background image

 

JAK NAWI

Ą

ZYWA

Ć

 TRWAŁE 

PRZYJA

Ź

NIE? 

 

 

 
 

CZĘŚĆ I 

 
 

 

To,  Ŝe  wszyscy  pragniemy  czuć  bliskość  innych  ludzi,  jak  i  fakt,  Ŝe  komuś  na  nas 

zaleŜy,  jest  rzeczą  jak  najzupełniej  naturalną,  do  której  dąŜy  chyba  kaŜdy  z  nas.  I  mimo,  Ŝe 
niektórzy  szczycą  się  mianem  samotnika,  pustelnika,  człowieka  samowystarczalnego  pod 
kaŜdym moŜliwym względem – jednakowo pragniemy posiadać przy swoim boku kogoś, na 
kogo zawsze moŜemy liczyć, i na odwrót – kogoś, komu to my jesteśmy potrzebni, kto wie, 
Ŝ

e zawsze moŜe się do nas zwrócić – i to zarówno w szczęściu, jak i w biedzie.  

 

Przez  całe  Ŝycie  moŜna  mieć  naprawdę  bujne  Ŝycie  towarzyskie,  a  więc  bardzo 

mnóstwo  dobrych  znajomych,  takich  dosłownie  „do  tańca  i  do  róŜańca”,  ale  przyjaciela  ani 
jednego.  Co  istotne  –  bardzo  wielu  ludzi  myli  tak  istotne  pojęcia,  jak  „znajomość”, 
„koleŜeństwo”  oraz  „przyjaźń”.  To  coś  podobnego,  jak  wyznaczenie  granicy  pomiędzy  na 
przykład  czymś  takim,  jak  „zauroczenie”,  „fascynacja”,  „poŜądanie”  i  „miłość”.  A  trzeba 
wiedzieć,  Ŝe  „przyjaźń”  to  jedno  z  najwaŜniejszych  uczuć,  jakich  doświadczamy  w  Ŝyciu,  o 
ile nie najwaŜniejsze, bo nawet miłość musi się na niej opierać, a więc stanowi podstawowy 
tego  filar.  Aby  się  nie  pomylić,  swoich  „przyjaciół”  musimy  dokładnie  sprawdzić  i 
przetestować, jak zachowują się wobec nas w róŜnych sytuacjach Ŝyciowych. Niestety, często 
taka  selekcja  pokazuje  brutalną  prawdę,  a  więc  to,  Ŝe  jesteśmy  im  potrzebni  tylko  w  dwóch 
przypadkach:  albo,  gdy  my  jesteśmy  w  szczęściu  (czyli  nie  sprawiamy  im  dodatkowych 
kłopotów), albo, gdy oni są w biedzie (a więc, kiedy część swoich problemów mogą przenieść 
na nas). Oczywiście, tak być nie musi.  
 

Niekoniecznie  prawidłowe  jest  stwierdzenie,  iŜ  przyjaźń  musi  trwać  kilka  lat,  Ŝeby 

mówić,  Ŝe  jest  prawdziwa,  szczera,  czysta  i  trwała.  Wystarczy  na  to  nawet  jeden  dzień.  Ile 
razy  przecieŜ  moŜna  się  przekonać,  Ŝe  o  wiele  więcej  są  w  stanie  uczynić  dla  nas  dobrego 
osoby zupełnie nam obce, niŜ ktoś, z kim mieliśmy tyle czasu tak duŜo wspólnego – jak nam 
się  to  wcześniej  wydawało.  Chodzi  tutaj  o  zwykłą,  bezinteresowną  pomoc,  o  którą  w 
dzisiejszych  czasach  jest  niezwykle  trudno.  Otrzymać  taką  –  to  jak  złapać  niemal  byka  za 
rogi. 
 

Przyjaźń,  podobnie  jak  miłość,  moŜe  wygasnąć.  Aby  do  tego  nie  doszło,  trzeba  ją 

pielęgnować.  I  wcale  nie  oznacza  to,  Ŝe  przyjaciele  mają  wobec  siebie  zobowiązania,  iŜ 
muszą się na przykład codziennie widywać, rozmawiać przez telefon, raz w miesiącu spotkać 
się  przy  kawie  albo  na  imprezie.  Przyjaciela  moŜna  widywać  nawet  raz  na  rok.  Jeśli  jednak 
wiemy,  Ŝe  w  kaŜdej  chwili  moŜemy  śmiało  się  do  niego  odezwać  i  poprosić  o  wsparcie, 
którego on nam udzieli, jak i na odwrót – wszystko w porządku. Nie ma ustalonych reguł, jak 
ma  przebiegać  przyjaźń  –  w  jakich  warunkach,  na  jakich  zasadach,  w  jakim  tempie,  przy 
jakim udziale osób… 
 

Jeśli  nie  czujesz  się  ani  doceniany,  ani  rozumiany,  ani  nie  masz  takiego  poczucia 

bezpieczeństwa, Ŝe cokolwiek by się w twoim Ŝyciu nie wydarzyło, to wiesz, Ŝe masz oparcie 

background image

 

w  osobie,  którą  uwaŜasz  za  swojego  przyjaciela,  to  znaczy,  Ŝe  nie  trafiłeś  na  odpowiednie 
towarzystwo.  Owszem,  moŜesz  się  z  nimi  zadawać.  Ale  często  bywa  tak,  Ŝe  z  pewną  grupą 
ś

wietnie przebywa się wspólnie na imprezach, ale na przykład nie sposób porozmawiać z nią 

na  jakieś  bardzo  powaŜne  tematy,  dla  ciebie  akurat  istotne  z  jakiegoś  względu.  Czy  takich 
ludzi uznasz za swoją paczkę? Czy jesteś pewien, Ŝe jeśli będziesz mieć problem, to czy inni 
pomogą tobie tak samo, jak ty to robisz z innymi? Jeśli chociaŜ raz odpowiedziałeś „nie”, to 
znaczy,  Ŝe  powinieneś  poddać  w  wątpliwość  wszystkie  twoje  dotychczasowe  przekonania  o 
samym sobie i o swoim towarzystwie. 

Spójrzmy moŜe na dzisiejsze „psiapsióły” (nie cierpię tego określenia, ale niestety jest 

ono  ze  wszechstron  uŜywane).  MoŜe  w  Polsce  jeszcze  nie  jest  to  takie  popularne,  jak  na 
przykład  u  nastolatek  amerykańskich,  angielskich  czy  niemieckich  –  ale  i  tak  zaczynamy 
„nadganiać”  pod  względem  „pielęgnowania”  w  sobie  głupiej  próŜności.  AŜ  moŜna  się 
załamać,  jacy  ludzie  potrafią  być  puści.  Tak,  puści  –  jak  zuŜyty  słoik  po  marmoladzie. 
Wynika  stąd,  Ŝe  w  „tamtym  świecie”  nie  liczy  się  nic  poza  chłopakami,  dziewczynami, 
randkami, imprezami, zakupami, kosmetykami, wiecznym opalaniem się, „nicnierobieniem”, 
czy  nieustannymi,  złośliwymi  plotami.  I  to  jest  jeden  typ  przyjaciółek  –  nadmiernie 
zakochanych w sobie, uwaŜającymi, Ŝe wszystko im się od Ŝycia naleŜy, a same stoją ponad 
innymi. Drugi typ to „zazdrosne koło”, czyli przyjaźń dla własnych korzyści – jeśli jedna ze 
stron  zazdrości  drugiej  kasy,  fajnych  rodziców,  super  domu,  ciuchów,  atrakcyjności,  faceta, 
grona  wiernych  adoratorów  i  znajomych.  Taka  nie  ma  szans  na  przetrwanie.  Trzeci  typ 
przyjaźni – wielkie „papuŜki-nierozłączki”, a jak przyjdzie co do czego, to Ŝadna nie zawaha 
się  drugiej  „obrąbać  czterech  liter”,  i  to  po  chamsku,  mówiąc  trywialnie.  Często  wychodzą 
wtedy  na  jaw  róŜne  tajemnice,  które  nie  powinny  nigdy  ujrzeć  światła  dziennego  w 
normalnych  warunkach.  Czwarty  typ  –  dwie  indywidualności,  dwa  odmienne  charaktery, 
temperamenty, totalne przeciwieństwa. Na dłuŜszą metę teŜ się ten model nie sprawdza. Piąty 
typ – dwie strony ambitne, podświadomie rywalizują ze sobą w zdrowy sposób, bo nawzajem 
się motywując, ale zarazem sobie dopingując i pomagając – dobra przyjaźń. Szósty typ – dwa 
sknerusy,  które  niczym  pies  ogrodnika  –  same  czegoś  nie  mają,  to  innym  teŜ  tego  nie  dają. 
Oczywiście,  przyjaźń,  która  właściwie  przyjaźnią  nie  jest.  Siódmy,  i  ostatni  typ  przyjaźni  – 
jedna  strona  chce  tylko  brać,  a  broń  BoŜe,  by  miała  coś  dawać  od  siebie  –  tak  zwana 
„przyjaźń toksyczna”. Do którego typu moŜesz siebie zaliczyć? 
 

Istnieje  pewna  niemówiona  zasada,  Ŝe  nawet,  jeśli  posiadasz  juŜ  jakiegoś 

prawdziwego przyjaciela, to i tak nie wolno ci zaniedbywać innych ludzi, których po prostu 
znasz. Mimo, Ŝe nie łączą cię z nimi Ŝadne zaŜyłe więzi, ani nic w tym rodzaju. A co zrobisz, 
jeśli  tego  przyjaciela  pewnego  dnia  zabraknie?  Jeśli  wyjedzie,  albo  odwróci  się  od  ciebie? 
Zaczniesz  rozpaczliwie  i  na  siłę  szukać  sobie  nowych  przyjaciół?  ZauwaŜ,  Ŝe  gdybyś 
wcześniej  nie  zapominał  o  innych  osobach,  które  równieŜ  są  dla  ciebie  Ŝyczliwe,  w  takiej 
sytuacji  wiedziałbyś,  do  kogo  moŜna  się  bardziej  zbliŜyć.  W  przeciwnym  razie  musiałbyś 
zaczynać poznawanie ludzi zupełnie na etapie zerowym.  
 

Ośmielę  się  nawet  i  powiem,  Ŝe  duŜo  większym  szczęściem  dla  człowieka  jest 

posiadanie  prawdziwego  przyjaciela  niŜ  chłopaka  czy  dziewczyny.  Oczywiście  takim 
przyjacielem  moŜe  być  takŜe  partner,  i  bardzo  dobrze,  jeśli  tak  jest!  Ale  często  jesteśmy  ze 
swoimi  drugimi  połówkami  z  takich  względów,  jak:  poŜądanie  na  tle  fizycznym,  jakieś 
wzajemne zobowiązania czy nawet przyzwyczajenie i strach przed dokonaniem jakichkolwiek 
drastycznych zmian w dotychczasowym Ŝyciu. A przyjaciel to zaiste skarb, którego nie da się 
zamienić  na  nic  innego,  bo  nic  nie  daje  takiego  poczucia  spełnienia,  radości  i  bycia  na  tym 
ś

wiecie „po coś”.  

 

Co  robić,  gdy  przyjaciele  okazują  się  fałszywi  i  dwulicowi?  Oczywiście,  to  bardzo 

boli. Ale z drugiej strony naleŜy cieszyć się, Ŝe wszystko wyszło na jaw i Ŝe skończyła się ta 
obrzydliwa  farsa, Ŝe przynajmniej  wiadomo, jak  to wyglądało naprawdę.  Ale ze względu na 

background image

 

swoją  osobistą  godność,  jak  i  sentyment  do  chwil,  kiedy  było  bardzo  dobrze  (a  musiało  tak 
być,  skoro  rozłąka  jest  tak  bardzo  bolesna),  nie  wolno  się  mścić  ani  odgraŜać,  nie  szukać 
odwetu.  Lepiej,  mimo  wszystko  rozstać  się  w  spokojnej  atmosferze.  Wszelkie  wyjaśnienia 
pozostawić sobie na chwilę, gdy po obu stronach opadną negatywne emocje, które – wiadomo 
– w Ŝadnym wypadku nie są dobrym doradcą dla nikogo.  
 

Co  powinno  nam  sygnalizować,  Ŝe  jest  coś  nie  tak  w  naszej  „przyjaźni”  i  Ŝe  naleŜy 

zastanowić się nad tym, czy moŜna ją tak w ogóle nazywać? Przedstawiam tutaj przykładowe 
sytuacje, których zadaniem jest dać nam mocno do myślenia… 
 

 

Nie  odzywacie  się  do  siebie  tygodniami  i  ani  ciebie,  ani  jego  nie  interesuje,  co  się  u 
drugiego dzieje. „Szczerze mówiąc, lepiej, Ŝe mamy przerwę od siebie”. 

 

Jeśli potrzebujesz pilnie pomocy, nie otrzymujesz jej, pomimo próśb, Ŝe to sprawa dla 
ciebie bardzo waŜna. 

 

ś

adne  z  was  nie  jest  w  stanie  zdobyć  się  na  jakąkolwiek  spontaniczność,  np.  Ŝe 

pewnego dnia odbierasz domofon i patrzysz, Ŝe za drzwiami stoi twój przyjaciel, który 
na dodatek przybył do ciebie zupełnie bez powodu, bo się zwyczajnie za tobą stęsknił. 

 

Przy tobie obgaduje kogoś z waszej paczki i wytyka tej osobie błędy, a gdy tylko się z 
nią gdzieś dobierze, ty idziesz na odstawkę. 

 

Gdy jesteście na imprezie, a przyjaciółka poderwie jakiegoś chłopaka i zostawia ciebie 
zupełnie  samą  na  zasadzie:  „radź  sobie  sam,  ja  się  dobrze  bawię,  a  co  ty  robisz,  to 
mnie  w  tej  chwili  w  ogóle  nie  interesuje  –  teŜ  sobie  kogoś  poderwij,  to  będziemy 
jechać na jednym i tym samym wózku”. 

 

Gdy  wracacie skądś i po niego/nią przyjeŜdŜa ktoś samochodem,  a on/ona nawet nie 
kwapi się poprosić, Ŝeby cię podwieźć pod dom i ma kompletnie gdzieś, jak wrócisz 
sam po nocy. 

 

Gdy  przy  tobie  obgaduje  chamsko  ludzi.  MoŜesz  podejrzewać,  Ŝe  o  tobie  mówi 
podobnie, gdy tylko dobierze się z kimś innym. 

 

Wychodzi z kimś z waszej paczki, a tobie takiego wyjścia juŜ nie zaproponuje. 

 

Zmienia zdanie jak chorągiewka – raz uwaŜa ciebie za jedyną osobę, która ją rozumie, 
a za chwilę wyŜywa się na tobie za swoje niepowodzenia. 

 

Gdy wyładowuje na tobie swoją złość, podczas, gdy ty nie masz nic wspólnego z tym, 
co się jej złego przytrafia.  

 

Gdy nie potrafi przeprosić, gdy zrobi coś źle. 

 

Gdy  się  do  ciebie  notorycznie  po  chamsku  albo  niemile  odzywa  –  nawet,  jeśli  ma 
jakieś problemy. 

 

Jeśli  jesteś  tej  osobie  tak  naprawdę  potrzebny  tylko  wtedy,  gdy  ma  jakąś  sprawę  lub 
interes. 

 

Gdy  koniecznie  próbuje  pokazać  ci,  Ŝe  jest  od  ciebie  we  wszystkim  lepszy,  a  ty 
gorszy. 

 

Nie potrafi nigdy cieszyć się z twoich sukcesów, tylko przechodzi obok nich zupełnie 
obojętnie.  

 

Gdy  woli  zwierzać  się  lub  powierzać  swoje  skryte  tajemnice  komuś  innemu,  a  tobie 
nie. 

 

Gdy wciąŜ próbuje ci uświadomić, Ŝe twoje problemy są zawsze wydziwione i Ŝe on 
chciałby mieć tylko takie.  

 

Gdy  nie  potrafi  tobie  mądrze  doradzić,  albo  gdy  zmienia  temat,  gdy  chcesz  o  czymś 
waŜnym dla ciebie porozmawiać. 

 

Gdy nie chce przyjąć twojej pomocy. 

 

Gdy stawia inne sprawy nad waszą przyjaźń i nie ma nigdy dla ciebie czasu. 

background image

 

 

Gdy  podwaŜa  twój  autorytet  w  towarzystwie  i  niby  to  w  Ŝartach,  ale  robi  ci  wiele 
przykrości swoimi uwagami. 

 

Gdy  nie  umie  odgadnąć  twoich  myśli,  nie  potrafi  przewidzieć  twoich  zachowań  w 
róŜnych sytuacjach (to znaczy, Ŝe nic o tobie tak naprawdę nie wie). 

 

Gdy  nie  pamięta  o  twoich  urodzinach,  albo  o  rzeczach,  o  których  opowiadałeś  mu 
dosłownie parę dni temu. 

 

Gdy w ostatniej chwili zawsze odwołuje wasze spotkanie, bo coś mu wypadło. 

 

Gdy nie potrafi uszanować twojego zdania, twoich przekonań i poglądów i wyśmiewa 
się z nich lub zmusza cię do ich zmiany. 

 

Gdy wykorzystuje cię wyłącznie do własnych celów. 

 

Gdy przesadnie afiszuje się „przyjaźnią” z tobą – moŜe to świadczyć o tym, Ŝe szuka 
w tym układzie tylko jakichś korzyści dla siebie. 

 
 

Co zatem naleŜy robić, co powiedzieć, a co przemilczeć, aby zawsze było dobrze? A 

jeśli  nie  zawsze,  to  chociaŜ,  Ŝeby  po  burzy  zawsze  nadchodziło  słońce,  w  tym  przypadku 
zgoda?  Przede  wszystkim  naleŜy  wiedzieć,  Ŝe  prawdziwi  przyjaciele  się  nie  kłócą,  bo  nie 
mają z reguły powodu. A jeśli coś im nie pasuje, to potrafią konflikt taki od razu rozwiązań, 
bez wzajemnych zgrzytów.  

Te  wszystkie  sprawy  spróbujemy  wspólnie  poznać  i  rozwiązać  za  pomocą  niniejszej 

publikacji,  która  –  mam  nadzieję  –  pomoŜe  w  procesie  dobierania  sobie  paczki  przyjaciół  i 
zmieni  nasze  nastawienie  do  tych  spraw.  PołoŜę  teŜ  nacisk  na  kwestię  samotności,  a 
konkretnie tego, czy zawsze jest ona taka zła dla kaŜdej osoby, a jeśli nie, to jakie płyną z niej 
korzyści. Tego wszystkiego dowiecie się, czytając wszystko od początku do końca. 
 
 
 

CZĘŚĆ II 

 
 

W  tej  części  przeczytajcie,  proszę,  wypowiedź  pani  psycholog  z  Lubonia  (koło 

Poznania),  Barbary  Kozar,  która  próbuje  w  ten  oto  sposób  wyjaśnić  owe  pojmowanie 
prawdziwej przyjaźni. 

 

W  okresie  nastu  lat  młodzieŜ  ma  silną  potrzebę nawiązywania  pozytywnych  i  silnych  więzi  z 
rówie
śnikami. Pojawia się nieopanowana chęć posiadania przyjaciółki, przyjaciela tej samej 
płci, osoby do osobistych zwierze
ń, a takŜe posiadania sympatii, przeŜycia radości, wzruszeń
emocji,  uczu
ć  związanych  z  bliską  znajomością  rówieśnika  płci  odmiennej.  Pojawia  się 
potrzeba samorozwoju – rozwijania swej osobowo
ści, zainteresowań, zdolności, kompetencji, 
a tak
Ŝe potrzeba dbania o swój wygląd zewnętrzny, aby zwiększyć atrakcyjność fizyczną, ale 
tak
Ŝe, by móc imponować. Relacje pomiędzy nastolatkami, zwłaszcza płci przeciwnej, zaleŜą 
w  du
Ŝej  mierze  od  poczucia  własnej  wartości,  akceptacji  takich,  jakimi  jesteśmy.  Osoby 
niedowarto
ściowane  są  zakompleksione,  mało  komunikatywne,  nie  potrafią  nawiązywać 
pozytywnych  relacji  z  rówie
śnikami.  Tylko  samoakceptacja  i  właściwe  poczucie  własnej 
warto
ści  (a  o  to  niełatwo  w  okresie  dorastania)  dają  gwarancję  nawiązywania 
satysfakcjonuj
ących  relacji  z  rówieśnikami.  A  więc  pracujmy  nad  poczuciem  własnej 
warto
ści! 

 

A teraz kilka pytań, które zadałam: 

background image

 

JA: Dlaczego ludzie nazywają przyjaciółmi ludzi, którzy w ogóle na to miano nie zasługują? 
B.K:  TeŜ  mnie  to  zawsze  zastanawia.  Wiadomo,  Ŝe  kaŜdy  chce  się  poszczycić  tym,  Ŝe  jest 
takim szczęściarzem, który złapał Pana Boga za nogi, i znalazł sobie taką grupę ludzi, tudzieŜ 
jedną osobę, która jest dla niej całym światem, ale nic na siłę przecieŜ. 
JA: Czy to znaczy, Ŝe osoby, które tak naprawdę nie mają przyjaciół, czują wstyd? 
B.K.:  Na  pewno  jest  im  źle,  bo  myślą,  Ŝe  to  tylko  i  wyłącznie  ich  wina  –  Ŝe  nie  są 
wystarczająco  fajni,  przebojowi,  Ŝe  czegoś  im  brakuje.  Nie  dociera  do  nich,  Ŝe  druga  strona 
teŜ ma swoje wady i Ŝe to moŜe z jej powodu wszystko się sypie. 
JA:  Czy  jeśli  jest  paczka  przyjaciół,  to  zawsze  są  w  niej  jakieś  maksymalnie  dwuosobowe 
podgrupki,  które  mimo  całej  swej  sympatii  dla  pozostałych  osób,  tak  naprawdę  trzymają  się 
tylko ze sobą? 
B.K.:  Bardzo  często  tak  jest.  Szczególnie,  jeśli  ktoś  znał  się  juŜ  wcześniej  i  przyjmuje  do 
swojego  grona  kogoś  nowego.  To  dobrze,  Ŝe  tacy  ludzie  otwierają  się  na  nowe  osoby,  ale 
często  teŜ  takie  osoby  niepotrzebnie  krzywdzą,  bo  siłą  rzeczy,  nawet  nieświadomie,  przy 
pierwszej lepszej okazji pokazują jej, Ŝe nigdy nie będzie im tak bliska, jak one dla siebie. 
JA:  To  znaczy,  Ŝe  Ŝeby  mieć  prawdziwego  przyjaciela,  to  trzeba  go  mieć  juŜ  od  lat 
dziecięcych i umacniać tę znajomość przez kolejne lata, Ŝeby nie było takiej sytuacji, o której 
Pani przed chwilą mówiła, Ŝe jest się dla kogoś piątym kołem u wozu? 
B.K.:  Oj,  nie!  IleŜ  jest  osób,  które  mają  naprawdę  bujne  Ŝycie  towarzyskie,  mnóstwo 
dobrych,  Ŝyczliwych  znajomych,  ale  brak  takiej  chociaŜby  jednej  naprawdę  oddanej  osoby, 
która by mogła za kimś takim nawet w ogień skoczyć! I duŜo takich samotników kręci się po 
tej  ziemi.  I  mimo,  Ŝe  nie  narzekają  oni  na  nudę,  brak  zajęć,  brak  kontaktów  z  ludźmi,  są 
bardzo  nieszczęśliwi,  bo  chcieliby  mieć  chociaŜby  jednego,  ale  takiego  przyjaciela  „na 
maksa”. 
JA: Czy są jakieś stałe zasady, jak budować trwałe przyjaźnie? Jak je w ogóle nawiązywać? 
Skąd mamy wiedzieć, Ŝe osoba, którą znamy, Ŝe mogłaby stać się naszym przyjacielem? Czy 
to się zawsze czuje intuicyjnie? 
B.K.:  Nie,  nie  czuje  się.  A  przynajmniej  nie  zawsze.  Tak,  jak  we  wszystkim,  tak  i  tutaj, 
pozory  mogą  mylić.  Ale  lepiej  się  nawet  kilka  razy  sparzyć,  Ŝeby  w  końcu  natrafić  na 
prawdziwych  przyjaciół.  Bo  tak  naprawdę  dopiero  wtedy  człowiek  docenia  to,  co  dostał  od 
losu. 
JA:  Czy  to  prawda,  Ŝe  jeśli  jakieś  osoby  nie  robią  sobie  dla  Ŝartu  jakichś  docinków,  nawet 
chamskich odzywek – oczywiście „pieszczotliwie”, to owa przyjaźń to wcale nie przyjaźń, bo 
nie ma w niej Ŝadnej większej zaŜyłości? 
B.K.:  Heh,  a  to  juŜ  sprawa  indywidualna  i  zaleŜy  od  temperamentu  danych  osób.  Jeśli 
dobiorą się dwie powaŜne osoby, którym odpowiada swoje wzajemne towarzystwo i które w 
pół słowa się dogadują, to wiadomo, Ŝe nie będą sobie one robić Ŝadnych przytyków, nawet w 
Ŝ

artach. I co, nie moŜna nazwać ich przyjaciółmi? To tylko zaleŜy od osób. 

JA:  Dobrze,  bo  nie  otrzymałam  w  końcu  odpowiedzi  wcześniej.  Czy  ma  Pani  jakieś  rady, 
recepty na stworzenie naprawdę dobrej i trwałej przyjaźni? 
B.K.: No rada taka, Ŝeby  przede wszystkim tak zupełnie szczerze i bez powodu interesować 
się  tym,  co  się  dzieje  u  drugiej  osoby  i  być  zawsze  tak  w  miarę  na  czasie,  Ŝeby  nigdy  nie 
doznać szoku, jeśli o czymś się z nagła dowiemy. RównieŜ dobrze stawiać na spontaniczność, 
która  zawsze  sprawia,  Ŝe  druga  osoba  wydaje  nam  się  duŜo  ciekawsza,  bo  bardziej 
nieobliczalna,  trudna  do  przewidzenia,  co  zrobi  w  danym  momencie.  Pokazywać  teŜ,  Ŝe 
zdanie  przyjaciela  jest  dla  nas  bardzo  cenną  wskazówką  przy  podejmowaniu  jakiejkolwiek 
waŜnej decyzji. Po prostu dawać mu poczucie, Ŝe go potrzebujemy. No i oczywiście, nawet, 
jeśli  sam  nie  chce  czegoś  powiedzieć,  a  widzimy,  Ŝe  jest  mu  ewidentnie  źle,  pociągnąć  go 
trochę  za  język,  a  czasem  nawet  zmusić  do  wyŜalenia  się.  Bo  kto,  jak  kto,  ale  przyjaciele 
zawsze mogą sobie pozwolić na więcej, niŜ zwyczajni koledzy czy znajomi. 

background image

 

JA: Dobrze. A więc dziękuję za rozmowę i wszystkie te cenne porady. 

CZĘŚĆ III 

 
 

A oto fragmenty róŜnych publikacji, które pojawiły się w prasie bądź w ksiąŜkach na 

ten temat.  
 
1.  Bez  względu  na  to,  czy  masz  setki  przyjaciół,  czy  tylko  kilkoro,  zawsze  fajnie  jest  poznać 
nowych. Ponadto nawi
ązywanie nowych znajomości (i jednocześnie podtrzymywanie starych) 
dobrze słu
Ŝy poznawaniu siebie. Uczy kontaktów z róŜnymi ludźmi, co potem bardzo przydaje 
si
ę w Ŝyciu. Najwięcej przyjaciół poznajecie w szkole. Nic dziwnego, przecieŜ tam spędzacie 
najwi
ęcej  czasu!  Ale  przyjaźnie  moŜna  zawierać  wszędzie  tam,  gdzie  są  młodzi  ludzie  o 
zainteresowaniach  podobnych  do  twoich  –  w  klubach  sportowych,  w  zespołach  muzycznych 
czy parafiach. (…) A je
śli masz poczucie, Ŝe w szkole nie ma nikogo, z kim chciałabyś poznać 
si
ę  bliŜej?  Zastanów  się,  gdyŜ  pierwsze  wraŜenie  moŜe  być  mylące!  Rzadko  zdarza  się,  aby 
kto
ś  polubił  czy  pokochał  kogoś  w  tej  samej  sekundzie,  w  której  się  spotkali.  Ale  jeŜeli 
b
ędziesz otwarta na ludzi i chętna do ich poznawania, szybko przekonasz sięŜe wielu z nich 
jest materiałem na ciekawe znajomo
ści. Nie musisz biegać po świecie i szukać sobie miliona 
nowych  przyjaciół.  Ka
Ŝdy  ma  inny  styl  przyjaźni  –  niektórzy  lubią  być  otoczeni  tabunami 
kumpli i kumpelek, kumpelek inni wol
ą niewielki, sprawdzony krąg. NiewaŜne, czy masz dwie 
bratnie dusze, czy dwadzie
ścia – liczy się, czy jesteś otwarta na nowe znajomości. Nie kaŜdy 
musi  od  razu  sta
ć  się  najbliŜszym  przyjacielem.  MoŜesz  mieć  wielu  róŜnych  znajomych,  z 
którymi po prostu miło si
ę rozmawia czy spędza czas. (…) KaŜdy z twoich przyjaciół jest inny. 
Ka
Ŝdy  ma  niepowtarzalną  osobowość,  gdyŜ  nie  ma  na  świecie  dwóch  identycznych  osób. 
Zreszt
ą  warto  mieć  róŜnych  przyjaciół  –  na  przykład  z  sąsiedztwa,  z  klubu  sportowego,  czy 
takich, których rodzice przyja
źnią się z twoimi rodzicami. (…) Przyjaciele powinni być róŜni. 
Nie  szkodzi,  je
śli  będą  inni  niŜ  ty.  Nudno  byłoby  przebywać  z  osobą,  która  myśli  i  reaguje 
prawie tak samo, prawda? Osobowo
ść kontrastująca z twoją osobowością otwiera przed tobą 
nowe  horyzonty  i  umo
Ŝliwia  ci  nowe  spojrzenie  na  siebie.  (…)  Recepta,  jak  być  dobrym 
przyjacielem, sprowadza si
ę do kilku podstawowych zasad: 
Szanuj swego przyjaciela takiego, jakim jest. (…) 
-  Cechy  dobrej  przyja
źni  to  partnerstwo  i  równowaga.  Jedna  i  druga  osoba  po  równo 
wspieraj
ą się i obdzielają tym, co mają najlepszego. (…) 
Czasami  trudno  jest  by
ć  dobrym  przyjacielem.  Pamiętaj,  Ŝe  nikt  nie  jest  doskonały.  W 
rzeczywisto
ści  nie  istnieje  przyjaciel  idealny.  (…)  Jak  znaleźć  najlepszych  przyjaciół?  Z 
pewno
ścią nie przyjdą sami. Musisz zdecydować, z kim  chcesz się przyjaźnić. MoŜesz zostać 
przy  starych  znajomo
ściach,  szukać  nowych  albo  przerwać  znajomość,  nawet  jeśli  trwała 
długo.  
Fragment pochodzi z ksiąŜki pt.: „Rodzina i przyjaciele”, Jeannie Kim, Warszawa 2004.  
 
2.  Otwartość  jest  najlepszym  i  najpewniejszym  sposobem  przedstawienia  się  innym.  Niestety 
klasyczna  socjalizacja  operuje  dwoma  stereotypami:  po  pierwsze,  
Ŝe  kobiety  mówią  „za 
du
Ŝo”,  a  po  drugie,  Ŝe  mówią  tylko  o  sobie.  Ich  rozmowy  określa  się  pejoratywnie  jako 
plotkowanie,  cho
ć  z  drugiej  strony  to  właśnie  kobiety  uwaŜane  są  za  najlepszych  słuchaczy. 
Aby sprosta
ć temu wizerunkowi muszą milczeć i kierować całą swoją uwagę na słowa innych. 
„Mów tylko wtedy, gdy ci
ę zapytają!” – słyszą dziewczęta nawet dziś. Mówienie o sobie jest 
tabu. Gdy kobiety nie boj
ą się mówić o własnych tęsknotach i planach lub teŜ wyraŜać własne 
zdanie, szybko zyskuj
ą etykietkę „zarozumiałych”. Zachowują się wbrew regułom i choćby z 
tego powodu wzbudzaj
ą nieufność. Jeśli więc kobiety chcą sprostać oczekiwaniom innych nie 
mog
ą mówić głośno o swych potrzebach, marzeniach czy doświadczeniach. (…) Myśl o byciu 

background image

 

krytykowanym  lub  konieczności  krytykowania  innych  wywołuje  u  większości  z  nas  niemiłe 
odczucia.  Szczególnie  kobiety  staraj
ąc  się  nikogo  nie  urazić  powstrzymują  się  często  od 
krytycznych  uwag.  Z  drugiej  strony  czuj
ą  się  bardzo  dotknięte  słysząc  krytykę  na  własny 
temat.  Jest  to  cios  w  ich  i  tak  chwiejne  poczucie  własnej  warto
ści,  wyprowadzający  je  z 
równowagi.  (…)  Pomimo  tego  krytyka  nadal  pozostaje  dra
Ŝliwym  punktem  w  kontaktach 
matek  z  córkami.  Obie  musz
ą  przestrzegać  pewnych  reguł,  by  rozmowy  na  delikatne  tematy 
przebiegły  mo
Ŝliwie  bezkonfliktowo.  Przede  wszystkim  powinny  uświadomić  sobie,  Ŝ
krytykowane  jest  post
ępowanie,  a  nie  osoba.  Wszelkie  obawy  ograniczy  zapewnienie  siebie 
nawzajem  o  tym,  i
Ŝ  krytyczne  uwagi  nie  wpływają  na  wzajemne  uczucia.  Szczególnie  osoba 
krytykowana  nie  b
ędzie  się  czuła  w  ten  sposób  tak  bardzo  dotknięta  i  zagroŜona.  Będzie  jej 
łatwiej przyj
ąć krytykę i przeanalizować jej zasadność.  
Fragment pochodzi z ksiąŜki pt.: „Matki i córki. Wzajemne relacje – rady dla kobiet”, 
Claudia Breitsprecher, Warszawa 2002.  
 
3. Jednym z przykładów obrania ścieŜki jest wybór przyjaciół. JakiŜ wielki wpływ mają oni na 
nasz
ą postawę, dobre imię, poglądy! Potrzeba akceptacji przez rówieśników i członkostwa w 
grupie  jest  ogromna.  Zbyt  cz
ęsto  jednak  wybieramy  na  przyjaciół  wszystkich,  którzy  nas 
akceptuj
ą.  Nie  zawsze  wychodzi  to  nam  na  dobre.  Na  przykład,  jeśli  chcesz  być 
zaakceptowany  przez  grup
ę  nastolatków,  którzy  biorą  narkotyki,  sam  musisz  je  zaŜywać.  To 
trudne, lecz czasem lepiej nie mie
ć przyjaciół przez jakiś czas, niŜ mieć złych przyjaciół. Złe 
towarzystwo  mo
Ŝe  błyskawicznie  sprowadzić  cię  na  takie  ścieŜki,  na  jakich  naprawdę  nie 
chciałby
ś się znaleźć. Powrót do punktu wyjścia moŜe być długą i cięŜką  podróŜą. (…) Jeśli 
masz kłopoty z zawieraniem przyja
źni, pamiętaj, Ŝe przyjaciele nie zawsze muszą być w twoim 
wieku.  Kiedy
ś  rozmawiałem  z  chłopakiem,  który  miał  bardzo  niewielu  przyjaciół  wśród 
rówie
śników,  wspaniale  natomiast  dogadywał  się  ze  swoim  dziadkiem,  który  był  jego 
najwi
ększym  przyjacielem.  To  zdawało  się  całkowicie  wynagradzać  mu  brak  przyjaźni  z 
nastolatkami. Z wszystkiego tego płynie nauka, by m
ądrze wybierać przyjaciół, bo duŜa część 
twojej przyszło
ści zaleŜy od tego, z kim się zadajesz. (…) Jak to zauwaŜył Jack Welch, kiedyś 
nastolatek,  obecnie  wa
Ŝna  figura  w  biznesie:  „Kontroluj  swoje  Ŝycie,  bo  ktoś  zrobi  to  za 
ciebie”.  „Kto?”  –  mo
Ŝesz  zapytać.  MoŜe  twoi  przyjaciele  albo  rodzice,  albo  media.  Czy 
chciałby
ś,  Ŝeby  przyjaciele  mówili  ci,  jakie  masz  mieć  poglądy?  (…)  Nie  pozwól,  by  twoja 
duma lub brak odwagi przeszkodziły ci przeprosi
ć ludzi, których mogłeś  obrazić. To nie jest 
takie straszne, a gdy człowiek ju
Ŝ się na to zdobędzie, natychmiast czuje się lepiej. W dodatku 
przeprosiny  rozbrajaj
ą  ludzi.  Gdy  ktoś  czuje  się  obraŜony,  jego  naturalną  reakcją  jest 
wydobycie  miecza,  gotowo
ść  do  walki.  Lecz  gdy  mówisz  „przepraszam”,  odbierasz  mu  chęć 
do walki i zazwyczaj chowa miecz. I o to chodzi! (…) Czy miałe
ś kiedyś taki dzień, w którym 
nic  ci  si
ę  nie  udawało,  byłeś  przygnębiony…  i  wtedy  nagle,  jak  spod  ziemi,  zjawił  się  ktoś  i 
powiedział  ci  co
ś  miłego,  a  tobie  humor  się  poprawił  i  od  tej  pory  mogłeś  spoglądać  na 
wszystkie swe niepowodzenia z przymru
Ŝeniem oka? Czasem naprawdę niewielka rzecz – miłe 
powitanie,  u
śmiech,  komplement,  uścisk  –  moŜe  spowodować  ogromne  zmiany.  Jeśli  chcesz 
nawi
ązywać przyjaźnie, staraj się robić duŜo małych rzeczy, bo w stosunkach z innymi ludźmi 
wła
śnie  te  drobiazgi  są  rzeczami  wielkimi.  Mark  Twain  powiedział:  „Na  jednym  dobrym 
słowie  mog
ę  przeŜyć  trzy  miesiące”.  (…)  Postępuj  według  złotej  reguły  i  traktuj  innych  tak, 
jak chciałby
ś, aby oni traktowali ciebie. Myśl o tym, co twoja wpłata znaczy dla kogoś, a nie, 
co ty chciałby
ś otrzymać. Dla ciebie na przykład najbardziej moŜe liczyć się miły upominek, 
podczas  gdy  inny  człowiek  pragnie  tylko,  aby  kto
ś  go  wysłuchał.  Jeśli  przyjdzie  ci  do  głowy 
co
ś  miłego,  co  mógłbyś  komuś  powiedzieć,  nie  pozwól,  by  ten  pomysł  się  zmarnował  – 
powiedz  to!  Jak  napisał  Ken  Blanchard  w  swojej  ksi
ąŜce  „Jednominutowy  menedŜer”: 
„Niewypowiedziane dobre my
śli nie są warte funta kłaków”. Nie czekaj, aŜ ludzie umrą, aby 
ofiarowa
ć  im  kwiaty!  (…)  Czy  miałeś  kiedyś  wraŜenie,  Ŝe  ktoś  rozmawia  o  tobie  za  twoimi 

background image

 

plecami?  Nie  słyszałeś  tego,  ale  czułeś.  To  dziwne,  ale  się  zdarza.  Kiedy  słodko  mówimy  o 
kim
ś,  kto  stoi  obok,  a  gdy  tylko  odwróci  się  do  nas  plecami,  zaczynamy  go  obgadywać
mo
Ŝecie być pewni, Ŝe on to wyczuje. W jakiś sposób to się ujawnia. Plotkowanie jest niestety 
bardzo  cz
ęsto  spotykanym  nawykiem  młodzieŜy,  w  szczególności  dziewcząt  (chłopcy 
zazwyczaj wybieraj
ą inne metody wyrządzania innym złośliwości). Dlaczego plotkowanie jest 
tak popularne? S
ą dwa powody. Pierwszy to taki, Ŝe obgadując kogoś, mamy świadomość, iŜ 
jego  reputacja,  zwi
ązek  czy  przyjaźń  są  w  tym  momencie  w  naszych  rękach.  To  stwarza 
wra
Ŝenie  posiadania  wielkiej  władzy  nad  nim!  Poza  tym  często  plotkujemy  dlatego,  Ŝ
czujemy  si
ę  niepewnie,  jesteśmy  zagubieni,  przestraszeni.  W  ten  sposób  „odgrywamy”  się  w 
szczególno
ści na ludziach, którzy wyglądają inaczej, myślą inaczej, są pewni siebie lub jakoś 
si
ę  wyróŜniają.  Czy  jednak  nie  jest  głupotą  myśleć,  Ŝe  poraŜka  takich  osób  jest  naszym 
zwyci
ęstwem?  (…)  Kiedy  ktoś  zwierza  ci  się  z  czegoś  i  prosi,  Ŝeby  „to  zostało  tylko  między 
nami”,  na  lito
ść  boską,  zostaw  to  „tylko  między  wami”,  zamiast  lecieć  zaraz  przez  całe 
miasto i opowiada
ć kaŜdej napotkanej osobie bardziej „soczyste” szczegóły. Jeśli lubisz, jak 
koledzy  i  kole
Ŝanki  zwierzają  ci  się  ze  swoich  sekretów,  zachowuj  je  dla  siebie,  a  będziesz 
słysze
ć  ich  więcej.  (…)  Strategia  wygrana-wygrana  to  wiara,  Ŝe  kaŜdy  moŜe  wygrać
Stosowanie si
ę do niej polega na tym, by być miłym i zarazem stanowczym. Nie będę po tobie 
deptał,  ale  tobie  te
Ŝ  na  to  nie  pozwolę.  Troszczę  się  o  innych  ludzi  i  Ŝyczę  im  sukcesu. 
Troszcz
ę się jednak równieŜ o siebie, bo i sam chcę osiągnąć sukces. (…) Nie ma wyboru: ja 
albo ty. Starczy dla nas obojga. 
Fragment  pochodzi  z  ksiąŜki  pt.:  „7  nawyków  skutecznego  nastolatka”,  Sean  Covey, 
Pozna
ń 2002.  
 
4.  UzaleŜnienie  nie  występuje  wyłącznie  w  kontaktach  z  ludźmi  apodyktycznymi.  Jest  ono, 
podobnie jak wszystkie pozostałe zachowania autodestrukcyjne, spraw
ą wyboru. Uczysz ludzi 
dominacji  nad  sob
ą  i  traktowania  cię  tak,  jak  zawsze  byłeś  traktowany.  Istnieje  wiele 
schematów  utrzymuj
ących  proces  dominacji,  ale  powtarzają  się  one  tylko  wtedy,  gdy  widać
Ŝ

e  działają.  (…)  Jeśli  reagujesz  jak  osoby  uległe,  uczysz  drugą  stronę,  jak  ma  z  tobą 

postępować,  chcąc  osiągnąć  zamierzone  cele.  Jeśli  jesteś  popychadłem,  to  prawdopodobnie 
słałe
ś  sygnał:  „Jestem  uległy”.  MoŜesz  opanować  sztukę  uczenia  innych,  aby  traktowali  cię 
tak,  jak  ty  sobie  tego  
Ŝyczysz.  Zabierze  to  trochę  czasu  i  wysiłku,  bo  teŜ  długo  i  cięŜko 
pracowałe
ś, by traktowali cię tak, jak chciałeś być traktowany do chwili  obecnej.  MoŜesz to 
zmieni
ć,  bez  względu  na  to,  czy  będzie  to  sytuacja  w  pracy,  w  rodzinie,  w  restauracji,  w 
autobusie czy gdziekolwiek indziej, gdzie traktuj
ą cię źle, a tobie się to nie podoba. Zamiast 
mówi
ć innym: „Czemu nie traktujesz mnie lepiej?”, zadaj sobie pytanie:  „Co robięŜe uczę 
innych traktowa
ć mnie w ten sposób?”. Skup się na sobie i zacznij zmieniać własne reakcje. 
(…)  Gniew,  stosowany  w  jakiejkolwiek  relacji  mi
ędzy  ludźmi,  prawie  zawsze  ośmiela  drugą 
stron
ę do kontynuacji dotychczasowego zachowania. Wprawdzie osoba prowokująca wybuch 
mo
Ŝe  udawać  przeraŜenie,  ale  równocześnie  uczy  się  sztuki  wyprowadzenia  partnera  z 
równowagi, gdy tylko przyjdzie jej na to ochota. W ten sposób mo
Ŝe przejąć taką kontrolę nad 
partnerem, jak
ą złoszczący się partner ma (w swoim mniemaniu) nad nią. Za kaŜdym razem, 
gdy wybierasz gniew jako reakcj
ę na czyjeś zachowanie, odmawiasz drugiej osobie prawa do 
bycia tak
ą, jaką chce być. W twojej głowie kołacze się neurotyczne pytanie: „Dlaczego twoje 
podej
ście nie moŜe być bardziej zbliŜone do mojego? Podobałbyś mi się wtedy i nie byłbym na 
ciebie zły”. Wszak
Ŝe w większości sytuacji inni ludzie nie będą tacy, jak byś chciał. Zazwyczaj 
nikt  i  nic  nie  b
ędzie  dostosowywało  się  do  twoich  oczekiwań.  Taki  juŜ  jest  świat,  a 
prawdopodobie
ństwo  zmiany  tej  sytuacji  równa  się  zero.  (…)  Zamiast  wybierać  gniew, 
zacznij  przyznawa
ć  innym  prawo  do  zachowywania  się  w  inny  sposób,  niŜ  tego  oczekujesz. 
Mo
Ŝe ci się coś nie podobać, ale nie musisz być zły z tego powodu.  
Fragment pochodzi z ksiąŜki pt.: „Pokochaj siebie”, Wayne W. Dyer, Warszawa 2004.  

background image

 

 

CZĘŚĆ IV 

 
 

W  tej  części  zastanowimy  się  wspólnie,  na  jakim  tle  najczęściej  dochodzi  do 

konfliktów pomiędzy przyjaciółmi. 

 

a)

 

Wspólne  wyjścia. „Ona  zawsze  ma  jakieś  inne  plany  w  momencie,  gdy  chcę  zrobić 
jakiś spontaniczny wypad. śeby się z nią spotkać, musiałabym się chyba zapowiedzieć 
ze  dwa  tygodnie  wcześniej!  A  czemu  w  swoich  planach  nie  moŜe  uwzględnić  nigdy 
mnie?” 

b)

 

Chłopacy.  „Wiedziała  doskonale,  Ŝe  on  mi  się  podoba!  Owszem,  nie  byłam  w  jego 
typie, ale nie musiała mi robić takiego świństwa, Ŝe teraz sama się z nim umawia! A ja 
się jej ze wszystkiego zwierzałam. Mam wraŜenie, Ŝe teraz się ze mnie tylko śmieją!” 

c)

 

Wygląd.  „Wie  doskonale,  Ŝe  jest  śliczna,  zgrabna  i  wszyscy  na  nią  lecą,  wszyscy  ją 
lubią, a ja czuję się przy niej jak brzydkie kaczątko. A ona musi mnie jeszcze dobijać 
tekstami, ile to ona ma tłuszczu na brzuchu, jaki to z niej kaszalot, a nie ma pojęcia, 
jak ja się w tym momencie czuję?!” 

d)

 

Charakter.  „Ona  jest  super,  ale  czasami  przesadza.  Wiadomo,  Ŝe  przyjaciółka 
powinna być szczera i mówić zawsze prawdę, ale ona robi to w tak brutalny sposób. 
Za  kaŜdym  razem,  gdy  zwraca  mi  uwagę  z  jakiegoś  powodu,  czuję  się  okropnie, 
zastanawiam  się  po  pięćset  razy,  co  źle  robię,  i  oczywiście  mam  doła  przez  cały 
wieczór. Przyjaciółka nie powinna tak krzywdzić, tylko podnosić na duchu!” 

e)

 

Problemy  osobiste.  „Na  początku  jej  pomagałam  i  współczułam.  Ale  ona  mnie 
zupełnie  odtrąciła,  totalnie  się  ode  mnie  odcięła.  Nie  chce  ode  mnie  Ŝadnej  pomocy, 
odmawia,  gdy  proponuję  jej,  Ŝebyśmy  gdzieś  poszły.  Nie  mówię  w  ogóle  o  tym,  jak 
bardzo się zmieniła przez to wszystko. Rozumiem, Ŝe jest jej cięŜko, ale ona w ogóle 
nie rozumie, jak cięŜko jest mi, bo przecieŜ w końcu to tylko ja się staram, Ŝeby było 
dobrze między nami!” 

f)

 

Inne  osoby.  „Jak  tylko  dobierze  się  z  innymi  dziewczynami,  ja  od  razu  zostaję 
usunięta  w  cień.  Mogliby  mnie  porwać,  zabić,  i  nie  wiem,  co  jeszcze,  a  jej  by  to  w 
ogóle nie zainteresowało. Jak jesteśmy same, to wszystko jest okej, ale najgorsze, jak 
spotkamy się w większym gronie! Przestaję istnieć automatycznie!” 

g)

 

Tajemnice.  „Powierzyłam  jej  wszystkie  moje  najskrytsze  tajemnice,  i  to  takie  te 
najbardziej intymne i osobiste i błagałam, aŜeby  nikt się o tym nie dowiedział, a ona 
wszystko rozgadała!” 

h)

 

Podejmowanie decyzji. „Nie moŜemy nigdy nic robić razem, bo ona koniecznie chce 
mi udowodnić, Ŝe moje pomysły zawsze są głupie, i jak to moŜna robić to wszystko, 
co ja proponuję?! I w ogóle zawsze chce pokazać, Ŝe jest lepsza we wszystkim. Mam 
wraŜenie, Ŝe sprawia jej przyjemność, gdy jest mi przykro z tego powodu.” 

i)

 

Rywalizacja.  „Nietrudno  się  domyślić,  jaką  dziką  radość  sprawia  jej  fakt,  Ŝe  coś  mi 
się nie udaje, a na czym mi bardzo zaleŜało. Niby mnie próbuje pocieszać, ale czuję, 
co w gruncie rzeczy myśli – ma niebywałą satysfakcję, Ŝe znowu poniosłam klęskę, bo 
dzięki  temu  wyszło  na  jaw,  wszyscy  wiedzą,  Ŝe  ona  jest  większą  szczęściarą,  a  ja  ta 
beznadziejna.” 

j)

 

Porównywanie.  „Jeśli  mam  jakąś  fajną  rzecz,  ona  na  drugi  dzień  musi  mieć 
identyczną i potem chwali się, Ŝe to był jej pomysł, i tak dalej. W ogóle często lubi nas 
porównywać – oczywiście to ja wypadam blado na tym tle!” 

background image

 

10 

k)

 

Szkoła. „Nie da mi od siebie ściągnąć nigdy! Albo to ona gada na lekcji, ja mam burę 
od nauczycielki, a ona nie powie nigdy, Ŝe to ona! Nigdy nie przyzna się do błędu! I w 
ogóle to tylko wszyscy chwalą ją za oceny, a mnie mają za głupka!” 

CZĘŚĆ V 

 
 

Teraz  zaproponuję  tobie  kilka  prostych  wskazówek,  wedle  których  idąc  po  kolei, 

zyskasz  coś  bardzo  cennego:  spojrzenie  na  swoich  przyjaciół  pod  zupełnie  innym  kątem  niŜ 
do tej pory. 

 

 

Napisz list do osoby, której winien jesteś jakieś podziękowanie lub przeprosiny. 

 

Zrób eksperyment i w ciągu, na przykład, jednego dnia pilnuj się, aby nie powiedzieć 
o Ŝadnej osobie ani jednego złego słowa. 

 

Uśmiechnij  się  do  kogoś  przyjaźnie  i  poczekaj  tak  długo,  aŜ  tego  tobie  nie 
odwzajemni. I nic nie mów do tej osoby! 

 

Zapytaj  swojego  przyjaciela,  czy  coś  według  niego  zmieniło  się  w  waszych 
wzajemnych relacjach w trakcie ostatnich miesięcy. Jeśli tak, pomyślcie wspólnie, jak 
do tego mogło dojść, i jak temu zaradzić. 

 

Zaplanuj  jeden  dzień,  który  spędzisz  tylko  i  wyłącznie  ze  swoim  przyjacielem. 
Nastawcie się jedynie na spontaniczność! Zobaczycie, jak to fajnie znów jest móc się 
spotkać razem. 

 

Jeszcze dziś zadzwoń do starej koleŜanki, z którą kiedyś urwał ci się kontakt. Jeśli to 
podchwyci,  kontynuujcie  znajomość. Jeśli  odczujesz,  Ŝe  wcale  jej  na  tym  nie  zaleŜy, 
nie narzucaj się więcej. Ale przynajmniej nie będziesz mieć sobie samemu niczego do 
zarzucenia, Ŝe cokolwiek zaniedbałeś! 

 

Powiedz  swojemu  przyjacielowi,  zupełnie  bez  powodu,  chociaŜ  jedno  miłe  słowo, 
albo zrób coś przyjemnego, bez oczekiwania na rewanŜ. 

 

Mam  nadzieję,  Ŝe  niniejsza  publikacja  choć  trochę  przybliŜyła  ciebie  do  osiągnięcia 

wymarzonego  celu,  jakim  jest  zbudowanie  trwałej  przyjaźni.  Oczywiście,  nie  jest  sama  w 
stanie  zrobić  wszystkiego  za  ciebie,  jeśli  osobiście  nie  weźmiesz  własnych  spraw  w  swoje 
ręce! 

Aby  dojść  do  celu  i  sięgnąć  po  zwycięstwo,  musisz  mocno  się  zaprzeć  i  powiedzieć 

sobie:  „jestem  w  stanie  góry  przenosić!  Mogę  to  zrobić!”.  Bez  tego  ani  rusz.  A  zatem, 
powodzenia Ŝyczę! 

 
 

 

 

KURS PT.: „JAK NAWIĄZYWAĆ TRWAŁE 

PRZYJAŹNIE?” OPRACOWAŁA MARTA 

AKUSZEWSKA, REDAKTOR PORTALU 

eSzkoła.pl (KONTAKT: m.akuszewska@eszkola.pl) 

 
 

background image

 

11