background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

MSZA PAPIESKA WEDŁUG ORDO ROMANUS I 

 
 
 

5. Wstęp do rzymskiej Mszy, aż do czasów Grzegorza I. (około 600 r.). 

 

 

Za czasów Grzegorza I (590-604), który brał bardzo czynny udział w kształtowaniu i 

ostatecznym  ustalaniu  się  rzymskiej  Mszy,  istotny  bieg  rozwoju  i  forma  uroczystości 
mszalnej,  zostały  ukończone.  Pierwszy,  wyczerpujący  opis  rzymskiej  Mszy  daje  nam  tzw. 
Ordo  Romanus  I

1

,  rodzaj  rytuału  do  papieskiej  Mszy  z  VIII  wieku,  większość  jednak  sięga 

czasów  Grzegorza  I.  Zamiast  przedkładać  tu  suche  przepisy  tego  Ordo,  podamy  raczej  opis 
papieskiej Mszy, którą odtworzył O. Kramp T. J., właśnie na podstawie tego Ordo

2

 
s. 54 
 
 

„Niedziela Wielkanocna. Msza św. ma się odbyć w S. Maria Maggiore.  W obszernej 

ś

wiątyni licznie zebrali się wierni z dzielnic Rzymu i z przedmieść. 

 

Po jednej stronie mężczyźni, po drugiej niewiasty. Przybyło także sporo pielgrzymów 

i  obcych  na  święto  i  na  uroczystą  służbę  Bożą.  W  chórze  kapłańskim  (presbiterium),  czeka 
około  tronu  (cathedra)  papieża  7  Biskupów  z  okolic,  wraz  z  innymi,  którzy  znaleźli  się  w 
mieście  przygodnie,  oraz  25  proboszczów  Wiecznego  Miasta.  Są  tak  ustawieni,  że  papież, 
siedzący na tronie, ma po prawicy Biskupów, po lewicy kapłanów. 
 

Kler,  pełniący  służbę  w  okręgu  Lateranu,  zebrał  się  już  wczesnym  rankiem:  akolici, 

diakon i subdiakon i reszta kleru poza wspomnianymi biskupami i kapłanami. 
 

Otoczony dworem i klerem, wyrusza papież z Lateranu w drogę do świątyni. Na czele 

idą  akolici  i  szereg  urzędników,  następnie  konno  siedmiu  okręgowych  diakonów  i 
subdiakonów.  Bezpośrednio  przed  papieżem  pieszo  akolita  z  świętym  chryzmem.  Wreszcie 
konno  sam  papież,  a  koło  niego,  dla  osobistej  straży,  dwaj  służący.  Za  papieżem  wysocy 
dostojnicy jego dworu, na koniec poczet służby z naczyniami, sprzętami i szatami ze skarbca 
papieskiego, potrzebnymi do uroczystości dnia. 
 

Przybywszy  do  świątyni,  zsiada  papież  z  konia,  potem  przyjmuje  go  proboszcz  z 

asystą i prowadzi do Sacrarium (zakrystia). Tam siada papież na krześle. Uroczyście ubierają 
go w szaty liturgiczne, zupełnie podobne do dzisiejszych. Tymczasem w przedsionku nałożyli 
swe  szaty  liturgiczne  diakoni.  Diakon,  mający  śpiewać  Ewangelię,  bierze  od  akolity  księgę, 
otwiera, kładzie zakładkę i oddaje z powrotem akolicie, by ten wraz z subdiakonem zaniósł ją 
na ołtarz do prezbiterium. 
 

Wszystko  już  do  służby  Bożej  gotowe.  Urzędujący  okręgowy  diakon  udaje  się  do 

drzwi  zakrystii,  wychodzących  do  Kościoła  i  woła:  Chór.  Ten  odpowiada:  jestem.  Diakon 
pyta: Kto będzie śpiewał? Dyrygent: Ten i ten. Subdiakon udaje się do papieża i uwiadamia, 
klękając  przed  nim:  „Słudzy  Pana  mojego,  okręgowy  subdiakon  N.  będzie  czytał  epistołę,  a 
chórzysta N. będzie śpiewał”. Wstaje i czeka na znak papieża. Po rozkazie wraca ku drzwiom 
i  woła:  Zapalać!  Odnosi  się  to  do  siedmiu  niosących  świece.  Subdiakon  nakłada  ogień  do 
kadzielnicy, którą poniosą przed papieżem. 
 

Na  podobny  rozkaz  ustawia  się  chór  śpiewaków  przed  ołtarzem,  a  dyrygent 

rozpoczyna  antyfonę  Introitu,  czyli  śpiewu  procesjonalnego.  Wtedy  diakoni  udają  się  do 
papieża  do  zakrystii.  Ten  wstaje,  podaje  prawą  rękę  archidiakonowi,  lewą  najbliższemu 

                                                 

1

 W r. 1689 Mabillon wydał 15 takich Ordines Romani i oznaczaył je liczbami, co utrzymało się do dziś. 

2

  J.  Kramp  S.  J.  Eucharistia,  Herder,  Freiburg  1926,  str.  19.  Ordo  I.  W  pierwotnym  tekście  jest  w  zbiordze: 

Opuscula et textus, series liturgica N. 1. Ordo Romanus Primus przez Stapper, Aschendorf, Münster. 

background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

usługującemu  diakonowi  i  tak  postępując  między  nimi,  ku  drzwiom  się  skierowuje.  Cały 
pochód rusza, płynie powoli nawą kościoła ku ołtarzowi. 
 

Przed  ołtarzem  diakoni  zdejmują  planety  (dzisiejszy  ornat),  oddają  je  okręgowemu 

subdiakonowi,  a  ten  akolitom.  Tymczasem  do  papieża  przystępuje  dwóch  akolitów  z 
naczyńkiem  Sancta,  w  którym  przechowano  cząstkę  konsekrowanego  chleba  z  poprzedniej 
Mszy.  Urzędujący  subdiakon  przytrzymuje  naczyńko,  papież  skłonieniem  głowy  oddaje 
Najświętszemu cześć, bada, czy wystarczy, by dodać podczas Mszy św., albo czy nie jest za 
dużo, i daje odpowiednie wskazówki. 
 

Siedmiu  niosących  świece,  tworzą  dwa  szeregi,  a  papież  przechodzi  między  nimi  i 

ś

piewakami,  którzy  stoją  blisko  ołtarza.  Przed  ołtarzem  skłania  ze  czcią  głowę,  modli  się 

chwilkę  za  siebie,  na  czole  czyni  znak  krzyża,  jednemu  z  biskupów,  archipresbiterowi  i 
wszystkim diakonom daje pocałunek pokoju, a kierownikowi chóru znak, by zakończył psalm 
Introitu  wraz  z  Chwałą  Ojcu…  Przy  słowach:  Jak  było  na  początku…,  diakoni  po  dwóch 
udają  się  do  ołtarza,  składają  pokłon  i  wracają  do  papieża.  Ten  tymczasem  modli  się  na 
klęczniku, podczas antyfony po Introicie podnosi się, całuje księgę Ewangelii i ołtarz i udaje 
się na tron, znajdujący się na środku absydy, i staje na nim zwrócony na wschód. 
 

Chór  rozpoczyna  Kyrie  eleison  i  śpiewa  tak  długo,  aż  papież  da  znak  dyrygentowi. 

Wtedy zwraca się papież do ludu i zaczyna Gloria in excelsis Deo, kieruje się z powrotem ku 
wschodowi  i  czeka  stojąc,  aż  chór  ukończy  śpiew.  Wtedy,  zwrócony  do  ludu,  mówi:  Pax 
vobis  –  pokój  niech  będzie  z  wami.  Obraca  się  znów  ku  wschodowi  i  rozpoczyna  słowem: 
oremus, modlitwę dnia. Potem siada, daje znak biskupom i kapłanom, by też usiedli. 
 

Tymczasem subdiakon wychodzi na podniesienie (pult do czytania w obrębie chóru) i 

czyta  epistołę.  Gdy  zejdzie,  wówczas  naznaczony  śpiewak  wstępuje  i  śpiewa  z  kantatorium 
(dzisiaj graduale) wybrane wiersze psalmów, jako odpowiedź na epistołę. 
 

Po  odśpiewaniu,  diakon,  mający  czytać  Ewangelię,  zwraca  się  do  papieża  i  całuje  w 

milczeniu  jego  stopę.  Papież  zaś  mówi  doń:  „Pan  niech  będzie  w  twoim  sercu  i  na  twoich 
ustach”. Diakon wstaje, udaje się do ołtarza, całuje księgę Ewangelii i bierze ją do rąk. Przed 
nim  kroczy  dwóch  okręgowych  subdiakonów  z  kadzielnicą  i  dwóch  akolitów  ze  świecami. 
Przed amboną przepuszczają między sobą diakona. Ten na moment kładzie księgę na lewym 
ramieniu  subdiakona,  który  nie  niesie  kadzidła.  Subdiakon  pokazuje  mu  w  księdze  ustęp  do 
odśpiewania.  Diakon  wchodzi  na  ambonę  i  bez  dalszych  wstępów  śpiewa  Ewangelię  dnia. 
Gdy  skończył,  papież  mówi  doń:  „Pokój  niech  będzie  z  tobą”.  Diakon  schodzi  z  ambony, 
oddaje księgę subdiakonowi, który mu ją otworzył, a ten wręcza ją okręgowemu, dyżurnemu 
subdiakonowi. Ostatni podaje ją otoczeniu papieża do pocałowania. Wreszcie odnośny akolita 
wkłada ją do futerału, pieczętuje, a później odnosi do Lateranu. 
 

Papież  mówi:  Dominus  vobiscum,  na  co  mu  odpowiadają:  Et  cum  spiritu  tuo, 

następuje Oremus. 
 

Tu  kończymy  obraz  historycznego  rozwoju  pierwotnej  Mszy  św.,  aż  do  tej  formy,  w 

jaką ją zamknęła liturgia Mszy rzymskiej. 
 
s. 55-57 
 

V. MODLITWY U STOPNI OŁTARZA 

 

2. Historia 

 

Dopiero  w  specyficznie  rzymskiej  Mszy  św.,  w  VII  wieku,  znajdujemy  jakby  zarodek  do 
rozwoju  modlitw  u  stopni  ołtarza.  W  najstarszych  rzymskich  formularzach  Mszy  św.  (Ordo 
Rom.  I.  n.  8),  przedstawiono,  jak  papież  albo  biskup  uroczyście  z  zakrystii  udaje  się  do 
ołtarza.  Przed  nim  skłania  swoją  głowę  i  „modli  się”  przez  chwilę  za  siebie.  Późniejszy 

background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

formularz  mszalny  z  X  wieku  (Ordo  Rom.  VI,  n.  5)  dodaje  jeszcze:  „Modli  się  za  swoje 
grzechy” (inclinas se, Deum pro peccatis suis deprecetur). Początkowo więc modlitwa ta była 
wyrazem zastanowienia się i adoracji, a także żalu, i tak powstały modlitwy u stopni ołtarza. 
Oczywiście  trwało  to  kilka  stuleci,  zanim  z  cichego  obudzenia  żalu  rozwinęła  się  utarta 
formuła i nasze Confiteor. 

 

s. 62 

 

VI. WEJŚCIE – INTROIT 

 

1.

 

Całowanie ołtarza 

 

W dawnym Kościele, przy wejściu do ołtarza, biskup całował księgę Ewangelii i ołtarz (O. R. 
I.  n.  8),  co  i  obecnie  się  dzieje  w  uroczystej  Mszy  św.  (Ewangelia  także  jest  symbolem 
Chrystusa). 
 
s. 70 

 

VII. KYRIE i GLORIA 

 

I.

 

KYRIE 

 

1.

 

Historia 

 

Liczba dziewięciokrotna pewnie niedługo po Grzegorzu  I została ustalona. Znajdujemy ją w 
Ordo,  wydanym  przez  archikantora  św.  Piotrwa  w  r.  680,  gdy  jeszcze  w  Ordo  Romanus  I 
pozostaje  liczba  nieokreślona.  Modlitwa  błagalna  stała  się  modlitwą  ku  czci  Trójcy 
Przenajśw. 
 
s. 87 

 

VIII. KOLEKTY 

 

II.

 

KOLEKTY 

 

1.

 

Nazwa i historia 

 

Leonianum zna jeszcze zwyczaj odmawiania na wielu miejscach dwóch kolekt. Jedną z nich 
odmawiano  przed  czytaniem,  drugą  pomiędzy  dwoma  nieewangelicznymi  czytaniami 
(wówczas  bywały  jeszcze  trzy  czytania).Gregorianum  i  Ordo  Romanus,  (a  więc  wiek  VII) 
znają już tylko jedną kolektę, i to jedną jedyną, nie zaś jak później i obecnie, kilka naraz. 
 
s. 100 

 

X. GRADUAŁ, TRAKTUS i SEQUENTIA 

 

1. Historia 

 

Do czasów Grzegorza I i po nim w Rzymie psalm śpiewał diakon. Tak wielką przywiązywano 
wagę do tego śpiewu solo, że przed rozpoczęciem uroczystej Mszy św. podawano papieżowi 

background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

nazwisko  śpiewaka

3

.  Dopiero  od  XII  wieku  pojawia  się  dwu  śpiewaków  przy  graduale,  co 

jeszcze i dziś obowiązuje

4

 

s. 120-121 
 

4. Graduał 

 

 

W różnych czasach, różne przybierał nazwy. Najstarsza nazwa to Responsum

5

. Potem 

Responsorium

6

. W antyfonarzu gregoriańskim nazywa się Responsorium Graduale. Ale już w 

IX  w.  prawo  obywatelskie  zyskuje  nazwa  Graduale,  Graduale.  Nazwa  pochodzi  stąd,  że 
ś

piewak  wykonywał  go  na  stopniach  (gradus)  ambony.  Wyraźnie  mówi  Ordo  Rom.  II,  żeby 

ś

piewak  nie  zajmował  najwyższego  stopnia  („non  superiorem  gradum”),  który  był 

zastrzeżony dla czytającego ewangelię. 
 
s. 124 
 

XII. OFIAROWANIE 

 

1. Składanie darów w historii 

 

 

Jak się odbywał pochód  z darami ofiarnymi w VII i VIII w., w Rzymie,  możemy się 

dowiedzieć z Ordo Rom. I. Trzymamy się obrazu odmalowanego nam przez O. J. Krampa T. 
J.

7

 

 

„Ofiarowanie  się  zaczyna.  Diakon,  który  czytał  ewangelię,  idzie  do  ołtarza.  Tam 

akolita  podaje  mu  kielich  i  korporał.  Korporał  był  wówczas  dużym  nakryciem,  które 
rozkładano  na  całym  stole  ołtarzowym.  Papież  wstaje  z  tronu  z  najbliższym  otoczeniem  i 
udaje  się  do  tak  zwanego  Senatorium,  w  przedniej  części  nawy,  gdzie  w  dawnych  czasach 
senat,  a  teraz  szlachta  miasta  Rzymu  miała  swe  miejsca,  aby  tam  przyjmować  dary  ofiarne 
wiernych. 
 

Od  każdego  z  obecnych  otrzymuje  małe  naczynie  z  winem  i  chleb.  Wino  daje 

archidiakonowi,  ten  wlewa  je  do  większego  kielicha,  który  trzyma  okręgowy  subdiakon.  Za 
nim zaś stoi akolita z dzbankiem, do którego przelewa wino z kielicha. Chleb podaje papież 
okręgowemu  subdiakonowi,  ten  oddaje  go  innemu,  obok  stojącemu,  ten  ostatni  zaś  kładzie 
chleb na obrusie, trzymanym przez dwóch akolitów. Wtedy papież przechodzi wśród rzędów 
szlachty,  która  zajęła  miejsce  odpowiednie  do  swego  stanowiska.  Najprzód  przechodzi  po 
stronie  mężczyzn,  następnie  na  stronę  niewiast.  Kiedy  papież  zwraca  się  do  niewiast, 
wówczas jeden z asystujących biskupów zaczyna zbierać dary po stronie mężczyzn z ludu, a 
potem skierowuje się do niewiast. Jeśli wierni są bardzo liczni i zbieranie darów nazbyt by się 
przeciągało, pomagają przy tym kapłani. 
 

Po  skończeniu  ceremonii,  wchodzi  papież  wraz  z  otoczeniem  do  presbiterium  i  myje 

ręce.  To  samo  czynią  i  inni  odbierający  dary.  Archidiakon  udaje  się  do  ołtarza  i  porządkuje 
dary przeznaczone do ofiarowania na stole ołtarzowym. Kiedy skończy, wówczas usługujący 
subdiakon  podaje  mu  wino  ofiarowane  przez  papieża,  a  on  nalewa  je  do  kielicha  wraz  z 
winem, ofiarowanym przez diakonów, a w dnie uroczyste także przez urzędników dworskich. 
Subdiakon  udaje  się  do  dyrygenta  chóru,  który  podczas  składania  darów  śpiewał  psalm 

                                                 

3

 Ordo Romanus I, 7 [rzecz. Przyp. 1]. 

4

 Ordo Romanus XI [rzecz. Przyp. 2]. 

5

 Ordo Rom. I, 10 [przyp 1] 

6

 Ordo Rom. II, 7 [przyp 2] 

7

 Eucharistia, str. 25, Freiburg [przyp 1] 

background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

ofiarowania i bierze od niego naczynie z wodą, przynosi do archidiakona, a ten dolewa nieco 
wody do wina. Papież wstaje z tronu i idzie do ołtarza, oddaje mu cześć i osobiście przyjmuje 
ofiarowane  przez  diakonów  chleby,  aby  je  złożyć  na  ołtarzu.  Archidiakon  zaś  przyjmuje  od 
subdiakona  dwa  chleby  ofiarne  papieża  i  podaje  mu,  aby  je  do  innych  chlebów  ofiarnych 
dołączył. 
 

W  ten  sposób  wszyscy  złożyli  ofiary.  Każdy,  od  papieża  począwszy,  aż  do 

najuboższego  człowieka  z  wiernych,  przyniósł  swój  dar  ofiarny  i  przyczynił  się  do 
eucharystycznej  ofiary.  Jak  te  dary,  razem  zebrane  spoczywają  na  ołtarzu,  tak  zgromadzeni 
wierni tworzą wielki, ofiarniczy zespół przed Panem nieba i ziemi. 
 

Teraz  dopiero  uświadomiliśmy  sobie,  jak  ściśle  dośrodkowo  ugrupowali  się  wszyscy 

obecni dokoła ołtarza, jako punktu centralnego. 
 

Papież  stoi  przed  ołtarzem  –  my  dziś  powiedzielibyśmy,  za  ołtarzem  –  obliczem 

zwrócony do śpiewaków i do ludu. Spojrzeniem daje znak dyrygentowi, a ten kończy śpiew 
ofiarowania.  Równocześnie  ustawiają  się  koło  papieża  obecni  biskupi  i  przyłączają  się 
diakoni. Subdiakoni zaś stają z przeciwnej strony ołtarza i papieża tak, że widzą jego oblicze i 
mogą mu odpowiadać. 
 

Papież  odmawia  sekretę  i  kończy  ją  głośnym  śpiewem:  Po  wszystkie  wieki  wieków, 

na co subdiakoni odpowiadają: Amen. 
 
s. 137-138. 
 

XIII. DZISIEJSZE OFIAROWANIE 

 

2. Śpiew podczas ofiarowania 

 

 

W  rzymskim  kościele  śpiew  przy  składaniu  darów  występuje  później.  W  Ordo 

Romanus, w r. 680 wydanym, przez archikantora Jana (ed. Silva – Tarouca), nie ma wzmianki 
o  śpiewie  przy  pochodzie  ofiarnym,  gdy  tymczasem  inne  śpiewy  zmienne  wyraźnie  są 
wymienione.  Natomiast  w  Ordo  Rom  I,  pochodzącym  z  VII  w.,  ale  w  wielu  sprawach 
sięgającym  Grzegorza  I,  jest  już  mowa  o  śpiewie  podczas  ofiarowania.  Możemy  przeto 
przyjąć, że w tym czasie wprowadzono śpiew w Rzymie. 
 
s. 146 
 

6. Ofiarowanie kielicha 

 

 

Durandus  również  wyjaśnia,  że  w  Rzymie  kielich  był  stawiany  po  prawej  stronie 

hostii, „jakoby dla przyjęcia krwi, która z prawego boku Chrystusowego wypłynęła”

8

. Takie 

stanowisko zajmuje także Ordo Romanus I. 
 
s.152 
 
 
 
 
 
 
 

                                                 

8

 IV, c. 30, n. 22. [przyp 1] 

background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

XIX. UCZTA OFIARNA 

 

2. Z historii 

 

 

Na  zakończenie  tych  historycznych  dociekań,  posłuchajmy,  jak  ta  cześć  liturgii 

wyglądała  we  Mszy  św.  w  pierwszym  rzymskim  Ordo  (około  700  r.).  Idziemy  ty  znów  za 
opisem O. Kramp’a T. J.

9

. [s. 217] 

 
„Papież  odłamuje  kawałek  Hostii  i  kładzie  go  na  ołtarzu,  a  pozostałą  część  na  patenie, 
trzymanej przez diakona. Poczem odchodzi od ołtarza i wstępuje na tron. 
 

Archidiakon bierze z ołtarza kielich i podaje okręgowemu subdiakonowi, który ujmuje 

go  obu  rękoma,  stojąc  po  prawej  stronie  ołtarza.  Teraz  zbliżają  się  inni  subdiakoni  z 
akolitami,  niosąc  małe  woreczki,  zatrzymują  się  przed  archidiakonem,  aby  do  nich  nałożył 
część poświęconych darów ofiarnych. Po skończeniu tej czynności, akolici rozchodzą się na 
prawo  i  na  lewo  ołtarza  ku  biskupom  i  kapłanom,  aby  podać  im  chleb  do  połamania  na 
cząstki,  które  przygotowują  do  Komunii  św.  Dwaj  okręgowi  subdiakoni  przynoszą  patenę, 
zostawioną przez papieża na ołtarzu, przed jego tron, i tam oddają diakon om, ci zaś oczekują 
skinięcia  papieża  do  rozpoczęcia  łamania.  Kiedy  ołtarz  opróżniono  z  darów  ofiarnych,  za 
wyjątkiem  cząsteczki,  którą  przed  tym  papież  odłamał  i  złożył,  żeby  ołtarz  nie  pozostał  bez 
darów ofiarnych do końca Mszy św., wtedy daje on kierownikowi chóru  znak, by rozpoczął  
Agnus  Dei.  Śpiew  ten  trwa  podczas  łamania,  gdy  biskupi  i  kapłani  i  diakoni  łamią  dary 
konsekrowanego  do  Komunii  św.  W  tym  czasie  zbliża  się  mistrz  dworu  i  notariusz  do 
papieża,  by  wypisać  zaproszenia  na  południową  ucztę,  poczem  obaj  udają  się  do  głównej 
nawy kościoła i zapraszają znamienitszych gości. 
 

Po skończeniu łamania darów, przystępuje diakon z pateną do papieża, a ten pierwszy 

przyjmuje  Komunię  św.,  tj.  sam  ją  pożywa,  stojąc  zwrócony  ku  wschodowi.  Następnie 
cząstkę  Hostii  zanurza  w  kielichu,  który  mu  przyniesiono,  przy  czym  mówi:  Zmieszanie  i 
uświęcenie Ciała i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa przy spożyciu niech nam wyjdzie na 
ż

ywot  wieczny.  Amen.  (Do  archidiakona):  Pokój  niech  będzie  z  tobą”.  „I  z  Tobą”.  A  ten 

podaje mu kielich do Komunii. 
 

Następnie wyższy kler według hierarchii przychodzi przed papieża i stojąc, otrzymuje 

od  niego  na  dłoń  Komunię  św.  pod  postacią  chleba:  biskupi,  kapłani,  diakoni.  Pierwszy  z 
biskupów staje po prawej stronie ołtarza, bierze do ręki kielich i każdemu przychodzącemu do 
papieża  podaje  Komunię  pod  postacią  wina.  Kiedy  kler  otrzymał  już  Komunię  św., 
archidiakon  bierze  znów  kielich  do  rąk,  a  subdiakon  podaje  mu  rurkę,  za  pomocą  której  ma 
rozdawać Krew Najśw. Wiernym. 
 

Papież wstaje z tronu i zwraca się do senatorium, aby udzielić szlachcie Komunii św. 

pod  postacią  chleba  na  rękę,  tak,  jak  przedtem  odbierał  od  nich  dary  ofiarne.  Równocześnie 
chór  rozpoczyna  pieśń  komunijną.  Zaraz  za  papieżem  postępuje  archidiakon  i  rozdziela 
wszystkim  Komunię  św.  pod  postacią  wina.  Po  Komunii  szlachty,  udzielają  jej  biskupi  pod 
postacią  chleba  wszystkim  wiernym.  Wślad  za  nimi  diakoni  podają  kielich.  Stosownie  do 
liczby obecnych pomagają przy  rozdzielaniu świętych Postaci kapłani. Papież zwraca się do 
tronu  i  tam  rozdaje  Komunię  św.  pod  postacią  chleba  subdiakonom,  akolitom,  i  dwunastu 
ś

piewakom  chóru.  Archidiakon  zaś  podaje  każdemu  kielich.  Po  Komunii  wiernych  oni 

również przyjmują Ciało Pańskie stojąc i na rękę – na znak dany przez papieża, chór kończy 
psalm i śpiewa Gloria Patri i antyfonę. 
 

Następnie papież wstaje i razem z archidiakonem udaje się do ołtarza, tam zwrócony 

ku  wschodowi,  mówi:  „Pan  niech  będzie  z  wami”,  odpowiadają  mu:  „I  z  Tobą”,  po  czym 

                                                 

9

 Jos. Kramp S. J. Eucharistia, str. 29 [przyp 1] 

background image

caeremonialeromanum.com 

caeremonialeromanum.com 

odmawia  końcową  modlitwę,  czyli  postcommunio.  Archidiakon  poleca  diakonowi  odprawić 
wiernych  i  na  znak  dany  przez  papieża  wymawia  uroczyście:  Ite  Missa  est  –  odejdźcie, 
jesteście zwolnieni”, a lud odpowiada: „Deo gratias – Bogu niech będą dzięki”. 
 

Widzimy,  że  uczta  ofiarna  w  czasie,  gdy  cały  lud  brał  udział  we  Mszy  i  wszyscy 

komunikowali,  była  bardzo  prosta.  Rozmaite  modlitwy  i  śpiewy  Mszy  dzisiejszej  zostały 
dopiero  z  biegiem  czasu  dodane,  najwięcej  w  wiekach  średnich.  Agnus  Dei  wprowadził 
papież Sergiusz I (um. 701), śpiew ten wypełniał przerwę zużywaną na łamanie chleba. 
 
s. 217-219. 
 

XXI. PRZYGOTWANIE UCZTY 

 

3. Łamanie 

 

b) Historia 

 

 

Zanim  przystąpimy  do  wyjaśnienia  tych  zwyczajów,  opowiemy  krótko,  jak 

przedstawiała  się  ta  część  w  starorzymskiej  Mszy  św.  według  Ordines.  We  Mszy  papieskiej 
odbywały  się  wówczas  trzy  łamania  chleba  i  dwa  mieszania.  Kolejność  tych  czynności  była 
taka:  po  oznajmieniu  pocałunku  pokoju  przez  słowa:  pax  Domini,  dokonywano  zaraz 
pierwszego  zmieszania.  Mianowicie  cząstkę  zachowaną  z  poprzedniej  Mszy  św.,  zwaną 
Sancta,  zanurzano  w  kielichu.  Tu  następował  pocałunek  pokoju.  Po  nim  pierwsze  łamanie 
chleba. Papież odłamywał cząstkę Hosti i składał na ołtarzu, jako „Sancta” do następnej Mszy 
ś

w.  Wtedy  wśród  śpiewu  Agnus  Dei,  następowało  drugie  łamanie  chleba,  najważniejsze,  bo 

mające  na  celu  przygotowanie  do  Komunii  kleru  i  wiernych.  Wreszcie  trzecie  łamanie  i 
drugie zmieszanie, gdy papież odłamywał cząstkę swej Hostii ze słowami: Haec commixtio… 
i zanurzał w kielichu. 
 

Z tych zwyczajów obecnie we Mszy św. zostało tylko jedno łamanie i mieszanie. 

 
s. 235. 
 

d) Zmieszanie 

 

 

Bardzo ważki jest list papieża  Innocentego  I do  Denecujsza z Eugubium. Ten ostatni 

zapytywał  papieża,  jakiej  trzymać  się  praktyki  w  przesyłaniu  Eucharystii  (nazywa  ją 
fermentum).  W  odpowiedzi  papież  opisuje  praktykę  rzymską,  według  której  kapłani 
rzymskiego  kościoła,  z  powodu  obowiązków  duszpasterstwa  nie  mogący  brać  udziału  w 
papieskiej  Mszy  św.,  otrzymują  od  papieża  Eucharystię  przez  akolitów,  ale  tej  przesyłki  nie 
dokonuje się do podmiejskich diecezji, ani do bazylik cmentarnych, „ponieważ nazbyt daleko 
nie można nosić Najśw. Sakramentu”. 
 
s. 239 
 
--- 
 

Ks. Pius Parsch, Wtajemniczenie w Ofiarę Mszy świętej 
w duchu odnowienia liturgicznego
, Kraków 1948.