background image

 

 

Przeciw masonerii   

Zawsze wierni nr 3/

2001

 (

40

)  

abp Marcel Lefebvre

  

 

Leon XIII ujawnia caù¹ przewrotnoœã wolnomularstw

Leonowi  XIII  zawdzi

êczamy  encyklikê  Humanum  genus,  najwa¿niejsz¹,  najbardziej 

kompletn

¹ w opisie wolnomularstwa oraz przewrotnoœci jego planów. 

Bez analizy tych dokument

ów papieskich nie mo¿na zrozumieã bardzo powa¿nej sytuacji, w 

jakiej obecnie znajduje si

ê Koœcióù i wszystkie nasze tak zwane cywilizowane spoùeczeñstwa, 

korzystaj

¹ce  przedtem,  przez  caùe  wieki,  z  chrzeœcijañskiej  cywilizacji  z  jej  zasadami  oraz 

z chrze

œcijañskiej moralnoœci. 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Jak  to  bardzo  trafnie  wypowiada  papie

¿  Leon  XIII,  celem  wolnomularzy  jest  zniszczenie 

wszystkich  chrze

œcijañskich  instytucji,  poùo¿enie  kresu  temu,  co  zostaùo  stworzone  i 

ustanowione  przez  Ko

œcióù  w  przeci¹gu  dziesiêciu  czy  dwunastu  wieków,  doszczêtne  tego 

unicestwienie. Moralno

œã, zasady, dogmaty Koœcioùa: wszystko nale¿y zniszczyã! 

W  spos

ób  uzasadniony  mo¿na  sobie  wyjaœniã  ów  rozkùad  jedynie  oddziaùywaniem  jakiejœ 

niezwykle  skutecznej  organizacji,  poniewa

¿  w  ci¹gu  stuleci  udaùo  siê  jej  dokonaã  tego,  co 

przewidzia

ùa i co zapowiedziaùa: „Jeœli trzeba bêdzie, zu¿yjemy wieki, lecz osi¹gniemy to”. 

W jaki spos

ób, o ile u jego podùo¿a nie ma jakiegoœ staùego pierwiastka, mo¿e tùumaczyã siê 

podobnego  typu  zamiar?  Ot

ó¿,  owym  staùym  pierwiastkiem  jest  szatan  –  Papie¿  mówi  to 

otwarcie.  Nie  mo

¿na  wytùumaczyã  tej  zùoœci,  tej  wrogoœci,  jak¹  ¿ywi  wolnomularstwo  w 

stosunku  do  Ko

œcioùa,  w  koñcu  wobec  naszego  Pana  Jezusa  Chrystusa  niczym  innym  jak 

nienawi

œci¹ szatana. Inne wytùumaczenie jest niemo¿liwe. 

Zreszt

¹,  skoro  pozna  siê,  podczas  tajnych  ceremonii,  prawdziwe  powi¹zania  miedzy 

wolnomularstwem i szatanem we wszystkim, co dokonuje si

ê pod osùon¹ tajemnicy, pojmuje 

si

ê tê wytrwaùoœã, a ponadto ow¹ inteligencjê, tê niezwykù¹ finezjê, z jak¹ kierowany jest caùy 

plan. Mo

¿e to byã jedynie dzieùo wyj¹tkowej i przewrotnej inteligencji. 

Wolnomularstwo nigdy nie by

ùo tak silne, a jego wpùyw równie szeroki, jak w chwili obecnej. 

Liczba wolnomularzy i ich bezczelno

œã rosn¹ w sposób nieprawdopodobny. Spotykaj¹ siê oni 

teraz w jasny dzie

ñ, poniewa¿ nie musz¹ ju¿ niczego obawiaã siê ze strony rz¹dów, które ich 

popieraj

¹  i  s¹  nimi  naszpikowane.  Nie  potrzebuj¹  ju¿  siê  ukrywaã.  Niew¹tpliwie  ci¹gle 

jeszcze  zbieraj

¹  siê  dyskretnie,  aby  rozprawiaã  o  swojej  strategii,  sporz¹dzaã  plany, 

podejmowa

ã  wa¿ne  decyzje...  lecz  nie  ukrywaj¹  ju¿  swojego  istnienia.  Obecnie,  co  ùatwo 

mo

¿na zrozumieã, ju¿ nawet nie atakuj¹ Koœcioùa, gdy¿ Koœcióù sam realizuje to, do czego 

oni chcieli doprowadzi

ã. Mo¿na by wrêcz powiedzieã, i¿ Koœcióù oddaù siê dziœ do dyspozycji 

wolnomularstwa, kt

óre niegdyœ potêpiaù! 

Natomiast  Leon  XIII  jasno,  kategorycznie  i  stanowczo  o

œwiadczyù:  „Porozumienie  miêdzy 

chrystianizmem i masoneri¹ jest niemo¿liwe”. Lecz obecnie s¹dzi siê, i¿ postêpuje siê dobrze, 
praktykuj

¹c faùszywy ekumenizm równie¿ z wolnomularstwem. Masoneria jest zatem bardzo 

zadowolona;  m

ówi  ona  sobie:  zaùatwione,  Koœcióù  przyjmuje  teraz  nasze  idee,  nasze 

pragnienia, nie ma ju

¿ z nim problemów. 

Encyklika  Leona  XIII 

Humanum  genus,  dotycz¹ca  sekty  wolnomularzy,  jest  datowana  20 

kwietnia  1884  r.  Nosi  ona  tytu

ù  De  secta  massonum  –  O  sekcie  masonów,  pokazuj¹c,  ¿e 

Papie

¿ nie zamierzaù traktowaã wolnomularstwa w rêkawiczkach. 

Pañstwo szatana 

Pierwszym  motywem,  pojawiaj

¹cym  siê  w prologu  papieskiego  tekstu,  jest  u¿yty  przez 

papie

¿a  Leona  XIII  opis  sprzecznoœci  pomiêdzy  dwoma  królestwami.  Rodzaj  ludzki  jest 

podzielony na dwa wrogie obozy: 

Rodzaj  ludzki,  gdy  od  Boga,  Stw

órcy  i dawcy  ùask  nadprzyrodzonych,  z 

nienawi

œci diabelskiej mizernie odpadù, podzieliù siê na dwa ró¿ne i przeciwne 

obozy;  z  kt

órych  jeden  walczy  nieustannie  w  obronie  prawdy  i  cnoty,  drugi 

broni tego, co si

ê cnocie i prawdzie sprzeciwia. Pierwszym z tych obozów jest 

Kr

ólestwo  Bo¿e  na  ziemi,  tj.  prawdziwy  Koœcióù  Jezusa  Chrystusa.  Drugi 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

ob

óz, to królestwo szatana. To dwojakie królestwo, podobne do dwóch miast, 

kt

óre przeciwne maj¹c prawa, do przeciwnych d¹¿¹ celów, wyraênie widziaù i 

opisa

ù œw. Augustyn, przyczynê i êródùo obu trafnie i treœciwie okreœlaj¹c tymi 

s

ùowami (...). 

Papie

¿ cytuje œwiêtego Augustyna: 

Dwoje  kr

ólestw  utworzyùa  dwojaka  miùoœã;  królestwo  ziemskie  utworzyùa 

mi

ùoœã  wùasna,  posuniêta,  a¿  do  pogardy  Boga;  królestwo  niebieskie  zaœ 

utworzy

ùa miùoœã Boga, posuniêta a¿ do pogardy siebie. 

Jest  to  zatem  dok

ùadne  przeciwieñstwo.  Dla  miùoœci  Boga  gardzimy  sob¹,  chrzeœcijanin 

pogardza  sob

¹; szatan, na odwrót, posuwa miùoœã wùasn¹, egoizm, a¿ do pogardy Boga, do 

sprzeciwiania si

ê Mu. 

Przez  wszystkie  wieki  jedno  kr

ólestwo  walczyùo  przeciwko  drugiemu, 

rozmait

¹ broni¹ i w ró¿norodny sposób. (...) Za dni naszych jednak¿e zdaje siê, 

¿e  zwolennicy  zùego  zmawiaj¹  siê  miedzy  sob¹,  i  wszyscy  do  jak 
najgwa

ùtowniejszej napaœci siê sposobi¹ pod przewodem i przy pomocy owego 

daleko  rozga

ùêzionego  i  silnie  zorganizowanego  stowarzyszenia  masonów 

czyli wolnomularzy. 

Leon  XIII  charakteryzuje  zatem  zwi

¹zek  wolnomularzy  jako  pañstwo  szatana  –  królestwo 

demon

ów. I dokùadnie okreœla plany masonów: 

Nie  taj

¹c  siê  ju¿  bowiem  bynajmniej z zamiarami swoimi, zuchwale miotaj¹ 

si

ê  przeciwko  majestatowi  Bo¿emu;  jawnie  i  otwarcie  d¹¿¹  do  zburzenia 

Ko

œcioùa,  i  to  w  tym  celu,  aby  ludy  chrzeœcijañskie  do  szczêtu  obedrzeã 

z dobrodziejstw wys

ùu¿onych przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa. 

Wobec oczywistego stanu rzeczy, w obliczu tej sytuacji, papie

¿ dochodzi do wniosku, i¿ jego 

obowi

¹zkiem, jako najwy¿szego kapùana, jest ujawnienie zagro¿enia: 

Obowi

¹zkiem Naszym jest zwracaã uwagê na niebezpieczeñstwo, wskazywaã 

nieprzyjaci

óù, i wedle mo¿noœci stawiaã czoùo ich zamiarom i fortelom, ¿eby 

kr

ólestwo  Jezusa  Chrystusa,  nad  którym  przejêliœmy  opiekê,  nie  tylko  nie 

ponios

ùo ¿adnego uszczerbku, lecz nawet nowymi nabytkami wci¹¿ wzrastaùo i 

rozszerza

ùo siê po caùej kuli ziemskiej. 

(...) 

Podstawowy cel wolnomularstwa 

Nast

êpnie, w zdaniu iœcie proroczym, które nale¿y pamiêtaã, Leon XIII wyraênie precyzuje 

cel, jaki wyznaczyli sobie wolnomularze: 

Ich  ostatnim  celem  (...)  jest:  zupe

ùne  wywrócenie  porz¹dku  koœcielnego  i 

pa

ñstwowego, jaki siê wytworzyù dziêki religii chrzeœcijañskiej, a postawienie 

natomiast nowego porz

¹dku wedle swojego ducha, na podstawie i wedle praw 

wzi

êtych z naturalizmu. 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Wolnomularze  podj

êli  siê  caùkowicie  zmieniã  podstawy  naszego  spoùeczeñstwa  i,  niestety, 

zrealizowali  to  z  i

œcie  diabelskim  sprytem.  Wpoili  oni  stopniowo  tê  zmianê  stanu 

umys

ùowego,  mentalnoœci,  postrzegania  spraw  za  poœrednictwem  szkóù  na  wszystkich 

szczeblach nauczania, przez podst

êpn¹ subwersjê, która sprawia, i¿ ludzie, nie zdaj¹c sobie z 

tego  sprawy,  ca

ùymi latami pij¹ truciznê w maùych dawkach. Doprowadziùo to w koñcu do 

zmiany ich mentalno

œci. 

Tak samo zatrute s

¹ zmiany oraz reformy, dokonane podczas i po Soborze Watykañskim II i 

inspirowane  przez  modernizm  i  fa

ùszywy  ekumenizm,  które  wywodz¹  siê  z  doktryny 

wolnomularskiej.  Powtarzam  to  bezustannie:  owe  reformy  s

¹  zatrute,  poniewa¿  nie 

wytwarzaj

¹  ju¿  katolickiego  ducha.  Daj¹  one  innego  ducha.  Ci,  którzy  przywykli  do  ¿ycia 

zgodnie z tymi reformami, do stosowania ich, nie maj

¹ ju¿ katolickiego ducha; stracili ducha 

pokuty,  ofiarno

œã,  samozaparcie.  Nie  maj¹  ju¿  poczucia  ani  poszanowania  hierarchii, 

autorytetu, ani niczego. 

Jedna  ze  wspania

ùych  rzeczy,  jakiej  uczy  nas  liturgia  –  liturgia  zawsze  ta  sama  –  jest 

szacunek.  Dlatego, 

¿e  respekt  dla  sacrum  jest  poszanowaniem  Boga,  Boga  obecnego  w 

liturgii,  w  osobach  oraz  w  rzeczach.  To  w

ùaœnie nazywane jest sacrum. Desakralizacja, owa 

przyziemno

œã spotykana we wspóùczesnych rytuaùach, sprawia, i¿ nie ma ju¿ szacunku. Ju¿ 

nie  ma  uszanowania  Eucharystii,  ju

¿ nie ma respektu dla osób, dla hierarchii. Szacunek jest 

powabem  chrze

œcijañskiej  uprzejmoœci.  Ka¿dy  chrzeœcijanin  czci  Boga,  Boga  obecnego  w 

osobach,  w  rzeczach,  Boga  obecnego  w rzeczywisto

œci  sakramentów;  wszystkie  wspaniaùe 

ceremonie, szczeg

óùowo ustalone przez liturgiê, przepojone s¹ oznakami szacunku dla Boga – 

przez  przykl

êkanie,  pochylanie  siê,  a  tak¿e  przez  okazywanie  poszanowania  przedmiotom 

u

¿ywanym podczas naszych nabo¿eñstw (np. œwiêtym naczyniom, czy te¿ ucaùowanie przez 

kap

ùana stuùy przed jej naùo¿eniem etc.). 

Winni

œmy  równie¿  szanowaã  naszego  bliêniego,  szanowaã  siê  wzajemnie.  Nie  ma  nic 

bardziej  niemi

ùego  ni¿  wszechobecne  prostactwo  przez  wzajemne  traktowanie  siê  bez 

najmniejszego  szacunku.  Nasze  dusze  s

¹  œwi¹tyni¹  Ducha  Úwiêtego,  zatem  istnieje  coœ  w 

najwy

¿szym  stopniu  œwiêtego  w  nas  samych,  w  naszych  osobach,  w naszych  duszach,  co 

drudzy  winni  szanowa

ã,  podobnie  jak  my  musimy  respektowaã  to  u  innych.  Musimy 

wykluczy

ã  wulgarnoœã  z naszych  stosunków  z  innymi,  poniewa¿  nie  powinniœmy 

zachowywa

ã siê wobec otaczaj¹cych nas osób w taki sposób, jak gdyby nie byùo w nich nic 

œwiêtego. 

Podstawowe zasady wolnomularstwa 

Po  przedstawieniu  jasnego  celu  wolnomularstwa,  tj.  zniszczenia  za  wszelk

¹ cenê Koœcioùa i 

religii katolickiej, Leon XIII sporz

¹dza listê podstawowych zasad, jakimi kieruj¹ siê masoni. 

Nie  wystarczy,  m

ówi on, zbadaã ich czyny; nale¿y szukaã kieruj¹cych ich dziaùaniem zasad. 

Jest  to  bardzo  wa

¿ne,  poniewa¿  Leon  XIII  stara  siê  usilniej  ni¿  jego  poprzednicy  zbadaã 

zasady  wolnomularstwa.  Papie

¿e  pocz¹tków  XIX  wieku  kùadli  szczególnie  nacisk  na 

otaczaj

¹c¹ masonów tajemnicê i na popeùniane przez nich zbrodnie, a mniej zgùêbiali zasady. 

1. Naturalizm 

G

ùówn¹  zasad¹  naturalistów  jest  ta,  ¿e  natura  ludzka  i  rozum  ludzki  we 

wszystkich sprawach maj

¹ byã naszym wodzem i nauczycielem. 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Podstawow

¹ zasad¹, z powodu której Papie¿ potêpia wolnomularstwo, jest naturalizm. Mo¿na 

by  s

¹dziã na pierwszy rzut oka, i¿ w koñcu naturalizm wierzy w naturê ludzk¹ i kieruje siê 

wed

ùug  niej.  Byùoby  to  jednak  bùêdem,  poniewa¿  nie  nale¿y  zapominaã,  ¿e  natura  ludzka 

dozna

ùa  szoku,  zostaùa  zraniona,  przez  grzech  pierworodny.  Wiara  uczy  nas,  ¿e  grzech 

pierworodny,  wchodz

¹c wraz z win¹ Adama i Ewy w historiê ludzkoœci, nie tylko pozbawiù 

dusze 

ùaski, lecz ponadto zraniù naturê i wprowadziù w ni¹ nieporz¹dek. Trzeba zawsze o tym 

pami

êtaã. 

Jest  to  najzupe

ùniej  nieodzowne,  by  móc  wùaœciwie  zrozumieã  te  zagadnienia,  które  œw. 

Tomasz przedstawi

ù bardzo przejrzyœcie: przez grzech pierworodny natura zostaùa zraniona w 

czworaki spos

ób. Zaœ owe rany, mówi œwiêty Tomasz, trwaj¹ nawet po otrzymaniu przez nas 

ùaski;  pozostaj¹  one  w  czùowieku.  Nawet  gdy,  przez  ùaskê  chrztu,  grzech  pierworodny  jest 
nam odj

êty jako grzech, to pozostawia on jednak œlady, nastêpstwa w ludzkiej naturze. 

Owe cztery rany to: po pierwsze 

– rana ignorancji. Cnota roztropnoœci zostaùa zraniona przez 

niewiedz

ê  i  przestaùa  zatem  byã  tym,  czym  powinna.  Ktoœ,  kto  jest  nieœwiadomy,  kto  ma 

pewn

¹ skùonnoœã do bùêdu, jest nieostro¿ny. Bêd¹c êle pouczony, nieuchronnie myli siê. 

Cztery cnoty kardynalne zosta

ùy zranione. Cnota roztropnoœci jest zniewa¿ona przez bù¹d. 

Cnota sprawiedliwo

œci, stanowi¹ca podstawowy i gùówny przymiot naszego ludzkiego ¿ycia, 

oddaje Bogu to, co Mu jest nale

¿ne, zaœ bliêniemu to, co jemu i nam samym siê nale¿y. Owa 

cnota  jest  dotkni

êta przez ranê zùoœliwoœci. Istnieje trwaj¹ce w nas upodobanie do czynienia 

z

ùa, do nieoddawania Bogu tego, co Mu siê nale¿y, do nieoddawania bliêniemu tego, co jest 

mu nale

¿ne, oraz do nieoddawania, równie¿ nam samym, naszej wùasnej osobie, tego, co siê 

nam nale

¿y. 

Wyst

êpuje zatem pewna tendencja do zùa. Jest to tak oczywiste, ¿e nie trzeba nawet znaã tych 

zasad,  by  m

óc  je  wykazaã.  Spostrzega  siê  to  niestety  u  ludzi:  istnieje  jakaœ  skùonnoœã  do 

z

ùoœliwoœci. 

Trzecia rana, to cnota m

êstwa zraniona przez sùaboœã. Czùowiek nie opiera siê pokusie, osùabù, 

jego  si

ùy  zmniejszyùy  siê.  Jego  cnota  mêstwa  ulegùa  osùabieniu  w obliczu  ¿yciowych 

trudno

œci. 

Wreszcie  czwarta  rana,  ta,  kt

óra ura¿a cnotê wstrzemiêêliwoœci, tzn. po¿¹dliwoœã. Czùowiek 

jest  kuszony  przez  przyjemno

œci  dóbr  doczesnych,  czyli  pieni¹dze  i  rozkosz,  i  potrzebuje 

cnoty  wstrzemi

êêliwoœci,  aby  powœci¹gn¹ã  odczuwany  poci¹g  do  przyjemnoœci.  Tkwi  w 

szponach 

¿¹dzy  zaspokojenia  tych  przyjemnoœci.  Potrzebuje  do  tego  pieniêdzy.  Dobrze 

wiemy, i

¿ czùowiek jest równie¿ poci¹gany przez dumê, przez pragnienie zaszczytów. 

Natura ludzka ma wi

êc owe cztery rany. Gdy jednak mowa o naturalizmie, to wolnomularze, 

moderni

œci  oraz  liberaùowie  zawsze  maj¹  skùonnoœã  twierdziã:  nie,  natura  jest  dobra,  st¹d 

wszystko  to,  co  Ko

œcióù  nazywa  rozwi¹zùoœci¹,  nie  stanowi  dla  nas  rozprzê¿enia,  tak  musi 

by

ã. Nale¿y daã czùowiekowi wszystkie przyjemnoœci, których poszukuje; trzeba mu je daã, 

natura tego si

ê domaga. Istnieje zatem prawo natury: czùowiek musi mu siê podporz¹dkowaã! 

Lecz,  gdy 

–  przeciwnie  –  uznamy,  ¿e  czùowiek  jest  zraniony  w  swej  naturze,  ¿e  jest  on 

nieuporz

¹dkowany... jeœli wtedy zachêca siê go do pozostania na tej drodze rozwi¹zùoœci, to 

przecie

¿ widzimy, dok¹d to go zaprowadzi! 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Ot

ó¿, gdy ujawniamy sùaboœã czùowieka, odpowiada siê nam: ale¿ nie, czùowiek nie jest sùaby. 

Odczuwane  przez  niego  pragnienia  nie  s

¹  oznak¹  sùaboœci.  Czùowiek  potrzebuje  tych 

przyjemno

œci  i  ma  do  nich  prawo.  A  potem  przypomina  siê  prawo  czùowieka  do  rozwoju 

w

ùasnej  natury.  Jedynym  ograniczeniem  jest  wymóg  niezakùócania  porz¹dku  publicznego. 

Stanowi to jedyne ograniczenie, jakie ci, kt

órzy sprzeciwiaj¹ siê nam i nas zwalczaj¹, stawiaj¹ 

wolno

œci  ludzi  i  swobodzie  wszystkich  zùych  instynktów  tkwi¹cych  w  czùowieku:  nie 

zak

ùócaã porz¹dku publicznego. Nie mieã problemów z policjantami, to wszystko. 

Oto  dok

¹d prowadzi nasze spoùeczeñstwo, oparte na faùszywych zasadach wolnomularstwa. 

To  jest  ich  naturalizm.  Rozumiemy  doskonale, 

¿e kiedy papie¿e potêpiaj¹ naturalizm, to nie 

maj

¹ na myœli natury samej w sobie, ani natury ludzkiej, lecz bù¹d w twierdzeniu, i¿ natura nie 

zosta

ùa  zraniona  przez  grzech  pierworodny  i  st¹d  wszystko  to,  co  jest  nieuporz¹dkowane 

w naszej  naturze,  stanowi  rzecz  zupe

ùnie  naturaln¹;  nie  ma  siê  prawa  sprzeciwiaã  siê 

istniej

¹cym w czùowieku instynktom. Wùaœnie to nazywaj¹ oni prawami czùowieka: prawem 

do wolno

œci. 

2. Racjonalizm 

G

ùówna  zasada  naturalistów,  jak  ju¿  sama  ich  nazwa  wskazuje,  jest  ta,  ¿e 

natura  ludzka  i  rozum  ludzki  we  wszystkich  sprawach  maj

¹  byã  naszym 

wodzem i nauczycielem, 

m

ówi dalej Papie¿. 

Zaprzeczaj

¹ bowiem, i¿by cokolwiek byùo nauczane przez Boga; nie przyjmuj¹ 

w religii 

¿adnego dogmatu, ¿adnej prawdy, której by rozum ludzki poj¹ã nie 

zdo

ùaù,  nie  przyjmuj¹  ¿adnego  nauczyciela,  któremu  obowi¹zani  byliby 

wierzy

ã dla samej powagi jego urzêdu. 

Tak  wi

êc w spoùeczeñstwie, w jakim obecnie ¿yjemy, nie chce siê ju¿ ani Boga, ani wùadzy 

nad  sob

¹.  Wyjaœnia  to  wszystkie  modyfikacje,  maj¹ce  miejsce  w  aktualnym  nauczaniu 

wprowadzonym  we  wszystkich  krajach.  Nauczanie  przesta

ùo  byã  autorytatywne,  tzn. 

udzielane przez kogo

œ, kto uczy, natomiast staùo siê ono kolokwiami, dialogami, poniewa¿ nie 

jest si

ê ju¿ w stanie znieœã myœli, i¿ mo¿na nakazaã przyjêcie jakiejœ prawdy. Jest to wùaœnie 

to,  o  czym  m

ówi  Papie¿:  „Nie  przyjmuj¹  ¿adnego  nauczyciela,  któremu  obowi¹zani  byliby 

wierzyã dla samej powagi jego urzêdu”. 

Nie  jest  si

ê ju¿ zobowi¹zanym wierzyã ¿adnemu nauczycielowi, poniewa¿ on nie mo¿e, nie 

ma  prawa  narzuca

ã i mówiã prawdy – tego, co nale¿y myœleã, lub w co winno siê wierzyã. 

Ka

¿dy  mo¿e  myœleã  to,  co  chce.  Prawda  powstaje  rzekomo  ze  œcierania  siê  idei.  Ka¿dy 

wyra

¿a swoj¹ prywatn¹ opiniê i w taki sposób czyni siê postêpy w nauce. 

Jest  to  zupe

ùnie  niedorzeczne!  Obecnie  coraz  bardziej  przyczynia  siê  to  do  unicestwienia 

prawdziwej  wiedzy,  poniewa

¿  nie chce siê ju¿ podporz¹dkowaã nauczaniu magisterium, to 

znaczy nauczaniu wywodz

¹cemu siê z caùej tradycji, oraz z nabytej ju¿ prawdy. 

Nauki  fizyczne,  chemia,  mechanika,  itp.  zmuszaj

¹ jednak do innego postêpowania. Nikt nie 

mo

¿e  dziaùaã  wedùug  wùasnego  widzimisiê.  Istniej¹  pewne  reguùy,  których  nale¿y 

przestrzega

ã. Nieprzestrzeganie ich spowodowaùoby olbrzymi baùagan. (...) 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Czy  zatem  w  stosunku  do  religii  ka

¿dy  mógùby  bezkarnie  posiadaã  swoje  zdanie?  Nie, 

poniewa

¿ skutki byùyby straszne. Oto jak niszczy siê inteligencjê, która nie ma ju¿ podwalin, 

ju

¿ nie posiada prawdy, nie ma ju¿ niczego. To wùaœnie jest przyczyna, ¿e nieprawdopodobna 

ignorancja panuje nawet w uniwersytetach, nawet odno

œnie podstawowych zasad. 

3. Odrzucenie porz¹dku nadprzyrodzonego i przyrodzonego 

Winni

œmy  posiadaã  dobr¹  znajomoœã  ludzkiej  natury  (tak¹,  jakiej  naucza  Koœcióù),  a tak¿e 

owego  naturalizmu  i  racjonalizmu,  g

ùoszonych publicznie przez tych, którzy s¹ w bùêdzie i 

zaprzeczaj

¹  prawdom  wiary.  Odrzucaj¹c  wszelk¹  prawdê,  ka¿dy  dogmat  religijny, 

wolnomularze pragn

¹ tym samym unicestwiã Koœcióù, zniszczyã go. Otó¿ czym jest Koœcióù, 

je

œli  nie  spoùeczeñstwem  zaùo¿onym  przez  Naszego  Pana  Jezusa  Chrystusa,  który,  jak 

przypomina Leon XIII, powierzy

ù Mu misjê nauczania: 

Szczeg

ólnym  i  jemu  jednie  wùaœciwym  zadaniem  Koœcioùa  Katolickiego  jest 

nauk

ê  od  Boga  sobie  powierzon¹,  jako  te¿  powagê  nauczycielstwa  wraz  z 

innymi 

œrodkami  do  zbawienia  pomocnymi  w  caùej  peùni  posiadaã  i 

nienaruszalnie przechowywa

ã. 

Oto  owe  inne 

œrodki:  ùaska,  sakramenty,  modlitwa,  Ofiara  Mszy  œwiêtej.  Wùaœnie  to  jest 

zadaniem  Urz

êdu Nauczycielskiego oraz celem Koœcioùa. Nikt nie ma prawa zmieniaã jego 

dogmat

ów. Jeœli, jak mówi¹ wolnomularze, one ju¿ nie istniej¹, je¿eli nie ma ju¿ zdrowej i 

sta

ùej  doktryny,  wówczas  prawda  staje  siê  wzglêdna.  Nie  istnieje  ju¿  prawda  absolutna 

odno

œnie natury, czùowieka, Boga. 

Koœcióù i wolnomularstwo: porozumienie jest niemo¿liwe  

Wolnomularstwo  nigdy  nie  zrezygnowa

ùo  z  ¿adnego  ze  swoich  celów.  Lecz  od  Soboru 

hierarchowie  zachowywali  si

ê  tak,  jakby  wszystko  byùoby  teraz  mo¿liwe:  porozumienie  z 

masoneri

¹  wchodziùo  w  skùad  tzw.  aggiornamento  –  „otwarcia  siê”  na  œwiat,  ogùoszonego 

przez Sob

ór Watykañski II, bêd¹cy soborem dialogu i ekumenizmu. 

Ostatnio  biskupi  niemieccy  opublikowali  dokument,  kt

órego  lektura  jest  szczególnie 

wymowna: 

W  latach  1974

–1980,  na  polecenie  konferencji  episkopatu  i  zjednoczonych 

wielkich l

ó¿ Niemiec, miaùy miejsce w Niemczech oficjalne rozmowy miêdzy 

Ko

œcioùem i wolnomularstwem. Konferencja biskupów Niemiec zleciùa grupie 

uczestnicz

¹cych  w  kolokwium:  po  pierwsze,  sprawdziã  zmiany  zaszùe 

wewn

¹trz  masonerii;  po  drugie,  rozpatrzyã  zgodnoœã  podwójnej 

przynale

¿noœci do Koœcioùa katolickiego i do wolnomularstwa.... 

Czytaj

¹c tego rodzaju rzeczy, ma siê wra¿enie, ¿e to sen – tak jest to nieprawdopodobne! 

Po  trzecie,  w  przypadku  pozytywnej  odpowiedzi  na  poprzednie  pytanie, 
przygotowa

ã opiniê publiczn¹, poprzez inicjatywy publicystyczne, na zmianê 

sytuacji.... 

Biskupi  niemieccy  gotowi  byli  zrobi

ã  reklamê  zachwalaj¹c¹  zwi¹zek  miêdzy  Koœcioùem  i 

wolnomularstwem.  Zatem,  jak  napisa

ù  Ploncard  d’Assac,  posuwano  siê  bardzo  daleko  w 

„otwarciu”. Dlaczego? Biskupi niemieccy wyjaœniaj¹ to: 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Poniewa

¿ Koœcióù otworzyù siê na dialog ze wszystkimi ludêmi dobrej woli, na 

rozmowy z ka

¿d¹ skùonn¹ do tego grup¹. 

Co wi

êcej, Paweù VI podkreœliù rozszerzenie podstaw teoretycznych oraz wskazaù praktyczne 

ukierunkowania,  to  jest  r

ó¿ne  kluby,  z  którymi  nale¿aùoby  nawi¹zaã  dialog,  skoro 

„poprawnie” rozumiane pojêcie wolnoœci czùowieka tak w ¿yciu prywatnym, jak i religijnym i 
pa

ñstwowym  (podkreœlana  ze  specjalnym  naciskiem  przez  Sobór  Watykañski  II)  kùadzie 

podwaliny pod dialog z wolnomularstwem. 

To,  co  powiedzieli  biskupi  niemieccy,  jest  bardzo  niebezpieczne,  albowiem  przyj

êcie 

wolno

œci  religijnej  rozumianej  prawie  tak  samo,  jak  j¹  okreœla  masoneria,  zezwoliùoby  na 

swobod

ê wierzenia, na wolnoœã wszystkich religii, a zatem na wolnoœã bùêdu. 

Biskupi  niemieccy  sugeruj

¹  równie¿,  i¿  niemieckie  wolnomularstwo  utrzymuje  instytucje 

braterskiej  pomocy  i  dobroczynno

œci,  co  pozwoliùoby  znaleêã  pewne  punkty  stycznoœci  z 

Ko

œcioùem, którego istotnym powoùaniem jest miùoœã. 

Zdarzaùo siê zreszt¹”, kontynuuj¹ niemieccy biskupi, 

i

¿  w  naszych  zdezorientowanych  czasach  niektóre  osoby  znajdowaùy  w 

symbolach i w rytua

ùach wolnomularstwa jakieœ speùnienie nie zaspokojonych 

potrzeb;  a  poniewa

¿  w  Koœciele  katolickim  symbole  i  rytuaùy  miaùy  zawsze 

swoje  miejsce,  mog

ùo siê przypuszczaã, i¿ równie¿ w tym mo¿na by znaleêã 

punkt styczno

œci i jak¹œ podstawê zrozumienia.... 

Mi

êdzy  diabelskimi,  szatañskimi  rytuaùami  masonerii  a  liturgi¹  Koœcioùa!  Jest  nie  do 

pomy

œlenia, ¿e to znajduje siê w oficjalnym piœmie episkopatu!... 

4. Odrzucenie jedynej obiektywnej prawdy 

Biskupi Niemiec kontynuuj

¹: 

Podczas  konferencji  przypomniano  zw

ùaszcza opinie wolnomularza Lessinga: 

„Gdyby Bóg w swojej prawej rêce trzymaù ukryt¹ caù¹ prawdê, a w lewej jedno 
ci

¹gùe  poszukiwanie  prawdy,  i  gdyby  mi  powiedziaù:  wybieraj,  to  –  nawet 

dodaj

¹c, i¿ zawsze bez przerwy myliùem siê – rzuciùbym siê z pokor¹ do jego 

lewej r

êki”. 

A  zatem,  gdyby  B

óg trzymaù w jednej rêce prawdê, a w drugiej poszukiwanie tej¿e prawdy, 

on,  Lessing,  zwr

óciùby  siê  ku  lewej  rêce,  aby  trwaã  w  poszukiwaniu  prawdy,  a  nie,  aby 

otrzyma

ã prawdê. Jest to nie do wierzenia! 

I  powiedzia

ùbym  Mu,  Bogu  (dorzuca  mason):  „Ojcze,  skarz  mnie,  czysta 

prawda  jest  tylko  dla  Ciebie...  za

œ  ja  chcê  zawsze  trwaã  w poszukiwaniu 

prawdy. Wybieram poszukiwanie prawdy

”. 

Przera

¿aj¹cym jest to odrzucenie prawdy i mówienie: niech Pan Bóg raczej mnie ukarze, ni¿ 

da mi prawd

ê! 

Zauwa

¿my jednak¿e, i¿ jeœli uwa¿nie zgùêbimy wywodz¹ce siê z Soboru Watykañskiego II 

teksty:  czy  to 

Gaudium et spes, czy to Dignitatis humanae, to odnajdziemy to samo ujêcie: 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

jeste

œmy wszyscy razem, wszystkie religie s¹ na drodze poszukiwania prawdy. Jak Koœcióù 

m

ógù  twierdziã  tego  rodzaju  rzeczy?  Nie  jesteœmy  na  drodze  poszukiwania  prawdy!  My  j¹ 

posiadamy! 

Wszystko  to  jest  zrobione  w  tym  celu,  aby  przypodoba

ã siê wolnomularzom i protestantom, 

kt

órzy równie¿ podzielaj¹ masoñskie teorie wyra¿one w relatywizmie: 

Relatywno

œã ka¿dej prawdy stanowi podstawê wolnomularstwa, 

kontynuuj

¹ biskupi niemieccy, 

(nie  ma  wi

êc  prawdy  obiektywnej),  co  z  zasady  poci¹ga  za  sob¹  odrzucenie 

wszystkich  pozycji  dogmatycznych.  Podobne  poj

êcie  prawdy  nie  daje  siê 

pogodzi

ã z katolick¹ ide¹ prawdy, ani z punktu widzenia teologii naturalnej, 

ani z punktu widzenia teologii objawionej. 

U  wolnomularzy  uj

êcie  religii  jest  relatywistyczne;  wszystkie  religie  s¹ 

konkurencyjnymi pr

óbami wypowiedzenia w sùowach boskiej prawdy. 

Oto  jak  wolnomularze  jeszcze  dzisiaj  definiuj

¹  religie.  Na  szczêœcie  biskupi  niemieccy 

pokazali nieco odwagi, publikuj

¹c równie¿ tego typu zdania. 

Czy mo

¿na zatem byã zdziwionym, czytaj¹c w wydawanym w Rzymie „La Civilta cattolica” 

artyku

ù  znanego  jezuity  (bêd¹cego  w  czasie  Soboru  niesùychanie  przychylnym  dialogowi  z 

wolnomularzami), w kt

órym protestuje on przeciwko pismu biskupów niemieckich? Pisze on: 

Och,  to  dotyczy  Niemiec,  lecz  nie  obchodzi  innych  krajów”.  I  znajdujemy  to  w  jednym  z 
najwa

¿niejszych czasopism katolickim, wydawanym w Rzymie i kierowanym przez jezuitów. 

Jest  to  przera

¿aj¹ce!  Pocz¹wszy  od  Soboru,  istniaùo  zatem  pragnienie  doprowadzenia  do 

porozumienia z wolnomularzami. Ot

ó¿ jest to niemo¿liwe: byùoby to zniszczenie caùej naszej 

teologii, naszej filozofii. Nie pozosta

ùoby ju¿ nic. 

Interesuj

¹ce s¹ powy¿sze dygresje, robione w chwili, gdy analizujemy, co Leon XIII napisaù 

prawie  sto  lat  temu.  Wiek  p

óêniej,  w  naszej  epoce,  zasady  wolnomularzy  pozostaj¹  ci¹gle 

takie same. Oni nie zmienili si

ê: nadal nie mog¹ znieœã Koœcioùa. 

Ko

œcióù obowi¹zkowo i caùkowicie przeciwstawia siê wolnomularstwu. Oni oœwiadczaj¹, ¿e 

prawda  jest  relatywna,  my  za

œ  mówimy,  ¿e  jest  ona  obiektywna.  Oni  twierdz¹,  ¿e  nie  ma 

dogmat

ów,  a  my,  ¿e  istnieje  prawda  objawiona  i  dogmaty.  Porozumienie  jest  wiêc 

niemo

¿liwe. Dlatego te¿, jak zapewniaù Leon XIII, wolnomularze bêd¹ nadal robiã wszystko, 

aby  pr

óbowaã zniszczyã Koœcióù, poniewa¿ On nieustannie siê im przeciwstawia. Pomiêdzy 

nimi  a  nami  istnieje  istotna  sprzeczno

œã. Ich naturalistyczna reguùa jest formalnie sprzeczna 

z doktryn

¹ Koœcioùa. 

5. Laicyzm pañstwa i walka przeciwko Koœcioùowi 

Dlatego te¿ [masoni] gùosz¹ caùemu œwiatu tê zasadê i walcz¹ w jej obronie: ¿e Koœcióù od 

pañstwa  zupeùnie  odù¹czyã  nale¿y”.  Zgodnie  ze  swoim  naturalizmem,  wolnomularze 
wychwalaj

¹ laickoœã pañstwa: nale¿y oddzieliã Koœcióù od pañstwa, wykluczyã dogmaty oraz 

obiektywn

¹ prawdê. Po tym zaczn¹ oni oddziaùywaã na udzielane przez pañstwa (w szkoùach 

pa

ñstwowych)  i  uniwersytety  nauczanie.  Bêd¹  mogli  zeœwiecczyã  dusze  i  umysùy  oraz 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

wreszcie  spowodowa

ã  przenikniêcie  swych  relatywistycznych  idei,  prowadz¹cych 

praktycznie do usuni

êcia Boga. I Leon XIII precyzuje: 

Chcieliby  oni  zbawienny  wp

ùyw  Koœcioùa  na  prawodawstwo  i  administracje 

pa

ñstw  zupeùnie  usun¹ã.  I  nie  doœã  im  na  tym,  ¿eby  nie  uwzglêdniane 

Ko

œcioùa, tego najlepszego przewodnika; oni jeszcze nieprzyjaênie godziã nañ, 

i obra

¿aã go musz¹ (...). 

Smutne konsekwencje zasad wolnomularskich  

Opisawszy szczeg

óùowo zasady masonerii, Leon XIII dochodzi do spowodowanych przez nie 

nast

êpstw: skutki te s¹ caùkowicie opùakane. 

1. Powszechna niemoralnoœã 

Gdzie  wychowanie  maso

ñskie  górê  wziêùo,  gdzie  usuniêto  wychowanie 

chrze

œcijañskie,  tam  rychùo  upadaj¹  dobre  i  piêkne  obyczaje,  tam  szerz¹  siê 

potworne  zdania  i  opinie,  tam  wyst

êpki  œmiaùo  i  zuchwale  gùowê  podnosz¹. 

Og

ólnie dziœ skar¿¹ siê i narzekaj¹ na to wszyscy, a w niemaùej liczbie i tacy, 

kt

órzy niechêtnie, ale oczywistoœci¹ zniewoleni, œwiadectwo prawdzie dawaã 

musz

¹. 

Czytaj

¹c  ów  tekst,  mo¿na  by  myœleã,  ¿e  wspominaj¹c  zuchwaùoœã  opisywanych  dzisiaj  w 

gazetach  wyst

êpków,  otaczaj¹ce  nas  zbrodnie,  owe  morderstwa  we  Francji,  w  Hiszpanii  i 

gdzie  indziej,  te eksploduj

¹ce bomby, które zabijaj¹ niewinnych etc. Leon XIII napisaù go w 

obecnych  czasach.  Jest  to  okropne. 

Wystêpki  œmiaùo  i  zuchwale  gùowê  podnosz¹”,  czego 

w

ùaœnie jesteœmy œwiadkami. Papie¿ czyni w tym momencie aluzje do nieuznawania grzechu 

pierworodnego, przyczyny tych wszystkich rozwi

¹zùoœci. 

2. Negowanie grzechu pierworodnego i spoùeczeñstw konsumpcyjne 

Poniewa

¿  nadto  rozum  ludzki,  trucizn¹  pierworodnego  grzechu  zepsuty,  do 

z

ùego  ni¿  do  dobrego  jest  skùonniejszy:  przeto  aby  umieã  ¿yã  uczciwie, 

koniecznie  potrzeba  poskramia

ã burzliwe namiêtnoœci, i ¿¹dze poddawaã pod 

w

ùadze  rozumu.  W  tej  walce  trzeba  czêsto  wznosiã  siê  do  pogardy  rzeczy 

ludzkich,  i  podejmowa

ã niemaùe trudy i przykroœci, aby zwyciêstw rozumowi 

zawsze  zapewni

ã.  Naturaliœci  zaœ  i masoni,  nie  wierz¹c  bynajmniej  w  te 

prawdy,  kt

óre  za  sprawa  Bo¿¹  poznaliœmy,  twierdz¹,  ¿e  wola  ta  w  niczym 

os

ùabion¹  nie  zostaùa.  Co  wiêcej,  przeceniaj¹  dzielnoœã  i  doskonaùoœã  natury 

ludzkiej (...). Tak si

ê dzieje, ¿e nieustannie patrzeã musimy na to, jak ludziom 

podsuwane  bywaj

¹  liczne  podniety  ¿¹dz  i  namiêtnoœci;  jak  szerz¹  siê 

czasopisma  i  rozprawy,  pozbawione  wszelkiego  wstydu  i  umiarkowania;  jak 
na  scenach  przedstawiane  bywaj

¹  widowiska  swawolne;  jak  tematy  dzieù 

sztuki  bezwstydnie  dobierane  wed

ùug  prawideù  tak  zwanego  weryzmu;  jak 

subtelnie  wymy

œlane  s¹  ró¿ne  wyrafinowane  sposoby  ¿ycia  miêkkiego  i 

zniewie

œciaùego; jak wreszcie wynajdywane wszelkiego rodzaju ponêty, aby z 

ich pomoc

¹ uœpiona dzielnoœã i cnota nie stawiaùa oporu. 

Cz

ùowiek  zatem  ulega  niewoli  namiêtnoœci,  temu,  co  dzisiaj  nazywa  siê  spoùeczeñstwem 

konsumpcyjnym.  Jak  mo

¿na  zdefiniowaã  spoùeczeñstwo  konsumpcyjne?  Chyba  tak,  ¿e 

zobowi

¹zuje  siê  ono  do  oddania  mo¿liwie  jak  najwiêcej  dóbr  materialnych  do  dyspozycji 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

ludzi, a zatem do nak

ùaniania ich do przyjemnoœci, do zdobywania pieniêdzy, do korzystania 

z wszystkiego, do kupowania wszystkiego. 

Gdyby jeszcze chodzi

ùo jedynie o oddanie ludziom do rozporz¹dzenia dobra stosowne, lecz to 

nie wchodzi w gr

ê; w spoùeczeñstwie konsumpcyjnym rzeczy niewùaœciwe s¹ umieszczane na 

r

ówni z rzeczami uczciwymi. Sùowem czyni siê wszystko, aby popieraã grzech. Nie b¹dêmy 

zatem 

zdziwieni, 

widz

¹c  to  spoùeczeñstwo  zmierzaj¹ce  do  samobójstwa,  do 

samounicestwienia si

ê. 

Nie  bierze  si

ê pod uwagê ani grzechu pierworodnego, ani cnoty, ani duchowoœci czùowieka, 

ani  tego  wszystkiego,  co  jest  duchowe  i  winno  przewa

¿aã  nad  dobrami materialnymi. Nie, 

cz

ùowiek staje siê jedynie ciaùem i przedmiotem konsumpcji. Nale¿y zmusiã go do mo¿liwie 

jak  najwi

êkszego  konsumowania,  aby  zarobiã  jak  najwiêcej  pieniêdzy,  oraz  daã  mu  jak 

najwi

êcej uùatwieñ wiod¹cych go do grzechu. (...) 

Zawùadn¹ã wychowaniem mùodzie¿y 

Lecz  to  nie  wystarczy;  tak  jak  zapewnia  Leon  XIII,  masoneria  chce  tak

¿e  zawùadn¹ã 

wychowaniem m

ùodzie¿y. 

Sekta  wolnomularzy  d

¹¿y  równie¿  z  najwiêkszym  wysiùkiem  do  tego,  aby 

zagarn

¹ã pod sw¹ wùadzê wychowanie mùodzie¿y. 

Po rozwodzie przysz

ùa kolej na opanowanie teraz przez sekty wychowania mùodzie¿y. Jest to 

oczywisto

œã  jasna  jak  sùoñce.  We  wszystkich  krajach  œwiata  istnieje  wyraêny  wzrost 

laicyzacji nauczania. 

Organizacje  takie  jak  UNESCO,  za

ùo¿one rzekomo w celu propagowania na caùym œwiecie 

nauczania  oraz  walki  z  analfabetyzmem,  s

¹ faktycznie kierowane przez masoneriê, aby, pod 

k

ùamliwym  pretekstem  umo¿liwienia  wszystkim  ludziom  dostêpu  do  kultury,  wszêdzie 

szerzy

ã laickie i ateistyczne wychowanie. 

Wyra

ênie  to  stwierdziliœmy  w  naszych  misjach:  z  organizacjami  UNESCO  mieliœmy  jak 

najgorsze  k

ùopoty,  poniewa¿  dysponowaùy  one  mnóstwem  pieniêdzy  i  zakùadaùy  szkoùy 

œwieckie  wszêdzie  tam,  gdzie  my  mieliœmy  szkoùy  katolickie,  podczas  gdy  istniaùa  masa 
miejscowo

œci,  w których  nie  byùo  katolickich  szkóù i gdzie mogùy one zaùo¿yã swe wùasne. 

Nie,  umy

œlnie  budowaùy  je  obok  nas,  aby  zniszczyã  wpùyw  Koœcioùa  katolickiego. 

Z pieni

êdzmi,  jakimi  ono  dysponowaùy,  byùo  to  sprawa  ùatw¹.  Organizacje  te  pùaciùy 

nauczycielom o wiele wi

êcej, ni¿ my byliœmy w stanie zapùaciã. 

Papie

¿ ujawnia wiêc wpùyw masonerii na wychowanie mùodzie¿y. 

Sekta  wolnomularzy  d

¹¿y  równie¿  z  najwiêkszym  wysiùkiem  do  tego,  aby 

zagarn

¹ã  pod  sw¹  wùadzê  wychowanie  mùodzie¿y,  w  tym  przekonaniu,  ¿e 

mi

êkki i giêtki wiek ùatwo wedle woli swojej uksztaùtowaã i nagi¹ã zdoùaj¹, w 

kt

ór¹ stronê zechc¹, i ¿e w ten sposób najprêdzej wychowaj¹ pañstwu takich 

obywateli,  jakich  sobie 

¿ycz¹. Dlatego te¿ nie dopuszczaj¹ sùug Koœcioùa ani 

do  nauczania,  ani  do  nadzoru  kszta

ùc¹cej siê mùodzie¿y; a w wielu miejscach 

doszli  ju

¿ do tego, ¿e wychowanie mùodzie¿y znajduje siê wyù¹cznie w rêku 

œwieckich ludzi, i ¿e przy nauce obyczajów starannie pomija siê wzmiankê o 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

najwi

êkszych i najœwiêtszych obowi¹zkach, które czùowieka z Bogiem ù¹cz¹. 

(...) 

Ideologia demokratyczna niszczy autorytet 

Zasad

¹ wspóùczesnego systemu demokratycznego jest nale¿¹ca do ludu suwerennoœã. Wùadza 

istnieje  we  wszystkich  ludziach,  w  t

ùumie.  To  lud  udziela  wùadzy  (któr¹  ka¿dy  dysponuje) 

innemu  cz

ùowiekowi. Lecz nikt nie ma prawa sam z siebie rozkazywaã drugiemu! Filozofia 

tomistyczna r

ównie¿ nam to mówi, lecz dlatego, ¿e to Bóg wydaje nam rozkazy. Mówimy, ¿e 

ci, kt

órzy bior¹ udziaù w rz¹dzeniu, uczestnicz¹ we wùadzy Boga. I to dlatego, ¿e nadano im 

w

ùadzê  (która  zostaùa  im  udzielana  w  okolicznoœciach  naturalnych,  lub  te¿  przez  wybory). 

W

ùadza  jednak  pochodzi  od  Boga.  To  wùaœnie  twierdzi  Koœcióù;  rzecz¹  maùo  wa¿n¹  jest 

spos

ób,  w  jaki  ludzie  otrzymali  wùadzê.  Na  przykùad  autorytet  ojca  rodziny  jest  wùadz¹ 

zgodn

¹  z prawami  natury,  która  zostaùa  nadana  mu  przez  naturê.  To  nie  dzieci  udzielaj¹ 

w

ùadzy ojcu. 

Ile  to  wydarze

ñ  byùo  dla  rodów  przyczyn¹,  ¿e  staùy  siê  królewskimi  dynastiami.  Byùy  to, 

powiedzia

ùbym, osobistoœci pojawiaj¹ce siê za cich¹ zgod¹ spoùecznoœci szczególnie wtedy, 

gdy  trzeba  by

ùo  broniã  kraju  przed  nieprzyjacióùmi.  Nale¿aùo  mieã  wydaj¹cego  rozkazy 

przyw

ódcê,  organizuj¹cego  spoùeczeñstw  dla  jego  dobra  i  wùaœnie  w  celu  obrony  narodu 

przed  nieprzyjaci

óùmi  z  zewn¹trz.  Instynktownie  ludzie  uznawali  autorytet  „tego,  któremu 

przy  pomocy  inteligencji,  oraz  posiadanych  zdolno

œci  udaùo  siê  ochroniã  naród  przed 

nieprzyjaci

óùmi”.  Uwa¿ano  go  za  króla.  Te  talenty  byùy  zdolnoœciami  wrodzonymi, 

udzielonymi  przez  Boga  tym  ludziom,  kt

órzy,  zostawszy  królami  lub uznani jako ksi¹¿êta, 

stali  si

ê  protoplastami  rodu.  Dlatego  i¿,  jak  mówi  papie¿,  œmieszn¹  rzecz¹  jest  mówiã,  ¿e 

wszyscy  jeste

œmy równi. Nie posiadamy tych samych przymiotów ani tej samej inteligencji, 

ani jednakowej si

ùy fizycznej. Jedni maj¹ du¿¹ zrêcznoœã fizyczn¹, inni nie umiej¹ nic zrobiã 

swoimi  dziesi

êcioma  palcami.  Jedni  s¹  bardzo  inteligentni,  drudzy  zaœ  mniej.  Jesteœmy 

wszyscy  niejednakowi  i  Pan  B

óg  tego  wùaœnie  chciaù.  Zamierzyù  On  tê  nierównoœã,  owe 

r

ó¿nice akurat po to, abyœmy siê uzupeùniali i pomagali jeden drugiemu, abyœmy dzielili siê 

naszymi zdolno

œciami z tymi, którzy otrzymali ich mniej. To wùaœnie jest spoùeczeñstwo. 

Je

¿eli  istniej¹  ludzie  bêd¹cy  zwierzchnikami,  posiadaj¹cy  przedsiêbiorstwa  przemysùowe, 

kt

órymi  kieruj¹,  to  potrzebuj¹  oni  równie¿  innych.  Co  zrobiliby,  gdyby  nie  byùo  nikogo 

pracuj

¹cego  fizycznie?  Istnieje  koniecznoœã  uzupeùniania  siê.  Robotnicy  potrzebuj¹ 

w

ùaœciciela  myœl¹cego  o  caùej  organizacji  fabryki,  o  komercjalizacji  swoich  wyrobów,  o 

poszukiwaniu nowych rynk

ów zbytu... Pan Bóg stworzyù ludzi w ten sposób. Pragn¹ù On, aby 

spo

ùeczeñstwo byùo zorganizowane, uporz¹dkowane, instytucjonalne, a nie zaœ, by byùo ono 

mas

¹  ludzi,  jak  to  utrzymuj¹  wolnomularze  oraz  liberaùowie;  jak¹œ  bezksztaùtn¹  mas¹ 

wszystkich  takich  samych  ludzi,  posiadaj

¹cych identyczne prawa. To ujêcie jest caùkowicie 

b

ùêdne. Jest ono przeciwne naturze. 

Leon XIII pot

êpia ow¹ zupeùnie faùszyw¹ koncepcjê, któr¹ tak okreœla: 

•ródùem przeto wszelkiej wùadzy jest zdaniem ich lud, a kto wùadzê dzier¿y, 
ma  j

¹  z  rozkazu  lub  zezwolenia  ludu,  tak  i¿  ten¿e  zmieniwszy  swe  zdanie, 

mo

¿e wùadców nawet wbrew ich woli pozbawiã panowania. 

Widzimy  teraz  dok

ùadnie sytuacjê, w jakiej, wraz ze wzrostem liczby wyborów, znajduj¹ siê 

wszystkie  narody.  Zaledwie  wybrani,  kandydaci  ju

¿  myœl¹  o  nastêpnych  wyborach  i 

przygotowuj

¹ przyszù¹ kampaniê wyborcz¹. Politycy bêd¹ schlebiaã ludowi, dadz¹ mu to czy 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

tamto  w  celu  otrzymania  jego  g

ùosów  podczas  nastêpnej  kampanii.  Jest  to  przeciwne 

rozs

¹dkowi  i  prowadzi  do  spoùeczeñstwa  absolutnie  groteskowego.  Ten,  kto  bêdzie 

rozporz

¹dzaù  wiêkszymi  œrodkami,  wiêksz¹  sum¹  pieniêdzy,  ten,  kto  bêdzie  umiaù  omamiã 

najwi

êcej wyborców, kto bêdzie miaù najwiêcej wpùywu, ten zostanie wybrany. Nie bêdzie to 

kto

œ  posiadaj¹cy  najwiêcej  dyspozycji  do  zostania  gùow¹  Pañstwa,  lecz  ten,  kto  jest 

najsilniejszy, kto ma najwi

êcej pieniêdzy (...). 

Przestêpczoœã mùodzie¿y – owoc masonerii 

Interesuj

¹c¹  rzecz¹  jest  zwróciã  uwagê  na  sprzecznoœci  wynikaj¹ce  z  postêpowania 

wolnomularzy. Z jednej strony zak

ùadaj¹ oni œwieckie instytucje dla mùodzie¿y i dla dzieci, a 

z drugiej robi

¹ jednoczeœnie wszystko, aby zapeùniã dzieãmi wiêzienia. 

Nie  zgadzaj

¹ siê na pozostawienie Koœcioùowi troski o udzielanie katolickiego wychowania 

(kt

órego etykê odrzucaj¹) i niszcz¹ dobre obyczaje, szerz¹c rozpustê, pornograficzne filmy i 

ksi

¹¿ki. Czyni¹ wszystko, aby popsuã mùodzie¿ – a potem buduj¹ wiêzienia dla mùodocianych 

przest

êpców oraz szpitale psychiatryczne lub zakùady poprawcze. Jest to niewiarygodne, gdy¿ 

przedtem  to  nie  by

ùo znane. Nie istniaùy wiêzienia dla dzieci. Domy poprawcze byùy czêsto 

sieroci

ñcami,  gdzie  dzieãmi  zajmowaùy  siê  zakonnice  oraz  bracia  bonifratrzy;  obecnie  we 

Francji  s

¹  na  przykùad  w  Pontcalec  siostry,  do  których  policja  kieruje  opuszczone  przez 

swoich  rodzic

ów dzieci, aby tam na nowo odnajdywaùy rodzinn¹ atmosferê i miùoœã u tych 

si

óstr czy braci, którzy je przygarnêli. 

Ot

ó¿  owe  zgromadzenia  byùy  przeœladowane;  zakonnicy  i  zakonnice  wygnane.  Zrobiono 

wszystko,  aby  te  dzie

ùa  zniknêùy,  rzekomo  po  to,  by  zaùo¿yã  instytucje  œwieckie.  Skutek: 

musiano  zbudowa

ã  wiêzienia  dla  dzieci,  bêd¹ce  prawdziwymi  obozami  koncentracyjnymi, 

gdzie panuj

¹ wszystkie zboczenia. 

Albo  te

¿,  poniewa¿  jest  zbyt  du¿o  mùodocianych  przestêpców,  pozostawia  siê  ich  na 

wolno

œci.  Nie  mo¿na  ich  wszystkich  uwiêziã.  Zdarza  siê  wiêc  to,  co  obecnie,  wraz  ze 

wzrostem przest

êpczoœci, dostrzega siê we wszystkich krajach: kradzie¿e, narkotyki... 

Szwajcaria  nie  jest  wolna  od  tego  ogarniaj

¹cego  mùodzie¿  wzburzenia.  W  Zurychu  czy  w 

Lozannie  widzi  si

ê bandy mùodych, kradn¹cych samochody, wybijaj¹cych witryny sklepów, 

aby  je  ograbi

ã,  zachowuj¹cych  siê  niczym  prawdziwi  bandyci,  a policja  biernie  siê  temu 

przygl

¹da.  Nie  wie,  co  ma  zrobiã.  Stwierdza  fakty,  zatrzymuje  kilku  spoœród  nich, 

przes

ùuchuje ich... Na kilka dni wsadza siê ich do wiêzienia, a potem wypuszcza, i wszystko 

zaczyna si

ê od pocz¹tku. 

Odpowiedzialne  w

ùadze  nie  wiedz¹  ju¿,  jak  pokierowaã  spoùeczeñstwem,  któremu  zostaùy 

odebrane  wszystkie  podstawy  moralne.  Wszystko  to,  co  mog

ùo podsun¹ã mùodzie¿y zasady 

w

ùaœciwego  ¿ycia,  przyzwoitego  ¿ycia,  zostaùo  zniszczone.  W  imiê  wolnoœci  usuniêto 

wszystkie bariery! Jest to przera

¿aj¹ce! Rozpowszechnianie siê narkotyków jest jednym tego 

przyk

ùadem.  Jest  to  straszna  plaga,  upowszechniaj¹ca  siê  nawet  w  szkoùach  pozostaj¹cych 

jeszcze  katolickimi.  Je

¿eli  doszùo  siê  do  tego  punktu,  to  dlatego,  ¿e  ju¿  nie  pragnie  siê 

narzuci

ã prawa naturalnego, prawa Bo¿ego. Dekalog przestaù ju¿ byã podstaw¹ spoùeczeñstw, 

pod

ùo¿em  rodziny,  podstaw¹  nauczania.  Istniej¹  jedynie  „prawa  czùowieka”!  Widaã  ich 

skutki! (...) 

 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

Aggiornamento: przystosowanie siê do liberalnego ducha 

Pragnienie  zmian  by

ùo  czêste  ujawniane  przez  papie¿y.  Chêã  zmiany  jest  grzechem 

wsp

óùczesnych  ludzi  i  szalej¹c¹  podczas  Soboru  chorob¹.  Chciano  wszystko  zmieniã  pod 

pretekstem 

aggiornamento, pod pozorem przystosowania siê; uwa¿ano, i¿ nale¿y dostosowaã 

si

ê  do  poziomu  wspóùczesnego  czùowieka.  A  poniewa¿  wspóùczesny  czùowiek  ci¹gle  siê 

zmienia, trzeba zatem stale si

ê zmieniaã, w nieskoñczonoœã siê dostosowuj¹c... 

Jest rzecz

¹ oczywist¹, i¿ w pewnej mierze adaptuje siê metody apostolstwa; jest to tak jasne, 

¿e  nawet  nie  potrzeba  poruszaã  tej  sprawy.  Nie  mówi  siê  kazañ  dla  dorosùych  tak,  jak  dla 
dzieci; nie g

ùosi siê kazañ dla intelektualistów, dla osób wyksztaùconych tak, jak dla prostych 

ludzi.  Oczywi

œcie  dostosowuje  siê  do  sùuchaczy.  Jest  to  caùkiem  naturalne  i  nie  byùo 

koniecznym powo

ùaã z tego powodu Soboru Powszechnego. 

Lecz,  czego  nie  mo

¿na  nawet  sobie  wyobraziã,  w  rzeczywistoœci  chciano  podyskutowaã  o 

metodach,  w  celu tak zwanego dostosowania sposobu wyra

¿ania naszej wiary, by uczyniã j¹ 

bardziej przyst

êpn¹ dla wspóùczesnego czùowieka. O jakiego czùowieka chodzi? 

S

¹ ludzie, ale nie ma „czùowieka” odseparowanego od caùej rzeczywistoœci. Gdy mówi siê o 

dostosowaniu  si

ê do czùowieka wspóùczesnego, w zale¿noœci od tego, czy chodzi o Europê, 

Ameryk

ê  Poùudniow¹,  Chiny,  lub  inny  kraj...  to  o  jakiego  czùowieka  chodzi? Wspóùczesny 

„czùowiek”  to  po  prostu  czùowiek  posiadaj¹cy  rozum  uksztaùtowany  przez  doktryny 
maso

ñskie,  przez idee „bezwzglêdnie szkodliwe dla Koœcioùa, absolutnie sprzeczne nawet z 

zasadami natury, z zasadami ustanowionymi przez Boga”. 

S

¹dzenie, i¿ mo¿liwym jest schrystianizowanie pogl¹dów i sùownictwa tego „wspóùczesnego 

cz

ùowieka”, jest rzecz¹ caùkowicie nierealn¹. Na pró¿no bêdzie siê mówiã: „prawa czùowieka, 

mimo wszystko, mo¿na by dostosowaã do Ewangelii” – jest to niemo¿liwe! Przygotowali je 
wolnomularze,  kt

órzy  chcieli,  aby  byùy  one  przeciwne  dekalogowi.  Nie  mówi  siê  o 

obowi

¹zkach  czùowieka, lecz wyù¹cznie o jego prawach, w celu zniszczenia prawa Bo¿ego 

tak, aby przesta

ùo ono ju¿ byã podstaw¹ spoùeczeñstw i aby zast¹piono je przez wolnoœã. 

Prawa cz

ùowieka, bogini Rozumu, oddawanie czci boskiej ludzkiemu rozumowi – oto wùaœnie 

rewolucja: postawi

ã czùowieka na miejsce Boga. 

Tak bardzo chciano dostosowa

ã siê, ¿e w rzeczywistoœci doszùo do zracjonalizowania naszej 

liturgii,  maj

¹cej  takie  piêkne  obrzêdy,  takie  œwiête,  takie  tajemnicze,  takie  doskonaùe. 

Zrobiono z niej co

œ racjonalistycznego, ludzkiego. Poni¿ono œwiêty rytuaù Mszy, aby zrobiã z 

niego jaki

œ posiùek, zgromadzenie wspóùwyznawców, protestanck¹ eucharystiê. 

Nale

¿aùo siê zdemokratyzowaã, pozbyã siê hierarchii: hierarchia ju¿ nie istnieje, ksi¹dz jest 

jedynie  wyznaczanym  przewodnicz

¹cym,  który  równie  dobrze  mógùby  byã  wybrany  przez 

wsp

ólnotê (...). 

Zerwaã masonerii maskê! 

Leon XIII zwraca si

ê nastêpnie do biskupów: 

Poniewa

¿  jednak¿e,  stosownie  do  wa¿noœci  Naszego  urzêdu,  wùaœciw¹  jest 

rzecz

¹,  abyœmy  sami  wskazali  najodpowiedniejszy  sposób  postêpowania: 

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

background image

 

 

przeto tak postan

ówcie, ¿e przede wszystkim nale¿y zedrzeã maskê z masonów 

i ukaza

ã ich we wùaœciwej ich postaci. 

Papie

¿  mówi  biskupem:  waszym  pierwszym  obowi¹zkiem  jest  ujawniã  masoneriê,  zerwaã 

mask

ê, któr¹ siê przysùania, czyli napiêtnowaã oszukañcze sùownictwo, jakiego ona u¿ywa, 

rozmaite, rzekomo filantropijne instytucje i po

œwiêcenie, do którego zachêca. Za tym kryje siê 

duch diabelski. 

Wolnomularze nie lubi

¹ byã demaskowani. Nie lubi¹, kiedy o nich siê mówi. 

Wielokrotnie  napadano  na  mnie,  poniewa

¿  w  kilku  przemówieniach  wspomniaùem  o 

wolnomularstwie,  co  wywia

ùo  natychmiastowe  repliki  w  gazetach.  Gdy  tylko  poruszy  siê 

temat  wolnomularstwa,  je

œli  publicznie  je  siê  krytykuje,  jego  zwolennicy  protestuj¹.  Nie 

mog

¹  tego  znieœã.  Czuj¹c  siê  zdemaskowanymi,  czego  obawiaj¹  siê,  s¹  wiêc  wœciekli  i 

kontratakuj

¹. 

W  kazaniu  wyg

ùoszonym  w  Lille  w  1977  roku  otwarcie  wypowiadaùam  siê  przeciwko 

masonerii. Powiedzia

ùem, ¿e ona wùaœnie 

by

ùa  przyczyn¹  wszystkich  tych  rewolucji,  tej  caùej  wojny  przeciwko 

Ko

œcioùowi, caùego tego myœlenia wyrz¹dzaj¹cego jeszcze dzisiaj szkody. 

Oni  nie  prze

ùknêli tej interwencji. I wùaœnie w takich to okolicznoœciach siê demaskuj¹... Po 

owym o

œwiadczeniu jeden z dziennikarzy, kieruj¹cy pewnym doœã dobrym czasopismem (co 

powodowa

ùo,  i¿  byù  chêtnie  czytywany  w  naszych  œrodowiskach),  okazaù  siê  tym,  kim  byù 

faktycznie.  Jego  ojciec  by

ù wolnomularzem. On sam to mówiù. I w napisanym artykule ów 

dziennikarz  okaza

ù  siê  bardzo  niezadowolony,  poniewa¿  atakowaùem  masoneriê.  Nie 

powinienem  by

ù nigdy tego zrobiã – powiedziaù – byùo to absolutnie niedopuszczalne. W tej 

sprawie zrobi

ù on zatem coœ wiêcej od mimowolnego wyjawienia swoich skrytych zamiarów. 

Gwa

ùtowna  reakcja  spowodowaùa  jego  wyjœcie  z  mroku  ukrywaj¹cego  jego  prawdziw¹ 

przynale

¿noœã. Zdziwiùo to wielu czytelników jego czasopisma, którzy nie przypuszczali, i¿ 

mo

¿e on tak broniã wolnomularstwa (...). Ù 

Niniejszy artyku

ù jest fragmentem z IV rozdziaùu ksi¹¿ki 

Przeciw herezjom

 

– Wykùad o encyklice 

Humanum genus 

Leona XIII. Ksi¹¿ka abp. Lefebvre Przeciw herezjom ukazaùa siê nakùadem 

Wydawnictwa 

Te Deum

 

 

cena 

23,40 zù  

abp Marcel Lefebvre

 Przeciw herezjom  

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF

Home

Edition

This PDF created with the 

FREE RoboPDF Home Edition

 (not legal for business or government use)

Get RoboPDF: An Easy, Affordable Alternative for Creating PDFs - 

www.robopdf.com

Buy RoboPDF


Document Outline