background image

DZIADY

Dziady cz. I – streszczenie

Cz

 I

Pierwsza cz

 cyklu nigdy

nie ukaza a si  za  ycia
autora. Wydano j  po jego

mierci w 1860 r. w Pary u

(w wydaniu zbiorowym
"Pism" Mickiewicza).
Sk adaj  si  na ni  lu ne
sceny nie daj ce
jednoznacznej ca

ci.

background image

Sc.1. Dziewica, przysz a
kochanka, oddaje si
marzeniom. W przyrodzie
obowi zuje zasada

ciowo ci, rozumianej jako

mi

 i harmonia. Zatem i

ród ludzi, je eli dwie istoty

 sobie przeznaczone, to

wed ug powszechnego prawa
musz  si  spotka .
Sc.2. Na obrz d Dziadów
idzie pochód ludzi. Gu larz,
powtarzaj c s owa "Ciemno
wsz dzie, g ucho wsz dzie"
prowadzi gromad , Chór j
powtarza.

background image

odzie cy prosz

dziewczyn  z
"Romantyczno ci" (to sam
z Karusi ), by na pró no nie
rozpacza a po zmar ym
kochanku ("Dla niego na
msz  daj, m oda wdowo, / A
dla nas  ywych pi kne daj

owo."), a do Starca - by nie

rozpacza  po bliskich ("We
troch  szcz cia od nas
szcz liwych, / Szukaj
umar ych po ród nas

ywych").

background image

Ponownie Gu larz wzywa
wszystkich, "kto rozpacz , /
Kto wspomina i kto  yczy",
by "ze  wiata m drców"
przyszli na Dziady.

Dziecko, które nie pami ta,
zmar ej przy jego
narodzinach, matki prosi
Starca, by powrócili do
domu. Lecz ten  egnaj c z
gorycz  wnuka ("Bo e! (...)
Pob ogos aw wnukowi -
niechaj umrze m odo!") idzie
na uroczysto .

background image

odzieniec Zakl ty snuje

dziwna opowie  o rycerzu,
który dobrowolnie podda  si
zakl ciu w kamie .

Chór M odzie y przypomina
o prawach rz dz cych

wiatem; "Zgubionymi" dla

 wszyscy, którzy "w m ode

lata": - byli bezczynni, -
izolowali si  od otoczenia, -
nie potrafili cieszy  si

odo ci .

Do gromady do cza
Strzelec("Pie

 Strzelca") i

background image

Gustaw - szukaj cy mi

ci

"Ach, gdzie ci  szuka ? - od
ludzi uciekn ,
Ach, b

 ty ze mn ,  wiata

si  wyrzekn !"

.My liwy Czarny
(wyobra enie z ego ducha)
kpi z wynurze  Gustawa.
Ca

 ko czy dialog

Gustawa ze Strzelcem, który
zapowiada wystraszonemu
kochankowi: "Wiedz
naprzód, i  gdzie st pisz, jest
wsz dzie nad tob  / Pewna
istota, która z oczu ci  [nie]

background image

traci, / I  e chce ciebie w
ludzkiej nawiedzi  postaci".

Dziady cz. II – streszczenie

Pó ny wieczór.
Przycmentarna kaplica.
Mieszka cy wsi gromadz
si , by  wi towa  Dziady –
uroczysto  po wi con
duchom zmar ych.
Obrz dom przewodniczy
Gu larz, to on wydaje
polecenia ludowi i
przywo uje kolejne
przebywaj ce w czy cu

background image

duchy. Najpierw rozkazuje
zgasi  lampy,  wiece i
zas oni  okna w kaplicy, tak,
aby nie dociera  tam nawet
blask ksi

yca. W

ciemno ciach i ciszy, która
zapad a („Ciemno wsz dzie,

ucho wsz dzie”) wzywa

„czyscowe duszeczki”, czyli
dusze zmar ych, którzy za

ycia pope nili jakie

przewinienia i z tego powodu
nie mog  zazna  wiecznego
spoczynku. Zanim to si
stanie musz  odpokutowa
swoje winy. W tym ma im

background image

pomóc obchodzony w

nie

obrz d Dziadów:
„To obchodzimy Dziady!
Zst pujcie w  wi ty
przybytek;
Jest ja mu na, s  pacierze,
I jedzenie, i napitek.”
Atmosfera jest niezwykle
tajemnicza, pe na napi cia..
Podkre laj  j  pe ne
niepokoju s owa
Chóru:Ciemno wsz dzie,

ucho wsz dzie,

Co to b dzie, co to b dzie?

background image

Teraz Gu larz prosi o gar

dzieli, któr  natychmiast

zapala. Czynno  ta  czy si
ze s owami przywo uj cymi
pierwsz  grup  duchów –
duchy lekkie, które na ziemi,
niczym ta spalona przed
chwil  garstka k dzieli,
„zab ys y” i zaraz „sp on y”.
Ju  po chwili Gu larz
dostrzega dwa anio ki, które
pojawi y si  pod sklepieniem.
Anio ki to duchy dwójki
dzieci – Józia i Rózi. Dzieci

al  si ,  e cho  mog  teraz

background image

robi , co tylko zechc ,  e
maj  wszystkiego pod
dostatkiem, to jednak
„dr czy je nuda i trwoga”. A
to dlatego,  e droga do nieba
jest dla nich, niestety,
zamkni ta. Dzieci nie
potrzebuj  oferowanych
przez Gu larza s odyczy – to

nie przez nadmiar

odyczy, beztroski na ziemi

 teraz nieszcz liwe.

Jedyne wi c, o co prosz , to
dwa ziarenka gorczycy i
wyg aszaj  w kierunku
zgromadzonych nast puj

background image

przestrog :Kto nie dozna
goryczy ni razu,
Ten nie dozna s odyczy w
niebie.

Gu larz daje dzieciom ziarna
gorczycy, o które prosi y i
nakazuje duchom
opuszczenie pomieszczenia.

Zbli a si  pó noc, czas na
wezwanie najci szych
duchów. Gu larz ka e
zamkn

 drzwi na k ódki i

zapala ustawiony na  rodku

background image

kocio  wódki. Na wezwanie
Gu larza pojawia si  duch
najwi kszego grzesznika –
Widmo Z ego Pana.
Najpierw s ycha  jedynie

os za oknem kaplicy. Ptaki

– sowy, kruki, orlice nie chc
bowiem wpu ci  ducha do

rodka. W oknie ukazuje si

przera aj ca zjawa:
Jak ko  w polu wyblad y;
[…]
W g bie dym i b yskawice,
Oczy na g ow  wysiad y,

wiec  jak w gle w popiele.

os rozczochrany na czele.

background image

Widmo przedstawia si  – to
zmar y przed trzema laty
dziedzic tej wsi. B ka si
teraz po ziemi, cierpi c

czarnie g odu i pragnienia

oraz „szarpanie  ar ocznego
ptastwa”. Nie mo e nawet
wej  do kaplicy na obrz d
Dziadów, tak bardzo w swym

yciu zgrzeszy . Nie ma dla

niego  adnej nadziei, droga
do nieba jest na wieki
zamkni ta, a jedyne, czego

background image

pragnie, to znale  si  ju  w
piekle i sko czy  tym samym
mordercz  tu aczk . Stanie
si  to jednak dopiero, kiedy
kto  nakarmi go i napoi.
Ptaki nie pozwalaj  jednak
pomóc duchowi, broni c do
niego dost pu. Okazuje si ,

e s  to dawne s ugi pana,

które ten bez lito ci
„pomorzy  g odem”.
Najpierw s yszymy opowie
Kruka – biedaka, który
bardzo g odny (od trzech dni
nic nie jad ) zerwa  kilka
jab ek z pa skiego sadu.

background image

Zauwa

 to ogrodnik, a

zagniewany pan wyda
wyrok: kara ch osty, której
ch op nie prze

. Dalej mówi

Sowa. J  – wdow  z ma ym
dzieckiem dziedzic odegna
od bramy w mro ny dzie ,
kiedy przysz a do niego
prosi  o zapomog .
Pozostawiona bez pomocy
kobieta zamarz a na drodze
wraz z dzieckiem. Dziedzic
zdaje sobie spraw ,  e nie ma
dla niego ratunku,  e nikt nie
jest w stanie ma pomóc:Bo

background image

kto nie by  ni razu
cz owiekiem,
Temu cz owiek nic nie
pomo e.

W zwi zku z tym Gu larz
wypowiada swoje zakl cie,
którym odp dza Widmo.

Podejmuje teraz kolejne
czynno ci maj ce na celu
wezwanie duchów
po rednich. Bierze na koniec
laski wianek ze  wi conego
ziela i zapala go. Przywo uje

background image

duchy tych, którzy co
prawda  yli w ród ludzi, lecz
nie dla  wiata. I wówczas to
pojawia si  posta  pi knej
dziewczyny Zosi w
„kra nym” wianku na

owie.Przed ni  bie y

baranek,
A nad ni  leci motylek.

Zosia to pasterka, niegdy
najpi kniejsza dziewczyna
we wsi, która zmar a, maj c
zaledwie dziewi tna cie lat.
Pi kna dziewczyna mia a

background image

wielu adoratorów, drwi a z
nich jednak i nie chcia a
nawet s ysze  o
zam

pój ciu. W ko cu

wyznaje:Umar am nie znaj c
troski
Ani prawdziwego szcz cia.

Jej kar  za oboj tno  na
uczucia innych ludzi jest
samotno  i nuda. Zosia jest
zawieszona mi dzy niebem i
ziemi , „wiatr ni  jak
piórkiem pomiata” i nie
mo e ani wzbi  si  pod

background image

niebiosa, ani dotkn

 nog

ziemi. Dlatego nie prosi o
pocz stunek, ale o to, aby

odzie cy podbiegli do niej,

chwycili j  za r ce i
przyci gn li do ziemi. Chce
poczu  ziemi  pod stopami,
poniewa :
[…] wed ug Bo ego rozkazu:
Kto nie dotkn  ziemi ni
razu,
Ten nie mo e by  w niebie.

Gu larz, który posiada dar
proroczy, oznajmia,  e na nic

background image

te pro by Dziewczyny si  nie
zdadz . Taki los czeka j
jeszcze przez dwa lata,
pó niej jednak „stanie za
niebieskim progiem”.
Dlatego odprawia j  swoim
zakl ciem.
Jeszcze raz rzuca w ka dy
róg kaplicy gar cie maku i
soczewicy – pocz stunek dla
zb kanych dusz i oznajmia
koniec Dziadów. Min a ju
pó noc, pieje kogut, czas wi c
zapali  lampy i  wiece i
otworzy  drzwi kaplicy.
Nagle jednak zapada si

background image

pod oga i pojawia si
niewzywane przez nikogo
Widmo. Mara kieruje kroki
ku Pasterce, patrzy na ni
smutnym wzrokiem i
wskazuje r

 na serce. Ma

krwaw  pr

 si gaj

 od

serca a  do stóp. Gu larz
pyta ducha, czego
potrzebuje, ten jednak
uparcie milczy. Gu larz
zaklina go, odp dza, ale
Widmo jak stan o, tak stoi.
Zwraca si  zatem do
Pasterki, prosz c o
wyja nienia, dziwi si ,  e nosi

background image

ona 

ob , cho  jej m

 i

ca a rodzina ciesz  si
zdrowiem. Rozkazuje wzi
dziewczyn  pod r ce i
wyprowadzi  j  z kaplicy.
Widmo rusza za ni  i pod

a

krok w krok. Utwór ko czy
si  s owami Chóru:
Gdzie my z ni , on za ni
wsz dzie.
Co to b dzie, co to b dzie?

Dziady cz. III – streszczenie
Cz

 III

background image

Akcja tej cz ci toczy si  w
Wilnie, pod Lwowem oraz w
Warszawie. Mickiewicz
dedykowa  utwór Janowi
Sobolewskiemu, Cyprianowi
Daszkiewiczowi, Feliksowi
Kó akowskiemu oraz
wszystkim patriotom, którzy
byli prze ladowani.

Prolog –
Widzimy cel  w wi zieniu,
które kiedy  by o klasztorem
bazylianów. By a to cela
Gustawa. Gdy dowiedzia  si ,

 zostanie uwolniony,

background image

wyzna

ywy, zostan  dla

mej ojczyzny umar y
Po czym na  cianie celi
napisa  po  acinie –
Umar  Gustaw, narodzi  si
Konrad
(Gustavus obiit, natus est
Conradus).
Scena wi zienna –
Widzimy wi niów, którzy
spotykaj  si  w celi Konrada
w wigili . By o to powitanie
nowego wi nia,  egoty.
Trafi  on do celi, mimo  e nie
by  jednym ze spiskowców.
Wszystkie te aresztowania

background image

odby y si  z rozkazu i
inspiracji senatora
Nowosilcowa.

Jeden z wi niów, Tomasz,
zaproponowa  pozosta ym,
aby ci wi niowie, którzy nie
maj  rodzin, po wi cili si
dla pozosta ych i sam
zaproponowa , i  tak  grup
pokieruje.

Uczestnicy spotkania
opowiedzieli sobie o
strasznych warunkach, w
jakich byli przetrzymywani,

background image

o z ym jedzeniu, o g odzie i
os abieniu. Opowiadali o
kibitkach, które wioz y dzieci
na Syberi . Widzieli w ród
tych ludzi swoich przyjació .

egota opowiedzia

zebranym bajk  o diable,
który d

 do zniszczenia

ziarna, które Bóg da
ludziom. Zakopa  je wi c w
ziemi, ziarno za  wyda o
plon. Nast pnie wspólnie
za piewali pie

 nawo uj

do zemsty, Konrad za

background image

wyzna :Tak! Zemsta, zemsta,
zemsta na wroga,
Z Bogiem i cho by mimo
Boga!

Konrad, pod wp ywem
nag ego natchnienia, wyg osi
improwizacj  (tzw. Ma ). W
jego wizji unosi  si  nad
ziemi  w postaci or a, chcia
te  zobaczy  przysz e losy
Polski. Nagle nad or em
przelecia  wielki kruk.

Wielka Improwizacja –

background image

Jest to monolog Konrada, w
którym zastanawia  si  nad
swym losem poety i artysty.
Czu  si  kim  wyj tkowym,
wra liwym, gotowym do
podj cia wielkiej misji
wyzwolenia kraju.

Nast pnie zarzuci  Bogu, i
nie mo e on da  ludziom
prawdziwego szcz cia,
wezwa  tak e Stwórc , by
odda  mu w adz  nad ziemi .
Na koniec nazwa  go

dro ci  i zarzuci  brak

mi

ci.

background image

Konrad czu  si  jedno ci  z
krajem, z ojczyzn . Cierpia
za ca y naród. Zbuntowa  si
tak e przeciwko Bogu, nie
mog c pogodzi  si  z zastan
sytuacj . Przez jego usta
przemówi  Szatan,
nazywaj c Boga carem. Po
tym wyznaniu Konrad
zemdla , a duchy zacz y
walczy  o jego dusz .
Scena III – rozgrzeszenie
Konrada przez ksi dza
Piotra

background image

Do sali, w której przebywa
Konrad, przyby  ksi dz
Piotr. Odprawi  nad nim
egzorcyzmy. Duch wyzna
równie  ksi dzu, i  w jednym
z klasztorów Rosjanie
przetrzymywali m odego
Rollinsona, który
zastanawia  si , czy nie
pope ni  samobójstwa. Gdy

y duch opu ci  cia o

Konrada, ksi dz nakaza  mu
modli  si  o przebaczenie.
Scena IV – widzenie Ewy
Ewa, mieszkaj ca na wsi pod
Lwowem, mia a widzenie –

background image

Maryja poda a swojemu
ma emu synowi, Jezusowi,
kwiaty, a On zasypa  nimi
Ew .

Widzenie ksi dza Piotra
Obserwujemy ksi dza,
przebywaj cego na
modlitwie. W jej trakcie mia
widzenie – ukaza y mu si
kibitki jad ce na Syberi
oraz siedz

 w nich

odzie . W ród nich

znajdowa  si  tajemniczy
mesjasz, o imieniu

background image

czterdzie ci i cztery, który
mia  zbawi  kraj.

Ksi dz widzia  te  Polaków
nios cych krzy , cierpi cych
jak Jezus i op akiwanych
przez ich matk  – Wolno .
Umar y naród jednak
zmartwychwsta  i uniós  si
do nieba ubrany w bia e
szaty.

Widzenie Senatora

 to koszmary, które

dr czy y Nowosilcowa. Nagle
wszyscy odwrócili si  od

background image

niego, straci  ich szacunek,
za  diab y zacz y walczy  o
jego dusz .

Salon warszawski
By o to spotkanie na balu, w
którym uczestniczy a ca a
warszawska elita. Zauwa
mo na podzia  na dwie grupy

ród obecnych na sali. Przy

drzwiach stali m odzi
patrioci, za  w  rodku, przy
stolikach, zasiada a
towarzyszka  mietanka –
damy, oficerowie, literaci.
Tematem ich rozmów by a

background image

wy szo  literatury
francuskiej nad polsk ,
wspania

 balu i dobro

Senatora.

oda dama z towarzystwa

rozmawiaj cego przy
drzwiach zach ca obecnych
do wys uchania opowie ci o
Cichowskim. Szambelan nie
chce s ucha  i wychodzi.
Reszta zgromadzonych
przystaje na propozycj .
Adolf opowiada o tym, jak
przed laty uznano,  e
zaginiony Cichowski si

background image

utopi . Tymczasem zosta
uwi ziony. Poddawano go
okrutnym, wymy lnym
torturom (pojono opium,
karmiono s onymi  ledziami
nie daj c wody do picia,
straszono). Mimo  e zn cano
si  nad nim, nikogo z
towarzyszy nie wyda . Kiedy
po latach wi ziennej
poniewierki wyn dznia y
wróci  do domu, by
cz owiekiem zupe nie
wyniszczonym, straci
pami  (prawdopodobnie na

background image

skutek l ku przed wydaniem
przyjació ).
Elita uzna a, i  historia ta
zawiera a zbyt du o w tków
realistycznych i zbytnio
obfitowa a w drastyczne
szczegó y. Damy uzna y
zgodnie, i  ca a polska
literatura jest mierna i nie
dorasta do literatury
francuskiej. Nie zgadzali si  z
tym ca kowicie m odzi
stoj cy przy drzwiach.
Wed ug nich elita ca kowicie
upad a moralnie i nie

background image

interesowa a si  sprawami
istotnymi dla ojczyzny.

Piotr Wysocki tak zako czy
i podsumowa  dyskusj :Nasz
naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda,
sucha i plugawa,
Lecz wewn trznego ognia sto
lat nie wyzi bi;
Plwajmy na t  skorup  i
zst pmy do g bi.
Bal u Senatora
Wydarzenia rozegra y si  w
domu Senatora w Wilnie.
Zgromadzeni na balu grali w

background image

karty i beztrosko rozmawiali.
Senator Nowosilcow, a tak e
Pelikan, Doktor i Bajkow
wspomnieli o sprawie
Rollinsona, który na skutek
ci kiego pobicia przez
przys uchuj cego go
zachorowa . Senator zdziwi
si  tak e, i  ten mimo to  yje.

Na sal  wesz a matka
ch opaka, pani Rollinson.

da a od Senatora widzenia

z synem lub pozwolenia na
zaprowadzenie do niego
ksi dza. Nowosilcow uda , i

background image

nie ma poj cia, o czym ona
mówi, ale wspania omy lnie
obieca , i  jak najszybciej
postara si  pozna  szczegó y
sprawy. Rollinsonowa
przyj a jego t umaczenie i
stwierdzi a nawet,  e jest
dobrym cz owiekiem.

Po wyj ciu kobiety Senator
wyda  rozkaz, by
zaprowadzi  j  do syna.
Doktor natomiast doradzi ,
by w jego celi otworzy  okno
i umo liwi  ch opakowi
pope nienie samobójstwa.

background image

Doktor rozkaza , by ksi dza
Piotra poni

, ten za

przepowiedzia  mu, i  jeszcze
tej nocy umrze.
Pani Rollinson dowiedzia a
si , i  jej syn zosta
wyrzucony przez okno z
trzeciego pi tra i zgin .
Wpad a wi c na sal  podczas
trwania balu, blu ni a
przeciw Nowosilcowowi,
rzuci a na niego kl tw , po
czym zemdla a. Tymczasem
da o si  s ysze  g

ny trzask,

po czym okaza o si , i

background image

nie piorun trafi  –

zgodnie z przepowiedni  – w
Doktora i ten zgin .

Okaza o si , i  Rollinson
spadaj c z okna nie zgin ,
ale tylko zosta  ranny.
Ksi dz, za zgod  Senatora,
poszed  do sali ch opaka, a
po drodze spotka  Konrada,
prowadzonego na
przes uchanie. Ksi dz wyzna
Konradowi, i  widzi
tajemnicz  dalek  podró , w
któr  ma uda  si  Konrad, a
w jej trakcie odnajdzie

background image

dziwnego m a. 

nierz

prowadz cy Konrada
przerwa  dalsz  rozmow .
Scena IX – Noc dziadów
Wydarzenie rozgrywaj  si
na cmentarzu, gdzie odb
si  dziady. Pojawi y si  zjawy
Doktora i Bajkowa, którzy
nie zaznali spokoju po

mierci. Jedna z kobiet

prosi a o przywo anie ducha
jej kochanka. Gu larz
uczyni  to, ale bez skutku.

Gdy zbli

 si  dzie ,

Kobieta i Gu larz zobaczyli

background image

wozy ze skaza cami wiezione
na Syberi . Zauwa yli, i  by
tam i Konrad, ze  ladami
krwi na piersiach.
Ust p
Podzielony zosta  przez
autora na cz ci: Droga do
Rosji, Przedmie cia stolicy,
Petersburg, Pomnik Piotra
Wielkiego, Przegl d wojska,
Dzie  przed powodzi
petersbursk  1824,
Oleszkiewicz.
Mickiewicz opisywa  stolic
Rosji – Petersburg, jako
miasto ca kowicie zale ne i

background image

bezkrytyczne wobec cara.
Autor mieszka ców
Petersburga nazwa
„s ugusami”.

Pielgrzym – czyli Konrad -
spotka  tajemniczego

czyzn , co wcze niej

przepowiedzia  mu ksi dz
Piotr. Jak si  okaza o, by  to
malarz i mistyk –
Oleszkiweicz.

W Pomniku Piotra Wielkiego
Mickiewicz skontrastowa
pomnik rosyjskiego cara z

background image

pomnikiem Marka
Aureliusza w Rzymie.
Rosj  autor przedstawi  jako
kraj, chc cy militarnie
podbi  inne pa stwa i
narody. Car chcia  uzyska
za wszelk  cen  kolejne
militarne sukcesy, bez
wzgl du na ofiary i koszty.

Do przyjació  Moskali
wskazywa o czytelnikowi, i
tak e sami Rosjanie s  przez
cara gn bieni, nie s  do
ko ca wolni.

background image

Dziady cz. IV – streszczenie

Jest 2 listopada, Dzie
Zaduszny. Znajdujemy si  w
domu Ksi dza. Wida
nakryty stó , przy którym
Ksi dz wraz z Dzie mi przed
chwil  zjad  wieczerz . Na
stole stoj  dwie  wiece, pali
si  tak e lampa przed
obrazem Naj wi tszej Maryi
Panny, na  cianie wisi zegar.
Ksi dz, ze wzgl du na
przypadaj ce tego dnia

background image

wi to, proponuje

modlitw :Za tych
spó chrze cijan dusze,
Którzy spomi dzy nas wzi ci
Czyscowe cierpi  katuszee.
Nagle jednak rozlega si
pukanie do drzwi i wchodzi
dziwacznie ubrany Pustelnik.
Dzieci s  przera one,
krzycz ,  e to „trup, trup!
upiór, ladaco!”. Pustelnik
potwierdza,  e jest „umar y
dla  wiata”. Na pytanie
Ksi dza, któremu si  zdaje,

e widzia  ju  t  osob , mówi,
e, owszem, by  tu trzy lata

background image

temu, przed  mierci . S owa
Pustelnika s  niezrozumia e,
tak samo, jak ca e jego
zachowanie. Pustelnik
zaczyna podkre la , jak
wielkim szcz ciem jest
spokojne  ycie, pozbawione
niepokojów i t sknot
nieszcz liwej mi

ci. Mówi

o  arze, który p onie w jego
duszy, mimo deszczu i ch odu
na dworze. Ksi dz nie
rozumie nic z tych opowie ci,
stwierdza wr cz:Ja swoje, a
on swoje – nie widzi, nie

ucha.

background image

Dzieci zwracaj  uwag  na
dziwaczny strój Pustelnika,
wytarty, pozszywany z
ró nych kawa ków
materia u, na traw  i li cie w
jego w osach. Pustelnik
przestrzega je jednak przed
wy miewaniem si  z
nieszcz liwych ludzi, on sam
tak kiedy  zrobi , a teraz
podzieli  los tamtej
wy mianej niegdy  przez
siebie kobiety.

background image

Zegar wybija dziewi

 –

rozpoczyna si  godzina
mi

ci. Pustelnik mówi o

ksi

kach, które

ukszta towa y jego
wyobra enia o mi

ci.

Bierze do r ki Now  Heloiz
Rousseau i Cierpienia

odego Wertera Goethego,

nazywaj c je „ksi

kami

zbójeckimi”:M odo ci mojej
niebo i tortury!
One zwichn y osad  moich
skrzyde
I wy ama y do góry,

background image

e ju  nie mog em nad dó

skr ci  lotu.

Lektura ta sprawi a,  e
zacz  szuka  „boskiej
kochanki”, idealnej mi

ci.

 w sferze marze ,

nieustannych fantazji, a
uczucie, które znalaz ,
uczyni o go nieszcz liwym.
Ksi dz, który dostrzega ból
Pustelnika, stwierdza,  e jest
on:Zdrów na twarzy, lecz w
sercu g bokie ma rany.

background image

Pustelnik funkcjonuje wr cz
gdzie  na granicy ob du –
mówi o przyjacielu, który
zosta  na dworze i przynosi
ze sob  ga

 jedliny, swego

„brata”, jak twierdzi.
Pó niej nazywa ga
cyprysem i traktuje j  jako
pami tk  rozstania z
ukochan . Od niej to dosta
listek male ki, który obficie
skrapiany  zami wyrós  tak
okazale.
Pustelnik wierzy,  e
rozstanie nie by o jednak

background image

ostateczne. Wyg asza teori
„bli niaczych dusz”, które
zwi zane przez Boga na
wieki, nigdy si  nie roz cz .
Je li wspólne szcz cie nie
jest mo liwe na ziemi,
nadziej  daje  mier :[…] gdy
nad pod ym wzbijemy si
cia em,

czy si  znowu jedno ,

dusza z dusz  zleje […]

Wspomina chwil  rozstania z
ukochan . Oznajmia jej,  e
nazajutrz wyje

a,

background image

dziewczyna, s ysz c to mówi:
„B

 zdrów” i odchodz c,

dodaje jeszcze cicho:
„Zapomnij!”...
Pustelnikowi wydaje si ,  e
Ksi dz, nie rozumie, czym
jest mi

 m czyzny do

kobiety – ten jednak
wyznaje,  e jest wdowcem,
musia  pochowa  ukochan

on . Na to Pustelnik

odpowiada,  e dziewczyna
ju  jest „ ywcem
pogrzebion ”, gdy tylko
zawo aj  na ni : „ ono!”.
Wed ug niego istniej  trzy

background image

rodzaje  mierci: pierwsza,
pospolita, ze staro ci lub
choroby; druga, powolna i
bolesna spowodowana
rozstaniem si  dwojga
kochanków i trzecia –

mier  wieczna”, wieczne

pot pienie za grzechy.Biada,
biada cz owiekowi,
Którego ta  mier  zabierze!

mierci  mo e ja umr ,

dzieci;
Ci kie, ci kie moje
grzechy!

background image

Ksi dz uwa a,  e Pustelnik
nie jest zbrodniarzem,  e Bóg
wybaczy mu nawet te zbytni
nami tno , zapami tanie si
w uczuciu. Do Pustelnika nie
przemawia jednak ten
sposób wypowiadania si
ch odnego racjonalisty, o
takich ludziach wypowiada
si :Nie maj  oka duszy, nie
przejrz  do duszy!

Uwa a,  e Ksi dz musia  go
kiedy  pods ucha  albo
wy udzi  jego tajemnic  na

background image

spowiedzi, bowiem za du o
zaczyna rozumie  z jego
chaotycznej opowie ci.
Mówi,  e kiedy  pods ucha
go robaczek  wi toja ski.
Dzieci my

,  e to cud,  eby

z robakiem rozmawia  tak,
jak z cz owiekiem.
Odpowiedz  Pustelnika jest
opowie  o lichwiarzu,
którego dusza jest zakl ta w
kantorku stoj cym w domu
ksi dza. Za  ycia lichwiarz
by  wielkim sk pcem, nie
pomóg  nikomu, nawet w
najwi kszej biedzie. Po

background image

mierci musi zatem odby

pokut  jako ma y robaczek,
ko atek, zamkni ty w
kantorku, gdzie niegdy
przechowywa  swoje
pieni dze.

Tymczasem zegar wybija
godzin  dziesi

, pieje kur i

ga nie jedna ze  wiec
znajduj cych si  na stole.
Rozpoczyna si  godzina
rozpaczy. Wówczas to
Ksi dz rozpoznaje w
Pustelniku Gustawa – swego
dawnego ucznia. Gustaw ma

background image

do nauczyciela wielkie
pretensje:
Ty mnie zabi

! – ty mnie

nauczy

 czyta !

[…]
Ty dla mnie ziemi  piek em
zrobi
(z  alem i u miechem)
i rajem!
(mocniej ze wzgard )
A to jest tylko ziemia!

Mówi,  e wybacza mu jednak
ze wzgl du na niemal e
ojcowsk  mi

 Ksi dza do

swego ucznia. Chce u cisn

background image

go jeszcze, póki to mo liwe
(nim zga nie druga  wieca).
Opowiada o tym, jak
niedawno odwiedzi  swój
rodzinny dom.
Ledwie go pozna  –
opuszczony i zniszczony, nie
zosta o nic z dawnego
szcz cia. Wspomina szko :
beztroskie zabawy, pierwsze
lektury, a  do chwili, kiedy
spotka  „j ”, swoj
ukochan :Ach, odt d dla
niej tylko, o niej, przez ni ,
za ni !

background image

Có , niestety, uczucie to
przynios o prawdziw  bole .
Wspomina najstraszniejsz
chwil , kiedy to powróciwszy
z dalekiej podró y, trafi  na
wesele ukochanej. Od razu
pod

 w miejsca, gdzie si

spotykali, dotar  pod pa ac,
tam w ród przepychu, z
towarzyszeniem muzyki i

piewu wznoszono toasty za

zdrowie m odej pary. W
pierwszej chwili,
powodowany w ciek

ci ,

chcia  wtargn

 na przyj cie,

background image

jednak „bez duszy pad ” w
ogrodzie. Ockn  si  i p aka ,
le

c na trawie:Ach, ta

chwila jak piorun, a jak
wieczno  d uga!
Na strasznym chyba s dzie
taka b dzie druga!

Kolejne s owa Gustawa
sugeruj ,  e bohater pope ni
wówczas samobójstwo:Wtem
anio

mierci wywiód  z

rajskiego ogrodu!

background image

Gustaw dot d jeszcze nie
pogodzi  si  ze strat .
Oskar a ukochan  o
zniszczenie wi zów, które
stworzy  sam Bóg, zarzuca
jej niesta

 w uczuciach i

zami owanie do
bogactwa:Kobieto! puchu
marny! ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszcz
anieli,
A dusz  gorsz  masz, gorsz
ni eli!…
Przebóg! tak ciebie o lepi o

oto!

background image

Jest rozdarty, twierdzi,  e to
ukochana jest winna jego
wiecznym m czarniom,  e to
ona go zabi a, a jednocze nie

 podziwia. Popada w coraz

wi ksze szale stwo, w ko cu
wyjmuje sztylet i przebija
nim swoj  pier .

Zegar wybija jedenast , kur
pieje po raz drugi, ga nie te
druga  wieca – rozpoczyna
si  godzina przestrogi.
Samobójstwo Gustawa by o

background image

tylko symbolicznym gestem,
bohater bowiem, ku
wielkiemu zdziwieniu
Ksi dza, nie upada i wygl da
zupe nie zdrowo. Dopiero
teraz wyjawia cel swego
przybycia. Wspomina,  e
kiedy wszed  do domu
Ksi dza, ten modli  si  za
dusze cierpi ce w czy cu.
Pyta wi c, dlaczego wierz c
w czy ciec, zakazuje
obchodzonych dotychczas
dziadów. Ksi dz twierdzi,  e
to poga skie  wi to, dawny

background image

zabobon, który Ko ció  musi

pi :

[…]Dziady, te pó nocne
schadzki
Po cerkwiach, pustkach lub
ziemnych pieczarach,
Pe en gu larstwa obrz d

wi tokradzki,

Pospólstwo nasze w grubej
utwierdza ciemnocie;
Stad dziwaczne opowie ci,
zabobonów krocie
O nocnych duchach,
upiorach i czarach.

background image

Ksi dz nie wierzy w duchy,
Gustaw, aby udowodni  mu,

e one istniej , wzywa ducha

lichwiarza z kantorka. Ten
odzywa si  z pro

 o „troje

paciorek”.
Dopiero w tym momencie
Ksi dz zdaje sobie spraw ,  e
Gustaw jest upiorem i pyta
go, czego potrzebuje. Gustaw
mówi,  e s  inni, bardziej od
niego potrzebuj cych.
Pokazuje na  my, motyle –
duchy nieczu ych bogaczy,

ych cenzorów, za nich nie

warto nawet si  modli . Ale

background image

 te  inne, bardziej godne

lito ci istoty, to dla nich
Gustaw „ cisn ” swoje  ycie
w te trzy krótkie godziny i na
nowo prze

 swoje

cierpienia. Teraz pokutuje za
swój grzech:Bo kto na ziemi
rajskie doznawa  pieszczoty,
Kto znalaz  drug  po ow
swojej istoty,
Kto nad  wieckiego  ycia
wylatuj c kra ce,
Dusz  i sercem gubi si  w
kochance,
Jej tylko my

 my li, jej

oddycha tchnieniem,

background image

Ten i po  mierci równie

asn  bytno  traci,

I przyczepiony do lubej
postaci,
Jej tylko staje si  cieniem.

Gustaw, jak cie  b dzi za
ukochan , jego oczekiwanie
sko czy si  wraz z jej

mierci , wówczas to oboje

po cz  si  w raju. Gustaw
wypowiada jeszcze ostatnie

owa przestrogi:Bo
uchajcie i zwa cie u siebie,
e wedle Bo ego rozkazu:

background image

Kto za  ycia cho  raz by  w
niebie;
Ten po  mierci nie trafi od
razu.

Zegar wybija dwunast , kur
pieje, ga nie ostatnia lampa
przed obrazem i wówczas
Gustaw znika. Chór
powtarza jego ostatnie s owa.

Dziady - plan wydarze

background image

1.Spotkanie wiejskiej
gromady w kaplicy pod
przewodnictwem Gu larza.
2.Rozpocz cie obrz du
Dziadów.
3.Wezwanie pokutuj cych
duchów na Dziady.
4.Przywo anie duchów
lekkich – Józio i Rózia.
5.Cierpienie wzbogaca
cz owieka – dwa ziarnka
gorczycy.
6.Widmo Z ego Pana – duch
ci ki.
7.Brak mi osierdzia
najci sz  win  cz owieka.

background image

8.Duch pasterki Zosi – duch
po redni.
9.Nie wolno gardzi
uczuciami – pokuta
dziewczyny niepotrafi cej
odwzajemni  mi

ci.

10.Ko czenie rytua ów
zwi zanych z obrz dem
Dziadów.
11.Pojawienie si
niewywo ywanego Widma.
12.Pasterka w 

obie i

niewyja nione relacje mi dzy
ni  a Widmem.

background image

OPRACOWANIE

Geneza II cz. Dziadów

Dziady wile sko-kowie skie,
czyli II i IV cz. Dziadów,
powsta y w bardzo trudnym
dla Adama Mickiewicza
okresie  ycia. Po uko czeniu
studiów na Uniwersytecie
Wile skim poeta zmuszony
by  obj

 stanowisko

nauczyciela w szkole i zosta
wówczas skierowany do
Kowna. Kowno – miasto

background image

ma e, ubogie w  ycie
kulturalne by o tak ró ne od
oferuj cego pe ni
intelektualnych i
kulturalnych dozna  Wilna,

e Mickiewicz poczu  si  tam

bardzo osamotniony. Wyjazd
z Wilna oznacza  tak e
opuszczenie przyjació  z
Towarzystwa Filomatów i
prac  nauczycielsk , która
nie przynosi a poecie
satysfakcji. Lato 1820 r. to
pocz tek wielkiej mi

ci do

Maryli Wereszczakówny, ju
wówczas narzeczonej

background image

hrabiego Wawrzy ca
Puttkamera. Poeta bywa  w
jej rodzinnym maj tku w
Tuhanowiczach i pokocha
dziewczyn  mi

ci  idealn .

Ta jednak w lutym 1821 r.
wysz a za m

 za arystokrat

i bogacza, z którym trudno
by o konkurowa  biednemu
nauczycielowi kowie skiemu.
Ci

 emocjonalnie

sytuacj  poety pogorszy a
bolesna wie  o  mierci
matki. Ucieczk  sta y si  dla
Mickiewicza lektury. Czyta
Schillera, Goethego, Byrona

background image

– ksi

ki, których

bohaterami byli ludzie
samotni, cierpi cy,
odizolowani od otoczenia,
prze ywaj cy nieszcz liw
mi

, bohaterowie bliscy

poecie, bowiem Mickiewicz
znalaz  si  podobnych
okoliczno ciach  yciowych.
W tym ci kim okresie
zaczyna w

nie prac  nad II

cz ci  Dziadów, a pó niej
tak e nad kolejn , IV cz ci
Dziadów. W zwi zku z tym,

e powstawa y one w czasie

pobytu poety w Wilnie i w

background image

Kownie, okre la si  je tak e
jako Dziady wile sko-
kowie skie. Obie cz ci
ukaza y si  w 1823 r. w
Wilnie w II tomie Poezyj,
obok powie ci poetyckiej
Gra yna. Poprzedzone
zosta y dedykacyjnym
wierszem Upiór oraz
przedmow  autora
wyja niaj

 znaczenie

obrz du Dziadów. Z
przedmowy dowiadujemy
si ,  e Mickiewicz si ga w
swoim utworze do ludowych
wierze , w których  wiat

background image

ywych wspó istnieje ze

wiatem umar ych i pokazuje

tajemniczy poga ski obrz d
– obchodzon  na terenach
Litwy, Bia orusi i
wschodnich kresach Polski
uroczysto  Dziadów, zwan
„uczt  koz a”. Dziady
obchodzono na cmentarzach,
zazwyczaj w wigili
Wszystkich  wi tych,
przygotowuj c uczt  z

on

z „rozmaitego jad a,
trunków, owoców” i
wywo uj c dusze
nieboszczyków. Próbowano

background image

w ten sposób ul

 niedoli

duchów, które nie mog y
zazna  po miertnego
spokoju. Poeta z ludow
obrz dowo ci  i wierzeniami
zetkn  si  w dzieci stwie.
Wówczas te  musia  pozna
ten poga ski obrz d
obchodzony ku czci
zmar ych. W przedmowie
podkre la,  e tradycja ta
wywar a na nim ogromne
wra enie:Cel tak pobo ny

wi ta, miejsca samotne, czas

nocny, obrz dy fantastyczne
przemawia y do mojej

background image

imaginacji; s ucha em bajek,
powie ci i pie ni o
nieboszczykach
powracaj cych z pro bami
lub przestrogami; a we
wszystkich zamy leniach
poczwarnych mo na by o
dostrzec pewne d

enia

moralne i pewne nauki,
gminnym sposobem
zmys owie przedstawiane.
Poema niniejsze przedstawi
obrazy w podobnym duchu,

piewy za  obrz dowe, gus a i

inkantacje s  po wi kszej
cz ci wiernie, a niekiedy

background image

dos ownie z gminnej poezji
wzi te.

Wyra nie wida , jak bardzo
z osobistymi
do wiadczeniami poety
zwi zane s  dwie pierwsze
cz ci Dziadów: odnajdziemy
w nich echa wielkiej,
nieszcz liwej mi

ci,

odrzucenie, gorycz pora ki
oraz fascynacj  ludem, pe
prostoty moralno ci , w
której wina nieroz cznie

background image

wi

e si  z kar  i wiar  w to,

e ka demu nale y si  pomoc

i wsparcie. Mickiewicz
pozostaje wierny postulatom

oszonym w balladzie

Romantyczno , otwiera si
na „prawdy  ywe”,
poszukuje prawd, które
mog  kierowa

yciem i

tworz  pe ni
cz owiecze stwa.

tki sakralne i ludyczne w

II cz ci Dziadów

background image

Obrz d Dziadów, który
opisuje w swoim utworze
Mickiewicz, si ga swymi
korzeniami odleg ych czasów
poga skich, ale jeszcze w
czasach wspó czesnych
poecie  wi to to nadal
obchodzono w wielu
powiatach Litwy.
Obchodzono je po kryjomu,
bowiem zwyczaje te by y ju
wówczas t pione przez
Ko ció . Autor wspomina o
tym w przedmowie do
Dziadów: W tera niejszych

background image

czasach, poniewa

wiat e

duchowie stwo i w

ciciele

usi owali wykorzeni  zwyczaj
po czony z zabobonnymi
praktykami i zbytkiem
cz stokro  nagannym,
pospólstwo wi c  wi ci
Dziady tajemnie w kaplicach
i pustych domach niedaleko
cmentarza.
Poga ski obrz d Dziadów
przetrwa  w tradycji
ludowej, zosta  jednak
wzbogacony o nowe
elementy. Na te dawne
tradycje poga skie na

a

background image

si  kultura chrze cija ska,
system chrze cija skich
wierze , symboli,
praktyk:Dziady nasze maj
to szczególnie, i  obrz dy
poga skie pomieszane s  z
wyobra eniami religii
chrze cija skiej, zw aszcza i
dzie  zaduszny przypada
oko o czasu tej uroczysto ci.
Pospólstwo rozumie, i
potrawami, napojem i

piewami przynosi ulg

duszom czyscowym.

background image

tek ludyczny Dziadów

wi

e si  z tradycj

poga skiego obrz du.
Ludyczny to s owo
pochodz ce od  aci skiego
rzeczownika ludus
oznaczaj cego ‘zabaw ,
rozrywk , sztuk  teatraln ’,
w liczbie mnogiej ludi to
‘igrzyska,  wi ta po czone z
igrzyskami albo innymi
widowiskami’. Dziady s
takim obrz dem,
widowiskiem. Z
uroczysto ci  t  wi

e si

background image

ca y szereg czynno ci,
rytualnych wezwa , zakl ,
kl tw. Wszystkie one
pojawiaj  si  w niezwyk ym
otoczeniu: na cmentarzu, w
kaplicy pozbawionej
jakiegokolwiek dost pu

wiat a, przy trumnie.

Gu larz – osoba, która
przewodniczy dziadom,
wykonuje rytualne
czynno ci: zapala gar

dzieli, kocio  pe en wódki

czy wianek  wi conego ziela,
za ka dym razem wzywaj c
odpowiedni  grup  duchów.

background image

Wypowiada

owa:Przyzywamy,

zaklinamy.

Takich s ów-zakl  jest
wi cej. Nale y do nich
ko cz ce wizyt  wszystkich
duchów:Zostaw e nas w
pokoju!
A kysz, a kysz!

Dramaturgia ca ego obrz du
jest niezwyk a, wspó tworz

background image

 walory malarskie i

muzyczne dzie a.
Pojawiaj ce si  duchy:
delikatne Anio ki, ohydne
Widmo Z ego Pana, pe na
wdzi ku pasterka i milcz ce,
blade Widmo, przynosz  ze
sob  silne kontrasty,
kontrast taki tworzy tak e
ciemno  i  wiat o lamp i

wiec. Od strony muzycznej

 to powtarzane przez

Chór refreny, zw aszcza ten
najbardziej wzmagaj cy
napi cie: Ciemno wsz dzie,

ucho wsz dzie,

background image

Co to b dzie, co to b dzie?

Ca a ta sfera ludowych
praktyk poga skich zaz bia
si  ze sfer  sakraln ,
zwi zan  z kultem
religijnym. Ju  w cytowanym
wcze niej fragmencie
Mickiewicz zwraca  uwag
na czas, kiedy to  wi to
przypada – wówczas, kiedy
chrze cijanie obchodz  Dzie
Zaduszny. Rola obu tych

wi t jest podobna, ma

background image

pomóc duszom, które musz
jeszcze odpokutowa  swoje
winy w dost pieniu
wiecznego spokoju. Prosty
lud, widz c t  zbie no , nie
odwraca si  od dawnych
praktyk,  czy je tylko z
wierzeniami
chrze cija skimi. I dlatego
Gu larz wzywa „czyscowe
duszeczki” – poj cie czy ca,
które przynosi
chrze cija stwo, lud
doskonale rozumia , g boko
w nim by a zakorzeniona
bowiem wiara w konieczno

background image

odpokutowania b dów i
przewinie  pope nionych za

ycia (w religii

chrze cija skiej nazwanych
grzechem). Jako miejsce
wiecznej szcz liwo ci
traktuje si , oczywi cie,
niebo, miejscem pot pionych
jest piek o. Najwy sz
instancj , do której odwo uje
si  Gu larz, jest Bóg, mówi
si  o „Bo ym rozkazie”,
„zrz dzeniu Bo ym” – ca y

wiat jest uporz dkowany

przez Boga. Wraz z
rozwojem akcji pojawiaj  si

background image

te  inne postaci zwi zane ze
sfer  sakraln . Kiedy
pojawia si  pasterka,
Gu larz pyta:A czy  to obraz
Bogarodzicy?
Czyli anielska posta ?

Posta  anio ków przyjmuj
te  duchy dzieci, mówi si
równie  o z ych duchach, o
pozostawaniu w ich mocy.
Oprócz Boga, Trójcy  wi tej
itd. pojawiaj  si  te
przedmioty zwi zane z
religi  chrze cija sk :

background image

przede wszystkim krzy ,
kropid o wzi te z o tarza,
stu a, gromnica.

Sacrum wkracza tak e do
rytualnych wezwa  i zakl
Gu larza (w pierwotnym
zamy le poety nawet sam
Gu larz mia  by  ksi dzem).
Dusze dzieci odprawia,
powo uj c si  na Trójc

wi

 i „Pa ski

krzy ”:Teraz z Bogiem id cie
sobie.
A kto pro by nie pos ucha,
W imi  Ojca, Syna, Ducha.

background image

Widzicie Pa ski krzy ?
Nie chcecie jad a, napoju,
Zostawcie nas w spokoju!
A kysz, a kysz!

Wida  tu doskonale to
zespolenie obu tradycji – po
wezwaniach skierowanych
do Boga i ca ej Trójcy

wi tej pojawia si  ludowe

„a kysz, a kysz!”. Tak e inne
wezwania maj  charakter
religijny. Do pasterki
Gu larz mówi:
Le e sobie z Panem Bogiem.

background image

do milcz cego Widma
zwraca si :Id e sobie z
Panem Bogiem.

Sfera ludyczna i sakralna w
II cz ci Dziadów
nierozerwalnie si  ze sob

czy. Przeplecione zosta y w

nich elementy obrz dowe,
rytualne, zwroty, symbole.
Ale to, co jest najwa niejsze
to pokazanie w ten sposób

background image

wspólnej p aszczyzny
pomi dzy ludowymi
wierzeniami a za

eniami

religii chrze cija skiej.
Okazuje si ,  e to, co
najbardziej istotne, jest
wspólne.

Trzy rodzaje duchów w II
cz ci Dziadów

Zapalaj c gar  k dzieli,
Gu larz przywo uje pierwsz
grup  duchów – duchy
lekkie, czyli te, które na

background image

ziemi, niczym ta spalona
przed chwil  garstka

dzieli, „zab ys y” i zaraz

„sp on y”. Grup  t
reprezentuj  duchy dwójki
dzieci – Józia i Rózi, które
pojawiaj  si  pod
sklepieniem kaplicy w
postaci anio ków. Dzieci te za

ycia nie zazna y w ogóle

smutku i goryczy i z tego
powodu teraz s
nieszcz liwe:Zbytkiem

odyczy na ziemi

Jeste my nieszcz liwemi.
Ach, ja w mojem  yciu ca em

background image

Nic gorzkiego nie dozna em.
Pieszczoty,  akotki, swawole,
A co zrobi  wszystko caca.

piewa , skaka , wybiec w

pole,
Urwa  kwiatków dla
Rozalki,
Oto by a moja praca
A jej praca stroi  lalki.
Dzieci mówi ,  e i teraz
mog  robi , co tylko zechc ,

e maj  wszystkiego pod

dostatkiem: W raju
wszystkiego dostatek,
Co dzie  to inna zabawka:

background image

Gdzie st pim, wyp ywa
trawka,
Gdzie dotkniem, rozkwita
kwiatek.

al  si  jednak,  e nie s

szcz liwe, pomimo tego, co
maj , poniewa  droga do
nieba jest dla nich
zamkni ta:Lecz cho
wszystkiego dostatek,
Dr czy nas nuda i trwoga.
Ach, mamo, dla twoich
dziatek
Zamkni ta do nieba droga!

background image

By si  tam dosta , dzieci nie
potrzebuj  oferowanych
przez Gu larza s odyczy i
owoców – to w

nie przez

nadmiar s odyczy i beztroski
na ziemi s  teraz
nieszcz liwe. Jedyne wi c, o
co prosz , to dwa ziarenka
gorczycy, które b

c dla

nich syntez  ziemskich trosk
i k opotów, umo liwi  im
wej cie do nieba. Okazuje
si ,  e:Ta us uga tak marna

background image

Stanie za wszystkie odpusty.

Doznanie czego  przykrego
jest bowiem w  yciu
niezb dne, dzieci
przypominaj  o tym
zgromadzonym, wyg aszaj c
nast puj

 przestrog :Bo

uchajcie i zwa cie u siebie,
e wed ug Bo ego rozkazu:

Kto nie dozna  goryczy ni
razu,
Ten nie dozna s odyczy w
niebie.

background image

Mora , jaki przekaza  chc
pierwsze z duchów, które
pojawi y si  na obrz dzie
Dziadów, akcentuje warto
cierpienia. Przyk ad dzieci
pokazuje bowiem,  e nie
mo na sp dzi

ycia jedynie

na zabawie i
przyjemno ciach,  e trzeba
pozna  z o, aby móc pó niej
do wiadczy  dobra. Na
szcz cie dzieciom mo na
pomóc – opuszczaj c Dziady

background image

z ziarenkami gorczycy, trafi
do nieba.
Duch najci szy – widmo

ego pana

O pó nocy Gu larz zapala
kocio  wódki i wzywa
najci sze duchy. Wówczas
to pojawia si  duch
najwi kszego grzesznika –
Widmo Z ego Pana. Widmo
nie wchodzi do kaplicy, nie
pozwalaj  mu na to ptaki –
sowy, kruki, orlice. Najpierw

ycha  jedynie g os, a  oknie

ukazuje si  przera aj ca

background image

zjawa:Jak ko  w polu
wyblad y;
[…]
W g bie dym i b yskawice,
Oczy na g ow  wysiad y,

wiec  jak w gle w popiele.

os rozczochrany na czele.

A jak suchy snop cierniowy

on c miot  ognia ciska,

Tak od pot pie ca g owy
Z trzaskiem sypi  si
iskrzyska.
Przera aj ce Widmo to
zmar y przed trzema laty
dziedzic wsi. B ka si  teraz
po ziemi, cierpi c m czarnie

background image

odu i pragnienia oraz

„szarpanie  ar ocznego
ptastwa”:Jestem w z ego
ducha mocy,
Okropne cierpi  m czarnie.

dy noc ziemi  ogarnie,

Tam id  szukaj c nocy;
A uciekaj c od s

ca

Tak p dz

ywot tu aczy,

A nie znajd  b dom ko ca.
Wiecznych g odów jestem
pastw ;
A któ  mnie nakarmi
raczy?
Szarpie mnie  ar oczne
ptastwo;

background image

A któ  b dzie mój obro ca?
Nie masz, nie masz m kom
ko ca!

y Pan nie mo e nawet

wej  do kaplicy na obrz d
Dziadów, tak bardzo w swym

yciu zgrzeszy . Nie ma te

dla niego ju

adnej nadziei –

droga do nieba jest na wieki
zamkni ta. Jedyne, czego
pragnie, to znale  si  w
piekle i sko czy  tym samym

background image

mordercz  tu aczk :Ja tylko
chc ,  eby ze mnie
Pr dzej si  dusza wywlek a.
Stokro  wol  pój  do piek a
[…]

Nie chce ju  b ka  si  po

wiecie g odny i spragniony i

ci gle widzie  miejsca, które
przypominaj  mu „dawnych
uciech  lady”. M ka ta
jednak b dzie trwa  dopóty,
dopóki nie otrzyma troch
napoju i po ywienia od
którego  ze swoich

background image

poddanych. Ptaki – dawni
poddani dziedzica, nie
pozwalaj  jednak pomóc
duchowi, broni c do niego
dost pu. Odp acaj  mu si
teraz za to, jak ich kiedy  bez
lito ci „pomorzy  g odem”.
Nic nie pomaga to,  e teraz
zwraca si  do nich „dzieci”:
„To ja nieboszczyk pan wasz,
dzieci!”’. Kruk opowiada,
jak to by  bardzo g odny i
zerwa  kilka jab ek z
pa skiego sadu, a dziedzic
skaza  go na kar  ch osty,
której ch op nie prze

.

background image

Sowa – wdowa z ma ym
dzieckiem, zosta a odegnana
od bramy dziedzica w
mro ny dzie , kiedy przysz a
prosi  o zapomog .
Pozostawiona bez pomocy
zamarz a na drodze wraz z
dzieckiem.
Dziedzic zdaje sobie spraw ,

e nie ma dla niego ratunku,
e nikt nie jest w stanie ma

pomóc:Nie dla mnie, nie dla
mnie Dziady!

Tak, musz  dr czy  si  wiek
wiekiem,

background image

Sprawiedliwe zrz dzenia
Bo e!
Bo kto nie by  ni razu
cz owiekiem,
Temu cz owiek nic nie
pomo e.

owa dziedzica wyra aj

przestrog  i g bokie
pouczenie dla ludu.
Najwi kszym przewinieniem
w stosunku do drugiego
cz owieka jest brak
mi osierdzia, nieczu

 na

ludzk  krzywd . Takich win

background image

nie mo na ju  niczym
odkupi , dlatego Z ego Pana
czeka wieczna m ka..
Duch po redni - pasterka

Wezwanie duchów
po rednich poprzedza
zapalenie przez Gu larza
wianka ze  wi conego ziela.
Duchy po rednie to duchy
tych, którzy co prawda  yli

ród ludzi, lecz nie dla

wiata. I wówczas to pojawia

si  posta  pi knej
dziewczyny Zosi w bia ej
szacie i „kra nym” wianku

background image

na g owie:Na g owie kra ny
ma wianek,
W r ku zielony badylek,
A przed ni  bie y baranek,
A nad ni  leci motylek.

Dziewczyna u miecha si ,
jednak w jej oczach wida

zy.

Zosia to pasterka, niegdy
najpi kniejsza dziewczyna
we wsi, która zmar a, maj c
zaledwie dziewi tna cie lat.
Pi kna dziewczyna mia a

background image

wielu adoratorów, drwi a z
nich jednak i nie chcia a
nawet s ysze  o
zam

pój ciu:Ole  za

go bków par
Chcia  raz poca owa  w usta;
Lecz i pro

, i ofiar

Wy mia a dziewczyna pusta.
[…]

Józio da  wst

 pasterce,

Anto  odda  swoje serce;
Lecz i z Józia, i z Antosia

mieje si  pierzchliwa Zosia.

background image

Niestety, zmar a
niespodziewanie w bardzo

odym wieku. Sama tak

podsumowuje swoje

ycie:Umar am nie znaj c

troski
Ani prawdziwego szcz cia.

am na  wiecie; lecz, ach!

nie dla  wiata!

Jej kar  za oboj tno  na
uczucia innych ludzi jest
samotno  i nuda. Zosia
zawieszona jest mi dzy
niebem i ziemi , nie mo e ani

background image

wzbi  si  pod niebiosa, ani
dotkn

 nog  ziemi.  ali

si :Wiatr mn  jak piórkiem
pomiata.
Nie wiem, czy jestem z tego,
czy z tamtego  wiata.

Gdy Gu larz pyta j , czego
potrzebuje, ona chce tylko
tego, aby m odzie cy
podbiegli do niej, chwycili j
za r ce i przyci gn li do
ziemi. Chce poczu  ziemi
pod stopami, poniewa :
[…] wed ug Bo ego rozkazu:

background image

Kto nie dotkn  ziemi ni
razu,
Ten nie mo e by  w niebie.

Mi

 odgrywa wielk  rol

w  yciu cz owieka, nie mo na
ni  gardzi , bawi  si  ni .
Dopiero to uczucie nadaje

yciu sensu, jest

najwa niejsze. Los
Dziewczyny nie jest jednak
przes dzony. Gu larz, który
posiada dar proroczy,
oznajmia,  e taki los czeka j
jeszcze przez dwa lata,

background image

pó niej jednak wreszcie
„stanie za niebieskim
progiem.

Chcia abym jeszcze doda

ówko na temat "ducha

najci szego",otó , chodzi o
tu najprawdopodobniej o
ducha szlachcica/pana
feudalnego, który zosta
ukarany za swoje
okrucie stwo wzgl dem s ug
(bicie, morzenie g odem),
którzy po  mierci pana
dr cz  go w postaci ptactwa(

background image

kruków i wron). Kolejnym
czynem, ze który cz owiek
ten zosta  pot piony jest
nieludzkie potraktowanie
wdowy z dzieckiem,która
chcia a schroni  sie w jego
domostwie przed zimnem.
Pan nie wpuszczaj c kobiety
do domu przyczyni  si  do jej

mierci - zamarz a wraz z

dzieckiem tu  u bram jego
domu. Warto doda ,  e do
czynu tego dosz o w Wigili  -
w  wi to mi

ci,

przebaczania, kiedy powinno
okaza  si  cz owiekowi

background image

pomocn  d

. Za kar ,

dziedzic tu a si  mi dzy
ziemi  a piek em cierpi c

odowe m ki mog c trafi

do piek a, chyba,  e jaka
lito ciwa osoba ofiaruje mu
odrobin  jedzenia lub wody,
ale ka dy ofiarowany k s czy

yk zabierany jest

natychmiast przez
prze laduj ce go ptactwo.
Jego posta  ilustruje brak
humanitarnych odruchów,
wspó czucia i ch ci niesienia
pomocy, jest tak e ilustracj
nieludzkich stosunków

background image

feudalnych, zw aszcza
podda stwa wzgl dem
ch opów.