background image

Dagmara Głuszek- Szafraniec: Co dalej? Kraj Basków po zerwaniu dialogu 

z ETA 

 

Dagmara Głuszek-Szafraniec 

   

04.02.2007. 

Baskijsko-hiszpański  konflikt  nadal  nie  znajduje  rozwiązania.  W  Hiszpanii  znów  wybuchają  bomby,  a  ludzie 
protestują  na  ulicach  przeciwko  przemocy.  Ruch  separatystyczny  związany  z  Euskadi  Ta  Askatasuna  wciąż  jest 

aktywny, mimo delegalizacji kolejnych organizacji politycznych i społecznych. 

Rok temu premier Hiszpanii José Luis Rodríguez Zapatero ogłaszał, że sukces jest już bliski i proces pokojowy w 
Kraju Basków niebawem się rozpocznie. W lutym 2006 roku pojawiła się kolejna szansa na rozejm ze strony ETA. 
Najpierw powiadomiły o tym dwa katalońskie dzienniki: La Vanguardia i El Periódico, powołując się na tajne źródła 
[1].  Jednak  liczne  zamachy  terrorystyczne  przeczyły  zapowiedziom  premiera.  Jeszcze  20  marca  2006  roku  ETA 
przyznała  się  do  dziewięciu  ataków,  a  za  pośrednictwem  gazety  Gara  [2]  potwierdziła,  że  nie  ma  zamiaru 
rezygnować  z  terroru.  „Mylą  się  ci,  którzy  sądzą,  że  skończą  z  walką  wyzwoleńczą,  wsadzając  do  więzienia 
bojowników  lewicy  baskijskiej  i  delegalizując  ich  partie”  [3]  „  Tylko  drogą  walki  stworzymy  szansę  na  Euskal 

Herria”. [4] 

Wielkim  zaskoczeniem  dla  wszystkich  był  więc  kolejny  komunikat  ETA  z  22  marca  2006  roku,  wysłany  do 
wszystkich  mediów  hiszpańskich  o  stałym  zawieszeniu  terroru.  ETA  wyraziła  również  chęć  podjęcia  dialogu  z 
wszystkimi  partnerami  politycznymi  i  oświadczyła,  iż  zaprzestaje  walki  zbrojnej  na  rzecz  dialogu  [5].  W 
komunikacie  zaapelowała  do  rządów  Francji  i  Hiszpanii,  by  nie  utrudniały  procesu  demokratycznego  w  Kraju 
Basków. [6] Nie rezygnowała przy tym ze swoich dotychczasowych żądań. W „przesłaniu do narodu baskijskiego” 
ETA  mówiła,  że  o  ostatecznym  kształcie  Kraju  Basków  i  jego  politycznej  sytuacji  powinni  zdecydować  sami 

Baskowie [7], bez ingerencji Hiszpanii i Francji. 

W  Kraju  Basków  rozpoczęły  się  więc  dyskusje  na  temat  przyszłości  Euzkadi.  Obóz  nacjonalistyczny  dążył  do 
podjęcia  dialogu,  gdyż  miało  to  pomóc  w  rozstrzygnięciu  konfliktu  [8].  Rozwiązania  siłowe,  które  miałyby 
unicestwić ETA, we współpracy hiszpańskiej policji z francuskimi służbami, nie wchodziły w grę. Nawet jeśli ETA nie 
postrzegana  była  do  tej  pory  jako  partner  polityczny,  to  przecież  jej  żądania  samostanowienia  dla  Basków 
pokrywają  się  z  tymi,  które  głoszą  mniej  radykalne  ugrupowania  nacjonalistyczne.  Rozmowy  dotyczące 
ewentualnego rozszerzenia autonomii, czy nowego statutu dotyczyły jednak tylko hiszpańskiej części Baskonii. [9] 
Francja w ogóle nie brała pod uwagę możliwości oddania części swojego terytorium pod władanie Basków. 

  

Premier Zapatero był w trudnej sytuacji. Przyjęcie warunków ETA oznaczałoby przyznanie, że Hiszpania okupuje 
Kraj  Basków,  jak  głoszą  to  ideologowie  organizacji.  Hiszpański  publicysta  Hermann  Tertsch  z  dziennika  El  País 
obawiał się, że spowoduje to złamanie konstytucyjnej zasady solidarności, która gwarantuje współpracę i wsparcie 
regionów  bogatych  i  biednych,  a  leży  u  podstaw  systemu  ustrojowego  Hiszpanii.  [10]  Opozycja  również 
sceptycznie  odnosiła  się  do  działań  Zapatero.  Mariano  Rajoy  (Partido  Popular/Partia  Ludowa)  uważał  od  samego 
początku, że ogłoszony rozejm jest tylko przerwą w terrorze. Zapatero potrzebował jednak sukcesu, a negocjacje 

z ETA miały mu go zapewnić. 

Do  rozmów  jednak  nigdy  by  nie  doszło,  gdyby  w  samej  organizacji  nie  przeprowadzono  zmian.  W  podziemnych 
władzach  Euskadi  Ta  Askatasuna  znalazł  się  José  Antonio  Urrutikoetxea  (pseud.  Iosu  Ternera).  Urrutikoetxea 
dowodził ETA w latach 1985-87, kiedy to przeprowadzono najkrwawsze zamachy w Saragossie i Barcelonie. Trafił 
do  francuskiego  więzienia,  a  w  1996  roku  deportowano  go  do  Hiszpanii.  Po  wyjściu  na  wolność  rozpoczął 
działalność publiczną wraz z partią Herri Batasuna i został wybrany na deputowanego w baskijskim parlamencie. W 
2002  roku  hiszpański  wymiar  sprawiedliwości  powrócił  do  przeszłości  Iosu  Ternery.  Ten  zrezygnował  więc  z 
mandatu poselskiego i zszedł do podziemia. Prawdopodobnie w 2004 roku udało mu się ponownie stanąć na czele 
organizacji.  [11]  Wraz  z  Arnaldo  Otegi,  przywódcą  HB,  wspólnie  kształtowali  politykę  obozu  radykałów.  Otegi 
zawsze powtarzał, że dialog wszystkich sił baskijskich jest najważniejszy i być może ETA uległa jego namowom. 
Jednocześnie  rozpoczęto  próby  skontaktowania  się  z  rządem  centralnym.  W  2005  roku  w  styczniu  Otegi  wezwał 
premiera  Zapatero,  by  podobnie  jak  Tony  Blair  w  Irlandii  Północnej  w  1998  roku,  rozpoczął  proces  pokojowy  w 
Kraju Basków. [12] 

Sytuacja w Hiszpanii sprzyjała rozpoczęciu rozmów. Pojednawcza postawa premiera Zapatero rokowała zmiany w 
państwie. Zaczęły się one w Katalonii. Lider socjalistów w kampanii wyborczej obiecywał, iż zaakceptuje wszystko, 
co  autonomiczny  parlament  Katalonii  uchwali.  W  październiku  2005  roku  powstał  więc  statut,  dzięki  któremu 
Katalonia  nabywała  praw  osobnego  narodu  i  państwa,  a  także  suwerenności  finansowej  [13].  Dokument  ten 
wywołał  w  Hiszpanii  wielkie  kontrowersje.  Hiszpańska  prawica  nie  chciała  zgodzić  się  na  jakiekolwiek  zmiany,  a 

premier Zapatero musiał spełnić swoje przedwyborcze obietnice w taki sposób, by nie złamać konstytucji. [14] 

background image

  

Katalońskim  nacjonalistom  po  części  udało  się  go  przekonać  o  słuszności  swoich  żądań.  Parlament  hiszpański 
przyjął statut 185 głosami (przeciw 154, głównie prawica i radykalni nacjonaliści). [15] Mimo iż w nowym statucie 
dla  Katalonii,  który  zaaprobował  parlament  hiszpański,  nie  znalazł  się  osobny  artykuł  mówiący  o  tym,  że 
Katalończycy  są  osobnym  narodem,  to  jednak  w  samym  tekście  używa  się  tego  pojęcia.  Katalonia  nie  uzyskała 
prawa  do  własnej  reprezentacji  sportowej,  wyboru  własnych  deputowanych  do  Parlamentu  Europejskiego,  czy 
bezpośredniego zarządzania portami, ale nowy statut zapewnił obowiązek znajomości języka katalońskiego przez 
obywateli  tego  regionu,  wprowadził  relacje  bilateralne  pomiędzy  Madrytem  a  Barceloną  oraz  przekazał  władzę 
sądowniczą  w  ręce  Katalończyków.  W  kwestii  finansów  Katalonia  ma  prawo  poboru  50%  dochodów  z  podatku 
osobistego i VAT oraz 58% z podatków specjalnych (np. paliwowy). [16] Nowy statut przyjęto 18 czerwca 2006 
roku w powszechnym referendum w Katalonii. [17] Wzięło w nim udział 49,4 % uprawnionych do głosowania, z 
czego 73,9 % opowiedziało się za statutem. [18] 

Postawa  nacjonalistów  katalońskich,  którzy  w  sposób  pokojowy,  ale  zdecydowany  dyskutowali  o  poszerzeniu 
swoich praw z rządem centralnym, zapewne także przyczyniła się do zmiany postaw w Kraju Basków. Umiarkowani 
nacjonaliści baskijscy od dawna zabiegali o rozpoczęcie negocjacji, ale przeszkodę zawsze stanowiła ETA, która nie 
chciała złożyć broni. Teraz, kiedy zadeklarowała chęć złożenia broni, wytrąciła rządowi w Madrycie podstawowy i 

główny argument, iż z terrorystami się nie rozmawia. 

Negocjacje  z  ETA  miały  rozpocząć  się  w  czerwcu  2006  roku.  Przez  ulice  hiszpańskie  miast  przetoczyła  się  fala 
demonstracji  przeciwko  rozpoczynaniu  jakichkolwiek  rozmów  z  terrorystami  [19].  Społeczeństwo  Hiszpanii  było 
podzielone. Rząd Zapatero zapowiadał, że będzie rozmawiał tylko po całkowitym złożeniu broni przez ETA i tylko z 

przedstawicielami partii legalnie działających. [20] 

Spokój  w  Kraju  Basków  przerywany  był  jednak  ciągle  groźbami  lub  kale  barroka.  [21]  Pierwsze  symptomy  złej 
sytuacji na linii rząd-obóz radykalny pojawiły się już we wrześniu. ETA wydała wówczas komunikat w baskijskich 
dziennikach Gara i Berria, że „nadal będzie walczyć z bronią w ręku aż do osiągnięcia niepodległości i socjalizmu w 
Kraju Basków” [22]. Opozycja znów podniosła głos, że z terrorystami się nie paktuje i że premier Zapatero robi 
błąd,  bo  ETA  jest  organizacją  kryminalną.  Mimo  to  doszło  w  październiku  2006  roku  do  tajnego  spotkania 
przedstawicieli  rządu  centralnego  i  ETA  w  Oslo.  Rząd  norweski  miał  być  pośrednikiem  w  rozmowach  na  prośbę 
Hiszpanii  [23].  W  spotkaniu  brali  udział  Jesús  Eguiguren,  baskijski  socjalista  oraz  José  Antonio  Urrutikoetxea, 
przywódca  ETA  i  były  deputowany  z  Batasuny.  Według  dziennika  ABC  do  rozmów  doszło  już  także  jesienią  rok 
wcześniej. Jednak ani rząd, ani ETA nie ustępowały na krok. ETA żądała jak zawsze prawa do samostanowienia, a 
rząd  chciał  najpierw  samorozwiązania  organizacji  przed  przystąpieniem  do  rozmów.  Proces  pokojowy  w  Kraju 
Basków coraz częściej stawał znakiem zapytania. 

  

Pod  koniec  października  ETA  dokonała  rabunku  350  pistoletów  na  południu  Francji  [24].  Jednak  fakt  ten  nie 
przeszkodził, by parlament europejski poparł inicjatywę pokojową w Kraju Basków. Prawica hiszpańska atakowała 
postawę  premiera  Zapatero,  więc  poparcie  eurodeputowanych  miało  charakter  symboliczny  dla  jego  działań. 
Jednocześnie hiszpański trybunał sprawiedliwości prowadził szereg postępowań przeciwko członkom ETA, m. in. w 
sprawie zabójstwa posła Greogorio Ordoneza, a policja francuska zatrzymała przywódcę komanda, które zrabowało 
broń  we  Francji.  [25]  ETA  coraz  częściej  groziła  zerwaniem  rozejmu  i  nie  ustępowała  ze  swoich  żądań.  Zaczęła 
domagać  się  zaprzestania  śledztw  i  procesów.  Terror  uliczny  usprawiedliwiała  właśnie  działaniami  ze  strony 
Hiszpanii.  Opozycja  wciąż  zwracała  uwagę,  że  ETA  może  dokonywać  tylko  przegrupowania  i  przygotowuje  się 

zbrojnie na wypadek, gdyby negocjacje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. 

30 grudnia 2006 roku ETA dokonała zamachu na lotnisku Barajas w Madrycie. Zginęło dwóch Ekwadorczyków, a 
kilkanaście  osób  zostało  rannych.  Premier  Zapatero  w  przeddzień  zamachu  wciąż  twierdził,  że  proces  pokojowy 
trwa,  a  rokowania  przynoszą  efekty  [26].  Po  tym  zdarzeniu  rozmowy  zostały  natychmiast  zawieszone,  choć 
Zapatero nie wykluczał jeszcze wznowienia dialogu („do czasu, gdy ETA wyrzeknie się przemocy”) [27]. Arnaldo 
Otegi, przywódca Batasuny apelował, że właśnie teraz dialog ten jest najbardziej potrzebny, [28] a rząd powinien 

rozwiązać przyczynę konfliktu baskijsko-hiszpańskiego, czyli brak prawa Basków do samostanowienia. [29] 

Dla  społeczeństwa  hiszpańskiego  był  to  szok.  ETA  nie  zamordowała  nikogo  od  2003  roku.  Rozpoczęły  się 
demonstracje przeciwko działaniom rządu i wszelkim pertraktacjom z terrorystami. Opozycja z całą stanowczością 
wskazuje  na  błędne  i  karygodne  działania  premiera  Zapatero,  a  dziennik  ABC  wezwał  do  zgłoszenia  wotum 

nieufności wobec socjalistycznego rządu. 

Baskijscy  nacjonaliści,  także  ci  z  rządzącej  Partido  Nacionalista  Vasco,  chcą  wznowienia  negocjacji.  Lehendakari 
Juan José Ibarretxe przekonywał, że proces pokojowy trwa i należy znów zasiąść do rozmów. Zapatero nie mógł 
jednak teraz przystać na  taki scenariusz. Zaapelował o utworzenie wielopartyjnego paktu antyterrorystycznego i 
ogłosił,  że  zamach  z  30  grudnia  był  punktem  końcowym  negocjacji  z  ETA,  [30]  a  zaufanie,  którym  obdarzył 
organizację,  określił  jako  oczywisty  błąd  („claro  error”)  [31].  W  wystąpieniu  przed  Kortezami  do  współpracy 

background image

zaprosił  wszystkie  organizacje  społeczne  i  polityczne,  które  przeciwstawiają  się  terroryzmowi.  Zaproponował 
„szerokie  porozumienia  narodowe”  [32]  Opozycja  w  debacie  w  kongresie ostro  skrytykowała  premiera.  Zapatero 
poniósł  wielką  klęskę.  Główny  cel  jego  dotychczasowej  polityki  nie  mógł  być  już  zrealizowany. 
Komentatorzy  El  País  uważają,  że  w  łonie  ETA  znów  mogło  dojść  do  konfliktu  między  pionem  politycznym  a 
wojskowym.  Kolejne  rozmowy  wyznaczono  przecież  na  luty.  Być  może  pojawiło  się  skrzydło  dysydenckie,  które 

zanegowało kierunek demokratyczny i na własną rękę zorganizowało zamach. [33] 

  

Sytuacja taka miała już miejsce. W 1977 roku ETA w czasie transformacji po śmierci gen. Francisco Franco ogłosiła 
zawieszenie  broni.  Część  działaczy  chciała  wziąć  udział  w  demokratycznej  konstrukcji  państwa  hiszpańskiego  i 
autonomii baskijskiej. Rozejm trwał jednak bardzo krótko, ponieważ od  ETA político-militar (grupa umiarkowana) 
oderwała  się  skrajna  grupa  militarystów  Bereziak,  która  zamordowała  przewodniczącego  Zgromadzenia 
Ustawodawczego  Bizkai.  W  tym  czasie  w  Genewie  toczyły  się  rozmowy  na  temat  całkowitej  rezygnacji  z  walki 

zbrojnej [34], ale ETA militar nie chciała wziąć udziału w dialogu. 

18 stycznia premier Zapatero i lehendakari Ibarretxe spotkali się, by zanalizować sytuację po ostatnim zamachu 
ETA i omówić dalszą współpracę w konstruowaniu pokoju. [35] 19 stycznia zaś hiszpański trybunał sprawiedliwości 
zmienił orzeczenie z 2005 roku dotyczące baskijskich organizacji młodzieżowych, oskarżonych o powiązania z ETA. 
Wówczas sąd uznał, że Jarrai, Haika i Segi zostaną zdelegalizowane, ale nie będą uznane za grupy terrorystyczne, 
ponieważ  ich  metody  działania  nie  wskazują  na  to.  W  styczniu  tego  roku,  już  po  grudniowym  zamachu  ETA  i 
zerwaniu procesu pokojowego w Kraju Basków, zmieniono wyrok i orzeczono, że organizacje młodzieżowe są także 
organizacjami terrorystycznymi. Sytuacja w Kraju Basków zaostrzyła się, a obóz nacjonalistyczny konsoliduje się w 
obronie  swoich  instytucji  społecznych,  ponieważ  opozycyjna  Partia  Ludowa  zgłasza  również  propozycje,  by 
zdelegalizować  Partido  Comunista  de  las  Tierras  Vascas,  maleńką  partię  baskijską,  powstałą  tuż  przed 
kwietniowymi  wyborami  w  2005  roku.  Oskarża  ją  o  powiązania  ze  zdelegalizowaną  już  w  2003  roku  partią 
ekstremistyczną,  politycznym  ramieniem  ETA,  jak  często  określa  ją  prasa,  Batasuna.  Baskowie  uważają,  że 
Hiszpanie naruszają ich wolności obywatelskie i mieszają się w sprawy wewnętrzne Kraju Basków. O powiązania z 
radykalną ETA oskarżono wiele baskijskich organizacji społecznych (m. in. Jarrai, Haikę, Segi), baskijskojęzyczne 

media (np. tygodnik Ardi Beltza, czy ostatnio zdelegalizowany dziennik Euskaldunon Egunkarria) i partię Batasuna. 

Premier Zapatero wraca do polityki antyterrorystycznej, zarysowanej jeszcze przez prawicowego premiera Aznara 
(partie 

hiszpańskie 

PP 

PSOE 

Kraju 

Basków 

zawiązały 

Pakt 

Antyterrorystyczny).  

Społeczeństwo baskijskie jest już zmęczone ciągłymi konfliktami. Zaobserwować możemy to po każdych wyborach 
do parlamentu autonomicznego. Spadek popularności obozu nacjonalistycznego jest widoczny. Do połowy lat 80-
tych  główne  ugrupowanie  Partido  Nacionalista  Vasco  tworzyło  rządy  samodzielnie.  Teraz  obóz  nacjonalistyczny 

musi formować koalicję, by sprawować władzę w Kraju Basków. 

Sam  nacjonalizm  baskijski  przybiera  dwie  postacie: tę  formę  radykalną  (ETA  i  Batasuna),  oraz  tę  umiarkowaną, 
którą reprezentuje Baskijska Partia Nacjonalistyczna (PNV). Nawet jeśli dochodziło do zbliżeń między tymi dwiema 
opcjami, jak w roku 1998, kiedy to PNV, Batasuna i wszystkie organizacje społeczno-polityczne bloku narodowego 
podpisały w Lizarra pakt o współpracy na rzecz niepodległości Euzkadi, to i tak umowy te były zrywane po jakimś 
czasie  przez  radykalną  ETA.  Trzeba  pamiętać,  że  Euskadi  Ta  Askatasuna  nie  powstała  przeciwko  reżimowi  gen. 
Francisco  Franco,  jak  często  się  uważa,  ale  przeciwko  Hiszpanii.  Dlatego  oczekiwania,  że  terroryzm  ETA  zniknie 
wraz z zakończeniem rządów dyktatorskich, były złudne. Dla ETA nic się nie zmieniło. Hiszpania trwa nadal, tylko 
zmieniła swój system polityczny. ETA, która ideologicznie związana była z myślą marksistowską, czerpała także z 
teorii  wspierających  bunt  krajów  Trzeciego  Świata.  Ideologowie  ETA  twierdzili,  że  Kraj  Basków  został 
skolonizowany przez Hiszpanię, dlatego też sięganie po środki militarne było usprawiedliwione, gdyż z ich punktu 

widzenia, Kraj Basków, jak kraje Afryki, musi wyzwolić się spod okupacji. 

  

Otwarta  postawa  premiera  Zapatero  rokowała  zmiany,  również  dla  Basków.  Katalonii  udało  się  wywalczyć  nowy 
statut autonomiczny, a premier zapowiedział, że „Każda polityka jest możliwa i każda opcja jest możliwa” (Toda 
política  es  posible  y  toda  opción  es  posible),  jeśli  tylko  ETA  zrezygnuje  z  przemocy.  Sama  Hiszpania  zaczęła 
zmieniać się od środka. W okresie przyznawania nowego statutu dla Katalonii, rozgorzała ogólnokrajowa dyskusja 
nad  koncepcją  „państwa  narodów”  (el  estado  de  naciones).  Hiszpania  nie  wyklucza  więc  głębszych  podziałów 

terytorialnych i co za tym idzie, rozszerzania kompetencji samorządowych w regionach. 

Nie będzie jednak rozmów na temat ewentualnych zmian w Kraju Basków, dopóki ETA nie złoży broni i na zawsze 
zaprzestanie  ataków.  ETA  zaś  nie  chce  zrezygnować  z  przemocy,  bo  jest  to  niestety  jedyny  argument,  którym 
może się posługiwać. 

Przypisy: 

[1] 

Stasiński, 

Maciej. ETA 

złoży 

broń? [w:] 

Gazeta 

Wyborcza, 

17.02.2006 

background image

[2]  Baskijski  dziennik,  spadkobierca  ideowy  zdelegalizowanego  Egin,  oskarżonego  o  propagowanie  treści 
terrorystycznych  i  umożliwianie  terrorystom  komunikowanie  się  za  pośrednictwem  ogłoszeń  prasowych 
[3]  Stasiński,  Maciej. Baskijscy  terroryści  z  ETA  nie  chcą  rozejmu [w:]  Gazeta  Wyborcza  21.03.2006 
[4] Euskal Herria to pojęcie odnoszące się do całego ludu baskijskiego, zamieszkującego na terytorium Hiszpanii i 
Francji, na ziemiach historycznych Basków: Araba, Gipuzkoa, Bizkaia, Nawarra (Dolna i Górna), Lapurdi, Zuberoa. 
[5] ETA  declara  un  alto  el  fuego  permanente [w:]  El  País,  22.03.2006 

www.elpais.es

 (dostęp:  23.03.2006) 

[6] Mensaje  de  Euskadi  Ta  Askatasuna  al  Pueblo  Vasco,  Texto  íntegro  del  comunicado  de  ETA [w:]  El  País, 
22.03.2006 

www.elpais.es

 (dostęp: 

23.03.2006) 

[7]  Stasiński,  Maciej. Hiszpania:  ETA  trwale  zawiesza  broń [w:]  Gazeta  Wyborcza,  22.03.2006 
[8] El 

líder 

del 

sindicato 

abertzale 

LAB 

elogia 

la 

réplica 

del 

Gobierno 

ETA [w:] 

La 

Vanguardia,

www.lavanguardia.es

 (dostęp: 

21.02.2006) 

[9] ETA 

chce 

dialogu 

Madrytem 

Paryżem [w:] 

Rzeczpospolita, 

24.03.2006 

[10]  Stasiński,  Maciej. Hiszpania:  ETA  trwale  zawiesza  broń [w:]  Gazeta  Wyborcza,  22.03.2006;  Art.  138 
Constitución  Española,  Boletín  Oficial  del  Estado,  Madrid  1979; La  Constitución  se  fundamenta  en  la  indisoluble 
unidad de la Nación española, patria común e indivisible de todos españoles. [...] reconoce y garantiza el derecho 
a  la  autonomía  de  las  nacionalidades  y  regiones  que  la  integran  y  la  solidaridad  entre  todas  ellas.
 Art.  2 
Konstytucji 

Hiszpanii. 

Constitución 

Española, 

Boletín 

Oficial 

del 

Estado, 

Madrid 

1979 

[11] 

Stasiński, 

Maciej. Dlaczego 

ETA 

rezygnuje 

terroru [w:] 

Gazeta 

Wyborcza, 

23.03.2006 

[12]  Stasiński,  Maciej. Dlaczego  ETA  rezygnuje  z  terroru [w:]  Gazeta  Wyborcza,  23.03.2006.  16  września  1998 
roku  ETA  również  ogłosiła  zawieszenie  broni  (najdłuższe  do  tej  pory  –  14  miesięcy).  W  tym  samym  roku  także 
Irlandzka Armia Republikańska zawarła rozejm. Baskijscy radykałowie sądzili wówczas, że być może ich sytuacja 
rozwinie  się  w  podobnym  kierunku  jak  sytuacja  IRA  i  Sinn  Fein,  a  konflikt  z  państwem  hiszpańskim  zostanie 
rozwiązany. Po serii negocjacji w Zurychu i braku kompromisu ETA powróciła do metod militarnych 28 listopada 
1999 

roku. 

[13]  Chambraud,  Cécile. Hiszpania  się  rozpada [w:]  Le  Monde,  13.03.2006 

http://wiadomosci.onet.pl

(dostęp: 

30.03.2006) 
[14]  Stasiński,  Maciej. Parlament  Hiszpanii  uchwalił  poszerzenie  autonomii  Katalonii [w:]  Gazeta  Wyborcza, 
30.03.2006 
[15]  Barbeta,  Jordi. El  Congreso  aprueba  el  Estatut  y  cunde  la  idea  de  que  España  empieza  a  cambiar
31.03.2006 

www.lavanguardia.es

 (dostęp: 

31.03.2006) 

[16]  Stasiński,  Maciej. Parlament  Hiszpanii  uchwalił  poszerzenie  autonomii  Katalonii [w:]  Gazeta  Wyborcza, 
30.03.2006 
[17] Katalonia:  referendum  ws.  poszerzenia  autonomii [w:]  Gazeta  Wyborcza,  18.06.2006;  Stasiński, 
Maciej. Katalonia  zdobywa  więcej  autonomii  w  ramach  Hiszpanii [w:]  Gazeta  Wyborcza,  18.06.2006 
[18] Interpretacje tych wyników przez rząd i opozycję były zgoła odmienne. Rząd mówił o „szerokim poparciu przy 
frekwencji prawie 50%”, zaś prawica podkreślała, że dokument nie został przyjęty, ponieważ nie poparły go 2/3 
mieszkańców  Katalonii. Wynik  referendum  w  sprawie  Katalonii  zaostrza  spór  o  reformę  państwa [w:]  Gazeta 
Wyborcza, 

19.06.2006 

[19] Hiszpania:  Protesty  przeciwko  rozmowom  z  baskijskimi  separatystami [w:]  Gazeta  Wyborcza,  10.06.2006 
[20]  Stasiński,  Maciej. Hiszpania  będzie  negocjować  z  ETA [w:]  Gazeta  Wyborcza,  29.06.2006 
[21]  Kale  barroka  oznacza  w  języku  baskijskim  „terror  uliczny”,  prowadzony  przez  zwolenników  ETA  wśród 
radykalnej  młodzieży.  Są  to  wszelkie  akty  wandalizmu  podkreślające  wrogość  do  Hiszpanii.  (przyp.  autorki). 
[22] Hiszpania: 

ETA 

grozi 

wznowieniem 

walki 

zbrojnej [w:] 

Gazeta 

Wyborcza, 

25.09.2006 

[23] Hiszpański  rząd  potajemnie  rozmawia  z  baskijskimi  terrorystami  w  Norwegii [w:]  Gazeta  Wyborcza, 
9.10.2006 
[24] Parlament  Europejski  popiera  rokowania  Madrytu  z  ETA [w:]  Gazeta  Wyborcza,  25.10.2006 
[25]  Stasiński,  Maciej. Rozbrajanie  ETA  w  Hiszpanii  w  martwym  punkcie [w:]  Gazeta  Wyborcza,  1.12.2006 
[26]  Stasiński,  Maciej. Po  zerwaniu  rozejmu  przez  baskijskich  terrorystów  z  ETA  nowego  paktu 
antyterrorystycznego 

nie 

będzie [w:] 

Gazeta 

Wyborcza, 

15.01.2007 

[27] 

Stasiński, 

Maciej. Klęska 

premiera 

Hiszpanii [w:] 

Gazeta 

Wyborcza, 

2.01.2007 

[28] Premier  Hiszpanii:  Zawieszamy  rozmowy  z  ETA,  [w:]  Gazeta  Wyborcza  30.12.2006; Otegi  pide  a  ETA  que 
mantenga  el  alto  fuego  permanente
 

www.lavanguardia.es

 9.01.2007.  Partia  Batasuna  przedstawia  radykalne 

poglądy w sprawie oderwania się Baskonii od Hiszpanii. Jej członkowie nigdy nie potępili zamachów ETA i uważają 
organizację  za  równorzędnego  partnera  w  rozmowach  politycznych  na  temat  przyszłości  Kraju  Basków.  O 
Batasunie 

mówi 

się 

często, 

że 

jest 

politycznym 

ramieniem 

ETA. 

[29]  Stasiński,  Maciej. Zamach  w  Madrycie,  ETA  wróciła  do  terroru [w:]  Gazeta  Wyborcza  1.1.2007 
[30] Zapatero  asegura  que  tras  el  atentado  en  Barajas  el  diálogo  y  el  proceso  „han  llegado  a  su  punto  y 
final”
 

www.lavanguardia.es

 8.01.2007 

[31] Zapatero  convocará  al  PP  una  reunión  del  Pacto  Antiterrorista  pero  buscará  un  consenso  más 
amplio

www.lavanguardia.es

 16.01.2007 

[32] Zapatero  reclama  en  el  Congreso  „un  gran  consenso”  para  recomponer  la  unidad  frente  a 
ETA

www.elpais.com

 15.01.2007 

[33] Zamach  na  lotnisku  w  Madrycie  dziełem  dysydentów  z  ETA? [w:]  Gazeta  Wyborcza,  8.01.2007 
[34] Onaindia, Mario. Guía para orientarse en el Laberinto Vasco, Collección Grandes Temas, Madryt 2000, ss.146-
148 
[35] Zapatero  se  reúne  con  Ibarretxe  para  analizar  la  situación  tras  el  último  atentado  de 
ETA

www.lavanguardia.es

 18.01.2007 

Dagmara  Głuszek-Szafraniec  ukończyła  studia  politologiczne  na  Uniwersytecie  Jagiellońskim  (specjalizacja 
dziennikarska). Redakcja otrzymała tekst bezpośrednio od autorki.
 

background image