background image

Jan Kuś

Ikonografia zwiastowania w sztuce
starochrześcijańskiej (w. I-V)

Prawo Kanoniczne : kwartalnik prawno-historyczny 6/1-4, 582-590

1963

background image

IK O N O G R A FIA   Z W IA STO W A N IA  

W  SZTUCE  ST A R O C H R Z E ŚC IJA Ń SK IE J  (w .  I—V) 

W stęp

Zwiastowanie  jest  jednym   z  najbardziej  popularnych  i  ulubionych 

przedstaw ień  w   całej  sztuce  chrześcijańskiej,  tem atem   niezliczonej 

w prost  ilości  obrazów  i  rzeźb  największych  mistrzów,  o  szczególnym 
nasileniu  w   okresie tre   i  quatrecentra 1  oraz  późniejszego baroku 2  i  po­

czątkam i  swymi  sięga  —  podobnie  jak  większość  tem atyki  Nowego 

T estam entu  —  jeszcze  epoki  starochrześcijańskiej  oraz  stanowiło  przed­
miot  częstych  badań  naukowych.  Nie  licząc  opracowań  ogólnych,  takich 

jak  na  przykład  D etz la3,  W ilp erta4,  B re h ie ra 5,  Daltona®  czy  K üm stle- 

ge 7,  a  także  M illeta 8,  monograficzne  ujęcie  tem atu  dają  —  że  ograniczy­

my  się  znów  do  prac  najw ażniejszych  —  następujący  autorowie:

Hach 9,  L ie ll10,  Gersbach  łl,  B eissel12,  S z m itt1S,  Kondakow 14  i  inni. 

Szereg  nowych  przyczynków  i  prac  możemy  stwierdzić  w  bieżącej  lite ­
raturze,  przede  wszystkim  w   języku  angielskim,  jednakże  z  powodu

1  Np.  Giotto,  Sim one  M artini,  F ra   Angelice,  A.  Badovinetti,  A.  Bergo- 

gnone,  Filippo  Lippi,  L .  L i  Credi,  Beticelli,  Leonardo  da  Vinci,  Pisani. 

Donatello.  Della  Robbia.  В.  da  M ajano.

2  Veroenese,  Quido  Reni,  Murillo,  Pittoni,  J.  Günther.

!  D e t z e l   H.  —  Christliche  Ikonographie,  Freiburg  in  Br.,  2  1894—5.

4  W i 1 e p r t  J.,  Die  röm ischen  M osaiken  u n d   M alereien  d er  K ir c h li­

chen  B a u te n   v o m   4

  bis  13  Jahrundert  Freiburg  in  B r  1917.

5  В  r e h i e r  L.,  L ’ art  chrétien,  P aris  1918.

•  D a l t o n   О.,  B yza n tin e  a rt  und  A rcheology,  O xfort  1911.

7  K ü n s t l e   K.,  Ikonographie  der  C hristlichen  K u n st,  Freiburg  i  B. 

tom  II.  1926.

8  M i 11 e t  G.,  R echerches  sur  l ’iconographie  de  VEwangiles  a u x   X V I  с 

siècle s  d ’  a p r è s

  les  de  M istra  de  la  M acédoine  et  du  M ont  A th os 

Fiblioteque  des  Ecoles  fran çaises  d’Athenes  et  de  R om e,  110, 

Paris  1916.

8  H a c h ,   Zur  Iconographie  der  Verkündigung  M aria  (Christliches 

K un stblatt  1881  i  1884,  tenże,  D arstellung  der  Verkündigung  im  Chri­
stlichen  Altertum)  Zeitschrift  für  Christliche  W issenchaft  und  K irch ­

liches  Leben  1885.

10  L  i e 11  J.,  Die  D a rstellungen  der  allerseligsten  Jungfrau  und  G ottes 

G e b ä r e r i n   M aria   au f  d e n   D e n k m ä l e r n   d e r   K a t a k u m b e n ,

  Fr.  i  Br.  1887.

11  G e r s b a c h ,   Iconographie  de  l’  Annonciation,  Paris  1898.

12  В  e i  s s  e i l ,   Die  bildliche  D arstellung  d er  V erkü n digu n g  M aria 

(Zeitschrift  für  Christliche  Kunst.  IV.).

11  S  z ra i 1 1  w   Izw iestija  R ossijskago  Archeologiczeskago  Instituta 

w   Konstantynopola.  IV,  1906.

14  К  o n d а к о w  N.  Ikonografija  B ogom ateri,  St.  Petersburg,  1914.

background image

[2]

IK O N O G R A F I A   Z W IA S T O W A N I A

583

trudności  w   jej  uzyskaniu  nie  zdołałem  jej  uwzględnić.  W  niniejszym 
krótkim   artykule  postaram   się  poruszyć  kolejne  zagadnienia:  Ikono­

grafii  sztuki  starochrześcijańskiej,  w   ogóle  jej  podłoża,  źródeł  i  roz­

woju,  dalej  tekstów   kanonicznych  i  apokryficznych,  odnoszących  się  do 

Zwiastowania,  by  na  tym  tle  omówić  ważniejsze  przedstaw ienia  tego 

tem atu  zachowane  na  ścianach  katakum b,  oraz  jako  reliefy  na  sarko­

fagach,  lub  m iniatury  na  k artach   kodeksów,  czy  też  w  postaci  scen  na 
tkaninach.  Całość  zaś  będą  zamykać  wnioski  ogólniejszej  natury,  wy­
snute  z  omówionego  m ateriału.

Ik o n o g ra fia   ch rześcija ń sk a .  U w a g i  o góln e

Ikonografia  jest  —  jak  wiemy  —  jedną  z  nauk  pomocniczych  historii 

sztuki.  Zajm uje  się  treścią  i  znaczeniem  przedstaw ień  figuralnych  oraz 

symbolicznych,  w yrażających  za  pomocą  znaków  pewne  idee,  dzieli 

się  na  kilka  wielkich  działów:  ikonografii  mitologicznej,  chrześcijań­

skiej  i  świeckiej.  Ikonografia  chrześcijańska  bada  pow stanie  chrześci­

jańskich  tem atów   obrazowych  czyli  figuralnych  w   m alarstw ie  k ata- 

kum bowym   i  reliefach  sarkofagowych,  śledzi  przem ianę  tych  tem atów  

w   sztuce  mozaik,  m alarstw ie  ściennym  i  książkowym,  opracowuje  dalej 
przejm ow anie  nowych  treści  we  wczesnym  i  pełnym   średniowieczu, 
związki  z  lite ra tu rą   teologiczną  i  praw dam i  religijnym i  (np.  odnośnie 

do  k u ltu   M aryjnego  tłum aczy  symbole  i  alegorie,  w yjaśnia  program y 
wielkich  cyklów  rzeźbiarskich  na  fasadach  i  poliptykach  lub  m alarskich 
we  w nętrzach  kościołów).

Ważnym  działem  ikonografii  chrześcijańskiej  jest  ikonografia  świę­

tych.  Początki  zainteresow ań  ikonografią  chrześcijańską  możemy  od­
nieść  do  w ieku  XVI  w  związku  z  dokonywanymi  odkryciam i  m alar­

stw a  katakum bowego.  Owocem  ich  jest  publikacja  Antonia  Bosso  Roma 

Sotteranea,  Roma  1963.  Jednakże  ustalenie  się  ikonografii  jako  sam o­

dzielnej  nauki  przypada  na  pierwszą  połowę  wieku  XIX,  m niej  więcej 
na  lata  czterdzieste,  jest  to  przede  wszystkim  zasługą  uczonych  fra n ­

cuskich,  jak   Didron 15,  Crosnier le,  Cahier n ,  M artin 18  —  później  ważną 

rolę  odegrali  tu   uczeni  pochodzenia  niemieckiego  jak  A ntoni  S prin­

ger  " ,  D obbert,  F.  X.  K raus,  W ilpert *°  i  in.

15 

D i d r o n ,  

Ic o n o g r a p h ie  C h r é ti e n n e

 

—  Histoire  de  Dieu,  P aris  1843.

16  C r o s n i e r ,   Iconographie  chrétienne,  Caen  1848.

17 

C a h i e r  

C a r a c té r is t iq u e   des  S a in ts,

 

P aris  1867.

18  C a h i e r   et  M a r t i n ,  

M o n o g r a p h ie   de  la   C a th é d r a l e   de  Bourh es, 

I  V itraux  peints  du  X lIIe  siècle,  P aris  1844—43  i  inne  prace.

" S p r i n g e r   A., 

I k o n o g r a p h isc h e   S tu d i e n

 

(M itteilungen  der  Cen- 

tral-K om ission  V.  Wien  1860);  tenże  über  die  Qaellen  der  K u n st­
darstellungen  in  M ittelalter  (Berichte  über  die  Verhandlungen  der 

Königlichen  Sächsichen  G esellschaft  der  W issenschaften  zu  Leipzig, 

Phil-hist.  Klasse  1—40,  Leipzig  1879.

“ W i l p e r t   J., 

D ie  M a l e r e ie n   d e r   K a t a k u m b e n   R o m s,

 

F reiburg  i  Br. 

1903.

background image

584

K S .  J A N   K U S

[3]

W  związku  z  rozwojem  metody  form alnej  w  Niemczech  w   początkach 

w ieku  XX  zainteresow ania  ikonograficzne  zeszły  tam   na  dalszy  plan, 

natom iast  utrzym ały  się  w  całej  żywotności  we  F rancji  (np.  E.  Male) 

i  niektórych  innych  krajach  jak  Włochy  czy  Rosja.

W  ostatnich  kilkunastu  latach  obserw ujem y  wielkie  wzmożenie  i  roz­

wój  zainteresow ań  ikonograficznych  w   w ielu  najw ażniejszych  środo­
wiskach  historii  sztuki.  —  Stroną  artystyczną  i  stylistyczną  ikonografia 

zajm uje  się  tylko  o  tyle,  o  ile  jest  to  potrzebne  do  w yjaśnienia  treści.

Sztuka  przedstaw ienia  w   kulturze  starochrześcijańskiej  nie  służyła 

celom  estetycznym,  lecz  ideom  religijnym ,  które  przekazyw ała za pomocą 

właściwego  sobie  języka  rzeszom  wyznawców.  Nie  znaczy  to  oczywiście, 
żeby  tym   samym  m iała  zastąpić  tra k ta ty   i  naukę  teologiczną.  Sztuka 

jest  ich  odbiciem,  obraca  się  w   ich  kręgu,  opiera  się  o  jej  dogmaty, 

starając  się  przemówić  formą  obrazową  do  tych,  którzy  nie  posiedli 
um iejętności  czytania.  Taką  rolę  i  funkcję  tej  sztuki  potw ierdza  znany 
cytat  ze  św.  Bazylego  (powtarzającego  za  K w intylianem ),  że  „co  słowo 
daje  uchu,  malowidło  ścienne  pokazuje  swoim  naśladow nictw em ”,  oraz 
ze  św.  Grzegorza  z  Nyssy,  który  powiedział  (chodziło  o  obrazy  z  życia 

św.  Teodora),  że  „nieme  m alarstw o  przem aw ia  ze  ściany  i  czyni  dużo 

dobrego” 21.

Jak   wiemy,  w   rozwoju  sztuki  starochrześcijańskiej,  a  tym   samym 

i  jej  przedstaw ień  ikonograficznych,  w yróżniam y  dwa  okresy.  P ierw ­

szy  to  okres  sztuki  symbolicznej,  obejm ującej  w ieki  I,  II  i  III,  okres 

drugi  to  sztuka  historyczna.  Granicę  między  nim i  stanow i  edykt  m e­

diolański  (313),  oznaczający  zwycięstwo  Kościoła  i  otw ierający  przed 
nim  nieograniczone  perspektyw y  rozwojowe.  Sztuka  pierwszych  chrześ­
cijan  odgraniczała  się  świadomie  od  życia  i  tradycji  kulturalnych  po­
gańskich  i  rozw ijała  się  w  znacznej  m ierze  w   w arunkach  prześladow ania 

lub  ukryw ania  się.  Cechował  ją   też  całkowicie  praw ie  charakter 

czysto  spirytualistyczny  i  eschatologiczny.

Odrzucając  wszelkie  dobra  doczesne  i  tęskniąc  do  K rólestw a  wiecz­

nego,  duchowego,  pierw si  chrześcijanie  nie  mogli  w  sztuce  rozwijać 
w ątków   tem atycznych,  zadaw alając  się  i  programowo  ograniczając  do 

przedstaw ień  symbolicznych,  aczkolwiek  nie  można  zaprzeczyć,  żeby  od 
początku  nie  było  scen  biblijnych,  ew angelijnych  i  apokryficznych,  w y­
rastały   one  jednak  także  ze  wspólnego  tem u  okresowi  podłoża  sym bo­

licznego.

Rozwój  przedstaw ień  historycznych  (i  tzw.  stylu  narracyjnego)  wiąże 

się  ze  wspom nianym   już  zwycięstwem  Kościoła  w   IV  wieku.  Kościół 

u jrzał  w   sztuce  ważny  oręż  propagandowy  i  m oralizatorski.  Pierw iastek 

realistyczny,  silny  w  początkach  tego  okresu,  ustępował  pod  naciskiem 

nowego  symbolizmu  o  charakterze  dogmatycznym.  Rychło  ustaliły  się

21  M o 1 e  W.  —  Historia  S ztu ki  starochrześcijańskiej  i  wczesnobizan- 

tyjskiej,  Lwów  1931,  203.

background image

[4]

IK O N O G R A F IA   Z W I A S T O W A N IA

585

pewne  zasady  i  wytyczne  co  do  w yboru  tem atu,  rozmieszczenia  scen 

i  kompozycji  m alarskiej  na  ścianach  w nętrz  kościelnych,  koncepcji  ty ­
pów  ikonograficznych  i  ich  stylu.  Podstaw a  ideologiczna  tej  ikonografii 
jest  jasna:  stanow ią  ją  kierunki  i  prądy  n u rtu jące  ówczesną  naukę 
kościelną,  dogm atykę  i  liturgię.

N atom iast  geneza  poszczególnych  typów   kompozycji  ze  względu  na 

ich  niezliczoną  w prost  ilość  powtórzeń  jest  bardzo  tru d n a  do  ustalenia.

Typ  ikonograficzny  raz  ustalony,  czy  uznany  za  odpowiedni,  w ystę­

puje  w   najrozm aitszych  miejscach  oraz  ujęciach  i  przeróbkach.  Pod­

staw ą  przedstaw ień  są  oczywiście  przede  wszystkim   teksty  kanoniczne 

Starego  i  Nowego  Testam entu,  a  także  bardzo  liczne  teksty  apokry­

ficzne  (ewangelie,  legendy,  rozpowszechnione  zwłaszcza  na  Wschodzie). 

Dalej  rolę  grało  tu   zaprowadzenie  św iąt  oraz  ogłaszanie  dogmatów. 
Podnieta  bezpośrednia  wychodziła  z  bieżącej  liturgii  roku  kościelnego. 
W  początkach  była  to  liturgia  pogrzebowa,  po  edykcie  m ediolańskim 

liturgia  eucharystyczna.  Wiemy,  też  że  „język”  przedstaw ień  fig u ral­
nych  i  symbolicznych  oraz  zasób  motywów  ich  i  elem entów   nie  jest  po­

chodzenia  wyłącznie  chrześcijańskiego.  Możemy  tu   odnaleźć  i  to  od 

początku  —  pierw iastki  obce,  przejęte  ze  sztuki  pogańskiej  —  rzym - 
sko-italskiej,  hellenistycznej,  egipskiej  i  innej,  a  także  różnych  sekt  re ­

ligijnych 22

Mając  na  uwadze  powyższe  aspekty  przechodzę  z  kolei  do  zagadnień 

bliżej  związanych  z  tem atem   artykułu.

Przegląd  zabytków

Wśród  zespołów  najstarszych  malowideł  w   katakum bach  znajdujem y 

Zwiastowanie.  Niektórzy  ja k   W ilpert  są  zdania,  że  łączy  się  to  z  m o­
dlitw am i  pseudo—cypriańskim i  (ok.  400  roku).  Sceny  z  obu  T esta­

m entów   m ają  naprow adzić  myśli  modlącego  się  na  rzeczy  ostateczne, 

na  los  duszy  po  śm ierci  i  wzbudzać  w iarę  zmarłego  do  pomocy  Boga, 

w iarę  w   wieczną  szczęśliwość  i  w   boskość  Chrystusa  oraz  jego  czło­

wiecze  pochodzenie  z  M a rii2S.  Związek  jednak  tych  przedstaw ień  z  mo­

dlitw am i  jest  raczej  problem atyczny u .

N ajstarszym   znanym   przedstaw icielem   Zw iastow ania  jest  malowidło 

na  sklepieniu  cubiculum   w   katakum bach  św.  Pryscylii  z  początku  d ru ­
giego  w ie k u 25.  M aria  siedzi  z  rękam i  spartym i  na  krześle,  przed  nią 
stoi  anioł  bez  skrzydeł  w   postaci  młodzieńca  ubranego  w   długą  tunikę 

i  palium   i  z  gestem  praw ej  ręki  w yobrażającym   mówienie.

22  Rozdział  opracowany  głównie  na  podstaw ie  Kiinstlego  (o.  c.  s.  5— 

24.  104—116).  i  Molégo  o.  c.  s,  199—210.

23  W i l p e r t ,   Die  Malerein  der  K atakom ben  Roms,  Freiburg 

1903, 

s, 

146 

160, 

K ünstle, 

o.  C.,  21).

  M о 1 é  о.  с,  41.

38  —  P r a w o   K a n o n i c z n e

background image

586

K S .  J A N   K U S

[5]

Pokrew ne  tem u  jest  przedstaw ienie  w   katakum bach  P.  P ietra  i  M a- 

rellina  z  III  wieku.  Oba  przedstaw ienia  cechuje  prostota  pełna  uroczy­

stego  w yrazu.  N iewątpliwie  twórcy  obu  obrazów  opierali  się  na  tekście 

ewangelicznym.  Z  czterech  ewangelistów  jedynie  św.  Łukasz  przedsta­

w ia  zdarzenie  opisane  w  tych  słowach:

„I  wszedłszy  do  niej  anioł  rzekł:  Bądź  pozdrowiona,  łaski  pełna,  Pan 

z  tobą,  błogosławionaś  ty  między  niewiastam i.

A  ona  gdy  posłyszała,  zatrw ożyła  się  na  słowa  jego  i  rozważała,  cóż 

to  było  za  pozdrowienie.  I  rzekł  anioł:  Nie  lękaj  się,  albowiem  zna­

lazłaś  łaskę  u  Boga!  Oto  poczniesz  w   łonie  i  porodzisz  Syna  i  nadasz  mu 

imię  Jezus.

Ten  będzie  wielkim  i  Synem  Najwyższego  nazwany  będzie.  I  da  mu 

P an  Bóg  Stolicę  Dawida,  ojca  jego  i  będzie  królow ał  nad  domem  Ja - 

kubowym  na  wieki,  a  królestw u  jego  nie  będzie  końca.  A  M aria  rzekła 

do  Anioła:  Jakże  się  to  stanie,  skoro  męża  nie  znam?  I  odpowiadając 

anioł  rzekł  jej:  Duch  Święty  zstąpi  n a  Ciebie  i  moc  Najwyższego  cię 

zacieni.  Przeto  i  to,  co  się  z  ciebie  narodzi  święte,  Synem  Bożym  będzie 

nazwane.  I  rzekła  M aryja:  Otom  ja   służebnica  Pańska,  niechaj  mi  się 

stanie  według  słowa  twego.  I  odszedł  od  niej  anioł” 27.

Sposób  przestaw ienia  aniołów  (arch.  Gabriel)  w   obu  wypadkach 

utrzym uje  się  przez  cały  okres  starochrześcijański  i  b iz an ty jsk i23. 

Zwyczaj  przedstaw ienia  aniołów  uskrzydlonych  pojaw ia  się  pod  w pły- 

w ew   liturgii  dopiero  w   IV  w ie k u 29.  Aniołów  wyobrażano  zatem  zgod­

nie  z  Pismem  Świętym  i  nauką  najw ybitniejszych  teologów  głoszącą, 
że  są  to  duchy  przybierające  postać  młodzieńców  w  momencie  zjawiań 
się  ludziom 30.  Anioł  zw iastujący  ma  w   ręku  zwykle  laskę  podróżną 

lub  lilię.

Urozmaicone  epiczne  niem al  przedstaw ienie  Zw iastowania  przez  apo­

kryfy  rychło  skłoniło  m alarzy  do  naśladowania.  Przyjęli  oni  z  nich, 

a  szczególnie  z  tzw.  Protoew angelii  Jakuba,  szczegóły  dotyczące  m iejsca 

i  czasu  tego  zdarzenia,  jak  również  liczne  szczegóły  z  życia  Marii 

i  dzieciństwa  Jezusa,  pow tarzane  przez  całe  niem al  średniowiecze. 
W  liturgii  kościelnej  m am y  jeszcze  pewne  echa  tej  Protoewangelii, 
np.  Święto  O fiarowania  M arji  na  służbę  w   Św iątyni,  o  czym  ewangelie 

kanoniczne  nie  wspom inają.  Głównymi  szkieletam i  tego  apokryfu  są 
ewangelie  kanoniczne.  Do  nich  dodano  opisy  licznych  cudów  bezsen- 

sowych  a  czasem  uwłaczających  Maryi.  A pokryf  ten  rozpowszech­

niony  w   pierw otnym   Kościele  w  późniejszych  czasach  uległ  wielu  prze­

25  K ü n s t l e ,   о.  с.,  241  n.  333.
26  K ünstle,  o.  c.  s.  c.  (za  Wilpertem).

27  Pismo  św.  Nowego  Testam entu  w  przekł.  ks.  Eug.  Dąbrowskiego, 

W arszawa  1953,  180.—

28  К ü n  s 1 1 e,  о. c.,  242.
21  К  ii n  s 1 1 e,  о. с.  1.  c.

20  К  ü n  s 11 e,  о. c.,  241.

background image

[6]

I K O N O G R A F IA   Z W I A S T O W A N I A

587

róbkom,  otrzym ując  nowe  tytuły  jak  np.  Ewangelia  M ateusza  (IV  w.) 
Księga  narodzin  M arii  IX   w.  itp.

Protoew angelia  pow stała  na  Wschodzie.  Zachód  jej  nie  przyjął,  ale 

już  w  IV  w.  w ytw orzył  wspomnianego  Pseudo-M ateusza,  a  później 

Ewangelię  narodzin  Marii.

Autorstw o  pierwszej  przypisano  św.  Hieronimowi.  Według  niej  Zw ia­

stow anie  nastąpiło  koło  źródła  w   Nazaracie,  gdy  M aria  czerpała  zeń 

wodę  (Prot.  Jak.  11.  1),  tu ta j  tkw i  źródło  tradycji  Greków  ortodoksyj­

nych,  umieszczających  scenę  Zwiastow ania  obok  studni  nazaretańskiej. 

Opowieść  ta  zresztą  w  Protoew angelii  jest  rozbudow ana  i  poprzedzona 

opisem  sporządzenia  zasłony  do  przybytku  świętych.

„I  przypom niał  sobie  kapłan  o  dzieweczce  Marii,  że  pochodziła  z  ro ­

du  Dawida  i  że  była  niepokalana  przed  Bogiem.  I  poszli  służebnicy 
i  przyprow adzili  ją.

I  w prowadzili  ją  do  Św iątyni  Pańskiej  i  rzekł  kapłan:
Wylosujcie  mi,  k tó ra  m a  przęść  złoto  i  biel  i  len  i  jedw ab  i  p urpurę 

niebieską  i  szkarłat  i  praw dziw ą  purpurę.  I  losem  przypadła  M arii 

praw dziw a  p u rp u ra  i  szkarłat  i  wziąwszy  je  wróciła  do  domu  swojego.

W  tym   w łaśnie  czasie  oniemiał  Zachariasz  i  na  jego  miejsce  wszedł 

Sam uel  do  czasu,  aż  Zachariasz  przemówi.  M aria  zaś  wziąwszy  szkarłat 
zaczęła  go  prząść”.

„I  wzięła  dzban  i  wyszła,  aby  napełnić  go  wodą  i  oto  dał  się  słyszeć 

głos  mówiący:  Bądź  pozdrowiona  łaski  pełna,  Pan  z  tobą,  błogosławiony 

między  niew iastam i.  I  oglądnęła  się  na  praw o  i  na  lewo,  skądby  ten 

głos  pochodził.  I  przejęta  strachem   w róciła  do  domu  swego  i  postaw i­

ła  dzban,  a  wziąwszy  purpurę  usiadła  na  swym  krześle  i  tk ała  ją.

A  oto  Anioł  Pański  stanął  przed  nią  mówiąc:  „Nie  trw óż  się  Mario...” 

W  słowach  podobnych  do  tych,  jakich  użył  ew angelista  Łukasz,  zaw ia­

dam ia  Ją,  iż  znalazła  łaskę  w   obliczu  Pana.

W  słowach  pełnych  pokory  przyjm uje  M aria  tę  wiadomość.  I  utkała 

p urp u rę  i  szk arłat  i  zaniosła  kapłanow i” 31.

W  związku  z  tym  w ersetem   Protoew angelii  m alarze  pierwszych  okre­

sów  sztuki  chrześcijańskiej  oraz  m alarze  późniejsi  przedstaw iają  często 

M arię  przędzącą  w   chwili  Zw iastow ania  lub  stojącą  przy  studni.  Mo­

tywem   dla  przedstaw ień  Zw iastow ania  M arii  Panny  była  często  prze­
róbka  Protoew angelii  Jak u b a  pt.  Ewangelia  Pseudom ateusza  (Ev.  Pse- 

udomathaei).  W  rozdziale  IX  Pseudom ateusza  m am y  opis  ukazania  się 

przy  studni  anioła  .podobnie  jak  przedstaw iony  jest  w   Protoew angelii 

Jak u b a  i  w  domu  przy  pracy  nad  tkaniem   p u rp u ry   dla  św ią ty n i32.

31  H e η n e с к e  E., 

N e u t e s m e n t l i c h e   A p o k r i p h e n   in   D e u ts c h e n   Ü b e r ­

s e t z u n g   u n d   m i t   Ein teil u n gen ,

 

Tübingen  und  Leipzig  190  s.  58.

32  Ct.  IX.  1—2.

1.  A ltera  autem   die  dum  M aria  sta re t  iu x ta  fontem   vut  urceolun} 

im pleret  ap p aru it  ei  angelus  Domini  et  dixit:  Beata  es  M aria,  quo-

38»

background image

588

K S .  J A N   K U S

[7]

Artyści  przedstaw iający  sceny  zw iastowania  nie  ograniczyli  się  tylko 

do  Ewangelii,  ale  starali  się  wprowadzić  szczegóły  i  epizody  nie  odpo­
w iadające  rzeczywistości  historycznej.

N ajstarsze  przedstaw ienie  tego  w ydarzenia  tj.  malowidło  u  św.  P ry - 

scylli,  świadczy  ja k   widzimy,  że  arty sta   kierow ał  się  tekstem   św.  Ł uka­
sza.  Scena  przedstaw ienia  nie  zaw iera  żadnych  detali,  jak   portyku,  ką- 

dzieli, wazy, które  stanowiły  integralną  część  przedstaw ień  Zw iastowania 

w   dobie  rozpowszechnienia  się  ewangelii  apokryficznych.

Na  łuku  tęczy  bazyliki  S anta  M aria  Maggiore  w   Rzymie  wśród  dzie­

więciu  kompozycji  znajduje  się  także  scena  Z w iastow ania33.  Mozaiki  te 

pow stały  po  roku  432  za  Sykstusa  III.  Stanow ią  zw artą  całość.  Scena 

Z w iastow ania  przedstaw ia  ja k   M aria  zajęta  tkaniem   zasłony  purpuro­

wej  dla  św iątyni  siedzi  na  tronie,  ub ran a  w   bogatą  tkaninę,  suknia 

spięta  klejnotem   na  piersi,  diadem  na  głowie  bez  nim bu  i  kolczyka. 

Po  lewej  widać  budynek  z  zam kniętą  bram ą.  M aria  otoczona  jest  trzem a 

aniołam i  w   długich  tunikach  i  palium   oraz  w   sandałach  na  nogach. 

Aniołowie  gestykulują  i  żywo  rozm aw iają  na  tem at  cudownego  zdarze­
nia.  Nad  M arią  leci  gołębica  jako  symbol  Ducha  Świętego  a  z  praw ej 

zbliża  się  z  chm ur  czw arty  anioł  (Gabryel).  Jest  to  pierw sze  m onum en­
talne  ujęcie  Zw iastow ania  oparte  o  Protoew angelię  Jakuba.  Jedynie 

trzej  aniołowie  są  tw orem   inw encji  artysty.  Jest  rzeczą  charakterystycz­

ną,  że  częstsze  są  przedstaw ienia  ze  sceną  tkania  purpury  niż  przy 

źródle.

Odmienne  ujęcie  M arii  i  przedstaw ienie  jej  jako  osoby  o  królewskim  

charakterze  jest  przykładem   dogmatycznego  w yznania  ustalonego  na  so­
borze  Efeskim  w   roku  431,  orzekającego,  że  M aria  jest  m atką  Boga 
a  nie  tylko  człowieka.  Stąd  postać  M arii  na  mozaice  jest  przedstaw iona 

w  pozie  hieratycznej  i  w   szatach  właściwych  osobom  dostojnym.  Mimo 

pozorów  i  stylu  kontynuacyjnego  sceny  te  nie  m ają  nic  wspólnego  z  u ję­

ciem  historycznym ,  lecz  w ynikają  z  idei  dogm atycznej34,  ustalonej  na 

wspom nianym   soborze.

Służy  tem u  już  sam  w ybór  tem atów,  a  dalej  szczegółowe  ułożenie 

kompozycji  i  jej  elementy.  Ma  ona  c h arak ter  reprezentacyjno-hieratycz- 
ny.  P an n a  M aria  w   Zw iastow aniu  jest  typem   bogatej  dziewicy.  Oprócz

niam   in  utero  tuo  habitaculum   Domino  praeparasti.

Ecce  veniet  lux  de  coelo  u t  habitet  in  te  et  per  te  universo  m undo 
resplendebit.

2.  Iterum   te rtia   die  dum  o peraretur  purpuram   dignitis  suis  ingre­
ssus  est  ad  eam  iuvenis,  cuius  pulchritudo  non  potuit  e n arràri 
Quem  videns  M aria  expavit  e t  contrim uit.  Cui  ille  ait:  „Noli  tim e­

re,  M aria,  invenisti  gratiam   apud  Deum:  ecce  concipies  in  utero  et 

paries  regem   qui  im peret  non  solum  in  terra,  sed  et  in  coelis  et  re ­

gnabit  in  saecula  saeculorum ”.
Michel  Ch.,  Evangiles  apocryphes.  P aris  1924  r.  P.  86—88.

33  M o 1 e,  о.  c.,  229,  128.
34  M о 1 e,  о,  c.,  228—232.

background image

[ 8 ]

I K O N O G R A F IA   Z W IA S T O W A N I A

589

trzech  aniołów,  stanowiących  jej  otoczenie,  widzimy  jeszcze  czwartego, 
najważniejszego,  tj.  archanioła  G abryela,  zbliżającego  się  do  niej 

z  obłoków,  a  nad  nią  unosi  się  w  pow ietrzu  biała  gołębica,  symbol 

Ducha  św.

Taki  charakter  ujęcia  odpowiada  ściśle  duchowi  ustalonego  na  so­

borze  dogmatu.  W  kompozycji  tej  w ystępują  podobnie,  jak   i  w   kilku 

innych,  związki  z  ikonografią  wschodnią  zwłaszcza  syryjską,  n ato ­

m iast  Anioł  Zwiastowjania  wzorowany  jest  na  helenistycznej  skrzydlatej 
Nike.  Figury  wyszły  z  głębi  przestrzeniow ej  i  ustaw iły  się  frontalnie 

na  samym  przedzie  na  złotym  tle  i  tylko  ponad  głowami  w idnieje 
jeszcze  pas  dawnego  nieba  z  otokami.

Całość  nie  m a  już  nic  wspólnego  z  dawnym   iluzjonizmem.  Ten  nowy, 

m onum entalny  styl  wynikł  ściśle  z  nowej  treści  i  służy  wyrażeniu  ideo­

logii  dogmatycznej **.  Podobnie  hieratyczne  i  reprezentacyjne  ujęcie 

Zw iastow ania  widzimy  na  ścianie  absydy  w   Parenze  Istria   IV  wieku 
(m ozaika36).  Na  okładce  z  kości  słoniowej  widzimy  M arię  klęczącą 

u  źródła,  za  nią  stojącego  a n io ła 37.  Nie  można  nic  bliższego  pod  wzglę­
dem  ikonograficznym  powiedzieć  o  Zw iastow aniu  zdobiącym  bazylikę 
S anta  M aria  A ntiqua  w   Rzymie,  gdzie  zachowała  się  św ietnie  m alarsko 
głowa  anioła  oraz  część  m atki  B o sk iej38.  Fresk  ten  pochodzi  z  czasu 

przed  rokiem   649.  Na  bocznej  ścianie  słynnego  sarkofagu  Elizeja  (ro­

dziny  Pignattów )  w   Rawennie  w yobrażenie  Zw iastow ania  w edług  tekstu 

apokryficznegoa8.  M aria  ubrana  w   stolę  i  chustkę  na  głowie  siedzi  na 
krześle  bez  oparcia  zajęta  tkaniem .  Po  praw ej  zjaw ia  się  anioł  o  d łu ­

gich  skrzydłach,  trzym ając  w  lewej  ręce  laskę  podróżną,  zaś  praw a 
ręk a  podniesiona  z  gestem  do  m ów ienia40.  O dm ianam i  tego  ujęcia  są 

przedstaw ienia  na  puszce  na  oliwę  z  Monzy  na  dwóch  płytkach  z  kości 

słoniowej  ze  zbiorów  Trivulgie  w   Mediolanie,  w   ew angieliarzu  Rabulcza 

we  Florencji  i  na  trzech  rzniętych  kam ieniach  z  G abinetu  Medali  w   P a ­
ryżu.  Różnicę  stanow i  poza  M a rii41.  Na  mozaice  w  słynnej  K atedrze  Ma­

ksym iliana  w   Raw ennie  (VI w.) w ystępuje  także  scena  Zwiastowania. Oto 
m atk a  Boska  siedzi  przed  domem  i  trzym a  w   lewej  ręce  w rzeciona42,  bę­
dące motywem   ikonograficznym   wschodnim 4S,  a  anioł  z  berłem  stoi przed 

nią.  —  Podobnie  je st  na  mozaice  w   Bazylice  św.  Noreusza  i  Ahilesa 
w   Rzymie  z  czasów  Leona  III  i  n a   tabliczce  z  kości  słoniowej  w   Suot

35  M o 1 e  о.  c.,  269.
36  К  Ü n s 1 1 e  о.  c.,  336.

37  M o 1 e,  о.  c.,  281—3.

38  M o 1 e,  о.  c.,  281/2.

38  M o 1 e,  о.  c.,  350/7  W ulff  O.  A ltehristliche  und  byxanische  K unst  I.

Berlin  Neubachelzberg  1814  i  178,  il.  174.

40  К  ü n s 1 1 e,  о.  с.,  335.

“ K ü n s t l e ,   о.  с.,  1.  с.
42  Μ о 1 i е,  о.  с.,  375.

49  К  ü n s 1 1 е,  о.  с.,  336.

background image

590

K S .  J A N   K U S

[9]

Quensington  —  muzeum  w   L o ndynie«.  Ujęcie  hieratyczne  m onum en­

talne,  zapoczątkowane  w  mozaikach  Santa  M aria  Maggiore,  utrzym uje 

się  do  końca  sztuki  starochrześcijańskiej  i  przechodzi  do  sztuki  bizan­

tyjskiej.  Zm ieniają  się  tylko  szczegóły.  Widzimy  to  na  tkaninie  Santa 

Sanctorum   w   Rzymie.  M aria  uroczyście  ub ran a  siedzi  na  wysadzanym 

drogimi  kam ieniam i  tronie,  przerw aw szy  zajęcie  tkania,  anioł  pozdra­

w iający  trzym a  w  lewej  ręce  laskę.  Całość  ograniczona  do  dwóch  po­
staci  jasno  zrozumiała  ma  ch arak ter  symbolu  obrazowego.

U w a g i  ogóln e

Tak  więc  tem at  zwiastow ania  przechodził  znaczne  zmiany,  od  ujęcia 

ewangelicznego  do  apokryficznego,  od  liturgiczno-symbolicznego  do  do- 
gmatyczno-symbolicznego.  Co  w   sztuce  ustalono  w   w ieku  IV  przechodzi 
do  sztuki  bizantyjskiej.

Pierw otne  źródło,  to  jest  ewangelia  św.  Łukasza,  nie  wystarczało,  stąd 

sięgnięto  do  apokryfów.  Dla  Zachodu  odpowiadało  charakterystycznie — 

bo  przedstaw ienie  M arii  z  p urpurą,  zaś  dla  Wschodu  scena  przy  źródle.

C harakter  dogmatyczny,  silny  po  soborze  Efeskim,  tłum i  zrazu  apo- 

kryficzność.  Z  biegiem  czasu  (V  i  VI  wiek)  ustępuje  ujęciu  historyczno- 

symbolicznemu:  scena  wchodzi  w  skład  cyklów  historycznych,  ale  szcze­

góły  zachowała  z  ujęcia  dogmatycznego,  m ające  obecnie  już  tylko  zna­

czenie  znaków  umownych  dla  widza.

Na  przykładzie  tego  przedstaw ienia  możemy  w yraźnie  obserwować 

zależności  artystów   od  kierunków   doktrynalnych  teologii  i  liturgii  i  ści­
sły  w pływ  ich  na  ikonografię  oraz  sztukę  przedstaw ioną  w  ogóle, 
w yrażającą  się  w   charakterze  treściowym,  wyborze  tem atu,  jego  ujęciu 
oraz  w   samym  stylu  i  formie.

K s. 

Ja n   Kué

« M o l e ,   о.  с.,  395,  il  249  (s.  395).