background image

Wspomagacze metabolizmu - składniki, 
które rozpędzą przemianę materii  

Małgorzata Skorupa 
18.12.2014 

 

Prężnie działający układ pokarmowy, który rozprawi się z wszystkim tym, co do niego wrzucisz. Bez 
dodatkowych kilogramów czy problemów gastrycznych. Te składniki zadbają o to, by twój 
metabolizm działał lepiej niż do tej pory. 

 

Kwasy omega-3 - wspomagają hormon sytości 

 

 

Kwasy omega-3 należą do grupy nienasyconych kwasów tłuszczowych i są uważane za jedne 
ze zdrowszych. Nie dośd, że badania wykazują ich przeciwnowotworowe działanie, 
pozytywny wpływ na serce i cały układ krążenia (m. in. zmniejszanie ryzyka wystąpienia 
zawału serca) i moc przedłużania młodości komórek ciała, to jeszcze pomagają zachowad 
szczupłą sylwetkę. 

Po pierwsze pomagają wątrobie pozbyd się toksyn, dzięki czemu narząd ten może sprawniej 
radzid sobie z trawieniem tłuszczów. Po drugie, przyśpieszają cały ten proces poprzez 
zwiększenie reakcji organizmu na leptynę - hormon, który wytwarza tkanka tłuszczowa. Gdy 
jego stężenie jest optymalne, czujemy się syci, a poziom glukozy we krwi jest ustabilizowany. 

background image

Niestety podczas odchudzania poziom leptyny może się obniżad, co powoduje zwiększenie 
apetytu (szczególnie na słodkie), spadek produkcji ciepła, a w konsekwencji gromadzenie 
tłuszczu. 

Przed powyższymi procesami zabezpieczają nas właśnie tłuszcze omega-3. Gdzie ich szukad? 
Najlepiej w tłustych rybach morskich tj. łosoś, makrela, śledź czy halibut, a także olejach 
roślinnych: rzepakowym, sojowym lub lnianym. Jeśli wybierasz łososia, zwród uwagę, by był 
to łosoś niehodowlany - ten często ze względu na sposób hodowli sam w sobie zawiera dużo 
toksyn. Kwasy omega 3 zawierają je też w pewnych ilościach orzechy włoskie, soja oraz 
fasola. Całkowicie wystarczy jeśli 2-3 razy w tygodniu zjesz 150-gramową porcję tłustej ryby 
lub wzbogacisz codzienne menu 2 łyżkami wymienionych olejów. 

Witaminy z grupy B - prawidłowe trawienie węglowodanów, białek i 
tłuszczów 

 

Witaminy z grupy B znane są przede wszystkim ze swojego zbawiennego wpływu na układ 
nerwowy i działanie antystresowe. Tymczasem tak samo ważne są dla układu pokarmowego. 
Bez nich substancje pokarmowe nie mogłyby byd prawidłowo przyswojone i wykorzystane. 
Ich niedobory często powodują problemy trawienne, m. in. biegunkę, wymioty, nudności. 

Witaminy z grupy B są niezbędne do wchłaniania i wykorzystywania węglowodanów. 
Wpływają na poziom odczuwanej energii, działają stabilizująco na poziom cukru we krwi, 
przeciwdziałając zaleganiu glukozy i tworzeniu się z niej toksycznych związków. Są także 
potrzebne do trawienia białek i tłuszczów. Witaminy, których nie powinno ci zabraknąd, aby 

background image

wszystkie te procesy przebiegały bez zarzutu, to witamina B1, B3, B6, B7 oraz kwas foliowy 
(B9) - potrzebny m. in. przy produkcji kwasu żołądkowego. 

Witaminy z grupy B najlepiej czują się we własnym towarzystwie - w grupie lepiej się 
przyswajają. To niezwykle ważne, abyśmy dostarczali ich sobie systematycznie, gdyż 
organizm nie umie przechowywad ich na gorsze czasy. 

Dobre źródła tych cennych witamin to m. in. pełnoziarniste produkty zbożowe, rośliny 
strączkowe, wątróbka, żółtka jaj i wszystkie produkty na bazie drożdży. 

Błonnik - naturalne sprzątanie i wypełnienie układu pokarmowego 

 

Błonnik niejedno ma imię. Ten nierozpuszczalny w wodzie - celuloza i ligniny - w ogóle nie 
jest przez organizm trawiony ani przyswajany. Przesuwa się przez układ pokarmowy, 
przyśpieszając ruchy jelit i zgarnia po drodze niczym miotła zbędne, zalegające substancje. 
Słowem - robi porządek. Poza tym daje poczucie sytości - w koocu tymczasowo zajmuje 
miejsce. Znajduje się m. in. w warzywach, owocach, otrębach i zbożach. 

Błonnik rozpuszczalny w wodzie to przede wszystkim pektyny znajdujące się w owocach. W 
jelicie cienkim zamieniają się one w galaretowatą, napęczniałą substancję. Z pektynami są w 
stanie rozprawid się dopiero bakterie osiedlające się w jelicie grubym. Zanim jednak tam 
trafią, za ich sprawą czujemy się wypełnieni. Wypełnienie to także efekt tego, że błonnik 
chłonie wodę i zwiększa swoją objętośd nawet ponad pięciokrotnie. 

background image

Dzięki tej cennej substancji organizm wchłania mniej cukrów z pożywienia - częśd glukozy 
łączy się z błonnikiem i jest wydalana wraz z nim. Ten proces jest jednym z elementów, który 
może nas chronid przed upośledzeniem metabolizmu cukrów, insulinoopornością, a w 
rezultacie - cukrzyca typu 2. 

Twoja dieta jest bogata w błonnik, jeśli wybierasz to, co nieoskubane, nieprzetworzone, 
niesprowadzone do formy białego, miękkiego proszku. To wraz z owocami i warzywami - 
zaleca się 4-5 porcji dziennie - zapewni idealne błonnikowe doładowanie. 

Białko - zwiększone spalanie kalorii 

 

Jeśli chodzi o składniki pokarmowe, najbardziej zasadniczym dla rozkręcania metabolizmu 
jest białko. Białko to podstawowy budulec tkanek, narządów, i co ważne dla odchudzających 
- mięśni. Im więcej bowiem tkanki mięśniowej, tym większego tempa nabiera przemiana 
materii. A wtedy spalasz kalorie szybciej, nawet gdy leżysz do góry brzuchem. 

Niezależnie jednak od tego, czy masa mięśniowa stanowi większy czy mniejszy procent 
twojego ciała, sam fakt konsumpcji białka zmusza organizm do zwiększonej pracy, przez co 
spalane jest więcej kalorii. Proces jego trawienia jest średnio dwa razy dłuższy niż w 
przypadku węglowodanów czy tłuszczów. 

Są różne źródła białek. Za najlepiej przyswajalne przez organizm uchodzą te pochodzenia 
zwierzęcego. Zaleca się sięganie po chudy drób, wołowinę czy ryby (podroby nie są tak 
bogate w białko). Dietetycy chwalą także jajka - zawartymi w nich zestawieniu aminokwasów 
najbliżej do ideału. Co więcej samo ich spalenie w przypadku jednego jajka to koszt 
energetyczny wynoszący ponad 30 kcal. Wniosek? Jedna trzecia kalorii zostaje zużyta już na 
starcie. 

Białka to jednak nie tylko mięso, ryby i jaja. Dostarczy go też nabiał (w większym stopniu 
przetwory mleczne, tj. sery żółte czy twarogowe, niż mleko), rośliny strączkowe, orzechy czy 

background image

tofu. Pewne ilości białka zawierają też produkty zbożowe, zwłaszcza te pełnoziarniste, ale 
warto pamiętad, że organizm nie przyswaja ich już tak efektywnie. 

Woda - rozpuszczanie i transport składników odżywczych 

 

Organizm człowieka, a więc wszystkie tkanki i narządy to głównie woda (70 proc.). Jej 
znaczenie jest ogromne: dzięki niej substancje odżywcze mogą byd rozpuszczone i 
przenoszone tam, gdzie trzeba, a toksyczne produkty przemiany materii usunięte. 

Gdy jesteś odwodniony, temperatura twojego ciała może się obniżad, co oznacza także 
spowolnienie procesów metabolicznych. Tymczasem statystyki wskazują, że pijemy znacznie 
mniej płynów niż nasi zachodni sąsiedzi. W rok Polak wypija średnio 30 litrów wody 
mineralnej, Belg prawie cztery razy tyle. Warto pamiętad jednak, że płyny, których łaknie 
organizm, są zawarte także w warzywach, owocach, zupach i sokach (najlepiej sięgad po te 
świeżo wyciskane). 

Dostarczanie odpowiednich ilości wody dodatkowo poprawia nawilżenie skóry i błon 
śluzowych, a także wspomaga odpornośd. Średnie zapotrzebowanie na płyny wynosi 1,5- 2 
litry dziennie. Rośnie ono jednak wraz ze wzrostem temperatury za oknem - w upały może 
wynosid nawet 4 litry. 

 

 

background image

Kapsaicyna - termogeneza i spalanie na wyższych obrotach 

 

Kapsaicyna to alkaloid obecny m.in. w papryczce chilli. To ona jest odpowiedzialna za jej 
piekący ostry smak. Za jej sprawą receptory bólu ożywają i wszczynają alarm o pieczeniu w 
ustach. Pikantny smak pozyskany z udziałem kapsaicyny to jednak nie tylko raj dla 
miłośników ostrych dao. Badania wykazały, że pobudza ona organizm do efektywniejszego 
spalania tłuszczów, może przyczyniad się do redukcji objętośd tkanki tłuszczowej, a także w 
efekcie powyższych obniża poziom trójglicerydów we krwi. Kapsaicyna wpływa również na 
termogenezę, pobudzając proces wydzielania ciepła. Organizm pracuje na zwiększonych 
obrotach. Metabolizm również. 

Chcesz zgasid pożar w ustach po zjedzeniu wybitnie ostrego przysmaku? Pamiętaj, 
kapsaicyna nie rozpuszcza się w wodzie, a w tłuszczach, dlatego popicie pikantnej potrawy 
wodą wcale ci nie pomoże, a wręcz może pogorszyd sytuację. Skuteczniejsze w jej 
neutralizowaniu okaże się tłuste mleko lub - dla odważniejszych - olej roślinny. 

Uwaga, kapsaicyna jest toksyczna w większych dawkach. Z tego względu, co prawda bywa 
dodawana do przypraw, serów czy zup w bezpiecznych ilościach przez producentów, ale nie 
można jej już nabyd w formie wyizolowanej. Jeśli chcesz skorzystad z jej zalet, spożywaj ją w 
minimalnych dawkach - to ostra zawodniczka.