background image

Jerzy Mellibruda 

NIEPRZEBACZONA

KRZYWDA

INSTYTUT 

PSYCHOLOGII ZDROWIA

I TRZEZWOSCI 

Polskie 

Towarzystwo Psychologiczne 

WARSZAWA 1992

© Copyright IPZIT, Warszawa 1992
opracowanie graficzne Agnieszka Garncarek
redakcja i skład Małgorzata Garncarek korekta Teresa Sikorska 
ISBN 83-86452-05-2 
Zakład Poligraficzny Warszawa, ul. Mikowa 59/61

1

background image

wstępny opis zjawiska

Poczucie krzywdy powstaje wtedy, gdy w doświadczeniu jednostki 

łączą się trzy ważne zjawiska - cierpienie, poczucie bezsilności i poczucie 

burzenia   jakiegoś   porządku,   określającego   ważne   aspekty   życia.   Dla 

analizy tych zjawisk należy sięgnąć do trzech podstawowych perspektyw, 

z których możemy opisywać funkcjonowanie jednostki. 

Pierwsza zwraca uwagę na życie emocjonalne  i pokazuje uczucia 

zdominowane w sytuacji krzywdy przez cierpienie i trudne do zniesienia 

napięcie, wymagające jakiejś formy obrony i poradzenia sobie z bólem. 

Druga   perspektywa   jest   związana   z   podstawowym   aspektem   sa-

modzielnego   istnienia   jednostki.   Dotyczy   wszelkich   źródeł   i   form   po-

jawiania   się   energii   niezbędnej   do   działania   i   wywierania   wpływu   na 

otaczający   świat   i   na   siebie   samego.   Realizowanie   tej   możliwości, 

przynajmniej w ograniczonym zakresie, stanowi jedną z podstawowych 

potrzeb człowieka. W sytuacji krzywdy osobistej poczucie bezsilności jest 

doświadczeniem szczególnie dotkliwym, ponieważ oznacza bezbronność 

wobec cierpienia i towarzyszącego mu zagrożenia. 

Perspektywa trzecia związana jest z osobistym systemem orientacji 

jednostki. We wczesnym okresie życia każdy człowiek zaczyna tworzyć i 

rozbudowywać własny system wyobrażeń, sądów i odczuć, dotyczących 

świata i własnej osoby. Istnienie tego systemu daje człowiekowi poczucie 

podstawowej   orientacji   w   świecie   i   w   życiu,   tworzy   poczucie 

uporządkowania   własnej   egzystencji.   W   sytuacji   krzywdy,   cierpieniu   i 

bezsilności   towarzyszy   poczucie   rozpadania   się   porządku,   na   którym 

2

background image

opierało   się   dotychczasowe   życie.   Ten   rozpad   lub   poważne   naruszenie 

może dotyczyć różnych sfer porządku osobistego. Może to być naruszenie 

porządku fizycznego, gdy np. kara brutalnie wymierzona małemu dziecku 

przez agresywnego rodzica przynosi ból tak dotkliwy, że zostaje naruszone 

poczucie integralności cielesnej, pojawia się zagrożenie unicestwieniem. 

Może   to   być   również   zachwianie   się   porządku   psychologicznej 

tożsamości, gdy naruszone zostaną ważne obszary własnego Ja i związków 

ze znaczącymi osobami. Może to być wreszcie burzenie zasad moralnych i 

wartości   społecznych   powodujące,   że   człowiek   bezsilnie   cierpiąc   ma 

równocześnie poczucie niesprawiedliwości. 

Wydaje się, że właśnie to połączenie cierpienia, bezsilności i nies-

prawiedliwości   jest   najczęściej   dostrzeganym   wspólnym   mianownikiem 

zjawisk występujących w sytuacji krzywdy osobistej. Warto podkreślić, że 

dla   doświadczenia   poczucia   krzywdy   muszą   one   pojawić   się   łącznie. 

Połączenie   cierpienia   z   samą   tylko   bezsilnością   nie   tworzy   jeszcze 

poczucia krzywdy, np. jeżeli dziecko uznaje - wewnętrznie - nawet ostrą 

karę   za  sprawiedliwą.   Gdy   jednak  w   tej   samej   sytuacji,   np.   z  powodu 

agresywności   rodzica,   dziecko   będzie   katowane   i   doświadczy   poczucia 

zagrożenia własnego życia lub gdy będzie mogło porównać swoją sytuację 

z sytuacją innych, łagodniej traktowanych dzieci, prawdopodobnie zacznie 

przeżywać poczucie krzywdy. 

Oczywiście   nie   każde,   nawet   przeżywane   dotkliwie,   poczucie 

krzywdy zapisuje się na trwałe i zaczyna destruktywnie wpływać na dalsze 

życie   jednostki.   W   wielu   przypadkach   upływ   czasu   i   pojawienie   się 

innych, przyjemnych i konstruktywnych doświadczeń powoduje, że ślady 

poczucia   krzywdy,  choć   pozostają   w   pamięci,   ulegają   zasymilowaniu   i 

3

background image

włączeniu do całości bagażu doświadczeń życiowych jednostki. Jednakże 

w   części   przypadków,   w   okolicznościach,   które   są   czasem   trudne   do 

jednoznacznego   wyjaśnienia,   ślad   poczucia   krzywdy   z   przeszłości 

pozostaje jak trwała blizna, staje się bolesną lub zamrożoną częścią osoby, 

wokół której koncentruje się uwaga i energia człowieka. 

Taka   blizna   psychiczna   może   wpływać   przez   wiele   lat   na 

postępowanie, myśli oraz uczucia doznawane w różnych sytuacjach ży-

ciowych przez daną osobę· 

Zjawisko to nazywam syndromem nieprzebaczonej krzywdy. Proces 

przebaczania   tworzy   możliwość   odzyskania   lub   zwiększenia   kiedyś 

straconej   siły   i   przywrócenie   naruszonego   porządku.   Jednak   termin 

przebaczenie występuje w tym tekście w znaczeniu wykraczającym poza 

codzienne i zdroworozsądkowe skojarzenia na ten temat.  Obszerniejsze 

wyjaśnienia tego zjawiska znajdują się w późniejszej części analizy. 

Ten rodzaj doświadczenia poczucia krzywdy, który zapisuje się w 

sposób   trwały   i   destrukcyjny   dla   osoby,   może   występować   w   różnych 

okresach jej życia. Jednak szczególnie często dzieje się to w dzieciństwie. 

Dziecko jest bezbronne i ma plastyczniejszą strukturę życia psychicznego, 

co   potęguje   efekt   czynników   krzywdzących   i   sprzyja   powstawaniu 

głębszego zapisu ich skutków. Bezbronność i brak rozwiniętych środków 

zaradczych   czyni   dziecko   podatniejsze   na   doznanie   poczucia   krzywdy. 

Może   się   to   zdarzyć   nawet   w   takich   okolicznościach,   które   z 

obiektywnego   punktu   widzenia   trudno   byłoby   zakwalifikować   jako 

krzywdzenie. Oczywiście nieporównywalnie częściej zdarzają się sytuacje, 

w których nie ma żadnych wątpliwości, że dzieci są krzywdzone. Dotyczy 

to   przede   wszystkim   różnych   form   przemocy   fizycznej   i   psychicznej, 

4

background image

zaniedbań   i   braków   oraz   utraty   cennych   dóbr,   do   których   dzieci   były 

przywiązane.

między znieczuleniem a nadwrażliwością

Relacje   dotyczące   cierpienia   doznawanego   w   sytuacjach   krzywdy 

osobistej   wskazują   na   obecność   takich   stanów,   jak   ból   psychiczny   o 

bardzo zróżnicowanym stopniu intensywności, uczucia bolesnego napięcia 

fizycznego,   obawa,   przerażenie,   lęk,   rozpacz,   smutek,   zmęczenie,   itd. 

Doświadczenie tak przykrych stanów, połączone z poczuciem bezsilności i 

burzenia się porządku osobistego stanowi potężne uderzeniew podstawy 

życia emocjonalnego. 

Deformacje te mogą przyjmować różnorodne formy, ale wydaje się, 

że główne ich odmiany można sprowadzić do dwóch wzorów. 

Pierwszy   przyjmuje   postać   znieczulenia   emocjonalnego,   czyli 

ogólnego obniżenia się intensywności przeżywanych uczuć. U cierpiącej 

osoby   odruchowo   zostaje   uruchomiony   proces   "zamrażania"   doznań 

emocjonalnych,   co   pozwala   przede   wszystkim   obniżyć   intensywność 

doznanego cierpienia, ale następnie rozciąga się na wszelkie inne rodzaje 

uczuć. Smutki  robią  się  mniej  smutne,   a przykrości  mniej  przykre, ale 

równocześnie   radości   przestają   radować,   a   ciepłe   uczucia   robią   się 

chłodne. W miejsce żywych reakcji uczuciowych pojawia się specyficzny 

stan emocjonalny nazywany zobojętnieniem. Czasem się zdarza, że ludzie 

doznający   z   jakichś   powodów   udręki   zaczynają   marzyć   o   tym,   by   w 

miejsce   bolesnych   przeżyć   pojawiła   się   obojętność   rozumiana   jako 

wyciszenie   się   bólu.   Jednak   w   rzeczywistości   obojętność,   choć   może 

5

background image

wydawać   się   równoznaczna   z   brakiem   uczuć,   bardzo   często   jest 

dotkliwym i negatywnym stanem. Nie ma w niej ostrego bólu, ale jest 

specyficzny rodzaj tępego odrętwienia. Czasem ludzie określają ten stan 

mówiąc: "poczułem się jakby coś we mnie umarło", "byłem jak porażony" 

itd. Ponieważ uczucia stanowią bardzo istotną część naszego życia, nadają 

mu treść i barwy, więc znieczulenie emocjonalne pociąga za sobą utratę 

lub poważne zmniejszenie bogactwa i sensu życia. 

Drugi   wzór   deformacji   stanów   emocjonalnych   wydaje   się   przeci-

wieństwem poprzedniego. U części osób doświadczających cierpienia w 

sytuacji krzywdy utrwala się stan, który można porównać do nie gojącego 

się zadarcia naskórka na dłoni w cienkiej rękawiczce. Powoduje to, że 

wszelkie kontakty z rzeczywistością stają się drażniąco bolesne. Trudne 

jest wtedy odróżnienie poszczególnych rodzajów uczuć. Osoba, u której 

utrwalił   się   ten   wzór   reagowania   jest   bardzo   często   pobudzona 

emocjonalnie, ponieważ nawet stosunkowo słabe bodźce mogą wzbudzać 

jej   reakcje   emocjonalne.   Jednak   stałym   tłem   jej   różnych   przeżyć   jest 

bolesne   podrażnienie.   Jest   ono   obecne   w   przeżywaniu   nawet   takich 

sytuacji, w których osoba ta ma wyraźne powody do radości i zadowolenia 

z siebie.

6

background image

między  dążeniem  do  mocy  a 

używaniem słabości

Doświadczenie dotkliwego poczucia bezsilności w sytuacji krzywdy 

powoduje szczególne napięcie i koncentrację psychiczną wokół pragnień i 

postaw,   związanych   z   możliwością   działania   i   wywierania   wpływu. 

Poczucie niemocy  połączone z cierpieniem i z burzeniem się porządku 

osobistego zakłóca podstawową zdolność człowieka do używania swej siły 

osobistej.

Oznacza   to   przede   wszystkim,   że   człowiek   staje   się   nadmiernie 

wrażliwy na sytuacje i wydarzenia związane z używaniem siły, oraz, że 

powstaje w nim gotowość do posługiwania się krańcowymi odmianami 

postępowania, związanymi z wywieraniem wpływu. Najczęściej bywa to 

dążenie   do   potęgowania   poczucia   siły   albo   tendencja   do   unikania 

możliwości wpływu.

W pierwszym przypadku człowiek stara się uzyskiwać w różnego 

rodzaju sytuacjach możliwie jak największy wpływ i kontrolę nad sobą i 

nad otoczeniem. Oczywiście nie musi to oznaczać, że w pełni uświadamia 

sobie   taki   zamiar.   Często   jest   to   jedynie   ogólna   tendencja   - 

ukierunkowująca sposób życia - którą można dostrzec i zrozumieć dopiero 

wtedy, gdy popatrzymy uważniej na jakiś dłuższy okres życia wybranej 

osoby.

Uporczywe   dążenie   do   mocy   może   utrwalić   się   jako   dominująca 

forma   orientacji   osobistej   i   kształtować   różne   rodzaje   aktywności 

jednostki.   W   postaci   rozbudowanej   dążenie   to   prowadzi   do   prób 

7

background image

podporządkowania,   a   nawet   zniewolenia   innych   ludzi.   Możliwość 

panowania   nad   innymi   pozwala   unikać   sytuacji,   w   których   człowiek 

mógłby przeżywać poczucie bezsilności. Ponieważ jednak stale istnieje i 

towarzyszy mu zapisana głęboko obawa, że to, co się kiedyś wydarzyło 

mogłoby się powtórzyć, nawet udane próby zapanowania nad innymi nie 

przynoszą   prawdziwej   ulgi   i   spokoju.   Dążenie   do   władzy   nad   innymi 

ludźmi często przypomina próbę zdobycia przez skrzywdzonego pozycji 

podobnej   do   tej,   którą   zajmowała   kiedyś   osoba   spostrzegana   jako 

krzywdziciel.   Często   się   zdarza,   że   osoby,   u   których   występuje   taka 

tendencja dążą aktywniej do wyższych pozycji społecznych lub poszukują 

zawodów, w których istnieje większa możliwość  dysponowania władzą 

lub legalnego karania innych. 

Szczególnie ważną odmianą uporczywego dążenia do mocy osób z 

utrwalonym   doświadczeniem   krzywdy   osobistej,   są   różne   formy 

stosowania   przemocy   wobec   innych   ludzi.   Dokonywanie   różnych   form 

gwałtu,   przemocy,   przymusu,   przełamywania   oporu   itd   .   jest   często 

motywowane dążeniem do uzyskania poczucia własnej mocy. W innych 

przypadkach mamy do czynienia ze skrytymi i ucywilizowanymi formami 

odwetu,   połączonymi   z   pragnieniem   odreagowania   stłumionej   kiedyś 

złości. 

Drugi   wariant   nadmiernego   koncentrowania   wokół   problemów 

związanych z siłą wydaje się przeciwieństwem pierwszego i polega na 

uporczywym unikaniu przejawiania siły osobistej oraz na wycofaniu się z 

prób wywierania bezpośredniego wpływu na otoczenie i swoją sytuację. W 

osobie, u której utrwalił się ten wzór funkcjonowania, doznana kiedyś w 

sytuacji krzywdy bezsilność wytworzyła silną tendencję do tego, by nie 

8

background image

narazić się już więcej na możliwość porażki. Człowiek, który nie próbuje 

wywierać   wprost   wpływu,   który   nie   podejmuje   aktywnego   działania 

zmierzającego  bezpośrednio  do określonego  celu, nie  ryzykuje porażki. 

Może się on wtedy czuć jak bezradna istota poddawana niekontrolowanym 

wpływom innych ludzi i instytucji lub po prostu losu. 

Bardzo trudno jest żyć doświadczając w taki sposób swojego po-

łożenia   w   świecie.   Do   codziennego   funkcjonowania   konieczna   jest 

bowiem choćby niewielka ilość wpływu i kontroli nad własną sytuacją. 

Dlatego nawet osoby o opisanej powyżej orientacji życiowej starają się 

wypracować własne sposoby wywierania wpływu i uzyskiwania tego, co 

jest im potrzebne do życia. Pogodzenie się z własną słabością w pewnych 

okolicznościach   bywa   wykorzystywane   w   celu   skrytego   i   pośredniego 

zaspokajania niektórych potrzeb osobistych. Dlatego też osoby te często 

uczą   się   takiego   sposobu   zaspokajania   swoich   potrzeb.   który   jest 

zbudowany na "używaniu własnej słabości".  Ten typ strategii życiowej 

odwołuje   się   do   istniejącej   w   wielu   ludziach   gotowości   do   pomagania 

osobom słabszym, znajdującym się w gorszym położeniu, a szczególnie 

osobom krzywdzonym.

9

background image

między dogmatyzmem a chaosem

Wokół zjawiska burzenia się porządku osobistego tworzą się również 

ważne wzory reagowania i myślenia. Powstają one jako utrwalony zapis 

doświadczenia   poczucia   krzywdy   i   koncentrują   się   wokół   czynności 

związanych z porządkowaniem obrazu świata i własnej osoby. 

Burzenie się porządku osobistego w sytuacji krzywdy jest zjawis-

kiem   decydującym   o   stopniu   i   zasięgu   utrwalania   się   zapisu   tego 

doświadczenia.   Naruszenie   podstaw   orientacji   w   świecie   i   w   życiu, 

pojawiające się u osoby skrzywdzonej, szczególnie gdy dzieje się to we 

wczesnym  okresie   jej   życia,   czyni  ją   bardziej   podatną   na   destrukcyjny 

wpływ tej sytuacji. Subiektywna wizja świata daje człowiekowi poczucie 

oparcia i bezpieczeństwa, ponieważ pozwala na przewidywanie tego, co 

może się wydarzyć, na odróżnienie ludzi złych od dobrych itd. Gdy ten 

podstawowy   porządek   zostaje   naruszony   i   zburzony,   negatywne 

doświadczenia cierpienia i bezsilności mogą pozostawiać trwałe ślady w 

psychice człowieka. 

Coś   ważnego   dzieje   się   również   z   samym   obrazem   świata,   z 

subiektywną   wizją   porządkującą   życie   skrzywdzonej   osoby.   Tak   jak 

poprzednio,   przedstawię   dwie   podstawowe   odmiany   deformacji   psy-

chologicznych   związanych   z   tym   problemem.   Nazywam   je   "dogma-

tycznym usztywnieniem" oraz "zanurzeniem w chaosie". 

U części skrzywdzonych osób kształtuje się sztywny i uproszczony 

schemat spostrzegania i rozumienia rzeczywistości. Schemat ten zawiera 

zbiór stosunkowo prostych ocen i sądów na temat rzeczywistości, które 

10

background image

często bywają odizolowane od siebie oraz mało podatne na zmiany pod 

wpływem   nowych   informacj   i.   Wynika   z   nich   tendencja   do   tworzenia 

czarno-białego obrazu świata i spostrzegania go jako źródła realnego lub 

potencjalnego   zagrożenia.   Na   ogółtowarzyszy   temu   wyobrażenie   o 

istnieniu w świecie hierarchicznej struktury wpływów i władzy, nieufności 

wobec ludzi, niechęć do analizowania samego siebie oraz skłonność do 

przypisywania innym odpowiedzialności i winy za własne kłopoty. 

U   podstaw   takiej   orientacji   życiowej   często   leży   przekonanie,   że 

natura  człowieka  jest zła,  i że  to  zło  musi  być  opanowane  za pomocą 

zewnętrznej kontroli, a nawet przemocy. Często łączy się to z opisywanym 

uprzednio silnym dążeniem do dominacji nad innymi. 

Cały ten schemat orientacji jest bardzo sztywny i zbudowany tak, by 

trudno   było   nie   tylko   zburzyć,   ale   wprowadzić   w   nim   jakiekolwiek 

zmiany. Możliwość ewentualnych zmian jest ściśle związana z obecnością 

bezpiecznych   warunków   emocjonalnych   uzyskiwanych   z   zewnątrz. 

Oznacza   to   najczęściej   znalezienie   sobie   jakiegoś   zewnętrznego 

autorytetu, który w jawny sposób dysponuje siłą, i którego przychylności 

można być pewnym. Można wtedy pozwolić sobie na poddanie się jego 

wpływowi,  nawet jeżeli  będzie  on  irracjonalny.  Poza  owym wpływem, 

system myślenia o świecie i własnym życiu pozostaje zamknięty na nowe 

informacje i poglądy, które mogłyby zachwiać sztywnymi dogmatami. 

Takie   dogmatyczne   usztywnienie   i   zamknięcie   umysłu   zmniejsza 

wprawdzie ryzyko powtórnego naruszenia porządku osobistego, ale za to 

w istotny sposób zniekształca kontakty z rzeczywistością. 

Jednak   u   części   osób,   które   doświadczyły   burzenia   się   porządku 

osobistego w sytuacji krzywdy, kształtuje się zupełnie inny wzór orientacji 

11

background image

w   świecie.   Jest   on   utrwaleniem   stanu   rozpadania   się   tego,   co 

uporządkowane. Miejsce uporządkowanej wizji świata zajmie więc stan 

chaosu,   w   którym   poszczególne   elementy   obrazu   rzeczywistości   mają 

nietrwały i przemijający kształt oraz pozostają ze sobą w przypadkowych i 

zmiennych   związkach.   Nie   powstają   więc   uporządkowane   całości, 

tworzące   wyraźne   drogowskazy   życiowe   i   dostarczające   sensownych 

podstaw dla decyzji i kierowania postępowaniem. To co dziś jest ważne i 

jasne, jutro może zaciemniać się i tracić znaczenie. 

Osoba zanurzona w chaosie wyobrażeń, sądów i ocen pozbawiona 

jest   trwałego   systemu   orientacji.   Nie   grozi   jej   już   ponowne   zburzenie 

porządku   osobistego,   ale   brakuje   tak   ważnego   źródła   oparcia,   jak 

względnie uporządkowana wizja świata i własnej osoby. 

Dość   często   z   tego   zmiennego   i   nieuporządkowanego   zbioru 

wyłaniają   się   dramatyczne   i   bolesne   wizje,   stanowiące   pozostałość   po 

bolesnych   doświadczeniach   z   przeszłości.   Rozgrywają   się   w   nich 

zmagania ekstremalnych sytuacji poniżania i wywyższania, zwycięstw i 

klęsk, atakowania i uciekania.

ugrzęźnięcie  w  przeszłości  i  uwikłanie 

w walkę

Dla   wielu   osób   utrwalenie   się   zapisu   krzywdy   oznacza   trwałe 

przywiązanie   się   do   przeżyć,   postaw   i   poglądów,   które   pochodzą   z 

12

background image

wcześniejszych   okresów   życia,   bliskich   sytuacji   krzywdy.   Jeszcze 

wcześniejszym przejawem tego zjawiska wydaje się jednak wewnętrzne 

nastawienie   danej   osoby,   polegające   na   subiektywnym   odnoszeniu 

aktualnych spraw życiowych do tamtej, minionej sytuacji i tamtego okresu 

życia.

Może to się na przykład przejawiać w skłonności do tego, by czuć się 

osobą słabą i bezbronną w obliczu bieżących trudności mimo, że cechy 

aktualnej  sytuacji  i poziom  osobistych  kompetencji  nie  tworzą do  tego 

podstawy.

Może to być tendencja do czucia się smutnym i osamotnionym w 

samym środku świetnej zabawy, w której dana osoba bierze udział i jest 

otoczona wieloma życzliwymi jej ludźmi.

Może   to   być   także   utrwalona   postawa   nieufności   i   poczucia   za-

grożenia w kontaktach z ludźmi, spostrzeganymi jako osoby, które mogą 

zranić i skrzywdzić, mimo, że brak z ich strony wrogich zamiarów.

Te i podobne formy przeżywania swego położenia wśród ludzi nie 

wyrastają często z realiów obecnej sytuacji ale stanowią emocjonalne echo 

minionych wydarzeń. Można je porównać do prywatnych projekcji starych 

filmów z przeszłości, które są jednak doświadczane przez człowieka nie 

jako widowisko, lecz jako realistyczne obrazy jego obecnego życia.

Gdy   doświadczenie   utrwalonej   krzywdy   pochodziło   z   okresu 

dzieciństwa dość często się zdarza, że człowiek zatrzaskuje się na wiele lat 

w zamkniętym kręgu "pokoju dziecinnego". Oznacza to, że jakaś ważna 

część   jego   osoby,   jego   wyobrażenia,   odczucia,   reakcje,   oczekiwania 

utrzymują się w postaci bardzo podobnej do tych, które występowały u 

niego   przed   laty.   Równocześnie   pozostała   część   jego   wyposażenia 

13

background image

psychicznego może działać w bardzo "dorosły" sposób. Człowiek może 

wtedy   w   wielu   sytuacjach   postępować   stosownie   do   swego   dorosłego 

wieku. Realizuje odpowiedzialnie i efektywnie wiele zadań i obowiązków. 

Nie ujawnia, że gdzieś tam, "w głębi duszy", czuje się nadal jako sześcio- 

czy dwunastoletnie dziecko, które musi z trudem, choć dzielnie, dźwigać 

ciężary życia.

Ważnym powodem, dla którego wiele dorosłych osób nie opuszcza 

swego "pokoju dziecięcego", nawet jeśli był on kiedyś "izbą tortur", jest 

nadzieja   i   oczekiwanie,   że   kiedyś   jeszcze   ich   krzywda   zostanie 

zadośćuczyniona. Choć na ogół nie uświadamiają sobie tego wyraźnie, w 

głębi duszy oczekują, że pojawi się tata i powie: "Synku przepraszam Cię, 

byłem okrutny i niesprawiedliwy, zrozumiałem to, a teraz jestem z Ciebie 

dumny ... ", albo, że pojawi się mama i wreszcie przytuli, znajdzie więcej 

czasu by dać o wiele, wiele więcej czułości i uwagi niż miała kiedyś dla 

młodszej córki.

Jeszcze   inną   formą   tego   zjawiska   jest   przywiązanie   do   różnych 

postanowień i planów, które zostały podjęte w przeszłości w związku z 

doznaną   krzywdą.   Zamiary   takie,   czasem   nawet   niezbyt   wyraźnie 

uświadamiane, mogły już dawno stracić swą użyteczność, a nawet stać się 

szkodliwym obciążeniem w życiu codziennym. Jednak przywiązanie do 

nich może okazać się silniejsze od wymogów aktualnej sytuacji. Człowiek 

postępując stosownie do nich jest uwikłany w schematy, które nie pasują 

do realiów czasu bieżącego. Mogą być bardzo trwałe, ponieważ kiedyś 

stały się wewnętrznym źródłem oparcia, bezpieczeństwa lub nadziei.

Przykładem tego może być np. postanowienie, że już nigdy nie będzie się 

ufało   kobietom   (lub   mężczyznom),   albo,   że   niezliczoną   ilością 

14

background image

ryzykownych czynów udowodni się własnemu ojcu, jak bardzo się kiedyś 

mylił mówiąc, iż jego syn nie jest prawdziwym mężczyzną. 

Czasem   ludzie,   chcąc   się   zabezpieczyć   przed   ponownym   doś-

wiadczeniem krzywdy, albo pragnąc jakiejś formy rewanżu za doznane 

cierpienia, budują sobie rozbudowane strategie życiowe, które na wiele lat 

stanowią źródło wskazówek postępowania i osobistych kryteriów oceny 

wydarzeń. Są one czymś więcej niż zwykłym postanowieniem sobie, że się 

coś zrobi lub, że się robić czegoś nie będzie. Strategie takie obejmują zbiór 

różnorodnych nastawień i postaw, oczekiwań i przyzwyczajeń, poglądów i 

preferencji. Wynika z nich tendencja do postępowania w różnorodnych 

sytuacjach życiowych według powtarzającego się schematu. Często cechą 

tych strategii jest u osób z utrwalonym poczuciem krzywdy uwikłanie w 

schematy walki i obrony. 

Zwyciężanie lub przegrywanie staje się znaczącym tłem, na którym 

człowiek rozpatruje i przeżywa rozmaite sytuacje życia codziennego. 

Nastawienie na walkę i obronę na ogół jest źródłem stałego napięcia 

i mobilizacji, co podwyższa ogólny poziom stresu, a czasem przekształca 

go   w   stan   chroniczny.   Zniekształca   to   również   sposób   doświadczania 

kontaktów z ludźmi. Repertuar reagowania i oceniania wydarzeń zawęża 

się   właściwie   do   dwu   kategorii   -   porażki   i   zwycięstwa.   Niektórzy 

nastawiają się przede wszystkim na to by wygrywać, a inni na to by nie 

przegrać, ale jedni i drudzy czują, że muszą zmagać się nieustannie ze 

światem. 

Jeszcze   inną,   może   nawet   najważniejszą,   konsekwencją   zapisu 

nieprzebaczonej  krzywdy   jest  zablokowanie  zdolności  do  uczenia   się  z 

doświadczeń   osobistych.   Opisane   poprzednio   formy   tego   zapisu, 

15

background image

szczególnie   związane   ze   sferą   życia   emocjonalnego,   zniekształcają   w 

istotnym stopniu sposób doświadczania codziennych sytuacji. Oznacza to, 

że pojawiające się w nich odczucia nie stanowią wartościowych danych, z 

których   człowiek   mógłby   się   uczyć   lepszego   rozumienia   swego 

postępowania i sytuacji, w których się znajduje.

16

background image

trudności z wybaczaniem

Syndrom   nieprzebaczonej   krzywdy   nie   stanowi   jednostki   choro-

bowej. Jest to zjawisko uniwersalne, występujące w życiu wielu ludzi o 

różnych   cechach   osobowości   i   różnych   drogach   życiowych.   Dlatego 

oprócz pewnych wspólnych elementów, które tworzą ten syndrom istnieje 

wiele innych, specyficznych dla poszczególnych osób i okoliczności, w 

których żyją.

W tym miejscu dopiero chciałbym określić nieco obszerniej problem 

przebaczania. Właśnie to zadanie tworzy odpowiedni kontekst do głębszej 

analizy   istoty   przebaczania.   Wymaga   to   jednak   przede   wszystkim 

wyjaśnienia pewnych nieporozumień i wyobrażeń, które towarzyszą wielu 

ludziom wtedy, gdy zastanawiają się nad przebaczeniem.

Dla wielu ludzi, być może dla większości, przebaczenie to coś, co 

może   otrzymać   winowajca   ze  strony   kogoś,  kto   jest  przede   wszystkim 

źródłem   lub   rzecznikiem   władzy   sądzenia   i   karania.   Przebaczenie   zaś 

może uzyskać wtedy, gdy wyrazi się skruchę.

Większość dzieci bardzo wcześnie jest uczona przeżywania poczucia 

winy   z   powodu   nieposłuszeństwa.   Na   ogół   wcześniej   niż   przeżywania 

poczucia krzywdy. Dzieci uczą się także, choć nie wszystkie jednakowo 

chętnie, jak otrzymywać przebaczenie od rodziców i wychowawców. Uczą 

się, że można je otrzymać gdy uzna się własną winę, obieca poprawę i 

przeprosi. Otrzymanie przebaczenia najczęściej kończy przykrą sytuację 

zapoczątkowaną przewinieniem, pozwala na uwolnienie się od poczucia 

winy i obawy przed dalszymi sankcjami. Przeprosiny na ogół stanowią 

17

background image

także   akt   podporządkowania   i   uznania   cudzej   siły.   Prawdopodobnie 

większość ludzi ma za sobą taki trening w "uginaniu karku", choć pewna 

ich   część   jest   wyjątkowo   oporna,   co   prowokuje   osoby   dysponujące 

odpowiednią mocą do łamania tego oporu. 

Wszystko   to   jednak   skłania   do   myślenia   o   przebaczaniu   przede 

wszystkim w kontekście przewinienia, nieposłuszeństwa i kary. 

W   większości   przypadków,   szczególnie   gdy   dotyczy   to   małych 

dzieci, przebaczają rodzice, którzy nie zostali skrzywdzeni przez dziecko. 

Bardzo   często   jest   to   raczej   przede   wszystkim   zabieg   wychowawczy, 

przejaw dążenia do wzbudzenia poczucia winy i do podporządkowania, 

niż sygnał o realnym poczuciu krzywdy. 

Wszystkie te sytuacje i okoliczności skłaniają ludzi do myślenia o 

przebaczaniu   jako   o   pewnej   transakcji   zachodzącej   między   tym,   który 

zawinił,   a   tym,   który   ma   władzę   wybaczania.   Przebaczyć   to   na   ogół 

znaczy powiedzieć winowajcy, że nie żywi się już do niego urazy, i że 

rezygnuje się z sankcji. Tak więc przebaczanie jest pewną formą dawania 

winowajcy czegoś, co powinno być dla niego cenne i na co powinien sobie 

wcześniej zasłużyć albo zostać przynajmniej częściowo ukaranym. 

Większość   tych   skojarzeń   przeszkadza,   moim   zdaniem,   w 

zrozumieniu sytuacji psychologicznej osoby, która doświadczyła w prze-

szłości   krzywdy   osobistej,   i   której   nie   udawało   się   przez   dłuższy   czas 

uwolnić od śladów tego doświadczenia. Pokazuje także, jak asymetryczne 

są nasze zainteresowania i wiedza o problemach poczucia krzywdy i winy. 

Jak   wiele   uwagi  i   refleksji   poświęca   się   winie,   a   jak   mało   -  poczuciu 

krzywdy! 

Sądzę, że odpowiada to ogólniejszemu naruszeniu proporcji w całej 

18

background image

naszej   cywilizacji   między   dominującym   koncentrowaniem   się   na 

powinnościach i obowiązkach, a zaniedbaną dziedziną refleksji dotyczącej 

praw i możliwości osoby ludzkiej. Dotyczy to zarówno wychowywania 

dzieci, jaki postępowania w stosunku do siebie osób dorosłych. 

Na   problem   przebaczania   trzeba,   moim   zdaniem,   popatrzeć   z 

zupełnie   innej   perspektywy   niż   ta,   o   której   wspomniałem   poprzednio. 

Można bowiem przyjąć perspektywę osoby skrzywdzonej i skoncentrować 

się na jej zadaniu uwolnienia się od śladów utrwalonej krzywdy. Istotą 

przebaczania okaże się wtedy nie wymiana symbolicznych gestów między 

skrzywdzonym   a   krzywdzicielem,   ale   wewnętrzna   przemiana   osoby,   u 

której utrwalona krzywda dokonała licznych i długotrwałych szkód. 

Sądzę   więc,   że   przebaczenie   to   przede   wszystkim   budowanie 

własnego ładu wewnętrznego, konstruktywne porządkowanie sfery  tych 

uczuć,   wyobrażeń   i   sposobów   reagowania,   które   zostały   kiedyś 

doświadczeniem krzywdy zaburzone. Centralnym momentem w procesie 

przebaczania jest wyzwalanie się spod destrukcyjnego wpływu minionych 

doświadczeń. 

Dlatego,   jeżeli   wybaczamy,   to   najczęściej   dla   samych   siebie. 

Nawet jeżeli początkową pobudką do tego aktu była powinność moralna 

czy religijna. 

Wielu  ludzi napotyka jednak istotne  trudności  w przebaczaniu,  w 

usuwaniu śladów utrwalonej krzywdy osobistej i w radzeniu sobie z ich 

konsekwencjami. Przedstawię teraz kilka przykładów tych trudności. 

Trudno jest przebaczać silniejszemu.  Dla wielu osób stare i nie-

przetrawione krzywdy związane są z osobami, które nadal mimo upływu 

lat   spostrzegane   są   jako   silniejsze.   Dotyczy   to   często   sytuacji   krzywd 

19

background image

dziecięcych, w których rodzice byli spostrzegani jako osoby krzywdzące. 

Dlatego   dla   niektórych   osób   pewnym   ułatwieniem   przy   próbach 

przebaczania bywa podeszły wiek rodziców i innych krzywdzicieli, bądź 

też   wyraźne   pogorszenie   się   ich   sytuacji   i   pozycji   osobistej.   Innym, 

znacznie   bardziej   konstruktywnym  rozwiązaniem   może   być   oczywiście 

uwolnienie się od dziecięcego treningu myślenia o przebaczaniu tylko tym, 

którzy okazują się słabsi. 

Trudno   jest   przebaczyć   bez   możliwości   ukarania.  Spora   część 

dawnych krzywdzicieli jest w sposób oczywisty poza zasięgiem wpływu 

osoby   skrzywdzonej.   Trudno   jest   więc   doświadczać   satysfakcji   z 

przebaczenia   rozumianego   jako   uszlachetniający   akt   ułaskawienia 

winowajcy,   skoro   i   tak   nie   można   mu   nic   zrobić.   Czasem   więc   sama 

odmowa wybaczenia, nawet jeżeli krzywdziciel nic o tym nie wie, jest 

doświadczana jako specyficzny rodzaj kary moralnej. W wyobraźni osoby 

krzywdzonej pojawia się tekst: "jesteś ukarany tym, że ci nie wybaczam". 

Czasem przekształca się to w rozwiniętą formę odwetu: "nigdy ci tego nie 

przebaczę,   ale   to   nie   dość,   także   inni   będą   cierpieć   przez   ciebie". 

Oczywiście   zazwyczaj   nie   przybiera   to   formy   świadomie   określonej 

intencji i człowiek nie zdaje sobie sprawy z ukrytych motywów własnego 

postępowania. 

Postawa   taka   nie   przynosi   jednak   z   reguły   ani   spokoju,   ani 

uwolnienia się od stłumionego bólu. Może natychmiast wciągać człowieka 

w   błędne   koło   przymusu   skrytego   dokonywania   odwetu   za   własne 

krzywdy, a następnie pchać go w labirynty poczucia winy. 

Jakże  trudno jest przebaczyć, gdy ktoś myśli o tym, jak o na-

grodzie, o darze przekazywanym krzywdzicielom. Na ogół sprawca na 

20

background image

to nie zasłużył ani własnym cierpieniem, ani aktem skruchy czy prośbą o 

wybaczenie. Często zdarza się, że krzywdziciel nie tylko nie poczuwa się 

do winy i skruchy, ale nawet nie dostrzega samej krzywdy. 

Trudno przebaczyć, bo wymaga to rozstania się z przeszłością. 

Dla   niektórych   osób   przeszłość,   mimo   bolesnych   wspomnień   i   śladów 

poczucia   minionej,   ale   utrwalonej   krzywdy,   nadal   zawiera   coś 

atrakcyjnego, coś z czym trudno im się rozstać. I właśnie nieprzebaczona 

krzywda osobista z tamtych lat stanowi szczególną "kotwicę" utrzymującą 

subiektywną   więź   z   czasem   przeszłym.   Przebaczenie   oznaczałoby 

wyciagnięcie tej kotwicy i zerwanie tego przywiązania. Źródłem oporów 

przed takim krokiem jest często niechęć do rezygnowania z dawnych i 

niespełnionych   pragnień.   Czasem,   choć   wydaje   się   to   trudne   do 

zrozumienia,   ktoś   nie   chce   przebaczyć,   bo   nie   chce   rozstać   się   z 

irracjonalnym   oczekiwaniem,   że   otrzyma   jeszcze   trochę   czułości   i 

akceptacji od osoby, która go skrzywdziła. Wydaje mu się, choć dzieje się 

to na granicy świadomości, że może uda mu się uzyskać to jeszcze od 

krzywdziciela, właśnie jako formę rekompensaty za krzywdę. Rezygnacja 

z czegoś, co było kiedyś bardzo potrzebne, jawi się teraz jako trudna do 

zaakceptowania   strata.   Fakt,   że   uzyskanie   tego   było   ponad   siły   i 

możliwości   danej   osoby   nie   zmienia   jej   oporu   wobec   możliwości 

pogodzenia się z tą stratą. 

Trudno przebaczyć, bo oznacza to początek nowej drogi.  Trud 

przebaczenia może być związany nie tylko z obawą przed rozstaniem się z 

marzeniami i pragnieniami z przeszłości. Rozstanie z przeszłością oznacza 

na ogół, że człowiek staje wyraźnie w obliczu nowego i nieznanego, albo 

odkładanego na później zadania osobistego. Podjęcie tego zadania może 

21

background image

być trudne lub niebezpieczne, może wymagać dodatkowych wysiłków i 

umiejętności.   Powstrzymując   się   przed   przebaczeniem,   którego   brak 

utrzymuje nas w czasie przeszłym, oddalamy moment, w którym to nowe 

zadanie   zostanie   podjęte.   W   takich   okolicznościach   decyzja   i   akt 

przebaczenia mogą być istotne dla całego procesu rozwoju osobistego dla 

uzyskania dojrzałości psychicznej. 

Trudno jest przebaczyć samemu sobie.  W przypadku niektórych 

osób poczucie krzywdy wyłania się z sytuacji, które powstały na skutek 

własnego działania, stanowi więc następstwo własnych czynów. Ta sama 

osoba jest wtedy równocześnie skrzywdzonym i krzywdzicielem, co może 

tworzyć trudny do rozplątania węzeł psychologiczny. 

Przykładem tego może być sytuacja kobiety, która przerwała ciążę, a 

następnie zaczęła boleśnie przeżywać ten fakt i nie może uwolnić się od 

długotrwałego   cierpienia   związanego   z   tą   sytuacją.   Spostrzega   siebie 

równocześnie jako skrzywdzoną i winowajczynię. Oskarżając samą siebie 

wymierza sobie karę psychiczną, ale im dotkliwiej się dręczy, tym bardziej 

cierpi.   Przebaczenie   samej   sobie   oznaczałoby   uznanie,   że   dość   już 

wycierpiała i odpokutowała. Jednak uznanie tego przez samego winowajcę 

jest bardzo trudne. 

Wiele osób, błąkając się w tym labiryncie nakładających się na siebie 

doświadczeń   krzywdy   i   winy,   wkręca   się   w   spiralę   samoniszczenia. 

Przykładem tego może być również historia wielu osób uzależnionych od 

alkoholu lub innych środków chemicznych. Ogromna ich część wywodzi 

się   z   populacji   ludzi,   którzy   w   dzieciństwie   doświadczali   krzywdy 

spowodowanej   patologicznym   piciem   alkoholu   przez   ich   rodziców. 

Dorastając   zaczynali   pić   sami,   popadając   w   związku   z   tym   w   liczne 

22

background image

kłopoty,   które   od   pewnego   momentu   zaczęły   obejmować   wydarzenia 

destrukcyjne dla innych ludzi i dla nich samych. Bezsilność wobec nałogu 

staje się źródłem poczucia krzywdy tworzonej własnym postępowaniem, a 

równocześnie doświadcza się poczucia winy, ze względu na dokonywanie 

złych czynów. Wymierzanie sobie kary może przybierać formę dalszego 

niszczenia siebie i uruchamiać następny cykl destrukcyjny.

23

background image

droga do uwolnienia

Wielu   ludzi   uwalnia   się   od   udręki   nieprzebaczanej   krzywdy   bez 

specjalnych   wysiłków,   dzięki   stopniowemu   zacieraniu   się   bolesnych 

śladów,   w   miarę   upływu   czasu.   P020staje   im   niekiedy   już   mgliste 

wspomnienie   tego,   co   kiedyś   się   działo.   Ci,   którym   się   to   nie   udaje 

pozostają   z   ciernistym   zapisem,   nawet   gdy   pamięć,   broniąc   ich   przed 

ostrym   cierpieniem,   nie   dostarcza   już   wyraźnego   obrazu   minionych 

doświadczeń. 

Podstawą utrzymywania się tego syndromu jest utrzymywanie się w 

psychice jednostki "nieprzetrawionego" zapisu minionego doświadczenia. 

Trzeba go zatem przetrawić, to znaczy trzeba doprowadzić do tego, żeby 

częściowo został przyswojony i włączony do całej struktury psychicznej. 

"Trawienie"   zapisu   minionych   doświadczeń,   nie   tylko   związanych   z 

poczuciem krzywdy., przypomina proces trawienia pokarmu. Musimy go 

rozgryźć, rozdzielić na drobniejsze elementy, rozpuścić i wchłonąć, a to, 

czego się nie uda przetrawić, powinno zostać wydalone. 

Jeżeli taki proces asymilacji doświadczeń nie jest doprowadzony do 

etapu   końcowego,   to   nieprzetrawiony   zapis   doświadczeń   pozostaje   w 

obrębie struktury psychicznej jednostki. Nie staje się jednak jej integralną 

częścią - jest wyodrębniony i oddzielony od zapisów innych doświadczeń. 

Jeśli był związany z przykrymi, a nawet bolesnymi uczuciami,  to 

staje się jakby obozem warownym, w którym nadal toczą się stare walki i 

zmagania, chociaż wokół niego, w innych obszarach psychiki, dzieją się 

24

background image

inne sprawy związane z życiem codziennym. Ponieważ to obwarowane 

doświadczenie   było   ważne,   to   zamęt   i   zmagania   z   obozu   promieniują 

dokoła i trudno uzyskać ład wewnętrzny w całej osobie. Trzeba więc udać 

się do wnętrza tego warownego zapisu minionych doświadczeń i spotkać 

bezpośrednio   z   cierpieniem,   lękiem,   gniewem   i   słabością   oraz   podjąć 

próbę uporządkowania treści, które wciągają człowieka w stare zmagania i 

udręki.

25

background image

spotkanie z cierpieniem i lękiem

U podstaw syndromu nieprzebaczonej krzywdy leżą utrwalone ślady 

cierpienia   i   lęk   przed   jego   ponownym   przeżywaniem.   Tworzy   to 

chroniczną   formację   psychologiczną   podtrzymującą   pozostałe   elementy 

syndromu.   Dla   uzyskania   istotnej   zmiany   jest   potrzebne   zmniejszenie 

zagrożenia   wewnętrznego,   związanego   z   obecnością   tych   stanów 

emocjonalnych. Powinno to sprzyjać przetrawieniu śladów przeszłości i 

wymaga   bliższego   kontaktu   z   nimi.   Kontakt   dokonuje   się   przede 

wszystkim za pośrednictwem świadomości. Dlatego zbliżenie się do tych 

zagrażających   uczuć   oznacza   na   ogół   ożywienie   pamięci   wydarzeń 

życiowych, związanych z poczuciem krzywdy i zwiększenie świadomości 

przeżywanych   wtedy   uczuć.   Czasem   dokonuje   się   to   w   sposób 

spontaniczny   i   przypadkowy,   np.   w   czasie   filmu   pokazującego   sceny 

emocjonalne   lub   sytuacje   podobne   do   tych,   w   których   człowiek 

uczestniczył   przed   laty.   W   relacjach   osób,   które   tego   doświadczyły, 

momenty takie były związane z przepływem bardzo silnych uczuć, nad 

którymi trudno było zapanować i w przypadku nieskrępowanej ekspresji 

żalu,   bólu   i   rozpaczy   dokonywało   się   spotkanie   z   uczuciami,   przed 

którymi  człowiek  bronił się  przez  całe  lata.  Czasem okazją do  takiego 

doświadczenia staje się realna sytuacja, w której człowiek dostrzega, że 

jakaś   inna   osoba   jest   skrzywdzona.   Zdarzało   się   również,   że   źródłem 

doświadczeń   pozwalających   na   spotkanie   ze   śladami   przeszłości   była 

sytuacja jakiegoś osobistego niepowodzenia, które uruchomiło lawinowy 

26

background image

proces   uczuciowy,   osiągający   rozmiary   wykraczające   daleko   poza 

aktualną reakcję emocjonalną. 

Zwiększanie   się   zdolności   osoby   skrzywdzonej   do   przeżywania 

różnorodnych   uczuć   oznacza   na   ogół   spotkanie   z   kilkoma   rodzajami 

przykrych   stanów   emocjonalnych,   które   spełniają   istotną   rolę   w 

utrzymywaniu   się   syndromu   nieprzebaczonej   krzywdy.   Należą   do   nich 

przede wszystkim lęk, ból, gniew i smutek

Lęk  pojawia   się   w   związku   z   oczekiwaniem   na   coś   groźnego   i 

nieznanego. Człowiek skrzywdzony, zmierzający na spotkanie z rzadko 

używaną częścią siebie ma istotne powody, by bać się tego, co może się 

stać, gdy pozwoli sobie na ożywienie sfery uczuć. 

Reakcją   na   spotkanie   z   czymś   raniącym   jest   ból.   Spotkanie   z 

emocjonalnymi   śladami   przeszłości   oznacza   ożywienie   bolesnych 

wspomnień i w pierwszym okresie przynosi cierpienie. Poprzednie obawy 

potwierdzają   się   i   poszukując   uwolnienia   od   przeszłości   rzeczywiście 

trzeba przygotować się na przykre momenty. Dużą rolę w przechodzeniu 

przez tę część procesu uwalniania się odgrywa zdolność do znoszenia tego 

bólu.   Bywa  ona  zresztą   często   niedoceniana.   Człowiek  nie   zdaje  sobie 

sprawy,   że   choć   przed   laty,   gdy   był   młodszy   i   bardziej   zależny   od 

otoczenia, podobne cierpienie wydawało się nie do zniesienia, teraz już 

może   to   wytrzymać   -   choć   nie   będzie   to   łatwe.   Warto   jednak   mieć 

świadomość celu, do którego można przybliżyć ponowne narażenie się na 

ból. 

Ważne jest jednak, by ponowne spotkanie z bólem nie przebiegało w 

taki   sposób,   który   utrwali   tylko   stare   znieczulenie   lub   bolesną 

nadwrażliwość. Oznacza to przede wszystkim potrzebę ciepła i miękkości 

27

background image

jako   istotnych   warunków   sprzyjających   oswajaniu   i   łagodzeniu   bólu. 

Dlatego jest tak ważne, by uwalnianie się od śladów krzywdy nie odbyło 

się   w   zupełnej   samotności   i   by   towarzyszyło   mu   zainteresowanie   i 

życzliwość ze strony jakiejś istoty ludzkiej. Jeżeli zaś nie jest to możliwe, 

to przynajmniej osoba skrzywdzona powinna zdobyć się sama na ciepły i 

życzliwy stosunek do siebie i swego cierpienia, ulitować się i użalić nad 

sobą.   Dla   części   ludzi   wydaje   się   to   czymś   potwornym.   Sygnały 

współczucia   od   innych   wywołują   w   nich   agresywne   reakcje   i   nie 

pozwalają sobie na podobne gesty wobec samych siebie. 

Jako reakcja sprzeciwu wobec cierpienia  i zagrożenia wyłania się 

gniew.   Spotkanie   ze   wspomnieniami   sytuacji   krzywdy   osobistej   często 

wyzwala intensywną falę gniewu. Czasem, gdy gniew ten był zbyt silnie 

tłumiony, a ból zbyt silny, przekształca się ona w poczucie nienawiści lub 

wściekłości. Może stanowić zaskoczenie, bo człowiek nie pozwalał sobie 

poprzednio na taki rodzaj uczuć. Doświadczanie silnego gniewu jest objęte 

często silnymi zakazami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Człowiek może 

obawiać się, że gdy pozwoli sobie na spotkanie z gniewem, uczucie to nim 

zawładnie i skłoni do agresji i przerażających czynów. 

Warto, moim zdaniem, pamiętać, że gniew jest nie tylko jednym z 

ważnych   uczuć,   ale   może   również   spełniać   konstruktywną   rolę·   Po 

pierwsze   w   wielu   sytuacjach   bez   gniewu   nie   bylibyśmy   w   stanie 

przeciwstawiać   się   złu   i   byłoby   nam   trudno   pokonać   przeszkody.   Po 

drugie, gniew pozwala zmobilizować większą ilość energii potrzebnej do 

zmiany osobistej i poszukiwania lepszego sposobu życia. Odkrycie gniewu 

i pozwolenie sobie na jego ujawnienie wymaga nauczenia się umiejętności 

takiego   wyrażania   gniewu,   który   nie   spowoduje   represji   lub   krzywdy 

28

background image

innych. 

Gdy tracimy coś, co było dla nas ważne, pojawia się smutek. Jeżeli 

posuwamy się dalej w stronę uwolnienia, zbliżamy się do momentu, w 

którym w pełni dociera do naszej świadomości to, co stało się kiedyś. 

Utrata   złudzeń,   nadziei   na   rewanż   lub   zadośćuczynienie   prowadzi   do 

smutnych uczuć. Czasem smutek ten nabiera cech rozpaczy, gdy człowiek 

nie może się pogodzić ze stratą czegoś lub kogoś, szczególnie ważnego. 

Nieraz,   w   taki   sposób,   ludzie   rozstają   się   po   latach   z   własnym 

dzieciństwem   nie   doczekawszy   się   darów   miłości,   czułości, 

bezpieczeństwa.

29

background image

spotkanie z bezsilnością

Szczególnie   trudnym   zadaniem   na   drodze   do   uwolnienia   jest   po-

nowne   spotkanie   się   z   problemem   bezsilności,   który   kiedyś   był   tak 

bolesnym   elementem   poczucia   krzywdy.   Jest   to   konieczne,   ponieważ 

korzenie wielu schematów emocjonalnych i strategii postępowania sięgają 

do rozpaczliwej samoobrony przed bezsilnością. Jeżeli chce się dokonać 

zasadniczej zmiany, trzeba przez chwilę przynajmniej rozluźnić działanie 

systemu obronnego i w ten sposób pomóc sobie w wyrwaniu tych korzeni. 

Wymaga to pozwolenia sobie na mniej obronne doświadczanie własnej 

bezsilności. 

Dla wielu ludzi jest to jedno z najtrudniejszych zadań w ich życiu. 

Oznacza bowiem poddanie się i uznanie, że istnieje coś, co jest od nas 

silniejsze,   a   jednocześnie   zaakceptowanie   faktów,   których   nie   można 

zmienić. 

Wielu ludzi nie potrafi pogodzić się z konkretnymi faktami, które się 

wydarzyły   i   z   własną   wobec   nich   bezsilnością,   wplątują   się   więc   w 

beznadziejne i wyczerpujące siły zmagania z realiami minionych lat. Nie 

mogą   cofnąć   czasu,   ale   jednocześnie   nie   chcą   pogodzić   się   z   jego 

przemijaniem. 

Tymczasem w wielu sytuacjach i sprawach, uznanie własnej bez-

silności może stworzyć nowe źródło mocy osobistej. Dotyczy to przede 

wszystkim uznawania minionych faktów za fakty dokonane, nawet jeśli 

były dla nas bardzo niekorzystne. Oczywiście uznanie za fakt tego, co się 

faktycznie   wydarzyło,   nie   musi   oznaczać   zgody   na   wszystkie   możliwe 

30

background image

jego   konsekwencje.   W   szczególności   nie   musi   oznaczać   rezygnacji   z 

przeciwdziałania tym konsekwencjom, które się jeszcze nie wydarzyły, i 

na które można mieć jeszcze jakiś wpływ. 

Odmowa uznawania już istniejących realnie faktów prowadzi bardzo 

często   ludzi   do   zrywania   lub   rozluźniania   kontaktu   z   rzeczywistością. 

Powstają   wtedy   warunki   sprzyjające   irracjonalnemu   myśleniu,   a   w 

szczególności   temu,   co   nazywa   się   "myśleniem   magicznym".   Za   jego 

pomocą można uzyskiwać iluzoryczne poczucie panowania nad czasem i 

sytuacjami,   doznawać   poczucia   mocy   i   żywić   nadzieję   na   osiągnięcie 

rzeczy nieosiągalnych. 

W przypadku osób pragnących uwolnić się od wpływu utrwalonego 

zapisu krzywdy, podstawowym faktem, wobec któręgo muszą uznać swą 

bezsilność, jest samo doznanie tej krzywdy. Pogodzić się z nim, to uznać, 

że nie da się już cofnąć czasu i odwrócić tego, co się wtedy wydarzyło. 

Często ludzie nie doceniają głębszej warstwy tego zadania. 

Mówią: "To przecież oczywiste, wiem, że to się stało, pamiętam to 

przecież   tak   wyraźnie,   muszę   się   z   tym   pogodzić,   nie   mam   ińnego 

wyjścia". Gdy pytałem: "Czy masz poczucie, że naprawdę, w głębi duszy, 

niezależnie od tego co ci rozum mówi, pogodziłeś się z tym, co się stało?" 

- często odpowiedź, po chwili namysłu, brzmiała: "Nie, niestety, nie mogę 

się z tym pogodzić. To jest zupełnie irracjonalne, ale gdzieś głęboko we 

mnie tkwi nadzieja, że może to nie wydarzyło się naprawdę ... ". 

Uznanie własnej bezsilności wobec tego, czego zmienić nie można 

jest trudną sztuką i jej ćwiczenie stanowi jedno z ważniejszych zadań na 

drodze do uwolnienia się od śladów nie przebaczonej krzywdy. Trudną 

sztuką jest zrozumienie, czego naprawdę nie można już zmienić. Na ogół 

31

background image

zresztą okazuje się, że dawna krzywda nie jest jedynym faktem, z którym 

skrzywdzona osoba nie może się pogodzić: Tworzy on natomiast kamień 

węgielny   całego   gmachu   odmowy   uznawania   różnorodnych   realiów 

życiowych,   które   wystąpiły   w   różnych   okresach   życia.   Wśród   wielu 

różnych spraw, które istnieją, lecz których nie można zaakceptować, jest 

między innymi własna osoba. 

Niezdolność do zaakceptowania realiów własnej osoby, to jedno z 

ważnych   źródeł   poczucia   słabości   i   braku   zaufania   do   siebie.   Za-

akceptowanie   faktów   z   przeszłości   może   ułatwić   zaakceptowanie 

teraźniejszości   i   samego   siebie.   Dlatego,   choć   może   się   to   wydać 

paradoksalne,   pozwolenie   sobie   by   uznać   własną   bezsilność   w   obliczu 

nawet tak bardzo przykrych faktów, może być pomocne w odzyskaniu siły 

i zaufania.

32

background image

budowanie nowego porządku

Kluczowym elementem poczucia krzywdy było burzenie istniejącego 

kiedyś  porządku,  tworzącego podstawy  orientacji  w  życiu  i  w  świecie. 

Dlatego   końcowy   etap   uwalniania   się   spod   wpływów   dawnej   krzywdy 

obejmuje   zadanie   tworzenia   nowego   porządku,   nowego   ładu   w 

wewnętrznym świecie myśli, uczuć i wzorów postępowania. 

Sądzę, że podstawy porządku osobistego, widziane z perspektywy 

psychologicznej, zbudowane są wokół trzech kategorii - czasu, przestrzeni 

i znaczenia. Oznacza to, że każdy człowiek, aby móc prowadzić zdrowe i 

satysfakcjonujące życie potrzebuje: 

-   trafnie   rozróżniać   między   przeszłością,   teraźniejszością   a 

przyszłością, 

- realistycznie określać granice własnej osoby i relacje łączące go ze 

światem zewnętrznym, 

- posiadać zbiór wzorów postępowania i drogowskazów życiowych 

oraz umieć wybierać to, co ważne i wartościowe. 

Waga poprawnej orientacji w czasie często umyka naszej uwadze, 

ponieważ   znaczenie   takich   pojęć   jak:   przeszłość,   teraźniejszość   i 

przyszłość,   wydaje   się   oczywiste.   Jednak   wielu   ludzi   (nie   tylko   tych, 

którzy doznawali kiedyś krzywdy) żyje na bakier z czasem. Najczęściej 

oznacza to, że w różnych sytuacjach życiowych zaciera się im chwilowo 

granica między wizjami rzeczywistości pochodzącymi z przeszłości lub 

fantazjami   dotyczącymi   tego,   co   może   się   dopiero   wydarzyć,   a 

realistycznym obrazem tego, co dzieje się aktualnie, w danej chwili, Tu i 

33

background image

Teraz. Znaczna część reakcji emocjonalnych wywodzi się właśnie z takich 

wizji. 

Drugim   celem   poszukiwania   nowego   porządku   osobowego   jest 

urealnienie obrazu siebie i własnych relacji ze światem. Wiele osób ma 

dość niewyraźnie określone zarysy własnego terytorium psychicznego. Ich 

własna tożsamość wydaje się im samym zamglona lub zgoła tajemnicza. 

Pytania:   "Kim   jestem?",   "Jaki   jestem?",   "Jakie   są   moje   pragnienia   i 

potrzeby?",   "Co   jest   moje   własne?"   nie   znajdują   zadowalającej 

odpowiedzi.   Niejasne   również,   albo   nietrafne,   są   ich   odpowiedzi   na 

pytania: "Jakie są oczekiwania innych ludzi?", "Jakie są ich potrzeby?", 

"Jaki   jest   ich   stosunek   do   mnie?",   "Jak   mnie   oceniają?".   Trudności   w 

znajdowaniu   trafnych   odpowiedzi   na   te   i   podobne   pytania   poważnie 

przeszkadzają   w   określeniu   wyraźnych   granic   między   własną   osobą   a 

otoczeniem   społecznym.   Utrudnia   to   podejmowanie   decyzji,   zaburza 

procesy przyjmowania wpływu od innych i wywierania własnego wpływu. 

Jeżeli ktoś nie wie, jakie są jego autentyczne pragnienia, to nie tylko 

nie   jest   zdolny   do   ich   zaspokojenia,   ale   mogą   mu   się   one   mylić   z 

oczekiwaniami   innych   ludzi.   Ta   niejasna   sytuacja   na   mapie   własnych 

stosunków ze światem ułatwia wdzieranie się śladów starych cierpień i 

zamętu do bieżącego życia. 

Trzecia z kategorii związanych z poszukiwaniem lepszego porządku 

osobistego dotyczy znaczenia, a więc przede wszystkim systemu wartości i 

zdolności do dokonywania wyborów życiowych, pozostających w związku 

z tymi wartościami. 

Psychologiczną   podstawą   zdolności   dokonywania   wyborów   i 

kierowania   się   wartościami   osobistymi   jest   opisywane   poprzednio 

34

background image

wyodrębnienie się z otoczenia i uzyskanie autonomii osobistej. 

Podstawą   zdolności   dokonywania   wyborów   jest   rozpoznawanie 

różnic   ważności   rozmaitych   wzorów   i   kierunków   postępowania.   To 

właśnie może  być szczególnie  trudne,  gdy  człowiek doznaje zamętu w 

świecie własnych uczuć i dążeń. Do rozpoznawania tego, co jest ważne, 

potrzebne   jest   posiadanie   jakichś   kryteriów   oceny   ważności.   Źródłem 

takich   kryteriów   oceny   może   być   osobisty   system   wartości   i   celów 

życiowych   oraz   utrwalone   w   przeszłości   schematy   wartościowania. 

Różnica   między   tymi   dwoma   źródłami   polega   na   tym,   że   schematy 

wartościowania uruchamiają automatycznie reakcje podążania za tym, co 

już   gotowe   w   człowieku   i   utrwalone   w   przeszłości,   natomiast   system 

wartości tworzy podstawy do dokonania wyboru w aktualnej sytuacji. Jest 

więc   zbiorem   drogowskazów   i   mapą   ułatwiającą   poszukiwania 

odpowiedniej drogi, a nie torami, po których można się poruszać tylko 

gotową już trasą. Jest to bardzo istotna różnica dla osób, które właśnie 

pragną uwolnić się od szkodliwych wpływów minionych wydarzeń. 

Dlatego w poszukiwaniu przebaczenia tak ważną rolę może spełnić 

tworzenie lub rozwijanie systemu wartości osobistych. Wiele osób, które 

zajmowały się skutecznie tym zadaniem opowiadało o tym, jak zwiększyło 

się   ich   zainteresowanie   sprawami   duchowymi,   o   poszukiwaniu   nowej 

filozofii życia i o reorientacji własnych celów życiowych. Pomagało to 

tworzyć nową, bardziej konstruktywną wizję przyszłości, która stawała się 

pociągającą   alternatywą   dla   osoby   uwalniającej   się   od   bolesnego 

związania ze śladami dawnej krzywdy. 

Jakich   zmian   ludzie   najczęściej   doświadczają,   gdy   udaje   im   się 

przebaczyć, w takim sensie jaki wynika z tej analizy? 

35

background image

Uwolnienie się z pułapki życia w czasie przeszłym. Uzyskanie no-

wego   źródła   mocy   osobistej,   związanego   ze   świadomością   własnej 

zdolności   do   spotkania   się   z   zagrażającymi   emocjami.   Rezygnacja   z 

nierealistycznych oczekiwań na rekompensatę za doznane w przeszłości 

cierpienia. Wycofanie własnej uwagi i energii ze spraw, które nie rokują 

powodzenia.   Powstrzymywanie   lub   ograniczenie   przymusu   walki   i 

obrony.   Odzyskanie   zdolności   do   autentycznego   reagowania 

emocjonalnego, zgodnego z aktualnym biegiem życia.

ci, natomiast system wartości tworzy podstawy do dokonania wyboru 

w aktualnej sytuacji. Jest więc zbiorem drogowskazów i mapą ułatwiającą 

poszukiwania   odpowiedniej   drogi,   a   nie   torami,   po   których   można   się 

poruszać tylko gotową już trasą. Jest to bardzo istotna różnica dla osób, 

które właśnie pragną uwolnić  się od szkodliwych wpływów minionych 

wydarzeń. 

Dlatego w poszukiwaniu przebaczenia tak ważną rolę może spełnić 

tworzenie lub rozwijanie systemu wartości osobistych. Wiele osób, które 

zajmowały się skutecznie tym zadaniem opowiadało o tym, jak zwiększyło 

się   ich   zainteresowanie   sprawami   duchowymi,   o   poszukiwaniu   nowej 

filozofii życia i o reorientacji własnych celów życiowych. Pomagało to 

tworzyć nową, bardziej konstruktywną wizję przyszłości, która stawała się 

pociągającą   alternatywą   dla   osoby   uwalniającej   się   od   bolesnego 

związania ze śladami dawnej krzyw- 

dy. 

Jakich zmian ludzie najczęściej doświadczają, gdy udaje im się 

przebaczyć, w takim sensie jaki wynika z tej analizy? 

36

background image

Uwolnienie się z pułapki życia w czasie przeszłym. Uzyskanie no-

wego   źródła   mocy   osobistej,   związanego   ze   świadomością   własnej 

zdolności   do   spotkania   się   z   zagrażającymi   emocjami.   Rezygnacja   z 

nierealistycznych oczekiwań na rekompensatę za doznane w przeszłości 

cierpienia. Wycofanie własnej uwagi i energii ze spraw, które nie rokują 

powodzenia.   Powstrzymywanie   lub   ograniczenie   przymusu   walki   i 

obrony.   Odzyskanie   zdolności   do   autentycznego   reagowania 

emocjonalnego, zgodnego z aktualnym biegiem życia. 

32 

37