background image

 

Fryderyk Nietzsche, Buddyzm i Nadczłowiek. 

Autor: Sangharakshita 

oryginalny tekst do pobrania

 

Myślę, Ŝe poziom osobistej kreacji w tym tłumaczeniu nie zafałszował w istotny 

sposób treści oryginału. Ewentualne niezręczności stylistyczne polecam korygującym 

właściwościom fantazji czytelnika. 

 

 

Proponuje  na  początku  naszych  rozwaŜań  parę  słów  na  temat  Ŝycia  i  twórczości 

Nietzschego,  przejdziemy  następnie  do  analizy  głównej  koncepcji  jego  filozofii  - 

nadczłowieka.  Porównamy  ten  aspekt  myśli  filozofa  z  buddyjską  nauką  o  „ewolucji  ku 

wyŜszemu  człowiekowi

1

,  której  egzemplifikacją  jest  reinkarnacja.  Muszę  na  wstępie 

nadmienić,  i  w  tym  miejscu  wtrącę  mały  fragment  autobiografii,  Ŝe  jestem  szczególnie 

usatysfakcjonowany  dokonując  poniŜszego  porównania  myśli  buddyjskiej  z  filozofią 

Nietzschego  ze  szczególnym  uwzględnieniem  koncepcji  Nadczłowieka.  Poznałem 

Nietzschego,  a  właściwie  jego  dzieła  w  wieku  lat  18  i  pół,  okoliczności  tego  poznania  były 

dość  specyficzne,  poniewaŜ  odbywałem  wtedy  słuŜbę  wojskową.  Przypominam  sobie 

dokładnie, podczas przepustki postanowiłem wykorzystać jeden dzień na spacer po Box Hill, 

(gdzie to jest ?-przyp. tłum.) to bardzo piękne miejsce. Cudowny, letni dzień i ja wdrapujący 

się  na  szczyt  Box  Hill,  wyciągnąłem  się  wygodnie  na  trawie  skąpanej  w  słonecznych 

promieniach,  zacząłem  czytać  Zaratustrę.  Teraz  przypominam  sobie  równieŜ  głębokie 

wraŜanie, jakie wywarła na mnie ta ksiąŜka, postrzegana jako główne a na pewno najbardziej 

znane dzieło Nietzschego. Czytając słowa Zaratustry, jego zdania, doszedłem do wniosku, Ŝe 

to nie tylko głęboka myśl ale takŜe poezja i gdy podniosłem oczy ku niebu wydawało mi się, 

                                                 

1

 

 Co do pojęcia ewolucji w Buddyzmie miałem wątpliwości, jeszcze większe wątpliwości miałem co do pojęcia 

człowiek wyŜszy, zwróciłem się więc z zapytaniem do portalu Cyber Sangha, oto odpowiedź jaką otrzymałem: 
„W języku tybetańskim stan Buddy określany jest terminem "sang-dzie". "Sang" oznacza "oczyszczony", chodzi 
tutaj  o  umysł  oczyszczony  z  wszelkich  negatywności:  niewiedzy,  gniewu,  przywiązania,  pychy,  zazdrości  itp. 
"Dzie" oznacza "w pełni rozwinięty rozkwitły" i odnosi się do doskonałych oświeconych właściwości takich jak 
mądrość,  miłość,  radość,  nieustraszoność.  Buddyzm  jest  zespołem  nauk  i  metod,  dzięki  którym  moŜna 
sukcesywnie oczyszczać umysł z negatywności i rozwijać w nim to, co pozytywne. MoŜna powiedzieć, ze jest to 
proces ewolucji, który  wynosi ograniczony sposób przeŜywania człowieka na coraz to wyŜsze poziomy, aŜ do 
urzeczywistnienia pełnego stanu Buddy  

background image

 

Ŝ

e słowa Zaratustry, słowa Nietzschego pisane były właśnie tam, szkarłatnymi literami. Tak, 

od  tego  czasu  utrzymuje  się  we  mnie  pewien  rodzaj  słabości  dla  Nietzschego,  dlatego  teŜ 

powracałem  do  niego  od  czasu  do  czasu.  Nietzsche  urodził  się  w  Niemczech  w  roku  1844. 

Jego  ojciec  był  pastorem  luterańskim,  sam  Nietzsche  pisał  zresztą,  Ŝe  pastor  luterański  był 

ojcem  niemieckiej  filozofii,  ale  to  juŜ  inna  historia..  Ojciec  umarł  w  roku  1849,  gdy  mały 

Friedrich miał 5 lat. Całe dzieciństwo spędził więc w otoczeniu kobiet, matki, siostry, babki i 

dwóch  ciotek.  Nietzsche  uczęszczał  do  szkoły  powszechnej,  po  ukończeniu  której 

kontynuował naukę na uniwersytecie w Bonn i Lipsku gdzie studiował filologię klasyczną. Z 

róŜnych powodów nie otrzymał tytułu naukowego (doktora ?-przyp.tłum), lecz mimo to został 

powołany w wieku 24 lat na katedrę filologii uniwersytetu w Bazylei. Stało się tak za sprawą 

poparcia jego osoby przez wielkiego filologa, erudyty Ritschla, który był pod wraŜeniem prac 

Nietzschego  z  czasów  jego  studiów.  Tak  więc  Nietzsche  rozpoczął  nauczanie  filologii 

klasycznej.  Jednak  nie  porzucił  swojej  wielkiej  miłości-  filozofii,  studiował  ją  pilnie, 

szczególnie  zafascynowany  był  myślą  Schopenhauera.  Był  to  takŜe  okres  oddania  muzyce 

Wagnera.  W  1872  roku,  młody  Nietzsche  publikuje  swoja  pierwszą  ksiąŜkę  „Narodziny 

tragedii”.  Krótkie,  aczkolwiek  interesujące  dzieło  wywołało  spore  zainteresowanie.  W  ciągu 

kilku  następnych  lat  Nietzsche  poświęci  się  wyłącznie  działalności  filozoficznej,  w  1879 

rezygnuje z kariery uniwersyteckiej.  

Studiując  Ŝycie  Nietzschego  odczuwa  się,  mimo  jego  doniosłych  osiągnięć  w 

dziedzinie filozofii, w obszarze myśli, specyficzny  rodzaj smutku, całe Ŝycie tego wielkiego 

filozofa było bowiem historia narastającej samotności. Był całkowicie sam. Nie było, jak się 

wydaj nikogo, tym bardziej jakiejś szczególnie bliskiej osoby, która by go rozumiała i z którą 

pozostawałby  on  w  szczególnej  przyjaźni,  no  moŜe  z  wyjątkiem  dwóch  lub  trzech  osób,  z 

którymi  prowadził  obfita  korespondencję.  Samotności  towarzyszył  takŜe  stale  rosnący  ból 

fizyczny.  Mimo  wszystko  Nietzsche  kontynuował  działalność  pisarską,  w  latach  1883-1885 

napisał  właśnie  wspomniane  juŜ  przeze  mnie  dzieło  „Tako  rzecze  Zaratustra”.  Pisał  w 

rosnącej  izolacji  doświadczając  niewyobraŜalnego  bólu.  Jego  dzieła  w  owym  czasie  nie 

cieszyły  się  szerokim  zainteresowaniem.  Czwarta  część  Zaratustry  sprzedała  się  tylko  w 

kilkunastu  egzemplarzach.  Nie  rozpoznano  znaczenia  jego  słów,  jego  myśli  a  jeśli  juŜ  to 

rozpoznanie to było w owym czasie powierzchowne. Rok 1889 to rok ostatecznego załamania 

zdrowia, Nietzsche popada w stan otępienia, w który spędzi następne 10 lat. Umiera w roku 

1900 mając 55 lat. Takie więc było Ŝycie Nietzschego. 

background image

 

Filozofia Fryderyka Nietzsche.  

Odwoływałem  się  juŜ  do  filozofii  Nietzschego,  ale  było  to  źle  zrozumiane.  Terminy 

filozoficzne  nie  dają  się  łatwo  stosować  do  opisu  filozofii  autora  Zaratustry.  Nietzsche 

przedstawia  nam  szereg  idei,  doniosłych  i  waŜnych  idei,  które  pozostają  we  wzajemnym 

związku. Jednak Nietzsche nie ma na celu opracowanie logicznej wykładni, budowy systemu 

filozoficznego  w  znaczeniu  całościowego  poglądu,  czyli  zadania,  do  którego  zmierzali  jego 

słynni  poprzednicy,  które  próbowali  podjąć.  Kant,  Hegel  Fichte  Schopenhauer,  ci  wielcy 

filozofowie  próbowali  przedstawić  właśnie  kompletny  system  filozoficzny.  Nietzschego 

jednak  nie  pociągało  tego  rodzaju  zadanie.  Nie  był  typem  filozofa  w  znaczeniu  twórcy 

całościowego  systemu  filozoficznego,  nie  zaleŜało  mu  na  wzniesieniu  gigantycznej  budowli 

swojej  myśli,  na  łonie  którego  umieściłby  swoje  poglądy.  W  efekcie  Nietzsche  jest 

przykładem  filozofa  pozostającego  w  opozycji  do  tego  typu  systematycznego  uprawiania 

filozofii.  Zresztą  sam  wskazywał  w  swoich  dziełach,  Ŝe  wola  sytemu  jest  wolą  braku 

integralności  czy  teŜ  spójności.  Postawa  ta  stała  się  pewnego  rodzaju  wyznacznikiem  jego 

filozofii  i  przejawiała  się  on  w  przeciągu  całej  twórczości  filozofa.  Z  wyjątkiem  Zaratustry, 

wszystkie  ostatnie  dzieła  Nietzschego  są  zbiorem  powiązanych  ze  sobą  aforyzmów  oraz 

krótkich,  ale  ostrych  sentencji :  właściwie  jedne  są  krótkie  inne  dłuŜsze.  Sprawia  to,  Ŝe 

Nietzsche staje się mistrzem aforyzmów. Wydaje się ze nikt nie jest zdolny tak jak Nietzsche 

wyrazić  tak  wiele  za  pomocą  tak  niewielu  słów.  MoŜna  zaryzykować  twierdzenie,  iŜ  w 

dziedzinie  twórczości  aforystycznej  Nietzsche  nie  ma  godnego  siebie  przeciwnika,  no  moŜe 

oprócz Williama Blake, który nie zostawił ich zbyt wiele (aforyzmów-przyp.tł ;um) poza całą 

serią w jego małym dziele „Le proverbes de l’enfer” , w części Du Mariage du paradis et de 

l'enfer.  Owe  przysłowia  są  porównywalne  do  tych  Nietzschego.  Są  one  być  moŜe  bardziej 

skondensowane niŜ u Nietzschego, niestety istnieje tylko jedno dzieło Blaka w tej formie. W 

miarę jak się starzał, w odróŜnieniu od Nietzschego, Blake staje się bardziej rozgadany. „Les 

proverbs de L’enfer” pisał gdy był młody. Nietzsche w miarę jak się starzał pisał coraz więcej 

i  stawał  się  bardziej  aforystyczny  i  błyskotliwy  zarazem,  zgryźliwy  niczym  błyskawica, 

niszczycielski  i  obrazoburczy.  Jego  aforyzmy  moŜna  porównać  do  uderzenia  gromu  czy 

wichury.  Ten  aforystyczny  ton  nie  jest  czymś  przypadkowym  w  filozofii  Nietzschego.  Brak 

systematycznej  wykładni,  obojętność  wobec  zagadnienia  systematyzacji  swej  filozofii  takŜe 

nie jest dziełem przypadku. Ton ów jest raczej esencją stylu i metodą, jaką stosuje filozof w 

swej  twórczości.  NaleŜy  podkreślić,  iŜ  Nietzsche  nie  jest  aforystyczny  poniewaŜ  brak  mu 

systematyczności, jest taki poniewaŜ wybrał świadomie ten sposób tworzenia, który wydawał 

background image

 

mu  się  być  odpowiednim.  Z  tego  względu  moŜemy  mówić,  iŜ  Nietzsche  pozostaje  w 

atmosferze  Zen.  Niektóre  aforyzmy  jeśli  nawet  nie  w  słowach  to  w  swoim  duchu  oddają 

doskonale  myśli  japońskich  i  chińskich  mistrzów  Zen.  MoŜemy  powiedzieć,  Ŝe  kaŜdy 

aforyzm  eksploruje  głębokie  pokłady  egzystencji,  bada  rzeczywistość  wychodząc  od 

konkretnej  osobowości,  jaką  jest  filozof..  Prawdziwość  czy  teŜ  sens  aforyzmu  nie  zaleŜy  od 

sensu  kaŜdego  innego.  Nie  są  one  powiązane  na  sposób  logicznego  wykładu  czy  teŜ 

wynikania.  MoŜecie  przypomnieć  sobie  w  tym  miejscu  Coleridge’a,  wielkiego  poetę, 

myśliciela  i  krytyka,  który  mówił  o  grze  Kean’a

2

,  angielskiego  aktora,  „widzieć  jego  grę  to 

jak  czytać  Szekspira  poprzez  błyskawice”.  MoŜemy  to  samo  powiedzieć  w  odniesieniu  do 

Nietzschego. Czytać Nietzschego to próbować naszkicować pejzaŜ, pejzaŜ samej egzystencji, 

ludzkiego bytowania, za pomocą błyskawic. Błyskawicami tymi są jego aforyzmy. Czytamy 

aforyzmy  i  na  chwilę,  gdzieś  pośrodku  wersów,  te  kilkanaście  słów  oświeca  nas  swym 

blaskiem,  widzimy  wszystko  wyraźniej,  patrząc  poprzez  ich  pryzmat.  Potem  znów  nastają 

całkowite  ciemności.  Czytam  kolejny  aforyzm  i  znowu  kolejna  błyskawica  pada  na  nas  z 

innej strony, wszystko jaśnieje, wszystko zostaje objawione, lecz wkrótce ciemność powraca. 

Wszystkie  te  błyskawice,  wszystkie  aforyzmy  ukazują  nam  poniekąd  róŜne  obrazy.  Wiemy 

teŜ,  Ŝe  owe  obrazy  przynaleŜą  do  jednego  pejzaŜu,  budują  jedno  wielkie  dzieło,  lecz  jest 

trudnym,  jeśli  nie  niemoŜliwym  osadzenie  ich  w  spójnym  obrazie  wszystkiego.  Tak  jest  z 

filozofią  Nietzschego.  Jego  pisma  są  niezwykle  inspirujące  i  jednocześnie  trudne  do 

systematycznej wykładni. Na szczęście nie musimy tego robić tutaj. 

Człowiek wyŜszy, nadczłowiek czy Übermensche. 

Przejdę  teraz  do  omówienia  jednej  z  owych  błyskawic  Nietzschego,  błyskawicy 

najjaśniejszej, najpotęŜniejszej. Moglibyśmy właściwie rzec, Ŝe będziemy zajmować się teraz 

co  najwyŜej  dwoma  lub  trzema  przebłyskami  genialnej  myśli  filozofa.  Pochłonie  nas  teraz 

idea  nadczłowieka  jak  teŜ  to,  co  określić  by  moŜna  przekraczaniem  samego  siebie,  a  takŜe 

pojęcie  woli  mocy.  Określenie  człowiek  wyŜszy  nie  jest  dosłownym  tłumaczeniem  z  języka 

niemieckiego  a  więc  języka  tej  filozofii.  Termin  oryginalny,  uŜywany  przez  Nietzschego, 

termin  niemiecki  ubermensch  nie  oznacza  dosłownie  człowieka  wyŜszego,  lecz 

nadczłowieka ; moŜemy  termin ten tłumaczyć w  ten sposób, aby uniknąć  parafrazowania  go 

słowami  nad  i  powyŜej  człowieka.  Innymi  słowy  mówiąc,  ubermensch,  nadczłowiek 

nietzscheański,  jest  człowiekiem,  który  jest  powyŜej  człowieka  takiego,  jakim  jest  nim 
                                                 

2

 Edmund Kean , 1787 - 1833, aktor angielski, uwaŜany przez współczesnych za wybitnego przedstawiciela tej 

sztuki. ) 

background image

 

obecnie.  Nadczłowiek  czy  raczej  ten,  który  przekracza  człowieka.  MoŜemy  więc  mówić  o 

nadczłowieku  jako  o  postaci  przekraczającej  człowieczeństwo  w  jej  obecnej  postaci. 

Nadczłowiek,  człowiek  wyŜszy  czy  teŜ  nadczłowiek  nietzscheański  nie  jest  jednak  prostym 

przewyŜszeniem człowieka obecnego, istoty człowieczeństwa w teraźniejszości. Reprezentuje 

on  raczej  zupełnie  inny  typ  człowieka.  (nie  mówimy  juŜ  o  człowieczeństwie  lecz  o 

nadczłowieczeństwie  -  przyp.  tłum).  Nadczłowiek  jest  człowiekiem  nowym,  nowym  typem 

bytowania człowieka w świecie. Wrócimy do tego zagadnienia w dalszej części.  

Począwszy  od  tego  momentu  niniejszego  wykładu  nie  będę  mówił  juŜ  o  człowieku 

wyŜszym ze wszystkimi przekłamaniami tego terminu, lecz o nadczłowieku. Pojęcie człowiek 

wyŜszy, 

nawiasem 

mówiąc, 

jako 

tłumaczenie 

nietzscheańskiego 

ubermensche, 

spopularyzował  zapewne  G.  B.  Shaw.  Wiecie  na  pewno,  Ŝe  napisał  on  sztukę  pod  tytułem 

Człowiek  i  nadczłowiek  (Tytuł  sztuki  po  polsku  to  Człowiek  i  nadczłowiek,  po  angielsku 

Man  and  superman,  po  francusku  Homme  et  surhomme.  Tłumaczymy  tutaj  superieure  jako 

człowiek  wyŜszy  dla  ukazania  tej  subtelnej  róŜnicy,  o  to  chyba  chodziło  autorowi).  Odtąd 

termin ten był nieustannie rozpowszechniany w tej postaci a zarazem degradowany w swym 

znaczeniu,  stał  się  odległy  w  swym  znaczeniu  od  sensu,  jaki  chciał  mu  nadać  Nietzsche.  Po 

ś

mierci  filozofa  jego  myśli  były  przeinaczane  i  prezentowane  z  punktu  widzenia  bądź  to 

partykularnych interesów jego siostry bądź z perspektywy potrzeb ideologicznych III Rzeszy. 

Próby  rzetelnego  przedstawienia  dorobku  filozoficznego  Nietzschego  podejmował  W. 

Kaufmann z Uniwersytetu w Princton oraz inni erudyci i komentatorzy.  

Tako rzecze Zaratustra.  

Postawmy  teraz  następujące  pytanie :  jak  Nietzsche  doszedł  do  koncepcji 

nadczłowieka ?  Aby  odpowiedzieć  na  to  pytanie  przeanalizujemy  początek  dzieła  „Tako 

rzecze Zaratustra” a właściwie zajmiemy się „Prologiem Zaratustry”. Zaratustra to oczywiście 

imię  załoŜyciela  staroŜytnej  religii  Zoroastryzmu.  Tutaj  jednak,  w  dziele  Nietzschego, 

Zaratustra  ma  niewiele  rysów  charakterystycznych  dla  swojego  historycznego  pierwowzoru. 

Zaratustra  jest  tutaj  po  prostu  rzecznikiem  myśli  Nietzschego,  nie  istnieje  jednak  związek 

pomiędzy ideami dzieła filozoficznego a Zoroastryzmu jako religii. Zaratustra schodzi z gór ; 

owo  zejście  jest  czymś  na  wskroś  symbolicznym.  Wydaje  się,  przeczuwamy,  Ŝe  Zaratustra 

spędził  w  górach  10  lat,  myślał,  medytował  i  teraz,  kiedy  jego  mądrość  dojrzała  i  jakby 

przelewa  się  przez  niego,  chce  się  nią  podzielić  z  rodzajem  ludzkim.  Schodzi  więc  z  gór. 

Spotyka pustelnika, który Ŝyje w lesie u podnóŜa gór od lat. Pustelnik rozpoznaje Zaratustrę. 

background image

 

Wydaje się Ŝe widział go przed laty idącego w góry, miejsca odosobnienia, teraz zaś widzi go 

powracającego. Pustelnik próbuje przekonać  Zaratustrę by nie szedł między ludzi. Mówi, Ŝe 

czyn taki będzie stratą czasu, ludzie nie są godni jego uwagi, są nieświadomi. Nie trać czasu 

dla  tak  głupich  istot.  Lepiej  Ŝyć  jako  pustelnik  w  lesie,  razem  z  ptakami  i  zwierzętami,  nie 

bacząc  na  ludzi,  czcząc  po  prostu  Boga.  Zaratustra  jednak  nie  ulega  namowom,  nie  chce 

zrezygnować  ze  swojej  misji.  Zostawia  pustelnika  pogrąŜonego  w  modlitwach  i  kontynuuje 

swe  zejście.  Zaratustra  mówi  do  siebie :  biedny  człowiek  nie  słyszał  zapewne,  Ŝe  Bóg  jest 

martwy. Śmierć Boga to jedna z najwaŜniejszych wizji Nietzschego. Bóg umarł. W ostatnich 

czasach  często  słyszymy  o  śmierci  boga  czy  teŜ  o  teologii  śmierci  boga,  wszystko  jednak 

zaczęło się od Nietzschego. To on pierwszy ujrzał ten fakt w całej jego doniosłości, bóg umarł 

gdzieś tam wysoko w niebie. Znamienne jest, Ŝe Nietzsche dostrzegł jasno fakt śmierci Boga, 

fakt,  którego  ludzie  nie  widzą  nawet  teraz  po  100  latach.  Nietzsche  widzi,  Ŝe  doktryna 

chrześcijańska,  nauczanie  kościoła,  teologia  z  koncepcją  boga  osobowego  jako  istoty 

najwyŜszej,  stwórcy  świata,  doktryna  grzechu  i  wiary,  usprawiedliwienia  przez  pokutę, 

zmartwychwstania  i  cała  reszta,  Ŝe  cały  ten  system  upadł.  śyjemy  obecnie  nie  tylko  w  erze 

nauki  i  techniki,  lecz  globalizacji  i  czy  się  to  komuś  podoba  czy  nie  w  świecie 

postchrześcijańskim.  Era  chrześcijaństwa  przeminęła.  Bóg  umarł.  Ten  fakt,  ta  waŜna 

deklaracja  jest  takŜe  wskazaniem  na  konieczność  Nadczłowieka.  JeŜeli  chrześcijaństwo  w 

całej  swej  totalności  i  we  wszystkich  szczegółach  tej  doktryny  umarło  to  umarł  takŜe 

człowiek.  Koncepcja  człowieka  grzesznego,  który  przez  swoje  nieposłuszeństwo  oddalił  się 

od  boga,  człowieka  sądzonego  i  karanego,  który  potrzebuje  łaski  boŜej  by  się  uratować 

wyeksploatowała się, jest martwa. Trzeba więc znaleźć nową koncepcję człowieka. Ludzkość 

znalazła  się  pośrodku  wszechświata  opuszczonego  przez  boga,  w  zupełnej  samotności. 

Człowiek musi byś przemyślany na nowo. śadna z dotychczasowych koncepcji nie przystaje 

juŜ do nowej sytuacji człowieka. Stoi on tu i teraz przed waŜnym pytaniem: kim jestem, czym 

jestem, stojąc pośrodku wszechświata otoczony przez innych ludzi, z własną historią i stojącą 

przede  mną  przyszłością,  pyta  sam  siebie  i  tylko  siebie  poniewaŜ  inni  nie  mogą  mu 

odpowiedzieć. Stare definicje przebrzmiały, człowiek musi zdefiniować się na nowo, odkryć 

swe  człowieczeństwo  na  nowo,  poznać  siebie.  I  to  właśnie  czynił  Zaratustra  przebywając  w 

górach.  Poznał  więc  co  znaczy  Człowiek.  Wiedzę  tę  niesie  w  darze  ludzkości.  Zaratustra 

wkracza  do  miasta  na  skraju  lasu,  trafia  na  rynek  gdzie  widzi  tłum  ludzi.  W  jakim  celu  się 

zebrali?  Z  pewnością  nie  po  to  by  go  słuchać,  nie  znają  go  bowiem.  Przybyli  by  oglądać 

wyczyny linoskoczka, którymi są wielce zainteresowani. Zaratustra wykorzystuje opóźnienie 

w rozpoczęciu występu i przemawia do zebranych, w istocie zaś do ludzkości. Co mówi ? Ja 

background image

 

was  uczę  Nadczłowieka.  Człowiek  jest  czymś,  co  przezwycięŜone  być  powinno.  Co 

uczyniliście, aby tego dokonać ? 

Człowiek jest czymś, co przezwycięŜone być musi.  

RozwaŜymy  teraz  tą  głęboką  wizję  zawartą  w  przemowie  Zaratustry :  to  błyskawica 

ś

wiatła,  Zaratustra  naucza  nadczłowieka,  mówi,  iŜ  naleŜy  przezwycięŜyć  człowieka  takim 

jakim  jest  on  obecnie,  pyta  się  co  uczyniono  by  to  osiągnąć.  Widzimy  tutaj  jak  Nietzsche 

dochodzi  do  swojej  koncepcji  nadczłowieka  poprzez  rozwaŜenie  ogólnej  natury  ewolucji. 

Zaratustra  a  właściwie  Nietzsche  podkreśla,  Ŝe  kaŜde  stworzenie  na  przestrzeni  historii 

tworzyło  coś  wyŜszego  od  siebie  samego  i  nie  ma  powodów  by  proces  ten  zatrzymał  się  na 

człowieku.  Mówi  wprost :  małpa  stworzyła  człowieka,  dlatego  teŜ  w  ten  sam  sposób, 

właściwie  w  lepszy  sposób,  człowiek  musi  stworzyć  nadczłowieka.  Jak  tego  dokona ? 

Poprzez  przezwycięŜenie  samego  siebie,  znaczy  to  ze  musi  on  nauczyć  się  pogardzać  sobą, 

być niezadowolonym z siebie samego bowiem tylko wtedy będzie mógł pragnąć przemiany. 

Trzeba jednak jasno powiedzieć ze Nietzsche nie był darwinistą w potocznym znaczeniu tego 

określenia. Dla filozofa nadczłowiek nie jest i nie będzie jedynie ostatnim w sensie nowości 

produktem  ewolucji  biologicznej,  nie  jest  tak,  Ŝe  proces  ewolucji  toczy  się  i  toczy  i  nagle 

powstaje  nadczłowiek.  Innymi  słowy  mówiąc  nadczłowiek  nie  jest  produktem  ślepej 

ewolucji,  kimś,  kto  pojawi  się  automatycznie  na  mocy  jedynie  samego  procesu.  W  dziełach 

filozofa widzimy wyraźne rozróŜnienie na, z jednej strony człowieka ostatniego z drugiej zaś 

nadczłowieka. Ostatni człowiek jest po prostu efektem zbiorowej ewolucji ludzkości. Ostatni 

człowiek  nie  jest  nadczłowiekiem.  Znaczy  to,  Ŝe  nadczłowiek  powstanie  na  skutek 

indywidualnego  wysiłku  człowieka  zmierzającemu  ku  przezwycięŜeniu  siebie,  wzrastaniu 

ponad. Na podstawie tego rozróŜnienia pomiędzy człowiekiem ostatnim a nadczłowiekiem, to 

właśnie  rozróŜnienie  jest  niejako  odbiciem  powszechnej  w  XIX  wieku  wiary  w  postęp 

człowieka,  postęp  niekończący  się,  poprzez  który  człowiek  stanie  się  coraz  lepszy,  coraz 

silniejszy.  Nietzsche  jednak  nie  zgadza  się  z  tym.  Człowiek  nie  stanie  się  lepszy 

automatycznie  z  upływem  czasu,  moŜe  stać  się  lepszy  w  wyniku  świadomego  wyboru, 

zmiana ta musi być wynikiem jego  woli. Trzeba  przyznać, Ŝe Nietzsche nie wyraŜa się zbyt 

jasno  w  tym  punkcie.  Nietzsche  nosi  w  sobie  pewien  rodzaj  wizji  człowieka,  pewien  typ 

obrazu  człowieka.  Filozof  widzi  człowieka  jako  linę  rozpiętą  pomiędzy  człowiekiem  a 

nadczłowiekiem, linę, która wisi ponad otchłanią. Niebezpiecznie jest wiec być człowiekiem, 

powinno być to niebezpieczne. Człowiek, jest czymś przejściowym, jest nie tylko liną ale tez 

background image

 

mostem, lecz nie kresem. Będąc liną, mostem i nie będąc zarazem końcem powinien Ŝyć dla 

czegoś  innego  niŜ  tylko  on  sam.  Tym  czymś  jest  idea  nadczłowieka.  Nietzsche  nie  czyni 

rozróŜnienia  tylko  pomiędzy  zwierzęciem  i  nadczłowiekiem,  lecz  takŜe  pomiędzy 

człowiekiem  i  nadczłowiekiem.  Oddziela  takŜe  człowieka  jako  zwierzę  od  człowieka  jako 

nosiciela człowieczeństwa, to znaczące rozróŜnienie. Sądzi bowiem ze większość ludzi nigdy 

tak naprawdę się nimi nie stała, Ŝe pozostali oni zwierzętami. Dla Nietzschego punkt zwrotny 

ewolucji  nie  następuje  z  chwilą  przejścia  od  zwierzęcia  do  człowieka,  lecz  z  chwilą 

przemiany  człowieka  zwierzęcego  w  człowieka  prawdziwie  ludzkiego.  Ten  punkt  zwrotny 

jest  pojawieniem  się  świadomości  siebie  samego,  schwytaniem  tej  świadomości,  w  tym 

właśnie  punkcie  zaczyna  się  ewolucja  ku  nadczłowiekowi.  Kaufmann,  wykładając  myśl 

filozofa, mówi o nim : sądził w efekcie, ze przepaść dzieląca Platona i przeciętnego człowieka 

jest większa niŜ szczelina pomiędzy człowiekiem a szympansem. Oto myśl Nietzschego. Nie 

jest  to  zbyt  pochlebna  opinia  na  temat  owego  przeciętnego  człowieka.  Człowiek  przeciętny 

nie chce jednak spojrzeć w oczy tej prawdzie, która mówi, Ŝe nie wzniósł się wysoko ponad 

Ŝ

ycie  zwierzęce,  Ŝe  nie  jest  jeszcze  dość  ludzki.  Dlatego  tez  przemowa  Zaratustry  wzbudza 

ś

miech politowania, zebrani zaś wola oglądać linoskoczka  

MoŜemy więc mówić o trzech kategoriach człowieka w filozofii Nietzschego :  

-  kategoria  zwierząt,  w  rozumieniu  człowieka  zwierzęcego,  który  jest  większością, 

formalnie zaś zaliczany w swej masie do pojęcia ludzkości;  

- kategoria człowieka prawdziwego;  

- kategoria nadczłowieka.  

Nietzsche  mówi  takŜe  o  człowieku  niedokończonym  znajdującym  się  pomiędzy 

człowiekiem prawdziwym a nadczłowiekiem, w tym punkcie rozwaŜania filozofa nie są zbyt 

jasne. Filozof opisuje człowiek niedokończonego jako istotę ze skłonnością do poszukiwania 

we  wszystkich  rzeczach  tych  aspektów,  które  muszą  zostać  przezwycięŜone.  Filozof 

napomina ten rodzaj ludzki by Ŝyli niebezpiecznie, poszukując wyzwań, nie zaś w komforcie i 

bezpieczeństwie.  Nietzsche  mówi  takŜe,  Ŝe  ludźmi  prawdziwymi,  którzy  nie  są  juŜ 

zwierzętami są filozofowie święci, artyści. Są to istoty według Nietzschego naprawdę ludzkie, 

noszące w sobie iskrę prawdziwego  człowieczeństwa, istoty, które idą wciąŜ dalej i dalej na 

drodze  przekraczania  siebie  samego.  Nadczłowiek  jest  jednak  czymś  więcej  niŜ  filozofem, 

background image

 

ś

więtym czy artystą; jest jednak jasne, Ŝe w filozofii Nietzschego wspomniane kategorie takŜe 

naleŜą do tego, co moŜna by nazwać modelem nadczłowieczeństwa.  

Nadać „styl” swemu charakterowi  

Nietzsche mówi takŜe o przezwycięŜaniu samego siebie w znaczeniu nadawania stylu 

swojemu  charakterowi.  SkarŜy  się,  Ŝe  większość  ludzi  nie  posiada  czegoś  w  rodzaju 

osobistego  charakteru,  nadanie  stylu  swemu  charakterowi  wyraŜa  się  w  braku  akceptacji 

siebie samego jako jednostki zastanej, takiej, jaką jest ona teraz, takiej, jaką uczyniono ją w 

fabryce  Ŝycia.  Nadanie  stylu  jest  próbą  przezwycięŜenia  pewnej  niekompletności 

człowieczeństwa,  pewnego  pozostawania  w  stanie  połowiczności.  Filozof  wskazuje  by 

traktować  swój  charakter,  osobowość  jako  pewien  nieobrobiony,  surowy  materiał. 

Tymczasem  przyzwyczailiśmy  się  do  myślenia  o  cechach  naszego  charakteru,  naszym 

temperamencie  jako  czymś  danym  na  całe  Ŝycie,  czymś  niezmiennym.  JeŜeli  od  urodzenia 

jesteśmy  wraŜliwi  to  cecha  ta  pozostaje  w  nas  na  całe  Ŝycie.  Chodzi  tutaj  jednak  autorowi 

„Zaratustry”  o  coś  zgoła  innego.  My,  z  całym  naszym  bagaŜem  genetycznym,  edukacją, 

warunkami  społecznymi  nie  stanowimy  istoty  ukształtowanej,  niezmiennej,  stałej. 

Właściwości te to jedynie baza dla dalszego rozwoju. To punkt wyjścia. Nietzsche wskazuje 

na  konieczność  pracy  nad  samym  sobą,  kreowania  siebie  niczym  dzieło  sztuki.  Jesteśmy 

niczym  bryła  gliny,  którą  musimy  ukształtować  nadać  jej  pewna  formę.  Tak  właśnie  naleŜy 

patrzyć na siebie samego, jako na pewnego rodzaju zadanie. Niezadowolenie z siebie jest tutaj 

tą  siłą,  która  kształtuje  ową  plastyczną  bryłę  i  nie  pozwala  jej  traktować  jako  dzieło 

ukończone.  W  kontekście  owego  nadawania  stylu  Nietzsche  wspomina  często  Goethego, 

wielkiego  poetę  i  dramaturga,  pisarza,  myśliciela  i  mistyka  niemieckiego.  Rozpatrując  Ŝycie 

Goethego  widzimy  człowieka,  który  przez  całe  swoje  Ŝycie  pracuje  nad  sobą,  rozwija  się. 

Traktuje  siebie  tak  samo  jak  własne  wiersze,  sztuki  teatralne,  wciąŜ  starając  się  czynić  je 

doskonalszymi  i  jaśniejszymi.  Zadanie  to  Goethe  kontynuuje  w  trakcie  swojego  długiego, 

osiemdziesięcioletniego,  Ŝycia,  i  osiąga  sukces.  I  kiedy  Napoleon  po  raz  pierwszy  zobaczył 

Goethego,  człowieka  skądinąd  nic  nieznaczącego  pod  względem  politycznym,  który  w 

zestawieniu  z  wielkim  zdobywcą  Europy  musiał  wypaść  blado,  Napoleon  wykrzyknął : 

Patrzcie.  Oto  człowiek.  Oto,  czego  dokonał  Goethe,  rozpoczynając  swą  pracę  od  bryły 

glinianej  złoŜonej  z  pasji,  namiętności  i  myśli.  Młodzieniec,  dziki,  nieokrzesany  jak  sam 

siebie  opisywał  podjął  wysiłek  by  uczynić  siebie  naprawdę  ludzkim,  człowiekiem  w  pełni. 

background image

 

10 

Nietzsche właśnie to uwielbia w postaci Goethego, ową zdolność nadawania stylu własnemu 

charakterowi.  

Widzimy  teraz,  Ŝe  Nietzsche  dochodzi  do  koncepcji  nadczłowieka  rozwaŜając 

specyfikę  procesu  ewolucji  w  jej  najogólniejszych  zarysach;  wszystkie  istoty  Ŝyjące  tworzą 

coś  co  jest  ponad  nimi,  człowiek  nie  jest  tutaj  wyjątkiem,  zachowuje  się  w  ten  sam  sposób. 

Nietzsche  rozumiał  wiec  naturę  istnienia  jako  nieustanne  parcie  ku  czemuś  wyŜszemu, 

nieustanne przezwycięŜanie stanu obecnego i jest to właściwość Ŝycia w  ogóle nie zaś tylko 

Ŝ

ycia ludzkiego.  

   

Wola mocy  

Pęd  ku  wzrastaniu  jest  tym  co  nie  pozwala  tkwić  w  punkcie  samozadowolenia.  Ową 

siłę  wrodzoną,  która  ciągle  prze  naprzód  Nietzsche  nazwał  „Wolą  mocy”.  Tak  jak  pojęcie 

nadczłowiek,  tak  teŜ  pojęcie  woli  mocy  zostało  zwulgaryzowane  i  źle  zrozumiane. 

Najczęściej  łączy  się  ją  z  mocą  w  sferze  politycznej  czy  tez  militarnej.  Jednak  myśląc  o 

Mocy,  Mocy  pisanej  wielką  literą,  Nietzsche  nie  myślał  o  niczym  materialnym.  Moc  w  tym 

pojęciu nie ma nic wspólnego z siłą fizyczną. Nie ma nic wspólnego z polityką czy państwem. 

Nietzsche  występował  przeciwko  etatyzmowi  jako  formie  kolektywizmu  niszczącego 

indywidualizm.  Wola  mocy  w  myśleniu  Nietzschego  oznaczała  pewien  najwyŜszy  stopień, 

sposób  bycia  nadczłowieka,  Ŝycia  najbardziej  obfite,  obfite,  szlachetne,  przelewające  się  w 

jego  nadmiarze.  Oznacza  wolę  tworzenia  jako  konieczność.  Nietzsche  wskazuje,  Ŝe  wyŜszy 

stopień bycia, owo przezwycięŜenie odbywa się tylko poprzez przejście przez niŜsze stopnie. 

Ów  niŜszy  stopień  bycia  jest  przedmiotem  przezwycięŜania  na  drodze  ku  wyŜszemu 

sposobowi  bycia.  Przywodzi  to  nas  do  waŜnego  aspektu  pojęcia  woli  mocy,  który,  moŜna 

powiedzieć,  skupia  całą  myśl  Nietzschego,  a  który  to  aspekt  moŜna  by  nazwać 

obrazoburczym. OtóŜ filozof, widzi człowieka takim, jakim jest on obecnie z jego sposobem 

bycia,  wartościami,  pojęciem  dobra  i  zła.  Widząc  to  wszystko  filozof  twierdzi,  Ŝe  musi  to 

zostać,  zniszczone  w  przeciwnym  razie  nie  będzie  moŜliwe  powstanie  nadczłowieka. 

Nietzsche  jest  w  tym  punkcie  stanowczy  i  bezlitosny.  Trzeba  rozbić  stare  tablice  praw. 

Dotychczasowa  kultura  i  cywilizacja  sprzyjała  rozwojowi  człowieka  miernego,  który  w 

rzeczywistości  nie  był  człowiekiem  w  pełni,  dlatego  teŜ  wszystkie  te  ograniczenia  kultury  i 

cywilizacji  musza  zostać  usunięte.  Oto  bezlitosność  filozofii  Nietzschego,  jej  aspekt 

background image

 

11 

obrazoburczy, obrazoburczość woli mocy. Nietzsche chce nam powiedzieć, poddając i siebie 

krytyce, Ŝe rasa ludzka a szczególnie jej zachodnia część nie powinna była w ogóle powstać. 

Mamy  zwyczaj  myśleć,  Ŝe  prorocy  Ŝydowscy  wieszczyli  coś  strasznego,  coś  przeraŜającego 

jednak  w  porównaniu  z  proroctwem  Nietzschego,  który  jest  przekonany  o  konieczności 

zniszczenia  dotychczasowych  podstaw  kultury  i  cywilizacji  wydają  się  oni  być  łagodni. 

Wszystkie  wartości  cywilizacji  w  jej  dotychczasowej  postaci  muszą  być  przezwycięŜone  by 

umoŜliwić  nadczłowieka.  Cel  ostateczny  filozofii  Nietzschego  jest  na  wskroś  pozytywny,  to 

powstanie  nadczłowieka  i  przekroczenie  człowieka  dotychczasowego  jako  przeszkody  na 

drodze do tego celu.  

RównieŜ, i ten aspekt jest takŜe waŜny, musimy zrozumieć, Ŝe gdy mówimy o negacji 

pewnych  wartości  zewnętrznych  czy  teŜ  wartości  Ŝyciowych,  pewnego  sposobu  bycia  nie 

chodzi  bynajmniej  o  jakąś  powszechną  przemianę,  lecz  o  indywidualne  wysiłki  w  celu 

przezwycięŜenia  dotychczasowej  egzystencji,  dlatego  teŜ  Nietzsche  opisuje  ten  proces 

językiem walki, określa go mianem bitwy.  

Oczywiście ten styl pisarski został takŜe źle zinterpretowany. JeŜeli Nietzsche pisze o 

wojnie  to  tylko  o  wojnie  z  samym  sobą.  To  wojna  wewnętrzna,  jak  mówi  filozof.  To 

przeciwko  sobie  trzeba  walczyć  by  się  przemagać,  sami  dla  siebie  jesteśmy  największymi 

przeciwnikami :  Podbijcie  tysiąc  razy,  tysiące  ludzi  na  polu  bitwy,  jednak  prawdziwym 

zwycięstwem  jest  zwycięstwo  nad  samym  sobą.  Oto  ja,  który  jestem  największą  przeszkodą 

dla nadczłowieczeństwa- to słowa Dhammapada. To były słowa Buddy. Czas więc przystąpić 

do  porównania  buddyzmu  i  koncepcji  nadczłowieka.  Kilka  porównań  juŜ  uczyniłem 

mimochodem. Czas jednak by całkowicie odsłonić podobieństwa i róŜnice. Jednak przedtem 

doprecyzujmy pewną kwestię. Nietzsche pisał o buddyzmie, jednak nie znał go na tyle by być 

sprawiedliwym  w  swych  ocenach.  W  czasach,  w  których  Ŝył  teksty  buddyjskie  były  słabo 

rozpowszechnione,  niewiele  z  nich  przetłumaczono,  i  chociaŜ  to,  co  pisał  on  na  temat 

buddyzmu bazowało na pewnej wiedzy to jednak wiedza ta była cząstkowa i sprzyjała złemu 

pojmowaniu istoty tej doktryny. Nie będę jednak w tym miejscu wypominał błędów filozofa 

popełnionych przy okazji jego rozwaŜań na temat buddyzmu.  

   

 

background image

 

12 

Ewolucja  ku  wyŜynom  (superieure  –  nie  podejmuje  się  tego  tłumaczyć,  patrz 

uwaga na początku tekstu) i nadczłowiek. 

Jestem pewny, Ŝe jest teraz oczywistym fakt występowania podobieństwa pomiędzy z 

jednej  strony  koncepcją  ewolucji  wyŜszej  i  nowego  człowieka  z  drugiej  zaś  do 

nietzscheańskiej koncepcji nadczłowieka. Nie chcemy przez to powiedzieć, Ŝe obie koncepcje 

są  jednakowe.  W  porównaniu  z  ideałem  buddyjskimi,  nietzscheańskiemu  nadczłowiekowi 

brakuje  pewnej  treści  pozytywnej,  to  jednak  nie  jest  zaskoczeniem,  w  końcu  koncepcja 

nadczłowieka  jest  produktem  myśli,  myśli  co  prawda  genialnej  lecz  tylko  myśli,  czymś 

intelektualnym, owszem, jest w tym coś z przenikliwej intuicji, jednak wszystko odbywa się 

na poziomie umysłu, obszar duchowy i transcendentalny pozostaje nie wykorzystany. Z tego 

powodu  jak  juŜ  wspomniałem  brak  tutaj  pewnej  specjalnego  rodzaju  treści  pozytywnej. 

Trzeba przyznać jednak, Ŝe Nietzsche wyraŜa swą myśl w sposób jasny, nadczłowiek nie jest 

człowiekiem takim, jakim go znamy, nadczłowiek przekracza człowieka i jego prawa w taki 

sam  sposób  jak  człowiek  przekracza  małpę.  Jest więc  jasne,  « «stanowczo  jasne »  jakbyśmy 

mogli rzec, Ŝe człowiek jest przejściem. Człowiek jest liną rozpięta pomiędzy zwierzęciem a 

nadczłowiekiem,  jak  pisał  Nietzsche.  Nie  myślcie,  Ŝe  chcę  powiedzieć,  iŜ  buddyjska 

człowieka  oświeconego  jest  tym  samym,  co  koncept  nadczłowieka,  jednak  zmierzają  one  w 

podobnym  kierunku.  Lina  Nietzschego  w  ogólnym  znaczeniu  jest  tym,  czym  szlak  ewolucji 

wyŜszej,  która  wiedzie  ku  przekroczeniu  siebie  samego.  Naturalnie  sam  człowiek  jest  tym 

szlakiem,  pod  warunkiem,  iŜ  nie  pozostaje w  bezruchu,  lecz  wciąŜ  ewoluuje,  jest  byciem  w 

ciągłym  rozwoju.  Zarówno  Nietzsche  jak  i  doktryna  buddyjska  zgadzają  się  z  ogólnym 

systemem ewolucji ku co raz to wyŜszemu stopniowi rozwoju poprzez przekraczanie samego 

siebie. Łączy się z tym w sposób oczywisty koncepcja woli mocy, to znaczy wola osiągania 

coraz  wyŜszych  poziomów  rozwoju  poprzez  przezwycięŜanie  samego  siebie.  Powracając  do 

tego  pojęcia  zaproponuję  tezę,  która  wielu  wyda  się  nazbyt  śmiała.  OtóŜ  wola  mocy,  w 

najbardziej  ogólnych  zarysach,  jest  tym,  czym  wola  oświecenia.  Obie  są  czynnikami 

aktywnymi.  Obie  są  rodzajem  woli.  Nie  są  one  takŜe  jedynie  przedmiotem  myśli,  lecz 

czynnikiem  pobudzającym  do  działania,  popychającym  ku  wyŜszemu  ideałowi,  z  jednej 

strony  jest  nim  nadczłowiek  z  drugiej  zaś  buddyjskie  oświecenie  ku  dobru,  jest  wzrokiem 

skierowanym ku pomyślności kaŜdej Ŝywej istoty. Oba te ideały wymagają teŜ tego samego, 

przezwycięŜania własnej małości. Podobieństwo jest więc widoczne. 

background image

 

13 

Istnieją  jednak  takŜe  róŜnice.  Wola  oświecenia  u  Bodhisatwy  jest  skierowana  ku 

innemu,  jest  wolą  kosmiczną  rozpatrywaną  z  kosmicznej  perspektywy.  Tymczasem  wola 

mocy jest na wskroś indywidualistyczna, skoncentrowana na własnej osobie jako materiale, z 

którego  stworzyć  moŜna  nadczłowieka.  Jednak  chcąc  oddać  sprawiedliwość  Nietzschemu 

dodać  naleŜy,  iŜ  rys  altruistyczny  pojawia  się  takŜe  tutaj;  gdy  Zaratustra  schodzi  z  gór  by 

podzielić  się  swym  oświeceniem  z  innymi  ludźmi.  Chce  by  kaŜdy  uczestniczył  w  mądrości 

nauki  o  nadczłowieku.  Dochodzimy  tutaj  do  najsłabszego  ogniwa  w  filozofii  Nietzschego. 

Filozof  wzywa  nas  do  przekraczania  nas  samych,  konieczność  przekraczania  podyktowana 

jest  chęcią  powstania  nadczłowieka,  by  owo  przekraczania  mogło  zajść  trzeba  być 

niezadowolonym z siebie, trzeba odczuwać niedostatek własnej istoty, i to jest jasne. Jednak 

Nietzsche nie wskazuje, i to jest jego poraŜka, chociaŜ nie odbiera mu ona wielkości to jednak 

stanowi  rysę  na  jego  filozofii,  otóŜ  Nietsche  mówi  „PrzezwycięŜaj  samego  siebie!”,  nie 

pokazuje jednak drogi, nie mówi jak to uczynić, nie daje praktycznych wskazówek. Jesteśmy 

pozostawieni  samym  sobie.  MoŜemy  tutaj  porównać  ten  aspekt  z  myślą  buddyjska,  która 

stanowi  wielka  tradycję  duchową  wskazującą  wiele  metod,  ćwiczeń  i  praktyk 

ukierunkowanych  na  przekraczanie  samego  siebie.  Nie  jest  trudnym  zrozumienie  choroby 

człowieka, gdy widzimy go pogrąŜonego w gorączce, wijącego się w bólach. Nietzsche daje 

nam właśnie obraz takiego chorego człowieka, stawia diagnozę : Ludzkość jest chora. Opisuje 

takŜe  stan  zdrowia,  efekt  wyleczenia,  jakim  jest  nadczłowiek,  nie  udziela  jednak 

praktycznych  wskazówek  jak  tego  dokonać,  nie  daje  nam  konkretnej  metody  wyzdrowienia. 

Człowiek  zachodu  cierpi  więc  nadal.  Lecz  to,  czego  u  Nietzschego  nie  ma,  odnajdziemy  w 

tradycji  buddyjskiej,  która  obejmuje  nie  tylko  abstrakcyjny  ideał,  lecz  takŜe  środki,  które 

pomogą  w  jego  osiągnięciu.  Abstrakcyjność  myślenia,  myślenie  akademickie,  myślenie 

oderwane od Ŝycia charakteryzuje całą zachodnią tradycję filozoficzną.. Nietzsche zbliŜył się 

nieco do Ŝycia jednak pozostał w obrębie zachodniego sposobu myślenia. TakŜe marksizm i 

egzystencjalizm  to  próba  zbliŜenia  filozofii  do  Ŝycia,  oba  te  kierunki  zawierają  elementy 

praktyczne. Jednak to temat na zupełnie inny wykład. Dotychczasowe rozwaŜania utwierdzają 

w przekonaniu, Ŝe konieczne jest połączenie elementów filozofii zachodniej z wielka tradycją 

Wschodu.  

   

© Centre Bouddhiste de l'Ile de France 2005.  

 

background image

 

14