background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

FRANCO ADESSA 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

MATKA BOŻA POMYŚLNOŚCI 

(Objawienia w Quito) 

background image

 

WSTĘP 

MARIANA DE JESÚS TORRES  

Było to w 1563 r. W baskijskiej prowincji (hiszp.) Vizcaya ,(w.j. Basków Bizkaia), 
w pobliżu granicy z Francją, w arystokrackiej, hiszpaoskiej rodzinie, przyszła na 
świat  pierwsza  córka  Diego  Torres  i  Marii  Berriochoa  -  bardzo  pobożnych 
katolików, Mariana Francisca od Jezusa Torres. 

Rzadko spotykanej piękności, obdarzona błyskotliwą inteligencją, delikatnością i 
dobrocią,  Mariana  od  dzieciostwa  unikała  zabaw  z  rówieśnikami  znikając  w 
kościele znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie ich domu, w którym była 
ochrzczona  i  w  którym  to  odnajdywała  ją  często  matka  klęczącą  przed 
tabernakulum. 

W  wieku  siedmiu  lat  przeżyła  pożar,  który  zniszczył  kościół  uszkadzając 
poważnie jej rodzinny dom i całą posiadłośd, co doprowadziło w krótkim czasie 
całą  rodzinę  do  ubóstwa,  a  w  konsekwencji  do  przeprowadzki  do  miasteczka 
Santiago w (w j. cast.) Galicia, na północno-zachodnich kraocach Hiszpanii. 

Pewnego dnia klęcząc przed tabernakulum Mariana powiedziała głośno: "O mój 
ukochany! Kiedyż nadejdzie ten dzieo, kiedy będę mogła zjednoczyd się z Tobą 
w  świętej  komunii  świętej?.  W  odpowiedzi  usłyszała  od  strony  tabernakulum 
następujące słowa:, „Kiedy zechcesz, moja córko, bowiem serce twoje jest już 
gotowe!".  Opowiedziawszy  o  tym  pewnemu  franciszkaninowi,  Mariana 
rozpoczęła  przygotowania  do  pierwszej  komunii  świętej,  którą  przyjęła  w 
dziewiątym roku życia, 8 grudnia 1572. 

Jej  pierwsze  spotkanie  z  Jezusem  wyzwoliło  potok  łask  Bożych,  który  zalał  jej 
serce  i  wprowadził  ją  w  ekstazę.  Mariana  widziała  wówczas  po  raz  pierwszy 
Matkę  Bożą  Niepokalanie  Poczętą,  która  wyjaśniła  jej  doniosłośd  ślubów 
czystości, podała do zapamiętania formułę i znaczenie tych ślubów, i prosiła o 
ich złożenie pewnego dnia w Zakonie Niepokalanego Poczęcia. 

Następnie  zobaczyła  w  tabernakulum  trzy  osoby  Trójcy  Świętej  i  Św.  Józefa. 
Mariana  powtórzyła  to  co  powiedziała  jej  MBNP,  po  czym  Ojciec  odwieczny 
pobłogosławił  jej  związek  ze  swoim  Synem,  który  prosił,  by  rozpoczęła  swój 
marsz drogą miłości i poświęcenia. 

W roku 1566 na prośbę wpływowych rodzin i większości mieszkaoców Quito, 

król  Hiszpanii  Filip  II  wydał  dekret  o  fundacji  Klasztoru  Królewskiego  p.w. 
Niepokalanego  Poczęcia,  który  wzniesiono  na  głównym  placu  miasta.  Celem 
jakiemu  miał  służyd  zakon  było  wychowanie  i  formacja  religijna  dziewcząt  z 
rodzin hiszpaoskich i kreolskich tej hiszpaoskiej kolonii której Quito było stolicą, 
zaś podstawowym środkiem liturgia godzin. 

background image

 

Odpowiedzialnośd za pierwszą grupę Matek fundatorek wysłanych do Hiszpanii, 
król powierzył Matce Marii od Jezusa  Taboada  – ciotce Mariany Torres. Kiedy 
Mariana dowiedziała się o założeniu nowego klasztoru, natychmiast zrozumiała 
słowa  Jezusa,  który  ją  prosił,  by  porzuciła  dom  rodzinny  aby  zjednoczyd  się  z 
Nim. 

Matka Maria postanowiła zabrad ze sobą małą Marianę, która tyle co przyjęła 
pierwsza komunię św. Kilka dni przed wyjazdem dziewczynka miała wizję Pana 
Jezusa,  który  powiedział:  "Małżonko  moja,  nadszedł  czas  abyś  opuściła  dom 
rodzinny  i  ojczyznę.  Zabiorę  cię  do  mojego  domu  gdzie,  za  grubymi  murami, 
będziesz  żyła  z  daleka  od  ciała  i  krwi,  ukryta  i  zapomniana  przez  wszystkie 
stworzenia. *…+ Tak jak ja, będziesz niosła krzyż, i doznasz wielkich cierpieo. Nie 
zabraknie ci ani sił ani wytrwałości. Pragnę tylko by wolą twoją było byd zawsze 
gotową, aby spełnid moją wolę". 

W roku 1576 Matka Maria, pięd innych fundatorek i Mariana zajęły miejsca na 
statku  do  Ekwadoru.  Kiedy  statek  był  już  na  pełnym  morzu,  nagle  niebo 
zaciemniło  się  i  zerwał  się  straszny  huragan,  tak  przerażający,  że  marynarze 
stracili  wszelkie  nadzieje  na  przetrwanie.  Podejrzewając,  że  chodzi  tu  o  jakiś 
znak,  Mariana  wraz  z  ciotką  zagłębiły  się  w  modlitwie,  prosząc  Boga  o 
miłosierdzie.  Wówczas  to  ujrzały  na  rozszalałych  wodach  gigantycznego, 
siedmiogłowego  węża,  który  usiłuje  zniszczyd  i  zatopid  ich  statek.  Mariana  na 
ten widok zemdlała i nagle tą przerażającą ciemnośd rozdarło światło dzienne i 
huragan ucichł. 

Kiedy  odzyskała  przytomnośd,  opowiedziała  niezwłocznie  ciotce  swoje 
widzenie:  zwijającego  się węża  piekielnego  (Lucyfera),  większego  niż  morze,  a 
następnie niezwykle piękną niewiastę odzianą w słooce i koronę z gwiazd - na 
sercu  mającą  obraz  Najświętszego  Sakramentu.  Na  jednej  swojej  ręce  trzyma 
wspaniałe  Dziecię  Jezus,  w  drugiej  zaś  ogromny  złoty  krzyż  zakooczony  na 
kształt lancy, za pomocą którego, uderzała w łeb ohydnego węża z taką mocą, 
że ten rozsypał się na maleokie kawałki.  

Dwa  lata  później  Matka  Maria  nakazała  wybid  medalik  na  którym  widniała 
scena opisana przez Marianę wg jej wizji. Od tego dnia medalik ten noszony był 
przez  wszystkie  siostry  Zakonu  Niepokalanego  Poczęcia  z  Quito.  Fundatorki 
przybyły do Quito 30 grudnia, a 13 stycznia 1577, Wikary prowincjalny Zakonu 
franciszkanów przyjął ich śluby posłuszeostwa, pod kierownictwem duchowym i 
doczesnym  o.  Antonio  Jurado  O.F.M.  Nabożeostwo  z  okazji  fundacji  Klasztoru 
królewskiego Niepokalanego Poczęcia było doniosłe i uroczyste. 

W wieku 15 lat, 8 września 1577 Mariana rozpoczęła pierwszy rok nowicjatu a 
jej  formacją  zajmowała  się  Matka  Maria.  Po  dwóch  latach  życia  religijnego, 
doskonałego  przestrzegania  reguł  zakonnych  w  atmosferze  surowych 

background image

 

umartwieo  i  praktyki  cnót,  4  października  1579  roku  Mariana  złożyła  swoje 
uroczyste śluby wobec ksieni - Matki Marii. 

Tuż  po  tym  siostra  Mariana  wpadła  w  ekstazę  podczas  której  usłyszała  Ojca 
odwiecznego powtarzającego słowa wypowiedziane do niej przed chwilą przez 
swoją  ciotkę:  "jeśli  będziesz  temu  wierna,  przyrzekam  ci  życie  wieczne". 
Następnie  ujrzała  Pana  Jezusa,  który  w  sposób  majestatyczny  i  z  niezwykłą 
czułością w akcie zaślubin nałożył na jej serdeczny palec prawej ręki wspaniałą 
obrączkę  ozdobioną  czterema  szlachetnymi  kamieniami  a  na  każdym  z  nich 
jedno  z  czterech  przyrzeczeo  ślubowania:  ubóstwo,  posłuszeostwo,  czystośd  i 
życie klauzurowe. Pan Jezus powiedział jej: "Moja małżonko, pragnę dla ciebie 
życia ofiarnego. Twoje życie będzie jednym ciągłym męczeostwem…" 

OBJAWIENIE ŚWIĘTEJ TRÓJCY 

Było  to  w  roku  1582.  Pewnego  dnia  Mariana,  po  pewnym  nieporozumieniu 
pomiędzy  siostrami,  modliła  się  u  stóp  tabernakulum  w  kaplicy  klasztornej. 
Podczas tej modlitwy odbyła krótką rozmowę z Panem Jezusem, a zaraz po niej 
usłyszała straszny grzmot i kościół pogrążył się w  ciemnościach, pełen dymu i 
kurzu.  Kiedy  podniosła  oczy,  główny  ołtarz  był  oświetlony,  tabernakulum 
otwarte  a  w  nim  ujrzała  Jezusa  tak  jak  na  Golgocie:  konającego  -  u  stóp: 
Maryja, Św. Jan i Maria-Magdalena.  

Odnosząc  poczucie  winy,  rzuciła  się  na  ziemie  krzyżem  wołając:  "Panie,  to  ja 
jestem temu winna! Ukarz mnie i wybacz swojemu ludowi". Na to, anioł stróż 
podnosząc  ją  powiedział:  "Nie!  To  nie  ty  jesteś  winna.  Podnieś  się,  ponieważ 
Bóg chce ci objawid wielką tajemnicę".  

Widząc  łzy  Maryi  Mariana  zawołała:  "Pani  Nasza,  czyż  to  ja  jestem  powodem 
twojego smutku?". "Nie, to nie ty, ale przestępczy świat". Wówczas Pan Jezus 
rozpoczął swoją agonię, a do uszu siostry Mariany dotarł głos Boga Ojca, który 
powiedział: "Ta kara będzie dla XX i XXI wieku!".  

Nagle  ponad  głową konającego  Chrystusa  pojawiły  się  trzy  miecze  na  których 
widniały napisy: "Ukarzę herezję", "Ukarzę bezbożnośd", Ukarzę nieczystośd" i 
zrozumiała, że będzie to miało miejsce w XX i XXI wieku. 

Matka  Boża  zapytała:  "Moja  córko,  chciałabyś  ofiarowad  siebie  za  ludzi  z  tej 
epoki?".  "Tak,  oczywiście!"  –  odpowiedziała  i  nagle  te  trzy  miecze  sponad 
głowy  konającego  Chrystusa  ugodziły  ją  w  serce  powodując  jej  śmierd 
mistyczną.  

Mariana stanęła przed sądem Bożym. Pan Jezus pokazał jej dwie korony: jedna 
nieśmiertelnej  chwały  o  piękności  nie  do  opisania,  zaś  druga  z  białych  lilii 
otoczonych cierniami i powiedział: małżonko, wybierz jedną z tych koron".  

background image

 

Miała zatem do wyboru: chwałę rajską lub swój powrót na ziemię aby cierpied 
jako  ofiara  złożona  za  złagodzenie  Bożej  sprawiedliwości  wymierzonej  za 
herezje, bezbożnośd i nieczystośd, które popełnione będą w XX i XXI wieku.  

Uspokojona  słowami  Matki  Bożej  i  Jej  obietnicą  przyjścia  z  pomocą  w  tym 
strasznym doświadczeniu, siostra Mariana odpowiedziała: 

„Matko Boża i moja 

Matko,  niech  wola  Boża  stanie  się  moją  wolą!"

  –  po  tych  słowach  przyjęła  z 

pokorą i rezygnacją  koronę z lilii otoczonych cierniami i powróciła na ziemię by 
cierpied. 

Mariana  Francisca  od  Jezusa  Torres;  stała  się  więc  ofiarą  przebłagalną  za 
grzechy herezji, bezbożności i nieczystości naszych czasów; XX i XXI wieku. 

 

 

MATKA BOŻA POMYŚLNOŚCI 

 

 

PIERWSZE OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

17 września 1588 siostra Mariana odmawiała modlitwy o północy; nagle jej całe 
ciało  ogarnął  gwałtowny  dreszcz  tak  porażający,  że  nie  była  w  stanie 
powstrzymad  krzyku  na  skutek  dotkliwego  bólu.  Została  przeniesiona  do 
swojego  łóżka  i  podczas  badania  okazało  się,  że  na  jej  dłoniach  i  stopach  są 
głębokie rany. Była też rana na jej boku przypominająca ranę zadaną mieczem. 
Nazajutrz  miejscowy  lekarz  stwierdził  u  niej  kompletne  wycieoczenie  a  ciało 
sparaliżowane. Jedyną oznaką życia były uderzenia serca, tak silne, że słyszalne 
na odległośd. Choroba zmusiła Marianę do pozostawania w łóżku podczas około 
roku.  W  dodatku,  w  pierwszych  miesiącach  choroby,  do  cierpieo  fizycznych 
dołączyły się cierpienia duchowe.  

Pewnego  dnia,  przykuta  ogromnym  bólem  do  łóżka,  niezdolna  do  wykonania 
jakiegokolwiek  ruchu  usłyszała  hałas  w  swojej  celi.  Otworzyła  oczy  i  ujrzała 
strasznego  węża  (Lucyfera),  który  miotał  się,  skręcał  i  usiłował  wznosid  się  po 
murze, jak gdyby w ucieczce przed napastnikiem. 

Smutek i przykrości jakie odczuwała Mariana były tak dokuczliwe, że z czasem 
pogrążyły  ją  w  beznadziei.  Heroiczne  przedsięwzięcia  jakie  podejmowała 
dotychczas  w  swoim  życiu,  zaczęła  postrzegad  jako  przestępcze;  jej  cenne 
dokonania  zaczęły  się  jawid  jako  zgubne,  a  powołanie  jako  iluzja  i  wstydliwe, 
gdyż wiodące ją drogą ku wiecznemu potępieniu. 

background image

 

W  tym  jakże  ciężkim  stanie  wewnętrznym  -  wydawało  się  jej,  że  na  skutek 
wielkiego  cierpienia  dusza  oddzieliła  się  od  ciała  i  zmierza  ku  piekłu,  zdołała 
zebrad  wszystkie  siły  i  zawoła  głośno: 

"Gwiazdo  morza,  Maryjo  Niepokalanie 

poczęta,  biedna  łódź  mojej  duszy  tonie.  Wody  zmartwienia  zatapiają  mnie. 
Ratuj mnie, bo umieram!"

. Zanim dokooczyła te słowa zauważyła, że otacza ją 

niebiaoskie  światło  i  poczuła  czyjąś  rękę,  która  czule  dotyka  jej  głowy. 
Jednocześnie usłyszała łagodny głos, który mówił: "córko, dlaczego się lękasz? 
Czyż nie wiesz, że jestem z tobą w twoim zmartwieniu?. Podnieś się i spójrz na 
mnie!" 

Pokorna  zakonnica  podniosła  się  i  ujrzała  niewiastę  w  wielkim  majestacie  i 
wielkim  splendorze,  od  której  emanowała  łagodnośd  i  miłośd.  Zapytała:  "Kim 
jesteś wspaniała Pani?" " Jestem Matką Niebios, którą wzywałaś. Przybyłam, by 
rozproszyd ciemności nocy twej duszy *…+ ponieważ twój Pan i Bóg wyznaczył 
cię do wielkich rzeczy w twoim życiu. *…+. A teraz  ożywię twoje mięśnie, żyły, 
tętnice  i  przepędzę  węża  piekielnego  ".  Zaledwie  niewiasta  skooczyła  mówid, 
kiedy  ogromny  wąż  (Lucyfer)  wydał  straszny  świst  beznadziei,  i  rzucił  się  ku 
swemu piekielnemu królestwu tak; iż z grzmotem wielkim zatrzęsła się ziemia 
pod klasztorem i miastem Quito. 

Mariana pozostawała w dalszym ciągu w łóżku do września 1589, a jej zdrowie 
pogarszało  się.  W  drugą  środę  miesiąca  nastąpiła  agonia.  Poranna  msza 
odprawiła  się  w  jej  obecności…  otrzymała  ostatnie  namaszczenie.  Agonia 
trwała do piątku. O godz. 3:30 po południu Mariana wydała ostatnie tchnienie. 
Pogrzeb przewidziano na najbliższy poniedziałek.  

W  niedzielę  o  trzeciej  nad  ranem  (o  godzinie  zmartwychwstania  Pana  Jezusa)

 

przybyłe  do  kaplicy  na  poranne  nabożeostwo  siostry  oniemiały  z  wrażenia 
widząc siostrę Marianę pogrążona w modlitwie. 

W 1592 roku matka Maria, od 15 lat przełożona klasztoru zachorowała, na jej 
miejsce wybrana została siostra Mariana. W tym samym czasie zawiązał się w 
klasztorze spisek przeciw przełożonej. Kilka sióstr rebeliantek domagało się jej 
nagłego  zwolnienia  od  kierownictwa  duchowego  Ojców  Franciszkanów  i 
podporządkowania klasztoru biskupowi z Quito.  

Utrzymujący się klimat rebelii w poważnym stopniu zaszkodził życiu zakonnemu 
Klasztoru.  Doszło  do  oskarżeo  personalnych  i  procesów  w  stosunku  do  osób 
podejrzanych o spowodowanie zaistniałej sytuacji. 

DRUGIE OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

2 lutego 1594, siostra Mariana modli się leżąc krzyżem przed ołtarzem; jej serce 
przepełnione  goryczą  i  smutkiem.  Błaga  Pana  Jezusa  przez   wstawiennictwo 

background image

 

Jego błogosławionej Matki aby nadszedł kres niekooczących się procesów w jej 
tak ukochanym Klasztorze i wszystkich grzechów popełnianych na świecie. 

Trwając  w  tej  pokutnej  modlitewnej  postawie,  poczuła  czyjąś  obecnośd.  Jej 
serce  zaczęło  bid  niespokojnie;  łagodny  głos  zawołał  ją  po  imieniu.  Mariana 
podniosła  się  i  ujrzała  naprzeciw  siebie  wspaniałą  niewiastę  trzymającą 
dzieciątko Jezus na lewej ręce, a w prawej Pastorał złoty, błyszczący, ozdobiony 
szlachetnymi  kamieniami  o  piękności  nie  do  opisania.  Jej  serce  wypełniło  się 
radością i szczęściem – powiedziała: "Pani wspaniała, kim jesteś i czego chcesz? 
– czyż nie wiesz, że jestem biedną siostrą, z pewnością pełną miłości do Boga, 
ale także przepełniona boleścią i cierpieniem?". 

Niewiasta  odpowiedziała: 

"JESTEM  MARYJĄ  POMYŚLNOŚCI,  KRÓLOWĄ  NIEBA  I  ZIEMI.

 

Właśnie  dlatego,  że  jesteś  duszą  na  wskroś  religijną,  napełnioną  miłością  do 
Boga i Jego Matki, przychodzę, by z tobą rozmawiad. Przybywam z niebios, aby 
pocieszyd twoje strapione serce. Twoje modlitwy, łzy i pokuty bardzo podobają 
się  naszemu  Ojcu  niebieskiemu. 

Duch  Święty,  który  pociesza  twoją  duszę  i 

wspomaga  cię  we  wszystkich  słusznych  zmaganiach,  uformował  z  TRZECH 
KROPLI KRWI z mojego serca Dziecię najwspanialsze w całej ludzkości.

 Podczas 

dziewięciu  miesięcy  jako  Dziewica  i  Matka  nosiłam  Jezusa  w  swoim  łonie 
przeczystym. 

Porodziłam go na zimnej słomie w stajence betlejemskiej.

 A teraz 

ja,  Jego  Matka  trzymam  go  na  swojej  lewej  ręce,  byśmy  mogli  razem 
powstrzymad  rękę  Bożej  sprawiedliwości,  wciąż  gotową  by  ukarad  ten 
nieszczęsny, przestępczy świat.  

W  prawej  ręce  trzymam,  jak  widzisz  pastorał,  gdyż  pragnę  zarządzad  tym 
klasztorem jako przełożona i Matka. W niedługim czasie Klasztor przestanie byd 
pod nadzorem Franciszkanów i dlatego mój patronat nad nim będzie jak nigdy 
dotychczas  niezbędny,  ponieważ  te  przykre  doświadczenia  trwad  będą  przez 
całe wieki.  

Separację wykorzysta szatan-diabeł, który próbowad będzie zniszczyd to dzieło 
Boże,  posługując  się  moimi  niewdzięcznymi  córkami.  Nie  odniesie  jednak 
sukcesu, ponieważ ja jestem Królową Zwycięstw i Matką pomyślności i właśnie 
pod tym wezwaniem pragnę byd znaną po wsze czasy, by chronid mój Klasztor i 
jego mieszkaoców.  

A  teraz  pragnę  dodad  ci  sił  i  wytrwałości.  Nie  pozwolę,  by  cierpienie  cię 
zniechęcało, ponieważ będziesz żyła długo na tej ziemi na chwałę Bogu i Jego 
Matki, która mówi do ciebie te słowa.  

Mój przenajświętszy Syn pragnie zadad ci wszystkie rodzaje cierpieo; a ja, aby ci 
dodad  odwagi,  a  będzie  ci  jej  potrzeba  dużo,  daję  ci  Go...,  weź  Go  w  swoje 
ramiona! Przytul do swojego słabego i niedoskonałego serca!". 

background image

 

Najświętsza  Dziewica  oddała  Boże  Dziecię  w  ramiona  szczęśliwej  Matki 
Mariany,  która  przycisnęła  Go  do  swojego  serca  z  czułością.  Zaraz  po  tym 
siostra  Mariana;  odczuła  wielkie  pragnienie  cierpienia.  Atmosfera  buntu  i 
nieprzestrzegania reguł spowodowała nieżyczliwy stosunek do Matki Mariany. 
Siostry  rebeliantki,  w  1595  roku  sprzeciwiły  się  jej  reelekcji  na  przeoryszę,  na 
którą ostatecznie wybrano Matkę Magdalenę.  

Stosunki z Zakonem Braci Mniejszych pogorszyły się zdecydowanie na tyle, że w 
1598  roku  doszło  do  separacji  i  Klasztor  został  podporządkowany  jurysdykcji 
biskupa  z  Quito.  Okres  od  roku1599  do  1610  był  okresem  największych 
niepokojów  w  Klasztorze  i  najbardziej  dramatycznych.  Matka  Mariana  i 
fundatorki  były  nieustannie  oczerniane,  upokarzane,  prześladowane,  stawały 
przed sądem i wielokrotnie osadzane w więzieniu klasztornym.. 

TRZECIE OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

Tym  razem  Matka  Boża  wybrała  wiezienie  klasztorne  na  miejsce  ponownego 
objawienia. Było to 16 stycznia 1599. W olśniewającym świetle Matka Mariana 
ujrzała wspaniałą niewiastę, która przedstawiła się mówiąc: "

JESTEM MARYJĄ 

PATRONKĄ POMYŚLNOŚCI

, ten tytuł jest dobrze znany w Hiszpanii; ty również 

wielokrotnie  do  niego  się  odwoływałaś   *...+.  Zmartwienia,  które  mój 
najświętszy  Syn  ci  zgotował  są  darem  niebios,  by  upiększyd  twoją  duszę  i  aby 
powstrzymad  Boży  gniew  przed  zesłaniem  strasznej  kary  na  tą  niewdzięczną 
kolonię. Ileż tu popełnionych i ukrytych zbrodni! *…+.  

W  niedługim  czasie  kraj  w  którym  żyjesz  przestanie  byd  kolonią  i  stanie  się 
wolną Republiką pod nazwą Ekwador

1

 Będzie ona wówczas potrzebowała dusz 

heroicznych  by  stawid  czoła  licznym  nieszczęściom  w  życiu  publicznym  i 
prywatnym.  Tu,  w  tym  klasztorze  Bóg  zawsze  znajdzie  dusze  niczym  kwiaty 
ukryte.  Quito  byłoby  przeklęte  bez  Klasztoru!  Nawet  najpotężniejszy  król  na 
Ziemi  z  całym  swoim  bogactwem  nie  mógłby  wznieśd  nowej  budowli  na  tym 
miejscu, gdyż to miejsce należy do Boga.  

W XIX w. będzie prawdziwy chrześcijaoski prezydent (Garcia Moreno – dopisek 
redakcyjny), Mąż z charakterem, któremu Bóg da palmę męczeostwa na placu 
przylegającym do mojego Klasztoru

2

                                                           

1

 

Republika  Ekwador  była  proklamowana  19  sierpnia  1809  r.  następne  lata  były  świadkami  strasznej  masakry  szlachty,  pod  szablami 

masowo  ginęły  kobiety  i  dzieci.  Niepodległośd  ogłoszona  została uzyskała 22  maja 1820,  po  bitwie  pod Pinchincha  ,  lecz  'Ekwador  wciąż 
jeszcze nękały waśnie wewnętrzne. 

2

 

Gabriel Garcia Moreno – katolicki prezydent Ekwadoru w latach od 1861-1865 i 1869-1875. Podczas swojej prezydentury dokonał zmian 

w kraju, którego uwolnił od nieustającej rewolucji i długu publicznego. W roku 1873, Garcia Moreno poświęcił publicznie  paostwo Ekwador 
N. S. Jezusowemu. Ten akt doprowadził masonerię do wściekłości. Wielka Loża Niemiec wydała na niego wyrok śmierci.  A 6 sierpnia 1875, 
kiedy udawał się do Katedry w Quito, przechodząc przez plac w pobliżu Klasztoru Niepokalanego Poczęcia został brutalnie zaatakowany i 
zamordowany przez szataoską bojówkę masooską. Masoneria to hierarchiczny kościół Lucyfera. Masoni to ludzcy słudzy szatana. 

background image

 

Poświęci  on  Republikę  Najświętszemu  Sercu  mojego  Syna,  co  pozwoli  religii 
katolickiej  przetrwad  przez  następna  lata,  a  będą  to  lata  smutne  dla  Kościoła, 
bowiem  przeklęta  sekta  masooska  (Kościół  hierarchiczny  szatana)  umocni 
swoje  wpływy  na  władze  świeckie.  Będą  wielkie  prześladowania  wszystkich 
wspólnot religijnych, a w sposób szczególny mojego ukochanego Klasztoru. Źli 
ludzie będą przekonani, że zdołają go zniszczyd, ale Bóg istnieje i ja też istnieję a 
My  –  sprawimy,  że  pojawią  się  silni  obroocy,  a  nieprzyjaciołom  ześlemy 
przeszkody nie do przezwyciężenia i wtedy zatryumfujemy [...] 

Życzeniem  mojego  Najświętszego  Syna  jest,  abyś  rozpoczęła  starania  o 
budowę  statuy  przedstawiającej  mnie  taką,  jaką  widzisz  teraz.  
Polecisz  ją 
ustawid w siedzibie przełożonej – tak abym mogła zarządzad swoim klasztorem.  

1)  W  prawej  ręce  mam  trzymad  pastorał  i  klucze  do  Klasztoru,  jako  znak 

posiadania i autorytetu.  

2)  Na lewej ręce każesz umieścid moje Boże Dziecię, aby ludzie rozumieli, że 

jestem  wszechmocna,  aby  złagodzid  sprawiedliwośd  Bożą  i  otrzymad 
miłosierdzie  i  odpuszczenie  grzechów  dla  każdego  grzesznika,  który 
przyjdzie  do  mnie  ze  skruszonym  sercem,  ponieważ  ja  jestem  Matą 
Miłosierdzia i nie ma we mnie, jak tylko dobrod i miłośd; i w koocu niech 
zawsze, moje córki wiedzą, że wskazuję im i daję swojego najświętszego 
Syna  i  ich  Boga  jako  wzór  doskonałości  religijnej.  Niech  przychodzą  do 
mnie, a ja ich do Niego poprowadzę. 

Matka  Mariana  wątpiła,  czy  nawet  najbardziej  doświadczony  rzeźbiarz  będzie 
zdolny wykonad taką statuę, ale Matka Boża powiedziała jej: "Córko moja, już 
to  przewidziałam  -  mój  sługa  François  swoimi  poranionymi  rękoma  wyrzeźbi 
statuę, aniołowie mu w tym dopomogą.  

3)  Opasz  mnie  swoim  pasem  -  symbol  wszystkich  moich  córek  i  synów, 

którym jestem tak bliska.  

4)  Co  do  wielkości  statuy  –  ty  sama  mnie  wymierzysz  sznurem  serafickim, 

którym  jesteś  opasana:  podaj  mi  jeden  z  jego  kooców  do  ręki,  a  drugi 
zbliż do moich stóp. *...+.  

A teraz, moja córko masz już wysokośd Matki Niebiaoskiej. Idź teraz do mojego 
sługi  Francisco  del  Castillo,  przekaż  mu  to  i  opisz  zarysy  mojego  wyglądu.  On 
wykona prace nad statuą...". 

W tym samym roku, biskup z Quito po szczegółowym zapoznaniu się z faktami z 
życia  Klasztoru,  wyraził  ubolewanie  z  powodu  błędów,  które  w  sposób 
krzywdzący  dotknęły  Matkę  Marianę  i  fundatorki.  W  liście  skierowanym  do 
Matki Mariany oświadczył, że do niej należy kierowanie klasztorem. 

background image

10 

 

Miłosierdzie  Matki  Mariany,  w  stosunku  do  wielu  sióstr  zbuntowanych,  a  w 
szczególności obawa o życie wieczne siostry stojącej na czele rebelii sprawiły, że 
Mariana  gorąco  prosiła  Pana  Jezusa  o  niezbędne  cierpienia,  którymi 
przyczyniłaby się do uratowania jej duszy. I tak właśnie rozpoczął się dla niej w 
1601 roku pięcioletni okres pokuty na rzecz zbuntowanej siostry, która popadła 
w ciężką chorobę, a opiekę nad nią sprawowała osobiście Matka Mariana. 

Siostra ta krótko później nawróciła się; - odbyła spowiedź generalną i stała się 
wzorem pokory i pobożności do kooca życia. Nawrócona La Capitana zmarła tuż 
po okresie ekspiacyjnym, a niedługo po tym Matka Mariana została wybrana na 
przełożoną po raz trzeci (1606-1609), a następnie po raz czwarty (1609-1612). 

CZWARTE OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

21 stycznia 1610 roku, Matka Mariana była pogrążona w modlitwie, gdy nagle 
niebiaoski  splendor  wypełnił  prezbiterium.  Pośrodku  tego  olśniewającego 
blasku  ujrzała  zbliżających  się  trzech  archaniołów:  Św.  Gabriela,  Św.  Michała  i 
Św.  Rafaela,  którzy  poprzedzali  objawienie  Matki  Bożej,  by  rozjaśnid  umysł, 
wzmocnid serce i leczyd ślepotę ducha Matki Mariany. Po odejściu niebiaoskich 
wysłanników  Matka  Mariana  pozostała  jeszcze  leżąc  krzyżem  do  drugiej  po 
północy,  kiedy  to  Królowa  niebios  pojawiła  się  przed  nią,  trzymając  na  ręku 
Dziecię i odezwała się tymi słowami: "Podnieś się z ziemi na której leżysz córko 
ukochana  memu  sercu  matczynemu  i  kochana  małżonko  mojego  boskiego 
Syna. Twoja pokora przyciągnęła moje serce, tak jak pycha, która króluje w tej 
kolonii  oddala  się  ode  mnie.  Ale  ponieważ  w  tym  klasztorze  mam  wierne  i 
kochane  córki,  a  wśród  nich  mam  ciebie,  przychodzę  jak  zawsze  powierzyd  ci 
swoje sekrety". 

Następnie  mówiła  o  niewierzących  zakonnicach,  które  w  przyszłości  będą  w 
tym  klasztorze,  ich  oziębłości  i  głuchocie  na  wszelkie  łaski  i  rady  duchowe,  o 
ostrzeżeniach lub karach, które mogą byd im zesłane, Matka Boża powiedziała: 
"Powiadam  ci,  że  począwszy  od  kooca  XIX  wieku  tu,  gdzie  dziś  jest  kolonia,  a 
która pewnego dnia stanie się Republiką Ekwadoru; wybuchną wszelkie żądze i 
rozprzestrzeni  się  deprawacja,  ponieważ  szatan  panowad  będzie  prawie 
całkowicie  za  pomocą  masooskich  sekt.  Koncentrowad  się  będą  przede 
wszystkim  na  wielu  dzieciach,  by  upadek  obyczajów  zakorzeniad  i  szerzyd. 
Nieszczęście  dla  dzieci  tej  epoki!  Będą  wielkie  trudności  w  otrzymaniu 
sakramentu chrztu czy bierzmowania.  

Do  sakramentu  pokuty  przystąpią  tylko  dzieci  w  szkołach  katolickich.  Szatan 
będzie robił wszystko, by go zniszczyd wykorzystując do tego osoby uważane za 
autorytety  lub  zajmujące  pozycje  prestiżowe.  Ten  sam  los  spotka  sakrament 
komunii  św.  Niestety!  Jakże  mnie  zasmuca,  ze  muszę  mówid  ci  o  strasznych 

background image

11 

 

świetokractwach  publicznych  i  prywatnych,  które  będą  popełniane  przez 
profanowanie  Najświętszej  Eucharystii!.  Wrogowie  Chrystusa,  zachęcani  przez 
diabła,  często  kraśd  będą  z  kościołów  konsekrowane  Hostie,  aby  bezcześcid 
Postacie Eucharystyczne. Mój Najświętszy Syn Jezus będzie rzucony na ziemię i 
deptany [...].  

Wówczas,  ty  i  łaski,  którymi  cię  obdarzam  będą  ogólnie  znane.  Jakże  kocham 
szczęśliwych  mieszkaoców  tego  świętego  miejsca!.  To  uczucie  stymulowad 
będzie miłośd i pobożnośd wobec mojej uświęconej figury. 

Dlatego  właśnie  dzisiaj,  w  majestacie  swojego  autorytetu  polecam  ci,  abyś 
doprowadziła do wykonania statuy, aby wyglądała dokładnie tak jak teraz mnie 
widzisz i każ umieścid ją na siedzibie ksieni, abym mogła zarządzad, prowadzid 
swoje córki i bronid Klasztoru, gdyż szatan posługując się tyleż dobrem co złem 
rozpęta z nim okrutną walkę by go zniszczyd. *...+ Jako, że ten biedny kraj będzie 
pozbawiony  katolickiego  wychowania,  sakrament  ostatniego  namaszczenia 
będzie lekceważony, przez co wiele osób umrze będąc go pozbawionych, bądź 
to  z  powodu  zaniedbania  ze  strony  najbliższych,  bądź  źle  pojętego  poczucia 
obowiązku posługi chorym.  

Inni  zaś  zachęceni  przez  diabła  zbuntują  się  przeciw  Kościołowi  i  pozbawią 
ogromną ilośd dusz niezliczonych łask, pocieszenia i sił, których potrzebują, aby 
wykonad wielki skok do czasów wieczności. Jeszcze inni odejdą bez otrzymania 
sakramentów za karę sprawiedliwą, wymierzoną przez Boga. 

Sakrament małżeostwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, 
będzie  przedmiotem  ataków  i  profanacji  .  Masoneria,  która  będzie  wówczas 
sprawowad  rządy,  zaprowadzi  niesprawiedliwe  prawa  mające  na  celu 
zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu, 
oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, nie 
włączonych do Kościoła.  

Duch chrześcijaoski szybko upadnie, drogocenne światło Wiary zgaszone będzie 
do  tego  stopnia,  że  nastąpi  prawie  całkowite  zepsucie  obyczajów.  Skutki 
zeświecczonego  wychowania  będą  się  wielce  nawarstwiad,  powodując  m.  in. 
niedostatek powołao kapłaoskich i zakonnych. 

Sakrament  kapłaostwa  będzie  ośmieszany,  lżony  i  wzgardzony,  wraz  z  nim 
Kościół Boży i sam Bóg będzie odrzucony i pogardzony, bo Bóg reprezentowany 
jest  przez  kapłanów.  Diabeł  prześladowad  będzie  szafarzy  Pana  w  każdy 
możliwy sposób. Będzie działad z okrutną i subtelną  przebiegłością, odwodząc 
ich  od  ducha  powołania  i  uwodząc  wielu.  Owi  zdeprawowani  kapłani,  którzy 
zgorszą  chrześcijaoski  lud,  wzbudzą  nienawiśd  złych  chrześcijan  oraz  wrogów 
Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko 

background image

12 

 

wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf szaleoca szatana przyniesie ogromne 
cierpienia dobrym pasterzom Kościoła, dobrym księżom i najwyższemu na ziemi 
Wikariuszowi  Chrystusa,  który  niczym  więzieo  Watykanu  wylewad  będzie 
gorzkie  łzy  potajemnie  w  obecności  swojego  Boga  i  Pana  błagając  o  światło, 
świętośd i doskonałośd dla duchownych całego świata, dla których jest królem i 
ojcem. 

W tym szczytowym momencie potrzeb Kościoła, ci którzy powinni mówid, będą 
milczed!  Zobaczysz  to  wszystko  z  Nieba,  ukochana  córko.  Tam,  ty  już  cierpied 
nie  będziesz,  ale  twoje  córki  i  te,  które  będą  je  naśladowały  będą  cierpied 
łagodząc gniew Boży. 

Będą  się  uciekad  do  mnie  - 

Matki Bożej  Pomyślności,

  której  wykonanie  statuy 

tobie  polecam  na  pocieszenie  i  ochronę  Klasztoru,  dusz  wiernych  obecnych 
czasów i epoki kiedy będzie wielka pobożnośd Maryjna oraz dlatego, ze jestem 
Królową Niebios pod licznymi wezwaniami. Ta pobożnośd będzie jednocześnie 
tarczą  pomiędzy  Sprawiedliwością  Bożą,  a  sprzeniewierzonym  światem,  aby 
powstrzymad realizację strasznej kary Boskiej, na którą ta ziemia zasługuje.  

Jeszcze  dziś  powinnaś  udad  się  do  biskupa  by  powiedzied  mu,  że  ja  tobie 
nakazałam,  abym  była  tu  reprezentowana  poprzez  statuę,  którą  trzeba 
wyrzeźbid  i  umieścid  na  czołowym  miejscu  Klasztoru,  abym  mogła  pod  tym 
tytułem wziąd we władanie to, co do mnie należy.  

Jako dowód na to, że mówisz prawdę, powiedz mu, że umrze za dwa lata i dwa 
miesiące i że powinien już rozpocząd przygotowania do odejścia do wieczności, 
gdyż jego śmierd będzie gwałtowna.  

Powinien poświęcid moją statuę krzyżmem świętym i nadad jej imię:  

  Matka Boska Pomyślności,  

  Bądź Matka Boska Oczyszczenia  

  Lub Matka Boska Gromniczna"

3

.  

Niech ten uroczysty akt dopełni umieszczając własnoręcznie klucze do klasztoru 
i pastorał w  prawej ręce mojej statuy, jako  oczywisty  dowód, że mnie zostało 
powierzone zarządzanie małżonkami mojego Najświętszego Syna, i że powinny 
one wszystkie swoje zajęcia powierzyd mojej matczynej opiece.  

Potem, przejmę Klasztor kompletnie w swoje władanie jako mój dom, będę go 
chroniła  i  zaprowadzę  w  nim  ład  po  wsze-czasy  wymagając  od  swoich  córek 
życia  w  duchu  miłosierdzia  i  poświęcenia.  Ten  dom  i  wspólnota,  za  życie  w 

                                                           

3

 

Dop. tłum.  Najprawdopodobniej chodzi tu o napis: "Matka Boska pomyślności, 2 luty 19..".

 

background image

13 

 

pokorze, posłuszeostwie, cierpliwości i nieustannej modlitwie będą wspierane. 
[...] Dzięki codziennej praktyce tych cnót ich wszystkie prośby będą wysłuchane. 
Dotyczy  to  każdej  z  córek,  które  żyd  będą  w  moim  ulubionym  klasztorze  do 
kooca czasów *...+. 

Zrozum dobrze moje pouczenia, poproś aby moja statua wyrzeźbiona była bez 
zwłoki, taka jaką mnie widzisz i umieszczona w miejscu, które ci wskazałam *...+. 
Będę  troszczyd  sie  o  doskonałośd  tego  dzieła.  Archaniołowie  Gabriel,  Michał  i 
Rafael pomogą w sposób sekretny wykonad tą statuę. Będziesz musiała udad do 
Francisco  del  Castillo,  który  zna  dobrze  tą  sztukę  i  podasz  mu  zwięzły  opis 
zarysów mojego wyglądu, dokładnie takich jak je widzisz dzisiaj i zawsze, bo z 
tego powodu objawiłam ci się kilka razy". 

Matka Mariana ponownie zmierzyła wysokośd postaci swoim sznurem. 

PIĄTE OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

2 lutego 1610r o godz. 1:30 po północy , Matka Mariana skooczywszy modlitwy 
i rozmyślając na temat pokory i posłuszeostwa Maryi zbierała się ku wyjściu z 
prezbiterium, kiedy nagle ogarnęło ją do głębi uczucie radości i strachu na raz, 
po czym ujrzała przyglądającą się jej z uprzejmą surowością i bez słowa Matkę 
Bożą Pomyślności. 

Widząc zaniepokojoną Marianę, Matka Boża rzekła : 

Kreaturo o twardym sercu i powolnym działaniu! - przez budowę mojej statuy 
obdarzam  swoimi  względami  nie  tylko  ciebie  i  swój  klasztor,  ale  także  innych 
ludzi na  przestrzeni wieków. Klasztor jest fortecą i przyniesie zbawienie wielu 
duszom; wydobywając z otchłani grzechu te, które tam się znajdują Bóg będzie 
błogosławiony  w  tych  duszach.  Gdybyś  wiedziała  ile  nawróceo  będzie  dzięki 
niemu!. Czy chcesz byd odpowiedzialna za utratę tyluż dusz, pozostając głucha 
na  mój  głos  i  moją  prośbę?"  Matko  Boża  -  odpowiedziała  Matka  Mariana  - 
twoje  zarzuty  są  sprawiedliwe  i  przyjmuję  je  z  pokorą  przed  Bogiem.  *...+  ale 
pozwól, że przedstawię ci swoje obawy i proszę o łaskę, której jako matka nie 
możesz mi odmówid.  

Obawy  o  których  wspomniałam  są  następujące:  jako,  że  ludzie  w  tym  kraju 
mają  skłonności  do  ubóstwiania,  ta  sprawa  może  byd  dla  nich  okazją  do 
posunięcia się do bałwochwalczych praktyk. Łaska, o którą proszę to: spraw by 
moje  imię  nie  było  ujawnione,  abyś  ty  sama  jako  suweren  i  królowa,  którą 
jesteś, mogła byd wielbiona. 

Poza  tym,  proszę  cię,  bym  mogła  cię  zmierzyd  jeszcze  raz,  gdyż  okazuje  się 
niemożliwe by odtworzyd cię w rzeźbie dokładnie taką jaka jesteś, nawet jeśli w 
tym dziele uczestniczą duchy anielskie". 

background image

14 

 

Królowa  Niebios  odpowiedziała:  "Córko  najmilsza,  twoja  pokora  jest  miła 
mojemu  sercu.  Jak  tylko  będzie  to  możliwe  udaj  się  do  biskupa  i  przekaż  mu 
ode mnie to co ci powiedziałam ostatnim razem, oraz to, o co cię prosiłam. Nie 
zwlekaj z prośbą o wykonanie mojej statuy, czas ucieka, pozostało mu jeszcze 
dwa  lata  życia,  a  on  właśnie  został  wybrany  do  jej  poświęcenia  świętym 
krzyżmem i umieszczenia jej w miejscu, które ci określiłam. 

Ponadto powiedz mu, że w ostatnich godzinach jego życia my: ty i ja będziemy 
przy nim by mu towarzyszyd w ostatniej drodze. Jeśli cię zapyta w jaki sposób ty 
będziesz  mogła  się  tam  znaleźd  odpowiedz,  że  dla  Boga  i  Jego  Najświętszej 
Matki nie ma rzeczy niemożliwych, gdyż są ponad wszelkim stworzeniem. 

Twoja prośba, abyś pozostała anonimowa podoba mi się i zrobię tak jak chcesz. 
Powiedz  biskupowi,  że  jest  moją  wolą  i  wolą  mojego  najświętszego  Syna  aby 
twoje imię za wszelką cenę nie było ujawnione, tak na zewnątrz jak i wewnątrz 
Klasztoru.  Na  dzieo  dzisiejszy  nikomu  nie  jest  potrzebne  wiedzied  jak  do  tego 
doszło i w jaki sposób wykonywana była moja statua. Wszystko to będzie znane 
światu dopiero w XX i XXI wieku. 

W międzyczasie Kościół będzie atakowany przez hordy masooskie, a Ekwador, 
ten biedny kraj umierad będzie z powodu upadku obyczajów, niepohamowanej 
rozpusty, bezbożnej prasy i świeckiego wychowania.  

W  tych  czasach  powszechnego  spustoszenia  deprawacją,  dominowad  będzie 
nieczystośd,  bezbożnośd  i świetokractwo,  a  ci,  którzy  powinni  ten  stan  głośno 
napiętnowywad będą milczed!. 

Wiedz  o  tym,  umiłowana  córko,  że  kiedy  w  XX  i  XXI  wieku  twoje  imię  będzie 
znane, wielu nie uwierzy mówiąc, że taka pobożnośd nie podoba się Bogu. Ale 
wielkie  cierpienia  moich  córek  i  twoje  obecne  cierpienia  będą  jak  melodyjny 
koncert pokory i pokuty zachowane dla mojego najświętszego Syna i dla mnie.  

Małżonek  boski,  ja  -  jego  Matka  i  ty  też,  będziemy  opiekowad  się  naszymi 
córkami z wysokości Niebios, będziemy ich prowadzid prostą drogą prowadzącą 
do  raju.  Tym  co  przysparzad  im  będzie  najwięcej  trudu  będą  zwątpienia  ze 
strony współ-sióstr, co zwiększy ich cierpienia ale również i zasługi. 

Wiara  prosta  i  pokorna  w  prawdziwośd  moich  objawieo  tobie  córko 
umiłowana,  będzie  zarezerwowana  dla  dusz  pokornych  i  gorliwych,  zdolnych 
do  otwarcia  się  na  łaskę,  dlatego,  ze  nasz  Ojciec  Niebieski  obdarza  prostych 
sercem, a nie tych, których serca wypełnia pycha i udają, że wiedzą to, czego 
nie wiedzą, lub zaślepieni są nauką pustą. 

Nie przejmuj się zarysami mojej statuy, na pewno będzie wykonana tak, jak ja 
pragnę - do celów wzniosłych dla których jest przeznaczona. 

background image

15 

 

Podaj  mi  koniec  sznura,  którym  jesteś  opasana  -  symbol  czystości  małżonki 
boskiego  Jezusa,  abym  mogła  podnieśd  go  do  czoła.  Drugi  koniec  przyłóż  do 
mojej prawej stopy. Długośd sznura będzie wymiarem mojego wzrostu". 

Pokorna  zakonnica,  pełna  zaufania  i  wdzięczności  do  Matki  Bożej  rozwiązała 
sznur, podała jej jeden koniec a drugi zbliżyła do stóp. Sznur wydłużył się tak, 
jakby był elastyczny odmierzając wysokośd Królowej Nieba i Ziemi. 

Kiedy podniosła oczy, by spojrzed na czoło Matki Bożej, ujrzała Dziecię Boże w 
pozycji  stojącej,  koocem  tegoż  sznura;  dotykające  czoła  Matki.  *...+  Następnie 
podnosząc  wdzięcznie  rączkę  podało  ów  sznur  Matce  Marianie  mówiąc  tak: 
"Małżonko  umiłowana,  masz  już  teraz  wymiar  wzrostu  mojej  najświętszej 
Matki,  jak  sobie  życzyłaś.  Zachowaj  sznur  z  uszanowaniem,  gdyż  pragnę  aby 
liczne  małżonki,  które  będę  mied  na  przestrzeni  wieków  tym  sznurem  się 
wymierzały.  

Miara  już  była  podana.  Czy  wiesz  jak  chciałbym  aby  one  były  mierzone? 
Wymierzę ich pokorę, wyciszenie, miłosierdzie, cierpliwośd i ich miłośd do mnie 
i mojej błogosławionej Matki, którą wszystkie powinny uważad jako wzór.  

Jako chrześcijanki, a nawet więcej - jako zakonnice, bardzo pragnę, by posiadały 
mojego  ducha  w  każdym  akcie  ich  życia.  Ducha  cierpliwości,  łagodności, 
wyrzeczenia  i  totalnego  zdania  się  na  wolę  Bożą.  Spraw,  niech  mi  służą  ze 
starannością,  wyrzekając  się  nawet  szczęścia  wiecznego  na  rzecz  woli  mojego 
boskiego Serca [...]". 

Nazajutrz  Matka  Mariana  bez  zwłoki  rozpoczęła  starania  o  rozpoczęcie 
realizacji figury. Rozmawiała ze swoim ojcem duchowym Ojciec Juan od Matki 
Bożej, następnie z biskupem z Quito, który zobowiązał się załatwid wykonanie 
kluczy do klasztoru dla statuy, koronę zaś ofiarowała Kapituła katedralna. 

Rzeźbiarz  Francisco  del  Castillo,  poproszony  dwa  dni  później  o  przybycie  do 
Klasztoru, wyraził zadowolenie z powierzonego mu zadania i natychmiast udał 
się na poszukiwanie specjalnego drewna, aby figura mogła przetrwad możliwie 
jak najdłużej.  

Pod  koniec  sierpnia  przybył  do  Klasztoru  z  bezcennym  drewnem  i  przyrzekł 
rozpocząd pracę nad rzeźbą od 15 września. Od samego początku wydawał się 
mocno zmieniony. Często widziany był przy pracy ze łzami w oczach.  

Biskup, który odwiedził go kilka razy, zawsze wychodził wzruszony. 

W  koocu  września  przybyła  markiza  Maria  de  Yolanda,  która  zobowiązała  się 
podjąd  niezwłocznie  starania  ufundowania  przez  swoją  rodzinę  w  Hiszpanii 
złotego pastorału. Dowiedziawszy się, że wysokośd Matki Bożej była mierzona 
sznurem Matki Przełożonej, markiza zapytała czy mogłaby go zobaczyd. Wzięła 

background image

16 

 

sznur  do  rąk  na  chwilę  i  zaraz  po  tym  poczuła,  że  jej  kontuzjowana  podczas 
upadku kilkanaście dni wcześniej lewa ręka stała się nagle zupełnie sprawna. 

FIGURA UKOOCZONA PRZEZ ANIOŁÓW 

Rankiem  19  stycznia  1611  gorliwe  mieszkanki  Klasztoru  jak  zwykle  wstały 
wcześnie.  Zbliżając  się  do  kaplicy  klasztornej  usłyszały  melodyjną  muzykę. 
Przyspieszyły  kroku  i  z  zachwytem  ujrzały  prezbiterium  wypełnione  światłem 
niebiaoskim  a  śliczne  głosy  anielskie  przy  akompaniamencie  boskiej  muzyki 
zaintonowały Salve Sancta Parens. 

Święta  statua  była  już  ukooczona  przez  aniołów!  Z  jej  twarzy  promieniowały 
strumienia światła na prezbiterium i na kościół. Powoli promienie traciły swoją 
intensywnośd; siostry mogły więc podejśd bliżej, uświadomid sobie lepiej to, że 
były  świadkami  cudownego  ukooczenia  przez  aniołów  świętej  i  czcigodnej 
figury dla Klasztoru i ludzkości. 

Otoczone  jaskrawym  światłem  oblicze  ślicznej  statuy  nie  było  surowe,  lecz 
majestatyczne,  pogodne,  łagodne,  uprzejme,  przyciągające,  jakby  zapraszała 
swoje  córki  do  zbliżenia  się  do  swojej  Matki  Niebiaoskiej w  pełni  zaufania,  by 
mogła  je  uścisnąd  na  znak  powitania  i  podziękowania.  Dziecię  Jezus  było 
arcydziełem.  Wyrażało  miłośd  i  czułośd  dla  małżonek  ukochanych  jego  sercu  i 
jakże  drogich  jego  Matce.  *...+  Przepełnione  wielką  miłością  do  Boga  i  dla 
błogosławionej Matki, siostry odmówiły nabożeostwo z podwójną gorliwością. 

O umówionej godzinie, przybył do Klasztoru rzeźbiarz Francisco del Castillo, aby 
położyd ostatnią warstwę koloru na swoim wielkim dziele,  przynosząc ze sobą 
najcenniejsze  barwniki,  jakie  udało  mu  się  zdobyd.  Kiedy  wszedł  do  kaplicy, 
obejrzał  statuę  ze  zdumieniem,  niedowierzając  własnym  oczom  i  z  wrażenia 
wykrzyknął:  "O…  Matko,  co  tu  się  działo?   Ta  wspaniała  figura  nie  jest  moim 
dziełem!   Nie  mogę  wyrazid  tego,  co  czuję  w  moim  sercu!.  To  jest  anielskie 
dzieło, ludzka ręka na tej ziemi nie mogła go wykonad! Żaden rzeźbiarz, nawet 
gdyby był dobrym ekspertem nie jest w stanie odtworzyd podobnej perfekcji i 
piękności Niepokalanej". 

Upadł u stóp statuy z sercem przepełnionym uczuciem wiary i pobożności, a z 
jego  oczu  płynął  strumieo  łez.  Podniósłszy  się  poprosił  o  papier  i  pióro  aby 
złożyd  świadectwo  na  piśmie,  przysięgając,  że  statua  ta  nie  jest  jego  dziełem, 
ale anielskim. Dodał, że różni się ona od tej, którą sześd dni temu pozostawił w 
prezbiterium kaplicy klasztornej. 

Biskup  poinformowany  o  tym,  że  wydarzył  się  cud,  niezwłocznie  udał  się  do 
Klasztoru,  aby  na  własne  oczy  ujrzed  ukooczone  dzieło.  Przyznał,  że  miało 
miejsce  wydarzenie  nadzwyczajne  i  poprosił  Matkę  Marianę  do  konfesjonału 
aby dowiedzied się wszystkiego szczegółowo. 

background image

17 

 

"Ekscelencjo,  powiedziała  Matka  Mariana,  podczas  popołudniowej  modlitwy, 
15-go  tego  miesiąca,  Pan  Bóg  mnie  ostrzegł,  że  we  wczesnych  godzinach 
następnego  dnia,  będę  świadkiem  Jego  miłosierdzia  dla  Klasztoru  i  ludzkości. 
Polecił  mi,  abym  się  przygotowała  do  przyjęcia  łaski  poprzez  nocną  pokutę  i 
modlitwę. I tak właśnie zrobiłam.  

O  północy  wchodząc  do  prezbiterium,  ujrzałam  kościół  oświetlony  światłem 
niebiaoskim.  Mój  umysł  zagubił  się  w  bezmiarze  Boga,  a  miłośd  ku  Niemu 
rozpierała  moje  serce.  Wówczas  to,  otworzyło  się  tabernakulum  i  ujrzałam  w 
świętych hostiach Ojca, Syna i Ducha Świętego. Widziałam wzniosłą tajemnicę 
wcielenia  Słowa  Bożego  realizującą  się  w  przeczystym  łonie  błogosławionej 
Dziewicy. 

Zrozumiałam  bezkresną  miłośd  trzech  Osób  boskich  dla  najświętszej  Maryi 
Dziewicy  tu  obecnej,  jakże  wspaniałej,  jakże  pięknej  i  przyciągającej.  Dziewięd 
chórów anielskich śpiewało hymny pochwalne i składało hołd swojej Królowej. 
Przenajświętsza Trójca okazywała wielkie zadowolenie dla świętej i wspaniałej 
Dziewicy, uwolnionej od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego.  

Na znak Najświętszej Trójcy archaniołowie Michał, Gabriel i Rafael podchodzili 
do tronu Jej Boskiego Majestatu, a ja byłam gotowa do wypełnienia wzniosłych 
misji.  Nie  zrozumiałam  polecenia,  które  od  nich  otrzymałam,  ale  po  okazaniu 
głębokiej rewerencji, widziałam jak podchodzili do tronu Królowej Niebios.  

Święty  Michał  pozdrawiając  Ją  powiedział; 

"Najświętsza  Maryjo,  Córko  Boga 

Ojca"

;  Święty  Gabriel  powiedział:  "

Najświętsza  Maryjo,  Matko  Boga  Syna"

Święty  Rafael  powiedział: 

"Najświętsza  Maryjo,  przeczysta  Małżonko  Ducha 

Świętego"

. Następnie wspólnie zaintonowali:  

"NAJŚWIĘTSZA MARYJO, ŚWIĄTYNIO TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ". 

W jednej chwili - krótszej od błyskawicy, wszyscy trzej archaniołowie znaleźli się 
w prezbiterium, gdzie była rzeźbiona statua, tak, aby móc ją ukooczyd i nadad 
Boskiego  splendoru.  Widziałam  także,  jak  pojawił  się  mój  Ojciec  seraficki  -  z 
jego  zranionych  rąk  wychodziły  promienie  niebiaoskie,  które  bez  oślepiania 
moich  oczu  wnikały  do  serca  i  wynosiły  go  do  sklepienia  niebieskiego.  Wraz  z 
trzema archaniołami Św. Michałem, Św. Gabrielem i Św. Rafaelem zbliżył się do 
statuy  prawie  ukooczonej  przez  Francisco  del  Castillo  i  w  jednej  chwili  figura 
przemieniła  się.  Nie  udało  mi  się  zobaczyd  w  jaki  sposób  dokonała  się  ta 
błyskawiczna  transformacja  figury,  która  nabrała  wspaniałego  wyglądu  -  co 
zresztą Excelencja sam stwierdził. 

 

Potem, mój Ojciec seraficki wziąwszy swój biały sznur zawiązał go wokół bioder 
statuy  mówiąc  z  miłością  i  rewerencją:  "Pani  Nasza,  powierzam  twojej 
Matczynej  miłości  moich  synów  i  córki  z  trzech  zakonów,  które  założyłem  i 

background image

18 

 

które kontynuują swoją ziemską pielgrzymkę. Polecam ci dzisiaj po wsze-czasy 
ten Klasztor ufundowany pod moją protekcją.   Wraz z odejściem moich córek 
na  długo,  nadejdą  dla  niego  trudne  czasy  posuchy  i  gorącego  duchowego 
pragnienia. Błagam, abyś była życiem dla córek, które będą w Klasztorze w tych 
nieszczęsnych  czasach.  To  prawda  -  będą  córki  nieprawe,  lecz  one  będą 
szczęśliwe tylko pozornie, gdyż wewnątrz brak im będzie cnót. Staną się ostrymi 
narzędziami,  by  cyzelowad  i  szlifowad  moje  kochane  córki.  Im  udzielam 
błogosławieostwa  i  proszę  cię  o  pomoc  dla  nich,  dla  innych  zaś  proszę  o 
ostateczną sprawiedliwośd!" 

Następnie  mój  Ojciec  seraficki  swoim  sznurem  opasał  statuę  wciąż  całkowicie 
oświetloną, niczym zanurzoną w świetle słonecznym, po czym odszedł. 

Trójca  Przenajświętsza  przyglądała  się  temu  z  satysfakcją,  a  anioły  śpiewały 
Salve  Sancta  Parens.  W  tej  atmosferze  wielkiej  szczęśliwości  Królowa  aniołów 
zbliżyła  się  do  statuy  i  przeniknęła  ją,  jak  promieo  słooca  przenika  kryształ. 
Natychmiast w statuę wstąpiło życie i śpiewała Magnificat niebiaoskim głosem. 
Było to o trzeciej nad ranem".

 

KONSEKRACJA STATUY  

Przed konsekracja statuy biskup prosił siostry o odprawienie nowenny, po czym 
statuę poświęcił nadając jej tytuł: 

"Maryja Pomyślności".

 

O dziewiątej rano tego dnia, w kościele klasztornym, odprawiona została Msza 
święta,  którą  celebrował  ojciec  Juan  od  Matki  Bożej.  Obecny  był  biskup, 
wszystkie siostry, kapituła katedralna i liczna rzesza ludności ze wszystkich klas 
społecznych. Pod koniec mszy rozpoczęła się ceremonia konsekracji.  

Figurę przeniesiono na główny ołtarz z pastorałem, koroną, złotą szpilką cenną 
szatą ornamentowaną, miała długi pas jedwabny i jedwabny płaszcz haftowany 
srebrną nitką. Ponad to: kolia z cennych pereł i trzy złote pierścienie : jeden ze 
szmaragdem,  drugi  z  brylantem  oraz  trzeci  z  rubinem.  Te  wszystkie 
kosztowności były ułożone w etui z wyhaftowanymi szmaragdowymi literami z 
tytułem: 

"Jestem Maryją Pomyślności, 2 luty 1611"

 (oryginał z francuskiego; "Je 

suis Marie du Bon succès, 2 février 1611"). 

Po  przemówieniach,  biskup  zainicjował  procesję  po  klasztorze.  Przed  nim 
niesiono  ogromny krzyż, zaś za nim szło duchowieostwo, zakonnicy i wierni, z 
których każdy niósł palącą się świecę. Procesja  zakooczyła się w  prezbiterium, 
udekorowanym  specjalnie  na  tą  okazję,  gdzie  bracia   ustawili  statuę  w  jej 
wnęce.  

Po Salve Regina, litaniach i Salve Sancta Parens, biskup nałożył koronę na głowę 
statuy mówiąc: "Pani Nasza, powierzam ci Kościół". Następnie w jej prawej ręce 

background image

19 

 

umieścił pastorał dobitnie mówiąc: "Pani Nasza, powierzam ci zarządzanie tym 
Klasztorem  i  moją  owczarnią.  I  wreszcie,  w  ręce,  która  trzymała  pastorał 
umieścił klucze mówiąc: "Pani Nasza i moja Matko, powierzam ci moją duszę. 
Otwórz  mi  drzwi  do  nieba;  czas,  który  mi  pozostał  jest  krótki.  Chroo  to 
tabernakulum  i  Klasztor  twoich  córek  z  troską  i  miłością.  Broo  ich  zawsze  i 
utrzymuj  w  duchu  religijnym,  jak  przystoi  małżonkom  twojego  najświętszego 
Syna." 

WIZJA WŚCIEKŁOŚCI SZATANA 

W 1623 roku Matka Mariana modląc się o stóp tabernakulum nagle wpadła w 
ekstazę,  podczas  której  miała  wizję  swojego  kraju  obdarowanego  łaskami  i 
miłosierdziem,  za  publiczną  i  uroczystą  pobożnośd  do  Świętego  Sakramentu, 
która miałaby miejsce w przyszłych wiekach.  

Widziała  pobożne  procesje  na  głównych  ulicach  miasta,  w  których  licznie  szli 
zakonnicy,  kobiety,  dzieci  i  osoby  ze  wszystkich  klas  społecznych.  Widziała 
respekt  oraz  wielką  i  głęboką  pobożnośd  poszczególnych  grup;  niektórzy 
odprawiali  cielesne  praktyki  pokutne.  Widziała  wiarę  ludzi  i  satysfakcję  Pana 
Naszego Jezusa Chrystusa, kiedy przechodził ulicami miasta w tych szczęśliwych 
czasach w przyszłości. 

Lecz  niestety,  widziała  także,  że  wszystko  to  będzie  prowokowało  wściekłośd 
Lucyfera,  który  na  różne  sposoby  będzie  usiłował  zniszczyd  dzieło  katolickiej 
pobożności wzniesione na fundamencie wiary dzieci Bożych. 

Aby osiągnąd ten cel diabeł posłuży się dziedmi tego kraju, które straciły wiarę, 
przekazaną im przez przodków i rodziców. Ci ludzie pracowad będą nad tym, jak 
prześladowad Kościół i zwalczad pobożnośd publiczną. Będą się jednoczyd wokół 
szatana, będąc członkami sekt masooskich. Członkami kościoła Lucyferycznego. 

Mariana widziała, że będzie to pokolenie ludzi bez wiary, to niegodni synowie 
Kościoła katolickiego. Oni właśnie będą go prześladowad kładąc kres procesjom, 
które przyciągają Boże błogosławieostwa. 

Będą to czasy bolesne i zatrważające dla wszystkich dzieci wiernych Kościołowi, 
którzy wraz z duszpasterzami stanowid będą niewielką liczbę. Pan Jezus pokazał 
jej  w  jaki  to  sposób  potworne  dziki  masooskie  (ludzkie  demony)  wchodzą  do 
wspaniałej kwitnącej winnicy Kościoła pozostawiając ją zdewastowaną. [...]  

Matka  Marianna  wróciła  do  siebie  w  ramionach  współ-sióstr,  rozpłakanych, 
gdyż  już  uważały  ją  za  zmarłą  -  nie  dawała  oznak  życia  od  dziewiątej  rano  do 
piątej po południu. Blada jak trup, próbowała mówid , podnieśd się na nogi lecz 
pomimo  wielu  wysiłków,  bezskutecznie.  *...+  Skrajnie  osłabiona  znowu  straciła 
przytomnośd. Tym razem widziała niewiernośd swojemu powołaniu u kapłanów 

background image

20 

 

i  posługujących  przy  Ołtarzu  Paoskim  oraz  ich  niegodne  sprawowanie  Ofiary. 
Rozważając  powody  takich  zachowao  jej  dusza  zatopiła  się  w  głębokim, 
bolesnym żalu. 

SZÓSTE OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

2 lutego 1634, trzecia nad ranem, Matka Mariana wpatrzona w tabernakulum 
modli  się  do  Pana  Jezusa  wyznając  Mu  całą  swoją  miłośd.  Ledwie  skooczyła 
swoją  modlitwę,  gdy  nagle  zgasła  lampka  od  Świętego  Sakramentu  i  ołtarz 
pogrążył  się  w  ciemności.  Zaraz  po  tym,  cały  kościół  ogarnęła  niebiaoska 
jasnośd.  Ujrzała  Królową  niebios,  która  zapaliła  światło  przy  tabernakulum, 
zbliżyła się do Matki Mariany, przedstawiła się jako 

„Maryja Pomyślności”

 oraz 

wyjaśniła powody dla których sanktuarium pogrążyło się w ciemności:  

"ZGAŚNIĘCIE LAMPKI SANKTUARIUM MA KILKA ZNACZEO": 

Pierwsze  znaczenie

  -  począwszy  od  kooca  XIX  i  w  znacznej  części  XX  oraz  XXI 

wieku  rozpowszechni  się  wiele  herezji  w  tym  kraju,  który  wówczas  będzie 
Republiką niezależną

4

. Kiedy herezje te "wezmą górę" , bezcenne światło wiary 

wygaśnie  w  duszach  z  powodu  prawie  totalnego  upadku  obyczajów.  Podczas 
tego  okresu  będą  wielkie  katastrofy  fizyczne  i  moralne.  Niewielka  liczba  dusz, 
które  w  ukryciu  zachowają  wszelki  skarb  wiary  i  cnót  znosid  będzie  okrutne  i 
długotrwałe męczeostwo. Wielu z nich umrze z powodu gwałtowności cierpieo, 
a  ci,  którzy  poświęcą  się  dla  Kościoła i ojczyzny  uznani  będą  za  męczenników. 
Aby  wyzwolid  ludzi  od  herezji,  ci,  których  miłośd  miłosierna  mojego 
najświętszego  Syna  przeznaczy  do  odzyskania,  muszą  mied  dużą  siłę  woli  i 
wytrwałości oraz zaufania sprawiedliwych. Będą momenty, kiedy wydawad się 
będzie, że wszystko już stracone - będzie to znakiem początku odnowy. 

Drugie znaczenie

 - na mój święty Klasztor wyleje się ocean nieopisanej goryczy i 

będzie  się  wydawał  zatopiony  w  tych  wodach  zmartwienia.  Autentyczne 
powołania zanikną z powodu braku dyskrecji, rozeznania i ostrożności ze strony 
przewodniczek duchowych nowicjuszek, które je formują. Nieszczęście dla dusz, 
które  powrócą  do  Babilonu  świata  po  życiu  w  miejscu  pewnym  -  tym 
błogosławionym Klasztorze!. Podczas tej nieszczęsnej epoki, niesprawiedliwośd 
przedostanie się nawet do mojego zamkniętego ogródka. Pod maską fałszywej 
miłości,  niesprawiedliwośd  będzie  rujnowad  w  dusze.  Diabeł  siad  będzie 
niezgodę  posługując  się  przy  tym  członkami  zgniłymi,  którzy  pod  osłoną 
cnotliwej  powierzchowności  a  będą  jak  zrujnowane  grobowce  ziejące  zarazą 

                                                           

4

 

Była  to  prawdopodobnie  aluzja  do  Modernizmu,  który  miał   istotne  i  wielkie  wpływy  w  koocu  IX  i  na  początku  XX  wieku,  a  którego 

zdefiniował  Św.  Pius  X  jako  "suma  wszystkich  herezji".  Progresizm -  spadkobierca  modernizmu,  rozwijał  się  i  rozprzestrzeniał  herezje 
wszędzie wewnątrz Kościoła katolickiego, również w Ekwadorze.

 

background image

21 

 

gnijącej demoralizacji, powodującej u jednych śmierd moralną, zaś obojętnośd u 
innych.  To  oni  wbiją  miecz  w  duszę  moich  wiernych  córek,  ale  moje  dusze 
ukryte  wesprą  ich  w  męczeostwie  powolnym  i  bezkresnym.  Będą  potajemnie 
płakad  i  lamentowad  wobec  ich  Pana  i  Boga.  Ich  łzy  aniołowie  stróże  zaniosą 
przed  oblicze  Ojca  niebieskiego  prosząc,  aby  ukrócił  ten  czas  w  imię  miłości 
Swojego Syna.  

Trzecie znaczenie

 - atmosfera tych czasów, przepełniona duchem nieczystości, 

jak  ohydna  powódź  wszelkiej  kloaki  zaleje  ulice,  place  i  miejsca  publiczne,  do 
tego stopnia, że prawie już nie będzie żadnej dziewicy na tym świecie. Delikatny 
kwiat  dziewictwa,  zagrożony  kompletnym  zniknięciem,  zajaśnieje  z  daleka. 
Wybierając  Klasztor  jako  schronienie,  znajdzie  tam  dobrą  glebę,  w  której 
zapuszczając korzenie, będzie się rozwijał. Jego zapach będzie rozkoszą mojego 
najświętszego Syna i tarczą powstrzymującą gniew Boży. Bez dziewictwa, tylko 
spadający ogieo z nieba mógłby ten kraj oczyścid. W tych nieszczęsnych czasach 
chciwy  szatan-diabeł  będzie  usiłował  przedostad  się  również  do  zamkniętych 
ogrodów Klasztoru ,by wysuszyd te wspaniałe, delikatne kwiaty. Ale zmierzę się 
z  nim  i  pod  stopami  zmiażdżę  mu  jego  wstrętny  łeb!.  Niestety  -  jakiż  ból!. 
Znajdą  się  dusze  nieroztropne,  które  z  własnej  woli  rzucą  się  w  jego  szpony. 
Inne zaś powrócą do świata, staną się narzędziami w rękach diabła na zgubę dla 
bardzo wielu dusz ludzkich. 

Czwarte znaczenie

 - po infiltracji wszystkich klas socjalnych, sekty masooskie z 

wielką  przebiegłością  przenikną  do  serca  rodzin,  by  szerzyd  swoją  ideologię 
deprawując nawet dzieci. Diabeł dojdzie do chwały rozkoszując się wyśmienitą 
delikatnością  dziecięcych  serc.  W  tych  nieszczęśliwych  czasach  zło  uderzy  w 
dziecięcą  niewinnośd,  a  w  konsekwencji  doprowadzi  to  do  utraty  powołao 
kapłaoskich  -  i  będzie  to  prawdziwa  katastrofa.  Obowiązkiem  zgromadzeo 
zakonnych  będzie  wtedy  usilnie  bronid  Kościoła  i  wspierad  go,  pracowad  z 
bezinteresowną  gorliwością  i  zapałem  dla  zbawienia  dusz.  Tym  bardziej,  że  w 
tym okresie wspólnoty zakonne porzucad będą przestrzeganie reguł. Jednakże 
wciąż  będą  również  i  święci  kapłani  -  chod  w  ukryciu.  Będą  również  dusze 
wspaniałe. Mój  przenajświętszy Syn i ja sprawimy, aby to były dla nas  delicje. 
Będziemy je uważad za przepiękne kwiaty i owoce heroicznej świętości. Przeciw 
nim  bezbożni  będą  toczyd  okrutną  wojnę,  obrzucając  ich  oszczerstwami  i 
obelgami,  nękając  i  próbując  zniechęcid  do  wypełniania  swoich  obowiązków. 
Lecz  oni,  jak  solidne  kolumny,  nie  poddadzą  się  i  stawią  czoła  temu 
wszystkiemu  w  duchu  pokory  i  ofiary.  W  tych  czasach  duchowni  świeccy 
istotnie porzucą swoje ideały, gdyż księża będą zaniedbywad swoje obowiązki. 
Zapomną  o  istnieniu  boskiej  busoli,  przez  co  oddalą  się  od  drogi  wyznaczonej 
przez  Boga  dla  kapłaostwa  ministerialnego,  ale  przywiążą  się  do  dóbr 
doczesnych, do bogactwa, którego nieustanne powiększanie stanie się dla nich 

background image

22 

 

celem  nadrzędnym.  Jak  bardzo  Kościół  będzie  cierpied  w  owej  ciemnej  nocy! 
Zabraknie  prałata  i  ojca,  który  czuwałby  z  miłością,  łagodnością,  siłą  i 
przezornością, a wielu utraci ducha Bożego, wystawiając swoją duszę na wielkie 
niebezpieczeostwo. Módlcie się gorliwie i z uporem i płaczcie gorzkimi łzami w 
tajemnicy  waszego  serca  błagając  Ojca  niebieskiego,  który  dla  miłości  Serca 
eucharystycznego  mojego  przenajświętszego  Syna,  dla  jego  przenajświętszej 
Krwi  przelanej,  dla  goryczy  jego  okrutnej  pasji  i  śmierci,  mógłby  okazad  litośd 
wobec  swoich  ministrów  i  szybko  położyd  kres  tym  nieszczęsnym  czasom 
wysyłając  do  swojego  Kościoła  pasterza,  prałata,  który  odnowiłby  ducha 
kapłanów.  Mój  przenajświętszy  Syn  i  ja  będziemy  kochad  tego  syna 
uprzywilejowanego  szczególnym  upodobaniem  i  obdarujemy  go  rzadkimi 
cechami: pokorną, czułym i współczującym sercem, boską inspiracją, mocą - by 
mógł bronid praw Kościoła, słowem - jak inny Chrystus. On poprowadzi wielkich 
i  maluczkich  bez  lekceważenia  dusz  najbardziej  dotkniętych  nieszczęściem, 
które  prosid  go  będą  o  trochę  światła  i  poradę  w  swoich  wątpliwościach  i 
cierpieniach.  Z  wielką  łagodnością  poprowadzi  dusze  poświęcone  posłudze 
Bogu  w  klasztorach,  wyjaśniając  istotę  jarzma  Paoskiego,  który  powiedział: 
"Moje  jarzmo  jest  słodkie,  a  moje  brzemię  lekkie".  Jednakże  oziębłośd  tych 
wszystkich  dusz  poświęconych  Bogu  opóźni  przybycie  tegoż  pasterza  i  ojca. 
Ułatwi  to  diabłu  wzięcie  tego  kraju  we  władanie  i  odnoszenie  zwycięstw  za 
pomocą  obcych  środków  i  ludzi  bez  wiary,  tak  licznych,  że  jak  czarna  chmura 
zaciemnią  klarowne  niebo  tej  przyszłej  Republiki,  która  będzie  poświęcona 
najświętszemu  Sercu  mojego  Bożego  Syna.  Wraz  z  nimi  wejdą  wszystkie 
przywary  i  ułomności,  które  z  kolei  pociągną  za  sobą  kary,  nieszczęścia,  głód, 
wojny  domowe,  niechęd  do  innych  narodów  i  apostazja  -  powód  utraty  tyluż 
dusz,  jakże  drogich  Jezusowi  Chrystusowi  i  mnie.  Aby  rozproszyd  czarne 
chmury,  które  uniemożliwiają  Kościołowi  korzystanie  z  pogodnego  dnia 
wolności, wybuchnie straszna wojna, podczas której poleje się krew tubylców i 
obcokrajowców,  księży  zakonnych  i  świeckich.  To  będzie  najstraszniejsza  noc, 
ponieważ  wydawad  się  będzie,  że  zło  zatryumfowało.  Będzie  to  wówczas 
znakiem,  że  nadeszła  moja  godzina,  kiedy  zdetronizuję  pysznego  szatana, 
miażdżąc go pod stopami i wpędzając do otchłani piekielnych, uwalniając tym 
samym Kościół i naród od jego okrutnej tyranii. 

Piąte  znaczenie

  -  słabośd  i  nieczułośd  ludzi  posiadających  ogromne  bogactwa, 

którzy  z  obojętnością  patrzed  będą  na  Kościół  gnębiony,  na  prześladowanie 
cnoty i na tryumfujące zło. Nie użyją swojego bogactwa do walki ze złem i do 
odrodzenia  się  wiary.  Zgaśnięcie  lampki  przy  sanktuarium  oznacza  również 
obojętnośd  tych  ludzi  na  celowe,  zamierzone  działania,  aby  powodowad 
stopniowe zanikanie imienia Bożego, ich identyfikowanie się ze złem - ulegając 
namiętnościom  i  żądzy  perwersji.  Niestety,  moje  ukochane  córki!  Jeśli  byłoby 

background image

23 

 

wam dane żyd w tej ponurej epoce, umarłybyście z bólu widząc jak dokonuje się 
to wszystko, co wam opowiedziałam. Mój przenajświętszy Syn i ja darzymy ten 
kraj tak ogromną miłością, że pragniemy, nawet od zaraz prosid was o ofiary i 
modlitwy o skrócenie czasów tej strasznej katastrofy". Po tej wizji wszystko co 
opowiedziała  Matka  Boża  stanęło  przed  oczyma  Matki  Mariany.  Widząc  to 
straciła przytomnośd i podczas dwóch dni pozostawała jak nieżywa. Wezwany 
lekarz nie zdołał jej zreanimowad i stwierdził, że jej zgon jest nie do uniknięcia, 
ale Matka Mariana cudownie doszła do siebie i przeżyła swój ostatni rok życia. 

OBJAWIENIE PANA JEZUSA 

2 listopada 1634 roku; po przyjęciu komunii świętej Matka Mariana miała wizję 
Jezusa Chrystusa. Był on jedną wielką raną, a w szczególności jego Najświętsze 
Serce,  które  pokryte  było  cierniami  raniącymi  go  okrutnie.  Wylewał  obfite  łzy 
lamentując i wydając głębokie westchnienia.  

Matka Mariana przytuliła go do swojego serca i w porywie miłości zawołała: "O 
miłości  mojej  duszy,  czy  jest  możliwe,  abym  poznała  powody  twojego 
ogromnego cierpienia i tak okrutnego męczeostwa?". Jezus Chrystus spojrzał na 
nią  z  tkliwością  i  powiedział:  Widzisz  jak  ciernie  ranią  mnie  okrutnie.  To  są 
grzechy  moich  kapłanów  świeckich  i  zakonnych,  których  wyciągam  spośród 
ludu i prowadzę do klasztorów. 

Zsyłam na nich potop łask duchowych, oraz długie choroby, aby mogli stad się 
takimi  jak  ja.  Ale  niewdzięcznicy,  bez  serc  rozpaczają  z  powodu  mojej 
miłosiernej Opatrzności. Uważają, że jestem okrutny w stosunku do nich; więc 
oddalają się zostawiając mnie samego. Ich duch więdnie niczym kwiaty spalone 
od słooca, wysychając stają się niezdolne do emanowania swojego zapachu w 
ogrodzie  mojej  świętej  Matki  Niepokalanej,  gdzie  były  powołane.  Swoim 
niewdzięcznym  postępowaniem  wkłuwają  ciernie  w  moje  serce  raniąc  mnie 
okrutnie - mnie, który jestem jedynie miłością dla dusz, które wybrałem. 

Wpajaj swoim córkom miłośd do krzyża i ofiary, tak aby mogły ją przekazywad z 
pokolenia  na  pokolenie  w  tym  Klasztorze  jak  i  w  innych  Zgromadzeniach. 
Spraw,  aby  były  przesiąknięte  miłością  do  swojego  powołania  zakonnego  i 
grzeszników, naucz je także życia wiernie inspirowanego łaską. 

Przyjdą  czasy,  kiedy  doktryna  dotrze  do  uczonych  i  ignorantów,  dostępna 
będzie  dla  duchownych  i  prostych  wiernych.  Ukaże  się  wiele  książek,  lecz 
praktyka cnót będzie tylko wśród nielicznych dusz; święci będą  rzadkością. To 
właśnie z tej racji moi kapłani popadną w fatalny indyferentyzm. Ich obojętnośd 
i chłód dosięgnie ognia Bożej miłości, dotykając boleśnie moje Serce cierniami, 
które  widzisz.  Dlatego  pragnę,  aby  były  tutaj  dusze,  na  których  mógłbym 
polegad i im się podobad. Ich życie przepełnione ekspiacyjnym cierpieniem jest 

background image

24 

 

dla  mnie  niczym  pieszczota,  jak  ręce,  które  wyjmują  ciernie  z  mojego  Serca  i 
opatrujące rany niezbędnym i skutecznym balsamem.  

Jeśli  dane  ci  było  zrozumied  moje  ogromne  wewnętrzne  cierpienie,  które  mi 
towarzyszyło  od  mojej  inkarnacji  w  przeczystym  łonie  Matki  Dziewicy  aż  do 
momentu,  kiedy  moja  dusza  opuściła  ciało,  rozdarte   gwoździami  na  krzyżu, 
wiedz  również,  że  sprawiedliwośd  Boża  zsyła  straszne  kary  na całe  narody  nie 
tylko  za  grzechy  tych  ludzi,  ale  także  za  grzechy  kapłanów  i  osób  zakonnych, 
dlatego,  że  ci  ostatni  są  powołani  z  tytułu  doskonałości  ich  stanu,  aby  byli 
jedynymi na ziemi mistrzami prawdy; tymi, którzy maja moc powstrzymywania 
gniewu Bożego. 

Oddalając się od swojej szczytnej misji, poniżają się w oczach Boga i tym samym 
stają  się  tymi,  którzy  podwyższają  surowośd  kary,  gdyż  odchodząc  ode  mnie, 
kooczą  bardzo  powierzchownym  życiem  duszy;  trzymanie  się  z  dala  ode  mnie 
nie jest godne moich ministrów. Przez oziębłośd i brak zaufania zachowują się w 
stosunku do mnie tak, jakbym był im obcym. 

Gdyby  oni  wiedzieli,  gdyby  byli  przekonani  o  tym,  jak  bardzo  ich  kocham  i 
pragnę, aby zeszli rzeczywiście do głębi swoich dusz, bez wątpienia odnaleźliby 
mnie  i  ich  życie  byłoby  pełne  miłości,  światłości  i  nieustającej   jedności,  dla 
której nie tylko byli powołani ale wybrani!.  

Moja małżonko, podczas tych kilku lat które ci pozostały,  nigdy nie ustawaj w 
wysiłkach nad doskonaleniem moich kapłanów i osób zakonnych. Ofiaruj w tej 
intencji, w łączności z zasługami moimi i mojej Matki, wszystko co robisz, nawet 
swoje  ostatnie  tchnienie.  Jestem  bardzo  rad  z  moich  dusz  zakonnych,  które 
podjęły  się  wzniosłego  zadania  prowadzenia  duchowieostwa  do  świętości, 
poprzez modlitwę, ofiary i pokutę. Po wsze-czasy, wybierad będę te dusze, aby 
jednocząc  się  ze  Mną  pracowały,  modliły  się  i  cierpiały,  aby  osiągnąd  ten 
szlachetny cel, za co wielka chwała czekad ich będzie w Niebie". 

Po tej wstrząsającej wizji Matka Mariana zmieniła się bardzo; od tej chwili - jak 
się wydawało stała się   wcielonym aniołem. Jej słowa były jak strzały rozpalone 
Bożą miłością, delikatnie raniące serca córek, które miały to szczęście żyd u jej 
boku. 

SIÓDME OBJAWIENIE MATKI BOŻEJ 

8 grudnia 1634 o wpół do dwunastej wieczorem Matka Mariana jak zazwyczaj 
przyszła  do  sanktuarium  na  swoje  codzienne  modlitwy.  Wylewając  potoki  łez 
przedstawiała  każdą  ze  swoich  współ-sióstr  Boskiemu  Więźniowi  miłości  jego 
błogosławionej Matce, błagając o ich i swoją szczęśliwą śmierd. Nagle, doznała 
tak silnego uczucia Bożej miłości, że straciła zmysły. Przed sobą ujrzała Królową 

background image

25 

 

niebios, piękną fascynującą jak zwykle, ze swoim przenajświętszym Synem, na 
lewej ręce i pastorałem w prawej. Towarzyszyli jej trzej archaniołowie: 

Archanioł  Michał  w  białych  szatach  ornamentowanych  błyszczącymi  złotymi 
gwiazdami.  Każda  częśd  jego  garderoby  ozdobiona  była  koliami  z  pereł  spod 
których  zwisał  wspaniały,  złoty  krzyż  oprawiony  w  szlachetne  kamienie. 
Pośrodku krzyża błyszcząca gwiazda na której widniały imiona: Jezus i Maryja.  

Archanioł  Gabriel  trzymał  kielich  z  krwią  Odkupiciela,  cyborium  wypełniona 

hostiami  i  spory  pęk  białych,  pachnących  lilii.  Archanioł  Rafael  wytworną, 
przezroczystą ampułkę finezyjnie szlifowaną z balsamem którego słodki zapach 
unosił  się  w  powietrzu,  oczyszczając  atmosferę  wprowadzał  duszę  w  stan 
błogiego  spokoju  i  ogromnej  radości. Również  miał  na  sobie  fioletowe  etole 
błyszczące  światłem  olśniewającym  i  złote  pióro,  na  którym  wygrawerowane 
było imię Maryi. 

Wszyscy trzej archaniołowie stali naprzeciw swojego Suwerena, która na lewej 
ręce trzymała Króla niebios i Księcia wieczności. Dziewięd chórów anielskich na 
znak księcia Świętego Michała zaczęło śpiew o harmonii niebiaoskiej - jeden za 
drugim,  aż  do  dziewiątego.  Po  ukooczeniu  tej  niebiaoskiej  symfonii  Królowa 
przemówiła:  "Moja  ukochana  córko,  małżonko  Baranka  bez  skazy,  opuśd  tą 
ziemię - smutne miejsce wygnania dla sprawiedliwych i przejdź do ojczyzny tak 
bardzo  upragnionej.  Surowa  zima  twojej  śmiertelnej  egzystencji  kooczy  się,  a 
zaczyna  się  dla  ciebie  wieczna  wiosna,  gdzie  dobre  uczynki  podczas  życia  na 
ziemi  są  kwiatami  o  rzadkiej  piękności  i  słodkim  zapachu,  gdyż  są  zapłatą  za 
bolesne Odkupienie. 

Gdyby  śmiertelni  potrafili  docenid  czas,  który  jest  im  dany  i  gdyby  potrafili 
korzystad z każdej chwili życia - jakże świat byłby inny!. Wiele dusz nie poszłoby 
na wieczną zatratę!. Tymczasem, są to podstawowe powody ich upadku. Córko, 
miej  litośd  nad  tymi  nierozsądnymi,  grzesznymi  bradmi  i  płacz  nad  ich  losem. 
Błagaj  Swojego  Boga  i  Odkupiciela,  by  obdarzył  ich  dusze  specjalną  i 
wystarczająco  skuteczną  łaską,  aby  utrzymad  ich  z  dala  od  otchłani  grzechu  i 
kłamstwa. 

Czy widzisz co niosą trzej archaniołowie: Święty Michał, Święty Gabriel i Święty 
Rafael?.  Wiedz,  że  białe  szaty,  które  ma  na  sobie  archanioł  Święty  Michał  są 
przeznaczone: 

Po  pierwsze:

  dla  moich  wiernych  i  gorliwych  córek,  które  będą  żyły  w  tym 

Klasztorze  na  przestrzeni  wieków  -  dla  niektórych,  aby  zachowały  swoją 
niewinnośd chrztu, dla innych aby były oczyszczone przez surową pokutę. [...]  

Po drugie:

 białe szaty są przeznaczone także dla kapłanów zakonnych i laików, 

którzy kochając mojego przenajświętszego Syna i mnie samą sercem prostym i 

background image

26 

 

prawym, kochad będą również ten Klasztor. Ignorując krytyki i pogardę, wielce 
pomagad  będą  w  jego  utrzymaniu  i  poświęcą  się  propagowaniu  mojej  oraz 
Maryjnej  pobożności  pod  pocieszającym  wezwaniem  "pomyślności",  która 
będzie  pokarmem  i  ratunkiem  dla  wiary  w  trudnych  czasach  prawie  totalnej 
korupcji w XX i XXI wieku. 

Archanioł  Gabriel  trzyma  wytworny  kielich  z  krwią  Odkupiciela  -  oznacza  to 
łaskę  Odnowienia  życia  resurrectio  *dopisek  tłumacza+  po  śmierci  (na  skutek 
grzechu)  i  uzdrowienie  dusz  za  pomocą  sakramentu  pokuty,  którym  obficie 
dysponują  ministrowie  mojego  najświętszego  Syna  dla  przywracania  do  życia 
ludzkich  dusz  zabitych  szataoską  zazdrością  piekielnego  potwora  (Lucyfera). 
Spójrz  i  zastanów  się  nad  doniosłością  tego  uzdrowienia  i  sakramentu,  który 
daje  życie  jakże  zapomnianego  i  pogardzanego  przez  niewdzięczników.  W 
swojej szalonej iluzji nie zdają sobie sprawy z tego, że jest jedynym i pewnym 
środkiem  umożliwiającym  zbawienie,  po  utracie  niewinności  chrztu.  *…+. 
Archanioł Gabriel, jak widzisz trzyma w ręce cyborium pełne hostii - oznacza to 
wspaniały  sakrament  Eucharystii,  udzielany  przez  moich  kapłanów  wiernym 
należącym  do  rzymskiego,  katolickiego  i  apostolskiego  Kościoła,  którego 
widzialną  głową  jest  święty  Papież  -  król  prawdziwego  chrześcijaostwa.  Jego 
nieomylnośd  pontyfikalna  będzie  ogłoszona  jako  dogmat  wiary  przez  tego 
samego  Papieża,  który  zostanie  wybrany  do  proklamowania  mojego 
Niepokalanego poczęcia. Będzie on prześladowany i uwięziony na Watykanie w 
związku  z  likwidacją  Paostwa  Papieskiego  do  którego  doszło  za  sprawą 
niesprawiedliwości, zazdrości i skąpstwa ziemskiego monarchy

5

.  

Spójrz na cyborium wypełnione, zrozumiesz wzniosłośd tego misterium i z jakim 
wielkim  szacunkiem  powinno  byd  przyjmowane  przez  wiernych.  To  będzie 
antidotum na grzech oraz środek silny i łatwy w użyciu dla dusz, by połączyd się 
z Bogiem i Odkupicielem, który z nadmiaru swojej miłości kryje się pod białym 
wyglądem hostii, narażonej na świetokractwo ze strony swoich niewdzięcznych 

                                                           

5

 

(Dopisek  tłumacza)  Najwyraźniej  chodzi  tu  o  Papieża  Piusa  IX  (1792-1878)  ,  za  którego  "nieomylnośd  papieża"  uznana  została  jako 

dogmat wiary, tak jak "Niepokalane Poczęcie Maryi" - Jej przyjście na świat bez grzechu pierworodnego.  "Wiek XIX to czas wielkich ruchów 
narodowych. Również w podzielonych Włoszech zaczynają dojrzewad idee zjednoczeniowe, chociaż na początku – zważywszy na istniejące 
od wieków podziały regionalne – politycy wysuwali idee federacji. W tej atmosferze patriotycznego uniesienia na Stolicę Apostolską został 
wybrany  kard.  Giovanni  Maria  Mastai  Ferretti  (Pius  IX),  uchodzący  za  wielkiego  liberała  i  zwolennika  zjednoczenia  Włoch  na  zasadach 
federalnych.  Pius  IX  był  tak  ceniony,  że  proponowano  mu  nawet  utworzenie  republiki  z  papieżem  jako  jej  władcą.  Niestety,  ruch 
zjednoczeniowy  został  zmonopolizowany  przez  dynastię  sabaudzką,  panującą  na  Sardynii  i  w  Piemoncie,  oraz  przez  antyklerykalnych 
liberałów (D’Azeglio, Rattazzi, Cavour), których nie zadowalały śmiałe reformy nowego papieża. W latach 1848-49 doszło w związku z tym 
do rewolucyjnych zamieszek – dokonano zamachu na papieskiego współpracownika Pellegrino Rossiego, a Pius IX musiał opuścid miasto i 
schronid się w Gaecie (dopiero interwencja wojsk francuskich i austriackich sprawiła, że przywrócono władzę papieżowi). O antykościelnym 
charakterze  ruchu  zjednoczeniowego  świadczyły  działania  liberalnych  polityków  w  Piemoncie  i  przyłączanych  prowincjach:  Kościołowi 
odbierano prawa, szykanowano kler, aresztowano i deportowano biskupa Turynu, a następnie dokonano kasaty zakonów i konfiskaty ich 
mienia (była to największa w historii grabież mienia kościelnego). 20 września 1870 r. wojska piemonckie, dowodzone przez gen. Cadornę, 
wtargnęły do Rzymu przez wyłom w murach miejskich obok bramy zwanej Porta Pia. Pius IX rozkazał wojskom papieskim poddad się, aby 
uniknąd  niepotrzebnego  rozlewu  krwi.  W  ten  sposób  rozpoczęła  się  okupacja  Rzymu,  która  oznaczała  definitywny  koniec  Paostwa 
Kościelnego i władzy świeckiej papieży. Ojciec Święty ogłosił się więźniem władz włoskich i postanowił nie opuszczad Watykanu, dopóki nie 
zostaną mu przywrócone nieodzowne prawa. (z art. Tyg. Niedziela pt."Papieskie paostwo na Wzgórzu Watykaoskim") 

background image

27 

 

dzieci.  Zadośduczynienie  za  grzechy  świetokractwa,  to  rzeczywiście  rola  dusz 
kontemplatywnych,  a  w  sposób  szczególny  córek  mojego  Niepokalanego 
Poczęcia. Chcę, byś wiedziała, że w tajemnicy Boga takie przebłaganie - ukryte i 
z własnej woli, jest Jego obrazem we fundamentach tego Zakonu, który to jest 
Mu tak drogi.  

Białe lilie nadzwyczajnie pachnące, które tu widzisz wraz z kielichem i cyborium 
w  rękach  mojego  archanioła  Gabriela,  to  zakonnice  mojego  Zakonu  (będą 
bardzo liczne w Klasztorach całego świata ). Każda z nich będzie miała osobną 
misję i otrzyma strumieo łask z nieba, aby ją wypełnid. Polecam swoim córkom 
znosid cierpienia, aby siedem sakramentów świętych były udzielane wiernym w 
sposób  doskonały.  A  w  szczególności  trzeci  (Święta  Eucharystia),  czwarty 
(spowiedź) i siódmy (kapłaostwo). 

Wytworna ampułka w rękach mojego archanioła Rafaela, zawiera nadzwyczajny 
balsam  o  przyjemnym  zapachu,  który  unosi  się  w  powietrzu  oczyszczając 
atmosferę  przekazuje  duszom  nadprzyrodzone  szczęście  i  wspaniały  spokój. 
Reprezentuje Klasztory, które są miejscami wybranymi, gdzie istnieją codzienne 
praktyki cnót: jak reguły i surowe pokuty przestrzegane przez ich mieszkaoców. 
Panujące tam życie w czystości to najmilszy zapach, który balsamuje szczęśliwe 
kraje,  w  których  są  takie  miejsca.  One  oczyszczają  atmosferę  skażoną  przez 
tych,  którzy  oddają  się  perwersjom  i  najwstydliwszym  pasjom.  Jednocześnie 
przekazują  duszom  niewypowiedzianą  radośd  i  pokój  godny  podziwu,  który 
skłania grzeszników do nawrócenia.  

Dzieje się tak za sprawą cnoty modlitwy, która wznosi się z tych miejsc w dzieo i 
w  nocy.  Podobnie  jak  ręce  Mojżesza  wzniesione  ku  Niebu,  dusze  osób 
zakonnych błagają i pokutują o nawrócenie grzeszników i o ratowanie narodów 
od  zalewu  złych  obyczajów  i  perwersji,  które  prowokują  straszne  kary  Bożej 
sprawiedliwości. 

Nieszczęściem  dla  świata  byłoby  to;  jeśli  nie  byłoby  na  nim  Klasztorów! 
Niestety, śmiertelnicy tego nie rozumieją. Gdyby rozumieli poświęcaliby swoje 
bogactwa by ich liczbę pomnażad, gdyż zawierają one rozwiązanie na wszystkie 
cierpienia fizyczne i moralne. 

Najświętsza  Trójca  i  ja;  -  Matka  -  wzór  dla  osób  konsekrowanych,  żywimy  do 
tych  domów  najgorętsze  uczucia.  Jestem  kanałem  cennych  łask,  które  nie  są 
rozesłane innym ze świata, jako, że w każdym Klasztorze jestem kochaną - ich 
członkowie uciekają się do mnie z pełnym zaufaniem i taką miłością, jaką dzieci 
darzą  swoje  kochające  matki.  W  tych  miejscach  jestem  otaczana  czcią  pod 
różnymi  tytułami.  Archaniołowie  zbierają  wszystkie  te  modlitwy,  łzy,  pokuty, 
szlochania i życie konsekrowane mnie jest ofiarowane. Następnie ja, składam je 
przed tronem Bożym na zbawienie świata.  

background image

28 

 

Nikt  na  powierzchni  ziemi  nie  zdaje  sobie  sprawy,  skąd  pochodzi  zbawienie 
dusz,  nawracanie  się  grzeszników,  znikanie  wielkich  klęsk,  płodnośd  ziemi, 
koniec epidemii, zakooczenie wojen i zgoda między narodami. Wszystko to jest 
dzięki  modlitwom,  które  unoszą  się  z  Klasztorów  i  innych  zgromadzeo 
zakonnych.  

Liczne  etole  i  stuły  koloru  fioletowego,  błyszczące  i  oświetlające  ołtarz,  które 
ma  na  sobie  archanioł  Rafael,  symbolizują  skuteczne  działania  i  gorliwośd 
dobrych kapłanów, którzy z wielkim samozaparciem i bez opamiętania pracują, 
by zbliżyd ludzi do Jezusa Chrystusa i do mnie.  

Wierni misji, którą im powierzył Ojciec rodziny, pracują bez przerwy w winnicy 
Pana,  by  ją  uprawiad,  powiększad  zbiory  i  ratowad  dusze  odkupione  krwią 
Odkupiciela.  Są  to  dobrzy  i  wierni  robotnicy,  którzy wejdą  do  chwały  swojego 
Pana. 

Złote  pióro  z  moim  imieniem  jest  dla  wszystkich  kapłanów  regularnych  i 
świeckich, piszących o mojej chwale i moich troskach. Jest ono także dla tych, 
którzy przez swoje pisma rozpowszechniają Maryjną, inspirowaną pomyślnością 
pobożnośd  tego  Klasztoru  i  twojego  życia  niewątpliwie   powiązanego  z  jakże 
miłą i pocieszającą inwokacją. 

W XX i XXI wieku za sprawą tej pobożności dokonają się rzeczy nadprzyrodzone, 
tak w sferze duchowej jak i doczesnej, gdyż wolą Bożą było zarezerwowanie tej 
inwokacji  i  poznanie  twojego  życia  na  ten  właśnie  okres,  kiedy  korupcja 
dobrych obyczajów będzie prawie powszechna i bezcenne światło wiary prawie 
wygasłe! 

Teraz, moja umiłowana córko rozumiesz znaczenie wszystkich tych rzeczy, które 
widziałaś w rękach moich świętych archaniołów: Michała (który jest jak Bóg?), 
Gabriela (Boża forteca ) i Rafaela (Boże lekarstwo). 

Każdy archanioł wypełnia misję wspomagając ludzkośd chylącą się ku upadkowi. 

Nawet jeśli ludzkośd zapomni wzywad i czcid tych Książąt, pragnę abyś robiła to 
ty i twoje zarówno obecne jak i przyszłe córki, by otrzymywad łaski oraz korzyści 
materialne oraz moralne; dla was samych jak i dla Klasztoru. Czuwad będę, aby 
wciąż  mieli  w  opiece  moją  statuę  i  mój  umiłowany  Klasztor  uprzywilejowany 
Bożą dobrocią. 

ŚMIERD MATKI MARIANY 

Przez  pierwsze  pięd  dni  1635  roku  Matka  Mariana  czuła  się  bardzo  słaba,  jej 
stan  nieustannie  pogarszał  się.  Siódmego  dnia  nastąpiły  omdlenia,  mimo  to, 
chod  z  wielkim  wysiłkiem  starała  się  poruszad  i  byd  obecna  wśród  sióstr.  11 
stycznia  po  komunii  świętej  straciła  przytomnośd;  bezskutecznie  próbując 

background image

29 

 

stanąd na nogi poprosiła, by ją zaniesiono do sali chorych - były to jej ostatnie 
dni. Wiedziała bowiem, że zakooczy żywot 16 stycznia. 

Matka  Mariana  spotykała  się  ze  siostrami  -  z  każdą  osobno  i  pocieszała  je, 
wyspowiadała  się,  uczestniczyła  we  mszy  świętej  odprawionej  w  jej  pokoju  w 
obecności  biskupa  i  przyjęła  ostatnie  namaszczenie,  po  czym  uderzono  w 
dzwon,  by  zwoład  siostry  na  ostatnie  wspólne  spotkanie.  Odczytała  swój 
testament prosząc i polecając, aby był wykonywany - przekazywany z pokolenia 
na pokolenie i aby jego tekst pozostawał zawsze dostępny. Następnie, obecny 
tu brat podał jej krucyfiks, który pocałowała, wzięła w obie ręce i przytuliła do 
serca.  Dwa  strumienie  łez  popłynęły  po  jej  policzkach  i  wydała  ostatnie 
tchnienie. Dzwon dzwonił przez ten czas - była to godzina trzecia po południu, 
15 stycznia 1635 roku. 

TESTAMENT MATKI MARIANY. 

W swoim testamencie Matka Mariana zwraca się do Pana Jezusa słowami: 

"Mój  najdroższy  Jezu,  otwórz  mi  bramy  swojego  Królestwa,  tak  jak  pewnego 
dnia  otworzyłeś  mi  błogosławione  drzwi  Klasztoru  mojej  Matki  Niepokalanej, 
gdzie się uświęcałam i gdzie wypełniałam świętą wolę pod twoim okiem. Spójrz 
na  mnie  tutaj,  wykooczoną  ciężkim  wygnaniem  życia  śmiertelnego:,  kiedy 
cierpiałam  w  ciszy  i  dla  twojej  miłości  wypełniałam  wszystkie  umartwienia, 
które mi zsyłałeś. 

Droga była długa, ale dotarłam do jej kooca. Otwórz mi swoje ramiona, pozwól 
mi  odpocząd  -  położyd  głowę  na  gorącym  ogniu  twojego  boskiego  Serca.  [...] 
Przychodzę  z  niecierpliwością,  zanim  wezmę  w  posiadanie  błogosławioną 
wiecznośd,  którą  mi  obiecałeś,  gdzie  będę  wiecznie  żyd  pod  płaszczem  swojej 
Niepokalanej Matki i w bliskości mojego ojca, Franciszka z Asyżu". 

Ale  największą  troską  Matki  Mariany  było  zawsze  nawrócenie  grzeszników. 
Wskazywała,  zalecała  środki  jego  realizacji:  „Naśladowanie  Chrystusa  w  jego 
łagodności  i  pokorze  oraz  jednoczenie  się  z  Nim  na  Krzyżu,  aby  był  zawsze 
gotów  do  przyjęcia  próśb  w  intencjach  dusz  potrzebujących  Bożej  pomocy”. 
Widad  tu  do  jakiego  stopnia  dla  Matki  Mariany  było  ważne  przesłanie  Matki 
Bożej  do  tego  ubogiego  świata  w  związku  ze  zgaśnięciem  lampki  w 
sanktuarium, że w ostatnich chwilach życia podkreślała jego znaczenie.  

W  swoim  testamencie  pisze:,  „Kiedy  boski  Mistrz  zawisł  na  tym  haniebnym 
szafocie z Krzyża, zanurzony w cierpieniu i niekooczącej się męce, zostawił swój 
testament  odkupienia  ludzkości:  przekazał  nam  swoją  Matkę  jako  naszą. 
Powiedział wtedy: "Niewiasto, oto syn twój" - wskazując wówczas na swojego 
wybranego  ucznia,  a  zwracając  się  do  niego  powiedział:  "Oto  Matka  twoja"  - 
oto wasza Matka niebiaoska - Maryja pomyślności. Ona ześle wam pomyślnośd. 

background image

30 

 

Obdarzajcie błogosławioną Dziewicę wielką miłością, naśladujcie jej cnoty a w 
szczególności  jej  głęboką  pokorę,  jej  gorącą  miłośd  do  Boga  i  do  biednych 
grzeszników,  jej  prostotę  i  niewinnośd.  Niech  nie  będzie  ani  kłamstwa  ani 
hipokryzji w waszych duszach.  

Strzeżcie  i  propagujcie  nabożeostwo  do  Matki  Bożej  Pomyślności,  gdyż  przez 
Nią  otrzymacie  od  Jezusa  Chrystusa  i  Maryi  wszystko  to,  o  co  prosicie.... 

Powinniście  zachowywad  pobożnie  ten  prawdziwy  skarb  i  sprawiad,  aby  go 
poznała i ukochała możliwie największa ilośd ludzkich dusz. Zapewniajcie je, że 
przez to nabożeostwo zawsze mogą liczyd na pomyślnośd teraz i w wieczności...  

Uciekajcie  się  do  Niej  w  waszych  potrzebach  duchowych  i  doczesnych.  Kiedy 
dusza  wasza  cierpi  z  powodu  pokus  i  kiedy  zanurzona  jest  w  bólu,  jeśli  z  woli 
Bożej; gwiazda powołania nie jest widoczna waszej duszy, zwracajcie się do Niej 
z wiarą, słowami: „Gwiazdo morza, niech w czasie burzy mojego śmiertelnego 
życia twoje światło zawsze mnie oświetla, abym nigdy nie oddalał się od drogi, 
która prowadzi mnie do Nieba". 

Franco Adessa 

Źródło: Art. Courier de Rome n. 320, Marzec 2009 

(Tłum z języka francuskiego - M. Ostrowski) 

MODLITWA DO OJCA  

OJCZE  NIEBIESKI,

  ofiaruję  Tobie  –  przez 

Niepokalane  Serce  Maryi  –  Jezusa, 
Twojego 

umiłowanego 

Syna, 

który 

ofiarował  się  niegdyś  na  krzyżu  i  nadal 
ofiarowuje  się  bez  przerwy  na  ołtarzach. 
Przez  Niepokalane  Serce  Maryi  przyjmij 
łaskawie  tę  ofiarę  nieskalaną,  czystą  i 
świętą  i  zmiłuj  się  nad  nami.  Nie  pozwól, 
aby  krew  Twojego  Syna  na  próżno  była 
rozlewana  na  ołtarzach,  nie  dozwól,  by 
błagania  Serca  Maryi  o  zbawienie  świata 
pozostały  daremne.  Przez  tę  ofiarę  i  to 
błaganie 

wzywam 

Twoją 

Ojcowską 

dobrod.  Udziel  przebaczenia  grzesznikom, 
ostatnich  łask  zbawczych  umierającym, 
pokoju  narodom  i  jedności  oraz  tryumfu 
Twemu Kościołowi. Amen.