background image

Nad niezwyk∏ym

stawem

Czy schwytane w pu∏apk´

przez b∏oto i ulew´ ˝aby pomogà 

rozwiàzaç globalnà zagadk´?

O

statniej nocy pierwsza zimowa
nawa∏nica przesz∏a nad pó∏noc-
nà Kalifornià z niespodziewa-

nà gwa∏townoÊcià. Osiàgajàce pr´dkoÊç
145 km/h porywy wiatru ∏ama∏y ga∏´zie
drzew, a podczas gwa∏townej ulewy
spad∏o 38 mm deszczu, powodujàc za-
walenie si´ dachu w San Rafael. Taki
typ pogody wprawia ˝aby czerwono-
nogie (Rana aurora) w romantyczny na-
strój. I dlatego w∏aÊnie Gary Fellers da∏
si´ odciàgnàç w t´ ponurà noc od resz-
tek indyka spo˝ywanego w Dniu Dzi´k-
czynienia i wpakowa∏ si´ w g∏´bokie po
kostki b∏oto zalegajàce na dnie Cmen-
tarnego Stawu (Cemetery Pond).

Chmury wprawdzie nie odp∏ywa∏y,

ale niemal znieruchomia∏e rozrzedzi∏y
si´ na tyle, by móg∏ przeÊwiecaç przez
nie zmierzajàcy ku pe∏ni ksi´˝yc. Utwo-
rzy∏y wokó∏ niego barwne halo oÊwie-
tlajàce nam drog´ podczas krótkiej
w´drówki przez rolniczy krajobraz
Point Reyes National Seashore. Fellers,
pracownik naukowy tego parku, oraz
niezale˝ny biolog Chris Corben oparli
lornetki o wierzchy trzymanych w
ustach latarek i powoli przeglàdali staw.
Tu˝ nad zielonà pokrywà glonów i rz´-

sy oraz mi´dzy g´sto rosnàcymi ∏ody-
gami sitowia lÊni∏y w Êwietle ma∏e zie-
lone klejnoty. By∏y to oczy wypatrywa-
nych przez nas p∏azów.

„Popatrz no tylko na nie!” – zdumia∏

si´ Corben. Fellers by∏ równie˝ pod wra-
˝eniem.„Nie jest niczym niezwyk∏ym
z∏apanie w ciàgu nocy dwu  lub trzech
˝ab – powiedzia∏. – Ostatniej schwytali-
Êmy dziewi´ç, a wszystko wskazuje na
to, ˝e jest ich tu co najmniej kilkanaÊcie.”

Jeszcze do niedawna zobaczenie tylu

˝ab w kalifornijskim stawie nie by∏o
czymÊ nadzwyczajnym. Gdy w latach
1915 i 1919 zoolodzy Joseph Grinnell
i Tracy Storer w´drowali wzd∏u˝ gór-
skich strumieni i alpejskich stawów
w Yosemite National Park i w okolicy,
odkryli populacje ˝aby czerwononogiej
w trzech miejscach. Lecz gdy Fellers po-
wtórzy∏ t´ wypraw´ w latach 1992 i 1993,
nie znalaz∏ ich nigdzie, choç Êrodowisko
wydawa∏o si´ nie zmienione. Trzy lata
póêniej ˝ab´ czerwononogà wciàgni´to
na list´ gatunków zagro˝onych.

Co spowodowa∏o wygini´cie tych

dêwi´cznie kumkajàcych, kr´pych brà-
zowych ˝ab z czerwonawymi nogami,
dotychczas nie wiadomo. A teraz zagro-
˝enie wydaje si´ ju˝ przybieraç zasi´g
ogólnoÊwiatowy. Fellers stwierdzi∏, ˝e
liczebnoÊç wszystkich siedmiu gatun-
ków ˝ab i ropuch, które ˝y∏y w Sierra
Nevada 80 lat temu, gwa∏townie spad∏a
do roku 1993, a trzy gatunki ca∏kowicie
znikn´∏y z badanego rejonu. Podobnie
katastrofalne zjawiska obserwowano
w ciàgu ostatnich dziesi´ciu lat w ca∏ej
Ameryce Pó∏nocnej i Ârodkowej oraz

Nicieƒ rozszyfrowany!

Oto jesteÊmy Êwiadkami prze∏omowego 
wydarzenia: biolodzy og∏osili w Science
˝e zsekwencjonowali kompletny genom 
pewnego organizmu. Zwierz´ to, mikroskopijny 

obleniec zwany Caenorhabditis elegans
ma oko∏o 97 mln nukleotydów i ponad 19 tys.
genów. Zdobycie pe∏nej informacji 
o sterowaniu rozwojem i zachowaniem 
nicienia powinno rzuciç Êwiat∏o na ewolucj´ 
wy˝szych organizmów. Dzi´ki temu genetycy 
b´dà mogli poznaç genom cz∏owieka, 
który zostanie ca∏kowicie zsekwencjonowany 
na poczàtku przysz∏ego stulecia.

Przemoc i pami´ç

JeÊli chcesz sprzedaç myd∏o czy klej, 
unikaj reklamowania produktu podczas 
meczów kick boxingu. Brad J. Busman 
z Iowa State University przeprowadzi∏ 
wÊród studentów badania majàce wykazaç, 
czy dobrze zapami´tali marki handlowe, 
szczegó∏y informacji oraz wyglàd produktów 
reklamowanych zarówno w programach 
pe∏nych przemocy, jak i unikajàcych jej, 
lecz uznawanych przez widzów za równie 
interesujàce. Okaza∏o si´, ˝e ci, którzy 
oglàdali programy pe∏ne brutalnych scen 
(zw∏aszcza Karate Kid III) zapami´tujà 
reklamowane produkty gorzej ni˝ widzowie 
filmów, którzy oglàdali te, w których przemoc 
nie wyst´puje (Goryle we mgle). Byç mo˝e 
programy pe∏ne przemocy wywo∏ujà u widzów
wzburzenie – zamiast wi´c zwracaç 
uwag´ na reklam´, starajà si´ uspokoiç. 
Prac´ t´ mo˝na znaleêç pod adresem:
www.apa.org/journals/xap/xap44291.html

Terapia genowa, a zanik mi´Êni

W badaniach przeprowadzonych na myszach 
naukowcy z University of Pennsylvania Medical
Center zastosowali terapi´ genowà w leczeniu 
zwiàzanego z procesem starzenia zaniku 
mi´Êni. W wyniku tego procesu u osób 
w podesz∏ym wieku mo˝e dojÊç 
do zmniejszenia masy mi´Êniowej nawet 
o jednà trzecià. Wykorzystano pozbawionego 
zdolnoÊci zakaênych wirusa, by wprowadziç 
gen insulinopodobnego czynnika wzrostu 
do macierzystych komórek mi´Êniowych, 
które przekszta∏ci∏y si´ nast´pnie 
w wyspecjalizowane komórki mi´Êniowe. 
U traktowanych w ten sposób starych 
myszy zaobserwowano 27-procentowy 
wzrost masy mi´Êniowej w porównaniu 
z grupà kontrolnà. Wyniki badaƒ opublikowano 
22 grudnia 1998 roku w Proceedings 
of the National Academy of Sciences USA

.

Przekszta∏cajàc swój wirnik w silnik,

Kelly usi∏uje doczepiç dodatkowe ato-
my do ∏opatek wiatraczka, aby wywo∏aç
reakcje chemiczne i w ten sposób zablo-
kowaç mechanizm zapadkowy w odpo-
wiednich momentach cyklu. Z kolei
Gimzewski do dostarczania pràdu elek-
trycznego u˝ywa skaningowego mikro-
skopu tunelowego. Poniewa˝ tarcie we-
wn´trzne jest zaniedbywalnie ma∏e,
takie silniki mog∏yby wykorzystaç do-
starczonà im energi´ ze sprawnoÊcià nie-
mal stuprocentowà. Niestety, w rzeczy-
wistoÊci sytuacja wyglàda nieco gorzej:
wi´kszoÊç energii wyjÊciowej jest trwo-
niona na tarcie zewn´trzne w cieczy.

Jednym z potencjalnych zastosowaƒ

jest precyzyjne przesiewanie, mo˝liwe
dzi´ki temu, ˝e czàstki ró˝nych rozmia-
rów w ró˝nym stopniu doznajà ruchów
Browna. Opisany uk∏ad w zasadzie
móg∏by przesiewaç ciàg∏y strumieƒ czà-
stek, podczas gdy obecnie stosowane
metody, takie jak odwirowanie czy

elektroforeza, sà ograniczone do dys-
kretnych porcji. Mo˝liwe jest równie˝
skonstruowanie czegoÊ w rodzaju na-
nometrowych podnoÊników wid∏o-
wych: czàstka – czyli podnoÊnik – w
sposób bez∏adny przesuwa∏aby si´ do
przodu i napotykajàc odpowiednià czà-
steczk´, doczepia∏aby si´ do niej. W po-
wsta∏ym wi´kszym uk∏adzie inny roz-
k∏ad dzia∏ajàcych si∏ sprawi, ˝e ca∏oÊç
b´dzie popychana do ty∏u. Ruchy Brow-
na mogà byç nawet podstawà dzia∏ania
komputera, jak tego dowodzi∏ we wcze-
snych latach osiemdziesiàtych Charles
H. Bennett z IBM. Taki komputer wy-
korzystywa∏by przypadkowe ruchy dro-
bin do przesy∏ania sygna∏ów, co zmniej-
szy∏oby zarówno stosowane napi´cia,
jak i rozpraszanie ciep∏a. Silniki Browna
to jeszcze jeden przyk∏ad tego, i˝ na-
ukowcy i in˝ynierowie zrozumieli, ˝e
szum nale˝y traktowaç raczej jako
sprzymierzeƒca, a nie wroga.

George Musser

14 Â

WIAT

N

AUKI

Kwiecieƒ 1999

W SKRÓCIE

Ciàg dalszy na stronie 16

OCHRONA ÂRODOWISKA 

C. elegans zosta∏ zmapowany

TIM SCHEDL 

Washington University 

School of Medicine

background image

w Australii. (Znajdowano tak˝e niesa-
mowicie zdeformowane ˝aby, ale na-
ukowcy nie sà pewni, czy za∏amanie si´
liczebnoÊci i teratogenne mutacje pozo-
stajà ze sobà w jakimkolwiek zwiàzku.)

„Biolodzy sà zaniepokojeni i zaintry-

gowani, poniewa˝ p∏azy te znikn´∏y z na-
szych najwi´kszych parków i odludnych
terenów chronionych, o których sàdzili-
Êmy, ˝e sà dobrze zarzàdzane” – mówi
Fellers. Obecnie toksykolodzy na czele
listy podejrzanych czynników umiesz-
czajà pewien patogenny grzyb, lecz Ka-
ren Lips, herpetolog z Southern Illinois

University, która obserwowa∏a kilka
gwa∏townych spadków liczebnoÊci ˝ab,
twierdzi, ˝e „jest wàtpliwe, aby sprawca-
mi ich Êmierci by∏y wy∏àcznie grzyby”.

Wydaje si´ ca∏kiem prawdopodobne,

˝e naukowcy nie doszli jeszcze do tego,
co w∏aÊciwie zabija p∏azy w czasach,
gdy ratujemy wiele gatunków przed
wymarciem. Fellers, Lips i inni biolodzy
terenowi zgodnie twierdzà, ˝e post´p
w tej dziedzinie jest powolny, poniewa˝
zbyt ma∏o wiemy o liczebnoÊci ˝ab i ich
trybie ˝ycia. „Na Êwiecie jest w gruncie
rzeczy tylko garstka naukowców sk∏on-
nych do prowadzenia badaƒ tereno-
wych, pozwalajàcych na zebranie pod-
stawowych potrzebnych nam informa-
cji” – narzeka Lips.

Jestem gotów uwierzyç, ˝e tak w∏aÊnie

jest, gdy przypomn´ sobie skradajàcego
si´ wokó∏ stawu Fellersa. Z jego brody
kapa∏a woda, a krzepka postaç kuli∏a si´
nad woderami, w r´ku trzymajàc siatk´,
w ustach zaÊ latark´. Aby w Êwietle ksi´-
˝yca ˝aba nie zobaczy∏a jego cienia, Fel-
lers posuwa∏ si´ centymetr po centyme-
trze do przodu, zamiera∏ w bezruchu,
podchodzi∏ coraz bli˝ej – wreszcie ener-
gicznie opuszcza∏ siatk´, która z plu-
skiem rozbryzgiwa∏a wod´. Podnosi∏ jà
pe∏nà mu∏u. Wyciàga∏ go ca∏ymi garÊcia-
mi, zanim dotar∏ do ˝aby na dnie.

„Znowu samiec” – wzdycha∏ i wpusz-

cza∏ kumkajàce stworzenie do p∏ócien-
nego worka przytroczonego do pasa. ¸o-

wienie samców jest stosunkowo ∏atwe,
poniewa˝ przez ca∏à zim´ wa∏´sajà si´
wokó∏ stawu w nadziei trafienia na w∏a-
Êciwy do przed∏u˝enia gatunku mo-
ment. Fellers zaÊ czyha na niemal nie-
uchwytne samice, odwiedzajàce staw
jedynie na krótko, w celu rozrodu, a póê-
niej powracajàce do miejsc, które na-
ukowcy chcieliby poznaç.

Po sp´dzeniu prawie trzech godzin

we mgle i b∏ocie Fellers sprawia jednak
wra˝enie szcz´Êliwego. Jego worek jest
pe∏en – 10 samców i 3 samice ˝ab czer-
wononogich. Point Reyes to prawdopo-
dobnie jedyne miejsce na Êwiecie, gdzie
w pojedynk´ mo˝na w ciàgu nocy doko-
naç tak obfitego po∏owu. Po powrocie
do laboratorium Fellers mierzy ˝aby,
umieszcza pod ich skórà etykietki i za-
k∏ada samicom opaski z nadajnikami.
Póêniej tej samej zimy chce je znowu
wytropiç i – przy odrobinie szcz´Êcia
oraz znacznie wi´kszym nak∏adzie pra-
cy – dowiedzieç si´ czegoÊ nowego o ta-
jemniczym ˝yciu gatunku, który jest za-
gro˝ony niemal wsz´dzie oprócz tego
w∏aÊnie miejsca, a tak˝e oceniç, dlacze-
go zdo∏a∏y tu przetrwaç przez d∏u˝szy
czas. I byç mo˝e – co jest prawdziwe,
aczkolwiek brzmi przewrotnie – nauka
znajdzie odpowiedê na te pytania i wi´-
cej zrobi dla ginàcych p∏azów na Êwie-
cie, jeÊli ˝aby w Cmentarnym Stawie za-
cznà wymieraç.

W. Wayt Gibbs

˚ABA CZERWONONOGA, niegdyÊ liczna

i pospolita, a dziÊ zagro˝ona, jest badana

przez Gary’ego Fellersa, naukowca 

pracujàcego w Point Reyes National 

Seashore. Ta wyglàda na zdrowà.

W. WAYT GIBBS