background image

     



  



  

  

  

ad libitum

Stary Cygan

romans cygański

muz.: Ernst Kondor

sł.:  Julian Tuwim

A

C

E

A

A

C

E

A

     



   



   

 

   



 







zwrotka - umiarkowane tempo

D

Dm

A

A

7

D

Dm

G

Gm

D

Dm

G

Gm

 

 

   



   



   

 

 



 



A

A

7

D

Dm

D

Dm

A

7

D

Dm

G

Gm

  

   

  

 

 

     

   











D

Dm

G

Gm

A

A

7

D

Dm

G

Gm

G

      

 

 

 

 

 



   

 



 





A

A

7

D

Dm

G

Gm

D

Dm

G

Gm

A

A

7

background image

     

 

   

 

 

 

   





 





D

Dm

G

Gm

A

A

7

D

Dm

G

Gm

A

A

7

 

 

 

      

   



  

 

 

 

refren - wolny walc

A

A

7

D

Dm

D

Dm

D

  



  

  

   

 

 

 

 

 

 

G

Gm

G

C

C

7

C

  



  

   

 

   

 

 



 



    

F

F

F

A

A

7

A

D

Dm

  

  







 

   

 

 



 



 



 

D

Dm

G

Gm

A

A

7

E

A

background image

        



  

   

    

 

 

 

 

D

Dm

D

G

Gm

G

C

C

7

    





  

  

 

   

 

 

 



 



 

C

C

7

F

F

F

A

A

7

A

  



  



 



   

    

 



 



 

D

Dm

D

G

Gm

A

A

7

A

        

  





   

 



 



    

Hen, w ciemnym borze mieszka nieboże,

Cygan staruszek od wielu już lat.

Smętne piosneczki z jego skrzypeczki

niegdyś płynęły, dziś nie chce ich świat.

Znów przyszła wiosna, wonna, radosna

i cicho w gałązkach zaśpiewał znów ptak.
W sercu Cygana znów krwią broczy rana,

więc cicho szepce do żony swej tak:

Gdzie są me skrzypki lipowe, serce drży we mnie jak liść,

hen, tam do miasta gwarnego muszę dziś jeszcze iść.

Zagrać chcę jeszcze raz w życiu, tę starą piosenkę swą.

Jam Cygan z dziada pradziada, ja żyłem tylko z nią,

jam pieśnią żył i umrę z nią.

Więc idzie stary, przez pola, jary,

choć starość ciąży na plecach jak garb.

Pot zeń się leje, idzie, kuleje,

i ściska mocno skrzypeczki, swój skarb.

Już jest nareszcie w wyśnionym mieście,

do sali wspaniałej się zbliża, drży.

Serce mu wali, bo niegdyś w tej sali

jego piosenek słuchano i gry.

Przepraszam mości panowie, czy mnie pamięta kto z was?

Grałem tu przecież przed laty, pieśnią słodziłem czas.

Zagrać chcę jeszcze raz w życiu, tę starą piosenkę swą.

Jam Cygan z dziada pradziada, ja żyłem tylko z nią,

jam pieśnią żył i umrę z nią.

Wtem ktoś wyskoczy, śmiechem ochoczym:

Moi panowie, ten oszust z nas drwi!

Włóczęgo, fora, z pańskiego dwora,

pikolo, hejże! Otwieraj mu drzwi!

Na rozkaz pana kelner Cygana

wyrzucił za drzwi, uderzył go w karg.

Znalazła potem trupa pod płotem

stara Cyganka i łkała wśród skarg.

On już nie zagra wam nigdy, o ludzie bez serc i dusz,

zmilkły na zawsze skrzypeczki, zmilkły na zawsze już.

Jest w ciemnym lesie grób cichy, wśród leśnych kwiatów się skrył,

tam leży Cygan staruszek, który dla pieśni żył.

Jak dla niej żył, tak dla niej zmarł.

A

A

7

A

A

D

D

Dm