background image

 

 

Teksty Drugie 2005, 1-2, s.303-312               

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Listy Romana Ingardena do Ireny 

Sławińskiej. 

 

Wojciech Kaczmarek 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

http://rcin.org.pl

background image

Archiwalia

Wojciech  KACZMAREK

Listy  Romana  Ingardena do  Ireny  Stawińskiej

Wprowadzenie

P ublikow ane  poniżej  listy  profesora  R om ana  In g ard en a  do  profesor  Ire n y  

Sław ińskiej, odnalezione w archiw um  ich a d resatk i, są św iadectw em  b ardzo in te n ­

sywnej  dyskusji o istocie  dzieła literackiego,  jaką w ia ta c h  pięćdziesiątych toczyły 

różne  ośrodki badaw cze w Polsce  i  na  świecie,  a  których  in sp ira to re m  byl  R om an 
In g a rd e n   (5  II  1893  -   14  VI  1970).  In g a rd e n   uzn an y   jest  za  najw ybitniejszego 

p rzedstaw iciela  fenom enologii  w  Polsce  i  na  świecie.  Studiow ał  w  la ta c h   1912- 

-1918 p o d  k ie ru n k ie m  E d m u n d a H usserla w G etyndze i F ry b u rg u . W 1918 uzyskał 

doktorat. H ab ilitow ał  się w 1924 ro k u  na  U niw ersytecie Jana K azim ierza we Lwo­

wie.  Z a tru d n io n y   tam że  w  1925  na  stanow isku  docenta,  a  od  1933  do  1941  roku 

jako profesor filozofii.  Po w ojnie był profesorem  na  U niw ersytecie Jagiellońskim . 

O d w rześnia  1950 do lutego  1957, na m ocy d ek re tu  m in isterstw a, został  odsu n ięty  

od  zajęć  dydaktycznych.  P row adził  wówczas  ożywioną  działalność  w ydaw niczą 

i  odczytow ą,  zwłaszcza  w  k om isji  filozoficznej  Polskiej  A kadem ii  U m iejętności 

w  K rakow ie.  O ficjalnie  z a tru d n io n y  był  na  U niw ersytecie  W arszaw skim ,  ale  bez 

m ożliw ości  k o n ta k tu   ze  stu d e n ta m i,  w ypełniając  etat  krytycznym   przek ład em  

K rytyki czystego  rozumu  Im m a n u ela  K anta.  N a  te n   czas  p rzy p a d ają  też  jego  coraz 

częstsze k o n ta k ty  z KUL-em . P rzyjeżdżał tu  zarów no na zaproszenie filozofów, jak 

i  polonistów .  N a  W ydziale  F ilozofii  C h rześcijańskiej  zaprzy jaźn io n y  był  zw łasz­

cza z  profesorem  Jerzym  K alinow skim   i  S tefanem   Swieżawskim.

W   okresie  najw iększych  prześladow ań  politycznych  KUL  um ożliw ił  In g a rd e ­

now i  p rzeprow adzenie  przew odu  doktorskiego  jego  uczennicy,  M a rii  G ołaszew ­

skiej.  W   la tac h   1955-1956  w izyty  na  K U L-u  były  częstsze,  poniew aż  pow ierzono 

m u   sem estraln y  w ykład  z  zak resu   filozofii  niem ieckiej.  K rakow ski  filozof  p o ja­

w iał  się  też  na  tygod n iach   filozoficznych,  organizow anych  przez  Koło  N aukow e 

S tudentów  Filozofii.

O sobnym   te re n em   aktyw ności  R om ana  In g ard en a  na  K U L-u  były  jego w izyty 

in spirow ane  przez  środow isko  polonistyczne,  p rzede  w szystkim   na  zaproszenie

http://rcin.org.pl

background image

p rofesor Ire n y  Sław ińskiej  (30 V III  1 9 1 3 -  18 1 2004).  S tudia w zakresie p o lo n isty ­
ki  i  ro m an isty k i  odbyła  w  la tac h   1930-1935  na  U niw ersytecie  Stefana  B atorego 

w W ilnie. Pracę m agisterską n ap isała po d  k ie ru n k ie m  profesora M an fred a K ridla, 

w ybitnego historyka  i teoretyka lite ra tu ry .  P od jego k ie ru n k ie m  zaczęła też p rac o ­

wać w  uniw ersytecie  jako  asystentka  a  także przygotowywać  rozpraw ę  doktorską. 

U zyskaw szy sty p e n d iu m  zagraniczne, kontynuow ała do w ojny stu d ia na  Sorbonie. 

W   la ta c h   1945-1949  została  z a tru d n io n a   w  U niw ersytecie  M ikołaja  K opernika 

w T o ru n iu ,  gdzie  w  1946  ro k u   obroniła  pracę  d o ktorską  Tragedia  w   epoce  M łodej 

Polski. Z  zagadnień struktury dramatu, opublikow aną w 1948 roku. W  T o ru n iu  Iren a 

S ław ińska  zaczęła  pracować  n a d   pracą  h ab ilita cy jn ą  pośw ięconą  N orw idow i. 

W  k ońcu  1949  roku,  po pierw szej  „czystce” przeprow adzonej  przez  m inisterstw o 

zostaje  w yrzucona  z  un iw ersy tetu   (podobny  los  spotkał  w ielu  zaprzyjaźnionych 

z  n ią  m łodych  pracow ników   U M K,  m .in.  Czesław a  Zgorzelskiego,  L eokadię 
M ałunow icz). Jesien ią  1950  ro k u  została  z a tru d n io n a   w K U L,  n ajp ierw  na  stan o ­

w isku  a d iu n k ta ,  a  od  13  g ru d n ia  1950  jako zastępca  profesora  z  pow ierzonym   jej 

kierow nictw em   nowo  utw orzonej  K ate d ry  T e o rii  L ite ra tu ry .  Pierw sze  sem inaria 

m ag istersk ie pośw ięciła  te o rii lite ra tu ry , praco m  teatrologicznym  i N orw idow i.

Zarów no p ublikow ane p rzez Ire n ę  Sław ińską stu d ia o N orw idzie, jak i kierow a­

ne  przez  n ią  prace  m ag istran tó w   w yznaczały  szczególny  rys  jej  d ziałalności  b a ­

dawczej.  W   1951  ro k u   ukończyła  p isan ie  swojej  p racy  h ab ilitacy jn ej  pt.  O kome­

diach Norwida.  G łówne tezy p rzedstaw iła w p a ź d z ie rn ik u  1951  na p o sied zen iu  Ko­

m isji H isto rii L ite ra tu ry  PAU. W  m a rc u   1952 ro k u  m iało odbyć  się jej  kolokw ium  

h ab ilita cy jn e,  ale  w tym   czasie  M in isterstw o   zlikw idow ało h ab ilita c je   i  pow ołało 

C e n tra ln ą  K om isję K w alifikacyjną, k tó ra nadaw ała sto p n ie profesora nadzw yczaj­

nego i zw yczajnego. Ire n a  Sław ińska otrzym ała  te n  pierw szy ty tu ł dopiero po  „od­
w ilży”, w 1957 roku, a  ty tu ł profesora  zw yczajnego w ro k u   1967.  O bok norw idolo- 

gii i  teatro lo g ii w  dorobku  naukow ym   U czonej  zawsze bard zo  w ażne m iejsce  zaj­

m ow ała  teoria  literatu ry .  Z ainteresow anie  te o rią  dzieła  literackiego  w yniosła  ze 

studiów  w W ilnie  u profesora M an fred a  K ridla. N ajp ierw  jako  jego m a g istran tk a, 

a  później  jego  asystentka  uczestniczyła  w  opracow aniu przez  profesora  oryginal­

nej  k oncepcji  b a d a ń   literac k ich   w yłożonych  w  jego  książce  Wstęp  do  badań  nad 

dziełem literackim  (W ilno  1936). Ire n a  Sław ińska spotkała się zapew ne p rzy  tej  oka­

zji z uw agam i R om ana In g ard en a , k tó ry  był uw ażnym  czytelnikiem  k siążki K ridla 

i ko n stru k ty w n y m  p olem istą. N a  K U L-u rozpoczął się now y okres kontak tó w  P ro­

fesor  Sław ińskiej  z In g ard en em .  K ierując  od  1950  ro k u   K atedrą T eorii  L ite ra tu ry  

KUL, a także jako przew odnicząca  (w iata ch  1953-1957) W ydziału H istoryczno-Fi- 

lologicznego T N   KUL, zabiegała  o częste k o n ta k ty  krakow skiego uczonego ze śro­

dow iskiem  polonistów  KUL-U.

Publikow ane tu  listy Ingardena  do  Sławińskiej  ukazują w jakim ś w ycinku  obraz 

recepcji filozoficznej  teorii  dzieła  literackiego tego w ielkiego filozofa  w środowisku 

KUL-U. A utor D ík literarische Kunstwerk, podstawowego dzieła z zakresu filozofii lite­

ratury, a wówczas wciąż jeszcze pozostającego w wersji niem ieckojęzycznej, przyjeż­

dżał do L ublina zawsze z bardzo istotnym i referatam i, odsłaniającym i jego koncepcję

Archiwalia

http://rcin.org.pl

background image

dzieła literackiego. 2 X II  1955 roku uczestniczył w posiedzeniu W ydziału Historycz- 

no-Filologicznego  T N   K UL  i  wygłosił  referat  pt.  Język  sztuki  teatralnej.  Odczyt 

wywołał żywą dyskusję  i stał się podstaw ą ważnego stu d iu m  autora pt. Funkcje mowy 

w   widowisku  teatralnym,  (wyd.  w  wersji  niem ieckiej  w  1959,  a  w  w ersji  polskiej 

w 1960). Pod koniec roku  1956 wygłosił dwa odczyty w ram ach W ykładów  U niwersy­

teckich  T N   KUL:  O formie  i  treści dzieła  literackiego  (część  pierwszą  6  X II,  a  drugą 

7 X II). A utor Sporu  o istnienie świata przybywał w tym  czasie  do  L ublina  również na 

zaproszenie  środowiska  filozoficznego:  na  W ydział  Filozofii  C hrześcijańskiej  KUL 

i  na  sesje  O ddziału  Lubelskiego  Polskiego  Towarzystwa  Filozoficznego.  N iekiedy 

łączył wizyty u polonistów  z w ykładam i u filozofów.

S potkania  z  In g ard en e m   Ire n a  Sław ińska  kontynuow ała  rów nież  później,  gdy 

w ykładała w USA, w ia ta c h  1958-1959. M yśl anglosaska  okazała się dla niej bardzo 

świeża  i  p o budzająca,  szczególnie  w zakresie  b a d a ń   n a d   stru k tu rą   działa  lite ra c ­
kiego.  Profesor  Sław ińska  usiłow ała  w szakże  pokazać  też  na  te re n ie  am ery k ań ­

skim  osiągnięcia polskiej n a u k i o dziele literac k im . W  tym  kontekście szeroko za­

prezentow ała koncepcje R om ana In g ard en a . A ktyw nie w łączyła się w przygotow y­

w anie  p rzy jazd u   In g ard en a  do  USA,  ale  ostatecznie  do  w izyty  tej  nie  doszło. 

Z ainicjow ana  przez  n ią   dyskusja  In g ard en a  z  am ery k ań sk im i teo rety k am i  lite ra ­

tury,  głów nie  z  R ené  W ellekiem ,  przyczyniła  się  jed n ak   do  lepszego  pozn an ia 

w A m eryce koncepcji dzieła literackiego, w yłożonej przez In g ard en a w jegoDa^ li- 

terarische Kunstwerk  (1931).  Podczas gdy badacze w Polsce nie dysponow ali jeszcze 

p rze k ład e m  tej  fu n d am e n taln ej  pracy  (O dziele literackim wyszło  d ru k ie m  w  1960 

roku).  Sław ińska okazała się nie tylko b ard z o  w nikliw ym  czy teln ik iem  prac In g a r­

dena, ale także podjęła w iele sta ra ń , by um ożliw ić recepcję filozoficznych k on cep ­

cji In g ard en a w Polsce  i w U SA ^

Kaczmarek  Listy  Romana  Ingardena  do  Ireny  Sławińskiej

List  I,

Kraków,  B iskupia  14  m.  15 

9  1  1954  r.

W ielce  Szanow na  Pani^,

W czoraj  w ieczór tu ż p rzed  w yjazdem   zaszedłszy do  pokoju, w którym   m ieszkałem , po 

w alizkę,  znalazłem   P ani  nową  książkę  O  komediach  Norwida^.  P oniew aż  było  już  późno, 

nie m ogłem  z żalem  zajść jeszcze do Pani, by Jej  osobiście podziękow ać za ten dar, którym  

się wielce  ucieszyłem . C zynię to tedy obecnie w drodze listow nej  i w yrażam   m ą radość, że

Pragnę  podziękować dr. M arianow i  B abińskiem u za  pomoc w odczytaniu niektórych 
fragm entów  listów, a  także dr. A ndrzejow i Tyszczykowi za wiele cennych wskazówek 
przy kom entow aniu  poszczególnych zagadnień filozoficznych i  literaturoznaw czych, 
jakie zaw ierają publikow ane  listy.

List napisany na karcie A4,  na maszynie, z odręcznym   podpisem   nadawcy.

1.  Sławińska O komediach Norwida,  L ublin  1953.

LO

http://rcin.org.pl

background image

5

/

d zięki  P an i będę  m ógł nie  tylko zaraz z apoznać  się z P an i  książką,  lecz n ad to  będę  ją p o ­

siad ał na w łasność  i  to z P a n i  łaskaw ą dedykacją.

Jestem  isto tn ie  ciekaw y treści  Pani  książki zarów no ze w zględów  m erytorycznych, jak  

m etodologicznych^.  Toteż, gdy ją  przeczytam , co będzie  jakiś czas  trw ało,  będę  się  starał 

opisać  me w rażenia.

Przy tej  sposobności  raz jeszcze  d ziękuję  Pani  za  serdeczne  przyjęcie w ogóle w d om u 

Pani, co tym bardziej  było m i m iłe, że od szeregu lat wydaw ało m i się, że roboty m oje z fi­

lozofii  lite ra tu ry   w padły  w  Polsce  do  dość  głębokiej  w ody  i  śladów   w śród  lu d zi  z aj­

m ujących się u nas lite ra tu rą  artystyczną nie pozostawiły. O becnie po m ym  pobycie w L u ­

b lin ie odnoszę w rażenie, że może p rzecież nie były one ta k  bezow ocne na naszym  gruncie.

Cieszyć  się  będę,  jeżeli  Pani  kiedy  podczas  pobytu  w  K rakow ie  zechce  m ię  łaskaw ie 

odw iedzić, i łączę w yrazy praw dziw ego pow ażania i  serdecznych  pozdrow ień, jako też ży­

czenia dalszej  owocnej  pracy.

Proszę  przyjąć ode  m nie  te  dwa d robiazgi,  które  załączam .

R om an In g a rd e n

List 2,]

Kraków,  25  IX   1955  r. 

W ielce  Szanow na  P ani  Profesor^,

Po  kilkudniow ej  nieobecności  pow róciłem   do  K rakow a  i  znalazłem   na  b iu rk u   nowy 

tom   „R oczników   H u m an isty czn y ch ”,  zaw ierający  szereg  in teresu jący ch   m ię  rozpraw, 

a  tak  pięk n ie  zadedykow anych  przez P aństw a dla  m nie^.  B ardzo  d ziękuję  za  tom   i  d e d y ­

kację,  i  niebaw em  zabiorę  się  do  p rzestu d io w an ia  rozpraw  w ażnych dla  m nie.

Co zaś do  uw agi,  bym   podtrzym yw ał  k o n tak t z  KUL,  to oczywiście  zawsze  ch ętn ie  to 

czynię^.  N ie  bardzo  tylko  w iem ,  w  jaki  to  sposób  uczynić.  L u b lin   nie  jest  daleko,  ale

4/  Irena Sławińska studiow ała i pracowała w latach  1930-1939 w „szkole” profesora 

M anfreda  K ridla, z którym   Rom an  Ingarden prow adził m etodologiczną dyskusję.

Zob.  recenzję R.  Ingardena M anfredK ńdl: „Wstęp do badań nad dziełem literackim”,
Wilno 1936,
  „Pam iętnik L iteracki”  1938  z. 1/4, t.  35, s.  265-271; przedruk:  tegoż 
Studia z  estetyki, t.  3, W arszawa  1970,  s.  405-412.

L ist napisany na karcie A4, na m aszynie, z odręcznym   podpisem   nadawcy.

„Roczniki H um anistyczne”  1953  [wyd.  1955]  z.  1,  t.  4.1.  Sławińska ogłosiła tu  artykuł

Problematyka badań nad językiem dramatu,  s.  25-60,  który praw dopodobnie zainteresow ał 

Ingardena.

Rom an  Ingarden  przyjeżdżał na KUL często i chętnie, zwłaszcza gdy został 
odsunięty przez władze kom unistyczne od zajęć dydaktycznych  na Uniwersytecie 

Jagiellońskim   (od jesieni  1950 do lutego  1957 roku).  N a KUL zapraszany był jako 

prelegent w czasie  „tygodni  filozoficznych”, brał także  udział w sem inariach 
polonistycznych. W   1960 roku  Ingarden został członkiem  czynnym  W ydziału 
H istoryczno-Filologicznego T N   KUL.

Archiwalia

http://rcin.org.pl

background image

połączenie  kolejow e  jest dość  niew ygodne*,  zwłaszcza  pora  p rzyjazdu  do  L u b lin a,  k;tóra 

rów nież gospodarzy naraża  na  k;łopoty.  Jeden  lub  dwa odczyty w g ru n cie  rzeczy niew iele 

d a ją  słuchaczom ,  a zawsze  k;ilk;a d n i czasu  k;osztują p relegenta.  Z aś na  jak;iś dłu ższy  cyk;l 

wyk;ładów,  np.  w  zak;resie  teo rii  lite ratu ry ,  zapew ne  M in isterstw o   by  nie  zezw oliło,  nie 

m ów iąc  już  o  „ciężk;iej”  filozofii®.  O d  teorii  lite ra tu ry   dość  też  dalek;o  odbiegłem ,  z a j­

m ując się od dłuższego czasu  k;ontynuow aniem   „S p o ru ” '*^. Tak;, że isto tn ie  nie w iem , ja k ­

by  to  spełnić  w yrażone  przez  P aństw a  życzenie.  N a  w iosnę,  gdy  się  już  zdecydow ałem  

przyjechać, a k u ra t rozpoczęto stosow ać jakieś z astrzyki (które m i zresztą dobrze zrobiły), 

ta k  iż m usiałem  w ostatniej  chw ili odw ołać mój  przyjazd.  B ardzo m i to było przykre. Tym  

b ard ziej  teraz obaw iam   się znów  coś zapow iedzieć,  a potem   nie w ykonać obietnicy. M oże 

jeszcze  pom ów ię  z  p r o f   Sw ieżaw skim ,  to  m oże  coś w ykom binujem y,  a  on  już  potem   się 

porozum ie  z  P a n ią  Profesor.  N a  razie  raz  jeszcze  bardzo  serdecznie  d ziękuję  za  łaskaw ą 

p am ięć i  p rzesłan y  d a r i  dobre  słowa i  proszę  zarazem   o  zak om unikow anie  mej  podzięki 

profesorow i  Z g o rz e ls k ie m u " .  Łączę w yrazy praw dziw ego  pow ażania  i  szacunku

R om an In g ard en

List 3,]

K raków  20 II  58  r. 

D roga  P ani  Profesor!

R ozpraw a Pani o języku w d ram acie gdzieś m i p rz e p a d ła '  Będę Pani bardzo w dzięcz­

ny,  jeżeli  Pani  raczy  przesłać  mi  d o k ł a d n y   t y t u ł   i  m iejsce  w ydania.  C ytuję  ją

Kaczmarek  Listy  Romana  Ingardena  do  Ireny  Sławińskiej

8

/

Z  Krakowa do L ublina nie było połączenia bezpośredniego,  a jedynie z przesiadką 
w Radom iu.

Ingarden, będąc odsuniętym  od zajęć dydaktycznych  na UJ,  prow adził ożywioną 

działalność w ram ach  Komisji  Filozoficznej  PAU.

'0 / Spór o istnienie świata,  t.  1,  K raków 1947, PAU;  t. 2,  K raków 1948. W  połowie

lat pięćdziesiątych Ingarden  przygotowywał d rugie w ydanie swojej  fundam entalnej 
pracy. W   1960  roku ukazał się przejrzany i  przygotowany do reedycji  przez 

A utora  tom  1  (Warszawa  1960), tom 2 wyszedł w  1961  roku.

Czesław Z gorzelski  (1908-1996),  historyk literatury, edytor, od  1950 roku  profesor KUL, 

kierow nik K atedry L iteratu ry  Oświecenia i R om antyzm u. Jego główne zainteresow ania 

badawcze  skupiały się  na poezji rom antycznej, zwłaszcza zagadnieniach genologicznych, 

stylistycznych i  tekstologicznych tej  epoki.  Najwięcej  prac poświęcił Mickiewiczowi 

i  Słowackiemu,  m .in.  O lirykach Mickiewicza i Słowackiego  (1961), Sztuka poetycka 

Mickiewicza  (1976). W  edycji  krytycznej Dzieł wszystkich M ickiewicza opracował Wiersze 

(t.  1-2).  Spotykał się często z Ingardenem  i dyskutow ał o  jego koncepcji badań 
literackich.

List napisany odręcznie,  na otwartej  kartce  pocztowej  zaadresowanej:  W  Pani prof.  dr 

Irena Sławińska, Lublin,  ul.  Szopena 21.  K artka została wysłana z Krakowa 20 II  1958  roku.

C hodzi o leksl Problematyka badań nad językiem dramatu.

http://rcin.org.pl

background image

w  rozpraw ie  o  funkcjach  języka  w w idow isku  tea traln y m ,  k tó rą  d ru k u ję   w  czasopiśm ie 

w ydaw anym   przez  p.  S kw arczyńską'^,  i  nie  mogę  podać  d o k ład n y ch   danych.  W   n a jb liż ­

szym czasie m a to iść do d ru k u . W ięcpericulum  in mora.  Przysłano m i teraz tekst, abym  n a ­

pisał polskie streszczenie, ale będę m u siał w n ajbliższych d n iac h  odesłać. B ardzo p rz ep ra ­

szam   za  kłopot.

Ż ału ję b., że Pani nie zaszła do m nie podczas sesji W yspiańskiego'^. N ie b rałem  w niej 

u d ziału , bo  m nie  nie zaprosili.

Łączę  serdeczne  pozdrow ienia i  uk ło n y  dla  Pani  i dla  prof.  Z gorzelskiego

R om an In g a rd e n

Archiwalia

List 4,

Kraków,  6  stycznia  59 

Szanow na,  D roga  P ani Ireno!

W czoraj  n a d szed ł  list  Pani,  n a to m iast  książka  p.  L an g e r'^   dotychczas  nie  nadeszła. 

O trzym ałem  w raz z  listem   kopię  części  Pani  arty k u łu   str.  9-17'*.  Za w szystko  tu d zież za 

życzenia  św iąteczne  serdecznie  Pani  dziękuję.  Ż yczenia  Szczęśliw ego  Now ego  R oku  n a ­

w zajem   przesyłam .  O by Pani  pobyt w S tan ach   p rzyniósł  jak  najw ięcej.

A rty k u ł  Pani  z  uw agą  przeczytałem .  W ydaje  m i  się  b ard zo   dobry,  w ym ienia  n ajw a­

żniejsze  p roblem y i  referu je  na  ogól zgodnie  z  faktam i,  a  zarazem   k ró tk o  i  -   jak  sądzę -  

z ro zu m iale.  W y k o lejen ia,  k tóre  zauw ażyłem ,  są  b.  n ielicz n e.  D w a  lu b   trzy'®.  N ie

R.  Ingarden  Von den Funktionen der Sprache im  Theaterschauspiel, „Zagadnienia  Rodzajów 
L iterackich” 1959, t.  1,  s.  65-91.  Polska wersja  tej  rozprawy w przekładzie A utora ukazała 
się w jego książce  O dziek literackim. Badania z  pogranicza antologii,  teorii języka i filozofii 

literatury,  przel. M.  Turowicz, W arszawa  1960.

' y  Prof.  Irena Sławińska brała udział w sesji Stanislaw  Wyspiański  Sesja IB L  Polskiej 

Akademii N auk w Krakowie w  dn.  IS -17 X I I 1957, wygłaszaj ąc  referat O badaniu wizji 

teatralnej Wyspiańskiego.

L ist napisany odręcznie  na papierze  listowym  lekko niebieskim  w form acie A4, wysiany 
do  USA, gdzie wówczas przebywała  I.  Sławińska.

C hodzi zapewne o książkę  S.  Langer, Feeling an Form, New York  1953.

Irena Sławińska  prowadziła wykłady z b adań  nad literatu rą prowadzonych w Polsce. 
Praw dopodobnie część wysiana do Rom ana Ingardena dotyczyła interpretacji  jego 
koncepcji  filozofii  literatury.

'^/W ypow iedź ta jest trochę  niejasna,  poniew aż nie znany,  tekstu na  który odpowiada 

Ingarden. M ożna przypuszczać, że był to  fragm ent wykładów na  tem at polskich 
koncepcji  literaturoznaw czych,  które  Irena  Sławińska prow adziła w podczas swojego 
pobytu w Stanach Zjednoczonych. A utorka praw dopodobnie  referowała poglądy na 
tem at teorii  Ingardena obecne w pracy René W elleka i A ustina W arrena  Theory o f 

Literaturę  (New York 1949). Wydaje  się, że „wykolejenia”, o których w spom ina autor

http://rcin.org.pl

background image

m ógłbym  się np. zgodzić na in te rp re ta c ję  m ojej  koncepcji d zieła literackiego jako „m ożli­

w ej”  przyczyny  naszych  percepcji,  czy  dośw iadczenia  literackiego.  K łopoty  m am   tu 

przede w szystkim   z zastosow aniem   pojęcia „przyczyny” w tym  w ypadku. Ale o tym   może 

nie w iedzieć Wellek^*^, bo ja  sam  dow iedziałem   się o  tych  kłopotach, gdy nap isałem   (nie- 

o publikow aną)  książkę  o  zw iązku  przyczynow ym ^'.  P ró b a  sprow adzenia  d zieła  lite ra c ­

kiego  do  czegoś  jedynie  „p o ten cjaln eg o ”  czy m ożliw ego wypływa  z d u c h a   pozytyw izm u, 

k tóry  mi  jest  obcy.  N a  to,  by  stać  się  „m ożliw ą  przyczyną”  m usi  dzieło  n ajp ierw   jakoś 

i s t n i e ć   - i w ł a ś n ie  jest w ątpliw e, czy istn iejąc   j e d y n i e   jako coś bytowo heterono- 

m icznego  może  być 

„ p r z y c z y n ą ” ^ 2 .

D ru g a  spraw a  -   to  tw ierdzenie,  że  dzieło  (jako  pew ien  zespół  zd ań ,  tw orów   języko­

wych)  jest  układem ,  czy  system em   „ n o rm ”.  To  jest  f o n o l o g i c z n e   ujęcie  języka 

i  tworów  językowych^^.  N ie  podzielam   tej  koncepcji  i  w ypow iedziałem   się  przeciw   niej 

w jednym   z odczytów  w Polskiej  A kadem ii  Umiejętności2"^. M am   też  pew ne  zastrzeżenia 

co do  Pani w zm ianki  o N.  H artm annie^S. Ale  to  m niejsza.

Z resztą wydaje  m i  się  w szystko  b.  dobrze  pow iedziane.  N ie  w iem ,  czy  Pani  m a  tylko 

czytać,  ale gdyby Pani chciała drukow ać, to m yślę, że bez tru d n o śc i przyjęto by Pani a rty ­

k u ł w „Jo u rn al  o f A esth etics”^^.  M oże  się  Pani  do  nich  zwrócić^^.  Zarów no M unro^*  jak

Kaczmarek  Listy  Romana  Ingardena  do  Ireny  Sławińskiej

listu,  nie dotyczą usterek referatu  Sławińskiej -  a  takie  m ożna odnieść w rażenie -  lecz 

odnoszą się do tekstu W elleka, cytowanego lub streszczonego przez Irenę Sławińską. 
T aki wydaje się być sens obu  uwag dotyczących „przyczyny” i  „systemu n orm ”.

20/ D yskusję wywołała napisana  przez R. W elleka wespół z A. W arrenem   książka Theory o f 

Literature.  Pierwsza w ersja ukazała się w roku  1948.  Kolejne w ydania w USA:  1949,  1956. 

P ierw odruk w Polsce  Teońa literatury, przekład pod red.  i z posłowiem M.  Żurowskiego, 

Warszawa  1974.

21/ Zapew ne chodzi  tu o trzeci  tom Sporu o istnienie świata o  podtytule:  O strukturze 

przyczynowej realnego świata. W  tym czasie  tekst w języku niem ieckim  był już gotowy, 

choć nieopublikowany, ze względu na zam iar jego  rozszerzenia.  O statecznie  książka 

wyszła w Niem czech w  1974 roku  już po śm ierci  Ingardena.  Polski  przekład D anuty 

G ierulanld  ukazał się w roku  1981.

22/ W ątpliwości  Ingardena przypuszczalnie odnoszą się do tych fragm entów  Teońi literatury 

W elleka, w których  am erykański badacz, naw iązując do jego rozróżnień dzieła 

literackiego i  konkretyzacji,  rozważa problem   poznaw ania dzieła literackiego:  „M usim y 
zatem   stwierdzić, że  poem at nie jest indyw idualnym  dośw iadczeniem   ani  sum ą 
dośw iadczeń,  lecz tylko  p o t e n c j a l n ą   p r z y c z y n ą   d o ś w i a d c z e ń ”
(R. W ellek, A. W arren  Teoria literatury,  s.  193  [podkr.  moje -  W.K.], lub nieco dalej, gdzie 

W ellek pisze:  „Zawsze udaje się nam  objąć jakąś «strukturę determ inującą» przedm iotu, 

co sprawia, że akt poznawczy nie  jest sw obodną inw encją albo subiektyw nym  
rozróżnieniem , lecz rozpoznaniem   pewnych  norm ,  narzuconych nam   przez 
rzeczywistość.  Podobnie stru k tu ra dzieła literackiego m a charakter «obowiązku, który 
muszę  spełnić».  Będę go zawsze  spełniał niedoskonale,  a jednak m im o niekom pletności 
pewna «struktura determ inująca» pozostaje  tak  jak  w każdym innym   przedm iocie 
poznania”  (s.  196).

23/  C ała ta uwaga odnosi się  nie  tyle -  jak m ożna by sądzić -  do  fonologicznej  koncepcji 

języka, lecz do próby zdefiniow ania przez W elleka dzieła literackiego jako „systemu

http://rcin.org.pl

background image

Hungerland^®  -   to  m oi  znajom i  z W enecji  (w dzięczny P an i  jestem   za  w zm iankę  o  mym 

udziale w o sta tn im   Kongresie^*^,  stoczyłem   tam   pew ną potyczkę  z G ilsonem ).

Archiwalia

n o rm ”.  D efinicję tę  rozwija on, posiłkując  się  koncepcją w arstw  dzieła  literackiego, 
zaczerpniętą od Ingardena, i  strukturalistycznym   pojęciem   systemu  (langue). W  swojej 
Teorii literatury W ellek pisze:  „D okładniej  analizując dzieło,  spostrzegamy, że  lepiej 
będzie je  ujmować  nie  jako  jeden  tylko system  norm ,  lecz jako system składający się 
z szeregu warstw,  którym   są podporządkow ane grupy specyficznych elem entów ”  (s.  194). 
Także  analizując sposób istnienia dzieła  literackiego  na tle  Ingardenow skich  rozróżnień, 

W ellek konkluduje, że dzieło  jest „[...]  systemem  norm  zawartych w tw orach idealnych, 

które  m ają c harakter intersubiektyw ny”  (s. 201).

C hodzi o odcT^l Krytyczne uwagi o poglądach fonologów, cz.  1: Z  dziejów  teońi języka 

X X  wieku,  „Spraw ozdania PAU”  1948  n r 3,  t.  49,  s.  124-129; cz.  2:  „Spraw ozdania PAU” 

1948,  t. 49,  n r 5,  s.  219-224. Jak  się wydaje, w łaśnie ze w zględu na wyrażone w 

powyższym  tekście zastrzeżenia do strukturalnej  koncepcji  języka, Ingarden  nie  mógł 
zaakceptować dokonanej  przez W elleka in terpretacji  teorii warstw.

25/ N icolai H artm an n   (1882-1950), wybitny filozof niem iecki. N iezależnie od Ingardena 

rozw inął warstwową koncepcję dzieła  sztuki  {Das problem des  Geistigen zeins,  1933),  nieco 
inaczej  jednak rozum iejąc pojęcie warstwy.  Ingarden zarzucił m u, że  przejął koncepcje 

warstwy z jego Das literarische Kunstwerk  (1931), co w świetle dzisiejszych badań  nie 
wydaje  się zarzutem   trafnym .

26/ „Journal of A esthetics the Art.  C riticism ”, od  1945  roku oficjalny organ A m erykańskiego 

Towarzystwa  Estetycznego. W   1958  roku A nna Teresa Tym ieniecka recenzowała tu  drugi 
tom Studiów z  estetyki R.  Ingardena i od tego czasu estetyka  Ingardena stale była obecna 
na łam ach tego czasopisma.

27/ Sławińska tekstu tego nie drukowała.  Teorie  Ingardena dotyczące teatru   przedstaw iła 

dopiero w swojej  książce  Współczesna refleksja o teatrze. K u antropologii teatru,
Kraków  1979,  s.  28-55, oraz szerzej  w 2. w ydaniu  tej  książki  Teatr w  myśli współczesnej.

K u antropologii teatru. Warszawa  1990, s. 24-37.  O bszernie  referowała też koncepcje 

Ingardena na sym pozjum  w Bochum  w kw ietniu  1984  roku: Ingarden’s theory o f the 

„Stage play” and his successors, w: Drama und theater  Theorie -  Methode -  Geschichte, 

herausgegeben von  H erta Schm id u n d  Hedwig Kral, M ünchen  1991, 
s.  323-336.

2^/ T hom as M unro  (1897-1974), wybitny estetyk am erykański,  profesor historii  sztuki  na 

Case W est Reserve  U niversity (od  1931),  a także kustosz w Cleveland M useum  o f Art. 

W spółzałożyciel Am erykańskiego Towarzystwa Estetycznego. O d  1945  roku redaktor 

naczelny „Journal o f A esthetics the Art.  C riticism ” N ajw ażniejsze książki:  Scientific 

Method in Aesthetics  (1928),  The Arts and their Interrelations  (1949), Evolution in the Arts 

(1963).

29/ Isabel C.  H ungerland  (1907-1987),  filozof, profesor U niversity o f C alifornia  (Berkeley). 

Zainteresow ania jej  koncentrow ały się głównie  na estetyce,  historii  filozofii. Autorka 
książki Poetic Discourse  (1958). W  latach  pięćdziesiątych bardzo często publikow ała na 
łam ach  „JAAC”.

^®/ Rom an  Ingarden brał udział w m iędzynarodowym   kongresie filozoficznym w Paryżu 

poświęconym  Bergsonowi  (Bergson et nom),  17-19  m aja  1959.

http://rcin.org.pl

background image

M am  b ard zo  w iele do  roboty. Das literarische Kunstwerk  po  p olsku z pew nym i z m ia n a ­

m i  m a w tym   m iesiącu pójść do d ru k a rn i^ '.  Przygotow uję II w ydanie Sporu, tom   pierw szy 

praw ie  gotowy^^.

Jeszcze raz serdecznie Pani d z ię k u ję za tyle p racy  pośw ięconej  m ym  robotom  estety cz­

nym   i  przesyłam   serdeczne  pozdrow ienia i  ukłony

R om an In g ard en

Kaczmarek  Listy  Romana  Ingardena  do  Ireny  Sławińskiej

List 5,

K raków  22  II  1959 

Szanow na,  D roga  Pani,^^

list  P ani  z  31  stycznia  p rzeczytałem   d o p iero   p rzed   p a ru   d n iam i.  Byłem  bow iem   dwa  ty ­

godnie w Paryżu i w róciłem  do p iero   18  lutego.  Potem   jeszcze m usiałem  w yjechać do W ar­

szawy.  D opiero d ziś  tedy odpow iadam .

P rzede w szystkim   pragnę donieść, że  tuż przed  w yjazdem   do Paryża o trzym ałem  ofia­

row aną mi  przez P anią książkę  S.  Langer^"'.  S erdecznie  Pani za  tę  książkę  dziękuję.

G dy byłem   w  Paryżu  ktoś  z  baw iących  tam   Polaków   m ów ił  m i,  że  p r o f  

W e i n t r a u b ^ ^  

w ysłał  do  m n ie  zap ro szen ie.  T eraz  P ani  pisze,  iż  p r o f   W ein tra u b   m ów ił  P ani,  że 

n i e d ł u g o   m am   się  zjaw ić  w  Am eryce.  O tóż  ani  nie  d ostałem   z ap ro szen ia  od  p ro f 

W ein trau b a, ani też nie zgadza się z praw dą, iż niebaw em  m am  się zjaw ić w A m eryce. Z a ­

praszan o  m nie  niegdyś ze stro n y  F u n d acji  F orda, żebym   przyjechał do USA z tym , że  po ­

do bno  pew ni  filozofowie  życzą  sobie  ze  m n ą   rozm aw iać.  O stateczn ie  zaproszenie  to 

przyjąłem , z tym , że przyjadę w  p a ź d z i e r n i k u   1 9 5 9   na  trzy m iesiące.  Potem   ja­

kaś in sty tu cja  am erykańska  z Nowego Yorku  p isała  do  m nie w tej  spraw ie,  jakie  ja  m am  

zam iary   (żebym   przysłał  p lan   podróży)  i  po trak to w ała  to  jako  s t y p e n d i u m .   O d p i­

sałem ,  że  mogę  przyjechać  tylko  na  zaproszenie  odpo w ied n ich   ośrodków   u n iw ersy tec­

kich, i że nie mogę jechać jako stypendysta, bo sty p en d ia należą się m łodym  ludziom , k tó ­

rym   nie  m ogą  um n iejszać   sum   na  sty p en d ia   w yznaczonych.  N a  to  odpow iedzi  nie 

otrzym ałem , więc być może spraw a u p ad ła. W  czasie m ojego p obytu w Paryżu n ad szed ł do

dziele literackim.  Badania z  pogranicza ontologii,  teorii języka i filozofii literatury, 
przeł. M. Turowicz, Warszawa  1960.

Spór o istnienie świata,  t.  1, wyd.  2, W arszawa  1960.

L ist napisany odręcznie,  na papierze  listowym A4,  składanym  w form acie A5.

34/ S.  L anger Feeling an Form, New York  1953.  O oczekiw aniu na tę książkę mowa 

w liście z dn.  6  I  1959.

35/ W iktor W eintraub  (1908-1988),  historyk literatury. O d  1937 poza  krajem. W  latach 

1954-1978  profesor slawistyki  U niw ersytetu H arvarda w USA, badacz literatury 

staropolskiej  i  rom antycznej. N ajw ażniejsze prace: Profecja i profesura  (1975), Rzecz 

czarnoleska  (Kraków 1977),  Od Reja do Boya  (Warszawa  1977).

http://rcin.org.pl

background image

K rakow a  list profesora  Poggioli^^ zapraszający m nie do H arvard. W  najbliższych d n iach  

odpiszę  na  to zaproszenie, z tym , że w daw nym   razie, o ile w yjaśni  się  spraw a  finansow a­

nia podróży przez F u n d a c ję  F o rd a -  będę  m ógł przyjechać w  j e s i e n i   1959. Z końcem  

w rześnia  m uszę  być  w  M o g u n c j i   na  zjeżdzie  germ an istó w   n iem ieck ich   i  stam tąd  

w danym   razie  pojechałbym   do A m eryki.

Z  angielszczyzną m oją jest źle.  Uczę  się  teraz trochę  konw ersacji.  Być  m oże, że do  je­

sieni  przygotow ałbym   kilk a odczytów  po angielsku.  C h ciałb y m   jed n a k  zetk n ąć  się z  f i ­

l o z o f a m i   przede w szystkim . D o p r o f  W elleka będę się starał n apisać, skoro będę w ie­

d ział coś dokładnego.

N a  p o p r z e d n i   list Pani,  zaw ierający tek st części  P ani odczytu, zaraz odpisałem . 

Być m oże, że go P ani już o trzym ała, ale być może p rz ep a d ł gdzieś po d rodze. D la w szelkiej 

pew ności  donoszę  pow tórnie,  że  nie  m iałem   ż a d n y c h   z a s t r z e ż e ń   m ery to ry cz­

nych  przeciw  tezom   Pani  refe ratu   i b ard zo   się  ucieszyłem , że  P ani go będzie  m iała.

Ż ału ję  bardzo,  że  e w en tu aln y   przyjazd  mój  do  Am eryki^^  d ojdzie  do  sk u tk u   do p iero  

po w yjeździć  Pani, ale za to może  p rz ed tem   tu  się sp o tk am y  i dow iem   się, co P ani tam  w i­

działa.

Łączę  serdeczne  pozdrow ienia i w yrazy praw dziw ego  pow ażania

R om an In g a rd e n

Proszę  złożyć  p iękne  u kłony i  pozdrow ienia  p r o f   W ellekow i i W eintraubow i!

Archiwalia

Renato  Poggioli, profesor U niw ersytetu  H arvarda,  autor The  Theory ofThe A vant Garde.

Rom an  Ingarden, m im o zaproszeń i  przygotowań, ostatecznie do A m eryki nigdy nie 
pojechał.

http://rcin.org.pl