background image

Świat
PAP, JG/15:05

Ławrow: trzeba uznać wybory w Libanie bez względu na wyniki

Społeczność międzynarodowa musi uznać wyniki wyborów parlamentarnych, które odbędą 
się w przyszłym miesiącu w Libanie bez względu na to, kto je wygra - oświadczył w 
poniedziałek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.
 

W wyborach, które mają być przeprowadzone 7 czerwca, konkurują wspierany przez Iran i Syrię 
szyicki Hezbollah oraz antysyryjska koalicja, która obecnie ma większość parlamentarną.

Ławrow prowadził w poniedziałek w Bejrucie rozmowy z libańskim prezydentem, premierem i 
przewodniczącym parlamentu. W piątek jednodniowa wizytę złożył tam również wiceprezydent 
USA Joe Biden.

Biden uzależnił wysokość pomocy udzielanej Libanowi przez USA od wyniku wyborów i nazwał 
Hezbollah, nie wymieniając nazwy ugrupowania, "niszczycielem pokoju".

"Jest ważne, żeby wyniki tych wyborów zostały uznane nie tylko przez libańskie społeczeństwo, ale 
również przez każdego, kogo interesuje stały i naturalny rozwój Libanu jako państwa, w tym także 
przez społeczność międzynarodową" - powiedział Ławrow.

Wielu analityków przewiduje wygraną Hezbollahu i jego sprzymierzeńców niewielką przewagą 
głosów, co może doprowadzić do powstania kolejnego rządu jedności narodowej.

"Będziemy rozmawiać ze wszystkimi, których wybierze naród libański. Zaakceptujemy ten wybór" 
- dodał szef rosyjskiego MSZ.

Rosja była krytyczna wobec Hezbollahu w ciągu ostatnich kilku lat, jednak Moskwa, która 
tradycyjnie ma dobre relacje z Syrią wyraża bardziej neutralne opinie o polityce Libanu niż 
Waszyngton.

W trakcie swojej wizyty wiceprezydent Biden oświadczył: "Ocenimy kształt naszego programu 
pomocowego na podstawie składu nowego rządu i polityki za jaką się opowie". USA uznają 
Hezbollah za organizację terrorystyczną.

Źródło: 

http://wiadomosci.onet.pl/1977178,12,1,1,,item.html

dostęp: 25.05.2009 / 16:10:04