 
Press” — założona w 1848 r., i Juliusa Reutera — w 1851 r., działają do dziś. 
Wszystko to przyczyniło się do intensywnego rozwoju prasy, dając w pierwszej 
połowie  stulecia  początek  prasie  masowej.  Prasa  masowa  położyła  podwaliny 
pod  system  komunikowania  masowego.  W  praktyce  oznaczało  to,  że  obok 
znanych  od  najdawniejszych  czasów  bezpośrednich  form  porozumiewania, 
pojawił się sposób pośredni, oparty na przepływie komunikatu od nadawcy do 

odbiorcy masowego za pośrednictwem medium.

Propaganda  XIX-wieczna  korzystała  równorzędnie  z  obu  form  komuni­

kowania  międzyludzkiego.  Z  czasem  jednak  w  procesach  propagandowych 
zaczęły  dominować  formy  pośrednie.  Gwarantowały  one  możliwość  dotarcia 
do znacznie szerszej publiczności. Szczególną rolę w rozwoju praktyki propa­

gandy  w  analizowanym  okresie  odegrało  powstawanie  nowych  masowych 
partii  politycznych,  opierających  się  na  odmiennych  ideologiach,  programach 
i  doktrynach  politycznych.  Partie  kształciły  swoich  zawodowych  propagan­

dzistów.  W  tej  roli  występowali  agitatorzy,  opierający  siłę  oddziaływania  na 
perswazji.  Ich  zasługą  w  rozwoju  propagandy  jest  rozwój  technik  propagandy 
perswazyjnej.  Pod  koniec  XIX  w.  miejsce  luźnych  organizacji  politycznych 
zajęły  zorganizowane  struktury,  zhierarchizowane  i  rządzące  się  wewnętrzną 
dyscypliną. Stronnictwa masowe skupiały znaczną liczbę członków, gromadzi­

ły rzesze sympatyków, zabiegały o głosy wyborcze elektoratu. Pojawił się nowy 
typ  polityka-parlamentarzysty.  Wielu  z  nich  było  politykami  zawodowymi,  tj. 
żyjącymi  z  polityki,  uzależnionymi  pod  względem  finansowym  od  swoich 

partii.  Taki  kierunek  ewolucji  życia  politycznego  wpłynął  na  proces  stop­
niowego wyodrębniania się technik propagandowych związanych z propagan­
dą  wyborczą.  Znamiennym  przykładem  było  nowe  podejście  do  wyborów 

w  USA.  W  1896  r.  Partia  Republikańska  zatrudniła  w  roli  głównego

21

  Z. Bajka, Krótka historia reklamy, „Zeszyty Prasoznawcze”, r. 1993, nr 3-4, s. 29.

background image

Fiopagamia jako iomia komunikowaiiia

A /

organizatora  kampanii  wyborczej  Marcusa  Alonzo  Hanna,  zawodowo  zaj­

mującego się handlem i reklamą.

Faza  kina  i  „złotych  lat  radia”  (pierwsza  połowa  XX  w.).  Kolejne  nowe 

wynalazki i zastosowanie ich na skalę masową sprzyjały rozwojowi pośrednich 
form  komunikowania.  Fundamentalną  rolę  w  tym  okresie  odegrały  kino 

i radio.

Za  początek  kina  uznaje  się  projekq'ę  filmu  braci  Augusta  i  Luisa 

Lumiere’ów Wyjście z fabryki w 1895 r. Niektórzy badacze uważają jednak, że 
za  ojca  kina  należałoby  uznać  innego  Francuza  —  Ch.  Reynauda,  który 
w  1892  r.  otworzył  pierwsze  kino  w  Paryżu  i  wyświetlał  w  nim  filmy 

rysunkowe.  Przez  około  trzydzieści  lat  kino  oddziaływało  jedynie  na  wzrok 
i  wyobraźnię  widowni.  Dopiero  w  latach  dwudziestych  zaczęto  wprowadzać 
ścieżkę  dźwiękową.  Pierwszy  długometrażowy  film  dźwiękowy  nakręcono 
w wytwórni Warner Brothers w 1926 r. {Don Juan). Inni historycy kina mówią
0  1927  r.  i  filmie  Śpiewak  jazz  bandu.  Kino  szybko  zdobyło  sobie  taką 
popularność,  że  wielu  autorów  nazywa  okres  pierwszej  połowy  XX  w. 
światowym szaleństwem 

22

.

Zawodowi propagandziści od razu docenili rolę kina w propagandzie jako 

szczególnie  dogodnego  środka  przekazywania  idei,  poglądów,  kreowania  mód 
oraz  kształtowanie  zachowań  masowej  widowni.  Z  tego  względu  kino  szybko 
stało  się  ważnym  środkiem  przekazu  propagandowego,  głównie  w  systemach 
totalitarnych dwudziestolecia międzywojennego. Znakomitym przykładem wy­

korzystania  kina  do  celów  propagandowych  była  Ul  Rzesza.  Głównym 
orędownikiem  jego  zastosowania  był  Joseph  Goebbels,  który  często 
powtarzał,  że  „propaganda  jest  jak  konwój  wojenny  —  całość  musi  dopłynąć 
do celu”. Jako jeden z pierwszych praktyków propagandy na świecie zrealizo­
wał  to,  co  dzisiaj  określa  się  terminem  „kampania  totalna”,  czyli  taka,  która 
wykorzystuje  wszystkie  dostępne  media,  formy,  techniki  i  środki  propagan­
dowego oddziaływania. Goebbels uważał, że sofistyczna propaganda jest mało 
skuteczna. Najlepsze efekty osiągnąć można przez odwoływanie się do emocji, 
stereotypów i analogii. Powtarzał, że aby dotrzeć do systemu postaw odbiorcy, 

należy  stworzyć  mu  miłą  atmosferę  i  dobre  samopoczucie  w  trakcie  procesu 
przekazu  propagandowego.  Najlepszym  sposobem  na  osiągnięcie  tego  celu 
była, zdaniem Goebbelsa, rozrywka. Dlatego w swojej działalności propagan­
dowej lansował kino jako środek, a film jako formę przekazu. Preferował
1 stwarzał najlepsze warunki rozwoju filmów rozrywkowych: muzycznych (nie 

mających  żadnych  treści  propagandowych),  fabularnych  i  historycznych  (po­

sługujących się analogią, np. film Fryderyk Wielki). Treści propagandowe były 
w  tych  filmach  ukryte,  zaowalowane,  ale  pożądane  przez  nadawcę  wnioski 
łatwe  do  wyciągnięcia  dla  masowego  widza  o  przeciętnym  nawet  poziomie

22

 Ibidem, s. 34.

background image

18

Bogusława Dobek-Ostrow&ka

inteligencji.  Szczególną  pozycję  w  propagandzie  faszystowskich  Niemiec  miała 
kronika  filmowa,  gdzie  treści  propagandowe  były  jasno  przedstawiane.  Goeb­
bels,  obdarzony  intuicją  psychologa,  zwracał  uwagę  na  specyficzną  konstruk­
cję  tego  przekazu:  muzyka,  ruch,  obraz,  zbliżenie,  profil  twarzy  (dający 
złudzenie  siły),  symbol,  dźwięk  etc.  W  kronikach  nie  eksploatowano  Hitlera 

jako  gwiazdy.  Pojawiał  się  tylko  w  krótkich  sekwencjach.  Jedynym  pełnomet­

rażowym  filmem  dokumentalnym  poświęconym  fuhrerowi  był  obraz  Leni 
Riefenstahl  Triumf  woli.  Jego  twórczyni,  zaangażowanej  politycznie  po  stronie 
Hitlera,  przypadła  niezwykle  ważna  rola  w  procesie  kreowania  propagandy 
faszystowskiej.

Później  niż  kino  narodziło  się  radio.  Historycy  mediów  masowych 

przyjmują,  że  pierwsza  doświadczalna  transmisja  sygnałów  fonicznych  za 
pośrednictwem  radia  miała  miejsce  w  Metropolitan  Opera  w  Nowym  Jorku 
w  1911  r.  Trzy  lata  po  tym  wydarzeniu  uruchomiono  pierwszą  próbną 

rozgłośnię  radiową  w  Belgii,  nadającą  regularnie  program  muzyczny.  Wysiłki 
kolejnych  wynalazców  pozwoliły  w  1915  r.  na  przesłanie  drogą  radiową  głosu 
ludzkiego  z  Waszyngtonu  do  Paryża.  Jednak  początek  radia  komercyjnego 
przypada na rok 1922, kiedy to w Nowym Jorku powstała pierwsza radiostacja

0  znakach  wywoławczych.  W  tym  samym  czasie  rozpoczęła  działalność 
angielska  rozgłośnia  BBC.  W  1926  r.  zawiązała  się  pierwsza  na  świecie  sieć 
radiowa  NBC  Radio  w  Stanach  Zjednoczonych,  emitująca  program  na 
obszarze  całego  kraju.  Radio  szybko  upowszechniło  się  jako  środek  masowego 
przekazu.  Rozpoczęło  to  proces  spychania  prasy  do  roli  drugorzędnego 
medium.  Historycy  mówią  o  prawdziwym  radiowym  boomie  w  latach  dwu­
dziestych XX w. Dowodził tego niezwykły wzrost liczby stacji radiowych

1  radioodbiorników.  W  USA  w  1921  r.  nadawało  program  30  rozgłośni, 
w  1922  r.  było  ich  już  451,  a  w  roku  następnym  —  556.  Liczba  radioodbior­
ników  w  1921  r.  wynosiła  50  tysięcy,  rok  później  zarejestrowano  już  600  ty­
sięcy,  w  1925  r.  —  4  miliony,  a  w  1929  r.  —  10  milionów.  Nieznacznie 
wolniejsze  tempo  rozwoju  odnotowano  w  Europie.  W  1925  r.  radiostacje 

nadawały  regularnie  program  w  19  krajach  europejskich,  w  Argentynie, 
Japonii i Australii

23

.

Od  początku  swego  istnienia  radio  narażone  było  na  naciski  elit  politycz­

nych  i  grup  rządzących.  Jednym,  tak  jak  BBC,  udawało  się  obronić  swoją 
niezależność,  inne  wikłały  się  w  polityczne  układy.  W  reżimach  totalitarnych, 
faszystowskich  i  komunistycznych,  utraciły  suwerenność  i  zostały  włączone  do 

systemu  propagandowego  jako  podstawowe  środki  dyfuzji  treści  propagan­

dowych.  W  krajach  demokratycznych  ewolucja  radia  przebiegała  dwoma 
torami.  Z  jednej  strony,  w  Ameryce  Północnej,  proces  rozwijał  się  w  nie­

skrępowanych  warunkach  ekonomicznych,  bez  jakiegokolwiek  wsparcia  ze 

strony  państwa.  W  Europie  natomiast  pojawił  się  model  radia  etatystycznego,

23

  P. Albert, A.-J. Tudesą, Histoire de la radio-tkłłvision> Paris 1981, s. 12-16.

background image

19

Propaganda jako forma komunikowania

mocno  związanego  ze  strukturami  władzy  politycznej  (te  okoliczności  zaciążyły 

także  na  kierunku  rozwoju  telewizji).  Na  obu  kontynentach  radio  stało  się 
elementem gry politycznej. Liczni politycy i grupy nacisku usiłowały wykorzys­
tywać magię tego środka do realizacji swoich celów

24

.

Frank  lina  Roosevelta  uznaje  się  za  pierwszego  amerykańskiego  polityka 

i  męża  stanu,  który  odkrył  moc  propagandowego  oddziaływania  radia. 
W  1933  r.  zainaugurowano  serię  spotkań  nazwanych  „Rozmowy  przy  komin­
ku”.  Programy  te,  docierające  do  większości  obywateli,  pozwoliły  prezyden­
towi  skutecznie  wykreować,  a  następnie  utrzymać  własny  wizerunek.  W  Euro­
pie  pierwszym  politykiem,  który  zwrócił  się  do  rodaków  za  pośrednictwem 

mikrofonów  radiowych,  był  prezydent  Francji  Gaston  Doumergue.  W  1934  r. 

wygłosił  on  kilka  przemówień  skierowanych  do  obywateli.  Radio  zostało 
perfekcyjnie  wykorzystane  przez  propagandę  nazistowską.  Rozgłośnie  niemie­

ckie  nie  ograniczały  się  do  emisji  przemówień  Hitlera,  transmisji  ważnych 
uroczystości  z  udziałem  elity  rządzącej  czy  programów  mających  na  celu 
podniesienie  morale  narodu.  Jako  pierwsi  zastosowali  Niemcy  ten  środek 

przekazu  wobec  tzw.  odbiorcy  zewnętrznego,  tj.  wrogów  i  przeciwników 
politycznych  poza  granicami  kraju.  Doskonałym  przykładem  może  być  pseu- 
dofrancuska rozgłośnia Ferdonneta.

Druga  wojna  światowa  to  okres  szerokiego  wykorzystania  radia  do  celów 

propagandowych.

Pierwsza  połowa  XX  w.  jest  ważnym  etapem  rozwoju  propagandy  jesz­

cze  z  dwóch  innych  powodów.  W  1931  r.  artykuł  W.  W.  Bidelle’a  A  Psycho- 
logical  Dęfinition  of  Propaganda,  zainaugurował  rozwój  nowej  dyscypliny 

naukowej  —  teorii  propagandy  politycznej  i  opinii  publicznej.  W  tym  sa­

mym  okresie  w  Stanach  Zjednoczonych  zastosowano  techniki  marketingowe 

w  celu  promocji  i  sprzedaży  „produktów  politycznych”.  Dało  to  badaczom 
podstawę  do  nazwania  analizowanego  okresu  fazą  marketingu  prymitywnego 
lub intuicyjnego

25 *

.

W  latach  dwudziestych  nastąpiła  intensyfikacja  prac  nad  medium,  które 

za  pośrednictwem  fal  eteru  byłoby  w  stanie  przenosić  nie  tylko  dźwięk,  ale 
także  obraz.  W  1928  r.  miał  miejsce  pierwszy  przekaz  obrazu  telewizyjnego 
przez  Atlantyk,  dzięki  Anglikowi  J.  Logie  Bairdowi.  Jemu  też  przyznaje  się 

zasługę  wynalezienia  telewizji.  W  rzeczywistości  prace  trwały  równolegle 
w  kilku  krajach:  w  Niemczech,  w  USA,  we  Francji  i  w  Związku  Radzieckim. 
Była  to  jednak  faza  eksperymentów,  a  dostępność  do  tego  środka  przekazu 
bardzo  ograniczona.  Dopiero  po  II  wojnie  światowej  telewizja  znalazła  swoje 

stałe miejsce w systemie komunikowania masowego.

24

  Ibidem, s. 26.

25

  M. Herreros Arconada, Teoria y tkcnica de la propaganda electoral, Barcelona 1989,

s. 174-175.

background image

20

Bogusława Dobek-Ostrowska

Faza  dominacji  telewizji  (druga  połowa  XX  w.).  Druga  połowa  XX  w. 

charakteryzuje  się  szczególnie  szybkim  tempem  rozwoju  technicznych  środków 
komunikowania,  wśród  których  na  plan  pierwszy  wysunęła  się  telewizja.  Lata 
czterdzieste  w  USA  i  Kanadzie  oraz  lata  pięćdziesiąte  w  Europie  i  na 
pozostałych  kontynentach,  to  początki  telewizji  masowej.  W  tym  czasie 

nastąpiła  inauguracja  pierwszych  kanałów  telewizyjnych  i  sieci  (w  USA). 
Dopiero  następne  dziesięciolecia  historycy  mediów  nazywają  erą  telewizji

26

Wówczas  można  mówić  o  ukształtowaniu  się  rozwiniętego  systemu  masowego 
komunikowania.  Rynek  mediów  masowych  zdominowany  został  przez  telewi­
zję,  zmuszając  pozostałe  do  funkcjonowania  w  warunkach  ostrej  konkuren­
cji.  Prasa,  radio  i  kino  musiały  dostosować  się  do  nowej  sytuacji,  zagos­
podarowując  przestrzenie  niedostępne  bądź  mało  atrakcyjne  dla  telewizji. 

Nowa  jakość,  w  postaci  systemu  masowego  komunikowania,  zaczęła  budzić 
zainteresowanie  badaczy  i  polityków.  Zwracali  oni  uwagę  na  pewien  fenomen, 
towarzyszący  temu  zjawisku.  M.  McLuhan  ujął  to  lapidarnie:  „Środek  stał 
się  przekazem”

27

.  Masowe  media  brutalnie  wtargnęły  we  wszystkie  dzie­

dziny  ludzkiej  aktywności,  stając  się  ich  integralną  częścią  i  zasadniczym 

kanałem  porozumiewania  międzyjednostkowego.  Niektórzy  badacze,  uwypuk­
lając  rolę  środków  przekazu  komunikacyjnego  w  życiu  społecznym  i  politycz­
nym,  mówią  wręcz  o  mediatyzacji  społeczeństwa,  o  mediach  jako  o  czwartej 
władzy,  o  mediokracji,  o  nowym  komunikowaniu  opierającym  się  na  me­
diach

28

.

Możliwość  odbioru  audycji  radiowych  i  telewizyjnych  za  pośrednictwem 

satelitów,  nowe  media,  telematyka,  komputeryzacja  etc.  sprawiły,  że  teza 
McLuhana,  iż  świat  jest  globalną  wioską,  stała  się  faktem.  Przesyłanie 
informaqi  bez  jakichkolwiek  ograniczeń  w  przestrzeni  i  w  czasie  nie  pozostało 
obojętne  dla  praktyki  propagandy.  Obok  mediów,  szczególną  rolę  w  jej 

rozwoju  odegrały  obie  wojny  światowe,  natępnie  tzw.  zimna  wojna  między 
Wschodem  i  Zachodem,  a  także  współczesne  wojny,  zwłaszcza  wojna  w  Zatoce 
Perskiej.

W  wyniku  tych  doświadczeń  pojawiły  się  w  propagandzie  zupełnie  nowe 

techniki  oddziaływania:  wojna  psychologiczna,  mistyfikacja,  szpiegostwo, 
szantaż militarny, dywersja ideologiczna, presja ekonomiczna etc.

Wraz  ze  stabilizacją  systemu  masowego  komunikowania  oraz  gwałtow­

nym  zapotrzebowaniem  aktorów  politycznych  i  społecznych  na  specjalistyczne 

analizy  i  usługi  pojawiły  się  nowe  perspektywy  badawcze  w  dziedzinie  nauk 
społecznych  i  politycznych.  W  tym  okresie  zaczęły  wyłaniać  się  nie  znane 
wcześniej  dyscypliny  naukowe:  teoria  komunikowania  społecznego,  politycz­
nego  (publicznego),  masowego;  komunikowanie  w  organizacji  (w  biznesie), 

*  29

16

  J.  R.  Bittner,  Mass  Communication.  An  Introduction,  New  Jersey  1989,  s.  18-19. 

21

 S. Kuśmierski, op. cii., s. 73.

29

 G. Thoveron, La communication poliiiąue aujourdhui, Bruxelle& 1990, s. 16-17.

background image

21

Propaganda jako forma komunikowania

teoria  i  technika  propagandy  wyborczej,  teoria  i  technika  reklamy  politycznej, 
public  relations,  technika  marketingu  politycznego,  wyborczego,  społecznego 

etc.

W  latach  sześćdziesiątych  w  USA,  a  w  latach  siedemdziesiątych  w  Europie 

Zachodniej,  rozpoczęły  działalność  pierwsze  ośrodki  naukowe  bądź  na  uni­
wersytetach,  bądź  jako  samodzielne  placówki.  Zajmują  się  one  prowadze­
niem  badań  oraz  kształceniem  profesjonalistów  w  wąskich  dziedzinach,  ta­

kich jak:

•  specjaliści  w  zakresie  komunikowania:  społecznego,  politycznego  (tzw. 

polityczni konsultanci), masowego, w organizacji (głównie w biznesie);

•  specjaliści  w  zakresie  prowadzenia  kampanii  komunikacyjnych:  społe­

cznych,  politycznych,  wyborczych  (zarządzający  kampaniami  —  campaign 
manager);

•  analitycy rynku politycznego i specjaliści od badań opinii publicznej;
•  specjaliści  w  zakresie  marketingu  politycznego,  społecznego  i  technik 

wyborczych;

•  specjaliści w dziedzinie public relations;
•  technicy reklamy (prasowej, radiowej, audiowizualnej);
•  media  buyers  (specjaliści  w  zakresie  umiejętnego  zakupowania  czasu 

antenowego lub przestrzeni reklamowej);

•  trenerzy  w  zakresie  umiejętności  mówienia  i  publicznych  wystąpień 

(tzw. coach speaker).

System  edukacji  stworzony  po  II  wojnie  światowej  na  Zachodzie  zasilił 

obszar  komunikowania  międzyludzkiego  tysiącami  profesjonalistów.  To  z  ko­

lei nie pozostało bez wpływu na kierunek ewolucji życia społecznego i politycz­
nego  na  obu  półkulach.  Regularnie  odbywające  się  wybory  polityczne  w  USA 
i  w  Europie  Zachodniej  zintensyfikowały  rozwój  propagandy  politycznej, 
a  w  szczególności  propagandy  wyborczej.  W  latach  pięćdziesiątych  w  USA 

i  w  latach  sześćdziesiątych  w  krajach  europejskich  zaczęto  na  szeroką  skalę 

stosować  w  uprawianiu  polityki  techniki  marketingowe.  Okres  ten  nazwano 

etapem  konsolidacji  marketingu  politycznego

29

.  W  tym  czasie  kampanie 

polityczne  stały  się  jedną  z  podstawowych  form  działalności  politycznej.  Ich 
organizację  i  zarządzanie  przejmować  zaczęli  specjaliści  od  propagandy 
i  marketingu.  Pojawiły  się  nowe  formy  i  techniki  prowadzenia  kampanii. 
Początkowo  politycy  i  partie  korzystały  z  usług,  fragmentarycznych

29  30

  lub 

globalnych

31

,  agencji  zajmujących  się  marketingiem  i  reklamą  handlową. 

Gwałtowny  wzrost  zapotrzebowania  na  tego  typu  świadczenia  spowodował, 

że  w  krótkim  czasie  na  rynku  pojawiły  się  liczne  instytucje  usługowe, 
specjalizujące  się  w  dziedzinie  propagandy,  marketingu,  reklamy  i  promocji

29

  M. Herreros Arconada, op. cii., s. 176-177.

30

  Zlecanie agencji usługowej realizacji konkretnego zadania lub etapu kampanii.

31

  Zlecenie agencji usługowej prowadzenie kampanii w całości.

background image

22

Bogusława Dobek-Ostrowska

politycznej.  W  latach  sześćdziesiątych  w  Ameryce  Północnej  i  w  latach 
siedemdziesiątych  w  Europie  Zachodniej  zmiany  zaszły  tak  daleko,  że  prowa­
dzenie  kampanii  jedynie  siłami  kandydatów,  partii  i  wolontariuszy  przestało 
gwarantować  osiągnięcie  celu.  Wraz  ze  stabilizacją  sieci  agencji  reklamowych, 

marketingowych,  komunikacyjnych,  public  relations  oraz  wykrystalizowaniem 

się  nowych  zawodów,  otworzył  się  następny  etap  w  rozwoju  marketingu 
politycznego, nazywany erą konsultantów politycznych

32

.

Charakterystyczna dla drugiej połowy XX w. jest intensyfikacja działalno­

ści w zakresie public relations. Ich celem jest promowanie osób i instytucji oraz 
budowanie  wzajemnego  zrozumienia  między  nimi  a  ich  odbiorcami  (publicz­
nością) 

33

. Obecnie public relations to jedna z najlepiej rozwiniętych i uprawia­

nych  profesjonalnie  form  komunikowania  społecznego  i  politycznego  w  społe­
czeństwach  demokratycznych.  W  samych  tylko  Stanach  Zjednoczonych  za­
trudnienie w tej branży wzrosło z 19 000 w 1950 r. do 172 000 osób w 1990 r. 
Połowa  przedstawicieli  tego  zawodu  pracuje  w  biznesie  i  instytucjach  hand­
lowych,  około  20%  zatrudnionych  jest  w  szpitalach,  w  placówkach  służby 
zdrowia  i  organizacjach  opieki  społecznej,  15%  w  agencjach  reklamowych 
i publicznych relacji,  po  5% w stowarzyszeniach wyższej użyteczności, w pla­
cówkach wychowawczych i szkolnictwie, w instytucjach władzy politycznej od 
szczebla federalnego po władzę lokalną

34

.

1.3.  Przedmiot badań teorii propagandy

Teoria  propagandy  politycznej  i  opinii  publicznej  jako  samodzielna 

dyscyplina  naukowa  zaczęła  wyłaniać  się  na  początku  lat  trzydziestych  XX  w. 
Zainteresowania badawcze wypływały w dużej mierze z potrzeb praktyki życia 
politycznego.  Początkowo  ta  dziedzina  nauki  rozwijała  się  na  pograniczu 
psychologii  społecznej,  socjologii  i  politologii,  wykorzystując  także  elementy 

filozofii  i  historii.  Dlatego  można  mówić  o  jej  interdyscyplinarnym  charak­
terze.  Teoria  propagandy  wykorzystuje  dorobek  badawczy  tych  nauk,  a  także 
posługuje  się  właściwą  dla  nich  aparaturą  pojęciową.  Wewnątrz  teorii  propa­

gandy politycznej i opinii publicznej wyodrębniły się dwa wyraźne nurty:

•  teoretyczne  ujęcie  zjawisk  i  procesów  propagandowych  i  opinii  pub­

licznej,

•  podejście  służące  praktyce,  wykrywające  nowe,  skuteczniejsze  techniki 

propagandowego oddziaływania na opinię publiczną

33

.

32

  M. Herreros Arconada, op. cit., s. 181-183.

33

  S. M. Cutlip, A. H. Center, G. M. Broom, Effectńe Public Relations, New Jersey 

1985, s. 4.

34

  Ibidem, s. 59-60.

33

 

Z. Gostkowski, Problemy propagandy w ujęciu liberalnych socjologów amerykańskich, 

..Kultura i Społeczeństwo”, r. 1958, nr 2, s. 97.

background image

23

Propaganda jako forma komunikowania

Rozwój  teorii  propagandy  zainicjowany  został  przez  psychologów  społe­

cznych.  Pierwsze  próby  zorganizowanego  i  naukowego  zastosowania  psy­
chologii  w  procesach  propagandowych  miały  miejsce  na  początku  XX  w. 
W  1920  r.  W.  Moede  postulował  pilne  poddanie  systematycznym  badaniom 
eksperymentalnym  problematyki  psychologu  mas.  Jego  zdaniem  rezultaty  tych 
badań  mogłyby  mieć  szerokie  zastosowanie  w  polityce,  pedagogice,  ekonomii 

czy  prawodawstwie.  Apel  W.  Moede’a  nie  pozostał  bez  echa.  Wkrótce  wielu 
psychologów  podjęło  takie  tematy,  jak  zachowanie  grup  społecznych  pod 
wpływem  różnych  oddziaływań  propagandowych,  problem  postaw  i  ocen 
społecznych.  Na  przełomie  lat  dwudziestych  i  trzydziestych  L.  L.  Thurstone 
i  R.  A.  Likert  skonstruowali  skale  postaw.  Wyniki  badań  nad  psychologicz­
nymi  aspektami  propagandy  pozwoliły  na  dokonanie  uogólnień  i  sformułowa­
nie  pierwszych  wniosków.  W  1931  r.  „Journal  of  Abnormal  and  Social 

Psychology”  opublikował  artykuł  W.  W.  Bidelle’a  zatytułowany  A  Psycho- 
logical  Definition  of  Propaganda.  Uznaje  się  go  za  pierwszą  próbę  wyodręb­
nienia  teoretycznej  problematyki  propagandy.  Jednak  rolę  kreatora  teorii 
propagandy  jako  niezależnej  dyscypliny  naukowej  przypisuje  się  innemu 

amerykańskiemu  psychologowi  społecznemu  —  L.  W.  Doobowi,  autorowi 
pierwszego podręcznika Propaganda. Its Psychology and Technique (1935).

Szczególną  rolę  w  rozwoju  teorii  propagandy  i  opinii  publicznej  odegrała 

II  wojna  światowa.  Dostarczyła  ona  teoretykom  ogromną  ilość  materiałów 
empirycznych,  które  zaowocowały  nowymi  odkryciami  i  ciekawymi  publika­
cjami.  W  okresie  powojennym  wyraźnie  wzrosło  zainteresowanie  problematy­
ką  teorii  propagandy  i  opinii  publicznej.  Do  psychologów  społecznych,  którzy 

zainicjowali nurt psychologiczny, dołączyli się liczni socjologowie, a następnie 
politolodzy, dając początek nurtom socjologicznemu i politologicznemu w teo­
rii propagandy.

1.3.1.  Nurt psychologiczny

Centralnym obiektem rozważań badaczy reprezentujących nurt 

psychologiczny są postawy i zachowania odbiorcy.

Na  dorobek  naukowy  tego  nurtu  składają  się  prace  badawcze  takich 

wybitnych  uczonych,  jak  m.in.  H.  Lasswell,  L.  Doob,  D.  Krech,  C.  Crutch- 
field, C. Hovland, P. F. Lazarsfeld w Stanach Zjednoczonych i S. Galio oraz
G.  Maletzke w Europie.

Przez długie lata większość badaczy pozostawała pod wpływem koncepcji

H.  Lasswella,  nazywanej  teorią  mechanistycznego  oddziaływania  propagan­
dowego.  Wyrosła  ona  na  gruncie  behawioryzmu  i  sprowadzała  wszystkie 
zachowania  człowieka  do  schematu  bodziec-reakcja.  Badacz  ten  wychodzi 
z założenia, że jeżeli zachowanie istoty ludzkiej jest reakcją na bodźce, a każdy 
bodziec wywołuje w tej samej sytuagi zawsze taką samą reakcję, znaczy to, żc

background image

24

Bogusława Dobek-Ostrowska

zachowaniem  człowieka  można  kierować.  Tak  więc,  aby  w  społeczeństwie 
wywołać  odpowiednie  zachowanie,  wystarczy  dobrać  i  rozpowszechnić  specjal­
ny  zespół  argumentów.  Koncepcja  Lasswella  sprowadzała  odbiorcę  do  mecha­
nicznie  reagującego  przedmiotu.  Została  ona  z  czasem  odrzucona,  ale  nie  do 

końca.  U  wielu  współczesnych  teoretyków  propagandy  można  doszukać  się 
elementów  neobehawiorystycznych,  w  niewielkim  stopniu  uwzględniających 
wewnętrzne  procesy  psychiczne  jednostki.  Niewątpliwym  wkładem  do  dorob­

ku  teorii  propagandy  politycznej  jest  Lasswellowski  model  komunikacyjny. 

Sprowadza się on do pięciu zasadniczych pytań o:

•  nadawcę propagandy („Kto mówi?”),
•  treść przekazu propagandowego („Co mówi?”),
•  środki przekazu („Za pomocą jakiego przekazu?”),
•  odbiorcę propagandy 

(„Komu 

mówi?”),

•  efekty procesu przekazu propagandowego („Z jakim skutkiem?”).

Model komunikacyjny Lasswella znany jest w literaturze przedmiotu

także  pod  nazwą  teorii  sukcesu  propagandowego.  Była  ona  efektem  analizy 
kilku  skutecznych  kampanii  propagandowych  przeprowadzonych  w  Stanach 
Zjednoczonych  przed  II  wojną  światową  i  w  jej  trakcie.  Teoria  Lasswella 
sprowadzała  proces  propagandy  do  jednostronnego  modelu  komunikacyjnego 

(bez  sprzężenia  zwrotnego):  nadawca-środek-odbiorca-skutek.  Traktowała 
odbiorcę  jako  istotę  bierną,  zunifikowaną,  odizolowaną  od  innych  wpływów, 
bezbronną wobec wszechobecności masowych mediów

36

.

Z  tradycji  behavłorałnych  wyszedł  także  L.  Doob.  W  swojej  publikacji 

z 1935 r. Propaganda zdefiniował postawę jako reakcję wewnętrzną, pojawiają­
cą  się  na  skutek  działania  bodźca.  Sformułował  sześć  podstawowych  elemen­
tów konstytuujących proces przekazu propagandowego:

•  nadawcę propagandy,
•  treść propagandy,
•  percepcję propagandy,
•  pierwsze reakcje odbiorców poddanych propagandzie,
•  zmiany wytworzone pod wpływem propagandy,

•  działania ludzi poddanych propagandzie

37

.

Z  czasem  badacz  zmodyfikował  swoje  poglądy,  odrzucając  mechanistycz- 

ne  podejście  do  reakcji  człowieka.  Wystąpił  z  tezą,  że  ludzie  opornie  poddają 
się  oddziaływaniom  propagandy,  a  bodźce  nie  są  odbierane  automatycznie. 
Zwrócił  uwagę  na  tzw.  reakcje  osobotwórcze,  tj.  zespół  postaw  i  zainteresowań 

jednostki,  czyli  czynniki  wewnętrzne  modyfikujące  oddziaływania  propagan­

dy

38

.  Zasługą  L.  Dooba,  uznawanego  powszechnie  za  jeden  z  największych 

autorytetów  w  dziedzinie  teorii  propagandy,  było  wniesienie  nowego  podejścia

38

 H. D. Lasswell, Public Opinion and Propaganda, New York 1960, s. 176.

37

 L. W. Doob, Propaganda. lis Psychology and Technique, New York 1935, S. 240.

33

 Tenże, Public Opinion and Propaganda, New York 1956, s. 227.

background image

Propaganda jako forma komunikowania

O

autorytetów  w  dziedzinie  teorii  propagandy,  było  wniesienie  nowego  podejścia 
badawczego  do  technik  masowego  oddziaływania  propagandowego,  osobowo* 
ści nadawcy oraz recepcji treści propagandowych.

D.  Krech  i  C.  Crutchfleld  poddali  analizie  inne  elementy  procesu  pro­

pagandowego.  Badali  oni  rodzaj  zastosowanych  bodźców  i  podatność  jedno­
stki  na  sugestię 

39

.  W  podobnym  kierunku  szły  rozważania  innych  amerykań­

skich  teoretyków:  C.  Hovlanda  i  P.  Lazarsfeida.  Stworzony  przez  nich  na 
uniwersytecie  w  Yale  na  przełomie  lat  pięćdziesiątych  i  sześćdziesiątych 

program  badawczy  dostarczył  wielu  cennych  spostrzeżeń,  które  pozwoliły 
lepiej  zrozumieć  mechanizmy  recepcji  treści  propagandy.  Postulaty  autorów 
weszły  na  stałe  do  praktyki  działań  propagandowych  w  zakresie  technik 
oddziaływania

40

.

Cechą  większości  badań  prowadzonych  w  USA  jest  ich  szczegółowość 

i  nastawienie  na  odkrywanie  takich  elementów  i  zależności,  które  mogłyby 
służyć  praktyce  propagandy.  J.  Ellul  zarzuca  teoretykom  amerykańskim,  że  do 
dnia  dzisiejszego  nie  potrafią  wyzwolić  się  spod  wpływu  koncepcji  behawioral­

nych  i  neobehawioralnych,  lansowanych  przede  wszystkim  przez  H.  Lasswel­
la

41

.

Europejscy  psychologowie  podjęli  nowy  wątek,  koncentrujący  się  wokół 

środków  masowego  przekazu.  G.  Maletzke  zajął  się  zagadnieniem  nadawcy 

i  jego  roli  w  procesie  kreowania  i  rozpowszechniania  komunikatu  propagan­
dowego  za  pośrednictwem  masowych  mediów  oraz  interpretacji  treści  propa­
gandowych.  Włoski  badacz  S.  Galio  analizował  środki  masowego  przekazu 

jako pośrednika w procesie propagandowym.

Nie  można  zapominać,  że  psychologia  propagandy  była  uprawiana  także 

w  systemach  totalitarnych  i  autorytarnych.  Trudno  jednak  mówić  o  ściśle 
naukowym  charakterze  tej  dyscypliny  w  Związku  Radzieckim  czy  w  krajach 
bloku  sowieckiego.  Odgrywała  ona  rolę  służebną  wobec  panujących  reżimów, 

wyrażając  interesy  sił  rządzących.  Dziedziną  tą  zajmowali  się  m.in.  W.  Rub- 
cow, J. A. Szerkowin i E. A. Nozin.

13.2. Nurt socjologiczny

Koncepcje  psychologów  społecznych  zaważyły  również  na  podej­

ściu  do  zagadnień  teorii  propagandy  i  opinii  publicznej,  prezentowanym  przez 
socjologów.  Największą  rolę  w  rozwoju  tego  nurtu  odegrali  tacy  badacze,  jak 

T.  Parsons,  C.  W.  Mills,  W.  Lippmann  i  J.  Ellul.  Pozostawali  oni  pod

39

  D. Kretch, R. Crutchfield, op. cit., s. 333.

40

  L. Wojtasik, Psychologia propagandy politycznej, Warszawa 1986, s. 14.

41

  J. Ellul, Propagandes, s. 7.

background image

26

Bogusława Dobek-Ostrowska

mniejszym  lub  większym  wpływem  teorii  postaw.  Zwracali  jednocześnie  uwagę 
na znaczenie propagandy w systemie społecznym.

T.  Parsons  zdefiniował  zjawisko  propagandy  jako  „próbę  oddziaływania 

na  postawy,  a  przez  to  bezpośrednio  lub  pośrednio  na  działanie  ludzi  za 
pomocą bodźców językowych słowa pisanego lub mówionego”

42

.

Jako  socjolog  T.  Parsons  zwracał  uwagę  na  funkcjonowanie  propagan­

dy  w  systemie  społecznym.  Uważał,  że  jej  podstawowym  zadaniem  jest 

wzmacnianie  wzorów  instytucjonalnych,  a  więc  funkcja  kontrolna  wobec 
społeczeństwa.

C.  W.  Mills  skoncentrował  się  w  swoich  analizach  na  problemie  omni- 

potencji  propagandy.  Zdaniem  autora  odbiorca  stanowi  bierny  obiekt  od­
działywań  propagandowych.  Tezę  o  wszechwładzy  propagandy  opierał  na  roli 
masowych  mediów  jako  podstawowego  instrumentu  w  procesach  propagan­
dowych.  Wskazywał,  że:  „Środki  masowej  informacji  nie  tylko  przeniknęły  do 
naszego  doświadczenia  o  rzeczywistości  zewnętrznej,  lecz  wkroczyły  do  naj­
intymniejszego  kręgu  naszych  przeżyć  wewnętrznych.  Narzuciły  nam  wzory 

osobowe,  nowe  aspiracje  dotyczące  tego,  czym  chcielibyśmy  być  i  za  kogo 
chcielibyśmy uchodzić” 

43

.

Innym  badaczem  amerykańskim,  którego  poglądy  w  istotny  sposób 

zaciążyły  na  rozumieniu  propagandy  i  opinii  publicznej,  był  W.  Lippmann. 

Swoje koncepcje przedstawił już w 1922 r. w książce Public Opinion. Centralny 
obiekt  zainteresowań  autora  stanowiły  stereotypy  i  ich  rola  w  procesie 
percepcji.  Zjawiska  propagandowe  analizował  przez  pryzmat  stereotypów, 
czyli  narzucania  odbiorcom  uproszczonych  obrazów  świata.  Stereotypy  pod­
nosił do rangi najważniejszego mechanizmu percepcji

44

.

Na  tle  socjologów  anglosaskich  wyróżnia  się  teoretyk  francuski  J.  Ellul. 

Jego  poglądy  uległy  pewnej  modyfikacji.  Na  inne  aspekty  zwracał  uwagę 

w  pracy  Propaganda.  The  Formations  of  Men's  Attitudes,  wydanej  w  1965  r.

4S

a  inne  zagadnienia  akcentował  w  1990  r.

46

  We  wcześniejszych  publikacjach 

autor  rozumiał  propagandę  jako  specyficzną  technikę  manipulacyjną,  używaną 
przez  ustrukturalizowane  grupy.  Ich  celem  miało  być  zaktywizowanie  odbior­
ców,  czyli  społeczeństwa,  i  zunifikowanie  ich  zachowań.  Człowiek  poddany 

jest  procesowi  mediatyzacji.  Staje  się  bezbronny  wobec  środków  masowego 

przekazu,  gubi  się  w  gąszczu  docierających  do  niego  informacji.  I  tu  J.  Ellul 
widzi  szczególną  rolę  propagandy,  zaspokajającej  potrzeby  wyjaśniania  i  war­
tościowania.  W  1990  r.  podtrzymał  on  twierdzenie,  że  propaganda  nie  jest 
nauką  sensu  stricto,  lecz  nowoczesną  techniką,  opierającą  się  na  naukach

42

  T. Parsons, Szkice z teorii socjologicznej, Warszawa 1972, s. 179.

43

  C W. Mills, Elita władzy, Warszawa 1962, s. 412.

44

  W. Lippmann, Public Opinion, New York 1960, s. 90.

43

 J. Ellul, Propaganda.

40

 Tenże, Propagandes, s. 35-38.

background image

27

Propaganda jako forma komunikowania

społecznych.  Korzystanie  z  dorobku  współczesnej  psychologii  i  socjologii 
pozwala  propagandzistom  poznać  lepiej  istotę  ludzką,  rozpoznać  jej  tendencje 
rozwojowe,  życzenia,  potrzeby,  mechanizmy  psychiczne  i  jej  automatyzm. 
Wnioski,  formułowane  przede  wszystkim  przez  psychologów  społecznych 

i  psychologów  głębi,  pomagają  praktykom  propagandy  rozwijać  coraz  skutecz­
niejsze  techniki  oddziaływania.  Dzięki  temu  można  mówić  o  bezpowrotnym 
wyjściu  ze  stadium  propagandy  prymitywnej  i  wejściu  w  etap  na  wskroś 
nowoczesnej  propagandy.  Ellul  analizuje  zjawiska  propagandowe  w  dwojakim 
sensie:  wąskim  i  szerokim.  W  sensie  szerokim  propaganda  globalizuje  różne 
akq'e  i  przedsięwzięcia,  w  sensie  wąskim  zaś  ma  charakter  instytucjonalny,  tj. 
ograniczona jest do działań organizacyjnych

47

.

Wspólną  cechą  większości  analiz  w  nurcie  socjologicznym  jest  to,  że 

dotyczą  zachowań  grup  społecznych,  struktury  zbiorowości,  funkcji  propagan­
dy  w  systemach  społecznych  oraz  podkreślają  i  badają  rolę  środków  masowego 
przekazu w procesach propagandowych.

13.3. Nurt politologiczny

Podstawowym  elementem,  na  który  zwraca  uwagę  znaczna  grupa 

politologów,  jest  problem  manipulacji  świadomością  odbiorców.  Ich  zda­
niem  jest  ona  nieodłączną  cechą  propagandy  bez  względu  na  charakter 
systemu  politycznego,  w  którym  jest  praktykowana.  Znamienne  w  tym  nur­
cie  teorii  propagandy  wydają  się  poglądy  takich  badaczy,  jak  M.  Duvergera, 
F.  G.  Wilsona,  Ch.  S.  Seeley’ego,  T.  M.  Newcomba,  L.  Frasera  czy  G.  S. 

Jowetta  i  V.  0’Donnell.  Także  i  tutaj  na  sposobie  analizowania  i  widze­
nia  problematyki  propagandy  zaciążyły  koncepcje  autorów  amerykańskich. 
Należy  zaznaczyć,  że  w  nurcie  politologicznym  znajdujemy  znacznie  szer­
szą  gamę  zróżnicowanych  opinii  niż  w  dwóch  pozostałych.  Na  fakt  ten  zwró­
cił  uwagę  S.  Kuśmierski,  upatrując  przyczyny  tego  zjawiska  w  interdyscy­
plinarnym  charakterze  politologii  i  w  implikacjach  natury  metodologi­
cznej 

48

.

Jedyny  Europejczyk  w  wymienionej  wyżej  grupie,  M.  Duverger,  definio­

wał  propagandę  jako  działalność  jednej  klasy  bądź  grupy  społecznej,  skierowa­
ną  na  inne  klasy  bądź  grupy  społeczne,  która  ma  na  celu  zniszczenie  ich 
wpływu 

49

.  Autor  traktował  propagandę  jako  instrument  w  walce  politycznej 

między  konkurującymi  ze  sobą  zbiorowościami  społecznymi  (elitami,  partiami 
politycznymi  etc.).  Tak  jak  socjologowie,  przypisywał  szczególną  rolę  środkom 
masowego komunikowania, które nazywał czwartą siłą.

47

 Ibidem, s. 9.

49

 S. Kuźmierski, op. cii., s. 88-89.

49

 M. Duverger, The Idea of Politice, London 1967, s. 128.

background image

28

Bogusława Dobek-Ostrow&ka

Większość  badaczy  amerykańskich  podchodzi  do  propagandy  jako  do 

instrumentu  mającego  na  celu  kształtowanie  opinii  publicznej.  Taki  punkt 
widzenia  reprezentował  F.  G.  Wilson  w  pracy  A  Theory  of  Public  Opinion. 
Autor  stawiał  znak  równości  między  propagandą  a  techniką  kształtowania 
opinii  publicznej.  Uważał,  że  propaganda  jest  niczym  innym  jak  techniką 
manipulowania  symbolami  i  emocjami,  bez  odwoływania  się  do  intelektu 
odbiorcy.  Jej  celon  jest  „kontrolowanie  i  kierowanie  masowymi  akcjami 
w  kontrowersyjnych  sprawach  współczesnego  świata”

50

.  Wyrażał  interesujący 

pogląd,  iż  w  stosunku  do  propagandy  praktykowanej  w  poprzednich  stule­
ciach,  nawet  erach,  różnica  jest  stosunkowo  niewielka.  Sprowadza  się,  jego 

zdaniem,  do  dwóch  elementów:  współczesna  propaganda  świadomie  opiera  się 
na  środkach  psychologicznego  oddziaływania,  a  podstawą  jej  funkcjonowania 
są środki masowego przekazu.

G.  S.  Jowett  i  V.  0’Donneil,  publikujący  w  ostatnich  latach  wyniki  swoich 

badań,  definiują  propagandę  jako  proces  kontroli  przepływu  informacji, 
kierowanie opinią publiczną i manipulowanie wzorami zachowań.

so

 F. G. Wilson, A Theory of Public Opinion, Chicago 1962, s. 160-161.

background image

Rozdział 2

Klasyfikacja propagandy

W  literaturze  przedmiotu  wiele  uwagi  poświęca  się  klasyfikacji  lub 

typologii propagandy. Propagandę i zjawiska z nią związane dzieli się na liczne 
sposoby  w  zależności  od  przyjętych  kryteriów.  Obok  klasyfikacji  powszechnie 
akceptowanych  i  stosowanych,  wielu  autorów  prezentuje  własne  koncepcje. 
W  rozdziale  tym  zostanie  przedstawiona  jedynie  ich  część  —  te,  które 
uważamy  za  najistotniejsze  i  najbardziej  przydatne  w  analizie  procesów 

propagandowych.

2.1.  Funkcje propagandy

Funkcje  propagandy  to  z  reguły  stały  element  rozważań  większo­

ści  badaczy.  Spotykamy  się  więc  ze  znaczną  rozbieżnością  koncepcji  —  często 
te same funkcje są inaczej nazywane.

Funkcja  integracyjna  (nazywana  także  propagandą  integracyjną).  Pro­

paganda  integracyjna,  obok  adaptacyjnej,  jest  jedną  z  najlepiej  omówionych 
w  literaturze  naukowej.  Wątek  ten  szeroko  rozwinął  J.  Ellul

l

,  a  także, 

w  węższym  stopniu,  V.  CFDonnell  i  G.  S.  Jowett

1  2

.  Autorzy  ci  są  zgodni, 

że  podstawowym  celem  tej  funkcji  jest  stabilizacja  istniejącego  systemu 
politycznego  i  społecznego.  Ma  ona  służyć  unifikacji  oraz  wzmocnieniu 
istniejących  struktur.  Propaganda  integracyjna  stanowi  ważny  instrument 
w  rękach  rządzących  elit.  J.  Ellul  uważa,  iż  najlepszym,  prawie  modelo­

wym  przykładem  tego  rodzaju  funkcji,  była  propaganda  sowiecka,  realizowana 
od  1920  r.  Badacz  wskazuje  także  na  inny  przypadek,  jego  zdaniem  znacz­
nie  ciekawszy,  a  mianowicie  na  propagandę  rządową  USA.  Ocenia  ją  jako 
subtelniejszą  i  kompleksową,  nie  dążącą  do  egzaltacji,  lecz  do  pogłębio­
nego  modelu  totalnego

3

.  Propaganda  integracyjna  jest  w  większym  stop­

niu  adresowana  do  odbiorcy  wykształconego  i  dobrze  poinformowanego,  gdyż 
tacy są bardziej podatni na tego typu oddziaływania.

1

  J. Ellul, Propagandes, Paris 1990, s. 89.

2

  Propaganda. A Pluralistic Perspecthe, red. T. J. Smith DI, New York 1989, s. 53.

3

  J. Ellul, op. cit., s. 90.

background image

30

Bogusława Dobek-Ostrowska

Funkcja  adaptacyjna  (agitacyjna  lub  agitatywna).  Najczęściej  definiuje  się 

tę  funkcję  jako  działanie  w  kierunku  poderwania  ludzi  do  czynu  lub  do  akcji. 
Ale  jej  rzeczywistym  celem  pozostaje  zdobycie  akceptacji  dla  ideologii,  dla 

nowych  struktur  władzy  i  systemu  politycznego  oraz  wykształcenie  nowych 
wzorów  zachowań

4  5

.  J.  Ellul  podkreśla,  że  najczęściej  z  tą  funkcją  spotykamy 

się  w  sytuacji,  w  której  istnieje  opozycja  i  sprzeciw  opinii  publicznej  wobec 
głoszonych  przez  propagandzistów  idei  i  haseł.  Ten  typ  propagandy  uprawiano 
z  reguły  w  sytuacjach  rewolucyjnych.  Przykładem,  do  którego  chętnie  się 

odwołują  liczni  autorzy,  jest  propaganda  leninowska  z  okresu  przedrewolucyj­
nego,  w  trakcie  rewolugi  październikowej  i  po  niej.  Jej  charakterystycznym 
elementem  była  walka  z  kułakami  i  kreowanie  negatywnych  postaw  wobec 
„imperialistów”,  białych,  burżuazji  etc.  Funkcja  agitatywna  odwołuje  się 
przede  wszystkim  do  systemu  postaw  odbiorcy,  do  jego  wnętrza.  Operuje 

technikami  psychologicznymi,  pławi  się  w  egzaltacji  i  w  czarowaniu  odbiorcy 
pięknymi wizjami przyszłości.

Funkcja informacyjno-interpretacyjna. Niektórzy autorzy wyróżniają funk­

cję informacyjną  propagandy.  Należy jednak zaznaczyć, że w tego typu proce­

sach  komunikacyjnych  jak  propaganda,  informacja  odgrywa  drugorzędną  ro­
lę.  Stanowi  jedynie  fragment  przekazu  propagandowego,  na  podstawie  którego 

budowana jest jego najważniejsza część — interpretacja. W rzeczywistości obie 

funkcje  są  tak  ze  sobą  związane,  że  trudno  je  oddzielić.  Dlatego  wydaje  się 
sensowniejsze mówienie o jednej funkcji informacyjno-interpretacyjnej.

Funkcja  dezinformacyjna  i  demaskatorska.  Dezinformację  niektórzy  bada­

cze  uważają  za  funkcję.  Inni  natomiast  określają  ją  jako  rodzaj  czarnej 

propagandy.  Ta  funkcja  najczęściej  ma  zastosowanie  w  tzw.  propagandzie 
zewnętrznej,  w  której  obiektem  oddziaływania  jest  przeciwnik  bądź  wróg 
państwa.  Z  fałszywych  informacji  jako  metody  działania  korzystały  zarówno 
Stany Zjednoczone, jak i Związek Radziecki w okresie zimnej wojny.

Funkcja  demaskatorska  najczęściej  pojawia  się  w  podręcznikach  propa­

gandy  wydawanych  w  krajach  bloku  sowieckiego.  Ma  ona  służyć  odkrywaniu 
niezgodnych  z  prawdą  informacji  dotyczących  ustroju  społecznego  i  politycz­
nego 

s

.  Funkcję  demaskatorską  można  zatem  traktować  jako  reakcję  na 

funkcję dezinformacyjną.

2.2.  Typologia propagandy ze względu na treść

Ze względu na kryterium treści wyróżnia się takie typy, jak: pro­

paganda społeczna, polityczna, ekonomiczna, a także zdrowotna, naukowa,

4

  Propaganda. A Pluralistic Perspective, s. 52.

5

  S. Kuśmierski, Teoretyczne problemy propagandy i opinii publicznej, Warszawa 1980, s. 108.

background image

klasyfikacja propagandy

Ji

edukacyjna, sportowa etc. Zajmiemy się prezentaq'ą dwóch pierwszych, jako że 
znajdują się one w centrum naszych zainteresowań.

Propaganda  społeczna,  nazywana  także  socjologiczną.  O  wiele  szerszym 

zjawiskiem  jest  fenomen,  który  część  badaczy  określa  jako  propagandę 
społeczną  lub  —jak  J.  EUul  —jako  propagandę  socjologiczną.  Uważa  on,  że 

jego  propozyqa  jest  bardziej  przydatna  w  procesach  badawczych,  gdyż  mieści 

w  sobie  więcej  niż  definicje  zaproponowane  przez  L.  Dooba  czy  D.  Krecha 
i  R.  Crutchfielda 

6  7

.  Jego  zdaniem  propaganda  socjologiczna  nie  ogranicza  się 

jedynie  do  zamkniętego  kręgu  społecznego,  ale  wychodzi  poza  jego  granice. 

Jest  ponadspołeczna.  Integruje  maksymalną  liczbę  jednostek,  unifikuje  za­
chowanie  członków  według  pewnego  modelu,  rozpowszechnia  określony  styl 
życia wewnątrz grupy, a atakuje inne środowiska i grupy społeczne. W obrębie 

propagandy  socjologicznej  znajdują  się  różne  propagandy  polityczne,  religijne, 
związane  z  odmiennymi  nurtami  ideologicznymi  etc.  Cechą  zasadniczą  propa­
gandy  sozologicznej,  różniącą  ją  od  politycznej,  jest  spontaniczność,  brak 
struktur  i  zarządzania.  Propaganda  sozologiczna  prowadzi  do  adaptacji 

jednostek  w  grupach  i  do  aktywnego  uczestnictwa  mas.  Kreuje  nowe  zwyczaje 

i  metody  przez  specyficzny  sposób wewnętrznej  perswazji,  obcej propagandzie 
politycznej.  Nie  ma  tu  zorganizowanych  fachowo  kampanii  i  profesjonalnych 
specjalistów  od  propagandy.  Każdy  z  członków  grupy  jest  potenZalnym 

propagandzistą.  Z  pomocą  przychodzi  reklama,  kino,  technika  rozumiana 
generalnie,  wiedza  zdobyta  w  procesie  edukaqi  i  soZalizacji,  usługi  socjalne 

etc.  Propaganda  soqologiczna  to  dla  J.  Ellula  wpływ  modelujący  zachowania, 
ale daleki  od  metod  hitlerowskich. Cechuje ją brak intenZonalności i politycz­
ności.  Agituje  w  spokoju,  w  klimacie  prawdy  i  etyki.  Działa  wolno.  Jej  efekty 

można  najlepiej  zaobserwować  w  społeczeństwach  stabilnych  i  żywotnych,  ale 

także  w  społeczeństwach  i  grupach  ekspansywnych.  Propaganda  soZologiczna 

przygotowuje  teren  pod  propagadę  polityczną,  stąd  określana  jest  jako 
subpropaganda

1

.

Propaganda polityczna. J. Ellul definiuje propagandę polityczną jako tech­

niki wpływania na obywateli wypracowane i stosowane przez instytucje władzy 
państwowej,  partie  polityczne,  administraq'ę,  elity  polityczne,  grupy  nacisku 
etc.  Zasadniczym  jej  celem  jest  modyfikowanie  zachowań  społeczeństwa 
zgodnie  z  interesem  nadawcy

8

.  RealizaZa  tego  typu  propagandy  opiera  się 

zarówno na woluntariuszach, jak i aparacie do tego celu powołanym. Najlepiej 
zbadanymi  i  dobrze  znanymi  przykładami  propagandy  politycznej  są  propa­
ganda  hitlerowska  i  stalinowska.  Nie  można  jednak  zapominać,  że  propaganda 
polityczna nie jest zarezerwowana jedynie dla systemów totalitarnych. Jest ona

4

 J. EJ Jul, op. cit., s. 76.

7

 Ibidem, s. 79.

Ibidem, s. 76.

background image

32

Bogusława Dobek-Ostrowska

uprawiana  także  w  systemach  demokratycznych,  i  to  z  dużym  powodzeniem. 
Szczególnym  rodzajem  propagandy  politycznej  jest  propaganda  wyborcza.  Jest 
ona  współcześnie  nieodłącznym  elementem  wszelkich  procesów  wyborczych. 
Celem  zasadniczym  tego  typu  propagandy  jest  pozyskanie  jak  największej 
liczby  głosów  wyborców,  co  ma  zapewnić  zdobycie  władzy  podmiotom 
starającym  się  o  elekcję.  Propaganda  wyborcza,  nazywana  także  techniką 
wyborczą 

9

,  opiera  się  na  coraz  doskonalszych  metodach  marketingu  politycz­

nego i wyborczego.

Po  II  wojnie  światowej  pojawiły  się  tendencje  do  unikania  słowa  „propa­

ganda”.  Wynikało  to,  o  czym  była  mowa  w  rozdziale  I,  z  negatywnych 

konotacji  tego  pojęcia.  Zaczęto  wówczas  dość  powszechnie  stosować  termin 

„komunikowanie  polityczne”,  który  miał  neutralne  zabarwienie  emocjonalne. 

Zmiana  nazewnictwa  nie  zmieniła  jednak  istoty  zjawiska.  Propaganda  dalej 
była i jest propagandą.

Współcześnie  w  literaturze  przedmiotu  wymienia  się  trzy  zasadnicze  typy 

komunikowania  politycznego:  (1)  komunikowanie  modyfikujące  postawy  i  za­
chowania,  (2)  komunikowanie  informacyjne,  (3)  komunikowanie  promujące 

jednostki  i  instytucje

10  11

.  Z  wyjątkiem  drugiego  typu,  wszystkie  mieszczą  się 

dokładnie w zakresie definicji propagandy prezentowanych wcześniej.

Nowoczesna  propaganda  jest  techniką  wpływania  na  zachowania  obywa­

teli,  kierowania  opinią  publiczną  i  manipulowania.  Opiera  się  na  najnowszych 

osiągnięciach  naukowych  i  wynikach  badań  empirycznych  w  zakresie  psycho­
logii  społecznej,  socjologii,  politologii,  teorii  komunikowania  i  innych  nauk 
społecznych.  Efektem  takiej  swoistej  symbiozy  nauki  i  praktyki  było  powstanie 
wąskich,  wysoko  profesjonalnych  dziedzin,  takich  jak.  marketing  polityczny 

i  wyborczy,  reklama  polityczna  czy  public  relations.  Współcześnie  bez  ich 
wsparcia wszelkie działania propagandowe byłyby mało sluteczne.

Na  obecnym  etapie  rozwoju  cywilizacyjnego  i  zaawansowania  procesu 

mediatyzacji  społeczeństwa  propaganda  przestała  być  aktem  jednorazowym 

i  spontanicznym.  Przerodziła  się  w  propagandę  totalną  i  ciągłą,  czyli  celową, 
zaplanowaną  w  szczegółach  i  stałą  działalność  instytucji  politycznych,  wyko­
rzystujących  wszystkie  możliwe  środki  przekazu.  Dlatego  zgodzić  się  należy 
z  obiegową  opinią,  iż  kampania  wyborcza  zaczyna  się  następnego  dnia  po 
wyborach.  Z  tego  powodu  J.  Ellul  wprowadza  ważne,  jego  zdaniem,  rozróż­

nienie  na  propagandę  strategiczną  i  taktyczną

11

.  Pierwsza  z  nich  ustala  linię 

generalną,  porządek  argumentacji,  przyjmuje  ogólną,  długofalową  koncepcję 
kampanii.  Druga  natomiast  koncentruje  się  wokół  chwili  bieżącej  i  nastawiona 

jest  na  uzyskiwanie  natychmiastowych  rezulatów,  np.  w  wojnie,  w  rozmowach 

z przeciwnikiem.

9

  M. Herreros Arconada, Teoria y t&chnica de la propeganda electoral, Barcelona 1989, 

s. 197.

10

  M. Le Net, La commumcation sociale, Paris 1988, s. 41.

11

  J. Ellul, op. ciu

y

 s. 76.

background image

klasyfikacja propagandy

33

2.3.  Klasyfikacja według stopnia zafałszowania treści

Podział  na  propagandę  białą,  szarą  i  czarną  jest  jednym  z  naj­

częściej  spotykanych  w  literaturze  przedmiotu.  Kryterium  wyróżnienia  tych 
trzech  rodzajów  propagandy  nie  ogranicza  się  tylko  do  treści  rozpowszech­
nianej  przez  źródło,  ale  także,  a  dla  niektórych  autorów  przede  wszystkim, 
obejmuje charakter i stopień utajnienia nadawcy przekazów propagandowych.

Propaganda  biała.  Propaganda  biała  pochodzi  od  dobrze  zidentyfikowane­

go  nadawcy,  który  nie  ukrywa  swojego  pochodzenia  i  charakteru.  Najczęściej 
źródłem  w  tym  rodzaju  propagandy  jest  instytucja  polityczna,  państwowa, 

religijna  lub  inna,  która  została  powołana  do  tego  typu  działalności.  Nie 
tuszuje  ona  swoich  intencji  oraz  ideologii.  Przedstawia  wyznawane  poglądy 

jako  najlepsze.  Jej  podstawowym  zadaniem  jest  budowanie  wiarygodności 

wśród  odbiorców.  Klasycznymi  przykładami  białej  propagandy  są  Radio 
Wolna  Europa,  Radio  Moskwa,  Radio  Głos  Ameryki.  Wbrew  potocznym 
opiniom,  ten  typ  propagandy  nie  jest  stosowany  tylko  i  wyłącznie  w  stosunku 
do  przeciwnika  zewnętrznego.  V.  0’Donnell  i  G.  Jowett  podają  interesujący 
przykład  tego  rodzaju  oddziaływań  zastosowanych  w  stulecie  Statuy  Wolności 
w USA z wykorzystaniem amerykańskich sieci telewizyjnych

12

.

Propaganda  szara.  Z  szarą  propagandą  mamy  do  czynienia  wówczas,  gdy 

źródło  przekazu  może,  ale  nie  musi  być  poprawnie  identyfikowane  i  kiedy  po­
dawane  przez  nie  informacje  nie  są  zbyt  precyzyjne.  Jest  ona  często  stosowana 
w  celu  wprowadzenia  w  zakłopotanie  wroga  lub  rywala,  poddając  w  wątpli­

wość jego prawdomówność, wiarygodność, kompetencje, uczciwość etc.

Przykładem  tego  typu  propagandy  może  być  propaganda  sowiecka 

dotycząca  wojny  w  Afganistanie.  Kiedy  w  grudniu  1979  r.  Rosjanie  wysłali 
znaczące  siły  powietrzne  i  lądowe  do  Afanistanu,  Radio  Moskwa  podało,  iż 
było  to  zaproszenie  rządu  afgańskiego  do  udziału  w  wojnie  domowej.  Potem 
media  milczały  długi  czas,  aż  do  chwili  wyboru  na  stanowisko  sekretarza 
generalnego  KPZR  M.  Gorbaczowa.  Wówczas  zaczęła  wzrastać  ilość  infor­

macji  na  temat  wojny  afgańskiej,  ale  nie  były  one  precyzyjne,  a  źródła 

przekazów  trudne  do  zidentyfikowania.  W  grudniu  1985  r.  telewizja  radziecka 
wyemitowała  reportaż  pt.  Afganistan:  rewolucja  nie  może  być  zabita.  Program 
ten  sugerował,  że  wojnę  rozpoczęli  ludzie  z  zewnątrz,  powiązani  z  Pakistanem 
i  Iranem.  Jednego  z  pojmanych  „bandytów”  rozpoznano  jako  Turka,  który 
został  wysłany  z  tajną  misją  CIA.  Głos  Ameryki  nie  tracił  żadnej  okazji,  by 
wprowadzić  Rosjan  w  zakłopotanie  z  powodu  inwazji.  Wywiady  obu  państw 
zaczęły  się  wzajemnie  nękać,  stawiając  zarzuty  o  szpiegostwo  i  doprowadzając 

do  aresztowania  amerykańskiego  dziennikarza  w  Moskwie  i  radzieckiego 
agenta w Stanach Zjednoczonych. 

13

13

 PropagandaA Pluralistic Perspective

3

 s. 55.

background image

34

Bogusława Dobek-Ostrowska

Propaganda  czarna.  Czarna  propaganda  jest  często  określana  w  literaturze 

jako  „wielkie  kłamstwo”.  Jest  absolutnym  przeciwieństwem  białej  propagan­

dy.  Cechuje  ją  fałszywe  źródło  przekazu,  które  ukrywa  rzeczywistego  nadawcę, 
oraz  sfabrykowane,  nieprawdziwe  informacje  wymyślone  przez  propagandzis­
tę.  Podstawowym  warunkiem  sukcesu  twórcy  przekazu  jest  utrzymanie  odbior­
ców  w  przekonaniu,  że  źródło  rozpowszechniające  informacje  jest  tym  źród­
łem,  za  jakie  się  podaje.  Rozpoznanie  rzeczywistego  nadawcy  i  zdekonspi- 
rowanie źródła przekazu jest jednoznaczne z klęską propagandzisty.

Ten  typ  propagandy  często  stosowano  w  okresie  II  wojny  światowej. 

Adresowany  był  do  społeczeństw  znajdujących  się  po  drugiej  stronie  barykady. 
Jako  przykład  wymienić  tu  można  programy  radiowe  Ferdonneta.  Podawał  się 

on  za  francuskiego  patriotę  i  zwracał  się  do  żołnierzy  francuskich  zgromadzo­
nych  na  Linii  Maginota  na  przełomie  1939  i  1940  r.  —  w  rzeczywistości 

pracował  dla  niemieckich  faszystów.  Nadawał  audyge  za  pośrednictwem 
urządzeń  nadawczych  Radia  Stuttgart.  Zasadniczym  celem  propagandy  Fer­
donneta  było  obniżenie  morale  armii  i  wywołanie  negatywnych  emocji 
w  stosunku  do  Brytyjczyków.  Dokładnie  tą  samą  techniką  posłużył  się  wywiad 
brytyjski  w  stosunku  do  Niemców.  Uruchomił  on  na  swoim  terenie  radiostację 
Gustaw  Zygfyd  1,  emitującą  programy  skierowane  do  żołnierzy  niemieckich. 

Informował  ich,  że  radiostacja  działa  nielegalnie  na  obszarze  III  Rzeszy 
i wyraża opinie tajnych ugrupowań Wehrmachtu przeciwnych Hitlerowi.

W  wypadu  czarnej  propagandy,  którą  także  określa  się  jako  dezinforma­

cję,  można  wyróżnić  dwa  modele  źródła  przekazu.  V.O’Donnel  i  G.  Jowett 
nazywają je:

• modelem deflekcyjnym (odbijającym),

Rys. I. Model deflekcyjny źródła przekazu
P — propagandzista, PI — fałszywe źródło przekazu, O — odbiorca, K — komunikat

propagandowy (przekaz)

background image

Klasyfikacja propagandy

• modelem legitymizacyjnym

13

.

Rys. 2. Model legitymizacyjny źródła przekazu

P  —  propagandzista,  P2  —  nadawca  zastępczy  (wiarygodny),  KI  —  komunikat  oryginalny, 
K2 — komunikat interpretowany jako pochodzący ze źródła P2, K3 — komunikat przesyłany

do odbiorcy

W  wypadku  modelu  deflekcyjnego  mamy  do  czynienia  z  całkowitą 

konspiracją  rzeczywistego  źródła  przekazu.  Źródło  fałszywe  (PI)  jest  najczęś­
ciej  wytworem  ukrywającego  się  nadawcy  (P),  tak  jak  w  wypadku  radia  Fer- 
donneta  i  radiostacji  Gustaw  Zygfryd  1.  Model  legitymizacyjny  sprowadza  się 
do  zabiegu  technicznego  polegającego  na  tym,  że  twórca  przekazu  (P)  umie­
szcza  sekretnie  swój  wytwór  (KI)  w  źródle  posiadającym  legitymizację  (P2). 
Następnie  tę  samą  informację  (K3)  przekazuje  odbiorcy,  lecz  jako  pochodzącą 
od  innego,  wiarygodnego  nadawcy,  u  którego  wcześniej  swój  przekaz  umieścił 
(P2).  W  tym  wypadku  nadawca  rzeczywisty  chce’  zatuszować  autentyczne 

pochodzenie przekazu propagandowego, przypisując go komuś innemu.

2.4.  Klasyfikacja według kierunku oddziaływania 

propagandy

Propaganda  zewnętrzna.  Propaganda  zewnętrzna  skierowana  jest 

do  obywateli  państw  obcych.  Ma  to  miejsce  przede  wszystkim  podczas 
konfliktów  militarnych,  w  okresie  wojny  psychologicznej,  kiedy  propaganda 

13

13

 Ibidem, s. 68.

background image

36

Bogusława Dobek-Ostrowska

wykorzystywana  jest  do  walki  z  przeciwnikiem  czy  wrogiem  politycznym. 

Ale  propaganda  zewnętrzna  to  także  działania  w  zakresie  public  relations, 

mające  na  celu  promowanie  kraju  i  kształtowanie  pozytywnego  wizerunku 

państwa na scenie międzynarodowej.

Różnice  między  propagandą  promującą  państwa  lub  organizacje  między­

narodowe  a  promocją  prywatnych  przedsiębiorstw  są  bardzo  płynne  i  trudno 

uchwytne.  M.  Kunczik  prezentuje  pogląd,  że  współcześnie  coraz  częściej 

wizerunek  państwa  i  narodu  kreują  określone  produkty  bądź  nazwy  wielkich 
firm 

u

.  Od  pozytywnego  image’u  tych  podmiotów  może  zależeć  powodzenie 

ich  działań,  dlatego  nie  szczędzą  one  wydatków  na  szeroko  zakrojone 
kampanie promocyjne poza granicami swojego kraju.

Zdecydowana  większość  państw  demokratycznych  ma  od  wielu  lat  wy­

specjalizowane  agendy,  umiejscowione  najczęściej  w  strukturach  urzędów 
premiera,  kanclerza  czy  prezydenta,  odpowiadające  za  dobrą  współpracę 
z  dziennikarzami  zagranicznymi.  Ich  pozytywny  stosunek  do  państwa,  rządu, 

jego  polityki,  a  także  do  narodu  rzutuje  niewątpliwie  na  charakter  przekazywa­

nych  przez  niego  korespondencji.  Niektóre  państwa,  jak  np.  RFN,  prowadzą 
specjalną  politykę  zjednywania  sobie  nowo  przybyłych  do  kraju  koresponden­
tów  zagranicznych,  a  także  wybitnych  dziennikarzy  i  publicystów  liczących  się 

na  świecie  opiniotwórczych  dzienników  i  tygodników.  Federalny  Urząd 
Prasowy  Rządu  Niemieckiego  zatrudnia  około  siedmiuset  pracowników, 
w  Wielkiej  Brytanii  w  analogicznej  instytucji  zatrudnionych  jest  około  tysiąca 
czterystu osób.

Propaganda  wewnętrzna.  Propaganda  wewnętrzna  jest  działalnością  insty­

tucji  propagandowych  skierowaną  do  obywateli  własnego  państwa.  Ten  typ 

propagandy  jest  bardzo  często  zastępowany  pojęciem  „komunikowanie  polity­

czne”  lub  „publiczne”.  Mają  one  charakter  zinstytucjonalizowany  i  odbywają 
się  w  ramach  istniejącego  systemu  propagandowego.  W  zależności  od  ustroju 
politycznego  stosuje  się  odpowiednią  gamę  technik  wpływania  na  społeczeńst­
wo.  W  systemach  totalitarnych  i  autorytarnych  także  przymus  fizyczny  jest 

formą  „przekonywania”  opornych  obywateli.  W  systemach  demokratycznych 

dopuszczane są jedynie techniki psychologiczne i prawne.

Teoretycy  komunikowania  politycznego  wskazują  na  daleko  zaawan­

sowany  proces  wzajemnego  komunikowania  się  nadawców  politycznych  z  od­
biorcami.  W  wyniku  rozwoju  nowych  technologii  nastąpiła  intensyfikacja 
kontaktów  między  rządzącymi  i  rządzonymi  do  tego  stopnia  iż  można  już 
dzisiaj  mówić  o  tzw.  demokracji  komunikatywnej  i  społeczeństwie  komunika­

tywnym

14  15

.  M.  Le  Net  konstruuje  dwa  atrybuty  komunikowania:  wskaźnik 

demokracji i skuteczności

16

.

14

  Prasa jako kontrola władzy, Warszawa 1994, s. 97.

15

  G. Thoveron, La communication politujue aujourd’hui, Brunelle 1990, s. 16.

18

 M. Le Net, op. cit., s. 13.

background image

Ivia,v*<'ikacja propagandy

J   /

W s k a ź n i k   d e m o k r a c j i .   Zadaniem  komunikowania  (propagandy 

politycznej)  jest  wyjaśnianie  społeczeństwu  decyzji  podejmowanych  przez 
ośrodki  władzy  państwowej  oraz  przedstawianie  obywatelom  wyników  ich 
realizacji.  Dzięki  tak  rozumianemu  komunikowaniu  motywacje  wyborów 
publicznych  rządzących  stają  się  dla  rządzonych  jasne  i  zrozumiałe. Służy temu 

mechanizm  przepływu  informacji  od  elit  politycznych  do  opinii  publicznej 

i w kierunku odwrotnym.

Mechanizm  ten,  wspierany  przez  nowoczesne  techniki  przekazu,  umoż­

liwia  nadawcy  politycznemu  skuteczne  porozumiewanie  się  z  obywatelami. 
Pobudza  się  ich  w  ten  sposób  do  brania  odpowiedzialności  za  sprawy 
publiczne.  Społeczeństwo,  zgodnie  z  założeniami  teorii  komunikacyjnych, 

przestaje  być  stroną  pasywną,  reagującą  mechanistycznie,  lecz  staje  się 
aktywnym  podmiotem,  kreatorem  procesów  politycznych  i  aktorem  w  grze 

politycznej.

W s k a ź n i k   s k u t e c z n o ś c i .   Niezrozumienie  przez  obywateli  zja­

wisk  politycznych,  społecznych  czy  ekonomicznych  i  brak  zaufania  do  elit 
rządzących  generuje  liczne  konflikty.  Błędne  decyzje  i  niejasne  intencje 
aktorów  politycznych  mogą  wywoływać  niezadowolenie  społeczeństwa.  W  tej 
sytuacji  obie  strony  tracą  energię:  ci,  którzy  kontestują,  i  ci,  którzy  usiłują 

forsować  swoje  racje.  W  konsekwencji  działania  uczestników  konfliktu  są 
rozproszone  i  mało  efektywne  z  punktu  widzenia  interesów  społecznych 
i  politycznych.  Badacze  tej  problematyki  podkreślają,  że  dobrze  poinfor­

background image

38

Bogusława Dobek-Ostrowska

mowane  i  rozumiejące  postępowanie  władzy  społeczeństwo  stanowi  najistot­

niejszy  element  skutecznego  procesu  rządzenia

17  18

.  Ideą,  która  leży  u  podstaw 

propagandy  politycznej  demokratycznie  wybranych  instytucji  władzy,  jest 

dążenie do konsensusu między nią a obywatelami — ich wyborcami.

W  systemach  demokratycznych  nadawcy  propagandy  dysponują  trzema 

środkami wpływania na zachowania i postawy społeczeństwa.

P e r s w a z j a   to  środek  o  charakterze  psychologicznym.  Stanowi  trzon 

praktyki  propagandy  we  współczesnym  świecie.  Za  pomocą  odpowiednich 

technik  przekonywania  i  sugerowania  nakłania  się  odbiorcę  do  zachowania 
zgodnego  z  intencją  propagandzisty.  Jest  to  podstawowy  środek  manipulowa­
nia  postawami:  kształtowania,  wzmacniania  lub  osłabiania  już  istniejącej, 
zmiany  znaku  postawy.  Perswazja  opiera  się  na  dwóch  elementach:  wiedzy 
i  opinii.  Pierwszy  z  nich  rozumiany  jest  jako  znajomość  faktów,  drugi  stanowi 
interpretację  tych  faktów  i  jest  istotnym  elementem  procesu  oddziaływania 
propagandowego.

Z m u s z a n i e   jest  środkiem  o  charakterze  prawnym.  Za  pomocą  ist­

niejących  norm  prawnych  lub  tworzenia  i  wprowadzania  w  życie  nowych 
wymusza  się  na  członkach  społeczeństwa  określone  zachowania,  które  nie 
zawsze  muszą  być  odbiciem  ich  systemów  postaw.  Spotykamy  się  tu  z  różnymi 

poziomami  trwałości  postaw:  od  ulegania,  poprzez  identyfikację  aż  do  inter­
nalizacji.

K o n t r o l a   ma  charakter  środka  zarówno  prawnego,  jak  i  psycho­

logicznego.  Świadomość  poniesienia  kary  w  wyniku  kontroli  ma  niekwes­
tionowany wpływ na zachowanie odbiorcy.

o%

PERSWAZJA

zachowania
dobrowolne

REGLAMENTACJA

KONTROLA

zachowania wymuszone 
przez środki prawne

Rys. 4. Środki oddziaływania na zachowania indywidualne obywateli i ich dystrybucja

1

*

Ibidem,

 s. 14.

18

 B. Dobek-Ostrowska, Wprowadzenie do zagadnień komunikacji społecznej, Wrocław 

1993, s. 13.

background image

klasyfikacja propagandy

Perswazja  stanowi  fundament  współczesnej  propagandy.  Ma  ona  jednak 

ograniczony  zasięg.  Dlatego  wskazane  jest,  aby  wymienione  trzy  środki 
oddziaływania wzajemnie się uzupełniały.

2.5.  Podział ze względu na przebieg 
procesu propagandowego w społeczeństwie

Propaganda horyzontalna. Propaganda horyzontalna, w opinii

J.  Ellula,  ma  charakter  bieżący,  tj.  odnosi  się  do  najświeższych  wydarzeń 
i  zjawisk.  Dynamizuje  grupy  społeczne

19

.  Tak  jak  propaganda  wertykalna  jest 

propagandą  integrującą.  Ten  typ  propagandy  odnosi  się  do  grup  społecznych, 
działa  w  ich  wnętrzu  tam,  gdzie  nie  ma  organizacji,  ustalonych  zasad,  liderów, 
tam,  gdzie  wszyscy  członkowie  są  równi.  Jednostki  aktywnie  uczestniczą 
w  życiu  grupy,  w  realnym  dialogu.  Są  one  członkami  wielu  grup  społecznych, 

jak  rodzina,  środowisko  zawodowe,  szkoła,  krąg  znajomych  etc.  Nie  ma  tam 
jednak  struktur,  każdy  jest  nadawcą  i  odbiorcą  zarazem.  J.  Elłul  mówi,  że 

propaganda horyzontalna to wielka organizacja ludzka

20

.

Propaganda  wertykalna.  Propaganda  wertykalna  odnosi  się  do  klasycz­

nego  typu  propagandy  politycznej.  Cechuje  ją  występowanie  struktur,  liderów, 
techników,  szefów,  przywódców  religijnych,  politycznych,  dyrektorów,  auto­
rytetów  etc.  Przepływ  informacji  i  przekazów  propagandowych  odbywa  się  od 
góry,  tj.  od  wierzchołka  struktury,  do  dołu,  czyli  do  przeciętnych  obywateli. 

Propaganda  wertykalna  stosuje  wszelkie  elementy  sztuki  i  techniki  komuniko­
wania  masowego.  Opiera  się  na  środkach  masowego  przekazu  oraz  na 

dostępnych  i  znanych  formach  międzyludzkiego  porozumiewania.  Jest  to  typ 
propagandy  silnie  scentralizowanej.  Dysponuje  aparatem  wykonawczym,  na­
stawionym  na  działalność  zewnętrzną,  tj.  na  oddziaływanie  na  jednostki 
pozostające  poza  jej  strukturami.  Osoby  tworzące  organizm  nadawcy  —  szcze­
gólnie  w  systemach  niedemokratycznych  —  są  odpersonalizowane,  zahip­
notyzowane  i  bierne

21

.  Bez  głębszej  refleksji  wykonują  polecenia  przywódców 

znajdujących  się  na  szczycie  struktury.  Doskonałym  przykładem  tego  typu 
propagandy  jest  propaganda  hitlerowska  oraz  partii  komunistycznych,  istnie­

jących w państwach bloku sowieckiego, np. KPZR, PZPR.

Propaganda  wertykalna  nie  jest  typem,  który  należy  utożsamiać  jedynie 

z  totalitarnym  bądź  autorytarnym  systemem  propagandowym.  Występuje  we 
wszystkich  ustrojach  politycznych.  W  państwach  demokratycznych  jest  chara­
kterystyczna  dla  struktur  władzy  państwowej,  poszczególnych  partii  i  organi-

19

  J. EJ Jul, op. cii., s. 95.

20

  Ibidem, s. 96.

21

  Ibidem, s. 97.

background image

40

Bogusława Dobek-Ostrow&ka

zaeji  politycznych,  wojska  i  policji,  a  więc  praktycznie  dla  wszystkich  pod 
miotów ustrukturalizowanych.

2.6.  Podział ze względu na zależność w czasie 

między przekazem a wydarzeniami, których dotyczy

Czas,  w  którym  odbywa  się  kampania  propagandowa  lub  wzmo­

żona  działalność  podmiotów  propagandowych,  może  mieć  znaczący  wpływ  na 
efektywność  podejmowanych  zadań.  Ze  względu  na  okres  realizacji  i  emisji 
przekazów  propagandowych  wymienia  się  trzy  typy  propagandy:  propagandę 
poprzedzającą  (antycypującą),  towarzyszącą  (współistniejącą)  i  następczą.  Są 
one ściśle związane z planowaniem procesu propagandowego.

Propaganda  poprzedzająca.  Ten  typ  propagandy  poprzedza  wydarzenia 

lub  fakty,  które  będą  miały  miejsce  w  nieodległej  przyszłości.  Z  reguły  są  one 
zaplanowane  i  dobrze  przygotowane,  tak  że  ich  zmiana  jest  mało  praw­

dopodobna.  W  tej  sytuacji  źródło  propagandy  operując  czynnikiem  czasu 
ma  możliwość  wpływania  na  zachowania  odbiorców,  a  tym  samym  na 
efektywność  procesu  propagandowego.  Ten  rodzaj  działań  jest  przydatny 

zarówno  w  propagandzie  zewnętrznej,  jak  i  wewnętrznej,  gdzie  przewidując 
reakcje  przeciwnika  politycznego,  można  osłabić  jego  działanie.  Przykładem 
propagandy  antycypującej  są  także  kampanie  promujące  osobistości  politycz­
ne  lub  instytucje  przed  ważnymi  wizytami  państwowymi.  Ma  to  miejsce 
szczególnie  w  sytuacji,  w  której  nadawca  propagandy  jest  zainteresowany 
wzmocnieniem  lub  poprawą  wzajemnych  relacji.  Jest  to  propaganda  przygoto­
wawcza,  służąca  zarówno  procesowi  kreowania  postaw,  jak  i  ich  wzmacniania 
lub osłabiania.

Propaganda  towarzysząca.  Propaganda  współistniejąca  towarzyszy  wyda­

rzeniom,  opisuje  je,  tłumaczy  i  interpretuje  zgodnie  z  interesem  propagan­
dzisty.  Charakteryzuje  ją  aktualność  i  operatywność.  Realizacja  tego  typu 
propagandy  wymaga  od  nadawcy  nieustannej  reakcji  na  pojawiające  się  fakty, 
czasami  nagłych  zmian,  modyfikacji  przekazów.  Jednym  słowem,  dynamicz- 
ność  i  umiejętność  odpowiedzi  na  nowe  wydarzenie  często  decyduje  o  skutecz­
ności oddziaływania.

Propaganda post factum (następcza). Już dawno psychologowie odkryli, że

0 skuteczności komunikowania decyduje tzw. efekt pierwszeństwa. Informacje
1  opinie  docierające  do  odbiorcy  po  fakcie  mogą  mieć  mniejsze  znaczenie  od 
tych,  które  odbierane  są  przed  lub  w  trakcie  zdarzenia.  Jeśli  opóźnienie  nie  jest 
zbyt duże, może jeszcze wywrzeć pozytywny wpływ na końcowy wynik procesu 
propagandowego.  Badacze  podkreślają  jednak,  że  w  niektórych  wypadkach, 
poprzedzająca  lub  równoległa  informacja  o  wydarzeniach  stymuluje  odbior­

background image

• i.

*

ców  w  kierunku  niepożądanym  przez  nadawcę.  Wówczas  nieznaczne  opóź­
nienie daje lepsze efekty.

Zaprezentowany  tu  podział  odnosi  się  do  koncepcji  psychologicznej 

nazywanej  kolejnością  prezentacji  argumentów  w  procesach  komunikacyjnych 

i  ich  wpływu  na  zmianę  postaw.  Nie  ma  wśród  psychologów  badających  ten 
problem  jasnej  odpowiedzi,  który  sposób  jest  najbardziej  efektywny:  prezenta­

cja  wyprzedzająca,  równoległa  czy  opóźniona.  Teoria  efektu  pierwszeństwa, 
sformułowana  w  1925  r.  przez  F.  H.  Lunda

22

,  znalazła  wielu  zwolenników,  ale 

także  i  przeciwników.  Najsensowniej  jest  dzisiaj mówić  o  prawie  zróżnicowane­
go  uprzywilejowania.  Informacje  późniejsze  padają  na  grunt  wcześniej  ukształ­

towany,  lecz  także  informacje  wcześniejsze  zostają  zreinterpretowane  w  świetle 
tych,  które  docierają  później.  Z  tego  powodu  skuteczne  źródło  propagandy 
stara  się  wykorzystywać  wszystkie  trzy  możliwości:  propagandę  poprzedzającą 
(antycypującą), towarzyszącą i następczą.

2.7.  Klasyfikacja ze względu na sposób 
rozpowszechniania propagandy

W  komunikowaniu  międzyludzkim,  o  czym  była  już  mowa  w  roz­

dziale  1,  rozwinęły  się  dwa  zasadnicze  sposoby  porozumiewania:  przekaz 
bezpośredni  —  interpersonalny,  oraz  przekaz  pośredni  —  impersonałny. 
Propaganda  jako  forma  komunikowania  korzysta  z  obu  sposobów  rozpow­
szechniania przekazów.

Propaganda  bezpośrednia  —  interaktywna.  Przez  tysiąclecia,  aż  do  poja­

wienia  się  mediów  masowych,  propaganda  bezpośrednia  była  jedyną  dostępną 
formą  upowszechniania  treści  propagandowych.  Najważniejszą  cechą  tego 
typu  kontaktów  nadawcy  z  odbiorcą  jest  ich  osobisty  kontakt  i  występowanie 

sprzężenia  zwrotnego.  Olbrzymią  zaletę  tego  sposobu  porozumiewania  stanowi 

możliwość  kontrolowania  reakcji  audytorium  i  ewentualna  natychmiastowa 
modyfikacja przekazu.

K. 

Doktorowicz mówi o komunikowaniu interpersonalnym i grupowym. 

Autorka  wymienia  kilka  cech  tej  formy  komunikowania:  bezpośredniość, 
aktualność,  sprzężenie  zwrotne,  zaangażowanie  emocjonalne  uczestników, 
niewielki zasięg, niewielki (lub żaden) stopień sformalizowania

23

.

Obecnie  można  wymienić  bardzo  wiele  form  propagandy  bezpośredniej. 

Zakwalifikować  do  tej  grupy  należy  wszystkie  spotkania  z  udziałem  osób

22

  J. Mikułowski-Pomorski, Z. Nęcki, Komunikowanie skuteczne?, Kraków 1983, 

s. 210.

23

  Zarys teorii procesów i środków komunikowania masowego, Katowice 1985, s. 18.

background image

42

Bogusława Dobek-Ostrowska

publicznych:  polityków,  funkcjonariuszy  państwowych,  przedstawicieli  apara­

tu  władzy  i  struktur  organizacyjnych  uprawiających  propagandę.  Mogą  mieć 

one  charakter  spotkań  zamkniętych  (tylko  z  udziałem  osób  zaproszonych)  lub 
dostępnych  dla  wszystkich  zainteresowanych.  Miejscem  spotkania  mogą  być 
pomieszczenia  lub  otwarta  przestrzeń.  Wielu  teoretyków  uważa,  że  propagan­
da  bezpośrednia  jest  najskuteczniejszą  metodą  oddziaływania  na  odbiorcę. 

Dlatego  coraz  większą  uwagę  w  marketingu  i  w  reklamie  politycznej  przywią­
zuje  się  do  interpersonalnych  i  grupowych  kontaktów  kandydata  z  potencjal­
nym  elektoratem.  Przykładem,  do  którego  odwołuje  się  dość  często,  jest 
kampania  wyborcza  Billa  Clintona  w  1992  r.,  podczas  której  jego  słynny 
„autobus”  przemierzył  tysiące  kilometrów,  a  sam  polityk  spotkał  się  z  taką 
liczbą  osób  i  uścisnął  dłoń  tylu  obywateli,  jak  żaden  dotąd  kandydat  na 
prezydenta  w  historii  Stanów  Zjednoczonych.  Tę  technikę  wyborczą  za­
stosował  także  w  1995  r.  Aleksander  Kwaśniewski,  tłumacząc  jej  wybór 
nieprzychylną postawą środków masowego przekazu wobec niego i jego partii.

W  dobie  mediatyzacji  społeczeństwa  zaawansowania  rozwoju  nowych 

technologii  w  dziedzinie  komunikowania  masowego  propaganda  bezpośred­
nia,  choć  uważana  za  bardzo  skuteczną,  ma  ograniczony  zasięg  oddziaływania. 
Współcześnie  należy  ją  uznać  za  formę  komplementarną,  a  nie  zasadniczą, 
wszelkich kampanii propagandowych.

Propaganda  pośrednia  —  impersonalna.  Podstawą  istnienia  tego  typu 

komunikowania,  a  więc  i  propagandy,  są  środki  masowego  przekazu.  Znacze­
nie  impersonalnego  sposobu  porozumiewania  się  nadawcy  z  odbiorcą  syste­
matycznie  wzrastało  wraz  z  pojawianiem  się  kolejnych  mediów  —  bardziej 

skutecznych  i  o  coraz  szerszym  zasięgu  oddziaływania.  Od  prasy  elitarnej  do 

masowej,  po  radio  i  kino,  aż  do  telewizji  z  globalną  publicznością  —  to 

olbrzymi  krok  w  rozwoju  międzyludzkiego  komunikowania.  Na  progu  XXI  w. 
przed  masowym  odbiorcą  otwiera  się  następny  etap  —  z  telewizją  interaktyw­
ną i nowymi mediami.

J.  R.  Bittner  wymienia  pięć  cech  masowego  komunikowania

24

,  które 

charakteryzują także propagandę pośrednią. Autor mówi o:

•  istnieniu  środków  masowego  przekazu,  które  są  pośrednikiem  w  proce­

sie przenoszenia informacji od nadawcy do odbiorcy,

• 

ograniczonych  kanałach  sensorycznych  zaangażowanych  w  proces 

przekazu propagandowego (wzrok i słuch)

•  impersonalnym  charakterze  przekazu,  polegającym  na  braku  osobis­

tego kontaktu autora tekstu propagandowego z jego odbiorcą,

• 

funkcji  „gatekeepera”  mediów,  polegającej  na  dowolnej  prezentacji 

materiału  pochodzącego  ze  źródła  propagandy  (ograniczanie,  rozszerzanie,

24

 J. R. Bittner, Mass Communication. An Introduction, New Yersey 1989, s. 10.

background image

43

Klasyfikacja propagandy

reorganizacja  lub  reinterpretaga  informacji  skonstruowanej  przez  nadawcę 
pierwotnego),

•  opóźnionym  sprzężeniu  zwrotnym,  które  nie  pozwala  autorowi  propa­

gandy  na  natychmiastową  reakcję  w  razie  szumów  i  zakłóceń  w  procesie 
przekazu

25

.

W  literaturze  przedmiotu  spotykamy  różnego  rodzaju  klasyfikacje,  mniej 

lub  bardziej  zbieżne,  w  zakresie  propagandy  pośredniej.  Wydaje  nam  się,  że 
najbardziej przejrzysty będzie podział na propagandę:

•  wizualną,
•  audytywną,

•  audiowizualną.

Klasyczna  typologia,  przez  wiele  lat  dominująca  w  teorii  propagandy, 

wyróżniająca  propagandę  wizualną  i  werbalną,  w  dużym  stopniu  zdezak­
tualizowała  się  wraz  z  rozwojem  nowych  mediów.  Współczesne  środki  przeka­

zu,  najczęściej  stosowane  w  procesach  komunikacyjnych,  łączą  obie  techniki 
przekazu: słowną i wizualną.

P r o p a g a n d a   a u d i o w i z u a l n a   jest  dzisiaj  najbardziej  znaczącą 

formą  przekazu.  Angażuje  receptory  wzroku  i  słuchu.  Tym  typem  przekazu 
operuje  telewizja,  kino,  przemysł  audiowizualny.  Z  ich  usług  najchętniej 
korzystają  propagandziści.  Trudno  wyobrazić  sobie  wszelkiego  rodzaju  kam­
panie  polityczne  prowadzone  bez  telewizji.  Wyniki  badań  licznych  specja­

listów  w  zakresie  psychologii  społecznej,  socjologu,  komunikowania  i  innych 
dziedzin  wskazują  jednoznacznie  na  olbrzymi  wpływ  tego  medium  na  postawy 
i  zachowania  odbiorców,  na  proces  kreowania  mody  i  ogólnoświatowych 
tendencji.

Najczęściej  wykorzystywanymi  formami  propagandy  audiowizualnej  są 

płatne  tzw.  spoty  reklamowe

26

.  Ich  emisja  zależy  od  uregulowań  prawnych, 

obowiązujących  w  poszczególnych  państwach.  Pozostałe  formy  to  tzw.  pro­

paganda  niepłatna  (publicity).  Na  nią  składają  się  wywiady  z  politykami, 
kandydatami,  osobami  publicznymi;  konfrontacje  z  innymi  kandydatami  lub 
przedstawicielami  różnych  opcji  politycznych;  debaty  telewizyjne  z  udzia­
łem  kontrkandydatów  —  realizowane  w  stylu  amerykańskim  (udział  pośred­

nika)  lub  francuskim  (twarzą  w  twarz);  retransmisja  wydarzeń  publicznych 
(mityngi,  zebrania,  posiedzenia,  zjazdy,  konferencje,  kongresy,  spotkania 
z  wyborcami  etc.);  studio  otwarte;  inne  audycje  telewizyjne  z  udziałem  osób 

publicznych.

P r o p a g a n d a  

a u d y t y w n a   jest  typem  przekazu  angażującym 

jedynie  receptor  słuchu.  Jest  ona  uprawiana  przede  wszystkim  za  pośrednict­

25

  Ibidem

, s. 11-13.

26

  Krótkie filmy reklamowe, najczęściej nadawane w blokach, szczególnie w tzw. paśmie 

wysokiej oglądalności.

background image

44

Bogusława Dobek-Ostrowska

wem  radia  i  wytworów  przemysłu  fonograficznego  (kasety  magnetofonowe, 
płyty).  Odgrywała  znaczącą  rolę  w  okresie  przedwojennym,  wojennym  i  w  la­
tach  tuż  po  zakończeniu  II  wojny  światowej,  kiedy  telewizja  dopiero  torowała 
sobie  drogę.  Przykładem  propagandy  audytywnej  była  działalność  radiostacji 
Ferdonneta  i  Gustaw  Zygfryd  1.  Znany  jest  dobrze  przypadek  zręcznego 
wykorzystywania  radia  przez  generała  de  Gaulle’a  w  okresie  wojny  algierskiej 
i  wcześniej,  podczas  II  wojny  światowej,  gdy  jako  nieznany  wówczas  szerokiej 
publiczności  „a  titre  temporaire”  generał  brygady  rozwinął  swoje  przywódz­
two polityczne.

Radio  wykorzystuje  dokładnie  te  same  typy  reklamy  politycznej  co  tele­

wizja,  tyle  że  dostosowane  do  możliwości  medium  audytywnego.  Pełni  ono 

jednak  funkcję  komplementarną  w  kampaniach  komunikacyjnych.  Najczęściej 

adresuje  swoje  przekazy  propagandowe  do  publiczności  lokalnej  i  regionalnej, 
gdyż  tu  ma  większe  możliwości  wpływania  na  odbiorców  i  kształtowania  ich 
postaw.

P r o p a g a n d a   w i z u a l n a   jest  jedną  z  najstarszych  form  komuniko­

wania  pośredniego.  Z  jej  występowaniem  spotkaliśmy  się  już  w  starożytności. 
W  procesie  przekazu  zaangażowany  jest  receptor  wzroku.  Do  podstawowych 
środków wyrazu w propagandzie wizualnej zaliczamy:

•  graficznie przedstawione słowo,
•  symbol,
•  znak,
•  barwa (światło),
•  ruch

27

.

Z  tej  formy  przekazu  chętnie  korzysta  reklama  polityczna.  Można 

wyróżnić trzy rodzaje propagandy wizualnej.

•  Propaganda  prasowa,  w  postaci  płatnych  ogłoszeń  (krótkich  lub  cało­

stronicowych), plakatów, wkładek, dodatków do numerów specjalnych etc.

•  Propaganda (reklama) zewnętrzna, która dzieli się na:

-  stałą  —  występującą  w  postaci  plakatów  różnych  rozmiarów:  wielkie 

billboardy,  standardowe  plakaty  (60  x  100,  50  x  70),  małe  plakaty,  napisy  na 
murach, rysunki na ścianach etc.,

-  ruchomą  —  przenoszoną  przez  człowieka-reklamę,  samochód-reklamę, 

umieszczaną w środkach transportu, reklamę powietrzną.

• 

Reklama  adresowana  do  konkretnego  odbiorcy  (często  używa  się 

określenia „reklama bezpośrednia"). Wyróżnia się:

reklamę  bezpośrednią  kontrolowaną  w  postaci  ulotek,  materiałów 

wewnętrznych  dla  członków  partii  politycznych  lub  innych  struktur,  listów  do 
wyborców etc.,

-  reklamę  bezpośrednią  nie  kontrolowaną  przez  źródło  propagandy,  jak

,7

 L. Wojtasik, Psychologia propagandy politycznej, Warszawa 1986, s. 234.

background image

45

klasyfikacja propagandy

pamflety,  karykatury  i  inne  nieskomplikowane  technicznie  formy,  mające  na 
celu dezawuowanie oficjalnego nadawcy.

Podobnie  jak  reklama  (propaganda)  audytywna,  propaganda  wizualna 

pełni  funkcję  komplementarną  w  totalnych  kampaniach  komunikacyjnych. 
Wykorzystanie  tych  samych  znaków,  symboli,  barw  haseł  czy  sloganów  ma 
na  celu  wzmocnienie  przekazów  telewizyjnych  i  utrwalenie  ich  w  pamięci 
odbiorcy.  Współcześnie  szanse  powodzenia  mają  jedynie  takie  kampanie 

propagandowe,  które  wykorzystują  wszystkie  dostępne  środki  przekazu  i  ata­
kują ciągle oraz wszędzie masowego odbiorcę.

background image

Rozdział 3

System propagandowy

Szybki  rozwój  technik  komunikowania  w  XX  w.  uświadomił  pań­

stwom  oraz  instytucjom  społecznym  i  gospodarczym,  że  nie  mogą  już  sobie 
pozwolić  na  brak  konsekwentnej  polityki  informacyjnej.  Jest  ona  co  prawda 
uprawiana  ze  zmiennym  szczęściem  —  o  czym  świadczą  najlepiej  wysiłki 
rzeczników  prasowych  w  Polsce  po  1989  r.

1

  —  ale  nikt  nie  kwestionuje 

potrzeby  jej  istnienia.  Czy  polityka  informacyjna  państwa  to  to  samo  co 
propaganda  państwowa?  Jakie  są  związki  między  polityką  informacyjną 
— propagandą a ideologią?

Dla  pełnego  wyjaśnienia  kwestii  terminologicznych  należy  dodać  jeszcze 

dwa  pojęcia:  kampania  reklamowa  prowadzona  przez  państwo  i  public 

relations  państwa.  Już  w  codziennym  użyciu  w  słowie  „propaganda”  wyczuwa 
się  ocenę  negatywną.  Prowadzi  to  do  jego  unikania,  co  jest,  jak  twierdzi  M. 
Kunczik, wynikiem obsesji propagandowej. Obsesja ta dotknęła przede wszyst­
kim  powojenne  Niemcy,  ale  nie  jest  obca  Polakom.  W  Polsce  sięgnęła  nawet 
dalej:  według  Juliusza  Brauna,  przewodniczącego  Komisji  do  Spraw  Mass 
Mediów  Polskiego  Komitetu  UNESCO  w  Warszawie,  i  Małgorzaty  Niezabi- 

towskiej,  rzeczniczki  prasowej  rządu  Tadeusza  Mazowieckiego,  także  polityka 
informacyjna  kojarzyła  się  z  manipulacyjnymi  praktykami  poprzedniego 

reżymu  i  cenzurą.  Sygnalizuje  to  fakt  utożsamiania  polityki  informacyjnej 
państwa  i  propagandy  państwowej.  M.  Kunczik  proponuje  znów  synonimiczne 
użycie pojęć „public relations” i „propaganda”

*  1  2

. W obu zawiera się bowiem 

element  manipulacji  i  należy  przyjąć  za  M.  Kunczikiem,  że  niezwykle  trudno 

jest  je  od  siebie  oddzielić.  W  toku  tych  rozważań  zostaną  również przytoczone 

przykłady użycia tych pojęć przez autorów w zależności od typu analizowane­
go systemu politycznego i dominującej w nim ideologii.

System  propagandowy,  na  który  składają  się  założenia  ideologiczne, 

organizacje i instytucje przekładające te założenia na zasady i reguły propagan­
dy, techniki i środki, które się przy tym stosuje (w tym język propagandy), jest

1

  Patrz  szerzej  dyskusja  rzeczników  prasowych,  [w:]  Prasa  jako  kontrola  Madzy.  Polityka 

informacyjna

 

Polsce 

na 

tle 

doświadczeń 

Europie. 

Wyniki 

międzynarodowej 

konferencji 

„Od 

kontroli 

prasy 

do 

kontroli 

władzy", 

zorganizowanej 

12-13 

czerwca 

1993 

r.

 

Warszawie 

przez 

„Rzeczpospolitą", 

Fundację 

im. 

Friedricha 

Eberta, 

Biuro 

Prasowe 

Rządu, 

Komitet 

Polski 

UNESCO, 

Warszawa 1994, s. 16 i nast.

1

 Ibidem,

 s. 15 i 16, oraz M. Kunczik, Polityka informacyjna państwa a public relations,

ibidem,

 s. 96.

background image

47

System propagandowy

częścią  systemu politycznego, podlega  jego  regułom, ale i sam  nań oddziałuje. 
System polityczny tworzy ramy dla systemu propagandowego i razem z otocze­
niem  gospodarczym,  społecznym  i  kulturalnym  wypełnia  go  treścią.  Sys­
temowe  ujęcie  zjawiska  propagandy,  występującego  w  danym  społeczeństwie, 
pozwala  prześledzić  wzajemne  zależności  między  jego  elementami,  co  jest 
szczególnie  przydatne  w  okresie  transformaqi  ustrojowych.  Każda  zmiana 

w  systemie  politycznym  i  wymienionych  tu  otoczeniach  pociąga  za  sobą 
zmiany w systemie propagandowym. System propagandowy ma wiele elemen­
tów  i  funkcji  wspólnych  z  systemem  medialnym  danego  państwa,  a  w  sys­
temach  totalitarnych  następuje  całkowite  podporządkowanie  mediów  celom 

propagandowym.

Konstytutywnym  elementem  systemu  propagandowego  jest  instytucja  lub 

instytucje,  które  inicjują  działalność  propagandową.  Zlecają  one  przekaz 
swoim  pracownikom,  którzy  kontaktują  się  z  mediami  i  kierują  daną  akcją 
propagandową  oraz  czuwają  nad  jej  ideologiczną  spójnością.  Dokonują  także 
selekcji  mediów  w  zależności  od  treści  przekazu  i  typu  odbiorcy.  Jeśli  media 

w  danym  systemie  nie  są  własnością  nadawcy  propagandy,  przekaz  musi 
przejść  przez  „filtr”  niezależnych  mediów.  Ten,  kto  posiada  media,  kontroluje 
bowiem  przekaz.  Z  drugiej  strony  media  oddziałują  na  nadawców  propagandy 
i  zmuszają  ich  przez  to  do  uwzględniania  własnej  specyfiki.  Istotnym  elemen­

tem  systemu  propagandowego  są  również  przywódcy  opinii  i  grupy  opinio­
twórcze.  Nadawca  propagandy  musi  być  bowiem  przygotowany  na  to,  iż  aby 
zrealizować swój cel musi najpierw dotrzeć do przywódcy opinii. Przekaz może 
w takim wypadku całkowicie odbyć się poza tym kanałem, jakim są media 

3

.

Systemowe  ujęcie  propagandy  zakłada,  że  przekaz  dociera  do  publiczno­

ści, ale nie zawsze tak się dzieje i nie musi dojść do sprzężenia zwrotnego.

3.1.  Propaganda a ideologia

Elementem,  który  ułatwia  zdefiniowanie  propagandy,  jest  jej  bliski 

związek z ideologią. Ideologia jest dla autorów często wyznacznikiem tego, czy 

mówimy  o  propagandzie.  Pojęcie  to  jest  bowiem  przypisywane  państwom 
totalitarnym,  podczas  gdy  dla  państw  demokratycznych  rezerwuje  się  okreś­
lenia  „reklama  polityczna”  („politische  Werbung”)

4

  lub  „public  relations” 

i  „komunikowanie  polityczne”.  Na  problem  ten  zwracają  uwagę  W.  Hummel 
i  K.  Huntress  w  wydanej  w  1949  r.  w  Nowym  Jorku  książce  The  Analysis  of 
Propaganda:  „Mamy  tendencję  do  nazywania  tekstów  zgodnych  z  naszym 

*  *

3

 G. S. Jowett, V. 0’Donnell, Propaganda andPersuasion, Beverly Hills 1986, s. 212-217.

*

 M. Schutte, Politische Werbung und totalitare Propaganda, Dusseldorf-Wien 1968, s. 20

i 156.

background image

48

Beata Ociepka

interesem  prawdą,  teksty  opozycji  nazywane  są  propagandą”

s

.  A.  Baumgart- 

ner  przyznaje  natomiast,  że  nawet  w  społeczeństwach  otwartych  i  pluralistycz­

nych może zaistnieć „podejrzenie o propagandę” („Propagandaverdacht”)

*   4   *   6

. 

Jeżeli  zgodzimy  się  jednak,  że  pojęcie  „propaganda”,  niezależnie  od  jego 

konotacji,  można  odnieść  do  wszystkich  systemów  politycznych,  to  we 
wszystkich  odnajdziemy  związki  z  ideologią,  rozumianą  jako  system  przeko­
nań  i  pojęć,  które  służą  realizacji  interesów  i  sprawowaniu  władzy  w  społeczeń­

stwie

7  8

.  Dla  ułatwienia  dalszych  rozważań,  a  szczególnie  międzysystemowych 

porównań, skoncentrujemy się na propagandzie państwowej.

Ideologia  i  propaganda  mają  cechy  wspólne.  Propaganda  służy  realizacji 

celów  wyznaczanych  przez  ideologię.  Obecnie  można  obserwować  tendencję  do 

wspólnego  —  integracyjnego  badania  ideologii  i  propagandy.  W  ujęciu 
integracyjnym  oba  te  zjawiska  łączy  negatywna  konotacja  ich  znaczenia.  Także 
i  ideologia  odbierana  jest  bowiem  jako  zjawisko  negatywne,  co  więcej  —  dzieje 
się  tak  dlatego,  iż  utożsamia  się  ją  z  propagandą.  Drugim  elementem  łączącym 

oba  pojęcia  jest  ich  związek  z  językiem,  trzecim  —  władza,  jej  zdobycie 
i utrzymywanie.

Związek  z  językiem  jest  oczywisty  w  wypadku  propagandy  —  nie  jest  tak 

jednak  w  kwestii  ideologii.  W  nurcie  reprezentowanym  m.in.  przez  McLellana 

podkreśla  się,  że  ideologia  jest  częścią  systemu  znaków  i  symboli,  o  ile  dotyczą 
one  asymetrycznej  dystrybucji  władzy  i  zasobów.  Badanie  i  analizowanie 
ideologii  jest  dla  nas  możliwe  jedynie  w  tej  części,  która  wyrażana  jest  przez 

język.  Według  J.  Thompsona  studiowanie  ideologii  polega  także  na  badaniu 
języka  w  jego  otoczeniu  społecznym,  w  codziennym  użyciu,  oraz  jego  funkc­
jonowania w debatach publicznych.

Trzecią  cechą  wspólną  ideologii  i  propagandy  jest  ich  obecność  w  sytuacji 

walki  politycznej,  wywoływanej  przez  przewagę  jednej  grupy  społecznej  nad 
innymi.  W  tym  ujęciu  propaganda  uprawiana  przez  konkurujące  ze  sobą  grupy 

jest  prostym  wyrazem  wyznawanej  przez  nie  ideologii  i  obie  służą  ustaleniu 

lub  utrwaleniu  dominacji  w  danej  społeczności  *.  Propaganda  jest  środkiem, 
dzięki  któremu  ideologia  dociera  do  jednostki  i  często  w  sposób  nieświadomy

9

  „We  are  indined  to  cali  reports  with  favour  our  own  interests  true;  reports  from  the 

opposition  are  called  propaganda”,  cyt.  za  N.  F.  S.  Burnett,  Ideology  and  Propaganda:  Towards 

an  Integratm  Approach

,  [w:]  Propaganda.  A  Pluralistic  Perspectm,  ed.  T.  J.  Smith,  New  York, 

s. 129.

4

 A. Baumgartner, Zur Einschdtzung von Propaganda: Eine medienkritische Anaiyse der

Rezeptionsgewohnheiten 

tmd 

der 

strukturellen 

Vorbedingungen

Darstellung 

eines 

Phenomens 

anhand 

einer łheoretischen und empirischen Untersuchung des Fałlbeispiels „Kriegsbeńchtersiattung

 ”, Wien

1993, s. 101.

7

  Lexikon  tur  Soziołogie,  Opladen  1988,  s.  328,  podobnie  J.  Thompson:  „the  study  of  the 

ways  in  which  meaning  serves  to  sustain  or  alter  relations  ofdomination”  (J.  Thompson,  Studies 
of  the  Theory  of  Ideoiogy

,  Univeraty  of  California  Press  Berkeley,  cyt.  za:  N.  F.  S.  Burnett, 

op.

 nf., s. 127).

8

  Ibidem, s. 129-130.

background image

System propagandowy

kształtuje  jej  zachowania,  aż  do  internalizacji  postaw.  Propaganda  jest 

monopolistyczna  —  uprawniony  jest  bowiem  tylko  jeden  punkt  widzenia 

i jeden obraz świata, reprezentowany w dominującej ideologii.

Nieodłącznym  elementem  systemu  propagandowego  są  więc  podstawowe 

założenia  ideologiczne.  Celem  propagandy  jest  rozpowszechnienie  ideologii 
wśród  obywateli.  Dzięki  temu  wpajane  są  —  pożądane  przez  nadawcę 

—  przepisy  dotyczące  funkcji  pełnionych  w  społeczeństwie  w  odniesieniu  do 
płci,  koloru  skóry,  wyznania,  narodowości  i  grupy  społecznej

9

.  Ideologia 

decyduje  o  kształcie  systemu  propagandowego  i  wpływa  na  jego  funkc­

jonowanie, wybierane przez nadawców metody i środki.

Mimo  różnic  ideologicznych  systemy  propagandowe  wykazują  wiele  cech 

wspólnych.  Należy  do  nich  przede  wszystkim  pełniona  przez  propagandę 

funkcja  integracyjna  (propaganda  integracyjna),  nazywana  często  „utrzymy­
waniem  porządku”  („preservation  of  order”)

10  11

,  pomagająca  przeciętnemu 

obywatelowi  odnaleźć  swoje  miejsce  w  społeczeństwie.  Drugą  typową  funkcją 
propagandy  jest  agitacja  —  nakłanianie  do  działania.  Wśród  wielu  typów 

propagandy  podział  na  integracyjną  i  agitacyjną  najlepiej  wskazuje  na  ich 
związki  z  ideologią.  Ich  cel  jest  wspólny:  uzyskanie  poparcia  dla  dominującej 
ideologii.

3.2.  System propagandowy a system polityczny

System  propagandowy,  jak  już  zaznaczono,  jest  nieodłącznym  ele­

mentem  systemu  politycznego.  Wraz  ze 

zmianami  w 

systemie  politycznym, 

jego  otoczeniu  społecznym,  gospodarczym  i  kulturalnym  następują  zmiany 

w  propagandzie.  Proces  ten  jest  szczególnie  widoczny 

państwach  Europy 

Środkowo-Wschodniej  po  1989  r.  Ponieważ  procesy  transformacyjne  w  tych 

państwach  ciągle  trwają,  trudno  jest  zaliczyć  je  do  któregoś  z  typowych 
systemów propagandowych.

Każdy  system  ideologiczny  tworzy  własny  model  funkcjonowania  mediów 

i  realizowania  przez  nie  celów  propagandowych.  Dla  naszych  rozważań  będą 
przydatne  dwie  typologie:  (1)  Osmo  Wiio,  dzieląca  systemy  komunikowania 

masowego  na  otwarte  i  zamknięte,  zdecentralizowane  i  scentralizowane, 

(2)  typologia  oparta  na  klasycznych  czterech  teoriach  prasy  F.  S.  Sieberta, 

T. Petersona i W. Schramma z 1956 r.

11

9

 V. 0’Donnell, S. G. J o wett, Propaganda as a Form of Communication, [w:] Propagan- 

da. A Pluralistic...,

 s. 53.

10

  J. F. MacDonald, Propaganda and Order in Modern Society, ibidem, s. 24.

11

 

S. 

Weischenberg, 

Joumalistik,

 

Band 

1: 

Mediensysteme, 

Medienethik, 

Medieninstitutio- 

nen

,  OpJaden  1992,  s.  93  i  nast;  F.  S.  Siebert,  T.  Peterson,  W.  Schramm,  Four  Theories  of  the 

Press

, cyt. za: ibidem, s. 86.

background image

50

Beata Ociepka

Impulsem do pojawienia się typologii systemów medialnych były doświad­

czenia  II  wojny  światowej  oraz  powstanie  państw  socjalistycznych  w  Europie 

Środkowo-Wschodniej.  W  państwach  tych  w  latach  1945-1956  przeprowadzo­
no  wiele  pokazowych  procesów  politycznych,  wykorzystanych  do  celów 
propagandowych. Metody, jakie  przy  tym zastosowano, wydawały się sprzecz­
ne  z  wszelkimi  modelami  kampanii  propagandowych.  Stąd  powstać  musiała 

idea,  że  prawidła  rządzące  systemami  medialnymi  w  państwach  wschodnio­
europejskich  są  podporządkowane  innym  zasadom,  niż  znanym  w  państwach 
zachodnioeuropejskich.  Stwierdzono  również  odmienne  metody  działań 
w  dziedzinie  komunikowania  i  propagandy.  W  ten  sposób  powstało  rozróż­
nienie  na  zamknięty  (totalitarny  lub  autorytarny)  i  otwarty  system  medialny, 
oba  możliwe  w  wersji  „wschodniej”  i  „zachodniej”,  w  ujęciu  historycznym 

i aktualnym

12

.

Cechy,  według  których  dokonano  podziału  na  systemy  medialne,  to: 

wolny  dostęp  do  środków  produkcji  (w  dziedzinie  mediów,  a  więc  do  prasy, 

radia,  telewizji,  wydawnictw,  ale  także  kopiarek  i  drukarek  komputerowych) 
i  wolność  odbioru  przekazu  oraz  stopień  niezależności  w  kierowaniu  produk­
cją,  a  także  wolność  prasy  (z  uwzględnieniem  ochrony  dóbr  osobistych). 
Wolność  mediów  od  wpływów  państwowych  jest  tu  podstawą  liberalnej 

koncepcji  wolności,  nie  uwzględniono  natomiast  szerzej  faktu  zależności 

mediów  od  wielkich  koncernów,  a  więc  powstawania —  z  przyczyn gospodar­

czych — na rynku mediów oligopoli.

Otwarty  system  medialny,  w  którym  obowiązuje  liberalna  koncepcja 

wolności  w  stosunku  do  mediów  oznacza,  że  propagandę  może  uprawiać  nie 
tylko  państwo,  ale  również  grupy  interesu,  którym  udało  się  pokonać  wstępne 

bariery,  jak  choćby  finansowanie  korzystania  ze  środków  masowego  przekazu. 
W  związku  z  tym  w  systemach  otwartych  na  rynku  może  pojawić  się  wielu 
nadawców  propagandy,  którzy  zmuszeni  będą  stosować  tzw.  propagandę 
podwójną.  Pierwszym  celem  takiej  propagandy  jest  nakłonienie  odbiorców 
do  czytania,  oglądania,  słuchania  wybranej  formy  przekazu,  np.  wybranej 
audycji  radiowej,  o  określonej  porze.  Dopiero  po  osiągnięciu  pierwszego  celu 
może  nastąpić  realizacja  właściwego  celu  propagandowego  danej  grupy  in­
teresu.

Koncepcja  systemów  otwartych  w  wydaniu  zachodnioeuropejskim  opiera 

się  na  wolnej  konkurencji  opinii  i  poglądów,  mającej  swe  korzenie  w  liberal­
nych  podstawach  funkcjonowania  gospodarki.  Ta  wolna  konkurencja  prowa­
dzi  często  do  konfliktów  interesów,  w  których  rozjemcami  są  odbiorcy 
propagandy:  słuchacze,  widzowie,  czytelnicy.  Wolność  uprawiania  propagandy 
czy—jak  to  określa  M.  Schutte  —  reklamy  politycznej  w  systemach  otwartych 
jest podstawą konkurencji w sferze polityki

13

.

12

  A. Baumgartner, op. cii., s. 47-48.

13

  M. Schutte, op. cii., s. 94.

background image

51

System propagandowy

Propaganda  w  systemie  otwartym  (reklama  polityczna)  ma  w  założeniu 

bez  użycia  przemocy  i  bez  przemian  osobowości,  w  warunkach  wolnej 
konkurencji  opinii,  umożliwić  grupom  działającym  na  arenie  politycznej 

przekazanie  odbiorcom  swych  ideałów,  poglądów,  nauk  i  celów  tak,  aby 
ci  podjęli  działania  zgodne  z  interesem  grup,  dzięki  czemu  uzyskują  one 
wpływ  na  kształtowanie opinii, udział  w sprawowaniu władzy lub kontrolę nad 

nią

14

.

Tak  przedstawionemu  systemowi  otwartemu  i  reklamie  politycznej  od­

powiadają  dwie  z  czterech  teorii  prasy:  liberalna  i  odpowiedzialności  społecz­
nej.  Cztery  teorie  prasy  prezentują  modele  funkcjonowania  mediów  w  różnych 

systemach  ideologicznych,  stosując  przede  wszystkim  kryteria  światopoglądo­
we  i  pokazując  różnice  w  rozwoju  historycznym  tych  systemów.  Wśród 
głównych  kryteriów  znalazły  się:  sposób  pojmowania  jednostki  ludzkiej, 

relacja  państwo-społeczeństwo,  jednostka-państwo-społeczeństwo,  pojęcia 

„wiedza”  i  „prawda”

15

.  Pytanie  podstawowe  brzmi:  co  powinny  zdziałać 

media,  czego  można  od  nich  oczekiwać  w  konkretnych  warunkach  i  wobec 
danego systemu wartości?

Podstawową  tezą  czterech  teorii  prasy  jest  stwierdzenie,  że  media  zawsze 

przejmują  formę  i  kształt  struktur  społecznych  i  politycznych,  w  których 
funkcjonują.  Systemy  mediów  są  szczególnym  odbiciem  systemu  kontroli 
społecznej,  a  także  wynikiem  głównych  tendencji  filozoficznych  i  ideologicz­

nych  oraz  stadium  rozwoju  techniczno-gospodarczego.  Na  podstawie  tych 
kryteriów  Siebert,  Peterson  i  Schramm  wyróżnili  cztery  modele  mediów 
(tab. 1).

Tabela 1. Systemy medialne według czterech teorii prasy

19

Autorytarny

Liberalny

Społecznej

odpowiedzialności

Komunistyczny

Rozwój

Anglia w XVI 

i XVII w., 
występujący 

do dziś -

Anglia po 1688 r. 

i USA, wpływy 
w innych kra­

jach

Stany  Zjednoczone 

w XX w.

Związek Radziecki, 

pewne elementy 
przejęte z faszy­

zmu

Podstawy

filozoficzne

Filozofia wła­

dzy absolut­
nej: Platon, 
Machiavelli, 
Hobbes

Pisma Miltona, 

Locka, Milla, 
filozofia oświe­
cenia i praw 

naturalnych

Commission  on  the 

Freedom  of  the 
Press

Idee i pisma 

Marksa, Lenina, 
Stalina, Hegla. 
Myśl rosyjska 
XIX w.

14

  Ibidem, s. 156.

15

  S. Weischenberg, op. cit., s. 86.

16

  Wg: ibidem, s. 87 oraz W. Gellner, Ordnungspolitik im Fernsehwesert: Bundesrepublik 

Deulschland und Grossbritanien,

 Frankfurt am Main 1990, s. 8.

background image

52

Beata Ociepka

Główne cele

Wspieranie 

działań pa­
nującego, 

jego rządu, 

państwa

Informacja, roz­

rywka, sprzedaż 
— przede wszy­
stkim jednak 
dążenie do od­
krycia prawdy 
i kontrola 
rządu

Informacja, roz­

rywka, sprzedaż 
— przede wszy­

stkim tworzenie 

forum do roz­
wiązywania kon­
fliktów społecz­
nych

Doprowadzenie do 

sukcesu, utrzy­
manie systemu 
i rządzącej 

partii

Prawa do 

nadawania 
i publikacji

Posiadacze kró­

lewskiego pa­
tentu lub po­
dobnego ze­
zwolenia

Każdy, kto ma 

odpowiednie 
środki Gnan- 
sowe

Każdy, kto ma 

coś do powie­
dzenia

Lojalni i sprawdze­

ni członkowie 
partii

Kontrola

Patenty rzą­

dowe, cechy, 
licencjonowa­
nie, cenzura

Samoregulujący 

się „wolny ry­

nek idei”, re­
guły prawne

Opinia  publiczna, 

akcje  odbiorców, 
etyka zawodowa

„Biurokracja praw­

dy”, kontrola 
państwowa

Tematy

cenzurowane

Krytyka me­

chanizmów 
politycznych 
i panującego

Zniesławienie, te­

maty obscenicz­
ne, w czasach 
wojny podżega­
nie do buntu

Ataki  na  prawa 

jednostki  i  ży­

wotne  interesy 
społeczne

Krytyka celów 

partii (w odróż­
nieniu od tak­
tyki)

Własność

mediów

Prywatne lub 

publiczne

Głównie

prywatne

Prywatne, o ile 

państwo nie mu­

si ich przejąć, 
aby zrealizować 
cele społeczne

Publiczne

Główne

różnice

Instrument 

polityki pań­

stwa, choć 

niekoniecznie 

w posiadaniu 
państwa

Instrument kon­

troli rządu i 
realizacji innych 
potrzeb społe­
czeństwa

Przyjęcie przez 

media zobowią­
zania do odpo­

wiedzialności 
społecznej, w 
sytuacji konie­
czności zmusze­
nie ich do tego

Państwowe  media 

pod  pełną  kon­
trolą  jako  „ra­
mię państwa”

Relacja 

jednostka- 

-państwo- 

- społeczeństwo

Państwo

i

jednostka

Jednostka

i

społeczeństwo

Społeczeństwo

i

jednostka

Społeczeństwo

1

jednostka

Źródło: S. Weischenberg, 

op. cii., %.

 88-89.

Dla  systemów  zachodnich  jako  podstawowy  przyjęto  typ  liberalny. 

Podstawy  ideologiczne  tego  typu  mają  swoje  początki  w  reformacji  oraz 
w nowym sposobie rozumienia człowieka i jego stosunku do państwa w okresie 
oświecenia  (głównie  dzięki  pismom  Johna  Locka  i  Immanuela  Kanta).  Wśród

background image

byslcm propagandowy

warunków  techniczno-gospodarczych  decydujące  dla  tego  typu  są  wynalazki 
techniczne  XIX  w.  w  dziedzinie  mediów  i  industrializacja.  W  tym  systemie 

media  są  własnością  prywatną  i  konkurują  ze  sobą  na  „wolnym  rynku  idei”. 

Do  najważniejszych  zasad  prawnych  tego  systemu  należą:  zakaz  wszelkiej 
cenzury prewencyjnej, zezwoleń i licencji na publikację oraz rozpowszechnianie 
przekazów,  wolny  dostęp  do  źródeł  informacji  przy  użyciu  legalnych  metod, 
brak  przymusu  publikaqi  przekazów,  niekaralność  ataków  na  rząd,  urzędy 
i  partie  polityczne, taka  sama ochrona dla  publikacji  informacji fałszywych  jak 
prawdziwych,  wolność  eksportu  lub  importu,  nadawania  lub  odbierania 
wypowiedzi  publicystycznych  na  skalę  międzynarodową.  Etapowi  kryzysu 
tradycyjnego  liberalizmu  odpowiada  model  społecznej  odpowiedzialności. 

Punktem  wyjścia  są  braki  systemu  liberalnego,  które  uniemożliwiają  dalszą 
konkurencję  idei.  Wolność  prasy  staje  się  wolnością  niewielu.  Na  tym  etapie 
powstają  nowe  media:  film,  radio  i  telewizja,  które  zwiększają  szybkość 
przepływu informacji i ich zasięg. Właściciele mediów mają równocześnie coraz 
większą  władzę.  Wyjściem  z  tej  sytuacji  miał  być  system  społecznej  od­
powiedzialności  mediów.  W  tym  modelu,  do  dziś  dyskutowanym,  miały 
obowiązywać  następujące  zasady:  media  powinny  zaakceptować,  że  mają 
określone  obowiązki  wobec  społeczeństwa,  powinny  unikać  przekazów  propa­
gujących  przemoc,  przestępczość  i  zakłócenia  porządku,  respektować  prawa 
mniejszości  etnicznych  i  religijnych.  System  medialny  powinien  cechować  się 
pluralizmem  i  odpowiadać  różnorodności  społeczeństwa.  Media  powinny 
zapewnić  dostęp  różnym  punktom  widzenia  oraz  prawo  do  odpowiedzi. 
Podstawą  do  wypełnienia  tych  obowiązków  jest  wysoki  poziom  profesjonaliz­

mu, dokładność, obiektywizm i wyważenie opinii. Społeczna odpowiedzialność 
mediów  daje  społeczeństwu  prawo,  aby  domagać  się  praworządności.  Zmiany 

w  systemie  medialnym  są  możliwe,  gdy  spełniają  oczekiwania  publiczności. 
Media  powinny  być  niezależne  w  ramach  obowiązujących  ustaw  prawnych 
i reguł politycznych

17

.

Przeciwieństwem  otwartych  systemów  zachodnich  są  systemy  zamknięte 

—  totalitarne,  zarówno  wschodnie,  jak  i  zachodnie.  Typowymi  przykładami 
systemów  totalitarnych  są  faszystowskie  Niemcy  i  Związek  Radziecki.  Z  sys­
temami  zachodnimi  łączy  faszystowskie  Niemcy  poziom  rozwoju  gospodar­
czego,  dzieli  natomiast  centralne  zarządzanie  gospodarką  i  ścisła  kontrola 
państwa  nad  wszystkimi  dziedzinami  życia  obywateli,  sprawowana  również  za 
pomocą  propagandy.  Stąd  podobieństwo  zachodnich  systemów  totalitarnych 
do  totalitaryzmów  wschodnich.  Różnią  je  jednak  założenia  ideologiczne. 
Podstawą  wschodnich  systemów  totalitarnych  jest  marksizm-leninizm,  wy­
znaczający  zasadnicze  kierunki  propagandy.  Jest  ona  w  tych  systemach 
definiowana  jako  konieczna  działalność  informacyjna,  prowadzona  dla  eduka­
cji  odbiorców.  Celem  jest  uświadomienie  im  konieczności  realizacji  zadań 

11

11

 S. Weischenberg, op. cit., s. 89, 90.

background image

54

Beata Ociepka

wynikających  z  ideologii  marksistowsko-leninowskiej:  rozpowszechnienia  idei 
rewolucyjnych,  teoretycznych  pism  marksizmu,  historii  ruchu  robotniczego 
i  zwalczania  przeciwnika  politycznego.  Zwrócić  należy  przy  tym  uwagę,  że 
w systemach wschodnich propagandzie przypisuje się pozytywne znaczenie

18 19

W  Małym  słowniku  politycznym,  wydanym  w  1978  r.  w  NRD,  czytamy: 
„Propaganda  to  systematyczne  rozpowszechnianie  i  gruntowne  wyjaśnianie 
politycznych,  filozoficznych,  ekonomicznych  i  przyrodniczych  nauk  i  idei. 
W  przeciwieństwie  do  propagandy  imperialistycznej,  która  próbuje  ukryć 
przed  narodem  prawdziwe  cele  kapitalistycznej  władzy  i  manipuluje  świado­
mością,  propaganda  marksistowsko-leninowska,  wychodząc  z  obiektywnych 
przesłanek  rozwoju  natury  i  społeczeństwa,  upowszechnia  naukową  teorię 
i  politykę,  strategię  i  taktykę  partii  komunistycznych  i  robotniczych,  a  także 

rządów państw socjalistycznych. Uzasadnia konieczność zdecydowanej walki
0  urzeczywistnienie  socjalizmu  i  komunizmu.  Propaganda  partyjna  i  masowa 
propaguje  idee  marksizmu-leninizmu,  wyjaśnia  systematycznie  i  cierpliwie, 
odpowiadając na pytania ludzkie, podstawowe nauki marksizmu-leninizmu
1  jest  nierozerwalnie  związana  z  całą  działalnością  partii  komunistycznych 

i  robotniczych  dla  polityczno-ideowego  wychowania  członków  partii  i  wszyst­
kich  pracowników.  Jest  główną  częścią  składową  pracy  ideologicznej,  tworzą­
cej  według  nauk  W.  I.  Lenina  najważniejszą  część  działalności  partii  marksis­

towsko-leninowskiej” 

,9

.  Definicja  ta  potwierdza,  iż,  po  pierwsze,  marksiści 

uważają  własną  propagandę  za  zjawisko  pozytywne,  a  po  drugie,  uznają  ją  za 
naukę,  opartą  na  pismach  teoretyków  marksizmu-leninizmu.  Inaczej  jest 
natomiast  w  propagandzie  faszystowskiej  —  tam  traktowano  propagandę  jako 
sztukę,  co  szczególnie  widać  w  pismach  i  w  działaniach  ministra  propagandy 
Trzeciej Rzeszy Josepha Goebbelsa.

Naukowa  podbudowa  propagandy  państw  komunistycznych  ograniczała 

jej  elastyczność.  Każdy  przekaz  musiał  mieć  swoje  uzasadnienie  teoretyczne. 

Jeszcze  w  1987  r.  mówca  na  VI  Zjeździe  Radzieckiego  Związku  Dziennikarzy 

oświadczył:  „Musimy  być  głęboko  przekonani  o  słuszności  komunistycznych 
ideałów  i  mieć  zaufanie  do  programów  partii,  tak  jak  do  naszego  życiowego 

credo.  Nawet  najmniejsze  odstępstwa  od  tych  założeń  przynoszą  ze  sobą  błędy 

i straty, których naprawienie i nadrobienie trwa dziesięciolecia”

20

.

W  radzieckiej  propagandzie  totalitarnej  szczególnie  istotna  była  sylwetka 

wroga,  którego  trzeba  zwalczać.  Przez  całe  lata  tym  wrogiem  nr  1  były  Stany 
Zjednoczone,  które  zwłaszcza  po  II  wojnie  światowej  uznano  za  winne  całego 
zła na świecie

21

. Podobnie w faszystowskich Niemczech istniał obraz „uniwer­

 A. Baumgartner, op. cit., s. 76, 77.

19

 Kleines Politisches Warterbuch, 3. Auflage, Berlin 1978, s. 730.

10

 R. L. Byt werk, Western and Totalitarian Views of Propaganda, [w:] Propaganda. 

A Pluralistic

 ..., s. 39, 40.

J1

 M. Kunczik, Images of Nations and International Public Relations, Bonn 1992, s. 95.

background image

salnego”  wroga,  który  w  końcu  przybrał  kształt  „międzynarodówki  bolszewic- 
ko-żydowsko-plutokratycznej ”.

Zasady  normatywne  komunistycznego  systemu  medialnego  sprowadzają 

się  do  następujących  założeń:  media  powinny  służyć  interesom  robotników 
(mas  pracujących)  i  dlatego  powinny  mieć  charakter  publiczny,  a  nie  prywat­
ny; mają wypełniać w społeczeństwie pozytywne funkcje: wychowywać w du­

chu  propagowanych  wzorów  i  norm,  informować,  dawać  motywację  do 
działania,  mobilizować.  Zgodnie  z  ideami  marksizmu-leninizmu  media  powin­
ny  troszczyć  się  o  pełny  i  obiektywny  obraz  społeczeństwa,  a  przy  tym 
odpowiadać na potrzeby i życzenia publiczności. Przekazy skierowane przeciw­

ko  społeczeństwu  powinny  być  wstrzymywane  lub  karane:  społeczeństwo  ma 
prawo  do  wprowadzenia  cenzury  i  innych  legalnych  środków  ograniczenia 

wolności  słowa.  Zadaniem  mediów  jest  również  wspieranie  postępowych 
ruchów  społecznych  w  kraju  i  na  świecie.  Jak  wynika  z  czterech  teorii  prasy, 

media  miały  w  systemie  komunistycznym  charakter  publiczny,  w  większości 
krajów  jednak  były  własnością  państwa.  Całkowicie  kontrolowany  więc  przez 
państwo  system  medialny  był  zdolny  wyprodukować  jedynie  daleko  sfor­

malizowane  przekazy.  Tego  typu  sformalizowana  propaganda  spowodowała 

brak  zainteresowania  odbiorców,  ich  apatię  i  apolityczność.  Z  drugiej  strony 

jednak cierpieli oni na głód prawdy i wiarygodnej informacji

22

.

Cechą  charakterystyczną  totalitarnych  systemów  propagandowych  jest 

centralne  kierowanie  propagandą  —  stąd  całkowity  brak  pluralizmu  poglądów 
i  opinii.  Według  M.  Schuttego  powstanie  państw  totalitarnych  w  takiej  formie, 

jaką poznaliśmy właśnie w XX w., było możliwe dzięki nowoczesnym środkom 

socjo-  i  psychotechnicznym,  służącym  kształtowaniu  osobowości.  Autor  ten 

definiuje  propagandę  totalitarną  w  następujący  sposób:  „Totalitarna  propa­
ganda  to  sposób  oddziaływania  nadawcy  propagandy,  który  osiągnął  pełną 
władzę nad sferą społeczną i polityczną w państwie, utrzymuje się przy władzy 

dzięki  terrorowi  politycznemu  i  centralistycznie  ukształtowanej  organizacji 
propagandowej,  aby  przy  pomocy  środków  reklamowych  osiągnąć  przekształ­
cenie świadomości i zglajszaltowanie społeczeństwa [...] przez co odbiorca staje 
się  biernym  przedmiotem  w  rękach  nadawcy”

23

.  Nie  ulega  wątpliwości,  że 

funkcjonowanie  takiego  systemu  wymaga  totalnej  kontroli  informacji  i  mono­

polu  jednej  ideologii.  Propaganda  opozycji  jest  całkowicie  eliminowana  m.in. 
dzięki cenzurze działającej jak filtr na każdym etapie przepływu informacji

24

.

Rozpoznanie  totalitarnego  systemu  propagandy  ułatwia  fakt,  że  w  sys­

temach  tych  podstawowe  założenia  działalności  propagandowej  są  wyraźnie 
artykułowane. Propaganda służy w tych systemach legitymacji władzy, uzasad­
nieniu politycznego status quo i zwalczaniu politycznego przeciwnika.

22

  S. Weischenherg, op. cit., s. 91-92, 107.

23

  M. Schutte, op. cit., s. 78, 81.

24

  W. Baumgartner, op. cit., s. 70; patrz też Aneks.

background image

56

Beata Ociepka

Zarówno  w  systemach  totalitarnych,  jak  i  otwartych  odnajdziemy  zapew­

nienia,  iż  są  one  demokratyczne,  a  w  większości  konstytucji  i ustaw prasowych 
hasło  wolności  prasy.  Jedynym  państwem,  które  jednoznacznie  nie  głosi  idei 
wolności  prasy,  jest  Watykan.  W  artykule  8.  konstytucji  Watykanu  z  1929  r. 
zapisano  mianowicie,  że  publikacje  każdego  rodzaju  wymagają  zgody  zwierz­
chności

25

.  Podobnie  jak  w  wypadku  pojęcia  „propaganda”  mamy  tu  do 

czynienia  z  wieloznacznością  pojęć  i  wykorzystywaniem  ich  w  działalności 
propagandowej.  Jako  przykład  mogą  posłużyć  przywódcy  państw  afrykań­
skich,  publicznie  deklarujący,  że  ich  państwa  są  demokratyczne,  i  zgłaszający 
akces  do  Deklaracji  Powszechnej  Praw  Człowieka,  mimo  że  większość  z  nich 
sprawuje  władzę  dyktatorską.  J.  Goebbels  oświadczył  zaś  w  1933  r.,  iż: 

„Nowoczesna  struktura  państwa  w  Niemczech  jest  szczególnym  typem  demo­
kracji,  w  której  dzięki  mandatowi  społecznemu  sprawowane  są  autorytarne 
rządy,  bez  możliwości  interwencji  parlamentarnej,  fałszującej  wolę  narodu 
i czyniącej ją bezowocną” 

26

. Współcześnie mówi się również o demokratyzacji 

mediów,  która ma  —  w społeczeństwach otwartych — osłabić tendencje do ich 

koncentracji, mającej podłoże ekonomiczne.

Podziały  na  systemy  propagandowe  wskazują,  iż  między  systemami 

otwartymi  a  zamkniętymi  panuje  konflikt  ideowy,  który  może  przybierać 
formę  wojny  propagandowej.  Przykładem  takiej  wojny  jest  konflikt  między 
Wschodem  a  Zachodem  po  II  wojnie  światowej,  którego  początkiem  stała  się 

blokada  Berlina.  Powszechnie  uważa  się,  że  berlińczycy  zawdzięczają  prze­
trwanie  tej  blokady  z  zachowaniem  dobrego  morale  skoncentrowanej  na  nich 
uwadze  światowych  mediów  i  poparciu,  jakie  dzięki  temu  otrzymywali.  Radio 
i  prasa  informowały  szeroko  o  rozwoju  wypadków  i  sytuacji  mieszkańców 
miasta,  skazanych  przez  radziecką  blokadę  na  głód  i  zimno.  Zainteresowanie 

mediów  blokadą  Berlina  nie  było  dziełem  przypadku.  W  tym  czasie  (1948  r.) 

uwagę świata przyciągał raczej problem Palestyny i konflikt między Jugosławią 

Tity  a  Związkiem  Radzieckim.  W  Berlinie  Zachodnim  zdobyto  się  jednak  na 

wielki  wysiłek:  zorganizowano  setki  masowych  wieców,  aby  stworzyć  z  tego 
miasta  symbol  ośrodka  oporu  przeciwko  komunistycznej  agresji.  Wysiłki  te 
opłaciły  się,  gdyż  przyciągnęły  do  Berlina  reporterów  i  dziennikarzy  i  dały 
początek  akcji  poparcia  dla  berlińczyków.  W  jej  ramach  Stany  Zjednoczone 

wysyłały  do  Berlina  swych  polityków,  aby  i  w  ten  sposób  —  już  po 
zakończeniu  blokady  —  przyciągnąć  uwagę  świata.  Punktem  kulminacyjnym 
tej  akcji  była  niewątpliwie  wizyta  prezydenta  Kennedy’ego  w  1963  r.  w  po­
dzielonym  murem  mieście,  kiedy  wypowiedział  słynne  zdanie:  „Ich  bin  ein 
Berliner”

27

.  Zdanie  to  stało  się  często  wykorzystywanym  sloganem  propa­

25

  S. Weischenberg, op. cit., s. 103.

26

  M. Kunczik, Jntages of Nations, s. 94.

27

  Ibidem, s. 174.

background image

■Syslcin propagandowy

/

gandowym.  W  Polsce  nawiązał  do  niego  w  czasie  obchodów  50.  rocznicy 

powstania warszawskiego w sierpniu 1994 r. prezydent Lech Wałęsa. Mówiąc
0  zagładzie  miasta  dodał:  „Po  upadku  Powstania  nikt  z  wielkich  tego  świata 
nie  upomniał  się  o  sprawę,  za  którą  zginęła  Warszawa.  Nie  zawołał:  «Jestem 
warszawiakiem))”

28

.

Przykładem  wojny  propagandowej  między  Wschodem  a  Zachodem  jest 

także  tzw.  incydent  Pueblo  z  1968  r.  W  styczniu  tego  roku  amerykański  sta­
tek  wojenny  został  schwytany  podczas  wykonywania  zadań  szpiegowskich  18 

mil morskich od wybrzeży Korei Północnej przez flotę północnokoreańską
1  radzieckie  łodzie  podwodne.  Podczas  próby  ucieczki  statek  został  tra­
fiony  torpedą,  w  wyniku  czego  jeden  z  marynarzy  zginął,  a  jedenastu  in­
nych  i  kapitan  statku  byli  ranni.  Załoga  została  zatrzymana  w  Korei 
Północnej,  a  całe  wydarzenie  wykorzystane  propagandowo.  Kapitan  i  człon­
kowie  załogi  byli  zmuszeni  do  publicznego  wygłaszania  oświadczeń,  mają­
cych  dać  dowód  na  imperializm  Stanów  Zjednoczonych  i  agresywne  zamiary 

tego  państwa  wobec  Korei  Północnej.  Członkowie  załogi  byli  jednak  w  sta­
nie  prowadzić  swojego  rodzaju  akcję  kontrpropagandową:  m.in.  na  zdjęciu 
uśmiechniętych  marynarzy,  którzy  mieli  dać  świadectwo,  jak  dobrze  są 
traktowani  przez  Koreańczyków,  trzech  pokazało  palcami  powszechnie  znany 
wulgarny  znak.  Zdjęcie  to  zostało  przez  Koreę  Północną  rozpowszechnione 

i  dopiero  światowy  odbiór  zwrócił  uwagę  na  jego  podwójne  znaczenie. 

Akcja  propagandowa  Phenianu  była  skierowana  przeciwko  Stanom  Zjed­
noczonym  i  Korei  Południowej.  Jej  ukoronowaniem  miało  być  —  w  wybra­
nym  momencie  —  uwolnienie  marynarzy.  W  grudniu  1968  r.  Amerykanie 
podpisali  dokument  stwierdzający,  że  „Pueblo”  naruszyło  wody  teryto­
rialne  Korei  Północnej.  Został  on  natychmiast  określony  przez  stronę  ame­

rykańską  jako  „stek  kłamstw”,  podpisany  po  to,  aby  doprowadzić  do 
zwolnienia  załogi.  Marynarze  powrócili  do  USA  23  grudnia  i  Korea  Pół­
nocna  liczyła  na  to,  że  ich  powrót  stanie  się  głównym  wydarzeniem  dla 
świątecznej  prasy.  Stało  się  jednak  inaczej:  tego  dnia  Stany  Zjednoczone 

wystrzeliły  Apolla  8  i  wiadomość  o  powrocie  załogi  „Puebla”  została 
zepchnięta  z  pierwszych  stron,  gazet  przez  zdjęcia  Ziemi  wykonane  z  kosmo­
su 

29

.  Nie  wiadomo,  czy  wystrzelenie  Apolla  8  celowo  ustalono  na  ten  sam 

dzień,  co  powrót  marynarzy  do  USA.  Świadczy  to  jednak  o  tym,  że  przebiegu 
akcji  propagandowej  na  tak  wielką  skalę  nigdy  nie  można  do  końca  przewi­
dzieć.

21

  Cyt.  za:  „Gazeta  Wyborcza”  nr  176,  2  VIII  1994,  s.  1.  Zdanie  „Ich  bin  ein  Berliner”  ma 

już  swoją  legendę,  prowokuje  również  do  dowcipów.  W  Niemczech  można  usłyszeć  m.in. 

następujący:  „Co  powiedziałby  Kennedy,  gdyby  odwiedził  Hamburg?”  Odpowiedź:  „Ich  bin  ein 
Hamburger!”

29

 

M. Kunczik, op. dl., s. 177-178.

background image

58

Beata Ociepka

3.3.  Środki masowego przekazu 

jako element systemu propagandowego

Strategie  propagandowe  w  wymienionych  tu  systemach  realizowane 

są  przy  użyciu  mediów,  które  służą  również  wszelkim  innym,  „normalnym” 
formom  komunikowania.  Rozwój  mediów  i  powstanie  masowej  publiczności, 
do  której  łatwiej  i  szybciej  można  było  dotrzeć,  doprowadziło  na  przełomie 
XIX  i  XX  w.  do  wielkiej  ekspansji  działalności  propagandowej.  Każde 
z  mediów  —  druk,  kino,  radio  i  telewizja  —  wniosło  swój  wkład  do  technik 
propagandy.  Radio  przyczyniło  się  do  rozwoju  propagandy  międzynarodowej, 
podczas gdy telewizja wywołała spory wokół „kulturowego imperializmu”
—  dominacji kultury jednego społeczeństwa nad innymi

30

.

Media  występują  w  roli  dystrybutorów  propagandy  (funkcja  „gate 

keeper”), których stopień  zależności od  nadawcy,  a co za tym idzie, samodziel­
ności  w  konstruowaniu  przekazu,  jest  różny  w  typach  zamkniętych  i  otwartych 
(patrz  tab.  1).  Obok  ścisłej  zależności  i  kontroli  politycznej,  charakterystycznej 
dla  państw  totalitarnych,  mamy  dziś  do  czynienia  również  z  zależnością 
wynikającą z koncentracji mediów.

Zadaniem  nadawcy  propagandy  jest  wyemitowanie  lub  publikacja  przeka­

zu w ten sposób, aby realizował on całkowicie jego cele, a więc nie został przez 
dystrybutora  zmieniony  lub  opatrzony  nieprzychylnym  komentarzem.  Włącze­
nie  takiego  nie  zmienionego  przekazu  w  cały  zbiór  informacji,  które  dziennie 
docierają do odbiorcy, utrudnia mu identyfikację nadawcy.

W  systemach  totalitarnych,  a  szczególnie  w  systemie  komunistycznym, 

który  mógł  na  dużą  skalę  wykorzystać  także  telewizję,  mediom  przypisana 
została  rola  „kolektywnego  organizatora”.  Miały  być  one  aktywne  jako 
szermierze  postępu,  element  aparatu  kształtowania  świadomości  w  duchu 
doktryny  marksistowskiej.  Media,  propaganda  i  społeczeństwo  miały  tworzyć 
w tym systemie jedność

31

. W modelu systemu zachodniego przeciwnie

—  media  mają  być  neutralnymi  pośrednikami,  obserwatorami  z  dystansu, 

pełnić  funkcję  czwartej  władzy  w  społeczeństwie,  kontrolując  ją,  ale  nie 
sprawując

32

.  Niezależnie  jednak  od  rozwiązań  modelowych,  media  w  każdym 

systemie  są  służebne  w  stosunku  do  tych,  którzy  posiadają  władzę  polityczną 
i  wpływy  gospodarcze,  a  treść  wiadomości  ukazujących  się  w  mediach 
odzwierciedla interesy tych, którzy je finansują.

W  państwach  Europy  Wschodniej,  w  tym  w  Polsce,  media  przeszły 

ewolucję  od  pełnej  kontroli  myśli  do  ograniczonej  kontroli  wiedzy.  Ich 

funkcja  zmieniała  się  —  miały  już  nie  tylko  wspierać  istniejący  system,  ale 
także  emitować  treści  neutralne  w  stosunku  do  tego  systemu,  a  nawet  prowo­

30

  G. S. Jowett, V. 0’Donnell, Propaganda and Persuasion, s. 63.

31

  Kleines Polilisches Worterbuch..., s. 730- 731.

33

  A. Baumgartner, op. cit., s. 111.

background image

^slcm propagandowy

kujące  do  dyskusji:  w  ten  sposób  pełniły  rolę  quasi-opozycji.  Spowodowało  to 
rozmycie  się  ideologicznej  strony  przekazu  i  sprzyjało  większej  różnorodności, 
odpowiadającej  publiczności,  a  szczególnie  grupie  intelektualistów,  których 
system  starał  się  pozyskać.  W  końcu  zezwolono  na  decentralizację  i  pluralizm 

mediów 

33

.

W polskich dyskusjach na przełomie 1989 i 1990 r. stało się jasne, że sama 

—  liberalnie  rozumiana  —  wolność  mediów  na  obecnym  etapie  rozwoju  nie 
wystarcza  i  że  musi  być  uzupełniona  elementem  równości.  Etap  przekształceń 
w  funkcjonowaniu  mediów  nie  został  jeszcze  zakończony,  a  ich  działalność 
wciąż  wzbudza  kontrowersje.  Świadczą  o  tym  np.  dyskusje  wokół  Krajowej 
Rady  Radiofonii  i  Telewizji  oraz  polityki  informacyjnej  rządu  Waldemara 

Pawlaka  w  1994  r.,  sprowokowane  oceną  Krajowej  Rady  w  sejmie  i  koniecz­
nością  zajęcia  stanowiska  wobec  sprawozdania  z  pierwszego  roku  jej  działania. 
Sejm  ostatecznie  sprawozdanie  to  przyjął,  ale  w  czasie  debaty  ujawnione 
zostały  pretensje  polityków  do  publicznych  środków  przekazu,  które  często 
sprowadzały  się  do  zarzutu,  iż  telewizją  publiczną  nie  da  się  „sterować 

ręcznie”.  Telewizję  uznano  również  za  zdominowaną  przez  prawicowych 
dziennikarzy,  co  po  zwycięstwie  lewicy  w  wyborach  oznaczałoby  lansowanie 

prawicowych  ideałów

34

.  Rząd  Waldemara  Pawlaka  uznawał,  że  telewizja 

przechyliła  się  na  prawo.  Widzowie  z  kolei  wpływ  na  TVP  przypisywali 

najczęściej  ówczesnemu  prezydentowi  Lechowi  Wałęsie,  a  dopiero  po  nim 
koalicji  rządowej

35

.  Z  dyskusji  wokół  publicznej  telewizji  wynika  więc,  że 

każda  ze  stron  —  koalicja  rządząca,  opozycja  i  prezydent  Wałęsa  —  była 
przekonana,  że  medium  to  uprawiało  wobec  nich  wrogą  propagandę.  Wyni­
kiem  tego  było  przyjęcie  przez  rząd  W.  Pawlaka  dość  osobliwych  zasad 
polityki  informacyjnej:  ponieważ  dziennikarzom  nie  można  było  ufać

36

,  więc 

politykę tę prowadzono bez ich udziału i — co więcej — bez udziału rzecznika 
prasowego rządu, którego po prostu nie mianowano.

W  polskim  konflikcie  wokół  Krajowej  Rady  Radiofonii  i  Telewizji  bardzo 

wyraźnie można było zaobserwować, że wszyscy politycy — zarówno z koalicji 

rządzącej,  jak  i  opozycji  —  cierpią  na  syndrom  wrogich  mediów 

37

.  Polega  on 

na  przekonaniu,  że  media  traktują  polityków  nie  fair.  Niewątpliwie  każdy  rząd

33

 

K. 

Jakubowicz, 

Eęuaiity 

for 

the 

Downtrodden, 

Freedom 

for 

the 

Free: 

Changing 

Perspectives  on  Social  Commmication  in  Central  and  Eastem  Europę,

  „Media,  Culture  &  Society”, 

Vol. 16, 1994, s. 275.

34

  T. Bogucka, Knebel na własne życzenie, „Gazeta Wyborcza”, nr 117, 21-22 V 1994, 

s. 8-9.

35

  Badanie Demoskopu na temat telewizji z 16-23 VI, losowo-kwotowa próba 981 Polaków 

powyżej 15 lat — cyt. za: „Gazeta Wyborcza”, nr 166, 19 VII 1994.

36

  Przekonanie  to  ugruntowało  się  szczególnie,  gdy  premierowi  Pawlakowi  nie  udało  się 

osobiście  przedstawić  w  Wiadomościach  stanowiska  rządu  w  sprawie  strajków  —  zostało  one 
skrócone, a więc poddane „filtrowi” publicznego medium.

37

  „Hostile media phenomenon” — M. Kunczik, Polityka informacyjna..., s. 105.

background image

60

Beata Ociepka

chciałby  mieć  pełną  kontrolę  nad  mediami,  oznaczałoby  to  jednak  utratę 
możliwości krytyki partii politycznych i rządu, a więc zanik funkcji kontrolnej, 

jaką  pełnią  media.  Państwo  powinno  zaś  prowadzić  swą  działalność  propagan­

dową  na  poziomie  dobrego  dziennikarstwa,  a  jednocześnie  stwarzać  dobry 
klimat  dla  racjonalnego  rozwiązywania  sporów,  akceptować  równoprawność 
interesów  i  światopoglądów  oraz  zachęcać  do  rozwiązywania  konfliktów  przez 
dialog.

W  zachodnich  systemach  otwartych  istnieją  z  jednej  strony  ograniczenia, 

a  z  drugiej  ułatwienia  dla  organów  państwa  jako  nadawców  propagandy. 
W  Wielkiej  Brytanii  w  sektorze  telewizji  publicznej  kampanie  rządowe  doty­
czące  np.  walki  z  AIDS  uzyskują  zniżki  50-60%,  w  telewizjach  prywatnych 

35-40%.  Podobnie  rzecznik  prasowy  rządu  w  Hiszpanii  kupuje  czas  antenowy 

w  telewizji,  aby  realizować  opłacane  z  budżetu  kampanie  ministerstw.  We 
Francji  znów  filmy  przygotowane  w  związku  z  traktatem  z  Maastricht  zostały 
odrzucone  przez  Naczelną  Radę  Środków  Audiowizualnych,  która  zakwes­
tionowała  prawo  rządu  do  zachęcania  Francuzów,  by  powiedzieli  „tak” 

w  głosowaniu.  Kampania  propagandowa  rządu  została  więc  udaremniona 
przez społeczny organ kontroli mediów

38

.

Media  i  agencje  informacyjne  (prasowe)  są  wykorzystywane  przez  państ­

wa  do  prowadzenia  akcji  propagandowych  na  arenie  międzynarodowej. 
W  okresie  międzywojennym  znany  twórca  public  relations  Ivy  Ledbetter  Lee 
(pracujący  m.in.  dla  Ignacego  Paderewskiego)  stworzył  koncepcję  polityki 
zagranicznej  z  uwzględnieniem  roli  środków  masowego  przekazu.  Zadaniem 

państw jest zabiegać, aby prasa zagraniczna zamieszczała przedruki z relacjami 
o  ważnych  sprawach  i  wydarzeniach.  Aby  to  osiągnąć,  należało  tak  je 
przedstawić,  by  pobudzić  „apetyt”  korespondentów  zagranicznych  i  czytel­
ników.  Lee  polecał  wykorzystanie  nie  tylko  prasy,  ale  także  drukowanie 
dokumentów,  książek,  pamfletów  i  ich  jawną  dystrybucję  za  granicą.  Zalecił 
on  m.in.  Związkowi  Radzieckiemu,  by  artykuły  podpisane  przez  Stalina 
zamieszczać  w  prasie  wszystkich  ważniejszych  państw  na  świecie.  Następnym 

ważnym  środkiem  przekazu  był  dla  Lee  film.  Zaproponował  on  Włochom,  by 
swoje  problemy  zaprezentowali  światu  w  formie  serii  filmów,  przy  czym  na 
początku  każdego  odcinka  Mussolini  miał  dawać  do  zrozumienia,  że  chodzi  tu 

o  przedstawienie  sprawy  z  włoskiego  punktu  widzenia.  Trzecim  ważnym 
środkiem  przekazu  dla  Lee  było  radio.  Planując  wykorzystanie  mediów  na 
arenie  międzynarodowej,  należy  jednak  mieć  na  względzie,  że  działają  one 
selektywnie  i  cechuje  je  —  w  stosunku  do  informacji  z  zagranicy  —  regiona­
lizm, preferujący najbliższych sąsiadów.

W  wewnętrznej  działalności  propagandowej  niezwykle  istotne  jest  zaufa­

nie  odbiorców  do  mediów.  M.  Kunczik  przedstawia  ten  problem  następująco: 
działania  w  sferze  publicznej  są  potrzebne,  ale  muszą  być  wiarygodne.  Jeśli

3

Prasa jaka kontrola władzy..., s. 93-95.

background image

S y s t e m

 propagandowy

1)1

społeczeństwo  choć  raz  odniesie  wrażenie,  że  środki  masowej  informacji 
utraciły  swą  wiarygodność,  proces  jej  przywracania  jest  niezmiernie  trudny 
i  długi

39

.  Z  polskiej  praktyki  wiemy  jednak,  że  mimo  wielokrotnej  kom­

promitacji  wiarygodności  mediów,  afer  związanych  z  „ręcznym  sterowaniem” 

mediami  przez  polityków,  a  w  końcu  prowadzeniem  kampanii  pod  hasłami: 
„prasa  kłamie”,  „telewizja  kłamie”,  zaufanie  do  telewizji  jako  źródła  infor- 

macji w ocenie społecznej jest duże

40

.

Prowadzenie  działalności  propagandowej  przez  państwo  nie  mające  pełnej 

kontroli  nad  środkami  masowego  przekazu  ułatwia  fakt,  iż  dziennikarze 
chętnie  sięgają  do  rządowych  serwisów  prasowych,  dzięki  którym  mogą 

zaoszczędzić  czas

41

.  Nadawca  zaś  uzyskuje  umieszczenie  przygotowanego 

przez siebie przekazu na antenie lub w druku.

Media,  w  zależności  od  ich  typu,  dają  nadawcy  propagandy  różne 

możliwości.  Gazety,  mimo  spadku  czytelnictwa  na  skutek  pojawienia  się 

innych  mediów,  są  wciąż  nośnikiem  propagandy.  Szczególnie  w  czasie  dwóch 
wojen światowych były one głównym źródłem informacji dla odbiorców i stąd 
wykorzystywano  je  do  celów  propagandowych.  Gazety  nadal  są  czytane  dla 

poszerzenia  wiadomości  i  głębszych  analiz  wydarzeń,  o  których  można 
dowiedzieć  się  z  radia  i  telewizji.  Za  przekazywaniem  informacji  i  komen­
tarzami  prasowymi  kryją  się  przekazy  propagandowe.  W  przypadku  kina 

można  by  oczekiwać,  że  stanie  się  ono  największym  nośnikiem  propagandy. 

Jednak  zdaniem  G.  S.  Jowetta  i  V.  0’Donnell  rozrywkowa  funkcja  filmu  spo­
wodowała,  że  tak  się  nie  stało.  Z  drugiej  strony,  film  ma  nadal  wpływ  na  styl 
życia,  modę,  kształt  mebli,  style  architektoniczne,  sposób  mówienia,  ulubione 

potrawy

42

.  Film  był  niewątpliwie  ważnym  środkiem  propagandy  w  okresie 

II  wojny  światowej:  był  wówczas  jednak  medium  stosunkowo  młodym  (film 

dźwiękowy)  i  trudno  dostępnym.  Wielokrotnie  opisywano  już  funkcję,  jaką 

spełnił on w propagandzie Trzeciej Rzeszy. W wielu wypadkach okazywało się 

jednak, iż publiczność była bardziej wyrobiona, niż się tego spodziewano, i nie 

zaakceptowała  narzuconych  jej  opinii,  po  prostu  wychodząc  z  kina

43

.  Filmy 

amerykańskie  odnosiły  największe  sukcesy  propagandowe,  gdy  miały  wy­
dźwięk  pozytywny:  podkreślały  np.  wewnętrzną  determinację  zwykłego  żoł­
nierza. Po II wojnie światowej nie sięgano już na tak wielką skalę do filmu jako 
środka  propagandy.  Pozostał  on  wprawdzie  nadal  ważnym  przekaźnikiem 
informacji,  ale  gusta  widowni,  przyzwyczajonej  do  kosztownych  produkcji,

3

® M. Kunczik, Polityka informacyjna..., s. 103, 104.

40

  Z  badań  CBOS  wynika,  że  telewizja  cieszy  się  wysoką  aprobatą  społeczną  —  69% 

w  czerwcu  1994  r.  Według  Demoskopu  w  tym  samym  czasie  42%  respondentów  oceniło  TVP  jako 
bezstronną i obiektywną — cyt. za: „Gazeta Wyborcza”, nr 166, 19 VII 1994.

41

  M. Kunczik, Polityka informacyjna..., s. 105.

42

  W Polsce po emisji filmów Psy i Psy II wśród młodzieży rozpowszechniło się słownictwo 

tam używane („mówienie «Psami»”).

43

  G. S. Jowetl, V. 0’Donnell, op. cit., s. 78.

background image

62

Beata Ociepka

powodują,  że  aby  przyciągnąć  ją  do  kin  na  film  stricte  propagandowy 
należałoby  zainwestować  zbyt  wiele  środków.  Trudno  byłoby  go  również 
rozpowszechnić.  A  w  końcu  obecnie  w  celach  propagandowych  częściej 
wykorzystuje się video.

Inaczej  rzecz  się  ma  w  przypadku  radia.  Stało  się  ono  najczęściej 

wykorzystywanym  medium  do  rozpowszechniania  białej  propagandy  na  skalę 

międzynarodową.  Pomimo  pojawienia  się  telewizji,  radio  utrzymało  swą 

pozycję  przekaźnika  treści  propagandowych.  Na  początku  II  wojny  światowej 

już 25 państw nadawało audycje w językach obcych — działalność tę rozwinęły 

w  latach  1939-1945  szczególnie  BBC  i  radio  faszystowskich  Niemiec.  Po 
wojnie  swoje  propagandowe  imperia  radiowe  rozbudowały  Stany  Zjednoczone 
i  Związek  Radziecki.  Pod  koniec  lat  siedemdziesiątych  propaganda  radiowa 
w skali światowej osiągnęła swe apogeum.

Typowym  przykładem  współcześnie  uprawianej  propagandy  radiowej  są 

finansowane  przez  państwo  i  popierane  przez  obywateli  audyq'e  nadawane  dla 
innych  krajów,  jak  przez  lata  zagłuszane  w  Polsce  Radio  Wolna  Europa 
i  Radio  Marti,  nadawane  przez  Stany  Zjednoczone  dla  Kuby.  W  latach 
osiemdziesiątych  coraz  większe  znaczenie  miały  też  audycje  propagandowe 
różnych  wyznań  religijnych,  które  wprowadziły  na  arenę  międzynarodową 

nowy  typ  propagandy.  Trudniej  w  niej  oddzielić  treści  religijne  od  politycz­
nych.  Radio  Watykan  rozpoczęło  swą  działalność  w  1931  r.,  z  USA  nadają 

Światowe  Radio  Adwentystów  i  Światowe  Radio  Godzina  Gospel.  Jeden 
z  kanałów  radia  w  Kairze  został  przekazany  na  nauczanie  islamu  w  programie 
Głos  świętego  Koranu.  Program  ten  przerywano  codziennie  na  godzinę,  aby 
w  tym  czasie  transmitować  audycję  propagandową  Organizacji  Wyzwolenia 

Palestyny.  Również  BBC,  aby  przyciągnąć  słuchaczy  w  swoich  audycjach  dla 
świata arabskiego, rezerwuje miejsce na lekturę Koranu.

Rozpowszechnienie  propagandy  radiowej  przypisuje  się  jej  łatwości  w  do­

tarciu  do  odbiorcy.  Od  czasu  wprowadzenia  na  rynek  tranzystorów,  radio 
pojawia  się  praktycznie  wszędzie.  Audycje  nadawane  z  zagranicy  przyciągają 

słuchaczy  swą  odmiennością  i  są  przy  tym  dodatkowym  źródłem  informacji, 
których  często  nie  można  uzyskać  w  kraju.  Trudno  jest  jednak  jednoznacznie 
ocenić  efekty  propagandy  radiowej:  wysiłki,  jakie  wiele  krajów  (w  tym 
i  Polska)  wkładały  lub  wkładają  w  zagłuszanie  obcej  propagandy,  zdają  się 
świadczyć o świadomości wysokiego zagrożenia nie chcianymi informacjami.

Dla  telewizji,  szczególnie  przed  wprowadzeniem  odbioru  satelitarnego, 

bardziej  charakterystyczna  jest  tzw.  propaganda  pośrednia,  ukryta  w  pro­
gramach  o  charakterze  rozrywkowym.  Światowy  rynek  programów  telwizyj- 
nych  jest  zdominowany  przez  Stany  Zjednoczone,  Wielką  Brytanię  i  Niemcy. 

Programy  te  niosą  ze  sobą  przesłanie  ideologiczne,  przedstawiają  atrakcyjny 
styl życia, nieosiągalny dla widzów w wielu państwach świata.

Podstawowym  przekaźnikiem propagandy  w  telewizji  są  jednak  wiadomo­

ści. Szczególnie widoczny jest brak równowagi w przepływie informacji między

background image

6.5

System propagandowy

bogatą  Północą  a  biednym  Południem 

44

.  Problemy  przekazywania  propagan­

dowych  wiadomości  są  znane  dobrze  również  w  Polsce.  W  polskiej  telewizji 

publicznej  ciągle  podkreśla  się  dążenie  do  oddzielenia  w  wiadomościach 
informacji  od  komentarza.  Długo  dyskutowane  były  także  konflikty  między 

TVP  SA  a  politykami.  Do  takich  najbardziej  znanych  sytuacji  należało  żądanie 

premiera  W.  Pawlaka  udostępnienia  w  Wiadomościach  o  19.30  dwudziestu 

minut  czasu  antenowego  (Wiadomości  razem  z  reklamą  i  prognozą  pogody 
trwają  trzydzieści  minut).  Innym  razem  premierowi  udało  się  —  pod  nieobec­

ność  prezesa  TVP  SA  —  doprowadzić  do  odczytania  rządowej  wersji  komuni­
katu, a nie tekstu przygotowanego przez dziennikarza Wiadomości

45

.

Telewizję  trudno  jednak  jest  nadużyć  w  celach  propagandowych,  gdyż 

wizualny  charakter  przekazu  skłania  widza  do  rezygnacji  z  oglądania  „gadają­
cych głów” i wyboru innego, bardziej atrakcyjnego programu.

Niezależnie  jednak  od  tego,  jak  oceniamy  działalność  propagandową 

i jakiego używamy pojęcia na jej określenie, musimy zdać sobie sprawę, że jest 
ona  nieodłącznym  elementem  każdego  systemu  politycznego  —  prowadzą  ją 
nie  tylko  instytuq'e  państwowe,  ale  i  inne  organizaqe.  Cechy  systemu  propa­
gandowego  są  zgodne  z  kształtem  systemu  politycznego  i  zmieniają  się  razem 

z  nim.  Porównanie  funkcjonowania  mediów  w  różnych  systemach  politycz­
nych  doprowadziło  do  sformułowania  siedmiu  reguł  mediów  i  dziennikarstwa, 
które  należy  tu  —  jako  podsumowanie  —  przytoczyć:  „1.  We  wszystkich 
systemach  media  podlegają  tym,  którzy  sprawują  władzę  polityczną  i  gos­

podarczą.  2.  Zawartość  wiadomości  w  mediach  zawsze  odzwierciedla  interesy 
tych,  którzy  je  finansują.  3.  Wszystkie  systemy  medialne  opierają się  na wierze 
w  wolność  prasy,  jest  ona  jednak  definiowana  na  różne  sposoby.  4.  Wszystkie 
systemy  medialne  popierają  doktrynę  społecznej  odpowiedzialności  i  dążą  do 
tego,  aby  sprzyjać  potrzebom  i  interesom  ludności.  5.  Każdy  model  systemu 

medialnego  uznaje  sam  siebie  za  bezaltematywny.  6.  Szczególnie  poprzez 

kształcenie  dziennikarzy  przekazuje  się  do  systemów  społecznych  ideologie 
i  systemy  wartości.  7.  Praktyka  w  dziedzinie  mediów  zawsze  różni  się  od 
teorii”

46

.

44

  Ibidem, s. 81-94.

45

  Po co polityk dzwoni do TVP?, „Gazeta Wyborcza”, nr 110, 13 V 1994, s. 3.

44

 S. Weischenberg, op. cit., s. 103-104.

background image

Rozdział 4

Opinia publiczna

4.1.  Opinia publiczna a propaganda

Opinię  publiczną  i  propagandę  łączy  wiele  elementów:  obie  pełnią 

w  społeczeństwie  funkcję  integracyjną.  Propagandzie  przypisuje  się  często 
ważną  rolę  w  przygotowywaniu  jednostek  do  uczestniczenia  w  tworzeniu 
i  wyrażaniu  opinii  publicznej.  Nie  można  jednak  pominąć  faktu,  iż  w  sys­
temach  zamkniętych,  totalitarnych,  w  których  media  podporządkowane  są 
państwu,  tworzenie  się  opinii  publicznej  jest  całkowicie  kontrolowane  przez 
państwo także dzięki propagandzie.

Działalność  propagandowa  wpływa  na  opinię  publiczną  m.in.  przez 

wykształcenie  sposobów  zachowań,  reakcji  w  sytuacjach  konfliktów  społecz­
nych  i  politycznych,  przez  kształtowanie  zasobu  wiedzy  jednostek  o  świecie 
zewnętrznym,  szczególnie  o  sprawach  polityki,  a  w  końcu  przez  tworzenie 

mitów  i  rozpowszechnianie  stereotypów,  zwłaszcza  w  sytuacjach  napięć 

wewnętrznych i konfliktów międzynarodowych.

W  sytuacjach  konfliktowych  opinia  publiczna  może  stać  się  także  wy­

razem  sprzeciwu  wobec  oficjalnej  propagandy  państwowej.  Dochodzi  wów­
czas  do  podwójnego  obiegu  informacji:  z  jednej  strony  rozpowszechniane 
są  one  przez  legalnie  działające  media  i  realizują  cele  propagandy  pań­
stwowej,  z  drugiej  zaś  powstaje  system  nielegalnych  mediów  niezależnych, 
które  są  odbiciem  tworzącej  się  pluralistycznej  opinii  publicznej  i  ją  współ­
kształtują,  przeciwstawiając  się  propagandzie  państwowej.  Z  sytuacją  taką 
mieliśmy  do  czynienia  w  Polsce  w  drugiej  połowie  lat  siedemdziesiątych, 
w  czasie  obowiązywania  stanu  wojennego  i  później,  praktycznie  aż  do 
zniesienia  cenzury.  Choć  zarówno  opinia  publiczna,  jak  i  propaganda  pełnią 
funkcję  integracyjną,  należy  zwrócić  uwagę,  że  w  zamkniętych  systemach 

propagandowych  opinia  publiczna  nie  może  wypełnić  swej  funkcji  kontrolnej, 
a  proces  jej  powstawania  ma  charakter  odgórny  i  przebiega  przy  wykorzys­
taniu  tych  samych  kanałów,  którymi  rozpowszechniana  jest  propaganda 
państwowa.

Obecnie  w  naukach  społecznych  popularna  jest  tendencja  do  integralnego 

traktowania  opinii  publicznej  i  propagandy  jako  zjawisk  wzajemnie  się 
dopełniających.

background image

Opinia publiczna

05

4.2.  Problemy definicyjne

W  nauce  o  komunikowaniu  nie  ma  zgody  co  do  definicji  terminu 

„opinia  publiczna”.  Wiele  nieporozumień  powstaje  także  przez  to,  iż  termin 
ten  jest  używany  w  wielu  znaczeniach  i  przez  przedstawicieli  wielu  zawodów: 

polityków,  publicystów,  dziennikarzy,  politologów.  Funkcjonuje  także  w  co­
dziennym  użytku.  Odnosi  się  on  niewątpliwie  do  pewnej  istniejącej  jakości, 
którą jednak trudno zdefiniować.

Przyjrzyjmy  się,  w  jakich  sytuacjach  pojęcie  to  pojawia  się  w  polskiej 

prasie.  Funkcjonuje  ono  często  jako  niezależny  byt,  podmiot,  który  słyszy, 

dowiaduje  się  o  czymś,  wyraża  swe  zdanie

1

.  W  jednym  tylko  numerze  tygod­

nika  „Wprost”  z  21  stycznia  1996  r.  (który  nawiasem  mówiąc  miał  olbrzymi 
wpływ  na  kształtowanie  się  opinii  publicznej  w  tzw.  sprawie  Oleksego)  kilka­
krotnie  odnajdujemy  interesujący  nas  termin  w  następujących  związkach  fra­

zeologicznych:  „nie  dostarczając  opinii  publicznej  jakichkolwiek  dowodów” 
(s. 17), „telefoniczne sondaże opinii publicznej i elit [...] przeprowadził” (s. 24), 
„chwilowe  wahania  nastrojów  opinii  publicznej”  (s.  64),  „sondaże  opinii 
publicznej  wykazują”  (s.  65).  Z  przytoczonych  przykładów  wynika,  iż  opinia 
publiczna  traktowana  jest  jako  zewnętrzna  —  wobec  polityków  i  spraw  publi­

cznych  —jakość,  posiadająca  władzę  sądzenia.  Zwraca  także  uwagę  konstruk­
cja  „nastroje  opinii  publicznej”,  co  można  odnieść  do  podziałów  na  tzw. 
trwałą  i  chwilową  opinię  publiczną

1  2

.  W  tym  numerze  tygodnika  dzienni­

karze  i  politycy  omawiali  także  wyniki  badań  opinii  publicznej.  Komento­
wali je, zwracając przy tym uwagę, że do wszelkich sondaży należy podchodzić 
z  dużą  ostrożnością.  Opinii  publicznej  nie  można  bowiem  sprowadzać  jedynie 

do  średniej  poglądów  na  daną  kwestię,  reprezentowanych  w  społeczeństwie. 
Cytowane  tu  sformułowanie  „sondaże  opinii  publicznej  i  elit”,  jeśli  nie  jest 
zwykłym przejęzyczeniem redakcji, oznacza, że zamawiający badania spodzie­

wali  się  różnic  w  stanowiskach,  wyrażanych  przez  zwykłych  obywateli,  czyli 
przez opinię publiczną, i elity, potraktowane w tym wypadku oddzielnie.

Opinia  publiczna  jest  typowa  dla  wszystkich  kultur  i  wszystkich  czasów 

i  stąd  zyskuje  miano  zjawiska  pankulturowego.  Proces  jej  powstawania  można 
prześledzić  już  w  Biblii,  w  bajkach  i  przypowieściach,  w  jednym  z  lis­
tów  Cycerona  odnajdujemy  „publicam  opinionem”,  Erazm  z  Rotterdamu 

w  1501  r.  pisze  o  „opiniones  publicae”,  Montaigne  o  „l’opinion  publiąue”, 
wielokrotnie  używa  tego  pojęcia  Rousseau.  Podobnie  rozumieli,  choć  inaczej 
nazywali,  to  zjawisko:  Machiavelli,  Szekspir  i  David  Hume  („climate  of 
opinion”, „law of opinion”, „law of reputation”, „law of fashion”)

3

.

1

  „Opinia publiczna usłyszała o Majorce 2 stycznia...", „Gazeta Wyborcza”, 13-14 I 1996.

2

  O trwalej i chwilowej opinii publicznej patrz dalej.

3

  Fischer Lexikon. Publizistik, Massenkommunikation, Hrsg. von E. Noelle-Neumann, 

W. Schulz, J. Wilke, Frankfurt am Main 1989, s. 256.

background image

66

Beata Ociepka

Właściwa  dyskusja  nad  opinią  publiczną  rozpoczęła  się  w  XIX  w. 

E.  Noelle-Neumann,  badając  to  zjawisko  z  punktu  widzenia  socjologa  prak­
tyka

4  5

,  zwraca  uwagę  na  dwa  nurty  interpretacyjne.  Pierwszy,  nazwany 

integracyjnym,  podkreśla,  że  opinia  publiczna  to  „niepisane  prawo”,  panujące 
poglądy,  zwyczaje  i  typowe  sposoby  zachowania,  których  jednostka  nie 
powinna  naruszać,  jeśli  nie  chce  się  narazić  na  wykluczenie  z  grupy.  Drugi 

nurt,  elitarny,  uważa,  że  opinia  publiczna  to  zjawisko  tworzone  przez  dobrze 
poinformowanych, wykształconych obywateli, którzy jednocześnie troszczą się
0  dobro ogółu.

Nurt  elitarny  upowszechnił  się  pod  koniec  XVIII  w.  pod  wpływem  E. 

Burke’a.  Popularność  zawdzięczał  legitymizacji  działalności  politycznej  elit, 
w przeciwieństwie do rodzących się w XIX w. masowych ruchów politycznych, 
które  reprezentowały  niewykształconych,  obojętnych  wobec  dobra  ogółu, 
niedoświadczonych  obywateli.  Współczesnym  przykładem  tego  nurtu  może 
być użyte przez redakcję „Wprost” sformułowanie: „sondaż opinii publicznej

1 elit”, sugerujące, że dobrze poinformowani członkowie elit różnią się w swych 
postawach  i  poglądach,  nie  tworzą  więc  razem  z  resztą  społeczeństwa  opinii 
publicznej, ale mają własne poglądy na badane kwestie.

Opinia  publiczna  we  współczesnym  rozumieniu  tego  słowa  jest  kojarzona 

z  rozwojem  demokracji  i  komunikowania  masowego.  Rozważa  się,  jaki  wpływ 

może  mieć  na  rząd,  a  także  czy  poddaje  się  manipulaqi  ze  strony  mediów. 

Ponieważ  wybory,  które  ujawniają  preferencje  społeczeństwa,  odbywają  się 
stosunkowo  rzadko,  istnieje  potrzeba  badań  opinii  publicznej,  sygnalizowana 
przede wszystkim przez polityków. W wielu wypadkach poznanie tej opinii jest 
możliwe  bez  pośrednictwa  badań  demoskopijnych  —  chodzi  o  te  sytuacje 

kryzysowe,  w  których  opinia  jest  ujawniana  spontanicznie  w  demonstracjach 
i  rodzących  się  ruchach  społecznych.  Zasygnalizowane  tu  dwa  podejścia: 
elitarne  i  integracyjne,  nie  różnią się  między sobą,  gdy  chodzi o  relacje między 

opinią  a  rządem.  Oba  przyznają,  że  ignorowanie  opinii  publicznej  przez 
dłuższy  czas  prowadzi  do  obalenia  rządu.  Inaczej  natomiast  przedstawiają 
relację  między  opinią  publiczną  a  jednostką:  w  koncepcjach  elitarnych  to  od 

jednostki  zależy,  czy  bierze  udział  w  procesie  krystalizagi  opinii,  w  ujęciu 

integracyjnym  wszyscy  biorą  udział  w  procesie  opiniotwórczym  i  nie  ma  tu 

miejsca na dowolną decyzję o uczestnictwie lub wycofaniu się z udziału w tym 

procesie.  Elementem  nakłaniającym  do  uczestnictwa  jest  nacisk  konformiza- 
cyjny, od którego nie można się uchylić pod groźbą wykluczenia z grupy

s

.

4

  E.  Noelle-Neumann,  nazywana  „niemiecką  Kassandrą”,  założyła  w  1947  r.  razem  z  mężem 

pierwszy  niemiecki  instytut  badania  opinii  publicznej  w  Allensbach.  Instytut  ten  przeprowadza 
rocznie  około  100  badań.  Jest  autorką  takich  opracowań,  jak:  Die  Schweigespirale,  óffentliche 

Meinung

  —  uruere  soziale  Haut,  i  Die  verletzte  Nation  —  cyt.  za  „Deutschland”,  1994,  nr  5, 

s. 10.

5

  Fischer Lexikon, Publizistik..., s. 257, 259.

background image

0/

Opinia publiczna

Próby  zdefiniowania  pojęcia  „opinia  publiczna”  były  podejmowane  nie 

tylko  przez  politologów  i  socjologów,  ale  także  filozofów  i  przedstawicieli 
innych  nauk.  A.  Comte  uznawał,  że  opinia  publiczna  spełnia  w  społeczeństwie 
dwie  funkcje:  moralną  i  polityczną,  a  jej  siła  jest  niezbędna  do  wyrównania 
„u  większości  ludzi  moralności  wrodzonej”

6

.  Comte  widział  wobec  tego 

konieczność istnienia stałej organizacji, kierującej opinią publiczną i jednocześ­
nie  wyrażającej  ją.  Źródłem  opinii  miał  być  organ  filozoficznej  władzy,  która 
by  „ujawniała  opinię  publiczną  wspólnie  z  proletariatem” 

7

.  G.  Tarde  w  opub­

likowanej w 1904 r. książce Opinia i tłum pisał: „opinia publiczna to chwilowa, 

mniej  lub  więcej  logiczna  grupa  sądów  odpowiadających  zagadnieniom  doby 

bieżącej,  które  w  licznych  odbitkach  kursują  wśród  ludzi  zamieszkujących 

wspólnie  jeden  i  ten  sam  kraj,  należących  do  jednej  i  tej  samej  warstwy 
społecznej”

8

.  Definicja  ta  podkreśla  ulotność  zjawiska  opinii  publicznej. 

Inaczej  kwestię  tę  ujmował  W.  Lippmann,  w  wydanej  w  1922  r.  i  następnie 
wielokrotnie  wznawianej  i  tłumaczonej  na  wiele  języków  książce  Public 
Opiniom  „opinię  publiczną  stanowią  obrazy  wzajemnych  stosunków  między 
ludźmi,  ich  potrzeby  i  zamierzenia  oraz  obrazy  samych  ludzi  powstałe  w  ich 

umysłach” 

9

.  Autor  ten  zastanawiał  się  nad  funkcjonowaniem  opinii  publicznej 

w  Stanach  Zjednoczonych  i  analizował  ją  z  punktu  widzenia  efektywności 
funkcjonowania  systemu  politycznego  tego  państwa.  Wskazywał  też,  że 

rozwiązania,  które  wydają  się  popierane  przez  opinię  publiczną,  nie  muszą  być 
zgodne  z  interesem  państwa,  gdyż  opinia  publiczna  może  się  mylić.  Często  też 
opinia cechuje się inercją, a sądy, które uznajemy za jej nieodłączny element, są 
przestarzałe

10  11

.  Ujęcie  takie  wskazuje  jednak,  że  W.  Lippmann  nie  doceniał 

faktu,  iż  opinię  publiczną  należy  traktować  jako  proces,  zjawisko,  które  ciągle 
się  zmienia  i  tworzy  na  nowo.  Istota  opinii  publicznej  dla  Lippmanna  polega 
na  jej  zewnętrzności  wobec  powstających  problemów:  jest  ona  wyrażana 
w  głosowaniu,  demonstracjach,  przyzwoleniu  dla  rządowych  inicjatyw  lub 

—  przeciwnie  —  w  ich  bojkocie.  Wpływ  tych  inicjatyw  —  jako  wpływ  opinii 
publicznej — jest jednak wątpliwy i wyznacza granice jej oddziaływania

11

.

Do  kwestii spornych  należało  też wyjaśnienie,  czy opinię  publiczną można 

traktować  jako  prostą  sumę  opinii  indywidualnych.  Odpowiedzi  udzielił  m.in. 
H.  Blumer  w  swej  definicji:  „opinia  publiczna  jest  produktem  wzajemnego 
oddziaływania  grup  społecznych,  zawierającym  zespoły  wzorów  przeciwstaw­

nych  poglądów  i  stanowisk  na  temat  określonych  spraw  podporządkowują­

8

  S. Kuśmierski, Teoretyczne problemy propagandy i opinii publicznej, Warszawa 1980, 

s. 206.

1

 Ibidem, s. 207.

Ibidem, s. 210.

9

  Ibidem, s. 211.

10

  W. Lippmann, Essays in the Public Philosophy, New York 1956, s. 24, 25.

11

  The Essential Lippmann. A Political Philosophy for Liberał Democracy, ed. Clinton 

Rossiter, J. Lare, New York 1965, s. 106.

background image

68

Beata Ociepka

cych reakcje tych, którzy uczestniczą w procesie jej kształtowania”

12

. Ujęcie to 

wskazuje  na  powszechną  współcześnie  tendencję,  aby  nie  traktować  opinii 
publicznej  jako  prostej  sumy  opinii  indywidualnych,  ale  raczej  jako  relacje 
między nimi, wynik ścierania się różnych poglądów i postaw.

Powyższe  próby  zdefiniowania  terminu  „opinia  publiczna”  nakłoniły 

G.  W.  Allporta  do  stworzenia  klasyfikacji  wszystkich  koncepcji,  zawierającej 
pięć  wniosków,  nazywanych  od  nazwiska  autora  tego  zestawienia  schematem 
Allporta.  Według  tegoż  schematu  opinia  publiczna:  1.  jest  traktowana  jako 
zachowanie  ludzkie,  ale  takie,  które  pociąga  za  sobą  werbalizację  przekonań 
wielu  ludzi:  2.  zachowania  te  są  stymulowane  i  kierowane  przez  określoną 
wiedzę,  pewne  obiekty  lub  wytworzoną  sytuację,  które  są  ważne  dla  dużych 

grup  ludzi;  3.  zachowania  te  reprezentują  działanie  lub  gotowość  do  działania 
w  postaci  aprobaty  lub  dezaprobaty  obiektu  opinii  publicznej.  Ludzie  uświa­
damiają sobie, że ich towarzysze mają podobny punkt widzenia i zachowują się 
w  podobny  sposób;  4.  z  natury  rzeczy  postawy  opinii  publicznej  zmierzają 
raczej  do  postulowania  czegoś  doraźnego  lub  tymczasowego  —  gdy  problem 

mija,  znika  wywołana  nim  opinia  publiczna;  5.  zachowania  są  dostatecznie 

silne  i  liczne,  by  wywierać  określone  skutki

13

.  Tenże  autor  następująco 

zdefiniował  opinię  publiczną:  „Termin  «opinia  publiczna»  odnosi  się  do 

multiosobowych  sytuacji,  w  których  poszczególne  jednostki  wyrażają  swoje 

stanowiska  na  temat  tego,  co  jest  w  określonych  warunkach  pożądane  lub 
popierane,  lub  niepożądane,  niepopierane  w  stosunku  do  osób  lub  propozycji 
o  szerszym  znaczeniu,  które  stwarzają  prawdopodobieństwo  nieobojętnych 
działań  wobec  obiektu  zainteresowań” 

14

\  Allport  zwraca  również  uwagę,  że 

masowa  opinia  jest  produktem  powszechnej  edukacji  i  wytworem  nowoczes­

nego systemu masowego komunikowania.

W  Polsce  najbardziej  znane  definicje  opinii  publicznej  wprowadzili 

F. Ryszka: „opinia publiczna to reakcja zbiorowości ludzkich w skali makro na 
globalne  i  pojedyncze  działania  polityczne,  wyrażające  się  w  aprobacie  lub 
dezaprobacie  działań  politycznych  albo  zjawisk,  które  w  tej  opinii  decydują 
o polityce, o jej kierunku i jej przebiegu”

15

, oraz J. J. Wiatr: „opinia publiczna 

to historycznie określony i zmienny stan świadomości wielkich grup społecznych 
dotyczący  spraw  publicznych  i  wyrażanej  w  sposób  artykułowany  (publiczny) 
w odniesieniu do kwestii będących przedmiotem kontrowersji, które mieszczą się 

w ramach systemu. Opinia publiczna jest świadomościowym komponentem zbio­
rowego działania w warunkach publicznie ujawniającego się konfliktu. Jest zawsze 
obliczona na oddziaływanie na władzę, decyzje publiczne, politykę”

16

.

12

  S. Kuśmierski, Świadomość społeczna, opinia publiczna, propaganda, Warszawa 1980, 

s. 211.

13

  Tenże, Teoretyczne problemy..., s. 200-201.

14

  Tenże, Świadomość..., s. 53.

15

  Ibidem, s. 54.

16

  J.

 J. Wiatr, Społeczeństwo. Wstęp do socjologii systematycznej, Warszawa 1981, s. 532.

background image

69

Opinia publiczna

Przytoczone tu definicje dają wgląd w najbardziej charakterystyczne ujęcia 

zjawiska, jakim jest opinia publiczna, i wskazują na proces jej powstawania.

4.3.  Proces opiniotwórczy

Omówione tu definicje mają wiele elementów wspólnych. Wskazują 

na  zjawiska,  które  zachodzą  w  trakcie  powstawania  opinii  publicznej.  Proces 
ten bywa określany mianem opiniotwórczego. Należy więc zadać pytanie, jakie 
warunki  muszą  zostać  spełnione,  aby  doszło  do  powstania  i  ujawnienia  opinii 
publicznej.  Przytoczone  tu  definicje  częściowo  nań  odpowiadają.  Po  pierwsze, 
aby  opinia  publiczna  została  ujawniona,  musi  zaistnieć  taka  sytuacja  lub 

pojawić  się  taki  obiekt,  który  przyciągnie  uwagę  większej  liczby  osób. 
Przyciągający  uwagę  problem  lub  zjawisko  ma  charakter  kontrowersyjny 

—  ułatwia  to  i  przyspiesza  proces  polaryzacji  opinii.  Następuje  formułowanie 
pierwszych  propozycji  rozwiązania  problemu  —  na  tym  etapie  również  opinie 
prywatne  stają  się  publicznymi,  uzyskują  aprobatę  grupy  i  zaczynają  od­
działywać na jej członków, zmuszając do określonych reakcji. W tym momen­
cie  dokonuje  się  stabilizacja  dyskusji,  jednostki  zajmują  trwałe  stanowiska 
i można mówić o krystalizacji opinii i jej stabilizacji

17

.

Proces  opiniotwórczy  nie  odbywa  się  w  próżni  i  w  związku  z  tym  może 

mieć  różny  przebieg  w  tych  samych  społecznościach.  Biorąc  pod  uwagę 
poziomy,  na  których  proces  ten  się  odbywa,  należy  wyróżnić:  (1)  poziom 
pierwszy: grupy pierwotne; (2) mezopoziom, na którym odbywa się krystaliza­
cja  opinii;  (3)  makropoziom,  na  którym  dostrzegana  jest  artykulacja  opinii. 
Aby  doszło  do  powstania  opinii  publicznej,  dana  grupa  musi  mieć  pewną 
wiedzę, która obejmuje nie tylko przedmiot opinii, ale także ogólne wiadomo­
ści  o  świecie  i  funkcjonowaniu  w  społeczeństwie.  Wysoki  poziom  edukacji 
sprzyja zarówno procesowi krystalizaq‘i, jak i artykulaqi opinii, pozwala także 
na  wykorzystanie  dostępu  do  mediów  lub  zorganizowanie  innych  form 
artykulacji  opinii.  Błędem  byłoby  jednak  założenie,  że  wiedza,  raq'onalny 

komponent  postaw,  ma  decydujący  wpływ  na  tworzenie  się  opinii  publicznej. 
Nie  mniej  istotne  znaczenie  mają  bowiem  pogłoski  i  plotki,  nie  sprawdzone 
i  często  nieprawdziwe  informacje,  które  szczególnie  szybko  rozchodzą  się 
w  danej  zbiorowości.  Zaspokajają  one  bowiem  ważne  potrzeby  emocjonalne 
i prostą ciekawość tego, co czynią bliźni. Jednocześnie jednak plotka często jest 
produktem fantazji, wysnutym z wątłych przesłanek, zależnym od indywidual­
nych zainteresowań, dowolnie rozbudowywanym w ogólniejszą pozorną infor­

mację

18

.

11

 S. Kuśmierski, Teoretyczne problemy..., s. 245 i nast.

18

 K. Thiele-Dohrmann, Psychologia plotki, Warszawa 1980, s. 18.

background image

70

Beata Ociepka

Należy  zwrócić  także  uwagę,  że  nieodłącznym  komponentem  opinii 

publicznej  są  „wartościujące  sądy  moralne  i  sposoby  zachowania  «dobry» 
przeciwko  «złemu»,  «gustowny»  przeciwko  «bez  gustu»  [...]  które  należy 

publicznie  respektować,  jeśli  chcemy  uniknąć  izolacji”

19

.  Wiedza,  sądy  mora- 

ne,  zwyczaje  są  komponentami  postawy  reprezentowanej  przez  pewną  grupę. 
Jeśli  dochodzi  do  ekstremalnej  sytuacji  konfliktowej  lub  gdy  pojawia  się 

kontrowersyjny  obiekt,  dochodzi  do  zwerbalizowania  poglądów  reprezen­
towanych  —  na  podstawie  wspólnych  wartości  —  w  tej  grupie.  Proces  ten 

nazywany  jest  przekształceniem  się  opinii  z  wewnętrznej  w  zewnętrzną,  inaczej 

mówiąc  —  otwartą.  Sprzyja  mu  świadomość  nagrody  za  ujawnienie  swej  opinii 
lub  kary  wówczas,  gdy  opinia  będzie  się  różniła  od  przekonań  dominujących 
w  grupie.  Elementem  nagradzającym  jest  tu  identyfikacja  z  grupą,  karą 
—  odrzucenie  przez  grupę

20

.  Należy  wobec  tego  zwrócić  uwagę  na  to,  jakie 

znaczenie  w  tworzeniu  i  ujawnianiu  opinii  publicznej  ma  zjawisko  konformiz­

mu  i  jaką  rolę  odgrywają  przywódcy  opinii.  Wygłaszanie  opinii  sprzecznych 

z  przyjętym  w  danej  grupie  kanonem  grozi  izolacją  jednostki  lub  szerzej:  grupy 
w  większej  zbiorowości.  Wynika  to  m.in.  z  tego,  iż  w  opinii  publicznej  istotną 
rolę  odgrywają  elementy  moralne,  emocjonalne,  często  też  estetyczne,  których 
podważenie  jest  traktowane  jako  zagrożenie  dla  jedności  grupy.  Sprzyja  to 
eliminowaniu  głosów  niezgodnych  z  niepisanymi  ustawami  na  etapie  we­

wnętrznej  dyskusji  i  powstawaniu  nacisku  konformizacyjnego.  Jednostka 
czerpie  wiedzę  o  wartościach  i  zwyczajach,  których  należy  przestrzegać, 
z obserwacji bezpośredniego otoczenia, a także z mediów masowych.

W  procesie  opiniotwórczym  nie  mniej  istotną  rolę  niż  postawy  jednostek, 

obawa  przed  izolacją  i  konformizm,  odgrywają  przywódcy  opinii.  Według 
teorii  dwustopniowego  przepływu  informacji  w  komunikacji  masowej  osoby 
te,  ze  względu  na  swój  prestiż  w  grupie,  a  także  dlatego,  że  są  lepiej  od  innych 

poinformowane  (przy  czym  źródłem  informacji  są  najczęściej  media  —  stan 

„lepszej  informacji”  może  być  więc  względny),  są  w  stanie  w  dużym  stopniu 

wpływać  na  tworzenie  się  opinii  w  grupie.  Ich  wpływ  wynika  z  faktu,  iż  jako 
osoby  poważane,  cieszące  się  prestiżem,  często  są  pytane  o  radę,  a  zatem 
uczestniczą  w  wymianie informacji na  pierwszym poziomie tworzenia się opinii 
publicznej

21

.  Zjawisko  to  obserwuje  się  przede  wszystkim  podczas  wydarzeń 

mało-  i  bardzo  ważnych  dla  danej  grupy.  Należy  jednak  stwierdzić,  że 

powszechne  posiadanie  radioodbiorników  i  telewizorów  przez  członków  takiej 
grupy  osłabiło  wpływ  liderów  opinii  na  proces  samego  rozpowszechniania 
informacji.  Nadal  jednak  można  obserwować  jego  utrzymywanie  się  w  sytuac­

jach  konfliktowych,  gdy  dochodzi  do  procesu  krystalizacji  opinii  i  w  końcu  do 
jej  artykulacji.  Liderzy  opinii  mogą  również  oddziaływać  na  proces  opinio­

19

  Fischers Lexikon, Publizistik..., s. 262.

20

  S. Kuśmierski, Teoretyczne..., s. 250.

21

  Fischer Lexikan, Publizistik..., s. 264, 378.

background image

/ i

Opinia publiczna

twórczy  przez  narzucenie  lub  egzekwowanie  interesów  grupowych,  które 
funkcjonują  w  strefie  wyobrażeń  typowych  dla  danej  grupy.  Na  proces  ten 
wpływają  i  dalsze  czynniki  —  do  najważniejszych  z  nich  należą  wzory 

kulturowe, stereotypy, mity i przesądy

22

.

Rozważając  kwestię  wpływu  wzorów  kulturowych  i  ich  ujawniania  się 

w  opinii  publicznej,  Doob  zwrócił  uwagę  na  dwa  typy  opinii  publicznej:  trwałą 
i  chwilową.  Opinia  trwała  opiera  się  na  tradycji  kulturowej  danej  społeczności 
i  zawiera  twierdzenia  czy  wzorce  zgodne  z  systemem  wartości  kulturowych 
danego  społeczeństwa.  Opinia  chwilowa  zaś  ujawnia  się  wówczas,  gdy  pojawia 
się  zjawisko  nowe,  sprzeczne  z  wartościami  kulturowymi  danej  społeczności, 

i  wówczas  jej  reakcja  może  być  niezgodna  z  wielowiekowymi  tradycjami 
kulturowymi.  Sytuacja  taka  może  doprowadzić  do  zmian  w  systemie  wartości, 
najczęściej  jednak  opinia  chwilowa  zanika  wraz  ze  zjawiskiem,  które  ją 
wywołało,  bez  większych  konsekwencji  dla  wzorców  kulturowych  reprezen­
towanych  przez  daną  społeczność.  Należy  jednak  zwrócić  uwagę,  że  w  tworze­

niu  opinii  publicznej  uwzględniane  są  zarówno  wartości  uznawane  za  ogól­
nonarodowe, jak i reprezentowane tylko przez pewne subkultury.

Pojęcie  „stereoptyp”  zaś  łączy  się  z  nazwiskiem  W.  Lippmanna  i  wymie­

nionym  już  tu  dziełem  Public  Opinion.  Lippmann  rozumiał  stereotyp  jako 
generalizację,  którą  posługują  się  jednostki,  a  która  ujawnia  się  również 

w opinii publicznej. Stereotyp był dla niego zjawiskiem zdecydowanie negatyw­
nym,  gdyż  zawierał  uproszczoną  i  często  fałszywą  wizję  rzeczywistości,  trudną 
do wykorzenienia, gdyż niosącą ze sobą duży ładunek emocji

23  24  25

. Najczęściej 

badane  były  i  nadal  są  stereotypy  etniczne,  w  Polsce  np.  stereotyp  Niemca

14

. 

Nie  ulega  wątpliwości,  iż  istnienie  tych  zjawisk  i  ich  ciągłe  ujawnianie  się 

w  opinii  publicznej  utrudnia  stosunki  międzynarodowe  —  w  tym  wypadku 
—  polsko-niemieckie,  które  na  szczeblu  rządowym  rozwijają  się  dobrze,  gorzej 
natomiast  jest  z  bliższymi  kontaktami  między  zwykłymi  obywatelami  obu 

państw.  Stereotypy  wpływają  na  ostateczny  kształt  opinii  publicznej,  gdyż 
w  danej  grupie  można  obserwować  wspólnotę  uprzedzeń,  która  integruje  tę 
społeczność,  ułatwia  jej  współżycie,  ale  jednocześnie  naraża  na  konflikty 
z przedstawicielami innych grup

23

.

Każda  społeczność,  połączona  wspólną  tradycją,  posługuje  się  typowymi 

dla  niej  mitami,  które  również  pełnią  funkcję  integracyjną.  T.  Biernat  w  sposób 
następujący  definiuje  kategorię  „współczesny  mit  polityczny”:  „na  mit  polity­
czny  składa  się  powstała,  jako  korelat  procesów  poznawczych  i  emocji,  zasada, 
konwencja  percepcji  i  oceny  rzeczywistości  społeczno-politycznej  w  jej  dowol­
nym  fragmencie,  przeciwstawiająca  się  racjonalnej  percepcji  wynikającej  z  dys-

11

 S. Kuśmierski, Świadomość..., s. 86.

23

  The Essential lippmann..., s. 140-141, 155-157.

24

  Tym zagadnieniem zajmowali się szczególnie A. Kłoskowska, W. Wrzesiński, T. Szarota.

25

  K. Thiele-Dohrmann, op. cit., s. 80.

background image

72

Beata Ociepka

kursywnej  interpretacji  opartej  na  aktualnym  dla  danej  grupy  stanie  wiedzy, 
oraz  powstałe  na  podstawie  tej  zasady  i  semiologicznego  procesu  nadawania 
znaczenia  irracjonalne  wyobrażenia  o  rzeczywistości,  motywowane  nimi  idee, 
dążenia’'

2<s

.  Definicja  ta  kładzie  duży  nacisk  na  irracjonalność i emocjonalność 

mitów.  Podobnie  jak  stereotypy,  są  one  trudne  do  wykorzenienia  i  w  istotny 
sposób  wpływają  na  opinię  publiczną  —  są  bowiem  nieodłączną  częścią 
świadomości  danej  grupy  społecznej  i  przez  to  rzutują  na  sposób  widzenia 
i  oceny  rzeczywistości.  Wśród  polskich  mitów  politycznych  wspomniany  autor 

wymienia  m.in.:  mit  przedmurza,  Polska  Chrystusem  narodów,  mit  państwa 

idealnej proletariackiej sprawiedliwości

27

.

Interesujący model tworzenia się opinii publicznej, podsumowujący przed­

stawione  tu  poszczególne  elementy,  przedstawił  K.  Deutsch.  W  jego  modelu 
kaskadowym  formowanie  się  opinii  zaczyna  się  na  poziomie  elit,  a  więc 
odwrotnie  niż  w  przedstawionych  tu  procesach,  zaczynających  się  na  poziomie 
pierwotnym,  jaki  stanowi  mała  grupa  społeczna,  aby  później  spływać  w  dół  po 
wielu  stopniach.  „Górny  zbiornik”  to  u  Deutscha  elita  gospodarcza  i  społecz­
na.  Niżej  znajdują  się  elity  polityczne  i  rządowe,  środki  masowego  przekazu, 
przywódcy opinii i na koniec ogół. Proces opiniotwórczy jest tu przerywany na 
każdym  stopniu  i  ponownie  na  nim  się  zaczyna,  wzbogacony  o  dyskusję  na 
każdym  z  poziomów.  Dwa  z  tych  poziomów  —  według  G.  Sartoriego  —  są 
szczególnie ważne: środki masowego przekazu i przywódcy opinii

28

.

Mówiąc o opinii publicznej mamy zawsze do czynienia z jej formowaniem 

się,  a  nie  stanem,  należy  ją  wobec  tego  traktować  jako  proces,  powodujący 
ciągłe  przekształcenia.  Stąd  też  badania  opinii  publicznej  narażone  są  na  dużą 
możliwość  błędu.  Różnice  między  wynikami  badań  opinii  publicznej  a  rezul­
tatami  wyborów  naprowadziły  teoretyków  na  zjawisko  w  ramach  opinii 
publicznej, nazwane spiralą milczenia. Łączy się ono z konformizmem i nacis­

kiem  konformizacyjnym,  które  utrudniają  proces  artykułowania  indywidual­
nych opinii w grupie.

4.4.  Spirala milczenia

Obserwacje, które złożyły się na powstanie koncepcji spirali milcze­

nia,  opierają  się  na  założeniu,  iż  świadomość  posiadania  poparcia  opinii 
publicznej, rozumianej jako większość publicznie się wypowiadających, sprzyja 
wypowiadaniu  zgodnych  z  nią  poglądów,  podczas  gdy  odczucie  przeciwne 

sprzyja milczeniu. Następuje więc spiralny proces wyciszania jednych i wzmac- 

24 * *

24

 T. Biernat, Mit polityczny, Warszawa 1989, s. 111.

21

 Ibidem, s. 213-273.

2a

 G. Sartori, Teoria demokracji. Warszawa 1994, s. 124.

background image

73

Opinia publiczna

niania  innych  opinii

29

.  Teorię  spirali  milczenia  rozwinęła  E.  Noełle-Neumann, 

obserwując  rozbieżności  między  sondażami  opinii  publicznej  a  wynikami 
wyborów. Na hipotezę spirali milczenia składają się następujące elementy:

„1.  Ludzie  tworzą  obrazy  rozkładu  opinii  w  społecznym  otoczeniu 

i  oceniają  kierunek  zmian  tych  opinii.  Kierują  się  wyczuciem,  które  opinie  są 
większościowe,  a  które  nie.  Obserwują,  które  poglądy  wzmacniają  się,  a  które 
tracą zwolenników.

2.  Gotowość  do  publicznego  przedstawiania  swych  poglądów  zmienia  się 

zgodnie  z  jednostkową  oceną  rozkładu  opinii  oraz  kierunku  (trendu)  jej  zmian 
w  otoczeniu  społecznym.  Jest  większa,  jeśli  jednostka  wierzy,  że  jej  własny 

pogląd jest oraz będzie dominujący lub stanie się bardziej powszechny.

3.  Jeśli  ocena  aktualnego  rozkładu  opinii  i  rozkład  faktyczny  są  wyraźnie 

rozbieżne,  to  dzieje  się  tak  dlatego,  że  opinie,  których  siła  jest  przeceniana,  są 
częściej głoszone publicznie.

4.  Istnieje  pozytywna  korelacja  między  opinią  aktualną  i  przyszłą:  opinia 

uznana  za  obecnie  przeważającą  ma  większą  szansę  być  uznaną  za  taką 
również w przyszłości. Korelacja ta nie jest jednak stała.

5.  Jeśli  istnieje  różnica  między  oceną  obecnego  i  przyszłego  rozkładu 

opinii, to oczekiwanie przyszłej pozycji będzie determinowało stopień, w jakim 

jednostka  jest  gotowa  przedstawić  własne  poglądy.  Wynika  to  z  założenia,  iż 

przyczyną  różnego  stopnia  gotowości  wyrażania  własnych  poglądów  jest  lęk 

jednostki  przed  izolacją,  a  jej  pewność  jest  mniejsza,  gdy  jej  poglądy  nie  są 

potwierdzane przez większość lub przez trend opinii”

30

.

Teza  spirali  milczenia  wywodzi  się  z  badań  nad  zachowaniem  grup 

i  konformizmem.  Zakłada,  że  lęk  przed  izolacją  powoduje  zmianę  lub  ukrycie 
przez jednostkę własnych  poglądów.  Warto  też za E. Noelle-Neumann zwrócić 
uwagę, że hipoteza ta wskazuje na wartość milczenia, które także powinno być 
traktowane  jako  artykulacja  opinii

31

.  Wielu  osobom  jest  bowiem  łatwiej 

milczeć niż wyrazić własną opinię, niezgodną z poglądami grupy.

Mówiąc  o  opinii  publicznej  nie  sposób  nie  zauważyć  wpływu  mediów, 

które mają swój udział także w powstawaniu zjawiska spirali milczenia.

4.5.  Opinia publiczna i media

Artykulacja  opinii  indywidualnych  w  czasach  współczesnych  może 

być  ułatwiona  tym,  iż  są  one  reprezentowane  i  ujawniane  w  mediach.  Media 
publiczne  w  państwach  demokratycznych  mają  obowiązek  przestrzegania 
pluralizmu  opinii,  co  ujawniać  się  powinno  w  reprezentowaniu  możliwie  sze­

T. Goban-Klas, Hipoteza .^spirali milczenia" w ramach teorii opinii publicznej, „Zeszyty 

Prasoznawcze”, 2, 1984, s. 48, 49.

30

  Cyt. za: T. Goban-Klas, op. cii., s. 55.

31

  Fischer Lexikon, Fublizistik..., s. 265.

background image

74

Beata Ociepka

rokiego  zakresu  poglądów.  Publiczna  telewizja  i  radio  mają  uwzględniać 

i  reprezentować  poglądy  wszystkich  odbiorców  —  obywateli,  którzy  finansują 
ich  działalność  płacąc  abonament  lub  podatki.  Nie  ulega  wątpliwości,  iż  media 
są  instrumentami  powstawania  i  artykulacji  opinii  publicznej,  miejscem  kryty­
ki,  źródłem  informacji,  rozrywki,  wiedzy.  Na  przykład  w  Republice  Federalnej 

Niemiec  na  publiczną  telewizję  i  radio  nałożono  obowiązek  wyważonej 
reprezentacji  opinii  publicznej.  Nie  zawsze  jest  ona  jednak  możliwa.  Nad 
przestrzeganiem  tych  zasad  czuwają  w  RFN  rady,  w  których  skład  wchodzą 
m.in.  przedstawiciele  partii  politycznych  i  ruchów  społecznych.  To  oni 
wpływają  na  linię  programową  mediów  publicznych.  Nie  są  jednak  w  stanie 
zaspokoić  potrzeb  wszystkich  środowisk.  Na  niedoreprezentowanie  w  mediach 
publicznych  skarżą  się  przedstawiciele  subkultur,  które  są  ignorowane  lub  nie 
mają  dostępu  do  mediów.  Dla  nich  oraz  dla  małych  społeczności  lokalnych 

stworzono  w  RFN  system  tzw.  kanałów  otwartych  telewizji  kablowej,  którą 
współtworzy  sama  publiczność.  Powstanie  tych  kanałów  nie  było  jednak 
procesem spontanicznym, ale odgórnym, kierowanym przez państwo

32

.

W  prezentowanej  tu  teorii  spirali  milczenia  istotną  rolę  odegrała  telewizja. 

E.  Noelle-Neumann  założyła,  że  w  długim  okresie  media  oddziałują  na  sposób 
widzenia  rzeczywistości  szczególnie  tych  osób,  które  wiele  czasu  spędzają  przed 
telewizorem.  W  wypadku  spirali  milczenia  chodzi  o  wpływ  treści  programów, 
które  tworzą  u  ludzi  wyobrażenia,  jakie  poglądy  są  akceptowane,  a  jakie  od­
rzucane  przez  społeczeństwo.  Jeśli  przyjmiemy  hipotezę  o  dwustopniowym  roz­
przestrzenianiu  się  informacji  i  wpływie  przywódców  opinii,  to  można  przy­
puszczać,  że  poglądy  uznawane  za  powszechnie  akceptowane  będą  rozprzestrze­

niały  się  także  wśród  tych  osób,  które  nie  poświęcają  wiele  czasu  na  siedzenie 
przed  telewizorem.  W  wypadku  wyborów  parlamentarnych  proces  ten  może 
doprowadzić  do  sytuacji,  w  której  niezdecydowani  —  których  liczba  wśród 
wyborców  wciąż  rośnie  —  przychylą  się  ku  poglądom  dominującym  w  opinii 

publicznej

33  34

.  Sytuację  tę  obserwowano  m.in.  przed  wyborami  parlamentar­

nymi  w  RFN  w  1976  r.  Wyniki  obserwacji,  opublikowane  przez  E.  Noelle- 
-Neumann,  które  walnie  przyczyniły  się  do  sformułowania  hipotezy  spirali 
milczenia, sprowokowały pytanie: czy w 1976 r. to telewizja zdecydowała o tym, 
kto wygrał wybory? Odpowiedź Noelle-Neumann na to pytanie była pozytywna.

W  1976  r.  w  RFN  doszło  do  powstania  rozbieżności  w  ocenie  sytuacji 

w  bezpośrednim  otoczeniu  jednostek  i  w  mediach.  U  osób,  które  często 
oglądały  telewizję, szczególnie  programy publicystyczne, ocena  sytuacji  zmieni­
ła  się  na  korzyść  koalicji  SPD/FDP,  niezależnie  od  tego,  co  pisała  w  tym  czasie 
prasa

3

*.  Od  marca  do  czerwca  1976  r.  zaobserwowano  wzrost  liczby  zwolen­

ników  SPD/FDP  wśród  osób  często  oglądających  telewizję,  która  w  swych

33

 U. Kamp, Der Offene Kanał. Erfolge und Strukturen, Bonn 1989.

33

  Fischer Lexikon, Publizistik...,

 s. 383.

34

  D. Stolte, Femsehen am WendepunktMeinmgsforum oder Supermarkt?

t

 Munchen 1992.

background image

75

Opinia publiczna

programach  publicystycznych  nie  ukrywała  sympatii  dla  tych  partii.  Tele­
wizji  publicznej  zarzucano  wręcz  przedstawianie  kandydata  na  kanclerza 
CDU/CSU  H.  Kohla  w  negatywnym  świetle.  W  sondażu  opinii  publicznej 
wpływ telewizji ujawnił się w następujących danych:

Tabela  1.  Wpływ  programów  telewizyjnych  na  oczekiwania,  kto  wygra  wybory 

(V-VI  1976).  Pytanie:  Oczywiście  nikt  nie  może  wiedzieć  tego  na  pewno,  ale  jak 
Pan/Pani  uważa,  kto  wygra  w  nadchodzących  wyborach,  kto  otrzyma  więcej 

głosów: CDU/CSU czy SPD/FDP?

Osoby oglądające programy publicystyczne w telewizji

rzadko

często od czasu do czasu 

lub

wcale

% %

CDU/CSU

47

34

51

44

36

38

SPD/FDP

32

42

27

29

24

25

Trudno powiedzieć

21

24

22

27

40

37

Źródło; AUezubach Arduv,IfD-Umfri£eo 2178/2185, cyt. za:Fischer Lexiktm, Pubtizistik..., s. 384.

Wyniki  te,  zastosowane  do  wyjaśnienia  hipotezy  spirali  milczenia,  przy­

czyniły  się  do  szerokiej  dyskusji  nad  wpływem  mediów  na  opinię  publiczną. 

Teza  ta  znalazła  zarówno  zwolenników,  jak  i  przeciwników.  Przeciwnicy 
starali  się  przede  wszystkim  dowieść,  iż  teza  o  wpływie  telewizji  na  zmia­
nę  i  krystalizację  poglądów  wyborców  ma  charakter  spekulacji

35

.  Należy 

zwrócić  jednak  uwagę,  że  w  czasach  rozpowszechnienia  mediów  masowych, 
które  oddziałują  poprzez  obraz,  wpływu  telewizji  nie  sposób  nie  docenić, 
szczególnie  na  grupę  wyborców  niezdecydowanych,  nie  mających  jasnych 
preferencji  wyborczych,  którzy  decyzję,  na  kogo  oddać  swój  głos,  podej­

mują  często  w  ostatnim  momencie  przed  wyborami.  Sytuacji  takiej  sprzyja 
także  programowe  upodabnianie  się  sił  politycznych  biorących  udział  w  wy­
borach.

Nie  ulega  natomiast  wątpliwości,  iż  media  zdają  sobie  sprawę  ze  swego 

wpływu  na  opinię  publiczną  i  mogą  dopuszczać  się  praktyk  manipulacyjnych. 
Obawa  przed  takim  funkcjonowaniem  mediów  przybiera  często  formę  idei 

czwartej  władzy,  jaką  miałyby  sprawować  telewizja,  radio  i  prasa  w  społeczeń­
stwach  demokratycznych.  Media  te  konkurują  ze  sobą  o  przywództwo  opinii. 
Nie  można  też  nie  zauważyć,  że  także  w  redakcjach  gazet  i  programów 

radiowych  oraz  telewizyjnych  pracują  osoby,  które  można  nazwać  przywód­
cami  opinii  —  ich  pozycja  wpływa  jednak  nie  tylko  na  grupę,  w  której 

funkcjonują, ale i na treść programów, które przygotowują lub emitują.

35

 D. Stolte, op. cii., s. 246-267.

background image

76

Beata Ociepka

Problematyczny  dla  swobodnego  tworzenia  się  opinii  publicznej  jest  także 
rozwój  wielkich  koncernów  medialnych,  które  dominują  na  rynku  informacji 
i  przez  to  wpływają  na  poziom  wiedzy  oraz  klimat  społeczny,  towarzyszący 

ujawnianiu się i tworzeniu opinii publicznej.

4.6.  Funkcje opinii publicznej

Zgodnie  z  powyższymi  rozważaniami  należy  przyjąć,  że  opinia 

publiczna  jest  zmienna  i  dynamiczna,  a  do  jej  cech  (za  S.  Kuśnierskim)  należy 
zaliczyć  także  kierunkowość  i  konkretność,  zależne  od  uwarunkowań  społecz­
nych,  wielopostaciowość  i  wielowątkowość,  dyskusyjność  i  kontrowersyj­
ność

36

.  Kierunek  opinii  publicznej  może  nagle  się  zmienić,  gdy  dana  grupa 

społeczna  w  sytuacji  zagrożenia  poszukuje  kozia  ofiarnego.  Jeśli  natomiast 
kierunkowość  będziemy  rozumieli  jako  opowiedzenie  się  „za”  lub  „przeciw”, 

to  wówczas  ujawni  się  tendencja  do  często  pojawiających  się  w  opinii 
publicznej  uproszczeń  i  generalizacji,  dzielących  świat  zgodnie  z  kierunkiem 

„za”  i  „przeciw”.  Opinia  ma  też  w  każdym  wypadku  swój  zasięg,  wyznaczany 

przedmiotem,  który  spowodował  polaryzację  poglądów.  W  rozważaniach 

teoretycznych pojawia się także intensywność i głębokość opinii, określająca jej 
podbudowę  zasadami  moralnymi  i  systemem  wartości  wyznawanym  przez 

jednostkę

37

.

Opinia  publiczna  pełni  w  społeczeństwie  demokratycznym,  w  którym 

istnieją  mechanizmy  jej  ujawniania,  m.in.  funkcję  integracyjną.  Ujawnia  się 
w  niej  bowiem  —  często  nieświadome  —  dążenie  ludzi  żyjących  w  pewnej 
grupie  do  wspólnych  osądów,  które  stają  się  podstawą  wspólnego  działania. 
Element  wspólnoty  powoduje,  że  opinia  publiczna  pełni  funkcję  kontrolną 
poprzez  wielokrotnie  wymieniany  tu  już  mechanizm  izolacji  i  nacisku  konfor- 
mizacyjnego  na  jednostkę  w  grupie  oraz  poprzez  kontrolę  rządu

38

.  Niezgodne 

z  oczekiwaniami  społecznymi  poczynania  rządu  mogą  bowiem  napotkać  opór 
opinii  publicznej,  wyrażony  w  mediach  lub  bezpośrednio  w  demonstracjach 
i  innych  akcjach  masowych,  a  w  końcu  w  wyborach.  Rządowi,  który  bagate­
lizuje  opinię  publiczną,  grozi  utrata  władzy.  Efektem  respektowania  opinii 

publicznej  jest  z  kolei  integracja,  a  w  stosunku  do  rządu  jego  wzmocnienie, 
lepsza podstawa do działania, podejmowania decyzji

39

.

Opinia  publiczna  może  być  także  źródłem  wartościowych  intelektualnie 

rozwiązań,  gdyż  dzięki  dyskusji,  konsultacji,  a  wreszcie  etapowi  krystalizacji, 

może  dojść  do  wyłonienia  najlepszych  koncepcji  rozwiązania  określonych

39

 S. Kuśmierski, Świadomość..., s. 148.

31

 Tenże, Teoretyczne..., s. 300 i nast.

31

 Fischer Lexikon, Publizistik..., s. 256; S. Kuśmierski, Świadomość..., s. 149.

39

 Fischer Lexikon, Publizistik..., s. 257.

background image

Opinia publiczna

/ /

problemów.  Nie  należy  bowiem  zapominać,  że  opinia  publiczna  jest  tworzona 
i  ujawniana  także  przez  partie  polityczne,  które  same  na  nią  oddziałują,  oraz 
przez  wszystkie  instytucje  reprezentujące  społeczeństwo  w  państwach  demo­

kratycznych.  Rozwojowi  opinii  publicznej  sprzyja  niewątpliwie  ustrój  par­
lamentarny.

Tradycyjnie za najważniejsze zadanie opinii publicznej uznaje się wywiera­

nie  nacisku  na  rząd  zgodnie  z  zasadą,  iż  „opinia  rządzonych  jest  najlepszą 
podstawą  każdego  rządu”

40

.  Takiemu  ujęciu  sprzyjają  koncepcje  rozpow­

szechniane  np.  przez  Lazarsfelda,  według  którego  przez  opinię  publiczną 
rozumie  się  opinię  klas  nie  rządzących,  ale  dążących  do  oddziaływania  na 
rząd 

41

. Wybory są więc środkiem do celu, którym jest „rząd opinii”, czyli rząd 

wrażliwy  na  opinię  publiczną  i  przed  nią  odpowiedzialny,  „rząd  oparty  na 
przyzwoleniu”.  G.  Sartori  w  swoim  dziele  Teoria  demokracji  definiuje  opinię 
publiczną  jako  pojęcie  polityczne,  a  dosłownie:  „społeczność  bądź  wielość 
społeczności,  której  rozproszone  stany  umysłu  (opinie)  wchodzą  we  wzajemne 
oddziaływania  z  natłokiem  informacji  dotyczących  stanu  res  publica”

42

Opinia  jest  publiczna,  gdyż  nie  tylko  wyraża  poglądy  ogółu,  ale  odnosi  się 
także  do  „obiektów  publicznych”,  a  więc  opiera  się  na  opiniach  stanowiących 

wynik i reakcję na informacje o stanie rzeczy publicznych.

Dla  G.  Sartoriego  istotną  cechą  opinii  publicznej  jest  jej  autonomiczność 

lub  brak  autonomiczności.  Istotne  jest  pytanie,  co  czyni  opinię  publiczną 
wolnym  i  niezależnym  stanem  opinii,  „czy  państwo  kontroluje,  czy  też  nie, 
wszystkie  narzędzia  uspołecznienia  oraz  wszystkie  środki  przekazu  —  przy 
czym  «kontroluje»  oznacza,  że  tylko  jeden  głos,  głos  państwa,  ma  prawo 

mówić”

43

.

Wśród  warunków  umożliwiających  autonomiczność  opinii  publicznej 

G.  Sartori  wymienia  system  edukacyjny  nie  będący  systemem  indoktrynacji 
oraz istnienie licznych i zróżnicowanych ośrodków wpływu informacji tworzą­

cych  strukturę  całościową.  Swobodna  opinia  publiczna  może  powstawać  więc 
według  tej  interpretacji  w  państwie,  w  którym  istnieje  pluralizm  w  mediach, 
a  także  tam,  gdzie  między  poszczególnymi  środkami  przekazu  rozwija  się 
konkurencja.  Istnienie  mediów  działających  w  warunkach  wolnego  rynku 
sprzyja policentryczności tworzenia się opinii publicznej. Jej istnienie w formie 
autonomicznej  jest  więc  związane  z  tym,  co  współcześnie  rozumiemy  przez 
system  demokratyczny,  w  którym  media  nie  są  podporządkowane  jednemu 
ośrodkowi  władzy,  jak  w  systemie  totalitarnym.  Gdyby  —  za  G.  Sartorim 

—  zastosować  model  kaskadowego,  odgórnego  powstawania  opinii  publicznej 
do  systemu  totalitarnego,  oznaczałoby  to,  że  każdy  z  kolejnych  stopni  ma

40

  A. V. Dicey, Leclures on the Relations between Law and Public Opinion in Englandduring 

the Nineteenth Century,

 London 1905, s. 3 — cyt. za. G. Sartori, op. cii., s. 116.

41

  J. J. Wiatr, op. cii., s. 533.

42

  G. Sartori, op. cii., s. 116.

43

  Ibidem, s. 117.

background image

/A

IRtłt

8

 UUtpKa

tylko  efekt  wzmacniający  wobec  „monopolistycznego  głosu  reżimu” 

44

.  Terror 

i  całkowita  kontrola  na  każdym  szczeblu  życia  społecznego  powodują,  że 

proces  tworzenia  opinii  jest  sterowany  i  całkowicie  kontrolowany,  nie  istnieją 
także  możliwości  wyrażania  opinii  niezgodnych  z  założeniami  monopolistycz­
nego głosu reżimu — media są w tym systemie tubą reżimu. Do cech wyróżnia­

jących  opinię  publiczną  w  zależności  od  systemu  politycznego  można  wobec 

tego  zaliczyć  jej  autonomiczność  lub  brak  autonamicznośd,  policentryczność 

i unicentryczność. Oznacza to, że opinia publiczna jest w stanie realizować swe 
funkcje  integracyjne  i  kontrolne  przede  wszystkim  w  systemach  otwartych. 
W  systemach  zamkniętych  proces  tworzenia  się  opinii  autonomicznej  jest 
zastąpiony  odgórnie  sterowanym  i  kontrolowanym  rozpowszechnianiem  opinii 
władzy  oraz  utrzymywaniem  złudnego  przeświadczenia  o  całkowitej  zgodności 
rządzących  i  rządzonych.  W  tym  więc  wypadku  opinia  publiczna  traci  przy­
pisywaną jej w systemach demokratycznych cechę opozycyjności wobec rządu.

4.7.  Czy istnieje międzynarodowa opinia publiczna

Problem  ten  jest  wciąż  sporny,  aczkolwiek  w  mediach,  w  tekstach 

przygotowanych  przez  dziennikarzy,  a  także  wśród  polityków  można  usłyszeć 
o międzynarodowej czy europejskiej opinii publicznej. Występują też tendencje 
do  podkreślania  wagi  wpływu  międzynarodowej  opinii  publicznej  na  stosunki 
międzynarodowe.  Według  wielu  teoretyków  opinia  publiczna  ma  posiadać  na 

arenie  międzynarodowej  większą  siłę  niż  rządy  i  tajna  dyplomacja.  Zdaniem 
S.  MacBride’a  wojna  w  Algierii  była  pierwszym  konfliktem,  w  którym  opinia 
publiczna  zmusiła  Francję  do  opuszczenia  kolonii

4S

.  Według  Davisona  istnieje 

kilka  warunków  wstępnych,  aby  uznać  międzynarodową  opinię  publiczną  za 
istotny  czynnik:  jednostki  w  kilku  państwach  muszą  zwrócić  uwagę  na 
konkretne  wydarzenie,  muszą  też  mieć  wystarczające  środki,  aby  się  ze  sobą 
komunikować,  tak  aby  mogły  powstać  i  wzajemnie  na  siebie  oddziaływać 
podobne  postawy,  musi  także  istnieć  mechanizm,  dzięki  któremu  wspólne 
poglądy  i postawy mogą zostać wyrażone w działaniu 

46

. Warunki te spełnione 

są  tylko  w  wyjątkowych  wypadkach,  ale  mimo  to  można  mówić  o  wspólnych 
tendencjach  występujących  np.  w  artykułach  i  informacjach  największych 
gazet o zasięgu międzynarodowym. Ich uwagę, podobnie jak i innych mediów, 
przyciągają  tradycyjnie  takie  organizacje,  jak  Amnesty  International,  Green­
peace,  Organizacja  Narodów  Zjednoczonych.  Niektóre  z  gazet  i  czasopism, 

np.  „Time”,  „Newsweek”,  „Frankfurter  Allgemeine  Zeitung”,  „Der  Spiegel”,

44

  Ibidem, s. 126, 130, 131

45

 

S.  MacBride,  Mobilising  Public  Opinion  for  Public  Good,  „Communicator”,  IV  1979 

—  cyt.  za:  T.  Var  i  s,  Komunikowanie  a  problemy  współczesnego  świata,  „Zeszyty  Prasoznawcze”,  2, 

1980, s. 8.

49

 M. Kunczik, Images of Nations and International Public Relations, Bonn 1992, s. 115.

background image

upiuja puimi/iia

i  

j

„L’Express”,  „Le  NouvelIe  Observateur”  pełnią  funkcję  międzynarodowych 
liderów  opinii

47

.  Wpływ  mediów  na  międzynarodową  opinię  publiczną 

ujawnił  się  także  w  trakcie  akcji  Pustynna  burza  w  1992  r.,  która  była 
relacjonowana  przez  amerykańską  sieć  telewizyjną  CNN.  Monopol  tej  sied  na 
informacje  z  Iraku  unaocznił  obserwatorom,  jak  wielkie  znaczenie  we  współ­

czesnym  świecie  ma  dostęp  do  informacji  i  rozpowszechnianie  ich  na  skalę 
międzynarodową.

Wykorzystanie zjawiska międzynarodowej opinii publicznej przyniosło już 

w  kilku  wypadkach  wymierne  efekty,  np.  w  sprawie  zwalniania  więźniów 
politycznych  (akcje  prowadzone  przez  Amnesty  International),  zabijania  fok, 
ignorowania  towarów  pochodzących  z  Francji  w  czasie  przeprowadzania  prób 
atomowych  na  atolu  Mururoa.  Politycy  zdają  sobie  sprawę  z  siły  trudnego 

jednak  do  zdefiniowania  zjawiska  międzynarodowej  opinii  publicznej  i  starają 

się  ją  uwzględniać,  a  także  wpływać  na  jej  kształtowanie  zgodnie  z  celami 

własnych  rządów.  Świadomość  taką  mają  również  terroryści,  przygotowujący 
akcje tak, aby zainteresować nimi międzynarodowe media.

4.8.  Opinia publiczna a nastroje społeczne

Terminy  „opinia  publiczna”  i  „nastroje  społeczne”  w  języku  po­

tocznym  są  często  utożsamiane,  do  czego  przyczyniają  się  także  publikowane 
w  mediach  wyniki  badań  opinii  publicznej,  które  często  uważa  się  za 

mierniki 

nastrojów  społecznych.  Samo  zdefiniowanie  pojęcia  „nastroje  społeczne”  jest 
wszakże  kłopotliwe.  Odwołam  się  do  definicji,  którą  zaproponowali  W.  Pisa­
rek  i  wsp.

4B

.  Zgodnie  z  rozważaniami  psychologów  oddzielają  oni  nastroje, 

które  nie  mają  stałego  obiektu,  od  emocji,  których  przedmiot  można  wskazać. 
Nastroje  są  mniej  intensywne,  ale  bardziej  trwałe  od  emocji.  Nastroje 
społeczne  zaś  to  „stany  emocjonalno-afektywne  dominującej  części  ludzi, 
tworzących  pewną  społeczność  (klasę,  warstwę,  grupę  zawodową,  naród  itp.), 

utrzymujące  się  przez  dłuższy  czas  (tygodnie,  miesiące),  nie  mające  konkret­
nego  obiektu,  a  odnoszące  się  do  sfery  publicznej  życia  ludzi  i  wywoływane 
wspólnotą  lub  podobieństwem  sytuaq'i  społecznych  («losów  historycznych))); 
tak  rozumiane  nastroje  rzutują  zarówno  na  zachowania  indywidualne,  jak 
i  zbiorowe  w  sprawach  społecznych”.  Nastroje  społeczne  ujawniają  się 
w  opiniach  i  zachowaniach  ludzi,  od  postaw  i  opinii  publicznej  różni  je  brak 
konkretnego przedmiotu nastroju, a raczej odniesienie go do jakiejś sfery życia. 
Nastroje nie ujawniają się również w dyspozycjach do działania. 

* 44

47

 Ibidem, s. 116.

44

 

W. Pisarek, T. Goban-Klas, J. Mikułowski-Pomorski, Z. Nęcki, Rola prasy, 

radia i telewizji

 tv formowaniu się nastrojów społecznych, „Zeszyty Prasoznawcze”, 2, 1980, s. 17.

background image

80

Beata Ociepka

O  stanie  nastrojów  społecznych  mogą  świadczyć  następujące  czynniki: 

samopoczucie ludzi jako członków określonej społeczności, satysfakcja z moż­

liwości  stwarzanych  przez  przynależność  do  tej  społeczności,  aktywność  lub 
gotowość do udziału w realizacji celów owej społeczności, zaufanie i szacunek 

do  realnych  lub  symbolicznych  reprezentacji  społeczności,  stopień  optymizmu 
co do przyszłości tej społeczności, satysfakcja z jej sukcesów.

Stopień  optymizmu  i  jego  przeciwieństwo  —  pesymizm  występują  często 

w  badaniach  nastrojów  społecznych  zlecanych  ośrodkom  badania  opinii 
publicznej. Świadczą one o kondycji społeczeństwa lub jego grup i o zależności 
między  sytuacją  gospodarczą  i  polityczną  kraju  a  nastrojami  społecznymi.  Na 
przykład  na  zlecenie  dziennika  „Rzeczpospolita”  badania  takie  są  prowadzone 
co  miesiąc,  od  maja  1992  r.,  przez  sopocką  Pracownię  Badań  Społecznych. 
Przyjęto  w  nich  interesujące  założenie:  dla  uniknięcia  „efektu  kulturowo 

utrwalonego  malkontenctwa  Polaków”  zrezygnowano  z  pytań  wprost  o  ocenę 
kierunku  rozwoju  kraju  i  własnej  sytuacji  życiowej,  a  zdecydowano  się 
na  wskaźniki  bardziej  analityczne.  Respondentów  poproszono  o  ocenę  na 

11-stopniowej skali jakości własnego życia i stanu Polski pięć lat temu, obecnie 

i  za  pięć  lat.  Porównując  oceny  z  tych  trzech  okresów  tworzono  wskaźniki 
„optymizmu  dla  własnego  życia”,  „optymizmu  dla  kraju”  i  „optymizmu 
ogólnego”  (dla  kraju  i  własnego  życia).  Wyniki  badań  wskazują,  że  w  1995  r. 
poziom optymizmu wzrósł w porównaniu z 1994 r. Dane te dla poszczególnych 
grup zawodowych kształtują się następująco:

Tabela  2.  Wzrost  liczby  optymistów  (w  %)  w  1994  i  w  1995  r. 

w  porównaniu  z  1992  r.,  traktowanym  jako  rok  odniesienia, 
w wybranych grupach społeczno-zawodowych

1994

1995

Przedsiębiorcy

15

45

Kadra/ specjaliści

16

49

Bezrobotni

47

92

Emeryci/rendści

29

67

Rolnicy

31

112

Budżet

13

37

Pracownicy przedsiębiorstw prywatnych

14

38

Pracownicy przedsiębiorstw państwowych

23

66

Źródło: JUeapoediti'’. 30 I 1996, i 4.

Z  badań  wynika,  że  w  1995  r.  nastąpił  wzrost  poziomu  optymizmu, 

szczególnie  widoczny  wobec  oczekiwań  dotyczących  własnego  życia.  Wzrost 
ten  jest  tłumaczony  przede  wszystkim  poprawą  sytuacji  materialnej  respon­
dentów,  która  jest  skutkiem  wzrostu  gospodarczego  w  Polsce.  Co  więcej, 

1995  r.  był  trzecim  z  kolei  rokiem  poprawy  samopoczucia  we  wszystkich 

grupach  społecznych  w  Polsce.  Załamanie  nastrojów  zaobserwowano  nato­

background image

Opinia pulilicf.na

Ói

miast  w  grudniu  1995  r.,  czego  przyczyną  był  wynik  wyborów  prezydenckich 
i  związane  z  tym  wydarzenia.  Co  również  ciekawe,  w  1995  r.  tradycyjnie 
skupieni  wokół  SLD  pesymiści  stali  się  optymistami,  a  elektorat  Unii  Wolno­
ści,  który  byl  bardziej  optymistyczny,  zanotował  gwałtowny  spadek  nastrojów. 

Świadczy  to  znów  o  wpływie  wydarzeń  politycznych  na  nastroje  społczne 

i wskazuje na czynniki wpływające na ich kształtowanie się.

Zjawisko  opinii  publicznej  jest  nieodłącznie  związane  z  pojawieniem  się 

masowych  mediów.  Mimo  iż  — j a k   wskazałam  w  rozważaniach  definicyjnych 
—  obserwowano  je  już  w  starożytności,  to  rozważania  nad  powstawaniem 
i  znaczeniem  opinii  publicznej  są  charakterystyczne  dla  czasów  mediów 

masowych.  Nieprzypadkowo  wzrost  znaczenia  opinii  łączy  się  z  powstaniem 
masowej  prasy  w  XIX  w.  Na  przełomie  tysiącleci  powstają  natomiast  nowe 

problemy:  umiędzynarodowienie  zjawiska  opinii  publicznej,  będące  skutkiem 
powstania międzynarodowych koncernów medialnych  i ułatwień w komunika­
cji,  oraz  możliwość  jej  jakościowej  przemiany,  której  należy  się  spodziewać 
wraz z upowszechnieniem się komunikacji interaktywnej i powstaniem wyspec­

jalizowanej publiczności przyszłości.

4.9.  W 

stronę

 praktyki

Kategorią  „opinia  publiczna'’  często  posługują  się  dziennikarze. 

Niżej  przedstawiam  reguły,  którymi  kierują  się  dziennikarze  BBC,  korzystając 
z wyników badań opinii publicznej:

„1.  Badania  opinii  publicznej  dobrze  odzwierciedlają  postawy  i  trendy. 

Dostarczają  one  ogólnego  obrazu  postaw  społeczeństwa  i  należy  to  uwzglę­

dnić  przy  posługiwaniu  się  ich  wynikami.  Istnieje  wiele  rodzajów  badań 

opinii.

•  Badania  tradycyjne  —  są  to  bezpośrednie  wywiady  przeprowadzane 

w  skali  całego  kraju.  Każdy  wywiad  przeprowadza  się  na  próbie  liczącej 

1000-2000 osób.

•  Badania  telefoniczne  —  są  korzystne  z  tego  względu,  że  pozwalają 

uniknąć  problemów  związanych  z  odległością  czy  koncentracji  badania  na 

jednym  terenie.  Trzeba  jednak  brać  pod  uwagę  fakt,  że  mogą  wziąć  w  nich 

udział tylko posiadacze telefonów.

•  Badania  panelowe  wykorzystujące  grupy  stałych  respondentów  —  rodzą 

ryzyko,  że  respondenci,  uczestnicząc  w  wielu  kolejnych  badaniach,  z  czasem 
przestają odpowiadać jak przeciętni obywatele.

• 

Wtórna  analiza  wyników  badań  —  łączy  rezultaty  kilku  podob­

nych  badań.  Aktualizuje  je  wraz  z  napływem  nowych  danych.  Jeśli  jest 
prawidłowo wykonana, jej wiarygodność jest równie wysoka jak innych typów 
badań.

background image

82

Beata Ociepka

•  Badanie  kroczące  —  łączy  wyniki  badań  przeprowadzanych  na  ma­

łych  próbach  w  ciągu  kilku  kolejnych  dni.  Na  przykład  próba  tysiącoso- 
bowa  powstaje  z  badań  wykonywanych  w  ciągu  pięciu  dni  na  próbach 

dwustuosobowych.  Rezultat  powinien  być  publikowany  dopiero  po  pięciu 
dniach.

Wszelkie  badania  mogą  być  mylące.  Każde  badanie  ma  margines  błędu 

w  granicach  plus-minus  3%.  Wobec  tego  wynik  wskazujący  czyjąś  6% 
przewagę  może  w  istocie  dotyczyć  sytuacji  równowagi  i  remisu.  Błąd  może 
przekroczyć  3%,  a  czasem  nawet  może  być  dużo  wyższy.  Każde  pojedyncze 
badanie,  które  sugeruje  gwałtowną  zmianę  w  postawach,  powinno  być 
traktowane sceptycznie.

Zwracaj  baczną  uwagę  na  odpowiedzi  «nie  wiem».  Zwykle  w  badaniach, 

w  których  chodzi  o  intencje  wyborców  co  do  sposobu  głosowania,  ilość 
odpowiedzi  «nie  wiem»  waha  się  w  granicach  10-15%.  Jeśli  liczba  ta  jest 
wyższa,  może  to  oznaczać,  że  mamy  do  czynienia  z  nienormalnie  płynną 
sytuacją wśród wyborców.

2. Relacjonowanie wyników badań.

•  Badania  opinii  dostarczają  cennych  wskazówek  dotyczących  postaw 

społecznych.  Powinniśmy  przekazywać  ich  wyniki  właśnie  jako  wskazówki, 
a  nie  jako  niepodważalny  dowód  na  istnienie  pewnych  tendencji  w  opinii 
publicznej.

•  Wyniki  badań  trzeba  rozpatrywać  w  połączeniu  z  rezultatami  badań 

wcześniejszych.  Najwartościowsze  są  one  wtedy,  gdy  traktujemy  je  jako  część 
ogólniejszego  trendu,  jak  punkt  na  wykresie.  Perspektywa  czasowa  powinna 

być  jak  najbardziej  rozległa.  W  przypadku  kampanii  wyborczej  powinna  sięgać 
co najmniej jej początku.

•  Jeśli  wyniki  badania  znacznie  różnią  się  od  dotychczasowych,  może  to 

oznaczać  albo  rzeczywistą  zmianę  tendencji,  albo  też  to,  że  badanie  zostało 
przeprowadzone  nieprawidłowo.  Należy  poinformować  widzów  lub  słuchaczy 
o obu tych możliwościach.

•  Badania,  w  których  chodzi  o  intencje  wyborców,  powinny  być  trak­

towane  ze  szczególną  ostrożnością.  Nawet  mała  (mieszcząca  się  w  granicach 
błędu)  różnica  dotycząca  partii  politycznych  może  poważnie  wpłynąć  na  wynik 
wyborów.

•  Nie  podkreślaj  nadmiernie  wyników  pojedynczego  badania  i  od  czasu 

do czasu podawaj margines błędu.

•  Badania  opinii  nie  dostarczają  żadnych  pewników.  «Sugerują»,  «wska- 

zują», lecz nie «dowodzą», nie ujawniają ani nie «potwierdzają».

•  Wraz  z  wynikami  badań  podaj  też  nazwę  ośrodka,  który  je  prze­

prowadził, zleceniodawcę, datę badania i liczebność próby respondentów.

•  W  imię  uczciwości  należy  przytaczać  wyniki  badań  przeprowadzanych 

w  całym  kraju  przez  sześć  dużych  instytucji:  Gallupa,  ICM,  Harrisa,  MORI, 
NOP i Audience Selection.

background image

83

Opinia publiczna

•  Wystrzegaj  się  mylących  nagłówków  prasowych  na  temat  wyników 

najświeższych  badań.  Relaq'e  przygotowuj  na  podstawie  jak  najpełniejszych 
wersji wyników.

•  Uważaj  podczas  prezentami  wyników  badań  w  telewizji:  podstawa 

wykresu  na  wysokości  np.  15%  niekorzystnie  wpływa  na  graficzny  obraz 

poparcia, jakim cieszy się partia, która otrzymuje 20%”*°.

49

 Vacemecum dziennikarstwa BBC,

 Warszawa 1993, s. 97-99.

background image

Rozdział 5

Język propagandy politycznej

W  klasycznym  już  dziś  dziele  LTI.  Notatnik  filologa  o  języku 

narodowego  socjalizmu  i  jego  wpływie  na  świadomość  społeczną  obywateli  III 
Rzeszy,  V.  Klemperer  pokazuje  przekonująco,  że  w  samym  języku  —  jego 
strukturze  gramatycznej,  otwartości  słownika  i  składni,  znaczeniowej  giętkości 
i  potencji  słowotwórczej  —  tkwią  wielkie  możliwości  perswazyjnego  od­

działywania,  które  potrafią  wykorzystywać  dyspozytorzy  i  twórcy  masowych 

tekstów  propagandowych.  Z  drugiej  zaś  strony  to,  jakim  językiem  mówimy 
i  piszemy,  determinuje  nasz  sposób  myślenia  o  świecie,  sposób  kategoryzowa­
nia  rzeczywistości  i  umiejętność  znajdowania  zależności  między  jej  obiektami. 
Pozostajemy  więc  w  pewien  sposób  „we  władzy  mowy”,  władzy,  która  —  nie 
tylko  w  ramach  propagandy  totalitarnej,  lecz  także  w  perswazyjnie  zorien­
towanej  kulturze  masowej  społeczeństw  konsumpcyjnych  —  może  zamienić  się 

w tyranię.

Klemperer  podkreślał  głównie  łatwość  ubezwłasnowolnienia  bezkrytycz­

nego  i  nieuświadomionego  odbiorcy  tekstów  perswazyjnych.  Nie  znaczy  to,  że 
nie  istnieje  możliwość  zachowania  niezależności  i  „władzy  sądzenia”  inna  niż 

przez  izolację  od  mediów,  czyli  praktycznie  jakąś  formę  odosobnienia.  Stwarza 

ją  poznanie  mechanizmów  perswazji  i  językowych  środków  wyrażania  ocen 

i  interpretacji.  Nie  należy  także  zapominać,  że  istotą  działania  perswazyjnego 
pozostaje  jednak  m o ż l i w o ś ć   w y b o r u ,   a   w i ę c   i s t n i e n i e   n i e s k r ę p o w a ­
n e j   w o l i .  Przekonywać  odbiorców  można  jedynie  w  granicach  ich  potencjal­
nej  wolności;  jeśli  bowiem  muszą  oni  postąpić  w  jedynie  dozwolony  sposób, 

wówczas przekonywanie jest zbędne.

5.1. Język ogólnopolski (ogólny, literacki), 
czyli polszczyzna ogólna

W  sytuacji  językowej  Polski  po  II  wojnie  światowej  dokonały  się 

dwie  zasadnicze  zmiany:  wzrosła  liczba  użytkowników  języka  ogólnopolskiego 
zmniejszyła  zaś  użytkowników  gwar  ludowych.  Spośród  czynników  warun­

kujących te zmiany należy wymienić przede wszystkim:

•  migracje ludności i postępującą urbanizację,
•  upowszechnienie oświaty,

background image

Język propagandy polityczne]

•  niwelowanie różnic społecznych,

•  rozwój środków masowego przekazu,
•  zmianę  składu  etnicznego  społeczeństwa  (tylko  kilka  procent  stanowią 

współcześnie mniejszości etniczne; przed wojną około 30%).

Język  ogólnopolski  stał  się  wyłącznym  bądź  głównym  środkiem  porozu­

miewania  się  większości  Polaków.  Podobnie  jak  w  wielu  innych  krajach, 
najbardziej  społecznie  wpływowym  wzorcem  ogólnej  polszczyzny,  mającym 
najszersze  oddziaływanie,  stał się  język środków  masowego  przekazu — prasy, 
radia  i  telewizji,  z  coraz  wyraźniejszą  dominacją  telewizji.  Od  końca  lat 
sześćdziesiątych  Polacy  zaczęli  bowiem  spędzać  coraz  więcej  czasu  przed 
telewizorami.  O  ile  jeszcze  w  1974  r.  badania  socjologiczne  wykazywały, 

że  były  to  średnio  2  godziny  w  dni  powszednie  i  3,5  godziny  w  niedziele 
i  święta,  o  tyle  badania  z  1995  r.  —-  że  już  prawie  4  godziny  dziennie,  bez 
podziału  na  dni  wolne  i  robocze.  Tak  wielkie  upowszechnienie  języka 
ogólnopolskiego  nie  przekłada  się  jednoznacznie  na  wysoką  umiejętność 
rozumienia  wszystkich  tekstów  formułowanych  w  tym  języku  ani  też  na 
biegłość  w  posługiwaniu  się  ogólną  polszczyzną  w  całym  jej  bogactwie 

słownikowym i stylistycznym.

Niewątpliwie  te  dwie  umiejętności  pozostają  w  związku  z  poziomem 

wykształcenia.  Jedynie  po  7%  Polaków,  posiadających  wykształcenie  wyższe, 

można spodziewać się w miarę pełnego rozumienia i umiejętności posługiwania 
się  językiem  upowszechnianym  przez  środki  masowego  przekazu.  Prze­

prowadzone  ostatnio  pod  auspicjami  OECD  porównawcze  badania  pokazały, 
że sprawność  językowa Polaków, niezbędna do pełnego uczestniczenia w życiu 
publicznym,  jest  bardzo  niska.  Jak  wynika  z  tych  badań,  osoby  całkowicie 
kompetentne  językowo  stanowią  zaledwie  3%  ogółu  obywateli  (dla  porów­
nania: w Szwecji 32%, w USA 21%; zbliżony do polskiego poziom sprawności 

językowej  stwierdzono  w  Portugalii).  Trzy  czwarte  Polaków  to  funkqonalni 

analfabeci  —  czytają,  lecz  nie  rozumieją  tekstu  (na  Zachodnie  jest  to 
przeciętnie  ok.  20%  społeczeństwa).  Ogromna  rzesza  ludzi  w  naszym  kraju  nie 

rozumie  więc  artykułów  w  gazetach,  audyqi  publicystycznych  i  partyjnych 
programów.  Skutkiem  nieumiejętności  bycia  aktywnym  uczestnikiem  dyskursu 
publicznego  są  z  pewnością  zachowania  polityczne:  bierność  (nie  uczestniczę, 
bo  nie  wiem/nie  rozumiem,  o  co  chodzi)  oraz  podatność  na  demagogię  (teksty 

demagogiczne są proste i łatwe).

Trzeba  także  zastanowić  się  nad  wynikami  badań  prowadzonych  przez 

ośrodki demoskopijne. Czy pytani odpowiadają w pełni świadomie na zadawa­
ne  pytania?  Być  może  jedynie  teksty  formułowane  spontanicznie  —  np. 
podczas  demonstraqi,  strajków  i  pikiet  —  są  jedynymi  w  pełni  rozumianymi 
i  akceptowanymi  tekstami  politycznymi.  Gdyby  zaś  brać  pod  uwagę  łatwość 

i  zasięg  akceptacji  tekstów  kultury  masowej,  trzeba  by  wskazać  język  tekstów 
disco polo jako ten podtyp współczesnej polszczyzny, który może liczyć na naj­
powszechniejszą akceptację i zrozumienie.

background image

50

Janina tras

Język  środków  masowego  przekazu  jest  współcześnie  jedyną  naprawdę 

szeroko  oddziałującą  formą  wypowiadania  się  na  tematy  publiczne.  Zmalała, 
zwłaszcza  po  przemianie  ustrojowej  1989  r.,  rola  w  tej  dziedzinie  ośrodków 
konfesyjnych

1

.  Stałe  zawężanie  się  kręgu  czytelników  literatury  artystycznie 

ambitniejszej  i  eseistyki  humanistycznej  oznacza,  że  wybitni  pisarze  i  intelek­
tualiści  także  tracą  autorytet  i  możliwość  oddziaływania  na  język  szerokich 
kręgów społecznych.

5.1.1.  Odmiany języka ogólnopolskiego

Choć  w  porównaniu  z  innymi  językami  europejskimi  czy  nawet 

słowiańskimi polski język ogólny jest bardzo ujednolicony, można w nim także 
wyodrębnić  kilka  odmian,  typów,  wariantów  czy  stylów.  Już  ta  wielość  nazw 

wskazuje,  że  nie  ma  jednego  poglądu  na  zróżnicowanie  wewnętrzne  języka 
ogólnopolskiego  i  jednego  systemu  klasyfikacji  jego  podtypów.  Stosunkowo 
najnowsza  i  najbardziej  przydatna  do  opisu  aktualnej  sytuacji  językowej  jest 
klasyfikacja D. Buttlerowej

1 2

:

1

  Np. przemówienie, toast itp.

2

  Np. komentarz, reportaż, sprawozdanie radiowe lub telewizyjne.

3

  Np. wykład, odczyt, głos w dyskusji naukowej.

4

  Np. komunikat radiowy, telewizyjny, megafonowy.

9

 Np. studencka, uczniowska.

1

  Zob. J. Gowin, Kościół po komunizmie, Kraków 1995.

2

  D. Buttler, Miejsce języka potocznego wśród odmian współczesnej polszczyzny, [w:] Język 

literacki i jego warianty,

 red. S. Urbańczyk, Wrocław 1982, s. 17-28.

background image

0

/

Ję/.yk propagandy politycznej

Jak  widać,  D.  Buttlerowa  proponuje  zhierarchizowanie  określeń  naz- 

wowych odmian języka ogólnopolskiego:

•  dla  odmian  o  swoistej  strukturze  gramatycznej  i  słownikowej  przyjęcie 

nazw: język, typ języka, odmiana strukturalna,

•  dla  odmian  charakteryzujących  się  jedynie  szczególnym  słownictwem 

i frazeologią przyjęcie nazwy styl języka.

W  praktyce  badawczej  nie  stosuje  się  jednak  tak  rygorystycznego rozróż­

nienia i wszystkie odmiany języka ogólnopolskiego nazywa także językami. Za 
klasyczne  czy  bezdyskusyjne  odmiany  stylowe  polszczyzny  ogólnej  uznaje  się 

języki: artystyczny, naukowy, urzędowy i potoczny.

5.1.2.  Język potoczny

W centrum systemu stylowego polszczyzny ogólnej należy umieścić 

język  potoczny.  Posługuje  się  w  nim  w  mowie,  czyli  w  celach  komunikatyw­

nych, choć także do wyrażania emocji i uczuć, największy odłam społeczeńst­
wa.  Styl  ten  jest  najbardziej  uniwersalny  i  zrozumiały  dla  przeciętnego 
przedstawiciela  społeczeństwa.  Jest  nieskomplikowany  pod  względem  budowy 
gramatycznej,  a  słownikowo  ograniczony  do  zajęć  domowych,  jedzenia, 
ubrania,  pogody,  okoliczności  pracy  i  nauki  dzieci,  rozrywek  itp.  W  uprosz­
czeniu  można  powiedzieć,  że  dany  tekst  jest  tym  trudniejszy,  im  bardziej  jego 

język odbiega od mowy potocznej:

•  w słownictwie, czyli doborze wyrazów,
•  w składni, czyli tworzeniu z tych wyrazów zdań.

Na co dzień — potocznie — w domu, a większość z nas także w pracy, po­

sługujemy się bowiem słownictwem niewyszukanym, zdaniami krótkimi — naj­

częściej pojedynczymi (z jednym orzeczeniem); do porozumienia na tym byto­
wym  poziomie  wystarczy  600-800  słów.  W  tekstach  potocznych  używamy 

czasowników w formie osobowej — dzięki temu wypowiedzi potoczne są dyna­

miczne  i  obrazowe.  W  trudnych  tekstach  pisanych,  szczególnie  naukowych, 

o  wiele  ważniejsze  i  częstsze  są  rzeczowniki.  Szczególnie  liczne  są  w  nich 
rzeczowniki abstrakcyjne (np. ważność, analiza, rozmieszczenie, problem, konie­
czność),
  a  mało  rzeczowników  konkretnych,  czyli  nazywających  konkretne, 
istniejące  realnie  osoby,  rzeczy,  zdarzenia.  Tymczasem  na  co  dzień  mówimy 
używając właśnie takich wyrazów; rzeczowników abstrakcyjnych większość Po­
laków  używa  rzadko,  szczególnie  tych  zapożyczonych  z  języków  obcych,  np. 
z łaciny, angielskiego czy francuskiego. Są one jednak bardzo częste w tekstach 
oficjalnych, publicystycznych i propagandowych, np. waloryzacja, modyfikacja, 
kontrowersje, minimalizowanie, intensyfikowanie, reglamentacja, instrumenty itp.

Porównując  cechy  języka  tekstów  potocznych  i  tekstów  np.  propagan­

dowych  można  powiedzieć,  że  powodem  niezrozumiałości  tych  ostatnich  jest 
przede wszystkim:

background image

•  nadmierna długość i skomplikowanie budowy zdań,
•  nadmiar rzeczowników, czyli zbytnia nominalizacja,
•  użycie zbyt wielu wyrazów abstrakcyjnych i obcych.

5.1.3.  Język polityki

Czy  język  polityki  jest  odmianą stylową,  funkcjonalną polszczyzny 

ogólnej?  Dotychczasowe  ujęcia  sytuowały  teksty  polityczne  w  kilku  różnych 
odmianach:  w  obrębie  stylu  publicystycznego,  dziennikarskiego,  retorycznego 
etc.  Odmiana  polityczna  nie  jest  więc  uznawana  za  klasyczną  odmianę 
funkcjonalną.  Wielu  badaczy  uważa  jednak  wyodrębnianie  języka  polityki  za 

celowe  i  uzasadnione.  Jeśli  bowiem  za  najistotniejsze  kryterium  wydzielenia 

odmiany  przyjąć  funkcję,  jaką  przede  wszystkim  spełniają  teksty  tej  odmiany, 
wówczas  język  polityki  —  ze  względu  na  wyraźną  perswazyjność  tekstów 
politycznych  —  wart  jest  wyodrębnienia.  Czynią  tak  badacze  większości 

języków europejskich, w których wyodrębnia się political language — w angiel­

skim, politische Sprache — w niemieckim, le discours politiąue — we francus­
kim,  jazyk  politiki  —  w  rosyjskim.  Najnowszą  definicję  języka  polityki 
sformułował B. Walczak

3

.

Język  polityki  jest  to  według  niego  funkcjonalna  odmiana  języka  ogól­

nego, stosowana w tekstach, które:

•  są  wytwarzane  przez  środowisko  polityków  i  ludzi  z  nimi  związanych 

(doradców,  rzeczników  prasowych,  pozostających  na  usługach  polityków 
specjalistów  z  dziedziny  socjotechniki,  propagandy,  reklamy  itp.)  oraz  dzien­
nikarzy specjalizujących się w problematyce politycznej,

•  są  adresowane  intencjonalnie  do  wszystkich  użytkowników  języka 

ogólnego,

•  dotyczą sfery polityki,
• 

odznaczają  się  dominacją  funkcji  perswazyjnej  (przy  obecności 

—  w  różnych  tekstach  tej  odmiany  w  bardzo  różnym  stopniu,  w  tym  także 

zerowym  —  także  innych  funkcji,  takich  jak:  informacyjna,  ekspresywna  czy 
autoteliczna).

B. Walczak wskazał też na liczne trudności związane z wyodrębnianiem tej 

odmiany oraz niepełność jej naukowego opisu. Nie tylko bowiem w Polsce, ale 
i  na  świecie,  najwięcej  miejsca  poświęca  się  opisowi  słownictwa  i  frazeologii 
politycznej, mniej — składni czy próbom całościowej charakterystyki. Najczęś­
ciej  przedmiotem  opisu  są  konkretne  teksty  polityczne,  czyli  przykłady 
wypowiedzi  mówionych  lub  pisanych.  Do  rzadkości  należą  także  prace  trak­
tujące  język  polityki  całościowo  —  jako  odrębny  fenomen;  praca  C.  Kerbrat-

3

  B .   W a l c z a k ,   Co to jest język polityki?,  [w:] Język i kultura, l. 11: Język polityki 

i współczesna kultura polityczna, Wrocław 1994, s. 15-20.

background image

.iuyk propagandy politycznej

o>

-Orecchioni  i  M.  Mouilland  Le  Discours  politiąue  (Lyon  1984)  jest  pozycją 
wyjątkową.

W polskim piśmiennictwie jedno tylko zjawisko języka polityki wyodręb­

niono i opisano stosunkowo wyczerpująco: tzw. nowomowę — j ę z y k zmono­
polizowanej  przez  państwo  propagandy  politycznej  w  latach  1944-1989,  czyli 
w  tzw.  zamkniętym  systemie  społecznym.  Badano  jednak  nowomowę  jako 
twór  izolowany  —  bez  odniesień  do  stanu  języka  polityki  w  nowoczesnych 
społeczeństwach masowych 

4

.

5.1.4.  Podtypy języka polityki

Obok  terminu  .język  polityki”,  stosunkowo  ogólnego  (por.  defi­

nicja),  używa  się  też  węższych  zakresowo  lub  bliskich  przedmiotowo  nazw. 
Przede  wszystkim  dyskurs  publiczny  lub,  węziej,  dyskurs  polityczny,  a  także 
dyskurs  ideologiczny.  J.  Strzelecki  posługiwał  się  terminem  mowa  publiczna

5

Utożsamiany  niekiedy  z  tekstem  dyskurs,  jest  jednak  najczęściej  rozumiany 
synonimicznie do terminu wypowiedź. Teoretycy lingwistyki dyskursu traktują 

mówienie jako d z i a ł a n i e   s p o ł e c z n e   z a   p o m o c ą   z d a ń ,   p o d ­

l e g a j ą c e   k o n w e n c j o m   i n n y m   n i ż   c z y s t o   j ę z y k o w e .  Za 
istotne  —  prócz  tekstu  —  uważają  więc  także  sytuaqę  i  kontekst  mówienia 
oraz  komunikowaną  treść  pozatekstową.  Uzupełnienie  terminu  „dyskurs” 
atrybutami: publiczny, polityczny, wnosi doń niezbędne uszczegółowienie.

Podtypami  języka  polityki  są  język  propagandy  i  agitacji,  a  także  język 

dyplomacji (dyplomatyczny).

Propaganda i agitacja, pokrewne działania perswazyjne, różnią się między 

sobą  nie  tylko  dalekosiężnością  celów  pierwszej  i  doraźnością  drugiej,  lecz 
także zastosowaniem specyficznych środków językowych. Ponieważ w agitacji 
częściej  występują  treści  napastliwe  i demaskatorskie,  język tekstów  agitacyj­

nych  znamionuje  wysoka  emocjonalizacja:  odwoływanie  się  do  niskich  uczuć 
lub motywacji zachowań, nazywanie zwłaszcza tego, co ludzi gniewa i wywołu­

je  ich  niechęć,  a  nawet  wrogość.  Nie  znaczy  to  oczywiście,  że  w  agitacji  nie 

można  powoływać  się  także  na  uczucia  wzniosłe,  wysokie  ideały  i  cele,  które 

określa  się  z  patosem  i  emfazą.  Na  ogół  jednak  łatwiej  doprowadzić  szybko 
ludzi  do  pożądanego  zachowania  nie  przez  ukazanie  wzniosłego  celu,  lecz 
raczej  przez  ukazanie  tego,  co  temu  celowi  rzeczywiście  lub  nawet  pozornie 
zagraża.  Im  bardziej  agitacja  jest  konkretna  w  swoim  dążeniu,  lapidarna

4

 

P.  Wierzbicki,  Struktura  kłamstwa,  Warszawa  1988;  J.  Sambor,  Nowomowa  —język 

naszych  czasów,

  „Poradnik  Językowy”  1985,  z.  6,  s.  365-377;  L.  Bednarczuk,  Władza  nad 

mową,

  „Pismo”  1981,  z.  2,  s.  93-102;  M.  Głowiński,  Nowomowa  po  polsku,  Warszawa  1990; 

tenże, Peereliada, Warszawa 1993 (tu też szczegółowa bibliografia).

5

  J. Strzelecki, Socjalizmu model liryczny, Warszawa 1991.

background image

yu

Janina tras

w określeniu celu i trafna w oddziaływaniu na emocje, tym skuteczniejsza staje 
się  w  działaniu.  W  czasie  burzliwego  wiecu  mniejsze znaczenie  ma  to,  czy  się 

mówi logicznie i poprawnie. Byle mówić z pasją i zaangażowaniem, patetycznie 
i  z  wewnętrznym  ogniem,  by  wywołać  ogólne  uniesienie  i  zachwyt,  które 
sprawiają,  że  maleje  zdolność  do  rozsądnego  myślenia  i  pojawia  się  gotowość 

do  przeróżnych  irracjonalnych  zachowań,  co  trafnie  oddaje  metafora  pójść  za 
kimś w ogień.

Z  kolei  język  dyplomacji  charakteryzuje  się  „z  założenia”  niedookreś- 

lonością,  ogólnikowością  i  formuiicznością.  Formuliczność  oznacza  posługi­
wanie  się  w  tekstach  gotowymi,  każdorazowo  tylko  odtwarzanymi  formułami. 
Najczęściej  są  to  eufemizmy  —  skutek  swoistego  dyplomatycznego  tabu 

językowego.  Ta  cecha  języka  dyplomacji  ma  duży  wpływ  na  inne  teksty 

polityczne.

Na  koniec  trzeba  powiedzieć,  że  rozważań  nad  językiem  polityki  nie 

sposób prowadzić bez uwzględniania związków z językiem najbliższego z dzia­
łań perswazyjnych — reklamy.

W  praktyce  badawczej  przedmiot  opisu  i  analizy  jest  zazwyczaj  określany 

intuicyjnie.  Nie  tyle  analizuje  się  język  polityki,  co  jego  realizacje,  czyli 
konkretne teksty polityczne, np.:

•  danego  obiektu  politycznego:  osoby,  instytucji  (partii,  państwa,  czaso­

pisma  lub innego środka  przekazu), wydarzenia (konkretne kampanie politycz­
ne) w określonym czasie,

•  na dany temat, np. praw mniejszości, konkordatu,
•  wybrane elementy języka tekstów politycznych, np. metaforykę, sposo­

by eufemizacji, militaryzację.

5.2.  Neutralność badawcza

Przy opisywaniu specyfiki perswazyjności konkretnych tekstów po­

litycznych  szczególnie  trudne  jest  zachowanie  neutralności  badawczej.  Naj­
częstszym  uchybieniem  tej  neutralności  jest  jednostronny  dobór  materiału  do 
analizy,  motywowany  poglądami  politycznymi  badacza.  Pewnym  usprawie­
dliwieniem jest to, że badacz — j a k  każdy człowiek — podlega powszechnemu 
mechanizmowi  psychologicznemu:  zawsze  bardziej  rażą  wykolejenia  w  tych 
wypowiedziach,  które  nie  odpowiadają  naszym  przekonaniom  i  postawie,  niż 
w tych, które są z naszą postawą i przekonaniami zgodne. Nie dziwi więc, że te 

właśnie  rażące  nas  formy  językowego  zachowania  stają  się  przedmiotem 
krytycznej  analizy,  a  teksty  osób  i  ugrupowań,  z  których  poglądami  się 
identyfikujemy,  uznajemy  bezkrytycznie  za  wolne  od  wykolejeń,  niemani- 
pulacyjne  i  poprawne.  Z  tego  powodu  w  PRL  zwolennicy  ustroju  pisali 
głównie  o  idealnym  modelu  lewicowej  propagandy  i  poddawali  surowej  kry­

background image

Język propagandy politycznej

yi

tyce manipulacyjną propagandę państw burżuazyjnych, a przeciwnicy wydawali 
od  lat  siedemdziesiątych  w  drugim  obiegu  teksty  krytykujące  ostro  oficjalną 
nowomowę.

5.3.  Perswazyjność tekstów politycznych

Perswazyjność to  takie oddziaływanie, które ma na celu pozyskanie 

akceptacji  lub  choćby  przychylności  odbiorcy  dla  prezentowanych  mu  sfor­

mułowań.  W  klasycznej  klasyfikacji  funkcji  języka  R.  Jacobsona

6

,  funkcji 

perswazyjnej  odpowiada  funkcja  impresywna,  rozumiana  przez  niego  nieco 
szerzej.

Repertuar  językowych  środków  perswazyjnych  zależy  od  umiejętności 

nadawcy  i  pozajęzykowo  determinowanych  możliwości  realizacyjnych.  Musi 
też  być  dostosowany  do  zdolności  percepcyjnych  odbiorcy  i  jego  wrażliwości 

językowej.

Obserwacja  języka  środków  masowego  przekazu  w  ostatnim  półtora- 

wieczu  pozwala  na  stwierdzenie,  że  zmiany  w  wykorzystaniu  możliwości 
perswazyjnych  języka  polegają  w  tym  czasie  na  rezygnacji  z  wyraźnych 
nośników  perswazji  na  rzecz  środków  dyskretnych.  Ponadto  dobór  języko­
wych  środków  wyrazu  zależy  coraz  bardziej  od  jak  najlepszego  poznania 

możliwości  percepcyjnych  odbiorcy.  Wzrastająca  świadomość  odbiorców, 
istnienie  możliwości  szybkiego  i  zorganizowanego  protestu  przeciwko  prze­
kłamaniom,  nakazują  szczególną  dbałość  o  obiektywność  informacji  lub 

budowanie jej pozorów. Warunki polityczne determinują zakres i skalę potrzeb 

perswazyjnych oraz możliwości ekspresji (istnienie/brak cenzury).

W  działaniu  perswazyjnym  wykorzystuje  się  trzy  techniki  oddziaływania 

na odbiorcę:

•  apelowanie o zajęcie określonego stanowiska i określone działanie,
•  sugerowanie  pożądanych  interpretacji  (czyli  klasyfikacji  semantycz- 

no-pojęciowych  rzeczywistości)  i  ocen  (czyli  wartościowania  estetycznego, 

moralnego i pragmatycznego),

•  argumentowanie,  czyli  racjonalne  uzasadnianie  słuszności  prezentowa­

nych poglądów.

M.  Ossowska  wyklucza  z  zakresu  perswazji  argumentowanie

7

.  Jednakże 

jeśli  uznamy,  że  teksty  perswazyjne  mają  również  istotne  walory  informacyjne 

(por.  definicja  języka  polityki),  wówczas  nie  powinniśmy  wyłączać  argumen- 
towania/argumentacji spośród środków perswazyjnych.

6

  R. Jacobson, Poetyka w świetle językoznawstwa, „Pamiętnik Literacki” LI, 1960, 

s. 431-470.

7

  M. Ossowska, Rola ocen 

h

kształtowaniu pojęć,

 [w:] Metaetyka, red. I. Lazari-Paw- 

łowska, Warszawa 1975, s. 528-540, s. 533.

background image

92

.tanina tras

apelowanie 

sugerowanie 

argumentowanie

II 

I

apele 

interpretacje -> oceny 

argumenty

t T—.................. - ------------------- 1 

• - - -------------

1

 i

Rys. 1. Relacje między poszczególnymi 

technikami 

perswazyjnymi

Apele, oceny i interpretacje to główne akty perswazyjne. Argumentacje nie 

są  w  wypowiedzi  perswazyjnej  niezbędne  —  wprowadza  się  je,  by  uprzedzić 
możliwe zastrzeżenia czy opór odbiorcy.

Językową  działalność  perswazyjną  uznajemy  za  świadomą  i  celową,  tzn. 

zakładamy,  że  użytkownik  języka  świadomie  podporządkowuje  dobór  środ­
ków językowych swojej intencji perswazyjnej. Jednakże oprócz takiej perswazji 
intencjonalnej  należy  dopuścić  istnienie  działania  nieintencjonalnego,  tzn.  nie 
zamierzonego,  w  którym  skutek  perswazyjny  jest  osiągnięty  niezależnie  od 
zamiaru.  Perswazja  nieintencjonalna,  teoretycznie  możliwa  w  języku  polityki, 

jest wykluczona w języku propagandy.

5-3.1. Jawność/niejawność intencji perswazyjnej

Wypowiedzi perswazyjne różnią się stopniem jawności intencji per­

swazyjnej  i  wyrazistością  językowych  wykładników  perswazji.  Jawnie  per­
swazyjne  i  adresowane  bezpośrednio  do  odbiorcy  są  apele  —  ujawnia  się 
w  nich  zawsze  intencja  wypowiedzi.  Podobnie  jawnie  perswazyjne  jest  ar­
gumentowanie.  Niejawnie  perswazyjne  są  wypowiedzi  sugerujące.  Intencje 
nadawcy  nie  są  w  nich  werbalizowane  (nazywane  wprost)  —  by  takie 
wypowiedzi  były  skuteczne,  niezbędne  jest  wnioskowanie  odbiorcy.  Są  to  więc 
wyrażenia pośrednio perswazyjne, które mogą być użyte nieintencjonalnie.

Do  jawnie  perswazyjnych  językowych  sposobów  skłaniania  odbiorcy  do 

pożądanego zachowania i postępowania należą:

•  Druga  osoba  trybu  rozkazującego:  Zostań  członkiem....  Nie  zwlekaj..., 

Stań  do  walki  o....  Przyłącz  się  do  nas....  Nie  bądź  obojętny  wobec...,  Chodźcie 
z  nami!.  Przyjdź  na  wiec...,  wzmocnione  zazwyczaj  wołaczem  rzeczownika 
osobowego: Obywatelu!, Wyborco!, Rolniku!, Kobieto! itp.

Znaczenie  trybu  rozkazującego  można  też  wyrazić  odpowiednimi  czaso­

wnikami  w  formie  trybu  oznajmującego,  mówiąc:  Chcę,  żądam,  rozkazuję... 
żebyś  zrobił  to  i  to...,  Zabraniam  ci...,  a  także  formami  czasu  przyszłego: 
Zrobisz to i to, Zostaniesz..., Staniesz się..., Będziesz...

•  Wyrazy wskazujące przymus lub konieczność zrobienia czegoś, włącze­

nia  się  do  czegoś,  np.:  Musisz  przyjść...,  Nie  powinieneś  być  obojętny  wobec..., 
Powinieneś włączyć się...

•  Wypowiedzi typu: Do broni!, Wszyscy do urn wyborczych!, Niech każdy 

włączy się do...

background image

.łyzjk i>rt>(>ajjamii (inlil>u/.n

. j

y j

•  Wypowiedzi  performatywne,  czyli  kreujące  nową  rzeczywistość:  Daję 

wam  wolność,  Ogłaszam,  że  w  dniu  dzisiejszym  ukonstytuowała  się  Wojskowa 
Rada  Ocalenia  Narodowego.  Rada  Państwa  (...)  wprowadziła  dziś  o  północy 

stan wojenny.... Otwieram posiedzenie...

  Rytualne  wyrażenia  typu:  Szanowni  Państwo!,  Drodzy  Towarzysze!, 

Szanowni  Zgromadzeni,  których  używa  się  po  to,  by  przygotować  odbiorcę  na 
przyjęcie  dalszego  tekstu;  służą  wyrażeniu  szacunku/przyjaźni,  mają  życzliwie 
ustosunkować do wypowiedzi.

Zabiegiem perswazyjnym odwołującym się do poczucia odpowiedzialności 

jest  skierowanie  bezpośredniego,  podniosłego  apelu  do  poszczególnych  grup 

społecznych.  Najpełniej  zastosował  ten  środek  gen.  Jaruzelski  w  przemówieniu 
z 13 grudnia 1981 r.:
„Zwracam się do Was, robotnicy polscy: wyrzeknijcie się dla ojczyzny Waszego 
niezbywalnego  prawa  do  strajku  [...]  Zwracam  się  do  Was,  bracia  chłopi:  nie 

pozwólcie  rodakom  przymierać  głodem  [...]  Zwracam  się  do  Was,  obywatele 

starszych  pokoleń:  ocalcie  od  zapomnienia  prawdę  o  latach  wojny,  o  trudnym 

czasie  odbudowy  [...]  Zwracam  się  do  Was,  polskie  matki,  dołóżcie  wszelkich 

starań,  aby  w  rodzinach  nie  przelewano  więcej  łez  [...]  Zwracam  się  do  Was, 
nauczyciele,  twórcy  nauki  i  kultury,  inżynierowie,  lekarze,  publicyści;  niech  na 

tym  groźnym  zakręcie  naszej  historii  zwycięży  rozum  przeciwko  rozognionym 
emocjom  [...]  Do  Was  się  zwracam,  moi  towarzysze  broni  [...]  bądźcie  wierni 

przysiędze, jaką składaliście ojczyźnie na dobre i złe [...]”.

Wymienione  środki  językowe  są  niejako  wyspecjalizowane  w  kształ­

towaniu postaw, opinii oraz zachowań słuchaczy i czytelników.

O  wiele  trudniej  wyodrębnić  i  całościowo  opisać  wyrażenia  niejawnie 

perswazyjne,  czyli  sugestie.  Odwołują  się  one  do  walorów  emotywno-funkcjo- 

nalnych  języka,  czyli  do  wartościowań  towarzyszących  słowom,  wyrażeniom, 
kategoriom  gramatycznym  i  składniowym  oraz  do  tzw.  presupozycji,  czyli 
założonych sensów wyrażeń.

Sugestie  oceny  podlegają  swego  rodzaju  stopniowaniu  —  od  łagodnego 

sygnału  negatywnej  oceny  po  wyraźny  jej  przejaw  np.  w  postaci  nazwy 
o  ustabilizowanej  konotacji  negatywnej.  Znajomość  wszystkich  niuansów  jest 
bardzo  istotna  w  działalności  perswazyjnej.  Dzięki  temu  np.  konkretne 
zdarzenie  w  miejscowości  Z  może  być  przedstawione  w  wiadomości  prasowej 
na  wiele  sposobów.  Już  dobór  słów  w  tytule  —  często  kontakt  czytelnika 
z  tekstem  ogranicza  się  do  przeczytania  tytułu  —  to  sposób  na  przekazanie 
sugestii oceny tego zdarzenia:

•  Nagłówek neutralny: Wydarzenia w Z.
•  Nagłówki z sygnałem negatywnej oceny: Zamieszanie w Z, Zaniepoko­

jenie sytuacją w Z, Zajścia w Z.

•  Nagłówki z sugestią (przez nazwanie obiektywnie negatywnej sytuacji): 

Brutalna akcja policji w Z, Ostra interwencja sil porządkowych w Z.

background image

laiuna ii as

94

•  Nagłówki  z  sugestią  „sytuacyjną”  (użycie  pewnych  określeń  językowo 

nienacechowanych,  lecz  wywołujących  negatywne  skojarzenia):  Strzały  na 
rynku w Z, Tymczasowe zatrzymania w Z.

•  Nagłówki  z  sugestią  za  pomocą  wyrażeń nacechowanych  kontekstowo: 

Bezowocne  próby  opanowania  sytuacji  w  Z,  Bezskuteczne  apele  o  spokój 

społeczny w Z.

•  Nagłówki  z  sugestią  za  pomocą  nazwy  o  negatywnym  składniku 

ocennym: Z: chuligani w akcji, „Rozróba” na rynku w Z.

Inwentarz  środków  językowych,  służących  sugerowaniu  ocen  i  inter­

pretacji,  zmienia  się  w  czasie.  Pewne  wyrazy  zyskują  lub  tracą  emocjonalne 
zabarwienie,  np.  słowo  pasjonat  do  niedawna  znaczyło  ‘ktoś  wybuchowy, 

impulsywny,  łatwo  wpadający  w  pasję’,  czyli  wywoływało  skojarzenia  ujemne 

(—).  Obecnie  coraz  częściej  jest  rozumiane  jako  'ktoś  ogarnięty  szlachetną 

pasją, dążący do ambitnego celu’, czyli wyraz zyskał zabarwienie (nacechowa­

nie) dodatnie ( + ) .  Podobnie dzieje się z innymi środkami wyrażania: tracą lub 

zyskują na wartości perswazyjnej; np. po 1989 r. straciło walor deprecjonujący 
nieużycie  w  tekście  politycznym  pełnego  imienia,  nazwiska  i  tytułów  służ­

bowych  osoby  publicznej,  czyli  np.  powiedzenie:  Cimoszewicz  pojechał  do 

Davos,  zamiast  Premier  rządu  polskiego  Włodzimierz  Cimoszewicz...  Pierwsze 
zdanie  jest  dziś  neutralne  znaczeniowo,  a  nie  nacechowane  ujemnie.  Podobnie 

użycie  nazwy  stolicy  państwa  zamiast  nazwy  tego  państwa  do  niedawna  (do 

1989  r.)  narzucało  odbiorcy  w  sposób  niejawny  ocenę  negatywną,  np.:  Begin 

zabiega  o  pomoc  Waszyngtonu,  ponieważ  równocześnie  posługiwano  się 
wyrażeniami typu: Pierwszy sekretarz  Polskiej  Zjednoczonej Partii Robotniczej 
Edward  Gierek udał sią  z wizytą do stolicy Kraju Rad z konotacją pozytywną. 

Ponadto  w  konkretnych  działaniach  perswazyjnych,  np.  w  kampanii  propa­
gandowej, oba  rodzaje środków: bezpośrednio i pośrednio perswazyjne wzaje­

mnie  się  uzupełniają  i  wspomagają.  (Pośrednio  perswazyjne  środki  językowe 

zostaną omówione w rozdz. 5.8-5.15.)

5.4.  Intencja prawdomówności

Fundamentalnym  warunkiem  powodzenia  zabiegów  o  pozyskanie 

odbiorcy  jest  przekonanie  go  o  prawdomówności  nadawcy  i  prawdziwości 
przekazywanych  treści.  Przekonanie  o  prawdomówności  nadawcy  skłania 
odbiorcę  do  rozszerzenia  swej  akceptacji  poza  przedstawione  mu  fakty 
—  także  na  zawarte  w  tekście  apele  i  sugestie  interpretacyjne.  Nadawca  musi 
więc  zapewnić  o  intencji  prawdomówności,  o  tym,  że  prawda  jest  dla  niego 
wartością,  a  przekazywane  informacje  mają  rzetelną  klasyfikację  prawdziwoś­
ciową.  Najwyrazistszym  zapewnieniem  o  takiej  intencji  jest  sądowe:  Będę 
mówił  prawdę,  jeszcze  raz  prawdę  i  tylko  prawdę.  Choć  współcześni  politycy 

nie  posługują  się  tak  emfatycznymi  zwrotami,  to  jednak  chętnie  umieszczają

background image

'ję/>k puipa^łMio^

> J

w  swych  wypowiedziach  mniej  lub  bardziej  osobiste  „prawdziwościowe  za­
klęcia”, np.:

•  Polsce potrzebna jest prawda — gen. Jaruzelski w sejmie 25 I 1982 r.,
•  Prawdy  trzeba  nam  jak  chleba  —  pierwsza  konferencja  prasowa 

rzeczniczki rządu solidarnościowego, wrzesień 1989,

•  Pojednanie  wymaga  prawdy  —  biskup  T.  Pieronek  („Tygodnik  Po­

wszechny” z 16 III 1996).

Słowo  prawda  ma  konotację  pozytywną  i  jest  często  używane  w  tekstach 

propagandowych,  nazwach  i  emblematach  partyjnych  (por.  tytuły  gazet 
komunistycznych).

W propagandżie politycznej pożądane jest przejawianie wysokiego stopnia 

pewności  i  pełnej  odpowiedzialności  za  prawdziwość  wyrażanych  treści,  czyli 
używanie  wyrażeń:  z  pewnością,  jestem  przekonany,  z  pełnym  przekonaniem 

mogę powiedzieć (oświadczyć), pragnę zapewnić etc., a unikanie: jak się wydaje, 

jest wielce prawdopodobne, możliwe, że... Wyrażenia wysokiego stopnia pewno­

ści dotyczą nie tylko komunikatu, ale i rzeczywistości pozajęzykowej. Ponadto 
w  działalności  propagandowej  nie  zaniedbuje  się  kwalifikacji  prawdziwo- 
ści/fałszywości  wypowiedzi  przeciwników.  Chętnie  wskazuje  się  niewystar­
czającą troskę o rzetelność i skwapliwie potępia mówienie nieprawdy, nazywa­

jąc  je  kłamstwami  i  oszustwami,  a  najłagodniej  mijaniem  się  z  prawdą. 

Kwalifikacja prawdziwości jest więc także jednym z aspektów wartościowania, 
czyli można ją włączyć do zestawu środków perswazyjnych.

5.5.  Agresja w politycznej działalności perswazyjnej

W  działalności  politycznej  język  służy  nie  tylko  przekonywaniu 

i zjednywaniu odbiorcy, ale także atakowi i agresji. W systemach demokratycz­
nych  język  jest  bowiem  głównym  orężem  w  walce  politycznej:  w  ataku  lub 
w  obronie.  W  systemach  niedemokratycznych  słowo  jest  jawnie  wspierane 
przez cenzurę i mniej lub bardziej jawny system kar i nagród

8

.

W  agresji  językowej  wykorzystuje  się  słowa  ostre,  raniące,  często  obraź- 

liwe  lub  znieważające.  Skuteczność  takiego  ataku  to  nie  tyle  pokonanie, 
poddanie  się  osoby  lub  instytucji  atakowanej,  co  reakcja  na  atak  tych 
wszystkich,  do  których  napastliwa  wypowiedź  dociera.  Atakujący  liczy  bo­
wiem głównie na to, że jego pogląd, iż atakowany zasługuje na potępienie lub 
choćby na nieufność, podzieli jak największa liczba odbiorców.

Językowy  akt  agresji jest aktem  przemocy. Jako forma oddziaływania jest 

brutalnym  uprzedmiotowieniem  obiektu,  na  który  jest  skierowana.  Agresja 

*

* J. Drygalski, J. Kwaśniewski, „(Nie)realny socjalizm", Warszawa 1992, s. 273-304 

poświęcone cenzurze w PRL.

background image

96

Janina tras

werbalna  przekreśla  podmiotowość  adresata  i  niszczy  partnerstwo,  podważa 

więc samą istotę obcowania ludzi między sobą.

Szczególnie częste w języku agresji są następujące akty mowy:

•  obraza (wyrażenie i zachowanie obraźliwe) — wyrażenie się o kimś lub 

zachowanie wobec kogoś w sposób uchybiający jego godności,

•  obelga  —  wypowiedzenie  o  k i m ś   sądu  negatywnego,  przy  użyciu 

wyrażeń  nacechowanych  pod  względem  emoqonaInym  i  aksjologicznym, 

w celu poniżenia tego, o kim mowa

9

,

•  zniesławienie  —  wypowiedzenie  o  kimś  sądu  negatywnego,  w  sposób 

zafałszowany przypisujące adresatowi działanie godne moralnego potępienia,

•  inwektywa  —  postawienie  komuś  obrażającego  zarzutu,  zniewaga 

słowna, obelga.

Wojowniczość  werbalnych  zachowań  jest  czasem  uważana  za  przejaw 

niezłomności  postawy  politycznej,  przyczyniający  wyrazistości.  Często  jednak 
agresja  słowna  —  napastliwość,  zajadłość  krytyki  (czyli  wyrażenia  ocen 
negatywnych z towarzyszeniem negatywnych emocji) — kryje brak jakichkol­
wiek założeń ideowych i służy jedynie degradacji przeciwnika za wszelką cenę. 
Takie  działanie  szkodzi  komunikowaniu  oraz  wpływa  negatywnie  na  stan 
kultury politycznej w społeczeństwie.

5.6.  Selekcja informacji 
i językowych środków ich wyrażania

Teksty  służące  celom  perswazyjnym  powstają  wedle  tych  samych 

reguł, niezależnie od opcji politycznej ich autorów bądź dysponentów. W każ­
dym  tekście  perswazyjnym  fakty/informacje  są  —  a  w  pewnym  sensie  muszą 
być, choćby ze względu na ich wielość — selekcjonowane w sposób mniej lub 
bardziej stronniczy. Najprościej to przedstawić na przykładzie:

W  okolicach  miejscowości  A  huta  miedzi  doprowadziła  do  zniszczenia 

środowiska  naturalnego.  Mieszkańcy  zorganizowali  się  i  protestują  przeciwko 
istnieniu  huty,  żądają  jej  zamknięcia.  Obie  strony  przedstawiają  swoje, 
całkowicie odmienne, racje:
Rzecznik prasowy dyrektora huty:

•  dajemy  pracę  kilku  tysiącom  ludzi,  utrzymanie  —  liczbie  trzykrotnie 

większej,

•  nasz wkład do dochodu narodowego jest wysoki i wynosi...
•  przysparzamy państwu dewiz — eksport wynosi...
•  dzięki  istnieniu  huty  na  jej  terenie  gmina  ma  wysokie  dochody, 

z których opłaca dom kultury, zespoły młodzieżowe, służbę zdrowia itp.,

R. G r z e g o r c z y k o w i ,  Obelga jako akt mowy, „Poradnik Językowy” 1991, nr 5-6.

background image

Język propagandy politycznej

y /

•  nasze  wyroby  są  niezbędne  do  produkgi  wielu  potrzebnych  rzeczy: 

telefonów, pralek, lodówek itp.,

•  stale  ograniczamy  zanieczyszczenia  i  płacimy  kary  za  straty 

rolnikom 

i gminie,

•  kotłownie osiedlowe też zanieczyszczają środowisko, a nikt nie żąda ich 

likwidaq'i,

•  normy  zanieczyszczenia  w  Polsce  są  bardzo  wyśrubowane,  na  Za­

chodzie o wiele niższe,

•  za 10 lat emisja szkodliwych substancji będzie minimalna.

Przewodniczący komitetu protestacyjnego mieszkańców:

•  degradacja środowiska w wielu miejscach jest już nieodwracalna,
•  gminie grozi katastrofa ekologiczna — nie czas myśleć teraz o pralkach, 

lodówkach, dochodzie narodowym,

•  bez powietrza, wody i roślin nie można żyć, bez miedzi — można,
•  zyski huty trzeba pomniejszyć o straty, które powodują w środowisku,
•  bardzo wysoki jest procent zachorowań mieszkańców,
•  na świecie są o wiele wyższe kary za takie szkodnictwo,
•  za 10 lat będzie tu pustynia.

Stronniczość  doboru  informaqi  została  tu  wyostrzona,  ale  podobnie 

—  choć  nie  przygotowany  i  zapewne  mniej  skrajnie  —  postępuje  każdy,  kto 

uzasadnia  swoje  stanowisko:  dobiera  argumenty  dla  siebie  korzystne,  pomija 

milczeniem lub bagatelizuje znaczenie faktów niekorzystnych.

Istota  mechanizmu  przekonywania  za  pomocą  komunikowania  słownego 

zasadza się na selekcji, której dokonuje się na dwóch poziomach:

•  na poziomie informacji, faktów: co powiedzieć?
•  na poziomie języka: jak powiedzieć?

Selekcja  informacji  i  związana  z  nią  stronniczość  są  więc  nieodłącznie 

związane z działalnością perswazyjną.

5.7.  Manipulacja

Dalsze rozważania nad stronniczością selekcji prowadzą nieuchron­

nie do pojęcia manipulacji, czyli w potocznym rozumieniu niejawnego, podstęp­
nego, nierzetelnego doboru informacji i środków językowych, który ma na celu:

•  wywarcie wpływu na nastroje, poglądy, opinie innych ludzi,
•  uzyskanie  możliwości  kierowania  zachowaniem  ludzi  aby:  osiągnąć 

własne zamierzone cele i korzyści.
Badacze  zagadnienia  wskazują  zwłaszcza  na  szczególną  nieetyczność  sytuaqi, 
gdy cele i korzyści, które zamierza osiągnąć nadawca, są:

•  obce odbiorcy,
•  niezgodne z jego potrzebami,
•  szkodliwe dla odbiorcy.

background image

98

Janina Fras

Manipulacja  jest  więc  formą  dominacji  nadawcy  nad  odbiorcą  i,  jak  się 

wydaje,  świadomość  tej  dominacji  i  poczucie  bezsilności  wobec  niej  legły 

u  podstaw  badań  nad  manipulacyjnością  w  komunikowaniu  masowym.  We 

frankfurckiej  szkole  badawczej  J.  Habermasa  i  H.-M.  Enzensbergera  stworzo­

no  nawet  teorię  i  program  działania  na  rzecz  komunikowania  się  bez 

czyjejkolwiek  dominacji.  Perswazja  masowa,  zarówno  polityczna,  jak  i  hand­
lowa,  nigdy  nie  uwolni  się  od  posądzeń  o  manipulacyjność.  Zarzut  manipula- 

cyjności  można  postawić  propagandzie  zarówno  państw  totalitarnych,  jak 
i  tych  o  ustabilizowanych  systemach  demokratycznych.  Manipulacyjność  oraz 
tendencje  do  monopolizacji  i  kontroli  komunikowania  publicznego  nic  znikną 
„wraz  z  postępującą  demokratyzagą  (nawiasem  mówiąc,  oba  te  pojęcia  zostały 
stworzone  dla  opisu  sytuacji  w  społeczeństwach  demokratycznych!).  Manipu­
lacja  zresztą  na  wolnym  rynku  informacji  i  idei  może  okazać  się  silniejsza 
i groźniejsza niż w prymitywnym systemie centralnego planowania

10

.

Całkowita  obiektywność  tekstu  politycznego,  zarówno  w  doborze  infor­

macji,  jak  i  sposobie  ich  przedstawiania,  jest  całkowitą  utopią  i  trudno  sobie 

taki  stan  rzeczy  wyobrazić,  zwłaszcza  współcześnie,  w  sytuacji  natłoku 
i  nadpodaży  informaq'i.  Ich  selekcjonowanie  jest  koniecznością,  ich  linearny 
układ  —  kolejną  koniecznością;  nieuniknioność  oddziaływania  samego  tylko 
następstwa  informacji  jest  oczywista.  Jednakże  za  skrajnie  pragmatyczny 

trzeba  uznać  pogląd,  że  informacja  całkowicie  neutralna  jest  „martwa”,  a  więc 
perswazyjnie bezużyteczna.

5.7.1. Słowo manipulacja jako epitet propagandowy

Do  naukowych  i  publicystycznych  rozważań  nad  propagandą,  agi­

tacją  i  reklamą  pojęcie  i  termin  „manipulacja”  weszły  w  Polsce  w  latach 
sześćdziesiątych  (w  Europie  Zachodniej  nieco  wcześniej)  i  od  razu  z  wartoś­
ciowaniem ujemnym. O ile terminy socjotechnika, inżynieria społeczna, perswa­

zja,  propaganda,  agitacja  mogą  być  opatrywane  zarówno  wartościowaniem 

dodatnim  (+),  jak  i  ujemnym  (-),  o  tyle  manipulacja,  manipulować,  manipula- 
tor/manipulant,  manipulatorski,  manipulacyjny  to słowa oceniające, o  zdecydo­
wanie negatywnym zabarwieniu.

Testem wartości ujemnej (-) jest opatrzenie wyrazu atrybutem jednoznacz­

nie pozytywnym i sprawdzenie harmonijności takiego połączenia:

• uczciwa manipulacja ludźmi — sformułowanie w polszczyźnie (i w więk­

szości języków europejskich) niedopuszczalne, wewnętrznie sprzeczne.

U  podstaw  tej  negatywnej  oceny  legło  zapewne  przeświadczenie  o  wyko­

rzystywaniu  w  uzyskiwaniu  wpływu  na  odbiorcę  środków  nieuczciwych.  O  ich 
nieuczciwości,  nawet  jeśli  nie  wiąże  się  z  kłamstwem,  stanowi  stosunek  do 
manipulowanego,  nie  uwzględniający  jego  podmiotowości,  prawa  do  własnego

10

  W. Pisarek, O nowomowie inaczej, ,Język. Polski” LXXI11, 1993, z. 1-2, s. 1-9.

background image

Język propagandy politycznej

99

wyboru  i  prawa  do  warunków  taki  wybór  umożliwiających.  Manipuluje  się 
głównie  w  celach  egoistycznych  (własnych  lub  grupowych),  ukrywa  się,  zataja 
cele manipulaq'i przed manipulowanym/manipulowanymi

11

.

Przez  manipulację  językową  najczęściej  rozumie  się  manipulację  dokony­

waną  za  pomocą  tekstów  języka  ogólnego,  rzadziej  także  manipulację,  której 
obiektem  jest  sam  język.  Manipulacja  językiem  polega  na  wprowadzaniu 
arbitralnych  zmian  w  kodzie  językowym  —  modyfikacji  znaczeń  wyrazów  lub 
usuwaniu  pewnych  wyrazów  ze  słownika.  Na  przykład  w  propagandzie  okresu 
stalinizmu  nadano  negatywne  znaczenia  wyrazom  kosmopolita,  liberalizm;  ze 
znaczenia  słowa  agitować  usunięto  znaczenie  'przeciwko  czemuś’.  W  okresie 
PRL  nie  używano  w  języku  publicznym  aż  do  1981  r.  wyrazów  opozycja, 

strajk;  z  haseł  w  słownikach  polszczyzny  ogólnej  usuwano  przykłady  zdań  ze 
słownictwem  religijnym;  okresowo  lub  z  zamiarem  „na  zawsze”  usuwano 
pewne nazwiska i hasła z encyklopedii itp.

Ze  względu  na  przedstawione  wyżej  negatywne  nacechowanie  terminu 

„manipulacja”,  najlepiej  zrezygnować  z  posługiwania  się  nim  w  naukowym 
opisie selekcji środków językowych w celach perswazyjnych.

5.8.  Dobór słownictwa w celach perswazyjnych

Kształtowaniu  ocen  pozytywnych,  zjednywaniu  przychylności  od­

biorcy,  sprzyja  przede  wszystkim  posługiwanie  się  nacechowanym  dodatnio 
słownictwem.  Chcąc  zyskać  poparcie  słuchaczy,  czytelników,  należy  wybierać 
wyrazy  i  wyrażenia  —  związane  z  życiem  społecznym  i  polityką  —  budzące 
skojarzenia  pozytywne,  od  których  „ciepło  robi  się  na  sercu”.  W  polszczyźnie, 

jak  zapewne  w  większości  języków  naszego  kręgu  kulturowego,  są  to  np.: 

uczciwość, miłość, zdrowie, sprawiedliwość, zgoda, pokój, wolność, równoupraw­
nienie,
  a  także:  poczucie  bezpieczeństwa,  spokój,  opieka,  odpowiedzialność, 
równość,  szacunek,  umiar,  suwerenność,  ojczyzna,  patriotyzm,  honor,  naród, 
współpraca,  zaangażowanie,  sukces.  Na  szeroką  akceptację,  choć  zapewne 

mniej  powszechną,  mogą  liczyć  słowa:  państwo,  społeczeństwo,  Europa,  wy­

trwałość, konsekwencja, solidarność.

Każda  ideologia,  każda  partia  polityczna  stara  się,  by  te  pozytywnie 

nacechowane  słowa,  najczęściej  dalekie  od  precyzyjności  znaczeniowej,  koja­
rzyły  się  w  sposób  trwały  z  jej  nazwą,  programem,  agendami.  Już  w  nazwie 
więc  powinien  się  znaleźć  któryś  z  pozytywnie  kojarzonych  wyrazów:  wol­
ność, demokracja, socjaldemokracja, ludowy, patriotyczny, obywatelski.
 W pro­
gramie  każdej  partii  znajdą  się  następujące  pozytywne  atrybuty  państwa, 
które ta zamierza budować: suwerenne, demokratyczne, dostatnie, bezpieczne.

11

 

Por. J. Puzynina, Język wartości, Warszawa 1992, zwłaszcza rozdz. XII Słowo 

,snaniptdacja" w języku polskim,

 s. 203-223; tam też nowsza literatura.

background image

100

Jamnu (ras

Pouczające  jest  śledzenie  zmian  nazw  poszczególnych  instytucji,  zdarzeń,  idei 
w  dłuższym  okresie,  np.  Wielka  Socjalistyczna  Rewolucja  Październikowa 

i  rewolucja  październikowa  (a  nawet  przewrót  bolszewicki),  Polska  Rzecz­

pospolita Ludowa i Peerel (a nawet peeret). Jeśli chodzi o polityków, zamiarem 

każdej  partii  jest  utrwalenie  w  świadomości  społecznej  ich  pozytywnych 
wizerunków  z  nieodłącznymi  następującymi  atrybutami:  grzeczny,  uczciwy, 
kulturalny, przyzwoity, prawdomówny, pracowity, miody, zdrowy i przystojny.

W  polszczyźnie  jest  wiele  pozytywnie  nacechowanych  wyrazów,  które 

mają  niekonkretne,  abstrakcyjne  znaczenie  —  często  tak  ogólne,  że  gdy  się  ich 

używa,  należałoby  każdorazowo  precyzować,  o  jaką  interpretację  chodzi. 

Autorzy  tekstów perswazyjnych  wykorzystują je  chętnie właśnie ze względu  na 
tę ogólnikowość; zapewniają więc np., że są za obywatelską odpowiedzialnością, 

poczuciem  rzeczywistości,  sprawiedliwością  społeczną,  pokojem  społecznym, 

równym dostępem do oświaty, porozumieniem, otwartością, konsensusem. Liczą 
bowiem  nie  tyle  na  zrozumienie  własnej  wypowiedzi,  co  na  jej  przychylny 
odbiór.

Istnieją  też  w  polszczyźnie  słowa,  które  budzą  lęk,  niechęć,  potrzebę 

zdystansowania,  a  nawet  wstręt.  Są  to  przede  wszystkim:  zakłamanie,  bez­
robocie, wojna, zniszczenie, anarchia, agresja, zdrada, agenturalność.
 Najpraw­
dopodobniej  wielu  odbiorców  przyjmie  także  negatywną  konotację  następują­
cych  słów:  dyktatura,  reżim,  inflacja,  nomenklatura,  strajk,  klerykalizm,  abor­
cja, nietolerancja
 oraz: bierność, obcy kapitał, imperializm, kolaboracja, polity- 
kierstwo,  hipokryzja,  oportunizm,  tchórzostwo  —  nawet  gdy  nie  rozumie  ich 

znaczenia  (zob.  rozdz.  5.1).  Podobnie  negatywne  wartościowanie  niesie  ze 

sobą  wiele  nazw  osób  i  grup  ludzi,  np.:  prowodyr,  tchórz,  leń,  zdrajca, 
krytykant,  pismak,  miernota,  karierowicz,  pachołek,  sługa/sługus,  grafoman, 
dewot, klecha, ciemniak; banda, klika, zgraja, szajka, awanturnicy, sabotaźyści, 
wichrzyciele itd.

Negatywną  konotację  słowa  wojna  wykorzystano  w  przemówieniu  wpro­

wadzającym  stan  wyjątkowego  porządku  prawnego  13  grudnia  1981  r., 
nazywając  go  właśnie  stanem  wojennym,  a  nie  wyjątkowym.  Niezwykle  celne 
w tymże przemówieniu było też zastosowanie słów o konotacji pozytywnej, np. 
żołnierz,  ocalenie:  „Żołnierz  polski  wiernie  służył  i  służy  swojej  ojczyźnie. 
Zawsze na pierwszej linii, w każdej społecznej potrzebie [...] Zwracam się do Was 
wszystkich  jako  żołnierz,  który  dobrze  pamięta  okrucieństwa  wojny  [...] 

Uformowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego”.

Wyrazy te budzą u odbiorców pozytywne skojarzenia. Podobnie pozytyw­

nie kojarzy się słownictwo podniosłe i stylizacja biblijna, np.: duch, trud, pod­

waliny, bohater, święty obowiązek, świetlana postać, zakusy, knowania, brzemię 
odpowiedzialności, zaprzaństwo, niebiosa, Bóg, karta wiekopomnej chwały.

W słownictwie nazywającym działania ludzkie, czyli wśród nazw czynno­

ści,  wiele  jest  wyrazów  o  konotacji  negatywnej,  np.  rzeczowniki:  konszachty, 

machinacje, proceder, szykany; burdy, rozbijactwo, żebranina; malwersacje.

background image

iUi

Ję/yk propagandy polityc/.ucj

defraudacja,  recydywa;  czystka,  połajanki,  pogróżki,  wymówki,  pomówienia. 
Listę  takich  słów  można  wydłużać.  Wyrazy  te  nie  tylko  znaczą,  ale  i  sugerują 
stosunek do oznaczanych zjawisk.

Narzucanie interpretacji umożliwiają także wyrażenia z czasownikami:

(+)

N wyjaśnia 
N wykazuje 
N stara się o poparcie 
N mówi podniesionym głosem 
N energicznie podchodzi do...
N obawia się o los najbliższych 
N ma uzasadnione podejrzenia 
N zastanawia się 
N prosi 
N wie, że

N popiera stanowisko Z 

N doznał niepowodzenia, porażki

(-)

N próbuje wyjaśnić (‘siara się, ale bezowocnie') 
N usiłuje wykazać (‘siara się, ale bez rezultatu’.) 
N kokietuje 
N wrzeszczy
N miota się gorączkowo 
N umiera ze strachu 
N imputuje 
N gra na zwłokę
N nalega; upiora się; nastaje; żebrze 
N utrzymuje jakoby 
N idzie na pasku; jest na usługach 
N poniósł (druzgocącą) klęskę

Jest to bardzo często stosowany chwyt perswazyjny: czasowniki o konota­

cji  negatywnej  służą  do  opisywania  zachowań  przeciwnika,  który  np.  nie  może 
zaprzeczać stawianym mu zarzutom, a jedynie bronić się zaciekle; nie może też 

poinformować o sukcesie, ale tylko chwalić się bezzasadnie lub bezwstydnie; nie 

może także informować o brakach, ale biadać, biadolić lub zamartwiać się itd. 
Istnieją  jednak  także  językowe  sposoby  dowartościowywania  czynności  osób, 
na  których  korzystnym  wizerunku  nam  zależy.  Są  to  m.in.  analityczne  nazwy 
czynności, np.:

udał  się  na  spoczynek  (zamiast:  poszedł  spać),  dokonał  otwarcia  (zamiast: 

otworzył),  dokonał  podziału  (zamiast:  podzielił),  udzielił  odpowiedzi  (zamiast: 
odpowiedział), dokonał przeglądu (zamiast: przejrzał), udał się z wizytą (zamiast: 

pojechał), przybył z małżonką, odbył przejażdżkę etc.

W  propagandzie  konfrontacyjnej,  manichejsko  dwuwartościowej,  chętnie 

wykorzystuje  się  figurę  wroga.  Językowe  środki  deprecjonowania  wroga  są 
bardzo  bogate.  Na  przykład  atrybuty:  zamaskowany,  żałosny,  histeryczny, 
wulgarny,  zapluty,  niegodziwy,  sklerotyczny,  paskudny,  arogancki,  nikczemny, 

płaczliwy, ponury, łajdacki, niewydarzony, jadowity, służalczy, nachalny, pazer­

ny,  miałki  itd.  Co  robi  wróg?  —  np.  knuje,  gmatwa,  truje,  judzi,  dławi  się 

pomówieniami,  czai  się,  oszukuje,  mami,  podżega,  bruka,  traci  umiar,  nęka, 

sabotuje,  zohydza  itp.  Co  z  nim  zrobić?  —  prowadzić  nieubłaganą  walkę, 
zniszczyć,  zdemaskować,  pogruchotać  kości  itp.  Warto  tu  przypomnieć  eks­
tremalną wypowiedź premiera Cyrankiewicza z czerwca 1956 r.: „Każdy

prowokator  czy  szaleniec,  który  ośmieli  się  podnieść  rękę  przeciw  władzy 
ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odetnie”.

W  negatywnym  epitetowaniu  wrogów  celowała  propaganda  lat 

1948-1956,  której  wzorce  tworzył  Andriej  Wyszyński,  a  w  Polsce  powielał 

zwłaszcza  prokurator  Stanisław  Zarakowski.  Jednoznacznie  negatywnie  przed­
stawiano nie tylko wrogów ideowych (najbardziej znanym epitetem tego czasu

background image

102

Janina Fras

pozostanie zapluty karzeł reakcji), lecz także narodowych: Niemców (najczęst­
sze  określenie  faszysta)  i  Ukraińców  (żołnierzy  UPA  epitetowano  bandyci, 

banderowcy).

5.9. 

Słownictwo zwykłego człowieka

Duże  znaczenie  przy  pozyskiwaniu  przychylności  odbiorców  ma 

umiejętność  posługiwania  się  przysłowiami,  powszechnie  znanymi  powiedze­
niami,  sentencjami  i  tzw.  skrzydlatymi  słowami

12

.  Używanie  ich  to  od­

woływanie  się  do  zbiorowej  mądrości,  poczucia  zdrowego  rozsądku,  do 
autorytetu ogółu, a także do retorycznej tradyqi.

Niezmiennie  korzystne  jest  odwołanie  się  do  myślenia  i  doświadczeń 

„prostego  człowieka”,  „zwykłego  obywatela”,  z  którymi  utożsamia  się  więk­

szość  społeczeństwa.  Powiedzenia:  Oszczędność  i  praca  narody  wzbogaca,  Kto 

sieje  wiatr,  zbiera  burzę,  Jak  sobie  pościelesz,  tak  się  wyśpisz,  Jeśli  nie  my,  to 
kto?,  Kto  nie  pracuje,  ten  nie  je,  Wszyscy  mamy  takie  same  żołądki  itp., 

utrwalone  w  świadomości  społecznej,  ułatwiają  porozumienie  i  utożsamienie 
z nadawcą — „wszyscy myślimy podobnie”.

Korzystne  wrażenie  wywierają  także  —  nie  przedawkowane  —  wypowie­

dzi  ogólnikowe,  np.:  Trzeba  liczyć  się  z  realiami.  Najważniejsze  są  koszty 
społeczne,  Nie  zapominamy  o  najuboższych,  o  rodzinach  wielodzietnych  itd. 

Do  tej  grupy  środków  zaliczyć  też  trzeba  wypowiedzi  odwołujące  się  do 
stereotypów, np. narodowości {Polacy cenią..., Jak świat światem... i podobne), 
a także płci, zawodów, grup wiekowych.

5.10.  Powołanie się na powszechność sądu

Choć absolutna powszechność jakiegoś sądu jest raczej niemożliwa, 

a  jeśli nawet  tak mogło  by  się zdarzyć,  to i wówczas nie  oznacza to słuszności 
tegoż  sądu,  jednakże  w  działalności  perswazyjnej  dobrze  jest  powołać  się  na 

opinię ogółu i taki chwyt ma dużą siłę oddziaływania.

W rzeczywistości nigdy nie jesteśmy w stanie sprawdzić poglądów wszyst­

kich  czy  każdego,  niemniej  jednak  powołanie  się  na  zbiorową  opinię  czy 
powszechne przekonanie powoduje, że słuchacze łatwiej akceptują to, do czego 
ich  przekonujemy.  Odbiorca  zazwyczaj  nie  chce  się  wyróżniać,  mieć  odrębne 
zdanie:  łatwiej  bowiem  uznać  to,  co  ogólnie  uznane,  niż  podejmować  trud 
dochodzenia,  jak  jest  w  istocie.  Zdania  typu:  Wszyscy  wiedzą,  że...,  Zawsze 
razem  z...,  Cały  naród  buduje....  Wszyscy  idziemy...,  Nikt  nie  pozostanie..., 

Wszędzie  mówią,  że....  Opinia  publiczna  domaga  się...,  Cale  społeczeństwo

12

 

H. Markiewicz, A. Romanowski, Skrzydlate stówa, Warszawa 1990.

background image

Język propagandy politycznej

IU

j

solidaryzuje  się...,  Powszechnie  sądzi  się...,  Każdemu  z  nas  droga  jest  przede 

wszystkim...,  Nikt  komu  bliskie  jest  dobro  naszych  dzieci  nie  może...  są  realnie 
niesprawdzalne,  ale  służą  zawsze  jako  znakomite  uzasadnienie  zachęty  do 
przyłączenia się czy wyrażenia aprobaty.

5.11.  Zastosowanie superlatywu 
i słów 

prawdziwy, naprawdę

W  działalności  propagandowej  nie  ma  ograniczeń  w  stosowaniu 

superlatywów  —  zabronionych  w  kodeksie  perswazji  handlowej.  Dlatego 
w  tekstach  politycznych  chętnie  sięga  się  po  ten  środek  retorycznej  przesady, 
który pozwala dowartościować propagowane treści i cele. Wyrażenia: najtrwal­
sza  przyjaźń,  najświętszy  obowiązek,  największe  dokonanie,  najzagorzalszy
 

przeciwnik, najważniejszym problemem dnia dzisiejszego jest..., pierwszym i pod­

stawowym  zadaniem  jest...  itp.  mogą  być  kwestionowane  z  logicznego  punktu 

widzenia,  potocznie  jednak  przyjmuje  się  zawarte  w  nich  pozytywne  wartoś­
ciowanie.  Zbliżoną  wartość  perswazyjną  mają  przymiotniki  podkreślające 
prawdziwość:  prawdziwy, rzeczywisty,  autentyczny; np. prawdziwy sukces (sam 
rzeczownik ma mniejszą wartość perswazyjną), prawdziwa demokracja, rzeczy­
wisty  rozwój,  autentyczne  osiągnięcie,  nasza  partia  to  prawdziwa  rzeczniczka
 
mas.  Zastosowanie  takiego  przymiotnika  to  także  swego  rodzaju  stopniowanie, 
por.:  Rozmowy  miały  przyjacielski  charakter  i  Rozmowy  miały  naprawdę 

przyjacielski charakter.

5.12.  Przenośnie i porównania

Wykorzystaniem  swego  rodzaju  magii  językowej  jest  zastosowanie 

w  celach  perswazyjnych  przenośni  i  porównań.  Niektóre  metaforyczne  okreś­
lenia  osób,  pojęć  i  rzeczy  budzą  uczucia  pozytywne  (miłość,  zachwyt  lub 
choćby  życzliwą  akceptację),  inne  z  kolei  —  negatywne  (wrogość,  pogardę, 
obrzydzenie).  Do  pierwszej  grupy  zaliczamy  przede  wszystkim  tytuły,  jakimi 
od  najdawniejszych  czasów  obdarzano  władców.  Wymienianie  tych  tytułów 
należało  do  rytuału  politycznego.  W  systemach  totalitarnych  mnożenie  tytu­
łów,  często  niezwykle  rozbudowanych  i  pompatycznych,  przybierało  patolo­
giczne  rozmiary  (np.  w  XX  w.  nadmiar  tytułów  towarzyszył  nazwiskom: 

J.  Stalin,  A.  Hitler,  Hajle  Sellasje,  Kim  ir  Sen,  R.  Trujillo  y  Molina,  J.  Broz 
Tito,  N.  Ceaucescu,  B.  Bierut).  W  książce  Natchnienie  milionów,  o  kulcie 
J.  Stalina  w  Polsce  w  latach  1944-1956,  Ryszard  Kupiecki  sporządził  listę  336 
tytułów  (epitetów,  peryfraz,  przenośni),  którymi  obdarzano  generalissimusa 
w  polskich  środkach  przekazu,  m.in.:  Wierny  Syn  Ludu,  Pierwszy  obywatel 
ludzkości, Głos prawdy, Jutrzenka nowej ery, Natchnienie milionów, Nieśmiertel­

background image

1U4

Janina i-ras

ny, Słońce Komunizmu, Wielki Sternik, Pochodnia rewolucji światowej. Ukocha­
ny  opiekun  młodego  pokolenia,  Wielki  geniusz  ludzkości,  Wielki  Wychowawca,
 
Mądry  nauczyciel  pisarzy  i  artystów,  Tytan  myśli  rewolucyjnej,  Wypróbowany 

przyjaciel  Polski,  Nasz  wzór,  Duma  Proletariatu,  Gwiazda  Kaukazu,  Wielki 

uczeń  Lenina,  Orzeł  nie  znający  bojaźni  w  walce.  Tego  rodzaju  nadużycia 
bardzo  osłabiły  wiarygodność  i  siłę  perswazyjną  metaforycznych  tytułów, 
spowodowały  też  ograniczenie  ich  liczby,  kwiecistości  i  użycia  właściwie  do 
nekrologów  i  wspomnień  pośmiertnych.  W  walce  politycznej  tego  rodzaju 
tytułów używa się współcześnie raczej ironicznie. Podobnie tradycyjne metafo­
ry  „zwierzęce”  {lew,  orzeł,  gołąb;  jastrząb,  żmija,  gad,  lis,  wilk,  niedźwiedź, 
hiena, sęp, osa, truteń, kameleon), nadużywane, tracą obecnie siłę perswazyjną.

Metaforyczność,  która  jest  ważną  cechą  języka  ludzkiego  w  ogóle, 

przejawia  się  także  w  języku  polityki.  Możemy  obserwować  jej  zmienność 
w czasie, czyli pewne mody i preferencje w wyborze obiektów porównań.

Przede  wszystkim  trzeba  zaznaczyć,  że  po  1989  r.  zmienił  się  zasadniczo 

sposób  ukazywania  działalności  politycznej  w  stosunku  do  okresu  PRL  —już 
nie  jako  uroczystych  poczynań  mężów  stanu,  rządzących  z  mocy  prawidłowo­
ści  rozwoju  historii,  gospodarzy  zatroskanych  o  losy  kraju  i  społeczeństwa, 
dzierżących  ster  rządów  wskutek  nieuniknionych  przemian  historycznych,  ale 

jako  nieco  darwinowsko  rozumianej  walki  o  wpływy  i  władzę  pomiędzy 

odbrązowionymi  partnerami,  walki  przypominającej  inne  rodzaje  konkurencyj­
nej  aktywności.  W  związku  z  tym  współcześnie  najczęściej  utożsamia  się 
politykę  z  grą,  jak  np.  w  następującym  wywiadzie:  [Dziennikarka]  Aleksander 
Kwaśniewski  — polityk.  A skoro  polityk  — to gracz,  a skoro  gracz — to może 
hazardzista? Czy Pan traktuje politykę jako grę?
[A. Kwaśniewski] Polityka to gra, której wynik jest często niewiadomy (TVP I, 
9 I 1994).

Wyraźną  metaforyczność  widać  w  sformułowaniach:  gra  parlamentarna, 

takie są reguły gry w demokracji, gra o władzę za plecami prezydenta, inaczej gra 

Waldemar  Pawlak,  uchwała  lustracyjna  to  początek  dużej  gry  politycznej, 

respektować demokratyczne reguły gry, gry gabinetowe itp.

Szczegółowa  analiza  metaforyki  współczesnych  tekstów  politycznych, 

przeprowadzona  przez  M.  Frankowską

13

,  umożliwiła  jej  sporządzenie  ze­

stawień podstawowych odniesień porównawczych (rys. 2).

Główne elementy teatralizacji polityki to:

•  aktorzy  —  czyli  politycy,  działacze  partyjni,  którzy  grają  role  (pierw­

szo-  i  drugoplanowe);  czasem  są  to  role  znanych  postaci  historycznych 
o  utrwalonym  społecznie  wizerunku,  np.:  Rejtana,  Katona,  Robespierre’a, 
Napoleona; mogą to też być figury (metafora często lekceważąca),

•  reżyser — np. główny reżyser sceny politycznej,

13

 

M. Frankowska, Frazeologia i metaforyka w tekstach politycznych lat 1989-1993, [w:] 

Język i kultura; z tegoż artykułu pochodzi większość przykładów konkretnych metafor.

background image

Język propagandy politycznej

iOb

Rys. 2.

•  spektakle  —  np.  spektakl  publiczny,  komedia  omyłek,  widowisko,  teatr 

absurdu, które mają odsłony,

•  scena  —  zwłaszcza  scena  polityczna,  której  kulisy  wykorzystuje  się  do 

działań zakulisowych, rokowań zakulisowych itp.,

•  kurtyna  —  np.  działać  przy  otwartej  kurtynie,  przed  podniesieniem 

kurtyny,

•  scenariusz  —  np.  scenariusz  polityczny,  czarny  scenariusz,  scenariusz 

dyktatorski, dwa scenariusze,

•  kostiumy i maski.

Rozbudowany  jest  także  zestaw  metafor  związanych  z  grami  rozryw­

kowymi hazardowymi:

•  gra w karty — np. rozdanie kart, trzymać karty w ręku, as, as z rękawa, 

atut,  pula,  stawka  w  grze,  czyste  karty,  znaczone  karty,  karty  na  stół, 
rozgrywający, partner do głównego stolika, poker, pokerowa zagrywka,

  gra  w  szachy  —  np.  pionki  i  figury,  polska  (europejska)  szachowni­

ca, (czyste) pole gry, pat i sytuacja patowa, roszada i roszady, szach i szacho­
wać,

•  gry hazardowe — np. polityczna ruletka, poker, bankrut polityczny.

Przydatne są także metafory związane z grami dziecięcymi, np. gra w kotka

i myszkę w sprawie konkordatu (bp Pieronek w DTV 14 V 1996).

Wiele  metafor  współczesnej  polszczyzny  odnosi  się  także  do  podstawo­

wych  składników  życia  politycznego:  państwa,  władzy,  działaczy  politycznych 
i  społeczeństwa  (rys.  3-6).  Mnogość  partii  politycznych  oddaje  się współcześ­
nie za pomocą metafor: wachlarz, paleta, spektrum.

Ukazywanie  polityki  i  jej  głównych  składników  za  pomocą  stosunkowo 

dobrze znanych metafor (np. gier rozrywkowych i dziecięcych) sprawia, że

background image

106

Janina tras

Rys. 3.

Rys. 4.

Rys. 6.

odbiorcy,  dla  których  działania  polityczne  jawią  się  często  jako  tajemnicze 
i  niejasne,  lepiej  rozumieją  istotę  polityki  —  odnoszą  ją  do  działań, które znają, 
w  których  sami  uczestniczyli  (np.  do  jazdy  samochodem,  gry  w  karty,  Wielkiej 
Gry znanej z telewizji).

5.13.  Presupozycje

Presupozycje  są  to  założone  sensy  wyrażeń,  przyswajane  przez  od­

biorców w sposób nie w pełni świadomy, ponieważ podawane są jako założenie 
wspólne  nadawcy  i  odbiorcy,  co  nie  zawsze  pokrywa  się  z  rzeczywistością.  Na 

przykład w zdaniu z wypowiedzi J. Kaczyńskiego „Mam nadzieję, że zachowa­
nie  prezydenta  okaże  się  propaństwowe”
  („Wprost”,  1993,  nr  23),  mamy  pre- 
supozycję 'prezydent dość często zachowywał się/zachowuje się antypaństwowo’. 
Tę  presupozycję  przyjmą  nie  tylko  przeciwnicy  prezydenta,  lecz  także  osoby 

nie zorientowane; wyczują presupozycję zwolennicy prezydenta L. Wałęsy.

Ukrytą sugestię niejasności sytuacji mamy w zdaniach zaczynających się 

od słów: Oficjalnie stwierdzono, że... w ten sposób dopuszcza się istnienie

background image

107

Język propagandy politycznej

obok  oficjalnych  —  informaq'i  nieoficjalnych,  nie  nadających  się  do  ujaw­
nienia.  Z  kolei  w  zdaniu  z  przemówienia  o  wprowadzeniu  stanu  wojennego: 
Z  tego  kryzysu  musimy  wyjść  o  w ł a s n y c h   siłach  o  realności  zagrożenia 
zewnętrzną interwencją  nie mówi się wprost, lecz poprzez presupozyq'ę 'istnieje 
ktoś, kto mógłby to zrobić za nas’.

W  zdaniu  Poszukujemy  najwłaściwszych  w  obecnych  warunkach  sposobów 

realizacji  naszych  ambitnych  zamierzeń  zawarta  jest  presupozycyjnie  sugestia, 

że tych najwłaściwszych sposobów dotąd nie znaleziono.

Szczególnie  łatwo  jest  wprowadzić  ukryte  założenie  w  pytaniu.  Zwykle 

pytania  dzielimy  na:  otwarte,  np.  Co  robisz?  i  zamknięte,  wśród  których 
wyróżniamy:  pytania  o  rozstrzygnięcie  (Czy  ta  sprawa  była  już  omawiana)  oraz 
pytania  o  uzupełnienie  (Kto  odpowiada  za  zapisy  szczegółowe  w  prawie 

podatkowym?).  Presupozycję  łatwo  wprowadzić  w  pytaniu  zamkniętym  i  w  is­

totny  sposób  wpłynąć  na  opinię  odbiorcy.  Na  przykład  w  pytaniu:  Czy  wolałby 

pan  umówić  się  ze  mną  w  piątek  czy  w  poniedziałek?  mamy  presupozycję  'pan 

chciałby  się  ze  mną  spotkać’.  Podobnie  w  pytaniach:  Czy  ta  kompromitująca 

ministra finansów sprawa była już omawiana? (presupozycja: ‘minister finansów 

jest  skompromitowany’),  por.  także:  Kto  odpowiada  za  tak  nieudolne  zapisy 

szczegółowe?  (presupozycja:  'zapisy  szczegółowe  są  złe’),  Kto  odpowiada  za 
nieporządki w uczelnianej administracji? (presupozycja: 'w uczelnianej administ­
racji  są  nieporządki’),  Kiedy  wreszcie  nasz  związek  uwierzy  we  własne  siły?
 

(presupozycja:  ‘nasz  związek  nie  wierzy  we  własne  siły’)  itp.  Ostatni  przykład 

pokazuje,  że  presupozycyjnie  można  niechcący  wprowadzić  założenie  nieko­
rzystne dla własnego wizerunku.

5.14. Eufemizmy

Eufemizmy  polityczne  od  obyczajowych  różnią  się  tym,  że  ich 

głównym  zadaniem  nie  jest  zastępowanie  ostrych,  drastycznych  wyrazów,  ale 
omijanie, nieużywanie takich wyrazów, takich nazw, które precyzyjnie wskazu­

ją  to,  o  co  chodzi.  Nazwy  wprost  nie  mogą  być  zastosowane,  ponieważ  budzą 

negatywne  konotacje.  Eufemizmy  natomiast  są  albo  neutralne,  albo  nacecho­
wane  pozytywnie.  Dlatego  można  powiedzieć,  że  eufemizmy  polityczne  dużą 
często  wprowadzaniu  w  błąd:  nadawcy  idzie  o  zawoalowanie  prawdy,  o  to,  by 
zwieść odbiorcę.

Eufemizmy  nie  są  ustabilizowanymi  elementami  słownika.  Uznanie  jakie­

goś  wyrazu  lub  wyrażenia  za  eufemizm  w  dużym  stopniu  zależy  od  sytuacji 
rozmowy,  partnera  i  tematu.  Eufemizmy  polityczne  nie  mogą  być  jednak 
zupełnie  hermetyczne,  zrozumiałe  tylko  dla  wąskiego  grona  —  adresatem 
tekstów politycznych są bowiem z założenia liczni odbiorcy.

Eufemizmy  polityczne  mają  najczęściej  postać  wielowyrazowych  peryfraz, 

np.  białe  plamy,  okres  błędów  i  wypaczeń,  obóz  pokoju  i  postępu,  przejściowe

background image

•laiuna I ran

lUó

trudności,  wydarzenia  marcowe,  noc  kryształowa,  zimna  wojna.  Wielowyrazo- 

wość  sprzyja  wartościowaniu  —  łatwiej  narzucić  własną  ocenę  (lub  ją 

zneutralizować),  np.  pani  do  sprzątania  zamiast  sprzątaczka  czy  służąca, 

pracownik czerwonego ołówka zamiast cenzor. Peryfraza (czyli omówienie) jest 

szczególnie  dogodnym  środkiem  eufemizowania  w  języku  polityki,  stwarza 
bowiem wiele możliwości ukrytej interpretacji, np.:

To są represje wobec pracowników, którzy strajkowali. — To nie są represje, ale 

p o s t ę p o w a n i e   w y j a ś n i a j ą c e .

Wasz  przedstawiciel  zerwał  rozmowy.  —  Nie  zerwał,  ale  był  z m u s z o n y  

z a s i ę g n ą ć   d o d a t k o w y c h   i n f o r m a c j i .

Gdy  w  okresie  PRL  nie  można  było  mówić,  że  klasa  robotnicza  jest 

niezadowolona  i  strajkuje,  a  sam  wyraz  strajk  był  zakazany,  używano  jego 
rozmaitych  zastępników,  np.:  przerwy  w  pracy,  okresowe  przerwy  w  pracy, 

zakłócenia w pracy, zatrzymanie pracy, zahamowanie produkcji.
Wyraz  strajk  powrócił  do  oficjalnej  polszczyzny  dopiero  na  początku  września 

1981  r.  Już  w  grudniu  1981  r.  nazwę  ponownie  rugowano,  powracając  do 

eufemistycznych ekwiwalentów (np. bojkot pracy).

Często  ważne  jest,  kto  narzuci  i  upowszechni  nazwę  eufemistyczną.  Na 

przykład  przeciwko  upowszechnionej  przez  Niemców  nazwie  pogromu  Żydów 
9/10  XI  1938  r.  noc  kryształowa,  jako  budzącej  pozytywne  skojarzenia, 
a  więc  nietrafnej,  protestują  Żydzi.  Podobnie  niemiecka  nazwa  neutralna 
co  do  wartościowania  obóz  koncentracyjny  dziś  jest  zastępowana  nazwą  obóz 
zagłady.  Peryfrazy  stosuje  się  szczególnie  chętnie  w  tekstach  politycznych 
dotyczących  wydarzeń  wojennych,  korzystnie  przedstawiając  działania  włas­
nych  wojsk,  np.:  Żołnierze  dokonali  pomyślnej  operacji  pokojowej  i  sytuacja 
ulega  stopniowej  normalizacji.  Podobną  wartość  mają  eufemizmy:  przeniesie­

nie  ludności  zamiast  deportacja,  bratnia  pomoc  zamiast  okupacja,  wyrów­
nanie  granic
  zamiast  zabór  ziemi  itp.  Eufemizację  stosuje  się  także  wówczas, 
gdy  trzeba  przedstawić  własne  niepowodzenia,  porażki,  sytuacje  negatywnie 
wpływające  na  wizerunek.  Używa  się  wówczas  eufemizmów  umniejszających 
nacechowanie  ujemne,  np.  przejściowe  trudności,  kłopoty,  komplikacje, 

przeszkody,  nieprawidłowości,  napięcia.  Eufemizmy  są  często  metaforami, 

np.  Polska  leży  w  sercu  Europy,  białe  plamy,  kolebka  Solidarności;  drętwa 
mowa,  mowa-trawa;  strzelać  do  wroga  z  brylantów.  Wiele  eufemizmów  to 
internacjonalizmy,  czyli  wyrażenia  znane  w  wielu  językach,  np.  żelazny  kanc­
lerz,  żelazna  dama,  żelazna  kurtyna,  list  żelazny,  mister  Niet,  chory  człowiek
 
Europy,  mięso  armatnie,  burza  mózgów,  pranie  mózgów,  zgniły  liberalizm, 
opierzona rewolucja, równowaga strachu, piąta kolumna.

5.15. Składniowe środki oddziaływania perswazyjnego 

1

1. 

Niektóre zdania oznajmujące stwarzają szczególne możliwości 

oddziaływania perswazyjnego. Za ich pomocą można bowiem wyrazić sąd

background image

Jęr.yk propagaitH) potuyu.mj

xU'>

zarówno  obiektywny,  jak  i  subiektywny,  co  pozwala  na  stworzenie  wrażenia 

obiektywności tego ostatniego. Chcąc wyraźnie zaznaczyć subiektywność sądu, 
należałoby  każdorazowo  ujawnić  tzw.  ramę  modalną  zdania,  czyli  używać 
wyrażenia  typu:  Jak  sądzę...,  Uważam,  że...,  Moim  zdaniem...  Nie  ma  jednak 
takiej  językowej  konieczności  i  zazwyczaj  nikt  tego  nie  robi.  Przy  braku 
formalnych  wyznaczników  stwierdzeń  subiektywnych  odbiorca  może  uznać  je 
za  prawdy  obiektywne,  sprawdzone.  Zwłaszcza  jeśli  takie  zdania  wypowiadane 
są  przez  ludzi  o  pewnym  autorytecie  społecznym,  m.in.  polityków,  publicys­
tów, dziennikarzy radiowych i telewizyjnych, duchownych.
Z dwu zdań: Z to drań i łobuz.

Moim zdaniem, Z to drań i łobuz.

pierwsze  możemy  odebrać  jako  obiektywne  lub  subiektywne,  drugie  —  tylko 
subiektywne.  Nieujawnienie  stosunku  mówiącego  do  wyrażanych  treści  może 
być jeszcze wzmocnione wskaźnikiem oczywistości sądu, np.:
Ostatni  zjazd  partii  był  bez  w ą t p i e n i a   najważniejszym  wydarzeniem 
życiu naszego kraju.
Z  jest  z  c a ł ą   p e w n o ś c i ą   cynicznym  graczem  politycznym.
 
Obiektywizowanie subiektywnych wypowiedzi normatywnych lub stwierdzają­
cych  pewien  stan  rzeczy  jest  jednym  z  najczęstszych  chwytów  perswazyjnych. 
Także  brak  wyrażeń  subiektywizujących  w  zdaniach  postulatywnych  każe 

odbierać  je  jako  wyrażające  ogólnie  uznane  normy  lub  ogólnospołeczne 
postulaty, np.: Pora skończyć z podziałem na swoich i obcych, Trzeba zakończyć 
czas waśni i podziałów, Musimy zdać sobie sprawę...

2.  Ostatnie  zdanie  jest  także  przykładem  zastosowania  w  celach  per­

swazyjnych  1  osoby  liczby  mnogiej  czasownika  (a  także  wyrazów:  my,  nasz, 
wspólnie).
Sugerują one, że nadawca wypowiada się nie tylko w swoim imieniu, ale także 
odbiorców; sugerują też wspólność interesów i celów.

3.  Szczególnie  przydatne  w  perswazji  są  także  zdania,  będące  wypowie­

dzeniami  pojedynczymi,  których  podmiotem  jest  rzeczownik  odczasownikowy, 

np.:
A  (J)  Skupienie  wszystkich  sił  i  środków  w  jednym  ręku  (2)  umożliwi  szybsze 

przeprowadzenie reformy.

Zdanie to jest ąuasi-okresem warunkowym:
B  (1)  Jeżeli  skupimy...  (2)  to  będziemy  mogli  szybciej  przeprowadzić... 
Nadawca  posługując  się  zdaniem  oznajmującym  narzuca  oczywistość  zależno­

ści  pomiędzy  (1)  i  (2)  członem  zdania,  gdy  tymczasem  jest  to  zależność 
warunkowa:  tak  być  może,  ale  być  nie  musi.  Posługując  się  zdaniem  typu 

A  mówca  nie  musi  uzupełniać  wypowiedzi  wyrażeniami  prawdopodobnie, 
zapewne i sugeruje odbiorcy oczywistość następstwa (2) po (1).

4.  Zgodnie z podziałami stosowanymi w szkolnej składni możemy wyod­

rębnić  te  rodzaje  zdań  złożonych,  które  są  szczególnie  przydatne  do  inter­
pretowania  i  komentowania  rzeczywistości.  Są  to  przede  wszystkim  zdania, 
które  umożliwiają  przeciwstawianie  czegoś  czemuś  innemu,  które  wska-

background image

iii)

Jamna tras

żują  wynik,  przyczynę,  skutek,  cei  lub  warunek  jakiegoś  działania, 
wreszcie  takie,  które  pozwalają  powiedzieć,  że  coś  się  wydarzyło  pomimo 

czegoś. Są to zdania:

•  przeciwstawne, np.: Różnimy się w poglądach na wiele spraw, ale łączy 

nas wspólna przeszłość,

  skutkowe,  np.:  ROP  stanie  się  ośrodkiem  integracyjnym,  gdy  będzie 

stanowić znaczącą siłę przyciągającą innych,

•  przyczynowe, np.: Ludzie mają zamęt w głowach, po tym wszystkim, co 

działo się w Polsce przez ostatnie 50 lat,

•  celowe, np.: Trzeba wrócić do źródeł finansowych niektórych instytucji, 

by ustalić, za czyje pieniądze zbudowały swą dzisiejszą potęgę,

•  warunkowe, np.: Gdybyśmy wszyscy się zjednoczyli, moglibyśmy otrzy­

mać w wyborach nawet 30% głosów,

•  przyzwolenia, np.: Nie zejdziemy z obranej drogi, choć nie jest łatwa.

W dłuższej wypowiedzi propagandowej powinny się znaleźć zdania

złożone  nienadmiemie  rozbudowane,  o  przejrzystym  szyku  wyrazów.  Zdania 
zależne  wprowadzane  są  najczęściej  przez  spójniki:  jeżeli,  choć,  ale,  więc,  aby 

(by, żeby), bowiem, natomiast, mimo że.

Każda  wypowiedź  propagandowa  powinna  być  wcześniej  przygotowana 

—  także  pod  względem  kształtu  językowego.  Oczywiście,  zgodnie  ze  starą 
zasadą  Ars  est  celare  artem  (Sztuką  jest  ukryć  sztukę)  —  żmudność  i  drobiaz- 
gowość  tych  przygotowań  powinna  pozostać  nie  ujawniona,  a  tekst  powinien 
sprawiać  wrażenie  świeżego  i  spontanicznego.  Istotny  aspekt  przygotowań 
trafnie  ujął  Woodrow  Wilson  mówiąc,  że  nad  przemówieniem  dziesięcio- 

minutowym  musi  pracować  dwa  tygodnie,  a  nad  jednogodzinnym  —  tydzień. 
Zapytany,  ile  czasu  musi  poświęcić  na  przygotowanie  przemówienia  dwu­
godzinnego, odparł: „Mogę zacząć mówić natychmiast”.

background image

Wybrana literatura

Albert P., La prese, Wyd. PUF, Paris 1991.
Albert P., Tudesą A.-J., Histoire de la radio-tilóvision, PUF, Paris 1986.
Balie F., Eymery G., Les nouveaux mźdias, PUF, Paris 1990.
Barranco F. J., Tłcnicas de marketing politico, Piramidę, Madrid 1982.

Bittner J. R., Mass Communication. An Introduction, Prentice Hall, New Jersey 1989.
Biernat T., MU polityczny, Warszawa 1989.
Bralczyk  J.,  O  języku  polskiej  propagandy  politycznej,  [w:]  H.  Kurkowska  (red.),  Współczesna 

polszczyzna,

 Warszawa 1981, s. 336-354.

—  O języku naszej propagandy, Zeszyty Prasoznawcze, 1983, z. 3, s. 11-22.
La communication,

 La documenlation Franęaise, n° 258, octobre-decembre 1992.

Cutlip  S.  M.,  Center  A.  H.,  Broom  G.  M.,  Effective  Public  Relations,  Prentice  Hall,  New  Jersey 

1985.

Dayan A., La publiciti, PUF, Paris 1990.
Dąbrowska A., Eufemizmy współczesnego języka polskiego, Wyd. UWr., Wrocław 1993.

Le Diberder A., Coste-Cerdan N., La tźlevision, La Decouverte, Paris 1986.
Dobek-Ostrowska B., Wprowadzenie do zagadnień komunikacji społecznej, WON, Wrocław 1993.
—  Systemy telewizyjne na kwiecie, WON, Wrocław 1994.
Dudek W. (red.), Teoria i praktyka masowego komunikowania, Wyd. UŚ1., Katowice 1986.

— - Komunikowanie międzynarodowe a kierunki zmian pokkiego prawa autorskiego i praw

pokrewnych,

 Wyd. UŚL, Katowice 1994.

EUul J., Propagandes, Economica, Paris 1990.
Fischer  Lexikon.  Publizistik,  Massenkommunikation,

  Hrsg.  von  E.  Noelle-Neumann,  W.  Schulz, 

J. Wilke, Frankfurt am Main 1989.

Gellner  W.,  Ordnungspolitik  im  Fernsehwesen:  Bundesrepublik  und  Grossbritanien,  Frankfurt  am 

Main 1990.

Goban-Klas  T.,  Hipoteza  .spirali  milczenia"  tv  ramach  teorii  opinii  publicznej,  Zeszyty  Praso­

znawcze, 2, 1984.

Głowiński M., Marcowe gadanie. Komentarze do słów 1966-1971, Warszawa 1991.

HerTeros  Arconada  M.,  Teoria  y  ticnica  de  la  propaganda  electoral  (formas  publicitarias),  PPU, 

Barcelona 1989.

Honowska  M.,  Język  prasy  —  osobliwy  twór  socjalny,  Biuletyn  Polskiego  Towarzystwa  Języko­

znawczego, XXX, s. 61-66.

Jakubowicz  K.,  Eąuality  for  the  Downtrodden,  Freedom  for  the  Free:  Changing  Perspectires  on 

Social  Communication  in  Central  and  Eastern  Europę,

  „Media,  Culture  &  Sodety”,  Vol. 

16, No 2, April 1994.

Jowett S. G., 0’Donnell V., Propaganda and Persuasion, Newbury Park 1992.

Keane J., Media a demokracja, London 1992.
Kerbrat-Orecchioni C., Mouilland M., Le Discours politiąue, Lyon 1984.
Klemperer V., LTI. Notatnik filologa, Warszawa 1989.

background image

i k A,

V'ybiana bieratura

Kunczik M., Images of Nations and International Public Relations, Bonn 1990.
Kuśmierski S., Teoretyczne problemy propagandy i opinii publicznej, Warszawa 1980. 
Lippmann W., Essays in the Public Philosophy, New York 1956.
Łagowski B., Lament nad opinią publiczną, „Przegląd Polityczny”, 27/28, 1995, s. 48-51. 

Mikułowski-Pomorski J., Nęcki Z., Komunikowanie skuteczne, RSW, Kraków 1983.
Le Net M., La communication social, La documentation Franęaise, n° 4866, 1988, s. 16. 
Pisarek

 W., Goban Klas T., Mikułowski-Pomorski J., Nęcki Z., Rola prasy, radia i telewizji 

formowaniu się nastrojów społecznych, „Zeszyty Prasoznawcze”, 2, 1980.

Pisarek W., Język służy propagandzie, Kraków 1956.
— Słowa między ludźmi, Warszawa 1985.
Pontoizeau P.-A., Manuel de communication, Armand Colin, Paris 1991.

Prasa jako kontrola władzy. Polityka informacyjna

 w Polsce na tle doświadczeń w Europie. Wy­

niki międzynarodowej konferencji „Od kontroli prasy do kontroli władzy", zorganizowanej 

12-13 czerwca 1993 r.

 w Warszawie przez „Rzeczpospolitą", Fundację im. Friedricha Eberta, 

Biuro Prasowe Rządu, Komitet Polski UNESCO,

 Warszawa 1994.

Propaganda. A Pluralistic Perspectńe,

 ed. T. J. Smith DI, Praeger, New York 1989.

Sartori G., Teoria demokracji, PWN, Warszawa 1994.
Schutte M., Politische Werbung und totalitare Propaganda, Dusseldorf-Wien 1968.
Stolte D., Fernsehen am Wendepunkt. Meinungsforum oder Supermarkt?, Munchen 1992. 
Thiele-Dohrmann K., Psychologia plotki, Warszawa 1980.

Thoveron G., La communication politiąue aujour'd'hui, Universitaires, Bruxelles 1990. 
Weischenberg S., Journalistik, Band 1: Mediensysteme, Medienethik, Medieninstitutionen, Opladen 

1992.

background image

Aneks

Propaganda w Trzeciej Rzeszy

Klasycznym  i  wielokrotnie  przywoływanym  przykładem  zamknię­

tego  systemu  propagandowego  jest  system,  stworzony  w  latach  1933-1945 
w  Niemczech.  Propaganda  spełniała  w  Trzeciej  Rzeszy  funkcję  integracyjną, 
kontrolującą  i  mobilizującą  społeczeństwo.  Była  narzędziem  totalitarnego 
systemu  politycznego.  Jej  wpływ  na  społeczeństwo  Niemiec  stał  się  przestrogą 
i  pokazał,  jak  daleko  może  sięgnąć  manipulacja  masami.  Zjawisko  propagandy 
w  Trzeciej  Rzeszy  ostatecznie  też  przyczyniło  się  do  powstania  „obsesji 
propagandowej”,  której  wynikiem  jest  m.in.  unikanie  tego  pojęcia  w  naukach 

społecznych,  nie  tylko  w  Niemczech,  i  zastępowanie  go  innymi.  Wskazało  to 
także  na  możliwości  wykorzystania  środków  masowego  przekazu w  działalno­
ści propagandowej.

Nie ulega wątpliwości, że propaganda w Niemczech po 1933 r. to przykład 

propagandy  totalitarnej,  funkcjonującej  w  społeczeństwie  zamkniętym,  gdzie 
przepływ  informacji  —  mimo  formalnego  nieistnienia  cenzury  —  był  cał­
kowicie  kontrolowany  przez  jedną  partię  i  służył  jednej  ideologii.  Propaganda 
ta  uzupełniała  inne  środki  sprawowania  władzy  —  przemoc  i  terror.  Jej  sukces 

był  możliwy  dzięki  całkowitemu  podporządkowaniu  środków  masowego 
przekazu  partii  i  państwu,  likwidacji  ich  niezależności,  co  prowadziło  do 
zakłócenia  oddolnego  procesu  tworzenia  się  opinii  publicznej.  Propaganda 
Trzeciej  Rzeszy  pełniła  funkcję  mobilizującą  i  integrującą  społeczeństwo, 
w zamian za pluralizm opinii oraz wolność słowa i informacji dawała poczucie 
przynależności  do  wspólnoty,  łączące  się  z  nim  bezpieczeństwo  oraz  stan 
ciągłej gotowości do działania.

Propaganda  w  Trzeciej  Rzeszy  była  środkiem,  dzięki  któremu  jej  twórcy 

uzyskali  możliwość  wpływania  na  nastroje  społeczne,  projekcji  społecznych 
frustracji  i  skierowania  agresji  na  zewnątrz.  Z  drugiej  strony  budowała  pojęcie 

jedności  tego,  co  niemieckie,  a  przeciętnemu  obywatelowi  dawała  poczucie 

przynależności do narodu niemieckiego, przedstawianego jako wyższy i prede­
stynowany  do  panowania  nad  innymi.  Sukcesem  propagandy  narodowych 
socjalistów było rozładowanie agresji i uzyskanie fanatycznego często poparcia 

społeczeństwa.  Historycy  badający  zjawisko  niemieckiego  faszyzmu  zwracają 
uwagę, że narodowy socjalizm był propagandą, która udawała ideologię, żądzą 
władzy,  która  tezy  ideologiczne  formułowała  zawsze  pod  kątem  maksymal­
nego  efektu  psychologiczno-propagandowego,  a  postulaty  czerpała  z  na­

background image

114 

Beata Ociepka

strojów  i  instynktów  mas.  Według  J.  Festa

1

  w  Trzeciej  Rzeszy  to  ideologia 

była  hierarchicznie  podporządkowana  propagandzie,  na  co  dowodem  był 

powtarzany  wielokrotnie  zwrot,  według  którego  do  narodowego  socjalizmu 

dochodzi  się  przez  „przeżycie”  —  co  wyklucza  wszelki  udział  rozumu.  War­
tością  niezmienną  w  ideologii  narodowych  socjalistów  była  postać  fuhre- 

ra  —  pozostałe  elementy  podlegały  modyfikacjom,  zgodnie  z  wymogami 
sytuacji

1 2

.

Propagandziści  Trzeciej  Rzeszy  świadomie  uprawiali  demagogię,  gdyż 

dawała  ona  dobre  wyniki  w  oddziaływaniu  na  masy.  Kłamstwo,  zgodnie 
z  wypowiedziami  ministra  oświecenia  publicznego  i  propagandy  J.  Goebbelsa, 
było  dopuszczalne  i  często  stosowane.  Kontakt  z  masami  i  wspólne  działanie 
były  dla  przywódców  NSDAP  (Nazionalsozialistische  Deutsche  Arbeiter 
Partei)  najważniejszym  elementem  działalności  propagandowej.  Ich  propagan­

da opierała się bowiem na założeniach psychologii masy, tłumu. Ideologia była 
traktowana  pogardliwie,  jako  dziedzina  uprawiana  przez  teoretyków,  w  pis­
mach  o  małym  zakresie  oddziaływania.  Ważne  było  natomiast  nawiązanie 

bezpośredniego  kontaktu  ze  społeczeństwem,  wywołanie  w  masach  stanu 
euforii,  całkowitego  poddania  się  woli  fuhrera.  Propaganda  ta  odwoływała  się 
do  sfery  emocji,  nawoływała  do  działania,  sterując  ludzkimi  poczynaniami  za 
pomocą  bardzo  rozbudowanego  systemu  zakazów  i  nakazów.  Kryła  się  za  nią 
zawsze  groźba  terroru:  terror  i  propaganda  miały  stanowić  najważniejszy 
element totalitarnego systemu kierowania państwem — dopiero taka kombina­
cja  umożliwiała  takie  psychologiczne  i  społeczne  ujęcie  jednostek  w  karby 

organizacji,  że  zasięg  ich  wolności  został  maksymalnie  zawężony.  Jednostka 
traciła w ten sposób wszelką swobodę ruchu, państwo zaś mogło nią bez reszty 
dysponować.  Propaganda  kierowana  przez  narodowych  socjalistów  nie  starała 
się  nigdy  dotrzeć  do  intelektualnego  komponentu  ludzkich  postaw.  Ludzie 
kultury  i  nauki  nie  byli  zbyt  wysoko  cenieni,  wykorzystywano  ich  jednak 
w  przeróżnych  sytuacjach,  ponieważ  ich  autorytet  w  społeczeństwie  mógł 
wzmocnić efekt propagandowy.

Życie  społeczne  w  Niemczech  okresu  Hitlera  było  w  najwyższym  stopniu 

zinstytucjonalizowane.  Instytucjonalizacja  ta,  oznaczająca  kontrolę,  objęła 
całkowicie naukę i kulturę, a kierowanie tymi dziedzinami znalazło się w gestii 
ministra  propagandy  J.  Goebbelsa.  Propaganda  stała  się  nie  tylko  środkiem, 
ale  i  podstawową  metodą  kierowania  państwem.  Stanowiła  podstawę  or­

ganizacji  społeczeństwa  i  zastępowała  ideologię.  J.  Goebbels  stwierdzał,  że 
„istota  propagandy  polega  na  tym,  aby  zdobyć  ludzi  dla  jakiejś  idei,  związać 
ich z nią tak głęboko, tak mocno, aby ostatecznie stali się jej niewolnikami i nie 
potrafili się od niej uwolnić”

3

.

1

  J. Fest, Oblicze Trzeciej Rzeszy, Warszawa 1979, s. 8.

2

  Ibidem, s. 145.

3

  M. Kunczik, Images of Nations and International Public Relations, Bonn 1990, s. 85, 

160, 167.

background image

1’ropagamia lti Kzt.v.>

li!)

Pierwszy  zwarty  wykład  teorii  narodowo-socjalistycznej  propagandy  dał 

Hitler  w  Mein  Kampf.  Zawarte  tam  ogólne  sformułowania  co  do  istoty  i  celu 
propagandy  stały  się  obowiązującą  wykładnią,  wprowadzaną  w  czyn  od 

1933 r. przez J. Goebbelsa.

Na  podstawowe  pytanie:  czy  propaganda  jest  celem,  czy  środkiem,  Hitler 

odpowiadał  jednoznacznie,  że  jest  środkiem,  a  jej  forma  ma  wspierać  cel

4

J.  Goebbels  umieszczał  propagandę  pomiędzy  ideą  a  światopoglądem,  jedno­
stką  a  partią,  partią  a  narodem,  traktując  ją  jako  poprzedniczkę  organizacji, 
a  jednocześnie  państwa  —  ciągle  podkreślając  jej  instrumentalny  charakter

5

Zarówno  dla  Goebbelsa,  jak  i  Hitlera  propaganda  była  zjawiskiem  ze  sfery 
praktyki, a nie teorii, i jej podstawowym celem było osiągnięcie zamierzonego 
efektu.  Propaganda  była  nieograniczona  w  przedmiocie  swego  działania 
— kierowano ją ku tej dziedzinie, którą należało opanować 

6

. Z drugiej jednak 

strony minister propagandy Trzeciej Rzeszy uważał, że celem jego działalności 

jest  zapoznanie  jak  największej  części  narodu  niemieckiego  z  nacjonalistycz­

nym  światopoglądem.  Zadanie  to  było  realizowane  także  przed  objęciem 

władzy  przez  faszystów.  Sens  ówczesnej  propagandy  polegał  na  tym,  aby 
przekonać potencjalnych odbiorców, obywateli Niemiec, do tego, w co wierzyli 
członkowie  NSDAP.  Przykładem  może  być  propagandowa  wojna  o  Berlin, 
podjęta przez Goebbelsa z chwilą objęcia przez niego funkcji gauleitera stolicy 

Niemiec.  Tamtejsza  organizacja  NSDAP  była  bardzo  słaba  —  o  mieście 

mówiło  się  „czerwony  Berlin”.  Pierwszym  celem,  który  wyznaczył  sobie 

Goebbels,  było  zaszczepienie  narodowego  socjalizmu  Berlinowi.  Nie  chodziło 
o to, czy narodowi socjaliści będą kochani, czy nienawidzeni — chodziło
0  rozgłos.  Ten  pierwszy  cel,  jak  podkreślał  Goebbels  nie  bez  dumy,  został 
osiągnięty.  Drugim  celem  było  przekształcenie  nienawiści  w  uwielbienie, 
a  uwielbienia  w  nienawiść  —  ale  nigdy  w  obojętność.  Dla  J.  Goebbelsa 
najcięższa  i  najtrudniejsza  była  walka  z  obojętnością

7

.  Ostatecznym  celem 

pozostało  zawsze  utrwalenie  władzy  o  coraz  szerszym  zasięgu,  dążenie  do 
absolutyzmu. Nie liczyły się koszty — propaganda musiała być giętka
1 nieograniczona.

Hitler  sformułował  zadanie  propagandy  jednoznacznie  jako  wskazywanie 

masom  konkretnych  zdarzeń,  związków  między  nimi,  które  powinny  wryć  się 

w  świadomość  społeczeństwa,  oczywiście  odpowiednio  już  zinterpretowane. 
Problem  polegał  tylko  na  wybraniu  odpowiedniego  sposobu,  metody  i  kanału 
przekazu,  aby  masy  zostały  przekonane.  Masy  były  dla  Hitlera  podstawowym 
odbiorcą  propagandy.  Rozumiał  je  jako  zbiorowisko  ludzi  o  nikłej  wiedzy,

4

  A. Hitler, Mein Kampf, Berlin 1941, s. 194.

5

  J. Goebbels, Erkenntnis und Propaganda. 9 1 1928, [w:] tenże, Signale der neuen Zeit, 

Munchen 1934, s. 40.

Ibidem, s. 41.

7

 Ibidem, s. 48.

background image

116

Beata Ociepka

podchodzących  emocjonalnie  do  świata,  myślących  kategoriami  charakterys­

tycznymi  dla  ludzi  pierwotnych.  Na  pewno  zaś  oddziaływanie  propagandowe 
nie  miało  być  kierowane  do  inteligencji,  gdyż  ta  skażona  była  „naukowymi 
teoriami”,  a  propaganda  zawierała  w  sobie  tyle  nauki,  co  —  jak  Hitler 
obrazowo  przedstawił  —  plakat  sztuki.  Ten,  kto  chce  poznać  sztukę,  nie  może 
przecież poprzestać na studiowaniu plakatu.

Zadaniom  propagandy  miało  być  organizowanie  ludzi.  Im  lepsza  i  skute­

czniejsza  propaganda,  tym  aparat  organizacyjny  mógł  być  mniejszy.  Hitler 
pisał:  „Pierwszym  zadaniem  propagandy  jest  pozyskanie  ludzi  dla  organizacji, 
pierwszym  zadaniem  organizacji  zaś  —  pozyskanie  ludzi  dla  prowadzenia 

propagandy.  Drugim  zadaniem  propagandy  jest  podważenie  istniejącego  stanu 
i  wprowadzenie  nowej  doktryny,  podczas  kiedy  drugim  zadaniem  organizacji 
musi  być  walka  o  władzę,  aby  dzięki  niej  osiągnąć  ostateczny  sukces 
doktryny!”.  Wynika  z  tego,  że  zwycięstwo  idei  mogło  być  możliwe  dopiero 
wtedy,  gdy  propaganda  przygotowała  dla  niej  odpowiedni  grunt,  tworząc 
rozprzestrzeniającą się organizację.

Hitler  dzielił  ludzi  związanych  z  danym  ruchem  politycznym  na  dwie 

kategorie:  zwolenników,  ku  którym  propaganda  kieruje  się  przede  wszystkim, 
i  na  członków,  którymi  zajmuje  się  organizacja.  Różnica  między  jednymi 
a  drugimi  miała  polegać  na  tym,  że  zwolennicy  wypowiadają  jedynie  zgodność 

swych  poglądów  z  celami  ruchu,  członkowie  zaś  walczą  o  nie.  Propaganda  nie 

miała  się  jednak  zajmować  werbowaniem  jednostek,  wciąganiem  ich  w  pracę 

ruchu  stosownie  do  ich  umiejętności,  wiedzy,  możliwości  —  to  zadanie 
należało  do  członków  partii  i  jej  machiny  organizacyjnej.  Adresatem  propa­
gandy narodowych socjalistów były masy.

Podstawowym  założeniem  funkcjonowania  propagandy  Trzeciej  Rzeszy 

było  kierowanie  do  dużych  grup  ludzkich  przekazów  o  charakterze  emocjonal­
nym.  Założenie  to  zostało  skonkretyzowane  już  przez  Hitlera  w  Mein  Kampf, 

a  rozwinięte  przez  Goebbelsa.  Wymagało  to  znajomości  psychologu  mas, 
psychologii  tłumu.  Zasady  propagandy  postulowały  odnalezienie  właściwej 
drogi  do  psychiki  narodu.  Miało  to  polegać  nie  na  podawaniu  niejednoznacz­
nych  wywodów  naukowych,  spośród  których  należało  dokonać  wyboru,  ale  na 

ograniczeniu  przekazu  do  jednoznacznych,  kilkakrotnie  powtarzanych,  chwyt­
liwych  haseł,  które  wywoływałyby  u  odbiorcy  reakqe  emocjonalne  —  pozyty­

wne  lub  negatywne.  Obiektywna  ocena  przedstawianych  faktów  nie  była 

istotna:  chodziło  właśnie  o  ich  subiektywne  naświetlenie.  Hitler  przypisywał 
społeczeństwu  „kobiecy”  sposób  myślenia,  w  którym  miało  być  mało  rozumo­
wania  i  logiki,  a  dużo  uczuć,  kierujących  działaniem.  Fakty  były  więc  oceniane 
tylko  w  dwóch  wymiarach:  dobra  i  zła 

8

.  Ponieważ,  według  wywodów  Hitlera, 

masy  nie  myślą,  aby  dotrzeć  do  nich  z  własnymi  przekonaniami,  należy  je 

wielokrotnie  powtarzać,  by  utrwalić  w  niedoskonałej  pamięci  mas.  W  prze­

■ A. Hitler, op. cii., s. 196, 197, 654, 201.

background image

A 1 

i

I lopn^Hllua Ul Hz£&/.y

mówieniach  Hitlera  ujawniły  się  też  szczególnie  często  wykorzystywane  wątki, 

które  niewątpliwie  przyczyniły  się  do  sukcesu  narodowo-socjalistycznej  propa­
gandy.  Były  to,  obok  wymienionego  już  dychotomicznego  sposobu  widzenia 
świata,  akceptacja  —  przynajmniej  w  słowach,  tradycyjnych  wartości  moral­
nych  (włączając  w  to  zachowanie  pokoju  i  niestosowanie  przemocy)  oraz  idea 
narodowa, dająca poczucie jedności i przynależności do wspólnoty

9

.

W  propagandzie  narodowych  socjalistów  zawsze  podkreślano  rolę  przy­

wódcy — propagandzisty. Po pierwsze, Hitler zawsze podkreślał, że to mówcy, 

a  nie  pisarze  mieli  wpływ  na  dzieje  ludzkości  —  wynikało  to  zapewne  z  jego 
stosunku  do  nauki,  a  i  z  braków  w  wykształceniu.  Teoretycy  byli  wykpiwani 

jako  ci,  którzy  siedzą  nad  filozoficznymi  dziełami,  nie  mającymi  żadnego 

wpływu  na  zachowanie  zbiorowości  ludzkich.  Inaczej  rzecz  się  ma  z  mówcą 

—  ma  on  możliwość  bezpośredniej  obserwacji  odbiorców,  może  natychmiast 
reagować  na  zmiany  nastrojów,  powtarzać  i  dodatkowo  wyjaśniać  te  części 
swego  przemówienia,  które  nie  zostały  dostatecznie  zrozumiane  i  zapamięta­
ne

10  11

.  W  Mein  Kampf  Hitler  twierdzi  również,  że  mówca  ma  możliwość 

dotarcia  do  szerszego  kręgu  odbiorców  niż  pisarz,  gdyż  ludzie  są  na  ogół 
leniwi,  więc  po  książki  sięgają  tylko  d,  którzy  reprezentują  podobny  kierunek 
polityczny  co  ich  twórca.  Jedynie  ulotka  czy  plakat  mają  możliwość  dotarda 
do  szerszego  kręgu  odbiorców.  Większe  znaczenie  ma  już  obraz,  a  szczególnie 
film  —  nie  wymagające  zbytniego  wysiłku  intelektualnego

11

.  Wyraźne  staje  się 

przywiązywanie  coraz  większej  wagi  do  propagandy  wizualnej,  która  mogła 
dotrzeć do różnych warstw społecznych, niezależnie od ich wykształcenia.

Nie  poziom  wiedzy  stanowił  jednak  główną  przeszkodę  w  zdobyciu 

zwolenników,  ale  uczucia,  emocje  jednostki  sprzeciwiającej  się  nazistowskiej 
indoktrynacji.  Na  tę  sferę  oddziaływać  mógł  jedynie  dobry  mówca.  Hitler 

podkreślał  często,  że  powinien  on  posiadać  „magiczną  siłę”,  którą  potrafi 
rozpalić  masy.  Niewątpliwie  Hitler  uważał  się  za  takiego  mówcę.  Organizator 
i agitator powinni być przede wszystkim dobrymi psychologami. Być przywód­
cą  oznaczało  posiadać  umiejętność  kierowania  masami.  Najrzadszym  i  najcen­
niejszym  przypadkiem  było  połączenie  teoretyka,  organizatora  i  przywódcy 
w jednej osobie —jednostki uznawanej za wybitną

12

.

Uzupełnieniem  tych  tez  o  predyspozycjach  psychicznych  nadawcy  i  od­

biorcy  były  jeszcze  uwagi  dotyczące  czasu  i  miejsca  odbywanych  zebrań 

i manifestacji, podczas których miał wystąpić mówca. Aby uzyskać maksymal­
ny  efekt,  to  znaczy  przekonać  słuchaczy  i  zjednać  ich  dla  ruchu,  należało 
organizować  zebrania  wieczorem,  kiedy  energia  publiczności  jest  już  w  znacz­
nej  mierze  wyczerpana  i  wobec  tego  jej  wolna  wola  nie  będzie  się  przeciw­

9

 M. Kunczik, op. cit.

y

 s. 84.

10

  A. Hitler, op. cii., s. 525.

11

  Ibidem, s. 526.

12

  Ibidem, s. 651.

background image

Beata Ociepka

11Ó

stawiała prezentowanym poglądom. Wieczór i noc sprzyjały również przekazo­

wi emocjonalnemu

13

.

W celu zrealizowania swego najważniejszego zadania — zdobycia absolut­

nej  władzy  nad  społeczeństwem  Niemiec  —  narodowi  soq'aliści,  już  po 
przejęciu  władzy  w  1933  r.,  utworzyli  Ministerstwo  Oświecenia  Publicznego 
i  Propagandy.  W  samej  NSDAP  funkcjonował  wydział  propagandy,  którego 
szefem  od  listopada  1928  r.  był  Joseph  Goebbels.  Stosunkowo  szybko  wspiął 
się  on  po  drabinie  stanowisk  w  partii  narodowo-socjalistycznej,  do  której 
wstąpił  w  1925  r.  W  swoim  przemówieniu  na  temat  propagandy  z  1928  r. 
stwierdzał:  „Dobra  jest  taka  propaganda,  która  osiąga  powodzenie,  zła 

jest  propaganda  nieskuteczna,  choćby  stała  na  najwyższym  poziomie  intelek­

tualnym.  Zadaniem  propagandy  nie  jest  sięgać  wyżyn,  lecz  prowadzić  do 

sukcesu.  Nikt  więc  nie  może  powiedzieć:  wasza  propaganda  jest  za  brutalna, 
czy  za  ordynarna,  to  nie  są  cechy  różniące  jeden  rodzaj  propagandy  od 

drugiego.  Propaganda  nie  powinna  wcale  być  uczciwa  ani  łagodna,  ani 
miękka,  ani  pokorna.  Ma  być  skuteczna...  Kiedy  ktoś  mi  mówi:  wasza 

propaganda  nie  ma  żadnego  poziomu  moralnego,  nie  myślę  z  nim  dalej 
rozmawiać.  Nie  o  to  chodzi,  by  stała  na  jakimś  poziomie,  lecz  o  to,  by 

prowadziła do celu” 

14 15

\

Zadaniem  nowego  ministerstwa  miało  być  „zglajchszaltowanie  polityczne 

narodu  z  rządem”

13

.  W  ramach  „Gleichschaltung”  całe  życie  społeczeństwa 

Niemiec  miało  być  podporządkowane  ideom  narodowego  socjalizmu.  Minis­
terstwo  sprawowało  centralną  kontrolę  nad  prasą,  radiem  i  filmem.  Na 
codziennych  konferencjach  prasowych  przekazywało  bardzo  szczegółowe 
wskazówki, o czym należy pisać i informować społeczeństwo

16

.

W  machinie  propagandowej  Trzeciej  Rzeszy  dominowały  trzy  instytuq'e, 

na  czele  których  stał  Goebbels:  Wydział  Propagandy  NSDAP,  Ministerstwo 
Propagandy  oraz  Izba  Kultury  Rzeszy.  Wydział  Propagandy  NSDAP  zatrud­
niał  pracowników  etatowych  i  nieetatowych,  publicystów,  działaczy  partyj­

nych.  W  każdym  okręgu  partyjnym  istniał  ośrodek  szkolenia  mówców 
i  agitatorów.  Najlepsi  z  nich  mogli  zdobyć  dyplom  mówcy  partyjnego,  tzw. 
mówcy Rzeszy. Sekqe Wydziału Propagandy zajmowały się także przygotowy­
waniem  demonstracji  i  wieców,  audycji  politycznych,  krótkometrażowych 

filmów  propagandowych,  wyświetlaniem  ich,  a  także  werbunkiem  lokalnych 
instruktorów  propagandy,  mających  podtrzymywać  związek  między  partią 

a  wszystkimi  grupami  społecznymi.  Instruktorzy  ci  mieli  szczególnie  duże

13

  Ibidem, s. 531.

14

  J. Goebbels, op. cit., s. 28.

15

  J. Fest, op. cit., s. 159.

16

  H. Meyn, Massenmedien iit der Bundesrepublik Deutschland, Berlin 1992, s. 16-17; 

A. Czarnik, Prasa Trzeciej Rzeszy. Organizacja i zakres działania, Gdańsk 1976, s. 62.

background image

Propaganda iii Kleszy

uy

znaczenie  w  pracy  z  młodzieżą  —  odpowiadali  m.in.  za  quasi-religijne 
ceremonie  Hitlerjugend,  które  wzorowane  były  na  obrzędach  kościelnych. 
Rolę ewangelii pełniło tu czytanie Mein Kampf i programu NSDAP

17

.

Wydział  Propagandy  NSDAP  był  organizacją  wykonawczą,  podczas  gdy 

Ministerstwo  —  twórczą.  Organizowało  ono  i  koordynowało  propagandę 
państwową. Minister propagandy odpowiadał za „wszystkie zadania duchowe­
go  oddziaływania  na  naród,  promoqę  państwa,  kulturę  i  naukę,  informowanie 
publiczności  w  kraju  i  za  granicą”

18

.  Samo  Ministerstwo  składało  się 

z  piętnastu  departamentów.  Skoordynowana  z  nimi  była  działalność  siedmiu 
izb kultury. Wydany we wrześniu 1933 r. dekret o powołaniu Narodowej Izby 

Kultury postanawiał, że każdy pracownik z dziedziny kultury musi należeć do 
odpowiedniej  sekq’i

19

.  Izba  Literatury  została  upoważniona  do  sporządzenia 

czarnej listy książek uważanych za wrogie wobec narodowego socjalizmu 

20

.

Na wiosnę 1941 r., w szczytowym okresie sukcesów wojennych Niemiec, 

J.  Goebbels  dążył  do  zrealizowania  planu  utworzenia  Międzynarodowej  Izby 
Kultury,  która  miała  zebrać  osiągnięcia  kulturalne  narodów  nie  przeznaczo­
nych do natychmiastowej eksterminacji. Do realizacji planów nie doszło — na 
przeszkodzie stanęła wojna z ZSRR

21

.

Początkowo  głównymi  środkami  propagandy  narodowych  socjalistów 

były  prasa  i  radio.  Jeszcze  w  1927  r.  Goebbels  założył  pismo  „Der  Angriff”, 

wcześniej  ukazywał  się  „Vólkischer  Beobachter”  Maxa  Amanna  i  „Berliner 

Arbeiterzeitung”  Strassera.  „Der  Angriff”  miał  szczególne  znaczenie,  gdy 
przed  1933  r.  J.  Goebbelsowi  zakazywano  publicznych  przemówień  —  wów­
czas  pismo  stało  się  głównym  narzędziem  propagandy  w  Berlinie.  Nigdy 

jednak prasa nie odgrywała tej roli, co manifestacje i przemówienia. Po objęciu 

władzy  do  końca  1933  r.  nie  było  już  praktycznie  gazet,  które  nie  byłyby 
kontrolowane  przez  NSDAP,  co  ułatwiało  prowadzenie  propagandy  praso­
wej

22

.  Zglajchszaltowanie  prasy  polegało  także  na  zniesieniu,  zarządzeniem 

z  28  lutego  1933  r.,  zasady  wolności  prasy,  co  tłumaczono  koniecznością 
obrony przed aktami przemocy ze strony komunistów.

Także  środowisko  dziennikarzy  zostało  poddane  procesowi  „Gleichschal- 

tung”.  Zgodnie  z  ustawą  z  4  października  1933  r.,  prawa  do  wykonywania 

zawodu  dziennikarza  pozbawiono  Żydów.  Dziennikarz  musiał  się  wykazać 
cechami,  których  wymagała  realizacja  „zadania  duchowego  oddziaływania  na 
publiczność”

23

. Od 1938 r. o wpisaniu dziennikarza na listę wykonujących ten 

zawód  decydował  komendant  okręgu  NSDAP.  Wydawcom,  którzy  nie  chcieli

17

  R. Manvell, H. Fraenkel, Goebbels, Warszawa 1972, s. 201.

18

  Fischer Lexikon, Publizistik, Massenkommunikation, Frankfurt am Main 1989, s. 307.

łs

 Ibidem, s. 202-203.

20

  Ibidem, s. 162.

21

  B. Drewniak, Kultura w cieniu swastyki, Poznań 1969, s. 26-27.

22

  R. Manvell, H. Fraenkel, op. cit., s. 143.

23

  Fischer Lexikon..., s. 306.

background image

120

Beata Ociepka

poddać  się  prawidłom  wprowadzonym  przez  narodowych  socjalistów,  zakaza­
no  działalności.  Franz  Eher  Nachf.,  wydawnictwo  NSDAP,  mogło  dzięki  temu 
tanio  odkupić  liczne  tytuły  prasowe  i  w  ten  sposób  doszło  do  powstania 
olbrzymiego koncernu prasowego narodowych socjalistów.

Tabela. Liczba gazet w posiadaniu NSDAP

Nakłady w min egz.

Rok

Liczba gazet

W tym NSDAP

razem

w tym 

NSDAP

1932

4703

94

26,0

1,0

1939

2288

200

16,0

6,1

1944

977

352

25,1

20,7

Źródło: H. Meyn, op. 

ł

 17.

Prasa  miała  nie  tylko  informować,  ale  i  instruować.  Mimo  że  w  Trzeciej 

Rzeszy  nie  było  cenzury  w  zinstytucjonalizowanej  formie  (poza  komitetem 
cenzury,  który  oceniał  filmy),  to  w  praktyce  kontrola  ze  strony  Ministerstwa, 
NSDAP  i  Izby  Kultury,  codzienne  wskazówki,  o  czym  należy  pisać,  oraz 
prześladowania  dziennikarzy,  którzy  nie  chcieli  podporządkować  się  zalece­
niom  NSDAP,  doprowadziły  do  całkowitego  zdominowania  prasy  przez 

narodowych  socjalistów  i  —  co  za  tym  idzie  —  do  uczynienia  z  niej  ośrodka 

propagandy  państwa.  Według  dyrektywy  dla  dziennikarzy,  sformułowanej 
przez  J.  Goebbelsa,  „Czytelnik  powinien  odnieść  wrażenie,  że  piszący  w  rze­
czywistości  stoi  za  nim  i  przemawia”

24

’.  Ministerstwo  Propagandy  powo­

łało  w  1934  r.  państwową,  podległą  sobie,  agencję  informacyjną:  Deutsche 

Nachrichtenburo  —  DNB  (powstała  ona  z  połączenia  dwóch  wcześniej 
istniejących  agencji:  WTB  i  TU),  która  wydawała  biuletyny,  w  różnych 
kolorach, zawierające informacje: zielone — do przedruku (zawierały także od 

1940  r.  tzw.  Tagesparole,  czyli  hasło  dnia);  żółte  —  materiał  uzupełniający, 

zakulisowy;  niebieskie  —  materiał  ogólny  nie  do  druku;  różowe  —  materiały 
poufne;  białe  —  dostępne  tylko  dla  wąskiego  grona  (ministrów,  wysokich 

funkcjonariuszy  NSDAP  i  grona  wybranych  dziennikarzy)

25

.  Ministerstwo 

organizowało  także  codziennie  konferenqe,  na  których  wybrani  dziennikarze 
otrzymywali  tzw.  wskazówki  dla  prasy.  Według  wstępnych  obliczeń,  w  latach 

1933-1945  .  Ministerstwo  Propagandy  miało  wydać  od  80  do  100  tys.  tych 

wskazówek.  Istnienie  wskazówek  i  biuletynów  miało  także  paradoksalny 
skutek  uboczny:  dziennikarze  dzięki 

nim 

byli  najlepiej  poinformowanymi 

obywatelami  Rzeszy,  swoją  wiedzą  nie  mogli  się  jednak  podzielić  z  czytel­
nikami.  Proces  zglajchszaltowania  doprowadził  jednak  do  tego,  że  zawód  ten 
wykonywali  przede  wszystkim  przeszkoleni  na  szybkich  kursach  kandydaci 
z  szeregów  NSDAP  i  innych  organizacji  nazistowskich.  Przejęciu  gazet  przez

14

 R. Grunberger, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy, t. 2, Warszawa 1987, s. 275.

ł5

 A. Czerniak, op. cit., s. 46.

background image

121

Propaganda Ul Rzeszy

wydawnictwo  NSDAP  towarzyszył  znaczny  wzrost  nakładów  prasy  tej  partii, 

który osiągnięto przez zmuszenie m.in. urzędników państwowych i nauczycieli 
do  prenumeraty  „Volkischer  Beobachter

2 6

  Podobnie  „spopularyzowano” 

takie tytuły, jaJk „SA-Mann” i „Der Sturmer”.

Olbrzymie  możliwości  dla  narodowosocjalistycznej  propagandy,  z  czego 

od  razu  zdał  sobie  sprawę  J.  Goebbels,  stwarzało  radio.  Było  ono  jeszcze 
w 1933 r. czymś stosunkowo nowym i nie dla wszystkich dostępnym. Zaraz po 
objęciu  ministerstwa  J.  Goebbels  objął  w  imieniu  państwa  kontrolę  nad 
Narodowym  Towarzystwem  Radiowym,  zreorganizował  je  i  podporządkował 

swemu  ministerstwu  (początkowo  podlegało  ono  Ministerstwu  Poczty).  Naro­
dowi socjaliści objęli najważniejsze stanowiska.

Ministerstwo  Propagandy  wywierało  naciski  na  producentów  odbior­

ników radiowych, aby ci wypuścili na rynek w masowych ilościach bardzo tani 
odbiornik.  Dzięki  temu  jeszcze  przed  wybuchem  wojny  radio  znalazło  się 
w  każdym  prawie  mieszkaniu.  Przy  każdej  ważniejszej  okazji  organizacja 
radiofonii  przewodowej  instalowała  odpowiednie  urządzenia  w  szkołach, 
fabrykach,  biurach.  Minister  propagandy  nie  zezwalał,  aby  słuchanie  radia 
było  przypadkowe.  Utworzono  system  lokalnych  punktów  radiowych  dla 

utrzymywania  kontaktu  ze  słuchaczami,  nadsyłania  meldunków  i  pilnowania, 
aby  wszystkie  ważniejsze  audycje  były  z  góry  reklamowane  i  dostępne  dla 
wszystkich  przez  megafony  umieszczone  w  miejscach  publicznych

27

.  W  ten 

sposób  ważniejsze  akty  państwowe  i  niemal  wszystkie  uroczystości  organizo­

wane  przez  partię  nazistowską  trafiały  na  antenę.  Tej  radiowej  propagandy 
było  początkowo  tak  dużo,  że  zniechęcało  to  wielu  słuchaczy,  którzy  zaczęli 
słuchać  stacji  zagranicznych.  Aby  temu  przeciwdziałać,  departament  radia 
zmienił  taktykę.  Przywrócono  rangę  dawnym  audycjom  rozrywkowym,  wpla­
tając  umiejętnie  informacje  propagandowe  w  tok  programu  radiowego.  Tylko 
podczas  bardzo  ważnych  wydarzeń  radio  było  pełne  przemówień  Hitlera, 

niekiedy  także  wystąpień  innych  przedstawicieli  reżymu.  Wysłuchiwanie  tych 
audycji  obowiązywało  nie  tylko  obecnych  w  lokalach  partyjnych,  ale  także 
uczniów  w  szkołach,  robotników  i  urzędników  w  zakładach  pracy,  a  nawet 
przypadkowych  konsumentów  w  restauracjach.  Kiedy  przemawiał  Hitler, 
w zakładach przemysłowych zamierała praca

28

.

Radio  niemieckie  zdało  również  egzamin  w  czasie  olimpiady  1936  r. 

w Berlinie. Światowa opinia musiała bardzo wysoko ocenić poziom techniczny 
niemieckiej radiofonii, dzięki której relacje z olimpiady docierały do najodleg­
lejszych  zakątków  świata.  Sama  olimpiada  stała  się  również  pretekstem  do 

promocji  Niemiec  i  osiągnięć  narodowego  socjalizmu.  Na  czas  jej  trwania 
w Berlinie usunięto wszystkie antysemickie napisy.

26

  Fischer Lexikon.., s. 277.

27

  R. Manvell, H. Fraenkel, op. cii., s. 149.

28

  B. Drewniak, op. cit., s. 244.

background image

122

Beata Ociepka

W  okresie  wojny  ważną  pozycję  w  programie  radiowym  stanowiły 

komunikaty  wojenne  oraz  komentarze  polityczne.  Początkowo  były  one 
triumfalne  i  pełne  optymizmu.  Po  napaści  na  ZSRR  zaprowadzono  system 
nadawania  przez  radio  komunikatów  specjalnych,  przerywając  w  tym  celu 
program.  Komunikat  taki  był  poprzedzony  dźwiękiem  fanfar,  a  kończyła  go 
Wagnerowska  muzyka  —  wszystko  to  w  celu  wywołania  większego  wrażenia 
na  słuchaczu.  Pierwsze  meldunki  ułożył  sam  Hitler,  który  był  autorem  tego 
pomysłu.  J.  Goebbels  wydał  zarządzenie,  na  mocy  którego  odgłos  fanfar 
uznany  został  za  jeszcze  jeden  symbol  narodowy  i  jako  taki  miał  podlegać 
szczególnej  ochronie.  W  związku  z  tym  zakazano  używania  fanfar  przy  innych 
okazjach.

Krótko  po  przejęciu  władzy  przez  Hitlera  zaczęto  także  przebudowywać 

system  audycji  dla  zagranicy.  Miały  być  one  teraz  skierowane  do  miesz­
kających  tam  Niemców,  w  rzeczywistości  jednak  propagowały  narodowy 
socjalizm  wśród  obywateli  innych  państw.  Także  i  w  Niemczech  obywatele 
słuchali  zagranicznych  rozgłośni.  Do  1939  r.  nie  było  to  mile  widziane, 
a  w  czasie  wojny  wydano  już  oficjalne  zakazy.  Obejmowały  one  także 
rozpowszechnianie  wiadomości  usłyszanych  w  audycjach  zagranicznych.  Za 
przekroczenie  tych  zakazów  mogła  grozić  nawet  kara  śmierci

29

.  NSDAP 

dysponowała  grupą  kontrolerów  radiowych,  których  obowiązkiem  było  nama­

wiać  ludzi  w  przydzielonych  kwartałach  ulic  do  słuchania  programów  zaleco­
nych  przez  partię,  interweniować  w  wypadkach  słuchania  obcych  radiostacji, 
przekazywać  do  centralnego  biura  koordynacyjnego  raporty  o  takich  spra­
wach,  jak  reakcje publiczności, preferencje i życzenia słuchaczy 

30

.  Życzenia te 

miały  bowiem  wpływ  na  kształt  programu:  warto  przypomnieć  choćby 

wymienione  tu  już  audycje  spod  znaku  lekkiej  muzy,  które  po  krótkiej 
nieobecności wróciły na fale eteru.

Bardzo  ważną  rolę  w  systemie  narodowosocjalistycznej  propagandy  od­

grywał  film.  Sam  Goebbels  zdawał  sobie  sprawę  z  olbrzymich  możliwości 
wizualnych  środków  przekazu  i  poświęcał  filmowi  najwięcej  uwagi.  W  ramach 
Narodowej  Izby  Kultury  funkcjonowała  Izba  Filmowa  Rzeszy.  Byli  w  niej 
przymusowo  zrzeszeni  producenci,  dystrybutorzy  i  eksploatatorzy  filmów, 

a  także  pracownicy  poszczególnych  działów  kinematografii.  Izbie  Filmowej 
podlegał  także  urząd  głównego  dramaturga  filmowego,  który  miał  czuwać  nad 
doborem  właściwych  scenariuszy.  Najwyższą  instancją  nadzorującą  film  był 

jednakże  Departament  Filmu  w  Ministerstwie  Propagandy,  powołany  do  życia 

w  lutym  1934  r.,  na  podstawie  tzw.  ustawy  filmowej.  Inspirował  on  produkcję 
filmów  najbardziej  użytecznych  z  punktu  widzenia  potrzeb  propagandy, 
a także oceniał filmy, nadzorując działalność specjalnego komitetu cenzury

31

.

29

  M. Kunczik, op. cit., s. 250.

30

  R. Gunberger, op. cit., s. 289.

31

  R. Manvell, H. Fraenkel, op. cit., s. 29-34.

background image

(‘ropagamla lii Ricv.>

Do jego zadań należała ocena każdego filmu wyprodukowanego w Niemczech. 
Stosowano sześć stopni oceny. Film mógł być:

•  szczególnie wartościowy artystycznie i politycznie,
•  wartościowy artystycznie i politycznie,
•  wartościowy politycznie,
•  wartościowy artystycznie,
•  posiadający wartości kulturowe,

•  wartościowy wychowawczo.

Najwybitniejsze  spośród  filmów  mogły  otrzymać  tytuł  „film  narodu”, 

a  ich  twórcy  nagrodę  filmową  przyznawaną  przez  ministra  propagandy 
Goebbelsa  1  maja  każdego  roku

32

.  Święto  to  zostało  bowiem  przejęte  przez 

narodowych socjalistów i wykorzystane w celach propagandowych.

Podobnej ocenie według sześciopunktowej skali podlegały kroniki filmowe 

—  w  mniejszym  stopniu  brano  przy  tym  pod  uwagę  ich  walory  artystyczne. 
Kroniki  pełniły  równie  ważną  funkcję  w  systemie  propagandy  Trzeciej  Rzeszy 
co filmy. Jest to zrozumiałe chociażby ze względu na to, że filmy dokumental­
ne,  rejestrujące  rzeczywistość,  a  przy  tym  odpowiednio  spreparowane,  od­
działują na widza o wiele silniej niż filmy fabularne.

Do  1939  r.  kinematografia  niemiecka  produkowała  i  rozpowszechniała 

pięć  różnych  kronik  filmowych,  przeznaczonych  do  rozpowszechniania  w  kra­

ju i za granicą.

W  Trzeciej  Rzeszy  wyprodukowano  około  1100  filmów  pełnometrażo­

wych, z czego 10% to filmy typowo propagandowe. Pierwsze z nich (SA-Mann 
Brand,  Hans  Westmar)  były  tak  schematyczne,  a  cele  propagandowe  w  nich 
tak  widoczne,  że  nie  zdobyły  popularności.  J.  Goebbels  zalecił  wobec 
tego  produkcję  filmów  o  charakterze rozrywkowym,  w których cele propagan­

dowe  były  mniej  widoczne  —  miały  one  wzruszyć  czy  po  prostu  rozbawić 
widza.  Sławą  i  zainteresowaniem  cieszyły  się  także  dzieła  aktorki  i  reży­
serki  Leni  Riefenstahl,  m.in.  jej  dokumentalne  filmy  ze  zjazdu  NSDAP 
w Norymberdze w 1933 r. (Reichsparteitag Niimberg 1933) i dwa inne, będące 

montażem  z  różnych  uroczystości  nazistowskich:  Zwycięstwo  wiary  i  Triumf 

woli.

Ważnym  nurtem  tematycznym  w  niemieckim  filmie  propagandowym  tego 

okresu  był  militaryzm.  Problematyka  militamo-wojenna  pojawiała  się  zresztą 

już  wcześniej,  przed  zdobyciem  władzy  przez  Hitlera.  Częste  i  mocne  akcen­

towanie  wątków  wojennych  było  jednym  z  elementów  przygotowania  narodu 

do  walki.  Przykładem  może  tu  być  antybrytyjski  film  Jutrzenka  z  1933  r., 
przedstawiający  walkę  niemieckiej  załogi  okrętu  podwodnego.  Dużym  zainte­
resowaniem,  i  to  poza  granicami  Niemiec  (np.  w  Stanach  Zjednoczonych), 
cieszyły się dokumentalne filmy sławiące zwycięskie kampanie wojsk niemiec­
kich w Polsce i Francji.

32

  B. Drewniak, op. cit., s. 29-34.

background image

J>lHia OutpKrt

Z  chwilą  wybuchu  wojny  bardzo  ważnym  zadaniem  dla  propagandy 

filmowej  stało  się  pozyskanie  i  zaktywizowanie  kobiet  pozostających  na 
zapleczu  frontu.  Kinematografia  niemiecka  poświęciła  kobietom  wiele  filmów, 
z  których  najbardziej  charakterystyczne  to  Annelie  z  1941  r.  i  nie  ukoń­

czony  Kamer  ad  Hedwig  z  1944  r.  Annelie  odpowiadała  na  potrzeby  propa­
gandy  z  początku  wojny.  Był  to  obraz  kobiety  wychowującej  żołnierzy 

— bohaterów, podczas gdy ona pozostała bezpieczna w rodzinnym mieście, co 

oczywiście nie oznaczało, że nie ponosiła ofiary dla ojczyzny. Kamerad Hedwig 
opowiadał  z  kolei  o  kolejarce,  wykonującej  konkretną  pracę  na  potrzeby 

wojny, przejmującej zadania wykonywane w okresie pokoju przez mężczyzn 

33

Film  ten  bardziej  pasował  do  sytuacji  1944  r.,  Amelie  bowiem  zdezak­
tualizowała  się  wobec  klęsk  wojennych  i  licznych  bombardowań  nękających 
zaplecze frontu.

Jeszcze przed wybuchem wojny powstawały filmy rasistowskie, zwłaszcza 

antysemickie. Najsłynniejsze z nich (Żyd Siiss) nakręcono już jednak po 1939 r. 
Miały one uzasadnić treść i usprawiedliwić formę nazistowskiej polityki wobec 
ludności  żydowskiej.  Uważano,  że  muszą  to  być  bezwzględnie  mocne  dawki 
antysemickiej  propagandy,  tak  jak  bezwzględna  była  sama  polityka  wobec 
Żydów. Jednak film dokumentalny, złożony głównie ze zdjęć z warszawskiego 
getta,  pt.  Wieczny  Żyd  był  tak  przerażający  w  swej  wymowie,  że  publiczność 
nie chciała go oglądać i ostatecznie tytuł ten zdjęto z ekranów.

Ostatnią wielką produkcją przemysłu filmowego Rzeszy był film Kolberg, 

o  obronie  Kołobrzegu  przed  Francuzami  w  1806  r.  Mimo  że  zdjęcia  kręcone 
były w 1944 r., ściągnięto do ich realizacji 11 tys. żołnierzy z frontu i 250 lawet 
armatnich.  Film  ten  nie  trafił  już  jednak  do  masowego  rozpowszechniania

34

Jego  przesłanie  —  obrona  ojczyzny  i  poświęcenie  dla  kraju  —  nie  trafiło  już 

więc  do  odbiorców.  Film  ten  miał  swą  oficjalną  premierę  w  połowie  kwietnia 

1945  r. w  oblężonym  już Berlinie.  Obejrzał go  Goebbels  i jego  współpracow­

nicy z Ministerstwa Propagandy.

Propaganda  narodowych  socjalistów  nie  mogła  pozostawić  samej  sobie 

także  tak  ważnej  dziedziny  życia  kulturalnego,  jaką  był  teatr.  W  Niemczech 
była  to  bardzo  popularna  forma  rozrywki,  a  naziści  chcieli  ją  przekształcić 
w  instrument  masowego  oddziaływania.  Przez  odpowiedni  dobór  repertuaru 
sugerowano  społeczeństwu,  jak  ma  się  zachować.  Polityczne  kierownictwo 

życiem  kulturalnym  przejęło  i  tym  razem  Ministerstwo  Propagandy  —  utwo­
rzono  Izbę  Teatralną  Rzeszy.  Dokonano  zmian  repertuarowych  oraz  usunięto 
aktorów  i  reżyserów,  którzy  nie  mogli  wykazać  się  świadectwem  aryjskości. 
Zdarzało się, że zmieniano fragmenty sztuk, aby usunąć z nich postacie Żydów 
lub  przedstawić  ich  w  gorszym  świetle,  niż  to  zakładał  autor  sztuki.  Teatr 
w końcu stał się masową rozrywką: dzięki takim organizacjom jak Kraft durch

33

  Ibidem, s. 38, 63-65, 70.

34

  R. Grunberger, op. cit., s. 270.

background image

i

 

iii U/ 

k

 :\

a

,

j

Freude.  Bilety  rozprowadzano  wśród  pracowników  fabryk  i  biur,  nakłaniając 
ich do masowego udziału w przedstawieniach teatralnych

35 *

.

Do  celów  propagandy  wykorzystywano  także  sztuki  piękne,  objęte  prote­

ktoratem  i  kontrolą  Izby  Kultury  Rzeszy.  W  malarstwie  i  rzeźbie  dominować 
miała  treść  zgodna  z  ideami  narodowego  socjalizmu.  Wystawy,  które  prezen­

towały  dorobek  artystów  Trzeciej  Rzeszy,  miały  tytuły:  Kobieta  i  matka, 
Niemiecki chłop — niemiecki kraj, Kraj nordycki, Ulice Adolfa Hitlera w sztuce, 
Ludzie  pracy,  Krew  i  ziemia,  Rasa  i  naród

36

.  W  nazistowskiej  polityce 

kulturalnej  nie  było  miejsca  dla  „zdegenerowanej”  sztuki  nowoczesnej.  Arty­
ści,  aktywnie  deklarujący  się  po  stronie  narodowego  socjalizmu,  otrzymywali 
dyrektywy  i  zalecenia,  jak  mają  tworzyć,  aby  ich  dzieła  odpowiadały  stawia­
nym im zadaniom propagandowym.

J.  Goebbels,  zręcznie  wykorzystując  szanse  stwarzane  propagandzie  przez 

nowoczesne  środki  masowego  przekazu,  bardzo  szybko  zainteresował  się 

możliwościami telewizji. Prace nad zorganizowaniem ośrodka telewizji w Ber­

linie prowadzono już  od  1928  r. Dojście nazistów do władzy zintensyfikowało 
prace.  W  1935  r.  Reichsendeleiter  Eugen  Hadamovsky  zawiadomił  Hitlera,  że 
stacja  telewizyjna  Berlin-Witzleben  rozpoczęła  pierwsze  w  świecie  syste­

matyczne  nadawanie  programu  telewizyjnego.  Pierwsze  audycje  odbierano 

w  Fernsehempfangstelle,  w  berlińskim  muzeum  poczty  oraz  w  czterech 
Femsehstuben, zainstalowanych w różnych dzielnicach Berlina i w Poczdamie. 
W  początkach  1936  r.  w  większych  urzędach  pocztowych  Berlina  zain­

stalowanych  już  było  jedenaście  odbiorników  telewizyjnych,  które  przeka­
zywały  systemem  kablowym  bardzo  skromny  jeszcze  program.  W  czasie 
olimpiady  pracowało  już  28  odbiorników,  oprócz  Berlina  także  w  Lipsku 
i Poczdamie. Relacje z olimpiady, jak się oblicza, obejrzało wówczas około 160 
tys.  widzów.  Planowano  już  seryjną  produkcję  telewizorów  —  prototyp  był 
gotowy  w  1938  r.

37

  Podczas  wojny  w  całych Niemczech funkcjonowało  około 

500  odbiorników  telewizyjnych,  pierwsze  programy  miały  więc  1500-2000 
stałych  odbiorców.  Wojna  przeszkodziła  jednak  w  umasowieniu  tego  środka 

przekazu i nie odegrał on w propagandzie większej roli.

W  propagandzie  narodowych  socjalistów  przeważały  metody  i  środki 

wizualne  —  słowo  mówione  dominowało  nad  pisanym.  Dlatego  też  plakaty 

wydawane  przez  NSDAP  miały  nowatorską  formę.  To  Goebbels  w  czasie 

bitwy  o  Berlin  wpadł  na  pomysł,  aby  zamiast  powszechnie  używanej  czarnej 

czcionki  zastosować  czerwoną.  Plakaty  narodowych  socjalistów  krzyczały 
wielkimi  literami,  korzystnie  odcinając  się  od  szarzyzny  słupów  ogłoszenio­
wych. Ich celem nie było przekazanie skomplikowanej treści, ale przyciągnięcie 
uwagi  przechodnia.  Na  plakatach  przedstawiano  postać  wroga,  posługując  się

35

 Ibidem, s. 252.

3

* P. Krakowski, Sztuka Trzeciej Rzeszy, Kraków 1994, s. 36.

31

 B. Drewniak, op. cit., s. 254-255.

background image

120

Beata Ociepka

głównie  karykaturą  i  grafiką  plakatową

38

.  Artystów,  którzy  tworzyli  plakaty, 

nazywano  często  żołnierzami  propagandy,  gdyż  propagandowa  wymowa  ich 
dzieł była aż nadto widoczna.

Specjalną oprawę miały także przemówienia na wiecach i demonstracjach. 

Ponieważ  imprezy  narodowych  socjalistów  gromadziły  tysiące  widzów,  trak­
towano  je  jako  ważne  wydarzenia,  wykorzystywane  w  celach  propagan­
dowych.  Hitler  i  Goebbels  bardzo  szybko  zorientowali  się,  że  o  wiele 

ważniejszy od treści przemówienia jest nastrój, jaki mówca potrafi wytworzyć. 
Chodziło  także  o  nawiązanie  kontaktu  ze  słuchaczami:  należało  ich  przekonać 
do  własnych  poglądów  i  nie  pozostawić  żadnych  wątpliwości,  co  do  ich 
słuszności.

Aby  odnieść  sukces,  mówca  musiał  zadbać  o  odpowiedni  czas  i  miejsce 

swego  wystąpienia.  Jak  już  wspomniano,  Hitler  uznał,  że  najbardziej  owocne 
są  zebrania  i  manifestacje  urządzane  wieczorem.  Każdy  szczegół  był  ważny 
—  z  góry  ustalano  wielkość  zebrania  i  skład  uczestników.  Każda  manifestacja 

miała  swoją  specjalną  reżyserię:  ustalano  rozmieszczenie  pocztów  sztandaro­

wych, kolejność i rodzaj wykonywanych pieśni, odpowiedni czas na wznosze­
nie  ekstatycznych  okrzyków  „heil!”.  Wszystko  to  miało  podnosić  napięcie,  aż 
do  umyślnie  odwlekanego  momentu  pojawienia  się  mówcy,  który  nagle, 
w  błysku  zapalających  się  reflektorów,  stawał  przed  masami  opanowanymi 
zbiorową  ekstazą.  W  jednym  wypadku  J.  Goebbelsowi  udało  się  wykorzystać 
słońce. Było to na polach Tempelhof 1 maja 1933 r. Po raz pierwszy wówczas 
Goebbels  zainscenizował  obchody  tego  nowego  święta  narodowego.  Minister 

propagandy  specjalnie  przedłużył  swoje  przemówienie  aż  do  momentu,  gdy 
wychodzące zza chmur słońce padło na wchodzącego na mównicę Hitlera

39

.

Funkcją wieców masowych według Hitlera miało być „wyłączenie myśli”, 

„sparaliżowanie  przez  sugestię”,  wytworzenie  „chłonnego  nastroju  fanatycz­
nego  oddania”.  Temu  samemu  celowi  służyły  przemówienia  Hitlera,  styl, 
sposób  argumentacji,  wyrachowane  stopniowanie  efektów,  modulacja  głosu, 
starannie  wystudiowane  i  wypróbowane  gesty  —  patetyczne,  grożące,  za­
klinające.  Hitler  starał  się  mówić  prymitywnie,  kierować  ostrze  zawsze  tylko 
przeciwko jednemu wrogowi, wreszcie mówić w sposób apodyktyczny, świado­
mie  rezygnować  z  obalania  innych  poglądów.  To  wszystko  stanowiło  według 
niego  taktykę  opartą  na  dokładnym  obliczeniu  wszystkich  słabości  ludzkich, 
taktykę,  która w rezultacie z  matematyczną niemal pewnością musi prowadzić 
do zwycięstwa.

Twórcą  oprawy  masowych  imprez  okresu  Trzeciej  Rzeszy  był  Albert 

Speer.  Na  początku  1933  r.  powierzono  mu  artystyczno-techniczną  oprawę 

manifestacji z okazji 1 maja na Tempelhof. Wykazał się on dużą pomysłowoś­

cią,  stosując  szybko  ustawiane  maszty  sztandarowe  i  efekty  świetlne  w  czasie

38

  P. Krakowski, op. cit., s. 217.

39

  R. Manvell, H. Fraenkel, op. cii., s. 146-147.

background image

127

Propaganda 111 Rzeszy

końcową  imprezy  wieczornej.  W  ten  sposób  zapoczątkował  styl  charakterys­
tyczny  dla  narodowych  socjalistów.  Wznosił  całe  ściany  sztandarów,  schody, 
komponował  słynne  kopuły  świetlne:  reflektory  rozmieszczone  wokół  terenu 

manifestacji  tworzyły  pod  nocnym  niebem  fantastyczne  efekty  przestrzenne. 

Do tego dochodziło jeszcze odpowiednie ustawienie widzów

40

.

Masowe  imprezy  dawały  poczucie  uczestnictwa  we  wspólnocie,  jedności 

i  bezpieczeństwa,  co  miało  wpływ  na  nastroje  uczestników  i  późniejsze 
nastawienie do ruchu nazistowskiego.

A.  Speer  był  także  twórcą  nowej  kancelarii  rzeszy,  budynku,  który 

reprezentował  styl  w  architekturze  propagowany  przez  narodowych  socjalis­
tów,  a  szczególnie  Hitlera.  Nowe  budynki  o  monumentalnych  rozmiarach, 

mające  łączyć  funkcjonalność  z  charakterem  pomnikowym,  nawiązywały  do 
klasycyzmu.  Architektura  miała  być  nosicielką  idei  narodowosocjalisty- 
cznej

41

.

Znaczenie  propagandowe  miały  dla  J.  Goebbelsa  nawet  pogrzeby.  Często 

zresztą  były  one  wynikiem  świadomie  i  celowo  inspirowanych  bójek.  Walki 
uliczne w Berlinie pod koniec lat dwudziestych, kiedy Goebbels był komendan­
tem  stolicy,  miały  przede  wszystkim  zwrócić  uwagę  na  ruch  narodo- 
wo-socjalistyczny.  Goebbels  zdawał  sobie  sprawę,  że  pobicia  i  zabójstwa 
zapewniały  NSDAP  najlepszą  —  bo  bezpłatną  —  reklamę  w  prasie

42

.  Zabici 

w  walkach  ulicznych  byli  chowani  z  wielką  pompą.  Najbardziej  znany  był 

pogrzeb  Horsta  Wessela,  z  którego  Goebbels  uczynił  postać  tragiczną.  Po  raz 
pierwszy  podczas  tego  pogrzebu  odśpiewano  Horst-Wessel-Liedi  uznano  ją  za 
hymn  NSDAP

43

.  Postać  Horsta  Wessela  została  także  wykorzystana  w  póź­

niejszych  filmach  propagandowych  pt.  Hitlerjunge  Quex  i  Hans  Westmar. 
Partia czuwała nad tym, aby każdy pogrzeb SA-mana był należycie wykorzys­
tany. 11 listopada 1932 r. Goebbels pisał: „W Schónebergu składamy do grobu 
SA-mana  Reppicha,  który  został  zastrzelony  podczas  strajku.  W  kondukcie 
pogrzebowym  idzie  czterdzieści  tysięcy  ludzi.  Ma  książęcy  pogrzeb.  Nad 
cmentarzem  krążą  samoloty,  ciągnąc  spowite  w  czerń  flagi  ze  swastyką,  jak 
gdyby składając poległemu ostatnie pozdrowienie. SA-mani są głęboko wzru­
szeni”

44

.  Pogrzeby  miały  bardzo  duże  znaczenie  propagandowe,  ponieważ 

przed  zdobyciem  władzy  narodowi  socjaliści  nie  mieli  dostępu  do  radia  czy 
filmu.

Należy  jeszcze  wspomnieć,  iż  Goebbels  wykorzystał  po  raz  pierwszy 

w  czasie  kampanii  wyborczej  w  1932  r.  samoloty,  które  ułatwiły  Hitlerowi 
przemieszczanie  się  z  miejsca  na  miejsce. W  ten sposób  Hitler mógł przema­
wiać trzy albo cztery razy dziennie w różnych miastach. Goebbels nazywał to

40

  J. Fest, op. cii., s. 70.

41

  P. Krakowski, op. cii., s. 80.

42

  J.

 Fest, op. cit., s. 156.

43

  R. Manvell, H. Fraenkel, op. cit., s. 105-106.

44

  Ibidem, s. 125.

background image

iłeata Ociepka

1*5

lotami  propagandowymi.  Odbywały  się  one  dzięki  Narodowo-Socjalistycz- 
nemu  Korpusowi  Lotniczemu 

4S

.  Niekiedy  przed  lądowaniem  samolot  Hitlera 

dokonywał  kilku  okrążeń  nad  miejscem,  gdzie  zgromadzeni  byli  manifestanci. 

Na  nocnym  niebie  unosił  się  jasno  oświetlony  samolot,  a  w  ciemności  całymi 

godzinami  stały  cierpliwie  tłumy  ludzi,  czekające  na  człowieka,  który 
miał  zstąpić  ku  nim  z  przestworzy  i  sięgnąć  po  władzę.  Chwyty  te  słu­
żyły  budowaniu  mitu  fuhrera-nadczłowieka.  Nad  stworzeniem  tego  mitu 
Goebbels  pracował  przez  wiele  lat.  Po  zdobyciu  władzy  Hitler  miał  stać 
się przywódcą całego narodu niemieckiego. Budowaniu obrazu Hitlera — czło­
wieka i Boga w jednej postaci — służyły chwyty techniczne, stosowane w cza­
sie  licznych  wystąpień.  Samo  określenie  „fuhrer”  wprowadził  również 
Goebbels*

6

.  Kult  osoby  Hitlera  wykorzystywał  pragnienie  wiary  i  bezpie­

czeństwa,  potrzebę  podporządkowania  się.  Z  drugiej  strony,  kariera  Hitlera, 
z  odpowiednio  zmienionymi  szczegółami  z  jego  dzieciństwa  i  młodości,  mia­
ła  być  wzorem  drogi  przeciętnego  obywatela  do  roli  wyraziciela  potrzeb 
ludu, z  którego sam się wywodził. Goebbels dążył więc do tego, aby sylwetka 
Hitlera  łączyła  w  sobie  elementy  boskości  i  człowieczeństwa.  Trzeba  przy 
tym  zwrócić  uwagę,  że  pewne  kłopoty  sprawiał  wygląd  zewnętrzny  Hitlera, 
nie  odpowiadający  modelowi  aryjskiemu.  Specjaliści  potwierdzili  jednak, 
że  fuhrer  to  „natura  czysto  aryjsko-germańska”.  J.  Fest  podaje  opinię 
Alfreda  Richtera,  specjalisty  od  charakterologii  mas,  opublikowaną  za  zgo­
dą władz policyjnych i instancji partyjnych NSDAP: „Ogólny wyraz: genialna, 
twórcza,  uduchowiona  natura  wodza,  silny,  wytrwały,  przepełniony  wielką 

miłością i niewypowiedzianym bólem, natura zdolna do wszelkich wyrzeczeń”. 

Czoło,  według  ekspertyzy,  miało  być  nordyckie,  włosy  jasne,  a  „wyrazista 

małżowina  lewego  ucha”  miała  świadczyć  o  „twardości  w  walce”,  podczas 

gdy  „silnie  rozwinięta  czaszka”  świadczyła  o  „zmyśle  rodzinnym  i  miłości 

do  dzieci”

47

.  Tu  widać  także  dążenie  do  połączenia  cech  nadludzkich 

z ludzkimi.

Rozpowszchniane wzory dotyczyły nie tylko Hitlera. Propaganda Trzeciej 

Rzeszy  szeroko  popularyzowała  narodowosocjalistyczny  wzór  rodziny.  Naj­

częściej  na  plakatach  przedstawiano  mężczyznę  bohatera,  najlepiej  na  włas­
nej  ziemi,  śmiało  patrzącego  na  wschodzące  słońce,  wpartego  obu  nogami 
w  ziemię.  Obok  niego  stała  kobieta,  rosła,  dobrze  zbudowana,  dzielna 
i  wojownicza,  ale  zarazem  uczuciowa  i  radosna,  wśród  gromadki  dzieci, 

jasnowłosych  jak  rodzice.  Kobiety  przedstawiane  były  na  ogół  jako  wysokie, 

smukłe blondynki, wysportowane, wyzwolone z gorsetu i na niskich obcasach. 
Mężczyzna  najczęściej  wyobrażany  był  jako  ojciec  rodziny  lub  żołnierz,

45

 Ibidem, s. 130.

48

 J. Fest, op. cii., s. 146.

47

 A. Richter, Unser Fuhrer im Lichte der Rassenfrage md Charakterologie, cyt. za: 

J. Fest, op. cii., s. 63.

background image

tył  „nieznanego  sztunnowca”,  bohatera  o  potężnych  bicepsach,  rozrywający 
kajdany i rozwalający kilofem mury

48

.

Doskonale  funkcjonująca  propaganda  została  wykorzystana  w  czasie 

wojny.  Wojna  była  rozumiana  przez  narodowych  socjalistów  jako  starcie  się 
dwóch  technik  propagandowych.  Goebbels  z  biegiem  czasu  nauczył  się 
wykorzystywania  nie  tylko sukcesów, ale  i klęsk armii niemieckich. Podstawą 
propagandy  wojennej  było  określenie,  kto  jest  wrogiem,  a  kto  sprzymierzeń­
cem.  Pojęcie  wroga  ulegało,  w  zależności  od  sytuaqi,  konkretyzacji  lub 
uniwersalizacji.  Wrogiem  obiektywnym,  irraqonalnym  i  zmitologizowanym 
była  „międzynarodówka  bolszewicko-żydowsko-plutokratyczna”

49

.  Ciągłe 

przypominanie o tym, że wróg jest niebezpieczny, miało na celu podtrzymywa­
nie pogotowia wojennego, a także wyładowanie energii i skierowanie agresji na 
zewnątrz.  Jedna  ze  wskazówek  dla  prasy  niemieckiej,  pochodząca  z  29 
kwietnia 1943 r., mówiła: „Co więcej, Żydów należy teraz atakować politycz­
nie  w  niemieckiej  prasie.  W  każdej  sprawie  należy  stwierdzać,  że  to  Żydzi  są 
winni. Żydzi chcieli wojny! Żydzi przygotowywali wojnę przeciwko Niemcom 
na świecie! Żyd eskaluje wojnę! I ciągle od nowa: to Żyda należy winić!” 

50

.

Minister  propagandy  pilnie  śledził  wydarzenia  wojenne  i  starał  się 

wyciągnąć  z  nich  korzyści  dla  swej  taktyki  informacyjnej.  3  września  1939  r. 
w  drodze  do  Ameryki  został  storpedowany  brytyjski  statek  pasażerski  „At- 
henia”, na którego pokładzie znajdowały się głównie kobiety i dzieci. Wiado­

mość  o  tym  Goebbels  ogłosił  we  własnej  wersji:  twierdził,  że  to  Winston 

Churchill,  wówczas  Pierwszy  Lord  Admiralicji,  osobiście  rozkazał  zatopić 
„Athenię”,  aby  oskarżyć  o  to  Niemców.  Kiedy  skapitulowali  Francuzi, 
Goebbels zaproponował, aby wyciągnąć z muzeum w Paryżu salonkę, w którą 
w  1918  r.  Niemcy  musieli  podpisać  warunki  zawieszenia  broni.  Wagon 
przytoczono  do  lasu  Compiegne,  tak  że  formalna  kapitulaqa  Francji  dokonała 
się dokładnie w tym samym miejscu

51

.

Klęskę  pod  Stalingradem  Goebbels  wykorzystywał  wprowadzając  naród 

w stan grozy przez nadawanie żałobnych komunikatów. Tę tendenqę w propa­
gandzie utrzymał aż do końca wojny. Wiosną 1945 r. minister propagandy stał 
się  „prorokiem  sądu  ostatecznego”,  wzywając  Niemców  do  walki  aż  do 
śmierci, zniszczenia wszystkiego, co posiadają

52

.

Niemiecka propaganda okresu wojny odnosiła duże sukcesy przygotowu­

jąc  audycje  dla  zagranicy.  Goebbels  wypracował  dokładne  instrukcje,  jak 

niemieckie  radio  powinno  podchodzić  do  zagranicznego  słuchacza  przed 
zdobyciem  jego  kraju.  Przewidywał  kilka  etapów  —  od  prezentaq'i  dorobku 
niemieckiej kultury, w tonie przyjaznym, aż do wezwań do obalenia rządu, pod

48

  J. Fest, op. cii., s. 253, 436.

49

  Ibidem, s. 10.

50

  M. Kunczik, op. cii., s. 96.

51

  R. Manvell, H. Fraenkel, op. cii., s. 199-200.

52

  Ibidem, s. 283.

background image

1J0

Beata Ociepka

groźbą  wkroczenia  wojsk  niemieckich.  Niemieckie  audycje  dla  zagranicy 
nadawano w 1942 r. w dwudziestu siedmiu językach. Słynne były wystąpienia 
„Lorda  How-How”  przeznaczone  dla  Anglików.  Dla  obywateli  Stanów 
Zjednoczonych  przygotowywano  audycje  oparte  na  proroctwach  astrologów. 
Goebbels nazywał to propagandą okultystyczną

53

.

Propaganda  narodowych  socjalistów  pod  kierownictwem  Goebbelsa  zdo­

minowała  większość  dziedzin  życia  Trzeciej  Rzeszy.  Minister  propagandy 
często  przekraczał  swoje  kompetencje,  np.  przygotowując  i  planując  audycje 
dla  zagranicy,  co  powodowało  konflikty  z  ministrem  spraw  zagranicznych 
J.  Ribbentropem.  J.  Goebbels  odniósł  jednak  rzeczywisty  sukces,  którego 
miarą był posłuch i poparcie społeczne dla reżymu. Niemcy stały się państwem 

totalnej  mobilizaq'i  społeczeństwa.  Zakres  oddziaływania  propagandy  Trzeciej 

Rzeszy  i  jej  skuteczność  do  dzisiaj  budzą  niepokój  i  są  powodem  licznych 
badań nad tym fenomenem.

53

 Ibidem, s. 239.

background image

Spis treści

Wstęp......................................................................................................................................................... 5

Rozdział 1. Propaganda jako forma komunikowania (Bogusława Dobek-Ostrowska). . . 

7

1.1.  Pojęcie propagandy........................................................................................................................... 7
1.2.  Propaganda jako zjawisko historyczne.....................................................................................  11

1.2.1.  Etap bezpośrednich form propagandowych.........................................................................  

11

1.2.2.  Etap zróżnicowanych form propagandowych..................................................................... 13

1.3.  Przedmiot badań teorii propagandy........................................................................................... 22

1.3.1.  Nurt psychologiczny....................................................................................................... 23
1.3.2.  Nurt socjologiczny.......................................................................................................... 25
1.3.3.  Nurt politologiczny........................................................................................................  27

Rozdział 2. Klasyfikacja propagandy (Bogusława Dobek-Ostrowska)............................................ 29

2.1.  Funkcje propagandy..................................................................................................................  29
2.2.  Typologia propagandy ze względu na treść..............................................................................  30
2.3.  Klasyfikacja według stopnia zafałszowania treści.................................................................... 33
2.4.  Klasyfikacja według kierunku oddziaływania propagandy......................................................  35
2.5.  Podział ze względu na przebieg procesu propagandowego w społeczeństwie.... 

39

2.6.  Podział ze względu na zależność w czasie między przekazem a wydarzeniami,

których dotyczy.......................................................................................................................... 40

2.7.  Klasyfikacja ze względu na sposób rozpowszechniania propagandy....................................... 41

Rozdział 3. System propagandowy (Beata Ociepka)........................................................................ 46

3.1.  Propaganda a ideologia.............................................................................................................. 

47

3.2.  System propagandowy a system polityczny.............................................................................  49
3.3.  Środki masowego przekazu jako element systemu propagandowego...................................... 58

Rozdział 4 Opinia publiczna (Beata Ociepka).......................................................................................  64

4.1.  Opinia publiczna a propaganda.................................................................................................  64
4.2.  Problemy definicyjne................................................................................................................  65
4.3.  Proces opiniotwórczy................................................................................................................  69
4.4.  Spirala milczenia.......................................................................................................................  72
4.5.  Opinia publiczna i media..........................................................................................................  73
4.6.  Funkcje opinii publicznej.......................................................................................................... 76
4.7.  Czy istnieje międzynarodowa opinia publiczna.......................................................................  78
4.8.  Opinia publiczna a nastroje społeczne...................................................................................... 79
4.9.  W stronę praktyki......................................................................................................................  81

background image

5.1.  Język ogólnopolski (ogólny, literacki), czyli polszczyzna ogólna...............................................  84

5.1.1.  Odmiany języka ogólnopolskiego.....................................................................................  86
5.1.2.  Język potoczny................................................................................................................... 87

5.1.3.  Język polityki.....................................................................................................................  88
5.1.4.  Podtypy języka polityki.....................................................................................................  89

5.2.  Neutralność badawcza................................................................................................................... 90
5.3.  Perswazyjność tekstów politycznych...........................................................................................  91

5.3.1.  Jawność/niejawność intencji perswazyjnej.......................................................................  92

5.4.  Intencja prawdomówności............................................................................................................. 94
5.5.  Agresja w politycznej działalności perswazyjnej.........................................................................  95
5.6.  Selekcja informacji i językowych środków ich wyrażania........................................................... 96
5.7.  Manipulacja...................................................................................................................................  97

5.7.1.  Słowo manipulacja jako epitet propagandowy..................................................................  98

5.8.  Dobór słownictwa w celach perswazyjnych.................................................................................  99
5.9.  Słownictwo zwykłego człowieka................................................................................................  102

5.10.  Powołanie się na powszechność sądu.........................................................................................  102
5.11.  Zastosowanie superlatywu i słów prawdziwy, naprawdę............................................................. 103
5.12.  Przenośnie i porównania.............................................................................................................  103
5.13.  Presupozycje................................................................................................................................ 106
5.14.  Eufemizmy..................................................................................................................................  107
5.15.  Składniowe środki oddziaływania perswazyjnego.....................................................................  108

Wybrana literatura..............................................................................................................................  111

Aneks: Propaganda Trzeciej Rzeszy (Beata Ociepka)................................................................... 113

Rozdział 5. Język propagandy politycznej (Janina Fras)..................................................................  84

background image

Publikacje Wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego Sp. z o.o. 

są do nabycia w Księgarni Uniwersyteckiej we Wrocławiu, 
50-137 Wrocław, pl. Uniwersytecki 9/13, teł. 402-923.

Sprzedaż wysyłkową prowadzi Dział Marketingu 
Wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego Sp. z o.o.,'
50-137 Wrocław, pl. Uniwersytecki 9/13, 

tel. 402-823, tel./fax 402-735.


Document Outline