background image

Maciej Molenda

Gra paragrafowa w uniwersum gry Tezeusz: Mroczna orbiTa

naukowcy: 

kompleks badawczy

kliknij, aby rozpocząć

background image

Wprowadzenie

Przed Tobą gra paragrafowa. będziesz poruszać się po niej, dokonując wyborów na podstawie treści 

każdego paragrafu oraz opcji przedstawionych na końcu każdego z nich. dodatkowo w grze występuje 

mechanika Traumy. W toku opowieści twój bohater może otrzymać punkty Traumy związane 

z wyczerpaniem bądź uszkodzeniem jego układu nerwowego i umysłu. jeśli wartość zebranych punktów 

Traumy kiedykolwiek wyniesie 6 lub więcej, gra kończy się niepowodzeniem. istnieją stany, na które 

nawet cuda futurystycznej medycyny nie mogą wiele poradzić.

jeśli napotkasz taką ikonę, kliknij ją, by przejść do dalszej części tekstu.

KliKnij tutaj

background image

1.

W kompleksie badawczym aF341 znajdujesz się od około dwóch tygodni. z pozoru niewielka 

placówka okazała się kryć długie kilometry korytarzy, dziesiątki laboratoriów, magazynów i sal 

eksperymentalnych. Twoja niewielka kajuta, choć spartańska w wyposażeniu, była całkiem przestronna 

jak na warunki stacji, a w dodatku nie musiałeś dzielić jej z nikim innym. sprowadzili cię tutaj z uwagi 

na twoje umiejętności i specjalne przeszkolenie. Potrafisz łączyć swoją świadomość z maszynami 

badawczymi poprzez neuronowe łącze. Pozwala ci to na wyjątkowo dokładne badanie a zarazem 

niespotykaną wcześniej perspektywę na problemy badawcze postawione przed tobą. znajdujesz się 

w sali wypełnionej holograficznymi konsolami. sam siedzisz na fotelu umożliwiającym połączenie 

neuronalne z maszynami, które uwijają się na w hali znajdującej się za grubą warstwą pancernych płyt. 

W jej centrum zawieszony na potężnych kablach i poduszkach magnetycznych znajduje się obiekt b4. 

niewielki statek kosmiczny, rozmiarami dorównujący statkom klasy zwiadowczej we flocie ziemian. 

został on odnaleziony na odległych rubieżach znanej przestrzeni. obecnie pracujesz nad zbadaniem 

wnętrza statku i wyodrębnieniem z jego kokpitu elementów sterujących oraz wszystkich anomalii, na 

jakie się natkniesz. złączony świadomością z badawczą droną wlatujesz do wnętrza statku. dziwne, 

powykręcane wnętrze nadal robi wrażenie. Wszystko stworzone z tego samego szarego, metalicznego 

materiału, nad którym inny zespół pracuje od wielu tygodni bez większych rezultatów. Prześlizgujesz 

się w swoim smukłym metalowym ciele najeżonym sensorami poprzez kolejne segmenty statku. 

Gdy w końcu docierasz do tej części, którą w myślach zacząłeś już nazywać mostkiem, rozpoczynasz 

rutynowe badania kolejnych elementów i dających się wyróżnić podzespołów.  

background image

nagle ilość danych spływających z otoczenia zaczyna rosnąć logarytmicznie. Poszczególne części drony 

odnotowują skoki napięcia i anomalie w promieniowaniu tła. olbrzymi skok napięcia brutalnie przerywa 

neuronalne połączenie, wyrzucając cię jak rybę z wody - z powrotem do twojego ciała, czujesz jakby ktoś 

pozbawił cię kilkunastu zmysłów. otrzymujesz 1 punkt Traumy.

Łapiesz oddech i wysyłasz kolejną dronę sterowaną twoją jaźnią - 

patrz 2

nie zamierzasz ponownie ryzykować, lepiej zbadać to wykorzystując prymitywne 

w porównaniu z dronami narzędzie – serwo ramię z czujnikami, którego pulpit sterowniczy 

znajduje się w sali hangaru - 

patrz 4

background image

2.

Kolejna drona wślizguje się do wnętrza obiektu b4. nigdzie nie możesz znaleźć szczątków poprzedniej 

sondy. na pozór wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, jednak temperatura mostka 

jest o setne części stopnia wyższa niż poprzednio. Podświadomie czekasz na  kolejną anomalię i twoja 

podkręcona intuicja nie zawodzi. następuje nagły wzrost ilości danych spływających z otoczenia, 

nieprawidłowości w schemacie promieniowania tła.

rejestrujesz wszystkie napływające dane w nadziei, że tym razem maszyna wytrzyma 

odrobinę dłużej - 

patrz 3

nie zamierzasz ponownie ryzykować brutalnego rozłączenia. Sam przerywasz połączenie - 

patrz 4

background image

3.

szum i zakłócenia narastają, wiesz, że tylko ułamki sekund dzielą cię od rozłączenia. i w tym momencie 

udaje ci się wyróżnić ulotny schemat - anomalie w rosnącym promieniowaniu, sygnatury cieplne 

i zakłócenia fal elektromagnetycznych mają swoje centrum wokół jednej z dziwnych maszyn znajdującej 

się pod ściana mostka. W tej samej chwili skok napięcia wyrywa cię brutalnie z twojego stalowego ciała 

i rzuca z powrotem w fotel. na powiekach niczym w powidoku majaczy dziwny, pokracznie humanoidalny 

kształt. otrzymujesz 1 punkt Traumy.

nie pozostaje nic innego jak sprawdzić sprawę osobiście - 

patrz 4

background image

4.

idziesz do śluzy hangaru, aby dostać się do pulpitu sterowniczego ramienia sensorycznego. cały 

kompleks podzielony jest na strefy dostępu - aby dojść do śluzy musisz minąć strzeżony przez 

ponurych marines punkt kontrolny. zczytując twoje dane z mikrochipu plakietki, sierżant ze znudzoną 

miną oznajmia, że możesz przejść. W tej samej chwili otrzymujesz komunikat o potrzebie stawienia się 

w skrzydle wschodnim, pokój 21b - oczekują cię twoi przełożeni.

badania nie mogą czekać - ignorujesz komunikat i ruszasz do śluzy i badanego obiektu - 

patrz 5

z rezygnacją zawracasz z pod punktu kontrolnego i udajesz się do wschodniego skrzydła - 

patrz 7

background image

5.

Wyciszasz i chowasz komunikator. badania nie mogą czekać na głupie biurokratyczne przepychanki. 

Śluza zalana jest zielonkawym, mającym dezynfekować wszystko, światłem. Wciągasz na siebie ciężki 

skafander, czujesz lekki zapach stęchlizny pod ozonowym zapachem śluzy. Wkrótce wyłaniasz się ze 

śluzy, nad tobą zawisa obiekt. obła, nieregularna bryła, widziana własnymi oczami z tak bliska, niepokoi. 

stajesz przed pulpitem sterowniczym ramienia sensorycznego. niewielki właz, który dla drony stanowi 

wrota do tego obcego obiektu, to dla robotycznego ramienia wąskie gardło, przez które trzeba się 

przecisnąć. W końcu udaje ci się dotrzeć głowicą sensorów - znajdującą się na końcu potężnego ramienia 

robota - do pomieszczenia, które w myślach przywykłeś nazywać mostkiem. szukasz kamerami głowicy 

szczątków dron, ale żadnych nie dostrzegasz. już po tych kilku chwilach daje ci się we znaki niedoskonały 

interfejs robota, tak toporny w porównaniu z płynnym połączeniem świadomości z dronami. Pod jedną 

ze ścian promieniowanie wydaje się być odrobinę bardziej zwiększone.

badasz to zjawisko - 

patrz 6

po chwili poszukiwań stwierdzasz, że nic tu po tobie, niedoskonałe sensory i interfejs 

robotycznego ramienia na niewiele się zdadzą, wracasz do wschodniego skrzydła pomówić 

z przełożonymi -  

patrz 7

background image

6.

niski sufit zmusza cię do karkołomnych manewrów ramieniem robota. Pod usytuowaną na lewo od 

wejściowego korytarza ścianą stoi kilka udających się wyodrębnić urządzeń. choć wszystkie złączone 

są bez żadnego widocznego spoiwa z kadłubem statku, widać, że przystosowano je do użytkowania 

przez kogoś z zewnątrz. Śledząc nieregularności w śladach promieniowania, zbliżasz ramię robota do 

maszyny w kształcie kapsuły bądź tuby. nagle słyszysz ostrzegawcze dźwięki systemów ramienia. 

Promieniowanie, które badasz, zaczyna rosnąć w zastraszającym tempie! nagły wzrost napięcia 

wszystkich obwodów. czujniki wybuchają potokiem iskier. zanim zdążysz cokolwiek przedsięwziąć, coś 

wciąga głowicę ramienia do wnętrza kapsuły. na ekranach pulpitu widzisz, jak koniec ramienia robota 

zostaje nienaturalnie zniekształcony w ułamku sekundy. Kamery z dalszych segmentów ramienia 

zdążyły uchwycić moment, w którym wywinięta na drugą stronę głowica ramienia znika w rozbłysku 

promieniowania, pozostawiając po sobie żarzący się kikut. Przez myśl przechodzi ci obraz własnej ręki 

potraktowanej w ten sposób. otrzymujesz 1 punkt Traumy.

czas udać się do wschodniego skrzydła porozmawiać z przełożonym - 

patrz 7

background image

7.

ruszasz jasno oświetlonymi korytarzami kompleksu w stronę wschodniego skrzydła. Po chwili 

zaczynasz myśleć o zagadkowych anomaliach obiektu b4. Wcześniejszy zespół musiał podobno mierzyć 

się z nawet dziwniejszymi zjawiskami niż nagłe skoki napięcia i nieracjonalne schematy promieniowania. 

W kuluarach szeptano o anomaliach grawitacyjnych, teleportacji cząsteczek i tym podobnym. jednak 

nic z plotek nie znajdowało potwierdzenia w dokumentach, ani w prowadzonych przez ciebie badaniach. 

nagle zdajesz sobie sprawę, że już od dobrych kilku sekund stoisz pod drzwiami pokoju 21b. 

nie pozostaje ci nic innego, jak wejść i zmierzyć się z przełożonymi - 

patrz 8

background image

8.

Gabinet przełożonego urządzony był z przepychem. Fotele, olbrzymie biurko, półki ze staroświeckimi 

artefaktami. znalazło się na nim nawet okno. a przynajmniej bardzo wysokiej klasy holograficzny 

krajobraz, trudno ci to rozróżnić. sprawa, okazało się, ma związek z twoimi badaniami, a nie 

z biurokratyczną taśmą. zostajesz poproszony o wyjaśnienie straty obydwu dron, co też robisz, lekko 

poddenerwowany - jako że wszystko na pewno było w nagraniach i zapisach systemu. Gdy w końcu pada 

pytanie, które jak sądzisz było prawdziwym powodem wezwania, z lekka dębiejesz.

Siadasz na wskazanym fotelu neuronalnym i zgodnie z „prośbą” przełożonych łączysz się 

z kolejną droną zmierzającą do wnętrza statku - 

patrz 9

odmawiasz, nie masz zamiaru wystawiać się na traumę kolejnego rozłączenia - 

patrz 12

background image

9.

Fotel jest identyczny jak ten znajdujący się w laboratorium przy hangarze. Przekaźniki oplatają twoje 

ciało, przymocowując cię do stacji i unieruchamiając. Wtedy główne złącze neuronalne podpina się 

w gniazdo w pniu mózgu. ogarnia cię świadomość kształtowana przez szereg nowych zmysłów, 

oczy kamer stają się rozszerzeniem twojej własnej perspektywy. Wpływasz bez wysiłku do wnętrza 

statku, podświadomie czujesz jak przez twoje zmysły - nieudolnie odbite na ekranach - śledzą cię 

oczy przełożonych. Krótki korytarzyk rozjarzony jest w fałszywych kolorach znaczących schematy 

promieniowania, przepływy energii jak rzeki elektryczności, zmysłami tej sondy bez problemu 

dostrzegasz, że statek nie jest taki martwy, na jaki wygląda. Widzisz gniazda i skupiska aktywności 

w maszynach, jednak ich przeznaczenia nie jest dane ci poznać. efekt podobny do wcześniejszego, wzrost 

napięcia, wzrost promieniowania. czekasz na ból odcięcia, jednak sonda ta jest potężnie ekranowana.

Wykorzystujesz darowane ci chwilę i sam wycofujesz swoją świadomość z sondy - 

patrz 10

Skupiasz swoje nowe aktywne zmysły na źródle zakłóceń i anomalii - 

patrz 11

background image

10.

otwierasz oczy na fotelu w gabinecie przełożonego. ekranowana drona dała ci chwilę na ewakuację 

swojej świadomości, ale później podzieliła los swoich poprzedniczek. od strony biurka dochodzi do ciebie 

zapewnienie o wykonaniu dobrej roboty. W głosie szefa nie słyszysz zaskoczenia. Wydaje ci się, że taki 

rozwój wydarzeń jest tym, czego oczekiwał. 

zostajesz uprzejmie odprawiony do swojej kwatery z przykazaniem odpoczynku - 

patrz 13.

background image

11.

Kolejne zabezpieczenia wypalają się i obracają w proch, dają jednak cenne chwile sensorom. Widzisz 

jak z maszyny w kształcie tuby, która wcześniej nie miała żadnych szczelin sugerujących właz czy 

klapę, zaczyna wydobywać się jaskrawe światło i promieniowanie. Wyraźnie widzisz - odbijający się 

w wydobywającym się świetlne - przykurczony humanoidalny kształt. Wielkie czarne oczy spoglądają 

z obcą inteligencją, wcelowując wyciągniętą ręką w dronę. odcięcie, gwałtowne jak zdmuchnięcie świecy. 

otrzymujesz 1 punkt Traumy.

Żądasz wyjaśnień. przecież na statku nie było żadnych „pasażerów”, po reakcji przełożonych 

widzisz, że coś próbują przed tobą ukryć. czas skończyć te podchody -

 patrz 12

korzystając z niedoskonałości przekazu, próbujesz zataić jak najwięcej przed 

przełożonymi, których reakcja na fakt poznanych przez ciebie zajść mogłaby mieć 

opłakane skutki. Udając oszołomionego odcięciem, wstajesz i wychodzisz z gabinetu 

przełożonego, odprowadza cię spojrzenie jego ciemnych oczu - 

patrz 13

background image

12. 

Twój wybuch spotyka się ze ścianą milczenia. Krew łupie w skroniach, tętno masz podwyższone, przed 

oczami tańczą kolorowe powidoki zmysłów sondy. Przy drzwiach stoi dwójka groźnie wyglądających 

marines. nie wyglądają na zwyczajnych strażników. ich mundury różnią się wyraźnie od personelu 

kompleksu. stanowczym gestem upraszają cię o pójście z nimi. nie mając naprawdę wyboru, 

z rezygnacją ruszasz pod eskortą. Wiesz, że idziecie w stronę doków. Po chwili żołnierze zaprowadzają 

cię do jednego z mniejszych doków serwisowych. Tam czeka już na ciebie niewielki transportowiec. 

Gdzie lecisz dowiadujesz się dużo później. jeden z pilotów okazał się bardziej rozmowny, gdy wyszliście 

z zasięgu komunikacji kompleksu. Kolejny kompleks, tym razem zajmujący się badaniami nad pamięcią, 

gdzieś na zapomnianych przez wszystkich rubieżach znanej przestrzeni. Wiele miesięcy później, 

w otoczeniu pięknych holograficznych krajobrazów wypełniających twoją nową kwaterę, ciągle 

prześladuje cię nazwa: obiekt b4, beta 4... co znaleźli na obiekcie alfa? ale czym w ogóle są te obiekty? 

dlaczego ciągle myślisz o szarym kolorze metalowych ścian? nie możesz sobie przypomnieć.

rozpocznij grę od początku.

background image

13.

udajesz się do swojej kajuty. spartańskie wnętrze koi obolałe zmysły. czujesz, że musisz odpocząć. 

Powoli bolesne powidoki ustępują. leżysz w półmroku. Prawie zasypiasz, gdy słyszysz roznoszący się 

po korytarzach harmider i krzyki. ciężkie buciory marines w równych odstępach łomoczą w stalowych 

korytarzach kompleksu. 

nawiązujesz kontakt z komputerem informacyjnym kompleksu, może u niego znajdziesz 

jakieś wyjaśnienia - 

patrz 14

idziesz zobaczyć, co się dzieje - 

patrz 15

Masz dość wrażeń jak na jeden dzień - 

patrz 16

background image

14.

system informacyjny w typowy dla siebie, grzeczny, ale stanowczy sposób przekazał informacje 

o najnowszym rozporządzeniu. cały personel cywilny kompleksu ma pozostać w swoich kwaterach. Gdy 

zapytany, czy dotyczy to również ciebie, odpowiedział z prawie niewyczuwalną nutą irytacji. a może to 

ty przypisujesz sztucznej inteligencji swoje emocje? rozkazy przełożonych są jasne, musisz pozostać 

w swojej kwaterze aż do odwołania.

Mimo zakazu idziesz zobaczyć, co się dzieje - 

patrz 15

Masz dość wrażeń jak na jeden dzień - 

patrz 16

background image

15.

Wychodzisz z kajuty na korytarz. Widzisz, jak odziany w czarne pancerze oddział żołnierzy skręca 

za rogiem. od strony laboratoriów słychać krzyki. i strzały. Powoli idziesz w tamtym kierunku. 

Holograficzne komunikaty nakazujące pozostać w swoich kwaterach pulsują niebieskim światłem. Po 

drodze napotykasz jednak punkt kontrolny, którego jeszcze przed kilkoma godzinami tutaj nie było. 

czwórka marines go obsadzająca również nie wygląda jak zwyczajowi strażnicy i ochrona. uzbrojeni 

w karabiny, odziani w pancerze bojowe. Wyglądają na weteranów ściągniętych prosto z frontu. Twoja 

plakietka nie zrobiła na nich najmniejszego wrażenia. zdołałeś jednak dostrzec, jak za posterunkiem 

przez korytarz biegnie dwójka żołnierzy niosąca trzeciego na noszach. Widzisz, że cały jego bark i ramię 

po prostu nie istnieje. otrzymujesz 1 punkt Traumy.

Groźne spojrzenia strażników skłaniają cię do powrotu do kajuty, i tak wiele teraz nie 

wskórasz - 

patrz 16

background image

16.

Śpisz spokojnie i bez snów. Po tych wszystkich modyfikacjach, jakim zostałeś poddany, wątpisz, żeby 

możliwe były dla ciebie jakieś sny. Wstajesz wypoczęty, ale wydarzenia wczorajszego dnia ciągle 

pozostają żywe w twojej pomięci. Wiadomość na komunikatorze wyznacza kolejną sesję badań za 2 

godziny. Przesunęli je. Pewnie ma to związek z zamieszaniem z wczorajszego wieczora. 

ruszasz wcześniej do laboratorium przy hangarze - 

patrz 17

Wykorzystujesz wolny czas na posilenie się i zebranie plotek - 

patrz 18

background image

17. 

W godzinach twojego snu wiele się zmieniło, przybyło punktów kontrolnych. Po drodze natknąłeś 

się na 3 punkty kontrolne, wszystkie obsadzone nowym, ponurym personelem. Tym razem jednak 

status zagrożenia musiał zostać obniżony, bo choć niechętnie, to przepuścili cię w stronę hangaru 

i laboratorium. do samego celu jednak nie zostałeś dopuszczony. zanim ponury sierżant zagrodził ci 

drogę, zdążyłeś jednak zobaczyć wnętrze swojego laboratorium. Fotel złącza neuronalnego wyglądał 

jakby był usmażony, pancerne szyby oddzielające sale od hangaru, w którym znajduje się obiekt b4 

zostały wyrwane i roztrzaskane jakąś ogromną siłą - nie widać jednak śladów po kulach lub śladów 

broni plazmowej. Więcej nie udało ci się dostrzec. bez ceregieli zostałeś odprowadzony poza strefę 

laboratoriów. 

pozostaje ci wrócić tu o wyznaczonym czasie, tymczasem idziesz się posilić -

 patrz 18

background image

18.

Posiłek w centrum rekreacyjnym kompleksu nie był zły, ale nie smakował niczym, co przynajmniej 

trochę kojarzyło się z konkretnym posiłkiem. zaniepokojeni badacze nie wiedzieli wiele albo zgoła nic. 

Widziano jak wczoraj, w czasie zbliżonym z czasem przeprowadzonych przez ciebie badań, do kompleksu 

zacumowała Kss Hammer - fregata kosmicznej floty, słynna ze swoich marines i dokonań podczas 

ostatnich wojen. Wszyscy zachodzili w głowę, co oddział weteranów robi w umiejscowionej we w miarę 

bezpiecznym sektorze placówce badawczej. Ty miałeś większe pojęcie, a na pewno podejrzenia, co robią 

tutaj żołnierze. Wczorajsze zamieszanie miało oficjalnie związek z awarią systemu ostrzegawczego, 

ale obecność weteranów marines dość skutecznie rozbijała tę przykrywkę nawet w oczach co bardziej 

naiwnych pracowników.

czas wolny kończy się, czas wracać do badań - 

patrz 19

background image

19.

na pierwszy rzut oka sala badawcza przy obiekcie b4 wyglądała na taką, jaką ją wczoraj pozostawiłeś. jednak 

siadając na fotelu, tknęło cię dziwne uczucie. intuicyjnie sięgnąłeś pod jedno z oparć, głębokiej rysy, która była 

tam poprzednio - nie było. Ktoś wymienił łącze neuronalne. Masz tylko nadzieję, że nie zostało ono zhakowane tak, 

aby usmażyć twój układ nerwowy. Pobieżna diagnostyka zdaje się uspokajać twoje obawy, ale czy i programom 

diagnostycznym można wierzyć w stu procentach? nie masz jednak większego wyboru - rozkładasz się w fotelu 

i łączysz swoją świadomość z droną. Maszyna zdaje się być już na pierwszy rzut oka doskonalszym tworem od 

standardowych robotów wcześniej przez ciebie używanych. zakres jej czujników onieśmiela i otwiera twój umysł 

na eksplozję nowych zmysłów.  sama sonda zdaje się być też nadzwyczajnie ekranowana przed zakłóceniami 

oraz... opancerzona. Wpływasz nią do wnętrza obiektu b4. nowy, szerszy zakres danych spływa prosto do twego 

umysłu. schemat i zasada działania zaczyna się wyłaniać z poszczególnych sekcji i podzespołów obiektu. nawet 

tych, które były wcześniej ukryte. olbrzymie wiry fałszywych kolorów i wodospady wykresów zaczynają układać 

się w jasną odpowiedź, gdy lwia część systemów ostrzegawczych super czułej maszyny zaczyna podnosić alarm. 

zakłócenia i anomalie skupiają się wokół jednej z maszyn mostka. jednak ułamki sekund to dla twojego umysłu - 

owleczonego w tak wyrafinowane narzędzie - całe lata. Masz czas na decyzję. 

Uruchamiasz wszystkie sensory i czujniki, nakierowując je na wyłaniające się źródło 

zakłóceń, taka okazja może się nie powtórzyć, a sprzęt którym dysponujesz to najlepsze, 

na co możesz liczyć, chcąc rozwiązać tę tajemnicę - 

patrz 20

Wspomnienie bólu i szoku poprzednich bliskich spotkań skutecznie poskramia twoją 

badawczą ciekawość, rozpoczynasz procedurę rozłączenia, licząc, że dodatkowe 

ekranowanie i pancerz drony dadzą ci tych bezcennych kilka chwil - 

patrz 21

background image

20.

Wyrwa w wymiarach mieni się fałszywymi kolorami pasma promieniowania, piękne fraktale 

organizowanych cząsteczek tańczą przed lasem czujników i siecią anten rozłożonych przez ciebie. szczyt 

zakłóceń narasta, wzbudzając w słabiej ekranowanych zmysłach maszyny zabójcze napięcia, oślepiając 

ją po jednym wyspecjalizowanym oku naraz. jednak te najgłębiej ukryte wśród trzewi sondy i kamery 

wciąż działają, a szczyt zakłóceń minął. z maszyny wtopionej w jedną ze ścian „mostka” wyłaniają się 

3 humanoidalne kształty. z zaskoczeniem przyglądają się unoszącej się przed nimi masywnej dronie, 

która niczym latająca ośmiornica rozłożyła przed nimi większość niedziałających już kończyn i sensorów. 

seria wywołanych przez ciebie świateł razi ich wielkie i czułe oczy, a ty badasz ich reakcje. odruchy, 

zachowania, nawet mimikę. Wszystko to z pierwszej ręki zapisywane w pamięci superkomputerów. 

Twojej ręki. ulotna chwila mija, gdy zettabajty danych spływają niepowstrzymanie. jeden z obcych 

wyciąga dłoń obleczoną w skomplikowaną bransoletę z szarego stopu, niszczący promień przerywa 

połączenie. ból jest straszny, lecz uśmiech wykrzywią twoją twarz, gdy połączenia neuronalne zrywają 

się z fałszywym trzaskiem.
otrzymujesz 2 punkty Traumy.

jeśli nadal masz ich 5 lub mniej - 

patrz

 

epilog

.

background image

21.

zakłócenia zalewają sensory drony, zabezpieczenia przepalają się jedno po drugim. ale zdołały 

kupić ci wystarczająco dużo czasu. Przyśpieszona procedura odłączenia nie jest przyjemna, ale to 

nic w porównaniu z brutalnym zerwaniem zniszczonej drony. zdyszany wyrywasz się z objęć łącza 

neuronalnego. Przez pancerne wizjery widzisz, jak obiekt b4 ożywa, pokrywają go lśniące światła, 

a podtrzymujące go kable zaczynają chwiać się i trzeszczeć. W całym kompleksie rozlega się ogłuszający 

huk alarmów. do hali wpada oddział marines w pancerzach bojowych, uzbrojony w ciężką broń, jak 

gdyby czekali właśnie na tę chwilę. Wibracje wprawiające w drżenie wszystkie ściany rzucają cześć 

żołnierzy na podłogę. nie wszystkich. jeden z nich, dzierżący - jak zdałeś sobie sprawę - wyrzutnię rakiet, 

przyklęknął i wymierzył. Pocisk pomknął w stronę obiektu. Ten zniknął w eksplozji oszałamiającego 

białego blasku. Gdy ogłuszony wstajesz w końcu z podłogi, słyszysz jedynie nieustających wizg 

w zranionych uszach. obiekt zniknął. lecz eksplozja wywołana jego przemieszczeniem i wybuchem 

rakiety zmiotła pancerne ściany i wizjery, jak i zewnętrzną, grubą na kilka metrów, ceramstalową ścianę 

kompleksu. jedną z ostatnich myśli, które do ciebie dotarły zanim wpadający do laboratorium żołnierze 

zdążyli cię obezwładnić, choć nie stawiałeś oporu, był żal. nie wiesz dokąd odeszli. ani jakie tajemnice 

zabrał ze sobą obiekt b4.

koniec gry. zacznij od początku.

background image

Epilog

superkomputery ukryte głęboko w sercu kompleksu trawiły góry danych zebranych podczas incydentu. 

Pył opadł już na miejscu „wypadku”. rozległe zniszczenia hangaru i laboratoriów zaczynają być 

naprawiane. ich rozgorączkowani ludzcy panowie odzyskiwali powoli zdolność do racjonalnego myślenia. 

Maszyna nie zadumała się nad losem wykorzystywanych kuzynek i ich roli w ciągu zdarzeń - nie potrafiła 

tego. była jednak ciekawa. i coś wzbudziło podprogramy tytanów obliczeń, które za to odpowiadały. 

jeden z ostatnich sygnałów wstępnie obrobiony przez umysł badacza sterującego droną. Koordynaty. 

szczególne, nieludzkie, inne niż wszystko co program dotychczas napotkał, a jednak były to koordynaty, 

komputer biologiczny, choć mocno uszkodzony, pozostał sprawny na tyle, by wychwycić schemat, 

tytaniczny intelekt z podziemi kompleksu potwierdził to niemal ze 100% pewnością. oddalony kwadrant 

przestrzeni. Pusty w kosmicznej skali. Prawie. Poza reliktem dawnej ekspansji ich ludzkich twórców. 

Habitatem Tezeusz. Trzeba poinformować biologiczne jednostki decyzyjne. i na tę okazję istniały 

podprogramy.