background image
background image

Zaginione ewangelie:

Żywot świętego Issy

najlepszego spośród synów człowieczych

Ewangelia prawdy

Ewangelia wg Tomasza

background image

Ewangelie z ogólnodostępnych źródeł w języku angielskim

przełożył Cezary Eugeniusz Urbański

Na okładce: Ewangelia według Tomasza z biblioteki Nag Hammadi

Copyright przekładów i publikacji © 2012 by Cezary E. Urbański.

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

wydanie pierwsze 

Warszawa, 2012 r.

projekt publikacji 

Cezary Eugeniusz Urbański

Wydawca:

Wydawnictwo i Akademia Kursu cudów 

ul. Pańska 3 m. 14, 00-124 Warszawa, Polska

www.kurscudow.pl

e-mail: kurscudow@kurscudow.pl

 Właściciel e-booka: Zygmunt Gorzycki

ul.Andersa 8/61

SŁUPSK, 76-200

ISBN 978-83-924823-5-2

background image

Historia odnalezienia

Żywota świętego Issy

W  Nowym  Testamencie  czytamy  o  dwunastoletnim 

Jezusie  nauczającym  w  świątyni.  Następnym  faktem 

opisanym  w  ewangelii  św.  Łukasza  jest  jego  chrzest 

w Jordanie, gdy miał 30 lat (Łk 3, 23). Siedemnaście lat 

życia Jezusa ewangelista kwituje jednym zdaniem: „Je-

zus czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga 

i u ludzi.” (Łk 2, 52). Nie dowiadujemy się jednak, gdzie 

i  w  jaki  sposób  czynił  te  postępy.  Z  pewnością  wielu 

chrześcijan  chciałoby  poznać  ten  okres  życia  Jezusa, 

skoro niezwykłe umiejętności przejawiane przez niego 

w dzieciństwie były ledwie prologiem jego późniejszej, 

choć niezbyt długiej, posługi.

Odpowiedź  na  tę  kwestię  przyszła  w  niespodziewa-

ny  sposób.  W  1887  r.  rosyjski  podróżnik  Mikołaj  No-

towicz  złamał  nogę  podczas  wędrówek  po  Ladakh 

–  indyjskiej  części  Tybetu.  Nie  mogąc  kontynuować 

podróży,  zatrzymał  się  na  czas  kuracji  w  tybetańskim 

klasztorze Himis, znajdującym się w miejscowości Leh. 

Tamtejszy Lama, pokazując mu księgi z klasztornej bi-

blioteki, rzekł: Te księgi mówią, że wasz Issa tu był. W 

ten sposób Notowicz dowiedział się o istnieniu tekstu, 

background image

zatytułowanego „Żywot świętego Issy, najlepszego spo-

śród  synów  człowieczych”.  Tekst,  napisany  w  wymar-

łym  języku  Păli,  został  przetłumaczony  i  odczytany 

podróżnikowi, który spisał go, po czym dokonał redak-

cji,  polegającej  na  pogrupowaniu  „luźnych”  wersów  w 

ciągłą  całość  i  dodaniu  narracji.  W  1893  r.  znalezisko 

Notowicza  zostało  udostępnione  publicznie  na  forum 

międzynarodowym  przez  śri  Virchanda  Gandhiego 

w Chicago. Gandhi był jednym z prominentnych delega-

tów do Pierwszego Parlamentu Religii Światowych. On 

również  przetłumaczył  ten  sam  tekst  ze  starożytnego 

manuskryptu tybetańskiego i opublikował go w 1894 r. po 

francusku pod tytułem La vie inconnue de Jesus Christ

Potem ukazały się jego przekłady na inne języki.

Niezwykły tekst, od chwili jego opublikowania, wzbu-

dził  zrozumiałe  kontrowersje.  Twierdzono,  że  nie  ma 

żadnych  dowodów  pobytu  Notowicza  w  Himis.  Tam-

tejsi  duchowni  mieli  podpisać  dokument  demaskujący 

Notowicza jako kłamcę. Im też była nie na rękę wrzawa 

wywołana ujawnieniem istnienia „tybetańskiej ewange-

lii”, gdyż bali się napływu tłumu ciekawskich z Zachodu, 

których  już  zdążyli  poznać  z  nieciekawej  strony;  jako 

najeźdźców,  okupantów  i  złodziei  przedmiotów  dzie-

dzictwa historyczno-kulturalnego. Bali się, że to samo 

stanie się z ich księgami i obiektami kultu.

background image

Jednym ze sceptyków zaangażowanych w „demistyfika-

cję” odkryć Notowicza był Śwami Abhedananda (1866-

1939) – mnich hinduistyczny z zakonu śwamich, uczeń 

Śri Ramakryszny Paramahansy z Kalkuty. W tym celu 

udał się do klasztoru Himis, zdeterminowany odnaleźć 

manuskrypt lub zdemaskować kłamstwa. Jego dziennik 

podróży, zatytułowany Kashmir O Tibetti, zawiera rela-

cję pobytu w klasztorze i bengalski przekład 224 wersów 

– niemal identyczny z tekstem Notowicza.

W 1925 r. rosyjski filozof Mikołaj Roerich, również od-

wiedził  klasztor  Himis,  gdzie  zobaczył  te  same  księgi, 

które widzieli Notowicz i Abhedananda. Zatem istnie-

nie  dokumentu  mówiącego  o  pobycie  Jezusa  w  Tybe-

cie, skąd wrócił po 17 latach, by prowadzić działalność 

publiczną wśród ludu Izraela, jest potwierdzone przez 

co najmniej trzech niezależnych świadków. Ich odkrycia 

wywołały sensację i ostrą (a z drugiej strony zrozumia-

łą)  krytykę  ze  strony  Kościoła.  Relacje  wspomnianych 

świadków stały się tematem wielu bestsellerowych pub-

likacji, z których na szczególną uwagę zasługuje książka 

Holgera  Kerstena  –  Jesus  lebte  in  Indien.  Sein  geheimes 

Leben vor und nach der Kreuzigung. Ullstein-Verlag, Ber-

lin 1998, ISBN 3-5483-5490-4, (1. Auflage: Droemer Knaur, 

München 1983, ISBN 3-426-03712-2).

background image

Żywot świętego Issy

najlepszego spośród synów człowieczych

tłumaczenie dokumentów znalezionych 

w klasztorze Himis przez Mikołaja Notowicza

1

1

 Ziemia zadrżała a niebiosa zapłakały z powodu wielkiej 

zbrodni popełnionej w Izraelu.

2

 Albowiem udręczono i zabito wielkiego i prawego Issę, 

w którym mieszkała dusza wszechświata,

3

 inkarnowana w zwykłego śmiertelnika, by czynić lu-

dziom dobro i eliminować ich złe myśli.

4

 I aby przywieść z powrotem człowieka zepsutego swy-

mi grzechami do życia pokoju, miłości i szczęśliwości 

i przypomnieć mu jednego i niepodzielnego Stworzycie-

la, którego miłosierdzie jest nieskończone i bez granic.

5

 Posłuchajcie, co mówili nam o tym kupcy z Izraela.

background image

2

1

 Lud Izraela, zamieszkujący płodną ziemię, dającą rocz-

nie dwa plony i posiadający duże stada wzbudzili swoi-

mi grzechami gniew Boga,

2

 który sprowadził na nich okropną karę zabierając im 

ich kraj, stada i mienie. Izrael spadł do rangi niewolni-

ka potężnych i bogatych faraonów, którzy podówczas 

władali Egiptem.

3

 Ci taktowali Izraelitów gorzej niż zwierzęta, obciążając 

ich trudnymi zadaniami i nałożywszy im łańcuchy. Po-

kryli ich ciała bliznami i ranami, nie dając im pożywie-

nia i nie pozwalając im mieszkać pod dachem.

4

 By utrzymywać ich w stanie ciągłego przerażenia i po-

zbawić ich jakiegokolwiek podobieństwa ludzkiego.

5

 I w swej wielkiej niedoli lud Izraela przypomniał sobie 

swego niebiańskiego obrońcę i, zwracając się do niego, 

wybłagał jego łaskę i miłosierdzie.

6

 Podówczas panował w Egipcie znakomity faraon, który 

okrył się sławą swymi licznymi zwycięstwami, boga-

ctwami, które zgromadził i ogromnymi pałacami, któ-

re jego niewolnicy wznieśli dla niego swymi własnymi 

rękami.

background image

7

 Faraon ów miał dwóch synów, z których na młodsze-

go wołano Mossa, Uczeni Izraelici nauczyli go różnych 

nauk.

8

 I miłowali Mossę w Egipcie za dobroć i współczucie, 

jakie okazywał wszystkim, którzy cierpieli.

9

 Widząc, że w obliczu nieznośnych cierpień, jakie byli 

poddawani Izraelici nie porzucili swego Boga by czcić 

te uczynione ludzką ręką, które były bożkami narodu 

egipskiego

10

 Mossa wierzył w ich niewidzialnego Boga, który nie 

dał się załamać ich zawodnej sile.

11

 A izraelscy nauczyciele wzbudzili zapał Mossy i ucie-

kli się do niego, modląc się do niego o wstawiennictwo 

do faraona jego ojca na rzecz ich współwyznawców.

12

 Książę Mossa udał się przeto do swego ojca, błagając 

go o polepszenie losu tych nieszczęśników. Lecz faraon 

rozgniewał się na niego i jeszcze pomnożył udręki zno-

szone przez jego niewolników.

13

 Wkrótce potem wielka plaga nawiedziła Egipt. Zaraza 

zdziesiątkowała  młodych  i  starych,  słabych  i  silnych; 

faraon myślał, że stracił łaskę swoich własnych bogów

background image

14

 Lecz książę Mossa powiedział ojcu swemu, że to Bóg 

jego niewolników wstawił się za tymi nieszczęśnikami, 

karząc Egipcjan.

15

  Zatem  faraon  wydał  swemu  synowi  Mossie  rozkaz 

zabrania wszystkich niewolników izraelskiej rasy i wy-

prowadzenia  ich  poza  miasto,  aby  założył  daleko  od 

stolicy inne miasto, w którym miał z nimi przebywać.

16

  Mossa  potem  obwieścił  izraelskim  niewolnikom,  że 

wyzwolił ich w imię ich Boga, Boga Izraela i wyszedł 

z nimi z miasta i z ziemi egipskiej.

17

 Poprowadził ich do ziemi utraconej wskutek ich licz-

nych grzechów, dał im prawa i nakazał im zawsze mod-

lić się do niewidzialnego Stworzyciela, którego dobroć 

jest nieskończona.

18

  Do  śmierci  Mossy  Izraelici  ściśle  przestrzegali  jego 

praw, za co Bóg zrekompensował im wszystkie cierpie-

nia, na jakie wystawił ich w Egipcie.

19

 Ich królestwo stało się najpotężniejszym na całej zie-

mi, ich królowie słynęli ze swoich bogactw i na długo 

zapanował pokój wśród ludu Izraela.

background image

3

1

 Sława bogactw Izraela obiegała ziemię, wzbudzając za-

zdrość sąsiednich narodów.

2

  Bo  sam  Najwyższy  prowadził  zwycięskie  armie  He-

brajczyków i poganie nie ośmielali się ich atakować.

3

  Lecz  ponieważ  człowiek  nie  zawsze  jest  sam  sobie 

wierny, wierność Izraelitów ich Bogu długo nie trwała.

4

 Zaczęli zapominać o wszystkich łaskach, jakimi ich ob-

sypał, rzadko przywoływali jego imię i szukali ochrony 

u magów i wróżbitów.

5

  Królowie  i  przywódcy  prawa  spisane  dla  nich  przez 

Mossę  zastąpili  swoimi  własnymi.  Porzucona  została 

świątynia Boga i praktyka oddawania czci. Ludzie odda-

li się przyjemności i utracili swą początkową czystość.

6

 Kilka stuleci upłynęło od ich wyjścia z Egiptu, gdy Bóg 

postanowił raz jeszcze ich ukarać.

7

  Obcy  zaczęli  najeżdżać  ziemie  Izraela,  pustosząc  kraj, 

rujnując wioski i uprowadzając mieszkańców w niewolę.

8

 Razu pewnego przybyli poganie z zamorskiego kraju 

Romulusa. Ci zniewolili Hebrajczyków i ustanowili po-

śród  nich  wojskowych  przywódców,  oddelegowanych 

przez Cezara, by nimi rządzili.

background image

9

  Ci  zniszczyli  świątynie,  zmusili  mieszkańców  do  za-

przestania czczenia niewidzialnego Boga i do składa-

nia ofiar pogańskim bożkom.

10

 Ze szlachetnych uczynili wojowników, niewiasty za-

brali mężom a klasy niższe, zepchnięte do niewolni-

ctwa, były wysyłane tysiącami za morza.

11

  Dzieci  zabijano  mieczem.  Wkrótce  w  całym  kraju 

Izraela nie było słychać nić prócz płaczu i jęków.

12

 W swej najgorszej niedoli ludzie przypomnieli sobie 

o wielkim Bogu. Błagali go o łaskę i przebaczenie i nasz 

Ojciec, w swym niewyczerpalnym miłosierdziu, usły-

szał ich modlitwę.

4

1

 Wtedy przyszedł moment, gdy najmiłosierniejszy Sę-

dzia postanowił się wcielić w istotę ludzką.

2

 I Wieczny Duch, pozostający w stanie zupełnego braku 

działania i najwyższej wdzięczności zbudził się i odłą-

czył na pewien czas od Wiecznego Bytu.

3

 Aby pokazać w ludzkiej postaci jak samoutożsamić się 

z Boskością i osiągnąć wieczne szczęście,

background image

4

 i zademonstrować na przykładzie, jak osiąga się mo-

ralną  czystość  i,  poprzez  odłączenie  swojej  duszy  od 

śmiertelnej spirali, stopień doskonałości niezbędny by 

wejść do królestwa niebieskiego, które jest niezmienne 

i gdzie panuje wieczna szczęśliwość.

5

 Wkrótce potem, w Izraelu narodziło się cudowne dzie-

cko, sam Bóg mówił ustami tego dziecka o słabości cia-

ła i wspaniałości duszy.

6

 Rodzicami nowonarodzonego dziecka byli biedni lu-

dzie, pochodzący z wielce pobożnego rodu, którzy, za-

pomniawszy o swej dawnej wspaniałości na ziemi, wy-

chwalali imię Stworzyciela i dziękowali mu za wszystkie 

niedole, którym spodobało mu się ich poddać.

7

 By nagrodzić ich za nieodwrócenie się od drogi prawdy, 

Bóg pobłogosławił pierworodnego tej rodziny. Wybrał 

go na swojego elekta i posłał, by pomagał tym, którzy 

wpadli w zło i uzdrawiać tych, którzy cierpieli.

8

 Boskie dziecko, któremu dano imię Issa, od najmłod-

szych lat mówił o jednym niepodzielnym Bogu, nama-

wiając dusze tych, którzy zbłądzili do skruchy i oczysz-

czenia z grzechów, których byli winni.

9

  Ludzie  przybywali  ze  wszystkich  części  kraju,  by  go 

słuchać i dziwili się wypowiedziom padającym z jego 

background image

dziecięcych ust. Wszyscy Izraelici zgodnie mówili, że 

w tym dziecku mieszka Duch Wieczny.

10

 Gdy Issa miał 13 lat, wiek, kiedy Izraelita powinien się 

ożenić,

11

 dom jego rodziców, zarabiających na życie skromnym 

handlem  stał  się  miejscem  spotkań  bogatych  i  szla-

chetnych  ludzi,  pragnących  mieć  za  zięcia  młodego 

Issę, sławnego już ze swoich pouczających wypowiedzi 

w imieniu Wszechmogącego.

12

 Wtedy Issa potajemnie opuścił rodzinny dom i wyje-

chawszy z Jeruzalem, wyruszył z kupcami do Indii,

13

 by doskonalić się w Słowie Bożym i studiować prawa 

wielkich Buddów.

5

1

 W czternastym roku życia młody Issa, błogosławiony 

przez Boga, przybył do Indii i osiedlił się wśród Ariów 

w kraju umiłowanym przez Boga.

2

 Sława szerzyła reputację tego cudownego dziecka po 

północnych Indiach, gdy przybył do kraju pięciu rzek 

i  Rajastanu,  wyznawcy  dżinizmu  błagali  go,  by  za-

mieszkał wśród nich.

background image

3

 Lecz on opuścił będących w błędzie dżinistów i udał 

się do Jagannath w kraju Orissa, gdzie spoczywają do-

czesne szczątki Weda-Wjasy i gdzie biali kapłani Brah-

my z radością go powitali.

4

 Nauczyli go czytać i rozumieć Wedy, uzdrawiać za po-

mocą  modlitwy,  nauczać,  objaśniać  święte  pisma  lu-

dziom i wypędzać złe duchy z ciał ludzi, przywracając 

im zdrowie.

5

 Sześć lat spędził w Jagannath, Rajgir, Varanasi i innych 

świętych miastach. Wszyscy go miłowali, bo Issa żył 

w pokoju z waiśjami i śudrami, których instruował w 

świętych pismach.

6

 Lecz bramini i kszatrijowie powiedzieli mu, że wielki 

Para-Brahma zabronił im zbliżać się do tych, których 

stworzył ze swego boku i swoich stóp;

7

 że waiśjowie mogli tylko słuchać czytania z Wed i to 

tylko w dniach świątecznych;

8

 a śudrowie mieli zakazane nie tylko uczestniczenie w 

czytaniach z Wed, lecz również ich kontemplowanie, 

bo ich kondycją była ciągła służba w charakterze nie-

wolników braminom, kszatrijom a nawet wajśjom.

9

 „Tylko śmierć może wyzwolić ich z niewolnictwa – po-

wiedział Para-Brahma. Zatem zostaw ich i wysławiaj 

background image

z nami bogów, którzy się na ciebie oburzą, jeśli ważysz 

się być im nieposłuszny.“

10

 Lecz Issa nie zważał na ich dyskursy i udał się do śu-

drów, głosząc wbrew braminom i kszatrijom.

11

 Napominał tych, którzy dali sobie prawo pozbawiania 

swoich bliźnich ludzkich praw; „Albowiem“ – mówił 

–  Bóg  Ojciec  nie  wyróżnia  żadnych  spośród  swych 

dzieci; wszystkie są mu jednakowo drogie.“

12

 Issa zaprzeczył boskiemu pochodzeniu Wed i Puran. 

„Albowiem“  –  nauczał  swoich  wyznawców  –  „prawo 

zostało  dane  człowiekowi  na  początku,  by  kierowało 

jego czynami;

13

 „Lękaj się Boga swego i jedynie przed nim zginaj kola-

no i jedynie jemu zanoś ofiary z plonów swoich.“

14

 Issa zaprzeczał Trimurti i wcieleniu Para-Brahma w 

Vishnu, Śiwę i innych bogów, albowiem mówił:

15

 „Wieczny Sędzia, Duch Wieczny obejmuje jedną i nie-

podzielną duszę świata, która sama wszystko tworzy, 

obejmuje i ożywia.

16

 „On sam miał wolę i stworzył, on sam istniał przez 

całą wieczność i jego istnieniu nie będzie końca. Nie 

ma równego ni w niebiosach, ni na ziemi.

background image

17

 „Wielki Stworzyciel nie podzielił swojej mocy z żadną 

żyjącą  istotą  a  tym  bardziej  z  nieożywionymi  przed-

miotami, jak oni was nauczają; albowiem on sam po-

siada wszechmoc.

18

 „On miał wolę i pojawił się świat. W bożej myśli ze-

brał razem wody, oddzielając je od suchego lądu. On 

jest zasadą tajemniczej egzystencji człowieka, w które-

go tchnął część swojego Bycia.“

19

 „I On uczynił człowiekowi poddaną ziemię, wody, be-

stie i wszystko co stworzył i co on sam chroni w nie-

zmiennym porządku, ustalając dla każdej rzeczy dłu-

gość jej trwania.“

20

  „Gniew  Boży  zostanie  wkrótce  skierowany  przeciw 

człowiekowi;  bo  zapomniał  on  swojego  Stworzyciela 

i zapełnił jego świątynie obrzydliwościami i czci tłum 

stworzeń, które Bóg uczynił mu poddanymi.

21

 „Albowiem, by czcić kamienie i metale, poświęca on 

istoty ludzkie, w których mieszka część ducha Najwyż-

szego.“

22

  „Albowiem  upokarza  tych,  którzy  pracują  w  pocie 

czoła aby zdobyć przychylność próżniaka posadzonego 

na przepysznym tronie.

background image

23

 „Ci, którzy pozbawiają swoich braci szczęśliwości bo-

żej  będą  sami  jej  pozbawieni.  Bramini  i  kszatrijowie 

staną się śiudrami a z śiudrami Wieczny będzie prze-

bywał nieustannie.

24

 „Albowiem w dniu ostatecznego sądu śiudrom i waj-

śiom będzie przebaczone wiele dla ich ignorancji, pod-

czas  gdy  Bóg  wywrze  swoją  pomstę  na  tych,  którzy 

przywłaszczyli sobie jego prawa.“

25

 Wajśia i śiudra przepełniało wielkie uwielbienie i py-

tali Issę, jak mają się modlić, by nie stracić swej wiecz-

nej szczęśliwości.

26

 „Nie czcijcie bożków, bo oni was nie słyszą. Nie słu-

chajcie Wed, bo ich prawda jest fałszerstwem. Nigdy 

nie stawiaj siebie na pierwszym miejscu i nigdy nie po-

niżaj bliźniego swego.“

27

 „Pomagajcie biednym, wspierajcie słabych, nie czyńcie 

nikogo chorym i nie pożądajcie tego, czego nie macie 

i co widzicie u innych.“

6

1

 Biali kapłani i wojownicy, dowiedziawszy się o wypo-

wiedziach Issy do śiudrów, postanowili go zabić i wy-

słali z tą intencją swych służących, by znaleźli młodego 

proroka.

background image

2

 Lecz Issa, ostrzeżony o niebezpieczeństwie przez śiu-

drów, opuścił nocą sąsiedztwo Jagannath, dotarł do gór 

i  osiedlił  się  w  kraju  Gautamidów,  miejscu  narodzin 

wielkiego  Buddy  Siakjamuniego,  wśród  ludzi  czczą-

cych jednego i wysublimowanego Brahmę.

3

 Opanowawszy język Pali, rozpoczął Issa studiowanie 

świętych sutr.

4

 Po sześciu latach Issa, którego Budda wybrał, by sze-

rzył jego święte słowo, stał się doskonałym interprete-

rem świętych pism.

5

 Potem opuścił Nepal i Himalaje, zszedł do doliny Ra-

jastanu i udał się na zachód, nauczając różnych ludzi 

najwyższej doskonałości człowieka,

6

 którą jest czynić dobro bliźniemu swemu, co jest nie-

zawodnym środkiem szybkiego zjednoczenia z Wiecz-

nym Duchem: „Ten, kto odzyska swą początkową czy-

stość“ – mówił Issa – „umrze uzyskawszy odpuszczenie 

swoich  grzechów  i  będzie  miał  prawo  kontemplować 

majestat Boga.“

7

 Przechodząc przez terytoria pogan, boski Issa nauczał, 

że czczenie widzialnych bożków jest wbrew prawu na-

tury.

background image

8

 „Albowiem człowiekowi“ – mówił – „nie dano widzieć 

obrazu Boga, a jednak on uczynił wiele bóstw na podo-

bieństwo Wiecznego.“

9

 „Co więcej, jest wbrew ludzkiemu sumieniu robić sobie 

mniej ze wspaniałości czystości bożej niż ze zwierząt 

i przedmiotów wykonanych ludzką ręką z kamienia czy 

metalu.“

10

 „Wieczny Prawodawca jest jeden; nie ma żadnego in-

nego Boga prócz niego. Nie podzielał świata z nikim 

ani nie informował nikogo o swoich zamiarach.

11

 „Tak jak ojciec działa na rzecz swoich dzieci, tak Bóg 

osądzi ludzi po śmierci podług praw swego miłosier-

dzia.  Nigdy  nie  upokorzyłby  swego  dziecka  transmi-

gracją jego duszy, jak w czyśćcu, do ciała zwierzęcia.“

12

 „Prawo Nieba“ – rzekł Stworzyciel ustami Issy – sprze-

ciwia się składaniu ludzkich ofiar obrazowi lub zwie-

rzęciu; albowiem ja poświęciłem człowiekowi wszyst-

kie zwierzęta i wszystko, co zawiera ziemia.“

13

  „Wszystkie  rzeczy  zostały  poświęcone  człowiekowi, 

który jest bezpośrednio i ściśle połączony ze mną, jego 

Ojcem; dlatego ten, kto ukradnie mi dziecko moje bę-

dzie surowo osądzony i ukarany przez prawo boże.“

background image

14

 „Człowiek jest niczym przed Wiecznym Sędzią jako 

zwierzę jest niczym przed człowiekiem.“

15

 „Przeto powiadam wam, porzućcie swoje bożki i nie 

odprawiajcie rytuałów, które oddzielają was od wasze-

go Ojca, łącząc was z kapłanami, od których odwróciło 

się niebo.“

16

  „Bo  to  oni  odwiedli  was  od  Boga  prawdziwego,  ci, 

których  przesądy  i  okrucieństwo  przyczyniają  się  do 

upadku waszej duszy i utraty wszelkiego poczucia mo-

ralności.“

7

1

 Słowa Issy szerzyły się wśród pogan w krajach, które 

przemierzał a ich mieszkańcy porzucali swoje bożki.

2

  Widząc  to,  kapłani  domagali  się  od  tego,  który  wy-

chwalał imię Boga prawdziwego, argumentu w obec-

ności ludzi na stawiane im zarzuty i w ukazania nicości 

ich bożków

3

 A Issa im odpowiedział: „Jeśli wasze bożki i zwierzęta 

mają moc i rzeczywiście posiadły ponadnaturalną siłę, 

niech mnie powalą na ziemię.“

background image

4

  „Zatem  dokonaj  cudu“  –  odpowiedzieli  kapłani  – 

„i  niechże  twój  Bóg  dowiedzie  nieprawdziwości  na-

szych bóstw, jeśli napawają go obrzydzeniem.“

5

 Lecz Issa rzekł: „Cuda naszego Boga są czynione od 

pierwszego  dnia  stworzenia  wszechświata;  dzieją  się 

codziennie i w każdej chwili. Kto ich nie widzi, jest po-

zbawiony jednego z najlepszych darów życia.“

6

  „I  to  nie  przeciwko  kawałkom  kamienia,  metalu  czy 

drewna, które są nieożywione, obróci się cały gniew boży 

lecz spadnie na ludzi, którzy – jeśli pragną swego zbawie-

nia – muszą zniszczyć wszystkie bożki, jakie uczynili.“

7

 „Właśnie jak kamień i ziarnko piasku, nagie jakie są 

w widzeniu człowieka, czekają cierpliwie chwili, gdy je 

weźmie i uczyni z nich użytek,

8

 tak człowiek musi czekać wielkiej przychylności, jaką 

Bóg go obdarzy na jego ostatecznym sądzie.“

9

 „Lecz biada wam, o wrogowie ludzi, bo oczekuje was 

nie  przychylność  lecz  gniew  Boży  –  biada  wam,  je-

śli  spodziewacie  się,  że  cuda  dadzą  świadectwo  jego 

mocy.“

10

 „Bo nie zgładzi bożków w gniewie swoim lecz tych, 

którzy je postawili. Ich serca pożre wieczny ogień a ich 

rozdarte ciała zaspokoją głód dzikich bestii.“

background image

11

 „Bóg wypędzi nieczystych spośród swoich stad, lecz 

przyjmie z powrotem do siebie tych, którzy zbłądzili, 

nie rozpoznawszy w sobie pierwiastka duchowego.“

12

  Widząc  bezsilność  swoich  kapłanów,  poganie  mieli 

jeszcze większą wiarę w słowa Issy i, lękając się gniewu 

Bożego, rozbili ich bożki na kawałki. Natomiast kapła-

ni uciekli, by ujść przez zemstą ludu.

13

 A Issa dalej nauczał pogan, by nie usiłowali widzieć 

Ducha Wiecznego oczami swoimi, lecz starali się po-

czuć  go  w  swoich  sercach  i  poprzez  czystość  duszy 

uczynili się godnymi jego łask.

14

  „Nie  tylko“  –  mówił  im  –  „powstrzymajcie  się  od 

składania ludzkich ofiar, lecz również nie składajcie w 

ofierze  żadnego  stworzenia  obdarzonego  życiem,  bo 

wszystkie istniejące rzeczy zostały stworzone dla ko-

rzyści człowieka.“

15

  „Nie  kradnijcie  dóbr  waszego  bliźniego,  bo  tym  sa-

mym pozbawilibyście go tego, co nabył w pocie czoła.“

16

 „Nie oszukujcie nikogo, byście sami nie zostali oszu-

kani.  Starajcie  się  usprawiedliwić  przed  sądem  osta-

tecznym, bo potem będzie za późno.“

background image

17

  „Nie oddawajcie  się rozpuście, bo  to narusza prawa 

Boże.“

18

 „Dostąpicie najwyższej szczęśliwości nie tylko oczysz-

czając  samych  siebie,  lecz  również  kierując  innych  na 

drogę pozwalającą im zyskać początkową doskonałość.“

8

1

 O wypowiedziach Issy zrobiło się głośno w sąsiadują-

cych krajach, więc gdy przybył do Persji, zaalarmowało 

to tamtejszych kapłanów, którzy zabronili obywatelom 

słuchać go.

2

  I  gdy  zobaczyli  mieszkańców  wiosek  witających  go 

z radością i z oddaniem słuchających jego kazań, wy-

dali rozkaz jego aresztowania i przywiedli do wysoko 

postawionego kapłana, gdzie poddano go następujące-

mu przesłuchaniu:

3

 „O jakim nowym Bogu mówisz? Zalibyś nie wiedział, nie-

szczęsny człecze, że święty Zaratustra jest jedynym, który 

dostąpił przywileju komunii z Najwyższym Bytem,

4

 „który rozkazał aniołom spisać słowo Boże dla użytku 

jego ludu, prawa dane Zaratustrze w raju?

5

 „Kimżeś jest, że ośmielasz się bluźnić naszemu Bogu 

i siać wątpliwości w sercach weń wierzących?“

background image

6

 A Issa im odrzekł: „Ja nie mówię o jakimś nowym Bogu 

lecz o naszym Ojcu Niebieskim, który istniał przez cały 

czas i nadal będzie po końcu wszystkich rzeczy.

7

 „To o nim mówiłem ludziom, którzy, podobni niewin-

nym dzieciom, nie sa jeszcze zdolni pojąć Boga prostą 

siłą  własnej  inteligencji  czy  wniknięcia  w  jego  boską 

i duchową doskonałość.

8

 „Lecz tak jak niemowlę trafia w ciemności do matczy-

nej piersi, tak wasi ludzie, wprowadzeni w błąd przez 

wasza błędną doktrynę i wasze religijne ceremonie, in-

stynktownie rozpoznali swego Ojca w Ojcu, o którym 

mówię.

9

 „Wieczny Byt rzekł twoim ludziom poprzez usta moje: 

Nie będziesz czcił słońca, bo jest tylko częścią świata, 

który stworzyłem dla człowieka.

10

 „Słońce wschodzi po to, by ogrzać was przy pracy; za-

chodzi, by dać wam spoczynek, co ja sam ustaliłem.

11

 Mnie i tylko mnie zawdzięczacie wszystko, co posia-

dacie; wszystko, co znajduje się wokół was, ponad wami 

i pod wami.“

12

 „Lecz“ – rzekł kapłan – „czy ludzie mogą żyć według 

zasad sprawiedliwości bez tych, którzy ich nauczają?“

background image

13

 Zatem Issa odrzekł: „Póki ludzie nie mieli kapłanów, 

rządziło nimi naturalne prawo i zachowywali czystość 

dusz swoich.“

14

 „Ich dusze były z Bogiem i aby komunikować się z Oj-

cem  nie  musieli  uciekać  się  do  pośrednictwa  bożka, 

zwierzęcia czy ognia, jako się tu praktykuje.

15

 „Upieracie się, że trzeba czcić słońce, ducha dobra i zła. 

Przeto powiadam wam, że wasza doktryna jest fałszy-

wa. Słońce nie działa spontanicznie, lecz zgodnie z wolą 

niewidzialnego Stworzyciela, który je stworzył.“

16

 „I podług którego woli miało być gwiazdą rozświetla-

jącą dzień, by ogrzewać robotników i porę siewu.“

17

  „Duch Wieczny jest  duszą wszystkiego, co jest oży-

wione. Popełniacie wielki grzech, dzieląc ją na ducha 

zła i ducha dobra, albowiem nie ma Boga poza tym, co 

dobre,

18

  „Który,  podobnie  ojcu  rodziny,  czyni  jedynie  dobro 

swoim  dzieciom,  przebaczając  wszystkie  ich  przewi-

nienia, jeśli ich żałują.“

19

 „Duch zła mieszka na ziemi w sercach tych ludzi, któ-

rzy zawracają dzieci Boże z wąskiej ścieżki.

20

 „Przeto powiadam wam, strzeżcie się dnia sądu, al-

bowiem  Bóg  surowo  ukarze  tych,  którzy  odwodzili 

background image

jego dzieci od prawej ścieżki i napełnili je przesądami 

i uprzedzeniami;

21

 „Tych, którzy je oślepili, przenieśli zarazę na zdrowe 

i  nauczyli  czcić  rzeczy,  które  Bóg  podporządkował 

człowiekowi dla jego dobra i do pomocy w jego pracy.

22

 „Wasza doktryna jest przeto owocem waszych błędów, 

albowiem pragnąc przybliżyć sobie Boga prawdy, stwo-

rzyliście sobie fałszywe bożki.“

23

  Wysłuchawszy  go,  magowie  postanowili  nie  czynić 

mu  szkody.  Lecz  nocą,  gdy  całe  miasto  udało  się  na 

spoczynek, wyprowadzili go poza mury i porzucili na 

bezdrożach w nadziei, że padnie łupem dzikich bestii.

24

 Lecz, chroniony przez Pana Boga naszego, święty Issa 

kontynuował swą wędrówkę bez przeszkód.

9

1

 Issa, którego Bóg wybrał, by przypomniał zdeprawo-

wanej ludzkości o prawdziwym Bogu, skończył dwu-

dziesty dziewiąty rok, gdy wrócił do ziem Izraela.

2

 Odkąd je opuścił, poganie sprowadzili jeszcze więcej 

cierpień na Izraelitów, którzy wpadli w jeszcze głębsze 

przygnębienie.

background image

3

 Wielu z nich zaczęło porzucać prawa ich Boga od Mossy, 

w nadziei że to udobrucha ich okrutnych najeźdźców.

4

 Wobec tego zła, Issa zachęcał swych rodaków, by nie 

rozpaczali, gdyż dzień odkupienia grzechów jest w za-

sięgu ręki i utwierdzał ich w wierze, którą mieli w Boga 

ich ojców.

5

  „Dzieci,  nie  poddawajcie  się  rozpaczy“  –  powiedział 

Ojciec Niebieski ustami Issy – „bo usłyszałem wasze 

głosy i dotarły do mnie wasze krzyki.“

6

 „Nie szlochajcie, moi umiłowani! Albowiem wasz żal 

dotknął serce waszego Ojca i przebaczył wam tak, jak 

przebaczył ojcom waszym.

7

 „Nie porzucajcie waszych rodzin, by nurzać się w roz-

puście,  nie  traćcie  szlachetności  waszych  uczuć  i  nie 

czcijcie bożków, którzy pozostają głusi na wasze głosy.

8

  „Napełnijcie  moją  świątynię  nadzieją  i  cierpliwością 

i nie zapierajcie się religii waszych ojców; ba ja sam ich 

prowadziłem i obsypałem dobrodziejstwami.

9

  „Podnoście  tych,  którzy  upadli,  dawajcie  żywność 

głodnym i przybywajcie na pomoc chorym, byście byli 

cali czyści i prawi w dniu sądu ostatecznego, który dla 

was przygotuję.“

background image

10

 Izraelici przybywali tłumie na słowo Issy, pytając go, 

gdzie powinni wychwalać Ojca Niebieskiego, widząc, 

że  wróg  zrównał  z  ziemią  ich  świątynie  i  zniszczył 

święte naczynia.

11

 A Issa odpowiedział im, że Bóg nie ma na myśli świą-

tyń wzniesionych rękoma ludzkimi, lecz ludzkie serca, 

które są prawdziwą świątynią Boga.

12

 „Wejdźcie do swej świątyni, do swego serca. Oświećcie 

ją dobrymi myślami, cierpliwością i niezachwianą uf-

nością, jaką powinniście mieć do waszego Ojca.

13

 „A wasze święte naczynia to wasze ręce i wasze oczy. 

Patrzcie i róbcie, co jest Bogu miłe, bo czyniąc dobro 

bliźniemu waszemu dopełniacie rytuału wieńczącego 

świątynię, w której mieszka ten, który dał wam życie.“

14

 „Albowiem Bóg stworzył was na swoje własne podo-

bieństwo  niewinnymi,  o  czystych  duszach  i  sercach 

napełnionych dobrocią, przeznaczonych nie dla poczy-

nania złych knowań, lecz uczynionych po to, by były 

sanktuariami miłości i sprawiedliwości.

15

 „Przeto powiadam wam, nie kalajcie serc waszych, bo 

w nich wiecznie mieszka Najwyższy Byt.

16

 „Jeśli chcecie czynić dzieła naznaczone miłością lub 

pobożnością, czyńcie je z otwartym sercem i niech wa-

background image

szymi działaniami nie kieruje wyrachowanie i nadzieja 

zysku.“

17

 „Bo takie działania nie przyczynią się do zbawienia 

i  popadniecie  w  stan  moralnego  upadku,  w  którym 

kradzież, kłamstwo i morderstwo uchodzą za godziwe 

uczynki.“

10

1

 Święty Issa wędrował od miasta do miasta, wzmacnia-

jąc słowem Boga odwagę Izraelitów, którzy byli gotowi 

ulec brzemieniu swej rozpaczy i tysiące ludzi podążali 

za nim, by słuchać jego kazań.

2

  Lecz  naczelnicy  miast  zaczęli  się  go  lękać  i  donieśli 

głównemu  gubernatorowi  w  Jeruzalem,  że  człowiek 

zwany Issa przybył do kraju; że podburza swymi dysku-

sjami lud przeciw władzom, że tłum słucha go z uwagą, 

zaniedbując prace publiczne i głosi, że wkrótce pozbę-

dzie się najeźdźczych gubernatorów.

3

 Zatem Piłat, gubernator Jeruzalem, rozkazał, by poj-

mali kaznodzieję Issę, przywiedli go do miasta i dopro-

wadzili przed sędziów. Lecz aby nie wzbudzić gniewu 

pospólstwa, nakazał Piłat kapłanom i uczonej starszyź-

nie hebrajskiej, by osądzili go w świątyni.

background image

4

 Tymczasem Issa, kontynuując swe kazania, przybył do 

Jeruzalem a dowiedziawszy się o jego przybyciu i zna-

jąc jego reputację, wszyscy mieszkańcy wyszli mu na 

spotkanie.

5

  Pozdrowili  go  z  szacunkiem  i  otworzyli  bramy  swej 

świątyni, by słyszeć z jego ust to, co mówił w innych 

miastach Izraela.

6

 A Issa rzekł do nich: „Rasa ludzka ginie z powodu bra-

ku wiary, albowiem ciemność i burza rozproszyły stada 

ludzkie i straciły one swoich pasterzy.“

7

 Lecz burza nie będzie trwała wiecznie a ciemność nie 

zawsze będzie przesłaniała światło. Niebo jeszcze raz 

się  rozpogodzi  a  światło  niebieskie  rozjaśni  ziemię 

i rozproszone stada zbiorą się wokół swoich pasterzy.“

8

 „Nie starajcie się odnaleźć prostych ścieżek w ciemnoś-

ci, bo wpadniecie w pułapkę, lecz zbierzcie swe pozo-

stałe siły, wspierajcie siebie nawzajem, pokładajcie uf-

ność w swoim Bogu i czekajcie aż pojawi się światło.“

9

 „Ten, który podtrzymuje swego bliźniego, podtrzymuje 

siebie samego a kto chroni swoją rodzinę, chroni ludzi 

i państwo.“

10

  „Albowiem  bądźcie  pewni,  że  na  wyciągnięcie  ręki 

jest dzień, w którym będziecie zbawieni od ciemności, 

background image

macie być zebrani jako jedna rodzina a wasz wróg, któ-

ry ignoruje to, co jest łaską Bożą, niech drży z lęku.“

11

 Kapłani i starszyzna, którzy go słuchali pełni podziwu 

dla jego dyskursu, pytali go, czy prawdą jest, że pró-

bował podburzyć ludność przeciw władzom kraju, jak 

donoszono gubernatorowi Piłatowi.

12

  „Czy  można  podburzyć  do  powstania  tych,  którzy 

zbłądzili,  którym  drogę  i  ścieżki  przesłonił  mrok?  – 

odpowiedział Issa. „Ja jedynie ostrzegałem nieszczęs-

nych, jako czynię w tej świątyni, że nie mogą dalej po-

dążać ciemną drogą, bo pod ich stopami otwarta jest 

otchłań.“

13

  „Ziemska  władza  nie  trwa  długo  i  podlega  licznym 

zmianom. Po co miałby człowiek przeciw niej powsta-

wać, widząc, że jedna władza zawsze ustępuje wobec 

drugiej? A zatem będą one przychodzić by odejść do 

końca ludzkości.“

14

 „Przeciw jakiej, nie widzicie, silni i bogaci sieją wśród 

synów  Izraela  ducha  buntu,  jak  nie  wiecznej  władzy 

Nieba?

15

  Starszyzna  przeto  spytała:  „Kimżeś  jest  i  z  jakiego 

kraju przybywasz? Nie słyszeliśmy, by wcześniej o tobie 

mówiono i nie znamy nawet twego imienia.“

background image

16

 „Jestem Izraelitą“ – odparł Issa. „Od dnia moich na-

rodzin widziałem mury Jeruzalem i słyszałem szlochy 

braci  moich,  popadłych  w  niewolę  i  lamenty  moich 

sióstr, uprowadzanych przez pogan.“

17

 A moją duszę przepełniał smutek, gdy zobaczyłem, że 

moi bracia zapomnieli Boga prawdziwego. Będąc dzie-

ckiem, opuściłem dom mego ojca i poszedłem miesz-

kać wśród innego ludu.“

18

 „Lecz usłyszawszy, że bracia moi cierpią jeszcze więk-

sze tortury, wróciłem do kraju, w którym mieszkają moi 

rodzice, by przypomnieć moim braciom o wierze ich 

przodków, która naucza nas cierpliwości na ziemi, by 

otrzymać doskonałą i idealną szczęśliwość w niebie.“

19

 A uczona starszyzna zadała mu to pytanie „Mówiono, 

że przeczysz prawom Mossy i nauczasz, żeby lud po-

rzucił świątynię Boga?“

20

 A Issa odpowiedział: „Nie można zniszczyć tego, co 

zostało dane przez naszego Ojca Niebieskiego ani tego, 

co  zostało  zniszczone  przez  grzeszników;  zalecałem 

oczyszczenie serca z wszelkiej zmazy, bo ono jest praw-

dziwą świątynią Boga.“

21

 Co się zaś tyczy praw Mossy, starałem się je utwier-

dzić w ludzkich sercach. I powiadam wam, że nie rozu-

miecie ich prawdziwego znaczenia, bo nie zemsty, lecz 

background image

miłosierdzia  uczą  one;  tyle  że  sens  tych  praw  został 

wypaczony.“

11

1

 Wysłuchawszy Issy, kapłani i roztropna starzyzna po-

stanowiła go nie sądzić, bo nie czynił on szkody niko-

mu. A stawiając się przed Piłatem, wyznaczonym przez 

pogańskiego króla kraju Romulusa gubernatorem Jeru-

zalem, zwrócili się doń w ten sposób:

2

 „Widzieliśmy człowieka, którego oskarżasz o podbu-

rzanie  naszych  ludzi  do  buntu,  wysłuchaliśmy  jego 

mowy i wiemy, że jest naszym rodakiem.“

3

 „Lecz naczelnicy miast źle ci donosili, gdyż jest to człek 

prawy, który naucza słowa Bożego. Przesłuchawszy go, 

zwolniliśmy, by mógł odejść w pokoju.“

4

  Gubernator  wpadł  we  wściekłość  i  posłał  w  pobliże 

Issy swych służących w przebraniu, by mogli obserwo-

wać jego działania i donosić władzom o każdym słowie, 

jakie powiedział ludziom.

5

 Tymczasem święty Issa kontynuował wizyty w sąsia-

dujących  miastach,  prawiąc  o  prawdziwych  drogach 

Stworzyciela i nawołując Żydów do cierpliwości i przy-

rzekając rychłe zbawienie.

background image

6

 A przez cały ten czas ludzie szli za nim, dokądkolwiek 

się udał, kilku z nich nigdy go nie opuszczając lecz sta-

jąc jego sługami.

7

 A Issa mówił: „Nie wierzcie w cuda czynione ludzką 

ręką, bo tylko ten, który panuje nad naturą jest zdolny 

czynić  to,  co  jest  ponadnaturalne,  podczas  gdy  czło-

wiek  nie  jest  w  stanie  powstrzymać  gniewu  wiatrów 

ani deszczu.

8

 „Jednak jest jeden cud, możliwy do uczynienia przez 

człowieka.  Staje  się  on  wtedy,  gdy,  pełen  szczerego 

przeświadczenia, postanawia on wykorzenić ze swego 

serca  wszystkie  złe  myśli  i  położyć  kres  nieprawości, 

porzuca jej ścieżki.

9

 Wszystkie rzeczy czynione bez Boga, są jeno błędami, 

pokusami  i  zauroczeniami  pokazującymi,  jak  dalece 

duszę tego, który tę sztukę praktykuje, przepełnia bez-

wstyd, fałsz i nieczystość.

10

 „Nie pokładajcie swej wiary w przepowiedniach; sam 

Bóg  zna  przyszłość:  ten,  kto  udaje  się  do  wróżbitów 

profanuje świątynię w swoim sercu i daje dowód nieuf-

ności Stworzycielowi swojemu.“

11

  „Wiara  we  wróżbitów  i  ich  przepowiednie  niszczy 

wrodzoną prostotę człowieka i jego dzieciom podob-

ną  czystość.  Piekielna  moc  bierze  go  w  posiadanie, 

background image

zmuszając do popełniania wszelkiego rodzaju zbrodni 

i czczenia bożków;

12

 „Gdy tymczasem Pan nasz Bóg, który nie ma równego, 

jest  jeden,  wszechmocny,  wszechwiedzący  i  wszech-

obecny. To On posiada całą mądrość i całe światło.“

13

 „To do niego musicie się zwracać o pociechę w wa-

szych  smutkach,  pomoc  w  waszych  pracach  i  uzdro-

wienie z waszej choroby. Nie odmówi się nikomu, kto 

ucieknie się do niego.“

14

 „Sekret natury jest w rękach Boga. Albowiem nim się 

pojawił, świat istniał w głębi myśli bożej; stał się mate-

rialny i widzialny z woli Najwyższego.“

15

 „Gdy zwracacie się do niego, stańcie się z powrotem 

jako dzieci; bo nie znacie ni przeszłości, ni teraźniej-

szości ani przyszłości i Bóg jest Panem całego czasu.“

12

1

 „Prawy człeku“ – rzekli doń szpiedzy gubernatora Je-

ruzalem – „powiedz nam, czy mamy czynić wolę na-

szego Cezara, czy oczekiwać rychłego zbawienia.“

2

 A Issa, rozpoznawszy ich jako ludzi wyznaczonych do 

jego śledzenia, odrzekł: - „Nie powiedziałem, że macie 

być zbawieni od Cezara. To dusza pogrążona w błędzie 

potrzebuje zbawienia.“

background image

3

 „Tak jak nie może być rodziny bez głowy, tak nie może 

panować porządek wśród ludzi bez Cezara. Jemu na-

leży być posłusznym a on sam jest odpowiedzialny za 

swe czyny przed najwyższym trybunałem.“

4

 „Czy Cezar posiada boskie prawo?“ – pytali go dalej 

szpiedzy. „I czy jest najlepszym ze śmiertelnych?“

5

 „Nie powinno być żadnego lepszego, lecz są również 

cierpiący,  o  których  ci  wybrani  i  obarczeni  tą  misją 

troszczyć się powinni, czyniąc użytek ze środków da-

nych im świętym prawem naszego Ojca Niebieskiego.“

6

 „Miłosierdzie i sprawiedliwość to najwyższe atrybuty 

Cezara; jego imię będzie sławne, jeśli się do nich sto-

suje.“

7

  „Lecz  ten,  który  postępuje  przeciwnie,  nadużywając 

władzy jaką ma nad swymi podwładnymi, posuwając 

się do narażania ich życia na niebezpieczeństwo, obra-

ża wielkiego Sędziego i traci swoją godność w oczach 

ludzi.“

8

 W tym momencie stara kobieta, która podeszła do tej 

grupy by lepiej słyszeć Issę, została odepchnięta przez 

jednego ze szpiegów, który stanął przed nią.

9

 Wtedy Issa prawił dalej: „Nie godzi się, by syn odsta-

wiał na bok matkę swoją, zajmując jej miejsce. Ktokol-

background image

wiek  nie  szanuje  matki  swojej,  najświętszej  istoty  po 

Bogu jego, nie jest godzien miana syna.“

10

 „Słuchaj zatem tego, co do ciebie mówię: Szanuj ko-

bietę, bo ona jest matką wszechświata i w niej tkwi cała 

prawda Bożego tworzenia.“

11

  „Ona  jest  fundamentem  wszystkiego,  co  jest  dobre 

i  piękne,  jako  że  ona  jest  również  zalążkiem  życia 

i śmierci. Od niej zależy cała egzystencja człowieka, bo 

ona jest jego naturalnym i moralnym wsparciem.“

12

 „Pośród bólów rodzi cię. W pocie czoła swego wycho-

wuje cię i do jej śmierci przyczyniasz jej największych 

lęków. Błogosław ją i czcij ją, bo ona jest twym jednym 

przyjacielem, twym jednym wsparciem na ziemi.“

13

 „Szanuj ją i wspieraj. W ten sposób postępując zdobę-

dziesz jej miłość i serce. Znajdziesz uznanie w widze-

niu Boga i wiele grzechów będzie tobie przebaczone.“

14

 „W ten sam sposób miłujcie wasze żony i szanujcie je; 

albowiem one będą jutro matkami i każda z nich póź-

niej da początek rasie.“

15

 „Bądź łagodny wobec kobiety. To ona nobilituje męż-

czyznę, zmiękcza jego zatwardziałe serce, hamuje jego 

brutalność i czyni zeń jagnię.“

background image

16

 „Kobieta i matka są nieocenionymi skarbami danymi ci 

przez Boga. Są najprawdziwszymi ozdobami egzysten-

cji i z nich narodzą się wszyscy mieszkańcy świata.“

17

 „Tak jak Bóg zastępów oddzielił światło od ciemności 

a ląd od wód, kobieta posiada boską zdolność oddziela-

nia w człowieku dobrych intencji od złych myśli.“

18

 „Przeto powiadam wam, po Bogu wasze najlepsze my-

śli powinny należeć do kobiet i żon, kobieta będzie dla 

ciebie świątynią, w której otrzymasz doskonałą szczęś-

liwość.“

19

 „Nasyćcie się w tej świątyni moralną siłą. W niej zapo-

mnicie o waszych smutkach i niepowodzeniach i odzy-

skacie utraconą energię, niezbędną wam do pomagania 

waszym bliźnim.“

20

 „Nie wystawiajcie jej na upokorzenie. Postępując tak, 

samych siebie upokarzacie i tracicie sentyment miło-

ści, bez której nic nie istnieje na tym padole.“

21

 „Chroń swoją żonę, by ona mogła chronić ciebie i całą 

twoją  rodzinę.  Wszystko,  co  robisz  dla  swojej  żony, 

swojej matki, wdowy czy dla innej kobiety w nieszczęś-

ciu, czynisz dla swego Boga.“

background image

13

1

 Święty Issa w ten sposób nauczał lud Izraela przez trzy 

lata, w każdym mieście, w każdej wiosce, na rozstajach 

dróg  i  na  równinach;  i  wszystko,  co  przepowiedział, 

działo się.

2

 Przez cały ten czas przebrani słudzy Piłata bacznie go 

obserwowali  nie  słysząc  niczego  podobnego  do  tego, 

o czym donosili na Jezusa w minionych latach naczel-

nicy miast.

3

 Lecz gubernator Piłat, zaalarmowany zbyt wielką po-

pularnością Issy, który według jego adwersarzy starał 

się  podburzyć  ludzi,  by  ogłosili  go  królem,  rozkazał 

jednemu ze szpiegów aby go oskarżył.

4

 Potem nakazano żołnierzom go zaaresztować i uwię-

zili go w podziemnej celi, gdzie torturowali na różne 

sposoby w nadziei wymuszenia na nim zeznania, które 

pozwoliłoby go skazać na śmierć.

5

  Święty,  myśląc  tylko  o  doskonałym  pięknie  swoich 

braci, oparł się wszelkim mękom w imię Stworzyciela 

swego.

6

 Słudzy Piłata torturowali go dalej, doprowadziwszy do 

stanu ekstremalnego wycieńczenia, lecz z nim był Bóg 

i nie pozwolił mu umrzeć.

background image

7

  Dowiedziawszy  się  o  cierpieniach  i  torturach,  jakim 

został  poddany  ich  święty,  wysocy  kapłani  i  mądra 

starszyzna udali się do gubernatora, by wypuścił Issę 

na wolność, aby uczcić zbliżające się święto.

8

 Lecz gubernator z miejsca odmówił im tego. Więc bła-

gali go, by pozwolił Issie stanąć przez trybunałem star-

szych, by mógł zostać skazany lub uniewinniony przed 

świętem i na to Piłat przystał.

9

  Nazajutrz  gubernator  zebrał  głównych  dowódców, 

kapłanów, uczoną starzyznę i prawników, by osądzili 

Issę.

10

 Przywiedli go z więzienia i posadzili przed guberna-

torem między dwoma złodziejami, którzy mieli być w 

tym samym czasie sądzeni, by pokazać tłumowi, że nie 

był jedynym, który miał być skazany.

11

 I Piłat, zwracając się do niego, rzekł doń: „Człeku! Czy 

to prawda, że podburzasz ludzi przeciw władzom z za-

miarem zostania królem Izraela?“

12

 „Nikt nie zostaje królem ze swej własnej woli“ – odpo-

wiedział Issa – „i kłamali ci, którzy ci mówili, że pod-

burzam ludzi do buntu. Nigdy nie mówiłem o innym 

niż o Królu Nieba i to jego uczyłem ludzi czcić.

background image

13

  „Albowiem  synowie  Izraela  utracili  swą  pierwotną 

czystość i jeżeli nie zwrócą się ku Bogu prawdziwemu, 

staną się ofiarami a ich świątynia obróci się w ruinę.“

14

 „Jako władza doczesna utrzymuje porządek w kraju, 

przeto uczę ich, by o niej nie zapominali. Mówię im: 

„żyjcie podług waszego stanu i fortuny, byście nie za-

kłócali porządku publicznego. I napominałem ich, że 

nieporządek panuje w ich sercach i ich umysłach.“

15

 „Przez co Król Nieba ukarał ich i i pozbawił ich naród 

królów. Mimo to“ - mówiłem im – „Jeśli pogodzicie się 

z waszym losem, w nagrodę zostanie dla was zarezer-

wowane królestwo niebieskie.“

16

 W tym momencie wprowadzono świadka, który zło-

żył  następujące  zeznanie:  „Powiedziałeś  ludziom,  że 

doczesna władza jest naga wobec króla, który wkrótce 

zbawi Izraelitów od pogańskiego jarzma.“

17

  „Bądź  błogosławiony“  –  rzekła  Issa  –  „boś  prawdę 

rzekł. Król Nieba jest większy i mocniejszy od ziem-

skiego  prawa  a  jego  królestwo  przekracza  wszystkie 

królestwa na ziemi.“

18

  „I  niedaleki  jest  czas,  gdy  zgodnie  z  wola  bożą,  lud 

Izraela oczyści się ze swoich grzechów, bo powiedzia-

no,  że  przyjdzie  zwiastun,  by  głosić  zbawienie  ludzi 

gromadząc ich w jednej owczarni.“

background image

19

 A gubernator, zwracając się do sędziów, powiedział“ 

„Czyście słyszeli? Izraelita Issa przyznaje się do zbrod-

ni, o którą został oskarżony. Więc osądźcie go zgod-

nie z waszymi prawami i orzeczcie wobec niego karę 

śmierci.“

20

  „Nie  możemy  go  potępić“  –  odpowiadali  kapłani 

i starszyzna. „Sam przed chwilą słyszałeś, ze jego alu-

zje dotyczyły Króla Nieba i że mówił wprost do synów 

Izraela, którzy mogliby naruszyć prawo.“

21

  Gubernator  Piłat  posłał  potem  po  świadka,  który 

– z jego podjudzenia – zdradził Issę. Gdy ten człowiek 

wszedł, tak zwrócił się do Issy: „Czy nie podawałeś, żeś 

jest królem Izraela, mówiąc, że ten, który rządzi w nie-

biosach, posłał ciebie, byś przygotował jego ludzi?“

22

 A Issa, pobłogosławiwszy go, rzekł: „Powinno być ci 

przebaczone, bo to, co mówisz, nie pochodzi od cie-

bie.“  Po  czym,  zwracając  się  do  gubernatora:  „Po  co 

tracisz swą godność i czemu nauczasz swych podwład-

nych żyć w fałszu, skoro i bez tego masz prawo skazać 

niewinnego?“

23

 Na te słowa gubernator wpadł w wielki gniew, zarzą-

dzając wydanie wyroku śmierci na Issę i uniewinnienie 

dwóch złodziei.

background image

24

 Sędziowie po naradzie rzekli do Piłata: „Nie weźmiemy 

na siebie wielkiego grzechu skazania niewinnego i unie-

winnienia dwóch złodziei. To byłoby wbrew prawu.“

25

 „Czyń zatem co chcesz.“ Co powiedziawszy, kapłani 

i starszyzna wyszli i umyli ręce w świętym naczyniu, 

mówiąc:  „nie  jesteśmy  winni  śmierci  tego  prawego 

człowieka.“

14

1

  Z  rozkazu  gubernatora  żołnierze  pochwycili  Issę 

i dwóch złodziei, których zaprowadzili na miejsce eg-

zekucji, gdzie przybili ich do krzyży postawionych na 

ziemi.

2

 Cały dzień ciała Issy i dwóch złodziei wisiały pod stra-

żą żołnierzy; zewsząd otoczone ludźmi, modlącymi się 

i płaczącymi za cierpiących.

3

  O  zachodzie  cierpienia  Issy  dobiegły  końca.  Stracił 

przytomność i dusza tego sprawiedliwego męża opuś-

ciła jego ciało, by zostać wchłonięta w Boskość.

4

 W ten sposób zakończyła się ziemska egzystencja od-

zwierciedlenia  Wiecznego  Ducha  pod  postacią  czło-

wieka, który zbawiał zatwardziałych grzeszników i wy-

trzymał wiele cierpień.

background image

5

 Tymczasem Piłat, przeląkł się swojego czynu i dał ciało 

świętego jego rodzicom, którzy pogrzebali je w pobliżu 

miejsca egzekucji. Tłum przyszedł modlić się nad jego 

grobem a powietrze było pełne jęków i lamentów.

6

 Po trzech dniach gubernator posłał swoich żołnierzy, 

by odnieśli ciało Issy i pogrzebali je gdzie indziej, lęka-

jąc się ludowego powstania.

7

 Następnego dnia tłum zastał grób otwarty i pusty. Na-

tychmiast rozeszły się pogłoski, że najwyższy Sędzia wy-

słał swoje anioły, by odniosły śmiertelne szczątki święte-

go, w którym mieszkała na ziemi część Bożego Ducha.

8

 Gdy pogłoski o tym dotarły do Piłata, rozgniewał się 

i  zabronił  komukolwiek  pod  karą  więzienia  i  śmierci 

wymawiać imię Issy czy modlić się za niego do Pana.

9

 Lecz ludzie dalej opłakiwali i na głos wychwalali swe-

go Mistrza, za co wielu uwięziono, poddano torturom 

i skazano na śmierć.

10

 A uczniowie świętego Issy, opuściwszy ziemie Izraela, 

rozproszyli się wśród bezbożnych, głosząc, że powinni 

oni odstąpić od swoich błędów, przypominali im o zba-

wieniu  ich  dusz  i  doskonałej  szczęśliwości  oczekują-

cych ludzkość w niematerialnym świecie światła gdzie, 

odpoczywając w całej swej czystości, mieszka Wielki 

Stworzyciel w doskonałym majestacie.

background image

11

 Poganie, ich królowie i ich wojownicy słuchali kazno-

dziejów, porzucali swe niedorzeczne przeświadczenia 

i opuszczali swych kapłanów i ich bożki, by celebrować 

wychwalanie  najświatlejszego  Stworzyciela  wszech-

świata,  Króla  królów,  którego  serce  przepełnia  nie-

skończone miłosierdzie.

background image

Niezwykła historia odnalezienia

Biblioteki Nag Hammadi

W grudniu 1945 r. w okolicach Nag Hammadi w Gór-

nym Egipcie, dwaj egipscy chłopi – bracia Muhammad 

i Khalifah Ali z klanu al-Samman kopali saletrę, której 

używali do nawożenia swoich pól. Bryły saletry przewo-

zili w torbach mocowanych na grzbietach wielbłądów. 

Uwiązawszy  zwierzęta  w  pobliżu  wyrobiska  saletry 

w pewnym momencie spostrzegli gliniany dzban, które-

go wylot był zapieczętowany żywicą.

Bracia początkowo bali się otworzyć dzban, myśląc, że 

może być w nim uwięziony zły dżin. Potem przyszło im 

do głowy, że w dzbanie może być ukryte złoto, więc ze-

brali się na odwagę i rozbili go. Z dzbana nie wyszedł 

zły dżin. Nie było też w nim złota. Zawierał starożytne, 

oprawne w skórę księgi – tzw. kodeksy (w odróżnieniu 

od ksiąg nazywanych zwojami w formie rulonu zwinię-

tego pergaminu lub papirusu).

Muhammad zawinął księgi w tunikę i zabrał do swego 

domu w pobliżu dzisiejszego Qasr el-Saiyad. Osada ta 

leży na terenach starożytnego miasta Chenoboskia. Co 

ciekawe, w tych okolicach osiadł i wiódł pustelnicze ży-

cie św. Pachomiusz (ur. ok. 292 r., zm. 346 r.) – egipski 

mnich i późniejszy święty kościoła katolickiego.

background image

Pół roku wcześniej ojciec braci, pilnując nocą instalacji 

irygacyjnych, zabił szabrownika. Wkrótce potem został 

zabity przez krewnych rabusia, co zapoczątkowało całą 

serię okrutnych waśni między klanami i pociągnęło za 

sobą wiele ofiar. Wdowa po ojcu braci, myśląc, że księgi 

są bezwartościowe a może nawet ściągają na jej rodzinę 

nieszczęścia, spaliła część z nich w piecyku (prawdopo-

dobnie Kodeks XII, z którego zostało tylko kilka kart.

Dom braci wielokrotnie nachodziła policja, prowadzą-

ca dochodzenie w sprawie krwawej vendetty. Tymcza-

sem Ali dowiedział się, że książki muszą być chrześci-

jańskie, ponieważ są napisane po koptyjsku. By uchronić 

je  przed  zarekwirowaniem  przez  policję  lub  kradzieżą 

oddał je na przechowanie koptyjskiemu kapłanowi w al-

Qasr – Bazyliuszowi Abd-al-Masihowi.

Brat żony tego kapłana (koptyjscy duchowni mogą być 

żonaci) – Raghib, był nauczycielem w okolicznych, pa-

rafialnych  szkołach  koptyjskiego  kościoła,  gdzie  uczył 

historii i języka angielskiego. Zobaczywszy u swojej sio-

stry  Kodeks  III  natychmiast  rozpoznał  jego  ogromną 

wartość. Zabrał go zatem do Kairu i pokazał lekarzowi, 

interesującemu się koptyjskim językiem. Ten z kolei po-

informował władze Departamentu Starożytności z Mu-

zeum Koptyjskiego, którzy kupili Kodeks III od Raghiba 

za 250 funtów, ujmując w rejestrze zabytków pod datą 4 

października 1946.

background image

Datę tę można uznać za początek nowożytnej historii 

dzieł  znalezionych  w  Nag  Hammadi  po  17  stuleciach 

niebytu.

Tymczasem wdowa po Alim pożyczyła bądź posprze-

dawała pozostałe kodeksy niepiśmiennym sąsiadom za 

przysłowiowe  grosze.  Ci  z  kolei  posprzedawali  je  róż-

nym  handlarzom.  Potem  część  kodeksów  trafiła  do 

Europy, część na aukcje w USA, gdzie na szczęście nie 

znalazły  nabywcy.  Potem  kodeksy  zaczęły  wracać  do 

Egiptu, gdzie, na mocy dekretów Nassera, zostały zare-

kwirowane celem uniemożliwienia ich wywozu z kraju 

i odkupione przez rząd za odszkodowanie w wysokości 

4000 funtów. Obecnie cała odrestaurowana biblioteka 

znajduje się w posiadaniu Muzeum Koptyjskiego.

Biblioteka  z  Nag  Hammadi  (angielski  skrót:  NHL) 

składa się z dwunastu kodeksów i ośmiu stron z kodek-

su XIII, zawierających w sumie 52 traktaty. Ze względu 

na zdublowanie niektórych traktatów, zawiera 45 uni-

kalnych  dokumentów.  Ponieważ  większość  traktatów 

zawartych  w  bibliotece  pochodzi  z  hellenistycznych 

kościołów nazywanych obecnie gnostycznymi a została 

spisana w języku koptyjskim, biblioteka z Nag Hamma-

di jest określana jako koptyjska biblioteka gnostyczna. 

Ze względu na sytuację panującą podówczas w Egipcie 

i  rywalizację  w  środowisku  naukowców,  prace  nad  jej 

archiwizacją,  katalogowaniem  i  przekładem  na  języ-

background image

ki  współczesne  szły  bardzo  opornie.  Dopiero  w  1970 

r  Ministerstwo  Kultury  Egiptu  wraz  z  UNESCO  po-

wołały  Międzynarodowy  Komitet  ds.  Kodeksów  Nag 

Hammadi. Sekretarzem tego komitetu został James M. 

Robinson  z  USA.  Poszczególne  kodeksy  zostały  sfoto-

grafowane strona po stronie i skatalogowane, po czym 

przetłumaczone. W latach 1971-77 w kairskim Muzeum 

Koptyjskim  trwały  prace  nad  rekonstrukcją  i  konser-

wacją  manuskryptów.  W  latach  1978-88  opublikowa-

no The Facsimile Edition of the Nag Hammadi Codices

W 1990 r. ukazała się The Nag Hammadi Library wy-

dana  przez  członków  Projektu  Koptyjskiej  Biblioteki 

Gnostycznej Instytutu Starożytności i Chrześcijaństwa 

w redakcji Jamesa M. Robinsona.

W  niniejszej  książce  prezentujemy  dwa  dokumenty 

z biblioteki Nag Hammadi – Ewangelię prawdy i Ewan-

gelię według Tomasza.

background image

Ewangelia prawdy

I 16, 31-43, 24

Ewangelia prawdy jest radością  dla tych, którzy otrzy-

mali od  Ojca prawdy dar poznania go mocą Słowa, któ-

re przybyło z pleroma

1

, będącego w myśli i umyśle [gr. 

νοΰς]  Ojca;  tego,  które  tytułuje  się  Zbawicielem  [gr. 

σωτήρ], ponieważ to jest nazwą dzieła, jakie ma wykonać 

dla zbawienia tych, którzy byli ignorantami względem 

Ojca, podczas gdy nazwa ewangelii jest proklamacją na-

dziei, będąc odkryciem dla tych, którzy go szukają.

Zaprawdę, wszystko wyruszyło na poszukiwanie tego 

jednego,  od  którego  pochodzili  i  wszystko  było  we-

wnątrz niego, tego niepojętego, niewyobrażalnego, któ-

ry przewyższa wszelką myśl. Ignorancja względem Ojca 

sprowadziła  cierpienie  i  przerażenie;  i  cierpienie  rosło 

w siłę jak mgła tak, że nikt nie był zdolny widzieć. Z tej 

 - cf. Kol. , – „W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na 

sposób ciała”; pleroma gr. πλήρωμα = cała Pełnia; słowo wystę-

puje  razy w NT, często używane w pismach gnostycznych (przyp. 

tłum)

background image

przyczyny  błąd

2

  nabrał  mocy;  kształtował  głupio  swą 

własną materię, nie znając prawdy. Zabrał się za czynie-

nie wytworu, z <całą swą> mocą, w pięknie, substytut 

prawdy.

Nie było to zatem upokorzeniem dla niego niepojęte-

go, niewyobrażalnego, bo były niczym – cierpienie, za-

pomnienie i wytwór kłamstwa – bo ustanowiona praw-

da jest niezmienna, niewzruszona, w pięknie doskonała. 

Dlatego też gardź błędem.

Będąc przeto bez jakiegokolwiek korzenia, pogrążył się 

we mgle względem Ojca, zająwszy się przygotowaniem 

dzieł i zapomnień i przerażeń po to, by mógł nimi oma-

mić tych ze środka i pojmać ich. Zapomnienie błędu nie 

zostało odkryte. Nie jest […] pod Ojcem. Zapomnienie 

nie zaistniało w Ojcu, choć rzeczywiście zaistniało z jego 

powodu. Lecz co zaistnieje w nim to poznanie, które po-

jawiło się po to, by zapomnienie mogło zniknąć i Ojciec 

mógł  być  poznany.  Ponieważ  zapomnienie  zaistniało 

dlatego że Ojciec nie był znany, to gdy Ojciec zostanie 

poznany, odtąd zapomnienie nie będzie istniało.

To  <jest>  ewangelia  tego,  który  jest  szukany  która 

<była> objawiona tym, którzy są doskonali poprzez mi-

łosierdzie Ojca, ukrytego misterium, Jezusa Chrystusa. 

Nią oświecił tych, którzy byli w ciemności. On oświecił 

 - Plane [gr. πλάνη]

background image

ich w ich zapomnieniu; on pokazał (im) drogę. A drogą 

jest prawda, której ich nauczał.

Z tego powodu błąd rósł w gniewie na niego, prześla-

dował go, ten zaś cierpiał z jego powodu (i) został uni-

cestwiony.  Został  przybity  gwoździami  do  drzewa;  on 

stał  się  owocem  poznania  Ojca,  które  jednakowoż  nie 

stało  się  niszczycielskie,  bo  został  zjedzony,  lecz  tym, 

którzy go zjedli, dał <powód> do stania się radosnymi 

w odkryciu. Albowiem on odkrył ich w sobie, a oni od-

kryli go w sobie, niepojętego, niewyobrażalnego, Ojca, 

doskonałego, tego, który stworzył wszystko podczas gdy 

wszystko jest w nim i wszystko ma jego potrzebę, ponie-

waż on zatrzymał tego doskonałość w sobie, której nie 

dał  wszystkiemu.  Ojciec  nie  był  zazdrosny.  Zaprawdę, 

jaka zazdrość (mogłaby być) między nim a jego człon-

kami? Bo jeśli eon w ten sposób [otrzymał] ich [dosko-

nałość],  nie  mogliby  […]  Ojca,  bo  on  zatrzymał  w  so-

bie ich doskonałość, użyczając jej im jako powrotu do 

niego i poznania unikalnego doskonałością. To on jest 

tym, który wszystko ukształtował i wszystko jest w nim 

i wszystko miało jego potrzebę.

Jak w przypadku kogoś, o kim niektórzy nie wiedzą 

a kto życzy sobie, by go znali i go miłowali, tak – czego 

wszystko miało potrzebę jeśli nie poznania Ojca? – on 

stał się przewodnikiem, kojący i spokojnie. Chodził do 

background image

w szkół i mówił słowo jako nauczyciel. Tam przychodzili 

uważający się za mędrców i poddawali go próbom. Lecz 

ich zawstydził, bo byli głupi. Ci go nienawidzili, bo nie 

byli rzeczywiście mądrzy.

Po nich wszystkich przyszły tam też małe dzieci, te do 

których  należy  poznanie  Ojca.  Zostawszy  umocnione, 

uczyły się o impresjach Ojca. Poznały zostały poznane; 

będąc wychwalanymi, one wychwalały. Tam była oka-

zana w ich sercu żyjąca księga życia – tego napisanego 

w myśli i umyśle Ojca, która jeszcze przed powołaniem 

całkowitości była wewnątrz jego niepojętości – ta (księ-

ga) której nikt nie mógł wziąć, bo temu, który ją weź-

mie  przyjdzie  zginąć.  Nikt  nie  mógłby  przejawić  się 

z tych, którzy wierzyli w zbawienie dopóki ta księga się 

nie  pojawiła.  Z  tego  powodu  miłosierny,  wierny,  Jezus 

był cierpliwy w akceptowaniu cierpień póki nie wziął tej 

księgi, bo wiedział, że jego śmierć jest życiem dla wielu.

Tak jak jest ukryty w testamencie zanim zostanie ot-

worzony, majątek zmarłego pana domu, tak (samo jest) 

z  całkowitością,  która  była  ukryta  gdy  Ojciec  całkowi-

tości był niewidzialny, będąc czymś, co jest od tego, od 

którego  pochodzi  wszelka  przestrzeń.  Z  tej  przyczyny 

pojawił się Jezus; wziął na siebie tę księgę; został przy-

bity  do  drzewa;  ogłosił  edykt  Ojca  na  krzyżu.  O  jakże 

wielkie nauczanie! On zniżył się aż do śmierci choć życie 

background image

wieczne go odziewa. Zrzuciwszy z siebie łachmany ule-

głe zniszczeniu, przywdział niezniszczalność, której nikt 

nie może mu odebrać. Wszedłszy w puste przestrzenie 

przerażenia, przeszedł on przez tych, którzy zostali roze-

brani do nagości przez zapomnienie, będąc poznaniem 

i  doskonałością,  proklamując  rzeczy,  które  są  w  sercu, 

[…] nauczać tych, którzy przyjmą nauczanie.

Lecz tymi, którzy mają otrzymać nauczanie [są] żyją-

cy, którzy są wpisani do księgi życia. To o sobie samych 

otrzymują naukę, otrzymując ją od Ojca, zwracając się 

ponownie do niego. Ponieważ doskonałość całkowitości 

jest w Ojcu, niezbędnym dla całkowitości jest wznieść 

się do niego. Zatem jeżeli ktoś ma poznanie, przyjmuje 

to, co jest jego własne i przyciąga to do siebie. Albowiem 

ten, który nie ma poznania jest w potrzebie i to, czego 

mu brakuje jest wielkie, ponieważ brakuje mu tego, co 

uczyni  go  doskonałym.  Ponieważ  doskonałość  całko-

witości  jest  w  Ojcu  i  jest  niezbędne  dla  całkowitości 

wznieść się do niego a dla każdego otrzymać to co jest 

jego własne on wpisał ich z góry, przygotowawszy ich do 

dawania tym którzy przyszli od niego.

Ci, których imię on znał z góry zostali na koniec we-

zwani  tak,  że  ten,  który  ma  poznanie  jest  tym,  które-

go imię Ojciec wypowiedział. Bo ten, którego imię nie 

zostało  wypowiedziane,  nie  ma  poznania.  Zaiste,  jak 

ktoś ma usłyszeć, jeśli jego imię nie zostało wypowie-

background image

dziane? Albowiem ten, który do końca nie ma poznania 

jest stworzeniem zapomnienia i zniknie wraz z nim. Je-

śli by tak nie było, czemu ci nieszczęśni nie mają imie-

nia, (jak to jest, że) oni nie mają wezwania? Dlatego jeśli 

ktoś ma poznanie, jest kimś z góry. Jeśli jest wezwany, 

słyszy, odpowiada, i zwraca się do tego, kto wzywa go 

i wznosi się do niego. I on wie, w jaki sposób on jest wzy-

wany. Mając poznanie, czyni on wolę tego, kto wezwał 

go, chcąc być mu miłym, on zaznaje odpoczynku. Imię 

jedynego przychodzi do niego. Ten, który ma mieć po-

znanie w ten sposób poznaje, skąd on pochodzi i dokąd 

podąża. On poznaje tak jak ten który upiwszy się odwró-

cił się od swojego pijaństwa (i) przyszedłszy do siebie, 

odnalazł to co jest jego.

On to odwiódł wielu od błędu. Poszedł nawet do tych 

przestrzeni, które sami opuścili, popełniając błąd co do 

głębi tego, który otacza wszelkie przestrzenie, sam nie 

będąc żadną otoczony. To był wielki cud, że byli w Ojcu, 

a nie poznali go i (że) byli zdolni sami odejść, ponieważ 

nie  byli  zdolni  pojąć  czy  poznać  tego  w  którym  byli. 

Bo  gdyby  jego  wola  nie  została  przezeń  w  ten  sposób 

ujawniona – albowiem on ją objawił w świetle poznania 

w którym wszystkie jego emanacje się zbiegają.

To jest poznanie żyjącej księgi, którą on objawił eo-

nom na końcu, jako [jego litery] objawiają, że nie są sa-

mogłoskami ani nie są one spółgłoskami, tak, że można 

background image

czytać je i myśleć o czymś głupim, lecz są one literami 

prawdy, które mówią tylko ci którzy je znają. Każda lite-

ra jest kompletną <myślą> podobną kompletnej książce, 

ponieważ są literami napisanymi przez Jedność. Ojciec 

napisał je, by eony za pomocą jego liter mogły poznać 

Ojca.

Podczas gdy jego mądrość kontempluje Słowo a jego 

nauczanie  je  rozgłasza,  poznanie  <jego>  jest  objawia-

ne.  Szacunek  jego  jest  na  nim  koroną,  a  jego  radość 

jest w harmonii z nim, jego chwała je wywyższyła, jego 

obraz je objawił, jego reakcja je do siebie przyjęła, jego 

miłość uczyniła nad nim ciało, jego wierność ogarnęła 

je. W ten sposób Słowo Ojca wydobywa się z całkowito-

ści, jako owoc [z] jego serca i wyrażenie jego woli. Ono 

podtrzymuje całkowitość; ono wybiera ich a także przyj-

muje obraz całkowitości, oczyszczając ich, przywodząc 

ich z powrotem do Ojca, do Matki, Jezus nieskończonej 

słodyczy.

Ojciec odkrywa łono. – Teraz jego łonem jest Duch 

Święty. On odkrywa to, co jest z niego ukryte – tym, co 

jest z niego ukryte, jest jego Syn – po to, by dzięki ła-

skom Ojca eony mogły go poznać i zaprzestać trudu po-

szukiwania Ojca, i odpocząć w nim, wiedząc że on jest 

background image

odpoczywaniem. Uzupełniwszy brak, zniósł

3

 on – formę 

którą jest ten świat. Tej to [formie] służył. – Bo miejsce, 

gdzie jest zawiść i konflikt jest niedostatkiem, lecz miej-

sce,  gdzie  (jest)  Jedność  jest  doskonałością.  Ponieważ 

niedostatek pojawił się dlatego, że Ojciec był nieznany, 

to  gdy  Ojciec  zostanie  poznany,  nie  będzie  już  niedo-

statku. To tak jak w przypadku kogoś, kto zyska pozna-

nie, jej ignorancja znika sama z siebie, tak jak ciemność 

znika gdy pojawia się światło, tak również niedostatek 

znika w doskonałości. Tak od tego momentu forma nie 

jest widoczna, lecz znika w zespoleniu z Jednością, bo te-

raz jedne ich dzieła są równe drugim. W czasie Jedność 

udoskonali  przestrzenie.  To  w  Jedności  każdy  dostąpi 

samego siebie; w poznaniu oczyści on siebie z mnogo-

ści do Jedności, konsumując materię w samym sobie jak 

ogień, i jak ciemność przez światło, śmierć przez życie.

Jeżeli to stało się z każdym z nas, to musimy ponad 

wszystko mieć na to baczenie, by dom był świętym i ci-

chym dla Jedności. (To jak) niektórzy, co wyruszyli z sie-

dzib mając zepsute naczynia, gdzieś tam je rozbili. A pan 

domu nie odniósł szkody. Raczej jest rad, bo w miejsce 

złych naczyń (są) pełne, co zostały uczynione doskona-

łymi. Bo taki jest osąd, który przyszedł z góry. Osądził 

każdego;  jest  wyciągniętym  mieczem  o  dwóch  krawę-

 w sensie: usunął, unieważnił, rozwiał (przyp. tłum)

background image

dziach, tnących z każdej strony. Gdy Słowo pojawiło się, 

ten, który jest w sercu tych, którzy je szerzą – nie jest 

samym dźwiękiem lecz stało się ciałem – wielkie poru-

szenie  zapanowało  wśród  naczyń,  albowiem  niektóre 

zostały  opróżnione,  inne  napełnione;  ponieważ  jedne 

zadbały o siebie, a inne się wywróciły, niektóre zostały 

oczyszczone,  jeszcze  inne  porozbijano.  Wśród  wszyst-

kich przestrzeni nastało wielkie poruszenie i wzburze-

nie, albowiem nie miały porządku ani stabilności. Błąd 

zatrwożył  się,  nie  wiedząc,  co  począć,  zasmucony  la-

mentował, smucąc się, bo nie zna niczego. Przybliżenie 

się doń poznania – oznacza koniec (błędu) i wszystkich 

jego emanacji bo błąd jest pusty, nie mając nic w sobie.

Pojawiła się prawda; wszystkie jej emanacje ją poznały. 

Pozdrowiły  Ojca  w  prawdzie  i  doskonałej  mocy,  która 

łączy ją z Ojcem. Albowiem każdy prawdę miłuje – bo 

prawda jest ustami Ojca; Duch Święty jest jego językiem 

– ten, który jest złączony z prawdą jest złączony z us-

tami Ojca jego językiem, kiedykolwiek otrzyma Ducha 

Świętego, ponieważ to jest przejaw Ojca i jego objawie-

nie eonom jego.

On przejawił co było w nim ukryte; tym samym ob-

jaśniając siebie. Czym bowiem jest to, co istnieje, jak nie 

samym Ojcem? Wszystkie przestrzenie są jego emana-

cjami. Poznały, że pochodzą z niego jak dzieci z dojrza-

łego  męża.  Wiedziały,  że  nie  otrzymały  jeszcze  formy 

background image

ani jeszcze nie otrzymały imienia, każde z tych, które 

Ojciec  poczyna.  Potem,  gdy  otrzymują  formę  poprzez 

jego poznanie, choć prawdziwie w nim, one go nie zna-

ją. Lecz Ojciec jest doskonały, znając każdą przestrzeń 

w  sobie.  Jeśli  tylko  zechce,  przejawia  cokolwiek  życzy 

sobie nadając temu formę oraz imię, a dając temu imię 

powołuje, do istnienia. Ci, którzy, jeszcze się niestali, są 

nie znają tego, kto ich ukształtował.

Nie mówię o nich tego, że niczym są ci, którzy jeszcze 

się nie stali, lecz że są oni w tym, który zażyczy sobie po-

wołać ich do bytu, gdy on postanowi że odpowiedni czas 

nadszedł. Zanim wszystkie rzeczy się pojawią, on wie, 

co wytworzy. Lecz owoc, który jeszcze się nie przejawił 

nic nie wie ani niczego nie czyni. W ten sposób, zatem, 

każda przestrzeń, która jest sama w Ojcu jest z tego, któ-

ry istnieje, który ją ustanowił z tego, co nie istnieje. Bo 

ten, kto nie ma korzenia, nie ma także owocu, lecz choć 

myśli sobie, „Powstałem“ uwolni się od samego siebie. 

Z tej przyczyny to, co nie powstało nigdy nie będzie ist-

nieć. Cóż zatem on chciałby, by ten myślał o sobie? To: 

„Powstałem jak cienie i zjawy nocy.“ Gdy tylko zaświeci 

światło, ten, którego lęk opanował, dowiaduje się, że był 

spowodowany niczym.

Tak zatem trwali w nieznajomości Ojca, którego nie 

widzieli. Ponieważ powodowała ona przerażenie i zabu-

background image

rzenie i niestabilność i wątpliwość i podział, był ogrom 

złudzeń w których działali i próżnych fantazji, tak, jakby 

pogrążeni  w  uśpieniu  znajdowali  się  w  niepokojących 

snach. Albo (jest) miejsce do którego uciekają albo bez 

siły przychodzą (z) pogoni za innymi, albo uczestniczą 

w zadawaniu razów albo sami razy otrzymują lub spa-

dają z wysoka, albo unoszą się w powietrzu choć nawet 

skrzydeł nie mają. Również czasem (jest tak) jakby lu-

dzie ich mordowali choć nikt za nimi nawet nie goni lub 

oni  sami  zabijają  bliźnich,  bo  byli  umazani  ich  krwią. 

Gdy  ci,  którzy  przeszli  te  wszystkie  rzeczy  budzą  się, 

nic nie widzą, ci, którzy byli w środku tych wszystkich 

niepokojów, bo są niczym. Taką jest droga tych, którzy 

odrzucili na bok ignorancję od siebie jak sen, nie ceniąc 

go jako cokolwiek, ani nie cenią jej dzieł jako stałych rze-

czy również, lecz zostawiają je za sobą jak sen w nocy. 

Poznanie Ojca cenią tak jak świt. To jest sposób w jaki 

każdy z nich działał jakby śpiąc w czasie gdy nie miał 

poznania. I to jest sposób, w jaki on (doszedł do pozna-

nia), tak jakby się obudził. {i} Dobrze człowiekowi, który 

wróci i obudzi się. I błogosławiony jest ten, kto otworzył 

oczy ślepym.

I zstąpił nań Duch, ponaglając go do obudzenia. Wy-

ciągnąwszy swą rękę do tego, który leżał na ziemi, on po-

stawił go na nogi, gdy ten jeszcze nie powstał. On dał im 

środki poznania, poznanie Ojca i objawienie jego Syna. 

background image

Albowiem gdy go ujrzeli i usłyszeli, dał im go skoszto-

wać i poczuć i dotknąć umiłowanego Syna.

Gdy on pojawił się nauczając ich o Ojcu, niepojętym, 

gdy tchnął w nich to, co jest w myśli, czyniąc jego wolę, 

wielu  przyjęło  światło,  zwrócili  się  ku  niemu.  Bo  ma-

terialni byli obcy i nie widzieli jego podobieństwa i nie 

znali go. Bo przybył na podobieństwo ciała jednak nic 

nie  blokowało  jego  drogi,  albowiem  niezniszczalność 

jest nieodparta, gdyż on ponownie, mówił nowiny, a jed-

nak mówił o tym, co jest w sercu Ojca, przynosząc nie-

skazitelne słowo.

Gdy światło przemówiło jego ustami a także jako jego 

głos, który zrodził życie, on dał im myśl i zrozumienie 

i miłosierdzie i zbawienie i potężnego ducha z nieskoń-

czoności i słodyczy Ojca. Sprawiwszy, że kary i tortury 

ustały – bo to one odwodziły od jego oblicza niektórych, 

co  byli  w  miłosierdzia  potrzebie,  w  błędzie  i  więzach 

– on zniszczył je mocą i poznaniem wprawił w zakło-

potanie. On stał się drogą dla tych, którzy zeszli na ma-

nowce i poznaniem dla tych, którzy nie znali, odkryciem 

dla tych, którzy szukali i wsparciem dla tych, którzy byli 

chwiejni, niepokalaniem dla tych, którzy byli zbrukani.

On jest pasterzem, który pozostawił dziewięćdziesiąt 

dziewięć owiec, które się nie zgubiły. Poszedł szukać tej 

jednej, która się zgubiła. Radował się, gdy ją znalazł, bo 

background image

dziewięćdziesiąt  dziewięć  jest  liczbą  którą  liczy  się  na 

lewej  ręce,  gdyż  ją  obejmuje.  Lecz  gdy  znajdzie  się  je-

den całą liczbę przenosi się do prawej (ręki). Jako że ta, 

której brakuje jednego, to jest całej prawej (ręki) – gdy 

dochodzi do tego, czego brakowało i bierze to z lewicy 

i przenosi (to) do prawej i w ten sposób otrzymuje setkę. 

To jest znak tego, który jest w ich głoskach; to jest Ojca. 

Nawet  w  szabat  trudził  się  on  dla  owcy  którą  znalazł 

wpadłą do jamy. On dał życie owcy, wyjąwszy ją z z jamy 

po to, byście mogli wewnętrznie poznać – wy, synowie 

wewnętrznego poznania – czym jest szabat, w którym 

nie godzi się zbawieniu próżnować; po to, byście mogli 

głosić o tym dniu z wysoka, że nie ma nocy a jego świat-

ło, nie gaśnie, bo jest doskonały.

Mówcie przeto z serca, że jesteście doskonałym dniem 

i że w was mieszka światło, które nie zawodzi. Głoście 

prawdę tym, którzy jej szukają i poznanie tym, którzy 

w swoim błędzie grzech popełnili. Utwierdzajcie stopę 

tych, którzy się potknęli i wyciągajcie wasze ręce do tych, 

którzy są chorzy. Karmcie tych, którzy są głodni i da-

wajcie odpoczynek tym, którzy są znużeni i podnoście 

tych, którzy chcą i budźcie tych, którzy śpią. Bo wy je-

steście rozumieniem, które zostało wydobyte. Jeżeli siła 

w ten sposób działa, staje się jeszcze silniejszą. Dbajcie 

o siebie; nie dbajcie o inne rzeczy, które odrzuciliście od 

siebie. Nie wracajcie do tego, coście zwymiotowali, by to 

background image

jeść. Nie bądźcie jako mole. Nie bądźcie robactwem, bo 

jużeście to odrzucili. Nie stawajcie się siedliskiem dia-

bła, bo jużeście go zniszczyli. Nie wzmacniajcie (tych, 

którzy są) wam przeszkodą pod którą byście się załama-

li, (będąc) wsparciem (dla nich). Bo człek bez prawa bar-

dziej szkodzi sobie aniżeli prawu. Bo ten pierwszy czyni 

swoje dzieło jako osoba bez prawa; ten drugi jako osoba 

prawa czyni swe dzieło pośród wielu innych. Zatem wy 

czyńcie wolę waszego Ojca, bo jesteście z niego.

Albowiem Ojciec jest słodki i w jego woli jest to, co 

dobre. On powziął poznanie tego, co jest wasze, byście 

mogli w tym mieć odpoczywanie. Bo po owocach po-

znaje się rzeczy, które są wasze, bo dzieci Ojca są jego 

wonią, bo są z łaski jego poparcia. Z tej przyczyny Oj-

ciec  miłuje  swoją  woń  i  okazuje  ją  w  każdym  miejscu 

i jeśli miesza się ona z materią on daje jego woń światłu 

i w jego spokoju sprawia, że przewyższa ono każdą for-

mę (i) każdy dźwięk. Bo to nie uszy czują zapach, lecz to 

oddech ma zmysł zapachu i przyciąga woń do siebie i jest 

pogrążony w woni Ojca, tak, że chroni go i bierze go do 

miejsca skąd przyszedł, z pierwszej woni, która ostygła. 

Jest czymś w formie psychicznej, będąc jak zimna woda 

która zamarzła, (?) która jest na ziemi co nie jest stała, 

z której ci, co myślą, że jest ziemią; po czym rozpuszcza 

się znów. Jeśli oddech ją wciąga, staje się gorąca. Prze-

to wonie, które są zimne, są z podziału. Z tej przyczyny 

background image

przyszła  wiara;  rozpuściła  podział  i  przyniosła  ciepłą 

pleroma miłości po to, by zimno nie powróciło lecz by 

była jedność doskonałej myśli.

To (jest) słowo ewangelii odkrycia pleroma dla tych, któ-

rzy oczekują zbawienia przychodzącego z wysoka.

Podczas gdy ich nadzieja, na którą czekają, jest w cze-

kaniu – ci, których obrazem jest światło bez cienia w so-

bie – to, w tym czasie, pleroma postępuje do przyjścia. 

<Niedostatek>  materii  nastał  nie  poprzez  bezgranicz-

ność  Ojca,  który  przychodzi  by  dać  czas  niedostatko-

wi, choć nikt nie mógłby powiedzieć, że niezniszczalny 

przyszedłby tą drogą. Lecz głębokość Ojca była pomno-

żona i myśl błędu nie istniała w nim. To jest rzecz, która 

upada, to jest rzecz, która z łatwością stoi pionowo (po-

nownie) w odkryciu tego, kto przyszedł do tego, kogo 

ma przyprowadzić z powrotem. Albowiem przyprowa-

dzenie z powrotem nazywane jest skruchą.

Z tej przyczyny niezniszczalność wytchnęła; goniła za 

tym, który zgrzeszył, po to, by mógł spocząć. Bo prze-

baczenie jest co pozostaje za światło w niedostatku, sło-

wem pleroma. Bo lekarz bieży tam gdzie jest choroba, bo 

to jest wolą, która jest w nim. Ten, kto ma niedostatek, 

zatem, nie kryje go, bo ktoś ma to czego innym brakuje. 

Zatem pleroma, w której nie ma niedostatku, lecz która 

niedostatek zapełnia, jest tym, co on dostarczył z siebie 

background image

dla zapełnienia tego, co mu brakuje po to, by mógł dlate-

go otrzymać łaskę. Bo gdy cierpiał niedostatek, nie miał 

łaski. To dlatego istniało umniejszenie w miejscu, gdzie 

nie ma łaski. Gdy to, co było umniejszone zostało otrzy-

mane, on odkrył, co mu brakowało, stawszy się (teraz) 

pleroma; to jest odkrycie światła prawdy, która wzeszła 

na nim, ponieważ jest niezmienna.

To dlatego mówiono o Chrystusie pośród nich, by ci, 

którzy byli zaburzeni mogli zostać przyprowadzeni z po-

wrotem i on mógł namaścić ich olejem. Olejem jest mi-

łosierdzie Ojca, który będzie miał nad nimi zmiłowanie. 

Lecz ci, których on namaścił są tymi, którzy stali się do-

skonałymi. Bo naczynia pełne są tymi, które sa zazwyczaj 

namaszczone. Lecz gdy namaszczenie (naczynia) rozpu-

ści się, ono się opróżnia a przyczyną ubytku [z naczynia] 

jest brak tego, co je namaszczenie. Bo w gdy oddech je 

wciąga, rzecz w mocy tego, co jest z nim. Lecz z tego, kto 

nie ma niedoboru, nie jest usunięta pieczęć i nic z niego 

nie ubyło, a to, czego mu brakuje, doskonały Ojciec znów 

zapełnia. On jest dobry. On zna swoje zasiewy, bo to on 

jest tym, kto je zasiał w swoim raju. Teraz jego raj jest 

jego miejscem odpoczynku.

To jest doskonałość w myśli Ojca i te są słowami jego 

medytacji.  Każde  z  jego  słów  jest  dziełem  jego  jednej 

woli  w  objawieniu  jego  Słowa.  Podczas  gdy  nadal  są 

głębie jego myśli, Słowo, które miało przyjść pierwsze 

background image

objawiło je umysłem, który mówi, jedno słowo w cichej 

łasce. On był nazwany myślą, gdyż one były w niej za-

nim  zostały  objawione.  Stało  się  więc,  że  on  miał  być 

pierwszym, który przyjdzie wtedy, gdy wola tego, który 

ją ma, tego pragnął. A wola jest tym, w czym Ojciec od-

poczywa i w czym ma upodobanie. Nic nie dzieje się bez 

niego ani nic się nie dzieje bez woli Ojca, lecz jego wola 

jest nieprzenikniona. Jego ślad jest wolą i nikt znać go 

nie będzie ani też nie jest możliwe by ktoś go badał, by 

go pojąć. Lecz gdy on ma wolę, jego wolą jest to – nawet 

jeżeli widok tego wcale ich nie raduje w jakikolwiek spo-

sób przed Bogiem – pragnienie Ojca. Bo on zna początek 

ich wszystkich i ich koniec. Bo na ich końcu on będzie 

ich pytał bezpośrednio. Teraz, końcem jest otrzymanie 

poznania tego, kto jest ukryty i to jest Ojciec, od którego 

przyszedł początek, do którego wszyscy wrócą, którzy 

od niego przyszli. A oni pojawili się dla chwały i radości 

jego imienia. Teraz imieniem Ojca jest Syn. To on jest 

tym który dał wpierw imię temu, kto z niego przyszedł, 

kto był nim, i który zrodził go jako syna. On dał mu jego 

imię, które należało do niego; on jest tym, do kogo na-

leży wszystko, co istnieje wokół niego, Ojciec, Jego jest 

imię; jego jest Syn. Ten może być widziany. Jednak imię 

jest  niewidzialne,  ponieważ  ono  samo  jest  tajemnicą 

niewidzialnego, które przychodzi do uszu będących na-

background image

pełnionych  nim  przez  niego.  Bo  zaiste,  imię  Ojca  jest 

niewypowiedziane, lecz widzialne poprzez Syna.

W ten sposób przeto imię wielką jest rzeczą. Któż za-

tem będzie zdolny wypowiedzieć imię dla niego wielkie 

imię, prócz tego tylko, do którego imię należy i synowie 

imienia, w którym spoczywało imię Ojca, (który) z ko-

lei oni sami odpoczywali w swoim imieniu? Ponieważ 

Ojciec jest niezrodzony, on sam jest tym który począł 

go dla siebie jako imię zanim wywiódł eony po to, by 

imię Ojca była nad ich głowami jako pana, to jest imię 

w prawdzie, która jest stała w jego władaniu dzięki do-

skonałej  mocy.  Bo  imię  nie  jest  (zwykłymi/tylko)  sło-

wami ani jego imię nie składa się z nazwy/określenia/

tytułu, lecz jest ono niewidzialne. On dał imię jemu sa-

memu, gdyż on sam widzi go, on sam mający moc dania 

mu  imienia.  Albowiem  ten,  który  nie  istnieje,  nie  ma 

imienia. Bo jakie imię dane jest temu, który nie istnieje? 

Lecz ten, który istnieje, istnieje też ze swoim imieniem 

i on sam je zna i sam (wie jak) nadać mu imię. To jest 

Ojciec. Syn jest jego imieniem. Dlatego on nie ukrył go 

w rzeczy, lecz ono istniało; w odniesieniu do Syna, on 

sam dał imię. Dlatego imię jest (imieniem) Ojca, jako że 

imieniem Ojca jest Syn. Zaprawdę, gdzież współczucie 

znalazłoby imię jak nie u Ojca?

Lecz  bez  wątpienia  ktoś  powie  do  swego  bliźniego: 

„Kim  jest  ten,  kto  da  imię  temu,  kto  istniał  przed  sa-

background image

mym sobą tak jakby potomstwo nie otrzymało imienia 

z tych, którzy (je) zrodzili?“. Wpierw zatem należy się 

nam zastanowić nad tym zagadnieniem: Jakie jest imię? 

Jest imieniem w prawdzie; dlatego nie jest imieniem od 

Ojca, bo to jest tym jednym, które jest właściwym imie-

niem. Dlatego on nie otrzymał imienia przez pożyczkę 

jako (czynią) inni, zgodnie z formą w jakiej każde ma 

być wytworzone. Lecz to jest właściwym imieniem. Nie 

ma nikogo innego, kto dał je jemu. Lecz on <był> niena-

zywalny, nieopisywalny do czasu gdy ten, który jest do-

skonały nie mówił tylko o nim. I to on (jest tym), który 

ma moc wymawiać jego imię i widzieć je.

Gdy przeto radowało go, że jego imię, które jest umi-

łowane  miałoby  być  jego  Synem,  i  dał  on  mu  imię,  to 

jest temu, który przyszedł  z głębi, on mówił o swoich 

sekretnych rzeczach, wiedząc, że Ojciec jest bytem bez 

zła. Właśnie z tej przyczyny on go zrodził po to, by mó-

wił  o  miejscu  i  jego  miejscu  odpoczywania,  z  którego 

przyszedł i by wychwalać pleroma, wielkość jego imie-

nia i słodycz Ojca. O miejscu, z którego każdy przyszedł 

będzie on mówił i do sfery, w której otrzymał swe usta-

nowienie  będzie  on  śpieszył  wrócić  z  powrotem,  i  by 

wziąć z tego miejsca – miejsca, gdzie stał, otrzymując 

smak z tego miejsca i otrzymując pożywienie, otrzymu-

jąc rozwój. I jego własne miejsce odpoczywania jest jego 

pleroma.

background image

Dlatego wszystkie emanacje Ojca są pleroma i korzeń 

jego wszystkich emanacji jest w tym, który sprawił, że 

one wszystkie wzrastały w nim. On wyznaczył im ich 

przeznaczenie. Zatem każda jest przejawiona po to, by 

poprzez  swą  własną  myśl  <…>.  Albowiem  to  miejsce, 

do którego one ślą swą myśl, to miejsce, ich korzeń, jest 

(tym, co) podnosi je do góry na całą wysokość do Ojca. 

One posiadają jego głowę, która jest dla nich spoczyn-

kiem, i one są podtrzymywane, zbliżając się do niego, 

tak jakby powiedzieć, że miały udział w jego obliczu po-

przez pocałunki. Lecz nie są przejawiane w ten sposób, 

bo same nie były wyniesione; (lecz) nie brak im chwały 

Ojca ani nie myślą one o nim jako małym, ani że jest 

surowy ani że jest mściwy, lecz (że) jest on bytem bez 

zła,  nie  do  zaburzenia,  słodkim,  znającym  wszystkie 

przestrzenie  zanim  zaistniały  i  nie  miał  potrzeby  być 

instruowanym.

To jest sposób bycia tych, którzy posiadają (coś) z wy-

soka o niezmierzonej wielkości, gdy oni czekają na jedne-

go tylko i tego doskonałego, tego, który jest dla nich. I oni 

nie schodzą do Hadesu ani nie są zawistni ani nie jęczą 

ani (nie ma) w nich śmierci, lecz oni odpoczywają w tym, 

kto odpoczywa, ani nie zabiegają o nic ani nie są pokręt-

ni wobec prawdy. Lecz oni sami są prawdą; i Ojciec jest 

w nich a oni są w Ojcu, będąc doskonałymi, będąc nie-

podzielonymi w tym, który jest prawdziwie dobrym, nie 

background image

cierpiącym w żaden sposób jakiegokolwiek niedostatku, 

lecz są osadzeni w odpoczywaniu, odświeżeni w Duchu. 

I będą zważać tylko na swój korzeń. Będą się troszczyć 

tymi (rzeczami) w których on odnajdzie swój korzeń i nie 

będzie cierpiał uszczerbku na swej duszy. To jest miejsce 

błogosławionych, to jest ich miejsce.

Co  się  zaś  tyczy  odpoczywania  niechże  oni  wiedzą, 

w  ich  miejscach,  że  nie  pasuje  mi,  gdym  doszedł  do 

miejsca  odpoczywania,  mówić  o  czymkolwiek  innym. 

Lecz jest w tym, ze mam stać się i (pasuje mi) zajmować 

się cały czas Ojcem wszystkiego i prawdziwymi braćmi, 

tymi, na których miłość Ojca się wylewa i pośród któ-

rych go nie brakuje. Oni są tymi, którzy jawią się w praw-

dzie, ponieważ oni istnieją w prawdziwym i wiecznym 

życiu i mówią o świetle, które jest doskonałe i wypełnio-

ne zasiewem ojca i które jest w jego sercu i w pleroma, 

podczas (gdy) jego Duch raduje się nią i wychwala tego, 

w którym ona istniała, ponieważ on jest dobry. A jego 

dzieci są doskonałe i godne jego imienia, bo on jest Oj-

cem: to są dzieci tego rodzaju, jakie on miłuje.

background image

Ewangelia według Tomasza

Słowo wstępne

Znaleziona wśród dokumentów Biblioteki Nag Ham-

madi Ewangelia według Tomasza zachowała się w bar-

dzo dobrym stanie i uczonym udało się odczytać całość 

jej tekstu.

Przez ojców Kościoła została uznana za dzieło gnostycz-

ne, choć już pobieżne jej porównanie z Ewangelią prawdy 

wykazuje wielkie różnice między oboma dokumentami, 

uniemożliwiające zaklasyfikowanie ich do tej samej kate-

gorii. O ile Ewangelia prawdy jest traktatem naukowym 

na temat dzieła i życia Jezusa, o tyle Ewangelia według 

Tomasza  zawiera  minimum  komentarza,  ograniczając 

się niemal wyłącznie do słów, które Jezus miał wypowie-

dzieć za życia. Jest o tym mowa w pierwszym wersie tego 

dokumentu  i  znajduje  to  odzwierciedlenie  w  jej  formie 

– niemal każdy logion zaczyna się od słów: Jezus powie-

dział/rzekł, co podkreśla fakt, że są to autentyczne słowa 

Mistrza To różni ją również od tzw. ewangelii synoptycz-

nych, które redaktorzy Nowego Testamentu postanowili 

uznać za kanoniczne ze względu na ich wzajemne podo-

bieństwo a także skłoniły ich do odrzucenia pism ukazu-

jących Jezusa i jego nauki w innym świetle.

background image

Ewangelia według Tomasza

Oto ukryte wypowiedzi, które rzekł żyjący Jezus a zapi-

sał Didymos Juda Tomasz:
1.  I  powiedział  on:  „Ktokolwiek  odkryje  interpretację 

tych wypowiedzi, nie zasmakuje śmierci.”

2. Jezus rzekł: „Ci, którzy szukają, nie powinni przesta-

wać szukać póki nie znajdą. Gdy znajdą, będą zanie-

pokojeni.  Gdy  będą  zaniepokojeni,  będą  się  dziwić 

i będą panować nad wszystkim.”

3.  Jezus  rzekł:  „Jeśli  wasi  nauczyciele  mówią  wam; 

«Spójrzcie,  Królestwo  Boże  jest  w  niebie»  wtedy 

pierwszeństwo  przed  wami  będą  miały  ptaki.  Jeśli 

mówią wam; «ono jest w morzu» wtedy pierwszeń-

stwo przed wami będą miały ryby. Królestwo Boże 

jest  raczej  w  was  a  wy  jesteście  wszędzie.  Gdy  po-

znacie siebie, będziecie znani i zrozumiecie, że jedno 

jesteśmy. Lecz jeśli nie znacie siebie, żyjecie w niedo-

statku i jesteście niedostatkiem.”

4. Jezus rzekł: „Osoba w podeszłym wieku nie powinna 

wahać się spytać małego dziecka o znaczenie życia 

i  osoba  ta  będzie  żyć.  Albowiem  wielu  pierwszych 

będzie ostatnimi i staną się pojedynczym jednym.”

background image

5. Poznaj, co jest przed twoim obliczem a co jest przed 

tobą  ukryte,  zostanie  ci  wyjawione.  Bo  nie  ma  nic 

ukrytego co nie będzie wyjawione.

6.  Uczniowie  spytali  go:  „Czy  chcesz,  byśmy  pościli? 

Jak powinniśmy modlić się? Jakiej diety mamy prze-

strzegać?  Jezus  powiedział;  „Gdy  udajecie  się  w  ja-

kiekolwiek strony i chodzicie po okolicy a ludzie was 

przyjmują, jedzcie to, co wam podadzą. Ostatecznie 

nie to, co do waszych ust idzie was zbezcześci lecz 

raczej to, co wychodzi z waszych ust was odsłoni.”

8.  Jezus  rzekł:  „Mądry  rybak  zarzucił  swą  sieć  w  mo-

rze. Gdy ja wyciągnął, była pełna małych ryb. Wśród 

nich odkrył wielką, wspaniałą rybę. Wrzucił wszyst-

kie małe ryby z powrotem do morza i wybrał tę dużą 

rybę. Ktokolwiek tu ma dobre uszy, niechaj słucha.”

9. Jezus rzekł: „Patrzcie, oto siewca wyszedł, wziął garść 

nasion i rozrzucił je. Niektóre upadły na drogę i pta-

ki przyleciawszy, zjadły je. Inne upadły na skały i nie 

zapuściły korzeni i nie wydały ziarna. Inne wpadły 

między ciernie, a te zadusiły nasiona i pożarło je ro-

bactwo. Inne znów upadły na dobrą glebę i wydały 

dobry  plon;  dały  sześćdziesiąt  na  miarę  i  sto  dwa-

dzieścia na miarę.

background image

11. Martwi nie są żywi a żywi nie umrą.
13.  Jezus  rzekł  uczniom:  „Porównajcie  mnie  z  czymś 

i  powiedzcie,  do  czego  jestem  podobny.”  Szymon 

Piotr  powiedział  do  niego;  „Jesteś  jak  sprawiedli-

wy anioł.” Mateusz powiedział do niego; „Jesteś jak 

nauczyciel mądrości.” Tomasz powiedział do niego; 

„Mistrzu, moje usta nie są w stanie wypowiedzieć, 

do  czego  jesteś  podobny.”  A  on  wziął  go  na  stronę 

i rzekł mu trzy wypowiedzi. Gdy Tomasz wrócił do 

swoich  przyjaciół,  spytali  go;  „Co  Jezus  ci  powie-

dział?”. Tomasz powiedział im; „Jeśli powiem wam 

jedną z wypowiedzi, jakie rzekł do mnie, chwycicie 

za głazy i mnie ukamieniujecie, a ogień wyjdzie ze 

skał i was pochłonie.”

17. Jezus rzekł; „Dam wam czego żadne oko nie widziało, 

czego żadne ucho nie słyszało, czego żadna dłoń nie 

tknęła i co nie powstało w ludzkim sercu.”

18. Zwolennicy rzekli do Jezusa; „Powiedz, jaki będzie 

nasz koniec.” On rzekł „czy odkryliście początek, że 

szukacie końca? Bo gdzie jest początek, tam będzie 

koniec. Szczęśliwy jest ten, kto stoi na początku. Ten 

pozna koniec i nie zasmakuje śmierci.”

20. Uczniowie rzekli do Jezus: „Powiedz nam, do cze-

go podobne jest Królestwo Boże.” On powiedział im; 

background image

„Jest jak ziarno gorczycy. Jest najmniejszym z ziaren, 

lecz  gdy  upadnie  na  przygotowaną  glebę,  wyrasta 

zeń wielka roślina i staje się schronieniem dla pta-

ków niebieskich.”

22. Gdy czynicie dwa w jedno i gdy czynicie wewnętrzne 

podobne zewnętrznemu i zewnętrzne podobne we-

wnętrznemu i wyższe podobne niższemu i gdy czy-

nicie mężczyznę i kobietę w pojedyncze jedno tak, że 

mężczyzna nie będzie mężczyzną a kobieta nie bę-

dzie kobietą… wtedy wejdziecie do Królestwa.

23. Wybiorę ciebie, jednego z tysiąca i dwóch z dziesię-

ciu tysięcy i oni staną się jako pojedyncze jedno.

24. Uczniowie powiedzieli: „Pokaż nam miejsce, w któ-

rym jesteś, bo musimy go szukać.” On rzekł im; „Kto-

kolwiek tu ma dwoje uszu, powinien lepiej słuchać! 

Jest  światło  w  osobie  światła  i  świeci  ono  na  cały 

świat. Jeśli nie świeci, jest ciemny.”

26. Widzisz pyłek, który jest w oku twego brata lecz nie 

widzisz belki, która jest w twoim oku. Gdy wyjmiesz 

belkę ze swego oka, wtedy będziesz widział wystar-

czająco wyraźnie, by wyjąć pyłek z oka twego brata.

28. Stałem w świecie i stwierdziłem, że oni wszyscy są 

pijani lecz nie stwierdziłem, by ktokolwiek z nich był 

spragniony. Przyszli puści na świat i starają się puści 

background image

opuścić świat. A tymczasem są pijani. Gdy ockną się 

ze swego wina, otworzą swe oczy.

31. Prorok nie jest akceptowany w swoim własnym mie-

ście. Lekarz nie uzdrawia tych, którzy go znają.

32. Jezus rzekł: „Miasto wzniesione na wysokim wzgó-

rzu  i  ufortyfikowane  nie  może  upaść  ani  nie  może 

być ukryte.”

34. Jezus rzekł: „Jeśli ślepy wiedzie ślepego, obaj wpadną 

do dziury.”

36. Nie martwcie się od rana do nocy i od nocy do rana, co 

na siebie włożycie. Lilie nie trudzą, się ni nie przędą.

37. Gdy zdejmiecie swe szaty bez winy i jak małe dzie-

ci położywszy je pod swoje stopy zdepczecie, wtedy 

zobaczycie syna Żyjącego Jednego i nie będziecie się 

lękać.

40. Krzew winny został zasadzony poza Ojcem a ponie-

waż nie jest silny, zostanie wypchnięty przez swe ko-

rzenie i obumrze.

41.  Jezus  rzekł:  „Tym,  którzy  mają  coś  w  ręce,  będzie 

dane więcej a ci, którzy nic nie mają, będą pozbawie-

ni nawet tej odrobiny, którą mają.”

42. Bądź przechodniem.

background image

45. Winogron nie zbiera się z ciernistych drzew ani też 

figi nie zrywa się z ostów.

47. Osoba nie może pętać dwóch koni ani napiąć dwóch 

łuków. Sługa nie może służyć dwóm panom, bo ten 

sługa  będzie  szanował  jednego  a  obrażał  drugiego. 

Nikt nie pije dojrzałego wina i natychmiast chce pić 

wino młode. Młodego wina nie wlewa się do starych 

bukłaków,  bo  mogą  pęknąć  a  dojrzałego  wina  nie 

wlewa się do nowych bukłaków, bo mogłoby się ze-

psuć. Starej łaty nie naszywa się na nową szatę, bo 

mogłaby się rozedrzeć.

48. Jezus rzekł: „Jeśli dwaj zawrą ze sobą pokój w jed-

nym domu, powiedzą górze; «przesuń się», ona się 

przesunie.”

49. Szczęśliwi jesteście wy, którzyście są sami i wybrani, 

bo wy odnajdziecie Królestwo. Bo z niego pochodzi-

cie i doń z powrotem wrócicie.

51.  Uczniowie  rzekli  doń:  „Kiedy  będzie  miał  miejsce 

pokój  dla  zmarłych  i  kiedy  nastanie  nowy  świat?”. 

Odrzekł im „To, czego wyglądacie, przyszło, lecz wy 

tego nie wiecie.”

52. Uczniowie rzekli doń: „Dwudziestu czterech proro-

ków mówiło w Izraelu i oni wszyscy mówili o tobie.” 

background image

Powiedział  im:  „Pominęliście  żyjącego,  który  jest 

w waszej obecności a mówiliście o zmarłych.”

54. Szczęśliwi są biedni, bo wasze jest Królestwo Ojca.
56.  Ktokolwiek  zrozumiał  ten  świat,  odnalazł  jedynie 

trupa a ktokolwiek odkrył trupa, tego świat już nie 

jest godzien.

57.  Królestwo  Boże  jest  jak  osoba,  która  miała  dobre 

ziarno.  Jego  rywal  przyszedł  nocą  i  zasiał  chwasty 

wśród dobrego ziarna. Osoba ta nie pozwoliła robot-

nikom wyrwać chwastów, lecz rzekła do nich: „nie, 

albowiem moglibyście wyrwać chwasty a wraz z nimi 

pszenicę.” Bo w dzień zbioru chwasty będą widoczne 

i zostaną wyrwane i spalone.

58. Jezus powiedział: „Gratulacje osobie, która przeba-

czyła i odnalazła życie.”

59.  Wypatrujcie  Żyjącego  Jednego  dopóki  żyjecie. 

W  przeciwnym  razie,  kiedy  umrzecie  i  potem  bę-

dziecie próbowali widzieć żyjącego Jednego, nie bę-

dziecie zdolni widzieć.

61. Jestem tym, który przychodzi z tego, co całe. Dano 

mi  z  rzeczy  mego  Ojca.  Przeto  powiadam,  że  jeśli 

ktoś jest cały, będzie napełniony światłem, lecz jeśli 

ktoś jest podzielony, będzie napełniony ciemnością.

background image

62.  Jezus  rzekł:  „Wyjawię  moje  tajemnice  tym,  którzy 

są gotowi na moje tajemnice. Nie pozwól swej lewej 

ręce wiedzieć co czyni twoja prawa ręka.”

63. Był pewien bogacz, który miał mnóstwo pieniędzy. 

Rzekł  on:  „Zainwestuję  moje  pieniądze,  bym  mógł 

siać, zbierać, uprawiać i zapełnić mój spichrz plona-

mi, żeby mi niczego nie brakowało.” Te były rzecza-

mi, o których myślał w sercu swoim, lecz właśnie tej 

nocy zmarł.

66. Jezus rzekł: „Pokażcie mi kamień, który został odrzu-

conych przez budowniczych. Ten jest zwornikiem.”

67. Jezus rzekł: „Ci, którzy wiedzą wszystko, lecz którzy 

mają brak w sobie, tym brakuje wszystkiego.”

70. Jezus rzekł: „Jeśli rodzicie to, co w was jest, to, co ma-

cie, was zbawi. Jeśli nie macie tego w sobie, to, czego 

nie macie w sobie was zabije.”

72. Osoba rzekła doń: „Powiedz moim braciom, by po-

dzielili ze mną mienie mego ojca.” On rzekł do tej 

osoby: „Bracie, kto uczynił mnie dzielącym?”. Zwró-

cił się do swoich uczniów i rzekł im: „Ja nie jestem 

dzielącym, czy jestem?”.

75. Jezus rzekł: „Wielu jest stojących u drzwi, lecz ci, co 

są sami wejdą do komnaty weselnej.”

background image

76.  Królestwo  Boże  jest  jak  kupiec,  który  miał  skład 

towarów a potem znalazł perłę. ów kupiec był roz-

tropny; sprzedał towar i kupił sobie tę jedną perłę. 

Wy także szukajcie bogactwa, które jest niezawodne, 

które jest trwałe, gdzie mól nie przyjdzie żreć i żaden 

robak nie stoczy.”

79. Kobieta z tłumu rzekł doń: „Szczęśliwe łono, które 

cię zrodziło i pierś, która cię wykarmiła.” Odrzekł jej: 

„Szczęśliwi ci, którzy słyszeli słowo Ojca i go dotrzy-

mali. Bo nadejdą dni, gdy powiesz: „Szczęśliwe łono, 

które nie poczęło i piersi, które nie dawały mleka.”

80.  Jezus  rzekł:  „Ktokolwiek  poznał  świat,  odkrył  ciało, 

a ktokolwiek odkrył ciało, tego świat nie jest godzien.”

85. Jezus rzekł: „Adam przyszedł z wielkiej mocy i wiel-

kiego bogactwa, lecz nie był was godzien. Bo gdyby 

był godzien, nie zasmakowałby śmierci.”

86. Jezus rzekł: „Lisy mają swoje nory a ptaki swe gniaz-

da, lecz istoty ludzkie nie mają miejsca, by się poło-

żyć i odpocząć.”

87. Jezus rzekł: „Jakże marnym jest ciało, które zależy od 

ciała i jak nędzną jest dusza zależna od tych dwóch.”

88. Jezus rzekł: „Posłańcy i prorocy przyjdą do was i da-

dzą wam to, co do was należy. Wy z kolei dajcie im 

background image

to, co macie i powiedzcie sobie: «Kiedy oni przyjdą 

i wezmą to, co należy do nich?»”.

89. Jezus rzekł: „Czemu myjecie kubek na zewnątrz? Czy 

nie  rozumiecie,  że  ten,  który  uczynił  wnętrze  jest 

również tym, który uczynił zewnętrze?”.

90. Jezus rzekł: „Chodźcie do mnie, bo moje jarzmo jest 

wygodne a moje panowanie jest łagodne i znajdziecie 

odpoczynek dla siebie.”

91. Oni powiedzieli do niego: „Powiedz nam, kim jesteś, 

abyśmy mogli wierzyć w ciebie.” On odrzekł im: „Wy 

badacie  oblicze  Nieba  i  ziemi,  lecz  nie  poznaliście 

tego, kto jest w waszej obecności i nie wiecie jak zba-

dać chwilę obecną.”

92. Jezus rzekł: „Szukajcie a znajdziecie. W przeszłości 

jednak  nie  powiedziałem  wam  o  rzeczach,  o  które 

mnie  wtedy  pytaliście.  Teraz  chcę  je  wam  powie-

dzieć, lecz wy ich nie szukacie.”

94. Jezus rzekł: „Ten, który szuka, znajdzie. A temu, któ-

ry puka, będzie otwarte.

95. Jezus rzekł: „Jeśli  macie pieniądze, nie pożyczajcie 

ich na procent. Dajcie je raczej komuś, kto wam ich 

nie odda.”

background image

96. Jezus rzekł: „Królestwo Boże jest jak kobieta. Ona 

wzięła odrobinę zakwasu, dodała do ciasta i uczyni-

ła z nich duże bochny chleba. Każdy tutaj z dwoma 

uszami niech lepiej słucha!”.

97. Jezus rzekł: „Królestwo Boże jest jak kobieta, która 

niosła  dzban  pełen  mąki.  Gdy  szła  wzdłuż  długiej 

drogi, ucho od dzbana pękło a mąka sypała się za nią 

po drodze. Nie wiedziała tego; nie zauważyła prob-

lemu. Gdy dotarła do domu swego, postawiła dzban 

i odkryła, że jest pusty.”

99. Uczniowie powiedzieli do niego: „Twoi bracia i mat-

ka stoją na zewnątrz.” On odrzekł im: „Ci tutaj, któ-

rzy czynią to, czego chce mój Ojciec, są moimi brać-

mi i matką. Oni są tymi, którzy wejdą do Królestwa 

Ojca.

100. Pokazali mu złotą monetę i powiedzieli doń: „Ce-

sarz  rzymski  żąda  od  nas  podatków.”  On  odrzekł: 

„Dajcie  cesarzowi  to,  co  należy  do  cesarza.  Dajcie 

Bogu to, co należy do Boga.”

103. Jezus rzekł: „Gratulacje tym, którzy wiedzą, gdzie 

zaatakują  rebelianci.  Mogą  wyruszyć,  zebrać  swe 

Boże zasoby  i przygotować się nim przybędą rebe-

lianci.”

background image

106.  Jezus  rzekł:  „Gdy  uczynicie  dwa  w  jedno,  stanie-

cie się dziećmi Adama i gdy powiecie: «Góro, odsuń 

się!» ona się ruszy.”

107. Jezus rzekł: „Królestwo Boże jest jak pasterz, który 

miał sto owiec. Jedna z nich, największa, zagubiła się. 

Zostawił dziewięćdziesiąt dziewięć i szukał tej jed-

nej póki jej nie znalazł. Natrudziwszy się, powiedział 

do owcy: «Miłuję cię bardziej niż te dziewięćdziesiąt 

dziewięć.»”

108. Jezus rzekł: „Ktokolwiek pije z moich ust, stanie się 

jak ja. Ja sam stanę się tą osobą, a rzeczy ukryte będą 

tej osobie odkryte.

109. Jezus rzekł: „Królestwo Boże jest jak osoba, która 

miała skarb ukryty na swoim polu, lecz tego nie wie-

działa. I gdy umarła, zostawiła je swemu synowi. Syn 

też o nim nie wiedział. Przejął pole i sprzedał je. Na-

bywca zaczął je uprawiać, odkrył skarb i zaczął poży-

czać pieniądze na procent, komukolwiek zechciał.”

110. Jezus rzekł: „Niechaj ten, kto odnalazł świat i stał 

się bogaty zrzecze się tego świata.”

111. Jezus rzekł: „Niebo i ziemia zwiną się w twojej obec-

ności i ktokolwiek żyje z Żyjącym Jednym nie ujrzy 

śmierci.  Zali  nie  rzekłem:  «Tych,  którzy  odnaleźli 

siebie, świat nie jest godzien»?”.

background image

113. Uczniowie rzekli doń: „Kiedy przyjdzie Królestwo?”. 

On  rzekł:  „Ono  nie  przyjdzie  poprzez  wyglądanie 

nań. Nie będzie się mówić: «Patrzcie tu» czy «Patrz-

cie tam». Królestwo Ojca poniekąd rozciąga się na tej 

ziemi a ludzie go nie widzą.”

background image

Wkrótce kolejne publikacje

www.kurscudow.pl