background image

 

ZWIĄZKI CZWARTEGO WYMIARU 
Nowe Modele Stosowania Światła 
Lyssa Royal i Germane 

Niedziela, 21 czerwca 1992 r. Nocny Salon  

Germane 

jest  świadomą  energią  grupową,  utrzymującą,  że  "jego"  pochodzenie  wywodzi  się  ze 

zintegrowanych  sfer,  które  nie  mają  jasno  określonej  gęstości/wymiarów.  Określenie  "germane" 
znaczy  w 

języku angielskim "znacząca trafność" albo "pochodzący z tego samego źródła". Germane 

wybrał  to  określenie,  by  jakoś  uosobić  swoją  energię.  Nie  będąc  wyłącznie  męską  bądź  żeńską 
energią,  spogląda  na  nas  jak  na  byty  rozwijające  się  w  kierunku  takim,  jakim  on  podążył.  Gdy  tylko 
rozpoczniemy proces fizycznego, emocjonalnego, mentalnego i duchowego zjednoczenia, poprowadzi 
nas to z powrotem do Źródła Wszystkiego. 

Zawartość:  
TRZECIA GĘSTOŚĆ: ROZDZIELENIE 
CZWARTA GĘSTOŚĆ: PONOWNA INTEGRACJA 
UKRYWANIE WOBEC SZCZE

ROŚCI 

MIŁOŚĆ WARUNKOWA WOBEC BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI 
KONTROLA WOBEC PRZYZWOLENIA 
WSZYSTKO ALBO NIC 

– TRANSAKCJA WIĄZANA 

OCHRANIANIE INNYCH, PRZYKŁAD 
MONOGAMIA TRZECIEJ I CZWARTEJ GĘSTOŚCI 
ZMIENIANIE SIĘ, BY WYBRAĆ PODSTAWOWE RELACJE 
PEŁNOWARTOŚCIOWOŚĆ: TWÓJ STOSUNEK DO SAMEGO SIEBIE 
REAGOWANIE WOBEC UDZIELANIA ODPOWIEDZI 
RELACJE OSOBY Z CZWARTEGO WYMIARU Z OSOBĄ Z TRZECIEGO WYMIARU 
PLANETARNE ZMIANY EMOCJONALNE 
PRACA Z OBAWAMI PRZED PAŹDZIERNIKIEM 
ZMIANY FIZYCZNE 
RADY DOTYCZĄCE HIGIENY FIZYCZNEJ 
JAK UWOLNIĆ SIĘ OD OBAW 
POZWOLENIE NA ODEJŚCIE ZE ZWIĄZKU 
STRES PRZEMIANY 
ŻYCIOWI TOWARZYSZE W CZWARTEJ GĘSTOŚCI 
ZAMIERZONE WSPÓLNOTY 
DZISIAJ: LETNIE PRZESILENIE DNIA I NOCY, I DZIEŃ OJCA 

Pozdrawiam  was  wszystkich.  Tu  Germane.  Miło  jest  być  z  wami  w  tym  dniu.  Ten  typ  channelingu, 
który  mamy  z  wami,  jest  procesem  interaktywnym  i  chcemy  waszego  udziału,  ponieważ  jesteśmy 
współtwórcami  tej  interakcji  razem  z  wami.  Kiedy  mówimy  o  relacjach,  pierwsze,  co  chcielibyśmy 
powiedzieć to, że nie mówimy tylko o relacjach miłości miedzy partnerami, ale również o relacjach z 
twoją  rodziną,  twoimi  dziećmi,  waszymi  matkami,  ojcami,  waszymi  przyjaciółmi,  waszymi 
współpracownikami.  Mówimy  o  aktualnych  procesach  interakcji  zachodzących  pomiędzy  ludźmi. 
Czasami możemy określić strukturę tego, o czym mówimy, jako relacje miłości. Robimy tak tylko dla 
wygody. To, o czym mówimy, dotyczy każdej relacji w twoim życiu. 

TRZECIA GĘSTOŚĆ: ROZDZIELENIE  

Najpierw  będziemy  mówić  o  naturze  zmiany  waszej  planety  w  tym  czasie.  Zalecamy  traktować  tę 
zmianę jako przekształcanie trzeciego wymiaru w czwarty. Trzeci wymiar reprezentuje rzeczywistość 
wibracji albo stan umysłu, który wasza planeta wyraża od kilku tysięcy lat. Podstawą przejawiania się 
rzeczywistości trzeciego wymiaru jest idea rozdzielenia, która jest ideą nie ogarniania rzeczywistości 
całościowo,  ale  postrzegania  jej  w  częściach,  postrzegania  wszystkiego  jako  oddzielonego, 
postrzegania części samego siebie jako rozdzielonych. Z powodu tej idei rozdzielenia widzisz również 
swoje  relacje  z  Bogiem  jako  rozdzielone 

–  "kogoś  tam  na  górze",  władzy  kierującej  twoim  życiem, 

kogoś, kto nie jest tobą. Proces, w którym teraz jesteś, jest naturalnym procesem ludzkiego rozwoju, 
w którym wzrastasz i rozwijasz się do następnego stadium. 

background image

 

CZWARTA GĘSTOŚĆ: PONOWNE ZJEDNOCZENIE  

Zdążasz  teraz  do  czwartej  gęstości  rzeczywistości.  Czwarta  gęstość  charakteryzuje  się  ponowną 
integracją.  Oznacza  to,  że  zaczynasz  wymazywać  granice,  niezależnie  od  tego,  czy  są  one 
symboliczne, czy  namacalne  i to,  że  te  granice  zaczynają  znikać, sprawia  że  zaczynasz postrzegać 
rzeczywistość  holistycznie,  tak  jakby  była  to  jedna  wielka  maszyna  napędzająca  samą  siebie. 
Niedługo  odkryjecie,  że  wasz  sposób  widzenia  Boga  staje  się  inny.  Zamiast  spostrzegania  Go  na 
górze, skąd rozkazuje ci, widzisz siebie jako część kreacji, równą każdej innej części, jako całkowity, 
doskonale  pracujący  system.  Zdążasz  teraz  do  sfery  zjednoczenia.  Istnieją  dwa  modele  relacji,  o 
których powiemy. Jeden to model trzeciego wymiaru, a drugi to model czwartego wymiaru. Nie 

myśl, 

że mówimy, iż jeden jest lepszy od drugiego, gdyż tak nie jest. To prosty wybór. Jednakże będziemy 
szkicować te modele, tak żebyś mógł rozpoznać, na czym opierają się twoje wybory. Jeśli zechcesz je 
zmienić, uczyni to sytuację nieco jaśniejszą. Tak więc najpierw powiemy o modelu trzeciej gęstości. 

UKRYWANIE WOBEC SZCZEROŚCI  

Skoro trzecia gęstość bazuje na rozdzieleniu, zatem podstawy relacji trzeciej gęstości będą leżały w 
rozdzieleniu.  Dlatego  jedną  z  kluczowych  idei  tu  zawartych  jest  ukrywanie.  Zdefiniujemy  to:  jeżeli 
masz  romans,  nie  mówisz  o  nim  swojemu  partnerowi.  To  jest  rażący  przykład.  Jednakże  ukrywanie 
wstrzymuje twoje prawdziwe uczucia wobec innych osób. Jeżeli coś lub ktoś cię rozgniewa, albo jeżeli 
widzisz, jak jakaś osoba rozwija się i nie chcesz powiedzieć zarówno o jednej, jak i o drugiej rzeczy, to 
właśnie  jest  ukrywanie.  To  nie  może  zaistnieć  w  czwartej  gęstości  rzeczywistości. W  rzeczywistości 
czwartej  gęstości  biegunowym  przeciwieństwem  jest  uczciwość  –  przez  100%  czasu.  W  czwartej 
gęstości  będziesz  żył  przez  najpełniejsze  wyrażanie  tego,  kim  jesteś,  a  to  oznacza,  ze  nic  cię  nie 
wstrzymuje.  Kiedy  wstrzymujesz  swoją  własną  naturę,  pomagasz  konstruować  kłamstwo,  na  którym 
opiera się związek. Taki związek jest wtedy iluzją, ponieważ nigdy naprawdę nie poznasz siebie ani 
nikogo innego. 

WARUNKOWA MIŁOŚĆ WOBEC BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI  

Druga kluczowa idea polega na tym, że trzecia gęstość podtrzymuje warunkową miłość. To oznacza, 
że  będziesz  obdarzać  swoją  miłością  kogoś  tylko  wtedy,  gdy  ten  ktoś  wyjdzie  naprzeciw  twoim 
potrzebom i oczekiwaniom. Obdarzysz ich swoją miłością, pod warunkiem, że ... (miejsce na dopisek). 
Nie  zawsze  to  dzieje  się  świadomie.  To  nie  jest  tak,  jak  gdybyś  usiadła  i  powiedziała:  "cóż,  nie 
obdarzyłam cię dzisiaj miłością, ponieważ chciałam, żebyś poprosił, żebym za ciebie wyszła, a ty tego 
nie zrobiłeś, więc ja nie zamierzam dać ci jakiejkolwiek miłości". To nie jest takie świadome. To jest 
bardzo głęboko zakorzeniony wzór zachowania, od którego się uwalniasz. Ten proces uwalniania się 
może być bolesny, gdy uczysz się idei bezwarunkowej miłości. Nie musi to być bolesne, ale może być. 
Jakość  bólu  jest  podobna  do  tego,  gdy  w  czasie  snu  masz  przygniecioną  stopę,  a  gdy  wstajesz 
odczuwasz "szpilki i igły". Te odczucia przypominają ci, że jest coś do odczuwania. W tym sensie, gdy 
uczycie się idei bezwarunkowej miłości, ludzie wolą wybierać odczuwanie bólu, by przypomnieć sobie, 
że posiadają serca. Wiemy, że to brzmi nieco dziwnie dla wielu z was, ale niektórzy ludzie potrzebują 
b

ólu, by poczuć, że żyją, by wiedzieć, że mogą czuć, by odczuć własne serca. To często zdarza się 

podczas  przechodzenia  od  warunkowej  do  bezwarunkowej  miłości.  Każdy  z  was  dostąpił  chwil 
całkowitej  bezwarunkowej  miłości.  Były  to  zauważalne  chwile,  więc  mogłeś  poznać  jej  smak.  Pole 
świadomości  na  waszej  planecie  nie  jest  jeszcze  dość  silne,  aby  wesprzeć  tę  ideę  w  najbliższej 
perspektywie czasowej. Ale ono zmienia się i rośnie z minuty na minutę. Zmienia się dużo szybciej, 
niż możecie sobie uświadomić i wy wszyscy stanowicie część zmieniającej się struktury przez lepszy 
kontakt z sobą samym i uczenie się kochania siebie. 

KONTROLA WOBEC PRZYZWOLENIA  

Trzeci  klucz  w  relacjach  trzeciej  gęstości  to  idea  kontroli.  Wielu,  wielu  ludzi  na  twojej  planecie  ma 
przeświadczenie,  że  muszą  kontrolować,  aby  poczuć,  że  ich  życie  jest  uporządkowane.  Oznacza  to 
kontrolowanie  swoich  relacji  i  ludzie  ci  zastosują  manipulację,  aby  to  zrealizować.  To  jest  technika 
trzeciej gęstości albo metodologia takich relacji. Jej biegunowym przeciwieństwem w czwartej gęstości 
jest  przyzwolenie.  Wszyscy  słyszeliście  to  słowo  i  możecie  je  sobie  wyobrazić.  Ale  kiedy  poczujesz 
emocjonalny związek z tym, co ma naprawdę ochotę pozwalać zdarzać się czemukolwiek, co wspiera 
twój wzrost bez potrzeby kontro

lowania go, będziesz uzdrawiał ważną część siebie. Gdy przechodzisz 

background image

 

od trzeciego do czwartego wymiaru, to jest tak, jakbyś miał stopę tu i stopę tam, możesz chwiać się 
tam i z powrotem. Nie osądzaj się. Nie karz się za to. To część naturalnego planu. Niektórzy z was są 
zbyt twardzi dla siebie mówiąc: "cóż, nie mogę być uduchowiony, jeśli to czuję". Często jest ważne, że 
czujesz,  więc  dlatego  możesz  otworzyć  swoje  serce,  dlatego  możesz  pamiętać,  że  je  masz,  więc 
możesz  je  trenować,  by  odczuwało  stany,  które  będziesz  przeżywał  –  zachwyt  czwartej  gęstości. 
Musisz je otwierać, aby to odczuć. 

WSZYSTKO ALBO NIC 

– TRANSAKCJA WIĄZANA  

To jest umowa całościowa. Na przykład jeżeli zachowujesz tajemnicę przed swoim przyjacielem bądź 
swoim  ukochanym  i  próbujesz  zbudować  związek  bezwarunkowej  miłości  czwartej  gęstości,  to  nie 
zafunkcjonuje.  Kiedy  wybierasz  coś  z  kategorii  trzeciej  gęstości,  dostajesz  przesyłkę  relacji  trzeciej 
gęstości.  I  to  jest  całkiem  w  porządku,  jeśli  tego  oczekujesz.  Po  prostu  niech  to  będzie  świadomy 
wybór. Wielu z was trwa w pomieszaniu, gdyż zamawiacie z katalogu trzeciej gęstości, a oczekujecie 
przesyłki czwartej gęstości. Nie możecie mieć obu. Musisz być świadoma, czego chcesz  – trzeciego 
czy  czwartego  wymiaru.  Dokonaj  świadomego  wyboru  i  bądź  też  świadoma  konsekwencji  swojego 
wyboru. Jeśli  wybierzesz ukrywanie,  wybierzesz  wszystko, co ten rodzaj doświadczenia  niesie. Jeśli 
wybierzesz  szczerość,  wybierzesz  wszystko,  co  wraz  z  nią  przychodzi.  To może  zadziałać  na  twoją 
korzyść.  Bardziej  niż  cokolwiek  innego  pozwól  by  twoje  wybory  dotyczące  związków  były  w  100  % 
świadome.  To  może  pociągnąć  za  sobą  dla  wielu  z  was  pewne  bardzo  głębokie  poszukiwania 
duchowe i możecie odkryć, że niektóre z relacji, jakie mieliście w przeszłości już wam dłużej nie służą 
i będziecie musieli coś z tym zrobić. Dla większości ludzi jest to bardzo bolesne. Albo zatrzymasz się, 
albo cofniesz, albo pójdziesz naprzód. Gdy osiągniesz pewien określony poziom świadomości, bardzo 
trudno  jest  cofnąć  się  w  ciemności.  Musisz  kontynuować  postępowanie  naprzód  i  w  tym  ruchu 
oczekuje  cię  wiele  wyzwań,  ale  także  i  wiele  radości,  wiele  wolności.  Ludzie  mogą  czuć  się  bardzo 
zagrożeni z powodu idei zaprzestania kontroli. Jednakże wielu z was doświadczyło, jak to mówicie  – 
"puszczenia  i  wpuszczen

ia  Boga".  W  takim  doświadczeniu  jest  przeogromna  wolność,  wyzwolenie. 

Nie mówimy o pozbywaniu się kontroli i pozwoleniu, by ktoś inny robił to za nas. Mówimy o świadomej 
kontroli własnych potrzeb, o tym, by ujawniła się wasza naturalna droga i o waszym współdziałaniu z 
nią.  Jest  to  droga  wolności,  droga,  którą  wszyscy  poruszacie  się  naprzód.  Wyzwania  u  większości 
pojawią się w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Dla tych z was, którzy wybierają rolę przecierających 
szlak, wyzwanie nastąpi w czasie najbliższych pięciu lat. Tak więc szybciej usiądźcie, zapnijcie pasy i 
bądźcie gotowi na niezłą dziką przejażdżkę. Ale rozpoznajcie, że jesteście jednocześnie kierowcami i 
pasażerami, i ze prowadzicie wóz w kierunku, w którym chcecie się udać. I nie musicie przemieszczać 
się  szybciej,  niż  jest  to  dla  was  wygodne.  Ale  uświadomcie  sobie  znaczenie  wyborów,  jakich 
dokonujecie odnośnie związków. 

OCHRANIANIE INNYCH, PRZYKŁAD  

Zamierzamy  opowiedzieć  wam  historyjkę  o  Johnie  i  Mary.  Mary  boi  się  wysokości.  Kiedy  Mary 
przybyła  do  tego  życia,  jej  dusza  powiedziała:  "Chcę  uleczyć  tę  obawę  przed  wysokością". 
Powiedzmy,  że dotarła  do  dorosłości i  nadal nie  uzdrowiła tej obawy. Wtedy poślubiła Johna. Teraz 
John  nieustannie  ochrania  Mary  przed  jej  lękiem.  Za  każdym  razem,  gdy  jadą  urwistą  drogą, 
nakazuje, by zamknęła oczy. Kiedy tylko spaceruje po stromej ścieżce, idzie pomiędzy nią a zboczem. 
Nigdy, przenigdy nie pozwala jej skonfrontować się z tym problemem, który przybyła tu rozwiązać. To 
wzór zdarzeń, który realizuje się wśród wielu ludzi, kiedy oni przejmują odpowiedzialność za emocje i 
uczucia  innej  osoby.  Powiedzmy,  że  masz  znajomego,  który  jest  alkoholikiem,  który  pije  o  wiele  za 
dużo.  Bardzo  go  kochasz  i  chcesz  mu  powiedzieć,  że  myślisz,  iż  on  jest  alkoholikiem.  Stajesz  tu 
twa

rzą w twarz z kilkoma problemami: nie chcesz mu stwarzać kłopotów, nie chcesz, by odczuwał ból 

–  więc  nic  nie  mówisz.  To  bardzo  powszechne.  Z  drugiej  strony  mogłabyś  pójść  prosto  do  niego  i 
powiedzieć, o czym myślisz. Jeśli odczuwasz odpowiedzialność za uczucia tej drugiej osoby, nigdy jej 
nie  powiesz,  z  czym  tu  przybyła,  by  to  zmienić,  umożliwiasz  jej  kontynuowanie  starego  wzorca 
zachowań. Jednakże jeśli wyrażasz swą naturalną jaźń i w swoim przejęciu tą osobą, któremu dajesz 
wyraz, gdyż zależy ci na niej, rzeczywiście pozwalasz jej przyjrzeć się sobie samej w lustrze – jakim ty 
jesteś  dla  niej  i  uzdrowić  właśnie  tę  chorobę,  z  którą  ona  przybyła  na  tę  planetę.  Gdybyśmy  mieli 
poradzić wam zaprzestanie robienia czegoś, to powiedzielibyśmy, przestańcie ochraniać innych przed 
ich uczuciami. Jeśli nie następuje skonfrontowanie tych emocji, zawsze utrzymujecie się w oddzieleniu 
od siebie. Zawsze będziecie się poruszali  względem siebie  w skorupkach. Wszyscy jesteście  w tym 
razem,  jak  tylko  otwierają  się  wasze  serca,  zaczynacie  odczuwać  to  powiązanie.  A  gdy  czujecie  to 
powiązanie,  pragniecie  podzielić  się  nim  z  inną  osobą.  Jeśli  powstrzymujecie  siebie  z  obawy  przed 

background image

 

zranieniem ich, nigdy nie dajecie im swojej miłości. Wkraczanie w czwartą gęstość dotyczy dawania 
miłości, nauki dawania i przyjmowania miłości, nauki stawania się pełną osobą,  nauki przekraczania 
barier  między  ludźmi.  Ukrywanie  utrzyma  bariery  nietkniętymi.  Szczerość  zbliży  wszystkich  was  do 
siebie  i  pomoże  stworzyć  świat,  nad  którym  medytowało  tak  wielu  z  was.  Więc  dokonuj  osobistych 
wyborów. Myśl o ludziach, których kochasz i na których ci zależy, i myśl o sprawach, o których im nie 
mówisz, bo nie chcesz ich zranić lub ponieważ boisz się ich gniewu, albo boisz się, że przestaną cię 
kochać. Wtedy wyobraź sobie, jak to by było powiedzieć im o tych sprawach i oglądać, jak na twoich 
oczach  rosną  z  powodu  tego,  co  im  powiedziałaś.  Ostatecznie  to  się  stanie  –  czy  wcześniej,  czy 
później.  Nastawisz  w  ich  kierunku  lustro,  którym  jesteś  i  oni  będą  w  stanie  jasno  zobaczyć  swoje 
odbicie 

–  jeśli  to  wybiorą.  Mogą  wybrać  nie  patrzenie  na  to,  to  jest  ich  sprawa.  Wszyscy  się 

nauczyliście, że jesteście lustrzanymi odbiciami dla innych osób, ale wielu z was trzyma swoje lustra 
trochę  krzywo,  nigdy  naprawdę  nie  odbijacie  światła  w  kierunku  innej  osoby,  więc  nie  mogą  one 
zobaczyć  swoich  odbić.  Kiedy  w  sposób  obiektywny  wyprostujecie  się  jako  lustra,  bez  własnego 
osądzania  i  pozwolicie  przyjacielowi  zobaczyć  jego  własne  odbicie,  będzie  miał  szansę  ruszyć 
naprzód. Taki wybór postępowania wobec siebie i innych jest przepełniony mocą stanowienia. 

MONOGAMIA TRZECIEJ I CZWARTEJ GĘSTOŚCI  

Zamierzamy porozmawiać przez chwile o idei monogamii, sprawy, która dotyka w was wielu czułych 
miejsc. Są przynajmniej dwa różne typy monogamii. Jeden typ opiera się na lęku. Taka monogamia 
przebiega następująco: być może przez całe swoje życie poszukiwałaś miłości, jakiej nie otrzymałaś 
od  swoich  rodziców  czy  kogokolwiek  innego.  Szukasz  tej  kochanej  osoby,  która  może  wypełnić  ci 
życie tak, że możesz poczuć się bezpiecznie. Powiedzmy, że zdobyłaś tę osobę i jak tylko pojawia się 
w  twoim  życiu,  przywiązujesz  się  do  niej.  Oboje  trzymacie  się  siebie  kurczowo,  ponieważ  boicie  się 
całkowitego  samostanowienia.  Cokolwiek  wydarza  się  w  takim  życiu,  istnieje  już  związek  między 
wami, ale ty i tak próbujesz forsować go od początku. Ten typ monogamii oparty na lęku przed byciem 
samotnym,  albo  na  strachu  przed  AIDS,  albo  przed  czymś  innym,  będzie  należeć  do  modelu  relacji 
trzeciej  gęstości. W  takim typie  obawy  są  podstawą  związku  i  ty  nie  zechcesz  zrobić  niczego,  co  je 
wyeliminuje, więc z pewnością nie powiesz prawdy, czy to dotyczącej twoich prawdziwych uczuć, albo 
tego, co zrobiłaś, czy czegokolwiek. Jest też monogamia z wyboru. Oznacza to, że spotykasz kogoś, z 
kim 

czujesz  naprawdę  silną  więź  i  z  powodu  tej  więzi,  z  powodu  wzajemnej  ekscytacji,  wybierasz 

bycie w typie związku, który nie ukrywa twoich lęków, ale zabiera cię na inną ścieżkę. To monogamia 
z  wyboru,  która  może  zaprowadzić  ciebie  do  związku  czwartej  gęstości,  w  który  nie  jest 
zaangażowany  lęk.  Tak  więc  kiedy  mówimy  o  byciu  we  wzajemnych  związkach,  daj  sobie  szansę 
dokonania  świadomego  wyboru.  Sprawdź  swoje  potrzeby,  na  zaspokojenie  jakich  potrzeb  jesteś 
naprawdę  otwarta  i  zorientuj  się,  czy  jest  w  tym  lęk.  Jeśli  to  jest  tym,  nad  czym  chcesz  dalej 
popracować,  nie  zwracaj  uwagi  na  związek,  zwróć  swoją  uwagę  na  lęk.  Gdy  zwracasz  uwagę  na 
swoje  wewnętrzne  lęki,  czy  to  dotyczące  kwestii  poszanowania,  doceniania  siebie,  czy  lęki  przed 
samotnością,  czy  jakieś  inne,  twój  związek  będzie  stawał  się  cudownie  odmieniony,  bardzo 
wspierający.  Kiedy  związek  odbija  to,  co  dzieje  się  wewnątrz,  bez  powodowania  wewnętrznych 
napięć, wtedy masz monogamię z wyboru. Bądź tego wszystkiego świadoma. Kontynuuj sprawdzanie 
relacji, by 

zobaczyć, czy jest w nich lęk, czy ekscytacja. Tutaj leży różnica. 

ZMIENIANIE SIĘ, BY WYBRAĆ PODSTAWOWE RELACJE  

Jeszcze  inną  relacją  w  czwartej  gęstości  jest  relacja  niemonogamiczna.  (To  nie  znaczy,  że  w  tej 
gęstości musi taką być; jest to jeszcze jeden wybór.) Oczywiście możesz być w takiej relacji w trzeciej 
gęstości, ale w trzeciej gęstości taki rodzaj relacji musi mieścić się w kategoriach relacji tej gęstości, 
więc  są  to  zazwyczaj  związki  ukrywane.  Jak  wielu  ludzi  na  planecie  miało  romanse?  Słyszeliśmy  o 
pewnej  statystyce  wskazującej,  że  przynajmniej  50  %  współmałżonków  ma  utajnione  romanse, 
połowa populacji. Jasna sprawa, że czujesz powiązanie z innymi ludźmi. Chcesz się związać z innymi, 
ale w schemacie trzeciej gęstości musi to być uczynione w tajemnicy. W schemacie czwartej gęstości 
istnieje  zdecydowanie  inny  punkt  istnienia.  Osiąga  się  go  przez  świadomy  wybór.  Po  prostu  abyś 
miała  co  do  tego  jasność,  nie  mówimy,  że  nie-monogamiczne  relacje  są  jedynymi,  które  powinny 
istnieć  w  czwartej  gęstości.  W  czwartej  gęstości  istnieją  świadome  wybory  w  relacjach  opartych  na 
szczerości,  przyzwoleniu  i  bezwarunkowej  miłości.  Ma  to  wiele  implikacji.  Będziesz  nad  nimi 
pracowała,  gdy  będziesz  pracowała  w  związkach.  Gdy  będziesz  przechodziła  od  relacji  opartych  na 
l

ęku  do  relacji  opartych  na  wyborze,  to  może  być  ciężka  jazda,  ale  gwarantujemy,  że  gdy  zrobisz 

zwrot w stronę relacji opartych na wyborze, poczujesz taką istotę samostanowienia i wolności, jakiej 
nie poczułaś, jaka jest niepodobna do niczego, co dotąd czułaś. Wielu ludzi czuje, że jest się czego 

background image

 

bać, ponieważ wyłania się nieznany rodzaj związku. Ale kiedy go już odczuwasz, nie rozumiesz, jak 
mogłaś tak być zależna od lęku. To będzie tak, jak zdjęcie ciężaru z twoich ramion. Wielu z was jest 
zaznajomionych  z 

niektórymi  informacjami  dotyczącymi  kwestii  związków  w  cywilizacjach 

pozaziemskich,  które  przekazywaliśmy  przez  channeling  do  waszej  płaszczyzny.  Lubimy  używać 
takich modeli jako przykładów, nie po to by was zabrać z Ziemi!, ale po to by wam dać sposobność 
ujrzenia siebie z punktu widzenia innej kultury. Plejadiański typ związków jest cudownym przykładem, 
jest  w  tym  momencie  fundamentalny.  Chociaż  oni  mają  monogamię,  nazywają  ją monogamią  chwili 
(trochę  się  z  wami  drażnimy).  Mają  małżeństwa  grupowe  i  grupowe  partnerstwa.  W  te  związki 
angażują się dwie, trzy, cztery lub jakakolwiek liczba osób. Nie wszystkie z nich wchodzą w seksualne 
relacje.  Czasami  jest  tak  jak  w  grupie  rodzinnej,  może  być  wybór  wspólnego  życia  jako  grupy 
partnerskiej, a niektórzy nie wch

odzą w relacje seksualne. To naprawdę nie ma znaczenia, cokolwiek 

ma  miejsce,  jest  ich  sprawą.  Różnica  pomiędzy  nimi  a  wami  głównie  dotyczy  niedostrzegania  w 
związkach żadnego zagrożenia. Oni nie widzą w związkach żadnych przejawów zagrożenia. Wielu z 
was 

na  Ziemi  postrzega  trzecią  osobę  w  związku  jako  zagrożenie,  nawet  jeśli  twój  domniemany 

przyjaciel  jest  tej  samej  płci  i  relacja  ma  charakter  nieseksualny.  U  Plejadian  to  nie  występuje.  Oni 
czują  pełne  zaangażowanie  ze  wszystkimi  pozostałymi,  tak  więc  nie  ma  w  tym  zewnętrznych 
zagrożeń.  Oni  wszyscy  są  częścią  jednego  holistycznego  związku.  Jest  to  przykład  doświadczania 
relacji  przez  członków  najbliższej  wam  genetycznie  pozaziemskiej  rodziny.  Sasha,  która  opisała 
związki  Plejadian  w  jej  czasie,  reprezentuje  sobą  tysiącletnią  różnicę  w  ewolucji  względem  ludzi. 
Plejadianie mieli podobne do waszych okresy w swojej historii. Rozwijali się od etapu pomieszania w 
swoich związkach do etapu samostanowienia i wy robicie to samo. 

PEŁNOWARTOŚCIOWOŚĆ: TWÓJ STOSUNEK DO SAMEGO SIEBIE  

Najważniejszą sprawą jest wiedzieć, czego się chce. Mówimy tu o posiadaniu jasności: wiedz, czego 
chcesz,  wiedz,  co  cię  upoważnia.  Wtedy  odczuj,  że  zasługujesz,  by  to  stworzyć.  Kluczem  jest  tutaj 
idea  pełnowartościowości.  To  jest  jakość  serca.  I  to  dlatego  w  tym  okresie  czasu  przechodzenia  z 
trzeciej  do  czwartej  gęstości  (trzecia  gęstość  opiera  się  na  czakrze  splotu  słonecznego;  czwarta 
gęstość  opiera  się  na  czakrze  serca)  serce  doświadcza  wszystkich  tych  uczuć,  których  dawniej  nie 
odczuwało.  Pełnowartościowość  naprawdę  dochodzi  do  głosu.  Wielu  z  was  czuje  te  kwestie 
pełnowartościowości.  Wielu  ich  nie  czuje;  nawet  nie  wiecie,  że  są  takie.  Na  waszej  planecie  od 
urodzenia jesteście zależni od przedkładania nad siebie innych ludzi, od poświęceń, od męczeństwa, 
od wierzenia, że jest dla was w porządku odczuwać cierpienie tak długo, jak długo ktoś inny czuje się 
z  tego  powodu  lepiej.  To  wpędziło  was  w  kłopoty  i  nadal  będzie  was  wpędzać,  aż  będziecie  mogli 
zobaczyć  siebie  jako  równych  wszystkim  innym.  Wszystkim,  co  naprawdę  kiedykolwiek  możesz 
posiąść, jesteś ty sama. Twój związek to związek z samą sobą, z sobą nigdy nie uzyskasz rozwodu. 
Ta relacja nie skończy się nigdy, nawet z powodu śmierci. To jedyna relacja ustawiczna, jedyna, jaka 
się liczy naprawdę. Jeśli nie możesz być w relacji ze sobą, nie możesz być w relacji z kimś innym  – i 
nie  możesz  także  uzyskać  relacji  z  Bogiem.  Będziesz  nadal  trzymała  się  z  dala  od  Boga;  będziesz 
służalcza. Jak wiemy wszyscy, ten czas się kończy. Relacja miłości do samego siebie oznacza pełnię 
praw.  To  najważniejsza  sprawa,  więc  uważaj,  kiedy  dokonujesz  aktu  poświęcenia;  kiedy  to  robisz, 
spytaj  siebie 

–  dlaczego  i  bądź  bardzo  szczera  z  sobą  samą.  Jeśli  dowiesz  się,  że  się  poświęcasz, 

ponieważ  nie  chcesz  stracić  czyjejś  miłości,  zadowól  się  tą  odpowiedzią.  Nie  musisz  tego  osądzać 
myśląc, że jesteś nieuduchowiona. Poczuj to; wiedz, że to jest tym, co jest wewnątrz ciebie i dopóki 
temu  nie  pozwolisz  odejść,  nigdy  nie  poczujesz  prawdziwej  energii  serca,  prawdziwej  miłości,  która 
tam  jest.  Niech  tak  będzie  dobrze.  Nie  osądzaj  tego  i  czuj  się  dobrze  na  drodze  prowadzącej  do 
uzdrowienia. Związek z samym sobą jest fundamentalny. Z całą pewnością gwarantujemy ci, że kiedy 
twój związek z samą sobą jest oparty na zaufaniu do siebie, na miłości do siebie i na poszanowaniu 
samej siebie, wtedy wszystkie relacje w twoim życiu będą oparte na tych wartościach. Inaczej być nie 
może. Wy wszyscy jesteście pionierami, ponieważ dokonaliście wyboru, by poprowadzić świadomość 
zbiorową  przez  przejście  ze  splotu  słonecznego  do  serca,  z  trzeciej  w  czwartą  gęstość.  Rola 
pionierów w waszej Ameryce była jedną z najtrudniejszych, nie dlatego, że musiała taką być, ale była 
taką czasami. Jeśli czujesz, że cierpisz, nie przypuszczaj, że robisz coś źle. Poczuj cierpienie w głębi 
swojej istoty i pozwól mu odejść. Jeśli odmawiasz odczuwania cierpienia, ono nie odejdzie. Czy jest w 
tym coś dziwnego, że największymi zabójcami są choroby serca? O czym to świadczy – czego to jest 
odbiciem? Bez tej energii serca wa

sze ciała nie mogą przeżyć przejścia w czwartą gęstość. Również 

nie  dziwi  fakt,  że  innym  zabójcą  jest  AIDS,  czyż  nie  zjadacie  siebie  od  wewnątrz?  Wasz  system 
odpornościowy  jest  wykończony,  dlatego  że  ta  energia,  siła  życiowa,  energia  serca  nie  kursuje 
wasz

ymi  żyłami.  To  są  wybory  podjęte  przez  ludzi  samodzielnie  i  w  świadomości  zbiorowej.  Takie 

relacje nie będą kontynuowane, kiedy nauczycie się kochać samych siebie. Będą sprawą przeszłości. 

background image

 

Czy są komentarze lub pytania? 

Możesz dać nam przykład rozmowy czwartego wymiaru? [Śmiech] 

Czwarta  gęstość  nie  jest  linearna,  więc  gdy  mówisz,  wyrażasz  szczególny  rytm  i  wzór  mówienia 
oddający treść komunikatu. Powiedzmy, że odbywacie naprawdę pełną znaczenia rozmowę i każde z 
was  dzieli  głębokie  odczucia  z  drugą  osobą.  Powiedzmy,  że  pierwsza  osoba  mówi:  "To  tylko 
paproszki". Druga osoba słyszy tę wypowiedź w taki sposób, w jaki potrzebuje to usłyszeć. Pierwsza 
osoba  miała  na  myśli  słowa  oznaczające  drobnostki.  Osoba  słuchająca  zinterpretowała  to  jako:  "To 
tylko pogróżki". Tak więc odpowiedziała w oparciu o swoją interpretację i (dzięki temu) synchronizacja 
rozmowy  jest  ogromna.  Pomimo  faktu,  że  osoba  "błędnie  zrozumiała",  co  do  niej  powiedziano, 
wymiana jest doskonała. To jest rozmowa czwartej gęstości. Obie strony otrzymują z niej coś, co jest 
prezentem. Nie liczy się na taki prezent? Właśnie. Gdybyś myślała, że A plus B równa się C, tak jak to 
robisz  w  trzeciej  gęstości,  nigdy  nie  dostrzegłabyś  prezentu.  Jednakże,  jeśli  wychodzisz  poza  to 
linearne myślenie i doświadczasz odmiennego typu porozumienia, i z powodu twojej podekscytowanej 
odpowiedzi, stwarzasz rozmowę albo komunikację poza czasem. Zatem to wydarza się cały czas  w 
związkach czwartej gęstości z przyjaciółmi czy ukochanymi. W czwartej gęstości wzajemna wymiana, 
kt

óra  została  dopiero  co  opisana,  dzieje  się  natychmiast  bez  oczekiwania.  Tak więc  w  każdej  chwili 

jest  zachowane  pełne  znaczenie  na  każdym  poziomie.  Podamy  wam  wersję  tej  rozmowy  w  trzeciej 
gęstości, dobrze? Powiedzmy, że to ty mówisz: "To tylko paproszki", a my odpowiadamy: "Pogróżki? 
Nie,  skądże!  Nikomu  nie  grożę!"  [W  oryginale,  w  przykładach  rozmów  czwartej  i  trzeciej  gęstości, 
użyto  gry  słów  angielskich:  "arrival"  i  "a  rival",  oznaczających  kolejno:  "przybycie"  i  "rywal", 
wykorzystując  ich  podobne  brzmienie.  W  tłumaczeniu  użyto  innych  słów  –  przyp.  tłum.]  To  wersja 
trzeciej  gęstości.  Dostrzegacie  różnicę?  Nieporozumienie  wyzwoliło  lęk,  gniew  został  wyrażony  w 
sposób  widoczny  na  zewnątrz.  Tak  więc  wasze  przejście  z  trzeciej  do  czwartej  gęstości  dotyczy 
uwo

lnienia lęku, uwolnienia gniewu i zakorzenienia się w synchroniczności, w energii serca. Dotyczy 

to komunikowania się na wielu różnych poziomach, z których wysyłasz i na których odbierasz. 

REAGOWANIE WOBEC UDZIELANIA ODPOWIEDZI  

Oto  mała  praca  domowa  przeznaczona  dla  ciebie.  W  ciągu  następnego  tygodnia  zwróć  uwagę  na 
swoje zwykłe komunikowanie się z ludźmi. Kiedy sam poczujesz, że odstępujesz od komunikacji typu 
czwartej gęstości, dostrzeż różnicę w jakości, jaka istnieje między nią a relacjami w trzeciej gęstości. 
Trzecia  gęstość  dotyczy  reakcji:  "Nikomu  nie  grożę!"  Czwarta  gęstość  dotyczy  reagowania:  "Ach, 
pogróżki". Reakcja jest zazwyczaj oparta na lęku bądź gniewie. Udzielanie odpowiedzi jest oparte na 
refleksji  (zastanowieniu  i  zrozumieniu).  Dostrzeżesz  dużo  więcej  zmian  we  wzajemnym 
komunikowaniu się. Nie bądź więc zaskoczony. W pewien sposób masz umieszczone jakby klapki na 
oczach,  które  ograniczają  twoje  widzenie.  Nie  jest  to  najważniejsze,  ale  to  wybrałeś  w  tej 
rzeczywistości. Patrząc z lotu ptaka, to co zdarza się wam wszystkim, jest cudowne, zdumiewające i 
niewiarygodnie piękne. Miej wiarę i wiedz, że to (zdarzenie), iż ruszacie naprzód w waszych żywotach, 
wywoła  skutki  niepodobne  do  czegokolwiek,  czego  wasza  planeta  doświadczyła  w  przeszłości. 
Wszy

scy  słyszeliście  o  światełku  na  końcu  tunelu;  ale  jeszcze  go  nie  widzieliście.  Jeśli  nie  możecie 

dostrzec  światła,  to  przynajmniej  odczujcie  ciepło.  To  ciepło,  to  gorąco  będzie  was  prowadzić. 
Odczujcie ciepło w sercu, w klatce piersiowej. Niech ono was wiedzie. Wiedz, że nie zbaczasz z drogi 
i że najtrudniejsze i pełne wyzwań relacje w jakich jesteś, które cię irytują, są wszystkie częścią cudu, 
który  się  dzieje.  Nie  możemy  was  o  tym  przekonać,  nie  możemy  dać  wam  dowodu.  Ale  wy  (sami) 
będziecie  musieli  odczuć  to  ciepło  i  pokierować  sobą,  i  wiedzieć,  że  dzieje  się  tak  za  sprawą 
dostrzegania cudów, które zdarzają się wam w życiu. 

Czy możesz powiedzieć o trzecim rodzaju interakcji przeciwstawiającej sobie trzecią i czwartą 
gęstość? 

Ach, chodzi ci o to, aby odno

siła się ona do tej osoby? Tak. 

RELACJE OSOBY Z CZWARTEGO WYMIARU Z OSOBĄ Z TRZECIEGO WYMIARU  

Och! Wspaniałe fajerwerki. Ilekroć jesteś z kimś w związku, jest to związek tworzony wspólnie. To nie 
jest tak, że ktoś jest w trzecim a ktoś w czwartym wymiarze i nieustannie się zderzacie. Zamiast tego 
interakcja  zachodząca  między  wami  jest  częścią  tańca.  Kiedy  jedna  osoba  jest  bardziej 

background image

 

zainteresowana  albo  wyraża  się  w  czwartej  gęstości,  a  druga  osoba  wyraża  się  w  trzeciej, 
komunikacja  jest  wyzwaniem.  Jak  już  to  właśnie  zademonstrowaliśmy,  osoba  z  trzeciego  wymiaru 
może całkowicie nie zrozumieć przekazu pochodzącego od osoby z czwartego wymiaru i zareagować 
zamiast udzielić odpowiedzi. Za każdym razem, gdy reagujesz, możesz równie dobrze postępować po 
omacku,  pon

ieważ  i  tak  zobaczysz  tylko  grę  własnych  ograniczeń.  Ludziom  jest  bardzo  trudno 

utrzymywać relacje, gdy jedno działa wedle filozofii trzeciej, a drugie wedle filozofii czwartej gęstości. 
To  nie  jest  niemożliwe,  ale  bardzo  trudne,  szczególnie  jeśli  idzie  o  kwestie  szczerości  i  zatajania. 
Osoba  czwartego  wymiaru  będzie  całkowicie  szczera;  i  za  każdym  razem,  gdy  taką  jest,  osoba  z 
trzeciego wymiaru będzie się czuć zraniona. Osoba z trzeciego wymiaru będzie tajemnicza, ale osobie 
z czwartej gęstości nie będzie na tym zależało w żaden sposób, czy ta druga osoba coś ukrywa, czy 
nie, dlatego że sama jest przyzwalająca – ale (zwróci swoją uwagę na to), że tamta osoba poczuje się 
winną, że tak robi. Możliwości rozwoju tej sytuacji są dosłownie nieograniczone. Jeśli ktoś z was jest 
zorientowany bardziej na czwartą gęstość i myśli, że jego partner jest zorientowany bardziej na trzecią 
gęstość,  to  będzie  to  codziennym  wątkiem  pomiędzy  wami  w  waszym  byciu  razem.  Ten  codzienny 
wątek wiąże wasz związek. To oznacza, że w jakiś sposób musisz być choć "małym palcem u nogi" w 
trzeciej gęstości, a ta druga osoba misi być przynajmniej "małym palcem u nogi" w czwartej gęstości. 
To most. Punktem krytycznym waszego związku będzie przedmiot świadomego wyboru. To wzmocni 
lub  zerwie  zwi

ązek.  Osoba  z  czwartej  gęstości  będzie  planować  wybory,  których  chce  dla  siebie. 

Osoba  z  trzeciej  gęstości  może  planować  swoje,  albo  ich  nie  planować,  ponieważ  jest  bojaźliwa. 
Wybory będą bardzo różne. Byłoby bardzo trudno utrzymać wspólnie taki związek. Chcielibyśmy teraz 
powiedzieć  inną  rzecz.  Użyliśmy  idei  monogamii  jako  przykładu,  ale  reprezentuje  ona  także  inne 
sprawy. Powiedzmy, że osoba z trzeciej gęstości mówi (to nie jest takie wyraźne, ale używamy tego 
jako modelu): "Świadomie wybieram monogamię.  Dlatego ty, mój partner, nie możesz sypiać z kimś 
innym". To jest wyrażenie trzeciej gęstości. Ale – chwileczkę! – możesz podejmować decyzje tylko za 
siebie.  Nie  możesz  dokonywać  wyborów  za  inną  osobę.  Nie  możesz  pozwolić,  by  twoje  spełnienie 
było  oparte  na  działaniach  innej  osoby.  W  innym  przypadku  będziesz  wciąż  rozczarowana. 
Oświadczeniem  czwartej  gęstości  byłoby:  "Wybieram  monogamię  dla  siebie.  To  oznacza,  że  nie 
wejdę  w  relacje  z  nikim  innym,  tylko  z  tobą.  Nie  mogę  zmuszać  cię  do  takiego  wyboru,  ale  to  jest 
wybór,  jakiego  dokonuję  dla  siebie".  To  dotyka  wielu  czułych  miejsc  u  ludzi,  ponieważ 
rozpowszechniona  definicja  monogamii  jest  oparta  na  orzeczeniu,  co  robi  inna  osoba.  Jak  możesz 
kiedykolwiek  poczuć  się  zrealizowaną,  jeśli  twoje  spełnienie  zależy  od  innej  osoby?  Nigdy.  Kiedy 
jesteś naprawdę zintegrowana, kochająca siebie, zdecydowana w swoich wyborach, możesz poczynić 
stwierdzenie:  "Wybieram  bycie  monogamistką  z  tobą.  Nie  czuję  potrzeby,  by  wyrażać  siebie  z  inną 
osobą" i nie czuć się zagrożoną przez działania innych ludzi, ponieważ jesteś bardzo pewna swoich 
decyzji. Jeżeli nadal  zależysz od innych osób  w realizowaniu swoich  wyborów,  nigdy  nie  osiągniesz 
pełni  –  jest  to  fundamentalne  stwierdzenie.  W  pewnym  sensie  jesteś  wytworem  tego,  czego  byłaś 
uczona i czego byli uczeni twoi rodzice, i czego byli uczeni ich rodzice. Nie wszystkie planety przez to 
przechodzą.  To  jest  po  prostu  to,  co  było  przekazywane  –  poleganie  na  innej  osobie  odnośnie 
własnego  spełnienia.  Jest  to  złudzeniem,  ponieważ  nigdy  naprawdę  nie  możesz  się  zrealizować 
będąc  uzależnioną  od  poczynań  innych.  Chwalimy  was  wszystkich,  ponieważ  dokonaliście  kilku 
bardzo trudnych wyborów jako jednostki i jako zbiorowa świadomość. Te wybory w końcu doprowadzą 
do  zebrania  nagród,  których  pragniecie. 

To  może  zabrać  trochę  czasu,  ale  wspaniale  postępujecie 

naprzód. Chwalimy was i podziwiamy. 

PLANETARNE ZMIANY EMOCJONALNE  

Teraz chcemy wam powiedzieć, o co chodzi w tym czasie na waszej planecie. Medium (ang. channel 
=  kanał;  tutaj:  Lyssa)  właśnie  wróciła  z  Japonii,  gdzie  mówiła  do  wielu  ludzi.  Będziecie  zdumieni 
faktem,  że  na  całym  świecie  ludzie  mówią  nam  te  same  rzeczy:  "Nie  wiem,  co  to  takiego,  ale  z 
jakiegoś  powodu  jestem  dużo  bardziej  uczuciowy  niż  bywałem  kiedyś.  Wszystko  związane  z 
uczuciowością  przybliża  się.  Nie  wiem,  skąd  to  przychodzi.  Odczuwam  ból  i  miłość,  wszystkie  te 
emocje,  których  nie  znałem  nigdy  dotąd.  Czy  zwariowałem?"  Oczywiście  odpowiadamy:  "Nie,  nie 
zwariowałeś.  Odczuwasz  symptomy  czwartej  gęstości".  Właśnie  teraz  w  czerwcu  tego  roku  i  od 
października  zeszłego  roku  (z  przyśpieszeniem  od  lutego)  manifestuje  się  energia  przemiany. 
Niektórzy  ludzie  nazywają  to  czasem  przesunięcia,  niektórzy  nazywają  to  portalem  –  wejściem.  Ma 
miejsce  przesunięcie,  zmiana,  przyśpieszenie.  Dla  tych  z  was,  którzy  interesowali  się  metafizyką 
przez  ostatnich  parę  lat,  jest  to  najbardziej  znacząca  przemiana  czy  przejście,  czy  też  wejście  od 
czasu  Konwergencji  Harmonicznej  w  1987  r.  Jest  to  wejście  umożliwiające  przybycie  na  waszą 
planetę  większej  niż  dotychczas  energii.  Napływ  tej  energii  na  waszą  planetę  powoduje  wasze 
przyśpieszenie. Według naszych obliczeń to się rozpocznie późnym lipcem, szczyt będzie w sierpniu i 

background image

 

odczujecie  jeszcze  jeden  szczyt  w  październiku.  Powinniście  wybrać  otwieranie  się  na  tę  nową 
e

nergię i podążanie za jej prądem; doświadczycie wielu emocji obu rodzajów: bolesnych i radosnych. 

Doświadczysz starych spraw wypływających po wielu latach, pochodzących z okresów, gdy myślałeś, 
że  sobie  z  nimi  poradziłeś.  Doświadczysz  wspomnień  z  dzieciństwa,  o  których  nie  myślałeś  od  lat. 
Przypomnij sobie analogię  ze ścierpniętą stopą:  zaczynasz się budzić w sposób dokuczliwy  i gdy to 
się dzieje, przypominasz sobie, co się znajduje w twoim wnętrzu. Odsłaniasz to, czym już nie chcesz 
się zajmować i przygotowujesz się, by to puścić. 

PRACA Z OBAWAMI PRZED PAŹDZIERNIKIEM  

Po  październiku  będzie  należało  wykonać  dużo  trudniejszą  i  bardziej  intensywną  pracę  dotyczącą 
stłumionych uczuć. Czas od teraz do października jest najbardziej odpowiedni do poradzenia sobie ze 
swoim stłumionym bólem i pragnieniem bycia kochanym w sposób bezwarunkowy. Przede wszystkim 
jest  to  doskonała  pora  do  ujawnienia  waszych  najgłębszych,  najczarniejszych  obaw.  Jeśli 
zdecydujecie  się  to  zrobić  pomiędzy  dniem  dzisiejszym  a  październikiem,  wszechświat  będzie  was 
wszystkich bardzo wspierał. Faktycznie to rzuci wprost przed waszą twarz sprawy, tak byście przeszli 
przez nie najszybciej, jak to tylko możliwe. To jest tak, jak w sytuacji chodzenia po dworcu lotniczym i 
noszenia własnego bagażu, jest łatwiej z nim chodzić, niż biegać. Kiedy przyśpieszacie swoje wibracje 
(częstotliwość), poruszacie się szybciej; im więcej niesiecie bagażu, tym większej energii potrzeba, by 
przemieszczać was z punktu A do B. Jeśli nie niesiecie bagażu (albo jest on mały), będziecie w stanie 
przyspieszać (swój rozwój) bardzo łatwo, z niewielkim bólem. To zależy od was. Świadomie dążcie do 
zestawienia waszych lęków i bólu z przekształceniami, jakich chcecie w sobie dokonać. Nie wstydźcie 
się ani też nie obwiniajcie innych za swój stan. Wtedy w waszym życiu wydarzą się cuda. Przejdziecie 
przez  nie  szybko,  intensywnie,  ale  w  tym  samym  czasie  poczujecie  się  lżejszymi  (bardziej 
świetlistymi), tak, jak nigdy dotąd się nie czuliście. Skorzystaj teraz z energii przybywającej na planetę, 
ponieważ po październiku będziesz "biegał po lotnisku". A jeśli nadal masz swoje torby, twoja energia 
będzie wyciekać i będzie ci dużo trudniej złapać oddech. Znamy was wszystkich i każdego z osobna, 
bez  względu  na  historię  waszego  życia  jesteście  w  stanie  stawać  się  istotami  kochającymi 
bezwarunkowo,  tak  jak  to  sobie  zastrzegacie  przy  konfrontowaniu  waszych  obaw  i  bólu.  Są  wam 
dostępne wszystkie narzędzia. Nie rozpaczajcie, nie martwcie się, że nie jesteście dość silni. Nic, co 
do was przychodzi, 

nie przychodziłoby, gdybyście nie byli dość silni, by sobie z tym teraz poradzić. 

ZMIANY FIZYCZNE  

Damy  wam  kilka  przykładów  zmian,  jakie  zajdą  w  waszych  fizycznych  ciałach.  Cokolwiek  jest 
stłumione czy też nie rozwiązane i puszczone, produkuje objawy choroby przeziębienia czy jakiś inny 
rodzaj  napięć  w  ciele.  W  nadchodzących  miesiącach  przyśpieszonych  wibracji  wybierając 
wstrzymywanie  tego  wszystkiego  wewnątrz  siebie  i  nie  puszczając  tego,  wywołasz  pogorszenie 
objawów.  Ale  i  na  odwrót,  jeśli  jesteś  w  procesie  uzdrawiania  i  pozbywania  się  tego  wszystkiego, 
objawy występujące u ciebie mogą ulec nasileniu, ponieważ to jest proces oczyszczania. Tak, jak w 
idei homeopatii, w tym sensie, że wprowadzasz do swego pola wibracji coś i możesz odczuć objawy 
jako  toksyn

y,  które  się  uwalniają  –  są  odrzucane.  Więc  podobnie  w  następnych  miesiącach  do 

października twoje fizyczne ciało może się mieć trochę kiepsko. Po pierwsze zapytaj siebie, czy to z 
powodu  zaprzeczania,  czy  z  powodu  oczyszczania  i  odrzucania  zanieczyszczeń,  i  już  wiesz,  gdzie 
jesteś. Inny przykład to zmiany dotyczące trawienia. Wielu z was już to zauważa: mają miejsce zmiany 
trawienne,  stąd  rzeczy,  które  zwykle  jadałeś  już  nie  jesteś  w  stanie  jeść.  Pokarm,  o  którym  nie 
myślałeś,  że  mógłbyś  go  spożywać,  teraz  jesz.  Budowa  twego  ciała  fizycznego  także  będzie  się 
zmieniać.  Zmiany  mają  miejsce  na  głębokim  poziomie  komórkowym,  gdy  zachodzą,  twoje  fizyczne 
ciało  dostosowuje  się  do  nich.  Ci  z  was,  którzy  mieli  kłopoty  z  kręgami,  będą  zauważać  zmiany 
strukturalne  w  b

udowie  swojego  ciała,  jak  gdyby  stawali  się  dosłownie  nowymi  osobami.  W  trakcie 

usuwania  zanieczyszczeń  (bolących  spraw,  napięć)  zaczniesz  stawać  się  bardziej  zrównoważony  i 
skoncentrowany,  nie  będziesz  już  musiał  stwarzać  negatywnych  objawów,  by  przekazać  sobie 
wiadomość. Niektórzy z was mogą doświadczyć do października tego, co nazwalibyście gderliwością, 
albo gorączką (chwiejnością) emocjonalną. Oczywiście sugerujemy, byś skorzystał,  w  zależności od 
twojego systemu przekonań, z pomocy doktora, pielęgniarki czy chińskiej medycyny  – z pomocy, by 
upewnić  się,  że  nie  potrzebujesz  leczenia.  Ale  wiedz,  że  jeśli  wydarza  się  to  stale,  jest  objawem 
przyśpieszania  twego  ciała  do  zwiększonych  wibracji  i  w  tym  celu  wytrząsa  z  ciebie  toksyny  wraz  z 
potem.  Możesz  uznać  za  pomocne  wzięcie  udziału  w  ceremoniach  oczyszczania,  albo  skorzystać  z 
sauny, czy czymś w tym rodzaju. Będą one bardzo użyteczne w tym czasie, by pomóc ci pozbyć się 
wielu toksyn, zalegających na poziomie komórkowym. 

background image

 

RADY DOTYCZĄCE HIGIENY FIZYCZNEJ  

Pomiędzy  dniem  dzisiejszym  a  październikiem  sugerowalibyśmy  wam,  byście  byli  bardziej,  niż 
kiedykolwiek dotąd, świadomi swoich fizycznych ciał. Traktujcie siebie dobrze. Jeśli to oznacza branie 
masażu, róbcie to. Jeśli to oznacza zabiegi kręgarskie, róbcie to. Jeśli to oznacza przykładanie uwagi 
do waszej diety, róbcie to. Cokolwiek zrobisz, traktuj dobrze swoje ciało. Ryzykując, że zabrzmi to jak 
reklama,  (sugerujemy  byście)  dużo  ćwiczyli,  pili  dużo  wody  i  dużo  spali.  Nawet  jeśli  brzmi  to  jak 
komunał, jest teraz ważne, szczególnie woda (wybieraj czystą czy też destylowaną wodę). Taka woda 
będzie  wyprowadzała  z  twojego  ciała  na  zewnątrz  toksyny,  przygotowując  cię  do  struktury  czwartej 
gęstości. I aż do czasu, gdy struktura ciała trzeciej gęstości nie zostanie oczyszczona, może być nieco 
trudno przemieścić się. Tak więc picie wody ci pomoże. 

Czy mógłbyś podać wyraźny przykład zakończonego sukcesem zmierzenia się z lękami i uwalniania 
się od nich? 

JAK UWOLNIĆ SIĘ OD LĘKÓW?  

Ach,  dobre  pytanie.  Często  mówiliśmy,  że  rzecz,  której  najbardziej  pragniesz,  jest  często  tą,  której 
najbardziej  się  boisz.  Powiedzmy,  że  największym  lękiem,  jaki  masz,  jest  porzucenie  cię  przez 
twojego mężczyznę. Może on nawet odnosić się do twojego związku z ojcem albo do innych żywotów. 
Pierwszą rzeczą do zrobienia jest rozpoznanie lęku, dowiedzenie się czego dotyczy. Zapisz to dużymi 
literami,  przymocuj  na  swoim  lustrze  tak,  aby  go  nie  zagrzebać  w  niepamięci,  co  często  występuje, 
gdy  ego  próbuje  ochronić  cię  przed  bólem.  Następnie,  gdy  to  zrobisz,  przypatrz  się  wszystkim 
sposobom stosowanym w  twoim życiu, którymi próbujesz chronić się przed tym lękiem. Powiedzmy, 
że pilnujesz swojego męża, dokądkolwiek się udaje. Powiedzmy, że boisz się, że będzie w pokoju z 
inną kobietą, więc dla wygody nie chadzasz nigdzie, gdzie można spotkać kobietę bez pary. (Trochę 
tu  dramatyzujemy.)  Stawaj  się  świadomą  gier,  które  odgrywasz,  a  które  powstrzymują  cię  przed 
stanięciem twarzą w twarz z lękiem i budują fałszywe poczucie bezpieczeństwa wokół ciebie. Zacznij 
rozpoznawać  wybiegi,  wtedy  możesz  do  nich  dotrzeć.  Możesz  zacząć  odczuwać  ich  terror,  który 
sprawia,  że  zachowujesz  się  w  sposób  kontrolujący  twojego  męża.  Już  na  tym  poziomie  zajdą 
przesunięcia  i  zmiany.  I  te  zmiany  prawdopodobnie  przyniosą  więcej  takich  sytuacji,  które  staną  się 
wyzwaniem dla twojego lęku. Powiedzmy, że wynajęłaś prywatnego detektywa "siedzącego na ogonie 
twojego męża". Gdy zaczynasz przetwarzać te lęki, zaczynasz uwalniać energię, którą tłumiłaś, więc 
przyciągając do siebie obawy stwarzasz okazję, aby się im przyjrzeć i przetworzyć je. Powiedzmy, że 
pewnego  dnia  detektyw  stracił  z  oczu  twego  męża,  więc  nie  zanotował,  gdzie  on  był  tego  dnia.  To 
może  cię  wystraszyć,  ponieważ  to  może  być  ten  dzień,  w  którym  on  mógłby  cię  oszukać.  Takie 
sytuacje będą się pojawiały doprowadzając cię do wzmożonego odczuwania lęków  – nie dlatego, że 
coś  idzie  źle,  ale  dlatego,  że  teraz  zaczyna  się  dobrze  dziać.  Otwierasz  się  na  ból,  przyciągasz  do 
siebie  obawy,  by  się  im  przyjrzeć,  stanąć  z  nimi  twarzą  w  twarz  i  wtedy  przez  nie  przechodzisz.  Za 
każdym razem, gdy kreujesz sytuację w swoim życiu, taką jak ta z prywatnym detektywem, tracącym z 
oczu  twojego  męża,  przyznaj  się  do  (odczuwania)  lęku,  weź  za  niego  odpowiedzialność  i  przyjmij 
odpowiedzialność  za  własne  reakcje  –  nie  tylko  na  poziomie  intelektualnym,  ale  i  na  emocjonalnym 
(może  nawet  trudniejszym  dla  niektórych  ludzi).  Przyznaj  się  do  tego  doświadczenia  i  każdorazowo 
odczuwając je jak najpełniej, poznasz, że tak naprawdę nie chcesz dłużej żyć z tymi lękami. Zobacz 
lęk jako współlokatorkę wewnątrz ciebie, która wszędzie zostawia brudną bieliznę. Znosiłaś to przez 
długi  czas,  ale  teraz  zaczynasz  rozumieć:  "Chwileczkę,  to  jest  MOJE mieszkanie  (moja  przestrzeń). 
Nie  chcę  go  dłużej  z  tym  dzielić! To  zbyt  wstrętne".  Kiedy  już  pragniesz  wyzbyć  się  lęków,  gdyż  są 
zbyt  przykre,  pełne  bólu,  by  je  nadal  znosić,  to  w  50  %  przez  nie  przeszłaś.  Nie  mówimy  tu  o 
pragnieniu  intelektualnym,  jak:  'Tak,  chcę  przez  to  przejść,  ale  nie  jestem  skłonna  otworzyć  moje 
serce,  by  to 

zrobić".  To  jest  pragnienie,  uczucie,  tęsknota  za  życiem  bez  lęku,  za  życiem  bez  tej 

współlokatorki.  Kiedy  możesz  to  uczynić,  zmienia  się  twoja  cała  biochemia.  Zmieniają  się  twoje 
wzorce  przekonań  i  z  czasem,  gdy  te  dwie  rzeczy  zaczynają  się  zmieniać,  przyciągasz  do  siebie 
odmienne  okoliczności.  Możesz  przyciągać  do  siebie  wyzwania  i  one  mogą  być  trudne.  Ale  są  to 
sprawy,  które  nie  będą  dłużej  maskowały  twoich  lęków,  ale  spowodują,  że  spojrzysz  im  prosto  w 
twarz. Po osiągnięciu tego punktu, że już dłużej nie chcecie żyć w lęku, że jesteście już tak zmęczeni 
– znużeni borykaniem się z nim, że jesteście skłonni pozwolić mu odejść, każdy z was przejdzie przez 
to we własny sposób. Gdy dotrzesz do tego punktu, przepłyniesz przez to, ponieważ gdy choć przez 
momen

t  doświadczysz,  jak  to  jest  mieć  swoje  własne  mieszkanie  (swoją  własną  przestrzeń),  bez 

współlokatorki, już nigdy nie będziesz chciała zawrócić. Tak więc przyjrzyj się temu wszystkiemu. Nie 
możemy na was napierać, (ale) rozważcie, jak odmiennie się poczujecie, jak poczujecie się wolni, gdy 

background image

 

10 

ci  (wszyscy)  współlokatorzy  nie  będą  dłużej  rujnować  wam  życia.  To  jest  całkowicie  odmienna 
rzeczywistość. Do  pewnego stopnia można  by  powiedzieć,  że  trzecia  gęstość jest oparta  na  lęku, a 
czwarta  gęstość  jest  oparta  na  miłości.  Kiedy  rezygnujesz  z  lęku  w  swoim  życiu,  to  porzucasz 
najbardziej charakterystyczną cechę trzeciej gęstości. To balast, od którego nareszcie się uwalniasz. 
To  bagaż  na  lotnisku,  którego  już  dłużej  nie  nosisz.  Jest  to  klucz  do  twojej  wolności.  Czy  to 
odpowiedź? 

Tak, dziękuję ci. 

Komentarze lub pytania? 

Ostatnio  sprawy  ukazują  się  mi  w  innym  świetle.  Kiedy  mówię  prawdę,  to  w  rezultacie  otrzymuję 
bardzo  negatywne  i  bolesne  reakcje  od  ludzi,  z  którymi  zawsze  byłam  blisko  albo  z  którymi 
współpracowałam. Odtrącają mnie. Jak się dostosować, gdy chce się komuś pomóc albo pozwolić mu 
poznać prawdę, jaki sposób jest właściwy? Zarzuciłam proste odsunięcie się i medytowanie, ponieważ 
czułam się wyczerpana. 

POZWOLENIE NA ODEJŚCIE ZE ZWIĄZKU  

To  trudna  sprawa,  bo  w

szyscy  macie  wokół  siebie  ludzi,  którzy  nie  są  na  tej  samej  ścieżce,  co  wy. 

Nadal  ich  kochacie  i  chcecie  ich  wspierać,  ale  nie  możecie  łączyć  się  z  nimi  tak,  jak  byście  chcieli. 
Zatem to może najpierw  wydawać się dwoistością  i  może  być  najbardziej straszliwą rzeczą, o jakiej 
możecie pomyśleć, ale aby to naprawdę uzdrowić, musicie być w 100% skłonni pozwolić im odejść i 
nigdy  ponownie  nie  mieć  ich  w  swoich  żywotach.  Jeśli  możecie  tego  dokonać,  wasze  związki  będą 
oparte nie na potrzebie, ale na prawdziwej wol

ności i wyborze. Ilekroć ludzie, czy to będąc w parach, 

czy w związkach przyjaźni, zaplątują się w sieć zależności z drugą osobą, zatracają swoje granice i 
nie  mogą  już  określić,  co  jest  czyją  rzeczywistością.  Wtedy  nie  możecie  dłużej  wyrażać  siebie  w 
spos

ób klarowny z powodu wspomnianego uwikłania. Wiemy, że z tego powodu cierpicie. Jednakże 

na dłuższą metę, jak już odkryliście, powstrzymywanie  waszej prawdziwej jaźni  także  powoduje ból. 
Jedynym  wyjściem  jest  pozwolić  tym  innym  osobom  odejść  z  przekonaniem,  że  będzie  to  dla  nich 
dobre 

–  nie  uczestniczenie  w  twoim  życiu.  To  nie  oznacza,  że  oni  idą  na  zatracenie,  to  po  prostu 

energia dynamicznie przemieszcza się wewnątrz ciebie. Kiedy możesz przyznać, że jest w porządku, 
iż  ta  osoba  dłużej  nie  jest  w  twoim  życiu,  wtedy  jest  ona  wolna,  jest  w  stanie  być  tym,  kim  jest  i  ty 
jesteś wolna, byś była tym, kim jesteś. Oboje jesteście wolni, by oddziaływać wzajemnie na wspólnym 
gruncie  między  wami.  Kiedy  ludzie  są  uwikłani,  nawet  nie  wiecie,  gdzie  jest  wspólny  grunt.  Nie 
możecie  go  dostrzec.  Ale  jeżeli  każde  z  was  jest,  jak  my  to  nazywamy,  suwerenne  albo 
samostanowiące i wyraża siebie z tego (poziomu) bez potrzeby (zależności od) innych osób, wspólny 
grunt jest oczywisty. Gdy ktokolwiek z was pozwala odejść komuś w swoim umyśle i w swoim sercu, 
pozwala  mu  być  tym,  kim  jest  w  istocie  i  miłość,  którą  możecie  wtedy  dzielić,  jest  głęboko,  poza 
słowami.  Nie  możecie  doświadczyć  tego  rodzaju  miłości  przez  pożądanie  i  splątanie  się,  ale  tylko 
przez przyzwolenie i niezależność. Pozwól sobie postawić pytanie – a wszystkie wybory się liczą – co 
jest  ważniejsze?  Posiadanie  innych  w  swoim  życiu  przez  ponoszenie  wszystkich kosztów,  nawet  za 
cenę twojej integralności; czy udawanie, że jest się kimś innym, by mieć te osoby w swoim życiu; czy 
też  mówienie  swojej  prawdy  i  ciągłe  powodowanie  konfliktów;  a  może  zdecydowane  wypuszczenie 
ich,  zgoda  na  ich  odejście,  gdyż  twoje  więzi  mają  charakter  integracyjny,  a  nie  konfliktowy.  Różne 
wybory,  każdy  z  nich  równoważny.  Spraw,  aby  twój  wybór  był  świadomy.  Czy  to  dotyczy  też 
wyrażenia zgody na odejście twoich dzieci? Tak, tak, tak. A tych małych? Chodzi o zgodę na odejście 
twoich dzieci w tym sensie, że jest O.K. jeśli nie stają się tym, kim ty chcesz, by się stały. Jeżeli one 
dorastają, by być twoją kontynuacją, nie są wolne, by odkryć, kim są i ty nie jesteś wolna, by odkryć, 
kim  jesteś.  Konflikt,  który  zdarza  się  między  wami,  pojawia  się  dlatego,  że  nie  możecie  znaleźć 
wspólnej płaszczyzny. Nie możecie się porozumieć. W cywilizacji takiej jak cywilizacja Plejadian, gdy 
dzieci  przychodzą  na  świat,  rodzice  nie  są  związani  z  nimi  obawą  czy  potrzebą.  Są  one  czującymi 
istotami,  które  potrzebują  troskliwej  opieki,  ale  od  dnia  narodzin  są  indywidualnościami,  nie  są 
własnością rodziców. Rodzice ich nie posiadają i nie opiekują się nimi, robi to część wspólnoty. Dzieci 
są  także  sobą.  Kiedy  dzieci  dorastają,  mają  silne  poczucie  indywidualności  i  silne  więzi  ze  swoimi 
rodzicami, i ze swoją społecznością, ponieważ te więzi nie były im narzucone. Pozwolono im wybrać 
związać  się  lub  nie  związywać  się,  a  jeśli  kiedykolwiek  jest  wam  dany  taki  wybór,  to  tak  długo  jak 
wibracje są zgodne, wybieracie więzi. Ale jeżeli jesteście nakłaniani do wiązania się, niezmiennie się 
wyszarpujecie. Taka jest natura rodzaju ludzkiego

. Zgoda na odchodzenie waszych małych dzieci nie 

background image

 

11 

oznacza  spakowania  ich  małych  walizek  i  wysłania  ich  w  ich  drogę.  Ona  oznacza  energiczne 
wyzbycie się pożądania, by zaspakajały wasze potrzeby. Wielu rodziców ma dzieci, gdyż potrzebują 
towarzystwa,  albo  pot

rzebują  kogoś,  kto  wypełni  ich  puste  życie.  Wyobraźcie  sobie,  jakie  brzemię 

dźwiga dziecko, które przychodzi na świat w takich okolicznościach. I wyobraźcie sobie, co odczuwa 
rodzic, który nigdy ostatecznie nie jest zadowolony z takiego związku, ale też nie może z niego odejść. 
Wszyscy  jesteście  teraz  w  tym  punkcie  bycia  niezmiernie  świadomymi  tego,  co  robicie  z  waszymi 
dziećmi i tego, co robicie w swojej społeczności. Dzieje się to od lat 60-tych – 30 lat – to niedługi czas 
w  historii  rodzaju  ludzkiego 

–  od  kiedy  budzicie  się  ze  skorup,  w  których  byliście.  I  każdy,  kto 

przebywał  przez  długi  czas  w  skorupie  i  nie  był  skłonny  przyglądać  się  okolicznościom,  jest  nieco 
delikatny,  kiedy  wychodzi  na  zewnątrz.  To  tak  właśnie  się  czujecie.  Widzieliście  w  telewizji  modele 
waszej doskonałej rodziny, jak Beaver'owie. Cierpienie pokryte przyjemnością, fałszywe uśmiechy na 
twarzy. Dzieci muszą być dobre, nie biorą narkotyków, nie kradną, nie kłamią. Nie, one tłumią swoje 
emocje  i  wyrastają  na  psychotyków.  Wybór  równy  każdemu  innemu,  ale  teraz  uczycie  swoje  dzieci 
odczuwać i zaczynacie uczyć je suwerenności czy indywidualności. Właśnie zaczynacie. Każdy z was, 
kto ma do czynienia w swoim życiu z dziećmi, powinien rozpoznać, czy jakaś jego część potrzebuje 
dziecka  do  spełnienia.  Bądźcie  tego  świadomi  i  zobaczcie,  gdzie  zaprowadzi  was  ta  świadomość. 
Wasze  dzieci  także  przychodzą  na  świat  będąc  nauczone,  nie  przez  was  a  przez  wasze 
społeczeństwo,  by  potrzebować  rodziców  do  spełnienia.  Tak  więc  jest  to  droga  dwukierunkowa.  To 
j

est rozwiązanie i stąd nadchodzi ogromna wolność. Komentarze albo pytania? 

STRES PRZEMIANY  

Jeśli  ktoś  pracuje  z  ludźmi,  którzy  wydają  się  być  pełni  napięć  z  powodu  tych  nowych  energii,  czy 
stanie się to łatwiejsze, gdy odseparuje się od ich stresu? 

Wielu 

z  was  ma  teraz  z  tym  kłopot.  Każda  osoba  ma  wybór  dotyczący  tego,  czy  chce  dokonywać 

wyborów trzeciej, czy czwartej gęstości. Jeśli dokonujesz wyborów trzeciej gęstości, wtedy otacza cię 
rzeczywistość  o  ustalonej  strukturze.  Jeśli  wybierasz  czwartą  gęstość,  rzeczywistość  ma  odmienną 
budowę. Dowiadujesz się teraz, że bliski jest czas oddzielenia. To nie tak, że ci spośród was, którzy 
wybierają  czwartą  gęstość,  popłyną  do  jakiegoś  innego,  eterycznego  wymiaru  i  zostawią  za  sobą 
wszystkich innych, ale tak, że wasze rzeczywistości się po prostu restrukturyzują, tak że będziesz miał 
w  swoim  życiu  coraz  mniej  ludzi  działających  według  zasad  trzeciej  gęstości.  Albo  też  oni  będą 
naprawdę cofać się w tło twojego życia. Będziesz ich świadom jak telewizora w innym pokoju, ale nie 
będą cię rozpraszać. Na razie, gdy próbujesz przemieścić się z trzeciej do czwartej gęstości i masz po 
stopie w każdej z nich, nadal słyszysz tutaj wrzawę i sięgasz po światło. To może być pełne stresów. 
Ale to się zmieni, gdy ty się zmienisz. Nie zmieni się nic poza tobą, tylko TY. Zmieniając się, zmienisz 
dynamikę (rzeczywistości) i to, jak ją spostrzegasz. Komentarz lub pytanie? 

ŻYCIOWI TOWARZYSZE W CZWARTEJ GĘSTOŚCI  

Co się dzieje pomiędzy, nazwijmy to, życiowymi towarzyszami, teraz, gdy wkraczamy w czwartą 
gęstość? 

To  zależy  od  specyfiki  towarzysza  życia.  Życiowi  towarzysze,  którzy  są  zaangażowani  w  rozwój 
osobisty,  będą  doświadczać  poprzez  taki  związek  ogromnego  rozwoju  –  wzrostu,  ogromnej 
przemiany.  W  relacji  z  towarzyszem  życia,  w  której  najważniejszy  nie  jest  osobisty  wzrost,  a 
bezpieczeństwo  i  utrzymywanie  nienaruszalności  związku  są  postawione  przed  wzrostem,  istnieją 
możliwości,  że taki  związek nie pozostanie nienaruszony. Tak więc to naprawdę  zależy  od specyfiki 
jednostek.  Ci,  dla  któr

ych  priorytetem  jest  osobisty  rozwój,  będą  znajdować  w  swoich  towarzyszach 

lustrzane  odbicia,  a  w  sobie  źródło  informacji,  wzrostu  i  w  pewnym  sensie,  energię  chrystusową 
pochodzącą  z  bezwarunkowej  miłości,  energię  serca,  w  którą  się  jeszcze  nie  wsłuchiwali.  I  jeśli  ci 
towarzysze życia wybierają ekspresję czwartej gęstości opartą raczej na szczerości niż ukrywaniu, na 
bezwarunkowej miłości i przyzwoleniu, zamiast na kontroli, potencjał takiego związku i związku takiej 
osoby ze światem jest bezgraniczny i nieskończony, i będzie (w wyrazie) niemal obcy temu, co wiecie 
teraz. Jeśli takie właśnie są wybory, jakich dokonujesz i naprawdę działasz według wyborów czwartej 
gęstości,  i  jesteś  w  związku  partnerskim,  bądź  przygotowana,  że  to,  co  stworzysz,  może  być  obce 
temu, co wiesz teraz. Niech to będzie O.K., ponieważ nikt przed tobą nie przedzierał się tym szlakiem. 
Jesteście pionierami, wkraczacie na nowe terytorium. To równie dobrze mogłaby być inna planeta. Nie 
możecie  tego  rozpoznać,  to  nie  jest  żaden  znajomy  przedmiot.  Czasami  możesz  podrapać  się  w 

background image

 

12 

głowę  i  powiedzieć:  "Czy  przypuszczałem,  że  będę  tutaj?  Czy  skręciłem  w  niewłaściwą  stronę?"  To 
dlatego, ze nie możesz zidentyfikować punktów orientacyjnych. Nie ma tu nic znajomego. Wiedz, ze z 
dużym  prawdopodobieństwem  to  się  wydarzy.  Tak  więc,  kiedy  jesteś  zmieszany  i  nie  możesz 
zidentyfikować  punktów  orientacyjnych,  pamiętaj,  że  to  jest  przedzieranie  się  przez  nowe  terytoria. 
Pamiętaj,  że  nikt  przed  tobą  nie  zostawił  śladu.  A  więc  jeśli  to  (doświadczenie)  jest  nieznane,  to 
dobrze 

–  wszystko  w  porządku.  Po  prostu  idź  dalej.  Ci  z  was,  którzy  są  towarzyszami  życia 

wybierającymi  ekspresję  trzeciej  gęstości,  prawdopodobnie  doświadczą  związków,  jakich  zawsze 
doświadczali,  z  ukrywaniem  i kontrolowaniem,  ze  wszystkim  z  tego  katalogu,  aż  do  śmierci.  To  jest 
jedna  opcja.  Nie  bardzo  zabawna,  ale  to  wasz  wybór,  więc  niech  tak  będzie.  Jednakże  najbardziej 
prawdopodobny  jest  taki  przebieg  zdarzeń,  że  jeśli  towarzysz  życia  nadal  wybiera  idee  trzeciej 
gęstości,  związek  się  zakończy.  Nawet  jeśli  nadal  będzie  się  utrzymywał,  może  nie  być  taką 
wypełnioną  radością  przejażdżką.  Tak  więc  najważniejszą  rzeczą  dla  tych  z  was,  którzy  mają 
życiowych  towarzyszy,  pomocników,  przyjaciół,  jest  określenie  swoich  zamiarów,  swoich  motywacji 
względem  związków,  prawdziwie,  na  bardzo  głębokim  poziomie.  Jeśli  odkryjesz,  że  związek  ma 
głównie  utrzymywać  twoje  bezpieczeństwo,  podtrzymywać  twoje  poczucie  bezpieczeństwa, 
podtrzymywać twoje poczucie  wartości,  zrozum to i  wiedz, co to  ze sobą  niesie. Szczęście,  którego 
poszukujesz,  nie  nadchodzi  wraz  z  tym  typem  związku,  nadchodzi  tylko  złudzenie.  Tak  więc  to 
naprawdę  zależy  od  ciebie.  To  czas  wyzwań  dla  życiowych  towarzyszy,  ale  takie  wyzwanie  może 
przynieść dużo owoców, w zależności od wyborów, jakich dokonujesz. Czy to odpowiedź? 

Tak, dziękuję ci. 

Ktoś jeszcze? 

ZAMIERZONE WSPÓLNOTY  

Jak sobie wyobrażacie zamierzone wspólnoty zebranych razem ludzi czwartej gęstości? 

Znowu  cywilizacja  Plejadian  (posłuży  jako  model,  gdyż)  jest  z  wami  związana  genetycznie, 
energety

cznie,  duchowo.  Zatem  oni  reprezentują  podobną  drogę  do  tej,  którą  wy  ewoluujecie.  Nie 

wyobrażamy sobie jednego sposobu, w jaki zamanifestujecie ten typ wspólnoty. Wyobraźmy sobie, że 
uczynicie to na wiele różnych sposobów. Niektóre faktycznie mogą wydarzać się poprzez gniew, choć 
dziwnie  to  brzmi.  Możesz  spotkać  grupę  ludzi  zagniewanych  na  społeczeństwo  i  z  powodu  tego 
gniewu  odrzucających  je,  i  budujących  swoją  własną  wspólnotę.  Niektóre  wspólnoty  mogą  być 
zakładane  na  gniewie  i  oddzieleniu  w  taki  sposób  i  dopiero  później  mogą  rozwijać  się  w  kierunku 
doświadczania  bezwarunkowej  miłości  czwartej  gęstości.  Początkowy  gniew  i  odrzucenie 
społeczeństwa  były  konieczne,  by  pobudzić  aktywność  skierowaną  na  budowanie  fundamentów,  na 
których mogłaby się rozwijać czwarta gęstość. Czy pojmujecie, co przez to rozumiemy? 

Tak. 

To  jedna  opcja  i  to  już  się  zdarza.  Inną  opcją,  skierowaną  w  całkowicie  inną  stronę,  stanowi  grupa 
ludzi, którzy są w "Świetle i Miłości", bez cielesności płynąc – w – chmurach idei i oni mogą pomyśleć, 
że naprawdę miło jest mieć wspólnotę tego rodzaju. Nie będzie to zbytnio ugruntowane, ale założą tę 
wspólnotę,  wtedy  ona przesunie się  w kierunku koncepcji czwartej gęstości. To taka sama sytuacja, 
jak  kładzenie  fundamentów  pod  budowę  dla  następnych  pokoleń.  W  takiej  wspólnocie  będzie  także 
kilku  wizjonerów,  ludzi  zmuszonych,  by  żyć  w  szczególny  sposób  i  nie  wiedzących  –  dlaczego.  Oni 
właśnie muszą kreować i postępować naprzód bez posiadania naprawdę dokładnej wizji tego, co się 
stanie.  Takie  wspólnoty 

będą miały do czynienia wcześniej ze strukturą czwartej gęstości (ponieważ 

budowniczowie nie zostaną jeszcze uchwyceni przez swoje wizje) i tak potrwają chwilę. To jest inny 
powszechnie  stosowany  sposób.  Dostrzegamy,  że  wasza  planeta  przybiera  kształt  cywilizacji 
Plejadian 

–  znowu  to  tylko  możliwość.  To  oznacza,  że  będziecie  mieć  środowiska  wspólnot  i  ludzi 

żyjących  samotnie.  Będzie  tu  wszystko,  więc  masz  możliwość  mieć  taki  typ  doświadczenia,  jakiego 
chcesz. To dość niezwykłe w warunkach waszej rodziny galaktycznej i innych cywilizacji. Planety są 
często  jednorodne  i  ich  cywilizacje  kroczą  tą  samą  ścieżką  ewolucji.  Wszyscy  jesteście  tak 
zróżnicowani, że rzeczywiście stwarzacie ewolucyjną ścieżkę poprzez różnorodność. A więc będzie tu 
wiele,  wiele  różnych  sposobów  przejawiania  się,  które  ostatecznie  wspólnie  będą  tworzyły  ten  sam 
cel.  Widzimy  jeszcze  jedną,  inną  możliwość,  nieco  prawdopodobną.  Pod  względem  ekologicznym 
wasz  system  planetarny  może  się  mieć  coraz  gorzej  i  gorzej,  wystąpi  przeludnienie  itp.  Możecie 

background image

 

13 

stworzyć  takie  rodzaje  wspólnot,  ażeby  dostosować  je  do  pełnych  stresu  zdarzeń  w  środowisku. 
Dostrzegamy  prawdopodobieństwo  budowania  takich  wspólnot  przed  faktycznym  na  nie 
zapotrzebowaniem.  Jeśli  wasza  planeta  jest  bardzo  niechętna  przemianom,  to  możliwe,  że  nie 
stworzycie  takich  wspólnot  aż  do  czasu,  gdy  będzie  za  późno,  aż  do  czasu,  gdy  będziecie  musieli 
zastosować natychmiastowe rozwiązanie. Jednak to nie jest najbardziej prawdopodobny scenariusz. 
Czy to odpowiedź, czy też chciałeś czegoś bardziej specyficznego? 

Nie, chciałem ogólnego obrazu i dałeś mi go, dziękuję ci. 

Proszę bardzo. Ktoś jeszcze? 

Czy jest coś, co chciałbyś powiedzieć dziś wieczorem o dzisiejszej energii? 

DZISIAJ: LETNIE PRZESILENIE DNIA I NOCY, I DZIEŃ OJCA  

Powiedzielibyśmy,  że  oba  przesilenia:  dzisiejsze  –  dnia  i  nocy,  i  zrównanie  dnia  z  nocą  jesienią,  to 
pory  przepełnione  mocą  dla  transformacji.  Dzisiejsze  przesilenie  dnia  i  nocy  jest  też 
zsynchronizowane  z Dniem Ojca. Dostrzegamy  związek,  że dla  okresu czasu  pomiędzy dzisiejszym 
dniem a końcem września, potrzeba męskiej energii w was wszystkich po to, abyście podjęli działania 
mające na celu konfrontowanie spraw,  z którymi chcecie stanąć twarzą  w twarz  i abyście przebrnęli 
przez to, co chcecie przekroczyć przed październikiem. Dzisiaj jest szeroko otwarty wjazd dla męskiej 
energii.  Nie  mówimy  o  niezrównoważonej  męskiej  energii  czy  o  patriarchalnej,  ale  o  męskiej  energii 
wojownika,  o  energii  działania.  Dzisiaj  następuje  otwarcie  wejścia  dla  tej  energii,  co  potrwa  do 
zrównania dnia 

z nocą. W tym czasie będziecie wspierani przez wszechświat, przez tę męską energię, 

by być wojownikiem i zmagać się z wyzwaniami z włócznią w ręku, z krzykiem w lesie, wydobywając 
na  zewnątrz  wszystko  to,  co  jest  zamknięte  w  waszych  wnętrzach.  Właściwością  dzisiejszego 
przesilenia  jest  to,  że  szczytowa  męska  energia,  której  wszyscy  poszukujecie,  równoważąc  łączące 
was związki, może przywołać waszą wewnętrzną męską energię w celu podjęcia działań, by stworzyć 
taki  typ  związku,  jaki  chcecie.  Wielu  z  was  zachowuje  się  w  sposób  bierny  w  tworzeniu  związków. 
Pozwalacie  sobie  po  prostu  w  nie  wpaść.  Wiele  kobiet  jest  uczonych,  że  to  mężczyźni  wszystkim 
zawiadują,  ze  oni  wytyczają  drogę,  a  one  za  nimi  postępują;  a  niektórzy  mężczyźni  postępują 
odwrotnie. Ale teraz n

adeszła pora, by ta męska energia w związkach przywiodła was do świadomego 

podjęcia decyzji i wprowadzenia dokonanego wyboru w czyn, czy tym czynem jest komunikacja, czy 
fizyczne  działanie.  Pomiędzy  chwilą  obecną  a  zrównaniem  dnia  z  nocą  kluczem  jest  działanie,  ta 
męska energia. Nałóż przepaskę na biodra i ruszaj! 

Teraz  chcielibyśmy  wam  wszystkim  podziękować  za  wspaniałą  rozmowę,  jaką  odbyliśmy  z  wami. 
Chcielibyśmy  wam  podziękować  także  za  to,  że  jesteście  pionierami  ludzkości.  Jak  wiecie,  tacy 
pionierzy  są  potrzebni  w  każdej  epoce.  Nie  trafiliście  tutaj  przez  przypadek;  wy  wszyscy  wybraliście 
bycie  pionierami  i  z  wdzięcznością,  i  szacunkiem  dziękujemy  wam  za  rolę,  którą  wybraliście, 
dziękujemy wam za wasze przewodnie światła. Mówimy wam bez cienia wątpliwości, że świat, który 
wszyscy  staracie  się  stworzyć,  jest  tuż  za  rogiem.  Kontynuujcie  wasze  starania,  cieszcie  się  sobą, 
kochajcie siebie. Nigdy nie unikajcie wzrostu, a zobaczycie światło na końcu tunelu i poczujecie je, i 
staniecie się jego częścią. Kierujemy do was naszą miłość. Szczęśliwych snów, szczęśliwego życia. 
Dobrego dnia. 

(c) 1992  Royal Priest  Research, Wszystkie Prawa Zastrzeżone. Ten  artykuł może być kopiowany  w 
prywatnej  dystrybucji,  ale  nie  może  być  sprzedawany.  Więcej  informacji  dostępnych  na  taśmach, 
transkrypcjach, książkach i wideo znajdziesz kontaktując się z Lyssą Royal. Miłość jest odpowiedzią...