background image

Generał KGB o broniach psychotronicznych 

Psi-oddziaływanie można przeprowadzić za pomocą środków technicznych – telewizja, radio, 
muzyka, określone rytmy, oraz wpływem psi-pola jednego człowieka lub grupy na pozostałych 
– bezpośrednio z mózgu do mózgu. Agencje wywiadowcze wszystkich krajów ciężko pracują 
nad tym, a pozostałym zaszczepiają myśli o „pseudo-naukowości” tych kierunków.
 

 

Generatory cuda 

20 lat temu w mediach pojawił się dziwny związek wyrazowy „broń psychotroniczna”. 
Mówili zazwyczaj o niej wysyłani w odstawkę wojskowi lub anonimowi naukowcy. 
Opowiadali coś o jakiś generatorach, które będąc w odległości setek kilometrów od „obiektu” 
mogły jakoby robić „kaszę” w mózgu człowieka, zmieniać jego zachowanie, niszczyć 
psychikę i nawet doprowadzić do śmierci. Po takich publikacjach na ogół pojawiały się ofiary 
takiego oddziaływania. Zawalano redakcję skargami na to, że jakieś głosy szepczą im 
rozkazy. Dziennikarze grzecznie słuchali a po zakończeniu rozmowy radzili rozmówcom 
zwrócić się do psychiatry. 

Do roku 2000 strumień tych mistycznych bajek, które zalatywały psychiatrię z jakiegoś 
powodu się wyczerpał – o psi-oddziaływaniu zapomniano na kilka lat. 

Obecnie temat znowu zaczął wypływać. Nagle zaczęli wypowiadać się poważni ludzie – byli 
pracownicy organów bezpieczeństwa państwa. W tym momencie „wyznać światu prawdę” 
chce generał-major Boris Ratnikow. 

Tysiące naukowców pod czapką KGB 

background image

– Borysie Konstantynowiczu, kiedy wojskowy pańskiej rangi decyduje się na wywiad w 
gazecie o dużym nakładzie w Rosji na tak drażliwy temat, pojawia się logiczne pytanie: 
dlaczego pan to robi? 

(Boris Ratnikow ochraniał Borysa Jelcyna) 

– Po pierwsze, jest mi przykro za władzę! – mówi generał. – To, co robiliśmy w Rosji w 
dziedzinie psi-oddziaływania już od 1920 roku, obecnie wykorzystywane jest z powodzeniem 
w Pakistanie nie wspominając innych krajów. Do połowy 1980 roku największe zamknięte 
centra badań psychicznego oddziaływania na ludzi znajdowały się w Kijowie, Sankt 
Petersburgu, Moskwie, Nowosybirsku, Mińsku, Rostowie nad Donem, Ałma Acie, Niżnym 
Nowogrodzie, Permie i Jekaterynburgu – wszystkich było 20 i wszystkie pod patronatem 
KGB. Nad tym problemem pracowały tysiące najlepszych naukowców. Po upadku Związku 
Radzieckiego, wszystkie te ośrodki zamknięto a uczeni się porozjeżdżali – jedni zostali w 
kraju, inni wyjechali za granicę.
 

Po drugie, trzeba powiedzieć ludności i władzom, że zagrożenie na zbiorową świadomość jest 
teraz większe niż kiedykolwiek. Jest to związane z wprowadzeniem nowych technologii i 
rozprzestrzenieniem Internetu. Poza tym z pracą Komisji do pseudonauki przy Rosyjskiej 
Akademii Nauk. Akademicy nadal twierdzą, że psi-odziaływanie to szarlataneria. I trzeci 
powód: teraz na całym świecie zainteresowanie psychotroniką wybuchło z nową siłą. Według 
moich informacji, nie minie 10 lat jak broń psychotroniczna stanie się groźniejsza od 
jądrowej i atomowej. Dlatego, że z jej pomocą można zawładnąć umysłami milionów robiąc z 
nich zombi.
 

W naszym kraju – kontynuuje Ratnikow, – w latach 80-tych stworzono system dobrze 
zorganizowanych i zakonspirowanych prac w celu stworzenia nowych metod rozwiązywania 
międzypaństwowych i wewnętrznych problemów politycznych bez użycia argumentów 
bezpośredniego przymusu siłowego. Jednak wraz z upadkiem ZSRR i reorganizacją siłowych 
ministerstw załamała się koordynacja wykonawców a oddziały specjalne w KGB i MSW 
przestały istnieć.
 

– Czy brał pan osobisty udział w tworzeniu psi-broni? 

– Nie, moje zadanie jako zastępcy szefa głównego urzędu ochrony FR było śledzenie 
domniemanego zagrożenia dla pierwszych osób w państwie oraz ogółu ludności. Tak więc 
według prac naszego rozeznania, wiedzieliśmy o prowadzeniu takich prac w Rosji i za 
granicą.
 

– A czy wie pan coś o ludziach, którzy mieli związek z jej tworzeniem? 

– Wielu ludzi, przeniósł się na tamten świat, inni wyjechali za granicę, inni zagubili się w 
prywatnych ośrodkach i klinikach. Wiem tylko, że akademik Wiktor Kandyba i jego syn dalej 
zajmują się w Piterze tymi badaniami. Akademik Wlaił Kaznaczejew z Nowosybirska również 
pracuje nad tym problemem. Akademik Natalia Bechteriewa, choć skrywa swoje 
zainteresowanie tą tematyką, nie porzuciła dzieła swojego ojca i jak dawniej studiuje „magię 
mózgu”.
 

Pranie mózgów na całym świecie 

background image

– Co w temacie psi-oddziaływania robi się za granicą? 

– W USA pracuje się na podstawie psychofizycznych systemów ze wschodu, – mówi gen. 
Ratnikow, – hipnoza, programowania neurolingwistyczne (NLP), psychotechnologie 
komputerowe, stymulacje biorezonansowe (zmiana stanu komórki w organizmie ludzkim. – 
red.). Celem jest uzyskanie możliwości kontrolowania zachowania człowieka. Izrael główny 
nacisk w badaniach oparł na osiąganiu przez człowieka nowych możliwości poprzez 
samoregulację, zmiany w świadomości, potencjale ciała fizycznego, – u sportowców, 
„wszechstronnych” szpiegów, grup dywersyjnych. Ponadto tworzone są tajne środki 
inżynierii oprogramowania ludzkich zachowań, działające na podstawie matematycznego 
modelowania symboliki Kabały.
 

Akademia Narodowych Sił Samoobrony Japonii bada możliwości wykorzystania fenomenu 
parapsychicznego, w tym do celów wywiadowczych. Nad problemami psychotroniki pracuje 
również Instytut Psychologii Religijnej. 

Służby bezpieczeństwa i kontroli polityki zagranicznej w Północnej Korei eksperymentują w 
dziedzinie współdziałania specjalnych nadajników do zmian pracy organów człowieka. 

Jeden z tajnych dokumentów przekazanych redakcji „KP” przez generała. 

W Pakistanie na potrzeby służb specjalnych opracowano urządzenie wywołujące zaburzenia 
organów i systemów fizjologicznych u człowieka aż do śmierci. 

Wywiad wojskowy Hiszpanii finansuje badanie na temat wpływu różnych czynników 
fizycznych na narządy człowieka i mózg w celu stworzenia dysfunkcji wspomnianych oraz 
zmiany stanu psychicznego. 

W Niemczech takie badania prowadzone są na uniwersytetach Bonn i Fryburgu. 

W Wielkiej Brytanii – w Londyńskim uniwersytecie, w psychologicznym laboratorium 
badawczym na Uniwersytecie w Cambridge. 

Od teorii do praktyki 

– Głównym celem tych badań jest znalezienie nowych metod, technik, form i metod 
oddziaływania na ludzką psychikę, dużych mas ludzkich, upodmiotowienie ludzkiej 
świadomości – mówi Ratnikow. – Istnieją informacje z niektórych krajów dotyczące ukrytego 
korzystania ze zdalnego oddziaływania na pojedyńcze osoby i duże grupy. Przy czym mowa 
jest nie o eksperymentach, które trwają już jakiś czas, a o stosowaniu odpracowanych 
technologii do osiągania praktycznych, najczęściej politycznych i wojskowych celów. I te 
technologie z każdym dniem stają coraz bardziej wyrafinowane dzięki nowym możliwościom 
nauki i techniki. Oczywiście, są jeszcze problemy techniczne w stosowaniu tej broni. Ale kiedy 
zostaną pokonane, to psi-bronie przewyższą swoimi możliwościom wszystkie pozostałe, razem 
wzięte.
 

– Zapytałem przewodniczącego Komisji do pseudonauki w Rosyjskiej Akademii Nauk 
noblisty Witalija Ginzburga, czy on wie o istnieniu broni psychotronicznych? Natychmiast się 
odżegnał: niczego nie wiem, to kompletna bzdura. Komu wierzyć? – mam wątpliwości. 

background image

– Zacytuję tu tajny dokument zatytułowany „Pomoc na temat potencjalnych zagrożeń. KGB 
ZSRR. Teczka z numerem takim i takim…”: „Zasada zdalnego oddziaływania na głowę 
generatora psychotronicznego oparta jest na rezonansie częstotliwości charakterystycznych 
dla ludzkich organów – serca, nerek, wątroby, mózgu. Każdy ludzki organ posiada swoją 
charakterystyczną częstotliwość. I jeżeli na tą częstotliwość wpłyniemy na niego 
promieniowaniem elektromagnetycznym, to organ wejdzie w rezonans, wskutek czego pojawi 
się albo ostra niewydolność serca, albo nerek, lub nieadekwatne zachowanie. Zazwyczaj 
przejawia się to wielkim osłabieniem organu chorobowego. W niektórych przypadkach może 
nastąpić śmierć”. Na te badania komisja wojskowo-przemysłowa w ramach Gabinetu 
Ministrów ZSRR wydała miliony rubli. KGB studiowało „pewne kwestie medyczne i 
biologiczne zdalnego oddziaływania na żołnierzy i ludność specjalnym promieniowaniem”. A 
dziś, według moich informacji, stosujemy najnowocześniejsze metody wpływu na stan 
świadomości i zachowania ludzi. Eksperymentalne wzory urządzeń technicznych istniały 
również w Ministerstwie Obrony ZSRR. Jednak wraz ze zniszczeniem służb specjalnych 
zniknęły bez śladu nie tylko techniczne opracowania ale również sami pracownicy, zwolnieni 
z tych stanowisk przeszli do pracy w różnych strukturach handlowych. Kto wie w jakim celu 
mogą być wykorzystane projekty, jacy zabójcy i z jakimi programami w mózgach chodzą teraz 
ulicami rosyjskich miast.
 

Osobiście nie miałem tego w rękach. Jak to może wyglądać – jak puszka lub przycisk, – nie 
wiem. Ale mam prawo, według wszelkich przesłanek przypuszczać, że techniczne tworzenie 
takich urządzeń ma miejsce właśnie teraz. Wszystkie podstawy teoretyczne opracowano już 
dawno temu.
 

AKTA PERSONALNE 

Borys Konstantynowicz Ratnikow – generał-major rezerwy Federalna Służba Bezpieczeństwa 
Federacji Rosyjskiej. W 1984 roku skończył studia WKSz KGB ZSRR jako oficer ze 
znajomością  języka perskiego. W 1980 roku służył wo Afganistanie jako doradca HAD 
(Afgańska Służba Specjalna. – red.), brał udział w działaniach bojowych, odznaczony 
orderami i medalami. W latach 1991-1994 był pierwszym zastępcą szefa Ochrony Federacji 
Rosyjskiej. Od maja 1994 roku pracował jako główny konsultant w Służbach Bezpieczeństwa 
Prezydenta Rosji. W latach 1996-1997 mianowany doradcą szefa Federalnej Służby 
Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Do roku 2003 był doradcą przewodniczącego Dumy 
Regionalnej w Moskwie. Obecnie na emeryturze. 

Ratnikow twierdzi, że w Afganistanie miały miejsce próby jednej z wielu psi-broni. 

Dossier służb specjalnych ZSRR, 1991 

Chronologia odkrycia „radio mózgu” 

W 1853 roku, słynny chemik Alexander Butlerow stworzył pierwszy na świecie hipotezę 
naukową w celu wyjaśniania przejawiającego się fenomenu myślowego pomiędzy 
hipnotyzerem a pacjentem. Butlerow zaproponował potraktowanie jako źródła 
promieniowania mózg i układ nerwowy człowieka, przewidując, że ruch „prądów nerwowych 
organizmu” identycznie działa jak prąd elektrycznych w przewodnikach. To właśnie efekt 
elektroindukcyjny tłumaczy, zdaniem Butlerowa, naturę fizyczną sygnałów z mózgu jednego 
człowieka do mózgu drugiego. 

background image

Z hipotezą Butlerowa zgodził się fizjolog Iwan Sieczenow, zwracając uwagę na fakt, że 
emocje i bliskie relacje rodzinne, szczególnie między bliźniakami, znacznie wzmacniają efekt 
siły oddziaływania psychicznego. 

Największy rozgłos przyniosła seria prac dotycząca elektromagnetycznego uzasadnienia 
mechanizmu sugestii myślowej w doświadczeniach na zwierzętach i ludziach, wykonanych 
pod koniec XIX i na początku XX wieku przez akademika Władimira Bechtierewa, który 
stworzyć pierwszy na świecie  Instytut Badań mózgu i aktywności umysłowej. 

W 1919 roku inżynier, kandydat nauk fizyczno-matematycznych Bernard Każynski rozpoczął 
serię prac dotyczących teoretycznego i eksperymentalnego uzasadnienia natury 
elektromagnetycznej „radia mózgowego”. 

A tymczasem Władimir Biechtieriew i Władimir Durow po raz pierwszy w świecie na psach 
w serii eksperymentów dowiedli istnienia zjawiska wpływu myśli człowieka na psy. 
Bechterew opublikował swoje wyniki w 1919 roku w artykułach „O doświadczeniach nad 
psychicznym oddziaływaniem na zachowanie zwierząt” i „Protokoły doświadczeń nad 
bezpośrednim oddziaływaniem na zwierzęta, dokonane przez lekarzy I. Karmamowa i I. 
Perepela”. Wygłosił on specjalny referat na temat swojego odkrycia na konferencji Instytutu 
Mózgu w listopadzie 1919 roku. W swoich dziełach Bechtierew wskazał na odkrycie i 
ujawnienie przez nich szczególnego umysłowego mechanizmu kontaktu ponadzmysłowego, 
który powstaje w określonych warunkach między człowiekiem a zwierzęciem i pozwala na 
„język” z tym zwierzęciem – za pomocą ruchów i emocji – kierowania zachowaniem 
zwierzęcia przez myśli. 

W 1920 roku akademik Piotr Łazariew w artykule „O pracy ośrodków nerwowych z punktu 
widzenia jonowej teorii pobudzenia” po raz pierwszy na świecie szczegółowo udowodnił 
istnienie promieniowania elektromagnetycznego mózgu, a następnie opowiedział się za 
możliwością „połowu w zewnętrznej przestrzeni myśli w postaci fal elektromagnetycznych.” 

W latach 1920-1923 genialną serię badań wykonali Władimir Durow, Eduard Naum, Bernard 
Każynski, Aleksander Czyżewski w laboratorium zoopsychologii głównego urzędu 
naukowego instytutu Komisariatu Ludowego oświaty w Moskwie. W tych eksperymentach 
bioenergoterapeutów, których wtedy nazywano „promieniującymi ludźmi”,  umieszczono w 
komoro-klatce Faradaya, ekranowanej arkuszami metalu, skąd przez myśli oddziaływano na 
psa lub człowieka. W 82% przypadkach uzyskano wynik pozytywny. 

W 1924 roku przewodniczący rady naukowej Laboratorium zoopsychologii Władymir Durow 
wydał książkę „Tresura zwierząt”, w której opisywał doświadczenia dotyczące sugestii 
psychicznych. W 1925 do roku artykuł o sugestii myślowej pisze Aleksandr Czyżewski – „O 
przekazywaniu myśli na odległość”. W 1932 roku Instytut mózgu im. W. Bechterewa dostał 
oficjalne zadanie aby zacząć eksperymentalne badania na odległość, interakcję, 
współdziałanie, naukowe kierownictwo powierzono uczniowi Bechteriewa Leonidowi 
Wasilewowi. Do roku 1938, zgromadził on dużo danych eksperymentalnych w formie 
raportów: „Psychofizjologiczne podstawy fenomenu telepatycznego” (1934); „O fizycznych 
podstawach myślowych sugestii” (1936); „Sugestie psychiczne aktów ruchowych” (1937). 

W latach 1965-1968 dużego rozgłosu nabrały prace Instytutu Automatyki i Elektroenergetyki 
AN ZSRR w Nowosybirsku. Badano połączenia psychiczne między ludźmi i między 
człowiekiem a zwierzęciem. Podstawowego materiału badań nie opublikowano ze względów 

background image

bezpieczeństwa. W 1970 roku na polecenie sekretarza CK KPZR Piotra Demiczewa 
stworzono Państwową Komisja do badaniu zjawiska sugestii psychicznej. Do komisję weszli 
najwybitniejsi uczeni-psychologowie kraju: A. Łuria, W. Leontiew, B. Łomow, A. 
Lubojewicz, D. Gorbow, W. Zinczenko, W. Niebylicyn. 

W 1973 roku najbardziej znaczących wyników w badaniu zjawiska psi uzyskali naukowcy w 
Kijowie. Później Rada Ministrów przyjęła specjalną uchwałę w sprawie badań zamkniętych 
psi w ZSRR o połączeniu „Odzew” na czele z profesorem Siergiejem Sitko. Jednocześnie 
część eksperymentów medycznych prowadziło Ministerstwo Zdrowia ZSRR pod kierunkiem 
Władimira Mielnika w Instytucie Ortopedii i Chirurgii Urazowej pod kierunkiem profesora 
Władimira Szargorodskiego. Badania nad wpływem sugestii psychicznej na psychopatologię 
układu nerwowego szefował w Republikańskim szpitalu im. I. P. Pawłowa profesor Władimir 
Sinicki. 

Działa czy anteny? 

Jak może wyglądać broń psychotroniczna? Według słów generała Ratnikowa, rozmaicie: jako 
działo, antena, a nawet jako tabletka, która przypomina urządzenie do odstraszania komarów. 
Ale jak sam twierdzi, nigdy niczego takiego w rękach nie trzymał. Choć trudno w to uwierzyć 
– to są bardzo specyficzne informacje. 

– Według naszych służb, – mówi generał, – aparatura psychotroniczna pozwala na 
manipulacje tłumem, wprowadza ludzi w stan tak zwanego transu „naprowadzonego”. 
Zdolnego do wywoływania różnych emocji – od strachu do euforii. Oddziaływanie jest 
przeprowadzane za pomocą mikrofalowych pól elektromagnetycznych (RF EMF) i 
promieniowania laserowego, co jest bardzo niebezpieczne dla wyższych funkcji mózgu. Jest to 
trudne do zarejestrowania i wyodrębnienia ze spektrum promieniowania 
elektromagnetycznego pochodzenia przemysłowego. Specjalnie modulowany RF EMF może 
spowodować wzrokowe i słuchowe halucynacje, mieszać myśli, rozchwiewać psychikę, 
zamieniać zachowanie, stymulować agresję, depresję, katalepsję.
 

Instytut biofizyki Ministerstwa Zdrowia FR, Instytut Biofizyki Komórki RAN, GNCSSP im. W. 
P. Serbskiego Ministerstwo Zdrowia, Instytut Medycyny Wojskowej Federacji Rosyjskiej 
prowadziły badania w zakresie szkodliwego oddziaływania RF EMF na struktury mózgu i 
dysponują wynikami. Przy okazji, w jednym ze swoich raportów, czytam, co następuje: „… 
podstawowe braki ojczystych badań nad tym problemem – brak koordynacji programów 
badawczych w tym kierunku. Niski poziom badań podstawowych ze względu na brak rezerw 
gotówkowych i niski stan opracowań do ochrony od RF EMF”.
 

background image

 

Materiał kontrolowany 

– W USA na opracowania psi-broni i sposobów obrony przed nimi co roku wydaje się ponad 
150 mln. dolarów, – kontynuuje Boris Konstantynowicz. Wojskowy Instytut Badań w 
radiobiologii Bethesda (Maryland), zaczął tworzyć instalacje do zdalnego wpływu na ludzi 
jako jeden z pierwszych – w 1965 roku. Ale konkretne rezultaty naukowcy osiągnęli dopiero w 
1980 roku, kiedy skonstruowano kompaktowy generator mikrofalowy zdolny wysyłać 
polecenia do ludzkiego mózgu kontrolując jego zachowanie. To cudo techniki wojennej nosi 
nazwę Impulsowo-falowy miotron. Jeśli skierujemy jego promienie bezpośrednio na głowę 
człowieka z bliskiej odległości, to można w całości stłumić jego wolę i sparaliżować.
 

O ile mi wiadomo, w naszym kraju aż do połowy 1980 roku pracowano nad generatorami o 
niskiej i wysokiej częstotliwości kodujących mózg. „W celu utworzenia kontrolowanego 
materiału ludzkiego”, jak napisano w jednym z dokumentów, który widziałem. Wśród 
twórców byli doktor nauk technicznych i kandydat nauk biologicznych Walerij 
Konstantynowicz Kanjuk. Stał na czele tajnego kompleksu biofizyki kosmicznej, działającego 
w ramach organizacji badawczo-rozwojowej „Energia”. Kierował „opracowaniem zasad, 
metod i środków zdalnego bezkontaktowego kierowania zachowaniem obiektów 
biologicznych”. W tym za pomocą środków technicznych – generatorów. Konjak nie żyje. Jak 
i wielu jego kolegów.
 

– Pozostał ktoś przy życiu? 

– O ile mi wiadomo, badania na polu psychotroniki kontynuowane są w Pitrze przez 
akademika Wiktora Kandyba i jego syna. Niedawno nawet wydali książkę „Tajemnice broni 
psychotronicznej”. Oto cytat z niej: „Jeszcze w 1988 roku Rostowska uczelnia medyczna 

background image

razem z innymi z powodzeniem zakończyły próby generatora psychotronicznego i dokonały 
odkrycia zjawiska przepuszczalności tkanek biologicznych przy jednoczesnym oddziaływaniu 
polami magnetycznymi o wysokiej częstotliwości. Nowa broń jest zdolna do stłumienia woli 
człowieka i narzucenia mu innej. Generatory Rostowskie są jednymi z najniebezpieczniejszych 
rodzajów broni psychotronicznej. Ich stosowanie powinno być poddane ścisłej kontroli 
państwowej. Emisja tych urządzeń zbudowana jest na częstotliwościach rezonansowych 
organów wewnętrznych człowieka. Przy czym wielkość promieniowania jest bardzo mała, o 
wiele niższa od tła eterycznego. Dlatego nikt nie jest w stanie wykryć tej broni. Jest ona 
zdolna do unicestwienia milionów ludzi, którzy mogą chorować i umrzeć. Właśnie dlatego 
naukowcy byli zaszokowani, kiedy generał Konstantyn Kobec oświadczył o możliwości 
zastosowania w czasie wydarzeń 19 – 21 sierpnia 1991 roku w Moskwie tego właśnie 
psychotronicznego generatora”.
 

– Zastosowano go w czasie puczu, czy nie? 

– Ochraniałem „Biały dom” w tym czasie, – mówi generał Ratnikow. – Moim zdaniem, 
generał Kobec po prostu blefował.
 

– Ale czy w ogóle jakieś urządzenia mające wpływ na ludzki mózg, pan widział? 

– Widziałem antenę, zainstalowaną w gabinecie Jelcyna za ścianką z książkami. To była 
okryta brezentem metalowa konstrukcja o rozmiarach 120x120cm z nadajnikiem radiowym w 
środku. Kto włączał i wyłączał, nie mam na ten temat informacji. Być może, ktoś z Rady 
Najwyższej. Ale wiem jak ta antena działa: wprowadza człowieka w niekomfortowy stan, 
powodując bóle głowy. Antena ta jest urządzeniem elektromagnetycznym, które działa w 
odległości 10 – 15 metrów. I może z normalnego człowieka zrobić głupka.
 

Wywiad podświadomości 

– O ile rozumiem, chciałby pan odrodzić centra, studiujące psi-wpływ? 

– Tak, chciałbym. Razem z kolegami napisaliśmy odpowiedni dokument. Odczytam go: 
„Współczesne szkoły specoperatorów-profesionalistów mających unikalne zdolności 
psychiczne, pozwolą przygotować specjalistów, zdolnych do rozwiązania następujących 
podstawowych zadań: 
1. Otrzymywanie informacji, ujawnienie źródeł ukrytych zewnętrznych gróźb w polityce 
państwa, ekonomicznych i wojennych planach, a także od urzędników wojskowych i 
przywódców politycznych w kraju. 
2. Wydawanie prognoz w polityce zagranicznej, sytuacji społecznej w kraju, zachowaniu 
osób, wynikające z różnych procesów w społeczeństwie w minimum dostępnej informacji. 
3. Określenie położenia obiektów według map topograficznych, schematów, planów. 
4. Sczytywanie podświadomej i ukrytej informacji od konkretnych urzędników, imion po 
ojcu, fotografii, dat urodzenia. A także informacje z tajnych dokumentów. 
5. Pisanie portretów psychologicznych, charakterystyki na urzędników z nazwiska, imienia, 
fotografii, daty urodzenia. 
6. Prowadzenie diagnostyki stanu zdrowia urzędników z nazwiska, imienia, daty urodzenia. 
7. Ocena poziomu gotowości specjalistów do pracy w danych warunkach. 
8. Identyfikacja geopatycznych i niestabilnych stref. Systemy sygnalizacji gróźb uszkodzenia 
i awarii kompleksów technicznych, technologii komunikacji i instalacji przemysłowej. 
Wykonywanie diagnostyki aparatury. Realizacja dodatkowej, nieniszczącej kontroli 

background image

zwłaszcza ważnych obiektów. 
9. Przewidywania katastrof naturalnych ze wskazaniem czasu i miejsca. 
10. Ocena stanu i przydatności bogactw naturalnych, realizacja poszukiwań złóż”. 

– W czyich rękach jest teraz broń psychotroniczna? 

– Najpotężniejsze instalacje są teraz nie tylko w służbie armii USA, Wielkiej Brytanii i 
Francji, ale także u międzynarodowych korporacji, które wykorzystują je prywatnie do 
rozwiązywania swoich problemów. W Rosji istnieją urządzenia eksperymentalne. Prezydent o 
tym wie.
 

– Gdzie umiejscowione są urządzenia zagranicą? 

– W kosmosie. Są również na okrętach bojowych. 

– Jakie nośniki energii są tam wykorzystywane? 

– Nie tylko baterie słoneczne ale również urządzenia jądrowe. 

– Czy broń psychotroniczna wykorzystywana jest przeciwko Rosji? 

– Znajduje się ona w gotowości bojowej. 

– Były zmasowane ataki? 

– Nie. 

Z archiwum „KP” 
Gorzej niż bomby atomowe 

W 2005 roku doktor nauk technicznych Walerij Kaniuka, były zastępca dyrektora 
generalnego pionu badawczo-rozwojowego „Energia”, powiedział: „W 1991 roku myśleliśmy, 
że może pojawić się całkiem nowy rodzaj broni masowej kontroli, zniszczenia intelektu, 
osobowości. Wystąpiłem wtedy do rządu z raportem, że jeśli nie opracujemy 
międzynarodowego prawodawstwa, zabraniającego użycia psychofizycznego oddziaływania 
na człowieka, to jego masowe działanie rozpocznie się w ciągu dziesięciu lat. Będzie ono 
straszniejsze od bomby atomowej. Nikt mnie nie słuchał. Zespoły naukowe, które zajmowały 
się psychotroniką w całym kraju, do połowy lat dziewięćdziesiątych zostały celowo 
rozwiązane. Rządowi urzędnicy zamknęli programy w momencie kiedy nasze teoretyczne 
opracowania były wypróbowywane w praktyce. Co z tego wyszło na zewnątrz – nie wiadomo. 
Obecnie na świecie aktywnie opracowywane są metody programowania świadomości 
człowieka w celu kontroli, kierowania. W rezultacie, już po dwudziestu latach może pojawić 
się „rasa” ludzi sterowanych.”
 

Dziedzictwo III Rzeszy 

– Po wojnie w 1945 roku do Amerykanów dostały się archiwa, które dotyczyły stworzenia 
broni atomowej i technologii rakietowej – mówi Borys Konstantynowicz. – My 
przechwyciliśmy dokumenty dotyczące badań fizjologicznych, które prowadzili faszyści w 
hitlerowskich Niemczech. Okazało się, że w 1940 roku, rozpoczęto tajne psychofizjologiczne 

background image

projekty badawcze na niespotykaną skalę z udziałem wszystkiego co najlepsze w tamtym 
czasie i co zostało stworzone w Indiach, Chinach, Tybecie, Europie, Afryce, USA, ZSRR. Oto 
cytat jednego z dokumentów naszych służb specjalnych: „… Cel badania: stworzenie broni 
psychotronicznej… Szczególnie cenne okazały się niemieckie tajne eksperymenty, które 
przeprowadzono na więźniach obozów koncentracyjnych. Konwencje międzynarodowe o 
takich okrutnych i nieludzkich badaniach na żywych ludziach określone są jak zbrodnia 
przeciwko ludzkości. Dlatego też, nigdy przed wojną i po niej naukowcy nie mają prawa do 
przeprowadzania podobnych eksperymentów na ludziach. Dlatego wszystkie niemieckie 
materiały badawcze dzisiaj, są unikalne i bezcenne dla nauki.”
 

– Jedną z metod nazistowskich naukowców – tak zwaną miękką hipnozę – w praktyce 
stosowana była przez nasze służby specjalne, – kontynuuje generał. – Na przykład, 
opracowywano metody zdalnego zanurzenie osoby w stan lekkiego transu – takiego, że nawet 
nie domyślała się ona, że jest pod jego wpływem. Przy tym była zablokowana podświadomość, 
co pozwalało nie tylko zmieniać zachowanie „obiektu”, ale też odczytywać informację o jego 
zamiarach. Podobnie „wchodziliśmy” w mózgi tych znanych polityków, którzy interesowali 
się służbami ochrony federalnej.
 

Telepatyczne przesłuchanie 

– Pomagali nam bardzo silni ekstrasensi spośród oficerów bezpieczeństwa publicznego, – 
mówi Borys Ratnikow. – Tak, tacy tam służyli. W 1991 roku zebrałem kilku najlepszych. 
Leżeli na kanapach, dostrajali się do mózgu potrzebnego polityka, który mógł się znajdować 
nawet tysiące kilometrów od nich, wprowadzali „obiekt” w stan miękkiej hipnozy i 
„przesłuchiwali”. Rozmówcy wydawało się, że rozmawia sam z sobą, a w rzeczywistości 
przekazywał informacje naszym służbom specjalnym. Jeżeli jakiś polityk nie chciał ze sobą 
rozmawiać, włączało się inny program. Do jego mózgu podłączano głos albo jego oponenta 
albo jego kolegi lub przyjaciela (przyjaciółki), z którym wszczynała ożywiona publiczna 
dyskusja. A nasi operatorzy taką informację natychmiast odczytywali. W rezultacie tych 
dialogów udało nam się zapobiec wielu nieszczęściom na poziomie państwowym.
 

Ekstrasensi nie pozwolili na podróż Jelcyna do Japonii 

– W 1992 roku na Kremlu podczas przygotowań pierwszej wizyty Jelcyna do Japonii 
wyjaśniliśmy, że on z Kozyriewem chcieli oddać Japończykom część spornych wysp 
Kurylskich, – mówi były generał FSO. – Z pomocą naszych ekstrasensów przechwyciliśmy 
informację od Amerykanów, pracowników Centralnej Agencji Wywiadowczej, na temat 
kwestii dotyczących tego planu. Okazało się, że mogą oni skorzystać z tej sytuacji i zaostrzyć 
roszczenia terytorialne Chin do Rosji. Chcieli sprowokować konflikt zbrojny na granicy. 
Byliśmy zmuszeni niedopuścić do wizyty prezydenta do Japonii ze względów bezpieczeństwa. 
Zagraliśmy na tym, że Japonia nie mogła zapewnić stuprocentowego bezpieczeństwo 
prezydentowi, o czym powiadomiono Radę Bezpieczeństwa. Przeprowadzono głosowanie i 
wszyscy, oprócz Jelcyna, głosowali przeciwko tej podróży. W taki sposób uniknęliśmy wojny z 
Chinami.
 

KGB przeciw „Straży Nocnej” 

Jeżeli wierzyć Ratnikowowi, to w 1988 roku specjalistom z KGB udało się wejść w zdalny 
informacyjny kontakt z tamtejszym dyrektorem Centralna Agencja Wywiadowcza Williamem 

background image

Websterem. I otrzymać informację o priorytetach Centralnej Agencji Wywiadowczej na 
Kaukazie – regionie, który był uważany za najbardziej „skuteczny” w rozpadzie ZSRR. 

KGB zdobyło wtedy bezcenne informację, które później w całości się potwierdziły. Ale szef 
komitetu Władimir Kriuczkow odniósł się do nich sceptycznie, myśląc z pewnością, że nie 
ma co wierzyć w jakieś astralne rozmowy z szefem CIA, które są po prostu niepoważne. Mało 
tego, wydano zakaz prowadzenia podobnych zdalno-informacyjnych kontaktów z 
najwyższymi urzędnikami USA, a po sierpniu 1991 roku finansowanie wszystkich prac 
związanych ze studiowaniem psi-technologii przerwano całkowicie. Do połowy lat 1990-tych, 
pracownicy FSB i FSO, którzy mieli coś wspólnego z tymi pracami, wykorzystali jeszcze w 
interesie państwowym swoje dawne materiały i związki z kołami naukowymi, a po roku 1998 
również i to stanęło a wszyscy specjaliści od psi-technologii z organów bezpieczeństwa 
zostali zwolnieni. 

Jednak „przesłuchiwanie” mózgów pierwszych osób w państwie trwa nadal, ale już 
nieoficjalnie. 

 

– Oczywiście nie jest to typowa psi-broń, ale oddziaływanie jej jest nie mniej poważne, – 
mówi Boris Ratnikow. – Udało nam się uzyskać kontakt z wieloma znanymi politycznymi 
personami. Wszystkich ich zebrałem w mojej książce „Cudza dusza bez mroku. O 
wykorzystaniu przełomowych technologii informacyjnych w celu poszerzenia wiedzy oraz 
innych interesujących informacjach”, którą napisaliśmy razem z generałem Gieorgijem 
Rogozinem. Ukaże się ona w tym roku w USA ponieważ wszystkie wydawnictwa w Rosji 
odmówiły jej wydania. Mówili, że jakoby takiego ciężkiego materiału nie są w stanie 
sprzedać. 

Szamanizm w służbie Ojczyzny! 

background image

– Jeżeli to co pan mówi jest prawdą, to pora aby Putin lub jego następcy natychmiast 
przywrócili do pracy brygadę ekstrasensów jak to było za czasów Jelcyna, tak aby 
zagraniczne służby nie odczytywały z ich mózgów informacji, – „czytam” w myślach 
generała. 

– Jeżeli on nie chce, to niech chociaż obejmie ich kontrolą, – odpowiada Ratnikow. – W tym 
celu trzeba odrodzić instytuty zamknięte, które wcześniej zajmowały się tą problematyką i 
gdzie wszyscy ci ludzie z niezwykłymi zdolnościami znajdowali się w ewidencji. Według 
naszych danych, wszyscy czołowi przywódcy krajów „siódemki” mają specjalne grupy takich 
przygotowanych ludzi, ekstrasensów, którzy prowadzą monitoring dynamiki psi-zagrożeń. 
Neutralizują potencjalne źródła zagrożenia z wyprzedzeniem. Nawet Fuhrer posiadał tajne 
informacjno-psychologiczne służby ochrony przed negatywnym i nie tradycyjnym 
oddziaływaniem, na którego czele stał Rudolf Hess. A wartownicy, ochrona osobista tego 
prezydenta w godzinie „H” nie pomogą, dlatego że za pomocą broni psychotronicznej lub 
ekstrasensa-operatora można przeprogramować ich mózgi w ciągu sekund – i oni sami mogą 
obrócić broń przeciwko swojemu gospodarzowi.
 

– Jest pan z wykształcenia inżynierem, absolwentem Moskiewskiego Instytutu Lotnictwa i 
nadal pan wierzy w szamanizm? – dziwię się. 

– To nie żaden szamanizm, – oponuje Ratnikow. – Sam byłem świadkiem takiego przypadku. 
Amerykanie przywieźli nam dotację w wysokości dwóch milionów dolarów. Kierownik ich 
laboratorium mówi: chłopaki, razem pracujmy nad psi-wpływem. Pytam: co osiągnęliście, 
jakie macie wyniki? On mówi: patrzcie. I przyprowadzili Josepha faceta w moim wieku, 
byłego wojskowego, który oberwał po minie. Po urazie mózgu odkrył w sobie dar 
jasnowidzenia. Wspólnie obejrzeliśmy krótki film. Posiedzenie komisji w Nowym Jorku razem 
Josephem, a w Washingtonie jakaś kobieta podchodzi do budynku. Joseph dostaje fotografię 
tej kobiety i jest proszony: wejdź w nią i zobaczyć swoimi oczami gdzie ona jest teraz, opisz to 
miejsce. Pogrążył się w samohipnozie i mówi: „Stoi obok budynku, który ma tyle i tyle pięter, 
parking, nie widzę numeru samochodu – za daleko”.
 

Kobieta rzeczywiście stała daleko. Za stacją benzynową stała kolumienka, opisał ją. Wszystko 
zgodne w 90 procentach! Potem Amerykanie nas pytają: a wy co potraficie? I wtedy 
opowiedziałem mu o tym jak wchodzimy do mózgów polityków. Zaskoczyli nas ponownie: 
okazuje się, sami od dawna wykorzystują ekstrasensów do śledzenia sytuacji na świecie.
 

Joseph powiedział mi: Leci nasz satelita szpiegowski nad waszą bazą łodzi podwodnych w 
Dalnogorsku. Fotografuje tę bazę z góry. Pozwala to na dokładność 15-30 cm, widzimy 
zamaskowany hangar. Psychicznie wnikamy do niego. Patrzymy, czy jest tam łódź? Jakiej 
klasy? Czy jest na niej broń jądrowa? Joseph chwali się: nasi chłopcy-ekstrasensy wchodzą w 
mózgi waszych dowódców i wszystkie punkty ataku wroga na naszej mapie już mamy. Czy to 
nie przykre? W starożytności wiedzę zdalnego kierowania ludźmi posiadały tylko niektóre 
kasty kapłanów, najwyżsi w różnych kultach. Ta wiedza była chroniona i przekazywana.
 

źródło

 

źródło 2

 

MATERIAŁY UZUPEŁNIAJĄCE: 

background image

Psychotroniczne bronie w ZSRR

 

Broń psychotroniczna wykorzystywana w Rosji

 

HAARP i Władcy Umysłu

 

Zew Otchłani PL  (film)

 

Tajne Projekty – Niewidzialna bomba PL

 (film)