background image

Diametros nr 4 (czerwiec 2005): 76 – 85 

76 

Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

Dariusz Sagan 

Thomas Woodward, Doubts about Darwin: A History of Intelligent 

Design, Baker Books, Grand Rapids, MI. 2003. 

Thomas Woodward jest profesorem w Trinity College na Florydzie, gdzie 

naucza  m.in.  historii  nauki,  komunikacji  i  teologii  systematycznej.  W  1972  roku 

zrobił  licencjat  nauk  humanistycznych  w  Princeton  University,  w  1979  roku 

uzyskał  stopie   magistra  teologii  w  Dallas  Theological  Seminary,  a  prac  

doktorsk  obronił na Wydziale Komunikacji w University of South Florida w 2001 

roku.  Jest  kierownikiem  i  zało ycielem  C.  S.  Lewis  Society,  które  wspólnie  z 

Trinity College funduj  stron  internetow  www.apologetics.org. 

Dysertacj   doktorsk ,  która  nosiła  tytuł  Aroused  from  Dogmatic  Slumber 

[Przebudzenie z dogmatycznego snu], Woodward przeredagował i wydał w 2003 

roku jako ksi k  Doubts about Darwin: A History of Intelligent Design [W tpliwo ci 
wzgl dem darwinizmu: historia Ruchu Inteligentnego Projektu]. Autor opowiada 

tutaj histori  tzw. Ruchu Inteligentnego Projektu (ID) z punktu widzenia rozwoju 

jego argumentacji retorycznej. Ksi ka jest podzielona na dziesi  rozdziałów. W 

Rozdziale 1. Woodward zarysowuje ogólne tło powstania Ruchu ID i główne idee 

retoryki  nauki.  Rozdział  2.  opisuje  wydarzenia,  które  doprowadziły  Michaela 

Dentona,  jednego  z  przedstawicieli  Ruchu  ID,  do  zw tpienia  w  darwinowsk  

teori   ewolucji,  a  w  Rozdziale  3.  Autor  szczegółowo  analizuje  ksi k   Dentona, 

Evolution:  A  Theory  in  Crisis  [Ewolucjonizm:  kryzys  teorii],  zarówno  pod 
wzgl dem zawartej w niej argumentacji naukowej, jak i retorycznej. Kolejne trzy 

rozdziały  po wi cone  s   drugiej  czołowej  postaci  w  Ruchu  ID,  Phillipowi  E. 

Johnsonowi, w tym Rozdziały 5. i 6. stanowi  podobn  jak w przypadku ksi ki 

Dentona  analiz   najwa niejszej  pracy  Johnsona,  Darwin  on  Trial  [S d  nad 
Darwinem].  Rozdział  7.  dotyczy  rozwoju  Ruchu  ID  po  opublikowaniu 

wspomnianej  ksi ki  Johnsona.  Rozdziały  8.  i  9.  opisuj   pogl dy  i  retoryczne 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

77 

oddziaływanie – odpowiednio – Michaela J. Behe’ego i Williama A. Dembskiego, 

innych  członków  Ruchu  ID.  Rozdział  10.  natomiast  zawiera  wnioski  Autora. 

Rozdziały  podzielone  s   na  opatrzone  tytułami  paragrafy,  co  znacznie  ułatwia 

odnajdowanie  poszczególnych  zagadnie .  Ponadto,  ksi ka  wzbogacona  jest  o 

cztery Dodatki, z których trzy dotycz  pewnych wydarze  w historii Ruchu ID, a 

jeden  przedstawia  zarys  historyczny  powstania  retoryki  nauki.  Na  pochwał  

zasługuj   obszerne  przypisy  uzupełniaj ce  omawiane  w  ksi ce  zagadnienia  i 

b d ce skarbnic  wielu ciekawych cytatów. 

Rozwa ania  Woodwarda  nale   do  dziedziny  wiedzy,  która  w  Polsce  nie 

jest zbyt popularna – retoryki nauki. W dziedzinie tej próbuje si  odpowiedzie  na 

pytanie, w jaki sposób przekonuje si  naukowców oraz opini  publiczn ,  e s  w 

posiadaniu  solidnej  wiedzy  naukowej  na  dany  temat?  (s.  20)

1

.  Jak  w  Słowie 

wst pnym pisze Phillip E. Johnson, retoryki nie nale y w tym kontek cie kojarzy  z 
jakimi   górnolotnymi  mowami  polityków  –  jest  to  raczej  „szlachetna  sztuka 

[argumentacji],  która  stanowiła  przedmiot  powa nych  bada   od  czasów 

Arystotelesa  i  przed  nim”  (s.  7;  por.  te   s.  192).  Rol   retoryki  w  nauce 

u wiadomiono  sobie  od  momentu  opublikowania  ksi ki  Thomasa  Kuhna, 

Struktura rewolucji naukowych, w której zwrócił on uwag ,  e „aby dowiedzie  si , 
w jaki sposób wywoływane s  rewolucje naukowe, zbada  musimy [...] nie tylko 

wpływ  samej  przyrody  i  logiki;  trzeba  te   zbada   techniki  perswazyjnej 

argumentacji  skuteczne  w  obr bie  poszczególnych  grup,  z  których  składa  si  

społeczno  uczonych”

2

 (s. 233). 

Ruch  ID  powstał  w  latach  90-tych  XX  wieku  jako  nieformalna  grupa 

sprzeciwiaj ca  si   naturalistycznemu  modelowi  nauk  przyrodniczych  oraz 

nastawiona  sceptycznie  wobec  twierdzenia  neodarwinizmu,  jakoby  makro-

ewolucja  organizmów 

ywych  była  faktem  udowodnionym  naukowo. 

Członkowie tego ruchu uwa aj ,  e pewno  ewolucjonistów co do zachodzenia 

procesu  makroewolucji  wynika  z  zało e   naturalizmu  lub  materializmu 

                                                 

1

 Tak b d  dalej cytował recenzowan  tu ksi k . 

2

  Thomas  S.  Kuhn,  Struktura  rewolucji  naukowych,  tłum.  H.  Ostrom cka  i  J.  Nowotniak,  Fundacja 

Aletheia, Warszawa 2001, s. 171. 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

78 

naukowego, nie za  ze  wiadectw empirycznych. Ponadto, nie zgadzaj  si  oni na 

odgórne odrzucanie mo liwo ci wykrywania w naukach przyrodniczych skutków 

działania przyczyn inteligentnych, podczas gdy tak  mo liwo  dopuszcza si  w 

archeologii,  kryptografii  i  innych  dziedzinach  wiedzy  naukowej.  Czyni   te  

wszelkie starania, aby w szkołach pa stwowych na lekcjach przyrody nauczano o 

problemach  darwinowskiej  teorii  ewolucji.  Ruch  ID  kojarzony  jest  cz sto  z 

fundamentalizmem religijnym, który głosi,  e w Biblii znajdujemy dokładny opis 

powstania Wszech wiata,  ycia i człowieka. Jednak e nie jest to dobre skojarzenie, 

zwa ywszy na to,  e członkowie Ruchu ID, zwani tak e teoretykami projektu, w 

swojej  argumentacji  w  ogóle  nie  odwołuj   si   do  Biblii  ani  do  jakiejkolwiek 

doktryny  religijnej.  Utrzymuj   oni,  e  poruszaj   si   wył cznie  w  sferze  nauki,  a 

nauka  nie  mo e  kierowa   si   takimi  metafizycznymi  przekonaniami,  powinna 

natomiast  uczciwie  odczytywa   dane  empiryczne,  niezale nie  dok d  one 

prowadz   (s.  55)

3

.  Zdaniem  teoretyków  projektu  owe  dane  nie  popieraj   tez 

ewolucjonizmu darwinowskiego, lecz wskazuj  na projekt. 

W tym miejscu nale y zwróci  uwag  na pewn  wa n  kwesti . Ruch ID z 

pewno ci  mo na uzna  za grup  na ogół głosz c  pogl dy kreacjonistyczne – na 

ogół,  poniewa   niektórzy  jego  członkowie  s   agnostykami.  Istniej   dwie  główne 

formy  kreacjonizmu:  biblijny  i  naukowy.  Kreacjonizm  biblijny  opiera  si  

wył cznie  na  analizie  tekstów  zawartych  w  Biblii,  a  kreacjonizm  naukowy  stara 

si  swoje twierdzenia uzasadnia  tak, jak to si  robi w naukach przyrodniczych, a 

przynajmniej takie wygłasza deklaracje. Kreacjonizm naukowy mo e, co prawda, 

inspirowa  si  Bibli , ale nie musi. Kreacjonizm naukowy nie inspirowany Bibli  

odwołuje si  do interpretowania faktów naukowych bez uprzedniego kierowania 

si  jakimi  religijnymi zało eniami (deklaracja ta jest przedmiotem ostrej krytyki 

ze  strony  przeciwników  kreacjonizmu).  Zauwa my  przy  tym,  e  kreacjonista 
naukowy  wcale  nie  musi  by   chrze cijaninem;  mo e  by   wyznawc   jakiej   innej 

religii  (istniej   te   kreacjoni ci  ydowscy,  islamscy  i  Hare  Kriszna)  lub  nawet 

                                                 

3

 Por. np. Michael J. Behe, Filozoficzne zarzuty stawiane hipotezie inteligentnego projektu: odpowied  na 

krytyk ,  tłum.  D.  Sagan,  „Filozoficzne  Aspekty  Genezy”  (1)  2004  (http://www.nauka-a-religia. 

uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=28). 
 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

79 

ateist   (jak  Hoyle,  Crick  czy  sekta  raelian).  Ruch  ID  i  głoszon   przez  wi kszo  

jego członków teori  inteligentnego projektu mo na z powodzeniem zaliczy  do 

nurtu  kreacjonizmu  naukowego,  odwołuj cego  si   do  faktów  naukowych.  Sami 

zainteresowani nie chc  jednak, aby kojarzono ich z t   wersj  kreacjonizmu (a  z 

kreacjonizmem  biblijnym  tym  bardziej),  poniewa   utarło  si   powszechne 

przekonanie,  e  równie   kreacjonizm  naukowy  z  konieczno ci  wi e  si   z  jak  

doktryn  religijn . Teoretycy projektu przyj li inn  nazw , chc c unikn  wła nie 

tego bł dnego skojarzenia. Co wi cej, by  mo e po to, aby jeszcze bardziej si  od 

niego oddzieli , oni tak e cz sto przedstawiaj  taki fałszywy obraz kreacjonizmu 

naukowego; robi to równie  Woodward (zob. s. 274, przypis 43). Nie ulega jednak 

w tpliwo ci,  e  teoria  inteligentnego  projektu  to  nowa  i  –  trzeba  przyzna   – 

zdecydowanie bardziej wyrafinowana posta  kreacjonizmu naukowego. 

Na  stronicach  swej  ksi ki  Woodward  z  perspektywy  historyczno-

retorycznej opisuje rozwój pogl dów czołowych postaci Ruchu ID oraz retoryczne 

reakcje na nie ze strony darwinistów. Rozwa a on, jak  argumentacj  retoryczn  

musieli  si   posłu y   teoretycy  projektu,  aby  przekona   naukowców  i  opini  

publiczn ,  e  za  ich  twierdzeniami  nie  kryj   si   adne  motywacje  religijne,  lecz 

zdrowy sceptycyzm. Nale y przy tym zaznaczy , i  Woodward wcale nie uwa a, 

e  ich  argumenty  s   wytworem  fantazji.  Przeciwnie,  wskazuj   one  na  pewne 

ograniczenia twierdze  ewolucjonistów, gdy te konfrontuje si  z przyrod . Wa n  

rol  odgrywa tutaj poj cie „krn brno ci” (recalcitrance) przyrody, czyli jej „uparte 
opieranie  si ”  uj ciu  w  ramy  teoretyczne.  Krn brno   przyrody  jest  kluczowym 

elementem  wizji  retorycznej  Ruchu  Inteligentnego  Projektu,  gdy   ograniczaj c 

pole  manewru  ewolucjonistom,  wzmacnia  ona  jednocze nie  sił   argumentacji 

teoretyków projektu (s. 193-194). 

W  1959  roku  w  Chicago  odbyły  si   obchody  setnej  rocznicy  wydania 

przełomowej ksi ki Darwina O powstawaniu gatunków. Podczas ceremonii Julian 
Huxley stwierdził,  e dzi ki odkryciom naukowym darwinowska teoria ewolucji 

przestała by  teori  i stała si  faktem. Jak pisze Woodward, w przeciwie stwie do 

mistycznych  opowie ci,  które  wcze niej  kr yły  w  kulturze  Zachodu, 

ewolucjonizm  „był  teraz  retorycznie  zabezpieczony,  gdy   stał  na  fundamencie 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

80 

empiryzmu”  (s.  35).  Jednak  dalszy  rozwój  paleontologii  i  biologii  molekularnej, 

która  ukazała  ogromn   zło ono   ycia,  sprawił,  e  zacz ły  pojawia   si  

w tpliwo ci,  czy  darwinowski  mechanizm  gradualnej  ewolucji  –  przypadkowe 

mutacje i dobór naturalny – jest w stanie tak  zło ono  wytworzy . 

Pierwsz   oznak   odst pstwa  od  darwinizmu  było  zorganizowane  w  1966 

roku Sympozjum Wistar, na którym Murray Eden, profesor in ynierii elektrycznej 

w  Massachusetts  Institute  of  Technology,  francuski  matematyk  Marcel 

Schützenberger  i  kilku  innych  matematyków  przy  pomocy  teorii  prawdo-

podobie stwa zaatakowało poj cie „losowo ci” mutacji. Twierdzono na przykład, 

e  powstanie  oka  na  drodze  kumulowania  si   małych  mutacji  jest  wysoce 

nieprawdopodobne, gdy  ilo  mutacji musiałaby by  tak du a,  e nie starczyłoby 

czasu na uformowanie si  tego narz du. Reakcj  darwinistów było stwierdzenie, 

e  matematycy  musieli  popełni   bł d  w  obliczeniach,  poniewa   ewolucja  jest 

faktem  (s.  37).  Innym  głosem  sceptycznym  wobec  darwinizmu  była  wydana  w 

j zyku  francuskim  w  1973  roku,  a  w  1977  przetłumaczona  na  angielski  ksi ka 

Evolution of Living Organisms [Ewolucja organizmów  ywych], autorstwa słynnego 
francuskiego  zoologa,  Pierre’a  Grasségo.  Grassé  krytykował  w  niej  mechanizm 

doboru  naturalnego  w  wietle  braku  form  przej ciowych  w  zapisie  kopalnym  

(s. 39). Istnienie luk w tym e zapisie doprowadziło nast pnie do sformułowania 

teorii przerywanej równowagi, któr  w latach 1970-tych rozwin li paleontolodzy 

Niles  Eldredge  i  Stephen  Jay  Gould.  Teoria  ta  wyja nia  obserwowan   w  zapisie 

kopalnym  staz   i  nagłe  pojawianie  si   w  pełni  ukształtowanych  nowych  form 

organizmów  poprzez  sugesti ,  e  du e  zmiany  ewolucyjne  nie  zachodziły  –  jak 

chciał  Darwin  –  stopniowo  w  du ych,  centralnych  populacjach,  lecz  gwałtownie 

(w  ci gu  tysi cy,  a  nie  milionów  lat)  w  populacjach  małych  i  izolowanych. 

Poniewa   zmiany  zachodziły  szybko,  nie  znajdujemy  obecnie  skamieniało ci 

wi kszo ci form przej ciowych (s. 40-42). W tpliwo ci pojawiły si  te  w kwestii 

powstania  ycia  z  materii  nieo ywionej.  Astrofizycy  Fred  Hoyle  i  Chadra 

Wickramasinghe obliczyli na przykład,  e prawdopodobie stwo uformowania si  

jakiego   pojedynczego  enzymu  lub  białka  z  oceanu  aminokwasów  jest 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

81 

niesłychanie małe i w 1981 roku zaproponowali hipotez  panspermii, która głosi, 

e  ycie na Ziemi pojawiło si  za spraw  jakiej  pozaziemskiej cywilizacji (s. 43). 

Te  i  inne  czynniki  wpłyn ły  na  sceptycyzm  i  posłu yły  jako  bro  

perswazyjna biochemikowi, Michaelowi Dentonowi – pierwszej czołowej postaci 

w  historii  Ruchu  ID.  W  1985  roku  Denton  opublikował  ksi k   zatytułowan  

Evolution:  A  Theory  in  Crisis  [Ewolucjonizm:  kryzys  teorii],  w  której  podj ł  wiele 
tematów,  takich  jak  taksonomia,  homologia,  skamieniało ci,  statystyczna  analiza 

procesów losowych, biologia molekularna czy powstanie  ycia, w poszukiwaniu 

potwierdzenia empirycznego dla makroewolucji i zjawiska ci gło ci biologicznej. 

Denton  nie  znalazł  wiadectw  ani  nawet  eksperymentów  my lowych,  które  w 

wiarygodny  sposób  rekonstruowałyby  cie ki  ewolucyjne.  Sk d  wi c  –  zapytuje 

Denton – wzi ły si  zapewnienia darwinistów,  e teoria Darwina to ju  nie tylko 

teoria,  lecz  fakt,  i  e  makroewolucja  w  ogóle  ma  miejsce?  Odpowiada  on,  e 

wpływa  na  to  pierwsze stwo,  jakie  biolodzy  przyznaj   paradygmatowi 

darwinowskiemu, zanim nie znajdzie si  lepsza teoria. W zwi zku z tym wszelkie 

problemy  i  anomalie  darwinizmu  s   „niewidzialne”  –  skrywane  (s.  50). 

Woodward  zwraca  uwag ,  e  atak  Dentona  na  ide   makroewolucji  był  bardzo 

radykalny;  wcze niej  krytykowano  co  najwy ej  jej  mechanizm  (s.  56).  Autor 

podkre la równie , i  dobrym posuni ciem retorycznym Dentona było to,  e nie 

zaatakował  darwinizmu  z  pozycji  kreacjonistycznych,  lecz  naukowych,  dzi ki 

czemu  udało  mu  si   przekona   wielu  intelektualistów,  e  jego  sceptycyzm  jest 

uzasadniony  (s.  64;  66).  Na  korzy   Dentona  wpłyn ł  tak e  fakt,  e  w 

poszukiwaniu  innego  wyja nienia  pozostał  on  agnostykiem  i  uznano  go  za 

naukowca-dysydenta, a nie kreacjonist . 

Według  Woodwarda  wa nym  elementem  w  retoryce  Ruchu  ID  (ale  i  w 

ogóle  w  retoryce  naukowej)  jest  umiej tno   wzbudzania  atmosfery  kryzysu 

krytykowanego  paradygmatu  przez  zwracanie  uwagi  na  jego  fundamentalne 

anomalie (s. 183-184). Denton – w odniesieniu do ewolucjonizmu darwinowskiego 

–  wiadomie  posłu ył  si   danym  przez  Kuhna  opisem  procesu  zmiany 

paradygmatu jako przewidywaniem,  e owa zmiana wkrótce nast pi. Takie narracje 
retoryczne s  charakterystyczne dla całego Ruchu ID. 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

82 

Ksi ka Dentona silnie oddziałała na przyszłych teoretyków projektu. Po jej 

przeczytaniu  Phillip  E.  Johnson,  emerytowany  prawnik  i  główna  persona  w 

Ruchu  ID,  postanowił  przeprowadzi   analiz   logiczn   argumentacji 

ewolucjonistów

4

,  któr   drukiem  przedstawił  w  ksi ce  Darwin  on  Trial  [S d  nad 

Darwinem], opublikowanej w 1991 roku (tłumaczenie polskie ukazało si  w roku 

1997). Jak twierdzi Woodward, oprócz wykazania braku bazy empirycznej teorii 

ewolucji  Johnson  w  swojej  retoryce  poszedł  o  krok  dalej  ni   Denton.  Uznał 

mianowicie,  e darwinizm jest pseudonauk  w sensie Poppera i  e teoria ta opiera 

si   na  pozanaukowych  zało eniach  filozofii  naturalizmu.  Naturalizm  to 

„metafizyczne  przekonanie,  e  przyroda  stanowi  zamkni ty  system  przyczyn  i 

skutków,  na  który  nie  mo e  mie   wpływu  aden  zewn trzny  czynnik,  taki  jak 

Bóg”  (s.  74).  Odrzucanie  a  priori  mo liwo ci  istnienia  takiego  wpływu  bardziej 
przypomina – zdaniem Johnsona – fundamentalizm religijny ni  nauk . Nauka – 

jego zdaniem – powinna by  otwarta na ró ne mo liwo ci: zarówno wyja nienia 

naturalistyczne,  jak  i  nienaturalistyczne  czy  teleologiczne.  Johnson  przyznaje  si  

do bycia teist , ale przedstawia siebie jako bezstronnego badacza, znajduj cego si  

mi dzy  fundamentalizmem  religijnym  z  jednej  a  fundamentalizmem 

darwinowskim  z  drugiej  strony,  który  chce  sprawdzi ,  dok d  doprowadzi 

pozbawiona  jakichkolwiek  przes dów  analiza  danych  empirycznych.  Według 

Woodwarda  taka  postawa  stała  si   znacz c   cz ci   wizji  retorycznej  Ruchu  ID, 

która działa na jego korzy  (s. 93-94). Autor opisuje,  e Johnsona próbowano w 

łatwy sposób pokona , oskar aj c go o ukryty kreacjonizm, a zwłaszcza – z racji 

tego,  e  był  prawnikiem,  a  nie  naukowcem  –  o  brak  wiedzy  i  niezrozumienie 

my li ewolucyjnej

5

. Johnson je dził jednak po uniwersytetach, organizuj c debaty 

mi dzy  zwolennikami  i  przeciwnikami  swoich  idei,  oraz  werbuj c  nowych 

członków  do  Ruchu  ID,  w ród  których  przybywało  zawodowych  naukowców. 

Johnson  nie  oferuje,  oczywi cie, 

adnej  alternatywy  dla  paradygmatu 

                                                 

4

 Zob. Phillip E. Johnson, S d na Darwinem, tłum. R. Piotrowski, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, 

Warszawa 1997, s. 27. 

5

 Posiadania takiej wiedzy nie odmawia mu jednak znany paleontolog David Raup (zob. s. 82-83, 

zwłaszcza przypis gwiazdkowy na s. 83). 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

83 

darwinowskiego  (cho   zasugerował  mo liwo   ingerencji  jakiego   czynnika 

inteligentnego), ale pozostawia pole do popisu naukowcom. 

I rzeczywi cie, z czasem w Ruchu ID pojawiły si  osoby, które podj ły si  

tego  zadania.  Wspomn   tutaj  o  dwóch  najwa niejszych  postaciach:  Michaelu  J. 

Behe’em i Williamie A. Dembskim. 

Michael Behe jest biochemikiem na Wydziale Nauk Biologicznych w Lehigh 

University  w  stanie  Pensylwania.  Podobnie  jak  w  przypadku  Johnsona,  lektura 

Evolution: A Theory in Crisis autorstwa Dentona, obudziła w Behe’em sceptycyzm 
wobec darwinizmu, w którego prawdziwo  bez namysłu niegdy  wierzył. Zacz ł 

on  analizowa   teoretyczne  i  empiryczne  podstawy  tej  teorii  w  wietle  odkry  

biochemii,  czego  owocem  jest  przełomowa  dla  Ruchu  ID,  wydana  w  1996  roku 

ksi ka Darwin’s Black Box: The Biochemical Challenge to Evolution [Czarna skrzynka 
Darwina:  biochemiczne  wyzwanie  dla  ewolucjonizmu].  W  ksi ce  tej  Behe 

zaproponował  koncepcj   nieredukowalnej  zło ono ci.  Utrzymuje  on,  e  pewne 

układy biochemiczne,  takie jak na przykład wi   bakteryjna, kaskada krzepni cia 

krwi  czy  proces  widzenia,  s   nieredukowalnie  zło one,  tzn.  nie  mog   spełnia  

swojej  funkcji,  je li  zabraknie  cho by  jednej  ich  cz ci.  Układy  takie  stanowi  

problem  dla  ewolucjonizmu  darwinowskiego,  poniewa   nie  mogły  powsta   na 

drodze  drobnych  przekształce   z  mniej  zło onego  systemu  poprzedzaj cego  ze 

wzgl du  na  to,  e  ten  ostatni  nie  byłby  funkcjonalny,  a  tego  wymaga  teoria 

Darwina.  Behe  wzmacnia  swoj   tez   faktem,  e  w  profesjonalnej  literaturze 

naukowej nie ma  adnych ewolucjonistycznych wyja nie  powstania wskazanych 

przez niego układów. Co wi cej, według Behe’ego nieredukowalna zło ono  nie 

tylko stanowi negatywne  wiadectwo przeciw doborowi naturalnemu, lecz tak e 

pozytywne  wiadectwo wskazuj ce na projekt – nie wiemy bowiem, czy układy 

nieredukowalnie  zło one  mogły  powsta   w  sposób  naturalny,  ale  wiemy,  e 

systemy  takie  projektuje  pewien  inteligentny  czynnik  –  człowiek.  Zdaniem 

Behe’ego  mo na  wi c  rozs dnie  przypuszcza ,  e  w  powstanie  biochemicznych 

układów  nieredukowalnie  zło onych  zaanga owana  była  jaka   inna  od  ludzkiej 

inteligencja. 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

84 

Zasług   Williama  Dembskiego  jest  natomiast  sformułowanie  ogólnego 

kryterium  wykrywania  projektu,  które  nazwał  on  filtrem  eksplanacyjnym.  Filtr 

wykazuje projekt w danym zjawisku,  je li  prawdopodobie stwo jego zaj cia jest 

małe  i  pasuje  ono  do  jakiego   obiektywnego  wzorca,  zwanego  specyfikacj ,  o 

którym  wiadomo,  e  jest  skutkiem  działania  inteligencji.  Takimi  wzorcami  w 

biologii s  – zgodnie z Dembskim – funkcje układów biologicznych. Na przykład 

wi  bakteryjna to dwukierunkowa, nap dzana silnikiem  ruba przymocowana do 

grzbietów niektórych gatunków bakterii, która słu y im do pływania. Obiektywny 

wzorzec  stanowi  dla  niej  silnik  zaburtowy  stosowany  w  motorówkach  i 

wymy lony na długo przed tym, zanim odkryto wi  bakteryjn  – wiemy,  e takie 

urz dzenia produkuje człowiek, czyli  inteligencja, ale nie  wiadomo, czy mo e je 

wytworzy  jaki  proces naturalny

6

Zarówno Behe, jak i Dembski stanowi  now  jako  w Ruchu ID. Behe jest 

biochemikiem na dobrym uniwersytecie, a Dembski ma doktoraty z matematyki i 

filozofii, zrobił te  licencjat z teologii. Obaj panowie wnosz  nowe idee do ruchu, 

które  maj   podstaw   wył cznie  w  rozwa aniach  naukowych,  co  sprawia,  e  nie 

łatwo  przyczepi   im  etykietk   kreacjonistów  i  naukowcy  zmuszeni  s   do 

prowadzenia  z  nimi  rzeczowych  dyskusji.  Co  najwa niejsze,  pomysły  te  s  

zacz tkiem  naukowego  programu  badawczego  w  ramach  teorii  inteligentnego 

projektu – to ju  nie tylko krytyka negatywna, ale konstruktywne przedsi wzi cie, 

mieszcz ce si  w ramach my lenia racjonalnego. 

Woodward  zauwa a,  e  rozwój  takiej  racjonalnej  retoryki  Ruchu  ID 

rozpocz ł „kulturowe przebudzenie” (s. 210). Mo na si  z tym zgodzi , bior c pod 

uwag   chocia by  fakt,  e  obecnie  w  17  stanach  USA  tocz   si   dyskusje  nad 

wprowadzeniem  teorii  inteligentnego  projektu  do  programu  nauczania  w 

szkołach publicznych i omawianiem tam problemów teorii ewolucji

7

. Argumenty 

teoretyków projektu u wiadomiły te ,  e ateizm wcale nie musi wynika  z nauki 

(s.  204).  Oddziaływanie  Ruchu  ID  mo e  ujawnia   si   równie   w  fakcie,  e  w 

                                                 

6

 Zob. William A. Dembski, The Design Revolution: Answering the Toughest Questions about Intelligent 

Design, InterVarsity Press, Downers Grove, Il. 2004, s. 104, 111. 

7

 Por. Suzanne Goldenberg, Religious right fights science for the heart of America, „The Guardian”, 7 

lutego 2005 (http://www.guardian.co.uk/international/story/0,,1407171,00.html). 

background image

Dariusz Sagan     Retoryczna historia Ruchu Inteligentnego Projektu 

 

85 

ostatnich latach niewielka grupka naukowców otwarcie wyra aj cych sceptycyzm 

wobec  darwinizmu  rozrosła  si   do  ponad  350  osób

8

.  Jest  to,  oczywi cie,  jedynie 

margines  społeczno ci  uczonych,  ale  nie  da  si   zaprzeczy ,  e  nieco  si  

powi kszył. 

Doubts  about  Darwin  Thomasa  Woodwarda  to  ksi ka  warta  przeczytania 

zarówno  dla  filozofa  nauki,  religii,  jak  i  kultury,  a  zwłaszcza  dla  osób 

zainteresowanych  bli szym  zapoznaniem  si   z  elementami  retoryki  nauki. 

Ksi ka ta nie ma wi kszych wad. Woodward przyznaje si  do bycia teist  i  e jest 

przychylnie  nastawiony  do  Ruchu  ID  (s.  10).  Ta  sympatia  jest  najwidoczniej 

powodem,  dla  którego  Autor  przytacza  najcz ciej  opinie  krytyczne,  w  których 

Ruch ID postrzegany jest jako grupa kieruj ca si  motywami religijnymi. Rzadko 

natomiast  wspomina  o  rzeczowych  polemikach  z  tezami  Ruchu,  jakie  mo na 

znale   na  przykład  na  stronach  internetowych:  www.talkorigins.org  lub 

www.world-of-dawkins.com.  Mimo  to  Woodward  stara  si   zachowa   jak 

najwi ksz   obiektywno ,  nie  przyznaj c  Ruchowi  ID  wi kszych  sukcesów,  ni  

rzeczywi cie odniósł. Stwierdza on,  e teoretycy projektu w istocie doprowadzili 

do  kryzysu  retorycznego  ewolucjonistów,  zmniejszaj c  ich  sił   przekonywania 

opinii  publicznej  i  w  pewnej  mierze  tak e  naukowców.  Jednak e  –  w 

przeciwie stwie do wielu członków Ruchu – Autor uwa a,  e zaistnienie kryzysu 

paradygmatu  ewolucjonistycznego  jest  raczej  kwesti   przyszło ci,  je li  w  ogóle 

taki  kryzys  nast pi  (s.  204-205).  W  ka dym  b d   razie  dyskusje  s   w  toku  i  nie 

wiadomo, jaki b dzie ich finał. My l ,  e ksi ka Woodwarda powinna zadowoli  

ka dego  czytelnika,  zainteresowanego  szczegółami  kontrowersji  ewolucjonizm  – 

inteligentny projekt

9

                                                 

8

 Zob. http://www.discovery.org/scripts/viewDB/filesDB-download.php?id=153 

9

  Polskoj zyczn   literatur   na  ten  temat  mo na  znale   na  przykład  na  stronie  Serwisu 

Filozoficznego „Nauka a Religia”: www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl