background image

 

Bogdan ROK

 

Stosunek polskiego Kościoła katolickiego

 

do sprawy Ŝydowskiej

 

w 1. połowie XVIII wieku

 

W  klasycznej  literaturze  poświęconej  historii  śydów  w  Rzeczypospolitej  XVIII  w.  wskazuje  się  na 

„skutki nietolerancji religijnej, gwałty wojsk, nienawiść pospólstwa, znęcanie się panów i szykany ludzi 
piśmiennych"  wobec  społeczności  śydów  polskich.  Podkreśla  się  teŜ  nieprzejednane  i  nieprzychylne 
stanowisko  duchowieństwa  katolickiego  wobec  wyznawców  judaizmu. Literatura  przedmiotu  eksponuje 
antyŜydowskie postanowienia synodów kościelnych

1

Z  drugiej  strony  w  historiografii  katolickiej  zwracano  uwagę,  Ŝe  „niebezpieczeństwo  Ŝydowskie 

zawsze  było  aktualne  w  całym  świecie  chrześcijańskim,  a  szczególnie  w  Polsce,  gdzie  [...]  było  ono 
zawsze, w porównaniu do innych krajów, państw i narodów, stosunkowo najgroźniejsze"

2

. 

Prace historyczne traktujące o stosunku Kościoła katolickiego w dawnej Rzeczypospolitej do sprawy 

ś

ydów poruszają z jednej strony problem ustawodawstwa synodalnego dotyczącego judaizmu

3

, z drugiej 

zaś  problem  akcji  misyjnych  prowadzonych  przez  Kościół  wśród  wyznawców  religii  mojŜeszowej

4

Odrębnie  w  jakiś  sposób  rozpatrywane  jest  zagadnienie  Ŝydowskich  konwertytów  w  środowisku 
chrześcijańskim

5

.  Wśród  wielu  prac  poświęconych  powyŜszej  problematyce  w  XVIII  w.  wymienić 

moŜemy  rozprawy  powstałe  tak  w  środowisku  katolickim,  jak  i  Ŝydowskim.  Zainteresowanie  tymi 
zagadnieniami  trwa  nieprzerwanie  od  czasu  powstania  nowoczesnej  historiografii  w  drugiej  poło  wie 
XIX w.  

Wydaje  się,  Ŝe  przystępując  raz  jeszcze  do  badania  problematyki  stosunku  Kościoła  w 

Rzeczypospolitej  do  śydów  i  judaizmu  naleŜałoby  wskazać  na  przeobraŜenia,  jakie  dokonały  się  w 
Kościele katolickim w pierwszej połowie XVIII  w. Od końca XVII w.  Kościół w Rzeczypospolitej jest 
instytucją  tryumfującą,  dokonującą  wielkiej  unifikacji  ziem  polsko-litewskich  w  drodze  włączania  jej 
mieszkańców  do  jednego  wyznania.  NaleŜy  w  szczególny  sposób  podkreślić  udaną  akcję 
kontrreformacyjną katolickiego duchowieństwa w szeregach szlachty róŜnowierczej, dokonaną jeszcze w 
XVII  w.,  a  potem  odnowę  unii  brzeskiej.  Prawosławna  hierarchia  duchowna  przystępuje  do  Kościoła 
rzymskiego,  dokonuje  się  latynizacja  i  równocześnie  polonizacja  obrządku  wschodniego,  zwłaszcza  na 
synodzie  zamojskim  1720  r.,  wierni  stopniowo  stają  się  nieugiętymi  wyznawcami  Kościoła 
greckokatolickiego.  Na  przełomie  XVII  i  XVIII  w.  w  polskim  Kościele  rzymskim  pojawia  się  wielu 
energicznych  hierarchów  oraz  zdolnych  polemistów  i  kaznodziei,  którzy  zwiększają  oddziaływanie 

                                                           

1

 Por. np. W. S mo l e ń s k i, Stan i sprawa Żydów polskich w XVIII w., [w:] Pisma historyczne, t, 2, Kraków 1901, s. 240-

241. 

2

 M. M o r a ws k i, Stanowiska Kościoła wobec niebezpieczeństwa, żydowskiego w dawnej Polsce. "Ateneum Kapłańskie. 

Miesięcznik" 1938, t. XLI, s. 1. Por. teŜ  W i r s z y ł ł o . Stosunek duchowieństwa katolickiego na Wołyniu do żydów w XVIII w., 
„Miesięcznik Diecezjalny Łucki" 1934, nr 1. 

3

 M o r a ws k i . op. cit.; W i r s z y ł ł o , op. cit.; J. G o l b e r g : Poles and Jews in the 17th and 18th Centuries. Rejection ar 

Acceptance, ,,Jahrbucher fur Geschichte Osteuropas" 1974. r. 22 (zwłaszcza podrozdział „Contacts of the Catholic Clergy with 
the Jews and the Attitude of the Church towards Polish — Jewish Contacts"); The Changes in the Attiiude of Polish Society 
toward the Jews in the 18th Century, „Polin" 1986. t. I. 

4

 Literaturę na ten temat zbiera J. G o l b e r g , Żydowscy konwertyci w społeczeństwie staropolskim, [w:] Społeczeństwo 

staropolskie. Studia i szkice, t. 4, red. A. Izydorczyk i A. Wyczański. Warszawa 1986, s. 197 przypis 9. 

5

 N. M. G o l d b e r , Die Taufbewegung unter den polnischen Juden im XVIII Jahrhundert, „Monatsschrift fur Geschichte und 

Wissenschaft des Judentums", 1924, t. XXXII; G. K i s c h , Judentaufen. Eine historisch-biographisch-.psychologisch-
soziologische Studie besonder fur Berlin und Konigsberg, Berlin 1973; T. J a s k e - C h o i ń s k i , Neofici polscy. Materiały 
historyczne
, Warszawa 1904; W. K o wa l s k i : Pińczowski spis konwenytów XVII-XIX wieku, „Nasza Przeszłość" 1990. t. 
LXXIII; Stopnicki rejestr konwenytów XVII-XIX w., ibidem, 199.1, t. LXXVI. 

background image

religijne Kościoła na wiernych

6

.  

Równocześnie  od  połowy  XVII  w.  judaizm  przeŜywa  pewnego  rodzaju  kryzys,  zwłaszcza  po 

pojawieniu  się  Sabatana  Cwi.  śydzi  polscy  poczną  poszukiwać  dróg  wyjścia  z  tej  sytuacji.  W  połowie 
XVIII w. rozwinie się wiele kierunków działania polskiego Ŝydostwa

7

.  

Oczywistą  jest  sprawą,  Ŝe  Kościół  katolicki  bacznie  obserwuje  te  ruchy  i  wykorzystuje  sytuację  do 

pozyskiwania  sobie  pojedynczych  członków  gmin  Ŝydowskich  i  całych  grup  odszczepieńców.  Było  to 
naturalną reakcją silnej instytucji duchownej. 

Polski  Kościół  katolicki  przeprowadził  wśród  śydów  kilka  waŜnych  akcji  misyjnych.  W 

dotychczasowej literaturze działanie to bardzo sceptycznie oceniał I. Golberg, wskazując na nikłą liczbę 
konwertytów  z  judaizmu  nawet  w  XVIII  w.  Usprawiedliwiał  jednocześnie  w  jakiś  sposób  Kościół 
katolicki  za  te  niewielkie  rezultaty  wynikające  ze  stosunkowo  niskiej  liczby  polskiego  duchowieństwa. 
Niemniej jednak znane juŜ źródła XVIII-wieczne mówią o pewnych osiągnięciach tych przedsięwzięć

8

Szczególną  rolę  w  nawracaniu  śydów  w  latach  pięćdziesiątych  XVIII  w.  odegrał  Wawrzyniec 

Owłoczymski  (1724-1763).  znany  misjonarz  z  za¬konu  dominikańskiego.  Wystąpienia  jego  na  misjach 
ludowych  cieszyły  się  wielkim  wzięciem  na  kresach  wschodnich  Rzeczypospolitej.  Starał  się  teŜ 
nawracać  „niewiernych".  O  pozyskiwaniu  przez  niego  śydów  pisał  około  1777  r.  autor  Ŝywota  tego 
ś

wiątobliwego kapłana. 

 

ś

ydom publicznie podczas Missyi wypowiadał dysputy; na które prawie zewsz

ą

d Rabinowie Szkolnicy uczeni, 

jak  mog

ą

c  dla  utrzymania  swych  przewrotnych  bł

ę

dów  i  zło

ś

liwego  uporu,  zje

Ŝ

d

Ŝ

ali  i 

ś

ci

ą

gali  si

ę

:  lecz  zaw

Ŝ

dy  z 

tak

ą

  ha

ń

b

ą

  przekonywani  bywali, 

Ŝ

e  drudzy  nie  mog

ą

c  co  pocz

ąć

,  włosy  i  brody  na  sobie  targali.  Gdy  si

ę

 

dysputowano,  jedni  wzdychali,  widz

ą

c  jawn

ą

  prawd

ę

,  poznawaj

ą

c  swój  upór  i  omamienie,  płakali.  Drudzy  jawnie 

przed  wszystkiemi  dawali  publiczne  w  Synagogach  nawrócenia  znaki,  sk

ą

d  zgiełgi  i  wrzawy  cz

ę

stokro

ć

  tak 

wszczynane  były, 

Ŝ

e  czasem  dla  uspokojenia  zbrojnego 

Ŝ

ołnierza  sprowadza

ć

  potrzeba  było.  jednak  wielu  z 

samych  Rabinów  cz

ę

stokro

ć

  nawracało  si

ę

.  A  nawróciwszy  si

ę

,  tak  byli  gruntownemi  w  Wierze 

Ś

wi

ę

tej, 

Ŝ

e  sami 

prosili,  aby  im  wolno  było  ha

ń

bi

ć

  swe  dawniejsze  bł

ę

dy  publicznie  w  Bo

Ŝ

nicach  przed  wszystkimi 

ś

ydami,  sk

ą

wielu  takich  było,  co  nie  odst

ę

powali  od  M

ęŜ

a  Bo

Ŝ

ego,  lecz  gdzie  si

ę

  tylko  on  zwrócił,  za  takim  je

ź

dzili,  daj

ą

c  z 

siebie przykład do nawrócenia drugim. 

 

W  dalszym  ciągu  cytowanego  Ŝywota  wskazywano  na  czczenie  jego  pamięci  „osobliwie"  przez 

ś

ydów, oczywiście tych wychrzczonych

9

Warto  wreszcie"  "przytoczyć  dłuŜszy  fragment  innego  pamiętnika,  tym  razem  duchownego 

dominikańskiego  Wojciecha  Bagińskiego:  Owłoczymski  był,  przede  wszystkim  potęŜnym  pogromcą 
Ŝ

ydów, tak zgromadzonych w boŜnicach, jako i przyprowadzonych kościołów przez władzę świecką; — 

łagodnie  jasnemi  dowodami  przekonywał  z  pisma  i  Proroków,  Ŝe  juŜ  przyszedł  Messyasz,  który  jest 
Jezusem Chrystusem"

10

.  WaŜne,  Ŝe  w  relacji  w  tej  wskazywano  na  metody  „łagodnej"  raczej  perswazji 

stosowanej w walce Kościoła z judaizmem. 

Cytowany  właśnie  pamiętnikarz  oskarŜył  jednocześnie  śydów  o  spowodowanie  przedwczesnej 

ś

mierci Owłoczymskiego

 

Po 

ostatniej 

missyi 

Beł

Ŝ

dokonanej, 

ś

miertelnie 

zaniemogłszy, 

prosił 

[Owłoczymski] 

wspómissjonarza 

Xi

ę

dza 

Celestyna 

ę

bockiego: 

„mój 

ojcze, 

je

ś

li 

tu 

si

ę

 

znajduje 

jaki 

lekarz, 

przyzwijcie  go!",  który  mu  odpowiedział, 

Ŝ

e  krom 

Ŝ

yda  chirurga  nie  mo

Ŝ

na  tu  znale

źć

  lekarza. 

                                                           

6

 Historia Kościoła w Polsce, t. 1; Do roku 1764, Poznań 1974, s. 173 i n 

7

 A. E i s e n b a c h , Z dziejów ludności żydowskiej w Polsce w XVIII i XIX wieku. Studia i szkice, Warszawa 1983; E. 

R i n g e 1 b 1 u m, Stosunki gospodarcza i społeczne Żydów w Polsce w drugiej połowie XVIII wieku, „Miesięcznik śydowski" 
1933, z. 3. Literaturę dotyczącą frankizmu omówił ostatnio J. D o k t ó r , Frankizm jako odpowiedź na kryzys XVIII-wiecznego 
Ż

ydostwa polskiego, Biul. śIH 1991, nr 2. Por. teŜ S. Ł a s t i k , Z dziejów oświecenia żydowskiego. Ludzie i fakty, Warszawa 

1961; M. B u b e r , Opowieści chasydów, przeł. i oprac. P. Hertz, Poznań 1986. 

8

 G o l d b e r g, śydowscy konwertyci..., s. 199 

9

 9 „Szkoła Chrystusowa. Miesięcznik" 1939, nr 8, s. 124 i 129 

10

 W. B a g i ń s k i. Rękopism ... dominikanina Prowincji Litewskiej (1747-1784 r.), wyd. E. Tyszkiewicz, Wilno 1854, s. 37. 

background image

,,O  dobry  Bo

Ŝ

e  —  rzekł  Owłoczymski  -  dzi

ę

ki  ci  czyni

ę

  za  ten  dzie

ń

,  w  którym  oddani  dusz

ę

 

moj

ą

  w  twe  r

ę

ce,  niech  przywołaj

ą

  tego 

Ŝ

yda".  Tedy  si

ę

  wyspowiadawszy,  przyj

ą

wszy  kommuni

ę

  i 

ś

wi

ę

te 

namaszczenie, pocz

ą

ł si

ę

 leczy

ć

, a raczej zabija

ć

 

PowyŜszy  opis  wyraźnie  świadczy  o  niedwuznacznie  antyŜydowskim  nastawieniu  dominikańskiego 

pamiętnikarza.  Z  drugiej  strony  mógł  być  oczywiście  spowodowany  tendencją  wykazania  świętości 
zmarłego,  sławnego  zakonnika.  „Męczeńską  śmierć",  i  to  z  rąk  „niewiernych"  śydów,  podnosić  mogła 
rangę dokonań Owłoczymskiego

11

Pewne  konkretne  rezultaty  mieli  takŜe  w  nawracaniu  śydów  małopolscy  franciszkanie  reformaci  z 

Pińczowa  i  Stopnicy.  Zachowane,  a  ostatnio  wy¬dane  rejestry  konwertytów,  którzy  za  sprawą  właśnie 
tych  zakonników  weszli,  do  Kościoła  katolickiego,  wskazują,  Ŝe  w  Pińczowie  w  XVIII  w.  pozyskał 
Kościół23 śydów, w Stopnicy około 20.

12

 

W  dziejach.  Kościoła  polskiego  w  pierwszej  połowie  XVIII  w.  zasłuŜył  się  neofita  Krzysztof 

Ś

wiątecki,  który  jako  13-letni  chłopiec  przyjął  chrzest  w  bliŜej  nie  znanych  okolicznościach.  Trudno 

ustalić,  w  jaki  sposób  zdecydował  się  wstąpić  do  stanu  duchownego  w  diecezji  krakowskiej.  Jako 
proboszcz  w  Tęczynie  okazał  wielką  pomoc  w  1710  r.  uciekającym  przed  zarazą  szerzącą  się  w 
Krakowie. Z tego okresu zachowały się jego osobiste wspomnienia, niestety nie wyjaśniające przyczyny 
ani  konwersji,  ani  wstąpienia  do  stanu  kapłańskiego.  Energiczny  proboszcz  uzyskał  potem  doktorat 
obojga praw na Akademii w Krakowie i kanonię, kolegiaty Wszystkich Świętych w Krakowie

13

. Jest to 

szczególny przykład konwersji, posiadający zapewne głębokie podstawy duchowe. 

Polski  Kościół,  katolicki  przywiązywał  szczególną  wagę  do  szerokiego  propagowania  idei 

chrześcijańskich  wśród  śydów.  Uczulał  na  te  problemy  takŜe  swoich  wiernych.  Przejawem  tego  są 
zamieszczane w ówczesnych modlitewnikach specjalnego rodzaju akty  modlitewne. W jednym  z takich 
XVIII-wiecznych  modlitewników  znajdujemy  modlitwę  „za  niewierne  Ŝydy",  sformułowaną  z  nutą 
wyraźnej Ŝyczliwości do obcych narodowo wyznawców religii mojŜeszowej. 

 

Módlmy si

ę

 — czytamy w modlitewniku wydanym w Warszawie w 1721 r. — i za niewierne 

Ŝ

ydy, aby Bóg i Pan 

nasz  zdj

ą

ł  z  ich  serc  zasłon

ę

,  aby  oni  poznali  Jezusa  Chrystusa  Pana  naszego.  Wszechmog

ą

cy  wieczny  Bo

Ŝ

e, 

który  i 

Ŝ

ydowskiej  niewierno

ś

ci  od  miłosierdzia  twego  nie  odp

ę

dzasz,  wysłuchaj  modlitwy  nasze,  które  na  ludu 

twego 

ś

lepoty  o

ś

wiecenie  ofiarujemy,  aby  poznanej  prawdy  twojej 

ś

wiatłem  (której  Chrystus  jest)  z  swoich 

ciemno

ś

ci wyprowadzeni byli przez tego

Ŝ

 Pana N. Jezusa Chrystusa etc.

14

 

 

Autorem tej modlitwy był jezuita Jan Drews (1646-1710), profesor Akademii Wileńskiej

15

W  tym  miejscu  naleŜałoby  zwrócić  uwagę  na  nie  wykorzystywany,  w  dotychczasowej  historiografii, 

dwukrotnie wydany w ciągu pierwszej połowy XVIII w, druczek anonimowego polemisty katolickiego, 
który uŜywa raczej pseudonimu niŜ nazwiska Lewek Jan Krzysztof rabinowy syn. Wydaje się, Ŝe mógł to 
być  konwertyta  pochodzenia  Ŝydowskiego,  na  co  zresztą  wskazano  w  tytule  dziełka.  Niewielka  praca 
składa się z dwóch części. W pierwszej autor omawia przyczyny „uporu" śydów przy chrzczeniu się, w 
drugiej „sposoby do nawrócenia śydów''

16

Katolicki  polemista  wśród  przyczyn  „uporu"  śydów  przy  przyjmowaniu  religii  katolickiej  wymienia 

na  pierwszym  miejscu  brak  zaangaŜowania  chrześcijan  w  sprawy  wiary.  Autor  pisze  wręcz  o 
bezboŜności, katolików. 

                                                           

11

 Ibidem, s. 37-38. 

  

12

 K o wa 1 s k i : Pińczowski spis konwertytów s. 7-8; Stopnicki rejestr konwertytów...,s. 198. 

13

 W. S mo c z y ń s k i , Kartka z dziejów Tęczyna, Kraków 1888, s. 30 n. 

14

 J. D r e ws , Na większą Pana Boga Naszego Chwałę y dusz obfite zbawienie, Warszawa 1721. 

15

 L. G r z e b i e ń . Drews Jan, [w:] Słownik polskich teologów katolickich, red. H. Wyczawski, t. 1, Warszawa 1981. 

16

 J. Le we k , List pewnego statysty zawierający w sobie niektóre przyczyny, dla których z. teraźnieyszych Żydów leciwie 

który do wiary świętej katolickiej nawracan bywa, Wilno 1741. Pierwsze wydanie, wg Estreichera, b.m.w., ukazało się w 1728 
r. Por. B. B r z u s z e k , Lewek Jan, [w:] Słownik polskich teologów, t. 2, s. 519-520; K. E s t r e i c h e r . Bibliografia polska, t. 21, 
Kraków 1906, s. 243-244. 

background image

 
 

Niemały  wstr

ę

t  —  pisał  Lewek  —  czyni 

ś

ydom  niewiernym  od  przystawania  do  wiary  Chrze

ś

cija

ń

skiej 

samych

Ŝ

e  chrze

ś

cijan  po  wi

ę

kszej  cz

ęś

ci  bezbo

Ŝ

ne  i  niesławne 

Ŝ

ycie,  a  najbardziej  temu  w  uporze  swym 

za

ś

lepionemu  narodowi  w  oczy  lezie  chrze

ś

cija

ń

skiego  sabbasu,  to  jest  niedzieli  i  ró

Ŝ

nych 

ś

wi

ą

t  uroczystych, 

profanowanie i gwałcenie. 

 

Ortodoksyjnych  śydów,  ściśle  przestrzegających  bardzo  wielu  skomplikowanych  przepisów  rytuału 

judaistycznego,  zapewne  raził  brak  większego  sformalizowania  Ŝycia  religijnego  chrześcijan.  Widoczne 
przejawy  niewielkiej  gorliwości  religijnej  wyznawców  katolicyzmu  takŜe  dodatkowo  nie  skłaniały  do 
odchodzenia od uświęconego rytu religii mozaistycznej, Przy okazji konwertyta Ŝydowski nie wspomina 
o  braku  moŜliwości  szerszego  poznania  zwyczajów  katolickich  przez  zamkniętą  przecieŜ  społeczność 
Ŝ

ydowską.  Religia,  chrześcijańska,  w  jakiś  sposób  wroga  śydom,  pozo

 

stawała  przecieŜ  poza  sferą  ich 

poznania.  śydzi  zauwaŜali  zewnętrzne  strony.  rytuału  chrześcijańskiego  i  dostrzegali  w  nich  zbyt  mało 
ś

więtości. W szczególny sposób raziło ich częste nieprzestrzeganie przez chrześcijan zakazu pracy w dni 

ś

więte. Lewek zwraca na ten problem szczególną uwagę. 

Dalsze  rozwaŜania  Lewka  w  sprawie  przyczyn  niepowodzeń  chrystianizacji  śydów  w  dawnej 

Rzeczypospolitej  wskazują  na  wiele  wolności  i  przywilejów,  jakie  posiadała  w  Polsce  społeczność 
Ŝ

ydowska.  Zagwarantowana  prawnie  swoboda  kultu  judaistycznego,  moŜliwość  udzielania  poŜyczek  na 

procent,  a  nawet  moŜliwość  posiadania  przez  śydów  słuŜby  chrześcijańskiej  stwarzały  w  pełni 
zadowalające warunki egzystencji śydów w Polsce i nie skłaniały ich do szukania lepszych warunków na 
drodze konwersji. ,,A boŜ i to im nie przymnaŜa zakamieniałości — dodaje na koniec Lewek — Ŝe się co 
rok  mogą  bezpiecznie,  bez  bojaźni  karania  natrząsać,  naśmiewać  i  bluźnić  z  chwalebnych  y 
ś

wiątobliwych obyczajów i ceremonii chrześcijańskich katolickich". 

Ciekawsze jeszcze jest sformułowanie przez Lewka konkretnych sposobów nawracania śydów. Autor 

podkreślał  przede  wszystkim  konieczność  stworzenia  dla  konwertytów  odpowiednich  warunków 
ekonomicznych  po  konwersji.  I  tak  zwiększenie  liczby  konwertytów  nastąpiłoby,  „gdyby  dla  takich, 
którzy  by  się  nawrócić  chcieli,  było  naznaczone  mieysce  i  prowizja  stateczna,  albo  fundacja  na  ich 
wyŜywienie".  Zerwanie  więzi  z  kanałem  i  zabezpieczeniami  społecznymi,  jakie  zapewniał  swoim 
członkom,  było  aktem  gwałtownym  i  brzemiennym  w  skutki.  Neofita,  znalazłszy  się  w  nowej  sytuacji, 
musiał wejść w nowe układy. Pokonywać musiał na tej drodze wiele trudności. Nie skłaniało to więc do 
podejmowania takich trudnych decyzji. 

Poza  tym  omawiane  pisemko  przewidywało  likwidację  wielu  uprawnień  i  wolności  społeczności 

Ŝ

ydowskiej,  aby  tym  właśnie  sposobem  skłaniać  śydów  do  przyjmowania  chrztu.  I  tak  zalecano 

ograniczenie  uprawnień  śydów  w  handlu  wewnętrznym  i  zagranicznym  oraz  w  arendzie  karczem. 
Wskazywano  na  konieczność  bezwzględnego  przestrzegania  zakazu  przyjmowania  przez  śydów  słuŜby 
chrześcijańskiej.  śydowski  konwertyta  zapewne  pod  wyraźnym  wpływem  polemistów  duchownych 
ukazywał  bardziej  bezwzględne  metody  nawracania.  I  tak  zalecał  pozbawienie  wyznawców  mozaizmu 
ich synagog i „odebrania im wszelkiej mocy i władzy do rządów i sądów Ŝydowskich". Oznaczało więc 
to bezkompromisową likwidację autonomii prawnej i wolności wyznawania religii mojŜeszowej. Były to 
zalecenia  drastyczne,  ale  trudne  do  wykonania,  z  czego  zapewne  autor  projektu  nie  zdawał  sobie  do 
końca sprawy. 

 TakŜe pod wpływem kręgów duchownych wysunięto postulat zmu-szania śydów do słuchania kazań 

chrześcijańskich  ,,co  tydzień  albo  co  miesiąc".  Znamienne,  Ŝe  zalecenie  to  postawiono  na  porządku 
dziennym juŜ w 1728 r., a więc w roku druku pierwszej edycji omawianej broszury. Jest to więc pierwsza 
polska wzmianka o tej szczególnej formie pozyskiwania sobie śydów przez Kościół katolicki. 

Innym  sposobem  przymuszenia  śydów  do  wiary  katolickiej  byłoby  zdaniem  polemisty,  „gdyby  ich 

skutecznie  do  roboty  napędzono,  jeŜeli  nie  do  sochy,  pługu,  brony,  kosy,  to  przynajmniej  do  drew  i 
siekiery,  do  stodoły  i  cepów,  do  rydla,  motyki,  do  cegły,  do  wapna,  do  murów,  do  szańców,  do  sieci, 

background image

niewodu  etc.  Nichby  sobie  na  wyŜywienie  zarabiali,  a  gdy  im  cięŜko  będzie,  niech  do  Pana  Boga,  jako 
niegdyś w Egipcie, wołają, aby im oznajmił nayświętszą wolą swoją, co mają czynić i czego po nich Bóg 
wyciąga".  W  społeczeństwie  Rzeczypospolitej  XVIII  w.  pojawia  się  przekonanie  o  pasoŜytniczym 
charakterze zajęć społeczności Ŝydowskiej. Argument ten będzie w następnych wiekach częściej jeszcze 
wysuwany, zwłaszcza w literaturze antyŜydowskiej i antysemickiej. 

Znamienne,  Ŝe  na  zakończenie  pisma  autor  wskazywał  na  moŜliwość  stosowania  wszystkich  tych 

ś

rodków  jedynie  przez  „zwierzchność  chrześcijańską",  a  więc  instytucje  Kościoła.  Zdecydowanie 

przeciwstawił się propagowaniu walki z judaizmem wśród wiernych, bez kontroli władz kościelnych. 

Wymienione  powyŜej  argumenty  jakoby  Ŝydowskiego  konwertyty  były  formułowane  i  przez 

katolickich teologów. Zresztą oba wydania broszury drukowały zapewne drukarnie kościelne. Wiemy na 
pewno,  Ŝe  druga  edycja,  dziełka  ukazała  się  w  oficynie  wydawniczej  jezuitów  wileńskich.  Nie  jest  tez 
wykluczone,  Ŝe  autorem  pisemka  był  jakiś  teolog  katolicki,  który  ukrywał  się  pod  pseudonimem 
konwertyty Ŝydowskiego. Rzekome autorstwo neolity podnosiło rangę propagandową zaleceń. 

Odrębną  sprawą  w  misji  Kościoła  katolickiego  wśród  śydów  było  wygłaszanie  kazań  dla 

wyznawców  judaizmu  w  synagogach.  Akcję  taką  usilnie  propagował  biskup  łucki  Franciszek  Kobielski 
(1679-1755).  Sam  przygotował  specjalne  kazania,  w  których  starał  się  scholastycznymi  wywodami 
udowodnić boskość i mesjański charakter Jezusa z Nazaretu. Do śydów zwracał się z wielką, powiedzieć 
moŜna, rewerencją. 

 

Moi  kochani  panowie  —  pisał  w  podanych  do  druku  tekstach  —  gdy  was  widz

ę

  zacnych  w  dyskursach, 

doskonałych  w  handlu,  około  towarów  przezornych  i  w  ka

Ŝ

dym  interesie  doczesnym  dowcipnych,  serdecznie 

ubolewam nad tera

ź

niejszym waszym w tym 

Ŝ

yciu wzgardzeniem tak niezmiernym, 

Ŝ

e teraz mi

ę

dzy poczciwemu 

lud

ź

mi u wszystkich narodów nie tylko

 

chrze

ś

cija

ń

skich, ale i poga

ń

skich, jest wi

ę

ksza infamia, czyli niesława by

ć

 

ś

ydem ani

Ŝ

eli złodziejem albo i wi

ę

kszym łotrem. 

 

PoboŜny  biskup  prozelita  ubolewał  takŜe  nad  zatraceniem  dusz  narodu  Ŝydowskiego  w  momencie 

ś

mierci.  Ukazawszy  „jedyną  prawdziwą"  drogę  zbawienia,  nalegał  na  nawrócenie  na  wiarę 

chrześcijańską. Równocześnie wyraźnie stwierdzał w kazaniach, aby nawracanie takie nie odbywało się 
„gwałtem" — „nie  godzi się przymuszać  śydów  do wiary [...] bo jeŜeli na przykład— poucza słusznie 
Kobielski — śyd, który zasłuŜywszy na karanie śmiercią chce zostać chrześcijanimem jedynie tylko

 dla 

tego,  aby  mu  darowana  była  śmierć,  obawiać  się  potrzeba,  aby  się  nie  wrócił  do  Ŝydowskich 
womitów"

17

Kwerenda  rękopiśmiennych  kazań  czasów  saskich  doprowadziła  do  odnalezienia  podobnych  kazań 

bernardyna  Wiktoryna  Adriana  Krzywińskiego,  doktora  teologii,  który  wśród  swoich  homilii 
zapisywanych  w  podręcznym  brulionie  na  pierwszym  miejscu  umieścił  Dyskurs  w  synagodze  miany

18

Prace jego pochodzą z 1742 r., a więc są nawet nieco wcześniejsze od pouczeń biskupa Kobielskiego. I w 
tym wypadku autor przygotował solidny scholastyczny wykład dowodów boskości Chrystusa. 

Słuchajcie  tedy  synowie  niedowiarstwa  —  patetycznie  stwierdzał  w  pewnym  miejscu  —  Mesjasza  waszego 

zabójcy,  widz

ą

cy,  ale  niewidz

ą

cy,  ani  pojmuj

ą

cy  pisma  i  Proroków,  czemu  sprzeciwiacie  si

ę

  Boga  najwy

Ŝ

szego 

wyrokom, a nie poznacie Jego gniewu nad waszym upartym w zło

ś

ciach narodem

19

 

Ton  kazań  nie  znanego  bliŜej  bernardyna  jest  wyraźnie  ostrzejszy  niŜ  powyŜej  cytowanego  biskupa 

Kobielskiego.  W  kazaniu  polskiego  mnicha  nie  ma  jednak,  podobnie  jak  u  Kobielskiego.  wskazań  do 
jakichkolwiek  drastycznych  wystąpień  katolików  przeciw  wyznawcom  judaizmu.  I  w  tym  wypadku 
starano  się  pozyskać  śydów  do  wiary  katolickiej  argumentami  zdecydowanej  perswazji,  unikając 
stosowania środków przymusu bezpośredniego. 

                                                           

17

 F. K o b i e l s k i , Światło na oświecenie narodu niewiernego, to jest kazania w synagogach żydowskich miane..., Lwów 

1746., s. 18 i 127. Por. W. S z c z y g i e 1 s k i , Kobielski Franciszek, PSB, t. 13. 

18

 BCz 3692, s. 6 i n. 

19

 Ibidem, s. 36. 

background image

Z  pierwszej  połowy  XVIII  w,  pochodzi  teŜ  rękopiśmienny  Dyskurs  o  wierze  albo  raczej  o 

niedowiarstwie Ŝydowskim napisany zapewne przez Michała Grąbczewskiego, na pewno duchownego, o 
którym  niestety  nic  więcej  nie  wiemy.  JuŜ  we  wstępie  autor  zastrzega  się,  Ŝe  walka  z  przeciwnikami 
religijnymi winna być prowadzona ,,nie mieczem", ale „rozumem", i zachęca do dyskusji scholastycznej. 
Opierając się na dziele Józefa Flawiusza stara się wykazać, Ŝe klęska powstania Ŝydowskiego, zburzenie 
ś

wiątyni i 

rozproszenie narodu Ŝydowskiego były karą za ukrzyŜowanie Chrystusa. Od tego czasu śydowie  po 

wszystkim  świecie  włócząc  Królestwa  swego  i  ziemi  nie  mają,  u  wszystkich  narodów  są  wzgardzeni  i 
urzędów  Ŝadnych  i  dostojeństw  nie  mają"

20

.  Grąbczewski  starał  się  wykazać  fałszywość  religii 

judaistycznej.  Metodycznych  zaleceń  dotyczących  nawracania  śydów  w  dyskursie  tym  jednak  nie 
znajdujemy.  Wymowa  pisma,  wyraźnie  polemiczna,  dostarczała  wielu  waŜnych  argumentów  dla 
prowadzących akcje misyjne w środowisku Ŝydowskim. 

Szczególne  akcje  nawracania  stosowano  w  wypadku  skazanych  na  śmierć  złoczyńców  pochodzenia 

Ŝ

ydowskiego  w  specjalnych  poradnikach  dobrego  umierania  przeznaczonych  dla  duchownych 

opiekujących  się  skazańcami  umieszczano  zalecenia,  jak  postępować  ze  skazanym  na  śmierć  śydem. 
Sprawą najwaŜniejszą było pozyskanie „niewiernego" do wiary katolickiej

21

Rozpatrując  sprawę  stosunku  Kościoła  katolickiego  do  problemu  Ŝydowskiego  w  połowie  XVIII  w. 

naleŜałoby  jeszcze  wydobyć  opinie  o  śydach  z  pamiętników  duchowieństwa  polskiego  tego  okresu. 
Wzmianki o śydach pojawiają się najczęściej we wspomnieniach o lekarzach, którzy w tym czasie byli 
często  pochodzenia  Ŝydowskiego.  Opinie  te  są  róŜne  i  zaleŜą  oczywiście  od  skutków  działań 
terapeutycznych  określonych  medyków.  I  tak  bardzo  pochlebnie  pisze  o  „felczerze  Ŝydzie"  Bartłomiej 
Pstrokoński — kapłan z archidiecezji gnieźnieńskiej. W 1756 r. w czasie wypadku na drodze złamał on 
sobie  lewą  nogę  nad  samą  kostką.  Skomplikowane  zapewne  złamanie  trudne  było  do  złoŜenia, 
Wspomniany  Ŝydowski  felczer  „układa  koście  połamane,  porozchodzone,  tak.  Ŝe  jakby  w  jakim  worku 
strząśnione,  klekotały;  wsadza  w  łupki  nogę  i  tak  z  łaski  BoŜej  robi  wszystko  doskonale,  Ŝe  temu 
pierwszemu  opatrzeniu  ocalenie  tej  nogi  przyznaję"

22

.  Podobnie  przychylnie  wyraŜał  się  o  Ŝydowskim  

lekarzu  Lachmanie Józef Kossakowski, który sprowadził go do swej chorej matki. Nie mówił o nim źle, 
pomimo  Ŝe  lekarz  nie  pomógł  juŜ  schorowanej  starej  kobiecie,  która  w  kilka  dni  po  zaleconej  terapii 
umarła

23

Oczywiście  w  ówczesnej  literaturze  tworzonej  przez  przedstawicieli  duchowieństwa  katolickiego 

znajdujemy  sporo  informacji  wskazujących  na  zalecanie  chrześcijanom,  by  nie  korzystali  z  usług 
Ŝ

ydowskich  lekarzy.  Litewski  jezuita  Marcin  Kurzeniecki  w  swoim  poradniku  duszpasterskim  bardzo 

ostro  przeciwstawia  się  przywoływaniu  lekarzy  pochodzenia  Ŝydowskiego  do  chorego.  śydowskiego 
medyka stawiał on na równi z „babą", znachorką podejrzaną o sprzyjanie sztuczkom czarodziejskim. „O 
Ŝ

ydzie [lekarzu] — ostrzegał — nie masz pewności, czy czarownik i owszem prócz tego jest pewność, Ŝe 

kaŜdy Ŝyd jest głównym chrześcijańskiego Ŝycia nieprzyjacielem"

24

W  swego  rodzaju  katechizmie  zachowanym  w  XVIII-wiecznym  rękopisie  znajdujemy  ciekawe 

pytanie:  „Z  śydami  czy  godzi  się  konwersować?"  Gorliwy  katolicki  duszpasterz  przytacza  kilka 
konkretnych sytuacji, w których nie naleŜy zbliŜać się do wyznawców judaizmu. A więc: 

 

                                                           

20

 BJ 2543, s. 50. 

21

 . J. B. C h mi e 1 o ws k i . Wyprawa na tamten świat duszy, te jest akty zebrane do dyspozycyi chorych służące, Lwów 1742. 

s. 114 i n. (następne wyd. 1748 i 1759). Identyczny tekst w: M. N o wa k o ws k i , Przewodnik miłosierny w drodze 
najniebezpieczniejszej idących do spocznienia najpożądańszego wiodący...
, Kraków 1747, s. 546-559 

22

 . B. P s t r o k o ń s k i , Pamiętnik księdza... kanonika katedralnego gnieźnieńskiego z rękopisu wydane przez E. 

Raczyńskiego, Wrocław 1844, s. 32. 

23

 J. K o s s a k o ws k i , Pamiętniki... biskupa inflantskiego 1738-1788, wyd. A. Darowski, Warszawa 1981, s. 67. 

24

 M. K u r z e n i e c k i , Rozmowy kapelana abo teologa nadwornego z oyczystym Panem Chrześcijańskim. Służące do 

zasiągnienia wiadomości zbawienney y do rezolucyi rzeczy sumienia należących pożyteczne, Wilno 1752, s. 440. 

background image

I. nie godzi si

ę

 z nimi mieszka

ć

 w jednym domu, 2. ani na ucztach u nich bywa

ć

, 3. ani medyka 

Ŝ

yda za

Ŝ

ywa

ć

4. ani dzieci

ę

 do 

Ŝ

ydów dawa

ć

 na nauk

ę

, 5. ani dawa

ć

 im koga za niewolnika lub sług

ę

, 6. nie wolno 

Ŝ

ydom urz

ę

dy 

publiczne dawa

ć

, 7. przyjmowa

ć

 albo macy za

Ŝ

ywa

ć

, 8. na ich wesela chodzi

ć

, z nimi ta

ń

czy

ć

, w szkole bywa

ć

 
 

Jest to pewnego rodzaju podsumowanie zaleceń róŜnego rodzaju ograniczeń kontaktów pomiędzy 

chrześcijanami  a  śydami,  które  wprowadziły  przepisy  synodów  prowincjalnych.  Na  pewno  wykaz  ten 
ś

wiadczy  o  dąŜeniu  niektórych  kręgów  Kościoła  katolickiego  do  zamknięcia  się  przed  judaizmem. 

Wspomniany  autor  wskazywał  w  dalszym  ciągu  swego  wywodu  na  przyczyny  konieczności  utrzymania 
takiej  izolacji.  Stwierdzał,  Ŝe  ewentualne  kontakty  wyznawców  obu  tych  obcych  sobie  religii  prowadzić 
mogą  do  ,,umniejszania  powagi  imienia  chrześcijańskiego",  natomiast  „zbytnia  konwersacja" 
przeciwników  religijnych  wywoływać  moŜe  „jakie  niebezpieczeństwo  do  przewrócenia"

25

.  Judaizm  jawi 

się  tutaj  jako  niebezpieczeństwo  ideologiczne  dla  chrześcijan.  W  sumie  jednak  prawowiernego  kapłana 
katolickiego nie moŜna było posądzać o antysemityzm. Zalecane ograniczenia powodować mogły jedynie 
zamknięcie się obu społeczności wyznaniowych. 

Na  ideologiczne  zagroŜenie  ze  strony  judaizmu  zwracał  teŜ  uwagę  cytowany  juŜ  jezuita 

Kurzeniecki.  śydów  przedstawiał  jako  „głównych  nieprzyjacieli  wiary  świętej  i  Chrystusa  Zbawiciela 
naszego,  którego  na  kaŜdą,  jak  usłyszą,  wzmiankę  przeklinają  według  wiadomych  z  Talmudu  artykułów 
swoich"

26

Warto  wreszcie  przytoczyć  utyskiwania  tego  samego  duszpasterza  na  ,,przychylność"  polskiego 

społeczeństwa  szlacheckiego  do  „Ŝydów,  tatarów"  i  innych  heretyków.  W  popularnym  wydawnictwie 
religijnym autor ten zaleca katolickim kapłanom, aby pouczali wiernych o nie „powierzaniu intrat swoich 
niewiernemu Ŝydostwu". Dzieje się to przecieŜ kosztem chrześcijańskich kredytodawców. Wskazuje takŜe 
na  obojętność  szlacheckiej  opinii  politycznej  na  sejmach  i  sejmikach  wobec  spraw  religijnych  i 
konieczności walki, o wiarę katolicką. Kurzeniecki zwraca równocześnie uwagę na pasywność tym razem 
mieszczaństwa polskiego wobec poszerzania się przedsiębiorczości śydów w miastach. 

Generalnie  rzecz  ujmując  tenŜe  sam  Kurzeniecki  zarzucał  poza  tym  śydom  polskim  wszelkiego 

rodzaju  oszustwa,  zwłaszcza  „ludu  pijanego  w  szynkach",  innego  rodzaju  krętactwa  czynione  w  handlu 
krajowym  i  zagranicznym,  mordy  rytualne  dzieci  chrześcijańskich  oraz  to,  Ŝe  ,,w  inkursjach 
nieprzyjacielskich  barziej  obcym  niŜ  naszym  sprzyjają"

27

.  W  postawie  Kurzenieckiego,  jednego  z 

czołowych  polemistów  religijnych,  tamtych  czasów,  zauwaŜamy  wyraźną  postawę  antyjudaistyczną.  W 
pewnym  sensie  moŜna  teŜ  mówić  o  jego  przekonaniach  antyŜydowskich.  W  pracach  swoich  stawiał 
przecieŜ  całej  społeczności  Ŝydowskiej  wiele  zarzutów.  Nie  zalecał  jednak  jakichkolwiek  drastycznych 
wystąpień przeciw śydom, 

Na zakończenie natomiast przytoczyć moŜna ludowy przesąd polski zapisany przez anonimowego 

XVIII-wiecznego  „etnografa"  według  którego  „śyda  potkanie  szcęście,  a  potkanie  xiędza  nieszczęście" 
znaczyć,  miało

28

.  Stary  zabobon  wyraźnie  świadczy  raczej  o  pewnej  przychylności  do  społeczności 

Ŝ

ydowskiej, na pewno nie oznacza jakiejś szczególnej wrogości w stosunku do obcej kulturowo diaspory. 

Ciekawa  jest  wreszcie  konfrontacja  w  powyŜszym  zabobonie  śydów  z  duchowieństwem  wyraźnie 
ś

wiadcząca o rezerwie wobec kleru, jaką przejawiać musiał lud polski. 

W  pierwszej  połowie  XVIII  w.  mamy  do  czynienia  z  szeroko  zakrojoną  akcją  tryumfującego 

Kościoła  katolickiego  zmierzającą  do  chrystianizacji  śydów  polskich.  Jak  ukazano  juz  we  wstępie, 
Kościół zakończył właściwie w tym czasie nawracanie protestantów w Małopolsce i Wielkopolsce oraz na 
Litwie.  Sukcesem  zakończone  zostało  na  przełomie  XVII  i  XVIII  w.  działanie  pozyskania  dla  unii 
Kościoła  prawosławnego  na  kresach  ruskich.  Siła  misyjna  katolickiej  organizacji  mogła  skierować  się 
więc  na  ten  nowy  teren,  jakim  była  społeczność  Ŝydowska  w  dawnej  Rzeczypospolitej,  Pow¬stała 
pewnego  rodzaju  atmosfera  nawracania  „niewiernych"  śydów  na  „prawdziwą  religię  katolicką" 
wynikająca  z  głęboko  zakorzenionego  prozelityzmu  chrześcijańskiego.  Chrześcijanie  od  wieków  z  dozą 

                                                           

25

 BCz 3006. s. 13. 

26

 K u r z e n i e c k i , op. cit., s. A2. 

27

 L.c. 

28

 BJ 1125, punkt 206. 

background image

niedowierzania i pewnego lęku traktowali zamkniętą w sobie diasporę Ŝydowską. Obawy te rodziły chęć 
wyrwania  śydów  z  ich  odrębności  społecznej  i  kulturalnej  oraz  włączenie  do  społeczności 
chrześcijańskiej  państwa  —  Rzeczypospolitej  Obojga  Narodów.  Podobnie  działo  się  i  w  innych  krajach 
Europy. Obawy przed śydami prowadziły w wielu państwach europejskich czasów średniowiecza i epoki 
nowoŜytnej  do  akcji  róŜnych,  często  bardzo  drastycznych.  Wszędzie  oczywiście  działaniom  tym 
sekundowały Kościoły chrześcijańskie albo tę akcję wręcz inspirowały i prowadziły. 

Działanie  Kościoła  katolickiego  w  dawnej  Rzeczypospolitej  w  celu  chrystianizacji  śydów 

naleŜałoby  określić  jako  perswazyjne.  Trudno  jest  znaleźć  wypadki  szczególnych  gwałtów, 
bezpośredniego  przymusu,  a  nawet  ustaleń  typu  prawnego  w  tego  typu  akcjach.  NaleŜy  tu  bardzo 
wyraźnie  podkreślić,  Ŝe  decyzje  synodów  diecezjalnych  o  charakterze  represyjnym  miały  na  celu 
odseparowanie  społeczności  Ŝydowskiej,  nie  zawierały  natomiast  przepisów  przymuszających  do 
przyjmowania  chrztu  wyznawców  judaizmu.  Akty  prawne  synodów  implicite  tolerowały  wyznanie 
mojŜeszowe, starały się natomiast, nałoŜyć na śydów wiele ograniczeń natury raczej zewnętrznej. 

Określony charakter działań Kościoła katolickiego oparty na silosowania perswazji w nawracaniu i 

jednocześnie wprowadzaniu zarządzeń separujących społeczność Ŝydowską od chrześcijańskiej wynikał z 
określonej  postawy  hierarchii  katolickiej  i  reszty  kleru  dawnej  Rzeczypospolitej.  Znaczna  część 
duchowieństwa  tamtych  czasów,  zwłaszcza  kręgów  opiniotwórczych,  rekrutowała  się  spośród  polskiej 
szlachty,  która  nie  była  nastawiona  do  śydów  wrogo.  Szlachecki  kler  kształtował  oficjalną  politykę 
Kościoła,  w  tym  takŜe  politykę  wobec  róŜnowierców.  Łagodne,  środki  perswazji  zalecane  przez  władze 
kościelne  w  akcji  chrystianizacji  śydów  wynikały  więc  z  modelującej  postawy  polskiej  szlachty

29

Oczywistą  jest  sprawą,  Ŝe  były  naciski  papieskie  i  inne  wewnątrz  Kościoła  zalecające  bardziej 
zdecydowane środki postępowania wobec śydów. Przejawiały się one przede wszystkim w oskarŜeniach i 
procesach  o  mordy  rytualne,  które  zarzucano  śydom.  Zdarzały  się  one  takŜe  i  na  ziemiach  dawnej 
Rzeczypospolitej, nie spowodowały jednak jakiejś szerszej psychozy społecznej. Wydaje się, Ŝe sprawą ta 
naleŜałoby zająć się raz jeszcze, jeśli chodzi o sytuację XVIII w.

 30

 

NaleŜy  wreszcie  stwierdzić,  Ŝe  Kościół  Rzeczypospolitej  zdawał  sobie  sprawę  z  niemoŜliwości 

wprowadzenia bardziej zdecydowanych, represyjnych środków w akcji chrystianizacji śydów. Brak było 
odpowiedniego  aparatu  kościelnego,  a  społeczność  Ŝydowska  dysponowała  siłą  swej  orga¬nizacji 
kahalnej.  Poza  tym  Kościół  był  wierzycielem  wielu  długów  kahalnych.  Likwidacja  więc  organizacji 
Ŝ

ydowskiej prowadziłaby do perturbacji finansowych wielu kas kościelnych. 

Oczywistą jest sprawą, Ŝe akcja kościelna chrystianizacji śydów w 1. poł. XVIII w. nie przyniosła 

wielkich  rezultatów.  Nie  moŜna  jednak  bagatelizować  tych  działań.  Kazania  wygłaszane  w  synagogach 
przez duchownych katolickich wprowadzały ferment ideologiczny w gminie Ŝydowskiej. W 2. poł. XVIII 
w. znacznie powiększy się liczba Ŝydowskich konwertytów, zwłaszcza w okresie ruchu frankistowskiego. 
ś

ydzi  przeŜywający  frustrację  po  rzezi  z  czasów  powstania  Chmielnickiego  i  pojawieniu  się  fałszywego 

mesjasza w 2. poł. XVII w. zaczynają  w wielu  wypadkach zbliŜać się do społeczności chrześcijańskiej i 
dochodzą niekiedy nawet do konwersji. Sytuacja wychrztów była zresztą w niektórych wypadkach bardzo 
korzystna, zwłaszcza gdy udało się im przeniknąć do stanu szlacheckiego. 

Równocześnie  akcja  chrystianizacyjna  wśród  śydów  podjęta  przez  Kościół  spowodowała 

uświadomienie  szerszym  kręgom  społeczeństwa  dawnej  Rzeczypospolitej  waŜnego  wówczas  problemu 
ludności Ŝydowskiej, konieczności zajęcia przez śydów miejsca w rodzącym sie społeczeństwie  nowego 
oświeconego typu. 

                                                           

29

 Żydzi w opinii staropolskiej, [w:] Świat panów Pasków. Eseje i studia. Łódź 1986, s. 233 i n. 

30

 Por. Żydzi w Polsce odrodzonej. Działalność społeczna, gospodarcza, oświatowa i kulturalna. Warszawa 1932, s. 59 i n.