background image

SŁOWO WSTĘPNE

W   1943   roku   Aleister   Crowley   spotkał   pewną   panią   (Anne   Macky),   która
usłyszawszy o jego rozległej wiedzy i doświadczeniu, poprosiła go o parę rad
odnośnie okultyzmu, duchowości i spraw praktycznych.
Ta   przypadkowa   znajomość   zaowocowała   wymianą   listów.   W   wyniku   tej
korespondencji, Crowley zwrócił się z prośbą do innych ludzi aby zadawali mu
podobne   pytania   do   tych,   które   zadawała   mu   wyżej   wymieniona   pani.
Rezultatem tego działania jest zbiór ponad osiemdziesięciu listów, które obecnie
wydaje się pod  tytułem,   który zresztą sam wymyślił,   Magick  without Tears
(Magija bez łez).  

Crowley nie przechował kopii swych wczesnych listów do wyżej wymienionej
pani, a więc nie mógł ich włączyć do zbioru, który planował wydać.
Na szczęście, zdołały ocaleć oryginały i są załączone do wstępu książki. Ponadto
została   utrzymana   ich   pierwotna   forma,   wraz   z   otwierającą   i   zamykającą
formułką, którą Crowley stosował we wszystkich swych listach. 

Początkowo   Crowley   chciał   nazwać   tę   książkę   ALEISTER   EXPLAINS
EVERYTHING   i   z   taką  treścią wysyłał   listy   do   swych   przyjaciół   i   uczniów,
prosząc ich o zasugerowanie tematów, które można by dołączyć do tej pozycji.
  

LISTY NAPISANE PRZEZ MISTRZA THERIONA DO

UCZNIA

List nr A

 19 marca 1943 rok 

Byłem bardzo zadowolony stwierdzając na podstawie naszej wczorajszej
popołudniowej rozmowy, że masz poważny zamiar podjąć Wielkie Dzieło
w   odpowiednim   duchu.   Twój   krytycyzm   względem   poprzednich
doświadczeń z okultyzmem okazał się szczególne rozsądny i słuszny. Tak
jak obiecałem, piszę ten list aby dotknąć kilku praktycznych kwestii, na
których   przedyskutowanie   nie   mięliśmy   czasu,   a  które,   tak   jak   sadzę,
powinny być uzgodnione na początku tej korespondencji.

1.   Najważniejsze  jest to,  abyś zrozumiała  moje osobiste położenie.   Nie
będzie nic złego w tym, gdy będziesz uważała mnie za nauczyciela, ale to z
pewnością   może   sprowadzić   na   manowce.   Uczeń-towarzysz   lub,   jeśli
wolisz, towarzysz cierpienia, wydaje się być stosowniejszym określeniem. 

background image

Szczególnym osiągnięciem mojego życia jest Kairskie Dzieło, które zostało

opisane w  najdrobniejszym   szczególe w  Equinox  of   the  Gods.   W   tym
czasie, większość Księgi Prawa była dla mnie całkowicie niezrozumiała, a

pokaźna   jej   część   -   szczególnie   trzeci   rozdział   -   ekstremalnie
antypatyczna. Walczyłem z tą Księgą przez wiele lat, ale okazała się być

nieodpartą.

Nie   sadzę   abym   chełpił   się   mówiąc,   że   moje   osobiste   badania   miały

największą wartość i znaczenie na studiowanie ogólnych zagadnień magiji
i mistycyzmu, a szczególnie jeśli chodzi o scalenia przeze mnie rożnych

systemów myślowych w świecie. Godna uwagi identyfikacja systemu Yi

King z Kabałą. Lecz zapewniam Cię, że wszystkie dokonania mojego życia,
choćby pomnożone tysiąc razy, nie byłyby warte jednej dziesiątej wartości

pojedynczego wersu Księgi Prawa. 

Myślę, że powinnaś mieć kopię Equinox of  the  Gods i stale studiować
Księgę  Prawa. Wartość  jaką może posiadać dla Ciebie  moje dzieło,  nie
powinno stanowić więcej, jak tylko pomoc w celu wyjaśnienia tej Księgi.

2. Może się zdarzyć, iż w późniejszym czasie zechcesz egzemplarz Ośmiu
wykładów o Jodze, dlatego też odkładam egzemplarz na wypadek gdybyś
go potrzebowała. 

3. Jeśli chodzi o O.T.O. to sądzę, że jestem w stanie znaleźć maszynopis
wszystkich   oficjalnych   dokumentów.   Jeśli   je   znajdę   to   pozwolę   Ci   je
przeczytać  i  wtedy  będziesz  mogła  zdecydować czy chcesz  wstąpić do
Zakonu. W przypadku decyzji o wstąpieniu przejdę z Tobą przez skrypty
dotyczące   rytuałów   i   wyjaśnię   znaczenie   wszystkich   rzeczy,   podając

dodatkowo   prawdziwą   tajemną   wiedzę,   której   nie   posiada   pierwotna
masoneria.

4.   Horoskop.   Nie   lubię   wcale   tego   robić,   lecz   jest   to   część   umowy   z
Wielkim Skarbnikiem O.T.O., iż powinienem wykonywać go w godnych
tego przypadkach i jeśli będzie taka potrzeba. Osobiście wolę trzymać taki
horoskop u siebie w celu przyszłego wykorzystania, w przypadku, kiedy
jakieś znaczące wydarzenie będzie wymagać konsultacji. 

A teraz naprawdę ważna sprawa. Jedyna rzecz poza Księgą Prawa, która

znajduje się na pierwszej linii ognia. Jak powiedziałem wczoraj, pierwszą

background image

zasadniczą sprawą jest poświęcenie całego siebie i wszystkiego co się ma

dla Wielkiego Dzieła, bez jakiegokolwiek ograniczenia. Musisz być stale
tego świadoma. Do utrzymania tej świadomości w umyśle służy praktyka

Liber Resh vel Helios sub figura CC. Jest jeszcze inna wersja tych Adoracji,
trochę pełniejsza, ale te, zawarte w Liber Resh, są wystarczająco dobre.

Ważną rzeczą jest aby nie zapominać. Będę musiał nauczyć Cię znaków i

gestów związanych ze słowami.

Wymaga   się   również   przed   rozpoczęciem   formalnego   posiłku
przeprowadzenia następującego dialogu: Wystukajcie 3-5-3 i powiedzcie:

"Do what thou wilt shall be the whole of the Law." Osoba po przeciwnej

stronie stołu odpowiada: "Co jest Twoją Wolą?" Ty: "Moją Wolą jest jeść i
pić." On: "W jakim celu?" Ty: "Aby wzmocnić swe ciało." On: "W jakim

celu?"  Ty:   "Aby dokonać Wielkiego  Dzieła."  On:   "Love  is the law,   love
under   will."   Ty,   z   pojedynczym   stuknięciem:   "Zamknij   się."   Możemy

również skorzystać z monologu: wystukaj 3-5-3. Powiedz: "Do what thou
wilt shall be the whole of the Law." Dalej: "Moją Wolą jest jeść i pić, aby
wzmocnić swe ciało, abym mógł dokonać Wielkiego Dzieła. Love is the

law, love under will." Zapukaj jeden raz i rozpocznij jedzenie. 

Jeżeli  chodzi  o  Adoracje  Liber  Resh,   nie  należy  ich   przeceniać,  co do
regularności   stosowania   tych   niewielkich   ceremonii.   Nie   musisz
zatrzymywać   się   pośrodku   zatłoczonej   arterii   komunikacyjnej   pełnej

samochodów lub na zatłoczonym miejskim deptaku, w celu odmówienia
Adoracji.   Nie   musisz   też   przywoływać   do   porządku   swego   gościa   lub
kogokolwiek   z   kim   spożywasz   posiłek,   jeśli,   on   lub   ona,   nie   zechce
uczestniczyć w dialogu. W pewnych przypadkach bądź sytuacjach można
sobie odpuścić, ponieważ nie są to aż tak bardzo poważne sprawy, ale

mimo  tego stanowią doskonały  trening.   Uczą one  koncentracji,   uwagi,
moralnej i socjalnej odwagi, a także innych cnót.

Niczym dobra gospodyni, zachowałem trochę na czarną godzinę. Bardzo
istotną kwestią jest aby zacząć prowadzić magiczny dziennik i prowadzić
go codziennie. 

Zacznij od przebiegu swego życia, cofając się nawet przed swoje narodziny,
do swych wcześniejszych wcieleń. Może to odbyć się zgodnie z praktyką
podaną w Liber Thisarb sub figura CMXIII, paragraf 27-28, którą możesz w

późniejszym   czasie   zacząć   wykonywać.   Musisz   znaleźć   odpowiedz   na

background image

pytanie: "W jaki sposób doszłam do miejsca, w którym się teraz znajduję,

włączona w to szczególne dzieło?" Jak sama zobaczysz, zacznie się to od
odkrycia   tego   kim   naprawdę   jesteś   i   doprowadzi   Cię   to   w   końcu   do

odsłonięcia pamięci poprzednich wcieleń.

Skoro trudno jest Ci przybyć do miasta, poza rzadkimi i nieregularnymi

wizytami,   mogę  zaproponować pewne  rozwiązanie,   które wcześniej  się
sprawdziło i okazało się bardzo użyteczne, a jest nim cotygodniowy list.

Eliphas Levi czynił tak z Baronem Spedalieri, a jego korespondencja jest
jednym   z   najbardziej   interesujących   dzieł.   Jednym   słowem   zadajesz

pytania, na które chcesz otrzymać odpowiedź, a ja na nie odpowiadam

najlepiej   jak   tylko   potrafię.   Oczywiście   dołączam   rożne   spontaniczne
uwagi, które mogą powstać w wyniku obserwacji Twojego postępu i po

przeczytaniu Twojego Dziennika. Powinien on być zapisywany tylko na
jednej   stronie   kartki,   tak   aby  druga   strona   była  wolna   na   ewentualny

komentarz. Należy również ustalić jego przegląd w określonych odstępach
czasu. 

Love is the law, love under will. 

Fraternally,
 666 

List nr B

 20 kwiecień, 1943 roku. 

Cara Soror

 Do what thou wilt shall be the whole of the Law. 

Byłem niezmiernie rad, gdy otrzymałem Twój list i jest mi bardzo przykro
słysząc o Twoim nieszczęściu. Wracając do sprawy, jak sądzę, powinienem
Ci   powiedzieć,   iż   pierwotną   zasadą   Zakonu   A...A...   było   to,   że
wprowadzający   odczytywał   krótki   wykład   kandydatowi,   a   następnie
zostawiał   go   samego   na   kwadrans.   Po   tym   kwadransie   otrzymywał
odpowiedź   "tak"   lub   "nie".   Jeśli   nastąpiło   jakiekolwiek   wahanie   co   do
decyzji, kandydat nie miał już czego szukać w Zakonie. Jednak zaniechano
tej   zasady   i   pomyślano,   że   lepiej   się   stanie   jeśli   będzie   się   pomagać
ludziom   na   tym   wczesnym   etapie   ich   dzieła,   nawet   wtedy,   gdyby   ich

kandydatura nie zapowiadała się obiecująco. Ale mimo tych złagodzeń,

background image

chciałbym abyś zastanowiła się nad tym czy jesteś w stanie, w tym lub

innym   wcieleniu,   wykazać   się   doskonałą   odwagą   w   obliczu   czegoś
całkowicie nieznanego oraz siłą szybkiej i nieodwołalnej decyzji, nie licząc

się z kosztami.

Sądzę, iż całkowicie niewłaściwym byłoby gdybym pozwolił Ci martwić się

"psychologicznymi, moralnymi i artystycznymi problemami." Nie byłoby
to   dobrym   punktem   wyjścia   dla   Ciebie.   Najpierw   musisz   nauczyć   się

dostrzegać prostotę prawdy. Wszystko, co buczące i chrząkające dookoła,
jest moralną trucizną. Jaki jest sens bycia kobietą, jeśli nie ma się intuicji,

instynktu pozwalającego na rozróżnianie pomiędzy prawdą a udawaniem? 

Twój stan umysłu sugeruje mi, że w przeszłości musiałaś być pod wpływem

ludzi, którzy dużo mówili a mało robili i spierali się, co do rozmaitych,
niejasnych filozoficznych zagadnień. W końcu nie jest to takie złe, lecz

kiedy osiągniesz sukces w analizowaniu swych reakcji, zrozumiesz, że całe
to gadanie jest tylko wymówką od prawdziwego praktycznego działania.

Do wysunięcia takiego osądu przekonało mnie Twoje powiedzenie: "Nie
jestem pewna, czy aby chcę wejść w wielki konflikt. Potrzebuje spokoju."
Na szczęście ocalisz siebie gdy dodasz: "Prawdziwy spokój to taki, który
jest żywy a nie martwy." Całe życie jest konfliktem. Każdy Twój oddech
reprezentuje zwycięstwo w zmaganiu  się z całym Wszechświatem.   Nie

doświadczysz   spokoju   jeśli   nie   będziesz   perfekcyjnie   panowała   nad
szczegółami, a ja przyjmuję to, co rozumiesz przez "żywe a nie martwe." 

Ale pierwszą konsekwencją wstąpienia na ścieżkę, jest podjęcie decyzji o
"wpłynięciu"   na   morze   wirujących   myśli   poprzez   akt   woli.   Musisz

powiedzieć: "Pokój jest ciszą." W chwili, w której zrozumiesz po co są te
myśli, narzędzia wroga, wynalezione przez niego w celu uniemożliwienia
Ci podjęcia Wielkiego  Dzieła, pozbędziesz się wszystkich wątpliwości i
zadasz sobie pytanie: "Co muszę zrobić?", a odkrywszy to, rozpocznij swe
dzieło. Aby tego dokonać, nie możesz dopuścić aby cokolwiek zakłócało
Twoją pracę. Stwierdzisz później, że żywy spokój jest dynamicznym, a nie
statycznym   stanem.   (Bardzo   dużo   na   ten   temat   powiedziano   w   Little
Essays Toward the Truth, a także w The Vision and the Voice.)

Twoje   postscriptum   szczerze   mnie   rozbawiło.   Nie   jest   to   zbyt   dobra

reklama dla ludzi, z którymi byłaś wcześniej związana. Moja sytuacja jest

background image

bardzo   prosta.   Będąc   w   kontakcie   usłyszałem   "kup,   bez   targowania,

całkowicie   czarną   kurę".   Wydałem   ponad   sto   funtów   z   moich
odziedziczonych pieniędzy na to dzieło. Gdybym miał dzisiaj tysiąc razy

większą sumę pieniędzy, cała poszłaby  na ten cel. Ma to miejsce tylko
wtedy, kiedy podążamy ścieżką, na której musimy być wolni od wszelkich

rozważań   typu:   dwa   pensy   więcej   czy   cztery   pensy   mniej.   Wtedy

otrzymamy doskonałą wolność na tym planie. 

Wszystkie poważne zakony świata,   lub prawie wszystkie,  zaczynają od
tego, że kandydat powinien złożyć ślub ubóstwa. Buddysta, na przykład,

może   posiadać   tylko   dziewięć   przedmiotów:   swe   trzy   szaty,   miskę

żebraczą,   wachlarz,   szczoteczkę   do   zębów,   itd.   Zakony   hinduskie   i
mahometańskie  mają podobne reguły.  Zasady te występują również we

wszystkich poważnych zakonach chrześcijańskich.

Natomiast  nasz  Zakon   jest  bardzo poważnym wyjątkiem od   tego  typu
reguł. Jego członkowie nie odcinają się od świata zewnętrznego, a co za
tym   idzie,   jest   o   wiele   trudniej   utrzymać   czystość   niż   wtedy,   kiedy

odseparowujemy się od niego. O wiele łatwiej jest zdobywać techniczne
umiejętności, jeśli nie jesteśmy skrępowani tego rodzaju zasadami. Zasady
te działają jako ograniczenia jeśli chodzi o użyteczność pomagania światu.
Z   całkowitym   odosobnieniem   wiążą   się   straszne   i   najgorsze
niebezpieczeństwa ze wszystkich. Według mojej własnej oceny, sądzę iż

nasz własny ideał naturalnego życia jest o wiele bardziej zdrowy. 

Kiedy   dowiesz   się   trochę   więcej   o   swych   wcześniejszych   wcieleniach,
powinnaś być w stanie bardzo prosto i wyraźnie to zrozumieć.

Love is the law, love under will. 

Fraternally,
 666 

background image

List nr C

 30 kwiecień, 1943 roku 

Cara Soror

 Do what thou wilt shall be the whole of the Law. 

Dziękuje za Twój długi list bez daty, który otrzymałem dwa dni temu. Jest
mi bardzo przykro, że czujesz się jeszcze wyczerpana. Osobiście również

nie   czuje   się   zbyt   dobrze   i   zapewne   nie   powiem   nic   nowego,   ale
stwierdzam, że ta pogoda jest bardzo męcząca. Jeśli chodzi o Twoje pytania

to postaram się odpowiedzieć na nie jak najlepiej będę umiał.

Przygotowuję   właśnie   oficjalne   dokumenty   związane   z   O.T.O.   w   celu

wysłania   ich   do   Ciebie,   ale   jeśli   chodzi   o   Twój   pomysł,   że   powinnaś
najpierw  spotkać  innych  członków,   to  jest on   zupełnie  niemożliwy do

zrealizowania. Jeśli Twoje dzieło nie będzie wymagało połączenia z innymi
członkami Zakonu, to nawet po przyjęciu, nikogo nie spotkasz. Obawiam
się, że ciągle wyobrażasz sobie, iż Wielkie Dzieło to przyjęcie z herbatką.

Kontakt z innymi uczniami oznacza li tylko, iż krytykujesz ich kapelusze i
ich morale, a ja nie zamierzam tego popierać. Twoje dzieło nie jest dziełem
kogokolwiek   innego,   a   nie   opanowana   paplanina,   jest   najgorszym
elementem zatruwającym środowisko człowieka. 

Kiedy   mówisz   o   "rzeczywistym   świadectwie"   na   temat   "Istoty   zwanej
Jezusem  Chrystusem",   nie wiem co  tak  naprawdę  masz  na  myśli.   Jeśli
chodzi   o   mnie,   nie   jestem   świadomy   istnienia   żadnego   takiego
"świadectwa". Znam natomiast sporą liczbę legend na ten temat, głownie
zapożyczonych z dawniejszych legend o podobnym charakterze.

Dobrze byłoby gdybyś otrzymała egzemplarz The Equinox of the Gods i
dokładnie   go   przestudiowała.   Wielkie   Dzieło   jest   zjednoczeniem
przeciwieństw.   Może   to   oznaczać   zjednoczenie   duszy   z   Bogiem,
mikrokosmosu z makrokosmosem, kobiety z mężczyzna, ego z nie-ego lub
jeszcze czegoś innego. 

Poprzez "miłość podług woli" jednostka odnosi się do faktu, że metodą w
każdym  przypadku   jest  miłość,  przez   którą dokonuje się zjednoczenie
przeciwieństw, na przykład takich jak wymieniłem wyżej lub takich jak

wodór i chlor, sod i tlen, itd. Każda jakakolwiek reakcja, każde zjawisko,

background image

jest   zjawiskiem   "miłości".   Zrozumiesz   to,   kiedy   zacznę   Ci   wyjaśniać

znaczenie słowa  "szczytowe doznanie".   Lecz  miłość  musi   być czyniona
"podług   woli"   jeśli   ma  być   właściwie  kierowana.   Musisz   odnaleźć   swą

Prawdziwą Wolę i uczynić wszystkie swe działania pomocnymi dla jednego
wielkiego celu.

Ra-hoor jest Bogiem Słońca; Tahuti jest egipskim Merkurym; Kaphra jest
Słońcem o północy. 

Odnośnie Twoich problemów. Przede wszystkim muszę nauczyć Cię jasno

myśleć. Poprzez wydobywanie się wszystkich bezużytecznych zawirowań z

Twojego   aparatu   myślowego,   dojdzie   do   tego,   iż   będziesz   ogromnie
stymulowana. Na przykład, nie sądzę abyś znała podstawowe zasady logiki.

Wyraźnie przejawiasz, bardziej lub mniej, chrześcijańskie nastawienie, ale
w tym samym czasie, bardzo podoba Ci się idea karmy. Nie możesz mieć

dwóch rzeczy na raz.

Jak  dotychczas  nie  pojawiło się pytanie  na  temat pieniędzy.  Ta stara  i

bardzo   dobra   zasada   (którą   zawsze   przestrzegałem)   była   naprawdę
właściwa do czasu, kiedy istniały rzeczywiste tajemnice. Lecz ja, otwarcie
je wszystkie opublikowałem. 

Wszystko co  mogę zrobić,  to nauczać  Cię w perfekcyjnie egzoteryczny

sposób. Proponując jeden list tygodniowo, miałem na celu unikniecie tego
typu pytań. Chodziło oto abyś otrzymywała w pełni komercyjną wartość
wszystkiego, za co zapłacono.

Twoje pytania odnośnie Ducha Słońca i inne, znajdą odpowiedź dzięki

doświadczeniu. Satysfakcja intelektualna jest bezwartościowa. Muszę tak
zadziałać, aby stan Twojego umysłu przewyższał mechanizm przeciętnego
umysłu. 

Na większą część Twojego listu trudno mi jest cokolwiek odpowiedzieć.
Wydajesz się być zawsze osobą, która chce umieścić wóz przed koniem.
Czyż nie widzisz tego, że jeśli zmuszałbym Cię do robienia tego czy owego,
po prostu nakierowywałbym Cię na pewnego rodzaju odpowiedzi, które,
jakby mi się zdawało, satysfakcjonowałyby Cię i uczyniły szczęśliwą? A
przyznam, że nie byłoby to trudne, ponieważ nie masz jeszcze żadnych

jasno   określonych   idei   odnośnie   czegokolwiek.   Przede   wszystkim,

background image

kontynuujesz   stosowanie   określeń,   co  do   których   nie   jesteśmy   jeszcze

zgodni. Mówiąc o "chrześcijańskiej ścieżce", wierzysz w zastępcza pokutę i
wieczne potępienie, czy nie? Sporo zamieszania w tych kwestiach, a które

wciąż narasta, powstaje wtedy, kiedy towarzysze-uczniowie je omawiają -
ślepi   prowadzą   ślepych   -   ponieważ   nie   mają   oni   żadnej   potrzeby

zdefiniowania swych określeń.

Następnie,   zadajesz   mi   pytania   typu:   "Czym   jest   czystość?",   na   które

można dać odpowiedź   na  tuzin   rożnych  sposobów.   Musisz zrozumieć,
czym jest "wszechświat dyskusji". Gdybyś zapytała mnie "Czy ta próbka

chlorku złota jest czystą próbką?", to mógłbym Ci odpowiedzieć. Musisz

zrozumieć wartość precyzji w wypowiadaniu się i zadawaniu pytań. Mogę
rozprawiać o czystości i bezinteresowności przez całe lata, i może się stać

tak, że nikt nie będzie ani odrobinę lepszy. 

P.s.   Nie   chcę   Ci   tu   docinać,   lecz   Twoje   zamiary   względem   O.T.O.
przypominają mi kobiecą ideę robienia zakupów. Chcesz przejrzeć całą
stertę   towaru,   a   następnie   wyjść   z   dumnym   i   radosnym   uśmiechem

mówiącym: NIE. Czy naprawdę sądzisz, iż powinienem zwołać wszystkich
żyjących najwybitniejszych ludzi, bo Ty tak chcesz ?

Warunek zamieszczony w naszej Konstytucji, a który dotyczy członkostwa,
jest   przywilejem:   kurtuazją   dla   życzliwego   Kolegium.   Gdybyś   nie   była

masonem lub tak zwanym masonem, to aby wstąpić do O.T.O. musiałabyś
być zaproponowana przez osobę  będącą członkiem  O.T.O., a następnie
przeegzaminowana przez okrutnych "inkwizytorów", a w dalszej kolejności
- prawdopodobnie - wyrzucona na kupę śmieci. Cóż, nie, nie jest to aż
takie złe jak to czego oczekujesz. Z pewnością nie chcemy nikogo, kto chce

tylko czegoś spróbować. Swoją drogą jestem ciekaw, jakbyś Ty postąpiła w
takiej sytuacji? O.T.O. to poważne Kolegium, zaangażowane w dzieło o
kosmicznym zasięgu. Powinnaś zadać sobie pytanie: "Co mogę wnieść?" 
Tajemnice. Istnieje jeden wyjątek odnośnie tego co powiedziałem wyżej na
temat opublikowania wszystkich tajemnic: tym wyjątkiem jest ostateczna
tajemnica O.T.O. Jest ona zbyt niebezpieczna, aby można było ją ujawnić.
Jej zabezpieczenie polega na tym, że nie mogłabyś jej zastosować, nawet
gdybyś   ją   znała,   nie   będąc   zaawansowanym   adeptem.   Zresztą   nie
pozwolono by Ci posunąć się tak daleko, jeśli nie bylibyśmy pewni, że
jesteś szczerze oddana Wielkiemu Dziełu.   Prawdą jest, iż Czarni Bracia

mogliby to wykorzystać, ale zniszczyliby tylko samych siebie.

background image

Love is the law, love under will. 

Fraternally,
 666 

List nr D

 8 czerwiec, 1943 roku. 

Cara Soror

 Do what thou wilt shall be the whole of the Law. 

Dziękuje za  list.  Nie udało mi  się znaleźć  maszynopisu z  instrukcjami

O.T.O. i wtenczas pomyślałem sobie, iż nawet dobrze że tak się stało i
poczekam na Twoją reakcję. Jeśli chodzi o mnie, to jeśli czekałbym na

jakieś przypuszczalnie ważne dokumenty, które miałbym otrzymać pocztą,
to zacząłbym się niepokoić już po 24 godzinach opóźnienia tej przesyłki i
zacząłbym szukać przyczyny tegoż opóźnienia. Wracając do dokumentów,

które miałem Ci podesłać, to w tej chwili nie mogę ich znaleźć, ale pan
Bryant oświadczył, że może Ci pożyczyć swój Blue Equinox: na stronach
195-270 znajdziesz wszystko czego szukasz.

Na obecnym etapie Twojego rozwoju, nie muszę bacznie uważać na to co

mówię   i   nie   muszę   się   martwić,   że  powiem   coś,   co   przysięgałem   nie
ujawniać. Jak w każdym poważnym stowarzyszeniu, członkowie jego są
zobowiązani do nie ujawniania tego czego się nauczyli, kogo poznali, itd.
Tak się rzecz ma nawet w tak zwanej masonerii. Ale nie obowiązuje to na
przykład   po śmierci  członków  i   ich  nazwiska  można  ujawniać.   (Patrz:

Liber LII, par. 2.) Możesz być zadowolona, zmarły X... Y... był jednym z nas.
Mam nadzieję, że on i Rudolph Steiner (między innymi) rozwieją Twoje
wątpliwości. 

A...A... jest totalnie inne. W Gwieździe na Horyzoncie znajdziesz wszystko
co   Cię   interesuje.   (Być   może   niektóre   z   tych   zasad   są   trudne   do
uchwycenia. Osobiście nigdy do końca nie rozumiałem tego Regulaminu.
Dlatego musisz pytać mnie "co", "jak", "dlaczego", itd.)

Tak naprawdę  jest tylko  jeden sposób aby to poznać: "Po owocach  ich

poznacie." Wspominasz, iż przeczytałaś Liber LXV i Liber VII. Te dwie

background image

księgi  opisują  jakie stany  możesz osiągnąć  podążając tą ścieżka.  Teraz

przeczytaj  A  Master of  Temple  (Blue  Equinox,  str.   127-170)  pod   kątem
wcześniejszych stanów i rezultatów wykonywanych ćwiczeń. (Oczywiście,

Twoja ścieżka nie musi zbiegać się a nawet przypominać, ścieżki Mistrza
Świątyni.) 

Ale zapamiętaj, że: "Jeśli ślepi prowadzą ślepych, wszyscy razem wpadną
do   rowu."   Gdybyś   widziała   choć   jeden   procent   nieszczęścia,   które   ja

widziałem, zimno przeszyłoby Cię do szpiku kości! No cóż, przyznaję, że
stosuje   tu   rodzaj   pewnej   hiperboli,   ale   naprawdę   nie   trzeba   tuzina

kucharek   do   gotowania   rosołu!   Jeśli   będziesz   pracowała   ze   mną,   nie

będziesz musiała trącić czasu na innych ludzi.

Obawiam się, iż Twoje "chrześcijaństwo" jest takie, jak większości ludzi.
Uchwyciłaś   jedno   lub   dwa   wyobrażenia   postaci,   z   których

Aleksandryjczycy sporządzili "Jezusa" (ponownie za dużo kucharek i nie są
to wcale żarty!) i zlekceważyli innych. Syjonistyczny Chrystus Mateusza,
nie   ma   dla   Ciebie   żadnej   wartości,   tak   samo   jak   azjatycki   symbol

"umierającego Boga", począwszy od Melkarta, Mitry, Adonisa, Bachusa,
Ozyrysa,   Attisa,   Kriszny   i   innych,   którzy   dostarczyli   cudownych   i
rytualnych elementów dla tej bajki. 

Słusznie pytasz: "Co mogę wnieść?" Odpowiedź: Jedną książkę. Oto jest

idea   cotygodniowego   listu:   pięćdziesiąt   dwa   moich   i   pięćdziesiąt   dwa
Twoich   listów,   wydanych   w całości,   dałyby  najbardziej   użyteczny  tom.
Byłaby   to   Twoja   własność:   w   ten   sposób   otrzymasz   coś   bardzo
wartościowego, być może wartość tego będzie o wiele większa niż Twój
wydatek. Ostatnio dużo myślałem na ten temat, ponieważ jeden z takich

pomysłów doszedł do skutku ze zdumiewająco szczęśliwymi rezultatami:
będziesz mogła się przekonać o tym za kilka miesięcy. Nawiasem mówiąc,
osobiście wymiguje się od tego, ponieważ wydanie takiej pracy jest bardzo
kosztowne w dzisiejszych czasach. Ale ma to też dobrą stronę, ponieważ
daje   to   nam   pewnego   rodzaju   utrzymanie.   Poza   tym,   w   tych   listach
automatycznie pojawia się duża ilość drobiazgów i szczegółów, i jest to
często wartościowy materiał. Tak, ale ostatecznie nie możemy teraz się
zbytnio   koncentrować   na   tych   szczegółach   i   strącić   wątku,   skoro   już
zaczęliśmy. Być może odstępy dziesięciodniowe byłyby najlepsze.

background image

Chciałbym abyś zrozumiała, że ta sugestia powstała wyłącznie z Twojego

własnego stwierdzenia, w którym sadziłaś, iż pomogłoby Ci to w sytuacji, w
której znajdujesz się obecnie. W każdym bądź razie, tak jak zadecydujesz

tak będzie! Jeśli Twoja decyzja będzie na "tak", to chciałbym zobaczyć Cię
jeszcze przed 15 czerwca zanim, jak przypuszczam, wyjadę na kilka dni.

Lepiej będzie jak dam Ci trochę zajęcia podczas mojej nieobecności. 

Love is the law, love under will.

Fraternally,

 666 

List nr E

 18 sierpień, 1943 roku. 

Cara Soror

 Do what thou wilt shall be the whole of the Law. 

Dużo   czasu   poświęciłem   w   celu   stworzenia   Twojego   Motta.   Tak   więc,
"Stanę się" bez problemów może być przekształcone w "Niech się stanie".
Otrzymujemy   wtedy   absorpcję   Jaźni   przez   Ukochanego.   Dokładnie   to
czego chcesz.

"Twórcza Siła Wszechświata" w zasadzie jest już gotowa. W geometrycznej
formie przedstawiona jest przez pyramis, piramidę, a biologicznie wyraża
ją fallus, jang lub lingam. Te dwa słowa mają tą samą wartość liczbową -
831. Dlatego słowa te mogą służyć Ci jako sekretny przedmiot Twojego
Dzieła. Jak zatem możesz utworzyć liczbę 831? 

Litera   Kaf,   Jupiter   (Jehovah),   Koło   Fortuny   w   Tarocie   ---   Atu   X   jest
obrazem   Wszechświata   zbudowanym   i   obracającym   się   dzięki
właściwościom trzech Zasad: siarki, soli i rtęci lub trzech Gun: sattvas,
rajas i tamas --- ma wartość liczbową 20. Taką samą wartość ma litera Jod
wypowiedziana w pełni.

Jednym z gnostyckich, sekretnych sposobów zapisywania i wypowiadania
imienia Jehovah jest IAO mające wartość liczbową 811. Tą samą wartość ma
"Niech się stanie", Fiat, transliterowane po grecku. 

background image

Reasumując te wszystkie idee, wydaje się, że możesz wyrazić swą aspirację

bardzo jasny, poprzez wybranie dla swego motta słów FIAT YOD.

Love is the law, love under will. 

Fraternally,

 666 

P.s.   Proszę przestudiuj   ten  list  i  zawarte w  nim wyjaśnienia dotyczące
wartości   liczbowych.   Medytuj   nad   nimi,   aż   do   czasu,   gdy   nie   tylko

przyswoisz całe zagadnienie, ale ogólną metodę kabalistycznej analizy i

tworzenia. Zauważ jak powstają pokrewne idee aby wzbogacić formułę. 

 

List nr F

 20 sierpień, 1943 roku.

 Cara Soror

 Do what thou wilt shall be the whole of the Law.

Pozwól, iż rozpocznę od nawiązania do mojego listu na temat motta i
wyjaśnię Ci w jaki sposób ono działa.

W tym motcie znajduje się kilka połączonych idei, które tak naprawdę
tworzą jedną ideę. Fiat, mając wartość liczbową 811, jest identyczne z IAO,
a więc FIAT YOD możemy nie tylko odczytać jako "niech się stanie" (lub
"Niech się stanę"), sekretne źródło całej kreatywnej energii, lecz także jako
"sekretne źródło energii Jehovy." Razem, te dwa słowa mają wartość 831.

Zawierają one sekretne znaczenie pyramis i fallusa, które są tą samą ideą w
rożnych formach. W ten sposób masz trzy sposoby wyrażania twórczej
postaci: w jej geometrycznym aspekcie, w jej ludzkim aspekcie i boskim
aspekcie. Chciałbym podkreślić ostatnie zdanie, ponieważ z tego w jaki
sposób   to   motto   było   opracowane,   możesz   wyciągnąć   wnioski,   co   do
sposobu jak powinna być stosowana kabała. Sadzę, iż należy pamiętać, co
tak   naprawdę   jest   istotą   kabały.   Tak   więc   korespondencje,   które
przedstawiłaś w swym liście dotyczące Malkut, Jesod i Hod są po prostu
opisem kilku idei, które wchodzą w zakres liczb 10, 9 i 8. Naturalnie, może
wystąpić tu nadmiar i pewnego rodzaju przeciążenie jak tylko dochodzisz

do idei na tyle ważnych, aby móc je zrozumieć. Jest to wspomniane w

background image

artykule na temat kabały w The Equinox vol. I, nr 5. Bardzo łatwo możemy

wykazać, że 1=2=3=4, itd. 

Z drugiej strony, musisz być ostrożna odnośnie uroczych korespondencji
podanych  w  tej   księdze,   zanim  sama  nie  przemyślisz   dlaczego  są  one

podane w taki a nie inny sposób. Tak więc, znajdziesz wielbłąda w literze,

która odnosi się do Księżyca, ale w Tarocie, karta Księżyc, nie odnosi się do
litery Gimel, która oznacza wielbłąda, lecz do litery Qof i astrologicznego

znaku Ryb, który przedstawiony jest przez ryby, podczas gdy litera sama w
sobie odnosi się do tylu głowy. Stwierdzisz również, że ryby korespondują z

literą Nun. Nie musisz tutaj postępować dalej i mówić, że tył głowy jest jak

wielbłąd - powiązanie między nimi jest proste, ponieważ odnoszą się one
do tej samej rzeczy. 

Wspominasz o sześciu miesiącach studiowania kabały. Cóż, myślę, że po

takim czasie powinnaś być w stanie uświadomić sobie, że nawet po sześciu
inkarnacjach nieprzerwanych studiów, tak do końca nigdy jej nie poznasz.
Podobną kwestię wyraził Konfucjusz na temat Yi King: "Jeśli przedłużono

by mi życie o kilka lat, to wszystkie te lata poświęciłbym na studiowanie
Yi."

Jeśli jednak pracujesz nad kabałą w ten sam sposób jak ja to robiłem, czyli
o każdej porze dnia i nocy, powinnaś ją dobrze opanować w ciągu sześciu

miesięcy. Powiem Ci teraz jaka jest to metoda: kiedy się przechadzałem,
wybierałem   sobie   jakąś   rzecz,   której   przypisywałem   wszystko   to,   co
kojarzyło mi się z główną ideą tej rzeczy. Na przykład: wychodzę przez
drzwi mojego domu i stwierdzam, że drzwi to Dalet, a dom to Bet. Słowo
"dob", to hebrajskie określenie niedźwiedzia, a liczbą tego słowa jest 6,

która odnosi się do Słońca. Dalej dochodzę do płotu mojej posiadłości, a
płot to Chet - liczba 8. W Tarocie, litera Chet jest przypisana do Atu VII -
Rydwan.   Tak   więc,   zaczynam   rozglądać   się   za   swoim   samochodem.
Dochodzę do ulicy i pierwszy dom, który widzę sygnowany jest liczbą 86,
Elohim.   Dom  jest zbudowany z czerwonej  cegły,   która przypomina  mi
Marsa i tarotową Więżę, itd. Jeśli takie spostrzeganie, które może wydać
się  banalnym,  stanie się czymś naturalnym,  stwierdzisz, że twój umysł
naturalnie podąża  tym sposobem  myślenia  i   będziesz mile zaskoczona
swoim postępem. Nigdy nie pozwalaj swemu umysłowi odbiegać od faktu,
że Twoja kabała nie jest tym samym, co moja. Spora ilość rzeczy , które

odnotowałem na temat swoich rozważań nad kabałą, mogą być również

background image

pożyteczne dla Ciebie. Ale nie można zapominać, iż należy zbudować swój

własny system, aby był on żywą bronią w naszym ręku. 

Myślę, że jestem fair mówiąc, iż pierwszy krok w kabale, który można
nazwać sukcesem,   jest wtedy,   kiedy dokonujesz rzeczywistego sukcesu,

który rzuca światło na pewien problem, który Cię trapi. Ćwierć wieku temu

byłem   w   Nowym   Orleanie   i   byłem   bardzo   zakłopotany   moim
bezpośrednim kierunkiem działań. Faktycznie mogę powiedzieć, iż byłem

bardzo zmartwiony. Wydawało się, że dosłownie nie ma nic, co mógłbym
zrobić. Tak więc, zastanowiłem się czy nie lepiej wezwać Merkurego. Jak

tylko   osiągnąłem   odpowiedni   stan   umysłu,   ukazał   mi   się   z   pewnego

rodzaju radością, wypowiadając słowa "Ja jestem Merkury." Przełożyłem to
na  łacinę  -   Mercurius sum  -  i  nagle ogarnęła  mnie pewna  myśl,  jakaś

niesłychana reakcja, która powiedziała: "To nie jest całkiem właściwe." W
mgnieniu oka dotarło to do mnie w języku greckim, który dla mi "Hermes

Eimi",   i   wszystko   razem   dodając   otrzymałem   liczbę   418   z   wszystkimi
cudownymi korespondencjami, które były tak bardzo użyteczne dla mnie
w przeszłości. (Patrz: The Equinox, str. 138.) Moje kłopoty znikły w jednej

chwili. 

1.A teraz pora na odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytania. Jest rzeczą
zupełnie naturalną i nie jest czymś złym, zadawać mi pytania dotyczące
Księgi   Prawa.   Co   prawda   został   już   napisany   bardzo   poszerzony

komentarz, ale nie został on jeszcze opublikowany. Prawdopodobnie będę
w stanie odpowiedzieć na każde Twoje pytanie, ale nie będziesz mogła
kontynuować tych pytań, jeśli przerodzi się to w dyskusję. Tak jak powiada
się w sądach: "Musisz przyjąć odpowiedź świadka." 

2. Kabała, zarówno grecka jak i hebrajska, jak również prawdopodobnie
arabska, była użyta przez autora Księgi Prawa. Wyjaśniłem już właściwe
użycie   kabały.   Nie   potrafię   powiedzieć   Ci   w   jaki   sposób   stosowali   ją
różokrzyżowcy,   ale   myślę,   że   ich   metody   były   podobne   do   naszych.
Nawiasem   mówiąc,   ciężko   jest   powiedzieć   cokolwiek   na   temat
różokrzyżowców, ponieważ ich nazwa stała się powodem do wygłaszania
najbardziej nieprawdopodobnych nonsensów. Praktycznie nasza wiedza na
temat różokrzyżowców ogranicza się do trzech dokumentów, które wydali.
Osiemnastowieczni   różokrzyżowcy,   może   tak   a   może   nie,   byli
spadkobiercami pierwotnego bractwa - ale nie wiem tego na pewno. Ale od

nich   wywodzi   się   autorytet   O.T.O.   Theodor   Reuss,   późniejszy   O.H.O.

background image

(Zewnętrzna Głowa Zakonu), posiadał pewną liczbę dokumentów, które

świadczyły o historycznej autentyczności różokrzyżowców - przynajmniej
taka   była   jego   opinia.   Osobiście   widziałem   tylko   dwa   z   tych   trzech

dokumentów,   ale   nie   zrobiły   one   na   mnie   wielkiego   wrażenia.   Na
nieszczęście, T. Reuss zmarł zaraz po ostatniej wojnie i nie zdążył nawiązać

kontaktu z kilkoma innymi Wielkimi Mistrzami. Dokumenty te nie trafiły

do mnie tak jak powinny. Zostały przechwycone przez jego żonę, która
wpadła na pomysł, że może je sprzedać za fantastyczną cenę, a my nie

czuliśmy się skłonni aby starać się o jej względy. Nie sądzę aby cała sprawa
miała   jakieś   wielkie   znaczenie.   Dzieło   wykonywane   przez   członków

Zakonu jest dla mnie zupełnie wystarczające, aby dokonać pewnej oceny. 

3.   Ruach   zawiera  zarówno  moralny  jak   i   intelektualny  świat.   Jest  tym

wszystkim,  co  poznajemy poprzez świadomy umysł.   Być  może  zawiera
nawet pewną część podświadomości. 

4. Inicjacja Neofity na stopień Zelatora wygląda w następujący sposób. Po
pierwsze  trzeba  uzyskać  dopuszczenie  do  inicjacji,   a  po  drugie  trzeba

uzyskać doskonałą kontrolę nad planem astralnym. 

Twoje   wyrażanie   się   na   temat   "oczyszczania   uczuć"   itd.,   jest   raczej
nieprecyzyjne aby wkroczyć w tak  naukowy system  jak  nasz.   Rezultat,
który przytaczasz w swoim liście, jest osiągany automatycznie w trakcie

Twoich eksperymentów. Bardzo wcześnie odkrywasz rodzaj stanu swojego
umysłu,   który   jest   korzystny   lub   nie,   dla   Twojego   dzieła.   Również
odkrywasz, co jest pomocne, a co szkodliwe dla tych stanów na Twojej
obecnej ścieżce. Na przykład praktyka nie otrzymywania darów jest dobra
dla Hindusa, którego umysł jest napiętnowany w trakcie dziesięciu tysięcy

wcieleń, przez wstrząs przyjęcia papierosa lub filiżanki herbaty. Nawiasem
mówiąc, większość wschodnich kultów załamała się, kiedy przywędrowały
one na Zachód, a powodem tego było to, że nie uwzględniły one naszych
zróżnicowanych temperamentów. Jak również określały one zadania, które
były całkowicie nieodpowiednie dla Europejczyków - nastąpiło ogromne
rozczarowanie, gdy nie rozpoznano tych faktów. 

Odpowiedzi na Twoje podpytania a, b i c znajdziesz w tym, co powiedziano
powyżej.   Wszystkie   terminy,   których   używasz   są  bardzo   nieokreślone.
Mam nadzieję, że po niezbyt długim czasie pozbędziesz się myślenia w

takich kategoriach! Na przykład słowo "inicjacja" implikuje cały proces, a

background image

jak rozróżnić pomiędzy nim a iluminacja, nie mogę Ci powiedzieć. Słowo

"Probantura", co więcej, jeśli oznacza "sprawdzanie się", to trwa ona przez
cały  proces.   Nie  ma  nic   gorszego dla  ucznia,   jeśli  odpuszcza  sobie  te

subtelne rozważania na temat dwuznacznych pojęć. 

5.   Jeśli   chcesz,   możesz   spróbować   opracować   podroż   Ozyrysa   przez

Amennti   w   oparciu   o   Drzewo   Życia,   ale   wątpię   czy   osiągniesz   jakiś
pozytywny rezultat. 

Wydaje  mi  się,   iż powinnaś ograniczyć się wyłącznie do rzeczywistego

dzieła, które jest przed Tobą. W chwili obecnej obejmuje to dosyć sporą

ilość ogólnych studiów, a stosowane w nich określenia, powinniśmy umieć
zdefiniować. Nie jestem pewny czy posiadasz moje Little Essays Toward

Truth.   Pierwszy esej  w  tej   książce  zatytułowany  "Człowiek"  daje  pełne
spojrzenie   na   pięć   zasad,   które   mają   stworzyć   Człowieka   zgodnie   z

systemem   kabalistycznym.   Na   marginesie   dodam,   iż   w   Indiach   nie
jesteśmy w stanie niczego zrobić, nie napotykając się na masę nie-jasnych
określeń. Hindusi zawsze mają bardzo jasną i sprecyzowaną ideę, co do

znaczenia takich słów jak np.: "buddhi", "manas" i im podobnym. Próby
przetłumaczenia tych słów są bardzo niepomyślne. Sam przekonałem się o
tym   odnośnie   tak   prostej   sprawy   jaką   jest   "osiem   odgałęzień   jogi".
Będziesz   mogła   się   o   tym   przekonać,   kiedy   przeczytasz   moje   Eight
Lectures. 

Jestem   niezmiernie   zadowolony   z   Twoich   ilustracji.   Jest   to   dla   Ciebie
doskonała praktyka. Obecnie musisz sobie zrobić talizmany oraz Lamen, a
nawet wymyślić pieczęć, która będzie służyć jako - jakbyś to nazwala -
magiczna powłoka, a każda z tych rzeczy jest bardzo pomocna. 

Przyszło mi teraz na myśl, iż do tej pory, nie zrobiliśmy nic jeśli chodzi o
plan   astralny   i   ścieżkę   Tau,   o   której   mówiłaś.   Czy   miałaś   jakieś
doświadczenia  jeśli  chodzi  o podróżowanie w astralu?   Jeśli   nie,  to czy
poradzisz sobie z tym sama w oparciu o Liber O, paragraf 5-6? A jeśli masz
jakiekolwiek wątpliwości, to lepiej będzie jeśli pozwolisz mi przeprowadzić
się przez pierwsze bramy. Hałas w ciągu dnia stale narasta i myślę, że
powinniśmy zrobić to nie wcześniej, niż o godzinie 21:00, ale nie wiem czy
ta godzina Tobie odpowiada. 

background image

Love is the law, love under will. 

Fraternally

 666

List nr G

 4 wrzesień

 Cara Soror

 Do what thou wilt shall be the whole of the Law.

"Do what thou wilt shall be..." a nie "Do what thou wilt is...".W tej formule

nie ma żadnego "jest" tylko "będzie". Patrz Liber AL, I.36, 54 i II. 54. Nie
zwracaj się do mnie "Mistrzu Perdurabo", wystarczy "Care Frater". 

777 jest praktycznie nie do nabycia: kopia jednego egzemplarza kosztuje 10
dolarów lub coś koło tego. Prawie wszystkie najważniejsze korespondencje

są zamieszczone w Magiji - Tabela I. Dwie pozostałe książki są wysyłane
natychmiast. Przepraszam Cię, ale na razie oprócz tych pozycji nie możesz
dostać   niczego   więcej.   Kiedy   będziesz   lepiej   zaopatrzona,   wtedy
zrozumiesz,   że   Kabała   jest   najlepszym   (i   prawie   jedynym)   sposobem,
dzięki   któremu   inteligencja   może   siebie   zidentyfikować.   A   metody

Gematrii   służą   do   odkrycia   prawdy   duchowej.   Liczby   zaś,   są   siecią
struktury   Wszechświata,   a   ich   relacje,   formą   wyrażania   naszego
Zrozumienia go. W greckim i hebrajskim języku, nie ma innego sposobu
pisania liczb, jak za pomocą liter. Nasze 1, 2, 3, itd. pochodzą od Fenicjan
poprzez Arabów. Jeśli chodzi o grecki i hebrajski, nie potrzebujesz znać

wiele więcej niż wartości liter, kilka sekretnych słów - wiedza zwiększa się
wraz z jej stosowaniem - i paru podręcznych książek. 

Uczeń nie może i nie jest w stanie wykonać określonych zadań zanim nie
przyswoi  sobie podstaw,   które  Ci  daję.   Nasza  korespondencja powinna
przyjąć właśnie taki kształt. Tak naprawdę masz już o wiele więcej niż
miałaś kiedykolwiek. Jeśli chodzi o mnie, jedynie mogę Ci powiedzieć jak
to się dzieje, iż dokładność wykonywanego zadania - z pośród wielu innych
- wynika z Twojej reakcji na swoje własne studia i praktykę. 

background image

"Ozyrys w Amenti" - patrz Księga Umarłych. Jeśli chodzi o wznoszenie się

Ozyrysa przez Amenti w oparciu o Drzewo Życia, miałem na myśli to, że
mogłaś spróbować prześledzić podobieństwo pomiędzy jego podróżami a

Ścieżką Inicjacji. 

Co zaś się tyczy podroży astralnych, to rozwój ciała astralnego jest istotą

naszych   poszukiwań.   Ponadto,   jego   doskonałe   funkcjonowanie   jest
niezbędne   do   osiągnięcia   "Wiedzy   i   Konwersacji   ze   Świętym   Aniołem

Stróżem". 

Myślę,   iż   powinnaś   zademonstrować   swoje   wykonanie   Rytuału

Pentagramu   przede   mną;   prawdopodobnie   robisz   wiele   błędów.
Oczywiście w pełni bezpiecznie przeprowadzę Cię przez rytuały O.T.O. do

IIIo,   jak   tylko   będziesz   dobrze   z   nimi   zapoznana.   Układ   stopni   jest
następujący: 

0 stopień Przyciągniecie Systemu Słonecznego
 I stopień Narodziny

 II stopień Życie
 III stopień Śmierć
 IV stopień "Wyniesienie"
 P.I "Unicestwienie" 

V stopień   –  IX stopień  Ciągle pogłębiający się komentarz dotyczący  II
stopień   z   bardzo   szczególną   informacją   na   temat   głównej   tajemnicy
praktycznej Magiji. 

System wtajemniczenia O.T.O. nie ma żadnego powiązania z systemem

A...A... i Drzewem Życia. Oczywiście występują tu pewne analogie. 

Sugerując taką metodę studiowania, bardzo dobrze uchwyciłaś moją ideę.
Ale nikt nie może przeprowadzić Cię od tak po prostu przez stopnie A...A...
Poszczególne   stopnie   charakteryzują   się   pewnymi   osiągnięciami,   które
uczeń musi opanować. Ich opanowanie umożliwia podjęcie nowych zadań.