background image

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

PS

E

Walerian Sanetra
Za jakie naruszenia prawa wspólnotowego  
przez sąd najwyższego szczebla  
należy się odszkodowanie.  
Uwagi na marginesie wyroku ETS w sprawie Traghetti

1. Uwagi wprowadzające

Problem  wskazany  w  tytule  niniejszego  opracowania 

został  postawiony  i  rozstrzygnięty  w  wyroku  Europejskie-

go  Trybunału  Sprawiedliwości  z  30.09.2003  r.  w  sprawie  

C-224/01  Gerhard  Köbler  przeciwko  Republik  Österreich,  a  bli-

żej  doprecyzowany  ostatnio  w  jego  wyroku  z  13.06.2006  r. 

w sprawie C-173/03 Traghetti del Mediterraneo SpA w likwida-

cji przeciwko Repubblica Italiana. Jest on godzien uwagi z wielu 

powodów. Dzieje się tak m.in. ze względu na okoliczność, że 

współcześnie rośnie nacisk polityczny i społeczny na stwo-

rzenie  takich  mechanizmów  prawnych,  które  zapewnią  re-

alną możliwość uzyskania odszkodowania od państwa także 

za szkody wyrządzone wskutek wydania przez sąd orzecze-

nia niezgodnego z prawem. Pozostaje to również w związku 

1  OTK ZU 2001/8, poz. 256.

Wyrok  Europejskiego  Trybunału  Sprawiedliwości  (dalej  jako  ETS  lub  Trybunał)  w  sprawie  Traghetti 

w sposób pośredni wprowadza uściślenia kryteriów oceny, którymi należy się kierować przy dokony-

waniu ustaleń dotyczących tego, na ile naruszenia prawa wspólnotowego przez krajowy sąd najwyższej 

instancji mają charakter oczywisty (poważny). Zgodnie z wyrokiem w sprawie Köbler od tego ustalenia 

zależy możliwość pociągnięcia państwa do odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez orzeczenie 

sądu najwyższego szczebla naruszające prawo wspólnotowe. Z pozoru można sądzić, że posługując się 

mało precyzyjną kategorią oczywistego (poważnego) naruszenia prawa ETS pozostawił ustawodaw-

stwu krajowemu i krajowej praktyce szeroki margines swobody w kwestii precyzowania przesłanek od-

powiedzialności (przesłanki bezprawności) odszkodowawczej państwa za naruszenie prawa wspólno-

towego. Wyrok w sprawie Traghetti świadczy wszakże o czymś przeciwnym. Nie wszystkie przypadki, 

które – z punktu widzenia podstaw odszkodowawczej odpowiedzialności państwa za orzeczenia są-

dowe – zostały w istocie uznane przez ustawodawcę włoskiego za niezasługujące na traktowanie ich 

jako poważnych (oczywistych) naruszeń prawa, w taki sam sposób zostały ocenione przez ETS. Dotyczy 

to generalnego wyłączenia odpowiedzialności w odniesieniu do wadliwości orzeczenia wyrażającej się 

w błędnej interpretacji prawa lub nieuzasadnionej ocenie okoliczności faktycznych i dowodów, a także 

ograniczenia jej tylko do przypadków „ciężkiej winy” sędziego. Płyną stąd pewne wnioski także dla na-

szego ustawodawstwa i naszej praktyki.

z przyjętą w Konstytucji RP (art. 77 ust. 1) zasadą, że każ-

dy  ma  prawo  do  wynagrodzenia  szkody,  jaka  została  mu 

wyrządzona  przez  niezgodne  z  prawem  działanie  organu 

władzy publicznej oraz wydanym w następstwie tej zasady 

wyrokiem  Trybunału  Konstytucyjnego  z  4.12.2001  r.,  SK 

18/00,

1

 w którym uznał on przepis art. 418 k.c. za niezgodny 

z art. 77 ust. 1 Konstytucji RP i jednocześnie stwierdził, że 

art. 417 k.c. rozumiany w ten sposób, że Skarb Państwa pono-

si odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne 

z prawem działanie funkcjonariusza państwowego przy wy-

konywaniu powierzonych mu czynności, jest zgodny z art. 77 

background image

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

ust. 1 Konstytucji RP. Dalszą konsekwencją tego stanowiska 

była zmiana redakcji art. 417 § 1 k.c., który obecnie zasadni-

czo powtarza formułę konstytucyjną. Stanowi on bowiem, że 

za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie 

lub  zaniechanie  przy  wykonywaniu  władzy  publicznej  od-

powiedzialność  ponosi  Skarb  Państwa  lub  jednostka  samo-

rządu  terytorialnego,  lub  inna  osoba  prawna  wykonująca  tę 

władzę  z  mocy  prawa.  Odpowiedzialność  ta,  podobnie  jak 

w przypadku formuły art. 77 ust. 1 Konstytucji RP, jest opar-

ta na przesłance bezprawności (bez wymagania wystąpienia 

zawinienia).  Natomiast  w  sensie  ogólnym  odpowiednikiem 

dawnego art. 418 k.c. jest obecnie art. 417

1

 k.c. w tym zna-

czeniu,  że  normuje  on  odpowiedzialność  odszkodowawczą 

za wydawanie aktów prawnych (orzeczenia lub zarządzenia 

– dawny art. 418 k.c., wydanie aktu normatywnego lub jego 

niewydanie, wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecz-

nej decyzji bądź ich niewydanie, gdy obowiązek ich wydania 

przewiduje przepis prawa – art. 417

1

 k.c.). Odpowiedzialność 

ta, inaczej niż poprzednio, nie jest uzależniona od istnienia 

winy (naruszenia ściganego w postępowaniu karnym lub dy-

scyplinarnym),  i w tym  znaczeniu  jest  to  odpowiedzialność 

Skarbu Państwa na zasadzie ryzyka ponoszonego za decyzje 

jego urzędników (sędziów), przy braku konieczności badania 

ich winy (odpowiedzialność obiektywna). 

2. Podmiotowy i przedmiotowy  

brak synchroniczności prawa polskiego  

i prawa wspólnotowego

Poza tym co wyżej powiedziano, należy przy tym mieć na 

uwadze to, że kształtując w nowy sposób odpowiedzialność 

Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez niezgodne z pra-

wem orzeczenia sądowe (art. 417

1

 § 2 k.c.) ustawodawca nasz 

w gruncie rzeczy nie wziął pod rozwagę tego, iż orzeczenia 

te mogą kolidować nie tylko z regulacjami naszego prawa we-

wnętrznego, ale także z unormowaniami wspólnotowymi oraz 

że w kwestii tego typu kolizji określone poglądy (wykładnia 

prawa na mocy art. 234 Traktatu ustanawiającego Wspólno-

tę  Europejską)  zostały  przyjęte  przez  Europejski  Trybunał 

Sprawiedliwości. Konsekwencją tego jest – jak sadzę – swo-

isty  brak  synchronizacji  między  unormowaniami  naszego 

art. 417

1

 § 2 k.c. a regułami ustalonymi w orzecznictwie tego 

Trybunału. Wyraża się on przede wszystkim w tym, że we-

dług ETS państwo członkowskie powinno ponosić odpowie-

dzialność za szkody stanowiące następstwo wydania niezgod-

nego z prawem wspólnotowym orzeczenia pochodzącego od 

sądu najwyższej instancji (natomiast ETS nie wypowiada się 

na temat odpowiedzialności odszkodowawczej za orzeczenia 

–  niezależnie  od  ich  prawomocności  –  wydane  przez  sądy 

niższych  instancji  z  naruszeniem  prawa  wspólnotowego), 

zgodnie zaś art. 417

1

 § 2 k.c. – w związku z zawartym w nim 

odesłaniem do unormowań kodeksu postępowania cywilnego 

o  skardze  kasacyjnej  i  skardze  o  stwierdzenie  niezgodności 

z  prawem  prawomocnego  orzeczenia  –  Skarb  Państwa  nie 

ponosi  odpowiedzialności  odszkodowawczej  za  niezgodne 

z prawem  orzeczenia  Sądu  Najwyższego;  odpowiedzialność 

ta jest zasadniczo przewidziana w przypadku, gdy szkoda zo-

staje wyrządzona przez prawomocne orzeczenie sądu drugiej 

instancji (wynika to ze sposobu ukształtowania przedmiotu 

skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z pra-

wem prawomocnego orzeczenia, przy czym osobne problemy 

powstają na tle skargi o wznowienie postępowania), z tym że 

jest ona uwarunkowana przez wydanie stosowanego orzecze-

nia przez SN, oznaczającego (stwierdzającego), że prawomoc-

ne orzeczenie sądu drugiej instancji jest niezgodne z prawem, 

z czego tym samym wynika, iż odpowiedzialność ta nie doty-

czy wadliwych orzeczeń samego Sądu Najwyższego. 

W tym stanie rzeczy mając na uwadze – z jednej strony 

– że regulacje prawa wspólnotowego w określonej części sta-

nowią  fragment  naszego  wewnętrznego  porządku  prawnego 

i w tym sensie są „prawem”, o którym mowa w art. 417

1

 § 2 

k.c.,  ich  naruszenie  w  następstwie  wydania  prawomocnego 

orzeczenia sądowego uzasadnia odpowiedzialność odszkodo-

wawczą Skarbu Państwa zgodnie z wymaganiami określony-

mi w tym przepisie (w tym przy uwzględnieniu zasady, że 

odszkodowanie z tytułu niezgodności z prawem prawomoc-

nego orzeczenia sądowego – także z prawem wspólnotowym 

– następuje po stwierdzeniu tej niezgodności we właściwym 

postępowaniu, tj. w postępowaniu – w przypadku orzeczeń 

cywilnych – unormowanym w kodeksie postępowania cywil-

nego).  Z drugiej  zaś  strony,  uwzględniając  zasadę  nadrzęd-

ności prawa wspólnotowego, zasadę jego bezpośredniej sku-

teczności  i prawotwórczy  w  istocie  charakter  rozstrzygnięć 

ETS,  należy  stwierdzić,  że  niezależnie  od  odpowiedzialno-

ści znajdującej oparcie w art. 417

1

 § 2 k.c., którą odnosi się 

w zasadzie tylko do prawomocnych orzeczeń sądów drugiej 

instancji,  Skarb  Państwa  może  ponosić  odpowiedzialność 

odszkodowawczą  także  za  naruszające  prawo  wspólnotowe 

orzeczenia  Sądu  Najwyższego  (polskich  sądów  najwyższej 

instancji), ale nie ma mocy naszych regulacji, a na podstawie 

norm  wywodzonych  z  Traktatu  o  ustanowieniu  Wspólnoty 

Europejskiej,  a  sformułowanych  właśnie  przez  ETS.  Prze-

słanki tej odpowiedzialności zostały określone w orzeczeniu 

w sprawie Köbler. Mogą się tu pojawić różnego rodzaju wąt-

pliwości i kwestie praktyczne, bo roszczenie odszkodowaw-

cze od Skarbu Państwa za szkody spowodowane niezgodnym 

z prawem wspólnotowym orzeczeniem SN, z braku szczegól-

nej regulacji wewnętrznej (takiej jak ta, która dotyczy skargi 

o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orze-

czenia, a także skargi kasacyjnej – gdyż, zgodnie z art. 424

1

 

§ 3 zd. 2 k.p.c., orzeczenie SN wydane w wyniku rozpoznania 

tej skargi traktuje się jak orzeczenie wydane w postępowaniu 

wywołanym wniesieniem skargi o stwierdzenie niezgodności 

z prawem prawomocnego orzeczenia), musi zostać bezpośred-

nio skierowane do sądu powszechnego (cywilnego), który tym 

samym stanie przed problemem dokonania samodzielnej oce-

ny, czy wyrządzające szkodę orzeczenie Sądu Najwyższego, 

narusza prawo wspólnotowe i czy naruszenie to jest tej miary, 

że uzasadnia odpowiedzialność Skarbu Państwa. Dodatkowa 

komplikacja może się tu pojawić w związku z tym, że sprawa 

o to odszkodowanie może z kolei trafić do Sądu Najwyższego, 

np. w wyniku wniesienia skargi kasacyjnej.

Swoisty brak synchronizacji naszych krajowych unormo-

wań prawnych dotyczących odpowiedzialności Skarbu Pań-

stwa za niezgodne z prawem prawomocne orzeczenia sądowe 

z ustaleniami dokonanymi przez ETS w kwestii naruszania 

background image

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

przez rozstrzygnięcia naszych sądów prawa wspólnotowego 

ma  nie  tylko  wymiar  podmiotowy,  ale  także  przedmiotowy. 

Wyraża się to w tym, że w ślad za unormowaniem konstytu-

cyjnym (art. 77 ust. 1) przepisy kodeksu cywilnego (art. 417

1

 

§  2)  oraz  przepisy  kodeksu  postępowania  cywilnego  (np. 

art. 424

4

)  jako  jedną  z  przesłanek  odpowiedzialności  Skar-

bu Państwa wskazują niezgodność orzeczenia z prawem, bez 

jego – co najmniej w sensie werbalnym – kwantyfikacji, typi-

zacji czy ograniczenia. Natomiast w wyroku w sprawie Köbler 

– i co zostało powtórzone także w sprawie Traghetti – przyję-

to, że przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej pań-

stwa nie jest każde naruszenie prawa wspólnotowego przez 

orzeczenie sądowe, lecz jedynie naruszenie poważne (oczy-

wiste, istotne, rażące, wyraźne). Jednocześnie w wyroku tym 

wskazano pewne kryteria (okoliczności), które mają na celu 

dodatkowe uściślenie tego, co należy rozumieć przez pojęcie 

poważnego (oczywistego) naruszenia prawa wspólnotowego. 

W dokonywanej ocenie powinien zostać uwzględniony cało-

kształt okoliczności sprawy, swoistość funkcji wymiaru spra-

wiedliwości  oraz  wymaganie  zapewnienia  bezpieczeństwa 

prawnego.  Odpowiedzialność  państwa  za  naruszenie  prawa 

wspólnotowego  przez  orzeczenie  sądowe  powinna  mieć  za-

stosowanie w przypadkach wyjątkowych, gdy sędzia w spo-

sób  wyraźny  (oczywisty)  naruszył  stosowane  przez  siebie 

prawo.  Powinny  być  przy  tym  wzięte  pod  uwagę  takie  ele-

menty, jak stopień jasności i precyzji naruszanej reguły, roz-

myślny (celowy) charakter naruszenia, usprawiedliwiony lub 

nieusprawiedliwiony błąd co do prawa, stanowisko przyjmo-

wane w danej kwestii przez instytucje wspólnotowe, jak rów-

nież ewentualne zaniechanie – mimo istniejącego obowiązku 

(art.  234  Traktatu  ustanawiającego  Wspólnotę  Europejską) 

– skierowania do ETS pytania prawnego (zagadnienia wstęp-

nego). O poważnym naruszeniu prawa wspólnotowego należy 

przy tym mówić w każdym przypadku wydania orzeczenia 

wyraźnie naruszającego orzecznictwo ETS w danej materii. 

Wśród  kryteriów  mających  służyć  swoistemu  pomiarowi 

wagi naruszenia prawa wspólnotowego znalazły się zarówno 

kryteria o charakterze subiektywnym (rozmyślność, celowość 

naruszenia normy wspólnotowej przez sędziego), jak i obiek-

tywnym (np. stopień jasności przepisu wspólnotowego, sta-

nowisko zajmowane przez instytucje wspólnotowe, bezzasad-

na rezygnacja z zadania pytania prawnego). Wskazane przez 

ETS  kryteria  oceny  wagi  naruszenia  prawa  wspólnotowego 

z oczywistych względów nie mają precyzyjnego charakteru, 

co – jak pokazuje sprawa Traghetti – może się stawać źródłem 

pewnych dość konkretnych wątpliwości. Jednocześnie sprawa 

ta – jak już wspomniałem – pozwala na pewne uszczegóło-

wienie i ukonkretnienie elementów, które powinny być bra-

ne pod uwagę przy dokonywaniu oceny, czy w konkretnym 

przypadku naruszenie prawa wspólnotowego przez krajowy 

sąd najwyższej instancji jest na tyle poważne, że uzasadnia 

odpowiedzialność państwa (Skarbu Państwa).

3. Ograniczenia zakresu odszkodowawczej  

odpowiedzialności państwa w prawie włoskim

Przyjęte w sprawie Traghetii rozstrzygnięcie i przedstawio-

na na jego rzecz argumentacja są zasadniczo zbieżne ze sta-

nowiskiem  zaprezentowanym  przez  rzecznika  generalnego.

2

 

U źródła tej sprawy i rozstrzygnięcia ETS leży unormowanie 

włoskiej ustawy nr 117 z 13.04.1988 r. o naprawieniu szkód 

wyrządzonych w ramach wykonywania funkcji sędziowskich 

i  odpowiedzialności  cywilnej  sędziów.  Ustanawiając  tę  od-

powiedzialność  ustawa  ta  ogranicza  jednocześnie  jej  zakres 

poprzez  określone  zdefiniowanie  przesłanek  odpowiedzial-

ności.  Zrodził  się  więc  problem,  czy  wprowadzone  w  niej 

ograniczenia są do pogodzenia z wymaganiami prawa wspól-

notowego, a konkretnie, czy nie stanowią zbyt daleko idącego 

zawężenia w stosunku do ograniczenia wprowadzonego przez 

ETS w sprawie Köbler; inaczej mówiąc, czy nie wyłączają one 

z kręgu naruszeń prawa wspólnotowego pewnych uchybień, 

które  w  świetle  ustaleń  ETS  powinny  być  traktowane  jako 

poważne (oczywiste, rażące, wyraźne), i tym samym, czy nie 

zawężają one nadmiernie odpowiedzialności państwa za po-

gwałcenie prawa wspólnotowego w wyniku jego naruszenia 

przez wydanie orzeczenia sądowego (krajowego sądu najwyż-

szej instancji).

W  myśl  art.  2  wspomnianej  ustawy:  1)  kto  niesłusznie 

poniósł szkodę z powodu postępowania, czynności lub orze-

czenia sądowego, u źródła którego leży wina umyślna sędzie-

go lub poważne uchybienie przy wykonywaniu przez niego 

obowiązków,  lub  z  powodu  odmowy  wydania  orzeczenia, 

może  wnieść  sprawę  przeciwko  państwu  w  celu  naprawie-

nia  szkody  majątkowej  oraz  krzywdy  moralnej  wynikającej 

z pozbawienia wolności osobistej; 2) interpretacja przepisów 

prawa oraz ocena okoliczności faktycznych i dowodów w ra-

mach wykonywania działalności orzeczniczej nie może być 

podstawą odpowiedzialności; 3) poważne uchybienie stanowi: 

a) rażące naruszenie prawa wynikające z niewybaczalnego za-

niedbania, b) stwierdzenie, wskutek niewybaczalnego zanie-

dbania, okoliczności faktycznej, której zaprzeczają w sposób 

bezsprzeczny akta sprawy, c) zaprzeczenie, wskutek niewy-

baczalnego  zaniedbania,  okoliczności  faktycznej,  którą  po-

twierdzają w sposób bezsprzeczny akta sprawy, d) wydanie 

orzeczenia dotyczącego wolności osobistej poza przypadka-

mi przewidzianymi w prawie lub bez uzasadnienia. Odmowę 

wydania orzeczenia  (art.  3 włoskiej  ustawy z 13.04.1988 r.) 

stanowi  m.in.  odmowa,  zaniechanie  lub  zwłoka  sędziego 

w wykonaniu czynności leżących w jego kompetencjach, gdy 

po upływie przewidzianego prawem terminu na dokonanie tej 

czynności  strona  złoży  wniosek  o  jej  dokonanie,  a  w  ciągu 

trzydziestu dni od dnia złożenia tego wniosku w sekretariacie 

sądu nie podjęto, bez zasadnej przyczyny, żadnych działań. 

W ocenie ETS ograniczenia odpowiedzialności odszkodo-

wawczej państwa wynikające z tego uregulowania ustawy wło-

skiej, gdyby miały mieć zastosowanie do naruszeń przez wło-

ski sąd najwyższej instancji regulacji prawa wspólnotowego,  

2  Stanowisko i argumentację rzecznika generalnego przedstawiłem pokrót-

ce w: W kwestii odpowiedzialności za wyrządzenie szkody przez wydanie orzecze-

nia  niezgodnego  z  prawem  wspólnotowym,  „Europejski  Przegląd  Sądowy” 

2006/3, s. 9.

background image

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

3  Na temat miejsca prawotwórczej działalności ETS w polskim systemie 

źródeł prawa por. W. Sanetra w: Europeizacja prawa a źródła polskiego prawa 

pracy, „Praca i Zabezpieczenie Społeczne” 2006/6, s. 14.

prawo  i  polską  praktykę,  gdyż  nasze  unormowania  prawne 

w zakresie  odpowiedzialności  odszkodowawczej  państwa 

za następstwa wydawania orzeczeń sądowych, które są nie-

zgodne  z  prawem,  wyraźnie  różnią  się  od  unormowań  pra-

wa  włoskiego,  a  w  szczególności  nie  przewidują  takich  jej 

ograniczeń,  jak  te  ustanowione  w  art.  2  włoskiej  ustawy 

z 13.04.1988 r. A co ważniejsze, według naszych unormowań 

wewnętrznych orzeczenia SN, co do zasady, w ogóle (jeżeli 

pominąć przypadek wznowienia postępowania, gdyż w myśl 

art. 415 k.p.c. uchylając wyrok, sąd – w tym Sąd Najwyższy 

– może orzec o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego 

świadczenia, lub o przywróceniu stanu poprzedniego, co nie 

wyłącza możliwości dochodzenia w osobnym procesie, także 

od Skarbu Państwa, naprawienia szkody poniesionej wskutek 

wydania  lub  wykonania  wyroku)  nie  mogą  być  –  niezależ-

nie od zachodzących wadliwości oraz ich stopnia – podstawą 

powództwa  kierowanego  do  Skarbu  Państwa  o  naprawienie 

szkody, jaka z nich wynika. Natomiast odpowiedzialność ta 

pojawia się jedynie wtedy, gdy orzeczenie tego Sądu narusza 

prawo wspólnotowe, a jej źródłem są w tym wypadku normy 

prawne określające podstawę roszczenia (oczywiste narusze-

nia  prawa  wspólnotowego),  przesłankę  szkody  i  przesłankę 

związku  przyczynowego  (bezpośrednie  powiązanie  szkody 

z naruszeniem  prawa)  wywiedzione  (ustanowione)  przez 

ETS w sprawie Köbler z prawa wspólnotowego.

3

 Nie oznacza 

to wszakże, że rozstrzygnięcie Trybunału w sprawie Traghetti 

jest w ogóle bez znaczenia z naszego punktu widzenia, gdyż 

powinno ono stanowić co najmniej dodatkową inspirację do-

tyczącą tego, jak powinny być kształtowane i interpretowane 

polskie  normy  prawne  i  polska  praktyka  w  zakresie  odpo-

wiedzialności Skarbu Państwa za szkody powodowane przez 

orzeczenia sądowe, w tym także polskich sądów rozstrzyga-

jących w ostatniej instancji (Sądu Najwyższego, Trybunału 

Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego).

. Interpretacja prawa przez sąd jako czynność 

objęta zakresem odszkodowawczej  

odpowiedzialności państwa

Niezgodność z prawem orzeczeń sądowych jest szczegól-

nie  często  następstwem  błędów  popełnianych  w  wykładni 

prawa (tzw. wykładni praktycznej, operacyjnej). Nieprzypad-

kowo więc w art. 398

3

 § 1 pkt 1 k.p.c. na pierwszym miej-

scu, jako podstawę skargi kasacyjnej, wymieniono naruszenie 

prawa materialnego „przez błędną jego wykładnię”. W uza-

sadnieniu swojego rozstrzygnięcia w sprawie  Traghetti ETS 

podkreślił, że interpretacja przepisów prawa należy do isto-

ty  działalności  orzeczniczej,  gdyż  niezależnie  od  dziedziny 

sąd,  wobec  sprzecznych  twierdzeń,  musi  zwykle  dokonać 

muszą być zasadniczo uznane jako zbyt daleko idące. Euro-

pejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził bowiem, że: 

•  prawo  wspólnotowe  stoi  na  przeszkodzie  ustawodaw-

stwu krajowemu, które wyklucza w sposób generalny odpo-

wiedzialność państwa członkowskiego za szkody wyrządzone 

jednostkom w związku z naruszeniem prawa wspólnotowego 

przez sąd najwyższej instancji, z tego względu, że naruszenie 

to wynika z interpretacji przepisów prawa lub oceny okolicz-

ności  faktycznych  i  dowodów  przeprowadzonych  przez  ten 

sąd oraz że

• prawo wspólnotowe stoi również na przeszkodzie usta-

wodawstwu  krajowemu,  które  ogranicza  tę  odpowiedzial-

ność  wyłącznie  do  przypadków  winy  umyślnej  lub  poważ-

nego uchybienia sędziego, jeśli ograniczenie to prowadzi do 

wykluczenia  odpowiedzialności  zainteresowanego  państwa 

członkowskiego w innych przypadkach oczywistego narusze-

nia obowiązującego prawa w rozumieniu pkt 53–56 wyroku 

z 30.09.2003 r. w sprawie Köbler

Z rozstrzygnięcia tego wynika m.in., że dokonując wadliwej 

interpretacji prawa (wspólnotowego) sąd (krajowy najwyższej 

instancji) może na tej drodze w sposób poważny (oczywisty) 

naruszyć to prawo, co może uzasadniać odpowiedzialność od-

szkodowawczą państwa. Innymi słowy, błąd w wykładni pra-

wa może być poważny (oczywisty), a wobec tego i stanowiące 

jego konsekwencję naruszenie tego prawa może być również 

w  danym  przypadku  ocenione  jako  poważne  (oczywiste). 

Podobnie według ETS wadliwość rozstrzygnięcia sądowego 

w zakresie dotyczącym oceny okoliczności faktycznych i do-

wodów  przeprowadzonych  przez  sąd  może  mieć  charakter 

poważny (oczywisty) i wobec tego ustanowienie reguły, która 

z góry i we wszystkich przypadkach wyklucza możliwość za-

kwalifikowania naruszenia w zakresie oceny okoliczności fak-

tycznych i dowodów jako mającego charakter poważny (oczy-

wisty) w rozumieniu przyjmowanym przez ETS, co miałoby 

pociągać za sobą wyłączenie odpowiedzialności państwa za 

mające taką wadę orzeczenie sądowe, nie może być uznane 

za  zgodne  z  wymaganiami  prawa  wspólnotowego.  Również 

– mówiąc w uproszczeniu – z wyroku ETS wynika, że nie-

dopuszczalne jest ograniczenie odpowiedzialności odszkodo-

wawczej państwa za wyroki krajowych sądów najwyższej in-

stancji naruszające normy prawa wspólnotowego jedynie do 

tych przypadków, w których zostaje stwierdzona bądź wina 

umyślna po stronie sędziego, bądź jego poważne uchybienie, 

bo mimo braku tej winy bądź takiego uchybienia, a więc gdy 

uchybienie sędziego nie ma charakteru poważnego, a nawet 

gdy w sensie subiektywnym ono w ogóle nie istnieje, to nie 

ma jeszcze uzasadnienia dla (automatycznego) stwierdzenia, 

iż zapadłe orzeczenie takiego sądu nie stanowi oczywistego 

(poważnego)  naruszenia  prawa  wspólnotowego,  zwłaszcza 

gdy w danej sprawie istniał wynikający z art. 234 Traktatu 

ustanawiającego  Wspólnotę  Europejską  obowiązek  zwróce-

nia się do ETS ze stosowanym pytaniem prawnym, który nie 

został przez krajowy sąd najwyższej instancji zrealizowany, 

bądź też gdy w danej materii istniało orzecznictwo ETS, któ-

re nie zostało z jakiś powód (nawet subiektywnie usprawied-

liwionych) wzięte pod uwagę.

Należy podkreślić, że wyrok ETS w sprawie Traghetti za-

sadniczo  nie  ma  bezpośredniego  „przełożenia”  na  polskie 

background image

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

4  J. Gudowski, Węzłowe problemy skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem pra-

womocnego orzeczenia, „Przegląd Sądowy” 2006/1, s. 9, 10.

. Ocena okoliczności faktycznych i dowodów  

a odpowiedzialność państwa za naruszenie  

prawa wspólnotowego

Zdaniem ETS podobny wniosek jak w przypadku zagad-

nienia wykładni prawa należy także wyciągnąć w odniesieniu 

do ustawodawstwa wykluczającego całkowicie i w sposób ge-

neralny odpowiedzialność państwa w sytuacji, gdy naruszenie 

popełnione przez sąd tego państwa wynika z oceny okolicz-

ności faktycznych i dowodów. Ocena taka stanowi bowiem, na 

równi z wykładnią przepisów prawa, drugą zasadniczą część 

działalności orzeczniczej, ponieważ, niezależnie od wykładni 

przyjętej przez sąd krajowy rozpoznający sprawę, zastosowa-

nie  tych  przepisów  do  konkretnego  przypadku  uzależnione 

jest często od okoliczności faktycznych sprawy oraz od war-

tości i przekonującego charakteru dowodów przedstawionych 

w tym celu przez strony sporu. Ocena taka – wymagająca nie-

raz złożonych analiz – może również prowadzić w niektórych 

przypadkach do oczywistego naruszenia obowiązującego pra-

wa, niezależnie od tego, czy nastąpiła ona w ramach stoso-

wania szczególnych przepisów dotyczących ciężaru dowodu, 

wartości  dowodów,  dopuszczalności  środków  dowodowych, 

czy stosowania przepisów wymagających prawnej kwalifika-

cji okoliczności faktycznych. W związku z tym wykluczenie 

wszelkiej możliwości pociągnięcia państwa do odpowiedzial-

ności w sytuacji, gdy naruszenie zarzucane sądowi krajowe-

mu dotyczy jego oceny okoliczności faktycznych i dowodów, 

oznaczałoby również pozbawienie skuteczności zasady usta-

nowionej w wyroku w sprawie Köbler w odniesieniu do oczy-

wistych naruszeń prawa wspólnotowego przez sądy krajowe 

najwyższego szczebla. Jest tak w szczególności w dziedzinie 

pomocy  państwa.  Całkowite  wykluczenie  odpowiedzialno-

ści państwa w tej dziedzinie, z tego względu, że naruszenie 

prawa  wspólnotowego  przez  sąd  krajowy  wynika  z oceny 

okoliczności  faktycznych,  może  prowadzić  do  osłabienia 

proceduralnych gwarancji przysługujących jednostkom, po-

nieważ zabezpieczenie praw, jakie nadają im właściwe posta-

nowienia Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej, 

zależy w znacznej mierze od kolejnych kwalifikacji prawnych 

okoliczności faktycznych. Tymczasem w sytuacji całkowitego 

wykluczenia  odpowiedzialności  państwa  w  odniesieniu  do 

oceny  okoliczności  faktycznych  przez  sąd  jednostki  te  nie 

mogłyby skorzystać z żadnej ochrony sądowej w przypadku 

popełnienia przez sąd krajowy najwyższej instancji oczywi-

stego błędu przy kontroli wspomnianej kwalifikacji prawnej 

okoliczności faktycznych. 

Mając na uwadze stanowisko Trybunału, że prawo wspól-

notowe stoi na przeszkodzie ustawodawstwu krajowemu tak-

że  wtedy,  gdy  wyklucza  ono  w  sposób  generalny  odpowie-

dzialność  państwa  członkowskiego  za  szkodę  wyrządzoną 

jednostkom w związku z naruszeniem prawa wspólnotowego 

przez sąd najwyższej instancji, z tego względu, iż naruszenie 

wykładni  obowiązujących  norm  prawnych  –  krajowych  lub 

wspólnotowych  –  w  celu  rozstrzygnięcia  zawisłego  przed 

nim sporu. Nie można przy tym wykluczyć oczywistego (po-

ważnego) naruszenia obowiązującego prawa wspólnotowego 

przy dokonywaniu takiej wykładni, gdy np. sąd nadaje prze-

pisowi wspólnotowego prawa materialnego lub procesowego 

oczywiście  błędne  znaczenie,  w  szczególności  w  stosunku 

do orzeczenia ETS w danej dziedzinie, lub gdy interpretuje 

prawo krajowe w taki sposób, że prowadzi to w praktyce do 

naruszenia obowiązującego prawa wspólnotowego. Całkowi-

te wykluczenie w takich okolicznościach odpowiedzialności 

państwa, z tego względu, że naruszenie prawa wspólnotowe-

go wynika z interpretacji przepisów prawa dokonanej przez 

sąd, oznaczałoby naruszenie samej istoty zasady ustanowio-

nej przez Trybunał w wyroku w sprawie Köbler. W przeciw-

nym kierunku (a w każdym razie w kierunku zbliżonym do 

zasady wyrażonej w prawie włoskim, że interpretacja prawa 

nie może być podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej 

państwa za orzeczenia sądowe) – w kontekście rozważań nad 

pojęciem „naruszenia prawa” stanowiącego przesłankę skargi 

o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orze-

czenia (art. 424

1

 – 424

12

 k.p.c.) – zdają się natomiast zmie-

rzać wywody J. Gudowskiego.

4

 Jego zdaniem, jest oczywiste, 

że treść orzeczenia sądowego zależy od rezultatów wykładni, 

które mogą być różne, w zależności od jej przedmiotu, metod, 

w końcu od podmiotu, który jej dokonuje. Z jej istoty wyni-

ka także w związku z otwartością semantyczną pojęć praw-

nych wiele możliwych interpretacji, a sam akt wykładni jest, 

z  natury  rzeczy,  nacechowany  subiektywizmem,  przy  czym 

dotyczy  to  również  kontroli  tego  aktu  przez  sądy  wyższej 

instancji, często odnoszącej się dodatkowo do kontekstu po-

litycznego,  ideologicznego,  ontologicznego,  aksjologicznego 

itp. W mojej ocenie, jeżeli „naturą” sądowego aktu wykładni 

jest  jej  subiektywizm  –  który  jest  akceptowany  czy  „legal-

ny”– to nie można w ogóle z tej właśnie racji stawiać zarzutu 

orzeczeniom sądowym i tym samym twierdzić, że narusza-

ją z tego powodu prawo, i to mimo iż może to prowadzić do 

zapadania zupełnie odmiennych orzeczeń w takich samych 

sprawach  i  niezależnie  od  tego,  że  przyjmowana  wykładnia 

jest  kwestionowana  przez  wyższe  instancje  sądowe  czy  też 

koliduje z orzecznictwem ETS. 

Na marginesie warto wszakże zauważyć, że o ile zarzut na-

ruszenia prawa w następstwie błędnej jego wykładni – cho-

ciażby  skutkiem  jego  wymienienia  w  pierwszej  kolejności 

w art. 398

3

 § 1 pkt 1 k.p.c. – jest w przypadku skargi kasacyj-

nej szczególnie eksponowany, o tyle z koncepcji przedstawio-

nej przez J. Gudowskiego w odniesieniu do skargi o stwier-

dzenie  niezgodności  z  prawem  prawomocnego  orzeczenia 

wynika,  iż  jest  on  minimalizowany  czy  wręcz  wykluczany 

jako podstawa tej skargi, co jest skądinąd świadectwem braku 

wewnętrznej koherencji jego koncepcji opartej na założeniu 

szczególnego, zawężonego – mimo że w przepisach nie mówi 

się  np.  o rażącym,  poważnym  czy  oczywistym  naruszeniu 

prawa, ale o niezgodności z prawem (np. art. 417

1

 § 2 k.c.), czy 

po prostu o „naruszeniu prawa materialnego lub przepisów 

postępowania” (art. 424

1

 k.p.c.) – pojmowania bezprawności 

(niezgodności z prawem, naruszenia prawa) na tle tej drugiej 

skargi.

background image

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

to wynika z oceny okoliczności faktycznych i dowodów prze-

prowadzonych przez ten sąd, godne refleksji są te unormowa-

nia dotyczące naszej skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie 

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia wyklucza-

jące możliwość oparcia ich na zarzucie dotyczącym ustalenia 

faktów lub oceny dowodów. Zgodnie z art. 398

3

 § 3 k.p.c. pod-

stawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące usta-

lenia  faktów  lub  oceny  dowodów.  Takie  samo  ograniczenie 

znajdujemy w przepisach dotyczących skargi o stwierdzenie 

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 424

4

 

zd. 2 k.p.c.). Oznacza to w istocie – niezależnie od wątpliwo-

ści, jakie w praktyce orzeczniczej w kontekście dopuszczal-

nego zarzutu naruszenia przepisów postępowania wywołuje 

zwłaszcza  rozumienie  zwrotu  „zarzuty  dotyczące  ustalenia 

faktów”  –  pośrednie  ograniczenie  odpowiedzialności  Skar-

bu  Państwa  za  wydanie  niezgodnego  z  prawem  orzeczenia 

sądowego. Naruszenie prawa przez sąd polegające na wadli-

wej ocenie dowodów, a także – co najmniej w pewnym za-

kresie – niewłaściwej kwalifikacji prawnej faktów czy błędnej 

ocenie okoliczności faktycznych, z mocy art. 398

3

 § 3 k.p.c. 

i art. 424

4

 zd. 2 k.p.c., nie może stanowić przedmiotu oceny 

ze strony Sądu Najwyższego i tym samym uchybienia tego 

typu nie mogą się stać podstawą rozstrzygnięcia w sprawie 

wywołanej  skargą  kasacyjną  czy  też  skargą  o  stwierdzenie 

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, a to z ko-

lei oznacza, że orzeczenie sądowe dotknięte tego typu wadą – 

mimo jej istnienia, a więc mimo naruszenia prawa – nie może 

się stać podstawą wystąpienia z roszczeniem odszkodowaw-

czym wobec Skarbu Państwa. Inaczej mówiąc, oznacza to, że 

skutkiem tego pośrednio, ale w sposób generalny wyłączona 

jest w określonym zakresie odpowiedzialność odszkodowaw-

cza za tego rodzaju uchybienia popełnianie w orzeczeniach 

sądowych. O tyle też korekty wymaga wcześniej generalnie 

sformułowana teza, że nasze ustawodawstwo nie przewiduje 

tego typu ograniczeń w zakresie odpowiedzialności państwa 

za niezgodne z prawem orzeczenia sądowe, jak te, które wy-

nikają z art. 2 włoskiej ustawy z 13.04.1988 r. Nie ma w tym 

wypadku kolizji z wykładnią przyjętą przez ETS w wyroku 

w  sprawie  Traghetti,  gdy  chodzi  o  prawomocne  orzeczenia 

(zasadniczo) sądów drugiej instancji, które mogą być przed-

miotem skargi kasacyjnej bądź skargi o stwierdzenie niezgod-

ności z prawem prawomocnego orzeczenia, nie są to bowiem 

orzeczenia  naszego  sądu  najwyższej  instancji,  a  tylko  tych 

orzeczeń dotyczą ustalenia dokonane przez ETS w wyrokach 

w sprawie Köbler i w sprawie Traghetti

Niezależnie od tego w kontekście rozstrzygnięcia w spra-

wie  Traghetti  pojawiają  się  jednak  pewne  pytania  w  odnie-

sieniu do orzeczeń SN, które pozostają w kolizji z prawem 

wspólnotowym.  Sąd  Najwyższy  nie  prowadzi  bowiem  sam 

postępowania dowodowego oraz nie może badać kwestii do-

tyczących  ustalania  faktów  oraz  oceny  dowodów  i w  tym 

sensie jest wykluczone stawianie jego rozstrzygnięciu zarzu-

tów dotyczących oceny okoliczności faktycznych i dowodów. 

Z punktu  widzenia  naszego  prawa  wewnętrznego  Sądowi 

temu nie można stawiać zarzutu, że nie ustala faktów i że nie 

dokonuje oceny dowodów (nie dokonuje oceny okoliczności 

faktycznych i dowodów), a tym samym jest też wykluczony 

zarzut, iż przyjęte przez ten Sąd ustalenia faktów i oceny do-

wodów są następstwem jakiś błędów ze strony tego Sądu. To 

zaś  oznaczałoby,  że  błędy  istniejące  w  zakresie  oceny  oko-

liczności  faktycznych  i  dowodów,  które  pociągnęły  za  sobą 

naruszenie  prawa  wspólnotowego  przez  orzeczenie  SN,  nie 

mogłyby być wzięte pod uwagę, a tym samym w takim przy-

padku byłaby wykluczona odpowiedzialność odszkodowaw-

cza Skarbu Państwa. Oznaczałoby to popadnięcie w kolizję 

z ustaleniami dokonanymi przez ETS w wyroku w sprawie 

Traghetti. W konsekwencji należy więc uznać, że przy ewen-

tualnym rozważaniu w sprawie o odszkodowanie od Skarbu 

Państwa kwestii oczywistego (poważnego) naruszenia prawa 

przez  orzeczenie  Sądu  Najwyższego,  sąd  powszechny  (cy-

wilny)  nie  mógłby  się  ograniczyć  jedynie  do  samego  tego 

orzeczenia,  w którym  brak  jest  oceny  okoliczności  faktycz-

nych i dowodów, bo wykluczają to przepisy polskiego kodek-

su  postępowania  cywilnego,  ale  musiałby  się  zająć  kwestia-

mi związanymi z tą oceną i ustalić, czy ocena ta – przyjęta 

w orzeczeniu stanowiącym przedmiot kontroli ze strony Sądu 

Najwyższego  –  była  prawidłowa  i  w  razie  stwierdzenia  jej 

wadliwości, czy doprowadziła ona do naruszenia przez Sąd 

Najwyższy prawa wspólnotowego i czy w konkretnym przy-

padku naruszenie to było oczywiste (poważne). 

W  tezie  wyroku  ETS  w  sprawie  Traghetti  mowa  jest 

wprawdzie o „ocenach okoliczności faktycznych i dowodów 

przeprowadzonych przez ten sąd” (sąd najwyższej instancji), 

ale – jak sądzę – sformułowanie to nie może być rozumiane 

dosłownie, gdyż w istocie oznaczałoby to przekreślenie sensu 

rozstrzygnięcia Trybunału w tym zakresie. Należy więc poj-

mować to sformułowanie w ten sposób, że jeżeli krajowy sąd 

najwyższej instancji przyjmuje za własne oceny okoliczności 

faktycznych i dowodów dokonane przez sąd niższej instan-

cji, to jest to jednoznaczne z jego własną oceną w tej mie-

rze. Podobnie wygląda sprawa także w przypadku, w którym 

niejako z woli ustawodawcy, nie mogąc dokonywać kontroli 

w tym zakresie, sąd ten musi uznać za prawidłowe poczynio-

ne wcześniej przez sąd niższej instancji oceny okoliczności 

faktycznych  i  dowodów.  W  tym  też  sensie  ocenami  „prze-

prowadzonymi przez ten sąd” są oceny, których w istocie nie 

przeprowadza sam krajowy sąd najwyższej instancji, a nawet 

których – z uwagi na krajowe rozwiązania proceduralne – nie 

może w ogóle przeprowadzić.

. Problem winy sędziego jako okoliczność 

warunkująca odpowiedzialność państwa

Przepis art. 2 włoskiej ustawy z 13.04.1988 r. w charakterze 

wyjściowej zasady przyjmuje, że odszkodowawcza odpowie-

dzialność  państwa  jest  ograniczona  tylko  do  tych  przypad-

ków, w których powodem powstania szkody jest orzeczenie 

sądowe (postępowanie, czynność), u źródła którego leży wina 

umyślna sędziego lub poważne uchybienie przy wykonywa-

niu  przez  niego  obowiązków.  Również  to  ograniczenie  za-

kresu odpowiedzialności odszkodowawczej państwa – jeżeli 

szkoda jest następstwem naruszenia przez orzeczenie sądowe 

prawa wspólnotowego – zostało zakwestionowane przez ETS 

w wyroku w sprawie Traghetti. W związku z tym zagadnie-

niem Trybunał przypomniał, że państwo może ponosić odpo-

wiedzialność za szkody wyrządzone jednostkom w związku 

background image

10

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

dynie do przypadków winy umyślnej sędziego lub rażącego 

naruszenia  przez  niego  prawa  (rażącego  niedbalstwa),  gdy 

ma  to  dotyczyć  stosowania  przez  krajowy  sąd  najwyższego 

szczebla prawa wspólnotowego, nie mogą być zaakceptowa-

ne. Jest to na tyle istotne, że według J. Gudowskiego zapro-

ponowane przez niego „podejście interpretacyjne do art. 424

1

 

§ 1 k.p.c. w związku z art. 417 § 2 k.c. pozostaje w harmonii 

z praktyką  Europejskiego  Trybunału  Sprawiedliwości,  któ-

ry  dopuszcza  dochodzenie  od  państwa  naprawienia  szkody 

wyrządzonej naruszeniem prawa wspólnotowego tylko wte-

dy,  gdy  naruszony  przepis  nadaje  jednostkom  uprawnienia, 

a skutki naruszenia są «wystarczająco poważne» (mają «odpo-

wiedni ciężar»)”.

6

 Mając na uwadze wspomnianą wyżej tezę, 

uzależniającą w interpretacji bezprawności przez J. Gudow-

skiego  odpowiedzialność  Skarbu  Państwa  od  stwierdzenia 

winy po stronie sędziego, można mieć wątpliwość, czy podej-

ście takie pozostaje w harmonii z praktyką ETS, zwłaszcza 

jeżeli  uwzględni  się  wnioski  wynikające  z  rozstrzygnięcia 

w sprawie Traghetii. Wynika z nich bowiem jednoznacznie, że 

brak winy umyślnej po stronie sędziego czy też dopuszczenia 

się przez niego poważnego uchybienia (rażącego naruszenia 

prawa, rażącego niedbalstwa) nie może stanowić przeszkody 

do  pociągnięcia  państwa  do  odpowiedzialności  odszkodo-

wawczej za naruszenie prawa wspólnotowego (przez krajowy 

sąd  najwyższego  szczebla),  jeżeli  istnieją  inne  okoliczności 

usprawiedliwiające twierdzenie, że mimo braku subiektyw-

nej wadliwości orzeczenia sądowego (braku winy po stronie 

sędziego) bądź nawet przy jej istnieniu, lecz w słabej postaci 

(zwykłego  niedbalstwa,  winy  najlżejszej),  naruszenie  prawa 

wspólnotowego  jest  oczywiste  (poważne).  Inaczej  mówiąc, 

nie można postawić znaku równości między brakiem „cięż-

kiej  winy”  sędziego  a  brakiem  oczywistego  (poważnego) 

naruszenia  prawa  wspólnotowego  w  rozumieniu  przyjętym 

przez ETS. Podobnie też „ciężka wina” sędziego nie oznacza, 

że jego orzeczenie automatycznie powinno być kwalifikowa-

ne jako naruszające prawo wspólnotowe w sposób oczywisty 

(poważny), choć okoliczność ta powinna być brana pod uwagę 

w tym znaczeniu, iż przemawia ona na rzecz przyjęcia wnio-

sku o oczywistości naruszenia w danym przypadku.

. Kilka uwag na zakończenie 

 W wyroku w sprawie Köbler ETS przyjął, że odszkodo-

wawcza odpowiedzialność państwa za naruszenia obowiązu-

jącego prawa wspólnotowego przez krajowy sąd najwyższego 

szczebla może wchodzić w rachubę tylko w wyjątkowych wy-

padkach, gdy sąd ten w sposób oczywisty (poważny) naruszy 

to prawo. Wyrok ten, a zwłaszcza wyrok w sprawie Traghetii

pokazują wszakże, że wyjątkowość tej odpowiedzialności jest 

względna, a ograniczenia jej zakresu wprowadzone w krajo-

wych porządkach prawnych nie mogą być dowolne i sięgać 

zbyt daleko. Można stwierdzić, że ustawodawca włoski uznał, 

iż naruszenia w orzeczeniach sądowych polegające na błędnej 

5  J. Gudowski, Węzłowe problemy ..., s. 11.

6  J. Gudowski, Węzłowe problemy ..., s. 14.

z naruszeniem  prawa  wspólnotowego  przez  sąd  najwyższej 

instancji  w  wyjątkowym  wypadku,  gdy  sąd  ten  naruszył 

w sposób oczywisty (poważny, wyraźny) obowiązujące prawo. 

Nie można wykluczyć, by prawo krajowe określało kryteria 

odnoszące się do charakteru i stopnia naruszenia, od spełnie-

nia których jest uzależniona możliwość pociągnięcia państwa 

do  odpowiedzialności  za  naruszenie  prawa  wspólnotowego 

przez sąd krajowy najwyższego szczebla, jednak kryteria te 

nie  mogą  w  żadnym  wypadku  nakładać  wymagań  idących 

dalej,  niż  wynika  to  z  kryterium  oczywistego  (poważnego) 

naruszenia  obowiązującego  prawa  w  rozumieniu  pkt 53–56 

wyroku ETS w sprawie Köbler. Natomiast wymagania prze-

widziane  przez  prawo  krajowe  mogą  być  dla  dochodzącego 

odszkodowania mniej rygorystyczne. Z rozstrzygnięcia ETS 

wynika, że celowość naruszenia prawa wspólnotowego czy też 

wina umyślna sędziego lub poważne uchybienie przy wyko-

nywaniu przez niego obowiązków mogą przemawiać na rzecz 

oceny, że naruszenie prawa ma charakter oczywisty (poważ-

ny). Nie oznacza to wszakże, że brak umyślności naruszenia 

prawa przez sędziego czy też brak poważnego uchybienia po 

jego stronie (rażącego naruszenia przez niego prawa) przekre-

śla  możliwość  dokonania  oceny,  iż  w  konkretnym  przypad-

ku doszło do oczywistego naruszenia prawa wspólnotowego. 

Wina sędziego może być lekka (w formie niedbalstwa zwy-

kłego, culpa levis) czy najlżejsza (culpa levissima), a nawet może 

w ogóle nie występować, a mimo to naruszenie prawa wspól-

notowego może zostać uznane za oczywiste (poważne). 

W ogóle można przy tym powiedzieć, że w ocenie oczy-

wistości  (wagi)  naruszenia  w  ujęciu  przyjętym  przez  ETS 

znaczenia decydującego zdają się nie mieć względy związane 

z subiektywnym aspektem orzeczenia sądowego, a właściwie 

zachowania się sędziego, które wymagają odniesienia zarzutu 

do  woli  (stanu  psychiki),  co  zakłada  z  kolei  potrzebę  indy-

widualizacji i konkretyzacji tego odniesienia do osoby dane-

go sędziego. Znacznie większe znaczenie w ujęciu tym mają 

natomiast kryteria oderwane od osoby konkretnego sędziego 

(jego woli, wiedzy, stanu świadomości), i w tym sensie obiek-

tywne.  Inaczej  do  tej  kwestii,  w  kontekście  odpowiedzial-

ności odszkodowawczej Skarbu Państwa i w odniesieniu do 

bezprawności analizowanej w aspekcie skargi o stwierdzenie 

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, zdaje się 

podchodzić J. Gudowski. Jego zdaniem, sędzia, który porusza 

się na obszarze przyznanej mu swobody i nie przekracza jej 

granic,  pozostaje  w  zgodzie  z  własnym  sumieniem,  jak  też 

prawidłowo dobiera standardy orzecznicze, działa w ramach 

porządku  prawnego  nawet  wtedy,  gdy  wydane  przez  niego 

orzeczenie  –  oceniane  aposteriori  –  jest  „obiektywnie”  nie-

zgodne z prawem. „Tak zdefiniowane pojęcie bezprawności, 

uwzględniające podmiotowy, subiektywny element orzekania, 

zbliża się do pojęcia winy, jaką można przypisać sędziemu fe-

rującemu kwestionowane orzeczenie, polegającej na rażącym 

i oczywistym naruszeniu prawa”.

5

 Można rozumieć to w ten 

sposób, że jeżeli nie ma winy sędziego (co najmniej rażącego 

niedbalstwa po jego stronie), to nie ma także wymaganej bez-

prawności i skutkiem tego odpowiedzialności Skarbu Państwa. 

Z rozstrzygnięcia ETS w wyroku w sprawie Traghetti wynika 

jednak co innego, a mianowicie unormowania krajowe, które 

ograniczają  odszkodowawczą odpowiedzialność państwa je-

background image

11

ARTYKUŁY

Europejski Przegląd Sądowy wrzesień 2006

wykładni prawa, dokonaniu nieprawidłowej oceny okoliczno-

ści faktycznych i dowodów, czy też uchybienia wyrażające się 

w nieumyślnej winie sędziego (zwykłym niedbalstwie) albo 

w ogóle niewynikające z jego zawinionego zachowania się nie 

mogą być kwalifikowane jako na tyle poważne (ciężkie, oczy-

wiste), by mogły usprawiedliwiać odszkodowawczą odpowie-

dzialność państwa. Inaczej wszakże wagę tych naruszeń (ich 

oczywistość) – w kontekście prawa wspólnotowego – ocenił 

ETS.  Na  podstawie  rozstrzygnięcia  w  sprawie  Köbler  z  po-

zoru  można  by  sądzić,  że  Trybunał  pozostawił  krajowemu 

ustawodawcy i krajowej praktyce (krajowemu interpretatoro-

wi) duży margines swobody w kształtowaniu ocen dotyczą-

cych tego, kiedy i na jakich podstawach należy przyjmować, 

że naruszenie prawa wspólnotowego w następstwie wydania 

orzeczenia sądowego jest oczywiste (poważne). Jest wszakże 

inaczej, czego szczególnym przykładem jest właśnie wyrok 

ETS  w  sprawie  Traghetti.  Waga  poszczególnych  typów  na-

ruszeń prawa – w aspekcie odszkodowawczej odpowiedzial-

ności państwa – została bowiem inaczej oceniona przez ten 

Trybunał, a inaczej przez włoskiego ustawodawcę, co nie jest 

bez znaczenia także i dla naszego ustawodawcy i naszej prak-

tyki oraz nie powinno być pomijane w proponowanych kie-

runkach  wykładni  określonych  uregulowań  naszego  prawa. 

Pośrednio z wyroku w sprawie Traghetti wynika przy tym, że 

w ocenie wagi czy też przy pomiarze stopnia naruszenia pra-

wa  wspólnotowego  pierwszoplanowego  znaczenia  nie  mają 

okoliczności  dotyczące  subiektywnych  aspektów  zachowa-

nia się sędziego (jego winy i jej stopnia), co zresztą – gdyby 

rzecz potraktować w sposób w pełni konsekwentny i na serio 

– wymagałoby szczegółowego badania danego rozstrzygnię-

cia w aspekcie indywidualnych psychicznych uwarunkowań 

podejmowania decyzji przez konkretnego sędziego (sędziów), 

jego  indywidualnych  predyspozycji,  stanu  woli,  wiedzy 

i świadomości,  bowiem  w przeciwnym  wypadku  trzeba  by 

uciekać się do koncepcji tzw. winy anonimowej lub w inny 

sposób  dokonywać  „obiektywizacji”  winy  sędziego.

7

  To  zaś 

z kolei prowadzi do pytania, czy rzeczywiście ocena dokony-

wana przy takich założeniach jest jeszcze oceną winy sędzie-

go, a nie jedynie innym sposobem dochodzenia do ustalenia 

bezprawności jego zachowania się i jej stopnia (przyjmując, 

że w ogóle można w sensie pojęciowym mówić o stopniowal-

ności bezprawności).

Wśród kryteriów ustalania oczywistości (wagi) naruszenia 

prawa  wspólnotowego  wyraźną  preferencję  mają  te  o cha-

rakterze  obiektywnym.  Wśród  nich  z  kolei  najważniejsze 

wydają się te, które mają niejako zagwarantować respekt dla 

wspólnotowego punkty widzenia i ustaleń czynionych przez 

organy wspólnotowe. Świadczy o tym zwłaszcza wyliczenie 

wśród kryteriów oceny wagi (oczywistości) naruszenia pra-

wa wspólnotowego uwzględnienia lub pominięcia stanowiska 

instytucji  wspólnotowej,  zaniechania  zwrócenia  się  przez 

krajowy sąd najwyższej instancji z pytaniem prejudycjalnym 

do ETS, w przypadku gdy z mocy art. 234 Traktatu o usta-

nowieniu Wspólnoty Europejskiej istniał w danym przypad-

ku taki obowiązek oraz uznanie, że istnieje domniemanie, iż 

naruszenie  jest  naruszeniem  poważnym  (oczywistym),  gdy 

dane orzeczenie jest oczywiście sprzeczne z orzecznictwem 

Trybunału w danej dziedzinie.

prof. dr hab. Walerian Sanetra

Autor jest Prezesem Sądu Najwyższego kierującym  

Izbą Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw  

Publicznych oraz kierownikiem Katedry Prawa Pracy 

Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku.

Summary 

For what breaches of EC law by the court of last instance  

re damages due? Side-notes on the judgment of  

the European Court of Justice in Traghetti case

The  judgment  of  the  European  Court  of  Justice  in  Traghetti  case 

indirectly clarifies the criteria for assessment to be applied when es-

tablishing to what extent the breaches of EC law by a domestic co-

urt of the highest instance are manifest (serious). Establishing this, 

according to judgment in Köbler case, is a precondition for holding 

the state liable for damage caused by a decision of a court adjudica-

ting at last instance in infringement of Community law. It would 

appear that by using the rather vague category of manifest (serious) 

infringement of law the ECJ left to domestic legislation and practice 

a broad margin of freedom to clarify the preconditions of liability 

(preconditions of unlawfulness) of the state in damages for breaches 

of EC law. However, the Traghetti judgment proves the contrary. Not 

all cases which – from the point of view of the grounds for the state’s 

liability in damages for court decisions – were actually recognized by 

the Italian legislator as ones not deserving to be treated as serious 

(manifest) infringements of law were evaluated in the same was by 

the ECJ. This applies to the general exclusion of liability for defects of 

the decision manifested in wrong interpretation of law or unjustified 

assessment of facts and evidence, or limiting such liability only to 

cases of “gross fault” of the judge. Certain conclusions can be drawn 

from here also for the Polish legislation and practice.

7  W kwestii winy „cywilnej” i jej „obiektywizacji” por. zwłaszcza J. Dąbro-

wa, Wina jako przesłanka odpowiedzialności cywilnej, Wrocław 1968. Por. też 

W. Sanetra, Wina odpowiedzialności pracowniczej, Wrocław 1975.