background image

NIEMCY BRONIĄ SIĘ PRZED POLSKĄ 

background image

 

background image

ROZDZIAŁ 1 

Lata niepewności: 1918–1921 

kres  pomiędzy  zakończeniem  I  wojny  światowej  a  styczniem  1921  roku  był  dla 

Niemiec bardzo niebezpieczny. Armia niemiecka załamała się latem 1918 roku, a na 

wschodnich granicach Niemiec powstały wrogie państwa. Zbrojne starcia pomiędzy 

siłami  polskimi  a  pozostałościami  armii  niemieckiej  zagrażały  porządkowi 

publicznemu na wschodzie. Traktat wersalski, który Niemcy podpisały latem 1919 

roku,  nie  przyczynił  się  do  stabilizacji  sytuacji  na  granicy  polsko-niemieckiej. 

Traktat  był  tworem  Francji,  która  rozbroiła  Niemcy  i  oddała  znaczne  połacie 

dawnego  terytorium  niemieckiego  Polsce.  Dla  takich  przywódców  armii 

niemieckiej, jak generałowie Hans von Seeckt i Wilhelm Groener, celem traktatu nie 

było  zapewnienie  pokoju,  lecz  utwierdzenie  francuskiej  hegemonii  w  Europie. 

Głównym  środkiem  –  jak  uważali  –  który  miał  doprowadzić  do  ujarzmienia 

Niemiec,  było  utworzenie  silnej  Polski  na  niemieckiej  wschodniej  flance.  Upadek 

wschodnioeuropejskich  mocarstw,  który  nastąpił  w  wyniku  wojny,  umożliwił 

Polakom odbudowanie ich państwa po ponad stu latach rozbiorów. Państwo polskie 

powstało  przed  rozpoczęciem  konferencji  pokojowej  głównie  dzięki  wysiłkom 

dwóch  ludzi,  Romana  Dmowskiego  i  Józefa  Piłsudskiego.  Podczas  jej  trwania 

Francuzi wspierali polskie roszczenia terytorialne wobec Niemiec.  

W pojęciu niemieckich przywódców  wojskowych przymusowe rozwiązanie ich 

armii  stanowiło  zagrożenie  dla  dalszego  istnienia  Niemiec,  zwłaszcza  biorąc  pod 

uwagę  groźną  postawę  Polski.  Historyczne  dziedzictwo  polsko-niemieckich 

konfliktów stanowiło dla nich usprawiedliwienie dla żądania, by alianci zgodzili się 

na  utrzymywanie  przez  Niemcy  dużej,  stałej  armii.  W  1919  roku  Groenerowi  i 

innym wydawało się, że Niemcy znajdują się w podobnej sytuacji jak Prusy w roku 

1807. Przed niemieckimi oficerami stanął problem: jak utworzyć zwartą, narodową 

armię z elementów sił zbrojnych pobitych przez sojuszników? Materiału, z którego 

powstać miała nowa armia w Niemczech, nie brakowało. Zbrojne grupy ochotników 

–  Freikorps  –  powstały  w  odpowiedzi  na  zagrożenie  ze  wschodu  natychmiast  po 

zakończeniu  wojny.  Ani  Seeckt,  ani  Groener  nie  ufali  jednak  tym  trudnym  do 

background image

kontrolowania  formacjom,  których  członkowie  demonstrowali  swoją  lojalność 

raczej wobec własnych dowódców niż państwa. 

Osiągnięcia niemieckiego dowództwa w formowaniu nowej armii mogłyby być 

poddane  ciężkiej  próbie  w  1920  roku.  Wtedy  właśnie  wojna  polsko-bolszewicka 

zagroziła  odsłoniętym  wschodnim  prowincjom  Niemiec.  Załamanie  się  polskiej 

armii  na  Białorusi  i  sowieckie  uderzenie  na  Warszawę  wywołały  na  wschodnich 

terenach Niemiec stan bliski panice. Z powodu bliskości teatru działań wojennych i 

fizycznego  odizolowania  od  reszty  Niemiec  szczególnie  zagrożone  były  Prusy 

Wschodnie. Miało się okazać, czy armia niemiecka – niegdyś najlepsza w Europie – 

będzie  w  ogóle  zdolna  do  obrony  granic  Niemiec.  Aby  zrozumieć  niedogodne 

warunki,  w  jakich  musieli  działać  Niemcy,  trzeba  najpierw  omówić  klauzule 

wojskowe traktatu wersalskiego.  

Postanowienia  traktatu  wersalskiego  przekazane  Niemcom  7  maja  1919  roku 

doprowadziły  do  konsternacji  wśród  niemal  wszystkich  polityków  i  grup 

społecznych  w  Niemczech.  Generał  Hans  von  Seeckt,  szef  niemieckiej  misji 

wojskowej  wysłanej  do  Wersalu  stwierdził  później,  że  zawartość  traktatu 

urzeczywistniła moje najgorsze obawy

1

. Dla hrabiego Ulricha Brockdorffa-Rantzau, 

szefa  niemieckiej  delegacji  na  rozmowach  pokojowych,  większość  tekstu  traktatu 

była  zbędna:  Prościej  byłoby  ogłosić:  „Niemcy  zrzekają  się  swego  istnienia”. 

Pierwszy rząd republiki weimarskiej upadł 20 czerwca w wyniku impasu w kwestii 

ratyfikacji  traktatu.  28  czerwca  Niemcy  podpisali  traktat  z  powodu  groźby 

wznowienia  działań  wojennych  przez  aliantów  i  ich  marszu  w  głąb  Rzeszy

2

Kluczowym czynnikiem w podjęciu decyzji o podpisaniu traktatu było oświadczenie 

feldmarszałka  Paula  von  Hindenburga,  szefa  Sztabu  Generalnego  i  Naczelnego 

Dowództwa Sił Zbrojnych, że dalszy opór zbrojny wobec wroga był beznadziejny

3

Generał  Wilhem  Groener,  generalny  kwatermistrz  armii

4

,  poparł  tę  opinię, 

jakkolwiek  był  zdania,  że  na  wschodzie  siły  niemieckie  były  w  stanie  odebrać 

                                                           

1

  F. von Rabenau: Seeckt: Aus Seinem Leben, 1918–1936, Lepizig 1940, s. 176. 

2

  Marszałek  Foch oznajmił 16  czerwca 1919 roku, że siły  gotowe do dalszego natarcia  w głąb Niemiec  liczyły 

23 dywizje piechoty i 3 dywizje kawalerii. Dalszych 16 dywizji mogło być użytych do zadań garnizonowych, na 
tyłach nacierających sił; za: J. Feller, Le Dossier de l’Armee Francaise, Paris 1966, s. 145. 

3

  List od generała von Hindenburga, Grosses Hauptquartier, 17 czerwca 1919, przedrukowany [w:] W. Erfurth, 

Die Geschichte des deutschen Generalstabes, 1918–1945, Göttingen, Berlin, Frankfurt, 1957, s. 42; W konkluzji 
listu Hindenburg stwierdzał, że jako żołnierz wolał honorową klęskę niż haniebny pokój

4

  Oberquartiermeister  –  zastępca szefa Sztabu Generalnego (przyp. red.). 

background image

utraconą Wielkopolskę, a może nawet zająć Warszawę. Jednak na zachodzie armie 

niemieckie  musiałyby  zmierzyć  się  z  wrogiem  dziesięciokrotnie  liczniejszym  od 

nich  samych  i  mogły  stawić  opór  dopiero  na  linii  Łaby.  W  memorandum  do 

Kwatery  Głównej  w  Kołobrzegu  Groener  scharakteryzował  koncepcję  dalszego 

oporu w owym czasie jako szaleństwo; gdyby została zrealizowana, doprowadziłaby 

do  wojny  aż  do  kompletnego  zniszczenia  Niemiec  przez  Francję

5

.  Nadal  jednak 

niektórzy przywódcy wojskowi i cywilni nie chcieli pogodzić się z rzeczywistością. 

Mówiło się o powstaniu ludowym w Prusach Wschodnich dla obrony tego obszaru 

przed  zakusami  Polaków.  Niektórzy  oficjele  z  terytoriów  wschodnich,  które  miały 

zostać  przyznane  Polsce,  rozważali  oderwanie  się  od  Rzeszy,  co  umożliwiłoby  im 

podważenie mocy prawnej postanowień traktatu. Groener znowu interweniował, by 

zapobiec  powstaniu  ludowemu  w  Prusach.  Wojskowi  i  cywilni  przywódcy  z  Prus 

Wschodnich prowadzili szczegółowe przygotowania do „wojny ludowej” przeciwko 

Polsce. Socjaldemokratyczny komisarz prowincji August Winnig udzielał wsparcia 

wysiłkom  mającym  na  celu  wywołanie  powstania.  W  tym  okresie  żołnierze 

niemieckich  Freikorpsów  brali  udział  w  walkach  z  Armią  Czerwoną  w  państwach 

bałtyckich.  Ponadto  w  rejonie  tym  walczyły  pozostałości  regularnej  armii 

zgrupowane  w  VIII  Korpusie  Armijnym  pod  dowództwem  generała  Rüdigera  von 

der  Goltza

6

.  Powstanie  ludowe  wymierzone  w  postanowienia  traktatu  wersalskiego 

mogłoby  liczyć  na  pomoc  zarówno  regularnych,  jak  i  nieregularnych  sił 

niemieckich.  

To  Groener  przekonał  rząd,  że  osiągnięcie  sukcesu  w  przypadku  stawienia 

zbrojnego oporu było absolutnie niemożliwe. Nieuchronna klęska na zachodzie, jak 

napisał w memorandum o sytuacji militarnej, zaprzepaściłaby tymczasowe sukcesy 

na wschodzie. Marszałek Foch miał do dyspozycji ponad 5 000 000 żołnierzy: 2 250 

000 Francuzów, 200 000 Belgów, 2 500 000 Brytyjczyków i 250 000 Amerykanów. 

Na froncie polskim było 70 000 żołnierzy w armii Hallera, 70 000 w Wielkopolsce i 

100  000  w  byłym  Królestwie  Kongresowym.  Oprócz  tego  było  jeszcze  100  000 

świeżych rekrutów. Siły polskie nad granicą niemiecką liczyły 155 000 ludzi z 296 

                                                           

5

  W. Groener, Lebenserinnerungen: Jugend, Generalstab, Weltkrieg, Osnabrück 1972, s. 459–512; F.L. Carsten, 

The Reichswehr and Politics, 1918–1933, Oxford 1966, s. 41. 

6

  J. Benoist-Mechin, Histoire de l’Armee Allemande, vol. 2, Paris 1938, s. 11–58. 

background image

działami  polowymi  i  134  ciężkimi:  59  000  na  Górnym  Śląsku,  58  000  w 

Wielkopolsce  i  38  000  naprzeciw  Prus  Wschodnich  i  Zachodnich.  Ogółem,  jak 

ocenił, do natarcia z zachodu mogło być przeznaczonych od razu 600 000 ludzi, a w 

drugim rzucie – gotowym do działania w 4 do 6 tygodni później – jeszcze 250 000. 

Na  wschodzie  Polacy  i  Czesi  mieli  do  dyspozycji  200  000  żołnierzy,  a  w  krótkim 

czasie mogli wystawić kolejne 200 000.  

Przeciwko nim do dyspozycji były następujące siły niemieckie: na zachodzie  – 

63 000 ludzi; w Niemczech – 60 000; w Bawarii – 10 000; w Saksonii – 16 000; na 

wschodzie – 240 000. Siły jakimi rozporządzali Niemcy, liczyły więc w sumie 389 

000  żołnierzy.  Groener  argumentował,  że  porównanie  sił  wykazywało,  że  Niemcy 

mieliby  początkowo  przewagę  liczebną  na  wschodzie.  Na  zachodzie  jednak  siły 

niemieckie były tak  małe, że byłyby w stanie jedynie opóźniać marsz  przeciwnika 

przez kilka dni

7

. Ta trzeźwa analiza skłoniła rząd niemiecki do podpisania traktatu, 

co przysporzyło Groenerowi wielu wrogów wśród wojskowych.  

Traktat,  który  wywołał  tak  gwałtowne  reakcje  wśród  Niemców,  był  właściwie 

dziełem Francuzów, bowiem z ich inspiracji powstały te jego klauzule terytorialne i 

militarne,  którym  najbardziej  sprzeciwiali  się  Niemcy.  Ostateczny  kształt  traktatu 

odzwierciedlał  francuskie  dążenie  do  hegemonii  w  Europie,  które  dało  się 

zrealizować tylko kosztem Niemiec. Przywódcy brytyjscy, zwłaszcza premier David 

Lloyd George, zdawali sobie sprawę z prawdziwego charakteru aspiracji Francji. Od 

początku  negocjacji  pomiędzy  Brytyjczykami  a  Francuzami  nie  było  zgody  co  do 

tego,  jak  potraktować  pokonane  Niemcy.  Francuzi  optowali  za  surowymi 

postanowieniami pokojowymi. Lloyd George starał się ograniczyć zdobycze Francji 

we wszystkich kwestiach, w których wydawało się to rozsądne. Kiedy stawką były 

interesy brytyjskie, Lloyd George nie cofał się przed ich zabezpieczeniem kosztem 

Niemiec,  jak  na  przykład  w  sprawie  floty  niemieckiej.  Obecność  amerykańskiego 

prezydenta  Woodrowa  Wilsona,  który  częściej  stawał  po  stronie  Francuzów  niż 

Brytyjczyków, jeszcze bardziej komplikowała obrady

8

                                                           

7

  D. Groener-Geyer, General Groener: Soldat und Staatsmann, Frankfurt am Main 1954, s. 379–385. 

8

  D. Lloyd George, Memoirs of the Peace Conference, New Heaven 1939, rozdział 4, s. 139–155. 

background image

Postanowienia  traktatu  ukazywały  pragnienie  Francji  do  dominacji  w  Europie. 

Oddzielnie  poszczególne  klauzule  nie  wydawały  się  surowe,  ale  zebrane  razem, 

miały  katastrofalne  następstwa  dla  Niemiec.  Kiedy  Lloyd  George  po  raz  pierwszy 

przeczytał kompletny tekst traktatu, wątpił, by Niemcy go podpisali. Z francuskiego 

punktu  widzenia,  celem  traktatu  było  odwrócenie  równowagi  sił  w  Europie:  z 

istniejącej  w  1914  roku  na  taką,  w  której  Francja  byłaby  jedynym  wielkim 

mocarstwem  na  kontynencie.  Traktat  wersalski  spychał  Niemcy  do  trzeciorzędnej 

roli i umieszczał Francję na dominującej pozycji, zajmowanej dotąd przez Rzeszę. 

Wersal zniweczył strategiczne zalety położenia Niemiec i potęgował ujemne strony, 

jakie ujawnił przebieg wojny.  

W  latach  1914–1918  roku  niemieckie  siły  zbrojne  działały  w  dość 

niekorzystnych warunkach.  W wymiarze strategicznym Austro-Węgry były słabym 

sprzymierzeńcem. Niejednokrotnie Niemcy zmuszeni byli przerzucać swoje siły na 

południe, by wzmocnić siły habsburskie walczące z Rosjanami. Po 1914 roku nawet 

niewielkie  zdolności  ofensywne,  jakie  posiadała  cesarsko-królewska  armia  na 

początku wojny, zniknęły w wyniku rozgromienia sił austriackich w Galicji

9

.  Poza 

tym  armie  niemieckie  stawiały  czoła  wrogom,  którzy  posiadali  znacznie  większe 

zasoby  sił  ludzkich.  Bitwy  na  wyniszczenie,  jak  pod  Verdun  w  1916  roku,  na 

dłuższą  metę  były  niekorzystne  dla  Niemiec.  Przystąpienie  do  wojny  Stanów 

Zjednoczonych w 1917 roku dało aliantom zdecydowaną przewagę w sile ludzkiej. 

Na szczeblu strategicznym zobowiązanie Niemiec do walki na dwóch frontach – 

a właściwie trzech, jeśli liczyć siły niemieckie walczące u boku Austriaków – było 

decydującym czynnikiem ich ostatecznej porażki

10

.  Plan  szefa  Sztabu  Generalnego 

Alfreda von Schlieffena przewidujący walkę i zwycięstwo na dwóch frontach, miał 

poważne słabości. Najbardziej szkodliwe było  jego założenie, że kiepski stan sieci 

kolejowej  uniemożliwi  Rosjanom  przeprowadzenie  ofensywy  przeciwko  Niemcom 

przed upływem szóstego tygodnia od ogłoszenia mobilizacji. Rosjanie zaatakowali 

Prusy  Wschodnie, zanim Niemcy zdołali zgnieść Francuzów, a wielkie niemieckie 

zwycięstwo pod Tannenbergiem nie mogło przesłonić faktu, że plan Schlieffena nie 

                                                           

9

  G.A. Rothenberg, The Army of Francis Joseph, West Lafayette 1976, s. 179–181. 

10

  A.J.P.  Taylor  utrzymuje,  że  to  wojna  na  dwóch  frontach  doprowadziła  ostatecznie  do  klęski  Niemiec,  ale 

„drugi front”, o którym pisze, to kampania salonicka z lat 1917–1918; patrz: An Illustrated History of the First 
World War
, New York 1972, s. 236. 

background image

zdał  swego  ostatecznego  egzaminu

11

.  Inną  ważną  porażką  strategiczną  była 

niezdolność  niemieckiej  Hochseeflotte  do  przeciwstawienia  się  i  złamania  potęgi 

morskiej  Wielkiej  Brytanii.  Długotrwała  blokada  wybrzeży  Niemiec  doprowadziła 

do głodu i załamania się morale niemieckiego społeczeństwa.  

Na  szczeblu  taktycznym  użycie  szybkostrzelnej  artylerii  i  karabinów 

maszynowych  dało  przewagę  obronie.  Siła  ognia,  jaką  dysponowali  okopani 

obrońcy  przeciwko  atakującym,  sprawiła,  że  ataki  stały  się  ryzykowne  i  krwawe. 

Napoleońska  maksyma  głosząca,  że  zwycięstwo  zawsze  przypadnie  „liczniejszym 

batalionom”,  nie  była  już  prawdziwa.  W  pierwszej  wojnie  światowej  liczniejsze 

bataliony  ponosiły  tylko  większe  straty,  ponieważ  większa  liczba  żołnierzy 

konieczna  do  przeprowadzania  ataków  czyniła  z  nich  lepszy  cel  dla 

nieprzyjacielskiego  ognia.  Ten  problem  taktyczny,  przed  którym  stanęła  strona 

atakująca,  sprawił,  że  szybkie  zwycięstwa  w  stylu  Cesarza  Francuzów  były 

niemożliwie.  Wielki  napoleoński  manewr  planu  Schlieffena  utknął  w  taktycznej 

rzeczywistości. Na wschodzie, mimo iż Niemcy zadali armii rosyjskiej ciężkie straty 

w  1914  i  1915  roku,  nie  byli  w  stanie  jej  zniszczyć.  Taktyczna  przewaga  obrony 

działała oczywiście na korzyść Niemców na froncie zachodnim po stabilizacji frontu 

w październiku 1914 roku. Tam ciężar przeprowadzania ataków spadał na aliantów, 

gdyż ich celem było wyparcie Niemców z francuskiej ziemi.  

Najważniejszym  czynnikiem  przewagi  Niemców  była  lepsza  praca  sztabowa. 

Helmut  von  Moltke  (starszy)  stworzył  Wielki  Sztab  Generalny  w  latach  60.  XIX 

wieku

12

.  Jego  zadaniem  było  zastąpienie  indywidualnego  geniuszu  zbiorowym 

intelektem,  ponieważ  w  godzinie  próby  kraj  mógł  nie  posiadać  wodza  na  miarę 

Napoleona.  Skuteczność  tego  systemu  została  udowodniona  podczas  wojen  o 

zjednoczenie  Niemiec  i  inne  mocarstwa  szybko  stworzyły  jego  własne  wersje. 

Podczas I wojny światowej niemiecka praca sztabowa przyczyniła się w ogromnym 

stopniu do rozgromienia Rosjan pod Gorlicami i Włochów pod Caporetto. 

                                                           

11

  N. Stone, The Eastern Front, 1914–1917, London 1975, s. 40–42; G. Ritter, Der Schlieffen Plan: Kritik eines 

Mythos, München 1956. 

12

  Istnieje  kilka  dobrych  historii  Sztabu  Generalnego:  W.  Görlitz,  History  oft  he  German  General  Staff,  1657

1945, New  York 1959; Erfurth,  Geschichte des deutschen Generalstabes; oraz  G.  A. Craig,  The Politics of the 
Prussian Army, 1640
1945, London 1955. 

background image

Do  1918  roku  słabości  Niemców  przeważyły  ich  silne  strony.  8  sierpnia 

niemiecki front na zachodzie załamał się. Żołnierze byli przygnębieni klęską mocno 

nagłaśnianej  wiosennej  ofensywy  generała  Ericha  Ludendorffa  i  ponieśli  straty, 

których  Naczelne  Dowództwo  nie  mogło  uzupełnić.  Alianci  przeprowadzili 

energiczny  pościg,  którego  czołówkę  stanowiły  czołgi  i  świeże  oddziały 

amerykańskie.  Niemcy  nie  mieli  innego  wyboru  jak  tylko  poprosić  o  zawieszenie 

broni, które podpisali 11 listopada. Celem traktatu wersalskiego było przeobrażenie 

tymczasowego  przesunięcia  równowagi  militarnej  w  Europie,  które  nastąpiło  8 

sierpnia,  w  stan  permanentny.  Pomimo  idealistycznego  języka  –  haseł  o 

samostanowieniu  narodów  i  powszechnym  rozbrojeniu  –  traktat  był  właściwie 

dokumentem  wojskowym.  Praktycznie  wszystkie  klauzule  traktatu,  oprócz  tych  o 

czysto  odwetowym  charakterze,  miały  doprowadzić  do  militarnego  osłabienia 

Niemiec.  Dla  niemieckich  generałów,  nawet  tych  pragmatycznych,  takich  jak 

Groener,  traktat  był  nie  do  przyjęcia,  ponieważ  nie  zapewniał  Niemcom  nawet 

środków do obrony państwa.  

Chociaż  alianci  obiecali  Niemcom,  że  utrzymanych  w  pojednawczym  duchu 

„czternaście  punktów”  prezydenta  Wilsona  będzie  stanowiło  podstawę  pokoju, 

traktat  zmuszał  Niemcy  do  oddania  obszarów  stanowiących  13  procent  ich 

przedwojennego  terytorium

13

.  Na  zachodzie  utracono  na  rzecz  Francji  Alzację  i 

Lotaryngię,  a  na  rzecz  Belgii  niewielkie  powiaty  Eupen,  Malmedy  i  Moresnet. 

Francja  na  piętnaście  lat  otrzymała  wielkie  złoża  węgla  zagłębia  Saary  jako 

rekompensatę  za  zniszczenie  francuskich  kopalni  węgla  podczas  wojny.  Po  tym 

czasie  miał  nastąpić  plebiscyt,  który  miał  określić  wolę  mieszkańców  co  do  ich 

przyszłej przynależności państwowej. Na północy sojusznicy zarządzili plebiscyt w 

Szlezwigu,  aby  rozstrzygnąć  podział  tego  terytorium.  W  jego  wyniku  Dania 

odzyskała niewielką część Północnego Szlezwiku, utraconego na rzecz Prus w 1864 

roku.  

Na  wschodzie  Niemcy  zostały  zmuszone  do  oddania  wielkich  połaci  ziemi 

nowemu  państwu  polskiemu.  Traktat  uznał  Wielkopolskę  za  część  Polski.  Niemcy 

                                                           

13

  A.J.  Ryder,  Twentieth  Century  Germany:  From  Bismarck  to  Brandt,  New  York  1973,  s.  201–208;  J.  Hiden, 

Germany  and  Europe,  19191939,  London  &  New  York  1977,  s.  19;  E.  Koch-Weser,  Deutschlands 
Aussenpolitik in der Nachkriegszeit, 1919
1929, Berlin-Grunewald 1929, s. 34–35. 

background image

utraciły też pas terytorium Prus Zachodnich, co zapewniło Polsce dostęp do morza i 

zarazem  odcinało  Prusy  Wschodnie  od  reszty  kraju.  Pierwotnie  również  Gdańsk 

oraz  cały  Górny  Śląsk  miały  przypaść  Polsce,  ale  Lloyd  George  doprowadził  do 

zmiany  tych  punktów  traktatu  pomimo  ostrych  protestów  Francuzów  i  Polaków

14

Gdańsk stał się wolnym miastem pod auspicjami Ligi Narodów. Na Górnym Śląsku 

przeprowadzono 20 marca 1921 roku plebiscyt, który niemal doprowadził do wojny 

niemiecko-polskiej.  Ostateczne  uzgodnienia  terytorialne  w  kwestii  Górnego  Śląska 

miały miejsce 20 października. Polska otrzymała 25 procent terytorium i 44 procent 

populacji.  Ku  przerażeniu  Niemców,  obszary  otrzymane  przez  Polskę  były 

najważniejszymi  sektorami  przemysłowymi  regionu,  koncentrowało  się  na  nich 

bowiem 80 procent produkcji cynku i 25 procent produkcji węgla  w  Niemczech

15

Plebiscyty miały również miejsce w rejencjach Allenstein i Marienwerder w Prusach 

Wschodnich,  a  ich  rezultatem  były  niewielkie  straty  terytorialne.  Niemcy  utraciły 

też  port  Memel,  który  trafił  pod  zarząd  komisji  Ligi  Narodów.  Litwa  zajęła  to 

miasto  w  1923  roku.  Jeżeli  chodzi  o  zasoby  ludzkie,  straty  obejmowały  około  12 

procent  populacji  przedwojennej.  Jakkolwiek  traktat  nie  dopuścił  do  realizacji 

radykalnego francuskiego pomysłu odłączenia prowincji nadreńskich od Niemiec

16

utracone  terytoria  stanowiły  istotną  część  zasobów  Niemiec.  Z  geostrategicznego 

punktu widzenia Prusy Wschodnie były teraz wrażliwą na atak niemiecką enklawą 

otoczoną  terytoriami  polskimi  i  pozbawioną  lądowego  połączenia  z  Niemcami.  W 

przyszłych planach wojennych Niemiec problemowi Prus  Wschodnich poświęcano 

bardzo wiele uwagi.  

Państwem,  któremu  przypadły  cedowane  terytoria,  wraz  z  będącą  tego 

konsekwencją  nienawiścią  Niemców,  była  odrodzona  Polska.  Niegdyś  jedno  z 

największych  państw  europejskich,  Polska  zniknęła  z  mapy  Europy  za  sprawą 

rozbiorów dokonanych przez swoich silniejszych pruskich, austriackich i rosyjskich 

sąsiadów  w  XVIII  wieku.  Napoleon  uznał  za  dogodne  utworzenie  namiastki 

państwa  polskiego  w  postaci  Księstwa  Warszawskiego,  aby  zwabić  polskich 

                                                           

14

  W  kwestii  debaty  pomiędzy  Lloydem  Georgem,  prezydentem  Wilsonem  i  delegacją  francuską,  patrz:  D. 

Lloyd George, Memoirs…, s. 637–642; w sprawie debaty o Górnym Śląsku, patrz: D. Lloyd George, Memoirs…
s. 645–648; omówienie angielsko-francuskich sporów w Wersalu, patrz: P.S. Wandycz, France and Her Eastern 
Allies
19191925, Minneapolis 1962, s. 29–48. 

15

  H. van Riekhoff, German-Polish Relations, 19181933, Baltimore 1971, s. 39–51. 

16

  D. Lloyd George, Memoirs…, rozdział 8: Ren, s. 252–286. 

background image

rekrutów dla swojej Wielkiej Armii. Pokonanie Napoleona przez trzech zaborców w 

1815  roku  oznaczało  kolejne  zniknięcie  Polski  z  mapy  Europy.  Na  Kongresie 

Wiedeńskim  Rosja  otrzymała  największą  część  polskiego  terytorium,  która  była 

odtąd  zwana  Królestwem  Kongresowym  (Kongresówką).  Polskie  powstania,  które 

miały  miejsce  w  XIX  wieku,  spowodowały,  że  zaborcy  zaostrzyli  swoje  rządy  na 

ziemiach  polskich,  jednak  rewolty  te  zwróciły  uwagę  wielkich  mocarstw  na 

„kwestię  polską”.  W  Niemczech  rząd  poddał  Polaków  zamieszkałych  w  Prusach 

Zachodnich,  Wielkopolsce  i  na  Śląsku  kampanii  germanizacji,  która  wiązała  się  z 

restrykcjami nałożonymi na edukację i język polski.  

Wybuch  I  wojny  światowej  stanowił  dla  Polaków  szansę.  Aby  przeciągnąć 

Polaków  na  swoją  stronę,  zarówno  państwa  centralne,  jak  i  ententy,  obiecywały 

odtworzenie  państwa  polskiego  w  jakiejś  formie.  W  listopadzie  1916  roku,  po 

oczyszczeniu terytorium polskiego z wojsk rosyjskich w wyniku wielkiej ofensywy 

z  poprzedniego  roku,  cesarze  Niemiec  i  Austro-Węgier  obiecali  utworzenie 

„konstytucyjnej, dziedzicznej monarchii” na ziemiach polskojęzycznych

17

. Dwa dni 

później  rządy  w  Warszawie  objęła  Rada  Regencyjna,  chociaż  niemieckie  władze 

wojskowe  dalej  administrowały  tym  terenem.  Żadne  z  mocarstw  centralnych  nie 

chciało włączyć podlegających  sobie ziem polskich do nowego państwa, a jedynie 

tereny odebrane Rosji. 

                                                           

17

  Wspólna Proklamacja Cesarzy Niemiec i Austro-Węgier (tzw. „Akt 5 listopada” – przyp. tłum.), cytowana w:  

V. Kellerman, Schwarzer Adler-Weisser Adler: Der Polenpolitik der Weimarer Republik, Köln 1970, s. 18.