background image

 

Daty premier

 

Sony PlayStation 3

 

 

2009-12-17

 

 

2010-03-09

 

 

2010-03-09

 

Trzynasta  część  serii  rozpoczyna  nowy  rozdział  w  historii  Final  Fantasy. 

Przygotowywana  na  konsolę  PlayStation  3  (gry  powiązane  z  trzynastką  ukażą  się  na  inne 
konsole) oferuje rewolucyjną grafikę i (przynajmniej tak wynika z trailera) bardzo dużo akcji. 
Oczywiście  prezentowany  na  targach  E3  w  2006  roku  zwiastun  gry  od  razu  stał  się  jednym 
z  najbardziej  istotnych  wydarzeń  tej  imprezy.  A  można  z  niego  dowiedzieć  się  dość  wiele. 
Jeśli  uzupełnimy  to  wypowiedziami  Square-Enix  to  uzyskamy  jeszcze  lepszy  wgląd  w  to, 
co szykuje nam trzynastka. 

Technicznie 

Gra  zapowiada  prawdziwą  ucztę  dla  oka.  Jeśli  uwierzymy  przedstawicielom 

producenta,  że  to  co  zobaczyliśmy  w  zwiastunie  było  renderowane  bezpośrednio  na  silniku 
gry,  to  możemy  tylko  zacierać  ręce.  Fantastyczna  gra  świateł  na  twarzy  bohaterki,  bardzo 
spektakularne  sceny  walki  i  ciekawie  zaprojektowane  lokacje.  Silnik  gry  nazywa  się  White 
Engine i stworzono go z myślą o PlayStation 3. Sama gra miała pierwotnie powstać na PS2, 
ale po zaznajomieniu się twórców z mocą PS3 ci od razu przenieśli się na next-gena ze stajni 
Sony. 

 

background image

Gramy! 

Na  podstawie  trailera  i  wypowiedzi  przedstawicieli  Square-Enix  dowiedzieć  się 

można,  że  walki  będą  prowadzone  w  czasie  rzeczywistym.  Cała  trzynastka  ma  wprost 
zalewać  nas  akcją.  Oby  tylko  nie  odbiło  się  to  na  fabule  gry,  przecież  to  właśnie  ona  była 
zawsze  najsilniejszą  strona  FF.  Główna  bohaterka  zwiastuna  posługuje  się  mieczem,  który 
można  zamienić  w  broń  palną  (albo  na  odwrót).  Bardzo  widowiskowo  wygląda 
wprowadzenie  do  walki  z  jednym  z  bossów  (tak  przynajmniej  to  wygląda).  Nawet  muzyka 
towarzysząca  prezentacji  wzbudza  pozytywne  emocje.  Kolejną  ciekawostką  jest  fakt, 
ż

e pomimo, że FF13 będzie grą offline, to gracze będą mieli możliwość zagrać w grę w sieci. 

Sam jestem ciekawy na czym będzie to polegać 

Ciekawostki 

W trailerze jest błąd! Warto zauważyć, że wszystkie napisy w grze były po angielsku. Ale… 
Są jeszcze literówki! Jedna – Blizzrad – no chyba że tak właśnie będzie się nazywać ten czar 
w  finalnej  wersji.  Krążą  także  plotki  o  imieniu  głównej  bohaterki  (przynamniej  głównej 
w trailerze) – Niektórzy  twierdzą, że jest to  “Lightning”. Można się pokusić o stwierdzenie, 
ż

e to nazwa czaru, tylko że w menu jest też czar o nazwie “Thunder”. Imiona postaci często 

odwoływały  się  do  żywiołów,  aczkolwiek  nigdy  nie  po  angielsku.  Jak  będzie 
w  rzeczywistości  –  pewnie  niedługo  się  dowiemy.  Póki  co  termin  wydania  jest  nieznany. 
Pozostaje cieszyć się zapowiedziami i czekać na polską premierę dwunastki. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Postacie 

Nasza drużyna 

 

Imię

 

 

Lightning (prawdziwe nazwisko Farron)

 

Wiek

 

21 lat

 

Wzrost

 

177 cm

 

Broń

 

Gunblade

 

Eidolon

 

Odin

 

Głos w wersji JAP

 

Maaya Sakamoto

 

Głos w wersji ANG

 

?

 

 

Opis

 

Choć  Lightning  ma  być  oficjalnie  protagonistką  gry,  twórcy  zapowiedzieli,  że  będzie  mieć 

taki sam wpływ na fabułę jak pozostałe postacie (tak jak Terra w FF VI). Dziewczyna została 

wybrana przez Kryształy, aby zniszczyć Cocoon. Posiada tytuł I’Cie – wybranej przez bogów. 

Trudno  spodziewać  się,  żeby  ostatecznym  celem  gry  było  zniszczenie  świata,  tak  więc 

można  oczekiwać  jakiejś  przemiany  w  jej  postawie  w  trakcie  gry.  Bohaterka  należała 

dawniej  do  armii  Cocoon,  obecnie  jest  członkinią  podziemnej  bojowej  organizacji 

antyrządowej.  Lightning  posiada  wyjątkowo  zimną  i  nieprzyjemną  osobowość.  Potrafi 

nawet  uderzyć  przywódcę  grupy,  Snowa.  .  Walczy  za  pomocą  miecza  przypominającego 

Gunblade,  posługuje  się  również  magią  i  innymi  specjalnymi  umiejętnościami,  takimi  jak 

kontrolowanie grawitacji.

 

Oficjalny Opis

 

This solitary young woman speaks little of herself-even her true name is a mystery. She is 

known to others simply as ‘Lightning’.

 

background image

 

Imię

 

Snow Villiers

 

Wiek

 

Nieznany

 

Wzrost

 

196 cm

 

Broń

 

Płaszcz

 

Eidolon

 

Siostry Shiva

 

Głos w wersji JAP

 

Daisuke Ono

 

Głos w wersji ANG

 

?

 

 

Opis

 

Snow  to  przywódca  podziemnej  organizacji  Team  Nora.  Był  też  narzeczonym  jej  siostry 

Lightning, Serah. Tak jak wszystkie pozostałe grywalne postacie, jest jednym z I’Cie. Zanim 

ujawniono jego imię, był znany jak Mr. 33cm z powodu jego olbrzymich stóp. Co ciekawe, 

jego  oficjalną  “bronią”  jest  jego  płaszcz,  wzmacniający  siłę  jego  ciosów.  Posiada  też 

motocykl składający się z… dwóch Shiv.

 

Oficjalny Opis

 

An irrepressible, fiery young man, Snow dives headfirst into danger using nothing but his 

powerful physique as a weapon. Easily swayed by emotion, he is prone to rash words and 

actions. Nonetheless, many are won over by his outgoing and optimistic nature.“ 

 

 

 

 

 

background image

 

Imię

 

Oerba Dia Vanille

 

Wiek

 

Nieznany

 

Wzrost

 

164 cm

 

Broń

 

Kij

 

Eidolon

 

Hecatoncheir

 

Głos w wersji JAP

 

Yukari Fukui

 

Głos w wersji ANG

 

Georgia Van Cuylenburg

 

 

Opis

 

Już  od  wielu  części  tradycją  serii  jest  pojawianie  się  w  drużynie  pozytywnie  nastawionej 

do  życia  młodej  bohaterki.  Tym  razem,  najprawdopodobniej  taką  rolę  odegra  Vanille. 

Jest  ona  jedną  z  I’Cie,  tak  jak  pozostałe  postacie.  Wiadomo  też,  że  była  pośród  ludzi 

uratowanych  przez  grupę  Snowa  z  pociągu  jadącego  do  Pulse.  Z  trailerów  trudno 

wywnioskować coś więcej o niej. W jednej ze scen prosi Sazha, aby do niej strzelił. W innej 

pada na kolana przed Serah, siostrą Lightning, i przeprasza ją.

 

Oficjalny Opis

 

Vanille  is  an  endearing  young  woman  with  a  relentlessly  sunny  disposition.  Her  bright 

personality gives no hint of the dark resolve that lies within“ 

 

 

 

 

 

background image

 

Imię

 

 

Sazh Katzroy

 

Wiek

 

32

 

Wzrost

 

175 cm

 

Broń

 

Pistolety

 

Eidolon

 

Brynhildr

 

Głos w wersji JAP

 

Masashi Ebara

 

Głos w wersji ANG

 

?

 

 

Opis

 

Również o tej postaci nie wiemy wiele (nawet tego, jak wymówić jego imię), lecz nie jestem 

pewien, czy chcemy wiedzieć więcej… Pierwsza prezentacja jego postaci wywołała bardzo 

mieszane reakcje u fanów. Ale to nie żart – murzyn z Chocobo w afro rzeczywiście będzie 

grywalną postacią. Jego “fajność” z pewnością podnosi broń jakiej używa – dwa pistolety. 

Wiadomo też, że ma syna. Zna Lightning z czasów służby w armii Cocoon. Jego osobowość 

odpowiada stereotypowi “wesołego, łatwo wzruszającego się Murzyna”.

 

Oficjalny Opis

 

Sazh is a friendly, cheerful man who is never without his curious companions—a chocobo 

chick  and  a  pair  of  pistols.  He  is  quick  to  banter,  but  also  keeps  a  mature  perspective  on 

matters.  Uncontrollable  events  have  set  him  on  his  current  path,  but  another  purpose 

compels him to walk it.“ 

 

 

 

 

background image

 

Imię

 

 

Hope Estheim

 

Wiek

 

14

 

Wzrost

 

Nieznany

 

Broń

 

Bumerang

 

Eidolon

 

Alexander

 

Głos w wersji JAP

 

Yuki Kaji

 

Głos w wersji ANG

 

Vincent Martella

 

 

Opis

 

Hope  pochodzi  z  bogatej  rodziny,  jednak  wpada  w  tarapaty  na  skutek  działań  niecnej 

organizacji rządzącej Cocoon. Zostaje uratowany przez Snowa, jednak przy okazji ginie jego 

matka.  Hope  ma  za  to  do  Snowa  pretensje  w  dalszej  części  gry.  Jego  ojciec  pracuje 

dla rządu i wygląda jak Cid z XII.

 

Oficjalny Opis

 

Hope has enjoyed a markedly uneventful youth on humankind’s haven of Cocoon. His life is 

turned upside down at the hands of the Sanctum’s Purge.“ 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

Imię

 

Oerba Yun Fang

 

Wiek

 

Nieznany

 

Wzrost

 

Nieznany

 

Broń

 

Włócznia

 

Eidolon

 

Bahamut

 

Głos w wersji JAP

 

Mabuki Andou

 

Głos w wersji ANG

 

?

 

 

Opis

 

Fang  to  kandydatka  na  ulubioną  postać  męskiej  części  graczy  –  piękna,  silna  i  tajemnicza. 

Nie wiadomo, czy jest spokrewniona z Vanille (na co wskazywało by jej imię). W pewnym 

momencie  gry  ma  stanąć  naprzeciw  reszty  drużyny  w  walce,  choć  na  szczegóły  musimy 

poczekać.

 

Oficjalny Opis

 

Fang is a mysterious woman who is working with the Sanctum military despite bearing the 

mark  of  the  detested  l’Cie.  She  has  a  strong-minded  personality  and  is  unconcerned  with 

trivialities.“ 

 

 

 

 

 

 

background image

Pozostali 

Jihl Nabaat 

 

Jedna  z  głównych  antagonistek  “trzynastki”.  Jest  oficerem  w  specjalnych  siłach  armii 
Cocoon.  Jak  przystało  na  “zuego”  jest  zimna  i  bezwzględna,  a  poza  tym  niezwykle 
inteligentna  i  uzdolniona  jako  żołnierz.  Z  racji  swojego  wyglądu  określana  jest  przez  część 
fanów jako “zła siostra Quistis”. 

Yaag Rosch 

 

Prawa  ręka  Jilh  i  drugi  znany  nam  antagonista.  Yaag  również  jest  jednym  z  najzdolniejszch 
ż

ołnierzy w armii, jednak w przeciwieństwie do Jilh często walczy na pierwszej linii frontu, 

czemu  zawdzięcza  swoje  blizny.  Ma  pewne  wątpliwości  co  do  działań  władz,  jednak 
pozostaje  im  lojalny,  chcąc  bronić  obywateli  Cocoon.  Według  twórców  gry,  będzie  pełnił 
funkcję powracającego wielokrotnie przeciwnika. 

background image

Cid Raines 

 

Oficjalny Cid FF  XIII.  Niewiele o nim wiadomo, oprócz tego że jest biszem, widziano go z 
gunblade’m (choć nie  wiadomo, czy to jego) i, jak na Cida przystało, ma  swojego  Airshipa, 
nazwanego na cześć miasta z FF IX – Lindblum. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Opis przejścia: 

Zaczynamy  zabawę!  Najpierw  obejrzyj  sobie  filmik  wprowadzający,  jarając  się 

grafiką PS3 na Twoim błyszczącym telewizorze HD i perkusją a’la “Am I Evil?”. Możesz się 
pobawić  ustawieniami  w  menu  głównym,  polecam  jako  “Default  Battle  Command”  wybrać 
“Auto-battle”, a reszta jak Ci pasuje. I tak możesz je potem zmienić. 

ROZDZIAŁ 1 – Hanging Edge 

Czas na intro – tu poznasz nasze dwie pierwsze postacie: Lightning, główną bohaterkę 

i  damską  wersję  Clouda,  oraz  Sazha,  Murzyna  z  obfitym  afro,  trzymającego  w  nim  małego 
Chocobo. Nasi herosi urządzą małą rozpierduchę, po czym wylądują w pierwszej lokacji gry, 
znanej  jako  Hanging  Edge.  Tu  też  spotkają  swojego  pierwszego  przeciwnika,  i  to  od  razu 
bossa. 

BOSS:  Manasvin Warmech (pierwsza walka) 
HP: 360 / 990 
Stagger: 300% 
Poziom trudności: bardzo łatwy 

Tutorial  razem  z  moim  wstępem  wyjaśnią  Ci,  jak  walczyć.  Po  kilku  ciosach  boss 

padnie.  Po  kolejnej  scence  powróci,  ciut  silniejszy.  Jeżeli  HP  Lightning  spadnie 
do czerwonego poziomu, użyj Potiona. 

Kolejna  scenka  i  wreszcie  dostajemy  kontrolę  nad  Lightning.  Zaznajom  się  z  menu, 

możesz  skorzystać  z  Datalogu,  gdzie  znajdziesz  więcej  przydatnych  informacji.  Plansza  jest 
prosta  i  prowadzi  przed  siebie  (właściwie  większość  tak  wygląda).  Przeciwnicy  są  strasznie 
słabi, w dodatku po każdym zwycięstwie odnawia się nasze HP. Czasem trzeba użyć Potiona 
i tyle. W latających kulkach (pełniących rolę skrzynek) znajdziesz Potiony i forsę. Po scence 
z  wybuchem  używamy  machiny  obok  drogi  ,  aby  przenieść  się  na  kolejny  most.  Zabijamy 
oficera przy pomocy Stagger. 

W kolejnej scence spotykamy naszego następnego bohatera – blond bisha, Snowa, po 

czym przejmujemy nad nim kontrolę. Otwieramy skrzynkę z 50 gil. Do Snowa dołączą jego 
przyjaciele. Walczymy nim tak samo jak Lightning – mashując X. Po drodze zobaczysz kilka 
scenek.  Otwórz  skrzynkę  z  Iron  Bangle  –  naszym  pierwszym  akcesorium.  Żołnierze  wyślą 
przeciw Tobie  Behemotha – jest taki cienki, że  nie zasługuje na miano  bossa. Czas na kilka 
scenek mających nam pokazać, jak mega ultra źli są  goście z którymi walczymy – rządząca 
ś

wiatem organizacja Sanctum – coś między Shinrą z VII a Yevonem z X. Wyskoczy na nas 

kolejny niby-boss, Myrmidon. Atakuj, aż zestaggerujesz przeciwnika. Bije trochę mocniej niż 
poprzedni  wrogowie,  ale  po  prostu  w  przypadku  czerwonego  HP  u  Lightning  używamy 
Potiona. 

Po  walce  zapoznamy  się  bliżej  z  dwójką  nowych  bohaterów  –  Vanille,  dziewczyną 

z  ADHD  która  nie  raz  wkurzy  Cię  swoim  charakterem  i  Hope’a,  srebrnowłosego  shociaka 
i ulubieńca fanek. Po chwili odzyskasz kontrolę nad Snowem. W skrzynce znajdziesz Power 
Circle  –  broń  dla  Snowa.  Między  konteneremi  chowa  się  kolejna.  Zabij  randomowych 
ż

ołnierzy, przed Tobą kolejne scenki. Gdy otrzymasz kontrolę nad Hopem, podejdź do motora 

i użyj go. Scenka zakończy rozdział 1. 

background image

ROZDZIAŁ 2 – Pulse Vestige 

Vanille  i  Hope  zostaną  zaatakowani  przez  potwora,  nie  jest  on  żadnym  wyzwaniem. 

Po walce wróć się aby zdobyć 30 gil. Tutejsze robociki łatwo dają się zaskoczyć. Daje to nam 
taką  przewagę,  że  przeciwnicy  rozpoczynają  walkę  z  paskiem  Stagger  naładowanym  niemal 
w  całości  i  jeden  lub  kilka  ciosów  wprowadzi  ich  w  ten  stan,  umożliwiając  błyskawiczną 
eksterminację. W skrzynce przy motorze Snowa znajdziesz kolejny Iron Bangle. 

Akcja  przeniesie  się  kilka  pięter  wyżej,  do  Snowa.  W  okolicy  znajdziesz  kolejne 

Potiony.  Włącz  sprzęt  oznaczony  na  mapie,  a  otworzysz  nowe  przejście.  Teraz  wracamy  do 
Lightning i Sazha. Po prostu zabijaj wszystko, co się rusza. W skrzynce czeka Phoenix Down. 
Spotkasz też następnych Myrmidonów, ale, cytując klasyka, wiecie co z nimi zrobić. Kolejna 
skrzynka zawiera Gladius – nową broń Lightning. 

Jako  Snow  otwórz  skrzynkę,  idź  przed  siebie  i  zabij  wrogów.  Aktywuj  kolejny 

sprzęcior i skorzystaj z windy. Gra znowu Cię przerzuci, tym razem do dzieciaków. Skrzynka 
na  środku  sali  zawiera  Fortisol.  Wychodzimy  przez  nowo  otwarte  drzwi.  W  kolejnym 
pomieszczeniu obok potworów znajdziesz 100 gil. Po dotarciu do żółtego znaczka na mapie 
zaatakują  Cię  Cie’th  –  straszliwe  i  potwornie  słabe  potwory.  Parce  przybędzie  z  pomocą 
Snow,  który  zostanie  liderem  drużyny  (i  słusznie).  Po  walce  Hope  znowu  zrobi  dramę 
(nie pierwszy i nie ostatni raz w tej grze). 

Tym razem to  Lightning i Sazh muszą zrobić porządek z potworkami. Pomóżmy im. 

W  skrzynce  z  lewej  strony  jest  Power  Wristbrand  –  kolejne  akcesorium.  Zasada  ich  doboru 
jest  prosta  –  liderowi  jak  najbardziej  podwyższamy  statystyki  potrzebne  do  przeżycia, 
a pozostałym postaciom – ofensywę. Zabijamy kolejny miliard przeciwników i idziemy przed 
siebie. Na końcu drogi czeka Serah – siostra Lightning i dziewczyna Snowa. Wreszcie dojdzie 
do  spotkania  całej  drużyny,  ale  nie  będzie  to  wesołe  spotkanie.  Po  kolejnej  rozpierdusze 
dostaniemy  do  kontroli  Lightning,  Snowa  i  Sazha.  Po  trupach  randomów  docieramy 
do przejścia, zbierając po drodze Potiony. Po scence czas na spotkanie z pierwszym (troszkę) 
większym bossem w grze. 

BOSS: Anima 
HP: 3300 
Stagger: 300% 
Poziom trudności: łatwy 

Pomocniki bossa: Left & Right Manipulator 
HP: 300 
Stagger: 150% 

Zaczynamy od zajęcia się manipulatorami, bo osłaniają one głównego bossa i lubią rozrabiać. 
Szybko  pójdą  do  piachu.  Anima  zregeneruje  je,  ale  dopiero  po  dość  długim  okresie 
bezczynności  i  bezbronności,  który  bezlistośnie  wykorzystamy.  Pod  koniec  potrafi  mocniej 
kopnąć  przy  użyciu  Magical  Projection,  ale  od  czego  są  Potiony.  Po  scence  ukończysz 
rozdział 2. 

 

background image

ROZDZIAŁ 3 – Lake Bresha 

Drużyna  wyląduje  na  jeziorze  zamienionym  w  kryształ.  Zaatakują  ich  potwory.  Czas  na 
zapoznanie  się  z  nowymi  umiejętnościami:  magią,  rolami  postaci  i  ich  ustawieniami 
(Paradigmami). Pokrótce wyjaśniłem to we wstępie, ale zawsze możesz skorzystać z tutoriala 
w  grze.  Liderem  drużyny  zostanie  Lightning,  oprócz  niej  walczyć  będą  też  Snow  i  Vanille. 
Dlaczego gra nie pozwala nam zmienić drużyny, choć Hope i Sazh są widoczni w menu? Nie 
wiadomo.  Warto  poświęcić  chwilkę  na  zabawę  Paradigmami,  aby  nauczyć  się  ich  używać. 
Oprócz  dwóch  już  ustawionych  przyda  się  też  Diversity  (COM/RAV/MED).  Po  kolejnej 
scence kolejny tutorial  - tym razem na temat Crystarium. Od tej pory przeciwnicy zostawiają 
nam punkty CP potrzebne do rozwoju postaci, więc lepiej zabijać ich wszystkich. 

Na  rozgałęzieniu  idziemy  najpierw  w  lewo  –  skrzynka  zawiera  Pearlwing  Staff.  Po 
przeskoczeniu przez dziurę, w małej odnodze z prawej strony znajdziesz 200 gil. Pojawią się 
ż

ołnierze, co oczywiście jest świetną okazją na jeszcze jeden tutorial. Po zrobieniu porządku 

idziemy  dalej.  Skrzynka  na  rozgałęzieniu  kryje  Cie’th  Tears.  Podczas  walk  z  większymi 
grupami  szczurojaszczurek  (?)  nie  wahaj  się  przed  zmianą  Paradigmu  na  wspomniane 
wcześniej  Diversity  –  Vanille  dość  szybko  wyleczy  wtedy  ranne  postacie.  Na  kolejnych 
rozdrożach lewa droga kryje Silver Bangle. Zakładamy ją Lightning. W skrzynkach po drodze 
znajdziemy też Phoenix Down, 50 gil, Strange Fluid, Magician’s Mark. Wszystkie są bardzo 
łatwo  widoczne.  Za  rozwalonym  pociągiem  znajdziesz  Serah,  a  Twoją  drużynę  znajdzie 
stary/nowy przeciwnik. 

BOSS:  Manasvin Warmech (druga walka) 
HP: 32 400 
Stagger: 160% 
Poziom trudności: łatwy 

Tutorial na początku walki podpowie, jak pokonać przeciwnika. Postępujemy zgodnie z jego 
wskazaniami  –  ładujemy  pasek  Stagger  wroga  za  pomocą  Paradigmu  Relentless  Assault,  a 
gdy  oberwiemy,  od  razu  przełączamy  na  Diversity  (raczej  nie  Solidarity,  bo  siła  ataku  jest 
mniejsza).  Pilnujemy,  aby  HP  Lightning  było  cały  czas  na  jak  najwyższym  poziomie,  bo 
Crystal Rain potrafi nieźle urwać. 

Po walce Snow odłączy się od drużyny. Zastąpi go Sazh. Paradigmy zostawiamy bez zmian. 
Idziemy  dalej,  w  skrzynce  na  urwanym  moście  znajdziesz  Strange  Fluid.  Przed  nami  dwie 
rury. Przechodzimy lewą, zdobywając Deneb Duellers – obrzydliwie złote pistolety dla Sazha 
i trochę kasy. Prawa poprowadzi Cię dalej. Po drodze możesz podziwiać krajobrazy – czego 
by nie zarzucić tej części, to grafika jest naprawdę powalająca – wszystko dzięki magii PS3. 
Ś

cieżka  po  prawej  prowadzi  do  skrzynki  z  Enigmatic  Fluid.  Panterki  kawałek  dalej  pilnują 

Wicked Fangs. Użyj działka oznaczonego na pomarańczowo na mapie – dalsza droga stanie 
otworem. Zaraz za winklem spotkasz następnego bossa. 

BOSS: Alpha Behemoth 
HP: 20 250 
Stagger: 500% 
Poziom trudności: bardzo łatwy 

Tutorial  poradzi  Ci,  jak  używać  Libry.  Słuchamy  go,  będzie  ona  naszym  najlepszym 
przyjacielem  w  walkach  z  bossami.  “Ech,  gracze  idą  dziś  na  łatwiznę”  westchnęli 

background image

oldskulowcy, gdy w FFXII pojawił się pasek życia każdego przeciwnika. Tutaj twórcy poszli 
jeszcze  dalej  –  w  każdym  momencie  możemy  sprawdzić  liczbową  wartość  HP  stwora.  Sam 
Behemoth jest bardzo prosty – ciągle zbiera energię, ale spokojnie zdążysz go pokonać zanim 
zobaczysz, co robi jak już ją uzbiera. 

W  skrzynce  po  prawej  stronie  czeka  Librascope.  Czas  na  scenkę.  Najwyraźniej  wszyscy  źli 
goście  świata  przyjechali  na  nas  polować.  Nie  szkodzi,  nowi  przeciwnicy  są  równie  mało 
wymagający  jak  poprzedni.  Kolejna  łatwa  do  zauważenia  skrzynka  zawiera  Digital  Circuit. 
Kawałek  dalej  znajdziesz  Parafin  Oil  i  pieniądze,  znów  pieniądze  i  Begrimed  Claws.  Prosta 
ś

cieżka doprowadzi Cię do ruin. Czeka tu kolejny Behemoth, warto zajść go od tyłu. Rozjrzyj 

się, znajdziesz 600 gil, Digital Circuits i Begrimed Claws. Po zejściu ze schodów czekają Cię 
walki  z  Crusaderami  i  żołnierzami.  Razem  potrafią  przywalić,  dlatego  najpierw  pozbywamy 
się  obstawy,  korzystając  z  Medica  aby  trzymać  postacie  na  bezpiecznym  poziomie  życia. 
Kolejne  prezenty  to  Spark  Ring  i  3  Potiony.  Obok  Save’a  masz  możliwość  skorzystania  ze 
skrótu,  ale  chyba  lepiej  łatwo  zdobyć  kilka  CP  na  przeciwnikach  po  drodze.  Znajdziesz  tam 
też  Milerite.  Po   dojściu  do  drugiej  strony  skrótu,  wchodzimy  po  schodach  z  prawej  strony, 
zabijamy żołnierzy, zdobywamy Ferroelectric Film i zeskakujemy na kolejną grupkę trepów. 
Na  końcu  schodów,  za  Savem,  zaatakuje  Cię  boss.  No  sorry,  wiem,  że  zepsułem 
niespodziankę. 

BOSS: Garuda Interceptor 
HP: 8000 / 16 200 
Stagger: 170% / 200% 
Poziom trudności: łatwy 

To  przeciwnik  latający,  ale  to  nie  FFXII,  więc  można  go  trafić  zwykłymi  atakami.  W 
pierwszej fazie walki nawet leczyć nie trzeba, po prostu wal ile wlezie. W drugiej rozpocznie 
od odpalenia bariery chroniącej go przed atakami. Aby ją zniszczyć musisz go zestaggerować 
(nie ma takiego czasownika, ale bardzo przydaje mi się on przy pisaniu opisu). Hellstorm Bolt 
potrafi zadać ponad 200 HP obrażeń, więc Medic będzie w użyciu. Kiedy Garuda wejdzie w 
końcu w tryb Stagger, przełącz się na Relentless Assault i wal aż padnie. 

Po  walce  otrzymasz  2  stopień  Crystarium.  Sazh  i  Vanille  nauczą  się  nowych  ról  – 
odpowiednio Synergist i Saboteur (czyli po rpgowemu buffer i debuffer). Jestem zbyt leniwy, 
ż

eby  ich  używać  (z  drobnymi  wyjątkami),  ale  bardziej  ambitnym  graczom  na  pewno  się 

przydadzą. 

Akcja  wróci  teraz  do  Snowa.  Nie  pobiegamy  nim  już  sobie,  za  to  czekają  nas  dwie  walki. 
Pierwsza  to  starcie  z  PSICOM,  można  (a  może  trzeba,  nie  wiem)  je  przegrać.  Druga  to 
nowość: nasze pierwsze starcie z Eidolonem – trzynastkowym summonem. 

EIDOLON BOSS: Stiria & Nix 
HP: ???? 
Stagger: brak 
Poziom trudności: średni 

Dwie Shivy? Woohoo! Tutorial wytłumaczy Ci nieco zawiłe zasady “walki” z Eidolonami. W 
skrócie  –  na  początku  dostajemy  status  Doom,  a  naszym  celem  nie  jest  pokonanie 
przeciwnika,  tylko  zaszpanowanie  mu  naszymi  umiejętnościami,  aby  chciał  nam  służyć. 
Pokazuje  to  Gestalt  Gauge,  taki  “pasek  szpanu”.  Musimy  go  wypełnić  i  nacisnąć  kwadrat, 

background image

zanim skończy się czas. Oczywiście, nie możemy też zginąć. W tej akurat walce nam to nie 
grozi, jako że walczymy tylko z Nix, a Stiria z niewiadomych powodów nas leczy. 

Tyle  teorii.  Ale  jak  wypełnić  pasek  szpanu?   Każdemu  Eidolonowi  imponują  inne 
umiejętności,  z  reguły  są  jakoś  (niezbyt  dokładnie)  zasugerowane.  Walka  z  Shivami  jest 
chyba najbardziej nietypowa i dziwna – przegrałem tu za pierwszym razem. Należy odpuścić 
sobie  ataki,  przełączyć  Snowa  na  Sentinel  i  w  kółko  używać  Steelguard  tuż  przed  atakami 
Nix,  tak  aby  oberwać  jak  najmniej.  W  ten  sposób  powinno  nam  się  udać  napełnić  jej  pasek 
szpanu. Gdy już to zrobimy, naciskamy kwadrat. Siostry przejdą w Gestalt Mode, zmieniając 
się  w…  motocykl,  którego  dosiada  Snow?  WTF.  Takiego  fetysza  to  nawet  ja  bym  nie 
wymyślił.  Pasek  ATB  Snowa  powiększy  się,  a  sekwencja  scenek  zakończy  rozdział  3. 
Zobaczysz  w  nich  Sazha  wkładającego  afro  w  ekran,  poznasz  też  gościa  wyglądającego  na 
szefa  wszelkiego  zła  –  Primarcha  Galentha  Dysleya,  niepokojąco  przypominającego 
Benedykta XVI. 

ROZDZIAŁ 4 – The Vile Peaks 

Zaraz po ocknięciu się drużynę czeka walka z panterkami. Nie są ani odrobinę silniejsze niż 
zwykle.  Drużyna  rozdzieli  się.  Na  razie  dostajemy  do  ręki  Sazha  i  Vanille,  ale  po  przejściu 
kawałka drogi i obejrzeniu scenki gra przerzuci nas do Lightning (lidera) i Hope’a. Paradigmy 
pozostawiamy bez zmian. Na prawo od Save’a znajdziesz Librascope. Przeciwnicy po drodze 
nie  są  trudni,  ale  nie  wahaj  się  używać  War  &  Peace.  Na  wyróżnienie  zasługują  Pulsework 
Soldiers  –  mają  dużo  HP  i  wysoką  obronę.  Po  użyciu  Powerchain  przez  Commando 
przełączamy  na  Dualcasting  aby  ich  zestaggerować,  a  potem  wracamy  do  Slash  &  Burn  i 
rozwalamy. Po dotarciu do znaczka na mapie czekają nas kolejne scenki. 

Akcja przeniesie się do Sazha (lider) i Vanille. Paradigmy znów zostawiamy w spokoju. Od 
teraz, możesz napotkać na dwie grupy przeciwników walczących ze sobą: roboty z Pulse oraz 
PSICOM  i  ich  kreacje.  Od  Ciebie  zależy,  komu  najpierw  skopiesz  tyłek.  Jeżeli  uda  Ci  się 
zaskoczyć  wrogów,  warto  od  razu  zestaggerować  Pulsework  Soldiers.  Za  pomocą  machiny 
stojącej  na  środku  otwieramy  sobie  dalszą  drogę.  Problemem  może  okazać  sie  starcie,  w 
którym  bierze  udział  jeden  PS  i  aż  5  stworków  z  PSICOM.  Tu  lepiej  najpierw  zostawić 
Soldiera w spokoju, bo w starciu 5 na 2 nasze szanse są marne. Po walce otwieramy kolejną 
skrzynkę. Uruchamiamy śmigło w tunelu, otwierając przejście tam, gdzie ostatnio byli Light i 
Hope. Chłopak czeka jedną walkę dalej. 

Idziemy  teraz  we  trójkę,  z  Sazhem  jako  liderem.  Wskakujemy  na  górę.  Przy  użyciu  Tri-
Disaster, nawet bez Powerchain Commando będziesz mógł zafundować PSowi błyskawiczny 
Stagger.  Obok  znajdziesz  Ninurtal.  Nieco  dalej,  na  lewo  od  głównej  drogi,  obok  Save’a, 
znajdziesz Metal Armband i Phoenix Down. W walkach przeciw Incubus i Succubus zaczynaj 
od  tych  drugich  –  mają  dużo  mniej  HP.  Nie  przejmuj  się  niskimi  notami  za  walki  z  PSami 
(tak w ogóle, kto wymyślił tę bzdurę? Gwiazdki za styl? Punkty obrażeń na sekundę?  WTF). 
Po dojściu do znacznika spotkasz Lightning, zastąpi Hope’a, ale Sazh pozostanie liderem. 

Za  pomocą  kolejnego  urządzenia  rozkładamy  most.  W  zatkanym  tunelu  leży  Librascope. 
Kawałek  dalej  czeka  Ember  Ring.  Cofnij  się  i  zabij  pare  randomów,  aby  wypełnić 
Crystarium, jeśli jeszcze Ci się to nie udało. W punkcie oznaczonym znacznikiem czeka boss. 

 

background image

BOSS: Dreadnought 
HP: 17 940 / 44 850 
Stagger: 200% 
Poziom trudności: łatwy 

W  pierwszej  walce  atakujemy  za  pomocą  Relentless  Assault,  zmieniając  na  Diversity  kiedy 
trzeba.  Walimy  aż  nie  zestaggerujemy  wroga.  Najsilniejszy  atak  Dreadnaughta,  Wrecking 
Ball, potrafi zabrać ponad 300 HP, więc uważamy ze zdrowiem. W drugim starciu strategia za 
bardzo  się  nie  zmienia,  choć  bezpieczniej  jest  łądować  pasek  za  pomocą  Diversity  i 
przełączyć  na  Relentless  Assault  dopiero  po  zestaggerowaniu  wroga.  Oczywiście  jeżeli 
oberwiemy, natychmiast wracamy na Diversity. 

Po  zwycięstwie  otrzymamy  3  poziom  Crystarium,  rolę  Medic  dla  Light  i  Commando  dla 
Sazha.  Od  teraz  możesz  też  ulepszać  swoje  bronie  w  Save  Pointach  przy  użyciu  zdobytego 
lootu.  Tutorial  przybliży  trochę  zasady  tej  zabawy.  Po  chwili  drużyna  znów  się  rozdzieli. 
Light  i  Hope  muszą  nakopać  paru  żołnierzom.  Zmień  Paradigmy  –  zamiast  Double  Dose 
potrzebujesz  War  &  Peace  (COM/MED).  Idziemy  prosto  przed  siebie,  po  drodze  zbierając 
Fiber-optic  Cable  i  Librascope  (na  górce  po  prawej  stronie  drogi).  Kawałek  dalej  Hope 
znajdzie machinę zaglady i postanowi jej uzyć. Idziemy dalej, rozdeptując przeciwników  lub 
efektownie  wyrzucając  w powietrze łapą.  Zabawa nie będzie długa. Koło wraku znajdziemy 
100 gil i Thickened Hide. W żółtej rurze czeka Electrolytic Capacitor. Gdy spotkasz Uhiana i 
ż

ołnierza,  najpierw  zabij  tego  drugiego;  odpowiada  za  namierzanie  najsilniejszych  ataków 

robota.  Na  rozdrożu  wybierz  ścieżkę  w  górę,  znajdziesz  Spark  Ring.  Kawałek  dalej,  na 
wzniesieniu  otrzymasz  Phoenix  Down.  Na  moście  Light  pokłóci  się  z  Hope’m,  z  czego 
wyniknie kolejna walka z Eidolonem. 

EIDOLON BOSS: Odin 
HP: ???? 
Stagger: brak 
Poziom trudności: średni 

Ta  walka  będzie  bardziej  “standardowa”  co  nie  znaczy  prostsza.  Odin  wali  jak  szalony, 
dlatego  przez  całą  walkę  potrzebujemy  choć  jednego  Medica.  Jego  ataki  nie  tylko  zabierają 
dużo HP, ale i zatrzymują nasze ruchy. W związku z tym musimy szybko przełączać między 
War  &  Peace  (gdzie  leczy  Hope)  a  Yin  &  Yang  (gdzie  robi  to  Light).  Chodzi  o  to,  aby  ani 
przez  moment  Odin  nie  hamował  ruchów  Medica.  Jak  już  mówiłem,  walka  jest  bardziej 
standardowa: pasek szpanu Eidolona wypełnia się, kiedy atakujemy i leczymy, no a z reguły 
właśnie to robi się w RPGach. 

Odin  zamieni  się  w  konia,  którego  dosiądzie  Lightning.  Znowu  te  fetysze  (Yeah,  ride  me 
baby!).  Zdobyliśmy  Eidolona  i  akacja  nie  przeniosła  się  od  razu  na  drugi  koniec  świata 
więc… Taaak! Czas na tutorial! Obejrzyj go sobie, ale nie musisz wszystkiego zapamiętać, bo 
Summony w XIII są (a przynajmniej dla mnie) równie bezużyteczne jak w XII. 

To  jeszcze  nie  koniec  rozdziału.  Czas  wrócić  do  Sazha  i  Vanille.  Idziemy  przed  siebie,  za 
pomocą maszyny tworzymy sobie przejście. Uważaj na Bomby, bo jeżeli  dasz im za bardzo 
poszaleć  mogą  się  wysadzić  w  powietrze.  PSy  same  w  sobie  nie  powinny  już  być  żadnym 
problemem,  ale  jeżeli  oberwiesz  od  Self  Destruct,  natychmiast  rzucaj  Potiona  (najlepiej  z 
Doctor’s Code) bo mogą Cię dobić zanim zmienisz Paradigm. Przed rozwalonymi schodami 
znajdujemy  Auric  Amulet.  Trochę  dalej,  w  kanionie,  Ember  Ring.  W  miejscu  z  wieżą  na 

background image

ś

rodku  musisz  przełączyć  4  przełączniki,  zaznaczone  na  mapie.  W  kącie  jest  też  skrzynka  z 

Phoenix  Down.  Po  włączeniu  mechanizmu,  otworzy  się  brama.  Czekają  za  nią  2  PSy  i  2 
Bomby. Szybko zabijamy przynajmniej jedną bombkę, jeżeli druga zdąży się wysadzić, to od 
razu używamy Potiona. Potem zostaje już tylko rozwalić robociki. W jaskini za bramą chowa 
się  skrzynka  z  forsą.  Czas  na  kilka  scenek.  Poznasz  w  nich  między  innymi  czarnowłosego 
bisha,  będącego  oficjalnym  Cidem  tej  części.  Czeka  Cię  też  chodzenie  Snowem  w  jego 
wspomnieniach.  Niestety,  nie  będziemy  mieli  okazji  nim  powalczyć  jeszcze  przez  kilka 
rozdziałów. Po prostu kieruj się znacznikami na mapie. Rozdział ukończony. 

ROZDZIAŁ 5 – The Gapra Whitewood 

Wracamy  do  Hope’a  i  Lightning.  Hope  wyprosi  u  dziewczyny  zostanie  liderem,  co  nie  jest 
fajne,  bo  ma  mało  HP.  Silver  Bangle  na  pewno  mu  się  przyda.  Do  Paradigmów  dodajemy 
War & Peace (MED/COM). Light radzi iść za światłami, ale kto ich potrzebuje na tak prostej 
drodze,  w  dodatku  mając  mapę.  Winda  zawiezie  Cię  na  górę.  Idź  cały  czas  przed  siebie,  po 
trupach  beznadziejnie  słabych  przeciwników.  Po  drodze  spotkasz  Behemotha  –  nie  trzeba  z 
nim  walczyć,  ale  co  nam  szkodzi.  Kawałek  za  nim  znajdziesz  Antidotes.  Po  scence  zjedź 
kolejną windą na niższy poziom. Behemoth stanie się już szeregowym przeciwnikiem, ale jest 
groźny tylko z wyglądu. Obok dwóch Vespidów leży skrzynka z Hawkeye. Kiedy wejdziesz, 
na długą, prostą ścieżkę, w Twoim kierunku ruszy  kolejny  Behemoth. Ucieknij, poczekaj aż 
się  zatrzyma  i  odwróci  tyłem  –  dzięki  temu  możesz  przeprowadzić  atak  z  zaskoczenia.  Po 
krótkiej scence brama prowadząca dalej otworzy się sama. 

Następną windą zjedziemy do niższej partii lasu, a muzyczka stanie się  mroczniejsza. Silver 
Lobo najlepiej zabijać szybko pakując im pasek Stagger za pomocą Dualcasting. Elektryczne 
płoty wyłączają się automatycznie po zabicu wszystkich potworów w danej strefie. Walki nie 
są zbyt ciężkie, ale cały czas pilnujemy poziomu HP Hope’a, bo rachu ciachu i po chłopaku. 
Grupka  Crawlerów  pilnuje  Antidotów.  Kawałek  dalej  wyskoczy  na  Ciebie  nowy  typ 
Behemotha, ale pokonujemy go łatwo: Powerchain+Dualcasting+okazjonalne leczenie szybko 
zestaggerują wroga, a wtedy dzięki Launch Commando nie będzie już nawet mógł się ruszyć. 
Na  górę  wchodzimy  po  liściach.  Jeżeli  nie  uda  Ci  się  zaskoczyć  dużej  grupki  Crawlerów, 
lepiej przełącz na War&Peace i pozwolić Lightning samej zająć się nimi. 

Kolejna  emo-dramowa  scenka  z  Hopem  w  roli  głównej.  Na  szczęście,  od  razu  po  niej 
Lightning wraca do roli liderki. Schodzimy w dół po następnej dziwnej roślinie. Potworki w 
ś

lepym  zaułku  pilnują  Star  Pendant.  Znów  wspinaczka  i  znów  przerywnik  –  tym  razem 

obejrzymy wspomnienia Lightning. Obok latającego dziwadła leży Edged Carabin. Kolejnego 
Behemotha  załatwiamy  szybciutko  za  pomocą  starego  triku  z  ucieczką  i  czekaniem,  aż  się 
odwróci.  Schodzimy  na  dół.  Aby  walczyć  z  Behemothem  uwięzionym  za  elektrycznym 
płotem,  korzystamy  ze  szpary  pomiędzy  płotem  a  ścianą,  dość  dużą,  by  przeszli  nią  ludzie. 
Jego  również  atakujemy  od  tyłu.  Obok  potwora  czeka  skrzynka  z  pieniędzmi.  Zabijamy 
wszystko  co  się  da,  gdyż  CP  bardzo  się  nam  przydadzą.  Jeśli  zajrzysz  do  zaułka  z  prawej 
strony,  znów  włączy  się  za  Tobą  płot  i  zaatakują  Cię  potwory.  Po  zwycięstwie  (no  przecież 
wierzę w Ciebie) znajdziesz Fragrant Oil. 

Historia  z  płotem  powtórzy  się,  jeśli  pójdziesz  na  lewo  od  zaznaczonej  na  mapie  rośliny 
prowadzącej na górę. Tym razem nagrodą będzie Watchman’s Amulet. Idziemy dalej zgodnie 
z oznaczeniami, po wjechaniu windą na górę muzyczka znów wróci do optymistycznej wersji. 
Po  znalezieniu  martwych  żołnierzy  Hope  jeszcze  raz  zrobi  dramę.  Od  tej  pory  do  grupy 
naszych przeciwników powrócą wojskowi. Uważaj na latające motorki, ich najsilniejszy cios 

background image

potrafi zabrać ponad 400 HP. Po drodze znajdziesz Ethersol. W walce z motorkiem i dwoma 
ż

ołnierzami, najpierw zabij tych drugich, aby nie robili dymu, cały czas pilnując poziomu HP. 

W  tym  momencie  nasza  drużyna  powinna  mieć  już  wypełnione  Crystarium  na  obecnym 
poziomie.  Jeśli  nie,  przed  włączeniem  windy  wróć  się  i  zabijaj  randomy  aż  to  osiągniesz. 
Każdy  punkcik  się  przyda,  jako  że  przed  nami  najtrudniejsze  jak  na  razie  starcie:  walka  z 
“Tym Cholernym Ślimakiem”. 

BOSS: Aster Protoflorian 
HP: 129 600 
Stagger: 200% 
Poziom trudności: trudny 

Bitwę  zaczynamy  od  skorzystania  z  Libry,  nawet  dwa  razy.  Czeka  nas  sporo  leczenia  (za 
pomocą  War&Peace),  gdyż  Efflorescence  to  naprawdę  potężny  atak.  Od  razu  po  nim 
używamy Potion i liczymy, że Hope zdąży nas wyleczyć. Niestety, to nie jedyny mocny cios 
ś

limaka,  więc  bardzo  uważnie  patrzymy  na  nasze  paski  HP.  Jeżeli  akurat  przypadkiem  są 

pełne, szybciutko przełączamy na Slash&Burn, rzucamy dla bezpieczeństwa jeszcze jednego 
Potiona,  a  następnie  ładujemy  pasek  Stagger  za  pomocą  Dualcasting.  Dzięki  Librze  nasze 
postacie  będą  wiedzieć,  jakiego  żywiołu  używać.  Po  drodze  z  pewnością  czeka  nas  choć 
jedno przełączenie na War&Peace, przy odrobinie szczęścia pasek sie nie wyzeruje. Jak tylko 
go  wypełnimy,  natychmiast  wybieramy  Slash  &  Burn  i  dzięki  Launch  żonglujemy  sobie 
wrogiem, nie dając mu dojść do głosu. Po pierwszym Staggerze ślimakowi pozostanie około 

 HP. Niestety, wkurzony boss nauczy się nowego, potężnego combosa a’la Chuck Norris i 

lepiej  módl  się,  żeby  nie  użył  go  na  Light  w  niewłaściwym  momencie.  Nie  warto  teraz  już 
ryzykować  z  kolejnym  ładowaniem  paska  Stagger.  Musimy  za  to  podwoić  ostrożność  co  do 
naszego poziomu życia (War&Peace to mus niemal przez cały czas) i walić, walić, walić, aż 
zatłuczesz dziada. 

Po  zwycięstwie  otrzymasz  kolejny  poziom  Crystarium.  Przed  Tobą  wyjście  z  lasu,  kolejne 
scenki i koniec piątego rozdziału, a zarazem koniec pierwszej części naszego opisu. 

ROZDZIAŁ 6 – The Sunleth Waterscape 

Sazha  i  Vanille  też  czeka  chodzenie  po  lesie.  Dziewczyna  zostanie  liderką.  Zacznij  od 
podpakowania postaci w Crystarium, Light i Hope nazbierali im trochę punktów. Paradigmów 
nie musisz ruszać. Flany szybko zabijamy, staggerując je. Łatwo wziąć je z zaskoczenia. Na 
pierwszym rozwidleniu zaglądamy najpierw w lewo, czeka tam Mysterious Fluid.  Idąc dalej 
główną  drogą,  przy  Savie  znajdziesz  Belladonna  Wand.  Trochę  dalej,  w  miejscu  z  klikoma 
flanami, z prawej strony leżą Procoyons. Idź dalej i wskocz na małą wysepkę z lewej strony 
drogi.  Za  potworami  znajdziesz  Doctor’s  Code.  Po  scence  i  wspominkach  gra  delikatnie 
zasugeruje,  żebyśmy  omijali  tutejsze  potwory  z  łuskami.  A  w  życiu!  Teraz  to  mi  wleźli  na 
ambicję.  Po  co  dawać  tu  takiego  stwora,  jeśli  nie  mamy  z  nim  walczyć?  Rozumiałem  to  w 
XII,  bo  do  każdej  lokacji  wracaliśmy  ponad  9000  razy,  ale  Sunleth  Waterscape  już  nie 
zobaczymy.  Oczywiście  nie  trzeba  zabijać  każdego  takiego  potwora  w  okolicy,  bo  za  długo 
by  to  trwało,  ale  jeśli  chcesz  poczuć  się  fajnie,  choć  jeden  powinien  paść.  Podchodzimy  do 
pierwszego, zaskakując go od tyłu. 

 

background image

WJAZD NA AMBICJĘ GRACZA: Scalebeast 
HP: 37 125 
Stagger: 115% 
Poziom trudności: średni 

Jeżeli jesteś choć trochę mniej leniwy niż autor opisu, na pewno przydadzą Ci się Synergist i 
Saboteur. Pierwszym buffuj się podczas atakowania, drugim atakuj gdy zestaggerujesz wroga. 
Jeśli  nie,  nie  martw  się.  Atakuj  starym  schematem  Powerchain+Dualcasting  aż  osiągniesz 
Stagger,  a  potem  wal  ile  wlezie  z  Slash&Burn.  Jeśli  tylko  trochę  oberwiesz,  lecz  się  czym 
prędzej  bo  Shocking  Breath  może  zabrać  nam  do  kilkuset  HP.  Przeciwnik  potrzebuje  kilku 
Staggerów żeby zginąć, ale czy dlatego mamy go ominąć? 

Zero  gwiazdek.  No  dzięki  za  docenienie.  Kolejny  Scalebeast  pilnuje  skrzynki,  mimo  wielu 
prób nie udało mi się jej otworzyć bez walki. Omijamy jeszcze dwie bestie (chyba że chcesz 
tu  siedzieć  do  wieczora).  Otwieramy  skrzynkę  z  Librascope  i  schodzimy  w  dół.  Po  drodze 
zbieramy też Scaled Wings. Po scence idź za Sazhem. 

Niedaleko napotkasz urządzenie do kontroli pogody. Pyknięcie bańki spowoduje, że wyjdzie 
słońce  lub  zacznie  padać  deszcz.  Zestaw  potworów  w  okolicy  też  trochę  się  zmieni.  Sam 
zdecyduj,  jaką  pogodę  wolisz.  Pamiętaj,  że  jeśli  idziesz  w  deszczu,  mogą  zaatakować  Cię 
Scalebeasts.  Jeżeli  ich  nie  lubisz,  lepiej  zmień  pogodę  na  słoneczną.  Dzięki  temu  będziesz 
mógł  zdobyć  skrzynkę  na  górnej  ścieżce  (Metal  Armband)  bez  konieczności  walki  z  nim. 
Jednak  w  takim  wypadku  uważaj  na  walkę  z  Wyvernem  –  tu  też  cały  czas  trzeba  pilnować 
poziomu  HP  Vanille.  Leczymy  też  Deprotect  (Esuną  Medica).  Po  przejściu  tunelem  znów 
mamy  dwie  ścieżki.  Przy  słonecznej  pogodzie  zabijamy  potworki  po  lewej  stronie  i 
wyciagamy  ze  skrzynki  Aqua  Ring.  Idziemy  dalej  przed  siebie,  starając  się  omijać 
Scalebeasty  /  Wyverny.  Przy  savie  na  kamiennych  stopniach  powinniśmy  mieć  już 
wypełnione  Crystarium.  Przed  nami  starcie  z  bossem  (a  nawet  dwoma!).  Przed  walką 
wyposażamy Vanille w jeden z dwóch Doctor’s Code’ów. 

BOSS: Enki 
HP: 75 600 
Stagger: 150% 
Poziom trudności: łatwy 
 
BOSS: Enlil
 
HP: 70 200 
Stagger: 150% 
Poziom trudności: łatwy 

Najważniejsze w tej walce to skupienie się na jednym przeciwniku. Zaczynamy od Enlila, jest 
trochę  słabszy.  Staggerujemy  go,  lecząc  się  kiedy  trzeba  przy  użyciu  Potionów  bądź 
War&Peace.  Po  pierwszym  staggerze  czeka  nas  najtrudniejszy  etap  walki  –  wkurzony  Enlil 
zacznie  atakować  nas  Raging  Tempestem.  Regularnie  leczymy  się  i  atakujemy  kiedy 
możemy. Osamotniony Enki nie będzie już sprawiał problemów – dwa Staggery i po krzyku, 
nawet Raging Torrent mu nie pomoże. 

Po  walce  otrzymasz  kolejny  poziom  Crystarium.  Idziemy  dalej,  aż  do  elektrycznego  płotu. 
Kilka scenek i rozdział dobiegnie końca. 

background image

ROZDZIAŁ 7 – Palumpolum 

Lightning i Hope znaleźli się w nieciekawej sytuacji – w mieście pełnym żołnierzy chcących 
ich  zabić  przy  najbliższej  okazji.  Zaczynamy  jak  zwykle  –  pakujemy  Crystarium, 
upgrade’ujemy  bronie,  ustawiamy  Paradigmy  i  uzupełniamy  Potiony.  Nie  mamy  po  co 
obchodzić żołnierzy, są słabi. W ślepej uliczce leży Fiber-optic Cable. Zeskakujemy do rury 
w  lewym  górnym  rogu  strefy.  Skręcając  w  jej  ślepą  odnogę  znajdziesz  Holy  Water.  Bardzo 
uważaj w przypadku walki z latającym motorkiem – jego Gatling Gun niemal zawsze zabija 
jedna postać, więc masz 50% szans na Game Over. Przez kolejną rurę wchodzimy do kanału, 
otwieramy  skrzynkę  z  Librascope.  Idziemy  przed  siebie.  Ruchomą  platformą  przejeżdżamy 
na  następny  poziom.  Flany  leczą  się  nawzajem,  więc  najpierw  zabijamy  jednego  za  pomocą 
Stagger.  Lucidona  za  to  najlepiej  brać  z  zaskoczenia,  a  nie  zdąży  nawet  się  ruszyć.  Idziemy 
dalej,  zabijając  potwory  i  używając  kolejnych  platform.  Po  drodze  czeka  na  Ciebie  kilka 
scenek i Warding Talisman. 

Po  wjeździe  windą  na  górę  zaatakuje  nas  chyba  całe  wojsko  świata.  Na  szczęscie  znikąd 
wyskoczą Snow i Fang i zepsują im zabawę. Po chwili przejmiesz kontrolę nad Snowem na 
siostrach  Shiva.  Atakuj  specjalnymi  atakami  Eidolona,  a  potem  wykończ  przeciwników  za 
pomocą  Diamond  Dust.  Powinien  przeżyć  jedynie  wielki  robot,  atakuj  go  jako  Commando 
lub  Ravager,  lecząc  się  Potionami.  Robot  bije  mocno,  ale  jeśli  zginiesz,  będziesz  mógł 
podpakować Snowa  w Crystarium (powinien mieć już kilkanaście tysięcy CP do dyspozycji) 
i założyć mu Doctor’s Code. 

Po walce do Snowa dołączy Hope. Do Paradigmów dodać można Dualcasting (RAV/RAV). 
Idziemy  prostą  ścieżką.  Wśród  przeciwników  uważać  należy  na  żołnierza  PSICOM  z 
bazooką. Wiesz, co robić: Slash & Burn okazjonalnie zmieniane na War & Peace wystarczy 
niemal  na  każdego  przeciwnika.  Obok  żołnierza  w  kolorowym  stroju  i  jego  dwóch 
pomocników  znajdziesz  Fortisol.  Idziemy  dalej,  korzystając  z  lodowych  ścieżek.  Po  prawej 
stronie,  w  ślepym  zaułku,  żołnierze  pilnują  Paladin.  Przechodzimy  w  ciemną  uliczkę, 
zbierając  Insulated  Cabling.  Schodzimy  niżej.  Po  scence  i  rozmowie  telefonicznej  drużyna 
postanowi zrobić Hope’owi wjazd na chatę i tam się zebrać. 

Przejmiemy kontrolę nad Fang (liderka) i Lightning. Zaczynamy, tradycyjnie, od Crystarium i 
Paradigmów  (dodajemy  War  &  Peace).  Denerwującym  przeciwnikiem  jest  znany  nam  już 
Orion,  ktorego  bardzo  ciężko  zestaggerować,  a  do  tego  pod  koniec  walki  wściekle  atakuje 
swoim elektrycznym atakiem. Używamy tu Medica i pilnujemy poziomu HP. 

Po  chwili  wrócimy  do  Snowa  i  Hope’a.  Zbieramy  Holy  Water  leżące  po  prawej  stronie.  Na 
zakręcie w lewo wskakujemy na ścianę, ścieżka doprowadzi nas do Incenitive Chips. Trochę 
dalej,  przy  savie  znajdziesz  Guardian  Amulet.  Po  kolejnej  scence  pojawią  się  posiłki  z 
powietrza. Nie wymagają żadnej nowej strategii, co najwyżej więcej leczenia. Idziemy dalej, 
bijąc kolejnych lotników. Po następnej scence wylądujemy na dachach miasta. Zeskakujemy 
poziom  niżej  i  otwieramy  skrzynkę.  W  okolicy  kręcą  się  znane  już  latające  motorki.  Aby 
przeżyć  Gatling  Gun,  przestawiamy  Snowa  na  Sentinela  i  używamy  Provoke  +  Steelguard. 
Możemy też próbować zaskakiwać wroga, ale jest to trudne. Po drodze znajdziesz Vidofnir i 
Deceptisol,  a  za  reklamą  –  Thrust  Bearings.  Trochę  dalej,  na  platformie  czeka  2000  gil.  Po 
walce z motorkiem i dwoma lotnikami znajdziesz Save’a, a zaraz za nim – kolejnego bossa. 

 

background image

BOSS: Ushumgal Subjugator (pierwsza walka) 
HP: 126 000 
Stagger: 150% 
Poziom trudności: łatwy 

Dość  przeciętny  boss  -rzuć  Librę,  a  potem  przełączaj  po  prostu  między  S&B  a  W&P  aż  go 
zestaggerujesz.  Przydać  się  może  też  chwilowe  przejście  na  Dualcasting.  Gdy  oberwiesz  od 
Tail Hammer, rzuć Potiona. Jeden Stagger powinien załatwić sprawę. 

Po  walce  boss  ucieknie,  a  nas  czeka  dość  ważna  scenka.  Po  wszystkim  wrócimy  do 
dziewczyn.  Zaglądamy  do  Crystarium  i  idziemy.  Najpierw  cofamy  się  pare  kroków,  aby 
zdobyć  Bestial  Claws.  Oriony  są  tu  już  stałym  elementem  krajobrazu,  czasem  da  się  je 
zaskoczyć, ale na ogół będziemy musieli się namęczyć. Obok jednego z nich znajdziesz Gae 
Bolg. Podczas walki z Behemothem pilnuj swojego  HP – Heave potrafi odebrać  go  całkiem 
sporo.  Kiedy  przeciwnik  wstanie,  siła  jego  ataku  jeszcze  wzrośnie,  ale  od  czego  jest  Medic. 
Po drodze znajdziemy jeszcze Axis Blade. Po następnych scenkach znajdziemy się  w końcu 
w Felix Heights. Przeszukaj okolicę, oprócz wrogich żołnierzy znajdziesz Tungsten Bangle i 
Black Belt. Po jeszcze kilku scenkach Hope stanie sam naprzeciw niedawnego bossa. 

BOSS: Ushumgal Subjugator (druga walka) 
HP: 378 000 
Stagger: 250% 
Poziom trudności: średni 

Oczywiście,  Hope  sam  sobie  nie  poradzi.  Gdy  już  trochę  oberwie,  pojawią  się  Fang  i 
Lightning  i  zacznie  się  prawdziwa  walka.  Tym  razem  przeciwnik  jest  mocniejszy.  Przez 
większość czasu używamy Paradigmu Diversity, czasem zmieniając go na Relentless Assault, 
aby  szybciej  ładować  pasek  Stagger  wroga.  Tym  razem  przeciwnik  jest  podatny  na  Launch, 
więc  podczas  Staggera  przełączamy  się  na  RA  i  atakujemy  bez  przerwy.  W  pewnym 
momencie  boss  wyceluje  w  któregoś  z  członków  drużyny  i  zacznie  strzelać  w  niego  z 
Pinpoint  Beam.  Aby  przeżyć,  oprócz  Medica  przydadzą  się  też  Potiony.  Jeżeli  zginiesz, 
stwórz Paradigm Combat Clinic (SEN/MED/MED), na pewno się przyda na Pinpoint Beam i 
następujący  po  nim  Photon  Blaster.  Czasem  używamy  też  Solidarity,  aby  nie  stracić  całego 
paska Stagger. Dwa Staggery i jakaś dobitka powinny wystarczyć. 

Po  walce  dostajemy  do  kontroli  Fang.  Zbieramy  Phoenix  Down  i  wchodzimy  do  rezydencji 
rodziny  Hope’a.  Poznasz  jego  ojca,  który  wygląda  prawie  jak  Doctor  Cid  z  XII.  Możesz 
rozejrzeć  się  po  domu.  Gdy  skończysz,  zapisz  grę  i  włącz  telewizor.  Znów  kilka  scenek,  po 
których znów pojawi się zawsze chętne na łomot wojsko. Jako Light, Fang i Hope załatwiamy 
intruzów.  W  międzyczasie  otwieramy  skrzynki  z  Ethersol  i  Brawler’s  Wristband,  które  nie 
wiedzieć  skąd  pojawiły  się  w  domu.  Następnie  udajemy  się  do  punktu  oznaczonego  na 
minimapie.  Rosch  przyciśnie  nas  do  ściany,  ale  na  szczęście  ekipa  Cida  pojawi  się  na  czas. 
Oczywiście, nie znaczy to, że nie spotkamy się z kolejnym bossem. 

BOSS: Havoc Skytank 
HP: 441 000 
Stagger: 999% / 200% 
Poziom trudności: łatwy 

background image

Ten  przeciwnik  może  sprawić  sporo  kłopotów,  jeśli  mu  na  to  pozwolimy.  Oprócz  głównej 
części  ma  też  4  mniejsze  elementy.  Każde  z  nich  ma  10-12  tysięcy  HP,  ale  ich  zniszczenie 
znacząco uszkodzi też głównego bossa. Na początku siła ognia machiny jest ogromna, dlatego 
przełączamy  się  na  Solidarity  i  za  pomocą  Lightning  po  kolei  niszczymy  kolejne  części 
wroga.  Po  rozwaleniu  dwóch  pierwszych  możemy  przejść  na  Diversity.  Gdy  zniszczymy 
wszystkie,  bossowi  zostanie  już  mniej  niż  100  tysięcy  punktów  życia.  Przełączamy  teraz 
między  Solidarity  a  Diverisity,  w  zależności  od  naszego  zdrowia.  Gdy  wróg  wyciągnie 
główne  działo,  jego  próg  Stagger  spadnie  do  200%.  Jeśli  jesteśmy  zdrowi,  przełaczamy  na 
Relentless Assault i szybko  staggerujemy bossa, a potem wracamy na Diversity i rozwalamy 
go. Po walce otrzymamy kolejny poziom Crystarium, a rozdział wreszcie się skończy. 

ROZDZIAŁ 8 – Nautilus 

Stęskniliście się za Sazhem i Vanille? Nie? Nie szkodzi, i tak do nich wracamy. Zaczynamy 
oczywiście  od  Crystarium.  Warto  zauważyć,  że  pierwsza  część  tego  rozdziału  to  JEDYNY 
moment  w  grze,  gdzie  możemy  spokojnie  pochodzić  po  jakiejś  lokacji,  słuchając  rozmów 
NPCów  i  nie  walcząc  z  wrogami.  Przebijamy  się  przez  tłum,  kierując  się  znacznikami.  Po 
paradzie, za pomocą pierwszej z dwóch “wind” które odnajdziesz po drodze, przenosimy się 
do  Nautilus  Park.  Spotkamy  tu  znane  i  lubiane  Chocobo.  Jedna  z  “odnóg”  lokacji  kryje 
Phoenix  Down.  Kawałek  dalej  Chocobo  Sazha  ucieknie,  musimy  więc  ganiać  za  nim  po 
okolicy. Znajdziemy go po kolei: przy “owcach”, na straganie, w fontannie i przy Chocobach 
stojących  w  przerwie  w  ogrodzeniu.  Za  te  wysiłki  zostaniemy  nagrodzeni  skrzynką  ze  Star 
Pendant.  Zwierzęta  rozstąpią  się,  otwierając  przed  nami  dalszą  drogę.  Znajdziemy  tam  nazą 
zgubę i… tak, żołnierzy, których tak nam brakowało. 

Przebijamy  się  przez  wrogów  stosując  te  same  schematy,  co  zawsze.  Po  drodze  znajdujemy 
Spica  Defenders,  Guardian  Amulet  (obok  Oriona)  i  Healer’s  Staff  (przy  grupce  niebieskich 
droidów). Przy znaczniku na mapie czeka boss. 

BOSS: Midlight Reaper 
HP: 100 800 
Stagger: 160% 
Poziom trudności: bardzo łatwy 

Banalna walka, boss może i ma wysoką obronę, ale bardzo szybko można go zestaggerować, 
co sprawia, że prawie cały czas będzie w tym stanie. Leczymy gdy trzeba. 

Po  walce  dojdzie  do  kilku  niespodziewanych  wydarzeń.  Zapoznasz  się  też  z  nową,  złą  i 
seksowną  antagonistką.  Po  wszystkim  otrzymamy  kontrolę  nad  samym  Sazhem.  Idziemy 
naprzód. Kolejna seria scenek doprowadzi nas do walki z Eidolonem Sazha. 

EIDOLON BOSS: Brynhildr 
HP: ???? 
Stagger: brak 
Poziom trudności: średni 

Aby  nakłonić  panią  Brunhildę  do  przyłączenia  się  do  nas,  należy  skupić  się  na  zdobywaniu 
chain  bonusów,  czyli  atakowaniu  Ravagerami.  Dualcasting  bardzo  się  tu  przyda.  Niestety, 
boss  umie  również  przykopać,  dlatego  regularnie  zmieniamy  Paradigm  na  War&Peace 

background image

i wracamy do poprzedniego ustawienia dopiero po wyleczeniu. Czasem, aby nie tracić czasu, 
można po prostu uzdrowić się Potionami. 

Kolejna scenka zakończy rozdział 8. 

ROZDZIAŁ 9 – The Palamecia 

Rozdział  zacznie  się  na  Lindblum,  statku  Cida.  Drużyna  postanowi  zaatakować  flagowy 
statek  Sanctum,  Palamecię,  gdzie  czekają  Sazh,  Vanille  i  sam  Primarch  Dysley.  Pogadaj  z 
Rydgem,  aby  wyruszyć.  W  aktywnym  składzie  znajdą  się  Lightning  (liderka),  Fang  i  Hope. 
Od  razu  zaatakują  nas  żołnierze.  Po  walce  zaglądamy  do  Crystarium  oraz  zmieniamy 
Paradigmy  –  potrzebujemy  Diversity  (RAV/MED/COM).  Wskakujemy  na  górę  i  włączamy 
windę.  Znów kilka akrobatycznych skoków.  Na  wyższej platformie  czekają Digital Circuits. 
Prosta  ścieżka  doprowadzi  nas  na  odsłoniętą  część  statku.  Za  naszymi  plecami  dwa  roboty 
pilnują  Milerite.  Idąc  dalej,  wskakujemy  na  zaparkowany  stateczek,  aby  wejść  wyżej. 
Zabieramy  Incenitive  Chips.  Kolejny  wskok  na  statek  doprowadzi  nas  do  Silicone  Oil.  Po 
chwili wejdziemy do wnętrza statku. 

Ż

ołnierze będą już trochę silniejsi, ale używanie Diversity, kiedy trochę oberwiemy, powinno 

wystarczyć.  Skręcamy  w  prawo.  Po  drodze  znajdziesz  Lifesaber  i  Ember  Ring.  Na  Twojej 
drodze  stanie  Viking,  silniejsza  wersja  Oriona,  ale  dla  trzyosobowej  drużyny  nie  będzie 
wyzwaniem.  Idziemy  dalej  tak  jak  prowadzi  korytarz.  Obok  skrzynki  z  Pandoran  Spear  jest 
znacznik wskazujący nasz cel. 

Tymczasem  Sazh  i  Vanille  wydostaną  się  ze  swojej  celi.  Przejmujemy  nad  nimi  kontrolę, 
pamiętając oczywiście o uzupełnieniu Crystarium. Walki z Flanami rozpoczynamy od zabicia 
Flanitora  –  leczy  on  pozostałe  potwory.  Otwieramy  bramę  i  idziemy  dalej.  W  odnodze  z 
prawej strony otwieramy kolejną bramę, potwory za nią pilnują Royal Armlet. Przy znaczniku 
leży kolejna skrzynka, zawiera ona Murky Ooze. Po otwarciu jeszcze jednej bramy wrócimy 
do Light i spółki. 

Crystarium  i  jedziemy.  Znajdziemy  się  w  okrągłym  pomieszczeniu  pełnym  potworów. 
Możemy walczyć ze wszystkimi albo tylko niektórymi. Twój wybór, ale trochę CP zawsze się 
przyda. W walce z trzema Vikingami na początku siedź cały czas na Diversity, czasem rzucaj 
też Potiony. Dopiero po zabiciu jednego z nich można myśleć o Relentless Assault. Rozejrzyj 
się  po  okolicy,  przy  zamkniętych  drzwiach  znajdziesz  Pain  Dampener  i  White  Cape  a  na 
ś

rodku  –  Perfect  Conductor.  Gdy  zrobisz  już  wszystko,  na  co  masz  ochotę,  idź  do  drzwi 

zaznaczonych  na  mapie.  Papież  ogłosi  najwyższy  stopień  alarmu,  a  my  przeniesiemy  się  do 
maszynowni,  do  Sazha  i  Vanille.  Pamiętamy  o  Crystarium  (wiem  że  to  irytujące,  ale  już 
niedługo…).  Tu  też  warto  się  porozbijać  po  kontach,  oprócz  CP  czekają  na  nas  Segmented 
Carapaces  i  Phoenix  Down.  Walki  z  Thermadonami  trochę  potrwają,  ale  nie  będą  trudne. 
Najpierw wykończ obstawę, a potem staggeruj wroga za pomocą Dualcasting. Po dojściu do 
ż

ółtego  punktu  na  mapie  otoczą  nas  potwory.  Jak  radzić  sobie  z  Thermadonem  już 

wspominałem. Po walce przenieśiemy się na zewnątrz, do pozostałej czwórki bohaterów. 

Crystarium  i  wszystko  jasne.  W  kącie  za  naszymi  plecami  leży  Whistlewind  Scarf.  Trochę 
dalej,  już  za  ruchomymi  panelami,  czeka  Perfect  Conductor.  Przy  hordach  wrogów  kawałek 
dalej  może  przydać  się  Solidarity.  Po  ruchomych  działkach  możesz  zejść  na  niższy  poziom, 
znajdziesz tam 300 gil. Na górze, w kącie, leży Spark Ring. Kilku przeciwników i pojawi się 
kolejny boss. 

background image

BOSS: Kalavinka Striker (dwie walki) 
HP: 108 000 / 122 400 
Stagger: 300% 
Poziom trudności: bardzo łatwy / łatwy 

O pierwszej walce nie ma nawet co pisać. Staggerujemy wroga i wykańczamy go, lecząc się 
jeśli będzie trzeba. Drugi przeciwnik bije już dużo mocniej, ale nadal nie jest niebezpieczny. 
Hellstrom’s  Bolt  znamy  już  z  walki  z  Garudą  –  tu  zabiera  ponad  600  HP,  więc  szybko  się 
leczymy i atakujemy dalej. Jeden Stagger z dobitką powinien wystarczyć. 

Cała  drużyna  wreszcie  zbierze  się  razem,  tym  razem  na  dobre.  Po  krótkiej  przejażdżce  na 
potworze  wylądujemy  w  głównej  sali  statku.  Ale  uwaga,  uwaga,  od  teraz  możemy  wreszcie 
sami  wybierać  całą  drużynę!  No  może  nie  całą,  bo  opcję  usunięcia  Lightning  z  drużyny  i 
zmiany lidera otrzymamy troszeczkę później. W przeciwieństwie do poprzednich gier z serii, 
nie  jest  to  jednorazowa  decyzja  na  zawsze  –  jako  że  wszystkie  postacie  otrzymują  CP,  nasz 
skład możemy zmienić  w dowolnym momencie, nic na tym nie tracąc. Sam zdecyduj, czym 
się kierować w doborze ekipy: przydatnością, sympatią czy jednym i drugim. Przydało by się 
jednak, by mieć w miarę stały skład i dopasowane do niego Paradigmy. W mojej drużynie, do 
której  będę  dobierał  strategie  na  użytek  tego  opisu  znaleźli  się  Snow  (późniejszy  lider,  ze 
względu na poziom HP), Lightning (zostanie w drużynie również po zmianie lidera) i Fang – 
z  dwóch  powodów:  raz,  że  zwyczajnie  lubię  te  postacie,  a  dwa,  że  nie  chcę  bawić  się  w 
buffowanie,  a  akurat  oni  potrafią  mocno  przykopać  i  bez  nich.  Nieco  gorzej  wyglądają  pod 
względem  leczenia,  dlatego  pod  koniec  gry  dokonam  małych  przetasowań  w  składzie,  ale  o 
tym  później.  Na  razie  ustawmy  sobie  Paradigmy  –  jako  że  nie  musimy  już  ich  zmieniać  co 
chwilę,  możemy  pozwolić  sobie  na  więcej  przemyśleń  dotyczących  ich  zestawu.  Polecam 
mniej więcej takie ustawienie (przy kolejności Light/Snow/Fang): 

1.

 

Relentless  Assault  (RAV/RAV/COM)  –  podstawa  w  szeregowych  walkach,  przy 
bossach używany do szybkiego ładowania paska Stagger. 

2.

 

Diversity  (MED/RAV/COM)  –  zwykłe  leczenie,  kiedy  trochę  oberwiemy,  podstawa 
w walkach z silniejszymi bossami. 

3.

 

Solidarity  (MED/SEN/COM)  –  ustawienie  defensywne,  kiedy  robi  się  gorąco  albo 
boss trochę nas obije. 

4.

 

Consolidation  (MED/SEN/SEN)  –  na  sytuacje  kryzysowe,  kiedy  cała  drużyna  jest 
bliska śmierci. 

5.

 

Aggression  (COM/RAV/COM)  –  alternatywna  wersja  Relentless  Assault,  stosowana 
kiedy nie opłaca się staggerować przeciwnika albo chcemy go szybko wykończyć. 

6.

 

Scouting  Party  (MED/COM/SAB)  –  dla  przyzwoitości,  żeby  nie  było  że  totalnie 
olewam Saboteura. 

Jeśli  chodzi  o  akcesoria,  to  liderowi  przyda  sie  Doctor’s  Code  i  coś  na  podwyższenie  HP, 
reszta  wedle  uznania.  Zaglądamy  jeszcze  do  Crystarium  (ostatni  raz  musimy  “nadrabiać 
zaległości”) i możemy ruszać. 

Musimy ułożyć sobie drogę, aktywując mosty pomiędzy platformami. Możemy iść prosto, ale 
lepiej  otworzyć  wszystkie  przejścia  (również  te  prowadzące  donikąd)  i  zgarnąć  ukryte  tu 
skarby.  Są  to:  Rune  Bracelets,  Librascope,  Pain  Dampener,  Umbra,  3600  gil,  Gold  Bangle, 
Ethersol  i  jeszcze  jedna  rzecz,  na  którą  nie  zdążyłem  spojrzeć  :P  (ach  te  automatycznie 
znikające  komunikaty)  .  Jeśli  chodzi  o  przeciwników,  to  zawsze  staraj  się  szybko  zabić 
PSICOM Destroyera, bo jego bazooka ma niezłego kopa. W walkach z większymi grupami na 

background image

pewno  przyda  się  sporo  Potionów  w  ekwipunku.  Zanim  przejdziesz  dalej,  pochodź  chwilkę 
dookoła  i  wypełnij  Crystarium.  W  końcu  chcesz  pokonać  papieża,  a  papieżowi  byle  cherlak 
rady  nie  da,  right?  W  save  poincie  uzupełnij  Potiony,  podpakuj  bronie  i  co  tam  jeszcze 
chcesz. Ruszamy na papcia! 

Niestety,  to  również  nasze  ostatnie  spotkanie  z  panią  Nabaat.  Scenka  wyjawi  nam  kilka 
ciekawych  faktów  na  temat  Dysleya.  Ale  dosyć  gadania,  nadszedł  czas  na  epickie  starcie! 
Jakby jeszcze było za mało tej epickości, papież przemieni się w swoją prawdziwą formę, a z 
głośników poleci epicka muzyczka z obowiązkowymi chórkami. 

BOSS: Barthandelus 
HP: 462 000 
Stagger: 250% 
Poziom trudności: średni 
 
Pomocniki bossa: Right Pauldron, Right Ailette, Left Pauldron, Left Ailette
 
HP: po 50 400 
Stagger: 150% 

Alleluja! Walkę zaczynamy od jak najszybszego pozbycia się pomocników bossa. Używamy 
do  tego  Relentless  Assault  i  Diversity.  Magic  Amplification  bossa  zwiększy  poziom  ich 
czarów,  więc  im  szybciej  padną,  tym  bezpieczniej  dla  nas.  Najlepiej,  jeśli  zdążymy  zabić 
dwie  części  i  porządnie  uszkodzić  trzecią,  zanim  Barthandelus  użyje  go  po  raz  drugi.  Gdy 
rozwalimy już wszystkie, boss stanie się podatny na nasze ataki. Oczywiście, sam też zacznie 
walczyć  na  serio.  W  arsenale  jego  ciosów  znajduje  się  Thanatosian  Smile,  Ruinga  czy 
Baptism in Ruin – zwłaszcza ten pierwszy potrafi mocno pokiereszować naszych bohaterów, 
dlatego bardzo uważamy na nasz poziom zdrowia. Musimy być elastyczni – pakujemy pasek 
Stagger przy użyciu Relentless Assault, ale jak tylko trochę oberwiemy, przestawiamy się na 
Diversity.  Gdy  pasek  wreszcie  się  naładuje,  przechodzimy  na  stałe  na  RA,  lecząc  się 
Potionami.  Po  pierwszym  Staggerze  Fal’cie  dołoży  do  swojego  zestawu  ciosów  Destrudo  – 
potężny  atak  zerujący  przy  okazji  pasek  Stagger,  który  jednak  ładuje  się  przez  ponad  20 
sekund. Szybko leczymy się, a potem atakujemy ile wlezie – jeśli odpowiednio zbijemy bossa 
(ładując  Stagger  do  około  150%),  będzie  musiał  ładować  się  od  nowa,  a  samo  Destrudo 
będzie  słabsze.  Jeżeli  walka  będzie  trwała  przez  20  minut,  Barthandelus  rzuci  Doom  na 
Lightning, ale nie sądzę, że będziecie się z nim męczyć aż tak długo. 

Za tak epickie zwycięstwo oczywiście należy się nam kolejny poziom Crystarium. Czeka nas 
też  jeszcze  jedna  seria  scenek  wyjaśniających  co  nieco  fabułę,  po  których  wylądujemy  w 
zupełnie innym miejscu. 

ROZDZIAŁ 10 – The Fifth Ark 

Grę rozpoczniesz samą Lightning. Idź do tunelu. Hope spyta, czy na pewno chcemy iść dalej. 
Prawie jakbyśmy mieli jakąś inną drogę, którą możemy zwiedzić… Wchodzimy po schodach 
na  górę.  Przy  posągach  zaatakują  nas  potwory,  a  nasze  postacie  otrzymają  nową  moc.  Od 
teraz  każda  z  nich  może  rozwijać  się  we  wszystkich  sześciu  rolach.  Naprawdę  polecam 
jednak całkowite olanie tej możliwości, gdyż zżera ona horrendalne jak na ten moment ilości 
CP.  Dopiero  po  wymaksowaniu  10  poziomu  Crystarium  na  trzech  podstawowych  rolach 
warto  się  za  to  zabrać.  Ponieważ  10  poziom  otrzymujemy  już  po  ukończeniu  głównego 
wątku,  w  dalszej  części  tego  opisu  całkowicie  pominę  cały  ten  cyrk  –  zachowujemy  się, 

background image

jakbyśmy  nadal  mieli  po  trzy  role  na  postać.  W  tym  momencie  otrzymamy  też  możliwość 
wyboru lidera. U mnie zostanie nim Snow – ma zdecydowanie najwięcej HP. Zakładamy mu 
Doctor’s Code i Gold Bangle. Pamiętaj, aby po każdej zmianie zespołu (również wymuszonej 
przez  fabułę)  ustawić  od  nowa  Paradigmy  –  na  razie  radzę  korzystać  z  zestawu  opisanego 
przy poprzednim rozdziale. 

Pulsework Knights wyglądają jak silniejsza wersja Soldiers i nie są niczym więcej. Musimy 
po  prostu  napchać  im  pasek  Stagger,  a  od  razu  padną.  Na  prawo  od  głównej  ścieżki  dwóch 
takich delikwentów pilnuje Hero’s Amulet. Po wejściu po schodach skręć w lewo, dojdziesz 
do widocznej wcześniej skrzynki z Bomb Shells. Idziemy dalej, jak nakazuje droga. Na stacji 
kolejowej,  w  ślepym  zaułku,  znajdziesz  Saint’s  Amulet.  Idziemy  dalej  tunelem,  przy 
przepaści  najpierw  skręcamy  w  prawo,  dojdziemy  tamtędy  do  Medicinal  Oil.  Staraj  się 
maksymalnie  wykorzystać  to,  że  fioletowe  bulbasaurowate  potwory  łatwo  dają  się  podejść. 
Dalsza  droga  prowadzi  przez  tunele.  Na  “skrzyżowaniu”  zauważysz  skrzynkę  w  jednej  ze 
ś

lepych  uliczek.  Ścieżka  prowadzi  w  dół  kolejnej  okrągłej  lokacji.  Na  głównym  moście 

zgarniamy 600 gil. Wychodzimy drzwiami znajdującymi się piętro niżej. 

W  następnym  pomieszczeniu,  Hibernatorium,  czekają  już  na  nas  Berserkerzy.  To  potężni 
przeciwnicy  (jak  na  szeregowców)  z  dużą  ilością  HP.  Potrafi  stworzyć  sobie  do  pomocy 
latający miecz, który bywa denerwujący. Jeśli to zrobi, najpierw pozbywamy się mieczyka, a 
potem  staggerujemy  Berserkera  i  wykańczamy  go  w  powietrzu.  Opłaca  się  cały  czas  (a 
przynajmniej wtedy, gdy miecz “żyje”) mieć Medica w pogotowiu. Na razie obudzą się dwa z 
czterech potworów w sali. Oprócz nich, jest tu też skrzynka z Ridgers. Przechodzimy dalej i 
zjeżdżamy  windą  na  dół.  Po  prawej  stronie  stacji  znajdziesz  Auric  Amulet,  a  po  lewej  – 
dalszą drogę. Uwaga na łączące się ze sobą Flany! Staramy się wykończyć wszystkie, zanim 
to zrobią, w przeciwnym razie walka stanie się trudniejsza. Problemy może sprawić również 
Greater Behemoth – umie zregenerować swoje HP i wzmocnić siłę ataku, gdy wstaje. Gnojek 
umie  też  nakładać  na  nas  Pain,  obniżając  znacząco  naszą  siłę  ataku.  Kontrujemy 
Painkillerami.  Najlepiej  brać  go  przez  zaskoczenie,  o  ile  to  możliwe.  Jeżeli  się  nie  uda, 
odpuść sobie staggerowanie i przełącz drużynę na Aggression. 

Na  schodach  między  tunelami  znajdziesz  Alicanto.  Wskocz  na  wyższą  platformę,  na  której 
siedzą  potwory.  Za  Behemothem  czeka  kolejny  skarb  –  Gargantuan  Claws.  Kolejny  wielki 
befsztyk  rzuci  się  na  Ciebie,  gdy  przejdziesz  do  następnego  tunelu.  Ucieknij,  zeskocz  z 
powrotem w bok, a po chwili wróć i zaskocz dziada. Na końcu rury spotkasz jeszcze jedengo 
takiego delikwenta, a w okolicy również Metal Armband i Etersol. Czas się trochę ogarnąć – 
sprawdź,  czy  wypełniłeś  już  Crystarium  (mówię  o  trzech  podstawowych  rolach),  jeśli  nie, 
pochodź  po  okolicy,  bo  przyda  Ci  się  to,  oj  przyda…  Tutaj  wykonam  też  jedną  z  bardzo 
nielicznych  roszad  w  mojej  drużynie  –  wprowadzę  Vanille  w  miejsce  Light  (Paradigmy 
pozostawiając bez zmian). Zapisujemy grę i zaciskamy zęby, bo to przed nami staje numer 2 
listy najwredniejszych bossów wątku głównego, czyli… 

BOSS: Cid Raines 
HP: 226 800 
Stagger: 300% 
Poziom trudności: trudny 

Przez  pierwszą  część  walki  boss  przełącza  się  głównie  między  dwoma  trybami,  podobnymi 
do  ról  naszych  postaci  –  ofensywnym  i  leczącym.  Ten  etap  walki  nie  jest  zbyt  trudny: 
atakujemy  za  pomocą  Relentless  Assault,  przełączając  się  na  Diversity  gdy  Cid  atakuje 

background image

combosami. Kiedy jednak zabierzemy mu około połowy HP, zacznie się robić nieprzyjemnie. 
Najpierw  wróg  użyje  Metamorphose,  znacząco  zwiększając  swą  siłę.  Następnie  powali  nas 
swoim  Seraphic  Ray,  zabierającym  około  700  HP  całej  drużynie.  Od  teraz  zestaw  jego 
umiejętności  dramatycznie  się  powiększy.  Często  będzie  stosował  Guard  –  nie  można  mu 
wtedy zrobić nic poważnego, chociaż co prawda sam również wtedy nie atakuje. Oprócz Ruin 
będzie teraz stosował Ruingę, do Cure dołączy Curasę, nauczy się paru buffów i debuffów, a 
co najgorsze jego fizyczne combo stanie się tak potężne, że lepiej modlić się, żeby nie sięgło 
Snowa  gdy  ma  mało  HP.  Tu  właśnie  bardzo  przydaje  się  mój  wybór  lidera.  A,  czy 
wspominałem,  że  Seraphic  Ray  również  regularnie  będzie  nas  obijać?  Cóż  na  to  poradzić  – 
oprócz  strategii  trzeba  też  trochę  szczęścia.  Przez  większość  czasu  siedzimy  na  Diversity, 
wspomagając się Potionami (zwłaszcza po Seraphic Ray). Warto rzucić na przeciwnika Librę, 
a  potem  (uwaga,  często  tego  u  mnie  nie  przeczytasz!)  przełączyć  którąś  z  dziewczyn  na 
Saboteura  i  użyć  Slow.  Kiedy  Cid  się  broni,  szybko  leczymy  się,  a  potem  pakujemy  jego 
pasek Stagger niemal do pełna. Gdy już go zestaggerujemy, wykorzystujemy to jak tylko się 
da – przełączamy się na Aggression i żonglujemy bossem. Cały czas pilnujemy też paska HP 
Snowa  –  w  trudnej  sytuacji  przełączymy  szybko  na  Solidarity/Consolidation  i  używamy 
guardów. W szczególności uważamy na Daze. Tak tutaj nazywa się Stop, a jak w porę się nie 
domyślisz,  że  właśnie  to  powstrzymuje  Cię  od  ruchu  i  nie  użyjesz  Foul  Liquid,  to 
błyskawicznie  zginiesz.  Jeżeli  widzisz,  że  wróg  zaraz  zginie,  spróbuj  przełączyć  się  na 
Aggression i dobić go szarżą. 

Za  zwycięstwo  dostaniemy  kolejny  poziom  Crystarium.  No,  chyba  się  nam  należało!  Po 
walce  przyłączamy  Lightning  z  powrotem  do  składu  (no  jak  nie  chcesz,  to  nie  musisz). 
Zaglądamy  do  Crystarium.  Stage  8  jest  przerażająco  wielki,  prawda?  Na  szczęście  masz 
bardzo dużo czasu, aby go wypełnić. 

Idziemy  dalej  i  koniecznie  zapisujemy  grę,  na  wypadek  awarii  prądu  w  dzielnicy.  Kolejna 
winda  zawiezie  nas  na  dół,  ale  najpierw  musimy  pokonać  trzy  bombki.  Nic  prostszego, 
mogliby  zrzucić  z  sufitu  Behemotha.  Po  chwili  znajdziemy  się  na  niżej  położonej  części 
pomieszczenia  znanego  nam  już  wcześniej.  Flany  i  Pulsework  Knights  biją  się  ze sobą,  tym 
razem  nas  nie  zignorują,  ale  przynajmniej  będą  miały  mniej  HP.  Koniecznie  zaczynamy  od 
tych pierwszych, nie pozwalając im się połączyć. W okrągłym pomieszczeniu kawałek dalej 
system  alarmowy  poszczuje  nas  potworami,  ale  łatwo  je  zabijemy.  Pulsework  Knightów 
udało mi się nawet zajść od tyłu. W następnej sali sytuacja się powtórzy. Idziemy dalej przez 
korytarz, otwieramy skrzynkę z Feymark. Przed nami trochę monotonii – przechodzenie przez 
wielką  okrągłą  lokację  po  wiele  razy,  pomieszczenia  z  wyskakującymi  potworami,  windy-
zasadzki, znów wyskakujące potwory, Berserkery, skrzynki, itp.. Po pokonaniu Behemotha i 
demonów w małej sali idź w lewo, kolejny pokój kryje Berserkera i skrzynkę z Electrodes. Na 
koniec dotrzesz do sali z dwoma Berserkerami. Pokonaj ich i otwórz sobie bramę. Po scence 
zaatakuje Cię kolejny Eidolon. 

EIDOLON BOSS: Bahamut 
HP: ???? 
Stagger: brak 
Poziom trudności: średni 

Tym  razem  gramy  drużyną  złożoną  z  samych  dziewczyn,  oczywiście  bez  czasu  na 
dostosowanie Paradigmów. Walka nie jest zbyt trudna, o ile wie się co trzeba robić (a po to 
czytasz ten opis, nie?). Boss wściekle  atakuje nasze postacie, dlatego zamiast wdawać się  w 
otwartą walkę używamy Sentinela i Saboteura, którzy szybko pakują pasek szpanu Bahamuta. 

background image

Z  ustalonych  odgórnie  Paradigmów  polecam  używać  zamiennie  Scouting  Party  i  Combat 
Clinic. Naszym głównym przeciwnikiem będzie tu jak zwykle czas. Jeżeli nie zdążysz, ustaw 
sobie  Paradigmy  Variety  (SAB/RAV/MED)  lub  Attrition  (SEN/MED/SAB)  i  używaj  ich 
zamiast Scouting Party. 

Po  walce  drużyna  podąży  nową  ścieżką.  Pamiętaj,  aby  ustawić  z  powrotem  swoją  drużynę  i 
jej Paradigmy. Na końcu ścieżki znajdziemy statek, który zabierze drużynę w zupełnie nowe 
miejsce  –  do  tajemniczego  świata  Gran  Pulse.  Po  drodze  czeka  Cię  jeszcze  dużo  scenek, 
wspomnień, dialogów i jeden przeskok do następnej części opisu. 

ROZDZIAŁ 11 – Gran Pulse 

Rozdział 11 ma się tak do całego FF XIII, jak część 11 do całej serii dzieł Square, czyli nijak. 
Znajdziesz  tu  wszystko  to,  czego  brakowało  nam  w  tej  grze  –  otwarte  przestrzenie,  duże 
lokacje,  możliwość  powrotu  do  wcześniej  odwiedzanych  miejsc  i  dodatkowe, 
nieobowiązkowe wyzwania. Nie znajdziesz za to fabuły (poza końcówką). Poza tym rozdział 
ten,  jak  i  sama  lokacja  Gran  Pulse  jest  tak  długi  i  rozległy,  że  całego  czaptera  rozpiszę  na 
pojedyńcze podlokacje. Tak więc. 

11.1. – Vallis Media 

Hope  gdzieś  zniknął,  a  my  musimy  mu  pomóc.  Ustawiamy  z  powrotem  taką  druzynę,  jaką 
chcemy  grać.  Podążamy  jedyną  dostępną  na  razie  ścieżką.  Później  to  miejsce  będzie  pełnić 
rolę  łącznika  między  dwoma  głównymi  częściami  Gran  Pulse,  jednak  na  razie  wyjście  jest 
zablokowane.  W  walkach  z  Flanami  znów  staramy  się  uważać,  by  się  nie  połączyły,  jednak 
nie  zawsze  można  temu  zapobiec,  szczególnie,  gdy  natrafimy  na  wielką  galaretkę  już  na 
mapie. Obok pierwszego z takich gagatków leży Partisan. Po dotarciu do znacznika na mapie 
znajdziesz  Hope’a.  Akcja  przeniesie  się  pare  godzin  do  przodu,  a  po  scence  zaatakuje  Cię 
kolejny Eidolon, tym razem należący do Hope’a. 

EIDOLON BOSS: Alexander 
HP: ???? 
Stagger: brak 
Poziom trudności: średni 

To  jeden  z  trudniejszych  Eidolonów,  z  prostego  powodu  –  liderem  zostaje  Hope,  a 
chłopczyna  ma  bardzo  mało  HP.  Pomagają  mu  Lightning  i  Fang.  Na  początku  używamy 
Paradigmu  Protection,  buffując  drużynę.  Potem  szarżujemy  za  pomocą  Relentless  Assault, 
przełączając  na  Combat  Clinic  gdy  stracimy  trochę  HP.  Jeżeli  zabije  Cię  Doom,  w  drugiej 
próbie  dodaj  do  Paradigmów  Mystic  Tower  (RAV/RAV/SEN)  i  używaj  go  zamiast  RA, 
powinno być łatwiej. 

Po  walce  drużyna  zdecyduje  się  wyruszyć  do  Oerby,  rodzinnej  wioski  Vanille  i  Fang.  Ale 
przed nimi dłuuga droga. Nasz pierwszy przystanek to… 

11.2. – The Archylte Steppe 

Czy to… tak! Otwarta przestrzeń w FF XIII! I to jaka! Ta mapa jest tak wielka i rozległa, że 
nie może się z nią równać chyba żadna inna w historii serii. To coś jak Calm Lands z X, tylko 

background image

kilka  razy  większe  i  ciekawsze.  Szkoda,  że  dopiero  w  jedenastym  rozdziale  możemy 
podziwiać  coś  takiego.  Scenka  wyjaśni  nam  zasady  działania  misji  Cie’th.  Możemy  teraz 
pomóc  pierwszemu  kryształkowi,  ale  najpierw  nauczmy  się  zasad  rządzących  stepem. 
Podstawowa  sprawa  –  siła  jest  wprost  proporcjonalna  do  rozmiaru.  Na  razie  my  również 
mieścimy się w tej skali, co oznacza, że wilki czy flany możemy spokojnie atakować, wielkie 
wilczury  i  Behemothy  raczej  nas  zabiją  (przynajmniej  dopóki  trochę  się  nie  wzmocnimy),  a 
jeśli zachce nam się podejść do Adamantoisów (to to bardzo, bardzo duże coś) to zostało nam 
jakieś dziesięć sekund życia. 

Mając te nauki w pamięci, zabieramy się za naszą pierwszą misję. Naszym przeciwnikiem jest 
błękitny  flan,  znajdziesz  go  dzięki  znacznikowi  na  mapie.  Nie  jest  wymagającym 
przeciwnikiem. Po jego zabiciu odblokuje się kolejny kryształ. W tym momencie radzę zrobić 
sobie  większą  przerwę  od  fabuły  –  pozwiedzać  trochę,  powypełniać  misje,  a  przede 
wszystkim zdobyć dużo CP. Lada moment poziom przeciwników bardzo się zwiększy i lepiej 
nie  pozostać  w  tyle.  Do  pakowania  polecam  miejscówę  niedaleko  wyjścia  z  lokacji,  do 
którego  prowadzi  nas  znacznik.  Znajdziesz  tam  dużo  małych  skaczących  potworków  ze 
skrzydłami,  są  bardzo  cienkie  i  zostawiają  sporo  CP.  No,  to  ruszaj  i  widzimy  się  za  pare 
godzinek. 

Gotowe? Na tym etapie cała drużyna powinna już mieć wymaksowane po jednej roli. Kiedy 
już  zaliczymy  tę  katorgę,  udajemy  się  do  wyjścia  z  mapy  oznaczonego  znacznikiem. 
Uważamy,  żeby  po  drodze  nie  władować  się  między  walczących  Behemotha  i  wielkiego 
wilczura, bo będzie z nami cienko. Tunel doprowadzi nas do kolejnej części Gran Pulse. 

11.3. – The Mah’habara Subterra 

Mówiłem,  żeby  solidnie  się  podpakować,  bo  przeciwnicy  w  grotach  bywają  trochę  bardziej 
wymagający.  Hoplitów  rozwalamy  przy  użyciu  Aggression,  ze  względu  na  ich  wysoki  próg 
Stagger.  Za  ich  pierwszą  grupką  leży  Hauteclaire.  Dużo  większym  problemem  mogą  być 
bombki, jako że nie padają już tak szybko jak ich poprzednie wersje, a nadal lubią wybuchać. 
Staramy  się  je  zaskakiwać  kiedy  to  tylko  możliwe.  Na  rozwidleniu  warto  pójść  w  lewo  i 
pozabijać trochę dodatkowych przeciwników, ale broń Cię Szatanie przed zbliżaniem się do 
zamkniętej bramy – Juggernaut to jeszcze nie nasza liga. Ale już niedługo. Gdy natrafisz na 
Boxed Phalanxa, zacznij demolkę właśnie od niego – potrafi przywoływać nowych Hoplitów 
i  wzmacniać  ich.  Bardzo  uważaj  w  starciu  z  czterema  bombami.  Koniecznie  rozwal 
przynajmniej  dwie  z  nich,  a  najlepiej  trzy  –  jedna  nie  powinna  wykończyć  Twojej  drużyny 
wybuchając Kawałek dalej, we wnękach z lewej strony leżą Electrodes i Chobham Armor. Po 
drodze spotkasz Fal’cie Atomosa, jednak tym razem nie będzie on naszym przeciwnikiem a… 
ś

rodkiem transportu. Ale to za chwilę. 

Na  razie  musimy  jeszcze  skopać  pare  kup  żelastwa.  Hoplici  i  Pulsework  Centurions  nie 
powinni sprawiać kłopotów. Co innego z ekipą  Boxed Phalanxa, ale od tego mamy Medica, 
ż

eby  nas  wspomógł  w  trudnej  sytuacji.  Ścieżka  z  prawej  strony,  pod  mostem,  prowadzi  do 

Tesla Turbins. Przechodzimy przez most, w tunelu czekają Saint’s Amulets. Gdy dojdziemy 
do  trawiastej  łączki,  zapisujemy  grę,  bo  oto  przed  nami  ostatni  z  Eidolonów,  należący  do 
Vanille. 
 

 

background image

EIDOLON BOSS: Hecatoncheir 
HP: ???? 
Stagger: brak 
Poziom trudności: łatwy 

W walce uczestniczą tylko Vanille i Fang. Reszta drużyny najwyraźniej ma coś lepszego do 
roboty. Tak jak ostatnio, naszym głównym problemem jest czas, o zwycięstwie lub przegranej 
mogą zadecydować dosłownie sekundy. Przez większość czasu ładujemy pasek szpanu wroga 
za pomocą Slash & Burn albo Divide & Conquer. Kiedy Eidolon zacznie mocniej atakować 
używamy  Stumbling  Block,  a  do  leczenia  –  Lifeguard.  Pozostaje  mieć  nadzieję,  że  starczy 
nam czasu. 

Przed nami jeszcze kawałek tunelu do przejścia. Po drodze otwieramy skrzynkę z Ice Charm. 
Od  tej  pory  możemy  się  natknąć  na  Juggernauty  –  wielkie  roboty  podobne  do  bossa  z  Vile 
Peaks. Lepiej ich unikać, przynajmniej na razie. Mała platforma z prawej strony kryje Particle 
Accelerator.  Idąc  dalej,  pod  ścianą  znajdziesz  jeszcze  jedną  skrzynkę,  podobnie  w  tunelu, 
przez który prowadzi dalsza droga. Na końcu ścieżki oglądamy stertę śmieci. Hope znajdzie 
się  w  opałach,  ale  uratują  go…  Juggernauty.  Od  teraz  możemy  wykorzystać  Atomosa  jako 
dość prymitywną wersję metra. Zawiezie nas on do kolejnej lokacji. 

11.4. – Sulyya Springs 

Wchodzimy  do  jaskini.  Może  i  otoczenie  jest  przyjemniejsze  niż  wcześniej,  ale  mieszkańcy 
ani  trochę.  Po  scence  otwórz  skrzynkę  ze  Strange  Fluid.  Wybierz  prawą  ścieżkę,  zabierz 
Enigmatic  Fluid  i  idź  dalej  tą  ścieżką,  znajdziesz  tam  Aquabane  Brooch,  Seapetal  Scales, 
Moistened  Scales  i  trochę  potworów.  Uważaj  na  Orobony,  mają  bardzo  dużo  HP  i  atakują 
paskudnymi  combosami.  Na  szczęście  nietrudno  je  zestaggerować.  Walcząc  z  jaszczurkami 
zaczynamy od tych zielonych – umieją przywołać fioletowych kolegów.  Obejrzyj bąbelki w 
wodzie  koło  środkowej  wysepki,  a  pojawi  się  Fal’cie,  tworząc  kilka  nowych  wysepek  ze 
skrzynkami  i  potworami.  Są  to  jednak  trudne  starcia,  więc  do  Ciebie  należy  decyzja,  czy 
chcesz  się  w  to  bawić.  Przechodzimy  następnym  tunelem,  po  drodze  znajdujemy  Abyssal 
Scales.  Na  jego  końcu  czeka  nas  kolejna  animacja,  po  której  prosta  ścieżka  (na  której 
znajdziemy  Cie’th  Tear)  doprowadzi  nas  do  następnej  miejscówy  w  tym  gigantycznym 
ś

wiecie. 

11.5. – Taejin’s Tower 

No,  już  prawie  jesteśmy  na  miejscu.  Widzisz  tę  gigantyczną  złamaną  wieżę?  Musimy  się 
wdrapać  na  jej  szczyt.  Może  nie  ma  ona  stu  poziomów  jak  Pharos  z  XII,  ale  i  tak  jest  dość 
spora.  A  ten  Fal’cie,  który  przelatywał  w  okolicy…  tak,  oczywiście,  to  nasz  następny  boss. 
Przyjmij  zadanie  od  czarnego  kryształka.  Managarmry  zabijaj  przy  użyciu  Aggression,  a 
latające  stwory  –  Relentless  Assault  Po  drodze  znajdziesz  też  goblina,  którego  kazał  zabić 
kryształ,  razem  z  ekipą  pomocników.  Są  strasznie  ciency.  Po  walce  zabierz  Sinister  Fangs  i 
dawaj do wieży 

Pierwsze piętro 

Tunel poprowadzi nas do wnętrza wieży. Po rozmowie z posągami, zgodzą się nam pomóc, a 
nawet  zamówią  windę.  Obok  niej  leży  skrzynka  z  Chipped  Fangs,a  pod  ścianami  –  ze 
Sparkbane Brooch i 4721 gil. Wjeżdżamy na drugi poziom. 

background image

Drugie piętro 

Dahaka  zaatakuje  nas,  otwierając  nową  drogę.  Gra  wyjaśni,  że  aby  wjechać  wyżej,  musimy 
wykonać  misje  zlecane  nam  przez  tutejsze  posągi.  Pierwszy  z  nich  stoi  tuż  obok.  Naszym 
celem jest Gelatitan. Kierujemy się w lewo, aby go dorwać. Podchodzimy do niego od tyłu i 
zaskakujemy  go.  Atakujemy  przy  pomocy  Agression,  następnie  zmieniamy  Paradigm  na 
Diversity i powoli staggerujemy go po raz drugi. Potiony na pewno się przydadzą. 

Po  walce  zagadujemy  do  stojącego  obok  drugiego  posągu  –  każe  nam  zabić  Ambling 
Bellows. Wracamy do sali z pierwszą statuą i wybieramy prawą ścieżkę. Przeciwnik jest tym 
razem  dość  paskudny.  Opłaca  się  wstawić  Vanille  do  drużyny  w  miejsce  Fang  –  dwóch 
Mediców  na  pewno  się  przyda.  Znów  staramy  się  go  zaskoczyć,  następnie  koncentrujemy 
cały ogień na nim, gdyż jeśli zabijesz jego pomocników, przywoła ich dwa razy tyle. W razie 
niebezpieczeństwa spamuj Potionami. 

Ostatni posąg, stojący tuż obok, pośle nas na polowanie na Gurangatcha. Czeka na nas w sali 
z  pierwszym  pomnikiem.  Zachodzimy  go  od  tyłu,  przy  odrobinie  szczęścia  jeden  stagger 
wystarczy,  ale  nawet  jeśli  nie  to  przeciwnik  jest  strasznie  cienki  w  porównaniu  do 
poprzedników. Nasi zleceniodawcy otworzą nam dalszą drogę. Odrąbią też kawałek naszego 
przyszłego  przeciwnika.  Idź  do  końca,  aż  do  skrzynki  ze  Spark  Plugs,  następnie  wejdź  do 
nowoodkrytej  sali  i  wejdź  po  schodach  na  górę.  Po  drodze  czeka  jeszcze  Simurgh. 
 
Trzecie i czwarte piętro 

Statua  na  trzecim  piętrze  przekręci  wieżę,  otwierając  nam  dalszą  drogę.  Na  zewnętrznym 
korytarzu  zbieramy  Metal  Armbands  i  przywołujemy  windę.  Możemy  nią  teraz  wjechać  na 
czwarte  piętro.  Tu  możemy  iść  w  dwie  strony.  Schodzimy  tam,  gdzie  jest  Save  Point  i 
zabieramy Glass Orbs. Kolejna winda, czekająca w pomieszczeniu obok zawiezie nas na piąty 
poziom. 
 
Piąte i szóste piętro 

Posąg w tym pomieszczeniu każe Ci zabić Mushussu. Razem ze swoimi pomagierami szlaja 
się po tej samej sali. Zaczynamy właśnie od cieniasów, a potem staggerujemy i szlachtujemy 
nasz  cel.  Teraz  wracamy  na  czwarte  piętro  i  przechodzimy  na  drugą  stronę  głównej  windy. 
Czeka  tam  Gale  Ring,  Rainbow  Anklets  i  kolejne  wjeżdżadło,  tym  razem  prowadzące  na 
szóste  piętro.  Zabijamy  Vampire’a  i  przyjmujemy  kolejną  misję.  Nasz  cel  to  Vetala. 
Kamienny  koleś  w  pokoju  obok  znów  obróci  wnętrze  wieży,  pozwalając  nam  się  do  niego 
dostać. Przechodzimy do nowej sali. Zabijamy kolejnego Vampira (jest duży, ale sam nam nie 
zagrozi), zabieramy Unsetting Sun i Tears of Woe i schodzimy po schodach. 

Vetala  to  dość  denerwujacy  wróg,  używa  bariery,  która  bardzo  osłabia  nasze  ciosy,  dlatego 
trzeba go szybko zestaggerować. Na szczęście nie jest to trudne. Dwa Staggery i przeciwnik 
padnie.  Po  walce  znajdziesz  Librascope.  Kierujemy  się  dalej  tunelem,  prowadzi  on  do 
naszego  ostatniego  zleceniodawcy.  Każe  on  nam  ubić  Penanggalana.  Najpierw  jednak 
zajmijmy się stojącym obok Tyrantem – silniejszą wersją Berserkera. Zachodzimy go od tyłu 
i  załatwiamy  dwoma  szybkimi  Staggerami.  Teraz  wychodzimy  na  środkowy  korytarz  i 
podchodzimy  do  posągu  –  drogę  zablokuje  Dahaka.  Aby  ją  odmrozić,  udajemy  się  na 
poszukiwanie  potwora  zleconego  nam  do  zabicia.  Wracamy  po  schodach  na  szóste  piętro  i 
idziemy  do  miejsca  oznaczonego  na  mapie.  Pennaggalan  jest  strasznie  cienki,  wystarczy 

background image

szybko  załatwić  jego  obstawę,  a  potem  załatwić  cel  za  pomocą  Aggression.  Posągi 
rozpuszczą  lód  blokujący  drogę  na  piątym  piętrze.  Wracamy  tam.  Latające  pominki  znów 
utną pare kawałków Dahace. 

Podejdź  do  wcześniej  niedostępnego  posągu,  ustawi  piętra  tak,  aby  główna  winda  mogła 
pojechać  wyżej  Na  razie  używamy  tej  bocznej,  aby  wrócić  na  czwarte  piętro,  a  następnie 
wjeżdżamy  główną na szóste. Otwórz dwie skrzynki w tutejszej sali i wjedź ostatnią z wind 
na szczyt wieży. 

The Cloven Spire 

Zaczynamy  od  rozejrzenia  się,  można  tu  znaleźć  Ethersol  i  Frostbane  Brooch.  Droga  do 
Oerby na razie nie jest dostępna, aby móc tam dotrzeć najpierw trzeba pokonać bossa. Chyba 
nie  ma  wątpliwości  kto  nim  będzie.  Wchodzimy  na  centralną  platformę  i  szykujemy  się  na 
potyczkę. 
 

BOSS: Dahaka 
HP: 2 314 800 
Stagger: 320% 
Poziom trudności: średni 

Na  początku  walki  rzucamy  się  na  bossa  z  niezastąpionym  Relentless  Assault.  Powinniśmy 
dość  szybko  go  zestaggerować,  dzięki  czemu  stanie  się  bezbronny  i  potulnie  zbierze  lanie. 
Oczywiście,  pierwszy  stagger  to  dopiero  początek.  Dahaka  zna  kilka  potężnych  technik 
zmieniających pogodę, dlatego cały czas pilnujemy swojego paska HP. Zaraz po zmianie aury 
przydaje  się  Solidarity,  aby  zminimalizować  szanse  przeciwnika  na  zabicie  Snowa.  Gdy  już 
trochę się podleczysz, zaszarżuj, znów używając  RA (ewentualnie Diversity). Drugi Stagger 
już bardzo poważnie nadwątli HP wroga. Do arsenału jego ataków dołączy Dilluvial Plague – 
zostawia  on  bardzo  dużo  nieprzyjemnych  statusów,  dlatego  szybko  przełączamy  się  na 
Solidarity albo i Consolidation i spamujemy Potionami. Jeśli Dahaka użyje Haste albo Faith, 
włączamy  na  chwileczkę  Scouting  Party,  aby  Fang  użyła  Dispel.  Postępujemy  tak  dalej,  aż 
Fal’cie  nie  zginie  (potrzbujemy  do  tego  3  Staggerów,  do  tego  ewentualnie  jakaś  dobitka  z 
Aggression). 

Po walce droga do Oerby stanie przed nami otworem. Używamy do tego nowej windy z boku 
lokacji. 

11.6. – Oerba 

Nareszcie!  Oto  nasz  cel,  ostatnia  lokacja  w  świecie  Gran  Pulse  –  wioska  Fang  i  Vanille. 
Jedynymi  jej  mieszkańcami  są  panoszące  się  wszędzie  potwory.  Skracamy  sobie  potyczki 
atakując  z  zaskoczenia,  kiedy  tylko  się  da.  Pod  drzewem  z  lewej  strony  leży  Perovskitel. 
Przyjmujemy  zlecenie  na  Ceratosaura  od  czarnego  kryształka,  później  przyda  nam  się  jego 
pomoc.  Po  scence  wchodzimy  po  schodach  do  domu  na  wprost  od  nas.  Vanille  znajdzie 
swojego małego  robocika a Sazh zaoferuje pomoc w naprawieniu  go. Potrzebujemy do tego 
pięciu  części  –  pojawią  się  na  naszej  mapie.  Pierwsze  dwie  są  zaraz  obok  chaty:  jedna  w 
maszynie na placu, druga, pilowana przez Vetalę, w sąsiednim domu. 

background image

Idziemy  dalej.  Za  chatą  robocika  czeka  Heavenly  Axis.  Za  pokonanie  Vampire’a  kawałek 
dalej  otrzymamy  trzecią  część  potrzebną  Sazhowi.  Wchodzimy  po  schodach  z  lewej  po 
Librascope. Po drodze spotkasz cel, o którym mówił czarny Cie’th – stado jaszczurek. Razem 
dość  mocno  biją,  więc  rzucamy  się  na  nie  i  szybciutko  zabijamy  kilka  z  nich.  Reszta  nie 
będzie  już  się  stawiać.  Skręcamy  w  prawo  i  wchodzimy  do  budynku  na  wodzie,  wewnątrz 
znajdziemy  kolejną  potrzebną  część,  a  w  ogrodzie  na  dachu  Moogle  Puppet  i  Pleiades  Hi-
Powers.  W  kolejnej  chacie  wchodzimy  schodami  na  dach  i  przechodzimy  nim  na  stare  tory 
kolejowe.  Czeka  tu  Flamebane  Brooch  i  ostatnia  część  do  robota.  Wracamy  teraz  do  niego, 
aby Sazh mógł go zreperować. Możesz teraz z nim gadać, otrzymasz przydatne informacje na 
temat Pulse i pare przedmiotów. Gdy skończysz, biegnij z powrotem na tory i idź dalej. Obok 
Vetali leży Taming Pole. Przechodzimy dalej przez most, zdobywamy Ethersol i zapisujemy 
grę.  W  tym  momencie  powinniśmy  mieć  już  wymaksowane  Crystarium  (trzy  role  u  każdej 
postaci).  Jeśli  tak  nie  jest,  wracamy  się  kawałek.  Gdy  już  to  załatwisz,  ruszaj  na  bossa.  Na 
końcu  mostu  czeka  Serah,  która  jednak  okaże  się  być  naszym  złym  papieżem  w  przebraniu. 
 

BOSS: Barthandelus 
HP: 3 307 500 
Stagger: 200% 
Poziom trudności: średni 

Na  początku  boss  tylko  strzela  w  nas  słabym  laserem,  wykorzystujemy  to,  szybko  go 
staggerując. Gdy zmieni swój wygląd, nauczy się też kilku nowych ruchów, opierających się 
na  negatywnych  statusach.  Siedzimy  na  Diversity  przez  większość  czasu.  Jeżeli  Medic  nie 
wyrabia się z leczeniem, wspomóż go Potionami. Po Dazega od razu używamy Foul Liquid. 
Po  drugim  Staggerze  boss  wyciągnie  głowę.  Od  teraz  umie  przywalić  również  za  pomocą 
Thanathosian  Laughter  (silniejsza  wersja  Smile  z  pierwszej  walki)  i  Apostosis  (czyści 
wszystkie  statusy,  ale  ja  tam  i  tak  nie  używam  buffów).  To  jednak  kres  jego  możliwości  – 
przez  całą  walkę  zachowuje  się  tak  samo.  Wystarczy  w  kółko  go  staggerować  pamiętając  o 
ciągłym leczeniu, a łatwo pójdzie. 

Za  zwycięstwo  otrzymamy  9  poziom  Crystarium,  ostatni  w  wątku  głównym.  Papież  zaprosi 
nas  też  z  powrotem  do  Cocoon,  dokąd  możemy  udać  się  nowym  Airshipem.  Zagadaj  do 
fioletowego  kryształka.  Po  scence  drużyna  postanowi  udać  się  do  Eden  i  skopać  papieżowi 
tyłek. Wsiądź do Airshipa, a zakończysz wreszcie ten długi rozdział. 

ROZDZIAŁ 12 – Eden 

Cid  powrócił  –  wygłosi  teraz  epickie  przemówienie  na  rozpoczęcie  wyścigu  latających 
motorków. Fajnie by było, gdyby został ostatnim bossem, nie? Nasza drużyna zepsuje jednak 
imprezę, wpadając na tor na swoich Eidolonach. Lightning i Odina czeka starcie z bossem. 

BOSS: Anavatapta Warmech 
HP: 280 500 
Stagger: 250% 
Poziom trudności: bardzo łatwy 

Nie  ma  co  tu  pisać,  cała  zabawa  polega  na  jak  najszybszym  nawalaniu  za  pomocą 
Autogestalt, tak, aby zestaggerować wroga i móc zabić go Zantetsukenem na końcu. Jeżeli się 

background image

nie  uda,  czeka  nas  nudna  walka  Lightning,  Snowem  i  Vanille  polegająca  na  żmudnym 
pakowaniu paska pzy użyciu RA, lecząc się od czasu do czasu. 

Po walce, Eden zostanie zaatakowany przez potwory z Pulse. Zacznie się totalny chaos – siły 
Pulse,  PSICOM,  Cavalry  i  nasza  drużyna  będą  walczyć  po  całym  mieście.  Tymczasem 
Rydgea  zabije  Rainesa,  odbierając  nam  szansę  na  fajnego  ostatniego  przeciwnika.  Nasza 
drużyna  znajdzie  się  na  torze  wyścigowym.  Ustaw  z  powrotem  swój  stary  skład.  Za 
pomarańczowym  “kwiatkiem”  leży  Lionheart.  Zaskocz  krążącego  Bulwarkera  od  tyłu.  Po 
zabiciu  go  skręć  w  prawo,  dojdziesz  do  skrzynki  z  9240  gil.  Po  dojściu  do  krawędzi  ekipa 
zeskoczy na dół, korzystając ze swojego urządzenie antygrawitacyjnego. Przechodzimy przez 
ulicę,  przedzierając  się  przez  słabych  żołnierzy.  Po  dotarciu  do  końca  włączamy  czerwone 
urządzenie i przechodzimy dalej. Zaatakuje nas Behemoth King, ale chyba już dorośliśmy do 
tego,  żeby  go  skopać.  Uważaj  tylko  na  Sunder,  a  łatwo  pójdzie.  Przechodzimy  kolejną 
uliczkę, oprócz żołnierzy łoimy teraz potwory. Po drodze zbieramy Rebel Heart i Otshivrani. 
Po  pokonaniu  czerwonego  Behemotha  i  przeskoczeniu  przez  gruz  spotkamy  Roscha  i  jego 
machinę zagłady, która będzie naszym następnym bossem. 

BOSS: The Proudclad (pierwsze starcie) 
HP: 1 530 000 
Stagger: 150% 
Poziom trudności: średni 

Na początku walki przecwnik jest dość słaby, więc szybko staggerujemy go przy użyciu RA. 
Po  pierwszym  Staggerze  użyje  Deactive  Limiters,  lecząc  się  i  buffując.  Od  teraz,  będzie 
często  stosował  jako  kontrę  Retaliatory  Strike  –  zabójcze  combo  ataków  lasera.  Aby  je 
przetrwać, przełączamy się na Solidarity, albo i Consolidation. Gdy tylko Rosch się uspokoi, 
przechodzimy  na  Diversity  i  robimy  swoje  –  pakujemy  jego  pasek  Stagger,  regularnie  się 
lecząc  (możemy  się  wspomagać  Potionami).  Po  Staggerze  oczywiście  wracamy  do 
defensywnych  Paradigmów,  aby  przetrwać  RS.  Po  trzecim  Staggerze  powinniśmy  odnieść 
zwycięstwo. 

Przeskakujemy  w  lewo  i  zjeżdżamy  windą.  Wychodzimy  na  ulicę…  prosto  pod  nogi 
kolejnego bossa. 

BOSS: Adamanchelid 
HP: 956 250 
Stagger: 450% 
Poziom trudności: średni/trudny 

Tak,  tak  –  to  jeden  ze  straszliwych  żółwi  ze  stepów  Gran  Pulse.  Na  szczęście,  to 
zdecydowanie najsłabszy z nich i o ile Adamantoise/tortoise zabiłyby nas jednym ciosem, tak 
z  tym  koleżką  można  wygrać.  Niestety,  on  też  bije  strasznie  mocno,  dlatego  cały  czas 
siedzimy  przynajmniej  na  Diversity,  wspomagając  się  Potionami,  a  kiedy  użyje  Quake  – 
przechodzimy na Solidarity i staramy się przeżyć. Ważne, aby Fang cały czas atakowała, nie 
pozwalając  na  wyzerowanie  się  paska  Stagger.  Jego  naładowanie  trochę  potrwa,  ale  gdy  już 
się  uda,  będziemy  w  stanie  zabrać  większość  punktów  życia  potwora.  Jeżeli  trochę  mu 
zostanie, nie szarżujemy, tylko powoli go dobijamy, walcząc tak samo jak wcześniej. Podczas 
walki może nam zejść nawet kilkadziesiąt Potionów, ale nie szkodzi, są tanie jak barszcz. 

background image

Po walce uzupełniamy oczywiście zapas przedmiotów (Potiony ładujemy do pełna). Idziemy 
prosto  ulicą.  W  pierwszej  skrzynce  czeka  Punisher.  W  walce  z  Humbabą  musisz  uważać, 
ż

eby zestaggerować go zaraz po tym jak wstanie, inaczej mocno nam nakopie. Schodzimy po 

gruzach  na  dół.  W  trójstronnym  starciu  z  kolejnym  Humbabą  i  żołnierzami  ważna  jest 
strategia. Najpierw staggerujemy stwora i zabieramy mu jak najwięcej HP. Potem pozwalamy 
wrogom  zająć  się  sobą  nawzajem,  nawalając  jednocześnie  Behemotha  przy  użyciu 
Aggression.  Przy  odrobinie  szczęścia,  gdy  zabierze  się  za  nas  będzie  już  prawie  martwy. 
Adamanchelidy omijamy – po co się niepotrzebnie męczyć. W ślepym zaułku z prawej strony 
jest 15000 gil, a na chodniku z lewej – Perfect Conductors. Schodzimy po schodach obok tej 
drugiej skrzynki. Z czerwonym Behemothem walczymy tak samo jak z Humbabą, ale uważaj 
– jest dość odporny na Launch. 

Otwieramy  bramę  prowadzącą  do  parku  i  idziemy  prosto.  Mamy  do  wyboru  dwie  drogi. 
Prostsza  i  krótsza  jest  ta  z  lewej  strony.  Spotkasz  tam  Vernal  Harvestera  –  starszego  brata 
Tego Cholernego Ślimaka z Gapra Whitewood. Ma potężne ciosy, dlatego zachodzimy przed 
walką  zmieniamy  aktywny  Paradigm  na  Aggression  (dla  Powerchain  i  dłuższego  Staggera), 
zachodzimy go od tyłu, staggerujemy i wykańczamy żonglowaniem. Zaraz za stworem czeka 
skrzynka. Idąc z drugiej strony, najsilniejszym przeciwnikiem będzie Tyrant – znany nam już 
z  Pulse.  Oprócz  niego,  warto  też  zwrócić  uwagę  na  walki  z  trzema  Orobonami  i  trzema 
Vampire’ami.  Po  zejściu  się  dróg,  natrafimy  na  starcie  gigantów:  Harvester  przeciwko 
Tyrantowi.  Postępujemy  podobnie  jak  w  poprzednim  starciu  ze  ślimaczkiem.  –  zachodzimy 
ich z Aggression i żonglujemy dziadem, tylko że tu musimy jeszcze potem zabić Tyranta. Po 
pokonaniu  obu  monstrów  zjawią  się  starzy  kumple  Snowa  z  rozdziału  pierwszego  i  otworzą 
nam drzwi. 

Po  pożegnaniu  znajdziemy  się  na  Leviathan  Plaza.  Z  lewej  strony  leżą  Antares  Deluxes. 
Musimy przedostać się przez kolejną ulicę. Walka z dwoma Humbabami nie jest tak trudna, 
jak mogłoby się wydawać. Wystarczy, że cały swój ogień skierujemy na jednym z nich, jako 
ż

e  ich  siła  ataku  jest  bardzo  niska  dopóki  nie  wstaną.  Kawałek  dalej  czeka  już  Juggernaut. 

Tym razem powinniśmy być już na tyle mocni, żeby z nim wygrać. Przyda się Saboteur – po 
otrzymaniu  negatywnych  statusów  wróg  czyści  się  parą  i  jest  wtedy  bezbronny.  Po  dotarciu 
do znacznika na mapie obejrzymy scenkę z naszym ultrazłym papieżem. Gdy ruszy na Ciebie 
Adamantoise,  uciekaj  –  wróg  sam  się  załatwi.  Po  kilku  walkach  dojdziemy  w  końcu  do 
Edenhall. Zabierz Mistilteinn i idź dalej. Po wyjściu na zewnątrz potwory zaatakują nas z obu 
stron. Z lewej mamy Tyranta, z prawej Juggernauta. Tego pierwszego możemy olać, ale drugi 
zastawia  nam  dalszą  drogę.  Pokonujemy  obu  (pisałem  już,  jak)  i  idziemy  dalej.  W  walce  z 
Archangelem i czterema Inquisitrix szarżujemy za pomocą RA, staggerujemy przeciwniczki, 
a  następnie  przełączamy  się  na  Diversity,  jednocześnie  spamując  Potionami.  Po  dotarciu  do 
zakrętu  przez  nas  do  zakrętu  żołnierze  zamienią  się  w  Cie’th.  Otwieramy  skrzynkę  z  Power 
Glove  i  ruszamy  na  nich.  Sacrifice’y  lubią  rzucać  na  nas  Death.  Co  prawda  czar  ten  działa 
zgodnie z nazwą raz na kilkanaście/kilkadziesiąt użyć, ale i tak przy spamowaniu zadaje dość 
spore obrażenia. Jeśli mamy sporo Deceptisoli, można ich użyć, żeby skrócić sobie potyczki. 
Na  końcu  drogi  czeka  na  nas  Ethersol  i  stary  znajomy,  tym  razem  po  wizycie  w  Pimp  My 
Ride. 

BOSS: The Proudclad (drugie starcie) 
HP: 3 570 000 
Stagger: 150% 
Poziom trudności: trudny 

background image

Tym  razem  będzie  ciężko.  Boss  zaczyna  walkę  od  Annihilation  Mode.  Ciągle  używa 
wówczas Muon Blaster – to dość silny atak, więc bronimy się, ale jednocześnie ładujemy jego 
pasek  Stagger  –  idzie  to  bardzo  szybko.  Po  pewnym  czasie,  przeciwnik  przejdzie  w  Aerial 
Defense  Mode,  zerując  swój  pasek  Stagger.  Zachowuje  się  tu  podobnie  jak  w  pierwszej 
walce,  ale  jednocześnie  ładuje  się.  Znów  staggerujemy  go,  przełączając  się  szybko  między 
RA  a  Diversity.  Po  drugim  Staggerze  wróci  do  AM,  wiesz  co  robić.  Kiedy  zabierzesz 
przeciwnikowi  około  połowy  HP,  znów  użyje  Limiters  Deactivated,  lecząc  się  do  pełna  i 
buffując.  Zwiększy  to  siłę  jego  ataków,  ale  osłabi  obronę.  Bardzo  trzeba  tu  uważać  na 
Retaliatory  Strike,  dlatego  leczymy  się  i  przełączamy  na  Solidarity  tuż  przed  końcem 
Staggera  Proudclada.  Do  arsenału  bossa  dołączy  też  potężny  atak  używany  podczas  AM, 
dlatego  ten  tryb  też  lepiej  przeczekać.  Pamiętajmy,  aby  zawsze  defensywę  stawiać  przed 
ofensywę.  Warto  nawet  cały  czas  siedzieć  na  Consolidation,  a  potem  podczas  ADM  przejść 
na RA i szybko zestaggerować Proudclada. 

Po  walce  otrzymasz  100  000  CP  i  pożegnasz  się  z  Roschem.  Drużyna  uda  się  dalej.  Użyj 
windy, aby udać się do samego serca Edenu. 

ROZDZIAŁ 13 – Orphan’s Cradle 

Nareszcie! To już ostatni odcinek przygód Lightning i spółki. Zrób pare kroków – zobaczysz 
co  stało  się  z  członkami  Cavalry,  a  okolica  dość  znacząco  zmieni  wygląd  –  w  sam  raz  na 
ostateczną  lokację.  Na  początek  małe  pożegnanie:  jeśli  chciało  Ci  się  grać  tym  samym 
składem  co  ja,  to  tu  już  nie  ma  dyskusji  –  Lightning  +  Potiony  nie  wystarczą  do  leczenia. 
Potrzebujemy innego Medica w jej miejsce. Proponuję Vanille, gdyż Hope ma trochę za mało 
HP. Paradigmy zostawiamy bez zmian. 

W  okolicy  kręcą  się  Sacrifice,  załatwiamy  ich  przy  użyciu  Diversity  –  porządny  Medic  od 
razu  robi  różnicę.  Po  chwili  układ  przejść  zmieni  się.  Pojawią  się  też  trzy  portale.  Jeden, 
nieaktywny,  zaprowadzi  nas  później  do  ostatniego  bossa.  Pozostałe  dwa  pozwalają  nam 
ponownie  odwiedzić  Eden  i  Gran  Pulse.  Polecam  krótką  wizytę  zwłaszcza  w  tym  drugim 
miejscu  (najlepiej  w  Oerbie  i  okolicach)  bo  na  pewno  przyda  nam  się  trochę  CP.  Gdy  już 
załatwisz co trzeba, wróć do naszej ostatecznej lokacji. Idź w przeciwną stronę niż pokazuje 
znacznik, zbierzesz tam Librascope, Cherub’s Crown i Millerite . Uważaj na latający motorek 
i jego Plasma Cannon – poczekaj z atakami, aż nie zacznie go ładować, a potem zestaggeruj 
go zanim zdąży użyć tego ataku. Po zdobyciu skrzynek kieruj się do jednej z postaci Edena, 
oznaczonej na mapie. Wybieramy tą z lewej strony. 

Znów  rozgałęzienie  –  ścieżka  z  prawej  doprowadzi  nas  do  Superchargers,  a  z  lewej  –  do 
Perfect  Conductors,  Turboprops,  Particle  Accelerators  i  Uranite.  Wracamy  do  latającej 
platformy i korzystamy z tej drugiej. Od razu zauważysz skrzynkę z Seaking’s Beards. Wejdź 
na  górę  przejściem  z  lewej  strony.  Obok  Sacrificów  czekają  Aegisol,  Tears  of  Woe  i  Gale 
Ring.  Wracamy  na  dół  i  idziemy  do  Edena,  zbierając  jeszcze  po  drodze  Shamanic  Spear. 
Czeka  nas  kolejna  zmiana  ustawienia  ścieżek.  Nie  idź  od  razu  do  znacznika,  zamiast  tego 
wskocz  na  drogę  z  prawej  –  za  potworami  znajdziesz  Tetradic  Crown.  Udaj  się  teraz  na 
latającą  platformę.  Poszwędaj  się  dookoła  –  w  okolicy  leżą  Black  Mycelium,  Starblossom 
Seeds i Rhodocrosite. Przecwnicy na razie nie będą przeszkadzać. Po wszystkim udaj się do 
Edena,  a  ten  zaprowadzi  Cię  do  pierwszego  (a  w  zasadzie  dwóch  pierwszych)  z  tutejszych 
bossów. 

background image

BOSS: Jabberwocky 
HP: 678 000 
Stagger: 300% 
Poziom trudności: bardzo łatwy 

BOSS: Bandersnatch 
HP: 254 250 
Stagger: 200% 
Poziom trudności: bardzo łatwy 

Przeciwnicy nie są żadnym wyzwaniem dla porządnej drużyny. Niby leczą się nawzajem, ale 
co  z  tego  –  szybciutko  staggerujemy  Jabberwocky’ego  i  wykańczamy  go  jedną  długą  serią 
ataków. Bandersnatch co prawda lepiej się broni – jest odporny na ciosy fizyczne – ale cóż to 
za  problem  osłabić  go  Saboteurem,  zestaggerować  2-3  razy  i  stłuc  na  kwaśne  jabłko  za 
pomocą Ruin naszych Commandów. 

Po  walce  Eden  “stworzy”  dalszą  drogę.  Niestety,  przeciwnicy  staną  się  dużo  trudniejsi  niż 
wcześniej.  Na  wprost  od  nas  stoi  Immortal  –  kolejna  ewolucja  Berserkera.  Ma  górę  HP, 
bardzo dużą odporność na Stagger i swój wierny Centaurion Blade – jeśli szybko się nim nie 
zajmiemy,  to  posieka  nas  na  kawałki.  Do  tego  sam  potrafi  przywalić  potężnym  Electrocute. 
Najpewniejszy  sposób  to  użycie  comba  sprayów  Deceptisol-Fortisol-Aegisol  i  Paradigmu 
Aggression,  aby  załatwić  sprawę  jednym  Staggerem.  Portal  za  bestią  doprowadzi  nas  do 
Adamant Bangle, Weirding Glyph, Scarletite i Elixira. Wracamy do lokacji początkowej. Po 
prawej stronie czekają na nas wielkie ekipy złożona z Dagonitów i Sacrificów – bardzo trudna 
sprawa, dlatego polecam znów użyć naszego dopingu w spreju (zmieniając tylko Aggression 
na RA). W końcu to koniec gry, więc nie ma co ich oszczędzać, zwłaszcza że zawsze można 
trochę  dokupić  w  Save  Poincie.  Można  też  próbować  przebijać  się  lewą  stroną,  ale  dużo 
prościej  nie  będzie.  Obie  drogi  łączą  się  kawałek  dalej,  prowadząc  do  Edena,  który  już 
umówił nas na randkę z kolejnym bossem. 

BOSS: Wladislaus 
HP:  734 500 
Stagger: 999% 
Poziom trudności: łatwy 

Kolejny  prosty  przeciwnik.  Choć  w  zasadzie  nie  da  się  go  zestaggerować,  zwykłe  ataki 
szybko  zbijają  mu  HP.  Do  tego  przez  większość  czasu  używa  zwyczajnych  ataków 
fizycznych.  Jedynym  zagrożeniem  jest  Mounting  Contempt,  ale  Władzio  ładuje  go  na  tyle 
długo, że zdażysz przełączyć się na Sentinela i użyć Mediguard. Jeśli brak Ci refleksu, siedź 
cały czas na tym Paradigmie, po prostu walka potrwa wtedy troszkę dłużej. 

To  już  ostatni  odcinek,  jaki  został  nam  do  przejścia.  Eden  znów  zmodyfikuje  ustawienie 
platform.  Wchodzimy  na  górę  ścieżką  z  prawej  strony,  zbierając  po  drodze  skrzynki  z 
pieniędzmi. Czekają na nas tu kolejne starcia z Władkiem, Bandersnatchem i Jabberwockym, 
ale  już  sami  widzieliście,  jak  prości  to  przeciwnicy.  Za  to  trochę  CP  na  pewno  się  przyda. 
Tym razem Eden zaprowadzi Cię do ostatniego “zwykłego” bossa w grze, czyli… 

 

background image

BOSS: Tiamat Eliminator 
HP:  3 825 000 
Stagger: 200% 
Poziom trudności: łatwy 

Na początku Tiamat w kółko używa słabych Ice Grenades, szybko go staggerujemy i solidnie 
obijamy  (najlepiej  z  pomocą  naszych  wiernych  sprejów).  Kiedy  boss  przełączy  się  na  tryb 
naziemny,  zacznie  trochę  mocniej  atakować,  ale  nadal  nam  nie  zagrozi.  W  razie 
jakiegokolwiek niebezpieczeństwa, po prostu przełączamy się na Solidarity i bronimy. 

Po  walce  otworzy  się  portal  prowadzący  do  naszego  ostaniego  przeciwnika.  Na  razie  warto 
jednak  cofnąć  się  na  moment  i  pozabijać  lokalnych  przeciwników,  aby  wymaksować 
Crystarium  (lub  chociaż  zbliżyć  się  do  tego).  Gdy  już  to  załatwisz,  przejdź  przez  portal. 
Znajdziesz  się  w  The  Narthex  –  miejscu,  gdzie  czeka  nas  nasze  ostatnie  zadanie.  Otwórz 
jeszcze ostatnią skrzynkę – zawiera Ethersol. 

Ostateczna bitwa 

Przygotowania 
Czekają  nas  trzy  rundy,  więc  trzeba  się  solidnie  wyposażyć.  Najlepiej  od  razu  wypchać 
ekwipunek  do  pełna  wszystkimi  przedmiotami  z  Unicorn  Mart.  Jeśli  chodzi  o  drużynę,  to 
złamię  tu  moje  zasady  i  zarekomenduję  Hope’a  ze  względu  na  jego  role:  Medic,  Ravager  i 
przede wszystkim Synergist. Tak tak, przez całą grę można olewać buffy, ale w jednej z rund 
ostatecznej bitwy jest bez nich bardzo ciężko. Można by zamiast niego użyć Sazha, ale wtedy 
potrzebujemy też Vanille do leczenia i musimy zrezygnować z Fang lub Snowa. Zatem moja 
drużyna to Snow-Fang-Hope, Twoja może oczywiście wyglądać inaczej. Zestaw Paradigmów 
klasyczny:  RA,  Diversity,  Solidarity,  Consolidation,  Aggresion  plus  jedna  nowość:  Bully 
(COM/SYN/SAB).  Jako  domyślny  najlepiej  wybrać  Diversity.  Jeśli  chodzi  o  ekwipunek,  to 
koniecznie  daj  Hope’owi  coś  na  podwyższenie  HP.  Poza  tym  przyda  się  Doctor’s  Code  dla 
lidera. Wszystko gotowe? No to ruszamy! Na początku spotkamy się z naszym archnemesis, 
ultrazłym papieżem. 

Runda pierwsza: Barthandelus 
HP:  5 227 500 
Stagger: 250% 
Poziom trudności: łatwy 

Najwyższy  czas  skopać  papciowi  tyłek  na  dobre.  Zaczynamy  od  Bully,  potem  pakujemy 
pasek Stagger za pomocą RA. Boss rzuca Ultimę, ale nie jest ona jakoś nieziemsko potężna – 
Diversity wystarczy, podobnie jak w przypadku jego standardowych ataków laserem. Jedyne 
zagrożenie  to  Thanatosian  Laughter,  który  tym  razem  jest  naprawdę  silny.  W  razie 
niebezpieczeństwa przechodzimy na Solidarity / Consolidation. Już pierwszy Stagger bardzo 
mocno nadwątli zdrowie papieża. Drugi powinien wystarczyć, aby go dobić. Papcio nareszcie 
się zamknie, ale to nie koniec. Przed nami druga runda, a zarazem najtrudniejszy boss wątku 
głównego. 

Runda druga: Orphan 
HP:  6 780 000 
Stagger: 400% 
Poziom trudności: bardzo trudny 

background image

Nie  mogłem  nie  napisać  “bardzo  trudny”,  bo  pamiętam,  ile  razy  widziałem  napis  “Game 
Over” po tej walce. Walcząc bez Synergista byłoby nam bardzo, bardzo ciężko. Na szczęście 
mamy teraz Hope’a, więc aż tak źle nie będzie. Od razu przełączamy się na Consolidation, bo 
wróg  zaczyna  od  swojego  najsilniejszego  ciosu:  Merciless  Judgement,  który  zostawia  całej 
drużynie bardzo mało HP, zabijając ich, jeśli są zatruci. Używa potem tego ruchu raz na jakiś 
czas,  resetując  jednocześnie  swój  pasek  Stagger,  co  zmusza  nas  do  szybkiego  działania. 
Orphan przełącza się między trybami Consumating Light i Consumating Darkness, używając 
MJ przy każdej zmianie trybu. 

W pierwszej z tych form atakuje całą drużynę łapą, lecząc się co jakiś czas. W drugiej strzela 
w  nas  laserem,  mogącym  wywoływać  zmiany  statusu.  Zaczynamy  od  przejścia  na  Bully  i 
buffujemy  się,  ile  wlezie.  Gdy  trochę  oberwiemy,  przechodzimy  na  chwilę  na  Diversity  i 
leczymy  się.  Po  wzmocnieniu  drużyny  i  osłabieniu  przeciwnika  pozostaje  nam  tylko 
załadowanie paska Stagger za pomocą RA zanim wróg użyje Merciless Judgement. Powinno 
się udać. Następnie tłuczemy, tłuczemy, a pod koniec trybu Stagger leczymy się i używamy 
Mediguard, aby ochronić się przed nadchodzącym MJ. 

Gdy  HP  bossa  spadnie  do  okoły  połowy,  przestanie  zmieniać  formy  –  będzie  teraz  używał 
obu  naraz,  a  do  tego  atakował  MJ  bez  zapowiedzi.  Słodko.  Do  tego  dołoży  nowe  ataki, 
wywołujące sporo brzydkich statusów, a nawet natychmiastową śmierć. Nie muszę pisać, jak 
bardzo  może  to  wkurzyć,  jeśli  trafi  akurat  głównego  bohatera…  Jest  też  Dies  Irae,  które  na 
pewno solidnie poharata naszą ekipę. Nie ma tu złotej strategii, najważniejsza jest szybkość, 
aby  zabić  bossa,  zanim  on  zrobi  to  z  nami.  Dlatego  właśnie  tak  przydatne  są  te  nieszczęsne 
buffy.  Koniecznie  pamiętaj  o  Mediguard  pod  koniec  Staggera,  bo  Orphan  potrafi  przywalić 
n.p.  combosem  Dies  Irae  +  Merciless  Judgement.  Jeśli  skończą  się  nam  buffy,  szybko 
przechodzimy  z  powrotem  na  Bully,  spamując  jednocześnie  Potionami.  2-3  Staggery  na 
pełnych buffach powinny wystarczyć do zabicia dziada. Przed nami jeszcze trzecia runda, ale 
po  tym  przeciwniku  będzie  to  zwykła  formalność.  No  tak,  ale  najpierw  kilka  nadmiernie 
dramatycznych scenek. 

Finałowa runda: Orphan 
HP:  3 390 000 
Stagger: 500% 
Poziom trudności: łatwy 

Orphan od razu rzuci na naszego lidera Doom, ale czasu mamy dużo więcej niż w walkach z 
Eidolonami. Do tego obrażenia można mu zadawać tylko w trybie Stagger.  Żaden to jednak 
problem  –  słabe  ataki  powodują,  że  wystarczy  używać  RA  na  zmianę  z  Diversity.  Gdy  już 
zestaggerujemy  wroga,  okazuje  się,  że  jest  on  podatny  na  Launch.  Trochę  żałośnie  jak  na 
ostatniego bossa. Gdy już trochę obtłuczemy Orphana, nauczy się wreszcie nieco silniejszych 
ciosów,  ale  nadal  nie  będzie  nam  zagrażał.  Buffy  bossa  kontrujemy  Paradigmem  Bully. 
Jedynym naprawdę denerwującym ruchem jest Temporal Hollow, który zeruje pasek Stagger, 
dlatego musimy po prostu się spieszyć. Góra 2 Staggery i zakończymy cierpienia bossa. 

No i to by było na tyle. Brawo! Właśnie ukończyłeś/aś Final Fantasy XIII! Dostaniesz za to 
10 poziom Crystarium – to nie żart, po napisach końcowych wrócimy do Narthex, czas cofnie 
się,  ale  zdobycz  pozostanie.  Rozsiądź  się  na  kanapie  i  oglądaj  deusexmachinowate 
zakończenie. Do zobaczenia w XIII-2, XIV, Versusie, albo co tam jeszcze Square wymyśli.