background image

DOWODY BIBLIJNE

Tę broszurę – DOWODY BIBLIJNE – wydaliśmy w odpowiedzi na pytania 

tych, którzy szczerze interesują się drogą zbawienia. Celem naszych wypowiedzi 
nie jest krytyka innych religii, lecz rzetelne przedstawienie nauki Bożego Słowa. 
Jesteśmy świadomi, że wiele ludzi nie przyjmie Prawdy Ewangelii, gdyż głęboko 
zakorzenione przekonania, tradycje i wierzenia będą dla nich przeszkodą.

Podobnie działo się w czasie misji Pana Jezusa, tu na ziemi. Większość 

ludu i duchownych przywódców nie tylko nie wierzyła Jezusowi, ale Go nienawi-
dzili; nie raz usiłowali Zbawiciela ukamienować. Tolerowali Go, gdy ich karmił i 
uzdrawiał, ale oburzali się, gdy ich karcił za odstępstwo od Bożego Słowa mó-
wiąc: „Unieważniliście Słowo Boże przez swoją naukę, którą przekazujecie dalej” 
(Mk.7:13).

Nie bądźmy im podobni. Starajmy się raczej uczynić tak, jak uczynił Ewan-

gelista Łukasz. Zbadał on najpierw wszystko dokładnie. Pisze o tym tak: „Posta-
nowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie ci to opisać, do-
stojny Teofilu. Abyś upewnił się o prawdziwości nauki jaką odebrałeś” (Łk.1:3-4).

Tak też uczynił i apostoł Paweł. Poszedł do Jerozolimy aby wysłuchać apo-

stołów i porównać swoje przekonania z nauką naocznych świadków Chrystusa, 
aby być pewnym, że prawidłowo wierzy i uczy innych. „Ale choćbyśmy nawet my 
albo   anioł   z  nieba   zwiastował   wam   ewangelię   odmienną   od   tej,   którą   myśmy 
zwiastowali, niech będzie przeklęty” (Gal.1:8). Znaczy to, że wszyscy którzy ina-
czej uczą niż podaje Ewangelia są, jak stwierdza się w podanym wersecie – prze-
klęci
.

Rozważmy teraz poruszony temat w świetle Pisma Świętego, to jest nauki 

Jezusa i apostołów.

1. Czym jest Kościół?

Powszechnie uważa się, że Kościołem jest budynek, w którym odprawia 

się nabożeństwa. Pan Jezus powiedział uczniom swoim: „Zbuduję Kościół mój, a 
bramy piekielne nie przemogą go” (Mt.16:1) Nasuwa się tu pytanie: Jaki to Ko-
ściół i z jakich kamieni jest on budowany?

Jak wiadomo, nazwa „Kościół” pochodzi z greckiego wyrazu EKKLESIA i 

dosłownie znaczy: zebranie lub zgromadzenie ludzi odwróconych od grzechu, wy-
wołanych   ze   świata   i   oddzielonych   dla   Pana   Jezusa.   Jest   napisane:   „Dlatego 
wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan... a Ja was przyjmę” (2Kor.6:17). 
Pisze też apostoł Paweł: „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch 
Boży mieszka w was?” (1Kor.3:16). Zgodnie z tymi słowami. Kościołem Chrystusa 
są ludzie posiadający Ducha Świętego (a nie ducha tego świata). Jak jest napisa-
ne: „Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego” (Rzm.8:9). 
Czyż nie dlatego ludzie zaczęli nazywać budynki do nabożeństw Kościołem, że 
sami nie są Kościołem? Że nie posiadają w sobie Ducha Chrystusowego?

Jeśli chodzi o budynki, gdzie się odbywają nabożeństwa, to właściwą ich 

1

background image

nazwą będzie określenie, jakie używał sam Pan Jezus. On tak powiedział: „Dom 
mój nazwany będzie domem modlitwy...” (Mt.21:13). W tych domach modlitwy ma 
się zbierać Kościół, to znaczy nawróceni ludzie, w celu słuchania Słowa Bożego i 
modlitwy. Tu powinno się głosić jedynie Słowo Boże, Ewangelię zbawienia, jak to 
czynił Jezus, apostołowie i pierwsi chrześcijanie. Pierwszy męczennik, Szczepan, 
wyrzekł przed ukamienowaniem go znamienne słowa, dotyczące poruszonego te-
matu. Czytamy: „Lecz dopiero Salomon zbudował mu dom (Bogu). Albowiem Naj-
wyższy nie mieszka w budynkach rękami uczynionych, jak mówi prorok: „Niebo 
jest   tronem   moim,   a   ziemia   podnóżkiem   stóp   moich,   jaki  dom   zbudujecie   Mi, 
mówi Pan. Albo jakie jest miejsce odpocznienia Mego” (Dz.7:47-49). Zgodnie z 
Pismem Świętym Bóg nie mieszka w budynkach kościelnych, i Pan Jezus nie jest 
skryty w szkaplerzu. On jest w Niebie i siedzi po prawicy Boga Ojca. (Mk.16:19), 
a Duchem przebywa w wierzących w Niego. „Żeby Chrystus przez wiarę mieszkał 
w sercach waszych” (Ef.3:17). „Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w 
imię Moje, tam jestem pośród nich” (Mt.18:20). Za czasów apostolskich budynki 
nazywano także Domami Modlitwy: „A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad 
rzekę, gdzie był dom modlitwy” (Dz.16:13). Budynki nie są wiec Kościołem, lecz 
po prostu Domami Modlitwy. Kościołem są – używając poprawnych nazw – ludzie 
wierzący Panu Jezusowi, w sercach których zamieszkuje Duch Święty.

2. Kto jest fundamentem Kościoła – Piotr czy Chrystus?

Panuje przekonanie, że Pan Jezus buduje Swój Kościół na apostole Pio-

trze, uważanego za „Opokę” Kościoła Bożego. To przekonanie wywodzi się z ten-
dencyjnej interpretacji słów Jezusa, Który powiedział: „A Ja ci powiadam, że ty je-
steś Piotr i na tej opoce zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie przemogą go” 
(Mt.16:18).

Gdy ktoś czyta ten wiersz bez głębszego zastanowienia się, to oczywiście, 

może zrozumieć, że apostoł Piotr jest tą „Opoką” i że Pan Jezus na nim buduje 
swój Kościół. Lecz gdy uważnie czytamy ten wiersz, zwłaszcza w języku greckim, 
to sprawa wygląda inaczej. Pan Jezus nie mówi tu, że Piotr jest Opoką, lecz po 
prostu oświadcza, że ty jesteś Piotrem (po grecku PETROS), czyli zwykły kamień. 
Lecz Ja zbuduję Kościół Mój na Opoce, PETRA, którą jest Jezus Chrystus. Apo-
stoł Piotr dobrze zrozumiał Chrystusa Pana, gdyż pisał: „I wy sami jako żywe ka-
mienie budujcie się w dom duchowy (Kościół). Dlatego powiedziane jest w Piśmie 
Świętym: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny (PETRA), wybrany, kosztowny 
(jest nim Chrystus). Dla was wierzących jest On cennym, dla niewierzących zaś 
(w Niego) kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie (kapłani), faryzeusze, sa-
duceusze i uczeni w Piśmie) – pozostał On kamieniem węgielnym, skałą zgorsze-
nia, o którą się potkną ci, którzy nie wierzą Słowu, na co zresztą są przeznaczeni” 
(1P.2:5-8).

Piotr  udowadnia   wierzącym,   że   Pan   Jezus  jest   tą   wybraną   i  kosztowną 

Opoką – PETRA. Mają oni budować nie na PETROS (Piotrze) lecz na Chrystusie. 
Apostoł Piotr zaznacza, że tamci się potknęli i wzgardzili Nim, ponieważ nie uwie-

2

background image

rzyli Słowu Bożemu oraz twierdzeniu, że Chrystus jest tą opoką. Dla nich Opoką 
był Mojżesz, na nim się budowali (Jan 8 r.). Podobnie uczyniło formalne chrześci-
jaństwo,  budując  się   na   człowieku   i  wywyższając  go   ponad  Chrystusa.   Słowo 
Boże stwierdza: „Przeklęty mąż, który na człowieku polega” (Jr.17:5).

Apostoł Piotr był tylko człowiekiem, PETROS, a nie Opoką – PETRA. Po-

słuchajmy co na ten temat pisze apostoł Paweł, dobrze obeznany z tą sprawą. 
Oto jego słowa: „Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, 
który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus” (1Kor.3:11). Apostoł dobitnie 
stwierdza, że jedynym fundamentem, czyli Opoką, jest Jezus Chrystus. Na innym 
miejscu pisze tak: „I wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej 
skały, która im (Izraelczykom) towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus” (1Kor.10:4). 
A wiec Opoką jest Chrystus i my mamy na Nim budować swoje wierzenia. W li-
ście do Efezjan czytamy: „Zbudowali na fundamencie apostołów i proroków, któ-
rego kamieniem węgielnym (OPOKĄ) jest sam Jezus Chrystus” (Ef.2:20).

3. Jakie klucze i komu były dane?

W Ewangelii Mateusza, 16 r., czytamy słowa Pana Jezusa skierowane do 

Piotra: „I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie 
związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w nie-
bie” (Mt.16:19).

Według Pisma Świętego, klucze oznaczają autorytet, władzę i prawo zwią-

zywania i rozwiązywania ludzi z niebem. Takie prawo dał Pan Jezus także całemu 
Kościołowi. Jednocześnie wytłumaczył, jak mają używać tych kluczy. Oto słowa 
Jezusa: „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź i upomnij go sam na sam; jeśliby cię 
usłuchał, pozyskasz brata twego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź ze sobą jeszcze 
jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta 
każda sprawa. A jeśli by ich nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i cel-
nik. Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek byście związali na ziemi, będzie zwią-
zane i w niebie i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w nie-
bie” (Mt18:15-18). Pan Jezus dał więc klucze nie tylko Piotrowi, ale także całemu 
Kościołowi. Te klucze symbolizują prawo łączenia i rozłączania ludzi z niebem.

A teraz zobaczmy, jak apostoł Piotr używa tych kluczy. W Dziejach Apostol-

skich czytamy: „A gdy to usłyszeli (kazanie Piotra) byli poruszeni do głębi i rzekli 
do Piotra i pozostałych apostołów: cóż mamy czynić, mężowie bracia?”. Piotr nie 
powiedział im: „Pójdźcie do mnie, gdyż ja mam klucze od Chrystusa i ja was wy-
spowiadam i dam rozgrzeszenie”. Zamiast tego powiedział im: „Upamiętajcie się i 
niechaj się każdy z was da ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie 
grzechów waszych a otrzymacie dar Ducha Świętego” (Dz.2:37-38). I dalej czyta-
my, że trzy tysiące osób zostało połączonych w ten sposób z niebem. To jest fakt 
ukazujący w jaki sposób Piotr używał kluczy danych mu przez Pana Jezusa.

Inny przykład używania kluczy znajdujemy przedstawiony w Liście apostoła 

Pawła, gdzie jest wzmianka o człowieku, który popełnił grzech cudzołóstwa. Pa-
weł poleca Kościołowi aby wyłączono tego człowieka ze wspólnoty. To oznaczało 

3

background image

rozwiązanie   go   z   niebem   i   oddanie   „takiego   szatanowi   na   zatracenie”   (1Kor. 
5:4-5). Szatan zwykle nawiedzał takiego człowieka chorobą lub nieszczęściem. 
Takiego wyłączonego człowieka, który pokutował należało przyjąć z powrotem do 
społeczności. Pisał o tym apostoł Paweł w swoim drugim Liście do Koryntian: „Wy 
raczej powinniście przebaczyć mu i dodać otuchy, aby go przypadkiem nadmiar 
smutku nie pochłonął. Dlatego proszę was (Kościół) abyście postanowili okazać 
mu miłość. Komu zaś coś wy przebaczacie, temu i ja przebaczyłem ze względu 
na was w obliczu Chrystusa” (2Kor.2:7-10). Z tego widzimy, że gdy tego człowieka 
wyłączono z Kościoła, czyli rozwiązano z niebem, to szatan w jakiś sposób go 
męczył i zadał mu wiele smutku. Człowiek ten pokutował wobec Boga ze swego 
grzechu i prosił Pawła oraz Kościół o przebaczenie i przyjęcie go do grona wier-
nych.   I   dlatego   Paweł  prosił   Kościół,   aby  temu   człowiekowi  przebaczono   i  na 
nowo związano go z niebem.

W Dziejach Apostolskich znajdujemy opis, jak to Filip został powołany na 

diakona w Kościele Jerozolimskim. Zaraz po tym akcie udał się do Samarii i głosił 
tam Chrystusa. Ludzie słuchający uważnie tego, co im Filip głosił, uwierzyli w 
Ewangelię Pana Jezusa i zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. „A gdy aposto-
łowie w Jerozolimie usłyszeli, że Samaria przyjęła Słowo Boże, wysłali do nich 
Piotra i Jana, którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha 
Świętego" (Dz.8:14-15).

Zwróćmy uwagę, że nie Piotr wysłał innych apostołów, aby włożyli ręce na 

nowonawróconych (przez kazanie Filipa) lecz właśnie Piotr z Janem zostali wy-
słani w tym celu do Samarii. Z tego widzimy, że Piotr nie różnił się od innych apo-
stołów, i że nie zajmował wyższego stanowiska wśród innych apostołów. Był słu-
gą Pana tak, jak pozostali apostołowie. Mógł być posłany wszędzie tam, gdzie 
była potrzeba. Ten fakt pokazuje, w jaki sposób apostołowie związywali ludzi z 
niebem. Działo się to przez głoszenie Ewangelii zbawienia, przez wodny chrzest 
wiary i wkładanie rak na ochrzczonych. Oto jedyna droga do zbawienia: uwierzyć 
w Ewangelię, pokutować z grzechów, dać się ochrzcić oddając się na całe życie 
kierownictwu Ducha Świętego, przyjąwszy Jezusa nie tylko jako Zbawiciela ale 
także jako Pana.

Inny przykład używania kluczy znajdujemy w Dziejach Apostolskich, w 6 r. 

Paweł i Sylas idąc z miasta do miasta głosili Ewangelię zbawienia. Ci którzy słu-
chając nawracali się w pokucie do Pana byli ochrzczeni na znak odpuszczenia 
grzechów.   W   ten   sposób   związywani   byli   z   niebem.   Tak   nawróciła   się   Lydia, 
sprzedawczyni purpury. Ona i jej domownicy zostali ochrzczeni. Podobnie nawró-
cił się  więzienny strażnik  wraz  ze  swoimi domownikami.  Również i oni  zostali 
ochrzczeni. Owe fakty ukazują nam jednocześnie na czym polegało to związywa-
nie ludzi z niebem. W Piśmie Świętym nie ma żadnych dowodów na to, że chodzi-
ło tu o uszną spowiedź. Dowody Słowa Bożego świadczą o tym, że trzeba jedynie 
głosić Ewangelię, nawrócenie i chrzest, jaki był nakazany przez Pana Jezusa: 
„Idąc  na  cały  świat,   głoście   Ewangelię   wszystkiemu   stworzeniu.   Kto   uwierzy  i 
ochrzci   się,   będzie   zbawiony,   ale   kto   nie   uwierzy,   będzie   potępiony”   (Mk. 
16:15-16).

4

background image

4. Czy apostoł Piotr był namiestnikiem Chrystusa Pana

 i czy był on papieżem?

Przeczytajmy co pisze o tym sam apostoł Piotr: „Starszych więc wśród was 

napominam, jako również starszy i świadek cierpień Chrystusowych oraz współ-
uczestnik chwały, która ma się objawić” (1P.5:1).

Użyte w tym wierszu słowo starszy pochodzi z greckiego słowa prezbite-

ros. Oznacza ono pasterza lub duchownego, mającego nauczać ludzi. A Piotr po-
wiada, że on jest również „starszy”, czyli jest takim samym, jak inni pasterze lub 
duchowni. Piotr wcale się nie wyróżnia ani wynosi ponad innych. Większym jest 
tylko Pan Jezus. O Nim Piotr tak pisze: „A gdy się objawi Arcypasterz, otrzymacie 
niezwiędłą koronę chwały” (1P.5:4).

Pan Jezus będąc na ziemi nazywał się Dobrym Pasterzem (J.10:11). Wte-

dy nie było jeszcze instytucji Kościoła i ustanowionych pasterzy – prezbiterów. 
Gdy później wiele osób w różnych miejscach nawróciło się do Jezusa, On sam 
ustanowił jednych apostołami, innych ewangelistami, pasterzami, nauczycielami 
(Ef.4:11).  A  sam   Pan   Jezus   stał   się  Arcypasterzem,   czyli   Głową   Kościoła   i 
zwierzchnikiem pasterzy. Natomiast nigdzie w Słowie Bożym nie jest wspomniane 
o arcybiskupach, prałatach, kardynałach i papieżach. Wszystkie te urzędy i tytuły 
zostały nadane wbrew Słowu Bożemu w późniejszym czasie.

Apostoł Paweł pozyskawszy dla Jezusa wiele osób, organizował lokalne 

wspólnoty kościelne, czyli zbory. Wybierano Starszych Zboru aby paśli Bożą trzo-
dę. Potem polecił swojemu pomocnikowi Tytusowi, aby „ustanowił po miastach 
starszych”, czyli prezbiterów. Dalej pisze, że oni mają być żonaci, nienaganni i 
wychowujący swe dzieci we wierze. Tych starszych nazywał biskupami. Zgodnie 
ze Słowem Bożym: biskup, starszy, pasterz – znaczą to samo. Osoby te mają za 
zadanie paść trzodę Bożą (Dz.20:28).

Gdy pomiędzy apostołami powstał spór, kto ma uchodzić za największego. 

Pan Jezus rzekł do nich: „Królowie narodów panują nad innymi, a władcy ich są 
nazywani dobroczyńcami. Wy zaś nie tak, lecz kto jest (chce być) największym 
wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi (rządzi) niech 
będzie jako usługujący” (Łk.22:24-26)

Czyż mógł Piotr po takim upomnieniu próbować wywyższyć się ponad in-

nych apostołów? Nie. I dlatego nazywa on siebie starszym, na równi z innymi 
apostołami.

W dziejach Apostolskich jest opis, jak wierzący karcili Piotra za to, że od-

ważył się on pójść do poganina Korneliusza i jemu głosić Ewangelię zbawienia. 
Myśleli, że zbawienie jest jedynie dla Żydów. Gdyby Piotr był papieżem, jak nie-
którzy wierzą i uczą, to jakie prawo mieliby ludzie mniejsi rangą krytykować Pio-
tra?

W Liście do Galacjan, rozdział 2 wiersz 11, czytamy, że apostoł Paweł pu-

blicznie napominał Piotra za jego obłudny czyn. Czy Paweł miałby prawo napomi-
nać publicznie swego zwierzchnika-papieża, gdyby Piotr nim był? A skoro Piotr 
nie był papieżem, to kogo Pan Jezus ustanowił swoim namiestnikiem? W Słowie 

5

background image

Bożym czytamy taką wypowiedź Pana Jezusa: „Ja prosić będę Ojca i da wam in-
nego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki, Ducha Prawdy” (J.14:16). "Lecz Po-
cieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, ten was nauczy 
wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” (J.14:26). Zgod-
nie z tymi i innymi wersetami rozumiemy jasno, że Duch Święty był posłany, aby 
być tutaj zawsze zamiast Pana Jezusa. Tę prawdę potwierdzają wypowiedzi za-
warte w rozdziale 16 Ewangelii Jana.

Jako   podsumowanie   rozważań   wypada   stwierdzić   następującą   prawdę: 

Namiestnikiem Jezusa Chrystusa jest Duch Święty, zaś zbawieni ludzie, także 
Starsi, są współbraćmi. I dlatego właśnie apostołów wszędzie nazywano braćmi.

5. Kto jest głową Kościoła?

Słowo Boże nazywa wierzących Kościołem, czasami – ciałem Pana Jezu-

sa. Głową tego ciała jest Chrystus Pan. „Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus 
Głową   Kościoła,   ciała,   którego   jest   Zbawicielem”   (Ef.5:23).   „On   też  jest   przed 
wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane. On także jest Głową 
Ciała, Kościoła; On jest początkiem pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim 
był pierwszy. Ponieważ upodobał sobie Bóg, żeby w Nim zamieszkała cała pełnia 
boskości” (Kol.1:17-19).

Jeżeli tak wyraźnie napisano, że Chrystus Pan jest Głową Kościoła, Ciała, 

to jak to Ciało może mieć kilka głów? Ponieważ Bóg ich nie ustanowił, wszystkie 
inne „głowy” wybrane przez ludzi są przed Bogiem nie ważne. Tylko jeden Chry-
stus Pan jest Głowa Kościoła.

6. Czy należy uważać starszych Kościoła za ojców świętych?

Pan Jezus, zauważywszy że niektórzy z ludu nazywali swoich kapłanów i 

faryzeuszy ojcami świętymi powiedział: „Ale wy nie pozwalajcie się nazywać na-
uczycielami, bo jeden tylko jest Nauczyciel wasz Chrystus, a wy wszyscy jeste-
ście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim, albowiem jeden 
jest Ojciec wasz. Ten w niebie. Ani pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż 
jeden jest przewodnik wasz, Chrystus. Kto zaś jest największy pośród was, niech 
będzie sługą waszym. A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony” (Mt.23:8-12).

Tak postępowali apostołowie i wierzący nazywając jeden drugiego bratem; 

czasami nazywali się też po imieniu. Swoich starszych nazywali także po imieniu. 
Nikt się nie wywyższał i nie przyswajał sobie tytułów. Tytuły i specjalne ubiory dla 
duchownych wprowadzono w późniejszych stuleciach. Apostoł Piotr nie jest okre-
ślany w Piśmie Świętym żadnym wyróżniającym tytułem. Czytamy: „Wstał Piotr i 
rzekł   do  nich:   mężowie   bracia”   (Dz.15:7).   Nie   jest   tu  napisane:   „Wstał  papież 
Piotr” lub „Ojciec Święty Piotr”, ale po prostu „wstał Piotr”. W Kościele Jerozolim-
skim był prezbiterem nie Piotr, a apostoł Jakub. Pomimo tego, że przez kazanie 
apostoła Piotra nawróciło się trzy tysiące osób, to jednak na przełożonego tego 
dużego Kościoła wybrano Jakuba.

6

background image

Apostoł Paweł pisząc do Kościoła w Koryncie czyni taką wzmiankę o Pio-

trze: „Wiadomo mi, bracia moi, że każdy z was powiada: ja jestem Pawłowy, a ja 
Apollosowy, a ja Piotrowy, a ja Chrystusowy” (1Kor.1:11-12). Pomimo sporu, jaki 
powstał między nimi i sympatii grupowych, jednak nadal nazywali swoich prezbi-
terów i starszych po imieniu. Z tego widzimy, jak obecne sformalizowane chrze-
ścijaństwo daleko odeszło od Słowa Bożego i że wbrew zakazowi Pana Jezusa 
rozpoczęto   nadawać   ludziom   różne   tytuły.   Nawet   Pan   Jezus   będąc   Bogiem   i 
Stworzycielem świata, nazywa wierzących w Niego braćmi: „Albowiem ktokolwiek 
czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą i mat-
ką” (Mt.12:50).

7. Czy potrzebna jest ofiara Mszy Świętej?

Wiele osób dając na tak zwaną „Mszę Świętą” nie zdaje sobie sprawy, co to 

oznacza. Wielu myśli, że jest to służba kościelna, podczas której przyjmuje się 
Komunię świętą. W katolickim katechizmie tak jest napisano: „Msza św. jest to 
ofiara najświętsza Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa, który się na ołtarzu pod posta-
ciami chleba i wina Ojcu niebieskiemu za nas ofiarowuje i tym sposobem ofiarę 
raz na krzyżu spełnioną, teraz na ołtarzu ponawia. Ofiara Mszy św. jest przeto 
więcej dla nas niż pamiątka ofiary Krzyża, jest ona jej ponawianiem i dalszym cią-
giem. Ofiarę Mszy św. ustanowił Pan Jezus podczas ostatniej wieczerzy, a teraz 
tylko na słowo kapłana zstępuje z nieba i ofiarowuje się na ołtarzu codziennie”.

Zastanówmy się na chwilę: w tysiącach kościołów na całym świecie odpra-

wia się Msze św. W jaki sposób Pan Jezus jednocześnie zstępuje z nieba i ofiaro-
wuje się naraz we wszystkich kościołach? Czy Jego ofiara na krzyżu Golgoty nie 
była wystarczająca?

A teraz zwróćmy się do Słowa Bożego, aby przekonać się, co ono mówi na 

ten temat. W 10-tym rozdziale listu do Hebrajczyków czytamy takie słowa: „A każ-
dy kapłan sprawuje codziennie swoja służbę i składa wiele razy te same ofiary, 
które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów” (w.11) A więc zgodnie ze Słowem Bo-
żym, ówczesna krwawa ofiara przynoszona przez kapłanów była daremna i abso-
lutnie nie mogła zgładzić ludzkich przewinień. Dalej czytamy, że Jezus złożywszy 
raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy usiadł po prawicy Bożej. „Albowiem jed-
ną ofiarą
 uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni (krwią Pana 
Jezusa). Gdzie zaś jest odpuszczenie grzechów, tam nie ma już (potrzeby) ofiary 
za grzech” (Hbr.10:11-12,14,18).

Widzimy więc, że nie ma już żadnej potrzeby odprawiania Mszy. Dzisiejsza 

codzienna ofiara Mszy jest zbyteczna. Czyż nie jest cudownym to, co Pan Jezus 
raz na zawsze uczynił, kładąc kres wszystkim ofiarom i Mszom?

Pan Jezus raz i na zawsze złożył ofiarę za moje i twoje grzechy, oddając na 

krzyż jako ofiarę samego siebie. I więcej nie trzeba już ponawiać tej ofiary.

W przytoczonych wersetach Pisma Świętego Bóg mówi wyraźnie, że ofiara 

Pana Jezusa jest wystarczająca raz na zawsze. Ta jedna ofiara jest wystarczają-
ca na odpuszczenie wszystkich grzechów. Dzięki więc niech będą Bogu, że nie 

7

background image

trzeba już więcej żadnych ofiar.

Gdy Pan Jezus głośno z krzyża zawołał „WYKONAŁO SIĘ”, wtedy już two-

je i moje zbawienie zostało dokonane. Dług Bożej sprawiedliwości jest spłacony i 
nasze zbawienie zostało dokonane. Dlatego Msze są teraz zbyteczne, gdyż Je-
zus jedną ofiarą wyjednał nam zbawienie i żywot wieczny. I w dowód tego Pan Je-
zus odszedł do nieba, i „usiadł po prawicy Boga Ojca”. Teraz żaden kapłan nie 
może zmusić Jezusa Chrystusa, by On na nowo schodził na ziemię i ponawiał 
swoją   śmierć   na   krzyżu.   Bóg   też   powiada,   że   więcej   nie   potrzebuje   ofiar   za 
grzech. Dług spłaca się raz a nie wiele razy.

Czytamy: „Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, 

która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za 
nami przed obliczem Boga. I nie dlatego, żeby wielokroć ofiarować samego sie-
bie, podobnie jak arcykapłan wchodzi do świątyni co roku z cudza krwią... tak 
Chrystus, raz ofiarowany aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z po-
wodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy Go oczekuję” (Hbr.9:24-28).

Poprzez pamiątkę chleba i wina Ostatniej Wieczerzy przypominamy sobie 

jedyną ofiarę Pana Jezusa za nasze grzechy. Dlatego też Pan Jezus powiedział: 
„To czyńcie na pamiątkę moją” (1Kor.11:23-25). Tu nie jest powiedziane: „powta-
rzajcie moją ofiarę”, ale „wspominajcie”.

Używając chleba podczas Komunii, wspominamy ciało Pana Jezusa, które 

On dobrowolnie dał za nas na męki. A pijąc wino wspominamy krew Chrystusa 
przelaną za nas na krzyżu Golgoty. I tym przypominamy sobie, jaką ceną zostali-
śmy wykupieni. W czasie Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus dał wszystkim aposto-
łom chleb i wino by oni tak czynili. Pan Jezus to tak ustanowił i nikt nie ma prawa 
tego zmieniać. Tych, którzy wprowadzają zmiany czeka osądzenie i kara. Opłatek 
wprowadzono wiele lat po Chrystusie. Nie jest on jednak chlebem i nie mówi nam 
wyraźnie o ciele Pana. Także sam opłatek nie jest komunią. Jest nią chleb i wino 
razem.

Niech   Bóg   miłosierny  da   wam,   drodzy   czytelnicy,   właściwe   zrozumienie 

tych podstawowych prawd przekazanych nam przez samego Jezusa i apostołów.

8. Co jest obowiązujące, tradycje czy Słowo Boże?

Pana Jezusa, gdy był na ziemi, stale otaczali ludzie zarówno prości jak i 

kapłani oraz uczeni duchowni. Ci wykształceni ludzie często wszczynali dyskusje 
z Panem Jezusem. Na przykład wytknęli Jezusowi, że Jego uczniowie jedli chleb 
nie umytymi rękami. Czytamy: „Zapytali Go tedy faryzeusze i uczeni w piśmie: 
dlaczego twoi uczniowie nie postępują według nauki starszych (według tradycji), 
ale  jedzą  chleb nie  umytymi  rękami?” (Mk.7:2-5). Pan  Jezus im odpowiedział: 
„Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. 
Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. Tak unieważnili-
ście Słowo Boże przez swoja naukę, którą przekazujecie dalej” (Mk.7:7-13). Tymi 
słowy Pan Jezus potępił ludzkie postanowienia i tradycje i skierował uwagę na 
Słowo Boże, gdyż kapłani swoimi tradycjami unieważnili Słowo Boże.

8

background image

Apostoł Piotr także występował przeciwko ludzkim postanowieniom. Powie-

dział:   „Nie   rzeczami   znikomymi,   srebrem   albo   złotem,   zostaliście   wykupieni   z 
marnego   postępowania  waszego,  przez  ojców  wam  przekazanego,  lecz  drogą 
krwią Chrystusa, jako Baranka niewinnego i nieskalanego” (1P.1:18-19).

Apostoł Piotr pisał do ludzi, którzy uwierzyli głoszonej Ewangelii, lecz wciąż 

trzymali się tradycji swoich ojców. Dzisiaj ludzie nazywają to „wiarą ojców”. Wła-
śnie Piotr pomaga im zrozumieć, że Pan Jezus przyszedł nie tylko po to, by ich 
wykupić od sądu i wiecznego potępienia, ale także od ludzkich tradycji, które od-
prowadziły ich od Bożego Słowa.

Także apostoł Paweł napominał wierzących w Kolosach, mówiąc: „Baczcie, 

aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i próżnym urojeniem, opartym 
na podaniach ludzkich (tradycjach) a nie na Chrystusie” (Kol.2:8). Apostoł Paweł 
nazywa tu wszelkie ludzkie nauki, tradycje i ustanowienia – filozofią i ludzkim wy-
mysłem. Pisze, że niektórzy „opierają się na swoich widzeniach... w oddawaniu 
czci aniołom” (Kol.2:18). Twierdzą przy tym, że to Bóg im objawił. Lecz w Liście 
do Galacjan apostoł Paweł pisze: „Ale choćbyśmy nawet i my albo anioł z nieba 
zwiastował   wam   Ewangelię   odmienną   od   tej,   którą   myśmy   wam   zwiastowali, 
niech będzie przeklęty” (Gal.1:8).

To jest ciężki grzech, jeżeli ktoś dodaje lub odejmuje, albo przekręca Słowo 

Boże. Może to być nawet anioł z nieba, ale jeżeli będzie szerzyć nauki niezgodne 
ze Słowem Bożym, jest przeklęty.

I to jest godne ubolewania, że były w historii Kościoła tak zwane sobory, 

zjazdy lub rady, które usankcjonowały wiele tradycji stawiając je na równi ze Sło-
wem Bożym. Przez to Ewangelia została praktycznie usunięta z życia i teraz spo-
czywa tylko na ołtarzu, a ludzie żyją w ciemności i grzechu.

Pan Jezus objawił się Janowi po wniebowzięciu i polecił mu napisać nastę-

pujące ostrzeżenie: „Jeśli ktoś dołoży coś do tych słów, dołoży mu Bóg plag opi-
sanych w tej Księdze. A jeśli ktoś ujmie coś ze słów tej Księgi proroctwa, ujmie 
Bóg z udziału jego z drzewa żywota i ze świętego miasta” (Ob.22:18-19). A więc 
żaden z tych ojców kościoła, który miał udział w dodawaniu tradycji lub przekręca-
niu Słowa Bożego, nie będzie zbawiony. Wszystkich ich czeka osądzenie i wiecz-
na kara. Pan Jezus nakazał głosić Ewangelię. Powiedział: „Idąc na cały świat, 
głoście Ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zba-
wiony. Ale kto nie uwierzy będzie potępiony” (Mk.16:15-16). Tak więc głównym 
warunkiem zbawienia jest uwierzenie Ewangelii.

9. Kto ma prawo przebaczać grzechy?

Pan Jezus nie tylko dał klucze (prawo) całemu Kościołowi, wszystkim wie-

rzącym, by związywali z niebem lub rozwiązywali – jak było wyżej wspomniane – 
lecz także dał moc przebaczania grzechów. Wieczorem, po swoim zmartwych-
wstaniu, Pan Jezus objawił się wierzącym i rzekł: „Pokój wam. Jak Ojciec mnie 
posłał, tak i Ja was posyłam. A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmij-
cie Ducha Świętego. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a 

9

background image

którym zatrzymacie, są zatrzymane” (J.20:19-23). Należy zauważyć, że powyższe 
słowa były skierowane do wszystkich wierzących tam zebranych „z bojaźni przed 
Żydami”. Były tam niewiasty i mężczyźni. Im wszystkim dał Pan to prawo „od-
puszczania   i  zatrzymywania   grzechów”,  wszyscy oni  bowiem   stanowili  Kościół 
Pana.

Nadużywając tych słów, dwa wyznania przyswoiły sobie prawo odpuszcza-

nia grzechów poprzez spowiedź. Stało się to w roku 1215. Do tego czasu uszna 
spowiedź nie istniała. W Słowie Bożym nie jest w ogóle użyty wyraz „spowiedź”. 
Słowo Boże uczy jedynie o „wyznawaniu grzechów i upamiętaniu się”, co oznacza 
pokutę a nie spowiedź.

O tym, w jaki sposób apostołowie i wierzący w Jezusa odpuszczali grzechy, 

dyskutowaliśmy już w rozdziale nr.3.

10. Kto pośredniczy pomiędzy Bogiem i ludźmi: Maria, święci, czy Jezus?

W Piśmie Świętym czytamy: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik 

między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1Tm.2:5). „Podobnie i Duch 
wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale 
sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach” (Rz.8:26).

Duch Święty podkreśla tutaj wyraźnie, że jest jeden Bóg i jeden pośrednik. 

Jeżeli się mówi TYLKO JEDEN, to znaczy, że nie więcej.

Mamy także wyraźny dowód w Pierwszym Liście apostoła Jana, gdzie czy-

tamy: „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył 
(niechcący), mamy ORĘDOWNIKA, u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest ubłaga-
niem za grzechy nasze” (1J.2:1-2).

Mówiąc to, Duch Święty ustami Jana zaznacza znowu, że jedynie Pan Je-

zus jest Orędownikiem, który też jest ubłaganiem za nasze grzechy.

Istnieje przekonanie, że Pan Jezus nie wysłuchuje modlitw, jeżeli się za 

modlącym nie wstawi Maria. Wtedy to – jak niektórzy mniemają – Jezus przeba-
cza grzechy i wysłuchuje modlitwę.

Chciejmy sprawdzić, co o tym mówi Słowo Boże. W Ewangelii Mateusza 

czytamy: „Pójdźcie do Mnie wszyscy (bez wyjątku), którzy jesteście spracowani i 
obciążeni, a Ja dam wam odpocznienie” (Mt.11:28). A na innym miejscu Pan Je-
zus mówi tak: „Wszystko, co mi daje Ojciec przyjdzie do Mnie, a tego kto do Mnie 
przychodzi, nie wyrzucę precz” (J.6:37).

Twierdzenie, że Pan Jezus przyjmuje i przebacza tylko tym, za którymi orę-

dują święci lub Maria jest w świetle Słowa Bożego całkowicie błędne.

Duch Święty przewidział rozpowszechnianie błędnych nauk i dlatego usta-

mi apostoła Pawła uprzedził nas mówiąc: „uwierzą kłamstwu" (2Tes.2:11). „I od-
wrócą uszy od Prawdy, a zwrócą się ku baśniom” (2Tm.4:4).

Nauki, nie mające poparcia lub uzasadnienia w Bożym Słowie, są KŁAM-

STWEM I BAŚNIĄ. Pan Jezus wyraźnie nakazał,  aby modlono się TYLKO W 
JEGO   IMIENIU.   Powiedział:   „Jeśli   o   co   prosić   będziecie   w  Imieniu   Moim,   to 
uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu. Jeśli o co prosić będziecie w Imieniu 

10

background image

Moim, spełnię to” (J.14:13-14). Tutaj dwukrotnie Pan Jezus mówi, aby modlić się 
tylko w Jego imieniu i wtedy On sprawi, że modlitwa zgodnie z wolą Bożą będzie 
wysłuchana. Zasadę tę potwierdza apostoł Piotr gdy pisze: „I nie ma w nikim zba-
wienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem danego ludziom, 
przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz.4:12).

Jakże dobitnie apostoł Piotr podkreśla tutaj tę prawdę, że  Bóg Ojciec dał 

nam tylko JEDNO IMIĘ, abyśmy przez nie modlili się i dostępowali zbawienia. 
Ten, kto nie wierzy Bożemu Słowu i ubiega się o wstawiennictwo świętych, czyni 
Boga kłamcą. Tak stwierdza Pismo Święte: „Kto nie wierzy Bogu, czyni Go kłam-
cą,   gdyż   nie   uwierzył   świadectwu   (Słowa   Bożego),   które   złożył   Bóg   o   swoim 
Synu” (1J.5:10). A może i ty, drogi czytelniku, nie liczysz się z Biblią Świętą, która 
poleca modlić się tylko w imieniu Pana Jezusa. Nie prosisz Boga za pośrednic-
twem Jezusa o odpuszczenie grzechów, lecz szukasz pośrednictwa świętych lub 
Marii. Pamiętaj, tak postępując czynisz Pana Jezusa kłamcą, dopuszczasz się 
grzechu przeciwstawiania się Bogu.

Gdy na uczcie weselnej w Kanie Galilejskiej zabrakło wina, Maria, matka 

Pana Jezusa, rzekła do Syna: „Wina nie maja. I odpowiedział jej Jezus: czego 
chcesz ode Mnie, niewiasto? Rzekła matka Jego do sług: co wam powie, to czyń-
cie” (J.2:1-5).

Pan Jezus już wtedy wiedział, że ludzie będą chcieli orędownictwa Jego 

matki. I ona zrozumiawszy to, dobrze zrobiła odsyłając ich bezpośrednio do sa-
mego Jezusa. Gdy postąpiono tak, Pan Jezus  przemienił  wodę w wino. Nasz 
Zbawiciel nie potrzebował pośredników. Chciał, by ludzie przychodzili do niego 
osobiście i bezpośrednio. Tak jest i dzisiaj. Mamy do Niego przychodzić wprost w 
modlitwie, wierząc Jego obietnicom.

11. Czy Matka Pana Jezusa była niepokalanie poczęta?

Dogmat zatytułowany: „Bezgrzeszność Marii, matki Pana Jezusa” powstał 

na Soborze w 1854 roku. W ciągu poprzednich stuleci żaden Kościół tego dogma-
tu nie wyznawał ani nie nauczał. Jest on sprzeczny ze Słowem Bożym. które wy-
raźnie stwierdza, że: „Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (czyli zbawie-
nia) (Rz.3:23). W innym miejscu czytamy: „Jakże więc człowiek może być spra-
wiedliwy w obliczu Boga? I jak może ten, kto się urodził z niewiasty być czystym?” 
(Job.25:4). Wynika z tych słów prosta prawda: Nikt poza Jezusem nie jest bez 
grzechu. Nie była też bez grzechu Maria, matka Pana Jezusa.

Jeszcze w innym miejscu czytamy znamienne słowa: „Przez upadek jedne-

go człowieka (Adama) przyszło potępienie na wszystkich ludzi” (Rz.5:18). Znaczy, 
że Maria też jest nim dotknięta. Jeżeli Adam i Ewa upadli w grzech i stali się po-
kalanymi, to nikt po nich nie mógł narodzić się „niepokalanym”.

Warto zwrócić uwagę na słowa Marii, mówiącej o sobie samej w Magnifika-

cie:   „Wielbi   dusza   moja   Pana   i   rozradował   się   duch   mój   w   Bogu,   Zbawicielu 
moim” (Łk.1:46-47).

Maria nazywa Pana Jezusa Bogiem i Zbawicielem swoim. Jeżeli ona uzna-

11

background image

je Jezusa swoim Zbawicielem, oznacza to, że potrzebowała także Zbawiciela; był 
Nim dla niej Jezus Pan.

A co  powiedział anioł Pański,  gdy  się zjawił  przed Józefem?  Oto słowa 

anioła: „Urodzi Syna i nadasz Mu imię Jezus, albowiem On zbawi lud Swój od 
grzechów jego” (Mt.1:21).

A więc jest oczywistym, że nie było nikogo, absolutnie nikogo, narodzonego 

bez grzechu; wszyscy byli i są grzesznikami i potrzebują Zbawiciela. Właśnie po 
to przyszedł Pan Jezus na ten świat, aby zbawić wszystkich grzeszników wierzą-
cych w Jezusa jako jedynego Zbawiciela.

Dzięki Bogu za Pana Jezusa, który zbawił od grzechu także Marię, aposto-

łów i miliony innych ludzi. Jezus zbawia i teraz!

12. Czy był ktoś ciałem wzięty do nieba?

W 1950 roku papież Pius XII ogłosił, że Maria, krótko po swojej cielesnej 

śmierci została  zabrana  do  nieba.  Musimy tutaj  podkreślić  znowu,  że  do roku 
ogłoszenia dogmatu mówiącego o wniebowzięciu, żaden kościół takiej nauki nie 
wyznawał ani głosił. Natomiast Pan Jezus powiedział: „A nikt nie wstąpił do nieba, 
tylko Ten, Który zstąpił z Nieba, Syn człowieczy” (J.3:13). Pan Jezus zaznacza tu-
taj, że NIKT oprócz Niego tego nie dokonał. Ciała wszystkich ludzi, w tym Marii i 
apostołów, spoczywają w grobach lub w innej formie na ziemi do czasu pierwsze-
go zmartwychwstania. Pisze o tym apostoł Paweł: „Albowiem jak wierzymy, że Je-
zus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z 
Nim tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trą-
by Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie” 
(1Tes.4:14-16). Uwierzyli w Niego, dla Niego żyli i umarli z tą wiarą.

Widzimy  więc,  że   zmartwychwstanie  nastąpi  w  jeden   określony sposób, 

obejmujący także Marię.

13. Kim są święci?

Prorok Izajasz napisał, że zastępy serafów wołają: „Święty, Święty, Święty 

jest Pan Zastępów”. Także w Objawieniu Jana czytamy o czterech postaciach 
śpiewających nieustannie: „Święty, święty jest Pan Bóg Wszechmogący, który był 
i który jest i który ma przyjść” (Ob.4:8).

Wyraz „święty”   oznacza   czysty,   bezgrzeszny  i  niewinny.  To  jest   jedno   z 

podstawowych znaczeń tego słowa. Wszyscy ludzie, bez wyjątku, są poczęci i 
narodzeni w grzechu (Ps.51). Jedyną drogą do zbawienia i świętości jest Jezus 
Chrystus; przez przyjęcie Jezusa wiarą i uwierzenie Ewangelii (dobra nowina o 
zbawieniu  z łaski), człowiek  dostępuje ułaskawienia, oczyszczenia  z grzechów 
krwią Chrystusa Pana, zbawienia i usprawiedliwienia. Jest bowiem napisane: „Al-
bowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę (uwierzenie) i to nie z was, dar to 
Boży jest. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (Ef.2:8). „Krew Jezusa Chrystu-
sa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1J.1:7).

12

background image

I jeszcze jedna ważna wypowiedź Słowa Bożego: „A których przeznaczył, 

tych też powołał (wszystkich powołuje przez głoszenie Ewangelii zbawienia), a 
których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił (czyli uczynił nie-
winnymi poprzez wzięcie naszej winy na siebie), tych uwielbił” (Rz.8:30).

Pan Jezus oczyszcza nas swoją świętą krwią ze wszystkich grzechów, a 

następnie usprawiedliwia, uświęca i uwielbia.

Apostoł Paweł pisząc do Kościoła w Koryncie powiada: „Zborowi Bożemu, 

który   jest   w   Koryncie,   wraz   ze   wszystkimi   świętymi,   którzy   są   w   całej  Achai” 
(2Kor.1:1).

Wszystkich wierzących w Pana Jezusa, Paweł nazywa tutaj świętymi. W 

jaki sposób stali się oni świętymi? Odpowiedź znajdujemy w Słowie Bożym: „Albo 
czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie 
się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy,  ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani 
mężołożnicy, ani złodzieje, zaś chciwcy, ani pijacy, zaś oszczercy, ani zdziercy 
Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, 
uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga 
naszego” (1Kor.6:9-11). Warto zauważyć, że chociaż Koryntianie byli pogrążeni 
niegdyś w tych grzechach, to gdy uwierzyli zwiastowaniu apostoła Pawła i przyjęli 
Pana Jezusa, Zbawiciel obmył ich z grzechu swoją świętą krwią, uświęcił ich i 
usprawiedliwił. W oczach Bożych wszyscy oni stali się świętymi.

Według Słowa Bożego nikt nie może dostąpić łaski zbawienia poprzez do-

bre uczynki lub kanonizację. Jedyną drogą do świętości jest przyjęcie Jezusa wia-
rą, zmycie grzechów Jego krwią i przyjęcie Jego usprawiedliwienia. Tak więc każ-
dy, kto wierzy Ewangelii i da miejsce w swoim sercu Duchowi Świętemu, może się 
stać świętym. Pan Bóg mówi: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” (1P.1:16).

Należy pamiętać, że w Słowie Bożym nie ma takich słów, jak „przenajświęt-

sza”,   „wielebny”,   „jego   świątobliwość”   itp.   Niektórzy  ludzie   i  kościoły  nazywają 
Boga  „świętym”,  a  Marię,  matkę  Pana Jezusa  „przenajświętszą  Panną  Marią”. 
Jakże człowiek może się stać bardziej świętym niż Bóg, czy nie jest to poniża-
niem Boga? Czy nie jest to bluźnierstwem przeciwko Bogu gdy wywyższa się Ma-
rię ponad Boga?

14. Czy Maria jest matka Bożą?

Tytuł „Matka Boża” został wprowadzony przez Sobór Efeski w 431 roku. 

Apostołowie i pierwsi chrześcijanie szanowali Marię jako wierzącą niewiastę. Ale 
nawet sam Pan Jezus nigdy nie nazywał Marii matką, a tylko niewiastą. Gdy za-
brakło wina na weselu w Kanie Galilejskiej i Maria powiedziała o tym Jezusowi, 
On odrzekł: „Czego chcesz ode mnie, niewiasto” (J.2:4). Tymi słowami Jezus dał 
jej do zrozumienia, że Maria nie może orędować za drugich – o czym już wspomi-
naliśmy wcześniej. Ludzie sami mają przychodzić do Jezusa. Szereg razy mamy 
napisane, że Maria nie była nazywana przez Jezusa matką. Oto inny przykład wy-
powiedzi Jezusa dotyczący Jego matki: „Któż jest moją matką? I kto są bracia 
moi? I wyciągnąwszy rękę ku uczniom swoim, rzekł: oto matka moja i bracia moi. 

13

background image

Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim 
bratem, i siostrą i matką” (Mt.12:46-50).

Rozumiemy więc jasno, że ani Maria, ani rodzeni bracia Jezusa nie byli po-

stawieni wyżej niż wierzący w Niego i czyniący Bożą wolę.

Nasuwa się tutaj pytanie: dlaczego Pan Jezus w taki sposób odniósł się do 

Marii? Odpowiedź jest prosta. On jako Bóg wiedział, że ludzie będą Marię czcić 
bardziej niż Jego samego. Czyż słusznym jest wielbić pomocnika budowy gma-
chu bardziej niż samego budowniczego? Właśnie tak się stało z Marią. Ona była 
niejako narzędziem w ręku Boga, istotą umożliwiającą wcielenie się Pana Jezusa. 
W jej ciele Bóg przygotował ciało Panu Jezusowi. Czytamy: „Aleś ciało dla mnie 
przygotował” (Hbr.10:5).

Dlatego właśnie Pan Jezus został nazwany „Synem Człowieczym", gdyż 

wziął od niej ludzkie ciało. W tym ciele dokonał dla nas wielkiego zbawienia na 
krzyżu Golgoty. Maria wypełniając misję Bożą, tak jak i inni ludzie, w niczym nie 
jest i nie może być bardziej święta niż Bóg. Poprzez nazywanie jej „przenajświęt-
szą” lub „najświętszą” ludzie bluźnią tym przeciwko Bogu.

Na początku ery chrześcijańskiej ludzie próbowali wyróżniać i wielbić apo-

stołów.  Apostoł   Paweł   występując   przeciwko   temu,   pisał:   „Albowiem   wiadomo 
mi... że wynikły spory wśród was... że każdy z was powiada: ja jestem Pawłowy, a 
ja Apollosowy, a ja Kefasowy (Piotrowy), a ja Chrystusowy. Czy Paweł za was zo-
stał ukrzyżowany, albo w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? Bo któż jest Apollos? 
Albo kto jest Paweł (że ich wielbicie)? Oni są tylko słudzy, dzięki którym uwierzyli-
ście, a z których każdy dostał tyle, ile mu dał Pan. Ja zasiałem, Apollos podlewał, 
a wzrost Bóg dał. A zatem ani ten, co sadzi, jest czymś, ani ten, co podlewa, lecz 
Bóg, który daje wzrost” (1Kor1:11-13; 3:5-9).

Pisząc to, apostoł Paweł starał się zapobiec wywyższaniu ludzi. A to dlate-

go, że ludzie są narzędziami w ręku Boga. I ten, który polega na człowieku i 
uwielbia go, a nie Boga, jest przez Boga przeklęty: „Tak mówi Pan: przeklęty mąż, 
który na człowieku polega i z ciała ludzkiego czyni swoje oparcie (zbawienie) a od 
Pana odwraca swe serce” (Jr.17:5).

Dlatego właśnie apostoł Paweł zabronił wierzącym w Koryncie polegać na 

nim, na Apollosie lub Piotrze, ponieważ oni wszyscy, jak też i Maria, byli tylko 
ludźmi wykonującymi jedynie Bożą misję.

Nie   należy  używać   zwrotów  sugerujących   jakoby  Maria   porodziła   Boga. 

Bóg jest przecież wieczny. Jezus też jest wieczny. Maria porodziła jedynie ciele-
snego Jezusa. Czytamy, że ludzie już wtedy próbowali ją uwielbiać, mówiąc: „Bło-
gosławione łono, które cię nosiło i piersi, które ssałeś. On zaś rzekł: błogosławieni 
są .raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go” (Łk.11:27-28).

Ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą je, są bardziej błogosławieni niż 

ta, która dała ciało Panu Jezusowi.

Według prawa Pan Jezus powinien przebywać z Marią, Józefem i resztą 

rodziny przez 30 lat. Tak było, i dopiero później objawił się światu jako Mesjasz 
Zbawiciel. Ludziom, znającym Pana Jezusa jako chłopca, młodzieńca, sąsiada, 
trudno było pojąć objawienie się Jego jako Boga i Zbawiciela. Czytamy: „A krewni, 

14

background image

gdy o tym słyszeli, przyszli aby Go pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od 
zmysłów” (Mk.3:21). A oto inne wypowiedzi o Jezusie: „Rzekli więc do Niego bra-
cia Jego: odejdź stąd i idź do Judei. Bo nawet bracia Jego nie wierzyli w Niego” 
(J.7:3-5).

Ale nie dziwmy się zachowaniu rodziny Jezusa. Przez 30 lat był jednym z 

nich, a teraz nagle ogłosił się za „Syna Bożego”. Ta nagła zmiana była dla nich 
trudną do przyjęcia. Dopiero po zmartwychwstaniu zrozumieli i uwierzyli, że On 
był nie tylko człowiekiem, ale także prawdziwym Bogiem. Oto znamienny frag-
ment z Dziejów Apostolskich: „Gdy tam przybyli, udali się na piętro, gdzie się za-
trzymali Piotr i Jan, i Jakub, i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub 
Alfeuszowy i Szymon Zelota i Juda Jakubowy. Ci wszyscy trwali jednomyślnie w 
modlitwie   wraz   z   niewiastami   i   Marią,   matką   Jezusa   i   z   braćmi   Jego” 
(Dz.1:13-14). Warto zauważyć, że nie mówi się tu o „przenajświętszej Marii Pan-
nie” lub o „matce Bożej”, lecz po prostu o matce Jezusa. Oni nie modlili się do niej 
i jej nie uwielbiali. Zamiast tego ona razem z innymi klęcząc wielbiła Zbawiciela i 
modliła się do Niego. Tak postępowali i Jego rodzeni bracia.

Niektórzy są przekonani i nauczają, że to nie byli Jego rodzeni bracia, i że 

po Jezusie Maria nie miała żadnych dzieci. Te osoby utrzymują także, iż Maria nie 
była żoną Józefa, i że Józef nie był jej mężem, a tylko jej opiekunem. Natomiast 
Pismo Święte wiele razy podkreśla, że Jezus miał rodzonych braci, którzy nie byli 
jakimiś tam tylko krewnymi. Na przykład w proroctwie o Jezusie czytamy wyraź-
nie: „Stałem się obcy moim i nieznany synom matki mojej” (Ps.69:9).

A Ewangelista Mateusz pisze tak: „Ale Józef nie obcował z nią (jak z żoną), 

dopóki nie porodziła Syna i nadał mu imię Jezus” (Mt.1:25). Anioł Pański też po-
wiedział Józefowi: „Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, 
albowiem to, co się w niej poczęło z Ducha Świętego jest” (Mt.1:20). Ewangelista 
Łukasz pisze tak: „A gdy był spisany wraz z Marią, poślubioną małżonką... poro-
dziła swego pierworodnego” (Łk.2:5-7). Nie jest tu napisane: porodziła jednoro-
dzonego. lub jedynego, lecz pierworodnego syna. On był pierworodnym, znaczy 
to, że Maria miała jeszcze inne dzieci. Oto jeszcze inne znamienne słowa: „Czyż 
to nie jest ów cieśla – mówili ludzie – syn Marii, i brat Jakuba, i Józefa i Judy i 
Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas? I gorszyli się Nim" (Mk.6:3).

Stan małżeński ustanowił sam Bóg. Zakładanie rodziny jest czymś normal-

nym, zgodnym z nauką Słowa Bożego. Wszyscy święci patriarchowie mieli żony i 
dzieci, posiadanie których było dowodem Bożego błogosławieństwa.

15. Czy święci słyszą modlitwy i czy pomagają zmarłym?

Interesującym jest fakt, że ludzie za życia przeważnie nie troszczą się o 

swój przyszły los. Często nie wierzą w moc modlitwy ani w pozagrobowe życie. 
Ale na łożu śmierci pragną, by święci lub Maria zlitowała się nad nimi i wyciągnęła 
ich z czyśćca.

Modlitwy za umarłych wprowadzono z końcem trzeciego stulecia. Nakaz 

modlenia   się   za   zmarłych,   jak   wiele   innych   postanowień   kościelnych,   jest 

15

background image

sprzeczny ze Słowem Bożym. Pan Jezus zabronił dodawania lub ujmowania cze-
goś od Słowa Bożego. (Ob.22:18) Nie zwracając uwagi na polecenie Jezusa bi-
skupi właśnie to czynili, co było wyraźnie zakazane. Słowo Boże wyraźnie stwier-
dza, że po śmierci nie ma żadnej pomocy dla zmarłych w wyniku modlitw żyją-
cych. Dla udowodnienia tego Pan Jezus przytacza przykład o bogaczu i Łazarzu. 
Bogacz po śmierci miał zapewne piękny pogrzeb. Ale mimo to, znalazł się w pie-
kle. I gdy ujrzał za przepaścią Abrahama, błagał go o litość i odrobinę wody. Lecz 
Abraham odpowiedział tak: „Między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, 
aby ci, którzy chcą stąd przejść do was, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mo-
gli się przeprawić” (Łk.16:26).

Wypowiedź Pana Jezusa przekonuje nas dobitnie, że po śmierci nie ma po-

mocy i że zmiana miejsca (z piekła do nieba) nie jest możliwa. Ten, który w tym 
życiu szedł szeroka drogą, żyjąc po świecku i nie przyjął zbawienia w Jezusie 
Chrystusie, jest zgubiony na wieki. Jeżeli ktoś świadomie zignorował zbawienie 
przygotowane przez Pana Jezusa, to na co taka osoba zasługuje?

Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu wyraźnie powiedział: „Idąc na cały 

świat, głoście Ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, bę-
dzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk.16:15-16).

Ludzie nie chcą słuchać Ewangelii zbawienia, ignorują ją, szydzą z niej i 

nie wierzą, a później chcą litości, przebaczenia i zbawienia. Postępują jak ów bo-
gacz. Żaden święty ani Maria nie są wszechobecni i nie mogą nawet słyszeć ni-
czyjej modlitwy. Tylko Bóg w Trójcy świętej jest wszechobecny. Pan Jezus naka-
zał modlić się jedynie w Jego imieniu, gdyż tylko Jezus wysłuchuje i odpowiada 
na modlitwy. On jest wszechobecny. „I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu 
moim to uczynię” (J.14:13). „Tam gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię 
moje – powiedział Jezus – tam jestem pośród nich” (Mt.18:20).

Tak więc, posługiwanie się świętymi i błaganie ich o coś, nie ma sensu, 

gdyż po pierwsze – tylko Jezus wysłuchuje nasze modlitwy, a po drugie – Pan Je-
zus sam osobiście zaprasza do siebie, mówiąc: „Pójdźcie do Mnie!”.

Zwracając się w modlitwie do kogoś innego niż do Boga i Pana Jezusa, 

człowiek staje się przestępcą pierwszego przykazania: „Nie będziesz miał innych 
bogów obok mnie” (2Moj.20,3).

Jeżeli ktoś modli się do kogoś ze świętych, tym samym obiera sobie innych 

bogów i jest przestępcą wobec Boga. A więc drogi czytelniku, nie popełniaj tego 
grzechu. Przychodźmy do Boga w imieniu Pana Jezusa, gdyż mamy zapewnie-
nie, że On uczyni to, o co będziemy Go prosić zgodnie z Jego wolą.

16. Czy istnieje czyściec?

W całym Piśmie Świętym nie ma żadnej wzmianki o czyśćcu. Nie istnieje 

tam to słowo, ani w Starym ani w Nowym Testamencie. Nauka o czyśćcu została 
wprowadzona w czasach Grzegorza Wielkiego, około 593 roku. Podstawą jej było 
założenie, że jeżeli człowiek przed śmiercią nie wyznał wszystkich grzechów ka-
płanowi, lub zapomniał o jakimś grzechu, to musi iść na pokutę do czyśćca. Do-

16

background image

piero po pewnym czasie święci mogą go stamtąd wydostać. Pismo Święte uczy 
natomiast czegoś innego.

Pan Bóg dzieli wszystkich ludzi na dwie klasy: zbawionych i nie zbawio-

nych. Zbawieni idą do raju, a nie zbawieni idą do piekła – otchłani, gdzie oczekują 
sądu i strasznego wyroku Bożego. Tylko zbawieni są dziećmi Bożymi idącymi po 
śmierci do Boga i do Pana Jezusa. Apostoł Paweł pisał: „Pragnę rozstać się z ży-
ciem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej” (Fpl.1:23).

Widzimy więc, że zbawiony człowiek, dziecko Boże, nie idzie do jakiegoś 

czyśćca lecz wprost do Chrystusa Pana. Tenże apostoł pisze do Kościoła w Ko-
ryncie tak: „Jesteśmy wiec pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i za-
mieszkać u Pana” (2.Kor.5:8). Dziecko Boże z chwilą opuszczenia ciała idzie więc 
do Pana. Do pokutującego łotra na krzyżu Pan Jezus rzekł: „Zaprawdę powiadam 
ci, dziś będziesz ze mną w raju” (Łk.23:43). Nie powiedział: pójdziesz do czyśćca.

Pan Jezus zapewnił, że wszyscy wierzący Jemu i w Niego nie pójdą na sąd 

ostateczny: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha Słowa Mego i wie-
rzy temu, który Mnie posłał (to jest Bogu), ma żywot wieczny i nie stanie przed są-
dem, lecz przeszedł z śmierci do żywota” (J.5:24).

A więc każdy zbawiony idzie do nieba do Chrystusa. Gdy Pan Jezus przed 

swoim ukrzyżowaniem modlił się za wierzących, to powiedział: „Ojcze, chcę aby 
ci, których mi dałeś, byli ze Mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwalę Moją, którą 
Mi dałeś” (J.17:24). Przed odejściem swoim Pan Jezus powiedział: „Idę przygoto-
wać wam miejsce abyście, gdzie Ja jestem i wy byli” (J.14:1-3). W objawieniu 
Jana   mamy   zapisane   takie   oto   słowa   Pana   Jezusa:   „Błogosławieni   są   odtąd 
umarli, którzy w Panu umierają...” (Ob.14:13). Pan Jezus nazywa zbawionych bło-
gosławionymi, ponieważ oni należą do Niego, w Nim żyją i w Nim umierają. Nale-
żą do Jezusa. Zbawiciel mówi o nich tak: „Ja daję im żywot wieczny i nie zginą na 
wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej” (J.10:28).

W Liście do Rzymian znajdujemy wspaniałe słowa nadziei: „Albowiem je-

stem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie (źli), ani potęgi niebie-
skie (siedziba szatana), ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysoko-
ści, ani głębokości, ani żadne inne stworzenie nie zdoła odłączyć nas od miłości 
Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie Panu naszym” (Rz.8:38).

Jakże to cudowne, że ten, kto przyjął zbawienną miłość Jezusa Chrystusa, 

tego nic, nawet śmierć nie może „wydrzeć z ręki Pana”. Pan Jezus wziął na siebie 
wszystkie nasze grzechy, cierpienia i karę Bożą. On zapłacił nasz dług i „Jego 
krew oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1J.1:7).

Jedynym   czyśćcem   oczyszczającym   i   zbawiającym   nas  od   grzechu   jest 

święta krew Pana, przelana na Golgocie. Daremne są modły do świętych i opła-
canie mszy za dusze zmarłych. Takiego miejsca, jak czyściec nie ma w ogóle. Nie 
ma żadnej nadziei dla odrzucających Ewangelię zbawienia. „Kto nie wierzy Ewan-
gelii będzie potępiony” – powiedział Jezus Chrystus (Mk.16:16).

Kto nie przyjmuje wiarą zbawienia przygotowanego przez Pana Jezusa, ten 

nie może być Bożym dzieckiem i w żaden sposób nie będzie zbawiony. Jeżeli tak 
mówi Pan Jezus, to jest to niezmienną i niepodważalną prawdą. On powiedział 

17

background image

wyraźnie: „Kto uwierzy, zbawiony będzie, i nie stanie przed sądem” (J.5:24).

Wiele ludzi próbuje zasłużyć sobie na zbawienie. Tymczasem jest ono już 

przygotowane dla nas przez Pana Jezusa. Po co umierać w strachu, żyć w nie-
pewności nie wiedząc dokąd się pójdzie po śmierci i wmawiać sobie, że może 
święci coś pomogą. Przecież już teraz każdy z nas może być pewnym zbawienia. 
Można być spokojnym i w dzień śmierci mając pewność, że się idzie do raju, 
gdzie spotka nas On, Zbawiciel, nasz Pan.

17. Czy należy modlić się przed obrazami i przed figurami?

Pan Jezus zstąpił z nieba nie tylko po to, by wziąć na siebie karę i sad za 

nasze grzechy i zdobyć dla nas zbawienie, ale także po to, by wyprowadzić nas z 
błędnych, ludzkich wierzeń i wskazać nam prawdziwą drogę zbawienia, zgodną z 
nauką Słowa Bożego. Dlatego to Jezus tak często mówił: „jest napisane”. Czło-
wiek jednak ciągle, począwszy od swego upadku, wymyśla własne drogi i wierze-
nia, różne obrządki i kulty, nie chcąc stosować się do Bożego Słowa.

Bóg posyłał proroków nawołujących do powrotu do Bożego Słowa. Ludzie 

jednak rzadko kiedy słuchali ich. Za swój upór ponosili srogie kary. Na koniec Bóg 
posłał swego Syna, który także wskazał prawdę a te fałszywe wierzenia i religijne 
wymysły potępił. Wykazał także błędność różnych tradycji ojców.

Ewangelista Jan relacjonuje pouczającą dla nas rozmowę Pana Jezusa z 

Samarytanką.   Pogrążona   w   grzechu   niemoralności,   zasłaniała   się   ona   religią 
swoich   ojców.   Powiedziała:   „Ojcowie   nasi  na   tej  górze   oddawali  cześć  Bogu”. 
Mieli tam różne ołtarze, figury i święte drzewa, do których się modlili kłaniając się. 
Pan Jezus niewieście tej tak powiedział: „Wy czcicie to, czego nie znacie”. Przed-
tem   jeszcze   powiedział   znamienne   słowa,   jakże   aktualne   na   dziś:   „Niewiasto, 
wierz mi, że... ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci 
Ojcu. Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi chwalcy będą odda-
wać Ojcu cześć w Duchu i prawdzie; bo Ojciec takich szuka, którzy by Mu tak 
cześć oddawali. Bóg jest duchem, a ci. którzy Mu cześć oddają, winni Mu ją od-
dawać w duchu i prawdzie” (J.4:21-24).

Oto jest przejrzysta nauka Pana Jezusa, że nie mamy modlić się przed wi-

dzialnymi rzeczami, ale w duchu. Patrzenie na przedmioty w czasie modlitwy jest 
zbyteczne albo i szkodliwe.

Wiele osób żyje tak, jak ta niewiasta żyła, niemoralnie, w grzechu i zasłania 

się religią swoich przodków. Są też osoby, dla których nie robi różnicy to, gdzie 
się modlą i czemu się kłaniają, modlą się byle się modlić.

Po wyzwoleniu Izraelitów z egipskiej niewoli. Pan Bóg dał im 10 przykazań. 

Drugie przykazanie brzmi: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie. Nie bę-
dziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu... Nie będziesz im oddawał po-
kłonu i nie będziesz im służył (modlił się), ponieważ Ja jestem twoim Bogiem” 
(2M.20:3-4).

Izraelici czynili jednak sobie różne obrazy, podobizny i im się kłaniali. Pan 

Bóg karał ich za to w różny sposób, na przykład oddawał ich wrogom. Nominalne 

18

background image

chrześcijaństwo, aby się usprawiedliwić w czynieniu obrazów i figur i kłanianiu się 
im – usunęło drugie Boże przykazanie, a 10 przykazanie rozdzieliło na dwa przy-
kazania aby zastąpić usunięte przykazanie drugie i aby razem było 10 przykazań. 
O tym zuchwałym świętokradztwie wielu formalnych chrześcijan nawet nie wie. A 
jest to sprawa łatwa do sprawdzenia w Piśmie Świętym.

Oddawanie chwały aniołom, męczennikom i czczenie wizerunków (obra-

zów) zostało zapoczątkowane w końcu IV stulecia. Upełnomocnienie tego posta-
nowienia nastąpiło dopiero w 786 roku. Apostołowie i pierwsi chrześcijanie nie 
mieli figur i obrazów, nie kłaniali się im, ponieważ były to praktyki pogańskich lu-
dów.

Apostoł Paweł będąc w Atenach, srogo potępiał te praktyki, mówiąc: „Bóg, 

który stworzył świat i wszystko, co na nim jest, nie mieszka w świątyniach ręką 
zbudowanych, ani też nie służy Mu się rękami ludzkimi (żegnanie się znakiem 
krzyża). Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić (myśleć), że bóstwo 
jest podobne do złota albo srebra, albo kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umy-
słu.   Bóg   jednak   wzywa   teraz   wszędzie   wszystkich   ludzi,   aby   się   upamiętali” 
(Dz.17:24-39).

W liście do kościoła w Rzymie apostoł Paweł pisał: „Mienili się mądrymi, a 

stali się głupi. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające 
śmiertelnego człowieka” (Rz.1:22-23). Każdego, kto całuje i czci wizerunki, obra-
zy i figury, kto oddaje im chwałę i cześć, sądzić będzie Bóg. A to dlatego, że jest 
to bałwochwalczy czyn. Formalne chrześcijaństwo, podobnie jak judaizm, przy-
swoiło sobie dużo zwyczajów i praktyk z życia pogan. Na przykład różaniec. Apo-
stoł Paweł powiada: „Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jed-
nak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali” (Dz.17:30). Chodzi o 
odrzucenie wszystkiego, co wymyślili ludzie wbrew Bożej nauce. Cześć oddawać 
Bogu można jedynie w duchu i prawdzie, kłaniając się tylko Bogu w szczerej mo-
dlitwie.

Sam Pan Jezus powiedział, przypominamy jeszcze raz: „Bóg jest duchem, 

a ci, którzy Mu cześć oddają, winni ją oddawać w duchu i w prawdzie" (J.4:24).

Niech by Bóg dopomógł i tobie, drogi czytelniku, nie praktykować błędnych 

nauk i zaleceń i nie usprawiedliwiać ich. Raczej należy upamiętać się i postępo-
wać śmiało według Bożego Słowa.

18. Kto zbawia? Kościół czy Chrystus?

Wiele osób myśli, że należenie i chodzenie do pewnego kościoła zapewnia 

zbawienie i że zbawienie jest osiągalne poprzez ich kościół. Jednak Słowo Boże 
uczy, że zbawienie osiąga się jedynie przez Chrystusa Pana.

Apostoł Piotr tak pisze do osób podobnie myślących: „I nie ma w nikim in-

nym zbawienia albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem danego lu-
dziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz.4:12). A więc zbawienie jest 
osiągalne jedynie dla tych, którzy uwierzą Ewangelii Jezusa. Oto słowa ewangeli-
stów: „Tym zaś, którzy Go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi” (J.1:12). 

19

background image

„Kto ma Syna, ma żywot, kto nie ma Syna Bożego (czyli nie przyjął Jezusa i Jego 
Ewangelii) nie ma żywota” (J.5:12).

Gdy strażnik więzienny zapytał apostołów, mówiąc: „Panowie, co mam czy-

nić abym był zbawiony?” – Apostoł Paweł odpowiedział: „Uwierz w Pana Jezusa, 
a będziesz zbawiony ty i dom twój” (Dz.16:30-31).

„Uwierz”, znaczy przyjmij Pana i Jego Ewangelię, oddaj Mu w modlitwie 

swoje życie, a wtedy będziesz na pewno zbawiony. Gdy po wprowadzeniu Pawła i 
Sylasa do swego domu, strażnik więzienny obmył ich rany, wtedy prosił ich, aby 
go ochrzcili. Następnie ugościł apostołów weseląc się z tego, że został zbawiony. 
Widać więc wyraźnie, że zbawia tylko Chrystus Pan. On zbawia jednak tylko tych, 
którzy do Niego się zwrócą bezpośrednio w modlitwie z wiarą. Niech i wam, dro-
dzy czytelnicy. Bóg pomoże przyjąć Jezusa, uwierzyć, pokutować z grzechów i 
zgubnych wierzeń, a następnie pójść zdecydowanie i wyłącznie za Jezusem, kie-
rując się Słowem Bożym.

19. Jaki chrzest jest ważny?

Wyraz „chrzest” pochodzi z języka greckiego od słowa „baptizo”. Słowo to 

oznacza zanurzenie lub zatopienie (pogrążenie). Proszę zauważyć, co mówi na 
temat chrztu Słowo Boże: „Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Jezusa 
Chrystusa, w śmierć Jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz 
z Nim przez chrzest w śmierć” (Rz.6:3-4).

Chrzest jest znakiem śmierci Pana Jezusa a z Nim i wierzącego. Jezus był 

położony do grobu i każdy, kto uwierzył ma być pogrzebany w wodzie (symbol po-
grążenia,   zatopienia).  Pokropienie,   polewanie   lub   robienie   wodnego   krzyża   na 
czole nie jest chrztem. Jezus był ochrzczony poprzez zanurzenie.

Bóg uznaje tylko ten jeden chrzest. Czytamy: „Jeden Pan, jedna wiara, je-

den chrzest” (Ef.4:5). Tym jednym chrztem jest chrzest ustanowiony przez same-
go Jezusa. Pan Jezus był ochrzczony poprzez zanurzenie, kiedy był już dorosły. 
Czytamy:   „Jan   także   chrzcił   w  Ainon,   blisko   Salim,   bo   tam   było   dużo   wody” 
(J.3:23).

By pokropić lub polać coś lub kogoś, nie potrzeba dużo wody, natomiast do 

zanurzenia pełnego, symbolizującego śmierć, potrzeba dużo wody. I tak jak z in-
nymi sprawami dotyczącymi wiary, ludzie przekręcają Słowo Boże „ku swojej wła-
snej zgubie” (2P.3:16), tak też przekręcili praktykę i samo znaczenie chrztu.

20. Czy chrzest zmywa pierworodny grzech?

W Piśmie Świętym nie ma określenia „pierworodny grzech”. Jest natomiast 

stwierdzenie grzeszności każdego człowieka: „Oto urodziłem się w przewinieniu i 
w grzechu poczęła mnie matka moja” (Ps.51:7).

A więc wszyscy jesteśmy poczęci i urodzeni w grzechu, jesteśmy grzeszni-

kami, ponieważ w Adamie „wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (Rz.3:23).

„I otrzymujemy usprawiedliwienie darmo z łaski Jego, przez odkupienie w 

20

background image

Chrystusie Jezusie” (Rz.3:24).

A więc chrzest nie gładzi grzechów. Apostoł Jan tak pisze: „Krew Jezusa 

Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1J.1:7-9).

Każdy grzech zmywany jest krwią Jezusa, gdy wyznajemy nasze winy. On 

jest wierny i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas krwią swoją od 
wszelkiej nieprawości. Apostoł Jan widział zbawionych w niebie, ale tylko tych, 
którzy „wyprali  szaty  swoje  i wybielili je  we   krwi Baranka”  (Jezusa Chrystusa) 
(Ob.7:14).   Powtarzamy   jednak   raz   jeszcze:   Krew   Chrystusa   oczyszcza   nas   z 
grzechu wówczas, gdy „wyznajemy Mu nasze winy” i gdy „chodzimy w światłości”, 
czyli stosujemy się do Słowa Bożego (1J.1:7-9).

Król Dawid modlił się mówiąc tak: „Omyj mnie, a ponad śnieg bielszy się 

stanę” Ps.51:9.

Chrzest wodny przez zanurzenie – pogrzebanie jest przede wszystkim wy-

pełnieniem Bożej woli. Natomiast faryzeusze i uczeni w zakonie wzgardzili posta-
nowieniem Bożym o nich samych, bo nie dali się przez Niego ochrzcić (Łk.7:30). 
Gdy Jan Chrzciciel nie miał odwagi ochrzcić swego Pana i opierał się. Pan Jezus 
powiedział: „Ustąp teraz, albowiem godzi się nam wypełnić wszelką sprawiedli-
wość (wolę Bożą)” (Mt.3:15).

Tak więc chrzest jest symbolicznym pogrzebem grzesznego człowieka w 

śmierć Chrystusa  i jednocześnie  zmartwychwstaniem (Kol.2:12).  Jest  obrazem 
śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa (1P.3:31). Apostoł Piotr podkreśla, że 
chrzest nie jest „pozbyciem się cielesnego brudu”, ale jest „prośbą do Boga o do-
bre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa”. Chrzest jest więc proś-
bą, aby sumiennie żyć nowym życiem w Chrystusie Jezusie. Według innego przy-
kładu Biblii jest powiedziane, że chrzest stanowi obietnicę, czyli duchową umowę, 
ślub z Panem.

21. Kto powinien być ochrzczony?

Jan Chrzciciel nakazywał ludziom pokutować z grzechów i „wydawać owo-

ce   godne   upamiętania”   (Mt.3).   Dopiero   po  tym   można   było   być  ochrzczonym. 
Apostoł Piotr głosił: „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię 
Jezusa Chrystusa” Dz.2:38.

Z tych tylko wypowiedzi wynika jasno, że najpierw ma nastąpić upamięta-

nie (pokuta), a potem chrzest. Tak też praktykował Filip: „Ludzie zaś przyjmowali 
uważnie   i   zgodnie   to,   co   Filip   mówił”;   „on   głosił   im   Chrystusa”;   „dawali   się 
ochrzcić, zarówno mężczyźni, jak i niewiasty” (Dz.8:5-6,12).

Należy zauważyć, że tylko ci, co „przyjmowali” jego zwiastowanie o Chry-

stusie, przyjęli chrzest. Dalej czytamy, że Filip opowiadał i wyjaśniał drogę zba-
wienia pewnemu dostojnikowi królowej z Etiopii. I gdy opowiadał mu o Jezusie 
Chrystusie, a on uwierzył, wtedy ów dostojnik powiedział: „Oto woda, cóż stoi na 
przeszkodzie, abym został ochrzczony?”. Filip zaś odpowiedział mu: „Jeśli wie-
rzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając rzekł: wierzę, że Jezus Chrystus 
jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, i zeszli obaj, Filip i eunuch, do wody, i 

21

background image

ochrzcił go” (Dz.8:35-38).

Tu nie było żadnego pokropienia woda, ani polania. Obaj mężczyźni weszli 

do wody i Filip ochrzcił tego dostojnika. Chrzest ten był znakiem śmierci Pana a 
wyjście z wody stanowiło obraz zmartwychwstania do nowego życia. Chodzi o ży-
cie w Panu i dla Pana. A takie życie polega na pełnym poddaniu swej osoby i woli 
kierownictwu Bożemu w Duchu Świętym.

Wszyscy, którzy nie byli tak ochrzczeni, a tylko pokropieni lub polani woda, 

nie są ochrzczeni na obraz i podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Jezusa 
Chrystusa. Ci ludzie nie mają nic wspólnego z Chrystusem.

Pan Jezus nakazał uczniom swoim iść i głosić Ewangelię, a „kto uwierzy” 

ten ma być ochrzczony (Mk.16:15-16).  Najpierw  trzeba  wierzyć i pokutować z 
grzechów a potem być ochrzczonym, chrztem nakazanym przez Boga, praktyko-
wanym przez samego Jezusa i apostołów.

22. Czy dzieci powinny być ochrzczone?

Według Pisma Świętego chrzczone mogą być jedynie osoby, które uwierzy-

ły. W żadnym wypadku dzieci. Utarło się mniemanie, że nie ochrzczone dzieci są 
potępione. Dawniej nie chowano takich dzieci na cmentarzach. Uczono, że dziec-
ko rodzi się w grzechu pierworodnym i że tylko chrzest zmywa ten grzech. Ze Sło-
wa Bożego wiemy, że oczyszcza z grzechu jedynie krew Jezusa. Pan Jezus i 
apostołowie nie chrzcili dzieci. Modlili się o dzieci.

Maria przyniosła Jezusa-dzieciątko do świątyni i Symeon wziąwszy je na 

swoje ręce modlił się nad nim (Łk.2:28). Tak też czynił z dziećmi Pan Jezus, gdy 
je przynoszono do Niego. Brał je na ręce lub kładł na nie ręce i błogosławił je mo-
dlitwą. Jezus nie chrzcił ich, lecz po włożeniu na nich rak mówił: „do takich nale-
ży Królestwo Niebios
” (Mt.19: 13-15).

Ludzie uczą, że nieochrzczone dzieci nie są zbawione. Pan Jezus zaś po-

wiada, że do takich należy Królestwo Niebios. Komu więc należy wierzyć. Panu 
Jezusowi i Pismu Świętemu, czy zmyślonym ludzkim naukom?

Wierzcie i czyńcie według Słowa Bożego, a będziecie zbawieni wy i wasze 

dzieci.

Warto wiedzieć, że chrzest dzieci był wprowadzony dopiero w końcu IV stu-

lecia. Wielu wybitnych mężów wiary sprzeciwiało się temu, a święty Augustyn zo-
stał ochrzczony w wieku dorosłym.

23. Co mam czynić aby być zbawionym?

To pytanie zadaje wiele osób. Jak już było wspominane, aby być zbawio-

nym   należy   wyznać   swoje   grzechy,   pokutować   (odwrócić   się   od   grzeszenia), 
uwierzyć i prosić Pana Jezusa o przebaczenie win i obmycie Jego świętą krwią z 
grzesznego brudu. Następnie należy dać się ochrzcić przez zanurzenie i z wiarą 
w zasługi Pana Jezusa żyć według Słowa Bożego. Wtedy Duch święty zmieni 
twoje życie, odrodzi cię. w dziecko Boże i da pewność zbawienia. Należy w imie-

22

background image

niu Pana Jezusa zwrócić się w modlitwie do Boga. Właśnie do Boga, a nie do ko-
goś innego. I to w imieniu Pana Jezusa. Możesz, na przykład, tak się modlić:

„Święty mój Boże,  dziękuję  Ci,  że  dałeś Syna Swego,  aby On  za  mnie 

umarł i poniósł karę. Przebacz mi moje grzechy, zmyj je świętą krwią Jezusa i za-
mieszkaj Duchem Świętym w moim sercu. Dopomóż mi żyć według Twego Słowa 
i odrzucić wszelki fałsz i zgubne wierzenia. Proszę Cię o to w świętym imieniu 
Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, Amen”.

Po takiej modlitwie płynącej z wiary i szczerego serca zacznie w tobie dzia-

łać Duch Święty. On da ci nowe życie, pewność zbawienia, uwolnienie od wszel-
kich grzechów i nałogów.

Współdziałaj z Duchem Świętym!

Niechaj ci Pan w tym dopomoże.

N.J. Sylwesiuk

23


Document Outline