background image

 

 

 

 

 

 

 

 

DANIEL KLIMEK 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZWYCIĘSTWO KRÓLOWEJ POKOJU 

(ŚWIADECTWO NAWRÓCENIA) 

background image

 

ŚWIADECTWO NAWRÓCENIA

 DONALDA CALLOWAY

 

Heroina,  kokaina,  opium,  marihuana,  nadużycia  alkoholu,  nie  wspominając 
nawet o halucynogennych tabletkach jak grzybki (psilocybin) i LSD – większośd z 
nich nadużywał przed ukooczeniem 18 lat, wiele zanim jeszcze skooczył 14 lat. 
Uzależnienie stawało się mocniejsze wraz z pogłębiającą się pustką egzystencji. 
Co  rozpoczyna  się  jako  wstęp  do  noweli  Huntera  S.  Thompson  jest  właściwie 
autobiografią  katolickiego  księdza  Ojca  Donalda  Calloway  ze  zgromadzenia 
Marianów  od  Niepokalanego  Poczęcia,  opowiadającą  wielce  dramatyczną  i 
wstrząsającą historie jego życia w “No Turning Back: A Witness to Mercy” (“Bez 
Odwrotu: Świadek Miłosierdzia.”) 

Jako  destrukcyjny  nastolatek,  Calloway  spędził  swoją  młodośd  ulegając 
większym i mniejszym pokusom, od grzechów ciała w nieustannej rozwiązłości 
do przestępstw przeciwko prawu, kradzieży towarów wartości tysięcy dolarów, 
jak  również  nocnych  przyjęd  z  przyjaciółmi  używając  wielu  różnych  form 
uzależniających narkotyków podczas słuchania muzyki heavy metalowej. 

W  pewnym  momencie  Calloway  stał  się  zwolennikiem  zespołu  rokowego  The 
Grateful  Dead,  było  to  inspirujące  wejście  do  psychodelicznej  kultury,  która  – 
wraz z innymi rzeczami – pozostawiła go z wielkim tatuażem na ramieniu. Ma 
go  do  dziś  dla  wspomnienia  przeszłości  w  jakiej  żył.  Przeszłości,  którą 
pozostawił.  Do  dzisiejszego  dnia  nie  wie  jak  ten  tatuaż  znalazł  się  na  jego 
ramieniu,  będąc  aż  w  takim  stanie  upojenia  narkotykowego  tej  nocy  kiedy  go 
wykonano. 

W swojej młodości, Calloway był tak złym i zbuntowanym dzieciakiem, nazywa 
nawet jeden rozdział ze swojej książki “Zwierze”, opisując siebie, swoją wczesną 
mentalnośd  i  swoje  błędne  drogi.  Rodzina  jego  (zwłaszcza  rodzice)  ponieśli 
wielką  emocjonalną  traumę  z  powodu  jego  zachowania.  Przez  jakiś  czas 
mieszkali  w  bazie  wojskowej  w  Japonii,  jako,  że  ojczym  Conwaya  był  tam 
oficerem.  Nie  trwało  to  długo.  Dołączając  się  do  japooskich  gangów,  kradnąc 
warte  tysięcy  dolarów  towary-  od  elektrycznych  gitar  do  samochodów  – 
spowodowało,  że  młody  Callaway  został  aresztowany  i  deportowany  z  kraju. 
Będąc  eskortowany  poprzez  lotnisko  przez  wojskowych  strażników  w 
łaocuchach  i  kajdankach  na  rękach  i  nogach,  pluł  i  rzucał  werbalne 
przekleostwa  na  strażników  oraz  przechodzących,  gniewnie  przeklinając  w 
drodze do samolotu. 

Jak każdy napełniony niepokojem młodzieniec, Calloway rozwinął w sobie silną 
nienawiśd  do  rodziców  –  pomimo  ich  wysiłków  by  pomóc  swojemu 
zmagającemu  się  synowi,  modląc  się  za  niego  i  oddając  go  do  ośrodków 
rehabilitacyjnych wiele razy – jego świadomośd winy nawiedzała go ciągle co do 
swojego młodszego brata, z którym miał silniejsze więzi.  

background image

 

Ks. Calloway przejmująco opisuje swoje uczucia: “Jedyną prawdziwą więzią jaką 
czułem  z  moją  rodziną  był  mój  młodszy  brat  Matthew”.
  Kiedy  to  do  niego 
dotarło,  czułem  się  okropnie,  kolidowało  to  w  niewytłumaczalny  sposób. 
Dziesięd lat młodszy ode mnie często błagał, “bracie, pobaw się ze mną”. Częśd 
mnie chciała zostad w domu i zachowywad się jak starszy brat, jakim chciałem 
byd  dla  niego  i  którego  wiem,  że  potrzebował.  Ale  byłem  tak  zajęty  moimi 
dziewczynami i kumplami od narkotyków, że nie chciałem zobowiązywad się do 
niczego w domu.” 

Po powrocie z Japonii i zapisaniu się do nieskutecznej kliniki rehabilitacyjnej w 
Pensylwanii  nie  polepszyło  się  nic.  Przez  kolejne  lata  kontynuowane  były 
narkotyki,  rozwiązłośd,  kradzieże  i  kolejne  aresztowanie.  Co  do  swoich 
wzrastających  nałogów;  Calloway  obrazowo  opisuje,  w  jaką  to  zatrutą  dziurę 
wpadł uderzając dna, co brzmi jak odległe ponure miejsce. 

“Pewnego razu znalazłem się w domu narkotykowym, czołgając się po dywanie 
na  rękach  i  kolanach  szukając  okruchów  kokainy,  które  mogłyby  leżed  na 
podłodze.  Karaluchy  biegały  wszędzie  i  w  zlewie  były  robaki  powstałe  na 
niepozmywanych  naczyniach.  Słychad  było  płacz  dziecka  pozostawionego  bez 
opieki  w  drugim  pokoju.  A  tu  byłem  ja,  na  podłodze,  razem  z  matką  dziecka, 
gorączkowo szukając białych punktów na podłodze. Gdy znaleźliśmy cokolwiek 
białego  umieszczaliśmy  to  w  naczyniu  i  wdychaliśmy,  nie  patrząc  nawet  co  to 
było. 

Co więc na świecie mogłoby przemienid tego zbuntowanego młodzieoca, tego 
zmagającego  się  narkomana,  to  “zwierze”  (jak  sam  się  później  określił),  w 
pobożnego  kapłana  katolickiego,  nie  wspominając  o  elokwentnym  autorze 
książek teologicznych i Mariologii? 

Wszystko  zaczęło  się  pewnej  nocy  w  marcu  1992  roku,  kiedy  ku  zaskoczeniu 
swoich  kolegów  Donald  zdecydował  nie  iśd  na  party,  jak  było  to  jego  zwykłą 
rutyną, ale zostad na noc w domu. Czuł się ogromnie przygnębiony, tęsknota i 
pustka zajęła całą jego istotę. “Znalazłem się sam, siedzący w swoim pokoju nie 
mając  nic  do  roboty  i  nikogo  by  się  móc  doo  zwrócid.  Moja  egzystencja 
wydawała  się  patetyczna.  Moje  życie  zmarnowane  i  miałem  nadzieję,  że  to 
wszystko  jakoś  dobiegnie  kooca..  Nienawidziłem  życia.  Byłem  niespokojny  i 
drażniło mnie wszystko.”  

Szukając  sposobu  by  zabid  czas  zaczął  przeglądad  rodziców  półkę  z  książkami, 
nie  szukając  nic  specjalnie  do  czytania  ale  najlepiej  jakiś  National  Geographic, 
do  pooglądania  zdjęd.  Zamiast  tego  wpadło  mu  w  ręce  coś  innego,  dziwna 
książka na temat tak mu obcy i niezrozumiały dla nastolatka, że samo czytanie 
jej  było  intrygujące.  Książka  zatytułowana  była

  “Królowa  Pokoju  Nawiedza 

Medjugorje”.

 

background image

 

Zasadniczo  była  to  historia  objawieo  maryjnych  w  Medjugorje,  która 
doprowadziła  go  do  kryzysu  i  nawrócenia.  Został  on  jednym  z  pierwszych 
długiej kolejki Chrześcijan, którzy ulegli wpływowi tej mistycznej bośniackiej wsi 
wchodząc w tajemnice tej ziemi. 

“Książka  ta  pokazała  mi  stronę  rzeczy,  o  której  nigdy  nie  słyszałem  i  nie 
doświadczyłem wcześniej, ale z pewnością mogłem odnieśd się do radykalnego 
charakteru  wiadomości…  Nie  trwało  długo,  zanim  zrozumiałem,  że  książka  ta 
zaprezentowała mi ofertę zmiany życia i oddania się czemuś  większemu niż ja 
sam  –  wierze  w  Boga  i  bycia  innym.  Było  to  objawienie,  które  wymagało 
rewolucji  w  sposobie  mojego  myślenia.  Czy  może  byd  to  wyjściem  jakiego 
szukałem?” 

Spędził  całą  noc  czytając  książkę  aż  do  godzin  rannych.  W  czasie  tym 
wewnętrzna istota jego duszy została przemieniona z niepokoju i nerwowości, 
jakiej wcześniej doświadczał w głęboką harmonie i pokój, który promieniował i 
opanował jego ducha.  

Przekazy  z  Medjugorje  dotknęły  go  na  wyższym  poziomie,  powrotu  do 
modlitwy,  pokoju,  postu,  pojednania  z  Bogiem  oraz  potrzeby  nawrócenia.  Po 
raz  pierwszy  coś  zaoferowało  mu  nadzieje  na  odejście  ze  swojego 
uwłaczającego życia, od życia w grzechu i rozpaczy. 

“Dziewica Maryja mówiła rzeczy, które były tak jasne i urzekające, że znalazłem 
się poruszony i namacalnie doświadczający emocji w bardzo głęboki sposób. Był 
to  rodzaj  emocji,  którego  nie  doświadczyłem  od  czasu,  kiedy  byłem  małym 
chłopcem,  który  naprawdę  kochał  swoją  mamę  i  chciał  ją  uszczęśliwiad.  A  tu, 
Dziewica  Maryja  mówiła,  że  ona  jest  moją  matką,  że  jest  matką  tych,  którzy 
pobłądzili i że wzywa nas z powrotem do Boga, do Jezusa. Ukazywała jasno, że 
nie  jest  Bogiem,  ale  wskazywała  na  swojego  Syna  mówiąc,  że  jest  On 
Mesjaszem, Zbawicielem świata. Zauważyłem, że zakochuje się całkowicie w tej 
matce, tej kobiecie.” 

Jakośd  estetyczna  była  wysublimowana.  Doświadczał  piękna,  którego  nie 
odczuwał  długi  czas.  W  Tej  Kobiecie,  Dziewicy  Maryi  znalazł piękno,  które  nie 
jest  trujące  i  grzeszne  –  jak  jego  przeszłe  spotkania  z  kobietami  -  ale  czyste  i 
orzeźwiające,  nieskazitelną  łagodnośd,  która  oferowała  promieo  nadziei  i 
emanowała promieniujące światło w ciemny świat Donalda.  

Duchowa i wzniosła, atrakcja ta zrodziła w Donaldzie krótką modlitwę serca, w 
której ujawnił swoją tęsknotę do tej mistycznej obecności stojącej przed nim. 

“Kiedy  kontynuowałem  czytanie  dalej,  powiedziałem  do  niej  w  sercu, 

“Chcę 

wierzyd, naprawdę chcę. Przekłuwasz tą małą baokę mydlaną mojego świata i 
oferujesz mi coś więcej niż kiedykolwiek słyszałem możliwe. Potrzebuję tego.”

 

background image

 

Ta  wewnętrzna  potrzeba,  ta  duchowa  tęsknota  została  spełniona.  Czytając 
dalej,  miało  miejsce  dziwne  ale  cudowne  odrodzenie  ze  śmierci  do  życia.“ 

Mimo, że byłem w poważnej rozpaczy w moim życiu, kiedy czytałem tą książkę, 
czułem  jakby  topiło  się  moje  serce.  Trzymałem  się  każdego  słowa,  jakby 
przekazywało ono życie prosto we mnie.

 

Po  tym  nadszedł  nowy  dzieo.  “Wczesnym  rankiem,  kiedy  zamknąłem  książkę 
powiedziałem, 

‘Przekaz tej książki zmienia życie. Nigdy przedtem nie słyszałem 

czegoś  tak  niesamowitego  i  przekonującego  i  tak  potrzebnego  mojemu  życiu.’ 

Można  powiedzied,  że  była  to  moja  pierwsza  modlitwa.  Kimkolwiek  była  ta 
Dziewica Maryja, wierzyłem w to co mówiła, że była moją matką i przyszła dla 
mnie z nieba. 

Natychmiast  po  opowiedzeniu  o  swoim  przeżyciu  swojej  zdezorientowanej 
matce; pomimo, że jeszcze nie był katolikiem – pobiegł na Mszę Świętą po raz 
pierwszy w swoim życiu, rozmawiając o tym potem z księdzem i spowiadając się 
jemu z całej swojej przeszłości. 

Kiedy  wrócił  do  domu,  Donald  zaczął  wyrzucad  wszystkie  swoje  szmatławe 
rzeczy  swojego  przeszłego  życia,  zaczynając  od  akcesoriów  narkotykowych  po 
czasopisma  pornograficzne,  od  zbiorów  Playboya  i  Penthoue  do  płyt  muzyki 
heavy-metalowej  oraz  swoich  fajek  i  fajek  wodnych.  Uzbierało  się  tego  sześd 
30-to galonowych worków. 

Po oczyszczeniu swojej przestrzeni ze wszystkich tych dystrakcji, Donald ukląkł 
przy komodzie w potrzebie głębokiej modlitwy. Ale nie wiedział jak się modlid. 
Jak sam wspomina, “Do tego dnia, nigdy nie wypowiedziałem modlitwy w całym 
swoim życiu.”
  

To jednak nie  powstrzymało go od wejścia we wzniosłą atmosferę głębokiego 
uzdrowienia  i  oczyszczających  łez.  Przeszłośd  była  ciągle  bardzo  żywa  w  jego 
umyśle a wyrzuty sumienia i żal, który czuł był bardzo przytłaczający. Potrzeba 
przebaczenia objęła całą jego istotę. 

“Prawdę  mówiąc,  zacząłem  płakad  tak  bardzo,  że  ledwie  mogłem  oddychad.  Z 
trudem mogłem łapad powietrze, gdyż płakałem tak rzewnie. Strumienie płynu 
spływały  z  moich  oczu.  Wkrótce  ubranie,  które  miałem  na  sobie  było  całe 
mokre. 

Godziny 

tego 

rozdzierającego 

płaczu 

doprowadziły 

do 

nagłych 

niewytłumaczalnych  łez  radości,  Donald  poczuł  ogromny  pokój  w  sercu,  taki 
spokój,  który  przekraczał  zrozumienie.  Poczułem  się  nagle  radośnie  aż  do 
zawrotu głowy, jak dziecko łaskotane przez ojca. Nagle poczułem się ożywiony. 
Otrzymałem  nowe  życie  i  czułem  się  tak  inaczej.  Byłem  tak  pochłonięty 
Jezusem, że zacząłem zdawad sobie sprawę z tego jak jestem kochany. 

background image

 

Ten  oczyszczający  pokój  przyczynił  się  do  czegoś  niewytłumaczalnego, 
mistycznego, jeśli nie nadprzyrodzonego doświadczenia. Jak tysiące pacjentów, 
którzy  przeszli  przez  doświadczenie  śmierci  klinicznej,  Donald  opuścił  swoje 
ciało. 

“Nagle  coś  pode  mną  i  we  mnie-  jest  to  trudno  opisad  –  wyrzuciło  mnie  z 
mojego  ciała.  Dosłownie  czułem  się  jakbym  opuścił  moje  ciało.  Moja  forma 
fizyczna  pozostała  na  tapczanie  ale  moja  dusza  i  duch  opuściły  ciało.“ 
Doświadczenie  to  paraliżowało  go,  gdyż  widział  swoje  ciało  oddalające  się  od 
niego,  jego  obecnośd  duchowa  pomału  oddzielająca  się  od  fizycznej.  W 
desperacji wydał przenikliwy duchowy krzyk do osoby, która właśnie dotknęła 
jego  duszy. 

“Maryja!”

  Co  nastąpiło  później  było  fenomenalne.  Donald 

“gwałtownie uderzył z powrotem” w swoje ciało. 

“Kiedy  przyszedłem  do  siebie  po  tym  wstrząsie,  przepełniło  mnie  uczucie 
pokoju, pokoju, który był namacalny. Później usłyszałem głos, najczystszy głos 
kobiecy, jakiego nikt nie słyszał i nie będzie słyszał. Był on we mnie w środku, 
był on wokół mnie, był jak płynną miłością rozlewaną nade mną. Była to czysta 
matczyna miłośd. Głos powiedział ‘Donnie, jestem tak szcześliwa.’ To wszystko 
co  słyszałem,  ale  wiedziałem  kto  to  był.  Nikt  nie  nazywał  mnie  Donnie,  tylko 
moja  matka.  Nikt.  Wiedziałem,  że  był  to  głos  Maryi,  Błogosławionej  Dziewicy 
Maryi. Byłem tak spokojny i czułem się jak mały chłopczyk przytulony do piersi 
matczynej.  Czułem  taki  pokój,  byłem  tak  kochany  ze  w  koocu  wpadłem  w 
głęboki sen. Nie spałem tak od kiedy byłem chłopcem. 

Zjawisko,  które  doświadczył  Donald,  poza  pozostawieniem  ciała,  nazywa  się 
wewnętrzną  lokucją  (locution  cordis),  mistyczna  łaska  słyszenia  duchowej 
obecności  –  w  tym  przypadku,  Pani  Naszej  –  drogą  wewnętrzną  w  głębokości 
duszy. 

Po  tych  głębokich  przeżyciach  duchowych  przyszło  oficjalne  nawrócenie  do 
Kościoła  Rzymskokatolickiego.  Potem  to,  co  nastąpiło  również,  było  głębokim 
powołaniem  do  kapłaostwa.  Donald  chciał  zostad  księdzem  Marianinem, 
zarówno dla Naszej Pani jak i dlatego, że Marianie od Niepokalanego Poczęcia 
są  oficjalnymi  promotorami  nabożeostwa  Bożego  Miłosierdzia  świętej  Siostry 
Faustyny  Kowalskiej;  Polskiej  zakonnicy  i  mistyczki,  która  doświadczyła  wizji 
Chrystusa w latach 1930-tych. Donald widział siebie, poprzez swoją przeszłośd 
jako  przykład  plakatu  chłopca  Bożego  Miłosierdzia.  Bo  dzięki  łasce  Boga 
otrzymał największą łaskę po życiu w grzechu. 

Zostad  księdzem  oznaczało  powrót  do  szkoły.  Nie  było  to  najłatwiejszym 
zadaniem  z  powodu  jego  wyrzucenia  ze  szkoły  średniej.  Niezależnie  od  tego, 
poprzez swoją późniejszą edukację i wysiłki, Donald był w stanie spotkad się z 
najbardziej  wybitnymi  intelektualistami  katolickimi  i  uczonymi  całego  świata. 

background image

 

Po uzyskaniu GED i spędzeniu trochę czasu w środowisku uczelnianym Marianie 
wysłali Donalda by studiował na Franciszkaoskim Uniwersytecie w Steubenville, 
Ohio,  gdzie  otrzymał  B.A.  (licencjat)  z  teologi  i  filozofii.  Tu  na  Uniwersytecie 
Franciszkaoskim  poznał  niektórych  ze  swoich  ulubionych  profesorów  w  tym 
wybitnego  katolickiego  intelektualistę  Csotta  Haha  i  Marka  Miravalle.  Donald 
wyznaje,  że  profesor  Hahn  miał  ogromny  wpływ  na  jego  studia  wdrażając  w 
jego umysł głębszą miłośd Boga. 

Profesor Maravalle,  teolog i  Mariolog  jest  wiodącą  postacią ruchu  maryjnego, 
także  miał  wielki  wpływ  na  Donalda.  Maravalle  jest  prezydentem  Vox  Populi 
Mariae  Mediatrici,  ruchu  w  kościele  Katolickim,  który  ma  nadzieje  zdobyd 
papieską aprobatę  by uznad Maryję jako Współodkupicielkę, stając się piątym 
dogmatem Maryjnym. Co ciekawe, powiązania samego Maravalle z Medjugorje 
nie są małe.  

Jest on autorem licznych książek na ten temat, a kiedy był studentem doktoratu 
w  Rzymie,  jego  rozprawa  naukowa  nosiła  tytuł 

“Przesłanie  Medjugorje: 

Posoborowe  formułowanie  Lourdes  i  Fatimy”. 

Rozprawa  ta  pokazała  jak 

przesłania Medjugorje wyrównywają tradycję Kościoła począwszy od Ewangelii 
do  nauk  pierwszych  Ojców  Kościoła  w  ich  podstawowych  elementach  oraz 
oczywiście  do  Soboru  Watykaoskiego  II  I  innych  zaaprobowanych  objawieo. 
Pracę tą obronił z sukcesem na Pontyfikalnym Uniwersytecie świętego Tomasza 
(Angelicum) w Rzymie w 1984roku. 

Oprócz takich inspiracji jak profesor Hahn i Maravalle u Franciszkanów, Donald 
studiował  u  innych  wielkich.  Otrzymał  oba  swoje  M.Div  i  S.T.B.  w  Dominikan 
House of Studies w Waszyngtonie, D.C., następnie uzyskał S.T.L. w International 
Marian  Research  Institute  w  Dayton,  Ohio.  W  Instytucie  studiował  z  takimi 
wybitnymi  teologami  i  mariologami  jak  Ojciec  Luigi  Gambero  i  Ojciec  Eamon 
Carroll.  

Co  jest  najbardziej  godne  uwagi,  Donald  wziął  ostatnie  wykłady  wielkiego 
francuskiego  teologa  i  mariologa  Rene  Laurentina  których  udzielał  na 
Instytucie. Sam Laurentin był jednym z wielkich zwolenników Medjugorje przez 
lata, z niezliczoną liczbą książek na temat objawieo. 

Rozprawa  Donalda  S.T.L.  koncentruje  się  na  mariologii  w  pamiętnikach  S 
Faustyny  Kowalskiej,  złączając  jego  miłośd  do  Naszej  Pani  z  miłością  do 
nabożeostwa Miłosierdzia Bożego. Rozprawa liczyła 200 stron, zawierała ponad 
700  stopek  –  po  łacinie,  francusku,  polsku,  włosku,  i  hiszpaosku  –  a  po  latach 
została  wydana  w  formie  książki  pod  tytułem  “Purest  of  All  Lilies:  The  Virgin 
Mary  in  the  Spirituality  of  St.  Faustina.”(“Najczystsza  ze  Wszystkich  Lilii: 
Niepokalana Dziewica w duchowości świętej Faustyny). S.T.L. Ukooczył nawet z 
wyróżnieniem (summa cum laude). 

background image

 

Ten były narkoman, skazaniec kryminalny, wydalony ze szkoły wyższej ukooczył 
studia  na  zaawansowanym  poziomie,  z  wyróżnieniem  (summa  cum  laude), 
studiując z najbardziej znanymi teologami na świecie i opublikował swoją pracę, 
jako książkę o Matce Boga. 

Dzisiaj  zatem,  Ojciec  Calloway  jest  przełożonym  domu  Księży  Marianów  od 
Niepokalanego  Poczęcia  i  dyrektorem  powołao.  Głosi  swoją  historię  po  całym 
świecie,  dotykając  niezliczone  ilości  serc.  Jego  historia  życia  jest  przykładem 
łaski i Bożego Miłosierdzia przy pracy, poprzez wstawiennictwo Błogosławionej 
Maryi Dziewicy oraz szczególnie kontynuacji jej pracy w Medjugorje.  

“No Turning Back” istotnie stanowi mocne i przejmujące świadectwo o podróży 
człowieka  wyprowadzonego  z  tunelu  ciemności  i  rozpaczy  w  blask  nadziei  i 
wiary w coś czystszego, prawdziwszego i cieplejszego niż pokusy współczesnej 
kultury-  czego  ludzka  dusza  pragnie,  wzniosłości  duchowej  i  sensu  własnego 
istnienia. 

Źródło: 

ministryvalues.com 

AKT OSOBISTEGO POŚWIECENIA SIĘ NIEPOKALANEMU SERCU MARYI 

Przeczyste  Serce  Maryi  po  Sercu  Jezusa  miłości  najgodniejsze, 
poświęcam  się  dziś  Tobie  na  nowo  i  bez  zastrzeżeo.  Poświęcam  Ci 
ciało  moje,  duszę  moją,  wszystko,  co  mam  i  czym  jestem,  wszystko, 
co  robię  i  co  robid  będę,  wszystkie  pociechy,  radości,  cierpienia, 
wszystkie  zasługi  i  cnoty,  lecz  przede  wszystkim  poświęcam  Ci  moje 
biedne  serce  i  składam  je  w  Sercu  Twoim.  Pozwól  mi  przebywad  w 
Sercu Twoim i zachowaj serce moje czystym i nieskalanym grzechem, 
rozporządzaj  nim  według  Swojej  świętej  woli.  Chcę  Cię  ukochad  ze 
wszystkich sił moich, chcę naśladowad Twoje Serce, w Nim pokładad 
swoją  ufnośd,  zawsze  byd  z  Nim  zjednoczony,  odtwarzad  z  całą 
doskonałością  wszystkie  uczucia  Twego  Serca,  a  pod  Twoją  opieką 
stad  się świętym,  stad  się  drugim  Chrystusem.  Szczególnie  pragnę  Ci 
pomagad w posłannictwie Twego Serca, chcę byd Twoim apostołem w 
walce  ze  złem,  chcę  walczyd  i  wydzierad  dusze  z  przepaści  grzechu, 
walczyd  na  chwałę  Twojego  Serca,  aby  Je  znano,  kochano  i  służono 
Mu,  w  tym  przekonaniu,  że  objawienie  Twego  Serca  Przeczystego 
duszom  jest  najlepszym  sposobem  objawienia  im  Serca  Boskiego 
Twego Syna. Będę walczył pod Twymi rozkazami i jestem pewien, że 
uzyskasz dla mnie biednego zwycięstwo. Przymnij, o Serce Przeczyste, 
ofiarę, którą Ci składam z całego siebie i wyjednaj mi łaskę pozostania 
wiernym  aż  do  śmierci,  bym  wysławiad  mógł  przez  całą  wiecznośd 
miłosierdzie Twego Serca. Amen.