background image

strona

 

613

www.e-energetyka.pl

wrzesień 

2007

We wrześniu 1947 roku ukazał się, pod osobistym patronatem 

inżyniera Józefa Michejdy, ówczesnego dyrektora Zjednoczenia 
Energetycznego  Zagłębia  Węglowego  w  Katowicach,  pierwszy 
numer  Biuletynu  Technicznego  Zjednoczenia.  Kwartalnik  ten 
niebawem, bo w ciągu niecałych dwóch lat, przekształcony został 
Energetykę, czasopismo ogólnopolskie, będące początkowo 
organem  Centralnego  Zarządu  Energetyki,  a  dziś  tytułem  Sto-
warzyszenia Elektryków Polskich. 

W miarę dalszego, po 1947 r. rozwoju w Polsce biurokratycz-

nego systemu nakazowo-rozdzielczego w gospodarce, zmieniały 
się nazwy przedsiębiorstw i ich formy organizacyjne, ale Ener-
getykę
 cały czas, do późnych lat siedemdziesiątych redagowali  
w  Katowicach  ci  sami  ludzie:  Józef  Michejda,  Bronisław  Lis, 
Gerard Gola, Zdzisław Olszewski. 

Przygotowywanie  pierwszego  numeru  rozpoczął  Józef  Mi-

chejda wiosną 1947 roku, podczas swego pobytu w sanatorium 
w  Bystrej  na  Śląsku.  Rękopis  tego  numeru  pisany  ołówkiem, 
wyraźnym pismem, znajduje się obecnie w Muzeum Energetyki 
w Łaziskach Górnych. Jak pisał w pierwszym numerze ówcze-
snego kwartalnika: „Wydawnictwo mniejszego biuletynu podjęte 
zostało  z  myślą  choćby  częściowego  zaradzenia  dotkliwemu 
brakowi technicznej prasy fachowej oraz dostarczenia inżynierom 
i technikom wiadomości pomocnych w ich codziennym trudzie 
prowadzenia ruchu.”

Przeglądając  numery  czasopisma  z  lat  1947–1950  łatwo 

zauważyć  zmiany,  jakie  zachodziły  w  zawartości  treściowej, 
mimo że wydawać by się mogło wówczas, technika nie zależy 
od systemu politycznego. Treść kolejnych numerów czasopisma 
odzwierciedlała jednak wyraźnie przemiany zachodzące w kraju. 

Przypomnieć można, że w latach 1947–1950 w coraz większym 
stopniu realizowana była siłą narzucana przemiana zmierzająca 
do podporządkowania także całego życia gospodarczego Polski 
kontroli aparatu partyjnego i państwowego całkowicie związanego 
ze Związkiem Sowieckim.

Tak  więc,  o  ile  w  pierwszych  zeszytach  sporo  miejsca  zaj-

mowały artykuły i komunikaty tłumaczone z technicznych cza-
sopism  amerykańskich,  francuskich  czy  szwajcarskich

1)

,  to  już 

w roku 1949 dominowały tłumaczenia z Elektriczeskich Stancji 
czy Elektriczestwa. 

Oprócz artykułów czysto technicznych pojawiła się twórczość 

dotycząca spraw organizacji energetyki i socjalistycznego współ-
zawodnictwa pracy

2)

.

Tomasz E. Kołakowski

Józef Michejda – założyciel Energetyki

człowiek wielkiego serca i prawego charakteru

1) 

Wśród tytułów znajdują się, na przykład: Power Plant Engineering, Electrical 
World, Energies de France, La Technique Moderne

2)

  Patrz na przykład: Sergiusz Minorski: O właściwą kontrolę całości gospodarki 

energetycznej, Biuletyn Informacyjny Energetyki, czerwiec 1949.

background image

strona

 

614

www.e-energetyka.pl

wrzesień 

2007

W efekcie wielu Polaków, w tym i Józef Michejda, uchodząc przed 
represjami, musiało opuścić Zaolzie.

Studia wyższe ukończył w 1928 r. na Oddziale Elektrotechniki 

Wydziału Budowy Maszyn, Elektrotechniki oraz Techniki Okręto-
wej i Lotniczej Techniki Maszyn, Techniki Okrętowej i Politechniki 
Gdańskiej  (noszącej  wówczas  nazwę:  Technische  Hochschule 
der Freien Stadt Danzig). Podczas studiów był działaczem Sto-
warzyszenia  Studentów  Ślązaków  Znicz,  w  kadencji  1924–25 
był nawet prezesem tej organizacji. Krótko należał do korporacji 
Gedania, ale wystąpił z niej, bo jak pisał we wspomnieniach [2]: 
„Życie korporanckie nie odpowiadało mi, było ono bowiem zgoła 
żywcem przejęte ze wzorów niemieckich”. 

Mając  w  pamięci  Jego  przyszłe,  bezpośrednie  związki  

z prasą techniczną wspomnieć także można, że podczas studiów 
współpracował z Gazetą Gdańską i Echem Gdańskim. Pisał do 
nich artykuły o sprawach studenckich. 

Po  ukończeniu  studiów  został  zaangażowany  do  pracy  

w  biurze  technicznym,  początkowo  Siemensa  w  Grudziądzu,  
a  następnie  Brown-Boveri  w  Poznaniu  i  w  Warszawie.  Zdobył 
tam  praktykę  w  projektowaniu  i  budowie  urządzeń  elektrycz- 
nych. Wspomnieć można, że doskonała znajomość języków nie-
mieckiego, francuskiego i angielskiego umożliwiła mu wówczas, 
a także w późniejszej pracy na korzystanie z materiałów przodują-
cych firm energetycznych na Zachodzie, a także z obcojęzycznej
fachowej prasy technicznej.

Pod  koniec  1931  roku,  został  przyjęty,  jako  wybijający  się 

inżynier z praktyką konstrukcyjną, do największego na Górnym 
Śląsku  przedsiębiorstwa  elektryfikacyjnego Oberschlesisches 
Kraftwerk (OKW)
. W skład OKW, spółki powstałej po przedzie- 
leniu  Górnego  Ślaska  granicą  państw  z  podziału  niemieckiej 
 spółki Oberschlesische Elektrizitätswerke (OEW) wchodziła Elek-
trownia Chorzów.
 Do zatrudnienia inżyniera Michejdy przyczynił 
się z pewnością fakt objęcia w tymże 1931 roku funkcji członka 
zarządu  OKW  przez  dr.  Jerzego  Buzka,  członka  nie  mniej  niż 
Michejdowie zasłużonego rodu ze Śląska Cieszyńskiego.

Józef Michejda pracując początkowo na stanowisku inżyniera 

ruchu, a następnie kierownika działu sprzedaży, dał się poznać 
jako zdolny fachowiec. Pomogło mu to w awansie na dyrektora 
Elektrowni  Chorzów  Został  nim  jako  pierwszy  Polak  w  wyniku  
nacisku miedzy innymi wojewody śląskiego dr. Michała Grażyń-
skiego, a mimo ostrego sprzeciwu niemieckiej centrali w Gliwi-
cach. Po latach tak wspominał [1]:

„Kiedy jako pierwszy polski kierownik objąłem kierownictwo 

elektrowni w Chorzowie, z której niemieccy właściciele starali się 
uczynić twierdzę niemczyzny, miałem trudne zadanie stworzenia 
nowej formy kierownictwa, mając z jednej strony w większości 
niemiecką dyrekcję, z drugiej zaś strony całkowicie polską załogę. 
Jeżeli udało mi się zadanie spełnić, to w pierwszym rzędzie dla-
tego, że oparłem się o wyjątkowe walory robotnika oraz niższego 
i  średniego  personelu  urzędniczego.  Udało  mi  się  wytworzyć 
atmosferę wspólnoty i doskonalej współpracy. Nie było zazdrości, 
podstawiania kłód pod nogi. Była ostra dyscyplina, lecz równo-
cześnie serdeczne więzy, łączące całość w jedną rodzinę”

Po  uzyskaniu  poparcia  rady  zakładowej,  składającej  się 

głównie z robotników polskich, wprowadził język polski jako obo-
wiązujący język biurowy, a gdy w 1933 roku członkiem zarządu 
został  na  miejsce  Niemca  profesor  Politechniki  Warszawskiej 
Roman Podoski, Józef Michejda zaczął angażować inżynierów 
polskich, a zwalniać niemieckich. 

Nie  mniej  jednak  można  odnaleźć  na  łamach  wiele  arty-

kułów  poświęconych  rozwiązywaniu  konkretnych  problemów 
technicznych  występujących  w  ówczesnych  elektrowniach  czy 
zakładach sieciowych. Wiele artykułów wyszło spod pióra Józefa 
Michejdy. 

Kim był ten, nie wahajmy się użyć tych słów, wybitny polski 

energetyk, jakie były jego korzenie i jakie dokonania?

Pochodził  z  szeroko  rozrodzonego  na  Ziemi  Cieszyńskiej  

rodu Michejdów. Przedstawiciele wielu pokoleń tej rodziny, kiero-
wani zapewne ewangelickim etosem pracy, zapisali się chlubnie  
w wielu dziedzinach polskiego życia na Śląsku Cieszyńskim. 

Pierwsze wzmianki o trudniących się rolnictwem Michejdach 

znaleźć można w dokumentach z wieku XVIII. Już w wieku XIX, 
od  czwartego  pokolenia  poczynając  wielu  przedstawicieli  rodu 
obierało zawody pozarolnicze, zdobywając wyższe wykształce-
nie i przekraczając kolejne progi w hierarchii społecznej. Można 
wśród nich znaleźć obok światłych, jak na owe czasy, rolników, 
ale także pastorów, adwokatów, lekarzy, nauczycieli, redaktorów 
wielu czasopism, a już w wieku dwudziestym inżynierów różnych 
specjalności. Większość z nich charakteryzowała się skłonnością 
do  działalności  społecznikowskiej.  Charakteryzował  ich  także 
dobrze rozumiany polski patriotyzm wsparty ewangelickim eto-
sem pracy. 

Wspomnieć  można,  że  przykładem  patriotyzmu  może  być  

fakt  doprowadzenia  w  1918  roku  przez  księdza  Franciszka  
Michejdę  do  podporządkowania  Kościoła  Ewangelickiego  na 
Śląsku Cieszyńskim Konsystorzowi w Warszawie. 

Przedstawiciele  rodu  uczestniczyli  jako  ochotnicy  w  Legio- 

nach Józefa Piłsudskiego, brali udział w pracach plebiscytowych 
na Cieszyńskim i Górnym Śląsku. 

W wolnej Polsce absolwent Wydziału Architektury Politechniki 

Lwowskiej, Tadeusz Michejda założył w Katowicach własną pra-
cownię architektoniczną, a w latach dwudziestych i trzydziestych 
XX wieku wykonał i zrealizował ponad 50 projektów gmachów uży-
teczności publicznej, szkół, kościołów i domów mieszkalnych.

Te  tradycje  rodu  kontynuował  także  założyciel  Energetyki 

Józef Michejda, wielce zasłużony dla rozwoju polskiej energetyki, 
zwłaszcza w Okręgu Górnośląskim, znakomity znawca zagadnień 
energetyki światowej, a przy tym człowiek o nieprzeciętnej oso-
bowości i niezwykłej kulturze.

Józef  Michejda  urodził  się  21  grudnia  1900  r.  w  Wędryni 

na Śląsku Cieszyńskim (obecnie Republika Czeska) w rodzinie 
kultywującej  polskie  tradycje.  Ojciec,  także  Józef,  był  nauczy-
cielem ludowym i działaczem społeczno-narodowym w polskich 
organizacjach  na  Śląsku  Zaolziańskim,  matką  była  Helena  
z domu Rusz.

W  1912  r.  przyszły  założyciel  Energetyki  rozpoczął  naukę 

w  polskim  gimnazjum  w  Cieszynie.  Przerwał  ją  w  1919  roku, 
kiedy  to  wstąpił  ochotniczo  do  formacji  polskich  walczących  
z  Czechami.  Władze  w  Pradze  nie  uznały  bowiem  już  zawar-
tego  porozumienia  z  Radą  Narodową  Księstwa  Cieszyńskiego 
przewidującego podział spornych terenów zgodnie z zasięgiem 
wpływów  narodowościowych.  Czesi  rozpoczęli  23  stycznia 
1919 roku działania wojenne. Ich atak zahamowano dopiero na 
linii górnej Wisły w krwawej bitwie pod Skoczowem. O granicy 
polsko-czechosłowackiej zadecydowała konferencja w Spa. Po 
rozgraniczeniu Śląska Cieszyńskiego przez Radę Ambasadorów 
i wytyczeniu granicy na Olzie rodzinna miejscowość wędryńskiej 
linii  Michejdów  znalazła  się  na  pod  panowaniem  Czechów.  

background image

strona

 

615

www.e-energetyka.pl

wrzesień 

2007

W 1935 r. przemianowano Spółkę OKW na Śląskie Zakłady 

Elektryczne  SA  (ŚLĄZEL).  Władze  polskie  wykupiły  akcje  od 
kapitału niemieckiego dopiero w 1938 roku. 

W  elektrowni  ujawniły  się  w  pełni  zdolności  kierownicze, 

dotyczące zarówno postępowania z ludźmi, jak i z problemami 
typu menadżerskiego. Warto przypomnieć, jak wspominał swe 
doświadczenia na tym polu [1]:

„Nie  wystarczy  być  dobrym  technikiem,  aby  być  dobrym 

kierownikiem. Trzeba być również dobrym psychologiem i wycho-
wawcą, dobrym gospodarzem nie tylko materiałem technicznym, 
lecz również i ludzkim. Znajomość fenomenów psychicznych jest 
co  najmniej  tak  samo  ważna,  co  znajomość  fenomenów  tech-
nicznych. Ludzie bowiem kierują maszynami i pielęgnują je. Przy 
dobrze  zorganizowanej  obsłudze  i  konserwacji  oraz  należytym 
nadzorze i inspekcji, szkody maszynowe i zakłócenia mogą być na 
czas przewidziane i przyczyny ich usunięte w zarodku, a wypadki 
ograniczone tylko do działania siły wyższej.”

Józef  Michejda  objął  stanowisko  dyrektora  Elektrowni 

Chorzów  okresie  recesji  spowodowanej  światowym  kryzysem 
gospodarczym.  Jednak  już  w  latach  1937–1938  po  wyjściu  
z  kryzysu  rozwój  przemysłu  spowodował  na  Śląsku  tak  duży 
przyrost zapotrzebowania na energię elektryczną, że władze spółki 
zarządzającej Elektrownią Chorzów powzięły w 1938 r. decyzję  
o natychmiastowym przystąpieniu do jej rozbudowy.

Utworzono  biuro  rozbudowy  elektrowni,  na  czele  którego 

stanął  Józef  Michejda.  Opracowało  ono  koncepcję  rozbudowy 
elektrowni w dwóch etapach, która, mimo krótkiego czasu, w ja- 
kim została ukończona, była wynikiem głębokich rozważań i stu- 
diów. Jeszcze przed wybuchem wojny zostały złożone główne 
zamówienia na podstawowe wyposażenie (turbiny, kotły, genera-
tory, rozdzielnie) i jednocześnie przystąpiono do rozbiórki starych, 
wyeksploatowanych urządzeń.

Pierwszy etap rozbudowy elektrowni został ukończony pod-

czas okupacji niemieckiej, natomiast drugi etap rozpoczęto po 
zakończeniu wojny. 

Koncepcja ta może do dziś służyć jako wzorcowy przykład roz-

wiązań techniczno-ekonomicznych z uwzględnieniem aktualnych 
warunków  spożycia  energii  elektrycznej  i  nadzwyczaj  trafnego 
przewidywania jego wzrostu w perspektywie.

Wybuch wojny zastał Józefa Michejdę na posterunku pracy. 

Elektrownię Chorzów opuścił tuż przed wkraczającymi wojskami 
niemieckimi. Tak o tym pisał we wspomnieniach [4]: 

„Kiedy  2  września  o  godz.  19.30  opuszczałem  elektrownię 

chorzowską  po  wykonaniu  ostatnio  obowiązujących  rozkazów 
ewakuacji części maszyn i ludzi byłem przekonany, że wrócę po 
odniesionym zwycięstwie. Nie przeczuwałem jednak, że wojna 
będzie tak okrutna i pociągnie za sobą tak straszliwe ofiary dla
całego narodu i prawie każdej polskiej rodziny.”

W pierwszych miesiącach okupacji Józef Michejda przeby-

wał w Wiśle, gdzie w lutym 1940 r. przystąpił do Związku Walki 
Zbrojnej  wprowadzony  przez  przedwojennego  wiceprezydenta 
Chorzowa Józefa Korola, najwybitniejszego Śląskiego działacza 
konspiracyjnego  początkowego  okresu  okupacji,  pierwszego 
Komendanta Śląskiego Okręgu ZWZ. 

W  1940  roku  Śląski  Okręg  ZWZ  został  rozbity  w  wyniku  

zdrady trzech konfidentów gestapo (Ulczoka, Grolika i Kamperta)

 

J. Korol poległ z bronią w ręku w sierpniu 1940 r., natomiast 18 
grudnia 1940 r. została aresztowana cała rodzina Józefa Michejdy 
(matka,  ojciec,  żona  i  siostra  z  synkiem).  Sam  Józef  Michejda 

uniknąwszy cudem aresztowania przedostał się do Generalnej 
Guberni i tam pracował w spółdzielczości w Rzeszowskim.

Ponurym paradoksem polskiej historii był fakt, że konfidenci

ci  po  wojnie  tworzyli  Komitet  Okręgowy  PPR  w  Katowicach  
i przygotowano dla nich stanowiska wojewody, prezydenta Kato-
wic i komendanta wojewódzkiego milicji. Zdemaskowani dopiero 
w 1947 r. zostali powieszeni. Sędziowie stwierdzili, że wyrządzili 
więcej szkody podziemiu niż całe katowickie gestapo.

Koniec wojny zastał Józefa Michejdę w sierpniu 1944 roku 

w Dębicy. Po ogłoszeniu zaciągu do grup operacyjnych zgłosił 
się do Lublina i w składzie grupy gen. Aleksandra Zawadzkiego 
przybył 28 stycznia 1945 r. na Śląsk jako szef ekipy elektryków 
mającej za zadanie zabezpieczenie ruchu elektrowni. Okazał się 
doskonałym organizatorem przywracając w ciągu 2 dni zasilanie 
w energię elektryczna Katowic, a do 9 lutego całego śląskiego 
okręgu przemysłowego.

Kiedy  w  marcu  powołano  Zjednoczenie  Energetyczne  Za-

głębia  Węglowego  (ZEZW)  Józef  Michejda  został  mianowany 
z dniem 1 kwietnia zarządcą przymusowym Śląskich Zakładów 
Elektrycznych
, w skład których wchodziła Elektrownia Chorzów  
i jej sieci, a rok później został naczelnym dyrektorem ZEZW, prze-
mianowanego w sierpniu 1948 r. na Zjednoczenie Energetyczne 
Okręgu  Górnośląskiego.  
Odbudowa  przemysłu  śląskiego,  jego 
dalszy rozwój i sprawne działanie były w dużej mierze zasługą 
jego i kierowanego przez niego zjednoczenia.

Był człowiekiem, który wyjątkowo doceniał znaczenie prasy 

technicznej. Aby zaradzić dotkliwemu brakowi literatury facho-
wej powołał, jak wspomniano na początku niniejszego artykułu, 
Biuletyn  Techniczny  Zjednoczenia  Energetycznego  Zagłębia 
Węglowego. Biuletyn 
ten został przekształcony w 1949 r. w Biu-
letyn Techniczny Energetyki, 
następnie w Biuletyn Informacyjny 
Energetyki,  
by  wreszcie  stać  się  miesięcznikiem  Energetyka 
— organem władz naczelnych energetyki. 

Energetyka  kontynuowała  dorobek  i  zadania  poprzednich  

Biuletynów.  Józef  Michejda  wszedł  w  skład  kolegium  redak- 
cyjnego Energetyki, którą to funkcję pełnił do 1974 r. Był przez 
wiele lat jednym z najbliższych współpracowników tego czaso-
pisma.

W 1950 r. Józef Michejda został przeniesiony na stanowisko 

doradcy ministra przemysłu ciężkiego, w Warszawie, gdzie wy-
korzystując  swe  wielkie  doświadczenie  przygotował  materiały 
do ekspertyzy stanu gospodarki energetycznej Polski. Kiedy w 
marcu 1951r. powstała przy Ministrze Przemysłu Ciężkiego Pań-
stwowa Inspekcja Energetyczna (PIE)
 Józef Michejda został jej 
pierwszym dyrektorem. Po utworzeniu w 1952 roku Ministerstwa 
Energetyki,  w  skład  którego  weszła  PIE  został  początkowo  jej 
wicedyrektorem.  Narastająca  w  miarę  rozwoju  „zimnej  wojny” 
podejrzliwość żywiona przez władze także w stosunku do osób 
pełniących  kierownicze  stanowiska  w  okresie  przedwojennym 
spowodowała początkowo odsunięcie Józefa Michejdy od kierow-
nictwa PIE, następnie polecono Mu zorganizowanie czasopisma 
Gospodarka  Cieplna  –  Energetyka  Przemysłowa  (późniejsza 
Gospodarka Paliwami i Energią), którego pierwszy numer ukazał 
się w czerwcu 1953 r.

W 1954 r. aresztowano go pod fałszywym zarzutem udziału 

w spisku mającym na celu obalenie władzy ludowej. Był więziony 
do sierpnia 1955 r., kiedy został bez procesu zwolniony. Pobyt  
w więzieniu nie tylko nadszarpnął Mu zdrowie, ale i zamknął drogę 
do pracy w energetyce, której był wybitnym znawcą. 

background image

strona

 

616

www.e-energetyka.pl

wrzesień 

2007

Powrócił więc do czasopisma Gospodarka Paliwami i Ener- 

gią na stanowisko redaktora naczelnego, która to funkcję pełnił 
aż do przejścia na emeryturę w 1980 r., a następnie, aż do śmierci 
był  zastępcą  redaktora  naczelnego  Jednocześnie  współpraco- 
wał z redakcją założonej także przez siebie Energetyki, redagu- 
jąc dział poświęcony przeglądowi czasopism zagranicznych.

Józef Michejda opublikował kilkadziesiąt artykułów poświę- 

conych  przede  wszystkim  zagadnieniom  racjonalnego  użytko- 
wania mocy oraz energii czynnej i biernej. Niektóre zestawiono  
w spisie literatury do niniejszego artykułu [1–12]. 

Napisał także niepublikowaną, licząca około 200 stron ma-

szynopisu monografię pt. Śląskie Zakłady Elektryczne – zarząd 
państwowy.  
Owocem  przedwojennych  podróży,  które  odbył  
w związku z rozbudową Elektrowni Chorzów były szczegółowe 
opisy  najważniejszych  elektrowni  w  Belgii,  Francji,  Holandii, 
Wielkiej Brytanii i Niemczech które niestety zaginęły w okresie 
okupacji. 

Wspomnieć można, że poza pracą zawodowa działał Jozef 

Michejda na niwie społecznej. Od 1935 r. był aktywnym człon-
kiem SEP. Brał udział w X Walnym Zjeździe Delegatów SEP na 
Bałtyku w 1938 roku. Współorganizował następny XI Walny Zjazd 
Delegatów SEP, który się odbył w 1939 r. w Katowicach. Gościł 
wówczas uczestników zjazdu w Elektrowni Chorzów. Uczestni-
czył  w  pracach  Zarządu  Głównego  SEP.  W  latach  1947–1949 
był członkiem GKR SEP, a w latach 1941–1951 członkiem ZG 
SEP.  W  1948  roku  przewodniczył  Komisji  Kosztorysów  Wzor-
cowych  Centralnej  Komisji  Normalizacji  Elektrycznej  SEP.  Był 
także  członkiem  Rady  Programowej  miesięcznika  Energetyka  
w  latach  1956–1957,  a  w  latach  1957–1959  Rady  Czasopism 
Energoelektrycznych  Zarządu  Głównego  SEP.  Brał  udział  
w pracach Państwowej Rady Energetycznej, a także był członkiem 
Rady Technicznej Energoprojektu

Zmarł nagle 6 lutego 1991r. i pochowany został na cmenta- 

rzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie przy ul. Młynarskiej. 
Był  dwukrotnie  żonaty,  pierwsza  żona  Zofia z Pogorzelskich
zmarła  w  1935  r.,  z  drugą,  Aleksandrą  Gurgulescu,  ożenił  się  
10 maja 1939 r. Małżeństwo to było bezdzietne.

Pozostawił po sobie nie tylko duży dorobek techniczny i cza-

sopiśmienniczy, lecz także pamięć o człowieku wielkiego serca  
i prawego charakteru. 

LITERATURA

  [1]  Michejda J.: Maszyny i ludzie. Biuletyn Techniczny Zjednoczenia 

Energetycznego Zagłębia Węglowego 1947, z. 1

  [2]  Michejda J.: Na wyższych studiach w Wolnym Mieście Gdańsku, 

maszynopis niepublikowany w posiadaniu Koła Byłych Studen-
tów Politechniki Gdańskiej

  [3]  Michejda  J.:  Koncepcja  rozbudowy  Elektrowni  Chorzowskiej 

Biuletyn  Techniczny  Zjednoczenia  Energetycznego  Zagłębia 
Węglowego
 1947, z. 2

  [4]  Michejda J.: Reorganizacja Zjednoczenia Energetycznego Okręgu 

Górnośląskiego. Biuletyn Informacyjny Energetyki 1949, nr 2

  [5]  Michejda  J.:  Wspomnienia  z  historycznych  dni.  Energetyka 

1969, nr 7

  [6]  Michejda  J.:  Sposoby  złagodzenia  kryzysu  energetycznego, 

Biuletyn  Techniczny  Zjednoczenia  Energetycznego  Zagłębia 
Węglowego
 1948, z. 4

  [7]  Michejda J.: Tendencje uproszczenia budowy turbozespołów i ich 

normalizacja w Niemczech oraz Ameryce, Biuletyn Techniczny 
Zjednoczenia Energetycznego Zagłębia Węglowego
 1948, z. 4

  [8]  Michejda  J.:  Zagadnienie  opanowania  deficytu mocy biernej,

Energetyka 1953, nr 2, 

  [9]  Michejda  J.:  Rozpowszechnienie  turbiny  gazowej  w  świecie 

oraz możliwości jej zastosowania i rozwoju, Energetyka 1956, 
nr 1, 2, 4, 

[10]  Michejda  J.:  Nowoczesne  elektrownie  amer.  na  nadkrytyczne 

parametry pary, Energetyka 1957, nr 3, 

[11]  Michejda J.: Wpływ wzrostu sprawności dużych nowoczesnych 

elektrowni  kondensacyjnych  na  dalszy  rozwój  ciepłownictwa, 
Energetyka 1957, nr 1, 

[12]  Michejda J.: Problem mocy biernej w układzie energetycznym, 

Przegląd Elektrotechniczny, 1953, nr 9

[13]  Mgr inż. Józef Michejda nie żyje! Gospodarka Paliwami i Energią 

1991, nr 4 

[14]  Michejda J.: Z dziejów AK na Śląsku. PAX, Warszawa 1985 
[15]  Historia Elektryki Polskiej Tom 2, WNT Warszawa 1977 
[16]  Historia Stowarzyszenia Elektryków Polskich 1919–1959. WCT 

NOT, Warszawa 1959 (tu podano w indeksie mylnie nazwisko 
J. Michejma)

[17]  Białkiewicz Z.: Mgr inż. Józef Michejda 1900–1991, Energetyka 

1992, nr 5

[18]  Białkiewicz Z.: Michejda Józef [w]: Słownik Biograficzny Techni-

ków Polskich, FSNT NOT Warszawa 1999 (tu w spisie literatury 
błędnie podano nr Energetyki p. [9])

[19]  Białkiewicz Z.: 80 lat Oddziału Zagłębia Węglowego SEP, Ka-

towice 1999

[20]  Mikos S.: Polacy na politechnice w Gdańsku w latach 1904–39, 

Wybrzeże, 1987