background image

THOMAS GORDON

Żył   w   latach   1918-2002.   Amerykański   pedagog   i   psychoterapeuta,   autor 
bestsellerowych poradników dla rodziców, nauczycieli, wychowawców i animatorów 
kształcenia   dorosłych,   w   których   prezentuje   swoją   koncepcję   konstruktywnych   i 
symetrycznych   stosunków   międzyludzkich   „bez   zwycięzców   i   bez   pokonanych”. 
Znany jako twórca modelu edukacyjnego mającego za zadanie zwiększenie stopnia 
demokratyzacji   w   związkach   między   rodzicami   i   dziećmi   oraz   metod 
komunikacyjnych służących poprawieniu efektywności relacji interpersonalnych. W 
czasie   II   wojny   światowej   był   dowódcą   oficerów   w   Wojskowym   Korpusie 
Spadochroniarzy,   zdobywając   doświadczenie   kierowania   zespołem   ludzkim. 
Prowadził   na   terenie   wielu   stanów   Ameryki   Północnej   kursy   dla   przywódców, 
kierowników   i   pracowników   administracji.   Doradzał   utworzonemu   w   Chicago 
Narodowemu   Komitetowi   do   Przeciwdziałania   Maltretowania   Dzieci.   Pracował   w 
Kalifornii nad programem szkolenia dla rodziców w zakresie nabywania partnerskich 
umiejętności   wychowywania   własnych   dzieci   („Wychowanie   bez   porażek”),   które 
przysporzyły mu międzynarodowej sławy. W efekcie tego powstało w USA ponad 200 
ośrodków szkoleń dla rodziców, które ukończyło kilkaset tysięcy matek i ojców oraz 
szeroki   ruch   społeczny   –   Stowarzyszenie   „Wychowanie   bez   porażek”.   Ogromna 
popularność   koncepcji   Thomasa   Gordona   sprawiła,   że   zarówno   w   Stanach 
Zjednoczonych,   jak   i   innych   krajach   powstają   specjalne   Ośrodki   Kształcenia 
Gordonowskiego, w których prowadzone są kursy dla wychowawców, liderów i kobiet 
oraz kształceni są instruktorzy do prowadzenia zajęć z tymi grupami. 

KRYTYKA/POCHWAŁA

Pedagogika   Thomasa   Gordona   ma   zarówno   przeciwników,   jak   i   zwolenników. 
Pozytywem pedagogiki Gordona jest przede wszystkim poszanowanie praw i potrzeb 
dziecka,   uważając,   że   jest   ono   „człowiekiem   ze   wszystkimi   ludzkimi   cechami, 
uczuciami i reakcjami oraz uniwersalnymi wartościami, które dają możliwość bycia 
wolnym   samookreślającym   się   podmiotem   własnego   myślenia”.   Niewątpliwie 
pochwałą pedagogii Gordona okazały się wyniki badań, które zostały przeprowadzone 
na osobach uczestniczących w kursach i warsztatach Gordona. Okazało się bowiem, że 
większość badanych zmieniła pod wpływem spotkań warsztatowych nie tylko swoje 
poglądy, przekonania, ale i sposoby własnego działania. Część z nich utwierdziła się w 
zbieżności swoich racji z poglądami Thomasa Gordona, a tylko nieliczni pozostali 
wobec   nich   sceptyczni.   Uczestnicy   tych   zajęć   zmienili   przede   wszystkim   sposób 
postrzegania   dziecka   i   swojej   roli   wychowawczej   oraz   opanowali   wiele   technik 
komunikacyjnych,   dzięki  którym udało  im się uniknąć lub  pokojowo rozstrzygnąć 
trudne   sytuacje   konfliktowe.   Bardzo   pozytywnie   o   zmianie   zachowania   swoich 
rodziców po odbyciu szkoleń wypowiadają się dzieci: „mój ojciec o teraz prawdziwy 
kumpel”, „moja mama bardzo się zmieniła i jest teraz miłym człowiekiem”, „moi 
rodzice są teraz dla mnie bardziej przyjaciółmi niż rodzicami. Są wspaniałymi ludźmi. 
Mają wady, jak wszyscy inni, ale lubię ich takich, jacy są”. Myślę, że przytoczone 
wyżej cytaty świadczą o tym, jak bardzo potrzebne są takie warsztaty dla rodziców 

background image

oraz   jak   sprawdzają   się   wprowadzone   w   życie   zasady,   które   zostały   na   nich 
przekazane.
Istnieje również krytyka pedagogiki Gordona. Przeciwnicy Gordona zarzucają mu, że 
treści   jego   poradników   propagują   jednowymiarowy   obraz   świata,   ujmując   proces 
wychowawczy w kategoriach ściśle mechanicznych, które są sprzeczne z naturalnym 
sposobem   życia   i   zmuszają   wszystkich   do   przyjmowania   sztucznych   regulacji 
wzajemnych kontaktów. Krytycy zarzucają również Gordonowi, że traktując dziecko 
po   partnersku   obniża   się   wartość   rodzica,   który   przestaje   być  autorytetem.   Widzą 
możliwość zniewolenia dziecka w świecie pozbawionym autorytetów oraz zarzucają, 
że w relacjach w rodzinie będzie dominował sztuczny, planowy wysiłek i nie będzie w 
ogóle   spontaniczności.   Cykl   książek   „wychowanie   bez   porażek”   nazwany   został 
również poradnikiem dla nieudaczników życiowych. Ja osobiście uważam jednak, że 
są   to   książki   bardzo   potrzebne,   a   rodzice   sięgający   po   nie   nie   są   życiowymi 
nieudacznikami,   ale   ludźmi,   którzy   chcą   jak   najlepiej   wychować   swoje   dzieci   z 
miłości   do   nich.   Są   to   też   rodzice,   którzy   w   tych   książkach   i   na   warsztatach 
Gordonowskich   szukają   ostatniej   deski   ratunki   dla   naprawienia   swoich   stosunków 
rodzinnych, które z różnych przyczyn uległy pogorszeniu.