background image

 

   

MIKOŁAJ REJ Z NAGŁOWIC

   

 

 

,

Już ty kołac jako chcesz botem podkowanym

         

 

 

 

 

Już sie więc tam przypatruj ścianam malowanym

   

,   

 

,

Biegaj za nastołkami a polewki chwataj

       

 

 

,   

 

 

;

A jako kędy możesz tak swe szczęście łataj

     

 

 

 

,

Jam już tak doma siedząc obrał sobie pokój

     

 

 

,   

,   

 

,

Bogum wszytko poruczył ty tam z kim chcesz rokuj

   

,     

 

 

 

,

Bo tak słyszę iż ten Pan przed wszytkimi płuży

       

   

 

 

   

.

A nikt na żadnym królu więcej nie wysłuży

FIGLIKI

 

   

 

JAKO ŻONA NA POGRZEBIE OMDLAŁA

 

 

 

:

Kiedy pana grzebiono pani narzekała

     "

  , 

 

!" - 

Czegożem ja sirota nędzna doczekała

   

,     

Kiedy ją hamowali tu się wydzierała

       

     

 

,   

 

.

A gdy go w grób kładziono na ziemi leżała

 

 

 

:

Potym gdy grób zakryto sąsiadek pytała

     "

   

 

     

 

?

Cóż się wam zda dobrzem li tak była omdlała

 

 

 

   

Rada bym była lepiej wieręm nie umiała

     

 

 

 

 

 

 

   

!" - 

Prze Bóg wystrzec mię było bom wtym nie bywała

,     

 

BABA CO W PASYJĄ PŁAKAŁA

 

 

 

 

 

Gdy ksiądz śpiewał pasyją więc baba płakała

     

     

   

:

Umie li po łacinie druga ją pytała

"

,     

 

,   

 

Płaczesz a to wiem pewnie nie rozumiesz czemu

       

 

 

 

 

   

".

I ten twój płacz podobien barzo k szalonemu

 

: - "

   

   

,

Rzekła baba

Iżci ja płaczę nie dlatego

     

 

   

 

 

,

Lecz wspominam na swego osiełka miłego

   

 

,   

 

,

Co mi zdechł Prosto takim by ksiądz głosem ryczał

       

   

 

 

 

". 

I takież na ostatku czasem cicho kwiczał

,   

 

MIESZCZANIE CO SIĘ SPOWIEDALI

 

   

 

 

,

Mieszczanie gdy się poście księdzu spowiadali

         

 

Iż są cudzołożnicy wszyscy powiedali

 

: - "  

 

 

   

 

,

Ten rzekł

A skądże tych pań tak wiele miewacie

background image

     

,   

 

 

?

Podobno lżę wzajem sobie oddawacie

   

   

 

 

,

Bo też mało nie wszytki panie powiedały

           

 

 

 

.

Iż też z cudzymi mężmi zachowanie miały

   

 

   

   

 

!

A tak gdyż wam nie krzywda idźcież z miłym Bogiem

       

 

   

 

". 

I mnąc czasem nie gardzą kapłanem ubogiem

 

 

POLAKOWI KUCHARZA OBIESILI

 

 

 

 

 

 

,

Polak przez włoską ziemię jadąc kęs pozostał

     

   

 

 

 

Kucharza dla gospody naprzód sobie posłał

 

   

 

 

 

,

Kucharz jadąc na drodze zbroił coś dobrego

         

 

 

Że go wnet obiesili jako podróżnego

   

   

 

 

,

Pan po tym jadąc w drogę swą barwę obaczy

     

: - "

 

 

   

 

!

Rzecze

Wierę pan Matusz nasz to wisieć raczy

 

 

   

 

.

Wej przedsię naszy górą chociaj w cudzej ziemi

           

,   

". 

Ale my tę gospodę co zjednał miniemy

 

 

 

 

   

CO ŻONĘ KAZAŁ DAĆ WILKOWI ZA POKUTĘ

 

 

   

 

,

Chłopi wilka żywego w jamie ułapili

     

   

 

   

Jaką mu mękę zadać społu się radzili

 

: - "

     

,

Jeden rzecze

Żebyście to źle uczynili

     

   

 

   

 

 

".

Byście go bez pokuty w tych grzechach zabili

       

,     

 

.

A ci się go radzili co za pokutę dać

     

 

: - "

 

   

 

 

.

Ten rzekł

Nie możecie go iście lepiej skarać

   

 

,   

   

.

Dajcie za moje żonę nie trzebać mu więcej

     

 

     

 

". 

Pewnieć odpokutuje niż do roku pręcej

 

,   

DO TEGO CO CZYTAŁ

 

 

,       

,

Rozumiem temu jednak że cię co ruszyło

         

   

   

Bo co zeszło na statku śmiechem się zakryło

 

       

,

Odpuść bracie Swojać rzecz coć by się nie zdało

     

      ,   

 

 

Gdyż się i to i owo społu pomieszało

 

 

,     

 

,

Widzisz takie rozumy co tak świat zbiegały

         

     

   

Że nie wiem czego by już wszędy nie zmacały

     

,   

   

,

Więc też ci nieukowie co pisma nie mają

     

   

 

 

 

,

Gdy nie mogą mędrować niechajże wżdy bają

 

 

   

 

Bo komu inochody nie stawa więc grędą

       

   

 

 

.

A baby gdy lnu niemasz niech konopie przędą

 

 

 

 

 

,

A niechaj narodowie wżdy postronni znają

       

   

,   

 

 

Iż Polacy nie gęsi iż swój język mają

background image

 

   

   

,

Wszak widamy u sławnych chociaj nie Polacy

     

   

  , 

 

Pisali też leda co chudzi nieboracy

   

 

 

 

 

,

A o Polakoch sobie ledwe tam bajali

           

 

   

Iż też są jako ludzie którzy je widali

     

   

 

,

Jeślibyś też z niełaski na lewo szacował

     

 

 

 -   

 

Masz papir napisz lepiej ja będą dziękował

   

 

 

 

 

Boby to własna sztuka szyrmirza każdego

     

 

     

 

.

Miała być okazać co na szkole nowego

   

   

 

 

 

,

Gdyż to jest z przyrodzenia cudze sprawy ganić

     

   

     

 

Jako by rzekł umiałbych ja to lepiej sprawić

,   

 

 

 

,

Dzierżę iż materyją możesz lepszą sprawić

         

 

 

 

 

Ale ją ośmią wirszów trudno masz wyprawić

 

 

 

!

Skosztujże miły bracie wszak papir niedrogo

       

   

,   

 

A jeśliże nie umiesz nie szacuj nikogo

 

       

 

,

Bo wiesz iżeć i za to napisana cena

     

 

,   

 

!

Kto gani nie dowiedzie talionis poena

 

Andrzej Trzecieski

   

 

 

 

 

   

Żywot i sprawy poczciwego szlachcica polskiego Mikołaja Reja z Nagłowic który

 

   

 

 

 

 

 

był za sławnych królów polskich Zygmunta Wielkiego pirwszego tym imieniem

 

 

,   

   

 

 

 

 

króla polskiego a potym za Zygmunta Augusta syna jego także wielkiego a

 

 

 

 

 

 

 

 

,

sławnego króla polskiego który napisał Andrzej Trzecieski jego dobry towarzysz

 

 

 

 

 

 

który wiedział wszytki sprawy jego

   

 

 

     

   

 

 

 

 

   

Ten to Mikołaj Rej wyszedł był z staradawnego a poczciwego domu które zawżdy Rejmi zwano którzy się zawżdy

 

   

,   

 

 

 

 

 

.       

 

 

pisali z Nagłowic ze wsi ziemie krakowskiej powiatu księskiego niedaleko rzeki Nidy A ci to Rejowie byli z

 

 

 

   

 

     

 

 

 

   

   

staradawna herbu Okszej który to herb zaniósł był do Polski niejaki Nankerus Ślężak który tu jeżdził w poselstwiech

 

 

 

,   

       

 

       

,     

 

,   

 

do królów polskich i potym mu się w Polszcze spodobało i tu był osiadł i był biskupem krakowskim i ten kościół

 

 

 

   

 

   

 

,     

 

.   

 

   

 

 

wielki jako teraz sam w sobie jest na zamku krakowskim on z gruntu zbudował I wiele potym tu tych Okszyców do

 

     

 

 

       

 

 

.       

 

 

 

 

,

Polski się za nim było przyniosło których i po ty czasy dosyć jest A był to naród tych Rejów zawżdy cichy skromny

 

,   

   

 

 

 

 

 

   

 

 

poczciwy nie bawiąc się nigdy żadnymi świeckimi sprawami tylko zawżdy spokojnego a poczciwego żywota swego

 

 

   

 

   

 

 

 

 

 

 

ślacheckiego używali Acz był jeden starostą na Rowie gdzie dziś Barem zową rycerskiego stanu tam używając i

 

   

 

 

 

 

   

.

tamże go potym wielką mocą Tatarowie dobyli i zabili

     

 

 

 

 

   

 

   

 

 

 

 

   

;

A ten to Mikołaj Rej miał ojca Stanisława z tychże Nagłowic a stryja rodzonego Piotra który żony nigdy nie miał

 

background image

   

 

 

,       

 

 

 

   

 

tamże w tych Nagłowicach leży bo mu się były działem dostały które przypadły na brata Stanisława

   

 

   

       

 

   

 

     

 

A ten Stanisław ociec tego to Mikołaja udał się był na rycerski chleb do ziem ruskich tamże się z młodości parał bo

 

 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

tam miał stryja herbowego tejże Okszej niejakiego Wątróbkę arcybiskupa lwowskiego który go około siebie bawił i

 

     

 

 

   

 

 

   

   

 

 

   

tamże się był pirwszą żoną ożenił z narodu Buczackiego Która gdy mu umarła pojął był drugą żonę tamże w Rusi z

 

 

 

   

   

 

 

 

 

imieniem niemałym Barbarę Herburtównę z domu z dawna sławnego Fulsztyńskiego siostrę rodzoną Herburta

 

 

   

 

 

 

   

 

 

 

Odnowskiego kasztelana bieckiego i starosty sądeckiego herbu trzech mieczów w jabłku która była została wdową

 

 

 

,   

 

 

 

   

   

 

 

po zacnym człowieku po Żórawińskim którego byli pojmali Turcy na Bukowinie za Aleksandra króla który potym

 

   

 

   

   

   

 

 

         

 

 

tamże w tym więzieniu w kilka lat umarł Tamże w Rusi potym mieszkał Tamże się mu z tej Herburtówny urodził syn

 

   

   

   

 

 

 

 

 

,   

 

ten to Mikołaj w miasteczku w Żórawnie które dzierżał nad Niestrem niedaleko Żydaczowa w mięsopustny wtorek

 

 

 1505. 

   

 

 

 

 

 

   

 

.     

   

 

Roku Bożego

Tamże w tym Żórawnie ten Stanisław Rej umarł i tamże leży A tu dzierżał w krakowskiej ziemi

 

,     

 

 

Topolą Słanowice Bobin ale tu barzo rzadko bywał

     

 

   

,     

   

 

 

       

A iż był człowiek pobożny poćciwy a spokojny a nie parał się żadnymi sprawami ziemskimi także też i o wychowanie

 

 

 

 

,   

 

,       

 

 

     

  ,     

 

 

tego syna mało dbał bo jednegoż miał tak że ji przy sobie chował aż do niemałych lat że go byli potym ledwe

 

,           

   

,   

 

 

 

 

 

   

 

       

namówili iż go był dał do Skarmierza do szkoły iż tam było blisko jego wsi Topolej Tamże był dwie lecie i nic się nie

 

     

   

   

         

.   

         

 

nauczywszy wziął go był zasię do domu i potym go był dał do Lwowa I tam się też nic nie nauczył bawiąc się

 

 

,       

,     

 

 

       

         

 

;

miedzy przyjacioły bo już był podrosły a był tam dwie lecie Potym go dał do Krakowa i był rok w bursie Jeruzalem

 

   

 

   

,     

,     

 

 

też mu mało albo nic pomogło bo już rozumiał co to jest dobre towarzystwo

 

   

,       

 

,     

 

,     

   

   

I zdało się ojcu iż już był nauczony człowiek a on przedsię jako dawno nic nie umiał wziął go zasię do domu do

 

 

   

     

 

 

 

     

     

 

onego Żórawna Tamże z rucznicą a z wędką biegając około Niestru aż do ośmnaście się lat ćwiczył bąki strzelając A

 

 

 

 

 

   

 

,   

 

 

 

   

,

gdy przyniósł pełne zanadra płocie laskowych i wodnych orzechów a kaczora albo gołębia abo wiewiórkę za pasem

 

     

 

   

 

 

 

 

.         

 

,

to go z onej koszule z płoskonek roztrząsali rozpasawszy ano wszytkiego dobrego dosyć To się tu w nim kochali

 

: " , 

 

,  ;     

 

   

 

   

". 

 

 

,   

 

mówiąc Nic nasz Mikołaj nic ba nie zależyć ten na starość gruszki w popiele Ano prawdę mówili bo było prawie

 

 

  . 

   

   

,   

     

 

   

,   

   

 

ze wszytkiego nic Potym go posłali do Topolej do stryja aby go był wyprawił gdzie na służbę i kupili mu kitajki na

 

   

,         

 

 

;   

   

 

 

 

 

 

kabat na wyprawę a on się jął brogiem wron łowić a nim mu uszyto sukniej tym onę kitajkę wykrajał na

 

,   

 

   

 

 

   

     

 

,   

proporczyki a czyniąc drzewca z onymi proporczyki przywięzował wronam do szyje a do ogona pod skrzydło a żywo

 

 

,     

 

 

 

   

   

 

,   

   

   

.

je puszczał Tak że z onymi proporczyki latając wygnały ine wrony i kawki precz że szkody w gumniech nie czyniły

 

 

   

   

 

 

 

,   

 

       

,   

 

 

A ten dla kabata rok przy urzędniku musiał mieszkać aż ociec przyjechawszy toż mu iny sprawił a pan młody się

 

 

 

   

.       

     

     

 

 

   

ćwiczy około brogów z wronami I dał go potym już we dwudziestu lat do pana Andrzeja Tęczyńskiego który na ten

 

   

 

,       

 

   

   

 

,   

 

 

czas był wojewodą sędomirskim a był to człowiek zacny i mądry acz był wzrostem mały ale głowę wielką miał

 

 

 

   

   

 

 

,   

 

 

 

 

     

.

Tam potym będąc począł go pan w listy polskie wprawować bo łacińskiego języka barzo mało abo nic nie umiał

 

 

   

,   

 

 

,   

   

 

   

       

 

Tamże potym z listów z rozmów miedzy pisarzmi z czytania a snadź więcej z natury jął się już przegryzować po

 

   

 

 

,   

   

   

,   

   

 

 

trosze i łacińskiego pisma czytać a czego nie rozumiał tedy się pytał Tak że potym z onego zwyczaju począł po

 

 

,   

,   

   

 

 

,     

 

   

,   

   

trosze rozumieć co czytał a Bóg a natura ostatka dodał iż był przyszedł potym ad iudicium iż wżdy już rozumiał co

 

,     

       

 

,     

 

 

   

     

czarno a co biało Jedno iż mu to wiele przekażało iż był zawżdy zabawion towarzystwem a muzyką tak z natury że

 

 

   

 

   

 

         

 

.     

 

 

rzadkiej której nie umiał Teksty dziwne a wirsze rozmaite tak nic się nie rozmyślając czynił A był pan barzo ciekawy

 

 

,   

   

 

 

 

   

,   

     

 

z młodu że nigdy na jednym miejscu długo posiedzieć nie mógł a myśliwstwo mu też wiele przekażało

 

   

 

   

 

 

   

,   

   

,   

 

Potym zasię odstawszy od onego pana parał się znowu miedzy przyjacioły w Rusi ale nigdy nie służył a wszakoż był

 

 

 

     

 

 

 

 

 

 

 

zawżdy pilen hetmana który był na ten czas zacny człowiek Mikołaj Sieniawski wojewoda bełski potym ruski rad by

 

   

,   

 

 

,       

 

 

   

,       

 

 

też był widział co ludzie zacni czynią ale mu się tego nigdy pozdarzyć nie mogło bo był tak fortunny albo też

 

,   

,   

   

 

 

 

 

   

   

 

 

niefortunny że powiadał iż nigdy za żywota jego taka nań potrzeba nie przyszła aby był powinien korda swego

 

   

.       

 

 

     

 

   

,   

dobyć chyba w rozwadzaniu A to był pan barzo ciekawy jedno iż był wielkiego zachowania a dworski a nigdy

 

 

   

 

   

    ,   

 

 

 

żadnej przyczyny z siebie nikomu do złego nie dał tak tego około siebie przestrzegał

     

     

 

 

   

,     

 

Potym się był ożenił pojął był z imieniem niejaką Kosnównę z Sędziszowa tu z krakowskiej ziemie siestrzenicę

 

 

   

 

 

 

 

,         

 

 

 

arcybiskupa Rożego który był powinowatym swym niemało imienia nakupił tak że się też jemu było dostało w

 

background image

 

 

 

   

     

 

   

 

chełmskiej ziemi Kobylskie imienie i Siennica Tamże to w tym imieniu więcej go potym dostawszy przemieszkawał i

 

   

 

 

 

 

 

.   

     

 

 

 

tamże był założył miasteczko niedaleko Chełma przezwiskiem Rejowiec A wszakoż tu do krakowskiej ziemie barzo go

 

 

 

   

,   

 

 

   

.   

 

,   

 

zawżdy przyrodzenie ciągnęło dla dworu bo bez tego być nie mógł A żadnego sejmu zjazdu ani żadnej koronnej

 

   

.     

 

 

 

 

   

 

,         

   

sprawy nie zamieszkał I był nań stary król barzo łaskaw także i królowa Bona i dał mu był jurgielt i stacyją

 

,   

   

 

 

   

 

   

   

 

   

skarmierską i wieś Także i wszyscy panowie barzo ji radzi widzieli i wiele mu dawali Także potym od arcybiskupa

 

 

 

   

.   

 

 

 

     

 

,   

Gamrata dzierżał Kurzelów i Biskupice A urzędem żadnym ziemskim nigdy się nie chciał parać powiadał iż w

 

 

 

   

 

 

 

 

   

zatrudnionym żywocie dwa co naślachetniejsze klenoty ociążone być muszą wolność a sumnienie które powiadał iż

 

 

 

 

 

 

   

.   

 

,   

 

 

w zabawionym żywocie nigdy bezpieczne być nie może A wszakoż kiedy rozumiał iż tego była potrzeba bywał

 

   

 

 

 

,       

 

   

 

,   

 

.   

posłem i barzo rad służył Rzeczypospolitej bo już ze zwyczaju rozumiał i sprawy koronne i prawo pospolite Ale się

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

.     

  , 

 

,   

 

nie chciał żadną rzeczą bawić tylko wolny a spokojny żywot sobie obierał A z Polski też jako żyw za żadną granicę

 

 

   

 

 

,     

 

nie wyjechał chyba w Księstwie Litewskim bywał i to barzo mało

   

 

 

 

 

 

       

 

 

     

Potym się parał około króla onego sławnego Zygmunta Augusta który mu też był iście miłościwym panem i dał mu

 

 

   

 

,   

      , 

 

 

 

 

   

 

był jurgielt na chełmskim mycie i wieś mu był dał która była dziedziczna Mikołaja Odnowskiego jedno iż była miała

 

   

 

 

 

 

.       

 

     

 

     

przypaść na króla iure donatorio którą zwano Dziwiąciele A ten to Mikołaj Odnowski był mu bratem bliskim i dał mu

 

 

 

 

   

 

,     

 

   

 

był swe prawo jeszcze za żywota swego a był kasztelanem przemyskim i starostą lwowskim

  ,   

 

 

   

 

 

 

 

 

 

Potym tu w krakowskiej ziemi nad Nidą założył był miasto przy Nagłowicach przezwiskiem herbu swego Okszą i

 

   

 

 

 

niemało był imienia tam potym przykupił

       

 

 

 

 

     

 

 

Potym mu był dał Paweł Bystram brat jego bliski bezpłodnym będąc dwie wsi w lubelskiej ziemi Popkowice i

 

,   

       

   

 

Skórczyce i spuścił mu je był jeszcze za żywota swego

 

 

 

 

 

   

 

 

     

,   

 

Potym gdy przyszła prawda święta Ewanjelijej Pańskiej do Polski która acz była też i przedtym ale barzo zawikłana i

 

 

 

 

,   

   

,     

     

 

       

pisał Postyllę polskim językiem bo acz był nieuczony ale z czytania a ze zwyczaju tedy mu to już snadnie

 

,   

 

   

   

 

 

   

 

,   

 

 

przychodziło w której niczym nie allegował dla lepszej pewności jedno Starym a Nowym Zakonem i wiele ludzi się

 

   

   

 

   

 

   

 

 

   

 

było tą Postyllą w prawdzie obaczyło z onych dawnych zwykłych a zawikłanych nałogów starych Pisał też przed tym

 

 

 

 

   

 

     

   

Katechizm dyjalogiem ludziom młodym potrzebny Przełożył też Psałterz Dawidów i z modlitwami który też barzo

 

 

   

,   

   

   

 

 

 

 

   

radzi ludzie i czytali i śpiewali Pisał też Żywot i sprawy onego Józefa żydowskiego patryjarchy cudnymi i ozdobnymi

 

   

 

 

 

   

 

 

 

   

   

 

słowy który też ludzie barzo radzi widzieli Pisał też Spectrum albo nowy czyściec aby się ludzie z starych błędów

 

   

 

 

 

 

 

 

   

 

 

obaczali Pisał też pod figurą Kupca nadobną sprawę człowieka krześcijańskiego Pisał też Apocalypsim Jana świętego

 

 

 

,   

 

   

 

   

 

 

 

cudnym polskim językiem z wykładem zacnego a uczonego doktora w Piśmie świętym Henryka Bulingera Pisał też

 

 

   

 

 

 

 

   

książki nadobne o potopie Noego dzisiejszym czasom barzo potrzebne a pożyteczne

     

 

 

 

,   

 

 

   

,   

   

Napisał też dla dworskich ludzi nadobne księgi Wizerunk z którego wiele każdy i nauczyć i obaczyć się mógł

   

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

Pisał też potym Źwierzyniec stanów ślacheckich którzy na ten czas żywi byli poćciwie krótkimi słowy które tylko w

 

 

 

     

 

 

 

   

,   

 

 

ośmi wirszach zależały ozdabiając Pisał też dla białych głów Zatargnienie Fortuny z Cnotą z których snadnie mogły

 

 

 

swym powinnościam zrozumieć

     

 

 

 

   

   

   

 

Pisał też dla dobrych towarzyszów dyjalogi rozliczne Kosterę z Pijanicą Warwasa z Dykasem Lwa z Kotem Gęś z

 

   

   

 

   

     

       

 

 

Kurem Pisał też zasię dla kmiotków Wójta z Panem a z Plebanem jako się też o swych doległościach rozmawiają I

 

 

 

 

,     

,   

 

   

   

 

     

 

.

wiele inych rzeczy pisał co ich poginęło i księgi niemałe De neutralibus w Brześciu Litewskim i z impresorem utonęły

 

   

,     

   

 

 

 

 

   

 

A na ostatek już we wszytko się ochynąwszy pisał księgi Żywota człowieka poczciwego rozdzielony na trzy wieki

 

,   

 

   

     

 

   

 

 

   

 

jego to jest młody śrzedni i stary jako się ma poczciwy człowiek na każdym stanie będąc w swej powinności

 

   

   

 

 

 

 

   

 

zachować Napisał też Narzekanie na nierząd polski przy tym Apoftegmata rozmaite Przemowę do poczciwego Polaka

 

 

 

   

 

 

,   

 

   

.

stanu rycerskiego przy tym też Zbroję rycerza krześcijańskiego na ostatek Żegnanie z światem

 

   

 

 

     

,   

 

 

   

,     

A wszakoż na żadnym piśmie swym ani się podpisać ani swego imienia wspomnieć nie chciał powiedał iż się tego

 

,     

   

   

 

   

   

.     

 

   

,   

,

wstydał iż był nieuczony a miotał się prawie jako z motyką na słońce A co tych pieśni i nabożnych i świeckich

 

 

 

 

       

  ,   

   

   

;       

wirszów rozlicznych epitafia ludziom poćciwym także też i na herby ich to temu i liczby nie było bo mu to ze

 

   

   

 

,   

 

 

 

 

,   

,     

   

,   

zwyczaju a natury tak snadnie przychodziło że tego przez jedne noc napisał co chciał bo we dnie nie mógł bo był

 

background image

 

 

   

 

 

   

 

 

,     

 

,

barzo ludźmi zabawiony panięta a ludzie młodzi zawżdy się około niego bawili bo był człowiek poćciwy zachowały

 

 

,   

 

 

 

 

 

.   

 

 

   

   

 

dworski znajomy wszem a byli nań ludzie zacni barzo łaskawi A żadnego stanu mieć nie chciał tylko był sobie żywot

 

   

 

 

 

,  ,     

 

   

,       

 

     

wolny a spokojny obrał będąc nemini molestus tak że się nigdy nikt nie ozwał kto by był nań kiedy o co poskarżyć

 

   

 

   

 

 

 

,         

 

 

     

miał sam się każdemu osądził i usprawiedliwił Także sobie wszytko tuszył iż się już w żadny inszy stan ani w żadne

 

 

 

 

   

     

   

 

 

 

 

.   

   

zawikłane sprawy nigdy wdać nie miał jedno iż tak spokojnego a wolnego żywota swego używać miał Bo acz to był

 

   

 

 

   

,   

   

 

,       

 

,

pan z młodu barzo ciekawy a bezpieczny a bardzo mu światek smakował ale już był potym skromny trzeźwy

 

         

   

 

 

,   

,   

 

,   

spokojny tylko się już był na wszem na wolny żywot udał a wszakoż co czas przyniósł i Rzeczypospolitej i

 

 

 

   

     

 

 

   

 

przyjacielskiej posługi nigdy nie omieszkał Tamże w tej Okszy którą sobie fundował i kościół zbudował powiadał iż

 

 

 

 

 

 

 

 

,   

   

 

   

 

miał wolą swe kości położyć Panu Bogu wszytko poruczywszy tak jako o tym nadobnie w onych wirszach

 

     

 

rozmawiając się z światem napisał

   

 

 

 

   

 

 

 

 

.

A toć była wszytka sprawa żywota postępków i spraw tego poćciwego ślachcica polskiego

*****************************************************************************************************

*********************************

 

KRÓTKA ROZPRAWA

 

 

   

między trzema osobami Panem Wójtem a Plebanem

   

,   

 

 

 

Którzy i swe i innych ludzi przygody wyczytają

 

   

,   

 

 

 

a takież i zbytki i pożytki dzisiejszego świata

(

)

fragmenty

 

 

   

 

Ambroży Korczbok Rożek ku dobrym towarzyszom

,   

     

,

Towarzyszu posłysz nie masz li co czynić

 

,   

   

Postój mało nie wadzić to przeczcić

   

 

 

Acz są rzeczy niepoważne prawie

     

 

 

Podziwuj się też prostej ludzkiej sprawie

     

 

 

:

Rozmawia tu z sobą trojaki stan

 

   

 

,

Pan Wójt prosty trzeci z nimi Pleban

 

 

,

Wyczytając przypadłe przygody

 

 

 

   

Skąd przychodzą ludziom zysk i szkody

 

 

   

 

 

Bo snadź człowiek z przyrodzenia każdy

       

 

,

Nawięcej się o to stara zawżdy

 

,       

 

Aby wiedział co się w ludzioch dzieje

 

 

,   

   

.

Więc jedno chwali z drugiego się śmieje

 

 

 

   

 

Bo gdzie mądry przydzie w proste rzeczy

 

     

.

Co lepszego snadnie ma na pieczy

 

   

 

 

 

A snadź na tym więcej mistrza poznać

 

   

 

 

Który umie z miedzi złoto kować

   

 

 

   

,

Takież z prostych rzeczy wżdy co obrać

     

 

 

Co by się wżdy przygodziło schować

background image

       

 

   

A tak i to snadź przeczyść nie wadzi

 

 

 

;

Jako głupi niemądremu radzi

 

 

 

 

 

:

Bo snadź każdy może temu sprostać

  , 

,   

 

 

Co złe ganić a przy dobrym zostać

 

 

 

,

Ja com słyszał tom krótko napisał

  , 

,   

: "

 

!"

Ale ty cztąc nie mów Bodaj wisiał

 

 

: "

 

 

 

Bo więc mówią Iście temu kotki

   

,   

   

".

Darły we łbie kto pisał ty plotki

       

 

 

Lecz iż sie ja snać snadnie wyprawię

 

   

 

Zwłaszcza gdy tu powiedacze stawię

 

,   

 

:

Jam napisał kto chce niechaj wierzy

   

 

 

.

Co ma próżny czynić Wodę mierzy

 

PAN MÓWI

 

   

?

Miły wójcie coż się dzieje

   

 

   

 

?

Aboć się ten ksiądz z nas śmieje

 

 

Mało śpiewa wszytko dzwoni

   

 

.

Msza nie była jako łoni

 

 

 

 

Na naszym dobrym nieszporze

 

 

 

 

 

Już więc tam swą każdy porze

 

 

,

Jeden wrzeszczy drugi śpiewa

   

 

 

A też jednak rzadko bywa

 -   

   

,

Jutrzniej

tej nigdy nie słychać

 

 

;

Podobno musi zasypiać

   

 

,

Odśpiewa ją czasem sowa

 

 

 

 

.

Bo więc księdzu cięży głowa

 

 

 

 

A wżdy przedsię jednak łają

 

 

.

Chocia mało nauczają

 

 

,     

Ano wie Bóg za tą sprawą

       

Obrócim li się na prawą

 

   

Bychmy jedno na lewicy

   

   

 

!

I z księdzem nie byli wszytcy

WÓJT

 

,   

Miły panie my prostacy

 

 

A coż wiemy nieboracy

 

   

 

,

To mamy za wszytko zdrowie

   

   

 

:

Co on nam w kazanie powie

 

 

 

Iż gdy wydam dziesięcinę

   

,   

,

Bych był nagorszy nie zginę

 

   

 

,

A dam li dobrą kolędę

   

   

 

.

Że z nogami w niebie będę

background image

 

   

 

Abo gdy w obiad przybieży

 

   

 

,

A kukla na stole leży

   

   

 

To ją wnet z stołu ogoli

 

 

 

 

A mnie kęs posypie soli

   

 

 

;

Jako by mię nogieć napadł

   

   

.

Mniema bych już chleba nie jadł

 

 

 

,

Potym mię pokropi wodą

     

   

To już z Bogiem idę zgodą

 

 

Alić przedsię jako gorze

  , 

 

!

Ciągni się wójcie nieboże

 

   

,

Jednak niźli cię rozmachnie

   

 

 

Przedsię ta rzecz mieszkiem pachnie

 

 

 

,

Ja mniemam gdy wszytko spłacę

     

 

Iż się z świętymi pobracę

PLEBAN

 

       

A wójtże się to jął gdakać

     

 

Czymże by tę gębę zatkać

   

 

 

,

Gdzieś to dzban piwa dobrego

 

 

Przegadałby mędrca tego

 

 

Iście trzecim nachyleniem

 

   

 

!

Byłby tańszy z tym zbawieniem

 

     

 

 

A jeszczeż ci w tym ksiądz wadzi

 

   

 

?

Żeć owo na dobre radzi

 

 

 

 

 

:

Bo nas sam Pan uczył temu

   

 

,   

Chcesz li sam brać daj drugiemu

 

   

A wielkie to upominki

 

 

 

.

U Boga takie uczynki

   

 

 

,

A tyś wszytek świat rozwołał

   

 

  .

Żeś tej dziesięciny kęs dał

   

   

,

Wszakeś tak słychał o Bodze

 

    ,     

Iż gdy był tu na tej drodze

 

 

Potwierdziwszy Zakon wszytek

 

 

   

Tu wszem ludziom na pożytek

   

 

 

,

Na to stan duchowny sprawił

   

 

 

By ji przezeń ludziom zjawił

  , 

 

A my duchowni stanowie

   

 

.

Jesteśmy ku wam posłowie

 

   

 

,

Tę pracą na was przełożył

 

 

 

 

,

A mało was tym zubożył

   

 

 

Iż z jego hojnego dobra

 

 

 

,

Słabo wasza ręka szczodra

background image

 

 

 

A nas tym opatrzujecie

   

 

.

Czym z niego obfitujecie

 

 

 

,

Bo byś baczył miły bracie

 

   

 

!

Na jakim ci ksiądz warstacie

 

 

,

Musi wszytkiego zaniechać

   

 

 

,

Kto się chce wami opiekać

 

 

 

,

A opuścić dobre mienie

 

 

.

Łatając wasze zbawienie

 

,   

 

Wszak wiesz że rzemieślnik każdy

 

 

.

Potrzebuje płacej zawżdy

   

 

 

A to jest święta utrata

     

 

.

Bo za nię hojna zapłata

   

 

 

 

;

A tak lżej mów boś mię ruszył

,   

   

Latasz a snaś nie zasuszył

   

 

,

Waruj na rynku zabłądzić

 

   

 

 

 

.

Bo snadź nie dziś twój dzień rządzić

PAN

 

    ,

Miły księże dobrzeć by tak

 

 

 

 

.

Lecz podobno czciesz czasem wspak

   

 

,

Hardzie tu strząsasz porożym

 

   

 

A zowiesz się posłem bożym

,   

 

Prawda żeś jego pasterzem

   

 

 

,

A w wielu sprawach kanclerzem

 

   

 

Lecz czasem na wełnę godzisz

   

 

 

.

Kiedy za tym stadem chodzisz

 

 

Owa choć trzoda niespełna

   

 

 

,

Gdy się wam dostanie wełna

   

   

 

Wierę z ostatka ty owce

 

   

.

Niechaj skubie jako kto chce

 

 

 

 

 

Bo dziś prawie prości ludzie

 

   

Gonią skowronka na grudzie

     

 

,

A tak się prawie zbłaźnili

 

     

,

Wszytkę wiarę w to włożyli

   

 

   

Iż go żadna rzecz nie zbawi

   

   

.

Jestli go ksiądz nie wyprawi

   

   

 

:

Ano by snadź tak miało być

 

 

Jednego wiarą nagrodzić

 

 

       

,

Bo acz żadny w to nie łuczy

 

 

 

,

Jako święte Pismo uczy

 

 

   

A każdy człowiek z krewkości

   

   

Więcej się ciągnie ku złości

   

 

 

:

Lecz się wżdy tym ciesz nieboże

background image

 

 

 

;

Prawa wiara wiele może

 

 

 

Tą masz wszytkiego nagrodzić

 

 

 

.

Choćby miało potym szkodzić

 

 

,

Drugiego dobrymi uczynki

   

 

.

A nie wszytko upominki

 

 

 

   

:

Małoć Pan Bóg dba o datki

   

   

Azać mu zbierać na dziatki

   

   

,

Abo sie troskać o długi

 

 

?

Abo odprawować sługi

 

       

,

Nie trzeba mu się nic starać

 

 

   

.

Nigdy tam przednowia nie znać

 

,    , 

 

  ,

A snadź co ma wszytko nam dał

   

 

 

,

Sam na równej rzeczy przestał

 

   

,

Jedno chce bychmy się bali

   

 

   

,

A iż każdy niech go chwali

 

 

 

,

A prawym sercem miłuje

 

   

,

A bliźniego tak szanuje

  ,   

     

,

Iż to w czym by się kochał

   

   

 

.

By też rad u niego widział

 

 

 

!

Ale dziś wasze nauki

   

 

 

:

Rozliczne w nich najdzie sztuki

 

   

 

,

Nie rzecze nic żadny próżno

   

 

 

.

Chocia z sobą siedzą różno

 

    ,

Aboć wezmę abo co daj

 

 

 

Tak kazał święty Mikołaj

 

   

 

,

Bo jestli mu barana dasz

 

   

 

Pewny pokój od wilka masz

   

   

,

Dobry też Lenart dla koni

 

 

 

Dla wieprzów święty Antoni

 

 

 

,

Więc świętego Marka chwali

 

,   

 

,

Więc Piotra co kopy pali

 

,   

 

.

Więc Michał co liczy dusze

 

   

 

,

Alić Masia z gęsią kłusze

   

   

,

Bo już sobie tak spopadły

 

 

 

Iżby dusze gęsi jadły

 

   

 

 

A ona z tego gorąca

 

   

.

Nie jadłaby i zająca

 

 

 

,

Na szyi wisi kobiałka

 

 

   

.

W niej gomółka a powałka

,   

 

,

Mniema że wszytko sprawiła

 

     

 

,

Że tam z tą kobiałką była

   

 

 

,

Że już siedm dusz wybawiła

   

 

.

Sama się ósma upiła

     

 

 

 

,

Bo się już więc tam łomi chrust

background image

   

   

.

Kiedy się zejdą na odpust

   

 

,

Ksiądz w kościele woła wrzeszczy

 

 

 

;

Na cmyntarzu beczka trzeszczy

 

 

,

Jeden potrząsa kobiałką

 

   

,

Drugi bębnem a piszczałką

 

,

Trzeci wyciągając szyję

: "  

 

!";

Woła Do kantora piję

 

 

,

Kury wrzeszczą świnie kwiczą

 

 

 

.

Na ołtarzu jajca liczą

 

 

,

Wieręśmy odpust zyskali

   

Iżechmy się napiskali

     

 

,

Inak też tak Dawid czynił

   

 

 

.

Zawżdy z arfą Boga chwalił

   

     

,

Także idą precz z tą wiarą

 

   

.

Iż wygrali tą ofiarą

   

 

:

Razem też odpłatę znają

 

 

.

Pełną szyję nalewają

 

   

 

,

A rzadki z onej odpłaty

 

 

.

Aby doczekał komplaty

 

 

   

Bo więc drugi na nieszporze

 

 

 

.

Dawno ziemię szyją porze

         

:

Wloką go za łeb do chrustu

 

 

 

.

Nie mógł przechować odpustu

 

       

,

A jednak się był nie dopiekł

 

 

 

 

.

Ledwy drugi przed nim uciekł

   

 

 

A tak dzisia ludzie prości

   

 

,

Ważą się rozlicznych złości

 

   

 

,

A mało o Boga dbają

     

 

,

Gdy się z plebanem zjednają

     

   

.

Bo się ten dobrze nie wściecze

 

     

Bóg nikomu nic nie rzecze

WÓJT

 

 

Miły panie Bógżeć zapłać

   

 

 

 

Snadź by tobie lepiej gęś dać

 

 

   

 

,

Kiedy byś nam tak chciał kazać

 

 

 

 

.

Niż ten tłusty połeć mazać

 

     

,

Bo przedsię tak nie słychamy

   

 

,

Chocia w kościele bywamy

 

 

 

 

Jedno kiedy przydzie święto

,     

.

Usłyszysz iż cię zaklęto

   

 

Wójt Bartek Maciek z Grzegorzem

background image

 

 

 

 

Nie uleży przed tym gorzem

   

,

Świętopietrze u jednego

 

   

A kolęda u drugiego

   

 

Trzeci też pokupił winę

 

 

.

Nierychło zwiózł dziesięcinę

 

 

 

 

Tu więc będzie fukał srodze

 

   

.

Rzadko usłyszysz o Bodze

 

 

 

 

:

A tym zamknie wszytkę wiarę

"

,   

Idźcież dziatki na ofiarę

 

 

   

,

A czekajcie mię z obiadem

 

 

 

 

;

Boć nam barzo grożą gradem

 

 

 

A niechaj rychlej dowiera

   

 

.

Wieręć po stronach przymiera

 

 

 

,

Trzebać teraz będzie księdza

 

 

 

Zać jedna nastanie nędza

   

 

 

,

Bo oń przedsię mało dbacie

 

   

.

Jako bydło tak mieszkacie

   

 

 

Już to rychło dwie niedzieli

   

   

:

Niceśmy od was nie mieli

     

 

,

Czyście o tę duszę dbajcie

   

,   

 

!" 

Acz nie trzeba też kęs dajcie

 

 

,     

 

Wszytko chce brać daj mu psią mać

   

     

A o Bogu nic nie słychać

[......................]

 

RZECZPOSPOLITA

 

 

NARZEKAJĄC MÓWI

   

 

   

Ja już jedno zaglądam z daleka

     

 

 

,

Znajdzie li też jeszcze gdzie człowieka

 

 

     

 

Aby mię wżdy kto z łaską wspomionął

,   

 

 

 

.

Bacząc że mój stan prawie utonął

 

 

 

 

Bo gdziekolwiek mię dziś wspominają

   

 

 

Prawie o żelaznym wilku bają

     

 

Wszytcy na ten nierząd narzekają

,    , 

     

.

Widzą iż źle coż gdy nic nie dbają

     

Ach niestotyż jakaż to ma żałość

   

 

 

Patrząc na swych przełożonych słabość

 

 

   

 

A snadź mię ci więcej opuszczają

   

 

 

.

Którzy ze mnie dobrodziejstwo znają

 

    , 

   

 

A mnie nie lza jedno w swych tesknicach

   

,

Jęczeć wołać skarżyć po ulicach

     

 

 

Bom się w rynku barzo omyliła

background image

 

 

 

 

.

Wszytkęm tam swą nadzieję straciła

 

 

 

,

Byli ludzie którzy prawdę znali

 

 

 

 

 

,

Ci mię zawsze miłą matką zwali

 

 

     

 

,

A gdym przyszła na tę sprawę płochą

   

 

 

.

Zdałam się wszem niewdzięczną macochą

   

   

   

 

,

A z jakąż też czcią na świecie byli

 

   

   

Którzy jedno w cnotach się ćwiczyli

   

 

 

Mało o swych pożytkoch wiedzieli

 

   

 

 

.

Moje dobro za wieczny skarb mieli

       

 

 

,

Więc też się ich mężni ludzie bali

 

 

   

 

 

,

W wielkich sławach za swych czasów stali

   

   

 

,

A ich sprawy po światu słynęły

 

 

   

I bogactwa zewsząd im płynęły

   

 

 

,

Dzisia za osobną rozkosz mają

 

,   

 

,

Iż gdzie mogą tu mię rozciągają

 

 

 

Czynią sobie rozliczne pożytki

 

 

 

.

Zabaczając inne rzeczy wszytki

   

 

 

 

Ale kto zna krótkość wieku swego

 

 

 

I oznaki upadu przyszłego

 

,     

 

,

Widzi jawnie iż źle czyni duszy

 

 

 

 

.

Przedsię sobie jednak dobrze tuszy

 

   

     

Dzisia prawie się wszytcy w to wdali

 

 

 

 

W rozkoszach wieczne dobro obrali

 

,     

 

Nie bacząc że ty krótkie rozkoszy

 

 

 

   

 

Z nimi razem szczęście z czasem spłoszy

 

 

 

Prawie według zakonu bożego

 

,   

   

.

Patrzmy swego nic nam do cudzego

   

   

 

 

Ano na nasze ze wszech stron ćchają

   

   

 

.

Za nic sobie ty ustawy mają

 

   

 

 

Lecz coż po tym chocia wszytcy widzą

 

  , 

     

Iż chocia źle przedsię się nie wstydzą

 

   

 

 

Upad bliski a gniew boski baczą

 

 

     

.

Przedsię jednak bujno na to skaczą

     

 

     

 

?

Zaż się u nas wżdy kto w sprawach ćwiczy

   

,   

 

,

Snadź to rycerz kto więcej naliczy

 

 

 

 

A gdzie sobie hojniej nalewają

 

   

 

Tu każdego za hetmana mają

 

   

 

 

Abo owi w naszym prawie mistrze

 

   

   

 

Są dziś u nas za zacne rotmistrze

 

,   

 

Każdy buja by ludzi poraził

 

 

 

.

Żeby komu sprawiedliwość skaził

 

   

 

Coż mnie po tym ubogiej sierocie

 

   

     

,

Widzę ludzi w rozkoszach a w złocie

,   

 

 

Widzę iż dzwonicę odzierają

background image

 

 

 

.

Zawżdy gdy ten kościół pobijają

   

 

 

,

Ano to snadź niespora robota

 

   

 

 

,

Gdy dziurawe w onym płocie wrota

 

   

   

 

A prawie się snadź z rozumem mija

 

 

,   

 

.

Kto jedno drze a drugie pobija

  , 

     

,

A tak proszę pomni na to każdy

   

 

 

 

Iż za czasem wszytko ginie zawżdy

   

 

 

 

A iż skokiem prędkość wieku bieży

 

   

,   

 

.

W tym się kochaj co czynić należy

 

  ,     

 

,

A baczysz li iż cię szczęście wzniosło

 

   

     

Mądrze pływaj a dzierż się za wiosło

   

   

 

Bo nie zwiesz gdyć się łodzia zachwieje

   

 

 

.

Ochyniesz się iście bez nadzieje

 

   

     

Bo jestli cię Bóg na to przełożył

 

     

 

 

,

Aby przez cię w ludzioch sprawę mnożył

 

 

 

Proszę bądźże wżdy pilen urzędu

 

 

A ukracaj kędy możesz błędu

  ,     

 

 

,

Baczysz li iż źle wnętrzny rząd stoi

     

 

Jestli się też nieprzyjaciel stroi

,   

,     

 

Czyń co słusze a nie folguj sobie

   

   

 

.

Boć się hojniej to nagrodzi tobie

 

 

 

,

Za żywota używiesz pokoja

 

 

 

 

,

Sława wiecznie będzie stała twoja

 

 

   

 

A wielki skarb po sobie zostawisz

 

   

 

.

Gdy potomkom co dobrego sprawisz

     

   

 

W nic nie pójdą u Boga przysługi

 

 

 

 

.

I będziesz miał żywot sławny długi

 

     

 

Nie myśl na to doczesne zbieranie

 

,     

 

 

 

.

Wie Bóg kto w nim będzie miał kochanie

   

   

 

Wszytko się więc to marnie rozchodzi

 

,     

   

Jedno cnota ta w dział nie przychodzi

 

 

 

 

 

 

A snadź ten swój stan nalepiej sprawi

     

   

 

.

Kto ją po sobie w skarbie zostawi

   

 

,

A tak proszę abyście baczyli

 

 

 

   

 

.

Ocz mamy przyć wszytcy w krótkiej chwili

 

   

 

A wszakeśmy nie Żydowie sobie

   

,  ,   

.

Pomóż ty mnie ja co mogę tobie