background image

Lew Dawidowicz Trocki

Trzy koncepcje 

Rewolucji Rosyjskiej

Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

WARSZAWA 2010

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 2 –

http://skfm.dyktatura.info/

„Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej” stanowiły 
aneks   do   ostatniej,   niedokończonej   książki   Lwa 
Dawidowicza Trockiego pt. Stalin z 1940 roku.

Podstawa niniejszego wydania: Lew Trocki, „Trzy 
koncepcje   Rewolucji   Rosyjskiej”,   wyd.   Nurt 
Lewicy Rewolucyjnej, Warszawa, czerwiec 2001 
roku, wydanie drugie, poprawione.

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

Rewolucja   1905   roku   była   nie   tylko   „próbą   generalną”   rewolucji   1917   roku,   lecz   również 

laboratorium, w którym ukształtowały się wszystkie podstawowe nurty rosyjskiej myśli politycznej oraz 
zarysowały wszystkie tendencje i odcienie w łonie rosyjskiego marksizmu.

W centrum dysput i rozbieżności znajdowała się oczywiście kwestia historycznego charakteru 

rewolucji rosyjskiej i dalszych dróg jej rozwoju. Sama w sobie ta walka koncepcji i prognoz nie dotyczy 
bezpośrednio   biografii   Stalina,   który   nie   odegrał   w   niej   żadnej   samodzielnej   roli.   Kilka   artykułów 
propagandowych, napisanych przezeń na ten temat, nie ma żadnego znaczenia teoretycznego. Dziesiątki 
bolszewików popularyzowały z piórem w ręku te same co on idee i czyniły to o wiele lepiej. Krytyczny 
wykład poglądów bolszewizmu w sprawie rozwoju rewolucji powinien znaleźć się naturalnie w biografii 
Lenina. Jednakże teorie mają swoje losy. O ile w okresie pierwszej rewolucji rosyjskiej i później, do 1923 
roku, gdy wypracowywano i wprowadzano w życie rewolucyjne doktryny, Stalin nie odgrywał żadnej 
samodzielnej roli, o tyle sytuacja uległa nagłej zmianie poczynając od 1924 roku. Rozpoczął się wówczas 
okres reakcji biurokratycznej i radykalnej rewizji myśli. Film rewolucji rozwijał się teraz na odwrót. Stare 
doktryny zostały poddane nowej ocenie lub nowej interpretacji. Zupełnie niespodziewanie – na pierwszy 
rzut oka – w centrum uwagi znalazła się wtedy koncepcja „rewolucji permanentnej”, pierwotne źródło 
wszelkich odchyleń „trockizmu”.

W ciągu następnych lat krytyka tej koncepcji stała się główną treścią działalności teoretycznej – 

sit venia verbo  –Stalina i jego współpracowników. Można powiedzieć, że w dziedzinie „teoretycznej” 
cały „stalinizm” powstał na gruncie krytyki teorii rewolucji permanentnej, sformułowanej w 1905 roku. 
Tak więc wykładu tej teorii, wyjaśniającego to, co różniło ją od teorii mienszewików i bolszewików, nie 
może brakować w tej książce, choćby w postaci aneksu.

Rozwój   Rosji   cechowało   przede   wszystkim   to,   że   był   on   opóźniony.   Opóźnienie   w   rozwoju 

historycznym nie oznacza jednak prostej powtórki rozwoju krajów rozwiniętych w sto czy dwieście lat 
później,   lecz   kształtuje   zupełnie   nową,   „kombinowaną”   formację   społeczną,   w   której   najnowsze 
osiągnięcia   kapitalistycznej   techniki   i   struktury  osadzają   się   w   stosunkach   społecznych   feudalnego   i 
przedfeudalnego   barbarzyństwa,   przekształcają   je   i   podporządkowują   sobie,   tworząc   w   ten   sposób 
oryginalny układ stosunków między klasami. Podobnie dzieje się w dziedzinie idei. Właśnie na skutek 
swojego opóźnienia historycznego Rosja była jedynym krajem europejskim, w którym marksizm jako 
doktryna i socjaldemokracja jako partia osiągnęły wielki rozwój przed rewolucją burżuazyjną. Jest więc 
rzeczą naturalną, że to właśnie w Rosji zagadnienie stosunków między walką o demokrację a walką o 
socjalizm zostało teoretycznie najgłębiej rozpracowane.

Demokraci idealistyczni, zwłaszcza narodnicy, ze względu na przesądy, którymi się kierowali, 

odmawiali uznania nadciągającej rewolucji za burżuazyjną. Nazywali ją „demokratyczną”, usiłując w ten 
sposób, za pośrednictwem neutralnej formuły politycznej, zamaskować jej treść społeczną nie tylko w 
oczach innych, ale i we swoich własnych. Tymczasem Plechanow, prekursor rosyjskiego marksizmu, w 
toku walki z narodnictwem wykazał już w latach 1880–1890, że nie było żadnego powodu, aby Rosja 
mogła liczyć na uprzywilejowane drogi rozwoju, że, podobnie jak narody „pogańskie”, musiała przejść 
przez  czyściec kapitalizmu  i że  właśnie na tej  drodze miała  osiągnąć wolność polityczną,  potrzebną 
proletariatowi w przyszłej walce o socjalizm. Plechanow nie tylko oddzielał rewolucję burżuazyjną, jako 
pierwsze zadanie, od rewolucji socjalistycznej, którą odkładał na nieokreśloną przyszłość, ale wyznaczał 
dla każdej z nich zupełnie inną kombinację sił. Proletariat miał uzyskać wolność polityczną w przymierzu 
z burżuazją liberalną; po wielu dziesięcioleciach, w ciągu których rozwój kapitalizmu osiągnąłby wysoki 
poziom, proletariat miał dokonać rewolucji socjalistycznej, walcząc bezpośrednio z burżuazją.

„Rosyjskiemu inteligentowi (...) – pisał z kolei Lenin pod koniec 1904 roku – wydaje się zawsze, 

że uznać naszą rewolucję za rewolucję burżuazyjną – znaczy to pozbawić ją blasku, pomniejszyć ją, 
zwulgaryzować.   (...)   Dla   proletariusza   walka   o   wolność   polityczną   i   demokratyczną   republikę   w 
społeczeństwie   burżuazyjnym   to   tylko   jeden   z   niezbędnych   etapów   w   walce   o   rewolucję   socjalną.” 
„Marksiści – pisał w 1905 roku – są bezwzględnie przekonani o burżuazyjnym charakterze rewolucji 
rosyjskiej. Co to znaczy? To znaczy, że te przeobrażenia demokratyczne (...), które stały się dla Rosji 
koniecznością – same przez się nie tylko nie oznaczają podważenia kapitalizmu, podważenia panowania 
burżuazji, lecz przeciwnie, dopiero one po raz pierwszy odpowiednio przygotują grunt dla szerokiego i 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 3 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

szybkiego, europejskiego, a nie azjatyckiego, rozwoju kapitalizmu; po raz pierwszy umożliwią panowanie 
burżuazji jako klasy.” „Nie możemy wyskoczyć z burżuazyjno-demokratycznych ram rewolucji rosyjskiej 
–   podkreślał   –   ale   możemy   w   olbrzymim   stopniu   rozszerzyć   te   ramy”,   to   znaczy   stworzyć   w 
społeczeństwie burżuazyjnym bardziej korzystne warunki do dalszej walki proletariatu. W tych granicach 
Lenin szedł za Plechanowem. Uznanie burżuazyjnego charakteru rewolucji było punktem wyjścia obu 
frakcji rosyjskiej socjaldemokracji.

W tych warunkach było rzeczą naturalną, że Koba (Koba to pseudonim Stalina z pierwszych lat 

działalności   rewolucyjnej   na   Kaukazie   –   przyp.   red.)   w   swojej   propagandzie   nie   wychodził   poza 
popularne   formuły,   które   stanowiły   wspólny   stan   posiadania   bolszewików   i   mienszewików. 
„Zgromadzenie   Ustawodawcze   wybrane   na   zasadzie   głosowania   powszechnego,   równego, 
bezpośredniego i tajnego – pisał w styczniu 1905 roku – oto co powinno być celem naszej walki! Tylko 
takie zgromadzenie da nam republikę demokratyczną niezbędną w naszej walce o socjalizm.” Republika 
burżuazyjna, postrzegana jako arena długotrwałej walki klasowej, mającej na celu socjalizm – taka była w 
jego oczach perspektywa. W 1907 roku, po niezliczonych dyskusjach w prasie wydawanej za granicą i w 
Petersburgu i po tym, jak prognozy teoretyczne zostały poważnie zweryfikowane przez doświadczenie 
pierwszej   rewolucji,  Stalin  nadal  uważał   za  słuszne   pisać:  „Że rewolucja nasza  jest  burżuazyjna,  że 
powinna   się   zakończyć   obaleniem   porządków   pańszczyźnianych,   a   nie   kapitalistycznych,   że   jej 
uwieńczeniem może być tylko republika demokratyczna – co do tego, zdaje się, wszyscy w naszej partii 
są zgodni.” Stalin nie mówił o punkcie, w którym rewolucja ma się rozpocząć, lecz o punkcie, w którym 
ma   się   zakończyć   i   z   góry   ograniczał   ją   w   sposób   zupełnie   kategoryczny   tylko   do   „republiki 
demokratycznej”. Na próżno szukalibyśmy w jego ówczesnych pismach choćby najmniejszej wzmianki o 
rewolucji socjalistycznej w związku z rewolucją demokratyczną. Takie było jego stanowisko jeszcze na 
początku rewolucji lutowej 1917 roku, do chwili przyjazdu Lenina do Piotrogrodu.

Dla Plechanowa, Akselroda i w ogóle przywódców mienszewizmu socjologiczna charakterystyka 

rewolucji   jako   burżuazyjnej   miała   przede   wszystkim   wartość   polityczną,   która   polegała   na   zakazie 
przedwczesnego nękania burżuazji czerwonym widmem socjalizmu i „spychania” jej do obozu reakcji. 
„Stosunki   społeczne   w   Rosji   dojrzały   jedynie   do   rewolucji   burżuazyjnej”   –   mówił   główny   taktyk 
mienszewizmu, Akselrod, na zjeździe zjednoczeniowym. „W warunkach powszechnego samowładztwa 
politycznego, które u nas istnieje, nie może być mowy o natychmiastowej walce proletariatu z innymi 
klasami   o   władzę   polityczną.   (...)   Walczy   on   o   stworzenie   warunków   do   rozwoju   burżuazyjnego. 
Obiektywne warunki  historyczne  skazują  nieuchronnie nasz   proletariat  na współpracę  z  burżuazją  w 
walce ze wspólnym wrogiem.” Treść rewolucji rosyjskiej była w ten sposób ograniczona z góry do reform 
zgodnych z interesami i poglądami liberalnej burżuazji.

To właśnie w tym punkcie zaczynała się podstawowa rozbieżność  między dwiema  frakcjami. 

Bolszewizm odrzucał zdecydowanie pogląd, według którego rosyjska burżuazja była zdolna doprowadzić 
swoją własną rewolucję do końca. Z nieporównanie większą niż Plechanow energią i konsekwencją Lenin 
wysuwał   kwestię   agrarną   jako   centralne   zagadnienie   rewolucji   demokratycznej   w   Rosji.   „Punktem 
węzłowym   rewolucji   rosyjskiej   –   powtarzał   –   jest   kwestia   agrarna   (kwestia   ziemi).   Perspektywy 
zwycięstwa lub klęski rewolucji należy określić (...) na podstawie tego, jak ocenia się postawę mas w 
walce o ziemię.” Podobnie jak Plechanow, Lenin uważał chłopstwo za klasę drobnej burżuazji, a chłopski 
program agrarny za program burżuazyjnego postępu.

„Nacjonalizacja   ziemi   jest   posunięciem   burżuazyjnym”   –   podkreślał   na   zjeździe 

zjednoczeniowym.   –   „Da   ona   impuls   rozwojowi   kapitalizmu   zaostrzając   walkę   klas,   pozwalając   na 
pełniejsze wykorzystanie ziemi, powodując napływ kapitału do rolnictwa, obniżając cenę zboża.” Mimo 
wyraźnie   burżuazyjnego   charakteru   rewolucji   agrarnej   burżuazja   rosyjska   była   wrogo   nastawiona   do 
wywłaszczenia   wielkiej   własności   ziemskiej   i   właśnie   dlatego   starała   się   osiągnąć   kompromis   z 
monarchią na podstawie konstytucji typu pruskiego.

Plechanowowskiej idei przymierza proletariatu z liberalną burżuazją Lenin przeciwstawiał ideę 

przymierza proletariatu z chłopstwem. Głosił, że zadaniem rewolucyjnego współdziałania tych dwóch 
klas jest ustanowienie „dyktatury demokratycznej” jako jedynego sposobu na radykalne oczyszczenie 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 4 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

Rosji z feudalnych staroci, stworzenie warstwy drobnych wolnych rolników i utorowanie drogi rozwojowi 
kapitalizmu nie na sposób pruski, lecz amerykański.

Zwycięstwo rewolucji, pisał on, może zapewnić jedynie „dyktatura, ponieważ urzeczywistnienie 

przeobrażeń, niezwłocznie i nieodzownie potrzebnych proletariatowi i chłopstwu, wywoła zaciekły opór 
zarówno obszarników, jak i wielkich burżua oraz caratu. Bez dyktatury niemożliwe jest złamanie tego 
oporu, odparcie zakusów kontrrewolucji. Będzie to jednak, co jest samo przez się zrozumiałe, dyktatura 
demokratyczna, a nie socjalistyczna. Nie będzie ona w stanie naruszyć (bez całego szeregu pośrednich 
szczebli rozwoju rewolucyjnego) podstaw kapitalizmu. Będzie w stanie, w najlepszym wypadku, dokonać 
gruntownego, nowego podziału własności ziemskiej na korzyść chłopstwa, wprowadzić konsekwentny i 
pełny demokratyzm aż do republiki  włącznie, wyrwać z korzeniami  wszystkie azjatyckie, poddańcze 
cechy nie tylko z życia wiejskiego, lecz i z fabrycznego, zapoczątkować znaczną poprawę położenia 
robotników   oraz   podniesienie   ich   stopy   życiowej,   wreszcie,  last   but   non   least  –   przenieść   pożogę 
rewolucyjną do Europy.”

Koncepcja   Lenina   była   ogromnym   krokiem   naprzód,   jako   że   wychodziła   nie   od   reform 

konstytucyjnych,   lecz   od   powstania   chłopskiego,   pojmowanego   jako   centralne   zadanie   rewolucji,   i 
wskazywała   na   jedyną   realną   kombinację   sił   społecznych,   która   mogła   zapewnić   powodzenie   temu 
powstaniu.   Jednakże   słabym   punktem   koncepcji   Lenina   było   –   sprzeczne   samo   w   sobie   –   pojęcie 
„demokratycznej dyktatury proletariatu i chłopstwa”. Sam Lenin podkreślał zasadniczą ograniczoność tej 
„dyktatury”,   gdy   otwarcie   nazywał   ją   burżuazyjną.   Chciał   przez   to   powiedzieć,   że   dla   utrzymania 
przymierza   z   chłopstwem   proletariat   będzie   zmuszony   w   nadchodzącej   rewolucji   zrezygnować   z 
natychmiastowego postawienia przed sobą zadań socjalistycznych. Lecz to by oznaczało  również,  że 
proletariat musiałby zrezygnować ze swojej dyktatury. W istocie rzeczy chodziło mu więc o dyktaturę 
chłopstwa
z udziałem robotników. To właśnie Lenin mówił przy pewnych okazjach, na przykład na zjeździe w 
Sztokholmie,   gdy   replikował   Plechanowowi,   który   protestował   przeciwko   „utopijnej”   idei   zdobycia 
władzy:
„O   jakim   programie   jest   mowa?   O   agrarnym.   Kto,   według   tego   programu,   ma   zagarnąć   władzę? 
Rewolucyjne chłopstwo. Czy Lenin myli proletariat z tym chłopstwem? Nie.” Mówił o samym sobie: 
Lenin   wyraźnie   odróżnia   socjalistyczną   władzę   proletariatu   od   burżuazyjno-demokratycznej   władzy 
chłopstwa. „Jakże możliwa jest zwycięska rewolucja chłopska – wołał dalej – bez zagarnięcia władzy 
przez rewolucyjne chłopstwo?” W tym wywodzie polemicznym Lenin ujawnił szczególnie przejrzyście 
słabą stronę swojego stanowiska.

Chłopstwo jest rozproszone na obszarze rozległego kraju, w którym węzłowe punkty stanowią 

miasta. Samo nie jest w stanie sformułować swoich interesów, ponieważ w każdej okolicy wyobraża je 
sobie inaczej. Więź gospodarczą między prowincjami tworzą rynek i koleje żelazne, zaś rynek i koleje 
żelazne są w rękach miasta. Chłopstwo, próbując wyrwać się z wąskich ram wioski i sformułować swoje 
wspólne   interesy,   popada   nieuchronnie   w   zależność   polityczną   od   miasta.   Wreszcie   chłopstwo   nie 
stanowi, z punktu widzenia swoich stosunków społecznych, jednolitej klasy: warstwa bogatych chłopów 
usiłuje naturalnie skłonić je do przymierza z burżuazją w miastach; warstwy niższe na wsi ciążą natomiast 
ku robotnikom miejskim. W tych warunkach chłopstwo jako takie jest absolutnie niezdolne do zdobycia 
władzy.

Co prawda w dawnych Chinach rewolucje wynosiły do władzy chłopstwo, a ściślej dowódców 

wojskowych powstań chłopskich. Prowadziło  to za każdym razem do podziału  ziemi  i ustanowienia 
nowej dynastii „chłopskiej”, po czym historia zaczynała się od nowa: następowała ponowna koncentracja 
ziemi,   tworzyła   się   nowa   arystokracja,   na   nowo   rozpowszechniała   się   lichwa   i   wybuchało   nowe 
powstanie. Dopóki rewolucja zachowuje czysto chłopski charakter, społeczeństwo podlega takiej rotacji, 
z której nie ma wyjścia. Taka jest podstawa starożytnych dziejów Azji, w tym również dawnych dziejów 
Rosji. W Europie od końca średniowiecza każde zwycięskie powstanie chłopskie wynosiło do władzy nie 
rząd chłopski, lecz lewicową partię burżuazyjną. Ściślej mówiąc, powstanie chłopskie było zwycięskie 
właśnie w tej mierze, w jakiej potrafiło umocnić pozycję rewolucyjnej części społeczności miejskiej. W 
burżuazyjnej Rosji XX wieku nie mogło być mowy o zdobyciu władzy przez rewolucyjne chłopstwo.

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 5 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

Postawa wobec liberalnej burżuazji była, jak powiedzieliśmy, kamieniem probierczym: określała, 

kto wśród socjaldemokratów zaliczał się do rewolucjonistów, a kto do oportunistów. Dokąd może dojść 
rewolucja rosyjska, jaki charakter będzie miał przyszły tymczasowy rząd rewolucyjny, jakie będą jego 
zadania i w jakiej kolejności staną przed nim?  Kwestie te, przy całym ich znaczeniu, nie mogły być 
prawidłowo postawione inaczej, jak tylko w powiązaniu z zasadniczym charakterem polityki proletariatu, 
a ten był przede wszystkim określony przez postawę wobec liberalnej burżuazji. Plechanow otwarcie i 
uporczywie   ignorował   podstawowy   wniosek,   wypływający   z   historii   politycznej   XIX   wieku:   to,   że 
gdziekolwiek proletariat występuje jako samodzielna siła, burżuazja przechodzi do obozu kontrrewolucji. 
Im zacieklejsza jest walka mas, tym szybsze jest reakcyjne wyrodnienie liberalizmu. Nikomu nie udało się 
jeszcze sparaliżować działania prawa walki klasowej.

„Należy uzyskać poparcie partii  nieproletariackich – powtarzał  Plechanow w latach pierwszej 

rewolucji   –   a   nie   odpychać   je   nietaktownymi   wybrykami.”   Poprzez   tego   rodzaju   monotonne   lekcje 
moralności  ten filozof  marksizmu  wykazywał, że dynamika  życia społecznego jest dlań niedostępna. 
„Brak taktu” może odepchnąć pojedynczego, zbyt wrażliwego inteligenta. Klasy i partie przyciągają lub 
odpychają interesy społeczne. „Można rzec z całą pewnością – replikował Lenin Plechanowowi – że 
obszarnicy, którzy są liberałami, wybaczą wam miliony nietaktownych czynów, ale nie wybaczą wam 
wezwania do zajmowania ziemi.” Nie tylko zresztą obszarnicy: górne warstwy burżuazji, powiązane z 
właścicielami   ziemskimi   interesami,   które   łączą   ze   sobą   wszystkich   posiadaczy,   a   ściślej   systemem 
bankowym; dalej górne warstwy drobnej burżuazji i inteligencji, materialnie i moralnie uzależnione od 
wielkich i średnich posiadaczy – wszystkie one boją się niezależnego ruchu masowego. Jednakże, aby 
obalić carat, należało poderwać dziesiątki milionów uciskanych do heroicznego natarcia rewolucyjnego, 
podczas którego byłyby one gotowe do poświęcenia, wykazały odwagę i nie cofnęły się przed żadną 
przeszkodą.   Masy   można   było   poderwać   do   powstania   jedynie   pod   sztandarem,   na   którym   byłyby 
wypisane ich własne interesy, a więc w duchu nieubłaganej wrogości do klas wyzyskiwaczy, poczynając 
od   właścicieli   ziemskich.   „Odepchnięcie”   opozycyjnej   burżuazji,   odsunięcie   jej   od   robotników   i 
rewolucyjnych chłopów, było więc immanentnym prawem samej rewolucji i żadna dyplomacja ani „takt” 
nie mogły temu zaradzić.

Z   każdym   miesiącem   potwierdzała   się   słuszność   leninowskiej   oceny   liberalizmu.   Wbrew 

nadziejom, które żywili mienszewicy, konstytucyjni demokraci nie tylko nie mieli zamiaru stanąć na czele
„burżuazyjnej” rewolucji, lecz na odwrót, coraz bardziej uważali za swoją misję historyczną walkę z 
rewolucją.   Po   zgnieceniu   powstania   grudniowego   liberałowie,   którzy   dzięki   efemerycznej   Dumie 
zajmowali  proscenium polityczne,  usiłowali  za wszelką  cenę usprawiedliwić  się przed  monarchią  za 
swoje   nie   dość   czynne   zachowanie   kontrrewolucyjne   na   jesieni   1905   roku,   kiedy  to   najsolidniejsze 
podstawy   „cywilizacji”   znalazły   się   w   niebezpieczeństwie.   Przywódca   liberałów   Milukow,   który 
prowadził zakulisowe rokowania z Pałacem Zimowym, zupełnie prawidłowo ukazywał na łamach prasy 
fakt, że w końcu 1905 roku konstytucyjni demokraci nie mogli nawet pokazywać się masom. „Ci, którzy 
zarzucają obecnie partii [konstytucyjnych demokratów] – pisał – że nie protestowała wówczas, że nie 
organizowała wieców przeciwko rewolucyjnym złudzeniom trockizmu (...) nie rozumieją lub po prostu 
nie pamiętają nastrojów demokratycznej publiczności, która przychodziła na wiece.” Przez „złudzenia 
trockizmu”  przywódca liberałów rozumiał  niezależną  politykę proletariatu,  która wzbudzała sympatię 
niższych klas miejskich, żołnierzy, chłopów i wszystkich uciskanych do rad delegatów, a tym samym 
odpychała   warstwy   „oświecone”.   Ewolucja   mienszewików   przebiegała   po   linii   równoległej.   Coraz 
częściej musieli usprawiedliwiać się przed liberałami, że po październiku 1905 roku znaleźli się w bloku 
z   Trockim.   Wyjaśnienia   Martowa,   utalentowanego   publicysty   mienszewików,   sprowadzały   się   do 
argumentu, że należało poczynić ustępstwa wobec „rewolucyjnych złudzeń” mas.

W  Tyflisie   ugrupowania   polityczne   ukształtowały się  na  podstawie  tych  samych  zasad,   co  w 

Petersburgu.   „Zmiażdżenie   reakcji   –   pisał   przywódca   mienszewików   na   Kaukazie,   Żordania   –   oraz 
wywalczenie i wprowadzenie w życie konstytucji będzie wymagało świadomej jedności sił proletariatu i 
burżuazji   i   skierowania   się   ich   ku   jednemu   celowi.   (...)   Oczywiście,   do   ruchu   zostanie   włączone 
chłopstwo i nada mu charakter żywiołowej siły natury, lecz mimo wszystko to te dwie klasy odegrają 
decydującą rolę, a ruch chłopski będzie wodą na ich młyn.” Lenin kpił z obaw Żordanii, że nieustępliwa 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 6 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

polityka wobec burżuazji może skazać robotników na niemoc. Żordania „omawia kwestię możliwego 
odosobnienia   proletariatu   w   przewrocie   demokratycznym   i   zapomina...   zapomina   o   drobnostce...   o 
chłopstwie!   Z   możliwych   sojuszników   proletariatu   zna   on   i   upodobał   sobie   działaczy   ziemskich   – 
obszarników, a nie zna chłopów. I to na Kaukazie!” Prawdę mówiąc w swojej replice Lenin upraszczał 
sprawę w jednym punkcie. Żordania nie „zapominał” o chłopstwie i – jak to wynika z samych uwag 
Lenina – nikt nie mógł o nim zapominać na Kaukazie, gdzie powstawało ono wówczas z impetem pod 
sztandarem mienszewizmu. Żordania widział jednak w chłopstwie nie tyle sprzymierzeńca politycznego, 
ile polityczny taran, który mogła i powinna była wykorzystać burżuazja sprzymierzona z proletariatem. 
Nie wierzył, że chłopstwo może stać się siłą kierowniczą lub choćby niezależną w rewolucji, i pod tym 
względem się nie mylił; lecz nie wierzył również, że proletariat może wystąpić w roli przywódcy i być 
zdolny   do   zapewnienia   zwycięstwa   powstania   chłopskiego,   i   na   tym   polegał   jego   fatalny   błąd. 
Mienszewicka idea przymierza proletariatu z burżuazją oznaczała w rzeczywistości podporządkowanie 
robotników   i   chłopów   liberałom.   Utopijny  i   reakcyjny  charakter   tego   programu   wynikał   z   tego,   że 
zróżnicowanie   klasowe,   bardzo   już   zaawansowane,   z   góry   paraliżowało   burżuazję   jako   czynnik 
rewolucyjny.   W   tej   zasadniczej   sprawie   racja   była   całkowicie   po   stronie   bolszewizmu:   szukanie 
przymierza z liberalną burżuazją musiało nieuchronnie przeciwstawić socjaldemokrację rewolucyjnemu 
ruchowi robotników i chłopów.

W   1905   roku   mienszewicy   nie   mieli   jeszcze   odwagi   wyciągnąć   wszystkich   nieodzownych 

wniosków ze  swojej  teorii  rewolucji  „burżuazyjnej”. W  1917 roku rozwinęli  swoje idee do końca i 
złamali sobie kark.

W sprawie postawy wobec liberałów Stalin znajdował się w latach pierwszej rewolucji po stronie 

Lenina. Należy podkreślić, że w tym okresie nawet większość szeregowych mienszewików była bliższa 
Leninowi niż Plechanowowi, gdy chodziło o stosunek do opozycyjnej burżuazji. Pogardliwa postawa 
wobec liberałów była tradycją literacką inteligenckiego radykalizmu. Lecz na próżno szukalibyśmy u 
Koby samodzielnego wkładu do rozważań nad tą sprawą, analizy stosunków społecznych na Kaukazie, 
nowych   argumentów   lub   nawet   nowego   sposobu   wyrażania   starych   argumentów.   Przywódca 
mienszewików na Kaukazie, Żordania, zajmował o wiele bardziej niezależną postawę wobec Plechanowa 
niż Stalin wobec Lenina. „Na próżno usiłują panowie liberałowie – pisał Koba po 9 stycznia – ocalić 
walący   się   tron   cara!   Na   próżno   wyciągają   do   cara   pomocną   dłoń!   (...)   Wzburzone   masy   ludowe 
przygotowują się do rewolucji, a nie do pojednania się z carem. (...) Tak, panowie, próżne są wasze 
wysiłki!   Rewolucja   jest   nieunikniona.   Równie   nieunikniona   jak   wschód   słońca!   Czy   możecie 
powstrzymać wschodzące słońce?” I tak dalej... Koba nie wynosił się ponad ten poziom. W dwa i pół 
roku   później   powtarzał   niemal   słowo   w   słowo   za   Leninem:   „Rosyjska   burżuazja   liberalna   jest 
antyrewolucyjna;   nie   może   ona   być   siłą   napędową,   ani,   tym   bardziej,   wodzem   rewolucji;   jest   ona 
śmiertelnym wrogiem rewolucji i należy z nią prowadzić uporczywą walkę.” Jednakże w tej właśnie 
zasadniczej kwestii Stalin przeszedł zupełną metamorfozę w ciągu następnego dziesięciolecia, wskutek 
czego   mógł   powitać   rewolucję   lutową   1917   roku   jako   zwolennik   bloku   z   liberalną   burżuazją   i   w 
rezultacie jako herold połączenia się z mienszewikami w jednej partii. Dopiero Lenin po powrocie z 
zagranicy położył nagle kres samodzielnej polityce Stalina, którą określił mianem kpiny z marksizmu.

Narodnicy widzieli zarówno w robotnikach, jak i w chłopach „pracowników” i „wyzyskiwanych”, 

w równej mierze zainteresowanych socjalizmem. Marksiści uważali chłopa za drobnego burżua, który 
może stać się socjalistą jedynie w tej mierze, w jakiej czy to materialnie, czy duchowo przestanie być 
chłopem. Z właściwym sobie sentymentalizmem narodnicy postrzegali tę charakterystykę socjologiczną 
jako   afront   wobec   chłopstwa.   Po   tej   linii   przez   dwa   pokolenia   toczyła   się   główna   walka   między 
tendencjami   rewolucyjnymi   w   Rosji.   Dla   zrozumienia   późniejszych   dysput   między   stalinizmem   a 
trockizmem należy jeszcze raz podkreślić, że Lenin, zgodnie z całą tradycją marksistowską, ani przez 
chwilę nie uważał chłopstwa za socjalistycznego sprzymierzeńca proletariatu; przeciwnie – wniosek o 
niemożności  dokonania rewolucji socjalistycznej  w Rosji wyprowadzał  właśnie z ogromnej  przewagi 
chłopstwa. Myśl ta występuje we wszystkich jego artykułach, bezpośrednio lub pośrednio dotyczących 
kwestii agrarnej.

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 7 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

„Popieramy ruch chłopski – pisał Lenin we wrześniu 1905 roku – o ile jest on rewolucyjno-

demokratyczny. Przygotowujemy się (przygotowujemy się natychmiast, niezwłocznie) do walki z nim, o 
ile   wystąpi   on   jako   ruch   reakcyjny,   antyproletariacki.   Na   tym   dwoistym   zadaniu   polega   cała   istota 
marksizmu.” Lenin upatrywał socjalistycznego sprzymierzeńca w proletariacie Zachodu oraz po części w 
na wpół proletariackich elementach na rosyjskiej wsi, nigdy zaś w chłopstwie jako takim. „Najpierw do 
końca,  wszelkimi   środkami,   aż  do konfiskaty  ziemi   włącznie,  popieramy  chłopa  w ogóle  przeciwko 
obszarnikowi, potem zaś (a nawet nie potem, lecz w tym samym czasie) popieramy proletariat przeciwko 
chłopu w ogóle.”

„Chłopstwo zwycięży w rewolucji burżuazyjno-demokratycznej – pisał w marcu 1906 roku – i 

jako   chłopstwo   wyczerpie   tym   ostatecznie   swoją   rewolucyjność.   Proletariat   zwycięży   w   rewolucji 
burżuazyjno-demokratycznej i dopiero dzięki temu rozwinie na dobre swoją prawdziwą socjalistyczną 
rewolucyjność.” „Ruch chłopski – powtarzał w maju tego samego roku – to ruch innej klasy; (...) nie jest 
to walka przeciwko podstawom kapitalizmu, lecz walka o oczyszczenie ich z wszelkich pozostałości 
pańszczyzny.” Ten punkt widzenia Lenina można śledzić z artykułu na artykuł, z roku na rok, z tomu na 
tom. Środki wyrazu i przykłady ulegają zmianie, lecz zasadnicza idea pozostaje ta sama. Nie mogło być 
inaczej. Gdyby Lenin upatrywał w chłopstwie socjalistycznego sprzymierzeńca, nie miałby najmniejszego 
powodu kłaść nacisk na burżuazyjny charakter rewolucji i ograniczać „dyktatury proletariatu i chłopstwa” 
do zadań czysto demokratycznych. Gdy Lenin oskarżał mnie o „niedocenianie” chłopstwa, nie miał wcale 
na   myśli   mojej   odmowy   uznania   socjalistycznych   tendencji   chłopstwa,   lecz   przeciwnie,   fakt,   że   w 
niedostatecznym   jego   zdaniem   stopniu   uznawałem   burżuazyjno-demokratyczną   samodzielność 
chłopstwa; to, że jest ono zdolne do stworzenia własnej władzy i stania się tym samym przeszkodą na 
drodze do ustanowienia socjalistycznej dyktatury proletariatu.

Rewizja w tej dziedzinie zaczęła się dopiero w latach reakcji termidoriańskiej, której początek 

zbiega   się   w   przybliżeniu   z   chorobą   i   śmiercią   Lenina.   Odtąd   głoszono,   że   przymierze   rosyjskich 
robotników   i   chłopów   jest   samo   w   sobie   dostatecznym   zabezpieczeniem   przed   niebezpieczeństwem 
restauracji i pewną rękojmią urzeczywistnienia socjalizmu w granicach Związku Radzieckiego. Stalin, 
zastąpiwszy teorię rewolucji międzynarodowej teorią socjalizmu w jednym kraju, zaczął określać mianem 
„trockizmu” marksistowską ocenę chłopstwa, zresztą nie tylko na dziś, ale również w przeszłości.

Można   oczywiście   zadać   sobie   pytanie,   czy   klasyczna   marksistowska   analiza   chłopstwa   nie 

okazała się błędna. Rozważenie tego zagadnienia wykraczałoby jednak daleko poza ramy niniejszego 
studium. Tu wystarczy stwierdzić, że marksizm nigdy nie nadawał swojej ocenie chłopstwa jako klasy 
niesocjalistycznej charakteru absolutnego i niezmiennego. Sam Marks mawiał, że chłop ma nie tylko 
przesądy, ale również sądy. W zmieniających się warunkach zmienia się natura samego chłopstwa. Ustrój 
dyktatury proletariatu stworzył bardzo szerokie możliwości oddziaływania na chłopstwo i jego reedukacji. 
Historia nie wymierzyła jeszcze granic tych możliwości. Jest jednak już teraz oczywiste, że wzrastająca 
rola przymusu państwowego w ZSRR nie podważyła, lecz w istocie potwierdziła analizę chłopstwa, która 
różniła rosyjskich marksistów od narodników. Lecz niezależnie od tego, jak sprawa ta przedstawia się 
obecnie,   po   dwudziestu   latach   istnienia   nowego   ustroju,   nie   ulega   wątpliwości,   że   do   Rewolucji 
Październikowej, a ściślej do 1924 roku, nikt w obozie marksistowskim, a już na pewno nie Lenin, nie 
upatrywał   w chłopstwie   socjalistycznego  czynnika   postępu.  Bez  pomocy  rewolucji  proletariackiej   na 
Zachodzie – powtarzał on – restauracja jest w Rosji nieuchronna. Nie mylił się: biurokracja stalinowska 
nie jest niczym innym, jak tylko pierwszym etapem burżuazyjnej restauracji.

Początkowe stanowiska obu głównych frakcji rosyjskiej socjaldemokracji zostały wyłożone wyżej. 

Lecz obok nich, od zarania pierwszej rewolucji, zostało sformułowane trzecie stanowisko, które w owych 
latach nie było prawie zupełnie brane pod uwagę, ale które musimy tu przedstawić jak najpełniej, ale 
tylko dlatego, że jego słuszność potwierdziły wydarzenia 1917 roku, ale przede wszystkim dlatego, że w 
siedem lat po rewolucji, wywrócone do góry nogami, zaczęło ono odgrywać absolutnie nie przewidzianą 
rolę w ewolucji politycznej Stalina i całej biurokracji radzieckiej.

Na początku  1905 roku opublikowałem w Genewie broszurę, w której analizowałem  sytuację 

polityczną,   jaka   ukształtowała   się   w   1904   roku.   Doszedłem   do   wniosku,   że   niezależna   kampania 
liberalnych petycji i bankietów wyczerpała swoje możliwości; że radykalna inteligencja, która uprzednio 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 8 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

pokładała nadzieje w liberałach, znalazła się wraz z nimi w impasie; że ruch chłopski może stworzyć 
warunki sprzyjające zwycięstwu, ale nie byłby zdolny go zapewnić; że o zwycięstwie może przesądzić 
jedynie   zbrojne   powstanie   proletariatu   i   że   pierwszym   krokiem   na   tej   drodze   powinien   być   strajk 
powszechny. Broszura wyszła pod tytułem  Przed 9 stycznia, ponieważ została napisana przed „krwawą 
niedzielą” w Petersburgu. Potężna fala strajkowa, która rozpoczęła się tego dnia i której towarzyszyły 
pierwsze starcia zbrojne, przyniosła nieomylne potwierdzenie słuszności prognozy strategicznej, zawartej 
w tej broszurze.

Przedmowę do mojej pracy napisał Parvus, rosyjski emigrant, który w tym czasie stał się już 

znanym w Niemczech autorem. Parvus był wyjątkowo twórczą osobowością; zarówno mogły go podbić 
czyjeś idee, jak i sam potrafił wzbogacić innych swoimi własnymi ideami. Brakowało mu wewnętrznej 
równowagi i wytrwałości, by mógł wnieść do ruchu robotniczego wkład godny jego talentów myśliciela i 
pisarza. Wywarł on niewątpliwy wpływ na mój  rozwój, zwłaszcza  na polu społeczno-rewolucyjnego 
rozumienia naszej epoki. Kilka lat przed naszym pierwszym spotkaniem bronił namiętnie idei strajku 
powszechnego   w   Niemczech,   lecz   kraj   ten   przeżywał   długi   okres   rozkwitu   gospodarczego, 
socjaldemokracja   przystosowywała   się   do   reżimu   Hohenzollernów,   a   rewolucyjna   propaganda 
cudzoziemca spotykała się jedynie z ironiczną obojętnością. Parvusa, który zapoznał się z moją broszurą 
jeszcze w rękopisie nazajutrz po krwawych wydarzeniach w Petersburgu, zachwyciła myśl o wyjątkowej 
roli,   którą   miałby  odegrać   proletariat   zacofanej   Rosji.   Kilka   dni,   spędzonych   razem   w   Monachium, 
wypełniły dyskusje, które nam obu wyjaśniły wiele rzeczy i zbliżyły nas do siebie. Przedmowa do mojej 
broszury, napisana wówczas przez Parvusa, weszła na zawsze do historii rewolucji rosyjskiej. Na kilku 
stronach naświetlił on osobliwości społeczne zacofanej Rosji, które były oczywiście znane przedtem, ale 
z których nikt nie wyciągnął wszystkich koniecznych wniosków.

„Jak wiadomo, w zachodniej Europie radykalizm polityczny – pisał Parvus – opierał się przede 

wszystkim na drobnej burżuazji. Chodzi o rzemieślników i w ogóle całą tę część burżuazji, którą ogarnął 
rozwój   przemysłu,   ale   którą   zarazem   odrzuciła   klasa   kapitalistów.   (...)   W   Rosji,   w   okresie 
przedkapitalistycznym,  miasta rozwijały się raczej  na sposób chiński niż  europejski. Były ośrodkami 
administracyjnymi   o   charakterze   czysto   biurokratycznym,   pozbawionymi   jakiegokolwiek   znaczenia 
politycznego, a pod względem gospodarczym bazarami dla otaczającego je środowiska rzemieślniczego i 
chłopskiego. Ich rozwój był jeszcze bardzo nieznaczny, gdy został przerwany przez proces kształtowania 
się kapitalizmu, który zaczął tworzyć wielkie miasta na swój sposób, to znaczy miasta fabryczne i ośrodki 
rynku światowego. (...) To, co w Rosji uniemożliwiło rozwój drobnomieszczańskiej demokracji, okazało 
się   czynnikiem   sprzyjającym   pojawieniu   się   świadomości   klasowej   proletariatu.   Rosyjski   proletariat 
został od razu skupiony w fabrykach (...).

Chłopi będą wciągani do ruchu masowo na coraz większą skalę. Jednakże są oni jedynie zdolni 

zwiększyć w kraju anarchię polityczną i osłabić tym samym rząd, natomiast nie mogą stać się zwartą 
armią rewolucyjną. Dlatego, w miarę rozwoju rewolucji, coraz większa część działalności politycznej 
będzie   przypadać   proletariatowi.   Jednocześnie   jego   świadomość   polityczna   poszerzy   się,   a   energia 
polityczna wzrośnie (...).

Socjaldemokracja stanie wobec następującego dylematu: albo wziąć na siebie odpowiedzialność 

za utworzenie rządu tymczasowego, albo znaleźć się poza ramami ruchu robotniczego. Robotnicy będą 
uważali taki rząd za swój własny, bez względu na to, jaka będzie postawa socjaldemokracji. (...) Tylko 
robotnicy  mogą   dokonać   powstania   rewolucyjnego  w   Rosji.   Tymczasowy  rząd   rewolucyjny  w  Rosji 
będzie rządem demokracji robotniczej. Jeśli socjaldemokracja znajdzie się na czele rewolucyjnego ruchu 
rosyjskiego proletariatu, rząd ten będzie socjaldemokratyczny (...).

Tymczasowy rząd socjaldemokratyczny nie może dokonać w Rosji przewrotu socjalistycznego, 

ale   sam   proces   likwidacji   samowładztwa   i   ustanowienia   republiki   demokratycznej   stworzy  warunki 
sprzyjające działalności politycznej.”

W ogniu wydarzeń rewolucyjnych, jesienią 1905 roku, ponownie spotkałem się z Parvusem, tym 

razem w Petersburgu. Zachowując niezależność organizacyjną wobec obu frakcji, wydawaliśmy razem 
gazetę   dla   mas   robotniczych,   „Russkoje   Słowo”,   oraz   w   koalicji   z   mienszewikami   wielką   gazetę 
polityczną,   „Naczało”.   Teorię   rewolucji   permanentnej   wiązano   zwykle   z   nazwiskami   „Parvusa   i 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 9 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

Trockiego”.   Było   to   słuszne   tylko   po   części.   Okres   największej   działalności   rewolucyjnej   Parvusa 
przypadał na koniec minionego stulecia, gdy stał on na czele walki z tym, co nazywano „rewizjonizmem”, 
to znaczy z oportunistycznym zniekształceniem teorii Marksa. Porażka próby sprowadzenia niemieckiej 
socjaldemokracji na drogę śmielszej polityki podkopała optymizm Parvusa. Był on z biegiem czasu coraz 
bardziej sceptycznie nastawiony do perspektyw rewolucji socjalistycznej na Zachodzie. Zarazem uważał, 
że „tymczasowy rząd rewolucyjny nie mógłby dokonać w Rosji przewrotu socjalistycznego”. Zgodnie z 
jego prognozą, nie chodziło więc o przekształcenie rewolucji demokratycznej w rewolucję socjalistyczną, 
a jedynie o ustanowienie w Rosji reżimu demokracji robotniczej, wzorowanego na Australii, gdzie na 
gruncie drobnej własności chłopskiej powstał po raz pierwszy rząd robotniczy, który nie wychodził poza 
granice ustroju kapitalistycznego.

Nie   podzielałem   tego   wniosku.   Demokracja   australijska,   wyrósłszy  organicznie   na   dziewiczej 

ziemi niemal nowego kontynentu, nabrała natychmiast konserwatywnego charakteru i podporządkowała 
sobie młody, ale dość uprzywilejowany proletariat. Natomiast demokracja rosyjska mogła powstać tylko 
w wyniku gigantycznego zrywu rewolucyjnego, którego dynamika pod żadnym pozorem nie pozwalałaby 
pozostać rządowi robotniczemu w ramach demokracji burżuazyjnej. Rozbieżności między nami w tej 
sprawie powstały zaraz po rewolucji 1905 roku, a do całkowitego zerwania doszło na początku wojny, 
gdy Parvus, w którym sceptyk zabił rewolucjonistę, stanął u boku niemieckiego imperializmu, później zaś 
został doradcą i inspiratorem pierwszego prezydenta republiki niemieckiej, Eberta...

Po napisaniu broszury Przed 9 stycznia kilkakrotnie poświęcałem czas rozbudowie teorii rewolucji 

permanentnej i umacnianiu jej podstaw. Ze względu na znaczenie, jakie uzyskała ona później w ewolucji 
politycznej bohatera tej książki, wypada przedstawić ją tutaj w formie dokładnych cytatów z moich pism 
z lat 1905 i 1906.

„Trzon ludności współczesnego miasta, a przynajmniej miasta mającego znaczenie gospodarczo-

polityczne, stanowi wyraźnie wyodrębniona klasa – ta, która żyje z pracy najemnej. Ta właśnie klasa, w 
istocie jeszcze nie znana podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej, w naszej rewolucji ma do odegrania 
decydującą rolę. (...) W kraju bardziej zacofanym pod względem ekonomicznym proletariat może znaleźć 
się u władzy wcześniej niż w przodującym kraju kapitalistycznym. Wyobrażenie o jakiejś automatycznej 
zależności   dyktatury   proletariackiej   od   technicznych   sił   i   środków   kraju   jest   przesądem   krańcowo 
uproszczonego materializmu ‘ekonomicznego’. Z marksizmem pogląd taki nie ma nic wspólnego. (...) 
Chociaż siły wytwórcze przemysłu w Stanach Zjednoczonych są dziesięciokrotnie potężniejsze niż u nas, 
rola polityczna proletariatu rosyjskiego i jego wpływ na politykę naszego kraju; możliwość, że wywrze on 
wkrótce   wpływ   na   politykę   światową,   są   bez   porównania   większe   niż   rola   i   znaczenie   proletariatu 
amerykańskiego.”

„Rewolucja   rosyjska   stwarza   naszym   zdaniem   takie   warunki,   w   których   władza   może   (a   w 

przypadku   zwycięstwa   rewolucji   musi)   przejść   w   ręce   proletariatu,   zanim   politycy   burżuazyjnego 
liberalizmu  uzyskają możliwość   rozwinięcia  w pełni   swojego  geniuszu  mężów  stanu.  (...)  Burżuazja 
rosyjska poddaje proletariatowi wszystkie pozycje rewolucyjne. Będzie musiała zrezygnować również z 
rewolucyjnej   hegemonii   nad   chłopstwem.   Proletariat   u   władzy   będzie   dla   chłopstwa   klasą 
wyzwolicielską. (...) Proletariat, opierając się na chłopstwie, uruchomi wszystkie siły dla podniesienia 
poziomu kulturalnego wsi i rozwinięcia w chłopstwie świadomości politycznej.”

„Lecz może samo chłopstwo wyprze proletariat i zajmie jego miejsce? Nie, to nie jest możliwe. 

Całe doświadczenie historyczne protestuje przeciw takiej hipotezie. Wykazuje one, że chłopstwo jest 
zupełnie   niezdolne   do   odgrywania   samodzielnej   roli   politycznej.   (...)   To,   co   powiedzieliśmy,   jasno 
pokazuje, jaki mamy stosunek do idei ‘dyktatury proletariatu i chłopstwa’. Istota zagadnienia nie polega 
na tym, czy uważamy ją za dopuszczalną z przyczyn zasadniczych ani czy ‘chcemy’ czy nie takiej formy 
współdziałania politycznego. Chodzi o to, że uważamy ją za niemożliwą do zrealizowania, przynajmniej 
w bezpośrednim znaczeniu tego terminu.”

To,   co   przytoczyliśmy,   pokazuje   jak   bardzo   nieścisłe   jest   twierdzenie,   że   przedstawiona   tu 

koncepcja „przeskakiwała rewolucję burżuazyjną”, jak to powtarzano później  bez ustanku. „Walka o 
demokratyczną odnowę Rosji (...) – pisałem wówczas – ma podstawę wyjściową w kapitalizmie, jest 
prowadzona  przez   siły ukształtowane   na  podstawie  kapitalizmu   i   jest  na  bieżąco  skierowana  przede 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 10 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

wszystkim przeciwko odziedziczonym po feudalizmie i pańszczyźnie przeszkodom, które stoją na drodze 
rozwoju społeczeństwa kapitalistycznego.” Lecz problem polegał na tym, jakie siły i metody mogą usunąć 
te   przeszkody.   „Można   ograniczać   ramy   wszystkich   zagadnień   rewolucji   twierdzeniem,   że   nasza 
rewolucja jest w swych celach, a więc i w swych nieuniknionych rezultatach, rewolucją burżuazyjną, i 
można przy tym zamykać oczy na fakt, że główną postacią tej rewolucji burżuazyjnej jest proletariat, 
którego przebieg rewolucji pcha do władzy. (...) Można uspokajać siebie tym, że warunki socjalne Rosji 
nie dojrzały jeszcze do gospodarki socjalistycznej, i można jednocześnie nie zastanawiać się nad tym, że 
proletariat,   znalazłszy  się  u   władzy,   będzie   nieuchronnie   pchany  przez   logikę   swojego   położenia   do 
prowadzenia gospodarki na rachunek państwa. (...) Przedstawiciele proletariatu, wchodząc w skład rządu 
niejako bezsilni zakładnicy, lecz jako siła kierownicza, burzą tym samym granicę między programem 
minimalnym i maksymalnym, to znaczy stawiają na porządku dnia kolektywizm. To, w jakim punkcie 
proletariat będzie musiał zatrzymać się na tej drodze, zależy od układu sił, lecz w żadnej mierze nie od 
zamierzeń partii proletariatu.”

„Lecz już teraz można zadać sobie pytanie: czy dyktatura proletariatu musi nieodzownie rozbić się 

o   ramy  rewolucji   burżuazyjnej,   czy  też   na   obecnej   podstawie   światowo-historycznej   może   stworzyć 
perspektywę zwycięstwa, rozbijając te ograniczone ramy?  (...) Jedno jest pewne: bez bezpośredniego 
państwowego poparcia proletariatu europejskiego klasa robotnicza  Rosji nie zdoła  utrzymać  się przy 
władzy i zmienić swojego chwilowego panowania w trwałą dyktaturę socjalistyczną.” Jednakże z tego 
wcale   nie   wynika   jakaś   pesymistyczna   prognoza.   „Emancypacja   polityczna,   kierowana   przez   klasę 
robotniczą Rosji, wyniesie tych, którzy nią pokierują, na wyżyny bez precedensu w dziejach, da im do rąk 
kolosalne siły i środki i uczyni z nich inicjatorów obalenia kapitalizmu w skali światowej, dla którego 
historia stworzyła wszystkie obiektywne przesłanki.”

Jeśli chodzi o to, do jakiego stopnia międzynarodowa socjaldemokracja była zdolna wypełnić 

swoje  rewolucyjne  zadanie,  pisałem   w  1906  roku:  „Europejskie   partie   socjalistyczne,   a w  pierwszej 
kolejności najpotężniejsza z nich partia niemiecka, popadły w konserwatyzm, który jest tym silniejszy, im 
większe   masy  ogarnia  socjalizm  i  im  silniejszy  jest  duch organizacji  i  dyscypliny  tych mas.   Z tego 
powodu socjaldemokracja jako organizacja, która ucieleśnia doświadczenie polityczne proletariatu, może 
stać się w pewnej chwili bezpośrednią przeszkodą na drodze otwartego konfliktu między robotnikami a 
reakcją   burżuazyjną.”   Na   zakończenie   mojej   analizy  dawałem   wyraz   przekonaniu,   że   „rewolucja   na 
Wschodzie   zaszczepi   proletariatowi   Zachodu   rewolucyjny  idealizm   i   zrodzi   w  nim   pragnienie,   by  z 
wrogiem rozmawiać po rosyjsku.”

Podsumujmy. Narodnictwo, w ślad za słowianofilstwem, miało za punkt wyjścia złudzenia, że 

absolutnie   oryginalne   drogi   rozwoju   Rosji   pozwolą   uniknąć   kapitalizmu   i   republiki   burżuazyjnej. 
Marksizm Plechanowa skupiał swoje wysiłki na dowodzeniu, że historyczne drogi rozwojowe Rosji i 
Zachodu były w zasadzie identyczne. Program, który zrodził się z tego, ignorował rzeczywiste, wcale nie 
mistyczne,   osobliwości   struktury   społecznej   i   rozwoju   rewolucji   w   Rosji.   Mienszewicka   koncepcja 
rewolucji,   oczyszczona   z   epizodycznych   dodatków   i   indywidualnych   odchyleń,   sprowadzała   się   do 
twierdzenia, że zwycięstwo rosyjskiej rewolucji burżuazyjnej jest możliwe wyłącznie pod kierownictwem 
liberalnej   burżuazji   i   jej   musi   przynieść   władzę.   Ustrój   demokratyczny   miał   następnie   pozwolić 
rosyjskiemu proletariatowi, z nieporównywalnie większym powodzeniem niż poprzednio, na dogonienie 
starszych braci z Zachodu na drodze walki o socjalizm.

Perspektywę Lenina można przedstawić pokrótce w sposób następujący: zapóźniona burżuazja 

rosyjska   nie   jest   zdolna   doprowadzić   do   końca   swojej   własnej   rewolucji.   Całkowite   zwycięstwo 
rewolucji,   które   ustanowi   „demokratyczną   dyktaturę   proletariatu   i   chłopstwa”,   oczyści   kraj   ze 
średniowiecza,   nada   amerykańskie   tempo   rozwojowi   rosyjskiego   kapitalizmu,   umocni   proletariat   w 
mieście  i na wsi i stworzy szerokie możliwości  walki o socjalizm.  Z drugiej zaś strony zwycięstwo 
rewolucji rosyjskiej  da potężny impuls  rewolucji socjalistycznej  na Zachodzie i ta ostatnia  nie tylko 
zabezpieczy Rosję przed groźbą restauracji, ale co więcej na stosunkowo krótką metę historyczną pozwoli 
rosyjskiemu proletariatowi podjąć się zdobycia władzy.

Perspektywę rewolucji permanentnej można streścić następująco: całkowite zwycięstwo rewolucji 

demokratycznej w Rosji jest możliwe jedynie pod postacią dyktatury proletariatu opartej na chłopstwie. 

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 11 –

http://skfm.dyktatura.info/

background image

Lew Dawidowicz Trocki – Trzy koncepcje Rewolucji Rosyjskiej (1940 rok)

Dyktatura proletariatu, która niechybnie postawi na porządku dnia nie tylko zadania demokratyczne, ale 
również zadania socjalistyczne, stanie się jednocześnie silnym bodźcem dla międzynarodowej rewolucji 
socjalistycznej. Tylko zwycięstwo proletariatu na Zachodzie uchroni Rosję przed burżuazyjną restauracją 
i zapewni możliwość doprowadzenia budowy socjalizmu do końca.

Ta   skondensowana   prezentacja   ukazuje   wyraźnie   zarówno   podobieństwo   dwóch   ostatnich 

koncepcji,   które   były   w   nieubłaganej   opozycji   do   perspektywy   liberalnej   i   mienszewickiej,   jak   i 
zasadniczą różnicę między nimi, dotyczącą zagadnienia społecznego charakteru i zadań „dyktatury”, która 
miała   wyłonić   się   z   rewolucji.   Zarzut,   nie   rzadko   wysuwany   w   pismach   obecnych   teoretyków 
moskiewskich,   że   program   dyktatury  proletariatu   był   „przedwczesny”,   jest   zupełnie   bezsensowny.   Z 
empirycznego   punktu   widzenia   program   demokratycznej   dyktatury   proletariatu   i   chłopstwa   był 
„przedwczesny”   w   takim   samym   stopniu.   Niekorzystny   układ   sił   w   okresie   pierwszej   rewolucji 
uniemożliwił nie tylko ustanowienie dyktatury proletariatu jako takiej, ale w ogóle zwycięstwo rewolucji. 
Lecz wszystkie tendencje rewolucyjne miały nadzieję na to, że odniesie ona całkowite zwycięstwo; bez 
takiej   nadziei   nie   jest   możliwe   prowadzenie   pełną   parą   walki   rewolucyjnej.   Rozbieżności   dotyczyły 
ogólnej   perspektywy   rewolucji   i   strategii,   która   z   niej   wynikała.   Perspektywa   mienszewizmu   była 
radykalnie fałszywa: w ogóle nie wskazywała proletariatowi właściwej drogi. Perspektywa bolszewizmu 
była   niekompletna:   wskazywała   prawidłowo   ogólny   kierunek   walki,   lecz   nieprawidłowo 
charakteryzowała jej etapy. Jeśli wadliwość perspektywy bolszewizmu nie ujawniła się w 1905 roku, to 
tylko dlatego, że sama rewolucja nie rozwinęła się dalej. Natomiast na początku 1917 roku Lenin był – w 
bezpośrednim konflikcie ze starymi kadrami partyjnymi – zmuszony zmienić swoją perspektywę.

Prognoza   polityczna   nie   może   pretendować   do   precyzji   astronomicznej:   wystarczy,   żeby 

prawidłowo   wytyczała   generalną   linię   rozwoju   i   pozwalała   orientować   się   w   rzeczywistym   rozwoju 
wydarzeń, który niechybnie odchyla się na prawo lub na lewo od podstawowej linii.

Z tego punktu widzenia nie można nie zauważyć, że koncepcja rewolucji permanentnej zdała z 

całkowitym powodzeniem egzamin historii.

W pierwszych latach ustroju radzieckiego nikt tego nie negował; przeciwnie, fakt ten uznawano w 

pewnej liczbie publikacji urzędowych. Lecz gdy na uspokojonych i ostudzonych szczytach społeczeństwa 
radzieckiego zaczęła się reakcja biurokratyczna przeciwko Październikowi, od samego początku obróciła 
się ona przeciwko teorii, która najpełniej odzwierciedlała dynamikę pierwszej rewolucji proletariackiej, a 
jednocześnie   pokazywała   otwarcie   jej   niepełny,   ograniczony,   cząstkowy  charakter.   Tak,   na   zasadzie 
odpychania, powstała teoria socjalizmu w jednym kraju – podstawowy dogmat stalinizmu.

© Samokształceniowe Koło Filozofii Marksistowskiej

– 12 –

http://skfm.dyktatura.info/