background image

Muzyka i myśl (

7

)  

 

Bohdan Pociej 

  

Sztuka fugi (II)

 

 

"Fuga bierze swoją nazwę od wartkiego, prześcigającego się wzajemnie (durcheinander jagend) ruchu 
(głosów)... W komponowaniu trudna i tylko wytrawny znawca kontrapunktu potrafi ją bezbłędnie 
sporządzić (...). W każdej fudze mamy mocny w konstrukcji temat, przeprowadzany przez różne 
tonacje, przekształcany, odwracany, zdwajany..." Tak pisał w roku 1784 C.F.D. Schubart (Ideen zu 
einer Ästhetik der Tonkunst
) - poeta, publicysta, kompozytor i pianista-improwizator. 

Czym  jest  fuga,  najwyższy  (z naszego  punktu  widzenia)  wytwór  myśli  w muzyce?  Czym  była 
w czasach Bacha, w okresie największego rozkwitu i apogeum panowania? Wszystkim, co istotne 
dla  zaistnienia  muzyki,  w poczynaniach  kompozytorskich,  w procesie  komponowania.  W niej 
skupia  się  cała  sztuka  kompozycji  za  pomocą  dźwięków.  W niej  jest  centrum  teorii  i praktyki, 
koncepcji i realizacji, idei i rzemiosła. Ważna jest tu trójaspektowość fugi. Jest ona mianowicie: 

- ideą regulatywną warsztatu i techniki; idealnym wzorcem; ideą formy; 

- techniką  samą,  czyli  zbiorem  zasad  postępowania,  zespołem  reguł  dla  "składacza  dźwięków", 
formę mających na celu; 

- formą, to jest realizacją idei poprzez określoną technikę; syntezą idei i techniki; typem utworu, 
gatunkiem muzyki charakteryzującym się określonymi cechami. 

Sama  zaś  realizacja  idei  fugi  ma  dwie  zasadnicze  strony:  materialno-techniczną  i duchowo-
metafizyczną. Omówię je w dwu kolejnych odcinkach mojego cyklu. 

Najpierw  więc  fuga  w żywiole  konkretnych  dźwięków,  w ich  materii.  Są  tu  właściwie  trzy 
"żywioły",  w których  poprzez  technikę  działa  idea  fugi  formę  mająca  na  celu:  żywioł 
instrumentów  klawiszowych,  żywioł  innych  instrumentów  -  w zespole  i solo,  żywioł  wokalny 
głosów ludzkich. 

Tak  więc  fuga  dana  jest  do  grania:  na  organach,  klawesynie,  klawikordzie;  w zespołach 
kameralnych i orkiestrowych, przez skrzypce i wiolonczelę solo; jak również - dana do śpiewania 
w zespołach wokalno-instrumentalnych. 

Żywioł  klawiszowy.  On  jest  tu najważniejszy,  w nim  dokonują  się  najistotniejsze  doświadczenia 
kompozytorskie, a z czystej substancji dźwiękowej powstaje trzon największych arcydzieł Bacha: 
Wohltemperiertes KlavierDie Kunst der Fuge. Fuga rozkwita w medium klawiatur, określana widomą 

background image

i dotykalną  skalą  oraz  "temperacją"  dźwięków.  Organy  i klawesyn  wyznaczają  jej  substancjalnie 
dźwiękową  przestrzeń.  Przede  wszystkim  klawesyn,  uniwersalne  medium  dźwiękowe,  naczelny 
nośnik substancji muzyki epoki baroku. Z nim właśnie związany jest ów wielki cykl - dwa razy po 
24  Preludia  i fugi  -  we  wszystkich  tonacjach,  w którym  widzimy  szczyt  całej  twórczości  Bacha, 
substancjalną  summę  jego  sztuki  kompozytorskiej:  Wohltemperiertes  Klavier  -  tom  pierwszy 
ukończony  w 1722  (w Köthen);  tom  drugi  -  w 1744  (w Lipsku),  w późnym  okresie  twórczości, 
kiedy  Bach  koncentruje  się  na  doskonaleniu  i wykańczaniu  swego  systemu  komponowania, 
w którego rdzeniu jest właśnie sztuka fugi. 

Z wagi tego dzieła zdawali sobie sprawę już współcześni Bachowi kompozytorzy, widząc w nim 
głównie kompendium wiedzy i praktyki kompozytorskiej. Dzięki licznym odpisom było ono stale 
w obiegu; drukiem ukazało się dopiero w roku 1800, 50 lat po śmierci Bacha. Mozart i Beethoven 
grali  je  i studiowali.  Dla  Chopina  w młodości  poznanie  go  zaważyło  na  całej  drodze  twórczej, 
a jego 24 Preludia podejmowały Bachowską koncepcję wszechtonacyjnego cyklu. 

W  substancji  dźwiękowej  owych  48  Preludiów  i fug  skupia  się  cała  przebogata  problematyka 
twórczości  kompozytorskiej  Bacha:  typy  struktur,  modele  konstrukcji,  wzorce  formy,  sposoby 
rozwijania, rodzaje narracji, połączenia akordów i modulacje oraz wszelkie możliwe modele fug. 

Tytułowy Klavier wskazuje ogólnie na instrument klawiszowy (nie-organowy), nie precyzując go. 
Dla nas utwory te najlepiej brzmią - polifonicznie i harmonicznie - na klawesynie. A jeśli już na 
fortepianie (co weszło też w powszechny zwyczaj) - to przede wszystkim w nad-instrumentalnej 
interpretacji  Glenna  Goulda.  Osadzone  w konkretnym  medium brzmieniowym  dzieło  wskazuje 
zarazem  na  znamienny  dla  Bacha  multi-instrumentalny  porządek:  sporo  fug  skłania  się  ku 
organom, a wszystkie preludia i fugi dają się zinstrumentować na różne zespoły. 

Dyptyk  preludium-fuga  doprowadza  tu  Bach  do  apogeum  artyzmu;  oba  człony  zdają  się 
całkowicie  równoważne;  preludium,  zazwyczaj  mniej  ścisłe,  bardziej  fantazyjne,  w strukturalnej 
kunsztowności całkowicie dorównuje fudze. W fugach przeważa typ jednotematyczny, 3- lub 4-
głosowy; wspaniałym wyjątkiem jest Fuga cis-moll z I tomu, zapowiadająca już jakby ostatnią fugę 
Bacha (ze Sztuki fugi). 

Skupiając  w sobie  całą  istotną  muzykę  swoich  czasów,  Wohltemperiertes  Klavier  wskazuje  zarazem 
przyszłość.  Obecne  tu  wzorce  kształtowania  będą  źródłem  inspiracji  muzyki  fortepianowej 
XVIII  i XIX  wieku,  a dzieło  Bacha  stanie  się  prawdziwym  miernikiem  wartości: tym  cenniejsza 
będzie  muzyka  fortepianowa  klasycyzmu  i romantyzmu,  im  bliższa  Bachowskich  idiomów: 
ścisłego  i gęstego  "zagospodarowywania"  przestrzeni  dźwiękowej.  Sonaty,  wariacje,  kwartety 
Beethovena,  preludia  i etiudy  Chopina  -  to  wspaniałe  owoce  i twórcze  rozwinięcia  koncepcji 
dzieła muzycznego zawartej w Wohltemperiertes Klavier

Żywioł  instrumentalny.  Bach  wpisuje  również  fugę  w instrumentalną  partyturę  zespołu  -  od 
dwóch  instrumentów  do  małej  orkiestry  -  jak  też  pojedynczego  instrumentu:  skrzypiec, 
wiolonczeli,  fletu.  Wpisana  w partyturę  fuga  wchodzi  w ściślejszy  związek  z innymi 
instrumentami  (które  mogą  się  zresztą  swymi  rolami  zamieniać).  Substancjalna  struktura  fugi 
wiąże  się  -  akcydentalnie  -  z instrumentacją,  orkiestracją,  kolorystyką.  Zespół  instrumentalny 
rozszerza możliwości realizacji idei. Kompozytor fugę instrumentuje - fuga wędruje przez różne 
instrumenty:  kształt  czystej  myśli  otrzymuje  różne  przybrania  barwne.  Fuga  pojawia  się  więc 
w przestrzeni orkiestry typowej dla czasów Bacha:  w czterech suitach orkiestrowych, jako druga 
część  uwertury  -  rozwinięta,  wydłużona.  Ślady,  zarysy,  wzory  fugi  mamy  w każdym  z sześciu 
Koncertów  brandenburskich,  gdzie  Bach  genialnie  eksperymentuje  z koncepcją  kameralno-
orkiestrowej  obsady,  w każdym  Koncercie  innej.  Fugato  jest  stałym  składnikiem  koncertów 

background image

skrzypcowych  i klawesynowych;  fuga  zaznacza  swą  obecność  w kameralnych  sonatach. 
Najbardziej  wszakże  fascynuje  jej  udział  w trzech  sonatach  na  skrzypce  solo  (w każdej  -  jako 
druga  część,  dopełnienie  wstępnego  Adagia).  Tradycja  romantyczna  przyzwyczaiła  nas 
w skrzypcach  czy  wiolonczeli  postrzegać  wymiar  głównie  melodyczny.  Podczas  gdy  Bach, 
nawiązując  do  niemieckiej  szkoły  XVII  wieku,  maksymalnie  rozwija  tę  drugą,  harmoniczno-
polifoniczną  stronę  możliwości  skrzypiec  (i wiolonczeli).  Fugi  z sonat  skrzypcowych,  podobnie 
jak fuga z V Suity wiolonczelowej, należą do najbardziej rozwiniętych formalnie fug Bacha. 

Żywioł wokalny. Tu sięgamy znowu genezy fugi: polifonii motetu i mszy (Kyrie) XV i XVI wieku; 
wszak z całym swym rygoryzmem kształtowała się ona w najstarszym z żywiołów muzyczności: 
śpiewie.  U  Bacha,  w medium  głosów  ludzkich  wspomaganych  instrumentami,  potęguje  się 
oddziaływanie  fugi,  intensywnieje  jej  życie,  przybywa  przestrzenności,  wzrasta  objętość,  ciężar 
i masa  brzmienia.  Forma  substancjalna  fugi  wchodzi  w skład  złożonych,  rozległych, 
wieloczęściowych kompleksów dźwiękowej  architektury. Przed fugą, jako przedmiotem naszych 
dociekań, otwierają się nowe problemy. 

Pierwszy  dotyczy  związku  między  substancjalnym  monizmem  fugi  a pluralizmem  zespołu 
wykonawczego  i streszcza  się  w pytaniu:  jak  to  się  dzieje,  że  ta  najbardziej  ścisła  z konstrukcji 
dźwiękowych  muzyki  czasów  nowożytnych  potrafi  być  tak  żywa,  wypełniona  śpiewem  i grą 
różnych wykonawców? 

Problem drugi tyczy związków fugi ze słowem, tekstami poezji i prozy. W kantatach fuga pojawia 
się  często  w chórze  wstępnym,  prezentując  sedno  treści:  wybrany  fragment  Pisma  Świętego, 
kluczowy  tekst  pieśni  chorałowej.  W pasjach  technika  fugi  bywa  ważnym  środkiem  efektu 
dramatycznego,  zwłaszcza  w kwestiach  tłumu.  Ogólnie  modus  fugi  wiąże  się  z partiami  tekstu 
o dużej wadze, węzłowymi w planie dramaturgii. 

Trzeci  problem  tyczy  opozycji  między  ścisłością  struktury  a żywiołem  śpiewu.  Kiedy  słuchamy 
dziś znakomitych zespołów w kantatach, pasjach, mszach, nie mamy wątpliwości: dzieła te Bach 
przeznaczył  do  śpiewania,  słowo  mówi  tu  przez  śpiew.  Słuchając  wszakże  bardziej  wnikliwie, 
patrząc  w nuty,  śledząc  bieg  i układy  linii  melodii  w polifonicznych  splotach,  we  współgraniu 
"wokalnego"  z "instrumentalnym",  dostrzegamy  także  wymienność: modus  fugi  z kantaty,  pasji, 
mszy  może  być  zarówno  śpiewany,  jak  i grany,  a każdy  z polifonicznych  chórów  Bacha  można 
przełożyć  na  głosy  instrumentalne.  Znaczy  to,  że  Bach,  geniusz  syntezy,  tworzy  typ  polifonii 
uniwersalnej, łączącej w sobie zasadnicze cechy wokalizmu z instrumentalizmem. 

I kwestia czwarta tycząca miejsca fugi w Bachowskich kantatach, mszach, motetach; modus fugi 
jest ich motorem duchowym. Główne ogniska akcji muzycznej, węzły formy, znaczone są fugą; 
jej  ruch,  we  wzajemnym  prześciganiu  się  głosów,  szczególnie  muzykę  dynamizuje.  Idea  fugi 
określa  węzły  dramaturgiczne  w wielkim  teatrze  religijnym  muzyki  Bacha;  jest  skupieniem  akcji 
muzycznych najbardziej intensywnych. W owych złożonych architektonicznie gatunkach muzyki 
działają trzy zasadnicze typy fugi. 

Pierwszym  jest  fuga  "hybrydyczna"  z chorałowym  cantus  firmus  jako  motywem  przewodnim, 
znamienna  zwłaszcza  dla  kantat  i pasji.  Taką  właśnie  wielką  fugą  zaczyna  się  jedna 
z najświetniejszych  kantat  Bacha  Ein  feste  Burg  ist  unser  Gott,  na  święto  Reformacji.  Apogeum 
kunsztowności, złożoności i potęgi architektury osiąga fuga chorałowa w dwóch chórach z Pasji 
Mateuszowej
;  w pierwszym  wstępnym,  z chorałem  O Lamm  Gottes  unschuldig  jako  motywem 
przewodnim, i w drugim, zamykającym część pierwszą, gdzie cantus firmus stanowi melodia pieśni 
O Mensch, beweine dein Sünde gross

background image

Typ  drugi  to  fugato,  jakby  esencja  techniki  fugi,  znamienne  zwłaszcza  dla  chórów 
"interwencyjnych" w pasjach. Trzeci typ to fuga w ścisłym sensie, jedno-, dwu-, trójtematyczna, 
nie  różniąca  się  strukturalnie  od  fugi  instrumentów  klawiszowych,  a tylko  bardziej  ekstensywna 
i architektoniczna. 

Królestwo  fugi  stanowi  Msza  h-moll.  Jest  ona  w żywiole  wokalnym  tym,  czym  w medium 
instrumentalnym  będzie  ostatnie  dzieło  Bacha,  Die  Kunst  der  Fuge,  choć  nie  ma  tu  jeszcze  tego 
stopnia  ścisłości  -  abstrakcyjności  -  koncepcji  wielkiego  traktatu  na  temat  realizacji  wszelkich 
możliwości  (idei)  fugi.  Ale  jest  w tym  arcydziele  mszalnym  intensywne,  wielostronne, 
różnopoziomowe  życie  fugi,  pełny  rozkwit  idei  formy  w żywiole  głosów  ludzkich  i barw 
instrumentalnych. A dla badacza dziejów fugi jest to frapująca summa problemów w konkretnym 
medium  zespołu  wykonawczego.  Mamy  tu  fugi  jednotematowe  ścisłe  (Kyrie  I i II),  dwu- 
i trzytematowe  w Gloria  i Credo;  architektonicznie-dynamiczne  fugata  w różnych  postaciach  i 
o różnej  też,  wynikającej  z tekstu,  symbolice  (Et  incarnatus,  Crucifixus,  Pleni  sunt  coeli  z Sanctus). 
Mamy też fugę architektoniczną z cantus firmus w Confiteor. Całość dzieła wieńczy fuga Dona nobis 
pacem,
  z rzędu  najwspanialszych  w żywiole  wokalnym  Bacha;  ścisła,  zwarta,  zasadniczo 
monotematyczna,  choć  w strukturze  tematu  wyróżnić  można  trzy  fazy  -  jakby  rys  symboliki 
trynitarnej.  Szczególną  cechą  tej  fugi  jest  kierunek  ku  górze,  wznoszenie  się  symbolizujące 
modlitwę o duchowy pokój powszechny - w płynnym ruchu linii głosów i instrumentów. 

  

BOHDAN  POCIEJ,  ur.  1933,  muzykolog,  krytyk  muzyczny.  Wydał  m.in.  Klawesyniści  francuscy 
(1969),  Bach  -  muzyka  i wielkość  (1972),  Idea  -  dźwięk  -  forma  (1972),  Lutosławski  a wartość  muzyki 
(1976), Szkice z późnego romantyzmu (1978), Mahler (1993).