background image

Jan Kochanowski Treny 

Wstęp 

I. 

Jana Kochanowskiego droga do „Trenów”. 

-  ur. ok. 1530 r., zm. 1584 r.. 

-  pierwsze wydanie „Trenów” ukazało się w Drukarni Łazarzowej w Krakowie w 1580 r. 

-  1530-1580  rozkwit  renesansu  polskiego,  powstają  najwybitniejsze  utwory:  Andrzeja 

Frycza  Modrzewskiego  i  Mikołaja  Kopernika,  Klemensa  Janickiego,  Mikołaja  Reja, 

Stanisława Orze-chowskiego, Łukasza Górnickiego. 

-  „Treny” – dojrzałość artystyczna Kochanowskiego. 

-  1560  r.  wydanie  łacińskie  „Epilaphium  Cretcovii”  w  Bazylei,  w  dziele  Bernardina 

Scardeoniusa w 1561 r. ukazał się utwór polski „O śmierci Jana Tarnowskiego”, w 1562 r. 

„Zuzanna” wraz z „Czego chcesz od nas, Panie”. 

-  po  zakończeniu  podróży  po obcych  krajach,  przebywał  na  wielu  dworach:  kalwina  Jana 

Firle-ja,  przypuszczalnie  Mikołaja  Czarnego  Radziwiłła  (Litwa;  jego  żonie  dedykował 

„Zuzannę”), Filipa Padniewskiego, ks. Piotra Myszkowskiego. 

-  z  atmosferą  sejmów  egzekucyjnych:  piotrkowskiego  1562/1563  i  warszawskiego 

1563/1564 wiążą się utwory „Zgoda” i „Satyr”. 

-  w  połowie  1574  r.  Kochanowski  zrzekła  się  probostwa  poznańskiego,  a  rok  później 

probostwa w Zwoleniu, ślub z Dorotą Podlodowską. 

-  w 1578 r. prapremiera „Odprawy posłów greckich”, ogłoszone dwa poematy sielankowo-

pa-negiryczne  sławiącego  Batorego:  „Dryas  Zamchana”  (po  polsku  i  po  łacinie),  „Pan 

Zamcha-nus” (po łacinie). 

-  w 1577 r. śmierć starszego brata, Kaspra, 1578 lub 1579 śmierć Urszulki i Hanny. 

 

II. 

Tradycja i nowatorstwo w „Trenach”. 

-  XVI-wieczna  teoria  poezji  wysuwała  zalecenie  naśladownictwa  pisarzy  antycznych, 

rozumia-no to również jako współzawodnictwo ze starożytnymi (Petrarka, Pietro Bembo, 

Gian  France-sco  Pico  della  Mirandola),  poeta  =  pszczoła  zbierająca  soki  z  różnych 

kwiatów i przetwarza-jąca je w miód. 

-  topos pszczoły wykorzystany przez Erazma z Rotterdamu w „Enchiridion militis 

Christiani”. 

-  „Treny” to cykl utworów niezwykle oryginalnych, zaskakujących nowością 

kompozycyjną. 

background image

-  w renesansie poezja żałobna przechodziła swoistą ewolucję, początkowo nawiązywała do 

tradycji rzymskiego epicedium retorycznego (wzorzec: Stacjusz I w. n.e.) – wyrazem tego 

jest utwór Kochanowskiego „O śmierci Jana Tarnowskiego”. 

-  gdy  Kochanowski  pisał  swoje  „Treny”,  w  literaturach  europejskich  istniały  dwa  główne 

typy obszerniejszych kompozycji żałobnych: 

-  retoryczne  epicedium  „Raz  mówione”,  składające  się  ze  stałych,  określonych  w 

poety-kach członów, ale stanowiące jeden zwarty utwór. 

-  kompozycja cykliczna (Petrarka). 

-  dla  Kochanowskiego  jako  twórcy  „Trenów”  istotna  była  genealogia  grecka,  tradycja 

Simonide-sa  z  Keos  i  „Antologia  grecka”,  odmienne  od  „Epitaphium  Bionis”,  do  której 

autor nawiązywał w „Epitaphium Doralices”. 

-  epicedium antyczne i renesansowe było utworem o konstrukcji zwartej, mimo iż w skład 

wchodziły poszczególne części: 

-  laudatio – pochwała. 

-  comploratio – opłakiwanie. 

-  consolatio – pocieszenie, łączyło się często z exhortatio – napomnieniem. 

-  niejednokrotnie także exordium – wstęp. 

-  „Treny”  stanowią  ośrodek  nieśmiertelności  Urszulki,  są  pomnikiem  życia  rodzinnego, 

filozofi-czno-refleksyjnym  poematem  o  kryzysie  ideowym  renesansowego  człowieka 

myślącego, sto-jącego wobec wielkiej problematyki życia i śmierci. 

-  stosunek Kochanowskiego do przeszłości cechował swoisty synkretyzm. 

 

III. 

Renesansowa koncepcja człowieka. 

-  Palingeniusz pisał: „Życie ludzkie nie jest niczym innym jak tylko jakąś sztuką teatralną, 

wido-wiskiem scenicznym” = „Vita hominum nil esse aliud, quam fabula quaedam”. 

-  Platon:  „Marionetkami  są  bowiem  ludzie  w  większości  wypadków  i  rzadko  kiedy  tylko 

mają coś wspólnego z prawdą”. 

-  koncepcja człowieka jako aktora teartru świata = historio theatri mundi. – w „Trenie XI” 

autor jako aktor, który podadł w konflikt z reżyserem – Madrością. 

-  „Treny” Kochanowskiego porównywane są często do drugiej części „Canzoniere” 

Petrarki. 

-  w  „Trenie  XIX”  przychodzi  ukojenie;  Kochanowski  mimo  wszystko  jest  w  nich 

humanistą rene-sansowym, nie jest poetą baroku. 

 

IV. 

Stylistyczna i wersyfikacyjna konstrukcja „Trenów”. 

background image

-  bohaterką „Trenów” nie jest tylko „Orszula”, dzieje jej krótkiego życia są pretekstem do 

ukaza-nia przeżyć głównego bohatera – ojca-poety. 

-  wyliczenie i powtórzenie jako środek potęgowania lirycznego napięcia, np. 

Żaden ociec podobno barziej nie miłował 

Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie żałował. 

 

 

 

 

„Tren XII”, w. 1-2. 

-  powtórzenie często służyło też wyeksponowaniu ironii czy oburzenia. 

-  częste nagromadzenie epitetów, w „Trenie IX” układają się w swoiste crescendo

-  szczególną rolę pełnią wykrzykniki i apostrofy. 

-  „Tren XII” posiada wstęp nazwany przez Sarbiewskiego „Ekstatycznym, czyli 

wybuchowym”. 

-  „Tren  XI”  –  palindola,  czyli  odwołanie  wypowiedzianych  w  szale  bólu  lub  uniesienie 

„gwałtow-nym uczuciem” słów „do pewnego stopnia sprzecznych z rozumem” (w.15-16). 

-  animizacja i w pewnym sensie antropomorfizacja rzeczy i pojęć abstrakcyjnych. 

-  stylistyka zapytań także swój szczyt u Kochanowskiego osiąga w „Trenach”. 

-  duże zagęszczenie zdrobnień (deminutiwów). 

-  Kochanowski triumfuje przede wszystkim nie jako poeta wyobraźni plastycznej, lecz jako 

poe-ta uczucia, a jeszcze bardziej jako poeta myśli – artyzm porównania Urszuli z kłosem. 

-  większość  „Trenów”  pisana  jest  wierszem  stychicznym,  13-zgłoskowcem  (7+6), 

wyjątkowo  „Tren  VI”  (8+5),;  „Tren  I”  12-zgłoskowiec  (7+5),  cztery  utwory  posiadają 

budowę stroficzną. 

 

V. 

Miejsce i rola „Trenów Jana Kochanowskiego w literaturze polskiej. 

-  interpretator poezji Jana z Czarnolasu – Wacław Borowy. 

-  krytyk – Maciej Kazimierz Sarbiewski. 

-  XVIII-wieczny badacz – Ignacy Włodek. 

-  wielu  kontynuatorów,  naśladowców tradycji  Kochanowskiego,  np.  Tobiasz  Wisznowski, 

Seba-stian  Klonowic,  XVII  w.  Samuel  Twardowski,  Wespazjan  Kochowski,  Zbigniew 

Morsztyn, Wa-cław Potocki, Stanisław Morsztyn. 

-  w Oświeceniu Kniaźnin przełożył „Treny” na łacinę. 

-  liczni pisarze korzystali z motywów zawartych w „Trenach”. 

-  w romantyzmie:  „Ojciec  zadżumionych”  Juliusza Słowackiego, „Dumanie”  i  „O  śmierci 

Jana Tarnowskiego” Norwida. 

 

background image

TREŚĆ LEKTURY 

-  „Orszuli  Kochanowskiej,  wdzięcznej,  ucieszonej,  niepospolitej  dziecinie,  która  cnót 

wszytkich i dzielności panieńskich początki wielkie pokazawszy, nagle, nieodpowiednie, 

w niedoszłym wieku swoim, z wielkim a nieznośnym rodziców swych żalem zgasła, Jan 

Kochanowski, nie-fortunny ociec, swojej namilszej dziewce złzami napisał. Nie masz cię, 

Orszulo moja!”. 

 

Tren I 

-  nawiązanie do trenologicznej twórczości starożytnego poety, Simonidesa z Keos i pesymi-

stycznej filozofii Heraklita z Efezu. 

-  na potwierdzenie swego cierpienia po śmierci dziecka gromadzi określenia  bólu: płacze, 

łzy,  lamenty,  skargi,  troski,  wzdychania,  żale,  frasunki,  „rąk  załamania”,  co  sprzyja 

hiperbolizacji uczuć. 

-  już  w  tym  trenie,  który  można  interpretować  jako  wprowadzenie  do  całości  cyklu, 

następuje prawdziwa eksplozja żalu. 

-  w  końcu  pojawia  się  rozpaczliwe  stwierdzenie  „Błąd  –  wiek  człowieczy!”,  będące 

dowodem bezradności człowieka wobec wszechwładzy śmierci. 

Tren II 

-  zawiera wizerunek ojca-poety, artysty, który, złamany cierpieniem, używa swego talentu, 

by opłakiwać zmarłą. 

-  nigdy  się  nie  spodziewał,  że  na  skrzydłach  natchnienia  przyjdzie  mu  zwiedzać  smutną  i 

mro-czną krainę śmierci, nigdy nie myślał, że dziecku poświęci swoje wiersze. 

-  teraz robi gorzkie wyznanie: „Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym muszę”. 

-  posuwa  się  też  do  zaprzeczenia  doskonałości  świata  stworzonego  przez  Boga,  świata,  w 

któ-rym  panuje  „prawo  krzywdy  pełne”,  nieodwracalne,  bezduszne,  twarde,  zgodnie  z 

którym umiera niewinne dziecko. 

-  obraz  rodziców  opłakujących  córkę  jest  dosadnym  dowodem  na  to,  że  świat  jest  pełen 

chao-su, brak porządku rzeczy natury – to dziecko powinno opłakiwać rodziców . 

Tren III 

-  poeta zwraca się do Urszuli, wyznaje swoją tęsknotę za córką oraz pragnienie śmierci jako 

je-dynej drogi, po przejściu której może liczyć na spotkanie ze zmarłą. 

Tren IV 

-  rozpoczęty  został  znaczącą  dla  poety-filozofa  skargą:  „Zgwałciłaś,  niepobożna  Śmierci, 

oczy moje,/ Żem widział umierając miłe dziecię swoje!”. 

background image

-  artysta  nie  buntuje  się  przeciwko  śmierci  –  ten  znawca  i  wyznawca  filozofii  stoickiej, 

horacjań-skiej,  epikurejskiej  i  chrześcijańskiej,  wie,  że  jest  ona  nieodłącznym  etapem 

ludzkiego istnie-nia. 

-  nie  potrafi  jednak  zrozumieć  śmierci  dziecka,  przestaje  widzieć  sens  świata,  na  którym 

porzą-dek rzeczy jest tak okrutnie zaburzony. 

-  już w tym trenie pojawia się,  jeszcze co prawda delikatny, zarzut wobec Boga: „… ona, 

by  był  Bóg  chciał,  dłuższym  wiekiem  swoim/  Siła  pociech  przymnożyć  mogła  oczom 

moim”. 

-  niestety  stało  się  inaczej,  Kochanowski  chrześcijanin  srodze  się  zawiódł,  wierząc  w 

doskona-łość i harmonię świata, dzieła Stwórcy. 

Tren V 

-  wypełniony został rozbudowanym, homeryckim porównaniem śmierci dziecka do śmierci 

mło-dego krzewu oliwnego podciętego przez nieostrożnego ogrodnika. 

-  poeta odkrywa jeszcze jedną właściwość śmierci jest to ślepa siła, która zbiera swe żniwo 

nie przebierając, jest bezwzględna, obojętna na cierpienia. 

Tren VI 

-  to znowu wybuch żalu i rozpaczy podsycanych wspomnieniami ukochanej córki. 

-  poeta eksponuje najdroższy dla niego talent dziecka – wrażliwość poetycką. 

-  obdarza je wyjątkowym imieniem: „Safo słowieńska” i wyznaje, że właśnie ją uważał za 

spad-kobierczynię swojego geniuszu. 

-  w  końcowej  partii  trenu  poeta  wplata  słowa  piosenki  weselnej  śpiewanej  przez  pannę 

młodą przed opuszczeniem domu rodziców („Już ja tobie, moja matko, służyć nie będę”). 

Wkłada ją w usta umierającej dziewczynki, co wywiera wstrząsające wrażenie. 

Tren VII 

-  jest  kontynuacją  lamentu  z  „Trenu  VI”,  również  tu  pojawiają  się  motywy  weselne: 

wyprawa, łożnica. 

-  w kontekście śmierci, pogrzebu nabierają one jednak zupełnie nowych znaczeń, podsycają 

ból i cierpienie rodziców. 

-  w  tym  trenie  Kochanowski  zastosował  omówienia  (peryfrazy):  śmierć  –  „sen  żelazny, 

twardy,  nieprzespany”,  trumna  –  „skrzynka”  oraz  liczne  zdrobnienia,  które  służą 

podkreśleniu niewin-ności, delikatności dziecka i miłości, jaką darzyli je rodzice. 

Tren VIII 

-  po  wyliczeniu  przedmiotów,  które  przypominają  zmarłą,  poeta  opisuje  zachowanie 

dziecka, jego radość, wesołość, którymi wypełniało czarnoleski dworek. 

-  teraźniejszość jaskrawo kontrastuje z przeszłością. 

background image

-  już  nic  tylko  martwe  przedmioty  –  zabawki,  ubranka  –  ale  i  atmosfera,  nastrój:  cisza  i 

pustka nie pozwalają znaleźć pocieszenia i zapomnienia po śmierci Urszulki. 

Tren IX 

-  dotąd  o  śmierci  Urszuli  mówił  pogrążony  w  żalu  ojciec,  teraz  wypowiada  się 

Kochanowski  –  filozof,  nauczyciel,  który  kiedyś  (w  „Pieśniach”,  „Fraszkach”)  pouczał, 

radził,  wychwalał  ideały  stoickiego  spokoju,  epikurejskiej  beztroski  i  horacjańskiego 

carpe diem

-  teraz on, pocieszyciel, sam potrzebuje pocieszenia. 

-  wyraźne są tu zmiany w światopoglądzie człowieka, poety, filozofa. 

-  okazuje się, że jedna śmierć przyniosła ruinę całego kanonu wartości. 

-  owa  Mądrość,  która  miała  być  zabezpieczeniem  przed  ślepą  siłą  losu,  strachem, 

cierpieniem, okazuje się pustym, pozbawionym znaczenia dogmatem filozoficznym. 

-  śmierć dopełniła edukacji Kochanowskiego. 

-  on,  który  przez  całe  życie  poszukiwał  idealnych  praw  pozwalających  godnie,  spokojnie, 

szczęśliwie żyć, doświadczył prawdziwego bólu. 

-  już wie, że nie ma wartości, które by przed nim chroniły. 

-  wie  także,  że  wobec  cierpienia  wszyscy  są  równi,  każdy  przeżywa  je  tak  samo,  bez 

względu na wyznaną wiarę, światopogląd, stan wiedzy, wrażliwość. 

-  dlatego  kończy  tren  stwierdzeniem:  „Terazem  nagle  z  stopniów  ostatnich  zrzucony/  I 

między insze, jeden z wiela, policzony”. 

Tren X 

-  to  opis  poszukiwań  dziecka  w  zaświatach  rodem  z  różnych  kręgów  wierzeń.  Jest  tu 

chrześci-jański raj i czyściec, starożytne Elizjum i Hades. 

-  w końcu pojawia się smutne i pełne zwątpienia wezwanie: „Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest, 

lituj mej żałości”. 

-  Kochanowski chrześcijanin dotarł już na granicę zwątpienia w istnienie Boga. 

-  dopuścił  do  siebie  myśl,  że  być  może  śmierć  jest  ostatecznym  końcem  życia,  a  jeśli  tak 

egzy-stencja ludzka jest pozbawiona sensu. 

Tren XI 

-  poeta występuje przeciwko kolejnej wartości z kręgu filozofii starożytnej: cnocie (virtus

–  po-bożności,  prawości,  dobroci,  słowem  przeciwko  tym  zaletom,  które  miały  czynić 

człowieka szczęśliwym. 

-  tworzy tragiczną wizję rzeczywistości i osiąga granice bluźnierstwa. 

-  Bóg  wcale  się  tu  nie  pojawia,  zastępuje  go  (a  może  właśnie  Nim  jest)  „Nieznajomy 

wróg”, któ-ry „miesza ludzkie rzeczy,/ Nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy”. 

-  człowiek w tym świecie staje oko w oko z nieszczęściem i jest skazany na przegraną. 

background image

-  prawda  jest  dla  niego  nieosiągalna:  „Sny  lekkie,  sny  płoche  nas  bawią”,  widzi  tylko 

pozory, nie dano mu żadnych wartości, którymi mógłby się kierować. 

-  poeta  z  ironią  mówi  o  ludzkich  poczynaniach  zmierzających  do  odkrycia  „bożych 

tajemnic”:  „A  my  rozumy  swoje  przedsię  udać  chcemy:/  Hardy  między  prostaki,  że  nic 

nie umiemy,/  Wspi-namy się do nieba,  boże tajemnice/ Upatrując; ale wzrok śmiertelnej 

źrzenice/ Tępy na to!”. 

-  tren  rozpoczęty  został  charakterystycznymi  słowami:  „Fraszka  cnota!  (…)/  Fraszka,  kto 

się przypatrzy, fraszka z każdej strony”. 

-  poeta  stosuje  wykrzyknienia,  co  powoduje  dynamizm  i  sprzyja  wprowadzeniu  napięcia 

emo-cjonalnego. 

-  podobne  słowa  padły  już  z  ust  Kochanowskiego-fraszkopisarza:  „Fraszki  to  wszystko, 

cokol-wiek myślemy,/ Fraszki to wszystko, cokolwiek czyniemy”. 

-  łatwo  jednak  można  zauważyć  kontrast  między  spokojem  i  pogodnym  poddaniem  się 

wyro-kom losu we fraszce „O żywocie ludzkim” a rozpaczą, bólem i buntem przeciw tak 

zbudowa-nemu światu w „Trenie XI”. 

-  właśnie  w  tym  miejscu  cyklu  następuje  przesilenie  i  cierpienie  ustępuje  na  rzecz 

zdrowego rozsądku. 

-  poeta wyraża refleksję nad celowością buntu przeciwko regułom gry człowieka w teatrze 

świata, gry, na której zasady nie ma wpływu. 

-  ostatnie  wersy  trenu  brzmią:  „Żałości!  co  mi  czynisz?  Owa  już  oboje/  Mam  tracić: 

pociechę i baczenie swoje?”. 

-  po  raz  pierwszy  zdaje  się  orientować,  że  szaleństwo  rozpaczy,  któremu  się  poddał,  ma 

dzia-łanie niszczące, degradujące. 

-  aby zachować ludzką godność, musi je przezwyciężyć. 

Tren XII 

-  wspomnienia córeczki są spokojniejsze. 

-  znowu pojawia się wyliczenie zalet Urszulki. 

Tren XIII 

-  poeta  zwraca  się  do  dziecka  ze  skargą,  że  przyczyniła  się  do  tak  wielkiego  smutku 

rodziców. 

-  po raz kolejny pada akcent na absurdalność śmierci, zamęt, jaki wprowadza, dysharmonię, 

której jest powodem: „Opakeś to, niebaczna śmierci, udziałała:/ Nie jać onej, ale mnie ona 

płakać miała”. 

Tren XIV 

-  jest  marzeniem  o  powtórzeniu  wędrówki  Orfeusza,  który  niemal  wyprowadził  z  Hadesu 

uko-chaną Eurydykę. 

background image

-  Kochanowski  to  znowu  ojciec  poszukujący  zaginionego  dziecka,  pogrążony  w  smutku, 

który  staje  się  tarczą  wobec  przeciwności  losu,  usprawiedliwieniem  ludzkiej  śmiałości, 

która  prowa-dzi  aż  przed  tron  Plutona  (Hadesa)  i  wreszcie  argumentem,  dzięki  któremu 

ojciec ma nadzie-ję odzyskać dziecko. 

Tren XV 

-  pojawia  się  kolejna  mitologiczna  bohaterka  doświadczona  utratą  bliskich  –  Niobe, 

okrutnie ukarana przez Apolla i Artemidę (zabili jej czternaścioro dzieci). 

-  skamieniałą z rozpaczy matkę Kochanowski nazywa grobem siebie samej. 

-  nie  bez  celu  wprowadza  właśnie  taki  sposób  obrazowania:  on  także  pogrzebał  w  sobie 

ojco-wską radość, nadzieję, miłość. 

-  w  tym  trenie  poeta  ostro  występuje  przeciw  rozumowemu  pojmowaniu  świata, 

racjonalizmowi, „hardej myśli”, które są niczym w zetknięciu z surową rzeczywistością. 

Tren XVI 

-  to  rozrachunek  ze  stoicyzmem  i  jego  chłodem,  obojętnością  wobec  szczęścia  i  smutku, 

jakie przeżywa człowiek. 

-  poeta  z  ironią  ocenia  stoickie  ideały  Cycerona  („Arpin  wymowny”),  które  przegrały  z 

życiem. 

-  prawdziwe nieszczęście nie pozwala na obojętność, bo „człowiek nie kamień”. 

-  utrzymywanie,  że  można  zachować  równowagę  i  umiar  w  przeżywaniu  emocji,  uczuć  i 

har-monię  w  zetknięciu  ze  światem,  zostaje  następująco  skomentowane:  „O  błędzie 

ludzki! O szalone dumy!”. 

-  poeta wraca do starej, odwiecznej prawdy, że tylko czas, „ojciec niepamięci”, goi rany. 

-  odczuwa  też  solidarność  w  cierpieniu,  świadomość,  że  nie  on  pierwszy  stracił  córkę  i 

mierzy  się  z  bólem,  nie  on  pierwszy  także  bezkrytycznie  uwierzył  w  filozoficzne 

dogmaty, o których „łatwiej rzec, (…) niż czynić”. 

Tren XVII 

-  jest kontynuacją rozrachunku z ideałami starożytnej filozofii. 

-  podkreślona  zostaje  naturalna  właściwość  człowieka,  który  odpowiednio  reaguje  na 

smutek i radość. 

-  tłumienie emocji  jest nieludzkie:  „… kto się w  nieszczęściu śmieje/ Ja  bych tak rzek, że 

szale-je”. 

-  rozum nie jest narzędziem absolutnego poznania świata, w nieszczęściu: „ledwe sam wie 

o sobie”. 

-  Bóg jest panem stworzenia, ale bywa wobec niego okrutny, podstępny i niesprawiedliwy. 

 

 

background image

Tren XVIII 

-  jest  wielkim  powrotem  do  prawideł  wiary  chrześcijańskiej  i  modlitwy  skruszonego 

grzesznika  do  kochającego,  miłosiernego,  litościwego  Boga,  również  Ojca,  dla  którego 

każdy grzesznik jest utraconym dzieckiem poszukiwanym na drogach świata. 

Tren XIX – albo Sen 

-  zawiera syntezę ideałów humanistycznych i życiowej mądrości. 

-  powraca  w  nim  harmonia  i  porządek  świata,  przenikniętego  zamysłem  Boga,  który  nie 

prag-nie krzywdy swego stworzenia. 

-  zalety filozofii zostają na nowo odkryte, podkreślone są „lecznicze” właściwości czasu. 

-  w  końcu  pojawia  się  zalecenie:  „…ludzkie  przygody  /  Ludzkie  noś",  będące  wyrazem 

pełnej godności ludzkiej zgody na to, co mu zostało przeznaczone na Ziemi 

 

-  Epitafijum Hannie Kochanowskiej. I tyś, Hanno, zasiostrą prędko pospieszyła i przed 

czasem podziemne kraje nawiedziła, aby ociec nieszczesny za raz odżałował wszytkiego, 

a na trwalsze rozkoszy sie chował.