background image

Bloch Wszystko jest uderzająco podejrzane 

 

Kategoria: 

Polska

 

 

poniedziałek, 29 listopada 2010 10:51 

Mamy do czynienia ze sprawą o wielkim znaczeniu. Nie wydarzył się zwykły wypadek. To, co chciałbym 
powiedzieć Polakom w tej sprawie: nie rezygnujcie, walczcie – mówi o katastrofie smoleńskiej i śledztwie 
jej dotyczącym Amerykanin Scott Bloch. 

Społeczeństwo ma prawo znać swoje prawa jako "strony" w każdym postępowaniu rządowym. Do tych 
praw należy dostęp do informacji i traktowanie na równych prawach – mówi Scott Bloch, doradca 
prezydenta Stanów Zjednoczonych George'a W. Busha w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. 

Amerykanin zaznacza, że gdy podczas swojej pracy z prezydentem USA przedstawiał ważne sprawy 
państwowe w Kongresie, istotnym czynnikiem był publiczny wymiar problemu. - Wtedy, kiedy politycy 
zdają sobie z tego sprawę, zupełnie inaczej go traktują – mówi Bloch. 

Zaznacza, że wizyta Anny Fotygi i Antoniego Macierewicza w Waszyngtonie „może wiele pomóc w 
międzynarodowym odbiorze sprawy” katastrofy smoleńskiej. - To, co chciałbym powiedzieć Polakom w 
tej sprawie: nie rezygnujcie, walczcie. Czy wkrótce, czy później przyjdzie rozwiązanie, wydarzy się coś 
dobrego i prawda wyjdzie na jaw, niezależnie od tego, jaka by nie była trudna do przyjęcia dla wielu – 
mówi amerykański polityk. 

Bloch powiedział, że będąc w Polsce odwiedził miejsca związane m.in. ze śp. Lechem Kaczyńskim. - 
Wiem, że wasz prezydent, który wtedy zginął, był wielkim człowiekiem, katolikiem i przyjacielem 
Ameryki, szczególnie tej administracji, dla której i ja pracowałem. Rozmawiałem z wieloma ludźmi o tym, 
co się stało 10 kwietnia, i wszystko jest uderzająco podejrzane. Nie znam wszystkich szczegółów, ale to, 
czego się dowiaduję, jest bardzo przykre – mówi Scott Bloch. 

Zaznacza, że gdyby podobna tragedia zdarzyła się w Stanach Zjednoczonych „wszczęto by wielkie 
śledztwo”. - Zostałyby mianowane prominentne i wiarygodne osoby do nadzoru nad jego 
prowadzeniem, na przykład sędziowie Sądu Najwyższego – tłumaczy i przypomina, że „po zamachu na 
prezydenta Kennedy'ego pracowała Komisja Warrena, złożona z prawników i polityków”. 

- Mamy do czynienia ze sprawą o wielkim znaczeniu. Nie wydarzył się zwykły wypadek. Katastrofa 
polskiego samolotu dotyczy osób na najwyższym szczeblu władzy i ma różnorakie konsekwencje o 
wielkim zasięgu. Dotyczy wszystkich obywateli, bo wpłynęła na ich państwo, na oblicze władzy. Nie 
można jej traktować tak jak każdego wypadku w komunikacji – mówi były doradca prezydenta USA. 

- Moje doświadczenie nigdy nie dotyczyło spraw na tak wysokim poziomie, ale wielokrotnie zlecałem 
prowadzenie dochodzeń, a także nadzorowałem śledztwa związane ze sprawami, którymi zajmował się 
mój urząd, i zdaję sobie sprawę z tego, jak trudno jest przeciwstawić się silnym grupom nacisku, którym 
zależy na skierowaniu sprawy zgodnie z ich interesem. Tak więc trudno się dziwić, że kiedy głośno mówi 
się o czyichś błędach, zaniedbaniach albo nadużyciach, można samemu stać się ofiarą nagonki 
posuniętej do przemocy. Zostać ośmieszonym, okrzykniętym mianem fanatyka albo niezrównoważonego 
psychicznie – podkreśla Scott Bloch. 

żar/Naszdziennik.pl 

 

Created with novaPDF Printer (

www.novaPDF.com

). Please register to remove this message.