background image

Spiskowa teoria dziejów – Bogusław Jeznach 

Z teoriami spiskowymi mamy do czynienia dosyć często, a ze spiskami jeszcze 

częściej.Teorią spiskową

 

jest twierdzenie mówiące, że pewna grupa ludzi działa 

świadomie i w utajnieniu (spiskuje) na szkodę reszty społeczeństwa lub pewnych jego 
grup, np. w celu dominacji ekonomicznej lub politycznej. W najważniejszej, 
ostatecznej postaci celem spisku ma być przejęcie władzy nad światem.

      

Spiskowanie jest zjawiskiem powszechnym w każdej skali. Już po krótkiej 

obserwacji dzieci bawiących się w piaskownicy można zauważyć, że Wojtuś spiskuje z 
Kasią, jak zabrać kubełek i łopatkę Małgosi, albo że Agnieszka namawia szeptem 
Karolinkę, aby nie bawiła się z Paulinką. Spiski, rzecz jasna o właściwej im skali, 
występują na co dzień we wszystkich środowiskach, także bardzo małych i zacnych: w 
rodzinie, szkole, zakładzie pracy, w zastępach harcerskich, w klasztorach i 
więzieniach, w gminach i małych miasteczkach, w urzędach i w organizacjach 
międzynarodowych. Wszędzie można odnaleźć nieformalne porozumienia jednych 
przeciw drugim, oraz grupy interesów po cichu zamknięte dla innych. Wydaje się, że 
skłonność dospiskowania jest naturalną cechą ludzkiej psychiki. Nie tylko zresztą 
ludzkiej. Przeprowadzono całkiem liczne obserwacje małp naczelnych, 
zwłaszcza szympansów i bonobo, i z obserwacji tych wynika, że w dynamice relacji 
wewnątrz hordy, w tym zwłaszcza w sprawie pozycji dominujących w grupie samców, 
rozmaite minispiski i piętrowo uknute sojusze lub intrygi są na porządku dziennym. 
Teorie spiskowe zakładają zatem logicznie, że skoro zjawiska o charakterze spisków 
są tak naturalne i powszechne w skali mikro, to mogą występować także w skali makro, 
a wraz z globalizacją może nawet w skali światowej. Jest to założenie logiczne, 
rozsądne i uprawnione.

background image

       

I w tym miejscu pojawia się coś dziwnego. Dość często nawet ludzie trzeźwi i 

myślący nie dopuszczają, i to nie tylko w dyskusji, ale – co ważniejsze – także na 
własny użytek, czyli do własnych myśli, możliwości istnienia spisku na wyższych i 
najwyższych szczeblach. Owszem, są jeszcze skłonni sądzić, że zachowania kartelowe 
są pokusą w biznesie, dopuszczają, że istnieją tajne porozumienia oraz nieformalne 
podziały rynku przez np. wytwórców obuwia, mikroprocesorów lub makaronu, być może 
nawet na szczeblu banków (to już chyba najwyższe piętro), ale w polityce? Nie, to 
raczej niemożliwe, bo ona jest przecież jawna, poddana woli wyborców i kontroli 
niezależnych mediów, a każdy kto twierdzi inaczej, ten uprawia spiskową teorię 
dziejów, czyli jest wart wyśmiania. Obawa przed zaakceptowaniem teorii spiskowych w 
makroskali jest tak powszechna i silna, że warto choćby pobieżnie przeanalizować to 
zjawisko. Zdumiewa bowiem, z jaką niezwykłą siłą obawa ta i niechęć została wpojona i 
jak niewiele potrzeba wysiłku, aby trwała. Dlaczego tak jest, mimo iż istnienie spisków, 
i to szczególnie właśnie w polityce, jest w oczywisty sposób zgodne z logiką i zdrowym 
rozsądkiem?  

        

Niewątpliwie pierwszym i najważniejszym faktem obiektywnym, który 

ogromnie zniechęca zwłaszcza ludzi rozsądnych i trzeźwych do teorii spiskowych w 
ogóle, jest ich ogromnezachwaszczenie spiskowym badziewiem, oraz łatwość i 
uporczywość z jaką o spiskach mówią rozmaici dewianci, psychopaci lub hałaśliwe 
prymitywy. Ilekroć pojawi się jakaś, nawet rozsądna teoria spiskowa, wszelkie świry 
zlatują się do niej jak muchy do łajna. W wyniku tego bardzo powszechnego zjawiska, 
nikt rozsądny nie ma ochoty zbyt pochopnie zadawać się z takim towarzystwem, ani 
stawać w jednym szeregu z osobnikami, którzy na wszystko mają pozornie proste 
wytłumaczenie bez żadnych dowodów. Trzeba bowiem zauważyć, że teorie spiskowe są 
najczęściej – i to już z samej definicji - uproszczeniem, a bardzo często rzeczywiście 
wynikają z intelektualnej bezradności. W podobny sposób niemożność naukowego 
wyjaśnienia rozmaitych faktów np. powstania różnych form życia, teorii 
kosmogonicznych itp., jest często kwitowana przedwczesnym przywoływaniem Boga lub 
zakładaniem interwencji nadprzyrodzonej (cudu) ponad rzeczywistą potrzebę. 
Zjawisko to jest potem przedstawiane przez wojujących ateistów jako argument z 
drugiej strony rozumowania, mający dowodzić, że skoro w danym przykładzie jak się 
okazało wystarczyła sama natura, to znaczy, że Boga w ogóle nie ma. Korzystam tu z 
okazji, aby zaapelować także o umiar w tych sprawach, zgodnie zresztą z dobrze 
rozumianym przykazaniem, aby imienia Bożego nie wzywać nadaremno i strefę 

sacrum 

starannie oddzielać od 

profanum.

        

Trzeba jednak i tu zaznaczyć, że z kolei same teorie spiskowe też mają ważną 

broń dla swej obrony, a jest nią ich nikła falsyfikowalność. Z reguły bowiem odwracają 
one porządek dowodzenia przyjęty w postępowaniu określanym jako naukowe, ale 
także i sądowe, a mianowicie ten, że ciężar dostarczenia dowodu spoczywa na tym, kto 
stawia jakąś tezę. To raczej ten, kto oskarża, musi dowieść winy, niż ten, kto jest 
oskarżany musi dowieść swej niewinności. Zasada ta jest niewątpliwie słuszna np. w 

background image

odniesieniu do sądów, bo wprowadza zupełnie podstawowy porządek procedowania i 
zapobiega masowym i najgrubszym w nich nadużyciom. Akceptując tę zasadę nie 
zauważamy jednak często, że sama niemożność dowiedzenia winy wcale nie oznacza, że 
winy nie ma. Al Capone został skazany tylko za niepłacenie podatków, bo morderstw – 
prawdopodobnie całkiem licznych - nie można mu było udowodnić. Czy to oznacza, że 
jego ofiary żyły a on ich nie zamordował? W świetle dowodów (a raczej ich braku) 
także Pershing albo Nikoś to byli porządni i spokojni obywatele, których ktoś tylko 
niecnie, podstępnie i zupełnie bez powodu uśmiercił.

       

To proste spostrzeżenie, że wina może być, a dowodów winy nie, jest ważną 

logiczną podstawą dla zaakceptowania niektórych teorii spiskowych, zwłaszcza tych, 
które bazują na mocnych przesłankach, osądzają rzeczywistość „po owocach” i są w 
stanie, choćby z grubsza odpowiedzieć na pytanie 

cui bono. Nie można jednak od teorii 

spiskowych 

oczekiwać

, ani domagać się równie twardych dowodów, co od nauki. 

Istnieje bowiem wielka i ważna różnica pomiędzy dociekaniem naukowym, a 
dociekaniem w teorii spiskowej. Nauka zajmuje się faktami jawnymi, których nikt nie 
maskuje, ani nie ukrywa. Jeśli paleontolog bada jakieś skamieniałe szczątki, albo fizyk 
mierzy szybkość ruchu cząstek w akceleratorze, to owszem, mają oni do czynienia ze 
zjawiskami nieznanymi, często trudnymi do uchwycenia i interpretacji, ale w gruncie 
rzeczy jawnymi i otwartymi na badania, których nikt nie próbuje przed nimi zacierać 
ani fałszować. Teorie spiskowe natomiast, zwłaszcza te prawdziwe, poruszają się w 
zupełnie innym terenie, którego podstawową cechą jest celowe maskowanie i 
ukrywanie, i to często dynamiczne (tzn. reagujące na każdy udany etap rozpoznania 
ponownym szyfrowaniem pozostałej drogi dotarcia). Na ogół zatem, nawet przy 
najlepszej woli, nie dysponują one dostatecznymi dowodami i formalnie zawsze 
pozostają zwykle w sferze pustych oskarżeń niczym osobnik A, który wie, że został 
okradziony przez sąsiada, osobnika B, ale nie ma na to dowodów wobec sądu i nawet 
nie może takiego oskarżenia wysunąć, bo wtedy także sytuacja prawna odwróci się na 
jego niekorzyść: to właśnie jego sąsiad będzie miał prawny dowód, że został oczerniony 
lub pomówiony, i może go oskarżyć w sądzie, przez co krzywda, jaką osobnik B 
wyrządzi osobnikowi A może stać się krzywdą podwójną.              

           

Drugą zatem ważną grupą przyczyn, dla których teorie spiskowe są odrzucane, 

jest to, że autorzy prawdziwych spisków, potrafią podejrzeniom o spiski skutecznie 
przeciwdziałać. Jest najzupełniej zrozumiałe, że ci, którzy za spiskami stoją, nie mają 
interesu w tym, aby o ich spisku wiedziano, żeby się go domyślano, mówiono o nim lub 
go szukano. Ich interes polega na tym, aby ukręcić łeb każdej wzmiance na ten temat i 
wszystkie domysły obśmiać i skompromitować zanim nabiorą rozpędu. Najpowszechniej 

background image

stosuje się w tym celu słynny zarzut ulegania spiskowej teorii dziejów.

Słyszymy to określenie często i jesteśmy powszechnie wytresowani w odruchu jej 
odrzucania, ale zwykle nie potrafimy nawet sformułować jej definicji. Co to jest za 
teoria? Jest to teza historiozoficzna, według której od pewnego momentu w dziejach 
świata (często przyjmuje się koniec XVII wieku) większość istotnych decyzji 
politycznych zapada zakulisowo, a widoczni dla ogółu władcy i przywódcy są jedynie 
marionetkami (a w najlepszym razie przedstawicielami) starających się pozostać w 
cieniu potężnych grup wpływu i tajnych związków (np. masonów, Illiminatów, Mędrców 
Syjonu, jezuitów, oligarchii finansowej świata, żydostwa, Grupy Bilderberg, służb 
specjalnych, Opus Dei itp.). To właśnie ta teoria zakłada, że celem takich potężnych sił 
jest potajemne przechwycenie władzy nad światem. 

Wyrażenie "spiskowa teoria dziejów" zazwyczaj bywa używane w charakterze zwrotu 
retorycznego o wydźwięku pejoratywnym - mającego ukazać poglądy polityczne 
oponenta (niekoniecznie zresztą zgodne ze spiskową teorią dziejów w sensie ścisłym) 
jako oderwane od rzeczywistości i bazujące na irracjonalnych fobiach. Jest to w 
części spowodowane pierwszą grupą przyczyn, o których wspomniałem w poprzednim 
odcinku (że teorie spiskowe już z samej swej natury wyjątkowo łatwo ulegają 
zwyrodnieniu), ale głównie drugą grupą przyczyn, a mianowicie tą, że teoriom tym 
zainteresowani aktywnie przeciwdziałają skutecznie tworząc kontrplotki i 
zabezpieczające mechanizmy opiniotwórcze. Jest kilka strategii powszechnie 
stosowanych przeciwko podejrzeniom, a także wierze w spiski, z których omówię tutaj 
krótko dwie, bodaj najczęściej stosowane: (1) Zbanalizować i sfabularyzować spiski w 
fikcji i kulturze (2) Uprzedzić namnażaniem kontrplotek.

         

Z uwagi na duży potencjał dramaturgii teorie spiskowe są bardzo dobrym 

tematem fikcji literackiej i zjawisk kulturowych. Fabularyzacja tej tematyki ma ten 
skutek, że w świadomości ogółu przenosi ją w świat fikcji i ułatwia argument, iż nie 
należy jej mieszać z rzeczywistością. Argument ten, często spotykany, ma ogromną 

moc

 psychologiczną, tym większą, że najsilniej 

działa

 na osoby oczytane i kulturalnie 

zaawansowane, co zwykle czyni je liderami opinii publicznej. Jeśli chodzi o literaturę, 
to warto wspomnieć zwłaszcza o książkach Umberto Eco „Wahadło Foucault” oraz 
„Imię róży”, oraz o książkach Dana Browna, w tym zwłaszcza „Kod Leonarda da Vinci”. 
Pozycji takich jest jednak, oczywiście, dużo, dużo więcej. Książki, które mają ciekawą 
i wartką fabułę przenosi się potem na 

ekran

W filmie najbardziej znane produkcje to 

„Dr Strangelove”, komedia antykomunistyczna Stanleya Kubricka z 1964 roku, oraz 
„Teoria spisku” - thriller z 1997 roku z Melem Gibsonem w roli głównej, gdzie 
zagadnienie postawiono dużo ciekawiej i poważniej. Warto też zwrócić uwagę na 
ostatni film Kubricka, skończony na cztery dni przed śmiercią i uważany za jego 

background image

testament: „Oczy szeroko zamknięte” z Tomem Cruise i Nicole Kidman, którzy byli 
jeszcze wtedy małżeństwem. Film ten zawiera wyraźną drwinę z tych, którzy naiwnie 
sądzą, że spiski i metawładza nie istnieją.

         

Zwalczaniem teorii spiskowych (ale nie spisków) zajmuje się m.in. dość 

hermetyczne i jednorodne grono koncesjonowanych interpretatorów, którego główne 
współczesne autorytety to profesorowie Michael Barkun, Mark Fenster, Robert Alan 
Goldberg, Daniel Pipes, Karl Popper, Gerald Posner, Carl Sagan, Mintz i Hofstaedter. 
Część z nich już nie żyje, większość to Żydzi, wszyscy byli lub są programowo 
przeciwni teoriom spiskowym i prawie wszyscy w tej walce dopuszczają się lub 
dopuszczali świadomie znamiennego nadużycia: przykłady zsypują do jednego worka, 
mieszając teorie absurdalne z tymi, które mogą mieć lub mają cechy 
prawdopodobieństwa. Cel takiej manipulacji jest oczywisty: poprzez zmieszanie 
wszystkich teorii na jednej liście, oraz stworzenie liczbowej przewagi teorii 
absurdalnych i celowo fałszowanych, a także mało prawdopodobnych, chodzi o 
wywołanie wrażenia, że wszystkie są tak samo niewiele warte. Efektem ma być 
wytresowanie odbiorcy w odruchu: żadnym teoriom spiskowym wierzyć nie wolno. 
Nawet jeśli co do którejś z nich pojawia się coraz więcej niepokojących lub 
zastanawiających faktów, a pytania i wątpliwości wydają się uzasadnione, to nie wolno 
im dawać wiary, bo dookoła jest mnóstwo innych teorii, co do których można bardzo 
łatwo wykazać, że są fałszywe.

       

Mechanizm jest stary, znany, ale działa. Po to, aby ten efekt uzyskać i aby był 

łatwiejszy, stosuje się czasem celowe generowanie plotki uprzedzającej lub teorii 
osłonowej. Np. puszcza się plotki o strasznych czynach osób A, B lub C i udowadnia jej 
nieprawdziwość. Będzie to później wygodnym argumentem, o wielokrotnie sprawdzonej 
skuteczności, gdy powstanie prawdziwe oskarżenie przeciw osobie D z tego samego 
środowiska. Mówicie, że Kowalski jest złodziej? No dobrze, ale przecież wcześniej 
mówiono o Kowalczyku, że morderca, a o Kowaliku, że gwałciciel, i okazało się że to 
nieprawda! Ergo: nie wolno mówić o X, że coś ukradł, skoro Y nikogo nie zabił, a Z 
nikogo nie zgwałcił. W podobny sposób funkcjonują też podejrzenia czynne: skoro 
arabscy terroryści działają na Bliskim Wschodzie, to zapewne atak 11 września 2001 
też był ich dziełem. Przypomnijmy sobie zresztą,  jak reagujemy my sami. Kiedy 
słyszymy, że gdzieś został porwany samolot albo wybuchła bomba, to pierwsze, co 
przychodzi nam na myśl jest zwykle: znowu islamiści! Tak przecież początkowo 
zareagowały media, także w 

Polsce

, np. na norweską masakrę w wykonaniu 

Breivika.Wystarczy zajrzeć na fora internetowe, gdzie komentuje się różne 
wydarzenia publiczne, aby przekonać się o skali tego zjawiska, nawet jeśli część uwag 

background image

jest tam wpuszczana w sposób, który tylko pozoruje spontaniczność debaty, co 
oczywiście także trzeba założyć.

background image

            

Jedną z tez, która pojawia się jak refren w wielu najważniejszych 

teoriach spiskowych i często jest tępym wytrychem, jest sprawaudziału Żydów w 
spiskach. Na słowo „Żydzi” czyhają w tym miejscu wszyscy ćwierć-inteligenci świata, 
wytresowani do charakterystycznej reakcji niczym psy Pawłowa. Natychmiast 
uśmiechają się z pobłażliwym błyskiem wyższości w oku, dopowiadają standardowe „... i 
cykliści”, po czym automatycznie wyłączają swe szare komórki, bo od tego miejsca już 
wiedzą wszystko, co mają sądzić o takiej teorii i o tym, kto ją przedstawia. W 
ogromnej większości dlatego tkwią w takiej postawie, bo jak dotąd zawsze byli za nią 
w tzw. towarzystwie nagradzani uznaniem. Ale teraz także i mnie wygodniej będzie w 
tym miejscu z nimi się rozstać i pozostać przy tych czytelnikach, którzy rozumu 
jeszcze nie wyłączają. Na szczęście blokady takie coraz częściej puszczają i także 
wśród młodego pokolenia można spotkać coraz więcej osób buntujących się przeciw 
tej starej manipulacji oraz chętnych do samodzielnego myślenia.

      

Sam fakt nielojalności Żydów wobec krajów zamieszkania i ich spiskowania z 

potencjalnymi najeźdźcami lub okupantami jest dobrze znany i wielokrotnie 
potwierdzany w historii różnych narodów. Zwykle jest tłumaczony jako konieczność 
lawirowania, aby przeżyć  we wrogim lub niechętnym najczęściej środowisku, co w 
dużym stopniu jest zapewne prawdą. Częścią problemu dla samych Żydów jest bez 
wątpienia i to, że w ciągu swej historii żyli przeważnie w zdyscyplinowanych i 
izolowanych wspólnotach i mało kto mógł się z nich urwać, kiedy ich przywódcy 
popełniali błędy, za co potem wszyscy obrywali po kulach, a najbardziej ci, co 
najwolniej uciekali. Ta nielojalność znana jest również z historii Polski, kiedy Żydzi w 
swej większości gorliwie współpracowali np. z zaborcami w okresie rozbiorów, albo z 
Armią Czerwoną i NKWD po 1944 roku, kiedy utworzyli trzon UB we wczesnej epoce 
PRL. Zjawisko to występuje jednak już w Biblii, jest obszernie tam opisane i podawane 
jako wzór postępowania (okradzenie Egiptu /Księga Wyjścia/, zdrada Babilonu na 
rzecz Medów i Persów /Ksiega Daniela/ lub podstępne wyniszczenie elity perskiej w 
czasach Kserksesa /Księga Estery/ itp.). Nie będę tego tematu rozwijał, bo nie taki 
jest temat tego eseju. Zwrócę tylko uwagę na znamienne zdanie na ich temat, typowe 
dla teorii spiskowej, a zapisane właśnie w Biblii: „Potem rzekł Haman do króla 
Ahaswera: Jest pewien naród, który przeniknął do wszystkich prowincji twojego 
królestwa, ale żyje w sposób inny niż wszystkie pozostałe ludy. Jego prawa są 
odmienne od praw wszystkich innych narodów, a prawom królewskim się nie 
podporządkowuje. Nie jest dobrze, że król zezwala im na to wszystko." (Est. 3, 8)

background image

        

Wiele przesłanek wskazuje na to, żekwestia żydowska

 

ma szczególne 

znaczenie także dzisiaj i nabiera znaczenia m.in. pod osłoną twierdzenia o jakoby 
wyjątkowym historycznie męczeństwie Żydów w czasie II wojny światowej, 
którą wbija się nam do głów na każdym kroku i w każdej postaci. Ogromny odsetek 
współcześnie kręconych filmów i publikowanych książek ma w fabule ten wątek. Można 
nawet odnieść wrażenie, że każdy średnio inteligentny pisarz albo reżyser, jeśli chce 
zaistnieć u krytyków, a na swoje dzieło znaleźć potem wydawcę, producenta i 
przychylne recenzje, musi ten wątek wpleść umiejętnie (i zawsze prożydowsko!) w 
treść swego dzieła, albo nawet uczynić go tematem swego debiutu. Jest to ważna 
część łatwo zauważalnej nadreprezentacji Żydów i tematyki żydowskiej w kulturze.

            

Z holokaustu Żydów uczyniono nawet wyjątek prawny: jedyny przypadek 

karania za poglądy (mowa tu o formalnym kodeksie, a nie o zakulisowym ostracyzmie) 
dotyczy tzw. „kłamstwa oświęcimskiego” czyli zaprzeczania lub podważania oficjalnej 
teorii nt. losu Żydów w czasie II wojny światowej, mimo iż co do stwierdzalnych 
faktów ulega ona stale znaczącym zmianom, zwłaszcza liczbowym. Np. zaraz po wojnie 
twierdzono, że w KL Auschwitz Birkenau zamordowano 10 mln ludzi, potem długo 
obowiązywała liczba 4 mln, obecnie zredukowano ją do 1,4 mln. Nie mam zamiaru 
umniejszania zbrodni niemieckich, zwłaszcza że i mój ojciec, śp. Stanisław Jeznach 
przeżył w KL Auschwitz 4,5 roku i był potem jednym z jego najstarszych stażem 
więźniów (nr obozowy 4256, II transport warszawski, kategoria: Polak polityczny). 
Twierdzę tylko, że liczbami ofiar wyraźnie się manipuluje, aby z ich męki zrobić 
wygodny argument prawny, moralny, polityczny i ekonomiczny. Nie ulega wątpliwości, 
że w szczególności żydowska biedota w dużym stopniu padła ofiarą eksterminacji z rąk 
niemieckich w czasie II wojny światowej. Jednakże natrętne eksponowanie cierpień 
„narodu wybranego” jako „punktu zwrotnego w historii” przy jednoczesnym pomijaniu 
lub pomniejszaniu w praktyce znaczenia np. eksterminacji Indian amerykańskich, 
niewolnictwa Murzynów, ludobójstwa Ormian w latach 1915-1920, holokaustu Cyganów 
w czasie II wojny światowej, a obecnie holokaustu np. 1,5 miliona Palestyńczyków w 
Gazie (zresztą z rąk żydowskich) jest zabiegiem cynicznym, który świadczy dobitnie o 
tym, że interpretacją wydarzeń, także najnowszych, ktoś odgórnie steruje i 
manipuluje podobnie jak określeniem „polskie obozy koncentracyjne”. Tym bardziej, że 
jak wiadomo z wielu przekazów z okresu II wojny światowej, elity żydowskie 
wykazywały wówczas dziwną obojętność wobec losu swych biednych i ciemnych 
współziomków, organizując ewakuację raczej tylko dla starannie wyselekcjonowanych 

(tzw. transakcjaRudolfa Kastnera

 

na Węgrzech, samobójstwoSzmula Zygielbojma 

itp.).

background image

       

Nie jest wykluczone, że obecne propagandowe eksploatowanie eksterminacji 

żydowskiej biedoty przez Niemców w czasie II wojny światowej częściowo służy 
zagłuszaniu sumień tychże elit i ich spadkobierców, o czym gdzieniegdzie przebąkują i 

sami Żydzi. Przede wszystkim jednak ma to na celu nakręcać „przemysł Holokaustu

” 

(określenie prof.Normana Finkelsteina,także Żyda), nastawionego na stawianie 
roszczeń i wymuszanie nadmiernych odszkodowań od innych narodów, w tym również 
najbardziej poszkodowanych w II wojnie światowej, tak jak Polska. Przejawem takich 
zabiegów są nikczemne książki Jana T. Grossa. Przemysł Holokaustu niesie w sobie 
zresztą zasadniczą sprzeczność: z jednej bowiem strony opiera się na twierdzeniu, że 
prawie wszyscy Żydzi np. w Polsce, zostali wymordowani (było 3,6 mln po wojnie 
zostało ponoć 50 tysięcy i słynna teza: „Żydów nie ma, ale antysemityzm pozostał”), ale 
z drugiej – jakoś nie jest znany ani jeden przypadek nieruchomości żydowskiej sprzed 
wojny, po którą nie zgłosiliby się spadkobiercy właścicieli, często zstępni (czyli ich 
dzieci lub wnuki) wraz z kompletem uratowanych dokumentów. Na logikę biorąc, albo 
jedno albo drugie nie może być prawdziwe: jeśli nie uratowali własnego życia i z 
nielicznymi wyjątkami zginęli prawie wszyscy w gwałtowny sposób, tak jak twierdzą 
 przeżywcy, to jak mogli uratować swoje dzieci i dokumenty? W czasie wojen, 
zawieruch i prześladowań papiery płoną przecież łatwiej niż stodoła w Jedwabnem, a 
dzieci umierają i giną częściej niż dorośli. Coś w tym procederze się nie zgadza. 
Wybujały mit Holokaustu Żydów służy też jako osłona i podstawa do cichego lub 
jawnego szykanowania tych, którzy zwracają uwagę na nadreprezentację interesów 
żydowskich w życiu publicznym, finansach, mediach, edukacji, kulturze itp. W 
atmosferze dyktatu „poprawności politycznej” przykleja się im niszczącą etykietkę 
antysemitów. 

background image

      

Efektem tych działań jest opisywany w literaturze światowej syndrom strachu 

przed Żydami (prof.Ray Jurjevich,prof.

 

Kevin McDonald). Obawa przed narażeniem 

się Żydom jest tak silna, że rozmowy na ten temat są skrępowane już na poziomie 
towarzyskim. Myślę, że każdy z nas spotkał się w praktyce ze ściszaniem głosu ilekroć 
dochodzi do rozmów prywatnych na temat Żydów. Podobnie zachowywaliśmy się w 
większości i my (przynajmniej starsi z nas), gdy w czasach PRL mówiliśmy coś 
niezgodnego z oficjalną propagandą nt. komuny. Powrót tego zjawiska, nie tylko 
zresztą w Polsce, może świadczyć o tym, że także obecnie „coś jest na rzeczy”. 
Istnieje tolerowalna i poprawna politycznie pula postaw i wypowiedzi nt. Żydów, poza 
którą wykraczać nie należy i w dyskusjach publicznych bezpiecznie czują się tylko ci, 
którzy swoje wypowiedzi w tej puli zamykają. Prawie wszyscy zdają sobie sprawę, że 
chodzi tu o podwyższoną czujność, drażliwość i mściwość ze strony pewnych kół 
żydowskich, a w konsekwencji o możliwość narażenia się na ich zemstę lub choćby 
tylko utratę korzyści. Znam rodzinę, w której żona, kobieta praktyczna i przytomna, 
zwracała uwagę mężowi, że nie warto się narażać rozmowami nt. Żydów „bo przecież 
mamy dzieci, które pójdą na studia, a tam ONI są profesorami, wiedzą wszystko o 
wszystkich i mają długą pamięć”. Twierdzę, że taka postawa jest dziś dość 
powszechna, a zatem, że istnieje niewidzialny terror wobec pewnych myśli i tematów. 
Trudno uniknąć przy tym skojarzeń, a nawet podejrzeń spiskowych.

Mówiąc o teoriach spiskowych nie należy ich wszystkich wrzucać do jednego worka, 
jak tego chcą ich przeciwnicy. Można je bowiem dość prosto podzielić na trzy główne 
kategorie:

 

Po pierwsze: teorie absurdalne. Do tej kategorii należą przede wszystkim teorie 
związane z wpływami spoza ziemi (np. UFO, Rockwell), różnymi proroctwami i siłami 
nadprzyrodzonymi (kategoria „cargo”) lub z motywacji np. satanistycznej. 
Podręcznikowym przykładem takiej bredni jest teoria reportera BBC Davida Icke’a, 
jakoby ludzkość była pod kontrolą niewidzialnych, a inteligentnych gadów sprzed epoki 
dinozaurów, które przybywają tu regularnie z konstelacji Draco i kontrolują hodowlę 
ludzi w celu spożywania ich krwi. Funkcjonuje ona nawet jako odrębna strona 
internetowa oraz jako specjalny newsletter i w mojej opinii jest klasycznym 
przykładem pseudo-teorii, która ma służyć wyśmiewaniu spiskologów i spisków w ogóle. 
Dawniej do kategorii znanych absurdów należały też uporczywie rozpuszczane plotki 
mówiące o porywaniu chrześcijańskich dzieci przez Żydów w celu utoczenia im krwi na 
macę.

background image

            

Spora bowiem część takich absurdów to plotkicelowo fałszywe, 

rozpuszczane w celu antycypowania podejrzeń lub dezawuowania teorii już 
istniejących. Dobrym przykładem takiej fałszywki była teza, rozpuszczana niegdyś 
uporczywie przez masonów dla odwrócenia uwagi, że siłą, jaka pragnie potajemnie 
zawładnąć światem są jezuici. M.in. używano argumentu, że budują oni (w latach 1700-
1767) wywrotowe państwo Indian w Paragwaju, tzw. Chrześcijańską Komunistyczną 
Republikę Guarani, notabene jeden z najciekawszych eksperymentów społeczno-
politycznych w historii świata. Intrygi te doprowadziły rzeczywiście do kasaty zakonu 
jezuitów w 1773 roku przez papieża Klemensa XIV (wznowił go w 1814 roku papież Pius 
VII), co wkrótce potem ułatwiło masonerii przeprowadzenie serii łatwych rewolucji w 
całej Ameryce Łacińskiej i oderwanie powstałych wtedy państw od Hiszpanii i 
Portugalii. Uzyskane wtedy opanowanie Ameryki Łacińskiej przez masonerię 
praktycznie trwa do dziś.

 

Drugą kategorią są teorie mało prawdopodobne. Są to zwłaszcza te teorie, w których 
trudno jest dostrzec czyjąkolwiek korzyść, a sam wątek jest oparty na zeznaniu 
jednej osoby lub na tyle zawiły, że trudno uwierzyć, aby ktoś, zwłaszcza z zewnątrz, 
był w stanie przeniknąć aż tyle szczegółów, które miały przecież pozostać tajne. 
Przeważnie dotyczą spraw mniejszej wagi, lokalnych, cząstkowych i zwykle żyją 
krótko. Tu trzeba zauważyć jednak, że nawet teorie mało prawdopodobne nierzadko 
zawierają jakieś elementy prawdy, która wskutek przesadnych podejrzeń wydostaje 
sie wtedy na światło dzienne. Przykładem może być sprawa tajnych  więzień CIA w 
Europie, która początkowo wydawała się głupią plotką. To, że w Klewkach nie było 
talibów ani wąglika, nie musi jednak wcale znaczyć, że w Szymanach nie lądowały 
pozarejsowe samoloty tajnych misji CIA z więźniami na pokładzie. Wiadomo już, że 
lądowały.

 

Trzecią kategorią są teorie prawdopodobne

 

i wymagające bliższego zbadania. Do tej 

kategorii należą logicznie sformułowane teorie próbujące wyjaśniać twarde fakty 
historyczne, szczególnie o charakterze kryminalnym i wskazujące na tych, którzy z 
określonych wydarzeń mogli odnieść korzyść. Należą do nich zwłaszcza sprawy 
niewyjaśnionych zabójstw, np. śmierć gen. Sikorskiego w Gibraltarze, porwanie i 
zabójstwo syna Piaseckiego, zabójstwo Johna F. Kennedy’ego, zabójstwo gen. Papały, 
morderstwo Jaroszewiczów, wydarzenia w Ameryce z 11 września 2001 roku czy 
katastrofa smoleńska 2010.

background image

            

Aby przybliżyć moje twierdzenie, że istnieje kategoria teorii spiskowych, 

które zasługują na poważniejsze traktowanie, niż rozmaite fałszywki i teorie 
oszołomskie, polecam uwadze wszystkich teorię, która podważa oficjalną 
interpretację zamachów w USA z 11 września 2001 roku. Wystarczy do wyszukiwarki 
Google wprowadzić hasło 9/11, a przekonamy się że na ten temat krąży już w 
Internecie ok. 200 filmów i zestawów dowodowych kwestionujących oficjalną 
interpretację wydarzeń. Rosnąca liczba pytań w sprawie tych zamachów, na które 
wciąż nie ma odpowiedzi, a także pośpieszne zakończenie śledztwa i utajnienie dużej 
części jego akt, wzmaga podejrzliwość, jaka od samego początku towarzyszy tym 
zamachom. Dlatego uważam za uzasadnione rozważenie takiej teorii spiskowej, która 
zakłada, że zamachy te były dziełem pewnej grupy na szczytach polityki i służb 
specjalnych USA, które potrzebowały spektakularnych dowodów na zagrożenie ze 
strony terroryzmu, aby uzasadnić pośpieszne uderzenie na Afganistan, a wkrótce 
potem na Irak, przede wszystkim w interesie Izraela oraz w celu przemodelowania 
świata po myśli globalistów. Jest to proces, który nadal trwa na wielu frontach i może 
przerodzić się w III wojnę światową. Prawie wszystkie wojny napastnicze potrzebują 
pretekstu i bardzo często zaczynają się od celowej prowokacji: zatopienie Lusitanii, 
zamach na arcyksięcia Ferdynanda, pożar Reichstagu, Pearl Harbour, prowokacja 
Tonkińska albo napad na radiostację w Gliwicach. Zamach z 11 września 2001 spełnił 
właśnie taką rolę. Właściwie spełnia ją dalej, bo ukute na tym tle pojęciowe wytrychy, 
takie jak „wojna z terrorem” lub „al-Kaida” są stale odświeżane i powtarzane. Jeśli tak 
właśnie jest, to stajemy przed wielkim pytaniem: kto i w czyim interesie kieruje 
polityką współczesnego świata w stronę wojny z islamem i jakie to może mieć 
konsekwencje? Bardzo poważne są także argumenty dotyczące katastrofy 
smoleńskiej, o której dużo i szczegółowo pisze sie na Nowym Ekranie, a jest to 
przecież także klasyczna teoria spiskowa. 

          

W ten sposób zachęcam do poważnych rozważań nad spiskami i metawładzą, 

a także zapowiadam własne, nad którymi pracuję, w tym seriale na temat wydarzeń z 
11 września 2001, sieci Sorosa, demontażu ZSRR i mafijnej grabieży Rosji oraz 
infiltracji Internetu. Obecnie jednak pozwolę sobie podsumować główne tezy artykułu:

1.

Spiski istnieją i istniały od zawsze, będąc normalną częścią rzeczywistości

 

2.

Teorie spiskowe są różnej wartości, większość jest absurdalna lub fałszywa, ale 
te z nich, które są logicznie spójne, oparte na mocnych przesłankach i potrafią 
wskazać na beneficjentów spisku, zasługują na normalne traktowanie 
intelektualne i powinny być przedmiotem analizy.

 

3.

Nie należy zamykać się na myślenie tylko dlatego, że ktoś 

nas

 do niego 

zniechęca przyklejaniem jakiejś etykietki, bo może on mieć w tym cel, a my sami 
czując się intelektualnie niepewni, stajemy się podatni na manipulację i 
wygodnictwo.

 

4.

W teoriach spiskowych łatwo jest przesadzić lub się pomylić i trzeba być 
zawsze gotowym do uznania swego błędu lub do jego korekty. Warto jednak 
pamiętać, że zawsze lepiej jest popełnić błąd nadmiernej podejrzliwości niż błąd 

background image

zbytniej naiwności, bo ten drugi ma zwykle groźniejsze i często nieodwracalne 
skutki. Każdy wędkarz wie, że jadamy tylko naiwne ryby. Podejrzliwe zostają w 
rzekach i jeziorach.

 

 

      

(artykuł jest adaptacją wykładu wygłoszonego w styczniu 2010 w Klubie 

Inteligencji Polskiej w Warszawie)

Bogusław Jeznach

http://jeznach.nowyekran.pl

bez strachu
zamiast słowa żydzi powinienem użyć syjoniści. zbyt duże uproszczenie. faktycznie nie każdy żyd 
to kanalia. tak jak nie kazdy polak czy rosjanin to człowiek bez skazy. a kim sa ci syjonisci i czym 
jest ten syjonizm. tak w wielkim skrócie syjonizm to taki faszyzm tylko zamieńmy niemców na 
żydów. syjonisci to ludzie którzy związali z nimi swoje interesy. zostanę jednak przy "żydach" bo 
wiekszość rozumie o jaką grupę mi chodzi.
zeby zrozumiec jak to sie stało ze mniejszośc zydowska i ich poplecznicy przejeli w świecie niemal 
cała władze zaczne od początku.

na początku było słowo. i wypowiedział je nikt inny tylko lenin.
rewolucja bolszewicka w rosji była wywołana przez zydów. to oni za pomocą zmanipulowanych 
mas obalili cara i zapoczątkowali w europie komunizm.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lenin

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81azar_Kaganowicz

http://pl.wikipedia.org/wiki/Trocki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakow_Swierd%C5%82ow

http://pl.wikipedia.org/wiki/Moj%C5%BCesz_Uricki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Radek

no i także największy filozof

http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Marks

czy to przypadek (1) że ścisłe przywództwo rewolucji to żydzi? może.

a następnie lenin rzekł drugie słowo a właściwie zdanie.
" po trupie burżuazyjnej polski do światowej rewolucji"

przegrana w Bitwie Warszawskiej zakończyła żydowskie marzenia o rządzeniu europą

background image

przenieśmy w czasy współczesne do usa.
Mniejszość żydowska w Stanach Zjednoczonych liczy około sześciu milionów osób, co stanowi 
2,3% całej populacji kraju. Zadziwiającym zjawiskiem socjologicznym jest jej nieproporcjonalnie 
duży wpływ na życie polityczne i gospodarcze państwa. lobby proizraelskie w USA to 
Amerykańsko Izraelski Komitet Spraw Publicznych (American Israeli Public Affairs Committee – 
AIPAC). Powstał on w 1951 r. jako Amerykański Syjonistyczny Komitet do Spraw Publicznych, 
aby wywierać bezpośrednią presję na Kongres. Wielu przedstawicieli AIPAC to byli kongresmani i 
politycy, co sprawia, że organizacja ta ma bardzo bliskie i rozległe kontakty na szczytach władzy.

Podobnym ciałem koordynującym działanie wielu żydowskich i proizraelskich organizacji jest 
Konferencja Prezydentów Głównych Amerykańskich Organizacji Żydowskich (Conference Of 
Presidents of Major American Jewish Organisations). W jej skład wchodzą szefowie 55 różnych 
organizacji, którzy formułują i artykułują stanowisko amerykańskich Żydów w kwestiach polityki 
zagranicznej. O ile AIPAC (głównie dzięki osobistym kontaktom i znajomościom swych 
pracowników) koncentruje się głównie na działalności w Kongresie, to Konferencja Prezydentów 
stara się przede wszystkim wywierać wpływ na władzę wykonawczą.

Bodaj najbardziej znaną ze wszystkich organizacji żydowskich w Stanach Zjednoczonych jest 
mający swoją główną siedzibę w Nowym Jorku Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress 
– WJC). Kongres jest międzynarodową federacją około 100 różnych wspólnot i organizacji 
żydowskich z obu Ameryk, Europy, Azji i Izraela

Anti-Defamation League ADL, (pol. Liga Przeciwko Zniesławieniu,) - jest amerykańską 
organizacją, jedną z najstarszych i najważniejszych organizacji żydowskich na świecie, której celem 
jest walka z nienawiścią i uprzedzeniami wobec Żydów. Założycielem ADL był Sigmund 
Livingstone. . ADL gromadzi i ewidencjonuje organizacje i osoby, których działalność jest przez nią 
uznana za niebezpieczną.

o tym jaką władzę ma lobby nich świadczy ta ustawa.
polska wersja z komentarzem

http://palestyna.wordpress.com/2011/05/31/czy-jestes-antysemita-test-w-13-punktach/

i oryginał jak ktoś chce sprawdzić

http://www.glin.gov/view.action?glinID=178757

przypadek numer 2.administracja w usa jest opanowana przez żydów

kolej na fed czyli rezerwę federalna. bank który zarządza finansami ameryki. ma także wpływ na 
gospodarkę świata. i przechodzimy do przypadku nr 3 obecny szef ben bernanke to żyd.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ben_Bernanke

tak jak jego poprzednik

http://pl.wikipedia.org/wiki/Alan_Greenspan

żydzi radzieccy próbowali podbić świat za pomocą rewolucji bolszewickiej, ich bracia amerykańscy 
zrobili to za pomocą ekspansji ekonomicznej. (kredytu)
stare przysłowie mówi. światem rządzi pieniądz. a pieniądzem żydzi.

background image

chyba też przypadkiem (nr4) prezydentem Francji był żyd

http://pl.wikipedia.org/wiki/Nicolas_Sarkozy

zajrzyjmy teraz do Polski (przypadki nr 5)
ci ludzie którzy nami żądzą to nasz wewnetrzny wróg.
przeciwnik z którym nie potrafimy sobie poradzić żeby skutecznie walczyc najpierw należy dobrze 
rozpoznać swojego wroga. a z tym rozpoznaniem w narodzie jeszcze nie za bardzo. dzisiaj u 
władzy są marionetki, i podstawione osoby z różnych mafii, byli agenci różnych służb, 
sprzedawczyki i donosiciele." pisze się to agentura. ale jaka to agentura. czy tak trudno skojarzyć 
narodowi kilka faktów."historycy" próbują udowodnic ze to agentura sowiecka (rosyjska). a 
tymczasem to nie Rosjanie rozkładają nas na łopatki.
to agenci globalizmu i światowej lichwy nienawidzący nie tylko Polski a także i całego wolnego 
świata. agenci dla których bogiem nie jest Chrystus lecz mamona.
agenci działają w Polsce pod polskimi nazwiskami dlatego tak trudno ich rozpoznac. to ich rękami 
po wojnie polska była zniewalana

http://pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Merz

http://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Wajsblech

http://pl.wikipedia.org/wiki/Salomon_Morel

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Gurowska

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Czaplicki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Woli%C5%84ska

Alicja Graff żona Kazimierza Graffa stalinowskiego prokuratora

http://pl.wikipedia.org/wiki/Alicja_Graff

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Graff

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Berman

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hilary_Minc

http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Romkowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Anatol_Fejgin

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%9Awiat%C5%82o

Gustaw Auscaler, Paulina Kern - brak linków

działają w kosciele

background image

http://pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Rufeisen

http://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Jakub_Weksler-Waszkinel

politycy to żydzi

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Dorn

http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Daniel_Rotfeld

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Geremek

http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Borowski

dziennikarze to żydzi

http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik

wojskowi to żydzi

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_R%C3%B3%C5%BCa%C5%84ski

to tylko kilka nazwisk. ale jak widać występują na każdym z obozów politycznych, skutecznie 
doprowadzając do podziału narodu. zamiana PO na PIS czy inną partie niewiele zmieni. ci sami 
ludzie od ponad 60-u lat są w Polsce u władzy, w zależności od sytuacji zmieniają ugrupowania

czy to przypadek że w Polsce jest bałagan. odpowiedz jest krótka nie. w Polsce nie ma bałaganu. 
wszystkie decyzje podejmowane są świadomie. mimo iż nam wydaje się czasami ze (p)osłowie 
rozum stracili. nic bardziej mylnego. wszystko dzieje się w/g schematu.

10 Reguł Mistrza Sun-Tsu (ok. 2500 tys. lat temu napisane jako instrukcja/ nauki, jak osłabić 
[wrogie] państwo i zniszczyć je):

1. Niszczcie wszystko, co w kraju wroga najlepsze i zabierajcie surowce / owoce pracy .
-Czyńcie ludzi biednymi i zostawiajcie ich w poczuciu zadłużenia.
-Odbierajcie im radość i celowość ich pracy

2. Ośmieszajcie jego Boga/ bogów, wiarę i szargajcie tradycję i obrzędy, umniejszajcie znaczenie 
świąt państwowych.
-Łamcie ducha i autorytet przewodników duchowych, nauczycieli i kapłanów, odbierzcie im 
wiarygodność.
-Zamiast prawdziwym nauczycielom, dawajcie pierwszeństwo fałszywym prorokom, mitomanom, 
megalomanom i łasym na dobra materialne zręcznym mówcom, którzy zgrabnie użyją 
wypaczonych nauk, by zwodzić, odwodzić od wiary i ograbiać naród.

3. Pomniejszajcie autorytet sprawujących władzę, wmieszajcie ich w ciemne interesy i sprowadźcie 
na nich hańbę i odrazę społeczeństwa.

background image

4. Wszczynajcie kłótnie i siejcie niezgodę w narodzie

5. Buntujcie młodych przeciw starym i starych przeciw młodym.
-(wmawiajcie im brak poszanowania wartości i doświadczeń starszego/ młodszego pokolenia)

6. Utrudniajcie działalność władz i urzędów.(wprowadźcie jak największą i niesprawiedliwą 
biurokrację, utrudniającą zrozumienie praw, podkreślającą obowiązki i kary)

7. Miejcie wszędzie swych szpiegów, agentów i zręcznych agitatorów (podżegajcie do nienawiści 
klasowej, rasowej, etnicznej i seksualnej)

-Odbierajcie prawa i znaczenie rodzinie - podważajcie jej status w imię wolności i poprawności 
politycznej wobec wszystkich (innych) grup.

8. Nie odrzucajcie współpracy najgorszych kreatur. Wynoście ich na piedestały i okrzyknijcie 
zbawcami narodu.

9. Nie szczędźcie też:
- zwodniczych obietnic,
- ofert pieniędzy( rzadko spełnionych i w minimalnym zakresie- tyle, by zyskać wiarygodność),
- pochlebstw i fałszywych pochwał,

10.Osłabiajcie, gdzie tylko możliwe rozwój sił zbrojnych przeciwnika.
-Podkopujcie moralność, etykę, dyscyplinę, siłę, godność, honor, hart ducha i ciała poprzez tzw. 
brudna wojna
prostacką muzykę i jej oprawę (eksponujcie cielesność i seksualność do przyjętych przez dany 
naród granic, a potem przekraczajcie je)
- rozpasanie kulinarne (złą dietę) i trunki oraz inne używki niszczące zdrowie (najgorsze z nich 
legalizujcie, mając z tego profit).
-Niszczcie i wyśmiewajcie wiedzę o medycynie naturalnej, nazwijcie ją zabobonem i ciemnota, 
odsuwajcie ludzi od darów Natury, dając w zamian jako niezbędne do życia szkodliwe suplementy. 
"Szkodzić- nie pomagać"
- podsyłajcie im kobiety nierządne(czyńcie także kobiety przeciwnika nierządnymi i chciwymi, bez 
szacunku do siebie i dzieci[rodziny]pod pozorem wolnego wyboru i równości), by dokończyły 
dzieła zniszczenia
- wmawiajcie ludziom, że bez materii ( pieniądze, ubrania, zbytkowne przedmioty, wygląd-moda, 
najnowsza technika) nie poradzą sobie absolutnie i nie znajdą uznania w oczach innych, a tylko 
pogardę i pośmiewisko.
-Odsuwajcie ich od nauki i rozwoju, niechaj skupią się na gromadzeniu rzeczy materialnych z 
poczuciem ich niedosytu i ciągłego zagrożenia ich utraty.

Fascynujące, czyż nie? Napisane ponad 2500 tysiąca lat temu. A co mamy obecnie w Polsce? 
Prawie idealnie spełnione 10 przykazań Mistrza Sun-Tsu.

Jak myślisz drogi czytelniku co się stanie gdy ludzie w Polsce w końcu się dowiedzą? Jest 
przysłowie Historia kołem się toczy...

TERAZ MAŁY QUIZ. POD ODPOWIEDNIE PUNKTY DOPASOWAĆ LUDZI I 
WYDARZENIA.

przypadek 6

background image

szybkie pytania.
jaki film z polski został nominowany w tym roku do oskara, o kim jest ten film i kto go nakręcił. 
który film kilka dni temu na Gdynia Film Festival zdobył najwięcej nagród?
równie szybka odpowiedz "w ciemności" agnieszka holland. niby wszystko dobrze ale film o 
martyrologi żydów ukrywających się w kanale nakręcony przez żydówkę.

http://pl.wikipedia.org/wiki/W_ciemno%C5%9Bci

http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Holland

http://pl.wikipedia.org/wiki/Agnieszka_Holland

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20070414&typ=my&id=my31.txt

trochę z historii przypadek 7

jak pokazuje historia żydzi byli przeganiani z każdego kraju w którym mieszkali, na przestrzeni 
wieków doszło do wielu pogromów. pytanie czemu tak sie działo? prawda ma tę właściwość ze 
wcześniej czy później wypływa, a zazwyczaj wypływa w najbardziej nieoczekiwanym momencie. 
pogromy były wynikiem poznania prawdy przez społeczności w których żyli żydzi. prawdy o 
krętactwie lichwie i ogromie zdrady.

syjoniści i żydzi nie są lojalni wobec kraju w którym żyją. są lojalni wobec diaspory
to ich pierwsza siła.

niewiedza społeczeństw
to jest ich druga siła
wspólne skoordynowane działania jednocześnie na całym świecie.
Siła nr 3

działają zawsze tak samo. tylko że teraz z większym rozmachem.

i na koniec pod rozwagę

Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. 
Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje 
lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na 
forum międzynarodowym." Israel Singer Dnia 19 kwietnia 1996r. na Swiatowym Kongresie Żydów

Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych 
ras tak, jak one od insektów. Faktycznie, porównując do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, 
bydło w najlepszym wypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem 
jest sprawowanie władzy nad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone przez 
naszego przywódcę za pomocą żelaznej pięści. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi 
niewolnicy." - Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla

ps
mógłbym pisać tak dalej, ale nie o ilość informacji tu chodzi ale o jej wagę. czy to ja się mylę w 
ocenie faktów czy oni jednak są wszędzie. ocenę pozostawiam czytelnikom

nadużycie

 

link

 

skomentuj

 

kserkses

 03.06.2012 05:52:11 

background image

Dowcip o teori spiskowej ktory ciagle powtarzam bo jest taki obrazowy:
Dwie swinie w tuczrni, jedna mowi do drugiej:
Ty slyszalam ze nas tu tak dobrze karmia tylko po to, zeby zrobic z nas potem kielbase!?
Drug aswinia odpowida:
Cos ty to tylko teoria spiskowa!!

nadużycie

 

link

 

skomentuj

 

wiki

 03.06.2012 19:56:27 


Document Outline