background image

Od wielu lat mieszkam w Kanadzie. Jest to wielki kraj, bogaty w grubego zwierza, więc nic dziwnego, 
że amatorów polowao jest także sporo.  
Wyprawy łowieckie trwaja kilka lub kilkanaście dni, a jeśd na nich coś trzeba.  
Z uwagi na wieloletnie doświadczenie w produkcji wedlin i chyba dobrą ich jakośd, zostałem stałym 
dostawcą wędzonek, między innymi, dla grup myśliwych wybierających się w leśną głuszę w pogoni 
za zwierzyną.  
Wymagania dla wyrobów, które muszą wytrzymad kilka, a niekiedy kilkanaście dni bez lodówki, w 
warunkach polowych, są niezłym wyzwaniem dla masarza.  
Eksperymentując osiągnąłem już na tym polu niezłe rezultaty. Na razie jednym z nich chciałbym się 
podzielid.  
Jest to sposób na przedłużenie trwałości szynki wędzonej parzonej, tak by po paru dniach nie była 
oślizła i nie zaczęła wytwarzad nowego zapachu.  
Polecam ten sposób. Jest wypróbowany i nieco inny od tradycyjnej obróbki tego typu szynki.  
Gotową , osznurowaną szynkę nalezy sparzyd w 2% wodnym roztworze soli (częśd soli - 1-3 łyżki na 6 l 
wody - stanowi peklosól) z dodatkiem cukru. Ilośd cukru należy tak dobrad, by osiągnąd jego lekko 
wyczuwalny smak w roztworze. Najlepiej gdy jest to cukier brązowy - u nas to „brown sugar” lub 
„maple sugar”.  
Parzymy szynkę wg ogólnych zasad parzenia.  
Tak sparzona musi stygnąd w roztworze, w którym przebiegało parzenie, przez kilka godzin, najlepiej 
przez noc.  
Gdy jest juz całkowicie wystudzona, przystepujemy do wędzenia. Najpierw osuszamy powierzchnię 
szynek. Po dokonaniu tego, obniżamy temoperaturę w wędzarni i przystępujemy do wędzenia 
wyrobów dymem zimnym do uzyskania interesującego nas kolorku. Zazwyczaj trwa to kilka dni..  
 

background image

 

Podczas wędzenia można dodad kilka ziaren jałowca dla uzyskania specyficznego smaku.  
I już gotowe.  
Tak przygotowana szynka jest znacznie trwalsza od tradycyjnie wędzonej i parzonej, a przy tym 
charakteryzuje się znacznie mniejszymi ubytkami podczas obróbki.  
Musi byd dobra i spełniad swe zadanie, skoro ilośd zamówieo rośnie.  
Oczywiście jest to jeden z bardzo wielu produktów nad którymi od lat pracuję.  
Częśd wyników swej pracy podesłałem Maxellowi w formie gotowych przepisów, do wrzucenia na 
stronkę.  
Przy okazji, chciałbym byście podczas swych zmagao zwrócili baczniejszą uwagę na pieprz. Spróbujcie 
poeksperymentowad z tą przyprawą. Na początek proponuję by częśd pieprzu czarnego 
wymienionego w recepturze zastapid pieprzem białym (np. 60%/40%). Efekty tych małych z pozoru 
zmian, na pewno Was smakowo zadziwią. Oczywiście stosunek obu tych przypraw może byd 
dowolnie ustawiany, wg własnego wyczucia smaku.  

background image

 
Serdecznie pozdrawiam i wkrótce się odezwę.  
Ligawa