background image

14

 

POCZĄTKI

HAKIN9 2/2009

W

yróżniamy dwa typy centrów danych 
(ang. Data Center) – pierwszy to 
małe, zamknięte centra na potrzeby 

jednej bądź kilku firm (np. centra danych 
supermarketów, szkół, małych operatorów, firm). 
Są one zwykle centrami najmniej rozwiniętymi 
technologicznie, nie posiadają szczególnych 
zabezpieczeń, służą do użytku wewnętrznego, 
niekoniecznie są podłączone do Internetu. 
Jednak my zajmiemy się tym drugim typem 
– są to komercyjne centra stworzone do 
utrzymywania serwerów klientów.

Komercyjne centra danych

Profesjonalne, komercyjne centrum danych 
powinno mieć przede wszystkim:

•   w pełni redundantne łącza do sieci Internet 

zarządzane przez protokół BGP4 (dzięki czemu 
w przypadku awarii jednego z nich ruch 
automatycznie zostanie przekierowany na 
drugie),

•   klimatyzację przemysłową,
•   system gaszenia gazem obojętnym,
•   wpięcie do co najmniej dwóch niezależnych 

źródeł zasilania (z wyłączeniem agregatów i 
akumulatorów),

•   zasilanie bateryjne, które powinno być o takiej 

pojemności, aby móc wytrzymać do momentu 
uruchomienia generatora,

•   generator prądu,
•   ochronę fizyczną 24/7.

DOMINIK NOWACKI

Z ARTYKUŁU 

DOWIESZ SIĘ

co to jest centrum danych,

w jaki sposób je wybrać,

co to jest serwer dedykowany i 

kolokacja oraz co robić, jeśli te 

usługi to za dużo,

jakie są zasady związane z 

adresami IP,

czym są punkty wymiany ruchu.

CO POWINIENEŚ 

WIEDZIEĆ

centrum danych (ang. Data 

Center) to miejsce, gdzie 

uruchamiane są serwery 

przetwarzające dane,

serwerowni nie wybiera się jak 

ryżu w hipermarkecie. Należy 

dokładnie przeanalizować, czy 

na pewno spełnia wszystkie 

nasze wymagania,

w centrum danych bardzo 

ważna jest redundancja łączy, 

zasilania i sprzętu,

adresy IP przydzielane przez 

serwerownie zmieniają się, 

kiedy zdecydujemy się na 

przeniesienie serwera do innej 

firmy.

Jeżeli będziemy chcieli skorzystać z usług 
centrum danych, będziemy musieli zapłacić 
przede wszystkim za miejsce w szafie 
dystrybucyjnej (sprzedawane w modułach 19” 
w jednostkach 1U [wys. 44mm]) i za łącze. Przy 
tym wstawienie serwera w obudowie RACK 
19” o wielkości 1U kosztuje o wiele mniej niż 
serwera w obudowie Tower. Niektóre centra 
danych wręcz nie przyjmują serwerów w 
obudowach innych niż 19”. Dodatkowo część 
firm pobiera również opłaty za prąd, jaki zużywa 
serwer.

Serwery dedykowane

Jeśli nie mamy środków na inwestycję 
we własną maszynę, tudzież zamierzamy 
korzystać z usługi przez krótszy okres, może 
się okazać, że bardziej opłacalne będzie 
wydzierżawienie serwera od centrum. 
Większość firm ma w ofercie takie rozwiązania. 
Są to urządzenia bardzo różne – od pecetów 
przystosowanych bardziej do zastosowań 
domowych aż po profesjonalne, wielordzeniowe 
i wieloprocesorowe potwory do zadań 
specjalnych. Innymi słowy – do wyboru, do 
koloru – każdy znajdzie coś dla siebie. 

Jeżeli zależy nam na wysokiej bezawaryjności 

sprzętu, gwarantowanym czasie reakcji serwisu, 
naprawy, profesjonalnym dobraniu komponentów 
– należy pomyśleć o serwerze markowym. Są 
dwie firmy o największej renomie, otwierające 
peleton – HP oraz Dell.

Stopień trudności

Centrum 

danych

Głęboko pod ziemią, w pomieszczeniach przypominających schrony 

atomowe, ciągną się  aleje wypełnione migotaniem diod i szumem 

aparatury chłodzącej. Aleje wypełnione petabajtami informacji, 

skrupulatnie sortowanych siłą magnetooporu. Istnieją tez ONI – 

istoty żywe, chyba ludzkie, czuwające nad bezpieczeństwem owych 

alei ... Brzmi jak temat z filmu SF?

background image

15

 

CENTRUM DANYCH

HAKIN9 

2/2009

Ceny markowych urządzeń zaczynają 

się od ok. 2000 zł netto. W tej cenie 
nie dostaniemy jednak jakiegoś super 
mocnego rozwiązania, jednak dokładając 
trochę więcej, możemy zyskać bardzo 
dużo na wydajności. Nie każda firma jest 
w stanie sobie pozwolić na jednorazowy 
wydatek kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu 
tysięcy złotych – z pomocą przychodzą 
firmy leasingowe.

Kolokacja

Z usługi kolokacji możemy skorzystać, 
kiedy posiadamy własną maszynę 
i chcemy, aby została podłączona 
do łączy i infrastruktury operatora 
centrum danych. Koszt tej usługi zależy 
zazwyczaj od rodzaju obudowy (Rack 
/ Tower) oraz zapotrzebowania na 
łącze, jakie wyrażamy. Często centra 
danych uzależniają opłatę także od 
ilości prądu, jaką pobiera nasz serwer. 
Im mniej miejsca w stelażu zajmować 
będzie serwer (im mniej U będzie 
miał), tym mniejszy będzie koszt jego 
kolokacji w centrum danych. Część 
centrów danych uznaje kolokację 
za usługę niestandardową i pobiera 
wyższe opłaty niż w przypadku 
serwerów dedykowanych. Dlatego, jeśli 
jesteśmy zainteresowani tą usługą, 
warto zapoznać się z ofertami wielu 
operatorów.

Należy też pamiętać, że w przypadku 

kolokacji to właściciel sprzętu 
obowiązany jest do jego serwisowania, 
i to on musi zapewnić części zastępcze 
i ewentualny serwis w przypadku awarii 
urządzenia. 

Kupując markowy, serwer sugeruję 

rozważyć wykup usługi reakcji na awarię 
do 4h dla newralgicznych działów 
IT, oferowanej przez największych 
producentów. Dzięki temu podczas 
awarii serwera nasza praca będzie 
sprowadzała się do wykonania telefonu 
do centrum serwisowego producenta. 
Po zgłoszeniu awarii sprzętowej przez 
klienta dyspozytor wysyła kuriera ze 
sprzętem z magazynu oraz serwisanta 
w miejsce kolokacji serwera. Ponadto, 
dla zapewnienia możliwie najwyższego 
poziomu świadczenia usług, należy się 
upewnić, że w nocy czy też w święto 
podczas awarii wybrane centrum danych 
będzie skłonne wysłać kogoś od siebie 

do serwerowni, aby odpowiednio ugościć 
pracownika serwisu.

Systemy operacyjne

Tutaj wybieramy w zależności od 
zastosowań. Jeżeli chcemy korzystać z 
aplikacji, które działają na Linuksie, to 
nie ma się tutaj nad czym zastanawiać. 
Jeżeli zależy nam na posiadaniu 
Windowsa na serwerze dedykowanym 
tudzież kolokowanym, warto poszukać 
operatora, który ma podpisaną umowę 
SPLA (ang. Service Provider Level 
Agreement
) z firmą Microsoft bądź 
samemu takową podpisać. Dzięki temu 
nie trzeba płacić kilku tys. zł z góry 
za licencje i zawracać sobie głowy 
nieuchronną premierą serwerowej wersji 
Windowsa 7. W ramach umowy SPLA 
za oprogramowanie firmy Microsoft 
(systemy, bazy danych, serwery 
terminalowe itp.) płacimy miesięcznie i 
mamy prawo do korzystania zawsze z 
najnowszych wersji oprogramowania.

Łącze

Ogólnie rzecz biorąc, są 3 główne 
techniki rozliczania użycia łącza przez 
klienta. Pierwszą metodą, która jest 
zwykle najbardziej opłacalna przy 
niewielkim ruchu, jest rozliczanie za 
gigabajty, które są przesyłane przez 
serwer w ciągu jednego okresu 
rozliczeniowego. Drugą jest metoda 
95. percentyla, polegająca na zliczaniu 
wartości szczytowych użycia łącza 
– tzw. próbek, które są pobierane w 
określonych odstępach czasu. Wartości 
szczytowe tych próbek są odrzucane. 
W tej metodzie osobno zlicza się 
transfer wychodzący i przychodzący. W 
większości firm płaci się albo za ruch 
wychodzący, albo za przychodzący – w 
zależności od tego, który jest większy w 
danym okresie rozliczeniowym. Ostatnim 
typowym sposobem rozliczania łącza jest 
statyczny wykup łącza symetrycznego. 
Polega on na zadeklarowaniu przez 
klienta konkretnej ilości megabitów, z 
której chce korzystać. Ta metoda ma 
zarówno plusy, jak i minusy. Plusem 
jest to, że zawsze wiemy, ile zapłacimy 
za łącze, a minusem – to, że jeśli 
zapotrzebowanie na ruch będzie większe 
niż wykupione pasmo, to prędkość 
transferu znacznie się zmniejszy, zaczną 

się gubić pakiety, zauważalnie spadnie 
jakość usługi.

Warto także zwrócić uwagę na to, 

czy łącze, które zostanie przydzielone do 
serwera (myślę tutaj głównie o metodzie 
95. percentyla i przydziale statycznym) 
ma limit ruchu do sieci Telekomunikacji 
Polskiej. Niektóre centra danych stosują 
politykę udostępniania tylko części pasma 
do sieci TP w ramach łącza – np. 20% 
przydzielonego pasma do sieci TP, 100% 
do pozostałych operatorów. Proszę zwrócić 
uwagę, że obecnie w dalszym ciągu 
większość ruchu krajowego to ruch z i do 
sieci Telekomunikacji Polskiej.

Bardzo ważne jest to, aby centrum 

danych miało niezależne połączenia z jak 
największą liczbą operatorów – z dwóch 
powodów. Po pierwsze, w przypadku 
awarii jednego z połączeń do sieci jest 
możliwość przekierowania ruchu na łącze 
innego operatora. Po drugie, dzięki temu 
uzyskujemy znacznie szybsze (w sensie 
czasu dostępu) połączenie do sieci 
operatora. W optymalnej sytuacji centrum 
danych powinno posiadać co najmniej 
2 niezależne łącza do dwóch różnych 
operatorów.

Jednym z atutów konkretnego 

centrum danych może być wpięcie do 
punktu wymiany ruchu (np. PL-IX, AC-
X). Punkty wymiany ruchu zrzeszają 
operatorów, którzy wymieniają się 
ze sobą ruchem do swoich sieci. 
Klienci centrum danych, które wpięte 
jest do punktu wymiany ruchu, mają 
zwykle niższe czasy dostępu do sieci 
zrzeszonych operatorów.

Podczas wyboru oferty konkretnego 

centrum danych warto zapewnić sobie 
w umowie odpowiednie warunki SLA 
(ang. Service Level Agreement), czyli 
czas reakcji na awarię sprzętową czy 
też minimalny czas przerwy w działaniu 

Rysunek 1. 

Szafy dystrybucyjne 

background image

16

 

POCZATKI

HAKIN9 2/2009

CENTRUM DANYCH

17

 

HAKIN9 

2/2009

sprzętu, po którym można żądać od 
operatora rekompensaty.

Adresy IP

Należy pamiętać, że adresy IP 
przydzielane przez operatora do serwera 
dedykowanego czy też kolokacji są 
przypisane przede wszystkim nie do 
klienta, a do operatora i jeśli zachce się 
nam zmienić lokalizację naszych maszyn, 
trzeba będzie te adresy zwrócić. Każda 
zmiana adresacji jest kłopotliwa – trzeba 
przekonfigurować usługi, aby działały 
na nowym adresie IP, zmodyfikować 
zaporę ogniową (firewall), pozmieniać 
wpisy w serwerach DNS czy też rozgłosić 
informacje o zmianie adresów. Dlatego 
tak ważny jest odpowiedni wybór 
lokalizacji dla maszyny – dzięki temu po 
prostu nie robimy sobie niepotrzebnej 
pracy na później. Czasami warto wydać 
kilka złotych więcej i mieć zapewnioną 
jakość niż korzystać z usług firmy, 
która ma niewiarygodnie niskie ceny, 
krótko istnieje na rynku czy też nie ma 
najlepszej opinii. 

Kwestia liczby adresów IP, a także 

możliwości i cen dokupienia nowych 
zależy bezpośrednio od oferty danego 
operatora. Droższe centra danych 

potrafią przydzielić klientowi potrzebną 
ilość adresów w ramach ceny kolokacji 
czy też serwera dedykowanego, 
oczywiście po krótkim umotywowaniu, do 
czego są one potrzebne. Tańsze zwykle 
wymagają opłat za każdy dodatkowy 
adres IP bądź nie dają możliwości 
powiększenia liczby adresów do takiej 
wielkości, jaka nas interesuje. Należy to 
sprawdzić przed zakupem serwera. 

Jeśli potrzebujemy dużej liczby 

adresów (prefiksu co najmniej /24, 
czyli 255 adresów IP lub /23, czyli 510 
adresów IP), warto poszukać centrum 
danych, które ma status LIR-a 
(ang. Local Internet Registry) 
w międzynarodowej organizacji RIPE, 
która zajmuje się zarządzaniem 
zasobami adresów IP w Europie. To, 
czy firma jest LIR-em zarejestrowanym 
w Polsce (świadczącym usługi na jej 
terenie), możemy sprawdzić na stronie 
internetowej organizacji pod adresem 
http://ripe.net/membership/indices/
PL.html
.
Wyróżniamy dwa typy adresacji:

•   PA – Provider Aggregatable 

– są to klasy (grupy, prefiksy) adresów 
powiązane z operatorem, który 

występuje w naszym imieniu o jej 
przydzielenie,

•   PI – Provider Independent – jest to 

rodzaj klasy niezależnej od dostawcy, 
którą można swobodnie przenosić 
pomiędzy różnymi sieciami. Plusem 
klas niezależnych jest to, że gdy 
zmienimy operatora, nie zmienia się 
nam adresacja IP.

Co do kosztów całych prefiksów – znowu 
kształtują się one w zależności od oferty 
danego operatora. Niektórzy dają je 
za darmo, niektórzy za odpłatnością, 
niektórzy wcale. Pewne jest to, że nie 
wszyscy mogą taką klasę dostać. Adresy 
IP w wersji 4 nieubłaganie się kończą, stąd 
zarówno operatorzy, jak i RIPE prowadzą 
bardzo oszczędną politykę ich rozdawania. 
Operator i RIPE, który rozpatruje wnioski o 
klasy, muszą mieć pewność, że adresy nie 
będą leżały odłogiem.

Klasy PA przydzielane są na czas 

korzystania z usług danego centrum, 
natomiast klasy PI pozostają w naszej 
dyspozycji tak długo, jak prowadzimy 
działalność podaną podczas 
wnioskowania o przydział klasy.

Nawiązując do tego, co napisałem 

kilka linijek wyżej – że adresy IP w 

Tabela 1. 

Wybrane centra danych w Polsce – Popularne na forach hostingowych – z dobrą opinią*

Centrum danych

Miasto

BGP4

Dostęp do punktu/

ów wymiany ruchu

Strona internetowa

Gdańsk

ˇ

ˇ

www.nephax.com

Warszawa

ˇ

ˇ

www.atman.pl

Kraków

ˇ

www.szara.net

Warszawa

ˇ

ˇ

www.nask.pl

Poznań

ˇ

ˇ

www.beyond.pl

Warszawa

ˇ

ˇ

www.wdc.pl

Warszawa

ˇ

ˇ

www.gtsenergis.pl

Gdańsk

ˇ

www.balticdatacenter.pl

background image

16

 

POCZATKI

HAKIN9 2/2009

CENTRUM DANYCH

17

 

HAKIN9 

2/2009

wersji czwartej się kończą – podczas 
wybierania centrum warto dowiedzieć 
się, czy urządzenia operatora obsługują 
adresy IP w wersji szóstej oraz czy 
operator jest w stanie przydzielić klasę 
adresów IPv6, a jeśli nie – to jakie są 
jego plany dotyczące implementacji tej 
wersji protokołu.

Punkty wymiany ruchu

Punkty Wymiany Ruchu 
Międzyoperatorskiego (ang. Internet 
Exchange Point
) są to miejsca, w których 
operatorzy internetowi wymieniają się 
ruchem do swoich sieci. W Polsce mamy 
dwa większe, znane punkty. 

Większym z nich jest PL-IX, czyli 

Polish Internet Exchange (www.pl-ix.pl), 
zrzesza on obecnie 78 operatorów 
– od operatorów sieci kablowych, przez 
operatorów telekomunikacyjnych (takich 
jak ATMAN, GTS czy Netia), aż po centra 
danych, sieci telefonii komórkowej, 
konsorcja medialne i operatorów 
zagranicznych. 

Kolejnym punktem wymiany ruchu 

jest AC-X (www.ac-x.pl), stworzony przez 
operatorów ATMAN oraz Crowley Data 
Poland. Zrzesza on znacznie więcej sieci, 
jednak są to zwykle sieci dużo mniejsze i 
podpięte przez innego operatora.

Bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo jest kolejnym 
argumentem przemawiającym za 
kolokacją serwera bądź jego wynajęciem 
od centrum danych. Należy pamiętać 
o zagrożeniach dla serwera i łącza ze 
strony sieci Internet. Najważniejszymi 
są ataki DDoS (ang. Distributed Denial 
Of Service
), z którymi dość trudno się 
walczy. Nie należy zapomnieć także o 
atakach typu brute force np. na usługę 
ssh. Skuteczne zabezpieczenie przed 
takimi atakami wymaga pewnego 
nakładu kosztów na urządzenia bądź (w 
mniejszym zakresie) ogromnego nakładu 
pracy na napisanie odpowiednich reguł 
zabezpieczeń. W dobrych serwerowniach 
możemy zapomnieć o problemach 
wymienionych powyżej. Oczywiście w 
dalszym ciągu musimy zabezpieczyć 
swój serwer przed atakami, przed 
którymi firewalle nie są nas w stanie 
uchronić. Podczas wyboru partnera, 
który będzie świadczył dla nas 

usługi kolokacji, tudzież wynajmował 
nam serwer dedykowany, należy 
się dokładnie dowiedzieć, jaka jest 
procedura postępowania w konkretnym 
centrum danych w przypadku ataku na 
serwer – czy jest on odłączany (tanie, 
mniej zaawansowane, lowendowe 
serwerownie), żeby nie zagrozić 
działaniu sieci, czy też jest broniony 
przez urządzenia i pracowników centrum 
(lepsze serwerownie). Jest to bardzo 
ważny element, o którym nie wolno 
zapomnieć szukając miejsca dla 
swojego projektu.

Dla kogo?

Lepiej powierzyć swoją maszynę 
dobremu centrum danych z kilku 
prostych przyczyn:

•   profesjonalne centrum danych ma o 

wiele lepsze warunki techniczne dla 
serwera,

•   umieszczenie urządzenia w centrum 

jest wbrew pozorom o wiele tańsze 
niż w swojej firmie. Istotnie, trzymając 
serwer u siebie, nie zapłacimy za 
miejsce dla niego. Za to detaliczne 
kupno łącza od operatora będzie 
nas kosztować dużo więcej. 
Przypominam, że minimum dla 
zachowania najwyższej jakości usług 
jest posiadanie dwóch łączy o tej 
samej przepustowości oraz zasilania 
awaryjnego, a w celu ochrony przed 
dłuższymi awariami – generatora. 
Budowa tak profesjonalnej infrastruktury 
dla kilku serwerów jest zwykle 
nieopłacalna.

Potrzebuję czegoś więcej 
niż hosting WWW, a serwer 
dedykowany jest dla mnie zbyt duży

Istotnie, wiele firm staje przed takim 
dylematem. Konto WWW ma zbyt słabe 
parametry dla projektu albo po prostu 
występuje potrzeba uruchomienia 
własnych aplikacji. Nie jest to jednak 
tak duże zapotrzebowanie, aby od razu 
uruchamiać serwer dedykowany. Z 
pomocą przychodzą dostawcy rozwiązań 
wirtualnych – czyli dostawcy serwerów 
VPS. Serwer VPS jest wydzielonym 
kawałkiem serwera dedykowanego o 
ustalonych prawach do zasobów. Jest 
zwykle znacznie tańszy od dedyka

czasami praktycznie nie ustępując 
mu w funkcjonalności i wydajności. 
Warto się zastanowić, czy projekt ma 
aż takie wymagania, że trzeba na 
niego przeznaczyć cały, droższy serwer 
dedykowany, czy może wystarczy serwer 
wirtualny, dzięki któremu możemy 
zaoszczędzić miesięcznie nawet kilkaset 
złotych.

Podsumowanie

Podsumowując, wybór centrum danych 
nie powinien być decyzją chwili podjętą 
na podstawie zasłyszanej w radiu, 
przeczytanej w gazecie, wyświetlonej 
kontekstowo w Googlach, czy pięknie 
wypozycjonowanej reklamy. Warto 
jest się zastanowić czy aby na pewno 
warto skorzystać z tańszej oferty 
– np. lowendowej, gdzie w przypadku 
awarii albo będziemy długo czekać na 
naprawę, albo dużo za nią zapłacić. 
Warto dowiedzieć się w jakich godzinach 
można uzyskać pomoc od pracowników 
zlokalizowanych na miejscu w centrum, 
w jaki sposób reagują na awarię łącza, 
jakie mają zabezpieczenia czy to przed 
awarią łączy, brakiem dostaw prądu 
czy też dostępu fizycznego do Centrum. 
Warto dowiedzieć się jaką procedurę 
centrum zastosuje, gdy otrzyma 
zgłoszenie o rozpowszechnianiu treści 
czy też oprogramowania naruszającego 
czyjeś dobra, czy zadzwonią do klienta 
z prośbą o usunięcie pliku? A może 
po prostu wyłączą serwer? Należy 
pamiętać, że każdy przestój w działaniu 
serwera, szczególnie w godzinach 
szczytu, może narazić nas na starty. 
Mogą to być straty finansowe (brak 
sprzedaży, reklamacje z powodu nie 
wyświetlania reklamy), w odwiedzinach 
strony, pozycji w Googlach czy też w 
końcu straty na opinii o serwisie wśród 
internautów. Żegnając się  z Państwem 
chciał bym zostawić przesłanie 
– kupuj rozważnie. Tanie i dobrze 
rozreklamowane nie znaczy dobre.

Dominik Nowacki

Od kilku lat zajmuje się administracją serwerami 

oraz sieciami komputerowymi. Swoją wiedzę opiera 

głównie na własnym doświadczeniu, które zdobywa 

podczas obecności na szkoleniach firm takich jak 

Cisco, Intel, Corel czy Microsoft oraz rozwiązując 

całą gamę problemów użytkowników firmy, w której 

pracuje.

Kontakt z autorem: dominik@dnowacki.pl